kasia_mm Re: sierpień 2003..uff jak ciężko...waga z usg!!!! 30.06.03, 10:08 no i nie dość że ciężko to jeszcze sen mi z powiek kradnie myśl że się młodzieniec nie ma ochoty przekręcić (zupełnie jak jego siostra 5 lat temu która się namyśliła 3 dni przed porodem) poza tym usg robione w zeszłym tygodniu (36 t.c.)pokazało osobnika o wadze ...3300 w tej chwili a zostało 4 tygodnie największego przyboru wagi i co??? znowu kolos - ale gdzie tam - Marta miała "tylko" 4260 g a marcin zapowiada się na nawet 5 kilo.... nie wiem jak ja to przeżyję, zaczynam chyba ciut panikować - zwłaszcza że jak sie nie przekręci.... niby to ewidentne wskazanie do cesarki ale ani do niej mi się nie pali (toż to operacja, cewnikowanie, znieczulenie zo brrrr, leżenie, gojenie (((( ) ani do pośladkowego porodu..... w domu na szczęści mam już prawie wszystko przygotowane - jak Wy?? jeszcze popiorę ubranka w Jelpie który ciągle zapominam kupić - i już .... no i pora się pakować!! czy wy już spakowane??? pozdrawiam serdecznie Kasia i 36 tyg. Marcin PS z usg termin mi wyszedł na ...17 lipca!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 10:57 Ja się chyba w tym tygodniu spakuję. Myślę, że dla mnie to jeszcze trochę wcześnie, bo dopiero początek 35 tyg, ale wyjeżdżam na weekend dość daleko od domu i wole nie ryzykować i wziąć ze sobą torbę. Wczoraj pozdejmowałam wszelkie papierowe metki z ubranek, ręczniczków, pieluszek itp więc wszystko mam już przygotowane do prania, proszek też już czeka, więc chyba dziś wstawię pranie Właściwie juz większość rzeczy mam kupione, z wyjątkiem kosmetyków - ciągle nie mogę się zdecydować jakie?, laktatora- też nie wiem jaki? (za dużo tego do wyboru), no i nie mogę nigdzie dostać pieluszek jednorazowych Belli dużych -wg położnej mają służyć jako duże podpaski po porodzie (a wszędzie tylko same Huggiesy i Pampersy ) A jak tam Wasze zakupy i pakowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 11:53 U nas wszystko przygotowane, ale nie spakowane tylko leży sobie i czeka na odpowiedni moment .Brakuje jeszcze drobiazgów do apteczki dzicięcej . Pampersy też już kupiliśmy - mam nadzieje że Igorek dobrze b ędzie znosił pieluszki jednorazowe bo nie wyobrażam sobie używania tetry . Nam też położna w szkole rodzenia poleciła pieluszki Belli i udałao nam sie kupic w hurtowni dziecięcej .W zwykłych sklepach chyba takich nie sprzedają. Laktator wybrałam firmy Medela i mamy też taka specjalną łyżeczkę do karmienia dla tatusia tej samej firmy . Produkty Medeli można obejrzec na stronie www.intrtom.com.pl . Można je kupic w szpitalach lub przychodniach . Ciekawa jestem czy trochę dziewczyny ćwiczycie i czy to nie powoduję jakiś komplikacji - ja ćwiczę codziennie wieczorkiem około 20minut przy kołysance z karuzelki żeby Igorek się nie denerwował że tak nim szarpie . Ale o dziwo po moich ćwiczeniach moje dziecię spokojnie usypia , a może to wpływ kołysanki ?. Trzymajcie się mocno za swoje brzuszki - pozdrawiam wszystkie mamuśki sierpniowe i te którym przyjdzie rodzić w lipcu Renik z Igorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 12:26 dziewczyny a ja mam takie pytanie - po co wy kupujecie teraz laktatory?? zakładacie z góry kłopoty z karmieniem czy może wracacie tydzień po porodzie do pracy? sorry ale laktator to chyba spory wydatek i ja nie czuję sensu kupowania go "przed" )) co do pakowania - ja się jednak spakuję mimo ze to koniec 36 tygodnia... mam jakieś wczesniejsze przeczucia hehe... zwłaszcza że jeszcze 2 tyg. i już poród jest traktowany jako "w terminie" właśnie piorę ciuszki bo kupiłam dziś proszek i zasadniczo - mogę czekać z rękami założonymi na brzuchu na pierwszego "kopa" skurczowego_ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aghi Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 13:43 Co do laktatorów, to w naszym szpitalu jest to obowiązkowy element wyposażenia rodzącej - trzeba mieć swój. Motywują to tym, że w razie jakichkolwiek problemów z karmieniem po porodzie (a to w końcu nie do przewidzenia) szkoda uronić choćby kroplę cennej siary i wtedy zalecają odciąganie. Pozdrowionka Agi + Maleństwo (34 tydzień) PS. Napiszcie coś bliżej o tych słynnych pieluchach Bella przydatnych po porodzie - jak to wygląda, czy są jakieś rozmiary itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 14:59 Laktator kupiłam okazyjnie naprawdę taniutko - też już zdecydowałam że jest tak naprawdę niepotrzebny , ale trafiła sie okazja i już . Co do pieluch Belli wyglądają jak ogromniaste podpaski i niestety nie mają przylepca ,ale moga sie przydać na 1 etap porodu kiedy masz ochotę poskakać na piłce a tu niestety wody się sączą i zamiast podpasek można użyć tych pieluch (podpaski też są chłonne ale dużo droższe a napewno trzeba ich będzie trochę zużyć). Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 15:08 A u mnie Bella ma się podobno przydać jak duża podpaska juz po porodzie. Rzeczywiście na piłce też sie mogą przydać. Niestety nie wiem jakie są rozmiary, bo jeszcze ich nie znalazłam, ale wg położnej trzeba kupić największe możliwe. Renik, jeśli jesteś z Warszawy, to napisz gdzie ta hurtownia, w której je znalazłaś... Co do laktatorów, to też się zastanawiam czy już teraz potrzebny, muszę zapytać o to moją położną, ale podobno bywa bardzo pomocny w 3 dobie, kiedy jest nawał pokarmu. Zresztą i tak będę potrzebowała później, bo po 5-6 misiącach wracam do pracy, więc odciąganie będzie konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003..pakowanie do gook 30.06.03, 15:23 Niestety mieszkam aktualnie w Gdańsku(2 lata) choć jestem Warszawianką .Na pewno znajdziesz jakąś hurtownie w katalogu książek telefonicznych . Jak byłam ostatni raz w domku to przeglądałam i jest ich tam więcej niż w Gdańsku . Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003..pakowanie do renik i kasi 30.06.03, 15:33 Dzięki, szkoda. Poszukam w książce tel. Ja nie jestem Warszawianką (choć mieszkam tu od 2,5 roku), ale Torunianką. Kasiu, może masz rację i może nie kupię jeszcze laktatora, sama nie wiem. A do elektrycznego skutecznie mnie zniechęciłaś. To będzie mój pierwszy dzidziuś więc naprawdę nie wiem jak to jest z tymi persiami i pokarmem. Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 15:17 hmmm no cóż - będę upierdliwa - ale mam za sobą karmienie jednego dziecka i wiem ze pierwsze dni po porodzie to i tak piersi są tak pokiereszowane (często pogryzione nawet krwawią) że przystawienie laktatora i sciąganie za jego pomocą pokarmu - jest niemożliwe bo to taki ból że wytrzymać by nie szło.... elektryczne laktatory to niestety małe dojarki i ciągną niemiłosiernie - więc nawet nie chcę sobie wyobrażać jak na takich obolałych piersiach to musi być przyjemne.... co do tych nieszczęsnych pokarmowych kłopotów - to czy od czasu Bephantenu (kilka lat wstecz) coś nowego wymyślono? o mi na pogryzione piersi pomógł wtedy bephanten - rewelacyjnie goił (no i plus własne rozsmarowywane mleczko ) K. Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003..pakowanie 30.06.03, 17:40 Chciałam dodać kilka słów od siebie, bo urodzę niedługo drugie dziecko. Pieluchy bella są naprawdę bardzo przydatne - jako podpaski po porodzie, kiedy krwawienie jest bardzo silne. Są bardzo chłonne, a równocześnie chyba bardziej przewiewne niż pozostałe cuda ze skrzydełkami. Laktator też może się szybko przydać. Ja używałam go już w trzeciej dobie, przy nawale pokarmu (na szczęście nie miałam pokiereszowanych brodawek). Radzę zrobić rozeznanie i kupić przed porodem. Ja przy pierwszym dziecku tego zaniedbałam i potem na szybko kupował mój mąż i niestety nie byłam zadowolona. Dlatego teraz kupiłam sobie inny Aventu. Chyba też spakuję już torbę, bo godzina zero zbliża się wielkimi krokami. Joanna + Michałek (36 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003..pakowanie-do Joasi/laktator 01.07.03, 09:52 A jaki model Aventu polecasz? Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003..pakowanie-do Joasi/laktator 01.07.03, 21:42 Hmmm! Trudne pytanie, bo na pudełku nie ma żadnego konkretnego nr, czy nazwy modelu. Jest tylko AVENT ISIS, nr katalogowy (można to od biedy uznać za model) 12080. To jest ręczny laktator w komplecie z 2 butelkami (125 ml). Ale z czystym sumieniem będę mogła powiedzieć, czy go polecam, dopiero jak wypróbuję, co może nastąpić na początku sierpnia (termin na 4-go). Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003..pakowanie-do Joasi/laktator 02.07.03, 10:10 Polecam ten laktator!!! Używałam przy dwóch ciążach, bardzo wygodny, pełna higiena (mleczko ściagane prosto do butli)Poza tym RĘCZNY a to przy popękanych brodawkach oznacza że sama możesz regulowac siłę ssania (tez wypróbowane- przy Ali miałam dwa wielkie strupy a nie brodawki) Pozdrawiam Barba Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003..pakowanie 01.07.03, 13:20 Hej, ja też zostanę mamusią po raz drugi, i powiem Wam, że choć karmniłam synka 14 m- cy laktatora użyłam tylko raz, aby ściągnąć mleczko przed imprezą, ale okazało się , że Filip stanowczo odmówił picia mamusinowego mleczka z butelki... W szpitalu przy nawale pokarmu położna zabroniła mi używać laktatora (szkoda siary, boli, a poza tym powoduje ulgę na chwilę, a tak naprawdę to produkcja mleka jeszcze się wzmaga) Przystawiałam ssaka co chwilę do piersi i stosowałam okłady z kapusty Działa rewelacyjnie ! Aha, dam Wam dobrą radę - nie pijcie dużo po porodzie, mimo że naprawdę wtedy się chce, ale może uda Wam się w ten sposób uniknąć nawału, albo przynajmniej nie będzie taki straszny. Zanim powiedziała mi to położna zdążyłam opić się jak smok no i cierpiałam (ale za to Dolly Parton przy mnie wysiadała ) Ja też mam prawie wszystko przygotowane - ciuszki mam w większości po Filipku + kilka nowych. Zbieram się pomału do prania Muszę zaopatrzyć jeszcze młodego w ręczniki i zorganizować mu miejsce do spania. Za tydzień idę do lekarza na USG. Ale jestem ciekawa ile waży Wiktorek. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003..pakowanie 01.07.03, 15:31 Dziewczyny jeśli uda Wam się kupić jednorazowe majtki i te wielgachne pieluchy belli to napiszcie gdzie. Jestem z Warszawy i ze względu na maluszka muszę leżeć więc byłabym wdzięczna za konkretne namiary sklepów lub hurtowni. Wyśle po nie mężusia. Bardzo dziękuję i pozdrawiam Was i maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003..pakowanie 01.07.03, 16:27 Jeżeli chodzi o majtki jednorazowe to ja kupiłam w Starych Babicach pod W-wą przy Rynku, w sklepie firmowym Ma-ma z ciazowymi i dzidziusiowymi rzeczami, ale podobno mozna dostac w aptekach. Co do pieluch Belli to nadal szukam, dam znac jak znajde Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003..Kasia_mm gdzie ten sklep? 02.07.03, 10:18 Majtki jednorazowe jak i podkłady ginekologiczne belli sa do kupienia na Grochowie, przy rondzie wiatraczna w sklepie z ciuchami ciążowymi. Majtki 5zł/ szt, podkłady 5zł paczka (10szt). Kasia_mm podaj dokładne namiary na ten sklep, please!!! Ja mam totalny mętlik nie wiem po której stronie pętli się on mieści, szłam poprostu za Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003..Kasia_mm - podaje namiary 02.07.03, 10:36 hehe szłaś jak ślepa wrona hihihhi)) a serio - Warszawa ul. Grochowska 230 (przy Rondzie Wiatraczna) tel. (0-22) 813 93 25 dojazd tramwaje (3, 6, 8, 9, 21, 22, 24, 26, 44) autobusy (115, 123, 125, 188, 404, 521, 523) strona www: www.9miesiecy.pl/firma.html wogóle polecam okolice Ronda Wiatraczna - to istne zagłębie rzeczy dziecięco- niemowlęcych (Calineczka - hurtownia z wszelkimi akcesoriami, wózkami etc etc, pawilony przy rondzie - 2 sklepy, bazarek - 3 sklepy, Uniwersam - 2 z super ciuchami dla małych i dużych) pozdarawiam Kasia_M z zawartością) Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Lovela??Jelp?? 01.07.03, 04:32 piszecie o Jelpie, a co wiecie o Loveli??? i w ogole czy ktos sie orientuje jakiej produkcji sa to srodki piorace??? szukalam i guzik. nie moge znalesc (nie mieszkam w Polsce)... aha sluchajcie czy odcinacie wszelkie metki czy tylko papierowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: Lovela??Jelp?? 01.07.03, 10:01 Moja położna ocenia, że są równorzędne. Ja wybrałam Lovele, bo jest w płynie, a generalnie wolę płynne środki piorące. Moge sprawdzic jak wróce do domu jakiej jest produkcji, to Ci jutro napisze, chyba, ze ktos inny jest teraz w domu i to sprawdzi. Ale nie sadze zeby to byly polskie proszki. Co do metek to na razie usunełam tylko papierowe, zeby móc wyprac (co zostalo wczoraj z sukcesem zrobione!), a co do materiałowych to sie jeszcze zastanowie. Podobno warto je tez usunac zeby nie uwieraly maluszka, ale wtedy nie bede wiedziala jaki to rozmiar... chociaz wlasciwie mozna to ocenic "na oko" pozdrowienia, gośka z olą (na poczatku 35 tygodnia) PS. Jelp pisze sie chyba "Yelp" o ile sie nie myle, moze dlatego Ci bylo trudno znalezc? Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Lovela??Jelp?? 01.07.03, 10:13 Ja też miałam problem , ale ostatecznie zdecydowałam sie na Lovelę ze względu na to , że jest w płynie . Na opakowaniu jest taka informacja o producencie: RECKITT BENCKISER (Poland) S.A. ul. Okunin 1 05-100 Nowy Dwór Mazowiecki . Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: Lovela??Jelp?? 02.07.03, 20:40 ale to chyba ejst firma ktora zajmuje sie importem srodkow czy cos... bo probowalam w internecie poszukac i tutaj ta firma zaopatruje tylko w srodkoi czystosci, a nie w proszki do prania - szukalam Loveli - nie prowadzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Lovela??Jelp?? 02.07.03, 20:57 Ja też szukałam i niestety nic nie znalazłam . Na proszku jest tylko informacja o tej firmie ,a na stronie Reckitt nie ma informacji o tym proszku może nazwa lovela jest przyjęta tylko na polski rynek?? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.kob Re: Lovela??Jelp?? 03.07.03, 15:03 Ja jeszcze nie jestem w wirze dzidziusiowych zakupów bo termin mam na 2-gą połowę sierpnia, ale proszek już mam. Wybrałam Jelp bo podobno Lovela uczula... To opnia koleżanek, które używały jednego i drugiego. pozdrawiam Was Marta Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: Lovela??Jelp??... a kosmetyki??? 03.07.03, 22:58 znowu ja slyszalam ze Yelp uczula... no i takie to szopki som - jak sie nie wyprobuje to sie nie wie... a sluchajcie a jakie inne dzieckowe kosmetyki kupujecie? ja slyszalam duzo dobrego o firmie Nivea i duzo zlego o J&J... napiszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: Lovela??Jelp??... a kosmetyki??? 04.07.03, 16:26 Ja też slyszalam duzo zlego o J&J i nie mam jeszcze kosmentyków. Serducho- Co do Jelp, to jednak pisze sie "Jelp" i produkuje go firma Danlind z Danii. Niestety nie mialam dzis czasu sprawdzic jej w internecie. pozdrówka, gook Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: Lovela??Jelp??-do Marty 03.07.03, 23:01 marta.kob napisała: > Ja jeszcze nie jestem w wirze dzidziusiowych zakupów bo termin mam na 2-gą > połowę sierpnia, ale proszek już mam. Wybrałam Jelp bo podobno Lovela > uczula... To opnia koleżanek, które używały jednego i drugiego. > > pozdrawiam Was > > Marta slonko, ja tez mam na druga polowe sierpnia, ale to juz czas jak najbardziej - nie chce potem na 3 tygodnie przed terminem sie denerwowac ze nie mam czegosik)) pozdrawiam!!! Serducho+Brzucho (wlasnie zaczelismy 34 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Czy wybrałyście już szpital ?? - (do porodu) 04.07.03, 13:22 Cześć To chyba dobry moment na wybór szpitala. Ja już wybrałam , ale ciekawa jestem czy każda z Was już o tym pomyślała . My (tzn Ja i mój niemąż) będziemy rodzić razem w szpitalu Puckim do wody(jak nie będzie żadnych przeciwskazan ) . Szpital odwiedziliśmy , rozmawialiśmy z bardzo miłą panią położną , która nam wszystko wyjaśniła. Jestem bardzo spokojna i wiem że wybrałam dobry szpital. Jakie szpitale wybrałyście i czy też będziecie rodzić z partnerem?? pozdrowionka dla wszystkich mamusiek Renik z Igorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: Czy wybrałyście już szpital ?? - (do porodu) 04.07.03, 14:43 ja tak - właściwie wybrałam już z chwilą wyboru lekarza rodzę w Warszawie na Solcu o ile miejsc nie zabraknie - tak żeśmy tu w kilka reklamowały ten szpital że ze spokojnego oddziału z średnio 2 porodami na dobe - zrobiła się druga Żelazna hehe (trochę przesadzam) i w VI. średnia porodów to prawie 5 na dobę - co oznacza że były dni kiedy tych porodów mieli i kilkanaście!!!! więc proszę was kochane nie idzcie na ten okropny, przepełniony i stary Solec)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: Czy wybrałyście już szpital ?? - (do porodu) 04.07.03, 16:30 Kasiu, możesz być spokojna. Jedna osoba mniej na Solec, ja ide na tą okropną przepełnioną Zelazną i liczę, że znajdzie się jednak miejsce. Oby... Rodze z mężem, chociaż na początku nie byłam do tego przekonana, ale teraz juz wiem, że chcę zeby był ze mną Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: news:- Naanaa pojechała ....rodzić!!! 04.07.03, 22:33 news z ostatniej chwili - Naanaa (termin na 27 lipca z ostatniego usg) - dostała lekkich skurczy co 5 minut, krwawienia i odszedł jej czop plus rozwarcie na 3 palce... więc wszystko wskazuje na to że pierwsza sierpniówka występuje nam z szeregu!!! trzymajmy za nich kciuki!!! to 37 tydzień - oby poszło jak najlepiej)) Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: news:- Naanaa pojechała ....rodzić!!! 05.07.03, 08:11 Trzymamy kciuki! 37 tygodni to już duże dziecko... Napisz jak będziesz coś wiedziała. Agata+Helenka (35-tygodniowa) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: news:- Naanaa pojechała ....rodzić!!! 05.07.03, 20:05 melduję: rano dostałam od Ani sms-a że do 4 rano wszystko szło normalnym torem - skurcze, bóle a potem cisza i do 8.30 kiedy mi to pisała było bez oznak porodu - ale uważam ze jeśli odszedł czop i miała rozwarcie na 3 palce to i tak szybko urodzi.... czekała biedactwo na męża więc chyba doczekała zaraz do niej napiszę - może już są we troje?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!! 06.07.03, 08:48 wczoraj wieczorem o 21.50 Naanaa czyli Ania - urodziła zdrowego i ślicznego chłopczyka 3000 g 51 cm 10 pkt!!! poród na Solcu - odbierał dr Rak, połozne też podobno świetne - ogólnie Ania zachwycona, ciut zmęczona ale była dzielna!!!! Aha - młodzieniec przy mamie bez koneiczności inkubatora chociaz urodził się w 37 tygodniu - chłop na schwał)))))) Aneczko pozdrowienia!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olutek2 Zgaga 06.07.03, 15:27 Witam drogie oczekujące Jestem w 32 tygodniu ciąży (28.08) i ostatnio męczy mnie potworna zgaga. Dodam, że nie obżeram się, staram się nie jeść rzeczy, które mogłyby powodować tę przykrą dolegliwość. Napiszcie, jak sobie radzicie ze zgagą, co ewentualnie można łykać, żeby się jej pozbyć. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!! 06.07.03, 16:35 Gratulacje dla mamy i dzielnego synka. A jak będzie miał na imię? Agata+Helenka (35-tygodniowa) Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!! 06.07.03, 18:12 Naanaa! Gratulacje! Mam pytanie do brzuchatej Reszty: Czy dzieciaki bardzo szaleją, czy raczej już troche przystopowały? Moje od kilku dni nocami śpi jak zaklete, w dzień rusza się przyzwoicie ale bez rewelacji, raczej zrywami i delikatnie. Ja juz nie wiem, czy mam się bać? Kończymy za 3 dni 35 tydzień, potem spokojnie trzebaby przetrwać jeszcze 2 - pewnie potem psychicznie wyluzuję, może nawet powstanę z łóżka.... Paulino! Jak żyjecie z Igorkiem? Skąd ta cisza? Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!! 06.07.03, 20:40 O raaaaany to super gratulacje , to mamy pierwszaka na liście !!! kto następny????? Renik z Igorkiem (: niesamowicie ruchliwym Odpowiedz Link Zgłoś
grazyna_z Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!! 07.07.03, 11:52 witam.nie miałam pojęcia ze istnieje tak ciekaw forum. Jastam mamą 2 synów a obecnie w 36 tygodniu (podobno córcia).Jutro mam USG zobaczymy czy potwierdzi sie to sprzed 2 miesiecy.Mój młodszy synek ma 13 lat wię różnica duża a ja poza Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!!- 07.07.03, 13:10 Naanaa! Serdeczne gratulacje i najlepsze zyczenia!!! Weroniko! Mieliśmy problemy z siecią i stąd to milczenie. Mam nadzieję, ze u Was wszystko ok. Jutro mamy USG - postaram sie coś wiecej napisać (o ile mnie znów technika nie zawiedzie . Pozdrówka dla wszystkich! Pzula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!! 06.07.03, 19:38 Gratulacje!!! Gratulacje!!! Gratulacje!!! Niech chłopak rośnie, niewiele płacze ,wiele śpi, piękne kupki robi... Poza tym Naanaa jak ja Ci zazdroszczę!!!!!!!!!!!! No to jedna z trzecią ciążą już po Może mnie sie szybko uda, też mam termin z ostatniego USG na 27 lipca....Oby... Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re Naanaa urodziła wczoraj !!! GRATULACJE!!! 07.07.03, 09:43 To już zaczynamy???!!! Naanaa - serdeczne gratulacje! Jak Ci dobrze że masz to już za sobą. Ciekawe ile z nas jeszcze urodzi w lipcu. Ja też mam termin na przełomie lipca i sierpnia... W sobotę byłam na kolejnym USG i niestety Ola nadal jest ułożona miednicowo... Podobno mam już tylko 20% szans, że sie odwróci. Jak nie to pewnie cesarka... W tym albo przyszłym tygodniu wybiore sie do szpitala na kosultacje i ewentualne umówienie terminu, bo chyba przy planowanej cesarce nie czeka sie na akcje skurczową?? wiec myśle, ze sie umówią ze mna na jakis 38-39 tydzień? pozdrowiam, gośka z olą Odpowiedz Link Zgłoś
evee Czesc 07.07.03, 16:17 Czesc dziewczyny, Nazywam sie Ewa, mieszkam w Paryzu i jestem w 35 tygodniu. Wiem juz od marca, ze bedzie synek, ale ciagle nie udaje sie nam ustalic jego imienia...bo musi byc miedzynarodowe i niestety preferencje taty nie bardzo brzmia po polsku. Jestem tu nowa i dolaczam (dosc pozno) do waszego grona. Mam nadzieje, ze mnie przyjmiecie. Jak dotad nie chodzilam zbytnio po sieci, bo po zniknieciu forum na bajbusie jakos nie mialam czasu, zeby szukac innego. Poza tym do poprzedniego tygodnia ciagle pracowalam, bo wszystko bylo w porzadeczku, ale jestem juz na zwolnieniu i mam lezec, bo zaczela sie szyjka skracac... Tak wiec porod moze juz byc pod koniec lipca. Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie sierpniowe (i te ktorym termin przyspieszy sie na lipiec) evee + 35 tyg maluch Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Czesc 07.07.03, 17:36 Cześć Ewa Mam na imię Renata (Renik) i też czekam z niecierpliwością na synka - Igorka. Jestem w 9 miesiącu ciąży(na 1000%) i chyba w 36 tygodniu, ale po ostatnim USG nie wiem tego na pewno . Mieszkam w Gdańsku i podobnie jak u Ciebie termin z sierpnia przesunął się u mnie na lipiec. Torbę do szpitala mam już spakowaną i czekam na pierwsze objawy porodu - Igorek też się chyba niecierpliwi bo cały czas mi dokazuje i nie stara się być delikatny pozdrowionka dla Ciebie i synka Odpowiedz Link Zgłoś
m-a-r-g-o Re: Czesc 14.07.03, 08:18 Czesc Ewa Mam na imie Gosia i czasami tu zagladam.Podobnie jak ty jestem w 35 tyg.Po wczorajszym badaniu okazalo sie ze moja szyjka nieco sie skrocila wiec mozliwe ze urodze troszke wczesniej.Zaczynam sie niecierpliwic i nie moge sie doczekac.Wydaje sie ze to juz tak blisko.Dzis chyba zaczne kompletowac wszystkie potrzebne rzeczy dla malenstwa i dla siebie.Ciekawe czy to chlopczyk czy dziewuszka?Bede mala niespodzianke!Czy wybralas juz imie? Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: sierpień 2003- Naanaa urodziła wczoraj !!! 07.07.03, 17:57 no i gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
naanaaaa Re: sierpień 2003- jak to rodzilam Bartoszka :) 07.07.03, 20:21 Dziekuje wszystkim za cieple slowa i trzymanie kciukow. A najwieksze slowa uznania , zachwytu , pochwaly, wdziecznosci i w ogole wszystkiego co najlepsze dla Kasi_M za olbrzymia pomoc. W piatek wcale nie bylam zdecydowana jechac do szpitala... wydawalo mi sie malo prawdopodobne, ze urodze tak wczesnie ... Pierwszy moj termin to 2 sierpien i jakos mocno obstawialam ta date... Tym bardziej , ze poprzednie dzieci przenosiliam... Jednak Kasia za mnie zadecydowala sama (i CHWALA JEJ ZA TO!!), zadzwonila do dr Raka (faktycznie super czlowiek i rewelacyjny poloznik!!) i "wyslala" mnie na Solec. Moj porod byl troche przewrotny , bo najpierw skurcze co 5 min potem do 4 co 3 i rozwarcie na 3 cm... Gdy zwolnilo sie lozko na porodowce i tam sie juz ulokowalam ... skurcze sie skonczyly ... Nic innego , tylko musialam wrocic na poloznictwo. Rano juz zbieralam sie do domu , gdy dr Rak stwierdzil , ze sobie mnie obejrzy No i obejrzal - rozwarcie na 5-6cm i zero skurczy ... Tak wiec zamiast do domu trafilam z powrotem na porodowke. Dostalam wolna oxytocyne na wywolanie "naturalnych" skurczy... Cala "akcje" monitorowal dr Rak a polozne... ciezko gdzie indziej tak sympatyczne , wyrozumiale i cierpliwe istoty znalezc. Moj maz towarzyszyl mi od chwili wejscia na porodowke, nawet nie wychodzil na czas badan... Dla wszystkich bylo to tak naturalne - przeciez on rodzil ze mna NASZEGO syna . Moglam chodzic, skakalam na pilce (rewelacja gdy glowka jest wysoko - w moim przypadku tak bylo). Polozne co chwila monitorowaly prace serduszka dzieciatka... Zreszta mimo ze obok byly jeszcze dwa porody co chwilke ktos przychodzil i dopytywal jak idzie , radzil co robic , jak oddychac... Pierwsza faza porodu trwala w sumie 7 godzin (nie bylo to standardowe wywolanie , tylko "pomoc"). II faza porodu , to juz inna bajka... Bylam tak zmeczona , ze przysypialam miedzy skurczami , a gdy nadeszly bole parte, to juz w ogole nie pamietam co sie dzialo ... Wiem , ze niezly koncert wokalny dalam (a glosik mam donosny), ale co to byly za "arie" tego nie powiem , bo nie pamietam Moj maz tez wynios pare pamiatek - siniaki na nogach od wbijania moich paluszkow w czasie skurczu i odcisk moich zabkow na reku (kiedy ja to zrobilam - ja niewinna!!). Gdy maluszek pojawil sie na swiecie obcial z gracja pepowine... W ogole - jest dumnym tatusiem ! Dlatego uwazam, ze jesli istnieje tylko taka mozliwosc - tatus powinien uczestniczyc w narodzinach dzieciatka- wtedy nawiazuje sie jakas tajemna nic miedzy nimi (moze to takie prawdziwe OJCOSTWO). Zszyta zostalam gwiazdorsko - juz po 2,5 godzinie od porodu bez zadnego stresu i bolu wedrowalam do toalety i zrobilam siusiu Z siadaniem tez nie mam zadnych problemow, a chodze nie jak kaczka , tylko jak normalna kobita (no moze tylko tempo jeszcze nie rajdowe). Dzisiaj juz jestesmy w domku (a to 2- ga doba). Maly jest uroczym , w ogole nie placzacym dzieckiem . Kocha jesc spac i jest sniady ! Czyli tatus wykonal w 100% moje zamowienie No nic , teraz musze konczyc bo moje malenstwo delikatnie daje znac , ze chyba powinien cos zjesc No i jeszcze raz KASIU! WIELKIE DZIEKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JESTES WSPANIALA!!!!! DZIEKUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam wszsytkie mamuski Ania (naanaaaa) z Bartusiem 05.07 <GG 421363> Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!!! 07.07.03, 23:22 Kochane mamy !!!! Chcialabym i ja podzielic sie z Wami wielka nowina......otoz urodzilam !!!! Termin mialam na 9 sierpnia lecz Michael nie chcial az tak dlugo czekac i postanowil zrobic nam niesodzianke. Urodzil sie 2 lipca czyli 6 tyg. przed terminem. Do wczoraj lezalam w szpitalu, MIchael nadal tam przebywa, lezy jeszcze w inkubatorze lecz jutro ma je opuscic choc dalej bedzie na oddziale wczesniakow. Urodzilam w domu............SAMA pogotowie bylo w drodze. Gdy dojechali trzymalam maluszka w ramionach rowniez placenta zdazyla sie urodzic !!!! Caly porod wlacznie z rozwarciem, peknieciem wod i samego porodu trwal............30 min. Kto mnie pobije ?! ha ha ha Michael wazyl 2.340 g to sporo jak na takiego wczesniaczka i ma 40 cm wzrostu. Jest oczywiscie najpiekniejszym maluszkiem pod sloncem....!!!!! Caluje Was mama Sandy i Michaela ZANETA Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!! 08.07.03, 08:27 Gratulacje i niech mały szybko wychodzi do domu! Wygląda na to, że jednak Ty byłaś pierwsza... Agata+Helenka (35 tygodni i 3 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!! 08.07.03, 09:59 Zaneta, gratuluje!! Jestes niesamowita... Nie wiem jak sobie poradzilas! Na pewno nikt Cie nie przebije Zycze zdrówka dla Ciebie i maluszka, oby jak najszybciej mógł wyjsc do domu, pozdrowienia, goska z ola (jeszcze w brzuszku...) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!! 08.07.03, 11:10 Serdeczne gratulacje i wyrazy podziwu i uznania!!!! Jesteś naprawdę niesamowita! Trzymamy kciuki za jak najszybsze powitanie Michaela w domu. Pozdrawiamy gorąco Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!! 08.07.03, 11:31 To niesamowite, że urodziłaś sama w domu. Gratuluje odwagi i oczywiście synka. Oby szybko był z Tobą w domku Pozdrawiam Renik z Igorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!! 08.07.03, 16:44 Zaneta wielkie gratulacje!!! Niech Chłopak zdrowo się chowa, chyba będzie z niego wyjątkowo wesoły facet jeśli takie niespodzianki robi od samego "poczatku" )))))))) Dla Ciebie wielkie słowa podziwu i uznania !!! Chyba zupełnie straciłabym głowę..... Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!! 09.07.03, 10:33 Gratulacje! Jesteś dzielna niezwykle. A mnie to trochę pociesza, że wcześniejszy poród (którego się tak obawiam) może być takom szczęściem a nie powodem do zmartwień. Weronika i maluch 36 tydzień w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: sierpień 2003- URODZILAM........!!!!!!!!!!!!! 10.07.03, 04:35 gratulacje! no i oczywiscie zyczenia by Maluch szybko byl w domku) dzielna z ciebie dziouszka))) Serducho + Brzucho(skonczone 34 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003- URODZILAM....!!!!!-Dziekuje !!! 11.07.03, 20:39 Witajcie mamay sierpniowe !!!! Dziekuje za mile slowa uznania i zyczenia. Jestem pewna ze kazda z Was rowniez by sie zachowala podobnie,gdy chodzi o zdrowie czy zycie maluszka walczymy zaciecie i nie poddajemy sie tak latwo.....!!! Juz minal tydzien od mojego porodu....Michael miewa sie coraz lepiej. W poniedzialek lub we wtorek powitamy go w domciu. Juz nie mozemy sie doczekac. Dzis wieczorem chce wystroic pokoj i balkon w bialo-niebieskie balony i tasiemcowe goragiewki z napisem ''hura chlopczyk''. W zwyczaju u nas tez jest wystawienie bociana trzymajacego lale zawinieta w chuste i ubrana w niesbieskie spioszki(chlopczyk). Lecz mamy za maly balkon na dwu-metrowego bociana....ha ha ha Wystarcza dekoracje w pokoju i na balkonie !!! No coz pora sie pozegnac juz nie naleze do oczkujacych lecz piastujacych !!! ZYCZE WAM abyscie mialy spokojny porod i oby utrwali sie on w Waszej pamieci jako niesamowite i cudowne przezycie wiazace sie z narodzinami wspanialej istotki !!! Dbajcie o Siebie i Wasze Maluszki na razie jeszcze w brzuszku lecz juz niedlugo w Waszych ramionach !!! Bede tu czasami zagladac, ciekawa jestem ktora jest....nastepna !!!! Pozdrawiam Was serdecznie i trzymajcie sie dzielnie !!!! ZANETA mama Sandy i Michaela Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003- URODZILAM....Gratulacje!!! 12.07.03, 23:55 Dziewczyny, gratulacje!!! Ale Wam fajnie, że już możecie przytulić swoje maleństwa Żaneta - jestem naprawdę pod wrażeniem. Ja straciłabym głowę i nie miałabym pojęcia co robić. Zyczę Wam i Waszy dzieciaczkom dużo dużo szczęścia Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003- jak to rodzilam Bartoszka :) 10.07.03, 21:02 Anuś nie ma za co - nie dziękuj tak bo się zczerwieniłam!!!!)))) pozdrawiam i zdrówka dla Was obojga))) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - po USG 09.07.03, 11:25 Hej, Wczoraj byłam na "przeglądzie" i USG. Rozwarcie już "nr 1" i szyja bardzo krótka ale przy zachowaniu dotychczasowej dyscypliny (chili leżenie martwym bykiem i łykanie prochów) powinnam wytrzymać do sierpnia. Leżenie wyłazi mi już bokiem (dosłownie - biodra bolą jak diabli), ale postanowiłam wytrzymać ;- ). Z optymistycznych wieści: wg pomiarów Młodego jesteśmy w 35-36 tyg. (wg OM i "połówkowego" USG to 34 t.c.). Czyli w przypadku wcześniejszego porodu to działa na naszą korzyść. Poza tym dziecko mam zdolne, ale nie bardzo zdolne: płci nie zdołało zmienić - w dalszym ciągu eksponuje swój "ogonek" . No i chyba był wściekły, ze mu przeszkadzamy, bo wygrażał zacisniętą piąstką )). Eeeeh... mogłabym tak jeszcze długo... A najlepiej, gdyby USG było standardową przystawką do domowego PC-ta Pozdrawiamy serdecznie wszystkie Sierpniówki - "Rozdwojone" i "Podwójne" Paula, Bruno i Jego czkawka... Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - po USG 09.07.03, 20:57 Hej! Ja po USG dzisiaj - było mniej uspokajająco - wg USG 33tyg, wg OM 35 tyg (dzisiaj pierwszy dzień 36), dojrzałe łożysko, mało wód (było duzo więc chyba coś powoli cieknie). Ciśnienie mi zaczęło nerwowo podskakiwać, ale innych niepokojących objawów zatruciowych na szczęście brak. Pognaliśmy więc na KTG do szpitala - wyszło bardzo dobrze. My nie wiemy jaka płeć. Ale KTG pokazało, że rozrabia - "kopie i w nogi" - tzn po kazdym ruchu gwałtownie przyspieszało serduszko. Skurcze słabiutkie i raczej ćwiczebne . Nie pozostaje nic innego jak tydzień czekania na kolejne badanie, a potem jeszcze jeden, dwa. Mam ambicje dotrwać do końca lipca (no po 25. Dowiedziałam się, że takie maluchy szybciej dojrzewają i szybciej nudzą się siedzeniem w brzuszku wiec bezpieczniejsze jest nieprzedłużanie ciąży, czasem korzystniej wcześniej skończyć. Żeby tylko na te 3 tygodnie starczyło wód, które chyba niestety się powolusieńku sączą Moje biodra życzą innym biodrom wytrwałości (choć ja bykiem nie leżę bo Konstancja ma wymagania, a ja mocne poczucie matczynej odpowiedzialności, ale staram się być nieczuła) trzymajmy się! Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - po USG 10.07.03, 21:05 Weronika! Trzymam kciuki za wody - żeby nie uciekały za szybko! Dużo leż. A ciśnienie ostatnio skutecznie zbiłam czosnkiem i herbatką z melisy... pachniałam jak pogromca wampirów , ale sę opłaciło - z alarmującego 150/90 "zjechałam" do 120/70. Pozdrówka! Paula z Bruniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - po USG 11.07.03, 11:48 Jak tu nie mieć dziwnego ciśnienia jak sie leży i mysli... Ciągle obiecuję, że przestane panikować, ale jakiś dobry temat zawsze się znajdzie! Dzisiaj w miare bezskurczowo, łobuz mniej skacze bo wczoraj wieczorem myslałam, że nie wytrzymam nerwowo Moja wątroba służy Maleństwu za kanape, na której mosci swój kościsty tyłeczek - nawet nie boli, ale mamusia w brązowe plamy - prawie jak po solarium. dzisiaj wypychamy przeponę ( tp pocieszające, że jest jakby trochę wyżej i do toalety mniej dziś chodzę)Pozdrowienia Weronika z Maleństwem Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - przygotowania 13.07.03, 20:35 Mam od dzisiaj kołyskę dla dzidziusia i fotelik do samochodu. Zebrane po znajomych i świeżo kupione (przez męża) ubranka powoli się piora i będą prasowane. Troche mi smutno, że nie moge aktywnie uczestniczyć w tych przygotowaniach, nie moge wybierać w sklepie itd. Mój mąż mówi, że moja praca to leżenie i ja się staram dobrze pracować (cięzka praca!) Termin na 13 sierpnia - jeszcze ponad cztery tygodnie... Tak mało i tak duzo! Jak tam Wasze przygotowania? Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - przygotowania 14.07.03, 12:12 Oj... faktycznie ciężka to praca!! Wiem coś na ten temat ;-((. Wprawdzie z kazdym "zaliczonym" tygodniem jest mi lżej (bo Bruno coraz bezpieczniejszy), ale też coraz ciężej wytrzymać w poziomie... Poza tym nawiedzaja mnie różne paranoje typu: zakażenie wewnątrzmaciczne, owinięcie pępowiną, wady-wrodzone-a- nie-wykryte-na-USG, i mnóstwo innych podobnych... BRRRR!!!!! MOja psyche chyba ma za dużo wolności i czasu na wymyślanie tych bzdur... Termin mamy na 21.08 (chociaż ostatnie USG wykazało 1,5-2 tyg. wcześniej). Po 7.08 odstawiam fenoterol, wstaję z łózia i wtedy decyzja będzie należeć do Młodego. Ja obstawiam 11-12.08 (takie.... powiedzmy... przeczucie - zobaczymy, czy się sprawdzi). Ubranka poprane i poprasowane (oprócz sweterków, które własnoręcznie dziergam: w planach 3, stan wykonania na dziś: 1,5 szt. w różnych rozmiarach - będą "na zapas"). Wyprawka prawie zgromadzona. Oprócz typowo "aptecznych" spraw, czyli wacików i spirytu do pępuszka, termometru itp., oraz "grubszych ryb": wózka i komody z przewijakiem, mamy chyba wszystko. No... jeszcze dla mnie osławione Belle maxi i staniki do karmienia. Też mi żal, że wszystkie przygotowania "spadły" na Żonka. Wywiązuje się z zadania doskonale, ale trochę Mu zazdroszczę... nawet tego prasowania (którego normalnie szczerze nienawidzę!). Zastanawiam się, czy wszystko ze mną w porzadku, skoro zaczynam marzyć o... zmywaniu naczyń na przykład... Pozdrawiam serdecznie wszystkie Sierpniówki, a szczególnie Wspólniczki łózkowej niedoli - Weronikę i Agatę Paula z Brunem Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - przygotowania 15.07.03, 13:21 Cześć brzuchatki! Ja mam może nietypowe pytanie, ale nie mogę sobie z tym dać rady. Prawie wszystkie rzeczy dla dzidziusia już mam, ale powiedzcie mi jakie kupić ciepłe ubranko, bo przecież pogoda może być różna. Mam termin na 25.08 więc może być równiez początek września i zupełnie nie wiem w co mogłabym ubrać maluszka. Przecież kombinezonik zimowy na razie odpada Szczerze powiedziawszy w sklepach nie ma żadnych ciepłych rzeczy tylko jak na razie same letnie. Myślałam o jakimś pajacyku z polarku lub baji, ale nigdzie takiego nie widziałam. Może któraś z Was kupiła coś takiego i powie gdzie (jestem z W-wy). Ostatecznie można dzidziusia otulic kocykiem, ale wtedy nie da rady wsadzić go do fotelika samochodowego. Ale mam problem, nie?))) Pozdrawiam Was gorąco i Wasze dzidziusie i trzymajcie się cieplutko. Grażyna z 34 tyg. Wojtusiem Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - przygotowania - do zyny 15.07.03, 15:54 Ja ostatnio kupiłam śliczny polarkowy śpiworek do pasujący do fotelika samochodowego ( ma otworki na szelki) Taki akurat - nie za cieńki nie za gruby. Myślę, że maleństwu będzie w nim bardzo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - przygotowania - do zyny 15.07.03, 16:03 A gdzie go kupiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - przygotowania - do zyny 18.07.03, 22:31 Śpiworek kupiłam w Wa-wie w sklepie Calineczka blisko Ronda Wiatraczna. Był spory wybór, a sprzedawczyni zapowiadała jeszcze większy Odpowiedz Link Zgłoś
evee Re: sierpień 2003 - przygotowania 15.07.03, 15:04 Dziewczyny, jakie wybralyscie kosmetyki dla dziecka - macie jakies sprawdzone typy?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha??? 14.07.03, 09:52 No kobitki - zwłaszcza te początkowo sierpniowe- a jest ich sporo - strach zagląda ciut ciut w oczęta? Bo ja przyznam szczerze mimo drugiego porodu (pierwszy jak po masełku) ... zaczynam mieć cykora lekkiego. Głównie dlatego że młody w 38 tygodniu nadal głowa w chmurach hihi - tzn na górze a do tego taki kolos i strasznie mnie przeraża wizja porodu posladkowego..... mam mieć jeszcze jedno usg za jakiś tydzień i jak wyjdzie że kolega się powiększył jeszcze ponad 4,5 kilo a się nie przekręci - czeka mnie cesarka co tez mnie napawa lękiem - jak i poród pośladkowy.... cewniki, znieczulenia, brrr... buu ja chcę się pomęczyć normalnie!!!!!! ciągle staram się myślec pozytywnie plus wierzyć w "przekrętkę" w ostatniej prawie chwili jak to zrobiła Marta 5 lat temu.... poza tym - kochane - upały znowu idą i jak znam zycie wiele z nas się może posypać.... no i chwalcie się jakby co u Was!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha?? 14.07.03, 19:12 Hej, A ja zaliczyłam w sobote izbe przyjęć!! Chyba się trochę przeforsowałam przygotowaniami do sobotnich urodzin mojego mężą i 2 godziny przed imprezą skurcze doszły do co 5 min. Nie były bolesne ale zadzwoniłam do mojej położnej i stwierdziła, żeby jednak przyjechać na ktg, tym bardziej, że po 40 min pod prysznicem nadal były co 5 min, a ułożenie pośladkowe, czyli trzeba podjąć decyzję czy rodzić naturalnie czy cesarka. Tak wiec o 19:00 przywitalismy gości (12 osób) i kazaliśmy się im dobrze bawić a sami zmyliśmy sie do szpitala (z torbą na wszelki wypadek, choć nie do końca spakowana). Troche byli w szoku Okazało się że skurcze na 20% (tak myślałam że słabe) ale chcieli mnie zatrzymać na patologii, jednak po dłuższej rozmowie stwierdziliśmy, że wracam do domu na własną prośbę i przyjeżdżam natychmiast jak sie skurcze nasilą. Dostałam zastrzyk, w zaleceniach Nospę i MAgnez oraz... leżenie w miarę możliwości. Tak więc dołączam do leżących... Byłam tylko dziś w pracy zanieść zwolnienie i spakować swoje rzeczy i odpoczywam. Niestety nie zdążyłam jeszcze wszystkiego poprasować, ale może trochę popróbuję na siedząco?? A w piątek (to bedzie juz skonczony 37 tydz) idę na konsultację żeby ustalić czy rodzic naturalnie (posladkowo-brrr) czy cesarka... Pozdrawiam Was wszystkie leżące i chodzące, gośka z 37 tyg siedzącą olą Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha?? 15.07.03, 12:01 Hej prawie rodzące, leżące i człapiące kaczym tempem ( to mój gatunek ) Gook urodziny mąż miał przednie, pewnie będą to jedne z bardziej zapamietanych, wytrzymaj dp piątku a potem... niech decyduje Ola. My się powoli człapiemy, zwiedzamy place zabaw, wracając przybieram już postac "kaczki krzyżówki"- Ala ostatnio zapytała :mama dlaczego idziesz jak kaczka? ... no comment... Tydzień temu byłam u lekarza- rozwarcie minimalnie wieksze, ok 1 cm , ale nic nie zapowiada wczesniejszego porodu, głowa wysoko , Dziedzic ma się dobrze a ja... tęsknie do sprawności fizycznej. Po dwóch , trzech godzinach spaceru kręgosłup rozpada mi się, na brzuchu można by podkówac podkowy taki twardy, skurcze się zdarzaja prawie codziennie i to takie bolące ale są dwa, cztery i koniec... Dalej trzeba czekać.. Stracha mam tylko w momencie kiedy pomyslę ze będą mnie ciąć nozycami na żywca a mnie bedzie wsio ryba byle się skończyło- to dla mnie taka miarka bólu, bo normalnie to przecież nie pamietam )) Zapowiada sie poród naturalny. Maluszek od dłuższego czasu stoi na głowie, więc o to się nie martwię. Nie spodziewam sie drobinki, dziewczynki ważyły ponad 4 kg, więc ten pewnie dotrzyma im towarzystwa Tylko boję się warunków na Solcu, choć mimo tłoku cały czas piszą o nim rewelacje. Ale jednak chyba juz nie będą miała komfortu rodzenia samej (lekarze, połozne tylko dla mnie... co to były za czasy..). Oby trafić na którąś z Was , będzie mi rażniej.. Kasia obiecałaś razem pojeczeć i trzymam Cie za słowo. Olo cos tam dzis rano gadał o wspomaganiu, patrzcie wystarczy chłopa przetrzymać a myslałam że recepta będzie potzebna)))) Moze rzeczywiście skorzystać, u mnie juz 37 + 3. Lekarz powiedział że gdyby się zaczęło On juz nie pwstrzymywałby całej akcji. Musze się zastanowić , tymczasem zbieram siły na dzisiejszy spacerek. Pozdrowionka dla wszystkich. Barba Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha?? 15.07.03, 15:18 Mamy. Trochę . Ale kilka tygodni temu nie mieliśmy w ogóle... Tendencja - jak widać - rosnąca jest i pewnie w tym pięknym dniu, kiedy będę mogła wreszcie wstać z wyrka i "rzucić prochy", strach zajrzy mi głęboko w oczy.... Chyba, że nie zdąży . Barbamama, ja wprawdzie chyba nie kaczka (na leżąco nie widać , ale słoń morski to już na pewno!!! Kasia_MM & Gook - trzymam kciuki za to, żeby Wasze Maluchy jednak "przekoziołkowały" się na netoperki. Pozdrawiamy gorąco! Paula i Bruno (nadal w jednym) Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha?? 15.07.03, 16:09 Strach owszem, troszeczkę Ale nie boję się samego porodu, tylko tego czy z juniorem będzie wszystko dobrze. Czy nie będzie owinięty pępowiną, czy nie urodzi się podduszony itd. Wyobraźnia podpowiada mi różne wersje, a jest ona niestety bogata Poza tym boję się, że będę sama, niania nie zdąży dojechać do Filipa, a do męża nie będę mogła się dodzwonić, idt. Wymyślać mogę jeszcze długo, długo )) A poza tym wszystko ok W niedzielę kończę 37 tydzień i od tego czasu mam pozwolenie od lekarza na rodzenie. Ruszam się już z trudem, po 15 min. spaceru brzuch mam strasznie twardy i często bolący, a o kręgosłupie nie wspomnę. Ale nic się nie dzieje, tzn. szyjka długa, zero rozwarcia. Skurcze też mam prawie codziennie, za każdym razem obiecuję sobie, że jak mi minie to natychmiast się spakuję, a jak mi przechodzi, to jakoś zapominam o tym pakowaniu do szpitala :- ) I tak od dwóch tygodni. Już mam wszystko dla młodego, ale miałam łatwiej, bo mam większość rzeczy po Filipku Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha?? 15.07.03, 18:31 A mnie się rewelacyjnie odpędzać obawy o zdrowie małego. Musi być dobrze i koniec! Ale stracha i tak mam, może dlatego, że wiem co mnie czeka (w dorobku 6- letnia Ania). Nie muszę leżeć, za to pewnie, tak jak przy Ani, będą odwrotne kłopoty, tzn. poród wywoływany dużo po terminie, bo się pannie nie spieszyło na świat. Na razie 38 tydzień, zero rozwarcia, szyjka długa, czasem skurcze, ale krótkie i nieregularne. Tuptam w stylu kaczym na spacery z nadzieją, że coś tam wytuptam i tym razem pójdzie z zaskoczenia, jeśli nie przed terminem, to przynajmniej o czasie. Kaachna, ja też jeszcze nie spakowałam torby. Bo z tym porodem już, to tak chciałabym i boję się, a idiotyczny głos podpowiada, że jak spakuję torbę, to już klamka zapadła Dziewczyny trzymajcie się dzielnie. Szczęśliwego rozwiązania. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha?? 15.07.03, 23:25 Strach jest - głównie o zdrowie malucha. Dzis kolejne KTG i dobrze wszystko, ale całe bezczelnie przespało. Jutro zaczynamy 37 tydzień, leżeć muszę, na spacerki bym pochodziła, może strachy mijały by szybciej? Porodu się nie boję, mam dosyć dobre wspomnienia sprzed czterech lat (szybko poszło. Teraz też pójdzie szybko bo maluch mały. Pewnie tylko znów upchają go do inkubatora i z przytulania nici Miłego czekania! Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
martaa11 Re: sierpień 2003 - jak tam mamy troche stracha?? 19.07.03, 08:45 Witam! Oj, mamy i to nie malego . Wlaśnie sie dowiedzialam w czwartek, ze z malenstwem spotkamy sie wczesniej. Termin mialam na 10 sierpnia, ale moj gin juz nawet nie chcial sie ze mna umowic na wizyte za dwa tygodnie. Stwierdzil, ze zobaczymy sie po porodzie. Tak naprawde to bardzo sie ciesze i nie moge sie doczekac, ale tez zaczynam sie troszke obawiac. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok. Pozdrawiam Marta i 37 tyg. malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - chyab się przekręcił!!! 16.07.03, 09:15 wczoraj byłam u Raczka i news nie z tej ziemi - Marcin prawdopodobnie się przekręcił (kiedy jak ? nic nie czułam tradycyjnie!!!) - lekarz nie był pewny na 100% ale raczej taki gin jak on się nie myli i jestem cała w euforii ze młody ma dupeczkę w górze czyli - mogę zacząć się brać za firanki, mycie okien, skakanie po schodach i męża heheh co by jak najszybciej poznać najnowszego człowieka w rodzinie.... złe newsy to to że Solec zapchany rodzacymi do niemożliwości zamknęli IMiD na Kasprzaka i Praski.... ja to mam chyba w genach hehe = jak Martę rodziłam też mi zamknęli szpial (wtedy mialam rodzić na Inflanckiej) i powędrowałam brrr na Karową bleee.... no a poza tym zero rozwarcia, głowa młodego wysoko więc szybko się nie ma czego spodziewać.... no ale powalczymy powalczymy... czym szybciej M by się urodził tym szybciej wyjade z W-wy)) Barba - oczywiście ze musimy razem posapać na porodówce, jak taki tłok to może chociaz jedno łóżko porodowe na spółę będziemy okupywać hehe a nasi panowie w tym czasie omówią biznesy - niezła wizja nie??? )) pozdrawiam ciężarówy Kasia na finiszu (oby) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - chyab się przekręcił!!! 16.07.03, 13:28 No widzisz, wystarczyło potrzymać kciuki ) pozdrówka! P&B Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - chyab się przekręcił!!! 17.07.03, 13:12 Ale masz fajnie!! A Ola jest uparta Sama wyczuwam jej główkę pod żebrami. Nie wiem, czy moge jeszcze miec nadzieje. Zobaczymy co gin powie jutro. A rozwarcie na 1 opuszke juz jest... Co do zamknietych szpitali to dolaczyla jeszcze Czerniakowska, czyli teraz wszedzie bedzie tloczno. Chyba w przyszlosci nie warto planowac porodu na lato. Pozdrowienia, g. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - chyab się przekręcił!!! 17.07.03, 15:07 nie nie - Czerniakowska jest otwarta po dezynfencji i ..odszczurzaniu - zamknęli na to samo Kasprzaka i prawdopodobnie Praski - ale tego na 100% nie jestem pewna; takie akcje to 2 tygodnie zamknięcia danego szpitala/oddziału co do przekręcenia - wiesz co - sama do wtorku byłam pewna że to twarde co mi się wypina pomędzy żebrami i w żebra to glowa - bo tak było przez tyle miesięcy - a się okazało że to tyłeczek więc bądz dobrej myśli)) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - chyab się przekręcił!!! 17.07.03, 15:59 A Kasprzaka ma być otwarty od 4 sierpnia. Chcę tam rodzić i mam nadzieję, że mój maluszek poczeka. Jak żyjecie w dzisiejszym upale? Ja się ledwo toczę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - chyab się przekręcił!!! 18.07.03, 22:34 Mnie te upały wykańczają. Ledwo żyję. Zaczyna mi się marzyć życie pod kołem biegunowym Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003-...czekam.. 19.07.03, 12:42 No własnie ..czekam... i nie moge się doczekać... Wyprawiłam dziewczynki do babci do końca przyszłego tygodnia i.. czekam! Podziwiam leżące dziewczyny: Paulinę i wepio- leżenie + czekanie uwsteczniłoby mnie nieodwracalnie A tak przynajmnie w trakcie tego czekania posprzatałam pokój dziewczynek wczoraj... a raczej wypucowałam- okna pomyte, podłogi, półki, regały wyszorowane , firanki poprane i zawieszone, zabawki poukładane (psst przejrzane i ....do PCK), ciuchy przebrane, schowane te co maja czekać na młodszych, tylko wczoraj jeszcze dwa prania zrobione, acha i wyprasowane dwa bębny wczesniejszego.. czekam . Dziś biorę się za kuchnię...Jutro zaliczam pełne 38 tygodni.. A Wy co robicie w trakcie czekania aby nie zgłupieć? Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-...czekam...i się rozpływam... 20.07.03, 12:27 ... w tym upale ((. Wentylator skierowany centralnie na mnie, ubiór mocno ograniczony, a ja umieram. Najchętniej rozebrałabym sie ze skóry, albo chociaż wskoczyła na chwilę do zimnego basenu / wanny. Niestety - jeszcze prawie 3 tygodnie wyrkowego więzienia. Barbamama - racja! - kręćka można dostać w łóżku. Od zupełnego zidiocenia ratuję sie: książkami, forum, i robieniem sweterków dla Bruniastego.Ale moja cierpliwosć jest już na mocnym wykończeniu. Niestety - cała przyjemność kupowania, układania, urządzania itd. dotała się Mężowi (ja mam rolę głównego konsultanta Pozdrawiam wszystkie "ugotowane" Sierpniówki! Paula z leniwym dziś Brunem Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 20.07.03, 12:43 Hej leżące i nie-leżące! Duszno, tylko bym piła (tyle, że potem sikam na potęgę!) Konstancja od tygodnia z dziadkami na wakacjach. Ja nie leżę bardzo rygorystycznie, troche mnie nosi, ale i tak 20 godzin na dobe w łózku. Zaczęłam wreszcie opanowywać dzienną senność i nocna bezsenność. Rzeczy wyprasowane, wszystko kupione (beze mnie buuuu ) Jutro wybieram się do lekarza i na KTG do szpitala i mam cichą nadzieję, że skoro i tak wszyscy wróżą mi szybszy poród to dostanę pozwolenie w ziązku z kończącym się w środę 37 tygodniem. No, może dociągnę do 38, ale do 40 wolałabym nie bo oszaleję!!! I jeszcze chciałabym na wakacje pojechać z Maluszkiem, poleżeć pod drzewkiem. (Że też, udało się zajść o miesiąc za późno!) O! Wybuliło mi pępek! Życie czekającej jest urozmaicone: prawy bok, lewy, na plecach sekunda, chwilę posiedzę, popłaczę, poczytam, wkurze sie bo zobaczę brud tam, gdzie go nikt nie widzi, pokołyszę kołyskę pełną ubranek, d toalety, można jeszcze zorganizować sobie coś do zjedzenia. I czas mija... A na telewizor juz się patrzyć nie mogę! Paulinko- chłodnego leżenia, Barbamamo - ty już na prostej ostatniej. Powodzenia! Weronika i Maleństwo wybulające tyłeczek Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - 9 dni do terminu... wysiadam:( 21.07.03, 16:41 z usg mam termin na 30 lipca, a 40 tygodni kończę dokładnie 1 sierpnia- więc jakby nie patrzeć - finiszuję wielkimi krokami tyle ze już nie wyrabiam; brzuch twardy non stop, widać młody już nie ma miejsca; zdycham z gorąca, pocę się jak mops, spać nie mogę, jeść mi się nie chce a w dodatku sąsiad od rana cyklinuje podłogi w mieszkaniu obok i zaraz zacznę gryźć!!!!! pogoda mnie rozwala totalnie - upały są okropne - nawet bez ciąży ich nienawidziłam w domu jeszcze kupa roboty a tu nie mam siły palcem ruszyć... do tego wkurzam się na męża bo od miesiąca proszę go żebyśmy pojechali po zakupy do tesco (proszki do prania, pieluchy, kosmetyki, chusteczki etc etc), w domu się wszystko pokończyło kurcze - nawet worków na śmieci już nie mam tylko ładuję wszystko do torebek((( zła i wściekła ciut się wyżaliłam.... powiedzcie że nie tylko ja tak mam... pozdrawiam Kasia PS - oczywiście stanika do karmienia nie mam ani jednego bo ciągle nie ma czasu kupić,... albo kasy a w sumie równocześnie.......((( hau hau, już szczekam ze złości co tam warczę(((( Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - nie wysiadaj... 21.07.03, 17:05 Kasiu! Nie wysiadaj!!!!!! A swoją drogą ciekawe, myślałam, ze wzrost agresji jest u mnie spowodowany wyrkowym więzieniem, a tu... niekoniecznie. Te upały faktycznie chcą zabić - ja normalnie tolerują taką pogodę tylko zanurzona w wodzie jeziornej albo basenowej (może być morze), a teraz, kiedy krążenie inne a do wody zakaz wstępu, leżę pod wentylatorem i umieram. Trzymaj się jakoś, męża zaszantazuj, albo co... bo na bajki o myszach to chyba za duży jest? Pozdrówka dla wszystkich roztopionych! Weronika! Jak bioderka? Moje jako-tako, ale na lewym łokciu mam skórę słonia. Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - nie wysiadaj... 21.07.03, 18:50 Czesc, ja tez juz mam dosc. Upaly sa naprawde straszne... Po poludniu stopy i rece wielkie, juz nawet zegarek przestalam nosic bo mnie cisnie. Robie powolne przygotowania, bo mam sie oszczedzac i duzo lezec, bo szyjka miekka i rozwarcie nadal na 1 palec, wiec z duzymi przerwami troche prasuje dla Oli, i troche porzadków. Kupione juz chyba wszystko co na poczatek niezbedne. Ola nadal uparta, nie chce sie odwrócic na głowke, cesarka umówiona na 6.08, ale wg mojej pani dr nie doczekam do sierpnia i potną mnie szybciej... Dziewczyny, w weekend zauważylam pierwsze kilka rozstepów a juz myslalam ze sie uda bez. Na szczescie sa male (1cm)ale kto wie czy sie nie powiekszą. Trzymajcie sie w te upalne dni, jeszcze troche... Pozdrowienia, g. i ola juz na poczatku 38 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna sierpień 2003 - chwila wytchnienia 22.07.03, 21:21 Hurra! Dzięki Bogu za ten deszcz. Zrobiło się troszkę chłodniej. Można pooddychać... Zwykłe rzeczy, a jak cieszą! Gook, ja taż przestałam nosić zegarek, i łańcuszek (obrączka już dawno wypadła z obiegu) - wszystko mi przeszkadza. Nie muszę leżeć, ale coraz częściej (w te upały) mi się to zdarza, bo po prostu nie mam siły. Wszystkie rzeczy przygotowane, ubranka wyprasowane. Trzeba jeszcze tylko łóżeczko złożyć, ale to już rola tatusia. Pozostaje czekać (termin na 4 sierpnia). Sierpniówki, trzymajcie się "chłodno" ha! ha! Joa Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - nie wysiadaj... 24.07.03, 14:50 Jestem i żyję! Moje bioderka wyleżały się od poniedziałku do dzisiaj w szpitalnym łóżku. Usiłowali kroplówkami rozruszać łożysko, żeby jeszcze troche popracowało. Dziecko raczej dobrze, jeszcze nie zauwazyło, że przebywa juz w mało komfortowych warunkach. Ktg w porządku. Wypuścili do domu i mam spokojnie czekać na poród, który może nastąpić niedługo. I mam normalnie żyć! Nie muszę leżeć, pojedziemy do sklepu, kawiarni! Tylko trochę za gorąco! Ale mimo tego, że mam dosyć leżącej ciązy, upałów, wielkiego brzucha - zaczynam wpadać w przedporodową panikę...... Pozdrawiam wszytkie Czekające! Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - nie wysiadaj... 24.07.03, 18:24 Hej Weronika, witaj z powrotem. Choć obawiam się że nie na długo, jak zaczniesz szaleć ) Ale należy Ci się, po tym leżeniu... W końcu jak nasze dzidzie opuszczą nasze brzusie to sobie nie pochodzimy tak szybko po kawiarniach i sklepach Cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze i że mogłaś wyjść ze szpitala. baw się dobrze, G. Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - nie wysiadaj... 24.07.03, 20:50 Hm... Szaleć, jak się okazało za bardzo nie mogę bo za szybko się męczę, brzuch jakiś taki ciężki. I wolałabym nie wracać do szpitala natychmiast, zresztą dosyć dużo tam mają roboty i beze mnie . Brzuch twardy jak kamień, ale może weekend przetrzymam. Wszystkie leki odstawione, szyjki prawie nie ma, stare łożysko, dziecko atakuje pęcherz. Niby dobrze, że tuz tuz. Szkoda tylko, że z powodu"małych rozmiarów" będziemy szpitalną sensacją... i pewnie spędzimy tam duzo czasu... mam tylko nadzieję, że uniknę cesarskiego cięcia. No tak, miałam nie matrudzić. Dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - nie wysiadaj... 24.07.03, 21:43 Hej! Weronika - i tak Ci zazdroszczę . Ja jeszcze dwa tygodnie na leząco.. buuuuuu!!!! Chociaż... po skurczach, które dopadły mnie w nocy, spakowałam torbę . Niemniej skurczy(by)ki opanowane, bioderko lewe w rozstępach, ale trzyma się dzielnie, no i skończyliśmy dziś 36 tydzień. DZiewczyny! Trzymajcie kciuki za moją cierpliwość, bo jest "na wykończeniu". Rodzić chyba będę na stojąco, bo po tych trzech miesiacach w łóżku za nic nie dam się znów położyć . Pozdrówka dla wszystkich! Paula z Bruniastym Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - raport z usg 24.07.03, 20:28 właśnie wróciłam z ostatniego w swoim zyciu ciążowego usg młodzieniec faktycznie GŁOWA NA DOLE!!!!!!!! śladem siosrty przekręcił się w ostatniej chwili mimo sporej wagi - jest szacowany "na oko" ponad 4 kilo, w klacie ma 36 cm główka ok 35 - dokładnie jak Marta po urodzeniu łożysko ok bez oznak starzenia się, główkę trzyma jeszcze dość wysoko ale u wieloródek stan taki zmienia się w mig jak pocieszył lekarz) tak więc czekam siedzę i czekam a raczej prasuję, pucuję, myję okna, podłogi i ... czekam i nic oczywiście bo pewnie co bym nie zrobiła i tak sygnał musi wyjść od niego hmmm. no chyba że zagonimy jeszcze dziś do roboty tatusia... tzn do pomocy bo swoje to już zrobił heheh 9 miesięcy temu)) ogólnie szczęśliwa ze stanu rzeczy a raczej głowy aczkolwiek zmęczona upałem i ciężarkiem w brzusiu - pozdrawiam Kasia_M Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - co tu tak cicho??? 27.07.03, 00:20 Hej mamusie? Gdzie sie podziałyście? Czyżby wszystkie już na porodówce? Ja mam nadzieję, że niedługo tam wyląduję, bo inaczej te upały mnie wykończą. W dodatku ostatnio prawie nie sypiam - na wznak nie mogę, a na żadnym boku też nie bo od razu drętwieją mi strasznie dłonie (( I muszę co chwilę wstawać, aby pochodzić i przywrócić krążenie do normy. Koszmar! Nie wspominam już o wycieczkach do toalety, bo pewnie to znacie z autopsji... Wczoraj byłam u lekarza - rozwarcie na 2 palce, więc mimo że dziś kończy mi się dopiero 38 tydz. mam nadzieję, że na dniach urodzę. Na wszelki wypadek dziś w końcu się spakowałam Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ja275 Re: sierpień 2003 - co tu tak cicho??? 27.07.03, 00:28 Hej hej zajrzalam tu przez przypadek a tu tyle wypowiedzi ze az jestem w istnym szoku ale milo milo NO a co do upalow to ledwo wytrzymuje i chodz brzuszek moj niewielki to strasznie szybko sie mecze. W nocy wstaje po 4-5 razy by udac sie do WC no i dretwienie rak podczas snu to u mnie normalka. Marze o tym by zrobilo sie troche chlodniej ale chyba nic z tego, jutro ma byc jeszcze cieplej .... A za miesiac rozwiazanie pozdrawiam i zycze udanego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
pangios Re: sierpień 2003 - złość 28.07.03, 09:28 Dziewczyny, Czy któraś z Was też wciąż jest zła, wkurzona. Masa rzeczy mnie złości: upał, palacze na ulicach i w parkach, szwagier i mąż, którzy nie umieją się domyślić, że należało by mi pomóc (czasem wpadą na pomysł, ale nie tak często, jak by się przydało). Jak mnie czasem coś rozzłości, to i sobie poklnę, choć wcześniej tego nie robiłam. Zastanawiam się, czy to nie jest wina ciągłego zmęczenia: wcześnie wstaję, żeby zrobić obiad dla panów (zabierają do pracy) i gimnastykę (pomaga, żeby nogi nie były tak spuchnięte), wstaję też w nocy z wiadomych powodów. A wieczorem, oczywiście, nie mogę zasnąć, a jak już się uda, to śnią mi się głupoty. I, naturalnie wiele osób wokół mnie ma "wspaniałe" rady, których nie chcę, a jeszcze inni uwielbiają strszyć: "masz takie spuchnięte nogi, twoje nerki nie pracują, nie pij tyle (wody oczywiście)". Trafia mnie coś na to. NIc nie skutkują wypowiedzi, że się dobrze czuję i badania są OK. Może to wszystko jest przyczyną mojej złości. Nabuzowany Pangios. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - złość 28.07.03, 11:26 mnie też dobija pytanie z kazdej strony "co już koncóweczka??" "a chyba się pani źle czuje w taki upał?" "a chyba ledwo co pani chodzi??" cholera a jak mam się czuć z bagażem w środku w 33 stopniowym upale??? i chyba nie wyglądam na 2 miesiąc ciązy tylko jasne żem gruba to końcóweczka ciekawe ze przez wiele miesięcy mało kto zauważał mój brzuch a teraz jak widać że się męczę to jest mi to dobitnie uświadamiane i przypominane jakbym w jakimś amoku mogła zapomnieć co noszę pod nosem a upał jest okropny - zazdroszczę dziś ciężarówom z zachodu Polski - tam 22-23 stopnie u mnie marne 34 w cieniu i zdycham; martwią mnie stopy które zaczęły puchnąć no ale to 40 tydzień i chyba mają prawo przy takiej pogodzie a wogóle to naprawdę chcę już urodzić.... z utęsknieniem czekam na bóle chociaz to może nieprawdopodobne hehe aaa i dziewczyny - bo z 1 ciąży nei pamiętam wogóle - czy czop śluzowy to ma jakiś konkretny kolorek? jak to jest - odchodzi cały na raz czy może się sączyć pomalutku w formie bladej galaretki?? sorry za "smakowite" pytanie ale już wyszukuję sobie na maxa objawy zbliżającego się porodu heheheh pozdrawiam i odzywajcie się co u Was bo nam coś post sierpniówek zamiera! ~!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - brak sił 28.07.03, 12:50 Udaje mi się unikać głupich pytań o to jak znoszę upały, czy to już końcówka itd. tylko dlatego, że prawie nie wychodzę z domu. Przy tym upale wystarczy, że na chwilę wyjdę na balkon i już mam mroczki przed oczami z gorąca i tchu mi brak. Marzę o tym, żeby te upały się już skończyły i zastanawiam się jak ja przy tej duchocie będę rodzić (termin na 4 siepnia), przecież prawie nie mam siły. Zastanawiam się, czy po porodzie będę znosiła te upały trochę lepiej? Na razie w ramach "spacerów" kursuję po mieszkaniu - tam i z powrotem. Jak pan Dulski he, he. Trzymajcie się dziewczyny. Joa Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - u nas chłodniej 28.07.03, 14:24 Hej, Życzę Wam, aby i do Was dotarło chłodniejsze powietrze i - nie uwierzycie - DESZCZ! Wczoraj leżałam pod wentylatorem, ubrana nader skąpo, usiłując pozostać przy życiu mimo 35 st. upału. Udało się. Dzisiaj we Wrocławiu jest czym oddychać, a fala tego cudownego "chłodku" przesuwa sie na wschód. Został mi jeszcze tydzień z kawałkiem do opuszzczenia łoża. Cieszę się bardzo i nie mogę się już doczekać. A Bruniasty masakruje mi lewy bok jakąś ostrą kostką (łokieć? kolano? stopa?) Trzymajcie sie - już niedługo... Pozdrawiamy Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - u nas chłodniej-PS 28.07.03, 14:37 acha - zapomniałam - nic mnie tak nie dobija, jak "dobre rady" wszystkich "krewnych i znajomych". GRRRRRR!!! Myślałam, ze jestem rozdrażniona trzymiesięcznym pozbawieniem wolności (to na pewno też), ale - jak widzę - Biegające Sierpniówki też mają ten problem (nerwy). Bruno, to moje pierwsze dziecię, ale chyba mam prawo urodzić go i wychować po swojemu... No i to matko-polkowate świergotanie wokół: wg niektórych nie mam już brzucha, tylko brzusio, a na imię mi Paulinka... Ciu-ciu-ciu-ti-ti-ti!!! A co będzie, jak Bruniasty wylezie na światło dzienne - przecież go "zaświergolą"!!! Czy ja jestem nienormalna, czy Was to tez denerwuje? Pozdrówka! P Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - u nas chłodniej-PS 28.07.03, 16:43 oj Paulina jak pierwsze to się dopiero przyszykuj na masę :"dobrych rad" ja już to widzę - począwszy od starych babć i młodych emerytek wszystkowiedzących które zaglądają ciągle do wózka i gderają że za lekko ubrane, ze ojejej jaki duzy bobasek, o jaki do mamusi podobny, tiutiu tiu jaka ładna dziewczynka ("nie to chłopiec") - a wygląda jak dziewusia!!! itd itd itd.... ja jużto raz przechodziłam i wiem.... najgorsza jest jednak przy pierwszym dziecku ... własna rodzina - nagle wszyscy zwłaszcza teściowa ma największe mądrości jak chodować dziecko do powiedzenia i dopiero się nasłuchasz.... no ale to tylko wspaniała perspektywa przed nami - na razie URODZIĆ bo już nie mam siły......... Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - u nas chłodniej-PS 28.07.03, 22:35 Taaaaa... wczoraj pół dnia słuchałam od teściówki żę poród zaczął się u mnie półtora m-ca temu kiedy to lekarz powiedział ze mam rozwarcie na "opuszek" i powinnam codziennie być w szpitalu żeby sprawdzać czy się nie powiekszyło i najlepiej jakbysmy pojechali już a ona z nami bo ciekawskie jajo musi widzieć o wszystkim pierwsze. "Haftować" mi się chce na samą myśl jak to będzie jak Maciek się urodzi... Ma przyjechać moja mama i mi pomóc - tez teściowej nie trawi więc pewnie biedna schudnie ze stresu. Nadzieja tylko w Oldku że powie jej jaki to z niej "beton" i nikt nie ma zamiaru wysłuchiwać jej głupot pt " jak ja rodziłam 30 lat temu...."-dospiewajcie sobie... Nie cierpię dobrych rad i tych samych pytań sąsiadek, zlitowanego wzroku.... Tęsknię tylko za dziewczynkami- nie widzimy się już 10 dni i zaczynam dzień od popłakiwania, nawet nie sądziłam ze bedzie tak bardzo brakować tupotania stópek o podłogę każdego ranka. Jeszcze nigdy się na tak długo nie rozstałysmy... Alcia tez juz marudzi babci, Zuzek trochę lepiej znosi rozłąkę- a ja chcę żeby Maciek już się pojawił bo wtedy przyjadą wszyscy i będzie znowu wesoło... Ale mam dzis smutasa... Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - u nas chłodniej też 29.07.03, 09:44 Dzisiaj w Krakowie też chłodno i pochmurno. Zmiana ciśnienia żle wpływa na moją głowę - ćmi. Miałam szybko urodzić po odstawieniu leków, a tu nic. Podobno dziecku nie najlepiej u mnie w brzuchu, słabo rośnie itd (wg.usg, a tu upchnęło się, kiwa kończynami i ani rusz. Teraz, kiedy może (38 tydz sie kończy!) spokojnie wychodzić to si euparło. Już widze sie w 42 tygodniu. Maleństwo przegoniło już o kilka dni swoją starszą siostrzyczke, ona urodziła sie w [37+coś. Jestem zbulwersowana. Oprócz łożyska mam też postarzałą i przedojrzałą psychikę. I wszyscy się też dopytują - "czy już?", "a może odwiedzisz córkę na wakacjach?" Nie pomagają tłumaczenia, że jak sie zacznie to pójdzie szybko (pierwszy poród 4 godziny) i nie mam zamiaru rodzić w samochodzie. No więc wyrodna podwójnie matka siedzi w domu - nie odwiedzam starszej, chce wygnać z brzucha młodsze. Ide sbie pochlipać, a potem może wysprzątam mieszkanko? Pozdrawiam PS A jak to znoszą Wasi mężowie? Mój też już nie może sie doczekać! Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - popapranie 29.07.03, 13:45 Hejcia! No, widzę, ze moja "popaprana" psyche wcale nie jest wyjątkiem... Czyżby depresja przed-porodowa? Chwilowo obsesrwuję tendencję "zwyżkową" - tzn. nie beczę już od 2 dni - sukces! Za to warczę... głównie na koty - biedne sierściuchy! W sprawie "dobryh rad" - na szczeście moja Teścianka jest tym pozytywnym wyjątkiem . Za to znajome mamusie (nie wszystkie oczywiście!) latorośli lekko odrosniętych od ziemi "wieszczą": "a zobaczysz, jak..." Eeeech... Trzymcie sie, Dziewczyny! Barba, nie daj się tęsknoscie (wiem, wiem... łatwo pisać...). Wepio - strasznie wyrodna matka z Ciebie!... jak to łatwo innym oceniac, prawda? No i... rozpruwajmy się po kolei - zdrowo i bezpiecznie ). Buziaki! Paula z Bruniastym PS. Jeszcze tylko tydzień i 2 dni "odsiadki"! Odpowiedz Link Zgłoś
a-slusar Re: sierpień 2003 - popapranie 29.07.03, 14:45 Ja co prawda nie "sierpniowa", ale miło się czyta Wasz wątek! Trzymam za Was kciuki: Szybkich i lekkich porodów! Do Kasi_mm: Pozdrawiam Cię gorąco (koleżanka Ala ze szpitalej sali). My z Marcią miewamy się doskonale. Teraz czekamy z niecierpliwością aż w końcu zostaniesz ponownie mamą )) Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - popapranie 29.07.03, 14:49 Aluś pamiętam o Tobie tylko ciągle czasu nie ma napisać.... jak już czas się znajdzie to usiedzenie przed kompem jest "tak przyjemne" że lepiej w wannie wylądować.... dzięki za pozdrowienia i trzymaj kciuki zeby już bo nie mam siły w ten upał tak dalej chodzić........ buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 29.07.03, 20:09 Hej dziewczyny, A ja już jestem po trudach ciążowych a przed czy raczej w trakcie nowego wyzwania... Ola urodziła się w piątek 25 lipca o 8:15 cięciem cesarskim (jednak się nie odwróciła), miała poczekać do 6.08, ale widocznie nie chciała i już w pt. o 4:45 odeszły mi wody. Ola jest cudownym słoneczkiem, ważyła 3500 i miała 34 cm, 10 pkt Apgar. Cesarka okazała się OK, nic strasznego, myślałam, że to bardziej czuć to przeciąganie w brzuchu, ale było znośnie. Teraz tylko pewnie trochę gorzej się czuję niż po fizjologicznym porodzie, bo szwy mnie trochę ciągną i co chwilę muszę przysiadać. Nie wiem jak wyjde na pierwszy spacer - będę potrzebowała ławki co 10 metrów Ale ogólnie czuję się OK. Wczoraj o 14:00 wróciłyśmy do domu i nie mam problemów z codzienną opieką - chwilowo pomaga mi mama ale w szpitalu robiłam wszystko sama z wyj. kąpieli. Teraz najgorsz problem to nawał pokarmu, ale moje kochane maleństwo wszystko mi wynagradza swoją obecnością i uśmiechem. Jest naprawdę słodka. Żałuję tylko, że ani odrobinę nie jest podobna do mnie - istny tatuś... Może się jeszcze coś zmieni w tym wzglądzie... Życzę wam wszystkim udanych porodów i udanych maleństw, co najmniej tak jak moja Oleńka Pozdrowienia i wytrwałości, Gośka z Oleńką Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - Gook, gratulacje!!!! 29.07.03, 22:11 Gratulacje i wielkie uściski dla Ciebie i Oli!!!! Trzymajcie się cieplutko - ale nie za gorąco - i cieszcie sie sobą!! (aż minie z wyrka podniosło) Buziaki! Paula z Bruniastym (i jego kośćmi wygniatającymi mój lewy bok Odpowiedz Link Zgłoś
makosie Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 29.07.03, 23:07 ... > Ola jest cudownym słoneczkiem, ważyła 3500 i miała 34 cm, ... Ja tez gratuluje !!! Mam tylko male pytanko co do "wzrostu" 34 cm ?? kajuska -------------------------------------------- www.makowscy.prv.pl -------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 29.07.03, 23:15 Gook wszystkiego najlepszego dla całej rodzinki. Niech Olenka rośnie zdrowa i wesoła ))))))))))))) Alez ja Wam zazdroszczę!!! Barba Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 29.07.03, 23:25 Gratulacje!!!! Duzo duzo szczęścia dla Olenki i jej świeżo upieczonych rodziców!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martaa11 Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 30.07.03, 03:56 Gratulacje!! Przede wszystkim życzę Wam dużo zdrówka, szczęścia i pociechy z maleństwa. Trzymajcie się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 30.07.03, 17:22 GRATULACJE !!! Widze ze jestes pierwsza po mnie.....ja 2 lipca choc powinnam 9 sierpnia !!! Zyczymy Wam duuuzo szczescie w nowym ''skladzie'', w miare spokojnych nocek a Ty powracaj szybko do zdrowia. Pozdrawiam ZANETA mama Sandy i Michaela Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 31.07.03, 16:45 Dzięki, oczywiście 54cm. Mam tak mało czasu, ze nie mialam czasu sprawdzic tego co napisalam. Dzis np od rana próbowałam usiąść do komputera, ale nic z tego, Ola cały czas przy cycku, dopiero teraz mi się udało ) Jest naprawdę fajnie, choć chodzę trochę zmęczona bo przesypiam mniej niż 1/2 nocy, a w dzień oczywiscie sie nie da... Zycze wam wszystkim szybkiego i łatwego rozwiązania i radości z bycia z maluchami, buziaki, gośka z olą Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 - A JA JUŻ PO... 30.07.03, 19:06 Gratulacje! Mała na pewno jest śliczna i założę się, że choć trochę podobna do mamusi ) Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę Agata+Helenka (ciągle jeszcze w środku) Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - popapranie 29.07.03, 23:47 No, ja wyjątkiem też nie jestem. Chodzę wściekła od rana i sama nie wiem na co. Nic mi się nie chce i najbardziej dobija mnie moja rozlazłość. Każdy dzień wygląda tak samo, a nie mam ochoty i siły aby cokolwiek wymyślać i w związku z tym wkurzam się na siebie samą i wszystko dookoła jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że mi to minie po porodzie... Dodatkowo moje 20 miesięczne dziecie wymyśla coraz lepsze sposoby na dobicie niemrawej mamusi emerytki - dzisiaj stókł szklana pokrywke od garnka ( a ja myślałam że one są nietłukące) wysypał mąkę na dywan w pokoju ( moja wina, bo nie zabezpieczyłam szafki), przez pół godziny usilował skakać ze stolika i moje próby odwracania jego uwagi od nieszczesnego stołu były głęboko ignorowane, a na koniec dorwal kluczyki od samochodu i truchtem pobiegl je wrzucić do sedesu... Uff, mam nadzieję że wkrótce urodzę i wróci mi moja anielska cierpliwość Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - do kasi 29.07.03, 23:32 Z tego co wiem, czop może odeść jednarazowo lub odchodzić przez kilka dni w postaci bardziej galaretkowego śluzu. Można tego nawet nie zauważyć. Mi za pierwszym razem odszedł na początku porodu w całości. To byla taka lekko krwista galaretka ( sorry za lekko niesmaczny opis ) A ja z kolei mam inne pytanie - czy jeżeli mam już rozwarcie na 2 palce - to znaczy że czop tam jeszcze może siedzieć czy już sobie wylazł? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - newsy od kasi_mm 30.07.03, 09:48 wczoraj byłam u gina i mam szyjkę 1,5 cm i rozwarcie 2 cm więc tak jak ty kachna dzis mija mi termin z usg a w sobote 2 sierpnia z miesiączki i ... mam przyjechać do szpitala na ktg badanko i czarowanko jak to określił mój kochany lekarz - co się za tym kryje nie chcę się domyślać ale jak powiedział że ma swoje sposoby to mu wierzę więc kochane - jest szansa że w sopbotę/niedzielę będę mieć wspaniały obwisły i sflaczały brzusio)) no chyba że młody do soboty sam ruszy do roboty nie cuzje jak rymuje chorobcia)) i wiecie co - od razu mi się nastrój poprawił chociaz fizycznie wysiadam pozdróweczko PS Kachna - jedna z forumowiczek mówiła mi że chodziła chyba 2 dni bez wód bo jej odeszły więc na pewno i bez czopa śluz. można chodzić i chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- Wielkie odliczanie!!!!! 31.07.03, 10:33 Cześć dziewczyny! Jeszcze raz wielkie gratulacje dla Żanety i Michaela, Naaanyy i Bartka, Gook i Oli - Oni maja juz siebie Od jutra czas na całą resztę Ponad tydzień temu lekarz powiedział mi że wszystko jest gotowe do porodu: głowa nisko, rozwarcie 1,5 cm, szyjka 2 cm , bardzo miękka i rozpulchniona, ale Maciek uparł się... Przemawiamy do niego słodko i niesłodko w zależności od nastroju. Tatus troche "podłamany" że nie ma autorytetu u syna Skurcze mam rewelacyjne, bolesne, brzucho nie tylko twarde ale zaraz robi sie takie malutkie i chude jakby ktos wyssał powietrze i tak jest od poniedziałku. Najwięcej było ich 6, a zwykle zdarzaja sie po 2-4, budzą w nocy, w dzień rozbudzaja nadzieje że to juz... Jestem tym bardziej umeczona psychicznie niż fizycznie: taka hustawka .... No i dziewczynki daleko , nie dzwonimy juz bo ja potem cały dzień ryczę.... Pozdrawiam Was wszystkie, dajcie znać co u Was! Zniecierpliwiona oczekiwaniem Barba Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003- Wielkie odliczanie!!!!! 31.07.03, 13:43 Barba, oby teraz już szybko poszło! U mnie termin za 3 dni, skurcze też są i momentami całkiem bolesne. Niestety, bez efektu. Byłam u mojej lekarki i usłyszałam, że szyjka długa, zero rozwarcia. Mam się nie nastawiać, że urodzę w terminie. Buuu! Już raz to przechodziłam i miałam nadzieję, że tym razem obędzie się bez prowokacji. Ale co tam, dalej mam nadzieję, nie poddaję się czarnym myślom! Moja córa u babci. Też rzadko dzwonimy, bo mała potem przypomina sobie, że tęskni i jest płacz. Ale pusto w domu bez niej. Sierpniówki, bądźcie dzielne, już niedługo. Joa Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003- Wielkie odliczanie!!!!! 31.07.03, 16:50 Barba, po Twoich objawach widze, ze bedziesz chyba nastepna... I tego Ci zycze i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- Wielkie odliczanie!!!!! 02.08.03, 16:58 Gook oby oby....Narazie nic nowego staram się zdystansować, może jak bedę mniej chciała to sie ruszy Joanna trzymajmy się, ja obie poprzednie ciąże też przechodziłam (2 dni, 7dni) ale złapałam się jak tonący brzytwy słów lekarza że jest wszystko gotowe do porodu, to lada dzień itd ble ble.... Tęsknię za dziewczynkami jak... nie da się opisać... Przyjadą jak Mały sie urodzi... Przynajmniej wiem że 5-6 dni to w zupełności wystarczy aby odpocząc całkowicie od dzieci potem już trudno wytrzymać.. Pozdrawiam! Barba Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - jutro rano się odmeldowuję... 01.08.03, 15:13 tak tak... mam się stawić na 9 rano do szpitala... ktg badanko i kto wie może coś lekarz postanowi... termin z usg mi minął 30 a jutro mam ten miesiączkowy także zresztą wychodził raz na usg... młody już gotowy głowa nisko i napiera, we wtorek mialam 2 cm rozwarcia i szyjkę 1,5 cm.. pewnie się to zmieniło a ja się i cieszę z tego jutra i boję... Martę urodziłam bez ingerencji - po prostu przyszły bóle parcie urodzenie i już - teraz jakieś formy ingerencji typu masaż szyjki czy brr oksytocyna wzbudzają lęk... tak więc proszę za mnie trzymać kciuki i na pewno szybko was poinformuje gdybym się w końcu rozdwoiła........ Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - jutro rano się odmeldowuję... 02.08.03, 00:29 Kasiu powodzenia!!! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie i szybciutko Ale Ci zazdroszczę Ja cały czas czekam, termin z USG na jutro, a wg OM dopiero 10.08. A ostatnio nawet falszywe alarmy mi przeszły i nic się nie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - newsy od Kasi_mm 02.08.03, 17:00 Kasia jest juz po trzech czopkach, szyjka wygładzona , zaczyna się powoli i wielka nadzieja ze wieczorem pojawi się Młody )))) Trzymajcie kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - newsy od Kasi_mm 03.08.03, 11:05 Trzymamy mocno!! Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - newsy od Kasi_mm 04.08.03, 20:15 Kasia nadal dwa w jednym Bardzo sie denerwuje i złości bo miało niby być tak szybko. Właśnie robia Jej test oksy- może pójdzie..... A swoją drogą uparte te nasze Lewki Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - newsy od Kasi_mm 05.08.03, 10:54 a ja w domu!!!! dostałam przepustkę na 2 dni - mam się stawic w czwartek rano i wtedy od nowa.... testy oksytocynowe pomyślnie, skurcze były całkiem całkiem, potem dostałam jeszcze domięśniowo zastrzyk który miał je wspomóc i ... przestało całkowicie faktycznie szykji prawie nie ma, rozwarcie na 2 palce luźno i tyle- młody ma w nosie się rodzic jak jego siostra i przetrzyma mnie jeszcze pewnie kilka dni.... samopoczucie denne, zlosc i wkurzenie a jak słyszę pytanie "urodziłas" "jak się czujesz?" to mnie szlag trafia z miejsca - dzisiaj teściowa dostała po nosie bo pierwsza mi zadzwoniła z tym cudnym pytaniem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wepio My juz w domu! 02.08.03, 15:22 To znaczy Klara i ja Urodziła się 30 lipca o 1.40. Zrobiła nam piekną niespodziankę wagą, aż 2400. Długa na 49 cm, "dziesięciopunktowa" Poszło szybko i sprawnie, poród był lekko przyspieszony bo na ktg w trakcie wyszły jakieś zakłócenia z serduszkiem i nikt nie chciał ryzykować. I tak do 4 cm- 6 godzin nA luzie, od 4-10 nagle w 10 minut, parcie - niecałe dwa razy. Czujemy sie oboe dobrze, mlaeka mnóstwo, teraz Mała szybko przybiera bo na początku troszkę "spadła" jak to zwykle bywa. Pierwsze godziny w domu trochę dziwne. W szpitalu mniejsze odległości do pokonania, a tu wszystko by się chciało zrobić. Pozdrawiam wszystkie Czekające i gratuluję Nowym Mamusiom Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: My juz w domu! 02.08.03, 16:51 Wepio wielkie gratulacje!!!! Życzę Wam dużo zdróweczka i przespanych nocy, dbajcie o siebie nawzajem Odpowiedz Link Zgłoś
orcia1 Re: My juz w domu! 02.08.03, 21:50 Gratulacje Weronika, trzymajcie sie cieplutko i wysypiajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: My juz w domu! 02.08.03, 22:14 Weronika, gratuluję urodzin Klary!!! Trzymajcie sie dziewczynki - do zobaczenia na "z zycia rówiesników lipiec", chociaz na sierpien, jak sie w koncu pojawi, tez mam zamiar z sentymentu zagladac. Pozdrowienia dla wszystkich jeszcze czekajacych i juz rozdwojonych Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: My juz w domu! 02.08.03, 22:52 Serdeczne gratulacje!! Wiele szczęścia i radości życzą Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: My juz w domu! 03.08.03, 11:37 Ja też serdecznie gratuluję i życzę dużo szczęścia!!!! Oj i troszeczkę zazdroszczę,też już bym chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: My juz w domu! 03.08.03, 12:04 I ja sie dolaczam do gratulacji !!! Dobrze ze masz to juz za soba....jak fajnie byc w domciu w komplecie !!! Znam to uczucie gdyz Michael planowany w sierpniu ma juz miesiac....!!!! Zyczymy wam duzo radosci i w miare przespanych nocy. Pozdrawiam bardzo serdecznie pa pa ZANETA mama Sandy i Michaela Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: My juz w domu! 06.08.03, 18:18 Serdecznie gratuluję i życzę mnóstwo szczęścia i zdrówka )) !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Czekanie po terminie 05.08.03, 18:40 Dziewczyny, jak sobie radzicie z tym czekaniem? Wczoraj minął termin i dalej nic. Co gorsza, w te upały nie mam siły na spacery (żeby sprowokować małego do wyjścia). Mąż wyjechał na kilka dni, więc inne metody naturanego przyspieszania też odpadają. Wiem jedno, kiedy się tak czeka, dnie są strasznie długie.Już mi się nawet czytanie powoli nudzi (nie spodziewałam się, że to możliwe), w telewizji nic ciekawego, dom posprzątany... Chyba się za jakieś robótki ręczne wezmę A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: Czekanie po terminie 08.08.03, 07:08 Joanna dostaję ..(niecenzuralne)....Co prawda termin mam na niedzielę, ale od dwóch tygodni słysze od lekarza że to już , wszystko gotowe itp.... We wtorek dowiedziałam się że szyi prawie zero i 3 cm rozwarcia i ...chodzę, czekam, sprzątam, maluję, lakieruje regały, wczoraj nosiłam tony ksiązek na nowe miejsce. Mam jeszcze trzy kartony do rozpakowanie więc może się ruszy Wczoraj równiez mineło równo trzy tygodnie jak moje dziewczynki pojechały do babci... CZEKAM!!! MACIEK RUSZ SIĘ WRESZCIE!!! Bardzo zniecierpliwiona Barba. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-Święto Wyzwolenia 05.08.03, 19:15 Hej! A ja dla odmiany z dziką radością: otóż właśnie wróciłam od Doktora i... pozwolił mi wstać z wyrka!!! )) Romans z fenoterolem mam stopniowo rozluźniać do czwartku - potem odstawić. Sama nie wiem, co robić ze świeżo odzyskaną wolnością. Termin dopiero na 21.08, ale liczę, ze posypiemy sie wcześniej. Nadzieja matką ... , powiecie? Pozdrawiam wszystkie Sierpniówki, zmęczone upałem i oczekiwaniem i życzę wszystkim, na które "już czas", zeby dłuzej nie czekały. Paula (Bruno w załączniku) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003-Święto Wyzwolenia 08.08.03, 07:13 Tak, tak...Paulinka nadzieja matką... )))))))))))))) gratulacje i teraz czekamy wspólnie jeszcze na Bruna, oby był mniej upartym Lwem astrologicznym Jeśli do upartości mojego Macieja dojdzie jeszcze ambicja bedę bardzo z niego dumna Pozdrawiam Cie "chodzącą" Barba Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - czy ktoś mnie pamięta? ;)) 08.08.03, 10:39 Heh, czytam Was dośc sporadycznie, nie piszę nic, bo nie mam jak (korzystam z netu u męża w pracy, z Zuzą uwieszoną krzesła - ciężko sie udzielać w takiej sytuacji), ale dziś wyjątkowo sie odzywam. Przede wszystkim gratulacje dla wszystkich "dokonanych" już sierpniowych mam )))))))) Sama jestem właśnie w 38 tygodniu i z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej, jak pomyślę o dwójce krzyczących i mających zupełnie różne potrzeby dzieci, to jakoś mi tak dobrze w tym ciążowym stanie... )) Zuzkę urodziłam sporo przed terminem, więc teraz sie łudzę, że też nie doczekamy terminu. W poniedziałek idę na ostatnie USG, zobaczymy, co lekarz powie. POzdrawiam Was wszystkie gorąco )) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - czy ktoś mnie pamięta? ;)) 11.08.03, 00:32 Pewnie że pamieta ))))))))))) Pisz częściej bo to się zmieni Jak Ci lecą ostatnie tygodnie? Ja od trzech słyszę że wszytsko gotowe do porodu , ze lada dzień i d... wysiadam psychicznie od tego czekania... Całuchy Barba Odpowiedz Link Zgłoś
agacz2905 Re: sierpień 2003 - czy ktoś mnie pamięta? ;)) 11.08.03, 11:22 Jasne gemma, że Cię pamiętam.... Obiecuję trzymać kciuki za szczęśliwe i bezbolesne (o ile takie istnieje, he he) rozwiązanie. Nie daj się strachom i napisz,kiedy będziesz "po". Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
patyk.od.zosi Re: sierpień 2003 - czy ktoś mnie pamięta? ;)) 11.08.03, 13:53 Pamieta, pamieta Buziaki! __________________________ Patyk, mama 2 letniej Zosi Odpowiedz Link Zgłoś
iffona Re: sierpień 2003 - czy ktoś mnie pamięta? ;)) 12.08.03, 22:15 gemmik pewnie, że pamiętamy zmieniłaś numer komórki ? nie odpowiadasz na sms'y trzymam kciuki i daj znać jak będziesz już po Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - czy ktoś mnie pamięta? ;)) 13.08.03, 21:33 Doczekałam się nareszcie netu na stałe w domu, więc mam nadzieję bywać tu częśćiej. Dopadła mnie jakaś przedporodowa depresja czy coś... Zaczął mi odchodzić czop śluzowy, no i to mi dopiero uświadomiło nieodwracalność sytuacji - MUSZĘ w końcu urodzić... NIby się nie mogę tego porodu doczekać, ale z drugiej strony mam ogromnego pietra... Dziś mnie na chwilę ogarnął paniczny wręcz strach, po prostu paraliżujący lęk, jak to będzie. Miałam wieką ochotę cofnąć czas, żeby nie podejmować decyzji o drugim dziecku... Heh, taka ze mnie wyrodna matka... Na szczęście ten stan szybko minął, zwaliłam wszystko na hormony i postanowiłam nie mieć wyrzutów sumienia, bo i bez tego mi jakoś ogólnie niefajnie. Bardzo czekamy na Maluszka, ale gdzieś się boję, że całe jego pojawienie sie na świecie odbędzie się kosztem Zuzy. Kurcze, przecież ona jest jeszcze taka mała. Da sobie radę? Łeeee, ale zaczęłam smęcić. W sumie dobrze, że ten net mam, to sobie mogę pomarudzić trochę... Klawiatura to wytrzyma, mam nadzieję, że Wy też. Gratulacje i buziaki dla Kasi_M ))) i oczywiście dla wszystkich Mam sierpniowych Barba - trzymam kciuki )) Iffona, dostałam Twojego SMSa, ale z rozpędu go zaraz skasowałam, no i Ci nie mogłam odpisać. POzdrowienia ) Patyq, kopę lat. ))) Nawet nie myślałam, że do tego wątku zaglądasz. Ściskamy Ciebie, Zosinka i Poldka ) Qrcze, idę, bo się zaczynam rozrzewniać. To te hormony... gemma Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - czy ktoś mnie pamięta? ;)) 13.08.03, 21:36 No i zapomniałam z tego wszystkiego: Agacz - dla Ciebie też wielkie gratulacje, cieszę się, że jesteś już po, mam nadzieję, że pozbyłaś się czarnych myśli. Sorki za okhamowe mnożenie postów, chociaż to akurat nie było bez potrzeby. ) gem Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - Urodziłam Kubusia !!! 06.08.03, 18:25 W sobotę o 20:10 urodził się Kubuś. Ważył 3770 i ma 56 cm )) Wszystko poszło bardzo szybko - pierwsze skurcze zaczęły się po 16, więc cały poród trwał krócej niż 4 godz., a na porodówce spędziłam tylko godzinę, czym wzbudziłam sensację położnych, bo na godzinę przed porode m miałam 3 cm rozwarcia... Kubuś jest słodki, dużo je i dużo śpi, a Filipek przyjął braciszka całkiem dobrze. Pozdrawiam i lecę do maleństwa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - Urodziłam Kubusia !!! 06.08.03, 19:37 Serdeczne gratulacje z okazji urodzenia slodkiego chlopczyka, zwlaszcza, ze poród tak krótki Życze milych dni z kochanym malenstwem... Pozdrowienia dla wszystkich oczekujacych - oby jak najszybciej - po porodzie upaly przestaja tak bardzo meczyc Gook z Olą (przy piersi...) Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczka6 Re: sierpień 2003 - Stalo sie cos strasznego 06.08.03, 21:49 Dziewczyny,to naprawde wielka tragedia,nie wiem czy pamietacie,ale pisala 2 razy w tym watku evee - 07 i 15 lipca: Pisala tak: <Czesc dziewczyny, <Nazywam sie Ewa, mieszkam w Paryzu i jestem w 35 tygodniu. Wiem juz od marca, ze bedzie synek, ale ciagle nie udaje sie nam ustalic jego imienia...bo musi byc miedzynarodowe i niestety preferencje taty nie bardzo brzmia po polsku. Jestem tu nowa i dolaczam (dosc pozno) do waszego grona. Mam nadzieje, ze mnie przyjmiecie. Jak dotad nie chodzilam zbytnio po sieci, bo po zniknieciu forum na bajbusie jakos nie mialam czasu, zeby szukac innego. Poza tym do poprzedniego tygodnia ciagle pracowalam, bo wszystko bylo w porzadeczku, ale jestem juz na zwolnieniu i mam lezec, bo zaczela sie szyjka skracac... Tak wiec porod moze juz byc pod koniec lipca. Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie sierpniowe (i te ktorym termin przyspieszy sie na lipiec) evee + 35 tyg maluch Tak wowczas pisala evee... Sledze dosyc bacznie co sie dzieje na forum i uderzyl mnie post MOJ SYNEK na forum emama-nie przytocze go,bo ryczalam jak bobr...Nie polecam mamom przed rozwiazaniem...To straszne.Czy to ta sama evee???Zreszta niewazne,co to zmienia?Boze jakie to straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
evee Re: sierpień 2003 - Stalo sie cos strasznego 13.08.03, 15:10 Kuleczko 6 i inne mamy, niestety evee ta sama, tylko humor jakos mniej jej dopisuje.. i jeszcze chcialam pocieszyc wszystkich ktorzy czytali moj post na emamie, ze to sie przytrafia statystycznie raz na milion, a wiec wam sie nie przytrafi. trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - Urodziłam Kubusia !!! 07.08.03, 07:52 Serdeczne gratulacje dla Mamy i uściski dla Synka!! (...a w wolnej chwili napisz, co zrobić, zeby tak sprawnie urodzić POzdrówka! Paula z Bruniakiem (ciągle w jednym) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - Urodziłam Kubusia !!! 07.08.03, 08:34 Ode mnie też serdeczne gratulacje i samego szczęścia. Grażyna z Wojtusiem Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003 - Urodziłam Kubusia !!! 07.08.03, 11:14 My rowniez gratulujemy i zyczymy Wam duzo radosci szczescia z malenstwem. Niech Kubus rosnie zdrowo !!! Pozdrwaiamy Was i wszystkie jeszcze oczekujace mamusie....pa pa ZANETA mama Sandy(26-05-02) i Michaela(02-07-03) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - Urodziłam Kubusia !!! 08.08.03, 07:00 Kaachna wszystkiego naj...naj... dla całej Rodzinki, bardzo się cieszę że macie to juz za soba i możecie się sobą cieszyć ..... a może bardziej zazdroszczę )))) Zniecierpliwiona czekaniem Barba Odpowiedz Link Zgłoś
agacz2905 Re: sierpień 2003-jest Agatka 07.08.03, 11:02 Co prawda nie udzielałam się na tym forum, lecz z kronikarskiego obowiazku melduję, że w 1.08. o godz.20.30 przyszła na świat przez c.c. moja córka Agatka. Jesteśmy w domu, przyzwyczajamy się wszyscy do siebie, tylko szkoda, że tak wiele rzeczy mnie boli....ale wierzę, że to wszystko minie. Trzymam kciuki za wszystkie sierpniowe mamy, które są tuż przed...Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-jest Agatka 07.08.03, 19:57 Jeszcze raz uściski i gratulacje!! A my już "na chodzie" ))) Pozdrówka Paula z Bruniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
stynka Re: sierpień 2003-jest Agatka 08.08.03, 00:08 Witaj Aga! Gratuluję Wam i cieszę się, że wszystko jest w porządeczku! Pozdrawiam serdecznie, stynka Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003-jest Agatka 08.08.03, 06:56 Sredeczne gratulacje dla Agatki, Mamy i całej Rodzinki, trzymajcie się zdrowo, bądźcie szczęśliwi Pozdrawiam Barba Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003-jest Agatka 08.08.03, 09:06 Serdeczne gratulacje!!! Cieszcie se sobą. Co do bólu to nie martw sie - minie. Ja tez mialam cc i po 5-6 dniach juz nic mnie nie bolalo, wiec glowa do góry bedzie dobrze Pozdrowienia, goska mama oli - 25.07.03 Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- Kasia_mm ma Mareczka 08.08.03, 15:20 Przybiegłam prosto z Solca aby WAm donieść za pozwoleniem Mamy że narodził się Marek Stanisław. g. 12:05, 4300/49. Kasia i Big Men czują się bardzo dobrze, poród był rewelacyjny, trwał ok 1,5 godziny. Jak to Kasia określiła ok 40 skurczów + 2 parte. Kaśka jeszcze raz super olbrzymiaste gratulacje!!!! A dziewczynom po cichutku się pochwalę że miałam okazje juz przewinąc Marka.... Było super! Odpowiedz Link Zgłoś
a-slusar Re: sierpień 2003- Kasia_mm ma Mareczka 08.08.03, 17:03 Kasieńko! Wielkie, wielkie gratulacje!!! Ale z Ciebie szczęściara! Taki poród! Dziewczynki, które jeszcze jesteście 2 w 1: szybkich i "bezbolesnych" rozwiązań )) Ala (mama już 2 miesięcznej Marci). Ale ten czas szybko leci... Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003- Kasia_mm ma Mareczka 09.08.03, 15:21 Kasiu! Wielkie gratulacje i buziaczki dla syneczka) Ja już sie nie mogę doczekać! Grażyna i 38 tyg. Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003- Kasia_mm ma Mareczka 09.08.03, 20:51 Kasiu serdeczne gratulacje, trzymajcie sie cieplo razem z Mareczkiem, pozdrowienia, Gośka z 2 tygodniową juz Olą Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003- Kasia_mm ma Mareczka 10.08.03, 12:15 Kasiu!!! Gratulujemy serdecznie, niech malenstwo rosnie zdrowo !!! A Tobie bys szybko powrocila do sil... Pozdrawiamy mocno ZANETA z 6 tyg. Michaelem Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003- Kasia_mm ma Mareczka 11.08.03, 11:40 Gratulacje i najlepsze życzenia! Trzymajcie się zdrowo! P&B Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003- Kasia_mm ma Mareczka 14.08.03, 11:08 no tak - Barba się zakochała w namietnych ustach mojego syna i zrobiła czeski błąd - oczywiście 59 cm a nie 49)) ale waga się zgadza i reszta też - więc po starej znajomości buziaczek dla Beaty)) i Maćka który się urodził wczoraj)) a Wam wszystkim dzięki za gratulacje i zyczenia jestesmy w domu od 12.08 noce cudne- jemy i śpimy zero płaczu, a w dzień głównie jemy walimy kupy i znowu ..jemy pozdrawiam Kasia mama Marty i Marka Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 - no to już 10.08.03, 15:35 Żona prosiła mnie, żebym coś tu napisał. No to piszę... Dziś (10.08.2003) o godzinie 8:10 nasza córka Helenka przyszła na świat po niecałych 2 godzinach porodu. 3260g, 10/10 punktów i śliczne loczki na głowie @ Reszta wiadmości, jak żona wyjdzie ze szpitala. Pozdrawiamy wszystkie obecne i przyszłe emamy W zastępstwie Agaty jej mąż Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
magda6811 Re: sierpień 2003 - no to już 10.08.03, 20:01 Agato - serdeczne gratulacje! Czyli trzy tygodnie po odstawieniu Fenoterolu! Brawo, przynajmniej mialas czas troche sobie "normalnie" w tej ciąży pochodzić. Przypominam sobie, że lekarz przepowiadał "Oj, Pani to chyba nie urodzi w terminie" - i w pewnym sensie miał rację - Helenka się jeden dzień spóźniła! Trzymam za Was kciuki życząc szybkiego powotu do przedciążowej formy - -Magda(6811) - wrześniówka Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - no to już 11.08.03, 00:29 Agata serdeczne gratulacje dla Ciebie , Helenki i Kuby. Oby Wam pieknie spała, radość przynosiła z każdym pierwszym promykiem słońca Pozdrawiam Barba Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - no to już 11.08.03, 11:42 Gratulacje!! Przesyłamy dużo ciepłych myśli, dobrych fluidów i wirtualnych uścisków!! P&B Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- może dziś.... 11.08.03, 00:35 Mam się stawić do szpitala z samego rana... jestem dzień po terminie, więc bedziemy "czarować" + KTG. Może pójdzie....Najbardziej boje się nadziei że to już a potem znowu kilka dni czekania, chxę juz byc po... Trzymajcie kciuki! Barba Odpowiedz Link Zgłoś
orcia1 Re: sierpień 2003- może dziś.... 11.08.03, 05:48 Barba trzymamy mocno kciuki, daj znac jak poszlo. A wszystkim juz sierpniowka, ktore poczely dzieciatko, wielkie gratulacje!!!I cierpliwosci tym ktore jeszcze czekaja, ja mam termin na 19 sierpnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003- może dziś.... 11.08.03, 11:43 Barba! trzymamy... u rąk i u nóg razy dwa (moje i Brunusiowe), co razem daje osiem kciuków! Musi poskutkować! Pozdrówka! P&B Odpowiedz Link Zgłoś
patyk.od.zosi Re: sierpień 2003- może dziś.... 11.08.03, 13:51 Trzymamy kciuki __________________________ Patyk, mama 2 letniej Zosi Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- może dziś.... 12.08.03, 14:26 No i nic.....mam się stawić w czwartek Ale za to słonko zaświeciło i w naszej norce W piatek niezaleznie od zdarzeń przyjeżdzają dziewczynki )))))))) Byle do piątku, juz nie moge się doczekać, może Maciej się w końcu zorganizuje i tez do piatku przybedzie Oby! Pozdrawiam Was kochane i czekam na Wasze (i swoje) dzieciaczki! Barba Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna W domu z Michałkiem 11.08.03, 13:01 Już jesteśmy w domu. Michałek urodził się 7 sierpnia o godz. 0.30. Ważył 3480 g i miał 56 cm. Jest zdrowy, śliczny, grzeczny - jednym słowem cudowny. Od soboty jesteśmy w domu. Wbrew obawom poród był raczej szybki i sprawny. Dziękuję Monice Droździel za pomoc. Dzięki niej będę wspominać ten poród jako piękne chwile. Dziewczyny, trzymam za Was kciuki. Powodzenia. Joanna i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Witamy Wszystkich Nowonarodzonych! 11.08.03, 15:48 I gratulujemy dzielnym Mamom Uwaga! Grzeczne Aniołki pokazują różki mniej więcej po tygodniu i wtedy dopiero są powody do radości Pozdrawiamy Weronika, Klara 12 dniowa i Konstancja 4 letnia Ps Barba i Paula - trzymam mocno kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Gratuluję wszystkim mamusiom i informuję że... 12.08.03, 10:39 Daawno tu nie zaglądałam , a urodziło się już tyle sierpniowych maluchów. Serdeczne gratulacje dla wszystkich świeżo upieczonych mamuś i ich pociech. Ha ha! los jest przewrotny - miałam urodzic pierwsza a będę jedną z ostatnich :o) - jutro to znaczy we środę 13.08 przyjdzie na świat mój Igorek!!! Wczoraj u mojej ginekolog dowiedziałam się , że synek urodzi sie poprzez cesarskie cięcie - powód ? główka jest za duża i nie zeszła jeszcze do kanału rodnego i raczej nie zejdzie (bardzo mało prawdopodobne) , a juz jestem po terminie ,a z USG wiem że łożysko juz było nie najciekawsze. Stwierdziłyśmy że nie ma na co czekać . Mam jeden dzień na oswojenie się z tym faktem - bardzo chciałam rodzic naturalnie - i jutro rano do szpitala . Troszkę się obawiam ponieważ zupełnie nie wiem co mnie czeka - zupełnie sie nie interesowałam tym tematem , a teraz wyciągam wszystkie stare gazetki i szukam jakiś artykułów :o) Najważniejsze, że jutro cały i zdrowy urodzi sie Igorek, a w poniedziałek już będziemy w domku . Pozdrowionka od Renika i Igorka ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: Gratuluję wszystkim mamusiom i informuję że.. 12.08.03, 14:20 Renik trzymam mocno kciuki! Wszystko będzie ok! Uściskaj mocno igorka od cioci Barbay jak juz będzie na świecie, aaa i wycałuj stópki...Jezu jak ja kocham takie stópki Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: Gratuluję wszystkim mamusiom i informuję że.. 12.08.03, 21:06 Renik !!! Trzymaj sie dzielnie bo wszystko bedzie dobrze. Jakie to niesamowite uczucie wiedzac ze juz jutro bedziesz trzymac w ramionach swoje malenstwo.!!! Sprobuj troche przespac sie w nocy wypocznij bo jutro czeka Cie dzien na ktort czekalas 9 miesiecy..... Calujemy Was bardzo mocno i powodzenia!!!!! Wszystko bedzie dobrze nie martw sie a mowie to z doswiadczenia pa pa ZANETA Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: W domu z Michałkiem 12.08.03, 14:31 Joanna!!!! Gratulacje!!!! Wypieść , wyściskaj Michałka od cioć forumowych))))))) Tradycyjnie: niech zdrowy rosnie, duzo śpi, piekne kupki robi... może niech szepnie mojemu Mackowi że nurkowanie jest ok ale w porównaniu z przytulaniem Mamy to zero przyjemnośći... może się Maciej zdecyduje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: W domu z Michałkiem 12.08.03, 15:46 Dzięki Barba. Maćku, wychodzimy, tu jest całkiem fajnie (to od Michałka). Trzymam kciuki, no i przecież już już się szykowałaś. Jak powiedziała moja położna - Pałac Kultury ma całkiem interesujące schody, a i efekt porodowy murowany. Całusy Joa Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: W domu z Michałkiem 12.08.03, 19:57 Gratulujemy i zyczymy wszystkiego NAJ!!! Paula z Bruniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: W domu z Michałkiem 12.08.03, 21:03 Joasiu !!!! Gratulujemy narodzin Michalka. Moj tez nazywa sie Michalek lecz urodzil sie 6 tyg. temu choc mialam termin na 9 sierpnia. Niech rosnie zdrowo, niech dobrze pije mleczko i niech grzecznie spi w nocy by mama mogla troche odpoczac !!!! Pozdrawiamy serdecznie ZANETA mama Sandy i Michaela Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: W domu z Michałkiem 13.08.03, 18:42 Gratulacje i wszystkiego naj, naj, naj !!! Mam nadzieje, że wkrótce spotkamy się na spacerku z naszymi bąblami Odpowiedz Link Zgłoś
grazyna_z Re: sierpień 2003 13.08.03, 12:54 Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamcie, te które urodziły i te które oczekują na przytulenie swojego maluszka. Ja 1 sierpnia urodziłam śliczną i zdrową córeczke 3 kg i 52 cm. Jestem doświadczona mama (43 lata) 2 synów i teraz los obdarzył mnie niespodzianką i największym szczęściem. Hej Grażyna z Urszulką Odpowiedz Link Zgłoś
agcie Re: sierpień 2003 13.08.03, 16:21 Wszyscy rodzą, a ja nie buuuuu. Fakt, ze termin z OM mam dopiero na 29, ale tak już bym chciała... Czytam o kolejnych narodzinach i im bardziej się cieszę kolejnym szczęściem na tym padole, tym bardziej tęsknię do chwili, kiedy i ja będe mogła przytulić moją malutką córeczkę Gratuluję wszystkim Wam, które macie to juz za sobą i ciepło pozdrawiam Te, które tak jak ja ćwiczą cierpliwość i z pokorą czekają Ag z sierpniową (?) Nataszką Ps. Dziecko uciska mi nerw kulszowy i prawie nie mogę chodzić... macie na to radę? Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 13.08.03, 18:49 Serdeczne gratulacje i uściski dla Malutkiej Niespodzianki! Niech sie zdrowo chowa! Paula z Brunem (jeszcze w brzuchu) Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 14.08.03, 09:26 Czesc dziewczyny!chcialam was poinformowac ze 10 sierpnia o godz. 16.45 urodzilam sliczną córeczke Zuzannę (3400/54).Poród miałam wywoływany przed terminem, tak zadecydował lekarz. Urodzilam bardzo szybko i sprawnie po 3 dniach wyszlam ze szpitala. Rzycze wszystkim sierniówkom ,ktore jeszcze nie urodziły szczęsliwego rozwiązania i przeslicznych dzieciaczków. Ewa i Zuzia(10.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - Barba urodziła Maćka:))) 14.08.03, 11:03 wczoraj kilka minut po 19 Barba urodziła pięknego dużego Maćka) ważył 4200 i miał 52 cm długości więc facet treściwy)) Beata czuje się ok - takie miałam wieści 20 minut po porodzie kiedy leżała sobie z lodem między nogami i żarem w sercu bo junior juz na świecie))))) więcej informacji postaram się przekazać jak ją wymęczę przez telefon.... Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - Barba urodziła Maćka:))) 14.08.03, 11:25 Barba i Maciejka! Przesyłamy Wam gratulacje, uściski i moc najlepszych życzeń!! Trzymajcie sie zdrowo!! Paula i Bruno (ciągle jako 2 w 1) Odpowiedz Link Zgłoś
patyk.od.zosi Re: sierpień 2003 - Barba urodziła Maćka:))) 14.08.03, 12:22 Barba, Gratulujemy )) Calusy przesylamy )) Cieszymy sie razem z Toba )) Patyki dwa. __________________________ Patyk, mama 2 letniej Zosi Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - Barba urodziła Maćka:))) 14.08.03, 15:14 Brawo! Taki wielki Maciek! My obchodziłyśmy wczoraj dwa tgodnie na świecie i całkowicie nieaktualny termin porodu No Paula, teraz kolej na Ciebie Pozdrawiamy Weronika i Klara z kolką (spokój nie trwa wiecznie) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - Barba urodziła Maćka:))) 14.08.03, 18:16 Barba! Gratulacje. Doczekałaś się. Dużo zdrówka, radości i spokoju. Ale duży mężczyzna z Maćka! Joa i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - GRATULACJE!!! 14.08.03, 19:57 Gratulacje dla Barby, dz_joanny i grazyny_z!!! Zycze cudownych chwil z dzidziusiami, trzymajcie sie, Gośka z Olą (jutro kończymy 3 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003 - GRATULACJE!!! 15.08.03, 12:22 Gratulacje Basiu Tobie i Tatusiowi !!!! Ciesze sie ze i Ty narescie mozesz tulic swoje malenstwo. Niech Macius rosnie zdrowo ! Pozdrawiamy bardzo cieplutko pa pa ZANETA mama Sandy(15 miesiecy) i Michaela(7 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - Dziekuję !!! 18.08.03, 23:17 Dziewczyny serdeczne dzięki za wszystkie życzenia!!! ))))) Maciek jest piękny, zdrowy i oby nie zapeszyc narazie suuuper - własnie śpi juz trzecią godzine ..ooo.. nie śpi .. no cóż teraz musi poczekać )))))))))))))Tata poszedł do syna . Dziewczynki z nami, zakochane w braciszku, zagłasakałyby...... w ogóle życie jest piekne. Maciek o 18:50 zakończył piątą dobe życia, zresztą na pierwszym spacerku Lecę bo trzeba przebrać i w c.. się gotuje Pozdrawiam Was serdecznie czekam na resztę dzieciaczków. Zdjęcia Maćka pewnie będą juz jutro na zobaczcie Szybkiego rozdwajania się Barba Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 Wróciłam! 18.08.03, 18:56 Dzisiaj udało mi się po raz drugi wydostać ze szpitala. Za pierwszym razem wypuścili nas już po dwóch dniach, czyli we wtorek. Niestety w sobotę miałam krwotok i znowu trafiłyśmy z Helenką do szpitala. Teraz na szczęście jest już w porządku. Hurtowe gratulacje dla wszystkich sierpniówek, które już urodziły i pozdrowienia dla tych, które jeszcze nie. Trzymamy za Was kciuki. Agata i Helenka (już po właściwej stronie brzucha ) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 -urodziłam Wojtusia 19.08.03, 09:37 Cześć! W środę 13.08 o godz. 15.45 urodziłam Syneczka))Wojtuś ważył 3210 i miał 54 cm. Urodził się w 37 tyg.,ale na szczęście wszystko jest w porządku) Musielismy tylko dłużej zostać w szpitalu, bo miał silną żółtaczkę i musiał się trochę "poopalać". Pozdrawiam Was wszystkie gorąco, gratuluję wszystkim które już urodziły i trzymam kciuki za te jeszcze chodzące z dzieciaczkami w brzuszku. Grażyna i Wojtuś (już po tej stronie brzucha) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 -urodziłam Wojtusia 19.08.03, 10:31 Wielkie gratulacje!!!! Trzymajcie się cieplutko i zdrowo. Ucałuj wojtusia w stópeczki Pozdrawiamy Barba z Mackiem (po własciwej stronie brzucha ) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 -bracia... 19.08.03, 10:33 Zyna nasi chłopcy to bracia astrologiczni )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 -bracia... 19.08.03, 12:19 A, to ciekawe) Może jakieś spotkanko zaaranżujemy. No bo bracia muszę się chyba poznać, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mlodamama Re: sierpień 2003 -bracia... 19.08.03, 12:53 Cześć dziewczyny, pozwolicie że dołączę do Was w ostatniej chwili. Termin na 3 września ( tam też napisałam posta) ale przecież równie dobrze może to być koniec sierpnia - Bóg wie jak by mi to odpowiadało. A Wy tu widzę w większości już doświadczone! Rodzę po raz pierwszy i okropnie się boję. Czuję się dobrze, zresztą całą ciąże przechodziłam doskonale, nawet się broniłam na studiach w szóstym miesiącu! Brzuch nisko, głowa w dół, chłopiec ( Mikołajek) 2 tyg temu ważył na usg 2300 - wnioskuję, że to nie za dużo nie za mało. Wszystko przygotowane, szpital wybrany. Tylko żadnych oznak przepowiadających. A tu troche czytałam, że większość z Was ma lub miała jakieś skurcze wcześniej. U mnie po prostu nic, cisza. Nawet nie wiem jakie to uczucie. A teraz okropne, prozaiczne pytanie - czy robiłyście sobie lewatywę przed porodem? Błagam o jakieś rady z tym związane. Bardzo mnie ta kwestia frapuje. Poza tym czytałam, że jedna z Was rodziła z Moniką Droździel. Błagam o wrażenia. Jestem z nią juz umówiona i wydała mi się przesympatyczna ale chętnie dowiedziała bym się coś więcej. Kasia z Mikołajkiem w brzuszku. p.s. Gratulacje dla sierpniowych mam już po porodzie, widzę, że większość rodzi całkiem sprawnie! Czy to taka dobra passa, czy to po prostu nic tak strasznego? Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - do mlodejmamy :) 21.08.03, 14:49 NIkt się na temat lewatywy nie wypowiada, to może ja Ci coś podpowiem. Wprawdzie termin mam na 28 sierpnia i ciągle jestem 2 w 1, ale jedno dziecię już udało mi się urodzić (2,5 roku temu ). No i właśnie przy pierwszym porodzie zrobiłam sobie lewatywę - tzn. pozwoliłam zrobić położnej, chociaż wiem, że można kupić w aptekach zestaw do samodzielnego wykonywania tego "zabiegu". Bez lewatywy trzeba się liczyć z wypróżnieniem w trakcie porodu, a to może być znacznie bardziej krępujące. Fakt, często jest tak, że przed porodem organizm sam dba o to, żeby jelita były puste (możesz mieć rozwolnienie), ale mimo wszystko ja bym nie ryzykowała. NIedawno na szkole rodzenia położna zapytana własnie o konieczność robienia lewatywy powiedziała nam, że z jej doświadczeń wynika, iż na dziesięć porodów bez lewatywy tylko jeden jest "czysty". Tak więc polecam lewatywę mimo wszystko, tym bardziej że naprawdę nie jest to taki straszny zabieg, jak się go czasem przedstawia. Może wtedy, kiedy był obowiązkowy, wydawał się upokarzający itp., ale teraz, kiedy większość położnych naprawdę się stara być delikatnymi i dyskretnymi, nie stanowi to chyba problemu. Ja w każdym razie nie wspominam lewatywy jako czegoś strasznego, chociaż też się mocno zastanawiałam, czy się na nią godzić. Mam nadzieję, że pomogłam. POwodzenia gemma Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 Wróciłam! 20.08.03, 21:26 Hej Agata, No co TY!!!! Nie wyglupiaj sie!! Trzymamy za Ciebie kciukasy!!! Buźka P&B Odpowiedz Link Zgłoś