Dodaj do ulubionych

5 tydzień i kupa strachu

27.11.06, 09:19
Przez 2 lata staraliśmy się dziecko. Lekarze nie dawali mi szans. Przestałam
brać leki bo chciałam wyczyścić organizm przed zastrzykami które mnie miały
czekać w listopadzie. I jak poszłam na wizytę okazało się że jestem w 5
tygodniu smile Jestem w szoku. Do tego zaraz przyplątała się poważna grypa
jelitowa i położyli mnie na zakaźny twierdząc że mam ogromne szanse na
poronienie lub ciążę obumarłą. Teraz już wyszłam z zakaźnego, ginekolog
zrobił mi usg- dał mi leki na podtrzymanie ciąży (luteinę). Przede mnę weszła
dziewczyna w 7 miesiącu której dziecku nagle przestało bić serduszko i już
nie żyło. Teraz ciągle czytam same straszne rzeczy- o wadach płodu,
poronieniach, o tym jak dzieci umierają 3 godziny po porodzie... Psychcznie
jestem wykończona. Do tego stresy w pracy... Jak wy sobie radzicie? Dajcie mi
rady jak nie zwariować??? To podobno najpiękniejszy okres u kobiety a u mnie
to horror, szok, stres, strach...
Obserwuj wątek
    • atenette Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 09:34
      Kochana przede wszystkim przestan czytac! Robilam i dalej robie czasem ten blad
      co ty. Staraj sie czytac same pozytywne rzeczy, wesole watki, przestaw sie na
      forum humorum. Ja tez tak bardzo sie balam i dalej boje, ale staram sie myslec
      pozytywnie! Oczywiscie poronienia sie zdarzaja, ale mowi sie, ze przewaznie
      dzieje sie tak wtedy gdy zarodek sie zle rozwija i organizm sam go odrzuca. No
      i dlaczego mialoby spotkac to wlasnie ciebie? Dwie moje kolezanki sa w
      pierwszej ciazy i wlasnie maja rodzic, a trzecia urodzila miesiac temy -
      wszystkie bez zadnych komplikacji - czemy mialoby to w takim razie spotkac
      mnie?
      Mysl pozytywnie i przede wszystkim nie czytaj watkow o chorobach i
      poronieniach. Przypomina mi sie moja mama, ktora przeplakala cala ciaze ze mna,
      bo glupie kolezanki caly czas opowiadaly jej o najgorszych przypadkach i
      patologiach ciazowych, a my fundujemy to sobie same czytajac to w internecie.
      Czyz nie jest to bez sensu?
      Pozdrawiam Cie serdecznie - wszytko bedzie dobrze!!!
      • boazeria Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 09:43
        Dzięki atenette.
        Walczę z humorami. wszystko mnie dołuje. Do tego mdłości. Zastanawiam się co
        trzeba zrobić, żeby iść na zwolnienie lekarskie na kilka miesięcy? Normalnie
        lekarz wystawi czy trzeba załatwiać? Mam stresową pracę, częste delegacje,
        zebrania, dużo latania i robienia raportów. Jutro wracam do pracy- aż mi
        niedobrze. Mam chorą atmosferę w pracy. Siedzę ze znerwicowaną prezesową w
        pokoju... Jutro powiem, że jestem w ciąży.
        A tak wogóle to jak mam umowę na czas określony do 2010 roku to mogą mnie
        zwolnić czy nie? Każda w ciąży jest chroniona czy też trzeba być w 3 miesiącu
        żeby nie zwonili?
        • jaga9911 Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 09:54
          Jeśli wiedzą o ciąży nie mają prawa Cię zwolnić...Jeżeli szczerze porozmawiasz
          z lekarzem na pewno nie będzie Ci robił trudności z wypisaniem zwolnieniasmile
          Przecież lepiej, żeby maluszek nie przeżywał stresów od samego początku smile
          Pozdrawiam i trzymam za Was..i nas wszystkie kciuki. Jaga.
        • atenette Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 10:01
          Ja tez nie mam latwo gdyz moja praca jest bardziej fizyczna niz psychiczna.
          Zdarza sie, ze musze podnosic ciezkie rzeczy i jestem narazona czesto na opary
          chemiczne. Bardzo sie boje, ale jestem na okresie probnym i nawet nie moge
          powiedziec o ciazy. Pocieszam sie jednym - kobiety na wsiach zachodza w ciaze,
          od pierwszego do prawie ostatniego dnia pracuja ciezko na polu i rodza zdrowe
          dzieci. Ja wierze wiec, ze ja rowniez urodze bez zadnych problemow! I kropka! smile
          Co do twojej pracy to wydaje mi sie, ze wogole powinnas sie troche uspokoic i
          odpoczac. W ciazy wszytkie problemy wydaje sie jeszcze powazniejsze i
          straszniejsze a kazdy stres jest niewskazany. Jezeli czujesz, ze rzeczywiscie
          nie dajesz rady wez sobie troche wolnego. Nie wiem czy dobrze czy zle (pewnie
          zalezy od punktu widzenia), ale lekarze w Polsce raczej bezproblemowo te
          zwolnienia przepisuja. Odpocznij troche, dojdz do siebie i z nowa pozytywna
          energia wroc po jakims czasie do pracy. Jestes w ciazy! Ciesz sie tym! Wszystko
          jest teraz tak malo w wazne w obliczu tego! Smiej sie w duchu z zestresowanej
          szefowej, podchodz do wszystkich problemow z przymruzeniem oka - mysl
          pozytywnie!
          Trzymaj sie cieplo!
          • boazeria Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 10:14
            atenette a w którym jesteś tygodniu? i czemu nie możesz powiedzieć szefowi o
            ciąży?
            Co do jednego masz rację- moja koleżanka do 9 miesiąca pieliła w ogródku a wody
            jej odeszły jak pranie wieszała. Dzieciak zdrowy, ona też super się czuje.
            Podziwiam. Mnie w 5 tyg tak brzuch boli, że nawet siedzieć mi ciężko.
            Kiedy rodzisz?
            • atenette Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 10:39
              Jestem dopiero w 6 tygodniu. Okres probny konczy mi sie 3 stycznia. Mieszkam w
              UK i tu pracowadca placi urlop macierzynski, ktory od kwietnia 2007 wynosi 9
              miesiecy. Jestem pewna, ze jak moja szefowa dowie sie, ze jestem w ciazy to
              znajdzie powod, zeby mi tej umowy nie przedluzyc. Wkocu bedzie musiala przez 9
              miesiecy placic wyplate mi i komus na moim miejscu. Caly czas zastanawiam sie
              czy nie powiedziec, ale jestem pewna, ze nawet jak powiem to nic sie nie
              zmieni - bede musiala pracowac tak jak pracowalam (jestem fotografem).
              Pozdrawiam
              • boazeria Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 11:37
                Jeja współczuję Ci... To faktycznie lepiej nie mów. Mam nadzieję że trzymasz
                się dzielnie i dobrze sie czujesz.
                Na kiedy masz termin? Ja na 24 lipca. Może przetrzymam do 6 lipca bo mam
                mieniny. Ładny byłby prezent smile
                Masz jakieś zachcianki? Ja nic. Tak właściwie to nawet nie wiem co mogę jeść a
                co nie. Teraz mam ochotę na truskawki z mlekiem.
                • atenette Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 14:25
                  Dzieki. smileSkoro masz termin na 24 lipca to jestes pod koniec szostego tygodnia!
                  Ja mam termin na 27 lipca. Czuje sie srednio szczerze mowiac. Jestem
                  straaasznie zmeczona (wczoraj poszlam spac o 8), czesto boli mnie brzuch,
                  czasem jajniki.
                  Co do zachcianek to przede wszysktim odrzucilo mnie od slodyczy, chociaz
                  wczesniej nie wyobrazalam sobie bez nich zycia. Caly czas jem jakies kielbaski
                  i popijam sokiem pomaranczowym (nic innego mi nie smakuje smile).
                  • aga2212 Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 15:38
                    Ja mam termin na 24lipca i też jestem w strachu bo pierwsze dziecie mam z wadą
                    genetyczna
                    • zabka1233 Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 17:12
                      ja mam termin na 18 lipca mam cykora bo w pracy dzwigam przez 8 godzin ale
                      staram sie myslec pozytywnie i czekam do 6 grudnia ide do gina zobacze co
                      zaproponuje
                      pozdrowionka
    • becik1 Re: 5 tydzień i kupa strachu 27.11.06, 18:02
      z pewnością trudno ci, ale staraj się odrazu wykluczać te złe mysli jak jest
      negatywna od razu pomyśl o czymś przyjemnym jak karmisz jak przytulasz
      maleństwo. Kazdy ma złe myśli ale trzeba pozytywnie mysleć a będzie ok w końcu
      po tylu staraniach jesteś w ciązy a to juz dar
      • boazeria Re: 5 tydzień i kupa strachu 30.11.06, 16:06
        Oczywiście się pomyliłam. Termin mam na 24 lipca a chciałabym urodzić w
        imieniny 26 lipca czyli 2 dni później.
        Mnie też boli brzuch. Tak dziwnie... Najlepiej jak leżę zwinięta- wtedy jest
        prawie ok. To nie jest taki ból silny tylko takie dziwne pobolewanie ciężkość,
        trochę jak w czasie okresu kiedyś miałam. Mam nadzieję, że to ok. Lekarz mi
        przepisał luteinę. Któraś z Was to bierze lub brała?
        Aga a nie możesz badań prenatalnych sobie zrobić? Moja znajoma teraz sobie
        robiła i będzie spokojna. Piertwsze dziecko kazali jej usunąć w 4 lub 5
        miesiącu bo wyszło coś. Teraz robiła badania i bedzie ok. Nie musiała nawet za
        nie płacić.
        Jakie macie zachciewajki? Mnie też odrzuca od słodyczy. Strasznie szaleję za
        chipsami z biedronki serowo-cebulowymi pełnymi emugulatorów itd.
      • boazeria Re: 5 tydzień i kupa strachu 30.11.06, 16:51
        A tak wogóle to zróbmy temat LIPCÓWKI 2007 tam se popiszemy. Zapraszam.
    • kasik787 Re: 5 tydzień i kupa strachu 30.11.06, 18:02
      nie martw,sie.
      Wierze,ze wszystko bedzie naprawde dobrze.
      W pracy masz umowe podpisana do 2010r,zgadza sie?
      W kazdej chwili mozesz isc na zwolnienie i nie moga Cie zwolnic.
      Ja chodzac w ciazy tez sie stresowalam z roznych powodow,ale wszystko
      bylo ok.Nie mysl o tym wszystkim o czym czytasz-
      -a najlepiej NIE CZYTAJ WOGOLE!!!!
      Po co Ci to?
      Podaje link na lipcoweczki-
      -tam sobie poczytaj i podziel sie radosciami,jakie
      daje ten cudny stan,jakim jest ciaza.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43618
      Pozdrawiam i glowa do gory.
      Kasia.
      Jedz wszystko to,na co masz ochote!
      Ja przez cala ciaze jadlam plesniowe sery
      -ktorych przeciez nie wolno-
      a ja poprostu zwijalam sie na sama mysl o serze plesniowym.
      Prawie codziennie pilam lampke wina czerwonego-
      -no moze nie powinnam tego pisac,ale to fakt,
      bo wszedzie czulam zapach wina czerw.i MUSIALAM!
      Synek urodzil sie 5 dni przed terminem.
      Dostal 10 pkt i rozwija sie wysmienicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka