Dodaj do ulubionych

WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE

    • kornelcia75 wiesci od Monisi 09.10.04, 16:41
      Monisia dzis napisała ze opieka w szpitalu bardzo dobra.
      Niestety cisnienie jej rosnie i ma jakas potworna infekcję,ma do poniedz.sie
      wyleczyc bo we wtorek oksytocyna.
      Serdecznie Was wszystkie pozdrawia
      • kubowa Re: wiesci od Monisi 09.10.04, 19:30
        serdecznie ja od nas pozdrow, powiedz, ze ja tez mialam i nadcisnienie i
        infekcje i ze wszystkim lekarze sobie poradzili!smile) takze niech sie zda na ich
        madrosc i lekarstwasmile o i niech juz rodzi i szybko do nas wraca!smile
        • mona75 Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 10:12
          wlasnie dostalam sms, ze jest juz od switu w sali wisniowej i ma rozwarcie na 6 cm - po zzo
          odetchnela. Trzymajmy kciuki.

          p.s. ja tez chce, buuuu!!! a u mnie nic sad
          • kornelcia75 Mona teraz Ty!!! 10.10.04, 12:32
            No to Mona chyba Ty zostałas i Monisia,która we wtorek dostanie
            oksytocynkę,trzymam kciuki zeby u Ciebie się juz zaczeło i zeby szybko było.
            pozdrawiamy ja i Maksik
          • paulajal Re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 13:31
            Wow!!!

            Czekamy na wieści.

            Paula
            • anna335 Re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 19:16
              ja tez trzymam kciuki, a moze juz macie jakies wiesci?
              • mona75 re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 19:55
                juz urodzila. wiem tylko tyle, ze porod byl poszedl szybko a Hania (a jednak) jest malym cudem. Pewnie
                jak wroci to opisze ze szczegolami chyba, ze jej maz zrobi to wczesniej smile
                • kubowa Re: re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 20:47
                  gratulacje ingutko!!!!!! wracajcie szybko do domu!!!
                  • kornelcia75 Re: re: Ingutka rodzi :-) 10.10.04, 22:55
                    Gratulacje!!!!przybywajcie szybko do sił i do nas!
                    • female Ingutka gratulacje... 11.10.04, 08:04
                      Wszystkiego naj... dla Mamausi i Córeczki wink
                      • kubowa wiesci od irazone 11.10.04, 08:12
                        no wiec lezy od 23.00 na porodowce i nic sie nie dziejesmile teraz wlasnie zapada
                        decyzja, czy wywoluja porod czy nie. ma nadzieje, ze tak, bo juz ma dosc tego
                        czekania!smile kazala was pozdrowic i pogratulowac ingutcesmile))
                • milenaj9 Re: re: Ingutka rodzi :-) 11.10.04, 11:08
                  gratulacje i szybkiego powrotu do siłsmile
                  Pozdrawiam.
                  • apteros wróciłam:) 11.10.04, 11:51
                    cześć dziewczyny! ja tylko na chwilę, póki mój krasnalek śpi. chciałam
                    powiedzieć że my w domu, że czujemy się dość dobrze pomijając oczywiście szew
                    na brzuchu i związane z nim ograniczenia. mąż jest niezastąpionym pomocnikiem
                    bo Ada nic tylko by wisiała przy piersi - i dzięki Bogu, że zaczęła dobrze jeść
                    i ssać bo pierwsza noc była koszmarem - albo spała przy piersi, więc kurde nie
                    mam jak się ruszyć właściwie. trzeba mnie karmić poić i jakby był sens to
                    trzeba by i ubieraćsmile ale ja prawie nie wstaję z łóżka przez to małe..

                    gratuluję wszystkim które urodziły w międzyczasie, przepraszam, że nie poczytam
                    teraz zaległych postów więc nie wiem kto komu się pojawił. dziękuję za zdjęcia
                    malucha milenki i agismile jak będziemy mieli zdjątka naszego bobaska to też
                    powysyłać się postaramy..

                    teraz uciekam spać po kolejnej nocy z niemowwlakiemsmile
                    pozdrawiam wszystkie mamy,
                    Weronika
                    • paulajal Re: wróciłam:) 11.10.04, 12:07
                      No witamy z powrotem Weronikę i Adę!!!

                      Skrót dla Ciebie: Urodziły już wszystkie oprócz Monik, Irazone chyba jest
                      właśnie w trakcie.

                      Teraz spotykamy się na forum "rówieśniki", tam zaglądaj jak najczęściej.

                      Paula
                      • anna335 Re: wróciłam:) do Swiezych Mam 11.10.04, 12:21
                        pozdrawiam Nowe Mamusie i gratulujesmile
                        teraz zapraszamy na nowy watek Kubowej na rowiesnikachsmile
                        toczymy tam bardzo rozbudzajace intelektualnie dyskusje panelowe o kupkach
                        naszych dzieci i piersiachsmile
                        polecam smile
                        caluje stopki Bobaskow
                        a moj Piotrus macha pietkasmile
                        Radka
                      • female Re: wróciłam:) 11.10.04, 12:37
                        Nie wszystkie urodziły...
                        Ja jeszcze nie sad
                        Bernadeta i przeterminowany Maciuś (40tc i 2d)
                        • apteros Re: wróciłam:) 11.10.04, 13:08
                          nie przejmuj sięsmile ja urodziłam w pietnaście dni poterminie.. i na dodatek
                          spędziłam ten czas w szpitalu. dopóki jesteś w domu to spokojnie sobie oczekuj,
                          jeźdź na ktg i nie denerwuj się. skurcze same przyjdą.

                          ja tak sobie powtarzałam i przyszły samesmile żadne zabiegi lekarzy nie
                          zadziałały, trzeba było po prostu spokojnie czekać, a oni mnie kuli kilka razy
                          na tydzień, podawali kroplówki i badali.. brrr..

                          a to że skończyyło się cesarką u mnie to było dlatego, że się główka nie
                          wstawiła jak trzeba do kanału. tętno dzidzi było ok i wszystko tylko rodziliśmy
                          już półtorej godziny prawie na porodówce i stwierdzili że lepiej ciąć. no i
                          dzidzia ma 10 punkcików i jest świetnym zdrowym krasnalem grubaskiemsmile

                          trzymam za ciebie kciukismile
                          Weronika
                          • izabelai Re: wróciłam:) 11.10.04, 14:56
                            Hej Weronika, dobrze ze juz jestescie w domku. Na pewno niedlugo wszystko sie
                            unormuje i bedziesz miala wiecej czasu. Moja mala w dzien spi koncertowo, w
                            nocy to tak roznie bywa wiec spiaca tez chodze.
                            Pozdrowienia. Iza
                    • kubowa Re: wróciłam:) 11.10.04, 13:13
                      weroniczko, wracajcie predko do pionu! gratulacje
    • irazone Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 12:35
      witam wszystkie mamusie. Jestem mamą irazone. od wczoraj jest na porodówce. w
      tej chwili ma podawane znieczulenie lędźwiowe. mam nadzieję, że wszystko będzie
      dobrze.
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 13:07
        witamy pania mamesmile) i bardzo prosimy usciskac irazone i powiedziec, ze
        trzymamy za nia kciuki, zeby szybciutko i sprawniutko urodzila!smile
        • irazone Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 14:14
          dziękuję. strasznie się denerwuję. za długo to trwa
          • izabelai Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 14:53
            Na pewno wszystko pojdzie dobrze. Trzymamy kciuki. Prosze serdecznie pozdrowic
            Malgosie. Iza
            • paulajal Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 14:59
              A gdzie mamaagnieszka?

              I co z juleg Już chyba powinna być w domku?

              Paula
              • female Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 11.10.04, 15:51
                Właśnie pojawiły mi się delikatne, brunatne upławy (i takowa resztka czopu
                śluz.). Jeszcze nie dzwonię do doktorka, bo skurczy nie mam crying
                To mój drugi poród i nie pamietam, abym przy pierwszym była tak zestresowana...
                W nocy bolał mnie brzuch jak przy miesiączce. Calusieńką noc. Rano, jak ręką
                odjął crying
                Ale stres...
                • mamaagnieszka A ja siedze sobie w pracy i... 11.10.04, 17:18
                  ...nie zanosi sie na nicsad Z soboty na niedziele mialam dosc powazne
                  miesiaczkowate bole, juz myslalam ze cos sie zaczyna, a tu NIC! wszystko
                  przeszlo. Wczoraj nasprzatalam sie jak dziki wol i dalej nic. Nie chce mie sie
                  juz nigdzie wychodzic, bo zarowno znajomi jak i calkiem obcy ludzie witaja mnie
                  okrzykami typu o rany wygladasz jakbys miala za chwile urodzic! No coz widac
                  juz taka moja uroda, starszy synek tez sie nie spieszyl na ten swiat. Gdzie im
                  bedzie lepiej jak u mamusismile
                  • anna335 Re: A ja siedze sobie w pracy i... 11.10.04, 19:33
                    nie przejmuj sie, ja tez tak mialamsmile wszyscy sie ciagle pytali a to mnie a to
                    meza czy juz, mielismy dosc, a dzidzius urodzil sie i tak po terminie, tak ze
                    klapki na uszy i ciesz sie ostatnimi dniami razem z dzidziusiem w brzuszku
                    ja trzymam za Ciebie kciuki
                    pozdrawiam
                    Radka
                    • kubowa irazone urodzila!!! 11.10.04, 21:13
                      jest synek!!! 3250g, 57cm, ur.o 14.34smile))zdrowiutenkismile))!!! gratulacje
                      irazone!!!!
                      • paulajal Re: irazone urodzila!!! 11.10.04, 23:53
                        Gratulacje!!!

                        Jaki długi chłopczyk!

                        Paula
                        • female Re: irazone urodzila!!! 12.10.04, 01:15
                          GRATULACJE !! I wszystkiego naj kiss
                          • female I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 01:23
                            Mam skurcze co 10 minut(trwają ok 45 s. do minuty), różowe plamienie, częste
                            odwiedziny w WC i przeogromny strach, że to tuż, tuż...
                            Dziewczyny, jak ja sie boję, a przecie to mój II poród...
                            Postaram się poczytać(hihihi...jesli mi się uda) i nie jechać za szybko do
                            szpitala.
                            Już zapomniałam, jak te cholerne skurcze bolą...
                            Zmykam i do napisania...

                            Benia i pchający się na świat przeterminowany Maciuś...a za ścianą śpiąca Madzia
                            (05.02.97)
                            • malizna74 Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 08:26
                              Trzymaj się ciepło! Powodzenia!
                            • malizna74 Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 08:29
                              Powodzenia!
                              • paulajal Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 09:59
                                Trzymamy kciuki!!!

                                Paula
                            • milenaj9 Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 14:22
                              trzymam kciuki i powodzenia!!!
                              • mamaagnieszka Re: I na mnie już czas...40 tc i 3d 12.10.04, 17:02
                                No to super, femalesmile Synek wyraznie juz sie do Ciebie wybiera. Trzymam kciuki
                                i zycze Ci szybciutkiego porodusmile
                                • kosstka80 jeszcze ja:( 12.10.04, 18:47
                                  i ja jeszze nie urodzilam a to juz 4 dni po terminie...dostalam dzisiaj
                                  skierowanie do szpitala...ale strasznie nie chcesad
                                  i wlasciwie mam dylemat isc czy nie...bo to chyba w koncu bezpieczniej byc w
                                  szpitalu...ale z drugiej strony dostane swira na patologiisad


                                  oczywiscie serdeczne gratulacje dla wszystkich mam...ale wam fajniesmile
                                  pozdrawiam te co jeszcze zastaly tak jak ja 2w1smile
                                  • apteros Re: jeszcze ja:( 12.10.04, 19:44
                                    kostrka nie przejmuj sie. idz do szpitala (rozumiem w siodmym dniu od
                                    terminu?). na patologii nie jest tak okropnie. wiem bo lezalam prawie trzy
                                    tygodniesmile tyle ze jestes badana regularnie i ty i dziecko i nie masz obaw ze
                                    cos sie stanie a ty przegapisz. czasem ci jakas kroploweczke podadza na
                                    podspieszenie i ktoregos pieknego dnia albo nocy po prostu rodziszsmile

                                    a cztery dni po terminie to doprawdy nic nie znaczysmile po prostu termin zostal
                                    zle wyznaczonysmile

                                    trzymam kciuki i pozdrawiam,
                                    weronika
                                    • exilvia Re: jeszcze ja:( 14.10.04, 13:03
                                      patologia to się tylko tak strasznie nazywa wink
                                      mój Kosma, jak miał infekcję, to leżał na patologii noworodka - wzdrygałam się na samą nazwę, za każdym razem jak do niego szłam i widziałam na drzwiach plakietkę.
                                      4 dni to przecież niedużo.. ciąża może trwać 42 tygodnie! ale pewnie Cię już skręca, żeby swojego dzieciaczka zobaczyć! czego życzę, jak najszybciej!!!

                                      Ida i Kosmuś
                                    • exilvia Re: jeszcze ja:( 14.10.04, 13:04
                                      patologia to się tylko tak strasznie nazywa wink
                                      mój Kosma, jak miał infekcję, to leżał na patologii noworodka - wzdrygałam się na samą nazwę, za każdym razem jak do niego szłam i widziałam na drzwiach plakietkę.
                                      4 dni to przecież niedużo.. ciąża może trwać 42 tygodnie! ale pewnie Cię już skręca, żeby swojego dzieciaczka zobaczyć! czego życzę, jak najszybciej!!!

                                      Ida i 20-dniowy Kosmuś
                                      • female Już nie jestem ciężarówka... 15.10.04, 18:51
                                        Oznajmiam wszem i wobec, ze 12.10.2004 o godzinie 12:10 przyszedł na świat
                                        MACIUŚ z wagą 3,6kg i wzrostem 58 cm.
                                        I cieszę się bardzo, że poród mam już za sobą. Dzisiaj wiem, ze wybór mojego
                                        ginekologa był jak najbardziej słuszny. Pomogł ogromnie winkZresztą cały personel
                                        był fantastyczny.
                                        JESTEM SZCZĘŚLIWA, że mam Madzię, Maciusia i kochającego męża wink
                                        Dalsze relacje potem, bo mój mały książe krzyczy po mleczny prowiantsmile
                                        • malizna74 Re: Już nie jestem ciężarówka... 15.10.04, 21:37
                                          Gratulacje!
                                          Przenoś się czym prędzej na rówieśników!

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=16082773
                                          • kornelcia75 Re: Już nie jestem ciężarówka... 15.10.04, 23:14
                                            Gratulacje!!!super ze juz masz swojego synka przy sobie.
                                            Teraz zapraszamy na nasze nowe forum.
                                          • kornelcia75 MONISIA URODZIŁA KRZYSIA :-)))) 15.10.04, 23:15
                                            dzis rano przez cc Monisia urodziła 4kg Krzysia
                                            gratulacje!!!
                                        • kubowa Re: Już nie jestem ciężarówka... 16.10.04, 15:10
                                          gratulujemy !!!! i zapraszamy na nowe forum z zycia rowiesnikow
                                          • monisia Wrócilismy 20.10.04, 21:59
                                            Bardzo bardzo dziękuje
                                            Niestety nie mam siły nic napisac ale wszystko dobrze, caly czas o Was myslałam
                                            jutro zgłaszam sie na nowym forum i chyba tym zamykam to??
                                            Bo pamietam, ze Malizna miała termin cc na 16
                                            Buziaki i do jutra
                                            ja i Krzys
                                            • kornelcia75 konczę nasz kochany wątek... 22.10.04, 20:55
                                              oficjalnie zamykam nasz wątek,swietnie ze mogłysmy tu byc razem przez cała
                                              nasza ciąze.Fajnie ze sie tak poznałysmy,polubiłysmy.Swietnie ze nic sie nie
                                              konczy i teraz jestesmy na rówiesnikach.Mamy wszystkie juz swoje dzieciąka przy
                                              sobie,wszystkie szczesliwie urodziłysmy.
                                              Zycze Wam i sobie szczescia,zdrowia,cierpliwosci,usmiechu na kazdy dzien.
                                              dzieki ze byłyscie
                                              kornelcia
                      • irazone Re: irazone urodzila!!! 12.10.04, 08:53
                        synek jest śliczny, mamusia i tatuś szczęśliwi; babcia i ciocia też; życzę Wam
                        wszystkim tego samego. mama irazone
                      • milenaj9 Re: irazone urodzila!!! 12.10.04, 14:20
                        gratuluję i pozdrawiamsmile))
                        • mamaagnieszka Re: irazone urodzila!!! 12.10.04, 17:01
                          Gratulacje dla calej rodzinkismile Jaki dorodny chlopczyksmile)
                • mamaagnieszka Re: Gratulacje:) 11.10.04, 17:20
                  dla swiezo upieczonych mamussmile) Wracajcje szybciutko do sil i na forumsmile

                  • anna335 Re: Gratulacje:) + do Mamy Irazone 12.10.04, 22:53
                    ja rowniez, oraz musze przyznac, ze podziwiam mame Irazone, ze umiala sobie
                    poradzic z netemsmile moja nie potrafismile
                    pozdrawiam szczesliwe Mamusie, Tatusiow Babcie i Ciocie
                    a brzuchatkom zycze jeszcze troche cierpliwoscismile
                    smile
                    Radka i 22 dniowy Piotrus, ktory spismile
                    • kornelcia75 Re: Gratulacje:) + do Mamy Irazone 12.10.04, 23:05
                      I ja gratuluje irazone i jej mamusi,jest na pewno dumna babcią
                      pozdrawiamy ja i Maks 19 dniowy
    • dokumi JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 13.10.04, 21:07
      DŁUGO NIE PISAŁAM BO NIE MIAŁAM INTERNETU POD REKĄ, A POTEM BYŁ SZPITAL I
      WIELKIE ZAMIESZANIE wink

      JAŚMINKA URODZIŁA SIĘ DZIEŃ PO TREMINIE - 01.10. O GODZ. 8.20
      3,03KG 52CM; 10pkt smile

      poród był szybki- nawet nie miałam czasu spanikować

      POROD PORÓWNUJE SIĘ DO TEGO WIERSZYKA: "RUSZYŁA MASZYNA PO SZYNACH OSPALE, I
      TOCZY SIĘ TOCZY JAK ŻÓŁW OCIĘŻALE......."

      ....... ja wskoczyłam do rozpedzonego pociągu.....

      ok. 12 w nocy poczułam energiczne, wręcz niepokojące ruchy maaleństwa a potem
      nic.........- przestraszyłam się, ze owinęła sie pepowina- mąż przez sen zaczął
      coś mówić, ze jutro będziemy niewyspani i zmęczeni- nawet sie nie przejął ze
      moze coś być nie tak z dzidziusiem...sad
      musiałam sama stawić czoła swoim obawom
      zjadłam wiec coś a po chwili mała poruszyła się, wiec wiedziałam ze wszystko z
      nią jest ok. potem poszłam spać - nie na długo jednak...
      ok. 2 obudził mnie dziwny ból w podbrzuszu- byłam zaspana i nawet nie
      skojarzyłam ze to moze byc skurcz a tym bardzej poczatek porodu. po jakiś 15
      minutach ponownie- tym razem wybrałam się do ubukacji, bo myślałam, ze to
      pecherz daje mi się we znaki......... i znowu po ok. 15 min to samo.....
      od tego momentu wszystko potoczyło sie b.szybko.( mąż juz nie spał-
      zastanawialiśmy się czy to już, czy może maleństwo zarty sobie z nas stroi-
      dzień wcześniej gin powiedział ze jeszcze parę dni przed nami)
      skurcze nasiliły się z minuty na minutę - trwały ok. 30 sek co 4-5 min- a
      cudowny organizm uruchomił maszynerię ooczyszczającą- w taolecie byłam za
      każdym następnym skurczem
      w tym czasie maż dzwonił już do szitali i pytał o wolne miejsca
      ok. 5 nad ranem zadzwoniliśmy do położnej ze szkoły rodzenia, żeby upewnić czy
      aby na pewno to już "to"- fakt opróżniania nie budził wątpliwaości p. Komosy
      nie pozostało nam nic innrgo jak tylko wsiąść do samochodu i jechać do
      szpitala....... taaaak, tylko, ze ja wcale nie czułam się na siłach
      gdziekolwiek jechać......... kazdy skurcz spędzałam na podłodze w pozycjech
      dość dziwnych.......
      zażądałam karetki, która przyjechała po ok. 20 min, w tym czasie próbowałam z
      godnością przyjmować coraz silniejsze skurcze- prysznic to rewelacyjna metoda
      przynosząca ulgę
      w karetce o dziwo skurcze miałam tylko dwa, a może i więcej ale tak
      rewelacyjnie trzęsło, że podróż mimo moich licznych obaw była wręcz komfortowa
      (chociaż był to stary poczciwy polonez)
      w szpitalu byłam ok. 6.30- mąż przyjechał równo z nami
      rozwarcie miałam na 5cm- tysiace głupich pytań w dyżurce, komentarze na temat
      mojego polegiwania na podłodze sad w czasie skurczy- zero wyrozumiałości i
      zrozumienia ze strony personelu w sprawach związanych z naturalnymi metodami
      rodzenia
      kazali mi w czasie skurczu skakać na piłce!!!!- chyba ich pogieło... siedzieć i
      zataczać kręgi biogrami i miednica, to rozumiem, bo przynosiło mi ulgę, ale jak
      spróbowałam skakać to myślałam że wgryzę się w łóżko porodowe.....
      a jak między skurczami położyłam się na brzuchu na worku sako, to mnie położna
      od razu przegoniła- a tak przyjemnie było..sad
      w między czasie podłączyli mi kroplówkę, zebym się nie odwodniła; po chyba 40
      min. rozwarcie na 7cm; a za jakiś czas miałam już parte- oczuwiście pozycja
      klasyczna na fotelu- było mi już wszystko jedno co, gdzie, jak i kiedy; mąż
      zaproponował położnej zebym rodziła w kucki, bo łatwiej i naturalnie- niestety
      położna bez "obcyndalania się" odrzekła, ze ona tak nie potrafi..... i już!
      parte miałam ok. 20 min.................................... i na świecie
      pojawiła się Jaśminka smile

      która właśnie zaczęła płakać, więc żegnam się z Wami, gorąco pozdrawiam

      Szczęśliwa Mama
      • kornelcia75 Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 13.10.04, 21:55
        Gratulacje!!!nareszcie sie odezwałas zapraszamy na wątek dla rówiesników teraz
        tam sie spotykamy.Ciesze się ze się odezwałas.
        i jeszcze raz gratuluje ja i 20 dniowy Maks
      • kubowa Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 14.10.04, 07:52
        gratulacje i buziaczki dla coreczki!!!
      • apteros Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 14.10.04, 12:35
        Gratulacjesmile zazdroszczę bardzo tego tempasmile myślę że wszystkie te nieprzyjemne
        sprawy nie są aż tak ważne w porównaniu z radością tulenia swojego Maleństwasmile

        pozdrawiam,
        weronika
      • exilvia Re: JESTEM JUŻ MAMĄ !!!!!!!!!!! 14.10.04, 12:54
        smile))))))) Dokumi - gratuluję! smile))))))
    • kornelcia75 Wiesci od Monisi 13.10.04, 21:58
      Monisia jutro znów ma oksytocyne jesli nic z tego to w piatek cięcie,trzymajcie
      kciuki Monia prosi
      TRZYMAMY MONIU!!!!
      • kubowa Re: Wiesci od Monisi 14.10.04, 07:56
        oj trzymamy!!! ukochaj ja od nas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka