Dodaj do ulubionych

ratunku !!!!!!!!!!!!1

09.05.07, 14:21
Jestesmy prawie rok po slubie miesiac temu urodzil nam sie chlopczyk.Maz jest
okropny wypija dużo piw czasem wodke ciagle robi awantury kłuci sie z moja
mama.Ja mieszkam jeszcze z mama poniewaz moj maz remontuje dom w ktorym mamy
zamieszkac pod koniec roku.Mama twierdzi ze mam go zostawic i złożyc pozew o
rozwód ale ona nie rozumi ze nie wyobrażam sobie zycia bez niego.Mowil mi
pare razy ze juz nie bedzie sie tak zachowywał a wczoraj znowu zrobil
awanture taka ze mama wezwała policje sad( Ratunku
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 14:23
      ratunku????A od czego ten ratunek?
    • sierpniowa_mama1 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 14:30
      Wg mnie zastanów się czy naprawdę chcesz być z takim człowiekiem i czy nie
      będziesz się bała z nim mieszkać. Alkoholizm nie wróży dobrze!
    • gesta Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 14:41
      z własnego doswiadczenia: mam żal do mamy ,ze nie zostawiła ojca.zasłaniała sie
      dobrem dzieci ( moim i siostry),no i na pewno go kochała i kocha...błagałam ją
      żeby go zostawiła-wtedy nie miała pracy... musiał zrobic jej dużą krzywdę ,żeby
      zrozumiec...dziś jest dla niej" troche" lepszy-wozi po lekarzach
      ,klinikach..zastanów się co bedzie sie działo kiedy zostaniesz z nim sam na sam
      w 4-rech scianach.wychowałas sie w domu w którym ojciec bił Twoja mame a Ty na
      to patrzyłaś? marzyłaś żeby zabic własnego ojca,żeby samej odejsć z tego świata?
      duzo by pisać...mojej mamie cała rodzina dobrze radziła (podobnie jak Twoja
      mama)-nie posłuchała. powiem Ci tylko jedno-facet sie na pewno nie zmieni,nie ma
      szacunku dla Ciebie ani dla Twojej mamy, nie przejmuje sie dzieckiem a ONO!!!!
      jest najwazniejsze.az mi się płakać chce jak przeczytałam Twój postsad( wszystko
      mi się przypomniało... na prawdę podejmij decyzje zanim nie bedzie za późno.
      jesli nie chcesz go zostawic to po prostu zmus go aby nie wypił juz nigdy więcej
      do końca zycia do końca świata ani jednego piwa,ani jednego kieliszka -ale on
      sam musi miec takie postanowienie. jesli złamie obietnicę nie marnuj zycia.
      uwierz mi.jestem młoda i ułożysz sobie zycie,pamietaj ,ze kiedy z nim
      zamieszkasz bedzie jeszcze gorzej,nie będzie miał żadnej kontroli!!!!!!
      życzę Ci duzo siły i wytrwałości w podjęciu słusznej decyzji.
      Pozdrawiam serdecznie M.
      • metanira Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 15:24
        Zgadzam się z gestą. Takie zachowanie Twojego męża nie wróży niczego dobrego.
        Nie wiem, na ile zdecydowanie rozmawiałaś z mężem na ten temat, ale jeśli dałaś
        mu już kiedyś szansę, a on z niej nie skorzystał, to nie dawaj drugiej, bo
        będzie tylko gorzej. Natomiast jeśli jeszcze nie podjęłaś tego tematu... Ja
        jestem za daniem JEDNEJ szansy, nie można skreślać człowieka tak od razu, ale
        tylko JEDNEJ. Jeśli nie skorzysta... jego strata. Nie funduj swojemu dziecku
        takiej rodziny, jaką miała gesta i ja, lepiej nie mieć ojca, niż mieć takiego,
        wierz mi, wiem co mówię sad
    • karola1008 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 14:57
      Po tym co piszesz trudno jest ocenić, czy twój mąż jest już alkoholikiem, czy
      na razie za dużo pije. W każdym razie awantura, do której trzeba było wzywać
      policję to bardzo poważna sprawa. Agnieszko, nie możesz zachowania męża
      pozostawić bez reakcji, a reakcja ta nie może ograniczyć się do kłótni z mężem
      lub do cierpienia w milczeniu. Gdybym była w takiej sytuacji, to spróbowałabym
      z mężem porozmawiać i powiedzieć, co mi się w jego zachowaniu nie podoba. Może
      potrzebna jest mu terapia-a może wam obojgu. Twoja mama mówi o rozwodzie. A
      może najpierw separacja, mieszkanie osobno i terapia? Nie napisałaś, jak długo
      przed ślubem byliście razem, ani też od jak długiego czasu mąż się tak
      zachowuje. Wydaje mi się jednak, że pomoc psychologa jest jak najbardziej
      wskazana. Możesz o nią zapytać w gminnym ośrodku pomocy społecznej lub w
      powiatowym centrum pomocy rodzinie. A może ktoś ze znajomych kogoś Ci może
      polecić. Nie możesz nie reagować. Do zamieszkania w domu macie jeszcze trochę
      czasu. Masz wsparcie mamy-tak wynika z Twojego postu. I wreszcie masz małe
      dziecko-czy chcesz, aby wychowywało się z ojcem takim jak opisujesz? Zareaguj
      zanim dojdzie do aktów przemocy fizycznej, o ile już do nich nie doszło. Jeśli
      chodzi o rozwód, to jest takie forum "Rozwód -jak żyć", czy coś w tym stylu,
      również na portalu Gazety. Moja koleżanka często tam zagląda i mówi, że
      forumowicze to fajni ludzie, umiejący doradzić i wesprzeć. Poadrawiam Cię
      serdecznie. Katarzyna
    • nataliak9 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 15:28
      a jakie pozytywne rzeczy mąż wnosi w wasz związeki i życie domowe? nie możesz
      bez niego żyć czy bez mężczyzny?
    • viewiorka Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 15:41
      Trudną masz sytuację, nie zazdroszczę. Ale na Twoim miejscu postawiłabym
      kategoryczny warunek: nie pij!!! Jeśli go złamie - wynocha z Twojego życia.
      Może wtedy się otrząsnie. A jak nie... to nie jest Was wart!
      Jeśli sytuacja KIEDYKOLWIEK się powtórzy: do widzenia!!!

      Tak to widzę.

      Miłość jest ślepa, ale pamiętaj, że masz dziecko i tylko od Ciebie zależy,
      w jakich warunkach się ono wychowa i jakim człowiekiem się stanie.
      Nie pozwól, by brało przykład z tatusia.
    • mniemanologia Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 09.05.07, 16:15
      Przepraszam za śmiałość, ale co to ma wspólnego z ciążą i porodem?
      Czy nie lepiej napisać na inne forum?
      Poza tym jak mamy Cię ratować?

      Kurczę, dlaczego mi to pachnie prowokacją...
    • ewqaqa Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 10.05.07, 17:58
      Wiem co czujesz to bardzo przykre, ja tez przechodzilam podobne problemy tzn
      problemy z alkoholikiem. Wprawdzie nie chodzilo o awantury ale picie bez
      przerwy. Nie zostawilam go bo go kocham i ryzykowalam duzo to wiadomo . na
      razie jest dobrze jakos udaje mu sie nie pic ale to jest zycie w ciaglym
      strachu. nie mamy dzieci ale jakos to zycie uklada sie w porzadu. wszyscy na
      kazdym forum kaza alkoholika wyrzucic z domu zostawic albo nie wiem co, ja tak
      nie zrobilam i moja sila na razie wygrywa. sa terapie, rozmowy na ktore Twoj
      maz powinien sie zgodzic i zglosic jak najszybciej. Moj chodzi na takie terapie
      raz w tygodniu, dzieki temu latwiej nam sie o problemie rozmawia wiemy ze jest
      i ze trezba go pokonac. Domyslam sie ze pztrzysz na zycie realnie wiesz ze sa
      granice ktorych Twoj maz nie powinien przekroczyc, ale sama je wyznaczasz i
      wtedy mozesz go pozegnac. Zycze duzo sily i wszystkiego dobrego.
    • mimka11 Re: ratunku !!!!!!!!!!!!1 10.05.07, 20:13
      jak czytam twoj post to az mi sie piesci zaciskaja. Ja wychowalam sie wlasnie w
      takiej rodzinie gdzie ojciec alkocholik i tyran. Jak tylko mialam mozliwosc
      wyprowadzilam sie z domu tak jak moje 2 siostry i z rodzicami widuje sie tylko
      kilka razy w roku. Moja mama nie moze zrozumiec o co mam do niej zal? Przeciez
      ona dla naszego dobra znosila bicie i ponizanie zeby tylko nie rozbijac rodziny.
      Taki powod sobie znalazla naszym kosztem. MAM NADZIEJE ZE TWOJE DZIECKO NIGDY
      NIE BEDZIE MIALO TAKIEGO ZDANIA O TOBIE ALE NA WSZELKI WYPADEK POWIEM CI CO
      MYSLE O SWOJEJ MATCE W KILKU ZDANIACH> egoistka ktora zrzucila ciezar
      odpowiedzialnosci za ta koszmarna sytuacje na dzieci. Patrzyla jak jej dzieci
      bite sa przez potwora na ktorego kazala mowic tata.
      Mam nadzieje ze ty znajdziesz oprocz egoistycznych uczuc troche wspolczucia dla
      swojego dziecka, zebys na starosc nie plakala jak teraz moja mama, ze nikt jej
      nie odwiedza i ona nie rozumie dlaczego!
      Zycze ci tego, mimo ze twoj post obudzil we mnie te najgorsze mozliwe uczucia w
      stosunku do ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka