Hej dziewczyny, dzisiaj byłam na USG dopochwowym,a z wynikami u mojego gina.
Prawdę mówiąc martwie się co dalej. Dzisiaj mój 13 dc, od zeszłego cyklu
przez cały czas mam bóle i kolki jak przed @. Do mojego gina zgłosiłam się z
bólami podbrzusza po pierwszym cyklu rozpoczętym z luteiną i niepokojem, że
nie zaciażyłam. (Najprawdopodobniej to reakcja mojego ciała na luteinę, ale
tak naprawdę nie dostałam żadnej wiarygodnej odpowiedzi, ani zaleceń). Gin
mnie zbadał, ...... dopiero po 4 latach odwiedzania go stwierdził że mam
bardzo krótką szyjkę. Stwierdził lekki stan zapalny i skierował na USG.
Wyniki badania są nastepujące:
Trzon macicy w przodozgięciu (wcześniej mój gin stwierdził tyłozgięcie, więc
nie wiem o co chodzi) o wym. 36mm, dł. 55, sł szyjki 23 mm. Myometrium
jednorodne. Jama macicy szczelinowata, endometrium szer. 8,5 mm, regularne.
Jajnik prawy o wym. 45x25 mm folikularny z pęcherzykiem wzrostowym o śr. 15
mm. Jajnik lewy przy macicy o wym. 33x18mm folikularny. Zat. Douglasa bez
wolnego płynu. Czy któraś z Was wie co oznaczają wyniki? Napiszcie proszę.
Lekarz wykonujący USG stwierdził że nie ma nic niepokojącego, trzeba by
sprawdzić jeszcze w 16 dc wielkość pecherzyka jak rośnie. Może jak na 13dc
jest trochę za mały ale w związku z tym że mam cykle 32 dniowe u mnie może to
być właśnie taka wielkość. Mój Gin stwierdził że w wynikach badania USG nie
ma nic niepokojącego oprócz długości szyjki 23 mm. Powiwedział mi że z
utrzymaniem ciazy mogę miec problemy i czeka mnie lezenie od samego
poczatku

((((
Szczerze mówiąc to mam wielkie watpliwości czy nie pójść do inngeo lekarza.
Jakiś czas temu mój gin powiedział że mam tyłozgięcie macicy, teraz w badaniu
wyszło przodozgięcie, więc nie wiem czy to błąd lekarza czy kształty mojej
macicy sie zmieniły. Wcześniej nic nie mówił mi o wiekości szyjki a teraz
stwierdził bardzo krótką. Poszłam do niego żeby sprawdzić czy nie mam
zapalenia bo jajniki napiedzielają mnie jak nigdy a on zasugerował mi że
trzeba obserwowac pęcherzyk i mój cykl i zrobić kilkakrotnie usg żeby sie
przekonać jak wygląda mój cykl zobaczyc jakie działania podjac żebym
zaciazyła i jakie zastosowac leczenie.....
Owszem jestem zainteresowana moim cyklem i chcę zajść w ciażę, ale nie jestem
po kilkumiesięcznych próbach, tylko po 1 , najpierw chciałabym ustalić skąd
te bóle wyleczyc się, może spróbowac bez wspomagaczy typu luteina i duphaston
i dopiero obserwowac cykl.
Jak myslicie, czy ci lekarze (obaj są kolegami) nie naciągają mnie na kolejne
badania usg? Mnie sie wydaje że jakiekolwiek nieprwaidłowości zapalenie
jajników, przyczyne bóli mozna ustalic z powodzeniem po tych dwóch badaniach
zwykłym ginekologicznym i dopochwowym usg a żeby zajść w ciażę chyba nie
muszę od razu brać kupy lekarstw, może po prostu najpierw się starać a
dopiero jak nie będzie wychodziło spróbowac ze wspomaganiem...
Myślę o odwiedzeniu drugiego lekarza, mam poleconego, ma gabinet prywatny i
umowe podpisana z NFZ, więc usg robi na fundusz, nie trzeba dodatkowo płacić.
Poza tym jest świetnym specjalistą sam robi badanie i sam diagnozuje. Może
zamiast płacić 3, 4 razy po 80-100 zł za usg odwiedzić tamtego specjalistę?
Proszę poradźcie mi co zrobić, już wiadomość o tej szyjce i niebezpieczna
ciazą mnie wyraźnie zdołowały i sama nie wiem co robić.....
Kasia