pitu_finka Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 08:49 Niezly dol. Nienawidze poniedzialkow. Monias, Tankgirl - dzisiaj tego zwolnienia zazdroszcze Wam bardziej niz kiedykolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:05 no to zachódź "czym predzej" i po L4 wtedy to się poobijasz jak dziki chomik Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:06 Witajcie. U nas słońce świeci od rana, ale jakoś zamiast dodawać, to ujmuje mi energii i zapału do pracy... Oby do wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzilek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:16 Yskyerko, jestem w tym samym miescie i nie zauwazylam tego slonca Ale to moze dlatego ze jestem dzis wyjatkowo zmeczona. Mnie muzea bardzo mecza. A najgorsze jest to ze ja za gdosz nei mam pamiecie do takich rzeczy, tzn. w niektorych kosciolach pieknych i slawnych bylam juz po kilka razy i zawsze to jak tam wyglada jest dla mnie zaskoczeniem Ale mi sie nic nie chce. Marze o obijaniu sie jak dziki chomik Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 11:17 moj poniedzilek mowi sam za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 12:02 Finko, a w której części miasta jesteś, że nie widzisz tego słońca? A propos pogody, nie zapomnę, jak kiedyś stałam na balkonie, patrząc w podziwie na ogromny parking przed blokiem. Nad jedną jego połową świeciło słońce, a druga była skąpana w strugach deszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 12:12 to mi się przypomniała podwojna tęcza, ale widok!! Dwa wielkie kolorowe pasiaste pólkola -jedno pod drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:-((( Witam:-))) 14.11.05, 12:13 Jestem w centrum. Ale wyjrzalam dokladniej przez okno i chyba rzeczywiscie tam jest slonce Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Jak Wam się wydaje 14.11.05, 12:36 jak myslicie dziweczyny, czy nasz rząd szybko da kobietom w ciązy dłuższy macierzyński? moze się załapiemy...no macie tu "przewage "czyli większe szanse n aten urlop, bo ja , Misia i TAkgirl mozemy nie zdązyć. A ten miesiac dłużej z dzieckiem w domu to super sprawa. Bo jak tu można zostawić bez matki takie 16 tygodniowe maleństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 12:47 Ja bym po prostu nie zostawila takiego dziecka za zadne skarby. Trudno, najwyzej nie bede pracowac. Uwazam ze optymalne jest przebywanie z dzieckiem przez pierwszy rok, ewentualnie mozna cos robic z doskoku, ale na pewno nie na caly etat. A co do tego kiedy, to ja bym sie na razie na to nie nastawiala. Proces legislacyjny dlugo trwa wiec i my sie mozemy (daj Boze na dluzszy macierzynski nie zalapac. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 12:56 Witajcie.Pracuje trochę ale ciezko jakoś choć słońce.Zaraz po córę. Jeszcze dopodróżowania to ja jak Yskierka tzn nie tyle podróży mam na liczniku ale lubie ruiny, zawsze gdzie jesteśmy w okolicy wyszukuję ruin to jest prawdziwa historia a nie jakieś 15 x odnowione wnętrze pałacu. Co do urlopu to myślę Monias że jest duza szansa na załapanie się bo jeśli urodzisz a wprowadzą to na urlopie przedłużenie też raczej cię obejmie a wprowadzą szybko-takie sprawy robia zawsze w I kolejności-popatrzcie na dwie poprzednie kadencje. A ja dalej czekam 27dc-samopoczucie małopowe ale żeby nie kusic losu nie pójdę na prześwietlenie zęba jeśli nie przyjdzie choć czuje ją tuż tuż Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:02 jak zaszłam pierwszym razem to tez czułam tuz tuż, i bóle @-owe były i wszytsko inne oprócz@ Racja, lepiej podaruj sobi eto przesiwtlenie ząbka, po co się masz stresowac czy ewentualnie zaszkodziło czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:04 i tak byłam na tym nieszczęsnym ozonowaniu ale na 99,999% przyjdzie bo jak porównuję z pierszą ciążą to jednak chyba ciut inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:15 Nowa metoda walki z próchnicą taki aparacik, u mnie przy leczeniu kanałowym żeby wybić bakterie, trzyma sie uziemienue w ręku wiec moze chodzi o prąd-w kazdym razie dentystka wspominała, że w ciaży niby nie. Dobra metoda u dzieci- tak na przyszłość.Cóż jeszcze nie muszę sie martwić. Zmykam do pracy i porządków.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:06 u mnie strasznie pochmurno dobrze ze jest forum)))))))) a zaraz obszywam siorze firankę - moszczą sobie z M nowe gnizadko -wyprowadzają się od jednych teściów do drugich, hi hi. Dla mnie bez sensu, "nowa " babcia jest znacznie strasza i schorowana, nie będa mogli raczej liczyć na nią tak jak na tamta wczesniejszą babcie, a oboje pracuja na pełne etety. Ale coz, to ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Yskyerko 14.11.05, 13:12 A ja Ci wczoraj nie odpisalam ze mieszkam teraz blisko Ciebie (chyba), kolo AWF Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 13:14 Mam nadzieję, że się załapiemy na te "dobroci" od rządu, podobno mają wprowadzić w pierwszym kwartale 2006. Mi na macierzyńskim tak nie zależy bo ja mam umowę do dnia porodu Po za tym nie wyobrażam sobie żeby przez pierwszy rok komukolwiek zostawić dziecko. Taki czas się nie powtórzy, no i akurat skończę studia. Wtedy będę szukać pracy. Jak skończę szkołę dzidzia będzie miała 14 miesięcy. Ponieważ studiuję zarządzanie i marketing, będę miała też doświadczenie, co będzie pewną przewagą nad moimi kolegami, bo ponad dwa lata pracowałam jako inspektor ds marketingu. Tak więc najbliższy czas poświęcę dziecku i nauce Chciałabym się załapać na becikowe Bardzo by mi pomogło- było by choć na wózek Mam już dwa worki ciuszków na noworodka, większość używanych, a kilka kupiła mi mama. Łóżeczko stare ale wystarczy odnowić i kupić materacyk. Tak więc brakuje przede wszystkim wózka, ale już za 400 zł znalazłam super nowy trzyfunkcyjny w internecie Najgorszy wydatek to remont, bo mieszkanie w opłakanym stanie A jeśli chodzi o zwolnienie to ja mam do dzisiaj ale w czwartek do gina zobaczymy... Póki co czekam na pieniążki z ZUS-u za zeszły mies.- całe 300 zł no ale pocieszam się, że mogło być gorzej- mogłam być bezrobotna lub pracować na czarno- w tedy nie miała bym nic! Trzymajcie się dziewczynki w ten ( u nas) piękny poniedziałek. Ja dziś spędzam dzień z M bo ma wolne no więc pewnie mało mnie tu będzie bo jak on się dorwie do kompa to bedzie grał jak nieprzytomny...och Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jak Wam się wydaje 14.11.05, 14:31 A co tu dzisiaj tak cicho i smutno? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Witam 14.11.05, 14:53 Witam!! Chyba nikt nie lubi poniedziałków. Wczoraj długo nie mogłam zasnąć - to z przemęczenia. A wczoraj byłam zmęczona - patrzcie co ja wczoraj napisałam "oryginał, tak samo mi się podoba jak rekonstrukcja" ;-DDDDD chodziło mi oczywiście o reprodukcje ;-DDD. U nas na śląsku ponuro i pochmurno, ŻADNEGO słońca ( Yskierko i jak tam twoja koleżanka zrobiła ten test?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam 14.11.05, 14:55 Hej Ane, i jak tam? czy Ty nie mialas pojsc dzisiaj na jakies hormony. Mnie jest dzis w pracy paskudnie, przerazliwie chce mi sie spac. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witam 14.11.05, 15:04 Miałam ale okazuje się że laboratorium to o którym wiem i mam tam numer telefonu pobiera krew tylko do godz.13.00, a w ogóle miałam iść w sobotę na progesteron i zawsze w soboty pracują a w tą akurat zrobili sobie wolne. A powiem wam że jakaś bezradna się w tym mieście czuję, w ogóle nie wiem gdzie tu coś jest nie mam rodzinnego dentysty ani ginekologa. Niby moje miasto teraz się rozbudowuje ma taką piękną stronę internetową ale użytecznych wiadomości na niej nie ma. W sobotę chciałam znaleźć jakieś inne centrum diagnostyki, owszem znalazłam spis ale bez adresów i numerów telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Witam 14.11.05, 15:10 na urlop nie dałam rady dziś pójść, ani nie mogłam wyjść wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam 14.11.05, 15:18 Jak juz wyszlas to i tak jestes szczesciara Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam 14.11.05, 15:30 witam,w itam powiedzmy, ze rozeszlo sie po kosciach, choc wieczorem mezowi zebralo sie na wyjasnianie i skonczylo sie ze zasnelam placząc. i przez sen gadalam - tak mam jak cos bardzo przezywam. ale kit z tym - na popraw humoru perfumy sobie kupilam dziewcyznki, powiedzcie prosze jak rozmrozic zupe? wyjelam z lodowki taką zamrozoną w pojemniku - mamzostawic ją smaą sobie, czy do mikrofali??? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam 14.11.05, 16:14 Finko, to rzeczywiście rzut beretem od nas. My mieszkamy za stacją benzynową przy Dewajtis. Wiesz, gdzie to? Tankgirl, to nic, że masz umowę tylko do dnia porodu, bo potem i tak przez okres macierzyńskiego przysługuje ci zasiłek z ZUS-u. Nie wiem dokładnie, jak to wygląda, ale na pewno coś takiego jest. Dowiedz się dokładniej u siebie. Ane, koleżanka była dziś rano na becie, ale wynik dopiero o 18. Czekamy więc jak na szpilkach. Gorzej, że jak będzie w ciąży, to raczej z urlopu styczniowego nici, bo przecież nie będzie się dwa tygodnie telepać w samochodzie po drogach przypominających te u nas. Przyjdzie nam zmienić plany... Cytrusku, możesz do mikrofali. Ja mikrofali nie mam, więc zawsze wkładam ją do garnka i na leciutki ogień. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka śmiać się czy płakać? 14.11.05, 16:32 kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3007901.html Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:12 No właśnie a mój M stu stuk zabija te plamniki DD Yskierko czekamy na te wyniki koleżanki z niecierpliwością. A w ogóle co tu tak cicho?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:14 Ja też czekam, ale ona właśnie godzinę temu poszła spać. Wysłałam jej sms-a i jeśli się nie odezwie przed 20, to spróbuję ją obudzić (co nie jest łatwe). Po pozytywnym teście miała się natychmiast zgłosić do lekarza, a on przyjmuje dzisiaj do 21, więc jeszcze trochę czekania przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:22 Chyba też chcę mieszkać w Wa-wie, gin do 21.00... cud marzenie.....abonament na badania.... a u mnie jak dobry i uczciwy lekarz to gabinet bidny bez usg, a reszta to szkoda gadać, fakt wszystkich jeszcze nie odwiedziłam, ale najbliższą okolicę mam obcykaną. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: śmiać się czy płakać? 14.11.05, 18:26 Zapomniałaś o stawkach często dwukrotnie wyższych niż w innych miastach. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 20:16 Ej co tak marnie dzisiaj... Pewnie popołudniowe spanko, dziś taka pogoda że każdy z kim rozmawiałam 'na pysk padał'. też się przespałam z godzinkę ale i tak chyba szybko dziś wymięknę, bo strasznie mnie głowa boli. Ha, ale przynajmniej podniosę naszego koczkodana do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka no i qpa 14.11.05, 20:45 Właśnie koleżanka zadzwoniła, że beta <1, czyli jednak objawy wzięły się z urojenia lub zwiększonej dawki progesteronu (dostała luteinę), a nie z rzeczywistej ciąży. Pęcherzyki pękły pod koniec października, więc badanie już by coś wykazało. Ten październik jakiś pechowy w tym roku... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:08 Oj tak,dzien był faktycznie potwornie śpiący Co prawda udalo nam sie w koncu spisac protokół przedślubny i nawet ksiądz nie wiele marudził gdy okazało się ze wspolnie mieszkamy Przez ta pogode popadam w dołek i coś czuje ze z dzidzi nic teraz nie bedzie,boli mnie jajnik i cos tak ciagnie w dol Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:14 A ja wlasnie dorarlam do domu. Od rana sie gdzies wlocze. A teraz padam na twarz. Ide sie zaraz kapac. Yskyerko, szkoda z ta koleznaka, myslalam ze to juz. jejku, jak ja bym chciala zajsc w ciaze. Bardzo, bardzo bardzo. jakos mnie tak maszlo teraz ze juz mi sie po prostu nie chce dluzej czekac. A tez czuje ze z niespodzianki listopadowej nici. Szkoda, moze w koncu polubilabym listopad. Bo mam wrazenie ze jednak jakby,m zaszla w ciaze to powinnam sie czuc jednak choc troche inaczej. Jest tam ktos teraz kto chce ze mna pomarudzic? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:17 Ja moge pomarudzic,tez juz bardzo bardzo chce i podobnie jak Ty uwazam ze powinnam czuc sie inaczej....a tu nic ani odrobiny roznicy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:18 A co ja mam powiedzieć? Nam się jeszcze nawet starać w tym miesiącu nie wolno. : ( Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:22 No wiem, wiem - wszystkie jestesmu w tej samej sytuacj ale ja bym przynajmniej chciala wiedziec czy moge zajsc w ciaze. tak mocno tego chce ze az nie wiem co mam zrobic Czuje sie tak parszywoie pospolicie ze az mnie to wkurza. w ostatnich mini cyklach przynajmniej jakies mialam "objawy" wiec moglam sie przynajmniej troche ponakrecac. a tu nic Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 14.11.05, 21:55 Juz sie nikogo chyba nie doczekam. Dobranoc w takim razie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 22:35 Chyba wszystkie poszłyście. Przyszła @. Miałam moment-może jednak jestem w ciaży. Oczywiscie nie przyznałam sie Wam bo rozsądek zwyciężył i słusznie. Fineczko-ja w pierwszych cyklach starań to też miałam takie objawy, że ho, teraz też je mam ale juz wiem ze to nie "te" objawy. Z drugiej strony w nocy spać nie mogłam jak juz córa w końcu zsneła myśląc jak ja sobie poradzę z dwójką jeśli jednak udało sie. Jedna wiekla sprzeczność to ja. W tym cyklu jednak sie postaram na nie, choć ineczje sie wstrzymywać z powodów Yskyerki a inaczej z moich tzn moze nic z tego postanowienia nie wyjść. Jednak mnie pociesza, że miesiac około mam towarzyszkę w przerwie bo jakiś tydzień temu chyba Yskyerko zaczełas cykl? Namieszałam ziół i idę pić. Jeszcze zajrzę na sekundę gdyby ktoś był ale jutro wstaję po 5 więc rozsadek nakazuje spac wkrótce. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 22:39 Aga, no to strasznie mi przykro. Mam nadzieję, że któraś z was jednak w tym miesiącu podniesie naszą statystykę. U mnie już 9 dc, ale że mam cykle długie, to pewnie razem skończymy. A ziółka też piję. Na razie czuję, że mam jajniki. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 23:14 Dużo wyszło tych ziół-chyba na kilka cykli? Kiedy znikiniesz nam na tydzień? Tzn. bolą cię? Qrcze-mnie i tak ciagle cos boli -przez ostatni tydzień niewiele popracowałam bo czułam się rozbita jakby okres był tuż tuż. Strasznie mi to utrudnia życie. Jeden spokojny tydzień w cyklu-to strasznie mało. Moze faktycznie ciś z tymi moimi hormonami.Ide bo nie wstanę rano Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No cóż - Mogę zrobić zdjecie zęba. 14.11.05, 23:26 Dużo tych ziól, to fakt - ja mam dwa duże słoiki po kawie i pudełko po litrowych lodach. Nie powiem, że bolą, ale czasem coś zakłuje albo pociągnie. Ale podobno to norma. Na razie z ciekawością obserwuję swoją tempkę, bo dziwnie idzie w górę jak po równi. Ciekawe, co będzie rano. Też uciekam spać, bo już ledwo na oczy patrzę. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Wtorek 15.11.05, 08:57 Witam wtorkowo. Humor mam dzisiaj wyjatkowo parszywy. Wszystko mnie wkurza, chce mi sie spac i w ogole jest do bani. Chyba taki ogolnozyciowy krysys Mam nadzieje ze sie dzisiaj w koncu Giovanitka znajdzie bo zaczynam sie o nia martwic. Ja juz tez czuje @ za rogiem. Biorac pod uwage moj obecny humor dola chyba bede miala tym razem poteznego, mimo ze sobie caly czas mowie ze sie nie nastawiam na nic. Rowniez mam nadzieje, ze w koncu ktos podniesie statystyke, bo zaczyna sie to robic malo smieszne. Agus, jak masz wolny cykl to porob sobie hormony. To naprawde nie jest czasochlonne. A po co Ty tak wczesniej wstajesz???? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 09:20 Finko, jestem ))))) Wczoraj miałam ambinty cel przeczytania tego co spłodziłyście w weekend i nie dałam rady. Niestety między 400 a 500 postem mam czarną dziurę. I chyba już jej nie nadrobię. Mnie zostały 2 dni do terminu @. W czwartek powinna być, wredota jedna. Nawet nie mam nadzieji, że będzie inaczej. Humor mam straszny, takiego dawno nie miałam. Zabrakło mi pary i opadły mi skrzydła. Mam jakieś tam objawy, ale niczym nie różnią się od tych comiesięcznych, tak więc czekam na @... a może jej brak )))) Wczoraj natomiast miałam kryzys, zasypiałam na stojąco... ale chyba coś działo się z ciśnieniem, bo jak przeczytałam Wy również nie czułyście się najlepiej A no i dostałam jakiegoś uczulenia. Takie nie za piękne czerwone plamki gdzie niegdzie na ciele. Piję wapno, mam nadzieję że pomoże. Buziaki dziewczynki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:25 AA, no to u nas nic nowego (to tak tytulem wypelnienia tej czarnej dziury Doloczyla do nas nowa forumowiczka i dziewczyny sie rozmarzyly w temacie sukini slubnych. A ja humor tez mam pody, co juz pisalam. Takze doskonale Cie rozumiem. Nic mi sie nie chce, najlepiej zasnelabym na zime. Zimno sie zrobilo a to mnie zawsze dodatkowo doluje. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 09:36 No to mamy wspólny, jesienno-zimowy mega dół. Witam nową forumkę, mam nadzieję że szybciutko zaciążysz i podniesiesz trochę ten minorowy nastrój. I oby do piątku, co? )))) A któż to za mąż się wydaje? Suknie ślubne... moja była bordowa... ale to głównie dlatego, że ja to weteranka ślubna jestem i do kościoła by mnie przed ołtarz już nie wpuścili )))))) Ciekawe jak mi dzieci ochrzczą ))))) A mój mąż dziś rano walnął tekst... czytałam mu jakiś artykuł o dzieciach, niechcianych ciążach... a on na to "no a my się staramy, staramy i jak nic stanie na wystaraniu się o psa" )))))))) to tak by mi nastrój poprawić ))))) ale się uśmiechnęłam, bo i on to mówił uśmiechając się do mnie uroczo ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:41 No wlasnie sie Giovanitko zastanawialam dlaczego na slubnym zdjeciu masz bordowa sukienke Ale bardzo mi sie ona podobala A ja to w sumie chcialabymm miec psa Na razie nie mamy warunków, ale kto wie. Trzeba nad tym popracowac. A gdzie Ty mieszkasz w wawie (juz podpytywalam Yskyerke, stad moje pytanie)? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:42 Za maz nasza nowa Forumowiczka. I ja, w jakiejs nieokreslonej przyszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 09:43 A dzieci Ci ochrzcza bez problemu, nie masz sie co martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 10:01 Pracuję na Ochocie a mieszkam w Piasecznie... Piaseczno, w sumie niedaleko od Warszawy (3 km od granic), ale jak mam jechać komunikacją to mnie krew zalewa. Śmierdzące, zdezelowane autobusy puszczają, a ludzie jak sardyny w puszcze pozgniatane... Na szczęście mam układ z mężem. Rano po drodze do swojej pracy podwozi mnie do metra, a popołudniu umawiamy się na wspólny powrót. Jeśli ja albo on musi posiedzieć dłużej, to albo to drugie też siedzi w robocie dłużej, albo ja wracam do domu komunikacją. Mamy jeden samochód i to na dodatek służbowy mojego męża ))))) A psa, kiedyś będę miała. A no i zastanawiam się co z tą wróżbą mojej magicznej wróżki, przecież przepowiedziała mi że praktycznie do końca roku będę w ciaży. Coraz mniej czasu zostało )))))) Finko, to ja trzymam kciuki nad szybkim wyznaczeniem terminu ślubu. Może dzidizol pchający się na świat decyzję przyspieszy? ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 10:06 No tak bedzie w rzeczy samej. Tylko niech ten dzidziol sie pospieszy, nie mzoe mnei tak wkurzac od samego poczatku)) No to z Piaseczna masz kawalek na Ochote. Samochodem tez Wam to pewnie zajmuje sporo czasu. Ale wydaje mi sie ze przynajmniej w piasecznie jest triche spokoju, mieszkanie troche poza miasem ma swoje plusy. Ja niestety mam dosyc glosno w domu i dziala mi to na nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 10:20 Rzeczywiście jest miło i cicho, latem w weekendy, kiedy jest ciepło śniadania jemy na tarasie... kiedy jest chłodniej otwieramy okna na oścież i wietrzymy... I jest fajnie, bo dzięki temu że jest dalej od centrum jest większa powierzchnia mieszkania, bo na większe nas było stać ))))) Ale te dojazdy, te korki.... czasami załamują... a jak się ma mega doła to wszystko jest beznadziejne... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 10:48 No wlasnie, ja marze o takim mieszkaniu. A jakie duze jest Wasze? Ja to nawet nie wiem gdzie bede chodzila na spacer z dzieckiem ktorego jeszczen ie mam wiec nie mam problemu Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 11:03 106 m, dwupoziomowe, z dwoma dużymi balkonami. Za to plac zabaw malusieńki... park mizerny.... ale las niedaleko, Zalesie Dolne i Górne... No ale że ani psa ani dzidziola nie ma, nie spacerujemy zbytnio po Piasecznie ))))) Finka, a Ty kiedy masz termin @? W piątek? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 11:22 Ale Ci zazdroszcze Wlasnie do takiego mieszkania sie przymierzamy, ale nie beardzo wiem jeszcze gdzie takie chce. Dwupoziomowe to bajka. Moze rzeczywiscie trzeba poszukac gdzies dlaej zeby bylo taniej. Ja ma termin @ na piatek/sobote. Zobaczymy, chcialabym juz cos wiedziec. korcilo mnie wczoraj zeby zrobic tes ale sie na szczescie opanowalam. Trzeba sie uczyc pokornie cierpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 11:41 Ja już pokorę i cierpliwość mam opanowaną do granic możliwości... boję się że następny krok to obojętność... Ja też myślałam o teście np jutro, ale za chwilę zdrowy rozsądek dochodzi do głosu... no bo jakie jutro, jaki test... przecież w tym miesiacu wszystko u mnie powariowało i temperatura i testy owu, wtedy kiedy powinniśmy się kochać mój mąz był umierająco zmęczony, to o jakim my pozytywnym teście mówimy, wtedy kiedy się kochaliśmy test owu wykazał kreskę testową blado różową, a wtedy kiedy pokazał grubą to już było po skoku temperatury... No to obraz zagmatwania totalny, a ja od czasu do czasu jeszcze się łudzę... Ale chyba nie zrobię ze strachu przed jedną kreską .... Trzymam kciuki za dwie kreski Finko, oby Ci się wreszcie powiodło )))) Obyś zobaczyła te dwie kreseczki na teście... juz za parę dni ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 11:45 Giovanitko, a ja trzymam za Ciebie Ty pierwsza (bo juz w czwartek)) Ja mysle ze to wlasnie trzeba przejsc cala droge, az do obojetnosci (ale nie takiej udawanej jak jest w moim przypadku) i wtedy sie uda szybciutko))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 15.11.05, 11:54 Cześć, dziewczynki. Giovanitko, Finko - mam nadzieję, że szybko się wszystko wyklaruje na tak. W każdym razie będę trzymać kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 11:56 Ja mam nadzieję... A jeśli chodzi o obojętność, to mam ją pierwszy miesiac. Przestało mi zależeć... Połozyłam laskę... co za różnica, w tym czy w przyszłym miesiacu jak i tak muszę przebrnąć przez koszmarną pracę na końcówce roku. A taką miałam nadzieję że mnie to ominie. Teraz po prostu nie ma to znaczenia czy zajdę czy nie, teraz czy za dwa miesiące, poprostu mam masę pracy z której nie dam rady się wyłgać... No i zastanawiam się czy wogóle dobrze bym zachodziła w tym i w najbliższych miesiacach w ciąże bo mnie mega stres czeka.... ech.... No to mam totalny zwis ))))) Ale w ciążę chciałabym zajść... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wtorek 15.11.05, 12:07 Hej Yskyerko, milo wiedziec ze sie juz obudzilas Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wtorek 15.11.05, 12:10 No, nie jest tak źle. Obudziłam się jakiś czas temu, ale się telefony rozdzwoniły i najpierw musiałam się zająć innymi rzeczami. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wtorek 15.11.05, 12:26 ale tu nastroje....morowe dziewczyny kochane, ja nie chciąłbym się madrzyć ale na moje oko to już niedługo bedziecie z tego koczkodan awylatywały jedna po drugiej ...tak akolej rzeczy i czy poczekaci emiesiąc dłużej czy dwa to w sumie nie ma wielkioego znaczenia - a ile ja czekałam (wiem, wiem są i takie co duzo dłuzej ale...w końcu tez zachodziły) no wiec głowa do góry...mnie ise udało a traciłam przeciez jak dobrze pamiętacie nadzieje, to i wam się uda!!!! A póki co załatwaijci esobie bieżac esprawy, praca, studia, egzaminy , badania - co by w ciązy nie meić dużych zaległosci...i coby zając się czymś rzecz jasna. Ściskam Was i posyłam miliony fluidków takich z ...mdłościami, żeby lepiej podziałały Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Wtorek 15.11.05, 13:23 moniasku, łapię te mdłościowe fluidki... a co mi tam, dam radę i mdłościom )))) Nie wiem co prawda czy jeszcze warto łapać, ale najwyżej starczy na następny miesiacu )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 13:51 no i ni eprzechodzi...co wiecej zaczyna mnie pobolewać. Własnie ze strachu nawarzyłam ziółek i w nich bytowałam z pół godziny...ale pobolewa dalej.Nie bardzo ale czuję ze coś tam "siedzi". Chyba niestety ten urosept okazał sie w moim przypadku do bani Jaki bedzie następny lek, wiecie? Mzoże furagin? Tylkoze tego nie wolno w pierwszym trymestrze ale pech.... moze znacie jeszcze jakieś zioła na "przetrwanie " do wizyty, oprócz rumainku i szałwii?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 14:20 A moze powinnas pojsc do jakiegos lekarza jezeli Cie boli i nie probowac "przetrwac"? Ja nic nie znam, ale nie martw sie, na pewno cos musi byc bo 3/4 kobiet ktore byly w ciazy a ktore znam mialy problemy z pecherzem. takze to cos powszechnego. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 14:31 boję się ze tak wizyta u lekarza, który leczy mnie z "doskoku" i nie czuje się "odpowiedzialny za ciąże" w takim stopniu jak mój gin mozę skończyć się przepisaniem jakiegoś świństwa, które jest w ciaży niewskazane...jakoś nie mam zaufania...nie wiem ...w kropce jestem. N aszczescie mogę zawwzse zadzwonić do gina...tylko znowu nie chcę panikować, juz dwa razy wydzwaniałam. Jeśli mi nie minie do jutra to i tak będzę musiała zadzwonic i najwyżej przyspiesze wizytę. ech... a mzoę przejdzie? ide wychylić kolejną szkalnicę... A jak Wasze nastroje, lepiej, czy marazm totalny? Wieci e,że zima się zbliża wielkimi krokami. Czwratek ma być całkiem mroźny Macie już ciepłle butki? Bo ja mam problrm - moj ekozaki na obcasach wykonczą mi kręgosłup, muszę pomyśleć o kupnie czegoś na płaskim....koniec paradowania. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: zapalenie dróg moczowych:((( 15.11.05, 16:10 cześć dziewczyny, ten dzień naprawdę jakiś ponury, ja jeszcze nie całkiem poddałam się smutkowi, ale mogłoby być lepiej; wyczytałam, że nie ja jedna mam w tym tygodniu koczkodanowy termin, dobrze razem raźniej, szkoda tylko, że moje szanse są znikome, bo ten cykl nie należy do udanych, śluz był jakiś rozjechany w stosunku do skoku, skok był kiepski i w sumie sama nie wiem, czy te nasze przytulanka były we właściwym terminie, choć przynajmniej były spontaniczne, tak więc czekam na to co nieuniknione, a może.. jutro ruszam sprawdzić, czy prolaktyna zjechała w dół, pakarm prawie całkiem mi zanikł agaaga Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa dziewczęta 15.11.05, 16:34 jestem. ogolnie to mam do powiedzienia troche: Giovanitka - czy juz lepiej, czy daleje hodujesz wku..? mam nadzijee, ze jest ona do opanowania, czasem trza go przejsc niestety Monia - na zapalenie drog moczowych zurawina dobra, to chyba mozna w ciazy pic Ogolnie to wszystkie dziewczyny, co tam u was??? aha, my w nast. tyg mamy badaia genetyczne. i potem to juz tylko termin na [rozpoczecie procedury invitro, bueeee Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: dziewczęta 15.11.05, 17:18 Witam Zwolnienie mi się skończyło ale wolne dziś w pracy miałam, więc spędziłam ten dzień z M który też miał wolne więc jestem bardzo zadowolona. Trochę dnia zmarnowaliśmy bo byliśmy w Ikei i supermarkecie Chcemy kupić stolik i krzesła, bo na razie męczymy się przy ławie a mnie coraz bardziej boli kręgosłup... Monia ja w pierwszym trymestrze brałam furagin i minęło od razu! Pytałam się ginki czy to konieczne- czy nie lepiej zacząć od czegoś słabszego to powiedziała, że po co długo się męczyć tak szybko przejdzie i na pewno! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: dziewczęta 15.11.05, 19:53 dzieki babki za porady, wygnałam mężą po zurawine...a jakby co to lekarz i tak przepisze pewnie ten Furagin... Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz cześć 15.11.05, 17:14 witam wasw ten wietrzny wieczór. O humorze nawet nie wspominam, bo wszystkie mamy to same zdanie. dziś mój 27dc. Nie mam pojęcia kiedy ma byc @. Ostatnio był 30. Ćwiczę cierpliwość. Objawy są ale nie wiem na co, raczej na @. Idę się uczyć, obrona tuz tuż. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześć 15.11.05, 19:18 Ależ tu dzisiaj cisza... A ja właśnie wyjęłam z piekarnika schab ze śliwkami (pyszności!), żeby mój M miał co jeść, jak przyjedzie wieczorem z Gdańska. Powinnam jeszcze trochę ogranąć mieszkanie, ale tak jakoś mi się nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: cześć 15.11.05, 19:46 Witam. Ja mam dziś drugi dzien totalnego śpiocha.Na dodatek po powrocie z pracy w domu powitali mnie przyszli tescie,myslałam ze za chwile pojadą, a tu nic z tego,więc humor co raz gorszy,w brzuchu kiszki mi marsza grały,obiad zjedzony o 19. Stwierdziłam ze pewnie mam ciąze urojoną Do bólu jajnika dołączył się ból wątroby, no i jak tu sobie nie wkręcać??? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: cześć 15.11.05, 19:56 moze najadłaś s iie czegoś zmażonego? moją mammę zawsze po smażonym watroba boli. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: cześć 15.11.05, 19:55 ze sliwakami...mmmmm...alez Ty rozpieszczassz tego męża)) Ja to bym wracała na skrzydłach do tekiej żonki, i to n askrzydłach z turbodoładowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześć 15.11.05, 20:12 Lepiej niech on wraca spokojnie. Wystarczy, że ja ostatnio zaliczyłam bliskie spotkanie z panami w gustownych mundurkach. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: cześć 15.11.05, 20:20 Och Yskyerko Ty to na prawdę smaka mi zrobiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześć 15.11.05, 20:24 Tankgirl, zapraszam. Tylko musisz się pospieszyć, bo jak mój głodomor wróci, to może niewiele zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: cześć 15.11.05, 20:33 hihihi nie dziwię się ja też bym nic po sobie nie zostawiła A jutro do pracy- ciekawe jak dam radę, bo dziś w sklepie trochę pochodziłam i myślałam, że plecy mi odpadną W czwartek idę do ginki- zobaczymy co ona na to...?mam też nadzieję, że da mi skierowanie na usg bo nie mogę się doczekać co tam się w brzuszku dzieje..czy jest OK- zadręczyć się można... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześć 15.11.05, 20:45 Będzie dobrze. Dostaniesz skierowanie, a po wizycie będziesz nam opowiadała, jak maleństwo machało do ciebie łapką. A z tym zwolnieniem to bez sensu. Trudno oczekiwać, żeby w takiej restauracji dali ci jakąś pracę siedzącą, żebyś się tak nie męczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: cześć 15.11.05, 20:56 Właśnie żeby pracodawca dał mi siedzącą pracę hihihi. A tu nie tylko trzeba stać ale zap.... No bo ludzi coraz więcej, zimno się robi to przychodzą na herbatki i coś do. Bieganina na maxa- czuję się jak piąte koło u wozu... Muszę zaraz uciekać bo mój M chce grać Ja zabieram się za kolację, bo kupiliśmy troszkę dobroci No ale za tydzień chyba będzie trzeba uciekać do rodziców bo kaski brak... no ale powoli wychodzimy na prostą dlatego chcemy wziąść meble na raty. Yskyerko a Twoj M o której wraca? pewnie też uciekniesz zaraz Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześć 15.11.05, 21:15 Ma przyjechać koło 10. Już uciekam, bo muszę jeszcze mieszkanie ogarnąć, żeby się nie przestraszył. Miłego wieczoru! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: cześć 15.11.05, 22:01 Hej, hej. Widze ze juz poszlyscie. To ja tylko zamelduje ze mam objawy, owszem, ale takei jak zwykle na @. Niestety. Brzuch mnie boli i w ogole. Nic nowego Yskyerko, r=tez ostatnio robilam schab ze sliwkami, ale nie w piekarniku - ja go normalnie w garnku robie. moze z piekarnika lepszy? napisz w wolnej chwili co i jak. Ane cos sie dzisiaj obijala forumowo czy mi sie wydaje? No i gdzie ta nasza Misia????? Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 środa 16.11.05, 09:34 Witam wcale się nie obijałam tylko netu nie mam w domu coś kablówka siadła, teraz w pracy jestem ale wiecie..... czaję się. Dziś odezwę b późno koło 20.00 jak będzie net oczywiście. Dziś 27dc, też już miałam taki etap jak aga, przyszła nadzieją ale sobie już poszła (((( Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Środa 16.11.05, 09:29 Jak ten czas leci... już środa... Jutro mój termin @, ale wiem że jutro jej jeszcze nie będzie. Dziś temperatura rano zmierzona wyniosła 37,4. Podskoczyła z wczorajszej 37,3. To mój rekord... jeszcze nigdy nie była tak wysoka... Podniecona tym faktem nasikałam na test z rana i oczywiście zobaczyłam jedną, niebieską kreskę. no to czekamy jeszcze na @ i zaczynamy 12 miesiac starań... to już równy rok będzie... Dodatkowo piersi mam nabrzmiałe jak balony (a więc tym bardziej wiem że do @ jeszcze parę dni) i bolą niemiłosiernie... jakbym miała jakieś zapalenie... I to cho***e uczulenie. Dekold pokrył się dziwnymi, czerwonymi krostkami. Mam je też na piersiach, trochę na brzuchu i dwie w zagięciu ręki. Piję wapno i zastanawiam się od czego tego świństwa dostałam. Jakiś czas temu miałam podobne paskudstwo ale tylko na brzuchu i rękach... i przypuszczam że winne były jajka... no nic, nie marudzę, mam nadzieję że przejdzie po wapnie... )))) Cytrusku, humor nadal do bani... a dziś jeszcze dodatkowo jestem rozbita bo jednak podwyższona temperatura robi swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Pomysł 16.11.05, 09:44 Giovanitko tempka bardzo ladna, ja tam zwyczajowao kciuki trzymam mocno choćby Was nadzieja odeszłaZa Was wszystkie. Mam pomysł: poczekam aż mnie ktoś zastapi w zakładnaiu koczkodanów, niech to moze bedzie ta która pierwsza zaciązy. Nie chodzi o wyścig żaden ale pomyślałam sobie żę moze waprowadzimy taki NASZ ZWYCZAJ że pierwsza zaciązona z kolejnego "odcinka" zakłada nastepnego kocvzkodana i mu "matkuje". Co Wy na to dziewczyny? Tak cyklicznie i jak w "komunie", podoba się Wam ten pomysł? I nie chodzo mi broń Boże żę ja nie chcę zakładac kolejnych ale pomyślałam ze to bedzie taki podział "ról", coś co nas jeszcze bardziej zgra. Hmmmm? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pomysł 16.11.05, 10:19 Ja tez jestem za)))) Mam nadzieje ze juz zadnego wiecej nie zalozysz Monias. Nie zebys byla zla matka, ale sama rozumiesz))) U mnie tez nic ciekawego jesli chodzi o objawy. Tez mnie rano korcilo zrobic test ale pomyslalm sobie ze sie nie chce rozczarowywac, juz wole poczekac na @. Robienie testu samo w sobie jest stresujace. Ta chwila napiecia - bedzie czy nie bedzie - to jest za duzo jak na moje nerwy. Wczoraj mnie bolal brzych, ale dokladnie jak na @. Nic inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pomysł 16.11.05, 10:26 no to w takim razie juz zacieram rączki i czekam na to aż się objawi nowa matka załozycielka)))))))))) Podoba mi sie wasz głos rozsądku co do testowania, jak tu słyszę Ja taka mądra nie byłam i...wywaliłam na darmo kupę kasy Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa ja tez jestem za 16.11.05, 10:32 giovanitka - przetrwamy ten dzien, obiecuje ci Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pomysł 16.11.05, 10:35 Tu nie chodzi o kase nawet, test mam w domu. Tylko o najzwyczajniejszy w swiecie strach. Troche mnie operacja "dzidzius" przerasta. Tak bardzo bym chciala i jakos latwiej mi zniesc @ niz jedna kreska. A poza tym po jednej kresce w 26 dc i tak bym sie jeszcze ludzila nawet przy 1 kresce, wiec po co sobie szarpac nerwy Ale czuje ze w tym cyklu bede miala mega dola, wiec badzcie gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Pomysł 16.11.05, 10:45 Finka, będziemy Twą opoką )))) Ja też panicznie boję się jednej kreski... a mimo to złudna nadzieja sprawiła, że nasikałam na test. I na razie mam pozytywne nastawienie na następny cykl... i chyba cały czas mam jeszcze okruszek nadzieji że poziom gonatropiny był za niski do wykrycia przez test )))) Cytrusku - trzymam za słowo )))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Pomysł 16.11.05, 10:49 Witam Dziewczynki bądzie dzielne i wytrwale czekajcie z tymi testami Ja właśnie się mobilizuję żeby iść umyć głowę... co by w pracy wyglądać Miłego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pomysł 16.11.05, 11:06 Gionanitko ten Hcg mógł byc rzeczywiście jeszcze za niski...wiec , moze jeszcze będziesz matką załozycielką))))))ale rozumiem Cię zę nasikłas n atest , ja to robiłam nagminnie prawie zawsze przed terminem, wiem jak trudno się powstraymać. Ale teraz to chyba już poczekasz do terminu? Tankgirl - to kiepsko że z takim samopoczuciem musisz latać wokól klientów, kurcze dlaczego gin nie dał Ci zwolnienia?? Moze pogadaj z nim o tym jeszcze? Przecież twoj apraca jest ciężka! No a Ty nie tak dawno miałaś problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Pomysł 16.11.05, 11:11 Monia jutro idę do ginki... Wiesz jeszcze żeby przychodzili sami mili klienci Większość taka jest ale jak jeden na stu się trafi...to da popalić... Zdarza się, że klienci chcą się wyładować bo coś im nie poszło... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 :((((((((((( 16.11.05, 11:20 Chce mi się ryczeć moja koleżanka z pracy jest w ciąży z drugim dzieckiem, mowiłam wam że się starała i wygrała wyścig ( wiem że powinnam się cieszyć ,ale chce mi się ryczeć.Pomóżcie Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:30 ane.... przytulam Cię z całych sił.... bardzo dobrze Cię rozumiem, wiem że w takiej chwili to byś jej włosy z głowy powyrywała a i sobie z bezsilności pewnie też.... ane.... na nas też przyjdzie czas, widocznie musimy poczekać dłużej... Wiem, los jest niesprawiedliwy, wiem... też sobie tak mówię, ale nie mamy na to żadnego wpływu... Ane, i dla nas zaświeci słońce, musi!!!!! Trzymaj się jakoś!!!! i nie rozrycz się publicznie bo dopiero będzie widowisko Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:33 Ane, badz dzielna. Ja tez mam dookola same kobiety w ciazy, caly czas sie dowiaduje ze ktos nowy jest w ciazy i tez mnie to frustruje. Muszisz sie trzymac. Juz wiecej nic nie dodam bo juz wszystko Giovanita napisala. Bedzie dobrze, zobaczysz Jak zobzaczylam Twoje smutne buzki to myslalam ze to cos gorszego, np. @. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:31 dobrze wiem co czujesz, jak ja się w sierpniu na pewnym weselu dowiedziałam od mojej znajomej, za kórą zresztą nie przepadam, żę jest w trzecim miesiącu...to całe wesele już tylko o tym myślałam . I czułam też że nie ma na świecie sprawiedliwości Chciało mi się wyć i byłam zazdrosn a jak jakieś zwierzę...chociąż wiedziłam ze nie powinnam, że ona też ma prawo do szczęscia... a już trzy miesiące później udało się i mi. Taka kolej rzeczy - najpierw ona a później Ty, zobaczysz że to już niebawem się stanie. Po prostu jej się udało wczesniej a Ty bedziesz nastepna. Wiec nie martw się))))))))))))))))))bo wszytskie tu trzymamy kciuki ( nie wiem czy za twoja koleżanke tyle ludziów kciuki trzymało, oj watpię) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:34 Pewnie w końcu musi się udać! Nie łam się I ja także wiem co mówię, jak zaczęłam się starać co rusz słyszałam jak ta czy tamta zachodzą..wrrr..ale byłam zła- szczególnie, że zaszły same niezbyt lubiane. Ale spokojnie złość niczgo nie zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:47 powinnam siię cieszyć bo ona starała sie 7 miesiecy, a ja tylko 4 na razie, ale ona już będzie miała drugie, a ja .....((( Wiem będę dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:52 z Ty bedziesz miała pierwsze po jej drugim)) a potem kolejne Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: :((((((((((( 16.11.05, 11:56 A poza tym masz szanse na trzecie przed jej trzecim Nie martw sie Ane, widzisz, ona sie wystarala po 7 miesiacach to i my jeszcze mamy czas wszystko w swoim czasie. A poza tym moze tym razem sie udalo? Kiedy masz miec @? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: :((((((((((( 16.11.05, 12:17 ane... a przede mną 12 cykl starań ))))))))) i też super ))))))) może grudzień będzie magiczny nie tylko dzięki Świętom )))))))) I nie pluj jej potajemnie w kanapkę z zazdrości )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: :((((((((((( 16.11.05, 12:33 Tak naprawde to jutro bede miala test. dzis temp 37.1. jezeli mi jutro spadnie tzn. ze d... i w piatek bedzie @. tak wynika z tych kilku cykli w ktorych mierzylam temp. A jesli nie spadnie to ewentualnie moche sie troche ludzic. CHcialabym zeby juz przynajmniej bylo jutro rano. Przede mna 4 cykl. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: :((((((((((( 16.11.05, 12:42 Finko, trzymam kciuki, zaciskam z całych sił by tego 4 cyklu już nie było. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 12:52 dzieki Giovanitko, jestes kochana Ja tez trzymam za calego naszego koczkodana. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 13:18 Hej u mnie @ ma przyjść w piątek, zero objawów ciążowych, a za to piękne objawy @-owe Przepraszam was bardzo ale mam mega doła i to nie chodzi o to że mam ochotę "jej" napluć do kanapki ze złości, ja po prostu czuję się bezsilna. I jak już wczoraj wyliczyłam dni badań w przyszłym cyklu to znowu będzie kicha np. 3dc to niedziela a w 4 i 5 mam zajęcia itd Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 13:51 ane, a czy wiesz jakie są objawy ciążowe, właśnie u Ciebie? )))) Pierwszym objawem ciążowym (wg wszystkich książek) jest brak @. Dopiero jak brakuje @, np od 6 tygodnia zaczynają się mdłości, częste sikanie... Poza tym ból na @ przed @ często występuje kiedy się jest w ciąży... A więc przestań biadolić, bo miotłę wyciągnę i kijem pogonię Jeszcze wszystko może mieć miejsce. Póki nie ma @ jest nadzieja. I tego się trzymaj. A jeśli akurat 3dc wypada w niedzielę... a skąd wiesz czy wypadnie... może @ wogóle nie przyjdzie albo poprzesuwa się o kilka dni.... Już, otrzyj łzy i pomyśl pozytywnie Jak Scarlet Ohara - Jutro też jest dzień ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:05 Giovanita to nasz dobry duch ktory w dodatku ma racje. To ze wszystkie szukamy pierwszych objawow @ to troche wina forum i internetu. Kiedys nie mialo sie dostepu do takich informacji i czlowiek sie tak nie nakrecal. takze to jest racja, pierwszy objaw ciazy to brak @ Jak szukam po publikacjach naukowych objawów wczesnej ciazy to zaczynaj sie wlasnie tak od 6 tygodnia. Juz kiedys pisalam co mi powiedziala moja gin a propos testow: ze mam nie testowac w ogole, szkoda pieniedzy bo nie sa pewne wbrew tem co sie mpwi/reklamuje. I ze mam do niej przyjsc jak @ sie bedzie spoznniala tydzien i wtedy zobaczymy. da mi skierowanie na bete itd. Ane - o ktorej zaczynasz prace? Zaraz Ci poszukam jakiegos laboratorium w Katowicach. Jako Slazaczka nie moge pozwolic dziewczynom wierzyc ze Katowice to takie zadu...e Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:07 giovanitko cudowna jesteś,już boirę się w garść, ale też już sobie poryczałam. Nie byłam w stanie skupić się i wziełam robotę do domu. Przede mną dłuuugi wieczór. Moje zwierzątka też nie dały mi płakać, też są kochane. To prawda że nie wiem jakie są objawy ciązy, ale po prostu tak jakoś czuję że nic z tego, miałam parę dni nadzieji, bo cycki mnie bolałay na maksa i piekły strasznie, a to była nowość, ale już jest jak zwykle. A givanitko miotłę to ja właśnie biorę i idę sprzątać, bo bajzel mam straszny. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:11 Pituś kochana, pamiętaj że ja nie mieszkam ani nie pracuję w centrum katowic. A zaczynam pracę o 8.00 a dojazd do pracy zajmuje mi plus minus godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 14:20 Mam blisko pracy taki punkt gdzie pobierają materiała i wysyłają do badań, ale nie chciałam żeby ktoś z pracy wiedział, a to by się mogło rozejść, to wysoce prawdopodobne. Dlatego wszystko wolę robić w moim mieście, ale jak się okazuje to w mieścince, to nie katowice zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Ane 16.11.05, 14:12 www.sla.com.pl/3/punkt_p.php moze tam? przyjmuja od 7.15. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Ane 16.11.05, 14:17 No, no cieszy mnie to, że już przestałaś się mazgaić. Bierz się za sprzątanie, jakiś pożytek będzie ))) Czasami łzy pomagają. Jeśli tobie pomogą to porycz sobie... ale jeszcze nie teraz, jak @ przylezie. I miotła się przydała )) Finka, dobra robota... może to labolatorium po drodze do pracy, co ane? A i jeszcze pamiętaj - prolaktynę możesz badać w dowolnym dniu... na czczo... z obciążeniem.... a progeteron... 7dpo. A więc masz całą kuuuuupę czasu ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 14:22 Nie wiem gdzie jest ta ulica w katowicach, ale moze jak tam bedziesz punkt 7.15 (trzeba sie poswiecic) to zdazysz jeszcze do pracy. Pobranie to przeciez moment. A prolaktyne z obciazeniem mozesz zrobic jak bedziesz miala czas posiedziec godzinke, np. w sobote. co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ane 16.11.05, 14:59 ta żelazna nie jest daleko ale środkami miejskiej komunikacji to trochę za długo - nie zdąże, chyba szybciej by było na piechotkę. Ale stwierdziłam że pieprzę zrobię badania w tym punkcie koło pracy, a tam niech się dowiedzą i co... Zdałam sobie sprawę że nie wiem czy mi chodzi o bardziej o pracę (bo mówiłam wam już że u nas trudna sytuacja nie ma kto prowadzić zajęć i jeszcze jak ta kumpela odejdzie to będzie tragedia) czy o to że nie chcę publicznie się przyznać że nie mogę zajść w ciąże. Ale trudno -duma na bok. Dobra dziewczyny biorę się do roboty. do wieczora pa Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 15:06 Ane, po pierwsze wcale nie jest tak ze nie mozesz zajsc w ciaze. 4 mies to nie wiecznosc. po drugie, hormony mozesz robic z miliona powodow, moze sie po prostu zle czujesz albo masz nieregularne cykle. nikogo to nie powinno obchodzic a jak plotkuja to na wlasne ryzyko. po trzecia jka sie bierzesz do roboty to zacznij mierzyc temp, to naprawde zrodlo informacji nawet dla lekarza. a mozna sie przyzwyczaic i fajnie wiedziec co sie tam dzieje. a po czwarte moze ziolka? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Ane 16.11.05, 15:50 Właśnie, ja nawet mierzenie polubiłam.... i sikanie na testy owulacyjne polubiłam.... choć najbardziej mnie cieszy zmieniający się wykres. Raduję się i porównuję z zeszłymi miesiacami te moje wykresy i cieszy mnie to jak dziecko. I wiecie, będzie mi tego brakowało jak już zajdę w tę ciażę. )))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 16:01 ja juz jestem w domu. Kiepsko sie czuje i wyszlam wczesniej. Nie chce sie rozchorowac, wiec mam sie zamaira pokurowac dzis troche w domu. Ja tak rzadko przychodze do domu przed 20 ze ciesze sia jak dziecko z tego popoludnia, mimo ze juz 16. Nie moge sie doczekac az sobie w spokoju posies=dze z dzieckiem. Juz od dobrych paru lat caly czas gdzis latam i powoli mam tego dosyc. Co do temperatur to mam podobne zdanie jak Giovanita. Tez to lubie. Lubie jak przybywa mi temperatur i juz widac jakis ksztalt tych tempek, lubie patrzec co sie zmienilo a co jest tak samo. No i wiem ze faza po owu trwa 13 dni, a 13 juz troche spada mi temp. Jestem zafascynowana precyzja naszych organizmow. Mysle ze do tego wroce nawet po ciazy, jako metody na anty. Nie chce sie juz tros wiecej tabletkami. jak sobie pomysle ze lykalam to swinstwo 9w sumie niedlugo, tylko rok) to nie moge. Wuydawalo mi sie ze pstryk i ciaza gotowa. Moglam je juz odstawic rok temu, wtedu moze mialabym dziecko na czas Takze Ane, moja droga, polecam. naprawde Cie to wciagnie. Jest tu ktos zeby ze mna poforumowac? balagamn w domu jak choilera ale mi sie nic nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ane 16.11.05, 16:32 Pituś, mam takie samo zdanie- poco się truć antykami skoro wiadomoże to sztuczne ingerencj ai różnie się kończy (mam na myśli rozregulowanie cyklu i i nne takie sprawy), no wwięć ja tez z zamiarem stosowania tej metody jako zapobieganie ciązy w swoim czasie...chociąż w praktyc emzoe być trudniej -po porodzi etez wszystko soię rozregulowuje i trochę mij aczasu zanim się to unormuje. Ale chyba warto. Ja w kazdym razie taki mam zamiar) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ane 16.11.05, 16:27 giovanitko- jakbym siebie widziała -tez zawsze z namaszczeniem łączyłam kolejne punkciki na moim wykresie i tez z lubością porównywałam wykresy ze sobą))) a teraz czasem zerkam na nie , tak z melancholią... oj można się wciagnąć Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 16:53 A mnie zawsze wszelkie metody termiczne wydawaly sie take niezyciowe Widac do tego trzeba dorosnac. Tzn. jakbym juz miala 4 dzieci to moze bym mowila inaczej, a tak mysle do 3 to swobodnie moge stosowac metody naturalne. ja tak w ogole chce 3 dzieci, jedno za drugim (jak Bozia da). M wprawdzie na razie zgadza sie tylko na 2 (mowi ze o 3 pogadamy jak juz bedzie 2). kiedys sie nawet o to spielismy ciut (ale tak bardziej przekomarzajac sie). I stwierdzil ze jestem jedyna znana mu osoba, ktora majac 0 dzieci kloci sie o trzecie Stwierdzilam ze ma racje i na razie odpuscilam)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ane 16.11.05, 17:03 Pusto tu a ja czytam rozne glupoty i tak mnie korcie zeby zatestowac, jak cholera. ale boje sie 1 kreski, bo potem bede miala dola ze hej. ale niepotrzebnie znalazlam i weszlam na fprym dla starajacych sie. tam jest duzo o problemach i nie nastraja mnie to optymistycznie. ale juz stamtad wyszlam i nie wracam. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz już nie oczekuję :( 16.11.05, 17:34 No właśnie dostałam. Czyli kupuję ziółka i zaczynam chyba 8 cykl. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: już nie oczekuję :( 16.11.05, 17:41 Hmmm, badz dzielna Gosiu. I nie doluj sie za bardzo, choc wiem ze to nieuniknione. kup sobie ziolka i moze sie uda. A mierzysz tem? ja tu dzisiaj bardzo rozpowszechniam termometrowanie Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: już nie oczekuję :( 16.11.05, 20:45 Gosiu my się chyba jeszcze nie znamy, ale jestem z tobą agaaga Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 a ja jestem w kropce 16.11.05, 20:49 dziś powtórzyłam badanie prolaktyny po miesięcznej kuracji bromkiem, no i nic nie pomógł, a nawet jest dużo gorzej (nie rozumiem dlaczego)Miesiąc temu było prawie 35 przy normie do 25 a dziś prawie 70 i bądź tu człowieku mądry, czeka mnie kolejna wizyta u gina Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: a ja jestem w kropce 16.11.05, 21:04 A ja jestem dzisiaj sama zupelnie w domu i mam dola. Jakos mi smutno, rzadko jestem sama i bardzo tego nie lubie. Wlasciwie mam mega dola. Niezapominajko, ja czytalam kiedys na forum wypowiedz dziewczyny ktora sie dlugo bezskutecznie leczyla bromkiem, a potem lekarz dal jej jakis lek na D (nie pamietam nazwy) i zadzialal od razy. Tylko ten drugi duzo drozszy, chyba 200 stowy albo inna rownie absurdalan cena. Nie sugeruj sie tym co pisze, bo to mi sie tylko cos w glowie kolacze, ale moze Tobie tez po prostu przepisza co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Dobranoc 16.11.05, 21:13 Uciekam juz stad moje drogie. Widze ze juz tu chyba nikt dzisiaj nie zajrzy. A szkoda, bo mam meeeeeeeeega dola;-((((( Juz sobie nawet troche pobeczalam, ale wcale nie jest mi lepiej od tego. Ane, szkoda ze nie wpadlas tu na chwile. Mam nadzieje ze sie Tankgirl nie umeczyla dzis za bardzo wpracy, no i ze Misia w koncu do nas wroci Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Dobranoc 16.11.05, 21:48 Dobranoc Ja dzis padam na twarz, wymęczona pracą poszłam na nauki przedslubne i jedyne co z tego mam to obolałą pupę od siedzenia na twardym krzesle przez 2 godziny. Mam pytanko czy temperatura podwyższona do 37,7 w mozliwe 6 dni po zapłodnieniu moze oznaczac ciaże?? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dobranoc 16.11.05, 22:26 no właśnie wapdam na chwilę. Dopiero teraz bo miałam dużo roboty i tej zaplanowanej i przyniesionej z pracy, no i jeszcze obowiązki domowe. Pituś a mój M mi dziś kupi jacket - znowu się rozbeczałam (totalny PMS), on chciał dobrze, chciał zrobić mi wspaniały prezent a mnie skojarzyło się to tylko z jednym, że nici z dziecka. Tempki nie mierzyłam z powodu siku o 4.00 rano albo pobudki (o podobnej godzinie) zaaranżowanej przez kota, jemu w nocy najlepiej się poluje- na wszystko, hałasuje wtedy strasznie i czasme trzeba wstawać go "uciszać". No i jak zaczęłam mierzyć to w 4 i 5 dc. miałam 36.8 -36.9, stwierdziłam że to mało miarodajne. Ale może teraz spróbuję, najwyżej będę mierzyć o 4.00. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dobranoc 16.11.05, 22:40 Fajnie ze wpadlas Ane. Bo ja dzis humor mam tez podly. Jakos tak nagle Ane, nie smuc sie, a moze nie przyjdzie? NIe rozpisuje sie, bo juz pewnie poszlas. Dobranoc jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
gocha_sz Re: koczkodan listopadowy :) 16.11.05, 23:13 No postaram sie nie dołować. Będę dzielna.A poza tym mówiłam Yskierce, że chcę miesiąć poczekać, z powodu nart i obrony, więć widać na życzenie. Teraz mam życzenie, żeby zajść w tym cyklu, żeby dać mężowi prezent pod choinkę. Proszę tylko o informacje, kiedy mam zacząć pić ziółka, bo jutro je dopiero kupię, nie będzie to za późno? Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 17.11.05, 09:58 cześć depresantki... dziś to i ja nastroju nie mam,od rana boli mnie głowa, chyba się wszystkim powoli udziel ajesienny brak słońca i depresyjka mała... Gosiu- trzymaj sie, no to masz prezent na narty a nastepny oby był już "ten" na gwiazdkę))) Niezapominajko- czytałam gdzieś, że prolaktyna skacze do góry pod wpływem stresu - mozę się mocno stresowałas przed badaniem? Finuś, no co tu powiedzieć, przytulam Cię mocno i oby depresyjka szybko minęła...a płacz zawsze trochę pomaga. Kasiol -ta tempka to nawet jakoś wysoka ze hej...al eważniejsze jest żeby si e utrzymywała na wyzszym poziomie ok 2 tyg albo nawet niektórzy mówią ze 16 dni, więc dalej trzeba mierzyć... Pozdrawiam z krainy mdłości i zgagi)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 17.11.05, 10:03 Hej hej. Juz mi dzis troche lepiej, ale tylko troche. Moze dlatego ze mi tempka nie spadla i ja glupia zaczelam sie ludzic. Z moich obserwacji wynika ze powinna bylas spasc, ale wiadomo jak to z tymi cyklami bywa. Boje sie nawet ludzic, bo jeszcze bardziej sie rozczaruje (ale niestety gdzies we mnie duza nadzieja jest). Objawow dalej niet, brzuch boli jak na @. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 17.11.05, 10:16 Fineczko oby to było to))))))) i wcale się nie nakrecamy Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 10:22 Witajcie-to ja Aga 5556 ale nie mogłam się zalogować a później pomyślałam że zaczne zmiany w życiu od logo. Właśnie w TV jest w pytaniu na śniadanie program o niepłodności. 1-a Zasada wg nich staramy się rok, dopiero później niepokoimy i zaczynamy badania. I do lekarza przychodzimy razem. Po drugie-płodność zdolnej do rozrodu pary wynosi w cyklu niepełne 30 %, a teraz jest zwykle mniejsza. Po 3 płodność się jakby mnoży- jęsli jedna ze stron jest bardzo płodna a druga bardzo słabo to nawet mogą nie wiedzieć że mają problemy. Czyli jeśli pełna to 1 a ograniczona np. 0,5 to 1 razy 1 daje 1 ale już 0,5 razy 0,5 daje mniej. Po czwarte wzrasta męska przyczyna niepłodności. Jeśli kobieta jest bardzo płodna to ok, jeśli średnio może być problem. Akcentowali długoć produkcji plemników-jeśli facet zaczyna o siebie dbać to nie znaczy że w pierwszy miesiac cos wyjdzie. Trzy miesiace. I męską płodność ogranicza dużo banalnych czynników: dzinsy, slipy, siedzący np. przy komputerze tryb pracy, ala przeginanie z siłownią też bo tworzą sie jakieś żylaki przy jąderkach, związki nawet w kosmetykach. Wniosek: zacznijmy dbać o stan naszych facetów a nie tylko same sie zamartwiamy co z nami nie tak. Jeśli chodzi o przyczyny ze strony kobiet-zaburzenia hormonalne widać zwykle po cyklu-a więc czy są niereguralne, jeśli przedłużają sie o kilka dni to może np.świadczyć o niemożności utrzymania ciaży itd. No i nacisk na mierzenie temp. tylko 6 godzin snu nieprzerwanego - dla mnie nierealne. Co wy na to?! Moze zbyt ie jednak skupiamy na sobie i własnym leczeniu. Bardzo akcentowali udział zaburzeń płodności męskiej w problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 10:28 Hej Aga, dobry nick Ale ciezko mi sie bedzie przyzwyczaic. Ja kupilam Androwit Ale nie powiedzialam M ze to na plemniki tylko dla zdrowia, bo on za duzo pracuje A po co ma wiedziec, jeszcze sie bedzie stresowal Nie wszystko musi wiedziec. Takze to juz mam zalatwione. Zreszta w duchu tego programu postanowilam bardziej o niego dbac, musze go lepiej karmic. To takie moje postanowienia)) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 10:56 hmmm moze rzeczywiście coś w tym jest...mój M zastarował z sukcesem dopiero jak w prazy mu się wyjasniło, jak mógł już wyluzować. Bo wczesniej strasznie był zestresowany. Ps sliczny nick ineze ! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 11:14 Cześć dziewczynki. Wczoraj miałam straszny nawał roboty, a na dodatek ganiałam po mieście, potem jeszcze do klienta i w efekcie wróciłam do domu już po 11 wieczorem. Otworzyliśmy z mężem winko, miałam jeszcze trochę popracować, sącząc je sobie powoli, ale chyba coś z nim było nie tak, bo po trzech łykach byłam już wstawionona. Mąż był dzielniejszy, bo wypił cały kieliszek, ale też mówił, że już go bujało. Tak więc szybko się ten nasz wieczór zakończył. Teraz staram się pracować, ale co i raz ktoś dzwoni i odrywa mnie od roboty. Na 13:30 mam umówioną fryzjerkę, chciałam się do tego czasu wyrobić z jednym tekstem, żeby potem spokojnie wziąć się za następny, ale raczej czarno to widzę... Jestem jak najbardziej za dbaniem o naszych facetów, ale nie zapominajmy też o sobie! W taki szary dzień przyda się odrobina przyjemności. Ja dlatego gonię do fryzjera. Mój M się cieszy, bo przy okazji zaliczę też wosk, a on lubi, jak jestem taka gładziutka. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wszystkiemu winni faceci?! 17.11.05, 11:16 A gdzie chodzisz na woski i co sobie robisz? Wlasnie szukalm jakiejs kosmetyczki ktora nie jest duzym rzeznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 no to o depilacji 17.11.05, 11:23 woskowałam sie dzielnie przez parę dobrych lat i nawet możn apowiedziec że "polubiłam " ten ból, ale pewnego pieknego dnia nie mogłam nigdzie dostać mojego wosku w sklepie, a innego nie chcałam...no i zainwestowłam w depilator i strasznie sie cieszę bo to skraca sprawe czasowo o 100 razy! teraz 10 minut i jestem gładziutk ajak pupcia niemowlaczka))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:28 Hmm, no ja wlasnie tez musze o czyms pomyslec bo to golenie nin stop mnie wykancza. Ale nogi to pol biedy, ja mam problem z bikini, bo po goleniu mam podrazniona skore. Ale jakos nie wyobrazam sobie wosku bo to musi bolec? Ale moze ktorac z was ma doswiadczenia w tym temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:33 wosk n abikini robiłam - da się przezyć ( a czego się nie robi)ale to hardkor, z kolei w depilatorach ( nie wszystkich) są specjalne nasadki do depilowania bikini i pach, które zmiejszają ból- dziłają jak sitko, które bierze tylko kilka właosków jednorazowo daletego mniej boli...i trwa ciutke dłużej dlatego. Oba sposoby wypróbowałam i zdecydowanie wolę depilatorem. Ale nie ma się co oszukiwać - bezbolesne nigdy to nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:38 Hmmm, no to moze sprobuje ten wosk. Niejedno mi jeszcze przyjdzie w zyciu przerzyc. A ja to wyglada operacyjnie u ten kosmetyczki 9chodzi mi o wosk na bikini)? Dziewczyny z warszawy? znacie kogos? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:40 a po goleniu miałam zwsze największe problemy - odrastały duzo szybciej -zawsze taaaakie grube i szczeciniaste kłaki ze było to dla mnie ohydne.Po depilacji jest odwrotnie- włosow coraz mniej i coraz cieńsze))) chociąż niewatpliwy plus golenia - nie bolało i szybko był efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:44 Finko, ja chodzę na Zegadłowicza już od kilku lat. Zaczęło się od fryzjerki, którą poleciła mi mama (kiedy już wreszcie postanowiłam obciąć włosy na krótko), a potem zdecydowałam się też na wosk. Depilator też mam w domu, ale to za długo trwa. Same łydki zajmują mi godzinę. Poza tym nie wyobrażam sobie depilowania pach inaczej niż woskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: no to o depilacji 17.11.05, 11:53 Yskierko - a co to za depilator ,ze trwa az godzinę?? Moze jakiś starszy model? tera sa naprawdę swietne depilatory, dobrze chwytaja szczególnie te z wirującymi dyskami, te z pęsetkami sa znacznie wolniejsze Mi spokojni ena obie nogi wystracza 15-20 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:00 Monia, stary to on wprawdzie jest, ale też z dyskami. Sama nie wiem, albo mam za dużo włosków, albo coś robię nie tak. A wosk lubię z jeszcze jednego powodu: mam godzinę tylko dla siebie - leżę, słucham muzyczki... Bikini jest najgorsze, ale resztę da się znieść. Kiedyś zastanawiałam się nad laserem, ale nie dość, że drogie, to podobno i tak trzeba co roku powtarzać, bo coś odrasta. A jak wy się na to zapatrujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:08 Yskyerko, a moge prosic o jakies dokladniejsze namiary? Moze byc na priva. Ile placisz za cala przyjemnosc? I jak czesto trzeba powtarzac? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:21 Niestety brzuch boli mnie identycznie jak dzien przed @ Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no to o depilacji 17.11.05, 12:54 Finko, namiary wysłałam na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita finko 17.11.05, 13:42 a Twoja temperatura spada przed @ i czy mierzyłaś dziś? Spadła? Moja nadal się trzyma... dziś 37,3... ale piersi choć tkliwe już nie bolą tak jak jeszcze wczoraj czy przed wczoraj. Spodziewam się że @ przylezie około niedzieli... chyba że zdarzy się cud... ale moim zdaniem w tym miesiącu mieliśmy problemy z wycelowaniem w jajko bo nas testy owu zmyliły i to poważnie... w następnym miesiacu po prostu wezmę mojego do galopu, bez testów owu... chyba, bo znając siebie zmienię zdanie tuż przed owu )))) No i mam małą dobrą wiadomość - wczoraj mój M powiedział, że idzie w przyszłym tygodniu zbadać nasionka. Co za radość ))) Nareszcie ))) Ale ucieszę się, jak już zobaczę że poszedł, że oddał do badania, a potem jak zobaczę wyniki... co by nie zapeszać zbytnią radością... No i najpiękniejsze jest to że wyszedł z propozycją sam z siebie... ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Giovanitko 17.11.05, 14:09 Giovanitki, to ja sie ciesze razem z Toba ze masz takiego madrego faceta Mi temp nie spadla, a wg. moich obliczen u mnie faza po owu (na podst temperaturek wiem - juz mi sie nazbieralo 5 cykli) trwa 13 dni (cykle od 26-29, ale po owu zawsze 13 dni) wiec powinnam dostac jutro @. Zwykle 13 dnia juz mi spadala temp, a dzis nie spadla. Ucieszylam sie na poczatku, ale juz mi przechodzi. Po pierwsze, boli mnie brzuch jak na @, a po drugie czuje sie nieciekawie, wiec moze to sa poczatki jakiegos przeziebienia i stad utrzymujace sie wyzsza temperatura. pozyjemy zobaczymy, jutro bede wiedziec wiecej. Jak @ nie przyjdzie jutro to bede sie mogla zaczac nakrecac. Ale ja juz ja czuje,a zwykle sie nie mylilam w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Witajcie 17.11.05, 14:46 Dziś widziałam pierwszy śnnieg tej zimy, jakoś mi się tak przyjemnie zrobiło, pomyślałam o świętach. Wiecie fajnie by było jakbym zaszła w grudniu - to moje marzenie tak na święta. Mój M wczoraj się mną zmartwił,powiedział że zdfawał sobie sprawy że ja to tak przeżywam i że to dla mnie takie ważne. On podchodził do tych naszych staranek tak, że bardzo by chciał dzieciaka, ale jak nam nie wychodziło, to się cieszył że jeszcze zdążymy gdzieś pojechać. Wczoraj kupił mi jacket i powiedział że może pojedziemy na tydzień w zime do Egiptu ponurkować. Ja wiem że on chciał dobrze, ale nie chcę nurkować.... Dla mnie to znaczyło że on góry zakłada że się NIE UDA. Doszedł do wniosku że w takim razie on też potraktuje to poważnie i będzie brał witaminki, a na tydzień przed owu zrobimy sobie przerwę i pohodujemy plemniczki. U mnie też objawy @, ale jeśli od owu do @ zawsze stała ilość dni to @ ma przyjśc dopiero w sobotę Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Witajcie 17.11.05, 16:39 Witam Radość mnie rozpiera bo wlasnie rozpoczął mi się weekend Moge wiedziec co to za ziółka i gdzie je kupić?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witajcie 17.11.05, 16:45 Kasiol - mieszanek ziółek jest do wyboru, do koloru. Szczegóły znajdziej tutaj: www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=25841 Trzeba się wybrać do sklepu zielarskiego, kupić wszystkie osobno, a potem w domu wymieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Witajcie 17.11.05, 16:48 a mój M dziś ma impreze po pracy wraca późno i jestem samiuśka((( Ale mu fajnie, od tego siedzenia na du...zaczynam zazdrościć wszelkiego typu imprez i tp...a to dopiero poczatek. Wy jeszcze mozęci e to korzystajcie póki czas... ide do sklepu po jakieś żarło, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: no to o depilacji 17.11.05, 17:38 Ja uzyłam depilatora dwa raz: siedzialam w łazience około 2 h wyszłam wsciekle czerwona i obiecalam sobie ze nigdy wiecej. Zmartwiłam sie ziółkami w moim rejonie nie dostane czegoś takiego na "wage" ,co prawda sa sklepy ktore nazywaja sie ziekarskie ale mają tylko gotowe herbatki Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Ane 17.11.05, 17:55 Ane, nie krzycz na swojego M - to porzadny facet (podobnie jak M Giovanitki) - chcial Ci zrobic niespodzianke wiec sie ciesz ze masz jacket (jaki? jacket czy skrzydlo?) troche Cie rozumiem, bo ja rowniez na propozycje wyjazdu na nurkowanie powiedzialam ze mam nadzieje ze nie pojedziemy, choc to bardzo kocham)) Takze nie smutkuj Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no to o depilacji 17.11.05, 17:56 Kasiol, a gdzie mieszkasz? Nie wierze zeby ni bylo ziolek, musisz dobrze poszukac bo to jest wszedzie. ja tez myslalm ze nie ma poki nie zapytalam. one nie sa na wage tylko w takich papierowych torebkach po 20 lub 50 g. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: no to o depilacji 17.11.05, 19:04 Mieszkam w Stargardzie szczecinskim (nie duza miejscowosc pod Szczecinem),jutro bede szukała. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Temp 17.11.05, 18:00 Ta moja tempka to chyba z przeziebienia. Bardzo sie niewyraznie czuje. I cale mierzenie na nic bo w kluczowym momencie jest to poza moja kontrola)) To sie Monias chyba nie nadaje jako metoda antykoncepcji Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Pituś 17.11.05, 19:45 Nie smutkuję już, humor mam już lepszy chcociaż nie skaczę jeszcze z radości. Poszłam dziś na aerobik - trochę endorfin wydzielić, ale moja forma dziś była kiepska. Poza tym wcale na niego nie nakrzyczałam tylko się rozbeczałam, po prostu nie trafił z prezentem w dzień, bo ja przecież wczoraj miałam mega doła. Ale cieszę się postanowił mi pomóc i brać witaminki. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Temp 17.11.05, 19:49 no fakt, jełsi wda się przeciębienie to wyniki pomarów są do d... ale pozatym to...)))) i tak warto) a'propos twojego zlego sampoczucia...a moze to to, ja juz wiele razy słyszałam zę baby myślały że je jakas grypka rozkłada a tu... oj, żeby to już to było) trzymam kciuki tym mocniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Temp 17.11.05, 20:11 Pituś, Monias mądrze prawi, ja też trzymam kciuki mocno. A kiedy się spodziewasz @ ?? Jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Temp 17.11.05, 20:30 No z moich obliczen wynika ze jutro, ale same wiecie jak to jest. Moglo mi sie tam cos pomieszac i sie myle. takze sie spodziewam jutro albo w sobote ewentualnie. Zobaczymy? Co porabiacie? ja dzisiaj tez samiutenka a jakies dupki pietro wyzej robia impreze i czuje sie jakbym miala dyskoteke za sciana. jestem juz taka wkurzona, bo to sie zapowiada na calonocna libacje. gdybym nie byla sama tylko z M to poszlabym zrobic awanture. a tak to nie, to dosyc menelska klatka Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Temp 17.11.05, 20:41 Ja też siedzę sama w domku ale jeszcze tylko jakieś pół godzinki - czekam na M, był dziś w waszym mieście na konfenrencji. no i czekam tak sobie i czytam forum, no i kciuki oczywiście za was trzymam, coś marnie nam szło ostatnio i musimy nadrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Temp 17.11.05, 20:44 A no to fajnie, to mozesz jeszcze ze mna poforumowac ze mna M pewnie jedzie pociagiem o 18.10 (jezeli pociagiem). ja jutro uderzam na slask, czas mame odwiedzic bardzo sie ciesze, pojade do mojego brata a on ma dwojke najsliczniejszych na swiecie dzieci. jestem w nich totalnie zakochana Ane, a ja trzymam za Ciebie Moze akurat? Fajnie bylo jakby nam sie tak razem udalo Ciekawe czy marudka juz zaciazyla w tych Wloszech? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Temp 17.11.05, 22:10 Widzę że dokładnmie znasz rozkład )) No i właśnie 20.45 wszedł do domu i zaraz pojechaliśmy do wypożyczalni oddać film bo mijał termin a film marny to nie było co przedłużać. Czeka Cię Pituś miły weekend, ale za to chyba znikniesz z forum na parę dni ( Ja już myślałam o Marudce, oj bardzo ciekawa jestem, Monisku to już chyba w połowie ciąży. Pituś bardzo bardzo chciałabym się mylić co do moich przeczuć w sprawie mojej @. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Temp 17.11.05, 22:22 Zobaczymy Ane, zobaczymy. Jak nie teraz to w swoim czasie, zobaczysz Tak, znikam z forum. Od jutra, jeszcze moze rano cos z pracy skrobne, zalezy jak bedzie. chociaz tak szczerze mowiac to musze sie zaczac bardziej przykladac do tego co robie. odkad zaczelismy sie starac to nei moge sie na niczym skupic na dluzej niz 5 minut A do Wawy nie wiem kiedy wroce, moze dopiero w poniedzialek rano. Napisz tez jeszcze jutro co u Ciebie. A jak nie ot bedze czekala newsow (mam nadzieje ze dobrych) po powrocie. Dobranoc, ja juz ide spac, bo jakas jestem niewyrazna a poza tym mi smutno samejwiec wole spac. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 @ 18.11.05, 08:13 No i tak jak przczuwałam przyszła w nocy ( No cóż spodziewałam się tego, nie zaskoczyła mnie bardzo. Tylko wynika z tego że (jeśli wierząc testom owu) druga faza cyklu trwała 12dni a ostanio prawie 14. No nic w tym cyklu robię badanka. Trzymajcie się dziewczyny - czekam na radosne newsy od was. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Powrot na ziemie 18.11.05, 08:47 Ja wprawdzie jeszcze nie mam @ ale temp spadla. Dla pewnoscie zrobilam test zeby juz sie dluzej nie ludzic i oczywicie jedna krecha. Tez robie w tym miesiacu hormony. Troche ma dola. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Powrot na ziemie 18.11.05, 10:04 Przykro mi Ane. U mnie w tym miesiacu też pewnie nici z maluszka,brzuch boli mnie jak na @ a to w sumie jeszcze cały tydzien do niej Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Powrot na ziemie 18.11.05, 10:34 kurcze dziewczyny...szkoda do diabła co to za czas, październik do d...i jeszcze listopad tez(( Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita dziewczyny 18.11.05, 10:54 ane, bardzo mi przykro że @ jednak do Ciebie przylazła... finka... ech... do bani to wszystko... u mnie 29dc a temp nadal 37,3... Piersi jednak przestały boleć tak intensywnie jak wcześniej, od czasu do czasu pobolewa mnie brzuch i migoczą jajniki, i brak jakichkolwiek sygnałów że może jednak... Zrobiłam 4 dni przerwy od Duphastonu ale @ nie przyszła, temperatura nie drgnęła, wiec dziś wzięłam znów jedną tabletkę rano... czekam... choć jest to pierwszy miesiąc kiedy się tym wogóle nie denerwuję, bo jestem przeświadczona że się nie udało... no tak na 99% ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: dziewczyny 18.11.05, 12:06 A ja myślałam że jesienne wieczory będą sprzyjać, a tu co?? A jesiań taka piękna była. No cóż może zimowe śnieżynki nam szczęsie przyniosą. Dziś połapałam ciążowych fluidków od koleżanki. Ja już wam kiedyś mówiłam że ja nigdy nie jestem zła na kogoś że jest w ciąży, ani mu źle nie życzę, ja jestem zła wtedy na siebie i na cały świat, że jest niesprawiedliwy, a ja jestem bezsilna. Givanitko nie trać nadzieji. Jeszcze nadzieja w Małgoś no i na wynik Kasiola czekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dziewczyny 18.11.05, 13:05 Nie mogłam zajrzeć do was wcześniej, a tu takie wieści... Giovanitko, Katkol, Małgoś - może wy chociaż podniesiecie statystykę? Coś ostatnio mamy kiepskie wyniki... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: dziewczyny 18.11.05, 13:52 Oj jak ja bym chciała ta statystyke podnieśc,ale raczej nic z tego Za to moj przyszły slubny oszalał-w niedziele chce choinke ubierac bo mu sie juz swieta marząJak mu to z głowy wybić co?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dziewczyny 18.11.05, 14:07 Powodów nieubierania choinki już teraz może być kilka: a) choinki teraz będą dużo droższe (no, chyba że macie sztuczną), b) do Świąt igiełki zaczną lecieć, a sztuczna się zakurzy, c) opatrzy się i w Święta nie będzie takiego efektu, d) goście będą patrzyli na was jak na dziwaków, e) pod choinkę wypada szybko położyć prezenty... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Hej 18.11.05, 15:34 Witam Szkoda, że takie wieści nieciekawe mam nadzieję, że mikołaj w grudniu zrobi prezenty i da dzidzię;P Byłam u ginki i dostałam miesiąc zwolnienia..tak więc spokojnie na razie, dzień wcześniej byłam w pracy i plecy myślałam, że mi odpadną Dziś poszłam za to do innego dentysty- skonsultować co z moim zębem czy jest szansa na uratowanie... Więc mówi nie ma a tu kolega chirurg zaraz panią zobaczy i powie... Kolega chirurg powiedział trzeba rwać. No więc ja mówię, że ósemki jak miałam rwane to zawsze w szpitalu, bo na niektóre znieczulenia mam uczulenie i po za tym astma...on na to nieskodzi- ja tu mam takie nowoczesne znieczulenie ono nie uczula... zanim zdążyłam coś odpowiedzieć- już miałam sztywną szczękę, a po pół godzinie uboższa wyszłam o szóstkę Wszystko działo się około 8 rano, a dojść do siebie nie mogę do teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 o depilacji jeszcze 18.11.05, 15:39 Zanim poszłam na studia poszłam do szkoły policealnej, po której jestem kosmetyczką- wizażystką i od tego czasu znęcam się czasem nad kobietkami przy pomocy wosku Kupiłam cały sprzęcik do tego taki jak w gabinecie i uważam że to najlepsza metoda szczególnie jak ktoś Ci robi. Ból nie jest taki straszny, do bikini i pach są specjalne woski z dodatkami i na cieńszej rolce. No i efekt jest najdłuższy. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka sobota 19.11.05, 08:31 Dziewczynki, to mnie już nie ma. Mam nadzieję, że po powrocie przeczytam same radosne wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa dzien dobry sobotnie 19.11.05, 10:06 witam was dziewczynki tankgirl - dobrze, z eodpocczywasz na zwolnieniu, a jeszcze lepiej, ze raz-dwa usuneli ci osemke. mowisz ze wizazystka ejstes...fajnie. i wosk robisz...pwoeiz mi wiec jedno - nigdy nie robilam, bo nie mam jakiegos ciemnego zarostu, niestety poza sferą intymną. do tej pory golilam sie maszynka, ale wciaz mnie przesladuje wosk - chcialabym zrobic sobie woskiem tam na dole, dosc konkretnie. ale sie boje. i boje sie, z emoge jakiegos uczulenia dostac, bo ja alegrik mocny jestem. to bardoz boli??? i jak dlugie wlosy trzeba tam wyhodowac, zeby pozniej je wywoskowac? czuje, ze w koncu sie odwaze i pojde do mojej kosmetycznki - oby tylko robila Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: dzien dobry sobotnie 19.11.05, 11:37 Cytrusku miło mi Ciebie i reszte dziewczyn( śpiochów ) w sobotę. Właśnie byłam odebrać na poczcie moją wypłatę z ZUS-u - całe 279 zł! Aż nie wiadomo co z taką kasą zrobić hihih, na początek puściłam totka Niestety na wosk też można być uczulonym- choć zdarza się to niezmiernie rzadko, ale... Wiem co mówię bo żadna z dziewczyn które depilowałam nie miała problemu, tylko JA!!! No niestety też alergik Ból jest mniejszy niż sobie wyobrażamy, choć boli nie powiem Ale ciepły wosk powoduje rozszerzenie porów, więc nie jest źle. Żeby wosk był skuteczny włoski muszą być długości ok 4-5 mm. Generalnie polecam. A teraz mam pytanko: Nie wiecie ile czasu można być spuchniętym po wyrwaniu ząbka? Ja wczoraj jakoś się trzymałam- ale widzę, że jeszcze jestem trochę spuchnięta...???????? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa ząb 19.11.05, 12:45 no to znow ja sie wypowiem. ja oczywiscie ejstem weteranką w wyrywaniu zębów - ciezkie przypadki, hehe. Spuchnieta jestes, bo pewnie lekarz ci nie pwiedzial, bys zaraz po powrocie do domu przykladala lod. uwierz mi, ze to pomaga - po usunięciu jednej z ósemek tak wlasnie robilam, i mi przeszlo calkowicie, znaczy sie zero spuchniecia. wiele zalezy od fachowosci stomatologa. ale o tym tu mowa! wiec poki co opuchlizna moze sie jeszcze utrzymac ze dwa dni, proponuje ci mimo wszystko przykladac pokruszony lod, najlepiej w woreczek, i chuste i zawiazac pod brodą i z tym chodzic. i zmieniac. tak pare razy. a boli cie do tego??? bralas cos z ibuprofenem? - o to najlepsze. jechalam na nurofenie forte czy max. jesli opuchlizna nie zjedzie tak wg mnie do wtorku, zadzown do tego dentysty i sie spytaj czy tak dlugo moze to trwac. opuchlizna to kwestia indywidualna - ile trwa, zalezy od nazszego organizmu pozdraiwam i glowa do gory, zejdzie zanim sie obejrzysz Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: ząb 19.11.05, 14:19 Dzięki. Zrobię sobie okład. Ale nie boli mnie, wczoraj mi ostro pulsowało pół głowy ale nie na tyle mocno żeby wziąść tabletkę. Cytrusku wygląda na to że tylko my tu dziś, Yskyerka uciekła, a reszta nawet się nie pokazała! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 hej 19.11.05, 14:48 mam teraz wyjątkowo dostęp do internetu, więc chciałam nadrobić zaległości, ale jak na razie utkwiłam na czytaniu postów z 10 listopada... trochę mi to zajmie U mnie z komputerem jest coś nie tak, bo za słabo się wentyluje chociaz wiatrak jest OK i trochę się przysmaża i mąż na mnie krzyczy bym w ogóle go nie uruchamiała Ale mam nadzieję, że od przyszłego tygodnia w końcu coś się ruszy w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hej 19.11.05, 15:03 jeszcze tylko 400 postów przeczytam i będę na bieżąco . czytałam, że niektóre z was mają też problemy dentystyczne tak jak ja... ja muszę się wybrać do dentysty i to jak najszybciej, bo zęby mnie bolą ;-(((( to już źle wróży. Mój M. załamuje ręce, bo u nas cienko z kasą, a planujemy remont mieszkania ( prawie nic nie zrobione oprócz kuchni), tylko za co wtedy pójdę do dentysty... no i takie mam dylematy. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: ząb 19.11.05, 15:05 ja też cierpię z bólem zęba, ale nie można brać ibuprofenu w ciąży ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Misia 19.11.05, 15:49 jeden dent. chciał mi robić powtórną kanałówkę za 250 zł- powiedziałam, że może w grudniu albo styczniu bo właśnie kaska Poszłam skonsultować u innej dent. ta powiedziała, że 80 zł ale nic z tego zęba nie będzie i pszyszedł obejrzeć to chirurg i od razu mi wyrwał.Całkowity koszt 10 zł- za znieczulnie, no ale teraz będzie trzeba coś tam wstawić... Grunt, że nic by z niego nie było i nie straciłam kaski. Też musimy zrobić remont i jeszcze bierzemy na raty meble- w tym mies. stół i krzesła, a w przyszłym meble do dużego pokoju. Remont będzie w styczniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Misia 19.11.05, 17:30 No to się melduje ja dziś pojechałam do szkoły no i mam mega doła Dziewczyny porodziły w wakacje dzieci,przywiozły dzis zdjęcia, i doszłam do wniosku ze wszyscy mogą zajść w ciąze tylko nie ja wczoraj przy okazji szukania notatek znalazłam test,nie wytrzymałam i zrobiłam,no i niestety nic... Pociesza mnie jedna myśl-że moze jeszcze za wczesnie by cosik wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 19.11.05, 18:15 no, a my wrocilismy do domu - bylismy ogladac mieszkanie. chcemy wymowic to i wynajac inne. bardzo fajne to nowe, ale najpeirw musismy zlozyc tu wypowiedzenie i zobaczyc, ajk spraqwa sie rozegra. poza tym ci mlodzi ludzie chcą oddac mieszkanie z meblami,a my nie chcemy, n o ijak sie ktos inny trafi, to nasza strata ale w pon. m bedzie dzwonil i namowie go, by zarezerwowal - wtedy bedzie juz nasze. od 1 marca. i teraz najwazniejsze - laska z tego mieszkania rodzi na przelomie grudnia/stycznia, rosjanka, facet niemiec. no i taaaaaaki piękny brzusio ma. a moj marcin wciaz sie gapil,w idzialam ze chcial se dotknąć i kazal jej uwazac na siebie - czy to nie slodkie??? no ale znow babka w ciazy takz eja tez zewsząd jestem otoczona przez ciezarne lub juz mlode mamy ale nei jest zle. udaje, ze mnie to nie rusza Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 18:19 Witam Was wszystkie Gratulacje Moniu )))))))))))) jak na razie w ciazy nie jestem. Jeszcze nie przeczytalam wszystkiego co nastukalyscie - czy tylko Monia zafasolkowala??? Ja jestem wyluzowana jak nigdy dotad co ma byc to bedzie Pozdrawiam was b cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 20:40 Marudko!! Witaj, patrz niedwano chyba przedwczoraj naszła nas z Pitu_Finką taka nostalgia i tęsknota za Tobą a tu taka niespodzianka, mów co u Ciebie, starałaś się czy odpuściłaś na razie?? U nas (u mnie i Pitu) akurat teraz smutne minki, ale jeszcze z dwa-trzy dni i już zupełnie o @ zapomnimy. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 20:45 A tak w ogóle dziewczyny kupiłam ziółka - dokładnie mieszankę nr 1, bo wiecie że ja troszkę podejrzewam tą endometriozę (wolę nie mówić głośno, bo jeszcze usłyszy i rzeczywiście mnie dopadnie). Matko, ale mieliśmy z M ubaw, wzięłam największy garnek jaki mam w domuu i ledwo się zmieściło. Mieliśmy problem jak to wymieszać, oczywiście nie obyło się bez rozsypania. M się ze mnie śmieje że do stajni mnie zaprowadzi -do koni z tym sianem. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 20:52 Marudko tak naprawdę to nie wiem czy Pitu tą @ dostała, bo wyjechała, w sumie wszystko jest możliwe Yskierka mówiła że jej testy sikane nigdy nie wychodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 21:06 Mielismy odpuscic. Wiadomo - nie znam jezyka itd... Wczesniej mowilismy o rocznej przerwie w staraniach. Sama przeprowadzka to duzy stres... Ale chcemy miec dziecko Wiec nie bylo i nie jest tak ze uwazamy Wiec ani specjalnie sie nie staramy ani tez nie unikamy A yskerka zaciazyla? Mam nadzieje Ane ze ziolka Ci pomoga Pozdrawiam Milo, ze o mnie ktos pamietal Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Czy mnie jeszcze ktos pamieta? ;) 19.11.05, 21:28 Yskierka (pewnie sama Ci zresztą odpowie) miała przerwę i teraz właśnie zaczyna znowu staranka. Ale miała taki przypadek że testy sikane były negatywne a Beta z krwi okazywała się wysoka i ciąża była. A jeśli chodzi o naszego koczkodana to II kreski pojawiały się u dziewcząt które nas czytały ale mało się udzielały, a od Twojego wyjazdu ze "starych" koczkodanic zaciążyła tylko Monias. Coś nam słabo idzie ostatnio i czekamy na wsparcie )) Mam nadzieję że już z nami zostaniesz. Miłej nocki wam życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Witaj Marudko 19.11.05, 22:07 Hej ja też o Tobie myślałam ostatnio co się z Tobą dzieje U mnie już 21t, dzidzia kopie ile wlezie Cieszę się, że wróciłaś! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witaj Marudko 19.11.05, 22:44 ))) Mam nadzieje ze zostane )) No chyba, ze maz poplacze mi kabelki ))) Popatrz, popatrz Tankgirl jeszcze niedawno mowilas ze nici z ciazy bo plamisz a teraz juz maluch Cie kopie a kiedy bedziesz miala USG polowkowe??? Pozdrawiam )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Witaj Marudko 19.11.05, 22:46 USG połówkowe w środę! Mam nadzieję, że ginka zobaczy kto mnie tak maltretuje hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witaj Marudko 19.11.05, 22:52 )))))))))))))))))) Ciekawe ciekawe Miejmy nadzieje ze bejbik nie bedzie sie wstydzil i pokaze co trzeba a jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Niedziela 20.11.05, 09:42 Coś się wczoraj giovanitka nie odezwała, a my tu kciuki zaciskamy. Dziś mam troszkę roboty, ale będę zaglądać, więc duuuzo piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 12:46 Witam Was wszystkie Milego niedzielnego wypoczynku Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 12:52 Chcialam sobie w przerwie poczytać a tu nie ma co!! Widzę że wszystkie odpoczywaja w ten pierwszy prawdziwie zimowy weekend, a może już świąteczne zakupy robią?? Ja niestety spadam zaraz do książek bo muszę się troszkę przygotować na jutro. Tymm bardziej że chcę jutro z rańca zrobić FSH iLH i TSh, Yskierko i co jeszcze mam zrobić w 4dc, bo gdzieś mi zapodział plik od Ewy? Ale mam już świąteczny nastrój i nic mi się nie chce, to wszystko przez śnieg za oknem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 12:55 A u mnie za oknem piekne slonce )))) Choc w niektorych partiach Wloch tez spadl snieg - trabia w TV Wypoczywaj i sie nie stresuj Ane a czy probowalas mierzyc tempke?? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 13:07 Marudko już o swoich próbach mierzenia tempki opowiadałam, teraz znowu zaczynam i zobaczymy co z tego wyjdzie. Problem w tym że mam kota wariata (a właściwie kotke) która uwielbia nocne polowania i budzi nas kilka razy w nocy. Śpię sobie spokojnie a tu nagle coś łuuup -wstaję i widzę zrzucony wazon lub przewrócony kubek w którym mój M zostawił resztkę mleka z sokiem i ona koniecznie musiała to dopić )) A czasem muszę wstać si w nocy. Generalnie nie zdarza się żebym spała ciągłym snem przez 5 godzin. I tak np. dzisiaj mierzyłam o 3 nad ranem po 4 godzinach snu. Nie wiem czy z tego wyjdzie jakis wykresik. Ale robiłam testy owu i wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:16 Hmmmm skoro testy owu Ci wychodza a w ciaze nie zachodzisz to moze nie ma sensu robic tych badan?? Przeciez masz owu. Robilas sobie kiedys USG dopochwowe?? Czy wszystko bylo ok?? Bo jesli tak to moze warto skupic sie na dogadzaniu mezusiowi?? Jakies witaminki L karnityna czy cus... No bo skoro masz owu a z mezem byloby w 100% ok to wg mnie zachodzilabys w ciaze tylko np. bys miala problem z donoszeniem. Nie chce sie madrzyc ale faceci sa w naszych czasach b narazeni na stres. Duzo pracuja, brak ruchu, zle odzywianie, itd... to moze prowadzic do chwilowych problemow z plemnikami... A plemniki odradzaja sie co 3 -mce. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 13:29 wiesz z tą owu to bywa różnie, bo testy wskazują tylko pik LH, ale nie wiadomo czy pęcherzyk sie rozwija, czy jest jeden dominujący, czy pęka i tu masz rację przydałoby się usg, ale jakoś nie mogę sobie poradzić ze znalezieniem ginka co by nie brał 200zł za wizytę a miał w gabinecie usg. A poza tym ginek wcześniej czy później i tak mnie wyśle na badania hormonów, to wolę od tego zacząć. A przy endometriozie (tfu tfu tfu przez lewe ramię) wszystko jest niby ok i testy wychodzą i hormonki w normie, a ciązy nie ma, bo np mogą być zrosty w jajowodach albo jakieś stany zapalne na jajniku. Same tu najgorsze rzeczy powypisywałam, nie jestem jakąś hipochondryczką, rozważam tylko różne możliwości. A mężusiowi narazie daję bodymax z żeń-szeniem, bo takie witaminki miałam w domu ale podchodzę go żeby wziął androwit albo promen bo jakoś to mu się kojarzy.... A co z tą L-karnityną, o niej nie słyszłam nic więcej oprócz tego że jest na odchudzanie i pozwala na szybsze spalanie tkanki tłuszczowej?? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:40 Hmmm A dlaczego podejrzewasz u siebie endometrioze?? tu masz artykul z czasopisma medycznego: www.resmedica.pl/ffxart2004.html I forum Endometrioza: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33396 a o L karnitynie zaraz znajde Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Niedziela 20.11.05, 14:02 Dzięki, jak będę miała trochę czasu to poczytam to forum, no właśnie objawy mam, głównie chodzi o bolesne skurcze po orgaźmie i czasmi ni z tego ni z owego promieniujące do odbytnicy ( Bo bolesność podbrzusza przed @ i w trakcie miałam zawsze. Dobra spadam do książek, do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Ane 20.11.05, 15:16 Ane. Ty się naprawdę nakręcasz. Hormony zrób sobie-przynajmniej sie uspokoisz, a co do wysyłania przez lekarza na badania to w przypadku kiedy nie było żadnych problemów np. poronień itd., masz reguralne cykle bez plamień lekarz zapyta ile sie starasz i jeśli powiesz ile czyli chyba około 5 cykli? to powie żebyś przyszła za jakiś czas. Oczywiście zapyta cie ile masz lat i jeśli poniżej 30 -tu(z moich doświadczeń wynika ze wielu gin.podchodzi magiczne do tej cyfry-zwłaszcza jeśli to pierwsze dziecko) to tym bardziej sie upewni, że jeszcze za mało starań. Jeśli ma usg to ci zrobi i to dobra rada Marudy bo na USG wychodzą różne nieprawidłowości-mój gin,. ma w gabinecie i zawsze robi przy wizycie co ciekawe jest to w przychodni. Co do endometriozy to też myślałam skąd ta diagnoza? Bóle jak opisujesz - mam dokładnie takie same (wg jednego z lekarz niektóre kobiety z tyłozgięciem odczuwają takie bóle). Właściwie to większość z opisywanych na forum przyczyn problemów zajścia w ciażę można sobie po objawach przypisać. Nie gniewaj się że tak piszę ale to z czystej zyczliwości. Yskyerka robi badania ale na jej miejsu to zrozumiałe w 100% natomiast Ty i Pitu Finka to sie na zapas martwicie. A Finka to jeszcze chyba młodsza jest.A chyba po tym moim "wykładzie" to już sie do mnie nie odezwiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:42 a tu z nieplodnosci o L karnitynie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=31439964&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Niedziela 20.11.05, 13:48 Hmmm ja tez podejrzewalam u siebie najgorsze. Po pierwsze niedomoga lutealna (2 faza tylko 10 dni...) jakies nie wiem jakie problemy z prolaktyna... I co??? Odkad jestem we WLoszech wyspiam sie mam 2 faze 13 dniowa!!! A przeciez i dziewczyny z 9 dniowa zachodza w ciaze... Pewnie, ze trzeba robic wszystko jesli to poprawia samopoczucie... Ale nie warto doszukiwac sie u siebie nie wiem jakich chorob bo to naprawde wykancza i bardzo, bardzo stresuje. Acha i nie warto nakrecac meza Faceci sa b wyczuleni na punkcie swojej meskosci... ALe to jednak mimo wszystko slaba plec Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Marudo! 20.11.05, 15:00 Witaj. Nie spotkałyśmy się chyba, choć jestem na koczkodanie od pierwszego watku ale z wakacyjną przerwą a Ty chyba wtedy tu byłaś. Wcześniej byłam jako Aga5556. Zgadzam sie z tym co piszesz. Naprawdę rozsądne podejście!!! Czasami to my sie tu za bardzo nakręcamy. Dziewczyny powiedzą, że mnie łatwo mówić bo mam już jedno dziecko. Ale wiedzą też że czekałam na córeczkę 14 miesiecy a i teraz już 9 cykli za sobą mam. I wiesz co myślę sobie - dobrze, że ja nie czytałam wcześniej forum bo też myślałabym np. o zrobiemiu hormonów i endometriozie po kilku miesiacach starań itd. A tak poczekałam jak powszechnie mówią lekarze - rok starań i dopiero zaczęłam chodzic -dostałam Castagnus na początek i na tym sie skończyło bo sie udało. Co do przyczyny w panach też tak myślę-że to częste, tym bardziej że już natknęłam sie w tym tygodniu na 3-ci program o niepłodności męskiej, np. zaskoczyło mnie że -20 lat temu była norma dwukrotnie większa niż teraz bo juz teraz mało osób jest z tą normą sprzed lat. A Ty ile już sie starasz? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Endo 20.11.05, 15:27 Ane nie martw się żadną endometriozą!!! Ty masz tylko podejrzenia a mi raz jedna ginka zdiagnozowała! Też miałam objawy...szczególnie mega bolesność @. Czytałam, że aby wyleczyć trzeba brać tabletki powstrzymujące @ lub zajść w ciążę! Czyli nie zawsze to przeszkadza!! Oczywiście jeśli zrosty są w jakiejś ważnej części... Ale jak widać da się Co prawda inny lekarz nie potwierdził tego, ale ja wiedziałam, że mam. Tylko szczerze powiem, że nie sądziłam, że to może przeszkodzić w ciąży!- i całe szczęście bo bym się nakręciła na maxa!! Za to czytałam, że endometrium może zawędrować nawet do płuc o zgrozo.... A tak w ogóle to dziś leżę cały dzień- wstałam, zjadłam śniadanie, popatrzyłam co na forum i wskoczyłam pod kocyk, no i obudziłam się przed chwilą Zimno mi strasznie ale mam nadzieję, że to przez pogodę... Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Endo 20.11.05, 15:34 Cześć. Tankgirl ty to jesteś wszechstronna kobieta-chiński, herbatki, kosmetyczka, a co ty dziewczyno studiujesz? Co do endo...jeszcze jedno. 2-ch Gin mi powiedziało, że najlepszym lekarstwem na endometriozę jest ciąża. Zresztą tak jak piszesz - oczywiście nie wyklucza ona zajścia w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Giovanito 20.11.05, 15:53 Czy bromek u Ciebie wywoływał takie skutki uboczne jak dziewczyny opisują na forum? Pozatym powiedzcie jak to jest z prolaktyną i nerwami. Jeśli ostatnio akurat mam dosć nerwowy czas to przecież nie powiem sobie przed badaniami - tylko bez nerwów. Na ile nerwy mogą zafałszować wyniki? Właśnie rozmawiałam z koleżanką, która jest w moim wieku, ma dziecko w I klasie i od trzech lat stara się o drugie. Jest już po badaniach, hormonach itd. nawet brała coś na prolaktynę, choć jej właśnie gin powiedział że podwyższona prolaktyna to teraz nagminne i bez skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marudo! 20.11.05, 15:35 Witaj ineze Co do naszych staran to bedzie to juz 4 cykl. Nie staramy sie z mezem na sile. Po prostu nie unikamy wspolzycia w dni plodne. Czyli kochamy sie wtedy kiedy mamy na to ochote. Byly 4 cykle, w ktorych prawdopodobnie moglabym zajsc w ciaze (wg NPR) - nie zaszlam i dobrze z jednej strony bo mieszkam teraz za granica nie znam dobrze jezyka - dopiero sie ucze wiec skoro dziecko chce czekac to ok Mysle, ze dziewczyny sie na Ciebie nie obraza )) No bo o co? Ja tez panikowalam potwornie, ale teraz tak sobie mysle, ze jesli cos byloby ze mna nie tak to nie mialabym ksiazkowych cykl... Pozdrawiam serdecznie Acha tak sobie mysle, ze jak za pare m-cy nie uda mi sie zaciazyc to sprobuje z testami owu Ale na razie pelny spontan Chcialabym miec juz dziecko i to bardzo. nawet nie jedno a 3 czy 4 I marzy mi sie adoptowanie dziecka - nawet jak bedziemy miec swoje. Coz... Czas zweryfikuje moje plany i marzenia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Marudo! 20.11.05, 16:03 Szczerze gratuluję podejścia. Ja też przez dłuższy czas tak podchodziłam, ostatnio trochę się zaniepokoiłam że nic z tego ale z drugiej strony kiedy sie uda to będzie najlepszy czas. Skoro raz sie udało to czemu ma sie nie udać drugi. No prolaktynę zrobię i progesteren od razu. Chyba że znów cosmi wypadnie Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Aga 20.11.05, 15:39 No cóż klapsa dostałam, auuu. A tak na serio to ja sobie postanowiłam że zgromadzę chociaż trochę badań do stycznia i wybiorę się ginka. Ziólka specjalnie wybrałam zestaw I - likwidujący stany zapalne, nie powinien nic namieszać w samym cyklu. I postanowiłam że zmieniam trochę swoje podejście do starań. Już nie chcę bezczynnie siedzieć i się przejmować bo to nmnie dołuje. Teraz zrobię badania i będę piła ziółka (przynjamniej mam wrażenie że coś robie) i zmiana trybu życia - mniej komputera więcej ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Ane 20.11.05, 15:57 Masz dobry plan i bardzo dobrze warto zebys do tego ruchu zagonila tez meza Moj normalnie toby sie zajadal tylko nalesnikami i pierogami i popijal piwkiem Hi hi hi to mi sie sybaryta trafil Ale kocham go bardzo I juz przestaje obgadywac Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Aga 20.11.05, 15:59 I słuszne postanowienia. Tylko sie już nawzajem nie nakręcajcie z Finką bo nie macie jeszcze podstaw. Temp. też mierz-ja nie dam rady bo pobudki mam co 2 godz ale ty postaraj się. Gdyby rzeczywiście cos było nie tak to wtedy idąc do lekarza masz juz cos w ręku-dziewczyny gdzies wyżej dobrze radzą. Zioła, nawet ten castagnus za kilka miesiecy mozesz spróbować jak nie wyjdzie. Lekarze zwykle i tak go polecają na wstępie leczenia chyba że od razu widać że przyczyna gdzie indziej. Postanowiłaś z hormonami-zrób. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:19 A ja wlasnie sie zamyslilam... Czy rzeczywiscie az tak duzo od nas zalezy?? No bo jak wyeliminowac calkowicie stres (na stres wplywa takze halas, zanieczyszczenia....)Z kolei wysoka prolaktyna jest niebezpieczna, bo moze blokowac owulacje. Tak prolaktyna "ze stresu" czyli czynnosciowa chyba nie jest az tak niebiezpieczna jak ta powodowana mikrogruczolakami??? Skoro jest podwyzszona ale nie utrudnia owulacji?? Hmmmm no i znow doszlam do wniosku jak malo od nas zalezy Organizm kobiety to precyzyjny mechanizm, ktorego nie szanuje XXi wiek a zwlaszcza nasi pracodawcy wyciskajac nas jak cytryny Po drugie stres, zanieczyszczenia, chemikalia w jedzeniu maja duzy wplyw na naszych mezczyzn. Pamietam artykul, ktory czytalam jakis czas temu - podobno dzisiejsi 25-latkowie maja o iles tam milionow plemniekow mniej w spermie niz ich ojcowie!!! Wiec wszystko sie kumuluje na niekorzysc plodnosci... Przepraszam za te glupie filozofie Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:27 Właśnie-dobrze, że to piszesz. Bo czasami za dużo zastanawiamy się co w nas nie tak. A niestety czasami niewiele od nas zależy-słusznie. Mam koleżankę ze studiów -7 lat po ślubie i tyleż lat starań, badań wszystkich mozliwych i nic. Wyniki mają w sumie przeciętnie-ewentualne problemy wyelimonowali i dalej sie starają. Nleżą do tych 25% par -jak powiedział gin. -bez jasnych przyczyn. Ja słyszłąm w programie ostatnio (wcześniej też mi sie to obiło o uszy) że czasami "chemicznie" para do siebie nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:30 Chemicznie czyli wrogosc sluzu?? No wlasnie... wiesz co? Slyszalam, ze jesli jest to kwestia wrogosci sluzu to pomaga wstrzemiezliwosc - ok m-na i starania z testami owulacyjnymi... Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 16:43 To takie proste? Myślałam, że to większa przeszkoda. Znam parę, która ma dzieci ale facet z pierwszego małzeństwa nie ma-nie mogli i lekarz właśnie to sugerował ale im sie nie udało -w sumie moze i dobrze patrząc na to z dzisiejszej perspektywy. A co do testów-dawno miałam o to zapytać dziewczyn. Ponoć nie zawsze są miarodajne i mogą w niektórych przypadkach poazywać nieprawdziwe wyniki. Kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Aga 20.11.05, 17:17 Studiuję marketing i zarządzanie. Ale szybciej bym chyba wymieniła czym się nie interesuje i czym się nie zajmowałam hiihhihi A ja bardzo polecam testy owu mnie z nimi od razu się udało! Okazało się, że mam dwa dni wcześniej niż myślałam owu. Co prawda ja nie mierzyłam tempki, bo leniuch jestem niesystematyczny Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:18 Nie wiem czy to takie proste ale slyszalam ze taka wstrzemiezliwosc moze poskutkowac. Testy owu moga byc niemiarodajne z porannego moczu - moga zawyzyc poziom LH z tego co sie orientuje lepiej je robic troche pozniej... A co do luzowania... moze dobrze, ze dziewczyny nie rezygnuja i szukaja przyczyn?? Co prawda moja bliska kolezanka miala problemy z zaciazeniem. Pierwsza rzecza ktora lekarz kazal jej robic to mierzenie temp, no i od razu bylo widac ze jest zle - brak owulacji... Tak teraz mylse, ze najlepiej znalezc zloty srodek (nie stresowac sie nie wmawiac chorob ale tez nie siedziec bezczynie jesli dlugo nic nie wychodzi) - szkoda ze czesto tak trudno o to... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:22 Hmm, w mojej instrukcji od testów pisało, żeby stosować rano... ja tak stosowałam. Faktycznie jak już iść do lekarza to lepiej z czymś... ale nie warto sobie wmawiać chorób, bo wiele zależy od psychiki- wiem, wiem mi łatwo tak mówić... Dziewczyny czy Was też dziś ogarnia taka "śpiączka"? Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:32 Warto chyba zacząć od tego co można zrobić samemu czyli poznać siebie - i tu z Monias i Yskierką zgadzam sie w 100%. Temperatura, śluz no i obserwacja szyjki. To ostatnie-zaczynam sie przekonywać ale szczerze mówiąc nie wiem czy potrafiłabym ocenić. Monias kiedyś pisała "o nosie"-twarda i "ustach"- miękka. A co temp. mnie wychodzą zwariowane wyniki ale ja bardzo często muszę wstawać do córeczki w nocy więc to nie jest miarodajne. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:40 Ineze (trochę mi się trudno przyzwyczaić ale bardzo ładny nick) ja też z tą tempką mam problem, ale po paru cyklach szyjkę będziesz miała obcykaną, dla mnie to też była magia jeszcze tak niedawno jak z Monias rozmawiałam o nosie i ustach, jeszcze mam problem z nisko i wysoko, bo to zależy od pozycji w której jesteś, zawsze musisz badać w tej samej pozycji, żeby mieć porównanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:46 Właśnie mam problem z "rozwiązaniem technicznym" tego problemu. Kurcze czy ja tą szyjkę wymacam-tylko sie nie śmiejcie. A szczerze mówiąc to sama nie mogę sie przyzwyczaić wiec Aga - do tego jestem przyzwyczajona od dzieciństwa-skrót mego imienia. A już przy tym nowym nicku zostanę-ostatnio mam potrzebę zmian więc chociaż tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 17:57 Znikam narazie. Cebularze już wyrosły, a właściwie ciasto i córeczka zaczyna się budzić.Długo spała-zresztą razem z M. śpią. Tyle mojego oddechu -darowałam sobie dzis pracę. Dobrze mi zrobiło to pogadanie z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 18:02 Ja rechotałam w lazience sama do siebie jak zaczynałam zapoznawać się z szyjką, a drugi palec przykładałam do nosa i ust na zmianę, żeby porównać DDDD Ja też myślałam żeby zmienić swój nick, ale na razie nic mi nie przyszło mądrego do głowy. Muszę dużo zmienić w swoim podejściu do samej siebie do życia i pracy, wiem brzmi to górnolotnie, ale ostatnio jakaś deprecha mnie dopadła i trzyma. Muszę coś z tym zrobić. Zmiana nicka to dobry początek takich zmian. Inez a jaki ty jesteś znak zoodiaku, ja co prawda nie wierzę w horoskopy ale kiedyś zaobserwowałam że ludzie podbnie urodzeni mają podobne nastroje w danej chwili i mają podobne charaktery. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Wszechobecna prolaktyna 20.11.05, 18:28 Jeszcze zajrzałam- to tak jak ja z tym podejściem-zwłaszcza do pracy. I ta deprecha to też do mnie niestety sie odnosi. Ostatnie dwa dni -bóle brzucha typowo na nerwowym tle a zdarza mi sie to ostatnio za często. A wydawało mi sie że taka spokojna jestem. Nasza praca to jednak dużo nerwów mimo niewątpliwych plusów. A ja jestem Ryby dwie-nawet cała ławica bo zawsze tyle we mnie pomysłów na jedną sprawę. A ty? Z tą szyjką to chyba też porechoczę a kiedy to badanie - w które dni? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Zmiany 20.11.05, 19:51 No tym razem zbieżność nastrojów a rozbieżność znaków, ja bliźniak jestem, w tym samym czasie jedna moja strona się śmieje a druga płacze, zresztą zauważyłyście. A co do pracy masz rację, stwierdziłam że za bardzo się nią przejmuje, życie ucieka a ja tkwię w tym marazmie. No i nie tylko praca, na basen przestałam chcodzić bo bałam się ponownej infekcji, w aerobiku też miałam dłuugą przerwę, bo zbyt duży wysiłek jakbym była w ciąży. To bez sensu. A z drugiej strony miałam takiego doła, że... wróciłam do fajek. Wstydziłam się wam nawet tego powiedzieć. A teraz ponowny koniec fajek i duuużo ruchu, razem z M oczywiście. A szyjkę to bada sie tak jak temperaturę - codziennie, szczególnie w okolicy owu. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Zmiany 20.11.05, 20:12 Też podwójny znak- dużo bliźniaków w moim "damskim"bliższym otoczeniu i wodników. A tendencja u mnie podobna ze zmiennościa nastrojów w jednej chwili. A ty wogóle to bardzo rozsadnie pisałaś z ironią o chodzeniu w ciaży jak słoń przez te dłuższe starania. Ane-dziewczyny może mnie zakrzyczą ale ja juz pisałam że te pierwsze tygodnie nie zaszkodzą, sama to przerabiałam(latałam po górach, piłam na imprezie wódkę!!! i brałam ibuprom). Przeciez wszystkie kobiety nie rezygnują ze wszystkiego.A w tym wszystkim papierosy to najbardziej mogą zaszkodzić przede wszystkim w samym zajściu. Nicka masz intrygującego, w końcu pomyśłałąm że chyba od imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Zmiany 20.11.05, 20:32 Wiesz ja już czytałam że często dziewczyny reagują tak jak ja, najpierw rzucają palenie dla ciąży czy dla dziecka, a potem jak im coś nie wychodzi to wracają do tego zrezygnowane, ale teraz chcę zrobić to dla siebie a nie dla ciąży. Dobranoc, miłej nocki i jutrzejszego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa pytanie 20.11.05, 21:12 przede wzystkim chce sie na zapas usprawiedliwic - jutro o swicie elce do Gdanska, wracam w sobote. w miare mozliwosci bede was podczytywac w ym czasie, moze uda mi sie cos napisac. ale jesli nie, to nie zpaominajcie o mnie, tak????? ja wróceeeeeeee a teraz pytanie: czym moge futrowac męża na poprawę plemnikow? lekarz tutaj, polecil wit. c+cynk+e moze jakies srodki naturalne albo ziola??? myslalam, ze jak bede w Gdanksu to sie zaopatrze....ale potrzebuje waszej pomocy. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: pytanie 20.11.05, 21:34 Hej. Czyli może gdzieś sie miniemy przez przypadek. Chyba tylko ja jestem więc napiszę co wiem. Monias pisała że polecają Androvit-vit dla mężczyzn, około 30 zł (kupiłam). Pozatym wyczytałam że Maca, L-karnityna, Vitrim, Capivit A+E, Selen, Cynk no i zioła ojca Klimuszki lub o. Sroki-dla dwojga. Ja piję sama bo mój M.-nie da sie namówić. A!- mojemu znajomemu androlog polecał tran. Nawet chciałam M. namówić ale oporny strasznie. Jemu się wydaje że jak ma jedno dziecko to już dowód niezbity braku problemów.Szerokiej drogi (a właściwie chyba w przypadku samolotu-wolnej przestrzeni). Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Poniedzialek 21.11.05, 08:55 Widze ze troche nastuklayscie marudko witaj, rzeczywiscie o tobie myslalam niedawno No wiec moja @ przeyszla dopiero wczoraj. Troche wzbudziala moje nadziej swoja dlugo nieobecnoscia, ale coz. Duzo o tym mylalam w pociagu i oto co wymyslila. Po pierwsze olewam to wszystko, koniec z testami termomentrami i innym takim badziewiem. Nie patrze w kalendarz bo mnie to frustruje. Hormonow tez nie robie na wlasna reko. Popukalam sie w czolo. Nie bede sobie sama zlecala badan, pojde do ginki w tym miesiacu, powiem jej co i jak, pokaze swoje wykresy i ona da mi skierowanie na co bedzie uwazala. A poki co to totalny luz. Zdalam sobie sprawe ze sie dalalam opetac projektowi dziecko a taz przeciez nie mozna zyc. Owszem, bardzo chce, ale tyle lat przezylam myslac o tym jak tego dziecka nie miec, wiec teraz musze swoje pokornie odczekac. Kilka miesiecy mnie nie zbawi. Trzymanie sie tych postanowien wiaze sie z tym, ze bede tu troche rzadziej zagladala (ale bede. Ja sie nie chce po prostu nakrecac. Monias, mysle ze zalozysz nam jeszcze ostatniego koczkodana? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek 21.11.05, 09:05 No to przeczytalam wszystko. Aga, masz racje z tym nakrecaniam. widzisz, ze sama do tego doszlam w weekend. Mam 26 lat, wiec rzeczywiscie nie stanie sie tragedia jak nie zajde w nastepnym cyklu. Tak mi diziaj bylo dobrze jak nie musizlam rano mierzyc temp Milego dnia dziewuchy Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Poniedzialek 21.11.05, 09:30 Finko-super postanowienia co do nie nakręcania- tak trzymaj jak długo sie da, bo wiem że w drugiej fazie to emocje czasami przeważają. Mierzenie temp. też ci już cos dało. Ja bezskutecznie kłądę termometr obok łóżka i nic z tego. Pogoda kiepska, nastroje ogólne też, do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Poniedzialek 21.11.05, 09:58 Witam Was wszystkie. Pitu_Finko b madre, logiczne postanowienie. I pamietaj - dbaj tez o meza Nie tylko od naszej plodnosci zalezy poczecie dziecka ))) Ineze trzymaj sie i nie daj zlemu nastrojowi. Pozdrawiam Was wszysktie slonecznie. Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Poniedzialek 21.11.05, 10:39 witaj marudko! Zadomowiłaś się już w obcym kraju? )))) finko, do mnie też @ przylazła wczoraj. I też mam fazę zlewczą. Co ma być to będzie. Może nie mam komfortu wieku ))))), bo 30 już stuknęło w tym roku, ale nie przejmuję się tym zupełnie. Widocznie tak ma być. Już nie mogę się doczekać swoich urodzin (w lutym) i może wtedy dostanę prezent od losu. Nie mogę się doczekać Gwiazdki, bo może dostanę prezent pod choinkę. Ale najbardziej nie mogę się doczekać "tych dni" by znów się starać. Przynosi mi to radość, tym większą im mniej myślę o poczęciu. No i mam ten luz, o którym kiedyś ktoś tyle pisał by wyluzować. Po prostu zaczęło mi to zwisać. No i czekam i czekam i może się doczekam, za dwa tygodnie mam warsztaty florystyczne (wreszcie, bo przez ostatnie dwa zjazdy tylko rysowałyśmy i uczyłyśmy się botaniki). I nie mogę się doczekać bo będziemy robiły dekoracje świąteczne. ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Poniedzialek 21.11.05, 11:06 Hej Powoli sie zadomawiam Mam lenia co do nauki jezyka zwlaszcza, ze w domu rozmawiamy po polsku. Jedzenie jest smaczne (a ja wreszcie mam czas na gotowanie, pieczenie - dogadzanei mezusiowi i zadziwianie gosci ))) Nie wspomne o wysmienitym winie (mniam mniam), szkoda, ze piwo jest tu takie paskudne... jakby zwiezli wloskie piwo do laboratorium to diagnoza bylaby pewnie: "ten kon ma cukrzyce" ))) Wstyd mi sie przyznac ale przytylam 4 kg ale juz biore sie za siebie )))) A swoja droga milo tak sie wspolnie starac ))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 11:27 witam kochane!!! przede wszystkim ściskam naszą Marudkę, jak to dobrze ze znowu bedziesz z nami)) CZas najwyzszy, mozę ktoś w koncu wexmie się za naszą statystyke bo jak zauważyłas ostatnio marnie to idzie... mam nadzieję że w nowym miejscu będzie Ci dobrze i ze klimat okażę się sprzyjający na te 3-4 dzieciaczki)) Ane, Finka, Giovanitka-co prawda koczkodan do Was zawitał ale mzoe rzeczywiście tylko po to żeby na święta zrobić prezent?? Trzymam kciukasy... Co za głosy rozsądku ja tu słyszę, nasze dziewczyny przestają sie nakrecać, oj to bardzo madrze (chociaz ja przyznam że nie potrafiłam...niestety), ale miło posłuchac ze Wy jesteście bardziej rozsądne)) co do zakaładanie koczkodana nowego - ja jednak lixze ze będzie to już jakaś nowa ciążaróweczka z naszego grona))) jakies takie mma przeczucie... Mąż mnie wygania z kompa bo robotę ma...no wiec ja do garów lecę...pa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 13:26 a Tankgirl - gartuluje z powodu l4, nareszcie mądry lekarz Plecy będa mogły w końcu odpocząć Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 13:35 Hej Monia a co u Ciebie jak sie czujesz ktory to tc? Gratuluje jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: hej, hej, hej !!!!!!!!!!! 21.11.05, 14:19 Marudko, zaczynam dzisiaj 12 tc, czuję sie srednio bo zaliczam po kolei większośc dolegliwości ciązowych: mdłości na potegę, zgaga, tera doszły jakieś bóle głowy, dreteiwnie rąk w nocy, rwa kulszowa od czasu do czasu...no wiec moge się tak użalać aż do wieczora... al ejest dobrze , pomimo ,ze maiłam niewesoły poczatek - plamienia , i powtórka w 8 tyg - al eo wiele mocniejsze , już ni epalmienia ale krwawienie. na szczescie wsio w paraiadkie i jutro jade n akolejne usg. Strasznie pękam bo to jest usg genetyczne, wykrywajace wady płodu takie jak Zespól Downa...a w rodzini emojego M jest taki chłopak... No wiec jutro sądny dzien. a pozatym to jestem teraz na zwolnieniu co bardzo sobie chwalę A ty jak tam spędzas zczas, oprócz oczywiscie nauki języka i "obyczajów"? zaierzasz poszukac jakiegoś zajęcia może? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Monias3 21.11.05, 14:28 Na pewno wszysto bedzie w porzadku Wiesz jakos sporo dziewczyn ma problemy w 1 trymestrze. Okazalo sie ze ja mam 4 znajome w ciazy (wszystkie z teminem na styczen)a 2 z nich plamily i krwawily w 1 trymestrze. Przszlo i dziaciaczki zdrowe szykuja sie do wyjscia na swiat Co do dolegliwosci (mam chorbe lokomocyjna wiem co to znaczy miec mdlosci...) nie sa przyjemne, ale przynajmniej czujesz, ze jestes w ciazy No a miejmy niedlugo ze te nieprzyjemne dolegliwosciCie opuszcza a czuc bedzies co innego: kopniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monias3 21.11.05, 14:36 oby, oby)) a już niedługo moze któraś z Was wreszcie dołączy, co?? Bo juz mi się nudzi ciagle zakładać koczkodany - kolej na was! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Monias3 21.11.05, 14:38 Nie napisalam wyszystkigo bo mi sie enter niechcacy wcisna wiec koncze Co do zespolu downa to z tego co pamietam (lekcje biologii, artykuly) znaczacy wplyw na wystapienie zespolu downa ma wiek kobiety. Wiec nawet jesli jest przpadek w rodzinie to nie masz co sie stresowac! Bo chyba nie masz wiecej jak 35 lat??? Co do mnie to aby znalezc prace musze nauczyc sie jezyka. nie ma co. A uczyc mi sie zbytnio nie chce. hmmmm Na razie rozkoszuje sie lenistwem, dogadzam mezowi (pierozki, chalki, ciasta Tak naprawde to chcialabym sie przekwalifikowac - zapisac na studia - niezbyt usmiecha mi sie praca w biurze W tej chwili bez znajomosci jezyka .wloskiego nie mam co liczyc na niefizyczna prace. No ale zobaczymy jak moje plany sie uloza. Na poczatku wypoczynek potem solidna nauka jezyka. Jak szybko pojdzie (na razie ciezko) to moze jakas praca, a we wrzesniu egzaminy na studia Takie moje plany "zawodowe" bo o rodzinnch pisalam wyzej Zobaczymy jak mi sie wszystko ulozy. Nie musze na sile byc businesswoman dla mnie priorytetem jest rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 :) Niesamowite 21.11.05, 15:12 jesli nie widzialyscie zachecam: i.timeinc.net/time/covers/1101021111/womb/womb_master.swf Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: :) Niesamowite 21.11.05, 16:19 Rzeczywiście niesamowite. Marudko a w jakim ty dniu cyklu jesteś?? bo oże nam nic nie mówissz, a może my mamy już mocno mocno kciuki trzymać, co?? Dzisiaj miałam iśc na basen a mój M się rozchorował. Pituś masz świętą rację, ja mając 26 jeszcze się starałam żeby nie być w ciąży. Masz jeszcze duuużo czasu, ja tak bardzo chciałam przed 30-stką, bo to taka magiczna liczba, ale nie wiem właściwie czemu i już tak nie myślę. Masz rację że ten kalendarz stresuje i nawet przyjemności jest mniej w te dni. Teraz mam plan kupić fajną bieliznę (już nawet dziś oglądałam) i cieszyć się samymi przytulankami a nie efektem. Ale ziółka piję. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: :) Niesamowite 21.11.05, 17:11 W sumie to nie wiem ktory to dc... przestalam zwracac uwage... Chyba jakos tak srodek...Kurcze Odkad stluklam termometr owulacyjny nie zwracam uwagi ani na temp ani na sluz. A kciuki mozecie oszczedzic do lutego bo juz mam zarezerwowany bilet lotniczy na pocz stycznia a wolalabym leciec sama a nie z pasazerem Ane to jest to piekna bielizna na poprawe humoru Zakupy swietnie poprawiaja nastroj Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: :) Niesamowite 21.11.05, 17:34 Właśnie o to chodzi mam zamiar poprawić sobie humor i pomyśleć trochę o sobie i własnych przyjemnościach, tych zdrowych oczywiście. I powtarzam sobie że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. No cóż jakoś tak mam wrażenie że nie uda ci się lecieć bez pasażera. Ta moja koleżanka starała się już od wiosny, chciała już na wakcje być w ciązy, nie udało się, zaczął się rok szkolny i trach...dwie kreseczki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 :) 21.11.05, 17:41 Zobaczymy )) Co ma byc to bedzie Pozdrawiam PS. A piekna bielizna na pewno powalisz lubego na kolana Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: :) 21.11.05, 18:42 Witam Widzę ze nie tylko ja postanowilam wyluzowacWłasnie wczoraj stwierdziłam ze nie bede zmuszała przyszłego slubnego do notorycznego seksu w clu reprodukcji co ma byc to bedzie Ku mojemu wielkiemu zdumieni w mojej dziurze(czytaj miescie) zdobyłam ziółka. Moj termin @ to piątek no i na 100% bedzie, bo cierpie na brak objawow ciążowych ale co tam, jak nie teraz to nastepnym razem, w koncu kiedys musi się udac.. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 witam wieczorkiem 21.11.05, 20:13 ciężk u mnie ostatnio z czasem, ale staram się do was zaglądać możliwie często, nastroje chyba troszkę lepsze, grudzień blisko, a więc i święta, ale fajowo; myślę nad prezentem dla córeczki, nie chcę czekać do ostatniej chwili, tylko jak ja wytrzymam do gwiazdki, zaraz będzie mnie kusiło, żeby jej dać. co do staranek, to u mnie 3 dc, gin zwiększył dawkę bromka do 2 tabletek i zalecił dodatkowo castagnusa, oby wreszcie zadziałało, a ja w tym cyklu z własnej inicjatywy postanowiłam sobie zbadać tarczycę, obaczym co z tego wyniknie. aga Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: witam wieczorkiem 21.11.05, 22:18 Witaj. U mnie to juz 8 dc i muszę zacząć uważac bo w tym miesiącu nie staram się ze względu na uroczystość rodzinnną w sierpniu ale i tak pewnie nic z tego nic by nie było. Chyba zbadam prolaktynę-ale może Ty Aga mi powiesz - czy poddenerwowanie fałszuje wyniki? Akurat w tym miesiacu mam dosć nerwowo. Pozatym masz jakieś skutki uboczne po tym bromku? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 A moze lista?? 21.11.05, 22:55 Moze zrobimy liste uczestniczek Koczkodana?? Tych zaciazonych )))))) i Tych starajacych sie??? Zaciazone: 1.Tankgirl 2.Madzia75 3.Misia7 4.MoniaS3 jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam Starajace sie: 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat 4 cykl staran - staranie luzne (nieintesywne) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: A moze lista?? 22.11.05, 16:40 Do starjących dopisuje się ja.Jak na razie to 1 cykl. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze śmiać się...? 21.11.05, 23:34 a może raczej odwrotnie?!!! przeczytałam właśnie wątek na Dla starających się, że wg gin kawa, cola i czekolada podnoszą prolaktynę a czekolada dodatkowo insulinę i to niekorzystnie wpływa na starania! CHyba idąc w tym kierunku to odizolować się trzeba od wpływów zewnętrznych, bezludna wyspa -może ale tam też pewnie cos szkodliwego nas dopadnie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Wtorek kochane... 22.11.05, 08:51 więc pobudka! a u mni eto dzis włąsni eten sądny dzien...jakie ja koszmary miałam, lepiej nie pisać, to wszystko przez nerwy , na tym usg to sie chyba posikam ze strachu. Marudko - link rewelacyjny, fotki bardzo ładne, już mam w ulubionych.Masz racje z tym wiekiem , nan rzie mam jeszcze 29...ale ja mam taki głupi charakter żę widze wszytsko w najczarniejszych barwach...i po prostu wiem ze takie dzoeci się rodzą i już....a matki są zazwyczaj dobrej myśli...a tu trach...komus musi sie zdarzyć...niestety. przepraszam ze tak mędzę...ale zobaczycie jak bedzeicie (oby niebawem!!!)w ciązy to takie strachy się zawsze przypałętują...a u mnie to juz wybitnie. Co do poziomu prolaktyny - ja gdzieśik na forum czytałam i to w paru miejscach , ze faktycznie stres podwyzsza jej poziom i to ni e tylko taki codzienny stały stres ale nawet ten nagły silniejszy i krótki tuz przed badaniem ( bo wiadomożę badanie to kłucie a tego wiekszość z nas ni e lubi...) tak więć strasznie to komplikuje sprawę(( Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Wtorek kochane... 22.11.05, 11:52 Monias czekamy na wrażenia po usg. Ja na Twoim etapie widziałam jak głaska i łapie się za głowe moja dzidzia wrażenia niesamowite Rozumiem, że się martwisz czy wszystko OK, ja też tylko, że ja jutro... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 ale ciiiiiiszaaaaaaaaa... 22.11.05, 15:14 no widzę, ze macie odwyk od koczkodana, może to i zdrowo ...czasem zmienić zainteresowania))) A ja powoli szykuje sie na to całe USG, jest straszny dzisiaj dojazd, więc bedziemy jechac pewnie ze 2 godz. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: ale ciiiiiiszaaaaaaaaa... 22.11.05, 22:59 monias ale masz fajnie, ja nigdy nie zapomnę jak rozgorączkowana szłam na pierwsze usg, z wrażenia nawet nie spytałam o płeć; ineze jeśli chodzi o prolaktynę to stres faktycznie wpływa na jej wzrost, dlatego przed badaniem należy kilka minut spokojnie posiedzieć i odpocząć, ineze a jak tam twoja pociecha? Moja ma teraz 2 latka i 3 miesiące i mamy z nią niezłu ubaw, dziś gdy wyszłam z nią na podwórko rozejrzała się i powiedziała "śnieg mi zabrali" aga Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: ale ciiiiiiszaaaaaaaaa... 22.11.05, 23:29 Cześć Niezapominajko. To ja nie wiem czy jest sens robić tę prolaktynę- z moimi nerwami. Miałaś jakieś skutki uboczne po lekach na prl.? Raczej niezachecające są te opisy na forum.Ja też mam czasami ubaw z córcią ale troche mnie też martwi bo ostatnio jakaś przestraszona jest, nie lubi długich wieczów i ciągle sprawdza czy jestem. W żłobku chetnie idzie do dzieci ale do pan mniej -to od kilku dni -trochę sie martwię. Ale jestem dzis padnięta!-Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Lista 23.11.05, 07:42 Moze zrobimy liste uczestniczek Koczkodana?? Tych zaciazonych )))))) i Tych starajacych sie??? Zaciazone: 1.Tankgirl 2.Madzia75 3.Misia7 4.MoniaS3 jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam Starajace sie: 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat 4 cykl staran - staranie luzne (nieintesywne) 2. Ane576, 29, 5 cykl starań 3. Kasiol81, 1 cykl starań widzę że słabo coś nasz koczuś ciągnie, ja wczoraj znowu wróciłam do domu o 20.00 padnięta totalnie. Pituś na odwyku. Coś jakaś zła passa na nasz koczuś przyszła. Ogłaszam konkurs - kto przerwie złą passę koczkodana i wyśle nowe ciążowe fluidki- dostanie stosik buziaczków od całej reszty. Cytrusku, nic nam nie mówiłaś jaki jest powód twojej wizyty w Gdańsku, wyczytałam na "mikołajkowych prezentach" - ogromnie mi przykro, tulę, pocieszam i modlę się za duszę dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 juz po USG 23.11.05, 08:19 i wszystko jest dobrze...nie darmo cała rodzina się za mnie modli) i ni edarmo Koczkodanice kciuki trzymaja)) Wrażenia nie powiem - mocne, do tej pory widze jak brzdąc wymachiwał obydwoma łapkami nad głową - jakby dawał mi jakieś znaki, hmm....moze mnie "opieprzał" że się tak denerwowałam... całe widowisko mam nagrane na CD i dzis wieczorem bedziemy z M wspólnie ogladać. Wczoraj juz nie mielismy siły...wróciliśmy ok. 24.00 głodni i zmeczeni ( a wyjechaliśmy z domu o 16.30)bo na to usg dłuuuuugo musielismy czekać: nasz gin był jedyny na dyzurze i najpierw maiła jakąs operacje, potem badał pacjentki z oddziału , potem 2 znajome badał co się wchrzaniły w ostatniej chwili a potem zawołali go jeszcze do porodu....i potem juz ja. Mówię Wam na przyszłość dziewczyny - nastepne takie usg ( o ile bedzie konieczne) umawiam się od razu do Sanitasu- chociaż wiem zę zabulę jak za zboże, ale warunki szpitalne okazały się wyjatkowo "szpitalne". Ale i tak warto było. no to tyle u mnie a jak Wasze nastroje? Pomysł Ane jest chyba kuszacy, no nie? tez bym chciała tyle całusów))) Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: juz po USG 23.11.05, 08:29 Hej Monias. Jak to dobrze że jest dobrze! Trochę "masło maślane" mi wyszło-ale pogoda ciężka. Jeśli można zapytać-byłaś na Kraśnickich czy na Staszica czy jeszcze indziej? Ja w tym miesiacu tylko kibicuje Wam-Ane, Giovanito, Marudo, Małgoś, Kasiol. I teraz mam problem, że kilka dni muszę uważać bo teraz mogłby się udać. Ale -wbrew oczekiwaniom nawet nie sprawia mi trudności odłożenie starań.Co będzie to będzie. Jak ma być drugi bebik to kiedyś nędzie. Ane ja też wczoraj docierałam o 10 do domu. Narazie Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: juz po USG 23.11.05, 08:31 Monias cieszę się bardzo, chociaż ani przez sekundę nie pomyślałam że mogłoby być inaczej. Z drugiej strony rozumiem, jeśli dane będzie mi kiedyś iść na takie usg, to też będę tak przeżywać, to chyba silniejsze od głosu rozsądku. Chociaż kiedyś na discovery odlądałam program o chorobach genetycznych, pokazywano słodką dziewczynkę ale z zespołem Downa i powiedziano że przyczyną była późna ciąża i teraz uwaga - matka miała 29 lat OOOOOO Wiem że to bzdura, ale wtedy się przejęłam. Musimy się nawzajem kopać w d..ę kiedy przesadzamy z panikowaniem. Dlatego jestem wam bardzo wdzięczna jak sadzacie mnie na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: juz po USG 23.11.05, 08:49 dzięki dziewuszki! a na USg byłam w klinice na jaczewskiego (widze Ineze że dobrze się orientujesz w lubelskich szpitalach) co prawda mój gin uprzedził mnie że jak bedzie na dyzurze to czekani emurowane i żeby brać ze soba jakąś gazetę ale...nie miałam pojęcia że zaczekam 2 godziny. zarzucam nowy temat: macie plany na Sylwka?? Ja zwylke spedzacie? Ja pewnie będe siedziała na tyłku bo mój M nie cierpi takich imprez..bylismy talko kilka razy na takicj balach a od jakiegos czasu nijak go nie moge namówić...najwyżej wyjście n apokaz sztucznych ogni n arynku kończy się na moim obrażaniu, kłótni, a czaem lądujemy u rodziców albo teściów albo siostry...chciąłbym to zmienić...ale teraz czas ku temu nie wypalił, z brzuchem to już inaczej... Ale BAL to mi się strasznie marzy...eeechhhh.... A kiedys to były wspóln eimrezy na studiach, każdy maił kupę czasu i chęci...dlaczego tak nieodwracalnie wszytsko soie zmienia... jakaś nostalgia mnie dopadła Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: juz po USG 23.11.05, 09:00 Eeee no co ty starzejesz się??? Na studiach było fajnie ale teraz też będzie fajnie tylko inaczej. Teraz będzie chodzić na "bale" żeby na chwilkę odpocząć od obowiązków, poza tym będziecie zmuszeni ruszać się więcej (;-DDD) i chodzić na spacery jeźdić na wycieczki z dzieckiem. Zobaczysz teraz będzie musiało się wam chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: juz po USG 23.11.05, 09:13 Moniasku-wszak to miasto studenckie moje.A ile moich koleżanek tam mieszka, z którymi w miarę możliwości sie widuje. A skoro koleżanki to ciąże, szpitale, lekarze itd.-temat rozmów gotowy. Co do Sylwestra to nie lubie tego dnia- pesymizm mnie nachodzi. Z czego sie cieszyć -że kolejny rok minął? I podliczać czego sie nie zrobiło. Przesadzam troche wiem. My zwykle spędzamy z rodzicami, zresztą mnie to sen dopada zwykle a w tym roku to chyba sami lub ewentualnie u znajomych, którzy mają dwoje dzieci. W zły dzień wypada Sylwester i nie ma jak wrócić bo w niedzielę jechać cały dzień = zero alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 23.11.05, 09:04 Lubię imprezy ale nie przepadam za balami Sylwestrowymi, na Sylwestra to lubię wyjechać na 3 trzy dni i łączyć Imprezkę np. z nartami, albo kuligiem. Niestety w tym roku Sylwek wypada bardzo nieciekawie: w piątek i w poniedziałek dzień roboczy- zostaje tylko impreza w knajpie. Ale co tam i tak będzie fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 23.11.05, 09:15 Jestem na odwyku owszem, ale sie odezwe Ciezko mi bez koczkodana, ale jakos idzie. Na Sylwestra nie mam planow, ale preferencje mam podobne jak Ane. A jak bedzie w tym roku zobaczymy. Monias, bardzo sie ciesze ze wszystko w porzadku A tak poza tym buziaczki dla wszytskich))) ja tez juz czekam na te nowe koczkodanowe fluidki Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 23.11.05, 09:28 Pituś ciesze że jesteś, że jesteś optymistycznie nastawiona i że się trzymasz. Ja mam dziś trochę luzu, to jestem aktywną antykoczkodanicą. Chcociaż właśnie mi się adrenalina podniosła odnośnie mojej pracy, nie będę się tu rozpisywać, ale moja uczelnia jest porąbana, ineze zazroszczę Ci, bo z tego co widzę to u Ciebie jest inaczej, rozliczają Cię z efektów, a nie z czasu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Lisa 23.11.05, 09:52 Zaciazone: 1.Tankgirl 2.Madzia75 3.Misia7 4.MoniaS3 jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam Starajace sie: 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat 4 cykl staran - staranie luzne (nieintesywne) 2. Ane576, 29, 5 cykl starań 3. Kasiol81, 1 cykl starań 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30 Dopisałam się do listy... mam nadzieję, ze wyciągnęłam ostatnią wersję )))) Ja też zaglądam tu do was, podczytuję (ale nie piszecie zbyt wiele ostatnio ), ale mało piszę. Dziś 4 dc. Nic się nie dzieje jeśli chodzi o starania... A w sobotę idę na prolaktynę z obciążeniem. Sobota to jedyny rozsądny dzień, kiedy mogę posiedzieć godzinę pod drzwiami bez zdenerwowania że o tej porze to powinnam być już w pracy... no a nerwy szkodzą PRL, wiadomo. Na Sylwka pewnie wybierzemy się na własną kanapę... Pewnie jakieś fajne rzeczy do zjedzenia zrobimy i posiedzimy w domu. Nie chce się nam łazić na bale, mało tego szkoda nam kasy wywalać na jednonocną zabawę. A właściwie nawet nie całonocną. Bo jeśli bal zacząłby się ok 21:00 a my o 2:00 jesteśmy dętki, to właściwie jest to 4-5 godzin zabawy za min 600zł. Bezsensu. ))) 600 zł to kupa kasy Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:11 > Zaciazone: > 1.Tankgirl > 2.Madzia75 > 3.Misia7 > 4.MoniaS3 > jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam > Starajace sie: > 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat 4 cykl staran - staranie luzne > (nieintesywne) > 2. Ane576, 29, 5 cykl starań > 3. Kasiol81, 1 cykl starań > 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30 5. > Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:11 > Zaciazone: > 1.Tankgirl > 2.Madzia75 > 3.Misia7 > 4.MoniaS3 > jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam > Starajace sie: > 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat 4 cykl staran - staranie luzne > (nieintesywne) > 2. Ane576, 29, 5 cykl starań > 3. Kasiol81, 1 cykl starań > 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30 5. > Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:12 Zaciazone: 1.Tankgirl 2.Madzia75 3.Misia7 4.MoniaS3 jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam Starajace sie: 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat 4 cykl staran - staranie luzne (nieintesywne) 2. Ane576, 29, 5 cykl starań 3. Kasiol81, 1 cykl starań 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30 5. Pitu_finka, 4 cykl, 26 Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:13 No staram sie nie nakrecac i wydaje mi sie ze jest ciut lepiej niz w zeszlym miesiacu A co Cie tak Ane zdenerwowalo w pracy? moja mnie wykancza nerwowo, ale o tym juz ci kiedys pisalam. Giovanitko, nie zaprzestawaj pisania!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:18 Cos zrobilam i mi sie zle wyslaly te dwie pierwsze listy. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Lisa 23.11.05, 10:39 Aaaa bo nie dość że człowiek się stara i siedzi czasem po 12 godzin, a potem jeszcze w domu, rozliczają cię z publikacji, a na na doświadczenia kasy nie dają, bo nie ma, to jeszcze cię rozliczają z codziennego czasu pracy. Ineze i jeszcze kilka moich znajomych z UJ, siedzą w pracy tylko jak mają coś do zrobienia, a potem sru do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Lisa 23.11.05, 10:45 No to bez sensu z taka uczelnia. chca miec naukowcow to powinni stworzyc troche inne warunki pracy, mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Lista 23.11.05, 10:59 Szkoda gadać. Coś gocha ostatnio się nie odzywała, wkuwa?? czy też ma odwyk?? ciekawe co u niej? No i Małgoś nie dała znać co z jej starankami. A z tą prolaktyną to się nie dziwię że może podskoczyć przy samym badanku. Byłam na badaniach w poniedziałek i stresowałam się strasznie, nie robiłam prl bo nie miałam czasu i tak się spóźniłam do pracy, a jeszcze się denerwowałam żeby mnie nikt nie zobaczył. Wyniki wyszły w normie, sotsunek LH/FSH trochę niski 0,8, ale mieści się w normie dopiero poniżej 0,6 podejrzewa się niewydolność przysadki. Zobaczymy co dalej będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Lista 23.11.05, 11:03 starająca sie: Cytrusowa, 28 lat, Kolonia/Niemcy, czekamy na cud, jeśli nie - in vitro Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa a wiec 23.11.05, 11:06 faktycznie, nie mapislaam wam, w jakim celu polecialam do Gdanska - a bylam przekonana, ze napisalam...hmmm, starzeje sie No wiec w czwartek dosc niespodziewanie odszedł moj Dzadzius, w poniedzialek przylecialam do Gdanska, a wczoraj był pogrzeb. zostaję do soboty, po czym wracam spowrotem do Kolonii. Taks ie to wszystko ulozylo, ze 20 grudnia lece znow do Gdanska - ale to byl juz zaplanowany wyjazd, świateczny... Sciskam was i caluje Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a wiec 23.11.05, 11:30 Cytrusku jeszcze składam kondolencje. Właśnie w czwartek 17.11 moja najukochańsza babcia miałaby urodziny (miałaby teraz 83 lata), niestety 6 lat temu odeszła. Jesteśmy z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: a wiec 23.11.05, 11:54 17 listopada 3 lata temy rowniez baaardzo nieoczekiwanie zmarl moj dziadek takze w czwartek duzo o nim myslalam i wiem ze zawsze bedzie to dla mnie specjalny dzien. Wiem jak Ci smutno. W sobote mialby juz 87 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: a wiec 23.11.05, 12:24 u mnie też odeszli już i to obaj dziadkowie i jedna babcia, a więc pozostała mi jedynie babcia od strony mamy.Tak to już jest że jedni odchodzą aby inni nadeszli... Jestem z Tobą myslami Cytrusie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 sroda 23.11.05, 13:22 Hej dziewczyny Monia wiedzialam, ze wszystko bedzie ok a modlitwa zawsze wskazana )))))) na pewno uspokaja, bo uswiadamia ze nie tylko od nas zalezy nasze zycie ale jest ktos na gorze kto nad nami czuwa ))) Ciesze sie ze dzieciatko rosnie. Cytrusowa - przykro mi... Chyba jest tak jak pisza dziewczyny - ktos odchodzi a inny sie rodzi. Zycze Ci, abys wkrotce cieszyla sie z upragnionej ciazy A wszystkie Was goroco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: sroda 23.11.05, 18:01 Jest mi źle Od niedzieli męczą mnie wstrętne nudności,praktycznie ciągle aż chwilami mnie szarpie,więc pełna nadziei zrobiłam przed godziną test no i oczywiście jedna krecha( Tylko skąd te nudności i ogromna senność, obiecałam sobie że nie zrobie juz żadnego testu. Monia super że na USG wszystko ok, och jak ja Ci zazdroszcze. Co do Sylwestra to spędzimy w domu (to w sumie nasz pierwszy slwester w domu i baardzo się z tego cieszę).Pewnie przyczłapie sie brat to z małolatem i tak bedzie wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: sroda 23.11.05, 18:51 Hej kasiol81 a na kiedy masz dostac okres? Mdlosci to albo ciaza ktorej test nie wykryl (i tego Ci zycze), albo stres zwiazany ze staraniami, albo moze zatrucie??? Mnie czasem mdli przed okresem, a bole piersi to tez normalka - no i w ciazy jeszcze nie bylam. W kazdym badz razie jesli minie termin okresu a @ nie nadejdzie powtorz test. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: sroda 23.11.05, 20:12 hej kasiol , a wczesniej nie miałas nigdy takich mdłosci? jeśli to ni e zatrucie to....ja w każdym razie trzymam kciuki)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: sroda 23.11.05, 21:32 Nigdy przed @ nie miałam zadnych objawow,po prostu przychodziła i już.A teraz jest całkiem inaczej,bolą mnie jajniki i te nudności.@ ma przyjść w piątek,i pewnie bedzie. Na dodatek ksiądz na naukach mowil jak to pięknie być matką.Cały wieczor przepłakałam i mam dosć idę spać. A za kciuki bardzo dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 LISTA - uzupelniona 23.11.05, 13:17 Zaciazone: 1.Tankgirl 2.Madzia75 3.Misia7 4.MoniaS3 jak chcecie cos dodac od siebie zapraszam np. termin porodu Starajace sie: 1. Maruda79,Wlochy, jeszcze 25 lat 4 cykl staran - staranie luzne (nieintesywne) 2. Ane576, 29, 5 cykl starań 3. Kasiol81, 1 cykl starań 4. Giovanita, 12 cykl starań, lat 30 5. Pitu_finka, 4 cykl, 26 lat 6.Cytrusowa, 28 lat, Kolonia/Niemcy, czekamy na cud, jeśli nie - in vitro Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Czwartek 24.11.05, 08:49 Już czwartek, ale ten czas leci. Kasiol trzymam kciuki i myślę że ten test mógł jeszcze za wcześnie. Nie doszukuj się proszę objawów, bo często nie ma żadnych. Wiem że łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić. Założę się że gdybym wczoraj była przed @ to już wyobrażałabym sobie Bóg wie co. Tak mi było niedobrze, mdliło mnie cały dzień, ale to chyba po tych ziółkach. Ale na forum czytałam że mogą pojawiać się mdłości jeszcze przed terminem @. Nie dołuj się, trzymam kciuki żeby to było to. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Czwartek 24.11.05, 08:58 to i ja pozyczę WAm wszystkim miłego dnia...juz czawrtek - kto by pomyślał? Kasiol - Ane dobrze prawi ,wytrzymaj, jeszcze 2-3 dni i powinno się wyjaśnić Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Czwartek 24.11.05, 09:41 kasiol, zaciskam kciuki ))) Ponoć takie objawy jak ciążowe daje wysokie stężenie progesteronu. W ciąży rośnie... ale i w II fazie jest przecież podwyższony, dlatego te objawy. Ja też mam mdłości w II fazie, ale już wiem że to nie musi oznaczać ciąży )))))))))) A mdłości mam odkąd biorę duphaston. W sobotę idę badać prolaktynę. )) Jeśli macie wolny weekend i spędzacie go w Warszawie, a macie ochotę pooglądać ładne rzeczy (czytaj: ozdoby świąteczne) to zapraszam do Centrum Florystycznego Małgorzaty Niskiej na ul. Teofila Piecyka. Wstęp wolny. Wiem, ze będzie też można stroiki kupić. Więcej na stronie: www.flor-niska.pl Buziaki U mnie 5dc (to tak dla porządku podaję ))) ). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Czwartek 24.11.05, 14:19 Hej witam Was wszystkie a na dziendobry proponuje troche lektury: www.resmedica.pl/ffxart11996.html To o hormonach i ich roli Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Czwartek 24.11.05, 15:43 cicho tu ostatnio... taki dzień że nic sie nie chce, więc wcale się nie dziwię Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: Czwartek 24.11.05, 16:36 ależ zimno się zrobiło, nawet moja ulacia niechętnie wychodzi na dwór; fajnie, że już prawie weekend, jutro idę na babską imprezkę, ineze co do bromka, to nie odczuwam po nim, żadnych dolegliwości, ale to dlatego, że gin kazał mi bardzo powoli zwiększać dawkę; jeżeli masz regularne cykle i objawy owu to chyba nie trzeba się przejmować prolaktyną, tak przynajmniej wynika z wypowiedzi gina na bocianie, a tak na wszelki wypadek możesz kupić sobie castagnusa, obniża prolaktynę i podnosi progesteron, bez recepty; ja już sama nie wiem czy potrzebnie przyjmuję ten cały bromek, a teraz jeszcze zrobiłam sobie hormony tarczycy i wiem jeszcze mniej, bo niby mieszczę się w polskich normach, ale już wg norm ameykańskich mam niedoczynność i bądź tu człowieku mądry, w końcu chyba dojdę do wniosku, że lepiej nic nie badać pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Czwartek 24.11.05, 17:23 Witam Dziś mi już troszke lepiej.Wiem ze mam pewnie faze, ale problem polega na tym ze zajmuje się 7-miesięcznym maluchem i czasami dopada mnie taki żal że zamiast zajmować się swoim to ja cudze bawie.I dziś stwierdziłam ze chyba jestem masochistką , mam ta komfortową sytuację ze poki się uczę to pieniążki dostaję więc pracuję tylko dlatego by zajać sobie jakos czas, im dłuzej jestemz małą tym bardziej chcę swoje i jest co raz gorzej A dzień był dzisiaj paskudny-mokry i ciemny,razem z małą prawie ciągle spałyśmy,no ale coż mi właśnie weekend się zaczął Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Czwartek 24.11.05, 18:13 Ojojoj ale tu pusto myślałam że sobie coś poczytam przyjemnego zanim siądę znów do książek które znam na pamięć, ale jakoś tak przed zajęciami muszę je "przelecieć". No ale cóż...mało ("dla mnie TO.....Mało" - nie wiem czy oglądałyście Madagaskar?) Mimo nieładnej pogody, wilgoci i mrozu mam nawet niezły humorek, pooglądałam sobie właśnie kabaret ani mru mru. Uwilbiam chińską restauracje i Toffika. Małgoś to się nie dziwię że już nie możesz się doczekać na dzieciaka, skoro opiekujesz się takim szkrabem. Cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Czwartek 24.11.05, 19:33 Hej. Brzydko faktycznie-ponuro na Pomorzu a u moich rodziców ponoć zima. U Was faktycznie zimowo Monias? Ane masz zajecia w weekeny? Ja w tę sobotę pracuję- ale właściwie to nawet lubie te dni kiedy jestem w pracy cały dzień. To takie "wychodne".Wychodzę świtem wracam wieczorem a M. sobie sam radzi z córeczką. Zero obiadów, sprzątania itd. Pewnie nie myślałabym gdyby to było codziennie. A co do pracy faktycznie tak być powinno zrobić co do zrobienia i resztapracy w domu. Moze z naukami doświadczalnymi jest inaczej-nie wiem.Boja na uczelni poza zajeciami nie mam nic do roboty. Niezapominajko-Castagnus znam, brałam przed pierwsza ciażą i teraz też. A co do badań-doszłam do identycznego wniosku. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 I piątek :))) 25.11.05, 10:44 czyli weekendu poczatek mzoe się wszytskim humory poprawią? U mni erzeczywiście biała zima i nawet ładna chociaż ja strasznie nie lubię zimna. Plany na dziś: nalesniki usmazyć koleżnke podjąć spacer tak ze 2 km apteke odwiedzić i duphaston nabyć zważyć się u mamy na wadze rachuneczek za komórke zapłacić to tak dla porządku reszta-spontan a ja Wasze palny na dziś?? Pozdrawiam cieplusieńko, a za oknem białe sniezynki Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: I piątek :))) 25.11.05, 13:24 No i co kobietki, czyzbyscie zapadly w sen zimowy? Jak ja sie ciesze ze jest piatek, nawet sobie tego nie wyobrazacie)) Odpowiedz Link Zgłoś
ineze coraz ciszej tutaj 25.11.05, 13:36 Przestałyście sie starać? Nie wiem czy to nastrój chwili czy całkowicie zmieniam nastawienie ale od tygodnia przestało mi zależeć. Mam już dziecko- trudno jeśli będzie jedynaczką widocznie tak ma być. Naczytałam się za dużo sprzecznych informacji o hormonach, diecie itd. i stwierdziłam, że nie dam sie zwariować i to nie dla mnie. Oczywiscie inaczej bym myślała gdybym starała sie o pierwsze. Zrobiłabym po roku badania-zresztą tak było przed pierwszą ciażą.A pracy mam dużo więc za to sie biorę. Dziecko drugie jeśli nam pisane pojawi się w odpowiedniej chwili. Czyli tzw. spontan. ALe mam nadzieję, ze mnie nie wyrzucicie?W sumie cel dalej jest ten sam tylko moze w tej chwili troche "z boku". A ty Finko-jak nastawienie? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: coraz ciszej tutaj 25.11.05, 13:57 Staram sie zeby bylo jak najbardziej obojetne. jest ok, bo nawet nie wiem tak od razu ktory to dzien cyklu A to juz postep. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: coraz ciszej tutaj 25.11.05, 16:08 Witam @ u mnie jeszcze nie ma,ale jajniki nadal bolą i nudności nadal są.Natomiast dziś goniłam tramwaj i stało się coś dziwnego rozbolało mnie tak strasznie podbrzusze jakby ktos mnie rozrywał od wewnątrz i boli nadal już po no-spie ale na szczęscie mniej.Pewnie @ się zbilża Dziś postanowiłam nie myślec o tym kiedy bedzie itd, dzis w domu mamy malutką imprezę z okazji andrzejek i poszalejęOby tylko głowa mi jutro nie pękła U mnie w koncu jesien przeszła w piękną zime,bielusieńko jest... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: coraz ciszej tutaj 25.11.05, 16:15 już piąteczek, ale pięknie. Teraz mam robote na wczoraj, tak że zaraz zmykam i ją kończę, ale musiałam się przywitać i oczywioście podniesć naszego antykoczusia bo spada coraz niżej. Nie wiem co będę robiła dziś wieczorem czy to będzie miły wieczorek z M czy gdzieś wyskoczymy. Dobra spadam bo musze skończyć i wysłać plik do 19.00. Miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Zmarnowana szansa 26.11.05, 08:19 Witajcie w sobote. Pożale się trochę. Chyba akurat jest owu.a przez to sierpniowe wesele "odkurzyliśmy" gumeczki. Czuję taką zmarnowaną szanse i smutno mi. Co innego zdać sie na los -jak pisałam wyżej a co innego samemu mu utrudnic. Ale wiem że gdyby sie udało to ciągle bym o tym myślała i jeszcze jedno mnie martwi-powinnam jeszcze z miesiąc uważać z moją tendencją do wcześniejszych porodów. Zobaczymy. Piję ziółka-wciągnęłam się,a dużo tego-3 puszki po mleku dla dzieci -conajmniej na rok kuracji! Z prolaktyną sama nie wiem - ponoć w przypadku podwyższonej powinno sie zrobić 3 x dla pewności że przyczyną nie był stres i niepotrzebnie sie truć-taka porada lekarza. Pomarudziłam Wam i zmykam do pracy. Chyba juz Yskierka powinna się pojawić Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Zmarnowana szansa 26.11.05, 11:12 Ja zdałam sobie sprawę że grudniowa ciąża byłaby chyba najbardziej nieodpowiednia, przed wszystkim ze względu na pracę, ale nie mam tyle siły wewnętrznej żeby używać "gumeczek". Rozum podpowiada że powinnam oczekiwać @, a serce że II kreseczek. Zdaję się na los. Miłej sobotki Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Zmarnowana szansa 26.11.05, 16:12 Witajcie Ane i Misiu-jak samopoczucie.Skończyłam zajecia czekam na podwózkę i mam chwilkę. Kto wie czy jednak nie skapituluję i odrzucę "orbitki" ale gdyby sie udało to cały czas oczekiwania "psułby" mi ten ślub tym bardziej, ze wiem iz bratu na tym zalezy i mojej bratowej in spe, która znam juz kilka dobrych lat również. Oczywiscie zeby być pewnym obecnosci trzebaby sie wogóle wstrzymać ale świadomie wycelować w termin nie chcęa wypadałoby akurat tuż przed slubem).Trudno-tylko ten miesiąc sie wstrzymam. Ane w naszym przypadku jesli chodzi o początek ciaży najlepiej wycelować w maju-czerwcu. Myślałąś o tym- czysto hipotetycznie oczywiscie.Wtedy wychodzi styczeń luty plus macierzyński akurat do wakacji i 3 miesiace wakacji ale ja najlepiej wiem jak z celowaniem bywa, choć za pierwszym razem udało sie w czerwcu czyli córeczka w lutym. Ale tak być miało. Mnie juz było wszystko jedno kiedy. Co ciekawe jak na złość dawno takiego śluziku nie miałam-może to te ziółka? A praca Ane-cóż sama sie przejmowałam kiedyś, jak sie uda to znaczy że tak miało być Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 13:33 miłego dzionka dziewczyny, wybaczcie, ze ja tylko tak z doskoku pogoda dziś przepiękna, nieprawdaż? buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 18:26 czołem! tak czytam Wasze smutki..koczkodan już od jakiegos czasu taki smuciasty, no i co się dziwić skoro tak długo czekamy na nastepne brzuchatki...ech...nic to , trza po prostu czekac a co ma być to i tak bedzie, jak to spiewa pewna znana piosenkarka: "bedzie co ma być, zdarzeń nie przyspieszy nikt..." Al ejedno wiem na pewno- jak już w koncu nasz koczkadan wyda na świat kolejne maleństwo to urzadzimy tu niezłą bibę! Radość bedzie się wylewać i kipieć bedzie od gratulacji i całusów. Dawno ich już nie było. I czuje ze "TA"chwila zbliża się wielkimi krokami, wszak w nieskończoność nikt czekac nie ma zamairu, prawda? Ja czekam na tę chwilę...i mam nawet swoją faworytkę (przypominam że kciuki trzymam za wszystkie równo ale jako że mam "diabelskie" wróżbiarsko- pozazmysłowe zdolności...to jakoś od dłuzszego czasu coś mi mój szósty zmysł podapowaia...hi hi hi... Pozdrawiam ...i zobaczycie że niedługo powyskakujeci ekolejno z tego koczkodana na lipcówki sierpniówki wrzesniówki... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 22:15 Łeee Monias teraz każda będzie mieć nadzieję że to ona jest twoją wybranką. Już lepiej nic nie mów. Zresztą moja koleżanka, prawdziwa czarownica, w tamtym miesiącu powiedziała mi że śniło jej się że jestem w ciąży (nie wie o moich starankach) i już miałam nadzieję, a tu się pomyliła, bo ciąża była, ale nie u mnie tylko u tej naszej wspólnej koleżanki z pracy ((((( Ale słuchajcie nie może tak byc żeby koczkodan był taki grobowy, jak nie chcecie rozmawiać o starankach to przynajmniej opowiadajmy sobie kawały albo wymieniajmy sie przepisami kulinarnymi. No jakoś trzymać się musimy razem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 22:43 Ja jestem za kawalami Smutno mi bez was ale za zadne skarby nie chce slyszec ani mowic nic co ma cokolwiek wspolnego ze staraniami i malymi dziecmi Tak sobie postanowilam i tego sie bede trzymac. Jest mi bajecznie bez testow owu, termometra i wiezy ktory to dc i jaka mialam rano tempke Zobazcymy, poko co staram sie zajmowac roznymi roznosciami. Trocge sie dzisiaj nasprzatalam, w przyszlym tygodniu palnuje dwa dni wolnego i tez bede pracowac nad naszym gniazdkiem (i soba - pojde wreszcie do fryzjera) takze bedzie calkiem milo))) - Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan listopadowy :) 26.11.05, 22:44 Monias, ane ma racje. tez chcialabym byc Twoja wybranka)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 27.11.05, 10:02 Ja niestety tą wybranką w tym cyklu nie będęWczoraj rano zrobiłam test i była bladziutka druga kreseczka a wieczorem przyszła @Inna niż wszystkie bo bardzo obfitaNo cóż mam nowy cykl i nową szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: koczkodan listopadowy :) 27.11.05, 10:31 no dziewczyny, dobry pomysł z tymi kawałami i przepisami ja parę dni temu robiłam galarete , taka mięsną, pyyycha i zażeram się nią namietnie A te "zdolności" szatańskie to mi sie nie jeden raz juz sprawdziły, hi, hi... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 kawał 27.11.05, 08:48 pierwszy lepszy wyjęty z mojej skrzynki mailowej: - Kochanie, znalazłem pod łóżkiem naszego syna takie pisemko sado-maso, wiesz: związani ludzie, maski, pejcze..-mówi żona do męża - No i co zrobimy? - Nie wiem, ale klaps nie jestchyba najlepszym pomysłem... Czekam na wasze propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: kawał 27.11.05, 10:03 To teraz coś ode mnie: Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Opla. Od razu jej uwagę przyciągnela piękna, czarna, błyszcząca Omega. Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle... niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd! Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał! Okazało się, ze cały czas tuż za jej plecami stał sprzedawca. - W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina. Kobieta szybko rzuciła pytanie aby zatuszować wpadkę: - Ile kosztuje ten samochód? - Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: kawał 27.11.05, 10:33 ha, ha, haaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!! no nieźle się usmiałam)))))))) obydwa kawały przednie)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: kawał 27.11.05, 11:53 Witajcie.Świetny pomysł z dowcipami-też się dołączę. Mój M. to zapalony sportowiec-bierny niestety głównie ale kolekcjonuje "wpadki komentatorskie. Kilka przykładów. Mam tego mnóstwo "Puścił Bąka lewą stroną" - Dariusz Szpakowski. "Mirosław Trzeciak zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu" - Dariusz Szpakowski (TVP). "Włodek Smolarek krąży jak elektron kolo jadra Zbyszka Bońka" - Dariusz Szpakowski (TVP). "Do tej fazy, w której przegrywający przegrywa, mamy jeszcze trochę czasu" - Dariusz Szpakowski (TVP). "Grecy przy piłce, a konkretnie Warzycha" - Dariusz Szpakowski (TVP). "Dostałem sygnał z Warszawy, ze maja juz państwo obraz, wiec możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz" - Dariusz Szpakowski (TVP). "Johann Cruyff dokonywał bardziej zmian taktycznych niż zmieniających taktykę zespołu" - Dariusz Szpakowski (TVP). Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: kawał 27.11.05, 13:40 Jeszcze cos z repertuaru mojej córeczki ostatnio. "Piesek!!! Piesek!!! Jaki ładny!!!Jaki śliczny!!!Jaki piękny!!!Jaki...różowy!!! To samo odnosi się do kotków, kwiatków itd., choć główne kolory zna. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: kawał 27.11.05, 19:18 Świetne... zawsze najśmieszniejsze gagi "produkuje" życie. Ostatnio przypomniał mi się stary dowcip z brodą, ale może go nie znacie: "Kolega przychodzi do kolegi, patrzy a tu wspaniały duży kort tenisowy. - skąd masz taki kort tenisowy? - a wiesz tam w jeziorze jest taka stara złota rybka, tylko jak ją złapiesz mów głośno i wyraźnie bo ona stara i przygłucha. Kumpel poszedł złapał i wymówił życzenie: - jak przyjdę do domu to chę mieć taką wielką KUPĘ ZŁOTA. Przychodzi, a na środku salonu wielka KUPA BŁOTA. Idzie znowu kumpel do kumpla i narzeka: - ta twoja złota rybka to głucha jak pień chciałem kupe złota a ona dała mi kupe błota, a on na to: - a coś ty myślał, że ja chciałem WIELKI TENIS?!!" Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: kawał 28.11.05, 00:13 Niezły! Moze parę dowcipów;Przychodzi baba... Przychodzi baba do lekarza; Panie doktorze, dokucza mi wyrostek. -Jak go pani kopnie, to sie szczeniak odczepi. Krawcowa Przyszla baba do lekarza: Co pani jest ? -Krawcowa. -Ale ja pytam, co pani dolega. -Panie doktorze pies mnie ugryzl. -A gdzie ? -A w Kielcach na dworcu, Choroby dzieciece. Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza: -Czy dziecko przechodzilo odre ? -Ale skad, my sa zza Buga. Pory. W jakich porach pan przyjmuje - pyta baba lekarza przez telefon: -W sztruksowych. Uszko. Do lekarza psychiatry przychodzi baba I mowi: Panie doktorze z moim mezem dzieje sie cos dziwnego. Jak wypije kawe, wpada w szał I zjada cala filizanke. Zostawia tylko uszko. -A to faktycznie dziwne. Uszko jest najlepsze. Trudne pytania. Przychodzi baba do apteki. Czeka, az wszyscy wyjda. Gdy apteka jest juz pusta, podchodzi do okienka I pyta: Sa testy ciazowe ? -Sa - odpowiada aptekarz. -a trudne sa pytania ? Skuteczna terapia. Przychodzi baba do lekarza: Panie doktorze, dziekuje za wspaniale leczenie. -Alez ja leczylem pani meza, nie pania. -Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedzicze. Owoce Przychodzi baba do lekarza: -Powinna pani jesc duzo owocow I to najlepiej bez obierania. Baba dziekuje za diagnoze I zbiera sie do wyjscia. -A tak a propos: jakie owoce jada pani najczesciej ? -Orzechy - odpowiada baba. Puszka sledzi Przychodzi baba do lekarza. -Panie doktorze, okropnie boli mnie brzuch. -Co pani jadla ? -puszke sledzi. -czy byly swieze? Nie wiem, nie otwieralam Zamszowe kartofle Baba z chłopem poszla do supermarketu. Nagle wydziera sie: Tee zobacz Zamszowe kartofle! Glupia, to nie kartofle, to kiwi, z tego robi sie paste do butow. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka poniedziałek 28.11.05, 10:25 Cześć dziewczynki! Jak postępy w starankach? Wróciliśmy wczoraj późnym wieczorem i jeszcze nie miałam czasu przeczytać postów z zeszłego tygodnia, więc nie wiem, co się wydarzyło. Zaraz nadrobię te zaległości. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita yskyerko, 28.11.05, 11:27 Witajcie dziewczynki, dawno mnie tu nie było. Dziś 9dc ... (cały czas odliczam ))) ) W sobotę robiłam badanie prolaktyny, mam nadzieję że się coś poprawiło po 90 dniach barania bromka. Ostatnio też niby w normie była ale wzrastała po obciążeniu 16 razy zamiast 5. Yskyerko, mam pytanie temperaturowe: Od 6dc mierzę temperaturę. Od 4 dni niezmiennie jest to 37,0. Czy to możliwe by przed owu temperatura była tak wysoka? Zazwyczaj temperatura była na poziomie 36,7 lub 36,9. A w drugiej fazie dopiero 37,2 lub 37,3.... 37,1 i 37,0 też się zdażało. Masz pomysł co może być przyczyną tego dziwu? No i w takim razie jaką temperaturę będę miała po owu jeśli już teraz mam 37,0... Pierwszy raz mi się coś takiego zdaża... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskyerko, 28.11.05, 13:17 Giovanitko, a @ miałaś normalną? Taką jak zwykle? Bo właściwie można by było podejrzewać i ciążę. Chyba na forum NPR czytałam, że jest możliwe coś, co oni nazywają "mewą". Wysokie tempki w pierwszej fazie, spadek niedługo przed owu i potem znów wysokie. Wykres przypomina wtedy skrzydła mewy. Jak widzisz, nie dam ci jednoznacznej odpowiedzi, bo jej chyba nie ma. Pozostaje czekać cierpliwie, choć wiem, że to trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: yskyerko, 28.11.05, 13:57 Dzięki yskyerko )) CZekam, choć to czekanie jest najgorsze... Ale zobaczymy czy będzie owu w tym miesiacu i kiedy i co się wówczas stanie z tą wysokoą temperaturą ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: yskyerko, 28.11.05, 14:02 Yskierko a nic nam nie poopowaidasz, gdzie byłaś?? Brakowało nam Ciebie i Twoich cennych rad. A to jeszcze jeden kawał: Na jutrzejszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was zwalnia to zwolnienie od lekarza. Jasio: - A jak się będzie zmęczonym po sexie? - No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa juz jestem - wrocilam 28.11.05, 14:36 i witma sie z wami poniedzialkowo. milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan listopadowy :) 28.11.05, 17:35 noe nie tak cicho to tu jeszcze chyba nie nie było. Yskierko ty też robisz sobie odwyk czy jeszcze odpoczywasz, a może rzuciłas się w wir pracy po powrocie. Opowiedz nam trochę o podróży, coś mi się przypomina że na jakąś konferencję miałaś jechać, czy na urlopiku byłaś? No i pytanko do chyba do Monias, proszę o sprawdzony przepis na jakieś ciasteczka kruche, bo muszę wypróbować foremki które sobie kupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodan listopadowy :) 28.11.05, 17:45 Witam poniedziałkowo. Mam mega doła Jak pisałam w sobote zrobiłam test rano i pokazał słabiutką różową kreske, a wieczorem dostałam @.W niedzielę @ była okropna leciało jak z kranu,wieczorem zemdlałam więc poszłam do lekarza.Zrobiłam bete i wynik 6.Więc najprawdopodobniej poroniłamDoktor powiedział ze tak bardzo czesto się zdarza że przychodzi @ i jest po wszystkim. Z tego wszystkiego nie zapytałam czy normalnie w tym cyklu moge sie strać??Wie coś może któras z Was?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka a w górach piękna zima :) 28.11.05, 19:04 Już jestem. Wczoraj bardzo późno wróciliśmy, więc już nic nie zdążyłam zrobić, więc dziś od rana rzuciłam się w wir nadrabiania zaległości. Ale już wyszłam na prostą, więc mogę z wami chwilę poplotkować. W piątek i w sobotę miałam konferencję w Krakowie, ale przy okazji postanowiliśmy odwiedzić trochę znajomych w południowo-zachodniej Polsce... No i w efekcie zrobiliśmy jakieś 1300 km. Byliśmy m.in. w górach przy samej granicy czeskiej. Śnieg po kolana i zima w pełni. Było ślicznie, tylko jeździło się koszmarnie, bo drogi górskie to chyba dziesiąta kolejność odśnieżania, więc kilka razy na zakręcie nami mocno zarzuciło, pomimo opon zimowych. W Krakowie też było fajnie. Konferencja ciekawa, tylko strasznie intensywna, więc nie bardzo mieliśmy czas, żeby się poudzielać towarzysko. Niby były półgodzinne przerwy między sesjami, ale korytarze w hotelu strasznie wąskie, zdecydowanie nie na 170 osób. Swoją sesję prowadziłam w piątek, zaraz na początku, więc nerwy mnie zżerały tylko w czwartek wieczorem i w piątek do południa, a potem już było z górki i mogłam spokojnie uczestniczyć w innych dyskusjach i wykładach. Poziom różny, ale ogólnie jestem bardzo zadowolona. Mój M też, bo miał dwa dni intensywnych ćwiczeń na rozumienie angielskiego ze słuchu, bo na konferencji obowiązywał angielski. Ot, tyle wieści z zeszłego tygodnia. Katkol, możesz się spokojnie starać w tym miesiącu. Niestety, często się zdarza, że ciąża nie rozwija się prawidłowo i "leci" razem z @. Te z nas, które świadomie starają się o dziecko i obserwują swój organizm, zdają sobie sprawę, że były w ciąży, ale większość kobiet nie ma o tym pojęcia. Dlatego zresztą lekarze zalecają robienie testów dopiero po terminie spodziewanej @. Aha, ziółka nie skróciły mi cyklu, wręcz przeciwnie. Jeżeli jutro tempka utrzyma się wyżej, to znaczy, że owu była dopiero w 22 dc. Dziwne to jakieś. Za to śluzu w tym cyklu tyle, co kot napłakał, a zwykle miałam go bardzo dużo. Jak nic, przyjdzie mi łykać wiesiołek. Jutro robię jeszcze kontrolnie hormony tarczycy, a w środę idę do endokrynologa ze wszystkimi wynikami, nich mi powie, co i jak. No i pewnie za jakiś tydzień wybiorę się do swojego gina po receptę na bromergon. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 19:53 Kasiol nie ma się co martwić, ja nigdy nie robię testów przed @, bo właśnie boję się takiej sytuacji, bo to wtedy się człowiek przejmuje, a tak to po prostu nie wie. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale na razie nie mam innego. No skłamałabym - kiedyś jak właściwie się jeszcze nie starałam na całego, tylko tak myślałam że mogło się coś stać, to zrobiłam 3 testy przed @. Teraz nie wydaję pieniędzy, jedynie na testy owu. I nie wiem czy u mnie nie było podobnej sytuacji. Nos do góry Kasiol. Dzidzia widocznie zdecydowała że nie będzie Ci psuła efektu sukni ślubnej. Może zrobi ci prezent na święta, a może czeka na noc poślubną ))) Yskierko fajnie że sobie odpoczęłaś od codzienności. Zima u nas na południu piękna, chociaż odwilż przyszła, ale w nocy śnieg zowu padał i dziś rano było przecudnie, jeszcze słoneczko zaświeciło i rozświetliło te czapy śniegu na gałęziach drzew- bajka. Zerknęłam na twoje wyniki badań i widze że tą tzw. rezerwę jajnikową masz super, ja mam FSH ponad 6 (6,29). Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 19:57 Ane, rezerwą też nie masz się co przejmować, bo norma jest do 11 z ogonkiem, więc jesteś w połowie. Bardziej mnie martwi ta hiperprolaktynemia, bo bromergon to straszne paskudztwo, dające mnóstwo efektów ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 20:14 ktoś tu ostatnio mówił że z tą prolaktyną to też do końca nie wiadomo, no bo przecież każdy się stresuje, a szczególnie w dzisiejszych czasach. O chyba Niezpominjaka o tym mówiła niedawno. Brała bromergon i brak poprawy. Ja jeszcze tej prolaktyny nie robiłam ale musowo mi wyjdzie. Straszny nerwus jestem, to ona wydziela się u mnie codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 20:16 Wiesz co, gdyby mi pierwszy wynik wyszedł podwyższony, to bym się nie przejęła. Ale drugie badanie robiłam po godzinie, a w przerwie siedziałam w przychodni i czytałam książkę, absolutnie niczym się nie stresując. Sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a w górach piękna zima :) 28.11.05, 20:45 Z drugiej strony tyle dziewczyn bierze ten bormergon, to i ty dasz radę, zobaczysz co ginek powie. Dziś jakaś padnięta jestem, chyba zaraz ide do łózia, może co jeszcze poczytam. Czekam oczywiście na przepis na kruche ciasteczka, co bym mogła użyć tych nowych foremek. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka ciasteczka 28.11.05, 20:55 Kiedyś robiłam takie najzwyklejsze, z przepisu na spód szarlotki mojej mamy. Są właściwie raczej półkruche niż kruche, ale smaczne. 1/2 kg mąki, 1 szkl. cukru, 1 margaryna, 1 łyżka smalcu, 4 żółtka, gęsta śmietana, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia => lekko zagnieść, rozwałkować, wyklejać foremki (to porcja na dużą blachę ciasta, na babeczki weź mniej) Wypełniałam je bitą śmietaną z owocami, ale można kremem budyniowym itp. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:13 nie taki on straszny tylko trzeba do niego stopniowo przyzwyczaić organizm, ja zaczynałam od dawki 1/4 tabletki przez kilka dni, potem 1/2 i stopniowo doszłam do 2 i naprawdę nic mi nie dolegało, no może trochę senność; poczytałam też wypowiedzi ginaekologa na bocianie i on zdecydowanie twierdzi, że jeżeli cykle są regularne i są oznaki owu to nie trzeba się prolaktyną przejmować, no i zawsze można zacząć od castagnusa aga Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:17 Niezapominajko, ja też czytałam różne, często sprzeczne opiniie na jego temat. Między innymi doczytałam się, że wysoka prolaktyna obniża produkcję progesteronu. Czyli: należałoby albo ją obniżyć, albo brać duphaston lub luteinę, ale wtedy robi się błędne koło. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:27 w jednym cyklu razem z prolaktyną zbadałam sobie progesteron (7 dni po owu) prolaktyna wyszła 45, a pogesteron 18,69 czyli czyba w porządku, niestety w kolejnych cyklach progesteronu już nie badałam Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:31 A w jakich jednostkach ten progesteron? Ja miałam 20,8 nmol/l, czyli zaledwie 6,54 ng/ml. Podobno najlepiej, gdyby był powyżej 10. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:35 zdaje się, że ng/ml, w każdym razie norma była do 21 Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:39 czytałam na bocianie fajny artykuł kobiety, która przez 12 lat walczyła z bezpłodnością, pisała, że sam bromek tylko zbijał prolaktynę, a progesteron polepszał się tylko gdy jednocześnie przyjmowała castagnus Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jeszcze słowo o bromku 28.11.05, 22:50 Tak, też czytałam ten tekst. Pogadam za tydzień z lekarzem. Zobaczymy, co wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś