Dodaj do ulubionych

Są już lutowe mamy?

31.05.07, 09:59
Własnie zrobiłam test... jest słaba kreseczka... na razie cichutko i w
strachu wielkim o tym pisze, ale czy już jest gdzies forum mam na luty 2008?
Obserwuj wątek
    • baka1baka Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 10:28
      Cześć, ja też w tym tygodniu zrobiłam test- pozytywny. Jak dobrze pójdzie
      pewnie też będę lutową mamą, ale czekam jeszcze za potwierdzeniem u lekarza,
      wizytę mam za tydzień.
      • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 10:46
        no ja zapisałam isę juz kilka dni temu... bo nawet gdyby nie wyszło chciała ją
        odwiedzić w innych sprawach... i termin wizyty mam na 19.06...za 3 tygodnie.

        I teraz sie martwię, bo po poronieniu gina powiedziała, ze jak wyjdzie test
        pozytywny to mam przyjśc odrazu po leki na podtrzymanie... a ja mam termin
        wizyty na za 3 tygodnie... bez sensu...
        • artdesign84 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 12:04
          To przepraszam, ale na co czekasz?? Ja od rana bym stała pod jej gabinetem po
          te leki ... Chcesz znowu ryzykować ????
          • madzia8 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 12:33
            Ja miałam w styczniu zabieg, bo jajo było puste.
            Teraz staramy się o drugą dzidzię i też mam brać luteinę. Brałam w każdej ciąży.
            Z tym, że na ostatniej wizycie na początku kwietnia lekarz mi już przepisał i
            sobie wykupiła. Więc jak tylko test będzie pozytywny to łykamsmile
            • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 14:19
              no dizs jej wogóle w przychodni nie ma... dopiero we wtorek...
              poszukam czy nie ma tez praktyki prywatnej...
              • daisy1980 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 14:40

                • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 15:28
                  nie wiesz może czy na forum lutowym ktoś juz działa?
                  mi wychodzi termin na połowe lutego, czyli juz powinno być pełno lasek z
                  terminem na początek...
                  • daisy1980 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 15:45

                    • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 15:48
                      no ja znalazłam, ale puste...
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47752
                      • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 16:01
                        mi wychodzi termin na 12 stycznie wg:
                        www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,79533,4031508.html
                        • wilczyca81 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 16:48
                          Ja tez dwa dni temu zobaczylam 2 kreseczkismile jestem w szoku bo od strzału,
                          decyzje ze zaczynamy podjelismy w maju. Termin wypada mi na przełom
                          styczen/luty wiec bede sie na dwoch forach udzielac hihi
                          • mrs.solis DO wilczycy 31.05.07, 16:56
                            Powiedz mi kiedy mialas ostatnia @ i kiedy mniej wiecej zaciazylas? Interesuje
                            mnie to bo sama chcialabym bardzo urodzic na koniec stycznia w swoje urodziny i
                            jestem ciekawa jak to wyglada.
                            • wilczyca81 Re: DO wilczycy 31.05.07, 16:58
                              data @ 24.04, cykl 30 dniowy średnio i tak wypada na 29 styczeń, ale nie jestem
                              kompetentna w tym temacie, dopiero to do m nie dociera a wiedza z tego tematu
                              na poziomie "0" smile Ale pozwalam naturze odwaliś cała sprawę i się nie wtrącamsmile
                        • mrs.solis Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 16:53
                          12 stycznia?????!!!!! czy 12 luty? bo troche zwatpilam smile
        • matylda07 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 16:59
          hejsmile
          ja właśnie rok temu, 19 czerwca dowiedziałam się, że jestem w ciazy. Ech...
          łezka w oku się kręci. A teraz maly szkrab jest juz z nami. Zycze wszystkim
          przyszlym lutoym mamom powodzeniasmile
    • mrs.solis Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 16:52
      Ja tez juz jestem po testowaniu termin mam na 10 lutego wg. jakiegos tam
      kalkulatora. Do lekarza pojde pod koniec czerwca. Nie chce niepotrzebnie sie
      denerwowac wiesciami ,ze jajo puste albo,ze nie widac zarodka. Pojde wtedy jak
      bede miala szanse uslyszec serce, jesli ma byc inaczej to nie chce widziec
      zarodka zebym potem bardziej nie rozpaczala jak cos nie wyjdzie. Jestem jeszcze
      przed terminem @ i zdaje sobie sprawe ze ta moja druga kreseczka moze jeszcze
      splynac.
      Ja mysle ,ze dolacze do forum styczniowek. Jest ich tam wiecej i forum jest
      bardzo fajnie zorganizowane.Nie ma ich tam za wiele i nas tez moze na luty byc
      tylko pare, wiec nie widze sensu prowadzenia forum tylko dla paru osob. Zreszta
      moim marzeniem jest urodzic na koniec stycznia w moje urodziny smile
      • daisy1980 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 17:36
        Mi ten kalkulator policzyl na 4 lutego terminsmilezobaczymysmile
    • agena2 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 17:46
      Cześć ja dzisiaj właśnie zrobiłam bhcg i jestem w ciąży.We wtorek robiłam test i wzyszła bladziutka kreseczka,a dzisiejsze badania potwierdziły moją nadzieję.Ja jestem mamą 2 letniej małej buntowniczki i już czas na rodzeństwo.
      • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 22:12
        ups, pomyliłam się, oczywiście 12.02 wink
        Mój synek jest z 12.01 i przez to mi sie pomyliło wink
        Ostatnia @ miałam 7.05.
        A możecie podać linka do forum styczniówek?
        • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 31.05.07, 22:14
          dodam wam jeszcze, że byłam dziś u giny, bo mi po poronieniu powiedziała, żeby zaraz po pozytywnym teście przyjść to da cos na podtrzymanie. Dostałam skierowanie na bete na jutro i duphaston... a poniewaz nadal jestem przed terminem @, i juz nie jestem tak pewna, że wszystko będzie dobrze jak w poprzedniej ciąży... to na razie modle się.
          Trzymajcie kciuki, pliiissss.
          • damianex4 Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 07:02
            Mi też się udało w tym miesiącu w poniedzia łek idę do gina. Ale się cieszę!!!!
            • dakota123 zajrzałam z sentymentu:)) 01.06.07, 08:12
              3 czerwca 2006 zatestowałam i ujrzałam dwie spasione, grube krechy!!!
              teraz moje Szczęście ma 4 miesiące i właśnie woła o jedzeniesmile

              załóżcie sobie forum - to super sprawa

              trzymam za was kciuki!!
        • alela1 Re: do Kajki 05.06.07, 09:05

    • monika2022 Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 08:12
      ja najprawdopodobniej poczatkiem lutego urodze moje pierwsze dziecko
      bardzo mnie to wzrusza
      • jagoda_271 Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 10:13
        a ja tak sobie podczytuje i bardzo chciałabym sie tu wpisać, kochaniutkie
        rzuccie troszkę fluidów do jagódki .....
        • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 10:36
          ja sie jeszcze boje przesyłać fluidy... jakos pełno niepewności we mnie... termin @ na niedzielę, bete zrobiłam dziś, wyniki po południu... jak wszystko bedzie ok do poniedziałku to poprzesyłam, obiecuje...
          • baka1baka Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 10:46
            Dziewczyny, a objawy macie jakieś? Ja trochę wrażliwe piersi, ale nie mocno, i
            to wszystko. Jestem juz prawie tydzień po terminie @, w środę idę do gin.
            • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 11:08
              Ja tez tylko wrażliwe piersi... ale miałam tak w kazdej ciąży, więc to chyba dobrze, że nie mamy mdłości smile
              • daisy1980 Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 13:15
                Ja tez bylam dzis na becie, po polodniu wynik. Kiedy udajecie sie do Gina? Oj
                chyba bedziemy na lutowym forumsmile
          • daisy1980 Re: Są już lutowe mamy? 01.06.07, 17:13

    • mrs.solis Radosc juz mi przeszla :( 02.06.07, 17:07
      Wczoraj wystapilo u mnie plamienie takie jak przed @. Zmierzylam od razu temp.
      w pochwie i bylo 37,9 wiec wiedzialam ,ze okresu nie powinnam jeszcze dostac.
      Dzis rano zmierzylam temp. i rowniez w normie 36,8 (niska bo wczesnie wstalam)
      powtorzylam test i kreska ladniej widoczna niz na tescie pierwszym,wiec beta
      przyrasta. Sama nie wiem co o tym myslec wczoraj jakby wszystko ze mnie opadlo.
      NIe chce sie jeszcze cieszyc i nastawiac,bo juz wczoraj bylam dosc zalamana. sad
      Tu zdjecia dwoch testow tego pierwszego z 26dc i dzisiejszego 28 dc.
      img47.imageshack.us/my.php?image=testy003dj7.jpg
      Trzymam za was wszystkie kciuki mam nadzieje ,ze nam sie uda dotrwac do konca.
      • kajka271 Re: Radosc juz mi przeszla :( 02.06.07, 22:36
        oj, nie napisałam Wam, że ma betę... 205!!!! dokładnie nie pamiętam, bo mi tylko pani przez telefon podała.... ale 200!!!!!!
        Ja tez nadal sceptycznie... dziś 27dc....
        Zaczęłam brać duphaston i jak tylko boli mnie brzuch mocniej to no-spę... i mocno trzymam kciuki... za was tez kochane...
        Mrs.solis... ja też miałam taką kreseczkę jak ta na drugim teście... i uważam, że to napewno oznacza ciążę, bo Beta więcej niz 25... nie wiadomo tylko czy się utrzyma poza termin, no ale tego to nigdy nie wiadomo. Dlatego nie powinno isę robić testu przed terminem... bo potem isę martwisz, czy jednak nie przyjdzie...
        Mrs. solis... bądzmy dobrej mysli... ja tylko sobie obiecuję, że przy kolejnej ciaży (planuje trójeczkę) nie robie testu do terminu @ smile
        • kajka271 Re: Radosc juz mi przeszla :( 02.06.07, 22:37
          Mrs... a może zrób sobie Betę (test z krwi), ona ci poda dokładny tydzień ciąży..., a nie tylko pozytyw...
          • mrs.solis Re: Radosc juz mi przeszla :( 02.06.07, 23:45
            Mieszkam w usa i nie moge tak sobie isc i zrobic bete. Musialabym sie
            zarejestrowac najpierw do lekarza na termin i od niej dostac skierowanie.
            Czytalam tu na forum ,ze w anglii tez nikt nie przejmuje sie tak mloda ciaza
            wiec tu moze byc tak samo. Nie sadze zeby ktos mi tu dal duphaston na
            podtrzymanie tak wczesnej ciazy. Sama zreszta uwazam,ze lepiej stracic cos
            bardzo wczesniej niz pozniej. Brzuch mnie boli jak na @ ale nospy zadnej tez
            brac nie bede. Zobaczymy co natura z tym zrobi. Ja nie wybieram sie do lekarza
            wczesniej jak w 7 tyg.
            Teraz i tak mi nie pozostaje nic innego jak czekac albo na ciag dalszy ciazy
            albo na @. Narazie staram sie juz o tym nie myslec.
            Dziekuje za wsparcie i pozdrawiam.
            • kajka271 Re: Radosc juz mi przeszla :( 03.06.07, 08:45
              Wiesz co solis, ja tez tak myślałam wcześniej... w poprzednich ciążach szłam do lekarza w 8 tygodniu... bo wczesniej i tak lekarz nic nie zobaczy....
              ale po poronieniu lekarka kazała mi przyjść jak będzie test pozytywny, no to poszłam... i zdaję sobie sprawę, że co bedzie to będzie... ale jeśli ten duphaston może pomóc to czemu go nie brać?
              A jeśli chodzi o no-spe... no-spa tylko rozpręża mięśnie... i gdybym nie była w ciąży, a bolałby mnie brzuch w czasie okresu to tez brałabym no-spe... zawsze biorę... tzn. zawsze gdy mnie boli. smile
              My tak narzekamy na naszą służbę zdrowia... a jednak mamy i tak lepiej niz w stanach czy anglii smile no u nas zawsze moge iść do laboratorium, zapłacić i mam bete zrobioną smile
              • mrs.solis Re: Radosc juz mi przeszla :( 03.06.07, 19:18
                Bardzo ci wspolczuje tego co przeszlas i rozumiem,ze wolisz dmuchac na zimne.
                Opieka chyba i tak zalezy od lekarza na jakiego trafisz. Mi np. lekarka
                powiedziala,ze jak nie zajde w ciaze w dwa miesiace to mam sie do niej zglosic
                podczas gdy w polsce ludzie musza czekac rok.
                To moja pierwsza ciaza ,wiec poki sie nic nie stalo nie mam po co isc.Gdybym
                poronila to napewno nastepnym razem poszlabym do lekarza wczesniej, zeby
                upewnic sie czy moge zrobic cos co mnie uchroniloby przed nastepna strata.
                Dosc juz tych smutnych wymiany mysli. Poczytalam troche na internecie i
                wychodzi na to,ze takie plamienia to normalne zjawisko. Wyglada na to ,ze byl
                to jednorazowy incydent. Tep. bardzo wysoka rano 37,1 wiec okres nadal mi nie
                grozi. Dzis jestem w lepszym nastroju i staram sie myslec pozytywnie.
                Pozdrawiam i zdrowka zycze.
                • kajka271 Re: Radosc juz mi przeszla :( 03.06.07, 22:32
                  Ja jestem ogólnie mega pozytywna... poronienie to był szok i teraz mam lekkiego stresa... ale baaaardzo wierże, że to był przypadek, że teraz bedize wszystko super!!!!! Tylko boje sie to mówić na glos, zeby nie zapeszyć smile
                  to do zobaczenia na lutówkach 2008 smile
                  • angelsik Re: Radosc juz mi przeszla :( 04.06.07, 21:40
                    to i sie dołączesmile termin mam na 2,3 luty..
                    ostatni okres 26 kwiecien smile
                    pozdrawiam lutoweczki!
                    macie juz jakies ciazowe dolegliwosci???bo ja pierwszy dzien nie poszlam do
                    pracy, mam strasznie nudnosci i zawroty glowy brrrrrr....
                    jeszcze niech tykko wymioty dolączą i bedzie full wypas:p
                    • daisy1980 Re: Radosc juz mi przeszla :( 05.06.07, 08:09

                      • daisy1980 Re:do Angelsik 05.06.07, 08:11

                    • kika834 Re: Radosc juz mi przeszla :( 05.06.07, 20:17
                      witam wszystkich pewnych i niepewnych swoich pociech. Ja podobnie jak angelsik
                      ostatni okres miałam 26 kwietnia. Mam dwie kreseczki na teście i teraz myslę
                      intesywnie jak to będzie. I cieszę sie i boje sie. Jeszcze trudno mi w to
                      uwierzyć, może jak powiekszy sie brzuszek... BĘDĘ MAMĄ!!! cudownie
                      • daisy1980 Re: :):):):) 05.06.07, 23:20

        • alela1 Re: Radosc juz mi przeszla :( 05.06.07, 09:10

          Kajka w jakich dawkach bierzesz duphaston? czy lekarz ci zalecil? pls. napisz
          bo ja tez jestem w kropce i nie wiem czy brac.
          • kajka271 Re: Radosc juz mi przeszla :( 05.06.07, 09:41
            Ja biore jedną tabletkę dziennie...
            Tak się tylko zastanawiam czy to nie jest tylko po to, żebym mniej się teraz
            denerwowała, zebym widziala że cos robię....
            Odebrałam dzis wyniki Bety i przyrasta książkowo więc jestem dobrej mysli...
            • kajka271 Re: Radosc juz mi przeszla :( 05.06.07, 09:43
              Test zrobiłam w czwartek... w 25dc... i tak mnie dziewczyny na forum nakręciły,
              że tego samego dnia poszłam do giny... i dostałam receptę... ale powiedziała,
              ze mam brać jak beta potwierdzi ciążę, bo ten test to takia słaba kreska była ;-
              )
    • asiulka555 Re: Są już lutowe mamy? 05.06.07, 08:17
      Witajcie! Mi z takiego kalkulatora internetowego wychodzi 18 luty.
      Jestemdopiero w 27dc, ale test wyszedl mi juz w niedziele. W piatek ide do
      lekarza. Szybko, bo w marcu poronilam, wiec teraz ide od razu,mam nadzieje ze
      bedzie dobrze.
      Lekarz mi wtedy powiedzial ze jak tylko okres mi sie spozni to mam brac
      luteine.I teraz nie wiem czy mam ja sama zaczab brac czy poczekac do piatku az
      mi to powtwierdzi ze mam brac?
      • alela1 Re: Są już lutowe mamy? 05.06.07, 09:01
        Witam lutowe mamy!
        hej Asiulka ja podobnie, test wyszedl wczoraj pozytywnie, wychodzi mi na 15.02.
        Wizyte mam na jutro i tez nie wiem czy brac duphaston na podtrzymanie juz teraz
        tzn. dzisiaj. Poczekam do jutra, ale chyba dzis zrobie bete, co by miec pewnosc.
        • alela1 Re: Są już lutowe mamy? 05.06.07, 09:02

          u mnie dzis 30dc. przy cyklach 26dc. jakie masz objawy, duzo bialego sluzu?
    • asiulka555 Re: Są już lutowe mamy? 05.06.07, 10:17
      U mnie dzis pojawil sie ten metaliczny posmak w ustach.
    • marcia2108 Re: Są już lutowe mamy? 05.06.07, 14:23
      To ja sie dołączam test wyszedł mi pozytywny tydzień temu w niedzielę, jak
      narazie nie czuję się zupełnie ciązowo, ale w poprzedniej ciążu również nie
      miałam żadnych dolegliwości więc chyba jest ok.
      • smily4kama1 Sa mamy lutowe :) 05.06.07, 21:36
        Hej dziewczyny. Tydzien temu zrobilam test- pozytywny. Na drugi dzien zrobilam
        kolejny-poyztywny.W sobote bylam u gina...i jestem w trzecim tygodniu
        ciazy.Czuje sie dobrze.Mecza mnie na razie poranne zgagi,pobolewanie jajnikow i
        piersi, no i szalenstwo hormonow, ktore juz ukazalo sie okropnymi pryszczami na
        buzce.Pozdrawiam wszystkie lutowe mamy i zycze duzo duzo usmiechu.
        • lamciad Re: Sa mamy lutowe :) 05.06.07, 22:36
          To i ja sie dołączęsmilez moich obliczeń wychodzi 2 luty.Biore duphaston 3 razy
          dziennie,bo mam plamienia i jednorazowo krwawienie.Dzis mialam USG,ale widać
          bylo tylko pecherzyk ciązowy.Nastepna wizyta za tydzień.Beta bardzo wysoka
          ponad 14000!!!wiec lekarz podejrzewa ciaze mnoga,ktora albo sie dopiero
          rozkreca albo sama sie zredukowala do pojedynczej i stad te plamienia.Na razie
          do nastepnego wtorku siedze jak na szpilkach.
          • alela1 Re: Sa mamy lutowe :) 06.06.07, 09:31

            Lamiciad a czy w Twojej rodzinie sa blizniaki? ale bete masz rzeczywiscie
            wysoka!!!
            W ktorym tyg. zaczelo ci sie krwawienie?
            • lamciad Re: Sa mamy lutowe :) 06.06.07, 10:19
              Alelko,podobno moja prababcia miala bliznieta(niestety ciaza stracona w 6
              miesiacu).U meza w rodzinie z kolei babcia(ale podobno po meskiej lini to nie
              ma znaczenia).
              Troche mnie to przeraza,bo nie wiem jak my sobie damy rade...Ale czas
              pokaze.Mam nadzieje,ze na wtorkowym USG wszystko sie wyjasni.
              Brazowe plamienia zaczely mi sie tydzien przed terminem @(tak jak zwykle) i
              trwały nieustannie dopoki nie zaczelam brac duphastonu.Teraz nie mam
              praktycznie w ogole.A krwawienie mialam jednorazowo,tak powiedzmy polowa
              tego,co mialam zazwyczaj pierwszego dnia @,bez skrzepow,czysciutka,wręcz rozowa
              krew.
              Na razie lekarz określil moją ciaże jako "poronienie zagrażajace",co wiadomo
              róznie może sie skończyć,ale naprawdę jestem dobrej mysli,juz nawet niech bedą
              te bliźnietawink))Na szczescie nie kazal lezeć,normalnie chodze do pracy i czuje
              się naprawdę bardzo dobrze,praktycznie w ogóle nie mam bólów brzucha,czasami
              mnie zlapie cos na zasadzie skurczu,zazwyczaj wieczorem.Tylko te mdlości...jak
              mnie "chyci" to nie ma zmiłuj.Na szczescie nie kończy się ściskaniem muszlismile
              Jade dzis do mamy i boje się,że się zorientuje,a nie chce jej na razie martwić
              na zapas póki sie cos nie wyklaruje.
              Alelko naprawdę bardzo sie ciesze z Twojej ciązy,tyle juz na tym forum
              jestesmy,ze az wstydsmileNo i fajnie,ze bedziemy mogly razem przez to wszystko
              przechodzic.
              • alela1 Re: Sa mamy lutowe :) 06.06.07, 10:55
                bije od Ciebie taka energia, ze mi sie tez udzielasmileJa caly czas nie moge sie
                oswoic bo oprocz lekkiego swedzenia piersi, lekkiego powiekszenia tez, to nic
                nie czuje. Tylko jak ide sisiu to ciagle sprawdzam, czy nie ma zadnych plamien.
                U mnie za wczesnie na USG, ciekawa jestem co mi powie gina dzisiaj.
                Trzymaj sie cieplutko, buziaki!
                • lamciad Re: Sa mamy lutowe :) 06.06.07, 12:02
                  to daj Alelko znac,co tam gin powiedzial.Faktycznie na USG to troche za
                  wczesnie.Ale najwazniejsze,ze na razie wszystko OK.Tak trzymaj!!!
    • asiulka555 Re: Są już lutowe mamy? 06.06.07, 12:17
      A ja jednak wzielam wczoraj jedna luteinke. Przeciez nie zaszkodzi.
      chcialam isc rano na bete, ale okazalo sie ze laboratorium nie ma odczynników i
      26.04. przestali wykonywac to badanie. No i sie troche zdenerwowalam, bo
      chcialam wiedziec czy ok. Te co wczesniej poronily tak jak ja wiedza jaki to
      strach czy wszystko ok.
      Do lekarza ide w piatek. Zacznie sie 5 tydz. wiem ze to wczesnie ale wole
      leciec od razu, bo ostatnio juz nie bylo po co, pisalam z reszta juz o tym
      pozdrawiam was
      • kajka271 Re: Są już lutowe mamy? 06.06.07, 14:20
        Dziewczyny to zapraszam na forum Luty 2008... dopiero się rozkręca, więc tym
        bardziej jesteście nam tam potrzebne smile
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47752
        • aishka2307 Ja chyba też... 12.06.07, 15:28
          dziś na teście upragniona bladziutka, bladziutka druga kreseczka. W piątek
          tstuję ponownie. Ale mam nadzieję, że będę z Wami. U mnie 22 lutysmile
          • kajka271 Re: Ja chyba też... 12.06.07, 16:49
            Tutaj zapraszamy: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47868
            tamto forum nie miało admina więc założyłyśmy nowe smile
    • osmiornica_80 Re: Są już lutowe mamy? 12.06.07, 14:21
      Witam koleżanki wink

      Termin 8 luty wink)))
      pozdrawiam
    • kasiu-83 Re: Są już lutowe mamy? 12.06.07, 14:28
      Termin 25 luty śliczna córcia 3kg 52cm
    • mmm811 Re: Są już lutowe mamy? 13.06.07, 16:27
      to teraz ja wam cos napiszę. sziedze w pracy po godzinach i boli mnie jajnik
      prawy. w ostatnią sobotę robiłam drugi test ciążowy i też wyszły dwie kreski. w
      pon poleciałam do lekarza, bo mam plamienia. pani zrobiła mi usg i powiedziała,
      że nic nie widzi. na wszelki wypadek przepiała mi duphaston, ale generalnie
      według niej to na dwoje babka wróżyła i skoro ona nic nie widzi - to nawet nie
      ma po co mi zwolnienia dawać. w od godz. boli mnie jajnik i co wy na to?
      • mmm811 Re: Są już lutowe mamy? 13.06.07, 16:33
        zapomniałam napisać, że termin ostatniej @ to 1.05.
      • ala.81 mmm811 13.06.07, 20:29
        mnie też boli jajnik ale jeszcze nie byłam u lekarza. A co powiedział Twój gin
        na to że Cię boli?
    • sylwia979 Re: Są już lutowe mamy? 17.06.07, 01:18
      hejkabig_grin
      w/g usg mam termin na 04.02.08 big_grin
      mam nadzieje ze donosze ciaze na planowany termin big_grin
      • potworeczka Re: Są już lutowe mamy? 17.06.07, 11:44
        Hejkasmile Ostatnia miesiaczka byla 15.05, wiec moge obstawiac 22.02.2008 jako
        termin przewidywnego porodusmile
        Pozdrowionkasmile
        • mamcia-gosia Re: Są już lutowe mamy? 17.06.07, 14:13
          Witajcie. 15 luty, to już drugie!!!
        • mamcia-gosia Re: Są już lutowe mamy? 17.06.07, 14:14
          Czy są jakieś przyszłe mamy z Lewandowa w Warszawie?
          • tes555 Re: Są już lutowe mamy? 17.06.07, 14:58
            Dołączam do Lutowych Mam. Test robiłam w czwartek (33dc) i wyszły dwie krechy.
            Beta robiona w piątek 33dc i jej wynik to 720.3 mIU/ml.
            Napiszcie proszę, czy to dobry wynik, bo zupełnie się na tym nie znam.
            • tes555 Re: Są już lutowe mamy? 17.06.07, 14:59
              przepraszam, beta była w 34dc, pomyłka
    • brahenn Re: Są już lutowe mamy? 18.06.07, 00:24
      Ja planowo mam być lutowa smile)) a żeby było śmieszniej o ciązy dowiedziałam się w Dniu Matki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka