ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 13.05.06, 09:33 Witam was w piękną słoneczną sobotę!! Coś chyba wzięłyście urlop forumowy bo już dawno koczuś nie był tak nisko. Musimy zebrać wspólnie siły i telepatią przywołać ineze i giovanitkę. Giovanitka powiedziała że idzie na wolne forumowe, ale o Ineze się troszkę martwię. Miłej soboty!! Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: koczkodanom mówimy NIE! 13.05.06, 17:13 Wywołana jestem-tu było pięknie ale teraz jest burza i leje. Ola śpi-ja pracuję ostatnio intensywnie. Ale, Marudko -miło, że ktoś myśli o mnie. Przestałam się starać, dopiero teraz sobie uświadomiłam że gdzieś owulacja tuż tuż. Nie robie żadnych badań, zabezpieczać sie nie zacznę ale może Ola ma być jedynaczką w końcu na szczęście Ją mam. Pozatym zajrzałam kilka dni temu- przeczytałam posty Yskierki i odechciało mi sie pisać. Ogólnie myślę, że Ktoś tam w górze wie co robi. Mam nadzieję, że nie przeoczyłam czegoś. Strasznie sennie u mnie.Idę po kawę. Pozatym usłyszałam w radiu, że 1 czerwca chcą wprowadzic prohibicję z powodu Dnia Dziecka! Czy właśnie jest prima aprilis?! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 13.05.06, 20:09 Ineze ciesze sie, ze sie odezwalas I ze wszystko w porzadku. Ane masz racje - marazm na forum, ale pewnie dziewczyny sie odstresowuja na lonie natury skoro pogoda ladna My bylismy nad morzem Niestety chorobsko nie do konca sobie poszlo // No ale nie daje sie Widze, ze we trzy Ane, Ineze i ja mamy podobny stosunek do staran. Nakrecanie przeszlo z czasem Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 14.05.06, 08:11 Witam w niedziele!! Ja juz po śniadanku, jakoś jak mam wolne z chęcią wstaję wcześnie, to głupie w środku tygodnia tak trudno mi się zwlec z łóżka, a w sobotę i niedzielę wstaję pełna energii. Ineze cieszę że się odezwałaś i że u Ciebie wszysatko w porządku. wiecie co ja teraz dopiero czuję że żyję, chcę się napić piwa to piję, bolą mnie nogi to je smaruję żelem przeci żylakom, nie patrząc na skład i analizując czy to mogłoby w jakiś sposób zaszkodzić. I o dziwo przestały mi przeszkadzać rosnące brzuchy koleżanek. Zauważam w tym dobre strony. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 14.05.06, 11:29 Witam - moze dzis ktos sie pojawi i nasz koczus sie troche ozywi.... Ane ja mam spostrzezenia takie jak Ty - juz DAWNO przestalam sie przejmowac, inaczej juz rok nie pilabym alkoholu, nie jadla szynki parmenskiej czy wloskich specjalow typu salami czy speck... Luz co do jedzenia i ew. zaszkodzenia nim ew. "fasolki" przeszlo mi szybko - po jakis 4,5 niepowodzeniach Ostatnio byla u nas znajoma i nie chciala napic sie piwa,"bo moze jest w ciazy" - hmmmm mi takie schizy juz wywietrzaly, ale coz... Przy 11 cyklu staran Natomiast brak ostatnio w moim najblizszym otoczeniu zaciazonych - wiec reakcji na rosnace brzuchy jeszcze nei przetestowalam Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Oj 14.05.06, 13:30 zagladam i co? NIKT nic nie napisal... Pewnie pogode macie cudna - niestety u mnie dzis niezbyt ciekawie Yskyerko mam nadzieje, ze dobrze sie czujesz. Potwors - jak tam tlumaczenie? Pewnie pracujesz ostro, skoro na fourm Cie nie widac Malgos tez sie nie odzywa - mam nadzieje, ze u niej wszystko w porzadku... Pitus a jak tam Twoje przeziebienie - poszlo sobie? Moje chorobsko nie chce sie ode mnie odczepic Meg - mam nadzieje, ze z Adriankiem wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Oj 14.05.06, 14:14 Cześć, dziewczynki. Wczoraj rano trochę obijaliśmy się w domu, to znaczy ja trochę pracowałam, mąż odsypiał różnicę czasu, potem odsypialiśmy oboje, bo mu zaczęłam zazdrościć byczenia się w łóżku. Po południu pojechaliśmy do rodziców na działkę i zostaliśmy do późnego wieczora, bo nie mogliśmy odmówić sobie grilla. Po powrocie do domu już nam się nic robić nie chciało, obejrzeliśmy więc "Złap mnie, jeśli potrafisz" i poszliśmy spać. Dziś też jest niewiele lepiej. Najpierw mieliśmy kłopot z obudzeniem się, a teraz też raczej udajemy, że coś robimy. Rano porządnie lało, teraz wyszło słońce, ale jakoś nawet to nie nastraja do działania. Zaraz trzeba się będzie wziąć za robienie obiadu, może to nas trochę obudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Oj 14.05.06, 15:25 Hej! ja tez sie nie przemeczam - zwlaszcza, ze nietego sie czuje... Chyba w kosciach swiszcze mi jeszcze wiatr z nad morza )))) Oj nie do konca polecam plazowanie - mimo prawie 30 stopni, ale jak sie nie wyleczy przeziebienia, to nie mozna przesadzac z rozrywkami Ciesze sie Yskyerko, ze odpoczywasz. Kiedy wybieracie sie na urlopik? Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Oj 14.05.06, 16:14 Witajcie. Powiedzcie czy mozliwe, zeby owulacje też odchorowywać (gdzies na dniach)? Jeśli tak to ja mam tych swoich cykli dosć! Na spacerze z Olą zrobiło mi sie zimno słabo, dreszcze, myślałam że zemdleje po powrocie do domu 38.3, teraz 37, 4, lepiej tylko słabo. A moze grypa łagodna bo szczepiłam sie? A mam w tym tygodniu konferencję. Sama nie wiem. Tu słońce wyszło i jakoś lepiej. Marudko-30 stopni! Szczęsciara Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Oj 14.05.06, 16:55 Ineze pewnie dzis jest chlodniej, bo cala noc padalo. Teraz juz slonce wyszlo i chyba sie przejde... Jesli chodzi o odchorowywanie to mnie dopada jakies 7 dni po owu... Tzn. zaczyna mnie biust wtedy bolec, temp. mam podwyzszona, czuje sie oslabiona i senna. Czesto tez mam wtedy obnizona odpornosc, bo latwo lapie wirusy... Ty byc moze zlapalas jakies paskudztwo... Duzo moich znajomych z Polski ostatnimi czasy chorowalo... Mam nadzieje, ze sie nie rozlozysz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Oj 14.05.06, 19:03 Oj!!!! Ja też mam wyrzuty sumienia, bo przez cały weekend nic nie ruszyłam, miałam przygotować się na zajęcia i czytać artykuły, żeby z nową pracą ruszyć, ale tak mi się nie chciało pracować (( Pogoda u nas rzeczywiście była ładna, chociaż do tych marudkowych 30 stopni daleko. Ale teraz zbiera się na burze. zaliczyłam pasaże 3 pobliskich marketów w poszukiwaniu eleganckiego ciemnego garnituru, potrzebny mi na za tydzień - taka przymusowa pracowa uroczystość. I nic nie kupiłam, tzn garnituru nie kupiłam bo kupiłam sobie parę drobiazgów na pociesznie. Dobrze mój M. nie kontroluje stanu mojego konta )) Fajnie że Yskierka wypoczęła przy boku mężulka Ineze kuruj się, jakąś herbatkę z cytrynka i miodem wypij. Ja w drugiej połowie cyklu (zawsze w drugiej połowie, ale w nie każdym cyklu) mam napady gorących potów i poczucie że zaraz zemdleje. Niestety mnie to się kojarzy z menopauzą Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Oj 14.05.06, 20:26 Ane to moje wyrzuty sumienia powinny mnie juz przydusic ))) No, bo tak naprawde to nic konkretnie z tego co zaplanowalam nie ruszylam. Nie moge powiedziec, ze calkiem sie bycze - probuje cos tam robic, ale odstaje od planu // Niestety chorobsko mnie nie opuszcza. Jutro bedzie ze mna rowno tydzien, bole glowy "przepowiadajace" mialam jeszcze kilka dni wstecz. Jak mi nie przejdzie pojde do lekarza... Co do zakupow to planuje kupic sobie jakies eleganckie sanadalki lub kalpki. Ciuchowe polowanie odpada // Wole schudnac!!! O diecie nic nie powinnam mowic, bo co prawda ograniczylam jedzenie, ale na cwiczenia fizyczne i ruch nie mam sily przez t chorobsko. Efekt taki, ze waga wcale nie spada w dol... Coz... Nie tak latwo... Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Oj 14.05.06, 22:14 Mnie też dzisiaj naszło takie skojarzenie z tą menopauzą. Może nie dosłownie ale jakby długofalowe zmierzanie ku temu. Choć moja znajoma od lekarza usłyszła o wczesnej menopauzie jako przyczynie niepowodzeń w staraniach a później jeszcze dwoje dzieci urodziła. Tak sobie "gdybam"-gdybym zaczęła starać sie o dzieci w wieku około 25 lat - to ciekawe czy szybko by poszło. Też do pracy się przyłożyć muszę. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Oj 14.05.06, 22:26 Ineze jako, ze jestem z konca roku z reka na sercu moge powiedziec, ze jak zaczelam starania to mialam jeszcze 25 lat - co prawda 25 lat z kawalkiem, ale zawsze Teraz mam jeszcze przez jakis czas 26!!! Tak wiec zobaczymy ile lat bede miala jak juz mi sie uda A wkurza mnie to, ze jak bylam mlodsza to slyszalam - a nie skonczylas 15nastu, 16nastu, 18nastu lat etc... Wiec na wszelkie przyjemnosci musialam czekac kilka m-cy dluzej niz rowiesnicy. Pozniej osiemnastka, dowod osobisty etc. A teraz cholerka okazuje sie, ze zaczynaja dostrzegac moj wiek rocznikowy! A ja usilnie twierdze, ze np. 27 lat to ja jeszcze nie skonczylam I jeszcze przez pare ladnych miesiecy te 26 lat bede miala i koniec!!!! Nie dam sie postarzac A co do menopauzy to mysle Ineze, ze jeszcze troche poczekasz!!! Zreszta jakies badanie hormonalne - nie pamietam jakie, wskazuje na wyczerpywanie sie rezerwy jajnikowej czyli menopauze... Jakie to badanie to juz pewnie Yskyerka ekspertka bedzie wiedziala Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Podciagam 14.05.06, 21:39 troche koczusia, zebyscie rano go zbyt dlugo nie szukaly. Mam nadzieje, ze od jutra bedzie wiekszy ruch. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podciagam 14.05.06, 22:24 Zajrzałam jeszcze na chwilę, żeby wam życzyć dobrej nocy. Ja jeszcze kończę tekst na jutro, bo rano gonię na badania, potem do klienta, a potem jeszcze z mężem pozałatwiać kilka spraw w centrum, więc do domu dotrzemy raczej w porze obiadowej. Pracujcie więc jutro dzielnie, będę was wspierać duchowo. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Podciagam 14.05.06, 22:28 Ale smutno bedzie bez Ciebie Yskerko Ale wieczorem wszak bedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podciagam 14.05.06, 23:46 Marudko, chodzi o badanie lh/fsh - im wyższy wynik, tym gorzej. Granica rezerwy to bodajże 12 jednostek. Wieczorem będę na pewno, bo kiedyś trzeba przecież popracować. Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 poniedziałek 15.05.06, 08:29 Witam na początku nowego tygodnia. Jak po weekendzie? Byłam w sobotę w zoo z moim 3-letnim bratankiem. Wróciłam padnieta, bo niedosyć że był upał to jeszcze chodziliśmy tam ze 3 godz., a jest co chodzić. Byłyście kiedyś w poznańskim nowym zoo? Naprawdę duży teren idealny do długiego spacerowania. Ale przyjemnie było, małemu też się podobało. Póki nie mamy z mężem swoich dzieci zajmujemy się czasem moimi siostrzeńcami i bratankiem, ale staramy się każdym osobno, bo z całą trójką bym nie wytrzymała A w niedzielę tradycyjnie jeździłam rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: poniedziałek 15.05.06, 08:57 Dzien dobry dziewczeta! witam po weekendzie. Nie, nic nie przetlumaczylam, bo weekendy zazwyczaj oddajemy sie pracom domowym i innym rozrywkom... takze zaraz zabieram sie do roboty! Mam nadzieje, ze dwudniowy odpoczynek dobrze mi zrobil i dobrze mi sie bedzie pracowac. Mam nadzieje, ze zdrowie do Was powraca, a wyrzuty sumienia odchodza - w koncu weekend jest po to, zeby sie zrelaksowac a praca... od poniedzialku! Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: poniedziałek 15.05.06, 10:21 Ale się wszystkie ostro wzięły do pracy od poniedziałku... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: poniedziałek 15.05.06, 11:02 Mialam sie ostro wziac do pracy,ale nie moge patrzec jak ten nasz koczus leci w dol... Tak wiec witam sie z Wami poweekendowo No i do uslyszenia! Pracujcie dzielnie. Potwors - tutaj chyba wczoraj byl Dzien Matki - nie? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: poniedziałek 15.05.06, 12:15 no to juz zaleglosci w pracy nadrobilam! teraz tylko na biezaco zostaje... no tak, byl tu wczoraj dzien matki. a my obchodzilismy tydzien temu, bo ksiadz na mszy powiedzial, ze w zwiazku ze swietem matki sprzedaja jakies tam drobiazgi, a poniewaz ja o tym nie wiedzialam, a moj maz jest ostatnia osoba, ktora o takich okazjach pamieta, to kupilismy drobiazg dla tesciowej i sie okazalo, ze za wczesnie a wy widzialyscie malutkie bocianki w gniezdzie? sa juz dwa, w niedziele sie wykluly... slodkie sa... www.bociany.kalinski.pl Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: poniedziałek 15.05.06, 13:50 Bociany podgladam Natomiast niedaleko od naszego miasta jest cale stado bocianow - jakies kilkanascie gniazd... Fajnie Potwors, ze nadgonilas prace - teraz z czystym sumieniem mozesz jechac Troche ogarne dom i biore sie za robote. Pitus - co u ciebie - mam nadzieje, ze przeziebienie sobie poszlo. Planujesz jakies zwolnienie z pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Dla relaksu 15.05.06, 13:57 Jako niezeralizowany ornitolog odkrylam fajna stornke Mozna posluchac spiewu ptakow Wystarczy tylko wybrac ptaszka i kliknac na linka i juz spiewa republika.pl/lesnictwo/ptaki/ptaszki.htm Milego sluchania Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dla relaksu 15.05.06, 14:25 Moje przeziebienie sobie nie poszlo W zasadzie smarkam non stop, juz mnie troche boli nos. Ale siedze w pracy, co mam robic. Mam niestety troche roboty i nie moge sobie tak po prostu wrocic na zwolnienie, chociaz przyznam szczerze ze mam duzo ochote. jakos sie do tego przyzwyczailam w zeszlym tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dla relaksu 15.05.06, 14:29 Pitus - dbaj o siebie... Kurcze jak Ci nie przeszlo moze idz do lekarza na kontrol??... Najwazniejsze, zebys odpoczela, wiadomo, ze silnych lekow Ci nie dadza... A w pracy juz wiedza o ciazy? Planujesz wracac czy tak jak mowilas - zaczniesz moze na wlasny rachunek? Jesli jeszcze jestes chora to nie ma co sie poswiecac, z powodu duzej ilosci pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dla relaksu 15.05.06, 14:37 Wiem wiem, ale mam wczesniejsze zobowiazania i chcialabym sie wywiazac z tego co obiecalam. A w pracy jeszcze nie wiedza, chetnie juz bym powiedziala ale do konca maja nie ma mojego szefa, a to on powinien w sumie wiedzic pierwszy. A co dalej z praca to nie wiem. Postanowilismy ze przez pierwszy rok do pracy nie wracam, po prostu nie moglabym zostawic dziecka z opiekunka, a rodzinnie tego nie zorganizuje. Co nie znaczy, ze mam zamiar dac sobie na luz, mam plany zwiazane z pewnym egzaminem. W zasadzie to najlepiej byloby gdybym przestala chodzic do pracy i zaczela sie uczyc, bo szczerze mowiac wracac tutaj chyba w ogole nie chce... Ale jakos tak nie potrafie. No i siedzie i sie mecze A tak efektywna jestem srednio. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dla relaksu 15.05.06, 14:44 Pitus - masz racje - szef powinien wiedziec jako pierwszy. Jesli masz jakies swoje plany i w pracy czujesz sie srednio, to chyba jedyne wyjscie to zaczekac na powrot szefa i isc na zwolnienie. Rozumiem Cie - obowiazek gora, ale trzeba tez myslec o sobie! Bedziesz miala czas sie pouczyc i wypoczac. Na pewno wczesniej pogadaj z szefem - jak on widzi Twoja nieobecnosc (czy bedzie potrzeba zatrudnic kogos do pomocy, czy poczekaja na Ciebie ten rok). Rozmowa z szefem powinna byc decydujaca. Tylko jesli jeszcze przez 2,3 dni przeziebienie nie bedzie przechodzilo idz jeszcze raz do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dla relaksu 15.05.06, 15:02 No właśnie zobaczymy jak to będzie. W sumie wiem ze powinnam myslec o sobie, tym bardziej ze moj bezposredni przelozony jest pierwsza osoba ktora sie miga od pracy, wiec w zasadzie nawet wyrzutow sumienia nie powinnam miec Ale jakos mam opory. No nic, ulozy sie jakos Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: Dla relaksu 15.05.06, 15:17 Przed chwilą wygrałam w konkursie radiowym podwójne zaproszenie do kina na Asterixa. Czaiłam się na nie od zeszłego tygodnia i w końcu się udało ) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Dla relaksu 15.05.06, 16:30 gratuluje i zazdroszcze - to tak milo cos wygrac!! Fineczko, widze, ze jestes tytanem pracy, co sie nigdy nie miga, chocby nie wiem co? ale Marudka ma racje, nie przesadzaj, zebys to przeziebienie jak najszybciej przegnala! fajna stronka z ptaszkami ale ja i tak nigdy po glosie nie bede ich rozpoznawac... ;-( Jak wasza praca i relaks? Postanowilam znowu zaczac sie gimnastykowac, i wygrzebalam linka do kulturystycznych brzuszkow zobaczymy, na ile starczy mi zapalu!!? ale chyba cos na uda i posladki by mi sie jeszcze przydalo, bo wygladam zenujaco ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dla relaksu 15.05.06, 16:41 Aluka - fajnie tak cos wygrac Mi tez raz sie udalo wygrac w radiu bilety do kina - alez mialam satysfakcje Potwors - co do siebie mam te same spostrzezenia co Ty - zenada )))))) Finko - musisz sie zastanowic, pogadac z szefem. Zastanow sie, co bedzie po porodzie, czy po tym roku jednak moze bedziesz chciala wrocic na swoje stanowisko. Zobaczysz tez, co powie szef... Czy bedzie chcial zatrudnic kogos na zastepstwo czy robic nowy etat... Slyszy sie glosy wolajace o pomste do nieba na ciezarowki na zwolnieniu, ale... Zycie pisze swoje scenariusze. Jesli chcesz zaczac robic cos nowego, a Twoje stanowisko nie jest jakies super- specjalistyczne i firma sie nie zawali jak nawet teraz pojdziesz na zwolnienie to idz. Jesli jednak bedziesz musiala przeszkolic swojego zastepce - pewnie wyniknie to po rozmowie z szefem - mozesz zostac jeszcze ze 2,3 miechy - jesli oczywiscie nadal bedziesz tak dobrze sie czula tzn. omina Cie ciazowe pryzypadlosci. Jasne jest to, ze zarowno pracodawcy musza czasem przeorganizowac firme i zwolnic kogos, a czasem jest tak, ze i pracownik chce zmienic miejsce pracy etc... Pewnie, ze nieladnei byloby zostawiac pracodawce ot tak, bo "nie chce mi sie pracowac, a w ciazy zwolnienie mi sie nalezy" - natomiast po rozmowie z szefem, ustaleniu pewnych rzeczy - jak najbardziej. Na pewno nie warto poswiecac sie i marnowac energii w miejscu, gdzie nie czujesz sie w swoim zywiole. Na pewno urodzenie dziecka bedzie ogromna rewolucja. Nie przewidzisz chorob etc... Warto wziac te pare miechow zwolnienia chocby po to, by poduczyc sie do egzaminu - potem nie bedziesz miala tyle czasu... Zwlaszcza, ze Twoj M pracuje duzo. Na pewno wiekszosc obowiazkow spadnie na Ciebie... Ja moge Tobie zyczyc tylko dobrych wyborow i spokojnej rozmowy z pracodawca Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 16:55 To z tej listy, ktora jest na stronce bez problemu rozpoznaje 10 glosow ptasich ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 17:25 czesc dziewczyny fajna ta stronka o ptaszkach, ale ja takie odgłosy mam na co dzien - bo na wsi mieszkam moimi faworytami w krzykach sa zurawie. na tej stronce biestety tylko niewielki zakres ich umiejetnosci pokazany - ich krzyk jest naprawde piekny nasmialam sie tez z tej stronki o hotelu - naprawde mistrzostwo swiata dzis zeszpitala mnie wypuscili... biore tabletki na podtrzymanie i zebym skurczow macicy nie miala, ni i dalej leze - jeszcze 13 tygodni przede mna ale co tam, musze byc twardka, no i moze wloski podciagne - co polecacie do nauki? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 17:31 Pewnie, ze wytrzymasz! Jesli chodzi o wloski to moze tutaj cos znajdziesz dla siebie: www.e-jezyk.pl/wloski/nauka.php A tu cos dla poczatkujacych: tiny.pl/gl98 A tu cos dla ZUPELNIE poczatkujacych - w zasadzie to stronka wloska dla wloskich maluchow, ale mozna sprawdzic jak sie wymawia podstawowe rzeczy np. znajdujace sie w kuchni: www.indire.it/intercultura/buon_viaggio/index1.htm Nie wiem Zlosnico na jakim etapie jestes - mam nadzieje, ze wybierzesz cos z tych stornek dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 17:31 A co do ptaszkow - to powiem szczerze - zazdroszcze zurawi!!!! W moim miasteczku jest sporo kosow, u znajomych jeszcze wiecej No ale zurawi niet... Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 17:34 bardzo dziekuje na pewno skorzystam, z tych dla poczatkujacych... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 17:36 No to milej nauki - ja tez spadam, ale do ksiazek Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 18:30 ja mam sporo ptakow za oknami, ale to raczej wroble.Slychac tez inne, ale nie wiem, co to ;-( zlosnico - zycze cierpliwosci! i trzymam kciuki, zeby wszystko dobrze dalej sie rozwijalo! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a co do ptaszkow ;) 15.05.06, 20:46 Cześć, rzeczywiście miałam dziś dużo roboty, dopiero właściwie teraz mam troszkę luzu. Ja szefa omijam wielkim łukiem żeby tylko nie psytał sie o postęp mojej pracy ) Ale jakoś nie palę się grzebania w formalinie (( Po 3 godzinach siedzenia nad formalina mam dość, głowa mnie boli, ale nie mam wyboru. Bociany są super. Spadam jeszcze trochę posprzątać, pa Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 15.05.06, 20:42 Dzis tez ruch na koczkodanie niezbyt wielki... Ja sie melduje na jakies 20 minutek. Nareszcie sie czuje w miare dobrze i moge spokojnie sie uczyc Szczerze powiem to mozg mi sie juz lasuje... Moze ktora zajrzy na pogaduszki? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 15.05.06, 20:45 jak dzis nauka? owocna? Ja zrobilam dzis w zasadzie tyle, ile chcialam, wiec mozna powiedziec, ze sukces... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 15.05.06, 20:51 Nauka w miare owocna. Dostalam materialy do nauki na studia. Troche puczylam sie gramatyki, zrobilam jedna czytanke, no i zaczelam przypominac sobie biologie. najpierw polska ksiazka a potem wloska dla porownania mam tez testy na studia - z chemii a zwlaszcza z biologii pamietam duzo. jesli pytanie jest proste to rozumiem i jak pamietam to odpowiadam dobrze. Natomiast matma i fizyka to tragedia!!! Nie robie sobie duzych szans na zdanie - na 30 miejsc w zeszlym roku bylo ponad 130 osob... Do tego bariera jezykowa no bo najgorsze to zakrecone pytania z logiki Po prostu za trudne...jezykowo Teraz zrobilam sobie przerwe - potem wracam do nauki Fajnie Potowrs, ze jestes Powiedz mi, bo w slowniku nie znalazlam co to dokladnie znaczy talvolta i jeszcze jeden "cudak" - s'è. Meza chwilowo nie ma, a to nie daje mi spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 15.05.06, 20:56 Oj, maz mnie ciagnie na spacer! a myslalam, ze pogadam... talvolta to czasami, niekiedy, a s'e' to "si e'". pelna podziwu jestem, ze bedziesz zdawac i takie trudne rzeczy! Ane! formalina?!brrr. no to milego wieczoru! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 15.05.06, 21:01 Na spacer idzi koniecznie. Ze mna to chyba juz tak jest... Do prostych rzeczy to ciezko mi sie zebrac. No bo przez ponad pol roku prawie ksiazki do nauki wloskiego nie bralam A teraz mi sie studiow zachcialo... Zobaczymy. Dobrze, ze to test. Bierna znajomosc jezyka mam dobra )))))) Gorzej w druga strone tzn. jak ja mam cos powiedziec czy przetlumaczyc... Natomiast wiele nazw polskich i wloskich pochodzi z laciny, wiec dlatego pytania z biologii nie sa az tak straszne. Za to matma i fiza to makabra. No nic - pozyjemy zobaczymy. Wazne, by nie marnowac wiecej czasu. Ja juz z mezem ustalilam, ze do egzaminow udcze sie ostro, a jak nie zdam (co bardzo prawdopodobne) zaczynam szukac jakiejs pracy... Potwors jescze raz milego spaceru i wieczoru. ja wracam do ksiazek Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 08:22 Witam we wtorek. Ale brzydka pogoda, zimno się zrobiło i cały czas pada. Chyba dzisiaj nici z rowerów. Yskyerko jak badania, masz już wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wtorek 16.05.06, 08:36 Witajcie. Ja dziś trochę wcześniej, bo wczoraj nie wyrobiłam się ze wszystkim i zaraz zabieram się za nadrabianie zaległości. Badania w większości zrobione, część wyników odbiorę w piątek, bo wcześniej nie chce mi się specjalnie jechać na drugi koniec miasta. Pozostałe dopiero za dwa tygodnie. Przesyłam wam też trochę warszawskiego słoneczkka, choć zdaje się, jest trochę chłodniej niż ostatnio. A co tam u was? Zaraz poczytam wczorajsze posty. Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: wtorek 16.05.06, 08:41 Mały ruch był wczoraj na forum, bo dziewczyny ostro pracowały. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wtorek 16.05.06, 09:19 WItam wtorkowo! jak sie miewacie? spacerek wieczorny byl milusi: w poniedzialkowy wieczor w centrum bylo pusto, a w weekendy trzeba sie lokciami przepychac marudko, a cudzoziemcy nie musza zdawac jakiegos dodatkowo egzaminu z jezyka? Pewnie wystarczy im zapodac normalny test, zeby sie zorientowac, czy dadza sobie rade... zaraz zabieram sie do dzialania, ale jakos nie moge zdecydowac, co najpierw, a co potem Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 16.05.06, 10:46 Marudko, dziekuje za rady "co ja mam zrobic z praca"? Widzisz, az tak sie nie przejmuje, ja w zasadzie pracuje w najlepszym mozliwym miejscu jezeli chodzi o rodzenie dzieci Nikt mi tu krzywdy nie zrobi, dadza sobie beze mnie rade. Robie takie rzeczy, ze nawet nie za bardzo da sie kogos szybko wyszkolic, ale bedzie ok, bo we wrzesniu wraca dziewczyna ktora byla rok na studiach za granica, a na jej miejsce w zeszlym roku byl przyjety ktos nowy. Takze rak do pracy bedzie dosyc Ale chodzi o to ze mjie ta praca przestala jakis czas temu krecic. owszem, ma wiele zalet. Ale ja juz sie tutaj nauczylam czego sie mialam nauczyc i wiecej juz nie chce. Chcialabym teraz robic cos innego. Juz od dwoch lat probuje sie zebrac i nauczyc do takiego jednego egzaminu, ale jakos nie mam czasu, no bo wiadomo - praca. I jak tak siedzialam w zeszlym tyg w domu to stwierdzilam ze teraz bylby idealny moment. jak nie zdam to sie nie bede denerwowac bo i tak chyba przyszedl moment wiekszego luzu w zyciu, wiec nie musze sie tak spinac. Tak czy siak, nie chce chyba wracac tu gdzie jestem, tym bardziej ze sie wielu tutaj zmieni w najblizszym czasie. Prawde jest taka, ze juz od dluzszego czasu myslalam o zmianie pracy, ale czekalam na ciaze. jak tak nie wychodzilo to myslalam juz nawet ze musze tak przestac obsesyjnie myslec o staraniach i poszukac jakiegos nowego zajecia to mi sie od razu humor poprawi. Niestety tak juz mam ze pewne rzeczy dosyc szybko zaczynaja mi sie nudzic Tytanem pracy tez bynajmniej nie jestem No nic, cos wymysle Ale na razie jestem pelna zapalu do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 16.05.06, 11:19 Witam Jesli komus brakuje sloneczka to moge troche podeslac Potwors - maz sprawdzal i Ci co maja zameldowanie we Wloszech egzaminu z jezyka nie musza zdawac. Finko - doskonale wiesz jaka masz sytuacje - chodzi tylko o to, bys z niewyleczonym przeziebieniem nie chodzila do pracy... Yskyerko - nie przepracowuj sie tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: wtorek 16.05.06, 12:47 Jestem załamana!!!! Znowu jestem chora!!!!!synek sie wykurowała a ja od wczoraj leze i umieram. Obawiam sie ze znowu mam to samo bo zaczyna sie podobnie, bol gardła, głowy, katar i gardło oklejone jakas wstretna wydzielina. Normalnie oszalec mozna. I jak ta ciaza ma sie zdrowo rozwijac jak matka ciagle choruje?? a tak na siebie uwazałam. Wracam do łózka(( Magda Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 16.05.06, 12:51 Meg - nie martw sie!!! Niektroe dziewczyny w ciazy choruja na ospe, biora powazne antybiotyki i z dziecmi wsio ok!!! Dobrze, ze na siebie uwazasz, ale w ciazy jednak ma sie troche obnizona odpornosc... Latwo cos zlapac... PS Masz takie same objawy jak moje obrzydle przeziebienie... Juz sobie ode mnie prawie poszlo. Duzo czosnku, cieplych napojow - powinno Ci przejsc! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wtorek 16.05.06, 12:53 Oj Megi!!strasznie mi przykro!widac cos to chorobsko Wasza rodzine niestety polubilo!! kuruj sie slonko. A o dzidzie w brzuszku sie nie martw!trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie. A gdzie dziewczyny - pracusie? ja pierwszego seta odrobilam, nawet jestem z siebie zadowolona oby popoludnie rownie owocnie uplynelo! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Potwors 16.05.06, 13:10 He he - ja bym chciala wrocic do dawnego systemu, ale od kilku ladnych dni nie moge zasnac I cholerka usypiam ok 2.00 a co za tym idzie ciezko mi rano wstac... Za to wieczorem jestem super wydajna I nauka mi dobrze wchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 No tak.. 16.05.06, 13:30 jak ja mam przerwe to pracusie pracuja No nic! Owocnej pracy wam zycze Ja sadam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: No tak.. 16.05.06, 13:57 no tak, zlapala mnie kolezanka na skajpie, i tak milo spedzilam przerwe lece cos zjesc, bo umieram z glodu! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 15:36 Oj... Zamarzyly mi sie jakies dobre wiesci na naszym koczusiu... Taki maly ruch teraz... W sumie to dobrze Ciekawe co tam u Ane???? Ane - ja pamietam, ze Ty jakos przed @ jestes - tradycyjnie trzymam kciuki!!! No i mam nadzieje, ze pojawisz sie z dobrymi wiadomosciami... Ufff jak tu goraco - na pewno min. 30 stopni... Nareszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 18:10 Ech, ja też mam trochę rozbite te ostatnie dni i chętnie wróciłabym do dawnego systemu, ale na razie jest to niemożliwe. Dziś w ramach drugiej części musiałam pogonić do ZUS-u, bo nie chcieli mi wypłacić chorobowego. A wszystko rozbija się o to, że informacja o zmianie nazwiska (a właściwie dołączeniu drugiego) poszła tylko do działu składek, a do działu zasiłków już nie. Czy ja jestem wróżką, żeby wiedzieć, że u nich nie ma przepływu danych między działami? Potem pojechaliśmy do Karfura na zakupy i tak nam się zeszło pół dnia. Ale już jestem po obiedzie i zabieram się dzielnie do pracy. Meg, Finko, kurujcie się, bo teraz zdrowe musicie być za dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 18:33 Kuruje sie dziewczyny kuruje, wstretne chorobsko musi sobie w koncu pojsc!!!! Rzeczywiscie cos smutnawo ostatnio na naszym koczkusiu Cos trzeba z tym zrobic, tylko co???? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 18:36 30 stopni!! u mnie niebo zachmurzone, od czasu do czasu skrawek slonca i stopni 20. a mi ostatnio maz "psuje" wypracowany harmonogram, bo w tych dniach ma do pracy blizej, wiec wstaje pozniej, a wraca wczesniej. skrocil mi sie wiec dzien roboczy... yskyerko, za te biurokratyczne historie mordowalabym bez litosci.Ciesze sie, ze zostalam przy swoim nazwisku. tutaj za to mam "problem" z drugim imieniem, jak bylismy u notariusza musialam sie podpisywac dwoma imionami - w zyciu tego nie robilam. I tylko czekam, az ktos sie przyczepi, ze na karcie bankowej mam dwa imiona, a podpisuje sie jednym... ech.... No i czasami nie wiedza, jak mam na nazwisko, juz raz gdzies w papierach figurowalo moje drugie imie jako nazwisko, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 18:37 Finko, a czy efekty Twojej kuracji sa zauwazalne?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 18:39 Potwors, ja mam dwa nazwiska, ale nawet na dowodzie podpisałam się jednym. Najśmieszniej było, jak raz kazali mi się podpisać dwoma imionami i pełnym nazwiskiem, tak jak mam w dowodzie. To był kabaret! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 18:47 no wlasnie: mi baaaardzo krzywo to drugie imie wychodzilo ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:01 No nie wiem czy sa zauwazalne, ale chyba lepiej sie czuje i zyc bede. Wlasnie zjadlam ogromna ilosc mlodych ziemniakow, 2 jaka sadzone i popilam kefirkiem. Bylo dobre, ale teraz wlasnie spogladam na tabele optymalnej wagi w ciazy... W zasadzie to nie wiem ile do tej pory przytylam, waga u lekarza cos klamie moim skromnym zdaniem. Ale tak na moj gust przytylam juz ze 2 kilo. Ciekawe jak sie ten caly projekt "dziecko" dla mnie zakonczy. Zaczynam sie troche obawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:07 no to jak sie lepiej czujesz, to dobrze! a waga sie nie przejmuj! i tak zrzucisz karmiac... Nie obawiaj sie niczego Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:13 Wiem, ale to jest przygnebiajace jak na wlasnych oczach stajesz sie sloniem Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:15 a ja dzis caly dzien przespalam, bo slonce dopiero co sie pokazuje (choc to chyba bardiej pora zachodu tez mam dwa nazwiska ale zdaezylam sie przyzwyczaic do roznych nieporozumien itp. a co do ciazowych kg to ja w pierwszym trymestrze 4 kg przytylam, a jadlam tyle co przed ciaza - no moze kolacje jesc zaczelam. teraz 27 tydzien i jakies 12kg na plusie. od jakiegos miesiaca dopiero ksiazkowo tyje - 0.5 kg tygodniowo... kurujcie sie dziewczyny: mleko z miodzikiem gorace polecam Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:18 Mleka z miodem to ja po prostu nienawidze!!! Wiem ze niby zdrowe itd. ale jakos ten smak mnie odrzuca, mimo ze lubie i mleko i miod. A mnie sie tak marzy zeby wiecej nie przytyc niz 15 kilo, ale nie za bardzo wiem co mam w tym kierunku robic Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:26 wiesz, smak w ciazy sie zmienia - moze teraz da sie lyknac... przybieranie na wadze to indywidualna kwestia - tak jak i cala ciaza, propnuje tylko wystrzegac sie to slodyczy i pic ogromne ilosci wody Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:20 no wiecie, ja przed ciaza nosilam rozmiar 34, wiec moje przytycie jest widoczne, ale sie nie martwie, bo moj M. mowi ze pieknie wygladam... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:34 Ufff musialam zrobic przerwe - moj mozg paruje )))))) A to moja ulubiona biologia... Co bedzie przy fizie i matmie? Pewnie eksploduje Ja ma podwojne nazwisko i imie dosc trudne dla Wlochow do wymowienia... na razie jeszcze tak naprawde nie przetrenowalam... Wszystkie dokumenty mam na podwojne nazwisko, ale uwaga!!! Codice Fiscale - cos miedzy naszym PESELEM a NIPEM wystawili mi tylko na to 1 nazwisko - tak figuruje w bazie... No i np. polise ubezpieczeniowa mam wystawiona zgodnie z tym, co w bazie - tylko na panienskie nazwisko... No comment... A myslalam, ze wymieniajac wszystkie dokumenty przed wyjazdem do Wloch unikne takich "kfiatkow"... Ale ale... Co to za rozmowy o WADZE??!!!!!!!!! Mialo byc WESELEJ ))))) A ja sie rozrzewnilam, bo jeszcze na pocz. wrzesnia nosilam sobie dol 34 a gore 36... och... a lzy kap kap Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:36 O bosze!! Ja właśnie nawcinałam się ciastek a wy tu rozmiarami 34 mnie straszycie i jak ja teraz poradzę sobie z tymi wyrzutami sumienia Marudkom dobrze pamiętasz zbliżam się terminu @ (ok. piątku ma być -mówię ok bo zegarkową regulaność cykli diabli wzięli na dobre). Ale to musiałby być cud nad cudy jakby ta @ nie przyszła -wręcz niepokalane poczęcie. Nie wiem nawet czy owu była, ale w okolicy dnia kiedy bolały mnie jajniki, nie przytuliśmy się z powodu mojego pęcherza. Właśnie ja tego nie rozumiem, zawsze bolą mnie jajniki na ok12-13 dni przed @ i nie mam owu?? Jak to możliwe?? Nie wymyślam sobie tego bólu bo tak zawsze bolałay by mnie w 14 dniu a ja na podstawie tego bólu wiedziałam np, że cykl się skróci bo bolały mnie wcześniej i się skrócił. AAch tam. A może giovanitka nam przyniesie jakąs dobrą nowinę?! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:38 Właśnie ja tego nie rozumiem, zawsze bolą mnie jajniki na ok12-13 dni przed @ i > > nie mam owu?? Jak to możliwe?? Ane jak to nie masz owu???? kto to stwierdzil???? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:45 testy owulacyjne to stwierdzają coraz częściej, przez ostatnie pół roku, a robiłam je co miesiąc jedenraz wyszły piękne pozytywne testy przez 3 dni, a raz pozytyw tylko w jeden dzień, a reszta brak pozytywnego testu ( Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:48 A mierzysz temp. lub bylas na usg w okolicach owulacji?????? Na samych testach sie opierasz? Moze warto wybrac sie do gina i przedstawic problem zamiast czekac do wrzesnia - no, chyba ze chcecie miec jeszcze wakacje tylko we dwoje... Ane jesli brak owu to trzeba stwierdzic przyczyne. Nie pamietam czy robilas badania? Moze to wina prolaktyny? A jesli nawet nie to sprawe moze rozwiazac clo i pregnyl... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:55 Postanowiłam przynajmniej dwa miesiace się wyluzować, badania hormonków nie są złe, jedynie ten stosunek LH/FSH jest mały, zbliża się do granicy niewydolności przysadki. Na razie mam dość starań tym bardziej że będę mogła przynajmniej zrobić impreze urodzinową. Muszę uciekać bo mąż na mnie ryczy i chce siąść do kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 19:57 No to trzymam kciuki za wyniki badan. Zeby w koncu wszystko sie rozwiazalo pomyslnie I zeby chec do staran wrocila Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 16.05.06, 21:18 ee tam od razu sloniem... Finko, to na razie tylko dwa kilo, a Ty juz sie martwisz?Ja na wloskim jedzeniu niestety 5 przytylam bez ciazy. jak slon jeszcze nie wygladam, ale jezeli tendencja sie utrzyma, to moze byc zle! Mleka z miodem nigdy pewnie nie wypije, bo nie lubie ani jednego ani drugiego Marudko, jezeli bedziesz obywatelstwo robic, to tez Cie chyba przywroca do panienskiego, bo to na podstawie aktu urodzenia... tak slyszalam... Mi w konsulacie facet zdecydowanie odradzil zmienianie nazwiska lub robienie podwojnego. wiec zostalam przy swoim, Mi to bylo na reke, bo nie chcialam zmieniac, a tak to mialam wymowke Ane, a moze jednak? czesto takie niespodzianki sie zdarzaja, ze cykl niby spisany na straty... My nie tracimy nadziei Ciekawe, jak Malgosia... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 08:51 Potwors - obywatelstwa nie mam zamiaru zmieniac. Byc moze z biegiem lat zmienie zdanie, ale na chwile obecna jestem na nie! Moze gdybym miala meza Wlocha to inaczej bym podchodzila do sprawy, albo gdybysmy nie byli w Unii... No wlasnie ciekawe co u Malgosi no i u Tankgirl - czy mala Ola juz worcila ze szpitala do domu... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 08:58 No to mnie ubieglas Ja tez nie wiem, czy w ogole bede sie o ich obywatelstwo starac, bo w sumie do niczego mi ono niepotrzebne. No i za duzo z tym zachodu No wlasnie, ile to juz dni sa w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:02 Tankgirl z mala w szpitalu sa prawie tydzien... A jesli chodzi o obywatelstwo to mamy znajomych Wlocha i Hiszpanke i ona tez obywatelstwa nie zmieniala... A malzenstwem sa juz pewnie z 16 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:10 Cześć Dziewczynki chciałam się zameldować, ze cały czas Was podczytuje. Pod koniec tygodnia wybieram się na badania (miałam iśc dziś ale nie mogłam odmówić sobie kawki z moją połóweczką, a w piątek go nie będzie w domu Już mamy ustalone, ze od sierpnia bierzemy sie do pracy więc niedługo zamierzam "zaprzyjaźnić" się z folikiem. No i miałam zabrać się do pracy a tu w TV program o ślubach... i jak tu nie obejrzeć skoro nasz termin już niedługo. Pozdrawiam, miłego dnia i dużo zdrówka dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:13 no bo do czego obywatelstwo potrzebne? do glosowania. No i jakby do stanow chciec pojechac, to wlosi nie musza miec wizy... a tak to po co sie uzerac z urzednikami? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:16 Potwors - Dokladnie I jeszcze beda mi mowic jak ja mam miec na nazwisko Iw - jesli chodzi o kwas foliowy to ja polecam kupno firmy Puritans Pride - 250 szt. za 15 zl, natomiast folik 30 szt. 6 zl... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:24 ))) Ja tez mam puritans pride Pewnie caly zdaze zjesc, zenim cos sie wydarzy... Iw, jak tam przygotowania slubne? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:30 He he he Potwors ja juz jedno op. Putiratnsa zjadlam + kilka op. folikow - co prawda z tego pierwszego Puriatansa podkarmialam meza, ale ale teraz zaczelam 2 op. - PURITANS dla scislosci Fakt, ze zaczelam brac jak radza na pol roku przed staraniami - no fakt, moze troche wczesniej Tak wiec ja kwasikiem pase sie juz 1,5 roku Iw wlsnie jak przygotowania - suknia juz w szafie? Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:36 Dzięki za podpowiedź pamiętałam, ze są te tańsze zestawy ale nazwa uciekła mi z pamięci. Przygotowania do ślubu idą powolutku, bez większego stresu (na razie) załatwiamy bieżące sprawy. Większość zostawiamy na czerwiec i lipec bo ślub będzie w moje rodzinnej miejscowości (mieszkamy 400 km dalej) więc i tak teraz nic nie da się zrobić. Zastanawiam się tylko czy już teraz "zarzucić" piguły antykoncepcyjne, czy po następnym opakowaniu. Pewnie nie ma reguły po jakim czasie wszystko wraca do normy no i przeciez wskazane zrobienie przerwy po odstawieniu tabletek... Jak to było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:45 no to ja zaczelam folikowac jakos chyba w lipcu. Iw, a o pigulkach, to slyszalam, zeby 3 miesiace po odstawieniu odczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:48 Marudko - suknia w szafie - czeka na skrócenie (malutka kobietka ze mnie) ale równie ważne, ze butki też już są - mam 35 numer i narzeczony śmiał sie, ze szybciej kupimy komunijne niż ślubne dodatki (biżuterię) już mam, pomysł na kwiaty też (pewnie będą tulipanki). Zaproszenia czekają na półce (robiliśmy sami). Obrączki - hmm... będą w czercu, z salą na małe przyjęcie nie było problemu bo to wtorek, podobnie z grajkami (miało ichnie być ale mama przekonała nas, zeby jednak przygrywał nam ktoś). Sprawy papierowe, fryzjer, kosmetyczka, garnitur, menu, alkohol, napoje i pewnie wiele innych "szczegółów"... o rany troche jeszcze mamy do załatwienia ale na pewno zdążymy. Grunt to nie dać się wciągnąc w jakieś szalone tempo (nie tylko przygotowań ale i życia) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Ha! Pierwsza w srode :) 17.05.06, 09:50 O, widze, ze masz zdrowe podejscie do rzeczy! tak trzymaj! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Kurka wodna 17.05.06, 11:35 Zwleklam sie dzis z lozka zaraz po 8 - coby wpasc w dobry rytm I zaczac nauke zaraz o 9.30 I dupa blada!!! Zdecydowanie lepszy system byl jak wstawalam pozniej ale wypana. Oczy mam w tej chwili prawie na zapalki do glowy nic nie wchodzi Wiec albo powoli sie przyzwyczaje, albo wroce do dawnego systemu, bo w tej chwili jestem totalnie nieefektywna Potwors - jak tlumaczenie? Aaa Potwors moze masz pod reka jakies slowniki wloskiego z terminologia medyczna, biologiczna? No i mam jeszcze jedna prosbe: zauwazylam u siebie poczatki biernej znajomosci jezyka tzn. jak czytam nawet trudny tekst to go kapuje, to samo jak ktos mowi do mnie... Gorzej w druga strone. Poszukuje ksiazki do nauki wloskiego - konkretnie cwiczen do tlumaczenia... Tzn. zeby tlumaczyc teksty z polskiego na wloski i zeby ta ksiazka miala odpowiedzi. Mialam swego czasu w lapach ksiazke tego typu do angielskiego i rzeczywiscie wtedy jezyk podgonilam... Mogze byc to ksiazka z czytanka, ale zeby bylo duzo cwiczen z tlumaczeniami z polskiego na wloski. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Kurka wodna 17.05.06, 11:37 jesli chodzi o slownik z terminologia med. to chodzilo mi o to, ze moze wiadomo Ci o jakims slowniku on-line Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Kurka wodna 17.05.06, 11:53 No nie desperuj!Rzeczywiscie jak sie odzwyczailas od wczesnego wstawania, to teraz Ci ciezko! tak na szybko to w zakladkach jakies 2 znalazlam users.ugent.be/~rvdstich/eugloss/IT/lijst.html ok.corriere.it/dizionario/alfabetico/a.shtml i jeszcze dentystyczny i psychiatryczny, nie wiem, czy tez Cie interesuja... gdzies powinnam miec cale mnostwo innych, ale nie pamietam gdzie. poszukam. co do podrecznika to nie wiem, co Ci doradzic. Pamietam, ze jakies cwiczenia do tlumaczenia byly w Zawadzkiej, ale chyba nie jakos przesadnie duzo. tam na pewno jest klucz. Italiano per tutti nie pamietam - a ja sie wlasciwie z tych dwoch uczylam... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marudko 17.05.06, 12:33 jeszcze nie zagladalam na skrzyne - ale juz dziekuje!!!! Zaraz odpisze Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Marudko 17.05.06, 12:54 No hej hej Witam Was srodowo. Marudko, na pocieszenie powiem Ci ze tez jakas niewyspana jestem, mimo ze spalam w nocy 12 godzin:-0 Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marudko 17.05.06, 12:58 Pitus a jak przeziebienie? A jesli chodzi o wage to sie nie przejmuj! Wg mnie im Twoje BMI przed ciaza bylo nizsze tym wiecej przytyjesz - organizm robi sobie zapasy na karmienie jesli nie mialas sklonnosci do tycia to nie powinnas sie martwic, a wg mnie 2 kg to nieduzo - powiem nawet, ze tyjesz ksiazkowo Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Marudko 17.05.06, 13:05 Moje BMI wynosilo 20,14 (wlasnie policzylam ale moim zdaniem zapasow na karmienie mialam juz dosyc, w zasadzie chetnie bym sie ich pozbyla w czasie karmienia)) Ja tak nie calkiem serio z ta waga, wiem ze po prostu przytyje tyle ile bede musiala i nie bede za bardzo narzekac, ale chcialabym to jakos kontrolowac, w miare swoich skromnych mozliwosci a jednoczesnie jesc tak zeby dzidziolowi bylo dobrze. Ale wszystkie te rady typu dziennie jedz tyle i tyle z takiej i takiej grupy troche mnie mecza. Nie moge caly dzien myslec o jedzeniu i pilnowac co juz zjadlam a czego jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marudko 17.05.06, 13:12 Pitus wg mnie jesli BMI bylo nieco ponad 20 to zadnych zapasow nie mialas Te 2 kg nie powinny Cie przerazac ja przed przytyciem mialam BMI 20,19 i do chudzielcow wg swojego mniemania sie nie zaliczalam, choc wiele osob mi mowilo, ze jestem szczuplutka, chudziutka itp. Oczywiscie nie docenialam tego, co mialam Chcialam jeszcze miec tak ze 3 kg mniej i co? Przytylam 6 kg... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Pitu_Finko 17.05.06, 13:14 Dobrze, ze przeziebienie opanowane - moje prawie tez Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitu_Finko 17.05.06, 13:24 Marudko, ale ja sie naprawde do chudzielcow nie zaliczam, jestem swiadoma faktu ze tu i tam (np. na brzuszku czy biodrach mam troche tluszczyku i nie mialabym nic przeciwko temu zeby go w jakis konstruktywny sposob stracic Poza tym nie jestem typem ktory moze jesc ile chce i nie przytyje. ja sie raczej zawsze pilnowalalm. Tzn nie odchudzalam sie raczej i jakos tak naturalnie mi to wychodzilo, ale zawsze wiedzialam ze jak sobie pdpuszcze to przytyje. No nic, dzisiaj ide pierwszy raz na jakies zajecia sportowe dla kobiet w ciazy, zobacze jak bedzie. Powiem wam co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pitu_Finko 17.05.06, 13:41 No to czekamy na relacje - jakie to cwiczenia? a konstruktywnie schudniesz przy karmieniu - kazda moja kolezanka karmiaca - nawet takie, co w ciazy przybraly na wadze naprawde za duzo - wygladala wrecz na wychudzona, wiec naprawde sie nie przejmuj, ze teraz tyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitu_Finko 17.05.06, 14:29 Nie mam pojecia co to za cwiczenia. To jest taki program Aktywne 9 miesiecy, mam nadzieje ze cos fajnego. Ide po pracy, a tymczasem z kazda minuta ogarnia mnie coraz wieksza sennosc... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Pitu_Finko 17.05.06, 18:15 Finka pewnie cwiczy razem z Ktosiem a reszta dziewczyn???? Ja doprawdy nie wiem czemu takie pustki tu ostatnio.... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Pitu_Finko 17.05.06, 18:29 Ja jestem, podczytywałam was dzisiaj trochę w pracy, ale nie miałam czasu nic napisać. Poza tym odkąd wprowadzili mi do kompa nowego antywirusa, to net ślimaczy się strasznie. Nie poszłam dziś na zajęcia językowe, bo muszę pracować, ale mi jakoś nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pitu_Finko 17.05.06, 18:30 Ja pracuje i co jakis czas zagladam, ale nic sie nie dzieje... Jak nauka?wchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pitu_Finko 17.05.06, 18:31 Ane, ja tez dzisiaj mam kiepska wydajnosc i sie ciagle rozpraszam. ale jakos staram sie brnac dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Dziewczyny 17.05.06, 18:33 Ane - fajnie, ze poszlas na kurs Potwors - gratuluje zaciecia. Mi sie przysnelo i tera to juz czuje sie w ogole do d... Ale niedlugo wracam do ksiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dziewczyny 17.05.06, 18:38 albo naczytałam się o waszych przeziębieniach i mi się psychicznie udzieliło albo mnie też coś rozkłada ( Raz mi zimno raz gorąco. Ale muszę się zmobilizować do pracy bo będę miała jeszcze większe wyrzuty sumienia, że nie poszłam na zajęcia a czas i tak zmarnowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dziewczyny 17.05.06, 18:40 Marudko też ostatnio myślałam o Misi, patrz nie pamiętam, ona chyba synka się spodziewała?? Bo na pewno już urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dziewczyny 17.05.06, 18:41 Ane mi sie zaczelo od bolu glowy - tak 3 dni mnie bolala. Potem w nocy obudzil mnie bol gardla Mam nadzieje, ze Ty sie uchronisz przed wirusem A na kurs z jakiego jezyka sie zapisalas? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dziewczyny 17.05.06, 18:42 Ane wlasnie nie pamietam... Wiem tylko, ze Misia zbierala kaske i z netu zrezygnowali... Ciekawe co u niej... Ciekawe co u Tankgirl i Malgosi... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Dziewczyny 17.05.06, 18:46 No wlasnie, pusciutko tu u nas i z rzadka ktos zaglada... Mam nadzieje, ze u dziewczyn wszystko w porzadku... Ane, no to bierz sie dzielnie do pracy (w ramach wzajemnego mobilizowania sie !! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dziewczyny 17.05.06, 18:47 A nie mówiłam wam ?? na hiszpański chodzę już od lutego, dla początkujących No właśnie dziewczyny mogłyby chociaż smsa wysłać, bo my sie tu martwimy, ale Małgoś nie wzięła nawet od nikogo numeru komórki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dziewczyny 17.05.06, 18:49 Do Tankgirl to Yskyerka ma nr kom - tylko, ze Yskyerka ostatnio zabiegana i nie zaglada tutaj... Apel do Yskyerki dowiedziec sie jak sie czuje mala Ola Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Marzy mi sie 17.05.06, 18:50 zeby nowego koczusia - bo ten powoli dobija do 500 zalozyla jakas nowozaciazona... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Marzy mi sie 17.05.06, 18:53 Fajnie by bylo... no nic, cierpliwie czekajmy, a moze cos sie komus przydarzy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marzy mi sie 17.05.06, 18:55 No wlasnie mam pewne typy Zostaje tylko mocno kciuki trzymac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Marzy mi sie 17.05.06, 18:56 no nie wiem, nie wiem co tu zrobić w tej sprawie. Bo nas trzeba będzie poczekać z jakieś trzy tygodnie, nie wiem kiedy Ineze ma termin, giovanitka się nie odzywa, kasiol przeniosła sie na inne forum. Chyba że złośnica jako nowa koczkodanica, a przecież zaciążona. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Marzy mi sie 17.05.06, 19:00 miało być "na was" trzeba poczekać ) Wiem że ja jestem najbliżej, ale to by było zbyt piękne żeby mogło być przwdziwe, nawet nie chę o tym myśleć, bo po raz pierwszy się tak długo udało mi się nie nakręcać. Tzn. ja nigdy nie nakręcałam się jakimiś objawami ale miałam dwa tyg stresu: będzie nie będzie. A bez tego mi lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Marzy mi sie 17.05.06, 19:03 No tak, Ane, Ty nas ostrzegalas, ze szans nie ma... i tego sie trzymajmy, tak? No to moze rzeczywiscie, jak przyjdzie 500 wydelegujemy zlosnice. A zreszta zobaczymy. Fajnie, ze kurs hiszpanskiego. tez bym chciala Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Marzy mi sie 17.05.06, 19:48 Marudko, nie marudz, wloski tez fajny i w dodatku calkiem do hiszpanskiego podobny A ja wrocilam z zajec. Bylo calkiem fajnie, takie rozne cwiczenia, w zasadzie na wszystkie partie ciala oprocz miesni prostych brzucha (bo na skosne juz cwiczenia byly). Wiekszosc cwiczen na pilkach. Takie mi sie to malo dynamiczne wydawalo, ale przyznam szczerze ze jestem niezle zmeczona, wlasnie tak jak po wysilku fizycznym. No i mam zamiar chodzic. Zajecia bede miala dwa razy w tygodniu, ciekawe kiedy mi sie znudzi Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marzy mi sie 17.05.06, 20:43 Hmmm No wlasnie w razie czego wydeleguje sie Zlosnice Miejmy nadzieje, ze do nas bedzie zagladala. Ciekawe co u Yskyerki - czy dobrze sie czuje - moze do nas jeszcze dzis zajrzy... No i ona ma jakis kontakt z Tankgril Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Marzy mi sie 17.05.06, 22:04 Ide spac bo widze ze nie uswiadcze tu dzisiaj towarzystwa Yskyerka chyba nas opuscila Dobranoc dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Marzy mi sie 17.05.06, 23:42 Cześć, dziewczynki. Zaganiana jestem nieziemsko, pół dnia na mieście, a potem nadganiam robotę, więc staram się nie zaglądać na forum, bo wiem, że przepadnę. Do Tankgirl napiszę jutro rano, bo dziś już za późno. Jutro też mąż sam gania rano po mieści, więc może uda mi się wrócić do dawnego rytmu pracy. Buziaki i do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 środa 18.05.06, 08:21 Dzień dobry wszystkim. Jak przeziębione, już całkiem wyzdrowiały? Ane fajnie, że chodzisz na hiszpański. Uczyłam się go liceum i trochę na studiach, ale niestety od dawna nie mam z nim kontaktu i dużo zapomniałam. W zeszłym roku też chciałam zapisać sie na kurs językowy, ale potem zdecydowalismy się, że będziemy starać się o dziecko, myślałam że szybciej nam pójdzie i stwierdziłam że w ciąży nie będzie chciało mi się chodzić. A tu z dziecka nici. A już bym prawie kończyła ten kurs. Więc jak w tym roku mi się nie uda do września-pażdziernika to zdecydowałam, że idę na studia podyplomowe. Nie mogę trwać w takim zawieszeniu, że nic nie robię bo czekam na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:24 Dzien dobry! PItufinko, ciesz sie, ze zajecia Ci sie spodobaly... wytrzymaj jak najdluzej! Fajnie, ze yskyerka sie objawila, moze dzisiaj z nami popracuje... Aluka jak zwykle pierwsza No rzeczywiscie, tak to z tym planowaniem ciazy jest... a pewnie jakbys sie zapisala, to natychmiast bys zaszla, nie? A jak forumowe chore? a nasze lezace? Moze dzis wiecej osob sie zamelduje? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:28 ja się melduje, chociaż nie mam nic ciekaewgo do powiedzenia, spać mi się chce niemiłosiernie, a jeszcze mnie czeka ślęczenie nad formaliną, na razie odwlekam to jak tylko mogę. ale rozbawiła mnie pomyłka aluki, tym bardziej że ja się nie zorientowałam że coś jest nie tak ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:29 Ja sie tez ni9e zorientowalam ze cos jest nie tak Mowia sroda, no to sroda:- ) tez mi sie chce niemilosiernie spac, a tu dopiero sie dzien zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:33 buchacha DDD I tym sposobem mogli by nam dodać jeden dzień, a my nawet nie zauważyłybyśmy D Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:35 W moim przypadky to swiadczy o tym jaka juz jestem oglupiona i "zmaszynowiona" niestety. Alez mi sie nic nie chce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:45 Ale jutro byśmy się przyjemnie zdziwiły że już piątek a nie dopiero czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:56 hehe, ja tez nie zwrocilam uwagi... Ale za to zwrocilam uwage, na godziny naszych postow - chyba kazda z nas jest w innej strefie czasowej, a Aluka nawet sie przemieszcza z jednej do drugiej ostatni post 7.26 ))) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 09:57 Albo to moj komputer wariuje, bo teraz nagle wszystko jest ok?!!! Boze, zeby tylko mi nie umarl! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 10:00 Żeby tylko Ci nie umarł, ale wiesz co może to wina ich serwera, gazeta ma ten serwer strasznie przeładowany i czasem wariuje Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 10:02 No mam nadzieje. a przed chwila rzeczywiscie cos wariowalo, bo strona z naszymi postami byla baaaaardzo dluga: schodzilam kursorem kilometry pod zakonczenie tej strony a tam pustka, tylko od czasu do czasu migaly jakies napisy... dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 10:04 Mysle ze to taki znak ze powoli nadchodzi czas nowego, bardziej wesolego Koczkodana Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 11:51 He he ja tez sie nie zorientowalam, ze dzis czwartek )))) Pewnie dlatego, ze rano pobieglismy zalatwiac rozne rzeczy i nawet kawy nie wypilam Za to teraz nadrabiam ))))) Aluka no wlasnie tak z tym zachodzeniem jest Ja juz przestalam sie przejmowac i odkladac rozne rzeczy. Co ma byc to bedzie... Aluka a ile juz sie starasz, bo nie pamietam... Ane ja sobie mysle, ze skoro rzeczywiscie u Ciebie cos nie tak z owu to naprawde to krok milowy Moja daaaleka znajoma wlasnie nie miala owu, do tego utrudnione zachodzenie bo jej facet sie nie zgadzal na dziecko i kobinowala z chlopakami Nie bede mowila co wyprawiala, ale w koncu zaszla! Mysle, ze brak owu to pol biedy A przeciez na pewno nie wszystkie cykle masz bezowulacyjne! Potwors czy u Ciebie tez takie upaly???? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 12:20 Nie ma upalow! 24 stopnie, niebo biale - czyli zasnute cienka warstwa z chmur, zza ktorych od czasu do czasu przeziera slonce. Godzine temu nawet sie zastanawialam, czy nie bedzie padac i martwilam sie, bo maz na skuterze do pracy pojechal... Nie wiadomo, co sie z tego wyklaruje... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 12:29 Tutaj juz trzeci dzien oscyluje w okolicach 30 stopni. No wlasnie ciekawe czy sie utrzyma, bo straszyli, ze w tym roku pogoda bedzie niestabilna... Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 12:28 ja tez nie wiem jaki dzien tygodnia mamy, dni spedzone w lozku troche sa takie same, choc staram sie je urozmaicac jak tylko moge... Moge niewiele ale sie staram caly czas sledze forum a tu naprawde sie troche dzieje. Marudko smacznej kawki - choc juz pewnie skonczylas sie nia delektowac, ale ja zazdroszcze takiej wloskiej kawki - pycha!!! A dla Aluki mam dobra wiadomosc. Ja tez mialam cykle bezowulacyjne i teraz nosze w sobie malutkiego "Ufoka" wiec glowa do góry! bedzie dobrze! na mnie zadzialalo chyba to, ze juz przestalam czekac...i niespodziankowo pojawily sie dwie kreski... moze wiec jakies wakacje??? upałow tez zazdroszcze, bo uwielbiam Pozdrawiam zyczac milego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 12:37 Marudko tabletki odstawiłam w sierpniu 2005, starania zaczęliśmy jakieś 2 m-ce później. Dokładnie - co ma być to będzie, po co przejmowac się na zapas. Jak będzie dziecko to super, jak nie to przynajmniej zrobię coś dla swojej kariery ) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 14:57 Zagladam, a tu prosze: nikt nic nie napisal? tak pilnie pracujecie itp? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 15:26 )))) Potwors a Ty jak tam z tlumaczeniem? U mnie z nauka jako tako Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 15:28 Hej pracusie, ja już spadam do domku. Jak mi się komputer nie będzie zawieszał to zajrze wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 15:34 Aluka to starasz sie podobnie jak Ane, ja, Potwors Giovanita i Yskyerka. Kurcze jakos nowych koczkodanic ostatnio nie przybywa Ja np. staram sie od samiuskiego pocz. wrzesnia + mialam dodatkowa szanse w lipcu, a ze cykle krotkie to juz 11 cykl leci... No ale przestaly mnie te liczby przerazac i jakos sie przyzwyczailam, ze zycie trzeba pchac do przodu a nie ogladac sie na 2 kreski. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 16:17 A mi sie dzis kiepsko pracuje Spadek formy chyba... Ja nawet nigdy nie policzylam, ile to juz cyklow...zeby sie nie dolowac, tylko miesiace... A dwie kreski pojawia sie, kiedy sie beda mialy pojawic, i na nic nasze nerwy. Ja tylko nie moge pojac, jak to zrobic, zeby sie "wyluzowac" i nie myslec, ze chcialoby sie zajsc w ciaze. no JAK?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 16:23 Cześć, dziewczynki. Ja dziś trochę później, ale rano mocno zaspaliśmy, więc mąż pogonił do miasta, a ja usiadłam do nadrabiania zaległości. Wyrobiłam się z nimi dopiero na 15 i teraz zaczynam to, co miałam zrobić dzisiaj. Nie wygląda to najciekawiej. Za to pociesza mnie fakt, że jutro po południu jedziemy na cały weekend do Gdańska, więc sobie trochę odpocznę. Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 16:30 witam ja też dziś jakoś zdekoncentrowana jestem... próbowałam popracowac ale efekt raczej marny. Yskyerko ależ ci zazdroszcze tego Gdańska - ja tez chetnie bym sie tam udała (zwłaszcza, ze nawet mam punkt zaczepienia bo narzeczony wynajmuje tam mieszkanko). niestety w sobote pracuje a i pewie w poniedziałek rano będę musiała stawić się u szefa. Ale całą soba uwielbiam Trójmiasto i po cichutku sobie wyobrażam, ze może kiedyś tam zamieszkam miłego popołudnia U mnie chyba ciśnienie spada więc może ktoś chętny na kawkę? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 16:34 Ja wlasnie sobie robie kawke wiec sobie wypijemy witrualnie Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: czwartek oczywiście! 18.05.06, 16:26 Potwors ja Ci mowie, ze wg mnie zadna z nas nie wydaje sie, zeby schizowala. Wejdz na forum dla starajacych sie to dopiero zobaczysz jakie schizy maja. Zreszta przeczytaj watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=41972534&v=2&s=0 Dziewczyna zaszla w 5 cyklu juz wachlarz badan ma do zrobienia i podpis w sygnaturce czekam na cud jakby starala sei co najmniej kilka lat... Pewnie, ze jesli starania staja sie obsesja to moze sie nieudawac - przeciez stres nie wplywa dobrze na organizm. Zreszta wiadomo - zanieczyszczenie srodowiska, etc - tez powoduje, ze plodnosc sie obniza. Wg mnie bardzo trudno jest nie myslec o dziecku, skoro sie je zaplanowalo i chce miec. Jesli dlugo nie wychodzi to wg mnie musi byc jakis konkretny powod. Np. slabe plemniki, problemy z owu czy z endometrium... No ale jesli nie sa to jakies patologie to za ktoryms tam razem sie udaje. Byc moze to sei zbiega z faktem, ze sie odpuszcza - bo ile mozna sei nakrecac. Pamietacie jak Yskyerka sie zaczynala obawiac, ze za duzo mysli i dlatego nie zachodzi? No i zaszla!!! Mimo wizyt na forum. Wg mnie trzeba miec zdrowe podejscie do sprawy i jesli nie ma sie na glowie jakichs powaznych spraw - np. cos co "wyskakuje" do zalatwienia w okresie od owu do @ - wtedy mozna zapomniec jesli jest sie zafrapowanym. Ale wg. mnie nie mozna wykasowac sobie z glowy fakt checi posiadania dziecka... Nie mozna popadac w druga schize i obwiniac sie, ze nie mam dziecka, bo go pragne i mysle o ciazy... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Yskyerko 18.05.06, 16:27 Masz jakies wiesci od Tankgirl? A spadek formy to my wszystkie mamy. Ale ja tam sie nei przejmuje Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko 18.05.06, 16:36 Ja się trochę martwię tym spadkiem formy, bo teraz na weekend wyjeżdżamy. Wrócimy dopiero w poniedziałek, za tydzień na urlop, a robota sama się nie zrobi. Ale nic to, jakoś sobie poradzę. Od Tankgirl na razie żadnych wieści nie mam. Jak tylko się odezwie, na pewno dam wam znać, co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Yskyerko 18.05.06, 16:43 No wlasnie, zeby i w te druga schize nie wpasc Ja sie ciesze, ze bede w Warszawie w tym "trudnym" okresie, wiec moze nie bede nadmiernie myslala. Mi tez spadek formy nie lezy. pewnie dlatego, ze koniec widac i wiem, ze zdaze. ale rpzeciez lepiej byloby, gdybym sie szybko uwinela i skonczyla, a nie rozwlekala to na nie wiadomo ile dni. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Potwors 18.05.06, 16:49 No to rzeczywiscie teraz z gorki Powiedz sobie, ze jesli do tej pory udawalo Ci sie tak czas zaplanowac i nie zagladac na forum to i teraz sie uda!!! Musisz sobie wyznaczyc limity odnosnie zagladania na forum, czy wyznaczyc normy wyknowyania pracy Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: 18.05.06, 16:38 Bardzo chętnie bo czuje, że mi powieki opadają i zaczęło padać... trzeba by przegonić chmurki (może jakiś koczkodan sie podłączy pod taką przeganianą chmurę Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: 18.05.06, 16:54 a ja wlasnie skonczylam pysznosci jesc - zeberka w miodzie. palce lizac!!!! pogoda rzeczywiscie nie najlepiej dziala na koncentracje... ale ja sie dzis spielam i zrobilam wszystko co zaplanowalam sukces! bo dawno nie zrealizowalam planu... a dzis... niespodzianka! a co do zachodzenia i ciazy to uwazam ze wakacje we dwoje sluza temu wspaniale, choc my na rekolekcje zaczelismy chodzic i wkrecac sie w takie rozne koscielne tematy i zupelnie nam odeszlo cisnienie na zajscie... i wlasnie wtedy pojawil sie "Ufok" Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Zlosnico 18.05.06, 17:00 No wlasnie kiedy cisnienie jest za wysokie to na pewno zajsciu nie sprzyja. Jednak w wielu pryzpadkach, gdy przez dluzszy czas nie ma 2 kresek okazuje sie, ze jakies przyczyny sa: np. slabe plemniki czy hormony nie takie... Jednak duzo dziewczyn na forum schizuje gdy za 1 razem nie uda sie zajsc... Zlosnico tylko nie znikaj, bo my mamy wzgledem Ciebie pewne plany Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka SMS od Tankgirl 18.05.06, 16:53 "Wyleczyła pęcherz i uszy. Miąłam wypis w ręce, jak zaczęła kaszleć. Lekarze podejrzewali zapalenie płuc, ale dziś wykryli chlamydię. Leczy się ją trzy tygodnie. Jesteśmy już 11 dni na antybiotyku. Dziś zmieniają go i kolejny trzy tygodnie. Makabra. Już tu nie wytrzymuję. Nie mają już gdzie się wkłuwać". Normalnie załamka... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od Tankgirl 18.05.06, 16:55 O matko! biedne dziewczyny!! a mialam nadzieje, ze niedlugo do nas wroca! To jakis koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: SMS od Tankgirl 18.05.06, 16:57 Biedactwo (((((((((((((((( Kurde jeszcze ta chlamydia musiala sie przyplatac... Yskyerko pozdrow od nas serdecznie Tankgirl!!! Mam nadzieje, ze Olenka niedlugo wydobrzeje... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: SMS od Tankgirl - c.d. 18.05.06, 16:58 "Siedzimy w szpitalu więcej niż w domu. Istny koszmar. Mi już psychika siada. Mówią, że to ode mnie się zaraziła. Nie wiem, może to tu złapała?". Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka niech ktoś założy nowy wątek 18.05.06, 17:01 Bo już znowu posty pojawiają się z opóźnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Apel do Zlosnicy 18.05.06, 17:04 Zlosnico jako, ze jestes zaciazona a zaciazone dziewczyny zakladaja nowy watek juz niejako wytypowalysmy Cie do zalozenia nowego koczusia. Ostatnie postulaty byly, by nazwy watku byly optymistyczne i atny koczusiowe - czyli anty okresowe wszak okres to wredna malpa Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Apel do Zlosnicy 18.05.06, 17:10 a zatem Zlosnico - do dziela! yskyerko, usciskaj smsowo tankgirl. niech sie dzielnie trzymaja! Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: Apel do Zlosnicy 18.05.06, 17:16 rzeczywiscie trzeba z tym cos zrobic wiec sie biore, choc nie ukrywam ze moze to troche potrwac zwlaszcza ze to "moj pierwszy raz" z gory dziekuje za cierpliwosc Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Apel do Zlosnicy 18.05.06, 17:19 )))) Na pewno sobie dasz rade )) Zaczekam, zeby sie zameldowac na nowym koczusiu i spadam do ksiazek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Apel do Zlosnicy 18.05.06, 17:26 Zlosnico - klikasz zaznaczony na niebiesko rozpocznij nowy watek - wpisujesz tytul watku - no wlasnie chyba najtrudniej wymyslic pare slow wstepu - z mysla o starych i nowych koczkodanicach. Moze przesadzam z tymi wskazowkami, wybacz ale nie kazdy siedzi na forum tyle co ja )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 zapraszam na "pozytywne wibracje..." 18.05.06, 17:30 zapraszam na "pozytywne wibracje..." a malenkiejOlence sle duuuuzo sily... czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Zlosnico 18.05.06, 17:30 Tytul fajowy!!!!, tylko ze koczus wyladowal na forum Ciaza i porod - mam nadzieje, ze to dobry znak dla starajacych sie. Co robimy? Zakladamy tez tu czy czekamy az nam koczusia przeniosa? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Uwaga - nowy watek 18.05.06, 17:34 Dziewczyny napisalam do moderatorki prosbe o przeniesienie watku - z CiP na W oczekiwaniu. Spadam do ksiazek Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 przepraszam... 18.05.06, 17:35 dziekuje za wskazówki... zdaje sie na Was ja naprawde nie mam doswiadczenia. przepraszam za zamieszanie, ale rzeczywiscie to mozedobra wrozba...???? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: przepraszam... 18.05.06, 17:40 Zlosnico - dzieki! fajoska karteczka chilloutowa )) No i oby to dla nas rzeczywiscie byla dobra wrozba!! Niech do zakladania nastepnego watku bedzie tak duzo chetnych, ze bedziemy musialy losowac no to czekamy, az przeniosa Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: przepraszam... 18.05.06, 19:21 A ja juz napisalam na nowym Koczkodanie, co tam Przeciez nie moze byc tak zeby sie czlowiek nie mial gdzie odezwac Odpowiedz Link Zgłoś