Dodaj do ulubionych

37 tydzień - kto ze mną?

29.12.05, 11:07

zapraszam wszystkie mamusie, które juz za kilka (daj Boże) tygodni zobaczą
swoje maleństwa. czy podzielacie moje coraz większe niepokoje im blizej
rozwiązania? czy też już macie dosyć opuchniętych nóg i spania z poduszką pod
bokiem? troszke mnie niepokoi, że nie widze absolutnie żadnych sygnałów, że
już niedługo czeka mnie poród-czy jest może za wcześnie? brzuszek nadal
wysoko, a Majeczka już ledwo się w nim mieści...
zapraszam do podzielenia sie swoimi spostrzeżeniami smile

mama Maji
Obserwuj wątek
    • iwta Re: 37 tydzień - kto ze mną? 29.12.05, 11:41
      J też jestem w 37 tyg i mam szczerze mówiąc już dość. Mam co prawda objawy do
      porodu takie jak miękka i skrócona szyjka i 2 cm rozwarcie,boli mnie brzuch i
      mam niereguralne skurcze,ale porodu nie widać i nie słychać.Tak bardzo bym
      chciała już mieć to za sobą.Tak bardzo nie mogę doczekać się mojej córci.Mam
      nadzieję,że to już tuż tuż,ale wszystko może się zdarzyć.Nie mam pojęcia czy z
      takimi objawami można długo chodzić zanim się urodzi.Trzymam za nas kciuki i
      pozdrawiam !!!
    • miwa12 Re: 37 tydzień - kto ze mną? 29.12.05, 11:53
      Witam, też jestem w 37 tyg, nie mam żadnych objawów zbliżającego sie
      porodu(ciąza pierwsza)chociaż może być wcześniej bo mam zatrucie ciążowe, też
      mam dosyć opuchniętych nóg i rąk, męczących nocy, wiecznego chodzenia do toalety
      itp, z jednej strony nie moge sie doczekać dzidzi a z drugiej boje jak to bedzie
      w trakcie porodu i potem czy poradzę sobie jako mama, pozdrawiam wszystkie
      oczekujące.
    • kammaj1 Re: 37 tydzień - znowu ja 29.12.05, 13:21
      mam jeszcze male pytanko: czy nagłe i bezbolesne twardnienie brzucha (tak
      wygląda jakby malutka chwilowo się bardzo napięła) jest to skurcz? nie dzieje
      się to w regularnych odstępach czasu...
      jestem pierworódką, więc mam kłopoty z interpretacją pewnych objawów sad
    • iwta Re: 37 tydzień - kto ze mną? 29.12.05, 14:46
      Brzuch robi się twardy i może boleć ale nie musi.To takie uczucie jakby dzidzia
      wypieła np.pupę , bo normalnie brzuch to jest raczej nie za twardy.A skurcze
      mogą być różne.Moje odkąd się pojawiły zawsze były bolesne,mam wrażenie jakby
      mała chciała przez brzuch wyjść.Pozdrawiam!!!
    • a.zgala Re: 37 tydzień - kto ze mną? 01.01.06, 20:54
      Ja tez wkraczam w 37 tydzień mam już serdecznie dosc tej ciąży na początku mdłosci przez 3 miesiące a teraz inne bolączki takie jak dusznosci bóle kręgosłupa ze nie można wytrzymać,zadyszka,zastój moczu w nerkach..mam juz rozwarcie na 1 palec i szyjke miękką więc czekam już z niecierpliwoscią na rozwiązanie...
      • zanetastocka Re: 37 tydzień - kto ze mną? 01.01.06, 21:44
        To i ja się dołączę smile
        Obecnie 37t3d smile
        Oczywiście jest mi ciężko, już nawet kąpiel nie sprawia mi radości a same
        trudności uncertain Do tego małe kopie po żebrach a rączkami boksuje moja szyjkę uncertain
        Ale w pt gin nic nie wspomniał aby było jakies rozwarcie, zreszta sama się
        czuję dobrze, a skurcze mam ale to te B-H bo zdarzaja się kilka razy w ciągu
        dnia i nie są bolesne, tylko napina mi się skóra i przez chwilke jest mi
        troszke ciężej oddychać, no i brzusio jak kamień wink
        Teraz wizyta czeka mnie 13 stycznia, o ile, że dziecko nie załatwi wcześniej
        sprawy wink Ale poprzedni poród miałam wywoływany więc teraz pewnie będzie tak
        samo.
        • lodie Re: 37 tydzień - kto ze mną? 01.01.06, 22:02
          37+3 i wizyta na 12 stycznia... ale juz od 6 mogę rodzić jak małej się zachce smile
          pani doktor nie widzi przeciwwskazań smile
    • anita23232 Re: 37 tydzień - kto ze mną? 03.01.06, 13:12
      Witam! Ja również jestem w 37 tyg. Też mam dość opuchniętych nóg, rąk, nie
      przespanych nocych, poduszek pod bokiem. Wszystko mnie już męczy. Non stop jest
      mi gorąco. Ale już niedługo! Tylko odliczam dni. Brzuch też mi się napina,
      twardnieje.
      Aha! Ja też będę miała małą Maję!
      Pozdrowionka dla wszystkich 37 tygodniówek
    • julicica Re: 37 tydzień - kto ze mną? 03.01.06, 13:19
      U mnie podobnie 37 tydzien ułozenie poprzeczno miednicowe , samopoczucie
      kipskie, opuchlizna tragedia , ubikacja juz mam dośc ... cesarka na 17 styczeń,
      moja malutka musi nabrac wagi bo coś malutka jest.. pozdrawiam wszystkie
      mamusie 37tygodniowe życze lekkich porodów i radości z urodzonych pociech .
    • 275mona Re: 37 tydzień - kto ze mną? 03.01.06, 13:55
      Równiez dołaczam do 37 tygodniówek,i odliczam z niecierpliwoscia,termin mam na
      26 stycznia a ja szczerze mówiąc juz bym chciała być po,coraz ciezej z dnia na
      dzien.trzymajcie sie
    • myszkina1 Re: 37 tydzień - kto ze mną? 03.01.06, 14:24
      no to ja się przyłączam do Was!!! Brzuch twardnieje często, czasem boli jak
      przy miesiączce, mały z główki atakuje szyjke, ale... porodu ani widać ani
      słychać. Brzuch wysoko, szyjka długa... A oddychać ciężko, wątroba boli, do
      łazienki co chwila biegam...
      Mam pytanie: DLACZEGO ŚPICIE Z PODUSZKĄ POD BRZUCHEM??????
      • anita23232 Re: 37 tydzień - kto ze mną? 03.01.06, 14:46
        Gdy leżę na boku i podłożę sobie pod brzuch poduszkę jest wygodniej.

        Pozdrowionka
      • marabr Re: poduszka pod brzuchem 03.01.06, 14:49
        Witam!Ja jestem w 34 tyg ciąży, spię z poduszką pod brzuchem z tego powodu,że maleństwo akurat wieczorem i to jak już położę się spoć zaczyna swoje tańce egzotyczne.Więć poduszka pod brzuchem w dużym stopniu znieczula to jak ono obija się o bzuch i łóżko.Nie przeszkadza mi to wtedy i mogę zasnąć.Pozdrówki.
        • mmalicka21 Re: poduszka pod brzuchem 03.01.06, 14:49
          ja już bym chciała być z tobą.....: )))))
          • kammaj1 w końcu jakieś sygnały-brzuszek zdecydowanie opadł 03.01.06, 14:59

            muszę się z wami podzielić tą informacją, bo do tej pory nie miałam
            jakichkolwiek symptomów zbliżającego się porodu. tymczasem dzisiaj zdecydowanie
            brzuch poleciał w dół! super! w końcu coś się dzieje!
            i nagle jakoś łatwiej mi oddychać smile
            pozdrawiam wszystkie 37-tygodniówki i te, które już by chciały być na tym
            etapie!
            ps. teraz z ciekawości zanotuję sobie datę opadnięcia brzucha, żeby mniej
            więcej zobaczyć na ile dzieje się tak przed porodem (pewnie nic nowego nie
            odkryję, skoro termin za trzy tygodnie)
            • anita23232 Re: w końcu jakieś sygnały-brzuszek zdecydowanie 04.01.06, 10:05
              Witam! Byłam wczoraj u gin i powiedział mi, że mogę
              urodzić już ok. 15 stycznia! I że córcia jest już
              na tyle dojrzała, że nie musi być w brzuszku do terminu.
              Cieszę się ale i boję...

    • aga-gusia Re: 37 tydzień - kto ze mną? 03.01.06, 15:26
      Była z Tobą moja siostra ale już jest po cesarce i ma ślicznego synusia-życzymy
      szczęśliwego rozwiązania smile
    • niuniaspadi Re: 37 tydzień - kto ze mną? 04.01.06, 14:24
      Witam, właśnie zaczęłam 37 tc. Moja gin na badaniu w poniedziałek powiedziała,
      że jest już rozwarcie, szyjka jest miękka i bardzo krótka i generalnie w każdej chwili mogę rodzić.Mam teraz regularnie chodzić na ktg do szpitala. Ja na razie żadnych symptomów nadchodzącego porodu nie zauważyłam, ale cóż nie od razu Rzym
      zbudowano, prawda? Cierpliwie czekam, tymbardziej że termin mam dopiero na 26 stycznia. Pozdrawiam cieplutko.
    • 1anna100 Re: 37 tydzień - kto ze mną? 04.01.06, 22:09
      Ja tez 37 tydz.co ciekawe moja corka tez Maja.Nie odczywam nic co moglo by
      przewidywac nadejscie porodu.Zastanawiam sie kiedy sie zacznie.
    • monikabuk Re: 37 tydzień - kto ze mną? 07.01.06, 14:12
      Też dołączam! U mnie wg USG 36t+2d, ale wg terminu porodu (11 luty) to jeszcze
      troche. Tak przy okazji - nie wiem jak oni to liczą... Podzielam uwagi moich
      przedmówczyń: spanie stało się prawdziwym wyzwaniem; bieganie do WC
      kilkakrotnie w nocy to też już norma; no i ogólnie - uczucie "mam już dość! Już
      Słoneczko lepiej się urodź". Ale po wszystkich postach na temat porodu
      stwierdzam, że może to lepiej, że jeszcze miesiącsmile Następną wizytę mamy 16
      stycznia, a co tydzień - KTG u mojej gin. Najważniejsze, że z maleństwem
      wszystko OK. A póki co - żadnych oznak zbliżającego się Wielkiego Dnia.
      Napinanie brzucha oczywiście też jest - mało to przyjemne, ale bezbolesne.
      Pozdrawiam wszystkie styczniowo-lutowe! I życzę pozytywnego nastawienia do
      porodu - to podobno pomagasmile
      • zanetastocka Re: 37 tydzień - kto ze mną? 07.01.06, 14:28
        A u mnie 11 dni do terminu zostało wink
        Miałam już dzień skurczy ale ustały a obecnie organizm się chyba czyści bo co
        rano mam biegunkę i mdłości uncertain Mam tylko nadzieję, że dzidzia się ze mną nie
        bawi wink
    • pakaa Re: 37 tydzień - kto ze mną? 24.01.06, 10:46
      Witam

      Jak widzę nie jestem sama: też mam już dość. Termin na luty, ale muszę wam
      powiedzieć że brzuch nisko to juz dostałam tak w 35 tygodniu wiec nie ma co sie
      sugerować jego opadnięciem, mam też straszny ucisk na krocze zacząl sie w
      świeta po wysiłku teraz boli juz stale najbardziej nad ranem kiedy juz spie tak
      na półgwizdka i kręce sie z boku na bok. A wizytę miałam 12 stycznia i nic
      lekarz nie zakomunikował że sie zbliża (bóle krocza powiedział ze to naturalne
      i juz do porodu tak bedzie) wiec tak naprawde objawy mozna miec na dlugo przed
      rozwiązaniem, wiem ze was nie pocieszam, sama juz bym chciała mieć koniec. Moja
      znajoma za tydzień ma cesarkę tak jej zazderoszcze tego że sie pozbedzie juz
      brzucha a ja jeszcze bede latac jesli mozna tak powiedzieć o toczeniu sie.
      teraz wizyte mam na 2 luty mam nadzieje ze juz coś sie bedzie dzialo. pozdrawiam
      • liduszka2 Re: 37 tydzień - kto ze mną? 24.01.06, 12:32
        Witam do terminu porodu zostało mi5 dni i nie mam żadnych objawów
        pezepowiadających ten dzień nic mnie nie boli oprucz kręgosłupa oczywiście ,nie
        mam skurczy przepowiadających zaczynam się już naprawdę denerwować jak przed
        egzaminem już tak bardzo chciałabym mieć to wszystko za sobą i żeby Filip był
        już z nami pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka