Dodaj do ulubionych

dylemat:( potrzebna mądra rada

08.05.07, 12:17
W listopadzie skoncze 29 lat, jestesmy prawie rok po ślubie. Saralismy sie
ostatnie 2 cykle o dzidzie i nagle przyszła nowa kusząca oferta pracy... W
obecnej stres, bo mobbing i szef wariat. I teraz zamiast radości to łzy i
dylematy: praca czy dziecko? Jeśli praca to czy za rok nie będzie za późno....
I nie wiem co mam zrobićsad(( Mąż namawia na pracę, mama też a teściówka na
dziecko... Mam mętlik w głowie....
Obserwuj wątek
    • olik1980 Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 12:31
      Myślę, że obecna praca i stres z nią związany może się odbić na Twoim zdrowiu, a
      potem na dziecku, jeśli się pojawi (a stres również może powodować problemy z
      zajściem w ciążę). Ja bym zaryzykowała i poczekała rok. Sama czekałam 2 lata na
      "lepsze jutro" i teraz mam pracę o jakiej można pomarzyć, wyższe dochody i
      pewność, że mogę sobie na dzidzię spokojnie pozwolić.
    • listopadka Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 13:14
      Ale w czym jest problem, skoro z obecnej pracy nie jestes zadowolona, to lepiej
      zmienic ja i starac sie o dziecko. To chyba nawet lepiej. A dlaczego mialabys
      czekac rok po zmianie pracy?
      • olik1980 Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 13:25
        Wiesz, czasami pracodawcy dają trzy umowy na czas określony, a w ciążę
        bezpieczniej zachodzić na umowę na nieokreślony, bo nuż widelec, pracodawcy nie
        spodoba się jej ciąża i umowy nie przedłuży... (ma obowiązek przedłużyć tylko do
        dnia porodu) Mało jest takich przypadków? Poza tym warto się przed ciążą trochę
        wykazać, popracować, zająć jakąś pozycję, a na to potrzeba kilka miesięcy. Taki
        los młodych kobiet sad
    • agnrek Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 13:16
      Ja zaczęłam starania w wieku 31 lat i to wcale nie jest za późno.
    • agacia1976 Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 13:25
      Ja bym postawiła na dzidzie, zdecydowanie, ale to zależy w jakiej jesteś
      sytuacji materialnej, bo ja całkowicie na rodzinę postawiłam, nie pracuje,
      wychowuje 9letnia córkę, staramy się o następne i codziennie dziękuje Bogu że
      mogę być dla nich tu, że mogę im robić śniadania, obiadki , że mam czas dla
      siebie i wszystko gra, nie zamieniłabym tego na żadną pracę, za żadne pieniądze,
      męża mam zaradnego, chwała mu za tosmile pozdrawiam i życze takiej decyzji , zebyś
      nigdy nie musiała żałować, pozdrawiam Cię, powodzenia
      • jd1978 Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 15:40
        dzięki za ciepłe słowa. Sytuacja materialna taka, ze bez moich dochodów będzie
        ciężko - kredyt mieszkaniowy.
    • cayenne78 Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 15:51
      Jeśli naprawdę masz szefa wariata i cierpisz przez mobbing i jednocześnie
      wiesz, że w tamtej będzie lepiej - nie zastanawiaj się - zmieniaj pracę -
      jesteś młodziutka (tak jak ja wink). Ja wiele ofert odrzuciłam m.in. przez
      starania (a dziecka nie mam do tej pory - starania od listopada), ale moja
      praca nie jest wcale zła - nie rzuciłam jej nie tylko ze względu na starania.
      • olik1980 Re: dylemat:( potrzebna mądra rada 08.05.07, 15:57
        Dobrze gadasz.
        A poza tym jak przychodziłam do obecnej pracy to martwiłam się, że dziecko
        będzie musiało z dwa lata poczekać, a się okazało że mój szef wręcz zachęca
        kobitki by nie marnowały czasu i rodziły dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka