bombamonika Re: Majowe starania 13.05.05, 18:15 Kochane A ja spakowałam męża,pożegnałam i już jestem sama. Właśnie skończyłam podlewać kwiaty a nie jest to szybka sprawa bo mam dżunglę w domu i na tarasie.Teraz ide pomóc wykąpać maluszka mojej kochanej sąsiadce a potem tu jeszcze zajrzę. Mam nadzieję, że ktoś tu wieczorkiem jeszcze zajrzy oprócz Balbinki i mnie. Gwiazdka na pewno by się udzielała ale jest na zebraniu. Może tu później zajrzy? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 13.05.05, 18:29 Ciuforku, jak tam praca dyplomowa? Boże ,jak ja tego nie cierpiałam,gdy musiałam się tak produkować.Jaki temat drążysz?Mały pewnie skutecznie przeszkadza,ale i tak pewnie oddasz jako pierwsza. Zauważyłam, że mamusie były u mnie na studiach zawsze przygotowane i doskonale zorganizowane. Zebro, nie wiesz,co Polak robi, gdy mu sprzęt nawala? Tylko nie uszkodź go..hihihi. Katikat, chyba nie jesteśmy z tej samej epoki imion( ja trochę stara jestem), bo u mnie było zawsze mało Katarzynek.Dominowały Agnieszki, Moniki, Ewy, Anety. Miło mi,że nie jestem sama . Ago75, załatwiaj, załatwiaj ten termin. Moniczkobombowa, pewnie kupię te od Ewy,ale mam nadzieję, że tym razem ciążowe. Nie widziałam tego filmu,ale kiedyś to nadrobię. Też lubię bywać sama w domku.Doprowadzam go do idealnego porządku, że mucha nie siada(mąż zawsze biadoli, że za bardzo szalejęz tym pucowaniem chaty)ą potem.... Pełny luzik... muzyczka, ciacho lub lodzik, ewentualnie żelki,książeczka, gazetka lub filmik. Mam czas na maseczkę, przegląd szafy, ploteczki z koleżankami. Nie lubię, gdy nie ma mojego M w nocy, po prostu nie mogę zasnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 13.05.05, 18:49 Oj, moje moje kwiatki jeszcze nie zostały przesadzone. I w najbliższych dniach nadal będa w strasznym stanie. Babki , muszę uciekać do kuchni, by przygotować na jutro imprezkę dla ok 16 osób .Zakupy już zrobiliśmy. Nie wiem, czy tylko wszystko dobrze sobie zaplanowałam. . .Zrobię sałatkę gyros,krokiety,szparagi zawijane w szynkę w galarecie, sałatkę wiosenną, ale na tym moja inwencja na dziś się skończyła.Może wy mi coś podpowiecie.Moni, o ile pamiętam ty ostatnio coś szykowałaś? A ... upiekę dwa ciasta kawowe i krówkę.Chyba trochę tego mało.Czekam na odzew, na pewno mi coś doradzicie. Będę tu po 21. Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka_21 Re: Majowe starania 13.05.05, 20:22 Witam was kochane!!! Pszczółko sledze wszystko cały czas, nic nie napisze bo zaqrwiscie chce mi sie ryczeć przez to wszystko...żal, żal i jeszcze raz żal... Najpierw od początku. W poniedziałek bede miała wyniki progesteronu, niestety ja mam niedobór tego hormonu i to bylo przyczyna poronienia, biorę duphaston od stycznia...zobaczymy jak wyiki wyjdą i wtedy moj Gin zadecyduje co dalej. a-qugu ja tez po proronieniu mam walniete cykle więc z końcem maja zaczynam monitorind cyklu. nareszcie!!!!! na razie sie nie staram, nie wiem co robic, bo najprawdopodobnie w lipcu mam obrobe i boję się że ten stres moze tylko zaszkodzić. życzę wam wszystkim powodzenia i fasoleczki w maju. jest Was tak dożo że ciezko mi wszystkie wymienić ale ściskam was najmocniej jak tylko moge. To niesamowite, nie znamy się a tak doskonale sie rozumiemy. Goraco Was całuje ps. spadam bo juz końcówka koncertu ma juwenaliach we wrocku wczoraj na kulcie wyskakałam sie za wszystkie czasy, bylo bosko!!!!! polecam milego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka_21 Re: Majowe starania 13.05.05, 20:24 jak zwykle jak sie spiesze to bykow narobie)) buuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Majowe starania 13.05.05, 21:10 No i co nikogo nie ma. Idę sobie. Co tu będę sama tak siedziała. Mobika Odpowiedz Link Zgłoś
ciuforek tzrymajcie za mnie mocno kciuki 13.05.05, 21:19 Dziewczyny. prace skonczyłam. ufffff jak było cięzko. konspekty z praktyka napisane. jeszcze tylko na egzamni mam sie nauczyć- a tu juz noic- a egzamin jest juz jutro. wiec kochaniutkie trzymajcie za mnie moco kciukasy - bo sie bardzo stresuje. a jak wróce to obiecuje wam ze uzupełnie fotki mojego szkraba i podam wam link do moih zdjec z grecji. a teraz dobranoc- a raczej ja nie bede spac och ten przeklety egzamin. odezwie sie jutro wieczorkiem- bo na cały dzień wyruszam do wrocławia. pa pa miłych snów. pare słów moge zamienic. jestem na gg. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: tzrymajcie za mnie mocno kciuki 13.05.05, 21:50 Ciuforku Trzymam za Ciebie kciuki. I czekam na zdjęcia. Życzę Ci owocnej nocy (w wiedzę oczywiście) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 To ja - spóźnialska.... 13.05.05, 22:03 Jestem wykończona!!! Najpierw praca, potem to ...szkolenie,a na koniec zachciało mi się wyskoczyć na małe zakupy do Bielska z siostrą! No i dopiero wróciłam! Chciałam sobie kupić jakiś fajne butki, ale ostatecznie wróciłam z jednym letnim topem i siateczką kosmetyków! )) Chyba zaraz położę się spać, z resztą Was i tak pewnie już tu dawno nie ma! Macie jakieś plany weekendowe? Bo ja już nie mogę doczekać się jutra, jadę po mężusia,a późnym wieczorem pierwszy raz od niepamiętnych czasów wybieramy się na dyskotekę ze znajomymi, mam nadzieję, że zabalujemy do białego rana!!! Życzę Wam wszystkim słonecznego i udanego weekendu!!! I gorąco pozdrawiam!!! Gviazdka Mirka Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: To ja - spóźnialska.... 13.05.05, 22:43 Gwiazdeczko kochana Życzę Ci kolorowych snów. Pozdrów ode mnie mężusia i powiedz mu, że niedługo się zobaczymy. Baw się dobrze na dyskotece. Też chetnie bym poszła bo dano nie byłam. Całuję Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Kruszyny 13.05.05, 20:35 Kruszynko Czy Ty wiesz, że była z nami Kruszyna i jest teraz w ciąży. Witamy Cię serdecznie. Nie martw się jak będziesz często zaglądać zapamiętasz nas wszystkiewą owieczkę. To Twoje pierwsze podejście do dzidzi? Jak nas znalazłaś? Bardzo sie cieszę, że mamy nową owieczkę w naszym stadzie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka_21 Re: Do Bombamoniki 13.05.05, 22:02 kochana, jestem na forum juz od...hmmm grudnia mało sie teraz udzielam dlatego moze mnie nie poznałaś widnieje na liście starajacych ale staram sie od czerwca. twoje losy tez śledze i głeboko wierzę że również i tobie się uda. wiem że kruszynka75 juz ma fasoleczke no i ostatnia juz bardziej drażliwa sprawa, może w sumie ty mi cos doradzisz...staramy się od zeszłych wakacji, jesienią poroniłam, to byl 6 tc. Po badaniach okazało sie że mam bardzo niski poziom progesteronu...ale biore juz duphaston od stycznia i niestety dalej nic uwielbiam tu do was zaglądać, szkoda że nie zawsze mogę sie udzielać, ale tylko dlatego że za bardzo sie nakręcam Duza buzia dla was znów wychodze, przyleciałam cosik zjeść, lece teraz na rynek papatki i słodziutkich snów Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Kruszynki 13.05.05, 22:39 Kochana Dlaczego duphaston a nie Luteinę. Po pierwsze Luteina ma wiecej progesteronu a po drugie jest duuużoo tańsza. Mój gin powiedział (a mam do niego ogromne zaufanie) że duphaston został wycofany w Stanach bo jest kiepski. Porozmawiaj ze swoim ginem.Ja polecam Luteinę. Jeżeli nakręcasz się zaglądając na forum to odpuść sobie ale szczerze mówiąc to dobrze by było mieć taką fajną dziewczynę w naszym gronie. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka_21 Re: cd:-) 13.05.05, 22:56 dziekuje Ci bardzo!!!! to sie zdziwilam, mój lekarz wydawał mi się "dobry"... kilka razy powtarzał że duphaston jest najlepszy, a ja mu wierzyłam. najlepiej by było się skonsultować z innym lekarzem. Nie wiem tylko jak długo jeszcze to potrwa. A co do nakręcania, reaguje tak jak Wy. Raz płacze a raz jestem pełna nadziei!!! Ciągle wierze ze i my zajdziemy jak sloneczko ps. a moze monitoring coś wykarze??? Brałam przez długi czas piguły, teraz wiem że źle zrobiłam, bo podobno rozregulowało to pracę moich jajników a ona dla nas są bezcenne)) jeśli chodzi o badanie mojego faceta, to on nie robi żadnych problemów...nawet sam pytał kiedy sie zdecydujemy, ale ja nie wiem czy teraz jest sens??? najpierw chcę wykluczyć "swoje wady". kurcze zmarzłam jak cholera!!!! zimno na dworze Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Balbinki 13.05.05, 20:27 Balbinko A jaka to okazja? Tak masz rację miałam imprezkę tydzień temu i mogę Ci dać przepis na fantastyczna sałatkę. Potrzebne są: jajka gotowane majonez cebula ogórki korniszonki tuńczyk żółty ser i majonez Białka oddzielasz od żółtek i ścierasz białka na malutkich oczkach na tarce. Żółtka kroisz nozem na drobinki a własciwie okruszki cebula pokrojona w malunieńkie kosteczki ser utary na większych oczkach ogórki też pokrojone na maleńkie kawałki no i z tuńczyka w puszce wylewasz sos i rozdrabniasz na kawałeczki a teraz układasz wszystko warstwami pierwszy tuńczyk potem majonez potem białako potem ogórek potem cebula potem żółty ser potem żółtko i znowu to samo wygląda to jak tort Obiecuję, że wszyscy będą zachwyceni Niczym tego nie doprawiam bo tuńczyk jest wystarczająco słony. Na dużą miskę czyli na 18 osób wykorzystałam: 14 jajek 4 małe puszki tuńczyka słoik ogórków konserwowych 2 duże cebule i duży kawałek sera żółtego Powiem Ci, że dania u Ciebie będą iście królewskie. Nie mam pojecia co to jest krówka Życzę przyjemnej pracy Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 13.05.05, 21:42 Dzięki Monisiu, spróbuję zrobić tę sałatkę, a co, niech mężuś ma fajne imieninki . Krówka to taki placek, polewany polewą z krówek- cukierków, pyszny, ale doszczętnie niszczy figurę... No nic ,widzę, że dziewczyny odpoczywają, albo sie starają...Sorki Moni, że nie dotarłam na czas. Witam kruszynkę,cieszę się, że już nie jestem najmłodsza stażem na tym forum. Ciuforku,zasłużyłaś na wypoczynek, gratulacje Pa dziewczęta, lecę do kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Balbinki 13.05.05, 21:53 To najlepsze życzenia dla mężulka. Wycałuj go za mnie. A sałatkę polecam bo naprawdę jest dobra. Tylko pamiętaj, że na tuńczyka musisz położyc majonez. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Majowe starania 14.05.05, 11:38 Witajcie dziewczynki Strasznie dawno się nie odzywałam ale złożyło się na to całe mnóstwo okolicznośći. Niestety mój M. funduje mi niezły cyrk - raz chce dzidzię za chwilę mówi żebym sobie wybiła z głowy...to ja już sama nie wiem co mam, na czym stoję, czego oczekiwać a czego nie (. Musiałam troszkę odpocząć, wyluzować się i przestać tak obsesyjnie myśleć o dzidzi. I muszę Wam powiedzieć że nie udało mi się. Czytałam Was codziennie i żyłam waszymi problemami - Pszczółki, Moni, Aś, Anetek i wszystkich innych nieznanych mi a jednak tak bardzo bliskich. Jedna rzecz pozytywna - to te moje chmury zaczęły się troszkę rozwiewać i przynajmniej nie mam już takich smutnych myśli - a to chyba bardzo ważne.Właśnie niecierpliwie czekam na @@ - śmiesznie to brzmi bo żadna z nas tak naprawdę na @@ nie czeka. Ale ja wiem że ten miesiąc- cykl jest stracony. Zaraz po @ idę do mojego gina i poproszę o skierowanie na badania - tylko nie wiem za bardzo jakie - podpowiecie mi?? Bardzo proszę. Mój M. się nie może zdecydować - ja zdecyduję za nas oboje hihihihi i postawię go przed faktem. O matko mam nadzieję że mi się uda Trzymajcie kciuki - bardzo proszę A teraz przeczytajcie co dostałam od znajomego - bardzo mnie to wzruszyło. A jak wam się podoba?? W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego: *Wierzysz w życie po porodzie? *Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie potem. *Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jakby miało wyglądać? *No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią... *No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina. *No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę a ona się będzie o nas troszczyć. *Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Majowe starania 14.05.05, 11:42 Sorki...niechcący wcisnęłam enter Kontynuuję... * No przecież jest wszędzie wokół nas...Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było. *Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma... *No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później." I to koniec tej historyjki - niechcący wyszła mi opowieśc w odcinkach. Sorki )) Gorąco Was pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Cześć Anetko! ( Pkaneta) 14.05.05, 11:51 Rzeczywiście masz mały cyrk z tym Twoim M. i tak jak mówisz najlepiej postaw go przed faktem dokonanym, hihihi!!! Pytałaś mnie o apteki po czeskiej stronie, czy to nadal aktualne? Pytam, bo za ok. miesiąc chcę się wybrać na małe zakupy do Czeskiego Cieszyna i przy okazji mogłabym się dowiedzieć czy jest ten Twój lek w tamtejszych aptekach i ile kosztuje! Więc jeśli wciąż jesteś zainteresowana napisz mi dokładną nazwę tego (tych) leku (leków)!!! Pozdrawiam gorąco! Gviazdka M. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Sory Pkanetko, to nie miało być do Ciebie!!! 14.05.05, 11:56 ALe ze mnie głuptasek!!! Informacje o aptekach czeskich miały być oczywiście dla Ani (Pandziksy),pomyliłam Was,sama nie wiem dlaczego! Przepraszam bardzo!!! Ale pozdrowionka są jak najbardziej dla Ciebie! M. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Sory Pkanetko, to nie miało być do Ciebie!!! 14.05.05, 11:57 Absolutnie się nie gniewam - i dobrze wiedziec że masz jakieś możliwości dotarcia do aptek Czeskich )) Pozdrowienia. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
contraria Re: Majowe starania 13.05.05, 22:10 witajcie! otóz i my 1 maja poczelismy, a dzis potwierdzilismy fakt. bedzie kolejny Bąbelek. mam już synka ponad rocznego i teraz czekam na corcie na razie tylko tyle, ale wkrótce skrobne wiecej i postaram sie tu zadomowic do stycznia, by pozniej przeniesc sie na forum "z zycie roziesnikow"! pozdrawiam, contraria Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do contarii 13.05.05, 22:46 Bardzo się cieszę, że Ci się udało zajść ponownie. Powiem Ci szczerze, że wiele z nas chciałoby być w takiej samej sytuacji. Ja marzę o dziecku od dwóch lat i wiele dziewczyn też od dawna. Na razie nie dane nam było cieszyć się macierzyństwem ale wierzę, że kiedyś nam się to uda. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Witam w sobotni poranek! :))) 14.05.05, 11:42 Ale mam świetny humorek, wyspałam się na maksa (wstałam ok. godzinki temu), za oknem świeci słonko, ptaszki śpiewają, po prostu chce się żyć! A do tego dziś wraca mój mężuś... Mam nadzieję, że balbinkowe ciasta już się pieką i że opracowała już całe menu! Życzę Ci Balbinko przyjemnej imprezki i dołączam najpiękniejsze życzenia dla Twojego męża! Trzymam kciuki za zdającą egzamin Kasię!!! Zanim pójdziesz oblewać napisz jak Ci poszło! I oczywiście wyślij nam obiecane fotki!! Moniu, a co u Ciebie? Wieczorny seans filmowo - upiększający się udał? (maseczki, balsamy, masaże itp...) Długo będziesz sama? (bez męża) Piszcie kochaniutkie, piszcie co tam u Was słychać, na pewno tu zajrzę zanim pojadę po moją drugą połowę i na dyskę! Ściskam Was mocniutko!!! Gviazdka M. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 LISTA :))) 14.05.05, 12:16 Wklejam naszą listę, żeby gdzieś nie zaginęła! Gdyby były na niej jakieś błędy, oczywiście poprawcie! (ja idę sprzątać, bo inaczej się nie wyrobię, pa,pa!!!) 1.aga-75 2.gunia.a 3.ciuforek 4.mam3 5.katikat 6.pimpus_79 7.kruszynka_21 8.asiulka1976-28l,mama Aniołka,zamieszkala w Gdansku,11ms ale ten nie stracony! 9. marooda 10.vase 11.bombamonika 12. miloszkowa (Już zafasolowana!!! Huurrraaaa!!!!!!!!!!!! ) 13. pszczołaasia ????????????? 14. balbinka74 Tylko odwiedzinki: 1. pkaneta (a może już staranka???) 2. a_ququ 3.gviazdka3 4. Zebra51 5. finka111 Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: LISTA :))) 14.05.05, 12:21 bardzo dziękuję Gviazdeczko - oby to był bardzo dobry znak dla mnie . Buziaczki. Aneta gviazdka3 napisała: > Wklejam naszą listę, żeby gdzieś nie zaginęła! > Gdyby były na niej jakieś błędy, oczywiście poprawcie! > > (ja idę sprzątać, bo inaczej się nie wyrobię, pa,pa!!!) > > 1.aga-75 > 2.gunia.a > 3.ciuforek > 4.mam3 > 5.katikat > 6.pimpus_79 > 7.kruszynka_21 > 8.asiulka1976-28l,mama Aniołka,zamieszkala w Gdansku,11ms ale ten nie stracony! > 9. marooda > 10.vase > 11.bombamonika > 12. miloszkowa (Już zafasolowana!!! Huurrraaaa!!!!!!!!!!!! ) > 13. pszczołaasia ????????????? > 14. balbinka74 > > Tylko odwiedzinki: > 1. pkaneta (a może już staranka???) > 2. a_ququ > 3.gviazdka3 > 4. Zebra51 > 5. finka111 > Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: LISTA :))) 18.05.05, 21:21 Z całą stanowczością dopisuję się do starających i wykreślam z odwiedzinek. TE dni wypadają mi na sam koniec maja więc chyba się jeszcze łapię. )W piątek idę do mojego gina i pogadam z nim o monitoringu cyklu. Może już w tym cyklu się uda??. Gorąco pozdrawiam.Aneta > > 1.aga-75 > 2.gunia.a > 3.ciuforek > 4.mam3 > 5.katikat > 6.pimpus_79 > 7.kruszynka_21 > 8.asiulka1976-28l,mama Aniołka,zamieszkala w Gdansku,11ms ale ten nie stracony! > 9. marooda > 10.vase > 11.bombamonika > 12. miloszkowa (Już zafasolowana!!! Huurrraaaa!!!!!!!!!!!! ) > 13. pszczołaasia ????????????? > 14. balbinka74 > 15. pkaneta > Tylko odwiedzinki: > 1. a_ququ > 2.gviazdka3 > 3. Zebra51 > 5. finka111 > Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Majowe starania 14.05.05, 12:02 Właśnie przyszła @@ - więc za kilka dni idę do mojego gina - proszę o podpowiedź o jakie badania go zagadać. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka1976 pszczolkaasia znow w szpitalu 14.05.05, 17:10 Asia jest znów w szpitalu, wczoraj jak wiecie zrobiła betę, poszła na usg i lekarz stwierdził, że "....przy jajniku lewy jajowód ma około 13 mm...", pojechała do szpitala z tym opisem i ocziwiście już ją zatrzymali....jedno co wiem, to zabiegu nie będzie miała jeszcze w ten weekend, pewnie po weekendzie będzie już coś więcej wiadomo i wtedy dam Wam znać! To napisala jej przyjaciolka ata na "dla starajcych"....... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 14.05.05, 22:21 Cześć dziewczyny, pierwszy dzień imprezowania za nami. Goście już odjechali, pozostała tylko sterta brudnych naczyń, ale tym już się zajmie mężuś.Mój mężulo bardzo dziękuje za życzenia i żałuje, że nie otrzymał buziaczków(prawdziwych ) od moich babek, to ci kobieciarz.Tak w ogóle to jest bardo ostatnio zadowolony, że ja trochę więcej przesiaduję z wami, bo może swobodnie poleżeć przed telewizorkiem. I to w absolutnej ciszy....,bo ja gadatliwa jestem, a szczególnie wtedy, gdy mam doła. Jedzonko wyszło pycha,wszystkim bardo smakowało. Ciasta też niczego sobie. Szkoda, że w nich tyle kalorii, chętnie bym jeszcze jedno pochłonęła. Moni, jak minął dzień piękności? pkaneto, załapiesz się jeszcze na majowe starania!! Odrzuć wątpliwości, do dzieła. kruszynko, nie wiem ,co ci doradzić. Podobno każda ciąża po poronieniu jest podwyższonego ryzyka, tak z założenia. Egzamin magisterski na pewno dostarczy bardzo dużo stresu, wiadomo nie od dziś. Myślę zatem, że twoje obawy są uzasadnione. Prawdę mówiąc, moja znajoma po takim stresie straciła dziecko, ale wtedy jeszcze nie mieli usg, może była inna przyczyna.Druga natomiast, przebrnęła śpiewająco . Jak widzisz, nie ma reguły. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Do kruszynki 21 14.05.05, 22:47 Kochana,a dlaczego sądzisz, że to u ciebie coś zgrzyta? Lekarze coś sugerowali? Gdzie u ciebie podział się zdrowy rozsądek? Oj, oj,badanie męża nie jest inwazyjne i naprawdę nie boli, a wyniki już sa po godz. Mój badał swoje żołnierzyki dwukrotnie, ponadto miał także usg jąder i wiemy, że żaden nowotwór sie nie przyplątał. Wyniki miał ok. Mój lekarz powiedział, że nie zleci mi żadnych badań inwazyjnych ( laparo, kontrast) ,póki nie dostanie wyników męża. Aj, zapomniałabym, wyniki po roku od badania są już podobno prehistorią, bo może się przyplątać np. bakteryjka . Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Gratulacje! 14.05.05, 22:49 Contario, bardzo sie cieszę, że ci się udało! trzymam kciuki ,by wszystko było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 14.05.05, 22:53 Biedna pszczółka. Brak mi słów.Mam tylko nadzieję, że jest pod dobrą opieką. Tyle już wycierpiała, a najgorsze przed nią. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Majowe starania 15.05.05, 12:13 Boże, tak mi strasznie przykro że Pszczółka ma taki olbrzymi problem - modlę sie żeby wreszcie jej sytuacja się wyprostowała i żeby ona nareszcie była szczęśliwa. Balbinko czekam na te najważniejsze dni jak nie wiem na co ) Ale najpierw idę do mojego gina. Ponawiam pytanko o badania. O jakie powinnam poprosić mojego gina?? Wczoraj byłam z wizytą u znajomych- przy okazji napatrzyłam się na 3 tygodniowe maleństwo. Takie maleńkie i bezbronne. Wszystkim nam takiego życzę Miłej niedzieli Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Re: Majowe starania 15.05.05, 20:43 Cześć Dziewczynki! Witam też wszystkie nowe dziewczynki, które do nas dołączyły, razem raźniej, życzę Wam też powodzenia w maju!! Boże, biedna, kochana Pszczółka, Asiulko proszę pozdrów ją od nas wszystkich jeżeli będziesz miała z nią kontakt. A tak dokładnie, to czy wiecie dziewczyny co dokładnie oznacza, że jajowód miał 13 mm?? Bo ja jestem noga w tych badaniach i nie jestem pewna, czy to oznacza już na pewno ciążę pozamaciczną? Pszczółko, cały czas modlę się o Ciebie, żeby Towje cierpienia już jak najszybciej się skończyły. Jesteśmy z Tobą Kochana cały czas myślami!! Monisiu, Balbinko i wszystkie inne dziewczynki, w piątek tak jaj Wam wcześniej pisałam (że mam zamiar) dzwoniłam po południu do kliniki Invicta i wszystkiego się dowiedziałam. Tzn. bardzo miła pani wszystko mi wytłumaczyła i poradziła tzn. po krótce: mam zadzwonić w pierwszy dzień @ i wtedy umówić się na wizytę w drugi lub trzeci dzień @ - to mnie zdziwiło dlaczego tak szybko, po przecież będę miała jeszcze @, ale ona powiedziała że tak ma być, wizyta kosztuje 60 zł (więc tyle ile mnie więcej się spodziewałam), ale kolejne jeżeli będę się zapisaywac ze sporym wyprzedzeniem i będę miała skierowanie od mojej gin. to przyjmują na książeczkę. Oprócz tego wizyty są w tygodniu nawet do godz. 21.00, więc dla mnie to ważne, bo do Gdańska mam kawałek i bałam się że będziemy musieli brać wolne z pracy żeby tam jechać, ale tak to spoko zdążymy po pracy. Tak więc dziewczynki, dziękuję Wam za radę żeby zadzwonić przed @, bo inaczej na pewno bym nie zdązyła się umówić na drugi d.c. Czekam więc teraz na @, która powinna przyjść w najbliższych 3 dniach i lecę do kliniki. Udało mi się też namówić M. i pierwszy raz na pewno pojedzie ze mną. Z tych względów chciałabym z jednej strony żeby już jak najszybciej przyszła @, ale jednak z drugiej same wiecie... pomimo braku nadziei, straconego cyklu itp. zawsze (przynajmniej u mnie) ale to zawsze przed @ tli się iskierka nadziei, że może jednak nie przyjdzie @, że może jednak stał się cud... Wiadomo psycha... tak więc niby na nic nie liczę, ale nie gwarantuję, że jak dostanę @ to pewnie bez płaczu się nie obędzie. Gwiazdeczko, jak tam po dyskotece?? fajnie było?? jak też już dawno nie byłam na dysce, ale ostatnio bywam na imprezach u moich znajomych z okazji 30-stek, więc mamy małą powtórkę z cyklu 18-stek, tylko trochę starszej młodzieży... :o). Znowu się rozpisałam... trzymajcie się Kochane!! papa Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 15.05.05, 22:39 Fajnie Agusiu, że wszystko załatwiłaś pozytywnie.Trzymam kciuki. Dziewczyny, czyżby żadna z was nie zbliżała się do testowanka? W którym dc jesteście?Ja w 21, zatem jeszcze tydzień nadziei ,pewnie znowu daremnych.Przed moim męzusiem najgorszy tydzień, wiadomo jak to jest z nami przed okresem.Ja wściekam się i płaczę z byle powodu i on robi za psychoanalityka uspokajacza. Pa panienki, zajrzę tu jutro po 15. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Majowe starania 16.05.05, 09:31 Wiatjcie Kochane Foremki Tak tu cicho że postanowiłam zacząć nowy tydzień. W Jeleniej Górze wstał nowy, ładnie się zapowiadający dzień - myślę że z tym optymistycznym akcentem łatwiej o dobry humorek w poniedziałek - oj, a będzie to dla mnie bardzo pracowity tydzień - wizyta u gina, wizytacja nowego miejsca pod Agencję mojego banku i szkolenie nowych pracowników. Ale jestem pełna energii - wszystkiemu i wszystkim dam radę. Wszystkim Wam życzę bardzo dobrego tygodnia i samych dobrych wiadomości. Pozdrawiam. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
miloszkowa Re: Majowe starania 16.05.05, 09:51 Witajcie U mnie wszystko dobrze, poza tym, że miewam już zachciewajki Ciągle bym jadła chleb z topionym serem i pomidorem Zastanawiam sie tylko jak mam powiedzieć synkowi aby mnie nie męczył, bo dzisiaj np. przeleciał mi na czworaka po brzuchu i troszkę to odczułam A przecież mu nie powiem, że w brzuszku mam dzidzię, bo jewzcze za wcześnie. Próbowałam mówić, że mnie brzuch boli, że jestem chora ale on ma tylko 3 lata i się zapomina Szkoda mi go czasami Leci już 5 tc, jeszcze 3 i do gina, pewnie będzie już wszystko ładnie widać. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 odchudzanie w ciąży 16.05.05, 15:46 Czytałam ostatnio ,że panuje moda na odchudzanie w ciąży. Jejku, rozumiem, że nie można zbyt przytyć, bo nadciśnienie, serce, żylaki,stawy itd. o rozstępach nie wspomnę, ale niektóre babki głodziły się,a ich dzieci rodziły się z niedowagą, nawet niedorozwojem mózgu. Jak można być taką egoistką? Podobno te tendencje są efektem nagonki mediów na będące w stanie błogosławionym sławy muzyki, filmu. Nazywano je grubasami, potworami... ale gdzie zdrowy rozsądek ? Nie wiem jak was, ale mnie wkurza takie podejście zarówno tych kobiet, jak i prasy. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: odchudzanie w ciąży 16.05.05, 15:52 Ja myślę Balbinko Że te idiotki nigdy nie poroniły i nie umarło im żadne dziecko więc nie wiedzą jak to jest czekać na to maleństwo. Myślę również, że takich kobiet jest bardzo mało. Możliwe, że prasa rozdmuchała sprawę jednej lub dwóch kobiet. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: odchudzanie w ciąży 17.05.05, 08:42 Obawiam się że przez tą "modę" narzucaną przez czołowe modelki co bardziej podatne na takie wizje kobiety będą chodzić jak cień człowieka a ich maleństwa ciężko za to zapłacą. Ja jestem zdrowa, krzepka dziołcha ) i nie zamierzam odchudzać się w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
katikat Re: Majowe starania 16.05.05, 11:14 hej dziewczynki, widzę, że byłyście bardzo aktywne w weekend. Mnie weekend jakoś tak szybko uciekł, udało mi się jedynie umyć okna - z czego jestem bardzo dumna, bo generalnie nie przepadam za tą czynnością. Szkoda mi bardzo Pszczolasi, mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia (nie wiem co napisać, bo nawet jakbym chciała, to nie umiem sobie wyobrazić jej bólu). Pozostałe dziewczynki wzięły się za wiosenne porządki, tj. badanka. Ja też się zapisałam na monitoring i zobaczę, czy pękają mi pęcherzyki... ale to dopiero 27 a starania będą dzień wcześniej (nie wiem, czy tak wypada baraszkować w Boże Ciało - ale to jednocześnie dzień matki). Do Balbinki - piszesz, że nie jsteś z tej samej epoki. Ja jestem z rocznika 77 - i wtedy moje imie było bardzo modne, ale mam też sporo starszych kleżanek o tym imieniu. Wiekiem się nie przejmuj, moja mam urodziła mnie w wieku 41 lat!! Życzę Wam udanego tygodnia, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Majowe starania 16.05.05, 12:34 Witam Was gorąco dziewczęta. Nie pokazywałam się wczoraj bo leżałam na kanapie z ogromnym kacem. Ognisko osiedlowe skończyło się o 3.00 rano a potem impreza przeniosła się do mnie i o 4.00 padłam.A moi goście nie, bawili się do 6.00. Nie będę opisywać wszystkiego ale powiem Wam tylko, że tańczyłam z sąsiadem na MASCE JEGO SAMOCHODU. Mąż przyjechał wieczorkiem z wyjazdu integracyjnego i jak zobaczył takie zwłoki to wszedł do łóżeczka i mnie przytulił i ............ A późno w nocy na szybko robiłam pakowanie. Ciekawa jestem ile rzeczy zapomniałam. Zaraz po pracy startujemy do Włoch. Tyle ode mnie. Balbinko - jak sałatka? Pkanetka - bardzo się cieszę, że do nas wróciłaś Aga-75 - Między 1-3dc robi się badanie poziomu jakiegoś hormonu Cieszę się, że tak szybko zadziałałaś A może już nie będą Ci potrzebne te badania? Gviazdko - jak nóżki po dyskotece bo o Twoją głowę to się nie boję chyba że wypiłaś więcej niż jedno piwko Katikat - to znaczy, że prawie w tym samym czasie zaczynamy działać tzn u mnie działa lekarz a u Ciebie mąż hihihi Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Re: Majowe starania 16.05.05, 13:24 Cześć wszystkim kobitkom!! Monisiu, to super, że znowu miałaj widzę zaj...stą imprezkę!! Fajnie masz, że mieszkasz wśród takich fajnych sąsiadów, ja niestety nie mam takich sąsiadów, ale nie narzekam bo imprezy z moją paczką znajomych mi wystarczają i tez zawsze są super, już niedługo kolejna 30-stka się szykuje - mojej przyjaciółki. Monisiu tzn. że dzisiaj wyjeżdzasz do Włoch? i kiedy wracasz? wyjeżdżasz służbowo czy na urlopik? jeżeli na urlop to zazdroszcze, a tak czy inaczej to życze Ci odpoczynku i żebyś się troszkę wygrzała w ciepłym włoskim słoneczku, którego u nas ciągle brak. Gwiazdko, jak tam po dyskotece? pozdrowionka Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Agi 16.05.05, 13:35 Agusiu Wyjeżdżam służbowo z mężusiem i kolegą z pracy. Jutro wieczorem piwinniśmy być na miejscu, w czwartek rano otwarcie fabryki i pewnie zwiedzanie (tego najbardziej nie lubię bo nogi bolą) a w piątek będziemy na międzynarodowych targach. W sobotę rano jedziemy do Rzymu (to tylko 300km od Bolonii) Chcemy zwiedzić Watykan i pomodlić się przy grobie naszego Papieża Myślę, że w sobotę wieczorem będę w domu. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Re: Do Agi 16.05.05, 14:23 No tak Monisiu, zapomniałam przecież już wczesniej pisałaś, że będziesz miała okazję pomodlić się przy grobie naszego Papieża. Fajnie, że jedziesz w miłym towarzystwie - z mężem i w ogóle Włochy... oderwiesz się trochę od codzienności, czego Ci oczywiście życzę. No i oby nasz Papież z góry Tobie i nam wszystkim sprawił cud o którym tak bardzo marzymy... wierzę, że po Twoich modlitwach w Watykanie wrócisz i w przyszłym tygodniu na IUI na pewno będzie strzał w dziesiątkę!! a i my wszystkie majówki nie będziemy już długo czekać!! oby!! Trzymaj się Moniczko ciepło i baw dobrze w Rzymie!! papa Aga. P.S. oczywiście jak wrócisz czekamy na Twoje wrażenia, pisz szybko!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Do Agi 16.05.05, 15:06 Agusiu Będę wysyłać smsy do Gviazdki i poproszę ją żeby zdawała relację z mojej podróży.W ten sposób się z Wami nie rozstanę. A jeżeli chodzi o IUI to podobno do trzech razy sztuka. Ja już zaczęłam pordukcję jajek (od wczoraj clo) Mam nadzieję, że znowu będą dwa. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agata_k9 Re: Majowe starania 16.05.05, 14:37 witam wszystkich. właśnie tak jak wiele z Was jestem w trakcie staranie się o dzidzię.Majowe starania co prawda już za mną, teraz pozostaje mi tylko czekanie. 2 próby już za nami, dlatego z tym większą niecierpliwością czekam na ten moment w którym będę mogła "przetestować" wyniki.I mam nadzieję że będa to 2 kreseczki!!!!! Strasznie się cieszę ,ze znalazłam to forum, bo zaczynałam się już niepokoić ;-(((ale widzę że chyba nie ma na razie czym, bo wiele z Was ma identyczne problemy, więc nie jestem sama. Wlaśnie, czy to w ogóle możliwe żeby udało się za pierwszym razem??? Trzymam kciuki za wszystkie próbujące!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Agaty 16.05.05, 14:59 Witam Cię Agatko Widzę, że Twoje starania dopiero się zaczęły, dwa miesiące to malutko. Oczywiście życzę Ci aby już się udało. A jeżeli nie to teraz wiesz gdzie nas znaleźć. Zawsze możesz tu wpaść i porozmawiać. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Do Agaty 16.05.05, 15:02 Na pewno po południu więcej kobietek pojawi się na tym forum. Teraz wszystkie dzielnie pracują, tylko ja się obijam. Zapewniam Cię, że czasami jest dyskusja przez kilka godzin. Tylko w tych godzinach jest tak cicho. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 16.05.05, 15:24 Widzę , że trafiłam do grona podróżniczek.Wam to fajnie...Bombkomonisiu czekam na sprawozdanie.Sałatka wyszła super, ale zrobiłam z 7 jaj, 2 puszek... Witam nową foremkę! Agatko, ja też czekam na wyniki starań, ale przestałam już liczyć cykle. Mam nadzieję, że los oszczędzi, ci tak długiego czekania na dzidzię. Gwiazdko3 ,no właśnie , jak tam nóżki i główka po disco? Katikat, myślałam że jesteś grubo młodsza, a tu tylko 3 latka( albo aż), no to jeszcze chyba ta sama epoka.Moja znajoma urodziła ,mając 32 i twierdziła, że to bardzo późno. To było jej 4 dziecko i najbardziej rozpieszczone. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 16.05.05, 15:27 Jesteś jeszcze Monisiu. Pomódl się za nas przy grobie Jana Pawła.Miłej i spokojnej podróży ! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Hello kobietki!!!!!!! :)))) 16.05.05, 15:48 Jestem! Właśnie wróciłam z pracy i zanim dorwę się do jedzonka (choć w sumie to nie chce mi się jeść),usiłuję przeczytać Wasze posty wczorajsze i dzisiejsze, sporo tego... Równie gorąco jak Wszystkie nasze foremki witam Agatkę i życzę oczywiście owocnych staranek, obyś nie musiała przeżywać tego co niektóre z nas!!! A jeśli chodzi o mój weekend, to: Tak jak pisałam pojechałam na tą dyskotekę, siłą wytargałam męża niemal prosto z budowy naszego domku i to nie był najlepszy pomysł, gdyż o 24 już odwiozłam go do domu, taki był padnięty! Ale ja oczywiście wróciłam do towarzystwa i nie żałuję! Wybawiłam się za wszystkie czasy!!! ))) I co najlepsze, nie miałam kacorka tak jak Monia, byłam kierowcą i piłam jedynie Red Bulla i soczki Polecam takie wypady od czasu do czasu, ale tylko w rozrywkowym towarzystwie, np. świetnych koleżanek z LO (z fajnymi mężami, facetami )!!! Moniu, Tobie z całego serca życzę udanego pobytu we Włoszech, mam nadzieję, że pogoda, nastrój i w ogóle wszystko Was dopisze!!! Cieszę się, że zostałam Twoją pośredniczką i oczywiście wszystkie Twoje newsy przekażę tutaj, na nasze forum! Bon voyage!!! )) A Was kochane gorąco pozdrawiam i całuję! Gviazdka M. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Majowe starania 16.05.05, 15:55 Gwiazdkocz, jak twoje dzieciaczki, dały dziś w kość? Ja padam z nóg, dobrze,że juz widać koniec... Zjedz obiadek i regenaracja sił, koniecznie.Czasami ucinam sobie 15 min. drzemkę, a potem znowu do roboty.... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Odp. dla Balbinki 16.05.05, 19:41 Sorki, że dopiero teraz odpisuję, ale jestem dziś strasznie zabiegana! Jak tylko wróciłam z pracy szybciutko napisałam tu jeden post, zrobiłam sobie kanapeczkę (na obiad nie było czasu) i pobiegłam na mecz piłki nożnej tramkarzy z naszego przyszkolnego klubu, a jeszcze przed jego zakończeniem musiałam prędko jechać na mój angielski... Sporo tego, a teraz czeka mnie cudowny wieczór z pracami moich dziciaczków, które chcę na jutro ocenić (( Właściwie to już nie takie dzieciaczki, mają po 14-16 lat i czasami rzeczywiście nieźle dają mi w kość, choć nie więcej niż wielu dorosłych (np. ich rodzice albo dyrekcja albo nadzór...)Bywa... To tyle, zmykam na kolację, a potem zabieram się za projekty i listy... Pozdrowionka!!! )) M. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Hello kobietki!!!!!!! :)))) 16.05.05, 15:58 Cześć kochana Ja nie miałam szans być kierowcą bo ognisko było za naszym osiedlem. Niestety źle się to dla mnie skończyło. Za godzinę startujemy i jutro ok. 12.00 powinnam już zwiedzać Wenecję. Po południu do hotelu, jakieś piwko po podróży i spać. A środa i czwartek ciężka praca. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Balbinki 16.05.05, 15:50 Balbinko Oczywiście, że będę się modlić za nas wszystkie. Ja właśnie skończyłam 32lata i zamierzam urodzić troje. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 16.05.05, 15:59 MIłoszkowa, bardzo się cieszę, że wszystko u ciebie ok. Trzymam kciuki . Musisz znależć sposób na synka- małego skoczka kangurka.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 16.05.05, 16:03 Miało być Gwiazdeczko..., no tak i ja muszę trochę odsapnąć, bo już zaczynam fiksować.Mężuś już dusi komara, to jego ulubione zajęcie... Odpowiedz Link Zgłoś
ciuforek Re: Majowe starania 16.05.05, 16:40 Juz wróciłam. egzamin zdany na 4- nie jest źle. praca zatwierdzona- moge już ja składać. obrona wyznaczona na 13 czerwiec- staranka w pełni. mam tylko nadzieję, że w czerwcu bede sie bronic ze wsparciem w brzuszku. pozdrawiam mkasia Odpowiedz Link Zgłoś
veronka21 co jest u pszczolasi ????? 16.05.05, 21:15 dziewczyny co z asia wie juz cos konkretnego tak nie moge przestac o niej myslec mam nadzieje ze ma swoja fasolke !!!!!! ps.pszczolasiu zycze ci zebys miala swoja fasolke tak jak mam ja ja !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Do Ciuforka 17.05.05, 08:36 Kasiu kochana Wiem z własnego doświadczenia, że z takim wsparciem oblany egzamin nie grozi. Byłam w 6 tygodniu ciąży jak zdawałam egzamin w GUC na Agenta celnego - poszło mi bardzo dobrze -Tobie też życzę powodzenia na tych egzaminkach, wsparcia w brzuszku i gorąco Cię pozdrawiam. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 16.05.05, 21:36 Skąd ja to znam Gwiazdeczko... , a ja tu siedzę na forum i mam wyrzuty sumienia, że prace leżą . Myślałam, ze coś więcej wystukacie. Jakoś nic mi się nie chce, a mąż skutecznie mnie demobilizuje. Jak nigdy zrobiłam sobie popołudniowe 2 godzinne spanko, i nie mogę dojść do siebie. A miała być tylko drzemka... No to już uciekam, bo znowu będę pisała tylko do siebie .Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Re: Majowe starania 17.05.05, 09:05 Cześć Kobitki!! Ciuforku ogromne gratulacje!!! będziemy trzymać kciuki za obronę, ala sama obrona to moim zdaniem już formalność i na pewno zdasz śpiewająco!! Coś Asiulka do nas nie zagląda... Asiu pisz częściej co u Ciebie. Maszmoże jakieś nowe informacje o Pszczółce? Przekaż jej proszę, że wszystkie o niej myślimy. U mnie jak na razie @ nie ma, dzisiaj 30 d.c., ale miałam czasami cylke nawet do 32 dni, więc pewnie jutro lub pojutrze do mnie zawita... Mam tylko nadzieję, że była w tym cylku owulacja i nie mam jakiegoś torbiela czy coś w tym rodzaju i nie będę musiała wywoływać @, co już mi sie nie raz zdarzało. Poczekamy zobaczymy, na pewno jeżeli nie dostanę @, nie będę robić testu wcześniej niż w czwartek lub piątek (specjalnie jeszcze nie kupowałam). pozdrowionka Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Dziewczyny śpicie?? 17.05.05, 12:16 Co jest dziewczynki, spicie jeszcze?? czy ciężko pracujecie?? nikogo nie ma?? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: do agi75 17.05.05, 17:29 Trzymam kciuki , by się to małpisko nie pokazało! Mam nadzieję ,że dołączysz do grona zafasolkowanych, a za dwa dni test pokaże dwie tak wyczekiwane kreseczki... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Co z naszą pszczółką? 17.05.05, 17:33 Co u naszej biedulki? Wiecie coś? Niepokoję się, że milczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Dziewczyny śpicie?? 17.05.05, 12:28 Co tam Dziewczynki spicie?? czy ciężko pracujecie?? nikogo nie ma?? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Newsy od Monii!!! (i ode mnie też :)) 17.05.05, 15:49 Witam! Coś tu dziś cichutko i puściutko... No ale, w końcu nasza założycielka nie może nas dziś zagadywać na forum!!! Monia dotarła już szczęśliwie do Bolonii, a rankiem zwiedziła Wenecję! Teraz zajada pyszną (tak myślę) pizzę popijając piwkiem (do centrum udała się autobusem, taka z niej spryciulka) ) Wiecie, że choć mieszkamy z Monią dość daleko od siebie, wczoraj wieczorem przejeżdżała zaledwie 15 km ode mnie udając się na granicę z Czechami! Żałuję, że nie mogę z Wami pisać w godzinach dopołudniowych, ale w mojej pracy jest to po prostu niemożliwe, czasem nawet wieczorki mam maksymalnie zajęte (wczoraj, a raczej dziś poszłam spać dopiero o 2, jestem padnięta!) Ale cały czas jestem z Wami, trzymam kciuki za Wasze staranka i każdego dnia czytam Wasze posty! Ciuforku, gratuluję zdanego egzaminu i życzę bezstresowej, przyjemnej obrony! Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam!!! Gviazdka M. Odpowiedz Link Zgłoś
katikat ja jestem 17.05.05, 16:17 Hej dziewczynki, ja jestem z Wami, tylko nie zawsze mam czas, żeby odpisać, ale zawsze czytam. Nie ma co prawda Moniki, ale musimy sobie jakoś radzić. Cieszę się, że są wśród Was osoby, które zdają egzaminy - to mnie pociesza, ja też jeszcze się bujam ze szkołą, pisałam o tym na forum kilka dni temu. Życzę Wam i sobie, żebyśmy szybciutko pozdawały wszelkie egzaminy i pozdrawiam. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ciuforek Re: ja jestem 17.05.05, 17:21 ja jestem- cały czas staram sie was podczytywać. a dzis poszłam do pracy- nie było mnie tam 2 tygodnie. i szczerze mówiac to nie wiem za co mam sie zabierac- tyle roboty. pozdrawiam was serdecznie kochaniutkie. starajcie sie mocno aby maj był szczesliwym miesiacem Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 17.05.05, 17:19 Witam w deszczowe, obrzydliwe popołudnie. Ledwo dociągnęłam do domku. Ta pogoda na mnie wpływa dobijająco.Czuję się ,jakbym była na łódeczce.To pewnie przez te zmiany ciśnienia. Okropność. Niestety, stosy na biurku rosną. Gwiazdeczko , ja też jestem okropnie zalatana, a już mi rezerwa pika na czole. Na fotelu piętrzy się ogromny stos ciuszków do prasowania. Koszmar , z niczym się ostatnio nie wyrabiam( poza przejrzeniem forum, ale mało coś piszecie.. hihihi. niestety, mogę zaglądać tutaj dopiero w domku. W pracy nie mam nawet czasu, by coś zjeść, pilnuję tylko wychlipania kawusi. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 "podnoszę" wątek... 17.05.05, 23:08 Oj, widzę, że nasz wątek opada, więc piszę coś, aby nie zaginął! A rano kobietki piszcie co tam u Was, a ja, jak tylko wrócę z pracy wezmę się za czytanie wszystkich postów! i sama oczywiście też coś skrobnę! Wracam do pracy, dziś sprawdzam ćwiczonka! ( Dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Witam w środę 18.05.05, 08:38 Cześc Dziewczynki!! ja już od 0,5 godz. jestem w pracy, ale dzisiaj mam cięzki dzień, więc piszę teraz póki mogę, bo potem będę miała urwanie głowy, ale oczywiście postaram się do Was zajrzeć. Co tam u mnie, dzisiaj 31 dc i jeszcze dzięki Bogu @ nie ma jak na razie, więc wiecie jak to jest z wcześniejszymi postanowieniami... miałam jeszcze czekać ale mam to w d..pie ide dzisiaj po pracy kupić test i jutro z rańca testuję. Boję się oczywiście jak chol..ra, no ale same wiecie, niby na nic nie licze, dzwoniłam już do kliniki żeby zaplanować wizyte na leczenie itd... ale wiadomo psychy sie nie wyłączy - już spać nie mogę, w pracy tylko o tym myślę, więc nie czekam - jutro test (mam nadzieję, że do jutra nie będzie jeszcze @). Dziewczynki, czytałam wczoraj na forum "dla starających" o Pszczółce - po krótce mówiąc wyszła ze szpitala, ale dalej ma obserwować co się dzieje z jej organizmem i być pod ścisłą kontrolą lekarza, zabiegu jak dotąd nie miała. Dokładniejszą jej relację znajdziecie na tamtym forum, niestety nie pamiętam na jakim wątku, ale jeżeli będziecie chciały to potem poszukam i dam Wam znać. Ciągle też o niej myślę, Boże naprawde brak mi słów co ona biedna przechodzi. Pszczółko Kochana jeżeli będziesz to czytać, to wiedz że o tobie pamiętamy, brakuje nam Ciebie bardzo i cały czas myślę o Tobie, żeby Twoje cierpienia się skończyły. Trzymaj się Kochana i nie trać sił (wiem, że to tak łatwo się mówi...). pozdrowionka Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
katikat Re: Witam w środę 18.05.05, 11:26 Hej Kochane, aga-75 zrób ten test jak najszybciej, bo wszystkie pękamy z ciekawości. I tak jesteś nieźle wytrzymała, ja już bym z 5 dni temu test zrobiła. U mnie do testowania niestety daleko, dni płodne dopiero za tydzień, a testowanie, uuuuu gdzieś 11 czerwca. Dlaczego te cykle muszą być takie dłuuugie. Ciekawe jak tam Monika, czy pije teraz za nas małe espresso??? Fajnie jej. Ja w piątek wybywam z firmą na imprezkę integracyjną do Giżycka, ale chyba pogoda się kiepska szykuje. Znów nie będę miała czasu, żeby się pouczyć. Ciuforku - trzymaj się w pracy, za dwa dni wrócisz do normy i niestety zapomnisz co to urlop. Balbinko - ja już od dwóch lat nie prasuję, bo wogóle na to nie mam czasu, staram się pranie ładnie rozwieszać, a prasuję jedynie w wyjatkowych przypadkach, na szczęście mąż do pracy nie nosi koszul) Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia to ja- skopiowałam Wam co napisalam do Położnika 18.05.05, 13:05 nie chcę Was tutaj denerwować, bo wy macie się cieszyć życiem, starać się , starać się i być dobrej myśli, a nie martwić się o jakąś Pszczołe..ale dzięki.. "witam. wyszłam dzisiaj ze szpitala. mi się już tylko śmiać chce. dzięki Położniku za odpowiedź. naprawdę. opis mojego wypisu jest nastepujący- observatio guoad graviditias ectopica lat.sin. beta 1452-1442. w rzucie przydatków lewych obszar hyperechogeniczny o śr. ok. 15mm mogący odpowiadać pogrubiałemu jajowodowi (organizująca się ciąża pozamaciczna?) reszta w normie. muszę iść do mojego gina, ale na razie nie pójdę, bo na razie po pobycie na tym oddziale przez te 5 dni na dźwięk słowa ginekolog nóż w kieszeni mi się otwiera.... mam takiego nerwa, że szok, nawet nie chce mi się o tym pisać za dużo. to tyle. mam być pod opieką gina. dziś sam ordynator ze mną gadał, uspokajał mnie, że prawdopodobnie to może być pozostałość po poronionej ciąży, może to być krwiak i takie tam pierdoły, może jajnik będzie dobry, może nie... śmiech na sali...a ja mam właśnie wrażenie , że owulacja jest z niego. cóż i tak na razie nie mam ochoty na dzieci... jak patrzę na tych lekarzy, to nie mam ochoty na nic...jacy byli oburzeni, że ośmnieliłam się ich sprawdzić na innym usg, nosz zastepca ordynatora myślałam , że mnie rozszarpie żywcem.... myślałam, że gościa zabije...dobra nie pisze nic więcej...w każdym razie echo coś nie wykazało, więc żywa ciąża to nie jest, jakiś przepływ mi robili i coś się tam pokazało a coś nie... a powiedzieć o co chodzi nie potrzeba, pacjent ma leżeć i pokornie prosić o życie, nic więcej do niego nie należy... mój gin był przy tym więc mi pewno wyjaśni, bo jak nie to go zmienię, chociaż sam pan ordynator powiedział, że mam dobrego specjalistę. dobra kończę. mogłabym pisać bez końca" także dziewczynki....po prostu pozdrawiam i życzę Wam powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-75 Re: to ja- skopiowałam Wam co napisalam do Położn 18.05.05, 15:01 Kochana Pszczółko, nie denerwujesz nas co Ty opowiadasz!! Wszystkie z niecierpliwością czekałyśmy na wiadomości od Ciebie i wysztkie cały czas trzymałyśmy i trzymamy za Ciebie kciuki!! Kochana Ty tez masz się cieszyć życiem, starać się, byc dobrej myśli, nie martwić się i NIE PODDAWAĆ SIĘ !! To Ty Kochana sama wiesz, nie muszę Ci pisać że musisz walczyć i nie tracić nadziei!! Wiem, że to tylko się tak łatwo mówi, a zrobić jest niewyobrażalnie ciężko, więc już nic Ci nie bede mówić, tylko tyle że cały czas jesteśmy z Tobą!! Modlę się o Ciebie i trzymam kciuki żeby wszystko skończyło się dobrze. CO do twojej relacji ze szpitala - brak mi słów, powiem tylko tyle, że dopóki lekarze będa traktować nas pacjętów jak petentów i jak przedmioty, a oni są wielkimi panami, którzy wszystko wiedzą najlepiej, dopóty nigdy nie będzie dobrze w tzw. służbie zdrowia i wcale mi ich nie żal, niech zarabiaja jak najmniej itd. dopóki nie nauczą się traktować odpowiednio tych, z których żyją - z nas i z naszych podatków. Konowały jedne, które swoją niewiedzę usprawiedliwiają Bóg wie czym. ja wiem jedno, to są tylko ludzie, którzy wiedzą tylko tyle ile się nauczyli z książek, studiów itd., a organizm ludzki jest nieprzewidywalny i jeżeli jest przypadek, który nie pasuje do ksiązkowych to niestety, nasi mądrzy lekarze nie wiedzą co począć i tyle. Najgorsze jest tylko to, że nie nauczyli sie jeszcze jak powinni traktować ludzi i że to oni są dla nas a nie my dla nich. Sorry Pszczółko, się rozpisałam, ale naprawdę wku..wić sie można, ale przepraszam Cię Ty się nie denerwuj tylko walcz o swoje zdrowie!! Pisz do nas Pszczółko jak najczęściej, będę się o Ciebie modlić. Trzymaj się papa Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
ciuforek pszczólko 18.05.05, 15:05 Trzymama za ciebie mocno kciuki- i modle sie- bedzie dobrze zobaczysz!!!!!!1111 Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia dzięki:) 18.05.05, 15:22 jutro idę dfo gina i obaczym co mi powie.... ale wy naprwadę macie myśleć o sobie i swoich staraniach a nie o mnie myśleć ale dziękuje ja za was wszystkie trzymam kciukasy. a o służbie zdrowia to można by książkę napisać.... ale ja chce zapomnieć jak tam było a nie pamiętać, jak nbajszybciej wymazać z pamięci... Odpowiedz Link Zgłoś
katikat Re: to ja- skopiowałam Wam co napisalam do Położn 19.05.05, 08:58 wiem, że lekarze czasem nie są w porządku - tak było w przypadku Pszczolasi i bardzo jej współczuję, ale tak trochę mnie zasmucił Twój post. Mój mąż jest lekarzem, na codzień ratuje życie ludzkie, jeździ na pogotowiu, pracuje w szpitalu, łącznie na 2 etatach, tak aby połączyć koniec z końcem a i tak zarabia niewiele... ale to mu nie przeszkadza, ponieważ jest spełniony w swoim zawodzie i kocha to co robi... Nie można generalizować. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Katikat- nie chciałam Cię uraźić...... 19.05.05, 09:14 Kochana ja nie generalizuje, ja napisalam o swoich odczuciach o lekarzach na oddziale gionekologii septycznej w szpitalu w mojej miejscowości i tyle.. nie mam zastrzeżeń do lekarzy jako takich, naprawdę nie chcialam cie urazić...staram się nigdy nie stosować odpowiedzialności zbiorowej..ale zrozum mnie jestem trochę roztrzęsiona po tym wszystkim, ja wiem, że ja tam byłam tylko 1 pacjęntką, z nie wiadomo czym, byłam dziwnym przypadkiem, tak mnie nazwali, ale ja tam byłam jako ja a dla nich byłam tylko dziwnym przypadkiem, ktory jeszcze w dodatku chciał jakiś informacji o swoim dziwnym przypadku... z perspektywy czasu...wiem, że moje słowa były zbyt może gniewne, ale wiesz...ja nie moglam zrozumieć jednego, że oni się dziwią, że ja się denerwuje, ja się miotam, bo nie mam żadnych informacji o swoim stanie zdrowia, tu chodziło o moje zdrowie, o moje życie, o moją dalszą ewnetualną płodność... Katikat rozumiesz mnie??????? ja nie chcę urazić lekarzy, żadnego...tak naprawdę to mnie zdenerwował tylko 1 na tym oddziale, ale nie chce mi się pisac o tym...widzisz i zastosowałam odpowiedzialność zbiorową... eeeee...Katikat przepraszam jeśli Cię uraziłam, nie było to moim celem...wybacz mi ty i twój mąż. generalnie mam zaufanie do lekarzy, osobiście ich podziwiam, tylko w tym okresie za duzo się na mnie nałożyło... czy mnie rozumiesz choc trochę????? Katikat daj znać proszę.... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia normalnie uraziłam Katikat:((((((( 19.05.05, 09:50 nie kciałam naprawdę, jeszcze raz powtarzam, ja nie mam nic do wszystkich lekarzy, tylko tak naprawde do 1-go pana doktora i tyle. moje gniewne słowa wynikają z frustracji i ze zdenerwowania całą sytuacją w której się znajduje( Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: normalnie uraziłam Katikat:((((((( 19.05.05, 10:01 pszczółko kochana nie denerwuj się - jestem pewna że Katikat rozumie Twoje rozgoryczenie i brak wiary w lekarzy. I napewno wkrótce się do Ciebie odezwie. A słów wypowiedzianych w złości i żalu nie można brać na poważnie - chyba każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę. Uśmiechnij się - pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
katikat Re: normalnie uraziłam Katikat:((((((( 19.05.05, 10:29 o matko, ale narobiłam. Muszę coś wyjaśnić. Pszczolasiu - moje słowa nie były w żadnym przypadku skierowane do Ciebie, rozumiem w pełni twoje rozgoryczenie. Przepraszam, jeśli wzięłaś sobie do serca moje słowa. Tak na prawde odpowiedziałam na posta AGI i na jej słowa ..."powiem tylko tyle, że dopóki lekarze będa traktować nas pacjętów jak petentów i jak przedmioty, a oni są wielkimi panami, którzy wszystko wiedzą najlepiej, dopóty nigdy nie będzie dobrze w tzw. służbie zdrowia i wcale mi ich nie żal, niech zarabiaja jak najmniej itd. dopóki nie nauczą się traktować odpowiednio tych, z których żyją - z nas i z naszych podatków. Konowały jedne, które swoją niewiedzę usprawiedliwiają Bóg wie czym. ja wiem jedno, to są tylko ludzie, którzy wiedzą tylko tyle ile się nauczyli z książek, studiów itd"..., ale ja się nie gniewam i tylko chciałam podkreślić, że nie znając siebie na wzajem możemy trafić w czuły punkt. Nic to. Nie przejmujcie się moim postem, którego i tak nie powinnam była wysyłać, bo kobiet w ciąży nie należy denerwować. Agusiu - nic się nie martw, nic się nie stało, każdy ma prawo do wyrażenia swoich myśli, czasem kierowanych za nadto emocjami. Myśl teraz jedynie o swoim szczęściu, jakie nosisz w brzuszku... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: cisza 19.05.05, 12:42 hihihhi faktycznie...cisza jakaś. Ale kobitki pewnie są zapracowane. A u mnie narazie troszkę luzu i robię porządki w papierach - też kiedyś trzeba to zrobić. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: cisza 19.05.05, 13:09 ja sobie odpoczywam, bo trochu za przeproszeniem leje sie ze mnie, ale zaraz na zakupy ide. dzisiaj Panu trza na obiad coś zrobić, żeby wiedział, że ma żone już w domu, a nie ciągle jakby w szpitalu pozdrawiam slonecznie. Katikat ulżyło mi, serio, serio- tenks bejb.))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 18.05.05, 17:02 Hej, już jestem! Baby , okropnie mało piszecie, spadamy...z listy.! Pszczółko, pisz, pisz dużo. Będę krzyczeć na ciebie ,że tak się z nami cackasz! Wiele z nas wie, co czujesz. Jesteśmy tu przecież po to , by się wspierać, pośmiać, a gdy trzeba podtrzymać na duchu, popłakać, zmówić modlitwę.To moje zdanie. Trzymaj się , a o nas nie zapominaj i często odwiedzaj.Zycie nabiera innej perspektywy, gdy otaczają nas życzliwe osoby.Jesteś bardzo dzielna, ale pamiętaj, teraz twoje zdrowie jest najważniejsze. Nie możesz dopuścić ,by wdały się jakieś powikłania. Nie ma ludzi nieomylnych i nie wahaj się konsultować diagnozy! Ripostuj gderanie i docinki! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 18.05.05, 17:15 katikat , ja jakaś nienormalna jestem z tym prasowaniem, ale nic na to nie poradzę. Śmieją się ze mnie, że męczę żelazkiem wszystko, co mi się pod łapki nawinie. Muszę mieć wszystko dobrze odprasowane,nawet bieliznę, ręczniki, dżinsy też.Tylko coś ostatnio z formą u mnie kiepsko... Ciekawe, co porabia nasza podróżniczka - Monisia . Aguniu trzymam kciuki, za jutrzejsze testowanko, mam jakieś przeczucia. Ja już nie mogę się doczekać jutrzejszego poranka!Oj chyba tu zajrzę przed pracką,.Tylko daj znać szybciutko! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Jak zwykle, jestem ostatnia... 18.05.05, 19:26 HI KOBIETKI! Kilka minutek temu wróciłam dopiero do domu, więc zaglądam tu jak zwykle na szarym końcu... Cieszę się, że coś piszecie choć do 600 chyba nie dobijemy pod nieobecność Moniki, która aktualnie zachwyca się Włochami (nie mam tu na myśli kraju, ale jego mieszkańców!!!) Aga, ja też bym nie wytrzymała, kupuj jak najszybciej ten test,a rano pisz co zobaczyłaś! Może będę mieć świetny news dla Moniki..., życzę Ci wymarzonego testowanka (II)z całego serca! Balbinko, podziwiam Twój zapał do prasowania, ja tego NIENAWIDZĘ i prasuję przeważnie 5 minut przed wyjściem tylko te ciuchy, które tego wymagają i które zamierzam włożyć! To nic, lecę coś przekąsić! Pozdrawiam Was wszystkie!(również milczące czytające) Pa,pa!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
ciuforek ja też jestem 18.05.05, 19:43 jestem tylko, że nie pisze a was caly czas podczytuje. aguś czekamy z niecierpliwością na twój pozytywny wynik testu. ja zamierzam testowac w dzień mamy - to bedzie jakies 4-5 dni po terminie spodziewanej @@@@. tylko obym miała co testować. a za ciebie kochana trzymam mocno kciukasy. dziewczeta piszcie zskad jestescie. ja jestem z maleńkiej miejscowosci niedaleko Legnicy- czyli Jawor. pozdrawiam pa. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: ja też jestem 18.05.05, 21:14 Cześć ciuforku, ja spodziewam się @ w niedzielę , zatem jeszcze kilka dni czekania . Nie wiem , kiedy będę testować, ale chyba na twoim miejscu nie wytrzymałabym tak długo. Bardzo boję się jakiegokolwiek wyniku, bo wiem, że przy negatywnym będę ryczeć i wyrzucać sobie jaki to ze mnie wybrakowany model, a jeśli wyjdą 2 krechy , będę wyła ze strachu, czy wszystko zakończy się dobrze. Okropna jestem ,wiem. Biedny ten mój mężuś z taką marudą no nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: ja też jestem 18.05.05, 21:27 jak każdy z naszych mężów moja droga, jak każdy... każda z nas się tak zachowuje... ciekawe, z tego można by jakiś doktorat napisać..))pozdrawiam cieplutko... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: ja też jestem 18.05.05, 21:33 Balbinko kochana. Jaka tam maruda?? Kobieta poprostu ) Chyba każda z nas tak ma- i kiedy wydaje się że sił już brak one znowu skądś się biorą, prawda?? Nawet nie wiesz jak za was wszystkie trzymam kciukasy!! Cholercia, kiedyś musi się udać więc dlaczego by nie teraz?? Jeszcze się wszystkie będziemy cieszyć. Buziaczki i uściski. Aneta. P.S. Zapomniałam dodać że ja też jestem- bez Was już żyć nie mogę ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Fejnie, że jesteście 18.05.05, 21:57 A już zaczynałam wątpić... Pkaneto, super, że zaczynasz działać, lista rośnie, rośnie. Ale niedługo będzie się działo... już zacieram rączki na jutrzejsze testowanko agusi, która następna ? A tak w ogóle to chyba się od was uzależnilam i ciągle zaglądam. A musicie wiedzieć, ze ja niedojda komputerowa jestem i trochę wysiłku mnie to kosztuje,a dziś necik tak wolno chodzi. pszczółko, odpocznij trochę i nie siedź zbyt długo , powinnaś dużo leżeć! Gwiazdko, a od kiedy możesz podjąć następną próbę i wymiksować się z tylko obserwujących?Wiesz już coś? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Jeszcze długo będę tylko odwiedzającą...:( 19.05.05, 00:19 Powinnam odczekać pół roku od 31 marca 2005 (w tym dniu miałam zabieg), ale już postanowiłam w porozumieniu z moim ginem,że zacznę nowe staranka nieco wcześniej, tzn. po ok. 4 miesiącach (w środku wakacji!) I głęboko wierzę, że Wy w tym czasie będziecie już przynajmniej w większości zafasolkowane i nie ukrywam, liczę na Wasze wsparcie i fluidziki!!! Dobranoc... (ja jeszcze sobie posiedzę nad kolejną partią ćwiczeń...) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jeszcze długo będę tylko odwiedzającą...:( 19.05.05, 17:35 Gwiazdeczko kochana, wiem ,co to znaczy mieć czerwone światło. Myślę, że super ,iż to będą nasze ulubione wakacje!!! Musisz koniecznie wypocząć. Mało kto zdaje sobie sprawę jak faktycznie wygląda nasz zawód od podszewki. Z tego co zaobserwowałam, też jesteś z konieczności nocnym markiem.Żyjesz w biegu,z mrugającą rezerwą na czole, w nieustannym stresie,czujna zawsze i wszędzie. Do tego ta budowa...Kochana, mnie stale wszyscy to powtarzają, ze dzidzia nie przyjdzie do wyczerpanej matki, że nie mogę planować bejbusia jeśli nie przystopuję.Staram się, ale nie jest łatwo. Mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli.Będziesz spokojniejsza, wypoczęta no i przede wszystkim wyspana. I wtedy sie uda. Przepraszam, że wracam do trudnego tematu, jak długo trwała ciąża i czy znasz przyczynę poronienia? Zobaczysz, jak ten czas szybko zleci. Już niedługo będziesz w poczekalni. Odpowiedz Link Zgłoś
ciuforek to znów ja 19.05.05, 17:40 Wiecie co kochane- z godziny na godzine jestem coraz bardziej pewna ze ta wredna małpa przyjdzie. brzuchol mnie pobolewa tak mocno, ze aż drentwieje mi noga- jest mi tak bardzo smutnoo......................... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: to znów ja 19.05.05, 17:58 ej no brzucho może pobolewać uszy do góry tofany Ciuforku Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Dla Balbinki 19.05.05, 21:50 Rzeczywiście to wciąż dla mnie trudny temat, ale już potrafię o tym wszystkim rozmawiać. Zaszłam w ciążę w styczniu 2005, była to moja pierwsza fasoleczka,która pojawiła się w drugim cyklu starań! Badania miałam idealne, ciąża przebiegała super, aż nagle okazało się, że obumarła...(Trwała 12 tygodni i 6 dni)Przyczyny obumarcia nie znam i pewnie nigdy nie poznam! Jest mi czasem bardzo smutno, bo teraz miałabym już śliczny brzuszek ((już nawet sobie znalazłam sklep z fajnymi sukienkami ciążowymi z myślą o komersie...) Ale coż, muszę żyć dalej z nadzieją, że wszystko będzie dobrze... Pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Gwiazdeczko 19.05.05, 22:14 Ja mogę już teraz spokojnie o tym mówić. Wiesz, czasem mam wrażenie,że mówię o tym, jakby mnie to nie dotyczyło,ale lata zrobiły swoje.Gorzej jest, gdy widzę dzieciaczki, które byłyby rówieśnikami, mojej dzidzi. Moja ciąza takze obumarła z niewiadomych przyczyn,ale ode mnie pobrano materiał do zbadania, ktory tylko potwierdził, że to byla ciąża, w co wątpił ordynator oddziału, chociaż na usg był widoczny zarodek. Podobno należymy do dużej grupy ryzyka.Kumpele opowiadaly, że kładziono na nie nacisk, by poszly na zwolnienie już od I trymestru, pomimo super samopoczucia.Jeden lekarz podobno powiedział, że bez L4 nie wypuści z gabinetu, bo nie chce mieć tego dziecka na sumieniu, a jeśli ona chce ryzykować, to musi sobie szukać innego prowadzącego. Nie chcę więcej smęcić, bo mnie przeniosą jeszcze na poronienie, i tyle was będę widziała, o! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Majowe starania 18.05.05, 19:20 Co z wami panienki? Znowu cichutko? A może jesteście na innym forum i dobrze się bawicie, a ja tu samiusienka buuuu.Nie to nie , idę sobie na filmik . Odpowiedz Link Zgłoś