Dodaj do ulubionych

LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:)))

    • heksa82 Program do odnotowywania skurczy 05.07.05, 21:30
      No drogie panie mój mąż napisał aplikacj do odnotowywania skurczy
      WERSJA DEMONSTRACYJNA do której kazdy ma dostęp to
      kaktus.homeftp.net/skurcz/index.php
      login demo
      hasło demo

      Istrukcja obsługi:

      Klikając na czerwony napis SKURCZ odnotowywujemy godzinę i minuty danego
      skurczu który w późniejszym czasie możemy obejrzeć na wykresie zapisany skurcz.
      Po lewej godzina i minuty po prawej godzina oraz odstępy po między skurczami w
      minutach (według opisów) nad wykresami.
      Aby przejść z wykresu i odnotować kolejny skurcz, wystarczy kliknąć po lewej na
      napis kaktus.

      Potestujcie sobie.

      Jeśli któraś z was będzie chciała obserwować własne skurcze prosze o podanie
      loginu hasła i imienia na adres heksa82@gazeta.pl wtedy założe wam konto.
      • mama75 Re: Program do odnotowywania skurczy 05.07.05, 21:42
        ale jazda smile

        musze to mojemu slubnemu pokazac smile
      • aniaj79 POWRÓT DO SZPITALA? 05.07.05, 21:46
        Hej dziewczynki! W niedziele wydawało mi się znowu, że odchodzą mi wody i
        pojechaliśmy do szpitala. Na izbie sprawdzili i stwierdzili, że to nie wody,
        lekarka mnie zbadała i nie stwierdziła rozwarcia ale położyli mnie na oddziale
        (nie zważając na moje protesty) na obserwację, bo powiedzieli, że to juz termin
        i może się zaczyna. Wczoraj zrobili mi ktg, usg i aminoskopię (ocenę wód
        płodowych). Wszystkie badania wyszły świetnie (Mała ma teraz 3400 i prawidłowo
        się ułożyła). Zapadła decyzja, żeby mnie dziś wypuścić, bo choć właśnie na dziś
        mam termin, to mogę czekać na akcję porodową w domu...tylko zadecydowali i
        odszedł mi czop! Mimo wszystko zdecydowałam się wrócić do domu, bo nie było
        skurczy a rozwarcie tylko na palec. Moja lekarka zaakceptowała decyzję i kazała
        się obserwować smile Przyjechałam do domu i się zaczeło...biegunka i
        wymioty...skurcze silne ale bardzo nieregularne. Nie wiem co o tym myśleć, ale
        może bedą mieć położne ubaw, bo mówiły mi przy wyjściu, że to już któraś z
        kolei co wychodzi i wraca w nocy... Na razie czuję się (z małymi przerwami)
        jakby mnie tramwaj rozjechał... Zobaczymy czy się "rozkręci"... jak nie to
        jutro napiszę!

        Pozdrawiam wszystkie i zmykam...do toalety!

        Trzymajcie kciuki za mnie i Weronikę
        • heksa82 Re: POWRÓT DO SZPITALA? 05.07.05, 21:51
          Ale jazda bumerangów
    • ewusia8 ospała-pepsi 06.07.05, 08:59
      czesc dziewczynki jestem jakas ospała i na dodatek cały czas chce mi sie pepsi
      po prostu strasznie!zaraz ide sobie kupic tylko mam wyrzuty sumienia ze dla
      dzidzi to nie jest za dobresad
      a jak wasze dzisiejsze poranki?
      ewa 37 tc
      • pysienka Re: ospała-pepsi 06.07.05, 09:06
        ja dziś w kiepskim nastroju sad na dodatek taka pogoda nijaka zimno i deszczowo.
        Ewusiu ty mi nie mów o wyrzutach sumienia z powodu pespi bo kto jak kto ale ja
        to chyba wypiłam jej najwiecej przez całą ciązę i ciągle mam na nia ochotke.
        Chyba się załamię jak przez to bedzie coś dziecaczkowi, ale co ja poradzę jak
        mnie tak strasznie ciągnie do niej?sad
        • ewusia8 Re: ospała-pepsi 06.07.05, 09:09
          mnie też właśnie zaraz pójde sobie kupic bo już nie mogę!!smile
      • makonda Re: ospała-pepsi 06.07.05, 09:08
        U mnie niebardzosad wczoraj zasnełam koło 3, a dzisiaj obudził mnie ból zęba i
        jak na złość nie mam tabletek przeciwbólowych węc przed chwilą wzięłam sobie
        panadol dla dzieci, może przejdzie. A do tego wciąż lejesad
        Wczoraj miałam iść do lekarza i nieposzłam żeby zrobić mojej połówce na złość
        (i strasznie jestem wkurzona na siebie za to). Więc dzisiaj muszę dzwonić i się
        umówić.
        Sylwia
        • ewusia8 Re: ospała-pepsi 06.07.05, 09:10
          o boże u was leje a u mnie słońce ale powiem wam że to słońce dziala mi na
          nerwy bo puchne jak szalona!!
          • makonda Re: ospała-pepsi 06.07.05, 09:16
            Ja akurat w tym temacie mam lepiej, bo to już moja druga ciąża i nawet nie wiem
            co toznaczy spuchnięte nogi. Ale za to mam straszne rozstępy i zdecydowanie
            większy brzuch, choć przytyłam tylko 5,5kg. Wczoraj myślałam, że się wścieknę
            tak mnie skóra bolała i wszystko urażałosad Na szczęście dzisiaj trochę lepiejsmile
            Sylwia
      • kasie Re: ospała-pepsi 06.07.05, 09:13
        Oj ja o Pepsi to nawet nie marze! W ciazy chyba tylko raz sie Colo napilam.
        Zgaga by mnie chyba zabila!!!
        Dziewczyny czy was tez tak meczy? Ja myslalam ze juz sie z nia oswoilam ale
        bylamw bledzie. I blizej konca ciazy tym zgaga staje sie MEGA ZGAGA!!!!
        W nocy jak mnie meczy to wyskakuje z lozka jak z procy zeby na stojaco jakos
        latwiej ja przezycsmile BLEEEE..
        • makonda Re: ospała-pepsi 06.07.05, 09:18
          Kasiu a brzuszek już Ci opadł?/ Mnie zgaga męczyła prawie po każdym posiłku
          dopuki się nie obniżył. Teraz już zapomniałam co to znaczy.
          Sylwia
        • karotka11 Re: zgaga 06.07.05, 09:19
          Oj jak ja wiem co przeżywasz!!! To jest straszne! Jeśli lekarz nie zdecyduje
          się u mnie na cc, to chyba zmusze go siłąwink Każdy dzień z tą zgagą jest mega
          męczarnią. Nie zrozumie ten, kto tego nie doznał. Teraz męczy mnie cokolwiek
          zjem i wcale nie musi być to ostre, słodkie czy w duzej ilości...Staram się nie
          przesadzać z Rennie ale jak mnie ta "cholera" budzi w nocy, to jest moim
          wybawieniem!
          Zaraz jadę na KTG i może dowiem się czy lekarz zdecyduje coś o cc, moze na
          przyszły tydzień...Liczę bardzo na to.
          Pozdrawiam,
          Iwona i 37t Kajtek
          • makonda Re: zgaga 06.07.05, 09:21
            No to trzymam kciuki Iwonkosmile
            Sylwia
          • pysienka Re: zgaga i KTG 06.07.05, 09:23
            ja nie wiem co to ta zgaga nigdy tego nie miałam. Pewnie dlatego pije ta pepsi
            ciagle i tylko gazowonae bo nic mi po tym nie jest.
            Dziewczyny czy kazad z Was miał juz KTG ja tego wogóle nie miałam robionego i
            zastanwaim się dlaczego??;/

            Pysia 40 tydzień
            • ewusia8 Re: zgaga i KTG 06.07.05, 09:27
              ja mam zgagę i nie lubię jej strasznie!!a co do ktg mi też lekarz nie kazał iść
              i nie wiem dlaczego i od czego to zależy ??wlaśnie kupiłam 1 l pepsi i
              włożyłam do zamrażarkismile
            • makonda Re: zgaga i KTG 06.07.05, 09:27
              Ja też bym nie miała, gdyby nie fakt, że już dwa razy byłam w szpitalu (raz z
              krwawieniem i raz 23czerwca, bo źle się czułam), a u nas wtedy rutynowo robią
              ktg. Więc nie masz się czym martwić, bo pewnie lekarz gdyby widział wskazania
              to by Cie skierowałsmile U mnie zazwyczaj jak kobieta jest po terminie to musi
              chodzić na ktg, ale nie wiem nawet jak często.
              Sylwia
            • kaska.to Re: zgaga i KTG 06.07.05, 09:45
              ja niestety wiem, co to zgaga,ale pomagalo mi zawsze mleko,wiem,ze nie
              wszytskim.tylke mleka ile ja wypilam w czasie ciazy, nie wypilam przez cale
              zycie, bo go nei lubie.a teraz uwielbiam,nawet jak mnie juz od jakiegos czasu
              zgaga nie meczy- co mnie niezmiernie cieszy-to raz na jakis czas napije sie
              mleczka.
              mnie na ktg nikt nie wysylalm,ale sobie sama pojechalam do szpitala, w tym
              tyg.chyba tez pojade,tak zeby sprawdzic, czy jest ok, bo juz sama nie wiem,czy
              rusza sie duzo czy malo...
              u mnie slonce jest okropne, nie lubie takiej pogody,strasznie meczy mnie
              siedzenie w domu,a niestety na spacery w takim ukropie nie mam sily...sad( i tak
              sie ciagna te dni...
              kasia
            • anja.m30 Re: zgaga i KTG 06.07.05, 09:57
              Ja nie mialam.Pytalam lekarza czy mam isc do szpitala naktg to byl zdziwiony.
              Bada mi bicie serca maluszka i twierdzi ze to starczy. Z moim lekarzem tez mam
              przeboje chociaz chodze prywatnie i place 100zl to zero informacji, wszystko
              musze od niego wyciagac. Wkurza mnie to ale teraz to juz dotrwam smile Mialo padac
              i du... wiec puchne.
          • kasie Re: zgaga 06.07.05, 09:25
            Brzuszek opadl mi 3 tyg. temu juz...ale zgaga zrobila sie tylko gorsza. Podobno
            mowia ze zgaga jest bardziej spowodowana hormonami bo one rozluzniaja zwieracz
            od zoladka...niz samym uciskiem.
            Ja tam bez Rennie sie nigdzie nie ruszam Karotka! MNie tez juz meczy po
            wszystkim , apetytu nie mam zupelnie na nic bo od razu wyobrazam sobie jak mnie
            bedzie meczycsmile To jest jeden z glownyhc powodow dla ktorych juz chcialabym
            urodzicsmile
            • pysienka To ja tez napije sięPEPSI 06.07.05, 09:32
              może mi humor poprawi;/
              • anja.m30 Re: To ja tez napije sięPEPSI 06.07.05, 10:04
                Ja tez pije od wczorajsmile I generalnie kiedy mam ochote. Nie martw sie szpitalem
                moze dadza Ci zastrzyki na przyspieszenie. Ja tak mialam 8 lat temu.
                • pysienka Re: To ja tez napije sięPEPSI 06.07.05, 10:06
                  obyś miała rację, wolałabym żeby to wszytsko szybko przebiegło, anie meczyli
                  mnie tam bezczynnym lezeniem. Jutro wszytskiego się dowiem, może jak nic sie
                  nie bedzie działo to na weekend na przepustke mnie puszczą. Ehh marzenia;/
                  • anja.m30 Re: To ja tez napije sięPEPSI 06.07.05, 10:39
                    Zagadaj o przyspieszenie gdyby sami nie proponowali. Poszlabym do sklepu po
                    jakis owoc i picie ale tak mi sie nie chce wylazic ze szok. Nogi waza tone.
                    • pysienka Re: To ja tez napije sięPEPSI 06.07.05, 10:45
                      na pewno będziemy sie pytać tyle że nie wiem przypadkiem czy nie bedzie
                      trzeba "posmarowac". Z tego co wiem to jak nic specjalnie sie nie dzieje to u
                      nas kobitka sobie lezy, jak masz układ z lekarzem lub połozna
                      zainterweniują;/////
                • marianka.m Re: To ja tez napije sięPEPSI 06.07.05, 10:11
                  Ależ narobiłyście mi smaku, dziewczyny! smile Niebawem wyruszam z domu, po drodze
                  muszę zatankować i już wiem, co kupię na stacji... smile

                  Zazdroszczę wszystkim, u których chłodno, Warszawka ogniem stoi, chociaż miało
                  cosik kropić od wtorku. Na weather.icm.edu.pl/ podają, że jutro się u
                  nas ochłodzi - oby!!!
    • pysienka Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 10:43
      kurcze tak sobie pomyąllam że skoro jutro idę do szpitala i być może wróce
      dopiero z mauszkiem to trzeba sobie po raz osttani dogodzić i może malutka
      pizza smile tyle ze z pizzeriiii. Mój mezulek na pewno się ucieszy bo to
      pizzozercasmile
      • heksa82 Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 11:04
        A pewnie że poraz ostatni, salami, truskawki cytryna pomidor i inne smakołyki
        używaj dziewczyno puki możesz.
        • ewusia8 Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 11:15
          no ja wczoraj jadłam z mężulkiem pizze mniam i też sobie pomyslałam że po raz
          ostatnisadale ja może jeszcze zdąze jedną wciągnąćsmile
          u mnie w szpitalu niestety trzeba "posmarować" żeby ci wywoływali wcześniej niż
          14 dni po terminiesad
          • bombeleek Jesteśmy w domku 06.07.05, 12:03
            witam,
            wczoraj wyszłyśmy z Oliwią ze szpitala. Widzę, że przez tydzień, kiedy mnie nie
            było baaaardzo duzo nowych postów więc teraz muszę nzaleźć troszkę czasu, żeby
            to wszystko przeczytać.
            Oliwia urodziła się 2 lipca o 3.15 w nocy. Wazyła 3485 i 54 cm. Dostała 10 pkt.
            Poród był dla mnie zaskakująco szybki, ale to co się działo przed porodemdało
            mi w kość. Od środy miało skurcze, ale KTG wskazywało, że są bardzo malutkie i
            kobiety przy okresie mają wieksze, i że z takimi skurczami to na pewno nie
            rodzi się dzieci. Tak więc męczyłam się od środy w szpitalu, ze skurczami co
            10 minut dla mnie baaaardzo bolesnymi, a dla lekarzy z bardzo słabymi. bardzo
            bałam się tego, że jak teraz tak boli przy to co będzie później. I w takich
            bólachh dotrwałam do piątku wieczór, kiedu nagle okazało się że mam rozwarcie
            na 5 ( po południu nie było wcale) więc posżłam na porodówkę, ale skurcze nadal
            słabe. Położna stwierdziłą, że pewnei poleżę noc na porodówce i rano dostanę
            oksytocynę na przyspieszenie. więc posłałam męza do domu,a sama leżała na
            kozetce w łazience bo tam mi było najwygodniej (łóżko porodowe mi nie
            odpowiadało) jak szedł skurcz to kucałam, i tak czekałam.w pewnym momenicie
            dziewczyna która bok w sali rodziła, tak zaczęła krzyczeć i tak się
            przestraszyłąm, że dostałam skurczu, nie wiem jak wskoczyłąm na łózko porodowe
            i 15 minut później po 3 skurczach partych Oliwka leżała już na moim
            brzuchu.byłam w szoku, że to już. i w taki sposób meża ne było, położna i
            lekarz w szoku, że ktoś urodził z tak małymi skurczami, i stwierdził, że nie
            można wierzyć ich KTG.
            ok nie zanudzam was już. zmykam do dzidzi, bo jest naprawdę słodka i kochana.
            pozdrawiam wszystkie mamusie, a tym czekającym życze łatwego i szybkiego porodu
            • heksa82 Re: Jesteśmy w domku 06.07.05, 12:23
              Twja historia jest porpostu niesamowita. Że w ten sposób mógłby wyglądac poród
              ciężko nawet uwierzyć.
              Cholernie dzielna z Ciebie dziewczyna
            • anja.m30 Re: Jesteśmy w domku 06.07.05, 12:33
              Gratuluje, dobrze ze wszystko O.K. Kiedy my?? Ja pewnie w sierpniu...
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: Jesteśmy w domku 06.07.05, 13:39
                Bombelku!!!!!! no to gratulacje !!!

                Kubuś pozdrawia OLiwkę wink)))
          • anja.m30 Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 12:03
            To dziwny zbieg okolicznosci ale ja wczoraj tez wciagnelam ogromna pizzesmile)
            Nawet glupio mi bylo, bo zazwyczaj nie daje rady calej zjesc a wczoraj poszlo
            migiem..mhm..chociaz wczesniej zjadlam duzy obiad... lepiej chyba jak juz
            urodze bo dojde do 20 kg.
            • kaska.to Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 14:04
              moze nie uwierzycie,ale my wczoraj tez zamowilismy na obiad pizze...smile)
              Kasia
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 14:13
                a ja to dopiero teraz mam ochote na pizze ... ;-((((
                • pysienka Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 14:20
                  asiu nie martw się za niedługo przeciez bedziesz mogła spróbowac, byc może
                  dzidzi nic nie będzie.
    • domka1 artykuł o szkodliwości mleka?! 06.07.05, 11:57
      integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm
      i bądź tu człowieku mądrysad
    • aagulek do ewusi8 - zzo 06.07.05, 13:00
      witam, Dziewczyny tempo postow jest zawrotne, teraz rozumiem Dziewczyny, ktore
      narzekaly na balagan na forum, zwyczajnie jak sie wejdzie wieczorem czyli jeden
      dzien odpustu to jest tego cala maaaasa, no a ja nie nadrobie, wiec czytam
      troszke wybiorczo..Ewusia pytalas o zzo, ono ma pomoc ograniczyc bol ale nie
      likwiduje skurczy, choc na poczatku nie czulam wogole, po drugiej dawce bylo
      tak ze czulam skurcze ale nie bardzo bolesne, pozniej samo parcie, a gdy skurcz
      i parcie polozna kazala przec i Magdusia przyszla na swiat smile..mialam obawy co
      do zzo, bo skolioza ale chyba bez nie dalabym rady, zreszta jakie chyba, na
      pewno nie dalabym rady..anestezjolog spytal czy wiem na czym polega ja ze mniej
      wiecej ale niech mi powie co mam robic, wiem ze nie moze sie wbic na skurczu,
      wiec jak czulam skurcz to mowilam, przy skurczu trudno zrobic koci grzbiet bo
      zwyczajnie boli jak cholera a tu sie trzeba zwinac w klebek..ale udalo sie,
      jedyne co - to dostalam wysokiej goraczki i mialam mega dreszcze, az maz nie
      pozwolil mi mowic zebym sobie jezyka nie odgryzla, po dostalam zastrzyk i bylo
      ok, ponoc to reakcja na leki, dwa dni po bolaly mnie plecy ale minelo..
      • ewusia8 Re: do ewusi8 - zzo 06.07.05, 13:14
        aha rozumiem dzieki ale gorączka i dreszcze to skutek uboczny zniczulenia?pytam
        sie bo ja tez w sumie chce skorzystać oczywiście wszystko okaże sie w trakcie
        ale najpierw musze mieć konsultacje u anestezjologasmile
        • aagulek Re: do ewusi8 - zzo 06.07.05, 14:07
          Wiesz Ewa, mysle ze bardziej wysilkowe, ale polozna mowila ze to mogly byc
          leki, sama nie wiem, ja biore poprawke ze naprawde sie dlugo meczylam...wiem ze
          niektore po 30 godzin ale od przebicia pecherza to i tak dlugo, jak pisalam
          malo brakowalo a bylaby cesarka..pozdrawiam,Aga
    • pysienka zachowanie dzidzi kiedy sie już zacznie??? 06.07.05, 14:13
      zastanawiam się jak zachwouje się dzidzias jak zacznie się kacja porodowa, jest
      ruchliwy czy raczej siedzi sobie cichutko skupiając się na tym co zaraz zacznie
      się dziać???
      • aagulek Re: zachowanie dzidzi kiedy sie już zacznie??? 06.07.05, 14:29
        Dzidzia jest bardzo spokojna, nie zapominaj ze glowka sie wstawia do kanalu
        rodnego, skurcze to dla dziecka szok, nagle jego wodny swiat sie nie wiadomo
        czemu kurczy, mysle ze jakby dzieci mogly zdac nam relacje to by glosno
        krzyczaly ratunku ktos mnie dusi..ja wogole Magdusi nie czulam jak sie zaczely
        skurcze, ale swoja droga mysle ze relanium tez dzialalo i na nia, wiec jak ja
        bylam "senna" to ona tym bardziej..pozdrawiam,Agnieszka
        • karotka11 Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 14:52
          No ja właśnie wróciłam z pizzy. To tak na pożywkę dla zgagiwink Dla niej i tak
          nie ma w tej chwili znaczenia co zjem. Wcześniej jeszcze uważałam, ale po
          stwierdzeniu, że n ie nie ma to znaczenia co zjem, to sobie dałam luz.
          Poza tym musiałam sprawić sobie jakąś przyjemność po 3-godzinnym oczekiwaniu na
          KTG...A jeśli już chodzi o to badanie, to lekarze zlecają robienie tego badania
          bardziej w patologicznych przypadkach. Normalnie robi się je po terminie porodu.
          Pozdrawiam,
          Iwona i 37t Kajtek
          • aagulek do karotki 06.07.05, 15:18
            witaj, pytalas o Starynkiewicza, na kiedy masz termin cc?to pewniak? nie
            nadazam czytac postow wiec sorrki jesli sie musisz powtarzac, a wogole to
            najlepiej napisz emaliem bedzie wygodniej, a chyba jestes jedyna co ma zamiar
            tam rodzic, wiec ja tez nie chce przynudzac innych a moze i nie koniecznie
            wszystko na forum pisac..pozdrawiam.Agnieszka
          • kasie Re: Pizza po raz osttatni? 06.07.05, 17:54
            Co to sie dzieje...dzisiaj dzien pod znakiem PIZZY..jaki zbieg okolicznosci jak
            dzisiaj wlasnie upichcilam pizze, ale prezz ta zgage nawet jej nie ruszylamsad
            Maz mowi ze dobrasmile
        • natalia433 Re: zachowanie dzidzi kiedy sie już zacznie??? 06.07.05, 19:21
          jak zaczelam rodzic pierwszego synka to polozylam sie wieczorem do lozka, nie
          mialam zadnych skurczy i jak zwykle byl bardzo ruchliwy tak jak kazdego
          wieczora przy polozeniu sie do lozka i nagle odeszly mi wody, dopiero w
          szpitalu jak zaczely pojawiac sie pierwsze skurcze to maly siedzial bardzo
          cichutko i nie ruszal sie wcale, troche mnie to niepokoilo no ale ktg.
          wykazywalo ze wszystko jest ok. wiec bylam spokojniejsza.

          pozdrawiam
    • pysienka Paris hop hop 06.07.05, 16:11
      nie macie może wieści od paris miała wczoraj być na usg i dac znac co i jak,
      ale cały dzień się dzis nie odzywa.
      • paris4 Re: Paris hop hop 06.07.05, 16:35
        Jestem. Usg ok. Olek wazy 3kg. Wody wzrosły z 7 na 13 naprawdę nie wiem jakim
        cudemsmile)) ale na razie nie muszę byc w szpitalu. Tylko na ktg chodzę. Właśnie
        wróciłam a następne w piątek więc jak coś będzie nie tak to mnie zatrzymają.
        • pysienka Re: Paris hop hop 06.07.05, 16:45
          ciesze się że wszytsko ok. Ciekawe jakim cudem te wody Ci wzrosły, a czemu mnie
          wyparowały??? Ja ciagle myslę o jutrze i z przerażeniem odliczam minuty do
          jutra, chce mi sie beczec ja nie chcem nigdzie iść buuuuuuuu
      • karotka11 Re: do aagulek 06.07.05, 16:35
        To oczywiście zrozumiałe, że masz mniej czasu. Napisałam Ci z grubsza co mnie
        interesuje na maila. Z góry dziękuję.
        Pozdrawiam,
        Iwona i 37t Kajtek
        • emems1 wieczorynka :)) z kinderniespodzianką 06.07.05, 17:42
          Bry wieczorek wieczorkiem smile))

          Wróciłam z USG... robili mi je z 40 minut bo dzidzia nogi pochowała i przez 20 minut była pogoń za udzikami smile)... dupcie też schowała bo nadal wiemy że bedzie...dzidzia...ale zdrowa... wagowo ok 3500 wód mam 9 cm reszta w normie ale główke mam bardzo nisko.... tylko co tu zrobić zeby już wylazła bo męzowi sie urlop kończy smile))
          dziś też zaszalałam zjadłam lodziki... mniam
          a o pizzy pomyślę juterkiem wink może sama upichcęwink

          Madziol+kinderniespodzianka
        • aagulek do karotki 06.07.05, 23:11
          Iwona,
          napisalam emalie, pozdrowionka, Agnieszka
    • joagab cd KTG 06.07.05, 21:22
      wróciłam dziś z ktg - byłam po raz 2 po tym nieszczęsnym poniedziałkowym. i co?
      dzidzia ruszała sie tak samo tzn. zaledwie kilka razy i bardzo słabiutko, ale
      był jakiś inny lekarz, któy nie straszył tylko mi wytłumaczył że to normalne w
      38 tygodniu i nie ma w tym nic niepokojącego. a ja umierałam ze strachu od
      poniedziałku...(((( z drugiej strony to nie wiem dlaczego co lekarz to inna
      opinia??
      idę do szpitala w sobotę na c.c , mam nadzieję że to już ostateczny termin, ale
      się jeszcze odezwę, trzymajcie kciuki.

      asia
      • aagulek Re: cd KTG 06.07.05, 23:26
        Asia, powodzonka, trzymam kciuki i czekamy na wiesci po.Agnieszka
        • paris4 Re: cd KTG 07.07.05, 10:22
          No ja też wczoraj byłam na ktg i mały słabo się ruszał, więc położa próbowała
          go dobudzic naciskając i szarpiąc namiętnie mój brzuch. Pewnie to głupie, ale
          teraz boję się czy nie uszkodziła dziecka albo łożyska...
    • dzia74 Monia !! 06.07.05, 21:51
      a Ty nie pochwaliłaś sie w koncu kiedy ta cesarka sad(
      A moze ja nie doczytałam ...
      Na Raciborskiej czy zmieniłaś zdanie ???

      Dobrejnocki Lipcóweczki
      Anka
      • paris4 Re: Monia !! 07.07.05, 10:21
        No właśnie kiedy cesarka? A właściwie dlaczego masz cesarkę bo nie pamiętam?
        • sprezyna23 Monia 07.07.05, 10:43
          Cześć dziewczyny!
          Monika nie pochwaliła się i mam nadzieję, że zrobi to przed porodem, żebyśmy
          mogły trzymać za nią kciuki!
          Gratuluję mamusiom, które mają maleństwa już w ramionach.
          Byłam wczoraj w szpitalu
          na badaniach, przygotowujących do cc, które oststecznie wyznaczono mi na 15.07
          (to już tylko 8 dnismile)
          Mały waży już ok.3400 i jest tak duży jakby miał skończone 39 tyg, a wg.om nie
          ma skończonych 38.
          U dzii74 -Ani chyba jeszcze ok, bo nie pisała do mnie, a widzę, że na forum
          rzadko się udziela.
          Pewnie jest już zmęczona i obolała tak jak my wszystkie.
    • aagulek NASZA CÓRECZKA MAGDALENKA 06.07.05, 23:33
      Moje Drogie, to link do fotek naszej córeczki, pozdrawiam,Agnieszka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
      • pysienka Re: NASZA CÓRECZKA MAGDALENKA 07.07.05, 07:25
        Agulku po prostu prześlicza dziewczynka, gratuluje jeszcze raz córcismile
        • paris4 Re: NASZA CÓRECZKA MAGDALENKA 07.07.05, 10:20
          Ależ słodka z niej i dorodna dziewuszka. Piękna. Gratulacje!!!!!!!
    • pysienka To już dziś - trzymajcie kciuki 07.07.05, 07:31
      Za godzinkę zmykam do szpitala sad( strasznie się stresuję w nocy spac nie
      mogłam, pewnie w szpitalu tym bardziej nie bedę mogła usnąć. Ciekawe co mi
      powiedzą i co mnie czeka. Zakładam czarny scenariusz że bedę sobie tam czekac
      bezczynnie przez kilkanście dni czego najbardziej chciałabym uniknąć. Jakbym
      szła tam ze świadomością że jutro rodze to by mi strasznie ulzyło oj strasznie,
      ale niestety tego nikt nie wie.
      Co jak co bedzie mi strasznie smutno bez WAs, bo szczerez to już się
      uzalezniłam od naszego watku. trzymajcie za mnie kciuczki i ja trzymam za Was.
      Mój męzulek bedzie na pewno tu Was czytał i informował mnie co i jak i na pewno
      tez napisze Wam co tam u mnie. dziś wziął urlop zawiezie mnie i bedzie cały
      dzień ze mną (mam nadzieję ze go nie wygonia bo ja bez niego zyc nie umiem).
      Trzymajcie się cieplutkooo

      Pysia 40 tydzień

      ps. byc może wyjdę na urlop na weekend w kązdym razie będę prosić jak nic nie
      bedzie się działo.
      • kaska.to Re: To już dziś - trzymajcie kciuki 07.07.05, 07:47
        Pysienko, zycze krotkiego pobytu w szpitalu i zeby zakonczyl sie spotkaniem z
        MAluchem.powodzenia i trzymamy kciuki.a jesli chodzi o meza, to Ciebie
        rozumiem,ja nie chce nawet myslec,ze bede w szpitalu tyle dni sama...smile)
        Buziaczki,
        Kasia
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: To już dziś - trzymajcie kciuki 07.07.05, 08:01
          Pysienka! no to powodzenia! i jak najkrótszego pobytu w szpitalu !!!
          • kasie Re: To już dziś - trzymajcie kciuki 07.07.05, 08:16
            Trzymaj sie dzielnie PysienkasmileI mam nadzieje ze urodzisz szybciej niz jasmile
            I przede wszystkim bezbolesniesmile
            • ewusia8 Re: To już dziś - trzymajcie kciuki 07.07.05, 08:21
              trzymaj sie pysienko szybkiego rozwiązaniasmile
              a ja wczoraj sie dowiedziałam ze zona mojego ciotecznego brata urodziła synka
              kubusia a miała termin na 26 lipca ale jej zazdroszcze że juz jest posmile
              ewa 38 tc
    • dziewczynka_bez_zapalek 07.07 magiczna data .. i ... 07.07.05, 08:23
      jejku, trudno mi w to uwierzyć, że przecież termin miałam na dzisiaj !!!
      a tu Kubeczek ma już 15 dni a po brzuszku ani śladu wink) !
      no i rośnie jak na drożdżach wink))

      przedwczoraj byliśmy z nim na kontroli u pediatry no i ładnie przybrał na
      wadze wink) ma już całe 3100g wink)) hihih pucki mu się robią takie
      śliczniutkie wink
      dziś dalej go będę werandować i jak pogoda dopisze i wreszcie kupimy wózek to
      pojedziemy w niedziele na 1 spacer wink

      Asia i Kubeczek wink
      • emems1 07.07.2005 - cudna data 07.07.05, 09:11
        BRY smile)) data rzeczywiście przesliczna... w sumie OCZKO wink
        ciekawe czyja dzidzia sie załapie na taką sliczną datę

        u mnie cisza nadal nic sie niedzieje wink
        porobie dzis korniszonki w słoiczki może do korniszonków dzidzia wyjdzie smile))

        Madziol+kinderniespodzianka
        • paris4 Re: pytanie do Asi 07.07.05, 10:19
          Asiu mam do Ciebie pytanko jako do doświadczonej mamusismile z 15 dniowym stażem.
          Dlaczego tak długo czekacie ze spacerem. Mi w szkole rodzenia powiedziano, że w
          lecie można już po tygodniu werandowac a po kilku dniach na balkonie można iśc
          na spacer. Jest jakaś inna teoria?
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: pytanie do Asi 07.07.05, 10:23
            już odpowiadam!
            Kubeczek jak wiadomo urodził się 2 tygodnie za wcześnie i w związku z tym mało
            ważył, dlatego miał mało tkanki tłuszczowej i po prostu trzeba go było troszke
            podtuczyć, żeby za zimno mu nie było na polku wink no i też chciałam doczekać do
            wizyty u pediatry, żeby przekonać się, że na pewno jest zdrowy i werandowanie i
            spacerek mu w niczym nie zaszkodzą wink
            • paris4 Re: pytanie do Asi 07.07.05, 10:26
              No i wszystko jasnesmile))
              • aagulek Re: pytanie do Asi 07.07.05, 10:34
                Agatka, jakby sie urodzil taki pucek jak Magdusia to by Asia nie czekala wink
                hihi, my zaliczylismy spacer we wtorek, czyli rowno 2 tygodnie po porodzie, a 2
                dni po planowanym terminie, ale nas niestety blokowal pobyt w
                szpitalu..pozdrawiam,Agnieszka
              • karotka11 Re: ktg 07.07.05, 10:39
                No więc wczoraj byłam na KTG i miałam nadzieję, że lekarz ustali już jakiś
                konkretny termin cc. Ale, że KTG przedstawia się imponująco mam zgłosić się za
                tydzień na to badanie i może wtedy...Jak tak dalej pojdzie, to rzeczywiście
                będę ostatnią lipcówką. Dowiedziałam się też, że jest tendencja przy cc do
                czekania jak najdłużej z zabiegiem, żeby dzidziuś był wystarczająco "dojrzały".
                Najlepiej czekać do pierwszych skurczy...A to w moim przypadku może potrwać, bo
                termin mam na 31 lipca...O zgrozo!!!
                Pozdrawiam,
                Iwona i 37t Kajtek
          • margot_susane Re: pytanie do Asi 07.07.05, 10:32
            No wlasnie
            • sprezyna23 Nowy dzień:) 07.07.05, 10:45
              Jakie macie dzisiaj humorki?
              • aagulek Re: Nowy dzień:) 07.07.05, 11:00
                witam, ja mam dobrutenki, pospalismy jakos do 9.3 oczywiscie z przerwami co 3
                godzinki na karmienie ale jednak, teraz Magdusia na balkonie, a ja pewnie za
                jakis czas skocze pod prysznic jak juz sie oderwe od netu wink..jutro maz ma
                wolne wiec wyprawa na wyprzedaz, moze kupimy Małej pare ciuszkow, no i klania
                mi sie fryzjer ale to wymaga wiecej czasu, nie wiem czy sie w 2,5 godziny
                wyrobie...pozdrawiam,Agnieszka
                • ewusia8 Re: Nowy dzień:) 07.07.05, 11:15
                  ja dzisiaj mam dobry dzień tylko coś nie mogę sie dodzwonić do anestezjologa i
                  to mnie wkurza a musze się z nim skonsutowac!!!
                  ewa 38 tc
                  • sprezyna23 Re: Nowy dzień:) 07.07.05, 11:29
                    Nic się nie martw, anestezjolodzy chyba tak mają, bo ja wczoraj biegałam po
                    szpitalu za swoim 5 godz.
                • sprezyna23 Re: Nowy dzień:) 07.07.05, 11:18
                  Fajnie, że starasz organizować sobie czas i że Ci się to udaje.
                  Ja do tej pory miałam go mnóstwo i mogłam korzystać z niego do woli.
                  Teraz będę musiała nauczyć się go dzielić i mam nadzieję, że mi się udasmile))
                  Pozdrawiam!!!
                  A co dzisiaj na obiadek?
                  (to taki temat, na który zawsze się wszystkie rozpisujemy, więc go proponuję,
                  bo trochę cichutkowink)))
                  • aagulek Re: Nowy dzień:) - obiadek 07.07.05, 11:31
                    u nas krupniczek, ziemniaczki z koperkiem, piers z kurczaka ledwo odsmazona a
                    raczej duszona w jajku i pomidorek..hmm to drugie to ktos jeszcze musi
                    zrobic...znaczy sie ziemniaczki ugotowac...
                • sprezyna23 NO I WYCZUŁAM!!! 07.07.05, 11:21

                  • ewusia8 Re: NO I WYCZUŁAM!!! 07.07.05, 11:28
                    super pozdrowionka!!sprężynko jak ty to wyczułaś?
                    a na obiadek dzisiaj leczosmile
                    • sprezyna23 Re: NO I WYCZUŁAM!!! 07.07.05, 11:35
                      Nie wiem, to chyba kobieca intuicjawink
                      Ja zrobię dzisiaj na obiadek zrazy w sosie pomidorowym, ryż i surówkę (niestety
                      tylko ze słoika, bo nie mam siły już ślęczeć przy garach)
                • sprezyna23 DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 11:24
                  Właśnie dostałam smska od Ani!
                  Napisała dokładnie :
                  O 7.30, 07.07.05 NA ŚWIAT PRZYSZEDŁ MACIUŚ. WAGA 3560, WZROST 56CM. SZCZĘŚLIWA
                  DZIA POZDRAWIA LIPCÓWECZKI!
                  Ale jestem wzruszonasmile))))))))
                  Napiszę do niej później, bo teraz napewno chce odpocząć.
                  • kasie Re: DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 11:28
                    Ale superowo!!!
                    a na kidy Dzia miala termin? Bo nie pamietam?
                    • kasie A gdzie Heksa?? 07.07.05, 11:33

                  • aagulek Re: DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 11:31
                    Gratulacje dla Mamuśki smile
                    • sprezyna23 Re: DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 11:32
                      termin miała na 09,07
                      • dziewczynka_bez_zapalek Re: DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 11:49
                        gratulacje! piękna data na narodziny wink))
                    • sprezyna23 Re: DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 11:36
                      Nie chcę "krakać"....
                      Ale Moni też długo już nie było...
                      • paris4 Re: DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 13:32
                        Wielkie gratulacje!!!!!
                  • makonda Re: DZIA 74 JEST MAMĄ!!!:)))) 07.07.05, 16:15
                    No to wielkie gratulacjesmile Pozdrów ją od nas równieżsmile
                    Sylwia
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: pytanie do Asi 07.07.05, 11:59
              no a pani neonatolog ze szpitala stwierdziła, że pierwszy spacer po miesiącu
              (bo się pytałam gdy wypisywali nas)... nie wiem na jakiej podstawie tak
              powiedziała ...
            • natalia433 Re: pytanie do Asi 07.07.05, 13:56
              ja rowniez wyszlam a pierwszy spacer z synkiem na zajutrz po powrocie ze
              szpitala, wpierw na godzinke a na drugi dzien spacerowalismy juz kilka ladych
              godzin! teraz tez zamierzam tak zrobic no chyba ze pogoda nie bedzie sprzyjac.

              pozdrawiam!!!
    • ewusia8 hmm 07.07.05, 11:34
      hmm no to nieźle mam nadzieje ze przy porodzie nie bedą go szukać 5 godzsad
      • karotka11 Re: hmm 07.07.05, 12:30
        Kolejne gratulacje!
        A co do obiadu, to ja dziś postawiłam sobie wyzwanie i robię młodą kapustę. Już
        nawet pokroiłam ją. Teraz gotuję wodę z mięskiem. Potem tylko ziemniaczki...A
        mężuś jaki happy będziewink Wczoraj zrobiłam naleśniczki,
        mniaaaaaaaaaam...Korzystam, bo niebawem się skonczywink
        Pozdrawiam,
        Iwona i 37t Kajtek
    • pysienka Sprawozdanie w imieniu żonki :) 07.07.05, 13:20
      Witam drogie Panie! Na imię mam Marcin i jestem mężem pojej kochanej Pysieńki,
      na jej prośbę zamieszczam "gorący raport" z ostatnich godzin smile Żoncię przyjęli
      na oddział o 9.00, po wstępnych wymazach i sporządzeniu mnustwa ankiet,
      położyli na oddział. Okazało się że nigdzie nie mam iejsca tylko w izolatce.
      Początkowo się to jej niebardzo uśmiechało, bo wyglądało to jak cela więzienna,
      ale po chwili przyszła miła położna i powoiedziała żebyśmy się cieszyli, bo
      przynajmniej ja będę mógł tam siedzieć przy niej dowoli i nikt się krzywo nie
      będzie patrzeć i nikomu nie będę przeszkadzał. Potem USG i faktycznie tych wód
      coraz mniej, ale zaskoczeniemy jest to że Pysiulka ma rozwarcie na 2 palce
      (czyli 4cm!!!!) po podłączeniu do KTG okazało się że są bardzo delikatne
      skurczyki, których żonka wogóle nie odczuwa, ale za to tętno dzidziasa jest
      wspaniałe, nie jest owinięty pępowinką i chyba ma już spakowany plecak, bo jak
      żonka pytała się czy dadzą jej przepustkę na weekend (a pytała się tego każdego
      wzbudzając uśmiech na twarzy) to powiedzieli jej że do weekendu już chyba będze
      z maluszkiem smile Oki lecę do niej bo przyjechałem się tylko przebrać smile
      pozdrawiam serdecznie od siebie i od żonki.
      • paris4 Re: Sprawozdanie w imieniu żonki :) 07.07.05, 13:34
        Na to trzymamy kciuki za szybki poród.
      • anja.m30 Re: Sprawozdanie w imieniu żonki :) 07.07.05, 13:40
        Ja bym cieszyla sie z osobnego pokojusmile Oby poszlo szybko, latwo i
        bezbolesniesmile)
      • ania19707 Re: Sprawozdanie w imieniu żonki :) 07.07.05, 13:43
        O! jak to miło czytać, że kolejne mamusie mają dzieciaki przy sobie. Gratuluję
        mocno Ani - dzia i trzymam kciuki za Pysieńkę, chyba nie będzie tak długo
        czekać jak jej sie na początku wydawało. To bardzo dobrze, gdyż pobyt w
        szpitalu do przyjemności nie należy. Mnie też się zdaje, że heksa i Monia ......
        A u mnie też nowości, wczoraj mój mężulo obronił magistra na 5 i jestem z niego
        taaaaaaaaka dumna, troszkę poświętowaliśmy w gronie rodzinnym.
        A dziś byłam u ginka, przepływy oki, ale dzidziu wstawiony główką do kanału
        rodnego. Ponieważ łożysko nie najmłodsze zatem ginek zrobił masażyk szyjeczki,
        cóż za przyjemność, i teoretycznie do niedzieli mam wytrzymać. A potem po
        kolejnym masażu, to już nic nie wiadomo. Dziś na obiadek zupa kalafiorowa,
        ziemniaczki ze zrazami i sałatka z pomidorków. Ale to dopiero kiedy mężuś wroci
        z pracy.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Anka i Nadia
      • sylwia_26 Re: gratulacje 07.07.05, 13:47
        Serdeczne gratulacje dla świeżo upieczonych mamuś i ich dzieciaczków.Dzisiaj
        miałam beznadziejną noc.Co 15 minut latałam siku i nie mogłam spać od 03.00
        rano.Na szczęście potem zasnęłam.U mnie na obiad kurczaczek i kopytkami i
        młodziutka fasolka szpragowa smile
        Trzymam kciuki z pysienkę, żeby wszystko się udało.
        Dziewczyny z terminem na koniec lipca, chyba się nie doczekamy,ja czytając
        kolejne posty o narodzinach maluszkóws zaczynam marudzić że jeszcze tyle czasu
        (30.07)sad
        POzdrowionka pa
        • ewusia8 Re: gratulacje 07.07.05, 13:56
          sylwia nie przejmuj sie ja tez mam termin na 28 lipca lekarka mówi ze poród
          raczej blizej terminu wiec zostanę na pewno ja ale przeciez nigdy nic nie
          wiadomosmile
          pozdrowienia dla pysienki
          • sylwia_26 Re: do ewusi 07.07.05, 14:03
            No dokładnie, nie wiadomo do końca co się może zdarzyć, chociaż ja mam jeszcze
            brzuchol wysoko i na ostatniej wizycie szyja twarda i zamknięta.Jutro w nocy
            odstawiam fenoterol i zobaczymy.A jak u Ciebie przygotowania, wszystko ju7z
            gotowe?
            Pozdrawiam pa pa
            • natalia433 Re: gratulacje:-))) 07.07.05, 14:17
              no i kolejne gratulacje dla swiezo upieczonej mamusi(dzia74) a za pysienke
              trzymam bardzo mocno kciuki!!!

              wczoraj o 22.00 dostalam skurczu regularnych co 10 minut z zegarkiem w reku, po
              godzinie byly juz co 7 minut, bylam pzrekonana ze wrescie cos sie zaczyna,
              krzyz bolal a skurcze bolesne nie takie jak przy twardnieniu brzucha, wyslalam
              sms-a do siostry zeby wrazie czego byla gotowa bo ma przyjechac do synka kiedy
              zaczne rodzic i biedna czekala pol nocy przy telefonie a moje skurcze okazaly
              sie byc kolejnym falszywym alarmem na dodatek juz trzecim liczac od piatku!!!

              no coz czekam nadal cierpliwie na swoja kruszynke i mam nadzieje to juz
              niedlugosmile

              pozdrawiam!!!
              --Natalia
              Dawidek (lipiec 2003)
              Martynka (38tc.)
      • makonda Re: Sprawozdanie w imieniu żonki :) 07.07.05, 16:19
        Również trzymam kciuki za szybki poródsmile
        Sylwia
    • heksa82 nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 14:09
      Jaestem, ale się nie odzywam bo nie chce wam psuć nastroju.
      Od rana ryczę bo ile można czekać nic nie pomaga żadne zaklęcia ani modlitwy...
      Dzisiaj ide na kontrole jak mi kazali, ale nawet torby nie zamirzem zabierac bo
      ja mam takiego pier... pecha, że jak mi na czymś zalezy to własnie będzie
      odwrotnie...
      Cholernie zazdroszczę wszystkim mamą które już są po porodach albo tym które
      przynajmniej już leżą w szpitalu z jakimkolwiek rozwarciem i pozdrawiam.

      Niestety musze już kończyć bo dostaje spazmów z tego ryczenia i szlak mnie za
      raz trafi.
      • sylwia_26 Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 14:21
        Heksiuniu nie denerwuj się tak bardzo.Wiem, że łatwo mi mówić,podejrzewam co
        czujesz, ale widocznie twojemu maluszkowi jest tak dobrze u Ciebie w brzusiu,że
        nie chce wyjść.Zobaczysz-niedługo urodzisz i patrząc na synusia zapomnisz o
        tych wszystkich problemach.Buziaki pa
      • natalia433 Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 14:22
        Heksa spokojnie rozumiem Twoje zdenerwowanie ale z pewnoscia wkrotce przyjdzie
        czas na Ciebie, rzeczywiscie ten twoj Wojtus to straszny leniwiecsmile) mam
        nadzieje ze moja mala sie tak nie rozleniwi tylko zechce sie spotkac z mamusia
        nieco wczesniej!!!
        trzymam kciuki za Ciebie obys wkoncu zaczela rodzicsmile

        ja tez sobie troche rano poplakalam tak zupelnie bez powodu!

        pozdrawiam.
        • ewusia8 Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 14:36
          ja juz mam wszystko naszykowane..smileale jak pomsle ze jeszcze 3 tyg to nie wiem
          jak to zniose
          • mama75 Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 14:51
            gratulacje dla kolejnej mamusi smile

            Wczoraj na obiadek byly klopsiki w sosie koperkowym i kapsutka duszona z
            boczkiem i koperkiem + ziemniaczki, a co dzisiaj to nie wiem... kompletnie nie
            mam pomyslu sad

            Moja noc przebiegla podobnie jak natalii - od 1 w nocu do 2:30 skorcze co 22
            minuty, bolesne z promieniujacym bolem w kierunku uda. Liczylam, ze to juz ale
            niestety - zasnelam i rano bylo wszystko ok. Nawet meza nie budzilam, zeby sie
            chlopina nie stresowal.

            heksa - nie stresuj sie, pomysl ze takich co chcialyby juz urodzic jest tutaj
            wiecej. Ja co prawda mam termin wg OM na 20.07., ale tez juz k...ami rzucam jak
            maz nie slyszy.

            Wczoraj bylam na wizycie kontrolnej u lekarza, trafilam na jakiegos innego (bo
            popieprzyly mi sie dni wizyty wink - ten mnie nawet nie zbadal, wiec nawet nie
            wiem jakie mam rozwarcie. Zapytal czy to moja pierwsza ciaza - jakby w karcie
            nie widzial wpisu - centymetrem zmierzyl wysokosc brzuszka, pobral wymaz i
            kazal przyjsc za tydzien.
          • martal Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 14:58
            czesc dziewczyny
            Ja juz tez nie wyrabiam. Dzisiaj 5 dzien po terminie i nic. W nocy dostaje
            bolesnych skurczy, a potem wszystko mija. W dzien tez sa skurcze ale jakby
            mniej bolesne. Przemawiam do Majki, zeby juz opuscila moj brzuch ale chyba jej
            sie nie chce. Uparciuch tak jak ja i moj maz. Chodze co 2 dni na ktg, a od
            jutra codziennie. Potem ponoc w 10 dniu po terminie maja polozyc do szpitala.
            Tylko w Warszawie duzo szpitali pozamykanych i nigdzie nie ma miejsc i odsylaja
            pod Warszawe. Super. Juz nie rycze, bo stwierdzilam, ze to na nic. Myslalam, ze
            jak sie tak zestresuje to szybciej pojdzie, ale kurcze nic. Widocznie jeszcze
            musi sobie dzidzia troszke posiedziec. Gratuluje wszystkim nowym mamom i
            pozdrawiam wszystkie jeszcze oczekujace.
            Marta i Maja
            tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
            • emems1 nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 15:12
              nooo i 2 w 1 smile))

              na niebardzawy humorek zdobiłam superaszczy obiadek schabowe + frytki a na deser lodziki i już z mężem zjedliśmy..

              dziewczyny niedawajcie sie tak łatwo bo już za miesiąc będzie po wszystkim wink
              mamy ostatnie chwile wolności choć z wieeeelkim bandziochem (jak to mówi mój mąż) i lekko niejest..... ale kto powiedział ze będzie lekko...
              ja tez bym już chciała sie rozdzielić i mnie nosi

              Madziol + kinderniespodzianka
            • heksa82 Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 15:12
              Mam dokładnie ten sam problem Warszawianka nie zmotryzowana z terminem na 2
              lipca.
              • martal Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 15:28
                No Heksa to jestesmy w podobnej sytuacji, ja tez niezmotoryzowana. Mam tylko
                nadzieje, ze jak juz nadejdzie ta chwila to wszystko dobrze pojdzie. trzymaj
                sie jakos, choc wiem, ze to latwo powiedziec, bo sama juz nie wyrabiam.
                Marta i Maja
                tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
      • makonda Re: nadal d...pa 2 w 1 07.07.05, 16:29
        Kasiu nie martw się tak i daj znać co Ci powiedział lekarzsmile
        Sylwia
    • ancherka5 Re: fałszywy alarm :( 07.07.05, 15:43
      Witam dziewczynki, ja już miałam nadzieje, a tu dzidzia się rozyśliła. W
      niedziele ok 19 dostałam skurczy, które się zwiększały, brzusio się mocno
      napinał powt. się co 5 min i ustały ok 3 nad ranem (nie pojechałam do szpitala,
      czekając na silniejsze bóle). W poniedziałek od godzinki ok 9,00 powtórka
      pojechałam do mojego lekarza, który mnie zbadał mówiąc, że sąpiękne skurcze
      dzidzia się ładnie wypycha, rozwarcie na 1 palec, czop odchodzi... Ja ucieszona
      pojechałam do domciu po rzeczy za ok 4 god,z gdy skurcze się nasiliły, powt.
      się juz co 3-4 min pojechałam na porodóweczkę. Przygotowali mnie, pobadali
      rozwarcie było na 2 palce bóle powali zanikały, mimo, że główka i zożysko była
      nisko przenieśli mnie na patologię i tam leżałam do wczoraj. Wypisałam sięna
      własne życzenie, bo nic ze mną (bo mam I-szy termin na 18 lipca, II na 23) nie
      robili tylko leżałam. Stwierdziłam, ze szybciej mnie chwyci w domciu więcej
      ruchu. Dziewczyny wczoraj byłam taka zdołowana nie wiedziałam czy dobrze
      zrobiłam wypisując się ze szpitala, ale pytałam pielęgniarek i mojego lekarza
      (nie powiedzieli dosłownie, ale sugerowali, ze lepiej sie wypisac) pozdrawiam
      trzymajcie kciuczki, za szybki mój poród, bo najgorsze jest coś takiego... Ania
      &uparciuszka Oliwcia
      • heksa82 Re: fałszywy alarm :( 07.07.05, 19:31
        Ruzmiem Cię prawie doskonale z tym że Ty przynajmniej masz rozwarcie...
        Ja nie mam nic prócz terminu na 2 lipca 1.5 cm zamkniętej szyjki, chyba musze
        się udac do psyhiatry bo mam ochote cos sobie zrobić.
        Moją przyjaciółkę która ma termi na 12 jutro kładą na oddział i robią jej
        cesarkę.
        Nie jestem w stanie opisac trgo co czuję, więc przez następne dni a może nawet
        i tygodni poprostu nie będe się odzywać bo i po co...
        --
        depresja, desperacja, psychoza.
        • sprezyna23 Bezsenność... 08.07.05, 00:11

        • sprezyna23 Bezsenność... 08.07.05, 00:16
          A ja dzisiaj cierpię na bezsenność...
          Nie mogę zasnąć.
          Wierce się i z trudem przewracam z boku na bok, z ze spania nici.
          Nawet nie biegam do ubikacji, a jakoś zasnąć nie potrafię.
          Myślę o moim cc i jakoś nie umiem sobie wyobrazić,że za tydzień obok będę miała
          swojego synka.
          Naprawdę nie potrafę.
          A może nie jestem sama?
          Czy Wy zdajecie już sobie sprawę, ż4e to już bardzo blisko?
          Czy możecie wyobrazić sobie to uczucie, kiedy maleństwo będzie z Wami?
          Pożaliłam się, a teraz idę do łóżka dalej się męczyć, bo rano muszę wstać.
          Dobranoc.
          • megan05 Re: Bezsenność... 08.07.05, 02:23
            Nie martw sie nie jestes sama ja tez cierpie na bezsennosc wprawdzie ja
            mieszkam w Stanach i czas u nas troche inny ale tez mi ciezk spac. Dzisiaj
            minal mi termin jutro ide do lekarza i bedzie decyzja prawdopodobnie cc mam juz
            jedno za soba i panicznie sie boje bo wiem jak to wyglada. Smutno mi bo
            chcialam probowac rodzic naturalnie a tu natura zawodzi i niestety nmie ma
            innego wyjscia. Wiec tak jak ty za tydzien pewnie bede miala corcie przy sobie.
            Pozdrawiam Dorota i Victoria 40tc
            • martal Re: Bezsenność... 08.07.05, 05:50
              Witam
              Ja juz od przeszlo godziny spac nie moge. Zrobilam sobie juz sniadanko i siedze
              w necie. Wczoraj odebralam ze sklepu wozek. Troche smiesznie wygladalo jak go
              prowadzilam, tzn ludzie sie patrzyli baba z brzuchem i z glebokim wozkiem.
              Zagladali do srodka a tam pusto, ha ha. Heksa ja dokladnie tez mam 1,5 cm
              zamknietej szyjki i termin na 2 lipca. Wiem co czujesz. Ja juz nie wyrabiam.
              Raz mi sie chce smiac raz plakac. Dzisiaj znow lece na ktg i znow sie tam
              wysiedze, bo beda kolejki. Jak ja bym chciala byc juz po.
              Zycze wszystkim milego dnia
              Marta i Maja
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
              • kaska.to Re: Bezsenność... 08.07.05, 07:23
                czesc dziewczyny,
                ja tez nie spalam cala noc,alebylam tak obolala,ze choc mialam ochote, to nie
                mialam sily usiasc do komputera.strasznie bola mnie plecy na dole i brzuch jak
                przy miesiaczce, promieniuje na nogi.ale nic wiecej sie nie dzieje,nie wiem,czy
                to jzu blisko czy nie,czy moze uda sie przed terminem??wczoraj lekarz mi
                powiedzial,ze mam bardzo podatna szyjke i jak zaczna sie regularne skurcze,to
                mam szybko jechac do szpitala, bo szybko urodze. az mi sie w to nie chce
                wierzyc, bo nastawie sie na latwy porod i co...???zreszt glupia jestem,bo nie
                spytalam sie go, co to znaczy podatna szyjka, tak dokladnie i czy mam
                rozwarcie. moj maz 22 lipca ma egzamin i chcialabym,zeby bylo juz po,bo troche
                bedziemy sie oboje denerwowac,ale ktoz to wie,kiedy to bedzie.
                wiem,ze nie powinnam narzekac, zwlaszcza,ze sa dziewczyny juz po terminie i
                tylko moge sobie wyobrazac co czuja, tak wiec trzymajcie sie i pamietajcie, ze
                juz bardzo bardzo blisko do spotkania z maluszkami.buziaczki
                kasia
                • karotka11 Re: Bezsenność... 08.07.05, 09:42
                  Mnie z jednej strony wkurza to czekanie, chociaż u mnie do terminu daleko.
                  Pewnie jak każda z Was, chciałabym mieć już synusia przy sobie. Jednak z
                  drugiej strony jestem przerażona tymi wszystkimi zabiegami pielęgnacyjnymi,
                  kupkami, laktacją, ubieraniem i rozbieraniem maleństwa, moją przyszłą
                  dietą...Wiem, że instynkt zrobi swoje, ale mimo wszystko obawiam sie tego co
                  nieznane.
                  Pozdrawiam,
                  Iwona i 37t Kajtek
                  • dziewczynka_bez_zapalek Re: Bezsenność... 08.07.05, 12:17
                    Karotka! to ubieranie, karmienie, przewijanie i opieka nad maluszkiem sama
                    przychodzi kiedy już urodzisz wink ja przedtem w życiu nie trzymałam na rękach
                    dziecka młodszego niż 6 miesięcy, kompletnie nie wiedziałam jak się z takim
                    szkrabem obchodzić a zmiana pieluchy i mycie - zwłaszcza u synusia no i
                    pielęgnacja pępuszka były dla mnie abstrakcją wink no a teraz jakoś sobie radzę

                    po prostu do dziecka należy podchodzić z pewnością siebie! nie wolno go się
                    bać! nic złego mu nie zrobisz i naprawdę w mig nausczysz się wszystkiego co
                    ważne!
    • pysienka Sprawozdanie nr 2 08.07.05, 09:40
      Mój Pysiaczek całą noc nie spał, jak wychodziłem około 23 to dostała drugi
      zastrzyk na wywołanie skurczy. Przez noc też nic się nie działo, teraz jestem
      w pracy pod telefonem i pisała mi że dostała już trzeci zastrzyk i usunęli jej
      mechanicznie czop śluzowy, bo był za gęsty i za twardy żeby sam wyjść, podobno
      jeden wielki skrzep śluzu i krwi. Rozwarcie ciagle na dwa palce a szyjka ma
      1cm. Tylko niestety zero skurczy sad Trochę się tym wszytskim martwię, tym
      bardziej, że mój wredny szef nie da mi wolnego, dopóki ona nie zacznie rodzić
      wrrrrrrrrrr. Pozdrwiam Was w imieniu swoim i jej i trzymajcie się ciepło. Marcin
      • marianka.m Pozdrowienia dla Pysi!!! 08.07.05, 11:19
        Biedna Pysieńka! Pozdrów ją iod nas koniecznie i przekaż, że wszystkie (jak
        jeden mąż! wink ) trzymamy tu za nią kciuki!
      • kasie Re: Sprawozdanie nr 2 08.07.05, 11:19
        Jejku...ale tam Pysienke mecza.
        Ja nie wiedzialam ze moga mechanicznie ten czop usuwac.Zastrzyki i to usuwanie
        tego czopa brzmi jakby na sile chcieli ta dzidziule eksmitowac z tego
        przytulnego gniazdka w brzuszku mamysmile
    • ewusia8 cisza... 08.07.05, 11:17
      czesc dziewczynki ja dzisiaj nocke miałam nawet dobrą!obudziałam się o 10.00
      zaspana...w łodzi gorąco-znowu!ogólnie samopoczucie oki
      chociaż chciałabyn dzidzię ale mam jeszcze trochę czasu!!dzisiaj idę na wizytę
      do anestezjologasmile
      współczuje pysieńce biudulka myślałam że już urodziła w końcu 4cm rozwarcia to
      nie przelewki
      pozdrawiam
      ewa 38tc
      • karotka11 Re: do ewusi 08.07.05, 11:24
        Czy konieczne są wizyty u anestezjologa? I jaki mają one cel?
        • ewusia8 Re: do ewusi 08.07.05, 11:30
          u mnie w szpitalu jak chcesz znieczulenie albo o nim myślisz musisz
          skonsultować się wcześniej z anestezjologiem bo jeśli zaczniesz rodzić i
          wcześniej się nie skonsultujesz to nie dostaniesz znieczulenie-nie wiem
          dlaczego ale tak jest!!
      • natalia433 Re: cisza... 08.07.05, 11:35
        witam! u mnie noc minela spokonie zadnych skurczy i falszywych alarmow
        bynajmniej! u nas pogoda fatalna bo chlodno i deszczowo, wlasnie wybieram sie z
        synkiem na male zakupy. Ja mam jeszcze dwa tygodnie do terminu i mam nadzieje
        ze szybko zleci,w poniedzialek mam wizyte i zobaczymy co powie lekarz!

        pozdrawiam!!! trzymam kciuki za Pysienke niech juz biedna zacznie rodzicsmile
    • filomena21 podły chumorek 08.07.05, 11:36
      witam
      wczoraj bylam na wizycie w terminie porodu lekarz krecil nosem ze nie lubi
      przeterminowanych ciaz i trzeba bedzie cos z tym zrobic ... mam dzisiaj z tego
      powodu podly chumorek ... mam sie z nim zobaczyc w poniedzialek ... ale z
      drugiej strony co to za przeterminowanie ?????
      Wlasnie na pocieszenie kupilam sobie loda ...
      Ewa

    • ewusia8 leniwec 08.07.05, 11:55
      mój dzidziuś dzisiaj jakiś leniwy mało sie rusza chociaż wczoraj nie dawał mi
      spokojusmileza tydzień wizyta u lekarza ciekawe czy dotrwamsmile
      ewa 38 tc
      • dziewczynka_bez_zapalek 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 12:07
        właśnie dostałam smsa od Moniczki że dziś o 10.35 przez CC urodziła synusia !!!
        mały waży 4030g i ma 53 cm !!!

        no i Moniczka leży na tej samej sali ze spreżynką!
        ona też dziś urodziła synka !!!
        także gratulacje dla obydwu lipcóweczek !!!

        Asia i Kubuś
        • ewusia8 Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 12:08
          o jej ale super gratulacje dla mamusiek!!
        • kaska.to Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 12:11
          przekaz buziaczki od nas dziewczynom
        • kasie Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 12:11
          Ale superowo!!!
          I jaki zbiego okolicznosci...ze dziewczyny na tej samej sali leza! I z
          dzidziami z ta sama data urodzeniasmile Gratulacje dla mamusiek i dzidziulek!
          • paris4 Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 12:25
            Gratulacje!!!!!!
            Ale numersmile)) Umówiły się czy co?
            • karotka11 Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 12:47
              Gratulacje!!! No i znowu zazdroszczę...wink
              • natalia433 Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 13:25
                gratulacje! ale fajnie ze tego samego dnia urodzily i ze sa na tej samej sali:-
                )
                no i coraz mniej zostaje Nas 2w1 a przybywa tych "rozdwojonych"

                pozdrawiam!!!
                • dziewczynka_bez_zapalek Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 14:12
                  Moniczka napisała mi, że sprezynka dostała skurczy ale i tak zrobili jej
                  cesarke wink
                  • paris4 Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 14:17
                    A jak synek Moniki ma na imię? Jestem ciekawa co w końcu zdecydowali.
                    • dziewczynka_bez_zapalek Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 14:21
                      hm... właśnie nie wiem ... Moniczka nie napisała mi z imienia tylko, że
                      urodziła synka wink więc jeszcze pewnie się zastanawia ...

                      nie chcę Moniczki męczyć smsami póki co bo pewnie odpoczywa po cesarce winktakże
                      dopiero wieczorkiem zapytam wink albo jutro rano wink
                      • marianka.m Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 18:12
                        Gratulacje dla świeżoupieczonych mamuś!!! Rzeczywiście, niezły numer! smile
                        • aagulek Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 08.07.05, 18:21
                          gratulacje dla Mamusiek, Tatusiow i Dzieciaczkow,niech Maluchy chowaja sie
                          zdrowo smile, pozdrawiam, Agnieszka
        • makonda Re: 7venezia i sprezynka dzis urodzily !!! 09.07.05, 05:07
          Moje gratulacje dla szczęśliwych rodziców maluchówsmile
          Sylwia
      • natalia433 Re: leniwec 08.07.05, 12:50
        moj tez jest ostatnio troche leniwy co prawda rusza sie ale raczej jest to
        rozciaganie a nie kopanie i zazwyczaj rano i wieczorem a w dzien to jest
        spokojny no ale trudno sie tu dziwic wkoncu miejsca to nasze dzidzie za wiele
        nie majasmile
    • kasie Dziewczyny...powiedzcie Mi:) 08.07.05, 13:47
      Czy takie bole brzucha jak na okres...to sa wlasciwe skurcze?
      Czy tylko takie przygot.Mam je juz dzisja caly dzien teraz sa co 5 minut, ale
      nie wiem czy to tylko taki wstepik...czy to sa wlasciwe skurczesmile
      U nas juz nocka i jesli to rozgrzewka...to chcialabym jakos przeczekac do rania
      i wtedy zadryndac do poloznej ale nie wiem samasmile
      • heksa82 Re: Dziewczyny...powiedzcie Mi:) 08.07.05, 13:52
        Tak własnie to te skurcze jak szczyt okresu plus napięcie brzucha.
        Dla potwierdzenia weź ciepły prysznic, jeśli nieustąpią albo sie nie wyciszą to
        znaczy sie zaczeło.
        • kasie Re: Dziewczyny...powiedzcie Mi:) 08.07.05, 13:56
          Juz wzielam....ale ten bol nadal jest!Zwariowac mozna!
          • heksa82 Re: Dziewczyny...powiedzcie Mi:) 08.07.05, 14:13
            No to kochana budź mężulka dokumenty w dloń w drugą aparat i powodzenia na
            porodówce trzymam kciuki.
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: Dziewczyny...powiedzcie Mi:) 08.07.05, 14:13
            Kasie! ty to może sie zbieraj już do szpitala wink bo chyba się zaczyna wink)
            • natalia433 Re: Dziewczyny...powiedzcie Mi:) 08.07.05, 14:21
              chyba faktycznie sie cos zaczyna dziac, jedz do szpitala najwyzej wrocisz jak
              sie okaze ze to falszywy alarm, trzymam jednak kciuki zeby to nie byl falszywy
              alarmsmile
              • kasie Re: Dziewczyny...powiedzcie Mi:) 08.07.05, 14:43
                Dzwonilam do poloznej...mowi ze brzmi obiecujaco...ale radzi ze jezeli bol nie
                ejst tak silny...ze jestem w stanie mowic w czasie skurczow to mam na razie w
                domku zostacsmile
                Wiec zostane...wzielam cieply prysznic...i chyba w razie czego sie spakujesmile
                Ah dziewczyny z ta sluzba zdrowia tutajsmile
              • fasola25 a ja mysle ze to falszywy alarm 08.07.05, 14:50
                ale moze sie myle
                takie bole mam od kilku dni, zawsze w nocy
                ale ciagle nic z tego
                czytalam gdzies ze takie bole jak przy okresie to skracajaca sie szyjka, ale
                nie wiem na pewno
                pozdrawiam i powodzenia zycze
                • kasie Re: a ja mysle ze to falszywy alarm 08.07.05, 16:57
                  ja te bole tez juz miala wczesniej ale sa coraz gorsze. Tez zawsze w nocy
                  byly,ale dzisiaj mecza mnie przez caly dzionek. Ah zobaczymy...jesli to
                  straszaki to neic szybko minasmile
    • mama75 do kasie 08.07.05, 16:01
      jestem ciekawa gdzie miaszkasz - bo ja tez poza Polska i tez tutejszy system
      zdrowotny mnie dobija.

      Wczoraj mialam regularne skurcze co 10 minut z silnym promieniowaniem w
      kierunku uda, no i znowu parcie na pecherz i inne objawy. Maz jak tylko wrocil
      z pracy zadzwonil na izbe przyjec, a tam kazali wejsc do wanny na 30 minut,
      pozniej polozyc sie na lewym boku na lozku i czekac. Oczywiscie skurcze nie
      minely ale sie wydluzyly i przestaly byc regularne.

      Przy okazji o maly wlos nie urodzilam ze smiechu przez mojego meza. On jest
      taki kochany. Przygotowal mi ciepla kapiel w wannie, dodal plynu do kapieli,
      nawet przyniosl "kaczke"-termometr, zeby sprawdzic czy woda nie jest za ciepla
      i... uruchomil hydromasaz w wannie. Jak to zaczelo buzowac, nagle pojawily sie
      tony piany i o maly wlos nie skonczylo sie jednym wielkim sprzataniem
      lazienki smile

      • kasie Re: do kasie 08.07.05, 17:05
        Czesc! Mieszkam w Nowej Zelandii.
        Tutejsze poedejscie do ciazy jest podobne jak w Anglii z tego co widzesmile
        Badania wew. ginekol. nie bylam od listopada,badan zadnych.Wszystkie badania
        kontrolne polegaja na macaniu brzuszka , stwierdzeniu ze dzidzia jest duza i
        tyle.Ah nie przepraszam badaja jeszczecisnienie krwi i test moczu (ten
        papierowy ) Mam wrazenie ze tu glownie telepatia się wszyscy
        kieruja.Kiedykolwiek cos sie dzieje....to momentalnie slysze...a to pewnie
        jest to albo tamto.Bez jakichkolwiek badansmile
        Wcale mi sie nie pali zeby lezec w szpitalu, wole byc w domku jak najdluzej ale
        troszke stresuje mnie to ze tak naprawde nic nie wiem!
        Nic zjem sobie o 3 rano sniadanko, wlacze sobie Trojke...i poslucham jak tam
        nasi siatkarze sobie radza.
        Dziewczyny mam nadzieje ze trzymacie kciuki za naszych siatkarzy dzisiajsmile
        Pozdrowionka!!
        • natalia433 Re: do kasie 08.07.05, 18:32
          i co nadal mecza cie skurcze czy juz przeszlo? Ciekawa jestem czy zaczniesz
          rodzic czy to falszywy alarm, ja ostatnio mialam 2 takie falszywe alarmy,
          skurcze byly co 7 minut z zegarkiem w reku przez 3 godziny i nagle przeszly a
          tez mialam nadzieje ze cos z tego bedzie.

          pozdrawiam!!!
    • ewusia8 kosmos 08.07.05, 17:52
      dla mnie to kosmos ze tak traktuja ciężarne ciekawe dlaczego jest takie
      podejście?przecież to bardziej rozwinięte kraje(teoretycznie)niż nasz.a u nas
      źle pierniesz i już karzą ci leżeć w szpitalu i robią ci wszystkie badania!
      oczywiście chodzi się do prywatnych gabinetów...
      no ale pewnie dobra jest opieka w szpitalu chociaż i sprzęt maja pewnie
      wspaniałysmile
      • paris4 Re: pozbyłam się pessara:)) 08.07.05, 18:11
        No w końcu ginak zdjęła mi pessar. Uff miłe to nie było, ale trwało tylko
        chwilę. Liczyłam, że coś się wydarzy a tu spokój. W dodatku lekarka
        powiedziała, że nie przypuszcza żebym w ciągu następnego tygodnia zaczęła
        rodzic. Buuuuuuuuuu a takie miałam oczekiwania.
        No nic trzeba zęby zacisnąc i czekac.
        • marianka.m Re: pozbyłam się pessara:)) 09.07.05, 11:18
          Czytałam o mamusiach, które po zdjęciu pessara czekały na szybkie rozpoczęcie
          akcji porodowej, a tu przez długie dnie była nadal dupa i to blada. smile Olek
          wyskoczy, jak mu się znudzi w starym domku, pozostaje czekanie. smile

          U mnie nic się nie dzieje - dopiero wczoraj wieczorem zaczęło mnie boleć (kłuć)
          w kroczu, ale przeszło po kąpieli. Do terminu mam jeszcze 13 dni, uparcie
          jednak twierdzę, że to będzie i tak po - może na moje imieniny - 26 lipca? smile

          Jak tam waga, Paris? U mnie 9 w porywach (po obżarciu) do 10kg. W 37tc maluszek
          ważył 2800 +/- 300g.

          Buźka!
      • mamanatali Do mam z terminem na koniec lipca! 08.07.05, 18:59
        Witam,ciekawa jestem jak się czujecie,ja mam termin na 29.07.choc może to byc
        parę dni później.Czuję juz rozpychanie w dole brzucha,bardzo często boli mnie
        krzyż,tak jak przy miesiączce,ale podczas wczorajszej wizyty lekarz zapewnił
        mnie,że wszystko jest ok.Brzuch mam taki akuratsmilegdy chodziłam w ciązy z córcią
        miałam duzo większy,teraz przypomina połkniętą piłkę plażową.Mimo,że to będzie
        mój drugi poród,to wierzcie mi,bardzo,ale to bardzo się BOJĘ!Przede wszystkim
        bólu i utraty kontroli nad własnym ciałem.Kiedy rodziłam córcię,miałam
        potwornie bolesne bóle parte,o mało co nie straciłam przytomności no i teraz
        obawiam się,by nie było tak samo.Rany,przeraża mnie data 29.07.a jednocześnie
        czekam z utęsknieniem na ten dzień,żeby w końcu zobaczyć moje wyczekane
        maleństwo.
        Napiszcie jak się czujecie,czy już wszystko gotowe na ten dzień,czy torby
        spakowane do szpitala itd.A może któraś będzie rodziła w tych dniach w szpitalu
        w Zdrojach w Szczecinie?
        Pozdrawiam cieplutko,
        mama Natalki i maluszka(37 tc)
        • ewusia8 Re: Do mam z terminem na koniec lipca! 08.07.05, 19:20
          ja mam termin na 28 i juz mam spakowaną torbę ogólnie dobrze się czuje za
          tydzień wizyta u lekarza...
          • karotka11 Re: Do mam z terminem na koniec lipca! 08.07.05, 19:49
            No i ja jeszcze jestem z tych "niedobitków", tzn. z terminem na 31 lipca. Ale
            dziś pojawiła się nadzieja. Jestem właśnie po wizycie u ginka i wreszcie
            dostałam jakieś konkrety. W poniedziałek idę na KTG, a za tydzień w
            poniedziałek, czyli 18.07 mam zgłosić się do szpitala na patologię, tam ustalą
            termin cc. Mam skierowanie na piśmiesmile)). Gdybym miała czekać na poród
            naturalny, to jeszcze bym długo czekała, bo szyjka podobno dłuuuuga. Więc jest
            nadzieja, że nie będę ostatniawink
            Pozdrawiam mamusie i wszystkie zniecierpliwione czekaniem,
            Iwona i 37t Kajtek
            • tetrina Re: Do mam z terminem na koniec lipca! 08.07.05, 22:38
              Witam, ja mam termin na 28 lipca ale mam nadzieję że nie będę musiała tak długo
              czekać. Co do zwiastunów porodu to dziwię się że jak się coś zaczyna to karzą
              wejść do wanny a przecież to znosi skórcze a chyba zalerzy na tym aby w końcu
              się zaczeło. Wiem że jak się zaczynają skórcze to w szpitalacha karzą chodzić,
              spacerować aby akcja porodowa się ładnie rozwinęła a nie żeby się zakończyła
              przejściem bóli.Jeśli zaczyna się coś dziać a już jest w terminie myślę że
              lepiej słuchać własnego instynktu a nie zawsze "dobrych" rad.
              Powodzenia i życzę wszystkim mamusiom szybkich i bezbolesnych porodów.
              Ania i Ala 38t.c
            • emems1 co zrobić żeby urodzić ? 08.07.05, 22:44
              BRy witanko
              jestem dziś póżniej bo po wizycie u specjalisty... mam już w reku skierownie do szpitala na 18 lipca chociaż termin mam na 19 lipca ze względu na ciśnienie które mi rożnie jak widze ciśnieniomierz a w domu mam normalne i niewiem czy kładzie mnie wczesniej żeby zrobić cc (czego bym niechciała) czy żeby wywołać???
              z tych nerwów zapomniałam spytać... chociaż powiedział na przedostatniej wizycie że kwalifikuje sie do porodu normalnego...
              Już jestem głupia !!!!!!!
              Od wczoraj mam rozłażenie sie miednicy... cała kośc miednicowa mnieboli... ledwo laże ..aż w nogi idzie... i małe główką pcha na krocze... brrrrrr o twardym brzuchu i krzyzowych bólach niewspomne.... ledwo dzisiaj w aucie wysiedziałm jak wracałam od lekarza
              Co tu zrobić żeby wczesniej urodzić... bo zero rozwarcia nic sie niedzieje... po badaniu myślałam ze sie coś ruszy ale nic cisza nawet plamienia... takam twarda sztuka.. a dzidzi powtarzam cały czas żeby wyszła i nic

              Madziol+kinderniespodzianka
              • mama75 oooooo ???? to jak to jest z tym uczuciem parcia ? 08.07.05, 23:09
                emems - napisz cos wiecej o tym rozlazeniu miednicy. To tak do porodu tylko czy
                juz na stale?
                Ja mam te same obajwy co Ty: bole krzyza, bole jak przy okresie, twardnienie
                brzuszka i napieranie na krocze. Tylko mi tutaj powiedzieli, ze jak jest
                napieranie na krocze to znaczy, ze nic sie nie dzieje i mam wejsc do wanny.
                jakby bylo napieranie na odbyt, to znaczy ze sie zaczyna. Czy ktoras moze mi to
                jakos wytlumaczyc? Myslalam, ze jak jest uczucie napierania to nie ma znaczenia
                czy na odbyt czy na krocze...

                Kasie - ja mieszkam w Kanadzie i tutaj z badaniami jest dokladnie tak jak
                opisujesz. Jak przywiozlam z Polski cala kolekcje wynikow, to lekarz stwierdzil
                ze cala mase niepotrzebnych badan mam. Tylko, ze dzieki tym badaniom wiem ze
                mam we krwi potworne niedobory bialka calkowitego i lekarka kazala mi tego
                pilnowac, a oni tutaj nie pobierali mi ani razu krwi zeby to sprawdzic.
                No ale pocieszylas mnie, ze to nie tylko w Kanadzie tak jest.

                A co do sprzetu - to faktycznie, jestem w szoku - no ale co z tego, jesli z
                tego rzadko kiedy korzystaja ? Na przyklad jak w jedna sobote wyladowalam na
                izbie przyjec porodowki z krwawieniem jak przy miesiaczce, to zbadac
                wewnetrznie mnie nie chcieli, bo bali sie zeby czegos tam nie naruszyc i kazali
                czekac do poniedzialku, bo w poniedzialek bedzie technik od USG. Normalnie
                jazda! Musialam czekac 2 dni zeby zrobili mu USG !
                Sama musialam im podpowiadac czy to krwawienie aby nie jest spowodowane przez
                nadzerke. No bo skad oni bedni mieli to wiedziec, skoro nawet nie chcieli tam
                zajzec ?
              • sylwia_26 Re: samotna nocka :((( 08.07.05, 23:13
                Cześć dziewczynki,jest juz późno i pewnie wszystkie śpicie,a ja zostałam sama
                sad( Mężuś pojechał na delegacje do Warszawy i wraca jutro wieczorem.Jest mi
                smutno, bo nie lubie być sama w domu w nocy.Na dodatek oczywiście w dyskotece
                obok, o której wcvzesniej pisałam znowu jest impreza więc pół nocy nie będe
                spać,a na dodatek zaczął boleć mnie ząb, buuuuuuuu....Dzisiaj byłam u fryzjera,
                aby wyglądać po ludzku przez następne 2-3 miesiące, bo jak synuś się urodzi to
                nie będzie czasu na pierdoły.Dzsiaj o 24.00 biorę ostatni fenoterol,ale mam
                nadzieję że nie zacznę jutro rodzić bez mojej drugiej połowicy.Aha, oczywiście
                gratuluję venecji i sprężynce, ale miały szczęście, że są razem smile
                Miłej nocki, buziale pa
                • emems1 mama 75 08.07.05, 23:21
                  witanko ... jeszcze nieśpie bo jakoś mi sie niechce
                  a mi z tymi bólami to nic sie niedzieje podobno to normalne przygotowania do porodu .. Heksa też ma podobnie smile)) i nic
                  u mnie przy tym zero rozwarcia żadnego plamienia... nic!!!!!
                  takie to nasze babskie cierpienie przed porodem który może i za 2 tyg nastapić
              • marlena15 Re: co zrobić żeby urodzić ? 08.07.05, 23:13
                Cześć !
                Dziewczyny powiedzcie mi jak to jest z tym cc, od czego to jest uzależnione ?
                Pytam was bo dużo się o tym mówi na tym forum. Już nie wiem co lepsze kiedyś
                nie było do pomyślenia o tym żeby robić cc a teraz na własne życzenie można
                poprosić. Ja osobiście bym chyba nie chciała mieć ale jakbym musiała to trudo.
                Obecnie czekam na jakąś informację od synka z brzucha ale nie chce ze mną
                rozmawiać a jest mi już bardzo ciężko bo niestety przytyłam za dużo i z resztą
                nie muszę mówić jakie ponosze teraz tego konsekwencje i co będę musiała zrobić
                żeby wrócić do swojej wagi z przed ciąży sad(((((

                Pozdrawiam
                Marlena 38 tc
                • emems1 Re: co zrobić żeby urodzić ? - marlena 08.07.05, 23:24
                  witaj w klubie
                  mi sie też przytyło a sadełka ciut więcej (18 kg!!!) a rodzić lepiej samej bo po cc przy takim tłuszczyku jak u mnie to sie brzuch będzie gnoił długo
                  ale ja wybieram co lepsze dla dzidzi ..nie dla mnie
                  • marlena15 Re: co zrobić żeby urodzić ? - marlena 08.07.05, 23:34
                    To mnie trochę pocieszyłaś ale tylko trochę ja przytyłam 20 kg z resztą może i
                    więcęj od jakiegoś czasu nawet na wagę nie staje bo juz nie chce się
                    denerwować. Najgorsze to jest to, że dzień w dzień wysłuchuje jaka to jestem
                    gruba albo spuchnięta i takie tam inne. Poprostu już na prawdę mam dosyć.
                    Już nie mogę się doczekać kiedy założe rolki albo wsiąde na rower i pojadę w
                    siną dal gubić nagromadzone tłuszcze.
                    A tu nic się nie zapowiada.

                    Marlena
                    • makonda Trzymajcie kciuki:) 09.07.05, 05:09
                      Dziewczyny w czwartek poszłam do lekarza i okazało się, że mam rozwarcie na 5 i
                      dostałam skierowanie do szpitala. Właśnie dzisiaj się wybieram i mam nadzieję,
                      że urodzęsmile Więc trzymajcie za mnie kciuki.
                      Pozdrawiam Wszystkie mamusie rozdwojone i te jeszcze 2w1
                      Sylwia
                      • anja.m30 Re: Trzymajcie kciuki:) 09.07.05, 07:09
                        Zycze szybko i bezbolesniesmile))
                        Jest goraco, duszno, nie moge spac, chodzic tez nie moge bo pachwiny tak bola
                        ze umieram i generalnie mam juz dosyc.Mam nadzieje ze wam jest lepiej.
                        • paris4 Re: Trzymajcie kciuki:) 09.07.05, 09:00
                          No to tylko 5 cm do szczęścia Ci zostałosmile)) Powodzonka
                          • martal Re: Trzymajcie kciuki:) 09.07.05, 09:21
                            Czesc dziewczyny
                            Mam takie pytanie. Od poznego wieczora mam skurcze mniej wiecej co 15 minut.
                            Nie mijaja po zmianie pozycji i kapieli. zaczelam tez plamic, ale to plamienie
                            nie jest czerwone tylko brazowawe, czy to moze byc odchodzacy czop sluzowy? Juz
                            sama nie wiem co robic. Pozdrawiam goraco
                            Marta i Maja
                            tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
                            • ewusia8 Re: Trzymajcie kciuki:) 09.07.05, 09:26
                              ja bym jechała na porodówke sprawdzić czy to nie już!!
                            • marianka.m Re: Do martal 09.07.05, 11:10
                              Moja mądra książka - "W oczekiwaniu na dziecko" - podaje, że jeśli wydzielina
                              jest koloru brązowego, to jest to objaw porodu pozornego, nie właściwego.
                              Piszą, że tego rodzaju wydzielina może być wynikiem badania wewnętrznego lub
                              stosunku odbytego w ciągu ostatnich 48 godzin. W przypadku porodu prawdziwego,
                              wydzielina jest różowa lub z czerwonymi pasemkami.

                              Dodatkowo, przy porodzie prawdziwym skurcze stają się stopniowo częstsze i
                              bardziej bolesne oraz bardziej regularne.
                              • martal dzieki za odpowiedz 09.07.05, 11:38
                                Dzieki za odpowiedz. Tylko, ze ja nie mialam zadnego badania ani stosunku, a
                                skurcze sa dosyc regularne i bolesne i chyba teraz zaczynaja byc czestsze. Na
                                razie nie panikuje, ani nie jade jeszcze do szpitala. Poczekam az skurcze
                                zaczna wystepowac co mniej wiecej 5 minut, bo do szpitala mam blisko.
                                Marta i Maja
                                tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
                                • marianka.m Re: dzieki za odpowiedz 09.07.05, 14:33
                                  No, to musisz się jeszcze uzbroić w cierpliwość, a potem do szpitala. Patrząc
                                  na Twój suwaczek, byłoby w sam raz. smile
                                  Trzymam kciuki!!!
                        • ewusia8 Re: Trzymajcie kciuki:) 09.07.05, 09:24
                          ja tez nie mogę z gorąca juz mnie ono dobija,ogólnie dobrze śpie ale co z tego
                          jak jest parno!
                          trzymam kciuki makonda nieźle 5cm rozwarcia i nic nie czułaś?
                          dzisiaj nie wyrobie chyba z tych upałów!!
                          • natalia433 Re: Trzymajcie kciuki:) 09.07.05, 09:32
                            Trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie i maluszka! z rozwarciem na 5 to chyba
                            powinno pojsc szybkosmile

                            pozdrawiam!!!
                      • kasiaimichael Re: Trzymajcie kciuki:) 13.07.05, 16:27
                        I jak tam jestes juz rozwdojona? Mam nadzieje, ze wszystko poszlo ok. Daj znac
                        jak wrocisz. Pozdrowienia
                        Kaska
                    • natalia433 Re: co zrobić żeby urodzić ? - nacisk na krocze!!! 09.07.05, 09:36
                      dziewczyny ja mam taki nacisk na krocze i taki bol kosci miednicy ze naprawde
                      ledwo sie poruszam a przy np. wstawaniu z lozka czy obroceniu sie na drugi bok
                      czuje taki bol ze az wyc sie chce. niewiem dlaczego tak jest bo w pierwszej
                      ciazy tak nie mialam. Szczerze to ledwo juz daje rade! nie wspomne juz o bolu
                      krzyza bo jest rownie okropny i upierdliwy.

                      pozdrawiam!!!
                      • emems1 NUDA - nic sie niedzieje ;) 09.07.05, 10:28
                        Witanko...Natalia ja mam podobnie już pisałam wyżej..witaj w klubie smile))

                        Dziś zero objawów z tego upału dzidzi nawet kopać sie niechce... już sprzątnęłam na cacy... myślałam że od ciągania odkurzacza coś mnie weźmie a tu nic nawet cienia bólu w krzyżu i gdziekolwiek smile))

                        narobiłam miche truskawek z zuckerem będziemy z dzidzią szamać wink
                        musze trochę dzisiaj poszyć i przepakować torbę do szpitala bo na tkai upał trzeba coś leciutkiego...chociaż szlafrok z polaru zabiore bo podobno po porodzie może zimno trząść

                        No nic to narazie tyle big_grin

                        Madziol+kinderniespodzianka
                    • mama75 Re: co zrobić żeby urodzić ? - marlena 09.07.05, 13:21
                      witaj w klubie - ja tez mam okolo 20 kg na plusie (chociaz oficjalnie wedlug
                      ksiazeczki ciazy to w tej chwili 13), ale nie wazylam sie w pierwszych
                      tygodniach ciazy a wtedy przytylam najwiecej. Tez marze juz o bieganiu, rowerku
                      czy jakiejkolwiek innej formie aktywnosci. Teraz czuje sie jak wieloryb.
        • margot_susane Re: Do mam z terminem na koniec lipca! 09.07.05, 10:31
          Termin mam na 26 lipca. Czuje sie ogolnie niezle, choc oczywiscie mam juz tego
          wszystkiego serdecznie dosyc, szyjka kluje jak nie wiem, mam jakies rozwarcie
          (zapomnialam na ile), jest miekka i skrocona. Dostalam zwolnienie na lezenie,
          ale niestety zaraz musze popedzic do internisty po kolejne. Przerazaja mnie
          doniesienia kolezanek z wczesniejszymi terminami
          • dziewczynka_bez_zapalek wreszcie kupiliśmy wózek !!! 09.07.05, 11:40
            ufff wink teraz to już mogę wyjść z domu wink no i jutro wybieramy się na
            pierwszy spacer wink wózek firmy "nieznana" kupiony za 400zł głęboki i
            spacerówka 2w1 niebiesko niebieski hihihi także powinien posłużyć dłużej niż
            rok ...
            • dziewczynka_bez_zapalek co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 11:43
              ja w dzień porodu byłam cały czas na nogach, wytłukłam się w maluchu dobre 3
              godziny (byliśmy na zakupach więc chodzenie było dłuuuuuugie) wink później po
              przyjeździe też nie próżnowałam i odpoczywałam w ten dzień chyba z 15 minut wink
              także ruszać się Lipcóweczki, ruszać wink))
              no a wieczorem, gdy już leżałam w łóżeczku odeszły mi wody wink
              • natalia433 Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 11:59
                ja tak mialam przy pierwszym porodzie a teraz niestety nawet jak bym sie
                chciala duzo ruszac to nie daje rady z powodu przeroznych dokuczajacych boli,
                np. dzidziaj pojechalam z synkiem do hipermarketu na "weekendowe" zakupy i co?
                prawie nic nie kupilam bo nie mialam sily latac po sklepie tzn.sile to ja moze
                i mialam ale ten nacisk na krocze i miednice jest okropnie bolesny i normalnie
                nie moge chodzic, kupilam tylko cos na obiad i cos do chleba, a do domu to z
                ledwoscia dojechalam autem bo takich boli krzyzowych dostalam ze wysiedziec nie
                moglam!!! ja juz chce rodzic bo dluzej z tymi bolami nie dam rady.

                no to sobie pomarudzilamwink

                pozdrawiam!!!
                • heksa82 Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 12:43
                  Wlasnie się ruszam wyszłam na ten upał na bazarek i do apteki kupiłam kwiatki
                  na balkon bo mi jedna skrzynka zmarniała, Jarek narzekała że mu duszno że mu
                  gorąco, a ja nic nie narzekam (bywało gorzej).
                  Teraz robie galaretkę z owocami i już się nie moge doczekać jak się zsiądzie.
                  Wojtek chyba będzie koszykarzem bo czasami tak mnie kozłuje jakby sie bawił w
                  odbijanie piłki.
                  Ból pachwin ciągnący jest w istocie bardzo niedogodny ale ja to sobie wszytskko
                  tłumacze że musi tak być i niech boli niech rwie byleby tylko zacząć już rodzić.
                  Skurcze u mnie wyglądają w ten sposób że zaczynająs ię napięciem brzucha potem
                  przechodza w ból podbrzusza promieniujący w pachwiny, jak okres, robi mi sie
                  niedobrze a potem musze leciec do kibelka bo mam parcie na odbyt i nic z tego
                  nie wynika.
                  • kaska.to Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 15:18
                    wlasnie co zrobic?ja mam juz wszystkie bole o jakich piszecie.moja szyjka jest
                    podobno podatna i co z tego.bylam ostatnio na dwoch weselelach, bawilam sie do
                    bialego rana-doslownie, dzisiaj wymylam lodowke, wyszorowalam,zaraz biore sie
                    za obiad,wczesniej zakupy tez w sloncu, na bazarku i co?boje sie,ze nic,nic sie
                    nie stanie.wczoraj rozmawialam z moja polozna, chce zebym na ktg przyjecha w
                    piatek i sie cieszy z moich boli,ale zeby tylko to cos dalo.
                    dziewczyny,a ma moze ktoras z Was termin w tym tygodniu (ja mam za tydz.)moze
                    gdzies sie spotkamy, rodze w bielanskim.
                    pzodrawiam,
                    kasia
                • emems1 Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 12:47
                  No i nic dalej cisza...

                  parno gorąco normalnie sie lepie... do basenu bym wskoczyła big_grin

                  i nic sie niechce... nawet poleżeć
                  • natalia433 Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 13:04
                    naprawde niewiem o jakim upale piszecie bo u mnie jest juz od kilka dni chlodno
                    i deszczowo, a swoja droga to narobilyscie mi strasznej ochoty tymi truskawkami
                    z cukrem i galaretkami z owocami, cyba zaraz wyskocze po truskawkismile

                    pozdrawiam!!!
                    • emems1 Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 13:36
                      u mnie na Podlasiu jest 34 stopnie w cieniu i zero wiatru
                      o takim upale pisze....

                      a truskaweczki pyszniasta mniamuśność iii to tego czeresienki
                      iii polatać helikopterem i polać bitą śmietaną smile)))))))
                      • junona444 Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 13:49
                        Witam,
                        z uwagą śledzę ten wątek,a w szczególności teraz zmagania
                        dziewczyn "przeterminowanych". Niestety, jestem w takiej sytuacji (TP 02.07)i
                        powoli tracę nadzieję, że kiedykolwiek urodzę. W pierwszej ciąży upłynęło 5 dni
                        od terminu teraz juz 7 i nic się nie dzieje. Najgorsze jest to, że już nie mogę
                        wychodzić z domu, jest mi bardzo ciężko i niewygodnie. Poza tym bolą mnie całe
                        plecy i brzuch.
                        Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mamusie, które mają już dzieciaczki koło siebie
                        i te wszystkie oczekujące na finał 9-cio miesięcznych zmagań.
                        B.
                        • aagulek Re: co zrobić żeby urodzić ??? 09.07.05, 17:25
                          witam, jak w szpitalu podali mi zel prepidyl na skrocenie szyjki i pozniej po
                          tescie oksytocynowym chcialam strasznie urodzic, jak wiecie udalo sie dopiero
                          po tygodniu po indukcji oksytocyna, ale nie chcialam zmarnowac tych skurczy,
                          ktore sie pojawily, polozne mowily chodzic, no to wedrowalam na 2 pietro
                          szpitala i z powrotem na dol i tak wkolko, az mnie z tego lazenia udka bolaly
                          no bo przed terminem w domciu glownie lezalam bo krocze bolalo, no i na nic sie
                          zdalo moje lazenie, moze przytulanko by pomoglo ale warunkow nie bylo, no bo
                          szpital przeciez wink.. i mysle ze tu nalezy szukac rozwiazania, no i pewnie
                          oslawione mycie okien, slyszalam tez o rozsypaniu zapalek i zbierania ale na
                          kucki nie na siedzaco..powodzenia, Agnieszka
    • ania19707 kolejna Mama - gratulacje 09.07.05, 17:39
      Dziewczyny dostałam smsa od Asi - Joagab. Dzisiaj o 12.15 urodziła synka
      Szymusia. Chłopczyk waży 3100 i ma 53 cm . Otrzymał 10 pkt w skali Apgar.

      Najserdeczniejsze gratulacje dla mamusi i synka. Oby oboje szybciutko przyszli
      do siebie. Szymusie to istne sreberka, kochane chłopaki. Wiem coś o tym, bo mam
      jednego w domku - prawie 6 lat. Wszystkiego naj najlepszego.
      • aagulek Re: kolejna Mama - gratulacje 09.07.05, 17:45
        Gratulacje dla całej rodzinki smile
        • martal Re: kolejna Mama - gratulacje 09.07.05, 17:48
          Gratulacje dla kolejnej mamy
          Marta i Maja
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
          • paris4 Re: kolejna Mama - gratulacje 09.07.05, 18:24
            Dołączam się do gratulacji. Wszystkiego dobrego.
            • sylwia_26 Re: kolejna Mama - gratulacje 09.07.05, 18:56
              Ja również gratuluję kolejnej mamie i dzieciątku.Wczoraj w 12.00 w nocy
              odstawiłam fenoterol i....bardzo dziwnie sie czuję.Cały dzien co kilka minut
              twardnieje mi brzuch i czuje taki lekki ból jak przy okresie.Skurcze-
              twardnienia nie nasilają się, więc to chyba jeszcze nie to.W panice po południu
              spakowałam torbę do szpitala smileMój synuś dzisiaj bardzo leniwy-prawie wogóle
              sie nie rusza.Rano w Poznaniu było nie do wytrzymania, taki upał na szczęście
              ok.17.00 przyszła wielka burza i nareszcie jest czym oddychać.Buziale pa
              • emems1 Re: kolejna Mama - gratulacje 09.07.05, 19:43
                GRATULKIIII - kolejna rozdzielona
                niech sie synuś zdrowo chowa

                Madziol+kinderniespodzianka
                • marlena15 Re: kolejna Mama - gratulacje 10.07.05, 00:40
                  Gratuluje kolejnej mamusi.
                  Ale Ci zazdroszcze.

                  Marlena
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: kolejna Mama - gratulacje 09.07.05, 23:37
            gratulacje !!!
      • emems1 Co zrobić żeby urodzić.. 09.07.05, 19:45
        Ja dziś od 15 godziny podlewałam ogródek do 19 godziny
        krzyż mi nawala że ledwo siedze.... skurczy nic... ale sie umordowałam uffffffffff i sie nachodziłam nakucałam nanosiłam..... i NIC!!!!!

        Madziol+kinderniespodzianka
        • mama75 Re: Co zrobić żeby urodzić.. 09.07.05, 21:02
          a ja dzisiaj zlozylam drewniany przewijak w lazience, odkurzylam caly dom,
          pomoglam mezowi skladac lozkeczko dla dziecka (bardziej psychicznie niz
          fizyczniewink i tez nic

          jak juz wszystko poskrecalismy, poprzesuwalismy, umylismy i padlismy
          wycienczeni na sofach w salonie, maz sie odezwal: no to teraz mozemy jechac do
          szpitala rodzic... acha - zeby to kurde takie proste bylo smile
          • paris4 Re: Co zrobić żeby urodzić.. 09.07.05, 21:11
            A ja mam wrażenie, że nigdy nie urodzę. Serio. Pessar ściągnięty wczoraj szyjka
            1,5cm. Zero skurczów i jakichkolwiek objawów porodu. Czuję się super, w nocy
            śpię jak zabita a poród wydaje mi się czymś tak odległym, że nawet o nim nie
            myślę. Naprawdę padłabym ze zdziwienia jakby np. teraz odeszły mi wodysmile)) Mi
            się wydaje, że to nigdy nie nastąpi a dziecko wydaje mi się mniej realne niż na
            początku ciąży. Dziwne prawda?
            • emems1 Re: Co zrobić żeby urodzić.. 09.07.05, 21:29
              odpoczełam i moge dalej iść hasać smile)))
              nadal nic nawet kręgosłup przestał boleć smile))) .....po takiej robocie!!!!

              i weź tu urodź... choć dzidzia wie co jej najlepsze bo to odniej zalezy kiedy się zacznie godzina ZERO big_grin...więc trzeba z dzidzią dobrze gadać smile))

              Madziol+kinderniespodzianka
              • martal Re: Co zrobić żeby urodzić.. 10.07.05, 08:17
                Mi skurcze zaczely sie w nocy z piatku na sobote. Naprawde bolesne. Wczoraj
                caly dzien tez je mialam, poza tym zaczelam w piatek troche plamic. Wczoraj
                wieczorem jakby sie zatrzymalo, ale w nocy znow sie zaczely. Mnie bardzo te
                skurcze bola. Dzisiaj rano odszedl czop, skurcze co 10 minut i czekam. Mam taka
                nadzieje, ze moze dzisiaj juz cos sie naprawde zacznie, bo dluzej tych skurczy
                nie wytrzymam. Pozdrawiam Was wszystkie goraco.
                Marta i Maja
                tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
    • kruszyna40tc Mama XXL po terminie... 10.07.05, 08:56
      Jak żyjecie po terminie? Mój minął 2 lipca (wg OM) lub 8 lipca (wg
      najwcześniejszego USG). Siedzę jak na szpilkach a tu nic, kompletnie. Już nie
      mogę, przekroczyłam 100 kg i ledwo się ruszam (mimo, że do niedawna jeszcze
      pracowałam i ćwiczyłam na basenie!), nie moge na siebie patrzec i wszystko mnie
      boli buuuuuusad((
      • ewusia8 Re: Mama XXL po terminie... 10.07.05, 09:14
        no dziewczynki może dzisiaj też któraś urodzi?ja czuje się dobrze żadnych
        skurczy nic..troszkę boli brzuchol,w nocy śpie jak zabita!!tyle że męczy mnie t
        a pogoda ten cholerny upał!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka