ane576 blondyneczka 12.10.05, 16:40 Kotko piękna blondyneczka, jak się niebawem przekonasz to my w większości ciemnowłose, także blondynki mile widziane. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Gratulacje 12.10.05, 17:03 Gratulacje dla przyszłej Mamy-chyba kojarzę Cie z pierwszego Koczkodana. Kotko mru-wybacz, że Cię ciągle pomijam. A co do twoich obaw @-owych, trudno powiedzieć. Ja np. jak mi się spóźniała @ byłam pewna że przyjdzie bo bolał mnie brzuch jak zawsze przed. Ja też sie "piszę" na zdjecia.A swoje wyślę też wyślę. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Gratulacje Lolinko!!!!!!!! 12.10.05, 17:15 No to kolejna kOczkodanica zaciązyła Super, powiedz czy bedziesz na czerwcówkach ? Wielkie gratulacje)) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Gratulacje Lolinko!!!!!!!! 12.10.05, 18:46 dolączam sie do grtuacji! Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Monias 12.10.05, 17:20 Mam nadzieje, że sie nie obrazisz ale zawsze zadziwiałaś mnie swoimi pomysłami a ten huk z armaty powalił mnie na przysłowiowe kolana, podobnie jak wcześniej bramka do wykrywania metalu. Nie porównuj jednak swoich pytań do pytań o których pisałą Pitu finka.Twoje są oryginalne i świadczą o dużej wyobraźni. Ot co. ALe to było cudne z tą armatą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Yskyerko, oczywiscie pytałam nie 12.10.05, 18:33 o "MASZ PINGWINów" , tylko Marsz ) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 witam pod wieczór!! 12.10.05, 18:39 Monias, Pitu finka ma rację z tymi kosmetykami, nie martw się, na pewno nic nie nakwasiłaś! po prostu skóra ma się powolutku rozciągac, a nie napinać, bo wtedy może "trzasnąć" i rozstępy wylezą. ja tam bym zostawiła ten balsam na po ciaży albo zużyła do łydek i ramion. Zresztą , tak między nami- producenci kosmetyków przeważnie bardzo oszczędzają na tych składnikach i substancjach czynnych, więc pewnie i tak by się nic nie stało Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witam pod wieczór!! 12.10.05, 18:42 Ane, w zaawansowanej ciaży nadmierne macanie cyckow grozi przedwczesnym porodem, bo pobudzasz wytwarzanie oksytocyny. jest to jedna z metod wywoływania porodu gdy minie termin. a z masowaniem brzucha, to czasami wywoluje skurcze macicy, ja jestem strasznie przewrazliwiona na tym punkcie, bo jestem "po przejściach", ale pewnie w przynajmniej 90 procentach ciąz jest to bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 do Kotki mru 12.10.05, 18:45 poproszę o zdjecia i obiecuję w zamian swoje ) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 no kobity 12.10.05, 18:49 gdzie wy? Monias, zrobiłaś mi smaka na sałatke jarzynowa, własnie ide pokroić ) a wiecie , że dziś mecz Polska Anglia? mój chłop już polazł po piwo... ja nie piłam alkoholu od sierpnia, o Panie nasz!!!! no chyba zeby policzyć ten w tortach co serwuje moja mama ostatnio zrobila tez ciasto o wdzięcznej nazwie "pijak"! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: no kobity 12.10.05, 18:51 Aga, wszędzie są tacy ignoranci, ja wiem gdzie są prawie wszystkie biblioteki w naszym miescie ale kujonem tez bywałam i będę bywać na macierzyńskim zresztą Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: no kobity 12.10.05, 19:18 studenty OO a co powiecie na to - przyszła położna (dziewczyna ok. 20 lat)na egzaminie mówi że macica uchodzi do pęcherza OOO Yskierko niepotrzebnie mi mówiłaś o tym progesteronie że on tak wzrasta szybko, bo ja jutro będę 7dpo i .... ale chyba nie będę miała odwagi. Misia uspokoiłaś mnie z tymi cyckami, nawet gdybym była w ciąży to do porodu i tak daleko - mogę się macać. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: no kobity 12.10.05, 21:03 ane576 napisała: > Misia uspokoiłaś mnie z tymi cyckami, nawet gdybym była w ciąży to do porodu i > tak daleko - mogę się macać. hehehe!!! to jeszcze nic, mój były gin egzaminował studentów medycyny. na 4 roku oblał 80 procent podchodzących do egzaminu z anatomii ciała kobiety. Niektórzy nie wiedzieli , jakiej wielkości jest macica, po prostu szok. Na 4 roku medycyny Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: no kobity 12.10.05, 20:20 u mnie tez aklkoholowa posucha...a jak na złość strasznie chodzi za mną żórawinówka - taka roboty mojej mamy) Jak nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Misiu 12.10.05, 20:18 ale powiedz proszę jeszcze co te dwa składniki takiego mają że nie można ich używać? Kofeina to sie mogę domyślać, a to drugie , o którym pisałaś (jakaś rołsinka chyba)? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 A ja mam dość!!! 12.10.05, 19:36 Powody - właśnie zauważyłam, że Ola znów ma temperaturę po 3 dniach w żłobku, choć wygląda na zdrową!!! Cwana nie chce żadnych leków i mam dość podstępów od kilku tygodni!!!Zawalę robote-miałam jutro pisać- i w końcu wyrzucą mnie.Drugi tydzień do tyłu!!! Chcę mieć drugie dziecko-nic z tego nie wychodzi!!!Jak będę w ciaży to już całkiem osiwieje od myślenia jak to wszystko pogodzić!!!. Pocieszcie Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: A ja mam dość!!! 12.10.05, 19:43 Aga, spokojnie. Wszystko się ułoży.Oli na pewno przejdzie, Ty zajdziesz w ciążę i będziesz miała mnóstwo energii i optymizmu żeby sobie wszystko poukładać Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A ja mam dość!!! 12.10.05, 20:03 Aga nie wyrzucą Cię tak szybko, nie łatwo jest wyrzucić doktora. Dasz radę im więcej mamy roboty tym więcej czasu się znajduje. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: A ja mam dość!!! 12.10.05, 20:25 kochana Ago- bedzie dobrze, takie choroby u małaych dzieci szybko mijają, już jutro ,pojutrze zobaczysz żę czuje się lepiej i wstąpi w Ciebie nowy optymizm. A praca? Nawet jak będzies zmiąłam jakieś obsuwy to przecież i tak wiesz co jest dla Ciebie większym powodem do szczęścia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 ps 12.10.05, 20:28 zresztą dzielna jesteś, mądra i silna -takie "pryszcze" Cię nie złamią. A chwilowy spadek formy wskuten nawału problemów każdy czasem ma. Najlepiej ponarzekaj nam to predzej wrócisz do równowagi Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Dziękuję 12.10.05, 20:34 Dziękuję Wam wszystkim - cudne z Was terapeutki! A ja siedzę i zaglądam oczywiście na forum zdrowie dziecka,choć już i tak nieźle je znam.Idę położyć Olę ktora na chorą nie wygląda-przynajmniej tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monias 12.10.05, 20:15 aga5556 napisała: > Nie porównuj jednak swoich pytań do pytań o > których pisałą Pitu finka.Twoje są oryginalne i świadczą o dużej wyobraźni. No raczej pewnie o chorej wyobraźni, che, che... delikatnie to ujęłąś Aga, bardzo taktownie, za co dziękuję I wiecie co? Jakoś za bardzo mi głupio nie jest, mam nadzieję ,że dalej mam w Was życzliwe duszki))pomimo taaaaakiej wpadki. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 jeszcze raz 12.10.05, 21:04 dla przejrzystosci: ane576 napisała: > Misia uspokoiłaś mnie z tymi cyckami, nawet gdybym była w ciąży to do porodu i > tak daleko - mogę się macać. hehehe!!! to jeszcze nic, mój były gin egzaminował studentów medycyny. na 4 roku oblał 80 procent podchodzących do egzaminu z anatomii ciała kobiety. Niektórzy nie wiedzieli , jakiej wielkości jest macica, po prostu szok. Na 4 roku medycyny Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: jeszcze raz 12.10.05, 21:11 Moniasku, bluszcz to takie trujące pnącze, co prawda jego dodatek w kosmetykach poprawia krążenie, ale jest w nim coś takiego, że nie można, może olejki eteryczne? aromaterapii nie powinno się stosować w ciaży na własną rękę. nie wiem dokładnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Monias 12.10.05, 21:10 Monia no coś ty, forum po to jest żeby kogoś pocieszyć lub przywołać do porządku. Wyjaśnić coś komuś, kto boi, wstydzi zapytać się lekarza i woli zostać anonimowy. Dlatego nienawidzę ostrych docinek nawet na głupie pytania. Czytałyście o tej studentce położnictwa - jaka jest wiedza dziewcząt na temat właśnego organizmu i własnej fizjologii. Koszmar. A pytania twoje Moniu nie były głupie, bo nikt nie wie czy nie masz racji, nikt nie robił do tej pory takich badań. Fakt faktem że dużo kobiet w ciąży pracuje w hałasie i przechodzi przez bramki i nic, ale gdyby może ktoś przeanalizował setki takich przypadków i wrzucił do programu statystycznego, to kto wie co by wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Monias 12.10.05, 21:46 Ane-zastanowiłam się i masz rację forum powinno do tego służyć, głupie pytania naszym zdaniem dla kogoś mogą być bardzo poważne i to moze być jedyne miejsce uzyskania odpowiedzi. Zresztą ja też przeżywałam te szczepionkę. Z drugiej strony co do ciąży to normalny okres w życiu kobiety a statystycznie to moze wyjść negatywny wpływ wszystkiego co nas otacza. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Monias 12.10.05, 22:07 Ja chyba oszaleję. Właśnie wróciliśmy od rodziców, mój M zaczyna się pakować. Mówię wam, horror! Co i raz sobie o czymś przypomina. Wszystko dlatego, że planowaliśmy, że spakuje się wczoraj, a dzisiaj pójdziemy spokojnie do kina itp. Ale wczoraj musiał jeszcze na cały dzień wyjechać, wrócił tuż przed północą i nie miał siły na nic. No to teraz gania po mieszkaniu, szuka papierów, sandałów i licho wie, czego jeszcze... Misiu, "Marsza pingwinów" nie widziałam i nic o nim nie wiem, niestety. Spróbuję jutro podpytać znajomych, może ktoś będzie coś wiedział. No i gratulacje dla Lolinki! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Monias 12.10.05, 22:27 Aga tak właśnie myślę, chociaż czasami w głowie mi się nie mieści że ktoś może takie głupoty pleść, ale z drugiej strony nie każdy lubił biologie w szkole, a niektóre dziewczyny skończyły edukacje na szkole podstawowej (kiedyś, a teraz gimnazjum). Ostatnio dwa wątki były o tym że dziecko w 4 tyg ciązy jest za małe, dziewczyny mysłały że już będzie fikać nóżkami, ale ten 4 tydzień ciązy to dopiero dwa tygodnie po zapłodnieniu, a nawet jak 4 tygodnie od owu, to zarodek ma ok. 3-4 mm. A co do obaw o uszkodzenia płodu, to nie można dać się zwariować, niestety wola nieba, idziesz miastem, a tu Ci dmucha w twarz dym z rury wydechowej autobusu, abo ciężarówy, albo gość palący papierocha na przystanku. Nie da się unknąć wszystkich elementów. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Zdjęcia 12.10.05, 23:04 Widzę, że juz nikt nie został.Drukuję programy zajęć i przy okazji sprawdzam co słychać. Ola nie ma temp.więc właściwie nie wiem czy "zwalić" to na zęby czy cos sie zaczyna-to też możliwe.No chyba że zadziała odrobina ibumu, którą udało sie jej wcisnąć.Zostawie ja raczej jutro w domu.Jeszcze raz dziękuje dziewczyny za dobre słowo i ewentualnie jutro poproszę o dalsze podtrzymywanie. Giovanito, Kamilo, Kotkomru wysłałam zdjecia -Kamili chyba dawno ale nie z poczty gazety więc łatwo skasować widząc obcy adres. Yskierko- zaintrygowało mnie jakiej sciany obawiałaś sie w nocy. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Czwartkowo... 13.10.05, 08:20 ponuru dzień nastał, leje i zimno. Na szczęsię wczoraj zaczeli ogrzewać i da się już wytrzymać bez okrecania kocem. No i jak spędzicie ten miły dzionek? Ja się musze pochwalić ,żę włąsnie dziś idę na taką okolicznościową imprezę do pracy , odbieram nagrodę (hurrrraaa!!)i o ile się będe czuła ok to posiedzę z nimi z godzinkę może. Dyrekcja mile mnie zaskoczyła (pamiętacie jak ostatnio dała mi w kość nawałem roboty?) bo sama zadzwoniła do mnie i mnie zaprosiła. No zobaczymy czy się za tym dodatkowe obowiązki nie kryją, jak to często u nas bywa, jeśli nie jest się satelitą dyrekcji. Aga, jak zdrówko pociechy? Yskyerko - ile teraz bedziesz czekać na swojego M.? A cytrusowa to już ma tu niezłe zaniki WSzytskiem babki życzę miłego czwartku Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Czwartkowo... 13.10.05, 08:54 Tobie tez Monia milego czwartku Mam nadzieje, ze dobrze sie czujesz Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartkowo... 13.10.05, 08:55 Ale sie wczoraj naprodukowalyscie)) Tylko Was na chwiele zostawic same. ja wczoraj poszlam na mecz do knajpu, i piwko sobie wypilam)) A co! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Czwartkowo... 13.10.05, 08:58 DZięi Femma, ja się czuje ogólnie nieźle, poza obajawami gastrycznymi. Ale o Tobie to nie wiem prawie nic, jesteś aktualnie na obczyźnie czy tutaj? I jak tam maleństwo rośnie? Twoje to pewnie już dawno machało Ci rzcką z monitora USG )) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Czwartkowo... 13.10.05, 09:51 Witajcie dziewczynki.)) Wczoraj byłam u mojej ginki i dostałam nową porcję Duphastonu i Bromocornu, na kolejne dwa miesiące. I mam jakieś koszmarne problemy z żołądkiem. Dziś mnie tak muli a na samą myśl o jedzeniu jest mi niedobrze. Odbija mi się bez przerwy nie wiadomo czym... i tak jak pisała monia o swoim żołądku mój też produkuje straszne ilości gazów (przepraszam, za takie uzewnętrznianie swoich problemów, ale nie mam z kim o tym pogadać). Nie chcę się nakręcać, nie chcę robić sobie nadziei, ale sama nie wiem jak wytrzymam do niedzieli kiedy to zamierzam zrobić pierwszy test. A no i dziś 11 DPO. Temperatura nadal 37,3 st. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartkowo... 13.10.05, 09:54 No to, moja droga, dobrze to wyglada)) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Czwartkowo... 13.10.05, 09:55 a i jeszcze coś... nie wiem czy o tym juz pisałam... Co miesiac mój wykres temperatury był jednakowy. Trzy dni po owu temperatura rosła kilka kresek i utrzymywała się w stałej wysokości aż spadała 1 dzień przed @. (A ja zawsze miałam nadzieję, żę to spadek implantacyjny). W tym miesiącu mój wykres wygląda jak schody. Pierwszy skok temp 3 dni po owu o 2 kreski. Po kolejnych 6 dniach kolejny skok o kolejne 2 kreski. I utrzymuje się na tym podwyższonym poziomie już 3 dzień. Czytałam gdzieś o wykresach trójfazowych, że występują u niektórych kobiet co miesiac i nie muszą świadczyć o ciąży. Ale jeśli do tej pory nie występowały to taka zmiana o ciąży może świadczyć. Ale pewności nie ma aż do zrobienia testu. No i masz babo placek... i jak tu się nie nakręcać... a tym czasem mnie mdli... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita finko i resztę kobitek... 13.10.05, 09:59 poproszę o mocne trzymanie kciuków do niedzieli... :)))) Oby sięudało... byłby to 10 cykl starań... a i jakby się udało to wyrobiłabym się jeszcze na czerwcówki... i mało tego sprawdzałam wczoraj z ciekawości (to tak żeby się absolutnie nie nakręcać) że jakby się udało to termin porodu licząc od ostatniej miesiaczki byłby dokładnie na 28 czerwca a są to urodzinki mojego męża... no dobra, to poproszę o kciuki raz jeszcze )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:14 Dobrze, bede trzymala kciuki))) Zobaczysz, ja mam przeczucie ze sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:23 trzymam Cię za słowo )))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:53 Giovanito-obiektywnie wygląda, ze mozesz dołaczyć do Monias.Czekamy z nadzieją. Moja córa-nie ma temp. i niby ok. Zobaczymy, może to ciągle zeby. A ja gorzej od wczoraj rano też problemy gastryczno -żołądkowe -znośnie-i w nocy temp.37,5 i gorzej.Tu jeszcze słoneczko oby jak najdłużej. Monias czy ty masz podwyższoną temp.? Ja miałam-myślałam, że jestem przeziębiona zanim sie dowiedziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 10:58 no to widzę ,że wszystkie nas dopadło z tymi mdłościami....Wczoraj wieczorem tak mnie skręcało,że chodziłam po ścianach, jak się położyłam było jeszcze gorzej...Dziś od rana też niewyraźnie, sama nie wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: finko i resztę kobitek... 13.10.05, 11:03 dziewczyny, a moze to w powietrzu coś wisi? Słyszałam o panującej obecnie grypie żołądkowej... Tyle że u mnie nie ma gorączki... jedynie te 37,3 )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 P.S. 13.10.05, 11:07 Może moj organizm walczy jeszcze z wszczepioną grypą.Gdyby się okazało że jestem w ciaży to dopiero zacznę panikować. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Ago 13.10.05, 11:11 Aga , pytasz o temeperaturę - owszem mam podwyzszoną, rosła od owu tak jak w tym cyklu u Giovanity czyli skokowo, cały czas do góry, raczej bez spadków po drodze. I też pod względem temeperatur był to cyko nieco inny niż pozostałe - bo w innych zwykle tempka skakała barzdiej to w dół to w górę - a tu wyraźnie było widać od ok 10 dnia po owu , ze kierunrk wzrostowy jest wyraźny, zdecydowany. Teraz cały czas utzrzymuje się na identycznym poziomie - aż mnie to dziwi że jesr taka wyrównana -od 2 tyg prwie codziennie mam 37,1. Czyli rózni się od okresu przedowul.o jakieś 6 kresek. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Giovanitko 13.10.05, 11:18 do niedzieli już na prawde bardzo niewiele czasu, a w razie czego bedziesz rzeczywiści ejeszcze na czerwcówkach czyli ze mną, co mnie bardzo cieszy) Trzymamm kciuki za niedzielę)))))))))) Póki co ćwicz układanie bukietów, mozę zaprojektuj jakąs ciekawą kompozycję, oddaj się pasji to Ci milej czas zleci, bo ,żę nie przestaniesz myśleć o testowaniu to wiem z autopsji. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Giovanitko 13.10.05, 11:24 Oj, ja bym tez chciala moz sie na cos nakrecac, a tym czasem nie moge bo sie czuje najzupelniej w swiecie normalnie Tylko boli mnie glowa, ale to chyba z niewyspanie Tez bym chciala juz zaciazyc i zaczac sie martwic czym innym Ale wiem, ze tu jest taka kolejka do zaciazen i Giovanitka jest pierwsza) Takze dzielnie kibicuje Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Finko 13.10.05, 11:31 ja tam jestem dobry człowiek ))))) przepuszczam w kolejce )))) Ale mam nadzieję, że i mój aniołek wreszcie upatrzył sobie drogę do mnie i zamieszka w naszym domu. ))) Wierzę, że jeśli tym razem się nie udało, to w następnym miesiącu powinno się udać... chyba boję się myśleć zbyt pozytywnie coby nie zapeszyć ))) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Moniasku 13.10.05, 11:38 Staram się nie myśleć... Ale te mdłości nie dają spokoju... Zresztą to są jakieś takie inne mdłości niż na niestrawność... Po prostu mnie muli i mam wrażenie że zaraz zwymiotuję tym czasem jakoś udaje mi się to wszystko powstrzymać... chyba siłą woli... coby w pracy nie mieli żadnych podejrzeń )))) A co do zajęć.. to siedzę w biurze jeszcze jutro. W sobotę szykuje się niezła robota z kwiatkami i drzewkami na balkonach, bo musimy je przed zimą poprzycinać, pozestawiać w jeden narożnik by jak przyjdą pierwsze przymrozki móc je opatulić przed zimą. Poza tym czeka mnie jeszcze szukanie kurtki na zimę, a nie należę do kobitek które lubią łazić po sklepach. Więc czas mi szybko zleci do niedzieli rano. Postaram się jednak nie przemęczać... tak na wrazie czego )))) Nie będę dźwigać donic )))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 czwartek 13.10.05, 12:31 u mnie pod znakiem mdłości i rzygania. przepraszam za te brzydkie słowa, ale dawno nie czułam się tak fatalnie. a myslalam, że łożysko powinno przejąć pracę nareszcie, a tu nic. Monias, gratuluję nagrody! zreflektowały się cwaniaki jedne. Giovanita, ja trzymam kciuki, musi być GIT! Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Czwartkowo... 14.10.05, 07:43 na obczyznie, w koncu pol Szwaba urodze Malenstwo powinno teraz miec ok 8 cm. w poniedzialek ide do gina, to zobaczymy jak mala/y skacze Ostatni raz widzialam je trzy tyg temu, bylo bardzo ruchliwe, jak mamusia Moze teraz zobacze co tam miedzy nozkami jest, az mnie skreca z ciekawosci Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 No to femma 14.10.05, 16:48 idziesz nma Usg dokładnie wtedy co i ja..ale się złożyło, mozę w jednej chwili bedziemy kontemplowały monitor USG? Ruchliwy mówisz? No to też będzie chodził na basen - jak mama Masz jaikeś przeczucia co do płci? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: No to femma 14.10.05, 19:11 Mysle, ze tam w srodku jakis siusiak jest Napisz po usg jak tam wrazenia Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Czwartkowo... 13.10.05, 12:33 Witam was wszystkie w czwartkowe południe. Wiecie, że za jakąś godzinę mają podać, kto dostanie literackiego Nobla? Może Kapuścińskiemu się poszczęści? Czytałam też, że kandydatem jest również Stephen King. Ja już nie mogę się doczekać... Aga, z tą ścianą to było tak: Odwoziłam kiedyś swojego M na lotnisko w środku nocy. Spaliśmy może ze 3 godziny, więc ledwo przytomna wsiadłam do samochodu, dojechałam spokojnie, ale jak wyjeżdżałam z parkingu na lotnisku, cofając, nie zauważyłam ściany. No i ta ściana mnie zaatakowała. W efekcie mam porysowany tylny zderzak. Monia, baw się dobrze na imprezie i nie daj się wrobić w jakieś dodatkowe obowiązki. Pamiętaj, że masz się oszczędzać, bo teraz maleństwo jest najważniejsze. A ja na swojego M czekam do 30.10. Słomiana wdowa ze mnie. Giovanitko, mocno trzymam kciuki, bo coraz lepiej to wygląda! Pitu finko, kolejka do zaciążeń jest, a więc każda z nas się doczeka. Trzeba być dobrej myśli. Aha, czy na swojej stronie FF możesz zaznaczyć Celsjusze? Nie wiem, może to tylko ja, ale w tych Fahrenheitach zupełnie się nie mogę połapać. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Dygresja 13.10.05, 12:46 Yskierko-podziw wzbudzają we mnie kobiety prowadzące auta zwłaszcza w Warszawie. Kierowcy warszawscy to odrębna kategoria-i przynajmniej na naszej trasie z północy na płd-wsch warszawska rejestracja równa się ostrożność.Ja mam prawo jazdy, jak trzeba to jadę ale żałuję bardzo - nie mam duszy kierowcy, za dużą mam wyobraźnię wypadkową. Wszystko ma plusy i minusy także bycie słomianą wdową. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 12:55 A ja właśnie uwielbiam prowadzić. Mój M niestety też, więc się czasem spieramy, kto jedzie. Albo ustalamy, kto jedzie, a kto pije na imprezach. W Warszawie naprawdę da się jeździć, tylko trzeba uważać na taksówkarzy i kierowców polonezów, bo są nieobliczalni i chyba kupując samochody, mieli kierunkowskazy w opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dygresja 13.10.05, 13:07 Zgadzam sie - po Warszawie da sie jezdzic i jest to nawet fajnie Yskyerko - ja ma celcjusze w FF, ale cos sie pokazuje w linku w farenheitach. ale tam pod wykresem jest takilink view in celcius, jak nacisniesz to Ci sie pojawi nowy wykres. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 13:13 Finko, ja wiem, że można podejrzeć w F, ale możesz to sobie zmienić na stronie, żeby od razu otwierało się w C. Sharing => Home Page Setup => Units: Charts displayed in (nad Save Settings) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dygresja 13.10.05, 13:18 Done)) dzieki - nie zauwazylam tej opcji. Harold Pinter - juz masz swojego Nobliste Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 13:25 Wiem, słuchałam wiadomości w Trójce. Mój M się zmartwi, bo on uwielbia Kapuścińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Dygresja 13.10.05, 13:28 Robiłyście sobie szczepionkę na grypę kiedykolwiek? Czy rzeczywiście ma się objawy grypy po jej zrobieniu? Fatalnie sie czuje i sama nie wiem co o tym myśleć. Ale tydzień po zrobieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dygresja 13.10.05, 13:32 Aga, ja się szczepiłam co roku i żadnych objawów nie miałam. Teraz czekam, żeby mi przeziębienie minęło, bo paskudnie się czuję. A pogoda taka, że łatwo coś złapać. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Dygresja 13.10.05, 13:33 Ja nie robiłam... nigdy... Ale słyszałam, że przez pierwsze 2 tygodnie po szczepieniu organizm jest mniej odporny na wszelkiego rodziaju przeziębienia i dlatego łatwiej jest złapać jakąś bakterię... Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Dygresja 13.10.05, 14:02 Czy któraś z Was używała szczepionki homeopatycznej Dolivaxil? Zdaniem moich znajomych ma same plusy. Ponoć działa, jest doustna, nie ma żadnych przeciwskazań do jej stosowania można brać nawet w czasie choroby-wtedy nawet może pomóc, mogą brać malutkie dzieci i jest oparta na aktualnym w danym sezonie wirusie grypy. Kosztuje około 18 zł a wg niektórych homeopatów powinno sie brać po pół fiolki więc nawet dla dwóch osób wystarczy. Wiem że ostatnio homeopatia ma samych wrogów ale tak na zdrowy rozum jeśli ma jakieś, choć śladowe ilości martwych wirusów -to może i działa. Pytam bo myslę ją zaaplikować swojej córeczce. Gdybymo niej wiedziała wcześniej to w związku ze staraniami może o tej bym pomyślała. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dygresja 13.10.05, 14:52 Yskyerko, ciezko masz z tym swoim M ktory ciagle wyjezdza No, ale dobrzez ze masz nas Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka A co tu tak cicho? 13.10.05, 16:22 Jakos w ogole nie mam dzisiaj energii, chyba po prostu pojde do domu i bede lezala w lozku calu wieczor. W zasadzie o tym marze, strasznie mi sie chce spac, ale to chyba tak pogoda dzisiaj jest. Pierwszy raz poczulam dzisiaj ze niestety jesien na pewno przyjdzie Ciekawe co tam u biednej Tankgirl? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 19:47 No wiedzialam ze jak bede miala czas i ichote troche poforumowac to tutaj bedzie cicho((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 19:50 A co się dziwisz? Dziewczyny intensywnie pracują nad brzuszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:25 ja jestem!!! już mnie nie mdli, ale musiałam sobie pospać parę godzin Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:32 ja oglądam film o mafii. mąz upiekł pizze, po prostu nie moge wyjśc z podziwu . chcecie kawałek? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:33 witam ja też musiałam się przespać po południu, taki dziś dzień śpiący. A poza tym codzienna nuda, to o czym tu pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:36 dzięki wielkie, ale tylko malutki kawałeczek proszę na spróbowanie, bo obżarłam się dzisiaj krówkami. Zajadłam je w ilości obalającej nawet ciasteczkowego potwora i teraz czuję się fatalnie. Ale pizza pyszna. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:40 No, to dobrze ze sie znalazlyscie. Ale zgadzam sie ze jakis wyjatkowo senny dzien. Ane, jak tam objawy? Misia, jak przygotowania do oznajmienia Wielkiej Nowiny? Yskyerko, a Ty nie w kinie? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:44 To ja też poproszę kawałek pizzy! Mogę się zrewanżować karkówką. Pitu finko, ja niestety nie w kinie. Klient mnie załatwił. Siedzę i stukam tłumaczenie. Poza tym musiałam też trochę pospać, bo wyprawa o 4 rano na lotnisko to jednak nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Ale najadlej za pół godzinki kończę i uciekam spać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 20:48 eee tam objawy, nic nadzwyczajnego, to samo co zawsze na tydzień przed @. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:05 Dobry wieczór,moje miłe. Rany, ale nas dzisiaj rozespało.Ja też padłam po przyjściu z pracy, a teraz pewnie nie będę spała pół nocy, i brzuch boli Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:12 No i chyba znowu wszystkie poszły spać. Kotka nie przejmuj się, jeszcze nie masz czym, a poza tym wiesz że pozytywne myslenie podobno może zdiałać cuda?? Ja nie wiem bo jesem pesymistką, ale wszyscy mi mówią że to działa. może by tak spróbować?? Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:16 wiem Ane, wiem; ja zawsze byłam dobrej myśli ,pełna optymizmu , w różnych trudnych sytuacjach mi to pomagało, ale wiesz teraz, w tej konkretnej tak ważnej sprawie jakoś mnie ten optymizm zawodzi... odebrałam dziś z poczty testy od Ewy, zobaczymy co z tego wyniknie Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:20 rozumiem że odebrałaś testy ciążowe?? Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:32 5 owulacyjnych + jeden ciążowy, taki zestaw; tam jest napisane ,żeby owu testować przez 5 dni od 11 dc, przy założeniu ,że cykl jest 28 dniowy.A ja mam 26-27 dniowe więc zakładam,że powinnam zacząć sprawdzać od 9 dnia, dobrze myślę? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:36 Kotko, mysle ze jest wlasnie tak jak myslisz. A moze te testy wcale Ci sie nie przydadzą Ja tez poprosze o twoje zdjecie, sama jakies wyszperam i tez Ci posle. Ja to wlasciwie nie wiem czy jestm optymistka czy nie. Raczej jestem optymistka, ale dodatkowo hipochondryczka. takze w kwestii mojego zdrowia optymizm mnie zdrowo zawodzi, stad tez mi sie od poczatku wydaje ze pewnie nie bede mogla zajsc w ciaze itd. itp. ale problem jest zdiagnozowany i staram sie z tym walczyc. ostatnio mi nawet wychodzi coraz lepiej moze dlatego ze gdzies sie tam ludze, ze moze sie udalo tym razem. a jak nie wyjdzie to bedzie mega dol. oh well... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:38 Przede wszystki to życzę Ci żeby Ci się jeszcze długo nie przydały te testy owu, dopiero to planowania następnej ciązy. Ale dobrze myślisz -powinnaś zacząć testować od 9 dnia, bo musisz brać pod uwagę najkrótszy cykl z ostanich 3 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:47 kochane jesteście, ja też bym chciała móc schować je głęboko i wcale nie musieć używać, ale jeśli będzie inaczej to podejdę do tego jak do nowego doświadczenia i już , będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:51 Będę się kierowała już w stronę łóżka, bo chyba się trochę przeziębiłam. Mam nadzieję że to nie grypa. I muszę pocytać sobie coś na jutrzejsze zajęcia. Dobranoc wam życzę, a jutro dobrych humorków od rana, na przekór pogodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:52 zdecydowanie MUSĘ iść do łózka. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: A co tu tak cicho? 13.10.05, 21:58 ja też już idę spać; dobranoc dziewczynki, do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Piatek 14.10.05, 09:08 Hello, witam w piatek Mam nadzieje ze humorki dopisuja Givanitko, jak tam? Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: Piatek 14.10.05, 09:22 dzień dobry , Pitu Finko, nie mogę otworzyć zdjęcia od Ciebie , może spróbujesz wysłać ponownie? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Piatek 14.10.05, 09:25 Humorek jest całkiem całkiem... choć oczywiście jak to przed terminem @ mam całe mnóstwo wątpliwości i negatywnych myśli, ze pewnie się jednak nie udało... Temperatura nadal na poziomie 37,3... ani drgnie, a ja codziennie ze strachem termometr wyciągam i boję się na niego spojrzeć... bo a nóz temp spadła )) Piersi powiększone ale nie bolące, Żołądkowe zawirowania trochę przeszły, nie czuję mdłości a jedynie jakiś dziwny niepokój... mozę to sters... Na sikanie nadal wstaję raz dodatkowo w nocy co mi się nie zdażało, a potem nie mogę spać... No i odbija mi się cały czas... niczym... Postanowiliśmy z mężem poczekać do wtorku z testem... wtedy jest właściwy termin @... strach przed zobaczeniem jednej kreski na teście mnie obezwładnia... wcale nie chcę jej widzieć ))) A poza tym humorek całkiem całkiem, choć pogoda dziś nie dopisuje Zaczyna się jesień dżdżysta i mokra... Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: Piatek 14.10.05, 09:51 Giovanitko, to w takim razie testujemy tego samego dnia .Bo ja też we wtorek rano. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Piatek 14.10.05, 09:55 Obyśmy obie miały testy z dwoma kreskami )))))))) Już mam dość czekania... dość starań... dość niesprawiedliwości losu... ech... chyba mi humor ktoś zabrał... Oddawać!!! ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Giovanitko i kotko 14.10.05, 10:52 to czekamy do wtorku!!! z zaciśniętymi kciukami oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 A po pizzy już ani śladu ;-)) 14.10.05, 10:56 dzięki za karkowkę ale co ja mam dziś sklecić na obiad...... Ane, i jak zdrówko? Mojego brata rozłożyło na łopatki, ma jakąś okropną anginę z gorączką i przyjmuje antybiotyki. A jak wiecie ( i pitu finka się pyta ), w ten weekend mieliśmy powiedziec rodzicom i rodzeństwu. Strasznie się obawiam tego by sie nie zarazić od brata ;-((( chyba bede musiała odwołać tą imprezę Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: poranna kawa 14.10.05, 11:34 JA bardzo chetnie sie przylacze) O, jak fajnie ze dzisiaj jest piatek))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: poranna kawa 14.10.05, 12:17 o, witaj a ja teraz wybieram sie sprzątać mieszkanie. A za 2 godziny go ginki na kontrolę i po wyniki cytologii. oczywiscie dam znać po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 14.10.05, 12:19 aha, potem jeszcze na mega zakupy na cały tydzień, ciekawe czy dam radę dziś napisac. tak to jest, jak się sprawy kumulują. wczoraj nic nie załatwiłam , bo się źle czułam. Miłego dnia dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 14.10.05, 12:29 A, no to dobrze Misia, roba zkupy, rob, jak sie tylko dobrze czujesz Ja na weekend wyjezdzam, takze tez nie bede sie za udzielala do poniedziałku. trzymajcie sie dziewczyny cieplo i nie wariujcie za bardzo (to do tych niezaciazonych Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Witam piątkowo 14.10.05, 15:42 Zasmarkana jestem po pachy. A jutro miałam w końcu odwiedzić koleżankę która urodziła pod koniec sierpnia i jest obrażona że u niej jeszcze nie byłam. Ale ja naprawdę nie miałam kiedy. Choćiaż swoją drogą to też boję się że będę zazdrosna. W każdym bądź razie już zaplanowaliśmy że tam pojedziemy jutro i co? nici z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 15:47 Giovanitko, Kotko trzymam kciuki. Pituś a gdzie to jedziesz na cały weekend?? Misia szkoda że ominie Cię imprezka, a już sobie wyobrażałam te łzy wzruszenia. Ale lepiej rzeczywiście wstrzymać się parę dni. Misiu ja chcę leczyć się naturalnie, nie wiesz czego nie mogę, co może wpływać poronnie, bo ty encyklopedia już jesteś w tym co wolno a co nie wolno. Wiem że nie wolno ibuprofenu. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 15:57 cholera patrzcie co znalazłam na forum: "Maliny (herbatki itp)nie są zalecane w ciąży bo działają poronnie(gdzieś mi się to o uszy obiło)" a ja właśnie miałam zamiar takie herbatki owocowe pić z miodem i cytryną. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 18:12 Hej ! Z tymi malinami to niezła heca! Ja akurat uwielbiam je w każdej postaci. Jeśli to prawda to już niedługo niczego w ciązy nie można będzie. Do inkubatora na 9 mcy!!!!!!!! Na imprezie nie byłam bo mnie troche brzuch pobolewal i nie chciałam ryzykować. "laurkę" i tak przyniosła mi koleżanka do domu. Poza tym podobno było drętwo bo "góra" przyszła i wiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 22:48 Pitu finko, do sklepu w końcu nie dotarliśmy, ale do ginki owszem. Wszystko gra, dzidzia większa o tydzien niż to wynika z licznika, słuchałyśmy z ginką nawet tętna. serce mu wali jak młot Ane, kuruj się biedactwo, a jeśli chodzi o maliny, to sok możesz pić i jeść owoce. działanie przyspieszajace poród mają tylko liście malin, wiec spokojnie! napar z kwiatu lipy też możesz pić. i dużo , dużo miodu!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Witam piątkowo 14.10.05, 22:50 Moniasek, a jak Cię brzuch bolał? tak ciążowo? minęło Ci już to pobolewanie? dobrej nocy, dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Misiu:) za szybko wysłałam 15.10.05, 14:20 Witam, witam wszystkich Kliknelo mi sie jakoś odruchowo, przepraszam za bałaganik. Wieci e, żę miałam już kontrole z ZUs-u -parę dni temu -szybcy są nie? I akutat musiało mnie nie być w domu , dosłownie na sekundę wylazłam do Biedronki pod moim blokiem.Pech to pech, mozę się nie będą czepiać, mam nadzieje. Misiu, te pobolewania to jakieś takie dziwne, niby skurcze ale lekkie , zresztą teraz to już nie wiem co to za gatunek , moze nie skurcze tylko ja rozpoznać nie umiem...albo się za bardzo wsłuchuję. Ale już jest wsio ok. Misiu mam pytanie do Ciebie jako do naszego eksperta od kosmetologii, powiedz czy znasz mozę balsam garniera, a w zasadzie to mleczko do ciała z mikroolejakmai z palmy i moreli dla skóry wrażliwej? Można to to? Było się nie zdradzać ze swoją wiedzą, che, che...)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka maliny 15.10.05, 00:18 Witam was już sobotnio. Ane, nie panikuj. W ciąży należy unikać herbaty z liści malin, same owoce są zdrowe i wskazane, zwłaszcza przy przeziębieniach. Kotko i Giovanitko, trzymam kciuki, żeby we wtorek wyszly wam dwie kreseczki. I już uciekam spać... Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 SOBOTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.10.05, 10:06 halo, czy jest tu jeszcze ktoś? ja niedługo jadę do rodziców i na działkę za miasto potem i cały dzień mnie nie będzie, bo pogoda taka ładna i trzeba skorzystać!! życzę wam wszystkim miłego dnia!! ps. Yskyerko, ty pracoholiczko Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 jeszcze do Agi 15.10.05, 10:10 o tej szczepionce homeopatycznej nic nie wiem, kiedyś pytałam moją ginkę o te leki, ale ona akurat się z tego śmieje. Z kolei moja lekarz rodzinny zawsze zaczyna od homeopatyków jeśli można, bo są łagodniejsze. A czy słyszałaś o takim preparacie w tabletkach Lymphozil czy jakoś tak. To lek homeopatyczny na wzmocnienie odpornosci polecany tez dla kobiet w ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: jeszcze do Agi 15.10.05, 10:23 Misiu.Przetestowałam wczoraj tę szczepionkę na swojej rodzinie.Ja nieufnie podchodzę do homeopatii bo Oscillococillum niby na grype to wyciag chyba z watroby kaczki- o ile dobrze pamiętam-rozcieńczony do granic możliwości i jak to ma pomóc?Ale w tej szczepionce są naprawde aktualne wirusy grypy tylko mocno rozcieńczone wiec to moze działać biorąc na logikę. Moja rodzina zareagowała tak: dziecko bez żadnych skutków nieporządanych, mąż twierdzi, że chciałam go otruć-miał dreszcze i objawy grypowe w nocy, dziś lepiej. Jego reakcja utwierdza mnie, że to działa na organizm.Więc moze to nie jest wcale taka lipa.Ponoć cześć ludzi tak reaguje.Rzeczywiscie piękna pogoda wbrew zapowiedziom .Narazie Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 dzięki 15.10.05, 10:42 dzięki dziewczyny za te wiadomości o malinach. Wiecie ja właściwie nie panikuję, bo staram się nie nastawiać za bardzo, tylko chodziło mi o to, żebym nie miała kolejnej wątpliowści. Bo jak @ przyjdzie to już wiem, że owu mam, a seksik nie był za często. I juz sobie powoli wykluczam pewne rzeczy. A teraz to bym znowu myślała, że może od jakiegoś świństwa które łyknęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Limphozil 15.10.05, 14:24 o własnie ja to biorę, to jest wyciąg z jeżowki purpurowej, wyżarłam już prawie całe opakowanie i na razie niby nic mnie nie wzięło a łapię zawsze wsszystko. Podobno trzeba to łykać sporo czasu,żeby były efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Limphozil 15.10.05, 18:42 czyli to odpowiednik Echinacei w kroplach? (ostatnio kupowałam dziecku polska wersja za 5 zł, zagraniczna około 20-tu).Ale dla dorosłych też.Sama biorę przy infekcjach.Moze nawet działa Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Limphozil 16.10.05, 00:05 Echinacea, witamina B1, parę innych rzeczy i... drożdże wysuszone. Właśnie się doczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: SOBOTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.10.05, 12:28 Misia, nie przesadzajmy. W kinie byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: SOBOTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.10.05, 13:47 Sobota a ja w łóżku. A jeszcze tak myślę nad tym co napisałam, na razie wiem że mam pik LH, ale czy owu to nie wiem. Iskierko na jakim teraz filmie byłaś?? Taka ładna pogoda i nawet na długi spacer z piesem wyjść nie mogę (((( Giovanitko Kotko jak tam objawy?? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 sobotni wieczór 15.10.05, 18:30 No pięknie wszystkie balują w sobotni wieczór, zostawiły mnie samą, buuuu. No to idę do łóżka poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka niedziela 16.10.05, 00:13 Tja, wróciłam z kina, to wy już śpicie. W sumie - słusznie. Tym z Warszawy, które miałyby ochotę wybrać się jutro do kina, polecam "Miasto słońca" i "Mars". Są super! A wszystkim innym - "Gnijącą pannę młodą". Jeśli jeszcze nie weszła do kin, to wejdzie na dniach. Rewelacyjnie poprawia humor! Właśnie dopisałam się do informacji o składzie lymphozilu i przypomniały mi się moje ostatnie zakupy. Stoję przed półką z kosmetykami, szukam zmywacza do paznokci i co widzę? Zmywacz... z olejem z wiesiołka! Myślałam, że padnę. Wiesiołek już tylko z jednym mi się kojarzy, a tu takie buty! Oczywiście kupiłam. Miłej niedzieli wam życzę i uciekam spać. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Coś mnie martwi 16.10.05, 09:26 albo jestem hipohondrykiem...ale pwoedzcie czy innym też się taż zdarza: otóż od kilku nocy budzę się ze ścierpniętymi palcami rąk -i to symetrycznie po 3 osatnie palce u obu rak - na zmianę-raz cierpną lewe a raz prawe. Śpię bez przygnieceń, w maiarę wygodnie, jak myslę. Chyba to śmieszne ale niepokoi mnie, dlaczego tak się dzieje,? Wiecie? MAcie tak? Ja oczywiści ez moim durnym charakterem wyobrażam sobie najgorsze scenariusze, nawet nie będe wam smęciś bo wstyd... To tak z rańca w niedzielę... Pozdrawiam Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 09:38 Moniu nie wiem jak ty spisz, ale ja w nocy strasznie się wiercę i trudno za każdym razem ułożyć się dobrze. W tym przypadku wszystko zależy od ułożenia kręgosłupa szyjnego. Musiałbyś spać na poduszce w kształcie wałka podłożonym pod kark i ułożona na wznak. Jak mocno opuścisz w dół ramię to przygniatasz tętnicę zaopatrującą rękę. Nie znam się dobrze, ale wydaje mi się że jeśli byłyby to zaburzenia krążenie to podobne odczucia miałabyś też w palcach stóp. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 10:01 Monia, orpcz tego co Ane powiedziala z tym walkiem - pod czyms ie podpisuje - prawdopodobnie spisz z rekoma podniesionymi w okolice glowy. mnie tez drętwialy ręce, taka jak tobie - pozniej przez przypadek, jaks ie obudzilam bo tak mi dokuczalo, zorientowalam sie ze po prostu rece mam uniesione. a wiadomo - krew wtedy odplywa. takze staraj sie rece miec przy sobie, wzglednie po prostu opuszczone. i tyle. a hipohondryczką nie jestes - nie martw sie! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 10:07 dzieki Cytruseczku, dzięi Ane jakie Wy jesteście rozważne i spokojne - ja to od razu domyslam się nie wiadomo czego, no ale podobno w ciązy iloraz kuleje, hi, hi... Już niedługo i Was dopadnie ta przypadłość i na dokładke np. cudne mdłości, czego Wam serdecznie zyczę, che, che... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 10:03 no tak to ma sens...rzeczywiście moja poduszka układa sie w przerózne kształty i wędruje po całum łóżku...moze to ona, uspokoiłam się Ane, kochan az Ciebie i rozsadna kobita- ale to zawsze wiedziałam)))))))) Ane, jak tam cykl się ma, jakie tempki obecnie , jak nastrój i sampopczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Coś mnie martwi 16.10.05, 18:17 Monia dzięki za zainteresowanie, ale objawów żadnych nie mam więc nie przypuszczam żeby coś z tego wyszło. A temepki nie mierze, bo bym musiała ok 4.00 rano, później to już się budzę co trochę, albo kot mnie obudzi albo pełny pęcherz. A poza tym teraz to ja jestem chora i mam 37,5 pod pachą ( Nie chce nic mówić na głos, ale jakoś znowu podświadomie wiem że nic z tego, och jak chciałabym się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Aga 16.10.05, 18:22 Pytanie do naszej Agi, chyba już ekspertce w sprawie szczepionki na grype. Ile czasu powinno się tą szczepionkę brać przed ciążą?? Coś mówiłaś o dwóch tygodniach, ale czy to mają być dwa tygodnie przed zapłodniem czyli dwa tygodnie przed owu czy dwa tygodnie przed 1dc. Bo mam możliwość zaszczepienia się na grype w sobote czyli to u mnie 1dc, jeśli oczywiście @ przyjdzie (tfu tfu tfu koczkodanie). Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 szczepionka 16.10.05, 19:08 ja tam od mojej dawnej ginki słyszałam że aż 3 miesiące...no wiec nie wiem , ja też się bałam szczepić i w sumie w tym roku pierwszy raz zrezygnowłam, bo nie byłam pewna czy w cąiży nie jestem. Łykam lek homeopatyczny o korym pisałam wyzej - tylko to mi zostało. Z drugiej strony są rózne opinie na forum...JA jednak chyba nie ryzykowłabym Zresztą Ane , wiesz że tzreba być zdrowym podczas szczepienia? Żadnych infekcji. Zdecydujesz oczywiście sama ale najlpeiej poraź się dobrego ginekologa. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: szczepionka 16.10.05, 19:17 dzięki Monias za odpowiedź; ja też byłam przeciwna, aż do tej pory. Teraz już powoli tracę cierpliwość i zaczynam myśleć, jakby tu jeszcze skorzystać z tego że nie jestem w ciąży, bo właściwie ciągle jestem w zawieszeniu. Ile ty czekałaś?? 7 cykli?? Boże daj mi siły, ja po drugim byłam załamana. A co będzie po trzecim? Ale z drugiej strony wątpie czy zdąże się do soboty wykurować tak na tip top, więc chyba dam sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: szczepionka 16.10.05, 19:36 Ja dalej jestem w zawieszeniu bo potencjalnie mogę być w ciąży a szczepionkę wzięłam, @ za tydzień-ale znów przyjdzie-czuję niestety już, ale może i lepiej ze względu na szczepienie. Co do szczepionki to zrezygnowałabym ze względu na chorobę a nie planowaną ciążę. Czytałam odpowiedz lekarza że licząc od @ dwa tygodnie można - ktoś zadał takie pytanie. Tydzień organizm ma na rozpoznanie. To też zależy od indywidualnej tolerancji a jeśli już się szczepiłaś to najlepiej wiesz jak reagujesz.Ja miałam lekkie objawy grypy zołądkowej dopiero w 7,8 i 9 dniu od szczepienia. Co do trzech miesiecy to z całym szacunkiem Monias uważam to za przesadę. Czy to nie jest ta twoja przestraszona ginka z ostatnich wydarzeń? Dla spokoju ducha dobrze odpuścić jeden cykl-tak radzi zdecydowana większość lekarzy. Trzy miesiące czekania to zdaje się do szczepionki na żółtaczkę bardziej pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: szczepionka 16.10.05, 19:55 Aga, też wydaje mi się że trzy miesiące to przesada, ale może ten jeden cykl to dobrze byłoby przeczekać, bo ja się nigdy na grypę nie szczepiłam. Ale ja już chyba nie chcę czekać. A co do żółtaczki to też słyszałam o miesiącu przerwy, bo tam nie ma żywych wirusów tylko same antygeny do wytworzenia odporności. I chyba tak samo jest ze szczepionką na grypę ale tego nie jestem pewna. Z drugiej strony lepiej dmuchać na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: szczepionka 16.10.05, 20:25 A może homeopatyczna jest rozwiazaniem-sporo się o niej naczytałam i słyszałam od znajomych i przekonuje mnie to. Z drugiej strony to sa cztery dawki,trzy ci tydzień czwarta za miesiąc od ostatniej, przeciwskazań brak ale wszystkie jesteśmy bardzo ostrożne (oprócz mnie z tą szczepionką) więc raczej nie zaryzykujesz.A co do szczepionki na żóltaczke to piszę tylko to co przeczytałam tylko tu na forum. O grypie dowiadywałam się z wielu źródeł. A co tempki to dla własnej ciekawości bym pomierzyła ale też często wstaję w nocy więc wiarygodne to nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: szczepionka 16.10.05, 20:35 Aga, ja nigdy szczepionki nie brałam, a nawet jak przechodziłam grype to zwalało mnie z nóg na jeden dzień a na drugi już dochodziłam do siebie, a trzeci tryskałam zdrowiem. Tylko na forum wyczytałam o poronieniach spowodowancych grypą i dlatego trochę mnie to zmartwiło. Poza tym tyle teraz krzyczą o tej ptasiej grypie. Ale może rzeczywiście będę brała leki homeopatyczne, a o tej szczepionce homeopatycznej poczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: szczepionka 16.10.05, 20:44 ja też sie szczepiłam pierwszy raz i reakcja organizmu nie taka straszna choć troche mnie męczyło ale mojego męża po homeopatycznej to na jeden dzień zwaliło z nóg-ponoć rzadko sie zdarza, córeczka wprost przeciwnie po szczepionce katar jej znikł. Jeśli chcesz o homeopat. uodparniaczach-nie tylko szczepionkach wejdź na forum homeopatia ale poczytaj też w 2004 roku zwłaszcza w odniesieniu do Dolivaxilu wypowiedzi Jacka Oczarowskiego z firmy homeo.Dolisos. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: szczepionka 17.10.05, 11:09 Aguś, masz rację to mówiła ta panikujaca ginka, więc moze trzeba to sobie podzielić przez 2.Moze rzeczywiści epomyliło jej się z żółtaczką? Albo tak już z wszystkim pzreszdaza na wszelki wypadek... Natomiast pewna ginka z Lublina (profesorka, z-ca ordynatora) radziła mi odczekać 1 cały cykl. Więc w sumie chyba ona madzrzejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Mnie też coś martwi... 16.10.05, 21:59 choć z drugiej strony może było mi to potrzebne, bo miałam ciagłe wątpliwości ale teraz chce bardzo-tylko ten slub brata w sierpniu.Czuje już @-przyjdzie - czemu sie nie udaje? Co stosujecie-jakie wspomagacze? Zbierzmy to jeszcze raz- proszę o pomysły. Monias napisz jak stosowałaś wiesiołek, gujazyl też. I co jeszcze? Testy odpadają w mojej sytuacji-tylko będzie nerwowo bo wyjdzie że juz a tu córeczka itp.. Zastanawiam sie czy jeszcze raz nie zacząć brać Castagnus.A jak się nie uda do roku- to zacznę biegać chyba po lekarzach.To będzie 8 cykl porządnych starań bo niby 9 ale ten pierwszy to taki sobie był.Czyli mam "powtórkę z rozrywki" - ciekawe czy te drugie starania będą dłuższe niż pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 09:07 tak moje kochane, nie wytrzymałam i zrobiłam test wczoraj rano.Jedna wstrętna kreska...W związku z tym podnoszę również pytanie Agi : jakie wspomagacze stosować, ziółka, testy - to wiem, czy jest coś jeszcze?A na razie staram się podchodzić pogodnie do tematu.Co ma być to będzie i już .Pozdrawiam Was ciepło w zimny,poniedziałkowy ranek. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 09:51 A który to dzień cyklu Kotko? Moze nie wszystko jeszcze stracone. Witam moje Panie po weekendzie. Co slychac? Ane, jak zdrowko? Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 09:54 26 dzień, myślę,że dziś lub jutro przyjdzie @.Ale trudno....Ciekawe jak Giovanitka? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:00 No, ona chyba testuje jutro. A Ane? A ja postanowilam nie robic zadnych testow. Mam regularne cykle, jak mi sie bedzie @ duzo spozniac, to wtedy zrobie, juz bede wiedziala. Nie chce sie stresowac, rozczarowywac itd. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:06 Kotko... może jeszcze za wczesnie ta test... Może poziom hormonu jest zbyt niski by być wykrytym przez test sikany... Jak mówią, póki nie ma @ jest nadzieja... U mnie... nie robiłam testu jeszcze i w sumie mam prawie pewność że w tym miesiacu testu robić już nie będę... Temperatura która do tej pory trzymała się na poziomie 37,3 dziś rano spadła do 37,1. A więc całe dwie kreski. Nie latam już sikać tak często jak parę dni wcześniej, nie mdli mnie choć wczoraj jeszcze byłam bliska bliskiego spotkania z kiblekiem... No ibrzuch zaczyna pobolewać jak na @... no to scenariusz powtórzony jak co miesiac... tylko objawów było więcej i były silniejsze, mocniejsze, inne... W tym miesiacu wybiorę się na badanie prolaktyny i progesteronu by zobaczyć czy mają się lepiej po dwóch pełnych miesiacach kuracji... no to jeszcze tylko by formalności stało się zadość... czekam na @, bo na wzrost temperatury w dniu jutrzejszym nie liczę, zbyt dobrze znam już swoje wykresy... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:11 Giovanitko, przeciez sama mowisz ze jak nie ma @ jest nadzieja Objawami i ich brakiem sie nie martw. Ja to w ogole mysle ze takie nakrecanie sie na objawy na poczatku jest troche bez sensu, bo to bardzo roznie bywa. A tempki tez sa rozne. Takze glowa do gory i na razie nie mysl o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkamru Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 10:17 no cóż Giovanitko, tak bywa...nie martwmy się, ja też się łudziłam, bo od piątku bardzo dziwnie bolał mnie brzuch, taki ciągły ucisk w okolicy pępka, pierwszy raz miałam coś takiego i myślałam,że to może to... ale nie tym razem, pozdrawiam Cię i nie martw się Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wynik testu negatywny :( 17.10.05, 11:30 giovanitko i kotko - ja trzymam kciuki cały czas i żadnego smęcenia bo po tyłku!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Mnie też coś martwi... 17.10.05, 11:27 Aguś...nie zamarwtawiaj się , uda się na pewno, wiem sama dobrze żę takie rozmyslanie o ciąży tylko blokuje organizm a z drugiej strony odpuszczenie sobie jest najtrudniejsze na świecie. Ja wierzą Że juz niedługo uda Ci się, jestem przekonana, ale cierpliwości Ci nie bęe zyczyła bo wiem że każda kobieta czeka na to niecierpliwie . Mozę napiszą Ci co ja robiłam aby się "wspomóc", moze z czegoś skorzystasz: 1-dwa ostatnie cykle starań były jednak z testami owu - i ja akurat bardzo sobie chwalę, bo odkryłam żę owu mam bardzo wczesnie i dotąd starania były za późno 2- miłąm zawsze słaby śłuz więc brałam w ostatnim cylku gujazyl 3 rzy dziennie po łyżce jakieś 3 dni przed owu -kiedy zaczyna się pojawiać pierwszy śluz bardziej płodny i wiesiołek-ten od poczatku cyklu 3rzy dziennie po kapsułce od 1 dc do owu 3-pomimo ze nie potrafiłam sobie "odpuścić" , wyluzować -maiłam ostatnio opracowany z premedytacją plan na wypadek dostania @ -taki wybieg psychologiczny -spisałam sobie na kartce wszystki eprzyjemne rzeczy plany , (odiwdziny, joga, imprezka u koleżnaki, piwko z siostrą, rowerek , rozpoczęcie nowych szkoleń w pracy, wyleczenie zęba itp) , które zrobię jak się okażę że mam okres a których nie mogłabym zrobic jakby się okazało zę ciąża. Zrobiłam to bo wiedziałam zę inaczej dostanę deprechy i to tylko źle wpłynie na kolejne starania.Łzy niesteyty mi nie pomogłyby, chociąż to dobre rozładowanie emocji. Mi chodziło o to, zeby jedak te emocje nie miałay jak nawet powastać. Otoczyłam się pomysłami jak przeżyć ewentualna porażkę jaj najmniej boleśnie , bo ból jakiś byłby na pweno i tak. Ale wiesz co myślę osobisci etera żę najbardziej podziałał ten trzeci punkt. Trzymaj się i nie poddawaj bo jeszcze nic nie waidomo czy nie jesteś w ciąży. JA trzymam kciuki mocno zaciśniętę bo dla mnie objawy @-owe nic nie znacza póki nie nadeszła. - Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Monias ma racje 17.10.05, 11:35 Wlasnie tak trzeba do tego podchodzic zeby nie zwariowac, ja sobie obiecalam ze tym razem nie bede schizowala. Juz mam mnostw planow na wypadek @, i nawet bedzie mi troche zal (chociaz nie tak bardzo) jak sie okaze ze musze z nich zrezygnowac To chyba jest najwazniejsze. Trzeba sie cieszyc tym co jest, a nie uzalezniac swojego szczescia od zaciazenia, lub czegokolwiek innego. Zawsze mozna na to popatrzec tak: moze to juz ostatni miesiac wolnosci? Takze zycze dobrych humorow i spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 17.10.05, 11:24 Naprawde dziewczyny, nie martwcie sie jeszcze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Poniedzialek 17.10.05, 11:43 Po pierwsze martwią mnie smutne nastroje naszych testujacych, dziewczyny - nie ma koczkodana - jest nadzieja!! ileż ja razy to słyszałam, ale to prawda. I pisałam już kiedyś o tych bólach brzucha. ja też myślałam, że to @, a jednak nie. ja jeszcze nie pusciłam kciuków!!! Monias, ja dopiero teraz znalazłam gdzies na górze o tym balsamie, no cóż, moja mama je uwielbia i ja też jak czasem jestem u niej to wypróbowuję i garnier naprawde jest dobry! tylko pamiętaj o systematycznosci Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Poniedzialek 17.10.05, 11:47 Ja tam się nie martwię. Wogóle staram się myśleć, nie o ciąży i @ a o moim kursie florystycznym i tym co mnie na nim czeka. Uczę się nazw kwiatków po łacinie... Nawet zastanawiałam się jak ja bym sobie poradziła, jakbym zaszła i nijak nie mogę nic sensownego wymyślić... bo jak tu rodzić w czerwcu a bronić pracę we wrześniu... Trochę to skomplikowane... A na razie nie łudzę się że się udało w tym miesiacu bo moja temperatura jak już spada to na dobre, aż do następnej owu )) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Poniedzialek 17.10.05, 11:53 Giovanitko, mam podobne dylematy, właściwie to na uczelni rok w plecy, bo rodzę w kwietniu. Przyjmij wyrazy uznania za nazwy kwiatków po łacinie! Moja mama jest biologiem- botanikiem i nadal , ćwierć wieku po studiach, "zamęcza" nas na łące łacińskimi nazwami każdej trawy po kolei. Ale podziwiam ją za to sciskam Cię mocno, trzymaj się i nie daj złemu nastrojowi Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Do Agi 17.10.05, 11:49 podczytałam, ze pytasz Monię naszą o wiesiołka i Guajazyl. Wiesz, ja piłam ten Guajazyl, ale akurat jak dla mnie to jest zupełnie nie to! 3 dni się męczyłam z bólem brzucha po nim. Chyba jestem jakaś nadwrazliwa. Teraz mam ten syrop w apteczce na pamiątkę tylko. Polecam go pić nie na pusty żołądek i jeszcze czymś popić, bo smak ma fatalny. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Giovanitko 17.10.05, 11:56 Ja tez jak sie zastanawiam n ad tym co bym zrobila jakbym zaciazyla to tez widze same problemy Takze co ma byc to bedzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Misia 17.10.05, 11:56 Misu, czyli rodzina jeszcze nic nie wie? A ja tam brat sie czuje? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Do Agi 17.10.05, 11:57 Gujazyl pilam na kaszel i jest paskudny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Do Agi 17.10.05, 12:00 Słusznie piszecie dziewczyny i zapomniałam też, że właściwie każdej ciąża mniej lub bardzie - powiedzmy że - komplikuje plany, a nie tylko mnie. Co do gujazylu to próbowałam pić ale mało konsekwentnie-niedobry, ale bez objawów ubocznych. A teraz jeszcze ten ślub brata powinnam przeczekać 3 miesiace, gdybym była rozsądna ale nie będę pewnie tylko dodatkowo będę sie nakręcać. A co do objawów masz racje Misiu ale od 7 miesięcy mam bóle identyczne przed @ i jakoś wydaje mi sie, ze nie mogą być na nic innego.A @ planowo około środy-czwartku Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka U kogo kiedy @? 17.10.05, 12:04 Zrobmy liste: U mnie w przyszly poniedzialek (24 pazdziernika) U Misi, Monias i reszty zaciazonych (wlasnie, co z Tankgirl???) - za dobrych pare miesiecy A u reszty?? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: U kogo kiedy @? 17.10.05, 12:09 U mnie terminowo powinna pojawić się jutro tj we wtorek 18.10 Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Poniedzialek 17.10.05, 13:49 Dziewczyny, trzymam kciuki. Dopóki nie ma @, jest nadzieja! A ja właśnie wróciłam od lekarza. Pan doktor zrobił mi usg, stwierdził, że wszystko jest w porządku. Dla pewności mam jeszcze za tydzień zrobić betę, żeby sprawdzić, czy już spadła do zera, ale to tylko formalność. Mam odczekać jeszcze dwie @ i znów możemy się starać. Więc pewnie tak w okolicy Świąt i Nowego Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 do Pitu finki 17.10.05, 14:29 zapomniałam napisać : powiedzieliśmy rodzicom! moja mama cieszy sie bardzo, ale i płacze ze strachu, a mój ojciec jest w szoku i jeszcze do niego to nie dotarło mówiąc szczerze. A brat pojutrze kończy ten antybiotyk i wygląda na to, ze mnie nie zaraził. No już nie mogliśmy dłuzej zwlekac, bo brzucho mi wyskoczył Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: do Pitu finki 17.10.05, 15:11 No to bardzo sie ciesze Wierze ze sprawiliscie im duza radosc. tata w koncu wyjdzie z szoku i przyzwyczai sie do mysli ze jego mala coreczka bedzie mama, a mama zacznie myslec trzezwo i pomysli sobie ze sama przeciez tez dala rade i ma ttakie fajne dzieci. a jakbys miala cos "popsuc" swoim niedoswiadczeniem to ona Ci pomoze. I jak juz to do nich wszystko dojdzie to bedziwe tylko radosc, zadnego strachu i szoku))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 18:17 witajcie!! Dziś przeżyłam koszmar, byłam na zajęciach, ale myślałam że tego nie przeżyję. Nos mi odpada. Gardzło to mnie raczej już nie boli, ale ten katar!! Jutro znowu zajęcia i nie wiem jak to przeżyję, a tak się cieszyłam niedawno, że zajęcia pozwalają mi nie myśleć o TYM. @ ma przyjść w piątek. Co do przyjścia - bez komentarza. Objawów zero. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 20:06 A czemu tu tak cicho?? Misiu tata na pewno się cieszy bardzo, ale wiesz córeczki to ich oczka w głowie, może nadal troszkę zazdrosny, a ile jesteście po ślubie?? A mamy zawsze panikują. Moja mama zawsze bedzie mnie chyba traktowała jak swoją małą córeczke. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 20:13 Siedzę przed kompem i śmieję się sama do siebie. Widziałyście? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11463648&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=27909891&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: poniedziałkowy wieczór 17.10.05, 20:29 Już zdażyłam sie z tego pośmiać wcześniej. Mnie dzis rozśmieszyła taka odpowiedź na pytanie co to jest system lenny: grupa ludzi tkających len!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Wtorek 18.10.05, 09:02 Yskierko ten wątek o tatusinych wpadkach rozbawił mnie do łez. Nie będę go czytać mojemu M. ciekawe co on wymyśli jak już "będziemy" się spodziewać. Wiecie śniło mi się dzisiaj że jestem w ciąży i tak strasznie się bałam. Wiecie przez to czekanie, zapomniałam o tym że się boję tego wszystkiego, jak to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 18.10.05, 09:05 No wlasnie, ja sie tez starsznie boje, az m,nie to paralizuje. Co ma byc to bedzie. Ane, jak tam? Jak sie czujesz? Masz jakies objawy? Ja zero, zero i jeszcze raz zero. Az mnie to zastanawia - tyle sie naczytalam o wczesnych ciazowych objawach i jestem ciekawa czy ja tez tak bede miala jak sie w koncu kiedys uda. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wtorek 18.10.05, 09:14 Przede wszystkim to mam katar, ale to chyba nie objaw ciąży )) A tak serio, to nic nadzwyczajnego, jak przed @, lekko powiększony biust i wrażliwe brodawki, czasmi b. rzadko lekkie pobolewanie podbrzusza i tyle. Już byłam bliska testowania, bo zastanawiałam się nad braniem antybiotyku. Ale.... nie miałam odwagi, szczególnie po dzisiejszym śnie. A nie wiem czy wam mówiłam- jakiś czas temu, rano mój M się obudził i powiedział, że chyba jestem w ciąży bo mu się śniło, że mieliśmy dziecko. Powiedział to zaraz po przebudzeniu, uśmiechnęłam się i powiedziałam, że to żaden wyznacznik, bo mnie się też już wiele razu śniło, że miałam dziecko i nic. Ale wiecie jak to rano szybko szybko i nie podjęłam tematu. A potem jak się chciałam dowiedzieć czegoś więcej o okolicznościach tego snu, to on zdziwiony?? NIC NIE PAMIĘTAŁ!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 18.10.05, 09:25 No wlasnie, u mnie to samo. w dodatku zaczynam sie czuc przeziebiona I strasznie mi sie chce spac, ale to raczej nie ciaza tylko jesien A kiedy powinnas miec @? Wiem ze troche przede mna. A ja tam nie testuje, postanowilam sie nie dac schizowi Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wtorek 18.10.05, 09:30 @ ma przyjść w piątek. Ciągle łamię się z tym testem w czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 18.10.05, 09:32 )) Doskonale Cie rozumiem, ja tez nie wiadomo co bede wyczyniac jak przyjdzie pora. Mysle ze jak masz miec w czwartek @ to juz w czwartek mozesz sprobowac jak juz chcesz. A ktory to bylby dzien po owu? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Usg i nowy gin 18.10.05, 10:10 Yskyreko - świetny link, ładnie się uśmiałam. Ane , pituś - będziecie i WY mamami i na pewno sobie poradzicie Jestem pewna , a lęk to sie podobno juz do końca zycia czuje o swoje pociechy...więc chyba to jest normalne. A tera ztrochę o wczorajszej wieczornej wycieczce: wczoraj własnie widziałam pikające małe cuś jakoś przerasta to nadal moją wyobraźnie, że tam ktoś już sobie pika...dziwne uczucie, ale raczej pozytywne i najważniejsze że na razie wszystko w porzadku nowy gin zrobił na mnie dość dobre wrażenie, myslę że raczej złapię z nim tzw "kontakt", ale gabinetu to jeszcze takiego nie widziałam, mówię Wam dziewczyny "full wypas", i nawet dostaje się elegancko jednorazowy fartuszek żeby po wyjściu z przebieralni wędrując do "samlocika" nie świecić gołą pupką , co mnie zawsze bardzo krepowało -nawet bardziej niż samo badanie. Usg -gratis na pierwszej wizycie -no facet walczy o klientów widocznie. Wystrój nie ma znaczenia ale musze i o tym napisać bo widać ze gość to pedancik chyba - wszystko w stylu takim "wiktoriańskim " trochę, same ciężkawe skórzane meble, forsa kapie ze ścian.Co kto lubi. Nikt nie przyjmowął mnie dotychczas bez fartucha a tu taki elegancik pod krawatem siedzi z laptopem i wstukuje se dane - miałam wrażenie że to raczej jakiś bonzo a nie ginekolog-położnik. W kontakcie bardzo taktowny, momentami aż do przesady, w stylu - wychodzi po ciebie do poczekalni, nabadaniu podaje ci rekę żebyś wygodnie zeszła z samolotu, pyta czy potzrebuje czasu żeby się rozluźnic przed badaniem, wita się oddzielnie z Tobą i z mężem(podaje rekę )...cały czas pyta czy jeszcze mamy pytania, i wiele innych drobiazgów. JA jatem pod wrażniem, oby ten cudowny wizerunek się w trakcie nie zmienił. No i piersi bada! To już rzadkośc, same przyznacie, choć powinien byc to obowiązkowy punkt programu w kązdym gabinecie. Odebrał przy nas telefon męża rodzacej i wspaniale z nim rozmawiał, instruował męża co ma robić, i oczywiści eże w szpitalu ma się powoływać na niego -podał nazwisko kolegi, do którego mają jechać na dyzur i że zjawi się z rana itp itd, wszystko to sprawiało wrażnie ,że facet moze dać "poczucie bezpieczeństwa" do końca ciązy. Oj żeby tylko tak było... No a mdłości mam potworne Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Usg i nowy gin 18.10.05, 10:21 Moniu, a możesz zdradzić ile kosztowała wizyta?? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Wizyta 18.10.05, 10:25 no własnie byłam pozytywne zskoczona bo wizyta tylko 60 zł, to nie jast dużo . Z mojej orientacji to raczej dolna drabinka cenowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wizyta 18.10.05, 10:34 no to rzeczywiście nie jest dużo, w katowicach wizyta w takim gabinecie u profesora (ale u doktora chyba też), razem z USG kosztuje 200zł. Jak ja się wybrałam prywatnie z tymi moimi infekacjmi to w takim malutkim gabineciku byłam, bez kompa i usg i płaciłam 50 zł. Masz rację z tym badaniem piersi, nikt ostatnio mnie nie badał. Mój dawny gin, starszej daty, robił to zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 18.10.05, 09:54 Ane, trzymam kciuki! Takie dwa prorocze sny muszą dobrze wróżyć! Jeśli dasz radę, to lepiej wytrzymaj do piątku. Pity finko, a ty kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wtorek 18.10.05, 10:10 Pituś w czwartek będzie 13 dni od owu. Yskierko, tak się bałam dzisiejszej nocy, że juś sama nie wiem czy tak na 100% jestem przygotowana na ten fakt. Może ten sen miał mnie uświadomić jaka to poważna sprawa, tak żebym nie zdołowała się zupełnie w piątek i znalazła pozytywne strony @. Tak jak pisała Monia. Ach te sny, to baaardzo dziwne zjawisko. A jak tam Giovanitka i Kotka?? I gdzie się podziała MAłgoś?? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 18.10.05, 10:26 Jestem... Z jedną kreską na teście dziś z rana... Ze wzrostem temperatury z wczorajszych 37,1 spowrotem na 37,3... Z popołudniowo-wieczornymi mdłościami... Z wiecznym odbijaniem się z żołądka nie wiadomo czym... I uczuciem "zapalenia pęcherza"... ale sikam rzadziej... Nie wiem co myśleć, szczególnie o tej temperaturze która znów skoczyła i o jednej kresce na teście... CO JEST GRANE DO CHO***Y!!! Wolałabym wiedzieć czy tak czy nie a nie takie nie wiadomo co... Dziś 16DPO. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 18.10.05, 10:31 Giovanitko, może być grane to, że masz za mało hcg w moczu. Mnie poprzednio na teście pojawiła się słaba kreseczka, nawet kiedy na usg było widać plamkę, czyli beta musiała być ponad 1000. Niektóre kobiety tak mają. Możesz spróbować z innym testem, albo od razu iść na badanie krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 18.10.05, 10:40 Yskierka dobrze Ci radzi -jesli już nie dajesz rady rób badanie z krwi. A jesli nie to ...ja i tak jestem dobrej mysli-przeciez dziś zamiast dostać okresu dostałaś zwyżki tempki, wszytsko się niedługo wyjasni... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita monisia 18.10.05, 11:18 a powiedz mi dobra kobieto, bo nadal biorę Duphaston, nie przestałam po 25dc. Czy jest możliwe by temperatura tak wariowała po Duphastonie właśnie? Czy jakby miała spaść to by normalnie spadła? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: monisia 18.10.05, 11:28 spadłaby, mi zawsze spadała niezależnie nawet od zwiększenia dawki. Także tym się nie przejmuj. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re:ps 18.10.05, 11:29 pamiętaj tylko ,że jak bierzesz nieprzerwanie od 25 dc to cylko moze się opóxnić o parę dni- w moim przypadku były to 2-3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re:ps 18.10.05, 11:37 Dzięki... Znaczy się - jest nadzieja. Co do bety to nie wiem czy zrobię, może jutro przed pracą bo na razie to nie mam szans się stąd wyrwać by się pokłuć. Sama nie wiem co myśleć - wczoraj czekolada której normalnie nie potrafię się oprzeć przed @ strasznie mi nie smakowała i zamast do brzuszka poszła leżeć do lodówki. Poczeka na lepsze czasy.... może to też jakis sygnał Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: monisia 18.10.05, 11:32 Ja sie nie znam, ale wydaje mi sie ze skoro Duphastopn to progesteron, a to progesteron odpowiada za wyzsza temperature w drugiej polowie cyklu, to przyjmowanie progesteronu moze cos tam zmieniac. Ale moze jeszcze za wczesnie rzeczywiscie na test. Z tymi testami to rzeczywiscie roznie bywa - czasami wychodzo w 10 dniu a czasami i tydzien po terminie @ jest ciezko. Moze rzeczywiscie powinnas pojsc na bete? Ja powinnam dostac @ w poniedzialek, albo troche wczesniej (bo FF pokazuje ze mialam owu wczesniej). Ale jak juz powiedzialam - na razie sie zarzekam ze nie robie testu w ogole. Ja sie chyba po prostu boje trocge tego, ze on bedzie pozytywny. I ze bedzie negatywny tez. Takze widzicie jakie sprzeczne uczucia mna targaja W sumie doszlam do wniosku ze w moim przypadku kazde rozwiazanie ma swoje zalety i wady. Gdybym tylko wiedzial ze wszystko ze mna w porzadku i dzidzia bedzie do 6-8 miesiecy to bym sobie czekala bez nerwow. Skomplikowane to Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: monisia 18.10.05, 11:41 Finko, spdłaby i tak pomimo brania, bo przestaje w końcu pracować ciałoko żółte, któer powoduje,że stęzenie progesteronu jest stałe. a dawki które dostarczasz w formie tabletek są znacznie mniejsze i powodują wrzost skokowy (kiedyś rysował mi taki wykres lekarz). Te "skoki" prog. powodowane przez łykane tabletki nie są w stanie zatrzymać ogólnego spadku progest. we krwi w wyniku zaniku ciałka żółtego. Pewnie dlatego mówi się że jak ciąża ma się utrzymać to i bez progesteronu da radę i na odwrót - ciąża niezdolna do przezyci anie stymuluje ciałka żółtego do pracy i ciałko powoli zamiera. tak to z grubsza wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: monisia 18.10.05, 11:50 Skomplikowane to wszytsko)) A mnie np. jak mierzylam temp kiedys, to w ogole nie spadla temperatura, obnizala sie przez pierwsze 6 dni nowego cyklu powoli. Nie wiesz co to moze znaczyc? Teraz tez na poczatku cyklu mialam wyzsza. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: monisia 18.10.05, 12:19 tak ma wiele dziewczyn, widziłam tuzin takich wykresów i o niczym złym to nie świadczy. Nawej mi się zdarzało,że pierwszy dzięn cyklu jest wyzsz aa potem powolutku się obniża.Dzieje się tak dlatego że proces spadku temperatury przebiega bardzo indywidulanie, u jednych już przed @ spada a inne mają nizsza dopiero za parę dni. To nic niepokojacego A jak dziesiejsze Twojke tempki, mierzysz jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: monisia 18.10.05, 12:32 to chyba jeszcze kilk adni mierzenia i zacznie się coś rozjasniać CZytałam ze objawów masz cyt. ZERO, ale tym się nie ma co sugerowąć. JA trzymam Finuś kciuki moooocno Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: monisia 18.10.05, 12:51 No, objawy standardowe jak przed @ - troche piersi wieksze, troche brzuch. Moze i jest troche inaczej, ale nie chce tego analizowac bo to nie ma sensu. Jedyna rzecz, ktora jest inna, i to mnie raczej martwi niz napawa optymizmem, to jakis dziwny sluz bialawy ktorego mam dosyc sporo. Martwi, bo to pewnie jakies paskudztwo i bede sie musiala wybrac do lekarza, a wcale mi sie nie chce. Ale i tak ja nastepny cykl daje na luz, bo przypada mi termin 3 dawki na zoltaczke, wiec skoro do tej pory nie wyszlo to jeden miesiac mnie nie zbawi. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita finka 18.10.05, 13:20 co do śluzu białego, to ja mam go zawsze przed @ a wczoraj miałam powódź... białego śluzu... fuj... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: finka 18.10.05, 13:35 No to mnie troche uspokoilas bo ja nigdy nic takiego nie mialam i juz bylam pewna ze cos zlapalam, choc, ze tak powiem, zadnego dyskomforty typu swedzenie nie czuje. Widocznie tak mi sie robi na stare lata. Zreszta piersi tez mi sie powiekszaja dopiero od jakis 3 cykli. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Cześc laseczki 18.10.05, 14:58 troche mnie nie bylo, ale po prostu mam troche roboty no i starams ie dystansowac do forum, a przede wszystkim do staran. jutro czeka nas wizyta u lekarza i tam dowiemy sie, czy jest nam dane miec kiedykolwiek dzieci a poki co skupiam mysli na czyms innym - ucze sie,w poniedizlaek lece do Gdańska na tydzien zdac egzamin i nie tylko to Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Cześc laseczki 18.10.05, 15:32 Cześć, Cytrusku! Bądź dobrej myśli, niezależnie od tego, co powiedzą lekarze. Gdyby byli nieomylni, to mnie by na świecie nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Cześc laseczki 18.10.05, 15:50 Witaj Cytrusku, Yskierka dobrze mówi. Trzymamy kciuki za wizytę u gin i egzamin. A jak tam batonik? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Cześc laseczki 18.10.05, 15:59 Batonik raz lepiej, raz gorzej neistety. Wynikow wciaz nie ma, ale wszycy sa dobrej mysli. nie kurywam,z e obje sie tego, co zastane po przyjezdzie - mama mwoi, ze on jest okrutnie chudy Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Cześc laseczki 18.10.05, 16:10 Jedno jest pewne na 100% szalenie ucieszy się z Twojego przyjazdu. Przytul go od nas "forumkowych psich ciotek". Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: finka i giovanitka 18.10.05, 18:38 nie chciałabym prorokowac ale taki obfity mleczny sluż pojawia się w ciąży, u mnie własnie w tym cyklu sie pojawił i jak dotąd jest obecny... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Oby to bylo to Monias:) 18.10.05, 19:22 A tak poza tym to jak mija wieczor moim drogim paniom. Ja gotuje Niedawno wrocilam do domu i postanowilam wziac przyklad z Monias Ja nigdy nie gotowalam, kazde z nas jada w pracy, takze mam dwie lewe rece i po prostu nie umiem gotowac, a w szczegolnosci mam dwie lewe rece do miesa. Ale czas to zmienic - robie gulasz Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 gotowanie 18.10.05, 20:54 Właśnie, mam do was pytanie odnośnie gotowania. Tylko najpierw muszę się usprawidliwić, ja nie przepadam za zupami, lubię (i gotuję) tylko pomidorówkę, barszcz czerwony. A dla M specjalnie gotuję żurek i czasem ogórkową. A teraz przyszła mi ochota na zupe szczawiową i nie wiem jak się do tego zabrać. Kupiłam już dziś koncentrat szczawiowy i co dalej? Rozumiem że dodaje się go wywaru mięsnego, a potem zabiela śmietaną??? Powiedzcie czy mam rację?? I z czym tą szczwiową się podaje, tylko z jajkiem czy można z czymś innym? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: gotowanie 18.10.05, 21:49 Ja trochę zabielam śmietaną, a podaję z jajkiem i z ziemniakami. Ale pewnie jest kilka wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 witajcie kobitki 18.10.05, 23:30 troche jestem spoźniona, ale jestem Monia, opowiedz jakie ma wymiary Twoje dzidzi ciesze sie, ze dobrze trafiłaś z ginem, oby dalej było OK. Pitu Finko i Ane, musze was trochę wtajemniczyć, moi rodzice naprawdę się obawiają, a nie że są zazdrosni czy cos takiego My jesteśmy już ponad 4 lata po ślubie czyli stare dobre małżeństwo i ta ciąża to nie wiem jak sie wysłowić, ale nie jest moja pierwsza ;-( dlatego tak wszyscy się obawiamy, by sytuacja sie nie powtórzyła, bo ja bym tego nie przeżyła... dziewczynki, zamelduje się jutro, dziś miałam dużo do roboty, poza tym widziałam sie z koleżanką i byłam na zakupach i tak zleciał cały dzień. a teraz już środek nocy, ściskam was wszystkie na dobranoc!!! cmok Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witajcie kobitki 18.10.05, 23:42 Misiu, będzie dobrze. Musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka gdzie jest Tankgirl? 18.10.05, 23:42 Qrczę, mam nadzieję, że tylko odpoczywa od komputera i nic złego się nie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Wtorek 19.10.05, 07:55 Czołem! Kurcze, spać nie mogie , juz mnie mdli znowu((( Misia pytasz o wymairy bejbika - były w normie -6 mm. ale jest jedno ale , któergo nie rozumiem. Podejrzewam że jak zwykle to j coś świruje ale ja widzę na zdjęciu ni ejedną "kropkę" tylko wyraźnie dwie! Pokazałam męzowi i widzi dokładnie też dwie. I dlaczego nie wiemy co to , drugi bejbik? Gin mówił o jednym , więc to chyba jakiś inny obiekt jest tam widoczny...al etakie identyczne cuś jak drugi pęcherzyk. Niemożliwie chyb ażeby lekarz z takim doświadczeniem nie wypatrzył tam wszystkiego, prawda? A mozę to tylko myślenie życzeniowe. No nie wiem , w każdym razie poszukam dziś w internecie róznych zdjęć usg i poanalizuję sobie z nudów A juro mój M wyjeżdzą na szkolenia i wróci dopiero w sobotę w nocy...muszę sobie zorganizować coś do zajęcia bo padnę z nudy. Myślę że tankgirl ma okres żaloby po babci i nie ma ochoty na forum, co zresztą zrozumiałe. Ale coś czuję że niedługo do nas wróci. Zupka szczawiowa - świetny pomysł, jejku, tez zrobię! JA serwuje dokładnie tak jak Yskierka Boziu, ale mnie mdli, błłłłeeeeeeeeeeeeeeee..........przepraszam ale spadam bo nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 07:56 Ja też mam taką nadzieję, wmawiam sobie, że może wyjechała do rodzinki i nie ma dostępu do kompa. Ale jednak się niepokoję. Misiu, przykro mi że spotkała Cię taka przykrość, teraz musi być dobrze. Moja mama nie wie że się staram o dzidzię, ale jej się wydaje że zajście w ciąże to żaden problem, tylko że ona była duuzo młodsza ode mnie jak rodziła pierwsze dziecko. Z drugiej strony w naszej rodzinie było kilka pierwiastek po trzydziestce, które rodziły zdrowe dzieci. Dla niej to żaden problem i mam jeszcze czas. Czasami chciałabym jej powiedzieć co o tym myślę, ale się powstrzymuję. Musiałam się wyżalić, tak na początek dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:00 A co do szczawiowej, przyprawiacie ją jakoś specjalnie, bo jak tak dawno nie jadłam tej zupy że nie pamiętam jak ma smakować. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:23 solą, ciut cukru, daję tez trochę ziołowego pieprzu no i czasem jak mam to Vegety sypnę kapkę Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:46 Widze, ze jestescie bardzo aktywne z raba. Ble, Monias, jak jestes na zwolnieniu to powinnas spac!!! Ja bym sie dala dzisiaj rano pokroic, byleby mi ktos pozwolil dalej spac. W ubiegly weekend sie w ogole, ale to w ogole nie wyspalam. Z utesknieniem mysle o sobocie. Monias, od dawana Cie juz mdli? Kiedy zaczelo? Moze to beda blizniaki)) Misiu, nie martw sie, bedzie odbrze))) A na kiedy Ty masz wlasciwie termin, zebym to sobie mogla jakos wyobrazic? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 08:47 Mialo byc z RANA - oto jak nieaktywna jestem ja Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: gdzie jest Tankgirl? 19.10.05, 09:23 Pituś, mdli mnie w sumie od podad tygodnai ale tak porzadnie to od wczoraj. i dlatego spać nie mogę, bo jak tu spać, to naprawde okropne i mam nadzieję że Wasze ciąże będą przebiegały bez tego skromnego dodatku. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita a ja mam dość 19.10.05, 09:33 dziś znów temperatura spadła o dwie kreski... Nie wiem co o tym myśleć i wolałabym wogóle nie myśleć... 26dc - 37,3; 27dc - 37,1; 28dc - 37,3; 29dc - 37,1... a podstawowa temp w tym miesiacu to 36,9. Co myslicie dziewczynki o moim szalonym wykresie? Poza tym .... mam dosć.... Może jutro nasikam na test... A może dziś zrobię betę by mieć z głowy te wszystkie wątpliwości... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Środa 19.10.05, 09:29 Na tym forum uczymy się cierpliwości i chyba musimy też cierpliwie czekać na Tankgirl. Ale Małgoś też znikła bez słowa. Czekamy na sprawozdanie giovanitki i kotki. Pituś a przyznaj nam się gdzie to balowałaś w weekend. A ja dziś nareszcie mogę powąchać świat, katar przeszedł, hurra. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Środa 19.10.05, 09:37 W Katowicach Cos mnie dzisiaj brzuch tak @towato boli Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Witam 19.10.05, 09:50 Witam kochane wszystkie i każdą z osobna. Jestem już po pogrzebie i faktycznie musiałam odpocząć od całego świata Niestety nie obyło się bez tabletek na uspokojenie. Trochę doszłam do siebie a tu chorubsko się przypętało. Dziś idę do lekarza po skierowanie do laryngologa, bo mam zapalenie krtani.. Miałam już to tyle razy, że już wiem, że to to. Ale wole żeby laryn. mnie obejrzał. Oczywiście najbliższe terminy są na koniec przyszłego tygodnia super... Jutro zaś jadę do gina, chyba z miesiąc nie byłam. Ale wszystko dobrze więc nie było potrzeby. Mdłości bardzo rzadko mnie nachodzą i całe szczęście bo już mnie wymęczyły. Póki co czekam na pierwsze ruchy- bo to już 17t. Nie nadrobiłam wszystkich postów, ale postaram się poprawić. Dziękuję, że o mnie pamiętacie Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam 19.10.05, 10:02 Tankgirl!!!! Dobrze ze juz jestes Monias miala dobre przeczucie, ze juz sie niedlugo pojawisz. pamietamy, a jakze Brakowalo tu Ciebie. Dbaj o siebie teraz i postaraj nie denerwowac. Nie da rady zebys znalazla wczesniej jakiegos laryngologa? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Witam 19.10.05, 10:09 bedę próbować z laryngol. ale wiesz jak to na NFZ, oczywiście prywatnie od razu, no ale jeszcze nie wyszłam z finansowego dołka.W razie co coś mi lekarka pszepisze a w przyszłym tyg. u laryngologa zobaczę jaki efekt Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witam 19.10.05, 10:32 Cieszymy się bardzo z Twojego powrotu, na ten ból "w serduszku" może pomóc tylko czas. Ale może jak się zaczniesz zajmować naszymi wspólnymi problemami będzie Ci łatwiej. Dbaj o siebie i o swoje kochanie. Pituś ja nie mieszkam w centrum Katowic, a nawet w katowicach ostatnio nie śmierdzi tak jak 10 lat temu. Poza tym, wtedy to się czuło mimo kataru. A ja mieszkam blisko małego lasku i stawów. Jest gdzie na spacery chodzić. I kiedy zaczynamy z M mysleć o zmienie mieszkania, strasznie nam się smutno robi, że będziemy musieli wcześniej czy później się stąd wyprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam 19.10.05, 10:39 A gdzie sie chcecie wyprowadzic, do centrum Katowic? Ja mysle ze dookola miasta jest troche fajnych terenow i mozna cos znalezc. Moim zdaniem Katowice moze jeszzce piekne nie sa, ale to miato ma potencjal wiec bedzie tylko lepiej)) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witam 19.10.05, 10:47 Na razie nie myslimy o konkretnym miejscu, ale jak będzie dzicko to zmiana mieszkania będzie koniecznością. masz racje obrzeża Katowic są piękne, ale.... równie drogie, tam teraz same vipowskie osiedla budują i kosztuje to fortune. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Witam 19.10.05, 11:19 ale nosa miałam Tankgirl, wiedziałam żę gdzieś się tu kręcisz Witam z radością, bo na prawde braowało tu Ciebie)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 środa 19.10.05, 10:56 Oj dziewczyny dostaje schiza i muszę chyba uciec z forum do wieczora, przeczytałam teraz wątek pt "jak można się dowiedzieć o ciąży przed @" i ręce mnie świerzbią żeby zatestować. Ale nie mogę, bo tak jak Pituś boję się każdego wyniku. A gdyby tak wszyły dwie krechy to umarł w butach już się nie skupię na robocie. A wzięłam sobie L4 i mam zaległości w pracy. Muszę uciekać czym prędzej od tych mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona? 19.10.05, 11:13 Już kiedys pisałam w poprzednich koczkodanach, ale po nieudanych próbach starałam się nie wchodzić na forum. Obecnie mam 30 dzień cyklu, brak miesiączki, dwa testy z jedną kreską za sobą, więc hormony, które dostałam coś pokręciły. Ale przynajmniej spokojnie podejdę do obrony mgr, no i na narty będę mogła jechać jak będzie śnieg. Staram się znaleźć pozytywne strony niezachodzenia.Jak doczekam się @ to zacznę 7 cykl starań. Może w końcu fluidki podziałają? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:19 Witamy)) Ane, mnie tez swierzbi zeby zatestowac Ale nie, bede twarda. ja sie naprawde boje. No nic, na razie w takim razie i nie schizuj Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:26 Pituś to było do przewidzenia, że ja daleko i na długo nie ucieknę. Jestem na chwilkę. Gosiu my tu potrzebujemy nowych, będzie nam raźniej. Wiesz przypomniałaś mi o tych nartach, już tęsknię. Włąśnie my tu z Pitu_finką rozważamy czy bardziej boimi się zobaczyć dwie czy jedną kreskę. @ też ma swoje plusy. No ale ty jej jeszcze nie dostałaś, to też pewna nie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:32 pewna nie jestesm, ale dwa testy kłamać nie mogą? a co do plusów @ to mam ich więcej. Jestem wychowawcą klasy w gimnazjum, no i planowaliśmy wycieczkę na 3 dni do Zakopca w maju. Skoro jeszcze nie jestem w ciąży, to może potem ewentulanie uda się pojechać, bo nie będę "zaawansowana" (o ile uda się zaciążyć później). Poza tym sylwetser... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:21 przyjmujemy do grona małpoludów najmilej jak tylko można))))))))))))))) A długie masz cykle? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Apel do ane i ptuś 19.10.05, 11:23 proszę nie testować za wczesnie!!!!!!!!!!!!!!!!! tylko się zesteresujecie jak będzie jedna krecha Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Monisia 19.10.05, 11:29 Pytałam wyżej ale może umknęło w otchłani postów i przywitań ))) Może Ty jako ekspertka temperaturowa coś mi poradzisz, co? Dziś znów temperatura spadła o dwie kreski... Nie wiem co o tym myśleć i wolałabym wogóle nie myśleć... 26dc - 37,3; 27dc - 37,1; 28dc - 37,3; 29dc - 37,1... a podstawowa temp w tym miesiacu to 36,9. Co myśliszo moim szalonym wykresie? Poza tym .... mam dosć.... Może jutro nasikam na test... A może dziś zrobię betę by mieć z głowy te wszystkie wątpliwości... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re:Giovanitko 19.10.05, 13:10 Twoje tempki są naprawde ładne...nic "złego" z nich nie można wyczytać. Ale też jeszcze pewnie troszke za wczesnie, tym bardziej że cykl Ci się troszkę wydłuży pewnie przez ten duphaston.Pamiętam żę i ja tak się stresowałam - jeszcze nie tak dawno, myslałam czy to prze duphaston czy prze ciążę -ale zawsze to się wyjaśnia prędzej czy później. A jesli temp. ma Ci spaść za parę dni (oby nie, tfu, tfu!), bo wszystko przeciez jest możliwe, to po prostu musisz jeszcze z testem poczekac - zwyczajnie szkoda Twoich nerwów. Dzisiejsze nerwy to po prostu apogeum oczekiwania i masz prawo czuć że nie wytrzymujesz napięcia. Ostatecznie , jelsi nie szkoda Ci kasy a czujesz że musisz już coś wiedzięć-mozęsz przecięż zrobić betę z krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 11:32 Tak jest Matko Przełożona, już się przywołuję do porządku i ani myślę o testowaniu. Mały diabełek mnie kusi, bo test był w zestawie razem z testami owu Gdyby nie leżał tak w szufldzie, tylko w aptece.... Mogę obiecać że tknę go do piątku czyli właściwego terminu @. Najwyżej zostanie na następny cykl, jak przyjdzie @. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 11:35 ane576 napisała: > > Mogę obiecać że tknę go do piątku czyli właściwego terminu @. Tkniesz go))))))??? Widzisz, nawet Twoja podswiadomosc pracuje w kierunku tkniecia jednak Ja tez (nie)tkne, obiecuje Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz a propo testów 19.10.05, 11:39 policzyłyście już ile wydałyście na testy? Bo ja już 150zł pewnie przekroczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: a propo testów 19.10.05, 11:56 Ja to nawet nie chcę liczyć ... To jest jakiś koszmar... Na początku wydawałam więcej bo jak miałam objawy ciąży to nie mogłam uwierzyć że jest ta cho*** jedna kreska. Teraz zazwyczaj nie kupuję testu tylko czekam do @ i ona się pojawia. Normalnie, w terminie. Tylko w tym miesiącu się nie pojawiła regularnie, temperatura nadal podwyższona choć wariuje no i objawów nadal trochę... Sama nie wiem co robić... Ale na testy sikane powiedziała już sobie, nie wydam nawet grosza. Już wolę w razie czego zrobić jeden z krwi i mieć jasną sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 13:16 nieźle wychwyciłaś to z testami Pituś!!!! Widać kto uważnie czyta Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Apel do ane i ptuś 19.10.05, 13:15 dzielna dziewczynka))))))) Brawo!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:29 ostatnio 27 góra 28 dni Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Giovanitko 19.10.05, 11:47 niestey ja ja się na tym nie znam ani na tempkach ani na duphastonie. Ale sądzę że nie ma też reguły, u każdego jest inaczej. I musisz po prostu uzbroić się w cierpliwość, a jeśli już bardzo bardzo męczy Cię to czekanie to zrób test, albo idź na bete. trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita ane 19.10.05, 11:53 dzięki... W sumie wiem, że każda z nas jest inna... ale ta temperatura albo by mogła spaść i już albo niech się trzyma tych 37,3 a nie takie wahnięcia. Bo ja zeświruję. Postanowiłam że pójdę na betę dzisiaj to przynajmniej będę wiedziała co jest grane. Koniec nerwówy )) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 11:52 Poza tym wydaje mi się że jak owu miałaś w 12dc a teraz jest 29dc, to test powinien już coś pokazać, chociaż wiarygodniejsz byłaby beta. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 giovanitko 19.10.05, 12:00 chyba dobrze, że tak postanowiłąś, widzę że się już bardzo męczysz, będziesz wiedziała na czym stoisz, trzymamy tu mocno kciuki, ale pamiętaj że jakby coś nie wyszło, to nie łap doła. Pamiętaj co Monia mówiła, na kartce napisz sobie pozytywy @. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita ane 19.10.05, 12:09 niby masz rację ale z drugiej strony mam 17 dzień kiedy temperatura jest podwyższona powyżej 37 st i powyżej temp podstawowej... Normalnie temperatura spadała po 13 dniach od owulacji... tym razem się trzyma... z wahaniami... Pooglądałam sobie wykresy www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=12&s_id=5&ss_id=8&l=12& i doszłam do wniosku że każda z nas jest inna i niczego wykluczyć nie można )))... no to sprawa jasna, albo czekam i się zastanawiam albo idę na betę i mam jasną sytuację )) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: ane 19.10.05, 13:25 giovanita napisała: > niby masz rację ale z drugiej strony mam 17 dzień kiedy temperatura jest > podwyższona Pieknie to wyglada, naprawdę , ja tez mam spadek najdalej po 14-16 dniach. I kurcze, mi tylko raz tyle dni się trzymała bez powodu ale się wtedy dużo duphastonu nawcinałam, bo mysłałam żę jestem w ciązy a miałam plamienia. Powiedza ile dziennie bierzesz tabletek ? 1 czy 2 ? Jełsi tylko 1 to z moich doświadczeń (ale tylko MOICH) niemozliwe żeby tempka utrzymywła Ci tak długo się tylko prze duphaston. No chyba że to psychika... Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 witajcie!!! 19.10.05, 11:56 cześć dziewczynki, serdecznie witam Gochę i naszą Tankgirl zagubioną ** ja się nie wypowiem w sprawie szczawiowej, bo nie jadłam od 10 lat. Moja mama twierdzi, ze lepiej za często tego nie jeść, tak samo jak rabarbaru. A ja lubię tą zupę, ale jakoś nie miałam dawno pretekstu by zrobić. Myślę, że raz na miesiąc garnek szczawiowej nie zaszkodzi, szczególnie w naszym młodym wieku, więc nie bierzcie tego za bardzo do siebie. Chodzi tu o jakieś zawarte w szczawiu i rabarbarze szczawiany, które mogą nasilić kamicę nerkową czy jakoś tak. Dobra, wystarzczy tych mądrosci Do Moni: a czy to nie jest pęcherzyk zółtkowy? czy na opisie USG masz wymiar GS? to jest właśnie to. na pierwszym USG mi wyszedł dzidziuś 7 mm, a ten pęcherzyk 5 mm. Potem zanika i wytwarza się łożysko. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witajcie!!! 19.10.05, 12:02 dobre Kobiety , dziękuje wam za słowa otuchy ** Ane, a jak Ty sie czujesz, moja droga? Pitu Finko, mam termin porodu na kwiecień, ale na kazdym USG wychodzi inna data, ostatnio że 9 kwietnia plus minus 2 tygodnie, a od OM na 18.04. Do Giovanity: ja nie wiem, ale tempkę masz naprawdę dobrą!!! ja jeszcze nie przestałam trzymać kciuków Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Giovanitko 19.10.05, 12:03 lepiej zrób tą betę i tak Cię podziwiam za stalowe nerwy! Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz uciekam 19.10.05, 12:09 wzięłam L4, żeby nadrobić zaległości w pracy mgr, a tu cały dzień na forum. W końcu wydrukowałam 4 wersje mojej pięknej pracy i jadę je zbindować. Jeszcze tylko zdjęcia na dyplom. A o ciąży to już zapominam. Poczekam na @. Tylko niech w końcu przychodzi, a nie tak że go nie będzie a ciązy też nie. Miłego dzionka życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: uciekam 19.10.05, 12:18 No niestety forum uzależnia, ja też wyłącze kompa, żeby mnie nie kusiło i dopiero jak skończę pewną partię roboty to tu zajrzę. Misiu już mi jest dużo lepiej jutro wracam do pracy, ale powiem wam, że to coś co mnie złapało było straszne i podjęłam słuszną decyzje że zostałam w domu na tych klika dni. Teraz biedna Tankgirl chora. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: uciekam 19.10.05, 12:50 Dziewczyny, słuszna decyzja z uciekaniem z forum zaraz tez to uczynię. Ane, cieszę się, że już się lepiej czujesz. ja się szprycuję cytryną zapobiegawczo, bo w ogóle boję sie brac cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witajcie!!! 19.10.05, 13:31 hmmmm..możliwe Misiu , ja nie mma oddzilenego słownego opisu a wyczytałam to tylko z opisu na zdjęciu...po mojemu to chyb ajest CRL te 6mmm. czyli co by to było Misiu? JA byłam tak przejeta żę w gabinecie nawet na fotki nie zdążyłam popatrzeć, dopiero jak ochłonęlam w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: drogie koczkodany przyjmiecie "nową" do grona 19.10.05, 13:18 no to zapowaiada się moze cosik wreszcie)))))))))) Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 @@@@@@@ 19.10.05, 12:56 No to zaczynam 8 cykl starań. W tym miesiącu nawet jestem zadowolona, że @ przyszła bo ta szczepionka p.grypie ciągle mnie męczyła. Zrobiłam ją w czasie owu.-pamiętacie jak Was męczyłam tym. Pozatym ten nieszczesny slub brata w sierpniu. Jeśli zajdę w trakcje najbliższych 3 miesiecy to nie będę. No chyba że teraz zajdę. Byłby Koniec lipca a ponoć jak wcześniej sie urodziło za pierwszym razem to drugim jest podobnie-Urodziłam ponad 2 tyg.przed terminem. Czyli połowa lipca-koniec lipca-na koniec sierpnia może by sie dało. Co byście zrobiły-poczekały?.Uświadomiłam sobie dopiero teraz, że przed urodzeniem dziecka miałam około 30 dniowe cykle a po porodzie około 26- dniowe. Dziwne, może cos tam sie dzije takiego co utrudnia pożegnanie z @. Witaj Gosia-wygląda na to że podobna długość naszych starań. Monias-jako że znam twoje rejony oczywiście zastanawiam się gdzie znalazłaś tego lekarza-w L., B, czy Z. Pitu finko, Ane-ja mam nieustanne wątpliwości i obawy co to będzie jak będę w ciąży, z pracą, córeczką itd. Ale jak już jest się w ciąży to wszystko samo "sie organizuje". Tankgirl-nareszcie jesteś. Misiu - już niezły staż ciążowy, będzie dobrze. Wracam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Giovanito 19.10.05, 12:58 Giovanito-nie dziwie się, że masz wątpliwości bo to dziwnie wygląda. Czekam na dobre wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 przerwa 19.10.05, 13:47 Właśnie zrobiłam sobie małą przerwę, a tu pusto. Czekamy na wyniki Giovanitki z niecierpliwością. Aga dobrze, że nie teraz nie zaszłaś, jestem przwie pewna że nic by się dzidziuchem nie stało, ale ile byś się nadenerwowała bidulko. A z tym ślubem brata nie wiem co Ci doradzić. Może spróbuj jeszcze ten miesiąc, skoro wtedy termin wypadłby na koniec lipca. ślub koniec sierpnia? dobrze pamiętam? A jak nie wyjdzie (tfu tfu tfu), to zrobisz miesiąc przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WITAM PANIE 19.10.05, 17:56 No cześc dziewuchy jestem ale zaraz znikam mam nadzieje ze w przyszłym tygodniu trochę sobie pogadamy. u mnie @ za mną idzie jajeczko ale teraz z testami owu wczoraj zrobiłam pierwszy i kreseczka trochę słabiutka , we czwartek robie drugi teścik owu, No to zobaczymy. Teraz podchodzę do tego trochę inaczej niż ecześniej i wiecie co nie mam nadzieji że coś wyjdzie po prostu jak będzie to będzie . ( Bo to faktycznie może coś mi tam blokować jak się tak zamartwiałam , że ze mną może coś być nie tak) Pozdrowionka dla wszystkich. A dla MONI podwójne. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa dzieki kochane!!! 19.10.05, 18:13 wasze wsparcie jest dla mnie najwazniejsze, poza wsparciem meza oczywiscie - ale w tym przypadku to on i ja wspieramy sie wzjaemnie Nie bedziemy juz po innyhc lekarzach chodzic, by potwierdzac diagnoze - dobrze trafilismy od razu do specow od nieplodnosci a poza tym lekarka to Polka i jest mi latwiej Tylko do urologa mezus idzie Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Aguś 19.10.05, 13:40 aga5556 napisała: > > > Monias-jako że znam twoje rejony oczywiście zastanawiam się gdzie znalazłaś > tego lekarza-w L., B, czy Z. > a no w Lublinie , i pomogło mi w tym forum. Na razie jestem zadowolona, ale jak będzie dalej czas pokaże...juz się tyle razy zawiodłam że nie będę za bardzo piała z zachwytu. (i tak juz zreszta piałam, jak czytałaś wyżej, che, che...) No wiec przyszła do Ciebie ta cholera? Ale chociąż teraz będziesz spokojna żę szczeepionka nie zaszkodziła i że jesteś zabezpieczona przed grypa w razie czego - a to bardzo wązne na wypadek jak w najblizszym czasie zaciązysz, i tej ochrony Ci zazdroszczę)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka witajcie :) 19.10.05, 13:57 Aleście się nagadały od samego rana! Wybaczcie, ale mnie się wstać nie chciało i zwlokłam się dopiero o 11. Wprawdzie obudziłam się przed 7, ale uznałam, że to barbarzyńska pora na wstawanie. Monia, ja z jednej strony chciałabym mieć bliźniaki (najchętniej właśnie dwujajowe), ale z drugiej strony, jak sobie pomyślę, z czym to się wiąże... Ech, to pewnie tak jak z terminem ciąży, zawsze coś przemawia za, a coś przeciw. Misiu, współczuję podejścia rodziców. Moi nic nie wiedzą o poronieniach, więc na razie tylko czasem się dopytują, czy już mogą liczyć na kolejne wnuczę. Ale nie nalegają, bo sami o mnie starali się półtora roku, więc wiedzą, że nie ma nic na życzenie. Ane, wiem, co czujesz. Ja już jestem trochę po trzydziestce i też co i raz ktoś rzuci jakąś aluzję. Zwykle zbywam ich tekstem „pracujemy nad tym” albo „jak Bóg da, a partia pozwoli”. Z co do tego testu, może daj go mężowi, niech dobrze schowa? Powiedz mu, że może ci go oddać np. w niedzielę, jeśli do tego czasu nie przyjdzie @. Faceci w tych sprawach wykazują więcej spokoju i opanowania, więc jak się z nim tak umówisz, na pewno nie wzruszą go twoje wcześniejsze prośby ani groźby. Giovanita, dopóki tempka nie spadnie do takiej typowej z pierwszej fazy (i to na dłużej, bo na jeden dzień ma prawo w dniu implantacji), jest jeszcze nadzieja. Na razie wygląda to bardzo dobrze, więc trzymam kciuki za dzisiejszą betę! Tankgirl, witaj Kuruj się, kuruj, bo teraz musisz szybciutko wrócić do formy. Witaj, Gocha. Jak ci pisałam w innym wątku – poczekaj jeszcze dzień, dwa, a potem zrób kolejny test albo betę. Ja ostatnio miałam kreskę lekko różową, a następnego dnia na usg było widać pęcherzyk, więc beta musiała być ok. tysiąca. Czytałam, że kilka dziewczyn miało podobnie – test nie wychodzi, a ciąża jest. Aga, spróbuj sobie powiedzieć, że jednak się nie staracie przez te najbliższe trzy cykle. Ale też się nie zabezpieczajcie. Co ma być, to będzie. Może właśnie, kiedy przestaniesz o tym tak intensywnie myśleć, to się uda. Ja wprawdzie mam jeszcze kilka testów owu i dwa ciążowe, ale też już sobie obiecałam, że następnym razem, jak będę coś podejrzewać, od razu idę na betę. W moim przypadku szkoda pieniędzy na testy z apteki, bo albo nie wychodzą, albo pojawia się słabiutka kreska, i nadal niczego nie jestem pewna. Poza tym po następnym pozytywnym teście zaczynam brać clexane, więc wolę szybko mieć pewność, żeby móc od razu zareagować. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: witajcie :) 19.10.05, 14:28 Aleś się rozpisała, dobrze dobrze nadrabiaj poranne leniuchowanie ))) Masz rację, chyba rzeczywiście dam te testy mojemu M. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witajcie :) 19.10.05, 14:30 ja też jestem na chwilkę )) na poczatek sprostowanie, Yskyerko, ja nie narzekam na rodziców, nic z tych rzeczy, są naprawdę w porządku, tylko panikują, bo się o mnie boją i jedyne co mnie obecnie wkurza, to to, ze oni sie bardziej boją o moją ciazę niz ja sama. Trochę przesadzam, bo wiadomo, ze ja najbardziej się boję, ale w 14 tc to już spokojniej, ale wytłumacz to im Strasznie to skomplikowane. Musieli sie dowiedziec o poronieniu, bo ktoś z mojej rodziny pracuje w moim szpitalu akurat na tym oddziale... czyli wiadomo, zero prywatnosci, lepiej że ja im to powiedziałam niż kto inny. A zresztą jak byłam w pierwszej ciaży to sie od razu pochwaliliśmy, wiec i tak by sie wydało ;-( Aga, przykro mi że wredota przylazła, ale jest ten plus, ze na pewno nie będziesz sie bała o ewentualne skutki szczepienia. A i bardzo dobrze, ze jesteś zabezpieczona przed grypą. Jeszcze Ci napiszę o ślubie: naprawde nie wiem co Ci doradzic, ale ja bym chyba nie przestawała się starać. Niewykluczone, ze mnie czeka też taki problem niedługo, bo moja siostra coś ostatnio wyskoczyła, ze ona planuje wyjśc za mąż i mam nadzieję, że nie wymyśli tego na Wielkanoc, bo ja wtedy mam termin porodu. Monias, CRL to jest długosć ciemieniowo-siedzeniowa dziecka czyli ile mierzy Twój dzidziuś od głowy do pupy (bez nóżek). Już sobie go wyobrazilam 6 milimetrowego niunia ) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witajcie :) 19.10.05, 14:39 Misia, ja właśnie o tym panikowaniu. Mój M też chciał od razu całemu światu ogłosić, że jestem w ciąży, ale na szczęście go powstrzymałam. Za drugim razem też miał ochotę chociaż do siostry zadzwonić, bo musiał się komuś pochwalić. Dobrze jednak, że tego nie zrobił, bo nie wyobrażam sobie tłumaczenia wszystkim, co i jak, albo przyjmowania ich dobrych rad. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witajcie :) 19.10.05, 14:46 ojej, jak Ty mnie dobzre rozumiesz dobra duszo!!!! a mój chce też do siostry zadzwonić, to już cały swiat bedzie wiedział. a ja, choc sie ciesze, to jestem ostrożna w rozpowiadaniu tej nowiny. masz racje w 100 %! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa wiesci 19.10.05, 16:00 czesc dziewczyny, nie pisze, bo nie pisze - ale po prostu ja tu nie pasuje, bo nie jestme w stanie starac sie miesąc po miesiącu - my mozemy tylko zaplanowac na kontretny dzien i godzine. Rano dowiedzielismy sie, ze TYLKO invitro. Mam 29 lat, jestme zdrowa i bede miala invitro. a to prawdopodobnie dlatego, ze moj mąż chorowal na świnke w dziecinstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wiesci 19.10.05, 16:11 Cytrusku, Nie martw sie, wazne zeby byl dzidzius, uda sie na pewno. Musisz w to wierzyc i musicie sie teraz oboje wspierac zeby sei cos miedzy wami nie popsulo - Twoj M. pewnie jest zdolowany. takie zycie, macie siebie, bedziecie mieli dziecko - a jak? to nie ma takiego znaczenia. Lekarze sa pewni ze tak? Moze jeszcze gdzies powinniscie pojsc? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wiesci 19.10.05, 16:14 Poza tym troche nie przemawia do mnie swinka, przeciez to bardzo popularna choroba wieku dzieciecego? Cytrusku, moze naprawde jeszcze jakis lekarz? A pozatym starrajcie sie, kochac sie musicie duzo i moze zdarzy sie naturalna ciaza?? Cuda sie zdarzaja, tylko uwierz w to prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: wiesci 19.10.05, 16:22 dzieki kochane jestescie!!! z tą swinką to moja interpretacja, lekarz sie po prostu pytala czy chorowal na swinke. jesli chodiz o samego lekarza, to babka jest od nieplodnosci, mają klinikę wlasnie dla takich jak my i dla starych Niemek, co po 40tce chcą dziecko!!! Pytalam sie o inne mozliwosci ale przy takich wynikach męża jedyna mozliwosc to invitro. W sumie nie jest zle, ciesze sie, bo chcialabym aby blizniaki od razu byly. Przeraza mnie tylko sama wizja zabiegu i ze to nie z czystej milosci tylko planowane. no i jeszcze kwestia wiary - musze z ksiedzem pogadac, bo mam mętlik w glowie. aha, wiecie ze invitro robą pod narkozą??? czy w Polsce tez? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: wiesci 19.10.05, 16:18 Pituś ma rację, musicie się wspierać teraz to najważniejsze. To nie jest wyrok, tylko utrudnienie. Pamiętaj też że lekarze są omylni i jeszcze jedno, ja bym rzeczywiście to skonsultowała, bo invitro jest drogie, to po co ma się ten lekarz trudzić jak może od razu dobrze zarobić. Ja nie chcę tak od razu go osądzać, ale nalezy to wziąć pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: wiesci 19.10.05, 16:14 Cytrusku tak bardzo bardzo mi smutno, gdybym była obok Ciebie, to bym Cię mocno przytuliła. Wiem, może Cię dnerwować to nasze ciągłe gadanie o starankach, ale popatrz na to z drugiej strony, wiele z nas nie zna przyczyn, a ty już wiesz i najważniejsze że ty jesteś zdrowa, bo to ty będziesz nosić to dzieciątko, a nie twój M. Czy to takie ważne jak dojdzie do zapłodnienia. A może ten lekarz trochę przesadza, może inseminacja by wystarczyła. Tyle dziewczyn przecież tak zaszło w ciąże. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wiesci 19.10.05, 16:21 Cytrusku, pisz, to pomaga. Ja też na razie mam szlaban na starania, ale bez forum chyba bym zgłupiała. Poza tym, kiedy już zaczną się badania i łażenie po lekarzach przez invitro, nie będziesz musiała smęcić mężowi, bo od tego masz nas. My cię na pewno wesprzemy. Zobaczysz, będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Cytrusku 19.10.05, 16:37 No widzisz już lepiej mówisz. Już widzisz dobre strony tej sytuacji. A my co nie planujemy??? Wszystkie też chciałyśmy tak spontanicznie, ale nie wyszło i teraz co badamy śluz szyjkę, robimy testy owu, mierzymy tempkę, a jak przyjdzie ten czas to nie ma że głowa boli, albo się nie chce. To przecież to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Cytrusku 19.10.05, 16:42 Ane dobrze prawi)) I prosze Cytrusku, jezeli wybierasz sie do ksiedza to poszukaj jakeigos dobrego, Dominikanie maja takich dobrych od dylematow zyciowych. Bo tak naprawde pojdziesz do niego tylko pogadac, on nie podejmie za Ciebie tej decyzji. Ale nie chialabym zebys trafila na takiego, ktory powie Ci ze to zle i bedziesz sie smazyla w piekle. Bo to nie jest prawda. Nic w zyciu nie jest czarno-biale i chce zebys trafila do kogos kto to rozumie i troche Cie poprowadzi. Jezeli moge oczywiscie cos radzic w taki delikatnej kwestii i nie czujesz sie urazona. Zycze Ci, zeby wszystko sie dobrze ulozylo. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Cytrusku 19.10.05, 17:30 Widzę, ze na razie jesteś trochę zdołowana Cytrusku... takie decyzje warto chyba skonsulatować z drugim specjalist a- tak dla pewności - dziewczyny dobrze rtadzą. Ale swoją drogą ja uważam że to wcale a wcale nie ma znaczenia że droga do dziecka będzie inna, czy to ważne jaką drogą dojdzie do zapłodnienia? In Vitro to wcale nie coś gorszego .Przecież liczy się tylko żeby było dziecko, prawda? Myślę, żę bardzo ważna będzie ta rozmowa z księdzem, dla mnie tez miałoby to ogromne znaczenie, tylko obyś trafiła na madrą osobę!Tego Ci zyczę. Jesteśmy myślami z Tobą Cytrusku. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Cytrusku 19.10.05, 19:01 Zgadzam sie z dziewczynami-jeśli to jedyny lekarz, który postawił taką diagnozę- potwierdź to. Ja odwiedzam jeszcze drugi wątek-starające sie z trójmiasta. Tam jest dziewczyna, która urodziła wczoraj czwarte dziecko.Dwoje pierwszych z pierwszego małżeństwa. Jej drugi mąż z diagnozą: bezpłodność potwierdzoną badaniami i bez szans na dziedko. I jaki szok kiedy okazało sie że jest w ciąży- jej trzeci chłopak, a po 1,5 roku drugie dziecko "bezpłodnego" taty wczorajsza dziewczynka. Kiedy poszli z badaniami "starymi" męza lekarz powiedział- są juz nieaktualne. Czyli zrozumiałam, że mu ta "bezpłodność" przeszła. Dziwny przypadek ale prawdziwy.A co do księdza dużo dobrego słyszałam o kościółku przy dworcu głównym w Gdańsku-pisałaś że sie wybierasz do Gdańska, chyba rzeczywiscie dominikanie. Tam jest spowiedź cały dzień.Głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Cytrusku 19.10.05, 19:40 ja tez jestem z Tobą i zgadzam sie z dziewczynami w większosci. Nie mysl tak, że nie z miłości, bo przecież będzie dzidziuś z miłości!~! Ale nie zgadzam sie tylko z Agą co do koscioła św. Józefa na przeciwko dworca - ja osobiscie nie polecam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Cytrusku 19.10.05, 20:37 co do kosciolka, dzieki za namiary ale na szczescie jstem tym szczesliwcem, ktory nie ma problemu z kosciolami i pouszkiwaniami takowych - moja paneinska, ukochana parafia Oo. Jezuici na Mickiewicza. takze ide do nich pogadac Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Cytrusku 19.10.05, 22:22 No właśnie chciałam ci zasugerować jezuitów. Jakoś mam do nich ogromne zaufanie. Zresztą na kursie przedmałżeńskim też byliśmy u nich i zauroczyli nas swoim podejściem. Ech... Tak sobie jeszcze myślę... A może przydałby wam się jakiś porządny urlop? Tak ze dwa tygodnie w jakimś ciepłym miejscu? Luz, spokój, dużo owocków i warzyw. Odrobina relaksu czasem działa cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz do yskieyrki 19.10.05, 22:34 czytając twój post tyle nie do mnie postanowiłam po obronie wybrać się z mężusiem w góry, na 3 dni. Może bliżej natury będzie nam prościej Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz postanowienia! 19.10.05, 22:53 Postanawiam pomyśleć o sobie, iść na jogę, kurs tańca, poodchudzać się, poszaleć. A w grudniu wróce do myślenia o dzidzi. Akurat będą kolędy, to będzie pasować do atmosfery. Ale będę was dzielnie wspierać w waszym fasolkowaniu No a teraz do łóżka. Szkoda, że sama. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz witam wieczorkiem! 19.10.05, 20:45 Po całym dniu drukowania i bindowania pracy mogę trochę odsapnąc. Mąż gdzieś na trasie z Niemiec do Polski. Więc zostałyście mi wy. Yskyerka powiedz mi coś więcej o tym badaniu beta- rano na czczo? a wyniki kiedy? Bo ja nie wiem nawet gdzie mam iść zrobić takie badanie. Chciałabym tylko wiedzieć czy jestem w ciąży czy nie, bo mam mieć niedługo obronę mgr i wolałabym wiedzieć czy mogę uczyć się po nocach czy mam na siebie uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 21:10 Jeśli się mylę to niech mnie któraś pobrawi, ale tak na chłopski rozum, to nie trzeba być na czczo (cukier na poziom tych hormonków chyba nie wpływa) ani rano (bo rano się robi z moczu żeby był po całej nocy nierozcieńczony). Nie wiem ile się czeka na wynik, ale chyba to też zależy od laboratorium. Rozumiem że chcesz już widzieć, ale uczeniem po nocach się nie martw jak będziesz w ciąży to dzidzia Ci i tak nie da się uczyć po nocach, co najwyżej rano - tak jak Monisku się wcześnie rano budzi. Poza tym od uczenia nic dzidzi nie będzie, gorzej jakbyś pracowała w jakiś szkodliwych warunkach np przy jakiś chemikalach. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 21:13 oj przez uczenie mamusi dzidzia może się zniechęcić szczególnie, że to same pierdoły - aż głowa boli. Ale z badaniem chyba jeszcze poczekam. Szkoda kasy, bo może być że za dzień dwa @@@ przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 21:20 Spoko, moja mama też się po nocach uczyła jak była ze mną w ciąży i raczej mnie tym zaraziła a nie zraziła )) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 22:06 A moja w ciazy bronila doktorat i nic na mnie nie przeszlo z tych naukowych zapedow)) Ide juz spac, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz mój sposób na @ :)) 19.10.05, 22:11 Poszłam się odstersować do wanny z pianką, z maszynką do golenia-no bo w końcu mąż przyjedzie i trzeba to uczcić Po zabiegach kosmetycznych przy wychodzeniu z wanny I oznaka @. Morał???jak chcecie dostać @@@ golcie nogi)))) Ok. teraz poważnie. jutro na pewno dostanę @, bo dziś to zaledwie przedwiośnie.Ale przynajmniej wiem że testy nie kłamały. Co my z mężem robimy nie tak. Kochamy się co 2-3 dni. Szczególnie od 9 do 16 dnia, a tu nic. Muszę znaleźć szybko plusy @, żeby się nie dołować:1. mogę pić wino 2. stres przed egzaminem nikomu nie zaszkodzi,3. mogę zacząć planować narty itd.wystarczy chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: mój sposób na @ :)) 19.10.05, 22:19 A ja już myślałam, że ci się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 22:10 Nie trzeba rano ani na czczo, ale jak pójdziesz rano, to wynik powinnaś mieć po południu. W niektórych laboratoriach jest tak, że można dopłacić (zwykle 50%) i wynik jest po 2 godzinach. A badanie powinni ci zrobić w dowolnym laboratorium albo przychodni. Możesz poszukać w Internecie - wrzuć w Gugla: hcg, zł (albo: cennik) i nazwę miasta, to od razu sprawdzisz, gdzie będzie najtaniej. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witam wieczorkiem! 19.10.05, 22:54 witajcie moje drogie, ja jeszcze nie śpię, tylko sie snuję i wyjadam z lodówki wszystko po kolei. Poza tym okropnie leniwa się stałam. Gocha_sz, przykro mi, ze przylazł ten koczkodan wredny... Niech już sobie idzie precz Dobrej nocy , dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka czwartek 20.10.05, 08:09 Witam was w ten czwartkowy poranek. Od kilku dni budzę się rano, a potem albo przewracam się w łóżku do południa, albo wstaję bladym świtem, tak jak dzisiaj. Co jest? Ja przecież tak bardzo lubię spać... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: czwartek 20.10.05, 09:06 Gocha - no to trzymamy kciuki za następny cykl. Ciekawe co tam u Giovanitki. A j arano wyprawiłam męża w świat (szkolenia ) i sama będę przez 3 dni od ran amegamdłości i kolejn anieprzespana noc z powodu POTWORNEGO GŁODU, wiecie-wstawanie co 2 godziny do lodówki. i po spaniu. Tak mnie denerwuje ten nocny głó żę jestem wściekła kiedy się tylko zaczyna bo wiem że kolejna noc będzie przerabana. A rano ni eodeśpię bo chwytają mnie takie mdłości, żę nie wiem czy fruwać czy kucać. Przepraszam , zę Wam tak smęcę, oczywiście mimo tych drobiazgów-tak to nzawijmy, jestem wdzięczna Bogu, że jest bejbik. Chociaż powiem Wam że cały czas jeszcze to do mnie nie dociera - że sobie tam już nowe zycie jest. Pozdrawiam ,n acały słoneczny mam nadzieję czwartek) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: czwartek 20.10.05, 09:13 Również witam z rana;P Ja dziś idę do ginki, ale usg nie będę miał- szkoda bo chętnie bym podpatrzyła co robi, szczególnie, że jeszcze nie daje mi żadnego znaku Cytrusku słuchaj dziewczyn i nie uciekaj nam. Dziecko ważne, że będzie z miłości, a jak to już nie tak istotne. Trzymamy kciuki za Ciebie. Monia a widzisz przestrzegałam, że jeszcze będziesz miała dość tych mdłości Ale masz rację, że najważniejsze, że dzidzia jest! Ale mdłości są paskudne- brrr Ja teraz jestem na etapie wstrętu do jedzenia ale mdłości już rzadko! Yskyerko ranny ptaszek się z Ciebie zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: czwartek 20.10.05, 09:56 Witam i pozdrawiam czwartkowo Jak tam dzisiejsze nastroje? Chcialabym zebym juz cos wiedziec, niewazne co Ale ten czas sie wlecze, juz przynajmniej moglby byc piatek? Ane, jak tam? Bo Ty idziesz mniej wiecej rowno ze mna. No i Giovanita?????? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita beta 20.10.05, 10:25 Poszłam wczoraj zrobić betę. O 17:00 pobranie o 19:00 wyniki. Byłam twarda i nie poryczałam się, jak pielęgniarka wręczając mi wyniki powiedziała "No niestety". Powiedziałam tylko "może następnym razem", rzuciłam uśmiech przez zaciśnięte zęby i wysżłam. Byłam drętwa z żalu, wypiłam dwie lampki wina czerwonego, po którym szumiało mi w głowie a z oczu płynęły łzy. Dziś jest lepiej. Wierzę, żę byłam tak blisko w tym miesiacu, że w następnym powinno się już udać )))) Ale mam żal do losu, że ... Przede mną 11 cykl starań... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: beta 20.10.05, 10:34 Oj Giovanitko, nie martw sie Bedziemy trzymac kciuki w nastepnym cyklu. Musi sie w koncu udac, takze glowa do gory i wymysl sobie cos milego do roboty. Winko - dobry pomysl))) Trzymaj sie i nie smuc. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: beta 20.10.05, 10:42 Giovanitko, współczuję serdecznie. Co jest? To niby miał być ten najpłodniejszy miesiąc w roku? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: beta 20.10.05, 10:55 No wlaśnie, jakis bez sensu ten pazdziernik. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: beta 20.10.05, 11:11 właśnie, całkiem bez sensu. Nie mamy ani jednej ciężarnej w tym koczkodanie To która jeszcze przed testowaniem w tym bezsensownym październiku? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: beta 20.10.05, 11:22 Na pewno czekamy na Pitu Finkę. Podejrzałam właśnie jej wykres - 12 dpo, więc wkrótce wszystko się wyjaśni. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Giovana 20.10.05, 11:42 oj smutna wiadomość.... ale mówi się nic to i trzeba dalej spokojnie próbować, i dobrze żę zrobiłś tę betę, grunt to wiedzieć na czym się stoi, a teraz, kiedy wino i łzy już były, spokojnie do działań i tylko dla przyjemności. Najlepiej zróbcie sobie z męzem przytulny ramantyczny wieczór z pięciom aflaszkami dobrego wina...i myślcie tylko o sobie, zobaczysz, że jak uda się trochę wyluzować to bejbik sam wyczuje TEN moment))) JA jestem dobrej myśli Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Giovana 20.10.05, 12:05 monisia, mnie już żale przeszły... po prostu przyzwyczajam się do myśli że nie czerwcowe ale może lipcowe dzieciątko bedę miała ))) myślę pozytywnie, bo co mi zostało... Zamartwianie się... przecież to wiara czyni cuda i góry przenosi... ))) Ane, finka - czekamy na wieście od dwóch kreseczkach.!!!! Tylko takie tu chcemy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Giovana 20.10.05, 12:22 Hmmm, jak tam Ane? Jezeli o mnie chodzi to jestem pelna obaw co to bedzie. Ale jak juz powiedzialm, nie mam zamiaru robic testu takze musicie sie uzbroic w cierpliwosc Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Giovana 20.10.05, 13:41 czesć dziewczyny Giovanitko kochana, przykro mi z powodu tej bety, wiesz... trzymam kciuki by w listopadzie się udało i pij winko póki możesz * przesyłam buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 kto jeszce nie testował? 20.10.05, 13:42 pituś i Ane, co u was? kiedy? czy kogos pominęłam? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 słówko do cieżarówek 20.10.05, 13:46 Monia, to jedzenie w nocy jest normalne. Wspólczuję mdłości... wiesz, ja już jestem w 15 tc i nie zanikły mi mi mdlości , czesto się mecze, jeszcze pojawiły sie wymioty. Byłam to skonsultować z ginką i zaleciła mi zrobić badania tarczycy jak nie minie do przyszłego tygodnia. Tak więc mam nowe zmartwienie. Tankgirl, ja też bym już chciała pierwsze ruchy ale przede mną jeszcze długa droga, bo jestem mniej zaawansowana o jakieś 2 tygodnie niż Ty * Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: słówko do cieżarówek 20.10.05, 14:05 Giovanitka to silna baba , nie, ? szybko się pozbierała))) Pituś też - że taka zaparta z tym testowaniem - podziwiam -ja się pare razy złamałam pomimo uroczystych przysięg. I tak trzymać dziewczyny! DZięi Misia za współczucie. A powiedz Ty mi dobra kobieto jak to tarczyca moze na mdłości zadziałać? Mówiła ginka coś konkretnego? Bo mnie to bardzo zainteresowałao. Dziś zjadłam ostatnią nadajacą się rzecz do jedzenia w moim domu- kiszone gąski z czosnkiem - mama mi zrobiła, ale to pychaaaaaaa!!, tylko czego tak mało? Byłam własnie w sklepie pod domemm bo nie mogę patrzeć na nic do jedzenia co zostało w domu , po prostu blllleee... No i kupiłam ryby w puszce , takie w sosie pomodorowym ,bo choć to podobno jeden niedzrowy syf to była to jedyna rzecz na widok której mnie nie odkrecało. Zaraz będę jeść. Więc powróce za chwile Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: słówko do cieżarówek 20.10.05, 14:19 NO to jedz i wracaj Ano uparlam sie ztym testowaniem i tyle Boje sie nasikac na test bo nie wiem jak zniose te 3 minuty (ze strachu przed oboma wynikami rzecz jasna moge umrzec na zawal). A tak to dowiem sie w swoim czase. Nie pale, jem zdrowo, nie ma nic co potencjalnie mogloby mi zagrozic. Wprawdze wczoraj wypilam piwko, ale podobno to nie szkodzi tak wczesniej wiec starm sie nie oglupic. Bo ci jezeli bede sie starac rok, to ma zawse sobie odmawiac roznych rzeczy w drugiej polowie cyklu? Co myslicie? Bo ja staram sie tylko podejsc do tematu ze zdrowym rozsadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:10 ......już godziny dzielą nas od weekendu i nowych wieści. Ja jutro mam mieć @, zobaczymy. Wyjeżdżam na cały weekend. Jesli nie będzie @ to może zatestuje w sobote. Aaaaaa tam nie wiem co zrobię, bo nie wiem nawet czy się zbliża @ czy nie. Giovanitko, bardzo przytulam mocno (( Ale z tego co nam opowiadałaś ja coś wymyśliłam. W tamtym cyklu zaczęłaś leki, mówiłaś że wyszły ci blade kreski na teście owu ok 14dc, a teraz mocne krechy ok.12 dc a potem już słabiutkie. Ja myślę, że w pierwszym miesiącu te leki dopiero zaczęły działać, a w tym miesiącu zadziałały ale przyspieszyły owu i jak ty zrobiłaś test to mogłaś być już w trakcie albo po owu (bo grube krechy powinny się utrzymywać przez 3 dni) i pleminki nie zdążyły dopaść jajeczka. W następnym cyklu zacznij testować od 9dc a my już trzymamy kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:20 MOnias, no własnie nie mówiła konkretami, tylko potwierdziła moje słowa, że łożysko powinno już podjąć pracę na pełnych obrotach i że mdłości powinny zanikać tak ok. 12 tc do 14, a ja mam nadal, więc jakiś związek jest, też jestem ciekawa, bo nigdy nie miałam problemów hormonalnych ani z tarczycą. Jak zrobię to badanie, to napiszę co mi wyszło. Ale na kontrolę do niej mam isć dopiero za ponad 2 tygodnie, chyba że bym sie już bardzo źle czuła, ale na razie daję radę Pitu Finko, grzeczna jesteś i nie testuj przed czasem. podziwiam za stalowe nerwy. A za Ane też trzymam mocno kciuki, będzie dobrze , dziewczyny. Giovanitka oczywiscie, że jest babka w dechę i cmokasy dla niej ślę ** Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:29 idę gotować - dziś wymysliłam zapiekankę ziemniaczaną z serem i brokułami )) do zobaczenia później Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:44 A gdzie sie to Ane wybierasz na caly weekend? krotko mowiac, chcesz nas odciac od newsow Ja powinnam dostac wredote w poniedzialek, moze wczesniej ze wzgledu chyba na szybko owu. FF mi pokazuje ze mam niby testowac juz w sobote. Ha, ha, glupi FF. Bolalu mnie piersi pare dni temu, ale teraz mi jakiekolwiek napiecie z nich opadlo. Wiec czarno to widze. Tez bym zjadla Misiu taka dobra zapiekanke Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 15:57 a już dawno mój M załatwił nam taki wyjazd relaksacyjny z grupką swoich znajomych. A jak @ przyjdzie jutro to dam wam znać, zawsze prychodzi rano. oj chyba tej nocy nie będę spać tylko w do kibla biegać i sprawdzać ;-DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 16:00 A gdzie sie wybieracie, w gory? Jesli tak, to troche Ci zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 16:13 niedaleko, w Beskidy się wybieramy, mam nadzieję że taka będzie pogoda jak dzisiaj. Jeśli tak to już się cieszę z tych jesiennych spacerków, chyba już ostatnich takich w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Witajcie czwartkowo 20.10.05, 16:41 jak ja Ci Ane zazdroszczę, spacerek po górach, mmmmm.....cudo ! a ja kibluje w chacie, M. na szkolenaich całe 3 dni Wiec jutro na to konto odwiedzę mamę i mam zamiar kupić sobie coś do ubranka ładnego...tym bardziej żę jak schowałam letnie rzeczy to nic mi nie zostało w szafie poza starym swetrzyskiem jakimś Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 16:33 Pituś nie czujesz presji, rzeczywiście tylko my zostałyśmy na październik, bo z tego co wiem Małgoś nie zdąży testować w paździeniku. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 16:48 Wlasnie czuje duzo presje i licze na Ciebie Nie moze tak byc ze nie bedzie w pazdzierniku "the lucky winner" Oh, jak ja kocham Beskidy. gdzie dokladnie jedziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 18:33 Kochana a jak jutro @ przyjdzie to zostaniesz już tylko Ty ))) Dziewczyny co tam porabiacie wieczorową porą, bo mnie się jakoś ten wieczór dłuży )) Jedziemy w okolice Szczyrku, już dawno nie byłam w tamtych stronach bo natłok ludzi, ale o tej porze roku chyba będzie pusto. Dobra idę wybrać jakieś ciuszki na wyjazd, brr nie lubię tego bo zawsze mam ten sam problem - "nie mam co na siebie włożyć" Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN IV -PAŹDZIERNIKOWY 20.10.05, 19:52 jeśli o mnie chodzi Ane, to własnie jako że naleciałao mnie na kapusniak - to go zacząłam robić...ale zanim się groch ugotuje to mnie chyba piątek zastanie. I mi się strasznie dłuży ten dzien...dobrze że na jutro zapowiedziały się 2 kulezanki, bede obmyślać co upichcić na poczęstunek i tak mi zejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 18:35 Ane, Pitu Finko-a może tak dwie podtrzymacie średnią? Misiu, Monias-pewnie że wwszystko trzeba sprawdzić ale moją koleżankę mdliło całą ciażę z różnym natężeniem - ciaża przebiegała prawidłowo i skończyła sie dobrze. A do końca 4 miesiąca to już norma u moich znajomych przyszłych mam, choć niby mówi się o 3 miesiacach.Mnie mdliło mało więc niewiele o tym wiem. Giovanito to będziemy w listopadzie podobnie czekać bo ja postanowiłam w tym miesiącu solidnie sie przyłożyć do starań a jeśli nie wyjdzie to ze względu na ten slub przystopować przez miesiac conajmniej. A więc zaczęłam brać Castagnus w tym miesiącu jeśli to prolaktyna to może zadziała-tym bardziej że ciagle bolą piersi, mam wiesiołek i gujazyl. I pytanie o testy owu.wiem, że już kilka razy było ale głównie w poprzednich wątkach.w tym miesiącu może spróbuje sprawdzić kiedy przynajmniej jest owulacja. Jak sie je zamawia, ile sie czeka?Jeśli mam 26 dniowe cykle to kiedy robię?Zdążę zamówić?Yskierko, Ane?A może lepiej w aptwece-Monias pisałą że chyba około 20 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 19:30 przy 26 dniowych cyklach testować się powinno od 9 dc. A czy u Ewy czy w aptece to widzisz sama zdania podzielone, pewnie te w patece są ładniejsze, mnie się nie chciało szukać tych tanich. Popatrz co znalazłam na innym wątku: "Ja polecam testy pt. LH test producenta PTH HYDREX Sp. z o.o. z Warszawy. Kosztują 22 zł w aptece" Kupiłam zestaw 5 testów owu + ciążowy. Nazywają się Bobo plan firmy Biomerica. "Zapłaciłam ok 53 zł." "Ja kupiłam na allegro od ewy - 50 zł za 15 sztuk + 3 ciążowe, przesyłka gratis. Jak na razie pokazały owu, mam nadzieję, ze nie zawiodą." "testy na allegro i jak tu czytam to chyba najtańsze, bo za 5 zapłaciłam 20 zł + test ciążowy. Czy skuteczne? Nie wiem, zobaczymy." Ale jak masz się denerwować czy zdążą przyjśc to może lepiej kup w aptece te za 20 i kilka zł Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 19:52 Właśnie sie obawiam, że będę biegać w poszukiwaniu tych tanich. Chciałabym być na tym ślubie a okres ciąży to jedna niewiadoma.Ja mam dobre doświadczenia ale z moich obserwacji wynika że pierwsza ciąża bezproblemowa nie znaczy, że druga też taka jest, mam odwrotne przykłądy.Nic nie zakładam ale wolałabym albo być przed połową albo już z maluchem. Ane - dobrej pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 19:58 aga5556 napisała: > > > Jak sie je zamawia, ile sie czeka? tego akurat nie wiem bo kupowłam w aptece Jeśli mam 26 dniowe cykle to kiedy > robię? przy takich cyklach zaczyna si.ę standartowo w 9 dc ale moim zdaniem warto zacząć już 8 dc - ja mam identyczne 26-dniowe cykle i już 8 dc była kreska, co prawd anie tak amocna ale warto mieć dla porównania z nastepnymi kreskami. Zdążę zamówić?Yskierko, Ane?A może lepiej w aptwece-Monias pisałą że > chyba około 20 zł? coś około 29 zł firmy ACON, nazwa Quick-Check, opakowanie biało-różowe z czarnymi napisami. tesciki są bajeranckie w pieknych obudowach, ja swoje szczęsliwe zatrzymałam na pamiatkę. Testy to według mnie dobry pomysł, nawet jesli nie od razu "zaskutkuja" to wnoszą wiele cennych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:08 Aga, zamówić zdążysz, pytanie, czy przyjdą na czas. Ja ostatnio na testy od Ewy z Allegro czekałam trzy tygodnie. Podobno nawaliła poczta, bo wcięło przesyłkę. Dobrze, że mnie się nie spieszyło, bo pewnie jednak poszłabym po te apteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:40 Fakt-chyba spróbuję apteczne, dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:44 Aga, idz do apteki i popros zeby Ci przywiezli z hurtowni te tanie, Acona. Ja poszlam do apteki zapytac i mi to zaproponowali, takze moze Ty to zaproponuj im jakby sie sami z tym nie wyrwali. Dla nich to zaden problem jak jezdza do hurtowni, Ty sie nie nalatasz a juz po dwoch dniach bedziesz miala. One rzeczywiscie kosztuja dwadziescia pare zlotych - nawet w warszawie Ane - zazdroszcze Ci tego wyjazdu. Mnie chyba czeka dosyc nudny weekend, niestety. Jest tu w ogole ktos jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:50 Ech, wyjechać gdzieś, choćby na weekend... Tak sobie ostatnio myślałam, że może udałoby nam się w grudniu albo na początku stycznia gdzieś wyskoczyć. Ale ja bym chciała przynajmniej na tydzień... I najlepiej gdzieś, gdzie ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 20:52 Yskierko, to bedzie zaraz po waszej przerwie, wiec wyjazd jak najbardziej wskazany A Ty do kiedy bidulko slomiana wdowa jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:09 Na razie do 30.10., a co potem, to się okaże. Na razie wiemy jeszcze o wyjeździe pod koniec stycznia, więc na początku miesiąca moglibyśmy się gdzieś urwać tylko we dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:26 Pituś ty przecież byłaś gdzieś (nie wiemy gdzie? tajemnica??) tydzień temu, a ja leżałam w łóżku powalona przez jakieś choróbsko. A jak jutro obudzę się z @ to tym lepiej mi zrobi ten wyjazd. Coś mnie pobolewa koczkodanowo, ale plamień żadnych nie ma. Chociaż miałam je tylko raz odkąd pamiętam (albo odkąd wnikliwie się obserwuje) - miesiąc temu. Nie ma co gdybać. Aga ja też miałam problemy z pocztą, pamiętasz?? Awizo dostałam jakieś 5 dni po zamówieniu (włączając weekend - czyli szybko) ale pani nie mogła na poczcie przesyłki znaleźć i odebrałam je po 8 dniach (8dc). Teraz apteki szukają klientów i chyba lepiej BEZ NERW kupić w aptece. Dobranoc dziewczyny, jutro odezwę się wczesnym popołudniem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:30 A gdzie Twoj luby siedzi? Rozumiem ze daleko, skoro Cie sciany na Okeciu napadaja Ale za to pewnie jak przyjezdza to masz go dla siebie? Powiem Ci w tajemnicy (bo wszystkie sobie poszly), ze strasznie mnie korci ten test, ktory mam w lazience (pozostalosc z testow owu - nie powinni tego dawac) Ale przeciez powinnam byc twarda. Ale ogladalam troche wykresow na FF i w 12 dpo juz czesto testy wychodzo. Ale ja naprawde mam takie mixed feelings i nie wiem jak sobie z tym poradzic Ja sie naprawde boje obu wynikow PANICZNIE. Myslisz ze to jest normalne? Powiem Ci ze II kresek sie boje bardziej, bo to bedzie dla mnie nowa sytuacja. Z jedna kreska sobie poradze szybko - najwyzej sie troche podoluje. Ale co sie robi z dwiema????? Wiem, marudna jestem, ale naprawde tak mam. Jakos tak mnie naszlo na to dziecko i nie potrafie tego opanowac. Boje sie ze jak zaczne to odkladac, bo praca, bo tamto, bo jeszcze jedne wakacje, jeszcze jeden wypad na nurkowanie, potem narty to moze to trwac w nieskonczonosc. I jak patrze na dzieci to mam wrazenie ze cos strace. No,ale jak bede w ciazy to napewno bedzie to szok dla wszystkich. Nasi znajomi maja inny styl zycia, malo malzenst, prawie zero dzieci. My tez jeszcze nie po slubie (ooo!) wiec nikt nas o to nie podejrzewa. Ale jestem marudna na wieczor, nie ma co. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Jeszcze raz to samo pytanie 20.10.05, 21:49 Czy wam też ostatnio sesje na forum tak szybko wygasają? Napisałam post w odpowiedzi Fince, ale go nie przyjęło, bo "sesja wygasła". No i muszę pisać jeszcze raz... O! W dodatku nie wkleiło mi stopki... Finko, z tymi testami to tak jest, że jak je kupisz, to palą kieszeń. Ja mam wprawdzie jeszcze te, które dostałam z testami owu, ale cudów się po nich nie spodziewam, bo jakoś mi te ciążowe nie wychodzą. Co najwyżej jest słaba kreska, nawet przy wysokiej becie. Witać ten typ tak ma. Obiecałam sobie, że już więcej ich kupować nie będę, szkoda pieniędzy. Zresztą, następnym razem i tak od razu gonię na badanie bety i progesteronu, a potem do ginka po receptę na clexane. Na twoim miejscu poczekałabym do poniedziałku, żeby nowy tydzień zacząć od testu. Jeżeli jesteś w ciąży - zobaczysz dwie kreseczki i będziesz mogła umówić się do lekarza, a nawał zajęć w tygodniu nie pozwoli ci za dużo myśleć. A jeśli @ przyjdzie w weekend - test zostanie na następny cykl. A mój M dużo jeździ, bo jest pilotem wycieczek. Za to, kiedy nie wyjeżdża, siedzimy sobie razem w domku, bo ja mam biuro w pokoju. Nie wyobrażam sobie, żebym miała wychodzić jeszcze na cały dzień do pracy i widywać go tylko wieczorami. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 22:33 spóźniłam się dziś na forum, ale to przez to załatwianie spraw na uczelni. Tak mi zleciał dzień. No ale zapomniałam wspomnieć o najważniejszym, że jak przewidywałam zaczęłam dzień od @. No więc zgodnie z postanowieniem będę teraz "uważać", bo chcę jechać na narty w grudniu . Oby tylko śnieg spadł. Widzę, że tylko ja jeszcze siedzę na necie. Więc wszystkim śpiochom życzę dobranoc (i 2 kreseczek Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz do agi 20.10.05, 22:36 a jaka jest twoja specjalizacja na uczelni, no i gdzie wykładasz-jeśli cię dobrze zrozumiałam Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: do agi 20.10.05, 23:07 historykiem jestem i inaczej niz w szkołach-na uczelniach 2/3 to faceci-a oni jednak mają lzej bo dzieci z mamą a facet zamknie sie wieczorem i pracuje a ja choć M.ok to już widzę jak sie zamykam!Praca tylko 10- 14.30 jak córa w żłobku.Warsztat pracy też raczej w domu jak Yskierka no i biblioteki jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 22:45 Gocha, widzę, że obie będziemy się starać w grudniu. Ja, niestety, z konieczności. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz Re: witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 22:55 nie martw się , może się kiedyś udać Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam wszystkie które jeszcze nie śpią 20.10.05, 23:23 To nie tak. MUSI się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Pitu finko 20.10.05, 22:30 Pitu finko - dobrze, że to napisałaś bo czułam się jakaś dziwna z tymi swoimi wątpliwościam-też boję się pozytywnego wyniku panicznie i dlatego obawiam się, że jak przyjdzie czas że ani wiesiołka nie zastosuje ani gujazylu-albo znów niekonsekwentnie- a i z testami stchórzę.Chciałabym wiedzieć kiedy mam owu. ale....W pierwszym, drugim cyklu nie zabezpieczanie sie było dla mnie szokowym przeżyciem. Teraz po tylu cyklach wydaje mi sie, że i tak nic z tego więc jest mi dobrze bo wyjdzie to wyjdzie, nie wyjdzie - też dobrze choć czuje brak stąd moje postanowienia. I w sumie jest mi z tym dobrze-naturalnie. Gdybym zaszła od razu w pierwszym cyklu to chyba nie byłoby to dla mnie dobre-nie byłabym gotowa- ja potrzebuje tego czasu-tylko w nieskończoność nie moze to trwać. A jak myślę o bieganiu po lakarzach, stosowaniu różnych wspomagaczy to ogarnia mnie przerażenie.Wśród kobiet na uczelniach-przynajmniej w mojej specjalności- są takie, które radzą sobie z domem, dziećmi i pracą naukową ale wiele z otaczających mnie kobiet-większość to kobiety samotne, rozwiedzione albo bezdzietne. Mam jedno dziecko i wiem co to znaczy i ile trzeba czasu, choć Ola jest fajnym dzieckiem. Czasami myślę, ze dziwna jestem jak inne dziewczyny mające jedno dziecko odpowiadają, ze wątpliwości nie mają. A ja jestem zdana na siebie -rodzina 600km mi nie pomoże ale też myślę ze jeśli chce mieć jeszcze jedno to kiedy gonią mnie terminy w pracy- bedzie gorzej a za pare lat powiem trzeba było jednak. Dlatego jeśli już będę to kiedyś oprócz gratulacji napiszcie też ze sobie poradzę. I widzisz Pitu finko co narobiłas-jeszcze bardziej pomarudziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Piatek 21.10.05, 08:53 No tak, temp mi dzisiaj spadla, jutro pewnie bedzie @ bo tak sie wlasnie czuję niestety. takze w Ane nadzieja. Mimo wszystko jest mi troche smutno, nie ukrywam. Troche mnie juz to wszystko zmeczylo, chyba za bardzo sie przejelam swoja rola. Nie wiem jeszcze czy listopada nie odpuszcze sobie, bo wychodzi mi termin 3 go szczepienia na zoltaczke. Trche mam dola. No nic, pozdrawiam piatkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 09:24 Coz a radość w domu Gucia!!! Powiem krótko - nich się Wam udzieli ona bo: 1. jest słoneczny , piekny dzień, i w dodatku wkrótce weekend!!! 2.NIE MAM MDŁOŚCI!!!! 3.i dlatego życie jest piekne Moje kochane, wczorajszy wieczór był bardzo refleksyjny w wykonaniu Fineczki naszej i agusi co przechodzą zrozumiałe rozdwojenie jaźni. BArdzo fajne przemyślenie dziewczyny , ja lubie podczytać takie madre rzeczy, i od razu ponownie upewniam się ,że nasz koczkodan to watek dla refleksyjnych i madrych małpiatek)))) Co dziś i w weekend robicie? Ane pewnie wyrusza w swiat? a reszta ? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 09:40 Witam was w ten słoneczny piątkowy dzień. Ja właśnie kończę pracę, com ją wczoraj miała zrobić, ale że dopadł mnie potworny katar, to całe popołudnie przespałam i się nie wyrobiłam. Za to jutro - laba! W urodziny nie pracuję i już! Umówiłam się ze znajomymi na kawę, potem pewnie poszwendam się trochę po sklepach, bo muszę sobie kupić jakieś porządne, ciepłe spodnie. Nie mogę znów całej zimy przechodzić w dżinsach. Chyba się starzeję, bo jeszcze w zeszłym roku zupełnie mi to nie przeszkadzało, a teraz zaczynam wybrzydzać. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 09:46 No więc przyjmij ode mnie już teraz Yskiereczko kochna najserdeczniejsze życzenia!!! Oby wszystko w zyciu ułożyło Ci się pomyślnie, oby związek kwitł i oby pojawił się w nim upragniony dzieciaczek, obyś zawsze szczęsliwa i zdrowa była (żadnego nawet kataru!!)i oby spełniały się po kolei wszystkie Twoje marzenia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 10:15 yskyerko, przyłączam się do życzeń - spełnienia tych najskrytszych marzeń, tych dużych i tych maleńkich, tych o których wiedzą wszyscy i tych o których nikomu nie powiedziałaś... dużo słońca, uśmiechu, pogodnych dni... ))) A ja w weekend - rano w sobotę muszę od fryzjera skoczyć. Bo w sobotną noc mamy zamiar dobrze szaleć na weselu koleżanki. Mam zamiar korzystać z dobrodziejstw stołu a przede wszystkim kieliszków pełnych wina. No ale żeby nie było za pięknie to moja temperatura ciała wskazuje zalanie krwią jutro właśnie... )))) Będzie fajnie będę zalana winem i @. Super!!!! Ale potem bedzie kolejny cykl i kolejna nadzieja )))) Dzięki dziewczyny za całusy, ja też was mocno całuje. Dbajcie o siebie i o swoje maleństwa. Pitu, nie martw się... bedziemy próbowały znów, i znów aż w końcu się uda... musi się udać... Ja już 11 razy się załamywałam i podnosiłam z dołka. W tym miesiącu jakoś tak z wielkim hukiem spadłam na dno, poryczałam się co mi się nie zdaża, bo staram się nad tym panować... a potem szybciutko się pozbierałam i rano było zdecydowanie lepiej. A teraz nie mogę się doczekać @ bo chcę już nowego cyklu. Postanowiłam sobie zbadać prolaktynę i progesteron w tym miesiącu by sprawdzć czy leki działają ))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Piatek - witajcie moje kochane!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.05, 10:35 Dziękuję za życzenia, ale to dopiero jutro. Dziś jeszcze praca i sprzątanie mieszkania... Giovanitko, baw się dobrze na tym weselu. A skoro @ rzeczywiście ma przyjść, to lepiej, że już o tym wiesz. Nie będziesz miała wyrzutów sumienia i nerwówki, jak za bardzo zaszalejesz. A co do starań: kiedyś wreszcie musi nam się udać! I fajnie, że mamy to forum, bo jest się komu wypłakać i wygadać. Jakbym tak cały czas truła mężowi, pewnie chciałby jak najczęściej wyjeżdżać. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Pytanie o CMV, tokso i różyczkę 21.10.05, 12:07 Własnie odebrałam wyniki, powiedzcie, czy wiecie od jakich ilości IgG oznacza że sie ma odporność, u mnie jest: CMV - IgG 76.0 - To znaczy że mam już odpornośc? (normy podaja ze wynik dodatni jest powyżej 6). IgM -ujemny (na szczęscie!)A głupia ginak tak mnie nastraszyła!) Tokso - IgG<5.0 - (normy 0.0-10.0)-mam odpornośc czy nie? IgM - jakościowo ujemne A rózyczka: zrobiłam tylko IgG - 29.3 (normy od 0.0-10.0) - dlaczego takie wysokie? Czy to znaczy ,ze mam dużo przeciwciała. Czy moze taki wynik sugeruje że infekcja moze się toczyć własnie lum toczyła się niedawno (tfo, tfu!). Wiem że na to pytanie najlepiej odpowiedziałoby IgM, ale cóż...niestey nie mma zrobionego, widać lekarz uznał ,że to wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pytanie o CMV, tokso i różyczkę 21.10.05, 12:18 CMV – wynik bardzo ładny. Ja mam 47 i lekarz uznał, że to dobrze. Toxo – nie jestem pewna. Na wszelki wypadek uważaj na zwierzęta. Różyczką się nie przejmuj. Na moim wyniku jest napisane >400, a normy są 0- 10. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pytanie o CMV, tokso i różyczkę 21.10.05, 12:40 DZięki wielkie Yskyerko)) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ciekawe co u Ane... 21.10.05, 14:16 witam was w ten piękny dzień. @ zrobniła mnie w balona i przyszła dopiero teraz. Ale jakoś przyjęłam to po męsku. Myślałam że gorzej to przyjmę. W takim razie chyba na Moni paździenik się zaczął i skończył. Dobrze że dzisiaj jedziemy bo czuję się tym wszystkim już zmęczona. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz Ane ... 21.10.05, 14:19 zapomniałam napisać Pozdrów ode mnie kochane Beskidy. Ale tam musi być pięknie o tej porze. Narazie nie mam szans pochodzić, ale w listopadzie na pewno się wybiorę. Masz już jakąś trasę? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ciekawe co u Ane... 21.10.05, 14:20 Hej Ane, ja tez jestem juz tym wszystkim zmeczona i to bardzo. Baw sie dobrze, a jak wrocisz to sie odezwij, wymyslimy jakas nowa strategie. Nieby sama nie wiedzialam czego chce, ale tak naprawde to chce jednego: ciazy. Oczywiscie bede sie bala, ale jakos sobie poradze, juz niejednemu wyzwaniu udalo sie stawic czolo w zyciu. Jeszcze niby nie mam @ ale mysle ze sytuacja jest nie do yratowania bo mi spadala temp i jest w ogole do bani. tez sie sama teraz zastanawiam czy nie czekac do jakiegos wyjazdu na narty. Pozdrow Szczyrk. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:16 Od rana kłótnie z mężem o pieniądze. Zaszalał jadąc do Niemiec po auto. Auta nie kupił, a koszty narobił takie, że znowu nam braknie na koniec miesiąca. I zamiast się uczyć na obronę to p;rowadziłam bezsensowne dyskusje. Już jest lepiej, ale i tak jest mi smutno. A jak siadłam do teksu o tłumaczeniach nazw medycznych to się załamałam totalnie. Jak takie coś mam wkuć? Ciesze się, że chociaż wy macie dobre humory. A Yskyerce życzę ... owocnego grudnia. I też jestem tego samego zdania, że musi się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:21 Nie wiem kto tu ma wesoly dzien, ale na pewno nie ja Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:36 Pituś nie masz pojęcia jak rano się "bałam". Ciża to dkla mnie zupełnie nowy świat, ale już wiem że chce i boję się jak jasna ciasna, ale jak już będzie to sobie poradzimy- wszystkie. U mnie @ przychodzi w nocy i przez ostatnie pół roku nie przekroczyła terminu, no i "cycki mi nie klapły" ;-DDD Tak mnie to koczkodanisko zrobiło w konia, ja mu jeszcze pokaże tej wredocie jednej. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Yskierko 100lat 21.10.05, 14:41 Jutro mnie nie będzie i życzenia już teraz składam: Przede wszystkim pięknego bobaska, a może nie jednego, ale ten pierwszy ma się urodzić sierpień-wrzesień, koniecznie, a poza tym samych radosnych chwil, żeby nigdy nie schodził z twojej twarzy uśmiech i oczy tryskały "yskyerkami" radości Zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:45 A mnie klaply juz, takze nawet estetycznej pociechy nie mam Teraz nie wiem, czy mam sobie zrobic przerwe miesieczna i zaszczepic na zoltaczke czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Finko, głowa do góry! 21.10.05, 14:51 Jeżeli tak bardzo cię to już przygnębia, może faktycznie lepiej będzie, jak zrobisz sobie miesiąc przerwy. Szczepienie to też ważna rzecz. Odetchnij spokojnie, a na grudzień zaplanuj jakieś rozrywki, żebyś znowu za dużo nie myślała, kiedy wznowicie starania. Ja się poważnie zastanawiam nad jakimś krótkim urlopem w grudniu albo w styczniu... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a ja mam smutny dzień :( 21.10.05, 14:55 Sama mam taki dylemat, tzn. ja mam możliwość zaszczepienia się grype. Zastanowię się nad tym wszystkim w weekend, muszę się wyluzować Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Do niczego 21.10.05, 14:52 A mnie dzis wogóle dziś nic nie idzie.Praca pod górkę. Ane, Putu finko (choć ty jeszcze w zawieszeniu)-Oczekiwanie ma swoje plusy-upewniamy sie w przekonaniu, że chcemy. Nie zazdrościłam nigdy dziewczynom, które w pierwszym cyklu zachodziły. A widzę że tu dużo chętnych do przerwy-Gocha i Wy-może wtedy tymbardziej sie uda. Yskierko to ty Waga jesteś? Proszę -podpowiedź co wrzucić w wyszukiwarkę oprócz seal i stamp - jest jeszcze jakieś słowo na określenie pieczęci? Monias-ty dziś chyba w dobrym nastroju. Wybacz mi to pytanie tak a' propos urodzin-Wodnik jesteś, czy Bliźnieta moze?Narazie Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Do niczego 21.10.05, 15:04 No wlasnie ja chyba sobie zrobie przerwe, pojde jeszcze do dentysty i w ogole przestane w ogole o tym myslec. Mam tylko problem taki ze musialabym przestac koczkodanic zeby nie kmyslec a nie chce. chociaz z drugiej strony jak bede tylko obserwowala to moze sie nie bede tak nakrecac. Ane, nas szczepieniem na grype rowniez sie zastanawiam, moze to nie jest taki glupi pomysl? Chyba musze zarzadzic dzisiaj kuowanie pierscionka zareczynowego na poprawe humoru Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Do niczego 21.10.05, 15:08 Suuuper pomysł z tym pierścionkiem. Bawcie się dobrze w ten weekend, zmykam się pakować, pozdrowie od Was Beskidy i Szczyrk, pa Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Do niczego 21.10.05, 15:21 Finko, jak już kupicie ten pierścionek, to koniecznie się pochwal! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Do niczego 21.10.05, 15:19 Ja jestem z ostatniego dnia Wagi. Potem już zaczyna się Skorpion i trochę jego cech też mam. Zwykle "seal" albo "stamp" właśnie. Zależy, jaka to pieczęć. Może być jeszcze "emboss", ale to określenie na wytłoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Do niczego 21.10.05, 15:28 No dobra, oglaszam ze juz sie pozbieralam Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Dziewczyniska!!! 21.10.05, 15:51 Nie płakać mi tu!!! Optymimu nam trzeba a nie łez!!! Dobrze Finko, że się pozbierałaś troszkę. Jeśli chcesz robić 3 szczepienie na WZW to jak nic potem miesiąc przerwy na starania (takie info od piguły otrzymałam). Ane - baw się dobrze. A ja jakby ktoś chciał wiedzieć jestem Rybka ))))))) Przed nami uroczy weekend. Wracam mam nadzieję w poniedziałek z nowym cyklem i z nowym entuzjazmem. I nie płakać dziewczyny, bo dzieciaki chcą mieć uśmiechnięte mamy a nie zestresowane ))))) Pamiętajcie - Nowy cykl, Nowa nadzieja ))))) Listopad będzie nasz!!!! )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Do niczego 21.10.05, 15:53 cześć dziewczyny, witam was, wstałam z łozka 2 godziny temu, pobiłam swój własny rekord ;-(( trochę jestem nie w temacie, o co chodzi z wodnikiem szuwarkiem - o znak zodiaku, tak sobie myślę Ane, co za wredny koczkodan, brak słów. I jeszcze sie spóźniła cholera jedna. Ale życzę Ci mimo to miłego weekendu w Beskidach. Pituś, ja chyba nie nadążam? co u Ciebie? jeszcze życzenia dla Yskyereczki: co prawda jutro, ale już dziś możemy Ci życzyć, by rok do nastepnych urodzin był o wiele szczęśliwszy od tego co był, żeby uśmiech Cię nie opuszczał, a dzidziulek przydrepta do was jak najszybciej i spokojnie. Przesyłam 100 buziaków i fluidki już na grudzień ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~wszystkiego naj!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Do niczego 21.10.05, 16:06 Co Misia, nie nadazasz za mna? Nie martw sie, ja sama nie nadazam Postanowilam ze chyba czas wziac slub a nie czekac az nas dzidz postawi przed faktem dokonanym, postanowilam sie zaszczepic na zoltaczke, postanowilam sie nie martwic i myslec o sobie prawie tylko i wylacznie. Yskyerko, wszystkie z tymi zyczeniami to moze i ja sie dolacze: wszyyyyyystekiego naj + dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Do niczego 21.10.05, 16:23 Wszystkim dziękuję za życzenia. Pozwolicie jednak, że wirtualną kawe postawię wam jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Rybki też 21.10.05, 16:38 Giovanito-ja też. Co do Monias dobrze wyczułam z tym wodnikiem. Co do innych podejrzeń nie mam. Yskierko-dziękuję za podpowiedź, chodzi mi o wyobrażenia więc może rzeczywiscie Pitu Finko, Ane, Gocha-czyli zostaję sama "na polu walki" w X/XI?! TO chyba bez wspomagaczy, tylko ten castagnus już łyknę do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz a ja też waga:) 21.10.05, 18:05 jak tak czytam to chyba kilka z nas ma teraz @@@ czyli będziemy "nie starać " si ę w tym samym czasie. No bo ja to będę uważać czyli tak jak zawsze nacieszę się moim mężem, a potem przyjmę @. Ale w grudniu z yskyerką skończymy zabawę z koczkodanami i zafasolkujemy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: a ja też waga:) 21.10.05, 18:22 Tak jest! A testować będziemy w Wigilię albo w Nowy Rok. Ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: a ja też waga:) 21.10.05, 18:30 Wlasnie dotarlam do domu. Bylam na chwile w Arkadii, zewszad mnie dopadaja wozki, brzuchy i takie tam. Mowia ze sie malo dzieci rodzi a ja wszedzie widze dzieci. Jakie macie plany na wieczor? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka plany na wieczór 21.10.05, 18:40 Nic mi się nie chce, więc chyba zalegnę przed telewizorem z kieliszkiem winka. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: plany na wieczór 21.10.05, 20:38 Yskyerko, słuszna koncepcja na wieczór szkoda, ze ja nie mogę się napić. Pituś, czyli szukasz pierścionka, tak mowisz Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa tu wodnik szuwarek 21.10.05, 20:45 widze, ze juz sobie rozplanowalyscie wieczor i niekoniecznie przy komputerze. no ja mam dzis bardzo dziwny dzien - nauczyciek w szkole zrobil nam probny egzamin, okazlao sie,z e to bardzo meczące. I tak w listopadzie nie podchodzę, bo nie czuję się na silach, dopiero w kwietniu. a tu sie okazalo, ze niezle mi poszlo i jak najbarziej moglabym podejsc. ale to malo nie kosztuje, bo ponad 80 euro, zal kasy w przypadku porazki, prawda? W poniedzialek lece do Gańska, po raz 1 nie mam wcale ochoty. a wiecie dlaczego? bo po 1 musze zdac zalegly egzamin, do ktorego nie mialam za bardzo kiedy sie uczyc, a po 2 tam jest zimno!!! i nie chce wrocic zaziębiona, a wiem ze tak bedzie na pewno, kurcze. no i tyle u mnie. ogolnie mam stresa, nie ukrywam. powinnam sie uczyc, ale nie mam sily, chce mi sie spac i chyba zara zpojde, zrby rano wczesniej wstac i wykorzystac ten czas, gdy mąż śpi i jest cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 wita Byczek Fernando ;-) 21.10.05, 23:52 oj Cytruś, ja dobrze o tym wiem, ze w Gdańsku jest zimno a z tym egzaminem za 80 euro to podejdź na luzie w kwietniu, chyba ze otworzylby Ci jakąs dodatkową furtkę, to wtedy bym sie zastanowiła. Swoją drogą Niemcy tak straszą , a jak przychodzi co do czego, to i tak byś pewnie byś teraz zdała. Tak sądzę Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Rybki też 21.10.05, 22:19 Aga -poczym poznałaś żem wodnik? Bo mnie zaintrygowałaś swoim przeczuciem Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 I dobranoc, kobitki 21.10.05, 23:53 do usłyszenia po weekendzie, bo mam robotę przy wyborach na prezydenta naszego pięknego kraju !! Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Monias 22.10.05, 00:35 Wyrazisty temperament z tym czymś znajomym-nie wiem, jak to określić krótko, który widać dla mnie od kwietnia/maja-pierwszy koczkodan. W codzienne, roczne horoskopy nie wierzę ale w cechy przynależne znakom-tak. Przypominasz mi kogoś (zaprzyjaźnioną kobietę)kogo dobrze znam-Wodnik, optymistka, pełna ciepła ale też byłaby w stanie wymyśleć np. wpływ huku armatniego..., -miała bardzo podobne oryginalne pomysły i często musiałam rozwiewać jej podobne obawy- zresztą nadal tylko rzadziej-sporo mi dała znajomość z nią. (A ten domniemany Bliźniak też pewne podobieństwo). Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monias 22.10.05, 08:07 a to miło ,że to takie te cechy wodnikowe... też interesowałam się kiedyś znakami zodiaku i dziwne to ale zazwyczaj jest jakiś ogólny jeden wzorzec osobowościwowy który charakteryzuje okreslony znak a do innego kompletnie nie pasuje...dziwne to , ciekawe czemu często się to zgadza? We wróżby chyba nie wierzę....a to trochę jakby z pogranicza. A tak a'propos- Cytrusową też byłam przekanana żę to wodniczka-już na dawnych koczkodanach...dziwne to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 W sobotę śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 00:42 Yskierko - dobrze że mnie nie słyszysz w tym wirtualnym toaście bo głos u mnie nieszczególny-piję winko przy komputerku za zdrowie Jubilatki. Dołączam sie do wszystkich mądrych życzeń, które juz dziewczyny złożyły - Spełnienia we wszystkich dziedzinach życia i jak najmniej rozczarowań. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: W sobotę śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 08:09 czy słychać mnie w tle??? Bo rycze ile wlezie : STO LAT !!!!!!!!!!!!!!!... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: W sobotę śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 08:27 haaaaaaa ale wy płodne jesteście kobietki w pisaniu, jak ja to wszystko nadrobię?? po pierwsze STO LAT STO LAT dla dzisiejszej jubilatki, samych miłych chwilek z M, w pracy też no i oczywiście miłego prezentu na Święta w postaci małej istotki-fasoleczki tego z całego serducha życzymy Ci my (ja i fasolek albo fasolka) czytanie was moje drogie to czysta przyjemność więc zaraz zabieram się za zaległości. U nas wszystko ok. Jesteśmy w 10 tygodniu i 3 dniu, czujemy się ...........rewelacyjnie, żadnych mdłości, itp, itd, tylko przypominamy susła co się szykuje na zimowy sen. Brzuszek się zaokrągla, a dzidzia pewnie już zdrowo fika w brzuszku. Wracam do lektury............. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Dziś śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 09:32 "Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam!!!!!" spełnienia marzeń dla Jubilatki, samych pięknych chwil i duuuuużo miłości!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dziś śpiewamy "STO LAT"!!! 22.10.05, 10:23 Bardzo wam dziękuję i zapraszam na wirtualną urodzinową kawę i coś do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz Żyj nam sto lat!!! 22.10.05, 13:09 Wszystkiego naj, naj, naj... lepszego i drużyny piłkarskiej Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa monias 22.10.05, 09:33 no tak, tylko Wodniczek. zresztą kuz na wczesniejszych wątkach wspominalysmy znaki zodiaku chyba...cos mi tam swita..... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: monias 22.10.05, 15:11 zgadza się Cystrusku, tylko ze ja już wczesniej przeczuwłam żeś pokrewna memu znakowi Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 :-) 22.10.05, 15:29 ja chętnie skorzystam z zaproszenia na kawkę. A jak ktoś chce cos na ostro, to właśnie mi sie smażą placki ziemniaczane!! Zuzik, ale masz fajnie, ze nie masz mdłosci... a ja jutro wstaję o 3 rano do pracy w komisji wyborczej, więc mi nic nie mów o susłach ) Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: hmmm 22.10.05, 18:15 Witaj. Ja jestem - pracuje. Córeczka zasnęła 20 minut temu. Dzis obie spałyśmy do 10-rzadkosć dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hmmm 22.10.05, 18:49 Aga, a nad czym Ty pracujesz w sobote wieczorem? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: hmmm 22.10.05, 18:58 Sprawdzam prace studentów.Biorę sie za chwilę za przygotowanie zajęć na wtorek żeby w poniedziałek mieć już czas tylko na prace nad art. Jesteś w komisji? Jak twoje obserwacje z wyborów? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hmmm 22.10.05, 19:26 i co, głupoty wypisują ? ) jestem przew. obwodowej komisji wyborczej, więc jutro maraton od nocy do nocy. Moje obserwacje są takie, ze ludzie nie przychodzą głosować. Niby to mniej liczenia jak dla mnie ( ), ale frekwencja ponizej 50 procent to zenada. W Iraku , gdzie wybuchają bomby, jest większe zainteresowanie ludu demokracją. Pewnie dlatego, że Polakom to już tak spowszedniało, ze nie czują moralnego obowiązku. a jak tak położysz spać córkę o 18, to kiedy wstaje? nie ogląda jeszcze dobranocek? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: hmmm 22.10.05, 19:46 To takie ćwiczenie z zajęć-w sumie narazie nie na oceny. Niektórzy nic nie zrozumieli ale w sumie nieźle. Odpowiedxialne stanowisko masz.Co do wyborów to ja chodzę od pierwszych na które mogłam. Nigdy nie myślałam, nawet żeby nie iść. Nawet jeśli ktoś ogólnie jest przeciw to powinnien iść-wg mnie.Szkoda, ze u nas nie podaje sie ile głosów było przeciw wogóle czyli np. wszyscy kandydaci skreśleni tylko ogólnie podaje się głosy nieważne. Z jakiek kategorii wiekowej najwięcej ludzi przychodziNiestety córa wstała-jest z tatą ale już sie zbliża, choć jak do tej pory jak zasypaiała o 18-tej to już spała. Będzie latała do 11- tej. Fatalnie. Niewiele już zrobię. Lubi bajki-ale nie wszystkie. Najbardziej takie angielski dla dzieci przed dobranocką.Ciągle pyta o "Mesi" Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Dobry wieczór 23.10.05, 20:40 Chciałam się tylko przywitać bo mój M chce spędzić ze mną jeszcze weekendowy wieczór. Ale tak się stęskniłam za wami że musiałm tu wpaść na chwilkę. Jutro wam wszystko opowiem. Yskierko dzięki za kawkę, nawet jeszcze ciepła )) Pituś i co wredota przyszła w końcu? Czy dalej tkwisz w niepeweności?? Dobranoc do jutra papap Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka niedzielny wieczór 23.10.05, 21:09 Zimno, pada, a na dodatek tutaj pustki... Miłego wieczoru wam życzę, a sama biorę herbatkę i włączam sobie jakiś film. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Poniedzialek 24.10.05, 09:55 Wredota przyszla w sobote, zgodnie z przewidywaniami. A ja nie wiem czy sie starac w listopadzie czy zaszczepisc na zoltaczke? Ane, co ty robisz? Poradz, bo znowy bedziemy szly leb w leb. A poza tym ranek w IV RP bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 10:14 Witajcie- ciężki poranek - pocieszałam się wczoraj butelką wina na wieść o IV RP i głowa mnie boli. Pitu finko-która to dawka szczepionki? Jeśli mogę coś powiedzieć -Może jak zaczełaś to warto doprowadzić do konca. Tyle tylko że ja zwykle kieruje się rozsądkiem a w ostastniej chwili zrobię zupełnie inaczej niż wszystko wskazuje więc moze tyle moich rad. Do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 10:58 Witajcie. No właśnie, Aga, czy można przejść do V RP z pominięciem tej IV? U mnie weekend minął pod znakiem planowania urlopu. Tzn. siedzimy z koleżanką na gg albo na skajpie i kombinujemy, dokąd warto byłoby pojechać. Najchętniej wyrwałybyśmy się znów same, ale postanowiłyśmy być dobre dla naszych M i ich też zabierzemy. To dla nas zupełnie nowa sytuacja, bo zwykle jeździmy same. Ciekawe, co z tego wyniknie... Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 13:47 Yskierko oby tylko IV RP trwała 5 lat a nie dłużej-chyba, że zmienię zdanie w trakcie.Cos nasz wątek zamiera!!!! Czyżby dlatego, że wszyscy przerwę deklarują? Ja jeszcze próbuję-jak nie uda sie to wtedy zawieszam działalność- ale i tak zostaję. Weekend to naturalne, że tu nic ale juz 14 w poniedziałek a tu prawie nic dalej. Monias nas opuściła pewnie na rzecz forum czerwcowego-choć piszę to prowokacyjnie. Misia - zajęta kończeniem wyborów - więc zrozumiałe. Tankgirl zniknęła, czyżby dalej smutki? Ane-może w pracy. Pitu finka? Gocha? I inne. Niepokojące. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 14:27 Aga, ja mam przerwę do grudnia, ale i tak siedzę, bo się uzależniłam. Gorzej, że chciałabym wcześniej jeszcze gdzieś wyjechać, a w grudniu raczej nie zdążymy, więc wstępnie planujemy urlop na styczeń. Nie wiem więc, czy nie poczekać ze starankami do stycznia. Z drugiej strony chciałabym jak najszybciej zacząć i jestem w kropce. Niby nie jest powiedziane, że uda się za pierwszym razem, ale ja akurat z zachodzeniem nie mam kłopotu, więc wolę dmuchać na zimne. A co do miejsca, to jeszcze nie wiemy. Na pewno jakaś wyspa i koniecznie gdzieś, gdzie w miarę ciepło. Koleżanka nie lubi upałów, a ja zimna, więc trzeba wypośrodkować. Marzy nam się Irlandia, ale tam można tylko latem, bo w styczniu będzie za zimno. Myślałyśmy o Kubie, bo chłopaki tam jeszcze nie byli, my chętnie porównamy, co się zmieniło przez ostatnich parę lat, a poza tym tam trzeba jechać jak najszybciej, dopóki brodaty żyje, bo potem może być różnie. Jest jeszcze opcja Krety lub Kanarów, czyli mniej zwiedzania, a więcej byczenia się. Pewnie jak zwykle decyzja zapadnie w ostatniej chwili. Zobaczymy, jakie będą promocje lotnicze, i zdecydujemy. Jeśli nie będzie trzeba załatwiać wiz, to wystarczą trzy godzinki na spakowanie i dojazd na lotnisko. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz gocha jest szczęśliwa i uczy się 24.10.05, 14:40 Cześć dziewczyny, muszę się ukrywać przed mężem, bo on po mnie krzyczy, że siedzę na forum, a nie uczę się. A szczęsliwa jestem bo przesunęli mi termin obrony na 14.11 i zdąże się spokojnie przygotować (3 tygodnie). W wolnych chwilach tak jak Yskyerka sprawdzam ceny lotów, bo chcę odwiedzić kuzynkę we Frankfurcie. Może niemieckie powietrze będzie lepsze A co do woborów to widzę, że wszystkie mamy podobne humory, kto to widział szkoda gadać. Idę na herbatkę i do notatek Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Ciężki Poniedzialek 24.10.05, 14:41 To banalnie zabrzmi ale to prawda: trzeba korzystac póki taka możliwość. Ja już niestety nie mogę -zazdroszczę Ci bardzo planów takich wyjazdów. Jak odchowam córeczkę to też planujęalbo z nia albo ona zostanie z rodzicami. A o drugim Maluchu myślę żeby tak "za jednym zamachem" wyjść z pierwszego okresu ale to się oddala. A z decyją o staraniach to czasami dylematy same się rozwiązują Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskierko 24.10.05, 14:51 Aga, kiedyś rozmawiałam ze znajomymi, którzy też mówili, jak bardzo mi zazdroszczą wyjazdów. A ja im na to: korzystam, dopóki mogę, bo potem wpakuję się w pieluszki itp., a wtedy wy zaczniecie jeździć, bo syn wam dorośnie. Przyznali mi rację. Ja dotąd sporo jeździłam, bo nic mnie nie trzymało. Dziecka nie było, kandydata na ojca dziecka też nie, więc czym się miałam przejmować? Pół roku temu wyszłam za mąż, planowaliśmy jak najszybciej powiększyć rodzinę, ale plany sobie, a życie sobie. Więc przynajmniej chcę wykorzystać czas, który jeszcze mam. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Cześć dziewczyny 24.10.05, 14:51 Ja też się uzależniłam od forum, chciałam sobie zrobić przerwę, bo bardzo się zmęczyłam już tym wszystkim, chciałam przestać zupełnie myśleć o ciązy i dziecku, ale to się automatyczie wiąże z końcem mojej bytności na koczkodanie. I chyba nici z tych postanowień. Pituś ja chyba nie rezygnuje z tego miesiąca, chociaż coraz mniej wierzę że się uda. A ty może poradzisz się lekarza, bo z jednej strony szkoda żeby Ci te dwie poprzednie przepadły, a z drugiej strony słyszałam że po dwóch czasami jest już odporność. Tylko Pituś ty młodziutka jesteś i jeden miesiąc chyba Cię nie zbawi. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 14:57 Hmmm, sama nie wiem co mam robic. Lekarka mi juz latem mowila ze mam sie nie grzac tylko poczekac do listopada, ale same wiecie jak to jest. takze teraz pewnie tez tak bedzie, plany sobie a ja sobie. Zobaczymy, tymbardziej ze wyjezdzam sama w newralgicznym momencie ja tez juz Ane nie wierze ze sie uda i jestem zmeczona, moglam sobie od poczatku dac bardziej na luz. Ale nie znikaj prosze z naszego forum, bo bedzie smutno. To nie chodzi o koczkodana - doszlam do takiego wniosku - to raczej chodzi o to zeby sie wyluzowac. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:01 W górach pięknie - prawdziwa złota jesień. Bawiłam się też dobrze. Ale niestety od czasu do czasu dopada mnie taki dół wielki. Ja się po prostu boję, że ja nigdy nie będę mogła.....Nawet na seksik nie mam ochoty ((( Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:10 Ane, odpędź od siebie czarne myśli! A kysz! Tak sobie właśnie myślę, że chyba każda z nas powinna zafundować sobie i swojemu M romantyczny wyjazd tylko we dwoje. Koniecznie na oczątku cyklu. Albo wypełniony zajęciami, albo wręcz przeciwnie - pełny luz, słodkie lenistwo i duuużo miłości. Byle tylko przestać myśleć, a zacząć spontanicznie działać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:11 Sorki za marudzenie ale niestety nie mogę się odpędzić od tych złych myśli i jak mnie dorwą wszystkie na raz to "padam na łopatki", łzy mi się cisną. Ale po paru minutkach przechodzi. Boże ja też wszędzie widzę kobiety w ciąży, na ulicy, w gazetach, w tv (a w tv oni chyba oszaleli- w tych reklamach albo maluszki albo brzuszki, a ta reklama nicoret z tą rodzącą babą to już przesada). Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:14 A teraz anegdotka na poprawienie humoru: Zajecia z Historii Medycyny. Asystent pyta nas jakich znamy lekarzy muzykow. Padaja 2-3 odpowiedzi i cisza... Po minucie ktos sobie przypomnial o K.Sienkiewiczu...znowu cisza Kolega obok smieje sie pod nosem. -Z czego sie smiejesz ? -A bo mi jeden przyszedl do glowy ale nie wiem czy moge powiedziec... -Powiedz ! Kolega chwilke pomilczal i niesmialo pod nosem : - a Dr. Alban tez moze byc ? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Cześć dziewczyny 24.10.05, 15:16 Ja sie tez czasami boje, ale tak nie mozna Ane, nie mysl o tym? Bo niby dlaczego masz nie moc? Daj sobie jeszcze troche czasu, np. 3 miesiace ( ja mam taki zamiar) i nie doluj sie z kazda @, przyjdzie to przyjdzie nie to tym lepiej. Zebysmy za duzo o tym nie myslaly. A jak nie wyjdzie to wtedy pojdziemy do lekarza, oni przeciez wiele mogas, nie zyjemy w sredniowieczu. Najgorsze to sie tak nastawic pesymistycznie, bo wtedy sie nie chce zyc w ogole. Wszystko bedzie dobrze, obiecuje Ci. Tylko tyle o tym nie mysl? Moze zacznij juz szukac nowego mieszkania, tak zeby sie zorientowac co jest na rynku? JA tak postanowilam ,ze jeszcze czekam a potemide do lekarza (teraz jestem madra bo w sobote mialam dola). Hmmm, moja lekarka powiedizla zeby do niej wlasnie przyjsc po paru nieudanych probach z wynikami badan nasienia. To nie bedzie latwe do przeprowadzenia Odpowiedz Link Zgłoś