Dodaj do ulubionych

Co robicie "after"?

06.02.06, 10:48
Dziewczynki, mam takie pytanie - co robicie po stosunku (oczywiscie przy
założeniu, ze chcecie zaciążyć? - leżycie? na wznak czy na brzuchu? jeśli tak
jak długo? nogi do góry?

Sorry za tak beznadziejne pytanie, ale ja naprawdę nie wiem co robić "after
bzyk", zeby było dobrze dla zapłodnienia...
Obserwuj wątek
    • myszka2312 Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 10:55
      Kochana-sama szukałam czegoś w tym temacie na forum. Dziewczyny polecały "nóżki
      do góry"- przy przodozgięciu macicy, a leżenie na brzuchu przy tyłozgieciu. Nie
      wiem czy to jest prawda,ale ja tam zaczęłam z tymi nózkami, a co tam-nie
      zaszkodzi.Poza tym słyszałam żeby nie lecież zaraz do łazienki sie myć, tylko
      leżec -nie wiem ile.A co Wy wiecie innego- podpowiedźcie.każda rada dobra...
      • daria2910 Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 13:10
        pytania jest swietne
        ja podnaosze nogi do gory..chyba dziala bo juz raz bylam w ciazy ..niestety
        poronilam..ale znow sie starma:0 zycze powodzenia sobie i Wamsmile
    • agilator Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 10:59
      After bzyk (niezłe smileleżę sobie jeszcze troszkę na pleckach i czasem uginam
      troszkę nożki. Staram się nie wiercić żeby robaki nie miały "pod gorkę" Jakieś
      10min później ide pod prysznic i tyle. Nie wiem jak to jest z tymi nogami do
      góry, jedni mowią że to działa inni że nie ma większego mitu jak nogi do góry.
      Żeby tylko tomiało znaczenie i wpływ to moglabym spać z nogami do góry caly
      czas smile życze powodzonka smile, bo nie wiem czy takie zabiegi faktycznie coś dają.
      papa
    • agilator Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 10:59
      After bzyk (niezłe smileleżę sobie jeszcze troszkę na pleckach i czasem uginam
      troszkę nożki. Staram się nie wiercić żeby robaki nie miały "pod gorkę" Jakieś
      10min później ide pod prysznic i tyle. Nie wiem jak to jest z tymi nogami do
      góry, jedni mowią że to działa inni że nie ma większego mitu jak nogi do góry.
      Żeby tylko tomiało znaczenie i wpływ to moglabym spać z nogami do góry caly
      czas smile życze powodzonka smile, bo nie wiem czy takie zabiegi faktycznie coś dają.
      papa
    • fridka5 Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 11:26
      Dziewczyny, ja nie robiłam nic absolutnie, nawet chwile nie leżałam, tylko od
      razu do łazienki i ....juz jestem w ciąży drugi raz i naprawde nie wiem czy te
      nóżki w górze coś dają czy nie. Ale co tam, zaszkodzić nie zaszkodzi, a
      przynajmniej plemniki nie uciekną za szybko więc nózki w góre!!!
      Trzymam kciuki o pozdrawiam, życząc owocnych wyników!
    • monjan Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 12:46
      maz mi kazal lezec z nogami do gory
      trzyma mnie i nie wypuszcza do lazienki...smile
      ale zwykle ja kilka minut dochodze do siebie, lubie sie poprzytulac a otem sikusmile
      • greta18 Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 13:20
        Dzięki za odpoiwiedź!
        • miyoki Re: Co robicie "after"? 06.02.06, 22:04
          Dziewczyny z tymi nogami do góry to mit jest wręcz przeciwnie. Do zapłodnienia
          dochodzi tak iż sperma tworzy taki zbiorniczek do którego szyjka macicy
          wypełniona śluzem dotyka. Podczas stosunku szyjka robi się w kształ trąby
          słonia i dotyka do zbiornika nasiena, zasysa nasienie przez kilka chwil potem
          kurczy się i już reszta nasienia nie ma szans dostać się dalej. Po 15 minutach
          od wytrysku wycieka na zewnątrz, może się stać to po 30 do 40 minut. I teaz
          trzymanie nóg do góry może mieć odwrotny efekt, utrudniamy szyjce łączność ze
          zbiornikiem szczególnie w przypadku świecy może nie dotknąć ona zbiornika a tym
          samym nie zassać plemników. Poza tym po sosunku zaraz za prąciem ścianki pochwy
          szczelnie się zamykają nie wypuszczą plemników nawet gdybyśmy skakały aż szyjka
          nie zazasa ich. Przy czym organizm kobiety reguluje sobie sam ile tych
          plemników zasysa może sie zdażyć iż tego nie zrobi wogóle i my nie mamy na to
          wpływu. Więc można poleżeć ale płasko ale tak naprawdę to to nie ma żadnego
          znaczenia. Bo zasysanie nasienia traw tylko kilka minut po stosunku.
          • greta18 Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 09:43
            Czytałam Twojego posta Miyoki o obalaniu mitów. Powolujesz sie na poważna
            publikację - wiec ja już nie bedę pytac o takie rzeczy.

            Baaardzo Ci dziękuję i pozdrawiam gorąco, a zainteresowanych zapraszam na posta
            Miyoki.
            • miyoki Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 10:46
              Tak po przeczytaniu owej książki także poszperałam i poczytałam o budowie i
              spospbie zapłodnienia u kobiet w innych publikacjach ( wczoraj spędziłam dzień
              w bibliotece) no i wszędzie potwierdza się teza, o nogach w górę, nie pomagają
              a czasem mogą zaszkodzić. Sama z nogami w górze czekałam na zapłodnienie 7
              miesięcy i nic wiec teraz zastosuję tą teorię i będę chodzićsmile. Zobaczymy.
              Wcześniej nie wiedziałam, w jaki sposób dochodzą plemniczki do jajeczka lektóra
              książki i pobyt w bibliotece uświadomił mi jak mało o tym wiedziałam mimo
              kikunastu lat biologi w szkolesmile Ciekawe, że nigdy nie uczą tego co człowiekowi
              w życiu potrzebne. Znam dokładnie sposób rozmania pantofelka i innych o
              człowieku tak mało wiedziałamsmile
              • greta18 Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 14:37
                Dokładnie tak!
                A tak wąłśnei wychodza braki w nasyzm systemie edukacyjnym - uczymy sie o
                jakimś panfoleku czy innej cholerze, a tak mało wiemy o rozmnażanianiu
                człowieka.
          • agaka1 Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 20:48
            chyba potwierdzę to co napisała miyoki, bo ja w cyklach w których nie
            planowałam ciąży, zaszłam w nią, pomimo tego,że właśnie chwilę po bylam w
            łazience a po drodze "łapałam" chłopaki :0 przepraszam jeśli zbyt obrazowo to
            określiłam smile
    • maruda79 Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 22:11
      Nie zapominajmy, ze oprocz budowy anatomicznej istotna role pelni sluz plodny.
      W nim plemniki przezywaja, dojrzewaja i przemieszczaja sie wglab drog rodnych.
      To z powodu tego sluzu dochodzi czasem do zaplodnienia przy pettingu - nawet
      jesli kobieta jest dziewica. Pamietajmy, ze i takie sytuacje sie zdarzaja wink
      Byc moze zadko, ale tak wink Sama (ups no fakt z mezem wink staram sie pol roku i
      porocz sluzu potrzebna jest tez dobra owulacja i stosunek we wlasciwym czasie.
      No bo wg fachowcow jajeczko zyje ok 24h, ale zdolne do zaplodnienia jest przez
      ok 12 godzin - niektorzy twierdza, ze nawet krocej. Poza tym plemniki moga
      przezyc w drogach rodnych srednio 5 dni, ale tez slyszalam, ze po takim czasie
      nie sa zbyt zdolne do zaplodniania...
      • miyoki Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 22:28
        Śluz o którym piszesz właśnie jest w tej trąbie szyjki macicy. I nie chodzi o
        to że plemniki tam przeżywają ale płodny śluz umożliwia im przedostanie się
        dalej. Śluz normalny jest nieprzepuszalny a płodny powoduje, że kanaliki robią
        się szersze i plemniki mogą się przedostać. Te które zostają w śluzie blokują
        dostęp do środka bakteriom i "obcym" plemnikom te które przedostaną się dalej
        czekają na swoją kolej już nie w śluzie. Więc plemniki przeżywają nie za pomocą
        śluzu ale za jego pomoca się dostają dalej.
      • miyoki Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 22:29
        Polecam książkę "wojna plemników " naprawdę tam dokładie jest wytłumaczone jak
        to przebiega i które plemniki mogą zapłodnić a które nie...
        • maruda79 Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 22:50
          Czytalam, ze w sluzie szyjkowym - wydzielanym przez szyjke macicy (splywajacym
          do pochwy i obsrewowanym przed owulacja) plemniki podlegaja procesowi
          kapacytacji... Tu fragment artykulu z poratlu mamo-tato o zaplodnieniu:
          Zapłodnienie
          Jajeczko wychwytywane jest natychmiast przez strzępki jajowodów. U kobiety z
          niedorozwojem czy brakiem jednego jajowodu, podobnie jak w przypadku jajników,
          pracę przejmuje ten zdrowy. Możliwe jest wychwycenie jajeczka przez przeciwny
          jajowód co do jajnika, z którego zostało uwolnione. Już w tzw. bańce jajowodu
          następuje zapłodnienie. Oczywiście może tez dokonać się w każdym innym odcinku
          jajowodu. Niektórzy badacze wysnuli teorię, że komórka jajowa wydziela pewne
          substancje chemiczne, które powodują, że plemniki nie maja problemu ze
          znalezieniem jej. Jajeczko zwykle żyje 12-24 h, choć podejrzewa się, że do
          zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6 godzin. Badania wykazały, że stosunek
          seksualny tuż po owulacji bardzo ogranicza szanse na zajście w ciążę. Plemniki
          zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut, ale nie maja zdolności
          do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu w szyjce macicy podlegając
          procesowi tzw. kapacytacji, aby osiągnąć ostateczna dojrzałość. Dlatego
          najlepszy czas na stosunek to dzień przed czy dzień jajeczkowania, a nie dzień
          po. Plemniki zdolne są do zapłodnienia średnio 24-48 godzin. W przyjaznych
          warunkach, w obecności śluzu płodnego w drogach rodnych kobiety, potrafią
          przeżyć nawet 5 dni. Z praktycznego punktu widzenia płodnym okresem jest czas
          dwa dni przed owulacją i jeden po. Ma to jednak znaczenie raczej w momencie,
          kiedy nie znamy dokładnego czasu uwolnienia jajeczka (owulacja nie jest u
          kobiety czymś łatwo rozpoznawalnym).
          Wyjasnienie slowa kapacytacja:
          Kapacytacja

          zachodzący w drogach rodnych proces prowadzący do nabycia przez plemnika
          zdolności do zapłodnienia komórki.

          Błony komórkowe plemnika ulegają odwracalnym zmianom. Wynikiem tego jest
          hiperaktywacja, bez której plemnik nie jest zdolny do penetracji osłonki
          przejrzystej. W czasie wędrówki w drogach rodnych następuje wzrost poziomu
          metabolizmu i przebudowa białek błon komórkowych – dochodzi do
          tzw. ”rozmrożenia błony” i staje się ona bardziej aktywna. Dochodzi również do
          zmiany stosunku nasyconych do nienasyconych kwasów tłuszczowych błonie
          komórkowej plemnika. Istotne jest też modulacja stężenia jonów wapnia
          wewnątrzkomórkowego
          • miyoki Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 23:26
            Ja czytałam informację nieco inne, że plemniki nie zatrzymują się w śluzie
            szyjkowym ale dojrzewają już w pobiżu jajeczka i tam dochodzą do siebie
            potrzebują od 6 godzin do 2 dni. A te co zostają w śluzie szyjkowym nigdy nie
            będą zdolne do zapłodnienia mają mają przeznaczoną inną rolę. Też było napisane
            iż optymalny okres to mniej więcej na dwa dni przed owulacją dzień w jedną bądź
            drugą stronę drastycznie zmniejsza szansę na zapłodnienie no ale nie one
            istneiją/
            • maruda79 Re: Co robicie "after"? 08.02.06, 09:18
              Miyoki na pewno jestes ekspertka od plemnikow winkJa natomiast stosuje npr smile i
              wiem, ze sluz plodni pelni wazna role - gdyby tak nie bylo po co on w ogole?
              Sluz reaguje na hormony kobiece krazace we krwi wink Poza tym szyjka macicy tez
              reguje - wlasnie "w okolicach owulacji" jest wysoko, otwarta i miekka, by
              ulatwic zaplodnienie. Po owulacji zamyka sie, jest nisko i twarda.
              Np. metoda Bilingsa opiera sie na sluzie:
              www.woomb.org/bom/lit/teach/fertile_pl.html
              • miyoki Re: Co robicie "after"? 08.02.06, 10:09
                Tezy które tu przetaczam nie są moimi tezami ale naukowo udowodnionymi
                procesami zachodzącymi w ciele kobiety. Informacje które tu mam oparte są na
                podstawie badań 3 profesorów jak dla mnie są bardziej wiarygodne niż informacje
                z bociana tym bardziej, że oni jako jedyni zajeli się poważnie badaniami śluzu
                i jego funkcji oraz plemnikami kilka lat temu i opublikowali swoje zdumiewając
                badania. Dziś już ich nikt nie podważa i w świecie naukowym są ich teorie
                poażane. Śluz pełni ważną rolę filtra który nie przepuszcza bakterii a w
                okresie płodnym przepuszcza plemniki dlatego robi sie rozciągliwy zresztą
                przeczytaj mój post uważnie wyżej gdybyś to zrobila wcześniej nie było by
                twojej dopwiedzi
                • maruda79 Re: Co robicie "after"? 08.02.06, 11:32
                  Nie wiem dlaczego sie oburzasz. Nie neguje tego co napisalas. Dodalam tylko,
                  jesli chodzi o temat postu: co robic by po stosunku zwiekszyc szanse na
                  zaplodnienie, ze wazna funkcje odgrywa sluz typu plodnego.
                  • miyoki Re: Co robicie "after"? 08.02.06, 13:32
                    Nie nie obużam się, widocznie nastąpił błąd w komunikacji. Obie się nie
                    zrozumiałyśmy. No ale zgadzam się w pełni, że ten śluz jest niezbędny. Mam PMS
                    i depresję, że znowu nadchodzi miesiączka, więc wybacz po prostu jestem
                    podirytowanasmile. Ale mam nadzieję, że u ciebie miesiąc bedzie udany.
                    • maruda79 Re: Co robicie "after"? 08.02.06, 19:36
                      smile))))) Zycze Ci, zeby hormony buzowaly z innego powodu niz PMS wink))))
                      A co do moich staran okaze sie pod koniec lutego. Co ma byc to bedzie smile
                      Pozdrawiam
                      • miyoki Re: Co robicie "after"? 08.02.06, 19:40
                        no u mnie na 100% 14 lutego ale już zrobiłam test i wiem, że nic z tego zresztą
                        ten PMS nie da się ukryć wyjątkowo silny w tym miesiącu. A jak długo się
                        starasz? Ja 7 miesięcy
                        • maruda79 Re: Co robicie "after"? 08.02.06, 20:04
                          Podobnie - 6 miesiecy... Ale test to nie wszystko... jesli jeszcze okresu nie
                          dostalas jest szansa. Lekarze twierdza, ze nie warto robic testu przed
                          spodziewana miesiaczka. A moze mierzysz temp.? Wtedy wiedzialabys ile dni
                          utrzymuje sie wyzsza temperatura... W kazdym badz razie zycze Ci wkrotce 2
                          kresek na tescie i spokojnych 9 m-cysmile Powodzenia
                          • miyoki Re: Co robicie "after"? 09.02.06, 10:19
                            Niby tak do okresu jeszcze kilka dni mam go mieć 14- 15. Ale jakoś myślę, że
                            jednak jak test nie wyszedł to nic z tego. Wiem są historie, że testy i w dniu
                            okresu nie wychodzą a potem okazuje się, że ciąża, ale sądzę, że raczej to u
                            dziewczyn u których owulacja po porstu się przesuneła i cały cykl wydłużył.
                            Temperatury nie mirzę, u mnie to nie zdaje egzaminu pracuje nocami też i rano
                            zawsze wtedy jest podwyższona. Skoki temperatur o kreskę, dwie są u mnie
                            częste. Może głupio to zabrzmi co napiszę, ale wiadomo, że często zdażają się
                            ciąże biochemiczne gdybym miała mieć taką to wolałabym wiedzieć, przynajmniej
                            wiadomo, że są drożne jajowody i do zapłodnienia może dojść no i wiadomo w
                            jakim kierunku szukać przyczyn. Wiem, że to przykre ale wiedza taka daje też
                            nadzieję na przyszłość. Ja tobie też życzę owocnych starań. Daj znać jakie masz
                            wyniki w tym miesiącu. Mam nadzieję, że przynajmniej dla ciebie to ostatni
                            miesiąc starań. Pozdrawiam
                            • maruda79 Re: Co robicie "after"? 09.02.06, 20:06
                              Hej smile Dzis 9 luty, okres masz dostac ok 14 Ty zrobilas test i juz sadzisz, ze
                              nic z tego??? Na pewno wiesz, ze do zaplodnienia dochodzi w jajowodzie, i
                              zaleznie od tego, w jakim odcinku zagniezdzenie moze nastapic od 4 do 12 dni.
                              Wg mnie masz szanse smile Zawsze jest szansa smile))))))
                              Nie chce Cie nakrecac. Sama ten cykl (jako pierwszy w tych polrocznych
                              staraniach) staralam sie bacznie obserwowac i wcelowac z seksem gdy jest sluz.
                              Zobaczymy z jakim efektem. Na pewno dam znac co i jak smile jednak czuje w
                              kosciach, ze to raczej nie ten cykl. Mialam inne cykle z pieknym sluzem, dobra
                              temp. i nic z tego. Moze wysle meza na badania? Zobaczymy...
                              • miyoki Re: Co robicie "after"? 10.02.06, 10:46
                                ja też czuję, że to nie ten cykl, kobieca intuicja dlatego tak napisałam, test
                                powtórzyłam wczoraj była bardzo blada druga kreska, wiec zrobiłam jeszcze raz
                                dzisiaj, i nic nie ma już nic. Więc nic z tego. A co do śluzu ja nie mam go
                                nigdy. Jeszcze nie zaobserwowałam śluzu płodnego mimo że owulacje mam. Wiem, że
                                często go nie widać bo jest przy szyjce, no ale zstanawiam się czy to nie jest
                                właśnie u mnie problem.
                                • maruda79 Re: Co robicie "after"? 10.02.06, 19:54
                                  Ha! A ja sie martwie, bo mam go bardzo duzo (na pocz. pojawia sie jeszcze przed
                                  okresem, gdy na dzien przed mam plamnienia), jest tez w krwi miesiecznej, potem
                                  zanika i pojawia sie ok 10 dc w duuzych ilosciach. No i po skoku temp. mam
                                  jeszcze przez ok 2,3 dni sluz o cechach plodnego czyli albo malo ciagnacy a
                                  przezroczysty, albo mlecznozoltawy i ciagnacy. Lekarz od npr powiedzial mi, ze
                                  prawdopodbnie splywa, bo jest go b duzo. Natomiast w tym cyklu, po skoku przez
                                  dwa dni mialam suchusienko, a dzis 3 dzien wyzszej temp (36.9) no i sluz troche
                                  ciagliwy zoltawy sie pojawil crying No i tez raczej spisuje ten cykl na straty crying
                                  Mial byc celowany, przemyslany ze staraniami od 2 dnia sluzu plodnego do 3 dnia
                                  po skoku. Ale ja juz nie mialam ochoty na seks i nie wiem czy owu nie byla
                                  pozniej crying To pierwszy i ostatni taki celowany cykl crying Mysle, ze rozumujesz
                                  dobrze - sluz moze byc tylko przy szyjce i nie widac go na zewnatrz. Aby
                                  zwiekszyc ilosc sluzu bierz olej z wiesiolka smile podobno pomaga tez na PMS
                                  • miyoki Re: Co robicie "after"? 11.02.06, 08:56
                                    A powiedz mi przed bo z tego co napisałaś,to zrozumiałam, że porzed owulacją ma
                                    być ciągliwy i przeźroczysty a po białawy tak?
                                  • miyoki Re: Co robicie "after"? 11.02.06, 08:56
                                    bo białawy to mam zawszewink choć i tak niewiele
                                    • maruda79 Re: Co robicie "after"? 11.02.06, 09:59
                                      Podobno najbardziej liczy sie rozciagliwosc. Ja przed owu mam wlasnie taki jak
                                      bialko jajka - przezroczysty, ciagliwy, potem skok tempki (zazwyczaj nawet o
                                      0,4 stopnia) i sluz sie zmienia - albo jest mlecznozoltawy i troche ciagliwy,
                                      albo przezroczysty, ale rwacy, nierozciagliwy. Tu szczegoly o sluzie:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=36256779&a=36262165
                                      Po owulacji sluz powinien byc taki klaczkowaty, rwacy sie, nierozciagliwy,
                                      mleczny lub zoltawy. Zobacz jeszcze na stronie (kliknij obserwacja sluzu)
                                      embrion.pl/npr/
                                      A Ty mozesz nie obserwowac sluzu, bo jest przy szyjce.
        • maruda79 Re: Co robicie "after"? 07.02.06, 22:58
          uzylam terminu dojrzewanie a nie kapacytacja, by uniknac zawilej terminologii.
          Dla mnie kapacytacja to na swoj sposob dojrzewanie. Natomiast w encyklopedii
          znalazlam taka definicje:
          ZAPŁODNIENIE, połączenie się dwóch gamet — męskiej i żeńskiej w jedną komórkę
          (zw. zygotą), dającą początek nowemu organizmowi. U zwierząt i człowieka
          dojrzały plemnik (u wielu gat., także u ssaków, osiągający ostateczną
          dojrzałość w drogach rodnych samicy — tzw. kapacytacja) wnika do jaja powodując
          jego aktywację, co przejawia się m.in. reakcją korową (blokowanie wnikania
          nowych plemników) i wytworzeniem na powierzchni jaja błony — blok polispermii;
          u wielu gat. zwierząt następuje wtedy również wyrzucenie ciałek kierunkowych
          (oogeneza), po czym haploidalne już jądro jaja, zw. przedjądrzem żeńskim,
          przesuwa się do środka jaja; główka plemnika oddziela się od witki, pęcznieje,
          powraca do kształtu normalnego jądra komórkowego — przekształca się w tzw.
          przedjądrze męskie; najistotniejszym momentem zapłodnienia jest połączenie się
          obu przedjądrzy (kariogamia) w jedno jądro komórkowe; zachodzi wtedy wyrównanie
          liczby chromosomów do liczby diploidalnej, zostaje określony genotyp nowego
          organizmu i wyznaczona jego płeć genet.; jajo i plemnik tylko przez określony
          czas są zdolne do zapłodnienia, u człowieka i innych ssaków jajo przez 24–36
          godz., plemnik do 72 godz.
          • greta18 Do Marudy 09.02.06, 20:16
            Marudko, wiem z Twoich postów, że stosujesz NPR - dlatego mam pytanie:
            czy ufasz tej metodzie?
            W sensie nie pytam o Twoje przekonania religijne, tylko czy myślisz, ze
            rzeczywiscie za pomoca temperatury w płączeniu ze śluzem będzesz wiedzieć czy
            to teraz, czy nie.
            Podkreślam, ze pytam powaznie, a nie "podkręcam" temat.

            OCzywiście znam metodę (w teorii), raczej półgłówkiem nie jestem - wiec wiem, ze
            jest ona oparta na badaniach naukowych etc., ale ... mnie jakoś nie przekonuje.
            To znaczy wiem, ze śluż płodny jest pomocny w zapłodnieniu, ale tu na forum
            spotkałam sie kilkakrotnie, ze dziewczyny bardziej ufają swoim wykresom niż
            swoim lekarzom. MOze jestem zbyt ufnym dzieckiem cywilizacji, ale jakoś mi się
            to dziwne wydaje.
            Byałabym Ci wdzięczna za odpowiedź.

            Pozdrawiam, Greta
            • maruda79 Re: Do Marudy 09.02.06, 20:34
              odpowiem szczerze: jesli stosuje sie te metode sumiennie (nie naginajac) to z
              pewnoscia jest skuteczna. Moze byc uciazliwa, jesli stosuje sie npr jak to
              mowia hard - czyli w ogole brak wspolzycia w dniach plodnych (niektorzy wtedy
              wspolzyja z prezerwatywa). Ja np. mam bardzo wysokie libido przed owu, a wg npr
              jesli chcialabym uniknac ciazy nie moge wspolzyc przed owulacja - z powodu
              krotkich cykli. Na forum npr sa dziewczyny, ktore stosuja te metode i maja
              zaplanowana np. dwojke dzieci. Wsrod nich jest m.in. lekarka. Co do zaufania do
              lekarzy - jesli masz dlugie cykle, a lekarz nie wierzy ci - co i ja odkrylam,
              ze znasz swoje cialo i wiesz jak dziala pod wplywem hormonow to moze, mimo, ze
              to gin zaszkodzic np. gdy kaze brac zbyt wczesnie luteine czy duphaston czyli
              progesteron, ktore moga zablokowac owulacje. Moze obawialabym sie bardziej,
              gdybym szybko zaciazyla i nie chciala wiecej dzieci. Jednak mam juz 1,5 roku
              doswiadczen i obserwacji. Poznalam swoje cialo. Dzieci tez chcialabym min.
              trojke wink Zobaczymy. Moze na poczatku poobserwuj cykl, zwlaszcza ze sie
              starasz, poczytaj troche nt. cyklu kobiecego i potem zdecydujesz czy taka forma
              planowania rodziny Ci odpowiada smile No i Twojemu M wink
              • maruda79 Re: Do Marudy 09.02.06, 20:37
                Wklejam Ci linka do niezbednego info, podala go Erga smile Esencja wiadomosci wink
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=35403111&a=35408072
                • greta18 Re: Do Marudy 09.02.06, 20:42
                  Bardzo Ci dziękuję. Krótko, treściwie i na temat - czyli tak jak lubię smile No i
                  obiektywnie - za wielkie dzięx.

                  Powodzenia dla Was w staraniavh o całą trójkę smile)))
                  Buźka!
                  • maruda79 Re: Do Marudy 09.02.06, 20:47
                    smile))) dzieki. Jak na razie nie musze sobie odmawiac przed owu wink))))) Ale
                    wolalabym juz owu nie miec wink z wiadomego powodu. Dopiero teraz tak naprawde
                    doceniam npr - dostarcza duzej wiedzy jesli chodzi o starania. Tobie rowniez
                    zycze powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka