Złoty strzał

17.07.06, 11:04
Nie wiem, czy to tak wypada dzielić się takimi wiadomościami najpierw na forum
a potem z rodziną, ale grunt, że najbardziej zainteresowane 2 osoby już wiedzą smile.

Udało się!!!!!!
To był pierwszy cykl świadomego szaleństwa, wcześniej nigdy nie stosowałam
antykoncepcji hormonalnej, jesteśmy młodzi i w związku z tym nie zestresowani
tykającym zegarem biologicznym.
    • anja_d Re: Złoty strzał 17.07.06, 11:17
      To cudownie!!! Ja modlę się o taki cud każdego dnia i bardzo bym chciała, żeby
      nas takie szczęście spotkało juz za miesiąc jak Was dzis. Pozdrawiam serdecznie
      i zycze duzo zdrowka dla Ciebie i dzidzi. Ania
    • agac25 Re: Złoty strzał 17.07.06, 12:51
      my też należymy do tych szczęśliwców... myślałam że to niemozliwe... a jednak
      sie udało za pierwszym razem
      życzę wszystkim starającym takich samych rezultatów...
      oby dalej też tak świetnie było i dzidzia sie urodziła śliczna a przede
      wszystkim zdrowa!!!
      pozdrawiam gorąco!
    • monalisa.pl Re: Złoty strzał 17.07.06, 13:25
      GRATULUJE - pozazdroscicsmile
      ja tez czekam na złoty strzal mimo ze slub za roksmile i pewnie w ten sposób
      pokrzyzuje wielu osobom plany (rodzina)ale ja zawsze robilam wszystko od tzw
      "dupy strony" i jak sie uda zaciazyc do sierpnia/wrzesnia to bedzie fajnie a
      jak nie to czekam do wiosny i wtedy zaczynamy znowu.
      • czyzbykolejnytrol Re: Złoty strzał 17.07.06, 13:38
        Mój ślub będzie "na dniach" smile. Zastanawiam się, czy powiedzieć Rodzicom na
        weselu, czy może to będzie za dużo wzruszeń jak na jeden dzień...
        • monalisa.pl Re: Złoty strzał 17.07.06, 13:41
          powiedz wtedy jak poczujesz potrzebesmile
          ja bym powiedziala JUZ ale kazdy ma inne relacje z rodzicami
          • czyzbykolejnytrol Re: Złoty strzał 17.07.06, 14:33
            Otóż to - ja już czuję potrzebę. Czułam potrzebę, zanim jeszcze sama się
            upewniłam. Już taka jestem, że chętnie bym obdzwoniła wszystkich
            zainteresowanych smile. Z drugiej strony fajnie by było powiedzieć osobiście i
            zobaczyć reakcje. Na razie jeszcze gryzę się w język i będę musiała ustalić ze
            szczęśliwym prawie-tatusiem, kiedy zaczynamy się chwalić, komu i jak.

            Jakoś tak się nie mogę jeszcze przyzwyczaić...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja