Dodaj do ulubionych

Żegnamy Zimowego Koczkodana

    • yskyerka wtorek 07.03.06, 09:44
      Co tam u was, dziewczynki, w ten słoneczny wtorkowy poranek?
      Fajnie, że już się tak ładnie zrobiło, bo i wstaje się przyjemniej,
      i nastrój rano coraz lepszy. Miłego dnia wam życzę.
      • meg241 Re: wtorek 07.03.06, 09:46
        U mnie niestety nie ma słonka i wcale mi sie nie chce wychodzic ale Adrian juz
        od godziny woła dada a teraz przyniósł kombinezon i buty wiec nie mam wyboru.
        idziemy na spacer.

        Magda
        • yskyerka Re: wtorek 07.03.06, 10:10
          Meg, przynajmniej ma cię kto wyprowadzić na spacer. wink
          Ja pewnie znów większość dnia spędzę przed komputerem,
          a słońce będę oglądać przez okno.
          • malgos.ty Re: wtorek 07.03.06, 10:55
            cześć wam, widze że u niektórych świeci słońce u mnie właśnie przestało sypaś,
            a sypało porządnie. Siedze w dopu z chusteczką pod nosem i jest ze mną coraz
            gorzej.
            Meg jak tam u ciebie
            • meg241 Re: wtorek 07.03.06, 12:02
              bylismy na spacerku. Slonko zaczelo swiecic i jest naprawde przyjemnie. Nie
              wziełam wozka wiec zrobilismy sobie maly spacerek na nozkach. Yskerko, masz
              racje, gdyby nie Adrian to pewnie bym calymi dniami nie wychodziła z domu no a
              dziecko powinno byc na dworzu codziennie wiec mam mobilizacje. Zeby tylko
              wiosna przyszła to mozna by dłuzej spacerowac bez wozka.
              Małgos, u mnie na razie wszystko ok. Na poczatku tygodnia zrobie bete a potem
              do gina na USG ale wierze ze bedzie ok. No a potem pewnie zacznie sie na maksa:
              mdłosci, zawroty głowy itp.

              Ide uspiac moje dziecie bo robi sie marudny.

              Magda
              • yskyerka Re: wtorek 07.03.06, 16:51
                Ja chyba zaraz też zafunduję sobie krótki spacerek. Skończyły mi się owocki, a
                bez nim nie umiem żyć. Przy okazji kupię jakieś zielsko na obiadokolację. Muszę
                sobie zrobić coś szybkiego, bo nie mam czasu dziś sterczeć w kuchni. Mam w
                lodówce piesi kurczaka, więc przydałoby się jeszcze coś do nich.
                • maruda79 Re: wtorek 07.03.06, 19:43
                  A co tu takie pustki???? Moje przeziebienie sobie poszlo, ale dzis zjadlam dwa
                  lody i nie dosc, ze dieta juz calkiem poszla w las wink to czuje jak mnie gardlo
                  zaczyna szczypac. Mam za swoje
                  • yskyerka Re: wtorek 07.03.06, 19:56
                    Marudko, lody w chłodną pogodę są lepsze niż w upał.
                    Gorzej, że są koszmarnie kaloryczne.

                    A ja właśnie byłam na zakupach, zaraz przesmażę mięso na jutro, bo nie powinno
                    dłużej leżeć w lodówce. No i przyniosłam sobie trochę owoców, więc już mi
                    dobrze. smile
                    • maruda79 Re: wtorek 07.03.06, 20:16
                      No kaloryczne, ale z wapniem i jakie dobre smile))))))))))
                      Miesko polecam duszone - na minimalnym gazie z min. tluszczu - zdrowo i
                      malokalorycznie smile
                      • yskyerka Re: wtorek 07.03.06, 20:18
                        Takie właśnie będzie. Z cebulką i pieczarkami. smile
                        • maruda79 Re: wtorek 07.03.06, 20:22
                          Mniam! ja uwielbiam tez z papryka smile))))
                        • ineze Re: wtorek 07.03.06, 20:25
                          Hej. A ja za jedzeniem ostatnio nie tęsknię, słodyczami też i w złości na
                          okres, którego brak obiecałam sobie poszukać w linku Marudki jakiejś diety
                          bezmiesnej (nie jem mięsa od ponad pół roku, no ryby jem)niezbyt wyczerpującej.
                          Yskyerko wygląda na to, ze miałaś racje z tym angielskim co po pierwszych
                          zajęciach jakby widać. Ola usłyszała w TV one, two i dopowiedziała three, four,
                          five!!! Niby nie dużo ale nie spodziewałam sie, ze tak szybko cos złapie
                          • maruda79 Re: wtorek 07.03.06, 20:28
                            Ineze, moze jestes kolejna zarazona przez Malgosie? wink Pisz! Kiedy powinnas
                            dostac @ i kiedy zamierzasz testowac! Co do miesa to tez nie jadlam - ponad
                            rok, ale potem smak na miesko wrocil i nie puszcza. Ryb nie lubie, owocow morza
                            do ust nie wezme - predzej zwymiotuje wink Kiedys przez rok nie jadlam pieczywa,
                            makaronu, duzo sie ruszalam wazylam najmniej w zyciu - 49 kg Ach gdize te
                            czasy! wink Ineze czekam niecierpliwie na Twoja relacje!!!
                            • ineze Re: wtorek 07.03.06, 20:39
                              Powinna przyjść dzisiaj. Ale mam klasyczny PMS-już kilka razy tak wyglądało
                              więc czekam cierpliwie tym bardziej, że to 28dc. A test-pewnie jak jutro nie
                              przyjdzie to pojutrze bo nie wytrzymam dłużej. Co do tych makaronów, chleba
                              sama myślałam o porzuceniu. Jestem naprawdę zdeterminowana-nigdy tak nie byłam.
                              Ryby czasami lubie, owoców morza nie,ostatnio koleżanka kupiła małże -ochyda!
                              Mięsa to ja sie jakoś brzydzę, ryb czasami też. Może to głupio zabrzmiało ale
                              tak czuję. Nigdy dużo nie jadłam mięsa.
                              • ineze ohyda! 07.03.06, 20:41
                                że taki błąd zrobiłam
                              • maruda79 Re: wtorek 07.03.06, 20:45
                                Wiesz ineze mi tez czesto zdarzaja sie byki ortograficzne - a w liceum i
                                podstawowce bralam udzial w olimpiadzie polonistycznej wink To chyba normalne
                                przy szybkim klepaniu w klawisze wink
                                • yskyerka Re: wtorek 07.03.06, 20:49
                                  No to pod względem kulinarnym to ja do was nie pasuję. Dla mnie takie rzeczy
                                  jak ziemniaki, pieczywo, a czasami makaron mogą w ogóle nie istnieć. Mięso
                                  lubię, ryby uwielbiam, a za owoce morza oddam wszystko. smile
                                  • maruda79 Re: wtorek 07.03.06, 20:50
                                    Znajomi Wlosi smieja sie jak mowie na owoce morza robale wink)))) Nigdy nie
                                    lubilam ryb - Wigilja to dla mnie meka wink ale owocow morza po prostu nie
                                    trawie... I to nie jest tak, ze jestem uprzedzona. Probowalam i zawsze konczylo
                                    sie to tak samo - wypluciem wink
                          • yskyerka Re: wtorek 07.03.06, 20:37
                            Ineze, samo zielsko duszone z pieczarkami też jest dobre. smile
                            Dzieciaki łapią wszystko zdecydowanie szybciej niż my.
                            Ale opowiadaj, który to dzień cyklu? Kiedy testujesz?
                            • maruda79 Re: wtorek 07.03.06, 20:44
                              No to Ineze trzymam kciuki!!!!!!!!! Oby!!! smile!!! Co do zarelka to ja raz moze
                              dwa razy w zyciu sie odchudzalam - co tu ukrywac troche sie glodzac, ale bez
                              przesady wink Oczywiscie, gdy bylam nastolatka. To mieso, pieczywo to po prostu
                              tak wyszlo... Tak naprawde nigdy nie bylam na konkretnej diecie. jak trzeba
                              bylo ograniczalam ilosci zjadanych potraw, slodycze, cwiczylam i efekty byly
                              szybko. To pieczywo to samo tak wyszlo wink bo na pocz studiow zywilam sie prawie
                              samymi kanapkami i potem mialam obrzydzenie do pieczywa wink nawet paczkow i
                              drozdzowek smile
    • maruda79 :( 07.03.06, 20:49
      A ja sie martwie, bo primo swedzenia wrocily crying secondo non stop niezaleznie od
      tego czy to 1 czy 2 faza czy okres kluje mnie jeden jajnik - juz 3 miesiac tak
      mam. Mam nadzieje, ze w przyszlym tyg wybiore sie w koncu do lekarza!
      • yskyerka Re: :( 07.03.06, 20:50
        A to na pewno jajnik? Bo mnie tak przez jakiś czas kłuło
        z lewej strony i okazało się, że to jelita.
        • maruda79 Re: :( 07.03.06, 20:52
          Wydaje mi sie,ze jajnik, bo to klucie odczuwam b. nisko tuz nad pachwina. 2
          cykle temu bolalo mnie niesamowicie mocno i nastepnego dnia mialam skok temp. -
          widocznie bol owulacyjny. No i w nastepnym cyklu i w tym kluje mniej, ale
          normalnie non stop...
          • maruda79 Re: :( 07.03.06, 20:57
            Myslalam, ze to nie jajnik, tylko wlasnie brzuch, bo co tu ukrywac troche sie
            zaokraglil i moze boli od wcigania ;P Ale tylko z jednej strony i nawet wtedy
            gdy juz nie wciagam boli...
            • yskyerka Re: :( 07.03.06, 21:00
              Mnie jajniki bolały w pierwszym cyklu z ziołami. Potem czasem lekko ćmiły,
              a jak w tym cyklu zioła odstawiłam, to jest spokój.
          • ineze Re: :( 07.03.06, 21:03
            Mnie też kiedyś podobnie bolało-zrobiłam USG było w porzadku. Yskierko to co
            lubisz jeść mniej tuczy niż to co ja lubię. Ryby to ja bardzo lubię jeśli są
            dobrze zrobione a mnie sie nie chce.
            • yskyerka Re: :( 07.03.06, 21:06
              Ineze, to nie tak. Bo ja lubię rybki i owoce morza, owoce owocowe zresztą też
              bardzo lubię, ale to wszystko najchętniej zagryzałabym czekoladą, popijają
              czarną kawą. Myślisz, że jakiś dietetyk by się ucieszył?
              Pewnie tak, miałby we mnie klientkę. wink
              • maruda79 Re: :( 07.03.06, 21:11
                co do czekolady to tez uwielbiam i ciezko sobie bez niej wyobrazic zycia wink
                Podobnie z lodami smile))))))) Ale jak trzeba to sie mobilizuje. Chyba dlatego
                jeszcze sie nie zmobilizowalam, bo jest chlodnawo i na razie nie trzeba nosic
                lekkich ubran wink Jak zobacze w ile ciuchow sie nie mieszcze to na pewno
                ogranicze i lody i czekolade i makaron wink
                Co do bolu jajnikow - raz mialam niepekniety pecherzyk - malego 2cm torbielka.
                Potem dostalam leki i sie wchlonal, ale bole wtedy tez mialam. Bylam pewna, ze
                kolejny torbiel sie zrobil a tu jajniki czyste byly... Wiec moze taka moja
                uroda, ze ten jajnik mnie kluje?
                • mar-marka trochę mi smutno 08.03.06, 06:40
                  Hej

                  wczoraj byłam u nowego ginekologa. Mam mieszane uczucia i nie wiem co robić. Z
                  optymistycznych wieści to taka, że pęcherzyk ma 28 mm ( w 13 dc). Przytulanko
                  wskazane.
                  ale ten gin wykrył u mnie mięśniaka 2cm. Teraz wiem, skąd te obfite miesiączki.
                  I co robić?
                  Ten lekarz jest bardzo haotyczny, nic mi nie powiedział konkretnego.
                  Dał skierowanie na badania nasienia dla M. Jeśli wyjdą dobre będę miała robione
                  HGcoś tam i laparoskopie i coś tam jeszcze czego nie pamiętam.
                  A że jestem troszczę "obcykana" (dzięki Wam), to zastanawia mnie pewna rzecz:
                  1. dlaczego nie wspomniał nic o foliku
                  2. powiedziałam, że pracuje z dziećmi - ani słowa o szczepieniach
                  Trochę mnie to dziwi.

                  Kurcze,cały czas myślę o tym mięśniaku. Chyba trzeba go będzie usunąć
                  operacyjnie. Poradźci mi coś.

                  Teraz mykam do pracy. Marta
                  • ineze Re: trochę mi smutno 08.03.06, 07:24
                    Marmarko co do mięśniaka nie wiele ci pomogę ale co do foliku to sa dwie szkoły
                    lekarzy. Mój aktualny lekarz (młody) przypominał mi o foliku ale dwóch
                    starszych nie. Zapytani: jeden odpowiedział, że trzeba sie dobrze odżywiać i
                    nasze mamy nie brały i to wszystko działania form farmaceutycznych choć
                    oczywiscie mogę brać drugi zapytany powiedział, że można brać. Co do szczepien
                    żaden mnie nie pytał czy sie szczepiłam itp. Trzeba samemu zacząć temat i
                    zorientować sie co sądza o szczepieniach. A właściwie "młody" obecny pytał czy
                    szczepiłam sie na żółtaczkę. Dziewczyny pisały na forum ze ich lekarze nie
                    mówili o foliku. Myślę, ze to lekarza nie dyskredytuje.Folik bierz, szczepienia
                    można zrobić ale teraz w czasie starań to już za późno.A moze zrobiłaś? Ja
                    żadnego, wiem tylko że na różyczke chorowałam
                    • yskyerka Re: trochę mi smutno 08.03.06, 10:01
                      Marmarko, tylko bez paniki. U mnie po pierwszym poronieniu lekarz wykrył
                      mięśniaka 3x4 cm, ale powiedział, że to a) nie była przyczyna poronienia, b)
                      jego pacjentki i z większymi rodziły, c) jak chcę, to mogę usunąć, ale trzeba
                      będzie czekać ze staraniami 3 miesiące, a w dodatku nie jest powiedziane, czy
                      potem nie pojawi się następny. Bo to grupowe stworzenia i jak jest jeden, to
                      będą i następne.

                      Co do foliku, to mi akurat wszyscy lekarze mówili, że mam go brać. O badania na
                      toxo, cytomegalię i różyczkę musiałam upomnieć się sama (u trzeciego lekarza, u
                      którego byłam), ale dopiero z czwartego jestem zadowolona. Może ty po prostu
                      jeszcze nie trafiłaś na kogoś, komu możesz zaufać? Za to właśnie ten ostatni
                      lekarz powiedział, że jak chcę się szczepić na grypę, to moja sprawa, byle
                      przed ciążą, ale on się nigdy nie szczepił. Ważniejsza jest żółtaczka, a to
                      akurat mam.
    • ineze środa 08.03.06, 07:47
      Dzień dobry. Chyba eksploduję!!! Zaczynam dietę "Cud"-jedyna bezmięsna, gdyby
      co to oczywiście przerwę ale i tak głodna nie jestem więc mogę "powarzywkować".
      Ze strony podanej przez Marudkę (ponoć na niej schudł poprzedni prezydent)
      www.twojadieta.info/dieta/Cud/
      • maruda79 Re: środa 08.03.06, 08:24
        Ineze trzymam kciuki za diete smile
        Mar-marko 2 cm to chyba nie jest duzy miesniak... Moze mozna go zlikwidowac
        lekami, a niekoniecznie operacyjnie... Trzymam kciuki za dalsze badania! Zeby
        juz wszystkie byly ok i zebys szybko zaciazyla! Co do foliku to tak jak
        dziewczyny pisza. Mysle, ze u nas w Polsce jest jeszcze zywnosc w miare
        ekologiczna. Znajoma opowiadala, ze w np. Anglii wszystko robia z dodatkiem
        maczki chleba swietojanskiego - jogurty, chleb... Takie naturalne jogurty sa o
        wiele drozsze... Wiadomo, ze pewne "mody" takze lekowe przychadza zza
        granicy wink A w Twoim przypadku branie foliku nie zaszkodzi wink
        • maruda79 Re: środa 08.03.06, 08:27
          ja jakakolwiek diete zaczne po swietach. Na razie jem 8-18, bez dokladek,
          staram sie nie przejadac, spacery. Potem wezme sie konkretnie za siebie wink
          Ineze przy tej diecie musisz chyba jesc duzo pomidorow i pic sok pomidorowy -
          skoro zaznaczaja, ze wzrasta zapotrzebowanie na potas.
          • yskyerka Dzień Kobiet! 08.03.06, 10:02
            Właśnie dostałam sms-a z życzeniami od taty. smile
            Ineze, zaraz sobie poczytam, którą dietę wybrałaś. Ja na razie zastanawiam się
            nad czerwoną herbatą i staram się nie jeść po 19.
            • ineze Re: Dzień Kobiet! 08.03.06, 10:06
              czerwoną herbatę piję od miesiaca-nawet polubiłam jej smak i mogę bez dodatków
          • ineze Re: środa 08.03.06, 10:03
            Jak jest ze spadkiem temperatury przed okresem? Spadła w poniedziałek z 37 na
            36,8, wczoraj rano ból gardła, dreszcze i 37,5 a dzis rano 36,9, po wstaniu
            35,9, teraz 36,4! Nie mogę sie doczekać na koniec tej huśtawki. Zaczęlam tą
            dietę bo nie mam sie w co do pracy ubrać! Wszystko ciasne-same jeansy noszę bo
            jakos w nich wyglądam.
            • yskyerka Re: środa 08.03.06, 10:07
              Ineze, liczy się tylko tempka po przebudzeniu. A spada różnie, u jednych
              pierwszego dnia @, u innych dopiero w trakcie jej trwania. Czasami na 2-3 dni
              przed @. Wolna amerykanka.
              • ineze Re: środa 08.03.06, 10:11
                Yskierko - niby po przebudzeniu ale jak byłam w ciaży miałam cały czas stan
                podgorączkowy (cały dzień), moje dwie koleżanki też tak mówiły. Chodzi mi o to,
                że jak tak znacznie spadła w dzień to chyba w ciaży nie jestem. Czuję sie
                okropnie trzeci dzień a @ nie ma.
                • yskyerka Re: środa 08.03.06, 10:15
                  Tu ci nie pomogę, bo nie wiem, jak szaleje temperatura w ciągu dnia i czy może
                  spadać. Ale ja bym się nie sugerowała tymi pomiarami. Pewniejszy będzie test
                  albo beta. No i cały czas trzymam kciuki!
    • yskyerka urlopy macierzyńskie w sejmie 08.03.06, 10:14
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3199844.html
      Polecam z lekturą forum.
      • mar-marka dzięki 08.03.06, 15:13
        dzięki, trochę mi ulżyło.

        Czas na staranka wink

        Przyjemnego świętowania życzy Marta
        • ineze Re: dzięki 08.03.06, 15:45
          mam dość - zrobiłam test i jest jakby cień kreski-chyba. Sama już nie wiem
          czego chcę-akurat ta różyczka "w tle". Chyba bardziej sie martwię ze
          ewentualnie jestem. Brałam wczoraj polopirynę i ibum. Normalnie płakać mi sie
          chce
          • yskyerka Re: dzięki 08.03.06, 16:01
            Ineze, poczekaj z tym testem do rana. Nie stresuj się,
            bo to teraz najmniej wskazane. Wszystko będzie dobrze!
          • yskyerka Re: dzięki 08.03.06, 16:02
            Miałam napisać: powtórz test rano. Przecież sama wiesz,
            że z popołudniowego moczu ma prawo nie wyjść.
            Nawet, jeśli jesteś już po terminie spodziewanej @.
            • ineze Re: dzięki 08.03.06, 16:12
              jest ten cień i głupio mi to pisać ale ja sie obawiam że jestem w ciąży-
              różyczka i te leki "wczorajsze". Panikuję?Moze - ale różyczka mnie przeraża.
              Jeśli kreska się potwierdzi pojadę jutro na ImG. Szczerze mówiąc nie jest mi
              wesoło
            • ineze Re: dzięki 08.03.06, 16:41
              Już trochę sie uspokoiłam-wybaczcie mi to marudzenie ale gdzie mam sobie
              pomarudzić? Ja jestem trochę panikara i wyolbrzymiam czasami niestety. Co ma
              być to będzie. Chyba za wcześnie zrobiłam ten test bo niczego nie wyjaśnił.
              Zobaczymy jutro.
              • yskyerka Ineze 08.03.06, 16:52
                Tak to już chyba musi być, że dzieci pojawiają się w najmniej odpowiednich -
                wydawałoby się - porach. A to różyczka, a to wyjazd... Zawsze coś się znajdzie.

                Ja się właśnie dowiedziałam, że znajomi przełożyli wesele z czerwca na
                wrzesień. Niby ich sprawa, ale jakby nam się udało, to albo będę w dość
                zaawansowanej ciąży, albo będę rzygać. Tak źle i tak niedobrze. A planowaliśmy
                przy okazji pozwiedzać Pragę, bo od nich już niedaleko.
                • ineze Re: Ineze 08.03.06, 17:18
                  nigdy nie ma odpowiedniej pory-fakt. Ja pod koniec sierpnia też mam wesele -
                  brata. Planowaliśmy w lipcu też m.in. Prage z Olą. Zobaczymy. Ale cień jest
                  wyraźny a na teście sugerują-jakoś inaczej niz zwykle, że w sytuacji małego
                  stężenia może druga kreska stawac sie wyraźną później.
                  • yskyerka Re: Ineze 08.03.06, 17:31
                    To chlapnij na pasek jeszcze ze dwie kropelki i zobaczymy, co się stanie.
                    W każdym razie ja trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze.
                    • monias3 Re: Ineze 08.03.06, 17:34
                      ja tez trzymam kciuki zeby było wszystko dobrze,
                      Ineze - niekoniecznie musisz byc przeciez chora na tę rózyczkę, w kązdym razie
                      jak zrobisz IGM to się na pewno uspokoisz
                      trzymam kciuki
                      • monias3 Re: Ineze 08.03.06, 17:37
                        ps ..tym barzdiej że jak sama wyżej pisałas już przechorowałaś rózyczkę, wiec
                        na pewno masz przeciwciała i wszystko bedzie OK.
                        • tankgirl5 Hej 08.03.06, 19:21
                          A ja znowu przychodzę nieprzygotowana tzn żadnego postu nie przeczytałam
                          jeszcze..sad
                          Tak samo tłumaczyłam się w zeszły poniedziałek jak wróciłam ze szpitala, no ale
                          nie minęło kilka godzin i pogotowie zabrało mnie znowu do szpitalasad
                          Spędziłąm tam ponad tydzień, schudłam 5kgsurprised i jestem zpowrotem. Mam nadzieję,
                          że do kwietnia szpitale będę omijać szerokim łukiemsmile
                          Witam się z Wami i całuję gorąco na dzień kobiet.
                          • yskyerka Re: Hej 08.03.06, 19:37
                            Tankgirl, nic się nie przejmuj, teraz najważniejsza jest mała Ala.
                            Ale ci fajnie, jeszcze miesiąc i będzie po ciąży. smile Ależ to zleciało!

                            A z wieści: Meg zaciążyła, Ineze chyba też, ale jutro czeka ją
                            powtórny test i badanie p/ciał różyczki. To akurat ostatnie posty.
                            • maruda79 Re: Hej 08.03.06, 20:04
                              Hej!
                              Ineze chyba juz moge Ci gratulowac smile)) Rozumiem Cie, bo ja w 1 fazie bylam
                              przeziebiona i bralam "rozne" wink leki i nawet zastanawialam sie czy nie
                              wstrzymac staran w tym m-cu. Cale szczescie chorobsko przeszlo i odstawilam
                              wszystkie swinstwa. Nawet mialam Was sie radzic czy sie powstrzymywac wink czy
                              nie wink ale sobie pomyslalam, ze zawsze twierdzilam iz na samym pocz. ciazy
                              zarodek odzywia sie z wlasnych zapasow - gdyby wszystko bylo az tak bardzo
                              szkodliwe ludzkosc by wyginela wink Z rozyczka tez pewnie bedzie tak jak mowily
                              dziewczyny, ze Twoj wynik mozna zaliczyc do normy smile Trzymam kciuki, za
                              jutrzejszy test!!! Daj znac rano, bo ja wyjezdzam na caly weekend i nie bede
                              miala dostepu do netu i umre z ciekawosci wink W kazdym razie jesli cien kreski
                              jest to chyba mozna zaczac Ci gratulowac!!! smile)))) No i zyczyc spokojnej
                              ciazy!!! Oj ile kandydatek mamy do zalozenia nowego koczkodana - jak tylko ten
                              dobije do 500 postow trzeba zalozyc nowy smile bo jak jest ponad 500 postow do
                              watek nam zwalnia uncertain// Pozdrawiam Was wszystkie wieczornie!
                              • maruda79 Re: Hej 08.03.06, 20:05
                                A w ogole to witam nasze ciezarowki wink Monias, Tankgirl jak sie czujecie - na
                                kiedy macie terminy? smile))) Juz chyba niedlugo finisz smile))
                              • yskyerka Re: Hej 08.03.06, 20:26
                                Marudko, nigdzie nie wyjeżdżaj, dopóki sprawa się nie wyjaśni.
                                Nie możemy pozwolić, żebyś nam umarła z ciekawości. wink
                                • tankgirl5 Re: Hej 08.03.06, 20:58
                                  Mój termin oscyluje od 1 do 4 kwietniawink Ale lekarka powiedział, że w każdej
                                  chwili mogę urodzić;O 10 dni temu dzidzia ważyła 2650g zdrowiutka także jestem
                                  spokojnawink
                                  Z inez to faktycznie wygląda na pluswink
                                  Różyczką się nie martw ja nie przechodziłam a badania żadnego nie robiłam. Jak
                                  byś nie zrobiła to była byś spokojna... Czekam na jutrzejsze nowiny
                                  • ineze Re: Hej 08.03.06, 21:10
                                    Tankgirl to juz faktycznie waga "bezpieczna" Ola ważyła 2880 jak sie urodziła w
                                    37 tygodniu. widzę, że zakręciłam tą różyczką strasznie. Tankgirl, Monias -
                                    wprawdzie panikuję ale tu mam chyba podstawy.Zrobiłam z oszczędności tylko
                                    badanie czy chorowałam wogóle i wyszło ze przeciwciał jest dużo mozliwe, że
                                    różyczka była świeżo. W żłobku Oli panowała w grudniu do pocz. stycznia. Czyli
                                    jeszcze 3 m-ce nie minęły więc potencjalne niebezpieczeństwo jeśli wtedy
                                    złapałam. I to mnie martwi. Oglądam tę kreske i sama nie wiem. Dobrze, że
                                    jesteście. Do jutra.
                                    • maruda79 Re: Hej 08.03.06, 21:20
                                      wink Yskyerko mam nadzieje, ze przezyje wink Wyjazd zaplanowany nie do odwolania wink
                                      Tangirl - trzymam kciuki za szybki i bezbolesny porod. Ja wazylam chyba 2450
                                      jak sie urodzilam wink
                                      Ineze - na pewno wszystko bedzie dobrze!!! Postaraj sie zrelaksowac wink Nie
                                      nakrecaj sie!!!
                                      • yskyerka Re: Hej 08.03.06, 21:22
                                        Marudko, jak masz komórkę, to możesz mi wysłać numer na priva, gdybyś się nie
                                        doczekała wieści od Ineze. Wyślę sms-a, będzie ci łatwiej przeżyć. wink
                                        • maruda79 Re: Hej 08.03.06, 21:26
                                          mam smile zaraz wysle
                                          • ineze Re: Hej 08.03.06, 21:34
                                            Yskierko, Marudko-odezwę się po 7. Papa
                                            • yskyerka Re: Hej 08.03.06, 21:58
                                              Marudko, doszło. Jakby co, na pewno napiszę. smile
                                            • yskyerka Re: Hej 08.03.06, 22:04
                                              Ineze, dla takiej informacji poświęcę się i wstanę jutro,
                                              kiedy zadzwoni budzik, zamiast się jeszcze trochę powylegiwać. wink
                                            • maruda79 Re: Hej 08.03.06, 22:05
                                              Ineze wypoczywaj smile wyspij sie i nie mysl o ew. zagrozeniach smile)))Pomysl, ze co
                                              ma byc to bedzie. Wiem, ze latwo mi tak pisac, bo nie jestem w Twojej sytuacji,
                                              ale sprobuj sie wyluzowac. No bo na pewno wszystko bedzie dobrze!!! Ja tak
                                              wyluzowalam w staraniach. Byc moze jest jakis problem, jesli jest mam nadzieje,
                                              ze lekarz do ktorego sie wybieram pomoze. Nie ma sensu nakrecanie sie
                                              wyszukiwanie samych minusow - o swoich dolegliwosciach pisalam, ale nie
                                              panikuje... wierze, ze znajomy lekarz mojego meza poleci nam naprawde dobrego
                                              gina. Dzis dowiedzialam sie od znajomej, ze jej bratowa rodzi na dniach - o
                                              dziecko starali sie 4 lata...
                                              • maruda79 Re: Hej 08.03.06, 22:07
                                                Yskyerko w razie czego masz do mnie kontakt smile)))) Ja tez wstane wczesniej -
                                                ostatnio nawet tak wstaje smile i od razu sprawdze jak sie ma sytuacja. Wierze, ze
                                                bedzie ok - zarowno co do 2 kresek, jak i zdrowia dziecka smile)) Ineze trzymam
                                                mocno kciuki!!!
                                                • pitu_finka Ineze 08.03.06, 22:15
                                                  I ja zniecierpliwoscia czekamsmile
                                                  A tak w ogole witam moje Paniesmile))) Jakas zarobiona jestem ostatnio, ale
                                                  sprawdzam co u Was regularniesmile)))
                                                  Meg gratulacje!
                                                  Tankgir, Monias, duzo zdrowka.
                                                  No i Ineze, nawet nie wiesz jaka mi radosc sprawila ta informacjasmile))))))
                                                  • maruda79 Pitu_Finko 08.03.06, 22:16
                                                    Hej Pitus nie znikaj i nie zaniedbuj nas, bo Malgos zaraza wink Trzeba
                                                    odpowiednio dlugo poprzebywac na forum, zeby byc zarazonym wink)) Pozdrawiam!!!
    • maruda79 Heh 08.03.06, 22:31
      I znow mnie wzielo na temat diet - chyba dojrzalam wink by na serio cos zaczac
      robic!!! Na pocz ograniczam porcje i radyklanie rezygnuje ze slodyczy - skoro
      udalo sie z kawa uda sie i ze slodkosciami!!!
      A Ty Ineze nie mozesz teraz zastosowac diety! Mam nadzieje, ze ja schudne do
      czasu zajscia w ciaze - bo nie wyobrazam sobie przytycia kolejnych kg...
      • yskyerka Re: Heh 08.03.06, 22:35
        Marudko, zrzucisz po ciąży, jak zaczniesz karmić. smile

        Właśnie koleżanka mi doniosła, że nasza wspólna koleżanka ze studiów 7 miesięcy
        temu urodziła córeczkę. Mała jest taka żarłoczna, że dziewczyna kupowała
        ostatnio ciuchy w rozmiarze 34. Zawsze była szczupła, ale nosiła raczej 38.

        A ja dziś nabyłam czerwoną herbatkę. smile
        • maruda79 Re: Heh 08.03.06, 22:38
          jedne chudna inne nie... Zawsze mialam wizje siebie w ciazy jako okropnego
          wieloryba a nie zgrabnej kobitki z brzuszkiem... Lepiej zrzucic teraz - z
          glowa, niz potem martwic sie o cukrzyce, nadcisnienie etc. Wiem, ze jest roznie
          i ze b. duzo dziewczyn b chudnie karmiac, ale ja nie wiem jak bedzie w moim
          przypadku wink))) Zreszta nie wiadomo kiedy w te ciaze zajde wink jak tak bede
          odkladala decyzje o diecie to czeka mnie wymiana calej letniej garderoby.
          Co do czerwonej herbaty - nie znosze jej zapachu - dla mnie smierdzi ryba wiec
          jest niepijalna, bo ryb nie cierpie wink
          • yskyerka Re: Heh 08.03.06, 22:43
            Czerwona herbatka jest też w formie kapsułek.
            Można ją też dostać z dodatkiej chromu.

            Wiem, ja też staram się samą siebie przekonać, że jednak jak męża nie ma, to
            najlepszy czas na odchudzanie, bo jak ślubny wróci, to znów się zaczną słodycze
            i kolacje o północy.
    • yskyerka znalazłam na CiP 08.03.06, 22:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=38137703
      Aż mi się weselej zrobiło, jak to przeczytałam. smile
      • maruda79 Re: znalazłam na CiP 08.03.06, 22:47
        Co do kolacyjek to ja lawiruje jak moge, by nie isc na proszone wloskie
        kolacje...
        Co do postu wink ma dziewczyna poczucie humoru wink
    • ineze piątek 09.03.06, 06:10
      właśnie dostałam @ i krótko mówiąc mam dość!była czy nie?-ech...
      • ineze czwartek 09.03.06, 06:12
        przepraszam ale przez to wszystko słaba komunikacja ze światem
        • ineze Re: czwartek 09.03.06, 06:23
          Wiecie co-jest mi strasznie smutno, tak myślę że to może tak jak przypadek
          Megi, Kasiola i Ane. Jeszcze raz obejrzałam cień.Żyć mi sie dzis nie chce.
          Ale cóz trzeba.
          Przeczytałam wyżej Marudko, że nie możesz zapachu czerwonej herbaty-ja też ale
          to nie problem. Można kupić z aromatem cytrynowym-bardzo ładnie pachnie albo
          np. w Rossmanie są w torebkach 10 dag 3 rodzaje z dadatkami z których dwie sa
          świetne -jedna to nawet smak ma nie czerwonej
          • maruda79 Re: czwartek 09.03.06, 08:16
            Ineze przykro mi :"( a mierzysz temp.? Spadla??
            • ane576 Re: czwartek 09.03.06, 08:30
              Ineze bardzo mi przykro. Też tu zajrzałam w nadziei na dobre wieści. Pamiętaj
              tylko nie załamuj się. wiem że jest ciężko, tym bardziej, że była (chociaż
              przez chwilkę) wielka nadzieja. Ja miałam wtedy mieszane uczucia. Z jednej
              strony było mi bardzo żal, a zdugiej strony wiedziałam, że tak miało być.
              Myslałam sobie, że może zarodek miał duży defekt genetyczny. Mam nadzieję, że
              natura wie co robi i mam nadzieję, że w końcu nam się uda zobaczyć dwie GRUBE
              krechy i nie spotkać @ przez rok.
              A w ogóel to taka prawdziwa @?? Bo może tylko plamienie? I czy powtórzyłaś ten
              test? czy już dałaś spokój?
              • pitu_finka Re: czwartek 09.03.06, 09:00
                Ineze, i mnie przykrosad naprawde mialam nadzieje ze sie udalosad Ale glowa do
                gory, jeszcze bedzie lepiej, zobaczysz. Buziaczki
                • yskyerka Re: czwartek 09.03.06, 09:24
                  Ineze, strasznie mi przykro.
                  Też liczyłam na pozytywne wieści z rana.
                  • meg241 Re: czwartek 09.03.06, 10:29
                    witajcie!!!!
                    Ineze, strasznie mi przykro. Dzisiaj nadrabiałam posty z ostatnich dwoch dni i
                    im dalej byłam tym mocniej miałam nadzieje ze Ci sie uda. Nie mysl o tym czy
                    była to biochemiczna, to nic nie da. A nawet jesli to pomysl ze tak miało byc,
                    widocznie tak bedzie lepiej. Ja tez to sobie tak tłumaczyłam i było lepiej.
                    Tankgirl, wszystko bedzie ok. ja urodziłam synka w 38 tyg. i wazył 2860gram
                    wiec duzy nie był a przez pierwsze 6 tygodni po porodzie przytył 2 kgsmile)
                    Najwazniejsze ze dziecko zdrowe a nie ile wazy. Moja kumpela urodzila 2 corki
                    ponizej 3 kg i obie super zdrowe.
                    Ja wczorajszy dzien spedziłam w Warszawie na seminarium. Było dosc ciekawie,
                    tylko wrociłam strsznie zmeczona. Na dodatek zaraziłam sie katarem od meza i
                    piersi mnie jakos mniej bola wiec zaczynam schizowac ze znowu cos nie tak
                    bedzie. To pewnie dlatego ze zblizam sie do czasu w ktorym wtedy dostałam @.
                    Co do diet i zdrowego odzywiania to ja z zasady nie jem białego pieczywa, no
                    chyba ze poza domem (jestem nawet zaskoczona bo moj synek tez woli ciemne
                    pieczywo), za to uwielbiam makaron, jem ze 3 dni w tygodniu. Słodycze tez lubie
                    ale nie zadne czekolady tylko jakies proste ciastka, kruche albo biszkopty. No
                    ale za to uwielbiam chipsy i pizze. Ciekawa jestm ile mi przybedzie w tej
                    ciazy, bo w ostatniej przytyłam tylko 10 kg. To by mi odpowiadało.

                    Słonko swieci to ide z małym na spacer.

                    miłego dnia

                    Magda
                    • monias3 hej 09.03.06, 10:52
                      Ineze- nie zadreczja się nawet, widoczni etak jest lepiej dla Ciebie jak się
                      stało, moze byś przez całą ciążę bała sie tego kontaktu zrózyczką a tak to
                      upłynie bezpieczna ilośc czasu i bedzies zmogła spokojnie się starać, trzymam
                      kciuki, a n apoprawę nastroju- czekolada- bo jak sie ma @ to przynajmniej u
                      mnie zawsze malutka depresyjka...
                      Pituś- miło Cię słyszec znowu
                      Tankgitl- no tos się powłóczyła po tych szpitalach i chyba juz wystarczy, wagą
                      dzidzi się nie martw- ja ważyłam tylko 100 gram wiecej i nie było żadnych
                      problemów.
                      Yskierko, Marudko i cała reczta komitywy- serdecznie pozdrawiamsmile))
                      • tankgirl5 Re: hej 09.03.06, 13:38
                        Ineze faktycznie może tak miało być- a propos różyczki... Trzymam kciuki za
                        następny raz i ściskam mocno.
                        Meg 10 kg to ładnie ja już miałam na plusie 15 ale schudłam teraz5. No
                        zobaczymy jaki będzie ostateczny bilanswink Póki co apetyt dopisuje. No i
                        codziennie muszę coś słodkiego zjeść..uncertain no ale to jak zawsze.
    • yskyerka popłakałam się ze śmiechu 09.03.06, 13:44
      a nie doszłam jeszcze nawet do połowy wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=29744178&v=2&s=0
      Polecam, cudownie poprawia humor.
    • maruda79 Hej 09.03.06, 17:24
      Jeszcze sie pakuje. Ineze bardzo mi przykoro - mam nadzieje, ze przeczytalas
      posty dziewczyn i ze choc troche Cie pocieszyly. Nie pisalas co z temp. - czy
      spadla? Jesli nie to radzilabym Ci sie wybrac do lekarza... Sciskam mocno.
      Pozdrawiam wszystkie koczkodanice i mowie pa wink do niedzielnego wieczora.
      • yskyerka Re: Hej 09.03.06, 18:14
        Fajnie ci, już zaczęłaś weekend. Baw się dobrze!
        A mnie czeka kolejny pracowity weekend, sam na sam z komputerem.
        Powoli zaczyna mi się to nudzić. Hm...
        • malgos.ty Re: witam piątkowo 10.03.06, 08:44
          Yskyerko świetne wątki usmiałam się do rozpuchu.
          Inez powiem tobie szczerze nie jest mi przykro , a wiesz dlaczego bo wiem że
          ty też zajdziesz w ciąże i nie rozpaczaj pracuje nad tobą.
          Tych co pozarażałam to są w odstępach 2 , 3 tygodniowych więc jag meg teraz
          zaszła to ty niestety niemogłaś ( oby to moje zarażanie działało) ale niemartw
          się. Mam dla ciebie propozycję - z tego co widziałam masz synka zajmij się nim
          i niemyśl o zajściu. poszukaj sobie jakiegoś zajęcia , które całkowicie odwróci
          twiją uwagę. NAPRAWDĘ TO POMAGA. ( pamiętasz jak w zeszłym roku nie było mnie
          dość długo na forum ot co szyłam zasłony zajęło mi to ponad dużo ponad
          miesiąc , a szycie to moja pasja. No i wtedy nie myślałam tak dużo o zajciu.
          Razde ci zrób to samo. I wam wszystkim też. Potrzymuję cię na duchu
          • yskyerka Re: witam piątkowo 10.03.06, 11:03
            Małgosiu, skoro twoja "moc" działa co 2-3 tygodnie, to może od razu ustalimy
            grafik, która kiedy ma owu i kiedy będziemy potrzebowały twojej pomocy? Moja
            następna owu wypadnie ok. 10 kwietnia (efekty - ok. 24.04.), więc poproszę
            wtedy o duuuużo fluidków. smile

            To przyznajcie się, która testuje za dwa tygodnie?
            • giovanita Re: witam piątkowo 10.03.06, 15:24
              eeeeeeetttaaaaaaaam, ja się tak nie bawię. sad(( Ja testuję ok środy więc to
              absolutnie nie jest 2 tygodnie.
              Czy czasami ta odległość czasowa nie robi wyjątków? smile)))))))))))))

              Miłego weekendowego lenichowania kobietki smile)))
              U mnie jutro ostatni dzień z duphastonem. Czekam 3-4 dni i wzystko będzie jasne.
              W tym miesiacu pierwszy raz nie mam żadnych objawów zbliżającej się @ i jak
              nigdy nie bolą piersi. Tak jakbym była na poczatku a nie na końcu cyklu. smile)))
              Buziaki dla wszystkich smile
              • yskyerka Re: witam piątkowo 10.03.06, 17:09
                Giovanitko, Meg testowała na początku miesiąca, jakoś tak 1 czy 2 marca, więc
                jeśli ty czekasz do środy, to akurat miną dwa tygodnie. smile W każdym razie ja
                trzymam kciuki za ciebie i za fluidki Małgosi.
    • ineze Sobota 11.03.06, 07:17
      Witajcie. Dzięki dziewczyny. Coś mnie chyba jakiś wirus zaatakował. Pozatym
      zrobiłam sobie dietę kapuścianą na poprawę nastroju i ogólnego zajecia sie
      czymś. Narazie około 2 kilo ale moja "zwykła" waga pokazuje niestety "około"
      więc sama nie wiem. Jeszcze 4 dni. Udanego weekendu zyczę.
      • ineze Re: Sobota 11.03.06, 09:49
        P.P. Czy któraś z Was używała steppera? W życiu nie ćwiczyłam na tym. Od kilku
        tygodni myśl o zakupie za mną chodzi. Na rower miejsca brak bo wszędzie Oli
        rowerki, wózki, kołyski itd. Obawiam sie tylko że kupię i gdzieś upchnę ale od
        myśli uwolnić sie nie mogę.
        • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 10:46
          W dawnych, zamierzchłych czasach, kiedy jeszcze chodziłam regularnie do
          siłowni, steper był jednym z moich ulubionych sprzętów. Potem myślałem nawet,
          żeby go kupić do domu, ale ponieważ już rower robi za wieszak, obawiałam się,
          że steper po tygodniu fascynacji wylądowałby pod łóżkiem. Rozsądek wziął górę.
          Szkoda mi było pieniędzy na kolejny mebel.
          • ineze Re: Sobota 11.03.06, 11:10
            To mnie zachęciłaś i chyba się zdecyduję. Pochmurno tutaj, ech gdzie ta wiosna?!
            • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 11:22
              Przyjedź do Warszawy. U nas od rana piękne słoneczko. smile
              • ineze Re: Sobota 11.03.06, 18:06
                No niestety tu słońca nie było. Gdyby było bliżej to chyba po słońce do W-y
                pojechałabym!Mam narazie mocne postanowienie zadbać trochę o siebie na wiosnę.
                Jeśli zajdę w ciążę to tylko plus bo mniejsza "waga startowa", a i może
                kondycyjnie będzie lepiej. Właśnie znalazłam to ćwiczenie - tzw. "zabójcza
                szóstka"
                www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?storyid=176O:
                ponoć świetne na mięśnie brzucha
                • ineze Re: Sobota 11.03.06, 18:12
                  tyle tylko, że Ola dzis dostała paczkę od babci-a tam... ptasie mleczko. Pokusa
                  straszna, walczę. Czasami to myslę-po co to wszystko.
                  • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 19:03
                    Ja to znam. Zawsze tak jest, że po mocnym postanowieniu, że zacznę się
                    odchudzać, dopada mnie zwątpienie, czy warto. Aż do następnego spojrzenia w
                    lustro. I w ten sposób powstaje błędne koło...
                    • ineze Re: Sobota 11.03.06, 19:43
                      Właśnie. Teraz owszem jest mnie mniej ale czuje się sztucznie "ściśnieta" przez
                      mocne ograniczenia. Zaczne jeść normalnie tzn. będę uważać tak zakładam ale nie
                      wiem czy się uda. Notorycznie chyba trzeba być na diecie żeby był efekt
                      • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 19:53
                        Fajnie, że na ciebie dieta kapuściana działa. Ja kiedyś jej próbowałam,
                        ale efektów nie było. Chyba jestem odporna na takie rzeczy. sad
                        • ineze Re: Sobota 11.03.06, 20:02
                          Yskyerko - nie wiem czy działa. Pisze, że po 3 dniach powinno być 2-3 kg mniej
                          a ja zależnie jak waga pokaże-na upartego 2 jest. A co jest dla Ciebie
                          najskuteczniejsze? Ja nigdy się nie odchudzałam-zawsze trzymałam swoją wagę ale
                          teraz naprawdę zwyczajnie nie mam sie w co ubrać -a nawet muszę
                          kamuflować "przybytek" i stąd ta determinacja
                          • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 20:15
                            Najskuteczniejszy był ruch, ale to było jeszcze w czasie studiów, kiedy miałam
                            czas i ochotę wstawać bladym świtem, żeby jeszcze przed zajęciami być w
                            siłowni. Parę lat temu ładnie schudłam na diecie Montignaka. Ta mi się
                            podobała, bo zasady były logiczne i właściwie większość rzeczy była
                            dopuszczalna, ale w odpowiednim zestawieniu.
                            Potem niestety zaczęły się nerwy, praca po nocach, kolacja jedzona o północy
                            itp. Dwa lata temu chciałam się szybko odchudzić i w ruch poszła dieta
                            Cambridge. Efekt super, ale krótkotrwały. Potem jo-jo gigant, którego skutki
                            odczuwam do dziś. Ale najgorsze, że mój mąż jest strasznym łasuchem i kiedy on
                            coś podjada, ja też się skuszę.
                            Na razie do łask wrócił pan Montignac. Mam nadzieję, że znów okaże się
                            skuteczny.
                            • ineze Re: Sobota 11.03.06, 20:22
                              ja myślę o diecie 1000-1200 kalorii, zaraz zajrzę sobie z ciekawosci na czym te
                              wspomniane przez Ciebie diety polegają
                              • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 20:24
                                Dla mnie diety 1000-1200 kalorii odpadają z prostego powodu: zawsze mi
                                czegoś zabraknie do menu na dany dzień, więc dieta idzie w odstawkę.
                                • ineze Re: Sobota 11.03.06, 20:29
                                  Przejrzałam i wbrew moim oczekiwaniom nie są takie ubogie-ostatnio jadłam
                                  podobnie. Cambridge to są jakieś gotowe produkty, zupy, które sie zamawia? A
                                  Montigniac?
                                  • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 20:32
                                    Cambridge to głównie zupki, choć od jakiegoś czasu są też batony,
                                    soczki, makaron i jakieś ciastka. Makaronów i ciastek nie znam.
                                    Montignac opiera się na indeksie glikemicznym poszczególnych produktów.
                                    www.twojadieta.info/dieta/Montignac
                                    • ineze Re: Sobota 11.03.06, 20:40
                                      Mnie to najbardziej odpowiada z diet chyba dieta Diamondów bo właściwie można
                                      ją skomponować bez mięsa. Więc ewentualnie może na tą przejdę. Bo w diecie 1000-
                                      12000 kalorii przeraża mnie to liczenie. Do tej pory nie miałam problemów z
                                      przemianą materii ale niestety z wiekiem zwalnia.
                                      • yskyerka Re: Sobota 11.03.06, 20:50
                                        No to próbuj. Życzę powodzenia. smile
                                        • ineze Re: Sobota 11.03.06, 20:58
                                          A to tylko takie zastanawianie sie. Racjonalne odżywianie (d.D. chyba na tym
                                          się opiera)-to najtrudniejsze i ruch to wszystko. Chyba zaraz pójdę z Olą spać
                                          bo coś mnie ta dieta zmożyła. Dobranoc
    • yskyerka wyniki badań przez Internet 11.03.06, 20:27
      Wyczytałam na forum Dla starających się, ale może i was to zaciekawi.
      W laboratorium Diagnostyka wyniki badań po 4-5 godzinach są dostępne
      w Internecie. Przynajmniej nie musiałabym ganiać dwa razy na drugi
      koniec miasta. A i ceny mają bardziej konkurencyjne niż inne laboratoria.
      Tu jest link do ich strony, można zobaczyć, gdzie się mieszczą:
      www.mcl.diag.pl
      • ineze Re: wyniki badań przez Internet 11.03.06, 20:31
        W Gdańsku ich niestety nie ma.
        • yskyerka Re: wyniki badań przez Internet 11.03.06, 20:35
          W Warszawie też są tylko w jednym miejscu, na dodatek patrząc ode mnie -
          na drugim końcu miasta, ale nie jest powiedziane, że kiedyś, będąc w tamtych
          okolicach, nie zrobię tam badań, skoro potem nie muszę gonić po wynik.
    • ineze niedziela 12.03.06, 07:31
      Dzień dobry-spojrzałam do góry -ależ wczoraj namęczyłam Yskierkę "dietowo"!.
      Ale to taki mój sposób "zajęcia sie" czymś-ile też można wszystko odkładać na
      później bo może sie uda. A tu dalej ponuro.
      • yskyerka Re: niedziela 12.03.06, 10:59
        Ineze, i bardzo słusznie. Trzeba się czymś zająć, a dieta jest o tyle dobra,
        że jak już zajdziesz, maleństwo będzie miało zdrowszą mamusię. Ja na razie
        rzucam się w wir pracy, bo tej mam zatrzęsienie. Miłego dnia wszystkim życzę.
        P.S. U nas znów świeci słoneczko.
        • yskyerka diety raz jeszcze 12.03.06, 11:10
          Ineze, znalazłam wreszcie stronę, której wczoraj szukałam:
          montignac.miniportal.pl/zasady.php
          Tu jest wszystko dokładnie opisane, są nawet przepisy.
          • maruda79 Re: diety raz jeszcze 12.03.06, 22:26
            No i wrocilam smile O diecie nie wspomne wink bo byla hotelowa - sniadanka, obiady 4
            daniowy oczywiscie z przystawkami i deserem no i podobne kolacje. Nie chce
            nawet stawac na wage, bo czuje sie jak czolg. Jednak chcialam poprobowac troche
            takiego "restauracyjnego" zarelka. W moim przypadku odchudzanie wchodzi w
            rachube po Swietach... No i witam sie z Wami wszystkimi!!!!!
            • yskyerka Re: diety raz jeszcze 12.03.06, 22:36
              Witaj, Marudko. smile Ja muszę zacząć teraz, żeby wpaść w "trybiki" odchudzania.
              Nie mogę tego odkładać na kwiecień albo na po świętach, bo jak mąż będzie w
              domu, trudniej mi będzie się przestawić.
    • yskyerka poniedziałek 13.03.06, 08:59
      I tak oto zaczynamy nowy tydzień. Nie wiem jak u was, ale w Warszawie
      znów piękne słońce. smile Ineze, może jednak przyjedziesz?

      Giovanitko, jak samopoczucie? Ja cały czas trzymam kciuki.
      • pitu_finka Re: poniedziałek 13.03.06, 09:25
        I ja witam poniedzialkowosmile Nie jestem teraz w stanie nadgonic wszystkich
        postow, ale widze ze u was dietowosmile)) Ja tez wlasnie myslalam o jakiejs
        diecie na wiosne zeby sie lzej poczuc, ale potem stwierdzilam ze to chyba
        raczej chodzi o brak ruchu. Wystarczy basen i czuje sie dwa razy lzejszasmile Tak
        wiec moim wiosennym postanowieniem jest ruch. A sloneczko rzeczywiscie ladne,
        tylko dlaczego tak zimno!!!

        Ineze, czyzbys wybieralal sie do warszawy?
        • giovanita Re: poniedziałek 13.03.06, 12:40
          pytasz yskyerko jak moje samopoczucie....
          od kilku dni wstaję z okropnym bólem głowy który mija mi koło południa...
          Dziś zmierzyłam temperaturę - było 37,3 (a więc w sumie norma)
          Dziś 27dc i 13dpo.
          Jest mi niedobrze po kawie, kłuje mnie w brzuchu, tak po środku, ale od czasu
          do czasu... piersi nie bolą wcale lub prawie wcale (ale od tego cyklu piję
          zioła i to pewnie ich zasługa, bo jak w sobotę nie wypiłam ziółek na noc to w
          niedzielę piersi bolały niesamowicie).
          No więc objawy-nieobjawy są jak co miesiać.... i jak co miesiąc różne
          różniaste...
          Czekam do środy smile)))
          • malgos.ty Re: poniedziałek 13.03.06, 13:52
            Ja też wiram wszystkie Panie. W niedziele minął 16 tydzień ciąży. Jak ten czas
            leci W środę jadę do wrocka na specjalistyczne USG mojego szkraba.
            GIOVANITKO nie będę trzymać kciuków i nieczekaj do środy zrób test kiedy sobie
            o nim przypomnisz bo w ten sposób ciągle dziewczyny , nakręcacie się ,
            comiesięcznym robieniem testów, dajcie na luz, wiem że trudno to zrozumieć i
            myślicie że mi tak łatwo mówić teraz bo ja już jestem ale wyobrażcie sobie że
            nie było łatwo wtegu kiedy się staraliśmy ( 5 miesięcy) po 3 próbach daliśmy na
            wstrrzymanie i pomogło. też spróbujcie.
            Z innej beczki.
            Jeżeli któraś z was ma za dużo słoneczka proszę o przesłanie odrobinę na dolny
            Śląsk. z góry dziękuję
            • giovanita Re: poniedziałek 13.03.06, 14:25
              małgosiu, życzę pomyślnych badań w środę smile)))

              Ja tak napisałam, że czekam do środy. Ale od jakiegoś czasu, juz mi wisi czy
              zaszłam w ciążę czy nie. W tym miesiacu też. Ale tak sobie myślę, że skoro dziś
              jest 27dc i chyba 15dpo to może jutro zrobię test.smile

              Co od zapominania to nie jestem w stanie zapomnieć, niestety. Nie wiem co
              miałabym zrobić by zapomnieć.
              A co do dania na wstrzymanie - szkoda mi czasu smile)))))
              No a ja czekam na @ by się zapisać na HSG smile))))) i dlatego pamiętam kiedy
              powinna przyjść jeśli by się zdecydowała. smile

              • yskyerka Re: poniedziałek 13.03.06, 14:36
                Giovanitko, ja jednak mam nadzieję, że to hsg nie będzie potrzebne. smile
            • yskyerka słoneczko na Śląsk :) 13.03.06, 14:26
              \ | /
              - {o} -
              / | \
              • yskyerka Re: słoneczko na Śląsk :) 13.03.06, 14:27
                \ | /
                - {o} -
                / | \


                może teraz się uda...
                • yskyerka Re: słoneczko na Śląsk :) 13.03.06, 14:28
                  \..|../
                  - {o} -
                  /..|..\


                  może teraz się uda...
                  • yskyerka Re: słoneczko na Śląsk :) 13.03.06, 14:32
                    \.....|...../
                    - {o} -
                    /.....|.....\

                    Małgosiu, nie wychodzi mi to słoneczko, a naprawdę chcę ci je przesłać. sad
                    • yskyerka Re: słoneczko na Śląsk :) 13.03.06, 14:34
                      \.....|...../
                      • pitu_finka Re: słoneczko na Śląsk :) 13.03.06, 14:46
                        Piekne slonkosmile
                      • malgos.ty Re: słoneczko na Śląsk :) 13.03.06, 14:48
                        Yskyerko bardzo ale to bardzo dziękuję za słoneczko mam nadzieje że do jutra do
                        mnie dojdzie.
                        Giovanitko ciężko jest zapomnieć znajdź sobie zajęcie a najlepiej hooby tak jak
                        ja to zrobiłam w październiku zeszłego roku. ( przypominam zajęłam się szyciem
                        zasłon do stołowego pokoju zajęło mi to ponad 1,5 miesiąca , ale za to piękne
                        wyszły zasłony i dzidziuś też tyszedł.
      • yskyerka Re: poniedziałek 13.03.06, 15:02
        Z tym zapominaniem o staraniach nie jest tak łatwo, niestety. Im bardziej
        staramy się zapomnieć, tym więcej o nich myślimy. Jedyne, co pomaga, to właśnie
        zajęcie się czymś bardzo absorującym. Na mnie tak działają porządki w szafach z
        ciuchami albo mycie okien, ale to nie na długo wystarcza. 3-4 dni i po ptokach.
        Chyba najbliższe porządki zaplanuję więc na okres okołoowulacyjny w kwietniu. wink
        • giovanita Re: poniedziałek 13.03.06, 15:46
          co do zapominania...
          od października mam cudowne hobby, które mnie relaksuje i odciąga uwagę... ale
          i to nie pomogło. Przestaję myśleć o staraniach, przestaję myśleć o dziecku,
          ale nie przestaję myśleć o terminie @.
          Małgosiu, bardzo mi przykro, ale Twój sposób nie działa we wszystkich
          przypadkach i nie jest uniwersalną receptą na zaciążenie smile)))
          • maruda79 Re: poniedziałek 13.03.06, 19:31
            Hej kobitki smile Witaj Pitus - dawno Cie nie bylo smile)))) U mnie tez dzis bylo
            pieekne slonce smile Malgos niestety ja jestem nastawiona bardzo sceptycznie do
            tzw. luzowania. Powtarzam, z uporem, ze jesli starania kobiete stresuja tak
            bardzo, ze zaburza jej sie cykl w skutek nerwow to rzeczywiscie powinna
            odpuscic. Piszesz, ze staralas sie wydaje mi sie, ze pomnoglo nie tyle
            luzowanie, co fakt, ze rok staran to norma. Jest mnooostwo dziewczyn z forum,
            ktore nie wyluzowaly i zaszly w ciaze. Do zajscia w ciaze potrzebna jest
            efektywna owulacja, dobry poziom hormonow, dobre plemniki, brak powazniejszych
            infekcji pochwy. Wezmy pod uwage, ze plemniki tworza sie co 3 miesiace, jesli
            facet mial pecha i w m-cu w ktorym sie odbudowywaly chlopaki cos tam zaburzylo
            prace jader to mozna miec trzy miechy wyciete ze staran! To taki przyklad. To
            samo z infecja - nieleczona moze tez zaburzac plodnosc. Pewnie, ze lepiej
            podchodzic to staran ze stoickim spokojem, ale wg mnie trudno jest w ogole
            zapomniec wink))) No chyba, ze jest sie tak bardzo zaabsrobowanym. No a co
            powiemy o tych parach, ktore swiadomie rozpoczely starania za 1 razem i im sie
            udalo???? Przeciez tez sa takie posty na forum - czy jestem w ciazy? I okazuje
            sie, ze mimo niepewnosci, stresu i wyczekiwania udalo sie za 1 razem. Niestety
            dzis swiat tak goni, jest tyle zanieczyszen, ze to odbija sie na naszej
            plodnosci... Wiec za kotryms tam razem sie udaje. No bo w koncu ile mozna sie
            stresowac, po 5,6, cyklu bezowocnych staran przychodzi wyciszenie i czlowiek
            sie tak nie podnieca wink))) Wg mnie to "wyluzuj" to tak jakby magiczne slowo...
            Bardzo przereklamowane... No a Giovanita wyluzowala na pewno - Giovus to chyba
            kilkunasty cykl staran? Wiem Malgos, ze dobrze radzisz, bo nie mozna zyc tylko
            dzieckiem, ciaza nie moze przeslaniac nam calego zycia, mimo, ze bardzo
            pragniemy dziecka. Jednakze jesli cos nie wychodzi to warto sie wybrac do
            lekarza, pogadac, przebadac. Giovanita ja trzymam kciuki, zeby tym razem
            koczkodan poszedl se gdzies daleko za lasy na te kilka m-cy wink Trzymam
            kciuki!!! I nie dajmy sie zwariowac ani staraniami ani luzowaniem na sile - co
            ma byc to bedzie!!!
    • maruda79 Trzymajcie kciuki 13.03.06, 21:48
      No nareszcie udalo sie memu mezulkowi wcisnac mnie do gina - i to doslownie -
      do szpitala wink Oprocz swedzen doszly jakies uczucie pieczenia - zwlaszcza jak
      mam na sobie bardziej obcisle spodnie... Wydaje mi sie, ze grzybica. A kciuki
      macie trzymac, zebym nie dostala plamien... Mialam cykle bez plamien lub z
      plamieniem 1 dniowym przed @ wiec szansa na takowy cykl jest. Jesli nie wizyta
      u lekarz i diagnoza znow sie przesunie o tydzien crying
      • yskyerka Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 21:59
        Marudko, nie daj się! Trzymam kciuki, żeby jednak udało ci się
        zrobić te badania już teraz. Będzie dobrze!
        • maruda79 Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:02
          Nie panikuje - sam fakt, ze zaczelo sie pod koniec grudnia uncertain// Podleczylam sie
          w Wawie lactovaginalem, ale wrocilam - seksik i swedzenie wrocilo. Na pocz
          tylko czasami, teraz niemal 2, 3 razy dziennie mam takie uczucie... No i
          podejrzewam, ze grzybice moze miec i mezulo - no bo, skoro nieprzyjemne objawy
          wrocily po seksie... Cale szczescie uzywam lactacydu - i to plynu ginekologicz.
          za apteki wiec na pewno lagodzi, ale nie likwiduje. No wiec do gina musze isc -
          ale mezulo wcisna mnie na czw. Wczesniej sie nie dalo.
          • yskyerka Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:07
            Bo te paskudztwa przychodzą, kiedy im się podoba. Ja przez nie zrezygnowałam
            z basenu, żeby nie faszerować się antybiotykami w czasie staranek. Kiedyś
            dostałam od ginki antybiotyk, który brałam na początku cyklu - 3 tabletki tylko
            jednego dnia - i potem był spokój. Ale ile można jechać na lekach? sad
            • maruda79 Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:14
              No wlasnie... Ja ma duza nadzerke - specjalista-gin od cytologii zdiagonzowala
              jako nadzerke wrodzona... Mialam ja wymrazana, ale i tak non sop mam stan
              zapalny - nawet wtedy gdy nie ma uplawow, sewedzen i wsio jest cacy
              • yskyerka Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:30
                Kiedyś miałam ją wypalaną. Za to teraz pojawił się mięśniak.
                Jak nie urok, to... przemarsz wojska.

                A tak w ogóle to zagadałam się z koleżanką na GG i zapomniałam, że dzisiaj
                były "Morderstwa w Midsommer", które chciałam obejrzeć. Buu...
                • maruda79 Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:32
                  Moj maz wszystkie filmy nagrywa w razie czego wink tak nie jestesmy ograniczeni
                  telewiozorem wink Yskyerko a czy Twoj maz bral leki na grzybice? Podobno trzeba
                  leczyc obydwoje partnerow - tak byla leczona z kilka lat temu moja kolezanka w
                  przychodni studenckiej i nie miala nawrotow... Moze tu twi problem?
                  • yskyerka Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:38
                    Marudko, wtedy nie byłam mężatką, a z facetem rozstałam się jakiś czas
                    wcześniej, więc nie chodziło o nieleczenie partnera. Lekarka powiedziała,
                    że po prostu mój organizm bardzo szybko łapie takie rzeczy. To samo było
                    zawsze po chorobie i antybiotykach. Bez czegoś na odbudowanie flory
                    bakteryjnej się nie obywało.

                    Ja też mogłabym film nagrać, ale musiałabym o nim pamiętać. wink
                    Zaplanowałam sobie wieczór na sofie z pilotem w ręku, a tu guzik.
                    • maruda79 Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:42
                      smile ale chyba lepiej pogadac z kolezanka-kims zywym, niz samotnie spedzic czas
                      przed TV - nawet jesli film byl niezly... A wypozyczyc go nie mozesz? wink
                      • yskyerka Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 22:59
                        Nie mogę wypożyczyć, bo to serial. Trudno. Obejrzę za tydzień.
                        A z koleżanką gadałam wcześniej ponad godzinę przez telefon. wink
                        • maruda79 Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 23:00
                          aaaaaa. Oj strata serialu boli wink Cale szczescie tutaj niemam zadnego
                          ulubionego wink
                          • yskyerka Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 23:02
                            Ja regularnie oglądam tylko "Lost", ale czasem, jak mam mniej pracy,
                            lubię się uwalić przed telewizorem i obejrzec cos fajnego. A "Morderstwa"
                            to taki typowo brytyjski serial-zagadka kryminalna. Ma swój klimat. smile
                            • maruda79 Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 23:06
                              OOOo moj mezul oglada wszystkie kryminaly, a ja za nimi nie przepadam... W
                              ogole nie przepadam za TV. Natomiast jak mnie wciagnie jakis serial - nawet
                              najglupszy, to wstyd sie przynac ale ogladam regularnie wink
                              • yskyerka Re: Trzymajcie kciuki 13.03.06, 23:09
                                Ja na oglądanie TV mam bardzo mało czasu. Z seriali lubię te, w których każdy
                                odcinek jest o czymś innym, bo wtedy nic mi nie ucieka. Jak coś ma ciąła fabułę
                                i więcej niż 2 odcinki, odpada w przedbiegach. Choć czasem robię wyjątki.
                                Kiedyś tak oglądałam "Z archiwum X", a teraz "Zagubionych". Ale to są
                                sporadyczne przypadki.
    • giovanita wtorek 14.03.06, 09:32
      Dziś temperatura spadła o 2 kreski.
      Liczę się z tym, że @ przjdzie dziś lub jutro...
      Cykl 15 uważam prawie za zamknięty.
      W cyklu 16 HSG i bzykanko po zabiegu...
      Jak się nie uda to w 17 cyklu stymulacja hormonalna.... mam nadzieję, ze się
      uda po HSG... boję się przestymulowania a to ryzyko stymulacji... ponoć w 80
      przypadkach na 100 kobieta zostaje przestymulowana... kurka wodna...
      • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 09:50
        Giovanitko, głowa do góry. Ten cykl jeszcze się nie skończył. Poza tym, skąd
        masz takie dane? Ale nawet jeśli to prawda, pomyśl sobie, że 20% nie jest
        przestymulowanych, a ty na pewno będziesz w tej grupie.
        No i wiele dziewczyn od razu w pierwszym cyklu po hsg, więc to też jest
        optymistyczna wiadomość. Wreszcie musi się udać. Nie można czekać w
        nieskończoność.
        • giovanita Re: wtorek 14.03.06, 09:59
          Właśnie, właśnie... nieskończoność już blisko smile))))) już jest nasty... nie
          długo bedzie n-ty cykl smile)))))))

          Wierzę że się doczekam smile)
          • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 10:10
            U nas mija cykl nr 10. Stracony, bo mąż wyjechał tydzień przed owu.
            Poza tym trzy inne stracone, bo po drugim poronieniu trzeba było
            wstrzymać się ze staraniami, a ten bezpośrednio po - miał 53 dni.
            Właśnie sprawdziłam: staramy się od cyklu, który zaczął się 15 marca.
            Jutro minie rok. Chyba się upiję na tę okoliczność. sad
          • malgos.ty Re: wtorek 14.03.06, 10:17
            Witam .
            Giovanitko trzymam kciuki , tak teraz je trzymam. a Grzybki pozostaną ze mną
            chybA DO KOŃCA ŻYCIA , WIEM COŚ O TYM. Tylko, że ja przed zrobieniem badań na
            bakterie które posiadam, przynajmniej raz w miesiącu miałam grzybka . A zaczęło
            się od momentu kiedy urodziłam córcie. Czyli 4,5 roku temu.czyli zadrapałam się
            prawie na śmierć. ha, ha,ha.
            Giovanitko staram się ciebie zrozumieć ( mówie o wczorajszej rozmowie) i wierze
            że się uda.
            • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 10:37
              Małgosiu, lekarze nie znaleźli nic skutecznego na te grzybki?
              Przecież to jakiś koszmar!
              • giovanita Re: wtorek 14.03.06, 11:01
                małgosiu, pewnie o tych grzybkach to do marudki smile))))))
                bo ja robiłam ostatno posiew szyjki (do HSG) i ani jednej grzbogennej
                bakterii smile))))))))))

                Dzięki za zrozumienie smile)))))
                Jak mnie przefiltrują podczas HSG to na pewno się uda smile)))))))
                • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 15:33
                  Giovanitko, ja też wierzę, że wreszcie ci się uda! smile

                  A gdzie reszta? Dzień paskudny, słoneczko pewnie na ten Dolny Śląsk uciekło,
                  ale myślałam, że chociaż z wami pogadam. Właśnie wróciłam z urzędu skarbowego
                  i nie mam najlepszego nastroju.
                  • pitu_finka Re: wtorek 14.03.06, 15:57
                    Yskyerko ja jestemsmile A czym Ci tak US dopiekł?
                    • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 16:13
                      Finko, tak ogólnie - tona papierków, zeznania podatkowe,
                      znaczki skarbowe na podaniu... A na dodatek tłum ludzi. sad

                      Z tego wszystkiego zrobiłam się taka głodna, że robiąc zakupy,
                      pół chałki wszamałam od razu w sklepie. To by było na tyle,
                      jeśli chodzi o moje odchudzanie. sad
                      • pitu_finka Re: wtorek 14.03.06, 16:16
                        No tak, nie ma to jak się zdenerwować, wygłodzić, a później pójść na zakupy. Ja
                        zawsze w takiej sytuacji najem się jak nie powiem kto, i też już zazwyczaj w
                        sklepie. A kiedy wraca Twój szanowny małżonek?
                        • pitu_finka Marudko 3mam kciuki:-) 14.03.06, 16:17
                        • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 16:19
                          Do powrotu mojego ślubnego to jeszcze ponad dwa tygodnie.
                          Za to potem chyba go przywiążę, żeby znów gdzieś nie wyjechał.
                          • pitu_finka Re: wtorek 14.03.06, 16:27
                            No to nie masz łatwosad Pewnie tęsknisz za nim mocno, ja chyba nie wytrzymałabym
                            nerwowo, bo bardzo nie lubię być sama w domu. Tzn. lubie, ale tak ze 2 godzinysmile
                            • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 16:28
                              Ja na szczęście mam sporo pracy, więc w ciągu dnia o tym nie myślę.
                              Najgorzej jest wieczorami i jak wstaję rano. Strasznie pusto.
                              • pitu_finka Re: wtorek 14.03.06, 16:33
                                No wlasnie. Ale tez podziwiam Cię, że potrafisz się tak sama zmobilizować do
                                jakiejś roboty w domu. Wiem, że nie masz innego wyjścia, ale i tak jestem pełna
                                podziwusmile
                                • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 16:43
                                  Taka praca ma bardzo dużo plusów:
                                  - nie muszę znosić humorów szefa i nikt nie stoi mi nad głową,
                                  - zaczynam pracę, o której chcę albo o której muszę,
                                  - nie siedzę w biurze, nie mając nic do roboty, "bo tak trzeba",
                                  - mogę pracować w szlafroku albo wyciągniętym swetrze i nikt mi nic nie powie,
                                  - jak chcę coś załatwić w ciągu dnia, nie proszę o pozwolenie...

                                  Mogłabym tak w nieskończoność. Fakt, jest też sporo minusów, choćby taki, że
                                  nikt mi nie płaci za urlop, a za zwolnienie dostaję marne grosze, ale i tak nie
                                  zamieniłabym tej pracy na inną.
                                  • pitu_finka Re: wtorek 14.03.06, 16:52
                                    Ależ ja absolutnie nie kwestionuje korzyści związanych z własną działalnością.
                                    Właśnie z dokładnie tych powodów które wynieniłaś też myślę o czymś swoim.
                                    Powoli dochodzę do wniosku, że praca najemna nie jest dla mniesmile)) W tej chwili
                                    mam śwaidomośc faktu, że po dziecku nie wracam tam gdzie jestem teraz. No f... way!
                                    • yskyerka Re: wtorek 14.03.06, 16:54
                                      A co do mobilizacji, jak już założysz własną działalność, przekonasz się,
                                      że "na swoim" dużo łatwiej zmotywować się do pracy. smile
                                      • pitu_finka !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:00
                                        Dziewczyny, właśnie odebrałam wynik bety - 955. Czyli jestem w ciąży. Test
                                        sikany też to potwierdził. Dziś 33 dc. Nie pisałam wam na forum, bo wydawało mi
                                        się to tak mało wiarygodne, że nie chiałam tego roztrząsac żeby sie nie
                                        nakręcać. mam nadzieję, że wybaczycie.
                                        Jestem w szoku. Poważnie. jak wiecie w tym miesiącu miałam przerwe od starań ze
                                        względu na wyjazd. Ale okazało się, że chyba owu miałm później niż zwykle.
                                        Zresztą nieważne - efekt jest taki, że chyba będę mamą. SZOK. Niniejszym staję
                                        sie gorącą zwolenniczką teori luzowania i nie-myslenia, nieżależnie od tego co
                                        na ten temat mysli Marudkasmile takie nie-myślenie o zaciążeniu pomaga. Lecz
                                        również uważam, że na siłę nie da się wyluzować. Mnie na szczęście pomogły w tym
                                        okoliczności. W tym cyklu ani razu nie pomyślałam że moge byc w ciąży. Nawet
                                        folik rzuciłam (niestety) w cholerę.
                                        SZOK, SZOK, SZOK. Jestem pełna obaw, ale jednocześnie zaczynam się tak nieśmiało
                                        cieszyć. Ale bardiej na razie chce mi się płakać. Ło matko.
                                        Przesyłam Wam fluidki i mam nadziję, że będę zarażac jak Małgoś.
                                        Ło matko. Co ja mam teraz zrobić?????? Przepraszam, że tak nieskładnie piszę.
                                        • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:16
                                          Finko gratuluje!!!! smile))) Z calego serca!!!! Mam nadzieje, ze otworzylas worek
                                          no i teraz bedzie czas na Ane i na mnie wink)))) No bo przyznam sie, ze tez Ci
                                          zazdroszcze smile Ale wiem jak bardzo Ci zalezalo! smile)))) Zycze Ci zdrowych 9-ciu
                                          miesiecy. Tak licze - czyzby to Twoj 8 lub 9 cykl staran byl? smile
                                          • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:19
                                            To był moj 7 cykl. Ale nie-starańsmile))) Och Marudko, ależ ja jestem zdziwiona.
                                            Też mam nadzieje, że zaraz szybko zaciązycie.

                                            I juz sobie zrobilam suwaczek. Ale datę sobie wymysliłam. Nie wiesz gdzie moge
                                            sobie to sprawdzić kiedy teoretycznie powinno sie to moje (sic!) dziecko urodzić
                                            (na razie to dziwna myślwink. Wiem że na tym etapie raczej nie ma się jeszcze ci
                                            nakręcać, ale niech sie tym troche pocieszęsmile)))
                                            • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:21
                                              coś nie wyszło
                                              • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:22
                                                znowu nie chce mi wyść ta sztuczka z napisem
                                            • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:22
                                              kalkulator porodu jest na www.noworodek.pl smile He he ja juz se wyliczylam, jak
                                              dostalam poprzedni okres kiedy ew. termin porodu, gdybym zaciazyla w tym cyklu -
                                              tez siodmym wink Wiesz mysle, ze takie staranie-niestaranie pomaga, bo tak
                                              naprawde nie seksuje sie na sile, a owulacja moze byc kiedy indziej niz
                                              przypuszczamy. Wyczytalam, ze progesteron wydziela juz pecherzyk Graafa - ja
                                              byc moze za wczesnie sie staram i chlopaki nie przezywaja do owulacji wink
                                              Gratuluje Ci z calego serca jeszcze raz smile
                                              • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:27
                                                Finko ja tez jakos ostatnio nie moglam wstawic poprawnie suwaczka winkPoczekaj -
                                                Yskyerka Ci pomoze smile
                                              • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:29
                                                dziękuję Marudko, również z całego serca.
                                                Ja nie napisałam Wam na forum, bo mi się nie chciało, że mo M. poszedł do
                                                lekarza. Miał iść na badanie plemników do Invimedu (klinika leczenia
                                                niepłodności w warszawie), ale coś sie nie zrozumieliśmu i on najpierw umówił
                                                sie z tamim ginekologiem - andrologiem i gadali 40 min. najpierw robił wywiad o
                                                nim, potem pytał o nasze starania (i narzekał że M. przyszedł sam, ale ja po
                                                prostu nie wiedziałam). I jak usłyszał ile się staramu to odradził ro[poczęcie
                                                badą i robie nie badań nasienia. powiedział żeby poczekać. po poerwsze wg. niego
                                                często jest tak, że często zachodza ludzie z kiepskimi parametrami, ale świetne
                                                plemniki nie zawsze koncza sie ciaza. Poza tym, jak twierdzi, jak sie wpadnie w
                                                ten caly magiel badan i ulepszania natury to czesto jest jeszcze trudniej. i
                                                sugerowal zebysmy poczekali rok, bo jego zfdaniem przyczyna jest w mojej glowie
                                                (M. mu powiedzial ze mam lekka paranoje na punkcie malych dzieci i ze mnie
                                                draznia w supermarketach, co jest prawda. zewszad mnie brzuchy napadaja). Troche
                                                sie obruszylam, ze facet mnie nie zna i mowi ze to wina mojej glowy, ale po
                                                zastanowieniu doszlam do wniosku ze moze ma racje. No i teraz mysle ze on na
                                                pewno mial racje.
                                                Przepraszam za wszystkie błędy, które dzisiaj robięsmile
                                                • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:34
                                                  Finko, nie obruszaj się na swojego chłopa. W końcu my tu też gadamy o bardzo
                                                  osobistych sprawach i nie wiem, jak nasi panowie zareagowaliby, gdyby kiedyś to
                                                  przeczytali.
                                            • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:29
                                              <a
                                              href="HTTP://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;19;28/st/20061117/dt/6/k/f16b/pre
                                              g.png">Jesteśsmile</a>

                                              Spróbuj to przekopiować. Po <a musi być spacja. HTTP zamień na małe litery.
                                              Jesteśsmile
                                              • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:33
                                                Yskyerko jaki piekny suwaczek dla Finki.
                                                No wlasnie - dlaczego luzowanie w moim przypadku nie dziala??? Trzy pierwsze
                                                miechy tutaj bez forum o ciazy i raczej z niezbyt entuzjastycznym nastawieniem
                                                do ciazy, bez mierzenia temp. zeby za bardzo nie myslec i nic... A foli tez
                                                odstawilam, bo mi sie skonczyly zapasy. Pojade do Polski za 2 tyg to kupie 250
                                                tabletek za 15 zl a nie 30 za 15 euro wink
                                        • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:25
                                          Finko, gratulacje!!! Jej, żeby to rzeczywiście worek się rozsypał!
                                          • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:30
                                            A termin porodu wylicza też FF. Trzeba wejść w opcję Pregnancy,
                                            czy jakoś tak i tam wpisać dzień owulacji.
                                            • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:32
                                              Dzięki Yskyerko, skpiowałam, zobaczymy czy wyjdzie. Zaraz policzę termin i dam
                                              wam znaćsmile
                                              • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:33
                                                Nie wyszło, a ja naprawde skopiowałam. chyba jakaś ułomna jestem
                                                • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:34
                                                  A juz widze ze nie zmienilam liter. Widac juz sie ciaza zaczyna na mnie
                                                  negatywnie odbijacsmile
                                                  • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:34
                                                    Ale to nic nie zmieniłosad
                                                  • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:36
                                                    A spróbuj najpierw wykasować tę spację po <a, a potem ją znowu wstawić.
                                                  • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:36
                                                    No tak... nie zwróciłam uwagi - zamień HTTP na małe litery.
                                                  • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:40
                                                    Finko, wysłałam ci mailem jeszcze raz całą stopkę. Przekopiuj ją sobie do
                                                    Worda, ale tak, żebyś miała wszystko w jednej linii, a potem wrzuć tutaj.
                                                • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:35
                                                  za ktoryms razem sie uda wink wstawic smile)))
                                                  ja chyba bede musiala poczekac kilka m-cy na luzowanie wink No bo siedzac w domu
                                                  nic absorbujacego do roboty nie ma wink Szyc nie znosze, wiec propozycja Malgosi
                                                  co do zaslon mnie nie dotyczy wink)))))) Wiec musze poczekac az znajde prace albo
                                                  dostane sie na studia wink
                                                  • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:37
                                                    Ja tez nie znoszę szyć i nie umiemsmile Najlepiej byłoby o tym nie myśleć ale to
                                                    jest niewykonalne. Tutaj może też zadziałała 2 tygodniowa przerwa w seksowaniu.
                                                  • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:38
                                                    Marudko, a nie możesz zapisać się na jakiś kurs?
                                                    Zawodowy, językowy, nie wiem. Na coś, co lubisz.
                                                    Choćby na kurs gotowania włoskich przysmaków.
                                                  • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:40
                                                    Chyba daje sobie na razie spokój z tym suwaczkiem, bo cos się zupenie
                                                    pomieszało. Poczekam aż ta ciąża będzie bardziej pewna, bo na razie to różnie
                                                    może być.

                                                    Marudko, Yskyerka ma rację, jeżeli duzo siedzisz w domu to na pewno nie jest to
                                                    łatw sie wyluzować. Mnie nawet z chodzeniem do oracy było ciężko.
                                                  • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:41
                                                    Jezykowy przesuniety - ucze sie przebywajac wsrod wloskich znajomych. No i na
                                                    necie jestem zadko - nie tylko po to, by sie nie nakrecac, ale tez zeby nie
                                                    tracic czasu. Jestem rano, a potem wieczorem... Przerwe w seksie wiecej niz 2
                                                    tyg mielismy niedawno i nie pomogla... Ja po prostu nie mialam ochoty wink)))) Ja
                                                    obstaje przy swoim - udaje sie, bo rok to norma i za ktoryms tam razem 7,8 czy
                                                    9 moze sie uda... Jak nie zrobimy dokladne badania.
                                                  • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:43
                                                    No włąśnie Marudko.

                                                    A to moja ostatnia próba suwaczkowa.
                                                  • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:44
                                                    Co do pracy - to ja w pracy (gdy jeszcze pracowalam) non stop siedzialam na
                                                    necie wink Teraz internet bardzo ograniczylam, ale tez czesto wychodze, bylismy
                                                    na weekendowym wyjezdzie... Yskerko a czy Ty tez myslisz, ze luzowanie az tak
                                                    pomaga w zaciazeniu? Wiem, ze Twoj przypadek jest inny. ja ani razu w ciazy nie
                                                    bylam... Jednak nie bylam tez nigdy az tak zdesperowana np. nigdy nie ryczalam
                                                    jak dostalam okres... Juz sama nie wiem wink Lepiej nie rozstrzasac co i jak wink
                                                    Co ma byc to bedzie smile
                                                  • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:49
                                                    Marudko, ja wierzę, że niektórym wyluzowanie pomaga. Jeśli ktoś ma problemy z
                                                    prolaktyną, to nerwy ją podnoszą. Wtedy spada progesteron i może w ogóle nie
                                                    być owu, coś z nią będzie nie tak albo nie dojdzie do zagnieżdżenia. Ale tego
                                                    przecież nie muszę ci tłumaczyć.

                                                    Nie wiem, czy ja przypadkiem teraz już się za bardzo nie nakręciłam na dziecko,
                                                    bo poprzednio udawało nam się od razu w pierwszym cyklu. Raz nawet nie
                                                    przeczuwałam, że jestem w ciąży, bo mąż wyjechał 3 dni przed owu. Mam nadzieję,
                                                    że w kwietniu obojgu uda nam się wyluzować, bo nie chciałabym za długo czekać.
                                                  • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:49
                                                    Tak sobie właśnie pomyślałam... Giovanita ma jutro testować. wink
                                                  • pitu_finka Kobitki 14.03.06, 19:54
                                                    Mnie luzowanie napewno pomoglo. Nie ukrywam ze ograniczenie forum tez. Ale to
                                                    naprawde chyba zalezy. Ja mysle ze mnie sie wlasnie cos dzialo z prolaktyna. A
                                                    tak w ogole to chyba jest tak jak mowi marudka, kazda ma swoj czas i na kazda
                                                    przyjdzie pora.

                                                    Suwaczek wywalilam w cholere., Nie moge sobie dac z tym rady, poza tym poczekam
                                                    az mi ktos madry poda date. Wiecie, ale ja sie martwie, bo na poniedzoalek mam
                                                    zaplanowany wyjazd na szkolenie na 3 tygsad Wolalabym byc w domu.
                                                  • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 19:56
                                                    Finko, będzie dobrze. Pojedziesz na szkolenie, znów się czymś zajmiesz,
                                                    a jak wrócisz, pójdziesz do lekarza i już na pewno usłyszysz serduszko. smile
                                                  • maruda79 Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 19:57
                                                    Tzymajmy wiec kciuki za Giovanite - zeby mial kto nowe koczkodany zakladac, bo
                                                    ten zbliza sie do magicznej liczby 500 postow wink)))) Finko nigdzie nam nie
                                                    uciekaj smile
                                                    No wlasnie, ale ja az tak sie nie denerwuje, zeby mi prolaktyna skakala wink
                                                    Mysle, ze co ma byc to bedzie. Yskyerko wiedz, ze jest mnowstwo ogromnych
                                                    panikar forumowych mnoza watki w stylu "czy jestem w ciazy" i w koncu za 3,4
                                                    czy kolejnym razem zachodza. czytalas co mowil lekarz do M Finki - ze nawet
                                                    pary z ze zlymi parametrami nasienia zachodza - mysle, ze musza tylko troszke
                                                    poczekac. Gdyby u kazdej kobiety mysli o ew. ciazy az tak negatywnie wplywaly
                                                    na cykl, to dzieci rodzilyby sie tylko z wpadek, bo kobiety swiadomie starajace
                                                    sie nie zachodzilyby w ciaze, bo by o niej myslaly wink A co powiemy o kobietach
                                                    ktore wg NPR staraja sie i zachodza w ciaze w 1 czy 2 cyklu? Yskyerko nie dajmy
                                                    sie zwariowac - ani natretnym myslom o dziecku, ani zbytnim luzowaniem. Pitus
                                                    jeszcze raz ogromniaste gratulacje - widzisz jak Cie pocieszalam i mialam racje
                                                    w koncu padlo na Ciebie smile
                                                  • maruda79 Kobitki 14.03.06, 19:59
                                                    Finko Yskyerka ma racje - tylko kup folik smile))))))))))) Nie ma co za wczesnie
                                                    gnac do lekarza pdobno idzie sie w 8 czy 9 tyg najlepiej - gdy nic zlego sie
                                                    nie dzieje. Na pewno wszystko bedzie dobrze smile
                                                  • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:03
                                                    No wiem, tez tak sobie mowie. Tym bardziej ze jade w Alpy szwajcarskiesmile Bede
                                                    chodzic na spacerysmile mam nadzieje ze bedzie dobrze, na pewno bedzie. Wiecie,
                                                    szok mi juz minal troche i zaczynam sie cieszycsmile Czekam na M. az wroci z
                                                    pracy. Juz wie, bo zadzwonilam, poza tym on byl na biezaco ze mi sie spozna.
                                                    A z forum nie uciekne, tylko ze teraz zaklada Koczkodana Meg, prawda?
                                                  • yskyerka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 20:02
                                                    Marudko, ja to wszystko wiem. smile Kobiety panikują i zachodzą.
                                                    Gorzej, jeśli spanikuje facet. wink
                                                  • pitu_finka Re: !!!!!!!!!!! 14.03.06, 20:06
                                                    Ja tez mysle, ze panikary zachodza (np. nasza matka załozycielkasmile. Moze
                                                    zreszta to nie kwestia luzowania, tylko to po prostu byl ten cykl. Tak jak
                                                    powiedzial lekarz: dac sobie czau i nie panikowac. Wiadomoo ze calkowite
                                                    niemylenie jest niewykonalne. Zreszta jak mnie nie bylo te 2 tyg w lutym to
                                                    akurat o ciazy duzo myslalm, troche plakalam bo tak na mnie dziaialy wozki, ale
                                                    akurat nie myslalm o swoich staraniach. mam nadzieje ze naprawde przelamalam
                                                    jakas zla passe u "starych" Koczkodanic, jezeli moge tak powiedziecsmile)))
    • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:06
      Meg założy koczkodana, jeśli się pojawi w okolicach 500. postu.
      Jeśli nie, ten zaszczyt przypadnie tobie. smile

      A sądząc z obecnego tempa, może to nastąpić nawet dzisiaj.
      • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:07
        Jest jeszcze jedna opcja: Małgosia ma szczęśliwą rękę, to zakłada wątki
        do oporu, to znaczy do czasu, aż wszystkie nie zajdziemy. wink
        • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:10
          No to tez jest mysl, bo ja podejrzewam nasza malgoscie ze ma jakas czarodziejska
          rekesmile Trzeba przeprowadzic ankietesmile
        • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:12
          Hi hi hi hi smile))) Bedziemy sie martwic o zakladanie nowych watkow jak ten
          zacznie zwalniac - nareszcie jest optymistycznie smile)))))))
          No i co Pitus znalazlas na www.noworodek.pl kalklator narodzin? Wpisuje sie
          date ostatniego @ i wyskakuja daty porodu nawet z zaznaczeniem dlugosci cyklu
          np. kiedy porod dla kobiety z 26 dniwymi cyklami a kiedy dla tej z 30 dniowymi
          cyklamil. Ja zakupilam plytke z cwiczeniami pilates i niedlugo biore sie za
          siebie. Na wyjezdzie biegalismy tak dla zabawy na plazy i zauwazylam ze nie
          dosc ze bez formy, to mam uczucie jakby w tylku miala olow wink
          • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:15
            Hmmm, a ja wlasnie mialam sie zaczac odchudzac. No comment.
            tak, znalazlam na stronie. I zakladajac ze mam cykle 28 dniowe (ale chyba
            powinnam wpisac wiecej, bo mi sie owu przesunela). I wychodzi 18 listopadasmile))
            • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:16
              No to będziesz miała promyczek słońca w jesienny dzień. smile
              • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:17
                No niesmile? Listopad byl zawsze taki smutnysmile))
      • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:10
        No to juz sie nie moge doczekacsmile))) mam nadzieje ze wybaczycie ze tak duzo
        bezskladnie smaruje, ale juz pisalam jak sie czuje.

        Yskyerko, a tak z innej beczki. czy Ty cos czulas pare dni po terminie @ jak
        bylas w ciazy? Bo ja nie mam kompletnie zadnych objawow. brzuch mnie raz piknal
        w terminie @, teraz nic nie boli. Cycki nie bola, spac mi sie nie chce, sikac
        nie chodze wiecej i nie muli mnie. Tyle sie naczytalam na fporum ze bylam
        przekonana ze jakos juz po terminie @ zaczne sie inaczej czuc a tu nic.
        • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:14
          Finko, za pierwszym razem mój mąż zauważył u mnie powiększone piersi (ja nie).
          Już kilka dni po owulacji ćmiły mnie jajniki. I tyle.

          Za drugim razem miałam mdłości już kilka dni po owu, ale nie wiem, czy to
          ciąża, czy efekt uboczny castagnusa, którego akurat wtedy zaczęłam brać. Po
          terminie @ zaczęły mnie boleć jajniki i czułam rozciągającą się macicę. Piersi
          były trochę wrażliwsze, ale one zawsze uwrażliwiają się w drugiej połowie cyklu.
          • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:15
            No to moze dopiero wszystko przede mna.
          • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:16
            Oj Finko mysle, ze nie musi byc zadnych objawow - ja to mam nadzieje, ze
            mdlosci nie dopadna Cie na wyjezdzie wink. Oby bylo bezobjawowo, bezproblemowo i
            bezbolesnie - jesli chodzi o porod smile
            • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:17
              Marudko, od mysli o porodzie to ja jeszcze jestem dalekosmile)))) Kompletna
              abstrakcja.
            • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:18
              Marudka ma rację, nie jest powiedziane, że od razu będziesz miała
              jakieś objawy. Miejmy nadzieję, że będzie miło i przyjemnie. smile
              • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:20
                szczerze powiedziawszy to obyloby sie bez tych objawow. naprawde mam andzieje
                ze nie zaczne wymiotowac na wyjezdzie, bo raczej na razie wolalabym sie nie
                przyznawacsmile
                Wlasnie dzwonil moj M. ze bedzie za 15 minsmile))))) Troche jest zakrecony;-0
                • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:21
                  Zawsze możesz powiedzieć, że tak reagujesz na każdą zmianę wody.
                  Najwyżej będziesz musiała poudawać, że wymiotujesz nie tylko rano,
                  ale przez cały dzień. wink
              • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:20
                A wracając do prolaktyny, to coś w tym musi być. Wystarczy porównać mój obecny
                cykl z poprzednim. Wtedy starania do końca, czyli do wyjazdu męża, i nerwy, czy
                owu się nie opóźni i chłopaki wytrzymają. A w tym - pełny luz, bo od razu było
                wiadomo, że cykl idzie na straty.
                • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:24
                  I masz ladniejszy wykres, prawda? Wiecie, ja podczas staran mierzylam temp w 3
                  cyklach. Ale wczesniej mierzylam tak dla zabawy. i wtedy mialam ladne cykle z
                  ladnym skokiem. A ja zaczelam sie starac, to niby mi rosla ta temperatura, ale
                  tak jakos niemprawo. Ten cykl tez byl przeznaczony na straty i mialam bajkowy
                  sluz. az mi bylo zal, bo nigdy takiego nie mialam podczas staran. takze ja
                  mysle ze ja wlasnie jestem z tych co to sie nadmiernie denerwuje. Zreszta ja sie
                  zawsze nadmiernie martwie o zdrowie i sobie wiele wymyslam, wiec teraz myslalam
                  ze nigdy nie zjde w ciaze.
                  Wiecie, dziwnie sie czuje jak sobie mysle ze cos we mnie jest i rośnie. Mam
                  nadzieje ze 9 miesiecy wystarczy zeby nawiazac jakas wiez emocjonalna z tym
                  "czyms"smile
                  • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:26
                    Wykres mam jak marzenie. Takie miałam na początku, kiedy jeszcze się nie
                    staraliśmy. A z okruszkiem na pewno szybko nawiążesz więź. Tylko musisz dać
                    sobie czas, żeby do twojej świadomości dotarła ta myśl, że już jest was dwoje.
              • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:22
                Ja w kazdym badz razie trzymam mocno kciuki zeby u Ciebie bylo do przyjazdu ze
                szkolenia bezobjawowo, wsio Ok no i za Giovanite smile A nastepna to chyba ja
                jestem w kolejce wink tzn. jesli chodzi o cykl - malpa ma sie pojawic 18 marca.
                Mysle, ze sie pojawi, bo jest jak zwykle - cycki bola, brzuch tez, mam
                nadzieje, ze plamien do czw nie bedzie, bo ide do lekarza po cos na te
                infekcje. Chyba postaramy sie na wyjezdzie wink
                • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:24
                  A ja sie nie stresuje, bo maz pod reka caly czas. Cycki mnie bola odkad temp.
                  mi skoczyla ok 7 dni po owu - czy to mozliwe, ze bola od progesteronu? wink Albo
                  moze wiecie co powoduje bol cykow oprocz za duzej prolaktyny?
                • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:24
                  Zmiana otoczenia może dobrze zrobić. Jeśli nie na organizm,
                  to na pewno na psychikę. wink
                  • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:27
                    Jak myslicie, powinnam jeszcze raz przed wyjadem zrobic bete i pojsc do
                    jakiegos lekarza, czy olac sprawe do 8 tyg?
                    • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:29
                      Lekarz na razie nic ci nie powie, co najwyżej dostaniesz receptę na luteinę.
                      Jeśli to cię uspokoi, to możesz za dwa dni powtórzyć betę. Ja bym raczej
                      zbadała przed wyjazdem poziom progesteronu. Lepiej dmuchać na zimne. Jeśli
                      okaże się, że jest niski, weźmiesz wcześniej luteinę albo duphaston i będziesz
                      spokojniejsza.
                      • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:31
                        Ok, to chyba tak zrobie, tez o tym myslalam. Tylko jaki progesteron jest niski?
                        I po prostu mam sobie zrobic progesteron czy to sie jakos inaczej nazywa? A po
                        jakim czasie sie powtarza bete zeby sprawdzic jak rosnie? I mam z wynikami pojsc
                        do lekarza i on mi da recepte? Sorry za te pytania, ale chcialabym sie
                        zabezpieczyc jakos na ten wyjazd.
                        • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:36
                          Finko, na wynikach progesteronu będziesz miała normy. Betę najlepiej powtórzyć
                          po 3 dniach (72 godz.). Powinna wzrosnąć co najmniej o 100%.

                          Jeśli wyniki będą w porządku, to nie masz czym się stresować. Ale jeżeli coś
                          cię zaniepokoi, to lepiej idź do lekarza, pokaż mu wszystkie karteczki i
                          powiedz, że wyjeżdżasz na szkolenie. On będzie wiedział, co robić.
                          • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:39
                            tak zrobie, dzieki za infosmile))
                • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:25
                  Starania na wyjeżdzie bywaja owocnesmile A gdzie byliście na weekend?
                  • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:26
                    Bylismy w Bellarii - niedaleko Rimini, nad samiuskim morzem smile Co prawda
                    mogloby byc cieplej ale i tak bylo pienie wink
                    • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:28
                      Ale Ci zazdroszcze. Pewnie wiesz ze w Polsce ciagle mrozy i ja juz mam dosyc tej
                      pogody. A o morzu po prostu marzesmile))
                      • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:30
                        Cale szczescie region, w kotrym mieszkamy zima ominela - wyobrazacie sobie, ze
                        w weekend na Sycylii padal snieg? To samo w srodkowych Wloszech, gdzie
                        zazwyczaj cieplej niz na poludniu... Nie chodzi sie jeszcze w cienkich
                        sweterkach, ale jest duzo slonca, juz kwitna kwiatki i powoli rozwijaja sie
                        listki na drzewach smile
                      • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:31
                        Też bym gdzieś wyjechała... Obojętne gdzie, byle było ciepło. Ale na razie mam
                        taki nawał pracy, że najwcześniejszy możliwy termin to koniec maja, początek
                        czerwca. Za to - nie wiem, czy wam pisałam - znajomi przełożyli termin slubu na
                        wrzesień, więc nie jedziemy w czerwcu w góry i do Pragi, a co za tym idzie,
                        możemy wyskoczyć na dłużej tylko we dwoje. smile
                        • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:33
                          Ja bym tez gdzies wyjechala. Mielismy jechac w maju na nartuy na lodowiec, ale z
                          przyjemnoscia odloze to na kiedy indziej. jak nbedzie wszystko ok to w maju
                          gdzies pojedziemy, moze na rejs na mazury.
                        • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:33
                          smile No i Yskyerko zycze, abyscie owocnie wypoczeli smile albo wypoczywali juz we
                          troje!!! smileco do wykresow, to ja przez pierwsze trzy cykle nie mierzylam, potem
                          mierzylam - byl idealny i znow nie mierzylam. Ostatnie 4 wykresy mam bardzo
                          ladne. To samo ze sluzem. Moje wykresy nawet sie poprawily w porownaniu do
                          tych, gdy pracowalam i mieszkalam w Wawie. Wiec ja chyba luzowac nie musze, ale
                          spokojnie czekac.
                          • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:35
                            Dobrze mówisz Marudkosmile
                            • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:37
                              No i musze wyplenic tego grzyba co se tak bezczelnie u mnie rozgoscil wink
                              • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:38
                                Mam nadzieję, że z grzybkiem szybko się uporasz.
                                Grunt to odpowiedni lek.
                          • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:37
                            Ja mam cichą nadzieję, że wyjedziemy już we troje. smile A co, niech się maluch
                            od małego przyzwyczaja do ciepełka, które tak lubią rodzice.
                            • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:38
                              Ciepelko w maju tez za mna chodzismile A gdzie planujecie wyjechac?
                              • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:46
                                Jeszcze nie wiemy. Mąż chce Andaluzję. Ja już tam byłam, więc wolałabym
                                jakieś nowe rejony. Myślałam o Dubrowniku, ale sama jeszcze nie wiem.
                                A mąż powiedział, żebym wybrała to, na co mam ochotę, bo jemu na pewno
                                bardzo się tam spodoba. wink
                            • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:38
                              A jakze!!!! Niech sie przyzwyczaja smile Zycze Ci tego z calego serca!!!! smile
                              • pitu_finka Re: Kobitki 14.03.06, 20:39
                                Zegam sie z Wami na dzisiajsmile Buziaki i dzieki ze jestescie
                                • maruda79 Re: Kobitki 14.03.06, 20:43
                                  Pa Pitus - nie zostawiaj nas wink
                                  Yskyerko tak pomyslalam, ze jesli udawalo Wam sie wczesniej tak szybko teraz
                                  tez sie uda smile
                                  • yskyerka Re: Kobitki 14.03.06, 20:45
                                    Na razie dwukrotnie nam się nie udało. Miałam głupią nadzieję,
                                    że pójdzie tak szybko jak poprzednio.
                                    • ane576 Gratulacje 14.03.06, 21:08
                                      Pituś! Teraz mogę Ci oficjalnie pogratulować. Bardzo się cieszę. Pamiętasz jak
                                      Cię pocieszałam, że ten miesiąc nie musi być stracony że owu może się
                                      przesunąć, ale z drugiej strony, może dobrze że się wyluzowałaś.
                                      Ja teraz prawie nie mam czasu na myślenie, a zdrugiej strony nie mogę
                                      powiedzieć że się wyluzowałam. Chodzę na kurs 2 razy w tygodniu, na aerobik
                                      też, mam dużo zajęć. Specjalnie po to żeby odciągnoąć myśli, ale to się nie da.
                                      Też chyba przydałby mi się wyjazd w delegacje big_grinDDD
                                      Teraz chciałabym powiedzieć też nam się uda, ale ... coraz częściej myślę WAM,
                                      nie mnie. Troszkę marudzę, ale mam ostatnio znowu dołka. Chociaż ciąża
                                      Pitufinki trochę podniosła mnie na duchu.
                                      • yskyerka Re: Gratulacje 14.03.06, 21:14
                                        Ane, będzie dobrze. NAM też się uda. smile
                                        Przyszła wiosna, bociany wróciły, teraz będzie więcej
                                        takich optymistycznych wiadomości.
                                        • pitu_finka Re: Gratulacje 14.03.06, 21:16
                                          Ane kochana nie smutkuj. Uda sie uda, obiecuje tosmile)))
    • yskyerka suwaczki - łopatologicznie 14.03.06, 21:21
      <a href="cały adres suwaczka">dowolny opis</a>
      Na końcu MUSI być spacja.
      • malgos.ty Re: NO baby 14.03.06, 21:36
        Pituś gratulacje . Wiedziałm że będę mogła komuś pogratulować w tym miesiącu,
        to szczeście przypadło tobie pituś. Ciesz się ile wlezie. a jeżeli chodzi o tę
        delegację to jedż i niemart się o nic zachowują się normalnie. OK życzę
        wspaniałych 9-miesięcy bulów pleców, wymiotów ,zawrotów głowy, obżarstwa na
        potęgę. To wszystko czego my KOBIET tylko my możemy poczuć.
        Giowanitko i yskyerko jeżeli chodzi o te wyniki na grzybki to dziwne że u was
        nic nie wyszło jeżeli macie takie problemy. Wyobraźcie sobie ja dzieki Bogu
        zrobiłam badania przed zajściem i wyszło że mam bakterie E-cooli i co najgorsze
        będą ze mną do końca życia. Ale co mnie cieszy , że wkońcu wiem co mi jest bo
        mój poprzedni gin powiedział że ja mam taki organizm. TAk tak przez 4,5 roku co
        miesiąc miałam grzybka i to wszystko to mój organizm śmieszne nie.
        No ale teraz dostałam leki i mam nadzieje że wszystko będzie wporządku i już
        tak często nie będę chorować.( tak przynajmniej powiedział mój gin - nowy )
        • yskyerka Re: NO baby 14.03.06, 21:45
          Małgosiu, to nie tak. Ja z grzybkami miałam problem, jak jeszcze chodziłam
          na basen. Teraz jest spokój. Robiłam posiew i jest czyściutko.
    • ineze super super super!!!! 14.03.06, 21:34
      Uff-po łepkach strasznie natrzaskane ale najważniejsza wiadomość wyłapana.
      Fantastycznych miesiecy w ciaży życzę Finko!!! A w pracy zajrzałam i nie wiem
      czemu ale cos mnie tknęło na momencik jak przeczytałam, że Finka ewentualnie po
      ciazy zakłada własne przedsiebiorstwo. Nareszcie humor Ci sie poprawi. Trzymaj
      sie cieplutko!
      W kwestii wykuzowania to tylko powiem że to chyba od charakteru zależy. Ja za i-
      wszym razem to podobnie jak Giovanita zobojętniałam jakoś. Kwas wtedy też
      przestałam brać.
      Marudko-jestem stara "grzybiara" -ciagle łapałam 6 lat -ale od miesiaca po
      lekarstwach narazie ok. Dieta, zero słodyczy to chyba też ważne jak pisałaś
      kiedyś. Wcześniej żaden gin.(trzech) nie leczył M. ale ostatni za kazdym razem
      nam obydwojgu daje lek, więc zapytaj o to jeśli nic nie powie.
      A ja schudłam -4 kilo chyba ale jutro ostateczne ważenie i powrót do jedzenia
      ale ostroznie bo nie chce tego stracić. Wchodzę w sporo starych ubrań. I kupuję
      steper.
      • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 21:37
        Schudłaś na tej diecie kapuścianej? Gratulacje!
        Chorobcia, może więc i ja się skuszę...
        • ineze Re: super super super!!!! 14.03.06, 21:47
          Oj Yskierko tak udało się. Czuje sie naprawdę lepiej a sama dieta pomijając
          sobotni kryzys dobrze mi robiła na samopoczucie. Byle utrzymać.Pracować nawet
          mi sie chciało bardziej niz zwykle. Na moje oko to moze nawet 4,5kg. Warzywa
          czy owoce bez ograniczeń-ty chyba lubisz zwłaszcza owoce? A ja w koncu sie
          mieszcze (w górnych granicach normy ale zawsze)BMI!
          • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 21:49
            A możesz jeszcze raz podać link do tej diety?
            • ineze Re: super super super!!!! 14.03.06, 21:55
              www.twojadieta.info/dieta/Cud/
              ale na tą zupę patrzeć już nie mogę. Smakowała tylko pierwszego dnia.
              Wystarczyła na 3 dni a później kupowałam prezydencka w mrożonce(identyczny
              skład) przez 4 dni-torebka dziennie.
              A tu jako ciekawostka, choć takie "sztuczne" to mnie odrzuca
              www.allegro.pl/item88742813_dieta_kapusciana_odchudzanie_60_kap_promocja.html
              • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 22:02
                Dwie tabletki zamiast posiłku? wink
                Dziękuję, wolę zupkę.
                • ineze Re: super super super!!!! 14.03.06, 22:08
                  U mnie nie byłoby efektu z samej niewiary w skuteczność takich tabletek. Czego
                  to ludzie nie wymyślą-ktos mi podsunął ten link i lekko "zbaraniałam" na widok.
                  Padam ale nie mogłam sie oprzeć po dzisiejszej nowinie, żeby się nie
                  odezwać.Papa
                  • maruda79 Re: super super super!!!! 14.03.06, 22:36
                    Ineze - gratulacje i dla Ciebie, z powodu straty tylu kg smile Ja tak jak mowilam -
                    dieta po Swietach. Do wyjazdu pokraze po znajomych - dzis mnie chwalili
                    znajomi, z ktorymi dawno sie nie widzialam, ze juz duzo lepiej mowie smile Czyli
                    wedrowki po domach wink i wizyty pomagaja na jezyk wink ale niekoniecznie na
                    figure. Po Swietach zabieram sie ostro do nauki - pewnie ruszy kurs, bedzie
                    cieplo - rower, steper - przywioze swoj z Wawy wink dietka i bedzie dobrze smile A
                    rzeczywiscie Ineze planuje poprosic o leki przeciowko grzybicy dla siebie i
                    meza - pisalam, ze swedzenia zaczely sie pod koniec grudnia, malo seksu +
                    lactovaginal i minely. Wrocily po staraniach i to teraz na dobre. W czw do
                    gina - byle plamienia sie nie zaczely... Bo potem maz sie nie zwolni z pracy i
                    bede musiala czekac do powrotu crying
                    • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 22:43
                      Marudko, na pewno będzie dobrze. Plamienia się nie zaczną,
                      dostaniecie leki i wszystko wróci do normy.

                      No i gratuluję poprawy zdolności językowych. smile
                      • maruda79 Re: super super super!!!! 14.03.06, 22:51
                        e tam wink zdolnosci to ja raczej do jezykow mam wink Tylko len jestem okropny!!!
                        Wyobrazcie sobie, ze kupilam dawno temu ksiazke Wloski w 4 tyg., za trudna do
                        nauki samemu w Polsce, ale maz przejrzal nie ma bledow i naprawde ksiazka jest
                        w porzo a kosztowala 18 zeta. No wiec na kazdy dzien jest 1 lekcja. ja jestem
                        tu od wrzesnia i doszlam do polowy ksiazki wink))))) Chcialam kupic inna, ale maz
                        stwierdzil, ze inna ksiazka nie zacheci mnie do nauki... I ma racje, bo ta
                        naprawde jest bardzo fajnie napisana. Gramatyka dobrze wytlumaczona, jezyk
                        wspolczesny wink ale na lenia to nic nie pomoze wink dlatego wymyslilismy z mezem,
                        ze trza sie ruszyc z domu i polazic "po Wlochach" wink samej i rzeczywiscie to
                        pomaga. jednak musze przysiasc i wziac sie za gramatyke na serio smile
                        • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 22:54
                          Marudko, bo tak jest bardzo często. Wiem po sobie, że jak się spotykałam
                          z natywnymi, to dużo szybciej łapałam język. W domu to można słówka kuć
                          albo trzaskać ćwiczenia gramatyczne, ale w sytuacji, kiedy najważniejsza
                          jest zdolność porozumiewania się, nie ma to jak kontakt z żywym językiem.
                          • maruda79 Re: super super super!!!! 14.03.06, 23:02
                            Dokladnie mi kontakt bardzo pomogl, ale tez zdaje sobie sprawe, ze pewne
                            rzeczy - zwlaszcza z gramatyki trzeba pocwiczyc, wbic do glowy, by nie mowic
                            tak, ze wszyscy rozumieja, ale mowi sie z duzymi bledami wink
                            Widze, ze stuknela nam piecsetka wink to kto zalozy nowy watek, jak ten zacznie
                            zwlaniac?: Meg, Finka czy Malgos? wink Robimy wybory? wink
                            • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 23:08
                              A może niech ta z nowozaciążonych, która pojawi się tu rano pierwsza,
                              założy nowy wątek? Ciekawe, która najwcześniej wstanie. wink
                            • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 23:08
                              Już się zaczęły kłopoty z odświeżaniem strony. (
                              • maruda79 Re: super super super!!!! 14.03.06, 23:16
                                Dokladnie. Po 501 poscie trzeba odczekac zanim pojawi sie nowy - wkurza mnie to
                                strasznie uncertain Chyba dobry pomysl smilez tym nowym watkiem smile
                                • yskyerka apel! 14.03.06, 23:23
                                  W takim razie apel do Meg, Finki i Malgosi - ustalcie, która zakłada nowego
                                  koczkodana, albo niech go założy pierwsza, która pojawi się tu rano. Mnie to
                                  właściwie obojętne, byle był szczęśliwy i szybciej się odświeżał. wink
                            • yskyerka Re: super super super!!!! 14.03.06, 23:42
                              A z językiem bardzo często jest tak, że jak już się przełamiesz i zaczniesz
                              mówić, to szybko robisz postępy. Wiele osób ma taką blokadę, że chce mówić
                              bezbłędnie, dlatego na początku w ogóle się nie odzywa. Są też tacy, jak mój
                              brat, który będzie gadał, byle tylko się dogadać. Ja słysząc to, cierpię
                              katusze, ale wiem, że taka metoda jest skuteczna. Kiedyś się nauczy.
    • yskyerka książki on-line 14.03.06, 23:21
      Nie wiem, czy widziałyście:
      www.poradnik.rodzinny.pl/index.html
      • maruda79 Re: książki on-line 14.03.06, 23:43
        Yskyerko - Super smile Postudiuje jutro wink albo kiedy bede miala czas, bo znow
        wyruszam do znajomych z samiuskiego rana wink Trzymajcie sie Dobranoc i do jutra
        • maruda79 Re: książki on-line 14.03.06, 23:48
          acha przylaczam sie do apelu Yskerki smile)))
          • pitu_finka Re: książki on-line 15.03.06, 07:09
            Your wish is my commandsmile Nowy K. jestsmile Zapraszam jak już się wyśpicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka