MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ

24.01.06, 16:50
i zapraszam - wskakujcie dziewczyny z wątku POCIANOWEGO i zapraszam również
inne chętne!!
    • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:52
      Ponawiam moją propozycję opisania zabawnych sytuacji z życia naszych
      mężów.. Ja opisałam w porzednim pierogową przygodę smile
      • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:02
        aaa i teraz też już wiem skąd ten KAMYK się wziął... wiesz - ja raczej
        anglistka jestem..
    • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:53
      No Erga, Ty to jedna masz głowe z pomysłamismile
      Jestem na takim watku musze byc smile))
    • abie76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:54
      juz sie przemeldowywuje (ale smieszne slowo) i odpisalam Ci jeszcze na
      poprzednim. wracam do przegladania lektury zeby nie wyjsc na indiotke. ksiazke
      czytalam pewnie jak wiele z nas w licealnej mlodosci (remarque) ale musze sobie
      odswiezyc i to w orginale, wiec narazie papa
      • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:55
        Abie faktycznie fajnie wam się poukładałosmile
        Niewinna wymiana a teraz KAmyczek smile
      • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:56
        no no - a mrozy ponoć mają być tylko do końca tygodnia czyli armia boćków -
        przepraszam POCIANÓW albo po prostu POĆKÓW przyleci już wkrótce..
        • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:58
          no no Abie - aleście się wymienili... Przeznaczeniu nie da się uciec.. I teraz
          czekamy na polsko-niemiecki kamyczek..
          • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:59
            Abie - a twój mąż mówi coś po polsku?? czy to niemiec z dziada pradziada?? no i
            jak z teściami sie dogadujesz?? też szprechasz z nimi??
        • enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:03
          Niech ta armia nadlatuje......... szybciutko!!!!!! Ja trwam w oczekiwaniu
          (niestety) na paskudną małpę...sad((((( Cholercia! A może by ją komuś oddać na
          przechowanie????
          • melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:05
            enterek...ni nie wiem, czy znajdziesz chętną, która @ przygarniewink
            • enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:33
              Tfu! Tfu! Przecież nie oddam jej Wam! Broń Boże!!! Ale moze jakiejś kobietce np.
              bardzo młodziutkiej, która nie myśli teraz o dzieciach????sad((((
    • althea35 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:07
      Melduje sie na pocianowym watku!
    • stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:12
      Ale śliczna nazwa wątku smile)). Baaardzo mie się podobywuje!

      Erga, miałaś rację z tym drugim skokiem tempki! FF przesunęło owu

      www.fertilityfriend.com/home/113e68
      Ale coś brzuszek @-owo pobolewa...
    • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:19
      Ja tez sie melduje na nowym watku. Ergus - sliczny tytul!!!!!!!! masz talent
      dziewczyno.
      Balbinka - sciskam mcno. i lece czytac stry watek - bo cos o kamyku Abie nie
      lapiesmile
      mialam wam nie mowic, ale sie przyznam bo zaczynam sie denerwowac - ide do gina
      dzis na 20. zobaczymy co powie na moje dlugie cykle.
      • stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:21
        Balbinko, teraz doczytałam Kochana. Ściskam mocno....

        Marudka, a masz w miarę regularne?
        • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:54
          Stokrotko czyli jednym słowem dobrze że poprawiliście big_grinD A ja tak
          przypusczałam bo miałam nie raz podobnie.

          A z tym Kamykiem to chodzi o nazwisko Abie - kiedyś podpisała jakiegoś maila.
          Ale że ja z niemieckiego jestem naprawdę kiepska więc nie wiedziałam co oznacza
          nazwisko i dlaczego Abie podpisuje się "Kamieniowa" Pewnie od razu nie
          załapałam bo ja w jesieni urodzona jestem a nie w zimie smile))

          Ma_rudko-no wiesz? jak mogłas sie nie przyznać?? proszę zdać relacje po
          wizycie!!
          • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:59
            No Abie ma nawet na stronie Katarzyna Kamieniowa, ale to z Kamykiem mi sie
            wogole nie skojazylo - ale ja tciemna jestem. na usprawiedliwienie mam tylko to
            ze mnie Kamyk kojazy sie tylko z Tkaczem iluzji!
            Stokrotko - wiesz cykle mam dlugie ale jak je dzis spisalam to nawet chyba
            regularne: 40, 49, 38, 41 - nie?cholercia- chyba czegos nie spisalam, noc malo
            mi wyszlo ??
            Ergus - oczywiscie ze zdam relacje, jak bym mogla nie...
            mam chorego meza w domu, juz lezy w wyrku, ma 38 temp... wyobrazacie sobie co
            ja teraz mam?? przyjumuje kondolencje ...big_grin
            • stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:06
              Marudka, jak około 40 dni to ok. Ale hormonki zawsze zbadać można. Choć na moje
              oko wyglądają w porządku smile.

              Erga no, dobrze, że poprawiliśmy, szkoda że dzień wcześniej nie ... Ale cóż,
              nie można mieć wszystkiego. Przy takich długaśnych cyklach treba być cały czas
              czujnym, choć nie zawsze się da...
          • cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:00
            jestem i ja moje drogie.

            marudka - trzymym kciuki, tez jestem cieakwa jaką teorię bedzie mial gin

            a ogolnie to niech zyją kalambury językowe
            • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:37
              Stokrotko nie martw się - jak miało się udać to się uda - pamiętaj: żołnierze
              strzelają - Pan Bóg kule nosi.

              A co z moją propozycją opisania śmiesznych wpadek mężowskich?? bez echa...
              • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:47
                Ja już po korkach, laski sobie poszły, więc znów zaglądam na forum,
                a tu ku mojemu wielkiemu zdziwieniu wątek opadł taaaak nisko!
                Musiałam doczytać do końca co by się spostrzec, że już nowy jest! ;o)

                Melduję się zatem na Waszych "pocianach" smile)))))))))

                Balbinko, więc jednak, buuuuu!!! Ściskam mocno i czekam aż te mrozy
                naprawdę przeminą i pocianki przylecą do Ciebie! Trzymaj się cieplutko!

                Stokrotko, życzę strzału w 10! Może się udało i będzie zamrożona
                fasolka wśród nas, hihi! :o)

                Erguś, jak tylko przypomni mi się coś śmiesznego, od razu napiszę
                (to odn. mężusiowych opowiadań!)

                A teraz uciekam pomału na kolację (dzidziuś robi się głodny), potem
                ciepła kąpiel i pewnie jeszcze tu zajrzę!

                Na razie
                • stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:56
                  Gviazdeczko, ale masz śliczny tickerek - kwiatuszek z biedroneczką smile))
                  • matala6 O rety .... 24.01.06, 19:23
                    a ja na starym watku sie dopisalam,
                    ale ciezko chodzi crying

                    Ledwo zyje, dopiero z pracy wrocilam
                    Tylko sie witam i uciekam cos zjesc

                    Luby dolecial szczesliwie
                    i mi tez wesolo.

                    Los ze mna chodzi
                    i nie odstepuje na krok wink)

                    Musicie mi darowac,
                    ale tylu postow z 24 stycznia to ja nie przeczytam
                    ponad 300 czy cos kolo tego
                    to dzis ponad moje sily wink)

                    Musze i tak od kompa odpoczac,
                    bo caly dzionek na nim ,,oralam,,

                    Jeszcze zajrze do Was
                    jak zregeneruje sie troche wink)

                    Mrozne pozdrowionka, ale wesole 0))
    • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 20:43
      Witam Drogie Panie,

      Jako istota niższego gatunku, nie za bardzo rozumiem co to jest "pocian", ale
      specjalnie dla mojej Żonki, która właśnie poleciała na górę uczyć cudze dzieci,
      wspiąłem się na wyżyny, i postanowiłem dać Wam jakoś możliwość pooglądania tej
      całej Jej bandy. Jako, że maile prywatne do Was nie dochodzą, zapraszam do
      obejrzenia dwóch linków:

      www.mikrosystem.net/_MG_3093.jpg
      www.mikrosystem.net/_MG_3107.jpg
      Moze później uda mi się dać coś więcej, ale tutaj chyba Internet zamarzł .... i
      nie działa.
      • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 20:56
        O, witamy drogiego Meza Fantaisiesmile

        Zdjecia wspaniałe,
        Szkoda ze nie można jeszcze dzwięku podłaczyc aby posłuchac jak pieknie grają,
        Pozdrawiamy gorąco, w ten mrozny wieczor



        • ma_ruda2 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:02
          na poczatku - wielkie podziekowania dla meza fantaisie za pokazanie zdjec!! ale
          wam zazdrozcze.
          a teraz relacja - pan doktor mily i przystojny tak samo jak ostatnio, tyle ze
          wiesci nie najlepsze....
          pp pierwsze, cykle mam za dlugie - niestety sad, mam zrobic hormony ale
          prawdopodobnie mam za krotka badz za dluga (z nerwow nie pamietam szczegolow)
          faze lute...- costamsad
          a najlepsze na koniec - mam polipa - skurczybyk, jednak tam jest sad od sierpnia
          urosl i trzeba go niestety usunac. i to tez w nastepnym cyklusad(
          i tyle z nowosci - w sumie to dobrze ze do niego poszlam, co?? ide poplakac
          mamnie w sluchawkesad
          • gviazdka3 Marudko, 24.01.06, 21:08
            Strasznie mi przykro, że takie nowiny czekały na Ciebie u gina...
            Jednak dobrze, że do niego poszłaś i dokładnie się przebadałaś,
            wiesz na czym stoisz.... Teraz lekarz porządnie zajmie się Tobą,
            zrobisz dodatkowe badania i choć wiem, że jest Ci bardzo smutno,
            zobaczysz, że wkrótce będzie po wszystkim, a Ty zafasolkujesz nim
            się obejrzysz! Wierzę w to i całym sercem jestem z Tobą!
            Ściskam mocniutko kochana...
          • stokrotka76 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:09
            Misiu, nie martw się polipem! To nic poważnego! A w którym jesteś dniu cyklu?
            Polipa trzeba potwierdzić zaraz po miesiączce - pod koniec krwawienia albo
            zaraz po! Na Karowej nie ma problemu z usunięciem histeroskopowo. Poszłam się
            zapisać na ginekologię i odrazu miałam termin - 4 października mi usunęli, a
            zapisywałam się tydzień przed tym smile. Tylko tyle, że potem trzeba odczekać 2-3
            miechy. Buziak!
            • ma_ruda2 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:18
              dzieki dziewczynki za cieple slowa.
              stokrotko - jestem w 21dc wiec pozno, mam czekac na @ i dzwonic - mam namiar na
              prywatna klinike w ktorej mi to usunie moj ginek - maja nawet podpisana umowe z
              kasa chorych. dobilas mnie tymi 2 -3 miesiacami czekaniasad( ale macie racje
              teraz wiem na czym stoje smile
              • stokrotka76 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:41
                Pewnie, że tak! A polip mógł powodować, że zarodek nie mógł się zagnieździć.
                Być może to przyczyna, że jeszcze nie zafasokowałaś smile
                • melba7 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:45
                  marudko-to chyba lepiej,ze znasz prawdopodobną przyczynę niezaciążeniawink?
                  Wiadomo, z czym trzeba walczyć!Sciskam mocno...i idę spać...papa
              • althea35 Do zobaczenia!! 24.01.06, 21:44
                Mezu fantaise, dzie-ku-je-my za zdjecia!!

                Marudko, dobrze ze poszlas do tego gina. Teraz juz wiesz na czym stoisz i teraz
                moze byc tylko lepiej.

                Do zobaczenia 30.01! A z reszta 31.01 na forum!
                Buziaki!
                • stokrotka76 Re: Do zobaczenia!! 24.01.06, 21:52
                  Buuu, a ja znowu nie dostałam żadnych zdjęć sad((

                  Dobranocka!
          • enterek77 Re: Po wizycie u gina :( 25.01.06, 09:17
            Marudko! Będzie dobrze!!!!!!!!!! Najważniejsze, że coś zaczyna się działać, no
            nie? Ja najbardziej bałąm się w zeszłym roku usuwania torbieli, zwłaszcza gdy
            lekarz z usg "wspomniał", że trzeba zrobić natychmiast marker nowotworowy. Mówię
            Wam - nie wiedziałam, jak dotrzeć do domu.... Ale okazało sie, że wszystko jest
            OK. Torbiel w końcu usunięto i.... czekam na pocianka!!!!!!!
        • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 21:03
          O qrcze, M Fantaisie do nas napisał, ale fajnie! To chyba
          pierwszy męski "odzew" odkąd jestem na forum, a może
          czegoś nie pamiętam! Nie ważne... W każdym bądź razie
          pozdrowionka dla pana-męża! :o)

          Dziękujemy za fotoski, dziewczątka wyglądają na zachwycone z pobytu
          w górach i wcale im się nie dziwię! :o)

          A ja wkrótce śmigam do łóżeczka! smile))
          Dobranoc i do jutra!
          M.
          • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 21:53
            Drogi Mężu Fantaisie!!! wielkie dzięki za zdjęcia!!!! są fantastyczne!!
            Wszystkie buźki uśmiechnięte..A ty błogosławiony między niewiastami. Ale nie
            martw się że żonka uczy cudze dzieci - ani sie obejrzysz a będzie wasze
            uczyła smile))) jeszcze bedziesz miał dość tego fałszu smile)) wiem coś o tym -
            brat klarnecista smile

            Marudko - tak jak stokrotka napisała - histeroskopia to nic strasznego. Faktem
            jest że człowiek się denerwuje ale nie ma czego się bać. Uśpią cię, wytną co
            trzeeba i za pół godzinki sie budzisz z lekkim bólem brzucha i ewentualnym
            pieczeniem w szyjce.. Ja dwa dni później miałam ochotę już jeździć na nartach.
            • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:19
              Marudko moja kochana, krok po kroku uporasz sie z trudnosciami i bedzie dobrze,
              i dobrze ze juz teraz wiesz co i jak ze nie czekałas słynnego roku od staranek
              aby potem dowiedziec sie co i jak teraz do dzieła, plan juz ustalony a potem
              bedzie szybko bąbelkowy finał, trzymaj się słoneczko

              Sciski i całusy na dobranoc
            • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:28
              Uff, widzę że cos się udało z tymi zdjęciamismile
              Stokrotko, są linki do zdjęć, nie wysyłałam ich na pocztę bo nie chCĄ dochodzićsad
              Marudko, Kotku nie martw sie, może jak to się teraz wyjasniło to potem będzie z
              górki, a dziewczyny piszą że to da się przeżyć.
              Balbinko, całuję Cie w sam środek noska, uśmiechnij się, jak nie teraz to za
              miesiąc, przecież cholera jasna musi sie udać!!! Teraz tulę Cię do mojego dużego
              biuściku i ślę naprawdę dobre fluidy.
              Wracając do poznania, to nam w tym roku stuknie 10 lat jak się poznalismy, 1
              września 1999 mieliśmy zaręczyny, a 22 czerwca 2002 ślub. Szkoda, że się wtedy
              nie znałyśmy, bo bysmy sie razem bawiły na weselichu. Czyli po slubie jestesmy
              3,5 roku.
              A w ogóle to historia naszego poznania jest cokolwiek ciekawa. Otóż miałam
              chłopaka, który musiał wyjechać na trzy miesiące do pracy, i zwrócił się z
              prośbą do swojego najlepszego przyjaciela, żeby się mną zaopiekował, bo ja
              jestem młoda, szalona i lubię się bawić i na pewno ktoś mnie poderwie. I jak
              widac opieka nadal trwa, a najlepszy przyjaciel już nie jest najlepszym
              przyjacielemsmile
              Mój ukochany lubi chodzić ze mną na zakupy i co ciekawe wybiera naprawdę fajne
              rzeczy, najczęściej są kuse i przeźroczyste, z dekoltem do pasa, ale też
              wypatrzy coś fajnego, tj. do normalnego chodzenia. Nie umie gotować, z wyjątkiem
              potrawki z ryżu i kurczaka i oliwek- naprawdę pyszna, którą mam zawsze jak
              wracam z wyjazdówsmile Nie potrafi sprzatać i nie cierpi tego, nigdy się jeszcze
              nie pokłóciliśmy, ale może dlatego że ma bardzo spokojny charakter, w
              przeciwieństwie do mnie i pozwala mi drzeć paszczę ile tylko chcę.
              Jakoś mam pustkę co do śmiesznej historii, ale jak sobie przypomnę to zaraz napiszę.
              Zmykam na bajeczkę, jeszcze do Was zajrzę.
              Mężuś znowy zadziałał i jest nowy link
              www.mikrosystem.net/koscielisko2006/index.html
              • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:35
                Ale piekne zdjecia, zazdroszcze szczezrze i to bardzo, ja tez tak chce smile)
                Zabierzesz mnie nastepnym razem ?smile)

                A instruktor no ...ciekawy ciekawy a zdjecie na wyciagu jeszcze
                bardziej ...ciekawe...smile))))))))
                • balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:59
                  Melduje się na nowym wątku....

                  Dzis miałam dzien lenia...nie zrobilam nic....jutro bedzie jedna wielka
                  ściema....
                  Witam szanownego małżonka i fotoreportera naszej przeuroczej muzyczki....

                  Enterek, poznałam mojego męzusia 11 lat temu...mielismy wspólne znajome...a
                  zaczęliśmy sie spotykac na poczatku października 1995 roku...ślub po prawie 4
                  latkach...zgrzyty są, ale najczęsciej o drobne sprawy...i to ja drę paszczę,
                  mąż do milczków należy...ale cóż swoje robi i nie wyciaga wniosków...i znowu ...

                  W 2000 roku poronilam...i od tego czasu z małymi przerwami trwaja nasze
                  starania o potomka...bez rezultatu, jak widacsad((



              • enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:27
                Merci beaucoup!!!! Fajne zdjęcia!!!Przypomniałaś mi swoim opowiadankiem moje
                poznanie M. Ja poszłam dla żartu z koleżanką do wróżki... Byłam wtedy w miarę
                dobrym związku (po zaręczynach przed ślubem), ale nie było rewelacyjnie. Wróżka
                powiedziała mi, że w pracy jest brunet, z którym też(?) będę szczęśliwa.
                Powiedziałam to koleżance, która dla żartu zaczęła poszukiwania. I tak koniec
                końców trafiło na mojego M. Początkowo traktowałam to z przymrużeniem oka, ale
                później jak mnie "walnęło".... Mojego M też i tak jesteśmy ze sobą prawie 6 lat.
                Nie było na początku różowo(moja rodzinka była oburzona, były wystawał pijany
                pod oknem...), ale WARTO było. Nie zawsze jest wspaniale. U mnie też M jest
                spokojniejszy niz ja i pozwala mi się "uzewnętrznić'. Nie zamieniłabym go na
                nikogo innego! No! Koniec peanów!Dobrze, ze tego nie przeczytasmile)))))
    • bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:25
      jestem i jasmile)

      Erga- dobry tytułsmile))

      Ma_rudko- dobrze, że byłaś u lekarza! teraz wiesz co jest grane i co z tym
      robic. polecam Karową! świetni lekarze i dobry sprzęt i płacic nie trzebasmile))

      Balbinko- przytulam...

      Althea- miłej podróży!

      Enterku- my z M jesteśmy 4 lata po ślubie a razem 7. czasem zgrzyta, czasem nie
      jest łatwo... no, cóż... tak juz jest trzeba się ciągle starac, nie
      odpuszczac...a wtedy jest dobrzesmile))

      Anialm- jak u gina było???

      Melba- i jak ta pralka?? działa bez zarzutusmile))???

      Matalko- ależ będziecie się witac jak M wrócismile))

      kissy Laski

      kasia

      ps. I był tu dziś mężczyzna!!! Łomatko!!! a ja taka nie uczesanasmile)))

      k.
      • bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:26
        Aha, i nie mam zdjęc enterka!! W ogóle to nic nie mamsad((( a jakies szły....

        k.
      • matala6 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:35
        wzadlo mi posta
        wrrrr
        • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:40
          Bebell - no wiesz!!! mężczyzna nas odwiedził a ty nieuczesana??? wstydź się
          kobieto!!
          • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:42
            bebell - puściłam ci foty enterka
        • matala6 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:41
          Maruddziu - przytulam Cie serdecznie;
          Dobrze, ze ginek ludzki i zrobi co trzeba,
          a potem tylko lepiej
          i pociany beda wink)

          A fotki od M.Fantaisie rewelacja
          i takie cieple wink)

          Gviazdko to nie pierwszy M. co na naszych watkach wita wink)

          Do jutra !!!
          Mama nadziej, ze bede wczesniej niz dzis wink)

          Los macha lapka
          i tez spac znika
          Dobrej nocy wink)
          • matala6 A mi kto foty pusci ;?? 24.01.06, 22:43
            plizzzz
            • erga4 Re: A mi kto foty pusci ;?? 24.01.06, 22:45
              Matala - już lecą!!
              • matala6 Re: A mi kto foty pusci ;?? 24.01.06, 22:47
                dziekuje
                i Losiek tez wink)
                • erga4 Re: A mi kto foty pusci ;?? 24.01.06, 23:02
                  ucałuś łośka ode mnie smile)
          • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:44
            Antuś, ciekawy, ciekawy, i orczyk z nim to sama rozkoszsmile)
            On grał w III edycji Agenta!
            I oczywiście, że Cię zabieram i koniecznie z Małą, moje panienki kochają dzieci
            i działają jak najlepsza wciągarka do dzieci, mam na mysli to że bardzo szybko
            się integrują i wiek jest nieważny.
            A pewnie Kościelicho to będzie nasza stała metabig_grin
            • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:46
              Ej a ja nie mam Wojtka.... i orczka...
              • balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:05
                Marudko, bardzo dobrze,ze jednak wybrałas sie do nowego ginka...i pac, pac po
                pupce za milczenie...Bardzo sie cieszę,ze osto sie za ciebie wziął...szybciutko
                po @@@@ zapiszesz się na histero ..i będziesz miała z głowy...przynajmniej
                wiesz na czym stoisz....no własnie....bo ja nadal walczę z wiatrakami....

                Ant, z tą kwinta, to pewnie o tę osłone chodzi.....

                Fantaise...a ty nie testujesz???

                Dzieki za przytulanka, staram sie trzymac...i wiecie...nie uroniłam ani jednej
                łzy!

                Ide spać, bo jutro pobudka o 5.30...wrrrr.
                • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:11
                  widzę że juz wszystkie pouciekały do łóżeczek... ja też pewnie się położę - na
                  pewno fantaisie tu zajrzy po bajce no i nasza nocna Antusia smile
                • balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:11
                  erguniu, wybacz kochana, ale jutro opisze zabawna wpadkę mojego slubnego....

                  Marudko i co bedziesz miała siostrę lub brata???
                  • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:21
                    No własnie - Marudko - może mama cię wyprzedzi i zamiast córeczki czy synusia
                    będziesz miała siostrzyczkę lub braciszka - dakj znać czy mama testowała..
                    • erga4 włączcie głośniki :-))) 24.01.06, 23:27

                      jest.super.prawdziwe.patrz.pl/
                      • erga4 Re: włączcie głośniki :-))) 24.01.06, 23:29
                        najlepsze jest: że cię nie zapuszczę.. i znak dziedzictwa smile
                        • erga4 trudne pytania 24.01.06, 23:32
                          www.vulcan.edu.pl/rodzice/dom/rozmowy/pytania.html
                          • erga4 aukcja 24.01.06, 23:42
                            www.allegro.pl/show_item.php?item=83007470
                            • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 00:17
                              Wróciłam po bajeczce, i cholercia sama się wrobiłam, bo wymyśliłam że
                              księżniczka z księciem musi odszyfrować 12 drzwi, i po trzecich zabrakło mi
                              pomysłu na te szyfry, więc powiedziałam że jutro cd, a teraz myślę... i na tych
                              trzecich siedzi wieeeelki pająk z kłami i nie wiem jak go pokonać.
                              Erguś genialne linkismile)))))))
                              Ja na orczyku jestem w tym jakby trzecim linku, tam jest więcej zdjęć.
                              A tak w ogóle to duze dzięki za nowy wątek, bo stary otwierał mi się tak długo,
                              że czasami chodziłam wziąć prysznic...
                              Idę spać, dzisiaj byliśmy na Krupówkach, musiałam kupić prezenty dla babć i
                              dziadków, rodziców mojej najmłodszej pociechy, dla niej aniołka, podusię z
                              owieczką i owieczkę. Jedna zapomniała rekawiczkek druga czapki(a było -22) więc
                              jeszcze to, ale w nagrodę też dostałam owieczkęsmile
                              Ja mam dzisiaj 28dc, ale moje cykle sa zwykle 35 dniowe, więc cierpliwie( ha ha
                              ha ) czekam, ale przeczucia mam marne, po pierwsze od wczoraj brzuch nasuwa mnie
                              małpowo, i pożeram czekoladę na tony, więc czekam nawet wcześniejszej akcji. Ale
                              nadzieja zawsze jest, tylko podobno nadzieja matką głupich... A po drugie to
                              czuję się całkowicie normalnie. No cóż, walczymy dalej. Dobrze, że teraz nie mam
                              tutaj owulacji bo do kochania się z moim M. w ogóle nie mam siłysad
                              Dobranoc Słoneczka, spokojnej nocki
                              • melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 08:40
                                Pajaka załatw muchozolem, Fantaisiewink
                                Witam w środę,śpiochysmile
                                • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 08:58
                                  i ja witam srodowosmile
                                  poszlismy wczoraj z M wczesniej spac, on bo chory, ja bo zmeczona
                                  wiadomosciami ... ale juz mi lepiejsmile jeszcze raz dziekuje za wszystkie sciski
                                  i cieple slowkasmile tez was sciskam.
                                  Balbinko i ergusiu - zapomnialam wczoraj moje mamy zapytac czy testowala!
                                  zupelnie mi to z glowy wylecialo. dzis sie dowiemsmile)
                              • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:23
                                Kurcze - pominęłam ten link!!! ale ja gapa jestem!!
    • enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 08:59
      Hm.... Sny sie jednak spełniają. Śniło mi się dzisiaj, że mi uciekłyscie,
      założyłyście inny wątek a ja nie mogłam znaleźć...sad((((((((((( Otwieram
      komputerek i... nie ma Was na zwykłym miejscu. Na szczęście wiem, gdzie
      szukać...smile))) Zaraz rano wkurzyli mnie w pracy, tej ryneczkowej. W związku z
      tym mam zamiar wziąść sobie jutro urlop na żądanie. Mma dość zachowań
      gównarzerii... Oczywiście zapomniałąm spisać włoskie nazwy z pralki-zrobię to w
      piątek. No to zabieram się do pracy.Zajrzę później.
      • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:32
        Fantaisie - zdjęcia śliczne!! zwłaszcza to na orczyku... hmmm na miejscyu męża
        byłabym zazdrosnasmile)
        Tylko mało na nich twojego lubego smile

        Enterku - nie denerwuj się, jutro odpoczniesz sobie na urlopiku.

        do mnie codziennie rano z pracy dzwonią przed dziewiątą, bo maja z czymś
        problem.. A skoro synowie szefa sobie beze mnie nie radzą... ojj..
        • anialm Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:48
          Melduje sie w nowym watku!

          Slicznie to Erga wymyslilaś smile

          Marudko - wiem, ze to wczorajsze newsy ale i tak sie ciesze ze poszłas do
          lekarza. Wiesz na czym stoisz i teraz bedzie tylko do przodu smile

          Fanataisie - pięken zdjecia smile u Was na pewno cieplej niz u nas... smile

          Bebell - Ja to ginia dopiero dzis ide.

          Dzisiaj kochanie robi sobmnie tournee po bankach smile
          Sciskam Was mocno i wracam do pracy - normalnie powinni nam dac medal za tony
          generowanych papierzysk... A ksero od tygonia popsute - dzisiaj przyjecahł
          MAjster majstrów z cięzkim sprzętem i naprawia smile
          • megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 11:01
            Marudko, Balbinko bardzo mocno Was przytulam!!!! Nie, będę Was pocieszać, bo
            raczej mało to skuteczne jest, po prostu jestem myślami z Wami!!!

            Fantaisie - śliczne zdjęcia i trudno Wam nie zazdrościć tego wypadusmile a co do
            bajki to ostatnio przeczytaam taki dowcip:
            Czym można zabić człowieka pająka?
            Człowiekiem kapciemsmile
            Nie wiem czy to ci się do czegoś przydasmile

            Ja sie dziś paskudnie czuję, głowa mi pęka no i od wczoraj kręgosłup daje
            poważnie znac o sobie. Już czekam na powrót męża żeby mi ulżył w cierpieniu i
            jakiś masaż zrobił.

            W ramach poprawy nastroju mój mąż zmaówił mi nową komórkęsmile) bo umowa mi się
            skończyłasmile a ja przez lata przeciwniczka komórek cieszę się jak dziecko z
            tegosmile na starość gadżeciara się robię czy co?wink

            Uściski środowesmile
            • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 11:15
              Hej!!!
              Wpadam się tylko przywitać i uciekam do pracy!
              Nie, no, nie żeby prawcować, muszę tylko zwolnienie zanieść do
              sekretariatu no i umówiłam się z koleżanką na pogaduchy, a
              ona ma "okienko" od 11:40! Lecę, bom jeszcze w piżamie i z
              ręcznikiem na głowie!
              Napiszę później!!!
              Papatki!!!
              :o)
              • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 12:58
                Cos nam watek opada jam zalatana, ale chociaz mowie hej i pozdrawiamsmile)
                • enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:01
                  Już się bałam, że Was zamroziłosmile A przecież dzisiaj ciut cieplej! U nas
                  oblokowali wodę!!!!Hurra! Ale i tak rano jeszcze byłam po sąsiedzku skorzystać z
                  toalety. Cóż miejsca pracy sie nie wybiera.... Trzymajcie się cieplutko!
                • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:06
                  A do mnie dzwonił mój kierownik i powiedział że skoro zwolnienie mam do 4
                  lutego to mam nie przychodzić wcześniej do pracy - bo chciałam już w
                  poniedziałek iść.. Powiedział że szef tak mówił..

                  A właśnie mam pytanie - czy na umowie zlecenie chorobowe płaci ZUS czy
                  pracoodawca??
                  • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:13
                    Fantaisie - co do pająka to może byś jakąś super muchę mu podrzuciła.. Jakiś
                    fly-man. mucha z siarką w środku-jak w szewczyku dratewce smile
                    • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:34
                      Wróciłam z pracy, gdzie stwierdzono, iż ślicznie wyglądam,
                      bo tak ładnie nabieram kształtów i buźka taka okrąglejsza!
                      Widzicie, wszyscy widzą, że robi się ze mnie mała pyza, ale
                      co tam, kg zrzucę w wakacje! :o)))
                      Tęsknię za uczeniem, przyznaję, ale cieszę się, że nie muszę
                      uczestniczyć w tych wszystkich szkolnych aferach! Dziś kilku
                      14-latków nastraszyło nauczycieli, że będą nagrywać na kom.
                      lekcje i jak któryś podniesie głos lub powie coś, czego nie
                      należy wysyłają to do Tv lub radia i potem skruszony n-l będzie
                      ich publicznie przepraszał, czujecie?! Nosz, zabiłabym takich!

                      Erguś, w sprawie umów na zlecenie nie mam pojęcia kto wypłaca
                      L-4, więc Ci nie pomogę!
                      Ale muszę Wam powiedzieć, że odkąd jestem na zwolnieniu i płaci
                      mi właśnie ZUS, moje wypłaty są wyższe niż zwykle, żyć nie umierać!

                      Fantaisie, foty czadowe, qrka jak Ci dobrze!!!! Pewnie postępy przy
                      Wojtusiu też spore, narciarskie oczywiście! ;o)

                      Chyba nie tylko Ant jest dziś nieco zabiegana, bo mało Was tutaj...

                      Magi odpoczywa, Lalisia pewnie też (a przynajniej mam taka nadzieję)!

                      Marudko, mam nadzieję, że już się nie smutaskujesz tak bardzo, buźka!

                      Enterek odzyskuje dostęp do WC, co za ulga, prawda?! ;o)

                      Balbinko, kissy ogromne, oby @ szybko i bezboleśnie sobie poszła!

                      I tyle mi się zapamiętało....
                      Wktórce jadę z mężusiem na "małe" zakupy, wydamy jakieś 30 tys.zł i już
                      beczeć mi się chce, że całe oczszędności pójdą na dachówki i bloczki
                      na mury... No ale-coś za coś, inaczej stalibyśmy w miejscu z budową!

                      Pozdrowionka dla naszych wszyściutkich kobietek!!! (i ewentualnie
                      męża Fantaisie za to, że taki dobry dla nas!)
                      M.
                  • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:32
                    czytam i czytam o tych umowach i już zgłupiałam - nie wiem czy za chorobowe
                    dostanę jakąs kasę czy nie... A jesli tak to kto płaci czy pracodawca czy ZUS.

                    Od dwóch lat byłam na umowie o prace na czas określony, ale od 1 stycznia
                    jestem na umowie zlecenie. Niby tylko na 31 dni po to żeby znów można było
                    podpisać umowę na czas określony. Ale skoro teraz mam L4 to nie wiem czy wogóle
                    dostanę jakąś kasę. Zna się któraś z was na tym?
                    • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:47
                      Ergus Za L4 zapłaci ZUS a o tyle ile byłaś na chorobowyym pomniejszona
                      zostanie umowa zlecenie, to jedna kwestia
                      Aby nabyc prawo do ubezpieczenie musisz przepracowac minimum 30 dni, wiec u
                      Ciebie OK i teraz jest taki myk, Jezeli na umowe zlecenie masz lepsza kase to
                      na druku Z3 zgłos do ZUSU ze chcesz aby policzyłCi z tej umowy chorobowe a
                      jezeli mniejsza to lepiej skorzystac z jeszcze trwajcego ubezpieczenia z
                      poprzedniej umowy ( ubezpieczenie trwa jeszcze 30 dni po poprzednij umowie)
                      Ale ja widze tu jeszcze jeden problem, w zaleznosci jak było sformułowane
                      zlecenie to mam nadzieje ze Pracodawca się Cie nie wykreci i nie bedzie
                      sytuacji ze nie zapłaci Ci wogóle bo powie ze zecenei nie zostało wykonane a np
                      nie jest uznawane czesciowe jego wykonanie.
                      Ale wy się dobrze znacie wiec zakładam ze nie bedzie takiej sytuacji a
                      chorobowe płaci ZUS

                      Jakby co służe smile)
                      • gviazdka3 Erguś 25.01.06, 13:53
                        Zapytałam taty i on zadzwonił w Twojej sprawie do swojej
                        firmy i długo gadał z jakąś babką od płac!

                        Z tego co zrozumiałam, jeśli jesteś zatrudniona na umowę
                        zlecenie to wszystko zależy od tego jakie składki płacisz
                        ZUSowi, są 4: emerytalna, rentowa, wypadkowa i chorobowa;
                        3 pierwsze są obowiązkowe i na pewno je opłacasz, ale ta
                        chorobowa nie! I to czy należy Ci się wypłata czy nie
                        zależy właśnie od tego czy opłacasz sobie tą czwartą,
                        nieobowiązkową składkę chorobową! Jeśli tak wówczas ZUS
                        zapłaci Ci za L-4, jeśli nie, nie należy Ci się wypłata
                        za okres zwolnienia!
                        Zakład pracy nie ma na to wpływu!
                        Tak to zrozumiałam, ale nie jestem pewna, sorki, jeśli coś
                        zknociłam!
                        • ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 14:08
                          i co Ergus - madrzejsza juz jestes dzieki Ant i Gviazdce?? bo ja ani troche,
                          hihi
                          obrobilam sie ale maialam tyle roboty ze dopiero jem sniadanie. teraz bede na
                          bierzaco.
                          Gviazdko juz sie nie smuce tak bardzo, co mam byc to bedzie i tak jak nasz
                          Bebelek napisal - dobrze ze rok nie czekalam smile
                          • erga4 Re: Erguś 25.01.06, 14:24
                            Wielkie dzięki dziewczynki! właśnie pisałam też na forum PRACA i tam napisali
                            że raczej nie dostanę. mama też dzwoniła do swojej kadrowej i powiedziała że to
                            zależy jak dokładnie mam umowę spisaną.
                            Co do pracowdawcy to wiem że szef jest naprawdę uczciwy facet i krzywdy mi nie
                            zrobi.
                            Jak rozmawiałam z kierownikiem to słyszałam w tle kadrową kóra mówiła że ZUS mi
                            zapłaci. Zadzwonię wieczorem do mojej kadrowej i wszystkiego się dowiem
                            • gviazdka3 Re: Erguś 25.01.06, 14:28
                              Ciebie Ergo zakład rozlicza???
                              Bo ta babka z pracy od mojego taty mówiła coś w stylu,
                              że pracownicy zatrudnieni na umowę zlecenie sami sobie
                              opłacają te wszystkie składki! ( Albo może tylko te
                              nieobowiązkowe, już sama nie wiem)
                            • ant25 Re: Erguś 25.01.06, 14:37
                              Ergus dostaniesz, jezeli jestes objeta pełnym ubezpieczeniem, chociazby z
                              tytułu poprzedniej umowy bo ubezpieczenie jeszcze trwa przez 30 dni od
                              zakonczenia ostatniej umowy w Twoim przypadku umowy na czas określony tak jestw
                              przepisach ZUS,
                              • megi.1 Re: Erguś 25.01.06, 14:50
                                Ant ale z Ciebie skarbnica wiedzysmile))

                                Ergo też myślę, że skoro masz takiego fajnego szefa to nie pozwoli Cię
                                skrzywdzićsmile

                                Ja z ZUS-em dopiero zacznę przeprawy bo muszę wysłać podanie o przedłużenie
                                zasiłku chorobowego, ale to dopiero za kilka tygodni.
                                • erga4 Re: Erguś 25.01.06, 14:57
                                  Megi - tak własnie myślę - bo skoro moja kadrowa powiedziała że dostanę kasę to
                                  chyba tak będzie - zapytam jej dokładnie - zadzwonię wieczorkiem na jej numer
                                  domowy i się dowiem.
                                  Chodzi o to że ja pracuję w tej firmie od 2 lat - szef miał mi dac od 1
                                  stycznia umowę na stałe, ale ponieważ w biznes planie na dofinansowania unijne
                                  wpisuje się ile osób zatrudni więc umówił się ze mną że da mi na stałe jak
                                  dostanie tą kasę - w ramach wywiązania się z biznes planu. A kobietka od płac i
                                  ZUSów powiedziała mi że mam dokładnie takie ubezpieczenie jak do tej pory.
                                  tylko jeden minus to to że nie mam urlopu..
                                • ant25 Re: Erguś 25.01.06, 15:00
                                  Megi ja to lubie, ale Marudka mi przytarła nosa bo chyba mało jasno to
                                  przedstawiłam ale tego chyba sie jeszcze naucze lepiej tłumacze ustnie smile))
                                  • ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 15:13
                                    Antus - ty jestes genialna i dobrze tlumaczysz, tylko ja takie 4 litery jestem
                                    i nic nei kapuje!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • ant25 Re: Erguś 25.01.06, 15:33
                                      Och Marudka mow do mnie jeszcze..... big_grinDDDDDDD
                                      • ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 15:39
                                        mh, Antus ......... pogadamy kotek jak sie spotkamybig_grin
                                        • ant25 Re: Erguś 25.01.06, 15:43
                                          A no własnie a kiedy my się spotkamy ?
                                          • ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 15:47
                                            my tzn ty i ja?? a kiedy chcesz?? (dzis mam gosci sad) bo jesli my znaczy forum
                                            to 30.01, nie? tylko ni ebardzo wiem gdzie i o ktorej - oswiecisz mnie?
                                            • ant25 Marudko 25.01.06, 16:03
                                              30 .01 z ego co wiem to spotykamy się na Starowce chyba pod Zygmusiem, potem
                                              pojdziemy tam gdzie dają pyszna czekolade smile))
                                              i chyba o godz 18.00
                                              a my moze piateczek na ta zalegla pizze ?
                                              • ma_ruda2 Re: Marudko 25.01.06, 16:08
                                                piateczek, piateczek, daj pomyslec .... chyba mi pasuje. moge to jeszcze
                                                potwierdzic dzis wieczorkiem ew jutro??

                                                wiecie co robie (szefowej nie ma) - czytam swoje pamietniki z 1993 i 1994.
                                                BOSHE!!!!!!!! jakie jaja - w kim ja sie nei kochalam.... straszne, a ile
                                                smiechu teraz big_grin
                                                • ant25 Re: Marudko 25.01.06, 16:26
                                                  A w jakiej formie je masz ze czytasz nosisz ze soba ?
                                                  • ma_ruda2 Re: Marudko 25.01.06, 16:29
                                                    wiesz Antus, to sa kalendarze i trzymam je w pracy coby maz nie wiedzial big_grinD
                                                    ale sie wzruszylam jak czytalam o takim jednym Macku, jaka ja bylam glupia jak
                                                    bylam mlodasmile)
                                                  • ant25 Re: Marudko 25.01.06, 16:30
                                                    No tak ale zaraz moze się dowiedziec cała firma jak je znajdzie smile)
                                  • anialm Re: Erguś 25.01.06, 15:14
                                    Erga - ale masz uczciwego szefa.. tylko pozazdrościć. I jak jeszcze mówisz ze
                                    nie da cie skrzywdzić... mozna sie rozmarzyc..

                                    Gvizadko - skarbie czy ja dobrze doczytałam, ze Ty przed wyjsciem na te
                                    trzaskające mrozy chodziłas z po domu z mokrą głową i potem z taką świeżoi
                                    wysuszoną łepetynką wyszłaś na dwór.... Och... mam nadzieje ze zle
                                    zinterpretowałam smile

                                    Ant - no naprawde skarbnica wiedzy smile

                                    Odkopałama sie troszke z papierzysk... ale zaraz do domu...
                                    • ant25 Re: Erguś 25.01.06, 15:35
                                      A racja Gwiazdko zaraz po kapieli na dwór jezeli tak to ma mi to byc ostatni
                                      raz !!!!!!!!!!!Zrozumiano?!!!!!!!!!!!
                                      • erga4 Re: Erguś 25.01.06, 16:35
                                        marudko- w pracy trzymasz pamiętniki??? to już wolałabym żeby mężuś je
                                        przeczytał niz ktoś z pracy wink a co do Maćków to potrafia zawrócić w głowie...
                                        Może cos nam podeslesz - też się pośmiejemy hihihihihi

                                        Anialm to fakt - mój szef jest naprawdę porządny facet.. newet jego nazwisko o
                                        tym świadczy -ale to to już na priva mogę zdradzić szczegóły smile

                                        Antuś - no własnie - to ty mi tak jasno wytłumaczyłaś że teraz już wszystko
                                        wiem - dzięki!! skarbnico wiedzy!!

                                        marudko ty tu nie bajeruj tylko dzwoń do mamuśki pytać czy test robiła!
                                        • erga4 Re: Erguś 25.01.06, 16:40
                                          Gviazdeczko - no to że cudnie wyglądasz to wiadomo!!! więc mnie nie dziwią
                                          komplementy współpracowników smile a z tym nagrywaniem lekcji - to faktycznie
                                          przesada! nosz zatłukłabym takich uczniów!

                                          Dzięki za telefon taty smile że aż jego fatygowałaś smile

                                          Ja zaraz dzwonię do mojej kadrowej i dam znać.
                                          • ant25 Re: Erguś 26.01.06, 15:15
                                            No no kawałek trasy przed wamismile
                                            Powodzonka i przeslij zdjecie jak juz kupiciesmile

                                            U mnie na razie zastoj w tym temacie, ale na razie cisza przed burzasmile))))))
                                        • anialm Re: Erguś 25.01.06, 18:35
                                          Erga a ten twoj szef to jakas szycha na poludniu kraju? smile

                                          Super ze dostaniesz pieniądze, uczciwa ta twoja firma. Hmm... o mojej niestety
                                          nie mozna tak powiedziec. Jakbym poszła na zwolnienie to zamkna mi zlecenie i
                                          tyle bede widziec kase... (a moja pensja podzielna jest w stosunku 40% - pensja
                                          na umowe, najniższa krajowa do 60% na umowe zlecenie). takie "drobne"
                                          wkorzystywanie pracowników.

                                          Marudka - no ładnie pamietniki w pracy... ale tez bym miała pietra, ze jednak
                                          ktos przeczyta. Rózne rzeczy sie zdarzają.
                                          • erga4 Re: Erguś 25.01.06, 19:08
                                            Anialm wysyłam ci cos mailem...
                                            • erga4 Re: Erguś 25.01.06, 19:10
                                              aha - wejdź na zakładkę "kontakt"
    • erga4 JUŻ WIEM - Dostanę kasę!!! 25.01.06, 16:55
      Dzwoniłam do kadrowej i powiedziała mi że normalnie mam chorobowe - i ZUS mi
      płaci. Że trzeba mieć miniumum pół roku przepracowane - a ja tak mam - i wtedy
      płaci ZUS. Bo ostatnio mieli tez tak że chłopaczek był drugi miesiąc na
      zleceniu i się rozchorował więc wtedy zakład mu płacił (bo z ZUSu mu się nie
      należało). Czyli dobrze mówiłam że szef nie skrzywdzi nikogo smile

      Aha i kazała mi siedzieć do końca zwolnienia - nie przychodzić wcześniej. No to
      skoro ona, mój kierownik i mój szef tak mówią..
      • ma_ruda2 Re: JUŻ WIEM - Dostanę kasę!!! 25.01.06, 17:22
        rgus 0 no widzisz, kaske dostaniesz i mozesz sobie spokojnie siedziec na L4smile)
        a pamietnikow nikt u mnie w pracy nie przeczyta bo sa zamkniete w szawce, nie
        martwce siesmile) ale sie normalnie rozczulilam czytajac o Mackusmile) boshe to byly
        czasy ...
        • erga4 Re: JUŻ WIEM - Dostanę kasę!!! 25.01.06, 17:49
          Marudko-może troszkę szczegółów, co???
          też sie rozczulimy smile)
    • stokrotka76 Dobry wieczór :) 25.01.06, 18:48
      Dobry wieczorek smile. Wpadłam na chwilkę zobaczyć co u Was!

      Jakaś taka jestem spiczniała od poniedziałku i nic mi sie nie chce... Zapisałam
      się na 7 jeszcze do swojej ginki - miała mnie wysłać na badanka jak w tym cyklu
      nie wyjdzie - dam jej ostatnią szansę wink. Sama ostatnio powiedziała, że
      poprzedni cykl 55 dniowy był za długi... Moze coś z tym zacznie robić. Jak nie,
      to wtedy zmienię.

      Dziewczynki, gdzie w Wawce chodzicie do gina? Do przychodni normalnej czy
      prywatnie?

      Mam coraz wrażliwsze piersi, momentami stanik mi przeszkadza i wydaje się zbyt
      sztywny. Tempka wyższa się utrzymuje. Choc jakoś tak czuję, że nic z tego...

      Czekam na Mężula, nie wrócił jeszcze z pracy.

      Buziaczki!
      • ma_ruda2 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:17
        Ej Stokrotko, dlaczego nic z tego?? moze wlasnie wrecz przeciwnie - trzymam
        bardzo mocno kciuki!!!!!!!!!! a do ginka chodze prywatnie. bylam normalnie ale
        chcial moje dlugie cykle bez badan leczyc antykamibig_grin
        Ergus, ja mam w glowie przez te pamietniki tyle wspomnien o Macku, ze az mi
        mozg puchnie. Jaka ja bylam glupia... dlugo by pisac big_grin
        M znowu w wyrku, bo przeciez obloznie chory - temp 3,7 !!
        Antus - mi pitek pasuje, to co 18.00?
        • gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:51
          Już jestem! :o)

          Widzę, że nieźle sobie słodzicie kochaniutkie Ant i Marudko! ;o)
          Na pizzę mnie jakoś nie ciągnie, ale Wam już życzę smacznego
          jedzonka i wesolutkiego spotkanka!
          A przy okazji, w ile osób spotykacie się 30.01.??? Jak ja Wam
          zazdroszczę "Stoliczanki"!

          Erguś, super, że kasę dostaniesz!!! Może będzie tak jak u mnie i
          zarobisz odrobinkę więcej, bo ZUS wlicza do wypłaty soboty i niedziele,
          ja na tym lepiej wychodzę (nawet nie sądziłam, że siedzienie na L-4
          się opłaca! wink))

          Stokrotko, oby wszelkie objawy były TYMI!!!

          Aniulm, rzeczywiście krótko po wysuszeniu (dokładnym!) włosów
          udałam się do pracy; na wytłumaczenia mam to, iż założyłam czapkę,
          szal, a szkoła, w której pracuję jest niemal vis-a-vis mojego domu!

          Megi i zamałpiona Balbinko, jak Wasze samopoczucie???

          Pewnie kogoś pominęłam (jak zwykle), wybaczcie...

          Muszę Wam coś napisać!
          Byłam z mężem w Cieszynie, gdzie odwiedziliśmy hurtownię budowlaną
          (zamówienie złożymy prawdopodobnie w przyszłym tygodniu, na razie
          musimy podliczyć wszystko czy nam kasy starczy), a potem wstąpiliśmy
          do sklepu dla dzidziusiów! Chcięliśmy rozeznać się w cenach, typach,
          itp.łóżeczek, ale ja nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam dla
          maluszka pierwsze ciuszki w neutralnych kolorach! Jestem chyba bardziej
          podekscytowana niż w dniu zakupu sukni ślubnej, poważnie!!!
          Poza tym kupiłam taką gwiazdkę z pozytywką-kołysanką dla niemowląt
          i od dziś będę usypiała swoje maleństwo tą melodyjką przykładając
          gwiazdkę do brzusia każdego wieczoru! :o)
          Następnych razem wraz z brzusiem prześlę Wam zdjęcie moich pierwszych
          zakupów, jeśli chcecie oczywiście!

          Miłego wieczorku!!!
          Przeszczęśliwa M. :o)))))))))))))
          • gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 20:20
            Pomyślałam trochę i głupio mi się zrobiło, że piszę Wam-
            usilnie starającym się, wspaniałym kobietkom takie rzeczy
            o zakupach niemowlęcych i swoim ogromnym szczęściu...
            Przecież mogę Was takimi tekstami "dobijać"! :o(
            Przepraszam jeśli kogoś to troszkę zabolało, czasem
            jestem naprawdę bezmyślna!!!
            • bebell Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 21:59
              Nosz! Bzdury Kobita pleciesmile)) Aż na nią fuknąc trzeba!!!
              Gviazdko- ja chcę foty ciuszków!!! i prosze mi tu więcej takich głupot nie
              pisacsmile))) tylko zdjecia przysyłac, dokładne opisy dawc i się szczęściem dzielicsmile))

              A poza tym Dobry Wieczór Kobietysmile)))
              Tosica przeziębionasad( na razie nic poważnego, ale żle śpi bardzo i się
              potwornie rozkopujesad( więc ja właściwe nie śpię, tylko nasłuchuję szmerów z jej
              łóżeczka i latam co chwila przykrywac... i dętka jestem jak 150sad(((

              buziak

              kasia

              ps. Anialm- dzisiaj byłaś u gina, tak?? i jak???smile))))
          • stokrotka76 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 20:22
            Gviazdko, o rany! Super takie zakupki! Ja zawsze się powstrzymuję, żeby za
            długo nie chodzić między półkami zbobaskowymi ciuszkami. Ostatnio byłam z
            przyjaciółką, która ma małego synka, więc mogłam przebierać do woli smile)). A
            zdjątka chętnie zobaczę.
      • balbinka74 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:41
        Erga, też pomyślałam o zatrutej muszce dla pajaka...albo o zwijarce jego
        pajęczyny...z wyrwaniem ślinianek włącznie....
        Fantaise...tylko zapisuj te bajki...bedą jak znalazł dla bejbika....
        W jednej bramie moze byc stado płaczacych dzieciaków....

        Gwiazdko, to oburzajace...my tez borykamy sie z takimi skandalicznymi
        zachowaniami uczniów....chyba sobie kupie kamerkę i bedę te dzieciary
        nagrywać...a co...oni moga wszystko, a nauczyciel nie ma prawa im uwagi
        zwrócić...Wychodzi to bezstresowe- nieudolne wychowywanie dzieci przez ślepo
        wierzacych im rodziców...no i dla nas nauczycieli stres ...a przeciez my mamy
        ich uczyć a nie pilnować ,by nas czasem nie mieli ochoty pozabijać...A
        najbardziej mnie wkurza to,ze podobno w niektórych rodzinkach nie ma podobno,
        co do gara włożyć...a dzieciaki maja super wypasione komóry...
        Wrrrrrrrr nauczyciel powinien byc pod ochroną....mnie ręce opadaja na to
        chamstwo...Wyobraźcie sobie,ze kol. wezwała rodziców takiego "chamka" ,
        poniewaz ja od suk i kurw wyzwał, gdy zwróciła mu uwage,ze grozi mu
        jedyneczka...i powinien poprawic niektóre oceny.Jaka była reakcja rodziców???
        Najpierw matka zmieszała kol. z błotem, ,że ją od interesu odrywa,a potem
        zaczęła straszyć kuratorium,wnikliwie przejrzała wszystkie sprawdziany i
        stwierdziła,ze jej synek jest zdolny, a nauczycielka nieudolna i zawzięta ...
        Zresztą takich sytuacji jest niestety wiele...


        • gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:58
          Balbinko, wiem dokładnie o czym piszesz!!!
          Niestety u nas też nie brak wyzwisk, chamstwa itd., zarówno
          ze strony uczniów jak i rodziców! I to mnie "odpycha" od pracy,
          bo uczyć (przygotowywać lekcje, rozmawiać normalnie z uczniami)
          to naprawdę bardzo lubię! Pewnie nigdy nie zastanawiałabym się
          nad zmianą pracy, gdyby nie te ciągłe afery i przykre sytuacje
          niebezpośrednio związane z procesem uczenia!
          No to się wygadałam!

          PS - Ale było mi miło, wiedząc, że niektórzy uczniowie ucieszyli się
          na mój widok dziś w szkółce i pytali kiedy wrócę...:o)
          (choć jeden osobnik na dzień dobry powiedział: "Nie, no chyba pani nie
          wraca", no comment...)
          • erga4 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 20:32
            Oj uczniowie potrafią dokopać nauczycielom - wiem cos o tym - byłam trudną
            uczennicą smile)

            Gviazdko - gdyby nie to że jesteś w ciąży to normalnie zlałabym cie za te
            głupoty które wypisujesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            jakie przykro?????? co??? się pytam???
            Prosze nam tu wysyłać foty ciuszków i gadżetów niemowlęcych i to juz!!!

            I więcej takich radosnych info proszę!!
            • matala6 Capuccino pije, serniczek .... 25.01.06, 20:58
              z kokosem zajadam
              posciki czytam,
              a Losiek
              takimi maslanymi oczami na mnie patrzy.


              I o czym tu bylo pisane:

              Oj ten ZUS wyplynal wrrrr
              i jakies spotkanie w piatek – bede z Wami myslami wink))
              i o uczniach i nauczycielach.

              A teraz -
              dla kazdego cos milego smile)

              Fanstaisie – szyfry i pajaki wymyslasz.
              I kolejny nocny marek
              W tych tonach czekolady to cos jest,
              ja tez przed malpa tak mam...
              i jestem ciekawa
              czy jak pocian przyleci
              tez bede tak slodycze wcinac
              czy bede miala wstret ;?

              Marudzia – mama nadzieje, ze M. bedzie wkrotce zdrow
              i jakie talenty ukryte – pamietniki 93/94;
              Popieram kalendarze sa najlepsze
              do roznych zapiskow wink
              I ten Maciek Cie rozczula – na wspominki sie zebralo
              A jak tescik mamy??

              Balbinko – przytulam cieplutko wink)


              Melbus- ranna forumka z Ciebie wink)
              Jedni nocni, inni ranni hihih

              Enterek – nie denerwuj sie,
              zdrowie wazniejsze;
              a urlop wskazany
              dla regeneracji.
              A Tobie juz sie watki snia-
              nigdzie nie zwiewamy wink)

              Ergus – ach Ci synowie szefa
              dobrze, ze cie maja.
              Do 4 lutego odpoczywaj.
              I szef ekstra.
              Dobrze, ze kaska bedzie.

              Anialm – tez banki przerabialam,
              powodzenia; wszystkie plusy i minusy itd.

              Megi – samopoczucie sie polepszy
              a komorka badz co badz przydaje sie,
              a nowa to juz nie wspomne wink

              Gviazdka zabiegana,
              Ant zalatana.
              nic dziwnego ze Enterkowi sie ucieczki snia wink)

              Gviazdeczko, ale to beda wasze dachowki i bloczki,
              i prawde ludzie mowia, ze w ciazy sie pieknieje wink
              No tak kapiel i potem biegiem na dwor w taki ziab
              Ostatni raz mi to bylo (!!!)
              Wiemy, ze Cie szczescie uskrzydla,
              a wszystko co o dzidziach jest takie slodkie –
              ubranka chyba najbardziej.
              wink))

              Stokrociu – glowa do gory
              i prosze nie byc spiczniala.
              Poczekaj do wizyty.
              Choc moj ginek juz by chyba zaczal cos robic.
              Ja nie z Wawki, ale prywatnie chodze
              i ginek w porzadku,
              bo jak badania donosilam
              czy bylo sprawdzenie pecherzyka
              to nic juz nie placilam
              i nawet rejestrowac sie nie musialam

              A gdzie reszta forumek????
              • balbinka74 Re: Capuccino pije, serniczek .... 25.01.06, 21:53
                ja tez chcę serniczek....mniam, mniam...przez te mrozy wcinam jak
                Pasibrzuch...i na dodatek musi byc cos slodkiego do kawki..a to pączek, a to
                drożdżówka, a to ptasie mleczko lub żelki....ledwo dzis siewcisnełam w
                spódnicę...

                Gwiazdeczko!!Ja sie ciesze twoim szczęsciem!!!!Wysyłaj nom szybko foty
                pierwszych ubranek małej gwiazdeczki lub księzyca....
                I wiesz co, kiedys robiac zakupy w markecie, podeszliśmy do bejbikowego
                stoiska...i zerknęłam na ceny pieluszek, serwetek, mleka...itd...i ceny nas po
                prostu zmroziły...szok...no to juz wiem dlaczego moje dziecie jeszcze siedzi na
                chmurce......

                Marudko no i co???bJa zdycham z ciekawości??????????

                anialm,stokrocia co u ginka???

                Maciusie sa superowe....ojojoj....

                Pedzę do wanienki....
                • gviazdka3 Dobranoc... 25.01.06, 22:07
                  Mąż mnie jeszcze przed snem do kompa dopuścił, więc
                  życzę Wam słodkich snów!
                  I cieszę się, że nie gniewacie się na mnie, że tak
                  bardzo i spontanicznie wszystko przeżywam! Fotki
                  podeślę jak tylko ktoś mi je zrobi, choć ciuszków
                  niewiele jest - kupiłam tylko taki komplecik śpioszki+
                  kaftanik w żyrafki i jeszcze jedne śpioszki błękitne!

                  Bebellku, pozdrowionka dla Tosi, niech szybciutko wyzdrowieje!

                  Aniulm, czekamy na relację z wizyty!!!

                  Balbinko - przyjemnej kąpieli, a Matalko - smacznego serniczka, no
                  chyba, że już cały pochłonęłaś!

                  PS - Ja w związku z gwałtownym tyciem, nie jem żadnych słodyczy!!! :o)
                  (ale i tak grubnę, buuu!)

                  Do jutra!
                  • matala6 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:30
                    lapkami z Loskiem machamy smile)

                    Serniczka juz dawno nie ma crying
                    Balbinko bez slodkiego do kawy sie nie obywa
                    wtedy kawa nie ma tego czegos wink)

                    A Tosia niech nie robi numerow
                    i szybko zdrowieje
                    i mamy nie meczy wink)

                    kolorowych snow!!!
                  • ant25 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:33
                    Gwiazdko czemkam na zdjecia, przesyłaj i ciesz się my cieszymy się razem z Tobą
                    kochanasmile

                    Erga dobrze ze bedzie dobrze ale te 6 mcy dla mnie i tak nie maja w tym
                    przypadku znaczenia, ale to insza inszosc smile
                    • balbinka74 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:36
                      chyba nie usnę....tak czekałam na wiadomosci...a dziewczyny ami mru mru...
                      • ant25 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:40
                        Balbinko pewnie jutro sie odezwa a wiecie ja tez jetsem spiaca od 3 dni spie na
                        materacu i jeszcze nidgy tak dobrze mi sie nie spało jak teraz spie jak zabita
                        juz w 2 min po połozeniu się chyba tak zostane przy tych materacach jeszcze
                        jakis czassmile
                        Moj M twierdzi ze tak mi dobrze bo ja cyganska dusza jestem uwielbiam spanie
                        pod namiotem smile
                    • ant25 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:37
                      Bebelku ucałuj Tosie od e cioci niech malutka zdrowieje, moze jakies inchalacje
                      a na odkopywanie sie to ja mojej przyszyłam do kolderki gumki z kazdego rogu i
                      jak zasnie przywiazuje do szczebelkow i teraz jest zawsze przykryta
                      • erga4 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:48
                        Antus ja nic z tego nie rozumiem - mówię tylko to co mi kadrowa powiedziała.
                        Dla mnie nie jest istotne z jakiego powodu - najważniejsze że dostanę kasę smile

                        Marudka nic nie piszę - kurcze ja już pazury z ciekawości obgryzam...

                        A mój luby wymyślił sobie kupno nowego autka.. i szuka i szuka non stop -
                        dlatego tylko na 5 minut udaje mi się go przegonić z kompa. A wtedy on siada mi
                        za plecami i czyta co piszę do was smile i się śmieje...
                        I znów pyta czy Balbinka to ja big_grinDD
                        bo on tak do mnie mówi hihihi

                        A tak wogóle to wypatrzył autko w komisie w Gnieźnie!! i tam są chętni wziąć
                        mojego Ticusia w rozliczeniu... buuu już mi smutno na myśl o rozstaniu z moim
                        ukochanym pikaczupsem.. Jak to mężuś mówi: "szatańskie pudełko" smile)
                    • erga4 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:49
                      ooo i serniczek mnie ominął... jaka szkoda..
                      • melba7 Re: Dobranoc... 25.01.06, 23:25
                        nie mam siły pisać...dobranoc
                        • fantaisie Re: Dobranoc... 25.01.06, 23:40
                          Cześć Słonka!
                          Ledwo dzisiaj zyję, swoje odjeździłam, zostałam pochwalona za skręty, i już
                          dostawiam nózkęsmile pan instruktor powiedział, że jestem bardzo zdolna, Mężuś
                          minkę miał taka sobie, ale nic nie mowismile
                          Potem do 22 granko z dzieciakami, bo jutro mamy koncert, cały stok oplakatowany,
                          ciekawe kto przyjdzie... wskoczyłam już pod prosznic i znowu ta bajka, oraz
                          podobno partyjka remika.
                          Erguś, mowisz nowy samochodzik, ja to jestem taka wariatka, że jak zabierają mi
                          stary to płaczę jak szalonasad Koniecnie napisz co znaleźliście.
                          Jakbyś miała jeszcze jakieś problemy tzw. księgowe, to Ci pomogę bo moja mama
                          jest doradcą podatkowym.
                          Antuś i Marudko widzę, że macie w piatek przedsmak naszego spotkankasmile
                          Matalko, serniczek-mniam, mniam. bardzo lubię, nawet bez kawusi...
                          Anialm jak było u doktorka??
                          Ja dalej pożeram czekoladkę, chyba w nic się nie zmieszczęsad
                          Gviazdko, po pierwsze masz u mnie lanie za mycie głowy i wychodzenie z takimi
                          włosami, cholercia to nie jest lato, oj strzelę Cię w tyłeczek, poczekam tylko
                          do rozwiązania...
                          A po drugie to nie gadaj głupot i opisuj nam swoje szczęście, przecież my się
                          właśnie chcemy cieszyć razem z Tobą, jasne?!
                          Co do doktorka, to ja chodzę prywatnie, jakby co to służę namiarami.
                          No i znowu zapomniałamsad
                          Idę sobie ale jeszcze do Was zajrzęsmile
                          pa pa
                          • fantaisie Re: Dobranoc... 26.01.06, 00:51
                            I nikogo niet, pewnie już słodko śpiciesmile) a ja wybrnęłam z pająka olbrzyma i
                            uratowałam siostrę bliźniaczkę jednej księżniczki z rąk strasznego
                            czarnoksiężnika, i słuchajcie nie uwierzycie te młodsze zasnęły i tak słodko
                            posapywałysmile co do straszych to musiałam dłużej truć i jeszcze machnąć 3
                            partyjki remika. A jedna się przeżarła i ją mdli, więc parzyłam miętkę.
                            Wysłyłam w Waszą stronę jakąś słodką bajeczkę Kochane Dziewczynkismile
                            Pa pa
                            • gviazdka3 Dzień dobry! 26.01.06, 07:08
                              Chyba mnie pokopało, nie mogę spać od 5, więc wstałam i pomyślałam
                              sobie, że się z Wami dziś pierwsza przywitam, a co!!! :o)))

                              Antuś, czegoś chyba nie kapuję, dlaczego Ty śpisz na jakimś
                              materacu (cudownie usypiającym)??!!

                              Fantaisie, jestem pełna podziwu, cały dzionek śmigasz na nartach,
                              koncertujesz, opowiadasz bajki, rozgrywasz partyjki remika i jeszcze
                              masz siły na nocne pisanie do nas!!! A mąż co?! Pozostawiony sam sobie?!

                              Melbuś, co Cię wczoraj tak wykończyło, że "padłaś jak mucha"?
                              Wiadomo już co z Twym lokalikiem???

                              Stokrotko, a może by tak teścik... (Wiem, laski mnie tu zaraz spiorą,
                              ale ja taka ciekawa jestem!!!)

                              Ergo, no właśnie, jakie autko upatrzył Twój M??? I nie dziwię Ci się, że
                              smutno byłoby Ci oddać swojego ticusia, w końcu to chyba Twój pierwszy własny samochodzik o ile dobrze pamiętam! My posiadamy malusie Seicento zakupione
                              tuż po ślubie i dłuuugo autka nie zmienimy, teraz na pierwszym miejscu jest
                              domek! :o)
                              Coś mi się przypomniało z czasów narzeczeńskich! Mój wówczas chłopak, jako, że
                              nie miał własnego samochodu przyjeżdżał do mnie wozem swoich rodziców (Małż
                              pochodzi z Cieszyna - 35km ode mnie) Aż pewnego, pięknego popołudnia
                              zjawił się u mnie z miną tak szczęśliwego człowieka, jakby wygrał w totka bądź
                              dostał jakieś Porche... Poprosił, bym wyszła przed dom, a tam stał bardzo
                              stary bordowy maluszek! Matko, co to był za złom (bez urazu dla wszelkich
                              Fiacików 126p) Jak powiedział, kupił go przypadkiem,okazyjnie, żeby móc do mnie
                              jeździć własnym autem! Miał go może 3 miesiące i chyba o 3 za dużo! Kiedy
                              nim jechaliśmy musiałam trzymać sobie drzwi, co by nie wylecieć na drogę! :o)

                              Dobra, połażę trochę po necie i może wrócę do łóżka, zobaczymy...
                              Narka!!!
                              • ant25 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 08:57
                                Witam,

                                Gwiazko ale wczesnie wstałaś,

                                Wiesz od niedzieli jest u mnie moja mama siedzi z Małą w domku, wiec my spimy
                                na materacach w pokoju Amelki bo ona sama mimo ze ma pokoj to spi z nami a
                                teraz z babcia a my na materacach, łożko juz kupione ale jeszcze nie ma go w
                                domciu, ale ja się z tych materacy nie wyprowadzam ja tam zostaje tam tak
                                dobrze mi się śpismile
                                • ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 09:02
                                  Witam z rana!!
                                  moja mama nie testowala, buuu wiec jeszcze nic nie wiadomo...
                                  wczoraj nam padl net i juz nic nie moglam wam napisac - ale bylam zlasmile)
                                  lece sobie robic herbatke, bo jeszcze nie wypilam.
                              • anialm Re: Dzień dobry! 26.01.06, 09:03
                                Dzień dobry słoneczka!!

                                Erga - no to ja juz sie nie dziwuje ze Ty masz tak dobrze z tym swoim szefem smile
                                Powiedz co upatrzyliście za fure smile Och i baby chyba tak mają ze płaczą po
                                autkach itp. Ja ryczałam za meblami , a do butów jak sie przywiązuje.. ło jezu,
                                B dostaje świra jak widzi jak ja te moje butki kocham... smile

                                Stokrociu - nic nie mówie..... a jakby co to zmień ginka, koniecznie.

                                Bebell - niech maleńka szybko zdrowieje smile prosze ucałować od e-cioci smile

                                Fantaisie - no skąd Ty masz w sobie tyle energii, he?? Cały dzień na stoku,
                                ćwiczenia, bajki i remik wieczorem... A na występ tłumy przyjdą smile a kto nie
                                przyjdzie niech żałuje!!

                                Ant - materac, cygańska dusza... no ale najwazniejsze ze sie wysypiasz smile

                                Marudko - no i co z mama?

                                Melbus to cie tak wykończyło wczoraj?

                                Gviazdko - no i całe szczescie ze ta twoja szkoła tak bliziutko smile a co do
                                uczniów, brak słów.... troszke sie poprzewracało im w głowach.
                                Mówisz ze ciuszki w żyrafki... jejciu... muszą być śliczne! Koniecznie prześlij
                                zdjęcia smile

                                Przepraszam ze wczoraj juz sie nie odezwałam, ale bylismy w domu po 22.00. Po
                                wizycie u ginia pojechalismy do moich rodziców po aparat a przy okazji
                                powiedzielismy im i Nulce i maleństwie. Zaskoczyli nas - moja mam sie tak
                                ucieszyła, ze myslałam ze z krzesła spadnę smile Tato jest bardziej powściągliwy w
                                okazywaniu uczuć, ale widziałam ze sie cieszy. Powiedzieli tylko ze wszystko
                                robimy od tyłu smile Nulenka ma zrobione zdjęcia jak patryz na czarną kropeczke i
                                pyta: "a gdzie ma głowe?"
                                A ginek zbadał zrobił pierwsza fotkę i powiedział, ze "pęchęrzyk jest
                                umiejscowiony prawidłowo w macicy i prawdopodobinie jest Pani w ciązy". No to
                                Ja zbaraniałam, oczka wywaliłam i pytam jak to. Na co on z uśmiechem
                                powiedział, ze dopóki nie zobaczy na ekranie bijącego serca to nie moze mi
                                powiedziec ze jestem zaciążona. Pęcherzyk ma 7 mm i na tym etapie ciąży rozwija
                                sie prawidło smile a co do bóli to przez to ze duzo siedze w pracy, kazał mi
                                wstawac i zapisał magnez. W razie "W" mam dzwonić. Na początku tez mnie
                                zestrachał bo patrzy na ten monitorek i patrzy i mówi: "mówi Pan ze test
                                wyszedł pozytywnie..." i kazał mi isc do toalety srobić siuisu.... i wtedy nam
                                sie kruszyna objawiła smile (bo Ja to mogłabym teraz sikać za pieniadze.... ale
                                bym była bogata smile )

                                Ściskam Was mocno!
                                • erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 09:58
                                  Po pierwsze muszę wam opowiedzieć co mi się śniło. Otóż smsem dowiedziałyśmy
                                  się że nasza gviazdeczka zaczęła rodzić!! Ale wszystko było w terminach!!! Bo
                                  to już był ten czas. I akurat w telewizji był jakiś reportaż o noworodkach i
                                  szpitalach i pokazali naszą gwiazeczkę z córeczką!!!! nosz ryczałam jak bóbr.
                                  była tak dyuża że zdziwiłam sie że to noworodek - i była tak śliczna jak
                                  mamusia smile) Gwiazdka leżała sobie na łóżku ubrana w coś biało czerwonego lub
                                  biało-różowego (dokładnie nie pamiętam) razem z maleństwem w nią wtulonym. I
                                  było powiedziane że to córeczka smile) I na naszym forum aż wrzało!!

                                  Fantaisie - dzieki za chęć pomocy prawnej smile a co wymyśliłaś z tym pająkiem??
                                  Wow i koncert flecistek-super! sama bym się wybrała na taki. A i postępy
                                  narciarskie robisz - to dobrze-a że mężulo zazdrosny...-nic mu nie bedzie smile)

                                  Co do samochodziku to małż myśli o leganzie.. bo można w miarę tanio kupić a w
                                  miarę nowy..No i części sa tanie. Sama nie wiem - wie coś któraś na temat tego
                                  autka? jak się spisuje i wogóle-będę wdzięczna za każde uwagi.
                                  A co do starego autka... mnie już łza się kręci na samą myśl o sprzedaży.. to
                                  moje pierwsze własne autko!! jeździłam nim 5 lat!!! jak rodzice sprzedawali
                                  swoje to ryczałam a co dopiero teraz!! oj bedzie się działo...

                                  Melba chyba pracą wykończona.. moż dziś coś więcej napisze. Oby jej się udało z
                                  lokalikiem.

                                  Gviadeczko - bo zaraz lanie dostaniesz!!! proszę tu nie bałamucić naszej
                                  Stokrotki!! skoro owu miała kilka dni temu to nie ma sensu jeszcze robić testu.
                                  Co najwyżej w poniedziałek może skoczyć na betę!
                                  Hehe - ale się usmiałam z maluszka smile trzymałaś drzwi>??? heheh - nieźle to
                                  musiało wyglądać.
                                  Co do ticusia to kupiłam go na studiach - odkładałam każdy grosz -nawet uczyłam
                                  sie żeby dostawać stypendium, dorabiałam i odkładałam każdy datek od rodziny smile
                                  Mężuś zawsze się nabijamł z niego że to nie auto tylko żelazko albo szatańskie
                                  pudełko. Ale co tam -jeździło i dla mnie jest ukochanym autkiem. Mało awaryjne-
                                  w końcu zrobiłam nim 150 tysięcy kilometrów!! dwa razy Europę zwiedziłam!!

                                  Lalisia coś cichutko ostatnio.. tak myślę sobie o niej że to już coraz bliżej..

                                  I Tycja zamilkła. Mam nadzieję że wszystko u niej w porządku.

                                  Abie towarzyszy w remoncie podłogi. Bidulka pewnie nie wie gdzie ma się
                                  podziać. Dobrze że teściówka stara się być miła.

                                  A cytrusik pewnie robi twarożek i tylko nas podczytuje.

                                  Antuś - spanie na materacach czasem jest lepsze od łóżka!! nie skrzypi i można
                                  na nim niezłe akrobacje urządzać wink))
                                  Ja też kiedyś wyrzuciłam od siebie łóżko i spałam na materacu ale mojemu tacie
                                  się to nie podobało i zmusił mnie do zakupu łóżka..

                                  Marudko-nosz mama tak trzyma nas w niepewności i ciekawości... oj nieładnie.
                                  Może owinnaćś jej posłać link do naszego forum, co?? wtedy testowałaby
                                  regularnie smile)

                                  Anialm - nosz to hyba każda kobita tak się przywiązuje do czterech kółek smile A
                                  co do szefa to masz rację - po prostu anioł wink I mimo że nie zarabiam kokosów
                                  to lubię tą pracę.

                                  bebell - daj małej troszkę czosnku - od razu jej przejdzie przeziębienie.
                                  Najlepiej zrobić wywar z czosnku - zgnieść go i np dodać do barszczyku, żurku
                                  lub innej zupki.

                                  Anialm - to super że wszystko jest w porządku!!! I że rodzice się ucieszyli. A
                                  co do ginka - no wiesz? z pełnym pęcherzem na USG??? Oj w szpitalu to się z
                                  daleka darli żeby z puściuteńkim pęcherzem stawać w kolejce do USG.
                                  • erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:01
                                    ale literówek narobiłam... i jeszcze "chyba" napisałam przez "H" no nic tylko
                                    zastrzelić smile
                                    • anialm Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:15
                                      Ergus - ja sie wysikałam w domu smile i nawet jak mnie wysłał to toalety to
                                      zastanwiałam sie czego ja mam sie pozbyc bo mnie sie nie chcesmile ale puściłam
                                      wode w kranie i.... smile
                                      • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:17
                                        Anialm gartuluję tych wspaniałych 7 mmsmile
                                        To dobrze, że pęcherzyk jest dobrze umiejscowiony.
                                        Rośnijcie sobie zdrowow!!!smile
                                    • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:16
                                      Ergo powiadasz ze masz Tikusia?smile No my się właśnie zastanawiamy nad pierwszym
                                      samochodem i mnie właśnie "ciągnie" do ticosmile Kiedyś miałam okazję troszkę
                                      sobie tym autkiem pojeździć i w sumie bardzo mi odpowiadało. Są jakieś poważne
                                      minusy tego samochodu? Może nam doradzisz?

                                      Gviazdko gratuluję pierwszych ciuszków. Ja Wam się szczerze przyznam, że nie
                                      mam jeszcze kompletnie nic kupionego dla małego Mikołaja. Gdy Alicja od nas
                                      odeszła to ciężko nam nawet było patrzeć na książkę o rozwoju noworodka, którą
                                      mieliśmy kupioną i teraz boję się takich zakupów. Obiecałam mężowi, że zakupy
                                      zaczniemy gdy Mikołaj będzie miał 30 tygodni. Czy ja jestembardzo dziwna?

                                      Dziś Mikołaj skończył 24 tygodnie i jak co tydzień taka "rocznica" jest to dla
                                      nas powód do szcześcia, że jest z nami. dziś czeka nas jeszcze wizyta u
                                      ginekologa, więc mamy nadzieję na dobre wiadomości.

                                      Wiecie, że w ramach kontrolowania wagi nie mam nic słodkiego w domku. No i
                                      teraz mnie skręca smile Ja prosze nie pisac o serniczku bo to niehumanitarne!!!smile

                                      Bebell mam nadzieję, że córeczka czuje się lepiej. Może jeżeli toleruje
                                      czosnek, to idz za radą Ergi i zaserwuj jej taką zupkę z czosnkiem.

                                      Uściski czwartkowesmile
                                      • anialm Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:18
                                        megi skarbie nie jestes dziwna!.... Tulam mocno....
                                        • ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:32
                                          wiec tak:
                                          Anialm - ja rowniez gratuluje az TYLU milimetrow!!!!!! smilea co do sikania za
                                          pieniadze, to ja tez bym zarobila kupe kasy - po 1 kupku cherbaty sikam ze 4
                                          razy big_grin
                                          megi - sciskam, dla mnie tez nie jestes dziwna!!! i jaka dzisiaj okazja - moze
                                          zafunduj sobie jakiegos batonika?
                                          Gviazdeczko - jak mi nie przeslesz zdjec ciuszkow w zyrafki to sie obraze!!!!!
                                          i juz ktoras tu pisalam - my zyjemy waszym i fasolek szczesciem, wiec chcemy
                                          jak najwiecej newsow !!!!
                                          Matalka - wiesz ze ja sernika nie lubie?? nawet nienawidze!!! i kawy tez nie -
                                          obrzydlistwo!!
                                          Bebelku kochany - usciskaj Tosice ode mnie mocno!! niech zdrowieje nasza mala
                                          blondyneczka.
                                          Ergus - ja moge sie tylko wypowiadac o yariskach i cieniasach. ale wiem co
                                          czujesz myslac o sprzedazysmile ja za cienkim nie plakalam bo mnie denerwowal, ale
                                          smutno mi bylo. za to za moja ukochana yariska wylam!!!! ja to sie wogole do
                                          wielu rzeczy przwiazuje - nawet do zelkowego zolwia, ktorego nie mam serca
                                          zjescbig_grinD wiem wiem stara a glupia...
                                          no i wiecej nie pamietam. do laliski zaraz esa wysle, co i jak u niej. a i do
                                          hortki musze napisacsmile
                                          • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:43
                                            Marudko nie lubisz sernika????
                                            No to musimy Cię "nawrócić" na serniki bo bez nich świat nie jest już taki
                                            wspaniałysmile
                                            • ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:52
                                              Megi - nie lubie i nie dam sie nawrocic, jedyny sernik jaki mi przechodzi przez
                                              gardlo ale i to zadko to na zimnosmile
                                          • bebell Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:55
                                            Ma_rudka- to ten żółwik jeszcze tam leży???smile))
                                            • ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:57
                                              pewnie ze lezy!! i moj M prawie codziennie mi powtarza, ze glupia baba jestem i
                                              on mi go wyrzuci!!! a ja go polubilamsad
                                              jak Tosica?
                                              • bebell Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:59
                                                Marudnasad gorączkę ma i katarsad(( jutro się wybieramy do lekarza...
                                                • ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:03
                                                  to ze marudna to wierze, biedne obie jestescie!! a do lekarza czemu dopiero
                                                  jutro???
                                              • erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:10
                                                Marudko - żelka ci szkoda??? nosz oszalałaś!!
                                                • ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:13
                                                  a ty wiesz jaki on ladny??? chyba ci zdjecie podesle!!! pewnie ze mi szkoda!!!
                                                  • erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:14
                                                    OK - czekam na fotę smile))
                                                    No domyśłam się że musi być ładny smile)
                                                  • lalisia78 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:53
                                                    gwiazdeczko waga sie nie przejmuj napewno potem wszystko zrzucisz bardzo szybko
                                                    bo teraz to najwiecej wody w organiznmie sie zatrzymuje ja mam na plusie 11 kg
                                                    z alicja mialam mniej. wyczytalam gdzies zeby dzidzia szybciej rosla pic miod
                                                    rozpuszczony w zimnej wodzie wiec pije jesli ja przytyje przy okazji trudno ale
                                                    moze amelke tez podtuczesmile
                                      • erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:46
                                        megi - to daj znać co i jak po wizycie. Kurcze już 24 tygodnie?? ale ten czas
                                        leci!. Ani sie obejrzymy a bedziesz nam posyłała jego fotki smile

                                        Co do Ticusia to powiem tak:
                                        Zalety:
                                        - Naprawdę małoawaryjny-mój rocznik 97 i 160 tys km niewiele miał robione jak
                                        na ten przebieg. poza podstawowymi przeglądami i wymianami typu: klocki
                                        hamulcowe, (plus standardowe wymiany typu filtry oleje, paski) to dodatkowo:
                                        akumulator, łożyska, wahacz, przeguby, tłumiki, pompa paliwa i czeka go
                                        chłodnica. tyle że są to dość tanie rzeczy.
                                        - ma 4 drzwi
                                        - w testach awaryjności wypada dużo lepiej niz np. cinquecento
                                        - jest ekonomiczne - około 5l benzyny, a gazu od 6 do 8 litrów (w zalezności od
                                        jazdy i ustawienia mieszanki)
                                        - jest proste w obsłudze - ja już mniej więcej wszystko wiem co jest pod maską
                                        i umiem sobie poradzić w razie jakiejkolwiek awarii.
                                        -na śniegu dobrze sobie radzi bo jest lekkie - mimo opon całorocznych (nie
                                        używam zimowych)

                                        Wady:
                                        - dość słabe hamulce (kwestia przyzwyczajenia bo regulacje niewiele dają)
                                        - jest mały co wpływa na bezpieczeństwo
                                        - blacha dość słaba - łatwo się robią wgniecenia, i korozja troszkę postępuje w
                                        typowych dla tego autka miejscach czyli: maska silnika (nad światłami) i drzwi
                                        w okolicach progów.

                                        Poza tym ja jeżdżę na gazie co na zużycie jednak dość mocno wpływa - przede
                                        wszystkim na silnik. Wtedy po pewnym czasie może być do roboty głowica lub
                                        gaźnik.- to juz są droższe rzeczy. Choć ja póki co nie mam z tym problemów.
                                        Dlatego czasem lepiej jest kupić autko bez instalacji i sobie samemu założyć
                                        niż jak auto ma dużo kilometrów zrobione na gazie.
                                        Jeżeli miałabym kupować małe autko to pewnie drugi raz kupiłabym Tico smile

                                        Jesli masz jeszcze jakies pytania to pisz - bo mi juz nic więcej do głowy nie
                                        przychodzi.
                                        Aha no i u mnie jest butla gazowa wielka - dlatego nie mam bagażnika - bo cały
                                        jest zajęty butlą wink
                                        • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:51
                                          Erga dziekuję bardzo za szczegółysmile
                                          Dla mnie ważne są te 4 drzwi, a że samochód ma być głownie "miejski" a nie do
                                          dalekich tras to wydaje mi się, że tico byłoby odpowiednie. Faktycznie, wymiany
                                          w Twoim tico nie były duże, jak na 8 lat użytkowania.
                                          Jak będziemy już się decydować to jeszcze Cię pomęczęsmile
                                    • fantaisie Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:28
                                      Zaglądam na chwilkę i zaraz uciekam, bo sępy czyhają...
                                      Anialm, superaśnie że wszystko jest ok i tak ma pozostać do samego końca, ja nie
                                      pozwalam na inną wersjęsmile)
                                      Bebelku uściskaj małą i może racz ją soczkiem z malinek, to nieźle działa.
                                      Gviazdeczko o co Cię dzisiaj tak nosiło? Pewnie teraz ledwo chodzisz...
                                      Melba wyspałaś się, jeśli tak to daj znać jak sprawa lokalowa, pralkowa i w
                                      ogóle cosik skrobnijsmile
                                      Erguś samochodzik fajniutki, mój M. jeździł kiedyś lanosem i był z niego bardzo
                                      zadowolony a przecież leganza to dużo wyższy sort! Więc będzie się Wam fajnie
                                      śmigało. Co do pająka to wymyśliłam, że jak królewna z księciem zasnęli ze
                                      zmęczenia pod tymi drzwiami, to książę miał sen że trzeba pająkowi zaśpiewać
                                      kołysankę i po trzeciej zwrotce on uśnie, a wtedy szybciutko otwierać drzwi. No
                                      i oczywiście udało sięsmile
                                      Sama nie wiem skąd ja mam tyle siły, ale nad tym zastanawia się i mój M. i moja
                                      przyjaciółka, która dwa razy pojechała ze mną na kurs letni.
                                      Cosik mnie nasuwa dzisiaj brzuchol @, boję się że w każdej chwili spotka mnie
                                      niespdziankasad
                                      Antuś, jak ja lubię sobie pospać na materacu, przypominają mi się wtedy
                                      młodzieńcze czasy, jak się szalało, a teraz starość...
                                      Zapomniałam Wam powiedzieć, że zbałamuciłam psa gaździny i codziennie przychodzi
                                      na naszego pokoju, a dzisiaj rano był już o 7 i piszczał pod drzwiami, wskakuje
                                      nam do łózka , zakopuje się pod kołdrą na moim brzuchu i spi... więc M. jest juz
                                      zadrosny na maksabig_grin
                                      Starsze rozpieszczją mojego M. czekoladką i wafelkami, więc się nie stresuje że
                                      żonka lata jak szalona. Kończę bo mam psa na kolanach
                                      Buzik
                                      • gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:04
                                        Hello raz jeszcze!
                                        Przed chwilką się obudziłam, dziwna jakaś jestem, najpierw nie mogłam spać
                                        (więc oglądałam TV: Teletubisie, "Adam i Ewa", tenis ziemny...) aż mi się
                                        jednak usnęło!

                                        Ale teraz, po przeczytaniu snu Ergi, już wiem dlaczego tak spać nie mogłam,
                                        nosz jak można spać i rodzić jednocześnie, hihi! Obyś Erguś wywróżyła mi
                                        tą córcię!!! A piżamki mam aż dwie z elementami różowymi i koszulkę nocną
                                        też!

                                        Megi, naprawdę doskonale Cię rozumiem kochana... Sama początkowo nawet nie
                                        patrzyłam na brzuch, nie dotykałam go (poważnie!), strasznie się bałam, że
                                        się przyzwyczaję, pokocham i co będzie jakby co... Tak samo z tym filmem
                                        z USG! Ubranek też nie zamierzałam kupować tak wcześnie, ale zwyczajnie jak
                                        już weszłam do tego sklepu, nie wytrzymałam! Nie jesteś dziwna!!!

                                        Aniulm, to normalne, że na początku ginek widzi tylko pęcherzyk i jedyne
                                        co może Ci powiedzieć to jaki jest duży! Czekaj cierpliwie, a już wkrótce
                                        zobaczysz na monitorku migający punkcik - cudowne serduszko...

                                        Marudko, postaram się już nie zrzędzić i wyślę foty swych zakupów w
                                        najbliższym czasie (muszę skombinować aparat od rodziców lub brata)!

                                        Idę coś zjeść, bo już mi w brzusiu burczy (a po drodze może stanę na mej
                                        zepsutej wadze...)!
                                        Przyjemnej pracy, a niektórym leniuchowania!!! :o)))
                                        M.
                                        • erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:08
                                          Gwiazdeczko - nosz nie pamiętam czy to była koszula czy piżama - widzę cię jak
                                          leżysz na prawym boczku i to cos biało różowago maż do samych kostek.. może to
                                          była długa koszula a może szlafroczek.. choć piżamka z długimi spodniami tez
                                          nie jest wykluczona smile
                                          • gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:28
                                            Etgo!
                                            Jak jeszcze urodzę w godzinach wczesno-porannych (bo wówczas spać
                                            nie mogłam) okrzyknę Cię senną wizjonerką naszego forum!!! :o)))

                                            PS - Czy można więcej ważyć powiedzmy przez zatrzymywanie się wody
                                            w organiźmie?! Załamać się można, jem coraz mniej, a tu kolejny
                                            prawie kg na plusie! :o( Zrobię tak jak Monia, będę codziennie
                                            podliczać kalorie, zobaczymy co mi wyjdzie?! Sory, że znów smęcę!!!
                                            • gviazdka3 Znów głupia literówka, sorki Ergo!!! 26.01.06, 11:29


                                            • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:39
                                              No jasne, że można ważyć wiecej przez wodę w organiźmie.
                                              Jak będziesz już miała obsesję na punkcie wagi to powiedz, przeslę Ci moje
                                              wielorybkowe zdjęcie i od razu się odstresujeszsmile
                                              • erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 12:13
                                                Megi - ja chętnie zobaczę ciebie w roli wielorybka smile)
                                                • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 12:53
                                                  Poszłosmile
                                                  • anialm Re: Dzień dobry! 26.01.06, 12:58
                                                    JA TEZ CHCE smile!!!
                                                  • gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:03
                                                    I ja!!! Bardzo proszę o foteczkę Megi! :o)
                                                  • ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:03
                                                    i ja i ja ................ poprosze megi o zdjecie wieloryba big_grin
                                                  • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:25
                                                    Ech jak będą krecić Moby Dicka to chyba mam rolę wielorybka w kieszenismile
                                                    Zdjęcia poszłysmile
                                                  • anialm Dzieki za fotkę :) 26.01.06, 13:31
                                                    Wiesz patrze i patrze i tego wieloryba nie moge sie dopatrzec....

                                                    Sliczny brzusio megi smile
                                                  • melba7 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:26
                                                    rany, czuję się jak na zwariowanej karuzeli, weszłam na moment żeby się z wami
                                                    przywitać, i nawet nie wiem, czy zdążę doczytac!!!Zakrecona jestem jak słoi z
                                                    dżemem!sprawy zawodowe.Pozdrawiamsmile
                                                  • megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:31
                                                    Melba, u nas królowało określenie "zakręcona jak ruski termos" ale słoik też
                                                    jest niezłysmile

                                                    Rychłego odkręcenia się Ci życzesmile
                                                  • gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:40
                                                    Oj Megi, powinnaś dostać klapsa, jaki wieloryb ja się pytam????!!!!
                                                    Twój brzusio wygląda jak u tych babek, co reklamują odzież ciążową!
                                                    Ogromniaste dzięki za fotkę!!! :o)))

                                                    Zmierzyłam się, zważyłam (dla potrzeb forum dla czerwcówek)
                                                    i sprawa wygląda następująco:
                                                    Wzrost, bez zmian (niestety): 160 cm
                                                    Waga: ok. 51,5 (startowałam z 45-46kg)
                                                    Obwód w pasie na wys.pępka: 80 cm (wyjściowy to jakieś 62 cm)
                                                    Nieźle, co?!
    • ma_ruda2 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 10:53
      czesc, u mnie wszystko w porzadku leniuchuje. czy spotkanie w poniedzialek
      aktalne? Czy Ant czuje sie lepiej? Tesknie za Wami. usciski!!
      • erga4 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:03
        Pozdrowienia dla Hortiki!!!!

        Megi - nie ma problemu-służe pomocą. Naprawdę wiem dużo o tym autku bo miałam
        troszkę problemów z instalacją gazową i musiałam sobie radzić sama. Poza tym
        wszelkie usterki usuwał mój mężuś ze szwagrem a ja im asystowałam. Ale jeśli
        chodzi o autko miejskie to jest naprawdę fajne bo jego wielka zaletą są te
        tylne drzwi. Nigdy nie zdecydowałabym sie na autko z dwojgiem drzwi.

        Ale druga rzecz - to zawsze mnie ciągnęło do dużych aut smile) i dlatego chcemy
        kupić coś innego, a na utrzymanie dwóch niestety nas nie stać. Poza tym marzy
        mi się budowa domku..
        • erga4 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:05
          Marudko - podeślij mi numery tel do dziewczyn na priva, co? to i ja czasem im
          conieco napiszę
          • ma_ruda2 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:21
            Ergus - puscilam ci numery na maila smile
            • erga4 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:25
              dzięki!
              • gviazdka3 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:31
                Super, że u Horticzki wszystko w porząsiu, a i humorek dobry
                skoro pyta o poniedziałkowe spotkanie!:o)

                A tak przy okazji, ciekawe co u naszej Jutki słychać, wieki nie
                pisała...
      • fantaisie :(((((((((( 26.01.06, 11:04
        Nie muszę już testować, przylazła....idę się uwalić jak szpadel
        • erga4 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:06
          Fantaisie - nosz wredniacha jedna!! jak ty bidoku beziesz teraz jeździła? No
          chyba że @ nie daje ci za bardzo popalić..
        • gviazdka3 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:07
          A to głupia wstręciucha z tej @@@!
          Ściskam mocno Fantaisie!!! Idź się wyszalej! Tylko się nie
          smutaskuj, luty będzie Twój! :o)))
          Buźka
          • ant25 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:15
            Fantaisie sciskam dobrze ze jestes w gorach z taką ekipa, Gwiazdka ma rację idz
            się wyszalej i zbierz siły na nastepny cykl, ściskam i całuje
        • ma_ruda2 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:15
          Fantaisie !!!!! sciskam mocno!!!
        • megi.1 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:37
          Fantaisie bardzo mi przykro!!!
          Dziewczyny mają rację, wyładuj swój smutek na stoku wśród przyjaciół.
          Mam nadzieję, że luty będzie Twoj!!!
          • anialm Re: :(((((((((( 26.01.06, 13:01
            Fantaisie trzymaj sie słonko! I za rada dziewczyn wyszalej sie na stoku.

            Prosze wysciskam Hortike smsowo ode mnie!!

            no i dobrze ze nasze ubrzuchowione kobietki dały znać o sobiesmile
      • lalisia78 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:41
        czesc dziewczyny dzieki za wasza pamiec u nas wszystko dobrze ja czuje sie
        swietnie jestem pelna energi ale wiem nie wolno mi przeszadzacsmile wlasnie
        wrocilam ze spacerku z alicja teraz kazala puscic sobie piosenki i tanczy chyba
        mala baletnica z niej bedzie najwiecej jest smiechu jak tanczy kaczychysmile)
        wczoraj bylam na baraniach jutro moze ktos podskoczy i je odbierze. Amelka tez
        czuje sie dobrze bardzo mocno kopie a najgorsze to ze po pecherzu i po takim
        kopniaku musze biec do ubikacjismile nie przemeczam sie mama mi pracuje maz zmywa
        ja tylko rano sie bawie z alicja juz nawet sie nie zlosci jak przy tej zabawie
        leze na luzku w sypialni.

        tak duzo piszecie ze ciezko mi jest byc na bierzaco ale mam nadzieje ze mi to
        wybaczyciesmile)
    • tycja78 bajka z morałem 26.01.06, 11:53
      Bajka z morałem!!!

      Z DEDYKACJA DLA WSZYSTKICH PRACUJACYCH CIEZKO.....

      Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić
      zarówno całe
      noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie,
      że
      będzie
      się opie..ć. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno
      skrzydło
      założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną nóżką. Nagle
      biegnie
      sobie ścieżyną zając:
      - Co robisz sowa?
      - Nic. Opie..m się.
      - A to tak można?
      - A nie widać?
      - To ja też będę się opie..ć!
      Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod
      głowę i
      wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając:
      - Co robisz zając?
      - Opie..m się.
      - A to tak można?
      - A nie widać?
      - No widzę, widzę! To ja też będę się opie..ć!
      Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje.
      Podłożył
      sobie
      jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu. Nagle zza drzewa
      wychodzi
      wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego zająca, oblizał się.
      Spojrzał do
      góry i pyta sowę.
      - Hej sowa, Co robisz?
      - Opie..m się!
      - A te dwa zające też się opie..ły?
      - Tak. A jakże.
      Wilk chwile pomyślał i do sowy:
      - No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opie..ć!
      • erga4 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:16
        Tysia - bajka super... ale jaz znam dalszy ciąg tej bajki - że ci co siedzą
        wyżej łatwiej mogą spaść i upadki są boleśniejsze smile
        • gviazdka3 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:21
          Cześć Tysiu!
          Tak cichutko siedzisz, a tu nagle z super bajeczką wyskakujesz!
          Jak się czujesz kobietko???
          Ja właśnie usiłuję ćwiczyć i troszkę tańczyć masując brzusio,
          fajowa zabawa! :o)
          • tycja78 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:26
            Gwiazdko, jkuz troche napisałam w poprzednim poście , czuję sie fizycznie całkiem dobrze ( boli cie czasami jak sie kładziesz spać brzuszek?) Mnie pobolewa, ale mija rano, wiec sie tym bardzo nie przejmuję, mam sie martwić?

            Ostatnio źle sypiam, moze to dlatego?
            • gviazdka3 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:33
              PObolewaniem brzusia (jeśli nie jest bardzo mocne i skurczowe) nie
              masz się co przejmować, zwyczajnie wszystko tam w środku robi sobie
              miejsce na dużego brzdąca! Mnie też pobolewało, zwłaszcza przed snem,
              nie wiedziałam jak się ułożyć, żeby zasnąć, teraz nie boli, ale przy
              takich dawkach leków rozkurczowych to nic dziwnego!
              Pozdrawiam i mam nadzieję, że problemy rodzinne szybko miną...
        • tycja78 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:24

          o i to mi sie podobasmile

          Witajcie laseczki!
          Nie było mnie z wami dłuuugo, przeczytałam wasze posty,
          ale bardzo pobieżnie
          i tylko troche sie orientuje co i jak.
          Widze ze Balbinka i Fantaisie smutne bo ta cholera sie przypętała,
          a bić ją po czy sie da!a ty aty!

          Byłąm dzis u dentysty, zrobił mi od razu dwa zęby obok siebie na jednym znieczuleniu, bardzo szybko robią mi sie ostatnio ubytki
          i bola...
          Mam nadzieję, ze to znieczulenie było faktycznie w takiej dawce
          minimalnej jak mi pani powiedziała. Pół ampułeczki, jesli pani jest na poczatku 4 miesiąca to na pewno nie zaszkodzi. OBY! Jakos sie obawiam, bo czytałam, ze w ogóle nie mozna ( a to było na zastrzyk). No nie wiem.

          Poza tym u mnie problemy rodzinne i duzo stresu.
          Dlatego tez sie nie odzywam, bo nie chce wam smęcic.
          Wybaczcie mi tak długie milczenie.,. no to narazie kochane!
          • erga4 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:57
            Megi - boshe jaki cudny brzusio!!!! dzięki!!!! ślicznie wyglądasz!!

            Lalisiu - dzięki za numer - postaram się zdawać ci relacje żebyś mogła być
            prawie na bieżąco smile
            • megi.1 Re: bajka z morałem 26.01.06, 13:29
              Erguś widzę, że zakładasz centrum kontaktowesmile w sumie też myślałam, ze
              mogłbybyśmy mieć jakiś spis telefonów taki "wewnętrzny", żeby jakby ktoś się
              długo nie odzywał to można by sprawdzić czy wszytko ok itp.smile
              • ma_ruda2 Re: bajka z morałem 26.01.06, 13:36
                Megi - tak sobie patrze na to zdjecie i patrze i pytam - gdzie do cholery ten
                wieloryb??????????? chyba sie schowal za choinka big_grin wygladasz przeslicznie smile
                poweidzialabym ze raczej jak delfin a nie wieloryb smile
                • ant25 Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:40
                  Poproszę smile)))))))))))))Megi lub inne dziewczynki które mają wink
                  • gviazdka3 Lalisiu!!! 26.01.06, 13:47


                    • gviazdka3 Re: Lalisiu!!! 26.01.06, 13:48
                      Piękne dzięki za fotkę brzuszka! Tobie kochana to chyba tylko
                      brzuszek rośnie i to tak ładnie, tylko pozazdrościć! :o)
                  • megi.1 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:50
                    Już powinnaś miećsmile

                    Gviazdko masz rację, u Lalisi tylko piękny brzuszek i ani grama dodatkowosmile
                    Dziękuję za zdjęciasmile
                    • ma_ruda2 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:51
                      a ja lalisi zdjecia nie mam?? podesle mi ktoras?
                      • megi.1 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:53
                        podesłałam, tylko nie wiem czy załącznik się załączył tak jak w pierwotnej
                        wiadomości.
                        • ma_ruda2 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 14:10
                          dostala, Megi, dziekuje bardzo. Fajny brzuszek ma Lalisia smile
                  • ma_ruda2 Re: Ant - zdjecie poszlo:) 26.01.06, 13:50

                • megi.1 Re: bajka z morałem 26.01.06, 13:51
                  Marudko, delfinek to pewnie jest w środku brzuszkasmile
                  • ant25 Re: bajka z morałem 26.01.06, 14:05
                    Megi jak pieknie wygladasz przepraszam za szczerość ale Ty masz taką fajną
                    buzię małej dziewczyneczki, wyglądasz przesłodkosmile

                    Lalisiu ja się zastanawiam jak Ty to robisz ze cały czas masz taką świetną
                    figure, piękny brzusio
                    • anialm Re: bajka z morałem 26.01.06, 14:06
                      Czy ja moge tez dostac zdjecie Lalisi smilesmilesmile plizzzzzzz smile
    • lalisia78 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 14:23
      dzieki dziewczyny.
      Wsumie macie racje ze prawie wszystko poszlo w brzuch no i troche w nogi
      po 2 coreczce bede pewnie jeszcze chudszasmile wlasnie sie zmierzylam i na
      wysokosci pepka mam 96 cm przed ciaza 62
      • megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 14:37
        Hihihi dla porównania mój obwód to juz 100cmsmile
        Jesteś lalisu niesamowicie zgrabną mamąsmile
    • bebell Ja chcę fotę Megi!!!!! 26.01.06, 14:24
      plizzz!!!!
      niech się ktoś zlitujesmile))
      lalisi brzuszek mamsmile) superowysmile))
      • ma_ruda2 Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:35
        juz sie zlitowalam, delfin megi wyslany big_grin
        • anialm Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:38
          to bedziesz miała dwa smilesmile

          Lalisia - nic a nic nie wyglada ten twój brzusio na tak wysoką ciąże
          • bebell Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:44
            mam 4!!!smile))
            ale od przybytku głowa nie bolismile))
            Megi-wieloryba nie widziałamsmile)) a brzuszek cudo!!!
            • cytrusowa Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:54
              a ja dziekuje Lalisi za foty - wygladasz kwitnąco kochana!
              za to nie dostlaam fotek Megisad

              Wszyscy o mnie zapominają, bubuuuuuuuuuu

              uwielbiam sernik!!!!!

              juz nidlugo, na swoje urodziny bede robic - zrobie wyjątek od reguly, bo zawsze
              robilam TYLKO na swieta
              • lalisia78 Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:56
                ja tez nie mam zdjec zadnychsad(
    • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 15:10
      wpadam na sekundę - Boshe mężulo zwariował - jutro chce jechać do gdniezna po
      autko. Boshe ja oszaleje!! I mój tato świruje też - jak dwaj mali chłopcy co
      mają mieć nową zabawkę... szok!! a ja mam tylko podpisywać papiery...
      papappa musze lecieć!
      • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 16:36
        To ja, jeszcze trzeźwa, ale już niedługo bo zamierzam się urąbać z moim
        instruktorem po koncercie!
        Na całe szczęście nic mnie nie boli i powiem, że jestem zaskoczona ponieważ
        normalnie to nasuwa jak diabli, a dzisiaj nic, na dodatek nic nie leci, tylko
        sorki za określenie, ale jakby nitki krwi w śluzie.
        Erguś faceci to duże dzieci, ale mocno kochane i słodkie!
        Muszę się pochwalić potrafię jeździć nóżka przy nóżce!
        Trzymajcie dzisiaj kciuki od 20-tej!
        Mam prośbę, prześlijcie mi zdjątka, to jak wrócę będę miała co oglądać.
        A czy ja Wam w ogóle mówiłam,że jesteście KOCHANE i
        CUDOWNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 17:10
          Łomatko! alem się zaczerwieniłasmile))) Takie komplimentasmile)))
          ściski
          i kciuki zaciśnięte za wieczorny koncertsmile)))
    • stokrotka76 Hej! 26.01.06, 18:11
      No, poczytałam Was i teraz mogę coś kliknąć.

      Lalisia, dzięki za fotkę super-brzusia smile)). Faktycznie szczuplaczek z Ciebie,
      ale Ty chyba poprostu tak masz, przed ciążą też byłaś szczuplusia!

      Fantaisie, główka do góry! Nowy cykl i kolejna szansa na dzidziulka smile.

      Oj, napewno wiecie, jak mnie korci, żeby zatestować. Tym bardziej, że nie mam
      pewności, czy owu nie było wcześniej. Mogła być 11, bo wtedy był skok tempki, a
      wcześniej nie mierzyłam. Ale powstrzymam się jeszcze, bo coś czuję, że i tym
      razem nic. W poniedziałek nie mogę iść na betę - bo wyjeżdżam, wracam w sobotę.
      Troszkę się boję tych nart (to będzie mój pierwszy raz smile...)- co jak jednak
      jestem w ciąży i będę się przewracać (a na 100% będę)? Ale chyba nie ma co
      demonizować, co? Także tak to wygląda...

      Anialm, gratuluję ślicznego pęcherzyka, niech rośnie zdrowo smile))

      Czy dostanę fotki naszej Megi, bardzo proszę?

      Buziaki!
      • erga4 Re: Hej! 26.01.06, 19:01
        to super pomysł z tą naszą książka telefoniczną!
        Pasuje żebyśmy wszystkie wysłały swój numer do jednej foremki która później
        zrobi listę i roześle wszystkim. co wy na to? ja już mam numer lalisi, anialm i
        hortiki smile
        • stokrotka76 Re: Hej! 26.01.06, 19:06
          Erga, no to ja Ci już wysłałam swój numer telefonu wink
          • fantaisie Stokrotko! 26.01.06, 19:29
            Zaraz koncert, więc na momencik wpadłam. Kotek, ja sobie zakładałam że jestem w
            ciązy, i zdecydowałam się na pierwszą w życiu jazdę na nartach, powiedziałam
            instruktorowi, że mogę być w pierszych tygodniach ciąży i on tak mnie uczył, że
            się nie przewracałam, nauczył też bezpiecznego w miarę mozliwości oczywiście
            przewracania się no i bardzo mnie asekurował. Wyobraź sobie, że wywaliłam się
            dopiero raz i tylko dlatego, że najechałam komuś na narty przy orczyku. Mam do
            niego bardzo duże zaufanie i naprawdę jak widział, że coś się bujam albo mogę
            się przewrócić to zaraz mnie brał w objęcia,dzisiaj mu powiedziałam że może
            mnie przetarmosić na stoku ,co też z wielką radością uczniłsmile) O rany co za
            składniasad
            Ale to są emocje przed koncertem, zmykam laseczki
            papa
            • melba7 Lalisiu, dzięki za zdjęcia-super brzuszek! 26.01.06, 19:33
              A buuuu....ja tez chcę zdjęcie Megi!Proszę, niech się któraś zlituje!idę czytać,
              co stworzyłyściesmile
              • melba7 Re: Lalisiu, dzięki za zdjęcia-super brzuszek! 26.01.06, 19:39
                fantaisie, a może słonko nie szalej za bardzo po koncercie?bo wiesz...plamienia
                w czasie @ zdarzają się w ciążysmile
              • erga4 Re: Lalisiu, dzięki za zdjęcia-super brzuszek! 26.01.06, 21:52
                melba-juz do ciebie puściłam Megi-wielorybka wink
            • stokrotka76 Re: Stokrotko! 26.01.06, 19:40
              Dzięki Fantaisie, już się nie martwię smile.
              Tylko, że ja raczej nie powiem, że moge być, bo to wyjazd służbowy. Choć
              szefowa i najbliższe koleżanki z działu wiedzą, że się staramy o dzidziusia,
              ale nie chcę robić z siebie wariartki no i oznajmiać tego wszystkim - wszyscy
              wiedzieć nie muszą... Nie mogę przecież szefowej co miesiąc mówić, ze mogę być
              w ciąży i czegoś tam nie mogę robić, poprostu nie chcę ciągle marudziuć... Na
              początku starań trochę im marudziłam, ale potem sobie powiedziałam, że koniec,
              a marudzenie zostawię na czas ciąży - żeby szefowa cierpliwości do mnie nie
              straciła, nie chcę przeginać wink
            • gviazdka3 Re: Stokrotko! 26.01.06, 19:46
              Stokrociu!
              Jeśli jesteś już w ciąży (czego oczywiście bardzo Ci życzę)
              nie ma żadnych przeciwskazań do jazdy na nartach, możesz żyć
              normalnie, robić to na co masz ochotę, pęcherzyk jest taki malusi
              i tak dobrze zabezpieczony, że nic mu się nie stanie - tak
              twierdzi mój gin., który przy niezagrożonych ciążach nawet poleca
              sport i aktywne życie! W poprzedniej ciąży jeździłam na nartach
              i nie miało to żadnego wpływu na dużo późniejsze ubumarcie!

              PS - przeciwskazaniem jest oczywiście jakiekolwiek krwawienie, skurcze,
              ciąża uznana za podwyższonego ryzyka od początku!
              • stokrotka76 Re: Stokrotko! 26.01.06, 19:57
                To super, nie muszę się wcale martwić tymi nartami smile!

                Dziewczynki, wyobraźcie sobie, że właśnie udało mi się zapisać do super pani
                doktor na jutro wieczorem do Medicover smile)). Normalnie termin był dopiero na 22
                marca. Przed chwilą zadzwoniłam i okazało się, że ktoś zrezygnował. Juz nawet
                myślałam, zebi iść do niej do specjalistycznej kliniki i zapłacić za wizytę. A
                tu taki fart! Zobaczymy co mi juro powie smile)). Ale się cieszę!
                • erga4 Re: Stokrotko! 26.01.06, 21:51
                  Dzięki stokrotko za numer - to już mam cztery smile)) kto jeszcze dośle?

                  Ja właśnie parzę kawę i o północy wyjeźdżamy. Może Balbinke gdzieś spotkam po
                  drodze bo ona chyba z tamtych okolic smile
            • gviazdka3 Fantaisie! 26.01.06, 19:51
              Trzymam kciukaski za udany koncert i licznych słuchaczy!!!
              Na pewno wszystko pójdzie jak z płatka!!! Buziaczki dla
              całej orkiestry! :o)))

              PS - mój mąż ostatnio częściej oblega komp (podczytuje forum
              muratora, hihi!), więc nie wiem czy jeszcze dziś zajrzę!
              No i koniecznie będę oglądać LOST, a Ty-Marudko, również?!?!
    • gviazdka3 Dobranoc... 26.01.06, 21:05
      Drugą część Lost obejrzę już w łóżeczku, więc wyłączam komp!
      Wpadnę jutro, kto wie, może znów wczesnym rankiem...;o)

      Śpijcie dobrze!
      M.
      • ant25 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:01
        Hej,

        Erga tel wysłałam pomysła swietny z ta listąsmile

        Fantaisie tez bym sie z takim unstruktorem upiłasmile)
        Szkoda ze nie moge byc na waszym koncerciesad Musicie mnie kiedys zaprosic juz w
        Wawie smile

        Stokrotko mysle ze dobrze bedzie i wcale sie az tak nie bedziesz przewracac
        szybko sie nauczysz, a i troche szalenstwa nie powinno zaszkodzic

        Erga i co jedziecie po samochodzik ?

        Anialm ciesze sie ze maluszek rosnie zdrowo, ciekawe czy bedzie chłopczyk ?
        A dla rodziców to faktycznie niesamowita wiadomosc i nie dziwie się ze tak sie
        ciesza

        Bebell jak Tosia wiesz i moja cos zaczyna pokasływac

        A u mnie buuu babcia juz pojechała, ja chce do mamy....sad chciałabym aby blizej
        mnie mieszkała...

        Spadywuje poczytac i lulu ale juz nie na materacyk bo musze spac koło Małej
        • erga4 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:04
          tak Antuś - jedziemy - ale jestem podniecoona smile)
          No i już wiem że w moim serwisie chętnie wezmą mojego ticusia - znają to autko
          bo zawsze do nich jeźdźę, tak więc nie będę miała z tym problemów.

          To już mam numer do Hortiku, Anialm, Lalisi, Ant i Stokrotki - ktoś jeszcze
          chce dołączyć do listy? później spiszę te wszystkie numery i puszczę do każdej.
          • balbinka74 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:17
            A mój wcześniejszy pościk znowu nie dotarł....

            Fantaise, na mój nos to ty rób szybciutko test....Myślę,ze twój superowy ślubny
            na pewno szybciutko rankiem go kupi....a ty próbke rannego moczu do słoiczka i
            tak moze czekac nawet kilka godzin...aż test przybedzie

            Ergus, napisz mi któredy jedziecie....moze niedaleko mnie bedziecie smigać...
            Mój brat mieszka w Gnieźnie, ale dopiero gniazdko sobie wije i nie wpuszcza
            jeszcze rodzinkisad(((
            Już wysyłam ci mój telefonik...

            Marudko, pogon mamuskę z tym testem....pomęcz ja, ona na pewno sie tym
            wszystkim gryzie...a lepiej wiedziec jakby co....

            Gwiazdeczko, normalnie przesadzasz...ja wprawdzie jestem o 4 cm wyzsza od
            ciebie, ale ważę 52, czasem 53 kg...a ciazy ani widu....twój organizm nadrabia
            wczesniejsze wychudniecie, bo o ile pamietam nic prawie nie jadłas....
        • erga4 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:05
          Tysia a cóż to za czarne chmury nad rodzinką?? mam nadzieję że wszystko się
          jakoś ułoży.

          Antuś - babcia pojechała? jaka szkoda.. nie ma jak z mamą..
    • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:08
      to teraz mogę wam wysłać smsa z informacja czy kupiliśmy to autko czy nie smile
      będziecie od razu wiedziały..
      • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:14
        No to czekam na wiadomosci o autku smile

        Jedzcie ostroznie, i uwazajcie na droge jest ślisko, lepiej pomału a spokojnie

        Ja na swoj jeszcze troche poczekam.... bo koncepcja sie zmieniła co zreszta
        przewidziałam smile
      • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:16
        dobry wieczorsmile
        Gviazdko lost nie ogladalam od poczatku (tzn ogladalam koniec 2 odcinka) bo
        strasznie pozno wrocilam do domu - mialam popoludnie pieknosci - najpierw
        pazury (ale mam lakier!!) a potem brwi - musze jakos na spotkaniu w pn
        wygladac, nie?big_grinD
        Ergus - ale wam fajnie, nowe autko! ja juz sie nie moge doczekac kiedy ja tak
        bede kupowac smile nr komory zaraz ci przesle smile
        Antus - juz babcia uciekla?? szkoda. a nasza pizzowa randka jutro aktualna??
        wlasnie sie wydarlam sie na M - mowi do mnie jak ja tu posta tworzesmile
        Stokrotko - udanego i bez upadkowego wyjazdu na narty - to znaczy ze w
        poniedzialek cie nie bedzie?? sad
        Fantaisie jak koncert?? napewno byly tlumy - ja tez chce zaproszenie na taki
        koncer w w-wie!

        sciskam i branoc smile
        • ma_ruda2 Re: A i moja mama .......... 26.01.06, 22:19
          zapomnialam napisac balbinka mi przypomniala - wiec moja mauska testowala i
          nic........ tzn niestety jedna kreska, buu nie bedze siostrzyczkisad((
          Fantaisie - balbinka madrze (jak zawsze) mowi - zrob test, ta @ masz taka
          dziwna... rzymam kciuki smile
        • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:19
          Marudko a mozemy pocekac z decyzja do jutra? coś mi się mąż wychyla ze jutro
          musi zostac w pracy dłuzzej ale jeszcze nie wiem o ile dłużej, bo wiesz zcasami
          takie dłuzej to oznacza do 24.00 albo i lepiej

          Wieczor pieknosci mowisz fajnie masz ....smile
          • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:21
            Antus - nie ma problemu, poczekam a i jak przlozymy to sie nie obrazesmile) i mam
            propozycje - ide z mama do kina w sobote na Tylko mnie kochaj, moze sie
            dolaczysz??
            • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:24
              buuu jak bym poszła, ale jestem w szkólce przez weekend wiec sama rozumiesz moj
              Maluch bedzie tesknił ale jak bym poszła... czy doba nie moze mic troche wiecej
              godzin ?
              • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:26
                JAk strasznie bym poszła....dziekuje za zaproszenei ....bardzo bardzo dziekuje
                • abie76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:35
                  Dobry wieczor

                  pobieznie poczytalam co piszecie, bo padam na twarz i nie wiem co zrobic zeby
                  przetrwac kolejne dni. ale jakos to bedzie.
                  Bylismy dzisiaj mierzyc Kamyczkowi kark i wszystko jet w porzadku. Wszystkie
                  parametry w normie. Skubaniec ma 8 cm. Nie chcialo pokazac co ma mmiedzy nogami,
                  ale nastepnym razem, czyli 15.02, powinnismy wiedziec. Wiecie, oni maja w
                  standardzie 4D USG, to jest niesamowite co tam widzisz. Lezysz na lezance i z
                  beamera na scianie ogladasz swoje 8cm dziecko. Co wiecj zagladaja mu do serca,
                  do mozgu, do watroby i innych organow. KOSMOS Ze przez takiego grubego czlowieka
                  jak ja mozna zagladnac do srodka takiego malego czlowieka. A i Kamyczek ma
                  wielki nos - mowie Wam - po swoim ojcu. Zdjecie bedzie jak znajde skaner,
                  niestety nie wiem kiedy to nastapi, bo aktualnie w okolicach gdzie moze sie
                  znajdowac stoi szafka z butami, a przed nia fotel, a kolo niego stolik...
                  Jeszcze 4 dni i bedzie po 1szej czesci remontu.

                  Sciskam Was bardzo, kazda z osobna i wszystkie razem.

                  P.S. Gviazdka bredzila wczoraj o tym ze grubnie, tak? Czy ktoras wytlumaczyla
                  jej, ze w ciazy to normalne zjawisko? Poza tym ona tak slicznie wyglada, ze az
                  swiezbi zeby na nia huknac co nieco.
                  papapa big_grin
                  • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 23:21
                    Abi, jakie ty mialas fajne to usg, boshe...... i jak slicznie Kamyk rosnie- juz
                    8 cm!!! toz to wielkolud smile) oby jak najszybciej ci sie remont skonczyl - bo ja
                    chce zdjecie zobaczyc!!!
                    o ile pmietam to ja na pierwszym zdjeciu Kamyka tez nos widzialam big_grinD
                    • melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 23:33
                      a mój małż poszedł na bilard z firmą się integrować...a ja OWULUJĘ...sadsama...a
                      buuuu!
                      Miał skubany wrócić dzisiaj!
                • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:46
                  buuuuuuuuuuuu, jaka szkodasad(((( moze innym razem ??
            • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:24
              Marudko-szkoda że nie będziesz miała siostrzyczki sad((

              Balbinko nie dostałam twojego numerku;-(
              Ale dostałam za to od Marudki smile
              • erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:28
                oooo już mam i od balbinki smile

                Balbinko- wyjeżdżamy dziś w nocy żeby rano tam być - to w końcu 500 km.
                Jeśli się nie zdecydujemy na tą upatrzona to mamy jeszcze kilka kontaktów w
                tych okolicach.
                • balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:35
                  Erga ty lepoiej pisz przez jakie miasta jedziecie...i gdzie te kontakty...moze
                  przez moje miasteczko bedziecie przejeżdzac....wpadlibyscie sie ogrzać...w
                  drodze powrotnej....
                  • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:39
                    Ergus faktycznie moze zobaczycie się z Balbinką, fajnie jest miec koleżanki w
                    całej Polscesmile
                    • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 01:14
                      Lasko srtraciłyście okzję ujrzenia mnie w stanie lewym, jestem pijana w trzy d...
                      dam znajutro to wsio z Wojtsuiem.................... o żesz kręci mo się w
                      głowie.................................padam i podak
                      sorki
                    • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 01:18
                      kreci mi sie w główce........... mam nadzieje, ze, mnie ndal lubicie pomimo
                      pijaństwa, bo wiecie muzycy to duzo moga, ale ja chyba przesadzilam,. Dobrze, ze
                      dzieci spia
                      • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 08:55
                        witam piatkowo, juz jutro sie wyspie!!!!!!! smile))
                        co tu taka cisza???
                        Fantaisie - ladnie, ladnie - glowka dzisiaj nie boli??
                        A Erga kiedy z tych samochodowych wojazy wraca?
                        • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:25
                          No no Fantaisie, widze ze dobrze się bawiłaś smile
                          A jak dzisiaj?smile
                          A instruktor to wiesz.... moze wezmiesz od niego jakis namiar to poudaje ze nie
                          umiem jezdzic na nartach ?smile))))

                          Marudko to Ci dobrze ja jutro i tak musze wstac z budzikiem smile

                          A i chyba zrobie M niespodzianke, wiecie upatrzył sobie autko jutro w przerwie
                          szkolenej pojedziemy je obejrzec a potem jezeli mu się bedzie podobało to chyab
                          kupie sama aeby miał taka niespodziankę, co Wy na to czy za duze ryzyko?
                          • cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:37
                            zaloze sie, ze Fantaisie teraz lezy i kwiczy, nie moze spojrzec na jedzonko o
                            alkoholu nie wspomne. i do tego ten potworny bol glowy....
                            bidulka
                            przytualm wirtualnie!
                            i niech pije duuuuuzo wody bez gazu i slodkiej herbaty. i najlepiej na dwor, na
                            spacer!

                            a wy jak dziewcyznki?
                            slysze, ze Kamyczek rosnie,
                            ze inna owuluje ale w samotnoscisad - dopadlas meza po jego poworcie z
                            integrowania sie?
                            • cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:40
                              ant - podpytaj meza jak bardzo mu sie podoba....wiesz, takie babskie chwyty...i
                              sie w kocnu wygada, czy on by kupilsmile
                              ale wtedy bedzie mial prezent na Walentynki, ja cie krece, chyba bym sie
                              posikala z wrazenia.
                              powiem wam w tajemnicy, ze moim najwiekszym marzeniem - poza dzieckiem of
                              course, jest dotac w prezencie samochod. glupia jestem, nie? hihihih
                              ale od kiedy kiedys moja byla milosc dostala w prezencie na urodziny autko,
                              zawiniete nawet we wstązki, myslalam ze padne i zapragnelam tego samegowink

                              a propos Walentynek - czym mozna zaskoczyc swojego meza tego dnia? wezcie i mi
                              poradzcie....


                              Marudka - no coz, pozostaniesz bez nowej siostrzyczki. ale by byly jaja gdyby
                              jednak sie pojawila, nie? wyborazasz sobie? hihihih
                              • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:48
                                Antus, Cytrusia mam racje, uzyj znanych tylko babom sztuczek i go podpytaj! a
                                to jest nowe autko??
                                Wiesz Cytrus, ze sobie nie potrafie nawet wyobrazic mojej siostrzyczki - ona
                                byla by 29 (!!!!) lat ode mnie mlodsza, matko!!!!!!!!! to dopiero byly by jaja!
                                dolaczam sie do pytania czym mozna meza zaskoczyc w walentynki, szczegolnie ze
                                2 dni wczesniej ma urodziny (ale na urodziny prezent juz mam big_grin)/
                                • cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:52
                                  marudka, no wiesz - ja cie pociesze. wiesz jaka jest u mnie w rodzinie sytuacja?
                                  moj tata, lat 58, ma dwoch braci - jeden lat 76, a drugi juz 80 czy cos takiego.

                                  tylko ze Dziadek po prostu ozenil sie dwukrotnie, i dlatego - Babcia byla
                                  mlodnsza od Dziadka o 25!!!!!lat, kumacie to????
                                  • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:14
                                    Cytrusia -to faktycznie masz fajna rodzinkesmile iladnie dzidek poszlal - mloda
                                    zone sobie wzial, pewnie zeby wychowac!!! smile
                                    • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:19
                                      Marudka, nie samochodzik jest uzywany nawet nie chce myslec ile za taki model
                                      nowy musiałabym zapłacic....
                                      • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:25
                                        Antus, skoro uzywany to przynajmnie dla mie troszke zmienia to postac rzeczy.
                                        czy jakis zaprzyjazniony z wami mechanik go ogladal od spodu i od srodka??
                                        chyba ze twoj M sie na tym zna. Pewnie nie zdradzisz co to za autko?
                                        • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:36
                                          Nie zdradze ale niestety przy tych samochodach nigdy nie bedzie pewnoesci co i
                                          jak tak na 100 - we, i to mnie meczy
                                          • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:50
                                            Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                            Źle mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                            Cytruś skąd ti wiesz, bo wszystko się zgadza!
                                            Zaraz umrę
                                            • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:53
                                              Fantaisie - glupot nie gadaj, nie slyszalam o kacu ktory by zabijal big_grin pij wode
                                              i herbate z cytryna w potwornych ilosciach i wynocha z domu na spacer!!!!! i to
                                              biegiem smile
                                              Antus - niestety taku urok kupowania uzywanych samochodow, ja tam marze zeby
                                              sobie wejsc do salonu i kupic tak nowke sztukesmile
                                          • melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:53
                                            Witam poranniesmile
                                            Dopadłam, a raczej zostałam hmmm napadnięta dziś ranowinkmoże jajko poczekałowink
                                            Zresztą, nie mam pewności co do owulacji-może to dopiero jutro?nie robię testów,
                                            sprawdzam po objawachwink
                                            Biedna Fantaisie...łączę się w bóluwinkduuuzo wody, i nawet jakiś paracetamol by
                                            się przydał...
                                            • cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:00
                                              Melba - to git! czyli zogdnie z planem miejmy nadzieje

                                              Fantaisie - ach, no wiesz - inuicja? wrozbiasrtwo? przeiwywanie?
                                              najlepiej wez cos na glowe, wczensiej zmus sie do przelkniecia czegos (chleb z
                                              maslem, lub jakies zupki), bo pewnie jeszcze ci zoladek dokucza, idz na spacer
                                              taki nie za dlugi, a potem jak wrocisz to uderz w kimono. wstaniesz jak nowo
                                              narodzonasmile
                                              czego Ciz ycze!
                                              • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:08
                                                Mam przed sobą bułkę i co do niej się przymierzam to daję długą do kibla.
                                                Ostatni raz piłam z góralem, wywaliliśmy dwie flachy 0,7 na trzech-ja i dwóch
                                                facetów
                                            • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:03
                                              Jestem na dnie kacasad wiszę non stop nad kiblem, chcę wyjść ale zanieczyszczę
                                              środowisko górskie
                                              • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:11
                                                Boshe, Fantaisie - dziewczyno masz zdrowie, z goralami pic!! podziwiam smile i
                                                sciskam nie za mocno smile
                                              • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:13
                                                Fantaisie, bidulko Ty nasza, wirtualnie Ci nie pomożemy, niestety...
                                                Widzę, że Tobie jesdnak górski klimat nie sprzyja, albo za bardzo
                                                namieszałaś?!
                                                Mój M. w tak trudnych sytuacjach, bierze 1,5 l wody min.gazowanej,
                                                udaje się do WC, pije ile mu się zmieści, a potem zwraca wszystko
                                                co się da (sorki za opis), ponoć potem czuje się lepiej!
                                                • fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:15
                                                  Ja już zwróciłam wszystko
                                              • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:17
                                                Ło matko Fantaisie, naprawdę zaszalałaś, nie ma co!!!

                                                Mój największy wyczyn jaki sobie przypominam (i często jest mi
                                                wypominany przez męża) to 0,7 na pół właśnie z nim za starych
                                                studenckich czasów i znakomite samopoczucie po tym spożyciu! :o)
                                          • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:06
                                            Dzieńdoberek!!!
                                            Jednak nie wstałam dziś o 5, hihi, spałam jak zabita do ... 9!!!
                                            Wiecie co? Czasem wydaje mi się, że czuję tego mojego brzdąca
                                            tak bardzo delikatnie właśnie zaraz po przebudzeniu się, zanim
                                            się odezwę itp., tak jakby mnie łaskotał od wewn.strony brzucha,
                                            ale może mam tylko takie zwidy...

                                            Cytruś i Marudko, żadne fajowe pomysły walentynkowe póki co do
                                            główki mi nie przychodzą! Na pewno dostanie kartkę - walentynkę,
                                            a wieczorem może ubiorę się w jakiąś wystrzałową bieliznę w kolorze
                                            ostrej czerwieni + pończoszki + podwiązka i ...no wiecie! ;oDDD
                                            Ale będę wygladać z tym brzuchem, hehehee!!!

                                            Ant, ale z Ciebie odważna babka, pomysł z autkiem naprawdę super,
                                            tyle, że jeśli to nie nówka to faktycznie jakieś ryzyko jest...
                                            Musisz dokładnie wyczaić męża: kupiłby je czy nie!!!! Powodzenia!

                                            Abie, jak tylko uda Ci się znaleźć skaner, wysyłaj nam fotę swojego
                                            wielkoludka, 8 cm, no no, a który to już tc u Ciebie?!

                                            Fantaisie, toś zaszalała na maksa, hihi!!! Ale w górach człowiek ponoć
                                            może pić i pić i nic mu potem nie dolega, taki urokliwy klimat! (sama
                                            raz sprawdziłam, będąc na Sylwestrze u koleżanki za Żywcem...) A ta
                                            Twoja @ wcale nie wygląda mi na normalną, apteka na pewno gdzieś się
                                            znajdzie!!! :o)

                                            Erguś, pewnie już oglądacie to autko, a może już nawet kupione?!
                                            Oj, ale jestem ciekawa czy zakup dojdzie do skutku!!! A mój nr kom.
                                            zaraz Ci wyślę na priva!

                                            Balbinko, 2 cm więcej wzrostu to już bardzo dużo! Taki już mój urok,
                                            staram się nie przejmować tymi dodatkowymi kg w udach (bo z brzusia to
                                            jestem hiper zadowolona!!!), no ale dlaczego akurat nogi mi grubną jak
                                            już mam je takie któtkie?! A tak z innej beczki, kiedy zaczynasz te
                                            ferie??? I napisz mi kochana jak przebiegają staranka tzn. na razie
                                            IUI wstrzymana?

                                            Melbuś, mam nadzieję, że lokal jest już Twój! Dziś koniecznie dopadnij
                                            swojego M i żadnych wymówek niech nie znajduje!!!

                                            Aniulm, chciałabyś teraz urodzić chopczyka?

                                            A gdzie Enterek, na urlopie? Bo Althea to chyba w podróży, Stokrocia
                                            pilnie pracuje, Ktat, Megi i Hortkika pewnie sobie leżą...

                                            Miłego dnia wszystkim!!!
                                            M.
                                            • megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:14
                                              Gviazdko właśnie takie łaskotanie jest na początkusmile a później to już maleństwo
                                              wkłada całą energie w to żebyś je poczułąsmile Ja dziś miałam pobudkę o 4.00 bo
                                              Mikołaj bawił się moim pęcherzem, więc zmusił mnie do truchciuku do łazienkismile

                                              Fantaisie bardzo mi przykro, ze powietrze górskie nie minimalizuje
                                              efektów "dnia następnego". Ja niestety nie znam złotych środków na kaca, ale
                                              dziewczyny Ci już doradzały, więc mam nadzieję, że pomoże.

                                              Nie miałam już siły nic pisać po wczorajszej wizycie u ginekologa. Jest ok,
                                              czyli szyjka zamknięta, tętno Mikołaja prawidłowe, jedynie waga coś zaczęła
                                              galopowac do przodusmile A z leków dostałam tylko coś na poprawienie pracy mojego
                                              układu pokarmowego, bo zaczęły zdarzać się "zastoje"wink

                                              Ciekawe jak tam zakupy Ergi, mam nadzieję, że udanesmile

                                              Ant podziwiam Twoją fantazję ułańską dotyczącą samochodu i popieram wszytkimi 4
                                              kończynamismile
                                              • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:26
                                                Megi ciesze się ze wszystko OK no fakt fajnie masz o 4 rano bieganie smile
                                                A co do Ułanstwa to podobno ktorys tam z pra pra był ułanem smile) i dlatego tak
                                                pewnie kocham konie smile

                                                Fantaisie dla mnie n cos takiego tylko barszczyk czerwony knorra i tylko to
                                                powodzenia pamietaj ze jutro bedzie lepiej smile
                                                • megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:49
                                                  Ant ten pra pra dziadek wiele wyjaśniasmile Relacjonuj nam na bieżąco co z
                                                  samochodemsmile
                                                  U mnie chyba ułanów w rodzinie nie było ale mam czasmi takie napady ułańskiej
                                                  fantazji i wymyślam jakieś zwariowane rzeczysmile Czasami mój racjonalny umysł
                                                  jednak się aktywuje i część rzeczy pozostaje w sferze planów.

                                                  Fantaisie jak pisała ant, jutro będzie lepiej, i chyba tego dziś musisz się
                                                  trzymać!!! A taka impreza z góralami to rzeczywiście wyraz brawurowej odwagismile
                                                • anialm Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:58
                                                  Czesc dziewczyny!

                                                  O rany boskie!!! Fantaisie ależ zes zabalowała nie ma co... no z górlami piłaś,
                                                  odważna dziewczynka smile Ja mój ostatni wyczyn odchorowuje do dzisiaj.... sacze
                                                  tylko drinki... smile Ale jutro jest nowy dzień i bedziesz jak nowo narodzona (
                                                  tylko pewnie ze wstrętem alkoholowym).

                                                  Ant - ale pomysł z tym autem... Ja bym sie bała. No ale wypytaj mężula, bo
                                                  pomysł przedni smile

                                                  Gwiazdeczko - po pierwsze chce zeby było zdrowiutkie... a marzy mi sie Zuzka smile
                                                  pisałam o tym chyba wczesniej smile i cosik mi sie zdaje.... no ale z kazdej
                                                  dzidzi bede sie cieszyc jak szalona. A jak twoje przeczucia? smile

                                                  Teraz w domu do pilnujących mnie ludzi dołączyła Nulka - i tak codziennie
                                                  słysze jedna bułka dla mamusi druga dla dzidziusia
                                                  mamusi nie wolno pić kawy...
                                                  Generalnie mam szlabanów coraz więcej smile
                                                  • cytrusowa skacowana 27.01.06, 12:07
                                                    to odpusc sobie faktycnzie chcleb.

                                                    pij duzo wody, nawet jesli mialabys ją zwrocic, i sprobuj wypic jakis gorący
                                                    kubek typu rosol.

                                                    i sie poloz w takim razie sprobuj zdrzemnąc z miską w objeciach.

                                                    Boze, jak napisalas o tym 0.7, to jakbym siebie kidziala pare lat temu - do tego
                                                    byl sok porzeczkowy. a teraz dziwie sie, co ja mam taki rozwalony zolądeksad
                                                    Dzien z zycia wyjęty - ale za chwile bedzie kochana lepiej, zobaczysz!

                                                    Co do prezentow walentynkowych - kartke juz kupilam w Gdanksu, myslalam o
                                                    pomysle Gviadki, ale ja bede prawqdopodobnie w trakcie @sad
                                                  • fantaisie Re: skacowana 27.01.06, 12:19
                                                    Gaździna gotuje mi zupkę ogórkową, pewnie ma wyrzuty sumienia bo to jej mąż
                                                    podrzucił drugą flaszkę. Piję i rzygamsad a wczoraj nic nie było do jedzenia i
                                                    zero popitki tak na żywca! A ten mój instruktor jeździ dzisiaj i robi sobie
                                                    jaja, że ja dogorywam. A żeby było weselej mój ukochany Mąż nabzdyczył się bo
                                                    podobno podrywałam Wojtusia a on chodził przede mną na kolanach!!! A ja tego nie
                                                    pamiętam buuuuuu.........
                                                  • anialm Re: skacowana 27.01.06, 12:25
                                                    .... tulam nasza skacowaną fantaisie...
                                                  • fantaisie Re: skacowana 27.01.06, 12:31
                                                    chyba powinnam dostac kopa za głupotę! ale troche mi lepiej, więc idę na
                                                    spacerek, a tak na mraginesie to koncert udał się rewelacyjnie, było zejefajnie
                                                    jak mówią dziecismile było dość dużo ludków do słuchania i dzieciaki miały dobry
                                                    dzień na granko! Duże dzięki za trzymanie kciuków
                                                  • cytrusowa Re: skacowana 27.01.06, 12:37
                                                    ale jaja. jak berety.
                                                    no bez popitki - jestes Mistrzynią.

                                                    ale chyba juz tego nie powtorzysz, co?
                                                  • fantaisie Re: skacowana 27.01.06, 12:57
                                                    Oj tak, na pewno powórki nie będzie!!!! Już to sobie obiecałam. Doprowadziałam
                                                    się do jakiegoś wyglądu i spróbuję się przejść. Jak znam życie to teraz długo
                                                    nie będę piła. Ale pierwszy raz tak mnie powaliło, normalnie lepiej znosiłam
                                                    takie stany...
                                                    Nic to mam nauczkę.
                                                    Dzięki za wsparciesmile))))))))))))))
                                                  • melba7 Re: skacowana 27.01.06, 13:31
                                                    Droga Fantaisie, musimy kiedyś się spotkać...ja jestem córką prawdziwego
                                                    bosmanawinki mam duuużą tolerancję na alkohol...mój przedostatni wyczyn to upojny
                                                    wieczór z moim kolegą po fachu, który skończył się o 6 ranowinkmój mąż odpadł
                                                    około 1 w nocy a my balowalismy dalej...no ale wiesz-jam lek wet,dochodzą
                                                    obciążenia genetyczne po tatusiuwink
                                                    Małżon się ciskał ładnych kilka miesięcy na samo wspomnieniewink
                                                  • gviazdka3 Re: skacowana 27.01.06, 13:33
                                                    Matko, z kim ja się tu zadaję!!! ;o)))
                                                  • ant25 Re: skacowana 27.01.06, 13:48
                                                    No to juz widze pod jakim tytułem odbedzie się kolejne spotkanie
                                                    forumowe smile))))))))
                                                    Melba ja nie wiedziałam ze zdolnosc zawodowa przekłada się na zdolnosc.....
                                                    Ale corka bosmana no no ....smile)))
                                                  • cytrusowa Re: skacowana 27.01.06, 14:02
                                                    no nieeeeeee
                                                    melba - po prostu szacuneczeksmile

                                                    ja bym sie z wami anpila, duzo moge wypic, ale na nast dzien gorzej niz nasza
                                                    skacowana imprezowiczka. umieram na szczescie bez rzygania. ale ja mam chory
                                                    zoladeksad

                                                    corka bosmana....brzymi znajomo czyli morskosmile

                                                    jak juz gadamy o kacach, to opwiem wam historyjke:

                                                    Rzecz dziala sie w 2000 roku o ile mnie pamiec nie myli lub rok pozniej.
                                                    Z organizacji studenckiej pojechalam z kumpelą na wakacje do Grecji.

                                                    No i było nas 4 w mieszkanku. wieczory wiadomo byly imprezowe. i pewnego
                                                    wieczoru - na nast. dzien mielismy o swicie sie zbierac, okolo 5 rano, bo wyjadz
                                                    byl do innej miejscowosci, a potem kurs malym statkiem po morzu i zlota plaza, itp.

                                                    No wiec impreza przy winie sie przeciagnela, we trzy, a wlasciwie we dwie - bo
                                                    jedna udawala ze pije - obalilysmy grecką, wielką butle tamtejszego wina. pyszne
                                                    bylo. no i tak siedzimy, siedzimy az zreflektowalymy sie, ze juz pozno. i raczej
                                                    nie oplaca nam sie klasc, no ale sporbujemy sie choc na dwie godzinki polozyc.

                                                    z trudem zwloklysmy sie z lozka, wylączyli akurat wtedy prąd, wiec po ciemku i
                                                    po pijaku sie zbieralysmy do wyjscia.

                                                    dotarlysmy w ost. chwili, bo cale miasteczko pogrązone bylo w ciemnosciach.
                                                    przed nami byly dwie godizny w autokarze, potem rejs statkiem.

                                                    W autobusie brak miejsc, siedzialysmy w przejsciu i juz wtedy czulam, ze
                                                    trzezwieje ale inaczej - niedobrze mi bylo i slabo straszliwie.
                                                    jakos dotarlysmy, wejscie na poklad to bylo wepchniecie sie nie pierwszego i
                                                    zajecie 3 lawek na gornym pokladzie. ledno zajelam, juz sie musialam na niej
                                                    polozyc.
                                                    jakas baba chciala usiasc, kazala sie posunąc, to jej powiedzialam,ze jak chce
                                                    byc obrzygana, to prsze bardzo. mruczala cos i uciekla, hihihi.

                                                    Calą droge, rejs sprzedzialm w pozyci lezącej z przerwami na bieganie do kibla -
                                                    chyba im kibel zapchalam, hihihih.
                                                    myslalam, ze umieram - do tego to kolysanie na statku...

                                                    dotarlysmy na plaze, padlam na reczik i uderzylam w kimono. a te swiruski poszly
                                                    na podryw.
                                                    zaluje, ze nie mialam wtedy cyfrowki, amm tylko zdjecia papierowe - ale
                                                    jakbyscie mnie zobaczyly...matko Boska, moja mama sie przestraszyla.
                                                    hihiih

                                                    kac-gigant przeszedl po poludniu, ale bylo ciezko bo nie dosc, ze rejs statkiem,
                                                    to potem zwiedzanie - a ja sie modlalam zeby tylko sie polozyc.
                                                    dobrze, z ena koncu byla ta plaza i moje marzenie sie spelnilo.
                                                    dopiero wtedy nie czulam tego mega-uplau na dworzu

                                                    a wieczorem???
                                                    a wieczorem bylo picie....winasmile

                                                    i tyle, hihih
                                                  • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 12:10
                                                    Aniulm,
                                                    Na pewno pisałaś wcześniej o Zuzce, ale ja sklerotyczka forumowa
                                                    jestem, wybacz! A o synusiu napisałam, bo wydawało mi się, że
                                                    któraś z dziewczyn coś o tym wspomniała wyżej, aaa, nie ważne!
                                                    U mnie przeczuć żadnych, buuuu, tylko ogromna chęć poznania płci,
                                                    a z tym to muszę zaczekać przynajmniej do 13.02.!
                                                    Ale coś mi się wydaje, że to właśnie Ty w pierwszej ciąży od
                                                    początku wiedziałaś/czułaś, że to będzie córcia, jak jest więc
                                                    teraz???

                                                    Megi, cieszę się, że przynosisz dobre wieści od swojego gina!!!
                                                    Mnie moje maleństwo nie kopie jeszcze, ale i tak biegam nocą
                                                    do WC jakieś 2-3 razy! Taki to już urok ciąży... :o)
                                                  • anialm Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 12:24
                                                    Dokładnie tak była przekonana ze to bedzie dziewczynka... no i teraz jest
                                                    podobnie. Ale nie nastawiam sie - bedzie co ma być. Za pierwszym razem nie
                                                    mówiłam nikomu co sobie mysle, co nie zapeszyć.. no i zeby nie okazało sie ze
                                                    nie mam matczynej intuicji smile

                                                    Megi - fanastycznie ze u wizyta u ginia zakończona pomyślnymi wesciami, oby tak
                                                    dalej smile
                                                  • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 13:53
                                                    Strasznie ucichłyście, pewnie zapracowane jesteście w większości...

                                                    A ja zaraz zmykam na obiadek (moje dzisiejsze menu to rybka z folii
                                                    + buraczki + kasza), popołudniu zaś wybieram się na basen, już nie
                                                    mogę się doczekać! Pewnie jeszcze zajrzę przed wyjazdem, ale i tak
                                                    już teraz życzę wszystkim pogodnego dnia i udanego weekendziku!!!

                                                    Ciekawe co u Ergi???!!! Napisała esa do kogoś???

                                                    I mam pytanko: czy może przypadkiem posiadacie link do jasnego
                                                    licznika kalorii w necie?(mam kilka, ale wszędzie podają ile jest
                                                    kcal w 100g, a przecież nie będę za każdym razem ważyć marchewki
                                                    czy dwóch łyżek musli!)
                                                  • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 14:02
                                                    Gwiazdko nawet jakbym miała taki link to Ci i tak bym nie podała, kobieto nie
                                                    licz kalorii wyglądasz ślicznie a i tak wszystko zrzucisz po porodzie
                                                    zobaczysz,
                                                  • gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 14:11
                                                    Antuś wiem, że zrzucę, ale ja tak z czystej ciekawości
                                                    chcę sobie te kalorie dzienne liczyć (robię notatki)!
                                                    Bombamonika, superlaska też liczyła kalorie każdego
                                                    dnia, choć nóżki miała jak modelka! :o)
                                                  • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 14:49
                                                    Laski, ja tu widze swietny material na imprezke, ale w realu!!! a ja myslalam
                                                    ze mam mocna glowe, a tu prosze i z goralami pija i w genach bosmana maja smile
                                                    Antus - ja chyba nie dam dzis rady sie spotkac - bylam wyrejestrowac smaochod
                                                    (NARESZCIE) i zajelo mi to godzine, przed 16.00 znowu musze zasuwac do gmniy po
                                                    odbior decyzji i pewnie znowu mi sie zejdzie. wiec kibluje dzis w pracy sad( nie
                                                    pogniewasz sie jak tym razem ja poprosze o przelozenie naszej pizzowe randki?? :
                                                    ((
                                                  • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:17
                                                    No jasne co się odwlecze to nie uciecze smile))
                                                    Pojdziemy innym razem smile
                                                    Ściski

                                                  • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:23
                                                    kochana jestes, przepraszam!! sad
                                                    trzymajcie kciuki - wlasnie lece po decyzje - mam nadzieje ze wszystko bedzie
                                                    OK smile
                                                  • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:29
                                                    No pewnie ze bedzie oK a jak ma byc smile
                                                  • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:50
                                                    Wrocila, mam wyrejestrowany samochod. jutro rano smigam do pzu i jak wszystko
                                                    bedzie OK to za 30 dni bede miec pieniazki big_grinDDD
                                                  • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:57
                                                    No a nie mowiłam ze bedzie dobrze?smile)

                                                    Super to już możecie się rozgladac za nowym autkiem smile))
                                                  • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:02
                                                    mowilas, mowilas, czarownico smilerozgladac sie nie musimy jak na razie bo
                                                    czerwona corrolka jeszcze nie sprzedanasmile
                                                  • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:19
                                                    O kurza stopa, to co po cichu juz oblewamy aby sie dobrze czerwoną corolką
                                                    jeżdziło ?smile)))
                                                    Ale super rezerwuje przejazdzke OK? Rundka reprezentacyjna smile))
                                                  • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:38
                                                    zadnego opijania po cichu!!!!!!!! trza poczekac az ja zarezerwujemy... wiec
                                                    wstrzymamy sie dobra?? ale jak juz bedzie zarezerwowana to .......... zrobimy
                                                    bibe!!!!!!!!!!! smile))))
                                                  • bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:21
                                                    Cześc Laskismile))

                                                    No, Kobiety to kiedy chlejemy??? 30.01 to nie, bo w tym lokalu to chyba nie ma
                                                    alkoholu... jakiś inny termin! byle szybkosmile))

                                                    Fantaisie- mam nadzieję, że juz lepiejsmile)) ja miałam dwie mega akcje w życiusmile)
                                                    raz się mega upiłam na imprezie w akademiku, pilismy Bolsa dużymi kubkami, bo
                                                    kieliszków nie było, no i tak wyszło z 0,7 na łba, chwilę potem dysputowałam na
                                                    tematy bardzo poważne z jednym kolegą no, i czuję, że nie jest dobrzesmile)) więc
                                                    mówię: "Olek, przepraszam, wrócę za kilka minut" i oddaliłam się posuwistym
                                                    krokiem, podeszłam do Wojtka i mówię:"Stary, idę rzygac, idziesz ze mną??" A on
                                                    na to: "A wiesz, pójdę.." No, więc poszliśmy sobie oboje, wleźliśmy do
                                                    pierwszego z brzegu otwartego i pustego pokoju, zamknęliśmy się w łaziencesmile) i
                                                    najpierw rzygałam ja, a potem W stwierdził, że on sobie tez trochę porzygasmile) i
                                                    tak sobie rzygaliśmy przez jakiś czas na zmianę! dodam, że nie byliśmy wtedy
                                                    małżeństwem, nie byliśmy nawet parąsmile) ale jak widac to doświadczenie bardzo nas
                                                    zbliżyłosmile))

                                                    kissy

                                                    kasia
    • bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:23
      Ma_rudka- no, to superowosmile) i może ta czerwona będzie Wasza!!!
      • ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:34
        No Bebell prosze Cie, ale numer, faktycznie Was to połączyło....smile
        Poznaliście się w.....biedzie...smile))))))
        • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:39
          Bebellek - moze czerwona bedzie nasza, oby smile a rozbawilas mnie swoja przygoda
          z kibelkiem i W smile super historia, bedziesz miala co wnukom opowiadac smile
    • ma_ruda2 Re: GVIAZDKA - COS DLA CIEBIE:) 27.01.06, 16:41
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35035Widzialas???
      • ma_ruda2 Re: GVIAZDKA - COS DLA CIEBIE:) 27.01.06, 16:42
        zle wkleilam, widzialas mi sie doloaczylo, to jeszcze raz:

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35035
    • bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 18:37
      Mam już nowego Harregosmile)
      odchodze więc w inny wymiar na jakiś czassmile)
      tym tłumaczcie zmniejszoną mą aktywnośc przez weekend...

      zaczytana kasica
      • ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 20:08
        Bebellek - ale ci zazdroszcze, ja swojego harrego dostane dopiero 03.02. sad( bo
        zamowilam w merlinie razem z prezentem dla M i ten prezent bedzie dopiero w
        lutymsad( milego czytania smile
    • keri5 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 18:52
      Witam dziewczyny!!!!
      Bylam dzisiaj u gina i jest lepiej, szyjka przestala sie skracac,
      jest co prawda miekka ale to juz nie jest tak duzy problem, mam
      jeszcze jak najwiecej lezec ale moge tez wiecej chodzic.
      Skurcze nie sa juz tak nasilone czyli moje lezenie dalo pozytywny
      skutek. lekarka powiedziala ze do 34 tygodnia a potem moge juz
      normalnie chodzic i jak bym zaczela rodzic to tez sie nic nie stanie.
      Strasznie sie ciesze ze juz wszystko ok, no powiedzmy w miare ok.
      Egzaminy bede zaliczac w sesji poprawkowej, trudno sie mowi.

      pozdrawiam serdecznie!!!!!!
      • matala6 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 20:19
        Keri - wazne, ze jest ok,
        a egzaminy- pozniej mozna zdac wink)
        • matala6 Witam piatkowo ;)) 27.01.06, 20:25
          relaksowo wink))

          Mozna wreszcie odetchnac porzadnie
          i na basenik sie wybieram - poplywac wink)


          Teskni mi sie strasznie za Lubym
          i pocieszam sie, ze jeszcze tylko tydzien crying

          Torcik zrobiony, jutro do mamusi jade.
          Za tydzien ma urodziny,
          a ze nie bedziemy mogli za tydzien - zajecia mam (buuu),
          wiec jutro bedzie swietowanie wink)

          Lece pakowac sie na basen wink)
          Rownie milego wieczorku dla Wszystkich wink)
    • stokrotka76 Dobry wieczór :) 27.01.06, 20:27
      No to już po wizycie! Pani doktor bardzo konkretna!

      Powiedziała,że jeśli ma mi pomóc to musze do niej przyjść poza Medicover,
      potwierdzila to co mowila poprzednia pani dr, ze w zakresie Medicover nie ma
      tego rodzaju leczenia i ze ona ma tu związane ręce. Prawdopodobnnie mam
      zaburzenia owulacji, dala mi skierowanie na badanie tsh - hormonu tarczycy
      Tamte badania co mialam robione są ok i prolaktyna też w normie się miesci. M
      musi zbadac żołnierzyki no i w klinice zrobi mi monitoring jak bedzie owu to
      ok, jak nie to stymulacja, a jak bedzie owu i badania M też beda ok i nic z
      tego nie będzie to trzeba wykluczyć endometrozę badaniem laparoskopowym, ale
      ona nie sądzi, żebym miala. Powiedziała, że moge jeszcze poczekać te 3 miesiące
      jak minie rok, to moja decyzja. Na moje stwierdzenie, ze przy takich cyklach
      chyba nie ma na co czekac powiedziala, że ona tez tak mysli. Przepisala mi
      duphaston - w moim wypadku może słuzyć narazie skróceniu cyklu, jak do 30dc
      nie bedzie owu to mogę wziać lub 2 dni po tym jak stwierdzę owu, ale lepiej
      brać to z nia kontrolowanie, tzn po monitoringu. Mam do niej przyjść do kliniki
      ze wszystkimi badaniami co miałm robione , łącznie z usg piersi i tym tsh i
      badaniem nasionek około 10 dc.

      Dziewczyny, ulżyło mi, w końcu cos konkretnego! Niestety to będzie troszkę
      kosztowało, ale trudno smile. Trzeba zacząć coś robić, nie ma na co czekać!

      Buziaki!











      • matala6 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 20:31
        Pewnie Stokrociu - ostatnie zdanie mi sie podoba wink)
        Trzeba cos robic,
        zeby pociany w tym pieknym 2006 roku zawitaly
        stadkiemi cos przyniosly wink)
        • megi.1 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 21:01
          Stokrotko, widać jakaś sensowna ta pani doktor.
          Ja też kiedyś chodziłam do lekarza z medicoveru ale po przejściach chodzę
          prywatnie do doktora do którego mam zaufanie. Fakt, że to kosztuje ale jak
          stwierdziła matalka, bocianom trzeba pomócsmile
          Życzę Ci Stokrotko, żeby pani doktor doprowadziła szybko jakiegoś bociana do
          Wassmile

          Keri cieszę się, że szyjka się już nie skracasmile
          Teraz tylko pozostaje Ci czekać na szczęśliwe rozwiązaniesmile
          • stokrotka76 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 21:04
            Dzieki dziewczynki! Będzie dobrze smile)). Ja to wiem i w to wierzę!
      • fantaisie Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 21:31
        Cześć Dziewczynki!
        Jakoś już doszłam do siebie, nawet poszalałam na stokusmile
        Bardzo Wam dziękuję za wsparcie!!!!!!
        Stokrotko bardzo dobrze, że jest już coc konkretnego, wiadomo przynajmniej jaki
        kierunek obrać, teraz pewnie nawet nie zauważysz kiedy będziesz w ciążysmile)

        Anialm, mówisz Zuzka?! Fajnie, bardzo mi się podoba to imię, i najważniejsze że
        pęcherzyk jest ok, przed Toba teraz same milusińskie chwilesmile

        Abie, eh te cuda techniki, czego to ludziska nie wymyślą, tak sobie myślę, że
        fajnie jest poobserwować swoje dzieciątko w brzuszku tak dokładnie. Koniecznie
        odkopuj skaner, bo wszystkie czekamy z niecierpliwością na zdjęcie!

        Marudko, szkoda że Twoja mama nie zaciążona, miałabyś niezłe jaja w domu z takim
        dużo młodszym rodzeństwem.
        Czerwona-corolla, nio, nio, nio, jak dasz cynk to będziemy opijać, aczkolwiek ja
        będę robiła to z głowąwink

        Ant, ucałuj Małą, może to jakieś chwilowe pokasływanie, zimno jest, gardziołko
        podrażnione i wtedy zaczyna się kasłać.

        Gviazdko, Ty chyba nie zamierzasz liczyć kalorii będąc w ciąży??? Masz
        normalnie, zdrowo jeść, oczywiście nikt nie zmusza się do opychania się
        czekoladką i słodkościami, ale proszę nie licz kalorii!

        Jeżeli chodzi o Walentynki, to mam całkowitą pustkę w głowie, planowałam zrobić
        jakąś odjazdową kolację, wiecie typowe dania z afrodyzjakami:avokado, krewetki
        itp. Ale prezentu nie mam, i nie wiem co wymyslićsad

        Samochód-prezent! To ja się pochwalę, na moje 24 urodziny dostałam od rodziców i
        lubego Toyotkę corollę. Nie miałam pojęcia, że taki prezent dostanę, pół roku
        wcześniej zostałam wybadana i zawieziona do salonu-Toyoty, Renault i Mercedesa
        pod kątem decyzji jaki samochód ma sobie wybrać M., ja stawiałam na Toyotkę, on
        wybrał Meganne'a. I 24 czerwca zostałam wsadzona w samochód i zawieziona do
        salonu Toyoty, nie po samochód, tylko M. miał zawieźć tam jakiś program. W
        środku stał samochód w białym opakowaniu, więc się pytam co to, powiedzieli mi
        że to prezent, pomyślałam sobie, o jak fajnie komuś będzie, jeden pan zapytał
        się czy chcę zdjąć te materiały, więc zdjęłam a tam kokarda i granatowa Corolla.
        W środku w samochodzie w każdej skrytce był jakiś drobiazg, a to pióro, a to
        maskotka tygrysek, a to kwiatki. Szefostwo przyniosło jeszcze szampanasmile))
        niezapomniane przeżycie!

        Melbuś córo bosmanasmile kiedyś odwalimy taką imprę razem, że długo będziemy miały
        co wspominaćsmile))))

        Ja mam sporo takich "pijanych" historii, kiedyś wracałam z orkiestrą po
        koncercie do Warszawy, M. miał na mnie czekać pod kinem Ochota, wysiadłam i idę
        do przodu, przeszłam obok niego i dalej idę, po prostu miałam już ograniczone
        pole widzenia.
        Na Kosie tak się uwaliłam tequillą, że nie mogłam wejść po schodach, więc się
        czołgałam, rano łeb mnie nasuwał jak diabli, i byłam tak głodna że wyłam dajcie
        mi jeść i ciągle było mi mało. Dopiero po południu doszłam o siebiesmile
        Raz poszliśmy w dwie pary na kolację do Chianti w W-wie, i tam obaliliśmy 8
        flaszek wina, pod koniec poszłam do WC moja przyjaciółka wcześniej, jest tam
        tylko jedna droga ale się nie spotkałyśmy, a potem nie mogliśmy wyjść po
        schodach i mąż kumpeli(ma ponad 2m) szedł tyłem podnosząc tyłek o stopień, a ja
        u mojego M. w mieszakniu całą noc tańczyłam taniec szamana, a on nastepnego dnia
        mówił sąsiadom, że w ogóle nie mógł spać bo ktoś sie upił i okropnie tupałsmile))
        Duzo by opowiadać, raz z Kawalcem tak dalismy czadu że tańczylismy twista na
        środku rynku w Rzeszowie o 3 nad ranem, a pilismy bo się podtrulismy, więc
        postanowilismy pić żołądkówkęsmile
        Dodam tylko, że ja mam wrzody żołądka i niestety czasami mocno choruję...

        Moje szczęście ciagle lekko nabzdyczone o Wojtusia, powoli coś mnie trafia! A
        dzisiaj owołałam lekcję o 12, ale jak się doczołgałam na stok to W.zaproponawał
        mi że na mnie wieczorem poczeka to sobie pojeździmy, no i jeździliśmy od 16:20
        do 17:50 i moje kochanie znowu miało pożywkę. A jak wróciliśmy z jazdy, to wziął
        mojego polara i mówi: a co on tak pachnie perfumami W???? co Ty robiłaś????
        Kiedyś coś zrobię! I podobno mam błyski w oczach!!!! Antuś a telefon już mam!!!!
        Tylko cicho sza....
        Idę potańczyć, bo maluchy już mnie poganiają, a ja piszę i piszę
        Buziaki
        • gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 22:17
          Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę, tyle newsów w jedno popołudnie!
          Laseczki,a ja zaliczyłam poobiednią drzemkę, basen (tak jak Ty-Matalko),
          zakupy, godzinną rozmowę przez tel.z kumpelą w podobnym do mnie stanie,
          kąpiel z mężusiem i SMSki z Monią!

          Keri, cieszę się, że i Ty wracasz od gina z dobrymi wieściami, aż
          miło poczytać, że u Was wszystko dobrze!

          Stokrociu, Twoja wizyta też super konkret, teraz "produkcja" powinna
          szybciutko pójść do przodu, cieszy nmie, że Twoja ginka dokładnie się
          Tobą zajmie!

          Marudko, dzięki za linka, nie miałam pojęcia, że Lost ma już swoje Forum!

          Coś mi się zdaje, że zaczyna roić się od nowych (i prawie nowych) wozów
          u naszych foremeczek, Ant kupuje swemu ukochanamu, Marudka upatrzyła Corollę,
          Megi myśli o Tico, a kto wie czy Erga już Leganzą nie wraca do siebie! :o)

          Fantaisie, rozumiem, że kac-gigant już sobie poszedł, na szczęście! Takiego
          prezentu jaki otrzymałaś na 24 ur. to nawet sobie nie wyobrażam dostać, nosz
          spełnienie marzeń! A, i gratuluję udanego koncertu!!! :o)

          Muszę Wam powiedzieć, że nasza Monia jest zupełnie wykończona, mała
          budzi się nocą co godzinę na mleczko,a dziś nie dość, że wybudzała
          swą mamusię do karmienia, to gdy tylko Monia przystawiała jej pierś
          od razu zasypiała! I tak w kółko! Moniczka, chyba odkąd jest z córcią
          w domu jeszcze nie zdążyła się wyspać...

          Nie wiem co jeszcze chciałam napisać..., jestem już bardzo śpiąca, więc
          uciekam pod kołderkę z moją gwiazdką-pozytywką! smile
          Dobranoc
          M.
          • gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 22:19
            A i jeszcze Bebellku, miłej lekturki, ewentualna nieobecność
            jak najbardziej usprawiedliwiona!
            • melba7 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 22:37
              Bebell, Fantaisie, bardzo wdzięczne te historiewink
              A ja chrypię jak Himilsbach, wyszłam z pracki godzinę przed czasem, przecież
              muszę być zdrowa w poniedziałek!
              Idę spać.No może nie spać, ale idęwink
              • fantaisie Kolorowych snów:) 28.01.06, 00:12
                Gviazdeczko, kacyk trochę zelżał, ale nadal mi lekko niedobrze, mam jednak
                nadzieję, że jutro rano będę w superowskiej formie. Teraz jeszcze trochę sobie
                poskakałam i zasypiam na stojącosmile

                Melbuś, masz być zdrowa na poniedziałek!!!!!!

                Erguś, mój Mężuś wysłał do Ciebie numer komóry.

                Śpijcie słodziutko
                • ma_ruda2 Re: Kolorowych snów:) 28.01.06, 00:46
                  Srokrotko - pomagaj pocianom!!! dobrze ze trafilas na dobra pania doktorsmile
                  teraz juz bedzie tylko lepiej!
                  Fantaisie - nawet na stoku szalalas? to juz sie lepiej czujesz, super! a na
                  opijanie mojego samochodu zapraszam wszystkie, ale jak juz bedzie kupiony. a
                  prezent na urodziny mialas boski!! co za fantazja odziny smile
                  Dostalam esa od ergi - nie wiem komu go jeszcze poslala wiec wam zacytuje:
                  "hej tu erga. wasnie mija 24-ta gdzina w trasie. ale udalo nam sie kupic autko.
                  jutro opisze szczegoly. usciski dla wszystkich!!"
                  czyli czeka nas forumowe opijanie nowego autka Ergismile)
                  Wiesz Gvaizdko - ja na to forum Lost wpadlam przez przypadek smile i od razu
                  pomyslalam o Tobie smile
                  Matalka- sciskam. jak basen?? ja w zeszla sobote przez 1,5 godziny plywala,
                  siedzialam w jaccuzi i w saunie. ale bylo boskosmile
                  spadam spac. branocsmile
            • lalisia78 Re: dzien dobry:) 28.01.06, 08:16
              czesc dziewczyny musze sie wam przyznac ze w nocy jak zadzwonil budzik bylam
              tak strasznie zaspana ze go wylaczylam i spalam dalej zapominajac o lekach ale
              czuje sie dobrze wiec chyba sprubuje zarzywac je 3 razy na dzieni tak mam
              zarzywac je jeszcze 5 dni. Swietnie rozumiem Monike ze sie nie wysypia ja odkad
              urodzila sie alicja czyli prawie 21 m nie przespalam nocy bez pobudki a teraz
              znowu zacznie sie jeszcze czestsze wstawanie. Ale sobie tak mysle ze za jakies
              3 lata moze wkoncu przespie cala nocsmile)))) jutro przyjezdza domnie dziewczyna
              ktora poznalam na forum ma coreczke 3 dni mlodsza od alicji i teraz ona ma
              termin na 5 a ja 10 marcasmile) mam nadzieje ze dziewczyny sie polubia. Milego dnia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja