Dodaj do ulubionych

starania październikowe

    • cymbeline Re: starania październikowe 12.10.04, 22:27

      Dzięki dziewczyny za miłą pogawędke i podtrzymanie na duchu.
      Znnikam,na dzisiaj koniec,bo moje oczy za chwile wyjdą mi z orbit,tak mnie
      bolą, szczególnie,ze ja cały dzień pracuję przed komputerem.
      Do juterka,na pewno zagladne co u wad,dawajcie znaka jak tylko będą się u Was
      pojawiały 2 grube,wręcz tłuściutkie kreseczkismile))
      Papatki i niech się wam śnią bociany...całe klucze lecących bocianów z
      dzidziami w dziobach....i tak po jednym dla każdej z nas.....smile)))
      ........ale sie rozmarzyłam.....
      • iwonka771 Re: starania październikowe 12.10.04, 22:30
        oj co do tych bocianów to śnią mi się co noc, i te tłuste krechy szt 2 na
        teście też!!
        Pozdrawiam i papa
        odezwę się jutro po porannym siku smile
        Dobłanoc smile
        • cymbeline Re: starania październikowe 12.10.04, 22:31
          Słodkich snów...i koniecznie daj znaka co z Twoimi kreseczkamismile)
          Papapa...
          • magda101 Re: starania październikowe 12.10.04, 22:33
            jak to! ja dopiero siadam do kompa, co prawda już po raz kolejny, a wy już się
            żegnacie. No trudno. i dołącam tez do listy
            magda
            • cymbeline Re: starania październikowe 12.10.04, 22:36
              Oj Madziu,ja niestety nie mam internetu w domciu,siedzę jeszcze w pracusisad((
              To znaczy już sie zwijam,dobrze,ze meżulek jest ze mną,bo zimno i straszno za
              oknem,i do domu daleko.....Papapa
        • mama2be Re: starania październikowe 12.10.04, 22:34
          bede trzymac kciuki przez cala noc!!!
          • magda101 Re: starania październikowe 12.10.04, 22:39
            Cymbeline! biedactwo! jeszcze w pracy???? straszne. to w takim razie, jezeli
            jeszcze przeczyasz milych snow i czdekamy do jutra na wiadomosci
            buziaki
            magda
            • cymbeline Re: starania październikowe 12.10.04, 22:42
              Niestety,mam kilka dni w miesiacu kiedy "kibluje".
              Pa Madziula,śpij i snij słodko. Do juterka. czekam na dobre wiesci od Was
              dziewczynysmile))
              • magda101 Re: starania październikowe 12.10.04, 22:43
                to ja też ide spać; do jutra zatem. Jakieś refgleksje mnie nachodzą, że się nie
                znamy, a mówimy o tak osobistych sprawach. To bardzo fajne.
                m
                • iwonka771 Re: starania październikowe 12.10.04, 22:47
                  ja uważam że to super że się nie znamy a sobie mówimy (piszemy) takie rzeczy bo
                  nie zawsze jest ktoś w pobliżu z kim możemy pogadać na takie tematy. bo ileż
                  można gadać przyjaciółce że się chce być w ciąży jak ona o dzieciach nawet nie
                  myśli. Faaaajnieeee
                  pozdrufka i dobrej nocki smile
                  • mama_ania1 Re: starania październikowe 12.10.04, 22:51
                    Dobrej nocki dziewczyny, spijcie i snijcie o malutkich fasolkach w waszych
                    brzuszkach.
                    Iwonka maila już wyslałam pewnie juz puka do ciebie.
    • gunia.a Dzien dobry 13.10.04, 08:39
      Okazuje sie, ze jestem najwiekszym spiochem , bo najwczesniej wczoraj padlam.
      Ale dzisiaj nie daje mi spokoju pytanie: IWONKO, JAKI CI WYSZEDL WYNIK TESTU???
      • iwonka771 Re: Dzien dobry :( buuuu 13.10.04, 08:57
        Cześć Gunia i inne zainteresowane kobietki
        Niestety zrobiłam teścik dziś o 7:30 i wyszła ohydnie paskudna różowa kreska
        szt 1, a po tej upragnionej drugiej nawet cienia nie ma. Mówię sobie trudno no
        bo cóż innego mogę zrobić a z drugiej strony będę się mogła zaszczepić zanim
        nie zafasolkuję.
        Na 10:30 idę do gina i ciekawe co mi powie że nie mam @ od sierpnia.
        No cóż mi narazie nie wyszło, ale trzymam kciuki za Was smile Wam się napewno
        uda smile)
        • gunia.a Re: Dzien dobry :( buuuu 13.10.04, 09:04
          Szoda:o(! Uszy do gory - naszym celem jest do Bozego Narodzrnia zafasolkowac,
          wiec jeszcze dasz rade! Dobrze, ze idziesz to moze przynajmniej pomoze
          odnalezdz zagubiona @, trzymam kciuki, zeby wszystko bylo OK. Napisz co
          powiedzial.
          • magda101 Re: Dzien dobry :( buuuu 13.10.04, 09:09
            Czesc dziewczynki!
            Milego dnia zyczę. Masz rację Gunia oby do Bożego Narodzenia, a to będzie
            najpiękniejszy prezent gwiazdkowy.
            trzymajcie się cieplutko
            magda
            • iwonka771 Re: Dzien dobry :( buuuu 13.10.04, 09:45
              To bardzo się cieszę że będziemy razem przynajmniej do Bożego Narodzenia
              chociaż wątek jest październikowy smile)
              Trzymajcie się
              Odezwię się jak wrócę od gina smile)
              • magda101 Re: Dzien dobry :( buuuu 13.10.04, 09:47
                czesc Iwonko!
                trzymaj się... i koniecznie się odezwij. trzymam kciuki
                buziaki
                magda
                • vase Re: Dzien dobry :( buuuu 13.10.04, 09:52
                  Tak, tak! Wszystkie trzymamy! Daj znac jak poszlo.
                  • iwonka771 po wizycie 13.10.04, 14:25
                    Byłam u ginki- bardzo sympatyczna kobieta- zrobiła przynajmniej wywiad co i
                    jak. Zapytała czemu zmieniłam lekarza itd. Powiedziałam że tamten był
                    niesympatyczny i się zdziwiła (chyba za szczerość). Jutro idę na bHCG czy cóś i
                    w piątek mam przyjść z wynikiem. Przynajmniej podjęła jakieś kroki w kierunku
                    odnalezienia mojej @. Powiedziała że w "środku" jest wszystko OK ale na ciążę
                    jej to nie wygląda. Pójdę do niej w poniedziałek dopiero bo w piątek niestety
                    nie będę się mogła wyrwać z pracy.
                    Pozdrufka
                    coś mi się wydaje że narazie nici z mojej fasolki sad
                    • mama2be Re: po wizycie 13.10.04, 14:49
                      @ sie jakos znajdzie, nie martw sie!
                      co powiedzial gin?
                      z naszej listy wynika ze ja testuje jako pierwsza! no to teraz mam dopiero
                      treme! no i mobilizacje, bo moja kolezanka urodzila wczoraj synka!!
                      narazie!
                      ja tez jestm od was uzalezniona, tylko net nie zawsze dostepny sad((
                      bede rzadziej, ok? ale pamietajcie o mnie tez!
                      • iwonka771 Re: po wizycie 13.10.04, 15:03
                        a o którego gina pytasz?? tego co byłam teraz czy poprzednio??
                        Szkoda że rzadziej będziesz zaglądać ale napewno o Tobie nie zapomnimy smile
                        I daj znać jak tylko będziesz wiedziała co i jak z twoim testowaniem.
                        Trzymam kciuki moooocnoooo smile
                        pozdrufka
                      • magda101 Re: po wizycie 13.10.04, 15:05
                        Iwonka głowa do góry. Będzie dobrze, pamietaj, że termin to boże Narodzenie.
                        wiecie co ja chyba już do końca oszalałam. Wczoraj po pracy poszłam oglądać
                        ubranka dziecięce, chyba nie jest ze mną dobrze. I wiecie, że te ciuszki to są
                        przecudne; odwiedzilam co prawda tylko kilka sklepów w centrum handlowym, ale
                        oszalałam. To jak ja się będę zachowywać jak już będę w ciązy??????
                        m
                        ps. dodam, że już się sprzeczam z mężem o imiona
                        • iwonka771 Re: po wizycie 13.10.04, 15:10
                          Wiem że będzie dobrze, bo jestem straaaszną optymistką. Co do ciuszków to ja
                          już mam 3 pary skarpetek, ale nie kupionych, tylko od 2 lat praenumeruję różne
                          pisma dla rodziców a tam dają czasem jakieś fanty.
                          Ja też sobie nie wyobrażam jak będę w ciąży jak będę się zachowywać, bo jestem
                          straszny raptus i nie wiem jak przechodzę to 9 miesięcy- przecież to będzie
                          caaaała wieczność w oczekiwaniu i łażeniu po sklepach smile)
                          A co do imion to ja nie mam problemu. Uzgodniliśmy z moim mężusiem że ja
                          wybieram imię dla dziewczynki a on dla chłopca. W sumie ja już mam wybrane od
                          jakiegoś roku. Mój mąż też ale się jeszcze waha- w sumie i tak ma jeszcze czas.
                          Buźka
                    • mama_ania1 Re: po wizycie 13.10.04, 15:14
                      Iwonka bedzie dobrze zobaczysz, pewnie masz jakieś zaburzenia hormonalne.
                      Trzymam za ciebie kciuki i za inne dziewczyny też !!!
                      Pozdrawiam Ania
                      • magda101 Re: po wizycie 13.10.04, 15:16
                        Iwonka!
                        To chyba umowimy się na buszowanie po sklepach.
                        całuski, tzrymaj się i nic się nie martw
                        m
    • iwonka771 imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 16:20
      Hej Dziewczyny.
      Madzia 101 zaczęła pisać o imionach (że się sprzecza ze swoim mężem)
      Może się podzielimi swoimi przemyśleniami na temat imion??
      Ja mam wybrane imię dla dziewczynki Sonia a ostatnio spodaobało mi się Milena,
      a dla chłopca mój mąż wybrał Grzegorz, choć obojgu nam się podoba Norbert ale
      nie ma żadnego fajnego zdrobnienia od tego imienia, bo Norbi to mi się kojarzy
      nie zaciekawie.
      pozdrufka i napiszcie czy myślicie już o imionach smile
      • mama_ania1 Re: imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 16:32
        Grzegorz bardzo mi się podoba bo tak ma na imię mój mąż.
        Mój synek nazywa się Krystianek,jak bym miała dziewczynke dała bym jej na imie
        Weronika, jak bedzie drugi synek to będzie Dominik.
        • magda101 Re: imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 16:40
          no to ja dolaczam
          dziewczynka to na 100% bedzie Julia.
          z imieniem dla chlopca kłotnie, choć któreś z tych dwóch: Jakub albo Michał
          zobaczymy
          • gunia.a Re: imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 18:20
            Wiesz, Madziu, Julia to piekne imie i tez sie nad nim zastanawialam ale
            wszystkie kolezanki, ktore ostatnio rodzily nazwaly corki Julia. Wiec u mnie
            odpadlo, wolalabym rzadziej spotykane. Po wybicu sobie Julii z glowy
            zastanawiam sie nad Kaja ale to jeszcze sie moze zmienic. Dla chlopca latwiej
            mi bedzie wybrac bardzo podobaja mi sie podwojne (wymawiane razem), np Jan
            Alexander (pasowaloby do nazwiska).
            • iwonka771 Re: imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 18:24
              Jan Alexander to mi się kojarzy z hrabią co najmniej smile))
              Ale pomysłowe faktycznie, oryginalne i niespotykane smile)
              Pozdrufka
              • gunia.a Re: imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 18:30
                Rozbawilas mnie tym hrabia! Z arystokracja mam tylko tyle wspolnego, ze maz
                mowi do mnie "rozpieszczona krolewno" :o)
      • cymbeline Re: imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 18:31
        To ja tez sie podziele swoimi przymysleniamia na temat imienia:mam tylko jeden
        typ.....tylko dla dziewczynki,bardzo podoba mi sie Anastazja i już z mezem
        postanowiliśmy,ze tak nazwiemy naszą córeczke.Nie mamy natomiast zadnych
        meskich typów,ja po prostu nie mam pomysłów. Zresztą mój mąż powiedział,ze
        jedno dziecko bardzo by chciał,ale wiecej to nie wie czy nas będzie stać.Ja
        znowu chciałabym dwójke,najchetniej najpierw chłopca a potem dziewczynke.
        No,ale jeśli ma sie skończyć na jednej dzidzi to MA BYĆ DZIEWCZYNKA!!!
        • iwonka771 Re: imionka dla Naszych fasolek 13.10.04, 18:38
          a pomyślałaś nad zdrobnieniem dla Anastazji??
          Bo mi osobiście do głowy nic nie przychodzi smile
    • terczynka Re: starania październikowe 13.10.04, 17:28
      Cześć kobietki!
      Mój problem polega na tym, że do niedawna nawet nie myślałam o dzidzi, a
      teraz się zastanawiam... Jestem na IV roku studiów (po licencjacie) i coraz
      częściej myślę o dziecku. Niektórzy nie widzą mojego problemu - jestem od
      ponad roku po ślubie, mamy z mężem dom, on ma stałą i pewną pracę. Zawsze
      myślałam, że na dzidzi zdecydujemy się jak ja będę tuż przed 30-tką, ale mój
      mąż nie chce o tym słyszeć. On chciałby już. I nie tylko on - teście i
      rodzice chyba już też. Więc kiedy @ spóźniła mi się we wrześniu tydzień mój
      ukochany był bardzo szczęśliwy. Ja byłam zdruzgotana, ale powoli zaczęłam
      sobie wszystko układać. I kiedy przyszła @ - ku mojemu zdziwieniu byłam
      trochę rozczarowana. Od tej pory nie moge przestać o tym myśleć i z jednej
      strony bardzo bym chdciała bobaska. Ale z drugiej - jeszcze są studia. Co
      prawda gdybyśmy zdecydowali się w tym cyklu dzidzi urodziłoby się w przerwie
      wakacyjnej i jesienią mogłabym wrócić do szkoły. Zawsze byłam dobrą
      studentką, na każdym semestrze pobierałam nawet stypendium za wyniki. Ale i
      tak boję się, że nie dałabym sobie rady. Już sama nie wiem co o tym myśleć.
      Pomóżcie mi zrozumieć siebie i podjąć jakąś decyzję. Dzięki.


      • iwonka771 Do Terczynki :) 13.10.04, 18:22
        Cześć Terczynka
        Moim zdaniem nie powinnaś się wahać jeśli nachodzą cię już myśli na temat
        fasolki. Piszesz że zaczęłaś sobie jakoś układać jak spóźniała ci sie @. Myślę
        że studiami nie musisz się przejmować jeśli jesteś dobra, bo nawt jak opóścisz
        kilka zajęć to będziesz w stanie nadrobić zaległości.
        Kobitko- piszesz że boisz się że nie dasz sobie rady ja dzidzi będzie. Kurcze
        chyba każda z nas starających sie boi się o to czy sprosta maluszkowi. Ale
        jęsli tyle kobiet daje sobie doskonale radę ( np moja niepełnosprawna kumpelka
        bez ręki urodziła bliźnięta i do tego studiowała zaocznie) to dlaczego my mamy
        sobie nie dać. Jeśli masz oparcie w rodzinie- chodzi mi o opiekę nad maluszkiem
        w czasie twoich zajęć- to naprawdę chyba nie masz powodów do obaw.
        Tak mi się wydaje że ludziom, którzy osiągneli jakoś stasus życiowy (studia,
        dom czy mieszkanie, auto) trudniej jest podjąć decyzję o dziecku. Ileż to
        dzieci rodzi się gdzie rodzice nawet nie mają własnego kąta a mimo to są
        szczęśliwą i kochającą się rodziną, która doskonale sobie daje rady z
        maluszkiem.
        Nie wiem też ile masz lat a to wydaje mi się równiez jest czynnik który powinaś
        wziąśc pod uwagę.
        Mam nadzieję że cię nie zanudziłam moim wywodem i przyjamniej troszeńkę pomogłam
        pozdrufka iwona
        • terczynka do Iwonki771 od terczynki 14.10.04, 13:43
          Nie zanudziłaś mnie Iwonko. Wręcz przeciwnie. Pomogłaś mi zrozumieć pewne
          rzeczy. Jeśli chodzi o wiek to jestem młodziutka, bo mam dopiero 22 lata. Mój
          mąż jest trochę starszy ma 29 lat. I to właśnie on mnie namawia do tej decyzji,
          bo boi się, że jest coraz starszy i o mogące w związku z tym wystąpić jakieś
          problemy. Tłumaczę mu, że wiek mężczyzny nie ma praktycznie żadnego znaczenia,
          ale jednocześnie wiem, że chciałby być młodym tatą, a nie czterdziestolatkiem z
          niemowlakiem na ręku. Przede mną chyba najtrudniejsza decyzja w życiu, ale
          cieszę się, że mogę liczyć na twoją radę i wsparcie. Jak już coć z tego
          wyjdzie, to dam znać. Dzięki.
          • iwonka771 Re: od Iwonki771 do Terczynki 14.10.04, 18:08
            Bardzo się cieszę że choć troszkę mogłam pomóc.
            Pozdrufka
            • mama_ania1 Re: od Iwonki771 do Terczynki 14.10.04, 18:19
              IWONKA TY TO SIĘ MASZ FAJNIE JA TO MUSZE CZEKAĆ NA MOMENT KIEDY MÓJ MAŁY JUŻ
              ŚPI.
              Mi dzisiaj dzień minął spokojnie byłam na dwóch godzinnych spacerach a poza tym
              to się lenię w domciu.
              Życzę miłych chwil w ramionach ukochanego.
      • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:25
        Witaj Terczynka,
        Ja jestem w ciut lepszej sytuacji,zaczełam teraz ostatni semestr magisterki i w
        marcu 2005 pewnie już skończe studia,wiec spokojnie mogę teraz zachodzićsmile))
        Ja myśle,ze masz komfortową sytuację i możesz spokojnie pozwolić sobie na
        dziecko.Skoro Wasi rodzice tak chetnie chcą zostać dziadkami,to jeśli Ci
        zaoferują pomoc to ja chetnie bym na to przystała.
        u mnie niestety nie ma nam kto pomóc,dlatego moja dzidzia najprawdopodobniej
        będzie musiała zasilić szeregi żłobka zaraz po macierzyńskim,zebym tylko mogła
        wrócić do pracy.
        Pogadajcie moze z rodzicami na jaką pomoc mozecie liczyć z ich strony,no bo
        wiadomo,ze i na zajeciach musisz byc i potem jeszcze trzeba sie uczyć.
        • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 18:44
          Witaj Tesczynko! Ja tez jeszcze ciagne studia (w przyszlym roku koncze).
          Kolezanki ze studiow tez maja dzieci (jedno albo nawet dwa) i bardzo dobdze
          sobie radza. Nie ma rzeczy niemozliwych. Musisz tylko wiedziec, ze tego chcesz,
          a to tez sprawa indywidulana - ja np. naleze do takich, ktorym z niczym sie nie
          spieszy, wiec w czasie kiedy przyjaciolki ok. 25 wychodzily za maz i rodzily
          dzieci po prostu im wspolczulam. A teraz juz troche (ale tylko troche)
          wydoroslalam. Jesli wiec dojdziesz do wniosku, ze doroslas do macierzynstwa to
          studia nie powinny byc przeszkoda.
    • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:17
      Cześć dziewczyny,
      ja dopiero teraz mogę wejść na chwilkę do Was,bo cały dzień od rana byłam na
      szkoleniu,po tym szkoleniu "wiem,ze nic nie wiem", szczególnie,że cały czas
      myślałam co u Wassmile))
      Szkoda Iwonko,ze Twoje objawy to nie didziuś,ale wszystko przed nami!
      • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 18:27
        hmmm po wiem ci że póki nie upewnie się że beta HCG nie wskazuję na fasolkę
        wtedy dopiero powiem że się nie udało- narazie zadręczam się złudną (pewnie)
        nadzieją.
        Idę dziś do kina- bo wygrałam bilety- więc nie będzie mnie z Wami wieczorekiem
        ale jak przyjdę ok północy to napewno poczytam co naszkrobałyście.
        Szkoda że nie z moim ukochanym (jest w trasie)- ale kumpelka jest OKI
        pozdrufka
        • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:34
          Masz rację Iwonko,zrób to badanie,bo faktycznie przecież pani gin mogła się
          pomylić. Ja zrobiłabym na Twoim miejscu to samo,trzeba mieć nadzieje.
          Trzymam kciuki,zeby to była dzidziasmile)
          Idx do kina i baw się dobrze.
          A na co idziesz?
          Polecam wszytskim lubiacym polskie filmy i do tego komedie, film pt."Vinci"

          • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 18:39
            Idę na "Zakładnika: jakiś thiller z Tomem Cruisem. Sama nigdy bym na to nie
            poszła ale jak dają bilety to ja darowanemu koniowi nie patrzę w gębę i
            przynajmniej się odhamię smile)
            • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:44
              A ja oprócz tzw.babskich filmów czyli klasycznych wyciskaczy łez bardzo lubię
              thrillery i dobre sensacje.Nie lubię natomiast science-fiction,przygodowych,
              westernów itp.
              a Cruisa na ekranie tez lubię....
              Wczoraj w TP puszczali mój ulubiony film: Niemoralną propozycje....i zdażyłam
              wrócic do domu na ostatnie 5 minut sad((
    • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:40
      witaj Madzia,
      zauważyłam,ze nasze "próby"i "testowanie" przypada praktycznie w tym samym
      czasiesmile)) Mam nadzieje,ze w końcu będziemy się cieszyły upragnioną ciążą....
      muszę się Wam przyznać,ze z tymi sklepami z ciuszkami to mam ten sam objaw.
      Jeszcze nic nie kupiłam,ale tak mnie czasem korci,że aż strach,wykupiłabym całe
      sklepy.Ale wiecie,kilka lat temu jak rodziła moja siostra,zostawiłam sobie po
      jej córce jeden jedyny przecudnej urody sweterek dla dziewczynki i trzymam do
      dzisiaj,nie dam nikomu,ogladam go co chwila i zastanawiam się jak ślicznie
      będzie w nim wyglądać moja Nastka.....

      • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 18:44
        Ale śliczne zdrobnienie Nastka! Cuuudnie- jakoś fajnie mi się kojarzy a niewiem
        czemu
        Kurcze ale fajnie- pierwszy raz słyszę takie zdrobnienie.
        • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:47
          To w takim razie polecam imie jak będziesz miała córeczkęsmile))
          Co do imion,brałam jeszcze pod uwagę inne: Sara,Sandra i Oliwia,Iga,Ida,Inga.
          I kazałam meżowi wybierać z pośród tych imion i wypadło na Anastazjęsmile)

          • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 18:51
            szczerze mówiąc to Anastazja niezbyt mi przypadła do gustu ale Nastka jest
            śliczne.
            Mam odwrotną sytuację a miannowicie Norbert bardzo mi sie podoba ale żadnego
            sensownego zdrobnienia nie ma. A ja nie będę mojego bąbla wołała : NORBERT na
            obiad- kojarzy mi się to mniej więcej: PAnie Ministrze na obiad smile))
            • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:54
              Ja też do Norberta nie znam zdrobniebnia,ale na pocieszenie Ci powiem,ze
              chłopcy już w wieku kilku lat nie lubią jak się im zdrabnia imię,bo to takie
              nie-meskie,a oni to są przecież prawdziwi mężczyźni i do tego doroślismile)

              • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 18:57
                no też fakt- masz całkowitą rację. o tym nie pomyślałam
            • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 18:59
              W Nieczech mowi sie do Norbertow Nobi albo Bert (chyby po naszemu Bercik) ale
              to drugie to sie moze zle kojarzyc z jakis serialem.
              • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 19:02
                też mi sie nie podoba,myśle,że wersja podstawowa tego imienia jest
                najładniejsza,chociaż rozumiem Iwonke,bo człowiek do niemowlaka chciałby mówić
                tak delikatnie,zdrobniale i słodko....
              • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:03
                ooo kurcze- już mi się Norbert nie podoba- Bercik- ale obciach, a Norbi się
                kojarzy z tym piosenkarzem, a że go nie lubię to żadne zdrobnienie chyba nie
                wchodzi w grę
                Norbert odpada- jak powiem mojemu mężowi o Berciku to też zwątpi smile)))
          • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 18:54
            Hi ale szybko piszecie - zdaze sie zagapic a tu juz kilka wpisow. Milo kolejny
            wieczor spedzac razem (jak nam to w krew wejdzie to sie chlopy z nami
            porozwodza i nici z dzidzusiow smile)
            Ja tez bym wolala coreczke, ale jakby juz mial byc chlpopiec to KONIECZNIE z
            charakterem i osobowascia tatusia (po mnie bylby chaotyczny i malo konkretny a
            to nie pasuje do faceta).
            • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:57
              Witaj Gunia,
              ja siedzę niestety w pracy,z prawej strony biurka komputer a z lewej uzgadniam
              stany magazynowe,super,niesad((
              i tak je uzgadniam,ze cały czas siedzę tu z wami i gawędzę...
              • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:05
                Witam, kobieto pracujaca. No to zeby Cie szef nie wylal z tej pracy! Chyba, ze
                placi dobrze za nadgodziny i nie sprawdza ile zrobilas - w takim wypadku
                chetnie pomozemy narobic nadgodzin wink
            • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:00
              ze mną się mój napewno nie rozwiedzie bo go nie ma cały czas. jest kierowcą
              tira i jak pojechał w niedzielę wieczorem to przyjedzie jutro wieczorem i
              pewnie pójdzie spać.
              I jak tu zrobić fasolkę??
              Pewnie długo będziemy czekać jak akurat trasy mu będą wypadać w moje płodne dni.
              Już sie kiedyś śmialiśmy że będzie brac urlop w połowie cylku smile)
              " Szefie bardzo proszę o tydzień urlopu bo moja żona ma dni płodne" ale
              jaja smile))
              • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 19:04
                Jaja,nie jaja ale ja tak własnie mam zamiar zrobićsmile))
                Mojego meza też nie ma tyle że raczej tygodniami,więc ja zrywam się z pracy w
                moje dni płodne i jade z nim na tydzień troszke mu poprzeszkadzać zwlaszcza
                wieczorkami...
                oczywiście,nie mówie w pracy po co mi urlopsmile)) Po prostu będę odpoczywała i
                sie relaksowała...
                • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:07
                  hmmm na to nie wpadłam- będę jeździła z nim w dni płodne a fasolka będzie
                  poczęta na łóźku w Tirze- każde miejsce jest dobre jeśli prowadzi do celu smile))
                  • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 19:11
                    może to faktycznie wyglada śmiesznie,ale mój maż nie moze pewnych rzeczy
                    zmienic w swojej pracy,a chcemy mieć dzidzie,wiec w tym miesiącu tak zrobimysmile)
                    Nie wiem co będzie w następnym,jeśli w tym nam sie nie uda,czy bedę mogła tak
                    lawirować w pracy.
                    u mnie jest trochę prosciej,bo właściwie mieszkamy w dwóch miastach,ale głównie
                    w jednym,w drugim kilka dni w miesiacu.Wiec bede niby w domu,chyba,ze jakiś
                    wyjazd bedzie miał mój maż wtedy zabiorę sie z nimwink))
                • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:10
                  a moj czasem tak zestresowany i zmeczony ze prawie jeszcze w drzwiach zasypia .
                  Nawet jakbym zgwalcic chciala to sie nie da.
                  • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 19:12
                    Oj Gunia,wieczorkiem niech padnie,nawet w drzwiach,ale od czego są poranki...???
                    • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:16
                      Kochana w tym problem - rano mezus wyspany i energiczny ale sprobuj mnie
                      dobudzic;o)
                  • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:18
                    ja niestety też to znam z autopsji. Ja bym mogła wszędzie i prawie zawsze a on
                    nie sad ale jakoś dajemy radę
    • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 18:49
      A gdzie się podziała nasza nowa kolezanka Terczynka??? Hooooppp....hooooppp....
      Terczynka.....gdzie jesteś??? smile))
    • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 19:09
      Witam! To moj pierwszy post na tym forum-mam nadzieje, ze mnie przyjmiecie...
      Tez naleze do tych ktore sie staraja a wlasciwie to dopiero bede nalezec(chociaz
      moze uda sie to ominąć..?). Za 2 (słownie:dwa!) dni pierwsza próba! Troche sie
      pocieszylam, ze nie tylko mna targaja rozterki (brak samochodu, ja nie mam
      pracy-w czerwcu dopiero bede, mam nadzieje, magistrem, male mieszkanie no i
      opinia rodziny).
      Pierwsza proba miala byc w sierpniu ale spanikowalam... Przez "TE" dni udawalam
      chorobe. We wrzesniu akurat wypadal slub siostry, a ze poza naszym miastem to
      wyjazd itd...
      Za dwa dni okaze sie, czy starczy nam odwagi ( bo tak chwilami gdy dopuszcze
      rozsądek do głosu to mam niezlego stracha, szczegolnie gdy sobie wyobraze
      reakcje mojej mamy... A ja juz sobie zajecia tak poukladalam zeby w przyszlym
      semestrze miec tylko 1 zajecia -no bo z brzuchem, wiadomo...)
      A tak na marginesie-wolicie coreczke czy synka? Bo ja niewiadomo czemu uparlam
      sie ze ma byc Adaś i koniec. Pozdrawiam serdecznie!
      • magda101 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:14
        witam
        pewnie shea_butter, że ciebie też przyjmiemy, grupa otwarta, prawda dziewczyny.

        Czytałam wasze posty o jeżdżeniu za mężami do"pracy", ale się uśmiałam. ale jak
        nie ma innego wyjścia?
        • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 19:41
          Mojej ciotki to chyba nikt nie przebije-pojechala na 3 miesiace do meza do USA.
          Wrocila z synkiem (a mezowi nic nie powiedziala bo bala sie jego reakcji).
          Dowiedzial sie po kilku miesiacach jak ktos z Polski wysłalmaila z gratulacjami...
      • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:17
        Witaj Shea
        Jeśli chodzi o mnie to witaaaammmm serdeecznie.
        Spróbuj za dwa dni i będziemy cię wspierać. A jeśli chodzi o zajęcia to sama
        już piszesz że już sobie poukładałaś więc chyba podjęłaś pierwsze kroki do
        zafasolkowania.
        Piszesz że boisz się reakcji mamy- kurcze moja mama się dopytuje kiedy mam @ i
        wogóle jak tam starania.
        Jeśli chodzi o płeć dzidzi to jest mi to zupełnie obojętne. Wogóle to planujemy
        2 dzieci albo i 3 ale czas pokaże jak będzie. 2 napewno i fajnie byłoby żeby
        była parka.
        Pozdrufka i fasolkuj z nami smile)
        • magda101 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:18
          ja to bym chciała dwójkę. aha shea i koniecznie dopisz się do listy
          • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 19:25
            Hej! No to czuje sie juz u siebie! Chetnie dopisze sie do listy tylko nie bardzo
            wiem jakiej. Czy cos przeoczylam?
            Co do reakcji mojej mamy to sprawa nie bedzie prosta-my nie mamy slubui, co
            wiecej, nie planujemy. Jestesmy razem juz prawie 8 lat ale nadal nosimy inne
            nazwiska. Mnie to nie przeszkadza ale mojej mamie-owszem. Wiem, ze toleruje
            obecna sytuacje bo ciagle ma nadzieje, ze znajde sobie "odpowiedniego
            kandydata". Bo ten moj-owszem inteligentny i niedługo z doktoratem- ale z pensji
            nauczyciela... A jak bedzie dziecko...
            Moja mama chyba ciezko to odchoruje!
            • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:30
              Przecież mieszkacie razem i jeśli wam taki stan odpowiada to wszyscy inni muszą
              to zaakcepotwać czy im się to podoba czy nie. Papierek niczego nie zmienia a
              napewno nie dla innych osób niż Wy.
              Nie przejmuj się- Wasze życie więc nikt Wam nie powinien dyrygować
              Lista jest torszkę wyżej piszemy ile mamy lat kiedy owulacja i testowanie.
              Wpisuj się i bywaj z nami a tak jak MY ( ja napewno) wpadniesz w nałóg smile)
              pozdrufka
              • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 19:37
                Wlasnie wpisalam sie na liste.
                Uzaleznienie juz powoli daje o sobie znac...
              • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:37
                ja tez zw swoim wiele lat mieszkalam - to dobra proba. A jesli nie chcecie miec
                slubu - Wasz wybor, rodzice juz swojego dokonali.My slub wzielismy ale dopiero
                jak wszyscy zwatpili (mysleli, ze nie da sie nas przekonac)
        • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:28
          Witaj Shea - poradzisz sobie, moje kolezanki ze studiow tez sobie radza.
          Iwonko, poruszylas ciekawy temat - dopytywania sie. Ja jestem dopiero kilka
          miesiecy po slubie ale juz mam wrazenie, ze wszyscy tylko czekaja na wiadomosc
          o ciazy. Denerwuje mnie to, bo czuje sie jakbym miala cos robic pod naciskiem a
          w takich wlasnie sytuacjach buntuje sie i nie chce tego (np slub wzielam po
          wielu latach mieszkania razem po tym jak sie to "brzeczenie" troche uspokoilo).
          A nawet z mezusiem nie rozmawialismy, ze teraz robimy dziecko, bo balam sie tej
          presji psychicznej. Po prostu odstawilismy antykoncepcje ale on chyba nawet nie
          wie, kiedy mam dni plodne - lepiej jakby wyszlo spontanicznie i pez presji. Ale
          rodziny nie da sie zmienic
          • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:35
            Guniu
            Ja i tak w oczach " sympatycznych" znajomych i sąsiadów (głównie mojej mamy)
            jestem w ciązy od dawna i tylko czekają kiedy się pokażę z większym brzuchem
            lub wózkiem, co jakiś czas się jakiś bałwan pyta mojej mamy kiedy rodzę a moja
            mama oczy na wierzch. Jestem troszkę okrągła a jak szłam do ślubu to może z
            boczku troszkę wyglądało na ciążowy brzuszek.
            Ale mam to w nosie i w pewnym sensie satysfakcję że jednak nie mieli racji.
            • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:40
              tak o takich "dobrze zyczacych" sasiadach mozna byloby tomy pisac. Ale wiesz
              oni zawsze cos maja do powiedzenia, wiec po prostu olac
      • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 19:20
        Witamy,witamy nową future mamę!
        kurcze,zazdroszcze Ci tej próby,moja dopiero za 2 tygodnie.
        Co do rozterek,to u mnie też rodzinka sie dopytuje kiedy,ale nikt pomocy jakoś
        nie oferujewink))
        Ja przemyslałam wszystkie za i przeciw i jestem zdecydowana,chociaż z finansami
        u nas krucho,ale liczę,ze do roku czasu wyjdziemy na prostą (czytaj:będziemy na
        zerze czyli bez zobowiazań)
        Też troszkę boję się studiowania z brzuszkiem,szczególnie,ze jestem na
        beznadziejnej uczelni i drugi raz nikt by mnie tutaj wołami nie zaciągnąl,no
        ale skoro zaczęłam to i skończę te szkołę.
        Ja marzę o dziewczynce albo o chłopcu i dziewczynce,ale mąż "kazał" wybierać
        jedno dziecko wiec wybieram dziewczynkę.
        Napisz ile masz lat i ile jestescie po slubie?
        my 2 miesiace i już rodzinka sie wypytuje od 1,5 miesiaca o dziecko.

        • magda101 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:22
          a ja myślę, że nie mozna słuchac podszeptów rodziny, bo i tak wszytko na głowie
          rodziców. i koniec.
          a niech się pytają. wydaje mi się, że decyzja musi być podjeta tylko i
          wyłącznie przez "starających się"
        • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 19:30
          Tak jak pisalam poprzednoi-nie mamy slubu (moi rodzice po rozwodzie, jego tez
          wiec jakos nam sie nie spieszy do legalizacjiwink)
          A lat mam 24 i 7 miesiecy. Wiem ze moglabym jeszcze poczekac ale... Chyba juz
          nie chce!
    • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 19:24
      Oj nie ma innego wyjścia Madziu,bo mój chłop ZAWSZE ma jakieś bardzo ważne
      spotkania,szkolenia,itp. właśnie w te moje dni i to w dodatku też ZAWSZE na
      drugim końcu Polski,wiec chyba musiałabym poczekać z dzdziem na jakiś cud albo
      poprosić o pomoc sąsiadawink)) ale tego bym nie chciała,u mnie w bloku średnia
      wiekowa to 70 lat,wiec też marne szansesmile))))))))))))
      • magda101 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:26
        oj masz racje cymbeline. jak męża nie ma to trzeba do niego jechać. jak to
        dobrze, że mój jest w domu i nigdzie nie muszę jeżdzić.
        • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:32
          jasne, ze jechac - cel uswieca srodkiwink
          • magda101 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:34
            jasne. jak musicie, to trzeba jechac.
            wiec`ie co, szkoda, że nie mieszkamy koło siebie, może kiedys pszłybyśmy na
            jakieś zakupy dla maluszków, albo na babskie ploteczki....
            • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 19:37
              Oj tak Madzia,byłoby super! A z jakich miast jestescie?
              Ja Kraków i Warszawa,czasem bywam też w innych.
              • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:40
                ja Katowice smile
            • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:38
              ale niestety nie mieszkamy, ale za to mamy taki super wynalazek jak forum smile i
              cieszmy się z tego smile
            • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 19:38
              Oj szkoda... Bo moze by sie okazalo ze znamy sie "Z widzenia"!
              • magda101 Re: starania październikowe 13.10.04, 19:41
                Ja chciałabym i tak się z Wami zobaczyć, a z forum się baaaaaaardzo cieszę. A
                wogóle to mieszkam w Poznaniu.


                • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 19:43
                  Stolica sie klania!
              • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:46
                Tak to prawda - uwielbiam babskie gadki o wszystkim i o niczym! godzinami!
                Faceci tego nie rozumija ale takiego, ktory by na pogaduszkach spedzal godziny
                tez wcale bym nie chciala! Moje kolezanki do rozmow na temat staran sie nie
                nadaja, bo albo juz dawno maja dzieci i twierdza, ze sie za pozno decyduje,
                albo jeszcze o tym nie mysla.
                • gunia.a Re: starania październikowe 13.10.04, 19:48
                  A ja do Poznania mam chyba najblizej (bagatela - ok 1000 kilometrow surprised((()
                  • magda101 do Guni 13.10.04, 19:54
                    Gunia kochana . To skad Ty jesteś????
                    że aż do Poznania 1000
                    • gunia.a Re: do Guni 13.10.04, 20:00
                      Na obczyznie - Frankfurt. Ale przynajmiej lotnisko blisko i do Warszawy tylko
                      1,5 godziny.
                      • magda101 Re: do Guni 13.10.04, 20:01
                        za gorami, za lasami....ale faktycznie samolotem chwilkę (dłuższą)
                        pozdrawiam
    • marianka.m Starania po tabletkach 13.10.04, 19:37
      Witam serdecznie,

      chciałabym dołączyć do Waszego grona. Mam nadzieję, że mogę liczyć na
      przyjęcie?

      Mam na imię Ania, mieszkam w Warszawie, mam 26 lat, od półtora roku jestem
      mężatką. Przez ostatnich sześć lat brałam tabletki hormonalne, zawsze te same -
      Microgynon, tylko w ostatnich dwóch miesiącach - Harmonet (przepisany przez
      ginekologa po mojej informacji, że niebawem zamierzam "odpocząć" od chemii i
      zacząć starania o dziecko - Microgynon ma ponoć nieporównywalnie większe dawki
      hormonów).

      Kiedy w ubiegłym roku odstawiłam tabletki na dwa miesiące, moje cykle trwały
      odpowiednio: 22 i 20 dni. Obecnie, po zakończeniu Harmonetu i pierwszym dniu
      miesiączki 13 września, mija 31 dzień pierwszego cyklu popigułkowego.
      Początkowo, zakładaliśmy z mężem trzy miesiące kontrolowanego współżycia tak,
      by dać naturze szansę powrócenia do stanu tzw. normalności. Szybko jednak
      okazało się, że nie chcemy czekać ani momentu dłużej. Dodam, że staralibyśmy
      się o dziecko już rok temu, niestety chirurgiczny zabieg operacyjny, na który
      doczekałam się wiosną tego roku, a potem rehabilitacja, nie pozwoliły na to.
      Przystąpiliśmy do działań ad hoc, bez mierzenia temperatury, obserwacji śluzu
      itp., zupełnie naturalnie, ze wskazanioem na dni potencjalnej owulacji. Miałam
      nadzieję, że wzorem moich dwu koleżanek, zajdę w ciążę w pierwszym cyklu po
      odstawieniu pigułek i urodzę, jak one, piękne, zdrowe dziecko.

      Zaczęłam obserwować siebie pod czujnym okiem oczekującego męża. 25 września
      poczułam pierwszy raz ból w podbrzuszu, podobny do tego towarzyszącego
      owulacji. Ból utrzymywał się przez cały tydzień, oczywiście, nie non stop, lecz
      okresowo. Po tym tygodniu nabrzmiały mi piersi i zaczęły boleć brodawki. Ten
      ból i obrzmienie utrzymuje się do dziś. Nie są one jednak - ani obrzmienie, ani
      ból - bardzo intensywne. Nie biegam za często do toalety, choć muszę wstawać w
      nocy, a wcześniej się to nie zdarzało. Dodatkowo, zaczęłam mieć wilczy apetyt,
      co najśmieszniejsce ostatnio nawet na słodycze, do których na co dzień - choć
      większości trudno w to uwierzyć - wcale mnie nie ciągnie. Wreszcie,
      temperatura, mierzę ją od kilku dni (w pochwie) i codziennie to samo -
      utrzymujące się 37,1-37,2 stopnie (pod pachą 3-4 kreski mniej).

      Od momentu rozpoczęcia starań o dzidzię zaczęłam nałogowo bratać się z
      internetem, w szczególności z tym Forum, doszukując się jednocześnie, na
      podstawie lektury, pierwszych objawów ciąży. Przyznacie, że mogłam mieć takie
      podejrzenia... Pokusiłam się o zrobienie testu już po kilku dniach od
      potencjalnego poczęcia - jedna krecha, po trzech dniach od tego dnia - jedna
      krecha i ostatecznie - 28 dnia cyklu - też jedna krecha. Za każdym razem
      zwalałam na niepowodzenie w wyniku testu z jednego z dwu powodów: 1. test
      zrobiony za wcześnie; 2. test powinno się robić rano, a ja zawsze po południu.

      Obecnie czekam na miesiączkę (lub nie!!!) i nie zamierzam już robić testu -
      dość tych rozczarowań. Daję sobie jeszcze maksymalnie 10 dni i wybiorę się do
      ginekologa. Bardzo bym chciała, żeby się okazało, że zbyt niskie stężenie HCG
      oszukało moje testy. Obawiam się jednak, że muszę się przygotować na spóźnioną
      miesiączkę, spowodowaną odstawieniem tabletek... Powiedzcie jednak, skąd
      moje "dziwne" objawy? Po ostatnim - i jedynym - odstawieniu pigułek tego nie
      miałam. Czyżby "urojona ciąża"??? Jeśli tak, niech ta cholerna miesiączka
      nadchodzi - im krótszy cykl, tym szybsza okazja do kolejnych starań!

      Jeżeli macie podobne doświadczenia, podzielcie się "na forum".
      Myślę, że zostanę stałą bywalczynią tego wątku.

      Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Przyszłe Mamy!!!
      • cymbeline Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:44
        Witaj Marianka,no pewnie,ze mozesz dołączyć do naszego grona.
        co do objawów,to ja przez 2 tygodnie po owulacji miałam wszystkie objawy ciąży
        i drugi test wyszedł mi słbo,ale pozytywnie i niestety dostałam okres króry
        trwa jak narazie drugi dzień....niestety.
        Ale oczywiście nie chciałam Cie zmartwić,bo każdy przypadek jest inny i mysle,
        ze masz duzą szanse byc teraz w ciąży.Testy czasem nie wykazują ciaży,a
        dzidziuś jest,wiec moze idx do lekarza,albo jeszcze daj sobie kilka
        dni,zobaczymy??
      • magda101 Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:44
        witam cię Marianko!
        Brałam przez trzy lata Cilest. Po odstawieniu czekalam dwa cykle i od razu co
        28-29 dni mam miesiączkę. po odstawiniu tabletek zrobiłam wszelkie badania,
        jakie zlecił mi ginekolog.
        ale wiem, ze to różnie bywa niektóre dziewczyny zachodzą w ciążę już miesiąc po
        odstawieniu tabletek.
        m
      • shea_butter Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:44
        Witamy serdecznie!
        (Ale sie tu rozpanoszyłam-sama na forum od kilkunastu minut...)
        • cymbeline Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:49
          no to widzę,ze stolica w przewadze tutaj! czyli głównie 3 miasta:
          Wawa,Katowice i Gród Kraka,czyli południowa połowa polskismile))
          • shea_butter Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:51
            Hmm, Gdzies sie jeszcze Poznan przewinal... Szkoda ze nie ma Wrocławia-kocham to
            miasto ale niestety rzadko mam okazje tam bywac...
            • cymbeline Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:54
              Ja niestety Wroclawia nie znam,rz tylko "przeleciałam" przez dworzec.
              W Poznaniu byłam ale tylko raz i muszę przyznać,że i ludzie życzliwi i miasto
              ładne,przynajmniej to co widziałam,czyli głównie staróweczkę
              • shea_butter Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:59
                Poznan tez lubie. Od czasu przeczytania Jezycjady". Szkoda, ze nie mam tam
                przyjaciol bo milo by było pospacerowac po Jezycach...
                • cymbeline Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 20:00
                  A cio to są "Jezyce", jakaś dzielnica Poznania?
                  • shea_butter Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 20:05
                    Z tego co wiem-to tak! (Ale głowy nie dam sobie uciac-moze to nie cala dzielnica
                    ale cos tak Stegny lub Sady Zoliborskie w Stolicy?)
                  • magda101 Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 20:06
                    Jezyce to jest dzielnica Poznania, tam mieszka Musierowicz i tam też rozgrywa
                    się akcja "Jeżycjady"
                    m
      • iwonka771 Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 19:49
        Cześć Marianka
        Na wstępie- miło że jesteś z nami.
        Kurcze- normalnie czytając twój post miałam wrażenie że ja go napisałam ( bez
        zabiegu naszczęscie)
        Też brałąm tabletki anty ale przstałam brać w kwietniu a potem gumka sad
        Jeśli chodzi o objawy to kurcze miałam podobnie tylko że mnie strasznie brał na
        sok marchewkowy, którego normalnie nie lubię.
        Ból czuję do dziś co jakiś czas ( podbrzusze)
        @ nie mam od 23 sierpnia i na 4 testach (łącznie z dzisiejszym porannym) 1
        krecha. też sobie tak tłumaczyłam że za wcześnie że nie z porannego moczu, 3
        test wytłumaczyłam tym że pewnie się nie udał bo ma tylko 99% pewności i dziś
        też. Byłam dziś u gina i jutro idę na betaHCG który rozwije pewnie moje
        nadzieje. Więc jak widzisz podoban sytuacja, którą tłumaczę tym że chcę zajść i
        pewnie psychicznie coś mi siada smile)
        Proponuje iść do lekrza, po skierowanie na betę i będziesz miała jasność.
        pozdrufka i jeszcze raz witam
        Iwona
        • magda101 MIASTA 13.10.04, 19:56
          czyli na razie Poznan, Warszawa, Krakow, Katowice, zobaczymy, skąd jeszcze...
          • cymbeline Re: MIASTA 13.10.04, 20:01
            kurcze,opanujemy całą polskęsmile))
            • gunia.a Re: MIASTA 13.10.04, 20:03
              SWIAT!!!
              • magda101 Re: MIASTA 13.10.04, 20:04
                ja się chyba dzisiaj już z Wami żegnam. podczytam Was jutro.
                Do "przeczytania"
                magda
                • gunia.a Re: MIASTA 13.10.04, 20:06
                  ja tez juz sie od 2 godzin na kolacje wybieram Wpadnie moze potem Pa
        • marianka.m Re: Starania po tabletkach 13.10.04, 20:50
          Ja też sądzę, że zbyt bardzo chcę zajść w ciążę, stąd pseudo-objawy i brak
          miesiączki. Wszyscy twierdzą, że trzeba "zapomnieć" o idei, wyluzować się i
          traktować seks jak dotąd - czyli jak seks, a nie rytuał poczęcia. Ale, kurna
          chata, jak to teraz zrobić? Szczególnie, kiedy się poznaje takie osby, jak Wy...
          Dobranoc,
          Marianka
          PS. Daję sobie obciąć głowę, że jutro po przyjściu do pracy - zaraz po
          włączeniu komputera - wskoczę na ten wątek. Nie idzie, panie, się wyluzować. smile
          Przynajmniej na razie. Zresztą, nie jest najgorzej, bez nosa na kwintę, w końcu
          to pierwszy miesiąc starań - niekontrolowanych i zaraz po odstwieniu tabletek.
          Wszystko, c najważniejsze, przede mną...
          • gunia.a Re: Starania po tabletkach 14.10.04, 09:47
            Marianko! jestem na tym watku od poczatku i nie mam wrazenia, ze sie nakrecam.
            Czytalam dluzszy czas inne i wtedy mialam wrazenie, ze mnie one nakrecaly,
            poniewaz na tamtych watkch dzieczyny staraja sie juz dluzej, mierza
            temperature, stosuja testy itp. Dlatego tez do nich nie dolaczylam, bo chcialam
            jeszcze podchodzic do sprway bezstersowo. Na tym watku raczej sie nie stresuje -
            wiekszeosc z nas jeszcze nie ma tragicznych przezyc typu poronienie i moze
            dlatego podchodzimy do sprawy bardziej optymistycznie. Co zycie przyniesie to
            sie potem okaze ale warto wierzyc, ze bedzie dobrze! Wszyskim sie nam wkrotce
            uda zostac oczekujacymi a potem mamusiami zdrowych bobasow!
            • magda101 Re: Starania po tabletkach 14.10.04, 14:22
              zgadzam się z Gunią. Owszem mówimy, że do Bożego Narodzenia i oby tak było,
              ale chyba raczej wszytko przebiega w miarę spokojnie. przeglądamy ciuszki,
              szukamy imienia, ale myślę sobie, że to jest bardzo pozytywne.
              magda
              • marianka.m Re: Guniu, Magdo, 14.10.04, 22:01
                nie miałam na myśli niczego niepozytywnego. wink Pisząc o "nakręcaniu", miałam na
                myśli poszukiwania u siebie objawów ciąży, o których przeczytałam i to, że jak
                to mówią lekarze - łatwiej zajść w ciążę, kiedy się o tym obsesyjnie nie myśli.
                A ja, powiem szczerze, myślę o tym każdego dnia... Bardzo, bardzo tego chcę i
                boję się, żeby to moje chcenie nie przeszkodziło. Tylko tyle... smile
                Pozdrawiam serdecznie.
    • iwonka771 Re: starania październikowe 13.10.04, 20:04
      Ja lece dziewczyny do kina smile
      Wymyślcie jakiś ciekawy temacik żebym miała jutro w pracy co czytać.
      Pozdrufka i miłego wieczorku na klikaniu i zapylaniu smile)
      • cymbeline Re: starania październikowe 13.10.04, 20:06
        to papatki dziewczyny,do juterka,bawcie się dobrze,ja tez chyba zniknę,
        bo biurko z papierami do 'przerobienia" czeka na mnie sad((
        • shea_butter Re: starania październikowe 13.10.04, 20:07
          To i ja sie pozegnam-do jutra!
        • pysienka Re: starania październikowe 13.10.04, 20:09
          no nie moge rano tu zajrzałam sobie do Was poczytałam, pojechałam na uczelnia
          wracam i tyle wpisów, nie moge nadąrzyć z czytaniemsmile szkoda ze w ciągu dnia
          nie moge sobie czytać czas by mi szybciej leciał a tak musze siedzieć w budziesad
          • shea_butter Re: starania październikowe 14.10.04, 08:37
            Widze ze nikt jeszcze nie wstał. Zajrze do Was wieczorem-teraz ide na zajecia
            (ostatni raz w tym tygodniu i-mam nadzieje-ostatni raz sama smile
            • mama_ania1 Re: starania październikowe 14.10.04, 09:16
              Ja juz wstałam o godzinie 8.00 bo mój dwulatek o tej porze sie budzi ale pół
              godzinki zeszło mi na przeczytaniu nowych postów.
              ale rzeście tego naprodukowałi hi hi!!!
              Pozdrawiam wszystkich Ania
              • magda101 Re: starania październikowe 14.10.04, 09:19
                A ja własnie dotarłam do pracy. Witam Was cieplutko w jesienny dzień.
                Magda
                • gunia.a Re: starania październikowe 14.10.04, 09:37
                  Witam, witam
                  Ja tez tylko na chwile - przed wyjsciem z domu. Niesamowite w jakim tempie sie
                  ten nasz watek rozwija (ale zesmy sie wczoraj naklikaly!!) ale to dobrze, ze
                  tetni zyciem
                  Zycze Wam kochane e-kolezanki pieknego dnia
      • mama_ania1 Re: starania październikowe 14.10.04, 09:20
        iwonka771 napisałaś, że jesteś z Katowic to ja jestem twoja sąsiadką zza
        ściany bo ja mieszkam w Siemianowicach Śląskich.
        Buziaki Ania
        • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 11:24
          fajnie Aniu że jakaś siomsiadka zza miedzy jest smile
          Ale jestem dziś nieprzytomna w pracy sad
          Siedziałam wczoraj z kumpelką do 3:45 i gadałyśmy a o 7:30 trzeba było wstać i
          jestem padnięta.
          Aha- film był taki sobie, a na betęHCG w końcu nie dotarłam- ide jutro
    • mea8 Re: starania październikowe 14.10.04, 12:26
      Cesc dziewczyny,
      my z mężem próbujemy 4 miesiąc.
      W poprzednim z monitoringiem ale nie wyszło, więc teraz w ramach oszczędności
      spróbowaliśmy "bez podglądania". Ale za to bardzo przyłożyliśmy się go robotysmile)
      Mam nadzieję, że tym razem się uda. Tylko dlaczego czekać trzeba tak długo...
      POzdrowienia
      • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 12:45
        Cześć Mea
        Napisz kiedy miałaś owu i kiedy testujesz lub dopisz się do listy i napisz skąd
        jesteś.
        Pozdrawiam i Witam w klubie smile)
        • magda101 Re: starania październikowe 14.10.04, 12:49
          czesc Mea!
          Ja też Cię witam serdecznie w gronie, które za punkt honoru ma w planach
          dzidziusia na święta Bożego Narodzenia.
          magda
        • iwonka771 Re: starania październikowe 15.10.04, 07:49
          Cześć Kobietki
          Byłam dziś w labolatorium na Beta HCG i powiedziała mi pielegniarka, że oni nie
          robią tych badań od jakiegoś tygodnia do odwołania. Więc znów jestem trochę
          wnerwiona, że znów nic nie wiem.
          Tak wogóle jestem w pracy i baaardzo mi sie chce spać sad. ale byle do 15:00
          Pozdrufka i miłego dzionka życzę
          Iwona
        • mea8 Re: starania październikowe 16.10.04, 12:03
          Cześć po kilku dniach.
          Jestem ze Szczecina, mam 26 lat (oj jaka starasmile)). Wg. wykresów, temperatur
          owu była 13.10. Jako, że przed tem mieliśmy 2 tyg. abstynencji to wzięlśmy się
          ochoczo do roboty. Teraz czekamy, jeszcze trochę zostało...
          Buziaki dla wszystkich.
    • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 17:35
      Halo Halo
      Jest tu ktoś o tej porze?? Jakoś tu cicho smile
      Nudno mi bez Was sad
      Odezwijcie się smile
      Pozdrufka
      • mama_ania1 Re: starania październikowe 14.10.04, 17:59
        Cześć!!!
        Ja jestem właśnie usiadłam za sterami mojego komputerka.
        Pozdrowionka dle wszystkich przyszłych mamusi.
        • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 18:05
          nooo nareszcie, bo juz myślałam ze zostałam sama na palcu boju smile)
          Jak tam dzionek dzisiaj??
          Bo ja się ciesze, bo moj mężuś jest już w Polsce i za kilka godzin będzie w
          domu i napewno dziś cośik będzie smile) Może to dziś zafasolkuję??
          hehe nawet nie wiem kiedy mam owu a se robie nadzieję
    • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 18:31
      Szkoda że nie ma żadnej z Was dzisiaj smile
      Idę spać bo jestem dziś strasznie niewyspana a mężuś przyjeżdza w nocy więc
      pewnie nocka znów zarwana
      Pozdrufka
      Do juterka
      • shea_butter Re: starania październikowe 14.10.04, 19:31
        Jak to nie ma? Ja juz dotarlam do domu. Przeczytalam dzis kilka watkow
        starajacych sie dziewczyn i coraz bardziej zaczynam watpic w to, ze moze mi sie
        JUZ JUTRO udac. Ale moze to i lepiej? To co wyczekane jest bardziej upragnione.
        A tak na marginesie-bierzecie kwas foliowy? I zdrowo sie odzywiacie? (ze wzgledu
        na dziecko, oczywiscie...)
        • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 19:46
          no hello smile
          Jednak nie spię bo nie umię chodzić spać z kurami
          trzymam kciuki za jutrzejsze Twoje (Wasze) starania
          Ja narazie żadnych folików czy innych rzeczy narazie nie biorę, ale w
          poniedziałek jak pójdę do ginki to poroszę skierowanie na różne badania i
          spytam dokładnie co brać i w ajkich ilościach żeby przygotować się na przyjęcie
          kruszynki. Odżywiam się normalnie czyli uwielbiam polską kuchnię (może niezbyt
          zdrowa ale jaka smaczna )
          A jak to u ciebie??
          • magda101 Re: starania październikowe 14.10.04, 19:55
            czesc
            ja kwas foliowy biorę (mój lekarz twierdzi, że trzeba brać go jeszcze przed
            poczęciem, dlatego łykam)
            m
          • shea_butter Re: starania październikowe 14.10.04, 20:01
            Kwasu foliowego nie biore ale za to jem codziennie (no, prawie...)brokuły. Jak
            juz mi sie uda to potem chyba do konca zycia nie wezme tego swinstwa do ust.
            Dzien jutrzejszy zbliza sie wielkimi krokami i czuje sie gorzej niz przed
            egzaminem. Chwilami mam ochote uciec. Ale "odwagi" dodaje mi mysl, ze przeciez
            niekoniecznie to juz jutro bedzie ten dzien sadu ostatecznego (chociaz bardzo
            bym chciala...)
    • antylopa77 Re: starania październikowe 14.10.04, 19:57
      Cześć dziewczyny!
      Ja też chętnie do was dołączę, śledziłam ten wątek od początku. W połowie
      września odstawiłam tabletki, właściwie to juz powinnam mieć @, ale jej nie ma.
      Wczoraj robiła rano teścik, bo jakieś "dziwne" objawy miałam, ale chyba tylko
      urojone, bo wyszła jedna kreseczka. A teraz chyba mam owu.(bo taki
      śluz "ciągliwy) pewnie tak reguluję się po tabletkach. I zla jestem bo maz
      wyjechal........nie wiem czy zdazy wrocic.......jak nie to bedziemy probowac w
      następnym miesiacu.....
      • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 20:05
        cześć Antylopa.
        Fajnie że nasze forum się powiększa. Dopisz się do listy jak jesteś z nami smile
        OO widzę że koleżanka też tak jak ja ma męża w rozjazdach??
        Pewnie się naprawdę regulujesz po tabletkach chociaż ja osobiście nie miałam
        problemu po odstawieniu z @.
        Jeśli śledziłaś uważnie nasz wątek to pewnie wiesz że zamierzamy zapylić do
        Bożego narodzenia. hmm jak bym tak zaszła w grudniu to może mielibyśmy prezent
        na 1 rocznicę ślubu (4 września)
        Witam i pozdrawiam smile
    • iwonka771 Re: starania październikowe 14.10.04, 20:20
      Kochaniutkie smile)))))))
      Własnie dzwonił mój ukochany i jeeedzieee już do domku. Będzie za pół godzinki
      więc na dziś już naprawdę kończę.
      Papa smile)
      ps: ale się choernie cieszę smile)
      nie widziałam go od niedzieli sad
    • iwonka771 Re: starania październikowe 15.10.04, 08:41
      Cześć Kobietki
      Byłam dziś w labolatorium na Beta HCG i powiedziała mi pielegniarka, że oni nie
      robią tych badań od jakiegoś tygodnia do odwołania. Więc znów jestem trochę
      wnerwiona, że znów nic nie wiem.
      Tak wogóle jestem w pracy i baaardzo mi sie chce spać sad. ale byle do 15:00
      Pozdrufka i miłego dzionka życzę
      Iwona
      • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 09:11
        czesc dziewczynki!
        ja tez siedzę w pracy.
        Iwonko! Tylko bez nerwów. Może spróbuj zrobić te badania prywatnie. Ciekawe,
        ile kosztują?
        m
        • marianka.m Re: starania październikowe 15.10.04, 09:44
          Ok. 45-50 zł. Pewnie prywatnie i wyniki szybciej.
          Marianka
          • iwonka771 Re: starania październikowe 15.10.04, 11:52
            chyba jednak zrobię te badania prywatnie ale niestety już nie dzisiaj, bo
            trzeba podobno być na czczo
            • shea_butter Re: starania październikowe 15.10.04, 13:25
              Witam Wszystkich serdecznie!
              Iwonko, nic sie nie martw-jesli @ cie ma to Toje sznse ciagle rosna! Przede
              wszystkim mysl pozytywnie ! No i nie od razu Krakow zbudowano...
              Pociesze wszystkich, ze moja kuzynka (a wlasciwie to piata woda po kisielu ale
              niech bedzie ze kuzynka) w ciaze zaszla dopiero po kilku latach prob (ale bez
              leczenia). Efekt: trojaczki-trzy dziewczynki!
              Cala rodzina byla w szoku, ktory do dzis zreszta nie mija (glownie z powodu ze
              jakos sobie radzi a przy troce czterolatek nie jest to latwe zadanie).
              Ja juz na dzisiaj zmykam, sliwki na ulubione ciasto mojego M juz czekaja a sam M
              wraca do domu za 5 godzin.
              Do jutra, trzymajcie za mnie kciuki!Pozdrawiam!
              • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 15:00
                witam serdewcznie. przegladam te wypowiedzi i bardzo mi się to spodobało i
                wciągnęło więc postanowiłam napisac zwłaszcza, że również staramy się o
                maluszka. Jesłi przyjmiecie mnie w swe grono, bo widzę, że już stanowicie
                niezłą ekipę to chętnie się przyłączę. Pozdrawiam serdecznie wszystkie obecne i
                przyszłe mamuśki.
                • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 15:03
                  czesc bombelku. pewnie, że Cie przyjmiemy. napisz nam konieczne coś o sobie,
                  które dziecko, lat, itp itd skąd jesteś.
                  pozdrawiam
                  magda
                  • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 15:47
                    no tak, z wrażenie nic wam o sobie nie napisałam, więc już nadrabiam straty.
                    Mam na imię Marzena, mieszkam niedaleko Krakowa. Od 5 czerwca jestem mężatką i
                    staramy się o pierwsze dziecko. ze względu na moją pracę starania wcześniejsze
                    były nimożliwe bowiem nie było mnie w kraju. Jak narazie jest to nasz pierwszy
                    miesiac starań i 26 dc, więc mamy nadzieję, że już coś zmajstrowaliśmy ale
                    wszystko się dopiero okaże.Jak naraziemam bzika na punkcie dzieciaczka, i
                    ciągle o tym gadam, dlatego cieszę się że trafiłam na to właśnie forum.Jeśłi
                    chodzi o objawy, to sama nie wiem.Boje się podobnie jak większość urojonej iąży
                    dlatego stram się zachować zdrowy rozsądek chociaż jak same wiecie
                    cieżko.postaram się być z wami na bieżąco. pozdrawiam
    • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 15:56
      wiesz Marzena, nie ty jedna oszalałaś. ostatnio o tym moim szaleństwie pisałam.
      My zresztą chyba wszytkie kobiety tak mamy, ze szukamy ciuszki, wybieramy
      imiona. a propos czy imiona masz już wybrane?
      magda
      • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 16:33
        jesłi chodzi oimiona to nie jest ot takie proste, bo co chwilę podoba mi się co
        innego, przez długi czas była olivia i Kuba a teraz jest Viviana i Mateusz ale
        jak to będzie to zobaczymy. a jak u ciebie?
        • iwonka771 Re: starania październikowe 15.10.04, 16:45
          Hej bombelek
          Pisałyśmy o imionach troszkę wyżej pt "Imiona dla naszych fasolek" większość z
          nas się tam wpisała smile)
          Pozdrawiam
          ale swoją drogą Viviana to całkiem fajne imię smile
          • pysienka Re: starania październikowe 15.10.04, 16:53
            hej kobietkismile dziś mój 11 dzień cyklu, więc niebawem powinien być szczytowy
            dzień. Być może już dziś zaczniemy dziłaniasmile
            • iwonka771 Re: starania październikowe 15.10.04, 17:02
              No to Pysieńka trzymam kciuki smile)
              Zaczynaj już dziś, bo przytulania nigdy nie za wiele- od tego jeszcze nikt nie
              umarł smile)) ale za to ilu się urodziło smile)
              Pozdrufka
              • mama_ania1 Re: starania październikowe 15.10.04, 19:24
                A ja wczoraj doprawiałam uszka mojej fasolce !!!
    • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 20:08
      Witam wszystkie mamusie i przyszłe mamusie,te "stare" i te "nowe" smile))
      Fajnie,ze nasze gronko się rozrasta.
      Ja niestety teraz klikam z pracy,duzo mam roboy wiec czasem tylko Was czytam,bo
      nie mam czasu popisaćsad((
      W domciu nie mam internetu,ale już postanowiłam,że jak tylko "zafasolkuję" to
      chyba zamiast najpierw myśleć o urzadzeniu pokoiku dla dzidzi pomysle o
      interneciesmile
      No,ale moje starania fasolkowe najwcześniej za 10...dopiero....bo teraz męczę
      się z @.
      Wiecie moje drogie dziewczyny,że mnie też opanował amok przyszłej mamy i cały
      czas myslę jakie zmiany zrobię w mieszkanku,jak urządzę pokoik,czy w pierwszch
      miesiącach po urodzeniu lepiej żeby dziecko miało łózeczko w naszej sypialni
      czy moze od razu w swoim pokoiku,gdzie będe kupowała ubranka,gdzie znajdęw
      miarę nie drogie łożeczko,wózek,jaki wózek najlepszy,co zrobię z pracą,czasem
      mam dość pracy i wtedy mysle,ze jak tylko zajdę w ciaze to idę na L4,odpocznę
      sobie i na wszystko bede miała czas,a czasem myśle,że może lepiej popracuję
      chociaż kilka miesiecy,bo zaraz po macierzyńskim jednak chciałabym wrócić do
      pracy (chyba chciałabym,tzn.nie wiem czy do tej samej,czy nie poszukać innej)..
      Nie wiem co ze studiami,niby kończę magisterkę za pól roku,ale wstepnie
      myslałam,zeby zrobić jeszcze 1 rok podyplomówki,kierunek,który własciwie
      potrzebny w moim zawodzie,ale czy poradzę sobie z dzieckiem,pracą i studiami
      (oczywiście zaocznymi)? A moze zrobić sobie przerwe i potem podyplomówka? A jak
      juz potem nie będzie mi sie chciałona stare lata uczyć? Hihihihi...
      No i takie są dylematy przyszłej mamysmile))
      Mam nadzieje,że Wasze sa chociaż troszkę podobne...???
      • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 20:15
        witam,
        Jakbym o sobie czytala. Ja juz oszalalam do reszty i tak się nawet zastanawiam,
        gdzie kupić lekki wózek. Ale spróbuję się nie napędzać, żebym się nie
        rozczarowała, jak w tym miesiącu się nie uda.
        A czytałyście wątek: kiedy najlepszy czas na urodzenie dziecka? tam przeważaja
        rady, że na początku wiosny; więc my teoretycznie przynajmniej nie wpisujemy
        się do tej grupy. Jak nam się uda to będziemy chyba lipcowo-....mamami.
        pa
        magda
        • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 20:24
          Czesc Madzia i witaj w gronie szalonych mateczeksmile))
          Czytalam ten watek kiedy rodzić najlepiej.
          Ja powiem szczerze,ze też planowałam zeby urodzić zanim nadejdą upały,myslałam
          o czerwcu,no ale nie wyszło do końca,wiec licze,ze uda się nam wszystkim mieć
          termin na lipiec.Najbardziej to chyba nie chciałabym rodzić w zimie,ani chodzić
          w zimie z brzuszkiem,bo i z ubraniami gorzej(wszystko mam dopasowane,a kupować
          płaszcz na jeden raz?)i z dzieckiem wyjść na pole też sie za bardzo nie da.
          Ale będzie co ma byc,chociaz nie ukrywam nadziei,ze liczę na ten cykl,że może
          sie uda..........byłoby cudownie.......smile)))))))
          • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 20:36
            a jak juz moglabym wybierac, to nie chcialabym rodzic pod koniec roku;
            no ale juz narzekać nie będę. ale trochę nas się tu zrobiło, prawda cymbeline.
            Czy Ty dziiaj też siedzisz w pracy? Bardzo długo pracujesz.
            magda
            • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 20:43
              Tak,kilka dnia w miesiącu tak mi wypada.Troche sama jestem sobie winna. Nie
              siedziałabym tyle w pracy,gdyby nie fakt,ze dwa poprzednie tygodnie czułam sie
              bardzo zle,miałam wszystkie możliwe objawy ciaży,spalam dosłownie na biurku,
              byłam strasznie słaba i miałam gorączke 37,6-38,i efekt był taki że narobiłam
              sobie troche zaległości w papierach a i miesiac miałam "tłusty" w papierzyska,
              no i teraz kibluję,pewnie bedę jeszcze juto i w niedzielkę na trochę,żeby
              skończyć wszystko na czas.Jestem ksiegową i gonią mnie terminy.A poza tym,od
              22.10.2004 chciałam wyjechać na tydzień do Wawy,troszke odpoczać no i z moim
              meżulkiem zacząc staraniasmile))
              • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 20:48
                to faktycznie nie masz wyjścia, tylko wtedy nie masz wogóle wolnego. Ale cóż,
                siła wyższa. A wracając do Toich wcześniejszych refleksji dotyczących
                ewentualnego powrotu do pracy po urodeniu dziecka, to ja cieszę się, ze będę
                mogła pracować w domu, przynajmniej częśc pracy wykonywać.
                m
                • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 20:51
                  A w jakim charakterze pracujesz?
                  Ja z zasadzie też bym mogła w domu,ale chyba nie chce moich szefów do tego
                  przyzwyczajać.Zreszta nie wiem do której firmy jeszcze wrócę,bo pracuje w dwóch
                  i do jednej bym w ogóle najchetniej nie wracała,ale to zależy od tego jaka
                  będziemy mieli sytuacje finansową
                  • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:00
                    to jest najgorze-sprawy finansowe, od których niestety strasznie duzo zależy.
                    m
                    • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:18
                      Oj tak własnie Madziu,ja liczylam,ze do czasu urodzenia dziecka czyli za około
                      rok wyjdziemy z kredytów i będzie dobrze,ale czas pokaze,co chwila wypadają nam
                      jakieś nieplanowane wydatki i znowu w tym miesiecu debet do końca zużytysad
                      W ogóle ten rok zacząła sie nam fatalnie,ale nie bedę sie rozpisywała,bo to
                      mało ciekawe i przygnębiające. Ogólnie jestem optymistką i wierze,ze musi być
                      lepiej,zresztą już jest lepiej,tylko ja nerwuska jestem i niecierpliwa i
                      chciałabym wszystko od razusmile)
                      • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:22
                        widzę ze przybyło mi lektury, a itemety jak najbardziej aktualne. ja sprawę
                        imion już przedstawiałam, a jeśli chodzi o L4 to komu jak komu ale przyszłym
                        mamuśką jak najbardziej się należy. to super czas aby sobie wszystko
                        przygotować i co najważniejsze odpocząć
                      • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:30
                        oj cymbeline u mnie to samo. z jednego kredytu w drugi, ale mysle, ze po prostu
                        tak juz jest. a to mieszkanie, samochod, meble itp itd i dlugo mozna wymieniac.
                        ale cos mi sie wydaje, ze wszyscy tak maja
                  • mama2be Re: starania październikowe 15.10.04, 21:04
                    jestem w szoku, nie było mnie 1,5 dnia i nie moge sie dokopac do konca watkow,
                    tak sie rozrastamy!!
                    jesli chodzi o imiona, to ja mam staś i martyna. tak mi sie marzy.
                    staram sie ni ewariowac, czekam na testowanie, powinnam ok.21 ale nie doczekam!
                    naprawde sie staram........
                    wiem ze to nie fair, ale ja tez marze o L4 w ciazy... buzi!
                    • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:13
                      witaj mamuśkasmile))
                      a czemu L4 to nie fair...???
                      Ja osobiscie nic złego w tym nie widzę,uwazam,ze kobiecie w ciaazy należy sie
                      odpoczynek,szczególnie jak cieżko pracuje na codzień.Ja już widzę oczami
                      wyobraźni jak przyzwyczaję moich szefów,ze wpada do firmy na 2 godziny,a jak
                      sie zle poczuję,to w ogóle nie przychodzęsad((
                      Ale trudno,na pewno jak bedę w ciazy to nie dam sie zwariować.
                      Zreszta wybieram się do obu firm na rozmowę o podwyżkę,jeśli nie dostanę, to
                      ich p....i ide na L4 jak uznam,że MI tak pasuje (pracuję bez podwyżki 5 lat)

                      A co do imion,to podoba mi się Martynka,ale już moja koleżanka zastrzegła sobie
                      dla swojej dzidzi.
                      ja nie mam za bardzo koncepcji na meskie imię...myślę i myśle....i nic....smile))
                      Kurcze....za duzo myslę.
                      • mama2be Re: starania październikowe 15.10.04, 21:17
                        miala byc marta, le juz jest w rodzinie, wiec przerobilam na martyna.
                        co do L4 to mialabym wyrzuty, bo jestm lekarzem i ktos musi przyjac pacjentow.
                        aszczegolnie ze wiem ze przyzwyczajaja sie do lekarza. ja tez sie przyzwyczajam.
                      • mama2be Re: starania październikowe 15.10.04, 21:17
                        mnie sie jeszcze z meskich podoba igor, marcin
                        • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:21
                          A jakiej to specjalności jest Pani Doktor???
                          Co do imion cd., bardziej podoba mi sie Martynka niż Marta,a z meskich też
                          brałam pod uwagę Igorawink)) i jeszcze Bruno mi sie podoba,ale też jedna
                          koleżanka ma Brunona,sliczny dziedziak.
                          • mama2be Re: starania październikowe 15.10.04, 21:29
                            ja tylko od zębów......
                            • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:31
                              mama2be napisała:

                              > ja tylko od zębów......

                              to super, ja dzis bylam u Pani od zębów. A Ty prywatnie czy w przychodni.
                              \Fajna masz pracę
                        • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:22
                          Kurcze,muszę sie pośpieszyć,bo co fajniejsze imiona dla dzieci koleżanki mi
                          podbiorąsmile)
                          • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:25
                            a to spory proble bo nie łątwo znaleźć fajne imię
                          • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:26
                            ale muszę przyznać, że pokazałyście mi nowe zupełnie fajne imionka
                            • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:27
                              a ja myslę, że najfajniejsze to Jakub i Michał, a dla dziewczynku Julia, mimo
                              ze ostatnio bardzo popularne.
                              magda
                              • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:30
                                mnie też bardzo podoba się Kuba ale słyszałam, że to straszne urwisy
                                • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:32
                                  a ja bym chciala takiego urwisa.
                                  • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:35
                                    brygada przyszłych mam jest po prostu super. Mam nadzieję Magda, że nie
                                    uraziłam Cię tym urwisem. Przecież to nie tylko od imienia zalezy jakiego mamy
                                    bobaska.a takie żywe i dynamiczne dzieci są super.
                                    • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:37
                                      nie nie uuraziłaś. przecież odpisalam Ci, że bym chciała mieć urwiska.
                              • majah1 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:32
                                halo dziewczyny!

                                Ja tez staram sie o dzidziusia. Imiona juz dawno wybrałam Olga i Eryk.
                                Obydwa są to mocne imiona dla osób z charakterem. Mam nadzieje że w końcu test
                                wyjdzie pozytywnie i będe mogła cieszyć sie razem z innymi dziewczynami na
                                forum - Ciąża !

                                pozdrawiam majah
                            • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:31
                              witaj bombeleekuwink))
                              Noooo,jest nas tutaj juz troszkę,ale cieszę sie,ze nie m nas za dużo jak
                              narazie,jest chyba w miarę kameralnie,nie dziewczyny?
                              normalnie mam wrazenie,jakbym Was już dobrze znałasmile
                              • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:33
                                a ja sobie wydrukowalam listę, żeby się nie pomylić kto skąd i kiedy i wogole.
                                dobrze chyba, że nie ma tu tłumów, bo chyba bym się pogubiła. A skąd bombelek
                                pochodzi, to nie wiem,
                                • mama2be Re: starania październikowe 15.10.04, 21:36
                                  i w przychodni i prywatnie, praca fajne, tylko kregoslup siada, a to dopiero
                                  poczatek, no i rentgen w pracy, uciekam jak moge. ale zawsze..
                                  przypominam sie z wawysmile
                                • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:37
                                  z ta lista to dobry pomysł:0)) bo ja sie już troszke gubię....
                                  Ja też nie wiem skad jest bombelek???
                              • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:35
                                Michał jeż mi sie podoba,ale mój bratanek tak właśnie się zowie,a Kubusia
                                miałam kiedyś faceta,i dobrze,ze nic nie wyszło,bo byłabym już po rozwodzie....
                                chyba piatym rozwodzie,bo tacy super faceci mi sie trafialismile))
                                Ale imię samo w sobie jest ładnie,ja niestety mam wade,że imiona kojarzą mi sie
                                zazwyczaj personalnie i jak kogos nie darzę sympatią,albo ma złe skojarzenia z
                                różnych powodów to od razu imię mi sie nie bardzo podoba. Wy też tak macie,czy
                                tylko ze mną coś nie tak???

                                • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:36
                                  ja też tak mam, że imiona mi się kojarzą z osobami. ale jest jedno,
                                  któregoniezalewżnie od osoby nie lubię - Przemek. Po prostu nie wiem, dlaczego
                                  a nie lubię.
                                  • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:41
                                    Ja miałam takie imie,którego za bardzo nie lubiłam,szczególnie,ze mój ex-prezes
                                    tak miał na imię i był wkurzajacy....i trafił mi sie mąż o takim imieniusmile))
                                    normalnie ktos mi figla spłatał.
                                    Z takich imion które mie kojarzą mi sie personalnie,a mimo to nie lubie to
                                    Maciuś(kojarzy mi sie z ciapą i do tego grubą ciap i nprawdę nie wiem dlaczego)
                                    a z damskich to Balbina...strrraaaaszne....brrrr...
                                    • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:43
                                      balbina, wiesz już zapomniałam, że takie imię istnieje, ale masz racje nie
                                      kojarzy się dobrze.
                                • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:38
                                  jasne, że tak jest. imiona chyba wszystkim kojarzą się personalnie, a szkoda,
                                  bo to czasem całkiem fajne imiona, a jeśli chodzi o mnie to mieszkam niedaleko
                                  Krakowa i bardzo się cieszę, że znalazłam się w waszym gronie.
                                  • magda101 Re: starania październikowe 15.10.04, 21:39
                                    a wiecie, że chyba nikogo z północy nie ma? chyba, że się mylę.
                                    m
                                    • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:41
                                      jak narazie odnajduję tylko południe, ale heca
                                      • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:44
                                        Tak ogólnie to od środka Polski do południa,no bo Wawa jest w srodku,i Poznań
                                        sie pojawił ale nic wyzej.Moze Pomorze i Kujawy mają inne fora na kórych
                                        klikająwink))
                                  • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:42
                                    To jesteśmy prawie sąsiadkami,bo ja w samym Kraku mieszkamsmile

                                    • mama2be Re: starania październikowe 15.10.04, 21:45
                                      jak sie urodzilam to moja kuzynka chciala zebym sie nazywala Pulcheria!
                                      uratowal mnie zdrowy rozsadek mojej mamcismile))
                                      • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:49
                                        Gratuluję zdrowego rozsadku Twojej mamie,bo faktycznie Pulcheria to chyba nie
                                        najlepszy wybór byłby:}}} Zreszta pierwszy raz słyszę takie imię O)
                                      • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:49
                                        wiecie, że siedzenie przed komputerem i klikanie z wami to sama radość i
                                        naprawdę mogę przy tym odpocząć.Mój mąż patrzy na mnie z niedowierzaniem, bo
                                        zawsze uważałam, że takie coś nie może relaksować a komputer i internet służy
                                        innym celom. jak widać myliłam się. od wczoraj siedzę i czytam wasze story i to
                                        jest naprawdę super. nawet nie wiem kiedy mija czas
                                    • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:45
                                      no to super, ja mam co prawda 37 km ale jadąc naszą suuuper autostradą dosyć
                                      szybko jestem w krakowie
                                      • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:49
                                        a jaki kierunek? Olkusz? Katowice? Skawina? Wieliczka?
                                        • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:50
                                          katowice, a dokładnie mieszkam w chrzanowie, ale tak często jestem w krakowie,
                                          ze nawet nie zauważam że to kawałek
                                          • cymbeline Re: starania październikowe 15.10.04, 21:53
                                            No,to faktycznie bliziutko. Kto wie,moze kiedyś z naszymi przyszłymi dzidziami
                                            umówimy się na ryneczku krakowskim na lody? Wiem gdzie są tanie i super dobre!
                                            A moze kiedyś jakiś zlocik mamusiek zrobimy jak już będziemy posmile))
                                            • bombeleek Re: starania październikowe 15.10.04, 21:54
                                              super pomysł i jestem jak najbardziej ZA
    • gunia.a Dobry wieczor 15.10.04, 21:49
      Wprawdzie padam ze zmeczenia ale jeszcze na chwilke tu wpadlam. Ciesze sie, ze
      jeszcze jestescie- juz sie stesknielam. Witam Marzenke!!!
      • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:50
        Witaj Gunia! Dużo nas nie ma,no ale ktos musi trzymać to forum przy życiusmile))
        • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:53
          zauważyłam, że są pewne przedziały czasowe, w których sie uaktywniacie a
          czasami mija kilka godzin i nic. mam nadzieję, że bede mogła pisać wtedy kiedy
          ktoś jest, i że nie będę wtedy w pracy
        • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:54
          Dobrze idzie - zniknac na chwile a ma sie lekturke na miesiac! Widze ze
          jestescie przy imionach - a ja mialam sie nazywac Marzenawink
          • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:55
            naprawdę? ja szczerze mówiąc nie przepadam za swoim imieniem ale moja mam
            wybrała je zanim była w ciąży. ciekawe co by zrobiła jakby urodził się chłopak
            • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:03
              czy wiesz ze jeste takie imie Marzenek? Dobrze, ze Twojej mamusce urodzila sie
              coreczka
      • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:51
        witam serdecznie, ja właśnie wypędziłam stąd mojego męża i mogę spokojnie
        posiedzieć i popisać.
        • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:54
          Mój gra w brydza na pozostałych dwóch komputerach
          (w pracy oczywiscie,bo w domu nie posiadam sali komputerowejsmile))

          • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:57
            a Ty biedaczko znowu pracujesz. Jestescie w tej samej firmie czy jest szoferem?
        • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:55
          a mnie moj wypedzil bo mu bzyczalam nad uchem
          • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:56
            to widzę, że z mężami też mamy podobne przeboje
            • magda101 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:58
              a moj twierdzi, ze jaos dziwnie nic mu nie marudze a ni iimionach ani ciuszkach
              i innych, ale jak tu sobie pogadam to juz mu daję spokój
              • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:00
                ja sie staram kolezankom marudzic bo sie boje ze mu sie dziecka odechce jak tak
                bede w kolko o jednym
                • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:03

                  hihihi....mam te same objawy,chociaż jak na razie to biedak dobrze znosi moje
                  marudzenia,ale to pewnie dlatego,że widujemy sie kilka dni w miesiącu a i wtedy
                  nie mamy za dużo czasu na pogaduchy,bo on ma jakieś spotkania pracusiowe a ja
                  wtedy kibluję w robociesad I pewnie dlatego nasz zwiazek kwitnie,bo kiedy tu
                  się kłucićsmile))
                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:06
                    my tez sie rzadko klocimy ale to dla tego, ze ktotnia kosztuje duzo energii i
                    zanim zaczne mysle sobie "nie chce mi sie"
            • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:59
              Marzenko kiedy testujesz?
              • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 21:59
                Jest moim szoferemsmile))
                • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:01
                  bedak !moj marudzi jak go prosze zeby mnie na dworzec odwiozl o 7 rano
                  • magda101 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:02
                    ja sie dzisiaj z Wami pożegnam
                    papapa
                    • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:04
                      dobranoc
                      • magda101 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:05
                        pa
                        jutro Was poczytam
                        m
                    • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:05
                      Papapapa Madalenko,spij spokojnie i wyśnij jakieś wesołe bocianki dla nas smile))
                      • magda101 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:05
                        dobrze, bede snic całe gromady bocianów.
                        pa
                        • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:08
                          oj bociany bociamami a u mnie juz niedlugo dni plodne - na nie (+ facet)
                          bardziej licze
                          • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:11
                            to super gunia,ja swoich już nie mogę sie doczekać,chyba zwariuję.
                            powiedzcie dziewczyny,bo zastanawiałam się nad kupnem testów owulacyjnych,
                            chciałam w tym cyklu z nimi spróbować zajść...A jak jest u Was,próbujecie z
                            testami czy bez?
                            • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:14
                              ja na razie bez - chcialabym zaufac naturze i troche sie poobserwowac (przy owu
                              bola jajniki i sluz przezroczysty, ciagliwy) a jak nie wyjdzie siegne po test
                              • mama_ania1 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:16
                                Ja tez do was dołączę!!
                                • mama_ania1 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:17
                                  Mój mały nareszcie padł, mężulek je chipsy na kanapce a ja mam chwilke dla
                                  siebie
                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:20
                                    witaj Aniu - u nas jak w serialach - w ktorym momencie nie wlaczysz temat ten
                                    sam wink
                              • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:17
                                ja jak narazie również bez testów bo w pierwszym miesiącu prób liczymy na
                                siebie i na naturę oczywiście
                                • mama_ania1 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:18
                                  Ja nie planowałam to mąż postanowił za mnie
                                  • mama_ania1 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:19
                                    ciekawe czy cos z tego wyjdzie!!!
                      • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:07
                        jeszcze nie poszłam spać tylko mój komp odmawia mi czasem posłuszeństwa, a
                        jesli chodzi o testowanie to jeszcze czekam sierpliwie
                  • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:07
                    mój tez czasem maruda,ale w końcu rzadko sie widujemy,wiec jak już sie widujemy
                    to go wykorzystuję na maksasmile
                    A zresztą w końcu wspólna mamy kasę i raty za samochód wspólnie spłacamy wiec
                    mam jakiś udział własnosciowy w autkusmile
                    • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:09
                      w autku tak ale szofer do tego to luksus ( ale i ja jestem rozpieszczona
                      krolewna)
                    • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:10
                      a mój mąż ma ze mną taki problem jak ty z mężem bo to mnie często nie ma długo
                      w domu. ale moja wada jest taka,że stres w pracy czasem wyładowuję na nim jak
                      już wróce do domu a poza tym jest suuuper
                      • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:12
                        a my sie umowilismy, ze klocimy sie "na temat" a pozostale stresy wyladowujemy
                        na tych, ktorzy sie do nich przyczynili - to funcjonuje (juz od 6 lat)
                      • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:13
                        Ja też nerwosolek jestem mam podobnie,na tych osobach które najbardziej kocham
                        to sie wyżywam....ale mój chłop ma o mnie anielską cierpliwość,jak na razie,
                        zresztą nie jestem znowu taka zołza codziennie na szczesciesmile)
                        A w końcu kobieta zmnienną jest...
                        • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:17
                          ja tez taka bylam i faceci mieli ze mna zle (jak oni to wytrzymywali?) ale ten
                          obecny dziela ma mnie lagodzaco jak balsam na rane - wiem ze krzykiem z nim nic
                          nie zalatwie, wiec odzwyczailam sie od krzykow i wiecej z tego mam
                          • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:20
                            mój podobnie Gunia,gdyby nie to,ze jest zupełnie inny niż ja czytaj:spokojny,
                            to faktycznie byśmy się nie dogadali.A jak to jest super.I nie oddałabym mojego
                            męża za zadne skarby innej smile))
                            • mama_ania1 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:21
                              mój mąz też jest spokojny i raczej sie nie kłócimy
                              • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:23
                                bo tacy mężowie są najlepsi. mojego bym też nie zamieniła i nie oddała, a on
                                już się nauczył znosić mój wybuch, a tak poza tym to chyba nie jestem dla niego
                                taka zła. najważniejsze ze się kochamy
                            • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:22
                              Kuuuuuurde!!! Alarm ni sie włączył w biurze!
                              Cholera,zawsze jak ja siedzę to cos się psuje,zaraz jak nie uda mi się go
                              wyłączyć,to wpadną panowie w kominiarkach i mnie na glebesad((
                              • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:22

                                dzwownie do ochrony,żeby mi nie przyjeżdzali!
                                • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:24
                                  ale jazda, a ja tu siedze sobie w domku muzyka gra a u ciebie alarm. no nieźle,
                                  mam nadzieję, że sobie poradzisz
                                • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:26
                                  moze szef tak ustawil - jak dluzej niz godzine siedzisz w internecie to alarm
                                  sie wlaczawink???
                              • mama_ania1 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:23
                                ooooooooooo to jak z filmu kryminalnego!!!!!
                            • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:23
                              ja mojego tez nie!chociaz trudno mi powiedziec czy moj jest spokojny - ma po
                              prostu bardzo zdrowa, zrownowazona osobosc i bardzo duzo ciepla w sobie (ja za
                              to jestem bardziej skomplikowana i nerwowa)
                              • mama_ania1 Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:25
                                Dziewczyny ja sie z wami już pożegnam bo mi palce marzną u nóg.
                                Pa pa do jutra
                                • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:26
                                  proponuję ciepłe skarpety na następne wieczory a teraz śpij słodko
                                • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:28
                                  dobranoc, Aniu
                          • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:21
                            ja też nad tym pracuję a mój mąż jest baaardzo cierpliwy i wyrozumiałay w tej
                            kwesti. z resztą zna dobrze moją pracę i czasem to rozumie bo u mnie nie można
                            inaczej, nie można się wyładować w pracy
                            • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:27
                              uuuuufffffff......kiedyś serce mi stanie...wyłączyłam to dziadostwo i
                              zadzwoniłam do panów,ze ja to ja,zeby nie pomysleli,ze włamanie.
                              • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:29
                                a nie zdziwili się ze o tej porze jesteś jeszcze w pracy?
                              • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:29
                                wszystko dobre co sie dobrze konczy!!! A dlaczego on sie uruchomil?
                              • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:30
                                Nie no,zwariuje dzisiaj,znomu to cholerstwo mi sie właczyło!!!!!!!
                                Znikam dziewczynki,do jutra,bo już na dzisiaj mam dość .
                                Buziaczki i papatki. do usłyszonka
                                • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:31
                                  powodzenia w walce z alarmem, mam nadzieję, że wszysko dobrze się skończy
                                • cymbeline Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:31
                                  Oni wiedzą,ze jestem w pracy bo dzwonię zawsze do ochrony,podaje
                                  nazwisko,obiekt, hasło i ze jestem w biurze.A potem jak wychodze to dzwonię się
                                  odmeldowac.
                                  A Alarm sie uparł i czasem sam sie włacza wieczorkiem.
                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:33
                                    to się nazywa złośliwość przedmiotów martwych, ale trzeba być dobrej myśłi. mam
                                    nadzieję, ze się wkrótce odezwiesz
                                    • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:35
                                      bombelku jestes tu jeszcze?
                                      • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:36
                                        jestem jestem
                                      • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:36
                                        tylko czasami u mnie złośliwośc rzeczy martwych polega na tym ze mój komp mnie
                                        nie słucha
                                    • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:42
                                      a ty Guniu jesteś jeszcze, czy już słodkośpisz
                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:33
                                    To na pewno sprawka szefa juz on wie jak Cie odciagnac od tego forum
                                    • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:35
                                      mam nadzieje, że ty guniu nie jesteś w pracy i nie włączy się zaraz alarm albo
                                      coś jeszcze gorszego
                                      • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:37
                                        nie - leze na kanapie przed telweizorem, kilka metrow od lozka a jakby co to
                                        jeszcze facet za sciana, wiec raczej czuje sie bazpieczna
                                        • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:38
                                          to super.u mnie cisza i spokój, mój mąż poszedł spać
                                          • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:41
                                            to nawet masz lepiej. Jesli dobrze pamietam dopiero zaczynasz starania. U mnie
                                            to juz 3 cykl i nie chcialabym wiecej witac @ to zbyt duze rozczarowanie
                                            • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:43
                                              wierzę ci ale u mnie problem polega na tym, ze dziecko nie może się urodzić
                                              póżniej niż we wrześniu więc mam niewiele czasu na staranie
                                              • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:44
                                                chociaż z drugiej strony wiem ,ze jak się bardzo chce to nie wychodzi
                                                • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:47
                                                  wcale tak nie musi byc - chociaz ciagle pojawiaja sie tu watki dziewczyn, ktore
                                                  pisaly o zajsciu na urlopie albo jak juz zwatpily. Dlatego staram sie nie
                                                  stresowac - co ma byc to bedzie.
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:50
                                                    ja się jeszcze nie stresuję i staram się do tego podchodzić spokojnie. narazie
                                                    nie wpadam w ponikę chociaż wiem, że jak mieliśmy coś zmajstrować to już jest
                                                    po bo mam 21 dzień cyklu
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:56
                                                    to zycze zeby sie udalo - wprawdzie na chwile nas opuscisz i dolaczysz do
                                                    oczekujacych ale my szybcutko dolaczymy
                                              • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:44
                                                dlaczego najpozniej we wrzesniu?
                                                • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:46
                                                  a to ze wzglęgu na moją pracę ale teraz to już chyba nie będzie dla mnie
                                                  najważniejsze. ważne żeby zajść i urodzic zdrowe
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:48
                                                    Ja mam w lipcu egzaminy, wiec w tym miesiacu bedziemy cwiczyli ale juz w
                                                    przyszlym baaardzo bym chciala zafasolkowac
                                                • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:48
                                                  chociaż z drugiej strony pieniądze jakie daje praca też nie są bez znaczenia
                                                  gbo wiadomo życie kosztuje, więc będziemy się starać, żeby tak się urodziło. to
                                                  prz4ez miją pracę nie staraliśmy się zaraz po ślubie tylko musieliśmy poczekać
                                                  wakacje, bo mnie jak zwykle nie było w domu
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:50
                                                    to stresujace - taka praca w ciaglach rozjazdach
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:51
                                                    ja na szczescie studia mam już za sobą a taką pracę sama sobie wybrałam ale too
                                                    były czasy kiedy byłam wolna i ta praca była super a teraz widzę jej ciemne
                                                    strony ale co mogę zrobić
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:53
                                                    Ale masz kogos kto sie malenstwem zajmie, jakas babcie? Czy tatus bedzie w tym
                                                    czasie sie mogl opiekowac?
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:55
                                                    jedna babcie mieszka obok czyli moja mam ale nadal pracuje a druga babcia
                                                    mieszaka 350 km ode mnie. planowalismy, że odpuszcze sobie jeden sezon w pracy
                                                    a od września będę pracowała ale to już na miejscu, więc jakoś by to było
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:00
                                                    U mnie babcie az blagaja zeby postarac sie o zajecie dla nich ale takie babcie
                                                    to maja dobrze - moga tylko rozpieszczac, pozostale problemy spadna na nas.
                                                    Niektore kolezanki nie maja zadnej pomocy i boja sie stracic prace - wtedy
                                                    naprwde jest ciezko
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:02
                                                    u mnie też zarówno moi rodzice jak i teściowie już chcą zwłaszcza, że tu i tu
                                                    to będzie pierwszy wnuk. myśle,że kwestię opieki uda się załatwić bez problemu.
                                                    ucząc mam dużo wolnego czasu, jak będzie trzeba wezmę mniej lekcji i jakoś to
                                                    będzie
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:06
                                                    Ale przyznasz, ze to dziwne uczucie miec swiadomosc, ze wktotce w brzuszku moze
                                                    zamieszklac nowy czlowieczek (a moze u Ciebie juz mieszka). Ciagle o tym mowie
                                                    ale nie wyobrazam sobie jak to moze byc
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:08
                                                    ja też do końca nie mogę zrozumieć i wyobrazić sobie tego, chociaż moja
                                                    przyjaciólka ma 6 miesięcznego patryka więc sprawy ciąży i niemowlaka nie są
                                                    mi obce. ale zawsze własne dziecko to coś szczególnego i nadzwyczajnego
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:03
                                                    u mnie nie ma obawy straty pracy tylko nie będzie fizycznej możliwości aby ją
                                                    wykonywać bo nie wyobrażam sibie pilotowania w zaawansowanej ciąży
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:57
                                                    problem polega na tym ze jestem pilote i nauczycielem, z jednej strony uczę od
                                                    października do czerwca a z drugiej od czerwca do pażdziernika jezdze jako
                                                    pilot i z czegoś trzeba zrezygnować aby urodzić dziecko a łatwiej chodzić w
                                                    ciąży i uczyć niż jeżdzieć więc odpuszczam sezon jazdy i od października moge
                                                    uczyć czyli mam za co życ a na wakacje macierzyński.
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:00
                                                    trochę to skomplikowane ale kto powiedziłą ze życie jest proste i łatwe. trzeba
                                                    sobie radzić.
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:03
                                                    A to jeszcze da sie pogodzic - juz sie balam, ze pracujasz w ubezpieczeniach,
                                                    sprzedazy czy innym podobnym "wyjazdowym" zawodzie
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:05
                                                    a ty pracujesz?
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:09
                                                    dorywczo ale wolalabym skonczyc wreszcie te studia i miec cos "porzadnego"
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:10
                                                    stabilna i pewna praca to naprawdę ważne. to daje straszny komfort, chociaż
                                                    trudno mówić w Polsce okomfortowych zarobkach
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:12
                                                    mieszkam za granica, ale stala, komfortowa praca tu tez juz nie jest
                                                    oczywistoscia
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:13
                                                    jasne, wszystko się zmienia ale polskie realia czasami mnie przerazają
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:15
                                                    a ja chce kiedys wrocic - wierze, ze kiedys wkrotce lepiej
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:17
                                                    a gdzie teraz mieszkasz?
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:18
                                                    po drugiej stronie Odry
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:19
                                                    rozumiem, to w takim razie życzę spełnienia marzeń
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:22
                                                    Tobie tez! Ale sie rozpislaysmy!!! Zapomialam, ze bylam baaardzo zmeczona.
                                                    Dobranoc, Marzenko, ide spac. Spotkamy sie tu jeszcze, mam madzieje
                                                  • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:23
                                                    dobranoc, śpij słodko
                                                  • magda101 Re: Dobry wieczor 16.10.04, 10:10
                                                    czesc dzieczynki!!!!
                                                    Witam, ale dzis za oknem okropnie szaro i deszczowo.
                                                    Witam Cię coco - mnie też przerażają te wszystkie badania, nachodzą
                                                    wątpliwości, co jeszcze mam zrobić. Przebadałam się, poleczyłam wszystkie zęby,
                                                    nie palę, co jeszcze można zrobić????
                                                    magda
                                                  • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 23:25
                                                    oczywiscie chcialam napisac "bedzie wkrotce lepiej" chaotyczna jestem, to
                                                    widacwink
                                    • bombeleek Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:40
                                      lubię tak wieczorem posiedzieć w spokoju, szkoda, ze wcześniej nie odkryłam
                                      tego forum
                                      • gunia.a Re: Dobry wieczor 15.10.04, 22:42
                                        ja tez nowa - po slubie odkrylam, wczesniej nie szukalam
                                        • marianka.m Przyszła do mnie... 15.10.04, 23:43
                                          ... ona - miesiączka, po 33 dniach niebytu - po pierwszym popigułkowym cyklu. W
                                          tym miesiącu zaczynam mierzyć temperaturę. Zobaczymy, czy będziemy mieli tyle
                                          szczęścia, by SIĘ ZDARZYŁO...
                                          Dobranoc.
                                          • pysienka dzien doberek 16.10.04, 09:34
                                            no i guzik z wczorajszych strań, dopadł mnie jakiś wirus i boli gardziołek i
                                            niestety nie miałm siły. Nie chce być chora i brac antybiotyków bo boję się ze
                                            zaszkodze oraganizmowi i nie wyjdzie nic. Na razie pije herbatke z malinkami i
                                            rutinoskorbin połykam. mam nadzieje ze bedę dziś w pełni siłsmile pozdrowionka i
                                            miłego dzionku dla wszytskich
    • coco13 Re: starania październikowe 16.10.04, 09:52
      witam,
      miło mi dołączyć do Waszego grona, dzisiaj zaczynam testy owulacyjne ( wbrew
      pozorom nie takie kosztowne - ok. dwadzieścia złotych w aptece 5
      testów )...spróbujemy - zobaczmy smile))
      jestem jednak zaniepokojona... tyle naczytałam się o ciążach obumarłych,
      poronirniach wczesnych, wadach wrodzonych i rozwojowych...
      Jak mam zminimalizować ryzyko ?
      Od miesiąca łykam kwas foliowy, wit. B... co jeszcze...
      we wcześniej założonym wątku dzieczyny dodały mi otuchy, pytałam o wpływ
      infekcji grzybiczych, pimafucortu i takich tam
      sama nie wiem czy bardziej chcę, czy bardziej się boję...
      napiszecie coś na ten temat...
      • magda101 Coco 16.10.04, 10:12
        ale ze mnie gapa-wrzucila ten post do rozmowy babelka z gunia - przepraszam.

        do coco
        Witam Cię coco - mnie też przerażają te wszystkie badania, nachodzą
        wątpliwości, co jeszcze mam zrobić. Przebadałam się, poleczyłam wszystkie zęby,
        nie palę, co jeszcze można zrobić????
        magda
        • mama_ania1 Re: Coco 16.10.04, 10:47

          Witajcie dziewczyny !!!
          Dziś rano wstałam i czekała na mnie nie miła niespodzianka... awaria telefonu,
          zero sygnału.
          Niestety nie będzie mnie aż do poniedziału bo dopiero wtedy mają ja usunać.
          Teraz jestem u mojej mamy i pozwoliła mi troszeczkę poserfować.
          Mam nadzieję,że się dokopię do końca postow.
          Pozdrawiam Ania
          • magda101 Re: Coco 16.10.04, 10:59
            czesc`Aniu!
            ja probuje trochę pracować, ale coś mi nie idzie.
            spać....
    • iwonka771 Re: starania październikowe 16.10.04, 13:18
      Rany julek!!!!!!! kobiety- kiedy ja to zdążę przeczytać co napisałyście?? nie
      było mnie tylko jedno popołudnie a tu 200 postów do przeczytania!!!!!!!!
      dzisiaj też nie bardzo mam czas- ale nałóg kazał mi tu zajrzeć.
      Chyba jutro będę nadrabiać zaległości w czytaniu i napewno będę miała niezłą
      lekturę.
      Pozdrawiam Was
      buziaki smile
    • bombeleek Re: starania październikowe 16.10.04, 16:36
      witam dziewczynki, widzę, ze o tej porze cisza i spokój na naszym forum. w taki
      razie ja też stąd zmykam .mam nadzieję, że nie wykorzystujecie ten czas w
      słusznej sprawie. pozdrawiam i trzymam kcikuki.
      • shea_butter Re: starania październikowe 17.10.04, 17:02
        Witam po przerwie!
        Nie bylo mnie raptem poltora dnia i nie moge juz sie dokopac do starych watkow.
        Coz, juz po probie a teraz czeka mnie KILKANASCIE dni czekania. Ale chyba nie
        wytrzymam i juz za tydzien kupie tescik... Buziaki!
        • bombeleek Re: starania październikowe 17.10.04, 22:22
          w takim razie trzymam kciuki i mam nadzieję, że próba została zaliczona. Ja też
          czekam na efekty i jak narazie jestem cierpliwa. pozdrawiam goraco
          • mama2be Re: starania październikowe 17.10.04, 23:19
            shea, kiedy testujesz? ja powinnam w czwartek, ale nie wiem czy doczekam, kiedy
            ty?
            • shea_butter Re: starania październikowe 18.10.04, 13:01
              Hej!
              Powinnam testowac za jakies 12 dni (termin spodziewanej miesiaczki) al chyba nie
              wytrzymam i sprobuje juz na poczatku przyszlego tygodnia. Ale jeszcze nie wiem
              bo boje sie, ze wynik testu bedzie negatywny i strace czesc nadzieji, ze sie
              udało...
              Na razie chrupie matchewki i cykorie + brokuły, unikam dzwigania i coli oraz
              nosze czake zeby sie nie przeziebic.
              Pozdrawiam wszystkie oczekujace na test!
          • mama2be Re: starania październikowe 17.10.04, 23:19
            ale chyba nic z tego, bo molestuje te moje piersi a one nic a nic nie bola:
            ((((((((
            • pysienka :(((( 18.10.04, 09:25
              a u mnie chyba nici, dzis mam 14 dzien cyklu ale brak mokrych dnisad boje się ze
              już nie nadejdą, tak mi źlesad czy możliwe ze jeszce nadejda????????????
              • magda101 Re: :(((( 18.10.04, 09:58
                czesc dziewcyny!!!
                Pysienka kochana nadejda, oj nadejda. Nie deneruj się tylko do działania
                magda
                • mama_ania1 Re: :(((( 18.10.04, 10:02
                  Witajcie dziewczyny !!!
                  A u mnie typowe objawy wczesnej ciąży.
                  Boli mnie podbrzusze i piersi stały sie wrażliwe i piekace.
                  Nie wiem czy sobie czegoś nie wmawiam bo dzisiaj mam 25 dzień cyklu.
                  testuje dopiero 27 pażdziernika ciekawe czy moje przypuszczenia się sprwwdza.
                  Trzymajcie się !!!
                  • magda101 Re: :(((( 18.10.04, 10:08
                    mamo aniu! Ale z ciebie szczęścviara, ale my też do ciebie dołączymy.
                    podobno pażziernik to bardzo płodny miesiąć.
                    magda
                    • pysienka Re: :(((( 18.10.04, 10:09
                      madziu obyś miała rację ze październik to bardzo płodny miesiąc bo ja już
                      wątpię we wszytskosad
                      • bombeleek Re: :(((( 18.10.04, 10:18
                        dziewczyny nie martwcie się na zapas. październik to naprawdę super czas i
                        myślę, że wszystkim nam się uda. trzeba być dobrej mysli i nie zniechęcać się.
                        • bombeleek Re: :(((( 18.10.04, 10:26
                          u mnie 26 dc, i jak narazie bolą mnie piersi i podbrzusze ale wolę się nie
                          nastawiać, żeby się nie rozczarować. myślę, że nikt tego nie lubi, tzn
                          rozczarowań. Jka narazie jeszcze jestem cierpliwa i czekam na testowanie.
                          pozdrawiam
                          • mea8 Re: :(((( 18.10.04, 10:39
                            Cześć Dziewczątka.
                            U mnie 18dc i na razie nic. Jeszcze chyba za wcześnie na wszelkie objawy ale
                            nie mogę się doczekać. Boje się, że niedługo sama je sobię wymyślę. Zresztą ja
                            co miesiąc czuję się w ciąży. Chyba kupię sobie szczeniaka, żeby mu matkowaćsmile))
                            Oj. oj zgłupiałam całkowicie, dopiero jednego wychowałam a mąż by mnie wyrzucił
                            z kolejnym z domu smile))) Czy wy też tak się niecierpliwicie???
                            • bombeleek Re: :(((( 18.10.04, 10:48
                              chyba kazda z nas boi się ,ze objawy,kktóre są mogą być wymyślone.My staramy
                              się dopiero pierwszy misiąc ale nie ukrywam, ze bardzo chcielibyśmy już.a jesłi
                              chodzi o szczeniaczka to niezły pomysł smile podobno dobrze wychowywać dzieciaczki
                              ze zwierzętami od samego początku, wieć mozecie zacząć jeszcze wcześniejsmile
                              trzymam kciuki za owocne starania
                              • magda101 Re: :(((( 18.10.04, 11:03
                                a ja sobie myślę, że nie powinniśmy się tak nakręcać, bo chyba wszytkie staramy
                                się niedługo.
                                Ale jasne to czekanie jest okropne.
                                a ja już się tak nastawiłam, że chyba będę ryczeć jak zobaczę tylko jedna
                                kreskę.
                                m
                            • shea_butter Re: :(((( 18.10.04, 13:08
                              Hej!
                              U mnie dzien 17 wiec doskonale Cie rozumiem. Jak sobie przypomne noc sprzed
                              trzech dni to tej nadzieji jakbym miala wiecej. Ale potem czytam wypowiedzi
                              wielu dziewczyn na forum ze znowu nic i chce mi sie plakac (jakos nie wierze w
                              szczescie "udalo sie za pierwszym razem"). Brzuch mnie nie boli, piersi bez
                              zmian... No, ale moze jeszcze za wczesnie. Poki co mam kilka dni aby cieszyc sie
                              sama nadzieja ze moze sie udało. Pozdrawiam!
    • bombeleek Re: starania październikowe 18.10.04, 12:44
      nie wiem czy się zatrułam ale pierwsze spotkanie z toaletą mam już za sobą i
      myślę, że nie ostatnie na dzisiaj bo czuję, cały czas, że jest mi niedobrze.
      czy to możliwe, że to już objawy skoro jestem w 26 dc???
      • magda101 Re: starania październikowe 18.10.04, 12:52
        no bombelku chyba dołączysz do oczekujących - czerwiec
        Skoto 26 dc to chyba wszystko możliwe. trzymam kciuki.
        biegnij po test, to wszytko bedzie jasne.
        m
        • bombeleek Re: starania październikowe 18.10.04, 13:08
          dzięki Madziu za słowa otuchy ale teraz wolę trzymać się blisko toalety, ięc
          dzisaj nie będzie to możliwe ale kutro z samego rana mam zamiar się
          przetestować. a co u Ciebie?
    • julianna4 Re: starania październikowe 18.10.04, 14:31
      CZEŚĆ. JA TEŻ ZACZYNAM. MAM NADZIEJE ZE SIE UDA.TRZYMAM KCIUKI ZA NAS WSZYSTKIE
      • magda101 Re: starania październikowe 18.10.04, 14:47
        ja Ci az bombelku-Marzeno zazdroszcze tych wizyt w toalecie. Ja to na razie
        miałam tylko ciążę urojoną . poza tym cisza. czekam. na razie w miarę
        spokojnie, jak na mój dosc nerwowy charakterek. Zobaczymy. Oby do Bożego
        Narodzenia.
        Już się tak na te świeta nastawiłam, że nie wyobrażam sobie ich inaczej jak z
        dzidziusiem w brzuchu.
        m
      • magda101 Re: starania październikowe 18.10.04, 14:49
        czesc Julianno
        witam Cie w naszym gronie oczekujących.
        Napisz nam coś o sobie, tzn ile masz lat, ska jesteś, które dziecko itp...

        magda
        ps. a julianna to twoj nick czy prawdziwe imię?
        • mama_ania1 Re: LISTA 18.10.04, 15:09
          1. gunia, owulacja ok 22.10, testowanie 7.11
          dzieci (jeszcze brak), 3 cykl staran

          2. Iwonka owulacja 11,09 (chyba) testowanie 18,09-negatywnie; 25,09-
          negatywnie; 1,10-negatywnie. 13,10-czyli jutro- jest nadzieja.
          dzieci jeszcze brak (niedługo) 1 cykl starań. Mężatka od 4 września 2004 r.

          3. Cymbeline,*owulacja ok.27.09,testowanie 09.10-przyszła @, *owulacja
          ok.25.10,testowanie 8-10.11.dzieci własnych jeszcze brak,szczęśliwa
          mężatka od 14.08.2004r smile)

          4.mama2be owulacja około 5.10, testuję 20.10. (ale pewnie nie wytrzymam! 3
          cykl starań, narazie bez dzieciaczka.

          5. mama_ania owolucja 10.10, testowanie 27.10, 1 cykl starań. Mężatka od
          29 kwietnia 2000r.Staram się o 2 dziecko, mam już 2 letniego Krystianka.

          6. Magda 101, owulacja 26 paździenika, testuję 8-11 listopada, 1 cykl
          starań, dziecko, mężatka od pażdziernika 2003, lat 27

          7. vase, Magda 28, Portsmouth UK, synek Louis szt.1 lat 2, 7 czy 8 cykl
          staran ?), testowanie niby 25 X, ale pewnie nie wytrzymam i na dniach smile))

          8. Agnes79,owulacja 24.10, testuje 8.11,4 cykl starań, dzieci nie mam, mężatka
          od 24.08.2002r, lat 25

          9. shea_butter lat 24 i 7 mies
          owul. ok 14-16. 10
          liczba prób: to będzie pierwsza

          10.fasola25, 30 lat i 8 miesiecy owulacja ok 14-16.10, testowanie 28-30.10
          dzieci (jeszcze brak), 1 cykl starań (i mam nadzieję ze ostatni)
          • mama_ania1 Re: LISTA 18.10.04, 15:10
            No teraz nasza lista mi się podoba, a Wam?
          • bombeleek Re: LISTA 18.10.04, 15:52
            czy mogę się jeszcze dopisać do tej listy? bo jakoś nie jestem uwzględniona. u
            mnie 1 cykl starań,owulacja 9.X, testowanie 24.X, mężatka od 5.06.2004, jak
            narazie bez dzieci ale mam nadzieję, że to już niedługo, 25 lat
            • mama_ania1 Re: LISTA 18.10.04, 16:17
              1. gunia, owulacja ok 22.10, testowanie 7.11
              dzieci (jeszcze brak), 3 cykl staran

              2. Iwonka owulacja 11,09 (chyba) testowanie 18,09-negatywnie; 25,09-
              negatywnie; 1,10-negatywnie. 13,10-czyli jutro- jest nadzieja.
              dzieci jeszcze brak (niedługo) 1 cykl starań. Mężatka od 4 września 2004 r.

              3. Cymbeline,*owulacja ok.27.09,testowanie 09.10-przyszła @, *owulacja
              ok.25.10,testowanie 8-10.11.dzieci własnych jeszcze brak,szczęśliwa
              mężatka od 14.08.2004r smile)

              4.mama2be owulacja około 5.10, testuję 20.10. (ale pewnie nie wytrzymam! 3
              cykl starań, narazie bez dzieciaczka.

              5. mama_ania owolucja 10.10, testowanie 27.10, 1 cykl starań. Mężatka od
              29 kwietnia 2000r.Staram się o 2 dziecko, mam już 2 letniego Krystianka.

              6. Magda 101, owulacja 26 paździenika, testuję 8-11 listopada, 1 cykl
              starań, dziecko, mężatka od pażdziernika 2003, lat 27

              7. vase, Magda 28, Portsmouth UK, synek Louis szt.1 lat 2, 7 czy 8 cykl
              staran ?), testowanie niby 25 X, ale pewnie nie wytrzymam i na dniach smile))

              8. Agnes79,owulacja 24.10, testuje 8.11,4 cykl starań, dzieci nie mam, mężatka
              od 24.08.2002r, lat 25

              9. shea_butter lat 24 i 7 mies
              owul. ok 14-16. 10
              liczba prób: to będzie pierwsza

              10.fasola25, 30 lat i 8 miesiecy owulacja ok 14-16.10, testowanie 28-30.10
              dzieci (jeszcze brak), 1 cykl starań (i mam nadzieję ze ostatni)

              11.bombeleek, 1 cykl starań,owulacja 9.X, testowanie 24.X, mężatka od
              5.06.2004, jak narazie bez dzieci ale mam nadzieję, że to już niedługo,25lat.
              • mea8 Re: LISTA 18.10.04, 16:28
                mama_ania1 napisała:

                > 1. gunia, owulacja ok 22.10, testowanie 7.11
                > dzieci (jeszcze brak), 3 cykl staran
                >
                > 2. Iwonka owulacja 11,09 (chyba) testowanie 18,09-negatywnie; 25,09-
                > negatywnie; 1,10-negatywnie. 13,10-czyli jutro- jest nadzieja.
                > dzieci jeszcze brak (niedługo) 1 cykl starań. Mężatka od 4 września 2004 r.
                >
                > 3. Cymbeline,*owulacja ok.27.09,testowanie 09.10-przyszła @, *owulacja
                > ok.25.10,testowanie 8-10.11.dzieci własnych jeszcze brak,szczęśliwa
                > mężatka od 14.08.2004r smile)
                >
                > 4.mama2be owulacja około 5.10, testuję 20.10. (ale pewnie nie wytrzymam! 3
                > cykl starań, narazie bez dzieciaczka.
                >
                > 5. mama_ania owolucja 10.10, testowanie 27.10, 1 cykl starań. Mężatka od
                > 29 kwietnia 2000r.Staram się o 2 dziecko, mam już 2 letniego Krystianka.
                >
                > 6. Magda 101, owulacja 26 paździenika, testuję 8-11 listopada, 1 cykl
                > starań, dziecko, mężatka od pażdziernika 2003, lat 27
                >
                > 7. vase, Magda 28, Portsmouth UK, synek Louis szt.1 lat 2, 7 czy 8 cykl
                > staran ?), testowanie niby 25 X, ale pewnie nie wytrzymam i na dniach smile))
                >
                > 8. Agnes79,owulacja 24.10, testuje 8.11,4 cykl starań, dzieci nie mam,
                mężatka
                > od 24.08.2002r, lat 25
                >
                > 9. shea_butter lat 24 i 7 mies
                > owul. ok 14-16. 10
                > liczba prób: to będzie pierwsza
                >
                > 10.fasola25, 30 lat i 8 miesiecy owulacja ok 14-16.10, testowanie 28-30.10
                > dzieci (jeszcze brak), 1 cykl starań (i mam nadzieję ze ostatni)
                >
                > 11.bombeleek, 1 cykl starań,owulacja 9.X, testowanie 24.X, mężatka od
                > 5.06.2004, jak narazie bez dzieci ale mam nadzieję, że to już
                niedługo,25lat



                12. mea, 4 cylk starań, owulacja 12.10, test ok.30.10, żona od 3 miesięcy,26
                lat, dzieci brak, tyko mąż i pies (obaj jak dzieci)
                > .
                >
                >
                >
                • mama_ania1 Re: LISTA 18.10.04, 16:36
                  Wiecie co przeczytałam "przepis na dzidzię" polecam maja tam super sposoby !!!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=15669503
                  • mama_ania1 Re: LISTA 18.10.04, 16:56
                    Hallo jest tu ktoś... rozumiem trzymiecie nogi w górze!!!
                    Trzymajcie się dziewczyny smilesmilesmile
        • mea8 Re: starania październikowe 18.10.04, 15:43
          Wiecie co, strasznie nas tu dużosmile Trochę zazdroszczę tym co próbują 1 raz. My
          czekamy już tak na serio 4 cykl. Z tym, że juz raz byłam w ciązy, niestety w 13
          tyg doszło do poronienia. Także z tymi pierwszymi objawami jestem trochę
          zapoznana. Tylko wtedy na tym etapie nie byłam jeszcze świadoma ciązy.
          Właśnie zaczęły mnie boleć piersi ... ale to raczej od ciągłego obmacywaniasmile)
          i zaczęłam często biegać siusiu ... ale w pracy strasznie zimno więc piję b.
          dużo gorącej herbatysmile)
          A moja mama mówi, żebym tak dużo o tym nie myślała... łatwo jej powiedzieć.
          Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka