erga4 24.01.06, 16:50 i zapraszam - wskakujcie dziewczyny z wątku POCIANOWEGO i zapraszam również inne chętne!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:52 Ponawiam moją propozycję opisania zabawnych sytuacji z życia naszych mężów.. Ja opisałam w porzednim pierogową przygodę Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:02 aaa i teraz też już wiem skąd ten KAMYK się wziął... wiesz - ja raczej anglistka jestem.. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:53 No Erga, Ty to jedna masz głowe z pomysłami Jestem na takim watku musze byc )) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:54 juz sie przemeldowywuje (ale smieszne slowo) i odpisalam Ci jeszcze na poprzednim. wracam do przegladania lektury zeby nie wyjsc na indiotke. ksiazke czytalam pewnie jak wiele z nas w licealnej mlodosci (remarque) ale musze sobie odswiezyc i to w orginale, wiec narazie papa Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:55 Abie faktycznie fajnie wam się poukładało Niewinna wymiana a teraz KAmyczek Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:56 no no - a mrozy ponoć mają być tylko do końca tygodnia czyli armia boćków - przepraszam POCIANÓW albo po prostu POĆKÓW przyleci już wkrótce.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:58 no no Abie - aleście się wymienili... Przeznaczeniu nie da się uciec.. I teraz czekamy na polsko-niemiecki kamyczek.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 16:59 Abie - a twój mąż mówi coś po polsku?? czy to niemiec z dziada pradziada?? no i jak z teściami sie dogadujesz?? też szprechasz z nimi?? Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:03 Niech ta armia nadlatuje......... szybciutko!!!!!! Ja trwam w oczekiwaniu (niestety) na paskudną małpę...((((( Cholercia! A może by ją komuś oddać na przechowanie???? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:05 enterek...ni nie wiem, czy znajdziesz chętną, która @ przygarnie Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:33 Tfu! Tfu! Przecież nie oddam jej Wam! Broń Boże!!! Ale moze jakiejś kobietce np. bardzo młodziutkiej, która nie myśli teraz o dzieciach????(((( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:07 Melduje sie na pocianowym watku! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:12 Ale śliczna nazwa wątku )). Baaardzo mie się podobywuje! Erga, miałaś rację z tym drugim skokiem tempki! FF przesunęło owu www.fertilityfriend.com/home/113e68 Ale coś brzuszek @-owo pobolewa... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:19 Ja tez sie melduje na nowym watku. Ergus - sliczny tytul!!!!!!!! masz talent dziewczyno. Balbinka - sciskam mcno. i lece czytac stry watek - bo cos o kamyku Abie nie lapie mialam wam nie mowic, ale sie przyznam bo zaczynam sie denerwowac - ide do gina dzis na 20. zobaczymy co powie na moje dlugie cykle. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:21 Balbinko, teraz doczytałam Kochana. Ściskam mocno.... Marudka, a masz w miarę regularne? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:54 Stokrotko czyli jednym słowem dobrze że poprawiliście D A ja tak przypusczałam bo miałam nie raz podobnie. A z tym Kamykiem to chodzi o nazwisko Abie - kiedyś podpisała jakiegoś maila. Ale że ja z niemieckiego jestem naprawdę kiepska więc nie wiedziałam co oznacza nazwisko i dlaczego Abie podpisuje się "Kamieniowa" Pewnie od razu nie załapałam bo ja w jesieni urodzona jestem a nie w zimie )) Ma_rudko-no wiesz? jak mogłas sie nie przyznać?? proszę zdać relacje po wizycie!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 17:59 No Abie ma nawet na stronie Katarzyna Kamieniowa, ale to z Kamykiem mi sie wogole nie skojazylo - ale ja tciemna jestem. na usprawiedliwienie mam tylko to ze mnie Kamyk kojazy sie tylko z Tkaczem iluzji! Stokrotko - wiesz cykle mam dlugie ale jak je dzis spisalam to nawet chyba regularne: 40, 49, 38, 41 - nie?cholercia- chyba czegos nie spisalam, noc malo mi wyszlo ?? Ergus - oczywiscie ze zdam relacje, jak bym mogla nie... mam chorego meza w domu, juz lezy w wyrku, ma 38 temp... wyobrazacie sobie co ja teraz mam?? przyjumuje kondolencje ... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:06 Marudka, jak około 40 dni to ok. Ale hormonki zawsze zbadać można. Choć na moje oko wyglądają w porządku . Erga no, dobrze, że poprawiliśmy, szkoda że dzień wcześniej nie ... Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Przy takich długaśnych cyklach treba być cały czas czujnym, choć nie zawsze się da... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:00 jestem i ja moje drogie. marudka - trzymym kciuki, tez jestem cieakwa jaką teorię bedzie mial gin a ogolnie to niech zyją kalambury językowe Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:37 Stokrotko nie martw się - jak miało się udać to się uda - pamiętaj: żołnierze strzelają - Pan Bóg kule nosi. A co z moją propozycją opisania śmiesznych wpadek mężowskich?? bez echa... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:47 Ja już po korkach, laski sobie poszły, więc znów zaglądam na forum, a tu ku mojemu wielkiemu zdziwieniu wątek opadł taaaak nisko! Musiałam doczytać do końca co by się spostrzec, że już nowy jest! ;o) Melduję się zatem na Waszych "pocianach" ))))))))) Balbinko, więc jednak, buuuuu!!! Ściskam mocno i czekam aż te mrozy naprawdę przeminą i pocianki przylecą do Ciebie! Trzymaj się cieplutko! Stokrotko, życzę strzału w 10! Może się udało i będzie zamrożona fasolka wśród nas, hihi! :o) Erguś, jak tylko przypomni mi się coś śmiesznego, od razu napiszę (to odn. mężusiowych opowiadań!) A teraz uciekam pomału na kolację (dzidziuś robi się głodny), potem ciepła kąpiel i pewnie jeszcze tu zajrzę! Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 18:56 Gviazdeczko, ale masz śliczny tickerek - kwiatuszek z biedroneczką )) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 O rety .... 24.01.06, 19:23 a ja na starym watku sie dopisalam, ale ciezko chodzi Ledwo zyje, dopiero z pracy wrocilam Tylko sie witam i uciekam cos zjesc Luby dolecial szczesliwie i mi tez wesolo. Los ze mna chodzi i nie odstepuje na krok ) Musicie mi darowac, ale tylu postow z 24 stycznia to ja nie przeczytam ponad 300 czy cos kolo tego to dzis ponad moje sily ) Musze i tak od kompa odpoczac, bo caly dzionek na nim ,,oralam,, Jeszcze zajrze do Was jak zregeneruje sie troche ) Mrozne pozdrowionka, ale wesole 0)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 20:43 Witam Drogie Panie, Jako istota niższego gatunku, nie za bardzo rozumiem co to jest "pocian", ale specjalnie dla mojej Żonki, która właśnie poleciała na górę uczyć cudze dzieci, wspiąłem się na wyżyny, i postanowiłem dać Wam jakoś możliwość pooglądania tej całej Jej bandy. Jako, że maile prywatne do Was nie dochodzą, zapraszam do obejrzenia dwóch linków: www.mikrosystem.net/_MG_3093.jpg www.mikrosystem.net/_MG_3107.jpg Moze później uda mi się dać coś więcej, ale tutaj chyba Internet zamarzł .... i nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 20:56 O, witamy drogiego Meza Fantaisie Zdjecia wspaniałe, Szkoda ze nie można jeszcze dzwięku podłaczyc aby posłuchac jak pieknie grają, Pozdrawiamy gorąco, w ten mrozny wieczor Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:02 na poczatku - wielkie podziekowania dla meza fantaisie za pokazanie zdjec!! ale wam zazdrozcze. a teraz relacja - pan doktor mily i przystojny tak samo jak ostatnio, tyle ze wiesci nie najlepsze.... pp pierwsze, cykle mam za dlugie - niestety , mam zrobic hormony ale prawdopodobnie mam za krotka badz za dluga (z nerwow nie pamietam szczegolow) faze lute...- costam a najlepsze na koniec - mam polipa - skurczybyk, jednak tam jest od sierpnia urosl i trzeba go niestety usunac. i to tez w nastepnym cyklu( i tyle z nowosci - w sumie to dobrze ze do niego poszlam, co?? ide poplakac mamnie w sluchawke Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Marudko, 24.01.06, 21:08 Strasznie mi przykro, że takie nowiny czekały na Ciebie u gina... Jednak dobrze, że do niego poszłaś i dokładnie się przebadałaś, wiesz na czym stoisz.... Teraz lekarz porządnie zajmie się Tobą, zrobisz dodatkowe badania i choć wiem, że jest Ci bardzo smutno, zobaczysz, że wkrótce będzie po wszystkim, a Ty zafasolkujesz nim się obejrzysz! Wierzę w to i całym sercem jestem z Tobą! Ściskam mocniutko kochana... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:09 Misiu, nie martw się polipem! To nic poważnego! A w którym jesteś dniu cyklu? Polipa trzeba potwierdzić zaraz po miesiączce - pod koniec krwawienia albo zaraz po! Na Karowej nie ma problemu z usunięciem histeroskopowo. Poszłam się zapisać na ginekologię i odrazu miałam termin - 4 października mi usunęli, a zapisywałam się tydzień przed tym . Tylko tyle, że potem trzeba odczekać 2-3 miechy. Buziak! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:18 dzieki dziewczynki za cieple slowa. stokrotko - jestem w 21dc wiec pozno, mam czekac na @ i dzwonic - mam namiar na prywatna klinike w ktorej mi to usunie moj ginek - maja nawet podpisana umowe z kasa chorych. dobilas mnie tymi 2 -3 miesiacami czekania( ale macie racje teraz wiem na czym stoje Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:41 Pewnie, że tak! A polip mógł powodować, że zarodek nie mógł się zagnieździć. Być może to przyczyna, że jeszcze nie zafasokowałaś Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Po wizycie u gina :( 24.01.06, 21:45 marudko-to chyba lepiej,ze znasz prawdopodobną przyczynę niezaciążenia? Wiadomo, z czym trzeba walczyć!Sciskam mocno...i idę spać...papa Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Do zobaczenia!! 24.01.06, 21:44 Mezu fantaise, dzie-ku-je-my za zdjecia!! Marudko, dobrze ze poszlas do tego gina. Teraz juz wiesz na czym stoisz i teraz moze byc tylko lepiej. Do zobaczenia 30.01! A z reszta 31.01 na forum! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Do zobaczenia!! 24.01.06, 21:52 Buuu, a ja znowu nie dostałam żadnych zdjęć (( Dobranocka! Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Po wizycie u gina :( 25.01.06, 09:17 Marudko! Będzie dobrze!!!!!!!!!! Najważniejsze, że coś zaczyna się działać, no nie? Ja najbardziej bałąm się w zeszłym roku usuwania torbieli, zwłaszcza gdy lekarz z usg "wspomniał", że trzeba zrobić natychmiast marker nowotworowy. Mówię Wam - nie wiedziałam, jak dotrzeć do domu.... Ale okazało sie, że wszystko jest OK. Torbiel w końcu usunięto i.... czekam na pocianka!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 21:03 O qrcze, M Fantaisie do nas napisał, ale fajnie! To chyba pierwszy męski "odzew" odkąd jestem na forum, a może czegoś nie pamiętam! Nie ważne... W każdym bądź razie pozdrowionka dla pana-męża! :o) Dziękujemy za fotoski, dziewczątka wyglądają na zachwycone z pobytu w górach i wcale im się nie dziwię! :o) A ja wkrótce śmigam do łóżeczka! )) Dobranoc i do jutra! M. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 21:53 Drogi Mężu Fantaisie!!! wielkie dzięki za zdjęcia!!!! są fantastyczne!! Wszystkie buźki uśmiechnięte..A ty błogosławiony między niewiastami. Ale nie martw się że żonka uczy cudze dzieci - ani sie obejrzysz a będzie wasze uczyła ))) jeszcze bedziesz miał dość tego fałszu )) wiem coś o tym - brat klarnecista Marudko - tak jak stokrotka napisała - histeroskopia to nic strasznego. Faktem jest że człowiek się denerwuje ale nie ma czego się bać. Uśpią cię, wytną co trzeeba i za pół godzinki sie budzisz z lekkim bólem brzucha i ewentualnym pieczeniem w szyjce.. Ja dwa dni później miałam ochotę już jeździć na nartach. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:19 Marudko moja kochana, krok po kroku uporasz sie z trudnosciami i bedzie dobrze, i dobrze ze juz teraz wiesz co i jak ze nie czekałas słynnego roku od staranek aby potem dowiedziec sie co i jak teraz do dzieła, plan juz ustalony a potem bedzie szybko bąbelkowy finał, trzymaj się słoneczko Sciski i całusy na dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:28 Uff, widzę że cos się udało z tymi zdjęciami Stokrotko, są linki do zdjęć, nie wysyłałam ich na pocztę bo nie chCĄ dochodzić Marudko, Kotku nie martw sie, może jak to się teraz wyjasniło to potem będzie z górki, a dziewczyny piszą że to da się przeżyć. Balbinko, całuję Cie w sam środek noska, uśmiechnij się, jak nie teraz to za miesiąc, przecież cholera jasna musi sie udać!!! Teraz tulę Cię do mojego dużego biuściku i ślę naprawdę dobre fluidy. Wracając do poznania, to nam w tym roku stuknie 10 lat jak się poznalismy, 1 września 1999 mieliśmy zaręczyny, a 22 czerwca 2002 ślub. Szkoda, że się wtedy nie znałyśmy, bo bysmy sie razem bawiły na weselichu. Czyli po slubie jestesmy 3,5 roku. A w ogóle to historia naszego poznania jest cokolwiek ciekawa. Otóż miałam chłopaka, który musiał wyjechać na trzy miesiące do pracy, i zwrócił się z prośbą do swojego najlepszego przyjaciela, żeby się mną zaopiekował, bo ja jestem młoda, szalona i lubię się bawić i na pewno ktoś mnie poderwie. I jak widac opieka nadal trwa, a najlepszy przyjaciel już nie jest najlepszym przyjacielem Mój ukochany lubi chodzić ze mną na zakupy i co ciekawe wybiera naprawdę fajne rzeczy, najczęściej są kuse i przeźroczyste, z dekoltem do pasa, ale też wypatrzy coś fajnego, tj. do normalnego chodzenia. Nie umie gotować, z wyjątkiem potrawki z ryżu i kurczaka i oliwek- naprawdę pyszna, którą mam zawsze jak wracam z wyjazdów Nie potrafi sprzatać i nie cierpi tego, nigdy się jeszcze nie pokłóciliśmy, ale może dlatego że ma bardzo spokojny charakter, w przeciwieństwie do mnie i pozwala mi drzeć paszczę ile tylko chcę. Jakoś mam pustkę co do śmiesznej historii, ale jak sobie przypomnę to zaraz napiszę. Zmykam na bajeczkę, jeszcze do Was zajrzę. Mężuś znowy zadziałał i jest nowy link www.mikrosystem.net/koscielisko2006/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:35 Ale piekne zdjecia, zazdroszcze szczezrze i to bardzo, ja tez tak chce ) Zabierzesz mnie nastepnym razem ?) A instruktor no ...ciekawy ciekawy a zdjecie na wyciagu jeszcze bardziej ...ciekawe...)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:59 Melduje się na nowym wątku.... Dzis miałam dzien lenia...nie zrobilam nic....jutro bedzie jedna wielka ściema.... Witam szanownego małżonka i fotoreportera naszej przeuroczej muzyczki.... Enterek, poznałam mojego męzusia 11 lat temu...mielismy wspólne znajome...a zaczęliśmy sie spotykac na poczatku października 1995 roku...ślub po prawie 4 latkach...zgrzyty są, ale najczęsciej o drobne sprawy...i to ja drę paszczę, mąż do milczków należy...ale cóż swoje robi i nie wyciaga wniosków...i znowu ... W 2000 roku poronilam...i od tego czasu z małymi przerwami trwaja nasze starania o potomka...bez rezultatu, jak widac(( Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:27 Merci beaucoup!!!! Fajne zdjęcia!!!Przypomniałaś mi swoim opowiadankiem moje poznanie M. Ja poszłam dla żartu z koleżanką do wróżki... Byłam wtedy w miarę dobrym związku (po zaręczynach przed ślubem), ale nie było rewelacyjnie. Wróżka powiedziała mi, że w pracy jest brunet, z którym też(?) będę szczęśliwa. Powiedziałam to koleżance, która dla żartu zaczęła poszukiwania. I tak koniec końców trafiło na mojego M. Początkowo traktowałam to z przymrużeniem oka, ale później jak mnie "walnęło".... Mojego M też i tak jesteśmy ze sobą prawie 6 lat. Nie było na początku różowo(moja rodzinka była oburzona, były wystawał pijany pod oknem...), ale WARTO było. Nie zawsze jest wspaniale. U mnie też M jest spokojniejszy niz ja i pozwala mi się "uzewnętrznić'. Nie zamieniłabym go na nikogo innego! No! Koniec peanów!Dobrze, ze tego nie przeczyta))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:25 jestem i ja) Erga- dobry tytuł)) Ma_rudko- dobrze, że byłaś u lekarza! teraz wiesz co jest grane i co z tym robic. polecam Karową! świetni lekarze i dobry sprzęt i płacic nie trzeba)) Balbinko- przytulam... Althea- miłej podróży! Enterku- my z M jesteśmy 4 lata po ślubie a razem 7. czasem zgrzyta, czasem nie jest łatwo... no, cóż... tak juz jest trzeba się ciągle starac, nie odpuszczac...a wtedy jest dobrze)) Anialm- jak u gina było??? Melba- i jak ta pralka?? działa bez zarzutu))??? Matalko- ależ będziecie się witac jak M wróci)) kissy Laski kasia ps. I był tu dziś mężczyzna!!! Łomatko!!! a ja taka nie uczesana))) k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:26 Aha, i nie mam zdjęc enterka!! W ogóle to nic nie mam((( a jakies szły.... k. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:35 wzadlo mi posta wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:40 Bebell - no wiesz!!! mężczyzna nas odwiedził a ty nieuczesana??? wstydź się kobieto!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:42 bebell - puściłam ci foty enterka Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:41 Maruddziu - przytulam Cie serdecznie; Dobrze, ze ginek ludzki i zrobi co trzeba, a potem tylko lepiej i pociany beda ) A fotki od M.Fantaisie rewelacja i takie cieple ) Gviazdko to nie pierwszy M. co na naszych watkach wita ) Do jutra !!! Mama nadziej, ze bede wczesniej niz dzis ) Los macha lapka i tez spac znika Dobrej nocy ) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:44 Antuś, ciekawy, ciekawy, i orczyk z nim to sama rozkosz) On grał w III edycji Agenta! I oczywiście, że Cię zabieram i koniecznie z Małą, moje panienki kochają dzieci i działają jak najlepsza wciągarka do dzieci, mam na mysli to że bardzo szybko się integrują i wiek jest nieważny. A pewnie Kościelicho to będzie nasza stała meta Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 22:46 Ej a ja nie mam Wojtka.... i orczka... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:05 Marudko, bardzo dobrze,ze jednak wybrałas sie do nowego ginka...i pac, pac po pupce za milczenie...Bardzo sie cieszę,ze osto sie za ciebie wziął...szybciutko po @@@@ zapiszesz się na histero ..i będziesz miała z głowy...przynajmniej wiesz na czym stoisz....no własnie....bo ja nadal walczę z wiatrakami.... Ant, z tą kwinta, to pewnie o tę osłone chodzi..... Fantaise...a ty nie testujesz??? Dzieki za przytulanka, staram sie trzymac...i wiecie...nie uroniłam ani jednej łzy! Ide spać, bo jutro pobudka o 5.30...wrrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:11 widzę że juz wszystkie pouciekały do łóżeczek... ja też pewnie się położę - na pewno fantaisie tu zajrzy po bajce no i nasza nocna Antusia Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:11 erguniu, wybacz kochana, ale jutro opisze zabawna wpadkę mojego slubnego.... Marudko i co bedziesz miała siostrę lub brata??? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 24.01.06, 23:21 No własnie - Marudko - może mama cię wyprzedzi i zamiast córeczki czy synusia będziesz miała siostrzyczkę lub braciszka - dakj znać czy mama testowała.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: włączcie głośniki :-))) 24.01.06, 23:29 najlepsze jest: że cię nie zapuszczę.. i znak dziedzictwa Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 trudne pytania 24.01.06, 23:32 www.vulcan.edu.pl/rodzice/dom/rozmowy/pytania.html Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 00:17 Wróciłam po bajeczce, i cholercia sama się wrobiłam, bo wymyśliłam że księżniczka z księciem musi odszyfrować 12 drzwi, i po trzecich zabrakło mi pomysłu na te szyfry, więc powiedziałam że jutro cd, a teraz myślę... i na tych trzecich siedzi wieeeelki pająk z kłami i nie wiem jak go pokonać. Erguś genialne linki))))))) Ja na orczyku jestem w tym jakby trzecim linku, tam jest więcej zdjęć. A tak w ogóle to duze dzięki za nowy wątek, bo stary otwierał mi się tak długo, że czasami chodziłam wziąć prysznic... Idę spać, dzisiaj byliśmy na Krupówkach, musiałam kupić prezenty dla babć i dziadków, rodziców mojej najmłodszej pociechy, dla niej aniołka, podusię z owieczką i owieczkę. Jedna zapomniała rekawiczkek druga czapki(a było -22) więc jeszcze to, ale w nagrodę też dostałam owieczkę Ja mam dzisiaj 28dc, ale moje cykle sa zwykle 35 dniowe, więc cierpliwie( ha ha ha ) czekam, ale przeczucia mam marne, po pierwsze od wczoraj brzuch nasuwa mnie małpowo, i pożeram czekoladę na tony, więc czekam nawet wcześniejszej akcji. Ale nadzieja zawsze jest, tylko podobno nadzieja matką głupich... A po drugie to czuję się całkowicie normalnie. No cóż, walczymy dalej. Dobrze, że teraz nie mam tutaj owulacji bo do kochania się z moim M. w ogóle nie mam siły Dobranoc Słoneczka, spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 08:40 Pajaka załatw muchozolem, Fantaisie Witam w środę,śpiochy Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 08:58 i ja witam srodowo poszlismy wczoraj z M wczesniej spac, on bo chory, ja bo zmeczona wiadomosciami ... ale juz mi lepiej jeszcze raz dziekuje za wszystkie sciski i cieple slowka tez was sciskam. Balbinko i ergusiu - zapomnialam wczoraj moje mamy zapytac czy testowala! zupelnie mi to z glowy wylecialo. dzis sie dowiem) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:23 Kurcze - pominęłam ten link!!! ale ja gapa jestem!! Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 08:59 Hm.... Sny sie jednak spełniają. Śniło mi się dzisiaj, że mi uciekłyscie, założyłyście inny wątek a ja nie mogłam znaleźć...((((((((((( Otwieram komputerek i... nie ma Was na zwykłym miejscu. Na szczęście wiem, gdzie szukać...))) Zaraz rano wkurzyli mnie w pracy, tej ryneczkowej. W związku z tym mam zamiar wziąść sobie jutro urlop na żądanie. Mma dość zachowań gównarzerii... Oczywiście zapomniałąm spisać włoskie nazwy z pralki-zrobię to w piątek. No to zabieram się do pracy.Zajrzę później. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:32 Fantaisie - zdjęcia śliczne!! zwłaszcza to na orczyku... hmmm na miejscyu męża byłabym zazdrosna) Tylko mało na nich twojego lubego Enterku - nie denerwuj się, jutro odpoczniesz sobie na urlopiku. do mnie codziennie rano z pracy dzwonią przed dziewiątą, bo maja z czymś problem.. A skoro synowie szefa sobie beze mnie nie radzą... ojj.. Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 09:48 Melduje sie w nowym watku! Slicznie to Erga wymyslilaś Marudko - wiem, ze to wczorajsze newsy ale i tak sie ciesze ze poszłas do lekarza. Wiesz na czym stoisz i teraz bedzie tylko do przodu Fanataisie - pięken zdjecia u Was na pewno cieplej niz u nas... Bebell - Ja to ginia dopiero dzis ide. Dzisiaj kochanie robi sobmnie tournee po bankach Sciskam Was mocno i wracam do pracy - normalnie powinni nam dac medal za tony generowanych papierzysk... A ksero od tygonia popsute - dzisiaj przyjecahł MAjster majstrów z cięzkim sprzętem i naprawia Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 11:01 Marudko, Balbinko bardzo mocno Was przytulam!!!! Nie, będę Was pocieszać, bo raczej mało to skuteczne jest, po prostu jestem myślami z Wami!!! Fantaisie - śliczne zdjęcia i trudno Wam nie zazdrościć tego wypadu a co do bajki to ostatnio przeczytaam taki dowcip: Czym można zabić człowieka pająka? Człowiekiem kapciem Nie wiem czy to ci się do czegoś przyda Ja sie dziś paskudnie czuję, głowa mi pęka no i od wczoraj kręgosłup daje poważnie znac o sobie. Już czekam na powrót męża żeby mi ulżył w cierpieniu i jakiś masaż zrobił. W ramach poprawy nastroju mój mąż zmaówił mi nową komórkę) bo umowa mi się skończyła a ja przez lata przeciwniczka komórek cieszę się jak dziecko z tego na starość gadżeciara się robię czy co? Uściski środowe Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 11:15 Hej!!! Wpadam się tylko przywitać i uciekam do pracy! Nie, no, nie żeby prawcować, muszę tylko zwolnienie zanieść do sekretariatu no i umówiłam się z koleżanką na pogaduchy, a ona ma "okienko" od 11:40! Lecę, bom jeszcze w piżamie i z ręcznikiem na głowie! Napiszę później!!! Papatki!!! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 12:58 Cos nam watek opada jam zalatana, ale chociaz mowie hej i pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:01 Już się bałam, że Was zamroziło A przecież dzisiaj ciut cieplej! U nas oblokowali wodę!!!!Hurra! Ale i tak rano jeszcze byłam po sąsiedzku skorzystać z toalety. Cóż miejsca pracy sie nie wybiera.... Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:06 A do mnie dzwonił mój kierownik i powiedział że skoro zwolnienie mam do 4 lutego to mam nie przychodzić wcześniej do pracy - bo chciałam już w poniedziałek iść.. Powiedział że szef tak mówił.. A właśnie mam pytanie - czy na umowie zlecenie chorobowe płaci ZUS czy pracoodawca?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:13 Fantaisie - co do pająka to może byś jakąś super muchę mu podrzuciła.. Jakiś fly-man. mucha z siarką w środku-jak w szewczyku dratewce Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:34 Wróciłam z pracy, gdzie stwierdzono, iż ślicznie wyglądam, bo tak ładnie nabieram kształtów i buźka taka okrąglejsza! Widzicie, wszyscy widzą, że robi się ze mnie mała pyza, ale co tam, kg zrzucę w wakacje! :o))) Tęsknię za uczeniem, przyznaję, ale cieszę się, że nie muszę uczestniczyć w tych wszystkich szkolnych aferach! Dziś kilku 14-latków nastraszyło nauczycieli, że będą nagrywać na kom. lekcje i jak któryś podniesie głos lub powie coś, czego nie należy wysyłają to do Tv lub radia i potem skruszony n-l będzie ich publicznie przepraszał, czujecie?! Nosz, zabiłabym takich! Erguś, w sprawie umów na zlecenie nie mam pojęcia kto wypłaca L-4, więc Ci nie pomogę! Ale muszę Wam powiedzieć, że odkąd jestem na zwolnieniu i płaci mi właśnie ZUS, moje wypłaty są wyższe niż zwykle, żyć nie umierać! Fantaisie, foty czadowe, qrka jak Ci dobrze!!!! Pewnie postępy przy Wojtusiu też spore, narciarskie oczywiście! ;o) Chyba nie tylko Ant jest dziś nieco zabiegana, bo mało Was tutaj... Magi odpoczywa, Lalisia pewnie też (a przynajniej mam taka nadzieję)! Marudko, mam nadzieję, że już się nie smutaskujesz tak bardzo, buźka! Enterek odzyskuje dostęp do WC, co za ulga, prawda?! ;o) Balbinko, kissy ogromne, oby @ szybko i bezboleśnie sobie poszła! I tyle mi się zapamiętało.... Wktórce jadę z mężusiem na "małe" zakupy, wydamy jakieś 30 tys.zł i już beczeć mi się chce, że całe oczszędności pójdą na dachówki i bloczki na mury... No ale-coś za coś, inaczej stalibyśmy w miejscu z budową! Pozdrowionka dla naszych wszyściutkich kobietek!!! (i ewentualnie męża Fantaisie za to, że taki dobry dla nas!) M. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:32 czytam i czytam o tych umowach i już zgłupiałam - nie wiem czy za chorobowe dostanę jakąs kasę czy nie... A jesli tak to kto płaci czy pracodawca czy ZUS. Od dwóch lat byłam na umowie o prace na czas określony, ale od 1 stycznia jestem na umowie zlecenie. Niby tylko na 31 dni po to żeby znów można było podpisać umowę na czas określony. Ale skoro teraz mam L4 to nie wiem czy wogóle dostanę jakąś kasę. Zna się któraś z was na tym? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 25.01.06, 13:47 Ergus Za L4 zapłaci ZUS a o tyle ile byłaś na chorobowyym pomniejszona zostanie umowa zlecenie, to jedna kwestia Aby nabyc prawo do ubezpieczenie musisz przepracowac minimum 30 dni, wiec u Ciebie OK i teraz jest taki myk, Jezeli na umowe zlecenie masz lepsza kase to na druku Z3 zgłos do ZUSU ze chcesz aby policzyłCi z tej umowy chorobowe a jezeli mniejsza to lepiej skorzystac z jeszcze trwajcego ubezpieczenia z poprzedniej umowy ( ubezpieczenie trwa jeszcze 30 dni po poprzednij umowie) Ale ja widze tu jeszcze jeden problem, w zaleznosci jak było sformułowane zlecenie to mam nadzieje ze Pracodawca się Cie nie wykreci i nie bedzie sytuacji ze nie zapłaci Ci wogóle bo powie ze zecenei nie zostało wykonane a np nie jest uznawane czesciowe jego wykonanie. Ale wy się dobrze znacie wiec zakładam ze nie bedzie takiej sytuacji a chorobowe płaci ZUS Jakby co służe ) Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Erguś 25.01.06, 13:53 Zapytałam taty i on zadzwonił w Twojej sprawie do swojej firmy i długo gadał z jakąś babką od płac! Z tego co zrozumiałam, jeśli jesteś zatrudniona na umowę zlecenie to wszystko zależy od tego jakie składki płacisz ZUSowi, są 4: emerytalna, rentowa, wypadkowa i chorobowa; 3 pierwsze są obowiązkowe i na pewno je opłacasz, ale ta chorobowa nie! I to czy należy Ci się wypłata czy nie zależy właśnie od tego czy opłacasz sobie tą czwartą, nieobowiązkową składkę chorobową! Jeśli tak wówczas ZUS zapłaci Ci za L-4, jeśli nie, nie należy Ci się wypłata za okres zwolnienia! Zakład pracy nie ma na to wpływu! Tak to zrozumiałam, ale nie jestem pewna, sorki, jeśli coś zknociłam! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 14:08 i co Ergus - madrzejsza juz jestes dzieki Ant i Gviazdce?? bo ja ani troche, hihi obrobilam sie ale maialam tyle roboty ze dopiero jem sniadanie. teraz bede na bierzaco. Gviazdko juz sie nie smuce tak bardzo, co mam byc to bedzie i tak jak nasz Bebelek napisal - dobrze ze rok nie czekalam Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Erguś 25.01.06, 14:24 Wielkie dzięki dziewczynki! właśnie pisałam też na forum PRACA i tam napisali że raczej nie dostanę. mama też dzwoniła do swojej kadrowej i powiedziała że to zależy jak dokładnie mam umowę spisaną. Co do pracowdawcy to wiem że szef jest naprawdę uczciwy facet i krzywdy mi nie zrobi. Jak rozmawiałam z kierownikiem to słyszałam w tle kadrową kóra mówiła że ZUS mi zapłaci. Zadzwonię wieczorem do mojej kadrowej i wszystkiego się dowiem Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Erguś 25.01.06, 14:28 Ciebie Ergo zakład rozlicza??? Bo ta babka z pracy od mojego taty mówiła coś w stylu, że pracownicy zatrudnieni na umowę zlecenie sami sobie opłacają te wszystkie składki! ( Albo może tylko te nieobowiązkowe, już sama nie wiem) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Erguś 25.01.06, 14:37 Ergus dostaniesz, jezeli jestes objeta pełnym ubezpieczeniem, chociazby z tytułu poprzedniej umowy bo ubezpieczenie jeszcze trwa przez 30 dni od zakonczenia ostatniej umowy w Twoim przypadku umowy na czas określony tak jestw przepisach ZUS, Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Erguś 25.01.06, 14:50 Ant ale z Ciebie skarbnica wiedzy)) Ergo też myślę, że skoro masz takiego fajnego szefa to nie pozwoli Cię skrzywdzić Ja z ZUS-em dopiero zacznę przeprawy bo muszę wysłać podanie o przedłużenie zasiłku chorobowego, ale to dopiero za kilka tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Erguś 25.01.06, 14:57 Megi - tak własnie myślę - bo skoro moja kadrowa powiedziała że dostanę kasę to chyba tak będzie - zapytam jej dokładnie - zadzwonię wieczorkiem na jej numer domowy i się dowiem. Chodzi o to że ja pracuję w tej firmie od 2 lat - szef miał mi dac od 1 stycznia umowę na stałe, ale ponieważ w biznes planie na dofinansowania unijne wpisuje się ile osób zatrudni więc umówił się ze mną że da mi na stałe jak dostanie tą kasę - w ramach wywiązania się z biznes planu. A kobietka od płac i ZUSów powiedziała mi że mam dokładnie takie ubezpieczenie jak do tej pory. tylko jeden minus to to że nie mam urlopu.. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Erguś 25.01.06, 15:00 Megi ja to lubie, ale Marudka mi przytarła nosa bo chyba mało jasno to przedstawiłam ale tego chyba sie jeszcze naucze lepiej tłumacze ustnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 15:13 Antus - ty jestes genialna i dobrze tlumaczysz, tylko ja takie 4 litery jestem i nic nei kapuje!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 15:39 mh, Antus ......... pogadamy kotek jak sie spotkamy Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Erguś 25.01.06, 15:47 my tzn ty i ja?? a kiedy chcesz?? (dzis mam gosci ) bo jesli my znaczy forum to 30.01, nie? tylko ni ebardzo wiem gdzie i o ktorej - oswiecisz mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Marudko 25.01.06, 16:03 30 .01 z ego co wiem to spotykamy się na Starowce chyba pod Zygmusiem, potem pojdziemy tam gdzie dają pyszna czekolade )) i chyba o godz 18.00 a my moze piateczek na ta zalegla pizze ? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Marudko 25.01.06, 16:08 piateczek, piateczek, daj pomyslec .... chyba mi pasuje. moge to jeszcze potwierdzic dzis wieczorkiem ew jutro?? wiecie co robie (szefowej nie ma) - czytam swoje pamietniki z 1993 i 1994. BOSHE!!!!!!!! jakie jaja - w kim ja sie nei kochalam.... straszne, a ile smiechu teraz Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Marudko 25.01.06, 16:26 A w jakiej formie je masz ze czytasz nosisz ze soba ? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Marudko 25.01.06, 16:29 wiesz Antus, to sa kalendarze i trzymam je w pracy coby maz nie wiedzial D ale sie wzruszylam jak czytalam o takim jednym Macku, jaka ja bylam glupia jak bylam mloda) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Marudko 25.01.06, 16:30 No tak ale zaraz moze się dowiedziec cała firma jak je znajdzie ) Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Erguś 25.01.06, 15:14 Erga - ale masz uczciwego szefa.. tylko pozazdrościć. I jak jeszcze mówisz ze nie da cie skrzywdzić... mozna sie rozmarzyc.. Gvizadko - skarbie czy ja dobrze doczytałam, ze Ty przed wyjsciem na te trzaskające mrozy chodziłas z po domu z mokrą głową i potem z taką świeżoi wysuszoną łepetynką wyszłaś na dwór.... Och... mam nadzieje ze zle zinterpretowałam Ant - no naprawde skarbnica wiedzy Odkopałama sie troszke z papierzysk... ale zaraz do domu... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Erguś 25.01.06, 15:35 A racja Gwiazdko zaraz po kapieli na dwór jezeli tak to ma mi to byc ostatni raz !!!!!!!!!!!Zrozumiano?!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Erguś 25.01.06, 16:35 marudko- w pracy trzymasz pamiętniki??? to już wolałabym żeby mężuś je przeczytał niz ktoś z pracy a co do Maćków to potrafia zawrócić w głowie... Może cos nam podeslesz - też się pośmiejemy hihihihihi Anialm to fakt - mój szef jest naprawdę porządny facet.. newet jego nazwisko o tym świadczy -ale to to już na priva mogę zdradzić szczegóły Antuś - no własnie - to ty mi tak jasno wytłumaczyłaś że teraz już wszystko wiem - dzięki!! skarbnico wiedzy!! marudko ty tu nie bajeruj tylko dzwoń do mamuśki pytać czy test robiła! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Erguś 25.01.06, 16:40 Gviazdeczko - no to że cudnie wyglądasz to wiadomo!!! więc mnie nie dziwią komplementy współpracowników a z tym nagrywaniem lekcji - to faktycznie przesada! nosz zatłukłabym takich uczniów! Dzięki za telefon taty że aż jego fatygowałaś Ja zaraz dzwonię do mojej kadrowej i dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Erguś 26.01.06, 15:15 No no kawałek trasy przed wami Powodzonka i przeslij zdjecie jak juz kupicie U mnie na razie zastoj w tym temacie, ale na razie cisza przed burza)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Erguś 25.01.06, 18:35 Erga a ten twoj szef to jakas szycha na poludniu kraju? Super ze dostaniesz pieniądze, uczciwa ta twoja firma. Hmm... o mojej niestety nie mozna tak powiedziec. Jakbym poszła na zwolnienie to zamkna mi zlecenie i tyle bede widziec kase... (a moja pensja podzielna jest w stosunku 40% - pensja na umowe, najniższa krajowa do 60% na umowe zlecenie). takie "drobne" wkorzystywanie pracowników. Marudka - no ładnie pamietniki w pracy... ale tez bym miała pietra, ze jednak ktos przeczyta. Rózne rzeczy sie zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 JUŻ WIEM - Dostanę kasę!!! 25.01.06, 16:55 Dzwoniłam do kadrowej i powiedziała mi że normalnie mam chorobowe - i ZUS mi płaci. Że trzeba mieć miniumum pół roku przepracowane - a ja tak mam - i wtedy płaci ZUS. Bo ostatnio mieli tez tak że chłopaczek był drugi miesiąc na zleceniu i się rozchorował więc wtedy zakład mu płacił (bo z ZUSu mu się nie należało). Czyli dobrze mówiłam że szef nie skrzywdzi nikogo Aha i kazała mi siedzieć do końca zwolnienia - nie przychodzić wcześniej. No to skoro ona, mój kierownik i mój szef tak mówią.. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: JUŻ WIEM - Dostanę kasę!!! 25.01.06, 17:22 rgus 0 no widzisz, kaske dostaniesz i mozesz sobie spokojnie siedziec na L4) a pamietnikow nikt u mnie w pracy nie przeczyta bo sa zamkniete w szawce, nie martwce sie) ale sie normalnie rozczulilam czytajac o Macku) boshe to byly czasy ... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: JUŻ WIEM - Dostanę kasę!!! 25.01.06, 17:49 Marudko-może troszkę szczegółów, co??? też sie rozczulimy ) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Dobry wieczór :) 25.01.06, 18:48 Dobry wieczorek . Wpadłam na chwilkę zobaczyć co u Was! Jakaś taka jestem spiczniała od poniedziałku i nic mi sie nie chce... Zapisałam się na 7 jeszcze do swojej ginki - miała mnie wysłać na badanka jak w tym cyklu nie wyjdzie - dam jej ostatnią szansę . Sama ostatnio powiedziała, że poprzedni cykl 55 dniowy był za długi... Moze coś z tym zacznie robić. Jak nie, to wtedy zmienię. Dziewczynki, gdzie w Wawce chodzicie do gina? Do przychodni normalnej czy prywatnie? Mam coraz wrażliwsze piersi, momentami stanik mi przeszkadza i wydaje się zbyt sztywny. Tempka wyższa się utrzymuje. Choc jakoś tak czuję, że nic z tego... Czekam na Mężula, nie wrócił jeszcze z pracy. Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:17 Ej Stokrotko, dlaczego nic z tego?? moze wlasnie wrecz przeciwnie - trzymam bardzo mocno kciuki!!!!!!!!!! a do ginka chodze prywatnie. bylam normalnie ale chcial moje dlugie cykle bez badan leczyc antykami Ergus, ja mam w glowie przez te pamietniki tyle wspomnien o Macku, ze az mi mozg puchnie. Jaka ja bylam glupia... dlugo by pisac M znowu w wyrku, bo przeciez obloznie chory - temp 3,7 !! Antus - mi pitek pasuje, to co 18.00? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:51 Już jestem! :o) Widzę, że nieźle sobie słodzicie kochaniutkie Ant i Marudko! ;o) Na pizzę mnie jakoś nie ciągnie, ale Wam już życzę smacznego jedzonka i wesolutkiego spotkanka! A przy okazji, w ile osób spotykacie się 30.01.??? Jak ja Wam zazdroszczę "Stoliczanki"! Erguś, super, że kasę dostaniesz!!! Może będzie tak jak u mnie i zarobisz odrobinkę więcej, bo ZUS wlicza do wypłaty soboty i niedziele, ja na tym lepiej wychodzę (nawet nie sądziłam, że siedzienie na L-4 się opłaca! )) Stokrotko, oby wszelkie objawy były TYMI!!! Aniulm, rzeczywiście krótko po wysuszeniu (dokładnym!) włosów udałam się do pracy; na wytłumaczenia mam to, iż założyłam czapkę, szal, a szkoła, w której pracuję jest niemal vis-a-vis mojego domu! Megi i zamałpiona Balbinko, jak Wasze samopoczucie??? Pewnie kogoś pominęłam (jak zwykle), wybaczcie... Muszę Wam coś napisać! Byłam z mężem w Cieszynie, gdzie odwiedziliśmy hurtownię budowlaną (zamówienie złożymy prawdopodobnie w przyszłym tygodniu, na razie musimy podliczyć wszystko czy nam kasy starczy), a potem wstąpiliśmy do sklepu dla dzidziusiów! Chcięliśmy rozeznać się w cenach, typach, itp.łóżeczek, ale ja nie mogłam się powstrzymać i zakupiłam dla maluszka pierwsze ciuszki w neutralnych kolorach! Jestem chyba bardziej podekscytowana niż w dniu zakupu sukni ślubnej, poważnie!!! Poza tym kupiłam taką gwiazdkę z pozytywką-kołysanką dla niemowląt i od dziś będę usypiała swoje maleństwo tą melodyjką przykładając gwiazdkę do brzusia każdego wieczoru! :o) Następnych razem wraz z brzusiem prześlę Wam zdjęcie moich pierwszych zakupów, jeśli chcecie oczywiście! Miłego wieczorku!!! Przeszczęśliwa M. :o))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 20:20 Pomyślałam trochę i głupio mi się zrobiło, że piszę Wam- usilnie starającym się, wspaniałym kobietkom takie rzeczy o zakupach niemowlęcych i swoim ogromnym szczęściu... Przecież mogę Was takimi tekstami "dobijać"! :o( Przepraszam jeśli kogoś to troszkę zabolało, czasem jestem naprawdę bezmyślna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 21:59 Nosz! Bzdury Kobita plecie)) Aż na nią fuknąc trzeba!!! Gviazdko- ja chcę foty ciuszków!!! i prosze mi tu więcej takich głupot nie pisac))) tylko zdjecia przysyłac, dokładne opisy dawc i się szczęściem dzielic)) A poza tym Dobry Wieczór Kobiety))) Tosica przeziębiona( na razie nic poważnego, ale żle śpi bardzo i się potwornie rozkopuje( więc ja właściwe nie śpię, tylko nasłuchuję szmerów z jej łóżeczka i latam co chwila przykrywac... i dętka jestem jak 150((( buziak kasia ps. Anialm- dzisiaj byłaś u gina, tak?? i jak???)))) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 20:22 Gviazdko, o rany! Super takie zakupki! Ja zawsze się powstrzymuję, żeby za długo nie chodzić między półkami zbobaskowymi ciuszkami. Ostatnio byłam z przyjaciółką, która ma małego synka, więc mogłam przebierać do woli )). A zdjątka chętnie zobaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:41 Erga, też pomyślałam o zatrutej muszce dla pajaka...albo o zwijarce jego pajęczyny...z wyrwaniem ślinianek włącznie.... Fantaise...tylko zapisuj te bajki...bedą jak znalazł dla bejbika.... W jednej bramie moze byc stado płaczacych dzieciaków.... Gwiazdko, to oburzajace...my tez borykamy sie z takimi skandalicznymi zachowaniami uczniów....chyba sobie kupie kamerkę i bedę te dzieciary nagrywać...a co...oni moga wszystko, a nauczyciel nie ma prawa im uwagi zwrócić...Wychodzi to bezstresowe- nieudolne wychowywanie dzieci przez ślepo wierzacych im rodziców...no i dla nas nauczycieli stres ...a przeciez my mamy ich uczyć a nie pilnować ,by nas czasem nie mieli ochoty pozabijać...A najbardziej mnie wkurza to,ze podobno w niektórych rodzinkach nie ma podobno, co do gara włożyć...a dzieciaki maja super wypasione komóry... Wrrrrrrrr nauczyciel powinien byc pod ochroną....mnie ręce opadaja na to chamstwo...Wyobraźcie sobie,ze kol. wezwała rodziców takiego "chamka" , poniewaz ja od suk i kurw wyzwał, gdy zwróciła mu uwage,ze grozi mu jedyneczka...i powinien poprawic niektóre oceny.Jaka była reakcja rodziców??? Najpierw matka zmieszała kol. z błotem, ,że ją od interesu odrywa,a potem zaczęła straszyć kuratorium,wnikliwie przejrzała wszystkie sprawdziany i stwierdziła,ze jej synek jest zdolny, a nauczycielka nieudolna i zawzięta ... Zresztą takich sytuacji jest niestety wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 19:58 Balbinko, wiem dokładnie o czym piszesz!!! Niestety u nas też nie brak wyzwisk, chamstwa itd., zarówno ze strony uczniów jak i rodziców! I to mnie "odpycha" od pracy, bo uczyć (przygotowywać lekcje, rozmawiać normalnie z uczniami) to naprawdę bardzo lubię! Pewnie nigdy nie zastanawiałabym się nad zmianą pracy, gdyby nie te ciągłe afery i przykre sytuacje niebezpośrednio związane z procesem uczenia! No to się wygadałam! PS - Ale było mi miło, wiedząc, że niektórzy uczniowie ucieszyli się na mój widok dziś w szkółce i pytali kiedy wrócę...:o) (choć jeden osobnik na dzień dobry powiedział: "Nie, no chyba pani nie wraca", no comment...) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobry wieczór :) 25.01.06, 20:32 Oj uczniowie potrafią dokopać nauczycielom - wiem cos o tym - byłam trudną uczennicą ) Gviazdko - gdyby nie to że jesteś w ciąży to normalnie zlałabym cie za te głupoty które wypisujesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jakie przykro?????? co??? się pytam??? Prosze nam tu wysyłać foty ciuszków i gadżetów niemowlęcych i to juz!!! I więcej takich radosnych info proszę!! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Capuccino pije, serniczek .... 25.01.06, 20:58 z kokosem zajadam posciki czytam, a Losiek takimi maslanymi oczami na mnie patrzy. I o czym tu bylo pisane: Oj ten ZUS wyplynal wrrrr i jakies spotkanie w piatek – bede z Wami myslami )) i o uczniach i nauczycielach. A teraz - dla kazdego cos milego ) Fanstaisie – szyfry i pajaki wymyslasz. I kolejny nocny marek W tych tonach czekolady to cos jest, ja tez przed malpa tak mam... i jestem ciekawa czy jak pocian przyleci tez bede tak slodycze wcinac czy bede miala wstret ;? Marudzia – mama nadzieje, ze M. bedzie wkrotce zdrow i jakie talenty ukryte – pamietniki 93/94; Popieram kalendarze sa najlepsze do roznych zapiskow I ten Maciek Cie rozczula – na wspominki sie zebralo A jak tescik mamy?? Balbinko – przytulam cieplutko ) Melbus- ranna forumka z Ciebie ) Jedni nocni, inni ranni hihih Enterek – nie denerwuj sie, zdrowie wazniejsze; a urlop wskazany dla regeneracji. A Tobie juz sie watki snia- nigdzie nie zwiewamy ) Ergus – ach Ci synowie szefa dobrze, ze cie maja. Do 4 lutego odpoczywaj. I szef ekstra. Dobrze, ze kaska bedzie. Anialm – tez banki przerabialam, powodzenia; wszystkie plusy i minusy itd. Megi – samopoczucie sie polepszy a komorka badz co badz przydaje sie, a nowa to juz nie wspomne Gviazdka zabiegana, Ant zalatana. nic dziwnego ze Enterkowi sie ucieczki snia ) Gviazdeczko, ale to beda wasze dachowki i bloczki, i prawde ludzie mowia, ze w ciazy sie pieknieje No tak kapiel i potem biegiem na dwor w taki ziab Ostatni raz mi to bylo (!!!) Wiemy, ze Cie szczescie uskrzydla, a wszystko co o dzidziach jest takie slodkie – ubranka chyba najbardziej. )) Stokrociu – glowa do gory i prosze nie byc spiczniala. Poczekaj do wizyty. Choc moj ginek juz by chyba zaczal cos robic. Ja nie z Wawki, ale prywatnie chodze i ginek w porzadku, bo jak badania donosilam czy bylo sprawdzenie pecherzyka to nic juz nie placilam i nawet rejestrowac sie nie musialam A gdzie reszta forumek???? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Capuccino pije, serniczek .... 25.01.06, 21:53 ja tez chcę serniczek....mniam, mniam...przez te mrozy wcinam jak Pasibrzuch...i na dodatek musi byc cos slodkiego do kawki..a to pączek, a to drożdżówka, a to ptasie mleczko lub żelki....ledwo dzis siewcisnełam w spódnicę... Gwiazdeczko!!Ja sie ciesze twoim szczęsciem!!!!Wysyłaj nom szybko foty pierwszych ubranek małej gwiazdeczki lub księzyca.... I wiesz co, kiedys robiac zakupy w markecie, podeszliśmy do bejbikowego stoiska...i zerknęłam na ceny pieluszek, serwetek, mleka...itd...i ceny nas po prostu zmroziły...szok...no to juz wiem dlaczego moje dziecie jeszcze siedzi na chmurce...... Marudko no i co???bJa zdycham z ciekawości?????????? anialm,stokrocia co u ginka??? Maciusie sa superowe....ojojoj.... Pedzę do wanienki.... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Dobranoc... 25.01.06, 22:07 Mąż mnie jeszcze przed snem do kompa dopuścił, więc życzę Wam słodkich snów! I cieszę się, że nie gniewacie się na mnie, że tak bardzo i spontanicznie wszystko przeżywam! Fotki podeślę jak tylko ktoś mi je zrobi, choć ciuszków niewiele jest - kupiłam tylko taki komplecik śpioszki+ kaftanik w żyrafki i jeszcze jedne śpioszki błękitne! Bebellku, pozdrowionka dla Tosi, niech szybciutko wyzdrowieje! Aniulm, czekamy na relację z wizyty!!! Balbinko - przyjemnej kąpieli, a Matalko - smacznego serniczka, no chyba, że już cały pochłonęłaś! PS - Ja w związku z gwałtownym tyciem, nie jem żadnych słodyczy!!! :o) (ale i tak grubnę, buuu!) Do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:30 lapkami z Loskiem machamy ) Serniczka juz dawno nie ma Balbinko bez slodkiego do kawy sie nie obywa wtedy kawa nie ma tego czegos ) A Tosia niech nie robi numerow i szybko zdrowieje i mamy nie meczy ) kolorowych snow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:33 Gwiazdko czemkam na zdjecia, przesyłaj i ciesz się my cieszymy się razem z Tobą kochana Erga dobrze ze bedzie dobrze ale te 6 mcy dla mnie i tak nie maja w tym przypadku znaczenia, ale to insza inszosc Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:36 chyba nie usnę....tak czekałam na wiadomosci...a dziewczyny ami mru mru... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:40 Balbinko pewnie jutro sie odezwa a wiecie ja tez jetsem spiaca od 3 dni spie na materacu i jeszcze nidgy tak dobrze mi sie nie spało jak teraz spie jak zabita juz w 2 min po połozeniu się chyba tak zostane przy tych materacach jeszcze jakis czas Moj M twierdzi ze tak mi dobrze bo ja cyganska dusza jestem uwielbiam spanie pod namiotem Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:37 Bebelku ucałuj Tosie od e cioci niech malutka zdrowieje, moze jakies inchalacje a na odkopywanie sie to ja mojej przyszyłam do kolderki gumki z kazdego rogu i jak zasnie przywiazuje do szczebelkow i teraz jest zawsze przykryta Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:48 Antus ja nic z tego nie rozumiem - mówię tylko to co mi kadrowa powiedziała. Dla mnie nie jest istotne z jakiego powodu - najważniejsze że dostanę kasę Marudka nic nie piszę - kurcze ja już pazury z ciekawości obgryzam... A mój luby wymyślił sobie kupno nowego autka.. i szuka i szuka non stop - dlatego tylko na 5 minut udaje mi się go przegonić z kompa. A wtedy on siada mi za plecami i czyta co piszę do was i się śmieje... I znów pyta czy Balbinka to ja DD bo on tak do mnie mówi hihihi A tak wogóle to wypatrzył autko w komisie w Gnieźnie!! i tam są chętni wziąć mojego Ticusia w rozliczeniu... buuu już mi smutno na myśl o rozstaniu z moim ukochanym pikaczupsem.. Jak to mężuś mówi: "szatańskie pudełko" ) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobranoc... 25.01.06, 22:49 ooo i serniczek mnie ominął... jaka szkoda.. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dobranoc... 25.01.06, 23:40 Cześć Słonka! Ledwo dzisiaj zyję, swoje odjeździłam, zostałam pochwalona za skręty, i już dostawiam nózkę pan instruktor powiedział, że jestem bardzo zdolna, Mężuś minkę miał taka sobie, ale nic nie mowi Potem do 22 granko z dzieciakami, bo jutro mamy koncert, cały stok oplakatowany, ciekawe kto przyjdzie... wskoczyłam już pod prosznic i znowu ta bajka, oraz podobno partyjka remika. Erguś, mowisz nowy samochodzik, ja to jestem taka wariatka, że jak zabierają mi stary to płaczę jak szalona Koniecnie napisz co znaleźliście. Jakbyś miała jeszcze jakieś problemy tzw. księgowe, to Ci pomogę bo moja mama jest doradcą podatkowym. Antuś i Marudko widzę, że macie w piatek przedsmak naszego spotkanka Matalko, serniczek-mniam, mniam. bardzo lubię, nawet bez kawusi... Anialm jak było u doktorka?? Ja dalej pożeram czekoladkę, chyba w nic się nie zmieszczę Gviazdko, po pierwsze masz u mnie lanie za mycie głowy i wychodzenie z takimi włosami, cholercia to nie jest lato, oj strzelę Cię w tyłeczek, poczekam tylko do rozwiązania... A po drugie to nie gadaj głupot i opisuj nam swoje szczęście, przecież my się właśnie chcemy cieszyć razem z Tobą, jasne?! Co do doktorka, to ja chodzę prywatnie, jakby co to służę namiarami. No i znowu zapomniałam Idę sobie ale jeszcze do Was zajrzę pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dobranoc... 26.01.06, 00:51 I nikogo niet, pewnie już słodko śpicie) a ja wybrnęłam z pająka olbrzyma i uratowałam siostrę bliźniaczkę jednej księżniczki z rąk strasznego czarnoksiężnika, i słuchajcie nie uwierzycie te młodsze zasnęły i tak słodko posapywały co do straszych to musiałam dłużej truć i jeszcze machnąć 3 partyjki remika. A jedna się przeżarła i ją mdli, więc parzyłam miętkę. Wysłyłam w Waszą stronę jakąś słodką bajeczkę Kochane Dziewczynki Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Dzień dobry! 26.01.06, 07:08 Chyba mnie pokopało, nie mogę spać od 5, więc wstałam i pomyślałam sobie, że się z Wami dziś pierwsza przywitam, a co!!! :o))) Antuś, czegoś chyba nie kapuję, dlaczego Ty śpisz na jakimś materacu (cudownie usypiającym)??!! Fantaisie, jestem pełna podziwu, cały dzionek śmigasz na nartach, koncertujesz, opowiadasz bajki, rozgrywasz partyjki remika i jeszcze masz siły na nocne pisanie do nas!!! A mąż co?! Pozostawiony sam sobie?! Melbuś, co Cię wczoraj tak wykończyło, że "padłaś jak mucha"? Wiadomo już co z Twym lokalikiem??? Stokrotko, a może by tak teścik... (Wiem, laski mnie tu zaraz spiorą, ale ja taka ciekawa jestem!!!) Ergo, no właśnie, jakie autko upatrzył Twój M??? I nie dziwię Ci się, że smutno byłoby Ci oddać swojego ticusia, w końcu to chyba Twój pierwszy własny samochodzik o ile dobrze pamiętam! My posiadamy malusie Seicento zakupione tuż po ślubie i dłuuugo autka nie zmienimy, teraz na pierwszym miejscu jest domek! :o) Coś mi się przypomniało z czasów narzeczeńskich! Mój wówczas chłopak, jako, że nie miał własnego samochodu przyjeżdżał do mnie wozem swoich rodziców (Małż pochodzi z Cieszyna - 35km ode mnie) Aż pewnego, pięknego popołudnia zjawił się u mnie z miną tak szczęśliwego człowieka, jakby wygrał w totka bądź dostał jakieś Porche... Poprosił, bym wyszła przed dom, a tam stał bardzo stary bordowy maluszek! Matko, co to był za złom (bez urazu dla wszelkich Fiacików 126p) Jak powiedział, kupił go przypadkiem,okazyjnie, żeby móc do mnie jeździć własnym autem! Miał go może 3 miesiące i chyba o 3 za dużo! Kiedy nim jechaliśmy musiałam trzymać sobie drzwi, co by nie wylecieć na drogę! :o) Dobra, połażę trochę po necie i może wrócę do łóżka, zobaczymy... Narka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 08:57 Witam, Gwiazko ale wczesnie wstałaś, Wiesz od niedzieli jest u mnie moja mama siedzi z Małą w domku, wiec my spimy na materacach w pokoju Amelki bo ona sama mimo ze ma pokoj to spi z nami a teraz z babcia a my na materacach, łożko juz kupione ale jeszcze nie ma go w domciu, ale ja się z tych materacy nie wyprowadzam ja tam zostaje tam tak dobrze mi się śpi Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 09:02 Witam z rana!! moja mama nie testowala, buuu wiec jeszcze nic nie wiadomo... wczoraj nam padl net i juz nic nie moglam wam napisac - ale bylam zla) lece sobie robic herbatke, bo jeszcze nie wypilam. Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Dzień dobry! 26.01.06, 09:03 Dzień dobry słoneczka!! Erga - no to ja juz sie nie dziwuje ze Ty masz tak dobrze z tym swoim szefem Powiedz co upatrzyliście za fure Och i baby chyba tak mają ze płaczą po autkach itp. Ja ryczałam za meblami , a do butów jak sie przywiązuje.. ło jezu, B dostaje świra jak widzi jak ja te moje butki kocham... Stokrociu - nic nie mówie..... a jakby co to zmień ginka, koniecznie. Bebell - niech maleńka szybko zdrowieje prosze ucałować od e-cioci Fantaisie - no skąd Ty masz w sobie tyle energii, he?? Cały dzień na stoku, ćwiczenia, bajki i remik wieczorem... A na występ tłumy przyjdą a kto nie przyjdzie niech żałuje!! Ant - materac, cygańska dusza... no ale najwazniejsze ze sie wysypiasz Marudko - no i co z mama? Melbus to cie tak wykończyło wczoraj? Gviazdko - no i całe szczescie ze ta twoja szkoła tak bliziutko a co do uczniów, brak słów.... troszke sie poprzewracało im w głowach. Mówisz ze ciuszki w żyrafki... jejciu... muszą być śliczne! Koniecznie prześlij zdjęcia Przepraszam ze wczoraj juz sie nie odezwałam, ale bylismy w domu po 22.00. Po wizycie u ginia pojechalismy do moich rodziców po aparat a przy okazji powiedzielismy im i Nulce i maleństwie. Zaskoczyli nas - moja mam sie tak ucieszyła, ze myslałam ze z krzesła spadnę Tato jest bardziej powściągliwy w okazywaniu uczuć, ale widziałam ze sie cieszy. Powiedzieli tylko ze wszystko robimy od tyłu Nulenka ma zrobione zdjęcia jak patryz na czarną kropeczke i pyta: "a gdzie ma głowe?" A ginek zbadał zrobił pierwsza fotkę i powiedział, ze "pęchęrzyk jest umiejscowiony prawidłowo w macicy i prawdopodobinie jest Pani w ciązy". No to Ja zbaraniałam, oczka wywaliłam i pytam jak to. Na co on z uśmiechem powiedział, ze dopóki nie zobaczy na ekranie bijącego serca to nie moze mi powiedziec ze jestem zaciążona. Pęcherzyk ma 7 mm i na tym etapie ciąży rozwija sie prawidło a co do bóli to przez to ze duzo siedze w pracy, kazał mi wstawac i zapisał magnez. W razie "W" mam dzwonić. Na początku tez mnie zestrachał bo patrzy na ten monitorek i patrzy i mówi: "mówi Pan ze test wyszedł pozytywnie..." i kazał mi isc do toalety srobić siuisu.... i wtedy nam sie kruszyna objawiła (bo Ja to mogłabym teraz sikać za pieniadze.... ale bym była bogata ) Ściskam Was mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 09:58 Po pierwsze muszę wam opowiedzieć co mi się śniło. Otóż smsem dowiedziałyśmy się że nasza gviazdeczka zaczęła rodzić!! Ale wszystko było w terminach!!! Bo to już był ten czas. I akurat w telewizji był jakiś reportaż o noworodkach i szpitalach i pokazali naszą gwiazeczkę z córeczką!!!! nosz ryczałam jak bóbr. była tak dyuża że zdziwiłam sie że to noworodek - i była tak śliczna jak mamusia ) Gwiazdka leżała sobie na łóżku ubrana w coś biało czerwonego lub biało-różowego (dokładnie nie pamiętam) razem z maleństwem w nią wtulonym. I było powiedziane że to córeczka ) I na naszym forum aż wrzało!! Fantaisie - dzieki za chęć pomocy prawnej a co wymyśliłaś z tym pająkiem?? Wow i koncert flecistek-super! sama bym się wybrała na taki. A i postępy narciarskie robisz - to dobrze-a że mężulo zazdrosny...-nic mu nie bedzie ) Co do samochodziku to małż myśli o leganzie.. bo można w miarę tanio kupić a w miarę nowy..No i części sa tanie. Sama nie wiem - wie coś któraś na temat tego autka? jak się spisuje i wogóle-będę wdzięczna za każde uwagi. A co do starego autka... mnie już łza się kręci na samą myśl o sprzedaży.. to moje pierwsze własne autko!! jeździłam nim 5 lat!!! jak rodzice sprzedawali swoje to ryczałam a co dopiero teraz!! oj bedzie się działo... Melba chyba pracą wykończona.. moż dziś coś więcej napisze. Oby jej się udało z lokalikiem. Gviadeczko - bo zaraz lanie dostaniesz!!! proszę tu nie bałamucić naszej Stokrotki!! skoro owu miała kilka dni temu to nie ma sensu jeszcze robić testu. Co najwyżej w poniedziałek może skoczyć na betę! Hehe - ale się usmiałam z maluszka trzymałaś drzwi>??? heheh - nieźle to musiało wyglądać. Co do ticusia to kupiłam go na studiach - odkładałam każdy grosz -nawet uczyłam sie żeby dostawać stypendium, dorabiałam i odkładałam każdy datek od rodziny Mężuś zawsze się nabijamł z niego że to nie auto tylko żelazko albo szatańskie pudełko. Ale co tam -jeździło i dla mnie jest ukochanym autkiem. Mało awaryjne- w końcu zrobiłam nim 150 tysięcy kilometrów!! dwa razy Europę zwiedziłam!! Lalisia coś cichutko ostatnio.. tak myślę sobie o niej że to już coraz bliżej.. I Tycja zamilkła. Mam nadzieję że wszystko u niej w porządku. Abie towarzyszy w remoncie podłogi. Bidulka pewnie nie wie gdzie ma się podziać. Dobrze że teściówka stara się być miła. A cytrusik pewnie robi twarożek i tylko nas podczytuje. Antuś - spanie na materacach czasem jest lepsze od łóżka!! nie skrzypi i można na nim niezłe akrobacje urządzać )) Ja też kiedyś wyrzuciłam od siebie łóżko i spałam na materacu ale mojemu tacie się to nie podobało i zmusił mnie do zakupu łóżka.. Marudko-nosz mama tak trzyma nas w niepewności i ciekawości... oj nieładnie. Może owinnaćś jej posłać link do naszego forum, co?? wtedy testowałaby regularnie ) Anialm - nosz to hyba każda kobita tak się przywiązuje do czterech kółek A co do szefa to masz rację - po prostu anioł I mimo że nie zarabiam kokosów to lubię tą pracę. bebell - daj małej troszkę czosnku - od razu jej przejdzie przeziębienie. Najlepiej zrobić wywar z czosnku - zgnieść go i np dodać do barszczyku, żurku lub innej zupki. Anialm - to super że wszystko jest w porządku!!! I że rodzice się ucieszyli. A co do ginka - no wiesz? z pełnym pęcherzem na USG??? Oj w szpitalu to się z daleka darli żeby z puściuteńkim pęcherzem stawać w kolejce do USG. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:01 ale literówek narobiłam... i jeszcze "chyba" napisałam przez "H" no nic tylko zastrzelić Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:15 Ergus - ja sie wysikałam w domu i nawet jak mnie wysłał to toalety to zastanwiałam sie czego ja mam sie pozbyc bo mnie sie nie chce ale puściłam wode w kranie i.... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:17 Anialm gartuluję tych wspaniałych 7 mm To dobrze, że pęcherzyk jest dobrze umiejscowiony. Rośnijcie sobie zdrowow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:16 Ergo powiadasz ze masz Tikusia? No my się właśnie zastanawiamy nad pierwszym samochodem i mnie właśnie "ciągnie" do tico Kiedyś miałam okazję troszkę sobie tym autkiem pojeździć i w sumie bardzo mi odpowiadało. Są jakieś poważne minusy tego samochodu? Może nam doradzisz? Gviazdko gratuluję pierwszych ciuszków. Ja Wam się szczerze przyznam, że nie mam jeszcze kompletnie nic kupionego dla małego Mikołaja. Gdy Alicja od nas odeszła to ciężko nam nawet było patrzeć na książkę o rozwoju noworodka, którą mieliśmy kupioną i teraz boję się takich zakupów. Obiecałam mężowi, że zakupy zaczniemy gdy Mikołaj będzie miał 30 tygodni. Czy ja jestembardzo dziwna? Dziś Mikołaj skończył 24 tygodnie i jak co tydzień taka "rocznica" jest to dla nas powód do szcześcia, że jest z nami. dziś czeka nas jeszcze wizyta u ginekologa, więc mamy nadzieję na dobre wiadomości. Wiecie, że w ramach kontrolowania wagi nie mam nic słodkiego w domku. No i teraz mnie skręca Ja prosze nie pisac o serniczku bo to niehumanitarne!!! Bebell mam nadzieję, że córeczka czuje się lepiej. Może jeżeli toleruje czosnek, to idz za radą Ergi i zaserwuj jej taką zupkę z czosnkiem. Uściski czwartkowe Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:18 megi skarbie nie jestes dziwna!.... Tulam mocno.... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:32 wiec tak: Anialm - ja rowniez gratuluje az TYLU milimetrow!!!!!! a co do sikania za pieniadze, to ja tez bym zarobila kupe kasy - po 1 kupku cherbaty sikam ze 4 razy megi - sciskam, dla mnie tez nie jestes dziwna!!! i jaka dzisiaj okazja - moze zafunduj sobie jakiegos batonika? Gviazdeczko - jak mi nie przeslesz zdjec ciuszkow w zyrafki to sie obraze!!!!! i juz ktoras tu pisalam - my zyjemy waszym i fasolek szczesciem, wiec chcemy jak najwiecej newsow !!!! Matalka - wiesz ze ja sernika nie lubie?? nawet nienawidze!!! i kawy tez nie - obrzydlistwo!! Bebelku kochany - usciskaj Tosice ode mnie mocno!! niech zdrowieje nasza mala blondyneczka. Ergus - ja moge sie tylko wypowiadac o yariskach i cieniasach. ale wiem co czujesz myslac o sprzedazy ja za cienkim nie plakalam bo mnie denerwowal, ale smutno mi bylo. za to za moja ukochana yariska wylam!!!! ja to sie wogole do wielu rzeczy przwiazuje - nawet do zelkowego zolwia, ktorego nie mam serca zjescD wiem wiem stara a glupia... no i wiecej nie pamietam. do laliski zaraz esa wysle, co i jak u niej. a i do hortki musze napisac Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:43 Marudko nie lubisz sernika???? No to musimy Cię "nawrócić" na serniki bo bez nich świat nie jest już taki wspaniały Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:52 Megi - nie lubie i nie dam sie nawrocic, jedyny sernik jaki mi przechodzi przez gardlo ale i to zadko to na zimno Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:55 Ma_rudka- to ten żółwik jeszcze tam leży???)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:57 pewnie ze lezy!! i moj M prawie codziennie mi powtarza, ze glupia baba jestem i on mi go wyrzuci!!! a ja go polubilam jak Tosica? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:59 Marudna gorączkę ma i katar(( jutro się wybieramy do lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:03 to ze marudna to wierze, biedne obie jestescie!! a do lekarza czemu dopiero jutro??? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:10 Marudko - żelka ci szkoda??? nosz oszalałaś!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:13 a ty wiesz jaki on ladny??? chyba ci zdjecie podesle!!! pewnie ze mi szkoda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:14 OK - czekam na fotę )) No domyśłam się że musi być ładny ) Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:53 gwiazdeczko waga sie nie przejmuj napewno potem wszystko zrzucisz bardzo szybko bo teraz to najwiecej wody w organiznmie sie zatrzymuje ja mam na plusie 11 kg z alicja mialam mniej. wyczytalam gdzies zeby dzidzia szybciej rosla pic miod rozpuszczony w zimnej wodzie wiec pije jesli ja przytyje przy okazji trudno ale moze amelke tez podtucze Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:46 megi - to daj znać co i jak po wizycie. Kurcze już 24 tygodnie?? ale ten czas leci!. Ani sie obejrzymy a bedziesz nam posyłała jego fotki Co do Ticusia to powiem tak: Zalety: - Naprawdę małoawaryjny-mój rocznik 97 i 160 tys km niewiele miał robione jak na ten przebieg. poza podstawowymi przeglądami i wymianami typu: klocki hamulcowe, (plus standardowe wymiany typu filtry oleje, paski) to dodatkowo: akumulator, łożyska, wahacz, przeguby, tłumiki, pompa paliwa i czeka go chłodnica. tyle że są to dość tanie rzeczy. - ma 4 drzwi - w testach awaryjności wypada dużo lepiej niz np. cinquecento - jest ekonomiczne - około 5l benzyny, a gazu od 6 do 8 litrów (w zalezności od jazdy i ustawienia mieszanki) - jest proste w obsłudze - ja już mniej więcej wszystko wiem co jest pod maską i umiem sobie poradzić w razie jakiejkolwiek awarii. -na śniegu dobrze sobie radzi bo jest lekkie - mimo opon całorocznych (nie używam zimowych) Wady: - dość słabe hamulce (kwestia przyzwyczajenia bo regulacje niewiele dają) - jest mały co wpływa na bezpieczeństwo - blacha dość słaba - łatwo się robią wgniecenia, i korozja troszkę postępuje w typowych dla tego autka miejscach czyli: maska silnika (nad światłami) i drzwi w okolicach progów. Poza tym ja jeżdżę na gazie co na zużycie jednak dość mocno wpływa - przede wszystkim na silnik. Wtedy po pewnym czasie może być do roboty głowica lub gaźnik.- to juz są droższe rzeczy. Choć ja póki co nie mam z tym problemów. Dlatego czasem lepiej jest kupić autko bez instalacji i sobie samemu założyć niż jak auto ma dużo kilometrów zrobione na gazie. Jeżeli miałabym kupować małe autko to pewnie drugi raz kupiłabym Tico Jesli masz jeszcze jakies pytania to pisz - bo mi juz nic więcej do głowy nie przychodzi. Aha no i u mnie jest butla gazowa wielka - dlatego nie mam bagażnika - bo cały jest zajęty butlą Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:51 Erga dziekuję bardzo za szczegóły Dla mnie ważne są te 4 drzwi, a że samochód ma być głownie "miejski" a nie do dalekich tras to wydaje mi się, że tico byłoby odpowiednie. Faktycznie, wymiany w Twoim tico nie były duże, jak na 8 lat użytkowania. Jak będziemy już się decydować to jeszcze Cię pomęczę Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzień dobry! 26.01.06, 10:28 Zaglądam na chwilkę i zaraz uciekam, bo sępy czyhają... Anialm, superaśnie że wszystko jest ok i tak ma pozostać do samego końca, ja nie pozwalam na inną wersję) Bebelku uściskaj małą i może racz ją soczkiem z malinek, to nieźle działa. Gviazdeczko o co Cię dzisiaj tak nosiło? Pewnie teraz ledwo chodzisz... Melba wyspałaś się, jeśli tak to daj znać jak sprawa lokalowa, pralkowa i w ogóle cosik skrobnij Erguś samochodzik fajniutki, mój M. jeździł kiedyś lanosem i był z niego bardzo zadowolony a przecież leganza to dużo wyższy sort! Więc będzie się Wam fajnie śmigało. Co do pająka to wymyśliłam, że jak królewna z księciem zasnęli ze zmęczenia pod tymi drzwiami, to książę miał sen że trzeba pająkowi zaśpiewać kołysankę i po trzeciej zwrotce on uśnie, a wtedy szybciutko otwierać drzwi. No i oczywiście udało się Sama nie wiem skąd ja mam tyle siły, ale nad tym zastanawia się i mój M. i moja przyjaciółka, która dwa razy pojechała ze mną na kurs letni. Cosik mnie nasuwa dzisiaj brzuchol @, boję się że w każdej chwili spotka mnie niespdzianka Antuś, jak ja lubię sobie pospać na materacu, przypominają mi się wtedy młodzieńcze czasy, jak się szalało, a teraz starość... Zapomniałam Wam powiedzieć, że zbałamuciłam psa gaździny i codziennie przychodzi na naszego pokoju, a dzisiaj rano był już o 7 i piszczał pod drzwiami, wskakuje nam do łózka , zakopuje się pod kołdrą na moim brzuchu i spi... więc M. jest juz zadrosny na maksa Starsze rozpieszczją mojego M. czekoladką i wafelkami, więc się nie stresuje że żonka lata jak szalona. Kończę bo mam psa na kolanach Buzik Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:04 Hello raz jeszcze! Przed chwilką się obudziłam, dziwna jakaś jestem, najpierw nie mogłam spać (więc oglądałam TV: Teletubisie, "Adam i Ewa", tenis ziemny...) aż mi się jednak usnęło! Ale teraz, po przeczytaniu snu Ergi, już wiem dlaczego tak spać nie mogłam, nosz jak można spać i rodzić jednocześnie, hihi! Obyś Erguś wywróżyła mi tą córcię!!! A piżamki mam aż dwie z elementami różowymi i koszulkę nocną też! Megi, naprawdę doskonale Cię rozumiem kochana... Sama początkowo nawet nie patrzyłam na brzuch, nie dotykałam go (poważnie!), strasznie się bałam, że się przyzwyczaję, pokocham i co będzie jakby co... Tak samo z tym filmem z USG! Ubranek też nie zamierzałam kupować tak wcześnie, ale zwyczajnie jak już weszłam do tego sklepu, nie wytrzymałam! Nie jesteś dziwna!!! Aniulm, to normalne, że na początku ginek widzi tylko pęcherzyk i jedyne co może Ci powiedzieć to jaki jest duży! Czekaj cierpliwie, a już wkrótce zobaczysz na monitorku migający punkcik - cudowne serduszko... Marudko, postaram się już nie zrzędzić i wyślę foty swych zakupów w najbliższym czasie (muszę skombinować aparat od rodziców lub brata)! Idę coś zjeść, bo już mi w brzusiu burczy (a po drodze może stanę na mej zepsutej wadze...)! Przyjemnej pracy, a niektórym leniuchowania!!! :o))) M. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:08 Gwiazdeczko - nosz nie pamiętam czy to była koszula czy piżama - widzę cię jak leżysz na prawym boczku i to cos biało różowago maż do samych kostek.. może to była długa koszula a może szlafroczek.. choć piżamka z długimi spodniami tez nie jest wykluczona Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:28 Etgo! Jak jeszcze urodzę w godzinach wczesno-porannych (bo wówczas spać nie mogłam) okrzyknę Cię senną wizjonerką naszego forum!!! :o))) PS - Czy można więcej ważyć powiedzmy przez zatrzymywanie się wody w organiźmie?! Załamać się można, jem coraz mniej, a tu kolejny prawie kg na plusie! :o( Zrobię tak jak Monia, będę codziennie podliczać kalorie, zobaczymy co mi wyjdzie?! Sory, że znów smęcę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 11:39 No jasne, że można ważyć wiecej przez wodę w organiźmie. Jak będziesz już miała obsesję na punkcie wagi to powiedz, przeslę Ci moje wielorybkowe zdjęcie i od razu się odstresujesz Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 12:13 Megi - ja chętnie zobaczę ciebie w roli wielorybka ) Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:03 I ja!!! Bardzo proszę o foteczkę Megi! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:03 i ja i ja ................ poprosze megi o zdjecie wieloryba Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:25 Ech jak będą krecić Moby Dicka to chyba mam rolę wielorybka w kieszeni Zdjęcia poszły Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Dzieki za fotkę :) 26.01.06, 13:31 Wiesz patrze i patrze i tego wieloryba nie moge sie dopatrzec.... Sliczny brzusio megi Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:26 rany, czuję się jak na zwariowanej karuzeli, weszłam na moment żeby się z wami przywitać, i nawet nie wiem, czy zdążę doczytac!!!Zakrecona jestem jak słoi z dżemem!sprawy zawodowe.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:31 Melba, u nas królowało określenie "zakręcona jak ruski termos" ale słoik też jest niezły Rychłego odkręcenia się Ci życze Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dzień dobry! 26.01.06, 13:40 Oj Megi, powinnaś dostać klapsa, jaki wieloryb ja się pytam????!!!! Twój brzusio wygląda jak u tych babek, co reklamują odzież ciążową! Ogromniaste dzięki za fotkę!!! :o))) Zmierzyłam się, zważyłam (dla potrzeb forum dla czerwcówek) i sprawa wygląda następująco: Wzrost, bez zmian (niestety): 160 cm Waga: ok. 51,5 (startowałam z 45-46kg) Obwód w pasie na wys.pępka: 80 cm (wyjściowy to jakieś 62 cm) Nieźle, co?! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 10:53 czesc, u mnie wszystko w porzadku leniuchuje. czy spotkanie w poniedzialek aktalne? Czy Ant czuje sie lepiej? Tesknie za Wami. usciski!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:03 Pozdrowienia dla Hortiki!!!! Megi - nie ma problemu-służe pomocą. Naprawdę wiem dużo o tym autku bo miałam troszkę problemów z instalacją gazową i musiałam sobie radzić sama. Poza tym wszelkie usterki usuwał mój mężuś ze szwagrem a ja im asystowałam. Ale jeśli chodzi o autko miejskie to jest naprawdę fajne bo jego wielka zaletą są te tylne drzwi. Nigdy nie zdecydowałabym sie na autko z dwojgiem drzwi. Ale druga rzecz - to zawsze mnie ciągnęło do dużych aut ) i dlatego chcemy kupić coś innego, a na utrzymanie dwóch niestety nas nie stać. Poza tym marzy mi się budowa domku.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:05 Marudko - podeślij mi numery tel do dziewczyn na priva, co? to i ja czasem im conieco napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:21 Ergus - puscilam ci numery na maila Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:31 Super, że u Horticzki wszystko w porząsiu, a i humorek dobry skoro pyta o poniedziałkowe spotkanie!:o) A tak przy okazji, ciekawe co u naszej Jutki słychać, wieki nie pisała... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie :(((((((((( 26.01.06, 11:04 Nie muszę już testować, przylazła....idę się uwalić jak szpadel Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:06 Fantaisie - nosz wredniacha jedna!! jak ty bidoku beziesz teraz jeździła? No chyba że @ nie daje ci za bardzo popalić.. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:07 A to głupia wstręciucha z tej @@@! Ściskam mocno Fantaisie!!! Idź się wyszalej! Tylko się nie smutaskuj, luty będzie Twój! :o))) Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:15 Fantaisie sciskam dobrze ze jestes w gorach z taką ekipa, Gwiazdka ma rację idz się wyszalej i zbierz siły na nastepny cykl, ściskam i całuje Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: :(((((((((( 26.01.06, 11:37 Fantaisie bardzo mi przykro!!! Dziewczyny mają rację, wyładuj swój smutek na stoku wśród przyjaciół. Mam nadzieję, że luty będzie Twoj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: :(((((((((( 26.01.06, 13:01 Fantaisie trzymaj sie słonko! I za rada dziewczyn wyszalej sie na stoku. Prosze wysciskam Hortike smsowo ode mnie!! no i dobrze ze nasze ubrzuchowione kobietki dały znać o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: SMS od Hortiki :))) 26.01.06, 11:41 czesc dziewczyny dzieki za wasza pamiec u nas wszystko dobrze ja czuje sie swietnie jestem pelna energi ale wiem nie wolno mi przeszadzac wlasnie wrocilam ze spacerku z alicja teraz kazala puscic sobie piosenki i tanczy chyba mala baletnica z niej bedzie najwiecej jest smiechu jak tanczy kaczychy) wczoraj bylam na baraniach jutro moze ktos podskoczy i je odbierze. Amelka tez czuje sie dobrze bardzo mocno kopie a najgorsze to ze po pecherzu i po takim kopniaku musze biec do ubikacji nie przemeczam sie mama mi pracuje maz zmywa ja tylko rano sie bawie z alicja juz nawet sie nie zlosci jak przy tej zabawie leze na luzku w sypialni. tak duzo piszecie ze ciezko mi jest byc na bierzaco ale mam nadzieje ze mi to wybaczycie) Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 bajka z morałem 26.01.06, 11:53 Bajka z morałem!!! Z DEDYKACJA DLA WSZYSTKICH PRACUJACYCH CIEZKO..... Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno całe noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie, że będzie się opie..ć. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną nóżką. Nagle biegnie sobie ścieżyną zając: - Co robisz sowa? - Nic. Opie..m się. - A to tak można? - A nie widać? - To ja też będę się opie..ć! Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając: - Co robisz zając? - Opie..m się. - A to tak można? - A nie widać? - No widzę, widzę! To ja też będę się opie..ć! Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego zająca, oblizał się. Spojrzał do góry i pyta sowę. - Hej sowa, Co robisz? - Opie..m się! - A te dwa zające też się opie..ły? - Tak. A jakże. Wilk chwile pomyślał i do sowy: - No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opie..ć! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:16 Tysia - bajka super... ale jaz znam dalszy ciąg tej bajki - że ci co siedzą wyżej łatwiej mogą spaść i upadki są boleśniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:21 Cześć Tysiu! Tak cichutko siedzisz, a tu nagle z super bajeczką wyskakujesz! Jak się czujesz kobietko??? Ja właśnie usiłuję ćwiczyć i troszkę tańczyć masując brzusio, fajowa zabawa! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:26 Gwiazdko, jkuz troche napisałam w poprzednim poście , czuję sie fizycznie całkiem dobrze ( boli cie czasami jak sie kładziesz spać brzuszek?) Mnie pobolewa, ale mija rano, wiec sie tym bardzo nie przejmuję, mam sie martwić? Ostatnio źle sypiam, moze to dlatego? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:33 PObolewaniem brzusia (jeśli nie jest bardzo mocne i skurczowe) nie masz się co przejmować, zwyczajnie wszystko tam w środku robi sobie miejsce na dużego brzdąca! Mnie też pobolewało, zwłaszcza przed snem, nie wiedziałam jak się ułożyć, żeby zasnąć, teraz nie boli, ale przy takich dawkach leków rozkurczowych to nic dziwnego! Pozdrawiam i mam nadzieję, że problemy rodzinne szybko miną... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:24 o i to mi sie podoba Witajcie laseczki! Nie było mnie z wami dłuuugo, przeczytałam wasze posty, ale bardzo pobieżnie i tylko troche sie orientuje co i jak. Widze ze Balbinka i Fantaisie smutne bo ta cholera sie przypętała, a bić ją po czy sie da!a ty aty! Byłąm dzis u dentysty, zrobił mi od razu dwa zęby obok siebie na jednym znieczuleniu, bardzo szybko robią mi sie ostatnio ubytki i bola... Mam nadzieję, ze to znieczulenie było faktycznie w takiej dawce minimalnej jak mi pani powiedziała. Pół ampułeczki, jesli pani jest na poczatku 4 miesiąca to na pewno nie zaszkodzi. OBY! Jakos sie obawiam, bo czytałam, ze w ogóle nie mozna ( a to było na zastrzyk). No nie wiem. Poza tym u mnie problemy rodzinne i duzo stresu. Dlatego tez sie nie odzywam, bo nie chce wam smęcic. Wybaczcie mi tak długie milczenie.,. no to narazie kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: bajka z morałem 26.01.06, 12:57 Megi - boshe jaki cudny brzusio!!!! dzięki!!!! ślicznie wyglądasz!! Lalisiu - dzięki za numer - postaram się zdawać ci relacje żebyś mogła być prawie na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: bajka z morałem 26.01.06, 13:29 Erguś widzę, że zakładasz centrum kontaktowe w sumie też myślałam, ze mogłbybyśmy mieć jakiś spis telefonów taki "wewnętrzny", żeby jakby ktoś się długo nie odzywał to można by sprawdzić czy wszytko ok itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: bajka z morałem 26.01.06, 13:36 Megi - tak sobie patrze na to zdjecie i patrze i pytam - gdzie do cholery ten wieloryb??????????? chyba sie schowal za choinka wygladasz przeslicznie poweidzialabym ze raczej jak delfin a nie wieloryb Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:40 Poproszę )))))))))))))Megi lub inne dziewczynki które mają Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Lalisiu!!! 26.01.06, 13:48 Piękne dzięki za fotkę brzuszka! Tobie kochana to chyba tylko brzuszek rośnie i to tak ładnie, tylko pozazdrościć! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:50 Już powinnaś mieć Gviazdko masz rację, u Lalisi tylko piękny brzuszek i ani grama dodatkowo Dziękuję za zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:51 a ja lalisi zdjecia nie mam?? podesle mi ktoras? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 13:53 podesłałam, tylko nie wiem czy załącznik się załączył tak jak w pierwotnej wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Ej a ja zdjec nie mam 26.01.06, 14:10 dostala, Megi, dziekuje bardzo. Fajny brzuszek ma Lalisia Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: bajka z morałem 26.01.06, 13:51 Marudko, delfinek to pewnie jest w środku brzuszka Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: bajka z morałem 26.01.06, 14:05 Megi jak pieknie wygladasz przepraszam za szczerość ale Ty masz taką fajną buzię małej dziewczyneczki, wyglądasz przesłodko Lalisiu ja się zastanawiam jak Ty to robisz ze cały czas masz taką świetną figure, piękny brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: bajka z morałem 26.01.06, 14:06 Czy ja moge tez dostac zdjecie Lalisi plizzzzzzz Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 14:23 dzieki dziewczyny. Wsumie macie racje ze prawie wszystko poszlo w brzuch no i troche w nogi po 2 coreczce bede pewnie jeszcze chudsza wlasnie sie zmierzylam i na wysokosci pepka mam 96 cm przed ciaza 62 Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 14:37 Hihihi dla porównania mój obwód to juz 100cm Jesteś lalisu niesamowicie zgrabną mamą Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Ja chcę fotę Megi!!!!! 26.01.06, 14:24 plizzz!!!! niech się ktoś zlituje)) lalisi brzuszek mam) superowy)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:35 juz sie zlitowalam, delfin megi wyslany Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:38 to bedziesz miała dwa Lalisia - nic a nic nie wyglada ten twój brzusio na tak wysoką ciąże Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:44 mam 4!!!)) ale od przybytku głowa nie boli)) Megi-wieloryba nie widziałam)) a brzuszek cudo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Bebellek!!!!!!!! 26.01.06, 14:54 a ja dziekuje Lalisi za foty - wygladasz kwitnąco kochana! za to nie dostlaam fotek Megi Wszyscy o mnie zapominają, bubuuuuuuuuuu uwielbiam sernik!!!!! juz nidlugo, na swoje urodziny bede robic - zrobie wyjątek od reguly, bo zawsze robilam TYLKO na swieta Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 15:10 wpadam na sekundę - Boshe mężulo zwariował - jutro chce jechać do gdniezna po autko. Boshe ja oszaleje!! I mój tato świruje też - jak dwaj mali chłopcy co mają mieć nową zabawkę... szok!! a ja mam tylko podpisywać papiery... papappa musze lecieć! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 16:36 To ja, jeszcze trzeźwa, ale już niedługo bo zamierzam się urąbać z moim instruktorem po koncercie! Na całe szczęście nic mnie nie boli i powiem, że jestem zaskoczona ponieważ normalnie to nasuwa jak diabli, a dzisiaj nic, na dodatek nic nie leci, tylko sorki za określenie, ale jakby nitki krwi w śluzie. Erguś faceci to duże dzieci, ale mocno kochane i słodkie! Muszę się pochwalić potrafię jeździć nóżka przy nóżce! Trzymajcie dzisiaj kciuki od 20-tej! Mam prośbę, prześlijcie mi zdjątka, to jak wrócę będę miała co oglądać. A czy ja Wam w ogóle mówiłam,że jesteście KOCHANE i CUDOWNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 17:10 Łomatko! alem się zaczerwieniła))) Takie komplimenta))) ściski i kciuki zaciśnięte za wieczorny koncert))) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Hej! 26.01.06, 18:11 No, poczytałam Was i teraz mogę coś kliknąć. Lalisia, dzięki za fotkę super-brzusia )). Faktycznie szczuplaczek z Ciebie, ale Ty chyba poprostu tak masz, przed ciążą też byłaś szczuplusia! Fantaisie, główka do góry! Nowy cykl i kolejna szansa na dzidziulka . Oj, napewno wiecie, jak mnie korci, żeby zatestować. Tym bardziej, że nie mam pewności, czy owu nie było wcześniej. Mogła być 11, bo wtedy był skok tempki, a wcześniej nie mierzyłam. Ale powstrzymam się jeszcze, bo coś czuję, że i tym razem nic. W poniedziałek nie mogę iść na betę - bo wyjeżdżam, wracam w sobotę. Troszkę się boję tych nart (to będzie mój pierwszy raz ...)- co jak jednak jestem w ciąży i będę się przewracać (a na 100% będę)? Ale chyba nie ma co demonizować, co? Także tak to wygląda... Anialm, gratuluję ślicznego pęcherzyka, niech rośnie zdrowo )) Czy dostanę fotki naszej Megi, bardzo proszę? Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Hej! 26.01.06, 19:01 to super pomysł z tą naszą książka telefoniczną! Pasuje żebyśmy wszystkie wysłały swój numer do jednej foremki która później zrobi listę i roześle wszystkim. co wy na to? ja już mam numer lalisi, anialm i hortiki Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Hej! 26.01.06, 19:06 Erga, no to ja Ci już wysłałam swój numer telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Stokrotko! 26.01.06, 19:29 Zaraz koncert, więc na momencik wpadłam. Kotek, ja sobie zakładałam że jestem w ciązy, i zdecydowałam się na pierwszą w życiu jazdę na nartach, powiedziałam instruktorowi, że mogę być w pierszych tygodniach ciąży i on tak mnie uczył, że się nie przewracałam, nauczył też bezpiecznego w miarę mozliwości oczywiście przewracania się no i bardzo mnie asekurował. Wyobraź sobie, że wywaliłam się dopiero raz i tylko dlatego, że najechałam komuś na narty przy orczyku. Mam do niego bardzo duże zaufanie i naprawdę jak widział, że coś się bujam albo mogę się przewrócić to zaraz mnie brał w objęcia,dzisiaj mu powiedziałam że może mnie przetarmosić na stoku ,co też z wielką radością ucznił) O rany co za składnia Ale to są emocje przed koncertem, zmykam laseczki papa Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Lalisiu, dzięki za zdjęcia-super brzuszek! 26.01.06, 19:33 A buuuu....ja tez chcę zdjęcie Megi!Proszę, niech się któraś zlituje!idę czytać, co stworzyłyście Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Lalisiu, dzięki za zdjęcia-super brzuszek! 26.01.06, 19:39 fantaisie, a może słonko nie szalej za bardzo po koncercie?bo wiesz...plamienia w czasie @ zdarzają się w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Lalisiu, dzięki za zdjęcia-super brzuszek! 26.01.06, 21:52 melba-juz do ciebie puściłam Megi-wielorybka Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Stokrotko! 26.01.06, 19:40 Dzięki Fantaisie, już się nie martwię . Tylko, że ja raczej nie powiem, że moge być, bo to wyjazd służbowy. Choć szefowa i najbliższe koleżanki z działu wiedzą, że się staramy o dzidziusia, ale nie chcę robić z siebie wariartki no i oznajmiać tego wszystkim - wszyscy wiedzieć nie muszą... Nie mogę przecież szefowej co miesiąc mówić, ze mogę być w ciąży i czegoś tam nie mogę robić, poprostu nie chcę ciągle marudziuć... Na początku starań trochę im marudziłam, ale potem sobie powiedziałam, że koniec, a marudzenie zostawię na czas ciąży - żeby szefowa cierpliwości do mnie nie straciła, nie chcę przeginać Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Stokrotko! 26.01.06, 19:46 Stokrociu! Jeśli jesteś już w ciąży (czego oczywiście bardzo Ci życzę) nie ma żadnych przeciwskazań do jazdy na nartach, możesz żyć normalnie, robić to na co masz ochotę, pęcherzyk jest taki malusi i tak dobrze zabezpieczony, że nic mu się nie stanie - tak twierdzi mój gin., który przy niezagrożonych ciążach nawet poleca sport i aktywne życie! W poprzedniej ciąży jeździłam na nartach i nie miało to żadnego wpływu na dużo późniejsze ubumarcie! PS - przeciwskazaniem jest oczywiście jakiekolwiek krwawienie, skurcze, ciąża uznana za podwyższonego ryzyka od początku! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Stokrotko! 26.01.06, 19:57 To super, nie muszę się wcale martwić tymi nartami ! Dziewczynki, wyobraźcie sobie, że właśnie udało mi się zapisać do super pani doktor na jutro wieczorem do Medicover )). Normalnie termin był dopiero na 22 marca. Przed chwilą zadzwoniłam i okazało się, że ktoś zrezygnował. Juz nawet myślałam, zebi iść do niej do specjalistycznej kliniki i zapłacić za wizytę. A tu taki fart! Zobaczymy co mi juro powie )). Ale się cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Stokrotko! 26.01.06, 21:51 Dzięki stokrotko za numer - to już mam cztery )) kto jeszcze dośle? Ja właśnie parzę kawę i o północy wyjeźdżamy. Może Balbinke gdzieś spotkam po drodze bo ona chyba z tamtych okolic Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Fantaisie! 26.01.06, 19:51 Trzymam kciukaski za udany koncert i licznych słuchaczy!!! Na pewno wszystko pójdzie jak z płatka!!! Buziaczki dla całej orkiestry! :o))) PS - mój mąż ostatnio częściej oblega komp (podczytuje forum muratora, hihi!), więc nie wiem czy jeszcze dziś zajrzę! No i koniecznie będę oglądać LOST, a Ty-Marudko, również?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Dobranoc... 26.01.06, 21:05 Drugą część Lost obejrzę już w łóżeczku, więc wyłączam komp! Wpadnę jutro, kto wie, może znów wczesnym rankiem...;o) Śpijcie dobrze! M. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:01 Hej, Erga tel wysłałam pomysła swietny z ta listą Fantaisie tez bym sie z takim unstruktorem upiła) Szkoda ze nie moge byc na waszym koncercie Musicie mnie kiedys zaprosic juz w Wawie Stokrotko mysle ze dobrze bedzie i wcale sie az tak nie bedziesz przewracac szybko sie nauczysz, a i troche szalenstwa nie powinno zaszkodzic Erga i co jedziecie po samochodzik ? Anialm ciesze sie ze maluszek rosnie zdrowo, ciekawe czy bedzie chłopczyk ? A dla rodziców to faktycznie niesamowita wiadomosc i nie dziwie się ze tak sie ciesza Bebell jak Tosia wiesz i moja cos zaczyna pokasływac A u mnie buuu babcia juz pojechała, ja chce do mamy.... chciałabym aby blizej mnie mieszkała... Spadywuje poczytac i lulu ale juz nie na materacyk bo musze spac koło Małej Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:04 tak Antuś - jedziemy - ale jestem podniecoona ) No i już wiem że w moim serwisie chętnie wezmą mojego ticusia - znają to autko bo zawsze do nich jeźdźę, tak więc nie będę miała z tym problemów. To już mam numer do Hortiku, Anialm, Lalisi, Ant i Stokrotki - ktoś jeszcze chce dołączyć do listy? później spiszę te wszystkie numery i puszczę do każdej. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:17 A mój wcześniejszy pościk znowu nie dotarł.... Fantaise, na mój nos to ty rób szybciutko test....Myślę,ze twój superowy ślubny na pewno szybciutko rankiem go kupi....a ty próbke rannego moczu do słoiczka i tak moze czekac nawet kilka godzin...aż test przybedzie Ergus, napisz mi któredy jedziecie....moze niedaleko mnie bedziecie smigać... Mój brat mieszka w Gnieźnie, ale dopiero gniazdko sobie wije i nie wpuszcza jeszcze rodzinki((( Już wysyłam ci mój telefonik... Marudko, pogon mamuskę z tym testem....pomęcz ja, ona na pewno sie tym wszystkim gryzie...a lepiej wiedziec jakby co.... Gwiazdeczko, normalnie przesadzasz...ja wprawdzie jestem o 4 cm wyzsza od ciebie, ale ważę 52, czasem 53 kg...a ciazy ani widu....twój organizm nadrabia wczesniejsze wychudniecie, bo o ile pamietam nic prawie nie jadłas.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobranoc... 26.01.06, 22:05 Tysia a cóż to za czarne chmury nad rodzinką?? mam nadzieję że wszystko się jakoś ułoży. Antuś - babcia pojechała? jaka szkoda.. nie ma jak z mamą.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:08 to teraz mogę wam wysłać smsa z informacja czy kupiliśmy to autko czy nie będziecie od razu wiedziały.. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:14 No to czekam na wiadomosci o autku Jedzcie ostroznie, i uwazajcie na droge jest ślisko, lepiej pomału a spokojnie Ja na swoj jeszcze troche poczekam.... bo koncepcja sie zmieniła co zreszta przewidziałam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:16 dobry wieczor Gviazdko lost nie ogladalam od poczatku (tzn ogladalam koniec 2 odcinka) bo strasznie pozno wrocilam do domu - mialam popoludnie pieknosci - najpierw pazury (ale mam lakier!!) a potem brwi - musze jakos na spotkaniu w pn wygladac, nie?D Ergus - ale wam fajnie, nowe autko! ja juz sie nie moge doczekac kiedy ja tak bede kupowac nr komory zaraz ci przesle Antus - juz babcia uciekla?? szkoda. a nasza pizzowa randka jutro aktualna?? wlasnie sie wydarlam sie na M - mowi do mnie jak ja tu posta tworze Stokrotko - udanego i bez upadkowego wyjazdu na narty - to znaczy ze w poniedzialek cie nie bedzie?? Fantaisie jak koncert?? napewno byly tlumy - ja tez chce zaproszenie na taki koncer w w-wie! sciskam i branoc Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: A i moja mama .......... 26.01.06, 22:19 zapomnialam napisac balbinka mi przypomniala - wiec moja mauska testowala i nic........ tzn niestety jedna kreska, buu nie bedze siostrzyczki(( Fantaisie - balbinka madrze (jak zawsze) mowi - zrob test, ta @ masz taka dziwna... rzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:19 Marudko a mozemy pocekac z decyzja do jutra? coś mi się mąż wychyla ze jutro musi zostac w pracy dłuzzej ale jeszcze nie wiem o ile dłużej, bo wiesz zcasami takie dłuzej to oznacza do 24.00 albo i lepiej Wieczor pieknosci mowisz fajnie masz .... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:21 Antus - nie ma problemu, poczekam a i jak przlozymy to sie nie obraze) i mam propozycje - ide z mama do kina w sobote na Tylko mnie kochaj, moze sie dolaczysz?? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:24 buuu jak bym poszła, ale jestem w szkólce przez weekend wiec sama rozumiesz moj Maluch bedzie tesknił ale jak bym poszła... czy doba nie moze mic troche wiecej godzin ? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:26 JAk strasznie bym poszła....dziekuje za zaproszenei ....bardzo bardzo dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:35 Dobry wieczor pobieznie poczytalam co piszecie, bo padam na twarz i nie wiem co zrobic zeby przetrwac kolejne dni. ale jakos to bedzie. Bylismy dzisiaj mierzyc Kamyczkowi kark i wszystko jet w porzadku. Wszystkie parametry w normie. Skubaniec ma 8 cm. Nie chcialo pokazac co ma mmiedzy nogami, ale nastepnym razem, czyli 15.02, powinnismy wiedziec. Wiecie, oni maja w standardzie 4D USG, to jest niesamowite co tam widzisz. Lezysz na lezance i z beamera na scianie ogladasz swoje 8cm dziecko. Co wiecj zagladaja mu do serca, do mozgu, do watroby i innych organow. KOSMOS Ze przez takiego grubego czlowieka jak ja mozna zagladnac do srodka takiego malego czlowieka. A i Kamyczek ma wielki nos - mowie Wam - po swoim ojcu. Zdjecie bedzie jak znajde skaner, niestety nie wiem kiedy to nastapi, bo aktualnie w okolicach gdzie moze sie znajdowac stoi szafka z butami, a przed nia fotel, a kolo niego stolik... Jeszcze 4 dni i bedzie po 1szej czesci remontu. Sciskam Was bardzo, kazda z osobna i wszystkie razem. P.S. Gviazdka bredzila wczoraj o tym ze grubnie, tak? Czy ktoras wytlumaczyla jej, ze w ciazy to normalne zjawisko? Poza tym ona tak slicznie wyglada, ze az swiezbi zeby na nia huknac co nieco. papapa Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 23:21 Abi, jakie ty mialas fajne to usg, boshe...... i jak slicznie Kamyk rosnie- juz 8 cm!!! toz to wielkolud ) oby jak najszybciej ci sie remont skonczyl - bo ja chce zdjecie zobaczyc!!! o ile pmietam to ja na pierwszym zdjeciu Kamyka tez nos widzialam D Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 23:33 a mój małż poszedł na bilard z firmą się integrować...a ja OWULUJĘ...sama...a buuuu! Miał skubany wrócić dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:46 buuuuuuuuuuuu, jaka szkoda(((( moze innym razem ?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:24 Marudko-szkoda że nie będziesz miała siostrzyczki (( Balbinko nie dostałam twojego numerku;-( Ale dostałam za to od Marudki Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:28 oooo już mam i od balbinki Balbinko- wyjeżdżamy dziś w nocy żeby rano tam być - to w końcu 500 km. Jeśli się nie zdecydujemy na tą upatrzona to mamy jeszcze kilka kontaktów w tych okolicach. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:35 Erga ty lepoiej pisz przez jakie miasta jedziecie...i gdzie te kontakty...moze przez moje miasteczko bedziecie przejeżdzac....wpadlibyscie sie ogrzać...w drodze powrotnej.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 26.01.06, 22:39 Ergus faktycznie moze zobaczycie się z Balbinką, fajnie jest miec koleżanki w całej Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 01:14 Lasko srtraciłyście okzję ujrzenia mnie w stanie lewym, jestem pijana w trzy d... dam znajutro to wsio z Wojtsuiem.................... o żesz kręci mo się w głowie.................................padam i podak sorki Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 01:18 kreci mi sie w główce........... mam nadzieje, ze, mnie ndal lubicie pomimo pijaństwa, bo wiecie muzycy to duzo moga, ale ja chyba przesadzilam,. Dobrze, ze dzieci spia Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 08:55 witam piatkowo, juz jutro sie wyspie!!!!!!! )) co tu taka cisza??? Fantaisie - ladnie, ladnie - glowka dzisiaj nie boli?? A Erga kiedy z tych samochodowych wojazy wraca? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:25 No no Fantaisie, widze ze dobrze się bawiłaś A jak dzisiaj? A instruktor to wiesz.... moze wezmiesz od niego jakis namiar to poudaje ze nie umiem jezdzic na nartach ?)))) Marudko to Ci dobrze ja jutro i tak musze wstac z budzikiem A i chyba zrobie M niespodzianke, wiecie upatrzył sobie autko jutro w przerwie szkolenej pojedziemy je obejrzec a potem jezeli mu się bedzie podobało to chyab kupie sama aeby miał taka niespodziankę, co Wy na to czy za duze ryzyko? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:37 zaloze sie, ze Fantaisie teraz lezy i kwiczy, nie moze spojrzec na jedzonko o alkoholu nie wspomne. i do tego ten potworny bol glowy.... bidulka przytualm wirtualnie! i niech pije duuuuuzo wody bez gazu i slodkiej herbaty. i najlepiej na dwor, na spacer! a wy jak dziewcyznki? slysze, ze Kamyczek rosnie, ze inna owuluje ale w samotnosci - dopadlas meza po jego poworcie z integrowania sie? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:40 ant - podpytaj meza jak bardzo mu sie podoba....wiesz, takie babskie chwyty...i sie w kocnu wygada, czy on by kupil ale wtedy bedzie mial prezent na Walentynki, ja cie krece, chyba bym sie posikala z wrazenia. powiem wam w tajemnicy, ze moim najwiekszym marzeniem - poza dzieckiem of course, jest dotac w prezencie samochod. glupia jestem, nie? hihihih ale od kiedy kiedys moja byla milosc dostala w prezencie na urodziny autko, zawiniete nawet we wstązki, myslalam ze padne i zapragnelam tego samego a propos Walentynek - czym mozna zaskoczyc swojego meza tego dnia? wezcie i mi poradzcie.... Marudka - no coz, pozostaniesz bez nowej siostrzyczki. ale by byly jaja gdyby jednak sie pojawila, nie? wyborazasz sobie? hihihih Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:48 Antus, Cytrusia mam racje, uzyj znanych tylko babom sztuczek i go podpytaj! a to jest nowe autko?? Wiesz Cytrus, ze sobie nie potrafie nawet wyobrazic mojej siostrzyczki - ona byla by 29 (!!!!) lat ode mnie mlodsza, matko!!!!!!!!! to dopiero byly by jaja! dolaczam sie do pytania czym mozna meza zaskoczyc w walentynki, szczegolnie ze 2 dni wczesniej ma urodziny (ale na urodziny prezent juz mam )/ Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 09:52 marudka, no wiesz - ja cie pociesze. wiesz jaka jest u mnie w rodzinie sytuacja? moj tata, lat 58, ma dwoch braci - jeden lat 76, a drugi juz 80 czy cos takiego. tylko ze Dziadek po prostu ozenil sie dwukrotnie, i dlatego - Babcia byla mlodnsza od Dziadka o 25!!!!!lat, kumacie to???? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:14 Cytrusia -to faktycznie masz fajna rodzinke iladnie dzidek poszlal - mloda zone sobie wzial, pewnie zeby wychowac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:19 Marudka, nie samochodzik jest uzywany nawet nie chce myslec ile za taki model nowy musiałabym zapłacic.... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:25 Antus, skoro uzywany to przynajmnie dla mie troszke zmienia to postac rzeczy. czy jakis zaprzyjazniony z wami mechanik go ogladal od spodu i od srodka?? chyba ze twoj M sie na tym zna. Pewnie nie zdradzisz co to za autko? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:36 Nie zdradze ale niestety przy tych samochodach nigdy nie bedzie pewnoesci co i jak tak na 100 - we, i to mnie meczy Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:50 Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!! Źle mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cytruś skąd ti wiesz, bo wszystko się zgadza! Zaraz umrę Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:53 Fantaisie - glupot nie gadaj, nie slyszalam o kacu ktory by zabijal pij wode i herbate z cytryna w potwornych ilosciach i wynocha z domu na spacer!!!!! i to biegiem Antus - niestety taku urok kupowania uzywanych samochodow, ja tam marze zeby sobie wejsc do salonu i kupic tak nowke sztuke Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 10:53 Witam porannie Dopadłam, a raczej zostałam hmmm napadnięta dziś ranomoże jajko poczekało Zresztą, nie mam pewności co do owulacji-może to dopiero jutro?nie robię testów, sprawdzam po objawach Biedna Fantaisie...łączę się w bóluduuuzo wody, i nawet jakiś paracetamol by się przydał... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:00 Melba - to git! czyli zogdnie z planem miejmy nadzieje Fantaisie - ach, no wiesz - inuicja? wrozbiasrtwo? przeiwywanie? najlepiej wez cos na glowe, wczensiej zmus sie do przelkniecia czegos (chleb z maslem, lub jakies zupki), bo pewnie jeszcze ci zoladek dokucza, idz na spacer taki nie za dlugi, a potem jak wrocisz to uderz w kimono. wstaniesz jak nowo narodzona czego Ciz ycze! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:08 Mam przed sobą bułkę i co do niej się przymierzam to daję długą do kibla. Ostatni raz piłam z góralem, wywaliliśmy dwie flachy 0,7 na trzech-ja i dwóch facetów Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:03 Jestem na dnie kaca wiszę non stop nad kiblem, chcę wyjść ale zanieczyszczę środowisko górskie Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:11 Boshe, Fantaisie - dziewczyno masz zdrowie, z goralami pic!! podziwiam i sciskam nie za mocno Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:13 Fantaisie, bidulko Ty nasza, wirtualnie Ci nie pomożemy, niestety... Widzę, że Tobie jesdnak górski klimat nie sprzyja, albo za bardzo namieszałaś?! Mój M. w tak trudnych sytuacjach, bierze 1,5 l wody min.gazowanej, udaje się do WC, pije ile mu się zmieści, a potem zwraca wszystko co się da (sorki za opis), ponoć potem czuje się lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:15 Ja już zwróciłam wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:17 Ło matko Fantaisie, naprawdę zaszalałaś, nie ma co!!! Mój największy wyczyn jaki sobie przypominam (i często jest mi wypominany przez męża) to 0,7 na pół właśnie z nim za starych studenckich czasów i znakomite samopoczucie po tym spożyciu! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:06 Dzieńdoberek!!! Jednak nie wstałam dziś o 5, hihi, spałam jak zabita do ... 9!!! Wiecie co? Czasem wydaje mi się, że czuję tego mojego brzdąca tak bardzo delikatnie właśnie zaraz po przebudzeniu się, zanim się odezwę itp., tak jakby mnie łaskotał od wewn.strony brzucha, ale może mam tylko takie zwidy... Cytruś i Marudko, żadne fajowe pomysły walentynkowe póki co do główki mi nie przychodzą! Na pewno dostanie kartkę - walentynkę, a wieczorem może ubiorę się w jakiąś wystrzałową bieliznę w kolorze ostrej czerwieni + pończoszki + podwiązka i ...no wiecie! ;oDDD Ale będę wygladać z tym brzuchem, hehehee!!! Ant, ale z Ciebie odważna babka, pomysł z autkiem naprawdę super, tyle, że jeśli to nie nówka to faktycznie jakieś ryzyko jest... Musisz dokładnie wyczaić męża: kupiłby je czy nie!!!! Powodzenia! Abie, jak tylko uda Ci się znaleźć skaner, wysyłaj nam fotę swojego wielkoludka, 8 cm, no no, a który to już tc u Ciebie?! Fantaisie, toś zaszalała na maksa, hihi!!! Ale w górach człowiek ponoć może pić i pić i nic mu potem nie dolega, taki urokliwy klimat! (sama raz sprawdziłam, będąc na Sylwestrze u koleżanki za Żywcem...) A ta Twoja @ wcale nie wygląda mi na normalną, apteka na pewno gdzieś się znajdzie!!! :o) Erguś, pewnie już oglądacie to autko, a może już nawet kupione?! Oj, ale jestem ciekawa czy zakup dojdzie do skutku!!! A mój nr kom. zaraz Ci wyślę na priva! Balbinko, 2 cm więcej wzrostu to już bardzo dużo! Taki już mój urok, staram się nie przejmować tymi dodatkowymi kg w udach (bo z brzusia to jestem hiper zadowolona!!!), no ale dlaczego akurat nogi mi grubną jak już mam je takie któtkie?! A tak z innej beczki, kiedy zaczynasz te ferie??? I napisz mi kochana jak przebiegają staranka tzn. na razie IUI wstrzymana? Melbuś, mam nadzieję, że lokal jest już Twój! Dziś koniecznie dopadnij swojego M i żadnych wymówek niech nie znajduje!!! Aniulm, chciałabyś teraz urodzić chopczyka? A gdzie Enterek, na urlopie? Bo Althea to chyba w podróży, Stokrocia pilnie pracuje, Ktat, Megi i Hortkika pewnie sobie leżą... Miłego dnia wszystkim!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:14 Gviazdko właśnie takie łaskotanie jest na początku a później to już maleństwo wkłada całą energie w to żebyś je poczułą Ja dziś miałam pobudkę o 4.00 bo Mikołaj bawił się moim pęcherzem, więc zmusił mnie do truchciuku do łazienki Fantaisie bardzo mi przykro, ze powietrze górskie nie minimalizuje efektów "dnia następnego". Ja niestety nie znam złotych środków na kaca, ale dziewczyny Ci już doradzały, więc mam nadzieję, że pomoże. Nie miałam już siły nic pisać po wczorajszej wizycie u ginekologa. Jest ok, czyli szyjka zamknięta, tętno Mikołaja prawidłowe, jedynie waga coś zaczęła galopowac do przodu A z leków dostałam tylko coś na poprawienie pracy mojego układu pokarmowego, bo zaczęły zdarzać się "zastoje" Ciekawe jak tam zakupy Ergi, mam nadzieję, że udane Ant podziwiam Twoją fantazję ułańską dotyczącą samochodu i popieram wszytkimi 4 kończynami Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:26 Megi ciesze się ze wszystko OK no fakt fajnie masz o 4 rano bieganie A co do Ułanstwa to podobno ktorys tam z pra pra był ułanem ) i dlatego tak pewnie kocham konie Fantaisie dla mnie n cos takiego tylko barszczyk czerwony knorra i tylko to powodzenia pamietaj ze jutro bedzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:49 Ant ten pra pra dziadek wiele wyjaśnia Relacjonuj nam na bieżąco co z samochodem U mnie chyba ułanów w rodzinie nie było ale mam czasmi takie napady ułańskiej fantazji i wymyślam jakieś zwariowane rzeczy Czasami mój racjonalny umysł jednak się aktywuje i część rzeczy pozostaje w sferze planów. Fantaisie jak pisała ant, jutro będzie lepiej, i chyba tego dziś musisz się trzymać!!! A taka impreza z góralami to rzeczywiście wyraz brawurowej odwagi Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 11:58 Czesc dziewczyny! O rany boskie!!! Fantaisie ależ zes zabalowała nie ma co... no z górlami piłaś, odważna dziewczynka Ja mój ostatni wyczyn odchorowuje do dzisiaj.... sacze tylko drinki... Ale jutro jest nowy dzień i bedziesz jak nowo narodzona ( tylko pewnie ze wstrętem alkoholowym). Ant - ale pomysł z tym autem... Ja bym sie bała. No ale wypytaj mężula, bo pomysł przedni Gwiazdeczko - po pierwsze chce zeby było zdrowiutkie... a marzy mi sie Zuzka pisałam o tym chyba wczesniej i cosik mi sie zdaje.... no ale z kazdej dzidzi bede sie cieszyc jak szalona. A jak twoje przeczucia? Teraz w domu do pilnujących mnie ludzi dołączyła Nulka - i tak codziennie słysze jedna bułka dla mamusi druga dla dzidziusia mamusi nie wolno pić kawy... Generalnie mam szlabanów coraz więcej Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa skacowana 27.01.06, 12:07 to odpusc sobie faktycnzie chcleb. pij duzo wody, nawet jesli mialabys ją zwrocic, i sprobuj wypic jakis gorący kubek typu rosol. i sie poloz w takim razie sprobuj zdrzemnąc z miską w objeciach. Boze, jak napisalas o tym 0.7, to jakbym siebie kidziala pare lat temu - do tego byl sok porzeczkowy. a teraz dziwie sie, co ja mam taki rozwalony zolądek Dzien z zycia wyjęty - ale za chwile bedzie kochana lepiej, zobaczysz! Co do prezentow walentynkowych - kartke juz kupilam w Gdanksu, myslalam o pomysle Gviadki, ale ja bede prawqdopodobnie w trakcie @ Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: skacowana 27.01.06, 12:19 Gaździna gotuje mi zupkę ogórkową, pewnie ma wyrzuty sumienia bo to jej mąż podrzucił drugą flaszkę. Piję i rzygam a wczoraj nic nie było do jedzenia i zero popitki tak na żywca! A ten mój instruktor jeździ dzisiaj i robi sobie jaja, że ja dogorywam. A żeby było weselej mój ukochany Mąż nabzdyczył się bo podobno podrywałam Wojtusia a on chodził przede mną na kolanach!!! A ja tego nie pamiętam buuuuuu......... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: skacowana 27.01.06, 12:31 chyba powinnam dostac kopa za głupotę! ale troche mi lepiej, więc idę na spacerek, a tak na mraginesie to koncert udał się rewelacyjnie, było zejefajnie jak mówią dzieci było dość dużo ludków do słuchania i dzieciaki miały dobry dzień na granko! Duże dzięki za trzymanie kciuków Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: skacowana 27.01.06, 12:37 ale jaja. jak berety. no bez popitki - jestes Mistrzynią. ale chyba juz tego nie powtorzysz, co? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: skacowana 27.01.06, 12:57 Oj tak, na pewno powórki nie będzie!!!! Już to sobie obiecałam. Doprowadziałam się do jakiegoś wyglądu i spróbuję się przejść. Jak znam życie to teraz długo nie będę piła. Ale pierwszy raz tak mnie powaliło, normalnie lepiej znosiłam takie stany... Nic to mam nauczkę. Dzięki za wsparcie)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: skacowana 27.01.06, 13:31 Droga Fantaisie, musimy kiedyś się spotkać...ja jestem córką prawdziwego bosmanai mam duuużą tolerancję na alkohol...mój przedostatni wyczyn to upojny wieczór z moim kolegą po fachu, który skończył się o 6 ranomój mąż odpadł około 1 w nocy a my balowalismy dalej...no ale wiesz-jam lek wet,dochodzą obciążenia genetyczne po tatusiu Małżon się ciskał ładnych kilka miesięcy na samo wspomnienie Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: skacowana 27.01.06, 13:48 No to juz widze pod jakim tytułem odbedzie się kolejne spotkanie forumowe )))))))) Melba ja nie wiedziałam ze zdolnosc zawodowa przekłada się na zdolnosc..... Ale corka bosmana no no ....))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: skacowana 27.01.06, 14:02 no nieeeeeee melba - po prostu szacuneczek ja bym sie z wami anpila, duzo moge wypic, ale na nast dzien gorzej niz nasza skacowana imprezowiczka. umieram na szczescie bez rzygania. ale ja mam chory zoladek corka bosmana....brzymi znajomo czyli morsko jak juz gadamy o kacach, to opwiem wam historyjke: Rzecz dziala sie w 2000 roku o ile mnie pamiec nie myli lub rok pozniej. Z organizacji studenckiej pojechalam z kumpelą na wakacje do Grecji. No i było nas 4 w mieszkanku. wieczory wiadomo byly imprezowe. i pewnego wieczoru - na nast. dzien mielismy o swicie sie zbierac, okolo 5 rano, bo wyjadz byl do innej miejscowosci, a potem kurs malym statkiem po morzu i zlota plaza, itp. No wiec impreza przy winie sie przeciagnela, we trzy, a wlasciwie we dwie - bo jedna udawala ze pije - obalilysmy grecką, wielką butle tamtejszego wina. pyszne bylo. no i tak siedzimy, siedzimy az zreflektowalymy sie, ze juz pozno. i raczej nie oplaca nam sie klasc, no ale sporbujemy sie choc na dwie godzinki polozyc. z trudem zwloklysmy sie z lozka, wylączyli akurat wtedy prąd, wiec po ciemku i po pijaku sie zbieralysmy do wyjscia. dotarlysmy w ost. chwili, bo cale miasteczko pogrązone bylo w ciemnosciach. przed nami byly dwie godizny w autokarze, potem rejs statkiem. W autobusie brak miejsc, siedzialysmy w przejsciu i juz wtedy czulam, ze trzezwieje ale inaczej - niedobrze mi bylo i slabo straszliwie. jakos dotarlysmy, wejscie na poklad to bylo wepchniecie sie nie pierwszego i zajecie 3 lawek na gornym pokladzie. ledno zajelam, juz sie musialam na niej polozyc. jakas baba chciala usiasc, kazala sie posunąc, to jej powiedzialam,ze jak chce byc obrzygana, to prsze bardzo. mruczala cos i uciekla, hihihi. Calą droge, rejs sprzedzialm w pozyci lezącej z przerwami na bieganie do kibla - chyba im kibel zapchalam, hihihih. myslalam, ze umieram - do tego to kolysanie na statku... dotarlysmy na plaze, padlam na reczik i uderzylam w kimono. a te swiruski poszly na podryw. zaluje, ze nie mialam wtedy cyfrowki, amm tylko zdjecia papierowe - ale jakbyscie mnie zobaczyly...matko Boska, moja mama sie przestraszyla. hihiih kac-gigant przeszedl po poludniu, ale bylo ciezko bo nie dosc, ze rejs statkiem, to potem zwiedzanie - a ja sie modlalam zeby tylko sie polozyc. dobrze, z ena koncu byla ta plaza i moje marzenie sie spelnilo. dopiero wtedy nie czulam tego mega-uplau na dworzu a wieczorem??? a wieczorem bylo picie....wina i tyle, hihih Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 12:10 Aniulm, Na pewno pisałaś wcześniej o Zuzce, ale ja sklerotyczka forumowa jestem, wybacz! A o synusiu napisałam, bo wydawało mi się, że któraś z dziewczyn coś o tym wspomniała wyżej, aaa, nie ważne! U mnie przeczuć żadnych, buuuu, tylko ogromna chęć poznania płci, a z tym to muszę zaczekać przynajmniej do 13.02.! Ale coś mi się wydaje, że to właśnie Ty w pierwszej ciąży od początku wiedziałaś/czułaś, że to będzie córcia, jak jest więc teraz??? Megi, cieszę się, że przynosisz dobre wieści od swojego gina!!! Mnie moje maleństwo nie kopie jeszcze, ale i tak biegam nocą do WC jakieś 2-3 razy! Taki to już urok ciąży... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 12:24 Dokładnie tak była przekonana ze to bedzie dziewczynka... no i teraz jest podobnie. Ale nie nastawiam sie - bedzie co ma być. Za pierwszym razem nie mówiłam nikomu co sobie mysle, co nie zapeszyć.. no i zeby nie okazało sie ze nie mam matczynej intuicji Megi - fanastycznie ze u wizyta u ginia zakończona pomyślnymi wesciami, oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 13:53 Strasznie ucichłyście, pewnie zapracowane jesteście w większości... A ja zaraz zmykam na obiadek (moje dzisiejsze menu to rybka z folii + buraczki + kasza), popołudniu zaś wybieram się na basen, już nie mogę się doczekać! Pewnie jeszcze zajrzę przed wyjazdem, ale i tak już teraz życzę wszystkim pogodnego dnia i udanego weekendziku!!! Ciekawe co u Ergi???!!! Napisała esa do kogoś??? I mam pytanko: czy może przypadkiem posiadacie link do jasnego licznika kalorii w necie?(mam kilka, ale wszędzie podają ile jest kcal w 100g, a przecież nie będę za każdym razem ważyć marchewki czy dwóch łyżek musli!) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 14:02 Gwiazdko nawet jakbym miała taki link to Ci i tak bym nie podała, kobieto nie licz kalorii wyglądasz ślicznie a i tak wszystko zrzucisz po porodzie zobaczysz, Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 14:11 Antuś wiem, że zrzucę, ale ja tak z czystej ciekawości chcę sobie te kalorie dzienne liczyć (robię notatki)! Bombamonika, superlaska też liczyła kalorie każdego dnia, choć nóżki miała jak modelka! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 14:49 Laski, ja tu widze swietny material na imprezke, ale w realu!!! a ja myslalam ze mam mocna glowe, a tu prosze i z goralami pija i w genach bosmana maja Antus - ja chyba nie dam dzis rady sie spotkac - bylam wyrejestrowac smaochod (NARESZCIE) i zajelo mi to godzine, przed 16.00 znowu musze zasuwac do gmniy po odbior decyzji i pewnie znowu mi sie zejdzie. wiec kibluje dzis w pracy ( nie pogniewasz sie jak tym razem ja poprosze o przelozenie naszej pizzowe randki?? : (( Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:17 No jasne co się odwlecze to nie uciecze )) Pojdziemy innym razem Ściski Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:23 kochana jestes, przepraszam!! trzymajcie kciuki - wlasnie lece po decyzje - mam nadzieje ze wszystko bedzie OK Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:29 No pewnie ze bedzie oK a jak ma byc Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:50 Wrocila, mam wyrejestrowany samochod. jutro rano smigam do pzu i jak wszystko bedzie OK to za 30 dni bede miec pieniazki DDD Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 15:57 No a nie mowiłam ze bedzie dobrze?) Super to już możecie się rozgladac za nowym autkiem )) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:02 mowilas, mowilas, czarownico rozgladac sie nie musimy jak na razie bo czerwona corrolka jeszcze nie sprzedana Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:19 O kurza stopa, to co po cichu juz oblewamy aby sie dobrze czerwoną corolką jeżdziło ?))) Ale super rezerwuje przejazdzke OK? Rundka reprezentacyjna )) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:38 zadnego opijania po cichu!!!!!!!! trza poczekac az ja zarezerwujemy... wiec wstrzymamy sie dobra?? ale jak juz bedzie zarezerwowana to .......... zrobimy bibe!!!!!!!!!!! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:21 Cześc Laski)) No, Kobiety to kiedy chlejemy??? 30.01 to nie, bo w tym lokalu to chyba nie ma alkoholu... jakiś inny termin! byle szybko)) Fantaisie- mam nadzieję, że juz lepiej)) ja miałam dwie mega akcje w życiu) raz się mega upiłam na imprezie w akademiku, pilismy Bolsa dużymi kubkami, bo kieliszków nie było, no i tak wyszło z 0,7 na łba, chwilę potem dysputowałam na tematy bardzo poważne z jednym kolegą no, i czuję, że nie jest dobrze)) więc mówię: "Olek, przepraszam, wrócę za kilka minut" i oddaliłam się posuwistym krokiem, podeszłam do Wojtka i mówię:"Stary, idę rzygac, idziesz ze mną??" A on na to: "A wiesz, pójdę.." No, więc poszliśmy sobie oboje, wleźliśmy do pierwszego z brzegu otwartego i pustego pokoju, zamknęliśmy się w łazience) i najpierw rzygałam ja, a potem W stwierdził, że on sobie tez trochę porzyga) i tak sobie rzygaliśmy przez jakiś czas na zmianę! dodam, że nie byliśmy wtedy małżeństwem, nie byliśmy nawet parą) ale jak widac to doświadczenie bardzo nas zbliżyło)) kissy kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:23 Ma_rudka- no, to superowo) i może ta czerwona będzie Wasza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:34 No Bebell prosze Cie, ale numer, faktycznie Was to połączyło.... Poznaliście się w.....biedzie...)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 16:39 Bebellek - moze czerwona bedzie nasza, oby a rozbawilas mnie swoja przygoda z kibelkiem i W super historia, bedziesz miala co wnukom opowiadac Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: GVIAZDKA - COS DLA CIEBIE:) 27.01.06, 16:41 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35035Widzialas??? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: GVIAZDKA - COS DLA CIEBIE:) 27.01.06, 16:42 zle wkleilam, widzialas mi sie doloaczylo, to jeszcze raz: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35035 Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 18:37 Mam już nowego Harrego) odchodze więc w inny wymiar na jakiś czas) tym tłumaczcie zmniejszoną mą aktywnośc przez weekend... zaczytana kasica Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 20:08 Bebellek - ale ci zazdroszcze, ja swojego harrego dostane dopiero 03.02. ( bo zamowilam w merlinie razem z prezentem dla M i ten prezent bedzie dopiero w lutym( milego czytania Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 18:52 Witam dziewczyny!!!! Bylam dzisiaj u gina i jest lepiej, szyjka przestala sie skracac, jest co prawda miekka ale to juz nie jest tak duzy problem, mam jeszcze jak najwiecej lezec ale moge tez wiecej chodzic. Skurcze nie sa juz tak nasilone czyli moje lezenie dalo pozytywny skutek. lekarka powiedziala ze do 34 tygodnia a potem moge juz normalnie chodzic i jak bym zaczela rodzic to tez sie nic nie stanie. Strasznie sie ciesze ze juz wszystko ok, no powiedzmy w miare ok. Egzaminy bede zaliczac w sesji poprawkowej, trudno sie mowi. pozdrawiam serdecznie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: MROZY MINĄ - POCIAN PRZYLECI Z DZIECINĄ 27.01.06, 20:19 Keri - wazne, ze jest ok, a egzaminy- pozniej mozna zdac ) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Witam piatkowo ;)) 27.01.06, 20:25 relaksowo )) Mozna wreszcie odetchnac porzadnie i na basenik sie wybieram - poplywac ) Teskni mi sie strasznie za Lubym i pocieszam sie, ze jeszcze tylko tydzien Torcik zrobiony, jutro do mamusi jade. Za tydzien ma urodziny, a ze nie bedziemy mogli za tydzien - zajecia mam (buuu), wiec jutro bedzie swietowanie ) Lece pakowac sie na basen ) Rownie milego wieczorku dla Wszystkich ) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Dobry wieczór :) 27.01.06, 20:27 No to już po wizycie! Pani doktor bardzo konkretna! Powiedziała,że jeśli ma mi pomóc to musze do niej przyjść poza Medicover, potwierdzila to co mowila poprzednia pani dr, ze w zakresie Medicover nie ma tego rodzaju leczenia i ze ona ma tu związane ręce. Prawdopodobnnie mam zaburzenia owulacji, dala mi skierowanie na badanie tsh - hormonu tarczycy Tamte badania co mialam robione są ok i prolaktyna też w normie się miesci. M musi zbadac żołnierzyki no i w klinice zrobi mi monitoring jak bedzie owu to ok, jak nie to stymulacja, a jak bedzie owu i badania M też beda ok i nic z tego nie będzie to trzeba wykluczyć endometrozę badaniem laparoskopowym, ale ona nie sądzi, żebym miala. Powiedziała, że moge jeszcze poczekać te 3 miesiące jak minie rok, to moja decyzja. Na moje stwierdzenie, ze przy takich cyklach chyba nie ma na co czekac powiedziala, że ona tez tak mysli. Przepisala mi duphaston - w moim wypadku może słuzyć narazie skróceniu cyklu, jak do 30dc nie bedzie owu to mogę wziać lub 2 dni po tym jak stwierdzę owu, ale lepiej brać to z nia kontrolowanie, tzn po monitoringu. Mam do niej przyjść do kliniki ze wszystkimi badaniami co miałm robione , łącznie z usg piersi i tym tsh i badaniem nasionek około 10 dc. Dziewczyny, ulżyło mi, w końcu cos konkretnego! Niestety to będzie troszkę kosztowało, ale trudno . Trzeba zacząć coś robić, nie ma na co czekać! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 20:31 Pewnie Stokrociu - ostatnie zdanie mi sie podoba ) Trzeba cos robic, zeby pociany w tym pieknym 2006 roku zawitaly stadkiemi cos przyniosly ) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 21:01 Stokrotko, widać jakaś sensowna ta pani doktor. Ja też kiedyś chodziłam do lekarza z medicoveru ale po przejściach chodzę prywatnie do doktora do którego mam zaufanie. Fakt, że to kosztuje ale jak stwierdziła matalka, bocianom trzeba pomóc Życzę Ci Stokrotko, żeby pani doktor doprowadziła szybko jakiegoś bociana do Was Keri cieszę się, że szyjka się już nie skraca Teraz tylko pozostaje Ci czekać na szczęśliwe rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 21:04 Dzieki dziewczynki! Będzie dobrze )). Ja to wiem i w to wierzę! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 21:31 Cześć Dziewczynki! Jakoś już doszłam do siebie, nawet poszalałam na stoku Bardzo Wam dziękuję za wsparcie!!!!!! Stokrotko bardzo dobrze, że jest już coc konkretnego, wiadomo przynajmniej jaki kierunek obrać, teraz pewnie nawet nie zauważysz kiedy będziesz w ciąży) Anialm, mówisz Zuzka?! Fajnie, bardzo mi się podoba to imię, i najważniejsze że pęcherzyk jest ok, przed Toba teraz same milusińskie chwile Abie, eh te cuda techniki, czego to ludziska nie wymyślą, tak sobie myślę, że fajnie jest poobserwować swoje dzieciątko w brzuszku tak dokładnie. Koniecznie odkopuj skaner, bo wszystkie czekamy z niecierpliwością na zdjęcie! Marudko, szkoda że Twoja mama nie zaciążona, miałabyś niezłe jaja w domu z takim dużo młodszym rodzeństwem. Czerwona-corolla, nio, nio, nio, jak dasz cynk to będziemy opijać, aczkolwiek ja będę robiła to z głową Ant, ucałuj Małą, może to jakieś chwilowe pokasływanie, zimno jest, gardziołko podrażnione i wtedy zaczyna się kasłać. Gviazdko, Ty chyba nie zamierzasz liczyć kalorii będąc w ciąży??? Masz normalnie, zdrowo jeść, oczywiście nikt nie zmusza się do opychania się czekoladką i słodkościami, ale proszę nie licz kalorii! Jeżeli chodzi o Walentynki, to mam całkowitą pustkę w głowie, planowałam zrobić jakąś odjazdową kolację, wiecie typowe dania z afrodyzjakami:avokado, krewetki itp. Ale prezentu nie mam, i nie wiem co wymyslić Samochód-prezent! To ja się pochwalę, na moje 24 urodziny dostałam od rodziców i lubego Toyotkę corollę. Nie miałam pojęcia, że taki prezent dostanę, pół roku wcześniej zostałam wybadana i zawieziona do salonu-Toyoty, Renault i Mercedesa pod kątem decyzji jaki samochód ma sobie wybrać M., ja stawiałam na Toyotkę, on wybrał Meganne'a. I 24 czerwca zostałam wsadzona w samochód i zawieziona do salonu Toyoty, nie po samochód, tylko M. miał zawieźć tam jakiś program. W środku stał samochód w białym opakowaniu, więc się pytam co to, powiedzieli mi że to prezent, pomyślałam sobie, o jak fajnie komuś będzie, jeden pan zapytał się czy chcę zdjąć te materiały, więc zdjęłam a tam kokarda i granatowa Corolla. W środku w samochodzie w każdej skrytce był jakiś drobiazg, a to pióro, a to maskotka tygrysek, a to kwiatki. Szefostwo przyniosło jeszcze szampana)) niezapomniane przeżycie! Melbuś córo bosmana kiedyś odwalimy taką imprę razem, że długo będziemy miały co wspominać)))) Ja mam sporo takich "pijanych" historii, kiedyś wracałam z orkiestrą po koncercie do Warszawy, M. miał na mnie czekać pod kinem Ochota, wysiadłam i idę do przodu, przeszłam obok niego i dalej idę, po prostu miałam już ograniczone pole widzenia. Na Kosie tak się uwaliłam tequillą, że nie mogłam wejść po schodach, więc się czołgałam, rano łeb mnie nasuwał jak diabli, i byłam tak głodna że wyłam dajcie mi jeść i ciągle było mi mało. Dopiero po południu doszłam o siebie Raz poszliśmy w dwie pary na kolację do Chianti w W-wie, i tam obaliliśmy 8 flaszek wina, pod koniec poszłam do WC moja przyjaciółka wcześniej, jest tam tylko jedna droga ale się nie spotkałyśmy, a potem nie mogliśmy wyjść po schodach i mąż kumpeli(ma ponad 2m) szedł tyłem podnosząc tyłek o stopień, a ja u mojego M. w mieszakniu całą noc tańczyłam taniec szamana, a on nastepnego dnia mówił sąsiadom, że w ogóle nie mógł spać bo ktoś sie upił i okropnie tupał)) Duzo by opowiadać, raz z Kawalcem tak dalismy czadu że tańczylismy twista na środku rynku w Rzeszowie o 3 nad ranem, a pilismy bo się podtrulismy, więc postanowilismy pić żołądkówkę Dodam tylko, że ja mam wrzody żołądka i niestety czasami mocno choruję... Moje szczęście ciagle lekko nabzdyczone o Wojtusia, powoli coś mnie trafia! A dzisiaj owołałam lekcję o 12, ale jak się doczołgałam na stok to W.zaproponawał mi że na mnie wieczorem poczeka to sobie pojeździmy, no i jeździliśmy od 16:20 do 17:50 i moje kochanie znowu miało pożywkę. A jak wróciliśmy z jazdy, to wziął mojego polara i mówi: a co on tak pachnie perfumami W???? co Ty robiłaś???? Kiedyś coś zrobię! I podobno mam błyski w oczach!!!! Antuś a telefon już mam!!!! Tylko cicho sza.... Idę potańczyć, bo maluchy już mnie poganiają, a ja piszę i piszę Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 22:17 Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę, tyle newsów w jedno popołudnie! Laseczki,a ja zaliczyłam poobiednią drzemkę, basen (tak jak Ty-Matalko), zakupy, godzinną rozmowę przez tel.z kumpelą w podobnym do mnie stanie, kąpiel z mężusiem i SMSki z Monią! Keri, cieszę się, że i Ty wracasz od gina z dobrymi wieściami, aż miło poczytać, że u Was wszystko dobrze! Stokrociu, Twoja wizyta też super konkret, teraz "produkcja" powinna szybciutko pójść do przodu, cieszy nmie, że Twoja ginka dokładnie się Tobą zajmie! Marudko, dzięki za linka, nie miałam pojęcia, że Lost ma już swoje Forum! Coś mi się zdaje, że zaczyna roić się od nowych (i prawie nowych) wozów u naszych foremeczek, Ant kupuje swemu ukochanamu, Marudka upatrzyła Corollę, Megi myśli o Tico, a kto wie czy Erga już Leganzą nie wraca do siebie! :o) Fantaisie, rozumiem, że kac-gigant już sobie poszedł, na szczęście! Takiego prezentu jaki otrzymałaś na 24 ur. to nawet sobie nie wyobrażam dostać, nosz spełnienie marzeń! A, i gratuluję udanego koncertu!!! :o) Muszę Wam powiedzieć, że nasza Monia jest zupełnie wykończona, mała budzi się nocą co godzinę na mleczko,a dziś nie dość, że wybudzała swą mamusię do karmienia, to gdy tylko Monia przystawiała jej pierś od razu zasypiała! I tak w kółko! Moniczka, chyba odkąd jest z córcią w domu jeszcze nie zdążyła się wyspać... Nie wiem co jeszcze chciałam napisać..., jestem już bardzo śpiąca, więc uciekam pod kołderkę z moją gwiazdką-pozytywką! Dobranoc M. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 22:19 A i jeszcze Bebellku, miłej lekturki, ewentualna nieobecność jak najbardziej usprawiedliwiona! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dobry wieczór :) 27.01.06, 22:37 Bebell, Fantaisie, bardzo wdzięczne te historie A ja chrypię jak Himilsbach, wyszłam z pracki godzinę przed czasem, przecież muszę być zdrowa w poniedziałek! Idę spać.No może nie spać, ale idę Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Kolorowych snów:) 28.01.06, 00:12 Gviazdeczko, kacyk trochę zelżał, ale nadal mi lekko niedobrze, mam jednak nadzieję, że jutro rano będę w superowskiej formie. Teraz jeszcze trochę sobie poskakałam i zasypiam na stojąco Melbuś, masz być zdrowa na poniedziałek!!!!!! Erguś, mój Mężuś wysłał do Ciebie numer komóry. Śpijcie słodziutko Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Kolorowych snów:) 28.01.06, 00:46 Srokrotko - pomagaj pocianom!!! dobrze ze trafilas na dobra pania doktor teraz juz bedzie tylko lepiej! Fantaisie - nawet na stoku szalalas? to juz sie lepiej czujesz, super! a na opijanie mojego samochodu zapraszam wszystkie, ale jak juz bedzie kupiony. a prezent na urodziny mialas boski!! co za fantazja odziny Dostalam esa od ergi - nie wiem komu go jeszcze poslala wiec wam zacytuje: "hej tu erga. wasnie mija 24-ta gdzina w trasie. ale udalo nam sie kupic autko. jutro opisze szczegoly. usciski dla wszystkich!!" czyli czeka nas forumowe opijanie nowego autka Ergi) Wiesz Gvaizdko - ja na to forum Lost wpadlam przez przypadek i od razu pomyslalam o Tobie Matalka- sciskam. jak basen?? ja w zeszla sobote przez 1,5 godziny plywala, siedzialam w jaccuzi i w saunie. ale bylo bosko spadam spac. branoc Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: dzien dobry:) 28.01.06, 08:16 czesc dziewczyny musze sie wam przyznac ze w nocy jak zadzwonil budzik bylam tak strasznie zaspana ze go wylaczylam i spalam dalej zapominajac o lekach ale czuje sie dobrze wiec chyba sprubuje zarzywac je 3 razy na dzieni tak mam zarzywac je jeszcze 5 dni. Swietnie rozumiem Monike ze sie nie wysypia ja odkad urodzila sie alicja czyli prawie 21 m nie przespalam nocy bez pobudki a teraz znowu zacznie sie jeszcze czestsze wstawanie. Ale sobie tak mysle ze za jakies 3 lata moze wkoncu przespie cala noc)))) jutro przyjezdza domnie dziewczyna ktora poznalam na forum ma coreczke 3 dni mlodsza od alicji i teraz ona ma termin na 5 a ja 10 marca) mam nadzieje ze dziewczyny sie polubia. Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś