Gość: Janka76 A ja się pochwalę :) IP: *.* 06.11.02, 11:44 mój dzidziuś harcuje już od tygodnia (teraz jestem w 19 tyg.) a od 2 dni wiem że to synek po przejściach w szpitalu (opisałam na forum Ciąża i poród w poście "Skurcze w 18 tygodniu) to cała moja radość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 290673 Re: A ja się pochwalę :) - i ja też IP: *.* 12.11.02, 13:53 Witam Kwietnióweczki!Moja dzidzia tez już szaleje od ok. trzech tygodni, niestety nie znam na razie płci. Chociaż przyznam się Wam, że liczę na córeczkę, mój synek ma 2,5 roku ( cieszy się z dzidzi trochę mniej niż ja), ale myślę, że mu przejdzie ta niechęć do rodzeństwa. termin mam na 9 kwietnia, czuję się ogólnie OK.Muszę Wam powiedzieć, że mam kwitniowych jest strasznie mało, a może nie mają czasu na pisanie???Pozdrawiam jeszcze raz MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: A ja się pochwalę :) - i ja też IP: *.* 14.11.02, 16:13 Chyba nie mają czasu na pisanie...Przynajmniej tak jest ze mną, a do tego przez ponad dwa tygodnie nie chodził mi internet. Ale cieszę się właśnie moim 21 tygodniem, maleństwo bryka w brzuchu jak oszalałe.Wystarczy, że się położę na chwilę i już zaczyna harce. Poza tym jestem strasznie zmęczona i ciągle mi słabo i niedobrze. Aneczka, której 2,5 letnia córa wcale ciąży nie ułatwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Re: A ja się pochwalę :) - zazdroszczę IP: *.* 16.11.02, 21:36 Oj jak ja Wam zazdroszczę Moje maleństwo dało już sygnał, że jest, ale o harcach nie ma jeszcze mowy. Mam termin na 10 kwietnia i jak raz dzień coś poczuję przez chwilkę, nawet leżąc na plecach, to wszystko. Dziś podczas wizyty lekarz słuchał serduszko mojego Okruszka, więc wiem przynajmniej, że wszystko jest ok.PozdrawiamOczekująca Mika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 290673 Re: A ja się pochwalę IP: *.* 19.11.02, 10:47 Wiem jak to jest Aneczko z 2,5 - latkiem. Mój synek jest w tym samym wieku można zwariować. Poza tym cały czas pracuję, a na dodatek budujemy dom i załatwiamy teraz kredyt na dokonczenie budowy. Znam problem padania na twarz wieczorem i niechęc do stuknięcia nawet w jeden klawisz... ale przecież nasze maluchy są super, prawda Pozdrawiam MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 20.11.02, 16:24 Czy są tu kwietniowe mamusie ze Śląska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 24.11.02, 17:49 Są, są. Jestem z Siemianowic i mam termin na 31.03/1.04.Aneczka z 2,5 latnią Martą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003 19 tydzień? IP: *.* 20.11.02, 16:33 Cześć,Włąśnie wkroczyłam w 19 tydzień (mam termin na 10 kwiecień 2003) i powoli zaczynam wyglądać na człowieka z brzuchem Mam pytanie do Was czy znacie adresy sklepów z odzieżą ciążową na Śląsku (okolice Katowic) wiem tylko o jednym z Chorzowa. Prosiłabym także o adresy sklepów z akcesoriami dla dzieci chodzi mi o wózki, łóżeczka, foteliki samochodowe itd. bo na razie oprócz kilku w któych mogłam tylko pomówić o tym co bym chciała to aktualnie na stanie tego nie było...Pozdrowienia dla wszystkich maluchów i ich mamMałgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003 19 tydzień? IP: *.* 24.11.02, 17:55 Małgosiu, na forum śląskim był z miesiąc temu chyba taki temat, a wcześniej też pewnie nie raz - o sklepach z wózkami, ubrankami itp. Jest ich mnóstwo. Ja bardzo lubię nasz siemianowicki sklep przy ul. Jana Pawła II na przeciwko pogotowia - taki mały, ale z bardzo fajnym sprzedawcą (mężczyzną!!!). A sama jestem zainteresowana odzieżą ciążową, bo na razie nie odwiedziłam żadnego takiego sklepu (no, ale przecież nie mogą chodzić w ciążowych ciuchach, skoro swój stan chcę jak najdł€zej ukryć - teraz już z trudnością, bo brzuszysko mi ogromne urosło jak na ten dwudziesty któryś tydzień).PozdrowieniaAneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania74 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003 19 tydzień? IP: *.* 25.11.02, 16:27 Cześć mamy. Mam termin na 3-4 kwietnia.Jak na razie moja ciąża przebiega prawidłowo. Co do ciuchów ciażowych polecam sklepy z odzieżą używaną. W sklepach dla przyszłychmam te rzeczy są bardzo drogie i nie ciekawe. Ja sama zakupiłam dość orginalne sukienki i spodnie. A tak wogóleto popytać się koleżanek które już urodziły może by coś pożyczły?Pozdrawiam brzuszki Ania74 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003 19 tydzień? IP: *.* 25.11.02, 17:03 Niestety jestem pierwszą mamą wśród moich znajomych więc pożyczenie czegokolwiek odpada. Nie mówiąc już o tym, że w moim otoczeniu nie ma nikogo kto aktualnie chodziłby w ciąży wię nawet nie mam z kim dzielić moich fobii na temat wieklkości mojego brzucha Moja ciąża też przebiega prawidłowo oczekuję właśnie na USG bo serduszko "Rodzynka" już słyszałam.Pozdrawiam i dziękuję za informacjeMałgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Waga i rozwaga..... IP: *.* 27.11.02, 12:11 Mamuśki podzielcie się swoim przyrostem.Ja jestem w 21 tygodniu i do tej pory jestem do przodu 5 kilogramów. W książkach piszą, że to dobrze, ale ja się czuję juz strasznie gruba i wielka (obecnie ważę 61 kg.)Lekarz nie pozwala mi ćwiczyć ani pływać, w grę wchodzą tylko ćw. rozciagające, zero obciążenia (wątpliwości co do szyjki + anemia. A co najgorsze mam wrażenie, że wszystko poszło mi w pupę i w uda. Choć brzusio tez nie najmniejszy.Mika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Waga i rozwaga..... IP: *.* 27.11.02, 15:56 Właśnie zaczęłam 20 tydzień i za 2 dni mam kolejną wizytę u ginekologa. Do tej pory tzn do 17 tygodnia przybrałam ok 4 kg, ale teraz mam straszny apetyt więc obawiam się że będę mieć więcej niż 2kg od ostatniego razu . Też się czuję gruba Na szczęście nie mam przeciwskazań do ćwiczeń. Tle tylko, że boję się przeziębić na basenie, bo jedno przeziębienie dość silne niedawno przechodziłam Poza tym mam masę energii, więcej pracuję i mniej śpię i mnie to nie męczy tak ja przedtem (przed ciążą i na jej początku). A mój Rodzynek kopie jak oszalały niestety najbardziej ok 23 w nocy Pozdrawiam i nie martw się mnie też się wydaje że jestem strasznie gruba Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 290673 Re: Waga i rozwaga..... IP: *.* 28.11.02, 12:53 WitamJestem w 22 tygodniu i na dzień dzisiejszy mam do przodu ok. 6,5 kg . Moge was tylko pocieszyć, że w pierwszej ciązy przytyłam ok. 20 i zrzuciłam nadwagę właścicwie bez problemu w ciagu trzech m-cy po porodzie, a nawet więcej niz to co przytyłam.PozdrawiamMarta z maleństwem i dużym Mateuszkiem (2,5 roku|). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: Waga i rozwaga..... IP: *.* 28.11.02, 18:21 czesc! Ja tez mama kwietniowa. Dokladnie 25,04. Sa dziewczyny z takim samym terminem....?A moze ze Szczecina ? Nie chce zapeszac, ale jak na razie ciaza-rewelacja! Zadnych sensacji)Zycze wszystkim takiego przebiegu. Troche tylko nie moge sie doczekac brzuszka (jeszcze jest malutki, taki jakby po przejedzeniu....) no i oczywiscie pierwszych ruchow dzidzi, i pierwszego USG.Caly czas czytam forum, i z reguly bardzo poprawia mi to humor, chociaz czasami przeczytam cos, czym pozniej sie przejmuje...POzdrawiam wszyskie mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna2 Re: Waga i rozwaga..... IP: *.* 02.12.02, 19:17 witam mamę ze szczecina.moje usg to prawdopodobnie duża dziewczynka, ale to nic pewnego - kopie jak dorosły piłkarz. pozdrawiam askaten sam termin mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: Waga i rozwaga..... IP: *.* 13.12.02, 09:54 heeej! Dopiero dzisiaj przeczytalam Twojego posta, bardzo sie ciesze! To swietne, z tym samym terminem....... jak sie czujesz? Ja niedawno robilam pierwsze USG, jeszcze jestem pod wrazeniem..... jeszcze nie wiem, czy chlopak, czy dziewczynka, ale widzialam moja cudna foczke!!!)) Mam nagranie na kasecie, czasami sobie ogladam, jak macha lapkami......piekne..Tylko cos mam problem, zeby ruchy poczuc.......tazn czasami czuje, ale nie jestem pewna, czy to to......... Pzdr!Jak masz ochote, mozesz mi odpisac na prv gucia@zielonepole.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingaolsz Re: Waga i rozwaga..... IP: *.* 31.12.02, 15:16 Hejka!! Tez mam na 25 kwietnia tyle ze nie mieszkam nigdzie blisko. Nosze bardzo ruchliwego chlopaka. Pomimo ze wszystko wskazuje na to ze pojawi sie wczesniej ( np. na Wielkanoc) to intuicja mi podpowiada ze do 10 maja bedzie sie opieral z wyjsciem. Musze Ci powiedziec ze okreslenie "foczka" na dziecko na USG bardzo mi sie podobalo . Poza tym ja mam szczescie bo juz sie "widzialam" z moim pilkarzem 3 razy i jeszcze 5 nas czeka widzen, ale za kazdym razem jest to tak samo niesamowite i poruszajace. Zycze duzo dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: do kingi IP: *.* 07.01.03, 21:12 heeej! Jestes juz chyba 5 osoba z tym samym terminem) To niesamowite! Ciekawa jestem, ile z nas faktycznie urodzi 25ego kwietnia....... Ja sie za bardzo do tego terminu nie przywiazuje, bo tez mam wrazenie ze sie nie sprawdzi...Zazdroszcze Ci tych spotkan z malenstwem Ja jak na razie mialam jedno USG miesiac temu, a nastepne bedzie chyba dopiero za miesiac....Juz nie moge sie doczekac!!! NO, w koncu sie dowiem czy moja foczka to pilkarz czy mala informatyczka (takie sa prognozy, nie inaczej..... )Oj, przydalo by mi sie jakies "spotkanie" z malenstwem na poprawe nastroju... Odezwij sie, pisz, co u Ciebie, w koncu biegniemy w tym samym tempie... Jak chcesz to pisz na prv : gucia@zielonepole.pl Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: Waga i rozwaga..... IP: *.* 01.12.02, 09:00 Marta nie strasz bo ja też przytyłam ok 6,5 kg (23 tydzień) a nadal mam zamiar nie przekroczyć do końca 12-13! jak u Ciebie w poprzedniej ciąży rozłożył się przyrost wagi, czy w drugiej połowie tak szybko się tyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003 19 tydzień? IP: *.* 01.01.03, 14:31 Cześć. Mam na imię Edyta. Mój termin to 13 kwietnia. Ostatnio po wizycie u lekarza dowiedziałam się, że mam anemię. Jem normalnie to co jadłam zawsze. Czy to jest normalne? Pozdrawiam. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003 19 tydzień? IP: *.* 03.01.03, 16:18 Edysiu, o ile sie orientuje, anemia w ciazy, a szczegolnie w pozniejszej ciazy, jest zjawiskiem dosc czestym, jako ze dzidzia rosnac potrzebuje zelaza i bezpardonowo wyciaga je od swojej mamusi. No i jesli owa mamusia nie ma go zbyt wiele, to dla niej samej juz nie starcza. I potem zazwyczaj musi lykac dodatkowo zelazo, co niestety jest dosc czestym powodem zatwardzen. Slyszalam ze na anemie dobry jest sok z burakow. Pozdrawiam,misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Bóle podbrzusza i skurcze B-H IP: *.* 12.12.02, 12:58 mamy kwietniowe, napiszcie czy i wy to macie. mam od czasu do czasu dość silne bóle podbrzusza takie rozciągające, tępe. są dni że cały dzień mnie tak boli. lekarz powiedział że to normalne ale i tak trochę się niepokoję. skurczy B-H mam ok. 5 dziennie. okropnie nieprzyjemne! ostatnie usg wykazało jednak że szyjka macicy jest zamknięta i długa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Bóle podbrzusza i skurcze B-H IP: *.* 13.12.02, 19:54 Ja tez mialam przed kilkoma tygodniami bole podbrzusza, ale raczej mnie tak klulo po bokach, a bol raz sie nasilal a raz slabl. Moj lekarz poradzil mi brac trzy razy dziennie po dwa magnezy, a jak nie pomoze przez dwa dni, to jeszcze nospe.Teraz mnie juz tak nie boli, z tym ze kurczy mi sie macica jakies 10 razy dziennie, taka gora sie robi, a brzuch twardy. Co prawda w ogole mnie to nie boli ani nawet nie jaet nieprzyjemne, troche jakby sie sic napinalo. Mam nadzieje ze to nic groznego, jak uwazacie, dziewczyny? Misiabe.P.S. Nie odzywalam sie tak dlugo bo z powodu krwawien trzy tygodnie lezalam w szpitalu, a i teraz, mimo ze jestem juz w domu, nmusze lezec, wiec wole za duzo nie siedziec, tak wiec tylko czasem tu zagladam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Ja tu zakwitnę... IP: *.* 27.12.02, 12:40 ... od tego leżenia w łóżku. Najpierw zapuszczę korzonki, a to długo potrwa, bo mieszkam na 8. pietrze. Dlatego piszcie coś, dziewczyny. Na razie w sumie nic się ze mną nie dzieje - na szczęście, ale niepokój zostaje dalej. Skurczów już raczej nie mam, ale boli mie jakoś dziwnie w podbrzuszu, lekarz moj wysłał mnie na badanie moczu i zlecił antybiotyk - być może przyczyną skurczów było zakażenie. I tu zaczynam się martwić jeszcze bardziej - jak to zakażenie wpłynie na moją dzidzię??? Micro kopie mnie zdecydowanie zbyt często i boleśnie. Upatrzyło sobie dół brzucha i śmiejemy się z mężem, że "majstruje coś przy wyjściu". Ale tak naprawdę to nieprzyjemne i bolesne. A poza tym się martwię, że może powinno kopać też "do góry"? Może to wina mojej pozycji leżącej, a może coś gorszego? I z tych wszystkich niepokojów czuje, że mi "siada" psyche. Łóżeczkowe pozdrowieniaAneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Ja tu zakwitnę... IP: *.* 27.12.02, 19:58 Cześć mam na imię Edyta. Czy stało się ci coś poważnego że musisz leżeć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Ja tu zakwitnę... IP: *.* 28.12.02, 11:52 Po prostu skurcze, bolesne i częste. Ponieważ zaczęło się w sobotę przed świętami, nie chciałam zostać w szpitalu, no więc leżę sobie w domku. Moja 2,5 letnia córeczka usiłuje mnie z łóżka wyciągnąć, ale wymyślam coraz to nowe sposoby na nią i siedzimy w łóżku. Teraz jeszcze trochę skurczów mam, szczególnie jak pochodzę po domu. Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 27.12.02, 20:04 13 kwietnia - ale szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 28.12.02, 11:53 W poprzedniej ciąży miałam termin na 13 maja Ale mała urodziła się dopiero 24.Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 27.12.02, 20:04 13 kwietnia - ale szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 28.12.02, 13:17 Hejka;Ja też leżę. Od tygodnia. Mam za krótką szyjkę i chcą ją podszywać po Nowym Roku. Boje się bo to już 25 tydzień (termin 10 IV), ale moja lekarka jest przeciwniczką krążów. Podobno po podszyciu będę mogła jeszcze chodzić, ale i tak dużo mniej.Póki co po tygodniu łapie mnie już niezła łóżkowa deprecha. Sama, sama, sama....Nawet dziś - w sobotę - mąż ma 150 spraw, które zawsze załatwialiśmy razem, on lata a ja leżakuję Pozdrawiam wszystkie KwietnióweczkiMika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 29.12.02, 12:34 Hej Mika, to możemy sobie łapki podać. Wczoraj właśnie mi minął tydzień leżenia i eż wpadam w jakąś taką depresję. Wczoraj obudziłam męża o pierwszej w nocy, zapłakana i święcie przekonana, że znów mam skurcze. Rany, jak ja się boję o tego mojego maluszka. Co prawda moje Micro jest 10 dni starsze od Twojego, ale przecież one są jeszcze takie maleńkie. Wsłuchuje się w mój brzuch, każdą najmniejszą nieprawidłowość od razu wyłapuję i powiększam do rangi problemu - chyba zeświruję. Na początku leżenie poczytałam sobie stare Dziecka o leżeniu i tam jakaś mama pisała, że dużo łatwiej byłoby jej leżeć, gdyby wiedział, że wszystko się dobrze skończy... Mnie właśnie najbardziej dobija ta niepewność - a co jeżeli urodzi się za wcześnie? Dużo za wcześnie? Co prawda zakładamy sobie z Micro optymistycznie, że jednak posiedzi w brzuchu co najmniej do marca, ale taki niepokój ciągle jest. Poza tym życie toczy się dalej, znajomi chodzą do pracy, do kina, na spacery, na sanki z dziećmi,a mnie co najwyżej zostaje czytanie. Dostałam właśnie Harrego Pottera od męża i to jest jedyna książka, na jaką mam ochotę.Dobra, koniec narzekania. Mika, wytrzymamy do kwietnia, no nie? Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 29.12.02, 15:11 Pewnie, że wytrzymamy Ja miałam wczoraj napad histerii - poryczałam się, po wrzeszczałam sobie i trochę pomogło. Mój biedny mąż, niczego nie winien, z tego wszystkiego postanowił zostać dziś ze mną w domu (a miał pracować w niedzielę).Ja nie miałam co prawda skurczy jeszcze wogóle, ale mam te same lęki - co jesli nastepuje rozwracie, a leżę w domu, do wizyty u lekarza półtora tygodnia....czy nic złego sie nie stanie???Rozumiem Cię doskonale. Ale bądźmy dobrej myśli - skoro nas na siłę nie położyli do szpitala to znaczy, że możemy być w domu. Choc ja to podszycie chciałabym miec już za sobą. Napisz Aneczko na ile jesteś uziemiona - tylko wstajesz do kibielka czy czasami się pokręcisz po domku chwilę (ja tak robię bo nie wyrabiam, ale nie bierz ze mnie przykładu).Obiecałam sobie, że na jutro przygotuję sobie listę rzeczy, które mogę robić w łóżku (poza czytaniem...)Z 2.5 -letnią córcią pewnie nie jest łatwo nie wstawać. Ja mam tylko pod opieką 1.5-rocznego psa - sunię spanielkę, ale też potrafi mi dać nieżle w kość ( może się bawić w nieksończoność, a ponieważ do tej pory ciagle szalała w ciągu dnia nie jestem w stanie jej przestawić na leżenie obok mnie, jak już się bardzo wkurzy, że nie biegam za nią to siada i szczeka na mnie albo wyje!!!!).No ale jakoś to będzie Pozdrawiam gorącoMika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - do Miki IP: *.* 30.12.02, 14:22 Hej Mika, ostatnio mój doktor nie nalegał juz na leżenie plackiem, więc trochę wstaję. To znaczy rano ubieram Małą, robię śniadanie ("Mamusiu, brzuszek mnie boli z głodu!", a potem i tak nic nie je), potem oczywiście wstaję do WC, obiady przywożone przez męża od teściowej też jem na siedząco, czasem umyję jakieś garnki, jak się już wkurzę na ten bałagan w kuchni. A obiecuję sobie, że do kuchni nie wejdę!!! Wczoraj posprzątałam papiery z prezntów leżące od Wigilli. Poza tym raczej leżę. Aha, jak mnie już wszystko boli to siedzę na łóżku (uczymy się z mężęm, bo go czeka w niedlugim czasie egzamin) i przeglądam podręczniki. Poza tym leżę. Też myślałam o liście rzeczy, ktore moge robić w łóżku, ale mój entuzjazm się wyczerpał w święta. Przed świętami robiłam kalendarze ze zdjęciami Małej, to miałam torchę zajęcia, ale teraz jakos tak oklaplam. Czytam tego mojego Harrego Pottera (dostałam w prezencie) i właśnie kończę 3. tom. A mąż naiwnie myslał, że mi na dłużej starczy Pozdrawiam AneczkaPS. Aha i wstaję do komputera, co prawda jeden kroczek i nie na długo, ale zawsze jakaś godzinka się urwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - do Aneczki IP: *.* 30.12.02, 16:06 To leżenie w naszym wykonaniu tak samo wygląda.Ja po kilku godzinach też musze usiąść, bo mam wrażenie, że mój kręgosłup na stałe zwija się w pałąk, albo zaraz rozerwie mi miednicę. I od dzisiaj robie sobie "werandowanie" otwieram balkon w duzym pokoju i się dotleniam - u mnie brak świeżego powietrza kończy się trzydniową migreną . Ale przy córci to pewnie tak wietrzyć się nie możesz. Mnie niestety nikt nie pomaga z obiadami (Mama pracuje, mąż nie przepada za jej kuchnią, teściowa się nie poczuwa - ale nie mam pretensji). Dlatego też na razie oboadu nie ma....No trudno. Tyle lat były codziennie, więc teraz mój małżonek nabierze nowych doświadczeń.Pozdrawiam gorącoi wszystkim Kwietniowym mamom zyczędużo szczęścia, miłości i zdrówka (kolejność dowolna)w nowym rokuMika z 25-tygodniową Niespodzianką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna2 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 29.12.02, 23:02 ja tez leżałam, ale mam to za sobą - założono mi szew i teraz kiedy nie mam skurczy mogę sobie prowadzic spokojny tryb życia. Nie do wytrzymania dla kobity ekspresu. ale czego sie nie zrobi dla malenstwa - mozna byc nawet sypialnym byle wytrwac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia a propos lezenia IP: *.* 01.01.03, 13:49 Ciesze sie, Joasiu, ze juz nie musisz lezec. Ja tez czuje sie "wyzwolona", bo po jakichs siedmiu czy osmiu tygodniach (w tym 3 w szpitalu) "uziemienia" myslalam ze juz mnie energia rozsadzi. W moim przypadku powodem byly dosyc tajemnicze krwawienia, ale dzieki Bogu ustaly rownie nagle i tajemniczo jak sie pojawily. Gdzies od swiat ruszalam sie codziennie coraz wiecej, a teraz juz nawet za wiedza i zgoda lekarza.Musze sie jednak mocno kontrolowac, bo jak mam napad energii, to bym wszystko naraz posprzatala, i zrobila remanent w szafach, i wielkie pranie. Wczoraj jednak rozmawioalam z kolezanka, ktora lezala przed wigilia w szpitalu - mowila, ze dzialy sie tam straszne rzeczy, czyli kilka przedwczasnych porodow - 25,28 tydzien. pielegniarki mowia, ze tak zawsze jest przed swietami, jak dziewczyny przesadzaja ze sprzataniem. Ostrzezona tym strasznym przykladem obiecalam sobie, ze jednak nie bede odkurzac juz wiecej - trudno, bede marudzic o tym mezowi albo zaczne sie wprawiac w stoicyzmie.Wsyzstkim dziewczynom lezacym zycze w nowym roku wiele wytrwalosci i pogody ducha! A calej reszcie, pogody ducha i wytwalosci! Juz przeciez bardzo niedlugo...Misiabe i 26-tyg. synek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania74 Re: a propos lezenia IP: *.* 01.01.03, 14:41 Cześć mamy kwietniowe.Z Nowym Rokiem życzę wam dużo zdrowia,wytrwałości i cierpliwości.Moja dzi ma już 26 tygodni i bardzo rozrabia w dzień i w nocy.Jak na razie ciąża przebiega prawidłowo.Od kilku dni pobolewa mnie lewy bok brzucha jak bym go naciągnęła.Może to od pracy.W ostatnim czasie dość dużo jej było. Dziewczyny pozdrawiam.Ania74. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: a propos lezenia IP: *.* 01.01.03, 17:33 ojojoj. pierwszy raz w życiu jestem zadowolona ze swojego lenistwa i niesprzątania ja co prawda też byłam w szpitalu z rozpoznaniem "przedwczesny poród zagrażający" (brzmi groźnie, prawda?) ale wszystko jest ok, kłódeczka szczelnie zamknięta a Marcinek siedzi grzecznie gdzie jego miejsce (i kopie mnie w pęcherz). tyle że u mnie skurcze nie pojawiły się od sprzątania...Janka w 27 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Jak Wasze łożyska? IP: *.* 01.01.03, 17:40 Moje ma stopień dojrzałości II i zastanawiam się czy to nie za dużo (2 tygodnie temu było I/II i lekarz powiedział na to że raczej urodzę przed terminem). Nie mogę nigdzie znaleźć informacji o tym jakie powinno być łożysko w tym okresie ciąży. Napiszcie jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Jak Wasze łożyska? IP: *.* 03.01.03, 16:02 Przykro mi bardzo, ale pierwszy raz slysze o takim pojeciu jak dojrzalosc lozyska. Sama jestem ciekawa co to takiego...Misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Jestem taaaaka wielka IP: *.* 13.01.03, 18:49 Cześć dziewczyny;Jestem w 28 tygodniu i właśnie dobiłam na wadze 9 kg. W książkach jest napisane, że to norma, ale czuję się jak hipo. Choć nie puchnę mam wrażenie, że dupa i nogi rozrosły mi się do niebotycznych rozmiarów. Do tego apetycik też mam nie mały. Co gorsza nie mogę za bardzo się ruszać bo mam przykrótką szyjkę więc muszę prowadzić "oszczędnościowy" tryb życia.Czy Wy też się tak czujecie?Kurcze, jak to będzie w IX miesiącu? Mika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Jestem taaaaka wielka IP: *.* 14.01.03, 20:50 Nie martw się, Mika. Ja też mam za sobą 28 tygodni i ważę 10 kg więcej niż przed ciążą. Śmieję się, bo najpierw mój lekarz jak mnie badał, stwierdził, że jestem szczupła, jakiś czas potem spisując moją wagę stwierdził, że nie jest źle, a ostatnio skwitował mnie: "no, przybyło pani po świętach...". W rzeczy samej Jednak mimo tego, że mam już pewne problemy z nakładaniem sobie skarpetek i tego, że mój mąż nadał mi przydomek "Hipcio" (wersja pozostałej części rodziny - "Grubasek"), staram się tym nie martwić. Podobnie jak Ty jestem skazana na oszczędzanie się, czego również mój apetyt nie uwzględnia. A więc nie jesteś jedyna!Pozdrawiam ciepło,Misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania74 Re: Jestem taaaaka wielka IP: *.* 15.01.03, 16:31 Cześć Mika.Ja też jestem wielka lub jak to mówi moja siostra "brzuchata". Właśnie dziś miałam wizytę u lekarza. Jestem w 29 tyg. Na wadze 9,5kg do przodu.Też mam problemy z zakładaniem skarpetek lub rajstop.Ale cóż, apetyt mi dopisuje lub jak mówi mój mąż, jem raz dziennie od rana do wieczora.Dupka jak szafa, nogi jak filary.Jedynie w biuście nic nie drgnęło. A to szkoda. Pozdrawiam Ania 74. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pelapa Witam IP: *.* 20.01.03, 22:11 Witam wszystkie kwietniowe mamy. Trochę późno sie do Was przyłaczam, ale lepiej późno niz wcalePozdrawiam szczególnie wszystkie leżące, życze abyście jak ja mogły przesypiać 14 godzin na dobę, czas mija naprawdę szybko.Ela i 27 tygodniowa Magda? (w razie czego Michał) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna2 Re: Jestem taaaaka wielka IP: *.* 21.01.03, 23:55 dziewczyny nie przerazajcie mnie. czy ze mna jest cos nie w porzadku jak "przytylam" 5 kilo. to przeciez ponizej normy,ktora podajecie. czuje sie swietnie, mala kopie, ale waga moja nie za bardzo sie zwieksza, a wizyta u lekarza za tydzien. pozdrawiam aska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Jestem taaaaka wielka IP: *.* 22.01.03, 00:46 Dopisuję się do watku "wielkich mam". Co prawda jest wieczór i może rano będę ważyć mniej, ale teraz ważę 75 kg (to znaczy, że jestem "do przodu" 17 kg )A to dopiero (już?) 31 tydzień. A teraz lepsze wiadomości: wszystkie badania OK, p/ciała anty-D nieobecne, morfologia zadziwiająco dobra. Tylko spać nie mogę przez skurcze, nerwy i ciągłe leżenie w łóżku. Aneczka z 31 tyg. Paulinką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Jestem taaaaka wielka IP: *.* 26.01.03, 21:26 To, Aneczko, jesteś całkiem spora Ale co tam, przyjdą na świat maleństwa, to schudniemy, no nie? Jak będziemy koło nich i z nimi latać...Mimo, że jestem optymistką, to jednak miewam często wyrzuty sumienia, jak coś jem, a szczególnie, jeśłi jest to czekolada... Tak się cieszyłam, że na początku ciąży w ogóle mnie od niej odrzucało, a tu masz ci los... Znów mi strasznie smakują słodycze! No i "kwiczę"! Wolę nie myśleć o tym strasznym zdaniu rozpoczynającym wykład o "Diecie najlepszej szansy" (w książce "W oczekiwaniu na dziecko"), mianowicie: "zanim weźmiesz jakiś kęs do ust, zastanów się, czy jest to najlepszy kęs, jaki możesz dać swojemu dziecku". Horror! Wypracowałam więc następujący kompromis: część kęsów jest dla dziecka (twarożek, mleko, itp), a część (czekolada!) dla mnie. Bo chyba bardzo ważne jest, aby i przyszła mamusia była szczęśliwa?Pozdrawiam ciepło wszystkie mamy, małe i duże...Misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Jestem taaaaka wielka IP: *.* 27.01.03, 23:39 Misiabe, pocieszam się tylko, że do rekordu pierwszej ciązy mi jeszcze brakuje 7 kg, apetyt mi troszkę przestał dopisywać , a w dodatku przy moich 175 cm wzrostu nie wygląda to tak tragicznie. No i brzuszysko wielkie, bo i wielka panna tam mieszka A potem i tak schudniemy...Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pelapa Skurcze B-H IP: *.* 28.01.03, 17:31 WiamDziewczyny, dlaczego nie mam skurczów B-H? Mogę ich nie czuć mimo że się rozpoczęły?. Czytałam ze niektóte z Was czują je od 19 tygodnia. Powinnam sie martwić?PozdrawiamEla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Skurcze B-H IP: *.* 31.01.03, 23:34 Kochana!Nic się nie martw. Jeśli faktycznie nie zdarzają Ci się skurcze, to nic groźnego. Poród i tak nadejdzie we właściwym czasie. A może masz skurcze tylko tego nie zauważasz. Ja też zaobserwowałam je u siebie dopiero wówczas, gdy leżałam w szpitalu i inne dziewczyny mi pokazały jak to wygląda. Bo zawyczaj nie są one bolesne, więc i kto by im się specjalnie przyglądał!Pozdrawiam ciepło, Misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna2 badanie usg w 29 tygodniu IP: *.* 29.01.03, 21:54 dzisiaj byłam na usg. z dzidzią wszystko w porządku, ale zaniepokoił mnie "spodziewany termin porodu wg usg" - 4 maja - czy to aby nie była ciąża słonia. kto tyle wytrzyma. wg obliczeń lekarza miał być to termin 20 kwietnia i do tej pory usg potwierdzało. teoretyczna waga dziecka to 1050 więc chyba to duża dziewczynka. jak u was wygląda przepowiadany termin porodu - czy też macie inne terminy. pozdrawiam aska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: badanie usg w 29 tygodniu IP: *.* 30.01.03, 00:06 Cześć , ja mam w drugą stronę termin wg OM na 1 kwietnia, wg USG na 19 marca,też miałam usg w 29 tyg. (w zasadzie skończone 28 i 1 dzień) i mojej małej waga wychodziła 1400 (wymiary tak odpowiadały 30,5 tyg), więc Twoje Dzieciątko chyba do wielkich smoków nie należy ale w sumie i tak się przyjmuje błąd pmiaru w usg na ok +/- 2 tyg. pozdrowieniaAneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 03.02.03, 19:50 Cześć, witam wszystkie kwietniowe mamy. Jestem Kasia, a termin mam na 2 kwietnia ze wskazaniem na nieco później. Dopiero od niedawna mam Internet w domu, więc dołączam późno. Ale lepiej późno niż wcale. Większości z Was strasznie zazdroszczę, że tak mało przytyłyście, bo ja mam już 15,5 kg dodatkowej wagi (w 32 tyg.), a przed ciążą nie byłam chuderlaczkiem. Wzrost też mam słuszny, więc razem ważę już (uwaga!) 90 kilo! Czuję się jak słoń, choć większość tej wagi siedzi w tyłku, biodrach i udach. A brzuch taki OK. Dzidziuś waży 1822g. Nie chcieliśmy wiedzieć, czy jest chłopcem czy dziewczynką. Ale "zdjęcie" z USG z płcią mamy i teraz wszyscy się zastanawiają czy to on czy ona. Ale to nasze pierwsze dziecko, więc... No, rozpisałam się. Miło mi będzie znów się z wami spotkać. Pozdrawiam.Kasia i Brzuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AK3 Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 06.02.03, 07:42 Cześć mamusie kawietniowe!Nie wiem jak Wy, ale ja powoli zaczynam odliczać tygodnie do końca. Nie mogę się już doczekać mojego dzidziusia (cały czas się łudzę, że będzie grzeczny jak aniołek i nie będzie sprawiał żadnych kłopotów z kolkami, potówkami itp.). Jestem już w 31 tygodniu, a dzidzia ponoć jest chłopczykiem i w 29 tygodniu ważył już 1,8 kg (Pan Doktor powiedział, że to kawał chłopa). Prawdę mówiąc trochę mnie to przeraża, bo przy takim tempie wzrostu urodzi się 4-kilogramowiec Zaczynam powoli kupować ciuszki i inne "ciaciuchy" dla dzidziusia. Ostatnio doświadczone młode mamy z mojej pracy poradziły, żeby nie kupować becika, ale rożek - w nim przywozi się maleństwo ze szpitala i wystarcza do 3 m-ca życia. A co wy planujecie kupić na te pierwsze dni??? Zwłaszcza co chcecie wziąć do szpitala i ile ubranek dla dzidziusia? Z tego co czytam na różnych stronach co powinno znaleźć się w torbie do szpiatala wynika, że trzeba chyba iść z walizką, albo z dwiema torbami ....Kochane kwietniówki pozdrawiam Was mocno. Przytulajcie swoje brzuszki i opowiadajcie im, bo dzidziusie to uwielbiają Ania i maluszek Krzyś albo Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 06.02.03, 10:37 Witam wszystkie mamy!Ja też zaczynam powolutku kupować ciuszki i inne rzeczy. I też mam nadzieję, że mój dzidziuś będzie grzecznym aniołkiem, ale najbardziej stresuje mnie alergia. Ponieważ mój mąż jest uczulony na wszystko (oprócz roztoczy i kozy), boję się, że dzidziuś też może być wrażliwcem. Dla dzidziusia mam już parę drobiazgów i kilka ciuszków, ale jak spisałam wszystko to, co potrzeba, to mi wyszło dwie strony! Jest tam też parę rzeczy dla mnie, np. szlafrok do szpitala. Ale na razie jesteśmy z mężem skupieni na przygotowywaniu pokoiku. Wczoraj pomalowaliśmy go na niebiesko. Wyszło bardzo niebiesko... Ale mam nadzieję, że jak wstawię meble i zrobię wystrój, to będzie lepiej. Pozdrawiam wszystkich, głaskajcie swoje brzuszki, mówcie do nich i śpiewajcie im piosenki. Dzidziusie to lubią.Kasia i Brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 06.02.03, 19:45 Cześć wszystkie mamusie kwietniowe.Jestem w 30 tygodniu i bardzo chciabym już robić jakieś zakupki dla mojej niuni ale wszyscy dookoła mówią mi, że nie powinno się nic kupować dla dziecka przed jego urodzeniem bo to przynosi pecha. Narazie przeglądam katalogi z łóżeczkami, pościelami, wózkami itp. i to jedyna dla mnie pociecha. Jeżeli chodzi o to co zabrać do szpitala, to wyczytałam (w świetnej książce, którą kupiłam sobie na początku ciąży), że potrzebne będą:- 2-3 pary śpioszków, a także koszulek lub kaftaaników;- kocyk dla dziecka,- krem najlepiej cynkowy lub rycynowy albo wazelina do pupy niemowlaczka;- pieluszki jednorazowe ;- wacikiNa przewiezienie dzidziusia do domu:- dodatkowy zestaw odzieży i kocyk;- fotelik samochodowy,- czapeczka Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich dzidziunie w brzuszkach,Edyta z małym niuniaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 07.02.03, 09:48 Cześć dziewczyny!Jestem w 32 tygodniu, a zakupy planuję na początek marca (Fifi ma być około 10 kwietnia a możliwe że będzie wcześniej bo podobno jest duży ). Znalazłam bardzo fajny sklep ze wszystkim dla mamy i dziecka w Jaworznie o dziwo. Kobieta, która go prowadzi jest naprawdę profesjonalna, wiem bo odwiedzałam kilka innych sklepów na Śląsku. Doradziła mi żeby łóżeczko postało w domu około 3 tygodni wcześniej, bo inaczej mój mały będzie wąchał od dziecństwa drewno, a tak to łóżeczko nabierze zapachu domu, poza tym trzeba wyprać pościel i ubranka. Pozdrawiam wszystkie mamyMałgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 10.02.03, 18:47 Witam wszystkich,ja na razie mało kupuję, choć mam już niby wybrane i łóżeczko, i wózek, i fotelik do samochodu. Moja energia idzie na przygotowanie pokoiku dla Dzidziusia. Pomalowaliśmy już ściany, położyliśmy wykładzinę... Ciuszkowe zakupy pewnie zacznę na początku marca. No i jeszcze muszę kupić dla siebie do szpitala szlafrok i klapki pod prysznic.A w kwestii tego, co jest potrzebne mamie i dziecku w szpitalu, to najlepiej dowiedzieć się właśnie w szpitalu. Szpitale mają różne rzeczy w standardzie.A propos szpitala - czy Was, Mamy po raz pierwszy, nie przeraża kwestia pójścia do szpitala? Bo mnie bardzo. Jakoś u mnie w rodzinie mało bywa się w szpitalach i to dla mnie taka abstrakcja. A jeszcze po tym, jak byłam "zwiedzić" porodówkę i położnictwo... Brrr!Pozdrawiamy,Kasia i Brzuszek (33 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Pobyt w szpitalu IP: *.* 11.02.03, 20:32 Witam Kasię z Brzuszkiem i wszystkie pozostae Mamy i Brzuszki,Mnie także przearaża szpital. Ale porodówka to trochę coś innego. Tam są zdrowi ludzie. Z załozenia zarówno mama jak i dzidziuś są zdrowe. Poza tym myślę, że panuje tam atmosfera radości, a na koniec (i to jest najlepsze) jest się tam tylko 48 godzin.Niedługo przed zajściem w ciążę miałam operację i to było okropne. Strach przed operacją, wszędzie chorzy ludzie, a potem ból po operacji. Mam nadzieję, że na porodówce będzie innaczej. Jeszcze nie widziałam porodówki w szpitalu, gdzie będę rodzić. Kasiu, a gdzie tak niepozytywnie nastroił Cię widok porodówki. Pozdrowienia dla wszystkich,Monika i ... (Agatka 33 tydzień w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Pobyt w szpitalu IP: *.* 20.02.03, 18:41 Hej Moniko i Agatko,generalnie rzecz biorąc to nie jest wina porodówki, że czuję się nieswojo. Oglądałam porodówkę w Lublinie, i z tego co wiem, to najlepiej wyglądajaca porodówka w tym mieście. Ściany są kolorowe (żółte, pomarańczowe, fioletowe), jest wanna, w której można posiedzieć a nawet do niej urodzić, są piłki, worki sacco, taborety, lina i w ogóle wszystkie takie. Można spacerować, leżeć, siedzieć, wisieć, itp. Jest nawet magnetofon i zestaw płyt do posłuchania, żeby było miło. Tatuś dzidziusia jest mile widziany, można mieć aparat lub kamerę.Problem polega na tym, że ja nigdy nie miałam do czynienia ze szpitalem jako pacjent i dlatego myśl o pobycie tam trochę mnie męczy. Pozdrawiam i wierzę, że wszystko będzie dobrze.Kasia i Brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Pobyt w szpitalu-do Kasi IP: *.* 20.02.03, 21:05 Cześć Kasiu, witam także Twój Brzuszek (czy toznaczy, że nie wiesz kto jest w środku?)Nie bój się (choć wiem, że to nie łatwe, bo sama się trochę boję), pamiętaj, że to krótko i że jesteś zdrowa i będziesz wśród zdrowych. Poza tym co najważniejsze będziesz tam dla swojego dziecka i radość z jego przyjścia na świat będzie tak duża, że zapomnisz o innych rzeczach - przynajmniej tak mi się wydaje.Pozdrawiam Was,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: Pobyt w szpitalu-do Kasi IP: *.* 21.02.03, 10:53 Monika ma rację, porodówka to zupełnie coś innego niż pobyt wśród chorych i cierpiących. Leżałam dwa razy na patologii, raz ze starszymi chorymi paniami (patologia ciąży jest na oddziale ginekologicznym w tym szpitalu) a drugi raz w sali z samymi ciężarnymi i ten drugi pobyt był niemal jak wczasy w porównaniu z tym pierwszym, mimo że każda z dziewczyn miała jakiś problem. a przecież na oddziale położniczym to już jest samo szczęście. chodziłyśmy sobie na położniczy oglądać dzidziusie i naprawdę mamy wyglądały na szczęśliwe . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Pobyt w szpitalu-do Moniki i Janki IP: *.* 25.02.03, 18:30 Cześć dziewczyny!Bardzo dziękuję za słowa otuchy. Może po prostu zbyt dużo o tym myślę, bo mam za dużo czasu? Jestem na zwolnieniu już trzeci tydzień, a przedtem były ferie (pracuję w szkole). No i mam czas na myślenie. Rzeczywiście nie wiem, czy w brzuszku jest Julek czy Laura, bowiem nie chcieliśmy z mężem, żeby pan doktor nam mówił. Ale mąż jest absolutnie przekonany, że to chłopiec. Na razie mówimy Dzidziuś albo Junior, i wychodzi tak męskoosobowo. No, ale się okaże.Czy Wy macie już wszystko przygotowane, czy może jesteście w lesie, jak ja? Dla Dzidziusia mam kilka drobnych ciuszków, dla siebie też parę, ale poza tym nic kompletnie. A wszystko muszę kupić, bo w rodzinie jestem pierwsza mamusia.Uff, ale się rozpisałam.Pozdrawiam,Kasia i Brzuszek (jutro zaczynamy 36-ty tydzień). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Pobyt w szpitalu-do Kasi IP: *.* 25.02.03, 19:13 Cześć Kasiu,Nie przejmuj się ja (a przynajmniej w teorii wyprzedzam Cię o 1/2 tygodnia)także nie jestem jeszcze gotowa. Mam troszkę ciuszków - no tutaj to można nawet powiedzieć, że zaszalałam (a to dlatego, że wiem, że to dziewczynka, przecież je się stroi). W większości kupowałam ciuszki u diewczyn z eDziecka. Mam trochę drobiazgów tj.oliwkę, mydełko, pieluszki, szczoteczkę do włosów, nożyczki do paznokci, termometr do wody, 2 butelki, 2 kocyki i leżaczek bujaczek, który Agatka dostała już od cioci w prezencie. I to tyle. Wiele więc jeszcze przede mną.A gdzie będziesz rodziła? Wiesz już co nalezy zabrać do szpitala?Pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Pobyt w szpitalu-do Moniki IP: *.* 26.02.03, 10:11 Cześć Monika, w porównaniu z Tobą, ja jestem zdecydowanie w tyle, jeśli chodzi o wyprawkę. Teraz czekam na pobory i wtedy pojedziemy z mężem na wyprawę po dziecięcych sklepach i hurtowniach.Rodzić będę w Lublinie na al. Kraśnickiej. Tam właśnie oglądałam porodówkę. Chodziliśmy z mężem do szkoły rodzenia do położnej z tego szpitala. W zasadzie ten szpital za darmo zapewnia wszystko to, za co gdzie indziej często się płaci, poczynając od porodu rodzinnego, a kończąc na porodzie do wody. Tylko generalnie są przeciwnikami znieczulenia.Położna mówiła nam, co trzeba zabrać do szpitala, więc wiem. Najlepiej dowiedzieć się w swoim wybranym szpitalu. U mnie potrzeba:szlafrok, koszule nocne do porodu i karmienia, pieluszki dla noworodka, podpaski dla mamy, kapcie, klapki pod prysznic, ręczniki oraz różne kosmetyki (dla siebie, dla dziecka nie trzeba). Oprócz tego oczywiście legitymację ubezpieczeniową, dowód osobisty, kartę ciąży, wyniki badań (grupa krwi i Rh, drugie WR, HBs, ostatnia morfologia i analiza moczu). A do porodu zapas wody mineralnej bez gazu i jakieś suche ciastka lub sucharki.Na oddziale można mieć komórkę, ale raczej wyciszoną, bo dzidziusiom przeszkadza. Tylko nie wolno jej zabierać tam, gdzie są inkubatory i inna aparatura. Można też mieć specjalne jednorazowe majtki, bo normalnych nie można, więc albo jednorazowe albo goła pupa.Acha, czy tobie też lekarz zabrał wyniki HBs i WR i wpiął je do karty ciąży, którą ma u siebie w szufladzie? Mnie tylko wpisał wynik do książeczki ciąży, podbił pieczątką i podpisał. Mam nadzieję, że to w szpitalu wystarczy.No, chyba dosyć. I tak ten post strasznie długi. Jeżeli chcesz pogadać bardziej "kameralnie", to zapraszam: kaim@antenor.pol.lublin.pl - pozdrawiam,Kasia z Brzuszkiem (wciąż baaardzo ruchliwym) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 07.02.03, 23:56 E no, Edyta, nie wygłupiaj się z tym pechem Ja sobie nie wyobrażam nie kupowania niczego wcześniej. A potem gonić rodzinę po sklepach? I jeszcze kupią coś, co mi się nie będzie podobać? Albo zostawić kilkudniowe dziecię np. z ojcem i ganiać po sklepach? A poza tym, to chba najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem: zbierać te wszystkie ciuszki, mebelki, wanienki, puderki...Pozdrowionka Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 07.02.03, 23:44 Aniu, znam dzieci, które się nie zmieściły do rożka, więc może skoro masz urodzić dużego mężczyznę, pomyśl jednak o beciku - starcza na dłużej... Nie wiem, jak to się cenowo kształtuje, bo ja kupowałam tylko becik (moja panna miała 3950) i w beciku przywozilśmy ją do domu. A potem dłgo slużył jak "wyściółka" do wózka. W każdym razie mnie się wydają beciki praktyczniejsze. A tak odpowiadając na Twoje pytanie... mnie niestety zakupy ominą , bo mam wszystkie rzeczy po starszej córeczce. Jak na razie kupiłam jedną rzecz - welurowy pajacyk do przywiezienia ze szpitala. I chyba na tym się skończy Potem jeszcze oliwki, pampersy, kremy... Za o za niedługo zrobię przegląd tych wszystkich małych ciuszków pochowanych w domu Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkut Re: wielka mama kwietniowa IP: *.* 10.02.03, 15:41 Witaj Aniu!Ja to też kwietniowa Mama i Mama po raz drugi moja córa miała w styczniu 4 latka.Też czeka mnie przegląd sterty kartonów z ciuszkami. Szczerze mówiąc nie wiem jak się za nie zabrac bo już całkiem zapomniałam na jaki okres jakiej wielkości ciuszki. A pozatym trzeba zapoznać się z kosmetykami, pieluszkami itp.Napisz coś o sobie i o swojej córeczce.Jak jej reakcja na rodzeństwo. No i jak Ty się czujesz. Bo Ja jestem ogromna i przebije wagowo pierwszą ciążę. Może dlatego że tym razem to chłopak.Oczekuje wieściPozdrowieniaJola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: wielka mama kwietniowa IP: *.* 13.02.03, 22:28 wiesz, Jola, ja już też zapomniałam jak to jest z tymi maleńkimi rozmiarami... niby wydaje mi się malenkie, patrzę na metkę, a tu... 86 na przykład Ale muszę te przejrzeć te ciuszki pod kątem plam. I się zastanawiam czy Maleńkiej nie zaszkodzi Vanish. Może jak się potem ze dwa ray wypierze i jeszcze wypłucze? Poza tym może coś wyhaftuję? Dużo mam takich jednobarwnych rzeczy... Ale to dopeiro w przyszłym tygodniu, bo teraz kończę remont. To znaczy malujemy dwa pokoje (oba już pomalowane), przesiedliliśmy Martę do miejszego pokoju, który był naszą sypialnią (jak na razie nie protestuje, może dlatego, że ma wykładzine w Kubusie Puchatki ) Mała ma niecałe trzy latka, na wiadomość o dzidzi w brzuszku mamusi zaregowała jakoś tak normalnie. W ogóle staramy się (jak na rezie się udaje, ciekwe, co będzie dalej), żeby druga dzidzię traktować jako coś normalnego. Tym bardziej, że większość koleżanek Marty ostatnio dorobiła się rodzeństwa. Trochę jej opowiadamy, jak to będzie, a ostatnio hitem jest hasło Marty: "Jak się Paulinka urodzi, to potem przyjdzie zajaczek z prezentami" - jako,że mam termin 31.03/1.04, ponadto od 26 tyg skurcze, więc tak czy siak do świąt sie wyrobię Natomiast ja czuję się z dnia na dzień coraz większa, mniej zgrabna i w dodatku wszystko mnie boli, już nie mówię o skurczach mięśni, które mnie dobijają Ostatnio na topie są żebra, bo maleństwo już do żeber dorosło i daje o sobie znać kopiąc po nich... Ot, uroki ciąży... Aha, jak już narzekam, to jeszcze dorzucę bezsenność (w nocy, bo rano to bym spała do południa ) i strach: czy nie za mało się rusza? Bo faktycznie mniej kopie niż parę tyg. wcześniej, chyba ma już mało mniejsca.Sorry za taki długaśny post! Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkut Re: wielka mama kwietniowa IP: *.* 10.02.03, 15:44 Witaj Aniu!Ja to też kwietniowa Mama i Mama po raz drugi moja córa miała w styczniu 4 latka.Też czeka mnie przegląd sterty kartonów z ciuszkami. Szczerze mówiąc nie wiem jak się za nie zabrac bo już całkiem zapomniałam na jaki okres jakiej wielkości ciuszki. A pozatym trzeba zapoznać się z kosmetykami, pieluszkami itp.Napisz coś o sobie i o swojej córeczce.Jak jej reakcja na rodzeństwo. No i jak Ty się czujesz. Bo Ja jestem ogromna i przebije wagowo pierwszą ciążę. Może dlatego że tym razem to chłopak.Oczekuje wieściPozdrowieniaJola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pelapa Re: Czy robicie już zakupy??-POMOCY IP: *.* 12.02.03, 16:40 Ratunku!!!!!Czym różni sie becik od rożka?????? Skad Wy to wszystko wiecie???PozdrawiamEla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: Czy robicie już zakupy?? IP: *.* 08.02.03, 15:29 Mam już furę ciuszków, rożek i wanienkę. Inne rzeczy kupię niedługo, mam już wybrany w necie wózek i łóżeczko. Najgorzej z pokojem, nic nie przygotowane. Odkładam te zakupy ze względu na to, że uczę się intensywnie do egzaminu zawodowego, gdyby nie to (oraz fakt że nie mogę latać po sklepach ze względu na skurcze), to już bym wszystko miała. Precz z głupimi przesądami! Co do przywożenia ze szpitala to chciałam zauważyć, że należy dziecko przywieźć w foteliku samochodowym a nie w rożku. No chyba że jedziemy tramwajem Janka z Marcinkiem - 33 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Też robię zakupy - mama przełom marca i kwietnia IP: *.* 10.02.03, 12:07 Witajcie,Gdzieś błądziłam na forum regionalnym "Warszawa" w poszukiwaniu przyszłych mam. Pierwszy termin narodzin Agatki mam wyznaczony na 28 marca (standardowe obliczenia), a kolejny mniej więcej na 3 kwietnia (USG w 23 tygodniu ciąży).Ja natchnięta troche przez Asię zaczęłam kupować ciuszki. Głównie używane od innych mam. Wydaje mi się, że wybrałam już wózek, łóżeczka wciąż szukam, tzn wiem co mi się podoba, ale szukam może używanego. W każdym razie ubranka da maluszków są tak śliczne, że ledwo się powstrzymuję.Asia, zgodnie z przepismi ruchu drogowego dzidziusia trzeba przywieźć w foteliku. Przy niektórych wózkach piszą też, że można przewozić dziecko w gondoli, bo są odpowiednie pasy itp.Pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Także jestem mamą marcowo-kwietniową IP: *.* 10.02.03, 12:19 Witam wszystkie forowiczki,Jeden termin przyjścia na świat Agatki to 28 marca, a drugi to 3 kwietnia. Pierwszy wynika ze standardowych obliczeń "z kółeczka" od pierwszego dnia ostatniego cyklu, a drugi z USG, które robiłam w 23 tygodniu. A więc zobaczymy.Pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - gdzie jesteście? IP: *.* 19.02.03, 23:17 Ale tu cisza zaległa...chyba jeszcze nie pisałam, że zrobiliśmy mały remoncik, przenieśliśmy Martę do naszej sypialni, a sypialnie do pokoju Marty. Potem Marta się rozchorowała (przeziębieni), a teraz ja mam chyba gorączkę. Trzeci raz w tej ciązy jestem chora! To niesprawiedliwe!Poza tym wzięłam się waśnie za przeglądanie i odplamianie ubranek... I się rozpływam ze słodyczy tych małych ciuszków. Idę się kurować do łóżkaAneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - gdzie jesteście? IP: *.* 23.02.03, 22:44 Chyba każdą z nas pochłonęły przygotowania do należytego przyjęcia naszych nowych Ziemian Przynajmniej mnie. Prawie przez cały czas rozmyślam o swoim synku, rozważam arcytrudne kwestie wybrania mu imienia (na całe życie! rety, jakie to odpowiedzialne!!), jak i nieco mniej skomlikowane zagadnienia jak kupno łóżeczka, rożka, ubranek (czy mam mu kupić nowe tylko po to, by miał nowe na wyjśćie ze szpitala, czy to po prostu zbytek i marnotrwawstwo zważywszy, ile ciuszków ma po swoich kuzynach?)...Jednak mimo pewnych trudności jakie przysparza mi głowienie się nad powyższym, muszę przyznać, ze wiąże się to również z ogromną przyjemnością. Mimo że wszystkie ubranka są już pachnące i czekają grzecznie na swój czas, nie mogę się oprzeć, by do nich nie zajrzeć mniej więcej raz dziennie, poprzekładać, podotykać, przemyśleć raz jeszcze wybór wyprawki szpitalnej... Mój mąż patrząc na mnie stwierdził, że uważa to za swoiste "dziwactwo".Pewnych rzeczy mężczyźni nie są jednak w stanie pojąć... Tak to u mnie wygląda. Myślę że chociaż częściowo wytłumaczyłam się z mego milczenia.A Tobie, Aneczko, dziękuję za próby podtrzymania rozmowy. Z przyjemnością zawsze czytam, co tam słychać u Ciebie.Dziewczyny, bierzcie z niej przykład!Apeluje o to Misiabe i jej 34 tyg. synek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania74 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - gdzie jesteście? IP: *.* 24.02.03, 09:11 Cześć mamusie. Ja tak samo jak wy oglądam, przeglądam, przekładam i główkuje. Czy nie za mało kupiłam ciuszków, czy łóżeczko ma stać tu czy tam, czy komoda którą wczoraj zamówiłam wystarczy na te rzeczy. I tysiące innych pytań i wątpliwości. A najgorsze, że mam wrażenie , że nikt mnie nie rozumie. Mąż jest wyluzowany. Cały czas powtaża , że jeszcze czas. A jak dzidzia będzie chciała urodzić się wcześniej, to co????? Kto się tym zajmnie? Ja? Ze skurczami , myślami o porodzie. O nie! Wszystko ma być gotowe i już.Widzę, że tylko moja mama myśli podobnie. Pyta czy mam to, czy mam tamto. Podpowiada, służy radą. Nie myście, że się wtrąca.To nie tak.I tylko ona myśli o mnie.Kupiła mi szlafrok do szpitala, koszule dla mam karmiących.Ja o sobie zapomniałam.Tysiące różnych spraw na głowie, praca sześć dni w tygodniu,maż który jak małe dziecko też oczekuje pieszczot i poświęcenia mu uwagi, obiady itp....KOSZMAR!!!!!Mam nadzieje, że pociągnę jeszcze te kilka tygodni. Pozdrawiam wsztstkie mamy oczekujące.Ania74 i 35-tyg.dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_sz Re: Mamusie kwietniowe 2003? - gdzie jesteście? IP: *.* 24.02.03, 14:32 Witam wszystkie mamusie. U mnie też przygotowania - małe przemeblowanie w mieszkanku itp., ale ciuszki, rożek, pościel itp. - już kupione, tylko cały czas się zastanawiam czy mam odpowiednią ilość tych śpioszków, kaftaników... - moja siostra twierdzi że tak, ale chyba wiecie jakie to uczucie ... cały czas przeglądam, układam i stwierdzam że może jeszcze to lub tamto małe co nie co by się przydało. Łóżeczko, materacyk i wózeczek (na 95%) już z mężem wybraliśmy, teraz tylko pozostało nam zamówienie, ale odbiór pozostawiam mężowi w tzw. ostatniej chwili. Mam małe pytanko - wybrałam już rzeczy, w których przywiozę maleństwo tj. śpioszki, kaftanik, tylko zastanawiam się nad kombinezonikiem takim od 0 do 3 m-cy, czy kupić, czy będzie później przydatny, bo terminowo maleństwo ma się urodzić 05.04., nie będzie już za ciepło ? Faktycznie jeśli ma być tylko na raz, to trochę będzie szkoda. I jeszcze jedno pytanko - czy koniecznie trzeba dziecko przywieźć w foteliku, ja miałam zamiar w śpiworku lub rożku + kocyk ? Pozdrawiam wszystkie mamusie Kasia i 35 tyg maleństwo (pierwsze niezmiernie oczekiwane i kochane, choć nie wiadomo czy to Zuzia czy Kacperek)Misiabe napisała/ł:> Chyba każdą z nas pochłonęły przygotowania do należytego przyjęcia naszych nowych Ziemian Przynajmniej mnie. Prawie przez cały czas rozmyślam o swoim synku, rozważam arcytrudne kwestie wybrania mu imienia (na całe życie! rety, jakie to odpowiedzialne!!), jak i nieco mniej skomlikowane zagadnienia jak kupno łóżeczka, rożka, ubranek (czy mam mu kupić nowe tylko po to, by miał nowe na wyjśćie ze szpitala, czy to po prostu zbytek i marnotrwawstwo zważywszy, ile ciuszków ma po swoich kuzynach?)...> Jednak mimo pewnych trudności jakie przysparza mi głowienie się nad powyższym, muszę przyznać, ze wiąże się to również z ogromną przyjemnością. Mimo że wszystkie ubranka są już pachnące i czekają grzecznie na swój czas, nie mogę się oprzeć, by do nich nie zajrzeć mniej więcej raz dziennie, poprzekładać, podotykać, przemyśleć raz jeszcze wybór wyprawki szpitalnej... Mój mąż patrząc na mnie stwierdził, że uważa to za swoiste "dziwactwo".> Pewnych rzeczy mężczyźni nie są jednak w stanie pojąć... > Tak to u mnie wygląda. Myślę że chociaż częściowo wytłumaczyłam się z mego milczenia.> A Tobie, Aneczko, dziękuję za próby podtrzymania rozmowy. Z przyjemnością zawsze czytam, co tam słychać u Ciebie.> Dziewczyny, bierzcie z niej przykład!> Apeluje o to Misiabe i jej 34 tyg. synek.Misiabe napisała/ł:> Chyba każdą z nas pochłonęły przygotowania do należytego przyjęcia naszych nowych Ziemian Przynajmniej mnie. Prawie przez cały czas rozmyślam o swoim synku, rozważam arcytrudne kwestie wybrania mu imienia (na całe życie! rety, jakie to odpowiedzialne!!), jak i nieco mniej skomlikowane zagadnienia jak kupno łóżeczka, rożka, ubranek (czy mam mu kupić nowe tylko po to, by miał nowe na wyjśćie ze szpitala, czy to po prostu zbytek i marnotrwawstwo zważywszy, ile ciuszków ma po swoich kuzynach?)...> Jednak mimo pewnych trudności jakie przysparza mi głowienie się nad powyższym, muszę przyznać, ze wiąże się to również z ogromną przyjemnością. Mimo że wszystkie ubranka są już pachnące i czekają grzecznie na swój czas, nie mogę się oprzeć, by do nich nie zajrzeć mniej więcej raz dziennie, poprzekładać, podotykać, przemyśleć raz jeszcze wybór wyprawki szpitalnej... Mój mąż patrząc na mnie stwierdził, że uważa to za swoiste "dziwactwo".> Pewnych rzeczy mężczyźni nie są jednak w stanie pojąć... > Tak to u mnie wygląda. Myślę że chociaż częściowo wytłumaczyłam się z mego milczenia.> A Tobie, Aneczko, dziękuję za próby podtrzymania rozmowy. Z przyjemnością zawsze czytam, co tam słychać u Ciebie.> Dziewczyny, bierzcie z niej przykład!> Apeluje o to Misiabe i jej 34 tyg. synek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_sz Re: Do mikazuzi ! IP: *.* 24.02.03, 14:41 Przepraszam, ale jak pisałam mój kot położył się obok komp. na myszce (a waży nie tak mało) i chyba to on spowodował, że pod moim postem jest Twój (zauważyłam że dwa razy -ojej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Do mikazuzi ! IP: *.* 27.02.03, 19:43 Nic nie szkodzi - nie mam absolutnie zadnych pretensji ani do Ciebie ani do kota. Pozdrawiam!Misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniusiaj Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 26.02.03, 13:27 Witajcie Mamusie kwietniowe!Ja również mam termin na kwietnia /14 kwiecień/ to już za 6 tygodni. Według badania USG i według ostatniej miesiączki terminy są zgodne co do dnia, ale fart, szczerze powiedziawszy wolałabym urodzic wcześniej mnieć już to za sobą, ale jeśli ma być 14 kwiecień to pewnie będziepozdrowionka dla wszystkich mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaakkk Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 27.02.03, 10:07 Cześć - ja mam termin na 25 kwietnia. to moje drugie dziecko więc kiedy tak naprawdę sie urodzi to nie wiadomo. Czasami wydaje mi się że już.... - jestem taka pękata. 14 kwietnia to fajna data-moich urodzin, niestety noje drugie nie wybrało sobie tez tej daty, chociaż nigdy nic nie wiadomo. Mam przeczucie, że urodzi się tydzień wcześniej niż w planie, czyli w Wielkanoc - pierwsze jest Wigilijne. Pozdrawiam. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 27.02.03, 10:48 heej!Ale fajnie, mamy ten sam termin-25,04) Ale ja tez sie za bardzo do tej daty nie przywiazuje..........Chociaz wolalabym przed terminem urodzic (no, chociaz troszke....) to jakos mam takie przeczucie, ze jednak moge sie i na maj zalapac......MOja dzidzia (jeszcze nie wiem jakiej plci. ) jest taka spokojniuska i delikatna, brzuch chociaz malutki nie jest, ale wcale mi nie przeszkadza.....Ogolnie moge sobie jeszcze troche "pociazowac"....Baardzo mi sie tenn stan podoba (a, zapomnialam dodac, ze to moj debiut)) Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Wątek "mamy kwietniowe" coś nam umiera... IP: *.* 07.03.03, 21:16 Ja tu coś widzę, że mamy kwietniowe coś nie bardzo sie palą do pisania... Mnie co chwilę siada internet - paskudztwo jakieś więc jestem tu raczej z doskoku. Poza tym zadecydowałam, że koniec leżenia. W związku z tym byłam już na zakupach, na spacerze za starszą córeczką i właśnie wróciłam z kina - byłam na bardzo spóźnionym Harrym Potterze. Było nas w kinie raptem ( z Paulinką) pięcioro ale film uczciwie puścili.Odstawiam też powoli fenoterol. W pierwszym dniu myślałam, że to JUŻ, tak mi się brzuszek kurczył, ale potem skurcze (co 2 min!!!) się skończyły, a zaczęlo się dalsze czekanie. Boję się strasznie, mimo, że to mój drugi poród To tyle u mnie.Aneczka z Paulinką 31.03/1.04 wg usg 18.03. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest? IP: *.* 07.03.03, 21:50 Dziewczyny, ile nas tu jeszcze zagląda?Przejrzałam właśnie wszytkie nasze posty i wyszło mi, że powinno nas być ok 34. A ile nas jest na prawdę? Czy któraś już urodziła?Może popełnimy jakąś listę?Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest? IP: *.* 08.03.03, 10:24 oo...lista bylaby fajna! Ja sie zglaszam z terminem na 25.04 (mozliwe, ze po przyszlotygodniowym USG zmieni sie termin, dam znac)Gucia z terminem 25,04,2003 Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_sz Re: Mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest? IP: *.* 08.03.03, 11:41 Ja też dopisuję się do listy - 05.04. - choć po ostatnim USG lekarz stwierdził, że może będę mamusią marcową - zobaczymy.Kasia i maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: youst Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest? IP: *.* 08.03.03, 23:42 Jeszcze ja jestem tu z Wami! Ja i moja Zuza bezlitośnie kopiąca swoją matkę rodzoną po żebrach! Teoretyczny termin "wyklucia" - 17.04.2003r. We wtorek idę na USG - nie omieszkam zdać relację. A może Zuza to jednak Michaś? I co ja wtedy zrobię z tymi wszystkimi boskimi sukieneczkami różowymi?Czy Wam też tak straszliwie dokucza ból kręgosłupa i ogólnie pleców? Ja się czuję tak, jakbym nosiła jakąś ciężką siatkę z zakupami uwiązaną za szyję i wiszącą z przodu... Ten tydzień będzie ostatnim moim aktywnym tygodniem w pracy, bo już wymiękam...No to pa!Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: youst Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest?-TO JEST CHŁOPAK!!!!!!!! IP: *.* 11.03.03, 22:00 Cześć dziewczyny!Po trzech miesiącach świadomości, że zostanę mamą dziewczynki (Zuzi) dzisiejsze USG spowodowało u mnie opadnięcie szczęki do podłogi - to jest CHŁOPAK!!!!!!!!! MICHAŚ!!!!!!!!!!!!!!! "Klejnoty", które zobaczyłam na ekranie monitora nie pozostawiają żadnych wątpliwości... Chłop jak byk! Nawet ma już jajeczka w mosznie! A pisiorek...zaniemówiłam! Orientacyjny termin porodu nie uległ zmianie (17.04.2003r.), ale przeraziła mnie waga malucha - 3,300 kg! A główka ma średnicę 94 mm! Przecież on już jest gotowy do wyjścia, a to 34-35 tydzień! Jak tak dalej będzie rósł, to ja tam padnę chyba zanim on się wykluje! Główkę skierował już do dołu, ale nie mam żadnego rozwarcia, ani żadnych skurczów.Mój mąż na wieść o "następcy tronu" powiedział triumfalnie: "wiedziałem, że tak będzie!". A mój tata - Michał - jest cały dumny, że będzie miał wnuka-imiennika. Słuchajcie, jestem w takim szoku, że nie wiem czy zasnę dzisiaj. Posegregowałam już ciuszki i na razie do najniższej szuflady w komodzie przełożyłam wszystkie "różowości"...Czy któraś z Was też była do niedawna przekonana, że płeć bobasa będzie inna?Pozdrawiam Was serdecznie,Justyna i..........Michu!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest?-TO JEST CHŁOPAK!!!!!!!! IP: *.* 12.03.03, 08:38 o kurcze.........Mojej kolezance tez tak sie zdazylo (mial byc chlopak, a na pozniejszym USG wyszla dziewczynka...) kumpela "zglupiala" i w efekcie wszystkie ciuszki jakie zakupila byly w kolorze........zielonym Dopiero po porodzie dokupywala rozowe.Ja wczoraj tez bylam na USG, dowiedzialam sie, ze DZIEWCZYNKA!!! ale musze lekarowi ufac na slowo, bo monitor (ten, na ktorym ja mialam ogladac....) byl zepsuty(( a jak przyszlam do domu i chcialam obejrzec kasete z tego USG, to sie okazalo, ze tez sie nic nie nagralo.........Buuuuuuu......Ale lekarz nie mial watpliwosci, ze to dziewczynka, wiec chyba moge byc pewna.... Slyszalyscie cos o przypadkach pomylek (jezeli chodzi o wskazanie plci) po USG w 34 tc.....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest?-TO JEST CHŁOPAK!!!!!!!! IP: *.* 13.03.03, 19:34 Hej. Ja też słyszałam o podobnym przypadku. Moja kuzynka była na USG niedługo przed porodem i lekarz stwierdził, że będzie dziewuszka. Jednak okazało się, że z dziewczynki zrobił się chłopczyk. Więc tak do końca to nie jest takie pewne. Mój lekarz w 24 tygodniu oświadczył, iż będzie chłopiec ale nie wierzę tak na 100%. Dlatego stwierdziłam, że pomaluję pokój dzidziusia na różowo a wszystkie dodatki będą niebieskie. Poczekamy zobaczymy, to przecież już tuż tuż. Pozdrowienia od Edyty i ostatnio bardzo rozbrykanej niuni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuleczka Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest?-TO JEST CHŁOPAK!!!!!!!! IP: *.* 12.03.03, 13:10 Witam! Jestem również mamą kwiecien 03. Gdy w 21 tyg. robilismy Usg wyszło że to chłopiec, no i nastawilismy sie na tą płec i na Kacperka. Teraz w 35 tyg. znów miałam badanie no i niestety dzidzia zasłoniła nóżką swoje intymne miejsca (pewnie sie wstydziła). Jak lekarzom powiedziałam ze i tak znam płeć z poprzedniego usg to oni podwazyli to, mówiąc że jest tylko 50% pewności że to chłopiec.Podobno wtedy (21 tydz) wargi sromowe u dziewczynek bywają powiekszone że wygladają jak siusiaczek. Ja i tak wierzę ze to chłopczyk. Ale co by to nie było to i tak najważniejsze by było zdrowe! Pozdrawiam was! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest?-TO JEST CHŁOPAK!!!!!!!! IP: *.* 12.03.03, 13:58 My od 28 tyg. jesteśmy przekonani, ze będzie dziewczynka (widziałam na własne oczy), ale teraz jak tak pisesz odzywają się moje lęki pt. co my zrobimy jak bedzie chłopak? Juz sie nastawliśmy. No i ja byśmy wytłumaczyli Martusi, ze bedzie braciszek Pawełek, a nie siostrzyczka Paulinka???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest? IP: *.* 08.03.03, 23:59 Cześć!Faktycznie, coś ostatnio ucichły mamusie kwietniowe. Niestety nie mogłam ostatnio zbyt długo siedzieć w internecie ponieważ jestem "zmuszana" przez mojego męża do pisania kolejnych rozdziałów mojej pracy magisterskiej oraz prac zaliczeniowych - a mi się tak strasznie nie chce!!!!!! Chciałam zapytać czy orjętujecie się jak to jest z tymi skurczami oznaczającymi, że już się zaczęło, jak miej więcej się je odczuwa - to pytanie chyba do bardziej doświadczonych mamuś?I jeszcze jedno. Jak tam z waszym strachem przed porodem, to przecież już niedługo?Pozdrowienia od Edytki i malutkiej niuni z datą 13.04. choć mam przeczucie, że zobaczymy się dopiero w pierwszy dzień świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest? IP: *.* 09.03.03, 11:37 Cześć, Ja bardzo chętnie dopiszę się do listy. Termin mam na 2.04, ale z USG wychodzi, że z Dzidziusiem zobaczymy się nieco później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kto tu jeszcze jest? IP: *.* 09.03.03, 13:04 Dopisuję się do listy, Janka z Marcinkiem - termin 3.04. Choć może będzie wcześniej - wczoraj opuścił mi się brzuch i mam całkiem silne bóle "miesiączkowe" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 09.03.03, 14:49 gyokuro 2 kwiecieńjanka 76 3 kwiecieńkasia sz 5 kwiecieńedyta25 13 kwiecieńyoust 17 kwiecieńgucia 25 kwiecieńMam nadzieje, ze nic nie pomylilam. Dziewczyny piszcie do mnie na prv, bede uzupelniac liste! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KasiaJ Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 09.03.03, 17:03 To i ja się dopiszę .Termin na 27 kwietnia, ale już 14-go odstawiam leki i melduję się w szpitalu Czytam Wasze posty i trochę się zmartwiłam , bo upatrzyłam sobie taki fajny rożek z glucka, a może lepiej od razu śpiworek? Nie będzie za duży dla noworodka? To moja pierwsza dzidzia, więc kompletnie się nie orientuję w rozmiarach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 09.03.03, 17:24 Wzystkie zgloszenia dopisuje do listy! Wyglada na to, ze nie moge edytowac poprzedniego posta, wiec za jakis czas(jak lista bedzie dluzsza )opublikuje ja w nowym poscie. Czekam na kolejne zgloszenia (piszcie, piszcie.........przejrzenie calego kwietniowego watku jest bardzo pracochlonne, jak dacie znac na prv bedzie latwiej) Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 09.03.03, 18:05 Kasiu ja szukałam małego śpiworka do spania i chyba takich nie ma są tylko na 80 cm czyli ogromne jak dla noworodka. zastanawiam się jeszcze czy taki kupić, może na początek lepszy będzie rożek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna2 Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 09.03.03, 22:18 ja również wpisuję się na listę. termin mam na 13.04 tegoż roku.pozdrawiam wszystkie kobietki z duzymi brzuszkami. juz wkrótce ich zabraknie. aska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 10.03.03, 08:30 Cześć,Ja mam termin na 10-04 ale wg USG może być troszkę wcześniej, choć ginekolog stwierdziła, że w ciągu 2 tygodni to raczej nie urodzę bo główka Filipa jest wysoko. Oprócz tego czuję się świetnie tylko trochę puchną mi nogi i ręce więc ma dietę bezsolną Pozdrawiam Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3563 Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 13.03.03, 17:58 Asiulka, tak się cieszę, że nie tylko ja jestem przewidziana na tę szczęśliwą mam nadzieję 13-kę!Agniecha i Szymek (chyba...) - wiercipięta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 13.03.03, 19:38 hej Agniesia cieszę się, że jest nas trójka na ten bardzo szczęśliwy dzień. Pozdrowienia od Edyty i ostatnio rozbrykanej niuni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkut Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 10.03.03, 08:56 Napisałam namiary na privaA tak pozatym to musimy reaktywować ten post bo trochę pobałaganił i jak się zbierze cała lista to nadać mu jeden nowy temat bo przecież za niedługo zaczynamy rodzić i chcielibyśmy wiedzieć komu i jak poszło.Także czekam na całą listę i nowy temat a tamten wrzucić do archiwum.PozdrowieniaJola /Mamuśka po raz drugi/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingaolsz Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 10.03.03, 17:39 Hejka!Melduje sie kolejna kwietniowka. Termin teoretycznie na 25 kwietnia, ale Maluszek rosnie w bardzo szybkim tempie i dopiero po kilejnym USG 3 kwietnia bedzie wiadomo czy dadza mu posiedziec w brzuchu do konca czy tez beda chcieli wykurzyc 3 tygodnie wczesniej. Tlumacza sie ze chca uniknac cc gdyby Maly byl za duzy. Poza tym z dolegliwosci to typowe "lamania" jak to u nas sa, troszke juz ciezko, ale ogolnie podoba mi sie ten stan . Licze na to ze ten kwiecien bedzie wyjatkowo obfitowal w szybkie, proste i bezbolesne porody czego wszystkim i sobie zycze.Pozdrawiam cieplutkoKinga i Maly Wielki Czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 290673 Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 10.03.03, 22:45 Witam!!Dopisuję się do listy, termin 9.04 (mam nadzieję, że będzie trochę prędzej).PozdrawiamMarta z niunią (podobno). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zivona Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 11.03.03, 11:58 hej mamusie kwietniowe Mój termin to 16 kwiecień, ale mam nadzeję,że będzie trochę wcześniej!Czuję się bardzo dobrze, Kubuś chyba też, bo bryka mocno.Pozdrawiamiwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pelapa Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 11.03.03, 17:07 Ja też się zgłaszam. Termin na 24 kwietnia, jak wiekszosc przyszłych mam chciałabym wcześnie, tak nie za duzo, 2-3 tygodnie. Mam szanse, dzidzia już niziutko, szyjka krótka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 11.03.03, 18:00 A co, też się wpiszę. napisałam już do Guci na priva, ale zaczął mi chodzić internet, więc się zgłaszam i oznajmiamm co następuje: termin na 31.03/1.04, rozwarcie na 2-3 cm, mój lekarz dziś oznajmił, że moge urodzić w każdej chwili, a jak nie urodzę i będę chciała, to mam przyjśc do niego 22.03 na dyżur i na 99% urodzę.Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuleczka Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 12.03.03, 13:22 Cześć! Ja tez chciałam dopisać sie do listy mam kwiecien 2003. Jestem Kaśka a termin mam na 18 kwietnia- wg usg termin jest tydz. wczesniej. Nie wiem jak to będzie ale najważniejsze ze czuję sie dobrze, dzidzia wciąż kopie i wyniki mam dobre. Teraz tak często słyszy sie o tych trudnych ciążach. Boję sie porodu- to mój pierwszy, nie chodziłam do szkoły rodzenia. Najważniejsze ubranka juz mam, w pokoiku stoi łóżeczko. Może za wcześnie ale nie mozemy sie juz doczekać. W nocy mam problemy z przekładaniem sie z jednego boku na drugi oraz ze wstawaniem. Mocno boli mnie kręgosłup wtedy. Ważymy nie wiele 57 kg- ale apetyt to Nam dopisuje. Pozdrawiam Was goraco i mam nadzieję że będziemy w kwietniu szybko rodziły zdrowe dzieciaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuleczka Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 12.03.03, 13:22 Cześć! Ja tez chciałam dopisać sie do listy mam kwiecien 2003. Jestem Kaśka a termin mam na 18 kwietnia- wg usg termin jest tydz. wczesniej. Nie wiem jak to będzie ale najważniejsze ze czuję sie dobrze, dzidzia wciąż kopie i wyniki mam dobre. Teraz tak często słyszy sie o tych trudnych ciążach. Boję sie porodu- to mój pierwszy, nie chodziłam do szkoły rodzenia. Najważniejsze ubranka juz mam, w pokoiku stoi łóżeczko. Może za wcześnie ale nie mozemy sie juz doczekać. W nocy mam problemy z przekładaniem sie z jednego boku na drugi oraz ze wstawaniem. Mocno boli mnie kręgosłup wtedy. Ważymy nie wiele 57 kg- ale apetyt to Nam dopisuje. Pozdrawiam Was goraco i mam nadzieję że będziemy w kwietniu szybko rodziły zdrowe dzieciaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 12.03.03, 14:53 I ja jestem, choć dawno mnie nie było Natalia rozpoczyna dziś 36 tydzień, termin mamy na 10.04. Troszkę już spuchłam, czuję się strasznie ciężka (od początku wskoczyło mi 14 kg) i powolna. Szyjki podobno prawie już nie mam, za to ta "końcóweczka" zamknięta. Więc czekamy...Pozdrawiam wszystkie mamuśkiMika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: ZACZĄTKI LISTY KWIETNIÓWEK!!! IP: *.* 12.03.03, 15:35 Cześć,A już myślałam, że tylko ja mam termin na 10 kwietnia i też spuchłam, ale dieta bezsolna pomaga choć przez pierwsze dwa dni nic mi nie smakowało Mój Fifi podobno może być wcześniej tak wynikało w USG w 22 tyg. i w 34, poza tym jest wielki 2,8 kg co też odczuwam po 8 godzinach siedzenia w pracy.Najgorsze jest to, że teraz w szpitalu w którym będę rodzić z powodu epidemii grypy nie ma możliwości odwiedzin ani porodów rodzinnych, mam nadzieję, że jak Fifi uzna iż czas wychodzić to będzie po epidemii. Tak mnie pociesza ginekolog pozdrawiam Małgosia i "mały" Filipem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_sz Re: Mamusie kwiecień 2003 - kilka pytań??? IP: *.* 09.03.03, 17:23 Witam wszystkie mamy. Rozumiem, że wszystkie jesteśmy w gorączkowych przygotowaniach. Mam pytanka do mam tych bardziej doświadczonych. Wybrałam już rzeczy, w których przywiozę maleństwo tj. śpioszki, kaftanik, sweterek itp., tylko zastanawiam się nad kombinezonikiem takim od 0 do 3 m-cy, czy kupić, czy będzie później przydatny, bo terminowo maleństwo ma się urodzić 05.04.(lecz może jeszcze w marcu), nie będzie już za ciepło ? Faktycznie jeśli ma być tylko na raz, to trochę szkoda, wolę te pieniążki przeznaczyć na coś innego. I jeszcze jedno - czy koniecznie trzeba dziecko przywieźć w foteliku, ja miałam zamiar w śpiworku lub rożku + kocyk ? Pozdrawiam wszystkie mamusie Kasia i maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: Mamusie kwiecień 2003 - kilka pytań??? IP: *.* 09.03.03, 18:04 ja nie kupuję kombinezonu, mam polarowy pajac + ew. sweterek i kurteczka (od teściowej po jej synkach ), gdyby było chłodno to przykryję fotelik kocem. dziecko trzeba przywieźć w foteliku samochodowym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Mamusie kwiecień 2003 - kilka pytań??? IP: *.* 10.03.03, 10:12 Ja spodziewam się Agatki 28 marca (choć według USG to już w kwietniu) i uważam,że kombinezon w tym sezonie to zbędny wydatek. Jak ubierzesz maleństwo ciepło i włożysz w śpiworek lub rożek, do tego możesz jeszcze przykryć kocykiem to wystarczy - dziecka nie mozna przegrzewać.Jeżeli chodzi o przewożenie maleństwa smochodem to przepisy zezwalają na przewożenie w foteliku samochodowym lub gondoli ze specjalnym pasami i atestem na przewóz samochodem. Druga sprawa i to dużo ważniejsza niż przepisy to bezpieczeństwo Twojego dzidzusia. Myślę, że jeżeli można to warto zrobić wszystko, aby dziecko było bezpieczne w razie czego, aby potem nie żałować.Pozdrawiam,Monika (Agatka jeszcze siedzi grzecznie w brzuszku - to już 38 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Mamusie kwiecień 2003 - kilka pytań??? IP: *.* 12.03.03, 14:01 A ja sie zdecydowałam na kombinezon - szumnie powiedziane bo tak na prawdę to taki grubszy pajacyk. Mam nadzieję ze nam posłuży troszkę, np. na spacery. No, ale ja mam rodzić pierwsz, albo prawie pierwsza z kwieniówek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? kończymy ten wątek? IP: *.* 13.03.03, 16:52 i przenosimy się do założonego przez gucię pt Lista kwietniówek? Czy tez piszemy dalej tutaj?Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: LISTA IP: *.* 13.03.03, 19:08 witaj pionierko kwietniowego watku!)) Ja mysle, ze mozemy jeszcze pisac tutaj, a liste caly czas uzupelniam, i jak bedzie blizej kwietnia to wtedy umiescimy ja jako nowy watek..........Na razie lista wyglada tak:gyokuro ~ ~ ~ 2 kwiecieńJanka 76 ~ ~ ~ 3 kwiecieńkasia_sz ~ ~ ~ 5 kwiecieńSabina1 ~ ~ ~ 5 kwiecieńdentart1 ~ ~ ~ 6 kwiecień290673 (Marta) ~ ~ ~ 9 kwiecieńfille ~ ~ ~ 10 kwiecieńMika.L ~ ~ ~ 10 kwiecieńAK3 ~ ~ ~ 12 kwiecieńszkut ~ ~ ~ 12 kwiecieńedyta25 ~ ~ ~ 13 kwiecieńjoanna2 ~ ~ ~ 13 kwiecień3563(Agniecha) ~ ~ ~ 13 kwiecieńanusiakr ~ ~ ~ 14 kwiecieńKP (Kama) ~ ~ ~ 15 kwiecieńzivonka ~ ~ ~ 16 kwiecieńyoust ~ ~ ~ 17 kwiecieńnuleczka 18 kwiecieńZuza ~ ~ ~ 20 kwiecieńZuzia (Zuzanna Simon) ~ ~ ~ 20 kwiecieńDorotaZ ~ ~ ~ 21 kwiecieńKacpratka ~ ~ ~ 22 kwiecieńpelapa ~ ~ ~ 24 kwiecieńaaakkk (AGA) ~ ~ ~ 25 kwiecieńjoanna2 ~ ~ ~ 25 kwiecieńMartula (MartaC) ~ ~ ~ 25 kwiecieńgucia ~ ~ ~ 26 kwiecieńkasiaj ~ ~ ~ 27 kwiecieńDzideku (Gusiek) ~ ~ ~ 31 kwiecieńAnia74 ~ ~ ~ ? kwiecieńKingus ~ ~ ~ ? kwiecieńmikazuzia (Misiabe) ~ ~ ~ ? kwiecieńrodzic ~ ~ ~ ? kwiecieńasia-j ~ ~ ~ 22/23 kwiecieńalabaster ~ ~ ~ marzec/ kwiecieńaneczkag ~ ~ ~ marzec/ kwiecieńAsik25 ~ ~ ~ marzec/ kwiecieńskwara (anias) ~ ~ ~ ok15 kwiecieńkingaolsz ~ ~ ~ ok25 kwiecieńPISZCIE, JEZELI SA JAKIES POMYLKI! Pzdr! gucia i malutka Ninka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuleczka Re: LISTA IP: *.* 14.03.03, 11:35 Witam Was. Ale byłam zdziwiona jak zobaczylam że nas jest aż tak dużo. Mnożymy sie jak grzyby po deszczu!. Ja troche osobiscie obawiam się kwietnia i tego ze narodzi sie tyle baranków. Wszystkie barany jakie znam są mocno uparte, zawsze postawią na swoim. Oby nasze dzieciątka takie nie były, bo jak tu wychowac takiego uparciuszka. Ja siedze sobie w domu i dobrze sie czuję. Długo śpię bo potem to różnie moze być. Myslę duzo o porodzie i tylko modlę sie aby dali mi jakieś dobre znieczulenie. Czy Wy decydujecie sie na jakies konkretne, np. z.zewnątrzoponowe? Napiszcie proszę. Czy to tylko ja taki bojuch. Pozdrawiam Was gorąco oraz Wasze wiercipiętki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: LISTA IP: *.* 14.03.03, 18:18 haha..ja sie niedawno dowiedzialam, ze w szpitalu w ktorym bede rodzila nie podaja znieczulenia na zyczenie..........Fajnie, nie...........? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania74 Re: LISTA IP: *.* 17.03.03, 13:36 Cześć dziewczyny.Dawno się nie odzywałam bo spędziłam troche czasu w szpitalu.Groził mi poród przedwczesny.Dostałam coś na rozkurczenie,poleżałam i do domu.Teraz jak się coś zacznie to na porodówkę.Termin mam na 3-ego kwietnia.Ale czy donoszę to nie wiem.Mam dość reguralne skurcze,ale nie mam rozwarcia.pozdrawiam Ania74. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkut Re: LISTA IP: *.* 17.03.03, 13:59 Ja również jeszcze się trzymam /12 kwiecień/ chociaż moje nogi przypominają serdelki.Trzymam kciukiPozdrowieniaJola Kaja i 36 tygodniowy brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: LISTA IP: *.* 17.03.03, 14:15 hmmm.........a ja mam wrazenie, ze jeszcze milion lat bede w ciazy.......Zero skurczy, tylko troszke boli jak przy okresie, ale nie jestem pewna, czy to nie od chodzenia.... Spuchnieta jestem troche, i chetnie juz bym urodzila....Za to szyjka kruciutka (chwala jej za to, moze chociaz ten etap porodu mam juz za soba...? ) ale zwarta i mocno trzyma! ( za to tez jej chwala, bo moja malutka jest jeszcze naprawde malutka.......-w tamtym tygodniu wazyla 2200....)Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graza:) Re: LISTA IP: *.* 24.03.03, 23:56 no to jeszcze ja sie dopisujecaly czas pisalam w watku dla majowek bo tak wynikalo z usgale czuje ze urodze wczesniejtermin z OM: 28 kwiecienpozdrawiam wszystkie kwietniowe barankigraża Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Gratulacje - do Mikazuzi i Janki 76 IP: *.* 25.03.03, 19:16 Gratuluję dziewczyny!Jak ja Wam zazdroszczę! U mnie jeszcze żadnych praktycznie oznak, choć termin już za tydzień. Dziś lekarz mnie pocieszył, że mój Dzidziuś to "kawał chłopa albo baby". 4,5 kilo?! Nie wiem jak ja sobie z tym poradzę...Pozdrawiam wszystkich,Kasia i "kolosik". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3563 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 13.03.03, 17:43 Witam w gronie małych "Baranków"! Mnie wyznaczono termin na 13 kwietnia, ale tak mi się jakoś dziwnie zdaje, że chyba mój maluszek powita świat nieco wcześniej. Mąż za wszelką cenę stawia na 10 (sam się w ten dzień urodził, a dziadkowie na 12 i 14 (och, mówię Ci same rogacze w tej naszej rodzinie...). Ciekawe co na to ten lub ta najbardziej zainteresowana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DorotaZ Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 13.03.03, 18:08 Nasz termin 21 kwiecień, czyli Lany Poniedziałek - piszmy gdzie zamierzamy rodzić - będzie sympatycznie, kiedy się spotkamy. My na Karowej. Pozdrawiam - Dorota z Timim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 13.03.03, 23:18 A to by było ciekawe spotkać w szpitalu jakąś emamę!My albo Siemianowice albo CSK Ligota - jeszcze nie jestem zdecydowana i dużo zależy od terminu...Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 14.03.03, 08:38 CześćJa będę rodzić w Jaworznie, ciekawa jestem czy jest jeszcze tu inna przyszła mama z Jaworzna?PozdrawiamMałgosia z "małym" Filipem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KasiaJ Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 14.03.03, 13:49 Witam MamuśkiU mnie będzie synuś (kolejne USG potwierdziło . Kupiłam w końcu ten rożek Glucka - mam nadzieję, że się przyda . Wyprawka praktycznie gotowa (pozostało pranie, prasowanie itp. mniej przyjemne zajęcia . Niestety muszę leżeć . Pocieszam się, że już niedługo.A co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slonisia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 17.03.03, 16:25 Witajcie kwietniówki!Sporo spóźniona, ale jeszcze przed porodem podaje parę informacji o nas: mam w brzuszku Gucia (2,5 kg w 34 tyg.)termin na 4.04 (z ostaniej mies.) a z USG (robione w 34/35 tyg.) na 24.03. Dojrzałość łożyska 2/3 stopień. Ponoć rodzić można jak jest 3 stopień, ale szyjka macicy musi być jeszcze "dojrzała"-słowa mojej ginekolog, ale nie wiem o co chodzi.Za mną nerwowe miesiące (zaczęło się lekim plamieniem, a potem szyjka się troche skracała, no i skurcze) obowiązkowe polegiwanie i sepracja (codziennie parę godzin) z obecnie prawie 20 m. synkiem. Teraz już tak nie uważam, choć do 38 tyg. (21.03) biorę no-spe. Tak się cieszę że nie urodzę wcześnika!Porodu boję się, ale zamierzam rodzić w wannie - szybsze rozwiernie i ponoć mniej bólu i bez znieczulenia (klinika Szczecin-Pomorzany). Jeśli chodzi o wyprawkę - stawiam na rożek. To mój drugi dzidziuś i przekonałam się, że mimo że rożek starcza na zaledwie 2 miesiące (czasem mniej) jednak noworodek najlepiej śpi w takim ciasnym zawiniątku (przypomina mu mieszkanko w mamie), a same zobaczycie jakie to ważne (i dla dzidziusia i dla mamy- która wtedy odpoczywa). Ale się rozgadałam.Pozdrawiam.Iwona z Guciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 17.03.03, 18:46 hej !! ale mnie ucieszyl Twoj post.. Tez jestem kwetnioweczka, i tez bede rodzila na Pomorzanach!) Tez chce rodzic w wannie (jak zwiedzalam porodowke, to dowiedzialam sie, ze jest taka mozliwosc, wczesniej myslalam, ze mozna tylko posiedziec sobie troche w wannie, ale nie mozna rodzic do wody...........Fajnie, ze jednak mozna...) Nie wiesz, jak to jest z ta wanna.........? Bo do niej mozna wejsc, jak jest juz 5 cm rozwarcia, a do tych 5 cm, to gdzie sie przebywa.........? Fajnie,ze napisalas o tym rozku, mialam wlasnie dylemat;kupowac, czy nie kupowac.....Jednak jeszcze mnie utwierdzilas w przekonaniu, ze jest potrzebny.....Dopislam Cie do listy kwietniowej, ale z terminem marcowym...... Cos mi sie wydaje, ze Gucio (Gustaw?)szybciutko rosnie, i moze zjawi sie wczesniej.... Moja malutka w 33 tc i 4 dni wazyla 22000...Jak to dziewczynka. Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 18.03.03, 10:07 Witam wszystkie mamusie!Ja mam termin na za dwa tygodnie, a tu nic. Żadnych skurczów, tylko lekkie pobolewanie w dole brzucha. Brzuszek się nie opuszcza, choć Dzidziuś ma już naprawdę mało miejsca. Oj, czują to moje żebra, czują... Nie wiem, jak moja szyjka, bo lekarz nie badał mnie od tej strony. Może następnym razem już zajrzy.Ja też kupiłam rożek, taki troszkę ocieplany, bo z tą pogodą nic nie wiadomo. W końcu 2.04 to nie jest jeszcze taka wiosna w pełni, choć czasem się zdarza.Pozdrawiam,Kasia i Brzuszek (który jutro rozpocznie 39 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slonisia Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 18.03.03, 14:25 Cześć,Do Guci odpisuję, że z tego co wiem rodzić w wodzie można i przed rozwarciem 5 cm. Ale i tak ciągle się w wannie nie siedzi (1/2 h w wannie, 1/2 h na lądzie - jak to mi napisała Małgosia - patrz mój post "Poród w wodzie - rzeczywiście warto?" i odpowiedź z forum ciąża i poród. Ja z Małgosią piszę już na priva i trochę się dowiedziałam o impresji wodnej, więc jak chcesz wiedzieć więcej pisz do mnie na priva - wystarczy najechać kursoren na mój pseudonim i kliknąć, a zobaczysz mój adres). Reszta czasu to chodzenie, worek sako etc., ew. badania lekarskie i ktg. A to już do wszystkich no i oczywiście do Kasi z Brzuszkiem - za 3 dni rozpocznę 39 tydzień i nie wiem czy sie zbiera do porodu, bo biorę no-spe a to powstrzymuje skurcze (za 3 dni odstawiam). Może rzeczywiście urodzę w marcu, ale z tym nigdy nie wiadomo. W poprzedniej ciąży szykowałam się do porodu od 37 tyg. (coś tak czułam że to już niedługo i dzidziuś był ponoć spory), miałam nawet silne skurcze przepowiadające (raz ledwo wyszłam z hurtowni niemowlęcej - może to nerwy?)a urodziłam 4 dni po terminie, czyli po skończeniu 40 tyg.Ktoś tam kiedyś pytał (nie pamiętam kto, bo czytałam ciurkiem posty kwietniówek), jak to rozpoznać, że to skurcze porodowe. Myślę że nigdy do końca nie wiadomo. Ja pojechałam do szpitala rano po całej nocy nieregularnych skurczów(w części przespanej) i myśłałam że już rodzę. W ten dzień byłam też umówiona na kontrolę i nietety kazali mi zostać w szpitalu, choć w zasadzie skucze były nie za częste (co 10, 15 min. - różnie). Cały dzień przeleżałam, ale czynność skurczowa rozwinęła się dopiero w nocy. O 23 zabrali mnie na porodówkę i urodziłam o 8.50 rano. Teraz będę zwlekać ile się da, chyba że odejdą mi wody (wtedy szybko do szpiatala, bo trzeba urodzić po określonym czasie od odejścia wód). Także Kasiu może urodzisz wcześniej - nic nie wiadomo. Aaa mnie też dzidzuś strasznie kole w żebra - w tę noc budził mnie mój Tymek (prawie 20 m.) i jeszcze zabrzuszkowany Gucio liczył mi żeberka. Po porodzie te żeberka będę pewnie wspominać z tęsknotą (pobudki w nocy pierwszych mies. na częste ssanko). Jednak nie mogę się już doczekać! Ponoć mój Gucio (Gustaw) jest nieżle owłosiony (z USG), więc czekam na mojego małpiaka.Znów się napisałam - przed porodem jescze jest czas na takie wypisywanie, więc korzystajcie mamy kwietniowe!PozdrawiamIwona z Guciem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pelapa Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 18.03.03, 15:55 Faktycznie, dużo nas, same powakacyjne dzieci Mój dzidziuś jest planowany jako Byczek, ale kto wie? Jak tam mamusie, torby spakowane? Ja jestem na etapie prania co sie da, firanek, kocy, pościeli dla maluszka itd. Maz obśmiewa się ze mnie że mam "syndrom wicia gniazda" Pozdrawiam Ela i 35 tygodniowy brzusioPS. Zamierzam rodzić na Pl. Starynkiewicza, położna powiedziała ze ostatnio znieczulenie z.o. gratis - promocja???- mam nadzieję ze się załapie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? IP: *.* 18.03.03, 19:49 Melduję się, że... u nas jeszcze po staremu Byłam dziś na targu i kupiłam sobie fajną koszulę nocną do karmienia, z rozcięciami - widziałam taką w zastosowaniu u koleżanki w październiku.Potem zaczęłam prać - zakurzony wózek, kotelik, ktory przeleżał prawie dwa lata nieużywany...I mam jakieś skurcze, jakby trochę regularniejsze, choć ciągle rachityczne Ale moze???? Co prawda zamierzam czekać w domu jak długo się da i nie robić sobie nadziei za wcześnie... Ale już mi się marzy...W dodatku na dziś mam termin wg USG.Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 19.03.03, 14:30 Bowiem osiem dni temu urodziłam synka i tak oto wystąpiłam chcąc nie chcąc z naszego miłego wątku. Termin miałam na 7 kwietnia, ale mały się pospieszył,jako że po skończeniu dokładnie 36 tygodni odeszły mi wody. Tak że mój brzuszek jest opustoszały i nieco smutnie jeszcze zwisa . Za to Marcel śpi teraz i w każdej chwili mogę go pocałować! Bardzo miło mi było z Wami - móc poczytać o Waszych myślach i przeżyciach, porównywać to ze swoimi...Życzę Wam szczęśliwego rozwiązania i miłych ostatnich tygodni z "pełnymi" brzuszkami!Misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 19.03.03, 15:06 Gratulacje!!!Bardzo Ci zazdroszczę, że masz już maluszka ze sobą .Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i powiększonej rodzinki!!! No i oczywiście zdrówka i pociechy z MarcelaMałgosia z Filipem (jeszcze w środku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slonisia Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 20.03.03, 15:57 Ojej,Gratulacje!Znam tyle mam rodzących po terminie, że aż trudno uwierzyć.Trzymaj się i życzę udanego życia z noworodkiem.Iwona z brzuszkowym Guciem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slonisia Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 20.03.03, 15:57 Ojej,Gratulacje!Znam tyle mam rodzących po terminie, że aż trudno uwierzyć.Trzymaj się i życzę udanego życia z noworodkiem.Iwona z brzuszkowym Guciem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 20.03.03, 19:51 Gratulacje!!!!Buuuuuuu, a ja ciągle 2w1 i nic nie zapowiada, że w ciągu najbliższych dni się coś zmieni.Co zrobić, żeby juz urodzić???Aneczka zmęczona ciążą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 290673 Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 20.03.03, 22:30 Gratulacje!!!I pomyslec ,że powinnas urodzić tylko 2 dni przede mną,muszę napisac, że bardzo Ci zazdroszczę, że ten ostatni etap masz już za sobą.PozdrawiamMarta z 37-tygodniowym brzuszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janka76 Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 21.03.03, 12:43 gratulacje mikazuzia! zazdroszczę ogromnie. u mnie niestety mimo straszenia od grudnia przedwczesnym porodem obecnie nic nie zapowiada szybszego rozwiązania a jestem w 39 tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 21.03.03, 14:41 Serdeczne gratulacje dla Ciebie i gorące cłusy dla Marcela.Czyli jesteś mamusią marcową, więc wpiszę Cię także na naszą listę.Pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Już nie jestem oczekującą mamą! IP: *.* 21.03.03, 18:53 Dziękuję Wam, dziewczyny, za tyle miłych słów. Sama sobie się dziwię, że to naprawdę już za mną. Muszę przestawić swoje myślenie na to, że nie jestem już w ciąży! A przyzwyczaiłam się przez te osiem miesięcy do tej myśli... Żeby Was pocieszyć, powiem, że szybko się zapomina o porodzie. Mnie się wydaje to już bardzo odległe. I zadziwiająco szybko powraca się do dobrej formy (choć nie mam tu na myśli dodatkowych kilogramów, bo te zostały niestety...), szczególnie jeśli przybycie na świat dziecka jest tak radosnym i wyczekiwanym wydarzeniem, jakim było dla mnie. Mały kochany chłopiec dodaje mi sił, mimo że zdecydowanie za często robi kupki! Mam nadzieję, że i Wam porody przebiegną szybko i łatwo o nich zapomnicie, ciesząc się swoimi maleństwami. Z całego serca Wam tego życzę!Buziaki dla Was!Misiabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - teraz moja kolej? IP: *.* 22.03.03, 01:55 Moje wątpliwości odnośnie poczatku porodu osiągają szczyt - już czy nie już? Jechać, czy to znowu fałszywy alarm? Od jakiś 3,5 h mam skurcze dość regularne nawet. 40 s. co 2 minuty. Szczerze mówić boli jak diabli, więc może to już. Tylko nie chce jak osioł siedzeć na porodówce, jeżeli się okaże, ze jednak nie. Poza tym Marta u niewłaściwej babci, to znaczy u teściowej. Przez moich rodziców nie zostanie mi to zapomniane do końca moich dni. Bo to ONI mieli zostać z Martą, a nie teściowie. A my tak bezmyślnie daliśmy dziś Małą na noc do babci. Byliśmy na spotakaniu DA. I prawdę powiedziwaszy to mnie najbardziej stresuje, chore, nie? Poza tym dziwny stan - nie umiem się skupić nawet na liczeniu tych skurczów... Nie mogę zasnąć, a tak bym chciała po męczącym dniu (byłam na dużych zakupach i stałam godzinę do kasy - ludzie chyba pogłupieli, zapasy na wojnę robią?). I trzepie mną, jakbym miała w domu zero stopni... No, dość marudzenie, jak się nie zjawię na forum przez weekend, to znaczy, że albo porodziłam byłam, albo zostałam w szpitalu...AneczkaPS. Dodam tylko, że mój małżonek wytrzymał liczenie przez pół godziny, po czym zachrapał snem sprawiedliwego... A ja po każdym skurczu chcę jechać do szpitala, a przed następnym wciąż myslę, że mi sie wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingaolsz Do kwietniowek - dobry sposob na nasze pociechy ;) IP: *.* 22.03.03, 12:40 Kochane!!! Mam bardzo ruchliwe dziecie w brzuchu z terminem na 25 kwietnia. Ale Malemu spiochowi dosc dlugo nie chcialo sie ruszyc nawet palcem ( ponad 12 godz), co bylo baaaardzo do niego niepodobne, wiec pospieszylismy z tata do szpitala, sprawdzic co i jak. Podloczono nas do ktg i bicie serca bylo, za to ruchow ani troszke. Wtedy pigula robiaca badanie podala mi szklannice zimnej wody i kazala wypic, bo to czasem budzi dzieci. I wierzcie mi kobiety, ze ta szklanka wody spowodowala, ze Maly sie obudzil i zaczal swoje harce z normalna czestotliwoscia ( czyli maszyna ledwo przezyla). Od tego momentu wszystko wrocilo do normy.Takze chcialam sie z wami wszystkimi podzielic doswiadczeniem i zeby Wam oszczedzic nerwow i wycieczek do szpitala, polecam szklanke zimnej wody ( ale takiej z lodowki). Mam nadzieje, ze wszystkim tak samo bedzie pomagac.Pozdrawiam serdecznie i zycze aby ominely Was takie sytuacje.Kinga i Maly Spioch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - teraz moja kolej? IP: *.* 22.03.03, 23:17 :cry :cry Z pewnym smutkiem informuję, że już chyba nigdy nie urodzę. Znów fałszywy alarm. Po 5 godzinach skurcze mi przeszły definitywnie i nawet dzisiejsze wielkie mycie okiem nie pomogło. Paulinka nadal sobie grasuje w brzuszku a ja mam DOSYĆ BYCIA W CIĄŻY!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AneczkaG Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - teraz moja kolej? IP: *.* 25.03.03, 18:26 Byłam dziś u lekarza - 4-5 cm rozwarcia, mały opier... że z takim rozwarciem sobie najspokojniej w świecie chodzę. I niby mam do niego przyjechać jutro, ale coś jakieś skurcze mam i postanowiliśmy dziś jednak jechać do naszego szpitala. W dodatku dyżur ma nadza połozna, więć może jużdziś coś z tego wyjdzie?????Pełna nadziei AneczkaPS. Co prawda sie boję, że mnie położą w szpitalu w oczekiwaniu na skurcze, a ja bym wolała szybko, na oksytocynie. Bo jak będę leżała w szpitalu, to pewnie te skurcze znów sobie znikną i poleżę jeszcze 3 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA25 Re: Czy są już mamusie kwiecień 2003? - teraz moja kolej? IP: *.* 28.03.03, 14:24 Byłam wczoraj u lekarza i stwierdził, że już 1/3 porodu za mną (podobno już mam takie rozwarcie) od dzisiaj nie biorę żadnych tabletek. Powiedział, że mogę się spodziewać dzidziusia lada moment. Nie mam żadnych skurczów, ale kto to wie kiedy się zacznie. Pozdrawiam Edyta z niunią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Asia (Janka76) urodziła Marcinka !!! IP: *.* 25.03.03, 11:16 24.03.03 Asia urodziła Marcinka, oboje mają się dobrze. Marcinek dostał 10 punktów, waży 3095, mierzy 53 cm.Asia miała być mamą kwietniową, ale jest marcową.Pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graza:) Re: Asia (Janka76) urodziła Marcinka !!! IP: *.* 25.03.03, 18:54 gratulacje!!!ale jej fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkut Re: INFROMUJE - AneczkaG urodziła IP: *.* 26.03.03, 15:04 niniejszym informuję iż Ania urodziła dosyć sporą córcię.Wczoraj tzn. 25.03.2003 10 minut przed północą urodziła sie kolejna kobieta waga 4150g i 57cmWszyscy zdrowiKolejna kwietniówka stała się marcówkąPozdrowieniaJola kwietniówka jeszcze oczekująca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: INFROMUJE - AneczkaG urodziła IP: *.* 28.03.03, 15:21 Gratulacje dla mamusi i córeczkiMałgosia jeszcze z Filipem inside Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_sz Re: Kasia - urodziłam już Zuzkę !!!! IP: *.* 26.03.03, 15:52 Witam wszystkie mamusie.17.03.br. - urodziłam moją kochaną Zuzkę.Tego dnia pojechaliśmy do szpitala na badania - przepływy, no i tak już zostałam. Mała miała podwyższone tętno i obraz KTG nie był dobry. Mój lekarz prowadzący w związku z tym zdecydował, że jednak dzisiaj trzeba wykonać CC. No i tak niespodziewanie (początek 38 tyg. - termin na 05.04.) o godz. 17.10 pojawił sie mój skarb - 2950g, 53cm. Pozdrawiam wszystkie mamusie, życzę szybkich porodów.KasiaWracam szybciutko do mojej kochanej Zuzki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Kasia - urodziłam już Zuzkę !!!! IP: *.* 28.03.03, 15:39 Gratulacje!Życzę dużo zdrowia dla Was obu. Ja mam termin na 10 ale chciałabym już a najlepiej na 1 kwietnia tylko czy Fifi zechce? Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikazuzia Re: Kasia - urodziłam już Zuzkę !!!! IP: *.* 28.03.03, 17:52 Przyłączam się do gratulacji dla AneczkiG oraz dołączam gratulacje dla Kasi! Jest nas coraz więcej!Matek-Polek i nowiutkich obywateli! Jeszcze raz gratuluję!Misiabe (akurat z Marcelkiem u piersi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L Re: Kasia - urodziłam już Zuzkę !!!! IP: *.* 01.04.03, 11:51 Ja także gratuluję wszystkim nowym mamuśkom My mamy termin na 10 kwietnia, ale mam wrażenie, że moja ciąża trwa już od dwóch lat. Męczę się juz okropnie (psychicznie, bo fizycznie czuje się super). Czy jest jeszcze jakaś zniecierpliwona ciążówka????Całujemy mocnoMika z Karolinką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fille Re: Kasia - urodziłam już Zuzkę !!!! IP: *.* 01.04.03, 12:37 CześćJa też mam termin na 10 i też już wariuję, bo strasznie mie się dłuży, a ginekolog tylko powtarza, że główka dziecka jeszcze wysoko. Bardzo chciałam żeby mały urodził się na 1 w Prima Aprilis, ale nici z tego, bo nie czuję żadnych oznak porodu. Chyba już nie potrafię ciepliwie czekać... Boję się, że Filip zostanie w środku do Świąt i osiągnie wagę 5KG Pozdrawiam i cieszę się że nie tylko ja nie mogę już się doczekać. Nawet poród mnie już nie przeraża byle tylko prędzej nadszedłMałgosia z Filipem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slonisia Re: Kasia - urodziłam już Zuzkę !!!! IP: *.* 01.04.03, 15:37 Witam Ja ma termin na 4.04 i też dalej czekam. To mój drugi poród i mówię Wam mamusie kwietniowe, że urodzenie po terminie to nie koniec świata (mój synek Tymek urodził się 4 dnia po terminie) . Statystyki mówią, że 70 % kobiet rodzi po terminie, więc lepiej nie tracic głowy i uwzględnić swoje cykle przed zajściem w ciążę (gdy były dłuższe niż 28 dni, to wzrasta prawdopodobieństwo urodzenia po terminie, bo termin porodu jest obliczany na podstawie idealnego 28 dniowego cyklu). Wczoraj na programie 1 TVP leciał program o narodzinach człowieka i ponoć to dzieciątko decyduje kiedy ma się urodzić (z jego mózgu tj. przysadki wysyłany jest sygnał, który mobilizuje siły hormonalne mamy i ta zaczyna rodzić). Też się troszkę denerwuję i boję porodu, ale mówię sobie żeby lepiej pozostawić siły i nerwy na czas porodu, a potem dla wymagającego małego ssaka, niż tracić je na zadawanie sobie pytania: czego to nie już? Znajomym też nie pozostawiam złudzeń - mówię że termin tuż, ale pewnie urodzę po terminie (troska też bywa uciążliwa - chodzi o pytania z serii - jeszcze nie urodziłaś???). Nasze dzieciaczki na pewno się urodzą, więc życzę nie stresujących oczekiwań i mocno sciskam. Pozdr.Iwona z Guciem w brzuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika.L My zniecierpliwone IP: *.* 01.04.03, 15:48 O jak fajnie, że się Małgosiu odezwałaś...Dziś rano dałabym sobie głowę odciąć, że jestem ostatnią ciążówką na śiecie Ja tez liczyłam na 1 kwietnia, ale szanse są już niewielkie. Na 18 jadę do mojej gin. I tak wiem co usłyszę "no ładnie, ładnie, brzuszek nisko, ale rozwracia nie ma". Przez myśli przelatują mi tylko czarne wizje wywoływania porodu, albo cesarki dwa tygodnie po czasie.BuuuuuuuuuuuA co gorsza zamiast czuć się coraz gorzej ja czuję się doskonale - nie licząc tych kilku twardnień brzucha w ciagu dnia i różnych krótkotrwałych bóli w okolicach podbrzusza.No cóż trzymam kciuki za te mamy, które tak jak my z Małgosią - nie mogą już wytrzymać - obyśmy się szybko posypały.....i odzywajcie sięBuziakiMika z Karolinką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gyokuro Re: My zniecierpliwone IP: *.* 01.04.03, 18:53 Witam wszystkich,ja mam termin na jutro (2.04), ale też nie wydaje mi się żeby coś z tego było. Dziś byłam w pracy zanieść urlop macierzyński, no i tam dopiero się osłuchałam pytań typu "jeszcze nie urodziłaś?". Ja też już nie mogę się doczekać mojego Dzidziusia. I też miałam nadzieję, że może będzie dowcipnisiem i urodzi się dziś. No ale nawet gdyby się teraz zaczęło, to i tak urodziłby się jutro... Czekam więc. Nie powiem, że cierpliwie, bo toby była nieprawda.Pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione przyszłe mamusie,Kasia i (ciągle jeszcze) Brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
aneczkag Re: My zniecierpliwone 04.04.03, 11:49 Ciekawe czy ktoś jeszcze został na tym forum... tzn. na gazecie. Ja już co prawda po porodzie, ale ciekawa jestem, kto już urodził, a kto został... No i gdzie sę wszyscy podziali... Odpowiedz Link Zgłoś
jolach73 Re: My zniecierpliwone 04.04.03, 19:25 Ja również czekam /12 kwiecień/ chociaz codziennie wydaje mi się że to już i z jednej strony już bym chciała bo nóżki jak serdelki bolą dretwieją itd. a zdrugiej strony moja córcia chora od 3 tygodni, grypa,zapalenie ucha, przeciążenie antybiotykami, efekt lezy w szpitalu podłączona pod kroplówkę. Także dzidziuś niech jeszcze siedzi póki się wszystko nie unormuje. pozdrawiam wszytskie zniecierpliwione Mamy i te już nie oczekujące Jola Kaja i 40 tygodniowy brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 Re: My zniecierpliwone 04.04.03, 22:30 Witam oczekujące mamy Ja też czekam, Termin 9.04, ale wydaje mi sie, że dzień wyzwolenia nigdy już nie nastąpi. Mój rozbrykany trzylatek wykańcza mnie już około 10 rano. Mam dość wszystkiego. Ale cieszę się, że nie jestem sama w tym oczekiwaniu i cały czas mam nadzieję, że urodzę przed terminem (chociaż jeden dzień) Jeszcze raz pozdrawiam Marta i brzuszek (bardzo ruchliwy). Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka59b Re: My zniecierpliwone 05.04.03, 20:54 ........ja urodze, ale chyba loda.........A wczesniej mi sie kosci rozpadna.....Sam brzuch mi wcale nie przeszkadza- chodzi o wielkosc, tylo boli jak troche pochodze, ale zdazylam sie przyzwyczaic..........EEehhhhh.........juz Malutka moglaby byc z nami.......:- )) Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
mika.l Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 08.04.03, 10:49 To jeszcze ja... Przez ostatnie dwa dni byłam na skraju szaleństwa...już po prostu nie wytrzymuję. Termin mam na czwartek (10.04), ale nic szczególnego sie nie dzieje. Skurcze rzadkie i nieregularne, nie plamię, tylko czuję strasznie słaba. Sądzę, że to jednak przemęczenie psychiczne. Do tego martwię się bo w ost. badaniach poszły mi sporo w górę białe krwinki (14 tys.) i dzis powtarzałam badania. Podobno tam gdzie mam rodzić (IMiDz w W-wie) 10 dni po terminie wywołują...a ja bym chciała tak naturaknie, sama Odezwijcie się mamuśki pozdrawiamy Mika z Karolinką Odpowiedz Link Zgłoś
edytka251 Urodziam Kamilka!!!! 08.04.03, 12:45 Witam wszystkie mamusie te, które już mają swoje bobaski i te, które ciągle czekają - bądzcie cierpliwe naprawdę warto! Miałam termin na 13.04. jednak moja dzidzia niemogła się doczekać i 2.04. byliśmy już razem. Kamilek to kruszynka - 2900g, 54cm ale jest śliczniusi i bardzo grzeczny. Pozdrawiam wszystkie mamusie. Edyta i Kamilek Odpowiedz Link Zgłoś
fille Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 09.04.03, 08:33 Hej! U mnie też termin na 10 i wciąż nic, chociaż brzuch mi się obniżył i podobno mam już "porodową" twarz to szyjka ani drgnęła, mam od czasu do czasu jakieś skurcze, ale jak to mówi moja ginekolog Filip nie tak szybko będzie ze mną... Nie muszę mówić jaki mam nastrój i że mój mąż nie może już słuchać moich narzekań o wywoływaniu porodu w Święta, pozdrawiam wszystkie oczekujące mamy Małgosia z Filipem Odpowiedz Link Zgłoś
mika.l Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 09.04.03, 13:42 Mój też słucha o wywoływaniu....i też ma dość. Aż mu czasami współczuję. Gratulacje dla najmłodszego kwietniowego dzidziusia i jego mamusi. Przesyłam buziaki!!! Ja od jutra zaczynam co drugi dzień ktg, zobaczymy jak długo. A wczoraj wieczorem było już tak fajnie: mocny ból miesiączkowy w podbrzuszu, ból kręgosłupa i...przeszło. Jak zwykle. Ale moja gin. twierdzi, że na pewno kiedyś urodzę. No wiem czy jej wierzyć Całuję Mika Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 09.04.03, 22:15 Witam zniecierpliwione mamy!! No cóż 10 jest dopiero za dwie godziny, ale mój dzień tj. 9.04 już się kończy. Podobnie jak Wy mam serdecznie dość wszystkiego, a zwłaszcza telefonów z pytaniami, jak się czuję. Pociesza mnie myśl, że podobnie jak Wy kiedys urodzę, bo ta ciąża nie może przecież trwać wiecznie????? Pozdrawiam Marta i (nadal) brzuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
mika.l Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 12.04.03, 14:13 Hejjjjj.... Drugi dzień od godziny "0" (termin 10.04)...i nic. Jeździmy co drugi dzień na ktg, wszystko jak na razie jest ok, ale powoli tracę nadzieję, że i ja kiedyś urodzę. Zobaczycie pokażą mnie jeszcze Wiadomościach... Tak na serio - czuję się bardzo dobrze, zero objawów, skurcze sporadyczne, plamień brak - załamka. Całuję mocno i mam nadzieję, że nie jestem tu już sama... Mika z upartą Karolinką Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka59b slonisia urodzila! 13.04.03, 16:32 Kolejna kwietnioweczka zostala mama!) Odpowiedz Link Zgłoś
jolach73 Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 14.04.03, 11:25 Ja też jeszcze oczekująca dzisiaj 14.04 a mój termin 12.04 KTG w porządku kolejne w środę jak dalej nic to w piątek na prowokacje. I Wielkanoc w szpitalu a moim marzeniem było spędzić ją w domu z dzidzisuem,córcią i mężem. Pozdrawiam oczekujące Przeraża mnie wizja Świąt w szpitalu Jola i 41 tyg. ogromny brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
gewaina Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 15.04.03, 18:58 jeszcze ja - chociaż termin na Sobotę Wielkanocną lub Niedzielę (wg USG), to też nie mogę się doczekać... Najpierw bardzo się bałam, żeby nic przed czasem się nie zaczęło, ale teraz to jestem gotowa w każdej chwili przyjąć te "ciosy" z brzucha! Tym bardziej, że Rodzinka chce święta spędzić w spokoju bezstresowym, a nie trzymając kciuki za mnie na porodówce. Zresztą pobyt w szpitalu w czasie mazurka i pisanki to średni pomysł. Mój mąż zapowiedział, że nikt go nie oderwie od pyszności na stole A może jeszcze poczekam i dopiero poświetach? W ogóle Wam zazdroszczę, że coś Was boli i macie chociaż czasami jakieś skurcze czy ukłucia. Ja czuję się doskonale, chyba lepiej nizw całej ciąży (no, gdyby nie te chwilowe bóle plecków...) Czekam na dalsze wiadomości z "frontu porodowego" - pozdrawiam mocno Was i zawartość Brzuszków! Odpowiedz Link Zgłoś
youst Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 16.04.03, 09:37 Ja też jeszcze czekam, termin mam na jutro - 17.04. Jeśli nic się nie zacznie dziać to w piątek, 18-go, (w urodziny mojego brata!) mam się stawić do szpitala na KTG. Niewykluczone, że będą mnie tam chcieli zatrzymać! No i wtedy już na bank święta spędzę wśród wspaniałych )) woni wielkanocnych ze szpitalnej kuchni (żureczek, biała kiełbaska - ha, ha, ha!!!). Rodzinka i mąż się boi, czy aby w święta wszyscy w szpitalu będą w stanie 100% gotowości do pracy... Wiadomo o co chodzi - jak to powiedział wspomniany już wyżej mój brat - pewnie będzie tzw. "everybody Wielkanoc" )) Chociaż nie chce mi się wierzyć, że mogliby się zdarzyć jacyś nieodpowiedzialni lekarze. Aczkolwiek moja mama ma sprzed dokładnie 33 lat nieciekawe wspomnienia w tej kwestii z porodu mojego brata w czasie Wielkanocy... Też od początku kwietnia byłam gotowa na rozpoczęcie akcji w każdej chwili. Ale mój Michaś coś się nie śpieszy - myślę, że chciał poczekać do zakończenia wojny w Iraku, potem chciał przetrzymać ten dziwny atak zimy niedawno. No ale teraz - słoneczko świeci, 15 stopni C, a jemu jest dobrze w środku! Boję się jak cholera (!), to mój "pierwszy raz", ale już też chcę urodzić. Odezwę się, jak tylko wykluje się mój syneczek słodki. Pozdrawiam, Justyna i Michał (jeszcze 2 w 1) Odpowiedz Link Zgłoś
gewaina Re: My zniecierpliwone - do Youst 17.04.03, 21:05 Dobrze mówisz, Justynko, nie może być tak znowu źle na tej porodówce! Pielęgnuj w swojej głowie wizję kompetentnych, przyjaznych Tobie i Michałkowi lekarzy, a na pewno tacy się znajdą, choćbyście ich oderwali od jajka i mazurka (z likierem?. Czekam na wieści, jak po tym KTG wrócisz to też napisz co słychać. Może tak od razu Cię tam nie zostawią. Ja mam termin 19 /20, a gdyby nic to dopiero w czwartek 24 mam się stawić u lekarza. Ciekawe od czego zależy, że niektóre z nas muszą pędzić do szpitala zaraz po terminie, a niektóre czekać i czekać (nie wiem na co! też chcę szybciutko znaleźć sie wśród MIŁYCH lekarzy i SUPER położnych, czego i Tobie życzę - Marta z Tosią w brzuszku. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
youst Re: My zniecierpliwone - do Gewainy i nie tylko! 19.04.03, 09:59 No i jestem w domku po tym KTG! Stawiliśmy się wczoraj w szpitalu na Izbie Przyjęć Oddziału Położniczo-Ginekologicznego. Położna opasała mnie tymi pasami do KTG i leżałam sobie ze 20 minut i gadałam z Maćkiem siedzącym obok mnie. Okazało się, że zadziałał u mnie tzw. syndrom białego fartucha - strasznie byłam podenerwowana, serce mi biło, pierwszy raz mam do czynienia ze szpitalem. Efekt był taki, że serduszko mojego Michasia małego biło bardzo szybko, momentami tętno wynosiło nawet 170, podczas gdy u lekarza zawsze prawidowo, czyli 140. Diabełek mały jakby wyczuł, że coś się święci i przestał się ruszać, a jeszcze 15 minut przed badaniem szalał nóżkami, aż mnie bolało! Po tym badaniu przyszedł jeszcze lekarz, młody, bardzo sympatyczny i zrobił mi w sumie średnio przyjemne badanie - amnioskopię, na podstawie którego ocenił kolor wód płodowych. Okazało się, że są przejrzyste, bo jakby były zielone to oczywiście by mnie zatrzymał. Leżąc już na fotelu zerknęłam dyskretnie na narzędzia, których lekarz miał zamiar użyć i pożałowałam tego... Dłuuuga rurka cienka zakończona chyba lampką, którą wsunął do środka do samego końca....brrrrrrrrr....... No ale jakoś przeżyłam, chociaż dłonie miałam całe mokre. Potem powiedział mi, że te wyniki KTG są co do zasady prawidłowe, skurczów prawie nie ma wcale, a te skoki tętna mogły właśnie wynikać z mojego zdenerwowania. Zaproponował mi jednak pozostanie na dobę na obserwacji, ewentualnie pójście do domu, pod warunkiem, że następnego dnia stawię się na KTG przed południem. Do szpitala mamy blisko, więc zdecydowaliśmy wrócić do domu, przecież i tak w razie czego od razu przyjedziemy do szpitala. Musiałam podpisać w jakiejś księdze, że zostałam pouczona o tym wszystkim i rezygnuję z pozostania na obserwacji. Ale się zabezpieczają, co??? Mój Maciek-mąż przesłał faksem to KTG do swojej znajomej ginekolożki i ona powiedziała, że "luzik", jest O.K. Czuję się świetnie, nic się nie dzieje jak na razie, wczoraj do północy byłam na imprezie urodzinowej mojego brata...!!! Myślę, że nie ma co panikować. Mój lekarz powiedział, że jeśli nic się nie zdarzy, to mam iść się "położyć" 23- go, czyli 6 dni po terminie. Zobaczymy, jakby co to się jeszcze odezwę. No chyba, że dziś mnie "osadzą" po KTG... Pozdrawiam i życzę miłych Świąt, jeśli jeszcze się załapiemy na te domowe! Justyna i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
mika.l Re: My zniecierpliwone - jest ktoś jeszcze??? 18.04.03, 16:25 Z całego serca gratuluję wszystkim kwietniowym mamuśkom Na mnie jeszcze nie czas, choć to już 8 dzień po terminie. Jak nie urodzę do wtorku - tj. 12 dzień - kłąda mnie do szpitala i wywołują..... No ale cóż podobno i to mozna przeżyć. Pozdrawiam Mika z upartą Karolinką Odpowiedz Link Zgłoś