Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - zwolnienie IP: *.* 20.08.02, 09:08 Dziewczyny,Czy orientujecie sie do kiedy, tj. do ktorego tygodnia lekarz prowadzacy moze wystawiac zwolnienie? Mnie cos sie kolacze po glowie, ze do 38 tygodnia, a potem to juz trzeba isc na macierzynski. Potwierdzcie, lub zaprzeczcie. Jesli tak jest, to czy znacie jakies sposoby, zeby to ominac (mysle o macierzynskim przed porodem).Czekam na rady.Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe - zwolnienie IP: *.* 20.08.02, 13:56 Karolinko polecam lekture calych watkow na ten temat na forum Prawo i pieniadze. Generalnie zwolnienie na nadcisnienie powinno byc do samego porodu, bo ewidentnie cos ci dolega i bedzie dolegac az sie Kajtek urodzi. Ale ponoc co zus to interpretacja. Ponoc najbezpieczniej wziac zwolnienie od internisty, ale logicznie jest to dla mnie glupota bo ja cukrzyce i nadcisnienie bede miec az urodze. Co innego ze zwolnieniami wydawanymi z tytulu zagrozenia przedwczesnym porodem, wtedy rzeczywiscie od 38 tygodnia ciaza jest donoszona i zwolnienie bezzasadne. Ja watki na ten temat czytam od dawna i chyba zadzwonie do mojego zusu zapytac jak oni na to patrza bo chyba co zus to inne postepowanie.Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - zwolnienie IP: *.* 20.08.02, 09:08 Dziewczyny,Czy orientujecie sie do kiedy, tj. do ktorego tygodnia lekarz prowadzacy moze wystawiac zwolnienie? Mnie cos sie kolacze po glowie, ze do 38 tygodnia, a potem to juz trzeba isc na macierzynski. Potwierdzcie, lub zaprzeczcie. Jesli tak jest, to czy znacie jakies sposoby, zeby to ominac (mysle o macierzynskim przed porodem).Czekam na rady.Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe - zwolnienie IP: *.* 20.08.02, 14:31 W poprzedniej ciąży potrzebowałam zwolnienie na 41 i 42 tydzień ciąży (po terminie porodu nie miałam już specjalnej motywacji, żeby chodzić do pracy, ani do niczego innego zresztą). Odbyło się to w taki sposób, że moja pani ginekolog wpadła wraz ze mną do gabinetu internisty obok, krzycząc od progu: Proszę tej pani wypisać zwolnienie na 2 tygodnie na dowolną infekcję! Tak też się stało, nie bylo potem żadnych problemów.Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - zwolnienie IP: *.* 20.08.02, 15:36 Marta, Zuzka,Dzieki za odpowiedzi. Jesli moj lekarz nie bedzie chcial mi dac zwolnienia na ostatnie (mam nadzieje...) dwa tygodnie zwolnienia, to zawleke go do internisty - niech zalatwia infekcje!Z drugiej jednak zstrony marta ma racje - nadcisnienie mi nie minie w 39 tygodniu, moze sie jedynie podniesc majac na uwadze nadchodzace wydarzenie!No, a moze nie bedzie juz takiej potrzeby i urodze w 39 wlasnie... Nie moge urodzic do przed 15 wrzesnia (moja polozna jest na urlopie), ale juz od 16 why not!Caluski,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - SR IP: *.* 20.08.02, 16:09 Dziewczyny,Czy ktoras z Was chodzi teraz na SR?Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 15:55 Witajcie kochane, Marta co do imienia to ostatnio pomyślałam o tym samym. Dziewczyny jestem już po wizycie u mojego doktora i nie wiem co mam mysleć. Dzidzia waży wg USG 3,700 BPD 94mm, FL 74mm, AC 356mm, łożysko I stopień (całe szczęście), wody 12cm. Dzidzia wielkości na 38 tydzień i dodatkowo skróciła mi się odrobinę szyjka. Mój lekarz twierdzi, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jesteśmy już gotowi do wielkiego dnia ale jak wiadomo USG może być niedokładne a dzidek może jest z tych dużych noworodków więc mogę urodzić w terminie (6 tygodni różnicy - nieźle co) I co ja mam zrobić? Ale zamieszanie co? Spytałam doktora czy już powinnam spakować torbę, na co mi odpowiedział, że nie zaszkodzi. Tylko, że jeśli o moje akcesoria chodzi to ja nie mam co do niej włożyć Jeju, tegom się nie spodziewała. Większość rzeczy mam ale ubranka nie uprane, łóżko nie złożone, porządki nie zrobione, kosmetyki nie kupione. A bidny mężulek leży skonany na kanapie bo się czymś zatruł (choć bidulek wcale nie chciał się kłaść). Ja znowu muszę bardzo mądrze teraz rozłożyć siły bo jak przesadzę to w końcu zostanę sierpniówką Dziubki kochane nie odnoście tego tylko do siebie, po pierwsze ja jestem przyszywana październikówka, po drugie może moje kochane maleństwo jest baardzo dorodne i we wrześniu będę jeszcze siedziała na tej torbie co ją mam spakować. A swoją droga chciałabym mieć choć odrobinę więcej pewności co do terminu porodu. Rodzince na razie nic nie mówię, wystarczy, że sama panikuję.A co do zwolnienia też słyszałam, że ginekolog lub internista mogą wystawić do końca ciąży zwolnienie na jakieś schorzenie. Wszystko zależy od ich dobrej woli. Nie daj sobie zabrać macierzyńskiego Jągą. Też myślałam o zwolnieniu na ostatnie 2 tydodnie - tylko kiedy przypadają moje ostatnie 2 tygodnie?ZosiaCałuję mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 16:04 Trzymaj sie Zocha! Jesli chodzi o wage,to tak jak pisala kiedys Marta Kayak, to sa przedzialy i roznie rozni lekarze je interpretuja. Pewnie nie bedzie az taka duza dzidzia, w kazdym tazie nie zycze Ci jeszcze 6 kolejnych tygodni i kolejnych kilogramow dzidziuli!Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 16:29 Dzięki Jągą,choć muszę przyznać, że w tych widełkach to ja się mieszczę pod koniec 38 tygodnia. Mam pytanie co będziecie brały, jako podkłady dla siebie? Jeśli już o tym myślicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 16:29 Dzięki Jągą,choć muszę przyznać, że w tych widełkach to ja się mieszczę pod koniec 38 tygodnia. Mam pytanie co będziecie brały, jako podkłady dla siebie? Jeśli już o tym myślicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 17:06 Hej Zosiu,Dzidzia ewidentnie imponujaca. Jesli wszytsko jest ok to chyba nie masz co sie matrwic wczesniejszym porodem. Ja bym chciala juz i teraz jesli by wszytsko mialo byc ok oczywiscie. Ja mysle ze najbardziej stresujace jest przenoszenie ciazy, a Tobie to raczej nie grozi Bedzie ok, ale powiem ci ze naprwsde jestem ciekawa kiedy urodzisz...Co do podkladow to ja kupuje pieluchy Bella, wiele mam je polecalo mialam nawet prezentacje jednej z kolezanek po porodzie jak to sie trzyma bez majtek. No i trzyma sie. Nie wiem jak ale sie trzyma. Duzo tego sie zuzywa bo kolo 2-3 paczek tylko w trakcie pobytu w szpitalu. Ale sa one tez dostepne w sklepikach w szpitalach.No to tyle o pieluchach.PozdrMarta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 17:22 Dziękuję za wszystkie słowa, w duchu cieszę się troszkę bo już wygladam końca ciąży. Byleby tylko ze wszystkim zdążyć. Dziś sprawdzę listę a jutro zrobię zakupy. Słyszałam, że niektóre dziewczyny biorą do szpitala miód (czy można go jeść w czasie porodu?)i suszarkę. Co o tym myślicie? A co z majteczkami? Mam nadzieję, że was nie zanudzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 17:30 Ponoc podczas porodu nie pozwalaja nic jesc, ale ponoc cos do ssania bardzo pomaga np. cukierek. Ja juz wiem ze na pewno tego zrobic nie moge bo akurat w dniu porodu powinnam miec idealne cukry. Co do suszarki to czemu nie. Ja pewnie wezme najwyzej sie nie przyda. Co do majtek to raczej odradzaja ich noszenie- wazne jest zeby rana sie wietrzyla, wiec lepiej poginac w samych pieluchach PozdrMarta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 17:36 A co u Was słychać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 18:16 U nas slychac non stop spuszczanie wody bo siusiam co 10-15 minut. A tak na powaznie to jakos sobie radze chociaz sa dni w ktore ledwo chodze- mloda uciska na wszystko po kolei. Marze juz o porodzie zeby wziac Gabunie na rece i polozyc sie na brzuchu Przewracanie sie w nocy to nie lada wyczyn czy wy tez tak macie???Na codzien walcze z cukrami i nadcisnieniem. Ostatnie dni sa nawet calkiem calkiem. Juz trzeci dzien z normalnym cisnieniem. Musialam calkowicie odstawic chleb bo wyniki po nim mialam katastrofalne. Ostatnio spedzam dnie na poszukiwaniu auta, lazeniu po sklepach(w Galerii Mokotow mam obcykana kazda toalete ) i czytaniu lub jak dzis slodkiemu lenistwu i czytaniu forum. PozdrMarta z Gaba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 21:38 Jejku, dopiero co oderwałam się od prasowania i to wcale nie rzeczy bobasa, ale naszych po wakacjach. Jeszcze przede mną cale pudło, bo w czasie upałów omijałam je z daleka.Ja też snuje się w nocy do toalety. Na działce to musiałam zwlec się z łoża, poszukać polar, po omacku dotrzeć do drzwi a potem przez lasek do znanego domku. Po kilku nocach robiłam to z zamkniętymi oczami Natomiast na spacerach w lesie znaczyłam prawie każde drzewko. Ciężar swoje robi Mój lekarz kazał mi dzisiaj ograniczyć węglowodany, tak więc na zakończenie najadłam się chleba z dżemem, jogurtu z super porcją chrupek a od jutra kuniec...nie wiem jak to zniosę Długo też stałam przed lodówką z lodami ale nie złamałam się i wypiłam jedynie sok wiśniowy.No nic muszę wracać do żelazka POzdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 21.08.02, 02:58 Moze tez byc lizak lub kostki lodu do ssania. Nam polecono wziac dwie pomadki pielegnacyjne do ust - smakowa i bez - do nawilzania warg. Nie dam sobie reki uciac ale wydaje mi sie, ze w czerwcowym lub lipcowym T.Stylu byla wzmianka o nowych cukierkach bez zawartosci cukru - moze dobre dla diabetykow?A z przewracaniem sie z boku na bok w pozycji lezacej to faktycznie jest kiepsko, zreszta z wstawaniem z lozka tez, a po przebudzeniu musze chodzic na ugietych nogach - moje biedne stawy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe - samopoczucie IP: *.* 21.08.02, 15:16 To ja też się przyłączę do ogólnego kwękania:- sikanie: 2 x w nocy (wcześniej długie przewracanie się i czekanie, że może przejdzie i że da się zasnąć bez wstawania), i ciągle w dzień (w mieście jeszcze z poprzedniej ciąży mam obcykane gdzie i jakie są toalety)- kość krzyżowa - czasem ostre bóle przy wstawaniu, czasem aż trochę kuleję (przechodzi po rozchodzeniu)- ucisk na różne miejsca - chodzenie po schodach: obecnie wreszcie rozumiem wszystkie sapiące staruszki, odpoczywające pomiędzy piętrami- no i ten wdzięk, czasami się zastanawiam, co sobie o mnie myśli mój mąż, obsewujący skomplikowany proces wstawania przeze mnie z łóżka...Ogólnie rzecz biorąc ciężko znaleźć taki moment, żeby tak zupełnie nic nie bolało. A na dodatek ciągle ktoś pyta: Jak się czujesz?, i trzeba odpowiadać, że dobrze .Pozdrówki,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe - samopoczucie IP: *.* 21.08.02, 18:42 No wlasnie, to pytanie o samopoczucie jest takie denerwujace. Ja ostatnio odpowiadam ze czuje sie jak kobieta w ciazy albo od razu pytam "A ty?". W dodatku w USA panuje przesad ze dotkniecie ciazatego brzucha przynosi szczescie i ciagle ktos mnie "obmacuje" nie pytajac nawet o zgode (to jest obrzydliwe, szczegolnie ze zawsze wystepuje element pelnego zaskoczenia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - samopoczucie IP: *.* 22.08.02, 09:24 A mnie do szlu doprowadza,jak ktos mowi, "ale Ty masz duzy brzuch!". Aj aki mam do cholery miec w 8 miesiacu??? Na takie rewelacyjne spostrzezenia odpowoadam, ze jest taki duzy, bo sie strasznie najadlam, a potem z mina debila dodaje - "chyba nie sadzisz, ze moglabym byc w ciazy?"Wytrwalosci, to juz koncowka!Caluski,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - samopoczucie IP: *.* 22.08.02, 09:39 Gratuluję poczucia humoru, u mnie stwierdzono w 6 m.c, że wynosze z sali gimnastycznej piłki i wszytkich oszukuję, że jestem w ciąży I tak juz zostało, tylko że obecnie moja piłka z koszykowej przerodzila się w plażową Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domisia cieszcie się IP: *.* 22.08.02, 10:15 ja muszę być w domu i nikt mi nie mówi, że mam duży brzuch a o samopoczucie pyta tylko mąż, kiedy wraca z pracy. Sama sobie mówię, że jest duży. A Wy szczięśliwe !!!!!Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 22.08.02, 09:15 Akurat 2 dni temu na SR polozna mowila, zeby uwazac z miodem poporodzie - moze powodowac bole brzyszka u Dzidziulek.Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 22.08.02, 09:24 Witaj Jągą, jak tam SR?U nas mówiono, że nic nie można jeść w czasie. A lekarz nawet zalecal, by nie jeść przed wyjściem do szitala, gdyby miała by cesarka. To może być strasznie długo....A o miodzie przeczytalam gdzieś na forum.Moja dzidzia dziś ma jakąś straszną czkawkę bidula, może znacie jakiś sposób by jej ulżyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 22.08.02, 09:25 Witaj Jągą, jak tam SR?U nas mówiono, że nic nie można jeść w czasie. A lekarz nawet zalecal, by nie jeść przed wyjściem do szitala, (gdyby miała być cesarka). To może być strasznie długo....A o miodzie przeczytalam gdzieś na forum.Moja dzidzia dziś ma jakąś straszną czkawkę bidula, może znacie jakiś sposób by jej ulżyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 22.08.02, 09:16 Akurat 2 dni temu na SR polozna mowila, zeby uwazac z miodem poporodzie - moze powodowac bole brzuszka u Dzidziulek.Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe - to kiedy ja urodzę? IP: *.* 20.08.02, 16:19 GRATULACJE ZOSIA! No, to jest kawał Dzidzi! (Wyobrażam sobie Wasz szok!)Czyli być może zamiast małej Wagi będziesz miała Pannę - też dobrze, przynajmniej sprzątać nauczy się po sobie szybko. Życzę, żeby Dzidzia urodziła się w najlepiej wybranym przez nią i Pana Boga momencie. Ale zakupy to rzeczywiście chyba trzeba zrobić, jak tylko Twój mąż się wygrzebie z łoża boleści.Trzymaj się,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 22.08.02, 06:10 Witam z samego rana,po pierwszym szoku zabrałam się za przygotowania. I spieszę donieśc, że wciąż trwają Ale umyłam już okna i uprałam firanki i łóżko, a wczoraj zaczęliśmy z mężem wstawiać sprzęty. To znaczy On zaczął a ja musiałam słuchać uwagi typu "chcesz zaraz urodzić". Powoli zaczynam być traktowana, jak jajko co mnie strasznie denerwuje. Dowiedziałam się też od mamy, że moja babcia urodziła syna, ważącego ponad 5kg Mam chyba genetycznie zapisane, że maleństwo to będzie kawał dzidzi. Dobrze, że większość ubranek mam na 62. Tak więc na dwoje babka wróżyła. Czuję się dobrze choć nie mogę z tego wszystkiego usiedzieć w miejscu. To tyle o mnie. Byłam we wtorek w Smyku i już pojawiają się ciuszki na chłodniejsze dni, matko jakie one są cudowne. Dzielnie jednak postanowiłam jeszcze zaczekać.A Wy kupujecie już cieplejsze ciuszki - kombinezoniki, itp.Muszę tez kupić sobie biustonosz ale słyszałam, że pod koniec ciąży i po porodzie piersi mogą jeszcze urosnąć. Nie ukrywam, że wcale by mnie to nie zmartwiło. Jak to rozwiążecie? Irene co do poklepywania i głaskania to w pracy miałam to samo, ciekawe co będzie po powrocie z urlopu. Dziewczyny życzę miłego, nieupalnego dnia i niech Wasze brzusie Was dzisiaj niosą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 22.08.02, 09:58 Cos sie stalo z moim poprzednim postem - napisalam, wyslalam, a on sie nie pokazal.Jesli sie pokazal, a napisze drugi raz to samo,to wybaczcie siostry.Otoz pisalam o tym, ze wczoraj nabylismy, a ma zmoj zlozyl, szafe dla Kajtka. Ja zabralam sie wreszcie do prasowania. Jeszcze ze dwie sesje i zostanie mi tylko spakowanie torby.Za godzine ma wizyte u lekarza - zobaczymy ile Kajtek przytyl od ostatniego USG - 10 dni temu wazyl 2000 g!Poza tym musze szybciutko wyleczyc bakterie z moczu. Kurna, cala ciaze lykalam tylko witaminki, a tu raptem pod koniec bakterie,nadcisnienie i kupa dragow do lykania. Napisze po powrocie od lekarza.Nie wiem dlaczego, ale mam wrazenie,ze jednak zdradze pazdziernikowki i stane sie wrzesniowka... Byle tylko Kajtus byl Waga, a nie Panna.Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani_owieczka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 22.08.02, 10:24 Wtatam Zosiu, nawet nie wiesz jak ja Ci zazdroszcze! Jak ja bym chciala zeby mi ktos powiedzial ze to juz za chwile i ze moge pakowac torbe! JUZ NIE MOGE SIE DOCZEKAC a to dopiero 31 tydzien! Powoli zapelniamy pokoik. Zostala cala masa drobiazgow do kupienia, ale zostawiam to sobie na deser Generalnie czuje sie swietnie oby tak dalej gladko szlo to bede cala szczesliwa Ostatnio przyznalam sie lekarzowi ze nie biore zadnych witamin z tych co mi przepisal na poczatku ciazy za to nadrabiam owocami i warzywami No i co sie okazalo? Wcale nie musze sie faszerowac zadnymi tabletkami bo wyniki mam fenomenalne A teraz co do wielkosci brzuszka a moze raczej wpadek ciazowych We wtorek umowilam sie z kolezanka ze wpadne do niej wieczorem poplywac (ma basen w domu). Umowilysmy sie na 20.00. Bylam punkt 8. Poniewaz mieszka sama z mezem, wiec gdy uslyszalam w domofonie damski glos bez wachania wypalilam:- TU WIELORYB! a z drugiej strony cisza. Po chwili:- Slucham?a ja znowu swoje:- tu wieloryb! otwierajw domofonie po dluzszej chwili:- ... ale Anetki nie ma, tu jej mama Pozdrawiam i milego dniaania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 22.08.02, 13:59 Witajcie dziewczyny,Miło Was poczytać.Jestem w szoku: Zosia myje okna (!) - mam nadzieję, że nie osobiście! Mycie okien to był zdaje się sposób naszych prababek na wywołanie porodu...Z drugiej strony, np. moja kuzynka, co prawda zamieszkała na wsi, również przyszła mama październikowa, nie tylko myje okna, nosi przeróżne ciężary (jakieś karmy w workach itd.), a do autobusu ma 3 km na piechotę, i tak też codziennie do niego dociera. Przy niej, to ja jestem po prostu chodzące (i to ledwie) kalectwo.Mam pytanie do Jągo - czemu zależy Ci na Wadze (a nie Pannie czy Skorpionie)? Z kolei Ania/Wieloryb/Owieczka pocieszyła mnie tym nie braniem witamin. Ja też nie biorę (jakoś rzadko pamiętam), ale nie przyznałam się do tego swojej pani doktor. Ciągle obiecywałam sobie, że będę łykać, no i z pełnego pudełka Materny (100 tabl.) kupionego na początku ciąży, została mi jeszcze jakaś 1/3.Trzymajcie się (za brzuchy) dziewczyny ,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 22.08.02, 14:13 Dlaczego nie Panna? Coz kolesie Panny,ktorych znam sa raczej bezjajeczni i troszke narcyzowaci, a bardzo nie chcialabym, zeby taki byl moj Kajtek. Waga lepsza, bardzo bym chciala miec Skorpiona (moj maz jest i dla faceta to super znak), ale raczej tyle nie przenosze...A tak powaznie,to nie mam zakretu na horoskop i w sumie obojetnie mi spod jakiego znaku bedzie Kajtek.Wrocilam od lekarza. Wyniki super, nawet glukoza tylko 103!Nie robil mi USG, bo powiedzial, ze bez sensu. Mam przestac lykac witaminy, zelazo i inne.Tylko ten syf na nadcisnienie musze kontynuowac.Kolejna wizyta za dwa tygodnie. To juz naprawde za chwile, nie moge sie doczekac!!!!Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domisia stanik IP: *.* 22.08.02, 10:09 ja noszę takie Topy. Poleciła mi Pani w sklepeie z odzieżą ciążową. Nie ma problemu, że biust podrósł bo to jest jak taka króciótka podkoszulka. Najpierw kupiłam sobie jeden - póxniej wysłałam męża po drugi. Ja musze leżeć, a ten Top jest bardzo wygodny. I cena nie jest szokująca, około 40 zł.Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 24.08.02, 19:32 Witam kochane październikówki,wciąż jestem 2 w 1. Wczoraj kupilam wszystkie potrzebne drobiazgi, pokój przygotowany a teraz sobie piorę rzeczy malucha i będę spokojniutko prasować. Odetchnęłam z ulgą.Faktycznie z tymi pracami domowymi trzeba uważać, wieczorami jak zbyt dużo pracowałam bolał mnie brzucho jak przed dziewczęcymi dniami. Ale jak sobie poleżałam to przechodzilo. Co zrobić...strach przed tym, by mnie poród nie zaskoczył w "pieluchach" był silniejszy. Od poniedziałku idę do pracy,z czego nie jestem zachwycona, ale co zrobić. Pani owieczko uśmiałam się do łez z Twojego wieloryba Dziewczyny co u was słychać, jak maluchy. Mój ostatnio gdy zaczynam głaskać brzunio wypycha pupkę lub plecki tak, że po jednej stronie mam spory pagórek. Pozdrawiam i czekam na opowieści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 25.08.02, 12:48 Witam wszystkie mamy październikowePo długiej nieobecności na forum ( gdyż leżałam w szpitalu- ale jest ok)pozwole sobie napisać kilka słów.Od 2 dni jestem w szale robienia zakupów dla maleństwa. Mój mąż twierdzi że chyba zwariowałam ale ja nie lubię niczego zostawiac na ostatnią chwilę. Ponado termin porodu -połowa października zbiega się z terminem oddania kluczy do nowego mieszkania. Więc tak czy owak przez jakiś miesiąc będziemy jeszcze mieszkać u rodziców.Zawsze jakaś pomoc się przyda.Więc oprócz szału kupowania rzeczy dla maleństwa( począwszy do kaftaników śpioszków po wanienkę do kąpieli) jesteśmy na etapie zamawiania kuchni oraz urządzania mieszkania.Nie wiem czy z tym wszystim dam rade Kochane mamy mam jedno pyt. do was. Nie wiem co prawda co się nam narodzi więc ubranka kupuje w kolorze neutrealnym -żółte białe zielone....Ale nie wiem czy dobrze robię z rozm.mam 2 kaftaniki na rozm.56 ale pozostałe rzeczy są na 62.Jak myślycie czy nie będą one za duże.Poradźcie.Na dziś to chyba tyle. Jeśli możecie się czymś podzielić -uwagamia spostrzeżeniami zapraszam na mojego @Pozdrawiam i trzymajcie się w te upały ( bo ja popuchłam)Monia z 33 tyg bąbelkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 25.08.02, 17:40 Witaj Moniu,cieszę się, że wszystko u Ciebie OK. Ja również miałam problem z wyborem rozmiaru, tym bardziej że moje maleństwo będzie raczej duże. Rozmiary jakie spotkałam to 56 potem 62. Niektórzy mówią, że są 58,60 itd. Nawet kupiłam bodziki na 60 w Auchan ale wydaje mi się, że to jest zwykłe 56 - wąziutkie za to nieco dłuższe. Podobno dzidzie po porodzie mają podkurczone nóżki i w tych 62 topią się. Kupiłam więc 3 komplety na 56, resztę 62. Jak się okaże, że dzidzia się topi w 62 to mój mąż pojedzie do sklepu i dokupi te małe. Do szpitala biorę też jeden zestaw na 62, tak na wszelki wypadek. POzdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 26.08.02, 11:17 Czesc Moniko- fajnie ze jestes i ze wszystko ok.Ciuszki to wszyscy polecaja raczej 62, ale co firma to inne wymiary. Ja mam troche 56, ale wiekszosc 60-62. Mam duzo body z Auchan na 3m-ce one maja 60 cm i mysle ze wystarcza na troche. Pajace kupilam z mothercare 0-3 niby 62 ale ponoc magicznie sie rozciagaja i wystarczaja na dosc dlugo. Ja pomomo iz wiem ze Gaba jest dziewuszka kupuje rozne kolory takze niebieski niby zarezerwowany dla chlopcow, ale to jeden z moich ulubionych kolorow.Monika mam prosbe sprawdz czy wszystko sie zgadza w kalendarzu w Twoich danych.Trzymam kciuki zeby klucze oddali w terminie, wiem niestety jak to bywa z tymi poslizgami. Sluze radami w zakresie urzadzania mieszkanka jeszcze mlode me wspomnienia z polrocznego wykanczania mieszkania w Szczecinie- od kanalizacji przez prad, podlogi po meble i dodatki. Hehe i na co mi to bylo jak sie teraz w Warszawce musze rezydowac PozdrMarta i Gaba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 26.08.02, 14:23 Witam serdecznie.Dziś bylam pierwszy raz w pracy po długiej przerwie. No cóż urlop kiedyś musi się skończyć, a ja niestety mam ustalone miesiące na odpoczynek. W dodatku wczoraj prawie całą noc nie spalam bo przypląta mi się infekcjaziewczyny czy kupujecie wagę do ważenia malucha. Czytałam dziś forum o karmieniu i tam często piszą ile dziubek przybiera na wadze w ciągu tygodnia. A w ogóle to gdzie można przeczytać jak to powinno być z przybieraniem. I zastanawiam się jeszcze nad mierzeniem temperatury - jak często i jakim termometrem?Czy do szpitala kupujecie sobie enemę?Jak zwykle mam strasznie dużo pytań za co serdecznie przepraszam.Zosia i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 27.08.02, 12:47 Rzeczywiście jakoś przycichłyśmy...Ja to się nie odzywam, bo jako doświadczona mama w naszym wątku nie mam wiele do powiedzenia na temat przygotowań (coś się kupi we wrześniu), najlepszych kremów do pupy (kupi się, jak będzie potrzebny), rozmiarów i kolorów ubranek (biedny Jasiek będzie występował na różowo, bo coś tam ma po siostrze), itp... A na dodatek nie mam pojęcia, co to jest ta enema do szpitala?Zamierzam za to wziąć tydzień zwolnienia i dojść jakoś do formy. Tym bardziej, że w pracy już mnie zaczepiają: No to kiedy? Chyba już niedługo? Standardowo odpowiadam: Nie znasz dnia ani godziny. Albo: Prawdopodobnie w tym roku, a jak nie, to w przyszłym. Brr.Z. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 27.08.02, 13:32 Witam ponownie,Czuję się średnio. Dzisiaj w nocy nie spalam i myślałam czy brać ten antybiotyk na przeziębienie czy nie. W końcu jak przeczytałam ulotkę, że był badany jedynie na myszach i szczurach, stosuje się go w razie "ostatniej konieczności", a u matek karmiących choć dozwolony może jednak wywoływać uczulenie u dziecka, doszłam do wniosku, że jeszcze jeden dzień zaczekam. Od rana więc stosuje wszelkie znane mi sposoby, by to świństwo przezwyciężyć tj. zjadłam już cebule, płukalam gardlo szałwią wyszło już tego 0,5l, jem leki homeopatyczne, wit.C, wapno, rutinoscorbin, miód i siedzę w domu Jak nie będzie poprawy do wieczora będę musiała go jednak wziąć. Trzymajcie za mnie kciuki, może się uda. Zuzka, jako doświadczona mama jesteś nam bardzo potrzebna i tu mi się nie wymiguj tylko skrobnij czasem parę słów, jak żyjesz A jesli chodzi o enemę, to nic innego jak lewatywa. Pozdro Zosia i dzidzia, ktora dziś odespała poprzednią noc i wspaniale skacze o swoich porach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 27.08.02, 14:25 Oj, współczuję Zosiu z tym przeziębieniem. Ja przechodziłam bardzo pożądne przeziębienie w czerwcu - skończyło się antybiotykiem, a i tak kaszlałam jeszcze przez 3 tygodnie. I wiem, że takie przeziębienie gdy ma się brzuszek, a w dodatku na świecie gorąco, to paskudna sprawa. Ale w końcu przechodzi! Najważniejsze, żeby przez porodem to wyleczyć, bo potem w szpitalu izolują człowieka, albo każą nosić maseczkę itd.Co do lewatywy, to też się nad tym ostatnio zastanawiałam... Nie mam doświadczenia, bo raz miałam cc, a raz wpadłam do szpitala tak późno, że nie zdążyli... W każdym razie wybór: lewatywa albo wpadka na łóżku porodowym nie jest zachęcający. To coś jak decydować, czy uciąć sobie rękę czy nogę . Czy ktoś już zdecydował? (I czy w ogóle jest tu ktoś?).Buziaki,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 27.08.02, 14:33 Jak tak czytam nasz watek, to zaczynam sobie zdawac sprawe, ze to juz tuz, tuz. Pamietacie jak pisalysmy o pierwszych ruchach naszych Dzidziulek? A teraz juz o lewatywie.A propos, to ja nad tym smierdzacym problemem zaczelam zastanawiac sie pare dni temu i podobnie jak wiekszosc nie bardzo wiem co robic.Po opowiesciach mojej Mamy (sprzed ladnych paru lat...) o jej lewatywie przed porodem nie mialam na to ochoty.No ale z drugiej strony nie wyobrazam sobie, zeby cos mialo mi sie przydarzyc podczas porodu. Nie wiem jak bardzo musialby mnie odkorowac bol, zebym sie zato nie wstydzila.Doprawdy nie mam pojecia co zrobic.Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 27.08.02, 14:58 Ja na pewno zdecyduję się na lewatywę przed, żeby o tym niepotrzebnie nie myśleć w czasie parcia. Podobno ta z apteki,która same sobie robimy jest łagodniejsza, więc może ją wybiorę. Dzieki za wspólczucie, nadal walczę naturalnymi sposobami...zobaczymyPozdro Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - czy dam radę? IP: *.* 27.08.02, 14:49 Dziewczyny,Im blizej tym gorzej zemna. Czytam te wszystkie magazyny dla matek, ksiazki o pielegnacji i wychowaniu i zaczynam panikowac, czy dam rade!Tyle spraw, o ktorych trzeba pamietac, sprawdzac i dopilnowac. To wolno, to trzeba,a tegowcale i pod zadnym pozorem!Na dodatek zaczelam czytac o alergiach (ktorymi do niedawna wcale nie zawracalam sobie glowy) i dostalam kolejnej korby - czy Kajtek bedzie alergikiem i czy uda mi sie rozpoznac na co!Chryste, wiem, ze nie bedzie tak zle, bo nie ja pierwsza i nie ostatnia bede miala dziecko, ale paranojke lapie i nic na to nie poradze.A to wszystko z tego wyczekiwania.Kajtek reaguje na glos Tatusia.Jak tylko Tatus glaszcze go przez brzuszek i gho zawola, toten maly nygus natychmiast zaczyna kopac! Wogole ostatnio znow zrobil sie strasznie ruchliwy.Pozdrawiam,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - czy dam radę? IP: *.* 27.08.02, 15:01 A moje maleństwo odwrotnie. Jak tata zaczyna śpiewać lub mówić to cichnie i nasłuchuje. To niesamowite, mam nadzieję, że tak zostanie po porodzie A co czytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe - czy dam radę? IP: *.* 27.08.02, 20:23 WitajcieJutro mam USG i chyba nie wytrzymam żeby nie dowiedzieć się jaka jest płeć. Zresztą nawet przy kupowaniu ubranek dla maluszka mam problem -są niebieskie albo różowe, więc wybieramy z mężem w kolorze zielonym białym zółtym/Ale mam inny problem może wy mi pomożecie. Od jakiegoś czasu mam nie przespane nocy Mój mały więrcipięta szaleje w brzuchu nawet do 1 w nocy Poranne wstawanie tez nie jest takie łatwe Czuję się cała obolała i mam chęć już urodzic.Mimo że jestem, w 33 tyg to przybyło mi 17 kilo Może to te dodatkowe kilogramy -sama nie wiemA co do samego porodu Tak serio to jeszcze o tym nie myślęChyba staram się w jakiś sposób ból ukryć i wmawiam sobie że ból napewno będzie ale ten ból wyda najpiękniejszy owoc jaki może być- nowe zycie.No nic nadeszła pora spacerowania po mieszkaniu a później może się położePozdrawiamMOnika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 28.08.02, 04:43 Witam po krotkiej przerwie. Bylam dzisiaj u lekarza i okazalo sie ze zostaly mi najwyzej dwa tygodnie (no i jak to sie ma do 6 pazdziernika wg USG?), a ja jestem w lesie. Teraz bede na gwalt prac i robic zakupy. Na szczescie wiele mi juz nie trzeba, bo wiekszosc potrzebnych rzeczy dostalam w prezencie. Obawa przed porodem zmalala na rzecz strachu przed podolaniem opiece nad noworodkiem. Ciazy mam szczerze dosyc, ale na dziecko jeszcze nie jestem gotowa. Tez sie za duzo naczytalam i wyobrazam sobie najgorsze.Doktor kazala mi zostac przez ten tydzien w lozku (spuchly mi bardzo stopy i podwyzszylo cisnienie) ale jak tu prac na lezaco? Obym tylko ze wszystkim zdazyla i nie zostala mama sierpniowa. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani_owieczka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 28.08.02, 06:22 Witajcie Ja tez sie nie moge juz doczekac i tez jakis czas temu myslalam o tym jak niedawno to bylo gdy zamartwialam sie dlaczego moja niunia sie nie wierci, a Wy juz wszystkie cieszylyscie sie pierwszymi ruchami Waszych pociech Ale ten czas leci Jestesmy nastepne w kolejce Strach mnie jeszcze nie oblecial, i mam nadzieje ze tak juz zostanie i podpisuje sie obiema rekami pod tym co pisala Edytka - MI TEZ JUZ SIE NIE CHCE CHODZIC W CIAZY chcialabym juz moc przytulic nasza kruszynke W tej chwili najbardziej pochlania mnie problem pracy mojego meza, a co za tym idzie jak sobie poradzimy gdy ja juz naprawde nie bede mogla pracowac troche jestem przerazona Szczypiemy sie jak mozemy a tu i tak kasa sie kurczy w zastraszajacym tempie ale nie bede Wam tym zawracac glowy, i tak nie moge narzekac bo cala ciaze znosze wyjatkowo dobrze Niunia jest zdrowa a my bardzo sie kochamy i swiata poza soba nie widzimy Ale mi tasiemiec wyszedl A co u Was słychac?Jak tam szkola rodzenia?Pozdrawiamania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 28.08.02, 10:01 Witam z samego rana,Edytkusie jak czytalam Twój post to jakbym słyszała siebie tydzień temu. Trzymaj się, nie wpadaj w panikę. Ja niestety troszkę spanikowałam i teraz mam za swoje, bo jestem chora. Dwa tygodnie to naprawdę bardzo dużo. A jak czegoś nie zdążysz zrobić to dokupisz lub zrobisz po powrocie. A swoją drogą życie nam niesie niespodzianki, co?Co do opieki nad maluchem jeszcze nie boję się, pewnie przejdę ten etap jak wyzdrowieję. Podobno matki mają szaloną intuicję, poza tym początkowo wiele rzeczy powtarza się tyle razy w ciągu dnia, że mam taką nadzieję, po tygodniu będziemy już specjalistkami. W razie czego mam Was - mam nadzieję, że będziemy dalej tworzyć jakis wątek na innym forum? O jejciu nie mogę się doczekać kiedy je przytulę. I szczerze mówiąc tak się nastawilam na wcześniejszy poród, że będzie mi trudno doczekać do 29.09. Ale niech maluchy bedzie w brzusiu ile chce i powinien.A z kolorami ubranek początkowo tez wybierałam zielone, białe, żółte. Ale w zależności od rejonu Polski różnie mówią, jedni różowy dla chłopca inni dla dziewczynki. Ja osobiście za różowym nie przepadam, za to uwielbiam niebieski, więc się nie przejmuję i kupuję co mi się podoba.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe-pierwsze ktg i echo serca IP: *.* 28.08.02, 16:21 Witam,Dzis z Gaba doznawalysmy nowych wrazen na pierwszym ktg, bicie jej serduszka jest cudowne. Jestesmy tez po echu serca na ktorym nic nie wyszlo tzn wyszlo ze serduszko sliczne i zdrowiusienkie. Jestem taka szczesliwa. Ja dziewczyny w piatek wyjezdzam na tournee po Polsce hihi. Z W-wy jedziemy do Zakopanego a z Zakopanego do Szczecina i ze Szczecina spowrotem do W-wy. Ostatnia podroz przed porodem wiec chyba musi byc konkret. Nie mam niestety wyjscia i musze zalatwic pare spraw przed porodem.Mi jakos dziwnie leca te tygodnie wyjatkowo szybko ale mysl o zobaczeniu Gaby wywoluje usmiech na mej buzi. Super ze to juz niedlugo. Bedzie cudownie zobaczycie!Kurcze gadam jakbym sie nalykala jakiegos Prozacu coz mam optymistyczny nastroj po tych badaniach.BuziakiMarta z Gabulką 35 tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe-pierwsze ktg i echo serca IP: *.* 28.08.02, 16:58 No nareszcieDziś miałam sen- i śniła mi się dzidzia płci żeńskiej jutro mam usg więc ciekawe czy ten sen jest proroczy.Pozatym mam dziewczyny do was pyt.W pracy mi powiedziano że najprawdopodobnie będzie mi przysługiwał urlop macierzyński 6 m-czny czyli ten dłuższy ale nie wiem jak mam to przekazać mojemu lekarzowi Pozatym słyszałam że urlop macierz. jest jakoś wyliczanyCzy może wie któraś z was o co chodziJestem od m-ca na zwolnieniu i nie wiem czy tym samym nie będę miała zmniejszonego urlopu -A moze jeszcze wrócić do pracy ?PoradźcieMonia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe-pierwsze ktg i echo serca IP: *.* 28.08.02, 18:36 Witam,Moniko urlop dłuższy przysługuje jeśli poczęcie dzieciątka nastąpiło do 13 stycznia, co łatwo wyliczyć na podstawie terminu kalendarzowego lub OM. Lekarz poprostu musi wypisa zaświadczenie Potwierdzające wiek ciąży, czy też stan ciąży, które dołączasz do wniosku. Jeśli potrzebujesz taki to pisz na prive, chętnie Ci wyślę.Z tego co wiem urlop nalicza się od dnia porodu, chyba że wykorzystujesz jego część przed, dlatego lepiej mieć zwolnienie na określoną dolegliwość, może trwać do dnia porodu. A jeśli miałaś zwolnienie w związku z zagrożeniem ciąży, to kończy się ono gdy ciąża jest donoszona. Wtedy lepiej mieć zwolnienie z innego powodu. Nie wiem czy jasno to opisałam, w razie czego pytaj.Marta super, że badania są OK. Ja mam KTG w piątek, nie mogę się doczekać. Czy na podstawie tego badania, określają przybliżony dzień porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe-pierwsze ktg i echo serca IP: *.* 29.08.02, 10:44 KTG sluzy jedynie do zbadania pracy serca dzidzi i okreslenia intensywnosci skurczow.Jaklezalam na patologii to raz dziennie robili mi pelne KTG (ok. 20 minut z zapisem), a mniej wiecej co2-3 godziny robili KTG kontrolne - sprawdzali,czy dzidzia jest w srodku .Ja mialam wtedy (to byl moj 33 tydzien) skurcze 6-10, czyli takie, ktorych sie kompletnie nie czuje. Odczuwac zaczyna sie podobno od 30.Z tegoco wiem,to KTG nie sluzy do okreslenia daty porodu.Ale zg6adzam sie z Marta - wrazenia jest super!Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe-pierwsze ktg i echo serca IP: *.* 29.08.02, 10:40 Jesli chodzi o sny, to zazwyczaj jest odwrotnie - mnie snila sie dziewczynka, a bedzie kajtek, a Marcia chlopczyk, a bedzie Gaba...Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 29.08.02, 10:38 Czesc Edytko,Mam dokladnie to samo - im blizej tym wiecej lekow, czy dam rade!Pozdrawiam,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 28.08.02, 19:06 Zosiu bardzo ci dziękuje za odp.Wg moich wyliczeń to dziecię poczęło się chyba 14 stycznia albo 15 wg usg pierwszego jakie miałam wykonane to poczęcie było 11 a wg wyliczeń mojego lekarza prowadzącego to ok 17 Więc już sama nie wiem jakim terminem mam sie sugerowaćJuz sama nie wiem co mam z tym wszystkim robićPozatym słyszałam że najlepiej ostatnie zwolnienie a więc te tuż przed porodem brac np od internisty bo od ginekologa wlicza sie juz w urlop macierzyński Czy możesz mi przesłać @ wniosek o którym mówiłaśPozdrawiam i dzięki za informacjeMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irene Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 29.08.02, 11:57 Witajcie, troche sie nie odzywalam bo chcialam napisac po USG a mialam je wczoraj. No i wyszlo, ze mam dlugiego chudzielca: BD - 90 mm, LF - 62, AC - 73 cm2, AA - 55 cm2. To ostatnie to chyba obwod brzuszka i jest o dwa tygodnie mniejszy niz trzeba. Waga w przyblizeniu 1800 gr. a to 33 tydzien. Mam wiecej lezec (13 godzin na dobe) bo dzidzia lepiej wtedy przyswaja i za dwa tygodnie nowe USG. Wyszlo mi tez w analizach, ze mam wysoki cholesterol 274 i nie mam pojecia od czego. Za to glukoza 69 wiec z cukrzyca spokojnie. Przywiezlismy wczoraj sliczny "wozeczek" czyli dosc potezny trojkolowiec chicco runner plus fotelik, ktory mozna nalozyc na spacerowke i mysle, ze to na poczatek wystarczy bo zima tu bardzo lekka. Kola ma wielkie i chyba bedzie sie dobrze sprawowal w gorach, gdzie mieszkamy. Jeszcze lozeczko i kosmetyki - chyba jestem jedna z ostatnich zakupowiczek...Ogolnie czuje sie dobrze i mam nadzieje ze maluszek nie bedzie za chudy bo troche sie wczoraj zmartwilam. Pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie. Irena i Boguradek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 29.08.02, 22:07 Witam serdecznie,muszę troszkę ponarzekać. Strasznie bolą mnie nogi i ostatnio zaczęły puchnąć. Dokucza mi kręgosłup. a jak rano wstaję to często mam spuchnięte podbrzusze. Często też czuję ból w krzyżu tak jak przed miesiączką. Wiecie co, chyba weszłam w ostatni etap ciąży, gdy kobieta ma już naprawdę wszystkiego dość. Marzę, żeby urodzić. Przepraszam was za to marudzenie Zosia.A Wy jak się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 31.08.02, 10:16 Hej dziewczyny,witam z samego rana, już z lepszym humorem. Chyba pokonałam chorobę, bez antybiotyków. Z czego bardzo się cieszę. Wczoraj byłam na KTG ale nie dostałam żadnego wydruku, jedynie przyszedł lekarz z góry i stwierdzil, że wszystko jest w porządku i nie muszę częściej robić tego badania. To, że dzidziuś jest duży zauważyl dopiero jak mu palcem pokazałam na opisie USG. Chyba był trochę zmęczony. I wiecie co, nie będę już dłuzej zastanawiała się kiedy to będzie, bo im dłużej myślę, tym trudniej czekać. Mój lakarz od przeziębienia sugerował mi, bym już poszła na "zwolnienie" ale ja sama nie wiem. Może jak się czymś zajmę szybciej zleci ten miesiąc. Co wy o tym myślicie? W dodatku nie wiem czy to mają być 1,2 tygodnie, czy 4.Jak żyjecie. Edytkusie, jak tam samopoczucie i przygotowania? Po waszych postach, pilnie czytam materiały ze szkoły rodzenia i książki, by sobie wszystko przypomnieć.Mam wrażenie, ze dzidzi coraz więcej pamięta i kojarzy, bo super reaguje na głosy, piosenki i głaski.Pozdrowienia Zosia i 36 tygodniowe maleństwo (wg pierwszych obliczeń, a 40 wg ostatniego USG). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 31.08.02, 11:19 WitamPowiem szczerze że mam już dość tego lata i z utęsknieniem czekam na deszcz. A od 2 dni nogi mi puchną i praktycznie leżę z nimi do góry,Ufff!! Co za upały. A jak wy się czujecie. W czwartek byłam na USG, nie wytrzymnałam i zapyt. się o płeć- na 80% dziewczynka ale nie można było dokładnie stwerdzić bo leżało główką do dołu a nóżki były skrzyżowane po turecku. Waży ok 2100 a co do miary nie mogę ich rozczytać Nie wiem czy to dużo ale chyba wszystko jest okZosiu bardzo dziękuję za wniosekPozdrawiamMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 31.08.02, 21:59 No i co tu duzo mowic - zycze wam co najmniej tak znosnego porodu jak ja mialam. Alexandra urodzila sie we czwartek o 19:07. Pomimo, ze troche za wczesnie to i tak dostala 9/10. Wazyla troche ponad 2,5 kg i przy swoich ok.46cm dlugosci "topi" sie we wszystkich ubrankach. Ma buzke okraglutka jak sliczna rozowa truskawka. Dopiero przyjechalismy do domu wiec szczegoly pozniej. Dodam tylko, ze nie taki diabel straszny i dzieki Bogu za szkole rodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 01.09.02, 06:31 Kochany Edytkusie z całego serca przyjmij ogromne GRATULACJE dla Ciebie, truskaweczki i całej Twojej rodzinki. Niech Oleńka rośnie zdrowo!!!!!!!!!Napisz więcej jak tylko odpoczniesz i nie opuszczaj naszego forum.P.S. A ja wciąż na walizkach i nic nie zapowiada że za chwilę urodzę.Zosia i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 01.09.02, 06:34 Kochany Edytkusie z całego serca przyjmij ogromne GRATULACJE dla Ciebie, truskaweczki i całej Twojej rodzinki. Niech Oleńka rośnie zdrowo!!!!!!!!!Napisz więcej jak tylko odpoczniesz i nie opuszczaj naszego forum.P.S. A ja wciąż na walizkach i nic nie zapowiada że za chwilę urodzę.Zosia i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani_owieczka Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 01.09.02, 13:56 GRATULACJE!!!! Tez juz bym chcialabym moc przytulic nasze malenstwo!Trzymajcie sie cieplo i cieszcie sie kazda chwila Calusy dla calej rodzinkiania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irene Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 01.09.02, 14:20 Gratulacje, super i duzo radosci z powitania malutkiej truskaweczki.Ja chcialabym jeszcze troche podtuczyc moje malenstwo, niech jeszcze troche pomieszka w brzuszku.Irena i Boguradek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omay1 Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 02.09.02, 10:19 Czesc!Gratuluje coreczki,i zycze wszysttkkiego co naj dla was.Chcialam sie dowedziec(bo napisalas ze jest wczesniakiem,w ktorym tygodniu urodzilas.Przepraszam za pytanie ale mi caly czas grozi przedwczesnym porodem a jestem w 31 i 1 dzien .Dzieki za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 03.09.02, 13:40 No moja droga, ale nam niespodzianke zrobilas! Strasznie mocno Was sciskam!A tak wogole, to na kiedy Ty mialas termin? Bylasjakostak na przelomie wrzesnie i pazdziernika. Pytam, bo sama mam nadzieje urodzic nieco wczesniej niz przewidywany 30 wrzesnia.Jak pierwsze wrazenia,karmienia i zarwane noce?Masz juz za soba kryzys?Informuj nas w miare mozliwosci.Caluje mocno,Jągo - Bździągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 03.09.02, 20:16 Jejku Edytko kochana gratulacje!!!!! Kurcze wyjedzie czlowiek na chwile i juz sie sypia. Edytko jak bedziesz miec czas to daj znac co i jak no i opisz nam porod.Ja po tournee po Polsce, zrobilismy 2000 km i nic tylko mi nogi troszke spuchly, lekkie skurcze jak codzien i nie czuje wcale ze to blisko. Instynkt wicia mi przeszedl, brzuch urosl i tyle. NIE CZUJE ZE TO WKROTCE! Widze ze Was juz wzielo....no i lękow to juz w ogole zadnych nie mam. Dzis poczulam ze juz czas wyprac ciuszki i zdecydowac co wziac do szpitala. CZy wy tez macie jakby uczucie zakwasow w dolnej czesci brzucha i na udach od wewnetrznej strony?Ponoc to od ucisku dziecka ale troche mnie martwi.Jutro zrobie chyba zakupy aptekowe- co wy kupujecie?Ja mam na liscie: tantum rosa, contratubex, pieluchy bella, herbata z lisci malin, arnika, dla malej sol fizjologiczna i panadol dla dzieci czy cos jeszcze?Strasznie duzo tych pieluch do szpitala- zapytam Kolke jak to wygladalo w praktyce na Zelaznej... Ile bierzecie ciuszkow do szpitala tyle co pisza czy wiecej bo dwa komplety to chyba malo na 3-4 dni?? A jakie reczniki papierowe zwykle?I co wg Was to "rzeczy, bez których nie wyobraża sobie Pani spędzenia czasu w Szpitalu" ja sobie tego nie wyobrazam- co chcecie wziac? Zarecona dzisMarta z Gabą 36 tydzien i 6 dni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 04.09.02, 04:31 Witam mocno, choc słoneczko jeszcze śpi.Marta fajnie, że już jesteś. Czy dobrze zrozumialam, wczoraj zaręczyłaś się? Jeśli tak przyjmij moja najserdeczniejsze życzenia Coś odkąd zaczęłam chodzić do pracy wszystko mi się rozlegulowało i gorzej śpię. Tak więc już buszuję po internecie.Ja też mam takie uczucie, jakbym wieczorem nieźle ćwiczyla, rano muszę się rozchodzić i jest lepiej. Choć ostatnio czyli od obniżenia brzusia jakoś mniej. Dziś czuję się jakaś lżejsza. Zaczęłam też więcej jeść. Teraz np. obudzil mnie głód. A przez całą ciążę nigdy nie wstawałam w nocy by dojadać Zaczęłam stosować arnica montana i jeszcze jeden lek by podwyższyć płytki krwi - ferrum. A na poród mam przygotowane jeszcze dwa homeopatyczne. A na co jest tantum rosa i contratubex? W aptece dla dzidzi kupiłam jeszcze gaziki sterylne do pępuszka i bephanten (podobno dobry też na brodawki)...chyba wszystko.Ciuszków nie biorę zbyt dużo bo wolę, by mąż mi przyniósł do szpitala i tam nie leżały. Czy bierzecie ciepły kocyk lub rożek od razu? A spirytus i maść dla bąbelka - nie wiem czy tam mają w salach? Na wszelki wypadek zapakowałam linomag.Pozdrawiam serdecznie zosia i maleństwo (jak to jest z tymi obliczeniami Marta to do dziś nie wiem).P.S. Cos ostatnio dużo dziewczyn przestało pisać...jeśli macie dostęp do netu skrobnijcie parę słów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 04.09.02, 14:10 hihi Zosiu to mialo byc zakręcona, jak widac sama prawda. Ale dzieki Tobie zaczelismy wspominac z mezem nasze zareczyny sprzed czterech lat, ach ten czas...Dzis bylam na kolejnym usg- niebo a ziemia miedzy Zelazna a Karowa. Wszystko super mloda skopala peloty- co jej cos beda wieszac na jej brzusiu Potem bylo usg- moja mala jest chudzinka wazy 2.500 gram, obwod brzuszka ma tez troszke z tylu, ale wszystko w normie wiec sie nie martwie. Super lekarz robil mi usg jakis fascynat- zrobil mi symulacje w 3d i wyszla sliczna buzia jak na zdjeciu-tam w brzuszku jest najprawdziwszy bobas No i po raz kolejny Gaba sie ujawnila jako Gaba. Jest slodka -gapie sie na to zdjecie juz od dwoch godzin.Co do apteczanych zakupow- tantum rosa to porada od Muchograbka to spryskiwania krocza, Contratubex to porada vaany kiedys go stosowalam rzeczywiscie ulatwia gojenie i zapobiega powstawaniu blizn. Zakupilam juz bellowe pieluchy, wkladki laktacyjne Penatenu i gabke do wanienki. Ile macie recznikow z kapturkami?Ide cos poprasowac moze mnie ten instynkt wicia zlapie i cos posprzatam PozdrMarta juz mniej zakręcona z szalejącą piekną Gabiskonczony 36 tydzien rozpoczety dzis 37 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe - truskawka czyli ja odpadam IP: *.* 04.09.02, 14:12 kurcze mialo byc ze bylam na ktg, usg bylo potem sorryEwidentnie nadal zakreconaMarta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 02.09.02, 06:03 Witam z samego rana i pozdrawiam.Ostatnio na pytanie kiedy urodzę odpowiadam "w tym miesiącu", co myslę jest zgodne z prawdą.Dziś idę po chorobie do pracy, miałam możliwość zostać dłużej na zwolnieniu ale może czas mi szybciej zleci, jak się czymś zajmę. Jak się czujecie?Zosia i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 02.09.02, 15:44 To znów ja. Bylam dzisuaj w pracy i wiecie co, smutno mi Nie dość, że na specjalne względy liczyć nie mogę, bo musiałam duuużo stać, zostać godzinkę dłużej to jeszcze dowiedziałam się, że obcięto mi od tego miesiąca dodatek motywacyjny...tuż przed macierzyńskim :0 bo przecież nie będę w pracy. Niby to zgodne z prawem ale czy ludzkie?Dla nich ma to niewielkie znaczenie, dla mnie liczy się każdy grosz. A ja głupia tak się do tej roboty dzisiaj pchałam. Podobno wszystko wróci do normy jak wrócę z macierzyńskiego ale teraz to już sama nie wiem. Na szczęście radość z tego, że maleństwo już niedługo będzie z nami jest tysiąć razy większa niż te parę złotych Ostatnio nie mogę zbyt dlugo stać i schylać się bo kłuje mnie brzusio i dziś dziewczyny w pracy stwierdziły, że obniżyl mi się brzunio. A jak jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 03.09.02, 14:02 Czesc,Na pytanie jak sie czuje, odpowiadam - coraz blizej!Nie wiem, czy to psychika, ale zaczelam sie meczyc od niedzieli, czyli od pierwszego dnia 9 miesiaca Jest mi coraz ciazej - ani za dlugo chodzic (mam takie nieprzyjemne uczucie w dole brzucha, takie jakby mrowienie), ani siedziec, ani lezec, bo wtedy kolega caly czas baraszkuje. Jak po urodzeniu bedzie taki aktywny jak w brzuchu,to wspolczujcie mi juz teraz!Poza tym mam wrazenie, ze troche obnizyl mi sie brzuch - a moze to tylko autosugestia W czwartek ide do lekarza, wiec moze on okrfesli jakas date szybsza niz 30 wrzesnia!Pod tym wrazeniam zaczelam gromadzic rzeczy do torby (rodze na Zelaznej). W liscie niezbednych rzeczy jest pozycja 10 pieluszek tetrowych + pieluszki jednorazowe. Sadzicie, ze potrzeba ich az 10 (wszystko co mam!)? Mnie sie wydaje, ze 3 wystarcza do wycierania buziaczka, skoro zamierzam uzywac tylko jednorazowych do dupci.Jak Wy robicie? Tylko blagam jesli wiecie, to nie odsylajcie mnie do jakis starych postow mam sierpniowych Pozdrawiam,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 03.09.02, 17:26 Halo, co sie z Wami dzieje? Dlaczego nikogo nie ma na forum?Piszcie co z Wami, jak sie czujecie, odpowiadajcie na pytania i wogole UAKTYWNIJCIE sie poki jeszcze mamy na to troche czasu Bede na forum we czwartek i mam nadzieje zastac cala skrzynke Waszych maili!!!)Pozdrawiam,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 03.09.02, 19:20 Witam serdecznie,Dziś bylam u mojego gino, dzidzia ma główkę już pod brzuchem (nic dziwnego, że od jakiegoś czasu czuję kłucie i napieranie w tym miejscu), zaś nóżki wysoko....bo jest całkiem długaśna. Spytałam lekarza, czy jestem wstanie urodzić duże dziecko. Zostalam zmierzona cyrklem i mam standardowe wymiary dla standardowego bobasa, czyli nadal nic nie wiem. Szyjka jest zamknięta, więc nie wiadomo kiedy urodzę. Dziś lekarz powiedział, że mogę nawet donosić do pierwotnego terminu, ale mogę też urodzić wcześniej i jak tu być mądrym. Mój kochany mąż chyba przechodzi etap wicia gniazda. Wszystko jest OK a on nadal wyszukuje sobie prace. Chciałabym, żeby troszkę odpoczął, przed wielką zmianą w naszym życiu. Ja człapie codziennie do pracy, coraz wolniej, bo czuję kłucia w dole brzucha. Trudno mi się schylać i stać, więc kiedy tylko mogę odpoczywam u siebie w pokoju.No nic spróbuję wytrzymać jak najdłużej.Pozdrawiam mocno Zosia i 36,2dniowy bobasek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 03.09.02, 19:47 A zapomnialam o tych pieluchach. Na Inflanckiej chcą by wziąć aż 15. Też zastanawiałam się po co tyle. Podobno po porodzie zakładają zwykłą pieluchę, by sprawdzać czy dzidzia oddała smółkę. Ja biorę 10, jak zabraknie to mąż mi przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 04.09.02, 17:22 Witam,nie udzielałam się za bardzo na tym forum ale dziś postanowiłam coś skrobnąć. Termin mam na 28 września ale każde Usg go przybliża.Dzisiaj byłam (już chyba na ostatnim)i wyszedł 16.09.Jak już kiedyś pisałam spodziewam się dziewczynki(mój syn wymyślił dla niej imię Magdalenka- nam też się podoba więc chyba tak już zostanie).Po dzisiejszym badaniu Magdalenka okazała się dziewczynką dość pokaźnych rozmiarów.Jej wagę oszacowano na 3,5 kg.Będę rodzić na Żelaznej więc być może z kimś z was się spotkam (z tego co się zorientowałam kilka dziewczyn w okolicach tego terminu też wybrało Żelazną).Większość dziewczyn ma już wszystko przygotowane dla maluchów a ja dopiero od wczoraj zaczęłam się organizować. Zdałam sobie sprawę,że już niewiele czasu zostało tym bardziej,że niewykluczone,że będę musiała się położyć do szpitala kilka dni przed terminem. Gwałtownie obniżyły mi się płytki krwi i jeśli nic się nie poprawi będę musiała być leczona sterydami.Mam nadzieję,że do tego nie dojdzie i w domu doczekam do terminu.Pozdrawiam Dorota (obiecuję,że będę aktywniej uczestniczyć w waszy forum - jest super) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 05.09.02, 15:33 Wracam od gino. Moj synek ukochany, zwany takze Kajetanem Wielkim wazy juz ok. 3300g! Wedlug gino to 37 tydzien, czyli jeszcze minimum 3 tygodnie bedzie rosl. Jezu, zeby nie za duzo! Mam nadzieje, ze moze bedzie dlugi, a nie gruby! Podaje wymiary:BPD - 9,23FL - 7,11AC -340łozysko na scianie tylnej I/II stopienIlosc plynu prawidlowa AFI 12Poza tym szyjka nie wskazuje na zblizajace sie wydarzenie.Kolejna wizyta za tydzien.Poza tym pan dr zdziwil sie, ze po pobycie na patologii na Zelaznej nie zalecono mi kontrolnych KTG...Musze isc. Nie mam skierowania, ale Marta Kayak mowila, ze nie trzeba (dodam, ze moj dr prowadzacy nie ma nic wspolnego z Zelazna. Czy macie jakies doswaidczenia z kontrolnymi badaniami na Zelaznej bez skierowania?Caluje,Jągo i Kajtozol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 05.09.02, 21:56 Gratulacje JąGą, super chłopak. Moje może ważyć już koło 4 kg, ale lekarz też mi powiedział, że może poprostu jest długim szczupaczkiem.Jak widzę Ciebie też pospieszyli że to już blisko, a jak na razie obie czekamy. Ciekawe jak to będzie?Byłam na Ktg na Inflanckiej tam robią od 14.00 do 17.00 i nie trzeba mieć skierowania.Moje maleństwo ma już malutko miejsca i mniej się rusza. Dziubek jedynie czasem troszkę rozpycha się lub cały jakby drży. Nie prostuje już tak nóżek i rączek. Nie lubi też jak coś uciska mój brzuszek, protestuje wtedy. Bidula chyba się już troszkę męczy. Brakuje mi tych jego kopniaków Brzuszek podobno mam coraz niżej. Ale żadnych skurczy od kilku dni, bólów pleców itp. Nic więc nie zapowiada bym miała za chwilę urodzić. Czy któraś z was chodzi jeszcze do pracy? Jak to znosicie?Ja czuję się baaardzo zmęczona i już czekam soboty i niedzieli by sobie poleżeć i poleniuchować.A co z fasolką? Dawno nic nie pisała.Marta gratulacji nigdy za wiele, no cóż od razu przyjmij serdeczne gratulacje z okazji Waszego ślubu i Gabi w brzusiu. Na resztę musisz zaczekać.Dziewczyny czekam na wieści od wszystkich. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 06.09.02, 18:02 WitamU mnie jest 34 tydz. i niestety mam zapalenie gardła Lekarz przepisał mi antybiotyk (oczywiście bezpieczny dla maleństwa) ale tak się nieco denerwuję- oby nic się nie stało póxniej. Ostatnio dolega mi ból kręgosłupa i mam małe bóle w oklicach pachwin ( tak jakbymnie coś ściągało) czy tez macie takie uczucie. A jak wy się czujecie. Moje maleństwo- płci żeńskiej jeszcze się wierci i nie daje mi spokoju. Czekam z utęsknieniem jak zobaczę ją natymświecie.Pozdrawiamzakatarzona Monika z 34 tyg.Olgą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 06.09.02, 22:00 Cześć dziewczyny,Monisiu życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Ja też ostatnio chorowałam i tak samo martwiłam się o dzidzię, więc wiem co to jest. Na szczęście bąbelki są już duże, a więc i odporniejsze.U mnie bóle w pachwinach zmniejszyły się, za to drętwieją mi nogi i boli pęcherz, jak chodzę. Ogólnie czuję się dużo lepiej bo obniżył mi sie brzuszek.Dzis byłam u fryzjera, od razu mam lepszy humor - polecam. Jeszcze tylko kilka zabiegów pielęgnacyjnych w domu i mogę rodzić JUtro sobota - dzień wolny. Zyczę miłego odpoczynku.Zosia i bobasek, który skończył 37 tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 07.09.02, 14:19 Dzięki ci Zosiu za zyczenia powrotu do zdrowiaJa już jestem gotowa- jeśli chodzi o wyprawkę dla dzidziusia tylko musze jeszcze parę rzeczy przeprać i finitoA co do mnie to maleństwo nie daje mi spać nocami Ja już odliczam Tak szczerze powiem że porodu się mniej obawiam niż połogu- gojenia się ran itp.Zastanawiam się też jaka jest opieka po porodzie w szpitalu ( bede rodzić w sw,Zofii)Mam jeszcze pyt.- ze wzgleu nato że i ja i mój mąż jesteśmy alergikami a tym samym dziecko może ale nie musi dziedziczyć naszą alergię szukam dobrego pediatry i jednoczesnie alergologa.pozdrawiamMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 07.09.02, 14:36 Hello to ja pomarudzic,Kurcze ja sie czuje z dnia na dzien coraz gorzej, brzusio kluje napina sie mam bole jak przy okresie bla bla bla czuje sie fuuuuuj. Mloda szaleje jak na nia przystalo, a jako ze ma zdecydowanie mniej wod plodowych czuje to jeszcze mocniej niz ostatnio. 9 miesiac to chyba najwiekszy wzrost brzucha do tej pory codziennie widac jak sie wypycha do przodu.Mam pytanko czy wiecie gdzie mozna kupic herbate z lisci malin????? Wszedzie sa tylko z owocow- moze ktoras z was widziala gdzies w W-wie, najlepiej w okolicach Ursynowa ale jakby co to pojade na koniec miasta bo mam juz doscyc szukania.Moniko zycze zdrowka, jakie masz konkretne pytania na temat Zelaznej? Mam calkiem swieze relacje moze cos ci pomoge. Poczatek tygodnia znow pod znakiem lekarzy, ktg no a co sie z tym wiaze jezdzenia po miescie w tych upalach!!! Kiedy one sie skoncza????????????? Hehe jak zaczniemy chodzic na spacery pewnie- wtedy berdzie lalo No koncze marudzic i czekam moze ktoras urodzi Edytko odezwij sie!!!! Jestem bardzo ciekawa jak bylo i jak mala Ola.PozdrMarta i Gaba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 08.09.02, 08:21 Witam,Kayak mam prosbę, piszesz,że masz świeże informacje dot.Żelaznej.Czy mogłabyś mi podać cennik usług ponadpodstawowych obowiązujący w tym szpitalu, niestety nie mogę go sobie pobrać z ich strony.Wielkie dzięki pozdrawiam Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 08.09.02, 10:01 Hej, Dorka cennik przeslalam ci na priv tylko wydaje mi sie ze jest tam blad od wakacji pacjentki z mazowieckeij kasy chorych placa 500 zl za porod rodzinny w sali o podwyzszonym standardzie. Hmm a ja specjalnie wybralam branzowa hihi. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 09.09.02, 15:01 HejkaNie lubię narzekać ale ból kręgosłupa nie pozwala mi prawidłowo funkcjonować. Marto mam pyt w spr.opieki poporodwej jesli masz jakieś newsy to pisz na @ będę ci wdzięczna A dziś uprałam ubranka jeszcze prasowanie i czekamDziś minął 35 tydz. Coś czuje że finał będzie za ok 3 tyg Mała nie daje mi spać w nocy Ufff -jutro do lekarza a ponadto chyba będę cały dzień leżecPozdrawiam ciepłoMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 09.09.02, 15:01 HejkaNie lubię narzekać ale ból kręgosłupa nie pozwala mi prawidłowo funkcjonować. Marto mam pyt w spr.opieki poporodwej jesli masz jakieś newsy to pisz na @ będę ci wdzięczna A dziś uprałam ubranka jeszcze prasowanie i czekamDziś minął 35 tydz. Coś czuje że finał będzie za ok 3 tyg Mała nie daje mi spać w nocy Ufff -jutro do lekarza a ponadto chyba będę cały dzień leżecPozdrawiam ciepłoMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe - a bylo to tak... IP: *.* 09.09.02, 04:57 Wielkie dzieki za gratulacje. No naprawde dziwie sie ze tak tu cicho. Powinnyscie korzystac poki jeszcze mozecie i pisac ile sie da. Ja nie mam czasu nawet na prysznic, a spanie to luksus odkad mala sie urodzila. Ale po kolei.Moj termin przypadal na 21.09 a a USG wyszlo ze to bedzie 06.10. 27 sierpnia bylam u lekarza gdzie zostalam poinformowana ze zaczelo nastepowac rozwarcie i mam gora dwa tygodnie, i powinnam zostac przez ten czas w lozku. Oczywiscie wpadlam w totalna panike i na gwalt zaczelam nadrabiac zaleglosci; usstawiac, przestawiac, prac etc. We srode wieczorem bylismy na ostatnich zajeciac w SR. Po przyjezdzie zabralam sie za szycie zaslon i poscieli. W mieszkaniu bajzel nie z tej ziemi. W niedziele mialam baby shower i wsystkie przezenty, wciaz nie rozpakowane byly porozstawiane po calym mieszkaniu. Gromada prasowania w kacie etc. W koncu o 3 rano, po skonczeniu szycia i prasowania , poszlam do lazienki sie myc i juz mialam zakladac pidzame jak mi sie wydalo ze cos mi cieknie po nogach. Pomyslalam ze moze nie wytarlam sie dokladnie, ale po paru sekundach doszlam do wniosku ze troche to zbyt bialawe na wode. Ale z braku pewnosci (to byla taka "lekka" struzka) poszlam spac. O 5 wciaz cieklo wiec zadzwonilam do lekarza i ona kazala sie spakowac i jechac do szpitala. Na szczescie torbe mialam spakowana - zanim poszlam sie myc pomyslalam ze sprawdze co mi jeszcze potrzeba do szpitala - jakis trzeci zmysl? O osmej bylismy juz w szpitalu, gdzie sprawdzono ze rzeczywiscie zaczely mi odchodzic wody plodowe, czyli ze dziecko musi sie urodzic w ciagu 24 godz. Problem byl w tym ze ja nie mialam zadnych skurczy. Ok. 12 pojawila sie moja doktor i przebila worek plodowy (odtad zaczal sie liczyc czas porodu) - plyn jest bardzo bardzo cieply. Wciaz nie mailam zadnych skurczy tylko niesamowicie, ale to przeokropnie rozbolaly mnie plecy. Bol przechodzil podczas chodzenia lub przy lezeniu na boku, ale wkrotce mnie unieruchomili na wznak zeby dobrze monitorowac dziecko. Na szczescie w miare szybko dali mi jakis srodek znieczulajacy w kroplowce i zmorzyl mnie sen. Nie wiem kiedy ale obudzilam sie z bolacymi plecami i dosc nieprzyjemnymi skurczami. Pamietam tylko (ten narkotyk zrobil swoje) ze przyszedl anestezjolog a mojemu mezowi powiedziano zeby wyszedl bo igla wyglada dosc przerazajaco - wtedy widocznie zrobiono mi znieczulenie ZO. I znowu zasnelam. Obudzilam sie ok. 6:45 i nie moglam zrozumiec dlaczego wokol jest taki ruch:lekarz, pielegniarki. Ktos mowi "przyj". Zupelnie nie wiedzialam o co im chodzilo i pierwszy raz parlam z jednym okiem zamknietym z zaspania. W dodatku calkiem zle, bo nie czulam skurczy. Ale szybko przypomnialy mi sie rady ze szkoly rodzenia (maz okazal sie bardzo pomocny) i krzyk kobiety rodzacej gdy przyjechalismy rano do szpitala. Lekarz mi mowil kiedy przec, pamietalam ze trzecie parcie na skurcz jest najwazniejsze i najtrudniejsze do wykonania. To jest naprawde najwiekszy wysilek jakiego dokonuje sie w zyciu. Juz po pierwszym parciu jest sie horrendalnie zmeczonym (potem przychodzi niesamowite wrazenie ze organizm sam chce przec i trzeba sie na sile wstrzymywac i czekac na skurcz) a tu jeszcze dwa nastepne. Po czterech skurczach bylam juz totalnie wyczerpana. W SR powiedziano nam ze jak sie dobrze prze to mozna sie wyrobic w pol godziny, srednio to zajmuje dwie. O nie! Ja nie bede sie tak meczyc przez dwie godziny! Jak sie zaparlam to w sumie wystarczylo 8-9 skurczy i po 15 min. parcia o 19:07 urodzila sie Alexandra. Tak wiec poszlo dosc szybko (caly porod trwal 7 godz.) i raczej bezbolesnie (tylko te plecy). Niestety przez znieczulenie wciaz chcialo mi sie spac i nic mnie nie interesowalo. Dalszy ciag obejrzalam sobie na zdjeciach (jak znajde czas to umieszcze na froum). A nie, jednak bylo cos jeszcze bradzo nieprzyjemnego - episiotomia. Czulam proces zszywania, ale potem nie odczuwalam zadnego bolu czy dyskomfortu. Jak sie mala rodzila to moj maz chodzil po pokoju z rekoma zalozonymi na glowie i powtarzal "oh my God!." A potem to juz bylo Edyta widze glowe, ona ma twoje wlosy i calkiem o mnie zapomnial. Na drugi dzien dostalismy w szpitalu uroczysty obiad z winem. W pokoju (z prywatna lazienka, telefonem, kablowka i super wygodnym regulowanym automatycznie lozkiem bylam sama). Z samego pobytu i personelu jestem zadowolona (jeszcze nie dostalam rachunku). W sobote przed poludniem moglismy juz jechac do domu. Chociac Alexandra urodzila sie w 35 tyg. i wazyla troche mniej niz 2,5 kg (sorry za wczesniejszy blad w przelliczeniach)to na szczescie jest zdrowa i nie potrzebowala tlenu ani nic takiego. ?Tyle tylko ze jest taka mala ze zwykle ubrania dla noworodkow sa na nia za duze i musialam jej kupic ubranka dla wczesniakow.Dziewczyny, nie narzekajcie na czeste siusianie, ja teraz nawet na to nie mam czasu wiec korzystajcie poki mozecie Pieluchy tetrowe mi sie na nic nie przydaly. Raz uzylam ale to tylko wiecej prania (brak czasu i na to) i wszystko co sie da uzywam jednorazowe: pieluchy, sliniaki, do mycia reczniki papierowe (nie wolno uzywac jeszcze kosmetykow dla niemowlat oprocz mydla Dove), nawet butelki mam zamiar kupic jednorazowe bo ciagle mycie i wyparzanie jest uciazliwe. Zamierzalam karmic piersia ale wynikly pewne problemy - nie moglam patrzec jak ona sie meczyla i dalam za wygrana (to jest naprawde nie lada sztuka). Czasem tylko daje jej odciagniety pokarm (nie polecam recznej pompki Avent). Ktos sie pytal wczesniej czy kupowac wiekszy biustonosz. Mi sie w ciazy biust powiekszyl jeden rozmiar, gdy jest pelny to jest troche ciasno ale po odciagnieciu moge nosic staniki z okresu przedciazowego.Co do kryzysu to przechodze go codziennie. Bynajmniej nie narzekam na dziecko tylko na reszte swiata. Mala jest slodka i dla mnie najpiekniejsza na swiecie. Az trudno uwierzyc ze mozna kogos kochac tak bardzo. Zupelnie nie wyobrazam sobie juz zycia bez niej. Chyba napisalam juz wszystko co mialam napisac. Trzymajcie sie dzielnie i pamietajcie trzecie parcie na skurcz jest najwazniejsze - inaczej dwa pierwsze ida na marne. I przyjcie dolna czescia ciala nie gorna. Acha, brzuch nie schodzi or razu - zamienia sie w obwisly flak. Dopiero tydzien po moglam zalozyc spodnie z zeszlego lata.Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe - a bylo to tak... IP: *.* 09.09.02, 12:20 Witaj Edytkusie Tak się cieszę, że znalazłaś czas by tutaj napisać. Super opis, ale przede wszystkim super się spisałaś Warunki tam macie niesamowite, a ten posiłek po porodzie...Zazdroszczę Ci, że juz możesz tulić malucha. Ja czekam i nic, a najgorsze że nie chce mi się już chodzić do pracy. Czy któraś z was jeszcze pracuje i ma podobne odczucia?Mówisz, że nie polecasz odciągacza Aventu - dlaczego? Pytam bo właśnie taki miałam sobie kupić i teraz "mam zgryz".Pozdrawiam Cię mocno i pisz gdy tylko będziesz miała chwilkę.Dziewczyny co u Was słychać? czemu nie piszecie?Pozdrawiam gorąco Zosia i bobasek (odliczam dni z 38 tygodnia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe - a bylo to tak... IP: *.* 09.09.02, 16:37 Z obiadem to bylo do wyboru: albo obiad albo kosz zabawek. Moj maz tak sie napalil na homara (opowiesci znajomych) a podano nadziewanego kurczaka (kto rodzi we czwartek ten ma kurczaka w menu). Ale nie powiem, smaczny byl. Szczegolnie w porownaniu do wszystkich innych posilkow (bezsmakowe jednorazowki jak w samolocie, racje jak dla kotka).Kupilam odciagacz Avent zeby miec wszystko w komplecie: butelki, sterylizator (do uzytku w mikrofalowce, jest swietny), pogrzewacz (jeszcze jedna pomylka) i odciagacz do ktorego oge uzywac ww butelki. Odciagacz sie lekko rozkreca przy uzytku i przecieka. Jest dobry do tymczasowego uzytku, a ja uzywam za kazdym razem wiec bola rece (niestety trzeba uzyc obie dlonie) od ciaglego pompowania i jest niewygodnie. Teraz kupilabym taki na baterie lub prad. W dodatku za kazdym razem trzeba to cudo rozbierac na czesci, myc i wyparzac.Wynalazek ktory bardzo ulatwia zycie to polokragla poduszka do karmienia. Tutaj nazywa sie Boppy Pillow - mozna znalezc na internecie i ew. uszyc (jest dosc twarda). W ostatnim numerze Mama i Dziecko byla plyta z muzyka dla dzieci. Moja mala ja uwielbia - od razu zasypia.EdytaPS. Pocieszenie dla narzekajacych: najgorsze jeszcze przed wami i bynajmniej nie mowie o porodzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 10.09.02, 14:14 Drogie dziewczęta długo wczoraj myślałam i doszłam do wniosku, że albo wszystkie już nie pracujecie (co czyni moje chodzenie do pracy jeszcze bardziej trudnym ) i nie macie dostępu do internetu, albo... no właśnie...czemu na Boga nie narzekacie, nie piszecie o zakupach, lekarzach, radościach... Postanowiłam stworzyć oficjalną listę milczków, które proszone są o mieszczenie krótkiej informacji co się dzieje... bo niektórzy tutaj tęsknią - Jągą (Jaga)- YennaM (YennaM)- AnkaZ- Majeczka- Zuzka- Irene- Szbeta- Dru- SylwiaD- pani owieczka- ania mania- DorkaZ gorącymi pozdrowieniami Zosia i bobasekJak się czujesz Moniko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 10.09.02, 14:27 Przedewszystkim wielkie gratulacje dla EDYTY I JEJ MALEŃSTWAA co do mnie Byłam dzisiaj u lekarza który wykryłmi małego mięśniaka na macicy Ja byłam przekonana że to jest nóżka małej(tym bardziej że nie jest to w tej samej pozycji) ale lekarz stwierdził prawie na 100% że to mięśniak który może ale nie musi zniknąć po ciąży Jestem tym faktem nieco przygaszona. Pozatym odliczam -czuję że finał będzie ok 8 października,Coraz częściej odczuwam jaby ciągnięcie w kireunku pachwin i lekkie skurcze.Zosiu wielkie dzięki za wniosek -dzisiaj dostałam od swojego lekarza zaświadczenie iż poczęcie nastąpiło przed 13 stycz. więc mam 6 m-cy urlopu macierzyńskiego + 26 dni za urlop wypocz.Aha! Nie wiem czy wiecie że jeśli chodzi o zwolnienie od lekarza to te ostatenie tuż przed porodem należy brać od internisty ( to od ginekologa może się liczyć jako urlop.macierzyński)Pozdrawim i trzymjcie się ciepłoMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 10.09.02, 17:52 Huraaaaaaaa Monika bardzo się cieszę, że będziesz miała dłuższy urlop, a jeszcze ten wypoczynkowy... super.Ja niestety musiałam wykorzystać wypoczynkowy w lipcu i sierpniu - też to jest głupota, no ale ten dłuższy macierzyński osładza mi wszystko.Mam pytanie, czy nadal pracujesz?Trzymam kciuki, by po porodzie było wszystko OK.Pozdro Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 13.09.02, 10:15 Hej wszystkim babeczkom, super ze sie odzywacie. Ja zaliczylam wczoraj kolejne dwie wizyty u lekarzy. Na Karowej (cukrzyca) dostalam skierowanie do szpitala na wywolanie na 23 wrzesnia- no ale ja nie chce tam rodzic i jakby nie patrzec to az 9 dni przed terminem. Z kolei moj lekarz z Zelaznej uzaleznia moje pojawienie sie na patologii od mojej kondycji, cisnienia i cukrow no i zapisow z ktg. Cisnienie ponoc gra najwazniejsza role i oststnio cos zaczelo skakac- jednego dnia bylo strasznie niskie 100/70 a wczoraj np.145/85 i wszystko przy tej samej dawce lekow. Ponoc szyjka dojrzewa i jest coraz bardziej sklonna do tego aby Gaba sie tamtedy przespacerowala. Moj lekarz powiedzial ze liczy ze juz sie nie spotkamy . Marzy mi sie zeby porod zaczal sie samoistnie a nie od kroplowy. A czasu coraz mniej. Lykam arnice montane i wiesiolka, reszte homeopatii dolacze we wtorek kiedy to ciaza bedzie oficjalnie donoszona. No i wg wskazan lekarzy pocieram brodawki i Michal "pracuje" nad szyjka Tego pocierania ma byc strasznie duzo.Dziewczyny ja spie jak niemowle tylko nie budze sie ryczac, ja tak ciagiem to spie z 13 godzin. I tak jak Zosia przyznaje ze chyba 9 lepszy od 8. Acha brzuch mi sie opuscil wg 3 osob no i jeszcze mojego lekarza no a ja czuje rozpychanie Gaby miedzy koscmi bioder gdzie nigdy tak nie czulam- oj ciasno jej tam daje o tym znac co chwila. Czekam az przyjdzie na mnie moment paniki bo na razie jestem cala radosna i optymistyczna, ale podejrzewam ze to zasluga Magne B6 ktorego biore juz 4 tabletki dziennie, z tego co czytalam to karmiac nie mozna go brac ojj bedzie dol Dzis pakuje torbe- lekarz kazal No i czekam na wasze posty.PozdrMarta z Gabi 37 tydzien i 3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 10.09.02, 15:04 Tu stary szpieg! Jągo lezy na patologii na Zelaznej bylam dzis u niej jutro maja ja wypuscic- jak sie tylko polozyla z wrazenia spadlo jej cisnienie. Ja poogladalam w koncu patologie i napatrzylam sie na kobitki po terminie pod oksytocyna, ktora nie zawsze tak dziala. Ostatnio dzieki Karolinie wlasnie poogladalam Ginekologie, a wczesniej dzieki Kolce Polozniczy. Wrazenia naprawde ok. Dzis nawet sie mna zainteresowali jak sie wtaczalam na patologie czy ja do przyjecia .Mam za soba dwa ktg w poniedzialek na Karowej(jedyne 6 godzin czekania) no i dzis na Zelazenej gdzie weszlam na ktg jak tylko przyszlam, porzucam wiec edycje ktg na Karowej i pozostaje wierna Zelaznej.Co do YennyM to napisala do mnie ze ma remont, ale wszystko ok tylko cierpi na brak netu . Szkoda Yenna czekamy na Ciebie!!!A reszta to ma sie wstydzic Czekam na jakies glosy bo my z Zosia i Monika nie chcemy byc same co nie dziewczyny???? No i Edytka dzielna kobieta juz z dzieckiem a do nas pisze. PozdrMarta z Gabi 36 tydzien i szesc dni hmmm juz prawie ciaza donoszona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani_owieczka Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 14.09.02, 10:51 Melduje sie Kayaczek jak zwykle mnie namierzyl i zmusil do powrotu na poklad Nie odzywalam sie bo troche mnie ostatnio przerosla sytuacja, a do tego niewiele sie dzialo.Wczoraj bylismy u lekarza, i chyba jako jedyna, nasza niunia jest bardzo terminowym dzieciaczkiem i za nic nie chce sie pospieszyc a ja juz NAPRAWDE nie moge sie doczekac! A z drugiej strony moze to i lepiej wiecej czasu na przygotowania W zeszla sobote dala mi niezle popalic, nie moglam ani siedziec, ani lezec, chodzilam tylko w kolko i marudzilam bo wszystko mnie bolalo, no i zgodnie z tym co mi sie wydawalo niunia akurat wtedy postanowila stanac na glowie lekarz wczoraj potwierdzil polozenie glowkowe No i to by bylo na tyle Mam nadzieje, ze wszystkie czujecie sie dobrze, pozdrawiam serdecznie ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irene Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 10.09.02, 19:16 Oj zawstydzilam sie troche i juz pisze bo przeciez nie pracuje i dostep do netu mam non stop.. Wlasciwie to nie pisalam bo nic ciekawego sie nie dzialo. Tucze moje Malenstwo i siebie makaronem, ryzem i fasola jak kazal lekarz - na wadze dotarlam do 8 kilo wiec mysle ze Maly tez troche przytyl. Zobaczymy w piatek na USG, wtedy tez mam pierwsze KTG. No i co ciekawe jako ostatnia z Was zaczynam w piatek szkole rodzenia - moze choc ze 4 zajecia zalicze, niestety tu w wakacja moja rejonowa byla zamknieta a poniewaz tu sa bezplatne wiec nie ma wyboru miejsca. Czuje sie dobrze, wlasciwie poza ogolna ociezaloscia nie mam innych dolegliwosci. Maly jakby troche mniej sie ruszal, raczej sie wierci. Brakuje mi jeszcze lozeczka i marzy mi sie polski komplet poscieli z baldachimem ale nie wiem jeszcze jak go tu sciagnac - moze rodzinka zrobi prezent.Pozdrawiam Was cieplutko mimo, ze w Hiszpanii juz zrobilo sie chlodniej. Irenka z Boguradkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 11.09.02, 14:02 Jestem, jestem. Juz wiecie, ze znow spedzilam kilka dni na patologii. Tym razem w 5-cio osobowej sali z TV. Bywalo wesolo. Niemniej jednak napatrzylam sie na przenoszone terminy i za nic nie chce, zeby mnie to spotkalo. Kroplowka z oxycyklina nie na wszystkich dziala. Ba moze powodowacskurcze, ale nie dziala na szyjke. Drugi sposob, to zel na szyjke (kosztuje 150 zl, w szpitalu wypisuja recepte i trzeba to wykupic). Tez nie na wszystki dziala... Dzis zalozyli go jednej dziewczynie i na nia podzialala, ale strasznie ja bolalo (przez ponad godzine trzeba lezec na wznak, zeby nie wycieko, a skurcze jak cholera).Na pocieszenie historia jednej dziewczyny. II ciaza, na dodatek blizniacza - o 12:30 odeszly jej wody, a po 14:00 miala juz coreczki - porod naturalny bez znieczulenia!!! Niektore to maja szczescie!Po raz kolejny potwierdzam, ze wszyscy na Zelaznej sa super mili - od salowych, przez polozne, lekarzy (jestem fanka Slawka Warzęchowskiego , do Pani z windykacji, ktorawystawiala mi zwolnienie.Generalnie na Zelaznej korek - dzis w nocy wszystkie porodowki byly caly czas zajete, a na poloznictwie nie ma miejsc (dziewczyny po cieciu leza na oddziale pooperacyjnym)Jeszcze jedno - nie moge sie zgodzic z tzw. obiegowa oipinia, ze na Zelaznej za wszelka cene zmusza sie do porodu naturalnego. Oczywiscie namawia sie do tego i robi proby z kroplowkami itp, natomist jesli sa jakies wskazania medyczne, lub klopoty w wykluciem, to tna, ze az milo.Wyszlo troche dlugo, ale z pierwszej reki.A, najwazniejsze o moim synku.Tak wiec wg USG z Zelaznej wazy 3250 i jest zdrowiusienki. Wszystkie terminy sie pokrywaja (miesiaczka, USG i moja wiedza na temat poczecia) i powinno to byc 30 wrzesnia.KTG (robia 2 razy dziennie) nie wykazalo zadnych skurczow(cry). Probowalam naciagnac lekarza na wypis ze wskazaniem do indukcji porodu wczesniej (nadcisnienie), ale okazalo sie, ze nie ma takiego powodu, na dodatek on nie lioczy terminy za 2,5 tygodnia, a za 5 (czyli liczy do 42 tygodni ).Caluje WEas mocno i odezwe sie we wtorek, bo bede pod internetem.Jągo i Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 11.09.02, 15:08 Dzięki, Zosiu, za wywołanie do odpowiedzi, bo ostatnio miałam jakiegoś doła i nie chciało mi się pisać (ani żyć). Humorek mam nadal paskudny, obawiam się, że to jakieś hormony przedporodowe, w każdym bądź razie otoczenie na tym cierpi. Mąż znosi to wszystko z honorem, ale osoby zrugane przeze mnie za ciągłe wypytywanie mnie kiedy to będzie itp., wyglądają na trochę zdziwione . Co gorsza, nadal pracuję, więc generalnie pewna ilość ludzi narażona jest na kontakt ze mną (pewnie się pocieszają, że to już niedługo).U mnie obecnie 36 tydzień - dolegliwości standardowo, czyli zasadniczo boli wszystko - naraz lub po kolei. Ostatnio wybrałam się nawet na zakupy, ale zamiast wózka, łóżeczka itp. skończyło się na zakupie majtek jednorazowych do szpitala dla mnie i kocyka dla Jaśka w Chicco. Reszta wymaga jeszcze przemyślenia (z wózków podoba nam się seria Adventure w Mothercare, ale jeszcze się zastanawiamy).Poza tym ostatnio okazało się, że oprócz rodziny powiększy nam się również mieszkanie - dokupujemy sąsiednią kawalerkę i będziemy przebijać przejście, więc na pewno będziemy mieli co robić (Dzidziuś + remont).Pozdrawiam Was wszystkie dzielne brzuchatki ,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YennaM Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 12.09.02, 15:52 Ufff... Juz po remoncie.Wprawdzie do tej pory nie wiem, gdzie co mam (wiele rzeczy po prostu upchnelismy losowo w calkiem przypadkowe zakamarki), ale mieszkanie przestalo przypominac pobojowisko.Niestety, poki co nie jestesmy podpieci do netu (dobrze, że net w pracy jest). Albo nasz domowy komp zlapal jakiegos totalnego wirusa, albo może najzwyczajniej jego czas juz sie konczy. Tak czy inaczej zajrzalo nam w oczy widmo zakupu nowego sprzetu (skad na to kase wziac?). Inaczej z netu, i nie tylko z netu, nici.Jestem juz w jakims 37-38 tygodniu. W poniedzialek ide na kolejna wizyte lekarska. Od dluzszego czasu mam rozwarcie na dwa palce. W poprzedni poniedzilek moj ginekolog strasznie sie zdziwil, ze przyszlam do niego na umowiona wizyte, bo byl przekonany, ze nie dotrwam do 2 wrzesnia. A tutaj prosze - juz 12, a ja ciagle 2 w 1 Wiec moze urodze w terminie?Maz od wczoraj nieco spokojniejszy (choc i tak srednio co dwie godziny pyta, czy aby juz nie rodze ), bo wczoraj udalo mu sie znalezc chwile czasu, zeby zalatwic zgode na porod rodzinny (przy okazji odnalazła sie moja zagubiona karta ciąży - zostawiłam ją najzwyczajniej w czerwcu w szpitalu, a już zaczęłam podejrzewać Bogu ducha winnego Michałka, ze w przypływie entuzjazmu wyrzucił ją do śmieci). Nie wiem, czy uda sie nam urodzic razem (bo przeciez moge urodzic w nocy, a Michala samego na ten czas nie zostawimy), ale mąż ostro sie zarzeka, że i tym razem chce być ze mna ("no bo pomyśl, Kasiu, jak przykro moze być naszemu drugiemu synkowi, że byłem, gdy Michał sie rodził, ze przeciąłem mu pępowinę, a gdy on sie rodził to mnie wtedy nie było").Ale jeszcze nie pakuje sie do tego szpitala (po co kusic licho?). Choć kupiłam już herbatke na laktacje i pare innych drobiazgow. Wyprałam (ale nie poprasowałam) rzeczy do szpitala dla dzidziusia. Pewnie dziś juz przemyślę to pakowanie na serio, bo potem zapanowanie nad panikującymi facetami (mężem i synem) i pakowanie moze mnie zwyczajnie przerosnąć. Mam nadzieję tylko, ze ten mój ślubny mnie nie zapomni, jak przyjdzie do wyjazdu na te porodówke Acha, od jakiegoś czasu zaczynam sie czuć swietnie. Juz mnie tak nie rwie w kroczu i nie boli kręgosłup. Nawet ten brzuch (ponoć ogromny) tak nie przeszkadza...Hmmm... Ciekawe, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 12.09.02, 21:40 KOchane ciężaróweczki, witam Was serdecznie. Tak się cieszę, że znalazłyście czas by napisać tu kilka słów. Mam nadzieję, że i reszta się odezwie.U każdej dzieje się coś nowego i dobrego:U Yenny - koniec remontu,Zuza - zwiększy niedługo metrażIrene napracowała się mocno i solidnie podtuczyła malucha,a JąGą - jest już w domu, ze zdrowiusieńkim bobasem, a na dodatek zna od podszewki szpital, w którym będzie rodzić. Dziś byłam ostatni raz u mojego gino i muszę przyznać, że będzie mi tych spotkań brakowało, tak się do nich przyzwyczaiłam. Dzidzia leży jak należy, tylko troszkę wody płodowe mi się zagęściły. Albo to jeszcze maź płodowa, albo smółka - mam nadzięję, że to pierwsze. KTG w porządku. Zaczynam wielkie odliczanie (jak wiecie gotowa jestem od sierpnia) i nie mogę już się doczekać. Biorę już leki homeopatyczne, by wszystko było ok w czasie porodu i rozciągam się codziennie. Czuję się trochę gorzej niż w zeszłym tygodniu, bo zaczęłam puchnąć. Dziś nie mogłam zacisnąć pięści, jak się obudzilam. Ha, nie ma wyjścia muszę być łagodna jak baranek Boli mnie też kręgosłup, jak troszkę popracuję. Poza tym wszystko OK. Lepiej niż w 8 miesiącu. Czy Wam też tak się chce spać?POzdrawiam wszystkie mocno Zosia i 38 tygodniowe (bez 3 dni)dziecię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 12.09.02, 23:23 witam ponownie,jejciu znów nie mogę spać. Bolą mnie nogi i ręce. Pewnie wszystkie sobie smacznie śpicie i śnicie o różowiutkich bobaskach. Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irene Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 14.09.02, 11:16 Czesc Dziewczyny!Zosiu, super podsumowujesz co sie u nas dzieje... Faktycznie, moja praca tuczenie nie poszla na marne - wczoraj bylismy na USG i po dwoch i pol tygodniach przytyl 900 gram i wazy ok. 2700 i wszystko ma w sam raz na 35 tydzien. zaprezentowal nam swoje jaderka i lekarz nie omieszkal uwiecznic to na zdjeciu. Tak wiec makaron i fasola poskutkowaly.. Dzis wiec w dobrym humorku zaczal sie 9 miesiac. Mamy swieto w miasteczku, w ktorym mieszkam - bedzie trwalo z tydzien i pod naszym oknem niemal jest glowny plac i co noc dyskoteka a rano walki bykow polaczone z strzelaniem petardami - nie wiem jak to przetrwam... Poza tym jako ostatnia dziele sie wrazeniami ze szkoly rodzenia. Prowadzi mezczyzna- poloznik dosc ciekawie. Tu szkola jest calkowicie bezplatna i jeszcze dostaje sie cala walizke probek i kuponow rabatowych do sklepow - sporo mozna zaoszczedzic i 4 miesiace po narodzinach przysylaja nastepna. To niby drobiazgi ale bardzo sympatyczne. Pozdrawiam Was cieplutkoIrena i Boguradek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: Gdzie są mamy październikowe? IP: *.* 17.09.02, 11:01 Male dementi, nie leze juz w szpitalu,ale kajtek nadal w brzuchu, zdrowy i owszem ale jeszcze nie na tym swiecie Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 13.09.02, 04:30 E tam, ja tez nie spie. Co prawda nic mnie nie boli tylko karmie mala. Widze ze powoli, powoli caly watek odzywa. Tak sobie pomyslalam ze napomkne jeszcze o paru szczegolach dotyczacych okresu poporodowego. Przez dwa dni po mialam dosc bolesne skurcze - nie obeszlo sie bez tabletek pbolowych. Pare dni po zaczelam sie niesamowicie pocic (to trwalo przez caly tydzien). Nie bylo mi goraco, po prostu pot splywal strumieniem. Cos obrzydliwego, bo wciaz mialam wlosy mokre jak po prysznicu. A teraz gubie wlosy. Zreszta zrobily sie takie nijakie, prawie przestaly sie krecic i wcale nie mozna ich ulozyc.We wczesniejszym opisie zapomnialam dodac ze maz nie doznal szczescia przeciecia pepowiny. Doktor pobrala z niej krew na przechowanie w razie (oby sie nigdy nie musiala przydac!) koniecznosci.W zeszla sobote moj maz zaofiarowal sie pelnic nocny dyzur przy malej. Biedaczek kompletnie sie nie wyspal. Ledwo dawal sobie rade - chwala mu i za to. Coz, ja mam to co noc. Chociaz idzie mi ze wszystkim coraz lepiej. Dziecko nakarmione i przewiniete, ubrania poprane i poprasowane (niemal codziennie!), w mieszkaniu porzadek. A nawet niedawno udalo mi sie do tego wszystkiego zrobic porzadny makijaz i ulozyc wlosy, wybrac sie z mala (i z mezem) do lekarza, a potem ugotowac obiad! Przyznaje sobie medal zaradnosci! Szkoda ze to byl tylko jeden dzien...Acha, moj moz coraz sie dopytuje kiedy Aleksandra zacznie mowic i korzystac z lazienki... - bez komentarzaPozdrawiam, Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fasolka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 15.09.02, 14:24 Witam serdecznie po bardzo długiej nieobecności. Wszystko to z powodu zwolnienia, na którym jestem od kilku tygodni. Miałam być bardzo twarda i pracować do końca okazało się jednak, że to wcale nie jest takie proste. Zmęczenie coraz bardziej dawało znać o sobie, zaczęło mi skakać ciśnienie a poza tym okazało się, że zmniejsza mi się ilość wód płodowych. Zaczęłam brać jakieś leki, ale okazało się, że nie pomogły a co gorsza wód ubywało jeszcze bardziej. W związku z tym w ubiegły piątek wylądowałam w szpitalu po zwykłej rutynowej wizycie. Tam mnie trochę podpompowali kroplówkami, dostałam zastrzyki na szybszy rozówj płuc u małego i okazało się, że wszystko wróciło do normy.Wyszałam więc we wtorek i mam się zgłosić do po dwóch tygodniach. To będzie już 39 tydzień więc niewykluczone, że zostanę i szybciej dojdzie do rozwiązania. Prawdopodobnie będzie jednak cesarka, bo Maks cały czas wypina pupę na świat. Lekarze w szpitalu dali niby cień nadziei, że się odwróci. Wolę się jednak nastwić na c.c. a ewentualnie potem mile się rozczarować. Strasznie długaśne to moje pisanie, ale nie wiem kiedy znowu do Was zaglądnę, bo w domu na razie nie mam dostępu do internetu. Srasznie mi brakuje częstego zaglądania tutaj muszę przyznać. Trzymajcie się cieplutko, dbajcie o siebie i swoje dzidzie. Życzę wszystkim krótkich i bezbolesnych porodów a potem samych radości z rodzicielstwa. Monika i Maks. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trinity Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 15.09.02, 15:59 Monikapewnie ze sa szanse ze sie odwroci jeszcze , mojej kolezance syn Oliwer odwrocil sie wlasnie w 39 tygodniu. Trzymam kciuki za pomyslne rozwiazanieRenata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 15.09.02, 20:52 Moniczko- trzymam kciuki za Maksa na maksa . Mam nadzieje ze jeszcze zdazysz to przeczytac- na forum bylo duzo watkow o tym jak namowic dzidziusia do obrotu- mysle ze zawsze warto sprobowac.U nas kazdy dzien od piatku pod znakiem skurczy-czow( ) wybaczcie niewiedze. Skurcze ze sa to super, nawet sa czasem regularne tylko nie przybieraja na sile i w koncu zanikaja- np. w wannie Czekam wiec moze cos z tego bedzie. Weekend spedzilismy z mezem na wycieczce tym razem kolo Warszawy juz nie szalalam choc przyznam kusilo kusilo na jakis wypadzik w gory no a dzis kino i kafejka we dwoje- takie male pozegnanie na jakis czas chwil tylko we dwoje. Torba spakowana hmmm tzn dwie. Moze sie wymienimy spostrzezeniami co ktora z nas zapakowala?? Jak tak to jutro naskrobie co tam wcisnelam.Dzis wlazlam na wage i ku mej radosci stwierdzam iz przytylam tylko 4,5 kilo w calej ciazy, zeszlo mi wiele niepotrzebnego tluszczu, dalsza walka czeka mnie po porodzie. Do mojej idealnej wagi musze zrzucic jakies 25 kilo, ale jestem przykladem ze dziewczyny przy kosci nie musza duzo przytyc przy odrobinie samokontroli. No o dalszych postepach bede mam nadzieje donosic z forum niemowle.No lece sie szykowac na spanie. Pozdrawiam i czekam na wasze posty.Marta i Gabusia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 16.09.02, 07:22 Hejka dziewczyny,Pozdrawiam wszystkie mocno, a szczególnie Monikę (fasolkę), szkoda, że nie masz dostępu do netu, ale wiedz, że my tu na Ciebie czekamy i moooocno trzymamy kciuki. Kto wie może urodzę w podobnym terminie co TY (co prawda u mnie gotowość psychiczna od sierpnia) Od dziś zaczęłam zwolnienie i jakoś dziwnie się z tym czuję. Jednak naprawdę widzę różnice, jak dużo nie chodzę - lepiej śpię, dzidek się fajno rusza. Poza tym, gdy dłużej siedzę to zaczynam mieć skurcze i muszę się polożyć.W sobotę mialam dziwny sen. Nagle zorientowałam się, że nie mam brzuszka. Wpadlam w panikę. Biegałam i wołałam "gdzie jest moje dziecko". Wiedzialam, że jeszcze nie rodziłam. Podobno takie sny mają kobiety przed porodem i jest to związane ze zmianą jaka nastąpi w ich życiu. Co do mnie obudziłam się zlana potem i mam nadzieję, że to ostatni sen z tej serii U mnie właściwie to wszystkie nowiny, teraz główkuję w co ubrać jeszcze maleństwo by nie zmarzło. Co do listy rzeczy do szpitala - fajny pomysł, chętnie sprawdzę czy mam wszystko i podzielę się swoją. Marta zaczynaj stukanie w klawisze. Pozdrawiam moooooocno - Zosia i bobasek (jeju zaczęliśmy 39 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 16.09.02, 16:17 Cześć dziewczyny,jak miło Was poczytać! I uświadomić sobie, że nie jestem jednak jakimś dziwacznym stworem noszącym swój brzuszek w świecie smukłych pań zajętych marketingiem, albo innymi ważnymi rzeczami...A w pracy tak się czasami czuję - bo nadal dzielnie pracuję, próbując się jakoś trzymać: siłą i godnością osobistą. Tym, które już przeczuwają, że to tuż tuż, mogę tylko pogratulować i pozazdrościć - u mnie instynktu wicia brak, brzuch jakoś nie chce opadać (bo i gdzie miałby opaść - do kolan? - bo jest raczej nisko), ciśnienie za to kompletnie niskie, a wyniki badań dobre, jakbym miała chodziś w ciąży jeszcze parę miesięcy. A to już 37 tydzień!Nadal nie mam lóżeczka, wózka i fotelika samochodowego - w weekend mąż źle się czuł i znowu nic nie załatwiliśmy. Ale za to odnalazłam nosidełka po Zosi, więc w razie czego mam jak wynieść dzidziusia ze szpitala.Poza tym w kroku rwie (szczęśliwa YennaM - ją przestało) i chodzę jak kaczuszka.Pozdrawiam,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 16.09.02, 16:31 Ja dzis znow po ktg- zapis ladny, szyjka ponoc jest miekka ma 1,5 cm. Mam cala mase skurczow przepowiadajacych, ponoc chociaz tyle z nich pozytku ze moga skracac szyjke, hmmm oby. W srode mam usg po nastepnym ktg. Robia mi je coraz czesciej bo mam jakies mega skoki cisnienia od 100/70 do 145/90 w ciagu 2 godzin mimo lekow ktore biore na nadcisnienie. No i cukry tez czasem zaszaleja- w weekend mialam rerkordowy cukier 182 az usiadlam z wrazenia. Do tego czuje sie super jak nie na 38 tydzien, nie mam zadnych przeczuc co do tego ze to juz, nadal nic nie chce mi sie wic(reakcja mojego meza- co ty jeszcze do cholery chcesz wic!! ), no ale nie mam zadnych rzutow na to zeby cos sprzatac odkazac czy cos w tym stylu.Zuza, tak na pocieszenie z ta praca dostalam duzeee tlumaczenie jakichs 100 tekstow po pare stron A4 hihi i mam to jak najszybciej skonczyc koniec mojego nierobstwa- czeka mnie zapierdziel mowiac brzydko do samego porodu. No coz lece tlumaczyc buziakiMarta i Gaba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 17.09.02, 11:14 Witam. Niestety nie moge sie zgodzic zwami, ze 9 lepszy od 8. Mam wrzenie, ze 9 miesiac jest za kare MAM DOSC, a nie siedziec (niewygodnie na kanapie, na krzesle bola plecy), ani lezec (zgaga mnie wykonczy )A lazic za bardzo nie moge, bo nie mogte sie meczyc (nadcisnienie).Jak ja chce juz urodzic!Dzis bylam na KTG i u lekarza na Zelaznej. Zapis Kajtka bardzo dobry, za to ja zero skurczy-ów (Marta mam ten sam problem z odmiana tego slowa!). Szyjka dluga. Czyli jednym slowem na razie nic nie zwiastuje szybkiego konca meczarni.Za to cisnienie mam do dupy (oczywiscie w szpitalu mialam duzo nizsze niz w domu - dzis rano zaraz po wstaniu z lozka - 160/100!, a w szpitalu 130/70). Ale podobno wahania sa jeszcze gorsze od ciagle wysokiego cisnienia i jest to wskazaniem do wywolania porodu. Moze i jest ale u wszystkich tylko nie u mnie!Co jeszcze z ciekawostek, moze moje sny. Wciaz snia mi sie szpital, patologia ciazy, przychodnia przyszpitalna, ale wani jednym, snie jeszcze nie bylo porodu. Czy to znaczy, ze niedlugo urodze (o tak, o tak Caluje Was wszystkie kochane bzdziagiewki,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wera30 Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 17.09.02, 15:43 cześć kajak.Wprawdzie się nie znamy, ale możemy to nadrobić. Jestem wera, oczekuję córeczki - wg usg około 17.10.2002, ale przeczucie mówi mi że jakieś 2 tyg. wcześniej. Metodą dedukcji doszłam, że masz cukrzycę. Otóż przytrafiło mi się to samo - tzn. ciążowa cukrzyca - i nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić. Byłabym wdzięczna, żebyś umówiła się ze mną na konkretną godzinę na czacie, cobym mogła z tobą pogadać. Na razie. wera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 17.09.02, 16:05 Ha,ha, ja tez mialam przeczucie,ze urodze ze dwa tygodnie przed terminem. Od dzis do terminu zostalo 13 dni i nic nie zapowiada, ze cos sie wydarzy.Takie przeczucie to podobno normalna rzecz Teraz mam nadzieje, ze urodze w terminie, a nie przenosze Pozdrawiam,Jągo z Kajtkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 17.09.02, 18:48 witam, to ja jeszcze dodam swoje 3 grosze.Pamiętacie, jak lekarz kazał mi się pakować w połowie sierpnia Jak na razie nic, a termin za tydzień.Dziewczyny, czy wy też macie takie uczucie, jakby dzidzia chciała już wyjść. Czuję takie mocne napieranie i kłucie w dole. Ale jak na skurcze przedporodowe, to chyba za mało?Właściwie to nie wiem czego powinnam oczekiwać.Co do moich snów wczorajszych nie wiele sobie przypominam bo pół nocy spędziłam w łazience z powodu skórki od pomidora :Pozdrawiam serdecznie zosia i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wera30 Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 18.09.02, 15:52 Cześć.Co do moich przeczuć - jestem mamą z pewnym doświadczeniem. Mam 5 -letniego synka Kubusia i w pierwszej ciąży NAPEWNO wiedziałam, że urodzę wcześniej 2 tygodnie ( no, wyszło tego 12 dni wcześniej a więc prawie strzał w dziesiątkę) bo nie wyobrażałam sobie chodzić z brzuchem 40 tygodni albo i dłużej, a poza tym wiedziałam że to będzie chłopiec i już (bez sygnałów od operatora usg). Tak więc można powiedzieć że mam nosa. Teraz też liczę, że mój instynkt mnie nie zawiedzie.wera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E.T. Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 17.09.02, 06:51 No pieknie sobie radzicie. Dzieciaki rosna ze az milo. Ciekawe ktora sie teraz przekona jak to wspaniale miec takie malenstwo. Szkoda ze nie moge pomoc w sprawie pakowania torby do szpitala (ile dni zostaje sie w szpitalu po porodzie w Polsce?). Ja prawie wszystko dostalam jednorazowe (oprocz koszuli i recznikow, ale te i tak mialam swoje):kosmetyki, majtki, podpaski, buto-skarpety itp. Mala tez dostala swoja wyprawke ze szpitala i ubranko dla niej potrzebowalam tylko na wyjscie do domu. Chcialam tylko napomnknac zebyscie pamietaly o kupieniu specjalnych nozyczek dla niemowlat - dzieci rodza sie z tak dluuuugimi paznokciami ze az strach. Ale obcinanie ich nie jest takie straszne jakby sie moglo wydawac.Dziewczyny, ktore spuchly! Mam nadzieje ze to nie regula, ale ja po porodzie spuchlam jescze bardziej i to dosc bolesnie. Ale zeszlo mi po tygodniu.Natknelam sie dzisiaj na artykul o minusach pobierania krwi z pepowiny, a ja myslalam ze to ma same plusy. W kazdym razie nie zaobserwowalam zadnych podanych skutkow ubocznych ani u siebie ani u dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 17.09.02, 13:52 Cześć dziewczyny,coraz mniej nas tu bywa (pewnie reszta już nawet nie ma siły zasiąść do komputra i tylko leży i cichutko pojękuje). W każdym bądź razie ja zgadzam się z Jągo - 9 gorszy od 8, a jak mnie ostatnio wybrzuszyło! (już nawet najsympatyczniejsze koleżanki nie mówią, jak ślicznie i szczupło wyglądam...).Kayaku - absolutnie zgadzam się z Twoim mężem co do wicia - myślę, że los zesłał Ci to kobylaste tłumaczenie (jak Ty się z tym wyrobisz, a w ogóle to z jakiego na jaki?), żeby zająć Cię czymś bardziej konstruktywnym niż wygładzanie falbanek przy łóżeczkuLiścia maliny też nie dostałam, a pani w sklepie zielarskim poinformowała mnie, że go wycofali ze sprzedaży, bo na coś szkodzi. Za to jem homeopatię przedporodową, mimo kąśliwych uwag mojego męża, że granulki z glukozą jeszcze nikomu nie zaszkodziły, oraz że cukier krzepi (i że z przeziębienia, to się po prostu sam wyleczył, a nie przez te moje "czary").W najbliższych dniach zamierzam umówić się na spotkanie z położną z Żelaznej w sprawie ustaleń przedporodowych, ciekawa jestem, na czym to polega.Pozdrawiam ciepło,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 17.09.02, 14:19 Zamierzasz rodzic z polozna za dodatkowa oplata? Jesli tak, to na spotkaniu polozna wypisuje Ci karte/historie choroby i dodatkowo podpisujesz umowe imienna na uslugi okoloporodowe. Placisz chyba 100 zl, a reszte po porodzie.Z kim zamierzasz rodzic?Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domisia sny mam październikowych... IP: *.* 17.09.02, 14:06 dziewczyny z brzuszkami - czytam od czasu do czasu to forum i zauważyłam, że troszkę czasu poświęcacie snom. Ja rodze na początku października - według terminu - i nie mam żadnych snów o dziecku, porodzie, szpitalu... ale za to mam takie erotyczne sny - jak jeszcze nigdy w życiu. Pomimo wszystkich dolegliwości związanych z 9-tym miesiącem - niech trwa jak najdłużej - podobają mi się moje sny.Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: sny mam październikowych... IP: *.* 17.09.02, 14:22 No coz,oprocz dzisiejszego koszmaru szpitalno-ktg-przychodniowego milym przerywnikim byl krotki sen erotyczny Juz zaczynalo byc fajni i milo i zapowiadalo sie ciekawie, ale niestety pecherz dal o sobie znac Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 18.09.02, 13:33 Hej wlasnie wrocilam z ktg i usg- mam za 3 godziny stawic sie na patologii bo mam za wysokie cisnienie- jak bedzie ok to wracam do domku jak zle zostaje. Pakuje wlasnie torbe in case. Na usg i ktg wszystko ok Gaba wazy 3 kilo, sliczna z niej pyza- fajnie by bylo urodzic w tym szpitalu . Trzymajcie kciuki choc sama nie wiem za co Acha Gaba rzeczywiscie zeszla do kanalu rodnego wiec moje przypuszcenia co do opuszczenia brzucha byly sluszne. Uda nadal dlugie, brzuszek chudy- kurcze moze jednak urodze modelke PozdrMarta z Gabi 38 tydzien skonczony ciaza jak najbardziej donoszona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 18.09.02, 16:51 Martuś pewnie już pojechałaś, trzymam kciuki i odezwij się jak wrocisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe- dlugo mnie nie bylo hihi IP: *.* 18.09.02, 18:20 Juz z powrotem- stwierdzili ze cisnienie miesci sie w granicach normy i mam sie zglosic jakby cos strasznie skoczylo.Mam chodzic co 2 dni na ktg jak dotychczas i byc pod stala kontrola i przyjezdzac jakby tylko cos mnie niepokoilo. Ufff odetchnelam srednio mi sie widzialy noce bez przytulania do mezusia No i jak bym bez was wytrzymala?Znalazlam te cholerne liscie malin i zaczynam je dzis zlopac- moze sie uda przed terminem...Zosia tobie tez kupilam nie wykrecisz sie od spotkania PozdrMarta z Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: czy są mamy październikowe- dlugo mnie nie bylo hihi IP: *.* 19.09.02, 09:07 Czesc,Cisnienie dzis rano (mierzone w lozku - 110/60 )A po wstaniu, umyciu sie - 140/90.Nic z tego nie rozumiem.Wczoraj mega cisnienia caly dzien (musze dodac, ze wiekszosc dnia spedzilam w pozycji horyzontalnej, wiec na pewno sie nie zmeczylam ).Dzis jade na ktg na 11:30 na Zelazna i zobaczymy co powiedza. Dzwonilam wczortaj do poloznej i ta pocieszyla mnie, ze raczej z takimi cisnieniami nie powinni mnie "przeterminowac", tak wiec zostalo mi maks 11 dni Mam jednak nadzieje, ze mnbie dzis nie zatrzymaja w szpitalu znow na 2-3dni Teraz troszke fizjologii:- brzuch mi sie opuscil (teraz i ja to widze,bo do tej pory tak twierdzil tylko moj maz)- rano po siusianiu na papierze mialam taka galaretke - byla przezroczysta, a nie jak sugeruja rozne pisma "zabarwiona na rozowo" - sadzicie, ze to moze byc czop???Jezu to naprawde niedlugo W ten weekend musze zrobic mega zakupy w Auchan, na tzw. po porodzie.Mam nadzieje,ze mi sie uda Caluje Wasi mam nadzieje odezwacdzis po poludniu.Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domisia na ciśnienie - leżenie IP: *.* 19.09.02, 09:28 dziewczyny - ja czytam, że skacze Wam ciśnienie, ale cały czas gdzieś biegacie. Ja z takim skaczącym ciśnieniem zwyczajnie leżałam. całymi dniami - tylko siusiu... Przecież wszystkie wyjazdy do szpitala i inne - szalone zakupy w skleapch - to katastrofa dla ciśnienia... ciśnienie się uspokoi, jeżeli same się uspokoicie... przeciez w szpitalu też tylko leżysz... wiec po co tyle biegać?Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: na ciśnienie - leżenie IP: *.* 19.09.02, 09:44 Jasne, tylko jak pogodzic lezenie z kontrolnymi wizytami u lekarza co dwa dni?Poza tym w domu tez leze caly czas i wstaje na:- siusiu- jedzenie- mierzenie cisnieniaCo do zakupow masz racje, aleskoro juz tyle sie bujalam z tym nadcisnieniem, to nie sadze, zeby zakupy na tydzien przed terminem mnie zabily. Za to potem z cala pewnoscia zabilabym mojego meza, ktory nie odroznia wolowiny od schabu, itp.Pozdrawiam,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domisia wiem jak to trudno, IP: *.* 19.09.02, 10:11 ale ja leżałam... a mój mąż ćwiczył do skutku - wołowina, schab - teraz robi najlepsze zakupy na świecie. bałagan w domu - trudno, ja tylko leżę i tak z niego nie korzystam - a że bolało mnie gardło od wiecznego tłumaczenia gdzie jest Domestos do kibla... korzystaliśmy z Interkomu - ja w tej chwili też staram się leżeć, ale robię to dla siebie. ciąża donoszona, ale zbiera mi się trochę wody w organiźmie. Skoro leżę - nerki pracują lepiej i woda odchodzi wraz z siusianiem. A po co mam być jak beczka? żeby były lepsze zakupy? co kupi to zje.z lekarzami to też jest przesada - a wiadomo, że musisz wstać, umyć się, jakoś ubrać, ogarnąć... ja tam chodzę w tej chwili co drugą wizytę i wcale na mnie nie krzyczy.Nie obraź sięna mnie - wcale się nie wymądrzam - naprawde tak robię.teraz ide poleżeć Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: czy są mamy październikowe- dlugo mnie nie bylo hihi IP: *.* 19.09.02, 09:31 Witam serdecznie,widzę ze wiekszość z nas myśli już o porodzie. Ja też. Wczoraj z mężem przypominaliśmy sobie oddychanie. Przed chwilą uprasowałam sobie ciuchy na pierwsze dni po powrocie, jak już wyjdę z koszuli i zastanawiam się nad zapasami w lodówie. Dziś tryskam energią, w przeciwieństwe do środy, którą przeleżałam w łóżku. Przeczytałam w książce, że w czasie porodu warto o skurczach myśleć, jak o otwieraniu się. Skurcz kojarzy się negatywnie, a otwieranie np kwiatu z czymś pozytywnym. Przy pierwszym - napięcie, przy drugim odprężenie. Może coś w tym jest, bo jak zaczęłam tak myśleć, to mniej się boję, taki wewnętrzny spokój. No, ale dzisiaj filozofuję...JąGo odezwij się jak wrócisz.Pozdrawiam serdecznie Zosia i maleństwo (dziś kończymy 39 tydzień). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domisia techniki Aleksandra... IP: *.* 19.09.02, 09:59 słuszałyście i tym podczas porodu?fantastyczna sprawa, omawiają poród o strony pracy mięśni. Załóżmy, że podczas skurczu zaciskasz pięści. Zaciśnij pięści teraz i zwróć uwagę jak zachowuje się Twoje ciało, co się dzieje z innymi męśniami? gdzie gromadzi się energia w ciele? popatrz na swoją twarz, co się z nią dzieje?i tzymaj zaciśnięte pięści i staraj się uśmiechnąć? nie wychodzi? WŁAŚNIE !! wykonywanie pwenych gestów pomaga zachować odprężenie całego ciała i skupić jego energię tam gdzie jest potrzebna - tak więc np. uśmiechnąć się i wtedy całe ciało czuje sięinaczej... w tej książce jest wiele innych porad..nie bójcie się dziewczyny, strach opóźnia poródDominika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: techniki Aleksandra... IP: *.* 19.09.02, 12:08 No to chyba niedlugo bedzie Kajtek Bylam na ktg i u pani dr. Dostalam niezly opiernicz za to, ze wczoraj nie zglosilam sie w szpitalu z TAAAAKIMI pomiarami.Dzis o 17:00 mam zglosic sie na izbe i pewnie mnie przyjma.Zapytalam, czy beda mnie tak trzymac az do terminu, a pani na to, ze oczywiscie, ze nie Mam nadzieje, ze podobnego zdania beda lekarze na patologii Na dodatek pani dr postraszyla mnie co sie moze stac ztakim cisnieniem i to niespodziewanie Tak wiec zakladajac, ze dzis wieczorem mnie przyjma, jutro poobserwuja, w weekend sobie daruje (zwlaszcza, ze na lezaco cisnienie jest nizsze), to zaczna wywolywac w poniedzialek. Pewnie pamietacie, ze chce wage a nie panne To zart, ale byc mozena poczatku przyszlego tygodnia Kajtus bedzie juz przy cycu Moj maz nieco pobladl, jak zdal sobie sprawe, ze cza sjuz nadszedl Zaczynam sie denerwowac.Na biezaco bedzie Was informowac Marta Kayak, z ktora mam hotline.Caluje Was mocno,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: techniki Aleksandra... IP: *.* 19.09.02, 14:38 Witam ponownie, JąGą - więc jednak chyba TY będziesz pierwsza. Mocno trzymam kciuki i czekam na wieści Ja też chcę wagę Zosia i bobas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jągo Re: kto pierwszy... IP: *.* 19.09.02, 15:09 Zobaczymy, czy bede pierwsza. Acha, okazalo sie, ze ta galaretka dzis rano, to byl czop i ze wcale nie musi byc zabarwiony na rozowo.Wiecie co, dzis caly czas czuje skurcze przepowiadajace i to takie calkiem, calkiem. Jeszcze sie okaze, ze urodze bezdopalacza ale bylyby jaja Zaczynam sobie zdawac sprawe, ze jak mnie dzis wsadza do szpitala w formie dwa w jednym, to za kilka dni wyjde z pakuneczkiem na reku Musze jak najszybciej zalozyc internet w domu, zeby nie stracic z Wami kontaktu.Chyba, ze mnie nie przyjma z braku miejsc... a wtedy pewnie odezwe sie jeszcze jutro.Caluski,Jągo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: kto pierwszy... IP: *.* 19.09.02, 15:17 Jejuuuuuuu, jak ci zazdroszczę - tego PAKUNECZKU NA RĘKU oczywiści. Trzymajcie się z mężem cieplutko, a ja dyżuruje przy kompie i czekam na wieści. BUZIACZKI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irene Re: techniki Aleksandra... IP: *.* 20.09.02, 13:45 Witajcie!Wlasnie wrocilam ze szkoly rodzenia i wydaje mi sie, ze moj poloznik posluguje sie troche w cwiczeniach technikami zwiazanymi z praca miesni. Tlumaczy bardzo obrazowo choc niestety nie wszystko dobrze rozumiem. Bylam tez na KTG - Dzidzio ma sie dobrze a u mnie wykazalo jakies skurcze, ktorych wcale nie czuje. Kolejne za tydzien - mam nadzieje, ze maly jeszcze troche poczeka choc glowke ma juz niziutko. Pokoik juz prawie gotowy w nastroju pastelowej zolto -zielono - niebieskiej krateczki. Piesiula placze do karuzelki - biedna myslala, ze pluszaki sa dla niej - bardzo lubi je nosic i gryzc i pewnie beda sobie z malym zabierac. Na samopoczucie nie narzekam i zycze Wam spokojnego oczekiwania.Irena i 36 tyg. Boguradek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: techniki Aleksandra... IP: *.* 20.09.02, 16:58 Jejciu, Irene pokoik w krateczkę - musi być pięknie. Ja ostatnio jestem na zwolnieniu, więc wymyślam różne głupotki i zrobiłam maluchowi "karuzelkę" z krasnoludkami za pomocą farb do malowania na szkle lub folii. Dziś byłam na KTG i u mnie żadnych skurczy nie wykryto (a to koniec 39 tygodnia). Nie martwię się tym jednak, bo termin mam na 29, a tak już długo siedzę na torbach, że się uspokoiłam.Zosia i bobas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: techniki Aleksandra... IP: *.* 22.09.02, 12:59 Cześć dziewczynyDługo się nie odzywałam -powód był jeden a mianowicie przez tydz.byłam pozadomem i nie miałam dostępu do internetuU mnie pomalutku Brzuszek nieco urusł a wraz z nim przybyło mi na wadze ( ostatnio zachowuję się jak śmietnik bo wrzucam do swojego żołądka prawie wszystko co popadnie, oczywiście to co jest dozwolone) Trochę mnie łamie w kręgosłupie mam popuchnięte palce ale wcale o tym nie myślęMam przeczucie że maleństwo pokaże sie ok 8 października Czekam i czekam Wszystko spakowane poprane i poprasowane Ponadto mam na głowie jeszcze jedną rzecz A mianowicie dostaję klucze do mieszkania Chyba ok 1 października Tymczasowo będe mieszkać u rodziców a tym samym mój kochany małożenek będzie urządzać nowe gniazdko dla nas ZobaczymyMusze kończyć bo mam Olga nie daje mi siedzieć przy komp.PozdrawiamMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe- newsy IP: *.* 22.09.02, 13:26 Hej mam mnostwo wiesci - Zosia zaczela rodzic dzis w nocy odeszly jej wody- trzymamy kciuki!!!!! Ja czekam na wiesc kim jest ten tajemniczy maluch- ja obstawiam faceta Jago na patologii od dwoch dni probuje urodzic- wredna szyjka sie nie daje. Dzis ma dzien przerwy i moze jutro Kajtek pojawi sie na tym swiecie A ja ciagle 2 w 1 czekam pokornie na swa kolej Skurcze mam codziennie plus obrzydliwe bole jak w pierwszy dzien okresu i niiiiiiiiiiic. Mam nadzieje ze cala magia z herbatka z lisci malin i cala ta homeopatia podziala. Z nowych objawow odeszla mi jakas galaretka i mam zwiekszony wyplyw siary. Jutro kolejne ktg wiec dam znac co i jak.PozdrMarta z Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: czy są mamy październikowe- newsy IP: *.* 23.09.02, 09:04 Jak bedziesz miala kontakt z Zosia to koniecznie pozdrow ja ode mnie i pogratuluj. Mam nadzieje, ze juz ma pocieche obok siebie, ale nie w brzuszku.Trzymam kciuki za obie dziewczyny.PozdrowieniaGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe- czyli kto w koncu byl pierwszy :) IP: *.* 24.09.02, 08:57 Hello- dziewczyny obie tula swoje maluchy- kolejnosc zachowaly wg listy hihi tylko daty troszke wczesniejsze. Zadnych szczegolow nie podaje bo mysle ze beda was chcialy same powiadomic. I jak stawiacie kogo urodzila Zosia?? Ja juz wiem a ona zapewne dzis lub jutro wam powie Dziewczyny kochane gratulacje jeszcze raz Nigdy nie myslalam ze mozna tak sie zzyc z ludzmi poznanymi przez internet . Narodziny tych maluchow przezywalam jak kogos z wlasnej rodziny Pozdr z usmiechem na twarzyMarta i Gaba ktorej jakos dobrze w brzuszku- a tu 8 dni do terminu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 23.09.02, 15:07 No, dziewczyny, zaczynamy się powoli sypać, hurra! Zosia i Jągo pewnie już zmęczone ale szczęsliwe przytulają swoje dzidzie, i niedługo dadzą znać, jak było. Kayak pewnie też już zaraz się położy na Żelaznej (jak Cię tam szukać?).Niestety, u mnie nadal brak jakichś bardziej solidnych symptomów, że coś się ruszyło. Co prawda w sobotę w kinie (na "Pianiście" - oj, nie jest to optymistyczny film dla kobiet w ciąży) miałam skurcze co 5-6 minut przez godzinę, ale po wyjściu z kina wszystko przeszło bez echa. Poza tym szyjka zamknięta, główka balotująca, może to jeszcze potrwać. Z drugiej strony czuję taki jakiś ucisk na "podwozie", bolą pachwiny, mam uczucie, jakby ciągle trzeba było iść do toalety za "dużą" potrzebą, choć nie trzeba... Więc może to jednak niedługo? Na dwoje babka wróżyła.Jutro spotykam się z położną z Żelaznej w celu odbycia wieczorku zapoznawczego oraz ustalenia co i jak.Buziaki dla tych, co przed i dla tych, co już po,Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 23.09.02, 15:21 Hej Zuza,Jago jeszcze resztkami sil w jednym kawalku ale juz stawiam ze dzis urodzi, od Zosi nie mam wiesci sprobuje zadzwonic wieczorkiem do domu.Ja dzielnie na posterunku plus dorwalo mnie jakies wstretne chorobsko, katar mam okrutny i nie moge przez niego spac. W pierwszej polowie przyszlego tygodnia klada mnie na patologie i zaczna wyczyniac to co z Jago. Ja juz bede miec wage raczej na pewno Zuza wymienmy sie nr tel na priv, a wlasnie wyslalam ci zdjecie Gaby z usg Moj maz obiecal ze jak urodze splodzi na forum jakiegos maila na ten temat, bedzie w osobnym poscie Ale cos nie chce mi sie wierzyc ze stanie sie to przed terminem. Zuza skupmy sie coby wyladowac razem na poporodowym A patologia na Zelaznej jest super wyjatkowo mili ludzie- juz wychwalany przez Jago dr Warzechowski super facet, doradzal nawet mi osobie wizytujacej nie kazdemu by sie chcialo PozdrMarta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 23.09.02, 15:49 Rzeczywiście możliwe, że się spotkamy na Żelaznej (nr telefonu wyślę i telefon będę miała przy sobie - no, może nie na sali porodowej... ). A Jągo, skoro jeszcze nie urodziła, to chyba będzie miała upragnioną Wagę - sprawdzałam, zmieniło się z Panny na Wagę zdaje się dziś o 5 rano - zobaczymy dokładnie, kiedy będzie znana dokładna data i godzina pojawienia się dzidzi.Homeopatię jem garściami, a mama przysłała mi też liść maliny, więc mam nadzieję, że kiedyś doczekam...Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 23.09.02, 19:12 Zuza jak będziesz na Żelaznej daj znac którą wybrac położną Ja co prawda mam termin na 14 ale sypnę się ok 8 ( mam takie przeczucie) Pozdrówcie Zosię i Jago mam nadzieję że są szczęśliwe ze swoimi bąblami Niech się trzymają!!!!A na dworzu robi się zimno Kurcze nie wiem czy ja będę rodzić na jesieni czy to już zima, pogoda zwariowałaDzisiaj była u lekarza i mam dietę -ścisła ze wzgeldu na moją opuchliznę (nic co z solą) a najlepiej pić wywar z gotowanej pietruszki.Nie wiem czy to przełknę.Kupiłam materacyk do łóżeczka To chyba naprawdę już wszystkoTak mi się wydaje!!!No nic pozdrawiam was wszystkie cieplutko i nie dajcie się żadnym choróbskom ( ja moich znajomych i rodziców i męża wysyła na szczepionki przeciwko grypie)Monika ( 37 tyg +Olga) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzka Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 24.09.02, 13:35 Ja też mam termin z OM na 14, a z USG wychodzi mi 1-2 tygodnie wcześniej, ale nie mam żadnych przeczuć. Byle nie jutro - mąż w delegacji. Kupiłam wreszcie kołyskę (poprzednie dzidzie miały łóżeczka, zobaczę jak to jest z kołyską) wraz z wyposażeniem - ceny zejściowe, kupiłam fotelik samochodowy i zamówiłam wózek - do odbioru w ciągu 3 tygodni, czyli powinno być akurat. Natomiast nie poprałam jeszcze ciuszków i pościeli i nie spakowałam się do szpitala, może jeszcze zdążę...A w razie czego - jak się rozpoznamy na Żelaznej? Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikawas Re: czy są mamy październikowe IP: *.* 24.09.02, 15:02 No własnie jak się rozpoznamy- Ja jestem niewysoką brunetką która obecnie wygląda jak hipopotam!!!Ale chyba łatwiej rozpoznać mojego męża po ,,myszce" jaką ma na policzku Ciekawe czy Olga też to odziedziczyA ja właśnie jestem na etapie sporządzania wywaru z pietruchu-bleeeee i mam to wypić jak się nieco schłodzić-Spuchlizna na nogach nieco mi zeszła ale woda w organiżmie jest nadal.Zuzka czy możesz mi coś bliżej powiedzieć o położnych z Żelaznej ( no i jak ja mam ew.ciebie rozpoznać)może też pisz na mój e-mail.A i jeszcze jedno co do wyprawek dla małej ja mam wszystko już w komplecie Torba spakowana leży przy łóżku i czekamUcałowania dla Zosi ( obstawiam że to córka)PozdrawiamMonia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Jestem już z moją kochaną niespodzianką w domku- zosia IP: *.* 25.09.02, 07:43 Hej, kobietki, może spotkamy się na porodówce? . Bo ja też wybieram się na Solec. Nie miałam jeszcze tylko okazji odwiedzić oddziału, ale mam jeszcze trochę czasu.Dziewczyny z Warszawy, napiszcie, czy zapisałyście się lub macie zamiar zapisać do szkoły rodzenia i gdzie. Bo ja się jeszcze nie mogę zdecydować.Mój Bąbelek juz kopie i to od dłuższego czasu. Zaczął wcześnie, bo już w 17 tyg., a teraz czasami daje mamusi popalić . Ale bardzo się cieszę, bo to takie fajne uczucie kiedy mała nóżka tak kopie . W tej chwili to już 20 tydz. czyli półmetek. A jak u Was?W którym tyg. robiłyście drugie usg? Mam zamiar wybrać się na nie do dr. Roszkowskiego, ponieważ na początku ciąży miałam małe problemy. Dlatego chciałabym, żeby malucha obejrzał ekspert.Piszcie, co u Was.Pozdrawiam wszystkie mamy i brzusie, no i oczywiście starsze rodzeństwo ,Iwka Odpowiedz Link Zgłoś