giovanita Wtorek... 23.08.05, 09:24 a ja nadal nie mam @. Zrobiłam kolejny test sikany i nadal jedna krecha. To jakiś koszmar... Mam dość... A dodatkowo przyplątało się jakieś przeziębienie. Temperatura podniesiona 37,5 st, katar i potworny, rwący do bólu kaszel. Mam tego po dziurki w nosie. Muszę się wykurowac do soboty. Brat mi nie podauje, gdy na jego ślubie będę kasłała tubalnym głosem, tak że zakrzyczę księdza. No a poza tym co to za zabawa z przeziębieniem... Ja chcę mojej @... nie widziałyście jej gdzieś... ewidentnie zabłądziła bidulka i nie moze do mnie trafić... a ja jużrecepty wykupiłam na następny cykl... Wrrrr.... Wracaj cho...ro jedna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Wtorek... 23.08.05, 09:49 giovanita - przytulam cie i czekam razem z Tobą na @. a mialaby podstawy by nie przyjsc? Maonias - no to super, nie ma to jak potwierdzona ciaza. a z tym planowaniem to fakt, tak naprawde nigdy nie wiadomo kiedy ta owu jest. i to mi sie podoba - takie zaskoczenie, przesuniecie owu... ta kolezanka, do ktorej idziemy na slub i zaciazyla, napisala mi, ze jej sie przesunela owu w zwiazku z przylotem do Polski i tez miala podobnie do ciebie - ok. dwoch dni wczensiej(mieszkaja poki co za granicą) tankgirl - obijaj sie ile wlezie poki u tesciow jestes a ja....ja wlasciwie jestem chyba w tym okresie plodnym czy jakos tak, wczoraj mnie bolao podbrzusze...ale jak cos, to za wczesnie za owu. zreszta stanelam okoniem i powiedzialam meowi, ze nie bedziemy sie bzykac na gwalt wlasnie w okresie plodnym tylko dlatego, ze to ten czas wczoraj sie postawilsam, bo chcial, hehe. za to w niedziele - w niedziele t wlasiwie ja go z lekka zgealcilam i nareszcie to bylo tylko i wylącznie dla przyjemnosci!@!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek... 23.08.05, 09:58 cytrusku, dla przyjemności jest najfajniej ))) A moja @, pewnieze mogłaby nie przyjśc... miałaby pełne prawo do tego... chyba ... jak do jutra nie przyjdzie @ to pójdę zrobić betę... ale coś czuję, żę to strata kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita a co do testów owu... 23.08.05, 10:09 u mnie z testami czy bez jest taki sam efekt - brak ciąży. Wiec nie ma regóły. Jedno jest pewne - owulację mam, tylko hormony utrzymujące ciąże są za niskie... Trzymam kciuki monia - za efekty używania testów owu )) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Witam 23.08.05, 10:41 No cytrusku działaj tam dla przyjemności Giovanita a byłaś u lekarza?, co on na to? A rezszta dziewczynek śpi? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: a co do testów owu... 23.08.05, 10:46 DZięki, babki, Wasze kciki to gwarancja połowy sukcesu, więc trzymajcie je aż scierpną, che, che... Giovanitko, a moze to nie przez katar Ci się spóźnia, no bo aż tyle...ja mam przeczucie, a jak ja mam przeczucie to...lepiej spytaj Femmy to Ci powie. W każdym razie tez trzymam kciuki. A na weselisku jeszcze pośpiewasz, zobaczysz. Cytrusie - no to widze bunt na pokładzie. Ale jakoś każdy odreagowac musi, w końcu przy takim ciśnieniu na zachodzienie to połowa z nas ma po paru cyklach dosyć. Wiec szalej z przyjemnościa i dla przyjemności. Co ma być to i tak bedzie. Jade na grzyby. Ale nie wiem co z nimi zrobię. Mój M boi się jeść bo twierdzi że wszystko to muchomory. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: a co do testów owu... 23.08.05, 11:38 dobre z tymi grzybami najlepiej faceta wziac na kurki, zrobisz mu w sosie smietanowym, przyprawione i na amkaron - bedzie na kolanach blagal o jeszcze a ty uzbierasz inne grzyby i ususzysz - jak nic przydadza sie do zup i na swieta!!!! wiecie co? tak powaznie to my sie staramy juz od stycznia, takze sporo cxzasu juz za nami, nie? byly juz testy owulacyjne, ale ja chyba nie umiem interpretowac albo organizm plata mi figle, bo jak byla wyrazna druga owu kreska i kochalismy sie, to nic z tego nie wychodzilo. moze za szybko po pokazanej kresce? niewazne zreszta nie o to tu chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: a co do testów owu... 23.08.05, 12:48 Monia i Cytrusowa: wiem jakie to czekanie jest denerwujące. My też sie staraliśmy właściwie od początku roku.. a jestem dopiero 6 tc i w strachu wielkim po 1 porażce.. musi być dobrze, już niedługo kochane Giovanita, @ się bawi w ciuciubabkę, to złośliwa małpa Tankgirl, ja też musiałam leżec, musisz to jakoś znieść.. będzie Ci łatwiej, bo masz super-motywację trzymam kciuki! a co u naszej Marudy? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 pora obiadowa 23.08.05, 14:38 ja już po.. zjadłam 3 talerze pomidorówki )) i nadal jestem głodna Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 ja jezdem 23.08.05, 16:47 No i wrociłam z grybków. Fajnie było ale tylko do mamentu jak mnie zaczął łeb napierdzielać, jestem meteopatką niestety z każda zmianę pogody boleśnie przepowaiadam własnym organizmem. jak nic szło na deszcz. Ale grzyby się udały. Co prawda kureczki to ani jednej ale za to borowików ze czterdzieści i pójdą oczywiście na suszcenie , dokładnie tak jak zaleca Cytrusowa. Podgrzybki i maslaczki na sosik z kolei...mmmmniam! No z tym makoaronem w kurkowym sosie to mi strasznego apetytu Cytrusku narobiłaś -moze jeszcze kurki będą to uracze mężusia i....niech tam błaga na kolanach o jeszcze, dobre , che, che, che... A co u Was? Misiu, czy pomidorówka zwalczyła mdłości czy na odwrót? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: ja jezdem 23.08.05, 17:27 ja tez jestem caly dzien. ale troche zjaeta bylam. wlasnie chce robic obiad brak mi pieczarek, a wychodzic to mi sie nie chce bo leje wlasnie dzownila do mnie kolezanka, ta ktora byla z mezem i corkami u nas - biedna, ciezkie przpealy z tesciową, ktora przyjechala ich odwiedzic i do tego mąż leser. bo inaczej nie mozna go okreslic. i zero zrozumienia dla kobiety w ciazy. a ona bidulka tak sie denerwuje... dobrze chociaz, ze moze sie wygadac przez tel - tak mi jej zal. No ale coz, zycie...jak to sama mi pwoiedziala - gdyby wiedizala, jaki bedize jej maz na prawde, to by se go nie wziela. zreszta tak mu powiedziala. ona biedna sama tyra przy tej dwojce dzieciakow, maz unika jak moze, ucieka z domu na mecze i inne pierdoly. co za ludzie. on tylko potrafi dzieci robic. jedyne co mu njalepiej wychodzi. cholera jasna. zla jestem na niego Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: ja jezdem 23.08.05, 17:39 No to współczuję koleżance, szczerze. Tez mnie takie typy denerwują. Powiem więcej: uważam ,ze takie samce ni epowinny zakładać rodzin, ani robic dzieci. Egoiści nie powinni mieć dzieci. Ale cóż, żwiat nigdy idealny ni ebedzie. I pomyslcie dziewczyny: z reguły to kobieta musi nadrabiac za dwoje, opiekowac się, i tworzyc dzieciom jakiś dom, a niestety najczęciej to facet olewa sprawę i ma wszystko w d... Mi się nóż otwiera w kieszeni. Zreszta tez mam taką znajomą, kilka dni po porodzie widziłam ją z wózkiem jak latała po tutejszych knajpach i szukała swojej połowicy. I znalazła ta moczymordę. I nie chodzi tu o to że tatuś oblewał pepkowe, bo w tych knajpkach to on siedzi codziennie, bez względu na to co by się nie działo. A ona siedzi z dzieciakiem samiuteńka. Mąz ma ciekawsze sposoby spędzania czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: ja jezdem 23.08.05, 18:31 ;-( no niestety jest dużo nieodpowiedzielnych ludzi na tym ziemskim padole.. dzis czytałam na innym forum, że dziewczyna zaszła w ciążę, ma już dziecko 5 lat i nagle mąż ją zostawił jak była w 16 tc dla innej kobiety.. zresztą takie kobiety też mnie zastanawiają, co się pakują w związki z żonatymi facetami, pewnie tacy faceci to ściemniacze i opowiadają bajki, obiecują złote góry. I kolejna mucha wpada w sieć. Egoiści jedni. a z innej beczki, to ochoty mi narobiłyście na te grzyby!!!! jak nie wiem co ale skąd ja teraz grzyby wytrzasne... tiaaa, po pomidorówce oczywiście lepiej, bo ma zdecydowany smak Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: ja jezdem 23.08.05, 19:07 taaa... tak dla ceiakwosci to wam jeszcze npaisze, by wzmocnic obraz, ze laska jest twarda, Kaszubka, pracy sie nie boi, ale sama sie dzis przyznala, ze przegiela - miesiac po drugim porodzie zapierdzielala po nascie godzin na szparagach! teraz tez w czerwcu, nie wiedziala ze jest w ciazy, i zapierdzielala na szparagach. No ale z tym miesiacem po prodzie to juz przewalaka, sama ma wyrzuty sumienia, ale kasy potrzebowali. z pierwszym dzieckiem, a wlasciwie po porodzie to pare miesiecy i tez a szparagi. chwala Bogu ze trzecie urodzi sie w grudniu i nie jest to pora na szparagi Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 po wycieczkach zaczynam wreszcie coś robic 23.08.05, 20:56 Bo mszczerze mówiąć to mi tego brakowało, przetwory, wizyta na działeczce u rodziców, zbieranie buraków na sałatke, grzybów w lesie. Booooże, jak mi tego brakowało. Ja to jednak domator jestem. Dwie wycieczki w jednym miesiącu to z moim charakterem głupota. Zrobiłam to pierwszy i ostatni raz, niedojrz że kasa idzie ciurkiem to jeszcze tak na prawde to czuję się zmęczona tym "wypoczynkiem". Wiem ,żę niektórzy to lubią tak sie tułać i zwiedzać, ale ja to chyba mam coś z kurki domowej, che, che, che. Mówię Wam babki -ja się nieziemsko cieszę ,że jutro cały czas spędzę na robieniu sałatki z buraków na zimę. I uszyj ę siorze zasłonki, odwiedzę chrzesniaka i chyba kupie mu jakiś "sprzęt" do stymulkowania rozwoju mowy bo dziad jeden gadac nie chce. I zmęcze się pewnie całodziennym robieniem przetworów, ale ciul! Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej! A za miesiąc , dwa znów będe jęczała do mojego M: "oj pojedźmy gdzieś, tylko siedzimy w tej chałupiei siedzimy..." No bo człoweik to istota absolutnie irracjonalna momaetami. A Wy to już śpicie? Ja chyba Was pomęczę dziś trochę jeszcze , bo mam w kuchni robotę i zamierzam wpaść tu od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia75 Czesc dziewczynki!! 23.08.05, 20:58 No, nareszcie mam komputer. Wiecie co, az sie wkurzylam jak czytalam o tych beznadziejnych facetach. Nie wiem, ja to bym wolala byc sama, niz byc z takim draniem (chodzi mi glownie o tego co przesiaduje w knajpach). Ale moim zdaniem winne sobie sa tez kobiety i to bardzo. Ale to juz inny temat. Jutro znowu musze wstac o 6, zeby zobic ten drugi test. Nie chce mi sie jsk cholera, no ale coz.Tankgirl, tak trzymac, leniuchuj sobie jak najdluzej, w koncu nie bedzie to trwac bez konca.. Giovanita ja tam na wszelki wypadek trzymam kciuki..A i jeszcze jedno. Jedna z moich znajomych jest w ciazy i wiecie jaki numer? Lekarze pomylili sie w wieku dziecka o miesiac! I tak jest juz w piatym, a nie w czwartym miesiacu. Noi przez to nie mogla sobie zrobic amniopunkcji (tutaj robia wszystkim).Ale i tak byla troche niezdecydowana, wiec moze to i lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Jest tu ktoś? 23.08.05, 21:01 Ja właśnie wróciłam do domku. Okazało się, że męża siostra ( z którą mieszkaliśmy w pokoju) jest chora na anginę. Tak więc ewakuowaliśmy się prędko.. Misia, och Ty mi smaka na tą pomidorówkę zrobiłaś!!! Chodzi za mną 3 dni, jutro się za nią biorę koniecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia75 Ja jestem! 23.08.05, 21:11 Zjadlam juz kolacje i jestem juz glodna..To przeciez niemozliwe. Chyba sobie jeszcze zrobie kanapke.A i jeszcze wracajac do tych co sie wiaza z zonatymi facetami. Wredne idiotki. Ale moim zdaniem maja i tak za swoje, bo przewaznie taki zwiazek to totalne dno. I nie ma co tu zwalac odpowiedzialnosci na faceta. Dla mnie ktos, kto jest zonaty, wogole nie wchodzi w gre. Tak bylo zanim wyszlam za maz i tak bedzie zawsze.Howk! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Czy Wasi mężowie oglądają mecz własnie W TV? 23.08.05, 21:25 Polska właśnie z kimś tam gra o jakiś tam awans, ja to nie wiem nawet z kim bo mało mnie to obchodzi.Mój M własnie to oglada i śmiech i śmiać mi sie tu chce bo strasznie wierci się i rzuca na tym fotelu jakby miał padaczkę. Dochodzą mnie tu takie jęki zawodu i okrzyki euforycznego napięcia że szok!W stylu" uuuchmmm...! ee!!!! co jest!!!?? , jak podajesz?, no BOże patałach!!!OOo, eee, uj!!"" I cały czas szuranie ciapami o podłogę. Faceci to jednak dziwne stwory... Odpowiedz Link Zgłoś
madzia75 Re: Czy Wasi mężowie oglądają mecz własnie W TV? 23.08.05, 21:46 Tak, tak, nawet moj oglada i nawet wznosi co chwila okrzyki po polsku w stylu "kapitalna okazja", albo "twoja pilka". Nie, no umrzec ze smiechu mozna. A rzuca sie zawsze po kanapie i jest caly spocony jak gra jego druzyna czyli Juve. A najsmieszniejsze jest to , ze jeszcze gorsza od niego jest moja tesciowa. Jak gra Juventus, to najpierw odprawia caly rytual przed meczem, w czasie i wogole jest niezla jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Rozgotowały mi sie buraki, kurcze. 23.08.05, 22:05 Będę zatem chyba raczej ćwikłę robiła jutro a nie sałatkę. Cd wywodów mojego M:"no Bożeeeeee!! Co te barany robią!, yyyyhmmm!, Jezuuuuuuuuu!!!, no dalej, dalej!!ajajajajaj!!!1Czego o n tego nie strzelił!? No czego??!!" cyt, na zywo. Już nie mogę tych ryków!Burak. Chyba to przez to rozgotowałam te buraki. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Tego już nawet nie zacytuję, cha, cha, cha!! 23.08.05, 22:12 No bo strzelili nam drugiego gola i mój M zeswirował z rozpaczy...no dawno nie słyszałam w jego wykonaniu bardziej przekonujacej salwy. nawet Wam nie powtórzę. Ale ubaw mam niezły, nie musze nawet tego ogladać a rozrywkę mam że chej!! Z Wy już pa? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa mecz 23.08.05, 22:14 u mnie tradycyjnie koledzy męża i moi - siedzą we trojkę i krzyczą, zdizerają gardła i ogolnie. mamy bede z komentatora, ktory nie potrafi wymowic Panathinakos i wali jakies smieszne teksty Odpowiedz Link Zgłoś
madzia75 Re: mecz 23.08.05, 22:21 Kurcze, przegrywamy. Moj M.wylaczyl dzwiek i tylko oglada (w koncu to i tak nie rozumie komentatorow, moze na szczescie). Dobra ide spac, do jutra i dobranocka!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: mecz 23.08.05, 22:43 no bo dziady spierniczyli, jak zwykle. Chyba mi sie udzieliło. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: mecz 23.08.05, 23:05 hi, hi, hi. teraz tylko odliczanie do konca i modlitwa, by zostlai przy wyniku 3-1 Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: mecz 23.08.05, 23:06 jej, co ja pisze. przeciez juz dociagneli do 3-1 i jest dogrywka, hihi. oj zmecozna jestem Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Dobranoc 23.08.05, 23:59 żegnam się Z Wami jako ostatnia -jeszcze we wtorek..papatki, słodkich snów. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 07:35 Hej Madzia, Misia, Tankgirl - Gratulacje jeszcze raz A nie mowilam, ze wszystko ok? )))) Cytrusku - bardzo zdrowe podejscie do sprawy Ale kciuki i tak trzymam Monia - Trzymam kciuki za sierpniowe starania A wszystkie zachecam do przeczytania ksiazki Doroty Terakowskiej Ono. Kolezanka mnie namowila na te lekture, choc sie bronilam. Nie chcialam bo o ciazy ))) ale w gruncie rzeczy to bardziej "filozoficzna" ksiazka... Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 09:01 ja tez sie witam w sordowy poranek z wrażenia nie moge juz spac, jutro wieczorem wyruszamy do Gdanska, zajedziemy w piątek wieczorem, bo nocujemy tutaj w Niemczech po drodze. No i dzis dostarczają naszą lodówkę Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 10:25 I ja wszystkich witam z rańca. No to Cytrusku poztytywnych wrażeń na eskapadzie do ojczyzny. SZczerze mówiąc nie wiedzialam że istnieją taaaakie lodówki. Super sprawa. Wyobrażam sobie ,żę zamrażalnika to ma jak marzenie. No i z rozgotowanych buraków zamierzam właśnie robić ćwikłę, idę do sklepu po chrzan. PA! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 10:59 Cześć dziewczynki, melduję się , ze jestem. Dzięki za pamięć ja mam nastrój dziś sentymentalny, ugotowałam zupe z cukinii. Mój mąż też oglądał ten mecz, pojechał do swojego taty. No nic, ja zabieram się do pracy, bo robota w polu. Tankgirl, pomidorowa dobrze robi na mdłości Monia, daj znać czy dobra wyszła ta ćwikła? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita witajcie dziewczynki 24.08.05, 12:59 wczoraj urwałam się z roboty bo dostałam gorączki. Dziś jest lepiej... ale kaszel mam straszny... nawet kolega w pracy zaproponował mi że mnie podwiezie do szpitala gruźliczego bo jedzie po drodze... Dowcipniś jeden Dziś z rana po 33 dniach przylazła @. Przypomniała sobie o mnie, a ja już zaczęłam się łudzić Ale cieszę się że przylazła, bo przynjamniej wiem na czym stoję. Co do lekarza, testów owu, badań - to zrobiłam chyba wszystkie możliwe badania i teraz w tym cykllu, będę brać Bromercon (czy jak to się to zwie) na zbicie prolaktyny i Duphaston na podniesienie progesteronu. Na mój gust powinno się udać w tym miesiącu, lub w jeszcze następnym. O i taka ze mnie optymistka ))) Dzięki za wszystkie miłe slowa, dobre myśli i kciukasy - zachowam na następne miesiace.. I takim oto sposobem mam przed sobą 9 miesiąc starań... A jak zaczynałam, to myslałam że będę rodzić za 9 miesiacy, a tu proszę jaka niespodzianka, nadal się staram. ))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 15:12 No to Giovanitko przynajmniej na weselu bedziesz mogła wznosić liczne toasty, pobawisz się za wszystkie czasy. N akaszel bardzo mi pomogły takie tabletki rozpuszczające flegmę (musujące - rozpuszcza się jak wapno, tylko nie pamietam nazwy), ułatwiają odkrtzuszanie zalegajacej w oskrzelach wydzieliny i stopniowo kaszel się kończy. Ja się wczesniej meczyłam przez miesiąć i bralam dwie serie antybiotyków az tarfiłam na mądrego laryngologa i jak reką odjął. Mozę idź do lekarza i poproś o to cudo, na pewno bedzie wiedziął o co to biega. A co do ćwikły_ wyszła pychotka, cały wielki baniak! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 16:12 Giovanitko, tak trzymać! optymizm ponad wszystko i kuruj się. Ten lek o którym pisze Monia to najprawdopodobniej Acetylocysteina, ja też polecam! Monia, a robiłaś tą ćwikle też na zime, czy macie zamiar teraz wpałaszować ten baniak? Co u mnie? jesteśmy po obiadku, zaraz kawa, a potem mój M. jedzie do taty strzyc żywopłot. A wieczorkiem jedziemy do hipermarketu, bo już mi myszy po lodówce biegają głodne Odpowiedz Link Zgłoś
madzia75 Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 17:00 Wlasnie odebralam wyniki, beta sobie rosnie wiec wszystko o.k. Misia, Tankgirl czy wy tez macie czasem katastroficzne mysli w stylu "czy ja donosze ta ciaze?" Bo ja niestety tak. Oczywiscie zaraz sie pocieszam, ze wkoncu to jest wieksze prawdopodobienstwo na tak niz na nie, ale pomartwic sie zawsze mozna. Potem przypominam sobie, ze jak sie mama w ciazy martwi i przejmuje, to dziecko potem jest niespokojne, noi sie martwie, ze sie martwie.Niezle. Cytrusowa, ale ci fajnie, ze sobie jedziesz do Polski. Zazdroszcze ci. Ale jak bedzie wszystko o.k. to ja tez w pazdzierniku sobie zrobie wypad.Dobra, uciekam bo mi sie marchewka rozgotuje. Dzis na kolacje mielone z marchewka i groszkiem!! (A jeszcze pare lat temu ich nie znosilam...). A co do cwikly, to mi tak slinka leci, ze musze sobie tez troche zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 20:13 a oto lodowezka - musze sie z wami podzielic tą radością www.heise.de/preisvergleich/eu/a131955.html czeka sobie na zaladowanie, hihih. lewa strona to zamrazarka, wiec z Gdanska nawioze tone żarcia typu mięso i owoce, warzywa. ale nareszcie bedzie normalne jedzenie. ze smakiem a nie jak wiory Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Madziu (epopeja) 24.08.05, 22:42 a ja ponad rok temu to i tak Cie przebiłam -histeryzowałam na każdym kroku- a to to mi zaszkodzi a to tamto, a to w kranówce osad a to drapanie w gardle, a to wzięta sol emska i takie tam. Pewnie wtedy w ogóle nie była gotowa na ciążę. Tak mi się wydaje, żę tera to bym aż tak nie szałała. Ale być mozę sie mylę i historia powtórzyłaby się co do joty a mozę i nasilona bardziej. W końcu w ciąży organizm kobiety hormonalnie nastawia się na wyczuwanie zagrożeń, to jakieś nabytki ewolucyjne, kiedyś baby w ciąży żęby przetrwać i urodzić potomstwo musiały mieć oczy naokoło głowy, więc my teraz (przynajmniej część, bo pewnie nie wszystkie) też poddajemy się temu. Możę to mało racjonalne ale widać tak musi być. Madziu, więć w razie jakby Twoje lęki bardzo urosły to powiedz sobie po prostu" taka bilogia. Pewnie z punktu widzenie ewolucji dla ciży lepiej żeby baba zanadto histeryzowała i wszystkiego się bała niż olała wszystko równo i nieczego się nie wystrzegała. No więc uszy do góry. Grunt że masz dobre wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Ćwiła 24.08.05, 22:32 No na zimę robiłam ale szczerze mówiąć to zeżarłabym wiaderko na raz bo uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 MoniaS3 25.08.05, 07:57 Zajrzyj na starajace sie - odp na Twojego posta Pozdrawiam Was wszystkie ))))) Acha czy sa jeszcze na tym watku dziewczyny kotre beda jeszcze testowac? Niech sie ujawnia!!!!!! Moze warto załozyc Koczkodana III? ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Przepis na ćwikłę 25.08.05, 08:38 dzien dobry kochane kobityki. jak samopoczucie? milego dnia wam zycze dla mnie bedzie mily - odliczamy godziny do rozpoczecia urlopu mojego M i wieczorem wyruszamy w droge! a poki co w domku, trzeba sie spakowac i ogolnie ogarnąc mieszkanie. i siebie tez Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 oto przepis 25.08.05, 10:34 1kg buraków chrzan tarty (w słoiczku , na kwasku cytrynowym najlepiej) albo jak wolisz to ze 2 korzenie chrzanu zatrzyj sól, cukier, sok z cytryny (jak wolisz moze być ocet) Umyć buraki i ugotować w łupinakch, jak wystygną to obrać i zetrzeć na tartce z drobnymi otworkami (ja zrobiłam to w malakserze -100 razy szybciej a i tak oba sposoby dają podobną "papkę") Dodaj ze 3 łyżki chrzanu, sok z około 1 cytryny albo zamiast podobną ilość octu, sól ,cukier (te dodatki musisz niestety po prostu po trochu dodawać i próbować po dokładnym wymieszaniu dlatego żę buraki nieraz bardzo się różną zawartościa cukru, moje np. były bardzo słodkie i cukru dałam tylko ciut) Wymieszaj i spróbuj czy nie wolisz ostrzej, jakby co to dołożysz więćęj chrzanu. No jak widzisz nie ma ostrych granic, i jasnych procedur, wszystko tak trochę na nosa. Uruchom po prostu kubki smakowe i już. jeśli chcesz wekować na zime to w słoikach typy twist-off ok. 15-20 min. Smacznego, aa... taka ćwikła z sokiem zcytryny to saaamo zdrowie! I dzieki za opd na "Dla starających się". Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Dziś 17 dc 25.08.05, 10:40 owu była według testów 10-11 dc.a tempka jakoś nie bardzo dziś spadek do 36,6 a wczoraj i przedwczoraj już 36,7 było...buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 No to miłego odliczania 25.08.05, 10:37 To Ty dziś w stanie podekscytowania? Fajny to stan... Miłej podróży no i przywięź z tej POlski fuuurę dobrego żarcia coby przetestować lodówę. Odpowiedz Link Zgłoś
mirotka II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 12:55 Długo nie pisałam, bo po pierwsze po poprzednim rozczarowaniu nie miałam na nic ochoty, a po drugie byliśmy na wakacjach i dopiero we wtorek wróciliśmy. W tym cyklu zastosowałam testy owulacyjne, ale przytulaliśmy się tylko raz, więc na nic nie liczyliśmy. We wtorek po powrocie użyłam ostatniego testu owu i ten pokazał 2 grube krechy. Nie nastawiałam sie jeszcze jednak, bo czytałam, że test owu może, ale nie musi pokazać ciąże. Dziś mój 25 dc. Kupiłam test ciążowy i zrobiłam ok. południa. Wyszły II kreski!!!! Ciążowa troszkę jaśniejsza od testowej. @ powinnam dostać jutro lub w niedzielę (różne cykle). Jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Jutro rano powtórzę test, aby mieć pewność. Chyba zwariuję z radości)))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wielkie olbrzymaiste gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! 25.08.05, 13:13 Jezu, jak ja Ci zazdroszczę! O Ty szczęściaro jedna !! Naprawde szczerze winszuję takiego finału, oby wiećej nas takich szczęśliwców na Koczkodanie wyrosło. Uściski, dbaj o siebie poczwórnie i niczym się na zapas nie martw, grunt że śa dwie krechy! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 13:57 Mirotka - Gratulacje ))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 14:00 podpisuje sie pod gratulacjami Mirotko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 14:01 ano wyjazdem jestem Moniu podekscytowana. do tego stopnia, ze nie moge sie ruszyc i spakowac, hihihih Odpowiedz Link Zgłoś
madzia75 GRATULACJE!!!! 25.08.05, 15:23 Mirotko to super, super!!! To naprawde extra ze ci sie udalo!!! Cytrusowa, fajowa ta lodowka, a raczej lodowa..A powiedz to w Niemczech sa niedobre warzywa? A ja zawsze myslalam, ze oni sa super ekologiczni i ze jak ich jogurty sa takie dobre (tutaj kupuje tylko niemieckie albo slowenskie, bo wloskie sa bez smaku)to tym bardziej owoce i warzywa. Monia to super ze podalas przepis, bo ja wlasnie tez chcialam cie o niego prosic. Jutro albo w przyszlym tygodniu-produkcja cwikly! Tylko wczessiej musze znalezc buraki. Bo tu sprzedaja przewaznie juz ugotowane i obrane. Ach, nie mam slow. A co do tych stresow, to chyba rzeczywiscie jest to w nas zaprogramowane. Marudko a ty kiedy opuszczasz ojczyzne? Misiu jak tam nie mozesz sie juz doczekac wizyty?Bo ja tak, nawet specjalnie pobieglam dzis na wosk, zeby jakos wygladac.A jutro jeszcze zadzwonie, zeby sie upewnic czy na pewno bedzie w poniedzialek, noi musze sie zapytac ile kosztuje wizyta, bo z tych emocji zapomnialam. Cytrusowa-szerokiej dogi i udanego pobytu! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: GRATULACJE!!!! 25.08.05, 16:53 są bez samku, jak większosc produktow. bio to i owszem oni są, ale za to bio placisz kupe kasy. a to jedzenie bez samku i chemiczne to z Holandii i Niemiec pewnie, wiesz, wodniste pomidory bez zapachu i smaku, salata, ktora w lodowce bez problemu wytzyma 3 tyg i jest nadal swieza!!!!! to nie bajer. ja wciaz nie moge sie przyzwyczaic. moj organizm tez. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Mirotko - GRATULACJE!!!! 26.08.05, 09:05 Gratuluję zafasolkowania!!! Zdrowych 9 miesięcy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Oficjalnie 25.08.05, 16:55 to ja sie zmywam, ostatnie przygotowania przed wyjazdem - wyruszamy pewnie około 19. takze dziewczynki, wracam za 10 dni, nie dam rady wszystkiego przeczytac, wiec licze na relacje od was. postarma sie zagladac od czasu do czasu, bo komputer jest w gdanksu, tylko nie wiem jak z czasem buziaki i sciski. wszystkim niezafasolkowanym zycze dwoch kresek, a tym, ktore czekają na @ - by nie przyszla!!!! buziaaaaaakiiiiii Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Oficjalnie 26.08.05, 09:04 Cytrusku, wiem że już dziś jesteśw podróży... Życzę Ci udanych wakacji!!! Odpoczywaj i wracaj do nas szybciutko, bo smutno nam będzie bez Ciebie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Zakładamy KoczkodanaIII ? 25.08.05, 21:56 Czy jeszcze na kogoś tu poczekamy do końca sierpnia.Wypowiedzcie się. Jelsi chodzi o mnie to ja testuję poczatkiem wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Zakładamy KoczkodanaIII ? 26.08.05, 09:01 Zakładamy!!! Ja nie tylko testuję we wrześniu ale i owu będę miała gdzieś około 6 września. A więc nie tylko testowanie ale i starania u mnie we wrzesniu. )) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Zakładamy KoczkodanaIII ? 26.08.05, 10:34 No to dziewczyny w takim razi e, skoro już chyba wszystkie z sierpnia są już przetestowane a inne dopiero we wrzesniu, no to proponuję założyć już teraz koczkodana III. Gwoli podsumowania: nasze koczkodany mają coraz lepsza statystykę: w części II zaciążyła 4 dziewoje jak nic: misia tankgirl mirotka madzia chyba nikogo nie pominęlam ?? jezeli tak to z podekscytowania że tak nas już dużo i przepraszam najmocniej. Oby nastepny koczkadanek był jeszcze bardziej owocny!!!!! To zapraszam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Madzia75 26.08.05, 12:57 No pewnie że nie moge sie doczekać wizyty, ale zobaczysz, ze bedzie OK! z tego co pamiętam, to Ty też masz wizytę w najbliższy poniedziałek??? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 następny koczkodan 26.08.05, 12:59 jestem za )) jak tam Moniu, zjadłaś całą ćwikłę?? ) jak się czujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś