Dodaj do ulubionych

KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY

    • ane576 blondyneczka 12.10.05, 16:40
      Kotko piękna blondyneczka, jak się niebawem przekonasz to my w większości
      ciemnowłose, także blondynki mile widziane.
      • aga5556 Gratulacje 12.10.05, 17:03
        Gratulacje dla przyszłej Mamy-chyba kojarzę Cie z pierwszego Koczkodana. Kotko
        mru-wybacz, że Cię ciągle pomijam. A co do twoich obaw @-owych, trudno
        powiedzieć. Ja np. jak mi się spóźniała @ byłam pewna że przyjdzie bo bolał
        mnie brzuch jak zawsze przed. Ja też sie "piszę" na zdjecia.A swoje wyślę też
        wyślę.
        • monias3 Re: Gratulacje Lolinko!!!!!!!! 12.10.05, 17:15
          No to kolejna kOczkodanica zaciązyłasmile Super, powiedz czy bedziesz na
          czerwcówkach ?
          Wielkie gratulacjesmile))
          • misia_7 Re: Gratulacje Lolinko!!!!!!!! 12.10.05, 18:46
            dolączam sie do grtuacji!
    • aga5556 Monias 12.10.05, 17:20
      Mam nadzieje, że sie nie obrazisz ale zawsze zadziwiałaś mnie swoimi pomysłami
      a ten huk z armaty powalił mnie na przysłowiowe kolana, podobnie jak wcześniej
      bramka do wykrywania metalu. Nie porównuj jednak swoich pytań do pytań o
      których pisałą Pitu finka.Twoje są oryginalne i świadczą o dużej wyobraźni. Ot
      co. ALe to było cudne z tą armatą!!!
      • misia_7 Yskyerko, oczywiscie pytałam nie 12.10.05, 18:33
        o "MASZ PINGWINów" , tylko Marsz wink)
        • misia_7 witam pod wieczór!! 12.10.05, 18:39
          Monias, Pitu finka ma rację z tymi kosmetykami, nie martw się, na pewno nic nie
          nakwasiłaś! po prostu skóra ma się powolutku rozciągac, a nie napinać, bo wtedy
          może "trzasnąć" i rozstępy wylezą. ja tam bym zostawiła ten balsam na po ciaży
          albo zużyła do łydek i ramion. Zresztą , tak między nami- producenci kosmetyków
          przeważnie bardzo oszczędzają na tych składnikach i substancjach czynnych, więc
          pewnie i tak by się nic nie stało wink
          • misia_7 Re: witam pod wieczór!! 12.10.05, 18:42
            Ane, w zaawansowanej ciaży nadmierne macanie cyckow grozi przedwczesnym
            porodem, bo pobudzasz wytwarzanie oksytocyny. jest to jedna z metod
            wywoływania porodu gdy minie termin.
            a z masowaniem brzucha, to czasami wywoluje skurcze macicy, ja jestem
            strasznie przewrazliwiona na tym punkcie, bo jestem "po przejściach", ale
            pewnie w przynajmniej 90 procentach ciąz jest to bez znaczenia.
            • misia_7 do Kotki mru 12.10.05, 18:45
              poproszę o zdjecia i obiecuję w zamian swoje wink)
              • misia_7 no kobity 12.10.05, 18:49
                gdzie wy?
                Monias, zrobiłaś mi smaka na sałatke jarzynowa, własnie ide pokroić wink)
                a wiecie , że dziś mecz Polska Anglia? mój chłop już polazł po piwo... ja nie
                piłam alkoholu od sierpnia, o Panie nasz!!!! no chyba zeby policzyć ten w
                tortach co serwuje moja mama suspicious ostatnio zrobila tez ciasto o wdzięcznej
                nazwie "pijak"!
                • misia_7 Re: no kobity 12.10.05, 18:51
                  Aga, wszędzie są tacy ignoranci, ja wiem gdzie są prawie wszystkie biblioteki
                  w naszym miescie wink ale kujonem tez bywałam i będę bywać na macierzyńskim
                  zresztą wink
                  • misia_7 jeszcze raz ja 12.10.05, 19:11
                    nie ma was i to jest smutne.
                  • ane576 Re: no kobity 12.10.05, 19:18
                    studenty surprisedOO a co powiecie na to - przyszła położna (dziewczyna ok. 20 lat)na
                    egzaminie mówi że macica uchodzi do pęcherza surprisedOOO

                    Yskierko niepotrzebnie mi mówiłaś o tym progesteronie że on tak wzrasta szybko,
                    bo ja jutro będę 7dpo i .... ale chyba nie będę miała odwagi.

                    Misia uspokoiłaś mnie z tymi cyckami, nawet gdybym była w ciąży to do porodu i
                    tak daleko - mogę się macać.
                    • misia_7 Re: no kobity 12.10.05, 21:03
                      ane576 napisała:

                      > Misia uspokoiłaś mnie z tymi cyckami, nawet gdybym była w ciąży to do porodu
                      i
                      > tak daleko - mogę się macać.


                      hehehe!!! to jeszcze nic, mój były gin egzaminował studentów medycyny. na 4
                      roku oblał 80 procent podchodzących do egzaminu z anatomii ciała kobiety.
                      Niektórzy nie wiedzieli , jakiej wielkości jest macica, po prostu szok. Na 4
                      roku medycyny uncertain


                • monias3 Re: no kobity 12.10.05, 20:20
                  u mnie tez aklkoholowa posucha...a jak na złość strasznie chodzi za mną
                  żórawinówka - taka roboty mojej mamysmile) Jak nigdy.
            • monias3 Misiu 12.10.05, 20:18
              ale powiedz proszę jeszcze co te dwa składniki takiego mają że nie można ich
              używać? Kofeina to sie mogę domyślać, a to drugie , o którym pisałaś (jakaś
              rołsinka chyba)?
          • kotkamru Re: witam pod wieczór!! 12.10.05, 19:11
            witajcie dziewczyny smile
            • aga5556 A ja mam dość!!! 12.10.05, 19:36
              Powody - właśnie zauważyłam, że Ola znów ma temperaturę po 3 dniach w żłobku,
              choć wygląda na zdrową!!! Cwana nie chce żadnych leków i mam dość podstępów od
              kilku tygodni!!!Zawalę robote-miałam jutro pisać- i w końcu wyrzucą mnie.Drugi
              tydzień do tyłu!!! Chcę mieć drugie dziecko-nic z tego nie wychodzi!!!Jak będę
              w ciaży to już całkiem osiwieje od myślenia jak to wszystko pogodzić!!!.
              Pocieszcie
              • kotkamru Re: A ja mam dość!!! 12.10.05, 19:43
                Aga, spokojnie. Wszystko się ułoży.Oli na pewno przejdzie, Ty zajdziesz w ciążę
                i będziesz miała mnóstwo energii i optymizmu żeby sobie wszystko poukładać smile
                • ane576 Re: A ja mam dość!!! 12.10.05, 20:03
                  Aga nie wyrzucą Cię tak szybko, nie łatwo jest wyrzucić doktora. Dasz radę im
                  więcej mamy roboty tym więcej czasu się znajduje.
                  • monias3 Re: A ja mam dość!!! 12.10.05, 20:25

                    kochana Ago- bedzie dobrze, takie choroby u małaych dzieci szybko mijają, już
                    jutro ,pojutrze zobaczysz żę czuje się lepiej i wstąpi w Ciebie nowy optymizm.
                    A praca? Nawet jak będzies zmiąłam jakieś obsuwy to przecież i tak wiesz co
                    jest dla Ciebie większym powodem do szczęścia, prawda?
                    • monias3 ps 12.10.05, 20:28
                      zresztą dzielna jesteś, mądra i silna -takie "pryszcze" Cię nie złamią.
                      A chwilowy spadek formy wskuten nawału problemów każdy czasem ma.
                      Najlepiej ponarzekaj nam to predzej wrócisz do równowagismile
                      • aga5556 Dziękuję 12.10.05, 20:34
                        Dziękuję Wam wszystkim - cudne z Was terapeutki! A ja siedzę i zaglądam
                        oczywiście na forum zdrowie dziecka,choć już i tak nieźle je znam.Idę położyć
                        Olę ktora na chorą nie wygląda-przynajmniej tyle.
      • monias3 Re: Monias 12.10.05, 20:15
        aga5556 napisała:

        > Nie porównuj jednak swoich pytań do pytań o
        > których pisałą Pitu finka.Twoje są oryginalne i świadczą o dużej wyobraźni.

        No raczej pewnie o chorej wyobraźni, che, che...
        delikatnie to ujęłąś Aga, bardzo taktownie, za co dziękujęsmile
        I wiecie co? Jakoś za bardzo mi głupio nie jest, mam nadzieję ,że dalej mam w
        Was życzliwe duszkismile))pomimo taaaaakiej wpadki.

        • misia_7 jeszcze raz 12.10.05, 21:04
          dla przejrzystosci:

          ane576 napisała:

          > Misia uspokoiłaś mnie z tymi cyckami, nawet gdybym była w ciąży to do porodu
          i
          > tak daleko - mogę się macać.


          hehehe!!! to jeszcze nic, mój były gin egzaminował studentów medycyny. na 4
          roku oblał 80 procent podchodzących do egzaminu z anatomii ciała kobiety.
          Niektórzy nie wiedzieli , jakiej wielkości jest macica, po prostu szok. Na 4
          roku medycyny uncertain

          • misia_7 Re: jeszcze raz 12.10.05, 21:11
            Moniasku, bluszcz to takie trujące pnącze, co prawda jego dodatek w
            kosmetykach poprawia krążenie, ale jest w nim coś takiego, że nie można, może
            olejki eteryczne? aromaterapii nie powinno się stosować w ciaży na własną
            rękę. nie wiem dokładnie...
        • ane576 Re: Monias 12.10.05, 21:10
          Monia no coś ty, forum po to jest żeby kogoś pocieszyć lub przywołać do
          porządku. Wyjaśnić coś komuś, kto boi, wstydzi zapytać się lekarza i woli
          zostać anonimowy. Dlatego nienawidzę ostrych docinek nawet na głupie pytania.

          Czytałyście o tej studentce położnictwa - jaka jest wiedza dziewcząt na temat
          właśnego organizmu i własnej fizjologii. Koszmar.

          A pytania twoje Moniu nie były głupie, bo nikt nie wie czy nie masz racji, nikt
          nie robił do tej pory takich badań. Fakt faktem że dużo kobiet w ciąży pracuje
          w hałasie i przechodzi przez bramki i nic, ale gdyby może ktoś przeanalizował
          setki takich przypadków i wrzucił do programu statystycznego, to kto wie co by
          wyszło.
          • misia_7 Aga 12.10.05, 21:12
            głowa do gory. jeszcze wszystko się ułoży!!
          • aga5556 Re: Monias 12.10.05, 21:46
            Ane-zastanowiłam się i masz rację forum powinno do tego służyć, głupie pytania
            naszym zdaniem dla kogoś mogą być bardzo poważne i to moze być jedyne miejsce
            uzyskania odpowiedzi. Zresztą ja też przeżywałam te szczepionkę. Z drugiej
            strony co do ciąży to normalny okres w życiu kobiety a statystycznie to moze
            wyjść negatywny wpływ wszystkiego co nas otacza.
            • yskyerka Re: Monias 12.10.05, 22:07
              Ja chyba oszaleję. Właśnie wróciliśmy od rodziców, mój M zaczyna się pakować.
              Mówię wam, horror! Co i raz sobie o czymś przypomina. Wszystko dlatego, że
              planowaliśmy, że spakuje się wczoraj, a dzisiaj pójdziemy spokojnie do kina
              itp. Ale wczoraj musiał jeszcze na cały dzień wyjechać, wrócił tuż przed
              północą i nie miał siły na nic. No to teraz gania po mieszkaniu, szuka
              papierów, sandałów i licho wie, czego jeszcze...

              Misiu, "Marsza pingwinów" nie widziałam i nic o nim nie wiem, niestety.
              Spróbuję jutro podpytać znajomych, może ktoś będzie coś wiedział.

              No i gratulacje dla Lolinki! smile
            • ane576 Re: Monias 12.10.05, 22:27
              Aga tak właśnie myślę, chociaż czasami w głowie mi się nie mieści że ktoś może
              takie głupoty pleść, ale z drugiej strony nie każdy lubił biologie w szkole, a
              niektóre dziewczyny skończyły edukacje na szkole podstawowej (kiedyś, a teraz
              gimnazjum).
              Ostatnio dwa wątki były o tym że dziecko w 4 tyg ciązy jest za małe, dziewczyny
              mysłały że już będzie fikać nóżkami, ale ten 4 tydzień ciązy to dopiero dwa
              tygodnie po zapłodnieniu, a nawet jak 4 tygodnie od owu, to zarodek ma ok. 3-4
              mm.
              A co do obaw o uszkodzenia płodu, to nie można dać się zwariować, niestety wola
              nieba, idziesz miastem, a tu Ci dmucha w twarz dym z rury wydechowej autobusu,
              abo ciężarówy, albo gość palący papierocha na przystanku. Nie da się unknąć
              wszystkich elementów.
    • aga5556 Zdjęcia 12.10.05, 23:04
      Widzę, że juz nikt nie został.Drukuję programy zajęć i przy okazji sprawdzam co
      słychać. Ola nie ma temp.więc właściwie nie wiem czy "zwalić" to na zęby czy
      cos sie zaczyna-to też możliwe.No chyba że zadziała odrobina ibumu, którą udało
      sie jej wcisnąć.Zostawie ja raczej jutro w domu.Jeszcze raz dziękuje dziewczyny
      za dobre słowo i ewentualnie jutro poproszę o dalsze podtrzymywanie. Giovanito,
      Kamilo, Kotkomru wysłałam zdjecia -Kamili chyba dawno ale nie z poczty gazety
      więc łatwo skasować widząc obcy adres. Yskierko- zaintrygowało mnie jakiej
      sciany obawiałaś sie w nocy. Dobranoc
      • monias3 Czwartkowo... 13.10.05, 08:20
        ponuru dzień nastał, leje i zimno.
        Na szczęsię wczoraj zaczeli ogrzewać i da się już wytrzymać bez okrecania kocem.

        No i jak spędzicie ten miły dzionek?
        Ja się musze pochwalić ,żę włąsnie dziś idę na taką okolicznościową imprezę do
        pracy , odbieram nagrodę (hurrrraaa!!)i o ile się będe czuła ok to posiedzę z
        nimi z godzinkę może. Dyrekcja mile mnie zaskoczyła (pamiętacie jak ostatnio
        dała mi w kość nawałem roboty?) bo sama zadzwoniła do mnie i mnie zaprosiła.

        No zobaczymy czy się za tym dodatkowe obowiązki nie kryją, jak to często u nas
        bywa, jeśli nie jest się satelitą dyrekcji.

        Aga, jak zdrówko pociechy?
        Yskyerko - ile teraz bedziesz czekać na swojego M.?
        A cytrusowa to już ma tu niezłe zanikismile

        WSzytskiem babki życzę miłego czwartkusmile
        • feema-to-ja Re: Czwartkowo... 13.10.05, 08:54
          Tobie tez Monia milego czwartkusmile Mam nadzieje, ze dobrze sie czujeszsmile
        • pitu_finka Re: Czwartkowo... 13.10.05, 08:55
          Ale sie wczoraj naprodukowalysciesmile)) Tylko Was na chwiele zostawic same. ja
          wczoraj poszlam na mecz do knajpu, i piwko sobie wypilamsmile)) A co!
          • monias3 Re: Czwartkowo... 13.10.05, 08:58
            DZięi Femma, ja się czuje ogólnie nieźle, poza obajawami gastrycznymi.
            Ale o Tobie to nie wiem prawie nic, jesteś aktualnie na obczyźnie czy tutaj?
            I jak tam maleństwo rośnie? Twoje to pewnie już dawno machało Ci rzcką z
            monitora USG smile))
            • giovanita Re: Czwartkowo... 13.10.05, 09:51
              Witajcie dziewczynki.smile))

              Wczoraj byłam u mojej ginki i dostałam nową porcję Duphastonu i Bromocornu, na
              kolejne dwa miesiące.

              I mam jakieś koszmarne problemy z żołądkiem. Dziś mnie tak muli a na samą myśl
              o jedzeniu jest mi niedobrze. Odbija mi się bez przerwy nie wiadomo czym... i
              tak jak pisała monia o swoim żołądku mój też produkuje straszne ilości gazów
              (przepraszam, za takie uzewnętrznianie swoich problemów, ale nie mam z kim o
              tym pogadać).
              Nie chcę się nakręcać, nie chcę robić sobie nadziei, ale sama nie wiem jak
              wytrzymam do niedzieli kiedy to zamierzam zrobić pierwszy test. A no i dziś 11
              DPO. Temperatura nadal 37,3 st.

              • pitu_finka Re: Czwartkowo... 13.10.05, 09:54
                No to, moja droga, dobrze to wygladasmile))
              • giovanita Re: Czwartkowo... 13.10.05, 09:55
                a i jeszcze coś... nie wiem czy o tym juz pisałam...

                Co miesiac mój wykres temperatury był jednakowy. Trzy dni po owu temperatura
                rosła kilka kresek i utrzymywała się w stałej wysokości aż spadała 1 dzień
                przed @. (A ja zawsze miałam nadzieję, żę to spadek implantacyjny).

                W tym miesiącu mój wykres wygląda jak schody. Pierwszy skok temp 3 dni po owu o
                2 kreski. Po kolejnych 6 dniach kolejny skok o kolejne 2 kreski. I utrzymuje
                się na tym podwyższonym poziomie już 3 dzień.

                Czytałam gdzieś o wykresach trójfazowych, że występują u niektórych kobiet co
                miesiac i nie muszą świadczyć o ciąży. Ale jeśli do tej pory nie występowały to
                taka zmiana o ciąży może świadczyć. Ale pewności nie ma aż do zrobienia testu.

                No i masz babo placek... i jak tu się nie nakręcać... a tym czasem mnie mdli...
                • giovanita finko i resztę kobitek... 13.10.05, 09:59
                  poproszę o mocne trzymanie kciuków do niedzieli... :smile))))
                  Oby sięudało... byłby to 10 cykl starań... a i jakby się udało to wyrobiłabym
                  się jeszcze na czerwcówki... i mało tego sprawdzałam wczoraj z ciekawości (to
                  tak żeby się absolutnie nie nakręcać) że jakby się udało to termin porodu
                  licząc od ostatniej miesiaczki byłby dokładnie na 28 czerwca a są to urodzinki
                  mojego męża...

                  no dobra, to poproszę o kciuki raz jeszcze smile))))))
                  • pitu_finka Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:14
                    Dobrze, bede trzymala kciukismile))) Zobaczysz, ja mam przeczucie ze sie udasmile
                    • giovanita Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:23
                      trzymam Cię za słowo smile))))
                      • aga5556 Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:53
                        Giovanito-obiektywnie wygląda, ze mozesz dołaczyć do Monias.Czekamy z nadzieją.
                        Moja córa-nie ma temp. i niby ok. Zobaczymy, może to ciągle zeby. A ja gorzej
                        od wczoraj rano też problemy gastryczno -żołądkowe -znośnie-i w nocy temp.37,5
                        i gorzej.Tu jeszcze słoneczko oby jak najdłużej. Monias czy ty masz podwyższoną
                        temp.? Ja miałam-myślałam, że jestem przeziębiona zanim sie dowiedziałam.
                        • kotkamru Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:58
                          no to widzę ,że wszystkie nas dopadło z tymi mdłościami....Wczoraj wieczorem
                          tak mnie skręcało,że chodziłam po ścianach, jak się położyłam było jeszcze
                          gorzej...Dziś od rana też niewyraźnie, sama nie wiem....
                          • giovanita Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 11:03
                            dziewczyny, a moze to w powietrzu coś wisi? Słyszałam o panującej obecnie
                            grypie żołądkowej...
                            Tyle że u mnie nie ma gorączki... jedynie te 37,3 smile))))))))
                        • aga5556 P.S. 13.10.05, 11:07
                          Może moj organizm walczy jeszcze z wszczepioną grypą.Gdyby się okazało że
                          jestem w ciaży to dopiero zacznę panikować.
                        • monias3 Ago 13.10.05, 11:11
                          Aga , pytasz o temeperaturę - owszem mam podwyzszoną, rosła od owu tak jak w
                          tym cyklu u Giovanity czyli skokowo, cały czas do góry, raczej bez spadków po
                          drodze. I też pod względem temeperatur był to cyko nieco inny niż pozostałe -
                          bo w innych zwykle tempka skakała barzdiej to w dół to w górę - a tu wyraźnie
                          było widać od ok 10 dnia po owu , ze kierunrk wzrostowy jest wyraźny,
                          zdecydowany.
                          Teraz cały czas utzrzymuje się na identycznym poziomie - aż mnie to dziwi że
                          jesr taka wyrównana -od 2 tyg prwie codziennie mam 37,1. Czyli rózni się od
                          okresu przedowul.o jakieś 6 kresek.
                          • monias3 Giovanitko 13.10.05, 11:18
                            do niedzieli już na prawde bardzo niewiele czasu,
                            a w razie czego bedziesz rzeczywiści ejeszcze na czerwcówkach czyli ze mną, co
                            mnie bardzo cieszysmile)
                            Trzymamm kciuki za niedzielęsmile))))))))))
                            Póki co ćwicz układanie bukietów, mozę zaprojektuj jakąs ciekawą kompozycję,
                            oddaj się pasji to Ci milej czas zleci, bo ,żę nie przestaniesz myśleć o
                            testowaniu to wiem z autopsji.
                            • pitu_finka Re: Giovanitko 13.10.05, 11:24
                              Oj, ja bym tez chciala moz sie na cos nakrecac, a tym czasem nie moge bo sie
                              czuje najzupelniej w swiecie normalniesad Tylko boli mnie glowa, ale to chyba z
                              niewyspaniesad Tez bym chciala juz zaciazyc i zaczac sie martwic czym innymsmile

                              Ale wiem, ze tu jest taka kolejka do zaciazensmile i Giovanitka jest pierwszasmile)
                              Takze dzielnie kibicuje
                              • giovanita Finko 13.10.05, 11:31
                                ja tam jestem dobry człowiek smile))))) przepuszczam w kolejce smile)))) Ale mam
                                nadzieję, że i mój aniołek wreszcie upatrzył sobie drogę do mnie i zamieszka w
                                naszym domu. smile)))
                                Wierzę, że jeśli tym razem się nie udało, to w następnym miesiącu powinno się
                                udać... chyba boję się myśleć zbyt pozytywnie coby nie zapeszyć smile)))
                                • giovanita Moniasku 13.10.05, 11:38
                                  Staram się nie myśleć...
                                  Ale te mdłości nie dają spokoju...
                                  Zresztą to są jakieś takie inne mdłości niż na niestrawność...
                                  Po prostu mnie muli i mam wrażenie że zaraz zwymiotuję tym czasem jakoś udaje
                                  mi się to wszystko powstrzymać... chyba siłą woli... coby w pracy nie mieli
                                  żadnych podejrzeń smile))))

                                  A co do zajęć.. to siedzę w biurze jeszcze jutro. W sobotę szykuje się niezła
                                  robota z kwiatkami i drzewkami na balkonach, bo musimy je przed zimą
                                  poprzycinać, pozestawiać w jeden narożnik by jak przyjdą pierwsze przymrozki
                                  móc je opatulić przed zimą.
                                  Poza tym czeka mnie jeszcze szukanie kurtki na zimę, a nie należę do kobitek
                                  które lubią łazić po sklepach. Więc czas mi szybko zleci do niedzieli rano.
                                  Postaram się jednak nie przemęczać... tak na wrazie czego smile)))) Nie będę
                                  dźwigać donic smile))))

                                  • monias3 Re: Moniasku 13.10.05, 11:44
                                    i tak trzymaćsmile
                                    • misia_7 czwartek 13.10.05, 12:31
                                      u mnie pod znakiem mdłości i rzygania. przepraszam za te brzydkie słowa, ale
                                      dawno nie czułam się tak fatalnie. a myslalam, że łożysko powinno przejąć pracę
                                      nareszcie, a tu nic.

                                      Monias, gratuluję nagrody! zreflektowały się cwaniaki jedne.

                                      Giovanita, ja trzymam kciuki, musi być GIT!
            • feema-to-ja Re: Czwartkowo... 14.10.05, 07:43
              na obczyznie, w koncu pol Szwaba urodzesmile Malenstwo powinno teraz miec ok 8 cm.
              w poniedzialek ide do gina, to zobaczymy jak mala/y skaczesmile Ostatni raz
              widzialam je trzy tyg temu, bylo bardzo ruchliwe, jak mamusiasmilesmile Moze teraz
              zobacze co tam miedzy nozkami jest, az mnie skreca z ciekawoscismile
              • monias3 No to femma 14.10.05, 16:48
                idziesz nma Usg dokładnie wtedy co i ja..ale się złożyło, mozę w jednej chwili
                bedziemy kontemplowały monitor USG?
                Ruchliwy mówisz? No to też będzie chodził na basen - jak mamasmile
                Masz jaikeś przeczucia co do płci?
                • feema-to-ja Re: No to femma 14.10.05, 19:11
                  Mysle, ze tam w srodku jakis siusiak jestsmile Napisz po usg jak tam wrazeniasmile
        • yskyerka Re: Czwartkowo... 13.10.05, 12:33
          Witam was wszystkie w czwartkowe południe. Wiecie, że za jakąś godzinę mają
          podać, kto dostanie literackiego Nobla? Może Kapuścińskiemu się poszczęści?
          Czytałam też, że kandydatem jest również Stephen King. Ja już nie mogę się
          doczekać...

          Aga, z tą ścianą to było tak: Odwoziłam kiedyś swojego M na lotnisko w środku
          nocy. Spaliśmy może ze 3 godziny, więc ledwo przytomna wsiadłam do samochodu,
          dojechałam spokojnie, ale jak wyjeżdżałam z parkingu na lotnisku, cofając, nie
          zauważyłam ściany. No i ta ściana mnie zaatakowała. wink W efekcie mam porysowany
          tylny zderzak.

          Monia, baw się dobrze na imprezie i nie daj się wrobić w jakieś dodatkowe
          obowiązki. Pamiętaj, że masz się oszczędzać, bo teraz maleństwo jest
          najważniejsze.
          A ja na swojego M czekam do 30.10. Słomiana wdowa ze mnie.

          Giovanitko, mocno trzymam kciuki, bo coraz lepiej to wygląda! smile

          Pitu finko, kolejka do zaciążeń jest, a więc każda z nas się doczeka. Trzeba
          być dobrej myśli. Aha, czy na swojej stronie FF możesz zaznaczyć Celsjusze? Nie
          wiem, może to tylko ja, ale w tych Fahrenheitach zupełnie się nie mogę połapać.
    • aga5556 Dygresja 13.10.05, 12:46
      Yskierko-podziw wzbudzają we mnie kobiety prowadzące auta zwłaszcza w
      Warszawie. Kierowcy warszawscy to odrębna kategoria-i przynajmniej na naszej
      trasie z północy na płd-wsch warszawska rejestracja równa się ostrożność.Ja mam
      prawo jazdy, jak trzeba to jadę ale żałuję bardzo - nie mam duszy kierowcy, za
      dużą mam wyobraźnię wypadkową. Wszystko ma plusy i minusy także bycie słomianą
      wdową.
      • yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 12:55
        A ja właśnie uwielbiam prowadzić. Mój M niestety też, więc się czasem spieramy,
        kto jedzie. Albo ustalamy, kto jedzie, a kto pije na imprezach. smile

        W Warszawie naprawdę da się jeździć, tylko trzeba uważać na taksówkarzy i
        kierowców polonezów, bo są nieobliczalni i chyba kupując samochody, mieli
        kierunkowskazy w opcji.
        • pitu_finka Re: Dygresja 13.10.05, 13:07
          Zgadzam sie - po Warszawie da sie jezdzic i jest to nawet fajniesmile

          Yskyerko - ja ma celcjusze w FF, ale cos sie pokazuje w linku w farenheitach.
          ale tam pod wykresem jest takilink view in celcius, jak nacisniesz to Ci sie
          pojawi nowy wykres.
          • yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 13:13
            Finko, ja wiem, że można podejrzeć w F, ale możesz to sobie zmienić na stronie,
            żeby od razu otwierało się w C.
            Sharing => Home Page Setup => Units: Charts displayed in (nad Save Settings)
            • pitu_finka Re: Dygresja 13.10.05, 13:18
              Donesmile)) dzieki - nie zauwazylam tej opcji.

              Harold Pinter - juz masz swojego Noblistesmile
              • yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 13:25
                Wiem, słuchałam wiadomości w Trójce.
                Mój M się zmartwi, bo on uwielbia Kapuścińskiego.
                • aga5556 Re: Dygresja 13.10.05, 13:28
                  Robiłyście sobie szczepionkę na grypę kiedykolwiek? Czy rzeczywiście ma się
                  objawy grypy po jej zrobieniu? Fatalnie sie czuje i sama nie wiem co o tym
                  myśleć. Ale tydzień po zrobieniu?
                  • yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 13:32
                    Aga, ja się szczepiłam co roku i żadnych objawów nie miałam. Teraz czekam, żeby
                    mi przeziębienie minęło, bo paskudnie się czuję. A pogoda taka, że łatwo coś
                    złapać.
                  • giovanita Re: Dygresja 13.10.05, 13:33
                    Ja nie robiłam... nigdy...
                    Ale słyszałam, że przez pierwsze 2 tygodnie po szczepieniu organizm jest mniej
                    odporny na wszelkiego rodziaju przeziębienia i dlatego łatwiej jest złapać
                    jakąś bakterię... Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie...
                    • aga5556 Re: Dygresja 13.10.05, 14:02
                      Czy któraś z Was używała szczepionki homeopatycznej Dolivaxil? Zdaniem moich
                      znajomych ma same plusy. Ponoć działa, jest doustna, nie ma żadnych
                      przeciwskazań do jej stosowania można brać nawet w czasie choroby-wtedy nawet
                      może pomóc, mogą brać malutkie dzieci i jest oparta na aktualnym w danym
                      sezonie wirusie grypy. Kosztuje około 18 zł a wg niektórych homeopatów powinno
                      sie brać po pół fiolki więc nawet dla dwóch osób wystarczy. Wiem że ostatnio
                      homeopatia ma samych wrogów ale tak na zdrowy rozum jeśli ma jakieś, choć
                      śladowe ilości martwych wirusów -to może i działa. Pytam bo myslę ją
                      zaaplikować swojej córeczce. Gdybymo niej wiedziała wcześniej to w związku ze
                      staraniami może o tej bym pomyślała.
                      • pitu_finka Re: Dygresja 13.10.05, 14:52
                        Yskyerko, ciezko masz z tym swoim M ktory ciagle wyjezdzasad No, ale dobrzez ze
                        masz nassmile
    • pitu_finka A co tu tak cicho? 13.10.05, 16:22
      Jakos w ogole nie mam dzisiaj energii, chyba po prostu pojde do domu i bede
      lezala w lozku calu wieczor. W zasadzie o tym marze, strasznie mi sie chce
      spac, ale to chyba tak pogoda dzisiaj jest. Pierwszy raz poczulam dzisiaj ze
      niestety jesien na pewno przyjdziesad

      Ciekawe co tam u biednej Tankgirl?
      • pitu_finka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 19:47
        No wiedzialam ze jak bede miala czas i ichote troche poforumowac to tutaj bedzie
        cichosad(((((((
        • yskyerka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 19:50
          A co się dziwisz? Dziewczyny intensywnie pracują nad brzuszkami. smile
          • misia_7 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:25
            ja jestem!!! już mnie nie mdli, ale musiałam sobie pospać parę godzin wink
            • misia_7 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:32
              ja oglądam film o mafii. mąz upiekł pizze, po prostu nie moge wyjśc z podziwu .
              chcecie kawałek?
            • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:33
              witam ja też musiałam się przespać po południu, taki dziś dzień śpiący.
              A poza tym codzienna nuda, to o czym tu pisać.
              • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:36
                dzięki wielkie, ale tylko malutki kawałeczek proszę na spróbowanie, bo obżarłam
                się dzisiaj krówkami. Zajadłam je w ilości obalającej nawet ciasteczkowego
                potwora i teraz czuję się fatalnie.
                Ale pizza pyszna.
                • pitu_finka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:40
                  No, to dobrze ze sie znalazlyscie. Ale zgadzam sie ze jakis wyjatkowo senny
                  dzien. Ane, jak tam objawy?
                  Misia, jak przygotowania do oznajmienia Wielkiej Nowiny?smile
                  Yskyerko, a Ty nie w kinie?
                  • yskyerka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:44
                    To ja też poproszę kawałek pizzy! Mogę się zrewanżować karkówką.

                    Pitu finko, ja niestety nie w kinie. sad Klient mnie załatwił. Siedzę i stukam
                    tłumaczenie. Poza tym musiałam też trochę pospać, bo wyprawa o 4 rano na
                    lotnisko to jednak nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Ale najadlej za
                    pół godzinki kończę i uciekam spać.
                    • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:48
                      eee tam objawy, nic nadzwyczajnego, to samo co zawsze na tydzień przed @.
                      • kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:05
                        Dobry wieczór,moje miłe. Rany, ale nas dzisiaj rozespało.Ja też padłam po
                        przyjściu z pracy, a teraz pewnie nie będę spała pół nocy, i brzuch boli sad
                        • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:12
                          No i chyba znowu wszystkie poszły spać.

                          Kotka nie przejmuj się, jeszcze nie masz czym, a poza tym wiesz że pozytywne
                          myslenie podobno może zdiałać cuda??
                          Ja nie wiem bo jesem pesymistką, ale wszyscy mi mówią że to działa. może by tak
                          spróbować??
                          • kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:16
                            wiem Ane, wiem; ja zawsze byłam dobrej myśli ,pełna optymizmu , w różnych
                            trudnych sytuacjach mi to pomagało, ale wiesz teraz, w tej konkretnej tak
                            ważnej sprawie jakoś mnie ten optymizm zawodzi...
                            odebrałam dziś z poczty testy od Ewy, zobaczymy co z tego wyniknie
                            • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:20
                              rozumiem że odebrałaś testy ciążowe??
                              • kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:32
                                5 owulacyjnych + jeden ciążowy, taki zestaw; tam jest napisane ,żeby owu
                                testować przez 5 dni od 11 dc, przy założeniu ,że cykl jest 28 dniowy.A ja mam
                                26-27 dniowe więc zakładam,że powinnam zacząć sprawdzać od 9 dnia, dobrze myślę?
                                • pitu_finka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:36
                                  Kotko, mysle ze jest wlasnie tak jak myslisz. A moze te testy wcale Ci sie nie
                                  przydadząsmile Ja tez poprosze o twoje zdjecie, sama jakies wyszperam i tez Ci posle.
                                  Ja to wlasciwie nie wiem czy jestm optymistka czy nie. Raczej jestem optymistka,
                                  ale dodatkowo hipochondryczka. takze w kwestii mojego zdrowia optymizm mnie
                                  zdrowo zawodzi, stad tez mi sie od poczatku wydaje ze pewnie nie bede mogla
                                  zajsc w ciaze itd. itp.
                                  ale problem jest zdiagnozowany i staram sie z tym walczyc. ostatnio mi nawet
                                  wychodzi coraz lepiejsmile moze dlatego ze gdzies sie tam ludze, ze moze sie udalo
                                  tym razem. a jak nie wyjdzie to bedzie mega dol. oh well...
                                • yskyerka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:36
                                  Kotko, dobrze myślisz. smile
                                • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:38
                                  Przede wszystki to życzę Ci żeby Ci się jeszcze długo nie przydały te testy
                                  owu, dopiero to planowania następnej ciązy.
                                  Ale dobrze myślisz -powinnaś zacząć testować od 9 dnia, bo musisz brać pod
                                  uwagę najkrótszy cykl z ostanich 3 miesięcy.
                                  • kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:47
                                    kochane jesteście, ja też bym chciała móc schować je głęboko i wcale nie musieć
                                    używaćsmile, ale jeśli będzie inaczej to podejdę do tego jak do nowego
                                    doświadczenia i już smile, będzie dobrze
                                    • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:51
                                      Będę się kierowała już w stronę łóżka, bo chyba się trochę przeziębiłam. Mam
                                      nadzieję że to nie grypa. I muszę pocytać sobie coś na jutrzejsze zajęcia.
                                      Dobranoc wam życzę, a jutro dobrych humorków od rana, na przekór pogodzie.
                                      • ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:52
                                        zdecydowanie MUSĘ iść do łózka. Pa
                                        • kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:58
                                          ja też już idę spać; dobranoc dziewczynki, do jutra smile
    • pitu_finka Piatek 14.10.05, 09:08
      Hello, witam w piateksmile
      Mam nadzieje ze humorki dopisujasmile
      Givanitko, jak tam?
      • kotkamru Re: Piatek 14.10.05, 09:22
        dzień dobry smile, Pitu Finko, nie mogę otworzyć zdjęcia od Ciebie sad, może
        spróbujesz wysłać ponownie?
      • giovanita Re: Piatek 14.10.05, 09:25
        Humorek jest całkiem całkiem... choć oczywiście jak to przed terminem @ mam
        całe mnóstwo wątpliwości i negatywnych myśli, ze pewnie się jednak nie
        udało... smile

        Temperatura nadal na poziomie 37,3... ani drgnie, a ja codziennie ze strachem
        termometr wyciągam i boję się na niego spojrzeć... bo a nóz temp spadła smile))
        Piersi powiększone ale nie bolące,
        Żołądkowe zawirowania trochę przeszły, nie czuję mdłości a jedynie jakiś dziwny
        niepokój... mozę to sters... smile
        Na sikanie nadal wstaję raz dodatkowo w nocy co mi się nie zdażało, a potem nie
        mogę spać...
        No i odbija mi się cały czas... niczym...

        Postanowiliśmy z mężem poczekać do wtorku z testem... wtedy jest właściwy
        termin @... strach przed zobaczeniem jednej kreski na teście mnie
        obezwładnia... wcale nie chcę jej widzieć smile)))

        A poza tym humorek całkiem całkiem, choć pogoda dziś nie dopisuje smile Zaczyna
        się jesień dżdżysta i mokra...
        • kotkamru Re: Piatek 14.10.05, 09:51
          Giovanitko, to w takim razie testujemy tego samego dnia smile.Bo ja też we wtorek
          rano.
          • giovanita Re: Piatek 14.10.05, 09:55
            Obyśmy obie miały testy z dwoma kreskami smile))))))))

            Już mam dość czekania... dość starań... dość niesprawiedliwości losu...
            ech... chyba mi humor ktoś zabrał... Oddawać!!! smile)))))
            • misia_7 Giovanitko i kotko 14.10.05, 10:52
              to czekamy do wtorku!!! z zaciśniętymi kciukami oczywiście
            • misia_7 A po pizzy już ani śladu ;-)) 14.10.05, 10:56
              dzięki za karkowkę tongue_out ale co ja mam dziś sklecić na obiad......

              Ane, i jak zdrówko?
              Mojego brata rozłożyło na łopatki, ma jakąś okropną anginę z gorączką i
              przyjmuje antybiotyki. A jak wiecie ( i pitu finka się pyta wink), w ten weekend
              mieliśmy powiedziec rodzicom i rodzeństwu. Strasznie się obawiam tego by sie
              nie zarazić od brata ;-((( chyba bede musiała odwołać tą imprezę uncertain
              • misia_7 poranna kawa 14.10.05, 11:12
                może ktoś się przyłączy ?
                • pitu_finka Re: poranna kawa 14.10.05, 11:34
                  JA bardzo chetnie sie przylaczesmile) O, jak fajnie ze dzisiaj jest piateksmile)))
                  • misia_7 Re: poranna kawa 14.10.05, 12:17
                    o, witaj wink a ja teraz wybieram sie sprzątać mieszkanie. A za 2 godziny go
                    ginki na kontrolę i po wyniki cytologii. oczywiscie dam znać po powrocie.
    • misia_7 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 14.10.05, 12:19
      aha, potem jeszcze na mega zakupy na cały tydzień, ciekawe czy dam radę dziś
      napisac. tak to jest, jak się sprawy kumulują. wczoraj nic nie załatwiłam , bo
      się źle czułam.
      Miłego dnia dziewczyny!!!
      • pitu_finka Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 14.10.05, 12:29
        A, no to dobrze Misia, roba zkupy, rob, jak sie tylko dobrze czujeszsmile Ja na
        weekend wyjezdzam, takze tez nie bede sie za udzielala do poniedziałku.
        trzymajcie sie dziewczyny cieplo i nie wariujcie za bardzo (to do tych
        niezaciazonychsmile
        • ane576 Witam piątkowo 14.10.05, 15:42
          Zasmarkana jestem po pachy. A jutro miałam w końcu odwiedzić koleżankę która
          urodziła pod koniec sierpnia i jest obrażona że u niej jeszcze nie byłam. Ale
          ja naprawdę nie miałam kiedy. Choćiaż swoją drogą to też boję się że będę
          zazdrosna. W każdym bądź razie już zaplanowaliśmy że tam pojedziemy jutro i co?
          nici z tego.

          • ane576 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 15:47
            Giovanitko, Kotko trzymam kciuki.

            Pituś a gdzie to jedziesz na cały weekend??

            Misia szkoda że ominie Cię imprezka, a już sobie wyobrażałam te łzy wzruszenia.
            Ale lepiej rzeczywiście wstrzymać się parę dni. Misiu ja chcę leczyć się
            naturalnie, nie wiesz czego nie mogę, co może wpływać poronnie, bo ty
            encyklopedia już jesteś w tym co wolno a co nie wolno. Wiem że nie wolno
            ibuprofenu.
            • ane576 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 15:57
              cholera patrzcie co znalazłam na forum: "Maliny (herbatki itp)nie są zalecane w
              ciąży bo działają
              poronnie(gdzieś mi się to o uszy obiło)"
              a ja właśnie miałam zamiar takie herbatki owocowe pić z miodem i cytryną. Co o
              tym sądzicie?
              • monias3 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 18:12
                Hej !
                Z tymi malinami to niezła heca! Ja akurat uwielbiam je w każdej postaci. Jeśli
                to prawda to już niedługo niczego w ciązy nie można będzie. Do inkubatora na 9
                mcy!!!!!!!!

                Na imprezie nie byłam bo mnie troche brzuch pobolewal i nie chciałam
                ryzykować. "laurkę" i tak przyniosła mi koleżanka do domu. Poza tym podobno
                było drętwo bo "góra" przyszła i wiecie...
                • misia_7 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 22:48
                  Pitu finko, do sklepu w końcu nie dotarliśmy, ale do ginki owszem. Wszystko
                  gra, dzidzia większa o tydzien niż to wynika z licznika, słuchałyśmy z ginką
                  nawet tętna. serce mu wali jak młot wink

                  Ane, kuruj się biedactwo, a jeśli chodzi o maliny, to sok możesz pić i jeść
                  owoce. działanie przyspieszajace poród mają tylko liście malin, wiec spokojnie!
                  napar z kwiatu lipy też możesz pić. i dużo , dużo miodu!!
                  • misia_7 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 22:50
                    Moniasek, a jak Cię brzuch bolał? tak ciążowo? minęło Ci już to pobolewanie?
                    dobrej nocy, dziewczyny!!!
                    • monias3 Misiu:) 15.10.05, 14:14
                    • monias3 Misiu:) za szybko wysłałam 15.10.05, 14:20
                      Witam, witam wszystkichsmile Kliknelo mi sie jakoś odruchowo, przepraszam za
                      bałaganik.
                      Wieci e, żę miałam już kontrole z ZUs-u -parę dni temu -szybcy są nie? I akutat
                      musiało mnie nie być w domu , dosłownie na sekundę wylazłam do Biedronki pod
                      moim blokiem.Pech to pech, mozę się nie będą czepiać, mam nadzieje.

                      Misiu, te pobolewania to jakieś takie dziwne, niby skurcze ale lekkie , zresztą
                      teraz to już nie wiem co to za gatunek , moze nie skurcze tylko ja rozpoznać
                      nie umiem...albo się za bardzo wsłuchuję. Ale już jest wsio ok.
                      Misiu mam pytanie do Ciebie jako do naszego eksperta od kosmetologii, powiedz
                      czy znasz mozę balsam garniera, a w zasadzie to mleczko do ciała z
                      mikroolejakmai z palmy i moreli dla skóry wrażliwej? Można to to?
                      Było się nie zdradzać ze swoją wiedzą, che, che...smile))
              • yskyerka maliny 15.10.05, 00:18
                Witam was już sobotnio. smile

                Ane, nie panikuj. W ciąży należy unikać herbaty z liści malin, same owoce są
                zdrowe i wskazane, zwłaszcza przy przeziębieniach.

                Kotko i Giovanitko, trzymam kciuki, żeby we wtorek wyszly wam dwie kreseczki.

                I już uciekam spać...
                • misia_7 SOBOTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.10.05, 10:06
                  halo, czy jest tu jeszcze ktoś? ja niedługo jadę do rodziców i na działkę za
                  miasto potem i cały dzień mnie nie będzie, bo pogoda taka ładna i trzeba
                  skorzystać!! życzę wam wszystkim miłego dnia!!
                  ps. Yskyerko, ty pracoholiczko tongue_out
                  • misia_7 jeszcze do Agi 15.10.05, 10:10
                    o tej szczepionce homeopatycznej nic nie wiem, kiedyś pytałam moją ginkę o te
                    leki, ale ona akurat się z tego śmieje. Z kolei moja lekarz rodzinny zawsze
                    zaczyna od homeopatyków jeśli można, bo są łagodniejsze.
                    A czy słyszałaś o takim preparacie w tabletkach Lymphozil czy jakoś tak. To lek
                    homeopatyczny na wzmocnienie odpornosci polecany tez dla kobiet w ciazy.
                    • aga5556 Re: jeszcze do Agi 15.10.05, 10:23
                      Misiu.Przetestowałam wczoraj tę szczepionkę na swojej rodzinie.Ja nieufnie
                      podchodzę do homeopatii bo Oscillococillum niby na grype to wyciag chyba z
                      watroby kaczki- o ile dobrze pamiętam-rozcieńczony do granic możliwości i jak
                      to ma pomóc?Ale w tej szczepionce są naprawde aktualne wirusy grypy tylko mocno
                      rozcieńczone wiec to moze działać biorąc na logikę. Moja rodzina zareagowała
                      tak: dziecko bez żadnych skutków nieporządanych, mąż twierdzi, że chciałam go
                      otruć-miał dreszcze i objawy grypowe w nocy, dziś lepiej. Jego reakcja
                      utwierdza mnie, że to działa na organizm.Więc moze to nie jest wcale taka
                      lipa.Ponoć cześć ludzi tak reaguje.Rzeczywiscie piękna pogoda wbrew
                      zapowiedziom .Narazie
                      • ane576 dzięki 15.10.05, 10:42
                        dzięki dziewczyny za te wiadomości o malinach.

                        Wiecie ja właściwie nie panikuję, bo staram się nie nastawiać za bardzo, tylko
                        chodziło mi o to, żebym nie miała kolejnej wątpliowści. Bo jak @ przyjdzie to
                        już wiem, że owu mam, a seksik nie był za często. I juz sobie powoli wykluczam
                        pewne rzeczy. A teraz to bym znowu myślała, że może od jakiegoś świństwa które
                        łyknęłam.
                    • monias3 Limphozil 15.10.05, 14:24
                      o własnie ja to biorę, to jest wyciąg z jeżowki purpurowej, wyżarłam już prawie
                      całe opakowanie i na razie niby nic mnie nie wzięło a łapię zawsze wsszystko.
                      Podobno trzeba to łykać sporo czasu,żeby były efekty.
                      • aga5556 Re: Limphozil 15.10.05, 18:42
                        czyli to odpowiednik Echinacei w kroplach? (ostatnio kupowałam dziecku polska
                        wersja za 5 zł, zagraniczna około 20-tu).Ale dla dorosłych też.Sama biorę przy
                        infekcjach.Moze nawet działa
                        • yskyerka Re: Limphozil 16.10.05, 00:05
                          Echinacea, witamina B1, parę innych rzeczy i... drożdże wysuszone. Właśnie się
                          doczytałam. smile
                  • yskyerka Re: SOBOTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.10.05, 12:28
                    Misia, nie przesadzajmy. W kinie byłam. wink
                    • ane576 Re: SOBOTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.10.05, 13:47
                      Sobota a ja w łóżku. A jeszcze tak myślę nad tym co napisałam, na razie wiem że
                      mam pik LH, ale czy owu to nie wiem. Iskierko na jakim teraz filmie byłaś??

                      Taka ładna pogoda i nawet na długi spacer z piesem wyjść nie mogę sad((((
                      Giovanitko Kotko jak tam objawy??
    • ane576 sobotni wieczór 15.10.05, 18:30
      No pięknie wszystkie balują w sobotni wieczór, zostawiły mnie samą, buuuu.

      No to idę do łóżka poczytać.
    • yskyerka niedziela 16.10.05, 00:13
      Tja, wróciłam z kina, to wy już śpicie. W sumie - słusznie. smile Tym z Warszawy,
      które miałyby ochotę wybrać się jutro do kina, polecam "Miasto słońca"
      i "Mars". Są super! A wszystkim innym - "Gnijącą pannę młodą". Jeśli jeszcze
      nie weszła do kin, to wejdzie na dniach. Rewelacyjnie poprawia humor!

      Właśnie dopisałam się do informacji o składzie lymphozilu i przypomniały mi się
      moje ostatnie zakupy. Stoję przed półką z kosmetykami, szukam zmywacza do
      paznokci i co widzę? Zmywacz... z olejem z wiesiołka! Myślałam, że padnę.
      Wiesiołek już tylko z jednym mi się kojarzy, a tu takie buty! Oczywiście
      kupiłam. smile

      Miłej niedzieli wam życzę i uciekam spać.
      • monias3 Coś mnie martwi 16.10.05, 09:26
        albo jestem hipohondrykiem...ale pwoedzcie czy innym też się taż zdarza: otóż
        od kilku nocy budzę się ze ścierpniętymi palcami rąk -i to symetrycznie po 3
        osatnie palce u obu rak - na zmianę-raz cierpną lewe a raz prawe. Śpię bez
        przygnieceń, w maiarę wygodnie, jak myslę.
        Chyba to śmieszne ale niepokoi mnie, dlaczego tak się dzieje,? Wiecie? MAcie
        tak? Ja oczywiści ez moim durnym charakterem wyobrażam sobie najgorsze
        scenariusze, nawet nie będe wam smęciś bo wstyd...
        To tak z rańca w niedzielę...
        Pozdrawiam Kochanesmile
        • ane576 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 09:38
          Moniu nie wiem jak ty spisz, ale ja w nocy strasznie się wiercę i trudno za
          każdym razem ułożyć się dobrze. W tym przypadku wszystko zależy od ułożenia
          kręgosłupa szyjnego. Musiałbyś spać na poduszce w kształcie wałka podłożonym
          pod kark i ułożona na wznak. Jak mocno opuścisz w dół ramię to przygniatasz
          tętnicę zaopatrującą rękę. Nie znam się dobrze, ale wydaje mi się że jeśli
          byłyby to zaburzenia krążenie to podobne odczucia miałabyś też w palcach stóp.
          • cytrusowa Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 10:01
            Monia, orpcz tego co Ane powiedziala z tym walkiem - pod czyms ie podpisuje -
            prawdopodobnie spisz z rekoma podniesionymi w okolice glowy.
            mnie tez drętwialy ręce, taka jak tobie - pozniej przez przypadek, jaks ie
            obudzilam bo tak mi dokuczalo, zorientowalam sie ze po prostu rece mam uniesione.
            a wiadomo - krew wtedy odplywa.
            takze staraj sie rece miec przy sobie, wzglednie po prostu opuszczone.
            i tyle.
            a hipohondryczką nie jestes - nie martw sie!
            • monias3 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 10:07
              dzieki Cytruseczku, dzięi Ane
              jakie Wy jesteście rozważne i spokojne - ja to od razu domyslam się nie wiadomo
              czego, no ale podobno w ciązy iloraz kuleje, hi, hi...
              Już niedługo i Was dopadnie ta przypadłość i na dokładke np. cudne mdłości,
              czego Wam serdecznie zyczę, che, che...
          • monias3 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 10:03
            no tak to ma sens...rzeczywiście moja poduszka układa sie w przerózne kształty
            i wędruje po całum łóżku...moze to ona, uspokoiłam się Ane, kochan az Ciebie i
            rozsadna kobitasmile- ale to zawsze wiedziałamsmile))))))))

            Ane, jak tam cykl się ma, jakie tempki obecnie , jak nastrój i sampopczucie?
            • ane576 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 18:17
              Monia dzięki za zainteresowanie, ale objawów żadnych nie mam więc nie
              przypuszczam żeby coś z tego wyszło.
              A temepki nie mierze, bo bym musiała ok 4.00 rano, później to już się budzę co
              trochę, albo kot mnie obudzi albo pełny pęcherz. A poza tym teraz to ja jestem
              chora i mam 37,5 pod pachą sad(
              Nie chce nic mówić na głos, ale jakoś znowu podświadomie wiem że nic z tego,
              och jak chciałabym się mylić.
              • ane576 Aga 16.10.05, 18:22
                Pytanie do naszej Agi, chyba już ekspertce w sprawie szczepionki na grype. Ile
                czasu powinno się tą szczepionkę brać przed ciążą??
                Coś mówiłaś o dwóch tygodniach, ale czy to mają być dwa tygodnie przed
                zapłodniem czyli dwa tygodnie przed owu czy dwa tygodnie przed 1dc.
                Bo mam możliwość zaszczepienia się na grype w sobote czyli to u mnie 1dc, jeśli
                oczywiście @ przyjdzie (tfu tfu tfu koczkodanie). Co o tym myślicie?
                • monias3 szczepionka 16.10.05, 19:08
                  ja tam od mojej dawnej ginki słyszałam że aż 3 miesiące...no wiec nie wiem ,
                  ja też się bałam szczepić i w sumie w tym roku pierwszy raz zrezygnowłam, bo
                  nie byłam pewna czy w cąiży nie jestem. Łykam lek homeopatyczny o korym pisałam
                  wyzej - tylko to mi zostało.
                  Z drugiej strony są rózne opinie na forum...JA jednak chyba nie ryzykowłabym
                  Zresztą Ane , wiesz że tzreba być zdrowym podczas szczepienia? Żadnych infekcji.
                  Zdecydujesz oczywiście sama ale najlpeiej poraź się dobrego ginekologa.
                  • ane576 Re: szczepionka 16.10.05, 19:17
                    dzięki Monias za odpowiedź; ja też byłam przeciwna, aż do tej pory. Teraz już
                    powoli tracę cierpliwość i zaczynam myśleć, jakby tu jeszcze skorzystać z tego
                    że nie jestem w ciąży, bo właściwie ciągle jestem w zawieszeniu. Ile ty
                    czekałaś?? 7 cykli?? Boże daj mi siły, ja po drugim byłam załamana. A co będzie
                    po trzecim?

                    Ale z drugiej strony wątpie czy zdąże się do soboty wykurować tak na tip top,
                    więc chyba dam sobie spokój.
                    • aga5556 Re: szczepionka 16.10.05, 19:36
                      Ja dalej jestem w zawieszeniu bo potencjalnie mogę być w ciąży a szczepionkę
                      wzięłam, @ za tydzień-ale znów przyjdzie-czuję niestety już, ale może i lepiej
                      ze względu na szczepienie. Co do szczepionki to zrezygnowałabym ze względu na
                      chorobę a nie planowaną ciążę. Czytałam odpowiedz lekarza że licząc od @ dwa
                      tygodnie można - ktoś zadał takie pytanie. Tydzień organizm ma na rozpoznanie.
                      To też zależy od indywidualnej tolerancji a jeśli już się szczepiłaś to
                      najlepiej wiesz jak reagujesz.Ja miałam lekkie objawy grypy zołądkowej dopiero
                      w 7,8 i 9 dniu od szczepienia. Co do trzech miesiecy to z całym szacunkiem
                      Monias uważam to za przesadę. Czy to nie jest ta twoja przestraszona ginka z
                      ostatnich wydarzeń? Dla spokoju ducha dobrze odpuścić jeden cykl-tak radzi
                      zdecydowana większość lekarzy. Trzy miesiące czekania to zdaje się do
                      szczepionki na żółtaczkę bardziej pasuje.
                      • ane576 Re: szczepionka 16.10.05, 19:55
                        Aga, też wydaje mi się że trzy miesiące to przesada, ale może ten jeden cykl to
                        dobrze byłoby przeczekać, bo ja się nigdy na grypę nie szczepiłam. Ale ja już
                        chyba nie chcę czekać. A co do żółtaczki to też słyszałam o miesiącu przerwy,
                        bo tam nie ma żywych wirusów tylko same antygeny do wytworzenia odporności. I
                        chyba tak samo jest ze szczepionką na grypę ale tego nie jestem pewna. Z
                        drugiej strony lepiej dmuchać na zimne.
                        • aga5556 Re: szczepionka 16.10.05, 20:25
                          A może homeopatyczna jest rozwiazaniem-sporo się o niej naczytałam i słyszałam
                          od znajomych i przekonuje mnie to. Z drugiej strony to sa cztery dawki,trzy ci
                          tydzień czwarta za miesiąc od ostatniej, przeciwskazań brak ale wszystkie
                          jesteśmy bardzo ostrożne (oprócz mnie z tą szczepionką) więc raczej nie
                          zaryzykujesz.A co do szczepionki na żóltaczke to piszę tylko to co przeczytałam
                          tylko tu na forum. O grypie dowiadywałam się z wielu źródeł. A co tempki to dla
                          własnej ciekawości bym pomierzyła ale też często wstaję w nocy więc wiarygodne
                          to nie będzie.
                          • ane576 Re: szczepionka 16.10.05, 20:35
                            Aga, ja nigdy szczepionki nie brałam, a nawet jak przechodziłam grype to
                            zwalało mnie z nóg na jeden dzień a na drugi już dochodziłam do siebie, a
                            trzeci tryskałam zdrowiem. Tylko na forum wyczytałam o poronieniach
                            spowodowancych grypą i dlatego trochę mnie to zmartwiło. Poza tym tyle teraz
                            krzyczą o tej ptasiej grypie. Ale może rzeczywiście będę brała leki
                            homeopatyczne, a o tej szczepionce homeopatycznej poczytam.
                            • aga5556 Re: szczepionka 16.10.05, 20:44
                              ja też sie szczepiłam pierwszy raz i reakcja organizmu nie taka straszna choć
                              troche mnie męczyło ale mojego męża po homeopatycznej to na jeden dzień zwaliło
                              z nóg-ponoć rzadko sie zdarza, córeczka wprost przeciwnie po szczepionce katar
                              jej znikł. Jeśli chcesz o homeopat. uodparniaczach-nie tylko szczepionkach
                              wejdź na forum homeopatia ale poczytaj też w 2004 roku zwłaszcza w odniesieniu
                              do Dolivaxilu wypowiedzi Jacka Oczarowskiego z firmy homeo.Dolisos.
                      • monias3 Re: szczepionka 17.10.05, 11:09
                        Aguś, masz rację to mówiła ta panikujaca ginka, więc moze trzeba to sobie
                        podzielić przez 2.Moze rzeczywiści epomyliło jej się z żółtaczką? Albo tak już
                        z wszystkim pzreszdaza na wszelki wypadek...
                        Natomiast pewna ginka z Lublina (profesorka, z-ca ordynatora) radziła mi
                        odczekać 1 cały cykl.
                        Więc w sumie chyba ona madzrzejsza.
    • aga5556 Mnie też coś martwi... 16.10.05, 21:59
      choć z drugiej strony może było mi to potrzebne, bo miałam ciagłe wątpliwości
      ale teraz chce bardzo-tylko ten slub brata w sierpniu.Czuje już @-przyjdzie -
      czemu sie nie udaje? Co stosujecie-jakie wspomagacze? Zbierzmy to jeszcze raz-
      proszę o pomysły. Monias napisz jak stosowałaś wiesiołek, gujazyl też. I co
      jeszcze? Testy odpadają w mojej sytuacji-tylko będzie nerwowo bo wyjdzie że juz
      a tu córeczka itp.. Zastanawiam sie czy jeszcze raz nie zacząć brać Castagnus.A
      jak się nie uda do roku- to zacznę biegać chyba po lekarzach.To będzie 8 cykl
      porządnych starań bo niby 9 ale ten pierwszy to taki sobie był.Czyli
      mam "powtórkę z rozrywki" - ciekawe czy te drugie starania będą dłuższe niż
      pierwsze.
      • kotkamru Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 09:07
        tak moje kochane, nie wytrzymałam i zrobiłam test wczoraj rano.Jedna wstrętna
        kreska...W związku z tym podnoszę również pytanie Agi : jakie wspomagacze
        stosować, ziółka, testy - to wiem, czy jest coś jeszcze?A na razie staram się
        podchodzić pogodnie do tematu.Co ma być to będzie i już smile.Pozdrawiam Was
        ciepło w zimny,poniedziałkowy ranek.
        • pitu_finka Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 09:51
          A który to dzień cyklu Kotko? Moze nie wszystko jeszcze stracone.

          Witam moje Panie po weekendzie. Co slychac? Ane, jak zdrowko?
          • kotkamru Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 09:54
            26 dzień, myślę,że dziś lub jutro przyjdzie @.Ale trudno....Ciekawe jak
            Giovanitka?
            • pitu_finka Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:00

              No, ona chyba testuje jutro. A Ane? A ja postanowilam nie robic zadnych testow.
              Mam regularne cykle, jak mi sie bedzie @ duzo spozniac, to wtedy zrobie, juz
              bede wiedziala. Nie chce sie stresowac, rozczarowywac itd.
              • giovanita Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:06
                Kotko... może jeszcze za wczesnie ta test... Może poziom hormonu jest zbyt
                niski by być wykrytym przez test sikany... Jak mówią, póki nie ma @ jest
                nadzieja...

                U mnie... nie robiłam testu jeszcze i w sumie mam prawie pewność że w tym
                miesiacu testu robić już nie będę...
                Temperatura która do tej pory trzymała się na poziomie 37,3 dziś rano spadła do
                37,1. A więc całe dwie kreski.
                Nie latam już sikać tak często jak parę dni wcześniej, nie mdli mnie choć
                wczoraj jeszcze byłam bliska bliskiego spotkania z kiblekiem...
                No ibrzuch zaczyna pobolewać jak na @...

                no to scenariusz powtórzony jak co miesiac... tylko objawów było więcej i były
                silniejsze, mocniejsze, inne...

                W tym miesiacu wybiorę się na badanie prolaktyny i progesteronu by zobaczyć czy
                mają się lepiej po dwóch pełnych miesiacach kuracji...

                no to jeszcze tylko by formalności stało się zadość... czekam na @, bo na
                wzrost temperatury w dniu jutrzejszym nie liczę, zbyt dobrze znam już swoje
                wykresy...
                • pitu_finka Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:11
                  Giovanitko, przeciez sama mowisz ze jak nie ma @ jest nadziejasmile Objawami i ich
                  brakiem sie nie martw. Ja to w ogole mysle ze takie nakrecanie sie na objawy na
                  poczatku jest troche bez sensu, bo to bardzo roznie bywa. A tempki tez sa
                  rozne. Takze glowa do gory i na razie nie mysl o tym.
                • kotkamru Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:17
                  no cóż Giovanitko, tak bywa...nie martwmy się, ja też się łudziłam, bo od
                  piątku bardzo dziwnie bolał mnie brzuch, taki ciągły ucisk w okolicy pępka,
                  pierwszy raz miałam coś takiego i myślałam,że to może to...
                  ale nie tym razem,
                  pozdrawiam Cię i nie martw się smile
                  • monias3 Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 11:30
                    giovanitko i kotko - ja trzymam kciuki cały czas i żadnego smęcenia bo po
                    tyłku!!
      • monias3 Re: Mnie też coś martwi... 17.10.05, 11:27
        Aguś...nie zamarwtawiaj się , uda się na pewno, wiem sama dobrze żę takie
        rozmyslanie o ciąży tylko blokuje organizm a z drugiej strony odpuszczenie
        sobie jest najtrudniejsze na świecie. Ja wierzą Że juz niedługo uda Ci się,
        jestem przekonana, ale cierpliwości Ci nie bęe zyczyła bo wiem że każda kobieta
        czeka na to niecierpliwie .
        Mozę napiszą Ci co ja robiłam aby się "wspomóc", moze z czegoś skorzystasz:
        1-dwa ostatnie cykle starań były jednak z testami owu - i ja akurat bardzo
        sobie chwalę, bo odkryłam żę owu mam bardzo wczesnie i dotąd starania były za
        późno
        2- miłąm zawsze słaby śłuz więc brałam w ostatnim cylku gujazyl 3 rzy dziennie
        po łyżce jakieś 3 dni przed owu -kiedy zaczyna się pojawiać pierwszy śluz
        bardziej płodny i wiesiołek-ten od poczatku cyklu 3rzy dziennie po kapsułce od
        1 dc do owu
        3-pomimo ze nie potrafiłam sobie "odpuścić" , wyluzować -maiłam ostatnio
        opracowany z premedytacją plan na wypadek dostania @ -taki wybieg
        psychologiczny -spisałam sobie na kartce wszystki eprzyjemne rzeczy plany ,
        (odiwdziny, joga, imprezka u koleżnaki, piwko z siostrą, rowerek , rozpoczęcie
        nowych szkoleń w pracy, wyleczenie zęba itp) , które zrobię jak się okażę że
        mam okres a których nie mogłabym zrobic jakby się okazało zę ciąża. Zrobiłam to
        bo wiedziałam zę inaczej dostanę deprechy i to tylko źle wpłynie na kolejne
        starania.Łzy niesteyty mi nie pomogłyby, chociąż to dobre rozładowanie emocji.
        Mi chodziło o to, zeby jedak te emocje nie miałay jak nawet powastać. Otoczyłam
        się pomysłami jak przeżyć ewentualna porażkę jaj najmniej boleśnie , bo ból
        jakiś byłby na pweno i tak.
        Ale wiesz co myślę osobisci etera żę najbardziej podziałał ten trzeci punkt.
        Trzymaj się i nie poddawaj bo jeszcze nic nie waidomo czy nie jesteś w ciąży.
        JA trzymam kciuki mocno zaciśniętę bo dla mnie objawy @-owe nic nie znacza póki
        nie nadeszła.
        -
        • pitu_finka Monias ma racje 17.10.05, 11:35
          Wlasnie tak trzeba do tego podchodzic zeby nie zwariowac, ja sobie obiecalam ze
          tym razem nie bede schizowala. Juz mam mnostw planow na wypadek @, i nawet
          bedzie mi troche zal (chociaz nie tak bardzo) jak sie okaze ze musze z nich
          zrezygnowacsmile To chyba jest najwazniejsze. Trzeba sie cieszyc tym co jest, a
          nie uzalezniac swojego szczescia od zaciazenia, lub czegokolwiek innego. Zawsze
          mozna na to popatrzec tak: moze to juz ostatni miesiac wolnosci? Takze zycze
          dobrych humorow i spokojusmile
    • pitu_finka Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 17.10.05, 11:24
      Naprawde dziewczyny, nie martwcie sie jeszcze!!!!
      • monias3 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 17.10.05, 11:32
        finak dobrze prawi!
        • misia_7 Poniedzialek 17.10.05, 11:43
          Po pierwsze martwią mnie smutne nastroje naszych testujacych, dziewczyny - nie
          ma koczkodana - jest nadzieja!! ileż ja razy to słyszałam, ale to prawda. I
          pisałam już kiedyś o tych bólach brzucha. ja też myślałam, że to @, a jednak
          nie. ja jeszcze nie pusciłam kciuków!!!

          Monias, ja dopiero teraz znalazłam gdzies na górze o tym balsamie, no cóż, moja
          mama je uwielbia i ja też jak czasem jestem u niej to wypróbowuję i garnier
          naprawde jest dobry! tylko pamiętaj o systematycznosci tongue_out
          • giovanita Re: Poniedzialek 17.10.05, 11:47
            Ja tam się nie martwię. Wogóle staram się myśleć, nie o ciąży i @ a o moim
            kursie florystycznym i tym co mnie na nim czeka. Uczę się nazw kwiatków po
            łacinie...
            Nawet zastanawiałam się jak ja bym sobie poradziła, jakbym zaszła i nijak nie
            mogę nic sensownego wymyślić... bo jak tu rodzić w czerwcu a bronić pracę we
            wrześniu... Trochę to skomplikowane...

            A na razie nie łudzę się że się udało w tym miesiacu bo moja temperatura jak
            już spada to na dobre, aż do następnej owu smile))
            • misia_7 Re: Poniedzialek 17.10.05, 11:53
              Giovanitko, mam podobne dylematy, właściwie to na uczelni rok w plecy, bo rodzę
              w kwietniu.
              Przyjmij wyrazy uznania za nazwy kwiatków po łacinie! Moja mama jest biologiem-
              botanikiem i nadal , ćwierć wieku po studiach, "zamęcza" nas na łące łacińskimi
              nazwami każdej trawy po kolei. Ale podziwiam ją za to wink

              sciskam Cię mocno, trzymaj się i nie daj złemu nastrojowi kiss
          • misia_7 Do Agi 17.10.05, 11:49
            podczytałam, ze pytasz Monię naszą o wiesiołka i Guajazyl. Wiesz, ja piłam ten
            Guajazyl, ale akurat jak dla mnie to jest zupełnie nie to! 3 dni się męczyłam z
            bólem brzucha po nim. Chyba jestem jakaś nadwrazliwa. Teraz mam ten syrop w
            apteczce na pamiątkę tylko. Polecam go pić nie na pusty żołądek i jeszcze czymś
            popić, bo smak ma fatalny.
            • pitu_finka Giovanitko 17.10.05, 11:56
              Ja tez jak sie zastanawiam n ad tym co bym zrobila jakbym zaciazyla to tez
              widze same problemysmile Takze co ma byc to bedziesmile))
            • pitu_finka Misia 17.10.05, 11:56
              Misu, czyli rodzina jeszcze nic nie wie? A ja tam brat sie czuje?
            • pitu_finka Re: Do Agi 17.10.05, 11:57
              Gujazyl pilam na kaszel i jest paskudny!!!
            • aga5556 Re: Do Agi 17.10.05, 12:00
              Słusznie piszecie dziewczyny i zapomniałam też, że właściwie każdej ciąża mniej
              lub bardzie - powiedzmy że - komplikuje plany, a nie tylko mnie. Co do gujazylu
              to próbowałam pić ale mało konsekwentnie-niedobry, ale bez objawów ubocznych. A
              teraz jeszcze ten ślub brata powinnam przeczekać 3 miesiace, gdybym była
              rozsądna ale nie będę pewnie tylko dodatkowo będę sie nakręcać. A co do objawów
              masz racje Misiu ale od 7 miesięcy mam bóle identyczne przed @ i jakoś wydaje
              mi sie, ze nie mogą być na nic innego.A @ planowo około środy-czwartku
              • pitu_finka U kogo kiedy @? 17.10.05, 12:04
                Zrobmy liste:

                U mnie w przyszly poniedzialek (24 pazdziernika)
                U Misi, Monias i reszty zaciazonych (wlasnie, co z Tankgirl???) - za dobrych
                pare miesiecysmile
                A u reszty??
                • giovanita Re: U kogo kiedy @? 17.10.05, 12:09
                  U mnie terminowo powinna pojawić się jutro tj we wtorek 18.10
                  • kotkamru Re: U kogo kiedy @? 17.10.05, 12:26
                    dziś lub jutro
          • yskyerka Re: Poniedzialek 17.10.05, 13:49
            Dziewczyny, trzymam kciuki. Dopóki nie ma @, jest nadzieja! smile

            A ja właśnie wróciłam od lekarza. Pan doktor zrobił mi usg, stwierdził, że
            wszystko jest w porządku. Dla pewności mam jeszcze za tydzień zrobić betę, żeby
            sprawdzić, czy już spadła do zera, ale to tylko formalność. Mam odczekać
            jeszcze dwie @ i znów możemy się starać. Więc pewnie tak w okolicy Świąt i
            Nowego Roku. smile
            • misia_7 do Pitu finki 17.10.05, 14:29
              zapomniałam napisać : powiedzieliśmy rodzicom! moja mama cieszy sie bardzo, ale
              i płacze ze strachu, a mój ojciec jest w szoku i jeszcze do niego to nie
              dotarło mówiąc szczerze. A brat pojutrze kończy ten antybiotyk i wygląda na to,
              ze mnie nie zaraził.
              No już nie mogliśmy dłuzej zwlekac, bo brzucho mi wyskoczył wink
              • pitu_finka Re: do Pitu finki 17.10.05, 15:11
                No to bardzo sie cieszesmile Wierze ze sprawiliscie im duza radosc. tata w koncu
                wyjdzie z szoku i przyzwyczai sie do mysli ze jego mala coreczka bedzie mama, a
                mama zacznie myslec trzezwo i pomysli sobie ze sama przeciez tez dala rade i ma
                ttakie fajne dzieci. a jakbys miala cos "popsuc" swoim niedoswiadczeniem to ona
                Ci pomoze. I jak juz to do nich wszystko dojdzie to bedziwe tylko radosc,
                zadnego strachu i szokusmile)))
    • ane576 poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 18:17
      witajcie!! Dziś przeżyłam koszmar, byłam na zajęciach, ale myślałam że tego nie
      przeżyję. Nos mi odpada. Gardzło to mnie raczej już nie boli, ale ten katar!!
      Jutro znowu zajęcia i nie wiem jak to przeżyję, a tak się cieszyłam niedawno,
      że zajęcia pozwalają mi nie myśleć o TYM.

      @ ma przyjść w piątek. Co do przyjścia - bez komentarza. Objawów zero.
      • ane576 Re: poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 20:06
        A czemu tu tak cicho??

        Misiu tata na pewno się cieszy bardzo, ale wiesz córeczki to ich oczka w
        głowie, może nadal troszkę zazdrosny, a ile jesteście po ślubie??
        A mamy zawsze panikują. Moja mama zawsze bedzie mnie chyba traktowała jak swoją
        małą córeczke.

        • yskyerka Re: poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 20:13
          Siedzę przed kompem i śmieję się sama do siebie. smile Widziałyście?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11463648&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=27909891&v=2&s=0
          • aga5556 Re: poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 20:29
            Już zdażyłam sie z tego pośmiać wcześniej. Mnie dzis rozśmieszyła taka
            odpowiedź na pytanie co to jest system lenny: grupa ludzi tkających len!!!
    • ane576 Wtorek 18.10.05, 09:02
      Yskierko ten wątek o tatusinych wpadkach rozbawił mnie do łez. Nie będę go
      czytać mojemu M. ciekawe co on wymyśli jak już "będziemy" się spodziewać.

      Wiecie śniło mi się dzisiaj że jestem w ciąży i tak strasznie się bałam. Wiecie
      przez to czekanie, zapomniałam o tym że się boję tego wszystkiego, jak to
      będzie.
      • pitu_finka Re: Wtorek 18.10.05, 09:05
        No wlasnie, ja sie tez starsznie boje, az m,nie to paralizuje. Co ma byc to
        bedzie.
        Ane, jak tam? Jak sie czujesz? Masz jakies objawy? Ja zero, zero i jeszcze raz
        zero. Az mnie to zastanawia - tyle sie naczytalam o wczesnych ciazowych
        objawach i jestem ciekawa czy ja tez tak bede miala jak sie w koncu kiedys uda.
        • ane576 Re: Wtorek 18.10.05, 09:14
          Przede wszystkim to mam katar, ale to chyba nie objaw ciąży wink))
          A tak serio, to nic nadzwyczajnego, jak przed @, lekko powiększony biust i
          wrażliwe brodawki, czasmi b. rzadko lekkie pobolewanie podbrzusza i tyle. Już
          byłam bliska testowania, bo zastanawiałam się nad braniem antybiotyku. Ale....
          nie miałam odwagi, szczególnie po dzisiejszym śnie.

          A nie wiem czy wam mówiłam- jakiś czas temu, rano mój M się obudził i
          powiedział, że chyba jestem w ciąży bo mu się śniło, że mieliśmy dziecko.
          Powiedział to zaraz po przebudzeniu, uśmiechnęłam się i powiedziałam, że to
          żaden wyznacznik, bo mnie się też już wiele razu śniło, że miałam dziecko i
          nic. Ale wiecie jak to rano szybko szybko i nie podjęłam tematu. A potem jak
          się chciałam dowiedzieć czegoś więcej o okolicznościach tego snu, to on
          zdziwiony?? NIC NIE PAMIĘTAŁ!!
          • pitu_finka Re: Wtorek 18.10.05, 09:25
            No wlasnie, u mnie to samo. w dodatku zaczynam sie czuc przeziebionasad I
            strasznie mi sie chce spac, ale to raczej nie ciaza tylko jesiensmile
            A kiedy powinnas miec @? Wiem ze troche przede mna. A ja tam nie testuje,
            postanowilam sie nie dac schizowismile

            • ane576 Re: Wtorek 18.10.05, 09:30
              @ ma przyjść w piątek. Ciągle łamię się z tym testem w czwartek.
              • pitu_finka Re: Wtorek 18.10.05, 09:32
                smile)) Doskonale Cie rozumiem, ja tez nie wiadomo co bede wyczyniac jak przyjdzie
                pora. Mysle ze jak masz miec w czwartek @ to juz w czwartek mozesz sprobowac
                jak juz chcesz. A ktory to bylby dzien po owu?
                • monias3 Usg i nowy gin 18.10.05, 10:10
                  Yskyreko - świetny link, ładnie się uśmiałam.
                  Ane , pituś - będziecie i WY mamami i na pewno sobie poradziciesmile Jestem
                  pewna , a lęk to sie podobno juz do końca zycia czuje o swoje pociechy...więc
                  chyba to jest normalne.

                  A tera ztrochę o wczorajszej wieczornej wycieczce:
                  wczoraj własnie widziałam pikające małe cuśsmile
                  jakoś przerasta to nadal moją wyobraźnie, że tam ktoś już sobie pika...dziwne
                  uczucie, ale raczej pozytywne
                  i najważniejsze że na razie wszystko w porzadkusmile
                  nowy gin zrobił na mnie dość dobre wrażenie, myslę że raczej złapię z nim
                  tzw "kontakt",
                  ale gabinetu to jeszcze takiego nie widziałam, mówię Wam dziewczyny "full
                  wypas", i nawet dostaje się elegancko jednorazowy fartuszek żeby po wyjściu z
                  przebieralni wędrując do "samlocika" nie świecić gołą pupką , co mnie zawsze
                  bardzo krepowało -nawet bardziej niż samo badanie.
                  Usg -gratis na pierwszej wizycie -no facet walczy o klientów widocznie.
                  Wystrój nie ma znaczenia ale musze i o tym napisać bo widać ze gość to pedancik
                  chyba - wszystko w stylu takim "wiktoriańskim " trochę, same ciężkawe skórzane
                  meble, forsa kapie ze ścian.Co kto lubi.
                  Nikt nie przyjmowął mnie dotychczas bez fartucha a tu taki elegancik pod
                  krawatem siedzi z laptopem i wstukuje se dane - miałam wrażenie że to raczej
                  jakiś bonzo a nie ginekolog-położnik.
                  W kontakcie bardzo taktowny, momentami aż do przesady, w stylu - wychodzi po
                  ciebie do poczekalni, nabadaniu podaje ci rekę żebyś wygodnie zeszła z
                  samolotu, pyta czy potzrebuje czasu żeby się rozluźnic przed badaniem, wita się
                  oddzielnie z Tobą i z mężem(podaje rekę )...cały czas pyta czy jeszcze mamy
                  pytania, i wiele innych drobiazgów. JA jatem pod wrażniem, oby ten cudowny
                  wizerunek się w trakcie nie zmienił.
                  No i piersi bada! To już rzadkośc, same przyznacie, choć powinien byc to
                  obowiązkowy punkt programu w kązdym gabinecie.
                  Odebrał przy nas telefon męża rodzacej i wspaniale z nim rozmawiał, instruował
                  męża co ma robić, i oczywiści eże w szpitalu ma się powoływać na niego -podał
                  nazwisko kolegi, do którego mają jechać na dyzur i że zjawi się z rana itp itd,
                  wszystko to sprawiało wrażnie ,że facet moze dać "poczucie bezpieczeństwa" do
                  końca ciązy. Oj żeby tylko tak było...

                  No a mdłości mam potwornesad

                  • ane576 Re: Usg i nowy gin 18.10.05, 10:21
                    Moniu, a możesz zdradzić ile kosztowała wizyta??
                    • monias3 Wizyta 18.10.05, 10:25
                      no własnie byłam pozytywne zskoczona bo wizyta tylko 60 zł, to nie jast dużo .
                      Z mojej orientacji to raczej dolna drabinka cenowa.
                      • ane576 Re: Wizyta 18.10.05, 10:34
                        no to rzeczywiście nie jest dużo, w katowicach wizyta w takim gabinecie u
                        profesora (ale u doktora chyba też), razem z USG kosztuje 200zł.
                        Jak ja się wybrałam prywatnie z tymi moimi infekacjmi to w takim malutkim
                        gabineciku byłam, bez kompa i usg i płaciłam 50 zł.
                        Masz rację z tym badaniem piersi, nikt ostatnio mnie nie badał. Mój dawny gin,
                        starszej daty, robił to zawsze.
              • yskyerka Re: Wtorek 18.10.05, 09:54
                Ane, trzymam kciuki! Takie dwa prorocze sny muszą dobrze wróżyć! Jeśli dasz
                radę, to lepiej wytrzymaj do piątku.

                Pity finko, a ty kiedy?
                • ane576 Re: Wtorek 18.10.05, 10:10
                  Pituś w czwartek będzie 13 dni od owu.

                  Yskierko, tak się bałam dzisiejszej nocy, że juś sama nie wiem czy tak na 100%
                  jestem przygotowana na ten fakt. Może ten sen miał mnie uświadomić jaka to
                  poważna sprawa, tak żebym nie zdołowała się zupełnie w piątek i znalazła
                  pozytywne strony @. Tak jak pisała Monia. Ach te sny, to baaardzo dziwne
                  zjawisko.

                  A jak tam Giovanitka i Kotka?? I gdzie się podziała MAłgoś??
                  • giovanita Re: Wtorek 18.10.05, 10:26
                    Jestem...
                    Z jedną kreską na teście dziś z rana...
                    Ze wzrostem temperatury z wczorajszych 37,1 spowrotem na 37,3...
                    Z popołudniowo-wieczornymi mdłościami...
                    Z wiecznym odbijaniem się z żołądka nie wiadomo czym...
                    I uczuciem "zapalenia pęcherza"... ale sikam rzadziej...

                    Nie wiem co myśleć, szczególnie o tej temperaturze która znów skoczyła i o
                    jednej kresce na teście... CO JEST GRANE DO CHO***Y!!! Wolałabym wiedzieć czy
                    tak czy nie a nie takie nie wiadomo co... Dziś 16DPO.
                    • yskyerka Re: Wtorek 18.10.05, 10:31
                      Giovanitko, może być grane to, że masz za mało hcg w moczu. Mnie poprzednio na
                      teście pojawiła się słaba kreseczka, nawet kiedy na usg było widać plamkę,
                      czyli beta musiała być ponad 1000. Niektóre kobiety tak mają. Możesz spróbować
                      z innym testem, albo od razu iść na badanie krwi.
                      • monias3 Re: Wtorek 18.10.05, 10:40
                        Yskierka dobrze Ci radzi -jesli już nie dajesz rady rób badanie z krwi.
                        A jesli nie to ...ja i tak jestem dobrej mysli-przeciez dziś zamiast dostać
                        okresu dostałaś zwyżki tempki, wszytsko się niedługo wyjasni...
                        • giovanita monisia 18.10.05, 11:18
                          a powiedz mi dobra kobieto, bo nadal biorę Duphaston, nie przestałam po 25dc.
                          Czy jest możliwe by temperatura tak wariowała po Duphastonie właśnie? Czy jakby
                          miała spaść to by normalnie spadła?
                          • monias3 Re: monisia 18.10.05, 11:28
                            spadłaby, mi zawsze spadała niezależnie nawet od zwiększenia dawki.
                            Także tym się nie przejmuj.
                          • monias3 Re:ps 18.10.05, 11:29
                            pamiętaj tylko ,że jak bierzesz nieprzerwanie od 25 dc to cylko moze się
                            opóxnić o parę dni- w moim przypadku były to 2-3 dni.
                            • giovanita Re:ps 18.10.05, 11:37
                              Dzięki...
                              Znaczy się - jest nadzieja. smile
                              Co do bety to nie wiem czy zrobię, może jutro przed pracą bo na razie to nie
                              mam szans się stąd wyrwać by się pokłuć. smile

                              Sama nie wiem co myśleć - wczoraj czekolada której normalnie nie potrafię się
                              oprzeć przed @ strasznie mi nie smakowała i zamast do brzuszka poszła leżeć do
                              lodówki. Poczeka na lepsze czasy.... smile może to też jakis sygnał smile
                          • pitu_finka Re: monisia 18.10.05, 11:32
                            Ja sie nie znam, ale wydaje mi sie ze skoro Duphastopn to progesteron, a to
                            progesteron odpowiada za wyzsza temperature w drugiej polowie cyklu, to
                            przyjmowanie progesteronu moze cos tam zmieniac.
                            Ale moze jeszcze za wczesnie rzeczywiscie na test. Z tymi testami to
                            rzeczywiscie roznie bywa - czasami wychodzo w 10 dniu a czasami i tydzien po
                            terminie @ jest ciezko. Moze rzeczywiscie powinnas pojsc na bete?

                            Ja powinnam dostac @ w poniedzialek, albo troche wczesniej (bo FF pokazuje ze
                            mialam owu wczesniej). Ale jak juz powiedzialam - na razie sie zarzekam ze nie
                            robie testu w ogole. Ja sie chyba po prostu boje trocge tego, ze on bedzie
                            pozytywny. I ze bedzie negatywny tez. Takze widzicie jakie sprzeczne uczucia
                            mna targajasmile W sumie doszlam do wniosku ze w moim przypadku kazde rozwiazanie
                            ma swoje zalety i wady. Gdybym tylko wiedzial ze wszystko ze mna w porzadku i
                            dzidzia bedzie do 6-8 miesiecy to bym sobie czekala bez nerwow. Skomplikowane
                            tosmile
                            • monias3 Re: monisia 18.10.05, 11:41
                              Finko, spdłaby i tak pomimo brania, bo przestaje w końcu pracować ciałoko
                              żółte, któer powoduje,że stęzenie progesteronu jest stałe. a dawki które
                              dostarczasz w formie tabletek są znacznie mniejsze i powodują wrzost skokowy
                              (kiedyś rysował mi taki wykres lekarz). Te "skoki" prog. powodowane przez
                              łykane tabletki nie są w stanie zatrzymać ogólnego spadku progest. we krwi w
                              wyniku zaniku ciałka żółtego.
                              Pewnie dlatego mówi się że jak ciąża ma się utrzymać to i bez progesteronu da
                              radę i na odwrót - ciąża niezdolna do przezyci anie stymuluje ciałka żółtego do
                              pracy i ciałko powoli zamiera. tak to z grubsza wyglada.
                              • pitu_finka Re: monisia 18.10.05, 11:50
                                Skomplikowane to wszytskosmile))
                                A mnie np. jak mierzylam temp kiedys, to w ogole nie spadla temperatura,
                                obnizala sie przez pierwsze 6 dni nowego cyklu powoli. Nie wiesz co to moze
                                znaczyc? Teraz tez na poczatku cyklu mialam wyzsza.
                                • monias3 Re: monisia 18.10.05, 12:19
                                  tak ma wiele dziewczyn, widziłam tuzin takich wykresów i o niczym złym to nie
                                  świadczy. Nawej mi się zdarzało,że pierwszy dzięn cyklu jest wyzsz aa potem
                                  powolutku się obniża.Dzieje się tak dlatego że proces spadku temperatury
                                  przebiega bardzo indywidulanie, u jednych już przed @ spada a inne mają nizsza
                                  dopiero za parę dni. To nic niepokojacegosmile
                                  A jak dziesiejsze Twojke tempki, mierzysz jeszcze?
                                  • pitu_finka Re: monisia 18.10.05, 12:23
                                    Mierzesmile ot wykres
                                    • monias3 Re: monisia 18.10.05, 12:32
                                      to chyba jeszcze kilk adni mierzenia i zacznie się coś rozjasniaćsmile
                                      CZytałam ze objawów masz cyt. ZERO, ale tym się nie ma co sugerowąć. JA trzymam
                                      Finuś kciuki moooocnosmile
                                      • pitu_finka Re: monisia 18.10.05, 12:51
                                        No, objawy standardowe jak przed @ - troche piersi wieksze, troche brzuch. Moze
                                        i jest troche inaczej, ale nie chce tego analizowac bo to nie ma sensu. Jedyna
                                        rzecz, ktora jest inna, i to mnie raczej martwi niz napawa optymizmem, to jakis
                                        dziwny sluz bialawy ktorego mam dosyc sporo. Martwi, bo to pewnie jakies
                                        paskudztwo i bede sie musiala wybrac do lekarza, a wcale mi sie nie chce. Ale i
                                        tak ja nastepny cykl daje na luz, bo przypada mi termin 3 dawki na zoltaczke,
                                        wiec skoro do tej pory nie wyszlo to jeden miesiac mnie nie zbawi.
                                        • giovanita finka 18.10.05, 13:20
                                          co do śluzu białego, to ja mam go zawsze przed @ a wczoraj miałam powódź...
                                          białego śluzu... fuj...
                                          • pitu_finka Re: finka 18.10.05, 13:35
                                            No to mnie troche uspokoilassmile bo ja nigdy nic takiego nie mialam i juz bylam
                                            pewna ze cos zlapalam, choc, ze tak powiem, zadnego dyskomforty typu swedzenie
                                            nie czuje. Widocznie tak mi sie robi na stare lata. Zreszta piersi tez mi sie
                                            powiekszaja dopiero od jakis 3 cykli.
                                            • cytrusowa Cześc laseczki 18.10.05, 14:58
                                              troche mnie nie bylo, ale po prostu mam troche roboty no i starams ie
                                              dystansowac do forum, a przede wszystkim do staran.

                                              jutro czeka nas wizyta u lekarza i tam dowiemy sie, czy jest nam dane miec
                                              kiedykolwiek dziecisad

                                              a poki co skupiam mysli na czyms innym - ucze sie,w poniedizlaek lece do
                                              Gdańska na tydzien zdac egzamin i nie tylko tosmile
                                              • yskyerka Re: Cześc laseczki 18.10.05, 15:32
                                                Cześć, Cytrusku! Bądź dobrej myśli, niezależnie od tego, co powiedzą lekarze.
                                                Gdyby byli nieomylni, to mnie by na świecie nie było. wink
                                                • ane576 Re: Cześc laseczki 18.10.05, 15:50
                                                  Witaj Cytrusku, Yskierka dobrze mówi. Trzymamy kciuki za wizytę u gin i
                                                  egzamin. A jak tam batonik?
                                                  • cytrusowa Re: Cześc laseczki 18.10.05, 15:59
                                                    Batonik raz lepiej, raz gorzej neistety. Wynikow wciaz nie ma, ale wszycy sa
                                                    dobrej mysli. nie kurywam,z e obje sie tego, co zastane po przyjezdzie - mama
                                                    mwoi, ze on jest okrutnie chudysad
                                                  • ane576 Re: Cześc laseczki 18.10.05, 16:10
                                                    Jedno jest pewne na 100% szalenie ucieszy się z Twojego przyjazdu. Przytul go
                                                    od nas "forumkowych psich ciotek".
                                                  • cytrusowa Re: Cześc laseczki 18.10.05, 16:47
                                                    obiecuje!!!
                                            • monias3 Re: finka i giovanitka 18.10.05, 18:38
                                              nie chciałabym prorokowac ale taki obfity mleczny sluż pojawia się w ciąży, u
                                              mnie własnie w tym cyklu sie pojawił i jak dotąd jest obecny...
                                              • pitu_finka Oby to bylo to Monias:) 18.10.05, 19:22
                                                A tak poza tym to jak mija wieczor moim drogim paniom. Ja gotujesmile Niedawno
                                                wrocilam do domu i postanowilam wziac przyklad z Moniassmile Ja nigdy nie
                                                gotowalam, kazde z nas jada w pracy, takze mam dwie lewe rece i po prostu nie
                                                umiem gotowac, a w szczegolnosci mam dwie lewe rece do miesa. Ale czas to
                                                zmienic - robie gulaszsmile
                                                • ane576 gotowanie 18.10.05, 20:54
                                                  Właśnie, mam do was pytanie odnośnie gotowania. Tylko najpierw muszę się
                                                  usprawidliwić, ja nie przepadam za zupami, lubię (i gotuję) tylko pomidorówkę,
                                                  barszcz czerwony. A dla M specjalnie gotuję żurek i czasem ogórkową. A teraz
                                                  przyszła mi ochota na zupe szczawiową i nie wiem jak się do tego zabrać.
                                                  Kupiłam już dziś koncentrat szczawiowy i co dalej? Rozumiem że dodaje się go
                                                  wywaru mięsnego, a potem zabiela śmietaną??? Powiedzcie czy mam rację?? I z
                                                  czym tą szczwiową się podaje, tylko z jajkiem czy można z czymś innym?
                                                  • yskyerka Re: gotowanie 18.10.05, 21:49
                                                    Ja trochę zabielam śmietaną, a podaję z jajkiem i z ziemniakami. Ale pewnie
                                                    jest kilka wersji.
                                                  • misia_7 witajcie kobitki 18.10.05, 23:30
                                                    troche jestem spoźniona, ale jestem wink
                                                    Monia, opowiedz jakie ma wymiary Twoje dzidzi wink ciesze sie, ze dobrze
                                                    trafiłaś z ginem, oby dalej było OK.
                                                    Pitu Finko i Ane, musze was trochę wtajemniczyć, moi rodzice naprawdę się
                                                    obawiają, a nie że są zazdrosni czy cos takiego suspicious My jesteśmy już ponad 4
                                                    lata po ślubie czyli stare dobre małżeństwo i ta ciąża to nie wiem jak sie
                                                    wysłowić, ale nie jest moja pierwsza ;-( dlatego tak wszyscy się obawiamy, by
                                                    sytuacja sie nie powtórzyła, bo ja bym tego nie przeżyła...

                                                    dziewczynki, zamelduje się jutro, dziś miałam dużo do roboty, poza tym
                                                    widziałam sie z koleżanką i byłam na zakupach i tak zleciał cały dzień.
                                                    a teraz już środek nocy, ściskam was wszystkie na dobranoc!!! cmok
                                                  • yskyerka Re: witajcie kobitki 18.10.05, 23:42
                                                    Misiu, będzie dobrze. Musi być dobrze! smile
    • yskyerka gdzie jest Tankgirl? 18.10.05, 23:42
      Qrczę, mam nadzieję, że tylko odpoczywa od komputera i nic złego się nie
      dzieje...
      • monias3 Wtorek 19.10.05, 07:55
        Czołem!
        Kurcze, spać nie mogie , juz mnie mdli znowusad(((

        Misia pytasz o wymairy bejbika - były w normie -6 mm. ale jest jedno ale ,
        któergo nie rozumiem. Podejrzewam że jak zwykle to j coś świruje ale ja widzę
        na zdjęciu ni ejedną "kropkę" tylko wyraźnie dwie! Pokazałam męzowi i widzi
        dokładnie też dwie. I dlaczego nie wiemy co to , drugi bejbik? Gin mówił o
        jednym , więc to chyba jakiś inny obiekt jest tam widoczny...al etakie
        identyczne cuś jak drugi pęcherzyk. Niemożliwie chyb ażeby lekarz z takim
        doświadczeniem nie wypatrzył tam wszystkiego, prawda? A mozę to tylko myślenie
        życzeniowe.
        No nie wiem , w każdym razie poszukam dziś w internecie róznych zdjęć usg i
        poanalizuję sobie z nudówsmile

        A juro mój M wyjeżdzą na szkolenia i wróci dopiero w sobotę w nocy...muszę
        sobie zorganizować coś do zajęcia bo padnę z nudy.

        Myślę że tankgirl ma okres żaloby po babci i nie ma ochoty na forum, co zresztą
        zrozumiałe. Ale coś czuję że niedługo do nas wróci.

        Zupka szczawiowa - świetny pomysł, jejku, tez zrobię! JA serwuje dokładnie tak
        jak Yskierkasmile

        Boziu, ale mnie mdli, błłłłeeeeeeeeeeeeeeee..........przepraszam ale spadam bo
        nie mogesad
      • ane576 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 07:56
        Ja też mam taką nadzieję, wmawiam sobie, że może wyjechała do rodzinki i nie ma
        dostępu do kompa. Ale jednak się niepokoję.

        Misiu, przykro mi że spotkała Cię taka przykrość, teraz musi być dobrze.
        Moja mama nie wie że się staram o dzidzię, ale jej się wydaje że zajście w
        ciąże to żaden problem, tylko że ona była duuzo młodsza ode mnie jak rodziła
        pierwsze dziecko. Z drugiej strony w naszej rodzinie było kilka pierwiastek po
        trzydziestce, które rodziły zdrowe dzieci. Dla niej to żaden problem i mam
        jeszcze czas. Czasami chciałabym jej powiedzieć co o tym myślę, ale się
        powstrzymuję.
        Musiałam się wyżalić, tak na początek dnia.
        • ane576 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:00
          A co do szczawiowej, przyprawiacie ją jakoś specjalnie, bo jak tak dawno nie
          jadłam tej zupy że nie pamiętam jak ma smakować.
          • monias3 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:23
            solą, ciut cukru, daję tez trochę ziołowego pieprzu no i czasem jak mam to
            Vegety sypnę kapkę
            • pitu_finka Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:46
              Widze, ze jestescie bardzo aktywne z raba. Ble, Monias, jak jestes na
              zwolnieniu to powinnas spac!!! Ja bym sie dala dzisiaj rano pokroic, byleby mi
              ktos pozwolil dalej spac. W ubiegly weekend sie w ogole, ale to w ogole nie
              wyspalam. Z utesknieniem mysle o sobocie.
              Monias, od dawana Cie juz mdli? Kiedy zaczelo? Moze to beda blizniakismile))
              Misiu, nie martw sie, bedzie odbrzesmile))) A na kiedy Ty masz wlasciwie termin,
              zebym to sobie mogla jakos wyobrazic?
              • pitu_finka Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:47
                Mialo byc z RANA - oto jak nieaktywna jestem jasmile
                • monias3 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 09:23
                  Pituś, mdli mnie w sumie od podad tygodnai ale tak porzadnie to od wczoraj. i
                  dlatego spać nie mogę, bo jak tu spać, to naprawde okropne i mam nadzieję że
                  Wasze ciąże będą przebiegały bez tego skromnego dodatku.
                  • giovanita a ja mam dość 19.10.05, 09:33
                    dziś znów temperatura spadła o dwie kreski... Nie wiem co o tym myśleć i
                    wolałabym wogóle nie myśleć...

                    26dc - 37,3; 27dc - 37,1; 28dc - 37,3; 29dc - 37,1... a podstawowa temp w tym
                    miesiacu to 36,9. Co myslicie dziewczynki o moim szalonym wykresie?

                    Poza tym .... mam dosć.... Może jutro nasikam na test... A może dziś zrobię
                    betę by mieć z głowy te wszystkie wątpliwości... ech...
                • ane576 Środa 19.10.05, 09:29
                  Na tym forum uczymy się cierpliwości i chyba musimy też cierpliwie czekać na
                  Tankgirl. Ale Małgoś też znikła bez słowa.

                  Czekamy na sprawozdanie giovanitki i kotki.

                  Pituś a przyznaj nam się gdzie to balowałaś w weekend.

                  A ja dziś nareszcie mogę powąchać świat, katar przeszedł, hurra.
                  • pitu_finka Re: Środa 19.10.05, 09:37
                    W Katowicachsmile

                    Cos mnie dzisiaj brzuch tak @towato bolisad
                    • tankgirl5 Witam 19.10.05, 09:50
                      Witam kochane wszystkie i każdą z osobna.
                      Jestem już po pogrzebie i faktycznie musiałam odpocząć od całego światasad
                      Niestety nie obyło się bez tabletek na uspokojenie.
                      Trochę doszłam do siebie a tu chorubsko się przypętało. Dziś idę do lekarza po
                      skierowanie do laryngologa, bo mam zapalenie krtani.. Miałam już to tyle razy,
                      że już wiem, że to to. Ale wole żeby laryn. mnie obejrzał. Oczywiście
                      najbliższe terminy są na koniec przyszłego tygodniasad super...
                      Jutro zaś jadę do gina, chyba z miesiąc nie byłam. Ale wszystko dobrze więc nie
                      było potrzeby. Mdłości bardzo rzadko mnie nachodzą i całe szczęście bo już mnie
                      wymęczyły. Póki co czekam na pierwsze ruchy- bo to już 17t.
                      Nie nadrobiłam wszystkich postów, ale postaram się poprawić.
                      Dziękuję, że o mnie pamiętacie
                      • pitu_finka Re: Witam 19.10.05, 10:02
                        Tankgirl!!!! Dobrze ze juz jestessmile Monias miala dobre przeczucie, ze juz sie
                        niedlugo pojawisz. pamietamy, a jakzesmile Brakowalo tu Ciebie. Dbaj o siebie
                        teraz i postaraj nie denerwowac. Nie da rady zebys znalazla wczesniej jakiegos
                        laryngologa?
                        • tankgirl5 Re: Witam 19.10.05, 10:09
                          bedę próbować z laryngol. ale wiesz jak to na NFZ, oczywiście prywatnie od
                          razu, no ale jeszcze nie wyszłam z finansowego dołka.W razie co coś mi lekarka
                          pszepisze a w przyszłym tyg. u laryngologa zobaczę jaki efektsurprised
                          • ane576 Re: Witam 19.10.05, 10:32
                            Cieszymy się bardzo z Twojego powrotu, na ten ból "w serduszku" może pomóc
                            tylko czas. Ale może jak się zaczniesz zajmować naszymi wspólnymi problemami
                            będzie Ci łatwiej. Dbaj o siebie i o swoje kochanie.

                            Pituś ja nie mieszkam w centrum Katowic, a nawet w katowicach ostatnio nie
                            śmierdzi tak jak 10 lat temu. Poza tym, wtedy to się czuło mimo kataru. A ja
                            mieszkam blisko małego lasku i stawów. Jest gdzie na spacery chodzić. I kiedy
                            zaczynamy z M mysleć o zmienie mieszkania, strasznie nam się smutno robi, że
                            będziemy musieli wcześniej czy później się stąd wyprowadzić.
                            • pitu_finka Re: Witam 19.10.05, 10:39
                              A gdzie sie chcecie wyprowadzic, do centrum Katowic? Ja mysle ze dookola miasta
                              jest troche fajnych terenow i mozna cos znalezc.
                              Moim zdaniem Katowice moze jeszzce piekne nie sa, ale to miato ma potencjalsmile
                              wiec bedzie tylko lepiejsmile))
                              • ane576 Re: Witam 19.10.05, 10:47
                                Na razie nie myslimy o konkretnym miejscu, ale jak będzie dzicko to zmiana
                                mieszkania będzie koniecznością. masz racje obrzeża Katowic są piękne, ale....
                                równie drogie, tam teraz same vipowskie osiedla budują i kosztuje to fortune.
                                • monias3 Re: Witam 19.10.05, 11:19
                                  ale nosa miałam Tankgirl, wiedziałam żę gdzieś się tu kręciszsmile
                                  Witam z radością, bo na prawde braowało tu Ciebiesmile))))))))
    • ane576 środa 19.10.05, 10:56
      Oj dziewczyny dostaje schiza i muszę chyba uciec z forum do wieczora,
      przeczytałam teraz wątek pt "jak można się dowiedzieć o ciąży przed @" i ręce
      mnie świerzbią żeby zatestować. Ale nie mogę, bo tak jak Pituś boję się każdego
      wyniku. A gdyby tak wszyły dwie krechy to umarł w butach już się nie skupię na
      robocie. A wzięłam sobie L4 i mam zaległości w pracy. Muszę uciekać czym
      prędzej od tych mysli.
      • gocha_sz drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona? 19.10.05, 11:13
        Już kiedys pisałam w poprzednich koczkodanach, ale po nieudanych próbach
        starałam się nie wchodzić na forum. Obecnie mam 30 dzień cyklu, brak
        miesiączki, dwa testy z jedną kreską za sobą, więc hormony, które dostałam coś
        pokręciły. Ale przynajmniej spokojnie podejdę do obrony mgr, no i na narty będę
        mogła jechać jak będzie śnieg. Staram się znaleźć pozytywne strony
        niezachodzenia.Jak doczekam się @ to zacznę 7 cykl starań.
        Może w końcu fluidki podziałają?
        • pitu_finka Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:19
          Witamysmile))

          Ane, mnie tez swierzbi zeby zatestowacsmile Ale nie, bede twarda. ja sie naprawde
          boje. No nic, na razie w takim razie i nie schizujsmile
          • ane576 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:26
            Pituś to było do przewidzenia, że ja daleko i na długo nie ucieknę. Jestem na
            chwilkę.

            Gosiu my tu potrzebujemy nowych, będzie nam raźniej. Wiesz przypomniałaś mi o
            tych nartach, już tęsknię. Włąśnie my tu z Pitu_finką rozważamy czy bardziej
            boimi się zobaczyć dwie czy jedną kreskę. @ też ma swoje plusy. No ale ty jej
            jeszcze nie dostałaś, to też pewna nie jesteś.
            • gocha_sz Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:32
              pewna nie jestesm, ale dwa testy kłamać nie mogą? a co do plusów @ to mam ich
              więcej. Jestem wychowawcą klasy w gimnazjum, no i planowaliśmy wycieczkę na 3
              dni do Zakopca w maju. Skoro jeszcze nie jestem w ciąży, to może potem
              ewentulanie uda się pojechać, bo nie będę "zaawansowana" (o ile uda się
              zaciążyć później). Poza tym sylwetser...
        • monias3 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:21
          przyjmujemy do grona małpoludów najmilej jak tylko możnasmile)))))))))))))))
          A długie masz cykle?
          • monias3 Apel do ane i ptuś 19.10.05, 11:23
            proszę nie testować za wczesnie!!!!!!!!!!!!!!!!!
            tylko się zesteresujecie jak będzie jedna krecha
            • giovanita Monisia 19.10.05, 11:29
              Pytałam wyżej ale może umknęło w otchłani postów i przywitań smile)))
              Może Ty jako ekspertka temperaturowa coś mi poradzisz, co? smile
              Dziś znów temperatura spadła o dwie kreski... Nie wiem co o tym myśleć i
              wolałabym wogóle nie myśleć...

              26dc - 37,3; 27dc - 37,1; 28dc - 37,3; 29dc - 37,1... a podstawowa temp w tym
              miesiacu to 36,9. Co myśliszo moim szalonym wykresie?

              Poza tym .... mam dosć.... Może jutro nasikam na test... A może dziś zrobię
              betę by mieć z głowy te wszystkie wątpliwości... ech...
              • monias3 Re:Giovanitko 19.10.05, 13:10
                Twoje tempki są naprawde ładne...nic "złego" z nich nie można wyczytać.
                Ale też jeszcze pewnie troszke za wczesnie, tym bardziej że cykl Ci się troszkę
                wydłuży pewnie przez ten duphaston.Pamiętam żę i ja tak się stresowałam -
                jeszcze nie tak dawno, myslałam czy to prze duphaston czy prze ciążę -ale
                zawsze to się wyjaśnia prędzej czy później.
                A jesli temp. ma Ci spaść za parę dni (oby nie, tfu, tfu!), bo wszystko
                przeciez jest możliwe, to po prostu musisz jeszcze z testem poczekac -
                zwyczajnie szkoda Twoich nerwów.
                Dzisiejsze nerwy to po prostu apogeum oczekiwania i masz prawo czuć że nie
                wytrzymujesz napięcia. Ostatecznie , jelsi nie szkoda Ci kasy a czujesz że
                musisz już coś wiedzięć-mozęsz przecięż zrobić betę z krwi.
            • ane576 Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 11:32
              Tak jest Matko Przełożona, już się przywołuję do porządku i ani myślę o
              testowaniu. Mały diabełek mnie kusi, bo test był w zestawie razem z testami owu
              Gdyby nie leżał tak w szufldzie, tylko w aptece....
              Mogę obiecać że tknę go do piątku czyli właściwego terminu @. Najwyżej zostanie
              na następny cykl, jak przyjdzie @.
              • pitu_finka Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 11:35
                ane576 napisała:

                > > Mogę obiecać że tknę go do piątku czyli właściwego terminu @.

                Tkniesz gosmile))))))??? Widzisz, nawet Twoja podswiadomosc pracuje w kierunku
                tkniecia jednaksmile

                Ja tez (nie)tkne, obiecujesmile
                • gocha_sz a propo testów 19.10.05, 11:39
                  policzyłyście już ile wydałyście na testy? Bo ja już 150zł pewnie przekroczyłam.
                  • giovanita Re: a propo testów 19.10.05, 11:56
                    Ja to nawet nie chcę liczyć ...
                    To jest jakiś koszmar...
                    Na początku wydawałam więcej bo jak miałam objawy ciąży to nie mogłam uwierzyć
                    że jest ta cho*** jedna kreska.
                    Teraz zazwyczaj nie kupuję testu tylko czekam do @ i ona się pojawia.
                    Normalnie, w terminie.
                    Tylko w tym miesiącu się nie pojawiła regularnie, temperatura nadal podwyższona
                    choć wariuje no i objawów nadal trochę... Sama nie wiem co robić...

                    Ale na testy sikane powiedziała już sobie, nie wydam nawet grosza. Już wolę w
                    razie czego zrobić jeden z krwi i mieć jasną sytuację. smile
                • monias3 Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 13:16
                  nieźle wychwyciłaś to z testami Pituś!!!!
                  Widać kto uważnie czytasmile
              • monias3 Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 13:15
                dzielna dziewczynkasmile)))))))
                Brawo!!!!!!!
          • gocha_sz Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:29
            ostatnio 27 góra 28 dni
            • ane576 Giovanitko 19.10.05, 11:47
              niestey ja ja się na tym nie znam ani na tempkach ani na duphastonie. Ale sądzę
              że nie ma też reguły, u każdego jest inaczej. I musisz po prostu uzbroić się w
              cierpliwość, a jeśli już bardzo bardzo męczy Cię to czekanie to zrób test, albo
              idź na bete. trzymaj się.
              • giovanita ane 19.10.05, 11:53
                dzięki... smile
                W sumie wiem, że każda z nas jest inna... ale ta temperatura albo by mogła
                spaść i już albo niech się trzyma tych 37,3 a nie takie wahnięcia. Bo ja
                zeświruję.

                Postanowiłam że pójdę na betę dzisiaj to przynajmniej będę wiedziała co jest
                grane. Koniec nerwówy smile))
            • ane576 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:52
              Poza tym wydaje mi się że jak owu miałaś w 12dc a teraz jest 29dc, to test
              powinien już coś pokazać, chociaż wiarygodniejsz byłaby beta.
              • ane576 giovanitko 19.10.05, 12:00
                chyba dobrze, że tak postanowiłąś, widzę że się już bardzo męczysz, będziesz
                wiedziała na czym stoisz, trzymamy tu mocno kciuki, ale pamiętaj że jakby coś
                nie wyszło, to nie łap doła. Pamiętaj co Monia mówiła, na kartce napisz sobie
                pozytywy @.
              • giovanita ane 19.10.05, 12:09
                niby masz rację ale z drugiej strony mam 17 dzień kiedy temperatura jest
                podwyższona powyżej 37 st i powyżej temp podstawowej...
                Normalnie temperatura spadała po 13 dniach od owulacji... tym razem się
                trzyma... z wahaniami... smile

                Pooglądałam sobie wykresy
                www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=12&s_id=5&ss_id=8&l=12&
                i doszłam do wniosku że każda z nas jest inna i niczego wykluczyć nie
                można smile)))...

                no to sprawa jasna, albo czekam i się zastanawiam albo idę na betę i mam jasną
                sytuację smile))
                • monias3 Re: ane 19.10.05, 13:25
                  giovanita napisała:

                  > niby masz rację ale z drugiej strony mam 17 dzień kiedy temperatura jest
                  > podwyższona
                  Pieknie to wyglada, naprawdę , ja tez mam spadek najdalej po 14-16 dniach.
                  I kurcze, mi tylko raz tyle dni się trzymała bez powodu ale się wtedy dużo
                  duphastonu nawcinałam, bo mysłałam żę jestem w ciązy a miałam plamienia.
                  Powiedza ile dziennie bierzesz tabletek ? 1 czy 2 ?
                  Jełsi tylko 1 to z moich doświadczeń (ale tylko MOICH) niemozliwe żeby tempka
                  utrzymywła Ci tak długo się tylko prze duphaston. No chyba że to psychika...
            • misia_7 witajcie!!! 19.10.05, 11:56
              cześć dziewczynki, serdecznie witam Gochę i naszą Tankgirl zagubioną kiss**

              ja się nie wypowiem w sprawie szczawiowej, bo nie jadłam od 10 lat. Moja mama
              twierdzi, ze lepiej za często tego nie jeść, tak samo jak rabarbaru. A ja lubię
              tą zupę, ale jakoś nie miałam dawno pretekstu by zrobić. Myślę, że raz na
              miesiąc garnek szczawiowej nie zaszkodzi, szczególnie w naszym młodym wieku,
              więc nie bierzcie tego za bardzo do siebie. Chodzi tu o jakieś zawarte w
              szczawiu i rabarbarze szczawiany, które mogą nasilić kamicę nerkową czy jakoś
              tak. Dobra, wystarzczy tych mądrosci wink

              Do Moni: a czy to nie jest pęcherzyk zółtkowy? czy na opisie USG masz wymiar
              GS? to jest właśnie to. na pierwszym USG mi wyszedł dzidziuś 7 mm, a ten
              pęcherzyk 5 mm. Potem zanika i wytwarza się łożysko.
              • misia_7 Re: witajcie!!! 19.10.05, 12:02
                dobre Kobiety , dziękuje wam za słowa otuchy kiss**

                Ane, a jak Ty sie czujesz, moja droga?

                Pitu Finko, mam termin porodu na kwiecień, ale na kazdym USG wychodzi inna
                data, ostatnio że 9 kwietnia plus minus 2 tygodnie, a od OM na 18.04.

                Do Giovanity: ja nie wiem, ale tempkę masz naprawdę dobrą!!! ja jeszcze nie
                przestałam trzymać kciuków
              • misia_7 Giovanitko 19.10.05, 12:03
                lepiej zrób tą betę i tak Cię podziwiam za stalowe nerwy!
                • gocha_sz uciekam 19.10.05, 12:09
                  wzięłam L4, żeby nadrobić zaległości w pracy mgr, a tu cały dzień na forum. W
                  końcu wydrukowałam 4 wersje mojej pięknej pracy i jadę je zbindować. Jeszcze
                  tylko zdjęcia na dyplom. A o ciąży to już zapominam. Poczekam na @. Tylko niech
                  w końcu przychodzi, a nie tak że go nie będzie a ciązy też nie.
                  Miłego dzionka życzę.
                  • ane576 Re: uciekam 19.10.05, 12:18
                    No niestety forum uzależnia, ja też wyłącze kompa, żeby mnie nie kusiło i
                    dopiero jak skończę pewną partię roboty to tu zajrzę.

                    Misiu już mi jest dużo lepiej jutro wracam do pracy, ale powiem wam, że to coś
                    co mnie złapało było straszne i podjęłam słuszną decyzje że zostałam w domu na
                    tych klika dni.
                    Teraz biedna Tankgirl chora.
                    Pa
                    • misia_7 Re: uciekam 19.10.05, 12:50
                      Dziewczyny, słuszna decyzja z uciekaniem z forum tongue_out zaraz tez to uczynię.
                      Ane, cieszę się, że już się lepiej czujesz. ja się szprycuję cytryną
                      zapobiegawczo, bo w ogóle boję sie brac cokolwiek.
              • monias3 Re: witajcie!!! 19.10.05, 13:31
                hmmmm..możliwe Misiu , ja nie mma oddzilenego słownego opisu a wyczytałam to
                tylko z opisu na zdjęciu...po mojemu to chyb ajest CRL te 6mmm. czyli co by to
                było Misiu?
                JA byłam tak przejeta żę w gabinecie nawet na fotki nie zdążyłam popatrzeć,
                dopiero jak ochłonęlam w domu.
            • monias3 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 13:18
              no to zapowaiada się moze cosik wreszciesmile))))))))))
              Trzymam kciuki!
    • aga5556 @@@@@@@ 19.10.05, 12:56
      No to zaczynam 8 cykl starań. W tym miesiącu nawet jestem zadowolona, że @
      przyszła bo ta szczepionka p.grypie ciągle mnie męczyła. Zrobiłam ją w czasie
      owu.-pamiętacie jak Was męczyłam tym. Pozatym ten nieszczesny slub brata w
      sierpniu. Jeśli zajdę w trakcje najbliższych 3 miesiecy to nie będę. No chyba
      że teraz zajdę. Byłby Koniec lipca a ponoć jak wcześniej sie urodziło za
      pierwszym razem to drugim jest podobnie-Urodziłam ponad 2 tyg.przed terminem.
      Czyli połowa lipca-koniec lipca-na koniec sierpnia może by sie dało. Co byście
      zrobiły-poczekały?.Uświadomiłam sobie dopiero teraz, że przed urodzeniem
      dziecka miałam około 30 dniowe cykle a po porodzie około 26- dniowe. Dziwne,
      może cos tam sie dzije takiego co utrudnia pożegnanie z @.
      Witaj Gosia-wygląda na to że podobna długość naszych starań.
      Monias-jako że znam twoje rejony oczywiście zastanawiam się gdzie znalazłaś
      tego lekarza-w L., B, czy Z.
      Pitu finko, Ane-ja mam nieustanne wątpliwości i obawy co to będzie jak będę w
      ciąży, z pracą, córeczką itd. Ale jak już jest się w ciąży to wszystko
      samo "sie organizuje".
      Tankgirl-nareszcie jesteś. Misiu - już niezły staż ciążowy, będzie dobrze.
      Wracam do pracy
      • aga5556 Giovanito 19.10.05, 12:58
        Giovanito-nie dziwie się, że masz wątpliwości bo to dziwnie wygląda. Czekam na
        dobre wieści.
        • ane576 przerwa 19.10.05, 13:47
          Właśnie zrobiłam sobie małą przerwę, a tu pusto.

          Czekamy na wyniki Giovanitki z niecierpliwością.

          Aga dobrze, że nie teraz nie zaszłaś, jestem przwie pewna że nic by się
          dzidziuchem nie stało, ale ile byś się nadenerwowała bidulko. A z tym ślubem
          brata nie wiem co Ci doradzić. Może spróbuj jeszcze ten miesiąc, skoro wtedy
          termin wypadłby na koniec lipca. ślub koniec sierpnia? dobrze pamiętam? A jak
          nie wyjdzie (tfu tfu tfu), to zrobisz miesiąc przerwy.
        • malgos.ty Re: WITAM PANIE 19.10.05, 17:56
          No cześc dziewuchy jestem ale zaraz znikam mam nadzieje ze w przyszłym
          tygodniu trochę sobie pogadamy. u mnie @ za mną idzie jajeczko ale teraz z
          testami owu wczoraj zrobiłam pierwszy i kreseczka trochę słabiutka , we
          czwartek robie drugi teścik owu, No to zobaczymy. Teraz podchodzę do tego
          trochę inaczej niż ecześniej i wiecie co nie mam nadzieji że coś wyjdzie po
          prostu jak będzie to będzie . ( Bo to faktycznie może coś mi tam blokować jak
          się tak zamartwiałam , że ze mną może coś być nie tak) Pozdrowionka dla
          wszystkich. A dla MONI podwójne.
          • cytrusowa dzieki kochane!!! 19.10.05, 18:13
            wasze wsparcie jest dla mnie najwazniejsze, poza wsparciem meza oczywiscie - ale
            w tym przypadku to on i ja wspieramy sie wzjaemniesmile

            Nie bedziemy juz po innyhc lekarzach chodzic, by potwierdzac diagnoze - dobrze
            trafilismy od razu do specow od nieplodnosci a poza tym lekarka to Polka i jest
            mi latwiejsmile

            Tylko do urologa mezus idzie
      • monias3 Aguś 19.10.05, 13:40
        aga5556 napisała:

        >
        >
        > Monias-jako że znam twoje rejony oczywiście zastanawiam się gdzie znalazłaś
        > tego lekarza-w L., B, czy Z.
        >

        a no w Lublinie , i pomogło mi w tym forum. Na razie jestem zadowolona, ale jak
        będzie dalej czas pokaże...juz się tyle razy zawiodłam że nie będę za bardzo
        piała z zachwytu. (i tak juz zreszta piałam, jak czytałaś wyżej, che, che...)

        No wiec przyszła do Ciebie ta cholera? Ale chociąż teraz będziesz spokojna żę
        szczeepionka nie zaszkodziła i że jesteś zabezpieczona przed grypa w razie
        czego - a to bardzo wązne na wypadek jak w najblizszym czasie zaciązysz, i tej
        ochrony Ci zazdroszczęsmile))
    • yskyerka witajcie :) 19.10.05, 13:57
      Aleście się nagadały od samego rana! Wybaczcie, ale mnie się wstać nie chciało
      i zwlokłam się dopiero o 11. Wprawdzie obudziłam się przed 7, ale uznałam, że
      to barbarzyńska pora na wstawanie. wink

      Monia, ja z jednej strony chciałabym mieć bliźniaki (najchętniej właśnie
      dwujajowe), ale z drugiej strony, jak sobie pomyślę, z czym to się wiąże...
      Ech, to pewnie tak jak z terminem ciąży, zawsze coś przemawia za, a coś przeciw.

      Misiu, współczuję podejścia rodziców. sad Moi nic nie wiedzą o poronieniach,
      więc na razie tylko czasem się dopytują, czy już mogą liczyć na kolejne wnuczę.
      Ale nie nalegają, bo sami o mnie starali się półtora roku, więc wiedzą, że nie
      ma nic na życzenie.

      Ane, wiem, co czujesz. Ja już jestem trochę po trzydziestce i też co i raz ktoś
      rzuci jakąś aluzję. Zwykle zbywam ich tekstem „pracujemy nad tym” albo „jak Bóg
      da, a partia pozwoli”. wink
      Z co do tego testu, może daj go mężowi, niech dobrze schowa? Powiedz mu, że
      może ci go oddać np. w niedzielę, jeśli do tego czasu nie przyjdzie @. Faceci w
      tych sprawach wykazują więcej spokoju i opanowania, więc jak się z nim tak
      umówisz, na pewno nie wzruszą go twoje wcześniejsze prośby ani groźby.

      Giovanita, dopóki tempka nie spadnie do takiej typowej z pierwszej fazy (i to
      na dłużej, bo na jeden dzień ma prawo w dniu implantacji), jest jeszcze
      nadzieja. smile Na razie wygląda to bardzo dobrze, więc trzymam kciuki za
      dzisiejszą betę!

      Tankgirl, witaj smile Kuruj się, kuruj, bo teraz musisz szybciutko wrócić do formy.

      Witaj, Gocha. Jak ci pisałam w innym wątku – poczekaj jeszcze dzień, dwa, a
      potem zrób kolejny test albo betę. Ja ostatnio miałam kreskę lekko różową, a
      następnego dnia na usg było widać pęcherzyk, więc beta musiała być ok. tysiąca.
      Czytałam, że kilka dziewczyn miało podobnie – test nie wychodzi, a ciąża jest.

      Aga, spróbuj sobie powiedzieć, że jednak się nie staracie przez te najbliższe
      trzy cykle. Ale też się nie zabezpieczajcie. Co ma być, to będzie. Może
      właśnie, kiedy przestaniesz o tym tak intensywnie myśleć, to się uda. smile

      Ja wprawdzie mam jeszcze kilka testów owu i dwa ciążowe, ale też już sobie
      obiecałam, że następnym razem, jak będę coś podejrzewać, od razu idę na betę. W
      moim przypadku szkoda pieniędzy na testy z apteki, bo albo nie wychodzą, albo
      pojawia się słabiutka kreska, i nadal niczego nie jestem pewna. Poza tym po
      następnym pozytywnym teście zaczynam brać clexane, więc wolę szybko mieć
      pewność, żeby móc od razu zareagować.
      • ane576 Re: witajcie :) 19.10.05, 14:28
        Aleś się rozpisała, dobrze dobrze nadrabiaj poranne leniuchowanie wink)))
        Masz rację, chyba rzeczywiście dam te testy mojemu M.
      • misia_7 Re: witajcie :) 19.10.05, 14:30
        ja też jestem na chwilkę wink))

        na poczatek sprostowanie, Yskyerko, ja nie narzekam na rodziców, nic z tych
        rzeczy, są naprawdę w porządku, tylko panikują, bo się o mnie boją i jedyne co
        mnie obecnie wkurza, to to, ze oni sie bardziej boją o moją ciazę niz ja sama.
        Trochę przesadzam, bo wiadomo, ze ja najbardziej się boję, ale w 14 tc to już
        spokojniej, ale wytłumacz to im wink Strasznie to skomplikowane.
        Musieli sie dowiedziec o poronieniu, bo ktoś z mojej rodziny pracuje w moim
        szpitalu akurat na tym oddziale... czyli wiadomo, zero prywatnosci, lepiej że
        ja im to powiedziałam niż kto inny. A zresztą jak byłam w pierwszej ciaży to
        sie od razu pochwaliliśmy, wiec i tak by sie wydało ;-(

        Aga, przykro mi że wredota przylazła, ale jest ten plus, ze na pewno nie
        będziesz sie bała o ewentualne skutki szczepienia. A i bardzo dobrze, ze
        jesteś zabezpieczona przed grypą. Jeszcze Ci napiszę o ślubie: naprawde nie
        wiem co Ci doradzic, ale ja bym chyba nie przestawała się starać.
        Niewykluczone, ze mnie czeka też taki problem niedługo, bo moja siostra coś
        ostatnio wyskoczyła, ze ona planuje wyjśc za mąż i mam nadzieję, że nie wymyśli
        tego na Wielkanoc, bo ja wtedy mam termin porodu.

        Monias, CRL to jest długosć ciemieniowo-siedzeniowa dziecka czyli ile mierzy
        Twój dzidziuś od głowy do pupy (bez nóżek). Już sobie go wyobrazilam 6
        milimetrowego niunia wink)
        • misia_7 Giovanta 19.10.05, 14:33
          czekamy na wyniki!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • yskyerka Re: witajcie :) 19.10.05, 14:39
          Misia, ja właśnie o tym panikowaniu. Mój M też chciał od razu całemu światu
          ogłosić, że jestem w ciąży, ale na szczęście go powstrzymałam. Za drugim razem
          też miał ochotę chociaż do siostry zadzwonić, bo musiał się komuś pochwalić.
          Dobrze jednak, że tego nie zrobił, bo nie wyobrażam sobie tłumaczenia
          wszystkim, co i jak, albo przyjmowania ich dobrych rad. sad
          • misia_7 Re: witajcie :) 19.10.05, 14:46
            ojej, jak Ty mnie dobzre rozumiesz dobra duszo!!!! a mój chce też do siostry
            zadzwonić, to już cały swiat bedzie wiedział. a ja, choc sie ciesze, to jestem
            ostrożna w rozpowiadaniu tej nowiny. masz racje w 100 %!
            • cytrusowa wiesci 19.10.05, 16:00
              czesc dziewczyny, nie pisze, bo nie pisze - ale po prostu ja tu nie pasuje, bo
              nie jestme w stanie starac sie miesąc po miesiącu - my mozemy tylko zaplanowac
              na kontretny dzien i godzine.
              Rano dowiedzielismy sie, ze TYLKO invitro.

              Mam 29 lat, jestme zdrowa i bede miala invitro.
              a to prawdopodobnie dlatego, ze moj mąż chorowal na świnke w dziecinstwie.
              • pitu_finka Re: wiesci 19.10.05, 16:11
                Cytrusku,

                Nie martw sie, wazne zeby byl dzidzius, uda sie na pewno. Musisz w to wierzyc i
                musicie sie teraz oboje wspierac zeby sei cos miedzy wami nie popsulo - Twoj M.
                pewnie jest zdolowany. takie zycie, macie siebie, bedziecie mieli dziecko - a
                jak? to nie ma takiego znaczenia.

                Lekarze sa pewni ze tak? Moze jeszcze gdzies powinniscie pojsc?
                • pitu_finka Re: wiesci 19.10.05, 16:14
                  Poza tym troche nie przemawia do mnie swinka, przeciez to bardzo popularna
                  choroba wieku dzieciecego? Cytrusku, moze naprawde jeszcze jakis lekarz? A
                  pozatym starrajcie sie, kochac sie musicie duzo i moze zdarzy sie naturalna
                  ciaza?? Cuda sie zdarzaja, tylko uwierz w to prosze.
                  • cytrusowa Re: wiesci 19.10.05, 16:22
                    dzieki kochane jestescie!!!
                    z tą swinką to moja interpretacja, lekarz sie po prostu pytala czy chorowal na
                    swinke.

                    jesli chodiz o samego lekarza, to babka jest od nieplodnosci, mają klinikę
                    wlasnie dla takich jak my i dla starych Niemek, co po 40tce chcą dziecko!!!

                    Pytalam sie o inne mozliwosci ale przy takich wynikach męża jedyna mozliwosc to
                    invitro.

                    W sumie nie jest zle, ciesze sie, bo chcialabym aby blizniaki od razu byly.
                    Przeraza mnie tylko sama wizja zabiegu i ze to nie z czystej milosci tylko
                    planowane.

                    no i jeszcze kwestia wiary - musze z ksiedzem pogadac, bo mam mętlik w glowie.

                    aha, wiecie ze invitro robą pod narkozą???
                    czy w Polsce tez?
                • ane576 Re: wiesci 19.10.05, 16:18
                  Pituś ma rację, musicie się wspierać teraz to najważniejsze. To nie jest wyrok,
                  tylko utrudnienie.
                  Pamiętaj też że lekarze są omylni i jeszcze jedno, ja bym rzeczywiście to
                  skonsultowała, bo invitro jest drogie, to po co ma się ten lekarz trudzić jak
                  może od razu dobrze zarobić. Ja nie chcę tak od razu go osądzać, ale nalezy to
                  wziąć pod uwagę.
              • ane576 Re: wiesci 19.10.05, 16:14
                Cytrusku tak bardzo bardzo mi smutno, gdybym była obok Ciebie, to bym Cię mocno
                przytuliła.
                Wiem, może Cię dnerwować to nasze ciągłe gadanie o starankach, ale popatrz na
                to z drugiej strony, wiele z nas nie zna przyczyn, a ty już wiesz i
                najważniejsze że ty jesteś zdrowa, bo to ty będziesz nosić to dzieciątko, a nie
                twój M. Czy to takie ważne jak dojdzie do zapłodnienia.
                A może ten lekarz trochę przesadza, może inseminacja by wystarczyła. Tyle
                dziewczyn przecież tak zaszło w ciąże.
              • yskyerka Re: wiesci 19.10.05, 16:21
                Cytrusku, pisz, to pomaga. Ja też na razie mam szlaban na starania, ale bez
                forum chyba bym zgłupiała. Poza tym, kiedy już zaczną się badania i łażenie po
                lekarzach przez invitro, nie będziesz musiała smęcić mężowi, bo od tego masz
                nas. My cię na pewno wesprzemy. smile

                Zobaczysz, będzie dobrze.
                • ane576 Cytrusku 19.10.05, 16:37
                  No widzisz już lepiej mówisz. Już widzisz dobre strony tej sytuacji. A my co
                  nie planujemy??? Wszystkie też chciałyśmy tak spontanicznie, ale nie wyszło i
                  teraz co badamy śluz szyjkę, robimy testy owu, mierzymy tempkę, a jak przyjdzie
                  ten czas to nie ma że głowa boli, albo się nie chce. To przecież to samo.
                  • pitu_finka Re: Cytrusku 19.10.05, 16:42
                    Ane dobrze prawismile))
                    I prosze Cytrusku, jezeli wybierasz sie do ksiedza to poszukaj jakeigos
                    dobrego, Dominikanie maja takich dobrych od dylematow zyciowych.
                    Bo tak naprawde pojdziesz do niego tylko pogadac, on nie podejmie za Ciebie tej
                    decyzji. Ale nie chialabym zebys trafila na takiego, ktory powie Ci ze to zle i
                    bedziesz sie smazyla w piekle. Bo to nie jest prawda. Nic w zyciu nie jest
                    czarno-biale i chce zebys trafila do kogos kto to rozumie i troche Cie
                    poprowadzi. Jezeli moge oczywiscie cos radzic w taki delikatnej kwestii i nie
                    czujesz sie urazona.
                    Zycze Ci, zeby wszystko sie dobrze ulozylo.
                    • monias3 Re: Cytrusku 19.10.05, 17:30
                      Widzę, ze na razie jesteś trochę zdołowana Cytrusku...
                      takie decyzje warto chyba skonsulatować z drugim specjalist a- tak dla
                      pewności - dziewczyny dobrze rtadzą.
                      Ale swoją drogą ja uważam że to wcale a wcale nie ma znaczenia że droga do
                      dziecka będzie inna, czy to ważne jaką drogą dojdzie do zapłodnienia? In Vitro
                      to wcale nie coś gorszego .Przecież liczy się tylko żeby było dziecko, prawda?
                      Myślę, żę bardzo ważna będzie ta rozmowa z księdzem, dla mnie tez miałoby to
                      ogromne znaczenie, tylko obyś trafiła na madrą osobę!Tego Ci zyczę.
                      Jesteśmy myślami z Tobą Cytrusku.
                      • aga5556 Cytrusku 19.10.05, 19:01
                        Zgadzam sie z dziewczynami-jeśli to jedyny lekarz, który postawił taką diagnozę-
                        potwierdź to. Ja odwiedzam jeszcze drugi wątek-starające sie z trójmiasta. Tam
                        jest dziewczyna, która urodziła wczoraj czwarte dziecko.Dwoje pierwszych z
                        pierwszego małżeństwa. Jej drugi mąż z diagnozą: bezpłodność potwierdzoną
                        badaniami i bez szans na dziedko. I jaki szok kiedy okazało sie że jest w ciąży-
                        jej trzeci chłopak, a po 1,5 roku drugie dziecko "bezpłodnego" taty wczorajsza
                        dziewczynka. Kiedy poszli z badaniami "starymi" męza lekarz powiedział- są juz
                        nieaktualne. Czyli zrozumiałam, że mu ta "bezpłodność" przeszła. Dziwny
                        przypadek ale prawdziwy.A co do księdza dużo dobrego słyszałam o kościółku przy
                        dworcu głównym w Gdańsku-pisałaś że sie wybierasz do Gdańska, chyba
                        rzeczywiscie dominikanie. Tam jest spowiedź cały dzień.Głowa do góry.
                        • misia_7 Re: Cytrusku 19.10.05, 19:40
                          ja tez jestem z Tobą i zgadzam sie z dziewczynami w większosci. Nie mysl tak,
                          że nie z miłości, bo przecież będzie dzidziuś z miłości!~!
                          Ale nie zgadzam sie tylko z Agą co do koscioła św. Józefa na przeciwko dworca -
                          ja osobiscie nie polecam
                          • cytrusowa Re: Cytrusku 19.10.05, 20:37
                            co do kosciolka, dzieki za namiary ale na szczescie jstem tym szczesliwcem,
                            ktory nie ma problemu z kosciolami i pouszkiwaniami takowych - moja paneinska,
                            ukochana parafia Oo. Jezuici na Mickiewicza.
                            takze ide do nich pogadac
                            • yskyerka Re: Cytrusku 19.10.05, 22:22
                              No właśnie chciałam ci zasugerować jezuitów. Jakoś mam do nich ogromne
                              zaufanie. Zresztą na kursie przedmałżeńskim też byliśmy u nich i zauroczyli nas
                              swoim podejściem. Ech...

                              Tak sobie jeszcze myślę... A może przydałby wam się jakiś porządny urlop? Tak
                              ze dwa tygodnie w jakimś ciepłym miejscu? Luz, spokój, dużo owocków i warzyw.
                              Odrobina relaksu czasem działa cuda.
                              • gocha_sz do yskieyrki 19.10.05, 22:34
                                czytając twój post tyle nie do mnie postanowiłam po obronie wybrać się z
                                mężusiem w góry, na 3 dni. Może bliżej natury będzie nam prościejsmile
                                • gocha_sz postanowienia! 19.10.05, 22:53
                                  Postanawiam pomyśleć o sobie, iść na jogę, kurs tańca, poodchudzać się,
                                  poszaleć. A w grudniu wróce do myślenia o dzidzi. Akurat będą kolędy, to będzie
                                  pasować do atmosfery. Ale będę was dzielnie wspierać w waszym fasolkowaniusmile
                                  No a teraz do łóżka. Szkoda, że sama.sad
                          • gocha_sz witam wieczorkiem! 19.10.05, 20:45
                            Po całym dniu drukowania i bindowania pracy mogę trochę odsapnąc. Mąż gdzieś na
                            trasie z Niemiec do Polski. Więc zostałyście mi wy. Yskyerka powiedz mi coś
                            więcej o tym badaniu beta- rano na czczo? a wyniki kiedy? Bo ja nie wiem nawet
                            gdzie mam iść zrobić takie badanie. Chciałabym tylko wiedzieć czy jestem w
                            ciąży czy nie, bo mam mieć niedługo obronę mgr i wolałabym wiedzieć czy mogę
                            uczyć się po nocach czy mam na siebie uważać.
                            • ane576 Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 21:10
                              Jeśli się mylę to niech mnie któraś pobrawi, ale tak na chłopski rozum, to nie
                              trzeba być na czczo (cukier na poziom tych hormonków chyba nie wpływa) ani rano
                              (bo rano się robi z moczu żeby był po całej nocy nierozcieńczony). Nie wiem ile
                              się czeka na wynik, ale chyba to też zależy od laboratorium.

                              Rozumiem że chcesz już widzieć, ale uczeniem po nocach się nie martw jak
                              będziesz w ciąży to dzidzia Ci i tak nie da się uczyć po nocach, co najwyżej
                              rano - tak jak Monisku się wcześnie rano budzi. Poza tym od uczenia nic dzidzi
                              nie będzie, gorzej jakbyś pracowała w jakiś szkodliwych warunkach np przy jakiś
                              chemikalach.
                              • gocha_sz Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 21:13
                                oj przez uczenie mamusi dzidzia może się zniechęcić smile szczególnie, że to same
                                pierdoły - aż głowa boli.
                                Ale z badaniem chyba jeszcze poczekam. Szkoda kasy, bo może być że za dzień dwa
                                @@@ przyjdzie.
                                • ane576 Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 21:20
                                  Spoko, moja mama też się po nocach uczyła jak była ze mną w ciąży i raczej mnie
                                  tym zaraziła a nie zraziła wink))
                                  • pitu_finka Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 22:06
                                    A moja w ciazy bronila doktorat i nic na mnie nie przeszlo z tych naukowych
                                    zapedowsmile))

                                    Ide juz spac, dobranoc.
                                  • gocha_sz mój sposób na @ :)) 19.10.05, 22:11
                                    Poszłam się odstersować do wanny z pianką, z maszynką do golenia-no bo w końcu
                                    mąż przyjedzie i trzeba to uczcić smile Po zabiegach kosmetycznych przy
                                    wychodzeniu z wanny I oznaka @. Morał???jak chcecie dostać @@@ golcie nogismile))))
                                    Ok. teraz poważnie. jutro na pewno dostanę @, bo dziś to zaledwie
                                    przedwiośnie.Ale przynajmniej wiem że testy nie kłamały. Co my z mężem robimy
                                    nie tak. Kochamy się co 2-3 dni. Szczególnie od 9 do 16 dnia, a tu nic.
                                    Muszę znaleźć szybko plusy @, żeby się nie dołować:1. mogę pić winosmile 2. stres
                                    przed egzaminem nikomu nie zaszkodzi,3. mogę zacząć planować narty
                                    itd.wystarczy chyba.
                                    • yskyerka Re: mój sposób na @ :)) 19.10.05, 22:19
                                      A ja już myślałam, że ci się udało. sad
                            • yskyerka Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 22:10
                              Nie trzeba rano ani na czczo, ale jak pójdziesz rano, to wynik powinnaś mieć po
                              południu. W niektórych laboratoriach jest tak, że można dopłacić (zwykle 50%) i
                              wynik jest po 2 godzinach.

                              A badanie powinni ci zrobić w dowolnym laboratorium albo przychodni. Możesz
                              poszukać w Internecie - wrzuć w Gugla: hcg, zł (albo: cennik) i nazwę miasta,
                              to od razu sprawdzisz, gdzie będzie najtaniej.
                              • misia_7 Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 22:54
                                witajcie moje drogie, ja jeszcze nie śpię, tylko sie snuję i wyjadam z lodówki
                                wszystko po kolei. Poza tym okropnie leniwa się stałam.

                                Gocha_sz, przykro mi, ze przylazł ten koczkodan wredny... Niech już sobie idzie
                                precz

                                Dobrej nocy , dziewczyny kiss
    • yskyerka czwartek 20.10.05, 08:09
      Witam was w ten czwartkowy poranek. smile

      Od kilku dni budzę się rano, a potem albo przewracam się w łóżku do południa,
      albo wstaję bladym świtem, tak jak dzisiaj. Co jest? Ja przecież tak bardzo
      lubię spać...
      • monias3 Re: czwartek 20.10.05, 09:06

        Gocha - no to trzymamy kciuki za następny cykl.
        Ciekawe co tam u Giovanitki.

        A j arano wyprawiłam męża w świat (szkolenia ) i sama będę przez 3 dnisad
        od ran amegamdłości i kolejn anieprzespana noc z powodu POTWORNEGO GŁODU,
        wiecie-wstawanie co 2 godziny do lodówki. i po spaniu. Tak mnie denerwuje ten
        nocny głó żę jestem wściekła kiedy się tylko zaczyna bo wiem że kolejna noc
        będzie przerabana.
        A rano ni eodeśpię bo chwytają mnie takie mdłości, żę nie wiem czy fruwać czy
        kucać.
        Przepraszam , zę Wam tak smęcę, oczywiście mimo tych drobiazgów-tak to
        nzawijmy, jestem wdzięczna Bogu, że jest bejbik. Chociaż powiem Wam że cały
        czas jeszcze to do mnie nie dociera - że sobie tam już nowe zycie jest.

        Pozdrawiam ,n acały słoneczny mam nadzieję czwarteksmile)
        • tankgirl5 Re: czwartek 20.10.05, 09:13
          Również witam z rana;P
          Ja dziś idę do ginki, ale usg nie będę miał- szkoda bo chętnie bym podpatrzyła
          co robi, szczególnie, że jeszcze nie daje mi żadnego znakusad

          Cytrusku słuchaj dziewczyn i nie uciekaj nam. Dziecko ważne, że będzie z
          miłości, a jak to już nie tak istotne. Trzymamy kciuki za Ciebie.

          Monia a widzisz przestrzegałam, że jeszcze będziesz miała dość tych mdłościtongue_out
          Ale masz rację, że najważniejsze, że dzidzia jest! Ale mdłości są paskudne- brrr
          Ja teraz jestem na etapie wstrętu do jedzeniasad ale mdłości już rzadko!

          Yskyerko ranny ptaszek się z Ciebie zrobiłsmile
          • pitu_finka Re: czwartek 20.10.05, 09:56
            Witam i pozdrawiam czwartkowosmile
            Jak tam dzisiejsze nastroje?
            Chcialabym zebym juz cos wiedziec, niewazne cosad Ale ten czas sie wlecze, juz
            przynajmniej moglby byc piatek?

            Ane, jak tam? Bo Ty idziesz mniej wiecej rowno ze mna. No i Giovanita??????
            • giovanita beta 20.10.05, 10:25
              Poszłam wczoraj zrobić betę. O 17:00 pobranie o 19:00 wyniki.

              Byłam twarda i nie poryczałam się, jak pielęgniarka wręczając mi wyniki
              powiedziała "No niestety". Powiedziałam tylko "może następnym razem", rzuciłam
              uśmiech przez zaciśnięte zęby i wysżłam.
              Byłam drętwa z żalu, wypiłam dwie lampki wina czerwonego, po którym szumiało mi
              w głowie a z oczu płynęły łzy.

              Dziś jest lepiej.
              Wierzę, żę byłam tak blisko w tym miesiacu, że w następnym powinno się już
              udać smile))))
              Ale mam żal do losu, że ...

              Przede mną 11 cykl starań...
              • pitu_finka Re: beta 20.10.05, 10:34
                Oj Giovanitko, nie martw sie Bedziemy trzymac kciuki w nastepnym cyklu. Musi
                sie w koncu udac, takze glowa do gory i wymysl sobie cos milego do roboty.
                Winko - dobry pomyslsmile)))

                Trzymaj sie i nie smuc.
              • yskyerka Re: beta 20.10.05, 10:42
                Giovanitko, współczuję serdecznie. sad

                Co jest? To niby miał być ten najpłodniejszy miesiąc w roku?
                • pitu_finka Re: beta 20.10.05, 10:55
                  No wlaśnie, jakis bez sensu ten pazdziernik.
                  • giovanita Re: beta 20.10.05, 11:11
                    właśnie, całkiem bez sensu.
                    Nie mamy ani jednej ciężarnej w tym koczkodanie smile

                    To która jeszcze przed testowaniem w tym bezsensownym październiku? smile
                    • yskyerka Re: beta 20.10.05, 11:22
                      Na pewno czekamy na Pitu Finkę. Podejrzałam właśnie jej wykres - 12 dpo, więc
                      wkrótce wszystko się wyjaśni. Trzymam kciuki!
                      • pitu_finka Re: beta 20.10.05, 11:31
                        Czekamy rowniez na Anesmile
                        • monias3 Giovana 20.10.05, 11:42
                          oj smutna wiadomość....
                          ale mówi się nic to i trzeba dalej spokojnie próbować,
                          i dobrze żę zrobiłś tę betę, grunt to wiedzieć na czym się stoi, a teraz, kiedy
                          wino i łzy już były, spokojnie do działań i tylko dla przyjemności. Najlepiej
                          zróbcie sobie z męzem przytulny ramantyczny wieczór z pięciom aflaszkami
                          dobrego wina...i myślcie tylko o sobie, zobaczysz, że jak uda się trochę
                          wyluzować to bejbik sam wyczuje TEN momentsmile))) JA jestem dobrej myślismile
                          • giovanita Re: Giovana 20.10.05, 12:05
                            monisia, mnie już żale przeszły... po prostu przyzwyczajam się do myśli że nie
                            czerwcowe ale może lipcowe dzieciątko bedę miała smile)))

                            myślę pozytywnie, bo co mi zostało...

                            Zamartwianie się... przecież to wiara czyni cuda i góry przenosi... smile)))

                            Ane, finka - czekamy na wieście od dwóch kreseczkach.!!!! Tylko takie tu
                            chcemy !!!
                            • pitu_finka Re: Giovana 20.10.05, 12:22
                              Hmmm, jak tam Ane?

                              Jezeli o mnie chodzi to jestem pelna obaw co to bedzie. Ale jak juz
                              powiedzialm, nie mam zamiaru robic testu takze musicie sie uzbroic w
                              cierpliwoscsmile
                              • pitu_finka Re: Giovana 20.10.05, 13:12
                                Cos tu dzisiaj leniwie...
                                • misia_7 Re: Giovana 20.10.05, 13:41
                                  czesć dziewczyny
                                  Giovanitko kochana, przykro mi z powodu tej bety, wiesz... trzymam kciuki by w
                                  listopadzie się udało i pij winko póki możesz kiss* przesyłam buziaki
                                  • misia_7 kto jeszce nie testował? 20.10.05, 13:42
                                    pituś i Ane, co u was? kiedy? czy kogos pominęłam?
                                  • misia_7 słówko do cieżarówek 20.10.05, 13:46
                                    Monia, to jedzenie w nocy jest normalne. Wspólczuję mdłości...
                                    wiesz, ja już jestem w 15 tc i nie zanikły mi mi mdlości , czesto się mecze,
                                    jeszcze pojawiły sie wymioty. Byłam to skonsultować z ginką i zaleciła mi
                                    zrobić badania tarczycy jak nie minie do przyszłego tygodnia. Tak więc mam
                                    nowe zmartwienie.
                                    Tankgirl, ja też bym już chciała pierwsze ruchy wink ale przede mną jeszcze
                                    długa droga, bo jestem mniej zaawansowana o jakieś 2 tygodnie niż Ty kiss*
                                    • monias3 Re: słówko do cieżarówek 20.10.05, 14:05
                                      Giovanitka to silna baba , nie, ? szybko się pozbierałasmile))) Pituś też - że
                                      taka zaparta z tym testowaniem - podziwiam -ja się pare razy złamałam pomimo
                                      uroczystych przysięg.
                                      I tak trzymać dziewczyny!

                                      DZięi Misia za współczucie. A powiedz Ty mi dobra kobieto jak to tarczyca moze
                                      na mdłości zadziałać? Mówiła ginka coś konkretnego? Bo mnie to bardzo
                                      zainteresowałao.

                                      Dziś zjadłam ostatnią nadajacą się rzecz do jedzenia w moim domu- kiszone gąski
                                      z czosnkiem - mama mi zrobiła, ale to pychaaaaaaa!!, tylko czego tak mało?
                                      Byłam własnie w sklepie pod domemm bo nie mogę patrzeć na nic do jedzenia co
                                      zostało w domu , po prostu blllleee...
                                      No i kupiłam ryby w puszce , takie w sosie pomodorowym ,bo choć to podobno
                                      jeden niedzrowy syf to była to jedyna rzecz na widok której mnie nie odkrecało.
                                      Zaraz będę jeść.
                                      Więc powróce za chwilesmile
                                      • pitu_finka Re: słówko do cieżarówek 20.10.05, 14:19
                                        NO to jedz i wracajsmile
                                        Ano uparlam sie ztym testowaniem i tylesmile
                                        Boje sie nasikac na test bo nie wiem jak zniose te 3 minuty (ze strachu przed
                                        oboma wynikami rzecz jasna moge umrzec na zawal). A tak to dowiem sie w swoim
                                        czase. Nie pale, jem zdrowo, nie ma nic co potencjalnie mogloby mi zagrozic.
                                        Wprawdze wczoraj wypilam piwko, ale podobno to nie szkodzi tak wczesniej wiec
                                        starm sie nie oglupic. Bo ci jezeli bede sie starac rok, to ma zawse sobie
                                        odmawiac roznych rzeczy w drugiej polowie cyklu? Co myslicie? Bo ja staram sie
                                        tylko podejsc do tematu ze zdrowym rozsadkiem.
                                        • ane576 Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:10
                                          ......już godziny dzielą nas od weekendu i nowych wieści. Ja jutro mam mieć @,
                                          zobaczymy. Wyjeżdżam na cały weekend. Jesli nie będzie @ to może zatestuje w
                                          sobote. Aaaaaa tam nie wiem co zrobię, bo nie wiem nawet czy się zbliża @ czy
                                          nie.

                                          Giovanitko, bardzo przytulam mocno sad(( Ale z tego co nam opowiadałaś ja coś
                                          wymyśliłam. W tamtym cyklu zaczęłaś leki, mówiłaś że wyszły ci blade kreski na
                                          teście owu ok 14dc, a teraz mocne krechy ok.12 dc a potem już słabiutkie. Ja
                                          myślę, że w pierwszym miesiącu te leki dopiero zaczęły działać, a w tym
                                          miesiącu zadziałały ale przyspieszyły owu i jak ty zrobiłaś test to mogłaś być
                                          już w trakcie albo po owu (bo grube krechy powinny się utrzymywać przez 3 dni)
                                          i pleminki nie zdążyły dopaść jajeczka. W następnym cyklu zacznij testować od
                                          9dc a my już trzymamy kciuki.
                                          • misia_7 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:20
                                            MOnias, no własnie nie mówiła konkretami, tylko potwierdziła moje słowa, że
                                            łożysko powinno już podjąć pracę na pełnych obrotach i że mdłości powinny
                                            zanikać tak ok. 12 tc do 14, a ja mam nadal, więc jakiś związek jest, też
                                            jestem ciekawa, bo nigdy nie miałam problemów hormonalnych ani z tarczycą. Jak
                                            zrobię to badanie, to napiszę co mi wyszło. Ale na kontrolę do niej mam isć
                                            dopiero za ponad 2 tygodnie, chyba że bym sie już bardzo źle czuła, ale na
                                            razie daję radę wink

                                            Pitu Finko, grzeczna jesteś i nie testuj przed czasem. podziwiam za stalowe
                                            nerwy. A za Ane też trzymam mocno kciuki, będzie dobrze , dziewczyny.
                                            Giovanitka oczywiscie, że jest babka w dechę i cmokasy dla niej ślę kiss**
                                            • misia_7 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:29
                                              idę gotować - dziś wymysliłam zapiekankę ziemniaczaną z serem i brokułami wink))
                                              do zobaczenia później
                                              • pitu_finka Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:44
                                                A gdzie sie to Ane wybierasz na caly weekend? krotko mowiac, chcesz nas odciac
                                                od newsowsmile
                                                Ja powinnam dostac wredote w poniedzialek, moze wczesniej ze wzgledu chyba na
                                                szybko owu. FF mi pokazuje ze mam niby testowac juz w sobote. Ha, ha, glupi FF.
                                                Bolalu mnie piersi pare dni temu, ale teraz mi jakiekolwiek napiecie z nich
                                                opadlo. Wiec czarno to widze.
                                                Tez bym zjadla Misiu taka dobra zapiekankesad
                                                • ane576 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:57
                                                  a już dawno mój M załatwił nam taki wyjazd relaksacyjny z grupką swoich
                                                  znajomych.
                                                  A jak @ przyjdzie jutro to dam wam znać, zawsze prychodzi rano. oj chyba tej
                                                  nocy nie będę spać tylko w do kibla biegać i sprawdzać ;-DDDD
                                                  • pitu_finka Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 16:00
                                                    A gdzie sie wybieracie, w gory? Jesli tak, to troche Ci zazdroszczesmile
                                                  • ane576 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 16:13
                                                    niedaleko, w Beskidy się wybieramy, mam nadzieję że taka będzie pogoda jak
                                                    dzisiaj. Jeśli tak to już się cieszę z tych jesiennych spacerków, chyba już
                                                    ostatnich takich w tym roku.
                                                  • monias3 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 16:41
                                                    jak ja Ci Ane zazdroszczę, spacerek po górach, mmmmm.....cudo !
                                                    a ja kibluje w chacie, M. na szkolenaich całe 3 dnisad Wiec jutro na to konto
                                                    odwiedzę mamę i mam zamiar kupić sobie coś do ubranka ładnego...tym bardziej żę
                                                    jak schowałam letnie rzeczy to nic mi nie zostało w szafie poza starym
                                                    swetrzyskiem jakimśsad
    • ane576 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 16:33
      Pituś nie czujesz presji, rzeczywiście tylko my zostałyśmy na październik, bo z
      tego co wiem Małgoś nie zdąży testować w paździeniku.
      • pitu_finka Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 16:48
        Wlasnie czuje duzo presje i licze na Ciebiesmile Nie moze tak byc ze nie bedzie w
        pazdzierniku "the lucky winner"smile

        Oh, jak ja kocham Beskidy. gdzie dokladnie jedziecie?
        • ane576 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 18:33
          Kochana a jak jutro @ przyjdzie to zostaniesz już tylko Ty wink)))
          Dziewczyny co tam porabiacie wieczorową porą, bo mnie się jakoś ten wieczór
          dłuży wink))
          Jedziemy w okolice Szczyrku, już dawno nie byłam w tamtych stronach bo natłok
          ludzi, ale o tej porze roku chyba będzie pusto.
          Dobra idę wybrać jakieś ciuszki na wyjazd, brr nie lubię tego bo zawsze mam ten
          sam problem - "nie mam co na siebie włożyć"
          • monias3 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 19:52
            jeśli o mnie chodzi Ane, to własnie jako że naleciałao mnie na kapusniak - to
            go zacząłam robić...ale zanim się groch ugotuje to mnie chyba piątek zastanie.

            I mi się strasznie dłuży ten dzien...dobrze że na jutro zapowiedziały się 2
            kulezanki, bede obmyślać co upichcić na poczęstunek i tak mi zejdzie.
    • aga5556 Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 18:35
      Ane, Pitu Finko-a może tak dwie podtrzymacie średnią?
      Misiu, Monias-pewnie że wwszystko trzeba sprawdzić ale moją koleżankę mdliło
      całą ciażę z różnym natężeniem - ciaża przebiegała prawidłowo i skończyła sie
      dobrze. A do końca 4 miesiąca to już norma u moich znajomych przyszłych mam,
      choć niby mówi się o 3 miesiacach.Mnie mdliło mało więc niewiele o tym wiem.
      Giovanito to będziemy w listopadzie podobnie czekać bo ja postanowiłam w tym
      miesiącu solidnie sie przyłożyć do starań a jeśli nie wyjdzie to ze względu na
      ten slub przystopować przez miesiac conajmniej. A więc zaczęłam brać Castagnus
      w tym miesiącu jeśli to prolaktyna to może zadziała-tym bardziej że ciagle bolą
      piersi, mam wiesiołek i gujazyl.
      I pytanie o testy owu.wiem, że już kilka razy było ale głównie w poprzednich
      wątkach.w tym miesiącu może spróbuje sprawdzić kiedy przynajmniej jest
      owulacja. Jak sie je zamawia, ile sie czeka?Jeśli mam 26 dniowe cykle to kiedy
      robię?Zdążę zamówić?Yskierko, Ane?A może lepiej w aptwece-Monias pisałą że
      chyba około 20 zł?
      • ane576 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 19:30
        przy 26 dniowych cyklach testować się powinno od 9 dc. A czy u Ewy czy w aptece
        to widzisz sama zdania podzielone, pewnie te w patece są ładniejsze, mnie się
        nie chciało szukać tych tanich. Popatrz co znalazłam na innym wątku:

        "Ja polecam testy pt. LH test producenta PTH HYDREX Sp. z o.o. z Warszawy.
        Kosztują 22 zł w aptece"
        Kupiłam zestaw 5 testów owu + ciążowy. Nazywają się Bobo plan firmy Biomerica.
        "Zapłaciłam ok 53 zł."
        "Ja kupiłam na allegro od ewy - 50 zł
        za 15 sztuk + 3 ciążowe, przesyłka gratis.
        Jak na razie pokazały owu, mam nadzieję, ze nie zawiodą."
        "testy na allegro i jak tu czytam to chyba najtańsze,
        bo za 5 zapłaciłam 20 zł + test ciążowy. Czy skuteczne? Nie wiem, zobaczymy."

        Ale jak masz się denerwować czy zdążą przyjśc to może lepiej kup w aptece te za
        20 i kilka zł
        • aga5556 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 19:52
          Właśnie sie obawiam, że będę biegać w poszukiwaniu tych tanich. Chciałabym być
          na tym ślubie a okres ciąży to jedna niewiadoma.Ja mam dobre doświadczenia ale
          z moich obserwacji wynika że pierwsza ciąża bezproblemowa nie znaczy, że druga
          też taka jest, mam odwrotne przykłądy.Nic nie zakładam ale wolałabym albo być
          przed połową albo już z maluchem. Ane - dobrej pogody.
      • monias3 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 19:58
        aga5556 napisała:

        > >
        >
        Jak sie je zamawia, ile sie czeka?
        tego akurat nie wiem bo kupowłam w aptece
        Jeśli mam 26 dniowe cykle to kiedy
        > robię?

        przy takich cyklach zaczyna si.ę standartowo w 9 dc ale moim zdaniem warto
        zacząć już 8 dc - ja mam identyczne 26-dniowe cykle i już 8 dc była kreska, co
        prawd anie tak amocna ale warto mieć dla porównania z nastepnymi kreskami.

        Zdążę zamówić?Yskierko, Ane?A może lepiej w aptwece-Monias pisałą że
        > chyba około 20 zł?
        coś około 29 zł firmy ACON, nazwa Quick-Check, opakowanie biało-różowe z
        czarnymi napisami. tesciki są bajeranckie w pieknych obudowach, ja swoje
        szczęsliwe zatrzymałam na pamiatkę.

        Testy to według mnie dobry pomysł, nawet jesli nie od razu "zaskutkuja" to
        wnoszą wiele cennych informacji.
      • yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:08
        Aga, zamówić zdążysz, pytanie, czy przyjdą na czas. Ja ostatnio na testy od Ewy
        z Allegro czekałam trzy tygodnie. Podobno nawaliła poczta, bo wcięło przesyłkę.
        Dobrze, że mnie się nie spieszyło, bo pewnie jednak poszłabym po te apteczne.
        • aga5556 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:40
          Fakt-chyba spróbuję apteczne, dzięki.
        • pitu_finka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:44
          Aga, idz do apteki i popros zeby Ci przywiezli z hurtowni te tanie, Acona. Ja
          poszlam do apteki zapytac i mi to zaproponowali, takze moze Ty to zaproponuj im
          jakby sie sami z tym nie wyrwali. Dla nich to zaden problem jak jezdza do
          hurtowni, Ty sie nie nalatasz a juz po dwoch dniach bedziesz miala. One
          rzeczywiscie kosztuja dwadziescia pare zlotych - nawet w warszawiesmile

          Ane - zazdroszcze Ci tego wyjazdu. Mnie chyba czeka dosyc nudny weekend, niestety.

          Jest tu w ogole ktos jeszcze?
          • yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:50
            Ech, wyjechać gdzieś, choćby na weekend... Tak sobie ostatnio myślałam, że może
            udałoby nam się w grudniu albo na początku stycznia gdzieś wyskoczyć. Ale ja
            bym chciała przynajmniej na tydzień... I najlepiej gdzieś, gdzie ciepło. wink
            • pitu_finka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:52
              Yskierko, to bedzie zaraz po waszej przerwie, wiec wyjazd jak najbardziej
              wskazanysmile A Ty do kiedy bidulko slomiana wdowa jestes?
              • yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:09
                Na razie do 30.10., a co potem, to się okaże. Na razie wiemy jeszcze o
                wyjeździe pod koniec stycznia, więc na początku miesiąca moglibyśmy się gdzieś
                urwać tylko we dwoje. smile
                • ane576 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:26
                  Pituś ty przecież byłaś gdzieś (nie wiemy gdzie? tajemnica??) tydzień temu, a
                  ja leżałam w łóżku powalona przez jakieś choróbsko. A jak jutro obudzę się z @
                  to tym lepiej mi zrobi ten wyjazd. Coś mnie pobolewa koczkodanowo, ale plamień
                  żadnych nie ma. Chociaż miałam je tylko raz odkąd pamiętam (albo odkąd
                  wnikliwie się obserwuje) - miesiąc temu. Nie ma co gdybać.

                  Aga ja też miałam problemy z pocztą, pamiętasz?? Awizo dostałam jakieś 5 dni po
                  zamówieniu (włączając weekend - czyli szybko) ale pani nie mogła na poczcie
                  przesyłki znaleźć i odebrałam je po 8 dniach (8dc). Teraz apteki szukają
                  klientów i chyba lepiej BEZ NERW kupić w aptece.

                  Dobranoc dziewczyny, jutro odezwę się wczesnym popołudniem.
                • pitu_finka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:30
                  A gdzie Twoj luby siedzi? Rozumiem ze daleko, skoro Cie sciany na Okeciu
                  napadajasmile Ale za to pewnie jak przyjezdza to masz go dla siebie?

                  Powiem Ci w tajemnicy (bo wszystkie sobie poszly), ze strasznie mnie korci ten
                  test, ktory mam w lazience (pozostalosc z testow owu - nie powinni tego
                  dawac)sad Ale przeciez powinnam byc twarda. Ale ogladalam troche wykresow na FF
                  i w 12 dpo juz czesto testy wychodzo. Ale ja naprawde mam takie mixed feelings i
                  nie wiem jak sobie z tym poradzicsad Ja sie naprawde boje obu wynikow PANICZNIE.
                  Myslisz ze to jest normalne? Powiem Ci ze II kresek sie boje bardziej, bo to
                  bedzie dla mnie nowa sytuacja. Z jedna kreska sobie poradze szybko - najwyzej
                  sie troche podoluje. Ale co sie robi z dwiema????? Wiem, marudna jestem, ale
                  naprawde tak mam. Jakos tak mnie naszlo na to dziecko i nie potrafie tego
                  opanowac. Boje sie ze jak zaczne to odkladac, bo praca, bo tamto, bo jeszcze
                  jedne wakacje, jeszcze jeden wypad na nurkowanie, potem narty to moze to trwac w
                  nieskonczonosc. I jak patrze na dzieci to mam wrazenie ze cos strace. No,ale jak
                  bede w ciazy to napewno bedzie to szok dla wszystkich. Nasi znajomi maja inny
                  styl zycia, malo malzenst, prawie zero dzieci. My tez jeszcze nie po slubie
                  (ooo!) wiec nikt nas o to nie podejrzewa. Ale jestem marudna na wieczor, nie ma co.
                  • yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:49
                    Czy wam też ostatnio sesje na forum tak szybko wygasają? Napisałam post w
                    odpowiedzi Fince, ale go nie przyjęło, bo "sesja wygasła". No i muszę pisać
                    jeszcze raz... O! W dodatku nie wkleiło mi stopki...

                    Finko, z tymi testami to tak jest, że jak je kupisz, to palą kieszeń. wink Ja mam
                    wprawdzie jeszcze te, które dostałam z testami owu, ale cudów się po nich nie
                    spodziewam, bo jakoś mi te ciążowe nie wychodzą. Co najwyżej jest słaba kreska,
                    nawet przy wysokiej becie. Witać ten typ tak ma. Obiecałam sobie, że już więcej
                    ich kupować nie będę, szkoda pieniędzy. Zresztą, następnym razem i tak od razu
                    gonię na badanie bety i progesteronu, a potem do ginka po receptę na clexane.

                    Na twoim miejscu poczekałabym do poniedziałku, żeby nowy tydzień zacząć od
                    testu. Jeżeli jesteś w ciąży - zobaczysz dwie kreseczki i będziesz mogła umówić
                    się do lekarza, a nawał zajęć w tygodniu nie pozwoli ci za dużo myśleć. A jeśli
                    @ przyjdzie w weekend - test zostanie na następny cykl.

                    A mój M dużo jeździ, bo jest pilotem wycieczek. Za to, kiedy nie wyjeżdża,
                    siedzimy sobie razem w domku, bo ja mam biuro w pokoju. Nie wyobrażam sobie,
                    żebym miała wychodzić jeszcze na cały dzień do pracy i widywać go tylko
                    wieczorami.
                    • gocha_sz witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 22:33
                      spóźniłam się dziś na forum, ale to przez to załatwianie spraw na uczelni. Tak
                      mi zleciał dzień. No ale zapomniałam wspomnieć o najważniejszym, że jak
                      przewidywałam zaczęłam dzień od @. No więc zgodnie z postanowieniem będę
                      teraz "uważać", bo chcę jechać na narty w grudniu smile. Oby tylko śnieg spadł.
                      Widzę, że tylko ja jeszcze siedzę na necie. Więc wszystkim śpiochom życzę
                      dobranoc (i 2 kreseczek smile
                      • gocha_sz do agi 20.10.05, 22:36
                        a jaka jest twoja specjalizacja na uczelni, no i gdzie wykładasz-jeśli cię
                        dobrze zrozumiałam
                        • aga5556 Re: do agi 20.10.05, 23:07
                          historykiem jestem i inaczej niz w szkołach-na uczelniach 2/3 to faceci-a oni
                          jednak mają lzej bo dzieci z mamą a facet zamknie sie wieczorem i pracuje a ja
                          choć M.ok to już widzę jak sie zamykam!Praca tylko 10- 14.30 jak córa w
                          żłobku.Warsztat pracy też raczej w domu jak Yskierka no i biblioteki jeszcze.
                      • yskyerka Re: witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 22:45
                        Gocha, widzę, że obie będziemy się starać w grudniu.
                        Ja, niestety, z konieczności.
                        • gocha_sz Re: witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 22:55
                          nie martw się , może się kiedyś udać
                          • yskyerka Re: witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 23:23
                            To nie tak. MUSI się udać.
                  • aga5556 Pitu finko 20.10.05, 22:30
                    Pitu finko - dobrze, że to napisałaś bo czułam się jakaś dziwna z tymi swoimi
                    wątpliwościam-też boję się pozytywnego wyniku panicznie i dlatego obawiam się,
                    że jak przyjdzie czas że ani wiesiołka nie zastosuje ani gujazylu-albo znów
                    niekonsekwentnie- a i z testami stchórzę.Chciałabym wiedzieć kiedy mam owu.
                    ale....W pierwszym, drugim cyklu nie zabezpieczanie sie było dla mnie szokowym
                    przeżyciem. Teraz po tylu cyklach wydaje mi sie, że i tak nic z tego więc jest
                    mi dobrze bo wyjdzie to wyjdzie, nie wyjdzie - też dobrze choć czuje brak stąd
                    moje postanowienia. I w sumie jest mi z tym dobrze-naturalnie. Gdybym zaszła od
                    razu w pierwszym cyklu to chyba nie byłoby to dla mnie dobre-nie byłabym gotowa-
                    ja potrzebuje tego czasu-tylko w nieskończoność nie moze to trwać. A jak myślę
                    o bieganiu po lakarzach, stosowaniu różnych wspomagaczy to ogarnia mnie
                    przerażenie.Wśród kobiet na uczelniach-przynajmniej w mojej specjalności- są
                    takie, które radzą sobie z domem, dziećmi i pracą naukową ale wiele z
                    otaczających mnie kobiet-większość to kobiety samotne, rozwiedzione albo
                    bezdzietne. Mam jedno dziecko i wiem co to znaczy i ile trzeba czasu, choć Ola
                    jest fajnym dzieckiem. Czasami myślę, ze dziwna jestem jak inne dziewczyny
                    mające jedno dziecko odpowiadają, ze wątpliwości nie mają. A ja jestem zdana na
                    siebie -rodzina 600km mi nie pomoże ale też myślę ze jeśli chce mieć jeszcze
                    jedno to kiedy gonią mnie terminy w pracy- bedzie gorzej a za pare lat powiem
                    trzeba było jednak. Dlatego jeśli już będę to kiedyś oprócz gratulacji
                    napiszcie też ze sobie poradzę. I widzisz Pitu finko co narobiłas-jeszcze
                    bardziej pomarudziłam.
                    • pitu_finka Piatek 21.10.05, 08:53
                      No tak, temp mi dzisiaj spadla, jutro pewnie bedzie @ bo tak sie wlasnie czuję
                      niestety. takze w Ane nadzieja. Mimo wszystko jest mi troche smutno, nie
                      ukrywam. Troche mnie juz to wszystko zmeczylo, chyba za bardzo sie przejelam
                      swoja rola. Nie wiem jeszcze czy listopada nie odpuszcze sobie, bo wychodzi mi
                      termin 3 go szczepienia na zoltaczke.
                      Trche mam dola.

                      No nic, pozdrawiam piatkowo.
                      • monias3 Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 09:24
                        Coz a radość w domu Gucia!!! Powiem krótko - nich się Wam udzieli ona bo:
                        1. jest słoneczny , piekny dzień, i w dodatku wkrótce weekend!!!
                        2.NIE MAM MDŁOŚCI!!!!
                        3.i dlatego życie jest piekne


                        Moje kochane, wczorajszy wieczór był bardzo refleksyjny w wykonaniu Fineczki
                        naszej i agusi co przechodzą zrozumiałe rozdwojenie jaźni. BArdzo fajne
                        przemyślenie dziewczyny , ja lubie podczytać takie madre rzeczy, i od razu
                        ponownie upewniam się ,że nasz koczkodan to watek dla refleksyjnych i madrych
                        małpiateksmile))))

                        Co dziś i w weekend robicie?
                        Ane pewnie wyrusza w swiat? a reszta ?
                        • yskyerka Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 09:40
                          Witam was w ten słoneczny piątkowy dzień. smile

                          Ja właśnie kończę pracę, com ją wczoraj miała zrobić, ale że dopadł mnie
                          potworny katar, to całe popołudnie przespałam i się nie wyrobiłam.

                          Za to jutro - laba! W urodziny nie pracuję i już! Umówiłam się ze znajomymi na
                          kawę, potem pewnie poszwendam się trochę po sklepach, bo muszę sobie kupić
                          jakieś porządne, ciepłe spodnie. Nie mogę znów całej zimy przechodzić w
                          dżinsach. Chyba się starzeję, bo jeszcze w zeszłym roku zupełnie mi to nie
                          przeszkadzało, a teraz zaczynam wybrzydzać. wink
                          • monias3 Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 09:46
                            No więc przyjmij ode mnie już teraz Yskiereczko kochna najserdeczniejsze
                            życzenia!!! Oby wszystko w zyciu ułożyło Ci się pomyślnie, oby związek kwitł i
                            oby pojawił się w nim upragniony dzieciaczek, obyś zawsze szczęsliwa i zdrowa
                            była (żadnego nawet kataru!!)i oby spełniały się po kolei wszystkie Twoje
                            marzenia !!!
                            • giovanita Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 10:15
                              yskyerko, przyłączam się do życzeń - spełnienia tych najskrytszych marzeń, tych
                              dużych i tych maleńkich, tych o których wiedzą wszyscy i tych o których nikomu
                              nie powiedziałaś... dużo słońca, uśmiechu, pogodnych dni... smile)))


                              A ja w weekend - rano w sobotę muszę od fryzjera skoczyć. Bo w sobotną noc mamy
                              zamiar dobrze szaleć na weselu koleżanki. Mam zamiar korzystać z dobrodziejstw
                              stołu a przede wszystkim kieliszków pełnych wina. No ale żeby nie było za
                              pięknie to moja temperatura ciała wskazuje zalanie krwią jutro
                              właśnie... smile)))) Będzie fajnie będę zalana winem i @. Super!!!!

                              Ale potem bedzie kolejny cykl i kolejna nadzieja smile))))

                              Dzięki dziewczyny za całusy, ja też was mocno całuje. Dbajcie o siebie i o
                              swoje maleństwa.

                              Pitu, nie martw się... bedziemy próbowały znów, i znów aż w końcu się uda...
                              musi się udać... Ja już 11 razy się załamywałam i podnosiłam z dołka. W tym
                              miesiącu jakoś tak z wielkim hukiem spadłam na dno, poryczałam się co mi się
                              nie zdaża, bo staram się nad tym panować... a potem szybciutko się pozbierałam
                              i rano było zdecydowanie lepiej. A teraz nie mogę się doczekać @ bo chcę już
                              nowego cyklu.
                              Postanowiłam sobie zbadać prolaktynę i progesteron w tym miesiącu by sprawdzć
                              czy leki działają smile)))
                              • yskyerka Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 10:35
                                Dziękuję za życzenia, ale to dopiero jutro. wink Dziś jeszcze praca i sprzątanie
                                mieszkania...

                                Giovanitko, baw się dobrze na tym weselu. A skoro @ rzeczywiście ma przyjść, to
                                lepiej, że już o tym wiesz. Nie będziesz miała wyrzutów sumienia i nerwówki,
                                jak za bardzo zaszalejesz.

                                A co do starań: kiedyś wreszcie musi nam się udać! I fajnie, że mamy to forum,
                                bo jest się komu wypłakać i wygadać. Jakbym tak cały czas truła mężowi, pewnie
                                chciałby jak najczęściej wyjeżdżać. wink
    • monias3 Pytanie o CMV, tokso i różyczkę 21.10.05, 12:07
      Własnie odebrałam wyniki, powiedzcie, czy wiecie od jakich ilości IgG oznacza
      że sie ma odporność, u mnie jest:

      CMV - IgG 76.0 - To znaczy że mam już odpornośc? (normy podaja ze wynik dodatni
      jest powyżej 6).
      IgM -ujemny (na szczęscie!)A głupia ginak tak mnie nastraszyła!)

      Tokso - IgG<5.0 - (normy 0.0-10.0)-mam odpornośc czy nie?
      IgM - jakościowo ujemne

      A rózyczka:

      zrobiłam tylko IgG - 29.3 (normy od 0.0-10.0) - dlaczego takie wysokie? Czy
      to znaczy ,ze mam dużo przeciwciała. Czy moze taki wynik sugeruje że infekcja
      moze się toczyć własnie lum toczyła się niedawno (tfo, tfu!). Wiem że na to
      pytanie najlepiej odpowiedziałoby IgM, ale cóż...niestey nie mma zrobionego,
      widać lekarz uznał ,że to wystarczy.
      • yskyerka Re: Pytanie o CMV, tokso i różyczkę 21.10.05, 12:18
        CMV – wynik bardzo ładny. Ja mam 47 i lekarz uznał, że to dobrze.
        Toxo – nie jestem pewna. Na wszelki wypadek uważaj na zwierzęta.
        Różyczką się nie przejmuj. Na moim wyniku jest napisane >400, a normy są 0-
        10. smile
        • monias3 Re: Pytanie o CMV, tokso i różyczkę 21.10.05, 12:40
          DZięki wielkie Yskyerkosmile))
    • pitu_finka Ciekawe co u Ane... 21.10.05, 13:28

      • ane576 Re: Ciekawe co u Ane... 21.10.05, 14:16
        witam was w ten piękny dzień. @ zrobniła mnie w balona i przyszła dopiero
        teraz. Ale jakoś przyjęłam to po męsku. Myślałam że gorzej to przyjmę. W takim
        razie chyba na Moni paździenik się zaczął i skończył.
        Dobrze że dzisiaj jedziemy bo czuję się tym wszystkim już zmęczona.
        • gocha_sz Ane ... 21.10.05, 14:18
        • gocha_sz Ane ... 21.10.05, 14:19
          zapomniałam napisaćsmile
          Pozdrów ode mnie kochane Beskidy. Ale tam musi być pięknie o tej porze. Narazie
          nie mam szans pochodzić, ale w listopadzie na pewno się wybiorę. Masz już jakąś
          trasę?
        • pitu_finka Re: Ciekawe co u Ane... 21.10.05, 14:20
          Hej Ane, ja tez jestem juz tym wszystkim zmeczona i to bardzo. Baw sie dobrze,
          a jak wrocisz to sie odezwij, wymyslimy jakas nowa strategie. Nieby sama nie
          wiedzialam czego chce, ale tak naprawde to chce jednego: ciazy. Oczywiscie bede
          sie bala, ale jakos sobie poradze, juz niejednemu wyzwaniu udalo sie stawic
          czolo w zyciu.
          Jeszcze niby nie mam @ ale mysle ze sytuacja jest nie do yratowania bo mi
          spadala temp i jest w ogole do bani. tez sie sama teraz zastanawiam czy nie
          czekac do jakiegos wyjazdu na narty.
          Pozdrow Szczyrk.
      • gocha_sz a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:16
        Od rana kłótnie z mężem o pieniądze. Zaszalał jadąc do Niemiec po auto. Auta
        nie kupił, a koszty narobił takie, że znowu nam braknie na koniec miesiąca.
        I zamiast się uczyć na obronę to p;rowadziłam bezsensowne dyskusje. Już jest
        lepiej, ale i tak jest mi smutno. A jak siadłam do teksu o tłumaczeniach nazw
        medycznych to się załamałam totalnie. Jak takie coś mam wkuć?
        Ciesze się, że chociaż wy macie dobre humory.
        A Yskyerce życzę ... owocnego grudnia. I też jestem tego samego zdania, że musi
        się udać.
        • pitu_finka Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:21
          Nie wiem kto tu ma wesoly dzien, ale na pewno nie jasad
          • ane576 Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:36
            Pituś nie masz pojęcia jak rano się "bałam". Ciża to dkla mnie zupełnie nowy
            świat, ale już wiem że chce i boję się jak jasna ciasna, ale jak już będzie to
            sobie poradzimy- wszystkie.
            U mnie @ przychodzi w nocy i przez ostatnie pół roku nie przekroczyła terminu,
            no i "cycki mi nie klapły" ;-DDD
            Tak mnie to koczkodanisko zrobiło w konia, ja mu jeszcze pokaże tej wredocie
            jednej.
            • ane576 Yskierko 100lat 21.10.05, 14:41
              Jutro mnie nie będzie i życzenia już teraz składam:
              Przede wszystkim pięknego bobaska, a może nie jednego, ale ten pierwszy ma się
              urodzić sierpień-wrzesień, koniecznie, a poza tym samych radosnych chwil, żeby
              nigdy nie schodził z twojej twarzy uśmiech i oczy tryskały "yskyerkami" radości
              Zawsze.
            • pitu_finka Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:45
              A mnie klaply juz, takze nawet estetycznej pociechy nie mamsmile
              Teraz nie wiem, czy mam sobie zrobic przerwe miesieczna i zaszczepic na
              zoltaczke czy nie.
              • yskyerka Finko, głowa do góry! 21.10.05, 14:51
                Jeżeli tak bardzo cię to już przygnębia, może faktycznie lepiej będzie, jak
                zrobisz sobie miesiąc przerwy. Szczepienie to też ważna rzecz. Odetchnij
                spokojnie, a na grudzień zaplanuj jakieś rozrywki, żebyś znowu za dużo nie
                myślała, kiedy wznowicie starania.
                Ja się poważnie zastanawiam nad jakimś krótkim urlopem w grudniu albo w
                styczniu...
              • ane576 Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:55
                Sama mam taki dylemat, tzn. ja mam możliwość zaszczepienia się grype.
                Zastanowię się nad tym wszystkim w weekend, muszę się wyluzować
            • aga5556 Do niczego 21.10.05, 14:52
              A mnie dzis wogóle dziś nic nie idzie.Praca pod górkę. Ane, Putu finko (choć ty
              jeszcze w zawieszeniu)-Oczekiwanie ma swoje plusy-upewniamy sie w przekonaniu,
              że chcemy. Nie zazdrościłam nigdy dziewczynom, które w pierwszym cyklu
              zachodziły. A widzę że tu dużo chętnych do przerwy-Gocha i Wy-może wtedy
              tymbardziej sie uda.
              Yskierko to ty Waga jesteś? Proszę -podpowiedź co wrzucić w wyszukiwarkę oprócz
              seal i stamp - jest jeszcze jakieś słowo na określenie pieczęci?
              Monias-ty dziś chyba w dobrym nastroju. Wybacz mi to pytanie tak a' propos
              urodzin-Wodnik jesteś, czy Bliźnieta moze?Narazie
              • pitu_finka Re: Do niczego 21.10.05, 15:04
                No wlasnie ja chyba sobie zrobie przerwe, pojde jeszcze do dentysty i w ogole
                przestane w ogole o tym myslec. Mam tylko problem taki ze musialabym przestac
                koczkodanic zeby nie kmyslec a nie chce. chociaz z drugiej strony jak bede
                tylko obserwowala to moze sie nie bede tak nakrecac. Ane, nas szczepieniem na
                grype rowniez sie zastanawiam, moze to nie jest taki glupi pomysl?

                Chyba musze zarzadzic dzisiaj kuowanie pierscionka zareczynowego na poprawe
                humorusmile
                • ane576 Re: Do niczego 21.10.05, 15:08
                  Suuuper pomysł z tym pierścionkiem.

                  Bawcie się dobrze w ten weekend, zmykam się pakować, pozdrowie od Was Beskidy i
                  Szczyrk, pa
                  • yskyerka Re: Do niczego 21.10.05, 15:21
                    Finko, jak już kupicie ten pierścionek, to koniecznie się pochwal! smile
              • yskyerka Re: Do niczego 21.10.05, 15:19
                Ja jestem z ostatniego dnia Wagi. Potem już zaczyna się Skorpion i trochę jego
                cech też mam. wink

                Zwykle "seal" albo "stamp" właśnie. Zależy, jaka to pieczęć. Może być
                jeszcze "emboss", ale to określenie na wytłoczenia.
                • pitu_finka Re: Do niczego 21.10.05, 15:28
                  No dobra, oglaszam ze juz sie pozbieralamsmile
              • monias3 Re: Do niczego 21.10.05, 15:40
                wodnik szuwareksmile)
                • giovanita Dziewczyniska!!! 21.10.05, 15:51
                  Nie płakać mi tu!!!

                  Optymimu nam trzeba a nie łez!!!

                  Dobrze Finko, że się pozbierałaś troszkę.
                  Jeśli chcesz robić 3 szczepienie na WZW to jak nic potem miesiąc przerwy na
                  starania (takie info od piguły otrzymałam).

                  Ane - baw się dobrze.

                  A ja jakby ktoś chciał wiedzieć jestem Rybka smile)))))))

                  Przed nami uroczy weekend. Wracam mam nadzieję w poniedziałek z nowym cyklem i
                  z nowym entuzjazmem. I nie płakać dziewczyny, bo dzieciaki chcą mieć
                  uśmiechnięte mamy a nie zestresowane smile)))))

                  Pamiętajcie - Nowy cykl, Nowa nadzieja smile)))))
                  Listopad będzie nasz!!!! smile))))))
                • misia_7 Re: Do niczego 21.10.05, 15:53
                  cześć dziewczyny, witam was, wstałam z łozka 2 godziny temu, pobiłam swój
                  własny rekord ;-((
                  trochę jestem nie w temacie, o co chodzi z wodnikiem szuwarkiem - o znak
                  zodiaku, tak sobie myślę suspicious
                  Ane, co za wredny koczkodan, brak słów. I jeszcze sie spóźniła cholera jedna.
                  Ale życzę Ci mimo to miłego weekendu w Beskidach.
                  Pituś, ja chyba nie nadążam? co u Ciebie?

                  jeszcze życzenia dla Yskyereczki: co prawda jutro, ale już dziś możemy Ci
                  życzyć, by rok do nastepnych urodzin był o wiele szczęśliwszy od tego co był,
                  żeby uśmiech Cię nie opuszczał, a dzidziulek przydrepta do was jak najszybciej
                  i spokojnie. Przesyłam 100 buziaków i fluidki już na grudzień
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~wszystkiego naj!!
                  • pitu_finka Re: Do niczego 21.10.05, 16:06
                    Co Misia, nie nadazasz za mna?smile Nie martw sie, ja sama nie nadazamsmile
                    Postanowilam ze chyba czas wziac slub a nie czekac az nas dzidz postawi przed
                    faktem dokonanym, postanowilam sie zaszczepic na zoltaczke, postanowilam sie
                    nie martwic i myslec o sobie prawie tylko i wylacznie.

                    Yskyerko, wszystkie z tymi zyczeniami to moze i ja sie dolacze:
                    wszyyyyyystekiego naj + dzidzismile
                    • yskyerka Re: Do niczego 21.10.05, 16:23
                      Wszystkim dziękuję za życzenia. Pozwolicie jednak, że wirtualną kawe postawię
                      wam jutro? wink
                    • yskyerka Re: Do niczego 21.10.05, 16:25
                      Fineczko, bardzo dziękuję za kartkę. smile
    • aga5556 Rybki też 21.10.05, 16:38
      Giovanito-ja też.
      Co do Monias dobrze wyczułam z tym wodnikiem. Co do innych podejrzeń nie mam.
      Yskierko-dziękuję za podpowiedź, chodzi mi o wyobrażenia więc może rzeczywiscie
      Pitu Finko, Ane, Gocha-czyli zostaję sama "na polu walki" w X/XI?! TO chyba
      bez wspomagaczy, tylko ten castagnus już łyknę do końca.
      • gocha_sz a ja też waga:) 21.10.05, 18:05
        jak tak czytam to chyba kilka z nas ma teraz @@@ czyli będziemy "nie starać "
        si ę w tym samym czasie. No bo ja to będę uważaćsmile czyli tak jak zawsze
        nacieszę się moim mężem, a potem przyjmę @. Ale w grudniu z yskyerką skończymy
        zabawę z koczkodanami i zafasolkujemysmile
        • yskyerka Re: a ja też waga:) 21.10.05, 18:22
          Tak jest! A testować będziemy w Wigilię albo w Nowy Rok. Ot co!
          • pitu_finka Re: a ja też waga:) 21.10.05, 18:30

            Wlasnie dotarlam do domu. Bylam na chwile w Arkadii, zewszad mnie dopadaja
            wozki, brzuchy i takie tam. Mowia ze sie malo dzieci rodzi a ja wszedzie widze
            dzieci. Jakie macie plany na wieczor?
            • yskyerka plany na wieczór 21.10.05, 18:40
              Nic mi się nie chce, więc chyba zalegnę przed telewizorem z kieliszkiem winka.
              • misia_7 Re: plany na wieczór 21.10.05, 20:38
                Yskyerko, słuszna koncepcja na wieczór wink szkoda, ze ja nie mogę się napić.

                Pituś, czyli szukasz pierścionka, tak mowisz tongue_out
              • cytrusowa tu wodnik szuwarek 21.10.05, 20:45
                widze, ze juz sobie rozplanowalyscie wieczor i niekoniecznie przy komputerze.

                no ja mam dzis bardzo dziwny dzien - nauczyciek w szkole zrobil nam probny
                egzamin, okazlao sie,z e to bardzo meczące. I tak w listopadzie nie podchodzę,
                bo nie czuję się na silach, dopiero w kwietniu.
                a tu sie okazalo, ze niezle mi poszlo i jak najbarziej moglabym podejsc. ale to
                malo nie kosztuje, bo ponad 80 euro, zal kasy w przypadku porazki, prawda?

                W poniedzialek lece do Gańska, po raz 1 nie mam wcale ochoty. a wiecie dlaczego?
                bo po 1 musze zdac zalegly egzamin, do ktorego nie mialam za bardzo kiedy sie
                uczyc, a po 2 tam jest zimno!!!
                i nie chce wrocic zaziębiona, a wiem ze tak bedzie na pewno, kurcze.

                no i tyle u mnie.

                ogolnie mam stresa, nie ukrywam.

                powinnam sie uczyc, ale nie mam sily, chce mi sie spac i chyba zara zpojde, zrby
                rano wczesniej wstac i wykorzystac ten czas, gdy mąż śpi i jest cisza...
                • misia_7 wita Byczek Fernando ;-) 21.10.05, 23:52
                  oj Cytruś, ja dobrze o tym wiem, ze w Gdańsku jest zimno wink
                  a z tym egzaminem za 80 euro to podejdź na luzie w kwietniu, chyba ze
                  otworzylby Ci jakąs dodatkową furtkę, to wtedy bym sie zastanowiła. Swoją drogą
                  Niemcy tak straszą , a jak przychodzi co do czego, to i tak byś pewnie byś
                  teraz zdała. Tak sądzę wink
      • monias3 Re: Rybki też 21.10.05, 22:19
        Aga -poczym poznałaś żem wodnik?
        Bo mnie zaintrygowałaś swoim przeczuciem
        • misia_7 I dobranoc, kobitki 21.10.05, 23:53
          do usłyszenia po weekendzie, bo mam robotę przy wyborach na prezydenta
          naszego pięknego kraju !!
        • aga5556 Monias 22.10.05, 00:35
          Wyrazisty temperament z tym czymś znajomym-nie wiem, jak to określić krótko,
          który widać dla mnie od kwietnia/maja-pierwszy koczkodan. W codzienne, roczne
          horoskopy nie wierzę ale w cechy przynależne znakom-tak. Przypominasz mi kogoś
          (zaprzyjaźnioną kobietę)kogo dobrze znam-Wodnik, optymistka, pełna ciepła ale
          też byłaby w stanie wymyśleć np. wpływ huku armatniego..., -miała bardzo
          podobne oryginalne pomysły i często musiałam rozwiewać jej podobne obawy-
          zresztą nadal tylko rzadziej-sporo mi dała znajomość z nią. (A ten domniemany
          Bliźniak też pewne podobieństwo).
          • monias3 Re: Monias 22.10.05, 08:07
            a to miło ,że to takie te cechy wodnikowe...

            też interesowałam się kiedyś znakami zodiaku i dziwne to ale zazwyczaj jest
            jakiś ogólny jeden wzorzec osobowościwowy który charakteryzuje okreslony znak a
            do innego kompletnie nie pasuje...dziwne to , ciekawe czemu często się to
            zgadza? We wróżby chyba nie wierzę....a to trochę jakby z pogranicza.
            A tak a'propos- Cytrusową też byłam przekanana żę to wodniczka-już na dawnych
            koczkodanach...dziwne to wszystko.
    • aga5556 W sobotę śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 00:42
      Yskierko - dobrze że mnie nie słyszysz w tym wirtualnym toaście bo głos u mnie
      nieszczególny-piję winko przy komputerku za zdrowie Jubilatki. Dołączam sie do
      wszystkich mądrych życzeń, które juz dziewczyny złożyły - Spełnienia we
      wszystkich dziedzinach życia i jak najmniej rozczarowań.
      • monias3 Re: W sobotę śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 08:09
        czy słychać mnie w tle??? Bo rycze ile wlezie : STO LAT !!!!!!!!!!!!!!!...
        • zuzik78 Re: W sobotę śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 08:27
          haaaaaaa ale wy płodne jesteście kobietki w pisaniu, jak ja to wszystko nadrobię??suspicious

          po pierwsze STO LAT STO LAT dla dzisiejszej jubilatki, samych miłych chwilek z
          M, w pracy też no i oczywiście miłego prezentu na Święta w postaci małej
          istotki-fasoleczkisuspicious tego z całego serducha życzymy Ci my (ja i fasolek albo
          fasolka)

          czytanie was moje drogie to czysta przyjemność więc zaraz zabieram się za
          zaległości.
          U nas wszystko ok. Jesteśmy w 10 tygodniu i 3 dniu, czujemy się
          ...........rewelacyjnie, żadnych mdłości, itp, itd, tylko przypominamy susła co
          się szykuje na zimowy sen. Brzuszek się zaokrągla, a dzidzia pewnie już zdrowo
          fika w brzuszku.

          Wracam do lektury.............
          • cytrusowa Dziś śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 09:32
            "Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam!!!!!"

            spełnienia marzeń dla Jubilatki, samych pięknych chwil i duuuuużo miłości!!!!
            • yskyerka Re: Dziś śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 10:23
              Bardzo wam dziękuję i zapraszam na wirtualną urodzinową kawę i coś do niej. smile
              • gocha_sz Żyj nam sto lat!!! 22.10.05, 13:09
                Wszystkiego naj, naj, naj... lepszego i drużyny piłkarskiej smile
          • cytrusowa monias 22.10.05, 09:33
            no tak, tylko Wodniczek.
            zresztą kuz na wczesniejszych wątkach wspominalysmy znaki zodiaku chyba...cos mi
            tam swita.....
            • monias3 Re: monias 22.10.05, 15:11
              zgadza się Cystrusku, tylko ze ja już wczesniej przeczuwłam żeś pokrewna memu
              znakowismile
              • misia_7 :-) 22.10.05, 15:29
                ja chętnie skorzystam z zaproszenia na kawkę. A jak ktoś chce cos na ostro, to
                właśnie mi sie smażą placki ziemniaczane!!


                Zuzik, ale masz fajnie, ze nie masz mdłosci... a ja jutro wstaję o 3 rano do
                pracy w komisji wyborczej, więc mi nic nie mów o susłach wink)
                • misia_7 hmmm 22.10.05, 18:02
                  oj chyba dziś sobie z wami nie pogadam...
                  • aga5556 Re: hmmm 22.10.05, 18:15
                    Witaj. Ja jestem - pracuje. Córeczka zasnęła 20 minut temu. Dzis obie spałyśmy
                    do 10-rzadkosć dla mnie.
                    • misia_7 Re: hmmm 22.10.05, 18:49
                      Aga, a nad czym Ty pracujesz w sobote wieczorem?
                      • aga5556 Re: hmmm 22.10.05, 18:58
                        Sprawdzam prace studentów.Biorę sie za chwilę za przygotowanie zajęć na wtorek
                        żeby w poniedziałek mieć już czas tylko na prace nad art. Jesteś w komisji?
                        Jak twoje obserwacje z wyborów?
                        • misia_7 Re: hmmm 22.10.05, 19:26
                          i co, głupoty wypisują ? wink)
                          jestem przew. obwodowej komisji wyborczej, więc jutro maraton od nocy do nocy.
                          Moje obserwacje są takie, ze ludzie nie przychodzą głosować. Niby to mniej
                          liczenia jak dla mnie ( wink), ale frekwencja ponizej 50 procent to zenada. W
                          Iraku , gdzie wybuchają bomby, jest większe zainteresowanie ludu demokracją.
                          Pewnie dlatego, że Polakom to już tak spowszedniało, ze nie czują moralnego
                          obowiązku.
                          a jak tak położysz spać córkę o 18, to kiedy wstaje? nie ogląda jeszcze
                          dobranocek?
                          • aga5556 Re: hmmm 22.10.05, 19:46
                            To takie ćwiczenie z zajęć-w sumie narazie nie na oceny. Niektórzy nic nie
                            zrozumieli ale w sumie nieźle. Odpowiedxialne stanowisko masz.Co do wyborów to
                            ja chodzę od pierwszych na które mogłam. Nigdy nie myślałam, nawet żeby nie
                            iść. Nawet jeśli ktoś ogólnie jest przeciw to powinnien iść-wg mnie.Szkoda, ze
                            u nas nie podaje sie ile głosów było przeciw wogóle czyli np. wszyscy kandydaci
                            skreśleni tylko ogólnie podaje się głosy nieważne. Z jakiek kategorii wiekowej
                            najwięcej ludzi przychodziNiestety córa wstała-jest z tatą ale już sie zbliża,
                            choć jak do tej pory jak zasypaiała o 18-tej to już spała. Będzie latała do 11-
                            tej. Fatalnie. Niewiele już zrobię. Lubi bajki-ale nie wszystkie. Najbardziej
                            takie angielski dla dzieci przed dobranocką.Ciągle pyta o "Mesi"
                            • ane576 Dobry wieczór 23.10.05, 20:40
                              Chciałam się tylko przywitać bo mój M chce spędzić ze mną jeszcze weekendowy
                              wieczór. Ale tak się stęskniłam za wami że musiałm tu wpaść na chwilkę. Jutro
                              wam wszystko opowiem.
                              Yskierko dzięki za kawkę, nawet jeszcze ciepła wink))
                              Pituś i co wredota przyszła w końcu? Czy dalej tkwisz w niepeweności??
                              Dobranoc do jutra papap
    • yskyerka niedzielny wieczór 23.10.05, 21:09
      Zimno, pada, a na dodatek tutaj pustki... Miłego wieczoru wam życzę, a sama
      biorę herbatkę i włączam sobie jakiś film.
      • pitu_finka Poniedzialek 24.10.05, 09:55
        Wredota przyszla w sobote, zgodnie z przewidywaniami. A ja nie wiem czy sie
        starac w listopadzie czy zaszczepisc na zoltaczke? Ane, co ty robisz? Poradz,
        bo znowy bedziemy szly leb w leb.
        A poza tym ranek w IV RP bez zmian.
        • aga5556 Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 10:14
          Witajcie- ciężki poranek - pocieszałam się wczoraj butelką wina na wieść o IV
          RP i głowa mnie boli.
          Pitu finko-która to dawka szczepionki? Jeśli mogę coś powiedzieć -Może jak
          zaczełaś to warto doprowadzić do konca. Tyle tylko że ja zwykle kieruje się
          rozsądkiem a w ostastniej chwili zrobię zupełnie inaczej niż wszystko wskazuje
          więc moze tyle moich rad. Do pracy
          • yskyerka Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 10:58
            Witajcie.
            No właśnie, Aga, czy można przejść do V RP z pominięciem tej IV?

            U mnie weekend minął pod znakiem planowania urlopu. Tzn. siedzimy z koleżanką
            na gg albo na skajpie i kombinujemy, dokąd warto byłoby pojechać. Najchętniej
            wyrwałybyśmy się znów same, ale postanowiłyśmy być dobre dla naszych M i ich
            też zabierzemy. To dla nas zupełnie nowa sytuacja, bo zwykle jeździmy same.
            Ciekawe, co z tego wyniknie...
            • aga5556 Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 13:47
              Yskierko oby tylko IV RP trwała 5 lat a nie dłużej-chyba, że zmienię zdanie w
              trakcie.Cos nasz wątek zamiera!!!! Czyżby dlatego, że wszyscy przerwę
              deklarują? Ja jeszcze próbuję-jak nie uda sie to wtedy zawieszam działalność-
              ale i tak zostaję. Weekend to naturalne, że tu nic ale juz 14 w poniedziałek a
              tu prawie nic dalej.
              Monias nas opuściła pewnie na rzecz forum czerwcowego-choć piszę to
              prowokacyjnie. Misia - zajęta kończeniem wyborów - więc zrozumiałe. Tankgirl
              zniknęła, czyżby dalej smutki?
              Ane-może w pracy. Pitu finka? Gocha? I inne. Niepokojące.
              • yskyerka Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 14:27
                Aga, ja mam przerwę do grudnia, ale i tak siedzę, bo się uzależniłam. smile
                Gorzej, że chciałabym wcześniej jeszcze gdzieś wyjechać, a w grudniu raczej nie
                zdążymy, więc wstępnie planujemy urlop na styczeń. Nie wiem więc, czy nie
                poczekać ze starankami do stycznia. Z drugiej strony chciałabym jak najszybciej
                zacząć i jestem w kropce. Niby nie jest powiedziane, że uda się za pierwszym
                razem, ale ja akurat z zachodzeniem nie mam kłopotu, więc wolę dmuchać na zimne.

                A co do miejsca, to jeszcze nie wiemy. Na pewno jakaś wyspa i koniecznie
                gdzieś, gdzie w miarę ciepło. Koleżanka nie lubi upałów, a ja zimna, więc
                trzeba wypośrodkować. Marzy nam się Irlandia, ale tam można tylko latem, bo w
                styczniu będzie za zimno. Myślałyśmy o Kubie, bo chłopaki tam jeszcze nie byli,
                my chętnie porównamy, co się zmieniło przez ostatnich parę lat, a poza tym tam
                trzeba jechać jak najszybciej, dopóki brodaty żyje, bo potem może być różnie.
                Jest jeszcze opcja Krety lub Kanarów, czyli mniej zwiedzania, a więcej byczenia
                się.

                Pewnie jak zwykle decyzja zapadnie w ostatniej chwili. Zobaczymy, jakie będą
                promocje lotnicze, i zdecydujemy. Jeśli nie będzie trzeba załatwiać wiz, to
                wystarczą trzy godzinki na spakowanie i dojazd na lotnisko. wink
                • gocha_sz gocha jest szczęśliwa i uczy się 24.10.05, 14:40
                  Cześć dziewczyny, muszę się ukrywać przed mężem, bo on po mnie krzyczy, że
                  siedzę na forum, a nie uczę się. A szczęsliwa jestem bo przesunęli mi termin
                  obrony na 14.11 i zdąże się spokojnie przygotować (3 tygodnie).

                  W wolnych chwilach tak jak Yskyerka sprawdzam ceny lotów, bo chcę odwiedzić
                  kuzynkę we Frankfurcie. Może niemieckie powietrze będzie lepszesmile

                  A co do woborów to widzę, że wszystkie mamy podobne humory, kto to widziałsad
                  szkoda gadać. Idę na herbatkę i do notatek
                • aga5556 Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 14:41
                  To banalnie zabrzmi ale to prawda: trzeba korzystac póki taka możliwość. Ja już
                  niestety nie mogę -zazdroszczę Ci bardzo planów takich wyjazdów. Jak odchowam
                  córeczkę to też planujęalbo z nia albo ona zostanie z rodzicami. A o drugim
                  Maluchu myślę żeby tak "za jednym zamachem" wyjść z pierwszego okresu ale to
                  się oddala. A z decyją o staraniach to czasami dylematy same się rozwiązują
            • aga5556 Yskierko 24.10.05, 13:47
              A gdzie chcecie się wybrać?
              • yskyerka Re: Yskierko 24.10.05, 14:51
                Aga, kiedyś rozmawiałam ze znajomymi, którzy też mówili, jak bardzo mi
                zazdroszczą wyjazdów. A ja im na to: korzystam, dopóki mogę, bo potem wpakuję
                się w pieluszki itp., a wtedy wy zaczniecie jeździć, bo syn wam dorośnie.
                Przyznali mi rację.

                Ja dotąd sporo jeździłam, bo nic mnie nie trzymało. Dziecka nie było, kandydata
                na ojca dziecka też nie, więc czym się miałam przejmować? Pół roku temu wyszłam
                za mąż, planowaliśmy jak najszybciej powiększyć rodzinę, ale plany sobie, a
                życie sobie. Więc przynajmniej chcę wykorzystać czas, który jeszcze mam.
              • ane576 Cześć dziewczyny 24.10.05, 14:51
                Ja też się uzależniłam od forum, chciałam sobie zrobić przerwę, bo bardzo się
                zmęczyłam już tym wszystkim, chciałam przestać zupełnie myśleć o ciązy i
                dziecku, ale to się automatyczie wiąże z końcem mojej bytności na koczkodanie.
                I chyba nici z tych postanowień.
                Pituś ja chyba nie rezygnuje z tego miesiąca, chociaż coraz mniej wierzę że się
                uda. A ty może poradzisz się lekarza, bo z jednej strony szkoda żeby Ci te dwie
                poprzednie przepadły, a z drugiej strony słyszałam że po dwóch czasami jest już
                odporność. Tylko Pituś ty młodziutka jesteś i jeden miesiąc chyba Cię nie
                zbawi.
                • pitu_finka Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 14:57
                  Hmmm, sama nie wiem co mam robic. Lekarka mi juz latem mowila ze mam sie nie
                  grzac tylko poczekac do listopada, ale same wiecie jak to jest. takze teraz
                  pewnie tez tak bedzie, plany sobie a ja sobie. Zobaczymy, tymbardziej ze
                  wyjezdzam sama w newralgicznym momenciesmile ja tez juz Ane nie wierze ze sie uda
                  i jestem zmeczona, moglam sobie od poczatku dac bardziej na luz. Ale nie znikaj
                  prosze z naszego forum, bo bedzie smutno. To nie chodzi o koczkodana - doszlam
                  do takiego wniosku - to raczej chodzi o to zeby sie wyluzowac.
                • ane576 Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:01
                  W górach pięknie - prawdziwa złota jesień. Bawiłam się też dobrze. Ale niestety
                  od czasu do czasu dopada mnie taki dół wielki. Ja się po prostu boję, że ja
                  nigdy nie będę mogła.....Nawet na seksik nie mam ochoty sad(((
                  • yskyerka Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:10
                    Ane, odpędź od siebie czarne myśli! A kysz!

                    Tak sobie właśnie myślę, że chyba każda z nas powinna zafundować sobie i
                    swojemu M romantyczny wyjazd tylko we dwoje. smile Koniecznie na oczątku cyklu.
                    Albo wypełniony zajęciami, albo wręcz przeciwnie - pełny luz, słodkie lenistwo
                    i duuużo miłości. Byle tylko przestać myśleć, a zacząć spontanicznie działać.
                  • ane576 Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:11
                    Sorki za marudzenie ale niestety nie mogę się odpędzić od tych złych myśli i
                    jak mnie dorwą wszystkie na raz to "padam na łopatki", łzy mi się cisną. Ale po
                    paru minutkach przechodzi.
                    Boże ja też wszędzie widzę kobiety w ciąży, na ulicy, w gazetach, w tv (a w tv
                    oni chyba oszaleli- w tych reklamach albo maluszki albo brzuszki, a ta reklama
                    nicoret z tą rodzącą babą to już przesada).
                    • ane576 Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:14
                      A teraz anegdotka na poprawienie humoru:
                      Zajecia z Historii Medycyny. Asystent pyta nas jakich znamy lekarzy muzykow.
                      Padaja 2-3 odpowiedzi i cisza...
                      Po minucie ktos sobie przypomnial o K.Sienkiewiczu...znowu cisza
                      Kolega obok smieje sie pod nosem.
                      -Z czego sie smiejesz ?
                      -A bo mi jeden przyszedl do glowy ale nie wiem czy moge powiedziec...
                      -Powiedz !
                      Kolega chwilke pomilczal i niesmialo pod nosem :
                      - a Dr. Alban tez moze byc ?
                  • pitu_finka Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:16
                    Ja sie tez czasami boje, ale tak nie mozna Ane, nie mysl o tym? Bo niby
                    dlaczego masz nie moc? Daj sobie jeszcze troche czasu, np. 3 miesiace ( ja mam
                    taki zamiar) i nie doluj sie z kazda @, przyjdzie to przyjdzie nie to tym
                    lepiej. Zebysmy za duzo o tym nie myslaly. A jak nie wyjdzie to wtedy pojdziemy
                    do lekarza, oni przeciez wiele mogas, nie zyjemy w sredniowieczu. Najgorsze to
                    sie tak nastawic pesymistycznie, bo wtedy sie nie chce zyc w ogole. Wszystko
                    bedzie dobrze, obiecuje Ci. Tylko tyle o tym nie mysl? Moze zacznij juz szukac
                    nowego mieszkania, tak zeby sie zorientowac co jest na rynku?
                    JA tak postanowilam ,ze jeszcze czekam a potemide do lekarza (teraz jestem
                    madra bo w sobote mialam dola). Hmmm, moja lekarka powiedizla zeby do niej
                    wlasnie przyjsc po paru nieudanych probach z wynikami badan nasienia. To nie
                    bedzie latwe do przeprowadzeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka