Dodaj do ulubionych

"KOCZKODAN II " -testujące w sierpniu

    • giovanita Wtorek... 23.08.05, 09:24
      a ja nadal nie mam @. Zrobiłam kolejny test sikany i nadal jedna krecha. To
      jakiś koszmar...
      Mam dość...

      A dodatkowo przyplątało się jakieś przeziębienie. Temperatura podniesiona 37,5
      st, katar i potworny, rwący do bólu kaszel. Mam tego po dziurki w nosie.
      Muszę się wykurowac do soboty. Brat mi nie podauje, gdy na jego ślubie będę
      kasłała tubalnym głosem, tak że zakrzyczę księdza. No a poza tym co to za
      zabawa z przeziębieniem...

      Ja chcę mojej @... nie widziałyście jej gdzieś... ewidentnie zabłądziła bidulka
      i nie moze do mnie trafić... a ja jużrecepty wykupiłam na następny cykl...
      Wrrrr.... Wracaj cho...ro jedna!!!!

      • cytrusowa Re: Wtorek... 23.08.05, 09:49
        giovanita - przytulam cie i czekam razem z Tobą na @. a mialaby podstawy by nie
        przyjsc?

        Maonias - no to super, nie ma to jak potwierdzona ciaza. a z tym planowaniem to
        fakt, tak naprawde nigdy nie wiadomo kiedy ta owu jest. i to mi sie podoba -
        takie zaskoczenie, przesuniecie owu...
        ta kolezanka, do ktorej idziemy na slub i zaciazyla, napisala mi, ze jej sie
        przesunela owu w zwiazku z przylotem do Polski i tez miala podobnie do ciebie -
        ok. dwoch dni wczensiejsmile(mieszkaja poki co za granicą)

        tankgirl - obijaj sie ile wlezie poki u tesciow jestessmile

        a ja....ja wlasciwie jestem chyba w tym okresie plodnym czy jakos tak, wczoraj
        mnie bolao podbrzusze...ale jak cos, to za wczesnie za owu. zreszta stanelam
        okoniem i powiedzialam meowi, ze nie bedziemy sie bzykac na gwalt wlasnie w
        okresie plodnym tylko dlatego, ze to ten czassmile

        wczoraj sie postawilsam, bo chcial, hehe.
        za to w niedziele - w niedziele t wlasiwie ja go z lekka zgealcilamsmile i
        nareszcie to bylo tylko i wylącznie dla przyjemnosci!@!!!!!
        • giovanita Re: Wtorek... 23.08.05, 09:58
          cytrusku,
          dla przyjemności jest najfajniej smile)))

          A moja @, pewnieze mogłaby nie przyjśc... miałaby pełne prawo do tego...
          chyba ... jak do jutra nie przyjdzie @ to pójdę zrobić betę... ale coś czuję,
          żę to strata kasy...
          • giovanita a co do testów owu... 23.08.05, 10:09
            u mnie z testami czy bez jest taki sam efekt - brak ciąży.
            Wiec nie ma regóły. Jedno jest pewne - owulację mam, tylko hormony utrzymujące
            ciąże są za niskie...

            Trzymam kciuki monia - za efekty używania testów owu smile))
            • tankgirl5 Witam 23.08.05, 10:41
              No cytrusku działaj tam dla przyjemnościwink
              Giovanita a byłaś u lekarza?, co on na to?
              A rezszta dziewczynek śpi?
            • monias3 Re: a co do testów owu... 23.08.05, 10:46
              DZięki, babki, Wasze kciki to gwarancja połowy sukcesu, więc trzymajcie je aż
              scierpną, che, che...
              Giovanitko, a moze to nie przez katar Ci się spóźnia, no bo aż tyle...ja mam
              przeczucie, a jak ja mam przeczucie to...lepiej spytaj Femmy to Ci powie.
              W każdym razie tez trzymam kciuki. A na weselisku jeszcze pośpiewasz, zobaczysz.

              Cytrusie - no to widze bunt na pokładzie. Ale jakoś każdy odreagowac musi, w
              końcu przy takim ciśnieniu na zachodzienie to połowa z nas ma po paru cyklach
              dosyć. Wiec szalej z przyjemnościa i dla przyjemności. Co ma być to i tak
              bedzie.

              Jade na grzyby.
              Ale nie wiem co z nimi zrobię. Mój M boi się jeść bo twierdzi że wszystko to
              muchomory.
              • cytrusowa Re: a co do testów owu... 23.08.05, 11:38
                dobre z tymi grzybamismile

                najlepiej faceta wziac na kurki, zrobisz mu w sosie smietanowym, przyprawione i
                na amkaron - bedzie na kolanach blagal o jeszczesmile

                a ty uzbierasz inne grzyby i ususzysz - jak nic przydadza sie do zup i na swieta!!!!

                wiecie co? tak powaznie to my sie staramy juz od stycznia, takze sporo cxzasu
                juz za nami, nie?
                byly juz testy owulacyjne, ale ja chyba nie umiem interpretowac albo organizm
                plata mi figle, bo jak byla wyrazna druga owu kreska i kochalismy sie, to nic z
                tego nie wychodzilo. moze za szybko po pokazanej kresce?
                niewazne zreszta
                nie o to tu chodzi!
                • misia_7 Re: a co do testów owu... 23.08.05, 12:48
                  Monia i Cytrusowa: wiem jakie to czekanie jest denerwujące. My też sie
                  staraliśmy właściwie od początku roku.. a jestem dopiero 6 tc i w strachu
                  wielkim po 1 porażce.. musi być dobrze, już niedługo kochane wink

                  Giovanita, @ się bawi w ciuciubabkę, to złośliwa małpa uncertain

                  Tankgirl, ja też musiałam leżec, musisz to jakoś znieść.. będzie Ci łatwiej, bo
                  masz super-motywację wink trzymam kciuki!

                  a co u naszej Marudy?
                  • misia_7 pora obiadowa 23.08.05, 14:38
                    ja już po.. zjadłam 3 talerze pomidorówki wink)) i nadal jestem głodna
                    • misia_7 Re: pora obiadowa 23.08.05, 16:24
                      super uncertain nikogo ni ma
                      • monias3 ja jezdem 23.08.05, 16:47
                        No i wrociłam z grybków. Fajnie było ale tylko do mamentu jak mnie zaczął łeb
                        napierdzielać, jestem meteopatką niestety z każda zmianę pogody boleśnie
                        przepowaiadam własnym organizmem. jak nic szło na deszcz.
                        Ale grzyby się udały.
                        Co prawda kureczki to ani jednej ale za to borowików ze czterdzieści i pójdą
                        oczywiście na suszcenie , dokładnie tak jak zaleca Cytrusowa. Podgrzybki i
                        maslaczki na sosik z kolei...mmmmniam!
                        No z tym makoaronem w kurkowym sosie to mi strasznego apetytu Cytrusku
                        narobiłaś -moze jeszcze kurki będą to uracze mężusia i....niech tam błaga na
                        kolanach o jeszcze, dobre , che, che, che...
                        A co u Was?
                        Misiu, czy pomidorówka zwalczyła mdłości czy na odwrót?
                        • cytrusowa Re: ja jezdem 23.08.05, 17:27
                          ja tez jestem caly dzien.
                          ale troche zjaetasad bylam.
                          wlasnie chce robic obiad brak mi pieczarek, a wychodzic to mi sie nie chce bo
                          lejesad

                          wlasnie dzownila do mnie kolezanka, ta ktora byla z mezem i corkami u nas -
                          biedna, ciezkie przpealy z tesciową, ktora przyjechala ich odwiedzic i do tego
                          mąż leser. bo inaczej nie mozna go okreslic.
                          i zero zrozumienia dla kobiety w ciazy. a ona bidulka tak sie denerwuje...
                          dobrze chociaz, ze moze sie wygadac przez tel - tak mi jej zal.
                          No ale coz, zycie...jak to sama mi pwoiedziala - gdyby wiedizala, jaki bedize
                          jej maz na prawde, to by se go nie wziela. zreszta tak mu powiedziala.
                          ona biedna sama tyra przy tej dwojce dzieciakow, maz unika jak moze, ucieka z
                          domu na mecze i inne pierdoly.
                          co za ludzie.
                          on tylko potrafi dzieci robic. jedyne co mu njalepiej wychodzi.
                          cholera jasna.
                          zla jestem na niego
                          • monias3 Re: ja jezdem 23.08.05, 17:39
                            No to współczuję koleżance, szczerze.
                            Tez mnie takie typy denerwują. Powiem więcej: uważam ,ze takie samce ni
                            epowinny zakładać rodzin, ani robic dzieci. Egoiści nie powinni mieć dzieci.
                            Ale cóż, żwiat nigdy idealny ni ebedzie.
                            I pomyslcie dziewczyny: z reguły to kobieta musi nadrabiac za dwoje, opiekowac
                            się, i tworzyc dzieciom jakiś dom, a niestety najczęciej to facet olewa sprawę
                            i ma wszystko w d...
                            Mi się nóż otwiera w kieszeni. Zreszta tez mam taką znajomą, kilka dni po
                            porodzie widziłam ją z wózkiem jak latała po tutejszych knajpach i szukała
                            swojej połowicy. I znalazła ta moczymordę. I nie chodzi tu o to że tatuś
                            oblewał pepkowe, bo w tych knajpkach to on siedzi codziennie, bez względu na to
                            co by się nie działo. A ona siedzi z dzieciakiem samiuteńka. Mąz ma ciekawsze
                            sposoby spędzania czasu.
                            • misia_7 Re: ja jezdem 23.08.05, 18:31
                              ;-( no niestety jest dużo nieodpowiedzielnych ludzi na tym ziemskim padole..
                              dzis czytałam na innym forum, że dziewczyna zaszła w ciążę, ma już dziecko 5
                              lat i nagle mąż ją zostawił jak była w 16 tc dla innej kobiety.. zresztą takie
                              kobiety też mnie zastanawiają, co się pakują w związki z żonatymi facetami,
                              pewnie tacy faceci to ściemniacze i opowiadają bajki, obiecują złote góry. I
                              kolejna mucha wpada w sieć. Egoiści jedni.

                              a z innej beczki, to ochoty mi narobiłyście na te grzyby!!!! jak nie wiem co suspicious
                              ale skąd ja teraz grzyby wytrzasne... tiaaa, po pomidorówce oczywiście lepiej,
                              bo ma zdecydowany smak wink
                              • cytrusowa Re: ja jezdem 23.08.05, 19:07
                                taaa...
                                tak dla ceiakwosci to wam jeszcze npaisze, by wzmocnic obraz, ze laska jest
                                twarda, Kaszubka, pracy sie nie boi, ale sama sie dzis przyznala, ze przegiela -
                                miesiac po drugim porodzie zapierdzielala po nascie godzin na szparagach!

                                teraz tez w czerwcu, nie wiedziala ze jest w ciazy, i zapierdzielala na szparagach.

                                No ale z tym miesiacem po prodzie to juz przewalaka, sama ma wyrzuty sumienia,
                                ale kasy potrzebowali.
                                z pierwszym dzieckiem, a wlasciwie po porodzie to pare miesiecy i tez a szparagi.
                                chwala Bogu ze trzecie urodzi sie w grudniu i nie jest to pora na szparagi
                                • monias3 po wycieczkach zaczynam wreszcie coś robic 23.08.05, 20:56
                                  Bo mszczerze mówiąć to mi tego brakowało, przetwory, wizyta na działeczce u
                                  rodziców, zbieranie buraków na sałatke, grzybów w lesie. Booooże, jak mi tego
                                  brakowało. Ja to jednak domator jestem. Dwie wycieczki w jednym miesiącu to z
                                  moim charakterem głupota. Zrobiłam to pierwszy i ostatni raz, niedojrz że kasa
                                  idzie ciurkiem to jeszcze tak na prawde to czuję się zmęczona
                                  tym "wypoczynkiem". Wiem ,żę niektórzy to lubią tak sie tułać i zwiedzać, ale
                                  ja to chyba mam coś z kurki domowej, che, che, che. Mówię Wam babki -ja się
                                  nieziemsko cieszę ,że jutro cały czas spędzę na robieniu sałatki z buraków na
                                  zimę. I uszyj ę siorze zasłonki, odwiedzę chrzesniaka i chyba kupie mu
                                  jakiś "sprzęt" do stymulkowania rozwoju mowy bo dziad jeden gadac nie chce.
                                  I zmęcze się pewnie całodziennym robieniem przetworów, ale ciul! Wszędzie
                                  dobrze ale w domu najlepiej!
                                  A za miesiąc , dwa znów będe jęczała do mojego M: "oj pojedźmy gdzieś, tylko
                                  siedzimy w tej chałupiei siedzimy..." No bo człoweik to istota absolutnie
                                  irracjonalna momaetami.

                                  A Wy to już śpicie?
                                  Ja chyba Was pomęczę dziś trochę jeszcze , bo mam w kuchni robotę i zamierzam
                                  wpaść tu od czasu do czasu.
                                • madzia75 Czesc dziewczynki!! 23.08.05, 20:58
                                  No, nareszcie mam komputer. Wiecie co, az sie wkurzylam jak czytalam o tych
                                  beznadziejnych facetach. Nie wiem, ja to bym wolala byc sama, niz byc z takim
                                  draniem (chodzi mi glownie o tego co przesiaduje w knajpach). Ale moim zdaniem
                                  winne sobie sa tez kobiety i to bardzo. Ale to juz inny temat.
                                  Jutro znowu musze wstac o 6, zeby zobic ten drugi test. Nie chce mi sie jsk
                                  cholera, no ale coz.Tankgirl, tak trzymac, leniuchuj sobie jak najdluzej, w
                                  koncu nie bedzie to trwac bez konca..
                                  Giovanita ja tam na wszelki wypadek trzymam kciuki..A i jeszcze jedno. Jedna z
                                  moich znajomych jest w ciazy i wiecie jaki numer? Lekarze pomylili sie w wieku
                                  dziecka o miesiac! I tak jest juz w piatym, a nie w czwartym miesiacu. Noi
                                  przez to nie mogla sobie zrobic amniopunkcji (tutaj robia wszystkim).Ale i tak
                                  byla troche niezdecydowana, wiec moze to i lepiej.
                                • tankgirl5 Jest tu ktoś? 23.08.05, 21:01
                                  Ja właśnie wróciłam do domku. Okazało się, że męża siostra ( z którą
                                  mieszkaliśmy w pokoju) jest chora na anginę. Tak więc ewakuowaliśmy się prędko..

                                  Misia, och Ty mi smaka na tą pomidorówkę zrobiłaś!!! Chodzi za mną 3 dni, jutro
                                  się za nią biorę koniecznie!
                                  • madzia75 Ja jestem! 23.08.05, 21:11
                                    Zjadlam juz kolacje i jestem juz glodna..To przeciez niemozliwe. Chyba sobie
                                    jeszcze zrobie kanapke.A i jeszcze wracajac do tych co sie wiaza z zonatymi
                                    facetami. Wredne idiotki. Ale moim zdaniem maja i tak za swoje, bo przewaznie
                                    taki zwiazek to totalne dno. I nie ma co tu zwalac odpowiedzialnosci na faceta.
                                    Dla mnie ktos, kto jest zonaty, wogole nie wchodzi w gre. Tak bylo zanim
                                    wyszlam za maz i tak bedzie zawsze.Howk!
                                    • monias3 Czy Wasi mężowie oglądają mecz własnie W TV? 23.08.05, 21:25
                                      Polska właśnie z kimś tam gra o jakiś tam awans, ja to nie wiem nawet z kim bo
                                      mało mnie to obchodzi.Mój M własnie to oglada i śmiech i śmiać mi sie tu chce
                                      bo strasznie wierci się i rzuca na tym fotelu jakby miał padaczkę. Dochodzą
                                      mnie tu takie jęki zawodu i okrzyki euforycznego napięcia że szok!W stylu"
                                      uuuchmmm...! ee!!!! co jest!!!?? , jak podajesz?, no BOże patałach!!!OOo, eee,
                                      uj!!""
                                      I cały czas szuranie ciapami o podłogę.
                                      Faceci to jednak dziwne stwory...
                                      • madzia75 Re: Czy Wasi mężowie oglądają mecz własnie W TV? 23.08.05, 21:46
                                        Tak, tak, nawet moj oglada i nawet wznosi co chwila okrzyki po polsku w
                                        stylu "kapitalna okazja", albo "twoja pilka". Nie, no umrzec ze smiechu mozna.
                                        A rzuca sie zawsze po kanapie i jest caly spocony jak gra jego druzyna czyli
                                        Juve. A najsmieszniejsze jest to , ze jeszcze gorsza od niego jest moja
                                        tesciowa. Jak gra Juventus, to najpierw odprawia caly rytual przed meczem, w
                                        czasie i wogole jest niezla jazda.
                                        • monias3 Rozgotowały mi sie buraki, kurcze. 23.08.05, 22:05
                                          Będę zatem chyba raczej ćwikłę robiła jutro a nie sałatkę.
                                          Cd wywodów mojego M:"no Bożeeeeee!! Co te barany robią!, yyyyhmmm!,
                                          Jezuuuuuuuuu!!!, no dalej, dalej!!ajajajajaj!!!1Czego o n tego nie strzelił!?
                                          No czego??!!" cyt, na zywo.
                                          Już nie mogę tych ryków!Burak.
                                          Chyba to przez to rozgotowałam te buraki.
                                          • monias3 Tego już nawet nie zacytuję, cha, cha, cha!! 23.08.05, 22:12
                                            No bo strzelili nam drugiego gola i mój M zeswirował z rozpaczy...no dawno nie
                                            słyszałam w jego wykonaniu bardziej przekonujacej salwy. nawet Wam nie powtórzę.
                                            Ale ubaw mam niezły, nie musze nawet tego ogladać a rozrywkę mam że chej!!

                                            Z Wy już pa?
                                          • cytrusowa mecz 23.08.05, 22:14
                                            u mnie tradycyjnie koledzy męża i moi - siedzą we trojkę i krzyczą, zdizerają
                                            gardła i ogolnie. mamy bede z komentatora, ktory nie potrafi wymowic
                                            Panathinakos i wali jakies smieszne teksty
                                            • madzia75 Re: mecz 23.08.05, 22:21
                                              Kurcze, przegrywamy. Moj M.wylaczyl dzwiek i tylko oglada (w koncu to i tak nie
                                              rozumie komentatorow, moze na szczescie). Dobra ide spac, do jutra i
                                              dobranocka!!
                                              • cytrusowa Re: mecz 23.08.05, 22:24
                                                no wlasnie nie - teraz bedzie dogrywka!
                                                • monias3 Re: mecz 23.08.05, 22:43
                                                  no bo dziady spierniczyli, jak zwykle.
                                                  Chyba mi sie udzieliło.
                                                  • cytrusowa Re: mecz 23.08.05, 23:05
                                                    hi, hi, hi.
                                                    teraz tylko odliczanie do konca i modlitwa, by zostlai przy wyniku 3-1
                                                  • cytrusowa Re: mecz 23.08.05, 23:06
                                                    jej, co ja pisze.
                                                    przeciez juz dociagneli do 3-1 i jest dogrywka, hihi.
                                                    oj zmecozna jestemsmile
    • monias3 Dobranoc 23.08.05, 23:59
      żegnam się Z Wami jako ostatnia -jeszcze we wtorek..papatki, słodkich snów.
    • maruda79 :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 07:35
      Hej smile
      Madzia, Misia, Tankgirl - Gratulacje jeszcze raz smile A nie mowilam, ze wszystko
      ok? wink))))
      Cytrusku - bardzo zdrowe podejscie do sprawy smileAle kciuki i tak trzymam wink
      Monia - Trzymam kciuki za sierpniowe starania
      A wszystkie zachecam do przeczytania ksiazki Doroty Terakowskiej Ono. Kolezanka
      mnie namowila na te lekture, choc sie bronilam. Nie chcialam bo o ciazy wink)))
      ale w gruncie rzeczy to bardziej "filozoficzna" ksiazka... Polecam smile
      • cytrusowa Re: :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 09:01
        ja tez sie witam w sordowy poraneksmile

        z wrażenia nie moge juz spac, jutro wieczorem wyruszamy do Gdanska, zajedziemy w
        piątek wieczorem, bo nocujemy tutaj w Niemczech po drodze.
        No i dzis dostarczają naszą lodówkęsmile
        • monias3 Re: :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 10:25
          I ja wszystkich witam z rańca.
          No to Cytrusku poztytywnych wrażeń na eskapadzie do ojczyzny.
          SZczerze mówiąc nie wiedzialam że istnieją taaaakie lodówki. Super sprawa.
          Wyobrażam sobie ,żę zamrażalnika to ma jak marzenie.

          No i z rozgotowanych buraków zamierzam właśnie robić ćwikłę, idę do sklepu po
          chrzan.
          PA!
          • misia_7 Re: :) Witam w srodowy poranek 24.08.05, 10:59
            Cześć dziewczynki, melduję się , ze jestem. Dzięki za pamięć wink
            ja mam nastrój dziś sentymentalny, ugotowałam zupe z cukinii. Mój mąż też
            oglądał ten mecz, pojechał do swojego taty. No nic, ja zabieram się do pracy,
            bo robota w polu.
            Tankgirl, pomidorowa dobrze robi na mdłości wink
            Monia, daj znać czy dobra wyszła ta ćwikła?
            • giovanita witajcie dziewczynki 24.08.05, 12:59
              wczoraj urwałam się z roboty bo dostałam gorączki.
              Dziś jest lepiej... ale kaszel mam straszny... nawet kolega w pracy
              zaproponował mi że mnie podwiezie do szpitala gruźliczego bo jedzie po
              drodze... Dowcipniś jeden smile

              Dziś z rana po 33 dniach przylazła @. Przypomniała sobie o mnie, a ja już
              zaczęłam się łudzić smile Ale cieszę się że przylazła, bo przynjamniej wiem na
              czym stoję.

              Co do lekarza, testów owu, badań - to zrobiłam chyba wszystkie możliwe badania
              i teraz w tym cykllu, będę brać Bromercon (czy jak to się to zwie) na zbicie
              prolaktyny i Duphaston na podniesienie progesteronu. Na mój gust powinno się
              udać w tym miesiącu, lub w jeszcze następnym. O i taka ze mnie optymistka smile)))

              Dzięki za wszystkie miłe slowa, dobre myśli i kciukasy - zachowam na następne
              miesiace..

              I takim oto sposobem mam przed sobą 9 miesiąc starań... A jak zaczynałam, to
              myslałam że będę rodzić za 9 miesiacy, a tu proszę jaka niespodzianka, nadal
              się staram. smile)))
              • monias3 Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 15:12
                No to Giovanitko przynajmniej na weselu bedziesz mogła wznosić liczne toasty,
                pobawisz się za wszystkie czasy. N akaszel bardzo mi pomogły takie tabletki
                rozpuszczające flegmę (musujące - rozpuszcza się jak wapno, tylko nie pamietam
                nazwy), ułatwiają odkrtzuszanie zalegajacej w oskrzelach wydzieliny i stopniowo
                kaszel się kończy. Ja się wczesniej meczyłam przez miesiąć i bralam dwie serie
                antybiotyków az tarfiłam na mądrego laryngologa i jak reką odjął. Mozę idź do
                lekarza i poproś o to cudo, na pewno bedzie wiedziął o co to biega.

                A co do ćwikły_ wyszła pychotka, cały wielki baniak!
                • misia_7 Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 16:12
                  Giovanitko, tak trzymać! optymizm ponad wszystko wink i kuruj się. Ten lek o
                  którym pisze Monia to najprawdopodobniej Acetylocysteina, ja też polecam!
                  Monia, a robiłaś tą ćwikle też na zime, czy macie zamiar teraz wpałaszować ten
                  baniak? wink
                  Co u mnie? jesteśmy po obiadku, zaraz kawa, a potem mój M. jedzie do taty
                  strzyc żywopłot. A wieczorkiem jedziemy do hipermarketu, bo już mi myszy po
                  lodówce biegają głodne suspicious
                  • madzia75 Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 17:00
                    Wlasnie odebralam wyniki, beta sobie rosnie wiec wszystko o.k. Misia, Tankgirl
                    czy wy tez macie czasem katastroficzne mysli w stylu "czy ja donosze ta ciaze?"
                    Bo ja niestety tak. Oczywiscie zaraz sie pocieszam, ze wkoncu to jest wieksze
                    prawdopodobienstwo na tak niz na nie, ale pomartwic sie zawsze mozna. Potem
                    przypominam sobie, ze jak sie mama w ciazy martwi i przejmuje, to dziecko potem
                    jest niespokojne, noi sie martwie, ze sie martwie.Niezle.
                    Cytrusowa, ale ci fajnie, ze sobie jedziesz do Polski. Zazdroszcze ci. Ale jak
                    bedzie wszystko o.k. to ja tez w pazdzierniku sobie zrobie wypad.Dobra, uciekam
                    bo mi sie marchewka rozgotuje. Dzis na kolacje mielone z marchewka i groszkiem!!
                    (A jeszcze pare lat temu ich nie znosilam...). A co do cwikly, to mi tak slinka
                    leci, ze musze sobie tez troche zrobic.
                    • cytrusowa Re: witajcie dziewczynki 24.08.05, 20:13
                      a oto lodowezka - musze sie z wami podzielic tą radościąsmile
                      www.heise.de/preisvergleich/eu/a131955.html
                      czeka sobie na zaladowanie, hihih.
                      lewa strona to zamrazarka, wiec z Gdanska nawioze tone żarcia typu mięso i
                      owoce, warzywa.
                      ale nareszcie bedzie normalne jedzenie. ze smakiemsmile
                      a nie jak wiorysad
                      • monias3 Lodóóóówa 24.08.05, 22:44
                        fajoska!
                        Też bym chciała taką.
                    • monias3 Madziu (epopeja) 24.08.05, 22:42
                      a ja ponad rok temu to i tak Cie przebiłam -histeryzowałam na każdym kroku- a
                      to to mi zaszkodzi a to tamto, a to w kranówce osad a to drapanie w gardle, a
                      to wzięta sol emska i takie tam. Pewnie wtedy w ogóle nie była gotowa na ciążę.
                      Tak mi się wydaje, żę tera to bym aż tak nie szałała.
                      Ale być mozę sie mylę i historia powtórzyłaby się co do joty a mozę i nasilona
                      bardziej. W końcu w ciąży organizm kobiety hormonalnie nastawia się na
                      wyczuwanie zagrożeń, to jakieś nabytki ewolucyjne, kiedyś baby w ciąży żęby
                      przetrwać i urodzić potomstwo musiały mieć oczy naokoło głowy, więc my teraz
                      (przynajmniej część, bo pewnie nie wszystkie) też poddajemy się temu. Możę to
                      mało racjonalne ale widać tak musi być.
                      Madziu, więć w razie jakby Twoje lęki bardzo urosły to powiedz sobie po prostu"
                      taka bilogia.
                      Pewnie z punktu widzenie ewolucji dla ciży lepiej żeby baba zanadto
                      histeryzowała i wszystkiego się bała niż olała wszystko równo i nieczego się
                      nie wystrzegała.
                      No więc uszy do góry.
                      Grunt że masz dobre wyniki.
                  • monias3 Ćwiła 24.08.05, 22:32
                    No na zimę robiłam ale szczerze mówiąć to zeżarłabym wiaderko na raz bo
                    uwielbiam.
    • maruda79 MoniaS3 25.08.05, 07:57
      Zajrzyj na starajace sie - odp na Twojego posta
      Pozdrawiam Was wszystkie smile)))))
      Acha czy sa jeszcze na tym watku dziewczyny kotre beda jeszcze testowac? wink
      Niech sie ujawnia!!!!!! Moze warto załozyc Koczkodana III? wink)))))
    • maruda79 Przepis na ćwikłę 25.08.05, 07:58
      Prześlijcie mi plisss smile))))))
      • cytrusowa Re: Przepis na ćwikłę 25.08.05, 08:38
        dzien dobry kochane kobityki.
        jak samopoczucie?
        milego dnia wam zyczewink
        dla mnie bedzie mily - odliczamy godziny do rozpoczecia urlopu mojego M i
        wieczorem wyruszamy w droge!
        a poki co w domku, trzeba sie spakowac i ogolnie ogarnąc mieszkanie. i siebie tezsmile
        • monias3 oto przepis 25.08.05, 10:34
          1kg buraków
          chrzan tarty (w słoiczku , na kwasku cytrynowym najlepiej) albo jak wolisz to
          ze 2 korzenie chrzanu zatrzyj
          sól, cukier,
          sok z cytryny (jak wolisz moze być ocet)

          Umyć buraki i ugotować w łupinakch, jak wystygną to obrać i zetrzeć na tartce z
          drobnymi otworkami (ja zrobiłam to w malakserze -100 razy szybciej a i tak oba
          sposoby dają podobną "papkę")
          Dodaj ze 3 łyżki chrzanu, sok z około 1 cytryny albo zamiast podobną ilość
          octu, sól ,cukier (te dodatki musisz niestety po prostu po trochu dodawać i
          próbować po dokładnym wymieszaniu dlatego żę buraki nieraz bardzo się różną
          zawartościa cukru, moje np. były bardzo słodkie i cukru dałam tylko ciut)
          Wymieszaj i spróbuj czy nie wolisz ostrzej, jakby co to dołożysz więćęj chrzanu.
          No jak widzisz nie ma ostrych granic, i jasnych procedur, wszystko tak trochę
          na nosa. Uruchom po prostu kubki smakowe i już.
          jeśli chcesz wekować na zime to w słoikach typy twist-off ok. 15-20 min.
          Smacznego,
          aa... taka ćwikła z sokiem zcytryny to saaamo zdrowie!
          I dzieki za opd na "Dla starających się".
          • monias3 Dziś 17 dc 25.08.05, 10:40
            owu była według testów 10-11 dc.a tempka jakoś nie bardzo dziś spadek do 36,6 a
            wczoraj i przedwczoraj już 36,7 było...buuu...
        • monias3 No to miłego odliczania 25.08.05, 10:37
          To Ty dziś w stanie podekscytowania? Fajny to stan...
          Miłej podróży no i przywięź z tej POlski fuuurę dobrego żarcia coby
          przetestować lodówę.
    • mirotka II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 12:55
      Długo nie pisałam, bo po pierwsze po poprzednim rozczarowaniu nie miałam na nic
      ochoty, a po drugie byliśmy na wakacjach i dopiero we wtorek wróciliśmy.
      W tym cyklu zastosowałam testy owulacyjne, ale przytulaliśmy się tylko raz,
      więc na nic nie liczyliśmy. We wtorek po powrocie użyłam ostatniego testu owu i
      ten pokazał 2 grube krechy. Nie nastawiałam sie jeszcze jednak, bo czytałam, że
      test owu może, ale nie musi pokazać ciąże. Dziś mój 25 dc. Kupiłam test ciążowy
      i zrobiłam ok. południa. Wyszły II kreski!!!! Ciążowa troszkę jaśniejsza od
      testowej. @ powinnam dostać jutro lub w niedzielę (różne cykle). Jeszcze nie
      mogę w to uwierzyć. Jutro rano powtórzę test, aby mieć pewność. Chyba zwariuję
      z radoścismile))))
      • monias3 Re: Wielkie olbrzymaiste gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! 25.08.05, 13:13
        Jezu, jak ja Ci zazdroszczę! O Ty szczęściaro jedna !!
        Naprawde szczerze winszuję takiego finału, oby wiećej nas takich szczęśliwców
        na Koczkodanie wyrosło.
        Uściski, dbaj o siebie poczwórnie i niczym się na zapas nie martw, grunt że śa
        dwie krechy!
      • maruda79 Re: II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 13:57
        Mirotka - Gratulacje smile)))))))))))))))))))))
        • cytrusowa Re: II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 14:00
          podpisuje sie pod gratulacjami Mirotko!!!
        • cytrusowa Re: II - nie mogę w to uwierzyć:)))) 25.08.05, 14:01
          ano wyjazdem jestem Moniu podekscytowana.
          do tego stopnia, ze nie moge sie ruszyc i spakowac, hihihih
          • madzia75 GRATULACJE!!!! 25.08.05, 15:23
            Mirotko to super, super!!! To naprawde extra ze ci sie udalo!!!
            Cytrusowa, fajowa ta lodowka, a raczej lodowa..A powiedz to w Niemczech sa
            niedobre warzywa? A ja zawsze myslalam, ze oni sa super ekologiczni i ze jak
            ich jogurty sa takie dobre (tutaj kupuje tylko niemieckie albo slowenskie, bo
            wloskie sa bez smaku)to tym bardziej owoce i warzywa.
            Monia to super ze podalas przepis, bo ja wlasnie tez chcialam cie o niego
            prosic. Jutro albo w przyszlym tygodniu-produkcja cwikly! Tylko wczessiej musze
            znalezc buraki. Bo tu sprzedaja przewaznie juz ugotowane i obrane. Ach, nie mam
            slow. A co do tych stresow, to chyba rzeczywiscie jest to w nas zaprogramowane.
            Marudko a ty kiedy opuszczasz ojczyzne? Misiu jak tam nie mozesz sie juz
            doczekac wizyty?Bo ja tak, nawet specjalnie pobieglam dzis na wosk, zeby jakos
            wygladac.A jutro jeszcze zadzwonie, zeby sie upewnic czy na pewno bedzie w
            poniedzialek, noi musze sie zapytac ile kosztuje wizyta, bo z tych emocji
            zapomnialam.
            Cytrusowa-szerokiej dogi i udanego pobytu!
            • cytrusowa Re: GRATULACJE!!!! 25.08.05, 16:53
              są bez samku, jak większosc produktow.
              bio to i owszem oni są, ale za to bio placisz kupe kasy.

              a to jedzenie bez samku i chemiczne to z Holandii i Niemiec pewnie, wiesz,
              wodniste pomidory bez zapachu i smaku, salata, ktora w lodowce bez problemu
              wytzyma 3 tyg i jest nadal swieza!!!!!
              to nie bajer.
              ja wciaz nie moge sie przyzwyczaic.
              moj organizm tez.
              • giovanita Mirotko - GRATULACJE!!!! 26.08.05, 09:05
                Gratuluję zafasolkowania!!!
                Zdrowych 9 miesięcy smile)))
            • cytrusowa Oficjalnie 25.08.05, 16:55
              to ja sie zmywam, ostatnie przygotowania przed wyjazdem - wyruszamy pewnie około 19.
              takze dziewczynki, wracam za 10 dni, nie dam rady wszystkiego przeczytac, wiec
              licze na relacje od was.

              postarma sie zagladac od czasu do czasu, bo komputer jest w gdanksu, tylko nie
              wiem jak z czasemsmile

              buziaki i sciski.

              wszystkim niezafasolkowanym zycze dwoch kresek, a tym, ktore czekają na @ - by
              nie przyszla!!!!

              buziaaaaaakiiiiii
              • giovanita Re: Oficjalnie 26.08.05, 09:04
                Cytrusku,
                wiem że już dziś jesteśw podróży... Życzę Ci udanych wakacji!!! Odpoczywaj i
                wracaj do nas szybciutko, bo smutno nam będzie bez Ciebie smile))))
    • monias3 Zakładamy KoczkodanaIII ? 25.08.05, 21:56
      Czy jeszcze na kogoś tu poczekamy do końca sierpnia.Wypowiedzcie się.
      Jelsi chodzi o mnie to ja testuję poczatkiem wrzesnia.
      • giovanita Re: Zakładamy KoczkodanaIII ? 26.08.05, 09:01
        Zakładamy!!! Ja nie tylko testuję we wrześniu ale i owu będę miała gdzieś około
        6 września. A więc nie tylko testowanie ale i starania u mnie we wrzesniu. smile))
        • monias3 Re: Zakładamy KoczkodanaIII ? 26.08.05, 10:34
          No to dziewczyny w takim razi e, skoro już chyba wszystkie z sierpnia są już
          przetestowane a inne dopiero we wrzesniu, no to proponuję założyć już teraz
          koczkodana III.
          Gwoli podsumowania:
          nasze koczkodany mają coraz lepsza statystykę: w części II zaciążyła 4 dziewoje
          jak nic:
          misia
          tankgirl
          mirotka
          madzia
          chyba nikogo nie pominęlam ?? jezeli tak to z podekscytowania że tak nas już
          dużo i przepraszam najmocniej.
          Oby nastepny koczkadanek był jeszcze bardziej owocny!!!!!
          To zapraszam!!!!
          • misia_7 Cytrusowa 26.08.05, 12:54
            gratuluje lodówy i życzę miłej podróży!!
          • misia_7 Madzia75 26.08.05, 12:57
            No pewnie że nie moge sie doczekać wizyty, ale zobaczysz, ze bedzie OK! z tego
            co pamiętam, to Ty też masz wizytę w najbliższy poniedziałek??? pozdrawiam
            serdecznie kiss
            • misia_7 gratulacje dla Mirotki 26.08.05, 12:58
              gratuluję!!!!!!!!!!
            • misia_7 następny koczkodan 26.08.05, 12:59
              jestem za wink)) jak tam Moniu, zjadłaś całą ćwikłę?? wink) jak się czujesz??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka