joa_m0
17.08.11, 22:41
Na początek kilka słów o mnie. Nie staram się o dziecko.
Mam 2 dzieci. Cykle mam zwykle 29 dniowe (zdarzają się 27 ale też zdarzają się 33).
Ostatnio w nocy z 11 na 12 dc pękła nam prezerwatywa, co zauważyliśmy za późno.
Wiem, że w 11 dc jest szansa na ciążę (zwłaszcza, że moje pierwsze dziecko jest wynikiem pękniętej prezerwatywy w 10 dc).
Więdząc, że oczekiwanie do terminu @ będzie dla mnie wielkim stresem postanowiłam zbadać szanse zajśćia w ciążę kupując testy owulacyjne (nigdy wcześniej ich nie używałam).
Niestety wpadłam na ten pomysł dopiero w 14 dc.
I wyszło mi tak:
14 dc - dwie takie same kreski
15 dc - dwie takie same kreski
16 dc - kreska testowa ciemniejsza od kontrolnej
17 dc - kreska testowa ledwo widoczna
Czy to oznacza, że za pozytywny uznaję wynik z 16 dc, a co za tym idzie owulacja nastąpiła prawdopodobnie w 17 dc? Czy po owulacji poziom LH spada i test owulacyjny wychodzi od razu negatywny (bo ten z 17 dc był ewidentnie negatywny)? Dodam, że szczyt śluzu przypadł również na 16 dc, śluz płodny miałam od 10 do 16 dc.
Czy mogę uznać na podstawie tych testów, że szansa ciąży nie jest taka duża?