Dodaj do ulubionych

Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi :-)

24.11.06, 11:36
no dziewczyny...mam nadzieję, że jednak te starania to juz beda ostatnie,
czyli w tym cyklu wszystkie podgonimy "zaległości" i spotkamy się na
ciężarówkach smile
Obserwuj wątek
    • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:41
      Mam nadzieję, że szybko dołączycie do nas....smile)
      • blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:43
        Jrestem, jestem...

        Jaga, odpisałam Ci na gazetowego... smile)
        • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:44
          Już mam smile Dzięki....
          • mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:45
            niom GRATULACJĘ !!!

            ODWRÓCIŁAM SIĘ NA CHWILE A TU PROSZĘ smile
            • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:48
              no ja juz miałam raz 500tke, ale nie zadziałała... ale od każdej reguły jest
              wyjątek smile Ta napewno zadziała.
    • blueish Nie wskakują mi posty!!! 24.11.06, 11:57
      jakas dywersja!!!
    • blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 11:58
      Chciałam napisać Kajce, że tym razem na pewno zadziała!!! W końcu i Kajka i ja
      i byc może któraś jeszcze to "grudniowe" dzieci smile))
      • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 12:06
        No ja z września jestem... ale wczęśniak więc nie grudniowy... ale jestem
        dobrej mysli...
        A ponieważ planowałam macierzyński na wakacje, to sobie myślę, że jak mi
        wyjdzie na sierpień, albo wrzesień, to i tak pójdę na zwolnienie w wakacje,
        żeby troszke z Grzeisem posiedziec przed maleństwem smile
      • mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 12:24
        Blue doczytałam ostatni wątek do końca, i posłałam nr kom smile

        Co do mojej górki to raczej wszystkiego mozna się spodziewać, ale co do pensji
        to raczej się nie zdażały takie numery smile

        a co do 500-tki, to trudno powiedziec jak to z nia jest, ja złapałam 2 razy i
        cio???

        na razie nic, ale chyba nie oznacza to że jak juz będzie to będzie podwójna smile
        • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:07
          Dziewczyny....piątek....chociaż i tak nie wiem kiedy mąż wróci z pracy...nie
          wiem czy iść do tego lekarza...może nie ma sensu przesadzać...bo to, że boli
          gardło to jeszcze nie świadczy o tej anginie. Może orientujecie się ile to
          paskudztwo może się uaktywniać po kontakcie z chorym??...Bo małego
          odwiedzaliśmy 3 tygodnie temu...więc może to nie ten wirus mnie męczy..
          • blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:10
            O ile mi wiadomo to wirusy aż tak długo nie żyją i jeśli nawet to wirus to
            jakiś inny... Jesli poczujesz się pweniej to może lepiej się wybrać. W sobotę
            to pewnie kłopot ze znalezieniem jakiegoś medyka...
            • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:13
              No właśnie nie chcę przesadzać...a jak dopadnie mnie w weekend to tylko
              szpital. A tam zostawiają na obserwacji...i nie ma zlituj trzeba parę dni
              lezeć....buuu W necie znalazłam masę artykułów i informacji o anginie...ale
              nigdzie nie ma okresu "wylęgania"....
              • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:40
                A anbgina jest zakaźna?
                • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:42
                  Tak sobie myśle, że przeciez nawet ospa ma 2 tygodnie wylegania... a angina to
                  chyba wirusowa czyli tak jak przeziębienie... najwyżej kilka dni...
                  # tygonie to raczej za dużo... i pewnie to tylko przeziębienie.
                  • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:42
                    Blu... no własnie tak planuję, żeby chociaz z tym bebzonem w upały nie siedziec
                    przed kompem smile
                  • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:51
                    Ospa...od 11-do 21 dni wylęgania...smile Wiem, bo kiedyś z Kasią weszłyśmy do
                    lekarza po dziecku chorym na ospę...ale mała na szczęście nie
                    zachorowała...chociaż to ma niby 100% "zarażalność".
                    • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:55
                      no ja nie jestem w tym najlepsza... bo my nie chorujemy prawie smile
                      ale Ospe akurat to dobrze przejśc szybko... moze nie za szybko... ale dzieci
                      lepiej ją znoszą niż dorosli. Taki kilku latek to fajnie jak ma to za sobą smile
                      • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:56
                        Kasia ma chyba jakąś wrodzoną odporność smile
                      • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:56
                        A co do ospy jeszcze to jesli się nie zaszczepi to trzeba kiedyś ja
                        przechorować... to lepiej miec szybko z głowy.
                        • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:57
                          Tej mojej kuzynki Staś też... co jakis czas ma kontakt z chorym na ospę...
                          potem się unikamy żeby nie zaraził Grzesia, bo przeciez ospa zaraża przed
                          widoczymi objawami... i na razie jeszcze jednak nie chorował smile
                        • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 14:00
                          Żanetka pisała...ale jej zjada posty....Dzisiaj idzie się wyluzować
                          weekendowo ... smile
                          Ja też bym chciała...buuuu...
                          • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 14:02
                            Zmykam....nocnik, jedzonko....może uda mi się posprzątać....marzenie... wink
                            • mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:08
                              ahhh.....latam cały czas w pracy, szok dziś załatwiam sobie "nowy" komp, nio
                              cio trzeba kuć żelazo puki gorące smile
                              • mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:08
                                Blue dzięki smile

                                też tak sobie pomyślałam jak to będzie jak już będzie baby i to podwójne smile
                                • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:13
                                  Czemu podwójne?
                                  • mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:15
                                    a dalczego nie Kajko smile
                                    a poza tmy wszsytko na to wskazuje, dwie 500-tki i obiążenie genetyczne ,że po
                                    dziadkach (tzn tata mojego M jest bliźniakiem) że i u nas będzie podwójnie smile

                                    oczywiście wtedy wszystko byłoby podwójne smile

                                    hahaha
                                    ale sie zagalopowałam z marzeniami smile
                                    • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:32
                                      O kurka... bo mało kto zakłada, że bedzie podwójnie... raczej jest to
                                      zaskoczenie smile
                                      • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:32
                                        Ano, to podobno co drugie pokolenie się ujawnia smile
                                        • mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:56
                                          niom i sam anie wiem czy bac sie czy nie smile

                                          oki, gadam juz głupotki najwazniejsze aby zdrowe bylo smile

                                          to ja juz lece kobietki, usciski weekendowe i do poniedzialku smile
                                          • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 15:58
                                            pa limonka... ja juz tez zaraz uciekam...
                                            • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 25.11.06, 13:22
                                              Podnoszę troszkę, bo strasznie niesko spadłyśmy smile

                                              Sobota...W domu nadal bałagan, bo mała śpi i nie chcemy jej budzić...no bo jak
                                              się nie wyśpi będzie cały dzień marudna....
                                              Mój mąż z tatą byli dzisiaj dzielni i rano grzyby...a potem naprawili podłogę w
                                              przedpokoju...może nie będzie skrzypieć i budzić Kasi...

                                              Dodatkowo nasza córeczka na dzisiaj imieniny smile) Katarzynka smile
                                              • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 25.11.06, 22:20
                                                To ja tez podnoszę...
                                                bo my w weekendy obumieramy smile
                                                My po jednej imprezce właśnie, takiej dzieciowej i teraz mieliśmy jechać na drugą, ą Grzesko miał zostać z babcią... ale babcia pojechała na kolację do cioci... normalnie w ciula nas zrobiła ;-( choć ja rozumiem, bo to jej brat ze Szwecji przyjechał na jeden dzień... tylko plany nam się zepsuły...
                                                no i jak tak już ochłonelismy, i spać nam się zachciało... to zadzwonił moje kuzynki, że one jada na tą imprezkę i po drodze odwożą moich rodziców to moga ich do nas podwieźć, a nas zabrać...
                                                Ale czy mi sie jeszcze chce gdzies wychodzic??? To się właśnie nazywa starość. Imrezka jest, nawet z transportem, a mi się nie chce smile
                                                • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 25.11.06, 22:21
                                                  Ach, no i Kasi najlepszego... i braciszka zdrowego i usmiechniętego smile
                                                  • mlimonka Kasieńkom - wszystkiego naj ... 26.11.06, 09:03
                                                    tego życzy ja Mlimonka smile

                                                    niom kobietki ja chyba też się starzeje zamist impreski wybrałam wieczór z moim
                                                    M przed tv (hehehe obydwoe sie starzejemy) smile

                                                    a co wiadomych spraw niom cóż, w cyklu sie nie udało (ale się nie dziwie bo za
                                                    bardzo to się nie staraliśmy, co prawda robiłam testy ale miałm ich za mało aby
                                                    wyczuc punkt kulminacy) - niom ale życie płynie dalej i My razem z nim - głowa
                                                    wysoko do góry !!!

                                                    niom mam nadzieję ,że Gorzatka przyniesie radosna nowinę - niom to wtedy bilnas
                                                    sie wyrówna smile

                                                    pozdrawiam wszystkich niedzielnie,jemy teraz śniadanko i robimy kurs sobie do
                                                    jednych i drugich rodziców smile

                                                    miłej i słonecznej (w Katowicach cieplutko) niedzieli smile

                                                    M.
        • blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 24.11.06, 13:08
          Dzięki Mlim, zaraz odeślę mój na Twojego gazetowego smile)
          Może dwa w jednym to nie taka zła opcja??? Tylko nei wiem jak my to zniesiemy,
          bo mając Malucha nie sposób tkiwić godzinami po godzinach... smile))

          Kajku, jak będziesz w lipcu w szóstym miesięcu to tez mopżesz pójść na
          zwolnienie i pobyć z Grzesiem. A może nawet wtedy lepiej, bo jeszcze nie
          będziesz miec klopotów ze schylaniem się po autko czy piłeczkę...
    • blueish Niedzielnie pozdrawiam! 26.11.06, 13:38
      My też mieliśmy propozycję upieczenia kiełbasek na ognisku (znajoma porządkuje
      gałęzie na działce smile), no ale ja dziś okupuję biuro, więc przełozyliśmy na za
      tydzień. Ciekawe czy taka śliczna późna jesień poczeka...?

      Kasieńki duże i małe ściskam!
      • netty2 Re: Niedzielnie pozdrawiam! 26.11.06, 18:22
        Hej Dziewuchy !!!
        W koncu sie odzywam,ale juz wczesniej tu zerkalam tylko weny na pisanie nie
        mialam (nawet nie czuje jak rymuje).
        U mnie nic nowego,poza pomalowanym sufitem juz i w kuchni (zostaly jeszcze
        pokoje,korytarz i buiro).
        Znow chyba jakas cholera mnie bierze,bo gardlo mnie drapie i zimno mi.
        A dopiero co sie tego katarzyska mega wielkiego pozbylam !!!!!!!!!!!!!!!
        W szkole fajnie,choc juz i tak chyba sie nie przekonam do paru ludzi !No coz,z
        pewnoscia sa i tacy co sie i do mnie nie przekonaja,ale ja mam to w nosie !
        Znow mialam szybki skok po nowa koszule na konferencje,ale reszta z now ubrala
        sie jak na disco (serio,tjule i inne wlochate kozaki).
        Jutro znow szkola i jeszcze na dodatek musze sie troche wczesniej zwolnic,bo
        maz ma wizyte u urologa i chce zebym z nim poszla smile)))))))(chyba sie sam boi)

        No Gorzata,czekamy na dobre wiesci !!!!!!!!!!!!!
        • kajka271 Paniedzielnik 27.11.06, 08:48
          hej, mamy dziś w pracy kolegę z ukrainy (zakladamy tam drugie biuro) i pa ruski
          zaciąga smile
          A już w czwartek do Islandii wybywam... na razie kupiłam cieplutką, puchową
          kurteczkę sobie... taką płaszczykową... super, bo to rozwiązuje mój problem,
          będzie mi ciepło i do tego w sukienke moge się wcisnąć...
          • blueish Re: Paniedzielnik 27.11.06, 08:54
            Idealnie... Ty widzę duże party tam planujesz (czy to odpowiednio po
            ukrainski???) I do tego eleganckie, skoro sukienka nieodzowna... smile))
            Zazdroszczę. Długo tam będziesz???
        • blueish Już poniedziałek... 27.11.06, 08:51
          Kochane, no i gdzie Wy jesteście??? Breili to rozumiem odnajduje się po
          urlopie, ale reszta...??? Breili, miło znów byc w domu? Choć właściwie gdzie
          jest Twój dom??? Jak się czuje Twoja mama? Go-rzat-ka! Odezwij się please. Jak
          Twoje sobotnie testy i ten co miał być po południu i ten "maluszkowy"??? Juz
          obgryzam paznokcie...

          Netty, to chyba zawsze miło jak ktoś bliski trzyma Cię za rękę... A chyba
          trudno nazwać wizytę u urologa za niezapomnianą przyjemność smile)

          Kajku, i jak? Wybyliście na imprezkę??? Jaguś, Kasia juz zdrowa?

          Tak się wczoraj zajęliśmy drugą turą wyborów (i świętowaniem, że Pewiem Mały
          Zarozumialec dostanie prztyczka w nos), że zapomnielismy o DNS... Cholera.

          Ściskam.
          • blueish Re: Już poniedziałek... 27.11.06, 08:52
            Oooo..., cholery nie cenzuruje. Interesujące smile
            • jaga9911 Re: Już poniedziałek... 27.11.06, 09:00
              Blue...Kasia kicha nadal...ale mam nadzieję, że to z powodu pogody a nie
              choroby...
              Dziewczyny...czekamy na informacje smile ....
    • gorzata9 Poniedzialek 27.11.06, 09:00
      hej, hej!
      po przedluzonym weekendzie mam zaleglosci w czytaniu, ale zaraz nadrobie smile
      natomiast donosze, ze wstretna, okronpna @ przyszla. i w zwiazku z tym mam
      pytanie - od kiedy mam liczyc poczatek cyklu - od dnia kiedy mialam jakies
      takie niby plamienie, czy od dnia kiedy dostalam "prawdziwa" @?
      • jaga9911 Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:01
        sad( od plamienia...
        • breili Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:30
          Gorzatka przykro mi sad

          Jestem zdania ze powinno sie liczyc od "prawdziwej" @ a nie od plamienia.
          • blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:38
            Też liczyłabym od nadejścia prawdziwej @, ale trudno mnie uznać (niestety) za
            eksperta od zachodzenia w ciążę...
        • kajka271 Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:32
          Oj, Gorztko, przykro mi... sad
          Ja tez pewnie dostanę, bo nie czuje sie wcale ciażowo...
          Na imprezkę nie wybyliśmy, bo w końcu kuzynki jechały o 23.30... jak ja mam
          potem pobudke o 7mej to stiwrdziałm, ze nie ma sensu... a potem zasiedziałam
          sie przed kompem do 1szej smile
          A na Islandii to właśnie imprezowo jadę. W piątek mamy tam imprezkę-uroczyste
          otwarcie budowanej przez nas hali, siedziby firmy- czyli na galowo... a w
          sobotę doroczna impreza firmowa, podobno w najwiekszej imprezowni w Reykjaviku-
          czyli styl dyskotekowy smile
          Jeszcze tylko nie wiem jakie ciuchy zabieram sad
          • blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:41
            A masz czas sie dowiedziec i ewentualnie wypaść gdzieś i dokupić cos czego
            brak...? Niech zgadnę, Grzęs nie jest entuzjastą maminego mierzenia ciuchów, bo
            nie czyta mu wtedy ani nie poświęca mu 100% uwagi...

            Dostałam nowa klawiaturę, dell-ową, o matrixowym kształcie (opis kolegi), ale
            jest tak miękka, że pisząc robię 1/3 tego hałasu, co zwykle i mam poczucie, że
            paluchy mi na niej grzęzna jak stopy w piachu na plaży... Mmmm, może te plażowe
            asocjacje nie są takie złe...?
          • gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 09:43
            no mnie tez przykro, ale...nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem smile powiem Wam
            szczerze, ze w ubieglym cyklu gorzej to znioslam.
            teraz do roboty, liczyc dalej nie wiem jak mam, wiec chyba nie bede w ogole
            liczyc wink)) albo bede miec dwa liczniki smile)))
            Kajka - wydaje mi sie, ze dobrze by bylo wziac i sukienke i troche luzniejszych
            rzeczy. w sumie w sobote impreza pewnie bedzie pod wieczor, a przez dzien tez
            w czyms musisz biegac smile dzinsy i jakas fajna bluzeczka?
            Breili - szkoda, ze sie nie odezwalas i nie spotkalysmy sie...
            Blue - test ten "niemaluszkowy" bedzie, ale w ta sobote smile i w zwiazku z tym
            nie bedzie mnie prawdopodobnie we srode i czwartek, w piatek do poludnia, no i
            potem juz od poniedzialku bede smile) no i tez w podroz sie wybiram, ale nie
            samolotem i nie tak fajowa jak Kajka smile ja sie napije kawy po wiedensku smile))
            • gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:22
              doczytalam poprzedni watek smile
              Blue - z tymi komorkami to chodzilo o to, zeby ktokolwiek mial Twoj numer, zeby
              w razie czego byl kontakt. tak jak Jaga pisala w piatek - mnie nie bylo, ale
              mialam z Wami kontakt przez Nia smile a Wy woedzialyscie co u mnie smile a wszystko
              zaczelo sie od Twojej naglej, niezapowiedzianej nieobecnosci smile
              jesli chodzi o Swieta i Sylwestra to pozazdroscilam Wam Swiat z przyjaciolmi...
              co prawda nie wiem jak to jest i moze ktoras z Was nie ma najblizszej Rodziny i
              dlatego z przyjaciolmi spedza Swieta. i byc moze jest to nietaktem z mojej
              strony, ze wspominam o tym. ale sama wiem, ze Swieta z Rodzinka bywaja meczace.
              i tak sobie pomyslalam, ze fajnie by bylo spedzic je inaczej.
              ale z drugiej strony nasza paczka powoli sie rozpada, bo, tak jak i w Waszych
              przypadkach, coraz mniej sie chce...tylko my nie mamy takiej Blue, albo Kajki,
              i umiera to smiercia naturalna...zycie...
              no w kazdym razie my Swieta mamy jak zwykle "jezdzone". tzn czesc u Rodziny
              Mojego Meza, czesc u mojej Rodziny smile
              a z Sylwestreem dalej nic nie wiemy smile ale przeciez jest jeszcze tyyyyyle
              czasu... wink)) chcielibysmy gdzies wyjechac na pare dni, ale jak zwykle pozno
              sie wzielismy za organizacje, wiec co fajniejsze miejsca pozajmowane smile ale na
              pewno wymyslimy cos fajniutkiego! smile
              • jaga9911 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:27
                U nas też Święta rodzinniei jedzeniowo wink część u nas z moimi rodzicami,
                częściowo u teściów...a Sylwester....zero pomysłów sad(
                Małe dziecko, drugie w drodze więc raczej jakieś szaleństwa
                odpadają....buuu..pozostanie nam pewnie samotne siedzenie w domu sad(
                • gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:31
                  o wlasnie! a propos "swiatecznie - jedzeniowo" zapomnialam Wam napisac, ze od
                  dzis sie odchudzam! mialo byc od adwantu, ale jakis krotki ten adwent w tym
                  roku mi sie wydaje i dlatego jest od dzis. zero slodyczy do Swiat, chlebek
                  tylko w weekend i tylko na sniadanie i raczej bez kolacji. z koalcjami to
                  troche trudne, bo pozno wracam i cos by wypadalo wrzucic na ruszt, no ale...po
                  slubie mi troche znowu przybylo, a ze przed slubem zrzucenie kilogramow
                  kosztowalo mnie zbyt wiele wysilku, wiec nie chce tego zmarnowac. tym bardziej,
                  ze wciaz mam ich niemalo...
                  • mlimonka Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:37
                    Gorzata trzymam kciuki , bo o jest szkoła cierpliwości - odchudzanie smile
                    nademną rodzina mojego M załamuje ręce to tak chudziutko wygladam, a ja ...jem
                    za dwóch i co i nic, chudne w oczach i tez załamuje ręce z 15 par spodni ino 2
                    pary jakosc wygladaja na mnie (reszte trzymam na tłuściejsze czasy), spodnice
                    wszsytkie do przerobienia(albo tez poczekaja na tłuściejsze czasy, pisze tak bo
                    skoki wagi przy moje endometriozie to niestety norma smile

                    niom i wcale nie jest mi z tym dobrze, niom ale co zrobic musze to
                    zaakceptowac,bo jak byłam "wieksza" to tez byl problem musialm sie kontrolowac
                    z jedzeniem smile

                    podobno po urodzeniu dziecka "wyzdrowieje" smile
                    • blueish Re: W poniedzialek o prezentach... 27.11.06, 11:42
                      A więc niech to nastapi jak najszybciej!!! Amen.

                      Może trzeba napisać list do swiętego Mikołaja???

                      Co przygotowujecie dla swoich mężczyzn na Mikołaja??? I napiszcie mi prosze=,
                      co można kupić fajnego na Gwiazdkę dla siedmiomiesięcznej raczkującej ciekawej
                      świata dziewczynki???
                    • gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:47
                      a ja z kolei bylam "pulchnym" dzieckiem. a ze wtedy z problemem otylosci nic
                      sie nie robilo, wiec tak zostalo. a mnie tez to nie przeszkadzalo, a teraz mi
                      przeszkadza. zwlaszcza, ze to podobno moze powodowac problemy z zajsciem i/lub
                      utrzymaniem ciazy. przed slubem (w ciagu roku) schudlam 17 kg, wiec wiem, ze
                      potrafie. ale z drugiej strony ja kocham jesc i kocham slodycze! i to jest moja
                      najwieksza zguba.
                      wiem, ze szczuplutka laseczka nigdy nie bede, ale wiem, ze pare kilo moge
                      zrzucic smile i tak wlasnie chce zrobic smile
                      • blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:50
                        Podziwiam siłę woli Gorzatko.
                        A bycie nie-pulchną wcale nie pomaga w zajściu, buuuu.

                        Napiszcie cos optymistycznego, please, bo sama siebie zasmucam...
                  • blueish Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:40
                    Gorzatko, trzymam kciuki za postanowienia prawie-adwentowe!!! Może posłuzysz mi
                    za inspirację, bo i u mnie długie siedzenie w biurze ze słodyczami w zasięgu
                    zaznaczyło się w talii i nie mieszczę się w małą czarną i bladego pojęcia nie
                    mam w czym pójde na piątkową imprezkę firmową sad((
                    Wiedeń b. miłe miejsce, a z Krakowa to nawet podróż Cię nie zamęczy smile
                    Zazdrośnica.
                    No i trzymam mocno kciuki za TĘ sobotę!!!

                    Która kombinuje jakby tu wziąć piątek wolny tuz przed świętami, bo nie chcę
                    takich kolejnych świąt, że przy stole wigilijnym wpadam nosem w szósta potrawe
                    ze zmęczenia... Bo wigilia zawsze jest u nas - tak, żeby i moi rodzice i
                    teściowie czuli się swobodnie... Potem to juz różnie bywa. Zazwyczaj obiadek w
                    drugi dzień swiąt u moich rodziców,. bo to ich rocznica ślubu i czasami jakis
                    wypad ze znajomymi, ale teraz któres z nich często w święta dyżuruje i do tego
                    wyprowadzili się do śródmieścia i na wypad do lasu to juz trzeba się umówić...

                    I Wy ptak piszecie o rozpadających się grupach... Bo kazdy chętnie wpadnie na
                    imprezke do kogoś. Cos przyniesie, coś zje, pośmieje się i wyjdzie kiedy mu
                    pasuje, a mało komu chce się coś więcej...

                    W jakiś taki melancholijny nastrój wpadłam...
                    • gorzata9 Re: Poniedzialek 27.11.06, 11:58
                      Blue - ja nie zrozumialam - o co mamy prosic tego Mikolaja? o dzidziusia? jak
                      pomoze to juz dzis pisze list smile))
                      nie wiem jak sie zostaje inspiracja, ale nie ma problemu sluze smile))))
                      a z rozpadajacymi sie grupami to dokladnie tak jak piszesz - kazdy chetnie
                      gdzies wpadnie do kogos, ale juz u siebie...oj to problem. tylko, ze nie fajnie
                      jest byc zawsze gospodarzami...sad
                      a cos optymistycznego??? hmmm...nie moge w tej chwili pomoc w tej dziedzinie.
                      od rana na srodkach uspakajacych i jak tak dalej pojdzie to przez najblizszy X
                      czasu tak wlasnie bede fukcjonowala w pracy. przeczytalam ulotke i moga byc
                      nawet stosowane u kobiet ciezarnych...
    • breili Gorzata przepraszam 27.11.06, 11:58
      ..napisalam na priva....
      • gorzata9 Re: 27.11.06, 12:23
        odpisalam smile
        • mlimonka Re: 27.11.06, 13:25
          hej ho, hej ho do domu by się szło smile
          spiąca jestem ...ale to jakość to czesto mi sie zdaza ostatnio...
          dalej zaczytuje się w Musierowicz, wiec to ona temu winna...
          dziś miałam dostać dalsza lekturę do poczytania i kolezanki mi nic nei
          przyniosla , wiec samotne tv mi pozostanie smile
          dodam ,że moj M wyjechal na szkolenia 3 dniowe ....pierwszy raz od dawna, bede
          spala sama smile
          • kajka271 Re: 27.11.06, 13:56
            No hej...
            a ja o odchudzaniu to wam powiem, że zawsze miałam problemy z otyłoscią i
            ciągle sie odchudzałam... aż zrobiłam taką dietę kopenhaską (gdzieś ja mam, jak
            chcecie)... schudłam kilka kilo... i od tej pory tylko mi waga spada...
            i po ciąży jeszcze to juz wogóle, szybko wróciłam do formy... nic nie robiąc...
            koleżanka mówi, że to tak często jest, że poród i te zmiany
            hormonalne "oczyszczają" kobietę, i po pierwszym dziecku sie waga stabilizuje...
            no ja jestem zachwycona, bo nic nie robię... jem wszystko i jest super, waga
            stoi wink I wreszcie mi się miło robi zakupy, i wszystkie ubrania mi pasują... i
            mam sukienkę 34 (ale to chyba zanizona numeracja)... nie wiem czy to dzięki tej
            diecie, czy co się stało... ale jak sobie przypomnę jak się kiedyś głodziłam,
            same owoce, bieganie rano, calaneticsy, różne dietki... i ciągle ponad 60
            było... nawet chyba raz ważyłam 65-68... (przy wzroście 162)... a teraz ciągle
            52-53... i zajadam pączka na drugie śniadanie smile
            • kajka271 Re: 27.11.06, 13:59
              Gorzatko, słodyczy tez zawsze w adwencie nie jadłam ale... miałam specjalną
              puszkę na słodycze i tam wkładałam te, których nie mogłam zjeść (bo kiedys jak
              się trafiła super czekoladka, a ogólnie było mało ciekawych słodyczy, to ciężko
              było ot tak zrezygnować)... a potem w święta była wyżerka smile
              no ale to jako dziecko... bo teraz juz nie wytrzymuję adwentu bez słodyczy...
              ale tak o tym mysląc, to chyba sobie zrboie taki adwent, żeby zobaczyć czy bym
              umiała... czy nadal mam silną wolę....
              bo miałam zrobić dietkę po odstawieniu od piersi... a tu nie ma po co... i nie
              mama czego sobie odmawiac, a to dobrze na charakter robi smile
              • kajka271 Re: 27.11.06, 14:03
                Zauważyłyście, ze ja jak się pojawię to zawsze kilka postów na raz rzucam?
                Śmieszne...

                blue... na 7 miesięcy to kup albo takie nakładane kółka na patyk, albo wkładane
                elementy do pudełka o ciekawych
                kształtach...www.allegro.pl/item143055226_tolo_muzyczna_ferma_ze_zwierzat
                kami.html takie coś kupiłam córeczce kuzynki i jest zachwycona, bo te
                zwierzątka wydają odgłosy (muuuu, kwa-kwa itd.) albo graja melodyjki, i mozna
                je wyciągać i dopasować po kształcie...
                www.allegro.pl/item142251901_nowosc_beczulka_z_klockami_tolo_.html a to
                miał kolega Grzesia i tez było fajne, ale on już był za duży, żeby mu to
                kupować... fajne, bo sie kreci i toczy, i wrzuca się klocki kształtami... to do
                roku, czy 1,5 dzieci interesuje...
                • kajka271 Re: 27.11.06, 14:06
                  a ja chyba lubię... wstyd się przyzanać... ale to tak żadko się zdarza... a to
                  wtedy taki wieczór dla mnie... ogolę sobie nogi, zrobię maseczki... puszcze
                  muzyczkę, poczytam... wczoraj tak było, Grześ szybko zasnął i sobie tv chciałam
                  pooglądać... ale romantyczna komedia zaczęła się o 22giej, więc w połowie
                  zasnęłam... ale maseczka była smile i lody jeszcze sobie zrobiłam smile
                  • kajka271 Re: 27.11.06, 14:08
                    A blue... jeszcze takie samochodziki do pchania przed sobą są fajne, ale chyba
                    za mała jest... albo te maty kolorowe, ale to juz za duża trochę...
                    No i Grzes uwielbia ksiazeczki, w tym wieku to miał takie foliowe, które można
                    slinić...
                    • jaga9911 Poniedziałek :(( 27.11.06, 14:18
                      Przyznawać się, czy któraś z czystym sumieniem może powiedzieć, że lubi
                      poniedziałki??
                      Chyba nie znam nikogo kto by lubił....Do tego mgła u nas straszna...nożem można
                      kroić....brrr...
                      Dziecko dopiero sie obudziło a spała prawie 2 godziny smile)
                      A ja mam lenia.... sad((
                      • kajka271 Re: Poniedziałek :(( 27.11.06, 14:50
                        Masz szczeście jagus, bo masz lenia w domu... ja mam lenia w pracy... i coraz
                        częściej mi sie to zdarza smile
                      • gorzata9 Re: Poniedziałek :(( 27.11.06, 14:52
                        ja z czystym sumieniem przyznaje sie, ze nie lubie poniedzialkow!

                        Kajka - ale sie dlugo uzastanawialam o co CI chodzi, co tak bardzo lubisz i
                        robisz sobie wtedy babski wieczor smile)) w ogole nie pokojarzylam z poprzednim
                        postem smile
                        a jak juz wymyslasz dzieciowe prezenty to moze pomyslisz tez nad jakims
                        mikolajowym prezentem dla 3,5 - latka?
          • gorzata9 Re: 27.11.06, 14:02
            oj nie lubie jak Maz wyjezdza, chocby na jedna nocke...
            • breili Re: 27.11.06, 14:58
              Odpowiedzialam na odpowiedz smile

              Dziewczyny nawet nie mialam czasu zeby przeczytac wszystkie posty w tam watku.
              Szef mnie goni i to w doslownym znaczeniu. Jedyny jego komentarz: " Po urlopie
              troche ruchu pani nie zaszkodzi" i wio pierwsze pietro - ksero, 2 pietro -
              naczelny. I tak w kolko.

              W normalne spodnie przestalam sie miescic. Troche mi brzucho wyskoczylo,
              ciekawe czy to tez zasluga maminych obiadkow? Dzis po raz 1 ubralam ciazowki.
              Koszma! Zsuwa sie toto. Jak w tym chodzic?
              • breili Re: 27.11.06, 15:01
                Kajka z tym odchudzaniem to tez bym tak chciala po dziecku. Ja zawsze mialam
                problemy z figura. Bylam otalay dzieckiem, potem otyla nastolatka. Dzieki
                drakonskiej diecie udalo mi sie osiagnac wage 56 kg (168 cm) ale ta wage
                utrzymalam tylko 3 lata. Niestety sad A teraz mam prawie 70 sad((((((((((((((
                Cholera!
                • blueish Re: 27.11.06, 15:34
                  Breili, spokojnie, te szczupłe laski z kolorowych pism nie istnieja az tak
                  często, część z nich jest wydłużana na komputerze (co to za sztuka rozciągnąć
                  myszą obrazek w edytorze graficznym???). Naprawdę takie okropne te spodnie
                  ciążowe??? Może Ty jeszcze za aszczupła do nich jesteś?

                  Kajku, dzięki za pomysły, jakby były takie ceratkowe książeczki, najlepiej z
                  dźwiękiem... No i jeszcze profilaktycznie rzucę okiem, co w Ikei (te
                  fantastyczne wielkie szeleszczące metki...). Moja mama poprosiła, żeby ją
                  zabrać i mam poważny powód, żeby wyjść z pracy koło 14 9zdążyć przed korkiem...)

                  Gorzatko, jeśli dla "swojego" 3.5-latka zdecydujesz sie na książeczkę to wciąż
                  jeszcze bardzo się liczą kolorowe obrazki smile))

                  Może nie żebym lubiła poniedziałki (chyba, że jest to pierwszy poniedziałek
                  podczas co najmniej dwutygodniowego urlopu smile)), ale też nie darzę ich jakimis
                  wrogimi uczuciami. Nawet jak przebąbluję czas w pracy to zawsze jest kiedy
                  nadgonić smile)

                  ----
                  Czekamy na Myszkę
                  • gorzata9 Re: 27.11.06, 15:41
                    mam wrazenie, ze "moj" 3,5 latek jest juz za duzy na kolorowe ksiazeczki, a
                    jeszcze za maly na jakies fajne basnie czy cos takiego...
                    • kajka271 Re: 27.11.06, 15:44
                      Wiesz Gorzatko co jeszcze Staś lubi... bajki na płytach, takie czytane...
                      no a jeszcze bardziej to bajki na dvd, ale to to rodzice mniej lubią smile
                • kajka271 Re: 27.11.06, 15:38
                  Trzymajmy sie wersji, że po dziecku sie poprawia przemiana materii... odrazu
                  się chce mieć dziecko, prawda?
                  gorzatko, a jakiej płci dziecko? W prezentach dla dzieci jestem niezła smile
                  Dla dziewczynki to każda lalka, wózek dla lalek, ozdoby do włosów, torebki z
                  pieskiem... nasza Asia-siostrzenica jest wtedy zachwycona. do torebki to
                  jeszcze mozna cukierkiwłozyć i dziecko szczęśliwe.
                  A dla chłopca to zależy, bo jak typ bob budowniczy (jak nasz chrzesniak) to
                  albo klocki lego z boba, albo zestaw młotek, albo warczące wiertarki i piły...
                  w tym wieku robiły furrorę, teraz Rafał ma 5 lat i móiw, ze bez sesnsu, bo
                  tylko warczą, a nie działają wink On to jeszcze kosiarki warczące lubił smile
                  A synek mojej kuzynki Staś, ma prawie 3 i kocha roboty, takie co strzelają,
                  albo się w auto przekształcają... no i wóz strażacki lego moze być... a
                  aktualnie marzy o placaku, i zawsze jak nasz Grześ ma zabawki w plecaku to
                  sobie wyrywają i ma już obiecany plecak od Mikołaja wink
                  • kajka271 Re: 27.11.06, 15:40
                    bo jeszcze zależy czy pytacie o mikołajka do buta, czyli małe prezenciki,czy o
                    prezet pod choinke.
                    grześ jeszcze w zeszłym roku dotał kubeczek niekapek od znajomych, 7 miesięcy
                    to akurat może sie przydac, polecam gerbera z serii zoo suzy... sa super
                    albo sliniaczek plastikowy z kieszonką... to nam by się przydało do tej pory wink
                    albo łyżeczka z gumową-silikonową końcówką.
                    • gorzata9 Re: 27.11.06, 15:44
                      dziecko jest plci meskiej smile))
                      ta kosiarka, albo wiertarka to mnie natchnela.
                      • kajka271 Re: 27.11.06, 15:49
                        Rafał miał takie fajne wiertarki w komplecie z samochodzikiem, który mozna było
                        rozkręcać na cześci.. to było super, ale w sklepie nie widziałam wink
                    • gorzata9 Re: 27.11.06, 15:50
                      Kajka,
                      masz swietne pomysly! dzieki za natchnienie! smile
                      • kajka271 Re: 27.11.06, 15:52
                        To mój ulubiony temat... mogłabym pracować w sklepie z zabawkami... ehhh, tylko
                        zeby kasy było tyle, zeby mozna było kupić to wszystko swoim dzieciom smile
                        My w tym roku grzesiowi sanki kupujemy, bo nie mamy wink
                        • gorzata9 Re: 27.11.06, 15:59
                          byleby tylko snieg dopisal...smile
                          tam u Was! u nas niech go nie bedzie smile
                  • breili Re: 27.11.06, 15:43
                    Kajka faktycznie dobra jestes z tymi prezentami. Jak ja cos musze kupic dla
                    maluchow to ide do sklepu z zabawkami, szukam grupy wiekowej (od 12 miesiecy,
                    od 18, od 24) i potem wybieram jakas fajna zabawke edukacyjna.

                    Blue te spodnie to na pewno nie za szerokie ale na brzuchu maja taki elastyczny
                    pas i moje brzucho jest widocznie jeszcze za male do tego pasa sad
                    • blueish Re: 27.11.06, 16:22
                      Spoko Breili, jeszcze brzucho urośnie... smile)

                      Kajku, może ty pracvę zmień i załóż sklep zabawkowy z profesjonalną obsługą dla
                      nakręconych mateczek jak ty, niezorientowanych frajerek jak my i koniecznie z
                      kącikiem zabaw gdzie maluchy mogą się różnościami pobawić a mateczki wypić
                      kawę...

                      Gorzatko, myślałam o książeczkach do czytania maluchowi z kolorowymi obrazkami.
                      Zaprzyjaźnionej 3,5-latce przyniosłam ostatnio "Lottę z ulicy Awanturników",
                      właśnie z czarno-białymi ilustracjami i okazało się, że treściowo ksiązeczka
                      jest już ok., ale tych kolorowych obrazków gdzie Lotta byłaby blondynką, albo
                      brunetką, czy rózowa kołderka jest naprawde różowa, to zdecydowanie było brak...

                      Chyba do domu pójdę. Koniec z kiblowaniem w biurze po godzinach. Daję nogę smile)
                      • breili Re: 27.11.06, 16:24
                        To i ja bede sie zbierac.
                        Pa
                        • gorzata9 Re: 27.11.06, 16:31
                          ja za 30 min smile
                      • mlimonka Re: 27.11.06, 17:10
                        Blue od kiedy koniec ???? hihihihi
                        ja sobie obiecalam ze dzis tez tylko do 17 , i co mamy?? ja dalej siedze ...
                        • mlimonka mlimonek sam na sam :) 27.11.06, 21:26
                          yyyyyyyy
                          nie jest źle smile
                          mma tv i kompa , wreszcie odrabiam zaległości....
                          a moj własnie kumpluje się z sobieskim, bo tyskiego juz poznal smile
                          • kajka271 Re: mlimonek sam na sam :) 28.11.06, 08:30
                            no hej porannie... i pracusiowo...
                            Juz mam stresa wyjazdowego, takie reise fiber (czy jak to sie pisze...), ale
                            tak ogólnie to mi się odechciało jechać... bo jakoś ciezko mi było wstawać rano
                            i wczoraj i dziś i jak sobie pomysle, że tam tez się nie wyśpię to kupa...
                            Sklep z zabawakmi mówicie... to by było fajne...
                            • mlimonka Re: mlimonek sam na sam :) 28.11.06, 08:59
                              niom czesio dziewczyny smile
                              a cio u nas tak cicho z ranka ???

                              ech Kajka ja Ci zazdroszcze slowo daje, ja przez caly rok widzi ino jedno
                              miasto i to juz zaczyna byc meczace hihihihi smile

                              wstawac spiochy i pisac, pisac....
                              • mlimonka wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:00
                                • kajka271 Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:05
                                  Ciekawe czemu wtorkowo? A może to wtorek dzisiaj?
                                  • kajka271 Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:08
                                    UUUU mam 2 dni do testowania... ale taki luz, że nawet o tym zapomniałam wink
                                    no i teraz tak sobie pomyślałam, że wcześniej to czułam się troche ciążowo i
                                    nie było, to moze teraz jak się nie czuje to będzie...
                                    Pipi, ty miałaś tak, że długo nie robiłas testu... jak się wtedy czułaś?
                                    ciążowo czy nie? Miałaś jakieś objawy? Czy mozna nie mieć objawów w tych
                                    pierwszych tygodniach i być w ciaży?
                                    W ciąży z Grześkiem, to nawet nie doszłam do etapu wczuwania się w siebie i nie
                                    pamiętam czy coś wcześniej czułam... nawet nie wiedziałam, że cos mozna czuć...
                                    • kajka271 Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:10
                                      Limonka, a jak u ciebie? Zwykle razem testujemy...
                                      • mlimonka Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:18
                                        hmmm.....
                                        w sobotę przyszła @ w 26 dc....niom ale ja jestem krótko po odstawieniu
                                        tabsów , wrzesień był 1 miesiacem, to mnie juz nic nie za dziwi smile

                                        • mlimonka Re: wtorkowo mi dziś :) 28.11.06, 09:27
                                          niom ale ja wogóle czuje ,że w tym roku sie nie uda...
                                          mnie czeka ogrom pracy w grudniu (wiec tak jak mowilam byla podwyzka ale nie
                                          bez interesownie, podstalam wiec kasy to i wiecej pracy rowniez z tym..chociaz
                                          malymi literkami nigdzie tego sie nie doczytalam...)
                                          moj M tez dodatkowe zlecenie ma, wiec DNS bedzie bo przeciez potrzeby sa , ale
                                          co 2-3 dni to nie damy rady, a wstrzelic sie w owu to juz cud nad wisła smile

                                          ale co tam, nawet nie mam kiedy tym sie smucic bo za duzo pracki mam...oki
                                          znikam na chwilkę...czolem...

                    • zanetad30 Re: 27.11.06, 16:26

                      • gorzata9 Re: 27.11.06, 16:34
                        na razie nic nie biore, ale we srode ide do ginekologa (jak do tego czasu mi
                        sie skonczy @).
                        • zanetad30 Re: 27.11.06, 16:42
                          gorzatko ja na twoim miejscu za nim bym poszla do gina to bym sobie zrobila
                          badanie prolaktyny ostatnio wszedzie slysze ze wiele dziewczyn ma
                          podwyzszona,ja najpierw na plamienia dostalam luteine a gin mi kazal zrobic
                          badanie prolaktyny a ja zwlekalalam i zwlekalam i tracilam czas,mi prolaktyna
                          wyszla niby w normie bo 17 ale do zajscia w ciaze powinna byc ponizej 17 i
                          dopiero jak dostalam do luteiny bromergon na zbicie prl to mi sie plamienia
                          skonczyly.Biore bromergon od konca czerwca i teraz jak sie nie uda a jestem w
                          polowie cyklu to pojde zbadac znow prl,mam nadzieje ze mi spadla
                          • zanetad30 Re: 27.11.06, 16:44

                            • gorzata9 Re: 27.11.06, 16:57
                              robilam prolaktyne. wyszla mi w normie. przed obciazeniem. bo po obciazeniu
                              troche za wysoka.
                              • zanetad30 Re: 27.11.06, 17:08
                                a jaka ci wyszla przed i po obciazeniu?ja teraz mam ta pierwsza podwyzszona a
                                wczeswniej mialam ta druga
                        • mlimonka Re: 27.11.06, 17:08
                          przypomniało mi sie....
                          dzis dzwonilam do swojego lekarza z NFZ i ponie powiedziała...
                          proszę dzwonić po 20.12 i zapisać się na styczen, w grudniu nie mamy juz
                          kontraktu....
                          normalnie śmiałam się przez pol godzny jak mi to powiedzila...
                          i oto tym sposobem NFZ zmusil mnie o zmiany lekarza, bo prywatnie to moj dosc
                          daleko przyjmuje , witat NFZ !!!


                          A co do nocek...to z moim M uwielbiam zasypiac (nawet jak ja piersza ide spac,
                          to lubie jak pozniej przychodzi i sie do mnie przytula.. smile)
                          wieczorki kosmetyczne robie sobie dosc czesto (przeciez moj pracuje w domku,
                          wiec nie wiedzi co mam na buzce przez 20 min (chociaz czasami lubie sobie go
                          postraszyc ))

                          wiec co to za frajada tak samej sie straszyc smile hihihi

                          Kajka pomysly na prezenty dla dzieciaczkow masz swietne, widac wiesz co w
                          trawie piszczy smile ja nie pamietam kiedy ostanio byłma na zabawkach smile

                          • zanetad30 wtorek 28.11.06, 09:59
                            hej kochane,kajka trzymam kciuki za testowanie,co do tych objawowow to mozna
                            nic nie czuc,moja kolezanka kompletnie nic nie czula i nie podejrzewala druga
                            znow juz tydzien przed @ zaczela wymiotowac i miec mdlosci,wiec wszystko jest
                            mozliwe,niestety takie mamy organizmy a szkoda ze tego od razu jakos nie mozna
                            wiedziec.
                            U mnie dzis 16dc,po poludniu zrobie test owu,naszczescie maz jest caly tydzien
                            (nie ma zadnej delegacjismile) wiec i tak dzialamy i tak,ale zobacze co mi test
                            pokaze
                            • pipi_bipika Re: wtorek 28.11.06, 10:50
                              Cześć kochane! Nie zniknęłam na zawsze. Po prostu będę tu rzadziej, znacznie
                              rzadziej, bo pracy mam sporo i nie mam już tyle czasu i energii, by śledzić
                              wszystkie wątki. U mnie ok. Objawy się nie zmieniły, nadal walczę z
                              nudnościami. Tzn. nie wymiotuję, ale cały dzień mam na to mniejszą lub większą
                              ochotę.
                              Kajka- co do twego pytania, to w dniu @ nie czułam jeszcze nic. No może oprócz
                              tego, że miałąm zgagę (co wcześniej się nie zdarzało) i bolały mnie piersi, ale
                              tak delikatnie. Z każdym dniem ciało wysyłało drobniutkie sygnały, które
                              ignorowałam, bo rozum podpowiadał co innego. To były takie bardzo delikatne
                              objawy, takie mikro sygnały. Gdyby nie to, że czekałam na @ lub na ciążę, tzn
                              bardzo wsłuchiwałam się w ciało, to pewnie zignorowałabym wszystko. Pozdrawiam
                              Was serdecznie! Trzymajcie się dzielnie! Będę zaglądać!
                            • kajka271 Re: wtorek 28.11.06, 10:50
                              Ja w tym miesiącu nie testuję... tzn. nie zabieram ze soba do Islandii testu...
                              a jak wróce i będzie nadal opóźnienie to pomysle o teście wink
                              • gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 10:59
                                hej!
                                Kajka, bardzo prawidlowe podejscie smile
                                Pipi, super ze wpdasz do nas! zycze aby mdlosci minely. w pracy juz wiedza?
                                Mlimonka, nie zazdroszcze @, sama ja przechodze wlasnie, to wiem co czujesz...
                                a gdzie reszta Kobitek? smile nie moga trafic na forum przez ta mgle? smile
                                • pipi_bipika Re: wtorek 28.11.06, 11:18
                                  Gosiu, w pracy wiedzą tylko w moim dziale. Zbieram się do rozmowy z szefostwem.
                                  jejku, jakie to trudne. Luknę do Was jutro. papapap
                                • zanetad30 Re: wtorek 28.11.06, 11:18

                                  • gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 11:26
                                    Zaneta, przepraszam, zapomnialam o tym napisac sad
                                    nie pamietam w tej chwili konkretnych cyfr. w kazdym razie ginekolog
                                    powiedzial, ze po obciazeniu powinno byc 10 razy wiecej niz przed, a ja mialam
                                    wiecej. ale stwierdzil, ze to jest lekka prolaktemia, ale na razie nie bedziemy
                                    sie tym zajmowac, bo to trzeba by badac podczas calego cyklu i o roznych
                                    proach, itd. ze jesli beda problemy to sie tym zajmiemy, a na razie nie ma
                                    sensu.
                                    • zanetad30 Re: wtorek 28.11.06, 11:42

                                      • netty2 Re: wtorek 28.11.06, 11:49
                                        Hej
                                        Jestem na zajeciach,ale ze mamy informatyke,to sobie do was zerknelamsmile))
                                        Trzymajcie sie cieplo i dam znac wierzorem.
                                        PA
                                        • gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 11:59
                                          Netty! juhu! rzadko tu u nas bywasz ostatnio...
                                          co u Ciebie?
                                          • zanetad30 Re: wtorek 28.11.06, 12:13

                                            • gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 12:23
                                              Żanetka, nie gniewam sie! smile nie ma przeciez o co smile
                                              a dzis 3 dzien @.
                                      • gorzata9 Re: wtorek 28.11.06, 11:57
                                        Żanetka,
                                        ja nie powiem na razie zlego slowa na tego lekarza, dlatego, ze ja pierwszy raz
                                        mialam taka sytuacje. wiec wczesniej mi nic nie dawal, bo nie bylo takiego
                                        problemu. ale pytal mnie czy mam plamienia.
                                        takze mysle, ze on nie bagatelizuje.
                                        natomiast chyba jutro nie pojde do niego, bo jeszcze mi sie chyba @ nie
                                        skonczy, a przeciez chyba nie bedzie mnie badal jak mam @?
                                        • blueish wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 12:16
                                          Jestem, ale, że Mlimonka mnie bierze pod włos z NIE-kiblowaniem w biurze
                                          (hi,ni smile), a Gosia dopinguje do mniej stresującego życia, no to się staram
                                          uwinąć ze wszystkim w osmiogodzinnej dniówce. A że jeszcze i jutro i pojutrze
                                          wcześniej wychodzę...

                                          Mgła niesamowita, to prawda. Przesiadałam sie dziś w centrum i Pałac Kultury...
                                          znikł smile Wczoraj był, a dziś go nie ma.

                                          Chyba też powinnam iść do gina, ciekawwe kiedy...? Może po Nowym Roku kiedy mi
                                          jeszcze power do realizacji postanowień noworocznych nie opadnie... Nienawidze
                                          chodzić do lekarzy. A jeśli już to niech to będzie ktoś tak uzyteczny jak
                                          dentysta.

                                          Kajku, trzymamy kciuki! Ciesz się wyjazdem!!! Za siebie i za tych, co pozostają
                                          za biurkami i tyją ze smutku, źe wciąż jedna kreska... jedna kreska...

                                          A gdzie Jagusia?
                                          • gorzata9 Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 12:22
                                            Jaga pewnie zaraz bedzie smile byla na zakupach! smile)))
                                            sie wypuscila, nie ? smile))) ciekawe co pokupowala...smile
                                            a ja sie tez dzis wypuszczam - piwko z kolezanka smile
                                          • mlimonka Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 12:56
                                            Blueish biorę przykład z Ciebie i też plinie pracuje smile

                                            od dziś zaczyna robic porządki przed świąteczne, tak sobie myślałam czy to nie
                                            za wczas ale po zrobienieu planu pracy na grudzień, jest to najlepszy moment,
                                            później bedzie coraz gorzej z czasem smile
                                            ale za to mój M sie ucierzy, przyjedzie i bedzie juz wszystko posprzatane (bo
                                            zawszyczaj domagam sie rownopracowania - wiem okropna jestem )

                                            pol szafy pojdzie na odstrzał, normalnie mam mase ciuchow ktore trzymam
                                            na "tłuściejsze" czasy, ale powoli dociera do mnie ze to bez sens, nawet nie
                                            chodzi tylko o mode, one u mnie leza a przeciez jak sa w dobrym stanie to ktos
                                            inny mogl by je nosic, dobrze ze jedziemy do rodziny, tam mam mase kuzynek to
                                            skorzystają smile a i ja sie bede cieszyc smile
                                            • gorzata9 Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 13:27
                                              ja tez bede miec pracowity grudzien, bo do porzadkow poremontowych, dojda
                                              wlasnie "czystki" z ciuchami smile
                                              • mlimonka Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 13:39
                                                Gorzatko witaj w klubie smile

                                                ja juz jestem happy, bo zobaczylam wyplate na koncie i juz zaczynam szalenstwa
                                                zakupowe...
                                                jestem na etapie ogladania firan i zasłon,bo od poltora roku wisza nam w oknie
                                                firanki ze spodku po "kims" (oczywiscie byly prane miedzy czasie klika razy)
                                                niom ale wkoncu nadszedl czas powieszenia w oknie czegos ładnego i modnego smile

                                                hihihi te "czystki" to dobra rzecz pozbywamy sie nieuzywanych, a w sumie w
                                                dobrym stanie tylko z roznych wzgledow nie uzywane...
                                                u mnie to rodzinne ze ciuchy przechodziły z rak do rak (oczywiscie po uprzednim
                                                ich wypraniu ) smile


                                                • gorzata9 Re: wtorek i dentysta... i gdzie Jaga??? 28.11.06, 13:48
                                                  kurde, nowe firanki i zaslonki tez chce, ale za duzo wzorow mi sie podoba i nie
                                                  moge sie zdecydowac, ktore chce smile
    • breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:07
      Witam! Malo sie odzywam bo cos mi humor nie bardzo dopisuje sad
      Szef chce zebym zrobila businessplan, a nigdy czegos takiego nie robilam i
      jakos ciezko mi sie za to zabrac sad

      I do tego sekretarka naczelnego dowiedziala sie o mojej ciazy, a jej obawiam
      sie najbardziej jezeli chodzi o kandydatke na moje miejsce (naczelny idzie od
      maja na emerke).

      Ale kiedys bedzie lepiej.......
      • zanetad30 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:17

      • blueish Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:17
        Breili, będzie lepiej!!!
        Zrób superbiznesplan (Boże, co za koszmarne slowo!!!), a wtedy żadna
        konkurencja Ci nie podskoczy.
        • zanetad30 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:21

          • zanetad30 ide zrobic test owulacyjny:) 28.11.06, 12:23
            zaraz wracam ide tylko zrobic tescik,szkoda ze to nie ciazowysmile
          • gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:27
            z ta mgla to ja wczoraj mialam az pietra...wracalysmy z Mama z teatru po 22 i
            normalnie nic, nic, nic nie bylo widac. jeszcze chyba w zyciu nie jechalam tak
            wolno (a ja wolno nie lubie jezdzic wink ) i tak ostroznie...a wzrok tak
            wytezony, ze az mnie potem oczy bolaly. inna sprawa, ze w teatrze tez mialam
            wzrok wytezony, bo tak pieknie bylo! Dziewczyny, jakie piekne suknie byly! pod
            wielkim wrazeniem jestem! i tak z Mama stwierdzilysmy, ze ze trzy pary oczu by
            sie przydaly zeby to wszystko ogarnac wzrokiem smile
            i jescze babka przede mna tak pieknie pachniala, ze mialam ochote zapytac co to
            za perfumy, ale nie wiedzialam czy wypada smile
            • zanetad30 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:34

              • gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:41
                tak Zanetko, zapisalam sie na jutro do pana doktora smile
                • zanetad30 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:44
                  wiem tylko pytalas czy jak masz @ to powinnas isc,ale dobrze ze pojdziesz.Na
                  czym bylas w teatrze?
                  • zanetad30 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:51
                    jagus smacznegosmile
                    Szukalas ubranek ciazowych?
                  • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:52
                    no właśnie, na czym?
                    My mamy tradycje chodzenia do teatru w rocznice ślubu... a że to w grudniu to
                    juz niedługo smile
                    Kiedyś chodziliśmy często, a teraz tak ciężko się zebrać, że chociaz tę
                    tradycję chcemy podtrzymać smile
                  • gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:54
                    na operetce "Zemsta Nietoperza" smile
                    • mlimonka Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 13:04
                      też byłam na tej operetce smile i jak podobała się ???

                      lubie takie wyjscia kulturowe smile
                      • gorzata9 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 13:25
                        bardzo, bardzo, bardzo sie podobalo smile
                        w sumie (wstyd przyznac!), ale na operetce bylam pierwszy raz. ale naprawde
                        super! i sztuka, i wykonanie, i stroje, i jeden taki przystojny pan... wink))
              • jaga9911 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 12:43
                Ale się rozpisałyście...czytam i czytam..
                Jak już pisała Gorzatka byłam na zakupach, z małą został dziadek...smile
                Był dzielny i dał radę...co do samych zakupów to nic specjalnego nie
                kupiłam...jakieś tam zachcianki jedzeniowe i tyle...sad( a ubranek nadal brak....

                U nas dzisiaj mgła mniejsza...i słoneczko pięknie świeci...smile
                Ja właśnie pożeram kanapki ze smalcem (domowej roboty) i ogórkiem konserwowym...
                mniam wink)
                • breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:02
                  Ja kupilam juz kilka ubranek dla Malego. Nie moglam sobie odmowic tej
                  przyjemnosci.

                  Jeszcze nigdy nie bylam ani na operetce ani w operze. Nieraz mialam ochote ale
                  jokos nie znalazlam chetnego, co by mi towarzaszyl sad Cos w niekulturalnym
                  towarzystwie sie obracam wink

                  U rodzinki bylo fajniutko. O wypoczynku jako takim nie bylo mowy, mialam bardzo
                  napiety grafik, ale psychicznie wypoczelam za wszystkie czasy!

                  Chyba wariuje bo dalej nie czuje sie ciazowo. Co prawda mam juz niewielki
                  brzucholek, ale jak sie chwyci to jest sam tluszczyk. Jakby mi wszystkie zapasy
                  na zewnatrz wypchalo sad Nie sadzilam, ze ze mnie az taki tluscioszek - to
                  przygnebiajace!

                  Pipi zagladaj do nas czesciej!

                  Kajka zabierz mnie z soba do Islandii!

                  Mlimonka nie przepracowywuj sie za bardzo! Gratuluje ze dostalas podwyzke i do
                  tego przed Swietami. Bedzie na prezenty wink

                  Pracuje juz od 2 lat i nie dostalam ani razu podwyzki. Obiecali 3% w 2008 roku -
                  obiecanki cacanki a ....................
                  • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:23
                    Breili, 3%... az sobie policzyłam, takiej kwoty to nawet nie zauważysz...
                    chyba, że 3% od dużej kwoty pirwotnej smile
                    • breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:24
                      Oj Kajka, ta kwota pierwotna to taka, ze kon by sie usmial. Starczy na
                      mieszkanie, czynsz i bilet miesieczny.......
                      • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:28
                        no to 3% to tylko na waciki ci starczy smile
                        Ja też jeszcze nigdy nie miałam podwyżki w całej mojej karierze...
                        • breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:31
                          Z tych 3% brutto wyjda jakies 1,6% netto. Moze nawet kupie sobie 2 paczki
                          wacikow wink
                          • breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:32
                            Kajka musze sprostowac. Wlasnie przypomnialam sobie, ze od stycznia podnosza
                            VAT (niemiecki) z 16 na 19%, tak wiec starczy najwyzej na 1 paczke wink
                            • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:35
                              O kurcze...
                              może tez powinnam iść po podwyżkę? Mąż mnie ciągle namawia, ale ja tak nie
                              lubie rozmów o pieniądzach...
                              • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:35
                                ale w sumie jak juz to bym ze 300zł chciała, żeby chociaz dało sie to
                                zauważyć... a to dużo więcej niż 3% smile
                              • breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:37
                                Ja nie moge isc na rozmowe o podwyzke, bo pracuje na panstwowej posadce i
                                dostajemy taryfowe podwyzki. Ostatnia byla w 2004, a nastepna (3%) w 2008. Bez
                                komentarza...............
                                • kajka271 Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:39
                                  Ja teraz siedzę i się obijam i oglądam zdjęcia przyjaciółki z Egiptu. Chcecie
                                  też? www.menele.pl Zwłaszcza underwater są boskie smile
                                • breili Re: Starania sierpniowe- zrobiły się grudniowymi 28.11.06, 14:42
                                  U nas jest tendencja spadkowa. PAnuje spore bezrobocie i pracodawcy
                                  bezwzglednie to wykorzystuja. Pensje nie wzrastaja, a wrecz maleja. Moj maz od
                                  ok. 5 lat pracuje w wielkiej firmie, aktywnej na calym swiecie, rowniez w
                                  Polsce i zarabia wiecej niz jego koledzy, ktorzy zostali zatrudnieni na tym
                                  samym stanowisku 2 lata pozniej. Kierownik powiedzial mu wprost, ze chcialby
                                  wyrownac pensje, i jak sie domyslasz nie chodzi tu o dociagniecie do tej
                                  wyzszej. U nas jest podobnie.
    • breili Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 14:28
      Ja powinnam czytac jakies madre umowy ale wybitnie mi sie nie chce sad
      • gorzata9 Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 14:45
        przygotowuje jakis madry plik, ktory ma ulatwic zycie 15 osobom, a jak beda
        mieli z nim pracowac to stwierdza, ze w zasadzie im to niepotrzebne, albo nie
        maja czasu na zaglebianie sie w niego...
        a ja siedze nad nim juz 3 dzien.
        • breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 14:49
          Gorzatka, moze akurat docenia Twoja prace. Nigdy nic nie wiadomo wink
          Ja utknelam na 7 stronie mojej umowy (juz 3 godziny temu) i serfuje sobie.
          Nigdy nie widzialam tak zle napisanej umowy. Nawet moj szef nie bardzo
          zrozumial kto z kim, za co i dlaczego.
          • mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:21
            premii i podwyzek życze wszyskim na świeta smile

            ja sama jestem w szoku smileale to moze dlatego ze pierwszy raz w zyciu spotkala
            mnie taka premia i taka podwyzka smile

            ale nie ma nic za darmo dalam z siebie wszystko a i wiecej mi teraz dolozona
            (skoro pokazalam ze sie da to teraz mamsmileale nie bede narzekac , na razie
            wytrzymuje to obiazenei a co bedzie pozniej to zobaczymy, na zapas sie nie bede
            martwic smile
            a nie mowilam Wam kobietki ze to moja trzecia praca w przeciagu roku, cholewcia
            bylo ciezko jak se przypomnie....
            • mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:25
              Breili ostatnio widziałam umowę , zawartą na okres próbny dwóch tygodni przy
              okresie wypowiedzenia - dwutygodniowym to sie załamałam smile
              • kajka271 Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:31
                moja to juz 4ta firma... ale nie w tym roku.
                Najpierw miałam na okres próbny i zaszłam w ciażę to mi do porodu przedłuzyli.
                Potem poszłam do nowej pracy, ale zanim podpisałam umowę to zadzwonili z innej
                (lepiej płatnej) to zmieniłam... i pracujac w tej trzeciej poznałam
                Islandczyyków i już prawie rok jestem z nimi... ale muszę tu dłuzej wytrwać, bo
                juz mi głupio, ze mam w cv takiego skoczka wink
                • breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:33
                  Kajka przynajmniej masz w czym wybierac. JA sie musze trzymac tego co zlapie,
                  choc nie raz i nie dwa mialam ochote rzucic to w cholere!
                  • mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:57
                    a ja ...po 4 latach pracy w jedenj firmie stwierdziłam,że czas na zmiany ...
                    po poprotu przestałam się rozwijac w firmie...niomi to zaczynało byc nudne...
                    po moich urodzinkach wyjechałam na wakacje..i tak podjęłam decyzje ...
                    najpierw rzucilam pracę (oczywiście bylam na 3 -cznym wypowiedzeniu) i zaczełam
                    szukac kolejnej...i to mnie uratowalo przed "zasiedzeniem" smile
                    niom az minąl rok i sobie tutaj siedze smile a jak długo to czas pokaże co
                    będzie smile
                    ale sie rozpisuje wybaczcie...ale zasadniczo pobieżnie to gaduła jestem...
                  • mlimonka Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:59
                    Breili kochana....teraz najważniejsze baby...a pozniej zobaczysz wszsystko sie
                    dobrze ułoży smile

                    ja tutaj gdzie jestem zawdzięczam kolezance....mieli mała kadrę brakowało osób,
                    to mnie poleciła ....
                    także ja wierzę w swoją szczęśliwą gwiazdę smile
                    i wierzę ze kazdy takową ma smile
                    • breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 16:09
                      Mlimonka masz racje, teraz najwazniejsze jest baby. Dzis rozmawialam z szefem i
                      kolega z dzialu. Szef potwierdzil ze przez rok bedzie mi "trzymal" posadke ale
                      potem mam wrocic i nie zajsc w kolejna ciaze. Zapewnilam go ze z kolejna ciaza
                      (o ile sie na zdecyduje) troche poczekam. Moj "kolega" podsumowal mnie ze tak
                      sie tylko mowi, bo jak przyjdzie co do czego to sie szybko zachodzi po raz
                      drugi. I musialam sie tlumaczyc ze nie mam zamiaru, ze to i tamto, i wiecie co?
                      Mam w nosie! A niech mnie wywala! Moze znajde cos lepszego (nie sadze ale moze
                      akurat). Zebym ja sie musiala tlumaczyc kiedy ewentualnie zajde w druga ciaze,
                      bedac dopiero w pierwszej? Paranoja!
              • breili Re: Co teraz robicie? n/t 28.11.06, 15:32
                No to faktycznie niezla! Moja jest o wspolpracy 3 firm nad pewnym projektem i
                za cholere nie da sie z niej wywnioskowac, jaki wklad wnosi kazdy z partnerow.
                Nie mam pojecia co za ignorant to sklecil. A do tego oryginal byl po angielsku
                a to jest jego kiepskie tlumaczenie. Dalej jestem na 7 stronie........
                I ogladam choinki w necie wink
      • breili Zbieram sie do domku 28.11.06, 16:18
        Zycze Wam milego DNS-owego wieczorku!
        • mlimonka Re: Zbieram sie do domku 28.11.06, 18:25
          niom ja rónież życzę smile

          a kto nie może , to miłego oglądania Magdy M smile
          • blueish Re: Zbieram sie do domku 29.11.06, 08:28
            Breili, a kimże jest Magda M??? Ja nietelewizyjna jestem zupełnie, więc
            wszystko mi trzeba łopatą wkładać do głowy... Oglądanie choinek rozbroiło mnie
            doszczętnie smile)))) A straszenie, co Ci zrobią jak Cię złapią na byciu w drugiej
            ciąży kiedy ty jesteś na półmetku pierwszej, wgniotło mnie w krzesło...

            Ja chyba też nie miałam spektakularnych podwyżek, choć tak sobie teraz myślę,
            że mogłam poprosić o kilkaset złotych więcej tu gdzie pracuję teraz i pewnie by
            mi dali. Ale nie poprosiłam... Napomknęłam coś na ten temat ostatnio i Szefowa
            powiedziała, że rozważy, ale zatrudniamy dwie nowe osoby w naszej małej
            komóreczce i one też coś muszą dostać. Z tej samej puli oczywiście smile)

            Kajku - pomijając rodzinę i przyjaciół to Ty chyba po prostu jesteś skoczek z
            wielkimm sercem. Więc po cóż udawać, że jesteś kimś innym niz sobą??? Spakowana
            już? Czekoladkę sobie dorzuć do tych wszystkich imprezowych ciuchów i ciepłej
            kurteczki, bo tam oblesnie ciemno o tej porze roku smile)))

            Żan, u mnie 17/18 dc i ten cykl należy - z różnych względów - niestety spisać
            na straty sad( Byłam za to wczoraj u mojej ulubienicy, jedna ręką bawiłam się z
            nią i trzymałam, żeby mi nie spadła z kolan, a drugą klikałam na kompie jej
            tatusia, bo robiliśmy jakieś obliczenia smile)

            Czy Wam też zdarza się być bardzo złymi na Waszych mężczyzn????
            • jaga9911 Re: Zbieram sie do domku 29.11.06, 08:38
              Oj zdarza się zdarza Blue... smile
              Ale mężowie na pewno zapracowali na to, jeśli jesteśmy na nich złe....
          • kajka271 Re: Zbieram sie do domku 29.11.06, 08:38
            Breili, w pełnie cie rozumiem... ja w tej pierwszej pracy to miałam umowe do
            porodu... i mi księgowa zaproponowała, żeby iść do szefa i poprosić go żeby
            podpisał ze mna umowe dalej i inblanco zwolnienie odrazu... bo wiadomo było, ze
            na moje miejsce przyjma kogoś ale planuja się rozwijać i może jak będę chciała
            wracać to akurat bedą potrzebować, to in-blanco miało być w razie czego, gdyby
            nie potrzebowali mnie jednak... ale szef sie nie zgodził, choć mówił, ze
            zadowoleni sa ze mnie, ale powiedział, że nie ma gwarancji czy nie bedę sobie
            siedziała jeszcze na wychowawczym przz 3 lata i bedę u nich tylko pracownikiem
            na liście... dla mnie miał to być plus normalnego macierzyńskiego i do
            emerytury by mi się ten czas liczył, a tak to miałam te same pieniżąki jako
            zasiłek macierzyński.
            W kazdym razie dla mnie byłby zysk, a i oni nie byli by stratni, bo mieliby
            pracownika juz przeszkolonego.
            no ale nie zgodził się, bo mówił, że tak to się mówi, ale napewno nie bedę
            wracała do pracy szybko... a ja miałam wokół kuzynki i koleżanki, które szły do
            pracy jak dziecko miało 7-8-9 miesięcy i wydawało mi sie to oczywiste...
            I stało sie tak jak ja mówiłam, że jak Grzes miał 6 miesięcy to zaczęłam szukać
            pracy... zadzwoniłam do nich czy mnie nie potrzebują, to powiedzieli, że nie...
            a za miesiąc jak juz miałam pracę to zadzwonili, ze jednak tak... a ja juz
            miałam ich w nosie... niech żałują smile
            Clue to było to, ze szef wiedział lepiej co ja chce zrobić jak urodze, a ja
            miałam plan i się go konsekwentnie trzymałam.
            • mlimonka witam środowo :) 29.11.06, 08:52
              • mlimonka Re: witam środowo :) 29.11.06, 08:57
                dziś czuję się kiepściutko sad
                ale to powczorajszym samotnym maratonie z drinkami, a na dodatem naszły mnie
                okropnie czarne myśli...nie wiem czy to koniec roku i na już planuje następny
                rok,to tak jakbym nie umiala sie cieszyc chwilą....ale to chyba z racji
                wykonywanego zawodu, to zboczenie przechodzi rowniez na nasz zwiazek....i to
                chyba nie jest dobrze...
                kobieta spędzając samotnie wieczór a jest troszkę w dołu (@, wizja przyszłości
                etc...) źle znosi takie wiczory...nawet nie pomogły wczorajsze porządki (a
                zazwyczaj uspokajają....)

                i jak ja się mam odstresować ? jest jakis powstrzymywacz ???

                moje powinnam jechac na wakacje do cipelych krajów, najlepiej na świeta sad

                aaaale nudzę.....
              • kajka271 Re: witam środowo :) 29.11.06, 08:58
                Ale elaborat o przygodzie ciążowo-pracowej walnełam...
                to jeszcze wam powiem, ze potem zus wszczął w mojej sprawie śledztwo... bo jak
                to ledwo zaczęłam pracować to już w ciąży... bo ja umowe podpisałam już będąc w
                ciązy... ale wcześniej byłam przez kilka miesięcy na umowie o dzieło...
                Skserowali dwie ryzy papieru na mój temat, wszystkie moje projekty z podpisem,
                listy obecności i gadali z wszyskimi pracownikami, czym przyjezdżałam do
                pracy... i czy na pewno chodziłam a nie była to sciema... i w końcu wypłacili
                mi te marne 1500zł smile
                • mlimonka Re: witam środowo :) 29.11.06, 09:12
                  Kajka , łomatko co to za szalona ekipa z zus była smile niom ale z tego co słyszę
                  to zus coraz więcej "sprawdza" kobiet z drukiem ZLA kod:B...chory kraj co
                  zrobic smile


                  a ja mam motto na dziś :

                  "Przytul mmie życie"
                  • kajka271 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:19
                    Mam dziś w suwaczku 1 dzień do testowania... i luz smile
                    • jaga9911 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:23
                      Teraz luz....a co będzie jutro ?? wink)
                    • jaga9911 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:24
                      Ja Cię znam.... smile)
                      Wiem, że ja bym nie wytrzymała....ale mam nadzieję, że Ty dasz radę....
                    • jaga9911 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:26
                      Kiedy do nas wrócisz z tej mroźnej krainy??
                      • kajka271 Re: witam środowo :) 29.11.06, 10:31
                        Wracam w poniedziałek... wieczorkiem.
                        I ogólnie luz, tylko się zastanawiam, bo będzie mnie wkurzało ciągłe latanie do
                        toalety w samolocie... i na lotniskach, bo siedzimy 3 godziny we Frankfurcie...
                        i tak się zastanawaim, że test mi oszczędził nerwów... albo się zapodpaskuje na
                        zapas smile
                        • blueish Re: witam środowo :) 29.11.06, 11:30
                          Kajku,
                          Wariant A: Zapodpaskuj się i idźcie do knajpy, albo zagrajcie sobie jakąś
                          grę toewarzyską, albo znajdź sobie superwciągającą książkę i wykiorzystaj czas
                          na maksa!!!
                          Wariant B: zrób z rańca test i będziesz wiedzieć na czym stoisz. Zawsze to
                          łatwiej znieść smutny news ze znieczuleniem w postaci islandii.

                          Niby pracuję. Nie chce mi się. Jakis taki mam rozmemłany zyciorys. Mlim,
                          trzymajmy się razem... Umówiłam się na wieczór z przyjaciółką, ale ona
                          niepijąca, a przeciez do lustra pić nie będę.1A chyba potrzeba mi perocentów, a
                          nie kofeiny.
                          • breili Re: witam środowo :) 29.11.06, 11:41
                            Kajka ten Twoj elaborat bardzo mi sie podobal. Swiadomosc ze nie jestem
                            wyjatkiem jest w pewnym stopniu pokrzepiajaca wink Ale z ZUSem to mialas
                            przygode. Nie zazdroszcze. Ja na razie nie mam zielonego pojecia do jakich
                            urzedow musze isc i kiedy. Chyba najwyzszy czas zebym sie poinformowala.

                            Ciekawe czy wytrzymasz bez testowania wink. Jakby co to zawsze mozesz kupic na
                            Islandii. Milego pobytu!!

                            Blue, to nie ja pisalam o tym serialu. Na polskich serialach nie bardzo sie
                            znam, ale jeden odcinek Magdy M widzialam jak bylam w Polsce. Faktycznie moze
                            wciagnac.
                          • breili Do Jaga 29.11.06, 11:47
                            Jagus dzieki ze tak dzielnie kontynuujesz moje dzielo (liste na majowkach) smile.
                            Az milo popatrzec!!!!! Jestes Kochana!

                            Podczytalam troszke Majowki i widze ze macie problemy z geleria i ze moze
                            zamkniecie to forum. Szkoda, ale rozumiem.
                            • kajka271 Re: Do Jaga 29.11.06, 12:11
                              No własnie mam plan nie testować...
                              Jak będzie potrzebny to kupie test jak wrócę. Koniec nakręcania kasy firmom
                              farmaceutycznym smile
                              A poza tym to boje, ze test wyjdzie pozytywny... ale np. lot zaszkodzi
                              dziecku... lepiej nie wiedzieć...
                            • jaga9911 Re: Do Jaga 29.11.06, 12:49
                              Staram się Breili....smile
                              A co do zamknięcia to chyba jestem za....
                              • kajka271 Re: Do Jaga 29.11.06, 13:03
                                A co z tym waszym forum majowym?
                                Czemu tak przymiera?
                                • mlimonka środa... 29.11.06, 13:21
                                  ciężki dzień, i o nawet nie w pracy ino w mojej główce smile

                                  wiesz Blue...ja wczoraj "piłam" do lustra...
                                  chyba powinniśmy kupić jakiegość zwierzaka byłby moim współtowarzyszem picia smile
                                  • mlimonka Re: środa... 29.11.06, 13:22
                                    czy kot by się nadawał ??
                                    • jaga9911 Re: środa... 29.11.06, 13:43
                                      Psa sprzedam tanio....wink
                                    • blueish Re: środa... 29.11.06, 13:59
                                      Kot by się nadawał. Kot jest super (pod warunkiem, ze nie dostaje szmergla od
                                      siedzenia samotnie w mieszkaniu gdy właściciele tyrają w pracy...).

                                      Właściwie to ja tez piłam jak juz zakończyliśmy klikanie z tatusiem Małej. Ale
                                      niewiele , bo jakoś tam dziwnie pić samej w towarzystwie, ona jeszcze karmi, a
                                      on chciał mnie odwieźć do domu po kolacji... To juz może to lustro lepsze...

                                      Wiecie co, myślę, ze to tylko listopad tak nas przygnębia. Będzie bliżej do
                                      świąt to się poprawi. Nie sadzicie???
                                      • mlimonka Re: środa... 29.11.06, 14:20
                                        masz rację Blue...ja tyram w pracy a M w domu, i dlatego ciągle nie mogliśmy
                                        się zdecydować na kota a co dopiero na baby...
                                        i teraz to też ja jestem bardziej za kotem i baby (zasze marzyłam aby w domu
                                        było jakieś miłe zwierzątko)
                                        psa wykluczylismy z wiadomych względów a kot to wiadomo , jest bardzije
                                        samotnikiem niz pies (chociaz tez nie wyobrazam sobie aby calymi dniami
                                        przebywal sam na sam - sama dostałabym szmergla a co do piero zwierze )....

                                        za duzo dylematow sie pojawia....

                                        oj odczuwam to przygębienie , w tmy tygodniu chyba najgorzej to znosze smile
                                        hihihihi

                                        to co dzis też mam procenty sobie zadawkować ?? sama nie wiem, moze imprezki
                                        andrzejkowej mi brakło i to stad to przygnebienie wylazło ??
                                        • jaga9911 Re: środa... 29.11.06, 15:46
                                          Dziewczyny wypijcie dzisiaj też za nas niepijące...a tak za mną chodzi taki
                                          mały redsik i prosi "wypij mnie, wypij mnie".... buuu....
                                          • kajka271 Re: środa... 29.11.06, 15:58
                                            Jagus ja za ciebie wypije... bo przecież na imprezkę jadę smile
                                            Jakbym długo nie dostawała @ to dam znać smsem smile ale to najwcześniej w piątek
                                            wieczorem, bo do tej pory to prawie w terminie...
                                            • mlimonka Re: środa... 29.11.06, 16:12
                                              Kajko trzymam kciuki za testowanie smile

                                              a za zdrowie nas wszystkie wypije, a zwłaszcza za przyszłe nasze fasolki smile
                                              • jaga9911 Re: środa... 29.11.06, 21:54
                                                Gorzatka nie ma dostępu do kompa...ale oto wieści od niej:
                                                Była dzisiaj u gina i dostała Bromergon, zbadał ją i stwerdził, że nie ma
                                                żadnych przeciwwskazań do ciąży....smile
                                                I już wieczór....i pora spać....
                                                Pięknych snów życzę...
                                                • jaga9911 Czwartek :) 30.11.06, 08:38
                                                  Breili...napisałam na priva...
                                                  • jaga9911 Re: Czwartek :) 30.11.06, 08:54
                                                    Chciałam dzisiaj wyjść z małą na dworek...ale pogoda paskudna, pada...i szaro..
                                                    Dzisiaj od 3 nie spałam, bo kasia nam marudziła, wkońcu wylądowała w naszym
                                                    łóżku i jakoś do tej 6 przetrwaliśmy...a o 6 pora wstawać wink
                                                    Życzę spokojnego dnia...i udanych lotów tym co mają dzisiaj latać smile
                                                    Jaga.
                                                  • breili Re: Czwartek :) 30.11.06, 09:20
                                                    Uffffff, odpisalam.
                                                  • marika_ja Trzymajcie jutro za mnie kciuki.... 30.11.06, 15:32
                                                    jutro o 10 mam egzamin pisemny, potem koło 14-15 zaczynają się ustne - część
                                                    załapie się na piątek a część na sobotę (mam nadzieję,że będę w tych
                                                    piątkowych, bo do soboty to nie wytrzymam)
                                                    plisssssss, trzymajcie kciuki, strasznie się boję i brzuch mnie cały czas z
                                                    nerwów boli, muszę sobie łyknąć no-spę...
                                                    pozdrawiam
                                                  • jaga9911 Re: Trzymajcie jutro za mnie kciuki.... 30.11.06, 15:45
                                                    Możesz na nas liczyć... smile
                                                    Na pewno wszystko będzie dobrze....czego Ci serdecznie życzę......
                                                  • mlimonka Re: Trzymajcie jutro za mnie kciuki.... 30.11.06, 15:50
                                                    dzień dobry, czesc i czołem !!!
                                • jaga9911 Re: Do Jaga 29.11.06, 13:44
                                  Nie tyle przymiera co pojawiają się osoby typowo cip'owe...czyli takie, które
                                  szukają zaczepki i obrażają innych.....a to trochę psuje atmosferę...
                                  • breili Re: Do Jaga 29.11.06, 15:00
                                    Jaga, Ty chyba nie myslisz na powaznie o pozbyciu sie psiaka? On jest boski!!!!
                                    • jaga9911 Re: Do Jaga 29.11.06, 15:45
                                      Tylko trochę uciążliwy....ale chyba z nami zostanie.... Gdybym miała pewność,
                                      że trafi w dobre ręce to jeszcze bym chyba mimo wszystko przemyślała "pozbycie
                                      się" go... Ale tak komuś obcemu nie oddam, bo martwiłabym się czy mu tam
                                      dobrze....tak jak u nas smile
                                      • breili Re: Do Jaga 29.11.06, 16:18
                                        Moze sie go jeszcze da wychowac? Podrosl troszeczke czy dalej taka miniaturka
                                        sarenki?
                                        • zanetad30 Re: Do Jaga 29.11.06, 17:02
                                          Blu a moze i tak sie uda pomimo tego ze myslisz ze cykl stracony.My dzialamy od
                                          tygodnia co drugi dzien ale tak sie zastanawiam czy moze lepiej by bylo
                                          codziennie?maz uwaza ze co drugi dzien bedzie lepiej bo plemniki beda lepszesmile
                                          sama nie wiem co myslec.
                                          Czy juz wszystkie poszly do domu?
                                          • blueish Re: Wieczornie do Żan i reszty :) 30.11.06, 19:03
                                            Ten cykl stracony kompletnie, bo jak dotąd tylko raz zdarzyło się mieć dziecko
                                            bez seksu, a - ku rozpaczy moich bliźnich - ja jestem grzesznicą...

                                            Mam nadzieję, że rodzinn atmosfera świąt będzie sprzyjać... Juz kombinuję jakby
                                            tu mieć piątek przed świętami prawie wolny, wszystko do niedzieli przygotować
                                            (to u nas jest wigilia smile), a w święta leniuchować z przerwami na DNS i
                                            spacery... Zwłaszcza te w ciągu dnia, bo ostatnio wychodze do pracy gdy jeszcze
                                            jest prawie ciemno, a wracam gdy po dniu słuch zaginął. Prawie jak na
                                            Svalbardzie... A propos ciekawe jak tam Kajce leci???

                                            No to na razie trzymam kciuki za Mlimonkowego doła (żeby stał się górką).
                                            Za optymizm dla Żan.
                                            Za dobre wieści dla Kajki smile) I wszystkich poziostałych oczekujących.
                                            Za pomyślne wyniki dla Mariki i Gorzatki. wiare w siebie i optymizm.
                                            Za Breili, zeby po urodzeniu Małego znalazła jeszcze lepsza pracę (a
                                            przynajmniej obiecana podwyżkę).
                                            Za Jagusiowe ciepło i czas dla innych. Żeby pozostała taka na zawsze.
                                            Za Maluszki dziewczyn, żeby rosły zdrowo i wniosły dodatkową tadość na święta i
                                            po.
                                            Za...

                                            Prawie jak nowenna do Mastki Boskiej Nieustającej Pomocy.

                                            A w sumie czemu nie? Jesli dzięki temu będziecie szczęsliwsze, pogodniejsze,
                                            lepsze dla innych... smile

                                            To sobie chyba pójde do domu. głupoty zaczynam robić, zamiast czegoś, co mozna
                                            by nazwać pracą. Jutro wieczorem Wielka Firmowa Biba...
                                            • jaga9911 Re: Wieczornie do Żan i reszty :) 30.11.06, 19:19
                                              Bardzo dziękuję Blue.....tak mi się miło na sercu zrobiło jak to
                                              przeczytałam...... smile)
                                              • zanetad30 Re: Wieczornie do Żan i reszty :) 30.11.06, 20:21

                                                • jaga9911 I mamy już piątek :)) 01.12.06, 09:38
                                                  Witam piątkowosmile
                                                  Znalazłyśmy się gdzieś daleko na liście więc podnoszę...
                                                  Dzisiaj trzymamy kciuki za Marikę a jutro za Gorzatkę smile
                                                  I oczywiście ciągle i nieustająco za wszystkie starające się...żeby miały
                                                  wspaniały prezent pod choinkę....
                                                  • jaga9911 Re: I mamy już piątek :)) 01.12.06, 18:45
                                                    Nikt tu dziś nie pisał....buuu....

                                                    Mariko daj znać jak egzamin...czekamy na wiadomości smile
                                                    Blue, Mlimonka, Żanetka pewnie zapracowane...
                                                    Kajka w Islandii a @ nadal nie ma ale na razie ciiiiii....i trzymajmy kciuki wink)
                                                    Gorzatka jutro o 13.30 ma swój egzamin...więc kciuki nadal muszą być zaciskane
                                                    mocno... smile
                                                    Udanego weekendu wszystkim smile)
                                                  • jaga9911 Re: I mamy już piątek :)) 01.12.06, 19:09
                                                    I Breili pewnie już w domku.....
                                                    A ja gadam sama ze sobą sad(
                                                  • zanetad30 Re: I mamy już piątek :)) 01.12.06, 19:54

                                                  • marika_ja To dziś trzymamy kciuki za Gorzatkę! 02.12.06, 07:47
                                                    Dzisiaj sobota szybko się zaczęła, bo Kuba wstał o 5:28, a obiecał,że da mamusi
                                                    się wyspać... Egzamin zdałam, nie powiem, łatwo nie było, ale i pisemny i o
                                                    dziwo ustny, którego najbardziej się bałam zdałam nad podziw dobrzesmile Chyba te
                                                    wszystkie kciuki i mój maluszek mi pomogły! Bardzo się bałam, do dziś boli mnie
                                                    brzuch na dole...ale poszło, mam nadzieję,że to ostatni egzamin w moim życiusmile
                                                    Kupiłam sobie specjalnie spodnie ciążowe i bluzeczkę, ale chyba z tego stresu
                                                    mój brzuch to totalna deskasmile dzidziuś chyba się schował ze strachusmile i nikt
                                                    nawet nie zauważył,że jestem w ciąży, a znajomi, którzy wiedzieli pytali gdzie
                                                    ja to dziecko schowałam... I powiem Wam,że jakoś tak zaczynam się martwić czy
                                                    wszystko w porządku, bo naprawdę nie wyglądam na ten już dziś rozpoczynający
                                                    się 18 tc. Za 3 tygodnie półmetek a tu nic nie widać... Tylko wieczorem mam
                                                    mały brzusio, ale rano to mini.A jak jest u Was-tych z maluchami w brzuszku??
                                                    Już nawet się zastanawiałam, czy nie skoczyć na jakieś szybkie usg,żeby tylko
                                                    zerknąć czy wszystko ok??? Jak myślicie?
                                                    Pozdrawiam sobotnio i zmykam sprzątać chatę, a mam tego trochę...
                                                  • jaga9911 Re: To dziś trzymamy kciuki za Gorzatkę! 02.12.06, 11:57
                                                    Gratulacjesmile)))
                                                    Wiedziałyśmy, że dasz radę....wkońcu każdej z nas udaje się wszystko co sobie
                                                    zaplanuje wink)
                                                    Gorzatka zaczyna swój egzamin o 13.30....więc zjednoczmy siły i trzymajmy mocno
                                                    kciuki....
                                                    Pozdrawiam sobotnio Jaga.
                                                  • netty2 Uffff... 02.12.06, 19:39
                                                    Witam was po taaaaak dlugiej przerwie.Ale od 2 dni,nie moglam sie dostac na
                                                    forum sad
                                                    U mnie nic nowego,@ przyszla nawet 3 dni wczesniej i sie nawet nie dala mi
                                                    poludzic smile)))
                                                    Szkola zaczyna mi sie podobac,ale codzienne wstawanie o 7:20-nieco mniej sad
                                                    Zima przyszla tez i do nas,choc w dzien mamy jeszcze z 13 C,to rano tylko 3-4 C
                                                    i wcale nie czekam na snieg (choc wole to od codziennego deszczu).
                                                    Smigam zaraz robic kolacje (rybka z warzywami),a potem sie wygrzewam prze tv,bo
                                                    ten choleryny wirus,co mnie dopadl jakies 2 tyg temu-dalej we mnie gdzies
                                                    siedzi.
                                                    Przez ostatnie 3 dni,nie moglam mowic i skrzypialam jak stare drzwi !!!!Juz
                                                    jest lepiej,ale dalej szpikuje sie wit.C w konskich dawkach i pochlanaim 1 kg
                                                    miodu dziennie (blekota !!!).
                                                    A jak tam sytuacja na froncie ?? Jakies fasolni sie szykuja ???
                                                  • breili Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 07:16
                                                    Witam!

                                                    Blue dziekuje za uwzglednienie mnie w litanii wink W piatek nie bylo szefa i
                                                    strasznie mi sie nudzilo, ale nie moglam wejsc na forum. Moglam otwierac
                                                    wszystkie strony za wyjatkiem "gazety". Ani normalnie nie dala sie otworzyc ani
                                                    przez wyszukiwarke sad I to calutki dzien!

                                                    Chyba nam odwalilo (mnie i M) ale wczoraj ubralismy choinke. To nasze pierwsza
                                                    choinka. Kupilismy ja dopiero w zeszlym tygodniu i bombki i lampki, i nie
                                                    moglismy sie doczekac, zeby zobaczyc jak wyglada ubrana.
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 07:54
                                                    U nas tradycyjnie będzie ubierana w wigilię... smile....chociaż babcia już coś
                                                    przebąkiwała, że może w tym roku ubierzemy dzień wcześniej...zobaczymy jak to
                                                    będzie...
                                                    Życzę spokojnego dnia...no i oby do piątku...smile
                                                  • breili Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:07
                                                    U nas tez tradycja ze w Wigilie, ale tym razem zrobilismy wyjatek. Znalazlam
                                                    sliczne banki z balwankiem i napisem "Moje pierwsze Swieta Bozego Narodzenia" w
                                                    kolorze rozowym i niebieskim. Ze nie wiemy co bedzie, czy chlopczyk czy
                                                    dziewczynka, wzielismy po 2 z kazdego koloru. Sa sliczne!

                                                    Zaraz wybieram sie do gina.... Oj denerwuje sie troszke, choc w sumie nie mam
                                                    powodu.
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:32
                                                    Nie denerwuj się, bo Ci wzrośnie ciśnienie...a wysokie ciśnienie w karcie ciąży
                                                    nie wygląda zbyt dobrze... wink
                                                    Ja dzisiaj będę miała przechlapany dzień, bo mała od rana marudna......więc
                                                    wystarczy, że mi ciśnienie dzisiaj wzrosło od rana...
                                                    Breili...nie denerwuj się, bo przecież nic złego się nie dzieje a może
                                                    zobaczysz dzisiaj swojego Maluszka?? smile)
                                                  • breili Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:33
                                                    Moze uda mi sie go zobaczyc i nawet zerkac miedzy nozki wink A z tym cisnieniem
                                                    to mi nie zaszkodzi jak podskoczy, bo mam na ogol za niskie smile)
                                                    Ide...Trzymajcie kciuki!
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:35
                                                    Trzymamy mocno smile))
                                                    Daj znać jak wrócisz....
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 08:59
                                                    Czołem dziewczynyki!

                                                    Breili, znów ma kto nas "budzić" bladym switem smile)) W Niemczech to pewnie w
                                                    ogóle jest ciemno o siódmej...? Choinkę my tez zazwyczaj ubieramy wcześniej
                                                    choć nie na początku adwentu, ale to pewnie tylko dlatego, że zazwyczaj jest
                                                    żywa i głupio by było gdyby się osypała przed świętami smile)) Uwielbiam choinki!!!

                                                    Ja tu gadu, gadu o choinikach, a tu czas najwyższy wyściskać naszą zdolniachę
                                                    Marikę!!! Gratulacje!!!!!!!!!!! I nie martw się o maluszka, wszystko dobrze,
                                                    pewnioe też świętuje sukces mamy smile)

                                                    A co u Kajki i Gorzatki??? No i z neicierpliwością czekamy na newsy od Żan
                                                    (czymże są dwa tygodnie w

                                                    Od tego sciskania kciuków aż mnie ręce rozblały!!!

                                                    Nawet nie zdążyłam się nacieszyć drinkami na imprezce firmowej, bo taki był
                                                    potworny hałas, że po trzech godzinach krzyczenia do znajomych, z którymi
                                                    chciałam pogadać straciłam głos i miałam wrażenie, że zaraz mi uszy odpadną.
                                                    Więc uciekłam po angielsku smile Wczoraj lepiej, bo las i brydż.

                                                    A teraz uściski dla wszystkich. Mlim, pracusiu, daj glos!!! Netty, a Ty nie daj
                                                    siwe szkółce i też zaglądaj częściej. I napisz nam koniecznie co w szkółce, a
                                                    przede wszystkim czy obchodzicie Boże Narodzenie? Bo rozumiem, że Twój M nie
                                                    jest chrześcijaninem skoro oprzestrzega ramadanu...???
                                                  • gorzata9 Do Mariki 04.12.06, 09:12
                                                    Marika - oczywiscie ogromniaste gratulacje i usciski dla Ciebie! smile))
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:10
                                                    czesc Dziewczyny!
                                                    nie wiem od czego zaczac! al chyba zaczne od podziekowania za trzymanie
                                                    kciukow! smile szczerze mowiac nie czuje sie zbyt pewnie, wrecz bardzo niepewnie i
                                                    wyszlam z egzaminu z poczuciem, ze moglam sie wiecej pouczyc. no ale juz po
                                                    fakcie doszlam do takiego wniosku, wiec d... zbita. teraz (znowu) czekanie.
                                                    wyniki powinny byc za okolo 6 tygodni.
                                                    nie przeczytalam tego co napisalyscie podczas mojej nieobecnosci i nie wiem co
                                                    Jaga przekazala, a czego nie. ale trudno, najwyzej powtorze to co Jagusia juz
                                                    byla uprzejma Wam napisac smile)
                                                    bylam u lekarza - Zanetko mozesz byc spokojna - pan doktor stwierdzil, ze te
                                                    plamienia przy mojej prolaktynie podwyzszonej i przy staraniach sie o
                                                    dzidziusia sa niepokojace i dostalam brmobergon, czy jak to sie tam nazywa. pan
                                                    doktor jest fajny, bo wyniku prolaktyny nie mialam przy sobie, ale wydawalo mi
                                                    sie ze sie nie myle podajac go, wiec pan doktor dal mi komorke do siebie,
                                                    wypisal recepte, kazal sprawdzic wynik, zadzwonic do niego i dopiero zdecydowal
                                                    czy mam zazywac ten lek, czy nie smile
                                                    aha i zapytalam go, czy musimy czekac rok, zeby zaczac badac czy na pewno
                                                    wszystko z nami w porzadku, powiedzial, ze nie i juz zrobilam badanie 3
                                                    hormonow: FSH, LH i estadriolu. podobno wyniki mam bardzo dobre smile))))
                                                    to tyle w temacie staran.
                                                    a tak poza tym to w wiedniu przed Swietami jest pieknie! wszytko tak cudnie
                                                    oswietlone i kramy swiateczne! w sumie kramy to widzialam z samochodu, bo jak
                                                    mialismy wreszcie czas isc pochodzic po nich i cos kupi to juz byly zamkniete.
                                                    w ogole wiednia tak zwiedzac to nie bardzo kiedy mielismy (oprocz 2 godzinnego
                                                    bladzenia i szukania hotelu wink)) ). za to zintegrowalismy sie i to dosyc
                                                    mocno! smile integracja skonczyla sie dla wiekszosci okolo 4.30 rano smile)) ale bylo
                                                    superowo, zwlaszcza jak sie zgubilismy z kolega, nie wiedzielismy gdzie jest
                                                    pozostala grupa, a oni nie odbierali tel od nas smile)) a kolega calkiem
                                                    przystojny wink))
                                                    bylo naprawde fajnie na wycieczce smile
                                                    a teraz zmykam Was poczytac smile
                                                    aha - w pt tez mialam problemy zeby wejsc na forum. w ogole na strone gazety...
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:16
                                                    Cieszę się, że jesteście, bo smutno mi było jak nie miałam z kim plotkować... wink
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:17
                                                    Gorzatko...w czy mąż wie o tym koledze wink)
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:21
                                                    Jestem przekonana, że Gorzatka szczegółowo opowiedziała mężowi jaki z kolegi
                                                    superfacet i przyztojniak smile)) Prawda Go???
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:25
                                                    Trochę zazdrości jeszcze nikomu nie zaszkodziło wink)
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:26
                                                    Byle nie szaleć zanadto... smile) Jak odrobina pieprzu do sałatki smile Ot tak do
                                                    smaku...
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:28
                                                    Blue..ja wogóle nie potrafię grać w brydża....no i jakoś muszę z tym żyć bo nie
                                                    znam nikogo kto byłby w stanie mnie tego nauczyć....
                                                    Do Kka nie mam namiarów....może znowu przeziębienie ją dopadło??
                                                    A co do egzaminów i kaca moralnego, że mogliśmy się bardziej postarać...to jak
                                                    jesteś ambitna to zawsze go będziesz miała, niezależnie od tego, że naprawdę
                                                    zrobiłaś wszystko jak najlepiej mogłaś...
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:41
                                                    No własnie, dlatego nie nalezy dac się zwariować.
                                                    Z brydżem też nie należy dać sobie wcisnąć, że to takie kulturalne i każdy
                                                    musi. Połowa moich przyjaciół nie gra i to zazwyczaj jest tak, że gra tylko
                                                    jedna częśc pary, więc jesli nie umówimy się na brydża tylko w czwórkę, ale z
                                                    osobami towarzyszącymi to przeradza się to w klasyczną imprezkę zamiast
                                                    gry... smile)) Szczytem wszyrtkigo jest Pan małżonek, który w ogóle nie lubi gier
                                                    towarzyskich. Jaguś, a w scrabble'a grywasz?
                                                  • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:47
                                                    W scrabble dopiero zaczynam....ale i tak czasu brak więc pewnie mistrzem nie
                                                    zostanę wink
                                                    Trudno....
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:53
                                                    a ja czasem w tysiaca smile
                                                    kiedys grywalam z Rodzicami w kierki, ale juz tak dawno nie gralam, ze nie
                                                    pamietam o co chodzi...
                                                    a w brydza wierze, ze jeszcze nie jest za pozno sie nauczyc smile
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:59
                                                    Nigdy nie jest za późno smile
                                                    W kierki też czasami grywamy, ale to raczej w pociągu smile) A teraz towarzystwo
                                                    obrosło w auta i skończyło się życie towarzyskiw w podróży. Co najwyżejh
                                                    wspólny obiadek w kanjpie... Moze dlatego tak tego wczorajszego brydża
                                                    przeżyłam, że to było jak cofnięcie się do czasów szkolnych, czwórka jeszcze z
                                                    liceum, ludzie znani od zawsze, żarty sprzed lat...

                                                    Robię się stara i sentymentalna. Gorzartko, czy poczułaś się lepiej i p[ewniej
                                                    dowiedziawszy się, że wszystko ok. i nie ma żadnych powodów żebyś nie mogła
                                                    zajść w ciążę?? Może ja też powinnam pójśc na badania, a nie sama siebie
                                                    straszyć...?
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:15
                                                    Blue - z tymi badaniami to tak - na pewno poczulam sie pewniej, ze wszystko
                                                    jest ok. ale nie wiem jak sie bede czula pod koniec miesiaca jak sie okaze, ze
                                                    znowu nie wyszlo, a przeciez wszystko jest ok? ale generalnie wydaje mi sie, ze
                                                    dobrze sie udac do lekarza. kiedy ostatnio robilas cytologie, itd? poza tym ja
                                                    robilam i toksoplazmoze, i rozyczke, i grupe krwii, i cos tam jeszcze. ale to
                                                    juz ze 4 mce temu. najwazniejsza jest rozyczka, bo jak nie masz odpornosci to
                                                    sie trzeba zaszczepic i wstrzymac starania na 3 mce.
                                                    a poza tym np moja kolezanka ostatnio dowiedziala sie, ze ma chlamydie i
                                                    jeszcze jakas inna bakterie. wiec chyba czasem warto sie przebadac.
                                                    ale z drugiej strony to jest dodatkowy stres zwiazany z oczekiwaniem na
                                                    wyniki...
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:54
                                                    Zostaniesz jak Kasia i Synek dorosną do odróżniania literek smile))
                                                    Do tego etapu to Marika z Kubą ma najbliżej smile)
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:20
                                                    Gorzatka, no to trzymamy kciuki dalej smile Można sie prawie zawsze postarać
                                                    bardziej, można się nawet zastarać na śmierć, a my wolałybysmy mieć cię żywą i
                                                    uśmiechniętą smile)

                                                    Właściwie to powinnam się zdołować tym naszym wczorajszym brydżem, bo w ogóle
                                                    zapomniałam jak się rozgrywa. Aaaa...!!!

                                                    Czy ktoś ma kontakt do Kka, wszystko u niej w porządku???
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:25
                                                    Breili, jaki Ty masz fajny suwaczek!!!
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:39
                                                    w sprawie zgubienia sie - od razu napisalam smska do Meza, ze "wlasnie sie
                                                    zgubilismy z D..." smile)) a jak juz znalezlismy sie z grupa, to powiedzieli mi,
                                                    ze przez przypadek zadzwonili do mojego Meza. ale wczoraj sie okazalo, ze nikt
                                                    do niego nie dzwonil smile a z Mezem bylo smiesznie z innego powodu. otoz jak
                                                    wrocilam do hotelu o tej 4,30 to postanowilam do niego zadzwonic. ale nie
                                                    odebral. no i wczoraj sie go pytam czemu nie chcial ze mna rozmawiac. a on mi
                                                    na to, ze rpzeciez sygnal tylko puszczalam. a ja mowie, ze nie o to mi chodzi
                                                    jak rano puszczalam sygnal, tylko o to jak dzwonilam o 4.30. "a co Ty robilas o
                                                    4,30? i czemu nie spalas wtedy?" no i sie wydalo, ze wtedy wrocilam z
                                                    imprezy smile)) ale wszystko ze smiechem, takze luzik smile
                                                    Blue - a Ty co w koncu zalozylas na imprezke? a przede wszystkim dziekuje za
                                                    umieszczenie mnie w litanii! smile
                                                    do Kka nie mam namiarow, a czy ktos dostal wiesci od Kajki?
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:52
                                                    Pisałam Wam jakiś czas temu, że poszłam z mamą na zakupy wybrac jej jakis
                                                    płaszcz, a skończyło się na tym, że ona kupiła sobie torebkę, a ja nie oparłam
                                                    się włochatemu welurowemu kompletowi. Uwielbiam rzeczy, króre przyjemnie
                                                    pogłaskać!!! No i właśnie była okazja by go założyć smile))) W ogóle było
                                                    śmiesznie, bo jeden z moich działowych kolegów postanowił udzielić mi kilku
                                                    lekcji tańca i jak już poszłam to podobno biegał i pytał gdzie jest jego
                                                    uczennica. Ku uciesze gawiedzi smile)

                                                    Gorzatko, próbowałaś kawy po wiedeńsku w Wiedniu???
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 09:55
                                                    Bleu - oczywiscie, ze probowalam kawy po wiedensku! i winnersnitzel mit
                                                    kartoffelnsalat tez smile)) (nie jestem pewna pisowni, bo ja nie znam niemieckiego)
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:01
                                                    I jak wrażenia? Ja też nie znam niemieckiego, ale skoncentrowalam sie na
                                                    satysfakcji, ze WIEM, co jadlaś smile)))
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:18
                                                    wszystko pyszniutkie! smaczniutkie i w ogole takie fajne wrazenie byc w wiedniu
                                                    i pic kawe po wiedensku, albo jesc tort saher'a smile
                                                    zreszta ja tak mam na calym swiecie, ze takie typowe dla danego kraju czy
                                                    regionu potrawy musze sprobowac smile np w bawarii - golonka z piwem! smile
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:30
                                                    Nie wiem czy się zgodzisz Gorzatko, ale w ogóle w Austrii jedzenie jest podobne
                                                    do tego w południowej Polsce. Dwa razy tam byłam i dwa razy - pomijajac pizze,
                                                    lasagnie etc. to miałam poczucie pożerania produktów kuchni galicyjskiej smile))

                                                    Czasami naprawdę zastanawiam się co ja robię w W-wie smile) Z drugiej strony gdyby
                                                    moja mama zdecydowała się studiować na UJ to nie spotkałaby zapewne mojego
                                                    ojca... I wcale by mnie nie było, hi, hi smile)

                                                    To chyba pójdę zgłębić sprawę wizyty u gina w historycznym czasie...
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:38
                                                    Blue - moze dlatego masz takie wrazenie, ze kuchnia galicyjska, jak i zreszta
                                                    umilowanie CK Franciszka, to wplyw zaboru austriackiego smile
                                                    jedno co mi tylko w takiej typowej kuchnii austriackiej przeszkadza to brak
                                                    zieleniny. niestety oni nie bardzo jadaja i bylismy naprawde zdziwieni w
                                                    knajpie jak jedyna dostepna salatka byla tzw "szopska" (ogorek, pomidor,
                                                    oliwki, salata, feta i winegret) i to takiej sredniej jakosci. ale babeczka
                                                    (notabene Polka) wytlumaczyla nam, ze oni nie jadaja tak zieleniny jak my.
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo! 04.12.06, 10:46
                                                    A podobno my tylko tłuste mięcho wcinamy smile) No właśnie, zastanawiałam się czy
                                                    to tylko ja doszukuję się wpływu cesarstwa tam gdzie go nie ma... Ale bardzo
                                                    lubiłam opowieści dziadka jak to jego ojciec i wujoweie chodzili do Pesztu...
                                                  • breili Poniedzialek 04.12.06, 10:27
                                                    Mlimonka, z tych nerwow zapomnialam pogratulowac, przepraszam i naprawiam:
                                                    GRATULACJE!

                                                    Gorzatka to super ze bylas w Wiedniu! Uwielbiam to miasto!!! Jest cudne.
                                                    Chetnie przejechalabym sie przed swietami ale moj menio nie dostanie ani dnia
                                                    wolnego sad(

                                                    Blue ciesze sie ze podoba Ci sie moj suwaczek, ale ktory masz na mysli ten z
                                                    balonikami czy ten z kwiatuszkami bo mam dwa (widac jeden wybrany losowo)?
                                                    Pytam tak z ciekawosci.

                                                    U lekarki bylam, wszystko jest w porzadku. Zrobila mi USG ale krociutkie. Za 4
                                                    tygodnie bede miala "duze" USG z pomiarami i ogledzinami organow. Wtedy tez
                                                    lekarka obejrzy sobie plec, dzisiaj nie chciala sad
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:35
                                                    Ten z kwiatuszkamni i komentarzem smile)
                                                    To zaczniecie nowy rok od wiedzy czy synek czy córeczka smile) Najwazniejsze, że
                                                    wszystko ok. Choć jedna z mocijh przyjaciółek mówi, że gdydy miała pewność, że
                                                    za trzecim razem będzie dziewczynka to z miejsca zachiodzi w ciążę, żeby nie
                                                    tylko dowiązywać sznurki do karabinów i strzelać do kartonowych pudeł, ale
                                                    czasami zrobic coś bardziej pokojowego... Ich dzieci przestały być kochającymi
                                                    zwierzęta pacyfistami i przeistoczyły się w żądnych krwi bojowników smile)
                                                    Breili, to Marika odniosła sukces egzaminacyjny, Milm gdzieś przepadła bez
                                                    wieści. Chyba, że Ty wiesz coś więcej??????????????? Przyznaj się od razu!!!
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:41
                                                    suwaczek z kwiatuszkiem jest piekny! smile
                                                    a to mi przypomina, ze powinnam zmienic swoj. co niniejszym ide zrobic wink))
                                                  • mlimonka Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:43
                                                    Witam Was kobietki poniedziałkowo!!!

                                                    Blueish kochana to dzięki Twojemu smskowi zdałam sobie sprawę ze troche mnie
                                                    tutaj nie było smile

                                                    Breili faktycznie GRATULACJE naleza sie Marice, wiec i ja sie do nich
                                                    dołączam !!!

                                                    U mnie po "dole" ani śladu ale miło ze o mnie pamietalyscie !!!

                                                    Pracusia cały czas na okrągło, mam nową kolezanke w dziale, wiec i pracy mam
                                                    wiecj raz ze mi dolozyli obowiazkow a dwa ze wproadzam nowa kolezanke w nasz
                                                    swiatek.

                                                    Ale sie ciesze bo niegługo swieta....juz powoli zaczynam odczuwac radosc ze
                                                    zblizajacych sie swiat smile po Mikołaju ubieram choinkę i nic tylko czekac na
                                                    gwizdkę smile

                                                    oki ja znikam teraz (niestety!), troszke mam zalegosci w czytaniu, ale obiecuje
                                                    ze wieczorkiewm wszystko poczytam i sie odezwe, ciasteczka , cukiereczki i
                                                    caluski ...to dla Was dziewczyny smile
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:44
                                                    O rany przepraszam za ta pomylke Mlimonka - Marika. Oczywiscie gratulacje dla
                                                    Mariki. Chyba jestem jeszcze troche zakrecona po tej wizycie u lekarza.
                                                    Wydawalo mi sie ze cosik widzialam miedzy nozkami ale nie chce sobie nic
                                                    wmawiac i za cholere nie moge sie skupic. Normalnie po lapach mi dac!!!

                                                    Gorzatka ciesze sie, ze wyniki hormonow byly takie dobre!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:48
                                                    Breili, czy córeczka Bawarczyka to Bawarka???
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:49
                                                    Chyba tak, a chlopczyk to Bawarek wink
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:51
                                                    Blue - ja uwazam, ze w krakowie jest bardzo widoczny wplyw cesarstwa smile
                                                    a Twoja Rodzina gdzies z tamtych okolic pochodzi, tzn z tego co napisalas,
                                                    bardziej z austro - wegier pewnie ? smile
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:54
                                                    Oj Kobietki...smile
                                                    A ja byłam na spacerku...słoneczko ślicznie świeci, chociaż rano padało...
                                                    U mnie też już czuć Święta...Udało nam się trochę ogarnąć mieszkanko i od razu
                                                    tak świątecznie się zrobiło wink
                                                    Kasia ma w pokoiku na oknie zawieszonego świecącego Mikołaja...więc wieczorem
                                                    od razu tak jakoś klimat Świąt się bardziej czuje....
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:02
                                                    Mmm, jak pięknie z takim Mikołajem... smile) Kasia juz wie, że w środę zdarzy się
                                                    coś miłego, czy to zbyt abstrakcyjne???
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:05
                                                    Chyba jeszcze nie bardzo będzie wiedziała o co chodzi...ale w Wigilię na pewno
                                                    już coś załapie..bo choinka, kolacja....może zapamięta smile
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:06
                                                    U mnie mam dzisiaj gotuje jakąś zupkę na golonce... smile A potem goloneczka też
                                                    do zjedzenia....to jak, zostawić dla Ciebie kawałek ?? wink
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:10
                                                    za zupke na golonce dziekuje, bo nie przepadam na zupach na miesie. ale
                                                    goloneczke to .....wsunelabym cala! smile i popila piwem smile
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:14
                                                    Ja właśnie tą goloneczkę proponowałam smile)
                                                    A piwo??? Co to jest piwo??...bo już chyba nie pamiętam sad(
                                                    A mówiłam Wam już wcześniej, że taki mały redsik za mną chodzi i nie daje mi
                                                    spokoju... sad(
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:16
                                                    A ja wczoraj przypomnailam sobie co to jest piwo. Ale calego nie wypilam bo
                                                    mialam wyrzuty sumienia.......
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 10:56
                                                    Jedno z mlekiem, a drugie ze śmietanką smile) Może po niemiecku mleko i śmiatanka
                                                    miałyby odpowiednio rodzaj męski i żeński???

                                                    Wolna niedziela mi nie służy, jedyne, co ma jakikolwiek sens w poniedziałkowe
                                                    przedpołudnie to pogadanie z Wami na forum smile
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:01
                                                    Gorzatko, cała moja rodzina jest z Galicji, częśc spod Tarnowa, a część spod
                                                    Mielca smile)
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:03
                                                    to jak chodzili do pesztu? to troche daleko jest z tarnowa, czy mielca do
                                                    pesztu...
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:02
                                                    Blue - przynajmniej nam sie wreszcie, znowu zrobil ruch na forum smile
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:03
                                                    Niestety po niemiecku i mleko i smetanka sa zenskie, za to herbatka meska.
                                                    W sumie kuchnia krakowska i bawarska nie roznia sie jakos szczegolnie. Ale nie
                                                    powinno sie utozsamiac Bawarczykow z golonkiem (takim jak my znamy, gotowanym)
                                                    bo by sie obrazili. Gotowane golonko jedza tylko Prusi (czyli bardziej z
                                                    polnocy, Bawarczycy za nimi nie przepadaja). Bawarczycy to tylko pieczone
                                                    golonko z chrupiaca skorka.
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:04
                                                    ale golonko! smile
                                                    chyba poprosze Mame, zeby mi zrobila goloneczke, bo mi sie juz kilka miesiecy
                                                    chce smile
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:09
                                                    Jeśli zaraz nie przestaniecie to zjem drugie śniadanie własne, moich kolegów z
                                                    pokoju i jeszcze zamówię jakies danie na wynos!!!

                                                    Tez mnie to chodzenie fascynowało, że daleko, ale to był początek XX wieku,
                                                    więc świat w ogóle działał inaczej i wolniej...
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:12
                                                    Wlasnie zjadlam kawalek ciasta. Bylo pyszne - kolega z pracy upiekl. Co prawda
                                                    nie powinnam tak sie objadac ale zjadlam z protestu! Dostalam zalamki po wejsci
                                                    na wage u giny. Albo jej waga zawyza o 1 kg albo moja zaniza. JEszcze raniutko
                                                    cieszylam sie ze mam ponizej 70 kg, a tu na/po wizycie moja radosc prysla jak
                                                    banka mydlana. Chlip.., chlip.....
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:19
                                                    Chusteczka dla Ciebie Breili, nie chlip za długo, bo Ci oczy podpuchną i
                                                    jeszcze urodę diabli wezmą smile)
                                                    Ty przynajmniej masz powody do ważenia więcej niż zwykle, a ja??? A juz w dwie
                                                    pary ulubionych spodni mieszczę się z trudem...
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:21
                                                    Na pewno zbiegly sie w praniu......
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:22
                                                    Breili ma rację.... smile na pewno zbiegły się w praniu...
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:24
                                                    ...a moja urode to juz dawno diabli wzieli. Syf na syfie syfem pogania, ze sie
                                                    tak wyraze......
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:29
                                                    Breili, nie poddawaj się, tylko porcięta zbiegają się w praniu smile, uroda nie
                                                    zbiega, co najwyżej na moment bierze sobie wolne smile
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:32
                                                    Bardzo to madre Blue wink Mam nadzieje ze to wolne nie bedzie trwac wiecznie tongue_out
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:37
                                                    Może spytaj kiedy uroda wraca z tego urlopu??? Może na święta..???
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:40
                                                    Mysle ze przeg majem nie mam sie jej co spodziewac sad
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:49
                                                    Breili - a masz preferencje: synus czy corunia? bo mowia, ze to corki odbieraja
                                                    matkom urode...
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 11:55
                                                    U nas w pracy tez tak mówili, o kolezance, której faktycznei ciąża odbiła się
                                                    na urodzie po czym szczęśliwie urodziła synusia smile))

                                                    Breili nawet jeśli masz czekać do maja to dla córusia czy synusi chyba warto smile)
                                                    Powiedziała ta, co nigdy nie wygrałaby konkursu na miss, więc nie straci za
                                                    wiele nawet jak zbrzydnie smile) Mogłabym składać się z nóg, to byłoby
                                                    dobrze smile))))))))

                                                    Zawsze możesz pocieszyć się wyborem śpioszków, wózeczka etc.
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 12:00
                                                    ....albo rozmową z nami wink...
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:27
                                                    Jestescie kochane!!!

                                                    Wydaje mi sie, ze Malenstwu cos dyndalo ale rownie dobrze mogla to byc
                                                    pepowina ;-P Nie znam sie na tym za bardzo. W przesady to ja nie bardzo wierze.
                                                    Moje dziecie zabralo mi resztki mojej i tak watpliwej urody, wiec powinna byc
                                                    dziewczynka, ale z drugiej strony nie wiem co to sa nudnosci, wiec powinien
                                                    wyjsc chlopak. Tak wiec badz madra, pisz wiersze...................
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:30
                                                    Breili - coby nie powiedziec, na pewno bedzie kochane, slodkie Malenstwo! smile
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:32
                                                    Mam nadzieje ze odziedziczy urode po tatusiu, a inteligencje po mamusi....
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:34
                                                    no...a ja jestem pewna, ze jeszcze dlugo, dlugo nie bedziemy miec dzidziusia.
                                                    wlasnie sie tak poklocilismy z Mezem, ze jedyne na co mam ochote to rozwiesc
                                                    sie.
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:36
                                                    Gorzatko...do wieczora na pewno i jemu i Tobie złość minie....a jak się wtedy
                                                    będzie fajnie godzić.... wink
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:49
                                                    oj, nie tym razem. po pierwsze Maz wyjezdza, a po drugie, nie ma ani checi, ani
                                                    warunkow na godzenie sie.
                                                    nic mi sie nie chce...
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:55
                                                    Na pewno nie jest aż tak źle...chociaż sama czasem mam dosyć to jak się
                                                    pogodzimy dziwię się o co ja się tak wkurzałam... wink
                                                    Na pewno będzie lepiej...a co takiego strasznego zrobił mąż.....
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:06
                                                    generalnie cos sie ostatnio nie bardzo dogadujemy, obydwoje chodzimy
                                                    podminowani i stad ta sytuacja.
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:38
                                                    Gorzatka, przykro mi ale to sklocenie na pewno nie potrwa dlugo. Na pewno za
                                                    pare godzin, najdalej jutro pogodzicie sie. Ile to razy ja juz wysylalam mojego
                                                    w diably i "rozwodzilam sie"!
                                                    Sciskam Cie mocniutko!!!
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:05
                                                    Gorzatek, my się też pokłócilismy niedawno, Pan Małżonek doprowadził mnie do
                                                    stanu totalnej furii. Powiedziałam więc mojej drugiej połowie, żeby się wynosił
                                                    i najlepiej nie wracał! Nie ma to jak najpierw mówić, a potem myśleć. Ale
                                                    NAPRAWDĘ BYŁAM ZŁA.
                                                    No i potem kilka dni zajęło nam dojście do stsanu używalności (i tyle wyszło z
                                                    prokreacyjnego DNS-u...). Badziewie totalne. Ale przy moim przeroście ambicji
                                                    to zrównoważone podejście do życia Pana Małżonka wydaje się nudne i banalne. A
                                                    że czasami zachowuje się jak kretyn... Ech.

                                                    Na pewno się pogodzicie, w końcu rzadko jest tak, że tylko jedna strona jest
                                                    okropna i wredna, a ta druga jest święta. Trzymam kciuki, żeby znów było
                                                    kochająco i rodzinnie. Gorzatek, amoże Ty też masz za wiele stresów i
                                                    oczekiwań, a za mało czasu na cieszenie się życiem i bycie razem...?

                                                    Dobry los nie jest przyjacielem bezczynnych smile
                                                  • gorzata9 Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:17
                                                    Blue - my obydwoje po rowno przyczynilismy sie do obecnej sytuacji. i bron
                                                    Boze, nie zwalam na niego i nie mowie, ze tylko on jest wienien. nie, nie!
                                                    moja wada na pewno tez jest to, ze najpierw mowie i robie, a potem mysle - wiec
                                                    mamy cos wspolnego wink
                                                    a na bycie razem i cieszenie sie soba mamy stanowczo za malo czasu. a
                                                    stresujaca praca na pewno nam w tym nie pomaga.
                                                    a poza tym dopadla mnie jakas apatia, nie chce mi sie nic robic w naszym domku,
                                                    nie chce mi sie myslec jaki zlew kupic, jaka lampe, a o choince to juz w ogole.
                                                    a najchetniej to bym zasnela i zeby mnie ktos obudzil na wiosne. moze bedzie
                                                    lepiej wtedy?
                                                    i nawet sie poklocic porzadnie nie mozna, bo nie jestesmy u siebie, wiec ani
                                                    powrzeszczec, ani porzucac niczym. ani pobuczec nie mozna, bo zaraz bedzie
                                                    afera...bez sensu...

                                                    przepraszam, ze tak Wam marudze. nie zwracajcie uwagi...
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:35
                                                    Gorzatka, no cos Ty z tym marudzeniem! Od tego tu jestesmy zeby sie wzajemnie
                                                    wspierac i zwracac na siebie uwage. Nie masz za co przepraszac! Netty gdzie
                                                    Twoj kubek?

                                                    A na powaznie, wiem ze na ogol po klotni sytuacja wydaje bardzo pogmatwania,
                                                    nieraz beznadziejna, ale na ogol po przespanej nocy kolory troche jasnieja. Na
                                                    pewno wkrotce pogodzisz sie z Twoim M. Nie wiem kiedy on wyjezdza, czy uda Wam
                                                    sie to zrobic przed jego wyjazdem, ale jezeli nie to moze telefonicznie "na
                                                    wyjezdzie", a na 100% po jego powrocie.
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:40
                                                    Gorzatka, będziemy zwracać uwagę, bo jesteś dla nas ważna i Twoje dobre
                                                    samopoczucie jest dla nas ważne. W końcu po to sie e-przyjaźnimy, żeby się
                                                    wspierać i (choć troszkę) podnieść na duchu, prawda? A z dobrych newsów to
                                                    listopad juz za nami, już niedłuho dzień przestanie sie skracać smile)

                                                    Mnie pomaga a) wysypianie się b) zredukowanie liczby godzin w pracy c)
                                                    zaplanowanei jakichś aktywności z przyjaciółmi z zupełnie innej bajki gdzie
                                                    będę się mogła wyluzować i d) jakiś ruch - basen, rower, kręgle. Wszystko,
                                                    byleby tylko nie siedzieć i nie myśleć, że mi się nie chce...
                                                  • gorzata9 e - przyjaźń 04.12.06, 14:54
                                                    Dziewczyny, naprawde zrobilo mi sie bardzo milo po tym co przeczytalam.
                                                    I po telefonie od Jagusi tez, oczywiscie! bardzo dziekuje za wszystko.
                                                    jeszcze sobie wieczorem do poduchy pobucze i w ogole bedzie gitara smile
                                                    Blue - mnie by tez to wszystko pomoglo smile jakbym tylko miala szanse na
                                                    zrealizowanie tego smile wyspanie sie mam zaplanowane na 2 - gi dzien Swiat smile
                                                    ale: 1. umowilam sie do fryzjera na piatek; 2. zjadlam Twix'a; 3. mysle
                                                    intensywnie o basenie jutro smile)) a ten moj Maz niech sobie jedzie!
                                                  • jaga9911 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:00
                                                    A ja się umówię na piątek do fryzjera...będziemy się razem Gorzatko "robić" na
                                                    śliczne, młode - bez komentarza..a mądre - czy ktoś może nam to zanegować??.. wink
                                                    -
                                                    Razem
                                                    Kasia
                                                    Synuś?
                                                  • gorzata9 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:14
                                                    Jagusia, a co bedziesz robic u fryzjera?
                                                    ja musze podciac koncowki i odswiezyc fryzurke smile
                                                  • jaga9911 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:25
                                                    Ja muszę zrobić coś...smile bo mam już dosyć biegania po domu w koczku jak jakaś
                                                    babcia wink
                                                    Pewnie też podcięcie i "zrobienie" jakiejś fryzurki, bo na farbę się mimo
                                                    wszystko nie zdecyduję...niby nie ma to znaczenia dla malucha...ale jednak
                                                    lekarze odradzają...więc nie chcę ryzykować.
                                                  • jaga9911 Trzymamy kciuki za Kajkę :) 04.12.06, 15:26
                                                    Spytałam jej sms'owo co słychać...więc nic nie słychać... smile @ nadal brak....
                                                    Ale zatestuje jutro rano, bo teścik czeka w domku...Trzymajmy więc mocno
                                                    kciuki..........
                                                  • gorzata9 Re: Trzymamy kciuki za Kajkę :) 04.12.06, 15:31
                                                    oj trzymam mocno, mocno! moze to Kajka bedzie ta, ktora przelamie nasza zla
                                                    passe! smile
                                                    OBY!
                                                  • jaga9911 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:38
                                                    Zmykam....Pracującym życzę miłej i spokojnej pracy, idącym już do domku
                                                    wypoczynku i zero stresów...i nieryczenia w poduszkę...zrozumiano!!!!
                                                    No.
                                                    Odezwę się wieczorkiem.
                                                    Na razie papa....
                                                  • gorzata9 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:23
                                                    ale zamilklyscie...
                                                  • gorzata9 Re: e - przyjaźń 04.12.06, 15:24
                                                    a pytalam, ale chyba nie widzialam odp: czy Kajka sie odzywala do kogos?
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:33
                                                    My też już nie jesteśmy pewni czy to co widzieliśmy było "siusiakiem" czy
                                                    nie...ale tak naprawdę jakie to ma dla nas znaczenie?? Żadne, ważne żeby
                                                    dzidziuś był zdrowy...i tyle smile
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:34
                                                    U nas Kasia jest cała tatusiowa...i uroda i charakterek - niestety. Niestety to
                                                    do charakterku, bo do urody nie mam zastrzeżeń wink
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:42
                                                    Jagus, to dla mnie bez znaczenia co bedzie. Tak z ciekawosci chcialabym
                                                    wiedziec, zeby zaczac kupowac/ogladac ubranka w danym kolorze. I tak wszytkim
                                                    nie dogodze bo rodzinka podzielila sie rowno na 2 obozy "za dziewczynka" i "za
                                                    chlopcem" ;-P Moj M wolalby chlopca.

                                                    Jagus jezeli KAsia cala tatusiowa, to pewnie synek bedzie caly mamusiowy wink
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:48
                                                    Oby...to będzie taki grzeczny, spokojny....i wogóle... wink
                                                  • breili Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:57
                                                    ... i mily, i zdolny, i ladny.......;-P
                                                  • jaga9911 Re: Poniedzialek 04.12.06, 13:59
                                                    ....dokładnie Breili... wink
                                                  • blueish Re: Poniedzialek 04.12.06, 14:45
                                                    jak w tym żarcie, że najlepiej jest byc mądrym, pieknym, mło0dym i bogatym smile))
                                                    Jestem ZA smile)
    • blueish He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 15:48
      I dlatego zamilkłam. Skomplikowany projekt (zdaje sie, że starczy nam go do
      świąt + jakies nowe spływajace smile)
      Po pracy jedziemy z Panem Małżonkeim oglądać kanapę. To niby ma byc kanapa do
      oglądania filmów na kompie, ale kto wie, może ta kanapa przełamałaby dzieciowy
      impas (ale najbardziej w tym względzie liczę na Kajkę !!! smile) Bo pan małzonek
      jakoś nie chciał nabyć bordowej sztruksowej kanapy z ikei (a z wielkimi jasnymi
      poduchami wyglądałaby odjechanie zupełnie).

      PS. Go-rzat-ka! Idź szybko na basen!!! I zrób się w piątek na bóstwo (jak się
      wygląda ładnie to od razu świat robi się ciekawszy, nieprawdaż?)
      No i Kaj-ka! Kaj-ka! Kaj-ka!!!!
      • gorzata9 Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:08
        prawdaz, prawdaz! smile
        a najbardziej ciekawie wyglada jak sie widzi zaciekawione, albo maslane
        spojrzenia mezczyzn! smile a najfajniej jak te spojrzenia widzi Pan Maz smile
        • blueish Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:19
          Ooo, już lepiej smile)

          Już myślałam, że tylko ja sobie tkwię i udaję, ze coś robię smile)
          • gorzata9 Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:30
            nie jstes sama, ale ja wlasnie koncze udawanie na dzis wink))
            a tak naprawde to wyjatkowo dzis nie udawalam, tylko ostro pracowalam.
            do jutra Moje Drogie!
            • blueish Re: He, he, wciąż w pracy... 04.12.06, 16:36
              Farciara... Mnie cały wolny weekend (czy zakupy i sprzątanie można uznać za
              przejaw "wolności"???) chyba uderzył do głowy i trudno dzień dziesiejszy nazwac
              w pełni efektywnym. Jak powiedział kolega "jestem za tym, że by poniedzialki
              tez były wolne..."

              Do jutra, kanapa wzywa... smile)))
              • zanetad30 ale sie naczytalam:) 04.12.06, 18:56

                • jaga9911 Re: ale sie naczytalam:) 04.12.06, 21:32
                  Żanetko trzymamy za słowo...
                • blueish Re: ale sie naczytalam:) 05.12.06, 08:29
                  I z całego serca trzymamy kciuki za powodzenie akcji "urodzinowy prezent"!!! To
                  bardzo ładna data na urodziny - po południu przestaje ubywac dnia i do świąt
                  już niedaleko... smile)
    • blueish Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:34
      Ktos tu jeszcze zagląda???
      Akcja "kanapa" rozwinęła się dość nieoczekiwanie w znalezienie fajnego
      dwuosobowego łóżka składanego do postaci kanapy (za to drogiego
      niewyobrażalnie, bo mi się drewnianych boków zachciało). Teraz tylko pytanie
      czy to aby nei przesadnie duży mebel do naszego tramwajowatego pokoju??? A, i
      jeszcze żyrandol do sypialni. Wygląda trochę jak parasolka i nie mogliśmy się
      oprzeć. Jeśli mieszkanie na 2,45 wysokości (i Pana Małżonka powyżej 1.8 m) to
      nikt nie grymasi kiedy znajdzie się łsdną lampę...

      Uściski poranne!
      • jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:35
        Oczywiście, że ktoś tu zagląda...Blue, jak możesz w to wątpić wink...
        Spokojnego dnia.
        Jaga.
        • jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:38
          My zakupy knapowo, lampowo, dywanowe będziemy przeprowadzać dopiero za jakieś 4
          lata...najwcześniej. Jak dzieci podrosną i trzeba będzie jednemu robaczkowi
          oddać naszą sypialnie...no bo o ile ten Maluch w brzuszku jest chłopcem, to
          lepiej jeśli każde z nich będzie miało swój pokoik...
          A my na stałe przeniesiemy się do salonu...
          • blueish Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:44
            Jaguś, z niezaglądaniem to była tylko prowokacja smile)

            Myślisz, że kilkuletni chłopiec z kilkuletnią dziewczynką to nie jest dobra
            kombinacja?

            I tak nieśmiało zapytam - a gdzie Kajka??? Gdzie opowieści o Islandii i... Och,
            same wiecie CO (i nie mam tu na myśli centralnego ogrzewania smile).
            • jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 08:54
              Kajka napisała, na gg, że napisze jak się w pracy troszkę "obrobi"...smile

              Co do pokoików...mamy jeszcze trochę czasu na zastanowienie się nad
              problemem...no i dużo zależy od temperamentu i charakterków dzieci... smile)
              Okaże się "w praniu"....
              • blueish Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:02
                Pamiętaj tylko, że z dziećmi jak z kotami - pranie może być, ino wyżymanie
                niewskazane smile

                Umrę przez tę kobietę-budowlańca z niecierpliwości. I do cna obgryze
                paznokcie smile)

                Jaguś, u Was też słoneczko? Jeśli tak, a i Ty i Kasia jesteście w dobrej formie
                to zabierzcie na spacer i mnie (niech już będzie wirtualnie jak musi...).

                A jka może popracuję przez chwilę. Bo chcę się urwać przed czwartą i dokończyć
                polowanie na drobne upominki dla najbliższych na jutro...

                Gorzatka, a jak Ty się miewasz?
                • jaga9911 Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:11
                  Gosiu...jak minęła noc???

                  Co do spacerku to zabrałabym Cię Blue z przyjemnością...nawet wirtualnie ale
                  chyba dzisiaj nici ze spacerku, bo strasznie się chmurzy i za chwilkę pewnie
                  będzie lać....
                  Dodatkowo Kasia po wczorajszym miała jakąś ciężką noc i coś katarek chyba ja
                  męczy...lepiej nie ryzykować spacerku w taka pogodę...
                  • kajka271 JUPI!!!!! 05.12.06, 09:19
                    Jestem!!! I to z dobra wiadomością!
                    Teścik wczoraj wyszedł pozytywny! Jupi! W połowie sierpnia będziemy mieli
                    maluszka wink
                    Wrażenia opiszę później, jak się trochę w pracy obrobię... i poczytam was też
                    później...
                    • blueish Re: JUPI!!!!! 05.12.06, 09:22
                      YES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Kajka, tak strasznie się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przynajmniej wiem po co te
                      paznokcie obgryzłam.
                      Uściski i prośba o pozytywne wsparcie dla Żanetki, Mlimonki, Netty,
                      Gorzatki... !!! I Blue też...
                      • gorzata9 Re: JUPI!!!!! 05.12.06, 09:24
                        Kajka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        YEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEESSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS
                        SSS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        JUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUPPPPPPPPPPPPIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        !!!!!!!!!!
                        ciesze sie przynajmniej jakby to byly moje dwie kreseczki! smile)))))
                        gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • jaga9911 Re: JUPI!!!!! 05.12.06, 09:26
                          smile)) GRATULACJE!!!!!!!!!
                          Wiedziałam, że musi sie udać..... smile smile smile.........
                  • mlimonka Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:21
                    witam wtorkowo (choć czuję się już piątkowo !smile

                    niom dziewczyny cieszę się że DNS się rozwija, u mnie tez się rozwiją ino
                    troszkę wolno,wczorja czułam sie jakas taka nie wyrazna i poszlam po
                    przeczytaniu "imienin" Musierowicz ..slodko spac, a w nocy śniło mi się ze
                    kupiliśmy my małego kociaka (niom ale wczesniej kilka godzinek spedzilismy na
                    allegro i na gratce na ogladaniu malych kociat..) smile

                    niom to by było na tyle wracam do rzeczywistości smile

                    czołem smile
                    a cio u Kajki ??
                    a Netty dalej pilnie się uczy ??

                    Pozdro Mlim !!!
                    • mlimonka Re: Wtoorrreek.... 05.12.06, 09:22
                      o Kajka a ja tak sobie pomyślałam ze jak wrocisz to tylko z dobra powinna smile

                      Uściski i całuski gratulacyjne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • blueish No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:24
                        Dziewczęta, nie ma to jak pozytywny doping, prawda??? Od razu raźniej smile)
                        • gorzata9 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:33
                          to cztery nas zostalo, tak?
                          Jagusia - nocka minela super! spalam jak niemowle, tylko za cholere mi sie nie
                          chcialo rano wstawac. kurcze, moze to po tym brombergonie?
                          Żanetko, ja zazywalam po 1/4 tabletki przez pierwsze 5 dni, teraz po 1/2 tabl
                          przez 5 dni i potem po calej. zobaczymy jak bedzie, ale wierze, ze bedzie
                          dobrze. tylko nie jestem pewna czy DNS w tym cyklu bedzie, bo zlosci na Meza mi
                          wcale nie przeszly...
                          • mlimonka Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:37
                            Niee no ja naliczyłam 5 , a jak kogos nie policzylam po kubkiem mnie smile

                            Niom Kajko prosimy o wiecej szczegołow?


                            ksiegowe są wcibskie wiem smile
                            • kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:44
                              Zrobiłam nowy suwaczek... ale jeszcze nie wiem czy dobrze...
                              więc @ mi sie spóźniała, ale ciągle sie bałam, że to jednak jest spowodowane
                              stresem, emocjami wyjazdowymi albo ogólnymi problemami zdrowotnymi, o których
                              nie wiem... wiecie, pomysłów na możliwe rozwiązania miałam pełno... no ale
                              teścik czekał w domku i jak tylko dotarłam, to go zrobiłam, bo już nie mogłam
                              sie doczekac... zresztą po kilku dniach to już o każdej porze dnia powinien
                              wyjść i wyszły dwie grube krechy!!!!
                              A żadnych objawów nie miałam, chodziłam spać późno, i mimo, że wokół ciemno
                              (tam robi się jasno o 10-11, to i tak budziłam się szybko... piersi mnie nie
                              bolały, ale, apropos piersi, to mąż mówi, że urosły do rozmaiarów sprzed
                              pierwszej ciązy...
                              Kurcze ale sie cieszę... nareszcie nam wyszło... a w sumie jakoś dużo starań to
                              nie było...
                              Islandia za to piękna, ale i dziwna... nie było wcale tak zimno jak by mogło
                              być, mieliśmy szczęście jeśli chodzi o pogodę... imprezki udane... byliśmy w
                              Błękitnej lagunie, na wodospadzie Glufos i zobaczyć gejzery... i na więcej nie
                              było czasu...
                              Dokładniej opisze na blogu i wrzucę zdjęcia później to dam wam znać... to sobie
                              obejrzycie...
                              Na razie zmykam, bo mam ful roboty do nadgonienia...
                              • kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:45
                                Próba suwaczka...
                                • blueish Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:59
                                  Misiek się udał (to takie zaklinanie, żeby był chłopaczek ??? smile)
                                  Kajku, a a fluidki gdzie???

                                  Jak będa zdjęcia to koniecznie napisz, Gulfoss jest imponujacy smile)
                          • jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:39
                            Zostałaś Ty Gosiu, Mlimonka, Żanetka, Blue, Netty....
                            Więc dziewczyny...do dzieła, póki dobra passa trwa smile
                            A jak już mówiłam wcześniej, godzenie z mężem czasem bywa bardzo owocne wink
                          • jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:40
                            A z tym wstawaniem ....no cóż nie Ty jedna miałaś dzisiaj pewnie taki
                            problem ...
                            • gorzata9 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 09:57
                              racja 5 smile
                              • blueish Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:01
                                I, żeby teraz do Gwiazki było 5 --> 4 --> 3 --> 2.... i ja po świętach (magia
                                nowej kanapy ???)

                                A gdzie podziewa się Netty??? Nie słyszałam jeszcze o takiej szkole, która
                                uniemożliwia kobiecie poplotkowanie ze znajomymi smile)
                                • jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:09
                                  Netty kazała wszystkich pozdrowić...Choroba jej już minęła a szkółka bardzo
                                  wciąga i zajmuje dużo czasu...
                                  • jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:11
                                    Mam nadzieję, że nasz wątek okaże się dla wszystkich piszących tu, bardzo
                                    szczęśliwy...czego większość z nas jest juz przykładem smile)
                                    A tak jak pisała Blue 5 - 4 - 3 - 2 - 1 - 0.....
                                    • jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:12
                                      Breili....gdzie się podziewasz??
                                      Czyżby komp znowu odmawiał posłuszeństwa??

                                      Żanetko...no i jak będzie z tym dzisiejszym plotkowaniem? wink
                                      • kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:17
                                        Oj, wy juz o świętach... a ja w polu...
                                        Naprawdę któraś ma juz choinke ubraną? My ubieramy w wigilię zawsze...
                                        No prezenty mam częściowo poobmyślane... ale tylko częściowo...
                                        Zdjęcia Gulfosa będą na blogu, obiecuję... tylko w wolnej chwili...
                                        A Misiek, bo my do siebie mówimy Miski... ale ma byc dziewczynka... tylko nie
                                        chcę narzucac płci suwaczkiem...
                                        hej, a kiedy powinnam iść do lekarza? W sumie byłam w zeszłym miesiącu... w
                                        okresie jajeczkowania... a może juz byłam wtedy w bardzo początkowej ciąży?
                                        • kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:19
                                          Hej, źle mi liczy suwaczek... bo pisze 4 weeks and 4 days... 192 days to go...
                                          a 40tygodni - 4= czyli 36tyg. to 252 dni... minus te 4 dni jeszcze to 248 dni...
                                          Jak to naprawić?
                                          • jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:22
                                            Zobacz czy jak wpisywałaś termin ostatniej @ nie było też terminu porodu i
                                            daty...
                                            • jaga9911 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:23
                                              Wtedy obie daty obliczają...każda swoje smile Jedna wiek dzidziusia, druga ilość
                                              pozostałych do porodu dni smile
                                              • kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:31
                                                no to chyba naprawiłam już... na 11 sierpnia mi wychodzi...
                                                • marika_ja Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:46
                                                  Kajka, ogromniaste gratulacje!!!! Tak czułam,że tym razem Wam się uda, kurdę
                                                  miałam nosasmile masz termin dokładnie 3 miesiące po mniesmile
                                                  a reszcie serdecznie dziękuję za gratulacje z okazji mojego zdanego egzaminusmile
                                                  a teraz zmykam do siostry na budowę, bo montują jej już meble w kuchni i muszę
                                                  popatrzeć, wieczorkiem się odezwę
                                                  Pozdrawiam
                                                  • kajka271 Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 10:50
                                                    Własnie marika, gratulacje wielkie... własnie doczytałam sobie co sie działo...
                                                    ale ci zazdroszczę, kiedy ja się na to zdobędę?
                                                    Na razie świętuję dobrą nowinkę... i zastanawiam się komu powiedzieć kiedy...
                                                  • blueish Re: No to teraz czas na nas :)) 05.12.06, 11:30
                                                    A tata już wie, czy też szykujesz się z kolacją i butkami???

                                                    Kajku, może zdobędziesz się właśnie teraz na egzamin, nie ch dobra passa trwa!!!

                                                    Troszkę mnie sfrustrował fakt, że chcą wyjąć pieniądze z OFE i wepchnąć je w
                                                    ZUS, który jest jak czarna dziura - wszystko wchłonie, ale na pewno nic z niej
                                                    nikt nie wydobędzie. Szczęśliwe matki dzieciom mogą spać spokojnie...
                                                  • pipi_bipika Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 12:17
                                                    Wielkie gratulacje dla Ciebie Kajko!!!!!! Bardzo się cieszę, że się udało.
                                                    Za resztę kobietek oczywiście nadal mocno trzymam kciuki!
                                                    Ja zaczynam 10 tydzień i czuję się coraz lepiej. Na wszystko brakuje mi jednak
                                                    czasu, bo dzidziuś wywołał całą lawinę wydarzeń. Będziemy kupować mieszkanie,
                                                    więc załatwiamy kredyty, szukamy fajnych agencji nieruchomości, cały czas coś
                                                    się dzieje, a mnie to wcale nie przeszkadza smile)
                                                    Pozdrawiam Was serdecznie! Wkrótce znów wpadnę smile Papa
                                                  • blueish Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 12:39
                                                    Wydarzenia brzmia pozytywnie, Pipi, trzymamy kciuki, żebyście znaleźli
                                                    superlokum dla całej rodzinki!!! I wpadaj koniecznie smile)
                                                  • kajka271 Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 12:44
                                                    U mnie tatus oczywiście na bieżąco... i grzesiowi tez powiedzieliśmy, ale
                                                    wogóle tego nie kuma wink
                                                    Rodzicom Mariusza powiemy w weekend, bo jedziemy do nich. A moim to
                                                    powiedziałabym i wczoraj, bo wapdli na chwilke, ale wpadli jeszcze przed
                                                    testem. Ich strata, powiem, jak ich spotkam smile.
                                                    Wkleiłam zdjęcia na bloga.
                                                    Zapraszam na oglądanie smile
                                                    sretybzdety.blox.pl/html
                                                  • blueish Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 13:02
                                                    Piękne!!!! ZakochałaM się w gejzerach i kolorach...
                                                    Szukam połączeń na Islandię na wakacje... smile))
                                                  • gorzata9 Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 13:18
                                                    faktycznie piekne!
                                                    ale ja na razie szukam czegos na sylwestra smile
                                                  • kajka271 Re: Kajka- gratulacje!!!! 05.12.06, 13:38
                                                    Szkoda tylko, że teraz było szybko ciemno... tylko 5-6 godzin normalnego
                                                    dnia... cięzko było coś zobaczyć, zwłaszcza, że po imprezach bylismy smile
    • breili Kajka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.12.06, 14:24
      Kajka gratuluje!!!!! Z calego serca! Az mi dech zaparlo z wrazenia i nie wiem
      co powiedziec. To najlepsza nowina na forum juz od dawna!!! I suwaczek tez jest
      przesliczny!!!!

      Jagus mialas racje, znow przez cale przedpoludnie nie moglam wejsc na
      strone "gazety" sad, a tu takie nowiny!
      • breili puk, puk jest tam kto? n/t 05.12.06, 15:03
      • breili Gorzatka.... 05.12.06, 15:05
        Gorzatka, udalo Ci sie pogodzic z M (moze juz pisalas a ja przeoczylam)? Jak
        Twoje samopoczucie?
        • gorzata9 Re: Gorzatka.... 05.12.06, 15:17
          nie, nie pogodzilismy sie.
          powiedzialabym, ze tendencja jest spadkowa sad
          a moje samopoczucie? dziekuje, ze pytasz, ale nie jest ono dobre. ale na pewno
          wczesniej czy pozniej sie poprawi.
          • breili Re: Gorzatka.... 05.12.06, 15:23
            Bardzo mi przykro sad Nie wiem jak Cie pocieszyc, pewnie nawet nie bylabym w
            stanie. Sciskam Cie goraco!
    • breili Czy ktos wie co jest z Kka? 05.12.06, 15:40
      Przyznac sie, wie ktos co slychac u kka? Jej ostatni post jest z 16.11 i od
      tamtej pory zadnej wiadomosci sad
      • zanetad30 gratulacje dla nowej ciezarowki:) 05.12.06, 15:56
        kajka serdecznie ci gratuluje!!!!!!!!!Ciesze sie ze te okropne strania i nerwy
        masz juz za soba.
        Niestety dzis znow nie moglam wczesniej sie pojawic,wogule mam dzis fatalny
        dzien,glowa mnie boli a nie chce nic brac bo znow nie wiem czy mi wolno czy
        nie,i z dnia na dzien nastroj mi sie pogarsza i coraz bardziej sie boje ze znow
        sie nie udalo a caly ten urok swiat dodaje mi jescze wiecej stresu i przypomina
        o tym jak bardzo chce zebysmy byli taka pelna rodzina.
        Gorzatko to spanie to napewno po bromergonie,ja od kad go biore to czesto nie
        moge sie dobudzic,co ci moge poradzic to zebys go brala wczesniej wieczorem to
        rano juz tak nie bedzie dzialal,ja biore tak ok 20.Trzymam kciuki za szybkie
        pogodzenie sie z mezem,mysle ze jak i Tobie i Jemu emocje spadna to latwiej sie
        pogodzicie u nas tak jest.
        • mlimonka Re: gratulacje dla nowej ciezarowki:) 05.12.06, 16:40
          ja jeszcze pracusiam smile
          czy kotś jeszcze do mnie dołączy czy raczej wszyscy poslzi DNS-ować ??? hihihihi

          niom bo to trzeba kuć żelazo póki gorące smile
          • mlimonka Re: gratulacje dla nowej ciezarowki:) 05.12.06, 16:40
            ale sieplenie smile
            • netty2 Wow,Kajka-super !!!!!! 05.12.06, 18:31
              Hello !!

              Kajka najserdeczniejsze gratulacje z okazji powiekszenia rodzinki !!!!!!
              Widac,ze 500-tka dziala (juz sie boje) smile)

              Dziewczyny,nie pisze za czesto,bo powiem tak....nie chce mi sie sad Serio !
              Wracam do domu kolo 18 tej i padam na ryj.Dzis znow 3 godz ksiegowosci i juz
              zaczynalam wpadac w trans i numery kont mi lataly przed oczami.
              Zaczynam czuc coraz wieksza presje ze strony wykladowcow.Juz zaczynam sie
              rozgladac za stazem,na dodatek musze opracowac ankiete dla jednej firmy w celu
              badania potrzeb ich klientow itp itd.
              Poza tym,wirusy mnie troche wycienczyly i zaczynam dopiero teraz powoli wracac
              do normy smile
              Nasza rodzinka dalej 1+1 ale maz zaczyna mi w depreche wpadac.Szczegolnie jak
              wracamy od znajomych,ktorzy maja roznego szkraba.Ale...co ja poradze w takiej
              sytuacji ??? Dziecka na drutach zrobie ??? smile) Nawet bym chyba nie dala rady smile)
              Poza tym,mam mala choineczke i chyba w weekend ja ubiore !!! JA tam do Wigili
              czekac nie bede smile
              U nas nadeszla pora deszczowa.Pada i pada,ale mamy przynajmniej 15 C w dzien.

              OK,a teraz ktora do zaciazenie ???Przyznawac sie bez bicia.
              Sporobuje idzywac sie czesciej,ale nic nie obiecuje.
              Pa
              • mlimonka dobranoc ! 05.12.06, 23:17
                niom i znowu "Teraz My" dało popis !

                wszystkim życzę kolorowych snów, a przed snem owocnego przytulania smile
      • breili I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 07:16
        jeszcze tylko 2 dni di weekendu! Ostatnio mam potwornego lenia, nie do
        opisania sad

        Po pracy idziemy do salonu meblowego wyszukac jakas fajna szafke do kuchni -
        specjalnie dla Malenstwa na buteleczki i inne tego typu pierdolki wink No i
        regal na przyprawy dla Pana Meza. Juz sie nie moge doczekac big_grin

        Zycze wszystkim milego dzionka.
        • gorzata9 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 08:50
          milego...
          • jaga9911 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 09:20
            I ja życzę wszystkim miłego dnia smile)
          • kajka271 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 09:27
            no witam... ja nadal w szoku... taka mikołajkowa niespodzianka... super, bo
            Święta bez ciąży były by ciężkie... mąż juz wózki przeglada smile i cieszy się
            jak głupek... fajnie, że tak się cieszy smile
          • blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:24
            Gorzatka, byłas na basenie??? Martwię się taka jesteś milcząca ostatnio...
            • gorzata9 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:53
              nie Blue, nie bylam jeszcze. i nie wiem kiedy sie wybiore, bo doba jakas taka
              krotka ostatnio. ale jak wszystko bedzie ok, to juz dzis sie przeprowadzimy do
              siebie! smile
            • gorzata9 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:54
              a przede wszystkim jest mi bardzo milo, ze myslicie o mnie! smile
              dziekuje smile
        • jaga9911 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 09:21
          Breili....zakupy fajna rzecz smile)
          Ja bardzo lubię jak coś zmieniamy w domu i wybieramy coś nowego....
          • breili Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:00
            Jagus ja tez uwielbiam kupowanie nowach rzeczy do domu. Mam tylko nadzieje ze
            nie bedziemy za bardzo dyskutowac w sklepie bo czesto nam sie to zdarza i
            sprzedawcy patrza sie na nas troszke dziwnie!

            Kajka, dotarlo juz do Ciebie, ze Ci sie udalo czy jeszcze nie calkiem wink
            • jaga9911 Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:06
              Ja mam strasznie wybrednego męża...no i jak już jesteśmy nawet na 100% pewni,
              że kupujemy tą konktetnie rzecz...to on i tak musi jeszcze tydzień szukać, żeby
              się upewnić, że naprawdę nic lepszego nie znajdzie... No i mamy szczęście jak
              tej upatrzonej rzeczy nikt nie kupi smile
              • breili Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:22
                My nadajemy na roznych falach. Wczoraj na przyklad wymierzylam kuchnie i
                pytalam sie go jaka szerokosc by mu odpowiadala i pokazuje mu obrazowo dokad by
                szafka siegala a on mi na to pokazuje wysokosciowo dokad ma byc. Potem ja
                przeszlam do wysokosci i pytam sie go czy ma byc taka sama jak inne szafki czy
                krotsza, a on mi na to, ze przeciez to juz omowilismy ???!!!
              • blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:26
                Mój Pan Małżonek z kolei, gdyby to tylko od niego zależało to sdpałby na
                karmiacie i jadł jedzenie na wynos... Ale za to otoczony dobrymi komputerami -
                tak najlepiej 2-3 i jeszcze odpowiednia biblioteczka powinna być. I może
                narzedzia do majsterkowania smile))) Łóżko-kanapa niby wybrana, ale jak ja nuie
                zamówię to nie będzie... Och.

                Breili, jakie warzywka dawałaś swoim myszkom?
                Mikołaj przyniósł śliczną myszkę japońską. Relatywnie wielkie uszy (trochę jak
                u Miki smile), biały łepek, ciemny tułów i taaaaki ogon. I ząbki ma ostre -
                pogryzła Mikołaja jak wygryzła się z tekturowego pudełka i chciał ją
                przemeldować do plastikowego...
                • blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:29
                  I o ile Pan Małżonek zrobi, powiesi i przepcha rurę to od mierzenia i rysowania
                  i tak jestem ja... Niezastąpiona Żona...

                  Kajka, to super, że Twój M taki szczęśliwy i cieszy się jak głupek smile)))
                  Takich tatusiów potrzeba!!!
                • breili Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 10:54
                  Blue fajnie ze masz Mysiorka! Pasuje do suwaczka wink Przyznam sie ze nie
                  rozpieszczalam za bardzo moich myszek. Kupowalam glownie gotowa karmie,
                  mieszanke roznych ziaren, do tego dawalam marchewke do chrupania, jabluszko,
                  banan, serek zolty, orzeszki (nie za duzo, bo tuczy), salata, cukinia, seler.
                  Powinno sie dawac wiecej warzyw a mniej owocow i e nieweilkich ilosciach.
                  • blueish Re: I juz sroda.....wreszcie 06.12.06, 11:07
                    Dzieki Breili smile) Przyznam, że cukinia nie przyszłaby mi do głowy... W sumei
                    zwierzątka 9bo to ona podobno smile) sprawia wrażenie inteligentnej to pewnie jak
                    coś jej nie podpasi to nie będzie żarła. Na razie nie zrobilismy jej jeszcze
                    nory w terrarium, więc ma trochę siana i jak wychodziłam do pracy to spała
                    zagrzebana, tylko ostatnia cwiartka ogona wystawala... Myszka nie bez powodu
                    pasuje do suwaczka smile))
    • blueish Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 11:38

      • jaga9911 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 11:45
        Blue...znowu pytanie retoryczne?? smile)
        • blueish Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:00
          Nie retoryczne, przeciez jesteś... smile))
          Instaluję jakiś nowy soft i będę robić coś, co jest trudne koncepcyjnie i
          czegho oczywiście nigdy w życiu nie robiłam, ale beztrosko obiecałam, że zrobię
          i wszystko będzie ok. Hi, hi.

          Przyszłam dziś do pracy na 10 i bardzo mi z tym dobrze smile) Możemy odboerac
          nadgodziny tylko do końca roku i tylko jak nie ma nic pilnego... A ja mam
          półtora tygodnai do odebtania smile))
        • kajka271 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:03
          Jestem...
          hehe, my tez zawsze mamy przejścia jak cos kupujemy... bo M. jest super
          wybredny... pamiętam jak wieszak do przedpokoju kupowalismy rok. Ja miałam
          wybrany taki z Ikea, zwykły na ściane, super praktyczny... a M. sie czepiał, że
          to malowane na srebrno, a nie metalowe... no kurka, przecież wieszak ze złota
          nie bedzie... wrrrr, w końcu zobaczył, że nie ma wogóle fajnych wieszaków na
          rynku i kupilismy ten mój... i nie tylko z tym mieliśmy takie przeboje...
          • kajka271 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:04
            O blue, ale masz super... ja marzę o wolnym na okres międzyświąteczny... ale
            własnie na koniec grudnia mamy terminy więc nie wiem czy się da...
            • gorzata9 Re: Ktoś tu jeszcze zagląda...? 06.12.06, 12:10
              a ja biore wolny piatek! smile
              bede w domku sprzatac, malowac, zalatwiac rozne dziwne rzeczy (np wymiana prawa
              jazdy...), itd. a potem pojde do fryzjera, a potem pojade na impreze! a co! smile
              • zanetad30 to wszystko jest do du..... 06.12.06, 12:48

                • kajka271 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 12:55
                  żanetko trzymam mocno kciuki i przesyłam fluidy ciążowe...
                  ***********************************************************
                  jestem dobrej mysli,bo wcale nie wierzyłam, że nam tym razem wyjdzie... a
                  wyszło... wam też zaraz sie poszczęści smile
                  • jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 12:59
                    Żanetko....ja też przesyłam:
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                    i trzymam mocno, mocno kciuki......
                    • zanetad30 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:15

                      • jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:24
                        Żanetko... wiem, że łatwo mi może mówić...ale to nie Twoja ani nie Twojego Męża
                        wina...widocznie tak jak mówi Gorzatka tam TEN na górze wie kiedy dać nam
                        Maluszka, żeby wszystko było tak jak powinno....
                        Ja mam nadzieję i wierzę w to mocno, że my wszystkie doczekamy się tego cudu.
                        Przecież tylu z nas już się udało:
                        Anja_d, Breili, Marika_ja, Jaga, Zmijka78, Kka, Pipi, Kajka, jeśli którąś
                        pominęłam przepraszam...
                        Czemu więc reszta miała by tego cudu nie doświadczyć...na pewno wszystkie mocno
                        wierzymy, że po prostu MUSI się udać....
                        I pamiętaj, że nie jesteś sama....masz nas wink)
                        • mlimonka nie wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:31
                          Żanetko jesteśmy z Tobą smile

                        • zanetad30 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:33
                          jagus dziekuje ci,wiesz wlasnie czasem tak sobie mysle jak napisalas a potem
                          znow ze ja jestem jakas sierota i mi sie nie udaje,rozne mam mysli a
                          najbardziej sie boje ze nigdy nam sie nie uda i co wtedy jak bedziemy zyli??????
                          to okropne ze tak pragnie sie dziecka a tyle trzeba walczyc.Mam tez wyzuty
                          sumienia ze tyle lat bralam tabletki a to wlasnie przez nie mam te wszystkie
                          problemy z owulacja.
                          Potem jeszcze tu wpadne bo mam duzo pracy z porzadkamismile
                          • jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:36
                            Ja też brałam tabletki...to nie reguła. Różnie organizm może reagować ale nie
                            ma w tym Twojej winy...
                    • jaga9911 Re: to wszystko jest do du..... 06.12.06, 13:17
                      Gorzatko..ja mam te moje GRANATY...ale przepis już pisałam..... dodatkowo..
                      oczywiście opłatek, chleb, grzybki w cieście naleśnikowym, ryba po grecku,
                      pierogi z grzybami i kapustą, z jabłkami, z kartoflami... moja babcia robi
                      jeszcze z soczewicą...
                      Krokiety, śledzie 3 rodzaje, zupa grzybowa, kompot z suszonych owoców,sałatka,
                      karp pieczony, i więcej nie pamiętam....
                • gorzata9 Re: to wszystko jest do ... zrobienia ;) 06.12.06, 12:56
                  Zaneta, a moze zamiast myslec o dzidziusiu pomyslimy o Swietach?
                  ja np chcialabym napiec swiatecznych ciasteczek rownych - macie jakies
                  przepisy, zeby sie podzielic? smile
                  • gorzata9 będzie dobrze! 06.12.06, 13:51
                    Żaneta, wczoraj dostalam taka oto mysl od Bliskiej Osoby:
                    "Nigdy nie trzymaj się życia zbyt kurczowo. Nie próbuj dostosować
                    wszystkiego pod siebie. Kiedy chcesz mieć wszystko ułożone, zaplanowane i
                    zgodne z
                    Twoim życzeniem, może Ci się nie udać. W momencie, w którym uświadamiasz
                    sobie, że życie to nie jest napisany scenariusz, usiądziesz swobodniej w siodle
                    ż
                    ycia i zaczniesz jeszcze bardziej się nim cieszyć. Bo życie przynosi
                    cudowne niespodzianki, jeśli tylko dasz mu szansę."

                    pasuje do nas, prawda? smile
                    Żanetko - pomysl tak - rok temu bylo Ci smutno, bo dowiedzialas sie, ze nie
                    masz owu. popatrz jaki postep - masz juz owu!
                    poza tym nie zastanawiaj sie co bedzie jak nie bedziesz mogla miec dzieci! nie
                    zakladaj takiego czarnego scenariusza! smile

                    Jagusia - na granaty mam przepis, ale prawde mowiac myslalam, o jakis
                    przepisach na ciasteczka smile
                    • jaga9911 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 13:59
                      Ciasteczka to w moim wykonaniu na oko: kostka masła, cukier, miód, mąka, ze 3
                      zółtka, cukier waniliowy, trochę proszku do pieczenia ..zagnieść, do lodówki na
                      godzinkę....a potem już tylko wałkować, wycinać foremką kaształty i piec..smile
                      • jaga9911 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 14:00
                        Masło i miód trzeba rozpuścić...smile
                        • gorzata9 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 14:28
                          ciekawe kiedy my w takim tempie dojdziemy do 500 - tki...
                          • mlimonka Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:37
                            dziś Mikołaj był u nas w pracy, dostałam dwa malutkie mikołajk, siedzią mi
                            teraz na lampce i sie usmiechają do mnie smile

                            ciekawe cio jeszcze przyniesie mi dziś mikołajek...

                            a Wam kobietki cio przyniósł ? byłyście grzeczne ?
                            • blueish Re: Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:39
                              No mnie myszkę... TTę, co to za rada Breili będę karmic cukinią i marchewką.
                              Lubi też żarcie dla papug (znacznie bardziej niż żarcie dla gryzoni smile).
                              • mlimonka Re: Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:40
                                Kurczę czytałam Blue jestem zachwycona Twoją myszką, a wyobraź sobie ,że ja w
                                liście do Mikołaja napisałam poproszę o kotka rosyjskiego smilesmilesmile
                                • blueish Re: Mikołajkowo mi :) 06.12.06, 14:58
                                  Trzymam kciuki, taki mruczący i piękny i bedzie ci właził na kolana i grzał w
                                  chłodne dni... Miaaauuu...!

                                  Będziemy się spotykać bez fauny smile)
                      • gorzata9 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 14:09
                        super! a ile na oko tego miodu i cukru? smile
                        • jaga9911 Re: będzie dobrze! 06.12.06, 14:25
                          Miodu tak ok 3-4 łyżek...a cukru duuuuużżżżoooooo smile bo ja zawsze
                          przesładzam...ale mąż takie bardzo lubi...(dodaj 2 szklanki smile )..
      • blueish Ciasteczka... 06.12.06, 14:34
        Ciasteczka przyszly mi do głowy serowe.
        Kostka masła, mąka, 4 jajka, cukier waniliowy, cukier puder (ale może byc i
        zwykły jeśli nie ma pudru), cytryna, skórka pomarańczowa, biały ser (0,4-0,5
        kg), proszek do pieczenia, cukier waniliowy.

        Masło siekamy z mąką (1 szkl.), potem dodajemy cukier (~0,5 szkl.), cukier
        waniliowy, całe jajka, proszek do pieczenia, zmielony serek (bądź przegnieciony
        przez takie coś - hmm..., nie wiem jak to się nazywa, taka wyciskarka do
        gotowanych ziemniaków na kopytka, albo własnie do sera), skórkę pomarańczową,
        startą skórkę z cytryny i trochę soku i dodajemy jeszcze więcej mąki. I
        zagniatamy (to chwilkę zajmuje). Po czym wałkowanie, wycinanie i pieczenie...
        Pieczenie w temp. ok. 190 st., ja zazwyczaj wałkuję grubiej, bo lubię jak nie
        są takie wysuszone w piecu, tylko mają miękki środek smile)
        Jak chce się mieć nieco większą porcję to można dodać jeszcze homogenizowany
        serek waniliowy i nieco więcej mąki.

        Zaletą niewątpliwą jest to, że spokojnie kilka dni leżą i mają się dobrze...

        Kajku, nie mam wolnego półtora tygodnia, mam tylko tyle nadgodzin, które dałyby
        mi wolne w takim wymiarze smile) I duuużo pracy w pracy.

        Gorzatko, ładnie napisałaś... Zwłaszcza z tym planowaniem. Czy może
        nieplanowaniem...?
        Żanuś, może spróbujmy mądrze cieszyć się tym, co już mamy. I może takie
        czekanie sprawi, że będziemy lepszymi matkami niż gdybyśmy zostały nimi juz
        teraz. Nie wiem, może wtedy nie dopada człowieka tak silnie baby blues...? Albo
        cokolwiek innego...? Może szczere życzenia najblizszych spełniają się
        szybciej...?

        A swoją drogą powinno się strzelać do durnych ciotek pytających (z wyrzutem w
        głosie): "a czemu nie postaracie się o dzidziusia???". Tak głośno, żeby
        usłyszała nie tylko rodzina obecna na obiedzie, ale i połowa miejscowości...
        • gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 14:54
          Blue - casteczka brzmia smakowicie! zreszta te Jagi tez smile))
          bede piec! tylko nie wiem kiedy bede miala mebelki w kuchnii - najwyzej bede
          robic ciasteczka na....... podlodze...wink))

          a to o planowaniu to tylko skopiowany przeze mnie cytat, ale pasuje jak ulal do
          nas smile
          • blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 14:59
            Zamówiliście nowe mebelki??? Jakie?? Nie bądź sęp, pochwal się, pliiisss.

            A tak między nami to ja czasami robię coś na podłodze... Czysta jest, a nasza
            kuchnia ma koło 6 m. kw.
            • gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:03
              Blue - mebelki beda mialy mahoniowe boki i waniliowe przody smile)))) jak chcesz
              to jak juz beda na miejscu i juz bedzie tak jak sobie wyobrazam zrobie zdjecia
              i wysle Ci przed i po smile chociaz nie...przed kuchnii nie mam. mam tylko chyba
              lazienke.
              mowisz, ze kuchnia ma ok 6 m kw - to myslisz, ze duzo czy malo? bo nie wiem jak
              sie ustosunkowac, bo moja kuchnia ma okolo 5,5 m kw smile)))))))))))))))
              • blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:29
                Też nie wiem czy duża czy mała, w mieszkaniu, które kiedyś wynajmowaliśmy
                kuchnia miała 4,7m. kw. więc chyba duża (ale i tak wygodniej wykorzystać
                podłogę smile)).

                Zdjęcia po remoncie koneicznie!!! W końcu musisz sie pochwalić, a opis juz mnie
                nakręcił. No i ta wanilia w kuchni... Mmmm...
                • gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:39
                  zalozenie na kuchnie bylo takie: ma byc przytulna smile a ze jest mala, wiec nie
                  mogla byc ciemna, chociaz wszystko co podobalo mi sie na poczatku bylo w
                  ciemnych kolorach smile))
                  zdjecia dostaniesz, ale to jeszcze troche potrwa, bo dostaniesz jak juz bedzie
                  tak jak sobie wymarzylam, a to troche jeszcze potrwa smile ale obiecuje, ze beda
                  zdjecia! smile
                • breili Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:41
                  Tez mi sie podoba waniliowa kuchnia. Niestety moj M umyslil sobie "drewniana" i
                  mamy bukowa. Nie jest zla, ale jak dla mnie to jakos tak malo "kuchenna"

                  Musze sie zbierac bo M przed chwila dzwonil. To lecimy wybierac ta szafke. Do
                  jutra, PA
                  • gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:44
                    milych i udanych zakupow Breili! smile
                    • kajka271 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 15:54
                      Aż mi głupio bo mam 12metrów kuchni.... i dlatego własnie zakochałam się w tym
                      mieszkaniu, bo zawsze marzyłam o dużej kuchni w której sie przesiaduje cała
                      rodziną. Ze stołem kuchennym... itd, taka miałam w domu u rodziców i nie
                      wyobrażałam sobie życia w małej blokowej kuchence, gdzie ludzie jedza potem na
                      kolanach w małym pokoju... i kocham moją kuchnię chyba własnie zwłaszcza za
                      rozmiar. A mebelki mam taki rudy buk, w grusze wpadajacy trochę...
                      Jeszcze kilka lat temu siedzielismy z moim rodzeńtwem w czasie sesji przy
                      naszym stole kuchennym, na stole ciastka, herbatka w dłonich i kuliśmy całe
                      nocki... stare dobre czasy smile
                      • zanetad30 gorzatko i blu,dzieki za piekne slowa 06.12.06, 16:02

                      • blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:39
                        Noooo< Kajku w pełni się zgadzam i jeśli uda nam się dotrzeć do zamierzonego
                        stanu 2+2 (a może 3 smile) i jeszcze pracę, za którą płacą, to sie przenosimy do
                        wiekszego lokum (chyba się zaryczę zostawiając nasze obecne mieszkanko...), ale
                        obowiązkowo do czegoś gdzie kuchnia ma co najmniej 10 m. kw. i przynajmniej
                        stół mozna wstawić...

                        My mamy jasne drzwi z bukowymi elementami plus blaty w kolorze olchowym, bo
                        kuchnia polowicznie otwarta na pokój i tam meble w takim kolorze... To znaczy
                        najpierw spodobał mi się olchowy stół, więc nabylismy ten stół (nas
                        zpierwszy smile) i komplet stołków i do tej olchy była dobierana kuchnia. Pan od
                        mebli kuchennych o mało nie padł jak wmaszerowałam z taboretem pod pachą i
                        kazałam mu szukac blatów pasujących do siedziska smile)

                        Gorzatka, chętnie poczekam na fotki, nie słyszałam jeszcze o błyskawicznym
                        urządzaniu mieszkania tak, by właściciele byli zadowoleni i niezrujnowani (no
                        może poza reklamą...).

                        Żanuś, Ty jesteś nam tak samo potrzebna. Trzeba mieć sporo odwagi, żeby pisac o
                        swoich lękach. Podziwiam i doceniam. Ja tylko się złoszczę (głównie
                        niekonstruktywnie).

                        Gorzatka, kiedy Mąż wraca?

                        Dziewczęta, macie jakieś miłe plany na wieczór???

                        Ściskam!!!
                        • gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:43
                          w tym moim wymarzonym domku kuchnia tez bedzie duuuuza! i ze stolem! smile
                          ale to pewnie jeszcze troche potrwa smile
                          Maz wrocil juz wczoraj smile
                          a dzis wieczorem jade do swojego dziecka (chrzestnego), a potem przeprowadzamy
                          sie do domku swojego i sprzatamy smile
                          a kolega co nam robi meble do kuchnii powiedzial, ze szafki bede miala juz soon
                          tylko na razie bez drzwiczek, bo drzwiczki po 20 smile ale w sumie do robienia
                          ciastek drzwiczki mi nie sa potrzebne! smile
                        • zanetad30 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:46

                          --bluew to nie odwaga a raczej desperacjasmile to ze potraficie mnie w taki piekny
                          i skuteczny sposob wiele razy mnie ratuje i daje nadzieje.
                          Blue a moze jak juz bedziemy obydwie szczesliwie zaciazone to bysmy sie gdzies
                          w wawie spotkaly?smile
                          Gorzatko trzymam kciuki zeby szybko udalo ci sie z mezem pogodzic

                          ...może tym razem....smile
                          • gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:51
                            Zan - jest juz poprawa wink
                            a jak sie przeprowadzimy do siebie to beda warunki do godzenia sie wink)))
                            Dziewczyny, zmykam.
                            zycze Wszystkim, zeby Mikolaj przyszedl do Was i przyniosl Wam wymarzone
                            prezenty smile)
                            i w ogole zycze milego wieczorku! i do jutra!
                          • gorzata9 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 16:53
                            aha - a na jutro szykujcie sie do walki o 500 - tke smile))
                            teraz jest 2 tura, trudniejszy etap i trzeba miec po 2 500 na koncie, zeby
                            zaskoczylo smile (Kajka jest dowodem! smile )
                            • zanetad30 Re: Ciasteczka... 06.12.06, 17:08

                            • blueish Re: Ciasteczka... 06.12.06, 17:37
                              Nie myśl, że bedziesz samotna w walce o 500 smile)
                              • mlimonka Re: Ciasteczka... 06.12.06, 17:47
                                Gorztka, a te 2500 to rozumie ze składaja sie z 100,200,300..etc smilesmilesmile

                                tak czy siak mi jeszcze brakuje smile hehehe

                                niom cóz do depresji to mam nadziej ze w tym miesiacy tak szybko mnie nie
                                dopadnie, chociaz nie wiem czy sie uda bo @ przychodzi tuz przed swietami, ale
                                nawet jak przyjdzie, to postaram sie nie dac i przytulac sie mocno w przyszłym
                                roku, czytaj przytulac sie czesciej, to tak analizuje ostatnio nas sex
                                i ....jestesmy dużo nizej niz norma 2-3 w tygodniu smile

                                niom cóż ..i stąd mój pomysł na kotka smile mam potrzebe obdarzyc to maleństwo
                                swoja miłością ...


                                dostałam esemeśka ze w domku juz czeka na mnie Mikołaj smile

                                Czołem do jutra !
        • breili Czwartkowo mi.... 07.12.06, 07:07
          Dzien dobry wszystkim porannym ptaszkom i nie tylko!

          Ciesze sie, ze Wam wczoraj humory dopisywaly, w koncu byly Mikolajki! Zanetka,
          tylko tam dalej! Gorzatka, to switnie ze juz miedzy Toba i M lepiej sie uklada
          i juz widac swiatelko w tunelu big_grin

          Co do kuchni, nazsa kuchnia ma 8 m. kw. Zdecydowalismy sie na to mieszkanie
          rowniez ze wzgledu na kuchnie. Na pierwszy rzut oka moze sie wydawac mala, ale
          gdybyscie widzialy inne kuchnie, ktore ogladalismy! Straasznie malutkie, ale
          tak teraz buduja sad Nasza kuchnia ma ksztalt kwadratu i i/3 wszystkich scian
          tworza okna (wykusz). Jest przez to b. jasna ale ma sie niewiele miejsca na
          szafki. Szafki na razie nie wybralismy. Maja nam przyslac kilka propozycji, ale
          chyba ten sprzedawca nie bardzo zrozumial o co nam chodzi. Zobaczymy........
          • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 08:10
            Witam Kobietki smile
            My mamy dosyć małą kuchnię ale urządzoną po "naszemu"...sama wybierałam i
            dopasowywałam wszystkie meble(i sama je skręcałam), kuchenkę, lodówkę ...i wg
            mnie jest taka jak powinna być. Co do kolorystyki to fronty wanilia a boki i
            reszta olcha miodowa. Mamy też stolik i sziedzisko w kolorze olchy
            miodowej..Kuchnia ogólnie w kolorystyce błękitnej smile
            My robiliśmy zdjęcia przed...w trakcie remontu i po....smile
            Życzę wszystkim miłego i spokojnego dnia...
            I zaciętej walki o 500 wink)
            • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 08:31
              500 tuż, tuż a tu cichutko......
              • gorzata9 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 08:49
                Hej!
                Blue - samotna walka jest pozbawiona smaczku wink))
                Jagusia - ale pomozesz troche w tej walce (czytaj: nabijesz nam troche
                postow? wink ) wink)
                Mlimonka - chodzilo mi o dwie piecsetki, a nie dwa i pol tysiaca smile)))))
                Zaneta - aneks kuchenny mielismy w mieszkaniu, ktore wynajmowalismy zanim
                kupilismy obecne. dla mnie to totalna porazka. co innego w domu - kuchnia z
                jadalnia polaczona, a co innego pokoj z aneksem kuchennym w mieszkaniu.
                ale generalnie fajne masz mieszkanko - 60 m....prawie dwa razy takie jak nasze
                (niecale 40 m) smile))
                a w ogole to tak mi dzis wesolo, ze... smile))) a jak jeszcze posluchalam rano w
                rmf fm o slynnej aferze,to az sie smialam na glos jadac samochodem smile
                nie przeprowadzilismy sie wczoraj, bo pozno wrocilam od chrzesniaka. zrobimy to
                dzis. ale najwazniejsze, ze dziecko zadowolone z prezentu! smile no i pobawilam
                sie z dzieckiem i w ogole bylo fajnie smile
                i zycze Wam milego dnia!
                • blueish Gorzatka i pisz dalej tak pogodnie... 07.12.06, 08:54

                  • gorzata9 Re: Gorzatka i pisz dalej tak pogodnie... 07.12.06, 09:00
                    Blue - ale jestes szczesciara, ze mozesz sie przytulac do miskow pluszowych -
                    ja jestem alergikiem smile)))))
                    jakbym mogla to zapakowalabym do jakiegos wielkiego pudla (dysponuje takim
                    wielkosci europalety 1200x800x1000 smile) ) moj dobry humor - tzn czesc jego i
                    wyslalabym odrzutowcem do Ciebie! ale sprobuje poslac wirtualnie. siadz
                    wygodnie w fotelu (?) i nastaw sie na odbior wink))))) wysylam!!!!!!!!!!!!!!
                    • blueish Re: Gorzatka i pisz dalej tak pogodnie... 07.12.06, 09:08
                      Dzieki Gorzatek, doszło, kochana jesteś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Fakt, mam uczulenie tylko na trawska smile) Duży plus.

                      A i siedzę (wygodnie?) w fotelu zestawiając dane dla koleżanki z analizy, którą
                      zrobiłam jej wczoraj...
                • breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 08:56
                  Gorzatka,jezeli jestes w dobrym humorze to to wykorzystam. Po klotni z M nie
                  chcialam Ci zawracac glowy, ale teraz smiem sie "upomniec" o przepis ;-P
                  • gorzata9 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 09:03
                    Breili - ja ciagle o nim pamietam, tylko, ze jest w domku. ale postaram sie
                    jutro Ci go napisac smile (bo juz bede w domku)
                    • breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 09:04
                      Dziekuje smile
                      • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 09:32
                        Mój mąż tak odbierał moją koleżankę z dworca pkp smile stali obok siebie i raz
                        jedno raz drugie do mnie dzwoniło ... koleżanka z pytaniem gdzie mąż a mąż z
                        pytaniem czy nia mam kontaktu z koleżanką...smile Po kilku telefonach załapali, że
                        stoją obok... smile
                        Mężczyźni......
              • blueish Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 08:53
                Mi też czwartkowo...
                Czuję się fatalnie... Wczoraj po powrocie z pracy (i znalezieniu mikołajkowych
                niespodzianek od rodziców) ogarnął mnie bezbrzeżny smutek i wszechogarniające
                przekoanie, że do niczego się nie nadaję. Ani zawodowo, ani prywatnie, nic mi
                sie nie chce i w ogóle zycie jest do niczego.
                Spędziłam uroczy wieczór przytulona do Pana Małłżonka i wielkiego pluszowego
                miśka polarnego i gapiłam się na myszkę w terrarium... Myszka lubui marchew smile)
                Nic mi się nie chce. A jak sobie pomyślę, że za trzy godziny mam kogoś czegoś
                uczyć to naprawdę robi nmi się słabo/IO to nie dlatego, że sama tego nie umiem.

                Napiszcie coś pogodnego, please!!

                PS. Mlim, my też rzedziej niż wymieniony przez Ciebie benchmark...
                Tylko jak człowiek ma wielkiego doła i mnóstwo pracy to jak to robic
                częściej???
                • breili Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:01
                  A jak nazwalas Mysiorka? Ja nie bylam zbyt kreatywna, nazwalam mysich rodzicow
                  Miki i Minni, a dzieci-myszki roznie wink
                  Wczoraj mielismy niezbyt udany wieczor. Moj M zapdl w "letarg". Niestety czasem
                  mu sie to zdaza, gdy umowimy sie gdzies na miescie to on nie przychodzi bo
                  zasypia. I tak sobie wczoraj stalam w deszczu i kwitlam.......Gdy juz w koncu
                  dotarlismy do sklepu meblowego to bylismy w kiepskich humorkach.
                  • blueish Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:11
                    Mysiorka nie ma imienia na razie (i obawiam się, że tak zostanie - to znaczy
                    będziemy na nią wołać "Myszka!"...). Kompletny brak oryginalności, ale
                    próbowaliśmy nazywać papugi a skończyło się na tym, że na niego wołaliśmy
                    Niebieski, a na nią - Zielona (bo nikt nnie pamiętał imion...).
                  • blueish Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:22
                    Mój M kiedyś umówił się ze znajomą na przystanku, na którym stał taki duży
                    walcowaty słup ogłoszeniowy. I przestali tam co najmniej pół godziny każde po
                    swojej stronie słupa... smile)

                    A jesli chodzi o mnie to wyjechał sobie na praktyki w czasie studiów i
                    przepadł. to były czasy przedkomórkowe dla nas, rodzice nic nie wiedzą, a
                    mieliśmy wyjechać na kilka tygodni do Finlandii na wakacje. Juz prawie
                    wyjechałam ze znajomymi do Austrii...

                    Mam nadzieję, że wybaczyłaś już swojemu M? Mężczyźni to naprawdę gatunek z
                    innej planety...
                    • breili Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:31
                      Wybaczylam Blue, coz mialam zrobic smile? W koncu wiedzialam co bralam, juz przed
                      slubem mnie tak robil. Raz to nawet zapomnial ze czekam na niego w aucie przed
                      bankiem. Na mrozie, bez kluczykow w stacyjce zeby wlaczyc ogrzewanie, 2,5 godz.
                      Nie chcialam wysiasc z auta zeby go nie zostawic otwartego i tak sobie
                      marzlam...... Ale jezeli mu sie zdazy zasnac i nie odbierze Malego ze zlobka,
                      to ubije chlopa, a kazdy sad mnie uniewinni wink
                      • breili Re: Czwartkowo mi.... :(( 07.12.06, 09:35
                        Jezeli umawiamy sie bezposrednio po jego pracy to jest wszystko o.k., ale
                        jezeli wpierw musi pojechac do domu (pracuje krocej niz ja) i siadzie na
                        kanapie, to jest przetuptane.
                        • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 09:57
                          puk, puk.....
                          • breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:00
                            kto tam ? wink
                            • gorzata9 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:05
                              harcerze smile
                              • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:05
                                smile)
                              • blueish Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:05
                                Ale w stanie spoczynku (gdzie moja rogatywka???).
                                • breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:12
                                  A ja to zuch w stanie spoczynku smile
                                  • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:16
                                    Ja miałam kiedyś kupione ubranko zucha, siostra harcerki i...d...blada, bo w
                                    mojej szkole nie było nic takiego(a że akurat się przeprowadziliśmy to człowiek
                                    był niedoinformowany...), więc ubranka nowiutkie leżały w szafie... buuu
                                    • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:17
                                      Kajka, Mlimonka, Żaneta....do raportu... gdzie się podziewacie o tak późnej
                                      porze?????
                                      • gorzata9 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:24
                                        z tymi harcerzami to bylo tak:
                                        - puk, puk?
                                        - kto tam?
                                        - harcerze!
                                        - nie wierze!
                                        - otwieraj chamie, ZOMO nigdy nie klamie!

                                        a ja tez zuch w stanie spoczynku. pamietam, ze mialam sprawnosc robinsona
                                        krusoe, a nasz zastep (czy jak tam sie nazywala ta czastka) to
                                        byly "Janosiki" smile)))
                                        • jaga9911 Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:25
                                          Dobre Gorzatko smile)
                                        • breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:34
                                          Gorzatka, to zawalilysmy z tym powiedzonkiem. Ale faktycznie niezle wink
                                          • breili Re: Czwartkowo mi.... 07.12.06, 10:35
                                            A tak w ogole czy wszystkie z nas pamietaja tamte ZOMO-we czasy?
                                      • mlimonka Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:31
                                        aaaaaa Dzień dobry wszystkim smile

                                        Melduje ,że jestem cała i zdrowa, aczkolwiek bardzo śpiąca i wspomagam się
                                        kaaaawą smile

                                        dziś potrzebuje czasopodwajacza aby zdązyć z wszystkim na termin smile

                                        Blue to przez tą pogodą dopada nas melancholia, smutny nastrój...ale
                                        wszystarczy jak obok jest M i ...Myszka i wszystko mija smile mam nadzieję Blue smile
                                        Masz rację Blue...nie da się częściej za dużo stresu, pracy..a za mało nas, ale
                                        pocieszam się ,że w moim planie noworocznym postaramy się z M to zmieniać , bo
                                        w końcu kiedyś trzeba bedzie zrobić baby (szkoda ,że nie sprzedają w sklepie ,
                                        to są słowa mojego M, byłoby prościej smile)

                                        Gorzatko, domyśliłam się,że chodzi o 2* 500, ale takie dodawani okrągłych
                                        postów myślę ,że też nie zaszkodzi smile

                                        Breli, cosik wiem na temat zapadania w sen, w najbardziej nieodpowiednim
                                        czasie, moj M, ma to samo..jak tylko nie pracuje uwielbia spac i to o kazdej
                                        porze dnia smile

                                        Niom to milego dzionka, jeszcze zagladne tutaj ino sie troszkę odrobię smile

                                        a cio u Netty ? nie zagląda ostatnio do nas ...

                                        • gorzata9 Re: Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:40
                                          ano Netty chyba tez ma ciezki okres. ja mysle, ze to zwykle przeislenie
                                          jesienne nas dopada smile
                                          ale najwazniejsze, ze jestesmy razem i sobie radzimy z gadzina! smile))
                                          jejku, ale mam dobry humor! oby mi go nikt nie spieprzyl dzis! smile nie dam
                                          sie! smile
                                          Breili - ja pamietam ZOMO - we czasy...
                                          • kajka271 Re: Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:46
                                            no hej!
                                            Ja dziś miałam z rana atrakcje... bo tankowałam firmowe autko i...
                                            nalałam banzynki i dopiero pod koniec się skumałam, że to diesel wink
                                            I trzeba było ściągać tą benzynę, bo to szkodzi silnikowi... ful roboty... eh,
                                            i jeszcze do tego kosztowało smile
                                            normalnie blondynka jestem smile
                                            • jaga9911 Re: Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:48
                                              smile)
                                              • breili Re: Czwartkowo mi :):):) 07.12.06, 10:51
                                                Teraz mozesz zganiac na ciaze, ze taka roztargniona jestes. Wyprobowalam -
                                                dziala!
                • breili Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 10:50
                  Wlasnie dostalam od jednej mamy z "Niemowlaka" mailem ksiazke "Usnij wreszcie!
                  Jak pomoc dziecku zasnac" (71 strony). Jakby ktos chcial, to chetnie mailne.
                  • blueish Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 10:52
                    Ja poproszę (na gazetowego smile) Podeślę zaprzyjaźnionej mamie niemowlaka smile)

                    I pamiętam czasy zomowe i więcej tak nie chcę!!!

                    PS. Do jakiej choroby porównałybyście PRL????
                    • breili Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 10:59
                      Poszlo smile

                      Ojej, nie porownywalysmy PRL do zadnej choroby. Opowiadalo sie mase
                      politycznych kawalow, ale zadnych nie pamietym sad
                      Czasy byly okropne, ale niektore momenty jakos tak nostalgicznie wspominam.
                      • kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:10
                        Ja chcę tą książkę... breili... bo mamy ostatnio straszny problem z usypianiem
                        grzesia, przed 11tą nie dajemy rady. Ale na prywatne : kajakowiec@poczta.onet.pl

                        A ze zrzucaniem na ciazę to beka, bo jeszcze jedna gafę wczoraj strzeliłam.
                        kupiłam sobie Twój styl, ucieszyłam się nawet, ze juz jest... grudniowy... i
                        dopiero w domu skumałam, że to z zeszłego miesiąca smile I mam teraz dwa...
                        ciekawe ile jeszcze kasy wydam na takie wpadki smile
                        • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:15
                          Breili, ja tez poprosze o ksiazeczke - tez podesle pewnej Mamusce smile
                          Kajka - fajne numery robisz smile))
                    • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:17

                      • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:43
                        halo? gdzie sobie poszlyscie?
                        myslicie, ze samo sie nabije do 498 a Wy przyjdziecie na gotowe juz?
                        o nie ma tak dobrze, moje Panie smile)) do roboty ! smile
                        • breili Ksiazeczka poszla 07.12.06, 11:49
                          Dajcie znac czy doszla i czy dalo sie otworzyc (z ta nowoczasna technika to
                          jest roznie wink)

                          Zanetka ja tez chce takie wielkie mieszkanie i ogrodek. Ja tez!!!
                          • breili Re: Ksiazeczka poszla 07.12.06, 11:54
                            Ide na przerwe. PA
                        • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:57
                          Do boju dziewczynki...Już tak niewiele nam zostało....
                          Co chcecie dostać od Mikołaja pod choinkę...poza sprawą oczywistą... wink
                          • kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 11:58
                            Breili, nie ma załącznika ;-(
                            • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:01
                              potwierdzam, nie ma sad
                              • mlimonka Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:09
                                ja chciałam kotka na Mikołaja lub pod choinke, ale związku ze sprawą oczywistą
                                mój brak czasu, bo M pracuje do 15., a poznije w domku i o ze przedemna
                                bilnase ... to może jak będe grzeczna po bilnasie dostanę kociaka smile


                                cio tam posyłacie na maile ? ja też dostanę ???
                                • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:12
                                  Mlimonka, a co wczoraj dostalas od Mikolaja?
                                  • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:22
                                    Gosiu zobacz czy doszło...
                                    Tylko trzeba zaczekać...bo strasznie długo się ładuje...
                                    Jak będzie ok...to prześlę dalej smile)
                                    • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:35
                                      Jagusia, dzieki! doszlo! smile
                                      • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:38
                                        Blue i Kajka też już mają....ktoś jeszcze chce??
                                        • kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:42
                                          Ja chce jeszcze to od breili....! Bo to inna książka... Tracey juz czytałam...
                                          niby wtedy zadziałało, ale teraz to nie wiem co zrobić...
                                          Zepsuło nam się dziecko i cyrki wyrabia wieczorami...
                                          • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:54
                                            a jest jakis serwis do dzieci ? wink)
                                            • kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:55
                                              ja z Gdańska... i co smieszne, zadko spotykam na forum laski z trójmiasta... a
                                              na nowo-powstałych sierpniówkach 2007 już jesteśmy 3 smile
                                              • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:57
                                                no nie nastepna ciezarna daleko ode mnie smilekajka moj maz czesto lata do gdanska
                                                w delegacjesmile
                                                • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:59

                                                  --a z wawy jest tylko blu?
                                                  ...może tym razem....smile
                                                  • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:01
                                                    ja wiem tylko o Blue.
                                                    ale nie pamietam skad jest Kka...
                                                    a w ogole odzywala sie do kogos?
                                                  • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:01
                                                    Nie..i też się o nią martwię...bo chorowała ostatnio...
                                                  • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:02
                                                    a masz numer do Kka?
                                                  • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:02
                                                    zastanawiam sie czy isc na przerwe, czy poczekac na to 500 smile)
                                                    tylko, ze mi jak zwykle przy 500 slabo sie odswieza i posty pozno wskakuja sad
                                                  • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:02

                                                    --jagus daj spokoj,przeciez masz prawo teraz do lenistwa i wogule sie
                                                    sprzataniem nie przejmuj.Szkoda ze wogule nie jezdze w tamtym kierunku,jeszcze
                                                    nigdy nie bylam w lodzismile ale moze ty bywasz w wawie?

                                                    ...może tym razem....smile
                                                  • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:03
                                                    Ja żeby wyjąś z domu to musi zdażyć się cud...sad a co tu mówić o Warszawie...
                                                  • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:04
                                                    WYJŚĆ...miało być sad(
                                                  • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:05
                                                    czemu sie musi zdarzyc cud?
                                                    nie loubisz wychodzic Jagusia?
                                                  • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:04
                                                    Żan, a czym Ty sie martwisz - test owu pozytywny (notabene ja testuje od dwoch
                                                    dni i nic), dzialania byly, wiec powinno byc ok!
                                                    tylko teraz musisz myslec pozytywnie, zeby zarodkowi sie spodobalo w Twoim
                                                    organizmie smile
                                                  • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:06

                                                    --gorzatko ale ci dobrze ze masz gdzies w poblizu ciezarna do glaskania,moze
                                                    wlasnie zadziala. Jeszcze znam jedna metode ze jak jest u starajacych niemowlak
                                                    w odwiedzinach to powinni mu zwinac pieluszkesmilekurcze a ja nie mam ani
                                                    niemowlaka ktory by mnie odwiedzal ani ciezarnej do glaskaniasmile
                                                    co za zlosliwosc losu

                                                    ...może tym razem....smile
                                                  • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:07
                                                    o piluszce nie wiedzialam, ale mam gdzie jechac smile
                                                  • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:07
                                                    Brawo Gosiusmile) 500 smile)
                                                  • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:08
                                                    Prosimy o nowy wątek...a ja się nie odzywałam, bo czekałam grzeczniesmile
                                                  • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:10
                                                    gosiu gratulujesmilerozpoczynaj nowy watek
                                                  • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:11
                                                    czy wszystkie sie zgadzacie na zalozenie nowego wateku przeze mnie? smile
                                                  • gorzata9 500? 07.12.06, 13:08
                                                    udalo sie?
                                        • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:44

                                          --gorzatko nie mialam pojecia ze ty tez dysponujesz takim przywolywaczem do
                                          porzadku,dobrze wiedziec,wiec kochana w razie co dzialajsmile
                                          dziewczyny nie bylo mnie wtedy jak pisalyscie kto skad jest,czy mozecie i
                                          powiedziec?ja z wawy

                                          ...może tym razem....smile
                                          • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:49
                                            Ja okolice Łodzi..
                                            • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:50
                                              I też mam kubeczek, z którego popijam właśnie kakao...więc
                                              Żanetko.....wiesz...wink
                                              • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:55

                                                • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:58
                                                  Żanetko...jak będziesz w okolicy zapraszam.... smile)
                                                  Tylko daj wcześniej znać żebym dom zdążyła posprzątać, bo przy małym dziecku,
                                                  sikającym psie i moim stanie i ogólnym leniu....brrrr
                                                • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:59
                                                  nie wiem na ile glaskanie po brzuszku ciezarnej dziala, ale wierze ze dziala i
                                                  codziennie glaskam taka jedna smile
                                          • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:56
                                            a ja..."ej spod samiuśkich Tater!" smile) zartuje, okolice Krakowa smile
                                            ale plynie we mnie goralska krew (po transfuzji) i czasem sie bardzo
                                            uaktywnia wink))
                                            • kajka271 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:57
                                              gorztko, do dzieci to by się chyba serwis sprzątajacy przydał wink
                                              • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:06
                                                i sprzedający tez smile
                                  • zanetad30 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:25

                                    --breili czy ty pisalas o tych moich 60m ze to duze mieszkanie?czy o tym domku?
                                    jak o domku to sie zgadzam,a powiem wam ze mieszkanie z ogrodkiem jest
                                    super,nie czujemy sie jak w klatce,niby to jest blok ale taki malutki sa tylko
                                    2 pietra i generalnie dobrze nam sie tu mieszkasmilepoza tym ze brakuje mi
                                    oddzielnej kuchni
                                    co do walki o 500 to ja nie walcze bo ja jestem ciezkim przypadkiem i nawet
                                    czary na mnie nie dzialajasmile

                                    ...może tym razem....smile
                                    • gorzata9 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 12:34
                                      Żaneta - chcialam Ci tylko powiedziec, ze moj kubek jest tez spory i ciezki,
                                      wiec uwazaj! smile))) bo bedzie bolalo jak od kubka Netty smile)
                                  • mlimonka Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:10
                                    hmmm jakby to powiedzieć, z kotkiem na razie sie wstrzymujemy, powymienialismy
                                    slodkich mikołajków (od razu ich zjedlismy) otworzylismy piwko i chipsy,
                                    rozlozylismy sie na naszym (duuuzy narozniku) wlaczylismy film, i...mnie się
                                    przypomianlo ze cosik mialam sprawdzic na necie...wracam po kilkunastu
                                    minutkach a moj M ...spi w najlepsze smile

                                    i to był nasz Mikojakowy wieczorek smile hihihih ale spoko dzis moj M powiedzila
                                    ze mi zrekompensuje ten wieczorek i porywa mnie gdzies w weekend smile
                                    • mlimonka Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:11
                                      Gosiu GRATULUJE 500-TKI !!!!

                                      • jaga9911 Re: Do dzieciatych i nie tylko..... 07.12.06, 13:15
                                        Oczywicie że Ty Gosiu ustrzeliłaś...sprawdzałam dokładnie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka