Dodaj do ulubionych

a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta?

17.06.04, 12:11
Mamy z Trójmiasta rozproszone na forum zgłoście się!

Ja oczekuję z nadzieją i radością mojego "późnego jabłuszka".
Mimo pewnych doświadczeń w przeszłości (2 córki 10 i 7)jestem ciekawa, jak to
wygląda teraz. Mam problemy z wyborem szpitala, położnej, sposobu rodzenia,
itp). Na szczęście nie miałam problemu z wyborem lekarza (choć jest to
kosztowne). Gorąco pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • elve Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 17.06.04, 13:35
      czesc
      na watku wrzesniowym jest nas 3
      ja bede rodzic w wojewodzkim, jesli wszystko pojdzie dobrze. chce miec
      wykupiona polozna i rodzic w pozycji pionowej, a moze i do wody. zobaczymy.
      • fasolka31 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 17.06.04, 14:13
        A ja dopiero będę się starać o drugie dziecko od sierpnia i napewno będę rodzić
        w Gdyni, chyba nawet w tym samym szpitalu, ale to się jeszcze okaże. Lekarza
        mam tego samego co poprzednio.
      • kornelcia75 Re: do Sandry i nie tylko 22.07.04, 10:30
        Witam,oj to biedulka jestes z tym wstawaniem ja do czerwca wstawałam o 7.00 i
        juz było mi cięzko.Ale jak sama piszesz plus ze jestes o 14.00 w domciu,ja
        byłam o 21.00 sad.
        Własnie wróciłam z przychodzni przy szpitalu Klinicznym bo tam 3 tyg temu mój
        ginek wysłał mnie do diabetyka(miałam wysoki cukier)dr Olszewski prosił bym
        powtórzyła badania za 3 tyg,czyli dzisiaj.Jak nie przekrocze 160 to jest ok.
        Mam nadzieje ze tak bedzie,jutro odbieram wynik.
        Ale pogoda jak nie leje to upał,hehehe,a my z tymi brzusiami ciezkimi,hehehe
        Miłego dnia Wam Zyczę,ja i Maks
    • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 17.06.04, 14:12
      a ja juz za parę dni rodzę na Zaspie swoje pierwsze dziecko. rodzę z mężem.
      chciałam w Redłowie, ale nie przeszłam tam kwalifikacji (poruszam to w wątku na
      forum)na poród rodzinny i zdecydowałam się na Zaspę. pojechalismy, obejrzeliśmy
      oddział i uspokoiłam się. nie wykupuję połoznej ani lekarza, w wodzie nie mogę
      rodzić bo mam niskie ciśnienie i woda mnie usypia. no i oczywiscie mam nadzieję
      ze pójdzie szybko i sprawnie. termin 28 czerwiec, dzidzia niespodzianka.
      • h30_2 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 23.07.04, 18:43
        Nie mogłam znależć żadnej uwagi do szpitala w Redłowie? Czy któras z was bedzie
        tam rodzic albo rodziła i może mi coś wiecej powiedzieć. Mam termin na 4
        sierpnia i zdecydowałam sie z mężem na poród rodzinny?
    • tabaluga0 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 17.06.04, 22:31
      Jestem z Gdyni. w 13 tyg. dzisiaj bylam u lekarza.wszystko ok.tylko głowa mnie
      boli.
      • evita33 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 17.06.04, 22:42
        a ja mam termin dokładie na dzisiaj ale jeszcze żadnych symptomow do poroidu.Do
        lekarza chodziłam do przychodni przyszpitalnej na Zaspie. Równiez ucześzczałam
        do szkoły rodzenia w szpitalu na Zaspie-polecam -zapiszcie sie wcześniej bo
        dużo chętnych. Oddział odnowiony ,przyjemne pokoje, pojedyńcze pokoje do
        porodu, wanna itp.itd. Szkoła bezpłatna na skierowanie od lekarza, tak samo usg.
    • maaszka Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 17.06.04, 22:41
      Jestem z wątku wrześniowego. Nie wiem, czy Elve mnie liczyła bo mieszkam w
      Redzie... Rodzić będę w Wejherowie. Po pierwsze dlatego, że dobrą opinią cieszy
      się oddział neonatologi (wogóle jestsmile), a poza tym mój lekarz tam pracuje.
      Czekamy prawdopodobnie na, jak to ujął Pan Doktor, kobietęsmile. A od wtorku
      zaczynam z mężem studia w wyższej szkole rodzenia. Ciekawe jak tam jest, hm?!
      Jedno wiem - szkoła jest odpłata (100). A wy chodzicie lub macie zamiar chodzić
      do szkoły rodzenia?
      Pozdrawiam wszystkie mamusie z Trójmiasta
    • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójm.Evito! 18.06.04, 21:26
      Hej dziewczyny z Trójmiasta!Ja to wogóle namieszałam z tymi szpitalami.Rodzic
      postanowiłam w wojewódzkim,miałam tam zabieg no i poznałam troche personelu.Ale
      do szkoły rodzenia chcę chodzic na Zaspę bo mam blisko(mieszkam na Przymorzu) a
      dwa słyszłam i tu tez do Evity ze szkoła jest darmowa,jako jedna w
      Trójmiescie.Ale dzwoniłam tam ostatnio i babka powiedziała mi ze nie potrzebne
      skierowanie i szkoła jest płatna 150 zł za 20h.Przedtem pytała czy poród
      rodzinny,a ja ze tak.Moze za męza się płaci???Niewiem.Co Ty na to Evita,albo
      dziewczymy które były albo będa?
      Dosia i 26 tyg Maksio
      • evita33 Kornelciu .......... 19.06.04, 11:08
        Ja chodze w ciąży do lekarza w przychodni przyszpitalnej na Zaspie dr
        Kołodziej - od niej dostałam skierownanie - w książeczce rum DO SZKOŁY
        RODZENIA. zA MĘŻA OCZYWIŚCIE TRZEBA ZAPŁACIĆ NIE WIEM DOKŁADNIE IKLE BODAJŻE 5-
        10 ZŁ (ja nie chodziłam z mężem).Najlepiej się tam od razu wybierz.Głównym
        wejśćiem do końca korytarza i po lewej stronie przy oddziale połoiżniczo
        ginekologicznym jest pokój Szkoły Rodzenuia. Tam babeczka Cię zapisuje, mierzy
        ciśnionko i daje książeczki w prezencie do poczytania.
        • kornelcia75 Re: Evito 19.06.04, 14:17
          Dziekuje ci bardzo za informację.pracuje do konca czerwca i lipiec zgłaszam sie
          tam.Ja chodze do przychodni na Przymorzu do dr.Zinkiewicza zreszta pracujacego
          w szpitalu na Zaspie.Ja tez sie zdziwiłam bo kolezanka miała skierowanie w
          ksiazeczce.A jak dzwoniłam do babki to powiedziała ze nie trzeba tylko karta
          ciazy.I 150 zł-20h chyba bede płacic za kazda lekcje(jesli mozna)bo meza chcę
          zabrac tylko na cwiczenia oddechowe i takie tam,a na pielegnacji moge byc sama
          prawda?Ale sie rospisałam.Pozdraiwm Cie serdecznie napisz na kiedy masz termin
          i jak sie czujesz?Pa
      • taissa1 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójm.Evito! 21.06.04, 11:00
        W wojewódzkim szpitalu płaci się za poród rodzinny-jeśli to miałaś na
        myśli.Szkoła rodzenia dla samych kobiet jest tam bezpłatna(a przynajmniej była
        2 lata temu-z tego co pamietam),jedynie partner który chciał uczestniczyć w
        zajęciach płacił 10 zł od lekcji.Pozdrawiam.taissa
        • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójm 21.06.04, 23:40
          Hej dziewczyny ja od dzisiaj 27 tydz,w czwartek czeka mnie badanie na
          glukozę.Pozatym ide ostatnie 4 dni do pracy i sie bardzo cieszę.
          Postanowiłam rodzic bez zadnej połoznej bo nie ukrywam koszt 500-700 zł jest
          przesadą.Wystarczy ze mąz bedzie.Chce rodzc w Wojewódzkim,a do szkoły rodzenia
          zapisze sie w lipcu zabiore męza na cwiczenia oddechowe a pielegnacje mu
          podaruje.szkoda ze tylko szkoła na zaspie jest gratis dla cięzarnych(za panów
          płaci sie chyba 7-10 zł za lekcje)a w Wojewódzkim podobno czy sama czy z męzem
          200 zł.Czy ktos to sprawdzał,moze sie cos zmieniło?Pozdrawiam
          Ja i Maks
    • mkotarska Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 20.06.04, 10:45
      Witam may z Trójmiasta.
      Widzę, że całkiem nas sporo. Ja jestem teraz w 11 tc.

      Jeszcze kompletnie nie wiem gdzie będę rodziła, ale w końcu mam troszkę czasu.


      pozdrawiam Gośka + Maluszek

      GG 605441
      • evita33 Kornelciu 20.06.04, 11:30
        No sama sie juz zakręciłam.Ale przecież jak lekarz prowadzący da ci skierowanie
        to powinni Cię uczyć za darmochę. No nie wiem juz sama. Najlepiej idź i się
        dowiedz na miejscu. Co do mężów na ćwiczeniach to śmiało mozesz iść tylko na
        oddechy , położna będzie zawsze powiadamiać na ćwiczeniach co będzie tematem
        następnych. A co do wykładów typu karmienie, kąpiele to chyba mąż jest troszkę
        zbyteczny - no chyba ze on bedzie wszystko p[rzy dziecku robił. Ale to i tak
        potem samo wychodzi w praniu.
        • kornelcia75 Re: evitko 20.06.04, 19:50
          Masz racje sama pójde i sie dowiem wszystkiego.Unas to sie zmienia wszystko z
          miesiąca na miesiąc.własnie zmierzyłam swój brzus..rany...107 cm.Dobrze ze
          pracuje tylko do konca czerwca nie bedzie mi tak cięzko.A rodzic chce jednak w
          Wojewódzkim tak go chwala moje kolezanki i na forum tez.O ile beda miejsca bo
          czytałam ze dziewczynie wody odeszły a nie było miejsc i odesłali...takich jaj
          niech mi nie robia,hehehe.Piszcie dziewczyny co u Was?Evitko skad dokładnie
          jestes i na kiedy termin?
          Pozdrawiam ja i Maks(od jutra 27 tydz)
    • kasiek444 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 20.06.04, 18:58
      CZESC DZIEWCZYNY!JA NIE CHODZILAM DO SZKOLY RODZENIA, BO DO KONCA PRACOWALAM I
      NIE BYLO KIEDY. JESLI CHODZI O OPLATY, TO PODOBNO COS SIE ZMIENILO NIEDAWNO, BO
      KIEDYS WSZYSTKIE Z TYCH PRZYSZPITALNYCH BYLY BEZPLATNE, ALE CHYBA PRZESTALI JE
      DOFINANSOWYWACsad JA RODZILAM W LUTYM NA ZASPIE I POLECAM. JEST CZYSTO, DOSYC
      SPOKOJNIE I PIELEGNIARKI BARDZO MILE. ZAZDROSZCZE WAM TROCHE, ZE JESZCZE
      JESTESCIE 'PRZED'. TO NAPRAWDE CUDOWNY OKRES. a MOJ MALUSZEK JUZ TAK
      KRZYCZY....POZDRAWIAM I ZYCZE JAK NAJMILSZEGO OCZEKIWANIA NA CUD.PAPA
      • evita33 Termin mi już minął a jestem z Zaspy ....... 20.06.04, 20:22
        termin miałam na 17 czerwca no i juz minąl i czekam dalej.Rodzić będe na Zaspie
        bo to rzut beretem ode mnie , mieszkam prawie ze naprzeciwko szpitala ( ul.
        Meissnera);. Boje sie już jak cholirka. Jeżeli nie urodze to mam sie zgłosic na
        Izbe 24 czerwca.A co do wyboru szpitala to wiesz różnie z tym bywa- pierwsza
        córke 5 lat temu rodziłam na Klinicznej i nie uwierzycie byłam
        zadowolona.Wojewódzki to dla mnie juz dalej więc nawet nie3 myślałam o nim -
        ale to jak sie zdarzy - koleżanka rodziła tam 1,5 temu no i jej maluszek też
        załapał gronkowca. To jest wszędzie i dopóki nam się nic nie wydazry będziemy
        ten szpital chwalić.Ja idę nażywioł - nie mam poiłożnej ,nie mam lekarza. Znam
        tylko z widzenia dziewczyny ze szkoły rodzenia ale co mi po tym jak każda ma
        inny termin. Pociesza mnie tylk myśl że moja córeczka i mąż tak bardzo czekają
        na braciszka i synka i z ty mi jakos lżej do porodu. A poród nie powiem -
        pierwszy nie wspominam miło - oj bolało.
        • kornelcia75 Re: Termin mi już minął a jestem z Zaspy ....... 20.06.04, 23:03
          Hej Evitko a ja myslałam ze Tobie jeszcze troche do porodu.Ja na poczatku
          myslałam o połoznej ale jak usłyszałam cene 500-700 to zwatpiłam zreszta dużo
          dziewczyn odradza po podobno to zbyteczne.Jedno to poród rodzinny 100 zł takze
          spoko,ja i mąz chcemy razem.Trzymam za Ciebie kciuki zeby poród byl mniej
          bolesny niz pierwszy i daj znac...jak było.Chociaz jak bedzie ostro to moze nie
          pisz hehehe,bo bed e o tym myslec do wrzesnia hehehe.POWODZENIA.Ja i Maks
          • evita33 Re: Termin mi już minął a jestem z Zaspy ....... 21.06.04, 09:50
            No ja jewszcze jestem. Z tego co wiem na Zaspie za położną płaci sie 300 zł.
            Ale w sumie jak będziesz miała poród rodzinny to i tak juz masz pewien komfort
            i za to płacisz. Ja będe rodzić sama - tak chcę a mój mąż raczej i tak by ze
            mna nie poszedł. Idę na śniadanko i dalej póki mogę po truskawy do sklepu.
            Pozdrawiam.
        • malizna74 Re: Termin mi już minął a jestem z Zaspy ....... 23.06.04, 22:16
          >A co do wyboru szpitala to wiesz różnie z tym bywa- pierwsza
          > córke 5 lat temu rodziłam na Klinicznej i nie uwierzycie byłam
          > zadowolona.

          Dlaczego to takie dziwne? Ja rodziłam na Klinicznej 2 lata temu i też byłam
          zadowolona. Dodam tylko, że miałam CC. Porodówka była wtedy ohydna, ale to się
          zmieniło, więc w październiku wybieram się tam jeszcze raz smile

          Dorota + Magdzia(2latka) + Bączek(24tygodnie)
    • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 21.06.04, 09:50
      Hej Evitko, to jak Ty w najbliższym czasie nie urodzisz a ja przyspiesze
      (termin 28 czerw) to może sie na tej zaspie spotkamy. poznasz mnie po
      brzuchusmile)) ja tez nie wzięłam położnej ani lekarza i nie czuję się z tego
      powodu zagrożona. będzie dobrze. trzymam kciuki.
      • taissa1 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 21.06.04, 11:03
        Ja także rodziłam bez prywatnej położnej i wszystko było ok.taissa
    • taissa1 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 21.06.04, 10:56
      Ja rodziłam w szpitalu wojewódzkim i jestem bardzo zadowolona.Miły
      personel,fajna atmosfera...Są sale do porodów rodzinnych,jest chyba 1 wanna i
      oczywiście ogólny smile.Drugie dziecko(narazie w planach)także będę tam
      rodziła.Pozdrawiam.taissa
    • kakatarzynal Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 21.06.04, 12:15
      Witam wszystkie mamusie

      Ja mam termin na 12 lipca. Zaczęłam już 37 tydzień. Od 26 t.c jestem na
      podtrzymaniu ale jakoś się trzymam smile))

      Będę rodzić na Zaspie. Prowadzi mnie dr Sokołowska. Mam tez ochotę na położną.
      Przed tem nie miałam takiego problemu bo z mężem miałam rodzić ale niestety
      wypłynął i będzie dopiero sierpień-wrzesień...

      Pozdrawiam Was serdecznie

      Katarzyna i 37 tyg Jakub
      • sobeautyfull Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 23.06.04, 10:13
        Hm, a może jakieś grudniówki z Gdańska? Ja mam termin na połowę grudnia i
        zamierzam rodzić w Wojewódzkim , może znajdzie się któraś z podobnym terminem?
        • sandraw Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 23.06.04, 21:31
          Hej laski, ja jestem przyszłą lutową mamusią wink
          pierwszy poród (grudzień 2000) odbyłam na klinicznej, miałam swoją lekarkę przy
          sobie, poród był rodzinny. I wspominam go b.dobra, niestety opieka po porodzie
          była fatalna i nie zdecyduję się chyba na 2 poród w tym szpitalu, mimo że moja
          gin tam pracuje.
          Uważam że to chamstwo płacić za poród rodzinny- to jest nieetyczne, tatuś nie
          kosztuje szpitala nic, wręcz przeciwnie, podtrzymuje mamusię i dla mnie był
          poród z mężem ogromnym komfortem psychicznym.
          Prywatna położna- hmmm nie zdecyduję się tym razem (pierwszy raz była moja
          lekarka ze swoją położną), szkoda mi chyba pieniędzy... chociaż faktycznie
          opieka podczas porodu była super, śliczne szwy założone, żadnych komplikacji
          itd........
          Dziewczyny napiszcie coś świerzego o szpitalach- jak jest na oddziałach, jaka
          opieka . Moja koleżanka rodziła 3 dni temu i nie przyjeli jej do wojewódzkiego
          bo nie było miejsca, zawieźli ją na Zaspę, mimo że z wojewódzkiego miała
          lekarza wink)))))
          całuski dla was i waszych maluszków
          • malizna74 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 23.06.04, 22:25

            > Pierwszy poród (grudzień 2000) odbyłam na klinicznej, miałam swoją lekarkę
            > przy sobie, poród był rodzinny. I wspominam go b.dobra, niestety opieka po
            > porodzie była fatalna i nie zdecyduję się chyba na 2 poród w tym szpitalu,
            > mimo że moja gin tam pracuje.

            Ja rodziłam na Klinicznej 2 lata temu i do opieki po porodzie nie miałam
            żadnych zastrzeżeń, a spędziłam tam aż 6 dni, bo miałam CC. Za 4 miesiące chyba
            znów się zdecydujęna ten szpital, tym bardziej, że odremontowali porodówkę i
            stała się ona poprostu standardowa (osobne czyściutkie, milutkie sale).
        • anmaba Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 30.07.04, 17:18
          sobeautyfull napisała:

          > Hm, a może jakieś grudniówki z Gdańska? Ja mam termin na połowę grudnia i
          > zamierzam rodzić w Wojewódzkim , może znajdzie się któraś z podobnym terminem?

          Hej!
          Moze uda nam sie zgrac, ja wg. ostatniej miesiaczki mam termin na 8 grudnia,
          wg. ostatniego USG na 30 listopada (niezly rozrzut co?).
          Bede rodzila na Zaspie.
          • anmaba Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 30.07.04, 17:20
            Jeszcze jakas mieszkanka 3miasta z terminem na poczatku grudnia / koniec
            listopada?
      • malizna74 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 23.06.04, 22:20
        Położna położną, ale może mógłby Ci pomóc ktoś inny z rodziny (np Twoja mama
        lub siostra). Położna ze szkoły rodzenia mówiła, że to też niezłe rozwiązanie.
        • sandraw Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 24.06.04, 06:45
          Wiesz w tym szkopuł że znam kilka mam które miały cc na kliniecznej i były
          b.zadowolone z opieki po porodzie, chyba tym się charakteryzuje cc wink)))
          niestety co do opieki po porodzie u położnic rodzących naturalnie, zwłaszcza w
          pierwszych 2-3 dniach (ja np miałam straszne zawroty głowy) mam wiele
          zastrzeżeń, nie tylko ja zresztą niestety...
          Dlatego cenne są dla mnie głosy za i przeciw, ale kurcze jakoś tak te ceserki
          lepiej wypadają niż zwykłe porody...

          Ja nie napisałam że będę sama przy porodzie, będzie ze mną mój mąż, tak jak był
          za pierwszym razem (notabene on jest teraz zdania że każdy facet powinien być
          przy narodzinach swojego dziecka, ale wcześniej zastanawiał się dłuugo wink))))
          Chodzi mi o to że nie zdecyduję się na "płatną protekcję", bo po prostu szkoda
          mi tych 500-700 zł, a do tego nie znam żadnej położnej, więc nie robi mi
          większej różnicy kto to będzie.
          Przy I porodzie była świetna położna, ale ja się z nią widziałam raz na 40 min
          przy badaniu, a tak spacerowałam i skakałam na piłce do samego końca
          prawie wink) gorąco was namawiam również do szkoły rodzenia na Klinicznej- było
          fantastycznie, ćwiczenia bardzo pomogły, no i nauczyłam się na tej piłce tak że
          ją faktycznie wykorzystałam do porodu wink)))

          całuski

          malizna a czy oddział dla położnic też jest odremontowany?
          bo z tego że sale porodowe są czyściutkie bardzo się cieszę, mnie trochę
          odstraszał widok boxów i jednej sali do porodów rodzinnych (nam udało się ją
          zająć bo byliśmy pierwsi tego dnia )
          • malizna74 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 25.06.04, 22:19
            Tego nie wiem. Chyba nie.
          • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 26.06.04, 11:43
            Witam!ja zdecydowałam sie na poród w Wojewódzkim,miałam tam zabieg i troche
            polezałam.Zreszta kuzynka jest na pediatrii takze sie przyda.Ja tez nie biore
            sobie połoznej jak słyszałam(od kolezanek rodzacych 2-3 lata temu)ze połozna to
            koszt 200-300 to sie zastanawiałam.Ale jak usłyszałam koszt 500-700 to dziekuje
            chyba przesada.Bede płacic tylko za poród rodzinny 100 zł.Do szkoły rodzenia
            idziemy od 5 lipca na Hallera.Chciałam na Zaspe bo jestem z Przymorza i była
            to jedyna darmowa szkoła w trójmiescie.Ale teraz tez kosztuje.Pozdrawiam Was
            Ja i Maks9na diecie)
            • elve Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 28.06.04, 20:07
              no to się kornelciu spotkamy na szkole rodzenia smile))
    • jogaj Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 28.06.04, 16:26
      Ja niedawno dowiedzialam sie,ze w lutym znowu zostane mama i bardzo sie z tego
      ciesze,mam juz 17 miesiecznego synka Szymona.
      Pozdrawiam wszystkie trojmiejskie mamy-Jola
      • magnnes Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 28.06.04, 17:00
        Cześć, A jest tu ktoś, kto ma termin na początek stycznia? Jestem z Gdyni, a
        mój gin jest ze Szpitala na Klinicznej. Co prawda mam jeszczę dużo czasu, ale
        zastanawiam się czy rodzić na Klinicznej czy w Pucku. O Pucku słyszałam wiele
        dobrego i w sumie z domu mam bliżej do Pucka niz na Kliniczną.
        No i jeszcze jedno ,czy znacie może jakiś fajny fitness albo inne miejsce w
        Gdyni, gdzie ciężarna bez skrępowania może poćwiczyć? Męczy mnie bezruch, a
        sama w domu jakoś nie potrafię się zmobilizować.
    • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta?Elve 28.06.04, 23:13
      Hej Elve to sie cieszę bardzo,bedziesz chodzic z męzem?Bo ja tak
      napisz cos wiecej skąd jesteś,jak się czujesz i gdzie zamierzasz rodzic?
      Pozdrawiam ja i maks
      • elve Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta?Elv 29.06.04, 12:48
        kornelcia75 napisała:

        > Hej Elve to sie cieszę bardzo,bedziesz chodzic z męzem?Bo ja tak
        > napisz cos wiecej skąd jesteś,jak się czujesz i gdzie zamierzasz rodzic?
        > Pozdrawiam ja i maks

        Mąż akurat w te dni popołudniami prowadzi zajęcia, więc będzie ze mną tylko na
        najwazniejszych wykładach (poród, masaż, kąpiel itp). A jeśli chodzi o mnie, to
        jestem z Gdańska (konkretnie to Ujeścisko), czuję się świetnie, młody też się
        nie skarży, a zamierzam rodzić w wojewódzkim. Aha, jestem już(!) w 31 tygodniu.
        Pozdrawiamy smile
        • sandraw Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta?Elv 30.06.04, 07:21
          hej elv ja też z ujeściska wink)))
          ale dopiero w 8 tyg,
          mam już 3,5- letnią córeczkę
    • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 29.06.04, 08:34
      a ja już od wczoraj przeterminowanasad(((( a miało być tak pięknie, wywiady
      miały być...smile)) a tak serio, nie mam zadnych oznak, oprócz brzuszka, żadnych
      skurczy, czopów, odchodzenia wód...a wręcz mam wrażenie ze to potrwa jeszcze ze
      dwa lata. obejmijcie mnie proszę telepatycznie falą skurczysmile)) pozdrawiam, k
      • piastka Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 29.06.04, 12:13
        Pewnie będzie chłopiec? Chłopcy rzadko się spiesza na ten świat.
        A tak serio to polecam zintensyfikowanie prac związanych z tzw. "wiciem gniazda"
        (przygotowywanie wszystkiego co się da dla dzidziusia i z myślą o dzidziusiu).
        Skutkuje w większości przypadków.
        Powodzenia i udanego "rozwiązania".
        • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 30.06.04, 08:04
          a ja ciągle na nogach. a tak już bym chciała być po. naprawdę, czekanie jest
          najgorsze. mam takie dziwne obawy, ze mi wody odejdą na mieście (chociaż wiem
          że rzadko to sie zdarza na stojąco), pewnie ma to jakieś psychologiczne
          uzasadnienie. wiec troche ograniczyłam dystanse spacerów. a dziś w nocy śniło
          mi się moje dziecko, że byłam w szpitalu, a ono było takie ruchliwe i
          krzykliwe, i zaraz po urodzeniu już umiało mówić,istny koszmar... jakiś potwór.
          pozdrawiam w minorowym nastroju, k
    • dorotatobiasz Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 02.07.04, 12:06
      Czesc pierwszy raz jestem na forum.obecnie mieszkam w w-wie ale wkrótce wracam
      do Trójmiasta. jestem w 26 tyg.i jeszcze nie zdecydowałam gdzie będę rodzić.
      Jak wrócę to zacznę objazd po szpitalach. Pozdrawiam wszystkie oczekujące
      mamusie.
      • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy do dorotki 04.07.04, 14:22
        Witam!Tez mam na imie Dorota i jestem z Przymorza.Jak wrócisz to odrazu się
        odezwij róznica u nas to 2 tyg więc bedzie co porównywac,a jak cos to pomoge w
        miare mozliwosci(zakupy,szkoły rodzenia,szpitale)bo w tym pomogły mi własnie
        dziewczyny z forum.Pozdrawiam ja i Maks
    • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 03.07.04, 11:44
      drogie brzuchacze.

      ja nadal czekam, 5 dni po terminie... wlasnie zobaczylam ze kolezanka z watku
      evita 33 urodzila 5200 g chlopca 60 cm, jak tak dalej pojdzie to wszystkie
      ciuszki, ktore mam na rozmair 56 do niczego sie nie przydadza. powoli mi sie
      odechciewa... a co u was?
      • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy.Do ka_wierki 04.07.04, 14:19
        Hej Ka_wierko mam nadzieję ze niedługo urodzisz i skończa się Twoje
        zamartwiania czego Ci z całego serduszka zyczę koniecznie napisz jak
        było.Naprawdę Evitka urodziła 5200 kg bobaska?Rany ciekawe czy drogami
        natury.wiesz u mnie dopiero 29 tydz,ale juz się boje bo na usg wykazało ze
        chłopak duzy a np.mój tesc wazył 5300.Troche sie obawiam czy dam radę,hehehe.
        Pozatym jestem z Przymorza ale rodzic bym chciała w Wojewódzkim.Pozdrawiam Cię
        i zyczę lekkiego porodu(wiesz takiego 2 hsmile)).Napisz jak sie czujesz,choc moze
        nie zdązysz czego Ci zyczymy.Ja i Maks
        • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy.Do kornelci 04.07.04, 16:33
          zdąze, zdąże ci odpowiedzieć, bo nie urodziłam jeszcze i właśnie wróciłam ze
          szpitala na zaspie, gdzie mi powiedziano po badaniu, że szyjka jeszcze nie
          gotowa (ja jestem chyba słonicą- potrzebuję dwóch lat ciąży żeby urodzićsmile)) i
          mam się zgłosić z rzeczami w środe, jak do tego czasu nie urodzę. a wtedy mnie
          położą na patologie, albo zaczna wywoływać. i tak źle i tak nie dobrze... nie
          chce leżeć na patologii....sad(((
          wagą swojego dzieciaczka na razie sie nie martw u nas w 28 tyg. wykazało że
          jest o 100% większy niż powinien, a kolejne usg w 35 tygodniu, ze całkowicie
          normalnie. my z mężem oboje powyżej 175 cm- więc tez sie martwiłam, ale teraz
          wszystko w normie. tak przynajmniej domniemuję, bo na razie czuję tylko
          kopniaki. na pewno dam znać jak już bedzie po. tymczasem podejrzewam ze do
          środy będe jeszcze goscic na forum.

          pozdrawiam serdecznie, karolina
          • malizna74 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy.Do kornelci 04.07.04, 22:08
            Pamiętaj Karolino, że jeszcze nie było takiej ciąży, która by się nie
            skończyła. Wiem, że łatwo mi mówić - jestem w 25 tyg., a pierwszą córcię
            urodziłam 9 dni przed terminem. Rozkoszuj się tymczasem wolnością, ciszą i
            możliwością spania do woli ( oile oczywiście to Twoje Pierworodne).
            Powodzenia,
            Dorota (Orunia Grn)
            • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy.Do kornelci 05.07.04, 08:25
              wiem, wiem, ale... nie sypiam dobrze juz od paru miesięcy, więc już nawet to
              mnie nie pociesza. w środe ide do szpitala i albo na patologie albo będą
              wywoływaćsad( wiec ja jednak liczę ze dzieciaczek się sam powoła na swiat. a
              czasu tak niewiele...
              pozdrawiam serdecznie, karolina

              p.s byłam wczoraj na Shreku- super sie ubawiłam!!!!
    • synovia Czy decydujecie sie na zzo podczas porodu? 05.07.04, 11:12
      Ja jestem w 23tc. Mam termin na 9 listopada. Nie wiem czy sie zdecydowac na
      Zaspe czy Wojewodzki. W Wojewodzkim pracuje moj lekarz, ale na Zaspe mam blezej
      i slyszalam dobre opinie. Ja chce znieczulenie zzo, a Wy? Czy ktoras z Was sie
      zdecydowala?
      • martulinek Re: Czy decydujecie sie na zzo podczas porodu? 05.07.04, 11:58
        ja mam termin na 20 października, będę rodzić na Zaspie. Nie będę rodzić z zzo,
        jestem odporna na ból. Lata "spędzone" z migreną i cholernie bolesnymi
        miesiączkami podwyższyły mój próg tolerancji na ból. Ale doskonale rozumiem
        kobiety, które się decydują na znieczulenie. Jak się przeterminuję, a Ty trochę
        przyspieszysz, to może się spotkamy na Zaspie...smile
        • synovia Re: Czy decydujecie sie na zzo podczas porodu? 09.07.04, 20:59
          moze i sie spotkamy, wolalabym urodzic juz w pazdzierniku. Ja caly czas sie
          zastanawiam czy zaspa czy wojewodzki... i dalej nie wiem czy decydowac sie na
          zzo. Nie wiesz ile kosztuje na Zaspie?
    • alaska80 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 05.07.04, 13:23
      Ja rozpoczynam 24tc. Termin na 28.10.2004. Chyba rodzić będe w wojewódzkim ,ale
      jeszcze się zastanawiam nad Zaspą. Bliżej mam do tego pierwszego ,ale z tego co
      czytam może nie być miejsca, więc po co wybiera sie szpital. Jak przyjdzie co
      do czego to i tak trzeba jechać tam, gdzie są wolne miejsca. Ciekawe ile z nas
      spotka sie na porodówce? Mam pytanko: ile czekałyście na usg ze skierowaniem ?
      Ja dostałam dopiero pierwsze skierowanie z przychodni w 23tc(wczesniej dwa razy
      robiłam prywatnie,bo nie wytrzymałbym jeżeli miałabym czekać na skierowanie-
      mój lekarz wcale o tym nie wiedział).Dzwoniłam na Wałową, żeby sie
      zarejestrować i pierwszy wolny termin na 21 lipca. Bede wtedy w ok. 26 tc . Czy
      to nie za póżno?
      A jeszcze jedno- czy macie bóle pachwin jak np. za długo siedzicie. Mnie męcza
      już jakies 3 tyg. i nie wiem jak sobie z nimi radzić.
      • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 05.07.04, 13:48
        witam wszystkie brzusie!ja zdecydowałam sie na Wojewódzki juz kiedys pisałam ze
        miałam tam zabieg i poznałam troche ludzi,choc jak kolezanka napisała
        niewiadomo czy bedą miejsca.Ja mam blizej na Zaspę bo mieszkam na Przymorzu i z
        Zaspy jest tez mój ginek ale jakos mnie ciagnie do Wojewódzkiego.Na
        znieczulenie nie zdecyduje sie z prostego powodu uwazam ze jest za drogie(600
        zł to chyba przesada)choc bardzo bym chciała.Bóle pachwin mam od miesiaca ale
        dokuczaja mi jak leże(zwłaszcza jak sie przekrece to bolą)Dzis idziemy z mezem
        na pierwsza lekcje do szkoły rodzenia,nie mogę sie doczekac.Ciekawe jak bedzie.
        Pozdrawiam Was Ja i Maks(od dzis 29 tydz!!!)
        • doroota Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 06.07.04, 14:15
          Kornelciu, jeśli mogę Cię tak nazywać? bardzo dziękuję za chęć pomocy. Jeszcze
          nie wróciłam do Trójmiasta ale wkrótce to uczynię. Sama zastanawiam sie nad
          szpitalem, z forum wynika ,że każdy zwraca uwagę na coś innego i o obiektywne
          opinie trudno. Najczęściej przewijają się:Zaspa i Wojewódzki. Napisz jak tam
          pierwsze zajęcia w szkole rodzenia.Pozdrowionka dla Was Dorota i Tymuś.
          • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 07.07.04, 00:22
            Witam Dorotko!W szkole rodzenia bylismy pierwszy raz w poniedz.było ogólnie wprowadzenie czyli co zabrac do szpitala dla siebie i dzidziusia,ogólnie o tym co nas czeka.Zajecia prowadza 2 połozne ze szpitala Wojewódzkiego i fizykoterapeutka.W czwartek bedą juz cwiczenia i odwiedzi nas psycholog(pewnie sie przyda,hehe)Dosc duzo ludzi par moze 10 i solówek z 4.
            Czuje sie dobrze choc przytyłam 14 kg i w pasie mam 110 cm,ale raczej w brzus mi poszło.Napisz kiedy przyjedziesz i czy juz wiesz gdzie w Gdańsku bedziesz mieszkac.Pozdrawiam Ciebie i Twój brzus.Ja i Maksio
            • doroota Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 07.07.04, 10:22
              Kornelciu, będę mieszkała w Gdyni Chyloni.Przyjeżdżamy dziś ale tylko na parę
              dni bo musimy podjąć decyzję odnośnie remontu mieszkanka.chcemy też rozejrzeć
              się za szkoą rodzenia i szpitalem.
              Najważniejsze,że dobrze się czujesz a o kilogramy się nie nie martw.Na chwilę
              obecną przytyłam 9 kg a brzunia nie mierzyłam.
              Przez kilka dni nie będę pisać bo nie mam tam internetu. Pozdrowienia dla WAS.
              Dorota i Tymek
            • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 11.07.04, 15:19
              witam wszystkie Brzusie!
              Co tam u Was,nic nie pizecie?
              Ja czuję sie dobrze brzusio coraz większy,w poniedz.ide na 3 zajęcia do szkoły
              rodzenia,szkoda ze pogoda taka marna nic nie mozna zaplanowac.Myslelismy ze
              pojedziemy nad jeziorko w sobote a tu leje i wieje.Choc niby powinnysmy sie
              cieszyc ze nie upały,które by nas wykonczyły.hehehe.Napiszcie co u Was jak
              samopoczucie i jak waga.Pa
              Pozdrawiam ja i Maks(od jutra 30 tydz)
              • sandraw Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 12.07.04, 07:44
                hej dziewczyny a ja chodziłam do szkoły rodzenia na klinicznej (3 lata temu
                ponad), ale przy szpitalu. Była naprawdę świetna, polecam wszystkim, no a
                zajęcia z ćwiczeń fantastyczne- nie opuściłam ani jednego wink
                mam nadzieję że te co miały już urodziły wink
                ja córcie też przenosiłam i miałam wywoływany poród na wszystkie możliwe
                sposoby (w sumie 25 h trwał), ale w końcu się udało. Chociaż mam nadzieję że
                tym razem pójdzie mi lepiej, w sensie szybciej wink)))
                jak się czujecie pogoda byle jaka, ale co zrobić.
                U mnie już 10 tc jak ten czas leci wink
    • ka_wier Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 15.07.04, 09:26
      dziewczynki, a ja właśnie urodziłam 9 lipca chłopca- Staszka. po 14 godzinavch
      anturalnego porodu zrobiono mi cesarke bo akcja stanęła na 2 cm rozwarcia.
      wczoraj wróciałam do domu. nadal nie mogę się pozbierać. na razie mam mieszane
      uczucia co do macierzyństwa. wiem, to same początki, ale czuję się tragicznie.
      mały Ciągle ssie, od piątku spałam w sumie może z 6 godzin. padam z nóg.
      na razie nic optymistycznego, pozdrawiam, Karolina
      • kornelcia75 Re: GRATULACJE DLA KAROLI!!!! 15.07.04, 11:02
        Hej Karola!Gratulację!cieszę sie ze jestes juz po i masz zdrowego synka.
        Wiem jestes zmeczona,nie wyspana,czasem zła na cały swiat.Ale pomysl bedzie
        coraz lepiej Stasio bedzie rósł i bedzie wiecej spał.Zazdroszcze Ci ze masz juz
        to za sobą(znaczzy poród)napisz cos wiecej bo to na Zaspie było chyba?
        Pozdrawiamy Was mocno!!!Ja i Maks(30 tydz)
        • ka_wier Re: GRATULACJE DLA KAROLI!!!!- dzieki 15.07.04, 12:41
          pisze 1 reka wiec bez shifta wybaczcie, ze stachem pod pacha pelna partyzantka.
          tak, rodzilam na zaspie. bez poloznej i lekarza. opieka jest super ii na
          patologii i potem na porodowce i potem, siostry naprawde ok. troche malo
          jedzonka... ale wyposazenie oddzialow, dzieki sponsorom- super. nie wiem co
          pisac, generaslnie porod byl ciezki, ale opieka caly czas na najwyzszym
          poziomie. moze macie jakies szczegolowe pytania??
          pozdrawiam serdecznie, karol
          • kornelcia75 Re: GRATULACJE DLA KAROLI!!!! 15.07.04, 13:51
            Witam!Ja mam jeszcze troche czasu(termin 24.09)chciałabym rodzic w Wojewódzkim
            tez bez płacenia połoznej i lekarzowi(po to tam są)Do szpitala na Zaspie nic
            niemam i jak mnie z braku miejsc nie wpuszcza w wojewódzkim jade na Zaspę,hehe.
            Ciekawi mnie cena na Zaspie za poród rodzinny,moze znasz?
            I jak z golonkiem i lewatywką?Trzeba w domciu sie przygotowac czy tam w tym
            pomogą.Cesarke robili w zoo czy narkoza?Mój ginek pracuje własnie na
            Zaspie,moze Cie ciął???hehehe.
            Pozdrawiam,ja i Maks
            • ka_wier Re: GRATULACJE DLA KAROLI!!!! 15.07.04, 15:19
              cial mnie dr sztramski- całkiem ładnie 7 szwów, poród 200 zł płaci sie na izbie
              przyjec , ja mialam zzo, al e 1 dziewczyna co ja przywiezli z krwotokiem
              ogolne, lewatywy nie robia chyba ze sama sobie kupisz i poprosisz na izbie o
              zrobienie. nie golą chyba że kawałek do cesarki (majtkowy)
              • malizna74 Re: GRATULACJE DLA KAROLI!!!! 15.07.04, 22:12
                Również gratuluję!!! I życzę powodzenia. Z własnego doświadczzenia wiem, że
                początki są trudne, ale z każdym dniem nabiera się we wszystkim wprawy i jest
                coraz łatwiej.
                Ucałuj Staszka w piętę!
                Dorota
    • hanyszka Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 16.07.04, 15:39
      18 t.c., mieszkam w Gdansku. Rodzic bede na pewno w Wojewodzkim, na pewno z
      mezem, najchetniej silami natury i w miare mozliwosci bez zzo. Szkole rodzenia
      polecona mi jakas na Hallera, ale na razie za wczesnie na zajęcia...
      • kornelcia75 Re: Do hanyszki 16.07.04, 18:46
        hej więc wszystko chcemy robic podobnie,hehehe
        rodzic w Wojewódzkim,z męzem,siłami natury i bez zoo.
        Ja juz chodze do szkoły na Hallera i polecam.
        Więc rodzę wczesniej i opowiem co udało mi się a co nie,hehehe
        Pozdrawiam Ciebie i kruszynkę.Ja i Maks(30 tydz)
        • hanyszka Re: Do hanyszki 19.07.04, 15:22
          A do jakiego lekarza chodzisz wink?
          pozdrawiam,
          hanyszka chyba z synkiem
      • anlipa Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 19.07.04, 20:16
        hanyszka napisała:

        > 18 t.c., mieszkam w Gdansku. Rodzic bede na pewno w Wojewodzkim, na pewno z
        > mezem, najchetniej silami natury i w miare mozliwosci bez zzo. Szkole
        rodzenia
        > polecona mi jakas na Hallera, ale na razie za wczesnie na zajęcia...


        Ja również 18 tydzień (termin na 23 XII), też z Gdańska. I reszta też tak samo,
        tzn poród z mężęm i nastawienie na Wojewódzki. Co do szkoły, to jutro mam
        wizytę u ginekolog i będziemy rozmawiać na ten temat. Płci dzidzi jeszcze nie
        znam, a nie mogę się już tego doczekać.
        Pozdr.
        • hanyszka Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 20.07.04, 11:55
          No to sie moze na [porodowce spotkamy, hihi, ja mam termin na 25.12, ale
          wolalabym wczesniej, zdecydowanie przed Gwiazdka. Plci malucha nie znam
          oficjalnie, ale intuicja mi mowi (kobieca), ze to synek.
          pozdr. hanyszka
    • jola_jakub Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 19.07.04, 17:18
      Czesc,
      czy sa 3-miejskie brzuchatki z terminem listopadowym?
      • kornelcia75 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 19.07.04, 20:31
        Witam!Mój ginekolog to od kiedy sie wprowadziłam na Przymorze(3 lata)to dr
        Zinkiewicz przyjmuje w przychodni(kiedys chodziłam do prywatnych bo myslałam ze
        lepiej dbaja o pacjenta)Myliłam sie dr zinkiewicz to wspaniały lekarz i
        człowiek,poswieca duzo czasu pacjentce,sa do niego tłumy i zawsze dziewczyny w
        poczekalni bardzo Go chwalą,natomiast na usg chodze do dr Doeringa tez fajny
        lekarz co do płci to raczej sie nie myli a wrazie pomyłki stawia koniak(tak
        zartuje)i mówi ze jeszcze się nikt nie zgłosił.hehehe
        A Ty jak sie czujesz?i do kogo chodzisz?
        Dzis w szkole rodzenia była kąpiel noworodka,Panowie potem cwiczyli na
        lalce,mój sie spisał na medal.
        Pozdrawiam Was i Wasze brzusie!Ja i Maks(od dzis 31 tydz)
        • sandraw Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 20.07.04, 06:37
          hej
          ja chodzę do przychodni państwowo, po prostu szkoda mi już kasy prywtnie-
          chodziłam do dr. Olszewskiej którą b.polecam (chodziłam do niej jeszcze za
          czasów studenckich do przych studenckiej, ale ona tam już nie pracuje) ale
          niestety moje finanse w tej chwili mi na to nie pozwalają crying
          na usg pójdę do Doeringa- facet-burza, nie ma czasu dla pacjentek ale za to
          świetny fachowiec z diagnostyki prenatalnej, co dla mnie jest najważniejsze

          • malizna74 Do Sandry;) 20.07.04, 12:42
            Dziewczyno, o której Ty wstajesz ? smile Często Twoje wypowiedzi pojawiają się
            ledwo po szóstej. Ja od 2 lat też podobnie wstaję - moja MAdzia stawia mnie tak
            na nogi, ale czas na serfowanie po internecie mam dopiero jak ona pójdzie spać
            koło południa albo wieczorem. No chyba, że mam wolne jak dzisiaj, kiedy Madzia
            jest cały dzień u babci smile
            • kornelcia75 Re: Do Malizny :-))))) 21.07.04, 21:30
              Hello!to mój nr gg 5061963 moze bysmy kiedys poklikały?Co Ty na to?
              Wiem ze łączy nas podobne poczucie humoru a to juz wiele,hihi
              Pozdrawiam ja i Maks
              • kornelcia75 Re: Do Malizny i o cukrze 23.07.04, 17:00
                hello napisałam wyzej do Ciebie mój nr gg niewiem czy nie przeoczyłas?
                Ja załamana,mam dosc tych lekarzy,w skrócie:
                3 tyg temu robiłam test glukozy po wypiciu 75g i odczekaniu 2h wynik-193 mój
                ginek wysłał mnie do diabetyka na Klinicznej dr Olszewskiego,ten spojrzał na
                wynik powiedział ze przekłamany(?)dodam byłam na 3 dniowej diecie przed tym
                badaniem i ze mam powtórzyc badanie za 3 tyg.Jak wynik bedzie ponad 160 to mam
                dzwonic ale na komórke bo ma 1 mc urlopu.Pytam czy jakas dieta?On ze nie
                potrzebana tylko cukier ograniczyc.Wczoraj pojechałam na badanie i dzis wynik
                174,to dzwonię do niego mysląc ze spoko bo mniejszy niz poprzedni,zadnej ostrej
                diety.A on ze powazna sprawa,glukometr musze miec i badac codziennie do niego
                we wtorek po recepte na paski do glukometru(w prywatnym gabinecie bo przeciez
                ma urlop,słyszałam ze wizyta 70 zł-za wypisanie recepty!)nic nie rozumiem tylko
                mnie zdenerwował bo dlaczego tak nie zaaragował na 1 wynik????A drugi taka
                akcja??Moze dlatego ze byłam w przychodni.Jestem zła,sorki za błędy,ale się
                spieszę.pozdrawiam ja i Maks
                • malizna74 Re: Do Dosi 23.07.04, 23:32
                  Nic nie przeoczyłam - odezwałam się do Ciebie w GG i to już wczoraj. Coś się
                  nie możemy zgrać. Mój numer GG 9577980. Jutro (w sobotę) cały dzień jestem na
                  kursie przy kompie. Jak będę pamiętać, to odpalę GG może będzie chwila na
                  pogadanie.
                  Niestety na temat cukru niewiele wiem jak również niewiele rozumiem z tego co
                  nawyrabiał dr Olszewski. Mnie też się wydaje, że spieszyło mu się na urlop i
                  trochę Cię olał. Na pewno wszystko będzie ok! Uszy do góry!
            • sandraw Re: Do Sandry;) 22.07.04, 08:07
              oj laski ja to biedna jestem wink wstaję o 4.20 bo na 6 jadę do pracy wink tak to
              jest w przemyśle, praca zmianowa... a rano mam chwilkę wolnego więc i pisze jak
              tylko mogę wink

              Praca o tyle dobra że o 14 kończę i moje dziecko nie musi siedzieć długo w
              przedszkolu, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
              A do tego duży zakład, związki zawodowe itd itp więc nie mam jakiejś większej
              nerwówki o samą pracę, ale w samej pracy bardzo napięta atmosfera wink

              całusy

              ps. chyba na ten wojewódzki się zdecyduję
              • malizna74 Re: Do Sandry;) 22.07.04, 13:58
                To ja przepraszam... I współczuję. Ja mam wolne i to "podwójnie" - są wakacje,
                a ja jestem na zwolnieniu.
                Zamierzasz iść na zwolnienie? Mam nadzieję, że z tym też nie będzie problemu w
                pracy.
                Do jakiej lekarki z Klinicznej chodzisz? (O ile czegoś nie poplątałam.)
                Ja w poprzedniej ciąży chodziłam do Świątkowskiej, ale teraz trochę szkoda mi
                kasy.
              • malizna74 Re: Do Sandry;) 22.07.04, 14:02
                Nie wiem czy zauważyłaś, że Kornelcia też się nad Tobą użaliła, tylko podpięła
                sie z tym postem gdzieś u góry (???) - wyświetl sobie wg dat to łatwiej
                znajdziesz.
      • anmaba termin listopad 23.07.04, 11:28
        Czesc
        Wlasnie odkrylam ta strone.
        Mam termin na 30 listopada (ciagle sie zmienia, poczatkowa diagnoza byla na 10
        grudnia!).
        Wczoraj bylam na USG, ale dziecko uparte po mamusi (i tatusiu niestety tez!) i
        nijak nie chcialo pokazac "wizytowki".
        Wiekszego znaczenia to nie ma, bo to moje pierwsze, ale ja strasznie jestem
        ciekawa!
        Mieszkam w Gdyni. Czy ktos moglby mi polecic jakis sklep z odzieza ciazowa
        (taki zebym nie zbankrutowala i nie wygladala jak moja wlasna babcia!)?
        Pozdrawiam wszystkie 3-miejskie mamuski!
        Ania.
    • synovia ZZO 23.07.04, 18:08
      Ja mam termin na 9 listopada i jestem z Sopotu. Zastanawiam sie nad Wojewodzkim
      i Zaspa. W Wojewodzkim pracuje moj lekarz a na Zaspe mam blizej, sama nie wiem.
      Rozwazam znieczulenie, chyba zzo. Ktora z Was tez sie zastanawia nad ZZO?
      Wiecie moze ile kosztuje w ktorym szpitalu?
      • kornelcia75 Re: ZZO 23.07.04, 18:12
        Hej wiem że w Wojewódzkim koszt zoo to 600 zł.
        Pozdrawiam ja i Maks
        • kornelcia75 Re: ZZO 23.07.04, 18:14
          sorki za błąd zzo a nie zoo!Moze sie tam wybiore takiego mam dzis doła z powodu
          tego cukru.buuuu
          Pozdrawiam ja i Maks
          • sandraw wróciłam do was 27.07.04, 08:19
            wróciłam po drobnych problemach z otwieraniem strony hihihi

            ano chodziłąm do pani Olszewskiej (niegdyś MAkarewicz)- bardzo fajna, teraz z
            mężm niestety tylko prywatnie przyjmują, a mnie chyba jednak nie stać.
            Dlatego poszukam lekarza państwowo- np Invicta ma podpisaną umowę z kasą
            chorych (pryw. przychodnia w gdańsku głównym) i dzisiaj planuję się tam wybrać.
            Kiedyś już tam chodziłąm, miałam nawet wymrażaną nadżerkę, ale wtedy dr
            Olszewska tam jeszcze pracowała.

            Co do cukru też musze się pilnować bo miałam z martą troszkę problemów, w tym
            tyg robię wyniki i cukier również sobie zrobię- ale jeszcze bez obciążenia
            glukozą. Pamiętam to picie słodkiego syropu- zasłabłam po tym.....

            i nie użalajcie się nademną b tak rano od dawna wstaję wink cóż czasami i dla
            pracy trzeba się poświęcać.

            NA zwolnienei się nie wybieram- czję się świetnie, nie mam po co. A do tego od
            20 sierpnia ide na 3 tyg urlopik i już się doczekać nie mogę wink

            Acha, na Klinicznej NA PEWNO już nie będę rodziła, postaram się w wojewódzkim
            (mam najbliżej z ujeściska) a jak nie to Zaspa.

            całuski
            • sandraw Re: wróciłam do was 27.07.04, 08:22
              zapominiałam dodać że chodziłąm do Olszewskiej w pierwszej ciąży normalnie do
              przychodni, nie prywatnie, i tym bardziej ją szanuję i jej podejście do
              pacjenta.
              Co do olszewskiego- cóż ma on swój świat, jakoś mi nie odpowiada jego spodsób
              bycia ale jest najlepszym fachowcem od cukrzycy (i nie tylo) w trójmieście i
              dzięki jego badaniu (tak że mogdałki poczułam) w końcu urodziłam w 42 tyg
              ciąży wink i to naturalnie wink
            • elve Re: wróciłam do was 27.07.04, 11:53
              he, ja też z Ujeściska smile będziemy się spotykać z wózkami na spacerach smile
              a co do Invicty, to polecam. ja chodze tam państwowo do Sylwii Łapińskiej-
              Szumczyk, fajna babka.
            • malizna74 Re: wróciłam do was 27.07.04, 15:20
              > Acha, na Klinicznej NA PEWNO już nie będę rodziła, postaram się w wojewódzkim
              > (mam najbliżej z ujeściska) a jak nie to Zaspa.

              Masz jakieś konkretne powody? Bo mnie ciągle tam ciągnie i nie wiem czy to
              dobrze.
              • sandraw Re: wróciłam do was 28.07.04, 11:09
                malizno od początku ciąży interesuję się tym tematem- czyt. klinicznej.
                Niestety- otrzymałam same negatywne opinie, nie tylo pacjentek ale i niestety
                położnej i lekarza...

                opowiem moją historię- poród wspominam cudownie, ale miałam oopłaconą lekarkę i
                położną. Co do opieki po porodzie- koszmar.
                W nocy- 1 dyżurna położna, czarne włosy w koczka spięte szpilki itd, pazury
                wymalowane.
                Jedna laska na naszej sali (4 os) dostała rozwolnienia- leciało z niej że do
                łazienki nie doszła, w pokoju smród i syf- a położna stwierdziła ze ona nam nie
                da szmat ani nic bo nie ma klucza od kantorka!!!!!!!!!
                zabrałyśmy dzieci i siedziałyśmy całą noc na korytarzu. Bałam się że to jakiś
                wirus- i MIAŁAM RACJĘ oczym ta baba na pewno mogła równeiż pomyśleć. Dostałam
                rozwolnienia i bóli jak tamta dziwczyna 3 dni po powrocie do domu.

                Pomijam fakt że laska do rana siedziała w brudnej koszuli (swoje 2 zabrudziła,
                w końcu sama nimi starła podłogę), bez poscieli, na ławce

                po porodzie miałam woją koszulę która pobrudziłą mi się (mocno) bardzo szybko-
                dostałam z łaską 1 na zmianę z tekstem że przecież koszulę to można swoją
                przywqieźć...

                NIKT nie pomógł mi przystawić małej do piersi ani nie pokazał jak to zrobić- a
                była to dla mnie nowość. Koleżanki z sali mi pokazały co i jak, poradziły czym
                smarować, podpowiedziały o wkładkach laktacyjnych

                żadna położna nie podpowiedziała zeby więcej piła (miałam b.mało pokarmu),
                wydawało mi się że dość piję, ale to było za mało płynów

                nie mogłam się wyprostować po porodzie przez 2 dni- nikt nawet nie pomyślał
                żeby mi pomóc przy dzizecku- no chociaż umyć jej pupę jak smółkę wydalała-
                zgięta wpół myłam i przewijałam małą. (lekarz zaczepiony przezemnie stwierdził
                niech się pani nie pieści ze sobą)
                Nikt mnie nie informował o wynikach badań małej, dopiero jak się dopytywłam o
                wypis okazało się ze ma żółtaczkę i 1 dzień muszę posiedzieć dłużej w szpitalu-
                przeżyłam koszmarnie tą 1 noc

                to moje koszmary

                moja przyjaciółka- została tak zszyta ze do teraz (2 lata po porodzie) ma
                problemy z siadaniem, lekarka zaproponowała jej jakiś zabieg bo miała źle
                zszyte, nie zrosło się tak jak powinno, ma ciągle wycieki z ranek. I lekarze
                proponują jej prywatny zabieg!!!!!!!!!
                ja dziękuję Bogu że miłam prywatną lekarkę, nie mam żadnych dolegliwości, ale
                lekarz i jego opieka kończy się na porodówce, nie na oddziale....

                Nadmienię jednak że znam kilka dziwczyn które miały cesarkę i były zadowolone z
                tego szpitala, nie wiem może po cesarce inaczej traktują tam położnice?


                całusy, Ola
                • kornelcia75 Re: wróciłam do was 28.07.04, 14:27
                  hej dzieki Ola!znam tez opinie na temat Klinicznej nawet nie od samych
                  rodzacych,a słuzby zdrowia.Wiem ze rózni sa ludzie i nawet w innym szpitalu
                  mozna trafic na jakas niesympatyczna babke czy lekarza,ale na Klinicznej ktos z
                  dobrym sercem to byłby wyjatek.na pewno tam nie pojadę.Ale tez jak Ty słyszałam
                  ze cesarki chwala i zastanawia mnie to.

                  Elve dzieki za słowa otuchy chyba jest ok po wczorajszej kolacji 105.
                  dzis przed sniadankiem 81,a po nim spróbowałam nawet kawy z cukrem było 96!!!!
                  Zobaczymy co lekarz powie w srodę.
                  pozdrawiam
            • malizna74 Re: wróciłam do was 29.07.04, 09:34
              > Na zwolnienie się nie wybieram - czuję się świetnie, nie mam po co. A do
              > tego od 20 sierpnia ide na 3 tyg urlopik i już się doczekać nie mogę wink

              A nie szkoda ci tego urlopu? Nie wolałabyś teraz pójść właśnie na zwolnienie, a
              urlop wykorzystać, jak się Dzidzia urodzi?
              Ja wiem, że po pierwsze, to jest to trochę naciąganie pracodawcy, a po drugie
              dużo zależy od układów w pracy, ale może się nad tym zastanowić?
              Ja pracuję na "ciepłej" państwowej posadce (szkolnictwo) i u mnie nie ma
              problemu. Teraz jestem na zwolnieniu, a urlop wykorzystam po macierzyńskim,
              który przedłuży mi się drugie tyle (urlop za 2004, 2005 i parę dni z 2003).
              • anmaba praca-urlop 29.07.04, 10:04
                Hej dziewczyny
                Ja tez postanowilam wykorzystac urlop wypoczynkowy po macierzynskim. Tym samym
                spedze wiecej czasu z malenstwem, zrobi sie cieplej i bedzie maly przyplyw
                gotowki (urlopowe).
                Rozmawialam nawet wczoraj o tym z szefem i nie ma nic przeciwko. Mimo wszystko
                boje sie troche tego powrotu, bo widze jaka jest niezdrowa sytuacja w firmie
                mojej przyjaciolki, jej stanowisko jest juz zajete i nie ma dla niej miejsca.
                Do konca sierpnia ma wychowawczy, zobaczymy co bedzie dalej. Szef dal jej
                ultimatum, albo wroci teraz (kiedy ludzie sa na urlopach), albo moze wcale nie
                wracac (to chyba nie zgodne z prawem?). Ona niestety teraz nie ma z kim
                zostawic synka i wlasciwie nie ma wyjscia. Mam nadzieje, ze z moim powrotem nie
                bedzie takich problemow, bo lubie moja prace (dlugo pracowalam na dobre
                stanowisko) i bedzie mi ona potrzebna jak dojda nowe wydatki. Mama nie pracuje,
                wiec fachowa opieke (pielegniarka) dla malucha juz mam. Moze troche
                przedwczesnie sie martwie, ale to nie ciepla panstwowa posadka, tu wszystko
                dziala bardziej agresywnie.
                Pozdrawiam mamy i maluchow!
                • malizna74 Re: praca-urlop 29.07.04, 10:55
                  Wiem, że nie każdy ma tak dobrze jak ja - kiedy wrócę, to wrócę i zawsze się
                  ucieszą. Oczywiście taka praca ma też swoje wady (czytaj: zarobki i
                  czasem "socjalistyczne" klmaty), ale to już inny temat.
                  Jeśli Twój szef nie ma nic przeciwko takim Twoim planom, a przynajmniej tak
                  mówi, to chyba nie ma sensu martwić się na zapas.
                  No i ciesz się, że masz "pod ręką" mamę. Sama wiem, że nie ma jak Babcia! Moją
                  Madzią (2 latka) też zajmuje się moja mama lub teściowa (jak trzeba, a i czasem
                  jak nie trzeba też) i wszyscy rodzice, którzy muszą powierzać swoje pociechy
                  obcym kobitkom i za to płacić mi zazdroszczą.

                  Pozdrawiam, Dorota + Madzia + 29tyg-Brzusio
                  • anmaba Re: praca-urlop 29.07.04, 11:23
                    Dorotko
                    Wiem, ze w zyciu roznie sie uklada, ale masz racje w obu wypadkach.
                    Przemagluje jeszcze temat z szefem szczegolowo jak przyjdzie na to czas, a
                    martwic sie bede jak cos nie wyjdzie.
                    A ze mam mame pod reka to wielka ulga. I tak jestem pewna, ze ciezko mi bedzie
                    (jak chyba kazdej mamie) zostawiac malenstwo w domu chocby na chwile (tym
                    bardziej, ze troche na nie czekalam), a co dopiero na pol dnia! Boje sie, ze
                    przegapie w jego lub jej zyciu cos waznego i ze wiez miedzy nami moze nie
                    bedzie tak mocna, jak gdybym siedziala w domu.
                    Jestes mama pracujaca, jak myslisz, czy to sie w jakis sposob odbija na Twojej
                    coreczce, lub na kontaktach z nia? Czy czegos zalujesz?

                    Ania i 22tyg "jeszcze niespodzianka"
                    • malizna74 Re: praca-urlop 29.07.04, 23:16
                      Mam to szczęście, że nie pracuję po 8 godzin dziennie, ale też nie było mi
                      łatwo jej zostawić. Madzia miała wtedy 10 miesięcy i raczkowała. Jak mama mi
                      powiedziała, że podpełza pod drzwi i "muczy" mammmmaa... mammmaa..., to
                      myślałam, że mi serce pęknie, ale szybko się przyzwyczaiła i zaczęła doceniać
                      babcine zalety. A ja dość szybko doceniłam to, że mam jakieś życie poza domem.
                      Nie było lekko tym bardziej, że muszę trochę pracować w domu, ale wszystkiego
                      można się nauczyć i tak sobie zorganizować życie, żeby było łatwiej.

                      > Boje sie, ze
                      > przegapie w jego lub jej zyciu cos waznego i ze wiez miedzy nami moze nie
                      > bedzie tak mocna, jak gdybym siedziala w domu.
                      > Jestes mama pracujaca, jak myslisz, czy to sie w jakis sposob odbija na >
                      > Twojej
                      > coreczce, lub na kontaktach z nia? Czy czegos zalujesz?

                      Nie wiem co by było gdybym była cały czas w domu, ale wiem, że trudno mi sobie
                      wyobrazić, żeby mogła nas łączyć silniejsza więź. Poza tym podejrzewam, że nie
                      pasuje do mnie rola kury domowej (choć typem karierowiczki też nie jestem) i
                      siedzenie w domu uczyniłoby ze mnie gderliwą babę. A jaki pożytek z takiej mamy
                      miałaby Madzia?

                      A na temat zawiązywania więzi powiem Ci jeszcze jedno. Mój mąż pracuje po 8-10
                      godzin dziennie. Magda widzi go więc "na żywo" przez ok 2-4 godziny plus
                      weekendy. Od kilku miesięcy nie ma lepszych przyjaciół niż Madzia i Tatuś
                      (nigdy nie mówi o nim tata). Nie ilość zatem lecz jakość kontaktów się liczy.

                      Ale się rozpędziłamsmile

                      Pozdrawiam, Dorota

                      • anmaba Re: praca-urlop 30.07.04, 09:50
                        Hej Dorotko
                        Ja też zdecydowanie nie jestem "kurą domową", w domu po prostu się duszę.
                        Pewnie bede ciągać swojego malucha za soba na wędrówki po lasach, na żaglowki,
                        basen i treningi. Nawet teraz nie mogę sobie odmówić wiatru we włosach na
                        jeziorze (morze i treningi sportowe chwilowo poszły w odstawkę, ale już mi
                        bardzo ich brakuje). Mam nadzieję, że dzieciatko będzie chociaż w części
                        podzielało moje pasje. Jeżeli nie, to mam nadzieję, że wypracujemy wspólnie
                        jakiś kompromis.
                        Od razu widać, że to moje pierwsze dziecko! Tysiąc pytań bez odpowiedzi, tysiac
                        planów, które zweryfikuje życie!
                        Ja chyba za dużo myślę, nie mam na szczęście powodów, by martwić się ciążą
                        (wszystko, odpukać, idzie świetnie), więc wybiegam myślami dalej w przyszłość.
                        Pozdrawiam,
                        Ania
    • anmaba USG 3D 29.07.04, 12:02
      Laseczki,
      czy ktoras z Was moze slyszala gdzie (i czy w ogole) w Trojmiescie robia USG 3D?
      Slyszalam, ze to fajna sprawa i z checia obejze swoje malenstwo dokladniej.
      Pozdrawiam,
      Ania i 22tc "jeszcze niespodzianka"
      • kornelcia75 Re: USG 3D 29.07.04, 13:04
        Witam usg 3d ma dr Olszewski zobacz stronkę-www.pro-femina.com
        przyjmuje ul Grunwaldzka 87/91 m 4 wrzeszcz tel.602634151
        To mój diabetolog chodze do niego do przychodni przyszpitalnej,ale dał mi
        wizytówke do gabinetu prywatnego.Nie byłam bo chodze do Doeringa i juz nie chce
        zmieniac.Doering niema 3d.Zadzwon i popytaj sama jestem ciekawa ile takie usg
        kosztuje.Pozdrawiam ja i Maks(32 tydz)
        • anmaba Re: USG 3D 29.07.04, 14:34
          Hej Kornelciu
          Dzieki za kontakt!
          Wlasnie tam dzwonilam.
          USG 3D kosztuje tam 200zl, jezeli wyjdzie! Nie robia go w czasie rzeczywistym,
          tylko z tzw. "wolnej reki", nie znam szczegolow, ale roznica tez polega na tym,
          ze jak dziecko jest za duze to nie wyjdzie. Moje malenstwo jest juz za duze
          22tydz! sad
          Moze ktos wie gdzie mozna zrobic USG 3D w czsie rzeczywistym?
          Pozdrawiam,
          Ania i 22 tyg skarb
    • malizna74 Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 30.07.04, 23:07
      No no!
      I doczekałyśmy się drugiej setki naszych postów! Gratuluję Wam drogie koleżanki
      z Trójmiasta i okolic i pozdrawiam serdecznie!

      Dorota
      • sandraw Re: a jak oczekują przyszłe Mamy z Trójmiasta? 02.08.04, 07:26
        hej hej
        malizno- ja bardzo chętnie poszłabym na zwolnionko zamiast urlopu ale... nie
        wiem czemu głupio mi. Przedyskutowaliśmy to z mężem i nie planuję takich
        trików. Nawt w tym tyg mam wyrzuty sumienia bo jetem na zwolnieniu (mam
        zapalenie pęcherza i cosik skórcze m isię pojawiły). Zawsze źle patrzyłam na
        zolnienia, sama praktycznie nie korzystałam z nich i tak mi zostało. ALe
        gdynbym miała "spoko" pracę i szefostwo- moze bym się skusiła, a tak nie ma
        (teoretycznie) kto mnie zastąpić i tylko same problemy. Zresztą wygodnie mi z
        taką sytuacją że jestem "niezastąpiona"- możecie się domyśleć dlaczego.

        Co do USG - ja chodziłąm zawsze do Doeringa i do nie go igę we wtorek, do dr
        Olszewskiej (żony Olszewskiego) chodziłąm i ona prowadziła moją pierwszą ciążę,
        ale teraz nie przyjmuje państwowo tylko prywatnie więc odpada. Póki nic się nie
        dzieje pochodzę za darmo do lekarza a pieniążki zaoszczędzę.

        Co do 3d to to jest fantastyczna sprawa- ale naprawdę to tylko pic dla mamy,
        jeżeli chodzi o lekarza to i tak wszystkie pomiary robi w projekcji 2d. I chyba
        to mnie przekonuje do nie-szukania 3d i pozostania u specjalisty co do którego
        mam w tej dziedzinie pewność.

        Polecano mi jeszcze dr. Grzybowskiego, ponoć też super specjalista od USG, ale
        sama jeszcze nie byłąm u niego.

        A tak wogóle: NIE MOGĘ SIĘ dOCZEKAĆ LUTEGO!!!!!!!!!!!!
        • kornelcia75 Re: Do Sandraw i nie tylko 02.08.04, 14:04
          Hej dziewczyny!
          sandraw piszesz ze wybierasz się do dr doeringa na dniach?Byłam u niego w
          czerwcu i mówił ze cały sierpien jest na urlopie.Moze cos sie zmieniło?
          I tak mówił ze mam przyjsc poczatek wrzesnia,ale mój ginek wymaga jeszcze usg w
          34 tyg i dlatego chciałam isc gdzie indziej.Niewiesz jak to z tym urlopem?

          Umnie od dzis 33 tydz,czuję sie dobrze choc jakas zamulona ta pogodą,a i Maks
          sie mniej kreci jak ja taka smetna.

          Byłam na otwarciu Jarmarku i wrócilismy po 1.00 w nocy więc jestem twardzielem.
          Fakt ze ostatnie godziny siedzielismy u znajomych,mieszkaja na starówce i przez
          otwarty balkon słuchalismy T Love,hehehe

          pokoik wytapetowany,pieknie wyglada,dzis malowanie sufitu.Potem wyprowadze sie
          na 24 h na malowanie drzwi i okna,

          Dzis oddałam mocz i krew do badania bo jutro wrezcie do ginka(był 1 mc na
          urlopie)a wsrodę do diabetologa.

          Miłego dnia Wam zyczymy ja i Maks
    • anmaba ciaza a solarium 02.08.04, 10:10
      Czesc dziewczyny!
      Ostatnio tak pieknie slonko swieci za oknem, a ja dusze sie w biurze w czterech
      scianach! Taka blada (prawie przezroczysta) nie pamietam kiedy ostatnio bylam.
      Z checia poszlabym na solarium (moze i humorek troche by mi sie poprawil, bo
      ostatnio mam malego dolka!), ale strasza mnie, ze nie wolno. Nasluchalam sie
      juz wielu bzdur (ksiazke moge napisac!) o tym czego nie wolno w czasie ciazy,
      wiec wole zapytac was, co wy nato? Mozna sobie pozwolic na 10 min solarium, czy
      sa jakies przeciwwskazania?
      Pozdrawiam!
      • sobeautyfull Re: ciaza a solarium 03.08.04, 09:29
        Swojego czasu też wybierałam się do solarium , ale wszystkie osoby , które
        zapytałam czy powinnam łącznie z lekarzem bęzwzględnie odradzały. Niestety
        promieniowanie UV nie działa tylko na skórę , ale przedostaje się również do
        płodu. Lista potencjalnych zagrożeń jest naprawdę długa , od problemów z
        dziecka ze wzrokiem po problemy nowotworowe. Dlatego naprawdę wstrzymaj się ,
        może 10 min to nie wiele , ale po co się później zamartwiać czy aby nie
        zaszkodziłaś dziecku. Osobiście polecam samoopalacz w piance DaxCosmetics ,
        opalenizna wygląda bardzo naturalnie.
        • anmaba Re: ciaza a solarium 03.08.04, 10:13
          Dziekuje za informacje. Troche w miedzyczasie poczytalam na ten temat, a Twoje
          slowa jeszcze potwierdzily, ze naprawde nie warto ryzykowac. Dzieciatko
          przedewszystkim!
          Pozdrawiam!
          • kornelcia75 Re: gdzie kupic gatki? 03.08.04, 14:39
            Dziewczyny wiecie może gdzie kupic gatki poporodowe oczywiscie połozna mówiła w
            szkole rodzenia ale pamiec krótka.I dokładnie jakie mają byc te podkłady po
            porodzie,podpaski czy wkłady pamietam ze belli?
            Pozdrawiam
            • malusia83 Re: gdzie kupic gatki? 03.08.04, 16:47
              ja kupilam te urocze majteczki w hurtowni MAMA I JA na grunwaldzkiej w gdansku,
              ale sa pewnie w kazdej innejsmile nawet kolory byly do wybraniasmile

              ada
            • elve Re: gdzie kupic gatki? 03.08.04, 23:33
              te podkłady to się tak naprawdę nazywaja pieluchy... są w niebiesko-zielonym
              opakowaniu, ostatnio kupiłam je w aptece w alpha centrum (jak wejdziesz to
              zaraz po prawej na regale były, ale jakby nie było to zapytaj obsługi, wiedzą o
              co chodzi).
              • vigi73 Re: gdzie kupic gatki? 04.08.04, 14:07
                Jak możesz to napisz ile kosztują to się zaraz przejdę do Alfy. Kupiłam
                jedynie majtki jednorazowe. Na zaspie po porodzie dają podkłady sterylne , ale
                kupię sobie pieluchy do domu, żeby mieć po wyjściu.
                Dzięki i pozdrawiam

                Vigi 41tc (przeterminowana od 4 dni)+ syneczek
                • kornelcia75 Re: gdzie kupic gatki? 04.08.04, 14:27
                  hej!dzieki Elve centrum alfa mam pod noskiem wiec pomogłas.A pamietasz gdzie
                  kupic te gatki poporodowe-tzw.operacyjne,chirurgiczne?Mówiła połozna ale pamiec
                  mam któtką?W szpitalu może?
                  Tez sie boje ze nie przyjma mnie do wojewódzkiego ,wtedy pomkniemy na Zaspę
                  (chwala dziewczyny na forum)mam obiekcje ale z bardziej osobistego powodu,ale
                  jak mus to mus.Puck tez chetnie ale czy dojadę?hehehe
                  pozdrawiam ja i Maks(33 tydz)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka