zapraszam wszystkie mamusie, które juz za kilka (daj Boże) tygodni zobaczą
swoje maleństwa. czy podzielacie moje coraz większe niepokoje im blizej
rozwiązania? czy też już macie dosyć opuchniętych nóg i spania z poduszką pod
bokiem? troszke mnie niepokoi, że nie widze absolutnie żadnych sygnałów, że
już niedługo czeka mnie poród-czy jest może za wcześnie? brzuszek nadal
wysoko, a Majeczka już ledwo się w nim mieści...
zapraszam do podzielenia sie swoimi spostrzeżeniami
mama Maji