Dodaj do ulubionych

badanie drożności jajowodów

21.08.12, 12:55
Dziewczyny na czym polega to badanie? Do którego dc można je zrobić? Czy najczęściej robi się to z rentgenem, czy z usg? I czy w cyklu, w kt. robi się to badanie można się starać o dziecko? (rentgen? kontrast?) Czy po badaniu idzie się od razu do domu, czy zostaje w szpitalu jakiś czas? Czy trzeba być jakoś przygotowanym, porobić jakieś inne badania (posiew?)
Obserwuj wątek
    • dolpina Re: badanie drożności jajowodów 21.08.12, 13:13
      Badanie polega na wstrzyknieciu kontrastu pod ciśnieniem do jajowodów i zrobienie zdjęcia rentgenem w tym czasie - nie spotkałam się w polsce z usg.
      Wykonuje się - w zależności od szpitala, ale generalnie najpóźniej do 10dnia cyklu.
      Po badaniu - powinno się zostać na obserwacji w szpitalu kilka godzin- powiedzmy badanie o 10:00, wychodzisz o 15-16. czasem wcześniej, w zależności od tego jak się czujesz itp.
      Badania w zależności od szpitala- ale aktualna cytologia + posiew to minimum- oczywiście wyniki muszą być dobre.
      Czy można się od razu starać? Jedni twierdzą że jak najbardziej, inni poczekać na następny.
      Czasem zdarza się tak że jak masz jakieś delikatne! zrosty, to pod wpływem samego badania,
      mogą zostać udrożnione smile Wynik dostajesz praktycznie od ręki. Przysługuje Ci jeden dzień zwolnienia lekarskiego. Potem jeszcze trzeba tylko odebrać opisy, i wypis ze szpitala.
      Polecam ten dzień przespać. Czujesz się w sumie dobrze ale jednak jest to jakaś ingerencja
      w Twój organizm. Ja jak nie przeleżałam całego dnia, to potem mocno to odchorowywałam.
      Jak coś to pisz smile Mam nadzieję że trochę rozjaśniłam przynajmniej.
      • mola_84 Re: badanie drożności jajowodów 21.08.12, 16:45
        Mam inne pytanie. Jaka jest szansa na zajscie w ciaze po udroznieniu jednego jajowodu? Pytam bo to nie o mnie chodzi a o kolezanke, ja sie na tym kompletnie nie znam?
        • dolpina Re: badanie drożności jajowodów 21.08.12, 17:35
          Co znaczy "po udrożnieniu jednego jajowodu"? Specjalistą nie jestem, ale nie należy mylić badania drożności jajowodów, z zabiegiem udrażniania. To że czasem minimalne zrosty mogą zostać usunięte podczas samego już badania to jedno, zrobienie drożności jajowodów przy problemach ze zrostami to drugie. Poza tym jeśli się robi i badanie i drożność to zawsze na obu, chyba że ma się tylko jeden, ale wtedy automatycznie % szans spada o połowę.
          • mola_84 Re: badanie drożności jajowodów 22.08.12, 16:30
            Nie znam sie ale kolezanka mi powiedziala ze miala zabieg udrozniania jajowodow no i ze jednego nie udalo sie udroznic a drugi tak, tyle wiem. Niby jeden teraz ma drozny.
            • dolpina Re: badanie drożności jajowodów 22.08.12, 20:02
              No to ma połowę mniej szans na zajście w ciąże - proste, ale to i tak bardzo dużo.
              • kisi_165 Re: badanie drożności jajowodów 22.08.12, 22:06
                Ja mam tylko jeden jajnik (więc koleżanka niech się nie stresuje najważniejsze żeby chociaż jeden był sprawny) zaszłam z jednym jajnikiem w ciąże po 6 msc i 1 msc. Także niech się nie martwi. Najważniejsze żeby była dobrze pokierowana i wyleczona a ma szansę zostać mamą nawet z jednym sprawnym jajnikiem.
    • migotka.s Re: badanie drożności jajowodów 22.08.12, 20:41
      czy Jomi nie miała tego badania?
      • mia_mendoza Re: badanie drożności jajowodów 22.08.12, 21:40
        Ja miałam to badanie w sierpniu (na Karowej w wawie). Robione max do 10 dnia cyklu, trzeba mieć ważna cytologie, grupę krwi, posiew i badanie nasienia partnera. Zglaszamy sie rano, zajmują nas papierologia i pozniej na badanie. Mnie nie bolalo. Na Karowej jest bez znieczulenia i ja po swoich doświadczeniach uważam, ze mi znieczulenie do niczego nie byłoby potrzebne. Około 13.00 wynik i wypis do domu. Ja przez resztę dnia czułam sie ok, czułam oczywiście, ze "coś sie działo" ale na szczęście było ok.
    • kiecha3 Re: badanie drożności jajowodów 22.08.12, 23:06
      najczęściej to badanie określa się jako HSG,
      ja miałam w lipcu w Łódzkim SALVE.
      Na czym polega dziewczyny wyżej napisały. Ja ze swoich doświadczeń powiem tyle:
      - musiałam mieć aktualne wyniki na żółtaczkę (HBS i HCV), aktualne znaczy nie starsze niż 3 miesiące.
      - albo posiew z pochwy i w zależności czy ok to robimy zabieg, czy nie ok to przesuwamy termin, albo profilaktyczna kuracja Metronidazolem - ja wybrałam antybiotyk,
      - maksymalnie do 12 dc, lub jeśli później, to pod warunkiem bezwzględnej abstynencji seksualnej (to badanie w promieniach RTG, które są niebezpieczne dla tak wczesnej ciąży),
      - na samym początku dostałam kartę do podpisania z informacjami,oświadczeniami i zgodą na wykonanie badania,
      - ja miałam ze znieczuleniem, i właściwie chwalę sobie to rozwiązanie, bo pomimo i tak czułam, że tam coś robią.. nie był to silny ból, przypominał ten podczas @,
      - sam zabieg trwał może z 5 min, potem tylko spałam.. bo znieczulenie mnie uśpiło totalnie.. jak poczułam się lepiej, to pojechałam do domu..i znów spałam.. (zabieg miałam około 11 a spałam do 15-16) ,
      - tuż po zabiegu lekko krwawiłam, ale na drugi dzień tylko plamienie...
      - tuz przed zabiegiem dostałam spora dawkę pyralginy - na wypadek jakichś powikłań, myślę..
      - my zaczęliśmy starania już w tamtym cyklu, na drugi dzień od HSG, ale nie wiem czy to był dobry pomysł, bo po kilku dniach dopadła mnie straszna gorączka.. zwolniłam się z pracy wcześniej i znów spałam kilka godzin... wieczorem wzięłam coś przeciwgorączkowego i rano byłam jak "młody bóg" - nie wiem co to było, jakiś wirus czy echo zabiegu..
      - acha, zanim na dobre się przebudziłam jeszcze w szpitalu, dostałam płytę z opisem całego badania.

      Pytałaś o zabieg z wykorzystaniem USG - to jest podobno sono HSG i wykonuje je się bez znieczulenia, w gabinecie ginekologicznym.. właśnie przy USG wstrzykuje się sól fizjologiczną i obserwuje przepływ.. jest praktycznie bezbolesne.. ale czytałam gdzieś, ze jest obarczone większym błędem.. nie znam się wink wiec nie mądrzę...

      https://www.grzegomonia.com/gify/zwierzeta/konie/31.gif
      .... wielokropek....
      • kotkowa Re: badanie drożności jajowodów 23.08.12, 09:16
        Dzieki dziewczyny - badanie mam w najblizsza niedziele - moj gin przyjmie mnie osobiscie w swoim szpitalu, wiec udalo sie szybko i bez ceregieli. Mniej wiecej wiem co mnie czeka, raczej sie nie boje, jak piszecie, ze nie boli specjalnie. Mam nadzieje, ze jajowody sa drozne i nic dziwnego nie wyjdzie w badaniu.
        Myslicie, ze jak lekarz mnie wezmie do siebie do szpitala to powinnam mu w jakis drobny sposob podziekowac? Nie mam na mysli absolutnie zadnej kasy ani nic takiego, moj lekarz z reszta by nie przyjal czegos takiego - ale chocby bombonierka czy cos. Nie wiem jak sie zachowac, czy to jest norma i takie podziekowanie byloby dziwne, czy jednak wypada?
    • quesuerte Re: badanie drożności jajowodów 26.08.12, 18:16
      Również w Polsce w bardzo wielu klinikach robi się to badanie przy pomocy USG i w takiej formie jest też ono lepszej jakości: lekarz cały czas kontroluje wprowadzanie kontrastu i wie, czy dotarł on już do odpowiednich miejsc. Pomijając fakt, że wynik masz od ręki.
      Mój ginekolog stwierdził, że po tym badaniu jest nawet wyższy procent zachodzenia w ciążę (świeżo odblokowane jajowody, oczywiście w przypadku niewielkich zrostów, ale jest to możliwe właśnie w trakcie badania USG, kiedy lekarz na monitorze widzi, ile jeszcze może wprowadzić kontrastu)
      • kiecha3 Re: badanie drożności jajowodów 26.08.12, 19:26
        ale przy klasycznym HSG też wszystko widać na monitorze w czasie rzeczywistym big_grin
        • quesuerte Re: badanie drożności jajowodów 26.08.12, 22:28
          To w jakim celu wykonywane jest zdjęcie RTG?
          • kiecha3 Re: badanie drożności jajowodów 27.08.12, 07:21
            bo te badania sa identyczne, tylko jedno wykonuje się "patrząc" przez USG, a drugie przez RTG... wstrzykuje się kontrast, który zaznacza się innym kolorem dla USG, RTG... i na monitorze widać przepływy...
            nie wiem czy któreś z tych badań jest lepsze, ale znalazłam taką wypowiedź (wyszperana w necie - www.ludwinludwin.pl/subpage,page,zabiegi,sub,44 ):

            "W porównaniu do ultrasonograficznych metod badania drożności zarówno z użyciem środka kontrastowego jakim jest echovist czy sól fizjologiczna, czy z wykorzystaniem opcji kolorowego dopplera HSG jest metodą o porównywalnej, małej inwazyjności, a jednocześnie daje wyniki bardziej powtarzalne i bardziej niezależne od wykonującego badanie.

            W przypadku metod ultrasonograficznych wyniki badań drożności są znacznie bardziej zależne od lekarza, jego kondycji psychofizycznej w danym dniu, wyszkolenia czy rodzaju użytego aparatu lub środka kontrastującego. W zależności od tych czynników odsetek wyników fałszywych może dochodzić wg niektórych statystyk nawet do 50% w przypadku metod sonograficznych w odniesieniu do wyników dotyczących obydwu jajowodów.

            Przy czym o ile badanie ultrasonograficzne nie zostało nagrane w całości na CD nie otrzymujemy wyniku, który mógłby być oceniony wielokrotnie przez niezależnych lekarzy."
            • kotkowa Już po HSG - jeden byl niedrozny 27.08.12, 09:16
              Wczoraj mialam to badanie (metoda USG) - bolalo chwilami niemilosiernie, bez znieczulenia, z zastrzykiem w szyjke, podawanie kontrastu tez bolalo strasznie zwlaszcza w prawym jajowodzie, bo ... okazal sie calkowicie niedrozny! Zupelnie sie tego nie spodziewalam, chcialam zrobic to badanie zeby wykluczyc inne przyczyny problemow z zajsciem w ciaze poza hormonami, a tu zaskoczenie- lewy drozny, prawy zupelnie niedrozny. Zaciskalam z bolu zeby, bo doktor wciskal mi kontrast kilka razy z nadzieja, ze moze uda sie go udroznic i udalo sie Mialam wielkie szczescie, bo inaczej czekalaby mnie laparoskopia pod narkoza. I tym samym humor mi sie poprawil, bo horomony to jedno, a drugi fakt jest taki, ze ok polowa szans na ciaze byla skazana na niepowodzenie z powodu niedroznosci jajowodu. Tak wiec staralam sie 11 m-cy, z tego 5 lub 6 razy nie bylo szans na ciaze tak czy siak. Teraz mam oba drozne i jak jeszcze troche podniesiemy estradiol po owulacji to ciaza powinna sie w koncu udac!
              Swoja droga nie wiedzialam, ze to badanie tak boli - ponoc boli zwlaszcza jak jajowody sa niedrozne. Po badaniu caly dzien czulam sie jakby mnie ktos skopal w podbrzusze, chodzilam zgieta w pol, nic nie moglam zrobic, dzis mam zaklocona temperature, 37.07, choc na owu sie jeszcze nie zanosi. Jeszcze dzisiaj boli, ale juz jest duzo lepiej niz wczoraj.

              Dowiedzialam sie tez, ze mam macice tylozgieta, chociaz zawsze mialam przodozgieta. Zmienilo sie to po porodzie (tak sie zdarza), to akurat niekorzystne i wiem juz dlaczego mam takie bole krzyza przed @, chociaz nigdy nie mialam.

              A, i jeszcze w piatek badal sie M.- wyniki ma dobre, jedynie ruch postepowy tylko troche powyzej dolnej granicy, moze potem wrzuce wyniki, bo nie do konca sie znam.
              • kiecha3 Re: Już po HSG - jeden byl niedrozny 27.08.12, 09:43
                kotkowa, super wieści!!

                dobrze ze udało się udrożnić jajowód - teraz już z górki!! trzymam kciuki!!
              • ardea_1 Re: Już po HSG - jeden byl niedrozny 27.08.12, 12:12
                Kotkowa no to powodzenia. Teraz to już jesteś tak zdiagnozowana,że ciąża będzie szybko. Powodzenia! Trzymam wciąż kciuki za Ciebie.
    • cpt1 Re: badanie drożności jajowodów 30.08.12, 13:36
      Kotkowa napisz prosze gdzie miałas wykonywane to badanie?
      • kotkowa Re: badanie drożności jajowodów 30.08.12, 15:07
        W szpitalu Jana Pawła II w Trzciance - tam moj lekarz pracuje.
        • betty1234 Re: badanie drożności jajowodów 30.08.12, 20:56
          Kotkowa czy to Trzcianka koło Piły?
          • cpt1 Re: badanie drożności jajowodów 31.08.12, 09:54
            Na NFZ czy prywatnie? Jesli prywatnie to ile kosztuje takie badanie?
            • kotkowa Re: badanie drożności jajowodów 31.08.12, 10:44
              Miałam na NFZ, nie wiem ile prywatnie kosztuje, gdzieś mi się obiło o uszy, że ok 300-400 zł. Ale chyba większość dziewczyn dostaje zwyczajnie skierowanie do szpitala, wtedy jest na NFZ, nawet jak kieruje gin, do którego się chodzi prywatnie.
              • betty1234 Re: badanie drożności jajowodów 31.08.12, 12:24
                Dzięki za info na enpr wink A napisz mi czy zadowolona jesteś z tego lekarza? Ja co prawda mam do Trzcianki jakieś 20 km a doPoznania ok 100 km ale może bym zmieniła wink
                • kotkowa Re: badanie drożności jajowodów 03.10.12, 15:53
                  Jestem zadowolona bardzo, choć minusem są długie kolejki, na wizytę czeka się nawet 2 m-ce. Oczywiście potem jak jesteś w trakcie leczenia przyjmuje między pacjentami żeby coś skonsultować, można też maile pisać i sms-y.
                  • betty1234 Re: badanie drożności jajowodów 03.10.12, 21:02
                    Kotkowa - bardzo Ci dziękuje za info. Czekam do końca roku i może w międzyczasie się zarejestruję.

                    p/s a co z Twoim wykresem na enpr?
                    • kotkowa Re: badanie drożności jajowodów 04.10.12, 11:32
                      Miałam przerwę z powodu urlopu, potem zapiernicz w pracy, muszę uzupełnić w wolnej chwili.
          • kotkowa Re: badanie drożności jajowodów 31.08.12, 10:42
            Tak, Trzcianka koło Piły smile
            • cpt1 Re: badanie drożności jajowodów 31.08.12, 14:46
              Ja z Warszawy ale dowiem sie czy tu w szpitalach robią to hsg przez usg.
    • nadiuska Re: badanie drożności jajowodów 02.10.12, 17:19
      Ja robiłam badanie w Krakowie przy użyciu USG. Bolało tylko przez chwilkę ale dało się wytrzymać. W ten sam dzień mogłam już lecieć na siłownięsmile Prywatna klinika-300 zł. Wcześniej naczytałam się jakie to straszne badanie itp. No ale jajowody miałam drożne. Myślę, że sprawa jest bardziej skomplikowana kiedy robi się na nfz, w szpitalu z rtg. I faktycznie przy niedrożnym jajowodzie może boleć bardziej. Ale nie ma się co z góry nastawiać, że będzie tak strasznie.
    • kulciak1 HSG poprzez RTG 08.01.15, 17:49
      Miałam ten zabieg wczoraj w koszalińskim szpitalu. Dnia poprzedniego pobrano mi krew, zbadano ginekologicznie i przeprowadzono wywiad na temat chorób, uczuleń itp. Miałam aktualną cytologię, ale jakiegoś dodatkowego posiewu z pochwy nie. Badanie nie trwało długo ale było dla mnie bolesne mimo wstrzykniętego "ogłupiacza". Największy ból podczas podawania kontrastu. obsługa ogólnie miła, szczególnie pielęgniarka i pani z RTG. Nic co mi wstrzyknięto raczej nie wypłynęło - troszkę krwi(dnia następnego też). Od lekarza nadzorującego niewiele się z badania dowiedziałam. Ze szpitala wyszłam po kilku godzinach, za opłatą odebrałam płytkę z RTG ale bez opisu - tylko zdjęcia. Nie wiem czy takowy dostanę liczę na coś przy odbiorze wypisu ze szpitala. Na pewno znajdą się tam wyniki zestawu badań hormonalnych. Jeśli dobrze zrozumiałam to od tego roku takowe robione są w pakiecie HSG. To akurat mi się podoba - przyspiesza diagnostykę i odbarcza kolejki u endokrynologów. Wracając do badania jedyną informacją od lekarza i Wykonującej było to, że był kłopot z dotarciem kontrastu chyba w lewym jajowodzie - nie pamiętam dobrze ze względu na ogłupienie lekiem znieczulającym. Podsumowując - do przeżycia ale ból ostry taki nagły rozrywający skurcz miesiączkowy - coś w ten deseń. Acha dlaczego się badałam? Ponad rok temu byłam w ciąży. Zaszłam przy pierwszej niezbyt starannej próbie. Stwierdzono puste jajo płodowe, które poroniłam samoistnie w połowie 3 miesiąca. Rok - z wybiorczymi przerwami chorobowymi staramy się o dziecko i nic, a że mam 38 lat nie czas na eksperymenty tylko na diagnozę i ewentualne działania medyczne wspomagające poczęcie. Dodam, że u męża wszystko jest ok, a ja się nie blokuję płacząc po kątach w nocy, więc przyczyna raczej biologiczna niż emocjonalna.....chyba, że nasze zwoje są tak skomplikowane , że potrafią okłamać nawet posiadacza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka