Dodaj do ulubionych

MARZEC 2005

    • aska1972 Re: MARZEC 2005 17.08.04, 17:28
      Witajcie po przerwie smile))
      u mnie 11 tc, widziałam dzidzię na USG. Tak słodko machała rączkami i nóżkami
      smile)) Cysta zmiejszyła się ponad połowę, wszystko wskazuje na to, że jeadnak
      nie będzie operacji (huraaaa!!!!). Młodści jeszcze tylko wieczorne, brzuszek
      się uwidacznia, tylko, że waga mi spadła 2 kg sad Zastanawiam się dlaczego. A
      co u Was?
      • edytafg1 Re: MARZEC 2005 18.08.04, 10:56
        Hej
        Ja tez jak Joanna jestem z Krakowa, 11tc -pierwsza dzidzia, joasiu -moze sie
        kiedys spotkam yz malymi w parku Jordana?Edyta
    • agatha61 Re: MARZEC 2005 18.08.04, 12:17
      ja tez mam termin na marzec a dokladnie 18 strasznie sie ciesze ale martwi mnie
      fakt ze to juz 10 tydzien a jeszcze nie mialam usg i podobno dopiero za 3
      tygodnie jes sens robic pierwsze pozdrowienia
      • edytafg1 Re: MARZEC 2005 18.08.04, 13:21
        Wiesz co t odziwne, ja jetem w 11 t i mialam 2 razy robione usg- 1sze zeby
        potwierdzic ze to ciaza, ze pojedyncza i ze nie np. pozamaciczna, 2usg -pokazal
        obijace serduszko....Nie wiem czemu Twoj lekarz nei chce zrobic usg...
        • agatha61 Re: MARZEC 2005 18.08.04, 14:10
          pani doktor stwierdzila ze to za wczesnie na usg i zrobimy za 3 tyg tzn kolo 12
          13 tygodnia nie wiem sama co myslec ale narazie jej slucham, zrobila normalne
          badanie i stwierdzila ze ciaza rozwija sie prawidlowo i wyniki badan sa bardzo
          dobre
        • agatha61 Re: MARZEC 2005 18.08.04, 14:12
          czy sa jakies marcoweczki z lodzi??? a moze dodatkowo bedziecie rodzily w
          czmp??? jestem strasznie ciekawa waszych opinii
          z gory pozdrawiam
          • tojakika Re: MARZEC 2005 18.08.04, 15:49
            CZesc dziewczyny !

            dawno nie pisalam bo bylam na urlopie chociaztydzien w domu ale tydzien nad
            Baltykiem,
            a poza tym mam same problemy tzn ciagle mam jakies bakterie w moczu i co nowe
            badanie inne bakterie i dostaje konskie dawki antybiotykow, po nich bardzo zle
            sie czuje i jak nie mialam zadnych torsji tak teraz od 18 nie ma dla mnie zycia
            najlepiej jak ide spac od razu po przyjsiu do domu, a i tak laduje w objeciach
            z wc, ogolnie mialam juz 2 usg, teraz dopiero co w 12 t.c.
            Nastepne mam zrobic za 2 tyg, albo juz obligatoryjnie w 22 t.c. Poza tym
            wrocilam z urlopu i musze wreszcie sie wziac z apwoeidzenie w pracy, ale sie
            boje i szczerze nie wiem jak sie z ato zabrac???? POwiedzialyscie juz komu ??
            przelozolnemu czy od razu odgornie nie wiem co bedzie juz widze
            ich "szczesliwe " miny az mi ciarki chodza.

            Ogolnie jeszcze duzo znajomych zyje w niewiedzy tak jakos nie mialam dotad
            okazji, a brzuch juz rosnie hehehe spodnie dzinsowe i iine i spodniece juz
            poszly w odstawke, no i tak duzo nie moge jesc.


            Napiszcie co u was??? Ja jescze nie mam takiej swiadomosci ze zostane matka,
            tak mi sie wydaje wim ze nosze w sobie 4,9 cm wink))) widzialam kregoslup i
            serce i nos hehe ma duzy nos 1,8mm co to za nochal???

            Poza tym nie mam jeszce zalozonej karty ciazy, dziewczyny jestem w 12 t. c.
            kiedy moj gin sie ruszy z tym?????? MAcie juz zalozone karty?????Bo moja sie
            jakos nie spieszy i juz sie niepokoje.

            Pozdrawiam wszystkie marcoweczki .


            Magda - warszawa - 1 dziecko - 2 marca 2004 termin
            • kamea18 Re: MARZEC 2005 20.08.04, 06:18
              tojakika napisała:

              musze wreszcie sie wziac z apwoeidzenie w pracy, ale sie
              > boje i szczerze nie wiem jak sie z ato zabrac???? POwiedzialyscie juz komu ??
              > przelozolnemu czy od razu odgornie nie wiem co bedzie juz widze
              > ich "szczesliwe " miny az mi ciarki chodza.


              Też mnie to czeka i też nie wiem jak to zrobić tym bardziej, ze po pierwszym
              macierzyńskim miałam ogromne problemy z powrotem do pracy i tylko szczęśliwym
              zbiegiem okoliczności pracuję.
              Bardzo ciekawa jestem jak powiedziałyście w pracy i czy już.


              > Poza tym nie mam jeszce zalozonej karty ciazy, dziewczyny jestem w 12 t. c.
              > kiedy moj gin sie ruszy z tym?????? MAcie juz zalozone karty?????Bo moja sie
              > jakos nie spieszy i juz sie niepokoje.

              Kartę ciążową mam założoną od samego początku.

              A za tydzień kolejna wizyta i USG. Z jednej strony obawy a z drugiej wielka
              ciekawość.
              Pozdrawiam serdecznie.
              Kasia
            • wanna1999 Re: MARZEC 2005 20.08.04, 08:53
              Hej Magda,
              Powiedziałam juz szefom, wydawali się mili, nawet gratulowali, ale w głębi ich
              oczu widziałam leciuchną panikę.
              Książeczkę ciążową założył mi na ostatniej wizycie, po mojej gorącej prośbie,
              śmiał się że dzidzia będzie miała swój pierwszy dokument... smile))
              Za 2 tygodnie ide na usg, jak Ci zazdroszcze że już widziałaś swego maluszka...
              I już taaaaaakkkki duziiii!!!! Wygląda na to, że mam termin dokładnie tydzien
              po Tobie. Założyłam nowy wątek, bo mnie wczoraj dopadł straszny na całe
              szczęście krótki ni to ból nni to skurcz, jak przy @. Nie wiem co mam robić,
              najchętniej poszłabym do lekarza, ale byłam u niego dopiero co. Może
              zadzwonić????
              • kiciakicia Re: MARZEC 2005 20.08.04, 12:29
                Witam kiedyś sie tylko wpisalam ale widzę że tu można pogadać z wami i
                dowiedzieć się konkretów. Mam kilka pytań
                1. czy przytyłyście coś do tej pory
                2. czy macie już brzuszek
                Ja jestem w 13 tc termin mam na 2 marca, widziąłm dzidzie na usg (ma 63,7mm
                trzy dni temu) i jej serduszko bijace ale nie słyszałam bo mam tyłozgięcie
                macicy, a mój brzuszek raz jest raz nie ma, raz jest taki sporawy jak wczoraj a
                dziś skolei - nooo tez jest ale już nie taki duży - nie wiem czym to moze byc
                spowodowane. A do tej pory nic nie przytyłam.
                Pozdrawiam Anita
                • monikwodnik Re: MARZEC 2005 23.08.04, 14:05
                  Witajcie!
                  Jeśli chodzi o widoczność brzuszka, trochę się wybrzuszył. W ubrania nie
                  wchodzę już od 2 tygodni (teraz jestem w 11 tc), wyszukuję w szafie jakieś
                  luźne spodnie na gumkach. Zaczęliśmy robić zdjęcia z boku w tym samym miejscu,
                  żeby widzieć jak brzuch rośnie. Co do przytycia - mam więcej może jakiś 1 kg.
                  Nie mogę jeść, bo ciągle mnie mdli: przed jedzeniem i po jedzeniu. Koszmar.
                  Lekarz pociesza, że po pierwszym trymestrze minie.
                  Mam do Was pytanie: czy macie bóle brzucha, takie gnębiące? Ja mam do tej pory
                  prawie od dwóch miesięcy, lekarz wzruszył ramionami, kazał brać No-spę.
                  Szczególnie bóle nasilają się wieczorem, nawet jeśli przez dzień jest spokój.
                  Na usg wszystko wyglądało w porządku, ale martwi mnie, że tak długo to trwa.
                  Pozdrawiam Was wszystkie i wszystkich
                  Monika
    • mbuk Re: MARZEC 2005 20.08.04, 12:25
      cześć dziewczyny smile
      dzisiaj bylam u gin. z moimi wynikami badań no i niestety znowu mocz wyszedł
      źle sad Czy któraś z was też ma z tym problemy ?? bierzecie jakieś leki??
      teraz mam zrobić podwójne badanie moczu: analizę i posiew, a potem gin. na ich
      podstawie zobaczy jakimi ewentualnie mnie szprycować lekami sad
      to mój 9 tydzień ciąży, a może na początku przeważnie tak bywa?!
      pozdrawiam
      • edytafg1 Re: MARZEC 2005 20.08.04, 13:32
        1. nie przytylam
        2. mam malutki brzuszek-wyglada jakbym sie pzrejadla smile
        Edyta i 12tc
    • agatha61 Re: MARZEC 2005 20.08.04, 19:41
      ja mam 10 tydzien i tez z moim brzuchem jest roznie raz jest a raz sie
      zmniejsza, a ja juz bym chciala zeby wszyscy widzieli ze bede mama, ale coz...
      po prostu jak do tej pory wygladam jakbym utyla. termin mam na 18 marca
      pozdrawiam
      • niunia44 Re: MARZEC 2005 21.08.04, 14:03
        Witam!
        To znów ja, troche mnie tu nie było, ale było to spowodowane tym ze nie miałam
        netu przez tydzień.
        W czwartek byłam u lekarza, termin mam na 26 marzec, wg ostatniej miesiaczki
        lekarz wyliczył mi 9tc. Jak mnie zobaczył to myślał ze cos sie dzieje. Ja
        wchodze: a on mi sie pyta co sie dzieje, a ja mu mowie niech pan dr zgadnie, a
        on z takim usiechem co w ciązy jestes? Widocznie jeszcze dobrze pamietał jak
        prowadził 1 ciąze i odbierał poród (4900g) w ubiegłym roku w lutym , a chyba
        codziennie nie odbiera takich klocków.
        Wczoraj bylam u niego na USG i widziałam dzidzię, ma 2 cm i bije jej serduszko.
        Pan dr jeszcze stwierdził że czesto sie tak zdarza że drugie dziecko jest
        jeszcze wieksze i jezeli tak bedzie to bedziemy ciąć. A ja mu powiedziałam ze
        ja nie chce cesarki, ze chce rodzic naturalnie. Troche był zdziwiony, bo
        wszystkie pacjentki chca miec cesarki a ja nie chce.
        Jezeli chodzi dziewczyny o prace to juz powiedziałam bo byłam sie zwolnic do
        lekarza, przyznam ze troche zaskoczyłam szefa, ale nie komentował tego w ogóle.
        Zobaczymy później....
        Dobra dziewczyny koncze, trzymajcie sie...Pa
        Ewka
    • honda1998 Re: MARZEC 2005 22.08.04, 07:34
      witam kolejny raz smile))))

      niestety wciąz mam wymioty sad(((
      jeszcze nie przytyłam ale brzuszek juz widać i cisno mi troszkę w moich
      ubraniach.
      karta ciąży założona od pierwszej wizyty
      mocz paskudny - nie odebrałam jeszcze ostatnich wyników ale te poprzednie
      powaliły lekarza
      Niestety mój dr wraca 01 września i dopiero wtedy zrobię kolejne USG i ew.
      leki na ten mocz.
      Dziewczyny co bierzecie na silny ból głowy lub inne bóle. W piątek (może na
      zmianę pogody?) miałam taki ból, że wysłałam męża o 23 do apteki. Boję się sama
      czegokolwiek brać ale ten ból był niedozniesienia (nie mogłam nawet usnąć).
      Wzięłam jedną rozpuszczoną w wodzie tabletke Godiparu sad

      A 01 września mój 3 latek rusza do przedszkola i tu mnie czeka nie lada stres i
      przeżycie

      pozdrawiam,

      eliza
      • kuki77 Re: MARZEC 2005 22.08.04, 20:07
        Witam po przerwie
        Czuję się w miarę dobrze,termin na 17 marca, męczą mnie nudności głównie rano i
        wieczorem, a mycie zębów to się niestety zawsze żle kończy i już nie wiem czy
        nie przestanę na razie(żartuję).Jeszcze wagowo nie przytyłam, ale jem okrutnie
        dużo, niestety jak przestaje to mi niedobrze, i mam wrażenie że w pasie mi
        troszkę przybyło bo jeansy sie nie dopinają. Pozdrawiam wszystkie grubnące
        • jagasz Re: MARZEC 2005 24.08.04, 08:39
          Witam Was serdecznie po moich wakacjch!!!!

          U mnie 12tc, termin porodu planowo na 09 marca, jeżeli powtórzy się historia
          tak jak z pierwszym dzieckiem (niecałe 3 lata) to urodzę później... a zresztą
          zobaczymy.
          Przede mną powiedzenie w pracy o fakcie mojej ciąży. Specjalnie zostawiłam tę
          sprawę na po wakacjach, bo przypominam sobie klimaty z pierwszą ciążą i robi mi
          się niedobrze na samą myśl o powiedzeniu.
          Moje samopoczucie rano wspaniale, im bliżej wieczora tym jest coraz gorzej, na
          jedzenie nie mogę patrzeć, sklep z wędlinami omijam z daleka.
          A jak wy się czujecie ???
          Jak przebrnęłyscie przez rozmowę z szefem????
          W normalne ubrania (spodnie) się nie mieszczę, no chyba że sobie rozsunę suwak
          w spodniachwink)))

          Pozdrawiam Was serdecznie
          Piszcie!!!

          aga
          • edytafg1 Re: MARZEC 2005 24.08.04, 13:02
            Hej, to masz termin jaka jasmile ja mam na 10 03. Ja powiedzilam szefowi okolo 2
            tyg temu -nawet ucieszyl sie, powiedzila, ze gratuluje dobrej decyzji -to moje
            pierwsze dziecko. Spodnie zaczynaja byc ciasnawe ale na razie wchodze we
            wszystko.
            • jagasz Re: MARZEC 2005 24.08.04, 13:39
              Strasznie mnie to zaskakuje...stanowisko szefów po informacji ,że jego
              pracownica jest w ciąży.
              Na forum w większości czytam, że szfowie są zadowoleni, może nie są w jakiejś
              szczególnej euforii ale gratulują pytają o plany dot. pracy itp. U mnie do tej
              pory się nie doczekałam gratulacji po pierwszym dziecku (może
              trochęprzesadzam?), w końcu ja zadzwoniłam z domu po jakimś czasie m.in z
              pytaniem czy mogę przyjść do firmy na rozmowę w sprawie mojej dalszej pracy -
              pytanie było trochę bez sensu, bo miałam wtedy umowę na czas nieokreslony więc
              tak czy inaczej miałam otwarty powrót, na co moja szefowa odpowiedziała "po
              co???", ścięło mnie z nóg.
              Dlatego też moja rozmowa przed kolejną ciążą jest dla mnie męką.
              Naiwnie wierze w to , że może same zauważą ha..ha..
              W końcu musze się zdecydować...

              Pozdrawiam

              aga
    • mbuk wizyty u lekarza 24.08.04, 21:31
      witam marcóweczkismile
      mam nadzieję, że u was się lepiej dzieje. U mnie rozchorował się mąż (angina
      ropna)i muszę dodatkowo iść na kontrolne badania czy ja nie jestem przypadkiem
      chora. Oby nie bo i tak już mam dość swojej dziennej dawki leków - 12,
      antybiotyki chyba by mnie dobiły sad
      a poza tym jest ok, pogoda super, nie męczy, aż się chce chodzić do pracy.
      a co u was, jak kolejny tydzień leci ??
      pozdrówka
    • ineta Re: te okropne wzdęcia.. :( 25.08.04, 09:46
      Też tak macie? Bo u mnie, szczególnie po południu, brzucho jak balon (wygląda
      na 4-5 miesiąc a nie 11 tc.)Do tej pory przytyłam 1kg. Ostatnio mąż się śmiał,
      że może to bliźniaki a lekarz drugiego nie zauważył smile Ale mi wcale do śmiechu
      nie było. Nie jem kapusty ani innych takich potraw ale już nie wiem co z tym
      robić. Badania OK, innych dolegliwości ciążowych nie mam więc może nie powinnam
      narzekać ale dyskomfort jest spory. W pierwszej ciąży też mmnie to trochę
      męczyło ale wydaje mi się że nie aż tak...
      Ma któraś z was podobny problem? Jak sobie radzicie?
      Pozdrawiam
      Aneta
      • edytafg1 Re: te okropne wzdęcia.. :( 25.08.04, 10:01
        Mam podobnie, rano ok, po poludniu okropnie. Stram sie nei
        jesc "niebezpiecznych" rzceczy i pije miete...
        • aguska25 Re: MARZEC 25.08.04, 11:51
          Witam wszystkie mamuski i ich szczescia pod serduszkiem !!! widze , ze wiele z
          nas ma ten sam problem. Niby to dopiero koniec 3 mies a brzuch jakis taki
          duzy!!! Albo problem z powiedzeniem szefowi o ciazy , ja tez na razie zwlekam .
          Boje sie reakcji . najgorsze , ze ja pracuje na umowe zlecenie. Jeszcze troche
          poczekam . Na razie zyje jutrzejsza wizyta u gin , to bedzie moje 3 usg ale I z
          mezem. Lekarz mowil , ze bedziemy sluchac bicia serduszka , nie moge sie
          doczekac!!! To maja pierwsza ciaza , na dodatek dlugo oczekiwana i jak do tej
          pory z problemami . Mam tez nadzieje , ze w koncu bede mogla gdzies sie ruszyc
          z domu , chociaz na koniec wakacji , mam dosyc siedzenia w domu . Trzymajcie
          kciuki pozdrawiam
          • kamea18 Re: MARZEC 25.08.04, 22:26
            Witajcie.
            Widzę, że nie jestem osamotniona w moich odczuciach jesli chodzi o początki
            ciąży. I tych fizycznych - wielki brzuch z powodu wzdęć - czuję się okropnie. I
            tych psychicznych - ciągle jeszcze nie powiedziałam w pracy. U mnie atmosfera
            raczej nie sprzyja. Po pierwszej ciąży z trudem utrzymałam pracę, powrót miałam
            podbny jak Jagasz - musiałam napisać pismo (podanie?), że wracam do pracy, a
            oni mieli je rozpatrzyć - tak jakbym nie miała prawa powrotu po macierzyńskim.
            Ale poza tym jest ok - nie mogę doczekać się USG (pojutrze) i mam nadzieję , że
            posłucham już serduszka.
            Pozdrawiam serdecznie
            Kasia (7.03.2005)
            • jagasz Re: MARZEC 26.08.04, 09:23
              Jestem na świezo po chyba wszystkich badaniach laboratoryjnych, jakie tylko
              można zrobić w ciąży: WR, mocz, morfologia, przeciwciała, toxo, IgG, IgM, grupa
              krwi. Na szczęście krew pobierała mi moja sasiadka z bloku, która jest
              pielęgniarka w mojej przychodni, anioł kobieta. No i czekam na wyniki.
              W pracy u mnie jeszcze nic nie wiedzą, ale już mnie to trochę zaczyna męczyć,
              bo staram się w miarę możliwości nie eksponować brzucha. A drugiej strony wiem,
              że po powiedzeniu o fakcie mojej ciąży o 180 stopni zmieni sie stosunek mojego
              szefostwa do mnie. Dlatego też odwlekam ten moment, aby jeszcze sobie troche
              spokojnie popracować.
              Miłego dnia Wam życzę!!!!!!!!!!!!!!!!
              aga
              • sula_i_komary Re: MARZEC 26.08.04, 13:10
                Witam dziewczyny!
                U nas 12 tydzień, wyniki bardzo dobre smile.Bałam się przeciwciał (jestem Arh-) ale na szczeście nic nie wyszło.Ufff.OStatnie Usg miałam w ( tygodniu i mój lekarz zapowiedział następne dopiero na 18 tydzień- bo do tej pory i tak miałam tego sporo sad).Nie mogę się doczekać.Samopoczucie rewelacyjne, wszystkie okropne dolegliwości odeszły.Mam więcej sił i wigoru i znowu mogę używać moich ukochanych perfum smile.Waga rośnie, brzuch mam ogromny i już zakupiłam sobie dwie pary spodni ciążowych smile.No cóż....przecież bliźniaki smile
                W pracy już dawno wszystko wiedzą...a przez to ,że mam mało bezpieczną dla dzidzi pracę już od dawna jestem na zwolnieniu (no jeszcze było kilka powodów).
                Pozdrawiam
                Paulina
                • agusik25 Re: MARZEC 26.08.04, 21:08
                  Cześć Marcóweczkismile

                  Paulina, ciesze się, że z Twoimi bliźniakami wszystko dobrzesmile Mam do Ciebie
                  szczególny sntyment przez tą mnogą ciążesmile Mój mężuś był niepocieszony kiedy
                  mój gin powiedział: jedna żywa ciążąsmile)) Cały czas ma nadzieję, że może drugie
                  się jeszcze gdzieś znajdziesmile)))

                  Coś mało piszemy. Ja dopiero wróciłam z urlopu więc jestem usprawiedliwionasmile
                  Może za dużo tych marcowych wątków...

                  My też czujemy się całkiem dobrze. Pewnie dlatego, że zaczął się już 12tc więc
                  mijają dolegliwości pierwszego trymestru. Chociaż dalej nie mogę patrzeć na
                  ukochane kiedyś smażone mięskosad(( Moja teściowa jest wyśmienitą kucharką, robi
                  pyszne mięsko z boczkiem i porem... Dogadza mi jak może, a ja niestety nie
                  potrafie sie przemóc. Jedyne co bym mogła jeść ciągle to ryż z warzywami i
                  potrawkę z kurczaka (gotowanego) z ryżem i marchewkąsmile Taka jestem wybrednasmile

                  Urlop spędziliśmy bardzo miło na Helusmile Dzidziulek się dotlenił i pospacerował
                  po plażysmile Pogoda była całkiem ładna, tylko jeden dzień padało. Chociaż w TV
                  zapowiadali niskie temp. i deszcze. Poza tym nawet się kąpałam, bo woda miała
                  21 stopnismile

                  Troszkę się rozpisałamsmile To dlatego, że długo mnie nie byłosmile Dodam jeszcze, że
                  brzuszek mi już odstaje i nie mogę go wciągnąćsmile Czeka mnie zatem, tak jak
                  niektóre z Was, rozmowa z Szefemsad Moj termin porodu na pewno Go przerazisad To
                  środek sezonu, jest wtedy najwięcej pracy... Będzie musiał kogoś znaleźć do
                  pomocy i to jak najszybciej... Nawet nie chce mi się o tym myśleć...

                  Jeszcze się pochwalę, że moja przyjaciółka urodziła wczoraj śliczną córeczkę,
                  dosłownie cudo! Poród nie należał do najłatwiejszych, niestety zakończył się
                  cesarskim cięciem. Na szczęście wszystko z nimi dobrzesmile))

                  Ciekawe, czy ktoś przeczyta te moje wypociny... Wybaczciesmile

                  Pozdrawiam cieplutko przyszłe mamusie i Wasze dzidziulkismile
                  • jagasz Re: MARZEC 27.08.04, 08:46
                    Czytamy, czytamywink)) przynajmniej ja czytam wszystko dokładniewink)))
                    Przed nam i wytęskniony weekend, nareszczie!!!!!!!!!!!!!!!!Ciężko po wakacjach
                    jest wrócić do pracy, ale z drugiej strony jak sobie pomyslę, że od marca
                    kolejne wakacjewink)) O ile wakacjami to nazwać można...... ale na pewno czasem
                    niechodzenia do pracy.
                    Pozdrawiam Was serdecznie
                    A własnie mam pytanie... co mażna załozyć w naszym stanie na wesele (za
                    miesiąc), może macie jakieś pomysły??? Sprawdzone sklepy???
                    Licze na Wasze wpisy.
                    aga
                    • alicja11 Re: MARZEC 27.08.04, 19:07
                      Ja byłam kiedyś na weselu na początku piątego miesiąca, ale nie wiem jak strój
                      Ci doradzić, bo ja miałam wtedy sukienkę ślubną i prawie zero brzucha wink
                      A teraz brzuch już jest, spodnie się nie chcą dopiąć i nie daje się go za nic
                      wciągnąć. Ale czego się spodziewać przy trzeciej ciąży?
                      Byłam kilka dwa temu u ginekologa i zrobił mi USG. Zobaczyłam bijące serce i
                      fikające nóżki. Fajne uczucie, ale jeszcze tak do końca się nie cieszę.
                      Czekam na bardziej specjalistyczne USG (a ono 10 września) i może wtedy
                      uwierzę, że wszystko jest dobrze i wreszcie przyznam się chociaż rodzinie, że
                      jestem w ciąży.
                      Pozdrawiam serdecznie smile
                • jovanka_lena Re: MARZEC 15.09.04, 15:14
                  babeczki
                  dolaczam do was, 14tc, termin na 18 marca, czuje sie bosko wymioty mijaja, kark
                  po badaniu przyziernosci 1.6mm wiec dobry, ide jutro na pierwsza oficjalna
                  wizyte u gina. Hej!
                  • agusik25 Re: MARZEC 15.09.04, 15:30
                    Cześćsmile

                    Jovanka, odpisałam na Twój wateksmile Ciesze się, że mamy taki sam termin i nie
                    tylkosmile
                    Ja tutaj zaglądam, więc możemy się wymieniać dalszymi uwagami na Marcu2005smile

                    Dziewczyny, ja mam nadzieję, że już też zaczynam tyćsmile Nie mam wagi w domku
                    więc się nie ważę, jedynie u mojego ginasmile Najpierw 1kg w dół, teraz w miejscu.
                    Na nastepnej wizycie, za 3 tygodnie mam zamiar ważyć 2-3kg więcej, co
                    najmniejsmile Chociaż brzuszek jest widoczny. Moja księgowa dzisiaj stwierdziła,
                    że już bardzo ładnie widaćsmile))))

                    Życzę wszystkim DUŻO zdrówkasmile Pozdrawiamysmile
    • ineta Re: MARZEC 2005 30.08.04, 09:21
      Hej, coś spadł ten nasz wątek!
      U mnie wszystko ok oprócz tych paskudnych wzdęć i niestrawności. 10 września
      idę na usg i już nie mogę się doczekać a z drugiej strony trochę się stresuję,
      bo będzie mierzona przezierność karku itp. To będzie 12 t.c. wg ostatniej @ a
      13 t.c wg usg. Wczoraj byliśmy w ZOO (mieszkam we Wrocławiu) i słuchajcie,
      widziałam naokoło same babki z brzuszkami. Jak to się człowiek "wyczula" na to,
      co go aktualnie interesuje he, he smile
      A teraz to najbardziej przeżywam pójście mojego syna do przedszkola. To już w
      środę!
      Piszcie co u was dziewczyny
      Pozdrawiam
      Aneta
      • jagasz Re: MARZEC 2005 30.08.04, 09:44
        Ja teżprzezywam pójście mojej córeczki do przedszkola, strasznie. Chyba
        siębardziej tego obawiam niż ona.
        U mnie powoli zbliża się 13tc. Cały czas mdłości a zwłaszcza pod wieczór. Na
        jedzenie nie mogę patrzeć. Na wędliny, mięso zwłaszcza.
        Jak Wasze samopoczucie???

        Pozdrawiam

        aga
        • alicja11 Re: MARZEC 2005 30.08.04, 12:23
          Dla mojej corki to będzie już trzeci rok w przedszkolu, więc nie przeżywam, a
          wrecz czekam żeby już poszła. Będę miała trochę spokoju wink
          Mdłości chyba mijają (kończę 11 tydz.) i bardzo mnie to cieszy.
          Teraz żyję tylko terminem USG. Po 10 wrezśnia, jeśli wszystko będzie dobrze,
          uspokoję się trochę.
          Aha, urósł mi brzuch! Jest to dla mnie niezwykle dziwne, bo i w pierwszej i w
          drugiej ciąży pojawił się koło 5 miesiąca. a teraz koniec 3 i już sie uwypuklił.
          Chyba mięśnie już nie te i szybciej się rozciągają. w każdym razie musiałam
          sobie kupić spodnie w rozm. 40 (bo na ciążowe jeszcze za wcześnie).
          Pozdrawiam.
        • dorina1 Re: MARZEC 2005 30.08.04, 16:30
          Witaj co za zbieg okoliczności dopiero trafiłam na to forum. Ja rownież w srodę
          odprowadzę po raz pierwszy moją Zuzie do przedszkola i również podobnie jak ty
          mam wyznaczony termin na 9 marca. Mało tego mam wieczorne mdłosci i jedzenie od
          18 godz. wzwyz najchetniej bym sobie wogóle odpusciła. Ale niestety wracam
          wtedy z pracy i to jest pora na główny posiłek w ciągu dnia. Nie powiedziałam
          jeszcze w pracy ani kolezankom, ani szefowi o moim odmiennym stanie. Czekam na
          dogodny moment, wiem ze ta chwila musi nadejść ale boję się reakcji szefa.
          Zamierzam go uspokoić, że moja ciąża nie wpłynie na moja pracę. Dbam o pracę bo
          jedną zaprzepaściłam będąc w pierwszej ciąży trochę ze swojej winy.

          Pozdrawiam serdecznie
          Dorota
          • jagasz Re: MARZEC 2005 31.08.04, 10:00
            Dorota, chyba pracujemy w tej samej firmiewink)))) Ja też jeszcze w pracy nic nie
            powiedziałam, czekam jak Ty na dogodną chwilę, ale muszęsiępochwalić, ze w
            pierwszej ciąży przepracowałam do 8 miesiąca.
            Samopoczucie dalej kiepskie, dzisiaj zaczynam 13 tc. Może niebawem będzie
            lepiej.

            Pozdrawiam

            aga
    • ivetka1 Re: MARZEC 2005 31.08.04, 11:03
      witam!!!!
      Rowniez i ja moge sie dopisac do wątku "MARZEC 2005", bardzo sie ciesze!!!!!
      Mam do was prosbe, w zwiazku z tym ze lekarze jakos dziwnie licza termin
      porodu, tzn , moze nie dziwnie ale co lekarz to troche inaczej, to chcialabym
      porownac z Wami termin porodu z poczatkiem ostatniej miesiączki.
      U mnie wyglada to nastepujaco: ostatnia miesiaczka 04.06, a termin porodu na 13
      marzec.
      Aha zapomnialam sie przdstawic, mam na imie Iwona , mamy z mezem po 30 lat, i
      bedzie to nasza pierwsza dzidzia, planowana, starania rozpoczelismy w kwietniu,
      i udalo sie juz w czerwcu.
      Pozdrwaiam !!!
      • jagasz Re: MARZEC 2005 31.08.04, 11:07
        Według ogólnie przyjętych obliczeń: data ostatniej miesiączki - 3 miesiące + 7
        dni, termin powinnaś mieć na 11 marca.
        Chyba, że masz cykle inne niż 28 dni.
        Pozdrawiam

        aga
    • ivetka1 Re: MARZEC 2005 31.08.04, 12:01
      dziekuje za odpowiedz, co prawdza lekarz nie zapytal jakie mam cykle, zapytal
      tylko o ostatnia miesiaczke, a jesli chodzi o cykle to byly nieregularne od 30
      do 40 dni
      Pozdrawiam
      • sula_i_komary Re: MARZEC 2005 31.08.04, 12:10
        Miałam ostatnią @ 03.06 i zaczynam 13 tydzień- no to jesteś na podobnym etapie.
        Pozdrawiam Was dziewczyny i Wasze brzuszki.
        Paulina i Bliźniaki
    • anfi74 Re: Witam po wakacjach! 31.08.04, 14:35
      Fajnie było, ale się skończyło. Odpoczęłam od codzienności, zmieniłam klimat, a
      teraz wracam do rzeczywistości.

      Ze zdziwieniem odkryłam, że jestem już w 13 tc. Siedzę, jak na szpilkach, bo w
      I ciąży właśnie od 13 tc zaczęły się wymioty. Mam nadzieję, że historia się nie
      powtórzy. Moje samopoczucie bez zmian, mdłości nie mam tylko w trakcie
      jedzenia... więc ciągle jem, średnio, co 3 godz. Mój organizm nieźle przetwarza
      te fury jedzenia, przybrałam w ciągu m-ca tylko 1 kg. Brzuch mało widoczny tzn.
      rano prawie wcale, wieczorem natomiast... ciąża zaawansowana smile)).

      Nadrobiłam zaległości w naszym wątku dość szybko, bo ruch był umiarkowany.

      Pozdrawiam nową marcóweczkę; Ivetko najlepiej wyprowadź średnią długość cyklu
      (z 6 ostatnich) i wejdź na jakikolwiek kalkulator, który obliczy datę porodu,
      uwzględniając Twoje nieregularne cykle. Lekarze w tej sprawie często działają
      rutynowo, nie pytając o cykle... mój też nie pytał, ale ja mam regularne.
      Dziewczyny, ale jaja!!! Weszłam na kalkulator edzieckowy, żeby sprawdzić
      Ivetce, jak się sprawa ma np. przy 35 dniowym cyklu, a kalkulator podaje datę
      wcześniejszą niz wynika to z OM. Przecież logicznie data porodu powinna się
      opóźniać, przy dłuższym cyklu, bo owulacja też jest później, niż przy cyklu 28
      dniowym. Ponadto podaje wiek płodu, nie ciąży, więc trzeba dodać dwa tyg. do
      aktualnego tc. Zatem Ivetko wejdź na kalkulator z noworodka:
      www.noworodek.pl/modules.php?name=A
      Paulina (Sula_i_komary) Ty już jesteś w trakcie 13 tc, jeśli się nie pomyliłaś
      podając nam datę OM (pierwszy dzień ostatniej miesiączki= pierwszy dzień ciąży).

      Pozdrawiam wszystkie oczekujące i życzę dobrego samopoczucia, Ania
    • patyczako Re: MARZEC 2005 31.08.04, 19:30
      ja to wogole jakas marcowa jestem pierwsza corka urodzila sie 7,03 a teraz
      drugie ma termin 1,03...ciekawe jak sie sprawdzi...
      • pasmal Gdzie rodziecie? 02.09.04, 09:16
        Ja jestem z Warszawy i mam termin na 6.03. Rodzić bedę na Żeleaznej.Może z kims
        sie tam spotkam ?
        • honda1998 Re: Gdzie rodziecie? 03.09.04, 11:33
          Ja mam termin na 4 marca i prawdopodobnie będzie to Szpital Bielański

          pozdrawiam,

          eliza
    • ivetka1 Re: MARZEC 2005 02.09.04, 15:59
      dzieki anfi74 !!!!!!
      jesli chodzi o kalkulator to on tylko podaje przewidywany termin porodu, nie
      podaje tygodnia ciazy, a z tym mam wlasnie problem bo wg, mojego lekarza jutro
      zakoncze 12 tydzien, a wg tego co napisala mi anfi to jutro powinnam zakonczyc
      13 tydzien !
      Skad ta roznica ?
      • jagasz Re: MARZEC 2005 03.09.04, 10:46
        Pasmal, ja mam termin na 09/03, też będę rodzić na Żelaznej!!!
        Jeżeli się dogadamy to możemy się spotkać na porodówcewink)) może być ciekawiewink))

        Wczoraj powiedziałam o mojej ciąży w pracy, oczywiście reakcja taka jakiej się
        mogłam spodziewać czyli zero gratulacji itp tylko wzbudzenie poczucia winy,
        żal, pretensje. Generalnie powinnam się odwrócić na pięcie i odejść, ale...
        Dzisiaj była jeszcze powtórka z rozrywki od p. księgowej, że moja poprzedniczka
        na pewno po raz drugi czegoś takiego by nie zrobiła. Dziecko nazywa "czymś
        takim" - żałosne.... Ciekawe jak ona urodziła córkę...

        Nie mam zamiaru psuć sobie tym humoru tym badziej, że przed nami weekend!!!!!

        Pozdrawiam was brzuchatkiwink)))
        aga
        • agusik25 Re: MARZEC 2005 03.09.04, 11:10
          Jagasz, przykro mi, że u Ciebie w pracy tak traktują ciążę pracownikasad
          Nie przejmuj sięsmile Głowa do górysmile Nie ma się co stresować, dzidzia jest
          najważniejsza!

          Ja też powiedziałam w pracy. I chociaż bardzo się tym denerwowałam, to mój Szef
          mnie nie zawiódłsmile Zareagował nawet lepiej niż na ciążę innej pracownicy, która
          rodzi w październiku. Pogratulował, zapytał jak się czuję itp.
          Bałam się, bo termin przypada mi na sam środek sezonu. Jednak zaproponowałam
          pewną pomoc i jakoś się dogadaliśmy. Przynajmniej na raziesmile
          Cieszę się, że juz po wszystkimsmile

          Pozdrawiamsmile
        • kamea18 Re: MARZEC 2005 03.09.04, 20:29
          Też juz powiedziałam w pracy. Entuzjazm umiarkowany delikatnie mówiąc.
          Pierwsze poważne USG też juz za mną. Mimo że lekarz ten sam i sprzęt ten sam
          widziałam dzidziulca o wiele wyraźniej niż przy pierwszej ciąży. Tydzień temu
          moja mała wiercipięta miał już 76 mm. Termin porodu wg USG wyszedł kilka dni
          wcześniej niż wg OM. Wyniki badań dobre. Oby tak dalej.
          Dziewczyny bierzecie już witaminki? Jakie? Mnie lekarz przepisał falvit i
          elevit zamiennie co drugi dzień. Ten elevit to chyba najdroższy ze wszystkich
          witamin dla ciężarnych. Obawiam się że mójlekarz przepisuje ten elevit po
          wizycie odpowiedniego przedstwiciela farmaceutycznego - moją kartę ciąży
          sponsoruje elevit smile. Przedtem brałam prenatal i chyba do niego wrócę.
          Pozdrawiam wszystkie marcówki i życzę dobrego samopoczucia.
    • anfi74 Re: jeszcze o obliczaniu tc... i nie tylko 03.09.04, 14:51
      Ivetko, jedyne wytłumaczenie tej sytuacji jest wg. mnie takie, że niektóre
      kalkulatory i Twój lekarz operują ukończonym tc. Inne nie przychodzi mi do
      głowy. Zdecydowanie łatwiejsza do wytłumaczenia jest rozbieżność 2-
      tygodniowa smile)). Dodam jeszcze, że mój lekarz tak samo, jak ja liczy tc.
      Co do samych kalkulatorów, stwierdzam, że każdy podaje inne terminy porodu,
      nawet w prostym przypadku 28-dniowego cyklu. Pozostaje nam zaufać dacie
      wpisanej w kartę ciąży.

      Jagasz, fajnie, że się zdecydowałaś i masz już za sobą dzielenie się informacją
      o ciąży z szefostwem... szkoda tylko, że nie myliłaś się co do ich reakcji...

      Będę rodziła w Rzeszowie, zatem nie zaśmiecam wątku o porodzie w Warszawie...

      U mnie mała zmiana... zgodnie z przeczuciami, podobnie, jak w poprzedniej ciąży
      (w 13 tc) mam za sobą pierwszą rozmowę w objęciach sedesu. Naiwnie jednak
      wierzę, że to incydentalna sprawa i kilkutygodniowe sensacje nie powtórzą
      się... Tymczasem niecierpliwie czekam na kolejną już, poniedziałkową wizytę u
      gina. Rzecz jasna nie stęskniłam się za nim, tylko nie mogę doczekać się USG
      (specjalnie wybrałam gina, który robi USG co wizytę - jestem spokojniejsza).

      Pozdrawiam, piszcie co u Was...

      • jagasz marzec 03.09.04, 15:14
        Anti, no to - to, co "najprzyjemniejsze" masz już za sobąwink))))
        Nie martw się pomyśl, że z każdym dniem będzie coraz lepiejwink))
        Pisz jak tam dzidziuś na ekranikuwink
        Pozdrawiam

        aga
        • pasmal To chyba wiązadła...+ do jagasz 05.09.04, 20:39
          Boli od kilku dni: kłucie po obu stronach w dole brzucha, jakby jajniki i w
          odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Czy któras z Was też tak ma?
          Do Jagasz:
          Może faktycznie się spotkamy.Masz lekarza z Żelaznej, czy weźmiesz położną?
          POdobno tylko tak można zapewnić sobie tam poród.
          Pozdrawiam
          • agusik25 Re: To chyba wiązadła...+ do jagasz 06.09.04, 09:30
            Witam w piękny, słoneczny dzieńsmile))

            Ja też jestem troszkę obolała. Czuję się tak jakbym miała oberwany brzuch.
            Wszystko mi się chyba rociąga i rozpychasmile Jeżeli chodzi o kłucie... to
            również, ale głownie z prawej strony.
            Jutro wizyta u gina, muszę Go odpytać, czy wszystko ok. Mam jednak nadzieje, że
            to normalne czytałam na forum "ciążą i poród", że inne dziewczyny też tak się
            czują.

            Pozdrawiamysmile
            • jagasz Re: To chyba wiązadła...+ do jagasz 06.09.04, 11:25
              Ja mam lekarza z Żelaznej, prowadzi już moją drugą ciążę.
              Mnie boli w okolicach nerek po lewej stronie, przypomina mi to ból korzonków,
              ale zaczynam się zastanawiać czy to nie przypadkiem efekt dźwigania mojej
              córki, czasami ją podnoszę np. do łóżeczka.
              Dzisiaj odebrałam niezbyt pocieszające wyniki badań tarczycowychsad, w środę idę
              na poprawkę.
              Pozdrawiam

              aga
              • anna-33 Re: witam marcóweczki 06.09.04, 20:32
                Mój termin to 8 marca, planuję rodzić na Żelaznej, tak więc może się tam
                spotkamy... z jagasz i pasmal wink
                To moja pierwsza ciąża.
                • dorina1 Re: witam marcóweczki 07.09.04, 11:04
                  cześć dziewczyny,
                  Ja równiez mam w planach poród na Żelaznej. Wstepnie miałam termin na 9 marca
                  ale po USG wyszło mi przesunięcie na 12 marca. Mimo to nie trace nadziei że
                  moze sie spotkamy. Chodzę do Dr Dukaczewskiej (naprawdę super babka). Ostatnio
                  poszłam na wizyte z córeczką, tatus miał dojechac ale siła wyzsza. I moje
                  dziecko wyszło z siebie...poczynajac od tego że nie chciała zostac z przemiła
                  pania w recepcji, to władowała się do gabinetu razem ze mną, bawiła sie fotelem
                  podnosiła go pedałem do góry i w dół po czym beztrosko władowała sie na fotel w
                  bucikach, wcześniej o mały włos nie zrzucajac aparatu do mierzenia cisnienia.
                  Myslałam ze spłone ze wstydu, jednak pani doktór - siła spokoju uspokoiła mnie
                  że to normalne zachowanie dziecka, które odreagowuje stres zwiazany z pójściem
                  do przedszkola. Ogólnie była super. A ja nigdy juz z Zuźka nie pójde na wizytę
                  chyba że do dermatologa albo internisty to co innego. A propos podziwiam was za
                  odwage ja jeszcze nie powiedziałam szefowi. A to z powodu jego częstej
                  nieobecnosci. Musze wreszcie to zrobić.

                  Pozdrowienia Dorota
                  • anna-33 Re: witam marcóweczki 07.09.04, 11:15
                    Hej Dorino, coraz nas więcej wink Czy poprzednio też rodziłaś na Żelaznej? Pytam
                    bowiem nie jestem Warszawianką, mieszkam tu od roku i pomysł by tam rodzić
                    wziął się stąd że lekarz u którego byłam jest stamtąd, przejrzałam trochę
                    opinii na forum i postanowiłam że skoro nic mnie nie zniechęca to może po
                    prostu zdecydować i już.
                    • dorina1 Re: witam marcóweczki 07.09.04, 13:21
                      Witajcie ponownie dziewczyny,
                      Poprzednio rodziłam na Inflanckiej i nie byłam zadowolona. Byłam co prawda pod
                      dobra opieka dr Wójtowicza i miałam na tyle szczęscia że on mi robił cc, ale
                      nie odpowiadała mi opieka poporodowa. Obecnie zdecydowalam sie na zmiane
                      lekarza z róznych wzgledów, a ponieważ jest to ginka z Żelaznej i słyszałam
                      duzo dobrego o tym szpitalu to wybiorę właśnie ten. No chyba że mnie tam nie
                      przyjmą, ale moja ginka powiedziała, że załozy mi tam kartę pacjentki i mam 80%
                      szans ze mnie nie odeslą (bo takie głosy również słyszałam). Przy okazji
                      zmotywowałyscie mnie i dzisiaj rozmawiałam ze swoim szefem. Uff pogratulował mi
                      a ja zapewniłam go że w żaden sposób nie wpłynie to na jakiekolwiek zaniedbania
                      w wykonywanej przeze mnie pracy. Buziaki i zyczę powodzenia dziewczynom, które
                      dopiero maja przed sobą taka rozmowę. Pozdrowionka
                      Dorota
                      • agusik25 Re: witam marcóweczki 07.09.04, 14:02
                        Cześć Dziewczynysmile

                        Dorina, cieszę się, że Szef tak miło zareagował. I również życzę powodzenia
                        dziewczynom, które mają taką rozmowę jeszcze przed sobąsmile)

                        Dzisiaj mam wizytę u mojego gina i drugie USG. Już się denerwuję, oby wszystko
                        było dobrzesmile Wypytam też o moje tyłozgięcię idam Wam znać co mi powiedział.

                        Trzymajcie się cieplutkosmile))
                        Agnieszka + Kruszynka 13tc
                        • anna-33 Re: witam marcóweczki 08.09.04, 10:34
                          Hej Agnieszko, trzymamy kciuki za spokój na USG (ja też czułam niepokój idąc na
                          drugie USG) i czekamy na wieści.
                          Pozdrowienia dla marcóweczek
                          Ania i Bąbelek 15 tc
                          • agusik25 Re: witam marcóweczki 08.09.04, 11:02
                            Cześćsmile

                            Już po wizyciesmile))) Dzieciątko zdrowe i ślicznesmile Mam piękne zdjęciesmile
                            Cięzko było uchwycić dobre ujęcie i zmierzyć tego moje gagatka, bo jest
                            niesamowicie ruchliwysmile Ciagle nam uciekał(a)smile)) Ma około 65mm - mierząc od
                            główki do pupy (mniej więcej). Termin ciągle ten sam - koło 18 marca. Waga stoi
                            w miejscu, co jest całkiem dobrym znakiem jak stwierdził mój gin, bo bardzo
                            mało ostatnio jadłam. Tylko niestety ciśnienie wysokiesad Trochę tez niepokoją
                            Go moje bóle brzucha, chociaż przekonywałam, że nie są uciążliwe i to po prostu
                            takie ciągnięcia. Na szczęście w trakcie badania ginekologiczne i USG szystko
                            wyszło bardzo dobrzesmile Wspominał coś o L4, ale ja nie chciałam. tzn.
                            stwierdził, że zwolnienie nie jest konieczne, ale jeżeli praca mnie męczy itp.
                            to chętnie mi wypiszesmile Na razie podziekowałamsmile
                            Kazał zacząć brać witaminki - polecił Maternęsmile

                            Jestem zachwycona moją dzidziąsmile Rozumiem teraz wszystkie mamy światasmile

                            Pozdrawiamy Was bardzo cieplutkosmile
                            Agnieszka i Maleństwo

                            PS: Byłam zszokowana, że dzidzia tak bardzo urosła od poprzedniego USGsmile
                            • anna-33 Re: witam marcóweczki 08.09.04, 12:11
                              Super Agnieszko, Malenstwo dostało porcję dobrej energii w postaci Twojego
                              optymizmu. Pozdrawiam gorąco
                              • agusik25 Re: witam marcóweczki 08.09.04, 12:48
                                Zapomniałam... Miałam jeszcze napisac o moim tyłozgięciu. Przeczytałam któryś z
                                wcześniejszych postów (przepraszam nie pamiętam czyj) i spytałam mojego lekarza
                                czy ma to jakiś wpływ na moją ciąże. I wiecie co? Okazało się, że moje
                                tyłozgięcie już się wyprostowałosmile) I nic nie masmile Niewiadomo jak będzie po
                                porodzie, może wróci, ale na razie jest ok.
                                • dorina1 Re: witam marcóweczki 08.09.04, 13:36
                                  Bardzo dobrze że odzyskałas spokój ducha. Życzę Ci żeby twoje maleństwo rosło i
                                  rozwijało sie tak jak do tej pory albo jeszcze szybciej. Ja również byłam
                                  ostatnio na USG i czekam z niecierpliwością do następnego, ponieważ wykazało że
                                  mam torbiel na jajniku. Jest szansa, że do nastepnego badania zginie, może tez
                                  zginąć po urodzeniu dziecka a jeśli nie to będę sie martwić potem. Na razie
                                  cieszę się że mój dzidziuś rozwija się prawidłowo, moja córcia rozpoczęła
                                  pomyslnie karierę przedszkolaka i ogólnie otacza mnie przyjazna atmosfera.
                                  Także Wam wszystkim forumowiczkom jestem wdzięczna za słowa wsparcia i
                                  zrozumienia. Dzięki za życzliwość, buziaczki dla wszystkich dziewczyn i uszy do
                                  góry jesli któras sie smuci - to napewno kiedys wyjdzie słonce.

                                  Całuski
                              • anna-33 Re: marcóweczki - szpital na Żelaznej 08.09.04, 20:56
                                Dużo czytam o tzw. odsyłaniu. Co należy zrobić by zapewnić sobie miejsce w
                                szpitalu, czy szkoła rodzenia akredytowana przez św. Zofię i poród rodzinny (to
                                co płatne) może być gwarancją że nie zostanę odesłana w inne miejsce?
                      • anna-33 Re: witam marcóweczki 08.09.04, 10:32
                        Super Dorina że rozmowa już za Tobą, sama wiem że to są emocje... które też już
                        za mna.
                        Trzymam kciuki za rozmowych tych, które jeszcze przed.
    • anfi74 Re: i po kolejnej wizycie... 07.09.04, 09:54
      Maluszek rozwija się prawidłowo, termin porodu z USG zgadza się z tym
      wyznaczonym przez lekarza. O lekarzu mam już lepsze zdanie, niż za pierwszym
      razem, był bardziej zainteresowany i rozmowny. Mam lekki stan zapalny i muszę
      stosować jakieś granulki. Jestem w tych sprawach zielona, ale mam nadzieję, że
      sobie z tym poradzę. Bardziej niepokoi mnie troska lekarza o prawidłowy rozwój
      mojej ciąży. Ma na uwadze moje tyłozgięcie macicy w połączeniu z niską wagą
      urodzeniową pierwszego dziecka, sugerując, że macica jednak nie miała
      odpowiedniej ilości miejsca na prawidłowe powiększanie się. Kazał być jednak
      dobrej myśli z uwagi na sukces (!) donoszenia poprzedniej ciąży. Ja się
      naprawdę czułam rewelacyjnie i te wiadomości troche mnie dobiły. Dziewczyny z
      tyłozgięciem!!! Co o dalszych losach Waszych ciąż mówią lekarze??? Odpiszcie,
      proszę...
      • anna-33 Re: i po kolejnej wizycie... 07.09.04, 10:13
        Myślę że najważniejsze to myśleć pozytywnie, jak sama napisałaś to troska
        lekarza a nie jak w przypadku mojej Przyjaciółki katastrofizne wizje od
        pierwszej wizyty i jej straszny dyskomfort i strach. Tak więc będzie dobrze nie
        martw się niczym na zapas, wszak Maluszek czuje te niepokoje. Pozdrawiam
        • jagasz Re: i po kolejnej wizycie... 07.09.04, 11:18
          A propos stanów zapalnych w ciąży (co zdarza siępodobno bardzo często) lekarz
          przepisał mi Gyno -Femidazol. W opakowaniu jest 12 globulek, mi zalecił 5.
          Może któraś z was brała???
          Dzisiaj idędo mojego gina. Zapytam o badania tarczycowe.
          Pozdrawiam brzuchatkiwink))
          To bardzo prawdopodobne, że spotkamy się na Żelaznejwink))

          aga
    • iwonaandrzej wróciłam :) 08.09.04, 14:43
      cześć wszystkim oczekującym smile

      wróciłam (znad Morza Środziemnego) 1,5tyg temu ale zaraz zaczeła sie szkoła,
      rady itp i dopiero dziś mogę popisać smile

      To mój 14tc i nie wiem co to nudności, wymioty, napady głodu i ospałość smile
      na Południu były niezłe upały ale dałam radę.
      Lekarz stwierdził, ze jest ok tylko ciśnienie za wysoki 130/70 a jak poszłam
      zmierzyć po południu do apteki to było już 108/71 ehh, kazał brać coś na lepsze
      oddychanie Dipropylinę - mierze sobie więc ciśnienie codziennie i g mnie jest ok
      Tylko kawę odstawiłam takj na wszelki wypadek ale daję się skusić 1 w
      tygodniu tongue_out

      mam w domu remont sad a tak bym chciałą męża zabrać na oglądanie wózków itp...
      Odkryłam w niedzielę ze moja bratowa też jest w ciązy - będą 2 miesiące
      różnicy, w sumie teraz się nawet cieszę bo może jakoś zbliżymy sie do siebie -
      dziewczyna ma kompeksy, że nie ma matury o studiach nie mówiąc, może będziemy
      się częściej odwiedzać (50KM) chciałabym!!! Z drugiej strony chciałąbym żeby
      dziadkowie długo cieszyli się 1 wnukiem a tu miłość szybko zostanie rozbita na
      2 osóbki, ale co tam, niech im się wiedzie i już!
      pozdrawiam Was i do następnego smile
      iwona
      • anfi74 Re: wróciłam :) 09.09.04, 08:17
        To dobrze smile, bo zaczęłam się niepokoić. Widać wakacje wpłynęły kojąco na
        Ciebie i Twojego maluszka... pozazdrościć samopoczucia. Chociaż, odpukać, u
        mnie też już lepiej... pod warunkiem, że podjadam wystarczająco często smile. Do
        kompletu (z czerwcowych starań) brakuje mi Czekaczki, co się z nią dzieje???
        Pozdrawiam wszystkie marcóweczki, Ania
    • iwonaandrzej do łodzianek 08.09.04, 14:46
      łodzianki kochane - który szpital planujecie wybrać na poród?
      ja zapisałam sie do przychodni w Madurowiczu, może ktos jeszcze ? mam termin na
      11-15 marca smile
      iwona
      • pasmal Do jagasz i anny33 09.09.04, 12:31
        Dziewczyny, gdzie bedziecie robily usg polowkowe? Chce,żeby sprawdzono m.in.
        serduszko malucha.
        Jagasz, czy bedziesz rodzila z lekarzem czy z polozna? Ja chce rodzic z
        lekarzem prowadzacym moja ciaze (z Zelaznej) ale po pierwsze chcialabym miec
        pojedyncza sale do porodu, zeby maz byl przy mnie i po porodzie podwojna sale.
        Wiem, ze jesli sie bierze polozna to dwuosobowa sala jest juz w cenie,a co
        jesli ja nie zamowie poloznej?
        Pozdrawiam
        • jagasz Re: Do jagasz i anny33 09.09.04, 13:22
          Do porodu masz zawsze pojedynczą salę jeżeli jest to poród rodzinny, czyli z
          mężem. Do wyboru sąsale agrestowa (właśnie w niej rodziłamwink), morelowa i
          jeszcze jakieś jużnie pamiętam. Do porodu nie miałam ani położnej ani lekarza.
          Wszystkie położne w św. Zofii są rewelacyjne, jeżeli rodzisz z mężem to prawdę
          powiedziawszy taka połozna nie chce Wam przeszkadzać, jesteśpodłączona albo do
          KTG, albo siedzisz w wannie, albo skaczesz na piłce, albo chodzisz z oksytocyną
          wtedy mąz jest niezastąpiony, możecie pogadać. Położna jest tuż za drzwiami w
          każdej chwili na każde żądanie przychodzi.
          Lekarza też nie miałam przy porodzie ale tak się szczęśliwie złożyło, że mój
          lekarz prowadzący miał akurat tego dnia dyżur w szpitalu, więc wpadł zobaczyć
          jak się trzymam. Najbardziej pomógł mi mąż przy samej akcji parcia, bo tak
          naprawdę to ja mało z tego pamiętamwink)) Ubeswłasnowolniona w 100%.
          Po porodzie lezałam w salce dwu-osobowej, takie salki są dla rodzących, może są
          też większe ale nie widziałam, bez zadnych dopłat, salka oczywiście z łazienką,
          prysznicem tylko dla ciebie i pacjentki która z Tobą leży. Cisza, spokój.
          Tak naprawdę to lokują cię tam gdzie akurat jest miejsce. Połoznęskacząwokół
          ciebie, lekarze przychodzą oglądają Ciebie, dziecko, dwa - trzy dni i
          wychodzisz do domu, i o ile oczywiście wszystko jest OK. Dostajesz ulotki o
          karmieniu, pielęgnacji krocza, wizytach u gina, zawiadomienie z Urzędu kiedy
          masz zarejestrować dziecko, robią Ci zdjęcia do Gazety, przychodzi p. fotograf,
          generalnie nie ma czasu na nudęwink)))))
          Płatne są jedynki po porodzie, ale też jeżeli trafi się pacjentka z kontraktem
          (np. z kliniki Medicover) ma pierwszeństwo w zajęciu salki.

          Pozdrawiam

          aga
          • anna-33 Re: Do jagasz 09.09.04, 15:06
            Aga, dzięki wielkie za informacje. Wiele czytałam o położnych w św. Zofii, stąd
            decyzja o tym by była "z urzędu". A Ty dodatkowo mnie uspokoiłaś wink
            Czy mając wcześniej opłacony poród rodzinny nie miałaś niepokoju że mogą Ciebie
            odesłać bo nie będzie miejsc?
            • jagasz Re: Do jagasz 09.09.04, 15:29
              Aniu na stronie internetowej szpitala znajdziesz warunki pierwszeństwa.
              Chociaz osobiście myslę, że dokładniej i bardziej praktycznie powie Ci wszytko
              połozna. Polecam Małgorzatę Gieradę-Radoń, chodziłam do niej na szkołę
              rodzenia, trochę zwariowana, ale doskonale trzyma "rękę na pulsie". Wiem ,że
              niedawno urodziła własne dziecko, więc nie jestem pewna czy jest dyspozycyjna.
              Ponadto wszytkie polecane położne znajdziesz na stronie 'szpitale" na Forum: p.
              Jola Miłek, p.Monika Droźdźel itd.
              Ja miałam trochę inną sytuację, mój Ojciec jest pracownikiem szpitala św. Zofii.

              Pozdrawiam
              aga
              • anna-33 Re: Do jagasz 09.09.04, 15:32
                Dzieki Aga, podpytam mojego lekarza w przyszlym tygodniu, a potem polozną w
                szkole rodzenia do której się zapisałam. Jest jeszcze sporo czasu ale ja naleze
                do tych ktore lubia miec wszystko wczesniej poukladane wink
              • jagasz Re: Do jagasz 09.09.04, 15:34
                Aniu muszę jeszcze coś wyjaśnic, napisałam, że salka dwu osobowa bez żadnych
                dopłat, ale właśnie przejrzałam cennik szpitala i już sama nie wiem czy to jet
                własnie ta salka o podwyższonym standardzie czy też nie (dla mnie ten
                podwyższony standard to te wszystkie laguny itp.)
                Wszystkie takie pytania przygotuj sobie na wizytę z połozną.
                Pozdrawiam

                aga
                • anna-33 Re: Do jagasz 09.09.04, 15:47
                  Wielkie dzięki, na salce dwuosobowej po porodzie nie zależy mi szczególnie, jak
                  trafię na trzyosobową to też będzie OK wink
                  W tej chwili muszę głównie sprawdzić co mi zagwarantuje poród tam i czy
                  obejdzie się bez podpisania umowy z położną. A swoją drogą ciekawa jestem czy
                  tam się spotkamy wink Pozdrawiam serdecznie
                  Ania i Bąbelek 15tc 1d
    • anna-33 Re: Marcóweczki - jak się czujecie? 09.09.04, 17:07
      Czy faktycznie już odczuwacie dobrodziejstwa drugiego trymestru kiedy jest
      coraz lepiej? Mnie wciąż jeszcze potrafi dopaść senność w ciągu dnia.
      Pozdrawiam serdecznie
      Ania i Bąbelek 15tc 1d
      • anfi74 Re: Marcóweczki - jak się czujecie? 09.09.04, 17:44
        anna-33 napisała:

        "Czy faktycznie już odczuwacie dobrodziejstwa drugiego trymestru kiedy jest
        coraz lepiej? Mnie wciąż jeszcze potrafi dopaść senność w ciągu dnia."

        No, lekka poprawa jest! Wprawdzie nie wiem, czy z 14 tc łapię się już do II
        trymestru, ale jeśli nie, to i tak nie zmienia faktu, że jest lepiej... (puk,
        puk) nawet wymioty się nie powtórzyły. Z drzemki korzystam czasem w ciągu dnia,
        a i tak godz. 21:30 to szczyt moich możliwości. Ze zdziwieniem obserwuję
        totalny brak huśtawki emocjonalnej, która towarzyszyła mi przez całą pierwszą
        ciążę, czyli psychika, jak najbardziej ok!

        Dziewczyny nadziwić się nie mogę, jakie możliwości daje Wam ten szpital św.
        Zofii. Ja mam do wyboru trzy, w tym jeden po remoncie, wszystkie oferują te
        same usługi tzn. dostaniesz, to na co trafisz smile)). Minimalnie ryzyko
        pomniejsza opłacenie położnej.

        Z innej beczki, czy wszystkie zalecane w "literaturze fachowej" badania zlecili
        Wam lekarze? Chodzi mi o toksoplazmozę, różyczkę, cytomelagię itp. Ja dwa
        pierwsze badania zrobiłam sama, ale nie widziałam uznania w oczach gina, wręcz
        lekkie lekceważenie. A u Was, jak to wygląda?

        Pozdrawiam serdecznie, Ania
        • iwonaandrzej Re: Marcóweczki - jak się czujecie? 10.09.04, 07:01
          cześć

          tak jak pisałam wcześniej u mnie samopoczucie tak jakbym w ciąży nie była. Po
          pracy (biegam dużo po szkole) staram sie jednak poleżeć w domu te 1/2h i dalej
          zabieram sie za rózne rzeczy ale wieczorem najchętniej zgasiłabym światło o 21!
          ... a jutro ide na wesele... nie wiem jak to będzie...

          co do badań ... to robiłam toksoplazmoze i WR poza tym standardowo mocz i
          morgologie i cukier. Pierwsza morfa wyszła super wyniki drugiej w poniedziałek.
          Biorę sobie witaminki, nie podjadam ale pilnuję się z obfitościa posiłków bo
          niestety mam tendencje do tycia. jak na razie wg mojej wagi przybyło 2 kg i
          spodnie z moich własnych poprawin ubiegłogrudniowych zapinam tylko na ekspres
          bo guzik już ciśnie tongue_out

          pozdrawiam
          Iwona
        • annamayer Re: Marcóweczki - jak się czujecie? 10.09.04, 10:40
          Mnie na badania toxo, WR, różyczka, mocz, morfologia kierował lekarz. Wszystkie
          od razu wpisywał w kartę ciąży sprawdzając czy nic nie brakuje.
          Pozdrawiam serdecznie
          Ania
    • wanna1999 Re: MARZEC 2005 - mogę się poużalać nad sobą??? 10.09.04, 11:20
      Tęsknię za błogosławionym stanem, który miałam 6 lat temu będac w ciąży z
      Zosią...
      A teraz... cóż...
      Nie mam czasu nawet pomyśleć i poużalać się nad swoim stanem.
      Jestem właśnie w trakcie sprzedaży domu. Biegamy po bankach, notariuszach,
      prawnikach. Nie mówiąc o tym, że nadal pracuję (8-17), po pracy nadal biegamy,
      tym razem w poszukiwaniu działki i mieszkania do wynajęcia na czas budowy.
      Mówie Wam, mam czasami dość. Ryczeć mi się chce na zawołanie. Humory
      amplitudowo: og mega euforii do totalnego doła.
      A tak a propos: mam wrażenie, że już czasem kogoś tam w brzuszku czuję, jak się
      cichutko i niemrawo przeciąga. Nie wiem czy to TO. Ale chyba tak, pamiętam To
      Uczucie z pierwszej ciąży. Cudo! Bierzecie jeszcze folik?
      • jagasz Re: MARZEC 2005 - mogę się poużalać nad sobą??? 10.09.04, 12:11
        Mi lekarz powiedział, że folik spełnił już swoje zadanie i mogę przestać brać,
        stwierdziła, że skończę opakowanie (zostało mi niewiele).
        Dobrodziejstwa drugiego trymestru?????Ha...ha..ha...
        Wczoraj wisiałam nas WC, i myslałam, że mnie przewróci na drugą stronę. Aż się
        boję, żę dzisiaj historia może się powtórzyć.
        Od lekarza (państwowego) dostałam bez mrugnięcia okiem skierowania na: Mocz,
        morfologię, WR, przeciwciała, toxo IgG IgM, grupę krwi, glukozę, badanie na
        wymaz z szyjki i posiew.
        Pozdrawiam

        aga
        • ineta Re: MARZEC 2005 - mogę się poużalać nad sobą??? 10.09.04, 12:52
          Właśnie wróciłam z wizyty i usg. Wszystko ok,12/13 tc, okazało się że mój
          lekarz musiał nagle wyjechać i zastępuje go inny. Niby też w porządku ale jak
          poprosiłam go o zmierzenie przezierności karkowej (mój gin wspomniał, że na tej
          właśnie wizycie będzie to mierzyć) to on owszem, zmierzył, ale zaczął mówić że
          jest przeciwny temu badaniu bo mówi tylko o prawdopodobieństwie ZD i tak
          naprawdę 50% dzieci którym ta przezierność wyszła ponad normę rodzi się
          zdrowych a matka niepotrzebnie się stresuje do końca ciąży. Mi wynik wyszedł ok
          (2mm) ale sama już nie wiem, czy gdyby coś było nie tak, zdecydowała bym się na
          inne, bardziej inwazyjne badania? Poza tym podobno prawidłowy wynik też niczego
          nie gwarantuje... Co o tym myślicie?
          No ale dość o tym. Dzidziuś pięknie fikał, mam zdjęcia i zamierzam w końcu
          powiedzieć synkowi że będzie miał rodzeństwo.
          Czuję sie dobrze ale z rozrzewnieniem wspominam jak to w pierwszej ciąży po
          powrocie z pracy mogłam położyć się na godzinkę itp. A teraz jestem okupowana
          przez stęsknionego za mamą przedszkolaka i nie ma mowy o drzemce. Czasami muszę
          niestety wypić kawkę aby dotrwać zanim mąż wróci z pracy (o 19-tej, niestety)
          zamiast zdrzemnąć się kilka minut. Cóż, pod tym względem druga ciąża jest
          trudniejsza, nie da się tak ze sobą pieścić smile
          Pozdrawiam wszystkie marcówki
          Aneta (też urodzona w marcusmile)
      • anfi74 Re: MARZEC 2005 - mogę się poużalać nad sobą??? 10.09.04, 13:34
        Wanna, takie tempo dla nieciężarnej byłoby problemem, a co dopiero dla
        Ciebie... Trzymaj się i użalaj ile wlezie. Myślę, że jednak jeszcze za wcześnie
        na odczuwanie ruchów malutkiego ciałka, ale kto wie, może jesteś bardziej
        wyczulona?

        Folika nie biorę, lecz kwas foliowy 5 mg i to 2 razy dziennie. Na ostatniej
        wizycie lekarz zalecił zażywanie go do końca ciąży... w trosce o ciążę (patrz
        mój post "po kolejnej wizycie").

        Jagasz, życzę szybkiego powrotu do formy, to juz nie powinno długo potrwać. Ja
        dostałam inne globulki na stan zapalny Macmiror i z 12 mam zużyć co najmniej 8.
        Mam poczekać do końca tego tc. Trochę mnie martwi to zapalenie, bo nie odczuwam
        żadnych dolegliwości i boję się, że będzie powracało, a ja tego nie zauważę.
        Ponoć często wracają te stany zapalne sad.
        Co do badań lekarskich, to moje zdanie jest podobne, jak n/t szpitala, czyli
        chyba żyję w innym świecie sad. Mimo, że chodzę i chodziłam wyłącznie na
        prywatne wizyty, to nie spotkałam się z tak "kompleksową troską" o zdrowie
        ciężarnej. A co z cytomelagią, którejś lekarz to zlecił?

        Ineta, koniecznie powiedz już synkowi, to juz duzy fcet i może potrzebować
        więcej czasu na oswojenie się z nową sytuacją.

        Cieszę się, że nasze marcowe pociechy dobrze się mają, oby tak do końca,
        pozdrawiam ich mamy.
        • jagasz Re: MARZEC 2005 10.09.04, 14:07
          Mi lekarz nie zalecił badania na cytomelagię. Ani ten prywatny ani ten
          państwowy. Czasami to mi się wydaje, że to my przy każdej wizycie uświadamiamy
          lekarzy jakie badania powinnysmy zrobić, czy ich tak bardzo kosztuje wypisanie
          skierowania??? Wiem, żę kosztuje to naszą służbę zdrowia, ale ja opłacam
          skladki m.in po to aby móc za darmo się leczyć.
          Chociaż skutek tego leczenia jest naprawdę różny....
          A przecież wiadomo, że każda matka, czy to jest jej pierwszy czy też któryś z
          kolei poród chce zdrowo przejść, donosić i urodzić dziecko. Nie żyjemy przecież
          w średniowieczu...
          Ach....trochę mnie poniosłowink))))
          Pozdrawiam was weekendowowink))))

          aga
    • aronka1 Re: MARZEC 2005 10.09.04, 19:59
      Hej! Jak się macie?
      U mnie, gdzyby nie zmęczenie pracą byłoby super.
      Mdłości prawie już nie ma, chociaż apetyt jeszcze całkiem nie doszedł do normy.
      Odstawiłam folik, magnez i jodid (tarczyca), bo zaczęłam łykać Maternę. Zamiast
      trzech tabletek mam jedną, za to dużą. wink
      Bańdzioch mam jak w poprzedniej ciąży gdzieś w 5-6 miesiącu. Ale to akurat
      jakoś mnie nie martwi. smile
      Funkcjonuję zupełnie normalnie, poza tym jednak druga ciąża to zupełnie co
      innego niż pierwsza. Nie ma czasu, żeby się nad sobą użalać.
      Za tydzień, w piątek wybieramy się na drugie usg, to będzie 15-ty tydzień. Tak
      sobie wymyśliłam. Dla własnego spokoju. A przy okazji nagramy dzidzię na
      kasetę. Nasze mamy nie miały usg w ciąży, więc dla nich to będzie frajda, jak
      zobaczą swoje wnuczątko na ekranie. smile A poza tym to raczej moja ostatnia
      ciąża, więc chcę uwiecznić wszysto, co się da, żeby później nie żałować. wink
      • pasmal Witaminy, pozycja w czasie snu 11.09.04, 09:42
        A ja mam tak okropne mdłości, że nie łykam żadnych witamin. sad Lekarz
        powiedział, żebym odstawiła (w 10tc) bo po nich jest jeszcze gorzej.
        Troche sie martwie,bo może jednak powinnam się zmusić...Teraz to co prawda i
        tak chyba bez znaczenia bo konczy sie 15 tc a najwazniejszy jest I trymestr.
        Czy któraś z Was też jest "bezwitaminkowa"?
        No i jeszcze jedno.Wyczytałam w mądrych książkach o ciązy, że od czwartego
        miesiaca nie powinno sie spać na plecach, bo macica uciska żyłę główną i
        zmniejsza sie ilosc krwi dopływającej do płodu.A ja moge spać tylko na
        plecach,bo z powodu rozciagania więzadeł strasznie bolą mnie kości biodrowe gdy
        leżę na boku. sad
        • agusik25 Re: Witaminy, pozycja w czasie snu 11.09.04, 16:51
          Witamsmile))

          Ja jestem w 14tc i dopiero teraz lekarz zalecił mi branie witamin. Faktycznie I
          trymestr jest najważniejszy, z racji rozwoju dzidzi. Jednak z tego co wiem
          lekarze najczęściej zalecają branie witamin od II trymestru. Pewnie zależy to
          też od wyników badań.
          Jeżeli chodzi o pozycję to spania... to ja też mogę spać jedynie na plecach,
          chociaż wcześniej spałam zawsze na boczkusmile Wiem, że zalecana jest pozycja
          boczna, ja jednak nie potrafię tak zasnąć. Sama nie wiem czy się zmuszać...

          Pozdrawiam Was i Wasze Maleństwasmile))
    • ivetka1 Re: MARZEC 2005 11.09.04, 10:24
      Witam!
      Dziewczyny mam do Was pytanie, mianowicie jakis czas temu kupilam sobie balsam
      do ciala ujedrniajacy, Nivea z kompleksem koenzymów Q 10 oraz R. Wyczytala
      ostatnio , ze kobieta w ciazy nie powinna a wrecz nie moze stosowac balsamow ,
      kremow z retinolem. Pytanie moje jest takie czy ten koenzym R zawarty w tym
      balsamie to jest wlasnie retinol, czy cos innego ???? Czytajac skladniki tego
      balsamu nie ma nie wyczytalam w skaldzie aby zawieral retinol, wiec co to jest
      to R ????, barzdo prosze o odpowiedz!
      • jagasz Re: MARZEC 2005 13.09.04, 08:52
        Ja jestem bezwitaminowawink))
        Oczywiście nie licząc naturalnych witamin w owocach i warzywach.

        aga
    • ivetka1 Re: MARZEC 2005 13.09.04, 11:44
      Witam!
      Juz znalazlam !!!, Koenzym R to nie to samo co retinol.a tak sie balam, jestem
      juz spokojniejsza.
    • iwonaandrzej rekonesans 13.09.04, 11:54
      witam po weekendzie, nasze maleństwo było na 1 weselu, hi hi smile

      w sobotę wybraliśmy się pooglądać wózki i inne akcesoria. Jakie te wózki są
      wielkie teraz, jak czołgi!!! Obsługa sklepów czasem jest niekompetentna sad nie
      potrafia odpowiedzieć ile waży wózek a przecież to ważne szczególnie jak się
      mieszka na 4 bez windy!
      Upatrzyłam sobie już 2 modele ale chętnie pooglądam jeszcze inne smile jejku
      jeszcze pół roku, ehh nie moge się już doczekać smile

      pozdrawiam
      iwona
      • agusik25 Re: rekonesans 13.09.04, 12:20
        Witamsmile))

        Ja też już się nie mogę doczekaćsmile Mam nadzieje, że pół roku szybko nam zleci...
        Z namiętnością oglądam wózki i inne akcesoriasmile) Na razie nic dla siebie nie
        kupujemy, jeszcze za wcześniesmile Chociaż bardzo bym juz chciała. Na szczęście
        nasi przyjaciele mają dwutygodniową córeczkę i dla niej mogę kupowacsmile))

        Pozdrawiam
        • amania :o) 13.09.04, 12:36
          Ach jak miło wrócić do swojego nicka (juz nie muszę być alicją11).
          W piątek byliśmy w Łodzi na USG u prof. Respondek i okazało się, że dzidziuś
          zupełnie zdrowy smile Jak narazie nie zauważyła żadnych wad smile
          Zaczynam wierzyć, że tym razem wszystko będzie dobrze. No i zaczęliśmy się
          przyznawać.
          Może nie długo powiemy nawet Marysi (5lat), a wasze dzieci już wiedzą?
          • iwonaw.1970 Re: :o) 14.09.04, 19:03
            Witaj
            moja córka ma 4,5 roku i powiedzieliśmy jej 2 tygodnie temu, że będzie miała
            rodzeństwo. Byłam wtedy w 11 tc. Jest bardzo szczęśliwa. Jak ktoś przychodzi do
            nas do domu to wita się mówiąc: dzień dobry, nie będę już samasmileZbiera juz
            zabawki dla maleństwa, obmyśla gdzie będzie spało. Oby jej nie przeszło.
            Ja czuję się świetnie. Wczoraj byłam na kolejnej wizycie i wszystko jest w
            normie.Termin mam na 26 marca.
            Pozdrawiam
            I
    • iwonaandrzej kolejna morfologia 14.09.04, 17:43
      hej hej

      odebrałam wczoraj wyniki kolejnej morfologii - mam za dużo MCH a za mało
      mocznika i jeszcze coś napisali hyperchromia + ??? wizyta u lekarza za 2
      tygodnie, gdyby cos było nie tak to chyba by mi powiedzieli, nie?

      pozdrawiam Iwona
      • sula_i_komary witam! 15.09.04, 11:39
        Mieliśmy w poniedziałek wizytę u magika (gin).Ostatnio powiedział, że nie zrobi nam Usg w 15 tygodniu a dopiero w 18 (ostatnie robiliśmy
        w 9 tygodniu).Niby wszystko było ok ale miałam lęki, ostatnio sny okropne i brzuch bolał mnie w nocy....postanowiliśmy poprosić w
        15 tygodniu o USG (tak dla spokoju)i się udało smile.Mieliśmy dzisiaj pierwsze Usg brzuszne.Dzieci rosną ,mają identyczne wymiary,
        które pokrywają się z datą OM.Łożysko wysoko ułożone ...magik zrobił głośne :ufffff (ale jedno a miały być dwa )sad.Dzieci machają
        łapkami i ruszają nogami.Widzieliśmy kręgosłupy i mózgi .UFFF! To teraz mam nadzieję będziemy mieli spokój wewnętrzny do 21
        tygodnia bo w 18 zrobi cytologię i będzie zwykłe badanie.AAA przypomniało mi się :obwód główek:po 113 mm...a dzieci leża tak, że jeden drugiego po głowie nawala nogami smile.
        Pozdrawiamy
        Paulina i 15 tyg bliźniaki

        PS.
        Mąż i gin znowu widzieli dużo więcej ode mnie.To jest chyba zbyt abstrakcyjne smile...no ale jak machają łapkami WIDZIAŁAM!
        cmoki
    • ineta Re: MARZEC 2005 15.09.04, 12:58
      A ja zaraziłam się jakimś "przedszkolnym przeziębieniem" od mojego syna. Kapie
      mi z nosa, drapie w gardle i ogólnie kiepsko. Mały już ma się lepiej ale
      zaraził mamę i tatę też już coś bierze... W dodatku gin na urlopie, lekarz
      rodzinny na urlopie (co oni z tymi urlopami we wrześniu... zmówili się czy
      co? smile) i nie mam się kogo poradzić jak mogę sobie ulżyć. Łykam rutinoscorbin,
      herbatkę z malin i to wszystko. Co jeszcze mogę?
      W każdym razie gorączki nie mam więc mam nadzieję, że to tylko taka miejscowa
      infekcja i dzidziusiowi w brzuszku nie zaszkodzi.
      Pozdrawiam "pociągająco"
      Aneta
      • anfi74 Re: MARZEC 2005 15.09.04, 13:50
        Dziewczyny, stanęłam na wadze i się przeraziłam... Wprawdzie od kilku dni mąż
        uświadamiał mi, że jestem "większa", ale dopiero zbyt "obcisłe" majtki dały mi
        do myślenia. Przybyło mi... 4 kg, w tym 3 w ciągu ostatnich 2 tyg! Brzuszek już
        widoczny, chociaż tyle mam satysfakcji. Jak Wasza waga i brzuszki?

        Paulina (od bliźniaków smile), to super, że Twoje maluchy tak dobrze się
        rozwijają. Jesteś "naszym" rodzynkiem, więc dbaj o siebie i zrób wszystko,
        żebyś urodziła z nami w marcu.

        Ineta, oprócz tego co zażywasz ja kurowałam się dodatkowo miodem i cytryną.
        Pomogło, wybroniłam się od antybiotyku. Miód i cytryna najlepsze w
        miksturze "uśmiech cara" (jak wypijesz, to zrozumiesz smile). Wyciśnij sok z
        połówki cytryny i dodaj miód, tylko tyle, żeby dało się to wypić (nie za gęste
        i nie za rzadkie). Dwa razy dziennie wystarczy. Jakby Cię kaszel dopadał, na
        początek dobry jest syrop prawoślazowy, kosztuje niecałe 2 zł (!) i jest
        smaczny. Niestety sezon przeziębieniowy dopiero się zacznie, ale teraz już
        choroby nie takie straszne, jak w I trymestrze. I ponoć zima ma być wyjątkowo
        łaskawa... zobaczymy.

        Iwona, zazdroszczę Ci tych emocji związanych z zakupami. Ja niestety wink prawie
        wszystko mam... pewnie skończy się tylko na nowym materacyku, jakiejś pościeli
        i przewijaku.

        Pozdrawiam wszystkie mamy, Ania (15 tc).

        • amania Re: MARZEC 2005 15.09.04, 14:28
          Ja mam dwa kilo na plusie, ale sporo zostało mi jeszcze z poprzedniej (całkiem
          niedawnej) ciąży, więc mam nadzieję, że dalej pójdzie powoli. Brzuszek już się
          rozlazł, dużo szybciej niż w poprzednich ciążach, więc też można powiedzieć, że
          już trochę widać. Staram się jednak nie objadać, choć na brak apetytu narzekać
          niestety nie mogę.
          Wstyd sie przyznać, ale dopiero jutro idę zrobić pierwszą morfologię.

          Pozdrawiam serdecznie! Ania z terminem na 22.03.
          • jagasz Re: MARZEC 2005 15.09.04, 14:50
            Ja chyba teżjestem chora, co prawda na razie bez gorączkowo, ale czuję się
            fatalnie. Straszny kaszel, katar, ból głowy. Aplikuję sobie gorące mleko z
            miodem i z masłem ale chyba bez jakiegoś syropu się nie obędzie.
            Czekam na wizytęu moich ginów (bo chodzę do dwóch)na początku października,
            chcę usłyszeć serduszko dziecka, chcę usłyszeć, że jest wszystko OK.

            aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka