Wiajcie! W 14 tyg. ciąży byliśmy z mężem na usg.Pani doktor w trakcie
oświadczyła że widzi płeć naszego dzidziusia i zapytała czy chcemy ją poznać?
Byliśmy zaskoczeni bo nie sądziliśmy, że dowiemy się tak szybko-ale oczywiście
chcieliśmy ją poznać. Pani doktor oświadczyła, że to chłopiec.Mąż ucieszył si
ę szalenie bo bardzo chciał żeby to był chłopiec,ja byłam troszke zdiwiona
bo jakoś tak myślałam że to dziewczynka. Cieszyłam się jednak nie mniej od
męża bo dzidzia zdrowa i miała wszystko na miejscu(serduszko biło pięknie i
wszystkie paluszki policzone)!!
Po paru dniach oswoiłam się z myślą że w moim brzuszku rośnie chłopczyk a tu
mąż przynosi z pracy nowinke że z tym określaniem płci to różnie bywa i że
czasem z takiego chłopczyka to ładna dziewczynka się rodzi

Zastanawiam się więc czy to możliwe(pomyłka)?
Usg było dopochwowe i takie przez brzuszek("zwyczajne"), a pani doktor zdaje
mi się że była zupełnie pewna bo na płycie z usg napisała "nasz synek" (sądzę
iż nie miała żadnych wątpliwośći.Napiszcie co o tym myślicie- bo ja mam małe
wątpliwości.