Dodaj do ulubionych

koczkodan listopadowy :)

    • pitu_finka Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 08:49
      Niezly dol. Nienawidze poniedzialkow. Monias, Tankgirl - dzisiaj tego
      zwolnienia zazdroszcze Wam bardziej niz kiedykolwiek.
      • monias3 Re: Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:05
        no to zachódź "czym predzej" i po L4
        wtedy to się poobijasz jak dziki chomiksmile
      • yskyerka Re: Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:06
        Witajcie. U nas słońce świeci od rana, ale jakoś zamiast dodawać, to ujmuje mi
        energii i zapału do pracy... Oby do wiosny!
        • pitu_finka Re: Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:16
          Yskyerko, jestem w tym samym miescie i nie zauwazylam tego sloncasmile Ale to
          moze dlatego ze jestem dzis wyjatkowo zmeczona.
          Mnie muzea bardzo mecza. A najgorsze jest to ze ja za gdosz nei mam pamiecie do
          takich rzeczy, tzn. w niektorych kosciolach pieknych i slawnych bylam juz po
          kilka razy i zawsze to jak tam wyglada jest dla mnie zaskoczeniemsmile
          Ale mi sie nic nie chce. Marze o obijaniu sie jak dziki chomiksmile
        • pitu_finka Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:17

          moj poniedzilek mowi sam za siebiesmile
          • yskyerka Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 12:02
            Finko, a w której części miasta jesteś, że nie widzisz tego słońca?

            A propos pogody, nie zapomnę, jak kiedyś stałam na balkonie, patrząc w podziwie
            na ogromny parking przed blokiem. Nad jedną jego połową świeciło słońce, a
            druga była skąpana w strugach deszczu.
            • monias3 Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 12:12
              to mi się przypomniała podwojna tęcza, ale widok!! Dwa wielkie kolorowe
              pasiaste pólkola -jedno pod drugim.
            • pitu_finka Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 12:13
              Jestem w centrum. Ale wyjrzalam dokladniej przez okno i chyba rzeczywiscie tam
              jest sloncesmile
              • monias3 Jak Wam się wydaje 14.11.05, 12:36
                jak myslicie dziweczyny, czy nasz rząd szybko da kobietom w ciązy dłuższy
                macierzyński? moze się załapiemy...no macie tu "przewage "czyli większe szanse
                n aten urlop, bo ja , Misia i TAkgirl mozemy nie zdązyć. A ten miesiac dłużej z
                dzieckiem w domu to super sprawa.
                Bo jak tu można zostawić bez matki takie 16 tygodniowe maleństwo?
                • pitu_finka Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 12:47
                  Ja bym po prostu nie zostawila takiego dziecka za zadne skarby. Trudno,
                  najwyzej nie bede pracowac. Uwazam ze optymalne jest przebywanie z dzieckiem
                  przez pierwszy rok, ewentualnie mozna cos robic z doskoku, ale na pewno nie na
                  caly etat.
                  A co do tego kiedy, to ja bym sie na razie na to nie nastawiala. Proces
                  legislacyjny dlugo trwa wiec i my sie mozemy (daj Bozesmile na dluzszy
                  macierzynski nie zalapac.
                  • aga5556 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 12:56
                    Witajcie.Pracuje trochę ale ciezko jakoś choć słońce.Zaraz po córę. Jeszcze
                    dopodróżowania to ja jak Yskierka tzn nie tyle podróży mam na liczniku ale
                    lubie ruiny, zawsze gdzie jesteśmy w okolicy wyszukuję ruin to jest prawdziwa
                    historia a nie jakieś 15 x odnowione wnętrze pałacu. Co do urlopu to myślę
                    Monias że jest duza szansa na załapanie się bo jeśli urodzisz a wprowadzą to na
                    urlopie przedłużenie też raczej cię obejmie a wprowadzą szybko-takie sprawy
                    robia zawsze w I kolejności-popatrzcie na dwie poprzednie kadencje. A ja dalej
                    czekam 27dc-samopoczucie małopowe ale żeby nie kusic losu nie pójdę na
                    prześwietlenie zęba jeśli nie przyjdzie choć czuje ją tuż tuż
                    • monias3 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:02
                      jak zaszłam pierwszym razem to tez czułam tuz tuż, i bóle @-owe były i wszytsko
                      inne oprócz@
                      Racja, lepiej podaruj sobi eto przesiwtlenie ząbka, po co się masz stresowac
                      czy ewentualnie zaszkodziło czy niesmile
                      • aga5556 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:04
                        i tak byłam na tym nieszczęsnym ozonowaniu ale na 99,999% przyjdzie bo jak
                        porównuję z pierszą ciążą to jednak chyba ciut inaczej
                        • monias3 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:09
                          a na czym polega to ozonowanie?
                          • aga5556 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:15
                            Nowa metoda walki z próchnicą taki aparacik, u mnie przy leczeniu kanałowym
                            żeby wybić bakterie, trzyma sie uziemienue w ręku wiec moze chodzi o prąd-w
                            kazdym razie dentystka wspominała, że w ciaży niby nie. Dobra metoda u dzieci-
                            tak na przyszłość.Cóż jeszcze nie muszę sie martwić. Zmykam do pracy i
                            porządków.Pa
                      • monias3 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:06
                        u mnie strasznie pochmurnosad
                        dobrze ze jest forumsmile))))))))
                        a zaraz obszywam siorze firankę - moszczą sobie z M nowe gnizadko -wyprowadzają
                        się od jednych teściów do drugich, hi hi. Dla mnie bez sensu, "nowa " babcia
                        jest znacznie strasza i schorowana, nie będa mogli raczej liczyć na nią tak jak
                        na tamta wczesniejszą babcie, a oboje pracuja na pełne etety. Ale coz, to ich
                        sprawa.
                        • pitu_finka Yskyerko 14.11.05, 13:12
                          A ja Ci wczoraj nie odpisalam ze mieszkam teraz blisko Ciebie (chyba),
                          kolo AWFsmile
                    • tankgirl5 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:14
                      Mam nadzieję, że się załapiemy na te "dobroci" od rządu, podobno mają
                      wprowadzić w pierwszym kwartale 2006. Mi na macierzyńskim tak nie zależy bo ja
                      mam umowę do dnia porodusad Po za tym nie wyobrażam sobie żeby przez pierwszy
                      rok komukolwiek zostawić dziecko. Taki czas się nie powtórzy, no i akurat
                      skończę studia. Wtedy będę szukać pracy. Jak skończę szkołę dzidzia będzie
                      miała 14 miesięcy. Ponieważ studiuję zarządzanie i marketing, będę miała też
                      doświadczenie, co będzie pewną przewagą nad moimi kolegami, bo ponad dwa lata
                      pracowałam jako inspektor ds marketingu. Tak więc najbliższy czas poświęcę
                      dziecku i naucesmile Chciałabym się załapać na becikowetongue_out Bardzo by mi pomogło-
                      było by choć na wózeksurprised
                      Mam już dwa worki ciuszków na noworodka, większość używanych, a kilka kupiła mi
                      mama. Łóżeczko stare ale wystarczy odnowić i kupić materacyk.
                      Tak więc brakuje przede wszystkim wózka, ale już za 400 zł znalazłam super nowy
                      trzyfunkcyjny w interneciesmile
                      Najgorszy wydatek to remont, bo mieszkanie w opłakanym staniesad
                      A jeśli chodzi o zwolnienie to ja mam do dzisiajsad ale w czwartek do ginasurprised
                      zobaczymy...
                      Póki co czekam na pieniążki z ZUS-u za zeszły mies.- całe 300 złsad no ale
                      pocieszam się, że mogło być gorzej- mogłam być bezrobotna lub pracować na
                      czarno- w tedy nie miała bym nic!
                      Trzymajcie się dziewczynki w ten ( u nas) piękny poniedziałek. Ja dziś spędzam
                      dzień z M bo ma wolnesmile no więc pewnie mało mnie tu będzie bo jak on się dorwie
                      do kompa to bedzie grał jak nieprzytomny...och
                      • pitu_finka Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 14:31
                        A co tu dzisiaj tak cicho i smutno?
                        • ane576 Witam 14.11.05, 14:53
                          Witam!! Chyba nikt nie lubi poniedziałków. Wczoraj długo nie mogłam zasnąć - to
                          z przemęczenia. A wczoraj byłam zmęczona - patrzcie co ja wczoraj
                          napisałam "oryginał, tak samo mi się podoba jak rekonstrukcja" ;-DDDDD chodziło
                          mi oczywiście o reprodukcje ;-DDD. U nas na śląsku ponuro i pochmurno, ŻADNEGO
                          słońca sad(

                          Yskierko i jak tam twoja koleżanka zrobiła ten test??
                          • pitu_finka Re: Witam 14.11.05, 14:55
                            Hej Ane, i jak tam? czy Ty nie mialas pojsc dzisiaj na jakies hormony. Mnie
                            jest dzis w pracy paskudnie, przerazliwie chce mi sie spac.
                            • ane576 Re: Witam 14.11.05, 15:04
                              Miałam ale okazuje się że laboratorium to o którym wiem i mam tam numer
                              telefonu pobiera krew tylko do godz.13.00, a w ogóle miałam iść w sobotę na
                              progesteron i zawsze w soboty pracują a w tą akurat zrobili sobie wolne. A
                              powiem wam że jakaś bezradna się w tym mieście czuję, w ogóle nie wiem gdzie tu
                              coś jest nie mam rodzinnego dentysty ani ginekologa. Niby moje miasto teraz się
                              rozbudowuje ma taką piękną stronę internetową ale użytecznych wiadomości na
                              niej nie ma. W sobotę chciałam znaleźć jakieś inne centrum diagnostyki, owszem
                              znalazłam spis ale bez adresów i numerów telefonu.
                              • ane576 Re: Witam 14.11.05, 15:10
                                na urlop nie dałam rady dziś pójść, ani nie mogłam wyjść wcześniej.
                                • pitu_finka Re: Witam 14.11.05, 15:18
                                  Jak juz wyszlas to i tak jestes szczesciarasmile
                                • cytrusowa Re: Witam 14.11.05, 15:30
                                  witam,w itam
                                  powiedzmy, ze rozeszlo sie po kosciach, choc wieczorem mezowi zebralo sie na
                                  wyjasnianie i skonczylo sie ze zasnelam placząc. i przez sen gadalam - tak mam
                                  jak cos bardzo przezywam.
                                  ale kit z tym - na popraw humoru perfumy sobie kupilamsmile

                                  dziewcyznki, powiedzcie prosze jak rozmrozic zupe?
                                  wyjelam z lodowki taką zamrozoną w pojemniku - mamzostawic ją smaą sobie, czy do
                                  mikrofali???
                                  • yskyerka Re: Witam 14.11.05, 16:14
                                    Finko, to rzeczywiście rzut beretem od nas. My mieszkamy za stacją benzynową
                                    przy Dewajtis. Wiesz, gdzie to?

                                    Tankgirl, to nic, że masz umowę tylko do dnia porodu, bo potem i tak przez
                                    okres macierzyńskiego przysługuje ci zasiłek z ZUS-u. Nie wiem dokładnie, jak
                                    to wygląda, ale na pewno coś takiego jest. Dowiedz się dokładniej u siebie.

                                    Ane, koleżanka była dziś rano na becie, ale wynik dopiero o 18. Czekamy więc
                                    jak na szpilkach. smile Gorzej, że jak będzie w ciąży, to raczej z urlopu
                                    styczniowego nici, bo przecież nie będzie się dwa tygodnie telepać w
                                    samochodzie po drogach przypominających te u nas. Przyjdzie nam zmienić plany...

                                    Cytrusku, możesz do mikrofali. Ja mikrofali nie mam, więc zawsze wkładam ją do
                                    garnka i na leciutki ogień.
    • yskyerka śmiać się czy płakać? 14.11.05, 16:32
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3007901.html
      • ane576 Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:12
        No właśnie a mój M stu stuk zabija te plamniki big_grinDD
        Yskierko czekamy na te wyniki koleżanki z niecierpliwością.
        A w ogóle co tu tak cicho??
        • yskyerka Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:14
          Ja też czekam, ale ona właśnie godzinę temu poszła spać. wink Wysłałam jej sms-a
          i jeśli się nie odezwie przed 20, to spróbuję ją obudzić (co nie jest łatwe).
          Po pozytywnym teście miała się natychmiast zgłosić do lekarza, a on przyjmuje
          dzisiaj do 21, więc jeszcze trochę czekania przed nami.
          • ane576 Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:22
            Chyba też chcę mieszkać w Wa-wie, gin do 21.00... cud marzenie.....abonament na
            badania.... a u mnie jak dobry i uczciwy lekarz to gabinet bidny bez usg, a
            reszta to szkoda gadać, fakt wszystkich jeszcze nie odwiedziłam, ale najbliższą
            okolicę mam obcykaną.
            • yskyerka Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:26
              Zapomniałaś o stawkach często dwukrotnie wyższych niż w innych miastach. sad
    • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 20:16
      Ej co tak marnie dzisiaj... Pewnie popołudniowe spanko, dziś taka pogoda że
      każdy z kim rozmawiałam 'na pysk padał'. też się przespałam z godzinkę ale i
      tak chyba szybko dziś wymięknę, bo strasznie mnie głowa boli. Ha, ale
      przynajmniej podniosę naszego koczkodana do góry.
      • yskyerka no i qpa 14.11.05, 20:45
        Właśnie koleżanka zadzwoniła, że beta <1, czyli jednak objawy wzięły się z
        urojenia lub zwiększonej dawki progesteronu (dostała luteinę), a nie z
        rzeczywistej ciąży. Pęcherzyki pękły pod koniec października, więc badanie już
        by coś wykazało. Ten październik jakiś pechowy w tym roku...
      • kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:08
        Oj tak,dzien był faktycznie potwornie śpiącysad
        Co prawda udalo nam sie w koncu spisac protokół przedślubny i nawet ksiądz nie
        wiele marudził gdy okazało się ze wspolnie mieszkamysmile
        Przez ta pogode popadam w dołek i coś czuje ze z dzidzi nic teraz nie
        bedzie,boli mnie jajnik i cos tak ciagnie w dolsad
        • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:14
          A ja wlasnie dorarlam do domu. Od rana sie gdzies wlocze. A teraz padam na
          twarz. Ide sie zaraz kapac. Yskyerko, szkoda z ta koleznaka, myslalam ze to juz.
          jejku, jak ja bym chciala zajsc w ciaze. Bardzo, bardzo bardzo. jakos mnie tak
          maszlo teraz ze juz mi sie po prostu nie chce dluzej czekac. A tez czuje ze z
          niespodzianki listopadowej nici. Szkoda, moze w koncu polubilabym listopad. Bo
          mam wrazenie ze jednak jakby,m zaszla w ciaze to powinnam sie czuc jednak choc
          troche inaczej.
          Jest tam ktos teraz kto chce ze mna pomarudzic?
          • kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:17
            Ja moge pomarudzic,tez juz bardzo bardzo chce i podobnie jak Ty uwazam ze
            powinnam czuc sie inaczej....a tu nic ani odrobiny roznicysad
            • yskyerka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:18
              A co ja mam powiedzieć? Nam się jeszcze nawet starać w tym miesiącu nie wolno. :
              (
              • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:22
                No wiem, wiem - wszystkie jestesmu w tej samej sytuacjsmile ale ja bym
                przynajmniej chciala wiedziec czy moge zajsc w ciaze. tak mocno tego chce ze az
                nie wiem co mam zrobicsad Czuje sie tak parszywoie pospolicie ze az mnie to
                wkurza. w ostatnich mini cyklach przynajmniej jakies mialam "objawy"smile wiec
                moglam sie przynajmniej troche ponakrecac. a tu nicsad
                • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:55
                  Juz sie nikogo chyba nie doczekam. Dobranoc w takim razie.
                  • aga5556 No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 22:35
                    Chyba wszystkie poszłyście. Przyszła @. Miałam moment-może jednak jestem w
                    ciaży. Oczywiscie nie przyznałam sie Wam bo rozsądek zwyciężył i słusznie.
                    Fineczko-ja w pierwszych cyklach starań to też miałam takie objawy, że ho,
                    teraz też je mam ale juz wiem ze to nie "te" objawy. Z drugiej strony w nocy
                    spać nie mogłam jak juz córa w końcu zsneła myśląc jak ja sobie poradzę z
                    dwójką jeśli jednak udało sie. Jedna wiekla sprzeczność to ja. W tym cyklu
                    jednak sie postaram na nie, choć ineczje sie wstrzymywać z powodów Yskyerki a
                    inaczej z moich tzn moze nic z tego postanowienia nie wyjść. Jednak mnie
                    pociesza, że miesiac około mam towarzyszkę w przerwie bo jakiś tydzień temu
                    chyba Yskyerko zaczełas cykl? Namieszałam ziół i idę pić. Jeszcze zajrzę na
                    sekundę gdyby ktoś był ale jutro wstaję po 5 więc rozsadek nakazuje spac
                    wkrótce.
                    • yskyerka Re: No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 22:39
                      Aga, no to strasznie mi przykro. sad Mam nadzieję, że któraś z was jednak w tym
                      miesiącu podniesie naszą statystykę. U mnie już 9 dc, ale że mam cykle długie,
                      to pewnie razem skończymy. A ziółka też piję. Na razie czuję, że mam jajniki. wink
                      • aga5556 Re: No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 23:14
                        Dużo wyszło tych ziół-chyba na kilka cykli? Kiedy znikiniesz nam na tydzień?
                        Tzn. bolą cię? Qrcze-mnie i tak ciagle cos boli -przez ostatni tydzień niewiele
                        popracowałam bo czułam się rozbita jakby okres był tuż tuż. Strasznie mi to
                        utrudnia życie. Jeden spokojny tydzień w cyklu-to strasznie mało. Moze
                        faktycznie ciś z tymi moimi hormonami.Ide bo nie wstanę rano
                        • yskyerka Re: No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 23:26
                          Dużo tych ziól, to fakt - ja mam dwa duże słoiki po kawie i pudełko po
                          litrowych lodach. smile Nie powiem, że bolą, ale czasem coś zakłuje albo
                          pociągnie. Ale podobno to norma. Na razie z ciekawością obserwuję swoją tempkę,
                          bo dziwnie idzie w górę jak po równi. Ciekawe, co będzie rano.
                          Też uciekam spać, bo już ledwo na oczy patrzę. Dobranoc.
                          • pitu_finka Wtorek 15.11.05, 08:57
                            Witam wtorkowo.
                            Humor mam dzisiaj wyjatkowo parszywy. Wszystko mnie wkurza, chce mi sie spac i
                            w ogole jest do bani. Chyba taki ogolnozyciowy krysyssad
                            Mam nadzieje ze sie dzisiaj w koncu Giovanitka znajdzie bo zaczynam sie o nia
                            martwic.
                            Ja juz tez czuje @ za rogiem. Biorac pod uwage moj obecny humor dola chyba bede
                            miala tym razem poteznego, mimo ze sobie caly czas mowie ze sie nie nastawiam
                            na nic. Rowniez mam nadzieje, ze w koncu ktos podniesie statystyke, bo zaczyna
                            sie to robic malo smieszne.
                            Agus, jak masz wolny cykl to porob sobie hormony. To naprawde nie jest
                            czasochlonne. A po co Ty tak wczesniej wstajesz????
                            • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 09:20
                              Finko, jestem smile)))))

                              Wczoraj miałam ambinty cel przeczytania tego co spłodziłyście w weekend i nie
                              dałam rady. Niestety między 400 a 500 postem mam czarną dziurę. I chyba już jej
                              nie nadrobię.

                              Mnie zostały 2 dni do terminu @. W czwartek powinna być, wredota jedna. Nawet
                              nie mam nadzieji, że będzie inaczej.

                              Humor mam straszny, takiego dawno nie miałam. Zabrakło mi pary i opadły mi
                              skrzydła. Mam jakieś tam objawy, ale niczym nie różnią się od tych
                              comiesięcznych, tak więc czekam na @... a może jej brak smile))))

                              Wczoraj natomiast miałam kryzys, zasypiałam na stojąco... ale chyba coś działo
                              się z ciśnieniem, bo jak przeczytałam Wy również nie czułyście się najlepiej smile

                              A no i dostałam jakiegoś uczulenia. Takie nie za piękne czerwone plamki gdzie
                              niegdzie na ciele. Piję wapno, mam nadzieję że pomoże.
                              Buziaki dziewczynki smile)))
                              • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:25
                                AA, no to u nas nic nowego (to tak tytulem wypelnienia tej czarnej dziurysmile
                                Doloczyla do nas nowa forumowiczka i dziewczyny sie rozmarzylysmile w temacie
                                sukini slubnych.
                                A ja humor tez mam pody, co juz pisalam. Takze doskonale Cie rozumiem. Nic mi
                                sie nie chce, najlepiej zasnelabym na zime. Zimno sie zrobilo a to mnie zawsze
                                dodatkowo doluje.
                                • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 09:36
                                  No to mamy wspólny, jesienno-zimowy mega dół.

                                  Witam nową forumkę, mam nadzieję że szybciutko zaciążysz i podniesiesz trochę
                                  ten minorowy nastrój.

                                  I oby do piątku, co? smile))))

                                  A któż to za mąż się wydaje? Suknie ślubne... moja była bordowa... ale to
                                  głównie dlatego, że ja to weteranka ślubna jestem i do kościoła by mnie przed
                                  ołtarz już nie wpuścili smile)))))) Ciekawe jak mi dzieci ochrzczą smile)))))

                                  A mój mąż dziś rano walnął tekst... czytałam mu jakiś artykuł o dzieciach,
                                  niechcianych ciążach... a on na to "no a my się staramy, staramy i jak nic
                                  stanie na wystaraniu się o psa" smile)))))))) to tak by mi nastrój
                                  poprawić smile))))) ale się uśmiechnęłam, bo i on to mówił uśmiechając się do mnie
                                  uroczo smile)))))
                                  • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:41
                                    No wlasnie sie Giovanitko zastanawialam dlaczego na slubnym zdjeciu masz
                                    bordowa sukienkesmile Ale bardzo mi sie ona podobalasmile A ja to w sumie
                                    chcialabymm miec psasmile Na razie nie mamy warunków, ale kto wie. Trzeba nad tym
                                    popracowac. A gdzie Ty mieszkasz w wawie (juz podpytywalam Yskyerke, stad moje
                                    pytanie)?
                                  • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:42
                                    Za maz nasza nowa Forumowiczka. I ja, w jakiejs nieokreslonej przyszloscismile
                                  • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:43
                                    A dzieci Ci ochrzcza bez problemu, nie masz sie co martwic.
                                    • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 10:01
                                      Pracuję na Ochocie a mieszkam w Piasecznie...

                                      Piaseczno, w sumie niedaleko od Warszawy (3 km od granic), ale jak mam jechać
                                      komunikacją to mnie krew zalewa. Śmierdzące, zdezelowane autobusy puszczają, a
                                      ludzie jak sardyny w puszcze pozgniatane...
                                      Na szczęście mam układ z mężem. Rano po drodze do swojej pracy podwozi mnie do
                                      metra, a popołudniu umawiamy się na wspólny powrót. Jeśli ja albo on musi
                                      posiedzieć dłużej, to albo to drugie też siedzi w robocie dłużej, albo ja
                                      wracam do domu komunikacją. Mamy jeden samochód i to na dodatek służbowy mojego
                                      męża smile)))))

                                      A psa, kiedyś będę miała.


                                      A no i zastanawiam się co z tą wróżbą mojej magicznej wróżki, przecież
                                      przepowiedziała mi że praktycznie do końca roku będę w ciaży. Coraz mniej czasu
                                      zostało smile))))))

                                      Finko, to ja trzymam kciuki nad szybkim wyznaczeniem terminu ślubu. Może
                                      dzidizol pchający się na świat decyzję przyspieszy? smile)))))
                                      • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 10:06
                                        No tak bedzie w rzeczy samej. Tylko niech ten dzidziol sie pospieszy, nie mzoe
                                        mnei tak wkurzac od samego poczatkusmile))
                                        No to z Piaseczna masz kawalek na Ochote. Samochodem tez Wam to pewnie zajmuje
                                        sporo czasu. Ale wydaje mi sie ze przynajmniej w piasecznie jest triche
                                        spokoju, mieszkanie troche poza miasem ma swoje plusy. Ja niestety mam dosyc
                                        glosno w domu i dziala mi to na nerwy.
                                        • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 10:20
                                          Rzeczywiście jest miło i cicho, latem w weekendy, kiedy jest ciepło śniadania
                                          jemy na tarasie... kiedy jest chłodniej otwieramy okna na oścież i wietrzymy...
                                          I jest fajnie, bo dzięki temu że jest dalej od centrum jest większa
                                          powierzchnia mieszkania, bo na większe nas było stać smile)))))

                                          Ale te dojazdy, te korki.... czasami załamują... a jak się ma mega doła to
                                          wszystko jest beznadziejne...

                                          • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 10:48
                                            No wlasnie, ja marze o takim mieszkaniu. A jakie duze jest Wasze? Ja to nawet
                                            nie wiem gdzie bede chodzila na spacer z dzieckiem ktorego jeszczen ie mam wiec
                                            nie mam problemusad
                                            • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 11:03
                                              106 m, dwupoziomowe, z dwoma dużymi balkonami.
                                              Za to plac zabaw malusieńki... park mizerny.... ale las niedaleko, Zalesie
                                              Dolne i Górne...

                                              No ale że ani psa ani dzidziola nie ma, nie spacerujemy zbytnio po
                                              Piasecznie smile)))))

                                              Finka, a Ty kiedy masz termin @? W piątek?
                                              • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 11:22
                                                Ale Ci zazdroszczesmile Wlasnie do takiego mieszkania sie przymierzamy, ale nie
                                                beardzo wiem jeszcze gdzie takie chce. Dwupoziomowe to bajka. Moze rzeczywiscie
                                                trzeba poszukac gdzies dlaej zeby bylo taniej.
                                                Ja ma termin @ na piatek/sobote. Zobaczymy, chcialabym juz cos wiedziec.
                                                korcilo mnie wczoraj zeby zrobic tes ale sie na szczescie opanowalam. Trzeba
                                                sie uczyc pokornie cierpliwoscismile
                                                • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 11:41
                                                  Ja już pokorę i cierpliwość mam opanowaną do granic możliwości... boję się że
                                                  następny krok to obojętność... smile

                                                  Ja też myślałam o teście np jutro, ale za chwilę zdrowy rozsądek dochodzi do
                                                  głosu... no bo jakie jutro, jaki test... przecież w tym miesiacu wszystko u
                                                  mnie powariowało i temperatura i testy owu, wtedy kiedy powinniśmy się kochać
                                                  mój mąz był umierająco zmęczony, to o jakim my pozytywnym teście mówimy, wtedy
                                                  kiedy się kochaliśmy test owu wykazał kreskę testową blado różową, a wtedy
                                                  kiedy pokazał grubą to już było po skoku temperatury...

                                                  No to obraz zagmatwania totalny, a ja od czasu do czasu jeszcze się łudzę... smile

                                                  Ale chyba nie zrobię ze strachu przed jedną kreską ....

                                                  Trzymam kciuki za dwie kreski Finko, oby Ci się wreszcie powiodło smile)))) Obyś
                                                  zobaczyła te dwie kreseczki na teście... juz za parę dni smile)))
                                                  • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 11:45
                                                    Giovanitko, a ja trzymam za Ciebiesmile Ty pierwsza (bo juz w czwarteksmile)) Ja
                                                    mysle ze to wlasnie trzeba przejsc cala droge, az do obojetnosci (ale nie
                                                    takiej udawanej jak jest w moim przypadku) i wtedy sie uda szybciutkosmile)))

                                                  • yskyerka Re: Wtorek 15.11.05, 11:54
                                                    Cześć, dziewczynki. smile
                                                    Giovanitko, Finko - mam nadzieję, że szybko się wszystko wyklaruje na tak. W
                                                    każdym razie będę trzymać kciuki.
                                                  • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 11:56
                                                    Ja mam nadzieję...

                                                    A jeśli chodzi o obojętność, to mam ją pierwszy miesiac.
                                                    Przestało mi zależeć...
                                                    Połozyłam laskę... co za różnica, w tym czy w przyszłym miesiacu jak i tak
                                                    muszę przebrnąć przez koszmarną pracę na końcówce roku. A taką miałam nadzieję
                                                    że mnie to ominie. Teraz po prostu nie ma to znaczenia czy zajdę czy nie, teraz
                                                    czy za dwa miesiące, poprostu mam masę pracy z której nie dam rady się
                                                    wyłgać...
                                                    No i zastanawiam się czy wogóle dobrze bym zachodziła w tym i w najbliższych
                                                    miesiacach w ciąże bo mnie mega stres czeka.... ech....

                                                    No to mam totalny zwis smile)))))
                                                    Ale w ciążę chciałabym zajść... smile)))
                                                  • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 12:07
                                                    Hej Yskyerko, milo wiedziec ze sie juz obudzilassmile
                                                  • yskyerka Re: Wtorek 15.11.05, 12:10
                                                    No, nie jest tak źle. Obudziłam się jakiś czas temu, ale się telefony
                                                    rozdzwoniły i najpierw musiałam się zająć innymi rzeczami.
                                                  • monias3 Re: Wtorek 15.11.05, 12:26
                                                    ale tu nastroje....morowe
                                                    dziewczyny kochane, ja nie chciąłbym się madrzyć ale na moje oko to już
                                                    niedługo bedziecie z tego koczkodan awylatywały jedna po drugiej ...tak akolej
                                                    rzeczy i czy poczekaci emiesiąc dłużej czy dwa to w sumie nie ma wielkioego
                                                    znaczenia - a ile ja czekałam (wiem, wiem są i takie co duzo dłuzej ale...w
                                                    końcu tez zachodziły)
                                                    no wiec głowa do góry...mnie ise udało a traciłam przeciez jak dobrze
                                                    pamiętacie nadzieje, to i wam się uda!!!! A póki co załatwaijci esobie bieżac
                                                    esprawy, praca, studia, egzaminy , badania - co by w ciązy nie meić dużych
                                                    zaległosci...i coby zając się czymś rzecz jasna.
                                                    Ściskam Was i posyłam miliony fluidków takich z ...mdłościami, żeby lepiej
                                                    podziałałysmile
                                                  • giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 13:23
                                                    moniasku,

                                                    łapię te mdłościowe fluidki... a co mi tam, dam radę i mdłościom smile))))

                                                    Nie wiem co prawda czy jeszcze warto łapać, ale najwyżej starczy na następny
                                                    miesiacu smile))))))
                                                  • pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 13:48
                                                    Ja tez lapiesmile
                                                  • monias3 zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 13:51
                                                    no i ni eprzechodzi...co wiecej zaczyna mnie pobolewać. Własnie ze strachu
                                                    nawarzyłam ziółek i w nich bytowałam z pół godziny...ale pobolewa dalej.Nie
                                                    bardzo ale czuję ze coś tam "siedzi".
                                                    Chyba niestety ten urosept okazał sie w moim przypadku do banisad
                                                    Jaki bedzie następny lek, wiecie? Mzoże furagin? Tylkoze tego nie wolno w
                                                    pierwszym trymestrzesad
                                                    ale pech....
                                                    moze znacie jeszcze jakieś zioła na "przetrwanie " do wizyty, oprócz rumainku i
                                                    szałwii??
                                                  • pitu_finka Re: zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 14:20
                                                    A moze powinnas pojsc do jakiegos lekarza jezeli Cie boli i nie
                                                    probowac "przetrwac"? Ja nic nie znam, ale nie martw sie, na pewno cos musi byc
                                                    bo 3/4 kobiet ktore byly w ciazy a ktore znam mialy problemy z pecherzem. takze
                                                    to cos powszechnego.
                                                  • monias3 Re: zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 14:31
                                                    boję się ze tak wizyta u lekarza, który leczy mnie z "doskoku" i nie czuje
                                                    się "odpowiedzialny za ciąże" w takim stopniu jak mój gin mozę skończyć się
                                                    przepisaniem jakiegoś świństwa, które jest w ciaży niewskazane...jakoś nie mam
                                                    zaufania...nie wiem ...w kropce jestem. N aszczescie mogę zawwzse zadzwonić do
                                                    gina...tylko znowu nie chcę panikować, juz dwa razy wydzwaniałam. Jeśli mi nie
                                                    minie do jutra to i tak będzę musiała zadzwonic i najwyżej przyspiesze wizytę.
                                                    ech...
                                                    a mzoę przejdzie?
                                                    ide wychylić kolejną szkalnicę...

                                                    A jak Wasze nastroje, lepiej, czy marazm totalny?
                                                    Wieci e,że zima się zbliża wielkimi krokami. Czwratek ma być całkiem mroźnysad
                                                    Macie już ciepłle butki? Bo ja mam problrm - moj ekozaki na obcasach wykonczą
                                                    mi kręgosłup, muszę pomyśleć o kupnie czegoś na płaskim....koniec paradowania.
                                                  • niezapominajka76 Re: zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 16:10
                                                    cześć dziewczyny,
                                                    ten dzień naprawdę jakiś ponury, ja jeszcze nie całkiem poddałam się smutkowi,
                                                    ale mogłoby być lepiej;
                                                    wyczytałam, że nie ja jedna mam w tym tygodniu koczkodanowy termin, dobrze razem
                                                    raźniej, szkoda tylko, że moje szanse są znikome, bo ten cykl nie należy do
                                                    udanych, śluz był jakiś rozjechany w stosunku do skoku, skok był kiepski i w
                                                    sumie sama nie wiem, czy te nasze przytulanka były we właściwym terminie, choć
                                                    przynajmniej były spontaniczne, tak więc czekam na to co nieuniknione, a może..
                                                    jutro ruszam sprawdzić, czy prolaktyna zjechała w dół, pakarm prawie całkiem mi
                                                    zanikł
                                                    agaaga
                                                  • cytrusowa dziewczęta 15.11.05, 16:34
                                                    jestem.

                                                    ogolnie to mam do powiedzienia troche:
                                                    Giovanitka - czy juz lepiej, czy daleje hodujesz wku..?
                                                    mam nadzijee, ze jest ona do opanowaniasmile, czasem trza go przejsc niestetysad

                                                    Monia - na zapalenie drog moczowych zurawina dobra, to chyba mozna w ciazy picsmile

                                                    Ogolnie to wszystkie dziewczyny, co tam u was???

                                                    aha, my w nast. tyg mamy badaia genetyczne. i potem to juz tylko termin na
                                                    [rozpoczecie procedury invitro, bueeee
                                                  • tankgirl5 Re: dziewczęta 15.11.05, 17:18
                                                    Witam
                                                    Zwolnienie mi się skończyło ale wolne dziś w pracy miałam, więc spędziłam ten
                                                    dzień z M który też miał wolnewink więc jestem bardzo zadowolona.
                                                    Trochę dnia zmarnowaliśmy bo byliśmy w Ikei i supermarkeciesurprised
                                                    Chcemy kupić stolik i krzesła, bo na razie męczymy się przy ławiesad a mnie
                                                    coraz bardziej boli kręgosłup...

                                                    Monia ja w pierwszym trymestrze brałam furagin i minęło od razu! Pytałam się
                                                    ginki czy to konieczne- czy nie lepiej zacząć od czegoś słabszego to
                                                    powiedziała, że po co długo się męczyć tak szybko przejdzie i na pewno!
                                                  • monias3 Re: dziewczęta 15.11.05, 19:53
                                                    dzieki babki za porady, wygnałam mężą po zurawine...a jakby co to lekarz i tak
                                                    przepisze pewnie ten Furagin...
    • gocha_sz cześć 15.11.05, 17:14
      witam wasw ten wietrzny wieczór. O humorze nawet nie wspominam, bo wszystkie
      mamy to same zdanie.
      dziś mój 27dc. Nie mam pojęcia kiedy ma byc @. Ostatnio był 30. Ćwiczę
      cierpliwość. Objawy są ale nie wiem na co, raczej na @.
      Idę się uczyć, obrona tuz tuż.
      • yskyerka Re: cześć 15.11.05, 19:18
        Ależ tu dzisiaj cisza... A ja właśnie wyjęłam z piekarnika schab ze śliwkami
        (pyszności!), żeby mój M miał co jeść, jak przyjedzie wieczorem z Gdańska.
        Powinnam jeszcze trochę ogranąć mieszkanie, ale tak jakoś mi się nie chce...
        • kasiol81 Re: cześć 15.11.05, 19:46
          Witam.
          Ja mam dziś drugi dzien totalnego śpiocha.Na dodatek po powrocie z pracy w domu
          powitali mnie przyszli tescie,myslałam ze za chwile pojadą, a tu nic z tego,więc
          humor co raz gorszy,w brzuchu kiszki mi marsza grały,obiad zjedzony o 19.
          Stwierdziłam ze pewnie mam ciąze urojonącrying Do bólu jajnika dołączył się ból
          wątroby, no i jak tu sobie nie wkręcać???
          • monias3 Re: cześć 15.11.05, 19:56
            moze najadłaś s iie czegoś zmażonego? moją mammę zawsze po smażonym watroba
            boli.
        • monias3 Re: cześć 15.11.05, 19:55
          ze sliwakami...mmmmm...alez Ty rozpieszczassz tego mężasmile)) Ja to bym wracała
          na skrzydłach do tekiej żonki, i to n askrzydłach z turbodoładowaniemsmile
          • yskyerka Re: cześć 15.11.05, 20:12
            Lepiej niech on wraca spokojnie. Wystarczy, że ja ostatnio zaliczyłam bliskie
            spotkanie z panami w gustownych mundurkach. sad
            • tankgirl5 Re: cześć 15.11.05, 20:20
              Och Yskyerko Ty to na prawdę smaka mi zrobiłaśsmile
              • yskyerka Re: cześć 15.11.05, 20:24
                Tankgirl, zapraszam. smile Tylko musisz się pospieszyć, bo jak mój głodomor wróci,
                to może niewiele zostać.
                • tankgirl5 Re: cześć 15.11.05, 20:33
                  hihihi nie dziwię sięwink ja też bym nic po sobie nie zostawiłatongue_out

                  A jutro do pracy- ciekawe jak dam radę, bo dziś w sklepie trochę pochodziłam i
                  myślałam, że plecy mi odpadnąsad
                  W czwartek idę do ginki- zobaczymy co ona na to...?mam też nadzieję, że da mi
                  skierowanie na usgsurprised bo nie mogę się doczekać co tam się w brzuszku dzieje..czy
                  jest OK- zadręczyć się można...
                  • yskyerka Re: cześć 15.11.05, 20:45
                    Będzie dobrze. Dostaniesz skierowanie, a po wizycie będziesz nam opowiadała,
                    jak maleństwo machało do ciebie łapką. smile
                    A z tym zwolnieniem to bez sensu. Trudno oczekiwać, żeby w takiej restauracji
                    dali ci jakąś pracę siedzącą, żebyś się tak nie męczyła.
                    • tankgirl5 Re: cześć 15.11.05, 20:56
                      Właśnie żeby pracodawca dał mi siedzącą pracęwink hihihi. A tu nie tylko trzeba
                      stać ale zap....
                      No bo ludzi coraz więcej, zimno się robi to przychodzą na herbatki i coś do.
                      Bieganina na maxa- czuję się jak piąte koło u wozu...

                      Muszę zaraz uciekać bo mój M chce graćsurprised
                      Ja zabieram się za kolację, bo kupiliśmy troszkę dobrocitongue_out
                      No ale za tydzień chyba będzie trzeba uciekać do rodziców bo kaski brak... no
                      ale powoli wychodzimy na prostąwink dlatego chcemy wziąść meble na raty.

                      Yskyerko a Twoj M o której wraca? pewnie też uciekniesz zarazwink
                      • yskyerka Re: cześć 15.11.05, 21:15
                        Ma przyjechać koło 10. Już uciekam, bo muszę jeszcze mieszkanie ogarnąć, żeby
                        się nie przestraszył. wink Miłego wieczoru!
                        • pitu_finka Re: cześć 15.11.05, 22:01
                          Hej, hej. Widze ze juz poszlyscie. To ja tylko zamelduje ze mam objawy, owszem,
                          ale takei jak zwykle na @. Niestety. Brzuch mnie boli i w ogole. Nic nowegosad
                          Yskyerko, r=tez ostatnio robilam schab ze sliwkami, ale nie w piekarniku - ja go
                          normalnie w garnku robie. moze z piekarnika lepszy? napisz w wolnej chwili co i jak.
                          Ane cos sie dzisiaj obijala forumowo czy mi sie wydaje? No i gdzie ta nasza
                          Misia?????
                          Dobranoc
                          • ane576 środa 16.11.05, 09:34
                            Witam wcale się nie obijałam tylko netu nie mam w domu coś kablówka siadła,
                            teraz w pracy jestem ale wiecie..... czaję się.
                            Dziś odezwę b późno koło 20.00 jak będzie net oczywiście.
                            Dziś 27dc, też już miałam taki etap jak aga, przyszła nadzieją ale sobie już
                            poszła sad((((
    • giovanita Środa 16.11.05, 09:29
      Jak ten czas leci... już środa...
      Jutro mój termin @, ale wiem że jutro jej jeszcze nie będzie. Dziś temperatura
      rano zmierzona wyniosła 37,4. Podskoczyła z wczorajszej 37,3. To mój rekord...
      jeszcze nigdy nie była tak wysoka...
      Podniecona tym faktem nasikałam na test z rana i oczywiście zobaczyłam jedną,
      niebieską kreskę.

      no to czekamy jeszcze na @ i zaczynamy 12 miesiac starań... to już równy rok
      będzie...

      Dodatkowo piersi mam nabrzmiałe jak balony (a więc tym bardziej wiem że do @
      jeszcze parę dni) i bolą niemiłosiernie... jakbym miała jakieś zapalenie...

      I to cho***e uczulenie. Dekold pokrył się dziwnymi, czerwonymi krostkami. Mam
      je też na piersiach, trochę na brzuchu i dwie w zagięciu ręki. Piję wapno i
      zastanawiam się od czego tego świństwa dostałam. Jakiś czas temu miałam podobne
      paskudstwo ale tylko na brzuchu i rękach... i przypuszczam że winne były
      jajka... no nic, nie marudzę, mam nadzieję że przejdzie po wapnie... smile))))

      Cytrusku, humor nadal do bani... a dziś jeszcze dodatkowo jestem rozbita bo
      jednak podwyższona temperatura robi swoje... smile
      • monias3 Pomysł 16.11.05, 09:44
        Giovanitko tempka bardzo ladna, ja tam zwyczajowao kciuki trzymam mocnosmile
        choćby Was nadzieja odeszłasmileZa Was wszystkie.
        Mam pomysł:
        poczekam aż mnie ktoś zastapi w zakładnaiu koczkodanów, niech to moze bedzie ta
        która pierwsza zaciązy. Nie chodzi o wyścig żaden ale pomyślałam sobie żę moze
        waprowadzimy taki NASZ ZWYCZAJ że pierwsza zaciązona z kolejnego "odcinka"
        zakłada nastepnego kocvzkodana i mu "matkuje". Co Wy na to dziewczyny? Tak
        cyklicznie i jak w "komunie", podoba się Wam ten pomysł?
        I nie chodzo mi broń Boże żę ja nie chcę zakładac kolejnych ale pomyślałam ze
        to bedzie taki podział "ról", coś co nas jeszcze bardziej zgra.
        Hmmmm?
        • giovanita Re: Pomysł 16.11.05, 09:52
          Ja jestem za! smile)))

          • pitu_finka Re: Pomysł 16.11.05, 10:19
            Ja tez jestem zasmile)))) Mam nadzieje ze juz zadnego wiecej nie zalozysz Monias.
            Nie zebys byla zla matka, ale sama rozumieszsmile)))
            U mnie tez nic ciekawego jesli chodzi o objawy. Tez mnie rano korcilo zrobic
            test ale pomyslalm sobie ze sie nie chce rozczarowywac, juz wole poczekac na @.
            Robienie testu samo w sobie jest stresujace. Ta chwila napiecia - bedzie czy
            nie bedzie - to jest za duzo jak na moje nerwy.
            Wczoraj mnie bolal brzych, ale dokladnie jak na @. Nic inaczejsad
            • monias3 Re: Pomysł 16.11.05, 10:26
              no to w takim razie juz zacieram rączki i czekam na to aż się objawi nowa matka
              załozycielkasmile))))))))))

              Podoba mi sie wasz głos rozsądku co do testowania, jak tu słyszęsmile Ja taka
              mądra nie byłam i...wywaliłam na darmo kupę kasysad
              • cytrusowa ja tez jestem za 16.11.05, 10:32
                giovanitka - przetrwamy ten dzien, obiecuje cismile
              • pitu_finka Re: Pomysł 16.11.05, 10:35
                Tu nie chodzi o kase nawet, test mam w domu. Tylko o najzwyczajniejszy w
                swiecie strach. Troche mnie operacja "dzidzius" przerasta. Tak bardzo bym
                chciala i jakos latwiej mi zniesc @ niz jedna kreska. A poza tym po jednej
                kresce w 26 dc i tak bym sie jeszcze ludzila nawet przy 1 kresce, wiec po co
                sobie szarpac nerwysmile
                Ale czuje ze w tym cyklu bede miala mega dola, wiec badzcie gotowe.
                • giovanita Re: Pomysł 16.11.05, 10:45
                  Finka, będziemy Twą opoką smile))))

                  Ja też panicznie boję się jednej kreski... a mimo to złudna nadzieja sprawiła,
                  że nasikałam na test. I na razie mam pozytywne nastawienie na następny cykl...
                  i chyba cały czas mam jeszcze okruszek nadzieji że poziom gonatropiny był za
                  niski do wykrycia przez test smile))))

                  Cytrusku - trzymam za słowo smile))))
                  • tankgirl5 Re: Pomysł 16.11.05, 10:49
                    Witam
                    Dziewczynki bądzie dzielne i wytrwale czekajcie z tymi testamitongue_out
                    Ja właśnie się mobilizuję żeby iść umyć głowę...sad co by w pracy wyglądaćsmile
                    Miłego dnia wszystkim życzę
                    • monias3 Re: Pomysł 16.11.05, 11:06
                      Gionanitko ten Hcg mógł byc rzeczywiście jeszcze za niski...wiec , moze jeszcze
                      będziesz matką załozycielkąsmile))))))ale rozumiem Cię zę nasikłas n atest , ja to
                      robiłam nagminnie prawie zawsze przed terminem, wiem jak trudno się
                      powstraymać.
                      Ale teraz to chyba już poczekasz do terminu?

                      Tankgirl - to kiepsko że z takim samopoczuciem musisz latać wokól klientów,
                      kurcze dlaczego gin nie dał Ci zwolnienia?? Moze pogadaj z nim o tym jeszcze?
                      Przecież twoj apraca jest ciężka! No a Ty nie tak dawno miałaś problemy...
                      • tankgirl5 Re: Pomysł 16.11.05, 11:11
                        Monia jutro idę do ginki...
                        Wiesz jeszcze żeby przychodzili sami mili kliencitongue_out
                        Większość taka jest ale jak jeden na stu się trafi...to da popalić...
                        Zdarza się, że klienci chcą się wyładować bo coś im nie poszło...
    • ane576 :((((((((((( 16.11.05, 11:20
      Chce mi się ryczeć moja koleżanka z pracy jest w ciąży z drugim dzieckiem,
      mowiłam wam że się starała i wygrała wyścig sad( wiem że powinnam się
      cieszyć ,ale chce mi się ryczeć.Pomóżcie
      • giovanita Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:30
        ane.... przytulam Cię z całych sił.... bardzo dobrze Cię rozumiem, wiem że w
        takiej chwili to byś jej włosy z głowy powyrywała a i sobie z bezsilności
        pewnie też....
        ane.... na nas też przyjdzie czas, widocznie musimy poczekać dłużej...

        Wiem, los jest niesprawiedliwy, wiem... też sobie tak mówię, ale nie mamy na to
        żadnego wpływu...

        Ane, i dla nas zaświeci słońce, musi!!!!!

        Trzymaj się jakoś!!!! i nie rozrycz się publicznie bo dopiero będzie
        widowisko smile
        • pitu_finka Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:33
          Ane, badz dzielna. Ja tez mam dookola same kobiety w ciazy, caly czas sie
          dowiaduje ze ktos nowy jest w ciazy i tez mnie to frustruje. Muszisz sie
          trzymac. Juz wiecej nic nie dodam bo juz wszystko Giovanita napisala. Bedzie
          dobrze, zobaczyszsmile
          Jak zobzaczylam Twoje smutne buzki to myslalam ze to cos gorszego, np. @.
      • monias3 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:31
        dobrze wiem co czujesz, jak ja się w sierpniu na pewnym weselu dowiedziałam od
        mojej znajomej, za kórą zresztą nie przepadam, żę jest w trzecim miesiącu...to
        całe wesele już tylko o tym myślałam . I czułam też że nie ma na świecie
        sprawiedliwościsad Chciało mi się wyć i byłam zazdrosn a jak jakieś
        zwierzę...chociąż wiedziłam ze nie powinnam, że ona też ma prawo do
        szczęscia...
        a już trzy miesiące później udało się i mi.
        Taka kolej rzeczy - najpierw ona a później Ty, zobaczysz że to już niebawem się
        stanie. Po prostu jej się udało wczesniej a Ty bedziesz nastepna.
        Wiec nie martw sięsmile))))))))))))))))))bo wszytskie tu trzymamy kciuki ( nie
        wiem czy za twoja koleżanke tyle ludziów kciuki trzymało, oj watpięsmile)
        • tankgirl5 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:34
          Pewnie w końcu musi się udać! Nie łam sięsmile
          I ja także wiem co mówię, jak zaczęłam się starać co rusz słyszałam jak ta czy
          tamta zachodzą..wrrr..ale byłam zła- szczególnie, że zaszły same niezbyt
          lubiane.
          Ale spokojnie złość niczgo nie zmieni...
          • ane576 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:47
            powinnam siię cieszyć bo ona starała sie 7 miesiecy, a ja tylko 4 na razie, ale
            ona już będzie miała drugie, a ja .....sad(((
            Wiem będę dzielna
            • monias3 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:52
              z Ty bedziesz miała pierwsze po jej drugimsmile))
              a potem kolejne
              • pitu_finka Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:56
                A poza tym masz szanse na trzecie przed jej trzecimsmile Nie martw sie Ane,
                widzisz, ona sie wystarala po 7 miesiacach to i my jeszcze mamy czassmile
                wszystko w swoim czasie. A poza tym moze tym razem sie udalo? Kiedy masz miec @?
                • giovanita Re: :((((((((((( 16.11.05, 12:17
                  ane... a przede mną 12 cykl starań smile))))))))) i też super smile))))))) może
                  grudzień będzie magiczny nie tylko dzięki Świętom smile))))))))

                  I nie pluj jej potajemnie w kanapkę z zazdrości smile))))))))))))
                  • pitu_finka Re: :((((((((((( 16.11.05, 12:33
                    Tak naprawde to jutro bede miala test. dzis temp 37.1. jezeli mi jutro spadnie
                    tzn. ze d... i w piatek bedzie @. tak wynika z tych kilku cykli w ktorych
                    mierzylam temp. A jesli nie spadnie to ewentualnie moche sie troche ludzic.
                    CHcialabym zeby juz przynajmniej bylo jutro rano.
                    Przede mna 4 cykl.
                    • giovanita Re: :((((((((((( 16.11.05, 12:42
                      Finko, trzymam kciuki, zaciskam z całych sił by tego 4 cyklu już nie
                      było. smile)))))
    • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 12:52
      dzieki Giovanitko, jestes kochanasmile Ja tez trzymam za calego naszego
      koczkodana.
      • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 13:18
        Hej u mnie @ ma przyjść w piątek, zero objawów ciążowych, a za to piękne objawy
        @-owe Przepraszam was bardzo ale mam mega doła i to nie chodzi o to że mam
        ochotę "jej" napluć do kanapki ze złości, ja po prostu czuję się bezsilna. I
        jak już wczoraj wyliczyłam dni badań w przyszłym cyklu to znowu będzie kicha
        np. 3dc to niedziela a w 4 i 5 mam zajęcia itd
        • giovanita Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 13:51
          ane, a czy wiesz jakie są objawy ciążowe, właśnie u Ciebie? smile)))) Pierwszym
          objawem ciążowym (wg wszystkich książek) jest brak @. Dopiero jak brakuje @, np
          od 6 tygodnia zaczynają się mdłości, częste sikanie...
          Poza tym ból na @ przed @ często występuje kiedy się jest w ciąży...

          A więc przestań biadolić, bo miotłę wyciągnę i kijem pogonię smilesmilesmile
          Jeszcze wszystko może mieć miejsce.
          Póki nie ma @ jest nadzieja. I tego się trzymaj.

          A jeśli akurat 3dc wypada w niedzielę... a skąd wiesz czy wypadnie... może @
          wogóle nie przyjdzie albo poprzesuwa się o kilka dni....

          Już, otrzyj łzy i pomyśl pozytywnie smile Jak Scarlet Ohara - Jutro też jest
          dzień smile)))
          • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:05
            Giovanita to nasz dobry duchsmile ktory w dodatku ma racje. To ze wszystkie
            szukamy pierwszych objawow @ to troche wina forum i internetu. Kiedys nie mialo
            sie dostepu do takich informacji i czlowiek sie tak nie nakrecal. takze to jest
            racja, pierwszy objaw ciazy to brak @ Jak szukam po publikacjach naukowych
            objawów wczesnej ciazy to zaczynaj sie wlasnie tak od 6 tygodnia. Juz kiedys
            pisalam co mi powiedziala moja gin a propos testow: ze mam nie testowac w
            ogole, szkoda pieniedzy bo nie sa pewne wbrew tem co sie mpwi/reklamuje. I ze
            mam do niej przyjsc jak @ sie bedzie spoznniala tydzien i wtedy zobaczymy. da
            mi skierowanie na bete itd.
            Ane - o ktorej zaczynasz prace? Zaraz Ci poszukam jakiegos laboratorium w
            Katowicach. Jako Slazaczka nie moge pozwolic dziewczynom wierzyc ze Katowice to
            takie zadu...e
          • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:07
            giovanitko cudowna jesteś,już boirę się w garść, ale też już sobie poryczałam.
            Nie byłam w stanie skupić się i wziełam robotę do domu. Przede mną dłuuugi
            wieczór. Moje zwierzątka też nie dały mi płakać, też są kochane.
            To prawda że nie wiem jakie są objawy ciązy, ale po prostu tak jakoś czuję że
            nic z tego, miałam parę dni nadzieji, bo cycki mnie bolałay na maksa i piekły
            strasznie, a to była nowość, ale już jest jak zwykle.
            A givanitko miotłę to ja właśnie biorę i idę sprzątać, bo bajzel mam straszny.
            • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:11
              Pituś kochana, pamiętaj że ja nie mieszkam ani nie pracuję w centrum katowic. A
              zaczynam pracę o 8.00 a dojazd do pracy zajmuje mi plus minus godzinę.
              • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:20
                Mam blisko pracy taki punkt gdzie pobierają materiała i wysyłają do badań, ale
                nie chciałam żeby ktoś z pracy wiedział, a to by się mogło rozejść, to wysoce
                prawdopodobne. Dlatego wszystko wolę robić w moim mieście, ale jak się okazuje
                to w mieścince, to nie katowice zdecydowanie.
            • pitu_finka Ane 16.11.05, 14:12
              www.sla.com.pl/3/punkt_p.php
              moze tam? przyjmuja od 7.15.
              • giovanita Re: Ane 16.11.05, 14:17
                No, no cieszy mnie to, że już przestałaś się mazgaić. Bierz się za sprzątanie,
                jakiś pożytek będzie smile)))

                Czasami łzy pomagają. Jeśli tobie pomogą to porycz sobie... ale jeszcze nie
                teraz, jak @ przylezie. smile

                I miotła się przydała smile))

                Finka, dobra robota... może to labolatorium po drodze do pracy, co ane?

                A i jeszcze pamiętaj - prolaktynę możesz badać w dowolnym dniu... na czczo... z
                obciążeniem.... a progeteron... 7dpo. A więc masz całą kuuuuupę czasu smile)))))
                • pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 14:22
                  Nie wiem gdzie jest ta ulica w katowicach, ale moze jak tam bedziesz punkt 7.15
                  (trzeba sie poswiecic) to zdazysz jeszcze do pracy. Pobranie to przeciez
                  moment. A prolaktyne z obciazeniem mozesz zrobic jak bedziesz miala czas
                  posiedziec godzinke, np. w sobote. co Ty na to?
                  • ane576 Re: Ane 16.11.05, 14:59
                    ta żelazna nie jest daleko ale środkami miejskiej komunikacji to trochę za
                    długo - nie zdąże, chyba szybciej by było na piechotkę. Ale stwierdziłam że
                    pieprzę zrobię badania w tym punkcie koło pracy, a tam niech się dowiedzą i
                    co... Zdałam sobie sprawę że nie wiem czy mi chodzi o bardziej o pracę (bo
                    mówiłam wam już że u nas trudna sytuacja nie ma kto prowadzić zajęć i jeszcze
                    jak ta kumpela odejdzie to będzie tragedia) czy o to że nie chcę publicznie się
                    przyznać że nie mogę zajść w ciąże. Ale trudno -duma na bok. Dobra dziewczyny
                    biorę się do roboty. do wieczora pa
                    • pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 15:06
                      Ane,
                      po pierwsze wcale nie jest tak ze nie mozesz zajsc w ciaze. 4 mies to nie
                      wiecznosc. po drugie, hormony mozesz robic z miliona powodow, moze sie po
                      prostu zle czujesz albo masz nieregularne cykle. nikogo to nie powinno
                      obchodzic a jak plotkuja to na wlasne ryzyko. po trzecia jka sie bierzesz do
                      roboty to zacznij mierzyc temp, to naprawde zrodlo informacji nawet dla
                      lekarza. a mozna sie przyzwyczaic i fajnie wiedziec co sie tam dzieje. a po
                      czwarte moze ziolka?
                      • giovanita Re: Ane 16.11.05, 15:50
                        Właśnie, ja nawet mierzenie polubiłam.... i sikanie na testy owulacyjne
                        polubiłam.... choć najbardziej mnie cieszy zmieniający się wykres. Raduję się i
                        porównuję z zeszłymi miesiacami te moje wykresy i cieszy mnie to jak dziecko.

                        I wiecie, będzie mi tego brakowało jak już zajdę w tę ciażę. smile))))
                        • pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 16:01
                          ja juz jestem w domu. Kiepsko sie czuje i wyszlam wczesniej. Nie chce sie
                          rozchorowac, wiec mam sie zamaira pokurowac dzis troche w domu. Ja tak rzadko
                          przychodze do domu przed 20 ze ciesze sia jak dziecko z tego popoludnia, mimo ze
                          juz 16. Nie moge sie doczekac az sobie w spokoju posies=dze z dzieckiem. Juz od
                          dobrych paru lat caly czas gdzis latam i powoli mam tego dosyc.
                          Co do temperatur to mam podobne zdanie jak Giovanita. Tez to lubie. Lubie jak
                          przybywa mi temperatur i juz widac jakis ksztalt tych tempek, lubie patrzec co
                          sie zmienilo a co jest tak samo. No i wiem ze faza po owu trwa 13 dni, a 13 juz
                          troche spada mi temp. Jestem zafascynowana precyzja naszych organizmow. Mysle ze
                          do tego wroce nawet po ciazy, jako metody na anty. Nie chce sie juz tros wiecej
                          tabletkami. jak sobie pomysle ze lykalam to swinstwo 9w sumie niedlugo, tylko
                          rok) to nie moge. Wuydawalo mi sie ze pstryk i ciaza gotowa. Moglam je juz
                          odstawic rok temu, wtedu moze mialabym dziecko na czassmile Takze Ane, moja droga,
                          polecam. naprawde Cie to wciagnie.
                          Jest tu ktos zeby ze mna poforumowac? balagamn w domu jak choilera ale mi sie
                          nic nie chce.
                          • monias3 Re: Ane 16.11.05, 16:32
                            Pituś, mam takie samo zdanie- poco się truć antykami skoro wiadomoże to
                            sztuczne ingerencj ai różnie się kończy (mam na myśli rozregulowanie cyklu i i
                            nne takie sprawy), no wwięć ja tez z zamiarem stosowania tej metody jako
                            zapobieganie ciązy w swoim czasie...chociąż w praktyc emzoe być trudniej -po
                            porodzi etez wszystko soię rozregulowuje i trochę mij aczasu zanim się to
                            unormuje. Ale chyba warto. Ja w kazdym razie taki mam zamiarsmile)
                        • monias3 Re: Ane 16.11.05, 16:27
                          giovanitko- jakbym siebie widziała -tez zawsze z namaszczeniem łączyłam kolejne
                          punkciki na moim wykresie i tez z lubością porównywałam wykresy ze sobąsmile)))

                          a teraz czasem zerkam na nie , tak z melancholią...

                          oj można się wciagnąćsmile
                          • pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 16:53
                            A mnie zawsze wszelkie metody termiczne wydawaly sie take niezyciowesmile Widac do
                            tego trzeba dorosnac. Tzn. jakbym juz miala 4 dzieci to moze bym mowila inaczej,
                            a tak mysle do 3 to swobodnie moge stosowac metody naturalnesmile. ja tak w ogole
                            chce 3 dzieci, jedno za drugim (jak Bozia da). M wprawdzie na razie zgadza sie
                            tylko na 2 (mowi ze o 3 pogadamy jak juz bedzie 2). kiedys sie nawet o to
                            spielismy ciut (ale tak bardziej przekomarzajac sie). I stwierdzil ze jestem
                            jedyna znana mu osoba, ktora majac 0 dzieci kloci sie o trzeciesmile Stwierdzilam
                            ze ma racje i na razie odpuscilamsmile))
                            • pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 17:03
                              Pusto tu sad a ja czytam rozne glupoty i tak mnie korcie zeby zatestowac, jak
                              cholera. ale boje sie 1 kreski, bo potem bede miala dola ze hej. ale
                              niepotrzebnie znalazlam i weszlam na fprym dla starajacych sie. tam jest duzo o
                              problemach i nie nastraja mnie to optymistycznie. ale juz stamtad wyszlam i nie
                              wracam.
                              • gocha_sz już nie oczekuję :( 16.11.05, 17:34
                                No właśnie dostałam. Czyli kupuję ziółka i zaczynam chyba 8 cykl.
                                • pitu_finka Re: już nie oczekuję :( 16.11.05, 17:41
                                  Hmmm, badz dzielna Gosiu. I nie doluj sie za bardzo, choc wiem ze to
                                  nieuniknione. kup sobie ziolka i moze sie uda. A mierzysz tem? ja tu dzisiaj
                                  bardzo rozpowszechniam termometrowaniesmile
                                  • niezapominajka76 Re: już nie oczekuję :( 16.11.05, 20:45
                                    Gosiu my się chyba jeszcze nie znamy, ale jestem z tobą
                                    agaaga
                                  • niezapominajka76 a ja jestem w kropce 16.11.05, 20:49
                                    dziś powtórzyłam badanie prolaktyny po miesięcznej kuracji bromkiem, no i nic
                                    nie pomógł, a nawet jest dużo gorzej (nie rozumiem dlaczego)Miesiąc temu było
                                    prawie 35 przy normie do 25 a dziś prawie 70 i bądź tu człowieku mądry, czeka
                                    mnie kolejna wizyta u gina
                                    • pitu_finka Re: a ja jestem w kropce 16.11.05, 21:04
                                      A ja jestem dzisiaj sama zupelnie w domu i mam dola. Jakos mi smutno, rzadko
                                      jestem sama i bardzo tego nie lubie. Wlasciwie mam mega dola.
                                      Niezapominajko, ja czytalam kiedys na forum wypowiedz dziewczyny ktora sie dlugo
                                      bezskutecznie leczyla bromkiem, a potem lekarz dal jej jakis lek na D (nie
                                      pamietam nazwy) i zadzialal od razy. Tylko ten drugi duzo drozszy, chyba 200
                                      stowy albo inna rownie absurdalan cena. Nie sugeruj sie tym co pisze, bo to mi
                                      sie tylko cos w glowie kolacze, ale moze Tobie tez po prostu przepisza co innego.
    • pitu_finka Dobranoc 16.11.05, 21:13
      Uciekam juz stad moje drogie. Widze ze juz tu chyba nikt dzisiaj nie zajrzy. A
      szkoda, bo mam meeeeeeeeega dola;-((((( Juz sobie nawet troche pobeczalam, ale
      wcale nie jest mi lepiej od tego. Ane, szkoda ze nie wpadlas tu na chwile.
      Mam nadzieje ze sie Tankgirl nie umeczyla dzis za bardzo wpracy, no i ze Misia w
      koncu do nas wroci
      • kasiol81 Re: Dobranoc 16.11.05, 21:48
        Dobranocsmile
        Ja dzis padam na twarz, wymęczona pracą poszłam na nauki przedslubne i jedyne co
        z tego mam to obolałą pupę od siedzenia na twardym krzesle przez 2 godziny.
        Mam pytanko czy temperatura podwyższona do 37,7 w mozliwe 6 dni po zapłodnieniu
        moze oznaczac ciaże??
        • ane576 Re: Dobranoc 16.11.05, 22:26
          no właśnie wapdam na chwilę. Dopiero teraz bo miałam dużo roboty i tej
          zaplanowanej i przyniesionej z pracy, no i jeszcze obowiązki domowe. Pituś a
          mój M mi dziś kupi jacket - znowu się rozbeczałam (totalny PMS), on chciał
          dobrze, chciał zrobić mi wspaniały prezent a mnie skojarzyło się to tylko z
          jednym, że nici z dziecka.
          Tempki nie mierzyłam z powodu siku o 4.00 rano albo pobudki (o podobnej
          godzinie) zaaranżowanej przez kota, jemu w nocy najlepiej się poluje- na
          wszystko, hałasuje wtedy strasznie i czasme trzeba wstawać go "uciszać". No i
          jak zaczęłam mierzyć to w 4 i 5 dc. miałam 36.8 -36.9, stwierdziłam że to mało
          miarodajne. Ale może teraz spróbuję, najwyżej będę mierzyć o 4.00.
          • pitu_finka Re: Dobranoc 16.11.05, 22:40
            Fajnie ze wpadlas Ane. Bo ja dzis humor mam tez podly. Jakos tak naglesad Ane,
            nie smuc sie, a moze nie przyjdzie?
            NIe rozpisuje sie, bo juz pewnie poszlas.
            Dobranoc jeszcze raz
    • gocha_sz Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 23:13
      No postaram sie nie dołować. Będę dzielna.A poza tym mówiłam Yskierce, że chcę
      miesiąć poczekać, z powodu nart i obrony, więć widać na życzenie. Teraz mam
      życzenie, żeby zajść w tym cyklu, żeby dać mężowi prezent pod choinkę.

      Proszę tylko o informacje, kiedy mam zacząć pić ziółka, bo jutro je dopiero
      kupię, nie będzie to za późno?

      Dobranoc
      • monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 17.11.05, 09:58
        cześć depresantki...
        dziś to i ja nastroju nie mam,od rana boli mnie głowa, chyba się wszystkim
        powoli udziel ajesienny brak słońca i depresyjka mała...

        Gosiu- trzymaj sie, no to masz prezent na narty a nastepny oby był już "ten" na
        gwiazdkęsmile)))

        Niezapominajko- czytałam gdzieś, że prolaktyna skacze do góry pod wpływem
        stresu - mozę się mocno stresowałas przed badaniem?

        Finuś, no co tu powiedzieć, przytulam Cię mocno i oby depresyjka szybko
        minęła...a płacz zawsze trochę pomaga.

        Kasiol -ta tempka to nawet jakoś wysoka ze hej...al eważniejsze jest żeby si e
        utrzymywała na wyzszym poziomie ok 2 tyg albo nawet niektórzy mówią ze 16 dni,
        więc dalej trzeba mierzyć...

        Pozdrawiam z krainy mdłości i zgagismile))))))))
        • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 17.11.05, 10:03
          Hej hej. Juz mi dzis troche lepiej, ale tylko troche. Moze dlatego ze mi tempka
          nie spadla i ja glupia zaczelam sie ludzic. Z moich obserwacji wynika ze
          powinna bylas spasc, ale wiadomo jak to z tymi cyklami bywa. Boje sie nawet
          ludzic, bo jeszcze bardziej sie rozczaruje (ale niestety gdzies we mnie duza
          nadzieja jest). Objawow dalej niet, brzuch boli jak na @.
          • monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 17.11.05, 10:16
            Fineczko oby to było tosmile)))))))

            i wcale się nie nakrecamysmile
    • ineze Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 10:22
      Witajcie-to ja Aga 5556 ale nie mogłam się zalogować a później pomyślałam że
      zaczne zmiany w życiu od logo.
      Właśnie w TV jest w pytaniu na śniadanie program o niepłodności.
      1-a Zasada wg nich staramy się rok, dopiero później niepokoimy i zaczynamy
      badania. I do lekarza przychodzimy razem.
      Po drugie-płodność zdolnej do rozrodu pary wynosi w cyklu niepełne 30 %, a
      teraz jest zwykle mniejsza.
      Po 3 płodność się jakby mnoży- jęsli jedna ze stron jest bardzo płodna a druga
      bardzo słabo to nawet mogą nie wiedzieć że mają problemy. Czyli jeśli pełna to
      1 a ograniczona np. 0,5 to 1 razy 1 daje 1 ale już 0,5 razy 0,5 daje mniej.
      Po czwarte wzrasta męska przyczyna niepłodności. Jeśli kobieta jest bardzo
      płodna to ok, jeśli średnio może być problem. Akcentowali długoć produkcji
      plemników-jeśli facet zaczyna o siebie dbać to nie znaczy że w pierwszy miesiac
      cos wyjdzie. Trzy miesiace. I męską płodność ogranicza dużo banalnych
      czynników: dzinsy, slipy, siedzący np. przy komputerze tryb pracy, ala
      przeginanie z siłownią też bo tworzą sie jakieś żylaki przy jąderkach, związki
      nawet w kosmetykach.
      Wniosek: zacznijmy dbać o stan naszych facetów a nie tylko same sie zamartwiamy
      co z nami nie tak.
      Jeśli chodzi o przyczyny ze strony kobiet-zaburzenia hormonalne widać zwykle po
      cyklu-a więc czy są niereguralne, jeśli przedłużają sie o kilka dni to może
      np.świadczyć o niemożności utrzymania ciaży itd. No i nacisk na mierzenie temp.
      tylko 6 godzin snu nieprzerwanego - dla mnie nierealne. Co wy na to?! Moze zbyt
      ie jednak skupiamy na sobie i własnym leczeniu. Bardzo akcentowali udział
      zaburzeń płodności męskiej w problemie.
      • pitu_finka Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 10:28
        Hej Aga, dobry nicksmile Ale ciezko mi sie bedzie przyzwyczaic. Ja kupilam
        Androwitsmile Ale nie powiedzialam M ze to na plemniki tylko dla zdrowia, bo on
        za duzo pracujesmile A po co ma wiedziec, jeszcze sie bedzie stresowalsmile Nie
        wszystko musi wiedziec. Takze to juz mam zalatwione. Zreszta w duchu tego
        programu postanowilam bardziej o niego dbac, musze go lepiej karmic.
        To takie moje postanowieniasmile))
        • monias3 Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 10:56
          hmmm moze rzeczywiście coś w tym jest...mój M zastarował z sukcesem dopiero jak
          w prazy mu się wyjasniło, jak mógł już wyluzować. Bo wczesniej strasznie był
          zestresowany.

          Ps sliczny nick ineze !
          • yskyerka Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 11:14
            Cześć dziewczynki. Wczoraj miałam straszny nawał roboty, a na dodatek ganiałam
            po mieście, potem jeszcze do klienta i w efekcie wróciłam do domu już po 11
            wieczorem. Otworzyliśmy z mężem winko, miałam jeszcze trochę popracować, sącząc
            je sobie powoli, ale chyba coś z nim było nie tak, bo po trzech łykach byłam
            już wstawionona. Mąż był dzielniejszy, bo wypił cały kieliszek, ale też mówił,
            że już go bujało. Tak więc szybko się ten nasz wieczór zakończył.

            Teraz staram się pracować, ale co i raz ktoś dzwoni i odrywa mnie od roboty. Na
            13:30 mam umówioną fryzjerkę, chciałam się do tego czasu wyrobić z jednym
            tekstem, żeby potem spokojnie wziąć się za następny, ale raczej czarno to
            widzę...

            Jestem jak najbardziej za dbaniem o naszych facetów, ale nie zapominajmy też o
            sobie! W taki szary dzień przyda się odrobina przyjemności. Ja dlatego gonię do
            fryzjera. Mój M się cieszy, bo przy okazji zaliczę też wosk, a on lubi, jak
            jestem taka gładziutka. smile
            • pitu_finka Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 11:16
              A gdzie chodzisz na woski i co sobie robisz? Wlasnie szukalm jakiejs
              kosmetyczki ktora nie jest duzym rzeznikiem.
              • monias3 no to o depilacji 17.11.05, 11:23
                woskowałam sie dzielnie przez parę dobrych lat i nawet możn apowiedziec
                że "polubiłam " ten ból, ale pewnego pieknego dnia nie mogłam nigdzie dostać
                mojego wosku w sklepie, a innego nie chcałam...no i zainwestowłam w depilator i
                strasznie sie cieszę bo to skraca sprawe czasowo o 100 razy! teraz 10 minut i
                jestem gładziutk ajak pupcia niemowlaczkasmile)))
                • pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:28
                  Hmm, no ja wlasnie tez musze o czyms pomyslec bo to golenie nin stop mnie
                  wykancza. Ale nogi to pol biedy, ja mam problem z bikini, bo po goleniu mam
                  podrazniona skore. Ale jakos nie wyobrazam sobie wosku bo to musi bolec? Ale
                  moze ktorac z was ma doswiadczenia w tym temacie?
                  • monias3 Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:33
                    wosk n abikini robiłam - da się przezyć ( a czego się nie robi)ale to hardkor,
                    z kolei w depilatorach ( nie wszystkich) są specjalne nasadki do depilowania
                    bikini i pach, które zmiejszają ból- dziłają jak sitko, które bierze tylko
                    kilka właosków jednorazowo daletego mniej boli...i trwa ciutke dłużej dlatego.
                    Oba sposoby wypróbowałam i zdecydowanie wolę depilatorem.
                    Ale nie ma się co oszukiwać - bezbolesne nigdy to nie bedzie.
                    • pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:38
                      Hmmm, no to moze sprobuje ten wosk. Niejedno mi jeszcze przyjdzie w zyciu
                      przerzyc. A ja to wyglada operacyjnie u ten kosmetyczki 9chodzi mi o wosk na
                      bikini)? Dziewczyny z warszawy? znacie kogos?
                    • monias3 Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:40
                      a po goleniu miałam zwsze największe problemy - odrastały duzo szybciej -zawsze
                      taaaakie grube i szczeciniaste kłaki ze było to dla mnie ohydne.Po depilacji
                      jest odwrotnie- włosow coraz mniej i coraz cieńszesmile)))
                      chociąż niewatpliwy plus golenia - nie bolało i szybko był efekt.
                      • yskyerka Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:44
                        Finko, ja chodzę na Zegadłowicza już od kilku lat. Zaczęło się od fryzjerki,
                        którą poleciła mi mama (kiedy już wreszcie postanowiłam obciąć włosy na
                        krótko), a potem zdecydowałam się też na wosk. Depilator też mam w domu, ale to
                        za długo trwa. Same łydki zajmują mi godzinę. Poza tym nie wyobrażam sobie
                        depilowania pach inaczej niż woskiem.
                        • monias3 Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:53
                          Yskierko - a co to za depilator ,ze trwa az godzinę?? Moze jakiś starszy model?
                          tera sa naprawdę swietne depilatory, dobrze chwytaja szczególnie te z
                          wirującymi dyskami, te z pęsetkami sa znacznie wolniejsze
                          Mi spokojni ena obie nogi wystracza 15-20 minut.
                          • yskyerka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:00
                            Monia, stary to on wprawdzie jest, ale też z dyskami. Sama nie wiem, albo mam
                            za dużo włosków, albo coś robię nie tak. A wosk lubię z jeszcze jednego powodu:
                            mam godzinę tylko dla siebie - leżę, słucham muzyczki... Bikini jest najgorsze,
                            ale resztę da się znieść.

                            Kiedyś zastanawiałam się nad laserem, ale nie dość, że drogie, to podobno i tak
                            trzeba co roku powtarzać, bo coś odrasta. A jak wy się na to zapatrujecie?
                            • pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:08
                              Yskyerko, a moge prosic o jakies dokladniejsze namiary? Moze byc na priva. Ile
                              placisz za cala przyjemnosc? I jak czesto trzeba powtarzac?
                              • pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:21
                                Niestety brzuch boli mnie identycznie jak dzien przed @sad
                                • yskyerka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:54
                                  Finko, namiary wysłałam na priva.
                                  • giovanita finko 17.11.05, 13:42
                                    a Twoja temperatura spada przed @ i czy mierzyłaś dziś? Spadła?

                                    Moja nadal się trzyma... dziś 37,3... ale piersi choć tkliwe już nie bolą tak
                                    jak jeszcze wczoraj czy przed wczoraj. Spodziewam się że @ przylezie około
                                    niedzieli... chyba że zdarzy się cud... ale moim zdaniem w tym miesiącu
                                    mieliśmy problemy z wycelowaniem w jajko bo nas testy owu zmyliły i to
                                    poważnie... w następnym miesiacu po prostu wezmę mojego do galopu, bez testów
                                    owu... chyba, bo znając siebie zmienię zdanie tuż przed owu smile))))


                                    No i mam małą dobrą wiadomość - wczoraj mój M powiedział, że idzie w przyszłym
                                    tygodniu zbadać nasionka. Co za radość smile))) Nareszcie smile))) Ale ucieszę się,
                                    jak już zobaczę że poszedł, że oddał do badania, a potem jak zobaczę wyniki...
                                    co by nie zapeszać zbytnią radością...
                                    No i najpiękniejsze jest to że wyszedł z propozycją sam z siebie... smile)))))
                                    • pitu_finka Giovanitko 17.11.05, 14:09
                                      Giovanitki, to ja sie ciesze razem z Toba ze masz takiego madrego facetasmile
                                      Mi temp nie spadla, a wg. moich obliczen u mnie faza po owu (na podst
                                      temperaturek wiem - juz mi sie nazbieralo 5 cykli) trwa 13 dni (cykle od 26-29,
                                      ale po owu zawsze 13 dni) wiec powinnam dostac jutro @. Zwykle 13 dnia juz mi
                                      spadala temp, a dzis nie spadla. Ucieszylam sie na poczatku, ale juz mi
                                      przechodzi. Po pierwsze, boli mnie brzuch jak na @, a po drugie czuje sie
                                      nieciekawie, wiec moze to sa poczatki jakiegos przeziebienia i stad utrzymujace
                                      sie wyzsza temperatura.
                                      pozyjemy zobaczymy, jutro bede wiedziec wiecej. Jak @ nie przyjdzie jutro to
                                      bede sie mogla zaczac nakrecac. Ale ja juz ja czuje,a zwykle sie nie mylilam w
                                      tej kwestii.
                                      • ane576 Witajcie 17.11.05, 14:46
                                        Dziś widziałam pierwszy śnnieg tej zimy, jakoś mi się tak przyjemnie zrobiło,
                                        pomyślałam o świętach. Wiecie fajnie by było jakbym zaszła w grudniu - to moje
                                        marzenie tak na święta.
                                        Mój M wczoraj się mną zmartwił,powiedział że zdfawał sobie sprawy że ja to tak
                                        przeżywam i że to dla mnie takie ważne. On podchodził do tych naszych staranek
                                        tak, że bardzo by chciał dzieciaka, ale jak nam nie wychodziło, to się cieszył
                                        że jeszcze zdążymy gdzieś pojechać. Wczoraj kupił mi jacket i powiedział że
                                        może pojedziemy na tydzień w zime do Egiptu ponurkować. Ja wiem że on chciał
                                        dobrze, ale nie chcę nurkować.... Dla mnie to znaczyło że on góry zakłada że
                                        się NIE UDA. Doszedł do wniosku że w takim razie on też potraktuje to poważnie
                                        i będzie brał witaminki, a na tydzień przed owu zrobimy sobie przerwę i
                                        pohodujemy plemniczki.
                                        U mnie też objawy @, ale jeśli od owu do @ zawsze stała ilość dni to @ ma
                                        przyjśc dopiero w sobotę sad
                                        • kasiol81 Re: Witajcie 17.11.05, 16:39
                                          Witamsmile
                                          Radość mnie rozpiera bo wlasnie rozpoczął mi się weekendsmile
                                          Moge wiedziec co to za ziółka i gdzie je kupić??
                                          • yskyerka Re: Witajcie 17.11.05, 16:45
                                            Kasiol - mieszanek ziółek jest do wyboru, do koloru. Szczegóły znajdziej tutaj:
                                            www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=25841
                                            Trzeba się wybrać do sklepu zielarskiego, kupić wszystkie osobno, a potem w
                                            domu wymieszać. smile
                                            • kasiol81 Re: Witajcie 17.11.05, 16:48
                                              Dzięki Wielkiesmile
                                            • monias3 Re: Witajcie 17.11.05, 16:48
                                              a mój M dziś ma impreze po pracy wraca późno i jestem samiuśkasad(((
                                              Ale mu fajnie, od tego siedzenia na du...zaczynam zazdrościć wszelkiego typu
                                              imprez i tp...a to dopiero poczatek.
                                              Wy jeszcze mozęci e to korzystajcie póki czas...

                                              ide do sklepu po jakieś żarło, pa!
                • kasiol81 Re: no to o depilacji 17.11.05, 17:38
                  Ja uzyłam depilatora dwa raz: siedzialam w łazience około 2 h wyszłam wsciekle
                  czerwona i obiecalam sobie ze nigdy wiecej.

                  Zmartwiłam sie ziółkami w moim rejonie nie dostane czegoś takiego na "wage" ,co
                  prawda sa sklepy ktore nazywaja sie ziekarskie ale mają tylko gotowe herbatkisadsad
                  • pitu_finka Ane 17.11.05, 17:55
                    Ane, nie krzycz na swojego M - to porzadny facet (podobnie jak M Giovanitki) -
                    chcial Ci zrobic niespodzianke wiec sie ciesz ze masz jacket (jaki? jacket czy
                    skrzydlo?)smile troche Cie rozumiem, bo ja rowniez na propozycje wyjazdu na
                    nurkowanie powiedzialam ze mam nadzieje ze nie pojedziemy, choc to bardzo
                    kochamsmile)) Takze nie smutkuj
                  • pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 17:56
                    Kasiol, a gdzie mieszkasz? Nie wierze zeby ni bylo ziolek, musisz dobrze
                    poszukac bo to jest wszedzie. ja tez myslalm ze nie ma poki nie zapytalam. one
                    nie sa na wage tylko w takich papierowych torebkach po 20 lub 50 g.
                    • kasiol81 Re: no to o depilacji 17.11.05, 19:04
                      Mieszkam w Stargardzie szczecinskim (nie duza miejscowosc pod Szczecinem),jutro
                      bede szukała.
                  • pitu_finka Temp 17.11.05, 18:00
                    Ta moja tempka to chyba z przeziebienia. Bardzo sie niewyraznie czuje. I cale
                    mierzenie na nic bo w kluczowym momencie jest to poza moja kontrolasmile)) To sie
                    Monias chyba nie nadaje jako metoda antykoncepcjismile
                    • ane576 Pituś 17.11.05, 19:45
                      Nie smutkuję już, humor mam już lepszy chcociaż nie skaczę jeszcze z radości.
                      Poszłam dziś na aerobik - trochę endorfin wydzielić, ale moja forma dziś była
                      kiepska. Poza tym wcale na niego nie nakrzyczałam tylko się rozbeczałam, po
                      prostu nie trafił z prezentem w dzień, bo ja przecież wczoraj miałam mega doła.
                      Ale cieszę się postanowił mi pomóc i brać witaminki.
                    • monias3 Re: Temp 17.11.05, 19:49
                      no fakt, jełsi wda się przeciębienie to wyniki pomarów są do d...
                      ale pozatym to...smile)))) i tak wartosmile)

                      a'propos twojego zlego sampoczucia...a moze to to, ja juz wiele razy słyszałam
                      zę baby myślały że je jakas grypka rozkłada a tu...

                      oj, żeby to już to byłosmile) trzymam kciuki tym mocniej.
                      • ane576 Re: Temp 17.11.05, 20:11
                        Pituś, Monias mądrze prawi, ja też trzymam kciuki mocno. A kiedy się
                        spodziewasz @ ?? Jutro?
                        • pitu_finka Re: Temp 17.11.05, 20:30
                          No z moich obliczen wynika ze jutro, ale same wiecie jak to jest. Moglo mi sie
                          tam cos pomieszac i sie myle. takze sie spodziewam jutro albo w sobote
                          ewentualnie. Zobaczymy?
                          Co porabiacie? ja dzisiaj tez samiutenka a jakies dupki pietro wyzej robia
                          impreze i czuje sie jakbym miala dyskoteke za sciana. jestem juz taka wkurzona,
                          bo to sie zapowiada na calonocna libacje. gdybym nie byla sama tylko z M to
                          poszlabym zrobic awanture. a tak to nie, to dosyc menelska klatkasad
                          • ane576 Re: Temp 17.11.05, 20:41
                            Ja też siedzę sama w domku ale jeszcze tylko jakieś pół godzinki - czekam na M,
                            był dziś w waszym mieście na konfenrencji. no i czekam tak sobie i czytam
                            forum, no i kciuki oczywiście za was trzymam, coś marnie nam szło ostatnio i
                            musimy nadrobić.
                            • pitu_finka Re: Temp 17.11.05, 20:44
                              A no to fajnie, to mozesz jeszcze ze mna poforumowac ze mnasmile M pewnie jedzie
                              pociagiem o 18.10smile (jezeli pociagiem). ja jutro uderzam na slask, czas mame
                              odwiedzicsmile bardzo sie ciesze, pojade do mojego brata a on ma dwojke
                              najsliczniejszych na swiecie dzieci. jestem w nich totalnie zakochanasmile
                              Ane, a ja trzymam za Ciebiesmile Moze akurat? Fajnie bylo jakby nam sie tak razem
                              udalosmile Ciekawe czy marudka juz zaciazyla w tych Wloszech?
                              • ane576 Re: Temp 17.11.05, 22:10
                                Widzę że dokładnmie znasz rozkład wink))
                                No i właśnie 20.45 wszedł do domu i zaraz pojechaliśmy do wypożyczalni oddać
                                film bo mijał termin a film marny to nie było co przedłużać.
                                Czeka Cię Pituś miły weekend, ale za to chyba znikniesz z forum na parę dni sad(
                                Ja już myślałam o Marudce, oj bardzo ciekawa jestem, Monisku to już chyba w
                                połowie ciąży.
                                Pituś bardzo bardzo chciałabym się mylić co do moich przeczuć w sprawie mojej @.
                                • pitu_finka Re: Temp 17.11.05, 22:22
                                  Zobaczymy Ane, zobaczymy. Jak nie teraz to w swoim czasie, zobaczyszsmile
                                  Tak, znikam z forum. Od jutra, jeszcze moze rano cos z pracy skrobne, zalezy jak
                                  bedzie. chociaz tak szczerze mowiac to musze sie zaczac bardziej przykladac do
                                  tego co robie. odkad zaczelismy sie starac to nei moge sie na niczym skupic na
                                  dluzej niz 5 minutsad A do Wawy nie wiem kiedy wroce, moze dopiero w
                                  poniedzialek rano. Napisz tez jeszcze jutro co u Ciebie. A jak nie ot bedze
                                  czekala newsow (mam nadzieje ze dobrych) po powrocie.
                                  Dobranoc, ja juz ide spac, bo jakas jestem niewyrazna a poza tym mi smutno
                                  samejwiec wole spac.
                                  • ane576 @ 18.11.05, 08:13
                                    No i tak jak przczuwałam przyszła w nocy sad(
                                    No cóż spodziewałam się tego, nie zaskoczyła mnie bardzo. Tylko wynika z tego
                                    że (jeśli wierząc testom owu) druga faza cyklu trwała 12dni a ostanio prawie
                                    14. No nic w tym cyklu robię badanka. Trzymajcie się dziewczyny - czekam na
                                    radosne newsy od was.
                                    • pitu_finka Powrot na ziemie 18.11.05, 08:47
                                      Ja wprawdzie jeszcze nie mam @ ale temp spadla. Dla pewnoscie zrobilam test
                                      zeby juz sie dluzej nie ludzic i oczywicie jedna krecha. Tez robie w tym
                                      miesiacu hormony. Troche ma dola.

                                      • kasiol81 Re: Powrot na ziemie 18.11.05, 10:04
                                        Przykro mi Ane.
                                        U mnie w tym miesiacu też pewnie nici z maluszka,brzuch boli mnie jak na @ a to
                                        w sumie jeszcze cały tydzien do niejsad
                                        • monias3 Re: Powrot na ziemie 18.11.05, 10:34
                                          kurcze dziewczyny...szkoda
                                          do diabła co to za czas, październik do d...i jeszcze listopad tezsad((
                                          • giovanita dziewczyny 18.11.05, 10:54
                                            ane, bardzo mi przykro że @ jednak do Ciebie przylazła...
                                            finka... ech... do bani to wszystko...

                                            u mnie 29dc a temp nadal 37,3...
                                            Piersi jednak przestały boleć tak intensywnie jak wcześniej, od czasu do czasu
                                            pobolewa mnie brzuch i migoczą jajniki, i brak jakichkolwiek sygnałów że może
                                            jednak... Zrobiłam 4 dni przerwy od Duphastonu ale @ nie przyszła, temperatura
                                            nie drgnęła, wiec dziś wzięłam znów jedną tabletkę rano... czekam... choć jest
                                            to pierwszy miesiąc kiedy się tym wogóle nie denerwuję, bo jestem
                                            przeświadczona że się nie udało... no tak na 99% smile)))))))))
                                            • ane576 Re: dziewczyny 18.11.05, 12:06
                                              A ja myślałam że jesienne wieczory będą sprzyjać, a tu co?? A jesiań taka
                                              piękna była. No cóż może zimowe śnieżynki nam szczęsie przyniosą.
                                              Dziś połapałam ciążowych fluidków od koleżanki. Ja już wam kiedyś mówiłam że ja
                                              nigdy nie jestem zła na kogoś że jest w ciąży, ani mu źle nie życzę, ja jestem
                                              zła wtedy na siebie i na cały świat, że jest niesprawiedliwy, a ja jestem
                                              bezsilna.
                                              Givanitko nie trać nadzieji. Jeszcze nadzieja w Małgoś no i na wynik Kasiola
                                              czekamy.
                                              • yskyerka Re: dziewczyny 18.11.05, 13:05
                                                Nie mogłam zajrzeć do was wcześniej, a tu takie wieści... sad
                                                Giovanitko, Katkol, Małgoś - może wy chociaż podniesiecie statystykę? Coś
                                                ostatnio mamy kiepskie wyniki...
                                                • kasiol81 Re: dziewczyny 18.11.05, 13:52
                                                  Oj jak ja bym chciała ta statystyke podnieśc,ale raczej nic z tegosad
                                                  Za to moj przyszły slubny oszalał-w niedziele chce choinke ubierac bo mu sie juz
                                                  swieta marząwinkJak mu to z głowy wybić co??
                                                  • yskyerka Re: dziewczyny 18.11.05, 14:07
                                                    Powodów nieubierania choinki już teraz może być kilka:
                                                    a) choinki teraz będą dużo droższe (no, chyba że macie sztuczną),
                                                    b) do Świąt igiełki zaczną lecieć, a sztuczna się zakurzy,
                                                    c) opatrzy się i w Święta nie będzie takiego efektu,
                                                    d) goście będą patrzyli na was jak na dziwaków,
                                                    e) pod choinkę wypada szybko położyć prezenty... wink
    • tankgirl5 Hej 18.11.05, 15:34
      Witam
      Szkoda, że takie wieści nieciekawesad mam nadzieję, że mikołaj w grudniu zrobi
      prezenty i da dzidzię;P
      Byłam u ginki i dostałam miesiąc zwolnienia..tak więc spokojnie na razie, dzień
      wcześniej byłam w pracy i plecy myślałam, że mi odpadnąsurprised
      Dziś poszłam za to do innego dentysty- skonsultować co z moim zębem czy jest
      szansa na uratowanie... Więc mówi nie ma a tu kolega chirurg zaraz panią
      zobaczy i powie...
      Kolega chirurg powiedział trzeba rwać. No więc ja mówię, że ósemki jak miałam
      rwane to zawsze w szpitalu, bo na niektóre znieczulenia mam uczulenie i po za
      tym astma...on na to nieskodzi- ja tu mam takie nowoczesne znieczulenie ono nie
      uczula... zanim zdążyłam coś odpowiedzieć- już miałam sztywną szczękę, a po pół
      godzinie uboższa wyszłam o szóstkęsurprised
      Wszystko działo się około 8 rano, a dojść do siebie nie mogę do teraz...
      • tankgirl5 o depilacji jeszcze 18.11.05, 15:39
        Zanim poszłam na studia poszłam do szkoły policealnej, po której jestem
        kosmetyczką- wizażystką i od tego czasu znęcam się czasem nad kobietkami przy
        pomocy woskutongue_out Kupiłam cały sprzęcik do tego taki jak w gabinecie i uważam że
        to najlepsza metodawink szczególnie jak ktoś Ci robi. Ból nie jest taki straszny,
        do bikini i pach są specjalne woski z dodatkami i na cieńszej rolce. No i efekt
        jest najdłuższy.
    • yskyerka sobota 19.11.05, 08:31
      Dziewczynki, to mnie już nie ma. Mam nadzieję,
      że po powrocie przeczytam same radosne wieści. smile
      • cytrusowa dzien dobry sobotnie 19.11.05, 10:06
        witam was dziewczynki

        tankgirl - dobrze, z eodpocczywasz na zwolnieniu, a jeszcze lepiej, ze raz-dwa
        usuneli ci osemke.

        mowisz ze wizazystka ejstes...fajnie.
        i wosk robisz...pwoeiz mi wiec jedno - nigdy nie robilam, bo nie mam jakiegos
        ciemnego zarostu, niestety poza sferą intymną.
        do tej pory golilam sie maszynka, ale wciaz mnie przesladuje wosk - chcialabym
        zrobic sobie woskiem tam na dole, dosc konkretnie.
        ale sie boje.
        i boje sie, z emoge jakiegos uczulenia dostac, bo ja alegrik mocny jestem.
        to bardoz boli???
        i jak dlugie wlosy trzeba tam wyhodowac, zeby pozniej je wywoskowac?
        czuje, ze w koncu sie odwaze i pojde do mojej kosmetycznki - oby tylko robila
        • tankgirl5 Re: dzien dobry sobotnie 19.11.05, 11:37
          Cytrusku miło mi Ciebie i reszte dziewczyn( śpiochów ) w sobotę.
          Właśnie byłam odebrać na poczcie moją wypłatę z ZUS-u - całe 279 zł! Aż nie
          wiadomo co z taką kasą zrobić hihih, na początek puściłam totkawink

          Niestety na wosk też można być uczulonym- choć zdarza się to niezmiernie
          rzadko, ale...
          Wiem co mówię bo żadna z dziewczyn które depilowałam nie miała problemu, tylko
          JA!!! No niestety też alergiksad
          Ból jest mniejszy niż sobie wyobrażamy, choć boli nie powiemsurprised Ale ciepły wosk
          powoduje rozszerzenie porów, więc nie jest źle.
          Żeby wosk był skuteczny włoski muszą być długości ok 4-5 mm.
          Generalnie polecam.

          A teraz mam pytanko:
          Nie wiecie ile czasu można być spuchniętym po wyrwaniu ząbka? Ja wczoraj jakoś
          się trzymałam- ale widzę, że jeszcze jestem trochę spuchnięta...????????
          • cytrusowa ząb 19.11.05, 12:45
            no to znow ja sie wypowiem.
            ja oczywiscie ejstem weteranką w wyrywaniu zębów - ciezkie przypadki, hehe.
            Spuchnieta jestes, bo pewnie lekarz ci nie pwiedzial, bys zaraz po powrocie do
            domu przykladala lod.
            uwierz mi, ze to pomaga - po usunięciu jednej z ósemek tak wlasnie robilam, i mi
            przeszlo calkowicie, znaczy sie zero spuchniecia.
            wiele zalezy od fachowosci stomatologa.
            ale o tym tu mowa!
            wiec poki co opuchlizna moze sie jeszcze utrzymac ze dwa dni, proponuje ci mimo
            wszystko przykladac pokruszony lod, najlepiej w woreczek, i chuste i zawiazac
            pod brodą i z tym chodzic.
            i zmieniac.
            tak pare razy.
            a boli cie do tego???
            bralas cos z ibuprofenem? - o to najlepsze.
            jechalam na nurofenie forte czy max.
            jesli opuchlizna nie zjedzie tak wg mnie do wtorku, zadzown do tego dentysty i
            sie spytaj czy tak dlugo moze to trwac.
            opuchlizna to kwestia indywidualna - ile trwa, zalezy od nazszego organizmu

            pozdraiwam i glowa do gory, zejdzie zanim sie obejrzyszsmile
            • tankgirl5 Re: ząb 19.11.05, 14:19
              Dzięki.
              Zrobię sobie okład. Ale nie boli mnie, wczoraj mi ostro pulsowało pół głowy ale
              nie na tyle mocno żeby wziąść tabletkę.
              Cytrusku wygląda na to że tylko my tu dziś, Yskyerka uciekła, a reszta nawet
              się nie pokazała!
              • misia_7 hej 19.11.05, 14:48
                mam teraz wyjątkowo dostęp do internetu, więc chciałam nadrobić zaległości,
                ale jak na razie utkwiłam na czytaniu postów z 10 listopada... trochę mi to
                zajmie wink
                U mnie z komputerem jest coś nie tak, bo za słabo się wentyluje chociaz
                wiatrak jest OK i trochę się przysmaża i mąż na mnie krzyczy bym w ogóle go nie
                uruchamiała uncertain
                Ale mam nadzieję, że od przyszłego tygodnia w końcu coś się ruszy w tej kwestii.
                • misia_7 Re: hej 19.11.05, 15:03
                  jeszcze tylko 400 postów przeczytam i będę na bieżąco suspicious .

                  czytałam, że niektóre z was mają też problemy dentystyczne tak jak ja... ja
                  muszę się wybrać do dentysty i to jak najszybciej, bo zęby mnie bolą ;-(((( to
                  już źle wróży. Mój M. załamuje ręce, bo u nas cienko z kasą, a planujemy
                  remont mieszkania ( prawie nic nie zrobione oprócz kuchni), tylko za co wtedy
                  pójdę do dentysty... no i takie mam dylematy.
              • misia_7 Re: ząb 19.11.05, 15:05
                ja też cierpię z bólem zęba, ale nie można brać ibuprofenu w ciąży ;-(
                • tankgirl5 Misia 19.11.05, 15:49
                  jeden dent. chciał mi robić powtórną kanałówkę za 250 zł- powiedziałam, że może
                  w grudniu albo styczniu bo właśnie kaskasad Poszłam skonsultować u innej dent.
                  ta powiedziała, że 80 zł ale nic z tego zęba nie będzie i pszyszedł obejrzeć to
                  chirurg i od razu mi wyrwał.Całkowity koszt 10 zł- za znieczulnie, no ale teraz
                  będzie trzeba coś tam wstawić... Grunt, że nic by z niego nie było i nie
                  straciłam kaski. Też musimy zrobić remont i jeszcze bierzemy na raty meble- w
                  tym mies. stół i krzesła, a w przyszłym meble do dużego pokoju. Remont będzie w
                  styczniu.
                  • kasiol81 Re: Misia 19.11.05, 17:30
                    No to się melduje jasmile
                    dziś pojechałam do szkoły no i mam mega dołasad
                    Dziewczyny porodziły w wakacje dzieci,przywiozły dzis zdjęcia, i doszłam do
                    wniosku ze wszyscy mogą zajść w ciąze tylko nie jasad
                    wczoraj przy okazji szukania notatek znalazłam test,nie wytrzymałam i
                    zrobiłam,no i niestety nic...
                    Pociesza mnie jedna myśl-że moze jeszcze za wczesnie by cosik wyszło.
                    • cytrusowa Re: 19.11.05, 18:15
                      no, a my wrocilismy do domu - bylismy ogladac mieszkanie.
                      chcemy wymowic to i wynajac inne.
                      bardzo fajne to nowe, ale najpeirw musismy zlozyc tu wypowiedzenie i zobaczyc,
                      ajk spraqwa sie rozegra.
                      poza tym ci mlodzi ludzie chcą oddac mieszkanie z meblami,a my nie chcemy, n o
                      ijak sie ktos inny trafi, to nasza stratasad
                      ale w pon. m bedzie dzwonil i namowie go, by zarezerwowal - wtedy bedzie juz nasze.
                      od 1 marca.
                      i teraz najwazniejsze - laska z tego mieszkania rodzi na przelomie
                      grudnia/stycznia, rosjanka, facet niemiec.
                      no i taaaaaaki piękny brzusio ma.
                      a moj marcin wciaz sie gapil,w idzialam ze chcial se dotknąć i kazal jej uwazac
                      na siebie - czy to nie slodkie???

                      no ale znow babka w ciazywink
                      takz eja tez zewsząd jestem otoczona przez ciezarnewink lub juz mlode mamy
                      ale nei jest zle.
                      udaje, ze mnie to nie rusza
    • maruda79 Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 18:19
      Witam Was wszystkie smile Gratulacje Moniu smile)))))))))))) jak na razie w ciazy
      nie jestem. Jeszcze nie przeczytalam wszystkiego co nastukalyscie - czy tylko
      Monia zafasolkowala??? Ja jestem wyluzowana jak nigdy dotad wink co ma byc to
      bedzie smile Pozdrawiam was b cieplo
      • ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 20:40
        Marudko!! Witaj, patrz niedwano chyba przedwczoraj naszła nas z Pitu_Finką taka
        nostalgia i tęsknota za Tobą a tu taka niespodzianka, mów co u Ciebie, starałaś
        się czy odpuściłaś na razie?? U nas (u mnie i Pitu) akurat teraz smutne minki,
        ale jeszcze z dwa-trzy dni i już zupełnie o @ zapomnimy.
      • ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 20:45
        A tak w ogóle dziewczyny kupiłam ziółka - dokładnie mieszankę nr 1, bo wiecie
        że ja troszkę podejrzewam tą endometriozę (wolę nie mówić głośno, bo jeszcze
        usłyszy i rzeczywiście mnie dopadnie). Matko, ale mieliśmy z M ubaw, wzięłam
        największy garnek jaki mam w domuu i ledwo się zmieściło. Mieliśmy problem jak
        to wymieszać, oczywiście nie obyło się bez rozsypania. M się ze mnie śmieje że
        do stajni mnie zaprowadzi -do koni z tym sianem.
        • ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 20:52
          Marudko tak naprawdę to nie wiem czy Pitu tą @ dostała, bo wyjechała, w sumie
          wszystko jest możliwe Yskierka mówiła że jej testy sikane nigdy nie wychodziły.
          • maruda79 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 21:06
            Mielismy odpuscic. Wiadomo - nie znam jezyka itd... Wczesniej mowilismy o
            rocznej przerwie w staraniach. Sama przeprowadzka to duzy stres... Ale chcemy
            miec dziecko Wiec nie bylo i nie jest tak ze uwazamy wink Wiec ani specjalnie sie
            nie staramy wink ani tez nie unikamy smile A yskerka zaciazyla? smile
            Mam nadzieje Ane ze ziolka Ci pomoga Pozdrawiam smileMilo, ze o mnie ktos
            pamietal smile
            • ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 21:28
              Yskierka (pewnie sama Ci zresztą odpowie) miała przerwę i teraz właśnie zaczyna
              znowu staranka. Ale miała taki przypadek że testy sikane były negatywne a Beta
              z krwi okazywała się wysoka i ciąża była. A jeśli chodzi o naszego koczkodana
              to II kreski pojawiały się u dziewcząt które nas czytały ale mało się
              udzielały, a od Twojego wyjazdu ze "starych" koczkodanic zaciążyła tylko
              Monias. Coś nam słabo idzie ostatnio i czekamy na wsparcie wink))
              Mam nadzieję że już z nami zostaniesz.
              Miłej nocki wam życzę...
              • tankgirl5 Witaj Marudko 19.11.05, 22:07
                Hej ja też o Tobie myślałam ostatnio co się z Tobą dziejewink
                U mnie już 21t, dzidzia kopie ile wlezietongue_out
                Cieszę się, że wróciłaś!
                • maruda79 Re: Witaj Marudko 19.11.05, 22:44
                  smile))) Mam nadzieje ze zostane smile)) No chyba, ze maz poplacze mi kabelki wink)))
                  Popatrz, popatrz Tankgirl jeszcze niedawno mowilas ze nici z ciazy bo plamisz a
                  teraz juz maluch Cie kopie a kiedy bedziesz miala USG polowkowe???
                  Pozdrawiam smile))))))
                  • tankgirl5 Re: Witaj Marudko 19.11.05, 22:46
                    USG połówkowe w środę! Mam nadzieję, że ginka zobaczy kto mnie tak maltretuje
                    hihihiwink
                    • maruda79 Re: Witaj Marudko 19.11.05, 22:52
                      smile)))))))))))))))))) Ciekawe ciekawe smile Miejmy nadzieje ze bejbik nie bedzie
                      sie wstydzil i pokaze co trzeba wink a jak sie czujesz?
    • ane576 Niedziela 20.11.05, 09:42
      Coś się wczoraj giovanitka nie odezwała, a my tu kciuki zaciskamy. Dziś mam
      troszkę roboty, ale będę zaglądać, więc duuuzo piszcie.
      • maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 12:46
        Witam Was wszystkie smile Milego niedzielnego wypoczynku Pozdrawiam
        • ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 12:52
          Chcialam sobie w przerwie poczytać a tu nie ma co!!
          Widzę że wszystkie odpoczywaja w ten pierwszy prawdziwie zimowy weekend, a może
          już świąteczne zakupy robią?? Ja niestety spadam zaraz do książek bo muszę się
          troszkę przygotować na jutro. Tymm bardziej że chcę jutro z rańca zrobić FSH
          iLH i TSh, Yskierko i co jeszcze mam zrobić w 4dc, bo gdzieś mi zapodział plik
          od Ewy?
          Ale mam już świąteczny nastrój i nic mi się nie chce, to wszystko przez śnieg
          za oknem.
          • maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 12:55
            A u mnie za oknem piekne slonce smile)))) Choc w niektorych partiach Wloch tez
            spadl snieg - trabia w TV smile Wypoczywaj i sie nie stresuj smile Ane a czy
            probowalas mierzyc tempke??
            • ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 13:07
              Marudko już o swoich próbach mierzenia tempki opowiadałam, teraz znowu zaczynam
              i zobaczymy co z tego wyjdzie. Problem w tym że mam kota wariata (a właściwie
              kotke) która uwielbia nocne polowania i budzi nas kilka razy w nocy. Śpię sobie
              spokojnie a tu nagle coś łuuup -wstaję i widzę zrzucony wazon lub przewrócony
              kubek w którym mój M zostawił resztkę mleka z sokiem i ona koniecznie musiała
              to dopić smile)) A czasem muszę wstać si w nocy. Generalnie nie zdarza się żebym
              spała ciągłym snem przez 5 godzin. I tak np. dzisiaj mierzyłam o 3 nad ranem po
              4 godzinach snu. Nie wiem czy z tego wyjdzie jakis wykresik. Ale robiłam testy
              owu i wychodzą.
              • maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:16
                Hmmmm skoro testy owu Ci wychodza a w ciaze nie zachodzisz to moze nie ma sensu
                robic tych badan?? Przeciez masz owu. Robilas sobie kiedys USG dopochwowe?? Czy
                wszystko bylo ok?? Bo jesli tak to moze warto skupic sie na dogadzaniu
                mezusiowi?? Jakies witaminki L karnityna czy cus... No bo skoro masz owu a z
                mezem byloby w 100% ok to wg mnie zachodzilabys w ciaze tylko np. bys miala
                problem z donoszeniem. Nie chce sie madrzyc ale faceci sa w naszych czasach b
                narazeni na stres. Duzo pracuja, brak ruchu, zle odzywianie, itd... to moze
                prowadzic do chwilowych problemow z plemnikami... A plemniki odradzaja sie co
                3 -mce.
                • ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 13:29
                  wiesz z tą owu to bywa różnie, bo testy wskazują tylko pik LH, ale nie wiadomo
                  czy pęcherzyk sie rozwija, czy jest jeden dominujący, czy pęka i tu masz rację
                  przydałoby się usg, ale jakoś nie mogę sobie poradzić ze znalezieniem ginka co
                  by nie brał 200zł za wizytę a miał w gabinecie usg. A poza tym ginek wcześniej
                  czy później i tak mnie wyśle na badania hormonów, to wolę od tego zacząć. A
                  przy endometriozie (tfu tfu tfu przez lewe ramię) wszystko jest niby ok i testy
                  wychodzą i hormonki w normie, a ciązy nie ma, bo np mogą być zrosty w
                  jajowodach albo jakieś stany zapalne na jajniku. Same tu najgorsze rzeczy
                  powypisywałam, nie jestem jakąś hipochondryczką, rozważam tylko różne
                  możliwości. A mężusiowi narazie daję bodymax z żeń-szeniem, bo takie witaminki
                  miałam w domu ale podchodzę go żeby wziął androwit albo promen bo jakoś to mu
                  się kojarzy....

                  A co z tą L-karnityną, o niej nie słyszłam nic więcej oprócz tego że jest na
                  odchudzanie i pozwala na szybsze spalanie tkanki tłuszczowej??
                  • maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:40
                    Hmmm A dlaczego podejrzewasz u siebie endometrioze??
                    tu masz artykul z czasopisma medycznego: www.resmedica.pl/ffxart2004.html
                    I forum Endometrioza: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33396
                    a o L karnitynie zaraz znajde
                    • ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 14:02
                      Dzięki, jak będę miała trochę czasu to poczytam to forum, no właśnie objawy
                      mam, głównie chodzi o bolesne skurcze po orgaźmie i czasmi ni z tego ni z owego
                      promieniujące do odbytnicy sad( Bo bolesność podbrzusza przed @ i w trakcie
                      miałam zawsze. Dobra spadam do książek, do wieczora.
                      • ineze Ane 20.11.05, 15:16
                        Ane. Ty się naprawdę nakręcasz. Hormony zrób sobie-przynajmniej sie uspokoisz,
                        a co do wysyłania przez lekarza na badania to w przypadku kiedy nie było
                        żadnych problemów np. poronień itd., masz reguralne cykle bez plamień lekarz
                        zapyta ile sie starasz i jeśli powiesz ile czyli chyba około 5 cykli? to powie
                        żebyś przyszła za jakiś czas. Oczywiście zapyta cie ile masz lat i jeśli
                        poniżej 30 -tu(z moich doświadczeń wynika ze wielu gin.podchodzi magiczne do
                        tej cyfry-zwłaszcza jeśli to pierwsze dziecko) to tym bardziej sie upewni, że
                        jeszcze za mało starań. Jeśli ma usg to ci zrobi i to dobra rada Marudy bo na
                        USG wychodzą różne nieprawidłowości-mój gin,. ma w gabinecie i zawsze robi przy
                        wizycie co ciekawe jest to w przychodni. Co do endometriozy to też myślałam
                        skąd ta diagnoza? Bóle jak opisujesz - mam dokładnie takie same (wg jednego z
                        lekarz niektóre kobiety z tyłozgięciem odczuwają takie bóle). Właściwie to
                        większość z opisywanych na forum przyczyn problemów zajścia w ciażę można sobie
                        po objawach przypisać. Nie gniewaj się że tak piszę ale to z czystej
                        zyczliwości. Yskyerka robi badania ale na jej miejsu to zrozumiałe w 100%
                        natomiast Ty i Pitu Finka to sie na zapas martwicie. A Finka to jeszcze chyba
                        młodsza jest.A chyba po tym moim "wykładzie" to już sie do mnie nie odezwiecie.
                  • maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:42
                    a tu z nieplodnosci o L karnitynie
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=31439964&v=2&s=0
                  • maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:48
                    Hmmm ja tez podejrzewalam u siebie najgorsze. Po pierwsze niedomoga lutealna (2
                    faza tylko 10 dni...) jakies nie wiem jakie problemy z prolaktyna... I co???
                    Odkad jestem we WLoszech wyspiam sie mam 2 faze 13 dniowa!!! A przeciez i
                    dziewczyny z 9 dniowa zachodza w ciaze... Pewnie, ze trzeba robic wszystko
                    jesli to poprawia samopoczucie... Ale nie warto doszukiwac sie u siebie nie
                    wiem jakich chorob bo to naprawde wykancza i bardzo, bardzo stresuje. Acha i
                    nie warto nakrecac meza wink Faceci sa b wyczuleni na punkcie swojej meskosci...
                    ALe to jednak mimo wszystko slaba plec wink
                    • ineze Marudo! 20.11.05, 15:00
                      Witaj. Nie spotkałyśmy się chyba, choć jestem na koczkodanie od pierwszego
                      watku ale z wakacyjną przerwą a Ty chyba wtedy tu byłaś. Wcześniej byłam jako
                      Aga5556. Zgadzam sie z tym co piszesz. Naprawdę rozsądne podejście!!! Czasami
                      to my sie tu za bardzo nakręcamy. Dziewczyny powiedzą, że mnie łatwo mówić bo
                      mam już jedno dziecko. Ale wiedzą też że czekałam na córeczkę 14 miesiecy a i
                      teraz już 9 cykli za sobą mam. I wiesz co myślę sobie - dobrze, że ja nie
                      czytałam wcześniej forum bo też myślałabym np. o zrobiemiu hormonów i
                      endometriozie po kilku miesiacach starań itd. A tak poczekałam jak powszechnie
                      mówią lekarze - rok starań i dopiero zaczęłam chodzic -dostałam Castagnus na
                      początek i na tym sie skończyło bo sie udało. Co do przyczyny w panach też tak
                      myślę-że to częste, tym bardziej że już natknęłam sie w tym tygodniu na 3-ci
                      program o niepłodności męskiej, np. zaskoczyło mnie że -20 lat temu była norma
                      dwukrotnie większa niż teraz bo juz teraz mało osób jest z tą normą sprzed lat.
                      A Ty ile już sie starasz?
                      • tankgirl5 Endo 20.11.05, 15:27
                        Ane nie martw się żadną endometriozą!!! Ty masz tylko podejrzenia a mi raz
                        jedna ginka zdiagnozowała! Też miałam objawy...szczególnie mega bolesność @.
                        Czytałam, że aby wyleczyć trzeba brać tabletki powstrzymujące @ lub zajść w
                        ciążę! Czyli nie zawsze to przeszkadza!! Oczywiście jeśli zrosty są w jakiejś
                        ważnej części... Ale jak widać da sięwink Co prawda inny lekarz nie potwierdził
                        tego, ale ja wiedziałam, że mam. Tylko szczerze powiem, że nie sądziłam, że to
                        może przeszkodzić w ciąży!- i całe szczęście bo bym się nakręciła na maxa!! Za
                        to czytałam, że endometrium może zawędrować nawet do płucsurprised o zgrozo....

                        A tak w ogóle to dziś leżę cały dzień- wstałam, zjadłam śniadanie, popatrzyłam
                        co na forum i wskoczyłam pod kocyk, no i obudziłam się przed chwiląwink Zimno mi
                        strasznie ale mam nadzieję, że to przez pogodę...
                        • ineze Re: Endo 20.11.05, 15:34
                          Cześć. Tankgirl ty to jesteś wszechstronna kobieta-chiński, herbatki,
                          kosmetyczka, a co ty dziewczyno studiujesz? Co do endo...jeszcze jedno. 2-ch
                          Gin mi powiedziało, że najlepszym lekarstwem na endometriozę jest ciąża.
                          Zresztą tak jak piszesz - oczywiście nie wyklucza ona zajścia w ciążę.
                          • ineze Giovanito 20.11.05, 15:53
                            Czy bromek u Ciebie wywoływał takie skutki uboczne jak dziewczyny opisują na
                            forum? Pozatym powiedzcie jak to jest z prolaktyną i nerwami. Jeśli ostatnio
                            akurat mam dosć nerwowy czas to przecież nie powiem sobie przed badaniami -
                            tylko bez nerwów. Na ile nerwy mogą zafałszować wyniki? Właśnie rozmawiałam z
                            koleżanką, która jest w moim wieku, ma dziecko w I klasie i od trzech lat stara
                            się o drugie. Jest już po badaniach, hormonach itd. nawet brała coś na
                            prolaktynę, choć jej właśnie gin powiedział że podwyższona prolaktyna to teraz
                            nagminne i bez skutku.
                      • maruda79 Re: Marudo! 20.11.05, 15:35
                        Witaj ineze smile Co do naszych staran to bedzie to juz 4 cykl. Nie staramy sie z
                        mezem na sile. Po prostu nie unikamy wspolzycia w dni plodne. Czyli kochamy sie
                        wtedy kiedy mamy na to ochote. Byly 4 cykle, w ktorych prawdopodobnie moglabym
                        zajsc w ciaze (wg NPR) - nie zaszlam i dobrze z jednej strony smile bo mieszkam
                        teraz za granica nie znam dobrze jezyka - dopiero sie ucze wiec skoro dziecko
                        chce czekac to ok smileMysle, ze dziewczyny sie na Ciebie nie obraza smile)) No bo o
                        co? Ja tez panikowalam potwornie, ale teraz tak sobie mysle, ze jesli cos
                        byloby ze mna nie tak to nie mialabym ksiazkowych cykl... Pozdrawiam serdecznie
                        Acha tak sobie mysle, ze jak za pare m-cy nie uda mi sie zaciazyc to sprobuje z
                        testami owu smile Ale na razie pelny spontan smile Chcialabym miec juz dziecko i to
                        bardzo. nawet nie jedno a 3 czy 4 smile I marzy mi sie adoptowanie dziecka - nawet
                        jak bedziemy miec swoje. Coz... Czas zweryfikuje moje plany i marzenia smile
                        pozdrawiam
                        • ineze Re: Marudo! 20.11.05, 16:03
                          Szczerze gratuluję podejścia. Ja też przez dłuższy czas tak podchodziłam,
                          ostatnio trochę się zaniepokoiłam że nic z tego ale z drugiej strony kiedy sie
                          uda to będzie najlepszy czas. Skoro raz sie udało to czemu ma sie nie udać
                          drugi. No prolaktynę zrobię i progesteren od razu. Chyba że znów cosmi wypadnie
                      • ane576 Aga 20.11.05, 15:39
                        No cóż klapsa dostałam, auuu.
                        A tak na serio to ja sobie postanowiłam że zgromadzę chociaż trochę badań do
                        stycznia i wybiorę się ginka. Ziólka specjalnie wybrałam zestaw I - likwidujący
                        stany zapalne, nie powinien nic namieszać w samym cyklu. I postanowiłam że
                        zmieniam trochę swoje podejście do starań. Już nie chcę bezczynnie siedzieć i
                        się przejmować bo to nmnie dołuje. Teraz zrobię badania i będę piła ziółka
                        (przynjamniej mam wrażenie że coś robie) i zmiana trybu życia - mniej komputera
                        więcej ruchu.
                        • maruda79 Re: Ane 20.11.05, 15:57
                          smile Masz dobry plan i bardzo dobrze smile warto zebys do tego ruchu zagonila tez
                          meza smile Moj normalnie toby sie zajadal tylko nalesnikami i pierogami i popijal
                          piwkiem wink Hi hi hi to mi sie sybaryta trafil winkAle kocham go bardzo smile I juz
                          przestaje obgadywac wink
                        • ineze Re: Aga 20.11.05, 15:59
                          I słuszne postanowienia. Tylko sie już nawzajem nie nakręcajcie z Finką bo nie
                          macie jeszcze podstaw. Temp. też mierz-ja nie dam rady bo pobudki mam co 2 godz
                          ale ty postaraj się. Gdyby rzeczywiście cos było nie tak to wtedy idąc do
                          lekarza masz juz cos w ręku-dziewczyny gdzies wyżej dobrze radzą. Zioła, nawet
                          ten castagnus za kilka miesiecy mozesz spróbować jak nie wyjdzie. Lekarze
                          zwykle i tak go polecają na wstępie leczenia chyba że od razu widać że
                          przyczyna gdzie indziej. Postanowiłaś z hormonami-zrób.
                          • maruda79 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:19
                            A ja wlasnie sie zamyslilam... Czy rzeczywiscie az tak duzo od nas zalezy?? No
                            bo jak wyeliminowac calkowicie stres (na stres wplywa takze halas,
                            zanieczyszczenia....)Z kolei wysoka prolaktyna jest niebezpieczna, bo moze
                            blokowac owulacje. Tak prolaktyna "ze stresu" czyli czynnosciowa chyba nie jest
                            az tak niebiezpieczna jak ta powodowana mikrogruczolakami??? Skoro jest
                            podwyzszona ale nie utrudnia owulacji?? Hmmmm no i znow doszlam do wniosku jak
                            malo od nas zalezy wink Organizm kobiety to precyzyjny mechanizm, ktorego nie
                            szanuje XXi wiek a zwlaszcza nasi pracodawcy wyciskajac nas jak cytryny wink Po
                            drugie stres, zanieczyszczenia, chemikalia w jedzeniu maja duzy wplyw na
                            naszych mezczyzn. Pamietam artykul, ktory czytalam jakis czas temu - podobno
                            dzisiejsi 25-latkowie maja o iles tam milionow plemniekow mniej w spermie niz
                            ich ojcowie!!! Wiec wszystko sie kumuluje na niekorzysc plodnosci...
                            Przepraszam za te glupie filozofie wink
                            • ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:27
                              Właśnie-dobrze, że to piszesz. Bo czasami za dużo zastanawiamy się co w nas nie
                              tak. A niestety czasami niewiele od nas zależy-słusznie. Mam koleżankę ze
                              studiów -7 lat po ślubie i tyleż lat starań, badań wszystkich mozliwych i nic.
                              Wyniki mają w sumie przeciętnie-ewentualne problemy wyelimonowali i dalej sie
                              starają. Nleżą do tych 25% par -jak powiedział gin. -bez jasnych przyczyn. Ja
                              słyszłąm w programie ostatnio (wcześniej też mi sie to obiło o uszy) że
                              czasami "chemicznie" para do siebie nie pasuje.
                              • maruda79 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:30
                                Chemicznie czyli wrogosc sluzu?? No wlasnie... wiesz co? Slyszalam, ze jesli
                                jest to kwestia wrogosci sluzu to pomaga wstrzemiezliwosc - ok m-na i starania
                                z testami owulacyjnymi...
                                • ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:43
                                  To takie proste? Myślałam, że to większa przeszkoda. Znam parę, która ma dzieci
                                  ale facet z pierwszego małzeństwa nie ma-nie mogli i lekarz właśnie to
                                  sugerował ale im sie nie udało -w sumie moze i dobrze patrząc na to z
                                  dzisiejszej perspektywy. A co do testów-dawno miałam o to zapytać dziewczyn.
                                  Ponoć nie zawsze są miarodajne i mogą w niektórych przypadkach poazywać
                                  nieprawdziwe wyniki. Kiedy?
                                  • tankgirl5 Aga 20.11.05, 17:17
                                    Studiuję marketing i zarządzanie. Ale szybciej bym chyba wymieniła czym się nie
                                    interesuje i czym się nie zajmowałam hiihhihiwink
                                    A ja bardzo polecam testy owusmile mnie z nimi od razu się udało! Okazało się, że
                                    mam dwa dni wcześniej niż myślałam owu. Co prawda ja nie mierzyłam tempki, bo
                                    leniuch jestem niesystematycznytongue_out
                                  • maruda79 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:18
                                    Nie wiem czy to takie proste ale slyszalam ze taka wstrzemiezliwosc moze
                                    poskutkowac. Testy owu moga byc niemiarodajne z porannego moczu - moga zawyzyc
                                    poziom LH z tego co sie orientuje lepiej je robic troche pozniej... A co do
                                    luzowania... moze dobrze, ze dziewczyny nie rezygnuja i szukaja przyczyn?? Co
                                    prawda moja bliska kolezanka miala problemy z zaciazeniem. Pierwsza rzecza
                                    ktora lekarz kazal jej robic to mierzenie temp, no i od razu bylo widac ze jest
                                    zle - brak owulacji... Tak teraz mylse, ze najlepiej znalezc zloty srodek (nie
                                    stresowac sie nie wmawiac chorob ale tez nie siedziec bezczynie jesli dlugo nic
                                    nie wychodzi) - szkoda ze czesto tak trudno o to...
                                    • tankgirl5 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:22
                                      Hmm, w mojej instrukcji od testów pisało, żeby stosować rano... ja tak
                                      stosowałam.
                                      Faktycznie jak już iść do lekarza to lepiej z czymś... ale nie warto sobie
                                      wmawiać chorób, bo wiele zależy od psychiki- wiem, wiem mi łatwo tak mówić...

                                      Dziewczyny czy Was też dziś ogarnia taka "śpiączka"?
                                    • ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:32
                                      Warto chyba zacząć od tego co można zrobić samemu czyli poznać siebie - i tu z
                                      Monias i Yskierką zgadzam sie w 100%. Temperatura, śluz no i obserwacja szyjki.
                                      To ostatnie-zaczynam sie przekonywać ale szczerze mówiąc nie wiem czy
                                      potrafiłabym ocenić. Monias kiedyś pisała "o nosie"-twarda i "ustach"- miękka.
                                      A co temp. mnie wychodzą zwariowane wyniki ale ja bardzo często muszę wstawać
                                      do córeczki w nocy więc to nie jest miarodajne.
                                      • ane576 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:40
                                        Ineze (trochę mi się trudno przyzwyczaić ale bardzo ładny nick) ja też z tą
                                        tempką mam problem, ale po paru cyklach szyjkę będziesz miała obcykaną, dla
                                        mnie to też była magia jeszcze tak niedawno jak z Monias rozmawiałam o nosie i
                                        ustach, jeszcze mam problem z nisko i wysoko, bo to zależy od pozycji w której
                                        jesteś, zawsze musisz badać w tej samej pozycji, żeby mieć porównanie.
                                        • ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:46
                                          Właśnie mam problem z "rozwiązaniem technicznym" tego problemu. Kurcze czy ja
                                          tą szyjkę wymacam-tylko sie nie śmiejcie. A szczerze mówiąc to sama nie mogę
                                          sie przyzwyczaić wiec Aga - do tego jestem przyzwyczajona od dzieciństwa-skrót
                                          mego imienia. A już przy tym nowym nicku zostanę-ostatnio mam potrzebę zmian
                                          więc chociaż tak.
                                          • ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:57
                                            Znikam narazie. Cebularze już wyrosły, a właściwie ciasto i córeczka zaczyna
                                            się budzić.Długo spała-zresztą razem z M. śpią. Tyle mojego oddechu -darowałam
                                            sobie dzis pracę. Dobrze mi zrobiło to pogadanie z Wami.
                                          • ane576 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 18:02
                                            Ja rechotałam w lazience sama do siebie jak zaczynałam zapoznawać się z szyjką,
                                            a drugi palec przykładałam do nosa i ust na zmianę, żeby porównać big_grinDDDD
                                            Ja też myślałam żeby zmienić swój nick, ale na razie nic mi nie przyszło
                                            mądrego do głowy. Muszę dużo zmienić w swoim podejściu do samej siebie do życia
                                            i pracy, wiem brzmi to górnolotnie, ale ostatnio jakaś deprecha mnie dopadła i
                                            trzyma. Muszę coś z tym zrobić. Zmiana nicka to dobry początek takich zmian.
                                            Inez a jaki ty jesteś znak zoodiaku, ja co prawda nie wierzę w horoskopy ale
                                            kiedyś zaobserwowałam że ludzie podbnie urodzeni mają podobne nastroje w danej
                                            chwili i mają podobne charaktery.
                                            • ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 18:28
                                              Jeszcze zajrzałam- to tak jak ja z tym podejściem-zwłaszcza do pracy. I ta
                                              deprecha to też do mnie niestety sie odnosi. Ostatnie dwa dni -bóle brzucha
                                              typowo na nerwowym tle a zdarza mi sie to ostatnio za często. A wydawało mi sie
                                              że taka spokojna jestem. Nasza praca to jednak dużo nerwów mimo niewątpliwych
                                              plusów. A ja jestem Ryby dwie-nawet cała ławica bo zawsze tyle we mnie pomysłów
                                              na jedną sprawę. A ty? Z tą szyjką to chyba też porechoczę a kiedy to badanie -
                                              w które dni?
                                              • ane576 Zmiany 20.11.05, 19:51
                                                No tym razem zbieżność nastrojów a rozbieżność znaków, ja bliźniak jestem, w
                                                tym samym czasie jedna moja strona się śmieje a druga płacze, zresztą
                                                zauważyłyście. A co do pracy masz rację, stwierdziłam że za bardzo się nią
                                                przejmuje, życie ucieka a ja tkwię w tym marazmie. No i nie tylko praca, na
                                                basen przestałam chcodzić bo bałam się ponownej infekcji, w aerobiku też miałam
                                                dłuugą przerwę, bo zbyt duży wysiłek jakbym była w ciąży. To bez sensu. A z
                                                drugiej strony miałam takiego doła, że... wróciłam do fajek. Wstydziłam się wam
                                                nawet tego powiedzieć. A teraz ponowny koniec fajek i duuużo ruchu, razem z M
                                                oczywiście.
                                                A szyjkę to bada sie tak jak temperaturę - codziennie, szczególnie w okolicy
                                                owu.
                                                • ineze Re: Zmiany 20.11.05, 20:12
                                                  Też podwójny znak- dużo bliźniaków w moim "damskim"bliższym otoczeniu i
                                                  wodników. A tendencja u mnie podobna ze zmiennościa nastrojów w jednej chwili.
                                                  A ty wogóle to bardzo rozsadnie pisałaś z ironią o chodzeniu w ciaży jak słoń
                                                  przez te dłuższe starania. Ane-dziewczyny może mnie zakrzyczą ale ja juz
                                                  pisałam że te pierwsze tygodnie nie zaszkodzą, sama to przerabiałam(latałam po
                                                  górach, piłam na imprezie wódkę!!! i brałam ibuprom). Przeciez wszystkie
                                                  kobiety nie rezygnują ze wszystkiego.A w tym wszystkim papierosy to najbardziej
                                                  mogą zaszkodzić przede wszystkim w samym zajściu. Nicka masz intrygującego, w
                                                  końcu pomyśłałąm że chyba od imienia.
                                                  • ane576 Re: Zmiany 20.11.05, 20:32
                                                    Wiesz ja już czytałam że często dziewczyny reagują tak jak ja, najpierw rzucają
                                                    palenie dla ciąży czy dla dziecka, a potem jak im coś nie wychodzi to wracają
                                                    do tego zrezygnowane, ale teraz chcę zrobić to dla siebie a nie dla ciąży.
                                                    Dobranoc, miłej nocki i jutrzejszego dnia
                                                  • cytrusowa pytanie 20.11.05, 21:12
                                                    przede wzystkim chce sie na zapas usprawiedliwic - jutro o swicie elce do
                                                    Gdanska, wracam w sobote.
                                                    w miare mozliwosci bede was podczytywac w ym czasie, moze uda mi sie cos napisac.
                                                    ale jesli nie, to nie zpaominajcie o mnie, tak?????
                                                    ja wróceeeeeeee


                                                    a teraz pytanie:
                                                    czym moge futrowac męża na poprawę plemnikow?
                                                    lekarz tutaj, polecil wit. c+cynk+e
                                                    moze jakies srodki naturalne albo ziola???
                                                    myslalam, ze jak bede w Gdanksu to sie zaopatrze....ale potrzebuje waszej pomocy.

                                                    buziaki
                                                  • ineze Re: pytanie 20.11.05, 21:34
                                                    Hej. Czyli może gdzieś sie miniemy przez przypadek. Chyba tylko ja jestem więc
                                                    napiszę co wiem. Monias pisała że polecają Androvit-vit dla mężczyzn, około 30
                                                    zł (kupiłam). Pozatym wyczytałam że Maca, L-karnityna, Vitrim, Capivit A+E,
                                                    Selen, Cynk no i zioła ojca Klimuszki lub o. Sroki-dla dwojga. Ja piję sama bo
                                                    mój M.-nie da sie namówić. A!- mojemu znajomemu androlog polecał tran. Nawet
                                                    chciałam M. namówić ale oporny strasznie. Jemu się wydaje że jak ma jedno
                                                    dziecko to już dowód niezbity braku problemów.Szerokiej drogi (a właściwie
                                                    chyba w przypadku samolotu-wolnej przestrzeni).
                                                  • pitu_finka Poniedzialek 21.11.05, 08:55
                                                    Widze ze troche nastuklaysciesmile
                                                    marudko witaj, rzeczywiscie o tobie myslalam niedawnosmile
                                                    No wiec moja @ przeyszla dopiero wczoraj. Troche wzbudziala moje nadziej swoja
                                                    dlugo nieobecnoscia, ale coz. Duzo o tym mylalam w pociagu i oto co wymyslila.
                                                    Po pierwsze olewam to wszystko, koniec z testami termomentrami i innym takim
                                                    badziewiem. Nie patrze w kalendarz bo mnie to frustruje. Hormonow tez nie robie
                                                    na wlasna reko. Popukalam sie w czolo. Nie bede sobie sama zlecala badan, pojde
                                                    do ginki w tym miesiacu, powiem jej co i jak, pokaze swoje wykresy i ona da mi
                                                    skierowanie na co bedzie uwazala. A poki co to totalny luz. Zdalam sobie sprawe
                                                    ze sie dalalam opetac projektowi dziecko a taz przeciez nie mozna zyc. Owszem,
                                                    bardzo chce, ale tyle lat przezylam myslac o tym jak tego dziecka nie miec,
                                                    wiec teraz musze swoje pokornie odczekac. Kilka miesiecy mnie nie zbawi.
                                                    Trzymanie sie tych postanowien wiaze sie z tym, ze bede tu troche rzadziej
                                                    zagladala (ale bedesmile. Ja sie nie chce po prostu nakrecac. Monias, mysle ze
                                                    zalozysz nam jeszcze ostatniego koczkodana?
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek 21.11.05, 09:05
                                                    No to przeczytalam wszystko. Aga, masz racje z tym nakrecaniam. widzisz, ze
                                                    sama do tego doszlam w weekend. Mam 26 lat, wiec rzeczywiscie nie stanie sie
                                                    tragedia jak nie zajde w nastepnym cyklu. Tak mi diziaj bylo dobrze jak nie
                                                    musizlam rano mierzyc tempsmile
                                                    Milego dnia dziewuchysmile

                                                  • ineze Re: Poniedzialek 21.11.05, 09:30
                                                    Finko-super postanowienia co do nie nakręcania- tak trzymaj jak długo sie da,
                                                    bo wiem że w drugiej fazie to emocje czasami przeważają. Mierzenie temp. też ci
                                                    już cos dało. Ja bezskutecznie kłądę termometr obok łóżka i nic z tego. Pogoda
                                                    kiepska, nastroje ogólne też, do pracy.
                                                  • maruda79 Re: Poniedzialek 21.11.05, 09:58
                                                    Witam Was wszystkie. Pitu_Finko b madre, logiczne postanowienie. I pamietaj -
                                                    dbaj tez o meza wink Nie tylko od naszej plodnosci zalezy poczecie dziecka wink)))
                                                    Ineze trzymaj sie i nie daj zlemu nastrojowi. Pozdrawiam Was wszysktie
                                                    slonecznie. Buzka
                                                  • giovanita Re: Poniedzialek 21.11.05, 10:39
                                                    witaj marudko! Zadomowiłaś się już w obcym kraju? smile))))


                                                    finko, do mnie też @ przylazła wczoraj.
                                                    I też mam fazę zlewczą.
                                                    Co ma być to będzie. Może nie mam komfortu wieku smile))))), bo 30 już stuknęło w
                                                    tym roku, ale nie przejmuję się tym zupełnie. Widocznie tak ma być.
                                                    Już nie mogę się doczekać swoich urodzin (w lutym) i może wtedy dostanę prezent
                                                    od losu. Nie mogę się doczekać Gwiazdki, bo może dostanę prezent pod choinkę.
                                                    Ale najbardziej nie mogę się doczekać "tych dni" by znów się starać. Przynosi
                                                    mi to radość, tym większą im mniej myślę o poczęciu.
                                                    No i mam ten luz, o którym kiedyś ktoś tyle pisał by wyluzować. Po prostu
                                                    zaczęło mi to zwisać.

                                                    No i czekam i czekam i może się doczekam, za dwa tygodnie mam warsztaty
                                                    florystyczne (wreszcie, bo przez ostatnie dwa zjazdy tylko rysowałyśmy i
                                                    uczyłyśmy się botaniki). I nie mogę się doczekać bo będziemy robiły dekoracje
                                                    świąteczne. smile)))))))))))))
                                                  • maruda79 Re: Poniedzialek 21.11.05, 11:06
                                                    Hej smile
                                                    Powoli sie zadomawiam smile Mam lenia co do nauki jezyka wink zwlaszcza, ze w domu
                                                    rozmawiamy po polsku. Jedzenie jest smaczne (a ja wreszcie mam czas na
                                                    gotowanie, pieczenie - dogadzanei mezusiowi i zadziwianie gosci wink))) Nie
                                                    wspomne o wysmienitym winie (mniam mniam), szkoda, ze piwo jest tu takie
                                                    paskudne... jakby zwiezli wloskie piwo do laboratorium to diagnoza bylaby
                                                    pewnie: "ten kon ma cukrzyce" wink))) Wstyd mi sie przyznac ale przytylam 4 kg crying
                                                    ale juz biore sie za siebie smile))))
                                                    A swoja droga milo tak sie wspolnie starac wink)))
                                                  • monias3 hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 11:27
                                                    witam kochane!!!
                                                    przede wszystkim ściskam naszą Marudkę, jak to dobrze ze znowu bedziesz z
                                                    namismile)) CZas najwyzszy, mozę ktoś w koncu wexmie się za naszą statystyke bo
                                                    jak zauważyłas ostatnio marnie to idzie...
                                                    mam nadzieję że w nowym miejscu będzie Ci dobrze i ze klimat okażę się
                                                    sprzyjający na te 3-4 dzieciaczkismile))

                                                    Ane, Finka, Giovanitka-co prawda koczkodan do Was zawitał ale mzoe rzeczywiście
                                                    tylko po to żeby na święta zrobić prezent?? Trzymam kciukasy...

                                                    Co za głosy rozsądku ja tu słyszę, nasze dziewczyny przestają sie nakrecać, oj
                                                    to bardzo madrze (chociaz ja przyznam że nie potrafiłam...niestety), ale miło
                                                    posłuchac ze Wy jesteście bardziej rozsądnesmile))

                                                    co do zakaładanie koczkodana nowego - ja jednak lixze ze będzie to już jakaś
                                                    nowa ciążaróweczka z naszego gronawink))) jakies takie mma przeczucie...

                                                    Mąż mnie wygania z kompa bo robotę ma...no wiec ja do garów lecę...pa!!!

                                                  • monias3 Re: hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 13:26
                                                    a Tankgirl - gartuluje z powodu l4, nareszcie mądry lekarzsmile
                                                    Plecy będa mogły w końcu odpocząćsmile
                                                  • maruda79 Re: hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 13:35
                                                    Hej Monia a co u Ciebie jak sie czujesz ktory to tc? smile Gratuluje jeszcze raz smile
                                                  • monias3 Re: hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 14:19
                                                    Marudko, zaczynam dzisiaj 12 tc, czuję sie srednio bo zaliczam po kolei
                                                    większośc dolegliwości ciązowych: mdłości na potegę, zgaga, tera doszły jakieś
                                                    bóle głowy, dreteiwnie rąk w nocy, rwa kulszowa od czasu do czasu...no wiec
                                                    moge się tak użalać aż do wieczora...
                                                    al ejest dobrze , pomimo ,ze maiłam niewesoły poczatek - plamienia , i powtórka
                                                    w 8 tyg - al eo wiele mocniejsze , już ni epalmienia ale krwawienie. na
                                                    szczescie wsio w paraiadkie i jutro jade n akolejne usg. Strasznie pękam bo to
                                                    jest usg genetyczne, wykrywajace wady płodu takie jak Zespól Downa...a w
                                                    rodzini emojego M jest taki chłopak... No wiec jutro sądny dzien.
                                                    a pozatym to jestem teraz na zwolnieniu co bardzo sobie chwalęsmile

                                                    A ty jak tam spędzas zczas, oprócz oczywiscie nauki języka i "obyczajów"?
                                                    zaierzasz poszukac jakiegoś zajęcia może?
                                                  • maruda79 Monias3 21.11.05, 14:28
                                                    Na pewno wszysto bedzie w porzadku smile Wiesz jakos sporo dziewczyn ma problemy w
                                                    1 trymestrze. Okazalo sie ze ja mam 4 znajome w ciazy (wszystkie z teminem na
                                                    styczen)a 2 z nich plamily i krwawily w 1 trymestrze. Przszlo i dziaciaczki
                                                    zdrowe szykuja sie do wyjscia na swiat smile

                                                    Co do dolegliwosci (mam chorbe lokomocyjna wiem co to znaczy miec mdlosci...)
                                                    nie sa przyjemne, ale przynajmniej czujesz, ze jestes w ciazy wink No a miejmy
                                                    niedlugo ze te nieprzyjemne dolegliwosciCie opuszcza a czuc bedzies co innego:
                                                    kopniaczki wink
                                                  • monias3 Re: Monias3 21.11.05, 14:36
                                                    oby, obysmile))
                                                    a już niedługo moze któraś z Was wreszcie dołączy, co?? Bo juz mi się nudzi
                                                    ciagle zakładać koczkodany - kolej na was!
                                                  • maruda79 Re: Monias3 21.11.05, 14:38
                                                    Nie napisalam wyszystkigo bo mi sie enter niechcacy wcisna wiec koncze wink
                                                    Co do zespolu downa to z tego co pamietam (lekcje biologii, artykuly) znaczacy
                                                    wplyw na wystapienie zespolu downa ma wiek kobiety. Wiec nawet jesli jest
                                                    przpadek w rodzinie to nie masz co sie stresowac! Bo chyba nie masz wiecej jak
                                                    35 lat??? Co do mnie to aby znalezc prace musze nauczyc sie jezyka. nie ma co.
                                                    A uczyc mi sie zbytnio nie chce. hmmmm Na razie rozkoszuje sie lenistwem,
                                                    dogadzam mezowi (pierozki, chalki, ciasta wink Tak naprawde to chcialabym sie
                                                    przekwalifikowac - zapisac na studia - niezbyt usmiecha mi sie praca w
                                                    biurze uncertain W tej chwili bez znajomosci jezyka .wloskiego nie mam co liczyc na
                                                    niefizyczna prace. No ale zobaczymy jak moje plany sie uloza. Na poczatku
                                                    wypoczynek smile potem solidna nauka jezyka. Jak szybko pojdzie (na razie ciezko)
                                                    to moze jakas praca, a we wrzesniu egzaminy na studia smile Takie moje
                                                    plany "zawodowe" bo o rodzinnch pisalam wyzej wink Zobaczymy jak mi sie wszystko
                                                    ulozy. Nie musze na sile byc businesswoman wink dla mnie priorytetem jest
                                                    rodzina smile
    • maruda79 :) Niesamowite 21.11.05, 15:12
      jesli nie widzialyscie zachecam:
      i.timeinc.net/time/covers/1101021111/womb/womb_master.swf
      • ane576 Re: :) Niesamowite 21.11.05, 16:19
        Rzeczywiście niesamowite.
        Marudko a w jakim ty dniu cyklu jesteś?? bo oże nam nic nie mówissz, a może my
        mamy już mocno mocno kciuki trzymać, co??
        Dzisiaj miałam iśc na basen a mój M się rozchorował.
        Pituś masz świętą rację, ja mając 26 jeszcze się starałam żeby nie być w ciąży.
        Masz jeszcze duuużo czasu, ja tak bardzo chciałam przed 30-stką, bo to taka
        magiczna liczba, ale nie wiem właściwie czemu i już tak nie myślę. Masz rację
        że ten kalendarz stresuje i nawet przyjemności jest mniej w te dni. Teraz mam
        plan kupić fajną bieliznę (już nawet dziś oglądałam) i cieszyć się samymi
        przytulankami a nie efektem. Ale ziółka piję.
        • maruda79 Re: :) Niesamowite 21.11.05, 17:11
          W sumie to nie wiem ktory to dc... przestalam zwracac uwage... Chyba jakos tak
          srodek...Kurcze smileOdkad stluklam termometr owulacyjny nie zwracam uwagi ani na
          temp ani na sluz. A kciuki mozecie oszczedzic do lutego wink bo juz mam
          zarezerwowany bilet lotniczy na pocz stycznia smile a wolalabym leciec sama a nie
          z pasazerem wink Ane to jest to piekna bielizna na poprawe humoru smile Zakupy
          swietnie poprawiaja nastroj smile
          • ane576 Re: :) Niesamowite 21.11.05, 17:34
            Właśnie o to chodzi mam zamiar poprawić sobie humor i pomyśleć trochę o sobie i
            własnych przyjemnościach, tych zdrowych oczywiście. I powtarzam sobie że nie ma
            tego złego co by na dobre nie wyszło. No cóż jakoś tak mam wrażenie że nie uda
            ci się lecieć bez pasażera. Ta moja koleżanka starała się już od wiosny,
            chciała już na wakcje być w ciązy, nie udało się, zaczął się rok szkolny i
            trach...dwie kreseczki.
            • maruda79 :) 21.11.05, 17:41
              Zobaczymy smile)) Co ma byc to bedzie smile Pozdrawiam PS. A piekna bielizna na pewno
              powalisz lubego na kolana wink
              • kasiol81 Re: :) 21.11.05, 18:42
                Witamsmile
                Widzę ze nie tylko ja postanowilam wyluzowacwinkWłasnie wczoraj stwierdziłam ze
                nie bede zmuszała przyszłego slubnego do notorycznego seksu w clu reprodukcji co
                ma byc to bedziesmile
                Ku mojemu wielkiemu zdumieni w mojej dziurze(czytaj miescie) zdobyłam ziółka.
                Moj termin @ to piątek no i na 100% bedzie, bo cierpie na brak objawow ciążowychsad
                ale co tam, jak nie teraz to nastepnym razem, w koncu kiedys musi się udac..
                • niezapominajka76 witam wieczorkiem 21.11.05, 20:13
                  ciężk u mnie ostatnio z czasem, ale staram się do was zaglądać możliwie często,
                  nastroje chyba troszkę lepsze, grudzień blisko, a więc i święta, ale fajowo;
                  myślę nad prezentem dla córeczki, nie chcę czekać do ostatniej chwili, tylko jak
                  ja wytrzymam do gwiazdki, zaraz będzie mnie kusiło, żeby jej dać.
                  co do staranek, to u mnie 3 dc, gin zwiększył dawkę bromka do 2 tabletek i
                  zalecił dodatkowo castagnusa, oby wreszcie zadziałało, a ja w tym cyklu z
                  własnej inicjatywy postanowiłam sobie zbadać tarczycę, obaczym co z tego wyniknie.
                  aga
                  • ineze Re: witam wieczorkiem 21.11.05, 22:18
                    Witaj. U mnie to juz 8 dc i muszę zacząć uważac bo w tym miesiącu nie staram
                    się ze względu na uroczystość rodzinnną w sierpniu ale i tak pewnie nic z tego
                    nic by nie było. Chyba zbadam prolaktynę-ale może Ty Aga mi powiesz - czy
                    poddenerwowanie fałszuje wyniki? Akurat w tym miesiacu mam dosć nerwowo.
                    Pozatym masz jakieś skutki uboczne po tym bromku?
                    • maruda79 A moze lista?? 21.11.05, 22:55
                      Moze zrobimy liste uczestniczek Koczkodana?? Tych zaciazonych smile)))))) i Tych
                      starajacych sie???
                      Zaciazone:
                      1.Tankgirl
                      2.Madzia75
                      3.Misia7
                      4.MoniaS3
                      jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam
                      Starajace sie:
                      1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat wink 4 cykl staran - staranie luzne
                      (nieintesywne) wink
                      • kasiol81 Re: A moze lista?? 22.11.05, 16:40
                        Do starjących dopisuje się ja.Jak na razie to 1 cykl.
                    • ineze śmiać się...? 21.11.05, 23:34
                      a może raczej odwrotnie?!!! przeczytałam właśnie wątek na Dla starających się,
                      że wg gin kawa, cola i czekolada podnoszą prolaktynę a czekolada dodatkowo
                      insulinę i to niekorzystnie wpływa na starania! CHyba idąc w tym kierunku to
                      odizolować się trzeba od wpływów zewnętrznych, bezludna wyspa -może ale tam też
                      pewnie cos szkodliwego nas dopadnie!!!!!
                      • monias3 Wtorek kochane... 22.11.05, 08:51
                        więc pobudka!
                        a u mni eto dzis włąsni eten sądny dzien...jakie ja koszmary miałam, lepiej nie
                        pisać, to wszystko przez nerwy , na tym usg to sie chyba posikam ze strachu.

                        Marudko - link rewelacyjny, fotki bardzo ładne, już mam w ulubionych.Masz racje
                        z tym wiekiem , nan rzie mam jeszcze 29...ale ja mam taki głupi charakter żę
                        widze wszytsko w najczarniejszych barwach...i po prostu wiem ze takie dzoeci
                        się rodzą i już....a matki są zazwyczaj dobrej myśli...a tu trach...komus musi
                        sie zdarzyć...niestety.
                        przepraszam ze tak mędzę...ale zobaczycie jak bedzeicie (oby niebawem!!!)w
                        ciązy to takie strachy się zawsze przypałętują...a u mnie to juz wybitnie.

                        Co do poziomu prolaktyny - ja gdzieśik na forum czytałam i to w paru
                        miejscach , ze faktycznie stres podwyzsza jej poziom i to ni e tylko taki
                        codzienny stały stres ale nawet ten nagły silniejszy i krótki tuz przed
                        badaniem ( bo wiadomożę badanie to kłucie a tego wiekszość z nas ni e lubi...)
                        tak więć strasznie to komplikuje sprawęsad((

                        • tankgirl5 Re: Wtorek kochane... 22.11.05, 11:52
                          Monias czekamy na wrażenia po usg. Ja na Twoim etapie widziałam jak głaska i
                          łapie się za głowe moja dzidziawink wrażenia niesamowitetongue_out Rozumiem, że się
                          martwisz czy wszystko OK, ja też tylko, że ja jutro...
                          • monias3 Re: Wtorek kochane... 22.11.05, 12:14
                            no to ponerwujemy się wspólniesmile
    • monias3 ale ciiiiiiszaaaaaaaaa... 22.11.05, 15:14
      no widzę, ze macie odwyk od koczkodana,
      może to i zdrowo ...czasem zmienić zainteresowaniasmile)))

      A ja powoli szykuje sie na to całe USG, jest straszny dzisiaj dojazd, więc
      bedziemy jechac pewnie ze 2 godz.
      • niezapominajka76 Re: ale ciiiiiiszaaaaaaaaa... 22.11.05, 22:59
        monias ale masz fajnie, ja nigdy nie zapomnę jak rozgorączkowana szłam na
        pierwsze usg, z wrażenia nawet nie spytałam o płeć;

        ineze jeśli chodzi o prolaktynę to stres faktycznie wpływa na jej wzrost,
        dlatego przed badaniem należy kilka minut spokojnie posiedzieć i odpocząć,
        ineze a jak tam twoja pociecha? Moja ma teraz 2 latka i 3 miesiące i mamy z nią
        niezłu ubaw, dziś gdy wyszłam z nią na podwórko rozejrzała się i powiedziała
        "śnieg mi zabrali"
        aga
        • ineze Re: ale ciiiiiiszaaaaaaaaa... 22.11.05, 23:29
          Cześć Niezapominajko. To ja nie wiem czy jest sens robić tę prolaktynę- z moimi
          nerwami. Miałaś jakieś skutki uboczne po lekach na prl.? Raczej niezachecające
          są te opisy na forum.Ja też mam czasami ubaw z córcią ale troche mnie też
          martwi bo ostatnio jakaś przestraszona jest, nie lubi długich wieczów i ciągle
          sprawdza czy jestem. W żłobku chetnie idzie do dzieci ale do pan mniej -to od
          kilku dni -trochę sie martwię. Ale jestem dzis padnięta!-Dobranoc
    • ane576 Lista 23.11.05, 07:42
      Moze zrobimy liste uczestniczek Koczkodana?? Tych zaciazonych smile)))))) i Tych
      starajacych sie???
      Zaciazone:
      1.Tankgirl
      2.Madzia75
      3.Misia7
      4.MoniaS3
      jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam
      Starajace sie:
      1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat wink 4 cykl staran - staranie luzne
      (nieintesywne) wink
      2. Ane576, 29, 5 cykl starań
      3. Kasiol81, 1 cykl starań

      widzę że słabo coś nasz koczuś ciągnie, ja wczoraj znowu wróciłam do domu o
      20.00 padnięta totalnie. Pituś na odwyku. Coś jakaś zła passa na nasz koczuś
      przyszła. Ogłaszam konkurs - kto przerwie złą passę koczkodana i wyśle nowe
      ciążowe fluidki- dostanie stosik buziaczków od całej reszty.

      Cytrusku, nic nam nie mówiłaś jaki jest powód twojej wizyty w Gdańsku,
      wyczytałam na "mikołajkowych prezentach" - ogromnie mi przykro, tulę, pocieszam
      i modlę się za duszę dziadka.
      • monias3 juz po USG 23.11.05, 08:19
        i wszystko jest dobrze...nie darmo cała rodzina się za mnie modlismile) i ni
        edarmo Koczkodanice kciuki trzymajasmile))
        Wrażenia nie powiem - mocne, do tej pory widze jak brzdąc wymachiwał obydwoma
        łapkami nad głową - jakby dawał mi jakieś znaki, hmm....moze mnie "opieprzał"
        że się tak denerwowałam...
        całe widowisko mam nagrane na CD i dzis wieczorem bedziemy z M wspólnie ogladać.
        Wczoraj juz nie mielismy siły...wróciliśmy ok. 24.00 głodni i zmeczeni ( a
        wyjechaliśmy z domu o 16.30)bo na to usg dłuuuuugo musielismy czekać: nasz gin
        był jedyny na dyzurze i najpierw maiła jakąs operacje, potem badał pacjentki z
        oddziału , potem 2 znajome badał co się wchrzaniły w ostatniej chwili a potem
        zawołali go jeszcze do porodu....i potem juz ja. Mówię Wam na przyszłość
        dziewczyny - nastepne takie usg ( o ile bedzie konieczne) umawiam się od razu
        do Sanitasu- chociaż wiem zę zabulę jak za zboże, ale warunki szpitalne okazały
        się wyjatkowo "szpitalne".
        Ale i tak warto było.

        no to tyle u mnie
        a jak Wasze nastroje?
        Pomysł Ane jest chyba kuszacy, no nie? tez bym chciała tyle całusówsmile)))
        • ineze Re: juz po USG 23.11.05, 08:29
          Hej Monias. Jak to dobrze że jest dobrze! Trochę "masło maślane" mi wyszło-ale
          pogoda ciężka. Jeśli można zapytać-byłaś na Kraśnickich czy na Staszica czy
          jeszcze indziej? Ja w tym miesiacu tylko kibicuje Wam-Ane, Giovanito, Marudo,
          Małgoś, Kasiol. I teraz mam problem, że kilka dni muszę uważać bo teraz mogłby
          się udać. Ale -wbrew oczekiwaniom nawet nie sprawia mi trudności odłożenie
          starań.Co będzie to będzie. Jak ma być drugi bebik to kiedyś nędzie. Ane ja też
          wczoraj docierałam o 10 do domu. Narazie
        • ane576 Re: juz po USG 23.11.05, 08:31
          Monias cieszę się bardzo, chociaż ani przez sekundę nie pomyślałam że mogłoby
          być inaczej. Z drugiej strony rozumiem, jeśli dane będzie mi kiedyś iść na
          takie usg, to też będę tak przeżywać, to chyba silniejsze od głosu rozsądku.
          Chociaż kiedyś na discovery odlądałam program o chorobach genetycznych,
          pokazywano słodką dziewczynkę ale z zespołem Downa i powiedziano że przyczyną
          była późna ciąża i teraz uwaga - matka miała 29 lat surprisedOOOOOO
          Wiem że to bzdura, ale wtedy się przejęłam. Musimy się nawzajem kopać w d..ę
          kiedy przesadzamy z panikowaniem. Dlatego jestem wam bardzo wdzięczna jak
          sadzacie mnie na ziemię.
          • monias3 Re: juz po USG 23.11.05, 08:49
            dzięki dziewuszki!
            a na USg byłam w klinice na jaczewskiego (widze Ineze że dobrze się orientujesz
            w lubelskich szpitalach)
            co prawda mój gin uprzedził mnie że jak bedzie na dyzurze to czekani emurowane
            i żeby brać ze soba jakąś gazetę ale...nie miałam pojęcia że zaczekam 2 godziny.

            zarzucam nowy temat: macie plany na Sylwka?? Ja zwylke spedzacie?
            Ja pewnie będe siedziała na tyłku bo mój M nie cierpi takich imprez..bylismy
            talko kilka razy na takicj balach a od jakiegos czasu nijak go nie moge
            namówić...najwyżej wyjście n apokaz sztucznych ogni n arynkusad
            kończy się na moim obrażaniu, kłótni, a czaem lądujemy u rodziców albo teściów
            albo siostry...chciąłbym to zmienić...ale teraz czas ku temu nie wypalił, z
            brzuchem to już inaczej...
            Ale BAL to mi się strasznie marzy...eeechhhh....
            A kiedys to były wspóln eimrezy na studiach, każdy maił kupę czasu i
            chęci...dlaczego tak nieodwracalnie wszytsko soie zmienia...
            jakaś nostalgia mnie dopadłasad
            • ane576 Re: juz po USG 23.11.05, 09:00
              Eeee no co ty starzejesz się??? Na studiach było fajnie ale teraz też będzie
              fajnie tylko inaczej. Teraz będzie chodzić na "bale" żeby na chwilkę odpocząć
              od obowiązków, poza tym będziecie zmuszeni ruszać się więcej (;-DDD) i chodzić
              na spacery jeźdić na wycieczki z dzieckiem. Zobaczysz teraz będzie musiało się
              wam chcieć.
            • ineze Re: juz po USG 23.11.05, 09:13
              Moniasku-wszak to miasto studenckie moje.A ile moich koleżanek tam mieszka, z
              którymi w miarę możliwości sie widuje. A skoro koleżanki to ciąże, szpitale,
              lekarze itd.-temat rozmów gotowy. Co do Sylwestra to nie lubie tego dnia-
              pesymizm mnie nachodzi. Z czego sie cieszyć -że kolejny rok minął? I podliczać
              czego sie nie zrobiło. Przesadzam troche wiem. My zwykle spędzamy z rodzicami,
              zresztą mnie to sen dopada zwykle a w tym roku to chyba sami lub ewentualnie u
              znajomych, którzy mają dwoje dzieci. W zły dzień wypada Sylwester i nie ma jak
              wrócić bo w niedzielę jechać cały dzień = zero alkoholu.
    • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 23.11.05, 09:04
      Lubię imprezy ale nie przepadam za balami Sylwestrowymi, na Sylwestra to lubię
      wyjechać na 3 trzy dni i łączyć Imprezkę np. z nartami, albo kuligiem. Niestety
      w tym roku Sylwek wypada bardzo nieciekawie: w piątek i w poniedziałek dzień
      roboczy- zostaje tylko impreza w knajpie. Ale co tam i tak będzie fajnie.
      • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 23.11.05, 09:15
        Jestem na odwyku owszem, ale sie odezwewink Ciezko mi bez koczkodana, ale jakos
        idzie. Na Sylwestra nie mam planow, ale preferencje mam podobne jak Ane. A jak
        bedzie w tym roku zobaczymy.
        Monias, bardzo sie ciesze ze wszystko w porzadkusmile
        A tak poza tym buziaczki dla wszytskichsmile)))
        ja tez juz czekam na te nowe koczkodanowe fluidkismile
        • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 23.11.05, 09:28
          Pituś ciesze że jesteś, że jesteś optymistycznie nastawiona i że się trzymasz.
          Ja mam dziś trochę luzu, to jestem aktywną antykoczkodanicą.

          Chcociaż właśnie mi się adrenalina podniosła odnośnie mojej pracy, nie będę się
          tu rozpisywać, ale moja uczelnia jest porąbana, ineze zazroszczę Ci, bo z tego
          co widzę to u Ciebie jest inaczej, rozliczają Cię z efektów, a nie z czasu
          pracy.
          • giovanita Lisa 23.11.05, 09:52
            Zaciazone:
            1.Tankgirl
            2.Madzia75
            3.Misia7
            4.MoniaS3
            jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam
            Starajace sie:
            1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat wink 4 cykl staran - staranie luzne
            (nieintesywne) wink
            2. Ane576, 29, 5 cykl starań
            3. Kasiol81, 1 cykl starań
            4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30


            Dopisałam się do listy... mam nadzieję, ze wyciągnęłam ostatnią wersję smile))))

            Ja też zaglądam tu do was, podczytuję (ale nie piszecie zbyt wiele
            ostatnio smile ), ale mało piszę. Dziś 4 dc. Nic się nie dzieje jeśli chodzi o
            starania... A w sobotę idę na prolaktynę z obciążeniem. Sobota to jedyny
            rozsądny dzień, kiedy mogę posiedzieć godzinę pod drzwiami bez zdenerwowania że
            o tej porze to powinnam być już w pracy... no a nerwy szkodzą PRL, wiadomo. smile

            Na Sylwka pewnie wybierzemy się na własną kanapę... Pewnie jakieś fajne rzeczy
            do zjedzenia zrobimy i posiedzimy w domu. Nie chce się nam łazić na bale, mało
            tego szkoda nam kasy wywalać na jednonocną zabawę. A właściwie nawet nie
            całonocną. Bo jeśli bal zacząłby się ok 21:00 a my o 2:00 jesteśmy dętki, to
            właściwie jest to 4-5 godzin zabawy za min 600zł. Bezsensu. smile))) 600 zł to
            kupa kasy smile
            • pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:11

              > Zaciazone:
              > 1.Tankgirl
              > 2.Madzia75
              > 3.Misia7
              > 4.MoniaS3
              > jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam
              > Starajace sie:
              > 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat wink 4 cykl staran - staranie luzne
              > (nieintesywne) wink
              > 2. Ane576, 29, 5 cykl starań
              > 3. Kasiol81, 1 cykl starań
              > 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30
              5.
              >
            • pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:11

              > Zaciazone:
              > 1.Tankgirl
              > 2.Madzia75
              > 3.Misia7
              > 4.MoniaS3
              > jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam
              > Starajace sie:
              > 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat wink 4 cykl staran - staranie luzne
              > (nieintesywne) wink
              > 2. Ane576, 29, 5 cykl starań
              > 3. Kasiol81, 1 cykl starań
              > 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30
              5.
              >
            • pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:12
              Zaciazone:
              1.Tankgirl
              2.Madzia75
              3.Misia7
              4.MoniaS3
              jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam
              Starajace sie:
              1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat wink 4 cykl staran - staranie luzne
              (nieintesywne) wink
              2. Ane576, 29, 5 cykl starań
              3. Kasiol81, 1 cykl starań
              4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30
              5. Pitu_finka, 4 cykl, 26


            • pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:13
              No staram sie nie nakrecac i wydaje mi sie ze jest ciut lepiej niz w zeszlym
              miesiacusmile
              A co Cie tak Ane zdenerwowalo w pracy? moja mnie wykancza nerwowo, ale o tym
              juz ci kiedys pisalam. Giovanitko, nie zaprzestawaj pisania!!!!
              • pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:18
                Cos zrobilam i mi sie zle wyslaly te dwie pierwsze listy.
              • ane576 Re: Lisa 23.11.05, 10:39
                Aaaa bo nie dość że człowiek się stara i siedzi czasem po 12 godzin, a potem
                jeszcze w domu, rozliczają cię z publikacji, a na na doświadczenia kasy nie
                dają, bo nie ma, to jeszcze cię rozliczają z codziennego czasu pracy. Ineze i
                jeszcze kilka moich znajomych z UJ, siedzą w pracy tylko jak mają coś do
                zrobienia, a potem sru do domu.
                • pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:45
                  No to bez sensu z taka uczelnia. chca miec naukowcow to powinni stworzyc troche
                  inne warunki pracy, mimo wszystkosad
                  • ane576 Re: Lista 23.11.05, 10:59
                    Szkoda gadać.
                    Coś gocha ostatnio się nie odzywała, wkuwa?? czy też ma odwyk?? ciekawe co u
                    niej?
                    No i Małgoś nie dała znać co z jej starankami.
                    A z tą prolaktyną to się nie dziwię że może podskoczyć przy samym badanku.
                    Byłam na badaniach w poniedziałek i stresowałam się strasznie, nie robiłam prl
                    bo nie miałam czasu i tak się spóźniłam do pracy, a jeszcze się denerwowałam
                    żeby mnie nikt nie zobaczył. Wyniki wyszły w normie, sotsunek LH/FSH trochę
                    niski 0,8, ale mieści się w normie dopiero poniżej 0,6 podejrzewa się
                    niewydolność przysadki. Zobaczymy co dalej będzie.
                  • cytrusowa Re: Lista 23.11.05, 11:03
                    starająca sie:
                    Cytrusowa, 28 lat, Kolonia/Niemcy, czekamy na cud, jeśli nie - in vitro
                  • cytrusowa a wiec 23.11.05, 11:06
                    faktycznie, nie mapislaam wam, w jakim celu polecialam do Gdanska - a bylam
                    przekonana, ze napisalam...hmmm, starzeje siewink

                    No wiec w czwartek dosc niespodziewanie odszedł moj Dzadzius, w poniedzialek
                    przylecialam do Gdanska, a wczoraj był pogrzeb.
                    zostaję do soboty, po czym wracam spowrotem do Kolonii.

                    Taks ie to wszystko ulozylo, ze 20 grudnia lece znow do Gdanska - ale to byl
                    juz zaplanowany wyjazdsmile, świateczny...

                    Sciskam was i caluje
                    • ane576 Re: a wiec 23.11.05, 11:30
                      Cytrusku jeszcze składam kondolencje. Właśnie w czwartek 17.11 moja
                      najukochańsza babcia miałaby urodziny (miałaby teraz 83 lata), niestety 6 lat
                      temu odeszła. Jesteśmy z Tobą.
                      • cytrusowa Dziękuję:-) 23.11.05, 11:49

                    • pitu_finka Re: a wiec 23.11.05, 11:54
                      17 listopada 3 lata temy rowniez baaardzo nieoczekiwanie zmarl moj dziadeksad
                      takze w czwartek duzo o nim myslalam i wiem ze zawsze bedzie to dla mnie
                      specjalny dzien. Wiem jak Ci smutno. W sobote mialby juz 87 lat.
                      • monias3 Re: a wiec 23.11.05, 12:24
                        u mnie też odeszli już i to obaj dziadkowie i jedna babcia, a więc pozostała mi
                        jedynie babcia od strony mamy.Tak to już jest że jedni odchodzą aby inni
                        nadeszli...

                        Jestem z Tobą myslami Cytrusie.
                        • maruda79 sroda 23.11.05, 13:22
                          Hej dziewczyny smile
                          Monia wiedzialam, ze wszystko bedzie ok a modlitwa zawsze wskazana smile))))))
                          na pewno uspokaja, bo uswiadamia ze nie tylko od nas zalezy nasze zycie ale
                          jest ktos na gorze wink kto nad nami czuwa smile))) Ciesze sie ze dzieciatko rosnie.
                          Cytrusowa - przykro mi... kiss Chyba jest tak jak pisza dziewczyny - ktos
                          odchodzi a inny sie rodzi. Zycze Ci, abys wkrotce cieszyla sie z upragnionej
                          ciazy
                          A wszystkie Was goroco pozdrawiam
                          • kasiol81 Re: sroda 23.11.05, 18:01
                            Jest mi źlesad
                            Od niedzieli męczą mnie wstrętne nudności,praktycznie ciągle aż chwilami mnie
                            szarpie,więc pełna nadziei zrobiłam przed godziną test no i oczywiście jedna
                            krechasad(
                            Tylko skąd te nudności i ogromna senność, obiecałam sobie że nie zrobie juz
                            żadnego testu.

                            Monia super że na USG wszystko ok, och jak ja Ci zazdroszcze.

                            Co do Sylwestra to spędzimy w domu (to w sumie nasz pierwszy slwester w domu i
                            baardzo się z tego cieszę).Pewnie przyczłapie sie brat to z małolatem i tak
                            bedzie wesoło.
                            • maruda79 Re: sroda 23.11.05, 18:51
                              Hej kasiol81 a na kiedy masz dostac okres? Mdlosci to albo ciaza ktorej test
                              nie wykryl (i tego Ci zycze), albo stres zwiazany ze staraniami, albo moze
                              zatrucie??? Mnie czasem mdli przed okresem, a bole piersi to tez normalka - no
                              i w ciazy jeszcze nie bylam. W kazdym badz razie jesli minie termin okresu a @
                              nie nadejdzie powtorz test. Pozdrawiam
                              • monias3 Re: sroda 23.11.05, 20:12
                                hej kasiol , a wczesniej nie miałas nigdy takich mdłosci?
                                jeśli to ni e zatrucie to....ja w każdym razie trzymam kciukismile))
                                • kasiol81 Re: sroda 23.11.05, 21:32
                                  Nigdy przed @ nie miałam zadnych objawow,po prostu przychodziła i już.A teraz
                                  jest całkiem inaczej,bolą mnie jajniki i te nudności.@ ma przyjść w piątek,i
                                  pewnie bedzie.
                                  Na dodatek ksiądz na naukach mowil jak to pięknie być matką.Cały wieczor
                                  przepłakałam i mam dosć idę spać.
                                  A za kciuki bardzo dziękuję.
    • maruda79 LISTA - uzupelniona 23.11.05, 13:17
      Zaciazone:
      1.Tankgirl
      2.Madzia75
      3.Misia7
      4.MoniaS3
      jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam np. termin porodu wink

      Starajace sie:
      1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat wink 4 cykl staran - staranie luzne
      (nieintesywne) wink
      2. Ane576, 29, 5 cykl starań
      3. Kasiol81, 1 cykl starań
      4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30
      5. Pitu_finka, 4 cykl, 26 lat
      6.Cytrusowa, 28 lat, Kolonia/Niemcy, czekamy na cud, jeśli nie - in vitro
      • ane576 Czwartek 24.11.05, 08:49
        Już czwartek, ale ten czas leci.
        Kasiol trzymam kciuki i myślę że ten test mógł jeszcze za wcześnie. Nie
        doszukuj się proszę objawów, bo często nie ma żadnych. Wiem że łatwo
        powiedzieć, a trudniej zrobić. Założę się że gdybym wczoraj była przed @ to już
        wyobrażałabym sobie Bóg wie co. Tak mi było niedobrze, mdliło mnie cały dzień,
        ale to chyba po tych ziółkach.
        Ale na forum czytałam że mogą pojawiać się mdłości jeszcze przed terminem @.
        Nie dołuj się, trzymam kciuki żeby to było to.
        Miłego dnia.
        • monias3 Re: Czwartek 24.11.05, 08:58
          to i ja pozyczę WAm wszystkim miłego dnia...juz czawrtek - kto by pomyślał?

          Kasiol - Ane dobrze prawi ,wytrzymaj, jeszcze 2-3 dni i powinno się wyjaśnić
          • giovanita Re: Czwartek 24.11.05, 09:41
            kasiol, zaciskam kciuki smile)))
            Ponoć takie objawy jak ciążowe daje wysokie stężenie progesteronu. W ciąży
            rośnie... ale i w II fazie jest przecież podwyższony, dlatego te objawy. Ja też
            mam mdłości w II fazie, ale już wiem że to nie musi oznaczać ciąży smile))))))))))
            A mdłości mam odkąd biorę duphaston. smile

            W sobotę idę badać prolaktynę. smile))

            Jeśli macie wolny weekend i spędzacie go w Warszawie, a macie ochotę pooglądać
            ładne rzeczy (czytaj: ozdoby świąteczne) to zapraszam do Centrum Florystycznego
            Małgorzaty Niskiej na ul. Teofila Piecyka. Wstęp wolny. Wiem, ze będzie też
            można stroiki kupić. Więcej na stronie: www.flor-niska.pl

            Buziaki
            U mnie 5dc (to tak dla porządku podaję smile))) ).
        • maruda79 Re: Czwartek 24.11.05, 14:19
          Hej witam Was wszystkie a na dziendobry proponuje troche lektury:
          www.resmedica.pl/ffxart11996.html
          To o hormonach i ich roli wink
          • monias3 Re: Czwartek 24.11.05, 15:43
            cicho tu ostatnio...
            taki dzień że nic sie nie chce, więc wcale się nie dziwię
            • niezapominajka76 Re: Czwartek 24.11.05, 16:36
              ależ zimno się zrobiło, nawet moja ulacia niechętnie wychodzi na dwór; fajnie,
              że już prawie weekend, jutro idę na babską imprezkę,
              ineze co do bromka, to nie odczuwam po nim, żadnych dolegliwości, ale to
              dlatego, że gin kazał mi bardzo powoli zwiększać dawkę; jeżeli masz regularne
              cykle i objawy owu to chyba nie trzeba się przejmować prolaktyną, tak
              przynajmniej wynika z wypowiedzi gina na bocianie, a tak na wszelki wypadek
              możesz kupić sobie castagnusa, obniża prolaktynę i podnosi progesteron, bez
              recepty; ja już sama nie wiem czy potrzebnie przyjmuję ten cały bromek, a teraz
              jeszcze zrobiłam sobie hormony tarczycy i wiem jeszcze mniej, bo niby mieszczę
              się w polskich normach, ale już wg norm ameykańskich mam niedoczynność i bądź tu
              człowieku mądry, w końcu chyba dojdę do wniosku, że lepiej nic nie badać
              pozdrawiam aga
              • kasiol81 Re: Czwartek 24.11.05, 17:23
                Witamsmile
                Dziś mi już troszke lepiej.Wiem ze mam pewnie faze, ale problem polega na tym ze
                zajmuje się 7-miesięcznym maluchem i czasami dopada mnie taki żal że zamiast
                zajmować się swoim to ja cudze bawie.I dziś stwierdziłam ze chyba jestem
                masochistką , mam ta komfortową sytuację ze poki się uczę to pieniążki dostaję
                więc pracuję tylko dlatego by zajać sobie jakos czas, im dłuzej jestemz małą tym
                bardziej chcę swoje i jest co raz gorzejsad
                A dzień był dzisiaj paskudny-mokry i ciemny,razem z małą prawie ciągle
                spałyśmy,no ale coż mi właśnie weekend się zacząłsmile
                • ane576 Re: Czwartek 24.11.05, 18:13
                  Ojojoj ale tu pusto myślałam że sobie coś poczytam przyjemnego zanim siądę znów
                  do książek które znam na pamięć, ale jakoś tak przed zajęciami muszę
                  je "przelecieć". No ale cóż...mało ("dla mnie TO.....Mało" - nie wiem czy
                  oglądałyście Madagaskar?) Mimo nieładnej pogody, wilgoci i mrozu mam nawet
                  niezły humorek, pooglądałam sobie właśnie kabaret ani mru mru. Uwilbiam chińską
                  restauracje i Toffika.
                  Małgoś to się nie dziwię że już nie możesz się doczekać na dzieciaka, skoro
                  opiekujesz się takim szkrabem. Cierpliwości.
              • ineze Re: Czwartek 24.11.05, 19:33
                Hej. Brzydko faktycznie-ponuro na Pomorzu a u moich rodziców ponoć zima. U Was
                faktycznie zimowo Monias? Ane masz zajecia w weekeny? Ja w tę sobotę pracuję-
                ale właściwie to nawet lubie te dni kiedy jestem w pracy cały dzień. To
                takie "wychodne".Wychodzę świtem wracam wieczorem a M. sobie sam radzi z
                córeczką. Zero obiadów, sprzątania itd. Pewnie nie myślałabym gdyby to było
                codziennie. A co do pracy faktycznie tak być powinno zrobić co do zrobienia i
                resztapracy w domu. Moze z naukami doświadczalnymi jest inaczej-nie wiem.Boja
                na uczelni poza zajeciami nie mam nic do roboty. Niezapominajko-Castagnus znam,
                brałam przed pierwsza ciażą i teraz też. A co do badań-doszłam do identycznego
                wniosku.
                • monias3 I piątek :))) 25.11.05, 10:44
                  czyli weekendu poczateksmile
                  mzoe się wszytskim humory poprawią?

                  U mni erzeczywiście biała zima i nawet ładna chociaż ja strasznie nie lubię
                  zimna.

                  Plany na dziś:
                  nalesniki usmazyć
                  koleżnke podjąć
                  spacer tak ze 2 km
                  apteke odwiedzić i duphaston nabyć
                  zważyć się u mamy na wadze
                  rachuneczek za komórke zapłacić

                  to tak dla porządku
                  reszta-spontan

                  a ja Wasze palny na dziś??

                  Pozdrawiam cieplusieńko, a za oknem białe sniezynkismile
                  • pitu_finka Re: I piątek :))) 25.11.05, 13:24
                    No i co kobietki, czyzbyscie zapadly w sen zimowy?wink Jak ja sie ciesze ze jest
                    piatek, nawet sobie tego nie wyobrazaciesmile))
                    • ineze coraz ciszej tutaj 25.11.05, 13:36
                      Przestałyście sie starać? Nie wiem czy to nastrój chwili czy całkowicie
                      zmieniam nastawienie ale od tygodnia przestało mi zależeć. Mam już dziecko-
                      trudno jeśli będzie jedynaczką widocznie tak ma być. Naczytałam się za dużo
                      sprzecznych informacji o hormonach, diecie itd. i stwierdziłam, że nie dam sie
                      zwariować i to nie dla mnie. Oczywiscie inaczej bym myślała gdybym starała sie
                      o pierwsze. Zrobiłabym po roku badania-zresztą tak było przed pierwszą ciażą.A
                      pracy mam dużo więc za to sie biorę. Dziecko drugie jeśli nam pisane pojawi się
                      w odpowiedniej chwili. Czyli tzw. spontan. ALe mam nadzieję, ze mnie nie
                      wyrzucicie?W sumie cel dalej jest ten sam tylko moze w tej chwili troche "z
                      boku". A ty Finko-jak nastawienie?
                      • pitu_finka Re: coraz ciszej tutaj 25.11.05, 13:57
                        Staram sie zeby bylo jak najbardziej obojetne. jest ok, bo nawet nie wiem tak
                        od razu ktory to dzien cyklusmile A to juz postep.
                        • kasiol81 Re: coraz ciszej tutaj 25.11.05, 16:08
                          Witamsmile
                          @ u mnie jeszcze nie ma,ale jajniki nadal bolą i nudności nadal są.Natomiast
                          dziś goniłam tramwaj i stało się coś dziwnego rozbolało mnie tak strasznie
                          podbrzusze jakby ktos mnie rozrywał od wewnątrz i boli nadal już po no-spie ale
                          na szczęscie mniej.Pewnie @ się zbilżasad

                          Dziś postanowiłam nie myślec o tym kiedy bedzie itd, dzis w domu mamy malutką
                          imprezę z okazji andrzejek i poszalejęwinkOby tylko głowa mi jutro nie pękłasmile

                          U mnie w koncu jesien przeszła w piękną zime,bielusieńko jest...
                        • ane576 Re: coraz ciszej tutaj 25.11.05, 16:15
                          już piąteczek, ale pięknie. Teraz mam robote na wczoraj, tak że zaraz zmykam i
                          ją kończę, ale musiałam się przywitać i oczywioście podniesć naszego
                          antykoczusia bo spada coraz niżej. Nie wiem co będę robiła dziś wieczorem czy
                          to będzie miły wieczorek z M czy gdzieś wyskoczymy. Dobra spadam bo musze
                          skończyć i wysłać plik do 19.00.
                          Miłego weekendu.
    • ineze Zmarnowana szansa 26.11.05, 08:19
      Witajcie w sobote. Pożale się trochę. Chyba akurat jest owu.a przez to
      sierpniowe wesele "odkurzyliśmy" gumeczki. Czuję taką zmarnowaną szanse i
      smutno mi. Co innego zdać sie na los -jak pisałam wyżej a co innego samemu mu
      utrudnic. Ale wiem że gdyby sie udało to ciągle bym o tym myślała i jeszcze
      jedno mnie martwi-powinnam jeszcze z miesiąc uważać z moją tendencją do
      wcześniejszych porodów. Zobaczymy. Piję ziółka-wciągnęłam się,a dużo tego-3
      puszki po mleku dla dzieci -conajmniej na rok kuracji! Z prolaktyną sama nie
      wiem - ponoć w przypadku podwyższonej powinno sie zrobić 3 x dla pewności że
      przyczyną nie był stres i niepotrzebnie sie truć-taka porada lekarza.
      Pomarudziłam Wam i zmykam do pracy. Chyba juz Yskierka powinna się pojawić
      • ane576 Re: Zmarnowana szansa 26.11.05, 11:12
        Ja zdałam sobie sprawę że grudniowa ciąża byłaby chyba najbardziej
        nieodpowiednia, przed wszystkim ze względu na pracę, ale nie mam tyle siły
        wewnętrznej żeby używać "gumeczek". Rozum podpowiada że powinnam oczekiwać @,
        a serce że II kreseczek. Zdaję się na los.
        Miłej sobotki
        • ineze Re: Zmarnowana szansa 26.11.05, 16:12
          Witajcie Ane i Misiu-jak samopoczucie.Skończyłam zajecia czekam na podwózkę i
          mam chwilkę. Kto wie czy jednak nie skapituluję i odrzucę "orbitki" ale gdyby
          sie udało to cały czas oczekiwania "psułby" mi ten ślub tym bardziej, ze wiem
          iz bratu na tym zalezy i mojej bratowej in spe, która znam juz kilka dobrych
          lat również. Oczywiscie zeby być pewnym obecnosci trzebaby sie wogóle wstrzymać
          ale świadomie wycelować w termin nie chcęa wypadałoby akurat tuż przed
          slubem).Trudno-tylko ten miesiąc sie wstrzymam. Ane w naszym przypadku jesli
          chodzi o początek ciaży najlepiej wycelować w maju-czerwcu. Myślałąś o tym-
          czysto hipotetycznie oczywiscie.Wtedy wychodzi styczeń luty plus macierzyński
          akurat do wakacji i 3 miesiace wakacji ale ja najlepiej wiem jak z celowaniem
          bywa, choć za pierwszym razem udało sie w czerwcu czyli córeczka w lutym. Ale
          tak być miało. Mnie juz było wszystko jedno kiedy. Co ciekawe jak na złość
          dawno takiego śluziku nie miałam-może to te ziółka? A praca Ane-cóż sama sie
          przejmowałam kiedyś, jak sie uda to znaczy że tak miało być
    • misia_7 Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 13:33
      miłego dzionka dziewczyny, wybaczcie, ze ja tylko tak z doskoku suspicious pogoda dziś
      przepiękna, nieprawdaż?
      buziaki dla wszystkich
      • monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 18:26
        czołem!
        tak czytam Wasze smutki..koczkodan już od jakiegos czasu taki smuciasty, no i
        co się dziwić skoro tak długo czekamy na nastepne brzuchatki...ech...nic to ,
        trza po prostu czekac a co ma być to i tak bedzie, jak to spiewa pewna znana
        piosenkarka: "bedzie co ma być, zdarzeń nie przyspieszy nikt..."
        Al ejedno wiem na pewno- jak już w koncu nasz koczkadan wyda na świat kolejne
        maleństwo to urzadzimy tu niezłą bibę! Radość bedzie się wylewać i kipieć
        bedzie od gratulacji i całusów. Dawno ich już nie było. I czuje ze "TA"chwila
        zbliża się wielkimi krokami, wszak w nieskończoność nikt czekac nie ma zamairu,
        prawda?
        Ja czekam na tę chwilę...i mam nawet swoją faworytkę (przypominam że kciuki
        trzymam za wszystkie równo ale jako że mam "diabelskie" wróżbiarsko-
        pozazmysłowe zdolności...to jakoś od dłuzszego czasu coś mi mój szósty zmysł
        podapowaia...hi hi hi...
        Pozdrawiam ...i zobaczycie że niedługo powyskakujeci ekolejno z tego koczkodana
        na lipcówki sierpniówki wrzesniówki...
        • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 22:15
          Łeee Monias teraz każda będzie mieć nadzieję że to ona jest twoją wybranką. Już
          lepiej nic nie mów. Zresztą moja koleżanka, prawdziwa czarownica, w tamtym
          miesiącu powiedziała mi że śniło jej się że jestem w ciąży (nie wie o moich
          starankach) i już miałam nadzieję, a tu się pomyliła, bo ciąża była, ale nie u
          mnie tylko u tej naszej wspólnej koleżanki z pracy sad(((((
          Ale słuchajcie nie może tak byc żeby koczkodan był taki grobowy, jak nie
          chcecie rozmawiać o starankach to przynajmniej opowiadajmy sobie kawały albo
          wymieniajmy sie przepisami kulinarnymi. No jakoś trzymać się musimy razem.
          • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 22:43
            Ja jestem za kawalamismile Smutno mi bez was ale za zadne skarby nie chce slyszec
            ani mowic nic co ma cokolwiek wspolnego ze staraniami i malymi dziecmismile Tak
            sobie postanowilam i tego sie bede trzymac. Jest mi bajecznie bez testow owu,
            termometra i wiezy ktory to dc i jaka mialam rano tempkesmile Zobazcymy, poko co
            staram sie zajmowac roznymi roznosciami. Trocge sie dzisiaj nasprzatalam, w
            przyszlym tygodniu palnuje dwa dni wolnego i tez bede pracowac nad naszym
            gniazdkiem (i soba - pojde wreszcie do fryzjera) takze bedzie calkiem milosmile)))
            -
          • pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 22:44
            Monias, ane ma racje. tez chcialabym byc Twoja wybrankasmile))
            • kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 27.11.05, 10:02
              Ja niestety tą wybranką w tym cyklu nie będęsadWczoraj rano zrobiłam test i była
              bladziutka druga kreseczka a wieczorem przyszła @sadInna niż wszystkie bo bardzo
              obfitasadNo cóż mam nowy cykl i nową szansę.
              • monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 27.11.05, 10:31
                no dziewczyny, dobry pomysł z tymi kawałami i przepisami
                ja parę dni temu robiłam galarete , taka mięsną, pyyycha i zażeram się nią
                namietniesmile

                A te "zdolności" szatańskie to mi sie nie jeden raz juz sprawdziły, hi, hi...
    • ane576 kawał 27.11.05, 08:48
      pierwszy lepszy wyjęty z mojej skrzynki mailowej:
      - Kochanie, znalazłem pod łóżkiem naszego syna takie
      pisemko sado-maso, wiesz: związani ludzie, maski, pejcze..-mówi żona do męża
      - No i co zrobimy? - Nie wiem, ale klaps nie jestchyba najlepszym
      pomysłem...
      Czekam na wasze propozycje.
      • kasiol81 Re: kawał 27.11.05, 10:03
        To teraz coś ode mnie:
        Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Opla. Od razu jej uwagę
        przyciągnela piękna, czarna, błyszcząca Omega. Wśród szumu klimatyzacji i
        kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i
        nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie
        dotknęła, nagle... niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd! Wyraźnie
        zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego
        nie usłyszał! Okazało się, ze cały czas tuż za jej plecami stał sprzedawca. - W
        czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
        Kobieta szybko rzuciła pytanie aby zatuszować wpadkę:
        - Ile kosztuje ten samochód?
        - Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z
        pewnością się pani zesra...
        • monias3 Re: kawał 27.11.05, 10:33
          ha, ha, haaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
          no nieźle się usmiałamsmile))))))))
          obydwa kawały przedniesmile))))))))))))))))))))
          • ineze Re: kawał 27.11.05, 11:53
            Witajcie.Świetny pomysł z dowcipami-też się dołączę. Mój M. to zapalony
            sportowiec-bierny niestety głównie ale kolekcjonuje "wpadki komentatorskie.
            Kilka przykładów. Mam tego mnóstwo
            "Puścił Bąka lewą stroną" - Dariusz Szpakowski. "Mirosław Trzeciak zdobył gola
            po indywidualnej akcji całego zespołu" - Dariusz Szpakowski (TVP). "Włodek
            Smolarek krąży jak elektron kolo jadra Zbyszka Bońka" - Dariusz Szpakowski
            (TVP). "Do tej fazy, w której przegrywający przegrywa, mamy jeszcze trochę
            czasu" - Dariusz Szpakowski (TVP). "Grecy przy piłce, a konkretnie Warzycha" -
            Dariusz Szpakowski (TVP). "Dostałem sygnał z Warszawy, ze maja juz państwo
            obraz, wiec możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz" - Dariusz Szpakowski
            (TVP). "Johann Cruyff dokonywał bardziej zmian taktycznych niż zmieniających
            taktykę zespołu" - Dariusz Szpakowski (TVP).
            • ineze Re: kawał 27.11.05, 13:40
              Jeszcze cos z repertuaru mojej córeczki ostatnio. "Piesek!!! Piesek!!! Jaki
              ładny!!!Jaki śliczny!!!Jaki piękny!!!Jaki...różowy!!! To samo odnosi się do
              kotków, kwiatków itd., choć główne kolory zna.
              • ane576 Re: kawał 27.11.05, 19:18
                Świetne... zawsze najśmieszniejsze gagi "produkuje" życie.
                Ostatnio przypomniał mi się stary dowcip z brodą, ale może go nie znacie:
                "Kolega przychodzi do kolegi, patrzy a tu wspaniały duży kort tenisowy.
                - skąd masz taki kort tenisowy?
                - a wiesz tam w jeziorze jest taka stara złota rybka, tylko jak ją złapiesz mów
                głośno i wyraźnie bo ona stara i przygłucha.
                Kumpel poszedł złapał i wymówił życzenie: - jak przyjdę do domu to chę mieć
                taką wielką KUPĘ ZŁOTA. Przychodzi, a na środku salonu wielka KUPA BŁOTA.
                Idzie znowu kumpel do kumpla i narzeka: - ta twoja złota rybka to głucha jak
                pień chciałem kupe złota a ona dała mi kupe błota, a on na to:
                - a coś ty myślał, że ja chciałem WIELKI TENIS?!!"
                • ineze Re: kawał 28.11.05, 00:13
                  Niezły! Moze parę dowcipów;Przychodzi baba...

                  Przychodzi baba do lekarza;
                  Panie doktorze, dokucza mi wyrostek.
                  -Jak go pani kopnie, to sie szczeniak odczepi.

                  Krawcowa
                  Przyszla baba do lekarza:
                  Co pani jest ?
                  -Krawcowa.
                  -Ale ja pytam, co pani dolega.
                  -Panie doktorze pies mnie ugryzl.
                  -A gdzie ?
                  -A w Kielcach na dworcu,

                  Choroby dzieciece.
                  Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza:
                  -Czy dziecko przechodzilo odre ?
                  -Ale skad, my sa zza Buga.

                  Pory.
                  W jakich porach pan przyjmuje - pyta baba lekarza przez telefon:
                  -W sztruksowych.

                  Uszko.
                  Do lekarza psychiatry przychodzi baba I mowi:
                  Panie doktorze z moim mezem dzieje sie cos dziwnego. Jak wypije kawe,
                  wpada w szał I zjada cala filizanke. Zostawia tylko uszko.
                  -A to faktycznie dziwne. Uszko jest najlepsze.

                  Trudne pytania.
                  Przychodzi baba do apteki. Czeka, az wszyscy wyjda. Gdy apteka jest juz
                  pusta, podchodzi do okienka I pyta:
                  Sa testy ciazowe ?
                  -Sa - odpowiada aptekarz.
                  -a trudne sa pytania ?

                  Skuteczna terapia.
                  Przychodzi baba do lekarza:
                  Panie doktorze, dziekuje za wspaniale leczenie.
                  -Alez ja leczylem pani meza, nie pania.
                  -Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedzicze.

                  Owoce
                  Przychodzi baba do lekarza:
                  -Powinna pani jesc duzo owocow I to najlepiej bez obierania.
                  Baba dziekuje za diagnoze I zbiera sie do wyjscia.
                  -A tak a propos: jakie owoce jada pani najczesciej ?
                  -Orzechy - odpowiada baba.

                  Puszka sledzi
                  Przychodzi baba do lekarza.
                  -Panie doktorze, okropnie boli mnie brzuch.
                  -Co pani jadla ?
                  -puszke sledzi.
                  -czy byly swieze?
                  Nie wiem, nie otwieralam

                  Zamszowe kartofle
                  Baba z chłopem poszla do supermarketu. Nagle wydziera sie: Tee zobacz
                  Zamszowe kartofle!
                  Glupia, to nie kartofle, to kiwi, z tego robi sie paste do butow.
    • yskyerka poniedziałek 28.11.05, 10:25
      Cześć dziewczynki! Jak postępy w starankach? Wróciliśmy wczoraj późnym
      wieczorem i jeszcze nie miałam czasu przeczytać postów z zeszłego tygodnia,
      więc nie wiem, co się wydarzyło. Zaraz nadrobię te zaległości. smile
      • giovanita yskyerko, 28.11.05, 11:27
        Witajcie dziewczynki,
        dawno mnie tu nie było.
        Dziś 9dc ... (cały czas odliczam smile))) )
        W sobotę robiłam badanie prolaktyny, mam nadzieję że się coś poprawiło po 90
        dniach barania bromka. Ostatnio też niby w normie była ale wzrastała po
        obciążeniu 16 razy zamiast 5.

        Yskyerko, mam pytanie temperaturowe:
        Od 6dc mierzę temperaturę. Od 4 dni niezmiennie jest to 37,0. Czy to możliwe by
        przed owu temperatura była tak wysoka? Zazwyczaj temperatura była na poziomie
        36,7 lub 36,9. A w drugiej fazie dopiero 37,2 lub 37,3.... 37,1 i 37,0 też się
        zdażało. Masz pomysł co może być przyczyną tego dziwu? No i w takim razie jaką
        temperaturę będę miała po owu jeśli już teraz mam 37,0... Pierwszy raz mi się
        coś takiego zdaża...
        • yskyerka Re: yskyerko, 28.11.05, 13:17
          Giovanitko, a @ miałaś normalną? Taką jak zwykle? Bo właściwie można by było
          podejrzewać i ciążę.
          Chyba na forum NPR czytałam, że jest możliwe coś, co oni nazywają "mewą".
          Wysokie tempki w pierwszej fazie, spadek niedługo przed owu i potem znów
          wysokie. Wykres przypomina wtedy skrzydła mewy. wink
          Jak widzisz, nie dam ci jednoznacznej odpowiedzi, bo jej chyba nie ma.
          Pozostaje czekać cierpliwie, choć wiem, że to trudne.
          • giovanita Re: yskyerko, 28.11.05, 13:57
            Dzięki yskyerko smile))

            CZekam, choć to czekanie jest najgorsze...
            Ale zobaczymy czy będzie owu w tym miesiacu i kiedy i co się wówczas stanie z
            tą wysokoą temperaturą smile)))
          • ane576 Re: yskyerko, 28.11.05, 14:02
            Yskierko a nic nam nie poopowaidasz, gdzie byłaś??
            Brakowało nam Ciebie i Twoich cennych rad.
            A to jeszcze jeden kawał:
            Na jutrzejszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was
            zwalnia to zwolnienie od lekarza.
            Jasio: - A jak się będzie zmęczonym po sexie?
            - No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu.
            • cytrusowa juz jestem - wrocilam 28.11.05, 14:36
              i witma sie z wami poniedzialkowo.
              milego dnia!
    • ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 28.11.05, 17:35
      noe nie tak cicho to tu jeszcze chyba nie nie było.
      Yskierko ty też robisz sobie odwyk czy jeszcze odpoczywasz, a może rzuciłas się
      w wir pracy po powrocie. Opowiedz nam trochę o podróży, coś mi się przypomina
      że na jakąś konferencję miałaś jechać, czy na urlopiku byłaś?

      No i pytanko do chyba do Monias, proszę o sprawdzony przepis na jakieś
      ciasteczka kruche, bo muszę wypróbować foremki które sobie kupiłam.
      • kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 28.11.05, 17:45
        Witam poniedziałkowo.
        Mam mega dołacrying
        Jak pisałam w sobote zrobiłam test rano i pokazał słabiutką różową kreske, a
        wieczorem dostałam @.W niedzielę @ była okropna leciało jak z kranu,wieczorem
        zemdlałam więc poszłam do lekarza.Zrobiłam bete i wynik 6.Więc
        najprawdopodobniej poroniłamsadDoktor powiedział ze tak bardzo czesto się zdarza
        że przychodzi @ i jest po wszystkim.
        Z tego wszystkiego nie zapytałam czy normalnie w tym cyklu moge sie strać??Wie
        coś może któras z Was??
    • yskyerka a w górach piękna zima :) 28.11.05, 19:04
      Już jestem. Wczoraj bardzo późno wróciliśmy, więc już nic nie zdążyłam zrobić,
      więc dziś od rana rzuciłam się w wir nadrabiania zaległości. Ale już wyszłam na
      prostą, więc mogę z wami chwilę poplotkować.

      W piątek i w sobotę miałam konferencję w Krakowie, ale przy okazji
      postanowiliśmy odwiedzić trochę znajomych w południowo-zachodniej Polsce... No
      i w efekcie zrobiliśmy jakieś 1300 km. Byliśmy m.in. w górach przy samej
      granicy czeskiej. Śnieg po kolana i zima w pełni. Było ślicznie, tylko jeździło
      się koszmarnie, bo drogi górskie to chyba dziesiąta kolejność odśnieżania, więc
      kilka razy na zakręcie nami mocno zarzuciło, pomimo opon zimowych.

      W Krakowie też było fajnie. Konferencja ciekawa, tylko strasznie intensywna,
      więc nie bardzo mieliśmy czas, żeby się poudzielać towarzysko. Niby były
      półgodzinne przerwy między sesjami, ale korytarze w hotelu strasznie wąskie,
      zdecydowanie nie na 170 osób. Swoją sesję prowadziłam w piątek, zaraz na
      początku, więc nerwy mnie zżerały tylko w czwartek wieczorem i w piątek do
      południa, a potem już było z górki i mogłam spokojnie uczestniczyć w innych
      dyskusjach i wykładach. Poziom różny, ale ogólnie jestem bardzo zadowolona. Mój
      M też, bo miał dwa dni intensywnych ćwiczeń na rozumienie angielskiego ze
      słuchu, bo na konferencji obowiązywał angielski.

      Ot, tyle wieści z zeszłego tygodnia.

      Katkol, możesz się spokojnie starać w tym miesiącu. Niestety, często się
      zdarza, że ciąża nie rozwija się prawidłowo i "leci" razem z @. Te z nas, które
      świadomie starają się o dziecko i obserwują swój organizm, zdają sobie sprawę,
      że były w ciąży, ale większość kobiet nie ma o tym pojęcia. Dlatego zresztą
      lekarze zalecają robienie testów dopiero po terminie spodziewanej @.

      Aha, ziółka nie skróciły mi cyklu, wręcz przeciwnie. Jeżeli jutro tempka
      utrzyma się wyżej, to znaczy, że owu była dopiero w 22 dc. Dziwne to jakieś. Za
      to śluzu w tym cyklu tyle, co kot napłakał, a zwykle miałam go bardzo dużo. Jak
      nic, przyjdzie mi łykać wiesiołek.

      Jutro robię jeszcze kontrolnie hormony tarczycy, a w środę idę do endokrynologa
      ze wszystkimi wynikami, nich mi powie, co i jak. No i pewnie za jakiś tydzień
      wybiorę się do swojego gina po receptę na bromergon.
      • ane576 Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 19:53
        Kasiol nie ma się co martwić, ja nigdy nie robię testów przed @, bo właśnie
        boję się takiej sytuacji, bo to wtedy się człowiek przejmuje, a tak to po
        prostu nie wie. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale na razie nie mam innego.
        No skłamałabym - kiedyś jak właściwie się jeszcze nie starałam na całego, tylko
        tak myślałam że mogło się coś stać, to zrobiłam 3 testy przed @. Teraz nie
        wydaję pieniędzy, jedynie na testy owu. I nie wiem czy u mnie nie było podobnej
        sytuacji. Nos do góry Kasiol. Dzidzia widocznie zdecydowała że nie będzie Ci
        psuła efektu sukni ślubnej.
        Może zrobi ci prezent na święta, a może czeka na noc poślubną wink)))

        Yskierko fajnie że sobie odpoczęłaś od codzienności. Zima u nas na południu
        piękna, chociaż odwilż przyszła, ale w nocy śnieg zowu padał i dziś rano było
        przecudnie, jeszcze słoneczko zaświeciło i rozświetliło te czapy śniegu na
        gałęziach drzew- bajka.
        Zerknęłam na twoje wyniki badań i widze że tą tzw. rezerwę jajnikową masz
        super, ja mam FSH ponad 6 (6,29).
        • yskyerka Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 19:57
          Ane, rezerwą też nie masz się co przejmować, bo norma jest do 11 z ogonkiem,
          więc jesteś w połowie. Bardziej mnie martwi ta hiperprolaktynemia, bo bromergon
          to straszne paskudztwo, dające mnóstwo efektów ubocznych. sad
          • ane576 Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 20:14
            ktoś tu ostatnio mówił że z tą prolaktyną to też do końca nie wiadomo, no bo
            przecież każdy się stresuje, a szczególnie w dzisiejszych czasach. O chyba
            Niezpominjaka o tym mówiła niedawno. Brała bromergon i brak poprawy. Ja
            jeszcze tej prolaktyny nie robiłam ale musowo mi wyjdzie. Straszny nerwus
            jestem, to ona wydziela się u mnie codziennie.
            • yskyerka Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 20:16
              Wiesz co, gdyby mi pierwszy wynik wyszedł podwyższony, to bym się nie przejęła.
              Ale drugie badanie robiłam po godzinie, a w przerwie siedziałam w przychodni i
              czytałam książkę, absolutnie niczym się nie stresując. Sama nie wiem...
              • ane576 Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 20:45
                Z drugiej strony tyle dziewczyn bierze ten bormergon, to i ty dasz radę,
                zobaczysz co ginek powie.
                Dziś jakaś padnięta jestem, chyba zaraz ide do łózia, może co jeszcze poczytam.
                Czekam oczywiście na przepis na kruche ciasteczka, co bym mogła użyć tych
                nowych foremek.
                Dobranoc.
                • yskyerka ciasteczka 28.11.05, 20:55
                  Kiedyś robiłam takie najzwyklejsze, z przepisu na spód szarlotki mojej mamy. Są
                  właściwie raczej półkruche niż kruche, ale smaczne.

                  1/2 kg mąki, 1 szkl. cukru, 1 margaryna, 1 łyżka smalcu, 4 żółtka, gęsta
                  śmietana, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
                  => lekko zagnieść, rozwałkować, wyklejać foremki
                  (to porcja na dużą blachę ciasta, na babeczki weź mniej)
                  Wypełniałam je bitą śmietaną z owocami, ale można kremem budyniowym itp.
                • niezapominajka76 jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:13
                  nie taki on straszny tylko trzeba do niego stopniowo przyzwyczaić organizm, ja
                  zaczynałam od dawki 1/4 tabletki przez kilka dni, potem 1/2 i stopniowo doszłam
                  do 2 i naprawdę nic mi nie dolegało, no może trochę senność; poczytałam też
                  wypowiedzi ginaekologa na bocianie i on zdecydowanie twierdzi, że jeżeli cykle
                  są regularne i są oznaki owu to nie trzeba się prolaktyną przejmować, no i
                  zawsze można zacząć od castagnusa
                  aga
                  • yskyerka Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:17
                    Niezapominajko, ja też czytałam różne, często sprzeczne opiniie na jego temat.
                    Między innymi doczytałam się, że wysoka prolaktyna obniża produkcję
                    progesteronu. Czyli: należałoby albo ją obniżyć, albo brać duphaston lub
                    luteinę, ale wtedy robi się błędne koło. sad
                    • niezapominajka76 Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:27
                      w jednym cyklu razem z prolaktyną zbadałam sobie progesteron (7 dni po owu)
                      prolaktyna wyszła 45, a pogesteron 18,69 czyli czyba w porządku, niestety w
                      kolejnych cyklach progesteronu już nie badałam
                      • yskyerka Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:31
                        A w jakich jednostkach ten progesteron?
                        Ja miałam 20,8 nmol/l, czyli zaledwie 6,54 ng/ml. Podobno najlepiej, gdyby był
                        powyżej 10.
                        • niezapominajka76 Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:35
                          zdaje się, że ng/ml, w każdym razie norma była do 21
                        • niezapominajka76 Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:39
                          czytałam na bocianie fajny artykuł kobiety, która przez 12 lat walczyła z
                          bezpłodnością, pisała, że sam bromek tylko zbijał prolaktynę, a progesteron
                          polepszał się tylko gdy jednocześnie przyjmowała castagnus
                          • yskyerka Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:50
                            Tak, też czytałam ten tekst. Pogadam za tydzień z lekarzem. Zobaczymy, co
                            wymyśli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka