kornelcia75 wiesci od Monisi 09.10.04, 16:41 Monisia dzis napisała ze opieka w szpitalu bardzo dobra. Niestety cisnienie jej rosnie i ma jakas potworna infekcję,ma do poniedz.sie wyleczyc bo we wtorek oksytocyna. Serdecznie Was wszystkie pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wiesci od Monisi 09.10.04, 19:30 serdecznie ja od nas pozdrow, powiedz, ze ja tez mialam i nadcisnienie i infekcje i ze wszystkim lekarze sobie poradzili!) takze niech sie zda na ich madrosc i lekarstwa o i niech juz rodzi i szybko do nas wraca! Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 10:12 wlasnie dostalam sms, ze jest juz od switu w sali wisniowej i ma rozwarcie na 6 cm - po zzo odetchnela. Trzymajmy kciuki. p.s. ja tez chce, buuuu!!! a u mnie nic Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Mona teraz Ty!!! 10.10.04, 12:32 No to Mona chyba Ty zostałas i Monisia,która we wtorek dostanie oksytocynkę,trzymam kciuki zeby u Ciebie się juz zaczeło i zeby szybko było. pozdrawiamy ja i Maksik Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 19:16 ja tez trzymam kciuki, a moze juz macie jakies wiesci? Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 19:55 juz urodzila. wiem tylko tyle, ze porod byl poszedl szybko a Hania (a jednak) jest malym cudem. Pewnie jak wroci to opisze ze szczegolami chyba, ze jej maz zrobi to wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 20:47 gratulacje ingutko!!!!!! wracajcie szybko do domu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 22:55 Gratulacje!!!!przybywajcie szybko do sił i do nas! Odpowiedz Link Zgłoś
female Ingutka gratulacje... 11.10.04, 08:04 Wszystkiego naj... dla Mamausi i Córeczki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa wiesci od irazone 11.10.04, 08:12 no wiec lezy od 23.00 na porodowce i nic sie nie dzieje teraz wlasnie zapada decyzja, czy wywoluja porod czy nie. ma nadzieje, ze tak, bo juz ma dosc tego czekania! kazala was pozdrowic i pogratulowac ingutce)) Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: re: Ingutka rodzi :-) 11.10.04, 11:08 gratulacje i szybkiego powrotu do sił Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros wróciłam:) 11.10.04, 11:51 cześć dziewczyny! ja tylko na chwilę, póki mój krasnalek śpi. chciałam powiedzieć że my w domu, że czujemy się dość dobrze pomijając oczywiście szew na brzuchu i związane z nim ograniczenia. mąż jest niezastąpionym pomocnikiem bo Ada nic tylko by wisiała przy piersi - i dzięki Bogu, że zaczęła dobrze jeść i ssać bo pierwsza noc była koszmarem - albo spała przy piersi, więc kurde nie mam jak się ruszyć właściwie. trzeba mnie karmić poić i jakby był sens to trzeba by i ubierać ale ja prawie nie wstaję z łóżka przez to małe.. gratuluję wszystkim które urodziły w międzyczasie, przepraszam, że nie poczytam teraz zaległych postów więc nie wiem kto komu się pojawił. dziękuję za zdjęcia malucha milenki i agi jak będziemy mieli zdjątka naszego bobaska to też powysyłać się postaramy.. teraz uciekam spać po kolejnej nocy z niemowwlakiem pozdrawiam wszystkie mamy, Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wróciłam:) 11.10.04, 12:07 No witamy z powrotem Weronikę i Adę!!! Skrót dla Ciebie: Urodziły już wszystkie oprócz Monik, Irazone chyba jest właśnie w trakcie. Teraz spotykamy się na forum "rówieśniki", tam zaglądaj jak najczęściej. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: wróciłam:) do Swiezych Mam 11.10.04, 12:21 pozdrawiam Nowe Mamusie i gratuluje teraz zapraszamy na nowy watek Kubowej na rowiesnikach toczymy tam bardzo rozbudzajace intelektualnie dyskusje panelowe o kupkach naszych dzieci i piersiach polecam caluje stopki Bobaskow a moj Piotrus macha pietka Radka Odpowiedz Link Zgłoś
female Re: wróciłam:) 11.10.04, 12:37 Nie wszystkie urodziły... Ja jeszcze nie Bernadeta i przeterminowany Maciuś (40tc i 2d) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: wróciłam:) 11.10.04, 13:08 nie przejmuj się ja urodziłam w pietnaście dni poterminie.. i na dodatek spędziłam ten czas w szpitalu. dopóki jesteś w domu to spokojnie sobie oczekuj, jeźdź na ktg i nie denerwuj się. skurcze same przyjdą. ja tak sobie powtarzałam i przyszły same żadne zabiegi lekarzy nie zadziałały, trzeba było po prostu spokojnie czekać, a oni mnie kuli kilka razy na tydzień, podawali kroplówki i badali.. brrr.. a to że skończyyło się cesarką u mnie to było dlatego, że się główka nie wstawiła jak trzeba do kanału. tętno dzidzi było ok i wszystko tylko rodziliśmy już półtorej godziny prawie na porodówce i stwierdzili że lepiej ciąć. no i dzidzia ma 10 punkcików i jest świetnym zdrowym krasnalem grubaskiem trzymam za ciebie kciuki Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: wróciłam:) 11.10.04, 14:56 Hej Weronika, dobrze ze juz jestescie w domku. Na pewno niedlugo wszystko sie unormuje i bedziesz miala wiecej czasu. Moja mala w dzien spi koncertowo, w nocy to tak roznie bywa wiec spiaca tez chodze. Pozdrowienia. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wróciłam:) 11.10.04, 13:13 weroniczko, wracajcie predko do pionu! gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 12:35 witam wszystkie mamusie. Jestem mamą irazone. od wczoraj jest na porodówce. w tej chwili ma podawane znieczulenie lędźwiowe. mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 13:07 witamy pania mame) i bardzo prosimy usciskac irazone i powiedziec, ze trzymamy za nia kciuki, zeby szybciutko i sprawniutko urodzila! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 14:14 dziękuję. strasznie się denerwuję. za długo to trwa Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 14:53 Na pewno wszystko pojdzie dobrze. Trzymamy kciuki. Prosze serdecznie pozdrowic Malgosie. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 14:59 A gdzie mamaagnieszka? I co z juleg Już chyba powinna być w domku? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
female Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 15:51 Właśnie pojawiły mi się delikatne, brunatne upławy (i takowa resztka czopu śluz.). Jeszcze nie dzwonię do doktorka, bo skurczy nie mam To mój drugi poród i nie pamietam, abym przy pierwszym była tak zestresowana... W nocy bolał mnie brzuch jak przy miesiączce. Calusieńką noc. Rano, jak ręką odjął Ale stres... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka A ja siedze sobie w pracy i... 11.10.04, 17:18 ...nie zanosi sie na nic Z soboty na niedziele mialam dosc powazne miesiaczkowate bole, juz myslalam ze cos sie zaczyna, a tu NIC! wszystko przeszlo. Wczoraj nasprzatalam sie jak dziki wol i dalej nic. Nie chce mie sie juz nigdzie wychodzic, bo zarowno znajomi jak i calkiem obcy ludzie witaja mnie okrzykami typu o rany wygladasz jakbys miala za chwile urodzic! No coz widac juz taka moja uroda, starszy synek tez sie nie spieszyl na ten swiat. Gdzie im bedzie lepiej jak u mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: A ja siedze sobie w pracy i... 11.10.04, 19:33 nie przejmuj sie, ja tez tak mialam wszyscy sie ciagle pytali a to mnie a to meza czy juz, mielismy dosc, a dzidzius urodzil sie i tak po terminie, tak ze klapki na uszy i ciesz sie ostatnimi dniami razem z dzidziusiem w brzuszku ja trzymam za Ciebie kciuki pozdrawiam Radka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa irazone urodzila!!! 11.10.04, 21:13 jest synek!!! 3250g, 57cm, ur.o 14.34))zdrowiutenki))!!! gratulacje irazone!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: irazone urodzila!!! 11.10.04, 23:53 Gratulacje!!! Jaki długi chłopczyk! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
female I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 01:23 Mam skurcze co 10 minut(trwają ok 45 s. do minuty), różowe plamienie, częste odwiedziny w WC i przeogromny strach, że to tuż, tuż... Dziewczyny, jak ja sie boję, a przecie to mój II poród... Postaram się poczytać(hihihi...jesli mi się uda) i nie jechać za szybko do szpitala. Już zapomniałam, jak te cholerne skurcze bolą... Zmykam i do napisania... Benia i pchający się na świat przeterminowany Maciuś...a za ścianą śpiąca Madzia (05.02.97) Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 08:26 Trzymaj się ciepło! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 09:59 Trzymamy kciuki!!! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 14:22 trzymam kciuki i powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 17:02 No to super, female Synek wyraznie juz sie do Ciebie wybiera. Trzymam kciuki i zycze Ci szybciutkiego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 jeszcze ja:( 12.10.04, 18:47 i ja jeszze nie urodzilam a to juz 4 dni po terminie...dostalam dzisiaj skierowanie do szpitala...ale strasznie nie chce i wlasciwie mam dylemat isc czy nie...bo to chyba w koncu bezpieczniej byc w szpitalu...ale z drugiej strony dostane swira na patologii oczywiscie serdeczne gratulacje dla wszystkich mam...ale wam fajnie pozdrawiam te co jeszcze zastaly tak jak ja 2w1 Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: jeszcze ja:( 12.10.04, 19:44 kostrka nie przejmuj sie. idz do szpitala (rozumiem w siodmym dniu od terminu?). na patologii nie jest tak okropnie. wiem bo lezalam prawie trzy tygodnie tyle ze jestes badana regularnie i ty i dziecko i nie masz obaw ze cos sie stanie a ty przegapisz. czasem ci jakas kroploweczke podadza na podspieszenie i ktoregos pieknego dnia albo nocy po prostu rodzisz a cztery dni po terminie to doprawdy nic nie znaczy po prostu termin zostal zle wyznaczony trzymam kciuki i pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: jeszcze ja:( 14.10.04, 13:03 patologia to się tylko tak strasznie nazywa mój Kosma, jak miał infekcję, to leżał na patologii noworodka - wzdrygałam się na samą nazwę, za każdym razem jak do niego szłam i widziałam na drzwiach plakietkę. 4 dni to przecież niedużo.. ciąża może trwać 42 tygodnie! ale pewnie Cię już skręca, żeby swojego dzieciaczka zobaczyć! czego życzę, jak najszybciej!!! Ida i Kosmuś Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: jeszcze ja:( 14.10.04, 13:04 patologia to się tylko tak strasznie nazywa mój Kosma, jak miał infekcję, to leżał na patologii noworodka - wzdrygałam się na samą nazwę, za każdym razem jak do niego szłam i widziałam na drzwiach plakietkę. 4 dni to przecież niedużo.. ciąża może trwać 42 tygodnie! ale pewnie Cię już skręca, żeby swojego dzieciaczka zobaczyć! czego życzę, jak najszybciej!!! Ida i 20-dniowy Kosmuś Odpowiedz Link Zgłoś
female Już nie jestem ciężarówka... 15.10.04, 18:51 Oznajmiam wszem i wobec, ze 12.10.2004 o godzinie 12:10 przyszedł na świat MACIUŚ z wagą 3,6kg i wzrostem 58 cm. I cieszę się bardzo, że poród mam już za sobą. Dzisiaj wiem, ze wybór mojego ginekologa był jak najbardziej słuszny. Pomogł ogromnie Zresztą cały personel był fantastyczny. JESTEM SZCZĘŚLIWA, że mam Madzię, Maciusia i kochającego męża Dalsze relacje potem, bo mój mały książe krzyczy po mleczny prowiant Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: Już nie jestem ciężarówka... 15.10.04, 21:37 Gratulacje! Przenoś się czym prędzej na rówieśników! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=16082773 Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Już nie jestem ciężarówka... 15.10.04, 23:14 Gratulacje!!!super ze juz masz swojego synka przy sobie. Teraz zapraszamy na nasze nowe forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 MONISIA URODZIŁA KRZYSIA :-)))) 15.10.04, 23:15 dzis rano przez cc Monisia urodziła 4kg Krzysia gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Już nie jestem ciężarówka... 16.10.04, 15:10 gratulujemy !!!! i zapraszamy na nowe forum z zycia rowiesnikow Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Wrócilismy 20.10.04, 21:59 Bardzo bardzo dziękuje Niestety nie mam siły nic napisac ale wszystko dobrze, caly czas o Was myslałam jutro zgłaszam sie na nowym forum i chyba tym zamykam to?? Bo pamietam, ze Malizna miała termin cc na 16 Buziaki i do jutra ja i Krzys Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 konczę nasz kochany wątek... 22.10.04, 20:55 oficjalnie zamykam nasz wątek,swietnie ze mogłysmy tu byc razem przez cała nasza ciąze.Fajnie ze sie tak poznałysmy,polubiłysmy.Swietnie ze nic sie nie konczy i teraz jestesmy na rówiesnikach.Mamy wszystkie juz swoje dzieciąka przy sobie,wszystkie szczesliwie urodziłysmy. Zycze Wam i sobie szczescia,zdrowia,cierpliwosci,usmiechu na kazdy dzien. dzieki ze byłyscie kornelcia Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: irazone urodzila!!! 12.10.04, 08:53 synek jest śliczny, mamusia i tatuś szczęśliwi; babcia i ciocia też; życzę Wam wszystkim tego samego. mama irazone Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: irazone urodzila!!! 12.10.04, 17:01 Gratulacje dla calej rodzinki Jaki dorodny chlopczyk) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Gratulacje:) 11.10.04, 17:20 dla swiezo upieczonych mamus) Wracajcje szybciutko do sil i na forum Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Gratulacje:) + do Mamy Irazone 12.10.04, 22:53 ja rowniez, oraz musze przyznac, ze podziwiam mame Irazone, ze umiala sobie poradzic z netem moja nie potrafi pozdrawiam szczesliwe Mamusie, Tatusiow Babcie i Ciocie a brzuchatkom zycze jeszcze troche cierpliwosci Radka i 22 dniowy Piotrus, ktory spi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Gratulacje:) + do Mamy Irazone 12.10.04, 23:05 I ja gratuluje irazone i jej mamusi,jest na pewno dumna babcią pozdrawiamy ja i Maks 19 dniowy Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 13.10.04, 21:07 DŁUGO NIE PISAŁAM BO NIE MIAŁAM INTERNETU POD REKĄ, A POTEM BYŁ SZPITAL I WIELKIE ZAMIESZANIE JAŚMINKA URODZIŁA SIĘ DZIEŃ PO TREMINIE - 01.10. O GODZ. 8.20 3,03KG 52CM; 10pkt poród był szybki- nawet nie miałam czasu spanikować POROD PORÓWNUJE SIĘ DO TEGO WIERSZYKA: "RUSZYŁA MASZYNA PO SZYNACH OSPALE, I TOCZY SIĘ TOCZY JAK ŻÓŁW OCIĘŻALE......." ....... ja wskoczyłam do rozpedzonego pociągu..... ok. 12 w nocy poczułam energiczne, wręcz niepokojące ruchy maaleństwa a potem nic.........- przestraszyłam się, ze owinęła sie pepowina- mąż przez sen zaczął coś mówić, ze jutro będziemy niewyspani i zmęczeni- nawet sie nie przejął ze moze coś być nie tak z dzidziusiem... musiałam sama stawić czoła swoim obawom zjadłam wiec coś a po chwili mała poruszyła się, wiec wiedziałam ze wszystko z nią jest ok. potem poszłam spać - nie na długo jednak... ok. 2 obudził mnie dziwny ból w podbrzuszu- byłam zaspana i nawet nie skojarzyłam ze to moze byc skurcz a tym bardzej poczatek porodu. po jakiś 15 minutach ponownie- tym razem wybrałam się do ubukacji, bo myślałam, ze to pecherz daje mi się we znaki......... i znowu po ok. 15 min to samo..... od tego momentu wszystko potoczyło sie b.szybko.( mąż juz nie spał- zastanawialiśmy się czy to już, czy może maleństwo zarty sobie z nas stroi- dzień wcześniej gin powiedział ze jeszcze parę dni przed nami) skurcze nasiliły się z minuty na minutę - trwały ok. 30 sek co 4-5 min- a cudowny organizm uruchomił maszynerię ooczyszczającą- w taolecie byłam za każdym następnym skurczem w tym czasie maż dzwonił już do szitali i pytał o wolne miejsca ok. 5 nad ranem zadzwoniliśmy do położnej ze szkoły rodzenia, żeby upewnić czy aby na pewno to już "to"- fakt opróżniania nie budził wątpliwaości p. Komosy nie pozostało nam nic innrgo jak tylko wsiąść do samochodu i jechać do szpitala....... taaaak, tylko, ze ja wcale nie czułam się na siłach gdziekolwiek jechać......... kazdy skurcz spędzałam na podłodze w pozycjech dość dziwnych....... zażądałam karetki, która przyjechała po ok. 20 min, w tym czasie próbowałam z godnością przyjmować coraz silniejsze skurcze- prysznic to rewelacyjna metoda przynosząca ulgę w karetce o dziwo skurcze miałam tylko dwa, a może i więcej ale tak rewelacyjnie trzęsło, że podróż mimo moich licznych obaw była wręcz komfortowa (chociaż był to stary poczciwy polonez) w szpitalu byłam ok. 6.30- mąż przyjechał równo z nami rozwarcie miałam na 5cm- tysiace głupich pytań w dyżurce, komentarze na temat mojego polegiwania na podłodze w czasie skurczy- zero wyrozumiałości i zrozumienia ze strony personelu w sprawach związanych z naturalnymi metodami rodzenia kazali mi w czasie skurczu skakać na piłce!!!!- chyba ich pogieło... siedzieć i zataczać kręgi biogrami i miednica, to rozumiem, bo przynosiło mi ulgę, ale jak spróbowałam skakać to myślałam że wgryzę się w łóżko porodowe..... a jak między skurczami położyłam się na brzuchu na worku sako, to mnie położna od razu przegoniła- a tak przyjemnie było.. w między czasie podłączyli mi kroplówkę, zebym się nie odwodniła; po chyba 40 min. rozwarcie na 7cm; a za jakiś czas miałam już parte- oczuwiście pozycja klasyczna na fotelu- było mi już wszystko jedno co, gdzie, jak i kiedy; mąż zaproponował położnej zebym rodziła w kucki, bo łatwiej i naturalnie- niestety położna bez "obcyndalania się" odrzekła, ze ona tak nie potrafi..... i już! parte miałam ok. 20 min.................................... i na świecie pojawiła się Jaśminka która właśnie zaczęła płakać, więc żegnam się z Wami, gorąco pozdrawiam Szczęśliwa Mama Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 13.10.04, 21:55 Gratulacje!!!nareszcie sie odezwałas zapraszamy na wątek dla rówiesników teraz tam sie spotykamy.Ciesze się ze się odezwałas. i jeszcze raz gratuluje ja i 20 dniowy Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 14.10.04, 07:52 gratulacje i buziaczki dla coreczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 14.10.04, 12:35 Gratulacje zazdroszczę bardzo tego tempa myślę że wszystkie te nieprzyjemne sprawy nie są aż tak ważne w porównaniu z radością tulenia swojego Maleństwa pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 14.10.04, 12:54 ))))))) Dokumi - gratuluję! )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Wiesci od Monisi 13.10.04, 21:58 Monisia jutro znów ma oksytocyne jesli nic z tego to w piatek cięcie,trzymajcie kciuki Monia prosi TRZYMAMY MONIU!!!! Odpowiedz Link Zgłoś