kajka271 24.11.06, 11:36 no dziewczyny...mam nadzieję, że jednak te starania to juz beda ostatnie, czyli w tym cyklu wszystkie podgonimy "zaległości" i spotkamy się na ciężarówkach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:41 Mam nadzieję, że szybko dołączycie do nas....) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:43 Jrestem, jestem... Jaga, odpisałam Ci na gazetowego... ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:44 Już mam Dzięki.... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:45 niom GRATULACJĘ !!! ODWRÓCIŁAM SIĘ NA CHWILE A TU PROSZĘ Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:48 no ja juz miałam raz 500tke, ale nie zadziałała... ale od każdej reguły jest wyjątek Ta napewno zadziała. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:58 Chciałam napisać Kajce, że tym razem na pewno zadziała!!! W końcu i Kajka i ja i byc może któraś jeszcze to "grudniowe" dzieci )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 12:06 No ja z września jestem... ale wczęśniak więc nie grudniowy... ale jestem dobrej mysli... A ponieważ planowałam macierzyński na wakacje, to sobie myślę, że jak mi wyjdzie na sierpień, albo wrzesień, to i tak pójdę na zwolnienie w wakacje, żeby troszke z Grzeisem posiedziec przed maleństwem Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 12:24 Blue doczytałam ostatni wątek do końca, i posłałam nr kom Co do mojej górki to raczej wszystkiego mozna się spodziewać, ale co do pensji to raczej się nie zdażały takie numery a co do 500-tki, to trudno powiedziec jak to z nia jest, ja złapałam 2 razy i cio??? na razie nic, ale chyba nie oznacza to że jak juz będzie to będzie podwójna Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:07 Dziewczyny....piątek....chociaż i tak nie wiem kiedy mąż wróci z pracy...nie wiem czy iść do tego lekarza...może nie ma sensu przesadzać...bo to, że boli gardło to jeszcze nie świadczy o tej anginie. Może orientujecie się ile to paskudztwo może się uaktywniać po kontakcie z chorym??...Bo małego odwiedzaliśmy 3 tygodnie temu...więc może to nie ten wirus mnie męczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:10 O ile mi wiadomo to wirusy aż tak długo nie żyją i jeśli nawet to wirus to jakiś inny... Jesli poczujesz się pweniej to może lepiej się wybrać. W sobotę to pewnie kłopot ze znalezieniem jakiegoś medyka... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:13 No właśnie nie chcę przesadzać...a jak dopadnie mnie w weekend to tylko szpital. A tam zostawiają na obserwacji...i nie ma zlituj trzeba parę dni lezeć....buuu W necie znalazłam masę artykułów i informacji o anginie...ale nigdzie nie ma okresu "wylęgania".... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:40 A anbgina jest zakaźna? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:42 Tak sobie myśle, że przeciez nawet ospa ma 2 tygodnie wylegania... a angina to chyba wirusowa czyli tak jak przeziębienie... najwyżej kilka dni... # tygonie to raczej za dużo... i pewnie to tylko przeziębienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:42 Blu... no własnie tak planuję, żeby chociaz z tym bebzonem w upały nie siedziec przed kompem Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:51 Ospa...od 11-do 21 dni wylęgania... Wiem, bo kiedyś z Kasią weszłyśmy do lekarza po dziecku chorym na ospę...ale mała na szczęście nie zachorowała...chociaż to ma niby 100% "zarażalność". Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:55 no ja nie jestem w tym najlepsza... bo my nie chorujemy prawie ale Ospe akurat to dobrze przejśc szybko... moze nie za szybko... ale dzieci lepiej ją znoszą niż dorosli. Taki kilku latek to fajnie jak ma to za sobą Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:56 Kasia ma chyba jakąś wrodzoną odporność Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:56 A co do ospy jeszcze to jesli się nie zaszczepi to trzeba kiedyś ja przechorować... to lepiej miec szybko z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:57 Tej mojej kuzynki Staś też... co jakis czas ma kontakt z chorym na ospę... potem się unikamy żeby nie zaraził Grzesia, bo przeciez ospa zaraża przed widoczymi objawami... i na razie jeszcze jednak nie chorował Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 14:00 Żanetka pisała...ale jej zjada posty....Dzisiaj idzie się wyluzować weekendowo ... Ja też bym chciała...buuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 14:02 Zmykam....nocnik, jedzonko....może uda mi się posprzątać....marzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:08 ahhh.....latam cały czas w pracy, szok dziś załatwiam sobie "nowy" komp, nio cio trzeba kuć żelazo puki gorące Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:08 Blue dzięki też tak sobie pomyślałam jak to będzie jak już będzie baby i to podwójne Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:13 Czemu podwójne? Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:15 a dalczego nie Kajko a poza tmy wszsytko na to wskazuje, dwie 500-tki i obiążenie genetyczne ,że po dziadkach (tzn tata mojego M jest bliźniakiem) że i u nas będzie podwójnie oczywiście wtedy wszystko byłoby podwójne hahaha ale sie zagalopowałam z marzeniami Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:32 O kurka... bo mało kto zakłada, że bedzie podwójnie... raczej jest to zaskoczenie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:32 Ano, to podobno co drugie pokolenie się ujawnia Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:56 niom i sam anie wiem czy bac sie czy nie oki, gadam juz głupotki najwazniejsze aby zdrowe bylo to ja juz lece kobietki, usciski weekendowe i do poniedzialku Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:58 pa limonka... ja juz tez zaraz uciekam... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 25.11.06, 13:22 Podnoszę troszkę, bo strasznie niesko spadłyśmy Sobota...W domu nadal bałagan, bo mała śpi i nie chcemy jej budzić...no bo jak się nie wyśpi będzie cały dzień marudna.... Mój mąż z tatą byli dzisiaj dzielni i rano grzyby...a potem naprawili podłogę w przedpokoju...może nie będzie skrzypieć i budzić Kasi... Dodatkowo nasza córeczka na dzisiaj imieniny ) Katarzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 25.11.06, 22:20 To ja tez podnoszę... bo my w weekendy obumieramy My po jednej imprezce właśnie, takiej dzieciowej i teraz mieliśmy jechać na drugą, ą Grzesko miał zostać z babcią... ale babcia pojechała na kolację do cioci... normalnie w ciula nas zrobiła ;-( choć ja rozumiem, bo to jej brat ze Szwecji przyjechał na jeden dzień... tylko plany nam się zepsuły... no i jak tak już ochłonelismy, i spać nam się zachciało... to zadzwonił moje kuzynki, że one jada na tą imprezkę i po drodze odwożą moich rodziców to moga ich do nas podwieźć, a nas zabrać... Ale czy mi sie jeszcze chce gdzies wychodzic??? To się właśnie nazywa starość. Imrezka jest, nawet z transportem, a mi się nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 25.11.06, 22:21 Ach, no i Kasi najlepszego... i braciszka zdrowego i usmiechniętego Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Kasieńkom - wszystkiego naj ... 26.11.06, 09:03 tego życzy ja Mlimonka niom kobietki ja chyba też się starzeje zamist impreski wybrałam wieczór z moim M przed tv (hehehe obydwoe sie starzejemy) a co wiadomych spraw niom cóż, w cyklu sie nie udało (ale się nie dziwie bo za bardzo to się nie staraliśmy, co prawda robiłam testy ale miałm ich za mało aby wyczuc punkt kulminacy) - niom ale życie płynie dalej i My razem z nim - głowa wysoko do góry !!! niom mam nadzieję ,że Gorzatka przyniesie radosna nowinę - niom to wtedy bilnas sie wyrówna pozdrawiam wszystkich niedzielnie,jemy teraz śniadanko i robimy kurs sobie do jednych i drugich rodziców miłej i słonecznej (w Katowicach cieplutko) niedzieli M. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:08 Dzięki Mlim, zaraz odeślę mój na Twojego gazetowego ) Może dwa w jednym to nie taka zła opcja??? Tylko nei wiem jak my to zniesiemy, bo mając Malucha nie sposób tkiwić godzinami po godzinach... )) Kajku, jak będziesz w lipcu w szóstym miesięcu to tez mopżesz pójść na zwolnienie i pobyć z Grzesiem. A może nawet wtedy lepiej, bo jeszcze nie będziesz miec klopotów ze schylaniem się po autko czy piłeczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Niedzielnie pozdrawiam! 26.11.06, 13:38 My też mieliśmy propozycję upieczenia kiełbasek na ognisku (znajoma porządkuje gałęzie na działce ), no ale ja dziś okupuję biuro, więc przełozyliśmy na za tydzień. Ciekawe czy taka śliczna późna jesień poczeka...? Kasieńki duże i małe ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Niedzielnie pozdrawiam! 26.11.06, 18:22 Hej Dziewuchy !!! W koncu sie odzywam,ale juz wczesniej tu zerkalam tylko weny na pisanie nie mialam (nawet nie czuje jak rymuje). U mnie nic nowego,poza pomalowanym sufitem juz i w kuchni (zostaly jeszcze pokoje,korytarz i buiro). Znow chyba jakas cholera mnie bierze,bo gardlo mnie drapie i zimno mi. A dopiero co sie tego katarzyska mega wielkiego pozbylam !!!!!!!!!!!!!!! W szkole fajnie,choc juz i tak chyba sie nie przekonam do paru ludzi !No coz,z pewnoscia sa i tacy co sie i do mnie nie przekonaja,ale ja mam to w nosie ! Znow mialam szybki skok po nowa koszule na konferencje,ale reszta z now ubrala sie jak na disco (serio,tjule i inne wlochate kozaki). Jutro znow szkola i jeszcze na dodatek musze sie troche wczesniej zwolnic,bo maz ma wizyte u urologa i chce zebym z nim poszla )))))))(chyba sie sam boi) No Gorzata,czekamy na dobre wiesci !!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Paniedzielnik 27.11.06, 08:48 hej, mamy dziś w pracy kolegę z ukrainy (zakladamy tam drugie biuro) i pa ruski zaciąga A już w czwartek do Islandii wybywam... na razie kupiłam cieplutką, puchową kurteczkę sobie... taką płaszczykową... super, bo to rozwiązuje mój problem, będzie mi ciepło i do tego w sukienke moge się wcisnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Paniedzielnik 27.11.06, 08:54 Idealnie... Ty widzę duże party tam planujesz (czy to odpowiednio po ukrainski???) I do tego eleganckie, skoro sukienka nieodzowna... )) Zazdroszczę. Długo tam będziesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Już poniedziałek... 27.11.06, 08:51 Kochane, no i gdzie Wy jesteście??? Breili to rozumiem odnajduje się po urlopie, ale reszta...??? Breili, miło znów byc w domu? Choć właściwie gdzie jest Twój dom??? Jak się czuje Twoja mama? Go-rzat-ka! Odezwij się please. Jak Twoje sobotnie testy i ten co miał być po południu i ten "maluszkowy"??? Juz obgryzam paznokcie... Netty, to chyba zawsze miło jak ktoś bliski trzyma Cię za rękę... A chyba trudno nazwać wizytę u urologa za niezapomnianą przyjemność ) Kajku, i jak? Wybyliście na imprezkę??? Jaguś, Kasia juz zdrowa? Tak się wczoraj zajęliśmy drugą turą wyborów (i świętowaniem, że Pewiem Mały Zarozumialec dostanie prztyczka w nos), że zapomnielismy o DNS... Cholera. Ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już poniedziałek... 27.11.06, 08:52 Oooo..., cholery nie cenzuruje. Interesujące Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już poniedziałek... 27.11.06, 09:00 Blue...Kasia kicha nadal...ale mam nadzieję, że to z powodu pogody a nie choroby... Dziewczyny...czekamy na informacje .... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Poniedzialek 27.11.06, 09:00 hej, hej! po przedluzonym weekendzie mam zaleglosci w czytaniu, ale zaraz nadrobie natomiast donosze, ze wstretna, okronpna @ przyszla. i w zwiazku z tym mam pytanie - od kiedy mam liczyc poczatek cyklu - od dnia kiedy mialam jakies takie niby plamienie, czy od dnia kiedy dostalam "prawdziwa" @? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:30 Gorzatka przykro mi Jestem zdania ze powinno sie liczyc od "prawdziwej" @ a nie od plamienia. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:38 Też liczyłabym od nadejścia prawdziwej @, ale trudno mnie uznać (niestety) za eksperta od zachodzenia w ciążę... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:32 Oj, Gorztko, przykro mi... Ja tez pewnie dostanę, bo nie czuje sie wcale ciażowo... Na imprezkę nie wybyliśmy, bo w końcu kuzynki jechały o 23.30... jak ja mam potem pobudke o 7mej to stiwrdziałm, ze nie ma sensu... a potem zasiedziałam sie przed kompem do 1szej A na Islandii to właśnie imprezowo jadę. W piątek mamy tam imprezkę-uroczyste otwarcie budowanej przez nas hali, siedziby firmy- czyli na galowo... a w sobotę doroczna impreza firmowa, podobno w najwiekszej imprezowni w Reykjaviku- czyli styl dyskotekowy Jeszcze tylko nie wiem jakie ciuchy zabieram Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:41 A masz czas sie dowiedziec i ewentualnie wypaść gdzieś i dokupić cos czego brak...? Niech zgadnę, Grzęs nie jest entuzjastą maminego mierzenia ciuchów, bo nie czyta mu wtedy ani nie poświęca mu 100% uwagi... Dostałam nowa klawiaturę, dell-ową, o matrixowym kształcie (opis kolegi), ale jest tak miękka, że pisząc robię 1/3 tego hałasu, co zwykle i mam poczucie, że paluchy mi na niej grzęzna jak stopy w piachu na plaży... Mmmm, może te plażowe asocjacje nie są takie złe...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:43 no mnie tez przykro, ale...nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem powiem Wam szczerze, ze w ubieglym cyklu gorzej to znioslam. teraz do roboty, liczyc dalej nie wiem jak mam, wiec chyba nie bede w ogole liczyc )) albo bede miec dwa liczniki ))) Kajka - wydaje mi sie, ze dobrze by bylo wziac i sukienke i troche luzniejszych rzeczy. w sumie w sobote impreza pewnie bedzie pod wieczor, a przez dzien tez w czyms musisz biegac dzinsy i jakas fajna bluzeczka? Breili - szkoda, ze sie nie odezwalas i nie spotkalysmy sie... Blue - test ten "niemaluszkowy" bedzie, ale w ta sobote i w zwiazku z tym nie bedzie mnie prawdopodobnie we srode i czwartek, w piatek do poludnia, no i potem juz od poniedzialku bede ) no i tez w podroz sie wybiram, ale nie samolotem i nie tak fajowa jak Kajka ja sie napije kawy po wiedensku )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:22 doczytalam poprzedni watek Blue - z tymi komorkami to chodzilo o to, zeby ktokolwiek mial Twoj numer, zeby w razie czego byl kontakt. tak jak Jaga pisala w piatek - mnie nie bylo, ale mialam z Wami kontakt przez Nia a Wy woedzialyscie co u mnie a wszystko zaczelo sie od Twojej naglej, niezapowiedzianej nieobecnosci jesli chodzi o Swieta i Sylwestra to pozazdroscilam Wam Swiat z przyjaciolmi... co prawda nie wiem jak to jest i moze ktoras z Was nie ma najblizszej Rodziny i dlatego z przyjaciolmi spedza Swieta. i byc moze jest to nietaktem z mojej strony, ze wspominam o tym. ale sama wiem, ze Swieta z Rodzinka bywaja meczace. i tak sobie pomyslalam, ze fajnie by bylo spedzic je inaczej. ale z drugiej strony nasza paczka powoli sie rozpada, bo, tak jak i w Waszych przypadkach, coraz mniej sie chce...tylko my nie mamy takiej Blue, albo Kajki, i umiera to smiercia naturalna...zycie... no w kazdym razie my Swieta mamy jak zwykle "jezdzone". tzn czesc u Rodziny Mojego Meza, czesc u mojej Rodziny a z Sylwestreem dalej nic nie wiemy ale przeciez jest jeszcze tyyyyyle czasu... )) chcielibysmy gdzies wyjechac na pare dni, ale jak zwykle pozno sie wzielismy za organizacje, wiec co fajniejsze miejsca pozajmowane ale na pewno wymyslimy cos fajniutkiego! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:27 U nas też Święta rodzinniei jedzeniowo część u nas z moimi rodzicami, częściowo u teściów...a Sylwester....zero pomysłów ( Małe dziecko, drugie w drodze więc raczej jakieś szaleństwa odpadają....buuu..pozostanie nam pewnie samotne siedzenie w domu ( Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:31 o wlasnie! a propos "swiatecznie - jedzeniowo" zapomnialam Wam napisac, ze od dzis sie odchudzam! mialo byc od adwantu, ale jakis krotki ten adwent w tym roku mi sie wydaje i dlatego jest od dzis. zero slodyczy do Swiat, chlebek tylko w weekend i tylko na sniadanie i raczej bez kolacji. z koalcjami to troche trudne, bo pozno wracam i cos by wypadalo wrzucic na ruszt, no ale...po slubie mi troche znowu przybylo, a ze przed slubem zrzucenie kilogramow kosztowalo mnie zbyt wiele wysilku, wiec nie chce tego zmarnowac. tym bardziej, ze wciaz mam ich niemalo... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:37 Gorzata trzymam kciuki , bo o jest szkoła cierpliwości - odchudzanie nademną rodzina mojego M załamuje ręce to tak chudziutko wygladam, a ja ...jem za dwóch i co i nic, chudne w oczach i tez załamuje ręce z 15 par spodni ino 2 pary jakosc wygladaja na mnie (reszte trzymam na tłuściejsze czasy), spodnice wszsytkie do przerobienia(albo tez poczekaja na tłuściejsze czasy, pisze tak bo skoki wagi przy moje endometriozie to niestety norma niom i wcale nie jest mi z tym dobrze, niom ale co zrobic musze to zaakceptowac,bo jak byłam "wieksza" to tez byl problem musialm sie kontrolowac z jedzeniem podobno po urodzeniu dziecka "wyzdrowieje" Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: W poniedzialek o prezentach... 27.11.06, 11:42 A więc niech to nastapi jak najszybciej!!! Amen. Może trzeba napisać list do swiętego Mikołaja??? Co przygotowujecie dla swoich mężczyzn na Mikołaja??? I napiszcie mi prosze=, co można kupić fajnego na Gwiazdkę dla siedmiomiesięcznej raczkującej ciekawej świata dziewczynki??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:47 a ja z kolei bylam "pulchnym" dzieckiem. a ze wtedy z problemem otylosci nic sie nie robilo, wiec tak zostalo. a mnie tez to nie przeszkadzalo, a teraz mi przeszkadza. zwlaszcza, ze to podobno moze powodowac problemy z zajsciem i/lub utrzymaniem ciazy. przed slubem (w ciagu roku) schudlam 17 kg, wiec wiem, ze potrafie. ale z drugiej strony ja kocham jesc i kocham slodycze! i to jest moja najwieksza zguba. wiem, ze szczuplutka laseczka nigdy nie bede, ale wiem, ze pare kilo moge zrzucic i tak wlasnie chce zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:50 Podziwiam siłę woli Gorzatko. A bycie nie-pulchną wcale nie pomaga w zajściu, buuuu. Napiszcie cos optymistycznego, please, bo sama siebie zasmucam... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:40 Gorzatko, trzymam kciuki za postanowienia prawie-adwentowe!!! Może posłuzysz mi za inspirację, bo i u mnie długie siedzenie w biurze ze słodyczami w zasięgu zaznaczyło się w talii i nie mieszczę się w małą czarną i bladego pojęcia nie mam w czym pójde na piątkową imprezkę firmową (( Wiedeń b. miłe miejsce, a z Krakowa to nawet podróż Cię nie zamęczy Zazdrośnica. No i trzymam mocno kciuki za TĘ sobotę!!! Która kombinuje jakby tu wziąć piątek wolny tuz przed świętami, bo nie chcę takich kolejnych świąt, że przy stole wigilijnym wpadam nosem w szósta potrawe ze zmęczenia... Bo wigilia zawsze jest u nas - tak, żeby i moi rodzice i teściowie czuli się swobodnie... Potem to juz różnie bywa. Zazwyczaj obiadek w drugi dzień swiąt u moich rodziców,. bo to ich rocznica ślubu i czasami jakis wypad ze znajomymi, ale teraz któres z nich często w święta dyżuruje i do tego wyprowadzili się do śródmieścia i na wypad do lasu to juz trzeba się umówić... I Wy ptak piszecie o rozpadających się grupach... Bo kazdy chętnie wpadnie na imprezke do kogoś. Cos przyniesie, coś zje, pośmieje się i wyjdzie kiedy mu pasuje, a mało komu chce się coś więcej... W jakiś taki melancholijny nastrój wpadłam... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:58 Blue - ja nie zrozumialam - o co mamy prosic tego Mikolaja? o dzidziusia? jak pomoze to juz dzis pisze list )) nie wiem jak sie zostaje inspiracja, ale nie ma problemu sluze )))) a z rozpadajacymi sie grupami to dokladnie tak jak piszesz - kazdy chetnie gdzies wpadnie do kogos, ale juz u siebie...oj to problem. tylko, ze nie fajnie jest byc zawsze gospodarzami... a cos optymistycznego??? hmmm...nie moge w tej chwili pomoc w tej dziedzinie. od rana na srodkach uspakajacych i jak tak dalej pojdzie to przez najblizszy X czasu tak wlasnie bede fukcjonowala w pracy. przeczytalam ulotke i moga byc nawet stosowane u kobiet ciezarnych... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: 27.11.06, 13:25 hej ho, hej ho do domu by się szło spiąca jestem ...ale to jakość to czesto mi sie zdaza ostatnio... dalej zaczytuje się w Musierowicz, wiec to ona temu winna... dziś miałam dostać dalsza lekturę do poczytania i kolezanki mi nic nei przyniosla , wiec samotne tv mi pozostanie dodam ,że moj M wyjechal na szkolenia 3 dniowe ....pierwszy raz od dawna, bede spala sama Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 13:56 No hej... a ja o odchudzaniu to wam powiem, że zawsze miałam problemy z otyłoscią i ciągle sie odchudzałam... aż zrobiłam taką dietę kopenhaską (gdzieś ja mam, jak chcecie)... schudłam kilka kilo... i od tej pory tylko mi waga spada... i po ciąży jeszcze to juz wogóle, szybko wróciłam do formy... nic nie robiąc... koleżanka mówi, że to tak często jest, że poród i te zmiany hormonalne "oczyszczają" kobietę, i po pierwszym dziecku sie waga stabilizuje... no ja jestem zachwycona, bo nic nie robię... jem wszystko i jest super, waga stoi I wreszcie mi się miło robi zakupy, i wszystkie ubrania mi pasują... i mam sukienkę 34 (ale to chyba zanizona numeracja)... nie wiem czy to dzięki tej diecie, czy co się stało... ale jak sobie przypomnę jak się kiedyś głodziłam, same owoce, bieganie rano, calaneticsy, różne dietki... i ciągle ponad 60 było... nawet chyba raz ważyłam 65-68... (przy wzroście 162)... a teraz ciągle 52-53... i zajadam pączka na drugie śniadanie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 13:59 Gorzatko, słodyczy tez zawsze w adwencie nie jadłam ale... miałam specjalną puszkę na słodycze i tam wkładałam te, których nie mogłam zjeść (bo kiedys jak się trafiła super czekoladka, a ogólnie było mało ciekawych słodyczy, to ciężko było ot tak zrezygnować)... a potem w święta była wyżerka no ale to jako dziecko... bo teraz juz nie wytrzymuję adwentu bez słodyczy... ale tak o tym mysląc, to chyba sobie zrboie taki adwent, żeby zobaczyć czy bym umiała... czy nadal mam silną wolę.... bo miałam zrobić dietkę po odstawieniu od piersi... a tu nie ma po co... i nie mama czego sobie odmawiac, a to dobrze na charakter robi Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 14:03 Zauważyłyście, ze ja jak się pojawię to zawsze kilka postów na raz rzucam? Śmieszne... blue... na 7 miesięcy to kup albo takie nakładane kółka na patyk, albo wkładane elementy do pudełka o ciekawych kształtach...www.allegro.pl/item143055226_tolo_muzyczna_ferma_ze_zwierzat kami.html takie coś kupiłam córeczce kuzynki i jest zachwycona, bo te zwierzątka wydają odgłosy (muuuu, kwa-kwa itd.) albo graja melodyjki, i mozna je wyciągać i dopasować po kształcie... www.allegro.pl/item142251901_nowosc_beczulka_z_klockami_tolo_.html a to miał kolega Grzesia i tez było fajne, ale on już był za duży, żeby mu to kupować... fajne, bo sie kreci i toczy, i wrzuca się klocki kształtami... to do roku, czy 1,5 dzieci interesuje... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 14:06 a ja chyba lubię... wstyd się przyzanać... ale to tak żadko się zdarza... a to wtedy taki wieczór dla mnie... ogolę sobie nogi, zrobię maseczki... puszcze muzyczkę, poczytam... wczoraj tak było, Grześ szybko zasnął i sobie tv chciałam pooglądać... ale romantyczna komedia zaczęła się o 22giej, więc w połowie zasnęłam... ale maseczka była i lody jeszcze sobie zrobiłam Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 14:08 A blue... jeszcze takie samochodziki do pchania przed sobą są fajne, ale chyba za mała jest... albo te maty kolorowe, ale to juz za duża trochę... No i Grzes uwielbia ksiazeczki, w tym wieku to miał takie foliowe, które można slinić... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Poniedziałek :(( 27.11.06, 14:18 Przyznawać się, czy któraś z czystym sumieniem może powiedzieć, że lubi poniedziałki?? Chyba nie znam nikogo kto by lubił....Do tego mgła u nas straszna...nożem można kroić....brrr... Dziecko dopiero sie obudziło a spała prawie 2 godziny ) A ja mam lenia.... (( Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Poniedziałek :(( 27.11.06, 14:50 Masz szczeście jagus, bo masz lenia w domu... ja mam lenia w pracy... i coraz częściej mi sie to zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedziałek :(( 27.11.06, 14:52 ja z czystym sumieniem przyznaje sie, ze nie lubie poniedzialkow! Kajka - ale sie dlugo uzastanawialam o co CI chodzi, co tak bardzo lubisz i robisz sobie wtedy babski wieczor )) w ogole nie pokojarzylam z poprzednim postem a jak juz wymyslasz dzieciowe prezenty to moze pomyslisz tez nad jakims mikolajowym prezentem dla 3,5 - latka? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 27.11.06, 14:02 oj nie lubie jak Maz wyjezdza, chocby na jedna nocke... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: 27.11.06, 14:58 Odpowiedzialam na odpowiedz Dziewczyny nawet nie mialam czasu zeby przeczytac wszystkie posty w tam watku. Szef mnie goni i to w doslownym znaczeniu. Jedyny jego komentarz: " Po urlopie troche ruchu pani nie zaszkodzi" i wio pierwsze pietro - ksero, 2 pietro - naczelny. I tak w kolko. W normalne spodnie przestalam sie miescic. Troche mi brzucho wyskoczylo, ciekawe czy to tez zasluga maminych obiadkow? Dzis po raz 1 ubralam ciazowki. Koszma! Zsuwa sie toto. Jak w tym chodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: 27.11.06, 15:01 Kajka z tym odchudzaniem to tez bym tak chciala po dziecku. Ja zawsze mialam problemy z figura. Bylam otalay dzieckiem, potem otyla nastolatka. Dzieki drakonskiej diecie udalo mi sie osiagnac wage 56 kg (168 cm) ale ta wage utrzymalam tylko 3 lata. Niestety A teraz mam prawie 70 (((((((((((((( Cholera! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: 27.11.06, 15:34 Breili, spokojnie, te szczupłe laski z kolorowych pism nie istnieja az tak często, część z nich jest wydłużana na komputerze (co to za sztuka rozciągnąć myszą obrazek w edytorze graficznym???). Naprawdę takie okropne te spodnie ciążowe??? Może Ty jeszcze za aszczupła do nich jesteś? Kajku, dzięki za pomysły, jakby były takie ceratkowe książeczki, najlepiej z dźwiękiem... No i jeszcze profilaktycznie rzucę okiem, co w Ikei (te fantastyczne wielkie szeleszczące metki...). Moja mama poprosiła, żeby ją zabrać i mam poważny powód, żeby wyjść z pracy koło 14 9zdążyć przed korkiem...) Gorzatko, jeśli dla "swojego" 3.5-latka zdecydujesz sie na książeczkę to wciąż jeszcze bardzo się liczą kolorowe obrazki )) Może nie żebym lubiła poniedziałki (chyba, że jest to pierwszy poniedziałek podczas co najmniej dwutygodniowego urlopu )), ale też nie darzę ich jakimis wrogimi uczuciami. Nawet jak przebąbluję czas w pracy to zawsze jest kiedy nadgonić ) ---- Czekamy na Myszkę Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 27.11.06, 15:41 mam wrazenie, ze "moj" 3,5 latek jest juz za duzy na kolorowe ksiazeczki, a jeszcze za maly na jakies fajne basnie czy cos takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 15:44 Wiesz Gorzatko co jeszcze Staś lubi... bajki na płytach, takie czytane... no a jeszcze bardziej to bajki na dvd, ale to to rodzice mniej lubią Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 15:38 Trzymajmy sie wersji, że po dziecku sie poprawia przemiana materii... odrazu się chce mieć dziecko, prawda? gorzatko, a jakiej płci dziecko? W prezentach dla dzieci jestem niezła Dla dziewczynki to każda lalka, wózek dla lalek, ozdoby do włosów, torebki z pieskiem... nasza Asia-siostrzenica jest wtedy zachwycona. do torebki to jeszcze mozna cukierkiwłozyć i dziecko szczęśliwe. A dla chłopca to zależy, bo jak typ bob budowniczy (jak nasz chrzesniak) to albo klocki lego z boba, albo zestaw młotek, albo warczące wiertarki i piły... w tym wieku robiły furrorę, teraz Rafał ma 5 lat i móiw, ze bez sesnsu, bo tylko warczą, a nie działają On to jeszcze kosiarki warczące lubił A synek mojej kuzynki Staś, ma prawie 3 i kocha roboty, takie co strzelają, albo się w auto przekształcają... no i wóz strażacki lego moze być... a aktualnie marzy o placaku, i zawsze jak nasz Grześ ma zabawki w plecaku to sobie wyrywają i ma już obiecany plecak od Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 15:40 bo jeszcze zależy czy pytacie o mikołajka do buta, czyli małe prezenciki,czy o prezet pod choinke. grześ jeszcze w zeszłym roku dotał kubeczek niekapek od znajomych, 7 miesięcy to akurat może sie przydac, polecam gerbera z serii zoo suzy... sa super albo sliniaczek plastikowy z kieszonką... to nam by się przydało do tej pory albo łyżeczka z gumową-silikonową końcówką. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 27.11.06, 15:44 dziecko jest plci meskiej )) ta kosiarka, albo wiertarka to mnie natchnela. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 15:49 Rafał miał takie fajne wiertarki w komplecie z samochodzikiem, który mozna było rozkręcać na cześci.. to było super, ale w sklepie nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 27.11.06, 15:50 Kajka, masz swietne pomysly! dzieki za natchnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: 27.11.06, 15:52 To mój ulubiony temat... mogłabym pracować w sklepie z zabawkami... ehhh, tylko zeby kasy było tyle, zeby mozna było kupić to wszystko swoim dzieciom My w tym roku grzesiowi sanki kupujemy, bo nie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 27.11.06, 15:59 byleby tylko snieg dopisal... tam u Was! u nas niech go nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: 27.11.06, 15:43 Kajka faktycznie dobra jestes z tymi prezentami. Jak ja cos musze kupic dla maluchow to ide do sklepu z zabawkami, szukam grupy wiekowej (od 12 miesiecy, od 18, od 24) i potem wybieram jakas fajna zabawke edukacyjna. Blue te spodnie to na pewno nie za szerokie ale na brzuchu maja taki elastyczny pas i moje brzucho jest widocznie jeszcze za male do tego pasa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: 27.11.06, 16:22 Spoko Breili, jeszcze brzucho urośnie... ) Kajku, może ty pracvę zmień i załóż sklep zabawkowy z profesjonalną obsługą dla nakręconych mateczek jak ty, niezorientowanych frajerek jak my i koniecznie z kącikiem zabaw gdzie maluchy mogą się różnościami pobawić a mateczki wypić kawę... Gorzatko, myślałam o książeczkach do czytania maluchowi z kolorowymi obrazkami. Zaprzyjaźnionej 3,5-latce przyniosłam ostatnio "Lottę z ulicy Awanturników", właśnie z czarno-białymi ilustracjami i okazało się, że treściowo ksiązeczka jest już ok., ale tych kolorowych obrazków gdzie Lotta byłaby blondynką, albo brunetką, czy rózowa kołderka jest naprawde różowa, to zdecydowanie było brak... Chyba do domu pójdę. Koniec z kiblowaniem w biurze po godzinach. Daję nogę ) Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: 27.11.06, 17:10 Blue od kiedy koniec ???? hihihihi ja sobie obiecalam ze dzis tez tylko do 17 , i co mamy?? ja dalej siedze ... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka mlimonek sam na sam :) 27.11.06, 21:26 yyyyyyyy nie jest źle mma tv i kompa , wreszcie odrabiam zaległości.... a moj własnie kumpluje się z sobieskim, bo tyskiego juz poznal Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: mlimonek sam na sam :) 28.11.06, 08:30 no hej porannie... i pracusiowo... Juz mam stresa wyjazdowego, takie reise fiber (czy jak to sie pisze...), ale tak ogólnie to mi się odechciało jechać... bo jakoś ciezko mi było wstawać rano i wczoraj i dziś i jak sobie pomysle, że tam tez się nie wyśpię to kupa... Sklep z zabawakmi mówicie... to by było fajne... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: mlimonek sam na sam :) 28.11.06, 08:59 niom czesio dziewczyny a cio u nas tak cicho z ranka ??? ech Kajka ja Ci zazdroszcze slowo daje, ja przez caly rok widzi ino jedno miasto i to juz zaczyna byc meczace hihihihi wstawac spiochy i pisac, pisac.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:05 Ciekawe czemu wtorkowo? A może to wtorek dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:08 UUUU mam 2 dni do testowania... ale taki luz, że nawet o tym zapomniałam no i teraz tak sobie pomyślałam, że wcześniej to czułam się troche ciążowo i nie było, to moze teraz jak się nie czuje to będzie... Pipi, ty miałaś tak, że długo nie robiłas testu... jak się wtedy czułaś? ciążowo czy nie? Miałaś jakieś objawy? Czy mozna nie mieć objawów w tych pierwszych tygodniach i być w ciaży? W ciąży z Grześkiem, to nawet nie doszłam do etapu wczuwania się w siebie i nie pamiętam czy coś wcześniej czułam... nawet nie wiedziałam, że cos mozna czuć... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:10 Limonka, a jak u ciebie? Zwykle razem testujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:18 hmmm..... w sobotę przyszła @ w 26 dc....niom ale ja jestem krótko po odstawieniu tabsów , wrzesień był 1 miesiacem, to mnie juz nic nie za dziwi Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:27 niom ale ja wogóle czuje ,że w tym roku sie nie uda... mnie czeka ogrom pracy w grudniu (wiec tak jak mowilam byla podwyzka ale nie bez interesownie, podstalam wiec kasy to i wiecej pracy rowniez z tym..chociaz malymi literkami nigdzie tego sie nie doczytalam...) moj M tez dodatkowe zlecenie ma, wiec DNS bedzie bo przeciez potrzeby sa , ale co 2-3 dni to nie damy rady, a wstrzelic sie w owu to juz cud nad wisła ale co tam, nawet nie mam kiedy tym sie smucic bo za duzo pracki mam...oki znikam na chwilkę...czolem... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 27.11.06, 16:34 na razie nic nie biore, ale we srode ide do ginekologa (jak do tego czasu mi sie skonczy @). Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: 27.11.06, 16:42 gorzatko ja na twoim miejscu za nim bym poszla do gina to bym sobie zrobila badanie prolaktyny ostatnio wszedzie slysze ze wiele dziewczyn ma podwyzszona,ja najpierw na plamienia dostalam luteine a gin mi kazal zrobic badanie prolaktyny a ja zwlekalalam i zwlekalam i tracilam czas,mi prolaktyna wyszla niby w normie bo 17 ale do zajscia w ciaze powinna byc ponizej 17 i dopiero jak dostalam do luteiny bromergon na zbicie prl to mi sie plamienia skonczyly.Biore bromergon od konca czerwca i teraz jak sie nie uda a jestem w polowie cyklu to pojde zbadac znow prl,mam nadzieje ze mi spadla Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: 27.11.06, 16:57 robilam prolaktyne. wyszla mi w normie. przed obciazeniem. bo po obciazeniu troche za wysoka. Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: 27.11.06, 17:08 a jaka ci wyszla przed i po obciazeniu?ja teraz mam ta pierwsza podwyzszona a wczeswniej mialam ta druga Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: 27.11.06, 17:08 przypomniało mi sie.... dzis dzwonilam do swojego lekarza z NFZ i ponie powiedziała... proszę dzwonić po 20.12 i zapisać się na styczen, w grudniu nie mamy juz kontraktu.... normalnie śmiałam się przez pol godzny jak mi to powiedzila... i oto tym sposobem NFZ zmusil mnie o zmiany lekarza, bo prywatnie to moj dosc daleko przyjmuje , witat NFZ !!! A co do nocek...to z moim M uwielbiam zasypiac (nawet jak ja piersza ide spac, to lubie jak pozniej przychodzi i sie do mnie przytula.. ) wieczorki kosmetyczne robie sobie dosc czesto (przeciez moj pracuje w domku, wiec nie wiedzi co mam na buzce przez 20 min (chociaz czasami lubie sobie go postraszyc )) wiec co to za frajada tak samej sie straszyc hihihi Kajka pomysly na prezenty dla dzieciaczkow masz swietne, widac wiesz co w trawie piszczy ja nie pamietam kiedy ostanio byłma na zabawkach Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 wtorek 28.11.06, 09:59 hej kochane,kajka trzymam kciuki za testowanie,co do tych objawowow to mozna nic nie czuc,moja kolezanka kompletnie nic nie czula i nie podejrzewala druga znow juz tydzien przed @ zaczela wymiotowac i miec mdlosci,wiec wszystko jest mozliwe,niestety takie mamy organizmy a szkoda ze tego od razu jakos nie mozna wiedziec. U mnie dzis 16dc,po poludniu zrobie test owu,naszczescie maz jest caly tydzien (nie ma zadnej delegacji) wiec i tak dzialamy i tak,ale zobacze co mi test pokaze Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: wtorek 28.11.06, 10:50 Cześć kochane! Nie zniknęłam na zawsze. Po prostu będę tu rzadziej, znacznie rzadziej, bo pracy mam sporo i nie mam już tyle czasu i energii, by śledzić wszystkie wątki. U mnie ok. Objawy się nie zmieniły, nadal walczę z nudnościami. Tzn. nie wymiotuję, ale cały dzień mam na to mniejszą lub większą ochotę. Kajka- co do twego pytania, to w dniu @ nie czułam jeszcze nic. No może oprócz tego, że miałąm zgagę (co wcześniej się nie zdarzało) i bolały mnie piersi, ale tak delikatnie. Z każdym dniem ciało wysyłało drobniutkie sygnały, które ignorowałam, bo rozum podpowiadał co innego. To były takie bardzo delikatne objawy, takie mikro sygnały. Gdyby nie to, że czekałam na @ lub na ciążę, tzn bardzo wsłuchiwałam się w ciało, to pewnie zignorowałabym wszystko. Pozdrawiam Was serdecznie! Trzymajcie się dzielnie! Będę zaglądać! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: wtorek 28.11.06, 10:50 Ja w tym miesiącu nie testuję... tzn. nie zabieram ze soba do Islandii testu... a jak wróce i będzie nadal opóźnienie to pomysle o teście Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 10:59 hej! Kajka, bardzo prawidlowe podejscie Pipi, super ze wpdasz do nas! zycze aby mdlosci minely. w pracy juz wiedza? Mlimonka, nie zazdroszcze @, sama ja przechodze wlasnie, to wiem co czujesz... a gdzie reszta Kobitek? nie moga trafic na forum przez ta mgle? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: wtorek 28.11.06, 11:18 Gosiu, w pracy wiedzą tylko w moim dziale. Zbieram się do rozmowy z szefostwem. jejku, jakie to trudne. Luknę do Was jutro. papapap Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 11:26 Zaneta, przepraszam, zapomnialam o tym napisac nie pamietam w tej chwili konkretnych cyfr. w kazdym razie ginekolog powiedzial, ze po obciazeniu powinno byc 10 razy wiecej niz przed, a ja mialam wiecej. ale stwierdzil, ze to jest lekka prolaktemia, ale na razie nie bedziemy sie tym zajmowac, bo to trzeba by badac podczas calego cyklu i o roznych proach, itd. ze jesli beda problemy to sie tym zajmiemy, a na razie nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: wtorek 28.11.06, 11:49 Hej Jestem na zajeciach,ale ze mamy informatyke,to sobie do was zerknelam)) Trzymajcie sie cieplo i dam znac wierzorem. PA Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 11:59 Netty! juhu! rzadko tu u nas bywasz ostatnio... co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 12:23 Żanetka, nie gniewam sie! nie ma przeciez o co a dzis 3 dzien @. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 11:57 Żanetka, ja nie powiem na razie zlego slowa na tego lekarza, dlatego, ze ja pierwszy raz mialam taka sytuacje. wiec wczesniej mi nic nie dawal, bo nie bylo takiego problemu. ale pytal mnie czy mam plamienia. takze mysle, ze on nie bagatelizuje. natomiast chyba jutro nie pojde do niego, bo jeszcze mi sie chyba @ nie skonczy, a przeciez chyba nie bedzie mnie badal jak mam @? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 12:16 Jestem, ale, że Mlimonka mnie bierze pod włos z NIE-kiblowaniem w biurze (hi,ni ), a Gosia dopinguje do mniej stresującego życia, no to się staram uwinąć ze wszystkim w osmiogodzinnej dniówce. A że jeszcze i jutro i pojutrze wcześniej wychodzę... Mgła niesamowita, to prawda. Przesiadałam sie dziś w centrum i Pałac Kultury... znikł Wczoraj był, a dziś go nie ma. Chyba też powinnam iść do gina, ciekawwe kiedy...? Może po Nowym Roku kiedy mi jeszcze power do realizacji postanowień noworocznych nie opadnie... Nienawidze chodzić do lekarzy. A jeśli już to niech to będzie ktoś tak uzyteczny jak dentysta. Kajku, trzymamy kciuki! Ciesz się wyjazdem!!! Za siebie i za tych, co pozostają za biurkami i tyją ze smutku, źe wciąż jedna kreska... jedna kreska... A gdzie Jagusia? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 12:22 Jaga pewnie zaraz bedzie byla na zakupach! ))) sie wypuscila, nie ? ))) ciekawe co pokupowala... a ja sie tez dzis wypuszczam - piwko z kolezanka Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 12:56 Blueish biorę przykład z Ciebie i też plinie pracuje od dziś zaczyna robic porządki przed świąteczne, tak sobie myślałam czy to nie za wczas ale po zrobienieu planu pracy na grudzień, jest to najlepszy moment, później bedzie coraz gorzej z czasem ale za to mój M sie ucierzy, przyjedzie i bedzie juz wszystko posprzatane (bo zawszyczaj domagam sie rownopracowania - wiem okropna jestem ) pol szafy pojdzie na odstrzał, normalnie mam mase ciuchow ktore trzymam na "tłuściejsze" czasy, ale powoli dociera do mnie ze to bez sens, nawet nie chodzi tylko o mode, one u mnie leza a przeciez jak sa w dobrym stanie to ktos inny mogl by je nosic, dobrze ze jedziemy do rodziny, tam mam mase kuzynek to skorzystają a i ja sie bede cieszyc Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 13:27 ja tez bede miec pracowity grudzien, bo do porzadkow poremontowych, dojda wlasnie "czystki" z ciuchami Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 13:39 Gorzatko witaj w klubie ja juz jestem happy, bo zobaczylam wyplate na koncie i juz zaczynam szalenstwa zakupowe... jestem na etapie ogladania firan i zasłon,bo od poltora roku wisza nam w oknie firanki ze spodku po "kims" (oczywiscie byly prane miedzy czasie klika razy) niom ale wkoncu nadszedl czas powieszenia w oknie czegos ładnego i modnego hihihi te "czystki" to dobra rzecz pozbywamy sie nieuzywanych, a w sumie w dobrym stanie tylko z roznych wzgledow nie uzywane... u mnie to rodzinne ze ciuchy przechodziły z rak do rak (oczywiscie po uprzednim ich wypraniu ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 13:48 kurde, nowe firanki i zaslonki tez chce, ale za duzo wzorow mi sie podoba i nie moge sie zdecydowac, ktore chce Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:07 Witam! Malo sie odzywam bo cos mi humor nie bardzo dopisuje Szef chce zebym zrobila businessplan, a nigdy czegos takiego nie robilam i jakos ciezko mi sie za to zabrac I do tego sekretarka naczelnego dowiedziala sie o mojej ciazy, a jej obawiam sie najbardziej jezeli chodzi o kandydatke na moje miejsce (naczelny idzie od maja na emerke). Ale kiedys bedzie lepiej....... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:17 Breili, będzie lepiej!!! Zrób superbiznesplan (Boże, co za koszmarne slowo!!!), a wtedy żadna konkurencja Ci nie podskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 ide zrobic test owulacyjny:) 28.11.06, 12:23 zaraz wracam ide tylko zrobic tescik,szkoda ze to nie ciazowy Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:27 z ta mgla to ja wczoraj mialam az pietra...wracalysmy z Mama z teatru po 22 i normalnie nic, nic, nic nie bylo widac. jeszcze chyba w zyciu nie jechalam tak wolno (a ja wolno nie lubie jezdzic ) i tak ostroznie...a wzrok tak wytezony, ze az mnie potem oczy bolaly. inna sprawa, ze w teatrze tez mialam wzrok wytezony, bo tak pieknie bylo! Dziewczyny, jakie piekne suknie byly! pod wielkim wrazeniem jestem! i tak z Mama stwierdzilysmy, ze ze trzy pary oczu by sie przydaly zeby to wszystko ogarnac wzrokiem i jescze babka przede mna tak pieknie pachniala, ze mialam ochote zapytac co to za perfumy, ale nie wiedzialam czy wypada Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:41 tak Zanetko, zapisalam sie na jutro do pana doktora Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:44 wiem tylko pytalas czy jak masz @ to powinnas isc,ale dobrze ze pojdziesz.Na czym bylas w teatrze? Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:51 jagus smacznego Szukalas ubranek ciazowych? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:52 no właśnie, na czym? My mamy tradycje chodzenia do teatru w rocznice ślubu... a że to w grudniu to juz niedługo Kiedyś chodziliśmy często, a teraz tak ciężko się zebrać, że chociaz tę tradycję chcemy podtrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:54 na operetce "Zemsta Nietoperza" Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 13:04 też byłam na tej operetce i jak podobała się ??? lubie takie wyjscia kulturowe Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 13:25 bardzo, bardzo, bardzo sie podobalo w sumie (wstyd przyznac!), ale na operetce bylam pierwszy raz. ale naprawde super! i sztuka, i wykonanie, i stroje, i jeden taki przystojny pan... )) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:43 Ale się rozpisałyście...czytam i czytam.. Jak już pisała Gorzatka byłam na zakupach, z małą został dziadek... Był dzielny i dał radę...co do samych zakupów to nic specjalnego nie kupiłam...jakieś tam zachcianki jedzeniowe i tyle...( a ubranek nadal brak.... U nas dzisiaj mgła mniejsza...i słoneczko pięknie świeci... Ja właśnie pożeram kanapki ze smalcem (domowej roboty) i ogórkiem konserwowym... mniam ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:02 Ja kupilam juz kilka ubranek dla Malego. Nie moglam sobie odmowic tej przyjemnosci. Jeszcze nigdy nie bylam ani na operetce ani w operze. Nieraz mialam ochote ale jokos nie znalazlam chetnego, co by mi towarzaszyl Cos w niekulturalnym towarzystwie sie obracam U rodzinki bylo fajniutko. O wypoczynku jako takim nie bylo mowy, mialam bardzo napiety grafik, ale psychicznie wypoczelam za wszystkie czasy! Chyba wariuje bo dalej nie czuje sie ciazowo. Co prawda mam juz niewielki brzucholek, ale jak sie chwyci to jest sam tluszczyk. Jakby mi wszystkie zapasy na zewnatrz wypchalo Nie sadzilam, ze ze mnie az taki tluscioszek - to przygnebiajace! Pipi zagladaj do nas czesciej! Kajka zabierz mnie z soba do Islandii! Mlimonka nie przepracowywuj sie za bardzo! Gratuluje ze dostalas podwyzke i do tego przed Swietami. Bedzie na prezenty Pracuje juz od 2 lat i nie dostalam ani razu podwyzki. Obiecali 3% w 2008 roku - obiecanki cacanki a .................... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:23 Breili, 3%... az sobie policzyłam, takiej kwoty to nawet nie zauważysz... chyba, że 3% od dużej kwoty pirwotnej Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:24 Oj Kajka, ta kwota pierwotna to taka, ze kon by sie usmial. Starczy na mieszkanie, czynsz i bilet miesieczny....... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:28 no to 3% to tylko na waciki ci starczy Ja też jeszcze nigdy nie miałam podwyżki w całej mojej karierze... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:31 Z tych 3% brutto wyjda jakies 1,6% netto. Moze nawet kupie sobie 2 paczki wacikow Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:32 Kajka musze sprostowac. Wlasnie przypomnialam sobie, ze od stycznia podnosza VAT (niemiecki) z 16 na 19%, tak wiec starczy najwyzej na 1 paczke Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:35 O kurcze... może tez powinnam iść po podwyżkę? Mąż mnie ciągle namawia, ale ja tak nie lubie rozmów o pieniądzach... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:35 ale w sumie jak juz to bym ze 300zł chciała, żeby chociaz dało sie to zauważyć... a to dużo więcej niż 3% Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:37 Ja nie moge isc na rozmowe o podwyzke, bo pracuje na panstwowej posadce i dostajemy taryfowe podwyzki. Ostatnia byla w 2004, a nastepna (3%) w 2008. Bez komentarza............... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:39 Ja teraz siedzę i się obijam i oglądam zdjęcia przyjaciółki z Egiptu. Chcecie też? www.menele.pl Zwłaszcza underwater są boskie Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:42 U nas jest tendencja spadkowa. PAnuje spore bezrobocie i pracodawcy bezwzglednie to wykorzystuja. Pensje nie wzrastaja, a wrecz maleja. Moj maz od ok. 5 lat pracuje w wielkiej firmie, aktywnej na calym swiecie, rowniez w Polsce i zarabia wiecej niz jego koledzy, ktorzy zostali zatrudnieni na tym samym stanowisku 2 lata pozniej. Kierownik powiedzial mu wprost, ze chcialby wyrownac pensje, i jak sie domyslasz nie chodzi tu o dociagniecie do tej wyzszej. U nas jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 14:28 Ja powinnam czytac jakies madre umowy ale wybitnie mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 14:45 przygotowuje jakis madry plik, ktory ma ulatwic zycie 15 osobom, a jak beda mieli z nim pracowac to stwierdza, ze w zasadzie im to niepotrzebne, albo nie maja czasu na zaglebianie sie w niego... a ja siedze nad nim juz 3 dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 14:49 Gorzatka, moze akurat docenia Twoja prace. Nigdy nic nie wiadomo Ja utknelam na 7 stronie mojej umowy (juz 3 godziny temu) i serfuje sobie. Nigdy nie widzialam tak zle napisanej umowy. Nawet moj szef nie bardzo zrozumial kto z kim, za co i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:21 premii i podwyzek życze wszyskim na świeta ja sama jestem w szoku ale to moze dlatego ze pierwszy raz w zyciu spotkala mnie taka premia i taka podwyzka ale nie ma nic za darmo dalam z siebie wszystko a i wiecej mi teraz dolozona (skoro pokazalam ze sie da to teraz mamale nie bede narzekac , na razie wytrzymuje to obiazenei a co bedzie pozniej to zobaczymy, na zapas sie nie bede martwic a nie mowilam Wam kobietki ze to moja trzecia praca w przeciagu roku, cholewcia bylo ciezko jak se przypomnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:25 Breili ostatnio widziałam umowę , zawartą na okres próbny dwóch tygodni przy okresie wypowiedzenia - dwutygodniowym to sie załamałam Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:31 moja to juz 4ta firma... ale nie w tym roku. Najpierw miałam na okres próbny i zaszłam w ciażę to mi do porodu przedłuzyli. Potem poszłam do nowej pracy, ale zanim podpisałam umowę to zadzwonili z innej (lepiej płatnej) to zmieniłam... i pracujac w tej trzeciej poznałam Islandczyyków i już prawie rok jestem z nimi... ale muszę tu dłuzej wytrwać, bo juz mi głupio, ze mam w cv takiego skoczka Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:33 Kajka przynajmniej masz w czym wybierac. JA sie musze trzymac tego co zlapie, choc nie raz i nie dwa mialam ochote rzucic to w cholere! Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:57 a ja ...po 4 latach pracy w jedenj firmie stwierdziłam,że czas na zmiany ... po poprotu przestałam się rozwijac w firmie...niomi to zaczynało byc nudne... po moich urodzinkach wyjechałam na wakacje..i tak podjęłam decyzje ... najpierw rzucilam pracę (oczywiście bylam na 3 -cznym wypowiedzeniu) i zaczełam szukac kolejnej...i to mnie uratowalo przed "zasiedzeniem" niom az minąl rok i sobie tutaj siedze a jak długo to czas pokaże co będzie ale sie rozpisuje wybaczcie...ale zasadniczo pobieżnie to gaduła jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:59 Breili kochana....teraz najważniejsze baby...a pozniej zobaczysz wszsystko sie dobrze ułoży ja tutaj gdzie jestem zawdzięczam kolezance....mieli mała kadrę brakowało osób, to mnie poleciła .... także ja wierzę w swoją szczęśliwą gwiazdę i wierzę ze kazdy takową ma Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 16:09 Mlimonka masz racje, teraz najwazniejsze jest baby. Dzis rozmawialam z szefem i kolega z dzialu. Szef potwierdzil ze przez rok bedzie mi "trzymal" posadke ale potem mam wrocic i nie zajsc w kolejna ciaze. Zapewnilam go ze z kolejna ciaza (o ile sie na zdecyduje) troche poczekam. Moj "kolega" podsumowal mnie ze tak sie tylko mowi, bo jak przyjdzie co do czego to sie szybko zachodzi po raz drugi. I musialam sie tlumaczyc ze nie mam zamiaru, ze to i tamto, i wiecie co? Mam w nosie! A niech mnie wywala! Moze znajde cos lepszego (nie sadze ale moze akurat). Zebym ja sie musiala tlumaczyc kiedy ewentualnie zajde w druga ciaze, bedac dopiero w pierwszej? Paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:32 No to faktycznie niezla! Moja jest o wspolpracy 3 firm nad pewnym projektem i za cholere nie da sie z niej wywnioskowac, jaki wklad wnosi kazdy z partnerow. Nie mam pojecia co za ignorant to sklecil. A do tego oryginal byl po angielsku a to jest jego kiepskie tlumaczenie. Dalej jestem na 7 stronie........ I ogladam choinki w necie Odpowiedz Link Zgłoś
breili Zbieram sie do domku 28.11.06, 16:18 Zycze Wam milego DNS-owego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Zbieram sie do domku 28.11.06, 18:25 niom ja rónież życzę a kto nie może , to miłego oglądania Magdy M Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Zbieram sie do domku 29.11.06, 08:28 Breili, a kimże jest Magda M??? Ja nietelewizyjna jestem zupełnie, więc wszystko mi trzeba łopatą wkładać do głowy... Oglądanie choinek rozbroiło mnie doszczętnie )))) A straszenie, co Ci zrobią jak Cię złapią na byciu w drugiej ciąży kiedy ty jesteś na półmetku pierwszej, wgniotło mnie w krzesło... Ja chyba też nie miałam spektakularnych podwyżek, choć tak sobie teraz myślę, że mogłam poprosić o kilkaset złotych więcej tu gdzie pracuję teraz i pewnie by mi dali. Ale nie poprosiłam... Napomknęłam coś na ten temat ostatnio i Szefowa powiedziała, że rozważy, ale zatrudniamy dwie nowe osoby w naszej małej komóreczce i one też coś muszą dostać. Z tej samej puli oczywiście ) Kajku - pomijając rodzinę i przyjaciół to Ty chyba po prostu jesteś skoczek z wielkimm sercem. Więc po cóż udawać, że jesteś kimś innym niz sobą??? Spakowana już? Czekoladkę sobie dorzuć do tych wszystkich imprezowych ciuchów i ciepłej kurteczki, bo tam oblesnie ciemno o tej porze roku ))) Żan, u mnie 17/18 dc i ten cykl należy - z różnych względów - niestety spisać na straty ( Byłam za to wczoraj u mojej ulubienicy, jedna ręką bawiłam się z nią i trzymałam, żeby mi nie spadła z kolan, a drugą klikałam na kompie jej tatusia, bo robiliśmy jakieś obliczenia ) Czy Wam też zdarza się być bardzo złymi na Waszych mężczyzn???? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Zbieram sie do domku 29.11.06, 08:38 Oj zdarza się zdarza Blue... Ale mężowie na pewno zapracowali na to, jeśli jesteśmy na nich złe.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Zbieram sie do domku 29.11.06, 08:38 Breili, w pełnie cie rozumiem... ja w tej pierwszej pracy to miałam umowe do porodu... i mi księgowa zaproponowała, żeby iść do szefa i poprosić go żeby podpisał ze mna umowe dalej i inblanco zwolnienie odrazu... bo wiadomo było, ze na moje miejsce przyjma kogoś ale planuja się rozwijać i może jak będę chciała wracać to akurat bedą potrzebować, to in-blanco miało być w razie czego, gdyby nie potrzebowali mnie jednak... ale szef sie nie zgodził, choć mówił, ze zadowoleni sa ze mnie, ale powiedział, że nie ma gwarancji czy nie bedę sobie siedziała jeszcze na wychowawczym przz 3 lata i bedę u nich tylko pracownikiem na liście... dla mnie miał to być plus normalnego macierzyńskiego i do emerytury by mi się ten czas liczył, a tak to miałam te same pieniżąki jako zasiłek macierzyński. W kazdym razie dla mnie byłby zysk, a i oni nie byli by stratni, bo mieliby pracownika juz przeszkolonego. no ale nie zgodził się, bo mówił, że tak to się mówi, ale napewno nie bedę wracała do pracy szybko... a ja miałam wokół kuzynki i koleżanki, które szły do pracy jak dziecko miało 7-8-9 miesięcy i wydawało mi sie to oczywiste... I stało sie tak jak ja mówiłam, że jak Grzes miał 6 miesięcy to zaczęłam szukać pracy... zadzwoniłam do nich czy mnie nie potrzebują, to powiedzieli, że nie... a za miesiąc jak juz miałam pracę to zadzwonili, ze jednak tak... a ja juz miałam ich w nosie... niech żałują Clue to było to, ze szef wiedział lepiej co ja chce zrobić jak urodze, a ja miałam plan i się go konsekwentnie trzymałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: witam środowo :) 29.11.06, 08:57 dziś czuję się kiepściutko ale to powczorajszym samotnym maratonie z drinkami, a na dodatem naszły mnie okropnie czarne myśli...nie wiem czy to koniec roku i na już planuje następny rok,to tak jakbym nie umiala sie cieszyc chwilą....ale to chyba z racji wykonywanego zawodu, to zboczenie przechodzi rowniez na nasz zwiazek....i to chyba nie jest dobrze... kobieta spędzając samotnie wieczór a jest troszkę w dołu (@, wizja przyszłości etc...) źle znosi takie wiczory...nawet nie pomogły wczorajsze porządki (a zazwyczaj uspokajają....) i jak ja się mam odstresować ? jest jakis powstrzymywacz ??? moje powinnam jechac na wakacje do cipelych krajów, najlepiej na świeta aaaale nudzę..... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: witam środowo :) 29.11.06, 08:58 Ale elaborat o przygodzie ciążowo-pracowej walnełam... to jeszcze wam powiem, ze potem zus wszczął w mojej sprawie śledztwo... bo jak to ledwo zaczęłam pracować to już w ciąży... bo ja umowe podpisałam już będąc w ciązy... ale wcześniej byłam przez kilka miesięcy na umowie o dzieło... Skserowali dwie ryzy papieru na mój temat, wszystkie moje projekty z podpisem, listy obecności i gadali z wszyskimi pracownikami, czym przyjezdżałam do pracy... i czy na pewno chodziłam a nie była to sciema... i w końcu wypłacili mi te marne 1500zł Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: witam środowo :) 29.11.06, 09:12 Kajka , łomatko co to za szalona ekipa z zus była niom ale z tego co słyszę to zus coraz więcej "sprawdza" kobiet z drukiem ZLA kod:B...chory kraj co zrobic a ja mam motto na dziś : "Przytul mmie życie" Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:19 Mam dziś w suwaczku 1 dzień do testowania... i luz Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:23 Teraz luz....a co będzie jutro ?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:24 Ja Cię znam.... ) Wiem, że ja bym nie wytrzymała....ale mam nadzieję, że Ty dasz radę.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:26 Kiedy do nas wrócisz z tej mroźnej krainy?? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:31 Wracam w poniedziałek... wieczorkiem. I ogólnie luz, tylko się zastanawiam, bo będzie mnie wkurzało ciągłe latanie do toalety w samolocie... i na lotniskach, bo siedzimy 3 godziny we Frankfurcie... i tak się zastanawaim, że test mi oszczędził nerwów... albo się zapodpaskuje na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: witam środowo :) 29.11.06, 11:30 Kajku, Wariant A: Zapodpaskuj się i idźcie do knajpy, albo zagrajcie sobie jakąś grę toewarzyską, albo znajdź sobie superwciągającą książkę i wykiorzystaj czas na maksa!!! Wariant B: zrób z rańca test i będziesz wiedzieć na czym stoisz. Zawsze to łatwiej znieść smutny news ze znieczuleniem w postaci islandii. Niby pracuję. Nie chce mi się. Jakis taki mam rozmemłany zyciorys. Mlim, trzymajmy się razem... Umówiłam się na wieczór z przyjaciółką, ale ona niepijąca, a przeciez do lustra pić nie będę.1A chyba potrzeba mi perocentów, a nie kofeiny. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: witam środowo :) 29.11.06, 11:41 Kajka ten Twoj elaborat bardzo mi sie podobal. Swiadomosc ze nie jestem wyjatkiem jest w pewnym stopniu pokrzepiajaca Ale z ZUSem to mialas przygode. Nie zazdroszcze. Ja na razie nie mam zielonego pojecia do jakich urzedow musze isc i kiedy. Chyba najwyzszy czas zebym sie poinformowala. Ciekawe czy wytrzymasz bez testowania . Jakby co to zawsze mozesz kupic na Islandii. Milego pobytu!! Blue, to nie ja pisalam o tym serialu. Na polskich serialach nie bardzo sie znam, ale jeden odcinek Magdy M widzialam jak bylam w Polsce. Faktycznie moze wciagnac. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Do Jaga 29.11.06, 11:47 Jagus dzieki ze tak dzielnie kontynuujesz moje dzielo (liste na majowkach) . Az milo popatrzec!!!!! Jestes Kochana! Podczytalam troszke Majowki i widze ze macie problemy z geleria i ze moze zamkniecie to forum. Szkoda, ale rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Do Jaga 29.11.06, 12:11 No własnie mam plan nie testować... Jak będzie potrzebny to kupie test jak wrócę. Koniec nakręcania kasy firmom farmaceutycznym A poza tym to boje, ze test wyjdzie pozytywny... ale np. lot zaszkodzi dziecku... lepiej nie wiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do Jaga 29.11.06, 12:49 Staram się Breili.... A co do zamknięcia to chyba jestem za.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Do Jaga 29.11.06, 13:03 A co z tym waszym forum majowym? Czemu tak przymiera? Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka środa... 29.11.06, 13:21 ciężki dzień, i o nawet nie w pracy ino w mojej główce wiesz Blue...ja wczoraj "piłam" do lustra... chyba powinniśmy kupić jakiegość zwierzaka byłby moim współtowarzyszem picia Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: środa... 29.11.06, 13:59 Kot by się nadawał. Kot jest super (pod warunkiem, ze nie dostaje szmergla od siedzenia samotnie w mieszkaniu gdy właściciele tyrają w pracy...). Właściwie to ja tez piłam jak juz zakończyliśmy klikanie z tatusiem Małej. Ale niewiele , bo jakoś tam dziwnie pić samej w towarzystwie, ona jeszcze karmi, a on chciał mnie odwieźć do domu po kolacji... To juz może to lustro lepsze... Wiecie co, myślę, ze to tylko listopad tak nas przygnębia. Będzie bliżej do świąt to się poprawi. Nie sadzicie??? Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: środa... 29.11.06, 14:20 masz rację Blue...ja tyram w pracy a M w domu, i dlatego ciągle nie mogliśmy się zdecydować na kota a co dopiero na baby... i teraz to też ja jestem bardziej za kotem i baby (zasze marzyłam aby w domu było jakieś miłe zwierzątko) psa wykluczylismy z wiadomych względów a kot to wiadomo , jest bardzije samotnikiem niz pies (chociaz tez nie wyobrazam sobie aby calymi dniami przebywal sam na sam - sama dostałabym szmergla a co do piero zwierze ).... za duzo dylematow sie pojawia.... oj odczuwam to przygębienie , w tmy tygodniu chyba najgorzej to znosze hihihihi to co dzis też mam procenty sobie zadawkować ?? sama nie wiem, moze imprezki andrzejkowej mi brakło i to stad to przygnebienie wylazło ?? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: środa... 29.11.06, 15:46 Dziewczyny wypijcie dzisiaj też za nas niepijące...a tak za mną chodzi taki mały redsik i prosi "wypij mnie, wypij mnie".... buuu.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: środa... 29.11.06, 15:58 Jagus ja za ciebie wypije... bo przecież na imprezkę jadę Jakbym długo nie dostawała @ to dam znać smsem ale to najwcześniej w piątek wieczorem, bo do tej pory to prawie w terminie... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: środa... 29.11.06, 16:12 Kajko trzymam kciuki za testowanie a za zdrowie nas wszystkie wypije, a zwłaszcza za przyszłe nasze fasolki Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: środa... 29.11.06, 21:54 Gorzatka nie ma dostępu do kompa...ale oto wieści od niej: Była dzisiaj u gina i dostała Bromergon, zbadał ją i stwerdził, że nie ma żadnych przeciwwskazań do ciąży.... I już wieczór....i pora spać.... Pięknych snów życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartek :) 30.11.06, 08:54 Chciałam dzisiaj wyjść z małą na dworek...ale pogoda paskudna, pada...i szaro.. Dzisiaj od 3 nie spałam, bo kasia nam marudziła, wkońcu wylądowała w naszym łóżku i jakoś do tej 6 przetrwaliśmy...a o 6 pora wstawać Życzę spokojnego dnia...i udanych lotów tym co mają dzisiaj latać Jaga. Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Trzymajcie jutro za mnie kciuki.... 30.11.06, 15:32 jutro o 10 mam egzamin pisemny, potem koło 14-15 zaczynają się ustne - część załapie się na piątek a część na sobotę (mam nadzieję,że będę w tych piątkowych, bo do soboty to nie wytrzymam) plisssssss, trzymajcie kciuki, strasznie się boję i brzuch mnie cały czas z nerwów boli, muszę sobie łyknąć no-spę... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Trzymajcie jutro za mnie kciuki.... 30.11.06, 15:45 Możesz na nas liczyć... Na pewno wszystko będzie dobrze....czego Ci serdecznie życzę...... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Trzymajcie jutro za mnie kciuki.... 30.11.06, 15:50 dzień dobry, czesc i czołem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do Jaga 29.11.06, 13:44 Nie tyle przymiera co pojawiają się osoby typowo cip'owe...czyli takie, które szukają zaczepki i obrażają innych.....a to trochę psuje atmosferę... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Do Jaga 29.11.06, 15:00 Jaga, Ty chyba nie myslisz na powaznie o pozbyciu sie psiaka? On jest boski!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do Jaga 29.11.06, 15:45 Tylko trochę uciążliwy....ale chyba z nami zostanie.... Gdybym miała pewność, że trafi w dobre ręce to jeszcze bym chyba mimo wszystko przemyślała "pozbycie się" go... Ale tak komuś obcemu nie oddam, bo martwiłabym się czy mu tam dobrze....tak jak u nas Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Do Jaga 29.11.06, 16:18 Moze sie go jeszcze da wychowac? Podrosl troszeczke czy dalej taka miniaturka sarenki? Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do Jaga 29.11.06, 17:02 Blu a moze i tak sie uda pomimo tego ze myslisz ze cykl stracony.My dzialamy od tygodnia co drugi dzien ale tak sie zastanawiam czy moze lepiej by bylo codziennie?maz uwaza ze co drugi dzien bedzie lepiej bo plemniki beda lepsze sama nie wiem co myslec. Czy juz wszystkie poszly do domu? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wieczornie do Żan i reszty :) 30.11.06, 19:03 Ten cykl stracony kompletnie, bo jak dotąd tylko raz zdarzyło się mieć dziecko bez seksu, a - ku rozpaczy moich bliźnich - ja jestem grzesznicą... Mam nadzieję, że rodzinn atmosfera świąt będzie sprzyjać... Juz kombinuję jakby tu mieć piątek przed świętami prawie wolny, wszystko do niedzieli przygotować (to u nas jest wigilia ), a w święta leniuchować z przerwami na DNS i spacery... Zwłaszcza te w ciągu dnia, bo ostatnio wychodze do pracy gdy jeszcze jest prawie ciemno, a wracam gdy po dniu słuch zaginął. Prawie jak na Svalbardzie... A propos ciekawe jak tam Kajce leci??? No to na razie trzymam kciuki za Mlimonkowego doła (żeby stał się górką). Za optymizm dla Żan. Za dobre wieści dla Kajki ) I wszystkich poziostałych oczekujących. Za pomyślne wyniki dla Mariki i Gorzatki. wiare w siebie i optymizm. Za Breili, zeby po urodzeniu Małego znalazła jeszcze lepsza pracę (a przynajmniej obiecana podwyżkę). Za Jagusiowe ciepło i czas dla innych. Żeby pozostała taka na zawsze. Za Maluszki dziewczyn, żeby rosły zdrowo i wniosły dodatkową tadość na święta i po. Za... Prawie jak nowenna do Mastki Boskiej Nieustającej Pomocy. A w sumie czemu nie? Jesli dzięki temu będziecie szczęsliwsze, pogodniejsze, lepsze dla innych... To sobie chyba pójde do domu. głupoty zaczynam robić, zamiast czegoś, co mozna by nazwać pracą. Jutro wieczorem Wielka Firmowa Biba... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wieczornie do Żan i reszty :) 30.11.06, 19:19 Bardzo dziękuję Blue.....tak mi się miło na sercu zrobiło jak to przeczytałam...... ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 I mamy już piątek :)) 01.12.06, 09:38 Witam piątkowo Znalazłyśmy się gdzieś daleko na liście więc podnoszę... Dzisiaj trzymamy kciuki za Marikę a jutro za Gorzatkę I oczywiście ciągle i nieustająco za wszystkie starające się...żeby miały wspaniały prezent pod choinkę.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I mamy już piątek :)) 01.12.06, 18:45 Nikt tu dziś nie pisał....buuu.... Mariko daj znać jak egzamin...czekamy na wiadomości Blue, Mlimonka, Żanetka pewnie zapracowane... Kajka w Islandii a @ nadal nie ma ale na razie ciiiiii....i trzymajmy kciuki ) Gorzatka jutro o 13.30 ma swój egzamin...więc kciuki nadal muszą być zaciskane mocno... Udanego weekendu wszystkim ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I mamy już piątek :)) 01.12.06, 19:09 I Breili pewnie już w domku..... A ja gadam sama ze sobą ( Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja To dziś trzymamy kciuki za Gorzatkę! 02.12.06, 07:47 Dzisiaj sobota szybko się zaczęła, bo Kuba wstał o 5:28, a obiecał,że da mamusi się wyspać... Egzamin zdałam, nie powiem, łatwo nie było, ale i pisemny i o dziwo ustny, którego najbardziej się bałam zdałam nad podziw dobrze Chyba te wszystkie kciuki i mój maluszek mi pomogły! Bardzo się bałam, do dziś boli mnie brzuch na dole...ale poszło, mam nadzieję,że to ostatni egzamin w moim życiu Kupiłam sobie specjalnie spodnie ciążowe i bluzeczkę, ale chyba z tego stresu mój brzuch to totalna deska dzidziuś chyba się schował ze strachu i nikt nawet nie zauważył,że jestem w ciąży, a znajomi, którzy wiedzieli pytali gdzie ja to dziecko schowałam... I powiem Wam,że jakoś tak zaczynam się martwić czy wszystko w porządku, bo naprawdę nie wyglądam na ten już dziś rozpoczynający się 18 tc. Za 3 tygodnie półmetek a tu nic nie widać... Tylko wieczorem mam mały brzusio, ale rano to mini.A jak jest u Was-tych z maluchami w brzuszku?? Już nawet się zastanawiałam, czy nie skoczyć na jakieś szybkie usg,żeby tylko zerknąć czy wszystko ok??? Jak myślicie? Pozdrawiam sobotnio i zmykam sprzątać chatę, a mam tego trochę... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: To dziś trzymamy kciuki za Gorzatkę! 02.12.06, 11:57 Gratulacje))) Wiedziałyśmy, że dasz radę....wkońcu każdej z nas udaje się wszystko co sobie zaplanuje ) Gorzatka zaczyna swój egzamin o 13.30....więc zjednoczmy siły i trzymajmy mocno kciuki.... Pozdrawiam sobotnio Jaga. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Uffff... 02.12.06, 19:39 Witam was po taaaaak dlugiej przerwie.Ale od 2 dni,nie moglam sie dostac na forum U mnie nic nowego,@ przyszla nawet 3 dni wczesniej i sie nawet nie dala mi poludzic ))) Szkola zaczyna mi sie podobac,ale codzienne wstawanie o 7:20-nieco mniej Zima przyszla tez i do nas,choc w dzien mamy jeszcze z 13 C,to rano tylko 3-4 C i wcale nie czekam na snieg (choc wole to od codziennego deszczu). Smigam zaraz robic kolacje (rybka z warzywami),a potem sie wygrzewam prze tv,bo ten choleryny wirus,co mnie dopadl jakies 2 tyg temu-dalej we mnie gdzies siedzi. Przez ostatnie 3 dni,nie moglam mowic i skrzypialam jak stare drzwi !!!!Juz jest lepiej,ale dalej szpikuje sie wit.C w konskich dawkach i pochlanaim 1 kg miodu dziennie (blekota !!!). A jak tam sytuacja na froncie ?? Jakies fasolni sie szykuja ??? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 07:16 Witam! Blue dziekuje za uwzglednienie mnie w litanii W piatek nie bylo szefa i strasznie mi sie nudzilo, ale nie moglam wejsc na forum. Moglam otwierac wszystkie strony za wyjatkiem "gazety". Ani normalnie nie dala sie otworzyc ani przez wyszukiwarke I to calutki dzien! Chyba nam odwalilo (mnie i M) ale wczoraj ubralismy choinke. To nasze pierwsza choinka. Kupilismy ja dopiero w zeszlym tygodniu i bombki i lampki, i nie moglismy sie doczekac, zeby zobaczyc jak wyglada ubrana. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 07:54 U nas tradycyjnie będzie ubierana w wigilię... ....chociaż babcia już coś przebąkiwała, że może w tym roku ubierzemy dzień wcześniej...zobaczymy jak to będzie... Życzę spokojnego dnia...no i oby do piątku... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:07 U nas tez tradycja ze w Wigilie, ale tym razem zrobilismy wyjatek. Znalazlam sliczne banki z balwankiem i napisem "Moje pierwsze Swieta Bozego Narodzenia" w kolorze rozowym i niebieskim. Ze nie wiemy co bedzie, czy chlopczyk czy dziewczynka, wzielismy po 2 z kazdego koloru. Sa sliczne! Zaraz wybieram sie do gina.... Oj denerwuje sie troszke, choc w sumie nie mam powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:32 Nie denerwuj się, bo Ci wzrośnie ciśnienie...a wysokie ciśnienie w karcie ciąży nie wygląda zbyt dobrze... Ja dzisiaj będę miała przechlapany dzień, bo mała od rana marudna......więc wystarczy, że mi ciśnienie dzisiaj wzrosło od rana... Breili...nie denerwuj się, bo przecież nic złego się nie dzieje a może zobaczysz dzisiaj swojego Maluszka?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:33 Moze uda mi sie go zobaczyc i nawet zerkac miedzy nozki A z tym cisnieniem to mi nie zaszkodzi jak podskoczy, bo mam na ogol za niskie ) Ide...Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:35 Trzymamy mocno )) Daj znać jak wrócisz.... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:59 Czołem dziewczynyki! Breili, znów ma kto nas "budzić" bladym switem )) W Niemczech to pewnie w ogóle jest ciemno o siódmej...? Choinkę my tez zazwyczaj ubieramy wcześniej choć nie na początku adwentu, ale to pewnie tylko dlatego, że zazwyczaj jest żywa i głupio by było gdyby się osypała przed świętami )) Uwielbiam choinki!!! Ja tu gadu, gadu o choinikach, a tu czas najwyższy wyściskać naszą zdolniachę Marikę!!! Gratulacje!!!!!!!!!!! I nie martw się o maluszka, wszystko dobrze, pewnioe też świętuje sukces mamy ) A co u Kajki i Gorzatki??? No i z neicierpliwością czekamy na newsy od Żan (czymże są dwa tygodnie w Od tego sciskania kciuków aż mnie ręce rozblały!!! Nawet nie zdążyłam się nacieszyć drinkami na imprezce firmowej, bo taki był potworny hałas, że po trzech godzinach krzyczenia do znajomych, z którymi chciałam pogadać straciłam głos i miałam wrażenie, że zaraz mi uszy odpadną. Więc uciekłam po angielsku Wczoraj lepiej, bo las i brydż. A teraz uściski dla wszystkich. Mlim, pracusiu, daj glos!!! Netty, a Ty nie daj siwe szkółce i też zaglądaj częściej. I napisz nam koniecznie co w szkółce, a przede wszystkim czy obchodzicie Boże Narodzenie? Bo rozumiem, że Twój M nie jest chrześcijaninem skoro oprzestrzega ramadanu...??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Do Mariki 04.12.06, 09:12 Marika - oczywiscie ogromniaste gratulacje i usciski dla Ciebie! )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:10 czesc Dziewczyny! nie wiem od czego zaczac! al chyba zaczne od podziekowania za trzymanie kciukow! szczerze mowiac nie czuje sie zbyt pewnie, wrecz bardzo niepewnie i wyszlam z egzaminu z poczuciem, ze moglam sie wiecej pouczyc. no ale juz po fakcie doszlam do takiego wniosku, wiec d... zbita. teraz (znowu) czekanie. wyniki powinny byc za okolo 6 tygodni. nie przeczytalam tego co napisalyscie podczas mojej nieobecnosci i nie wiem co Jaga przekazala, a czego nie. ale trudno, najwyzej powtorze to co Jagusia juz byla uprzejma Wam napisac ) bylam u lekarza - Zanetko mozesz byc spokojna - pan doktor stwierdzil, ze te plamienia przy mojej prolaktynie podwyzszonej i przy staraniach sie o dzidziusia sa niepokojace i dostalam brmobergon, czy jak to sie tam nazywa. pan doktor jest fajny, bo wyniku prolaktyny nie mialam przy sobie, ale wydawalo mi sie ze sie nie myle podajac go, wiec pan doktor dal mi komorke do siebie, wypisal recepte, kazal sprawdzic wynik, zadzwonic do niego i dopiero zdecydowal czy mam zazywac ten lek, czy nie aha i zapytalam go, czy musimy czekac rok, zeby zaczac badac czy na pewno wszystko z nami w porzadku, powiedzial, ze nie i juz zrobilam badanie 3 hormonow: FSH, LH i estadriolu. podobno wyniki mam bardzo dobre )))) to tyle w temacie staran. a tak poza tym to w wiedniu przed Swietami jest pieknie! wszytko tak cudnie oswietlone i kramy swiateczne! w sumie kramy to widzialam z samochodu, bo jak mialismy wreszcie czas isc pochodzic po nich i cos kupi to juz byly zamkniete. w ogole wiednia tak zwiedzac to nie bardzo kiedy mielismy (oprocz 2 godzinnego bladzenia i szukania hotelu )) ). za to zintegrowalismy sie i to dosyc mocno! integracja skonczyla sie dla wiekszosci okolo 4.30 rano )) ale bylo superowo, zwlaszcza jak sie zgubilismy z kolega, nie wiedzielismy gdzie jest pozostala grupa, a oni nie odbierali tel od nas )) a kolega calkiem przystojny )) bylo naprawde fajnie na wycieczce a teraz zmykam Was poczytac aha - w pt tez mialam problemy zeby wejsc na forum. w ogole na strone gazety... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:16 Cieszę się, że jesteście, bo smutno mi było jak nie miałam z kim plotkować... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:17 Gorzatko...w czy mąż wie o tym koledze ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:21 Jestem przekonana, że Gorzatka szczegółowo opowiedziała mężowi jaki z kolegi superfacet i przyztojniak )) Prawda Go??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:25 Trochę zazdrości jeszcze nikomu nie zaszkodziło ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:26 Byle nie szaleć zanadto... ) Jak odrobina pieprzu do sałatki Ot tak do smaku... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:28 Blue..ja wogóle nie potrafię grać w brydża....no i jakoś muszę z tym żyć bo nie znam nikogo kto byłby w stanie mnie tego nauczyć.... Do Kka nie mam namiarów....może znowu przeziębienie ją dopadło?? A co do egzaminów i kaca moralnego, że mogliśmy się bardziej postarać...to jak jesteś ambitna to zawsze go będziesz miała, niezależnie od tego, że naprawdę zrobiłaś wszystko jak najlepiej mogłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:41 No własnie, dlatego nie nalezy dac się zwariować. Z brydżem też nie należy dać sobie wcisnąć, że to takie kulturalne i każdy musi. Połowa moich przyjaciół nie gra i to zazwyczaj jest tak, że gra tylko jedna częśc pary, więc jesli nie umówimy się na brydża tylko w czwórkę, ale z osobami towarzyszącymi to przeradza się to w klasyczną imprezkę zamiast gry... )) Szczytem wszyrtkigo jest Pan małżonek, który w ogóle nie lubi gier towarzyskich. Jaguś, a w scrabble'a grywasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:47 W scrabble dopiero zaczynam....ale i tak czasu brak więc pewnie mistrzem nie zostanę Trudno.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:53 a ja czasem w tysiaca kiedys grywalam z Rodzicami w kierki, ale juz tak dawno nie gralam, ze nie pamietam o co chodzi... a w brydza wierze, ze jeszcze nie jest za pozno sie nauczyc Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:59 Nigdy nie jest za późno W kierki też czasami grywamy, ale to raczej w pociągu ) A teraz towarzystwo obrosło w auta i skończyło się życie towarzyskiw w podróży. Co najwyżejh wspólny obiadek w kanjpie... Moze dlatego tak tego wczorajszego brydża przeżyłam, że to było jak cofnięcie się do czasów szkolnych, czwórka jeszcze z liceum, ludzie znani od zawsze, żarty sprzed lat... Robię się stara i sentymentalna. Gorzartko, czy poczułaś się lepiej i p[ewniej dowiedziawszy się, że wszystko ok. i nie ma żadnych powodów żebyś nie mogła zajść w ciążę?? Może ja też powinnam pójśc na badania, a nie sama siebie straszyć...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:15 Blue - z tymi badaniami to tak - na pewno poczulam sie pewniej, ze wszystko jest ok. ale nie wiem jak sie bede czula pod koniec miesiaca jak sie okaze, ze znowu nie wyszlo, a przeciez wszystko jest ok? ale generalnie wydaje mi sie, ze dobrze sie udac do lekarza. kiedy ostatnio robilas cytologie, itd? poza tym ja robilam i toksoplazmoze, i rozyczke, i grupe krwii, i cos tam jeszcze. ale to juz ze 4 mce temu. najwazniejsza jest rozyczka, bo jak nie masz odpornosci to sie trzeba zaszczepic i wstrzymac starania na 3 mce. a poza tym np moja kolezanka ostatnio dowiedziala sie, ze ma chlamydie i jeszcze jakas inna bakterie. wiec chyba czasem warto sie przebadac. ale z drugiej strony to jest dodatkowy stres zwiazany z oczekiwaniem na wyniki... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:54 Zostaniesz jak Kasia i Synek dorosną do odróżniania literek )) Do tego etapu to Marika z Kubą ma najbliżej ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:20 Gorzatka, no to trzymamy kciuki dalej Można sie prawie zawsze postarać bardziej, można się nawet zastarać na śmierć, a my wolałybysmy mieć cię żywą i uśmiechniętą ) Właściwie to powinnam się zdołować tym naszym wczorajszym brydżem, bo w ogóle zapomniałam jak się rozgrywa. Aaaa...!!! Czy ktoś ma kontakt do Kka, wszystko u niej w porządku??? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:25 Breili, jaki Ty masz fajny suwaczek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:39 w sprawie zgubienia sie - od razu napisalam smska do Meza, ze "wlasnie sie zgubilismy z D..." )) a jak juz znalezlismy sie z grupa, to powiedzieli mi, ze przez przypadek zadzwonili do mojego Meza. ale wczoraj sie okazalo, ze nikt do niego nie dzwonil a z Mezem bylo smiesznie z innego powodu. otoz jak wrocilam do hotelu o tej 4,30 to postanowilam do niego zadzwonic. ale nie odebral. no i wczoraj sie go pytam czemu nie chcial ze mna rozmawiac. a on mi na to, ze rpzeciez sygnal tylko puszczalam. a ja mowie, ze nie o to mi chodzi jak rano puszczalam sygnal, tylko o to jak dzwonilam o 4.30. "a co Ty robilas o 4,30? i czemu nie spalas wtedy?" no i sie wydalo, ze wtedy wrocilam z imprezy )) ale wszystko ze smiechem, takze luzik Blue - a Ty co w koncu zalozylas na imprezke? a przede wszystkim dziekuje za umieszczenie mnie w litanii! do Kka nie mam namiarow, a czy ktos dostal wiesci od Kajki? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:52 Pisałam Wam jakiś czas temu, że poszłam z mamą na zakupy wybrac jej jakis płaszcz, a skończyło się na tym, że ona kupiła sobie torebkę, a ja nie oparłam się włochatemu welurowemu kompletowi. Uwielbiam rzeczy, króre przyjemnie pogłaskać!!! No i właśnie była okazja by go założyć ))) W ogóle było śmiesznie, bo jeden z moich działowych kolegów postanowił udzielić mi kilku lekcji tańca i jak już poszłam to podobno biegał i pytał gdzie jest jego uczennica. Ku uciesze gawiedzi ) Gorzatko, próbowałaś kawy po wiedeńsku w Wiedniu??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:55 Bleu - oczywiscie, ze probowalam kawy po wiedensku! i winnersnitzel mit kartoffelnsalat tez )) (nie jestem pewna pisowni, bo ja nie znam niemieckiego) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:01 I jak wrażenia? Ja też nie znam niemieckiego, ale skoncentrowalam sie na satysfakcji, ze WIEM, co jadlaś ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:18 wszystko pyszniutkie! smaczniutkie i w ogole takie fajne wrazenie byc w wiedniu i pic kawe po wiedensku, albo jesc tort saher'a zreszta ja tak mam na calym swiecie, ze takie typowe dla danego kraju czy regionu potrawy musze sprobowac np w bawarii - golonka z piwem! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:30 Nie wiem czy się zgodzisz Gorzatko, ale w ogóle w Austrii jedzenie jest podobne do tego w południowej Polsce. Dwa razy tam byłam i dwa razy - pomijajac pizze, lasagnie etc. to miałam poczucie pożerania produktów kuchni galicyjskiej )) Czasami naprawdę zastanawiam się co ja robię w W-wie ) Z drugiej strony gdyby moja mama zdecydowała się studiować na UJ to nie spotkałaby zapewne mojego ojca... I wcale by mnie nie było, hi, hi ) To chyba pójdę zgłębić sprawę wizyty u gina w historycznym czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:38 Blue - moze dlatego masz takie wrazenie, ze kuchnia galicyjska, jak i zreszta umilowanie CK Franciszka, to wplyw zaboru austriackiego jedno co mi tylko w takiej typowej kuchnii austriackiej przeszkadza to brak zieleniny. niestety oni nie bardzo jadaja i bylismy naprawde zdziwieni w knajpie jak jedyna dostepna salatka byla tzw "szopska" (ogorek, pomidor, oliwki, salata, feta i winegret) i to takiej sredniej jakosci. ale babeczka (notabene Polka) wytlumaczyla nam, ze oni nie jadaja tak zieleniny jak my. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:46 A podobno my tylko tłuste mięcho wcinamy ) No właśnie, zastanawiałam się czy to tylko ja doszukuję się wpływu cesarstwa tam gdzie go nie ma... Ale bardzo lubiłam opowieści dziadka jak to jego ojciec i wujoweie chodzili do Pesztu... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Poniedzialek 04.12.06, 10:27 Mlimonka, z tych nerwow zapomnialam pogratulowac, przepraszam i naprawiam: GRATULACJE! Gorzatka to super ze bylas w Wiedniu! Uwielbiam to miasto!!! Jest cudne. Chetnie przejechalabym sie przed swietami ale moj menio nie dostanie ani dnia wolnego ( Blue ciesze sie ze podoba Ci sie moj suwaczek, ale ktory masz na mysli ten z balonikami czy ten z kwiatuszkami bo mam dwa (widac jeden wybrany losowo)? Pytam tak z ciekawosci. U lekarki bylam, wszystko jest w porzadku. Zrobila mi USG ale krociutkie. Za 4 tygodnie bede miala "duze" USG z pomiarami i ogledzinami organow. Wtedy tez lekarka obejrzy sobie plec, dzisiaj nie chciala Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:35 Ten z kwiatuszkamni i komentarzem ) To zaczniecie nowy rok od wiedzy czy synek czy córeczka ) Najwazniejsze, że wszystko ok. Choć jedna z mocijh przyjaciółek mówi, że gdydy miała pewność, że za trzecim razem będzie dziewczynka to z miejsca zachiodzi w ciążę, żeby nie tylko dowiązywać sznurki do karabinów i strzelać do kartonowych pudeł, ale czasami zrobic coś bardziej pokojowego... Ich dzieci przestały być kochającymi zwierzęta pacyfistami i przeistoczyły się w żądnych krwi bojowników ) Breili, to Marika odniosła sukces egzaminacyjny, Milm gdzieś przepadła bez wieści. Chyba, że Ty wiesz coś więcej??????????????? Przyznaj się od razu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:41 suwaczek z kwiatuszkiem jest piekny! a to mi przypomina, ze powinnam zmienic swoj. co niniejszym ide zrobic )) Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:43 Witam Was kobietki poniedziałkowo!!! Blueish kochana to dzięki Twojemu smskowi zdałam sobie sprawę ze troche mnie tutaj nie było Breili faktycznie GRATULACJE naleza sie Marice, wiec i ja sie do nich dołączam !!! U mnie po "dole" ani śladu ale miło ze o mnie pamietalyscie !!! Pracusia cały czas na okrągło, mam nową kolezanke w dziale, wiec i pracy mam wiecj raz ze mi dolozyli obowiazkow a dwa ze wproadzam nowa kolezanke w nasz swiatek. Ale sie ciesze bo niegługo swieta....juz powoli zaczynam odczuwac radosc ze zblizajacych sie swiat po Mikołaju ubieram choinkę i nic tylko czekac na gwizdkę oki ja znikam teraz (niestety!), troszke mam zalegosci w czytaniu, ale obiecuje ze wieczorkiewm wszystko poczytam i sie odezwe, ciasteczka , cukiereczki i caluski ...to dla Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:44 O rany przepraszam za ta pomylke Mlimonka - Marika. Oczywiscie gratulacje dla Mariki. Chyba jestem jeszcze troche zakrecona po tej wizycie u lekarza. Wydawalo mi sie ze cosik widzialam miedzy nozkami ale nie chce sobie nic wmawiac i za cholere nie moge sie skupic. Normalnie po lapach mi dac!!! Gorzatka ciesze sie, ze wyniki hormonow byly takie dobre!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:48 Breili, czy córeczka Bawarczyka to Bawarka??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:51 Blue - ja uwazam, ze w krakowie jest bardzo widoczny wplyw cesarstwa a Twoja Rodzina gdzies z tamtych okolic pochodzi, tzn z tego co napisalas, bardziej z austro - wegier pewnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:54 Oj Kobietki... A ja byłam na spacerku...słoneczko ślicznie świeci, chociaż rano padało... U mnie też już czuć Święta...Udało nam się trochę ogarnąć mieszkanko i od razu tak świątecznie się zrobiło Kasia ma w pokoiku na oknie zawieszonego świecącego Mikołaja...więc wieczorem od razu tak jakoś klimat Świąt się bardziej czuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:02 Mmm, jak pięknie z takim Mikołajem... ) Kasia juz wie, że w środę zdarzy się coś miłego, czy to zbyt abstrakcyjne??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:05 Chyba jeszcze nie bardzo będzie wiedziała o co chodzi...ale w Wigilię na pewno już coś załapie..bo choinka, kolacja....może zapamięta Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:06 U mnie mam dzisiaj gotuje jakąś zupkę na golonce... A potem goloneczka też do zjedzenia....to jak, zostawić dla Ciebie kawałek ?? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:10 za zupke na golonce dziekuje, bo nie przepadam na zupach na miesie. ale goloneczke to .....wsunelabym cala! i popila piwem Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:14 Ja właśnie tą goloneczkę proponowałam ) A piwo??? Co to jest piwo??...bo już chyba nie pamiętam ( A mówiłam Wam już wcześniej, że taki mały redsik za mną chodzi i nie daje mi spokoju... ( Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:16 A ja wczoraj przypomnailam sobie co to jest piwo. Ale calego nie wypilam bo mialam wyrzuty sumienia....... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:56 Jedno z mlekiem, a drugie ze śmietanką ) Może po niemiecku mleko i śmiatanka miałyby odpowiednio rodzaj męski i żeński??? Wolna niedziela mi nie służy, jedyne, co ma jakikolwiek sens w poniedziałkowe przedpołudnie to pogadanie z Wami na forum Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:01 Gorzatko, cała moja rodzina jest z Galicji, częśc spod Tarnowa, a część spod Mielca ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:03 to jak chodzili do pesztu? to troche daleko jest z tarnowa, czy mielca do pesztu... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:02 Blue - przynajmniej nam sie wreszcie, znowu zrobil ruch na forum Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:03 Niestety po niemiecku i mleko i smetanka sa zenskie, za to herbatka meska. W sumie kuchnia krakowska i bawarska nie roznia sie jakos szczegolnie. Ale nie powinno sie utozsamiac Bawarczykow z golonkiem (takim jak my znamy, gotowanym) bo by sie obrazili. Gotowane golonko jedza tylko Prusi (czyli bardziej z polnocy, Bawarczycy za nimi nie przepadaja). Bawarczycy to tylko pieczone golonko z chrupiaca skorka. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:04 ale golonko! chyba poprosze Mame, zeby mi zrobila goloneczke, bo mi sie juz kilka miesiecy chce Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:09 Jeśli zaraz nie przestaniecie to zjem drugie śniadanie własne, moich kolegów z pokoju i jeszcze zamówię jakies danie na wynos!!! Tez mnie to chodzenie fascynowało, że daleko, ale to był początek XX wieku, więc świat w ogóle działał inaczej i wolniej... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:12 Wlasnie zjadlam kawalek ciasta. Bylo pyszne - kolega z pracy upiekl. Co prawda nie powinnam tak sie objadac ale zjadlam z protestu! Dostalam zalamki po wejsci na wage u giny. Albo jej waga zawyza o 1 kg albo moja zaniza. JEszcze raniutko cieszylam sie ze mam ponizej 70 kg, a tu na/po wizycie moja radosc prysla jak banka mydlana. Chlip.., chlip..... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:19 Chusteczka dla Ciebie Breili, nie chlip za długo, bo Ci oczy podpuchną i jeszcze urodę diabli wezmą ) Ty przynajmniej masz powody do ważenia więcej niż zwykle, a ja??? A juz w dwie pary ulubionych spodni mieszczę się z trudem... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:22 Breili ma rację.... na pewno zbiegły się w praniu... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:24 ...a moja urode to juz dawno diabli wzieli. Syf na syfie syfem pogania, ze sie tak wyraze...... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:29 Breili, nie poddawaj się, tylko porcięta zbiegają się w praniu , uroda nie zbiega, co najwyżej na moment bierze sobie wolne Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:32 Bardzo to madre Blue Mam nadzieje ze to wolne nie bedzie trwac wiecznie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:37 Może spytaj kiedy uroda wraca z tego urlopu??? Może na święta..??? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:40 Mysle ze przeg majem nie mam sie jej co spodziewac Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:49 Breili - a masz preferencje: synus czy corunia? bo mowia, ze to corki odbieraja matkom urode... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:55 U nas w pracy tez tak mówili, o kolezance, której faktycznei ciąża odbiła się na urodzie po czym szczęśliwie urodziła synusia )) Breili nawet jeśli masz czekać do maja to dla córusia czy synusi chyba warto ) Powiedziała ta, co nigdy nie wygrałaby konkursu na miss, więc nie straci za wiele nawet jak zbrzydnie ) Mogłabym składać się z nóg, to byłoby dobrze )))))))) Zawsze możesz pocieszyć się wyborem śpioszków, wózeczka etc. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:27 Jestescie kochane!!! Wydaje mi sie, ze Malenstwu cos dyndalo ale rownie dobrze mogla to byc pepowina ;-P Nie znam sie na tym za bardzo. W przesady to ja nie bardzo wierze. Moje dziecie zabralo mi resztki mojej i tak watpliwej urody, wiec powinna byc dziewczynka, ale z drugiej strony nie wiem co to sa nudnosci, wiec powinien wyjsc chlopak. Tak wiec badz madra, pisz wiersze................... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:30 Breili - coby nie powiedziec, na pewno bedzie kochane, slodkie Malenstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:32 Mam nadzieje ze odziedziczy urode po tatusiu, a inteligencje po mamusi.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:34 no...a ja jestem pewna, ze jeszcze dlugo, dlugo nie bedziemy miec dzidziusia. wlasnie sie tak poklocilismy z Mezem, ze jedyne na co mam ochote to rozwiesc sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:36 Gorzatko...do wieczora na pewno i jemu i Tobie złość minie....a jak się wtedy będzie fajnie godzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:49 oj, nie tym razem. po pierwsze Maz wyjezdza, a po drugie, nie ma ani checi, ani warunkow na godzenie sie. nic mi sie nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:55 Na pewno nie jest aż tak źle...chociaż sama czasem mam dosyć to jak się pogodzimy dziwię się o co ja się tak wkurzałam... Na pewno będzie lepiej...a co takiego strasznego zrobił mąż..... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:06 generalnie cos sie ostatnio nie bardzo dogadujemy, obydwoje chodzimy podminowani i stad ta sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:38 Gorzatka, przykro mi ale to sklocenie na pewno nie potrwa dlugo. Na pewno za pare godzin, najdalej jutro pogodzicie sie. Ile to razy ja juz wysylalam mojego w diably i "rozwodzilam sie"! Sciskam Cie mocniutko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:05 Gorzatek, my się też pokłócilismy niedawno, Pan Małżonek doprowadził mnie do stanu totalnej furii. Powiedziałam więc mojej drugiej połowie, żeby się wynosił i najlepiej nie wracał! Nie ma to jak najpierw mówić, a potem myśleć. Ale NAPRAWDĘ BYŁAM ZŁA. No i potem kilka dni zajęło nam dojście do stsanu używalności (i tyle wyszło z prokreacyjnego DNS-u...). Badziewie totalne. Ale przy moim przeroście ambicji to zrównoważone podejście do życia Pana Małżonka wydaje się nudne i banalne. A że czasami zachowuje się jak kretyn... Ech. Na pewno się pogodzicie, w końcu rzadko jest tak, że tylko jedna strona jest okropna i wredna, a ta druga jest święta. Trzymam kciuki, żeby znów było kochająco i rodzinnie. Gorzatek, amoże Ty też masz za wiele stresów i oczekiwań, a za mało czasu na cieszenie się życiem i bycie razem...? Dobry los nie jest przyjacielem bezczynnych Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:17 Blue - my obydwoje po rowno przyczynilismy sie do obecnej sytuacji. i bron Boze, nie zwalam na niego i nie mowie, ze tylko on jest wienien. nie, nie! moja wada na pewno tez jest to, ze najpierw mowie i robie, a potem mysle - wiec mamy cos wspolnego a na bycie razem i cieszenie sie soba mamy stanowczo za malo czasu. a stresujaca praca na pewno nam w tym nie pomaga. a poza tym dopadla mnie jakas apatia, nie chce mi sie nic robic w naszym domku, nie chce mi sie myslec jaki zlew kupic, jaka lampe, a o choince to juz w ogole. a najchetniej to bym zasnela i zeby mnie ktos obudzil na wiosne. moze bedzie lepiej wtedy? i nawet sie poklocic porzadnie nie mozna, bo nie jestesmy u siebie, wiec ani powrzeszczec, ani porzucac niczym. ani pobuczec nie mozna, bo zaraz bedzie afera...bez sensu... przepraszam, ze tak Wam marudze. nie zwracajcie uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:35 Gorzatka, no cos Ty z tym marudzeniem! Od tego tu jestesmy zeby sie wzajemnie wspierac i zwracac na siebie uwage. Nie masz za co przepraszac! Netty gdzie Twoj kubek? A na powaznie, wiem ze na ogol po klotni sytuacja wydaje bardzo pogmatwania, nieraz beznadziejna, ale na ogol po przespanej nocy kolory troche jasnieja. Na pewno wkrotce pogodzisz sie z Twoim M. Nie wiem kiedy on wyjezdza, czy uda Wam sie to zrobic przed jego wyjazdem, ale jezeli nie to moze telefonicznie "na wyjezdzie", a na 100% po jego powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:40 Gorzatka, będziemy zwracać uwagę, bo jesteś dla nas ważna i Twoje dobre samopoczucie jest dla nas ważne. W końcu po to sie e-przyjaźnimy, żeby się wspierać i (choć troszkę) podnieść na duchu, prawda? A z dobrych newsów to listopad juz za nami, już niedłuho dzień przestanie sie skracać ) Mnie pomaga a) wysypianie się b) zredukowanie liczby godzin w pracy c) zaplanowanei jakichś aktywności z przyjaciółmi z zupełnie innej bajki gdzie będę się mogła wyluzować i d) jakiś ruch - basen, rower, kręgle. Wszystko, byleby tylko nie siedzieć i nie myśleć, że mi się nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 e - przyjaźń 04.12.06, 14:54 Dziewczyny, naprawde zrobilo mi sie bardzo milo po tym co przeczytalam. I po telefonie od Jagusi tez, oczywiscie! bardzo dziekuje za wszystko. jeszcze sobie wieczorem do poduchy pobucze i w ogole bedzie gitara Blue - mnie by tez to wszystko pomoglo jakbym tylko miala szanse na zrealizowanie tego wyspanie sie mam zaplanowane na 2 - gi dzien Swiat ale: 1. umowilam sie do fryzjera na piatek; 2. zjadlam Twix'a; 3. mysle intensywnie o basenie jutro )) a ten moj Maz niech sobie jedzie! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:00 A ja się umówię na piątek do fryzjera...będziemy się razem Gorzatko "robić" na śliczne, młode - bez komentarza..a mądre - czy ktoś może nam to zanegować??.. - Razem Kasia Synuś? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:14 Jagusia, a co bedziesz robic u fryzjera? ja musze podciac koncowki i odswiezyc fryzurke Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:25 Ja muszę zrobić coś... bo mam już dosyć biegania po domu w koczku jak jakaś babcia Pewnie też podcięcie i "zrobienie" jakiejś fryzurki, bo na farbę się mimo wszystko nie zdecyduję...niby nie ma to znaczenia dla malucha...ale jednak lekarze odradzają...więc nie chcę ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Trzymamy kciuki za Kajkę :) 04.12.06, 15:26 Spytałam jej sms'owo co słychać...więc nic nie słychać... @ nadal brak.... Ale zatestuje jutro rano, bo teścik czeka w domku...Trzymajmy więc mocno kciuki.......... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Trzymamy kciuki za Kajkę :) 04.12.06, 15:31 oj trzymam mocno, mocno! moze to Kajka bedzie ta, ktora przelamie nasza zla passe! OBY! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:38 Zmykam....Pracującym życzę miłej i spokojnej pracy, idącym już do domku wypoczynku i zero stresów...i nieryczenia w poduszkę...zrozumiano!!!! No. Odezwę się wieczorkiem. Na razie papa.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:24 a pytalam, ale chyba nie widzialam odp: czy Kajka sie odzywala do kogos? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:33 My też już nie jesteśmy pewni czy to co widzieliśmy było "siusiakiem" czy nie...ale tak naprawdę jakie to ma dla nas znaczenie?? Żadne, ważne żeby dzidziuś był zdrowy...i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:34 U nas Kasia jest cała tatusiowa...i uroda i charakterek - niestety. Niestety to do charakterku, bo do urody nie mam zastrzeżeń Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:42 Jagus, to dla mnie bez znaczenia co bedzie. Tak z ciekawosci chcialabym wiedziec, zeby zaczac kupowac/ogladac ubranka w danym kolorze. I tak wszytkim nie dogodze bo rodzinka podzielila sie rowno na 2 obozy "za dziewczynka" i "za chlopcem" ;-P Moj M wolalby chlopca. Jagus jezeli KAsia cala tatusiowa, to pewnie synek bedzie caly mamusiowy Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:48 Oby...to będzie taki grzeczny, spokojny....i wogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:45 jak w tym żarcie, że najlepiej jest byc mądrym, pieknym, mło0dym i bogatym )) Jestem ZA ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 15:48 I dlatego zamilkłam. Skomplikowany projekt (zdaje sie, że starczy nam go do świąt + jakies nowe spływajace ) Po pracy jedziemy z Panem Małżonkeim oglądać kanapę. To niby ma byc kanapa do oglądania filmów na kompie, ale kto wie, może ta kanapa przełamałaby dzieciowy impas (ale najbardziej w tym względzie liczę na Kajkę !!! ) Bo pan małzonek jakoś nie chciał nabyć bordowej sztruksowej kanapy z ikei (a z wielkimi jasnymi poduchami wyglądałaby odjechanie zupełnie). PS. Go-rzat-ka! Idź szybko na basen!!! I zrób się w piątek na bóstwo (jak się wygląda ładnie to od razu świat robi się ciekawszy, nieprawdaż?) No i Kaj-ka! Kaj-ka! Kaj-ka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:08 prawdaz, prawdaz! a najbardziej ciekawie wyglada jak sie widzi zaciekawione, albo maslane spojrzenia mezczyzn! a najfajniej jak te spojrzenia widzi Pan Maz Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:19 Ooo, już lepiej ) Już myślałam, że tylko ja sobie tkwię i udaję, ze coś robię ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:30 nie jstes sama, ale ja wlasnie koncze udawanie na dzis )) a tak naprawde to wyjatkowo dzis nie udawalam, tylko ostro pracowalam. do jutra Moje Drogie! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:36 Farciara... Mnie cały wolny weekend (czy zakupy i sprzątanie można uznać za przejaw "wolności"???) chyba uderzył do głowy i trudno dzień dziesiejszy nazwac w pełni efektywnym. Jak powiedział kolega "jestem za tym, że by poniedzialki tez były wolne..." Do jutra, kanapa wzywa... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: ale sie naczytalam:) 05.12.06, 08:29 I z całego serca trzymamy kciuki za powodzenie akcji "urodzinowy prezent"!!! To bardzo ładna data na urodziny - po południu przestaje ubywac dnia i do świąt już niedaleko... ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:34 Ktos tu jeszcze zagląda??? Akcja "kanapa" rozwinęła się dość nieoczekiwanie w znalezienie fajnego dwuosobowego łóżka składanego do postaci kanapy (za to drogiego niewyobrażalnie, bo mi się drewnianych boków zachciało). Teraz tylko pytanie czy to aby nei przesadnie duży mebel do naszego tramwajowatego pokoju??? A, i jeszcze żyrandol do sypialni. Wygląda trochę jak parasolka i nie mogliśmy się oprzeć. Jeśli mieszkanie na 2,45 wysokości (i Pana Małżonka powyżej 1.8 m) to nikt nie grymasi kiedy znajdzie się łsdną lampę... Uściski poranne! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:35 Oczywiście, że ktoś tu zagląda...Blue, jak możesz w to wątpić ... Spokojnego dnia. Jaga. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:38 My zakupy knapowo, lampowo, dywanowe będziemy przeprowadzać dopiero za jakieś 4 lata...najwcześniej. Jak dzieci podrosną i trzeba będzie jednemu robaczkowi oddać naszą sypialnie...no bo o ile ten Maluch w brzuszku jest chłopcem, to lepiej jeśli każde z nich będzie miało swój pokoik... A my na stałe przeniesiemy się do salonu... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:44 Jaguś, z niezaglądaniem to była tylko prowokacja ) Myślisz, że kilkuletni chłopiec z kilkuletnią dziewczynką to nie jest dobra kombinacja? I tak nieśmiało zapytam - a gdzie Kajka??? Gdzie opowieści o Islandii i... Och, same wiecie CO (i nie mam tu na myśli centralnego ogrzewania ). Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:54 Kajka napisała, na gg, że napisze jak się w pracy troszkę "obrobi"... Co do pokoików...mamy jeszcze trochę czasu na zastanowienie się nad problemem...no i dużo zależy od temperamentu i charakterków dzieci... ) Okaże się "w praniu".... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:02 Pamiętaj tylko, że z dziećmi jak z kotami - pranie może być, ino wyżymanie niewskazane Umrę przez tę kobietę-budowlańca z niecierpliwości. I do cna obgryze paznokcie ) Jaguś, u Was też słoneczko? Jeśli tak, a i Ty i Kasia jesteście w dobrej formie to zabierzcie na spacer i mnie (niech już będzie wirtualnie jak musi...). A jka może popracuję przez chwilę. Bo chcę się urwać przed czwartą i dokończyć polowanie na drobne upominki dla najbliższych na jutro... Gorzatka, a jak Ty się miewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:11 Gosiu...jak minęła noc??? Co do spacerku to zabrałabym Cię Blue z przyjemnością...nawet wirtualnie ale chyba dzisiaj nici ze spacerku, bo strasznie się chmurzy i za chwilkę pewnie będzie lać.... Dodatkowo Kasia po wczorajszym miała jakąś ciężką noc i coś katarek chyba ja męczy...lepiej nie ryzykować spacerku w taka pogodę... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 JUPI!!!!! 05.12.06, 09:19 Jestem!!! I to z dobra wiadomością! Teścik wczoraj wyszedł pozytywny! Jupi! W połowie sierpnia będziemy mieli maluszka Wrażenia opiszę później, jak się trochę w pracy obrobię... i poczytam was też później... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: JUPI!!!!! 05.12.06, 09:22 YES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kajka, tak strasznie się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przynajmniej wiem po co te paznokcie obgryzłam. Uściski i prośba o pozytywne wsparcie dla Żanetki, Mlimonki, Netty, Gorzatki... !!! I Blue też... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: JUPI!!!!! 05.12.06, 09:24 Kajka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! YEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEESSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS SSS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUPPPPPPPPPPPPIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! ciesze sie przynajmniej jakby to byly moje dwie kreseczki! ))))) gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: JUPI!!!!! 05.12.06, 09:26 )) GRATULACJE!!!!!!!!! Wiedziałam, że musi sie udać..... ......... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:21 witam wtorkowo (choć czuję się już piątkowo ! niom dziewczyny cieszę się że DNS się rozwija, u mnie tez się rozwiją ino troszkę wolno,wczorja czułam sie jakas taka nie wyrazna i poszlam po przeczytaniu "imienin" Musierowicz ..slodko spac, a w nocy śniło mi się ze kupiliśmy my małego kociaka (niom ale wczesniej kilka godzinek spedzilismy na allegro i na gratce na ogladaniu malych kociat..) niom to by było na tyle wracam do rzeczywistości czołem a cio u Kajki ?? a Netty dalej pilnie się uczy ?? Pozdro Mlim !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:22 o Kajka a ja tak sobie pomyślałam ze jak wrocisz to tylko z dobra powinna Uściski i całuski gratulacyjne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:24 Dziewczęta, nie ma to jak pozytywny doping, prawda??? Od razu raźniej ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:33 to cztery nas zostalo, tak? Jagusia - nocka minela super! spalam jak niemowle, tylko za cholere mi sie nie chcialo rano wstawac. kurcze, moze to po tym brombergonie? Żanetko, ja zazywalam po 1/4 tabletki przez pierwsze 5 dni, teraz po 1/2 tabl przez 5 dni i potem po calej. zobaczymy jak bedzie, ale wierze, ze bedzie dobrze. tylko nie jestem pewna czy DNS w tym cyklu bedzie, bo zlosci na Meza mi wcale nie przeszly... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:37 Niee no ja naliczyłam 5 , a jak kogos nie policzylam po kubkiem mnie Niom Kajko prosimy o wiecej szczegołow? ksiegowe są wcibskie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:44 Zrobiłam nowy suwaczek... ale jeszcze nie wiem czy dobrze... więc @ mi sie spóźniała, ale ciągle sie bałam, że to jednak jest spowodowane stresem, emocjami wyjazdowymi albo ogólnymi problemami zdrowotnymi, o których nie wiem... wiecie, pomysłów na możliwe rozwiązania miałam pełno... no ale teścik czekał w domku i jak tylko dotarłam, to go zrobiłam, bo już nie mogłam sie doczekac... zresztą po kilku dniach to już o każdej porze dnia powinien wyjść i wyszły dwie grube krechy!!!! A żadnych objawów nie miałam, chodziłam spać późno, i mimo, że wokół ciemno (tam robi się jasno o 10-11, to i tak budziłam się szybko... piersi mnie nie bolały, ale, apropos piersi, to mąż mówi, że urosły do rozmaiarów sprzed pierwszej ciązy... Kurcze ale sie cieszę... nareszcie nam wyszło... a w sumie jakoś dużo starań to nie było... Islandia za to piękna, ale i dziwna... nie było wcale tak zimno jak by mogło być, mieliśmy szczęście jeśli chodzi o pogodę... imprezki udane... byliśmy w Błękitnej lagunie, na wodospadzie Glufos i zobaczyć gejzery... i na więcej nie było czasu... Dokładniej opisze na blogu i wrzucę zdjęcia później to dam wam znać... to sobie obejrzycie... Na razie zmykam, bo mam ful roboty do nadgonienia... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:59 Misiek się udał (to takie zaklinanie, żeby był chłopaczek ??? ) Kajku, a a fluidki gdzie??? Jak będa zdjęcia to koniecznie napisz, Gulfoss jest imponujacy ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:39 Zostałaś Ty Gosiu, Mlimonka, Żanetka, Blue, Netty.... Więc dziewczyny...do dzieła, póki dobra passa trwa A jak już mówiłam wcześniej, godzenie z mężem czasem bywa bardzo owocne Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:40 A z tym wstawaniem ....no cóż nie Ty jedna miałaś dzisiaj pewnie taki problem ... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:01 I, żeby teraz do Gwiazki było 5 --> 4 --> 3 --> 2.... i ja po świętach (magia nowej kanapy ???) A gdzie podziewa się Netty??? Nie słyszałam jeszcze o takiej szkole, która uniemożliwia kobiecie poplotkowanie ze znajomymi ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:09 Netty kazała wszystkich pozdrowić...Choroba jej już minęła a szkółka bardzo wciąga i zajmuje dużo czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:11 Mam nadzieję, że nasz wątek okaże się dla wszystkich piszących tu, bardzo szczęśliwy...czego większość z nas jest juz przykładem ) A tak jak pisała Blue 5 - 4 - 3 - 2 - 1 - 0..... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:12 Breili....gdzie się podziewasz?? Czyżby komp znowu odmawiał posłuszeństwa?? Żanetko...no i jak będzie z tym dzisiejszym plotkowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:17 Oj, wy juz o świętach... a ja w polu... Naprawdę któraś ma juz choinke ubraną? My ubieramy w wigilię zawsze... No prezenty mam częściowo poobmyślane... ale tylko częściowo... Zdjęcia Gulfosa będą na blogu, obiecuję... tylko w wolnej chwili... A Misiek, bo my do siebie mówimy Miski... ale ma byc dziewczynka... tylko nie chcę narzucac płci suwaczkiem... hej, a kiedy powinnam iść do lekarza? W sumie byłam w zeszłym miesiącu... w okresie jajeczkowania... a może juz byłam wtedy w bardzo początkowej ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:19 Hej, źle mi liczy suwaczek... bo pisze 4 weeks and 4 days... 192 days to go... a 40tygodni - 4= czyli 36tyg. to 252 dni... minus te 4 dni jeszcze to 248 dni... Jak to naprawić? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:22 Zobacz czy jak wpisywałaś termin ostatniej @ nie było też terminu porodu i daty... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:23 Wtedy obie daty obliczają...każda swoje Jedna wiek dzidziusia, druga ilość pozostałych do porodu dni Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:31 no to chyba naprawiłam już... na 11 sierpnia mi wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:46 Kajka, ogromniaste gratulacje!!!! Tak czułam,że tym razem Wam się uda, kurdę miałam nosa masz termin dokładnie 3 miesiące po mnie a reszcie serdecznie dziękuję za gratulacje z okazji mojego zdanego egzaminu a teraz zmykam do siostry na budowę, bo montują jej już meble w kuchni i muszę popatrzeć, wieczorkiem się odezwę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:50 Własnie marika, gratulacje wielkie... własnie doczytałam sobie co sie działo... ale ci zazdroszczę, kiedy ja się na to zdobędę? Na razie świętuję dobrą nowinkę... i zastanawiam się komu powiedzieć kiedy... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 11:30 A tata już wie, czy też szykujesz się z kolacją i butkami??? Kajku, może zdobędziesz się właśnie teraz na egzamin, nie ch dobra passa trwa!!! Troszkę mnie sfrustrował fakt, że chcą wyjąć pieniądze z OFE i wepchnąć je w ZUS, który jest jak czarna dziura - wszystko wchłonie, ale na pewno nic z niej nikt nie wydobędzie. Szczęśliwe matki dzieciom mogą spać spokojnie... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 12:17 Wielkie gratulacje dla Ciebie Kajko!!!!!! Bardzo się cieszę, że się udało. Za resztę kobietek oczywiście nadal mocno trzymam kciuki! Ja zaczynam 10 tydzień i czuję się coraz lepiej. Na wszystko brakuje mi jednak czasu, bo dzidziuś wywołał całą lawinę wydarzeń. Będziemy kupować mieszkanie, więc załatwiamy kredyty, szukamy fajnych agencji nieruchomości, cały czas coś się dzieje, a mnie to wcale nie przeszkadza ) Pozdrawiam Was serdecznie! Wkrótce znów wpadnę Papa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 12:39 Wydarzenia brzmia pozytywnie, Pipi, trzymamy kciuki, żebyście znaleźli superlokum dla całej rodzinki!!! I wpadaj koniecznie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 12:44 U mnie tatus oczywiście na bieżąco... i grzesiowi tez powiedzieliśmy, ale wogóle tego nie kuma Rodzicom Mariusza powiemy w weekend, bo jedziemy do nich. A moim to powiedziałabym i wczoraj, bo wapdli na chwilke, ale wpadli jeszcze przed testem. Ich strata, powiem, jak ich spotkam . Wkleiłam zdjęcia na bloga. Zapraszam na oglądanie sretybzdety.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 13:02 Piękne!!!! ZakochałaM się w gejzerach i kolorach... Szukam połączeń na Islandię na wakacje... )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 13:18 faktycznie piekne! ale ja na razie szukam czegos na sylwestra Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 13:38 Szkoda tylko, że teraz było szybko ciemno... tylko 5-6 godzin normalnego dnia... cięzko było coś zobaczyć, zwłaszcza, że po imprezach bylismy Odpowiedz Link Zgłoś
breili Kajka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.12.06, 14:24 Kajka gratuluje!!!!! Z calego serca! Az mi dech zaparlo z wrazenia i nie wiem co powiedziec. To najlepsza nowina na forum juz od dawna!!! I suwaczek tez jest przesliczny!!!! Jagus mialas racje, znow przez cale przedpoludnie nie moglam wejsc na strone "gazety" , a tu takie nowiny! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Gorzatka.... 05.12.06, 15:05 Gorzatka, udalo Ci sie pogodzic z M (moze juz pisalas a ja przeoczylam)? Jak Twoje samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gorzatka.... 05.12.06, 15:17 nie, nie pogodzilismy sie. powiedzialabym, ze tendencja jest spadkowa a moje samopoczucie? dziekuje, ze pytasz, ale nie jest ono dobre. ale na pewno wczesniej czy pozniej sie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Gorzatka.... 05.12.06, 15:23 Bardzo mi przykro Nie wiem jak Cie pocieszyc, pewnie nawet nie bylabym w stanie. Sciskam Cie goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Czy ktos wie co jest z Kka? 05.12.06, 15:40 Przyznac sie, wie ktos co slychac u kka? Jej ostatni post jest z 16.11 i od tamtej pory zadnej wiadomosci Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 gratulacje dla nowej ciezarowki:) 05.12.06, 15:56 kajka serdecznie ci gratuluje!!!!!!!!!Ciesze sie ze te okropne strania i nerwy masz juz za soba. Niestety dzis znow nie moglam wczesniej sie pojawic,wogule mam dzis fatalny dzien,glowa mnie boli a nie chce nic brac bo znow nie wiem czy mi wolno czy nie,i z dnia na dzien nastroj mi sie pogarsza i coraz bardziej sie boje ze znow sie nie udalo a caly ten urok swiat dodaje mi jescze wiecej stresu i przypomina o tym jak bardzo chce zebysmy byli taka pelna rodzina. Gorzatko to spanie to napewno po bromergonie,ja od kad go biore to czesto nie moge sie dobudzic,co ci moge poradzic to zebys go brala wczesniej wieczorem to rano juz tak nie bedzie dzialal,ja biore tak ok 20.Trzymam kciuki za szybkie pogodzenie sie z mezem,mysle ze jak i Tobie i Jemu emocje spadna to latwiej sie pogodzicie u nas tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: gratulacje dla nowej ciezarowki:) 05.12.06, 16:40 ja jeszcze pracusiam czy kotś jeszcze do mnie dołączy czy raczej wszyscy poslzi DNS-ować ??? hihihihi niom bo to trzeba kuć żelazo póki gorące Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Wow,Kajka-super !!!!!! 05.12.06, 18:31 Hello !! Kajka najserdeczniejsze gratulacje z okazji powiekszenia rodzinki !!!!!! Widac,ze 500-tka dziala (juz sie boje) ) Dziewczyny,nie pisze za czesto,bo powiem tak....nie chce mi sie Serio ! Wracam do domu kolo 18 tej i padam na ryj.Dzis znow 3 godz ksiegowosci i juz zaczynalam wpadac w trans i numery kont mi lataly przed oczami. Zaczynam czuc coraz wieksza presje ze strony wykladowcow.Juz zaczynam sie rozgladac za stazem,na dodatek musze opracowac ankiete dla jednej firmy w celu badania potrzeb ich klientow itp itd. Poza tym,wirusy mnie troche wycienczyly i zaczynam dopiero teraz powoli wracac do normy Nasza rodzinka dalej 1+1 ale maz zaczyna mi w depreche wpadac.Szczegolnie jak wracamy od znajomych,ktorzy maja roznego szkraba.Ale...co ja poradze w takiej sytuacji ??? Dziecka na drutach zrobie ??? ) Nawet bym chyba nie dala rady ) Poza tym,mam mala choineczke i chyba w weekend ja ubiore !!! JA tam do Wigili czekac nie bede U nas nadeszla pora deszczowa.Pada i pada,ale mamy przynajmniej 15 C w dzien. OK,a teraz ktora do zaciazenie ???Przyznawac sie bez bicia. Sporobuje idzywac sie czesciej,ale nic nie obiecuje. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka dobranoc ! 05.12.06, 23:17 niom i znowu "Teraz My" dało popis ! wszystkim życzę kolorowych snów, a przed snem owocnego przytulania Odpowiedz Link Zgłoś
breili I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 07:16 jeszcze tylko 2 dni di weekendu! Ostatnio mam potwornego lenia, nie do opisania Po pracy idziemy do salonu meblowego wyszukac jakas fajna szafke do kuchni - specjalnie dla Malenstwa na buteleczki i inne tego typu pierdolki No i regal na przyprawy dla Pana Meza. Juz sie nie moge doczekac Zycze wszystkim milego dzionka. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 09:20 I ja życzę wszystkim miłego dnia ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 09:27 no witam... ja nadal w szoku... taka mikołajkowa niespodzianka... super, bo Święta bez ciąży były by ciężkie... mąż juz wózki przeglada i cieszy się jak głupek... fajnie, że tak się cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:24 Gorzatka, byłas na basenie??? Martwię się taka jesteś milcząca ostatnio... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:53 nie Blue, nie bylam jeszcze. i nie wiem kiedy sie wybiore, bo doba jakas taka krotka ostatnio. ale jak wszystko bedzie ok, to juz dzis sie przeprowadzimy do siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:54 a przede wszystkim jest mi bardzo milo, ze myslicie o mnie! dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 09:21 Breili....zakupy fajna rzecz ) Ja bardzo lubię jak coś zmieniamy w domu i wybieramy coś nowego.... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:00 Jagus ja tez uwielbiam kupowanie nowach rzeczy do domu. Mam tylko nadzieje ze nie bedziemy za bardzo dyskutowac w sklepie bo czesto nam sie to zdarza i sprzedawcy patrza sie na nas troszke dziwnie! Kajka, dotarlo juz do Ciebie, ze Ci sie udalo czy jeszcze nie calkiem Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:06 Ja mam strasznie wybrednego męża...no i jak już jesteśmy nawet na 100% pewni, że kupujemy tą konktetnie rzecz...to on i tak musi jeszcze tydzień szukać, żeby się upewnić, że naprawdę nic lepszego nie znajdzie... No i mamy szczęście jak tej upatrzonej rzeczy nikt nie kupi Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:22 My nadajemy na roznych falach. Wczoraj na przyklad wymierzylam kuchnie i pytalam sie go jaka szerokosc by mu odpowiadala i pokazuje mu obrazowo dokad by szafka siegala a on mi na to pokazuje wysokosciowo dokad ma byc. Potem ja przeszlam do wysokosci i pytam sie go czy ma byc taka sama jak inne szafki czy krotsza, a on mi na to, ze przeciez to juz omowilismy ???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:26 Mój Pan Małżonek z kolei, gdyby to tylko od niego zależało to sdpałby na karmiacie i jadł jedzenie na wynos... Ale za to otoczony dobrymi komputerami - tak najlepiej 2-3 i jeszcze odpowiednia biblioteczka powinna być. I może narzedzia do majsterkowania ))) Łóżko-kanapa niby wybrana, ale jak ja nuie zamówię to nie będzie... Och. Breili, jakie warzywka dawałaś swoim myszkom? Mikołaj przyniósł śliczną myszkę japońską. Relatywnie wielkie uszy (trochę jak u Miki ), biały łepek, ciemny tułów i taaaaki ogon. I ząbki ma ostre - pogryzła Mikołaja jak wygryzła się z tekturowego pudełka i chciał ją przemeldować do plastikowego... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:29 I o ile Pan Małżonek zrobi, powiesi i przepcha rurę to od mierzenia i rysowania i tak jestem ja... Niezastąpiona Żona... Kajka, to super, że Twój M taki szczęśliwy i cieszy się jak głupek ))) Takich tatusiów potrzeba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:54 Blue fajnie ze masz Mysiorka! Pasuje do suwaczka Przyznam sie ze nie rozpieszczalam za bardzo moich myszek. Kupowalam glownie gotowa karmie, mieszanke roznych ziaren, do tego dawalam marchewke do chrupania, jabluszko, banan, serek zolty, orzeszki (nie za duzo, bo tuczy), salata, cukinia, seler. Powinno sie dawac wiecej warzyw a mniej owocow i e nieweilkich ilosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:07 Dzieki Breili ) Przyznam, że cukinia nie przyszłaby mi do głowy... W sumei zwierzątka 9bo to ona podobno ) sprawia wrażenie inteligentnej to pewnie jak coś jej nie podpasi to nie będzie żarła. Na razie nie zrobilismy jej jeszcze nory w terrarium, więc ma trochę siana i jak wychodziłam do pracy to spała zagrzebana, tylko ostatnia cwiartka ogona wystawala... Myszka nie bez powodu pasuje do suwaczka )) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 11:45 Blue...znowu pytanie retoryczne?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:00 Nie retoryczne, przeciez jesteś... )) Instaluję jakiś nowy soft i będę robić coś, co jest trudne koncepcyjnie i czegho oczywiście nigdy w życiu nie robiłam, ale beztrosko obiecałam, że zrobię i wszystko będzie ok. Hi, hi. Przyszłam dziś do pracy na 10 i bardzo mi z tym dobrze ) Możemy odboerac nadgodziny tylko do końca roku i tylko jak nie ma nic pilnego... A ja mam półtora tygodnai do odebtania )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:03 Jestem... hehe, my tez zawsze mamy przejścia jak cos kupujemy... bo M. jest super wybredny... pamiętam jak wieszak do przedpokoju kupowalismy rok. Ja miałam wybrany taki z Ikea, zwykły na ściane, super praktyczny... a M. sie czepiał, że to malowane na srebrno, a nie metalowe... no kurka, przecież wieszak ze złota nie bedzie... wrrrr, w końcu zobaczył, że nie ma wogóle fajnych wieszaków na rynku i kupilismy ten mój... i nie tylko z tym mieliśmy takie przeboje... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:04 O blue, ale masz super... ja marzę o wolnym na okres międzyświąteczny... ale własnie na koniec grudnia mamy terminy więc nie wiem czy się da... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:10 a ja biore wolny piatek! bede w domku sprzatac, malowac, zalatwiac rozne dziwne rzeczy (np wymiana prawa jazdy...), itd. a potem pojde do fryzjera, a potem pojade na impreze! a co! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 12:55 żanetko trzymam mocno kciuki i przesyłam fluidy ciążowe... *********************************************************** jestem dobrej mysli,bo wcale nie wierzyłam, że nam tym razem wyjdzie... a wyszło... wam też zaraz sie poszczęści Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 12:59 Żanetko....ja też przesyłam: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ i trzymam mocno, mocno kciuki...... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:24 Żanetko... wiem, że łatwo mi może mówić...ale to nie Twoja ani nie Twojego Męża wina...widocznie tak jak mówi Gorzatka tam TEN na górze wie kiedy dać nam Maluszka, żeby wszystko było tak jak powinno.... Ja mam nadzieję i wierzę w to mocno, że my wszystkie doczekamy się tego cudu. Przecież tylu z nas już się udało: Anja_d, Breili, Marika_ja, Jaga, Zmijka78, Kka, Pipi, Kajka, jeśli którąś pominęłam przepraszam... Czemu więc reszta miała by tego cudu nie doświadczyć...na pewno wszystkie mocno wierzymy, że po prostu MUSI się udać.... I pamiętaj, że nie jesteś sama....masz nas ) Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:33 jagus dziekuje ci,wiesz wlasnie czasem tak sobie mysle jak napisalas a potem znow ze ja jestem jakas sierota i mi sie nie udaje,rozne mam mysli a najbardziej sie boje ze nigdy nam sie nie uda i co wtedy jak bedziemy zyli?????? to okropne ze tak pragnie sie dziecka a tyle trzeba walczyc.Mam tez wyzuty sumienia ze tyle lat bralam tabletki a to wlasnie przez nie mam te wszystkie problemy z owulacja. Potem jeszcze tu wpadne bo mam duzo pracy z porzadkami Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:36 Ja też brałam tabletki...to nie reguła. Różnie organizm może reagować ale nie ma w tym Twojej winy... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:17 Gorzatko..ja mam te moje GRANATY...ale przepis już pisałam..... dodatkowo.. oczywiście opłatek, chleb, grzybki w cieście naleśnikowym, ryba po grecku, pierogi z grzybami i kapustą, z jabłkami, z kartoflami... moja babcia robi jeszcze z soczewicą... Krokiety, śledzie 3 rodzaje, zupa grzybowa, kompot z suszonych owoców,sałatka, karp pieczony, i więcej nie pamiętam.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: to wszystko jest do ... zrobienia ;) 06.12.06, 12:56 Zaneta, a moze zamiast myslec o dzidziusiu pomyslimy o Swietach? ja np chcialabym napiec swiatecznych ciasteczek rownych - macie jakies przepisy, zeby sie podzielic? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 będzie dobrze! 06.12.06, 13:51 Żaneta, wczoraj dostalam taka oto mysl od Bliskiej Osoby: "Nigdy nie trzymaj się życia zbyt kurczowo. Nie próbuj dostosować wszystkiego pod siebie. Kiedy chcesz mieć wszystko ułożone, zaplanowane i zgodne z Twoim życzeniem, może Ci się nie udać. W momencie, w którym uświadamiasz sobie, że życie to nie jest napisany scenariusz, usiądziesz swobodniej w siodle ż ycia i zaczniesz jeszcze bardziej się nim cieszyć. Bo życie przynosi cudowne niespodzianki, jeśli tylko dasz mu szansę." pasuje do nas, prawda? Żanetko - pomysl tak - rok temu bylo Ci smutno, bo dowiedzialas sie, ze nie masz owu. popatrz jaki postep - masz juz owu! poza tym nie zastanawiaj sie co bedzie jak nie bedziesz mogla miec dzieci! nie zakladaj takiego czarnego scenariusza! Jagusia - na granaty mam przepis, ale prawde mowiac myslalam, o jakis przepisach na ciasteczka Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 13:59 Ciasteczka to w moim wykonaniu na oko: kostka masła, cukier, miód, mąka, ze 3 zółtka, cukier waniliowy, trochę proszku do pieczenia ..zagnieść, do lodówki na godzinkę....a potem już tylko wałkować, wycinać foremką kaształty i piec.. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 14:28 ciekawe kiedy my w takim tempie dojdziemy do 500 - tki... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:37 dziś Mikołaj był u nas w pracy, dostałam dwa malutkie mikołajk, siedzią mi teraz na lampce i sie usmiechają do mnie ciekawe cio jeszcze przyniesie mi dziś mikołajek... a Wam kobietki cio przyniósł ? byłyście grzeczne ? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:39 No mnie myszkę... TTę, co to za rada Breili będę karmic cukinią i marchewką. Lubi też żarcie dla papug (znacznie bardziej niż żarcie dla gryzoni ). Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:40 Kurczę czytałam Blue jestem zachwycona Twoją myszką, a wyobraź sobie ,że ja w liście do Mikołaja napisałam poproszę o kotka rosyjskiego Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:58 Trzymam kciuki, taki mruczący i piękny i bedzie ci właził na kolana i grzał w chłodne dni... Miaaauuu...! Będziemy się spotykać bez fauny ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 14:09 super! a ile na oko tego miodu i cukru? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 14:25 Miodu tak ok 3-4 łyżek...a cukru duuuuużżżżoooooo bo ja zawsze przesładzam...ale mąż takie bardzo lubi...(dodaj 2 szklanki ).. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Ciasteczka... 06.12.06, 14:34 Ciasteczka przyszly mi do głowy serowe. Kostka masła, mąka, 4 jajka, cukier waniliowy, cukier puder (ale może byc i zwykły jeśli nie ma pudru), cytryna, skórka pomarańczowa, biały ser (0,4-0,5 kg), proszek do pieczenia, cukier waniliowy. Masło siekamy z mąką (1 szkl.), potem dodajemy cukier (~0,5 szkl.), cukier waniliowy, całe jajka, proszek do pieczenia, zmielony serek (bądź przegnieciony przez takie coś - hmm..., nie wiem jak to się nazywa, taka wyciskarka do gotowanych ziemniaków na kopytka, albo własnie do sera), skórkę pomarańczową, startą skórkę z cytryny i trochę soku i dodajemy jeszcze więcej mąki. I zagniatamy (to chwilkę zajmuje). Po czym wałkowanie, wycinanie i pieczenie... Pieczenie w temp. ok. 190 st., ja zazwyczaj wałkuję grubiej, bo lubię jak nie są takie wysuszone w piecu, tylko mają miękki środek ) Jak chce się mieć nieco większą porcję to można dodać jeszcze homogenizowany serek waniliowy i nieco więcej mąki. Zaletą niewątpliwą jest to, że spokojnie kilka dni leżą i mają się dobrze... Kajku, nie mam wolnego półtora tygodnia, mam tylko tyle nadgodzin, które dałyby mi wolne w takim wymiarze ) I duuużo pracy w pracy. Gorzatko, ładnie napisałaś... Zwłaszcza z tym planowaniem. Czy może nieplanowaniem...? Żanuś, może spróbujmy mądrze cieszyć się tym, co już mamy. I może takie czekanie sprawi, że będziemy lepszymi matkami niż gdybyśmy zostały nimi juz teraz. Nie wiem, może wtedy nie dopada człowieka tak silnie baby blues...? Albo cokolwiek innego...? Może szczere życzenia najblizszych spełniają się szybciej...? A swoją drogą powinno się strzelać do durnych ciotek pytających (z wyrzutem w głosie): "a czemu nie postaracie się o dzidziusia???". Tak głośno, żeby usłyszała nie tylko rodzina obecna na obiedzie, ale i połowa miejscowości... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 14:54 Blue - casteczka brzmia smakowicie! zreszta te Jagi tez )) bede piec! tylko nie wiem kiedy bede miala mebelki w kuchnii - najwyzej bede robic ciasteczka na....... podlodze...)) a to o planowaniu to tylko skopiowany przeze mnie cytat, ale pasuje jak ulal do nas Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 14:59 Zamówiliście nowe mebelki??? Jakie?? Nie bądź sęp, pochwal się, pliiisss. A tak między nami to ja czasami robię coś na podłodze... Czysta jest, a nasza kuchnia ma koło 6 m. kw. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:03 Blue - mebelki beda mialy mahoniowe boki i waniliowe przody )))) jak chcesz to jak juz beda na miejscu i juz bedzie tak jak sobie wyobrazam zrobie zdjecia i wysle Ci przed i po chociaz nie...przed kuchnii nie mam. mam tylko chyba lazienke. mowisz, ze kuchnia ma ok 6 m kw - to myslisz, ze duzo czy malo? bo nie wiem jak sie ustosunkowac, bo moja kuchnia ma okolo 5,5 m kw ))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:29 Też nie wiem czy duża czy mała, w mieszkaniu, które kiedyś wynajmowaliśmy kuchnia miała 4,7m. kw. więc chyba duża (ale i tak wygodniej wykorzystać podłogę )). Zdjęcia po remoncie koneicznie!!! W końcu musisz sie pochwalić, a opis juz mnie nakręcił. No i ta wanilia w kuchni... Mmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:39 zalozenie na kuchnie bylo takie: ma byc przytulna a ze jest mala, wiec nie mogla byc ciemna, chociaz wszystko co podobalo mi sie na poczatku bylo w ciemnych kolorach )) zdjecia dostaniesz, ale to jeszcze troche potrwa, bo dostaniesz jak juz bedzie tak jak sobie wymarzylam, a to troche jeszcze potrwa ale obiecuje, ze beda zdjecia! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:41 Tez mi sie podoba waniliowa kuchnia. Niestety moj M umyslil sobie "drewniana" i mamy bukowa. Nie jest zla, ale jak dla mnie to jakos tak malo "kuchenna" Musze sie zbierac bo M przed chwila dzwonil. To lecimy wybierac ta szafke. Do jutra, PA Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:54 Aż mi głupio bo mam 12metrów kuchni.... i dlatego własnie zakochałam się w tym mieszkaniu, bo zawsze marzyłam o dużej kuchni w której sie przesiaduje cała rodziną. Ze stołem kuchennym... itd, taka miałam w domu u rodziców i nie wyobrażałam sobie życia w małej blokowej kuchence, gdzie ludzie jedza potem na kolanach w małym pokoju... i kocham moją kuchnię chyba własnie zwłaszcza za rozmiar. A mebelki mam taki rudy buk, w grusze wpadajacy trochę... Jeszcze kilka lat temu siedzielismy z moim rodzeńtwem w czasie sesji przy naszym stole kuchennym, na stole ciastka, herbatka w dłonich i kuliśmy całe nocki... stare dobre czasy Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:39 Noooo< Kajku w pełni się zgadzam i jeśli uda nam się dotrzeć do zamierzonego stanu 2+2 (a może 3 ) i jeszcze pracę, za którą płacą, to sie przenosimy do wiekszego lokum (chyba się zaryczę zostawiając nasze obecne mieszkanko...), ale obowiązkowo do czegoś gdzie kuchnia ma co najmniej 10 m. kw. i przynajmniej stół mozna wstawić... My mamy jasne drzwi z bukowymi elementami plus blaty w kolorze olchowym, bo kuchnia polowicznie otwarta na pokój i tam meble w takim kolorze... To znaczy najpierw spodobał mi się olchowy stół, więc nabylismy ten stół (nas zpierwszy ) i komplet stołków i do tej olchy była dobierana kuchnia. Pan od mebli kuchennych o mało nie padł jak wmaszerowałam z taboretem pod pachą i kazałam mu szukac blatów pasujących do siedziska ) Gorzatka, chętnie poczekam na fotki, nie słyszałam jeszcze o błyskawicznym urządzaniu mieszkania tak, by właściciele byli zadowoleni i niezrujnowani (no może poza reklamą...). Żanuś, Ty jesteś nam tak samo potrzebna. Trzeba mieć sporo odwagi, żeby pisac o swoich lękach. Podziwiam i doceniam. Ja tylko się złoszczę (głównie niekonstruktywnie). Gorzatka, kiedy Mąż wraca? Dziewczęta, macie jakieś miłe plany na wieczór??? Ściskam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:43 w tym moim wymarzonym domku kuchnia tez bedzie duuuuza! i ze stolem! ale to pewnie jeszcze troche potrwa Maz wrocil juz wczoraj a dzis wieczorem jade do swojego dziecka (chrzestnego), a potem przeprowadzamy sie do domku swojego i sprzatamy a kolega co nam robi meble do kuchnii powiedzial, ze szafki bede miala juz soon tylko na razie bez drzwiczek, bo drzwiczki po 20 ale w sumie do robienia ciastek drzwiczki mi nie sa potrzebne! Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:46 --bluew to nie odwaga a raczej desperacja to ze potraficie mnie w taki piekny i skuteczny sposob wiele razy mnie ratuje i daje nadzieje. Blue a moze jak juz bedziemy obydwie szczesliwie zaciazone to bysmy sie gdzies w wawie spotkaly? Gorzatko trzymam kciuki zeby szybko udalo ci sie z mezem pogodzic ...może tym razem.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:51 Zan - jest juz poprawa a jak sie przeprowadzimy do siebie to beda warunki do godzenia sie ))) Dziewczyny, zmykam. zycze Wszystkim, zeby Mikolaj przyszedl do Was i przyniosl Wam wymarzone prezenty ) i w ogole zycze milego wieczorku! i do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:53 aha - a na jutro szykujcie sie do walki o 500 - tke )) teraz jest 2 tura, trudniejszy etap i trzeba miec po 2 500 na koncie, zeby zaskoczylo (Kajka jest dowodem! ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 17:37 Nie myśl, że bedziesz samotna w walce o 500 ) Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Ciasteczka... 06.12.06, 17:47 Gorztka, a te 2500 to rozumie ze składaja sie z 100,200,300..etc tak czy siak mi jeszcze brakuje hehehe niom cóz do depresji to mam nadziej ze w tym miesiacy tak szybko mnie nie dopadnie, chociaz nie wiem czy sie uda bo @ przychodzi tuz przed swietami, ale nawet jak przyjdzie, to postaram sie nie dac i przytulac sie mocno w przyszłym roku, czytaj przytulac sie czesciej, to tak analizuje ostatnio nas sex i ....jestesmy dużo nizej niz norma 2-3 w tygodniu niom cóż ..i stąd mój pomysł na kotka mam potrzebe obdarzyc to maleństwo swoja miłością ... dostałam esemeśka ze w domku juz czeka na mnie Mikołaj Czołem do jutra ! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Czwartkowo mi.... 07.12.06, 07:07 Dzien dobry wszystkim porannym ptaszkom i nie tylko! Ciesze sie, ze Wam wczoraj humory dopisywaly, w koncu byly Mikolajki! Zanetka, tylko tam dalej! Gorzatka, to switnie ze juz miedzy Toba i M lepiej sie uklada i juz widac swiatelko w tunelu Co do kuchni, nazsa kuchnia ma 8 m. kw. Zdecydowalismy sie na to mieszkanie rowniez ze wzgledu na kuchnie. Na pierwszy rzut oka moze sie wydawac mala, ale gdybyscie widzialy inne kuchnie, ktore ogladalismy! Straasznie malutkie, ale tak teraz buduja Nasza kuchnia ma ksztalt kwadratu i i/3 wszystkich scian tworza okna (wykusz). Jest przez to b. jasna ale ma sie niewiele miejsca na szafki. Szafki na razie nie wybralismy. Maja nam przyslac kilka propozycji, ale chyba ten sprzedawca nie bardzo zrozumial o co nam chodzi. Zobaczymy........ Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 08:10 Witam Kobietki My mamy dosyć małą kuchnię ale urządzoną po "naszemu"...sama wybierałam i dopasowywałam wszystkie meble(i sama je skręcałam), kuchenkę, lodówkę ...i wg mnie jest taka jak powinna być. Co do kolorystyki to fronty wanilia a boki i reszta olcha miodowa. Mamy też stolik i sziedzisko w kolorze olchy miodowej..Kuchnia ogólnie w kolorystyce błękitnej My robiliśmy zdjęcia przed...w trakcie remontu i po.... Życzę wszystkim miłego i spokojnego dnia... I zaciętej walki o 500 ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 08:49 Hej! Blue - samotna walka jest pozbawiona smaczku )) Jagusia - ale pomozesz troche w tej walce (czytaj: nabijesz nam troche postow? ) ) Mlimonka - chodzilo mi o dwie piecsetki, a nie dwa i pol tysiaca ))))) Zaneta - aneks kuchenny mielismy w mieszkaniu, ktore wynajmowalismy zanim kupilismy obecne. dla mnie to totalna porazka. co innego w domu - kuchnia z jadalnia polaczona, a co innego pokoj z aneksem kuchennym w mieszkaniu. ale generalnie fajne masz mieszkanko - 60 m....prawie dwa razy takie jak nasze (niecale 40 m) )) a w ogole to tak mi dzis wesolo, ze... ))) a jak jeszcze posluchalam rano w rmf fm o slynnej aferze,to az sie smialam na glos jadac samochodem nie przeprowadzilismy sie wczoraj, bo pozno wrocilam od chrzesniaka. zrobimy to dzis. ale najwazniejsze, ze dziecko zadowolone z prezentu! no i pobawilam sie z dzieckiem i w ogole bylo fajnie i zycze Wam milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gorzatka i pisz dalej tak pogodnie... 07.12.06, 09:00 Blue - ale jestes szczesciara, ze mozesz sie przytulac do miskow pluszowych - ja jestem alergikiem ))))) jakbym mogla to zapakowalabym do jakiegos wielkiego pudla (dysponuje takim wielkosci europalety 1200x800x1000 ) ) moj dobry humor - tzn czesc jego i wyslalabym odrzutowcem do Ciebie! ale sprobuje poslac wirtualnie. siadz wygodnie w fotelu (?) i nastaw sie na odbior ))))) wysylam!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Gorzatka i pisz dalej tak pogodnie... 07.12.06, 09:08 Dzieki Gorzatek, doszło, kochana jesteś!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Fakt, mam uczulenie tylko na trawska ) Duży plus. A i siedzę (wygodnie?) w fotelu zestawiając dane dla koleżanki z analizy, którą zrobiłam jej wczoraj... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 08:56 Gorzatka,jezeli jestes w dobrym humorze to to wykorzystam. Po klotni z M nie chcialam Ci zawracac glowy, ale teraz smiem sie "upomniec" o przepis ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 09:03 Breili - ja ciagle o nim pamietam, tylko, ze jest w domku. ale postaram sie jutro Ci go napisac (bo juz bede w domku) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 09:32 Mój mąż tak odbierał moją koleżankę z dworca pkp stali obok siebie i raz jedno raz drugie do mnie dzwoniło ... koleżanka z pytaniem gdzie mąż a mąż z pytaniem czy nia mam kontaktu z koleżanką... Po kilku telefonach załapali, że stoją obok... Mężczyźni...... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 08:53 Mi też czwartkowo... Czuję się fatalnie... Wczoraj po powrocie z pracy (i znalezieniu mikołajkowych niespodzianek od rodziców) ogarnął mnie bezbrzeżny smutek i wszechogarniające przekoanie, że do niczego się nie nadaję. Ani zawodowo, ani prywatnie, nic mi sie nie chce i w ogóle zycie jest do niczego. Spędziłam uroczy wieczór przytulona do Pana Małłżonka i wielkiego pluszowego miśka polarnego i gapiłam się na myszkę w terrarium... Myszka lubui marchew ) Nic mi się nie chce. A jak sobie pomyślę, że za trzy godziny mam kogoś czegoś uczyć to naprawdę robi nmi się słabo/IO to nie dlatego, że sama tego nie umiem. Napiszcie coś pogodnego, please!! PS. Mlim, my też rzedziej niż wymieniony przez Ciebie benchmark... Tylko jak człowiek ma wielkiego doła i mnóstwo pracy to jak to robic częściej??? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:01 A jak nazwalas Mysiorka? Ja nie bylam zbyt kreatywna, nazwalam mysich rodzicow Miki i Minni, a dzieci-myszki roznie Wczoraj mielismy niezbyt udany wieczor. Moj M zapdl w "letarg". Niestety czasem mu sie to zdaza, gdy umowimy sie gdzies na miescie to on nie przychodzi bo zasypia. I tak sobie wczoraj stalam w deszczu i kwitlam.......Gdy juz w koncu dotarlismy do sklepu meblowego to bylismy w kiepskich humorkach. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:11 Mysiorka nie ma imienia na razie (i obawiam się, że tak zostanie - to znaczy będziemy na nią wołać "Myszka!"...). Kompletny brak oryginalności, ale próbowaliśmy nazywać papugi a skończyło się na tym, że na niego wołaliśmy Niebieski, a na nią - Zielona (bo nikt nnie pamiętał imion...). Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:22 Mój M kiedyś umówił się ze znajomą na przystanku, na którym stał taki duży walcowaty słup ogłoszeniowy. I przestali tam co najmniej pół godziny każde po swojej stronie słupa... ) A jesli chodzi o mnie to wyjechał sobie na praktyki w czasie studiów i przepadł. to były czasy przedkomórkowe dla nas, rodzice nic nie wiedzą, a mieliśmy wyjechać na kilka tygodni do Finlandii na wakacje. Juz prawie wyjechałam ze znajomymi do Austrii... Mam nadzieję, że wybaczyłaś już swojemu M? Mężczyźni to naprawdę gatunek z innej planety... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:31 Wybaczylam Blue, coz mialam zrobic ? W koncu wiedzialam co bralam, juz przed slubem mnie tak robil. Raz to nawet zapomnial ze czekam na niego w aucie przed bankiem. Na mrozie, bez kluczykow w stacyjce zeby wlaczyc ogrzewanie, 2,5 godz. Nie chcialam wysiasc z auta zeby go nie zostawic otwartego i tak sobie marzlam...... Ale jezeli mu sie zdazy zasnac i nie odbierze Malego ze zlobka, to ubije chlopa, a kazdy sad mnie uniewinni Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:35 Jezeli umawiamy sie bezposrednio po jego pracy to jest wszystko o.k., ale jezeli wpierw musi pojechac do domu (pracuje krocej niz ja) i siadzie na kanapie, to jest przetuptane. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:05 Ale w stanie spoczynku (gdzie moja rogatywka???). Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:16 Ja miałam kiedyś kupione ubranko zucha, siostra harcerki i...d...blada, bo w mojej szkole nie było nic takiego(a że akurat się przeprowadziliśmy to człowiek był niedoinformowany...), więc ubranka nowiutkie leżały w szafie... buuu Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:17 Kajka, Mlimonka, Żaneta....do raportu... gdzie się podziewacie o tak późnej porze????? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:24 z tymi harcerzami to bylo tak: - puk, puk? - kto tam? - harcerze! - nie wierze! - otwieraj chamie, ZOMO nigdy nie klamie! a ja tez zuch w stanie spoczynku. pamietam, ze mialam sprawnosc robinsona krusoe, a nasz zastep (czy jak tam sie nazywala ta czastka) to byly "Janosiki" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:34 Gorzatka, to zawalilysmy z tym powiedzonkiem. Ale faktycznie niezle Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:35 A tak w ogole czy wszystkie z nas pamietaja tamte ZOMO-we czasy? Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:31 aaaaaa Dzień dobry wszystkim Melduje ,że jestem cała i zdrowa, aczkolwiek bardzo śpiąca i wspomagam się kaaaawą dziś potrzebuje czasopodwajacza aby zdązyć z wszystkim na termin Blue to przez tą pogodą dopada nas melancholia, smutny nastrój...ale wszystarczy jak obok jest M i ...Myszka i wszystko mija mam nadzieję Blue Masz rację Blue...nie da się częściej za dużo stresu, pracy..a za mało nas, ale pocieszam się ,że w moim planie noworocznym postaramy się z M to zmieniać , bo w końcu kiedyś trzeba bedzie zrobić baby (szkoda ,że nie sprzedają w sklepie , to są słowa mojego M, byłoby prościej ) Gorzatko, domyśliłam się,że chodzi o 2* 500, ale takie dodawani okrągłych postów myślę ,że też nie zaszkodzi Breli, cosik wiem na temat zapadania w sen, w najbardziej nieodpowiednim czasie, moj M, ma to samo..jak tylko nie pracuje uwielbia spac i to o kazdej porze dnia Niom to milego dzionka, jeszcze zagladne tutaj ino sie troszkę odrobię a cio u Netty ? nie zagląda ostatnio do nas ... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:40 ano Netty chyba tez ma ciezki okres. ja mysle, ze to zwykle przeislenie jesienne nas dopada ale najwazniejsze, ze jestesmy razem i sobie radzimy z gadzina! )) jejku, ale mam dobry humor! oby mi go nikt nie spieprzyl dzis! nie dam sie! Breili - ja pamietam ZOMO - we czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:46 no hej! Ja dziś miałam z rana atrakcje... bo tankowałam firmowe autko i... nalałam banzynki i dopiero pod koniec się skumałam, że to diesel I trzeba było ściągać tą benzynę, bo to szkodzi silnikowi... ful roboty... eh, i jeszcze do tego kosztowało normalnie blondynka jestem Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:51 Teraz mozesz zganiac na ciaze, ze taka roztargniona jestes. Wyprobowalam - dziala! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 10:50 Wlasnie dostalam od jednej mamy z "Niemowlaka" mailem ksiazke "Usnij wreszcie! Jak pomoc dziecku zasnac" (71 strony). Jakby ktos chcial, to chetnie mailne. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 10:52 Ja poproszę (na gazetowego ) Podeślę zaprzyjaźnionej mamie niemowlaka ) I pamiętam czasy zomowe i więcej tak nie chcę!!! PS. Do jakiej choroby porównałybyście PRL???? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 10:59 Poszlo Ojej, nie porownywalysmy PRL do zadnej choroby. Opowiadalo sie mase politycznych kawalow, ale zadnych nie pamietym Czasy byly okropne, ale niektore momenty jakos tak nostalgicznie wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:10 Ja chcę tą książkę... breili... bo mamy ostatnio straszny problem z usypianiem grzesia, przed 11tą nie dajemy rady. Ale na prywatne : kajakowiec@poczta.onet.pl A ze zrzucaniem na ciazę to beka, bo jeszcze jedna gafę wczoraj strzeliłam. kupiłam sobie Twój styl, ucieszyłam się nawet, ze juz jest... grudniowy... i dopiero w domu skumałam, że to z zeszłego miesiąca I mam teraz dwa... ciekawe ile jeszcze kasy wydam na takie wpadki Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:15 Breili, ja tez poprosze o ksiazeczke - tez podesle pewnej Mamusce Kajka - fajne numery robisz )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:43 halo? gdzie sobie poszlyscie? myslicie, ze samo sie nabije do 498 a Wy przyjdziecie na gotowe juz? o nie ma tak dobrze, moje Panie )) do roboty ! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Ksiazeczka poszla 07.12.06, 11:49 Dajcie znac czy doszla i czy dalo sie otworzyc (z ta nowoczasna technika to jest roznie ) Zanetka ja tez chce takie wielkie mieszkanie i ogrodek. Ja tez!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:57 Do boju dziewczynki...Już tak niewiele nam zostało.... Co chcecie dostać od Mikołaja pod choinkę...poza sprawą oczywistą... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:58 Breili, nie ma załącznika ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:01 potwierdzam, nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:09 ja chciałam kotka na Mikołaja lub pod choinke, ale związku ze sprawą oczywistą mój brak czasu, bo M pracuje do 15., a poznije w domku i o ze przedemna bilnase ... to może jak będe grzeczna po bilnasie dostanę kociaka cio tam posyłacie na maile ? ja też dostanę ??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:12 Mlimonka, a co wczoraj dostalas od Mikolaja? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:22 Gosiu zobacz czy doszło... Tylko trzeba zaczekać...bo strasznie długo się ładuje... Jak będzie ok...to prześlę dalej ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:35 Jagusia, dzieki! doszlo! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:38 Blue i Kajka też już mają....ktoś jeszcze chce?? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:42 Ja chce jeszcze to od breili....! Bo to inna książka... Tracey juz czytałam... niby wtedy zadziałało, ale teraz to nie wiem co zrobić... Zepsuło nam się dziecko i cyrki wyrabia wieczorami... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:54 a jest jakis serwis do dzieci ? ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:55 ja z Gdańska... i co smieszne, zadko spotykam na forum laski z trójmiasta... a na nowo-powstałych sierpniówkach 2007 już jesteśmy 3 Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:57 no nie nastepna ciezarna daleko ode mnie kajka moj maz czesto lata do gdanska w delegacje Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:59 --a z wawy jest tylko blu? ...może tym razem.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:01 ja wiem tylko o Blue. ale nie pamietam skad jest Kka... a w ogole odzywala sie do kogos? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:01 Nie..i też się o nią martwię...bo chorowała ostatnio... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:02 a masz numer do Kka? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:02 zastanawiam sie czy isc na przerwe, czy poczekac na to 500 ) tylko, ze mi jak zwykle przy 500 slabo sie odswieza i posty pozno wskakuja Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:02 --jagus daj spokoj,przeciez masz prawo teraz do lenistwa i wogule sie sprzataniem nie przejmuj.Szkoda ze wogule nie jezdze w tamtym kierunku,jeszcze nigdy nie bylam w lodzi ale moze ty bywasz w wawie? ...może tym razem.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:03 Ja żeby wyjąś z domu to musi zdażyć się cud... a co tu mówić o Warszawie... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:04 WYJŚĆ...miało być ( Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:05 czemu sie musi zdarzyc cud? nie loubisz wychodzic Jagusia? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:04 Żan, a czym Ty sie martwisz - test owu pozytywny (notabene ja testuje od dwoch dni i nic), dzialania byly, wiec powinno byc ok! tylko teraz musisz myslec pozytywnie, zeby zarodkowi sie spodobalo w Twoim organizmie Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:06 --gorzatko ale ci dobrze ze masz gdzies w poblizu ciezarna do glaskania,moze wlasnie zadziala. Jeszcze znam jedna metode ze jak jest u starajacych niemowlak w odwiedzinach to powinni mu zwinac pieluszkekurcze a ja nie mam ani niemowlaka ktory by mnie odwiedzal ani ciezarnej do glaskania co za zlosliwosc losu ...może tym razem.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:07 o piluszce nie wiedzialam, ale mam gdzie jechac Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:08 Prosimy o nowy wątek...a ja się nie odzywałam, bo czekałam grzecznie Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:10 gosiu gratulujerozpoczynaj nowy watek Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:11 czy wszystkie sie zgadzacie na zalozenie nowego wateku przeze mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:44 --gorzatko nie mialam pojecia ze ty tez dysponujesz takim przywolywaczem do porzadku,dobrze wiedziec,wiec kochana w razie co dzialaj dziewczyny nie bylo mnie wtedy jak pisalyscie kto skad jest,czy mozecie i powiedziec?ja z wawy ...może tym razem.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:50 I też mam kubeczek, z którego popijam właśnie kakao...więc Żanetko.....wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:58 Żanetko...jak będziesz w okolicy zapraszam.... ) Tylko daj wcześniej znać żebym dom zdążyła posprzątać, bo przy małym dziecku, sikającym psie i moim stanie i ogólnym leniu....brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:59 nie wiem na ile glaskanie po brzuszku ciezarnej dziala, ale wierze ze dziala i codziennie glaskam taka jedna Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:56 a ja..."ej spod samiuśkich Tater!" ) zartuje, okolice Krakowa ale plynie we mnie goralska krew (po transfuzji) i czasem sie bardzo uaktywnia )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:57 gorztko, do dzieci to by się chyba serwis sprzątajacy przydał Odpowiedz Link Zgłoś
zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:25 --breili czy ty pisalas o tych moich 60m ze to duze mieszkanie?czy o tym domku? jak o domku to sie zgadzam,a powiem wam ze mieszkanie z ogrodkiem jest super,nie czujemy sie jak w klatce,niby to jest blok ale taki malutki sa tylko 2 pietra i generalnie dobrze nam sie tu mieszkapoza tym ze brakuje mi oddzielnej kuchni co do walki o 500 to ja nie walcze bo ja jestem ciezkim przypadkiem i nawet czary na mnie nie dzialaja ...może tym razem.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:34 Żaneta - chcialam Ci tylko powiedziec, ze moj kubek jest tez spory i ciezki, wiec uwazaj! ))) bo bedzie bolalo jak od kubka Netty ) Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:10 hmmm jakby to powiedzieć, z kotkiem na razie sie wstrzymujemy, powymienialismy slodkich mikołajków (od razu ich zjedlismy) otworzylismy piwko i chipsy, rozlozylismy sie na naszym (duuuzy narozniku) wlaczylismy film, i...mnie się przypomianlo ze cosik mialam sprawdzic na necie...wracam po kilkunastu minutkach a moj M ...spi w najlepsze i to był nasz Mikojakowy wieczorek hihihih ale spoko dzis moj M powiedzila ze mi zrekompensuje ten wieczorek i porywa mnie gdzies w weekend Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:11 Gosiu GRATULUJE 500-TKI !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:15 Oczywicie że Ty Gosiu ustrzeliłaś...sprawdzałam dokładnie.... Odpowiedz Link Zgłoś