Gość: Monique76 Jak tam nastroje??????? IP: *.* 19.01.03, 23:44 Strasznie dawno nie odzywałam się... dzidziak nie pozwala mi siedzieć za długo przed kompem... Moje doły jakoś odeszly na razie, humor mi w miarę dopisuje... szczególnie jak rano mnie słoneczko budzi Ostatnio zdałam sobie sprawę, że całą wiosnę spędzę na spacerkach z dzidzią! I strasznie mnie to cieszy!!!!Samopoczucie mi też poprawił fakt, że przestały mnie boleć nogi.. chyba maluch się jakoś przekręcił i przestał uciskać jakieś nerwy.. A jak u was Brzuszki lutowe??? Odezwijcie się!!!Pozdr. MonikaPs. Basia - moderator prosiła o wybór wątku, w którym będziemy pisać... Na który się decydujemy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota06 Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 20.01.03, 15:39 Ja też jestem zadzwiająco spokojna. Dziś nawet stwierdziłam, że mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Poza tym nic mi nie dolega, prawie wszystko zapięte na ostatni guzik, tak że pozostało tylko oczekiwanie...Pozdrawiam wszystkie Lutowe mamyPS. Monique, a jakie wątki mamy do wyboru? Ja piszę tylko w tym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zallidia Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 20.01.03, 18:02 Hej lutowe mamy, mnie też ogarnął dziwny spokój. Miałam trochę problemów z donoszeniem, a teraz moja dzidzia jest już bezpieczna. Wczoraj mój prawie dwumetrowy mąż prasował malutkie ciuszki - wzruszyłam się ...Pozdrawiam Was serdecznie, Lidka i 36,5 Zuzanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 20.01.03, 19:28 Witajcie! Już chyba wszystkie żyjemy tylko finałem!Ja mam termin na 8.02 i juz nie mogę wysiedzieć a dziś dopiero 20!! Z tymi maluchami to w ogóle jest ciekawie-najpierw walczymy,żeby je utrzymać w brzuchu bo tak szaleją a potem nie możemy się doprosić by wyszły.Ja myślę,że one tam siedzą w tych brzuszkach i się z nas nabijają!! Od początku pokazują kto tu rządzi-a co będzie później? Strach pomyśleć))Czy Wy też nabrałyście teraz takiego pędu do życia? Pozdrowienia Z. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 20.01.03, 21:41 Cześć ja nie moge narazie powiedzieć żeby moje samopoczucie zmieniło sie na lepsze a termin mam na 22 lutego, w nocy kiedy tylko się przekręcam wybudzam się z bólu taka jestem połamana, a w ciągu dnia kiedy chodzę mam wrażenie że mi miednica wypadnie))) w dodatku w piątek czeka mnie przeprawa do Polski z Czech około 9 godz. jazdy nie wiem jak to przeżyje ale jak już dojadę to mogę rodzić))Pozdrawiam wszystkie mamuśki i życzę lepszego samopoczucia od mojego tosia + 36 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 21.01.03, 21:58 Witam po długiej (przynajmniej w moim odczuciu) nieobecności. Miałam jakąś awarię i nie chciało mi sie wyświetlać eDziecko. To juz chyba uzależnienie, ale nawet sobie nie wyobrażacie, jak mi brakowało forum. No, ale nareszcie już działa, a ja odrabiam zaległości. U mnie samopoczucie dobre, i fizyczne i psychiczne. Tak znoszę ciążę, że nic, tylko sie rozmnażać. Jak komuś mówię, że jestem w ostatnim miesiącu, to od razu wybucham śmiechem, na widok miny rozmówcy. Wiem, ze mam mały brzuch, choć mi wydaje sie ogromny, nie mówiąc już o mioim mężu i córce. Oboje dziwnie na mnie patrzą. Troche brakuje mi tego, żeby ktos sie ze mną pocackał, ale cos za coś. Przy takiej formie nie mozna liczyc na specjalna względy. Mam nadzieję, że chociaż dzieki temu i poród będę miała łatwy i szybki, jak za pierwszym razem. Byle by tylko znowu nie przenosic, jak za pierwszym razem, bo to czekanie juz teraz jest dobijające. Dzidzia nadal czka i kopie, jakby chciała mi poprzesuwać żebra. Często łapia mnie skurcze, ale tym razem wiem czym się niepokoić, a czym nie (przynajmniej na razie). Fajnie jest byc w ciąży po tak długiej przerwie, bo już wiem co mnie czeka, pewnych rzeczy już się nie boję, na inne jestem przygotowana i wiem, czego się spodziewać, a z drugiej strony, ta pierwsza była tak dawno, że inne mogęprzeżywać jakby po raz pierwszy, bo już zapomniałam jak to było. Wszystko ma swoje złe i dobre strony. Ale juz się tak bardzo nie moge doczekać! O, znowu czkawka. Gorzej, że z moja Natalą dzieją sie ostatnio dziwne rzeczy i jej zachowanie bardzo mnie niepokoi. Boje się co to później będzie.Strzasznie sie rozpisałam, ale [po takiej przerwie musicie mi wybaczyć! Pozdrawiam mamuśki i fasolki, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 23.01.03, 22:05 Byłam dziś na USG i wszystko wskazuje na to, że będzie chłopak! Tyle czekałam, a i teraz dzidzia nie bardzo chciała sie ujawnić i odwróciła się do nas tyłem, ale z tego co udało się podejrzeć, to facet. Strasznie się cieszę. Cały czas mówiłam, że wolałabym drugą dziewczynkę, ale tak czułam, że to jednak chłopak i teraz jestem strasznie szczęśliwa. Nie wiem tylko co na to Natala. Była z nami na badaniu no i na razie przeżywa wielki zawód, że to tak niewiele widać na tym monitorze. Myślała, że naprawdę zobaczy dzidzię, a tu tylko jakieś niewyraźne bohomazy. Muszę ją jutro podpytać. Najpierw chciała mieć brata (najlepiej Murzyna), potem jednak siostrę. Ale chyba tak naprawdę sama nie wie. Za to mój mąż w siódmym niebie. Bał się, że kobiety go zdominują, a tak będzie równowaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 23.01.03, 22:34 Oj Nawojka poczekaj z tą radością Mojej koleżance z pracy na trzech usg wyszło, że chłopak będzie... A urodziła się śliczna... dziewczynka A ta koleżanka z mężem i starszą córką tak się cieszyli, że będzie drugi mężczyzna w domu Będę trzymać kciuki, zeby u Ciebie był chłopak!A tak w ogóle to na kiedy masz termin? I czy zdecydowałaś się już na któryś szpital?Pozdr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Jak tam nastroje??????? IP: *.* 24.01.03, 16:56 Ja tam będę zadowolona i jak będzie dziewczyna. Najpierw chciałam drugą dziewczynę, a teraz jestem na etapie: wszystko jedno, byle jak najszybciej Nie wiem jak to jest z chłopakami, przy dziewczynce jestem zaprawiona w bojach. Teraz jest mi naprwde obojętne, ale cieszę się, że nie muszę juz o dzidzi myśleć bezosobowo Ale kciuków trzymać nie musisz Mam termin na 19 lutego, a co do szpitala to mam jeszcze wątpliwości. Im bliżej terminu, tym ich więcej w rozmaitych kwestiach, ale to u mnie norma. Teraz jak, zauważyłaś, zastanawiam sie nad wózkiem. Wybieram sie do jeszcze jednego sklepu, ale nikt nie chce ze mną jeździć Cała rodzina ma nmnie dosyć Czuje sie znakomicie i jak większość z nas nie moge się już doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zallidia Po ostatnim USG - ile ważą dzidzie? IP: *.* 25.01.03, 17:28 Dzień dobry kochane mamy lutowe, zaczęłyśmy wczoraj 38. tydzień ciąży, a dzisiaj zrobiłyśmy ostatnie USG. Moja dzidzia waży wg. niego 3800, została nazwana kolosem. Nie wiem, czy mam się martwić mam nadzieję, że urodzę wcześniej, to może uda mi się ją wypchnąć. Ile ważą wasze dzieciaczki?Pozdrowienia, Lidka i Zuzia w brzucholu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Po ostatnim USG - ile ważą dzidzie? IP: *.* 25.01.03, 18:41 Ja jeszcze nie wiem ile waży moje maleństwo, ale Twoja dzidzia to rzeczywiście kolos! Mogę Cię tylko pocieszyć, że oja Natala ważyła dokładnie tyle, kiedy sie urodziła, a poród miałam naprwdę łatwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamka Re: Po ostatnim USG - ile ważą dzidzie? IP: *.* 25.01.03, 18:52 Nic sie nie przejmuj. Mojej kolezance dwoch roznych lekarzy "wyliczylo" 3000 g, a urodzila malenstwo 2300. Ja jestem na poczatku 38 tyg, a w 35-tym coreczka miala ponoc 3000g, wiec tez nie mala. Jakos sobie poradzimykama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Po ostatnim USG - ile ważą dzidzie? IP: *.* 25.01.03, 20:16 Witamja byłam ostatnio na usg - w 35 tygodniu i waga dzidzi wyszła 2150 g... Wiec jakoś tak bardzo niedużo wychodzi na to... Wymiary wskazywały na 35 tydzień... Więc moze dzidzia będzie nieduża - co mnie nieszczególnie martwi - biorąc pod uwagę sposób w jaki ma się pojawić na świecie Któraś z was jest zdecydowana na poród na Solcu??? Ja wybieram się właśnie na Solec i miło by było spotkać jakąś e-mamę A moze któraś chodzi teraz do szkoły rodzenia K. Komosy? Pozdr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Po ostatnim USG - ile ważą dzidzie? IP: *.* 25.01.03, 22:12 Witajcie drogie mamy i maleństwa! Moja dzidzia 2tyg temu tzn.w 36tyg ważyła 3030g-boję sie myśleć do ilu dojdzie do terminu 8.02i mam nadzieję,że jest to waga nieco zawyzona.Niby lekarz sugerował termin wczesniejszy na 1.02 ale nie bardzo w to wierzę-po prostu cała rodzina jest wysoka. Przy okazji musze się pochwalić,że byłam dziś zwiedzić porodówkę na Starynkiewicza i poznać się osobiście z umówioną położną i muszę Wam powiedzieć,że bardzo miło jestem zaskoczona poziomem,który ujrzałam!! O tym szpitalu mało się mówi a jest w nim bardzo ładnie i czyściutko.Pokój,który mi zaoferowano po porodzie,gdzie mogę zostać z tatą dziecka jest urządzony super! Położna przemiła, a ceny? Ogólnie mówiąc jedna trzecia kosztów np Żelaznej.Mam nadzieję,że po porodzie będę równie zadowolona jak teraz i będę mogła polecić Wam ten szpital. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota06 Re: Po ostatnim USG - ile ważą dzidzie? IP: *.* 26.01.03, 10:15 Witam,Ja na ostanim usg byłam w piątek (36 tyg.+1). Jasiek ważył 2800g (+/- 300g). Co mnie bardzo ucieszyło. W 31 tyg. ważył bowiem 1978g, co wskazywało na przybieranie na wadze w tempie ok. 500g na dwa tygodnie. Jak sobie to wtedy przeliczyłam na ilość pozostałych tygodni, to przestraszyłam się, bo musiałąbym urodzić wtedy wielkoluda!!! Na szczęście Maleństwo przestało rosnąć w tak zastraszającym tempie, co więcej ma ponoć małą, kształtną główkę, co wróży lżejszy podórd, ale kto tam wie...Pozdrawiam,Dorota i Jasiek (36+4 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Po ostatnim USG - ile ważą dzidzie? IP: *.* 27.01.03, 09:41 Witam! Moja Niunia waży ok.2700g i jestem z tego powodu szczęśliwa. Moja pierwsza córeczka ważyła przy porodzie 3160g i urodziłam Ją błyskawicznie (a przyszła na świat 3 dni po terminie), ale myślę, ze jest to uwarunkowane genetycznie. Ja sama jestem niewielkiego wzrostu i raczej drobnej budowy ciała,więc natura musi to brac pod uwagę.Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 28.01.03, 15:24 Dziewczyny!Dlaczego u nas taka cisza zapanowała? Mam nadzieję, że jeszcze jesteście "podwójne"? Wytrzymajmy jeszcze trochę, to już naprawdę końcówka! Chociaż mój mąż już teraz obawia się każdego mojego telefonu to ja mam nadzieję, że Dzidzia jeszcze te 2 tygodnie wytrzyma w brzuszku (mam termin na 16 lutego), mimo, że bardzo bym chciała tulić już Ją w ramionach.Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 28.01.03, 18:17 Ja jeszcze podwójna I mam nadzieję, że jeszcze przez prawie cały miesiac będę podwójna Niech dzidzia sobie siedzi w brzuszku tyle, co trzeba... Mam termin na 25 lutego więc jeszcze trochę czasu zostało.Zakupy zrobione prawie w całości, nie mamy na razie tylko wózka, ale z tym zakupem to jeszcze poczekamy... na razie szkoda nam tracić gwarancji, a poza tym czekamy na kolekcję w wiosennych kolorkach...Pozdr.Monika & Dominika (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 28.01.03, 18:23 Oj, ale dłużą się te ostatnie tygodnie okropecznie. Ja za kilka dni kończę 36. tydzień i niech by się już chciało urodzić! Cały czas się boję, że się znowu przeterminuję, jak przy Natalii. A już bardzo chciałabym zobaczyć dzidziowca, zmierzyć się ze wszystkim czego sie obawiam, a przede wszystkim mam juz dość ciąży!!! I tych okropnych, niewygodnych spodni! Wczoraj spakowałam torbę, dzis dokupiłam jeszcze kilka rzeczy i mogę rodzić. A tu jeszcze prwie miesiąć - mam termin na 19.A, słuchajcie, dziś w sklepie kasjerka kazała mi podejść bez kolejki! Byłam tak zaszokowana, że nie wiedziałam o co jej chodzi. Mam brzuch niezbyt duży, tak że nikt mi nie ustępuje miejsca, nie mówiąc już o kolejkach. Jak siedzę w zatłoczonym metrze, to jeszcze patrzą na mnie wilkiem, bo jak siedzę to w ogóle nie widać.Pozdrowionka, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 28.01.03, 20:46 U nas to już 40 tydzień i czekam z takim wytęsknieniem. Ogólnie czuję się dobrze i nikt nie wierzy, ze za kilka dni mam termin porodu. Z mojego okna widzę okna porodówki i myslę kiedy tam trafię. Maleństwo takie dziś spokojne. Serdecznie pozdrawiamAsia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margotka69 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 29.01.03, 00:14 U mnie też - 40 tydzień i niecierpliwe oczekiwanie na finał - tymczasem, poza skurczami przepowiadającymi - niewiele się dzieje. Chłopcy dopytują już nawet: "co będzie, jak mama nie urodzi?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 29.01.03, 21:14 Cześćja też już czekam z utęsknieniem na koniec a tu jeszcze 3 tyg. wczoraj byłam u lekarza oznajmił mi ze wszystko jest w porządku bobas duży i wszystko trzyma jak powinno a ja już bym tak chciała go zobaczyć, ubranka uprane wyprasowane, wózek czeka wyprany tylko torby jeszcze nie spakowałam ale zrobię to dzisiaj, mamuśki ale juz bliżej niż dalej trzymajmy się Piozdrawiam tosia + Jaś(22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota06 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 30.01.03, 13:16 Mnie od dziś do daty porodu zostało dokładnie 21 dni. Już wszystko przygotowane, ale z pakowaniem torby do szpitala wstrzymam się jeszcze trochę, bo mój mężyk wyjechał służbowo na tydzień, więc nie chcę kusić losu... Na samym finiszu dopadła mnie jakaś grypa albo big przeziębienie. Próbuję się wyleczyć sama domowymi sposobami - czosnek, cytryna, malina + homeopatia i Vick Vaporoup, ale to już tydzień a efekty mizerne. Chbya powinnam jednak pójść do lekarza...Buziaki,Dorota + Jaś (~20.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mon256 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 30.01.03, 13:36 Cześć mnie do terminu pozostało 7 dni i również na tak zwanym finiszu przechodziłam koszmarne przeziębienie. Leczenie trwało około 2 tygodni ale głównie pomaga leżenie w wyrku i czosnek obie rzeczy są do zniesienia jak nie są przymusem ale czego nie robi się dla maleństwa ??))Praktycznie to chyba jestem już gotowa i fizycznie i psychicznie do tego wielkiiego dnia ale mam nadzieję że może jest jakaś wśród Was której pozostało tydzień i może popiszemy sobie jakie jesteśmy szczęśliwe w "nieszczęściu" ostatniego tygodnia pozdrawiam Moncia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motylek Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 30.01.03, 20:41 Witajcie Mamuśki !Mi zostały 3 dni do terminu, ale staram się nie sugerowac tą umowną datą, bo mam długie cykle, więc mogę urodzić póżniej.Torbę mam już spakowaną.Śpi mi się nie najlepiej, często wędruję do toalety, mam skurcze. Boicie się porodu? Jak sobie radzicie z lękami ?Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 30.01.03, 21:00 Cześć dziewczyny. Chyba grasuje jakaś paskudna ciążowa franca, bo i ja dziś się obudziłam z koszmarnym bólem gardła, mimo że przez całą ciążę miałam odporność lepszą niż kiedykolwiek. Też próbuję domowych sposobów i mam nadzieję paskudę szybko zwalczyć. Ja torbę spakowałam kilka dni temu, teraz już tylko czekam. Ostatnie tygodnie najgorsze. O porodzie staram się myśleć pozytywnie, nie zastanawiać sie nad tym za bardzo, wychodzę z założenia, że co ma być to będzie, ja nie mam na to wpływu, a przejść przez to muszę, jak miliony kobiet na świecie. Nas nikt nie pyta, czy chcemy przy tym być, jak naszych mężów Jeśli będę potrzebowała, to wezmę znieczulenie, a może będzie tak lekko i przyjemnie jak za pierwszym razem i nawet nie zdążę o tym pomyśleć. Staram sie być dobrej myśli, ale oczywiście, chciałabym to już mieć za sobą i być z dzidzią w domu. To trochę jak czekanie na egzamin. Połowa sukcesu za nami, gdy znamy już pytania. Ja też już bym chciała się zmierzyć z zadanym tematem. Sprawdzić jak sobie radzę w nowej roli - mamy dwójki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 30.01.03, 22:52 Cześć! Te skurcze są chyba najbardziej mylące.Ja mam 9 dni do terminu i wczoraj przez 12godz mialam skurcze o jednakowej sile co 10min,potem troszkę silniejsze ale obejmujące tylko brzuch co 5min i jak juz byłam zdecydowana jechać do szpitala(zwlekałam bo była 4 rano)to zaczęły ustępować i dziś caly dzień pojawiaja się bezładnie co kilkanaście minut.Zadzwoniłam rano do swojej położnej a ona mnie pocieszyła,że tak może byc jeszcze kilka dni.Boję się,że jak mój własny brzuch będzie mnie tak oszukiwał to w końcu przegapię ten właściwy moment na pojechanie do szpitala bo będzie mi się wydawało,że jeszcze mogę poczekać. Do tego chłop mi się rozchorował i nawet nie ma mowy żeby w takim stanie wszedł na porodowkę.w życiu bym się nie zgodziła-muszę więc utrzymać swoja Fasolkę jeszcze troszkę w brzuszku!!Samego porodu nie boje się wcale-sama nie wiem dlaczego?Może dlatego,że będzie ze mna koleżanka,która pracuje w tym szpitalu jako pielęgniarka anestezjologiczna więc wierzę,że nie pozwoli mi się za bardzo męczyć?? w sumie nie mogę się już doczekać!!!Chcę być już mamą!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 10:08 CZeść! U mnie 4 dni do terminu. Przez ostatnie 2 tygodnie tez byłam przeziębiona, nawet na antybiotyku. A teraz zbieram siły przed tym wielkim dniem. Przez ostani tydzień mialam mdłości, nic nie chcialo sie jeśc, troche ciężko. Lekarka powiedziała, ze niektóre kobiety reaguja tak na rozwieranie szyjki macicy, ale ja nic poza tym nie czuję. Staram sie nawet o tym nie myśleć, bo może się zacznie jak zapomnę. Ale jak to zrobić jak myśli krążą w kółko tylko o porodzie. Czy się boję? Sa dni, że starch mnie oblatuje ogromny, i sa dni, ze jestem spokojna i wierzę że sobie poradzę. Poza tym musze trzymać nerwy na wodzy bo mam wysokie ciśnienie i żeby nadmiernie nie wzrosło podczas porodu i zeby nie było cesarki. A tak z innej beczki to własnie zeby mi się nie nudzilo latam za moimi dwulatkami (dwoma) i oduczam siusiania w pampery. tak więc w dzień się nie nudzę, a w nocy kłopoty ze snem.Czy wasze maluszki duzo się ruszają, bo moja kruszyna od dwóch dni taka spokojna.Asia na finiszu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 13:02 Ale Wam fajnie, ze to juz tak niedługo. U mnie jeszcze tyle czasu! Na szczęście/ nieszczęście mam jeszcze do zdania egazmin przed porodem, a wiadomo jak to jest z egzaminami - czas płynie szybko i zawsze jest go za mało. Najgorsze,ze nie moge się zebrać do nauki, a nasłuchałam się jeszcze jak to kobiety w ostatnich tygodniach ciąży ciężko przyswajają wiedzę i działa siła sugestii Ale nadal pamietam to, co czytałam wczoraj o funkcji illokucyjnej aktów mowy ( ),więc chyba nie jest tak źle. Najgorsze jest jednak to, że dziś wchodzi do kin "Władca Pierścieni" i moje obawy, których nabrałam obejrzawszy zwiastuny przed "Harrym Potterem" potwierdzają się - nie jest to film dla kobiet w ciąży, a juz na pewno nie dla mnie w ciąży! Jeszcze trochę muszę poczekać (bo chyba nie pokażą go na baby-seansach w Multikinie ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota06 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 15:56 Agata,Też słyszałam takie komentarze o "Dwóch wieżach" i wcale się nie dziwię, bo w tej części mocno leje się krew (by the way czytałam w II trym.)Ale ja tak czekałam na ten film, buuuuu. A może by tak - najpierw do kina, a potem od razu na porodówkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 16:56 Cześć! Ciekawa jestem która z lutowych mamuś pierwsza ogłosi radosną nowinę, że jej dzidziuś jest już na świecie?Ja mam jeszcze 2 tygodnie czekania i wydaje mi się, że to jest strasznie dużo i jednocześnie strasznie mało czasu.Muszę jeżdzić co parę dni na KTG do szpitala i jak widzę te dziewczny które przyjeżdzają do porodu to im trochę zazdroszczę że to już. Iwona i Ala (~16.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 18:23 Cześćmnie jeszcze czeka 3 tyg. do terminu ale czuje sie coraz gorzej, zaczęły mi puchnieć dłonie i stopy,przybrałam już 20 kg, brzuch mam sporych rozmiarów nawet moje spodnie ciążowe ledwo na mnie wchodzą)) wszystko na przyjście Jasia przygotowane torba spakowana ale niech sobie siedzi to mój drugi poród także nie obawiam się calej ceremonii z tym związanej, wychodzę z założenia że każda z nas przez to przejść musi a później to już sama radość z maluszków których maleńka buziunia gasi wszelkie złe wspomnienia tosia + Jaś (22.02.2003)w domku jest już Kubuś 2,3 roczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 21:34 Rany, a na forum styczniówek juz o pępkach i kolkach! Ale im dobrze. Chociaż, czy ja wiem, jeśli chodzi o kolki...Dorota, dziś w GW czytałam recenzję "Dwóch wież" i Napisali, że to film wojenny, a najbardziej przejmujące sceny to te z uchodźcami itp. To mnie ostatecznie przekonało. W moim przypadku zapewne nie skończyłoby sie porodówką, ale kilkoma zarwanymi nocami Taki ze mnie głuptas. A wiecie czego najbardziej się bałam na pierwszej części? Jak skakali nad przepaściami w Morii - mam straszny lęk wysokości, a w kinie to robilo niewiarygodne wrażenie (znajomi do tej pory sie ze mnie podśmiewają). Ale szkoda mi ogrodów Rohanu, w gazecie napisali, ze wybudowali "prawdziwe" dekoracje w plenerze, podobno coś pięknego. No i Golluma. Zresztą plastycznie ten film jest przepiękny, mozna się zakochać w Nowej Zelandii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 22:59 Cześc! Już niedługo i my będziemy się zamartwiać pępkami,nawałem pokarmu czy kolkami a na razie cieszmy się oczekiwaniem-chociaż to coraz trudniejsze...Nawojko-rzeczywiście w filmie jest sporo scen batalistycznych ale uważam,że Orliński przesadził pisząc,że to film wojenny.Jeśli rzeczywiście tak bardzo przeżywasz filmy to faktycznie poczekajJest w nim jednak wiele tolkienowskiego ducha,przyjaźni i miłości.Wątek Arweny i Aragorna chwyta za serce-kto tak potrafi kochać jak ona jego??Ja bym sobie nie darowała gdybym nie mogła zobaczyć Dwóch Wież przed porodem ale faktem jest,że są straszniejsze niż część pierwsza. Pozdrawiam Z. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota06 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 01.02.03, 18:04 Zuzia,No to chyba jednak pójdę. Postaram się jednak o miejsce blisko przejścia, żeby w razie czego wyjść <hahaha>. Mój mężyk przezornie zorganizował juz wcześniej film na płytach cd, ale ja wole takie filmy oglądać w kinie, zwłaszcza z uwagi na ogrody Rohanu... Jutro wieczorem mężyk wraca, więc może jeszcze na nocny seans się wybierzemy Bo mój to jest wielbicielem Tolkiena... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 01.02.03, 21:27 Cześć Dorotko!Absolutnie nie zrób tego błędu i nie oglądaj najpierw w domu!(no chyba,że Cie sytuacja zmusi)Straty byłyby niepowetowane!Widoki są przepiękne!!Te panoramy,sceny bitew-to trzeba zobaczyć na wielkim ekranie! Polecam gorąco!! P.S. A książkę to chyba będę córci czytać zamiast bajek)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 31.01.03, 21:27 cześć dziewczyny! A propos Dwóch Wież-kocham Tolkiena i na ten film czekałam praktycznie już od pierwszej części.Cały czas zastanawiałam się czy dzidzia da mi go obejrzeć? I udało się! Mimo,iż byłam na nocnej premierze(w nocy i tak juz od dawna nie sypiam)dzidza zniosła film cudownie.Mimo głośnych dźwięków i długości przespała dzielnie prawie cały czas.Tylko kilkakrotnie kopnęła i wystarczyło zmienić pozycję by się od razu uspokoiła.Polecam gorąco!!Film jest znakomity!! W ogóle nie czułam zmęczenia mimo,że mam tydzień do terminu.Moje sposoby na kino w ciąży to owinąć kurtką brzuch by stłumić głos,wziąć miejsce obok przejścia by móc wyjść w razie czego i dobrać kino z wysokimi wygodnymi fotelami.Wtedy się uda na pewno!! Miłego oglądania!! Z. i jej mała kinomanka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nastka2001 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 01.02.03, 08:24 Cześć. Dawno nie pisałam, ponieważ mój dostęp do internetu jest teraz bardzo ograniczony, ponieważ przeprowadziliśmy się dwa miesiące temu do wioski. Mam ogród, świeże powietrze, tak więc wystawię dzieciaczki na zewnątrz Nastusi zbudujemy piaskownicę i tak błogo i bezstresowo spedzę urlop macierzyński. Do pracy dojeżdżam dokładnie 11 minut, do lekarza pediatry droga zajmie mi 12 Cześć. Nie pisałam już dawno, ale cały czas śledzę pilnie co u Was się dzieje. Niestety mój dostęp do internetu jest minut, a do ginekologa 15.Najbliższy szpital, w którym będę rodzić znajduje się w Ustce mam bliżej w tej chwili niż gdybym mieszkała w Słupsku, bo w Słupsku nie ma już położnictwa.. Byłam tam tydzień temu zwiedzić wszystko dokładnie. Warunki super. Sale jednoosobowe, czyściutko, w każdym pokoju osobna łazienka. Osobny pokój przedporodowy z workami sako, materacami, drabinkami i piłką, która bardzo pomogła moim niedawno rodzącym koleżankom. Podskakiwanie na tej piłce daje podobno niesamowite przyspieszenie w rozwieraniu się więc mam zamiar przykleić się do niej na cały okres drugiej fazy.Zostały mi niecałe trzy tygodnie. Są okropne. Mam taki szumny plan urodzenia w przyszłym tygodniu, dwa tygodnie przed terminem to norma dziecko już jest całkowicie rozwinięte, a skurcze które mnie dopadaja wieczorami są naprawdę męczące i z dnia na dzień coraz silniejsze. Czy Was też tak kłuje na dole brzucha. Gdzieś przeczytałam, że maleństwo się wstawia w kanał rodny. W każdym razie zaopatrzyłam się w arnikę (poprzednia rekonwalestencja i gojenie się trwało 6 tygodni, a siedzieć na pupie nie mogłam przez pierwsze dwa). Ta arnika podobno przyspiesza gojenie. Poza tym dostałam jakieś inne granulki homeopatyczne na przyspieszenie akcji porodowej, a ponieważ przy ostatnim porodzie dostałam dwa razy zastrzyki, i jeszcze oksytocynę, więc nie sądzę żeby takie granulki mogły zaszkodzić. Torby do szpitala jeszcze nie spakowałam, ale wszystko mam poprasowane, poprane i przygotowane, i planuję ostatecznie spakować się w sobotę. Chociaż nie wiem czym się wtedy zajmę, bo jedyne co mnie interesuje to przygotowywanie się na przyjście dziecka. Na szczęście???? jeszcze pracuję, bo tata pojechał na narty i wraca w niedzielę więc do 16 jakoś czas mija ale wieczorem te skurcze a też nie jestem na tyle sprawna by biegać za córeczką i bawić się z nią tak jakby ona miała na to ochotę. Tak naprawdę to bardzo boję się jak to będzie nie mogę liczyć za bardzo na czyjąkolwiek pomoc. Mąż zacznie prawdopodobnie pracę, której będzie musiał poświęcić bardzo dużo czasu. Moja mama no cóż zajęła się prowadzeniem sklepu i jej pomoc będzie żadna, mama męża mieszka bardzo daleko a poza tym nasze stosunki są gorsze niż Iraku i USA. A samo karmienie Nastusi jak pamiętam zajmowało mi 11 godzin na dobę. Nie mam pojęcia jak pogodzić opiekę nad noworodkiem z opieką 18miesięcznej żywej dziewczynki. Kto zrobi zakupy i kto i kiedy ugotuje obiad. Z powodu naszej sytuacji finansowej musiałam zrezygnować z opiekunki. Dziś ostatni dzień jej pracy. Pożegnanie i tak dalej. Trochę się tym denerwuję.Może Wy macie pomysł co zamrozić lub wrzucić do słoików, żeby potem nie trzeba było poświęcać dużo czasu gotowaniu obiadów. Zajęłabym się tym w przyszłym tygodniu. Chodzi mi oczywiście o takie rzeczy, które mogłaby wcinać karmiąca mama. Kończę, bo ten post mi wyszedł tak długi, że i tak pewnie nie doczyta nikt do końca. Pozdrawiam serdecznie. Mam nadzieję, że wkrótce nadejdzie wiosna, założymy sztywne łącze i będę mogła się dalej z Wami kontaktować. Na razie śledzić będę Wasze poczynania dalej.Buziaki Nastka2001 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 02.02.03, 19:47 I ja jestem miłoścniczką Tolkiena, ale po pierwszej części nie czekałam juz tak niecierpliwie. Owszem, wizualnie coś niesamowitego, koniecznie trzeba zobaczyc w kinie, ale ducha tolkienowskiego gdzieś zagubili. Fakt, Orliński w Gazecie mnie trochę przestraszył, ale ja w ciąży wszystko przeżywam jeszcze gorzej niz normalnie, więc poczekam jeszcze trochę. No a poza tym te fotele... Już sie nacierpiałam na Harrym Potterze, a to było z miesiąc temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zallidia Już urodziłam IP: *.* 01.02.03, 13:51 Cześć Lutowe mamy, ja z lutowej stałam się styczniową, bo urodziłam - z premedytacją. Odstawiłam fenoterol, posprzątałam mieszkanie, poszłam na zakupy i - Zuzia jest na świecie. 28.01.2003, godz. 23.30waga 3750, 55 cm, 10 pkt.Rodziłam na Karowej (W-wa) z opłaconą położną (szczegóły są intymne, więc jeżeli ktoś jest zainteresowany poproszę o maila to na priv), chciałabym oprócz mojej położnej (Iga Kłosińska) powiedzieć Wam o pani ...? Zając - położnej laktacyjnej, która z dzidziusiami niejadkami czyni cuda. Mnie to na szczęście nie było potrzebne, ale uratowała odruch ssania malutkiego sąsiada-niejadka z łóżka obok. I nerwy mamy. Jesteśmy już w domku, mój mąż zakochany w córce, która została córeczką tatusia. Dochodzę do siebie, chociaż krocze nadal mnie boli, ale za to sutki już coraz mniej. Mamy za sobą pierwsze kąpanie i kupy, kupy, kupy. Ale wszystko, co dotyczy naszej córki jest tak słodkie, jak ona sama. Będę z Wami jeszcze do końca miesiąca, potem wszystkie zmieniamy forum. Życzę Wam zdrowych i słodkich maleństw, łatwych prodów (takich jak mój) i kochanych tatusiów. Biegnę karmić. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Już urodziłam IP: *.* 01.02.03, 15:26 Cześć "świeżutka" Mamusiu!!Gratulacje!!Zazdroszczę strasznie .Ja już przerabiałam scenariusz:odstawienie fenoterolu,zakupy ,sprzątanie,mycie okien!!! i nic....mój synuś chyba czeka na odwilż ,he!(bo ostatnio podali w prognozie pogody ,że odwilż powróci ok.11.02-a my właśnie mamy na ten dzień termin..)pozdrawiam,strasznie zazdrosna mama jeszcze 2 w 1Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zallidia Re: Już urodziłam-do Marioli IP: *.* 01.02.03, 19:11 Był jeszcze seks Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Już urodziłam IP: *.* 02.02.03, 11:31 Gratuluje!!!!!i zazdroszczę bo już chciałabym mieć to wszystko za sobą a tu jeszcze dokładnie 20 dni do terminu, a tak poza tym nie wiem co to za lek fenoterol, ja biorę tylko materne asmag i kwas foliowy i nie wiem o czym mówicie??tosia i Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota06 Re: Już urodziłam IP: *.* 01.02.03, 18:09 Gartulacje Lidka!Jak bym chciała być już na Twoim miejscu. Taż biorę fenoterol, ale mam odstawić dopiero na tydzień przed terminem. A już mnie kusi... Buziaki dla córeczkiDorota i Jasiek (~20.02.2003)PS. A gdzie się przeniesiemy w marcu, niech ktoś mnie wtajemniczy, bo ja niekumata jakaś w tej ciąży jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zallidia Re: Już urodziłam-do Doroty IP: *.* 01.02.03, 19:17 Hej Dorota, ja odstawiłam na 2,5 tyg. przed terminem, bo jeden lekarz zalecił mi na dwa a drugi na trzy. Ale na tydzień przed to nie słyszałam... nie wiem, dlaczego tak Cię trzymają. Organizm musi miec czas, żeby przygotować się do porodu - tak powiedziała mi własna położna. To mnie ostatecznie przekonało, żeby "zerwać z prochami". No i to, że mała była duża i bałam się, że w terminie mi się nie przeciśnie Pozdrowionka i łatwego porodu...Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zallidia Re: Już urodziłam-do Doroty IP: *.* 01.02.03, 19:24 A te nowe posty to o niemowlętach, dzieciach, wychowaniu. Kopalnie wiedzy... W ogóle chciałam powiedzieć, że forum dużo mi dało. Byłam leżąca, brałam fenoterol, dzieliłam się smutkami, łatwiej mi było skompletować wyprawkę itd itd. Teraz też wiem, że dużo pomoże mi na temat maluszka. Pozdrowionka, Lidka i Zuziak 4 doby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Już urodziłam-do Lidki IP: *.* 01.02.03, 21:32 Cześć!! No to nas wszystkie zagięłaś!! Gratulacje!! Ja też próbuję podobnie i nic mi nie wychodzilatam z zakupami i bez efektu...No ale może już w tym tygodniu cos się wydarzy?? wierzę w to gorąco! Pozdrowienia dla całej rodzinki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zallidia Re: Już urodziłam-do Zuzi IP: *.* 02.02.03, 09:05 Hej Zuzia, tylko na Dwie Wieże nie udało mi się iść A miałam na środę darmowe bilety na przedpremierowy pokaz... a tu wzięło i się rozwiązało we wtorek. Sądząc po opiniach różnych mam, trzeba chyba wymóc pokaz w Multikinie Zazdroszczę Ci, że widziałaś... ja po pierwszej części chorowałam na ten film i nie chciałabym obejrzeć go "z pirata" na komputerze...Pozdrowionka, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 01.02.03, 17:02 Witam lutóweczki!Ja sobie szpital na Solcu zwiedziłam dość dokładnie, bo właśnie spędziłam tam jedną noc W piatek lekarz z przychodni wysłał mnie na ktg... bo w tym okresie ciąży to wskazane, pojechałam na Solec i na ktg wyszły regularne skurcze, których w ogóle nie czułam Lekarz podjął decyzję o położeniu mnie na oddział, ale dziś już jestem z powrotem w domku Dzidzia na razie nie wybiera się na zewnątrz brzuszka... W szpitalu na jednej sali byłam z Iw-ką z naszego forum... Podejrzewam, ze za kilka dni oznajmi nam, że dzidziuś się urodził A co do Solca - bardzo miła obsługa, sale 4 osobowe, tłoku nie było... Jedzenie jak to w szpitalu, ale można przeżyć Najśmieszniejsze jest to, że w piątek chciałam podjechać z mężem obejrzeć oddział... nie przypuszczałam, że sama go zwiedzę w tak dokładny sposób już teraz Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 01.02.03, 18:15 Witam!Ja i Fasolka (jeszcze w brzusiu) poznałyśmy Solec dość dokładnie - trzymali nas prawie trzy tygodnie Plusem jest, ze dowiedziałam się duuużo no i ...... nie musieliśmy wybierać się ekstra wybierać,coby zwiedzać oddział No i podoba nam się Rodzieć pewnie będziemy za jakiś tydzień (to moje plany ), no, może dwa Szpital jest wg mnie bardzo o.k.Trzymajcie się mamusie lutowe i do ... poczytaniadyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 04.02.03, 20:58 Coś cicho u nas mamusie lutowe, czyżby brzuchy uniemożliwiały Wam siedzenie przy komputerkach? Mi jest już bardzo niewygodnie w każdej pozycji, ale czego sie nie robi dla podtrzymania kontaktów?! Czy już nam ktoś ubył? Meldujcie się dziewczyny, bo to z każdym dniem może sie zmieniać. Nasze ostatnie wspólne chwile na tyma forum Na szczescie są jeszcze inne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 04.02.03, 23:01 Melduję się Nadal dwa w jednym Jestem już na zwolnieniu, więc będę miała więcej czasu na czytanie forum Piątkowo-sobotni pobyt na Solcu zdopingował mnie do przygotowania wszystkiego na przyjęcie malucha - tak więc wszystko już poprane, poprasowane czeka na ten wielki dzień. Torba do szpitala spakowana, dokumenty podstemplowane... Z zakupów został już tylko wózek, ale czekamy na kolekcję w wiosennych kolorach. A Nawojka - wózek już kupiony?? bo wiem, że miałaś problemy z podjęciem decyzji...Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 05.02.03, 10:09 Melduję się))) Ja nadal 2 w 1 Jasiowi się nie spieszy (22.02.2003) ale to już kwestia dni, już coraz bliżej od tej soboty to tylko 2 tyg. napewno wam napiszę jak będę sama))Pozdrawiamtosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Luty 2003 - Ala jest na świecie!!! IP: *.* 05.02.03, 10:58 Cześć Mamusie!!!Alusia przyszła na świat 02.02.2003r o godz.15.44, ważyła 2840g mierzyła 54 cm i dostała 10 pkt. Pospieszyła się o równe 2 tygodnie. Jest grzeczna jak aniołek, tylko je, śpi i mruczy jak się budzi, prawie nie płacze.Rodziłam w szpitalu na Karowej. Wrażenia bardzo dobre. Poród jak na amerykańskich filmach: o 15.30 dotarłam do szpitala a o 15.44 Ala już była na świecie, mało co a urodziłabym na Izbie Przyjęć. Zyczę Wam wszystkim takich porodów!!!!Trzymajcie się!!! Iwona i 3-dniowa Alusia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - Ala jest na świecie!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 05.02.03, 11:34 GRATULACJE!!!!!!!!!!!I tylko pozazdrościć porodu w iście ekspresowym tempie!!!Niech dzidzia się zdrowo chowa! i dalej grzecznie śpi i budzi się tylko na jedzenie!Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - Ala jest na świecie!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 05.02.03, 11:39 GRATULACJE!!!!!!!!!!!I tylko pozazdrościć porodu w iście ekspresowym tempie!!!Niech dzidzia się zdrowo chowa! i dalej grzecznie śpi i budzi się tylko na jedzenie!Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - Ala jest na świecie!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 05.02.03, 11:45 GRATULACJE!!!!!!!!!!!I tylko pozazdrościć porodu w iście ekspresowym tempie!!!Niech dzidzia się zdrowo chowa! i dalej grzecznie śpi i budzi się tylko na jedzenie!Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - Ala jest na świecie!!! IP: *.* 05.02.03, 18:51 Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!Super właśnie liczę ile mnie zostało ale wychodzi 17 dni więc chyba jeszcze troszkę ponoszę, synka urodziłam 1 dzień przed terminem, ale ci zazdroszczę masz już wszystko za sobą i możesz ściskać maluszka w ramionkach))))Pozdrawiam i niech się Ala zdrowo chowatosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Monique76 IP: *.* 05.02.03, 18:52 O ja durna!!!! O ile się nie mylę, wczoraj siedziałaś n aginekologii na Solcu, przed pokojem lekarskim, czekając na zwolnienie i dr Sarnowska...? J asiedziałąm sobei kawałeczek dalej, czekając na lekarza i tak sobie słuchałam Twoich wypowiedzi i........ nie wpadłam, że Ty to Ty Oj, przyćmienie ciążowe! A dyc czytałam, że z piątku na sobotę rozkoszowałaś się Solcem Hm, nic dodać, nic ująć. Może następnym razem mnie oświeci? Chyba, że to nie Ty...... dyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Monique76 IP: *.* 05.02.03, 19:24 Dyziaczku? czy Ty może jesteś taka wysoka dziewczyna z ciemnymi włosami, a wczoraj byłaś ubrana w dżinsy i taką niebieską (chyba ) bluzkę?? Bo jak tak to kojarzę Cię Ja czekałam na zwolnienie - zajęło mi to drobne 2,5 godziny Zupełna paranoja w tym szpitalu! Bałagan pod względem organizacyjnym straszny Dobrze, że oddział jako taki jest w porządku, bo po wczorajszym dniu bym najchętniej zrezygnowała z tego szpitala A jeżeli Ty to jesteś ta osoba, którą kojarzę, to powiem szczerze wcale nie wyglądasz na 9-ty miesiac Brzuszek masz malutki A swoją droga to tak fajnie jak człowiek w realu spotyka "wirtualnie" spotykane do tej pory osoby... Jak leżałam na oddziale to w tej samej sali leżała Iw_ka z naszego lutowego forum Pozdr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Ostatnie koszmarne przeżycia! IP: *.* 06.02.03, 01:11 Cześć dziewczyny!Cóż za koszmarny dzień-powiedzcie czy koniec ciąży musi być taki nerwowy??? Zgodnie z poleceniem mojego doktora(Który akurat w okolicach mojego terminu-8.02 wyjechał na urlop)pojechałam do szpitala zrobić ktg.Jak zwykle(bo to trzeci raz)ułożyłam się na łóżeczku i słucham sobie dzidziusia aż tu nagle się dowiaduje,że powinna zostać w szpitalu!!Myślłam,że spadnę!! Niby serce bije miarowo ale dowiedziałam się,że ZBYT miarowo!Że powinno przyspieszać i zwalniać a jak tak nie jest to nie wiadomo co się dzieje no i do tego dziecko się za mało rusza!!Faktycznie nie było zbyt ruchliwe dziś przez cały dzień ale nie tak żeby się wcale nie ruszało. Niby jestem opanowana ale lekko spanikowałam-godz 22,nic ze sobą oprócz dokumentów,w ogóle załamka!Ponieważ niezbyt miałam tęgą minę lekarz dała mi a właściwie dziecku jeszcze 15min w trakcie których wraz z położną budziły malucha potrząsając moim brzuchem-trochę się przyspieszył i poruszal dostałam więc odroczkę do rana.Mam się zgłosić rano na następne ktg i coś mi mówi,żebym wzięła swoje rzeczy bo do domu juz chyba nie wrócę...Nie wiem czy to z nerwów ale od powrotu ze szpitala juz prawie wcale nie czuję żadnych ruchów i sama nie wiem czy dzidzia śpi,czy coś się z nia dzieje-do rana zwariuję a pani doktor kazała mi się wyspać!! Już ja widzę ten sen... Powiedzcie mi proszę czy któraś z Was tez ma takie złe przeżycia??Do dzis spokojna i oczekująca narodzin a od wieczora ciężko spanikowana Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Ostatnie koszmarne przeżycia! IP: *.* 06.02.03, 07:58 Zuciu, no co Ty, nie denerwuj się, bo maluch wyczuwa Twoje nerwy i pewnie dlatego się mniej rusza! Zresztą w szkole rodzenia mówili nam, że na dwie doby przed porodem dzidziuś może się znacznie mniej ruszać! Spokojnie spakuj wszystko, zabierz rzeczy dla siebie i dla maluszka i jedź do szpitala! A za kilka dni pochwalisz się nam, że już nie jesteś 2 w 1 Będziemy trzymać kciuki, żeby wszystko poszło jak należy!!Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Ostatnie koszmarne przeżycia! IP: *.* 06.02.03, 10:57 O rany, jeden dzień nie zaglądałam a tu takie wydarzenia! Ja też już się nie mogę doczekać, brzuch, choć podobno nieduży przeszkadza, w każdej pozycji niewygodnie, a ja już marzę o tym żeby włożyć normalne spodnie!!! I jeszcze wisi nade mną ten koszmarny egzamin - czas dzięki temu szybciej płynie, ale ciężko się zmobilizować do nauki, a to juz za tydzień, a dzidzia za niespełna dwa! Na razie ciągle mnie podkopuje, mniej czka i czyba wpasowywuje sie w szyjkę, bo ciągle czuje jakieś ukłucia, skurcze, daje mi to nadzieje, że się nie będzie spóźniać.Co do wózka, nie podjęłam jeszcze decyzji, pewnie ostatecznie podejmę ją w sklepie, ale będzie ciężko. Ja w ogóle mam problemy z podejmowaniem decyzji, a jak pani z Lubelskiej powiedziała, że na Polaka też dają rok gwarancji, to wzmocniła jeszcze moje wahanie. Nie wiem, nie wiem... Pozdrawiam serdecznie, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 290976 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Ostatnie koszmarne przeżycia! Pytanie o fenoterol IP: *.* 06.02.03, 11:29 Witajcie kochane Mamy!Jestem pierwszy raz na forum, wiec moze pare slow o sobie.Ja tez mam termin na koniec lutego (22 lutego) ale mysle, ze to nastapi wczesniej, bo wlasnie odstawilam fenoterol. Torbe tez juz mam spakowana i juz nie moge sie doczekac, kiedy zobacze swoje malenstwo. Z drugiej strony strasznie boje sie porodu, choc bedzie ze mna maz i zdecydowalismy, ze wezmiemy znieczulenie. Moj dzidzius juz jest dosc duzy, takze moze i lepiej, gdyby zechcial pojawic sie na swiecie wczesniej, pozniej, jesli jeszcze urosnie, jak go urodze???(tydzien temu usg wykazalo, ze juz ma 40 tyg i wazy kolo 3500)Moja ciaza od poczatku byla troche zagrozona i dlatego boje sie, czy z dzidziusiem na pewno wszystko w porzadku. Mialam zalozony pessar, bralam najpierw duphaston, potem caly czas fenoterol, ponad 3 miesiace bylam na zwolnieniu. Myslicie, ze te wszystkie leki nie zaszkodzily malenstwu. Jesli ktoras z Was brala fenoterol, napiszcie, czy rzeczywiscie po odstawieniu rodzi sie wczesniej? Wczoraj byl pierwszy dzien po odstawieniu fenoterolu i wieczorem juz myslalam, ze bedziemy musieli jechac do szpitala. Skurcze mialam co 5 min, ale nie bardzo bolene, w ogole krzyz mnie nie bolal, wiec uznalam, ze to jeszcze nie. Po trzech godzinach pomiarow zasnelam. Czy moze to byc reakcja organizmu na odstawienie leku??? Bardzo sie ciesze, ze trafilam na forum, mysle, ze rozmowy z Wami duzo mi pomoga i beda mle spedzonym czasem. Pozdrawiam wszystkie juz-za chwile- Mamy Chmurka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Różyczka jest już na świecie IP: *.* 06.02.03, 17:19 Witam lutowe mamusie. Chce sie pochwalić, ze 31 stycznia w ostatniej godzinie (23:08) Różynka przyszła na świat. Niestety miałam cesarskie cięcie ze względu na gestozę. MAła czuje się świetnie. Ważyła 3200g i mnierzyła 56 cm, 10pkt w skali Apgar. Jest taka urocza. Dziś wyszłyśmy ze szpitala. Serdrcznie pozdrawiamAsia z MArysią, SZczepankiem i Maleńką Różyczką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Różyczka jest już na świecie - GRATULACJE!!! IP: *.* 06.02.03, 18:12 Gratulacje!!! Ależ z Ciebie szczęściara, że masz już swoje maleństwo! Oby sie chowała grzecznie i zdrowo! Gratulacje i uściski dla całej rodzinki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Różyczka jest już na świecie IP: *.* 06.02.03, 18:25 Gratulacje! Niech Różyczka przyniesie wam ogroooomnie dużo radości Pozdr.Monika & Dominka jeszcze w bruszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Różyczka jest już na świecie IP: *.* 06.02.03, 19:43 Gratuluje!!!!Dzieci nam przybywa))) Życzę dużo zdrówka dla Ciebie i Różyczki i oczywiście wiele przespanych nocy Pozdrawiamtosia i Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margotka69 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) Różyczka jest już na świecie IP: *.* 07.02.03, 00:08 Asiu, serdeczne gratulacje! Przyznaję, że jechałyśmy na jednym wózku, bo i trzecie dzieciątko, i termin nam się prawie pokrywał. No cóż, dojechałaś pierwsza! Nadal oczekująca Małgosia (nie bez cienia zazdrości) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Monique76 IP: *.* 06.02.03, 18:17 Tak, Moni, to właśnie ja Że też moje myślenie nie zadziałało w odpowiednim momencie Ale mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze na Solcu? Ja sobie "zaplanowałam" poród na walentynki Ciekawe tylko, czy Fasolka też ma takie plany? Pozdrawiam dyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Dyziaka IP: *.* 06.02.03, 18:31 Hi, hi.. a ja sobie zaplanowałam na 17 lutego - żeby dzidzia urodziła się swojemu Tacie na urodziny Tylko też sobie zadaję pytanie czy maluch też ma takie plany Pozdr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Dyziaka IP: *.* 06.02.03, 21:16 O, a ja mam termin na 19 i są to imieniny mojego męża i też sobie postanowiłam, że będzie miał prezent (ale on bezczelny mówi: co to za prezent, który sam zrobiłem!!!). Co na to maleństwo - zobaczymy. Mam nadzieję, że nie będzie za bardzo zwlekać, tym bardziej, że ciągle cos tam się dzieje: skursze, ukłucia, twardnienie... A ja jestem chora! Rozłożyłam się na dobre. Mam gorączkę i kompletnie jestem nie do użytku. Za dobrze się czułam, wykrakałam sobie. No i za bardzo chojrakowałam. Myślałam, że nic mnie nie zmoże. Pani doktor mówi, ze może będe musiała dostać antybiotyk, żeby wyzdrowieć do porodu, a nie chciałabym rodzić w takim stanie. Uf, dobrze że to końcówka. Muszę uciekać, bo jak mąż zobaczy, ze nie leżę, to dostanę burę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margotka69 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Dyziaka IP: *.* 07.02.03, 00:02 My też mamy do wyboru kilka interesujących terminów: 13.02 - urodziny Taty, 16.02 - urodziny Dziadka, 19.02 - urodziny Brata, po drodze jeszcze Walentynki - jest w czym wybierać, tylko Maluchowi coś niespieszno - dwa dni minął termin i... nic Pozdrawiamy współoczekujące MamyMałgosia i Maleństwo (termin 04.02) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Ostatnie chwile... IP: *.* 07.02.03, 21:36 A ja siedzę i się uczę i najgorsze nie jest to, że wiedza nie wchodzi do głowy, bo wchodzi, ale to, że W KAŻDEJ POZYCJI JEST MI STRASZLIWIE NIEWYGODNIE!!! Krecę się, a i tak nie moge sie ułożyć, i tak źle i tak niedobrze, ani wysiedzieć, ani wyleżeć, coś okropnego.W dodatku jestem chora, a tu sie robi coraz mniej czasu na ostatnie przygotowania i zakupy. Pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione ciężarówki, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Ostatnie chwile... IP: *.* 07.02.03, 22:21 Oj Agata, ja Ci szczerze współczuję... Ja nawet zwykłej książki ostatnio nie mogę czytać bo mi ciągle niewygodnie... A nie wyobrażam sobie, jak bym miała się jeszcze czegoś uczyć A zniecierpliwiona to już mocno jestem... Wieczorami jestem już mocno zmęczona, brzuch mi przeszkadza, maluch ma coraz mniej miejsca i jak się rozciąga to po prostu mnie boli... No generalnie już mogłabym urodzić Tylko ciekawa jestem co dzidziuś o tym myśli Aaa właśnie - kupiliśmy dziś wózek! Więc w zasadzie dzidzia mogłaby już sie pojawić po tej stronie brzuszka Pozdr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Ostatnie chwile... IP: *.* 07.02.03, 23:20 Mi nawet w wannie ostatnio niewygodnie. A brzuch mam przecież nie taki wielki (podobno). W nocy się kręcę, chrapię i puszczam bąki - tak twierdzi moj mąż, a prawie codziennie nad ranem przyłazi do nas Natala i za nic w świecie nie połozy sie w środku, tylko ja taka zgnieciona między nimi. Dobrze, że to juz końcówka. Może nerwy przed egzaminem pospieszą moje maleństwo? Zdaję 6 dni przed terminem, ciekawe co na to powie pani, u której mam egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Ostatnie chwile... IP: *.* 08.02.03, 12:10 Cześć ja jestem już w pełni przygotowana wszystko zapięte na ostatni guzik, w dodatku przyjechał mąż ale niestety jutro już jedzie i przyjedzie dopiero za dwa tyg. a dziś właśnie przypada dokładnie 2 tyg. do terminu i boję się żeby nie urodzić wcześniej choć nie ukrywam że bardzo bym chciała, mąż prosi Jasia żeby poczekał na niego))Pozdrawiam wszystkie już i przyszłe mamuśkitosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Ostatnie chwile...-a ja juz mam dość... IP: *.* 09.02.03, 14:04 Cześć mamy -lutówki,To ja hippopotam ....tak już się czuję .Termin na 11.02-a ja tak bardzo juz chciałabym urodzić .W piątek myślałam ,że to już .wieczorem dostałam takich konkretnych bóli krzyżowych i brzuszek też pobolewał .Kładłam się spać z nadzieją i pewnymi obawami -ale w sobotę po bólach ani śladu.Za to przez casły dzień brzucho twardniało mi bardzo często -ale tak bezboleśnie .Dziś jest niedziela i znów nic...Wiem ,wiem ,że to przecież jeszcze przed terminem ale jestem ju ż taka niespokojna,tymbardziej ,że debiutuję w tej roli ,młodej (he!he! 30 letniej )mamy.Czy wy też już tak się czujecie :dłonie i stopy jak serdelki ,napuchnięte,stawy bolą ,mdłości ,które towarzyszą mi od 2 miesiąca z różnym nasileniem -teraz się nasiliły baaardzo.Doświadczone mamy napiszcie czy to może coś już oznaczać?pozdrowionka dla Was i Brzusiów,Mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Ostatnie chwile...-a ja juz mam dość... IP: *.* 09.02.03, 14:46 Oj, Ja też mam dosyć! A niby żaden ze mnie hipcio - prytyłam 7 kilosów, nie puchnę, nogi i dłonie nawet chudsze niż zwykle, ale czuję się jak...... stutonowy zwierz Termin też jeszcze chwilka - 27.02 ale ja chcę już!!!!!! Odstawiłam fenoterol i takie tam inne, iście naturalne metody z pomocą chłopa tyż nie pomagają (ale przyjemne to one są, nie powiem), brzucho się napina, nawet skurcze są fest, fest i ......... nic Fasolka rozrabia, choć muszę przyznać, że nieco mniej (co nie oznacza, że mniej boli) i czekamy. Tylko ile można?! Od jutra szoruję podłogi , od wczoraj piję sok malinowy i.... co jeszcze można robić?dyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Ostatnie chwile...-a ja juz mam dość... IP: *.* 09.02.03, 15:18 Hej Dyziaku,czyżby sok malinowy pomagał????umyj sobie okna- może pomoże.Ja niestety myłam półtora tygodnia temu i nic...i tak patrzę na nie ,może już się zabrudziły i trzeba znów myć?Jutro idę na długi spacer z komórką w reku.Już się śmialam do męża ,żeby wychodząc do pracy zabrał moją torbę do szpitala ,bo jak zadzwonię ,to zgarnie mnie prosto ze spacerku..Za żadne skarby nie chcę już iść do mojego lekarza-wyznaczył wizytę na wtorek 11.02 czyli na dzień "0".Ja jednak wolałabym zobaczyć go dopiero za jakieś 6 tygodni czyli na wizycie poporodowej.No i kurczę jak ty to zrobiłaś ,że przytyłaś tak malutko,ja aż 14 kilosów...ale tłumaczę sobie ,że część z tego tonażu to zatrzymująca się w organiżmie woda...ha!ha!Za to mam już w myślach opracowany program powrotu do swojej wagi poprzedniej...pomarzyć zawsze możnaMariola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Ostatnie chwile...-a ja juz mam dość... IP: *.* 09.02.03, 19:54 Cześć mamuśki!!!!czuję się identycznie jak hipopotam przypytałam 20 kilo to i tak mniej niż przy pierwszym dziecku 31 kg ale szybko zrzuciłam w 6 mies. dzięki ćwiczeniom w siłowni przez 4 mies. 3 razy w tygodniu zawsze po obiedzie więc teraz chyba te ż sobie poradze z tłuszczykiem , jeśli chodzi o objawy porodowe to sama wsłuchuję sie w swoje ciało każda ciąża jest inna ale brzuszek już mi się bardzo obniżył, wszystko mnie boli a wieczorami puchna mi nogi ale te dolegliwości są typowe dla ciąży i dla nadmiernej nadwagi) musimy uzbroić się w cierpliwość Pozdrawiam tosia + Jaś (22.02.2003r) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Ostatnie chwile..Zostałam Mamą!!!!!! IP: *.* 09.02.03, 20:30 Gratulacje! Niech Damianek chowa się zdrowo ! I do usłyszenia na Z życia rówieśników ! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re:ostatnie chwile.Jestem mamą!!! IP: *.* 09.02.03, 20:39 Pamiętacie mój rozpaczliwy post ze środy kiedy byłam na ktg i martwiłam się ,ze dziecko się nie rusza?Ono szykowało się na świat a pani doktor nie badała mnie i nie zorientoała się że to tak blisko.W ktg nie było skurczów.Wróciliśmy do domu a o piątej obudził mnie koszmarny skurcz..a potem następne były od razu co 3 i 2 min! Ledwo zdążyliśmy na izbę!Akurat padał ten niesamowity śnieg.Na izbie miałam juz 9 cm!Biegiem na porodówkę.Moja Weronika przyszła na Swiat po porodzie trwającym od pierwszego skurczu raptem 2godz40min.Uff...mało brakowało a urodziłabym w zaspie.Córa jest wspaniała co oświadczam z dumą wszem i wobec,przyszła do nas 2 dni przed planowanym, terminem i...po prostu jest cudownie być mamą mimo bólu, przepełnionych piersi,pokrwawionych brodawek itp. Jestem najszczęśliwsza w świecie!!!Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Gratulacje!!!!!!! IP: *.* 10.02.03, 00:30 Gratulacje!!!!I ja też chce mieć taki ekspresowy poród!!!!!!!!!!!!Oj coraz mniej nas się tu robi, coraz mniej... Znaczy sie tych 2 w 1 coraz mniej Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re:ostatnie chwile.Jestem mamą!!! IP: *.* 10.02.03, 19:10 Gratuluje !!!!!ja też chce tak szybko urodzić, przy pierwszym dziecku zajęło mi to 10 godz. Pozdrawiam i życzę zdrówka tosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Nawojka IP: *.* 08.02.03, 12:03 Oczywiście życzę drówka bo w tym stanie rodzić to byłby koszmar, kuruj się ile wlezie i nie wychodź z łóżka))tosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) do Nawojka IP: *.* 10.02.03, 20:24 Dzięki, ale to nie takie proste. Właśnie wróciłam do domu po 48-godzinnej eksmisji, gdyż rozchorował sie mój szanowny małżonek i musiałam ewakuować się, żeby mnie nie zaraził. A jeszcze ktoś musi się zajmować Natalią, a ja MUSZĘ zdać w czwartek egzamin. Wg lekarki jestem już zdrowa, ale rodzić będę chyba z zatkanym nosem A jak zdam egzamin to umję wszystkie lustra (a mam w domu 4 wielkie szafy) i podłogi. A sok malinowy piję na przeziębienie od kilku dni. I nic! Pozdrawiam wszystkie podwójne i gratuluję już tym pojedyńczym, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalenka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 11.02.03, 08:59 Hej!Cieszę się, że Was znalazłam. Mam termin na 1.03 ale mam nadzieję, że maleństwo narodzi się dużo, dużo szybciej. Jestem w połowie 38 tyg i:-umyłam okna-powiesiłam firanki-myję podłogę-zaczęłam kąpiele w cieplutkiej wodzie -nawet mąż mi pomaga .Niestety, mały wciąż spokojnie siedzi. Ale praktycznie się już wcale nie rusza, więc mam nadzieję, że zaliczę się do mam lutowych!Chcę rodzić w Tychach, w wodzie, dziś jadę obejrzeć oddział. Niestety położna, z ktora rozmawiałam nie była sympatyczna; mam nadzieję, że trafię lepiej z porodem .Pozdrawiam Was serdecznie,magdalenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 11.02.03, 16:52 Pozdrawiam serdecvznie te mamusie, które juz urodziły i te które jeszcze czekają. U nas wszystko w porządku, tylko tyle pracy przy trójce maluszkó. Róża dużo spi i jest na prawde grzeczniutka. PowodzeniaAsia z MArysia, SZCzepciem i Różą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 12.02.03, 16:46 Jak tam lutóweczki??? Nadal 2 w 1????Mojej dzidzi się nie spieszy zbytnio... Chociaż od trzech dni jest super spokojna, rusza się znaaacznie mniej intensywnie niż wcześniej... Tak mnie to zaniepokoiło, że wczoraj pojechałam na Solec dopytać czy wszystko jest ok. Podłączyli mnie do ktg i okazało się, że tętno dzidzi w porządku, macica sobie pracuje, bo skurcze na wykresie widać (hi, hi... a ja ich wcale nie czuję )... Lekarz powiedział, że dzieci przed porodem zazwyczaj przestają tak intensywnie się ruszać... Czyli pozostało nam tylko cekanie A ja już strasznie niecierpliwa się zrobiłam A co słychać u waszych brzuszków?? Piszcie!Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 12.02.03, 18:38 Witam mamuśki i brzuszki!!!!!Ja jeszcze 2w1 wczoraj byłam chyba na ostatniej wizycie, kolejną mam wyznaczoną w szpitalu 24 (2 dni po terminie )ale mam cichą nadzieje że już się nie zobaczymy, są dni kiedy Jasio odpoczywa i takie kiedy rozrabia, brzuszek zaczyna mi się coraz częściej napinać, i za każdym razem myślę sobie że to może już, nawet wczoraj wieczorem położyłam się z myślą że dziś w nocy coś się zacznie i .... i strasznie się rozczarowałam kiedy obudziłam się rano)))jak narazie cierpliwie i bardzo ciężko czekam tosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 12.02.03, 23:18 No mamuśki,wam to jeszcze zostało kilka dni ,więc nie wychodżcie przed szereg!!!!!!Oczywiście żartuję ,życzę każdej już jej upragnionego bobaska na brzuszku a nie w brzuszku.A ja już wczoraj powinnam była urodzić i....NiC!!!!Co prawda to tylko 1 dzień po terminie ,ale ja już mam dość .Telefony od rodziny,znajomych się urywają .Wszyscy pytają : a ty jeszcze nic?????Do tego mój maluszek tak bryka w brzuchu ,że już nie wyrabiam.Przecież mu tam musi być ciasno..!!Dlaczego wiec nie wychodzi na ten świat? zniecierpliwiona Mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 12.02.03, 23:32 Hi, hi... ja sobie nie mogę wyobrazić co się będzie działo za dwa tygodnie (jeżeli do tego czasu nie urodzę), bo moi znajomi już teraz mnie męczą pytaniami typu: a to Ty jeszcze w domu, a nie w szpitalu???Mi się już znudziła ta ciąża , przytyłam niedużo, brzuch mam niedużym, ale i tak mi niewygodnie, a na dodatek teraz to nic zaplanować nie można... bo nie wiadomo, kiedy maluch postanowi pojawić się na świecie.. Nooo, ponarzekałam sobie i już mi lepiej Pozdr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 13.02.03, 11:02 Gratulacje dla wszystkich mamuś które już trzymają swoje maluszki w ramionach i pozdrowienia dla tych wszystkich które nie mogą się już doczekać!Trzymajcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny!!!Zyczę Wam błyskawicznych porodów i zdrowych wspanialych dzidziusiów!!! Iwona z Karolinką (3 lata) i Alusią (11 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamka JAGODA NA SWIECIE !!! IP: *.* 13.02.03, 12:20 Witajcie!JAGÓDKA NA ŚWIECIE!!!!!!!Urodziła się w poniedziałek, 10.02.2003 o godz. 15.50WAŻYŁA 3500G, 55 CM, 10 PKT.WCZORAJ, CZYLI JUŻ PO DWÓCH DOBACH WRÓCIŁYŚMY DO DOMU.Cały poród trwał 2 godz., szczęśliwy i dumny tatuś przeciął pępowinę.Mala jest śliczna, b. grzeczna i b. podobna do siostry. Wkrótce napisze więcej.Szczęśliwi rodzice i siostra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: JAGODA NA SWIECIE !!! GRATULACJE!! IP: *.* 13.02.03, 12:37 Ale Ci fajnie, że masz już swoją dzidzię Niech się chowa zdrowo i bardzo nie dokucza nocami Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: JAGODA NA SWIECIE !!! IP: *.* 13.02.03, 19:19 Gratuluje!!!!!Życzę dużo zdrówki dla Jagody i oczywiście dla Ciebie też Pozdrawiamtosia + Jasio (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 13.02.03, 19:24 Witam mamuśki !!!!!!ja cierpliwie czekam jeszcze 9 dni do terminu, mnie też już wszyscy znajomi zasypują telefonami i ciągłymi pytaniami " jeszcze nie urodziłaś" ja przytyłam 20 kg brzuch jest olbrzymi a mnie jest coraz ciężej mój 2 letni synek Kubuś szybciej chodzi ode mnie nie mogę się naprawdę doczekać kiedy go już przytulę)))tosia + Jasio (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 13.02.03, 21:41 Ja mam do terminu tydzien, a w przedszkolu Natalki wszyscy ciągle pytają: jeszcze nie? Byłam dzis u lekarki i powiedziała, że wszysko ok, nisko jak trzeba, ale w zasadzie to tak samo jak na ostatniej wizycie Więc nastawiam się na przeterminowanie... Byle nie za długo, juz mam dość. A pani dr dziś mówi: co sie pani tak spieszy, wygląda pani ślicznie, czuje się znakonicie, więc do czego tu sie spieszyć? Zarwanych nocy? A ja czuje sie i wygladam jak wieloryb!!! Przytyłam 10 kg, ale tak strasznie mi niewygodnie z tym bębnem! I sok malinowy cały czas piję, ale nie pomaga. Miałam mieć dziś egzamin, ale pani nie mogła, mam przyjść za tydzień, powiedziałam ze za tydzień ma termin porodu i obiecała że wobec tego nie będzie stresująco . Ale wolałabym mieć to juz z głowy i skupić sie na zbliżającym sie porodzie, mam jeszcze tyle do przygotowania, im bliżej, tym bardziej wydaje sie to wszystko niegotowe. A jak zdam, to zabieram się za lustra!Pozdrawiam wszystkie mamuśki idzidzie te wśrodku i te na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 13.02.03, 23:10 Kobietki!!ratunku!!!Z zazdrości już nie mogę czytać postów pt: urodziłam !!!!Oczywiście szczerze gratuluję już tym szczęściarom.Ja już jestem "przeterminowana" 3 dzień...a tu nic nie słychać ani nie czuć ....Może mój synuś będzie kochliwy i urodzi się w walentynki??marzenia....mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 14.02.03, 18:04 Mnie do "przeterminowania" brakuje jeszcze trzynastu dni, ale żem niecierpliwa osóbka, toteż liczyłam na walentynkowe rozwiązanie. Niby jeszcze mam szansę, ale.......Byłam oczywiście dzisiaj u lekarza, mając nadzieję, iż rzeknie, że to już za parę godzin ale przemiły pan doktor po "dowcipnym" badaniu, pocieszył mnie, że pewnie jeszcze z tydzień. Ale jak zobaczył wykres KTG to minę miał zdziwnioną i rzekł, że przy takich skurczach to kobiety rodzą a ja jeszcze nie dość, że chodzę to nawet się śmiejei żartuję. I tu mnie pocieszył, że w takim razie może nastąpi to wcześniej I jeszcze malutk aciekawostka, otóż moja, podobno wyedukowana i inteligentna siostra (inteligencja niby wrodzona a nie nabyta ), rzekłą, że najlepiej cobym wytrzymała jeszcze dwa tygodnie, to będę miała 100% pewności, że wszyskto w porządku Eh, edukacja dzisiejszej młodzieży!!!dyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 14.02.03, 20:28 A ja mam kilka pytań natury formalno-technicznej. Już się tak nastawiam na to przeterminowanie... Czy wiecie kiedy zgłaszać się do szpitala (po terminie), albo na samo ktg, czy do przychodni przyszpitalnej itp. Czy można tak z ulicy na ktg? Jak to wygląda na przykład na Solcu albo Madalińskiego? (Cały czas nie wiem gdzie wyląduje, ja mówię o Solcu, a mąż że dalej niż na Madalińskiego nie pojedzie, to ja że mu urodzę w samochodzie i się tak sprzeczamy od pół roku... ) Natalię rodziłam jeszcze przed reformą służby zdrowia, inne czasy były Natala ma 22 bal w przedszkolu, a ja już uprzedziłam rodzinę i koleżanki, żeby dopilnowały wszystkiego damskim okiem, jak mnie nie będzie. I taką miałam nadzieję, a tu zanosi się, że jeszcze na tym jej balu popląsam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 14.02.03, 21:28 Nawojko - na Solcu z robieniem ktg jest tak: idziesz na ginekologię, mówisz, że a) coś Cię niepokoi, b) jesteś po terminie i prowadzą Cię do pokoju gdzie mają ktg I to całe formalności Ja już tak dwa razy byłam - raz co prawda ze skierowaniem od lekarza, ale za drugim razem poszłam sama - powiedziałam lekarzowi, że niepokoi mnie, że dzidzia się jakoś marnie rusza (znacznie mniej niż wcześniej), a on od razu kazał położnej podłączyć mnie pod ktg.. Później miałam tylko zajść z wydrukiem do niego, żeby rzucił okiem czy coś niepokojącego się dzieje... Ale na szczęście nic się nie działo Nie wiem jak jest w innych szpitalach, bo ja generalnie na Solec jestem zdecydowana.Pzodr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 15.02.03, 10:06 Cześć!jestem z Radomia więc nie wiem jak jest w innych szpitalach ale ja mam termin na 22 i lekarz kazał mi się zgłosić 24 na ktg, tak w ogóle jednego dnia mam wrażenie że urodzę wcześniej a drugiego nastawiam się na przeterminowanie chociaż tego bym nie chciała Pozdrawiatosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motylek Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 15.02.03, 15:00 ja mam termin na dziś i czekam. Dłuży mi się okropnie i mam dziś lużne stolce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 15.02.03, 16:57 Ja umyłam dziś lustra i właśnie piję herbatkę z sokiem malinowym. Zaczynam chyba troche panikować, bo przy Natalii miałam poród wywoływany i naprawdę nie wiem jak to jest, gdy sie zaczyna. Od dwóch dni mam strasznie twardy brzuch i zastanawiam się czy nie pojechać na ktg - w końcu poprzednim razem też miałam skurcze, choć wcale ich nie czułam. Nie chcę niepotrzebnie panikować, ale boję się też cos ważnego przegapić (na szczęście porodu nie przegapie na pewno )A nastrój mam fatalny. No, ale tu mają wpływ też inne czynniki...Pozdrowienia, AgataPS Chyba powinnyśmy zrobić listę obecności, jak styczniówki, bo już zaczynam sie gubić, które z nas są jeszcze podwójne, a które już (szczęściary!) pojedyncze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 15.02.03, 17:10 Ja bym na Twoim miejscu na to ktg pojechała - najwyżej przejedziesz się tylko do szpitala i z powrotem do domu... Ja w domu też już posprzątałam, nawet glazurę w łazience umyłam... A tu nic Jak byłam podwójna tak jestem nadal Nastrój u mnie nie najgorszy nawet, tylko potwornie mi się nudzi Przez całą ciaże pracowałam normalnie i te ostatnie dwa tygodnie na zwolnieniu dały mi się mocno we znaki Jak mąż przychodzi z prcy to go zamęczam rozmowami - już ostatnio stwierdził, że mogłabym wreszcie urodzić to przynajmniej przestanę mu mówić, że się nudzę... bo nie będę miała czasu na nudzenie się Pozdr.Monika - nadal 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) lista "obecności" IP: *.* 15.02.03, 18:43 To się melduję cały czas podwójna Ale jakoś dzisiaj dziwne samopoczucie u mnie - prawie żadnych skurczy, co od kilku tygodni jest stanem nader odmiennym Może to COŚ znaczy ?pozdrawiamdyziak i 38 tyg + 2 Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) lista "obecności" IP: *.* 15.02.03, 19:31 odhaczam listę obecności i jestem jeszcze 2w1 a został równiutki tydzień, czekam, brzuszek mi się napina więc mam nadzieje że to juz niedługo chociaż ja nic nie robię wszystko robią za mnie, jednak ostatnio rozwieszałam pranie i weszłam na drabinę wyciągajac wysoko ręce i nic Jaśkowi się wcale nie spieszy, wszyscy w pogotowiu, znajomi pytają "jeszcze chodzisz?" a ja ciągle czekam)))Pozdrawia tosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) lista "obecności" IP: *.* 15.02.03, 21:06 ja też się melduję .....,chociaż tak naprawdę to powinnam być już z maluszkiem w domciu po porodzie(termin-11.02.2003)bez komentarza.......Oboje z mężem prowadzimy poważne rozmowy z naszym synkiem ,ale widać nie mamy u Niego autorytetu.Zupełnie nas olewa.Pewnie będzie się pchał na świat w poniedziałek -a mój mąż musi pilnie wyjechać......mysiam i 41 tyg. brzusio!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Lista "obecności" IP: *.* 15.02.03, 22:34 No więc tak, nadal 2w 1:Monika,Dyziak, Tosia,Mysiam, no i ja - Agataczekamy na resztę. Z tego, co prześledziłam już pojedynczo:Lidka z Zuzią,Iwona z Alusią,Asia z Różyczką,Zuzia z Weroniką,Kamka z Jgódką,Małgosia z Krzysiem - pierwszym mężczyzną w naszym lutowym towarzystwie! Jak o kimś zapomniałam, błagam o wrozumiałośc dla roztrzepanej ciężarówki Dziewczyny podwójne - jesteśmy juz w mniejszości!!! A może jeszcze nie? "Odhaczajcie" się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Lista "obecności" w jakim czasie??? IP: *.* 16.02.03, 12:23 jak narazie w naszej lutowej statystyce wychodzi, że więcej rodzi się dziewczynek jak narazie oczywiście, jestem tylko ciekawa jak to wygląda w terminach bo jak narazie rodzą sie dzieci albo wcześnie albo późno a może sa dzieci urodzone o czasie?? Dziewczyny piszcie jak możecie jak to było z wami mówię o mamach które już szczęśliwie tulą swoje maluszki, ja cały czas czekam zostało 6 dni)))Pozdrawiatosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Lista "obecności" w jakim czasie??? IP: *.* 16.02.03, 13:14 Witajcie! W odpowiedzi na pytanie Tosi-moja weronika urodziła się na dwa dni przed terminem.Faktycznie rodzi sie więcej dziewczynek-to znaczy,że wojny nie będzie) Pozdrawiam gorąco wszystkie czekające mamusie i życzę żebyście jak najszybciej mogły przytulać swoje maleństwa chociaż muszę stwierdzić,że życie w ciąży było prostsze)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Lista "obecności" IP: *.* 17.02.03, 17:58 Hej dziewczyny,potwierdzam,ja NIESTETY,wciąż 2 w 1,mimo iż termin minął 11.02.Dziś byłam u lekarza,który stwierdził ,że szyjka co prawda skrócona ,ale główka dość wysoko i "zero" rozwarcia.Mam się jutro rano zameldować w szpitalu.Wiem ,że nie mnie jednej przydarza się przenosić ,ale jakoś obleciał mnie stach czy z moim synkiem wszystko aby w porządku .Co prawda rusza się intensywnie w brzusiu,lekarz zbadał tętno i też w porządku ale ja jakoś mam stracha.Ale będzie dobrze no nie?????Zajrzę do Was jeszcze dziś wieczorkiem a potem pożegnam się na jakiś czas,Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Lista "obecności" IP: *.* 17.02.03, 18:53 Mariola,z twoim synkiem na pewno jest wszystko w porządku. Pomyśl tylko, Tobie chciałoby sie pojawiac na swiecie tak mroxnym Jemu jets po prostu bardzo dobrze i przede wszystkim cieplutko u Ciebie w brzuniu. Trzymaj się mocno i ciepłodyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Lista "obecności" IP: *.* 17.02.03, 19:34 Dyziak ma rację Mariolu Pozdrawiatosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Lista "obecności" IP: *.* 17.02.03, 23:55 Dzięki dziewczyny za pocieszenie.Też sobie tak tłukę do głowy ,że wszystko jest w porządeczku.Już się spakowałam i jutro z ranka męzuś zawiezie mnie do szpitala.Tak więc do "poczytania " za jakiś czas .Pewnie jak wrócę na forum ,okaże się ,żę już wszystkie urodziłyśmy.Powodzenia !!!!!!Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysiam Re: Lista "obecności" IP: *.* 28.02.03, 11:39 Cześć Mamuśki!Urodziłam!!!!!!19.02.2003 o godzinie 11,55 przyszedł na świt w wielkich bólach po prawie 24 godzinach naszej wspólnej "męki"(ale jakże teraz słodkiej i sensownej) nasz synuś Michałek .Maluszek miał problemy z pojawieniem się na świecie bo nie dość ,że konkretnej wagi_3980!!!!!(dł. 57 cm),to obrócił się bużką do nieba(ciekawski świata).Właściwie to lekarz dopomógł mu wyskoczyć na świat(rzucając się na mój brzuch-brrr!!!).Co prawda ,minęło już 9 dni a ja jestem wciąż nieprzytomna z bólu (szycie wewnętrzne i zewnętrzne trwało 1,5 godziny).Pisanie tego postu to dla mnie nie lada wyczyn,zaraz muszę wracać do łóżka.A byłam pewna ,że poród to będzie małe piwko i po3-4 dniach będę śmigać ....ha! lekarz zprowadził mnie na ziemię ,że ok. miesiąca będzie ciężko.Ale nic to ,cieszę się i pozdrawiam,Mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Lista "obecności"- GRATULACJE!!! IP: *.* 28.02.03, 12:20 Moje gratulacje z okazji narodzin synka!!!Zyczę Ci, żeby był zdrowy i nie sprawiał za bardzo problemów a także, żebyś Ty szybko powróciła do zdrowia.Pozdrawiam Iwona i Ala ( 1 miesiąc) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombel Re: Lista "obecności" IP: *.* 28.02.03, 15:28 No i ja również dołączyłam do klubu pojedynczych , urodziłam we wtorek w nocy córcię Natalkę 2900g i 53 cm .Rodziłam krótko chyba bardzo bo niecałe 2 godzinki od momentu pojawienia się w szpitalu.Chciałam się zapytać jak sobie radzicie , ja miałam nacinane krocze i chyba nie bardzo sobie umiem dać radę .Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Lista "obecności" IP: *.* 28.02.03, 15:39 Ja również miałam nacinane krocze i to więcej niż standardowo Na dodatek w miejscu przecięcia był żylak, którego też musieli ciapnąć i efekt jest taki, że mam cały pośladek zasiniały. Dziś jest ósmy dzień po porodzie a ja nadal nie mogę usiąść normalnie .... Przykładam okłady z rivanolu i sody oczyszczonej. Położna mówiła mi jeszcze o Tantum Rosa - podobno bardzo dobre. Aaa i jeszcze po każdym podmyciu przemywam ranę roztworem nadmanganianiu potasu w celu odkażenia.Pozdrawiam i GRATULUJĘ oczywiście!Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Lista "obecności" IP: *.* 28.02.03, 22:05 Moniko gratulacje!!!Niech Ci się córcia zdrowo chowa! Jeśli chodzi o ten mniej przyjemny aspekt porodu to ja sobie radziłam podmywając się pod prysznicem kilka razy dziennie używając Lactacydu i jeszcze robiłam nasiadówki z Tantum Rosa-pomogło.A! i jeszcze-może niezbyt ważne ale ułatwiało mi życie-do osuszania krocz używałam ręczników papierowych-przykładałam i woda sobie wsiąkała bez podrażniania.Prawdę mówiąc jeszcze teraz trochę mi dokucza a minęły już trzy tygodnie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: Lista "obecności"Urodziłam!!!! IP: *.* 02.03.03, 17:05 Cześć !!!!może zbyt póżno wam oznajmiam swoją radośc ale jakoś tak wyszło jak nie Kuba (2,4latka) to znowu on Jasio przyszedł na świat 18.02 o godz. 4:10 rano, poród trwał szybciutko bo dokładnie 4:55 ale było troszke ciężko, Jasio ważył 4 kg ma 59 cm dostał 10 pkt wyszłam ze szpitala po 3 dniach, jestem bardzo zadowolona że udało mi się karmić maluszka piersią, jak narazie jest grzeczny je i śpi, a ja dochodzę jeszcze do siebie....Pozdrawiam wszystkie mamusie i te z brzusiem i już beztosia kubus i 11 dniowy Jasio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsikN Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 16.02.03, 00:57 Hej,ja co prawda mam termin na 28 lutego, a wiec za 12 dni, ale juz nie mogę!!!!!!!! Maluszek tak bryka w brzuchu, że nie moge spać. Synka urodziłam w 38 tygodniu, no a kiedy córeczka sie zdecyduje??? Pozdrawiam serdecznie i życzę łatwych i szybkich porodówAsikN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margotka69 Re: Luty 2003 - URODZILIŚMY KRZYSIA ! IP: *.* 15.02.03, 19:36 ... 9. lutego, w niedzielę o 6.15 z pomocą Matki Natury i męża urodziłam Krzysia - 3650 g i 53 cm. Wszystko potoczyło się szybko i sprawnie: w sobotę o 23 rozpoczęły się skurcze, o 3 byliśmy już w szpitalu, a o 6.15 ujrzeliśmy Krzysia. Jesteśmy zachwyceni Maleństwem, bardzo dumni i szczęśliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalenka Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 16.02.03, 02:07 Hej!Jeszcze ja tu jestem! Chyba pisalam wczesniej, ze termin mam na 1.03, ale mam nadzieje, ze dolacze do mam z lutego. We wtorek, na wizycie, lekarz stwierdzil, ze szyjka jest wyraznie krotsza i prawdopodobnie przed porodem sie nie spotkamy . To moje pierwsze dzicko, wiec niepokoje sie, w nocy nie spie, rano wczesnie sie budze i jestem coraz bardziej nerwowa . Mam nadzieje, ze szybko sie to skonczy!Zazdroszcze juz tym wszystkim z Was, ktore juz mozecie przytulic swoje malenstwa. Pozdrawiam Was serdecznieMagdalenka i 38 tyg. Tymoteusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 16.02.03, 15:38 Ja moja maleńka urodzilam 3 dni przed terminem, ale mialam cesarskie ciecie. Po badaniu ginekologicznym lekarz orzekl, ze rozwarcie 1 palec, ale nie ma na razie szans na poród naturalny, wiec zdecydowali sie na cc (zagrożenie rzucawką). Tak więc pewnie bym przenosila, chociaz to nigdy niewiadomo. Moja róża skończyła juz 2 tygodnie, jutro jkak bedzie łądnie to idziemy na pierwszy spacer. ja caly czas sie śmieję, ze moja mala nie chciała być lutowa. Urodziła sie w ostatniej godzinie stycznia.Serdecznie pozdrawiam szczegolnie te mamusie, które tak by chciały trzymac swoje maluszki przy sobie.Asia z MArysią, SZczepankiem i Różynką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka PEŁNIA!!! IP: *.* 16.02.03, 17:31 Chciałam tylko zwrócić uwagę, ze dzis jest pełnia Ciekawe ile nas w związku z tym ubędzie?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: PEŁNIA!!! IP: *.* 16.02.03, 20:02 No ja pełni trochę pomogłam Zrobilismy sobie dzisiaj spacerek od nas z domku do teściów na Gocław (w jedną stronę tak z 50 minut )... Ale podejrzewam, że maluch i tak się pokaże kiedy będzie chciał... Tata od rana rozmawia z brzuszkiem, ze już najwyższa pora jeżeli chce się wyrobić na jutrzejsze tatusiowe urodziny... Ale jak na razie zero efektów tych przemówień Pozdr.Monika & Dominika nadal w brzuszku (~25/02/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombel Re: PEŁNIA!!! IP: *.* 16.02.03, 21:41 Witam wszystkie mamuśki zarózno te pojedyncze jak i podwójne. Mnie raczej zdarzało sie czytać niż pisać ale jakoś tak bywało z moim natchnieniem - ja mam termin na 27 lutego; Co do pomocy to mój mąż "postanowił" nam troszkę pomóc i rozwalił się autem na lampie, przeleżał w szpitalu ponad 2 tygodnie a ja codziennie do niego jeździłam bo mi było bez niego smutno w domku samej; właściwie to tak skancerował oczka ,że gdybym wtedy urodziła to nawet nie mógłby zobaczyć swojej córeczki. Jakoś udało nam się przetrwać - od tygodnia jesteśmy w domku, odstawiłam fenoterol i teraz tak sobie czekamy. Właściwie to sama nie wiem czy chcę już urodzić, bardzo się boję - i w związku z tym mam takie głupie pytanie do tych które już urodziły : powiedzcie jak poznać że to napewno już to i jak długo można to wszystko odwlekać - chodzi mi o to żeby być jak najdłużej w domu. Monika & Natalia ~27/02/2003 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: PEŁNIA!!! do Bombla IP: *.* 17.02.03, 10:23 Cześć Bombelja będę rodzić 2 raz ale za pierwszym tak spanikowałam że gdyby nie to że musiałam czekać na męża to pojechałabym do szpitala od razu, wiesz każda z nas jest jedyna w swoim rodzaju, jedne rodzą kilkanaście godzin a u innych trwa to nawet kilkanaście minut, musisz się wsłuchiwać w swoje ciało i sama intuicyjnie podjąć decyzje i naprawde nie ma czego się bać pomyśl, poród to kropelka czasu, i bólu w porównaniu z radością jaką niesie maluszekPozdrawiatosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosia Re: PEŁNIA!!! IP: *.* 17.02.03, 10:35 Witam mamuśkimnie jak narazie pełnia nie pomogła ale wiecie co ja już tak bardzo chcę urodzić że wczoraj wieczorem zrobiłam sobię wyliczankę, prawidłowa ciąża trwa 281 dni wzięłam kalendarz i obliczyłam jak to było w przypadku Kubusia (2 latka) i wyszło dokładnie 280 dni, a dziś dokładnie wypada 279 dni Jasia, wiem że dokładnie tak nie musi być ale miesiączki miałam regularne co 28 dni, tak sobie tłumaczę i wynajduję wiele powodów szybciej urodzić chociaż w mojej głowie, jest mi coraz ciężej....Pozdrawiatosia + Jaś (22.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: PEŁNIA!!! IP: *.* 17.02.03, 12:27 Wiecie co, z tą pełnią, spacerami itp to jakieś... hmm... kręcenie Mojej dzidzi ani pełnia nie pomogła, ani spacery Jak siedziała w brzuszku tak siedzi dalej... I nawet taty się nie słucha - biedny tata całą sobotę i niedzielę gadał do brzucha, że czas już wyjść A teraz to juz niech nie wychodzi do przyszłej soboty, bo mama w piątek chce się jeszcze na imprezkę u znajomych załapać Pozdr.Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: PEŁNIA!!! do Monique76 IP: *.* 17.02.03, 16:48 Moniczko, to mamy podobne plany Ja tez się szykuje na piątek wieczór, lub sobotę No i lekarz mi "obiecał", że daj emi tylko tydzień, a było to w piątek. Zobaczymy, czy można polegać na jego słowie Wobec tego do zobaczyska na Solcu dyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Ratunku - 4kg!!! IP: *.* 17.02.03, 21:23 Dziewczyny, byłam dziś na usg, mój synek (na 100%) waży 4 kg, a jeszcze się na świat nie pcha! Natala ważyła 3800 jak sie urodziła, ale 4 kg?! Jak ja go urodzę?! Termin mam już w tym tygodniu, w piatek mam się zgłosić na ktg (jeszcze nie wiem Madalińskiego czy Solec, wciąż toczymy z mężem wojny), a brzuch jak był wysoko, tak jest wysoko. Chociaż jak ma się obnizyć, jak ona ma tam tak mało miejsca?! Przytyłam 10-11 kg, brzuch mam mały, jak on się tam mieści? Ratunku! Przerażona Agata z olbrzymem w brzuchu (cały czas ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombel Re: Oczekiwanie IP: *.* 18.02.03, 17:31 Cześć wszystkim tym które są jeszcze podwójne Powiedzcie mi skąd macie tyle siły w sobie czekając aż dziecko zdecyduje się wyjść. Ja do planowanego terminu mam jeszcze 10 dni a już obawiam się każdego dnia, codziennie wstaję i zastanawiam się czy to może dzisiaj a jak się kładę to myślę czy uda mi się przespać całą noc. Kiedy nic z tego nie wychodzi to cieszę się ale jednocześnie czuję taką pustkę w moim serduszku ; chciałabym już móc przytulić moją Natalkę do siebie - wiecie w grudniu byłam dwa razy w szpitalu bo ona chciała już wyjść a teraz nic ; W poniedziałek przestawiałam meble, wysprzątałam całe mieszkanie i nic ; jestem jakaś poddenerwowana mój bombelek przestał się już wiercić ......Pozostało mi tylko czytać wasze posty,wiem że nie jestem sama w tym oczekiwaniu Pozdrawiam Monika i Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 Oczekiwanie, oczekiwanie....:) IP: *.* 18.02.03, 21:34 To juz chyba moje ostatnie USG Byłam dzisiaj u lekarza i moja mała "kolosem" to nie jest. Nie wiem, czy się cieszyć, czy nie. +- 2600g. Zważywszy, ze ja tez raczej drobna to niby żadna niespodzianka, ale to wahanie sie wokół "normy" troche mnie smuci. Za to Fasolka wynagrodziła nam pokazujac cudnie uszko , pokazując język (po raz trzeci ) i ssąc paluszka. Widok cudo!!!! No i mój kochany lekarz, patrząc na moją smutną minkę, że już się nie mogę doczekac, obiecał, że w piątek "cos zamieszamy" i może mój misterny plan porodu w piątek się zrealizuje? I tym optymistycznym akcentem pozdrawiamdyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombel Re: Luty 2003 Oczekiwanie, oczekiwanie....:) IP: *.* 18.02.03, 22:08 Jeju ale to musiał być zarąbisty widok- ja odkąd miałam robione normalne usg to mało co tam widziałam ale za to już w 33 tygodniu (podobno) mierzyła 52-54 cm i ważyła 3300 ; A moja dzidzia zrobiła mi pryma aprylis, przez półtorej godziny miałam skurcze (co 5-6 minut), wlazłam sobie do wanny i tak oto skurcze minęły a teraz to jestem taka jakaś zła - byłam już tak blisko ......... choć przed nami jeszcze cała noc a brzuszek jest twardy i Natalka tak jakoś dziwnie się wierci Życzę wszystkim miłej nocy i pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 Oczekiwanie, oczekiwanie....:) IP: *.* 18.02.03, 22:54 A ja w piątek idę na ktg, więc kto wie, kto wie. W czwartek zdaję ten koszmarny egzamin, dzis kupiłam wózek, mogę rodzić. Tym bardziej, ze dzidzia duża, a ja też do dużych nie należę, tyle,że budowę zawsze miałam kobiecą w biobrach wąska nie jestem i, jak powiedział pan dr, droga już przetarta. Dziś czułam jakiś dziwny ból w okolicy pachwin, mam nadzieję, że oznacza to obniżanie sie macicy. Brzuch juz pewnie nie obniży mi się w widoczny sposób, bo nie bardzo jest jak - dzidzia wypełnia go bardzo szczelnie Jutro imieniny męża, może jednak zrobimy mu prezent? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 Oczekiwanie, oczekiwanie..Monique76 gdzie jesteś? IP: *.* 19.02.03, 16:43 Hm, czyżby juz na Solcu? A miałaś poczekać na mnie dyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Luty 2003 Oczekiwanie, oczekiwanie..Monique76 gdzie jesteś? IP: *.* 19.02.03, 22:38 No, a ja właśnie się zastanawiałam co się z Wami obiema stało. Ja wybieram sie na ktg na Solec w piatek, ciekawe kogo tam spotkam. A może zrobimy kawał naszym dzidzusiom i umówimy się? W końcu powinny nas słuchać od pierwszych chwil Ja przytyłam 11 kg, chyba nie dużo zważywszy na te 4 kg! W każdym razie mniej niż przy Natce, z czego bardzo się cieszę. Oczywiście najwięcej w ostatnich miesiącach.Pozdrawiam wszystkie brzusiaste i nie tylko, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty 2003 Oczekiwanie, oczekiwanie..do Nawojki IP: *.* 20.02.03, 17:29 Nawojka, niewykluczone, że się w piątek spotkamy na Solcu. Ja ok. południa jadę do mojego lekarza, który będzie coś tam mieszał. Więc niewykluczone, że Fasolka będzie zmuszona pojawić się jutro Choć jeśli jest tak uparta jak mamusia , to pewnie nic z tego A chyba milczenie Moniki oznacza, że już tuli swoja kruszynkę. dyziak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Oczekiwanie, oczekiwanie..do Dyziaka IP: *.* 20.02.03, 18:31 No to chyba rzeczywiście trzeba jechać na ten Solec. Choć mój syneczek się jakoś na świat nie pcha, choćiaż ja już egzamin zdałam i moge rodzić. Ale jemu tam widać dobrze, więc czeka i... przybiera na wadze!pozdrawiam, może się jutro spotkamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombel Re: Oczekiwanie, oczekiwanie.. IP: *.* 20.02.03, 21:45 No tak - do końca lutego został tydzień czasu i jak tak dalej pójdzie to zostanę sama na placu boju mój lekarz wczoraj oznajmił , że skurcze skurczami ale dziecku wychodzić się nie chce i raczej napewno przenoszę ha -zawsze moge dopisać się do tych marcowych mamusiekPozdrawiam i życzę "owocnego" piątkuMonika (planowo 27 luty) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyś Re: Oczekiwanie, oczekiwanie.. IP: *.* 20.02.03, 22:35 Jestem z Wami już długo i widzę, ze coraz mniej Was zostało na placu do boju a raczej do porodu . Będzie mi brakowało Waszych postów ( mam na nie supskrypcję). Wszystkim które leżą z dziećmi przy piersi życzę : przespanych nocy i dużo radości z wychowania malutków a tym tóre są jak lalki matrioszki ( jedna w drugiej ) szybkiego rostania się z brzuśnością i lekkiego porodu...Pozdrowienia dla Was wszystkich Ps. Dyziak i inne mammy z Solca pamiętacie o sztućcach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalenka Re: Oczekiwanie IP: *.* 19.02.03, 01:27 Monika! doskonale Cie rozumiem - mam termin na 1.3 i brakuje mi cierpliwosci. Brzuch jest twardy, skurcze pojawiaja sie i znikaja, w nocy nie spie... naprawde, wolalabym miec to za soba!Podobnie jak Ty, mieszkanie posprzatalam, okna umyte i firanki powieszone. Chodze kilka razy dziennie na 6. pietro piechota. Biore cieple, dlugie prysznice. I NIC!!!Trzymaj sie cieplutko, my tez kiedys urodzimy!magdalenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anansie Re: Oczekiwanie IP: *.* 19.02.03, 20:06 Witam KobietkiMam pytanko: Ile przytyłyście w całej ciąży ?? I jak to się rozłożyło na poszczególne miesiące??? Ola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalenka Re: Oczekiwanie IP: *.* 19.02.03, 20:23 Ile? ZA DUZO!!!Mam chyba 170cm wzrostu i wazylam 56kg.W 12 tyg-60; w 24 tyg - 68... a teraz (38tydz) - 76 Strasznie duzo... oczywiscie, mam nadzieje zrzucic to zaraz po porodzie, ale to chyba tylko sfera marzen (mam niedoczynnosc tarczycy). I pomyslec, ze miescilam sie w 36 rozmiarze pozdrawiam, okragla magdalenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombel Re: Oczekiwanie IP: *.* 19.02.03, 20:37 No ja przytyłam już prawie 20 kg- na początku ważyłam chyba z 62kg ,w 13tyg-69; w 20tyg-74;w 31 tyg - 76 a teraz w 39tyg 80,7kg Ha ale moja siostra mówi ,że od razu po porodzie straciła 10 kilo (także się nie dołuję JESZCZE) No a poza tym to przecież tuż tuż wiosna - a to oznacza długie spacerki z dzidziusiem PozdrawiamyMonika i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZuziaZwierzchowska Re: Oczekiwanie IP: *.* 19.02.03, 21:44 Cześć! Dziewczyny nie martwcie się wagą-rzeczywiście coś jest w tym szybkim powrocie do wagi sprzed ciąży-mnie wystarczył poród,dwa tygodnie chodzenia wokół dzidziusia i już wróciłam do wyjściowej)jak dalej tak nie będę dosypiać to będę ważyć tyle co w szkolePozdrawiamy-Zuzia i Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Oczekiwanie IP: *.* 20.02.03, 15:35 Ja przytyłam tyle samo co w ciąży blixniaczej, no ciut mniej (okolo 16 kilo). Nie wiem ile zgubilam, ale nie mam w czym chodzić. Zostaja mi ogrodniczki. Reszta albo za szeroka, albo sie jeszcze nie mieszczę. Moja Róża to calkiem słodka panienka, jutro kończy trzy tygodnie, chodzimy na spacerki, próbuje podnosic główke leżąc na brzuszku i całkiem jej to ładnie wychodzi. jedyny problem (odziedziczony po wrażliwej siostrze) to odparzona pupka.Serdecznie pozdrawiamy. juz niedługo wszystkie maluszki będą razem z mamusiami w domku. W końcu to końcówka lutego.Asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poziomka urodzilam rok temu IP: *.* 21.02.03, 19:09 Czesc!Ja urodzilam rok tem (bedzie w niedziele) Pozdrawiam wszystkiem Mamy oczkujace i te co niedawno urodzily. Tak mnie wzielo na wspominki i tu weszlam by sie z Wami podzielic, bo przed nami wlasnie 1 URODZINY, ktore dla nas sa juz tuz tuz!Wiecie co az mam terme – jak sobie przypomne to co było rok temu. Teraz wydaje mi się, ze na dworzu jest jasniej – może przez ten snieg, bo rok temu go było duzo mniej i chyba było nieco cieplej. Potem jak wychodzilam ze szpitala co prawda padal snieg z deszczem, ale już w polowie marca było zupelnie cieplo – w tym roku chyba dluzej będzie zimno. Patrze teraz na ta mala istotke, która chodzi po calym mieszkaniu i wspina się na moje kolana i az trudno mi uwierzyc ze jeszcze rok temu była w brzuchu. Teraz powoli zbieram się do szykowania przyjecia na niedziele. Będzie tylko najblizsza rodzina, ale to i tak az 13 osob. Będzie skromnie, ale mam nadz. uroczyscie. Musze Wam powiedziec, ze przed Wami cudowne chwile. Cieszcie sie nimi ile wlezie, bo choc czasem jest ciezko to naprwde wyjatkowy czas w zyciu kobiety, malenstwa i calej rodziny! A moja Mala powoli przestaje juz byc niemowlakiem. Tak Tak lutowe dzieci 2002 to już nie niemowlaki! Wciąż do mnie nie dociera, ze to tak szybko minelo i ze moja corenka skonczy w niedzele rok.poziomka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SYLWIAKR Re: Luty 2003 - jest tu kto? ;-))))))) IP: *.* 22.02.03, 14:55 CZESC WSZYSTKIM.MOJ TERMIN PORODU WLASNIE DZISIAJ MIJA I NIC CZASAMI BOLE ALE TAKIE NIEREGULARNE .PSTATNIO SPRZATAM MYJE OKNA PODLOGI ALE MOJEMU SYNUSIOWI SIE NIE SPIESZY NA TEN SWIAT.....MOZE JESZCZE W BRZUSIU MU DOBRZE W PONIEDZIALEK IDE DO LEKARZA I ZOBACZYMY CO SIE OKAZE|!POZDRAWIAM WSZYSTKIE PRZYSZLE MAMY I NIE TYLKO POZDRAWIAM SYLWIA I WIKTOREK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Dominika jest już z nami:-) IP: *.* 25.02.03, 12:26 No własnie, wszem i wobec oznajmiam, że Dominika jest już z nami!!Urodziła się w szpitalu na Solcu 20 lutego, ważyła 3100, a mierzyła 55 cm... Tata dzielnie nam towarzyszył i był baaaardzo pomocny Poród odbył się dość szybko i wcale nie uciążliwie dla mamy... powiem szczerze, że spodziewałam się czegoś znacznie gorszego Malutka śpi całkiem sporo i na razie wszsycy troje oswajamy się ze sobą i nową sytuacją Pozdrawiam wszystkie brzusiaste i te już pojedynczeMonika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Dominika jest już z nami:-)-GRATULACJE!!!!!! IP: *.* 25.02.03, 15:06 Serdecznie gratuluję i witam w gronie młodych mamuś!!!Zyczę, żeby córeczka rosła zdrowo i sprawiała jak najmniej kłopotów. Iwona i 3 tyg. AlaPS. A co u pozostałych mam? Jakaś cisza nastała ostatnio na naszym forum. Czy wszystkie już urodziły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Dominika jest już z nami:-) IP: *.* 25.02.03, 15:20 Serdeczne gratulacje dla nowej mlodej mamusi. Oby maleńka chowała się dobrze. Pozdrawiam Asia z Marysią, Szczepankiem i 3 tyg. Różą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsikN Maja jest już w domku :-))) IP: *.* 25.02.03, 16:06 Hej,Majeczka urodziła się 19 lutego, ważyła 2510 i mierzyła 48 cm. Tatuś nam oczywiście asystował i był bardzo pomocny. Majeczka jest malusia i śliczniutka. Czujemy się świetnie i teraz czekamy na wiosne, żeby chodzić na spacerki.Pozdrawiam wszystkie mamusie i mamusie z brzusiamiAsia z Mają (6 dni) i Oskarkiem (18 mies) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaCh Re: Maja jest już w domku :-))) IP: *.* 27.02.03, 12:14 Serdeczne gratulacje dla mamusi i maluszka. U nas w niedzielę mamy chrzciny, więc pracy bardzo dużo. Asia z gromadką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asior Re: Luty- Urodzilismy Franka ;) IP: *.* 28.02.03, 18:44 Witam wszystkich goroco 15 lutego urodzil nam sie Franek. Porod niestety odbyl sie z komplikacjami, zakonczyl sie cieciem, ale juz to odchorowalismy Macierzynstwo to bardzo magiczna i niesamowita sprawa i choc porod moj do najmilszych przezyc nie nalezal, juz chce miec nastepnego dzidziusia Przenosimy sie po malutku na forum "rowiesnicy" ?No bo przeciez jutro juz marzec. Waszystkim gratuluje, a za te, ktore jeszcze czekaja trzymam kciuki.Buziaki- Asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyziak Re: Luty2003 jest Fasolka!!!!!! IP: *.* 28.02.03, 22:13 Hej, hej Fasolka przyszyła na swiat 22.02. o 17.40, ważyła 2900, wzrost (hihihi) 50 cm. Miało być naturalnie, ale się nie udało, była cesarka, którą sobie baardzo, baardzo chwalę. choć, przyznaję, pierwsza dobra to koszmarrrr!!!!!Acha, spotkałam Nawojkę, ma synka, niestety żołtaczka się przyplątała i zostali dłużej Fasolka jest jakoś nadzwyczaj grzeczna i w takim razie poproszę następnego dzidizusia dyziak od dzisiaj w domciu, bardzo szczęśliwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5420 Re: Luty2003- Tobiaszek jest juz na świecie IP: *.* 01.03.03, 10:47 Witam wszystkie mamusie lutoweJa również chciałam sie pochwalić ze urodziłam synka 25.02.2003 o godz. 11.00. Tobiaszek ważył 4900g i miał 59 cm wzrostu, czarne długie włosy, był największym noworodkiem z wszystkich dzidziusiów na Oddziale Porodowym. Jak na takiego kolosa to przyznam że poród wcale nie był ciężki, trwał zaledwie kilka godzin, a najgorsze były ostanie skurcze te najdłuższe. Wszystko to zawdzięczam mojemu lekarzowi prowadzącemu ciążę i również asystującemu przy porodzie oraz położnej pani Zosi która miała wspaniałe serce i wielka wyrozumiałość i cierpliwość dla mnie. Ciesze sie że to juz jest po bo bardzo się bałam ale teraz wiem że szybko to sie zapomina widząc dzidziusia na swoim brzuszku zaraz po porodzie. To na tyle do usłyszenia na forum o rówieśnikach. Pozdrawiam Ewa z Tobiaszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Nareszcie w domku IP: *.* 08.03.03, 23:18 W środę chwalebnie wróciłam do domu po 12 - dniowym pobycie w szpitalu na Solcu. Moj synek urodził sie 24 lutego o 22.55, ważył 4330, długi na 60 cm. Było ciężko, ale na szczęscie krótko. Żółtaczka wymęczyła nas oboje, ale już szczęśliwie jesteśmy w domu, rodzinka w komplecie, cała czwórka (!).Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monique76 Re: Nareszcie w domku IP: *.* 09.03.03, 11:08 Gratulacje!!!!!!!! I z powodu powrotu do domku, i urodzenia taaaaaaaaakiego chłopa Jak rozmawiałyśmy w poniedziałek 24-go lutego na Solcu to nie było żadnych symptomów tak szybciutkiego porodu A lekarz faktycznie nie pomylił się co do wagi dziecięcia Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję!Monika & Dominika (20-02-03) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivetta Re: Nareszcie w domku IP: *.* 09.03.03, 14:23 Moje gratulacje z okazji urodzin synka!!!Czy tak dlugo trzymali Was w szpitalu ze względu na żółtaczkę? Pytam, gdyż nas wypuścili w drugiej dobie z poziomem bilirubiny całkowitym 9mg i Ala byla żołta prawie 4 tygodnie. Co prawda zrobiłam jej badania, ale po 3 tyg. i wtedy już ten poziom nie był duży, ale zastanawiam się, czy nie za wcześnie nas jednak wypisali ze szpitala. Podrawiam serdecznie! i zapraszam na forum "Z życia rówieśników"Iwona i 5 tyg. AlaA jak braciszka przyjęła Natalia i jak zniosła tak długą rozłąkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nawojka Re: Nareszcie w domku IP: *.* 10.03.03, 13:03 Do naświetlania kierują gdy poziom bilirubiny przekracza 12, więc chyba nie wypuścili Was za wcześnie. U mojego małego najwyżej było 16,1 i opornie spadała, dlatego tak długo nas trzymali.Natala rozłąkę zniosła lepiej niż ja, wielka w tym zasługa tatusia. A braciszkiem jest zachwycona, tyle że zrobiła się strasznie przewrażliwiona. Jakiekolwiek zwrócenie uwagi kwituje dramatycznym stwierdzeniem: wszyscy jesteście przeciwko mnie! Pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylviazapisek Re: Nareszcie w domku IP: *.* 12.03.03, 09:49 Cześć Navojka tu Sylvia z ćwiczeń z Madalińskiego ciesze się że już urodziłaś i wszystko jest ok z tobą i dzidzią. Bardzo bym cię prosiła żebyś opisała mi jak przebiegł twój poród 1} czy rodiłaś w boksach czy sali płatnej? 2}czy miałaś położną jeśli tak to jak się nazywa, 3}czy brałaś znieczulenie zewnotrzoponowe. 4}Czy przed porodem umawiałaś się z kimś żeby obejrzeć odział i porozmawiać z połóżną? 5} Czy miałaś swoje kosmetyki dla synka? Ja mam termin za 4 tygodnie dlatego mam coraz więcej pytań. Pozdrawiam ciebie i dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylviazapisek do nawojki IP: *.* 12.03.03, 09:58 Cześć Navojka tu Sylvia z ćwiczeń z Madalińskiego ciesze się że już urodziłaś i wszystko jest ok z tobą i dzidzią. Bardzo bym cię prosiła żebyś opisała mi jak przebiegł twój poród 1} czy rodiłaś w boksach czy sali płatnej? 2}czy miałaś położną jeśli tak to jak się nazywa, 3}czy brałaś znieczulenie zewnotrzoponowe. 4}Czy przed porodem umawiałaś się z kimś żeby obejrzeć odział i porozmawiać z połóżną? 5} Czy miałaś swoje kosmetyki dla synka? Ja mam termin za 4 tygodnie dlatego mam coraz więcej pytań. Pozdrawiam ciebie i dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś