Dodaj do ulubionych

Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babeczek ..

    • misia9944 Zuzia + wiesci od Myszki 05.08.07, 21:04
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67037792.html z dnia dzisiejszego -ciocie uroslam ???

      A Myszka narazie nie ma dostepu do komputera, dzis Hania miala CHRZEST smile
      Oczywiscie Myszka sie cieszy ze szczesliwego rozwiazania Krokodylkowego hihi
      i pozdrawia WSZYSTKIE FOLIKOWKI
      • adrasteaa Re: Zuzia + wiesci od Myszki 05.08.07, 21:21
        Misia Zuzia bardzo urosła, jakie ma długie nogi smilesmile
        Mam nadzieje że u Myszki chrzest sie udał smile
        My na całe szczescie skonczylismy malowanie dziecinnego pokoju nasze dzielo nam sie podoba ciekawe czy Wiktorowi sie spodoba <lol>
        Miłego wieczoru zyczę
      • paula343 Re: Zuzia + wiesci od Myszki 05.08.07, 21:25
        Rosnie jak na drozdzach. Ach te jej piekne wielkie oczęta!!!!
        • jobo100 Re: Gratulacje dla Krokodylka!!!!!! 05.08.07, 21:50
          • agnieszkamonikaz Re: Gratulacje dla Krokodylka!!!!!! 05.08.07, 22:23
            No takie wiesci!!!!A ja dopiero dzis mialam czas wejsc na net.Wielkie gratulacje
            Kasiu!!!Zdrowka dla Was!!!!!!!!!!!!!!!

            Paula-no to teraz my sie powoli szykujmy)))))

            Marta-Tobie tez zdrowka.Na pewno teraz bedzie juz z gorki.

            Mnie od 4 dni cos boli pod prawym zebrem i w plecach i nie mam pojecia od
            czego.Moze Klaudia tak sie ulozyla???Chyba powiem w czwartek ginowi o tym jak mi
            nie minie.

            Pozdrawiam
            • agnieszkamonikaz Adrasteaa, ja tez moge fotki?? 05.08.07, 22:26
              Jesli Tobie nie wysylalam, to daj znac))
              • adrasteaa Agnieszka wysłałam n/t 05.08.07, 22:33
            • nadya22 Re: Gratulacje dla Krokodylka!!!!!! 06.08.07, 10:51
              Kochana ja także dopisuje się do gratulacji big_grin bardzo się cieszę, że Mateuszek
              zdrowiutki i taki duży chłopczyk smile no i 10 pkt ha zuch chłopak
              Marta jakoś umknęło mi, że miałaś zabieg...nie ma tego złego co by na dobre nie
              wyszło smile teraz będziecie mogli podjąć jakieś starania o dzidziusia...spytaj
              jednak gina czy rozciągający się brzuszek nie będzie problemem po
              operacji...czy nie trzeba przeczekac dłużej niż trzy cykle...
              Zuzia ślicznotka smile uśmiechnięta laseczka smile nogi faktycznie jak stąd do
              nieba smile
              Mam nadzieję, że Myszka zda relacje z chrzcin Hani smile i będą fotki??
              Dziewczynki narzekające na mężusiów...ja mam ostatnio też ciężkie przeprawy z
              moim...co bardzo mnie dziwi bo zawsze taki uczynny pomocny a teraz to chyba coś
              mu na móżdżek padło i dziwadło się zrobił...wczoraj nawet nie chciał
              poprzytulać mnie i brzuszka...myśle, że coś w powietrzu lata...u nas też może
              być spowodowane tym, że mamy gości od czwartku i nie mamy ani chwili dla
              siebie...męczące jak cholera...jeszcze chłopaki idą sobie załatwiać sprawy a
              mnie zostawiają z dzieckiem i mam przygotować wszystko ( z dzieckiem znajomych)
              i nie mam chwili na odpoczynek a w 21 tygodniu, który się zaczął potrzebuje
              troszke odpoczynku w ciągu dnia i szybko chodze spać...
              wrrrr
              Wredne @ niech nie przychodzą, humorki niech Wam dopisują buziaki pa
    • amoniaaa a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 11:45
      cieszę się z radości Kasi i Marcina i że Mateuszek zdrowy. Też mi pisała smsa a
      ja do niej smile

      u mnie natomiast baaaardzo kiepsko sad((( na weekend byliśmy u teśców... teść
      jest od czwartku w szpitalu i wczoraj się dowiedzieliśmy od lekarki że ma raka
      mózgu i że nawet nie będą go operować bo to już są przerzuty tylko badają skąd
      sad((( Mój mąż załamany... do tego ten brak dzieci go wykańcza ja przy nim płaczę
      i tłumaczę że nie można się poddać że będziemy mieć dzieci bo ja zrobię
      wszystko.... a on mówi że gdyby nie ja to niezbyt by sobie poradził....
      Ciezko mi dziewczyny bo nawet w sobotę do tego zadzwoił nasz lekarz i powiedział
      że zaczyna się o nas martwić czy wszystko się uda.... mój mąż jest bardzo słaby
      psychicznie więc jak to usłyszał to mu się już wszystkiego odechciało sad((( Jak
      ja mam go wspierać kiedy mi też jest strasznie przykro i ciężko?????!!!!! Łzy
      same napływają mi do oczu.... Do tego jak zobaczyłam teścia po 2 miesiącach to
      go nie poznałam sad((( chudy, nie potrafi sam utrzymać równowagi i do tego wciąż
      płacze.... Nawet największa znieczulica nie jest w stanie do tego podejść
      obojętnie!!!!!
      Boże żeby tylko nie zabrakło mi wiary...... Ciężko mi strasznie dziewczyny sad((((((
      Do tego mój mąż ma 18 sierpnia urodziny.... moje w paździeniku były kiepskie bo
      dowiedziałam się że nasza sytuacja jest fatalna a teraz mąż ma do bani urodziny
      bo jak tu się cieszyć i świętować.
      Niech się juz skończy ten beznadziejny sierpień sad((((((
      • adrasteaa Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 13:03
        Musisz jakoś przetrwac te najtrudniejsze chwile, wiem, że jest ci bardzo cięzko ale trzeba. Po burzy zawsze świeci słońce.
        Wspolczuje z powodu choroby teścia, to straszne ze młody człowiek w sile wieku...
        Rozumiem, ze twoj mąż bardzo to przezywa a nadodatek, wieści od waszego lekarza nie są pomyslne, ale nie takie cuda sie zdazały oby na Was jakoś tam z góry spojrzano łaskawym okiem.
        Badź dzielna
        • amoniaaa Re: Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 13:17
          bardzo Ci dziękuję. Staram się myśleć pozytywnie ale najbardziej boli mnie kiedy
          patrzę na męża a on ma smutną buzie.... Jak to cholernie boli sad((( tak bardzo
          go kocham a teraz spotkało go tak wiele złego sad(((
          • oska81 Re: Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 16:20
            Amoniu całym serce łączę się z Tobą. Musisz, a właściwie musicie być dobrej
            myśli i pełni nadziei i wiary, że wszystko się dobrze ułoży. Wiem co teraz
            czujesz, bo ja od paru dni mam wielkiego doła, płaczę i płaczę. Okazało się, że
            ukochana babcia mojego męża miała wylew, jest troszkę sparaliżowana, ale nie to
            jest ważne, ma krwiaka w mózgu, którego nie chcą lekarze operować, bo nie
            podejmują się tego w takim wieku i w takim stanie zdrowia. Życie cały czas jest
            zagrożonesad Jutro jedziemy do szpitala, bo to 90 km od nas, strasznie się boję.
            Babcia jest silna, od lat walczy z rakiem i przerzutami, ale ten krwiak...
            Na to wszystko nas też naszło na brak dzieci, dziś przyszła @, wiedziałam o niej
            już 2 dni temu, bo spadła mi drastycznie temperatura. Na dodatek nabawiłam się
            urazu szyi i nie mogę się za dobrze ruszać, głową w ogóle. Boli jak cholera.
            Wszystko się wali i popieram to co piszesz, niech ten sierpień się w końcu
            skończy. Za 2 tygodnie nasza rocznica ślubu, nawet nie wiemy czy będziemy mogli
            świętować, i czy będzie nam się chciało. Szkoda gadaćsad((((
            Trzymajcie się Amoniu, wierzę, że Twój teść i nasza babcia dadzą radę, nie może
            być inaczej.
            Życie jest takie niesprawiedliwe!!!!sad((((
            • oska81 Re: Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 16:43
              No masz!!!! wlaśnie odebrałam telefon: "Aga nie uwierzysz!!!jestem w
              ciąży!!!strasznie się cieszę!!ojej, żeby jeszcze tak Wam się udało....." to była
              moja kumpela, całkiem dobra kumpela
              Ja pie..... &%^$$%#%$^%*((&^&^%^%
      • misia9944 Re: a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 19:01
        Monika <przytulam>
        strasznie mi przykro sad
        duzo sil dla Was a szczegolnie dla Michala !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! sad
        • paula343 Re: a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 20:04
          Amoniu bardzo współczuje-naprawde wiele spadło wam w jednym momencie
          na głowe. Ale bądźcie silni i nie wolno wam tracic wiary w to ze
          bedzie dobrze. My tu wszystkie jestesmy z Wami i za Wami. Ściskam
          Was mocno.
          • agnieszkamonikaz Re: a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 20:16
            Amoniaa, Oska-sciskam.Trzeba wierzyc, ze wszystko bedzie dobrze.Choc to nielatwe
    • misia9944 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 06.08.07, 20:28
      A u mnie w rodzinie wlasnie rodzi sie malenstwo smile
      i pomyslec ze sytuacja taka sama jak moja ...dzis 2 proba wywolania porodu i 10 dni po terminie i wlasnie dostalam znac ze juz jest "ostro" takze czekam na wiesc.
      Ma byc podobno chlopak
      • amoniaaa bardzo wam dziękuję ale jakby tego było mało.... 06.08.07, 21:56
        dzisiaj przestawiciel naszego developera mega wieśniak spotkał sie z
        nami i powiedział że coś za darmo prezes nam sprzedał ten dom rok
        temu a teraz są 2x droższe i on nic na tym nie zarobi... miałam
        chyba ciśnienie 200/200.... powiedziałam mu że rok temu to było rok
        temu i sami tej ceny nie zaproponowaliśmy a do tego jest podpisana
        umowa i mogą nas w dupę pocałować!!! no ręce mi opadły.... bo jak on
        by wiedział, to... a moj mąż mu powiedział że jak my byśmy wiedzieli
        to byśmy 3 te domy kupili i potem sprzedali!!! Co za burak....
        prezes pojechał na wakacje a to jest mąż siostry prezesa -
        prezesowej i nagle się kapnął że na nas za dużo nie zarobi... haha
        już mu lecę i jeszcze 200 tyś zł z rękawa wysypię... chwileczkę już
        lecę debilku!!!
      • misia9944 no i jestem Ciocia :) 07.08.07, 09:00
        po 23 dzwonil mi kuzyn smile urodzil mu sie syn Krzys (dobrze ze nie dziewczynka bo by byla 2 Zuzia w rodzinie !)
        niestety byla cesarka po calym dniu walczeniu z porodem naturalnym...
        ale jestem Ciocia huraaa
        • animkaa Re: no i jestem Ciocia :) 07.08.07, 21:50
          Gratulacje! No to Zuzia ma kuzyna smile
    • amoniaaa i jakby tego jeszcze było mało to.... 07.08.07, 11:29
      właśnie idzie do mnie @ uncertain////// uuuuu chyba oszaleję uncertain
      • animkaa Re: i jakby tego jeszcze było mało to.... 07.08.07, 21:51
        Amoniuu! 3mam kciuki za Was! Niech Wam nie braknie siły, wiary i
        nadziei...
    • animkaa Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 07.08.07, 21:53
      Dziś odebrałam wynik z badania na stan czystości pochwy - jestem
      czysta!! smile) Dziś też dostałam (znienacka) @ - heh - no to już
      niedługo, niedługo będą staranka...
      • adrasteaa Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 08.08.07, 13:25
        Witam!!!
        Animka życze powodzenia i za miesiąc czekamy na pozytywne wieścismile
        Ja dzis bylam na badaniu obciążenia glukozą jeszcze nie moge do siebie dojść a na dodatek myslałam ze to z palucha pobierają krew a oni mi 2 razy z żyły ehhhh
        Ale w ramach nagrody, że bylam dzielna idę sobie niebawem zrobić pediciure smilesmile
        Milego dnia życzę
        • amoniaaa ja też sobie dzisiaj "poprawiłam" humor... 08.08.07, 13:47
          kupiłam sobie fajną tunikę z krótkim rękawem i siostra powiedziała że wyglądam
          jak laska big_grin no też mi się wydaje że nieźle wyglądam bo od tych problemów troche
          juz schudłam.

          Co do teścia to wykryli że ogniska nowotworowe są też w wątrobie i w nerkach...
          aż strach sie bać bo mój wujek miał też kiedyś zaatakowane nerki i w miesiąc go
          nie było sad
          W piątek mają go zabrać do Łodzi na onkologię bo nie ma na co czekać i zaczną
          radioterapię chyba że uda nam się załatwić sławne Gliwice... Znajomości
          wszystkie możliwe uruchomione ale wiemy że graniczy to z cudem bo jutro raczej
          nie jesteśmy w stanie tego załatwić...

          Jedyna dobra wiadomość to dziadek mojego męża wczoraj wyszedł ze szpitala i
          czuje się w miarę dobrze. Badania nic strasznego u niego nie wykazały.

          Nasz Maksiu dziś miał 3 szczepionki bo siostra mu wykupiła przeciwko tym
          pneumokokom i jakieś tam jeszcze. No i waży 5,5 kg i ma 58 cm smile))) Nasze słonko
          ale dziś był "odwalony" do tego lekarza haha mały przystojniak wink
          Pozdrowionka
          • misia9944 Maksiu co Ty jesz 08.08.07, 14:27
            ze przewazyles Zuzie hihih
            Zuzia wazyok 5400 i 66cm big_grin
            A my w piatek wyjezdzamy w gory na tydzien a wiec mnie nie bedzie na forumku, czuje ze bedzie zajebiscie big_grin
            • adrasteaa Misia zazdroszcze wyjazdu 08.08.07, 14:30
              Napewno bedzie super, odpoczniesz zrelaksujesz sie poodychasz świeżym górskim powietrzem smilesmile
              No własnie co ten Maksiu je ze taki wielki
            • amoniaaa Re: Maksiu co Ty jesz 08.08.07, 14:31
              Maksiu tylko cycusia i może jakieś 3 razy butelkę jak mamy nie było wink jest już
              co nosić... ręce już bolą bo chwili a Maksymilian uwielbia się przytulać tzn.
              buźka do buźki haha smile i tylko tak zasypia... nie znosi leżeć przy zasypianiu w
              wózku ani w łóżku, trzeba go w pionie trzymać przodem do siebie i przytulić swój
              policzek do jego policzka... nasza przytulanka... aaaa i jeszcze jak już lekko
              zasypia to sobie mruczy i trzeba razem znim <hahahaha> jaja jak berety z tym
              aniłkiem wink)))

              Misia udanych wakacji smile
        • martajotka Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 08.08.07, 14:32
          Hej Dziewczyny!
          dla wszystkich w kiepskich humorach duży usmiech! Wiem, że niektóre
          sprawy są ciężki (zwłaszcza choroby) ale mimo wszytskjo trzeba
          patrzeć z optymizmem w przyszłość.
          Wielki buziak dla Kasi!smile)) Oby MAteusz się zdorwo chował.
          JA jestem coraz sprawniejsza, mam tylko kłopoty ze schylaniem się,
          więc np nie mogę sobie zrobić pedicure. L4 niby mam do konca
          sierpnia ale chyab wrócę wcześniej do pracy, bo już mam dosyć
          siedzenia w domu.
          Jutro idę do gina. Okaże się czy wycięcie tego ogniska endometriozy
          wystarczy czy jeszcze trzeba to jakoś leczyć hormonalnie (oby nie).
          Wtedy tylko odczaekać 3 m-ce i do działań wink. Mam nadzieję, że teraz
          już pójdzie z górki. NA szczęscie cięcie było małe i właściwie tylko
          powłok skórnych więc lekarz twierdzi że dłużej nein trzeba czekać.
          Choć póki co chodzę w takim gorsecie i jest mi w nim bardzo gorąco...

          pozdrawiam wszystkie Babeczki smile
          m
    • misia9944 Macie pozdrowienia od Krokodylka 08.08.07, 15:27
      napisala ze jutro wychodza do domku smile jak sie zadomowi to odezwie sie do nas na forum smile
      kurcze a mnie nie bedzie i chyba umre z ciekawosci jak maly Krokodylek wyglada smile
      no mam nadzieje ze "wakacje" wypala i ze zaszalejemy w moje urodzinki (15.08) przewiduje atrakcje dla meza hhahaha
    • misia9944 Amonia dzieki 08.08.07, 15:52
      a moja Zuzia to zasypia wtulona w mame na mamy lozku smile a potem przenosze do lozeczka...choc w dzien troszke razem spimy i trzymamy sie za raczki smilejest kochanym dzieciaczkiem.
      • agnieszkamonikaz Re: Amonia dzieki 09.08.07, 13:41
        Amoniaaa-trzymajcie sie jakos...Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.

        Adrasteaa-fotki doszly?))
        • adrasteaa Do agnieszkamonikaz 09.08.07, 14:51
          Fotki doszly bardzo dziekuje smilesmile
    • paula343 Wrześniówki się rozpakowywują 10.08.07, 14:01
      Na Forum Wrzesniówek mamy juz pierwszego dzidziusia. Chłopczyk
      urodzony w 35 tydz i 4 dni. Całkiem spory bo 3300 i 55 cm. Następna
      wrzesniowka tez juz w szpitalu i moze niedługo nastepne wrześniątko
      sie pojawi.
    • amoniaaa nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 10.08.07, 17:02
      własnie dzwonił mój mąż że na mieście mu facet wjechał w tył naszego
      2-tygodniowego volvo.... fakt że nie my pokryjemy koszt 1400 zł za ten błotnik
      ale same powiedzcie czy to nie jakieś fatum??? facet jechał audi i ma cały przód
      rozwalony po czym wyszedł a mój mąż i mówi do niego: "panie i co pan narobił??
      ja mam tyle problemów i jeszcze to..." a gość do niego: "ja też mam sporo
      problemów, właśnie zawiozłem ojca na onkologię..." a mój mąż na to: "no to witaj
      w klubie..." cała złość przeszła bo i tak ta kasa jest gó.. warta!!!! ważne że
      im się nic nie stało smile
      Oj niech to się już wszystko skończy sad((((

      jutro znowu jedziemy na weekend do teściowej i do szpitala oczywiście... 200 km
      w jedną stronę uncertain zaczyna nas to przerastać, a to dopiero początek.... sad((((
      • animkaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 10.08.07, 23:17
        Dużo siły życzę!! Duuuuużżżżżo!!

        Właśnie od pewnego czasu powtarzam sobie, że wolę żyć skromnie i
        cieszyć się dobrym zdrowiem i innymi ważnymi duchowymi sprawami, niż
        mieć niebotyczną kasę i giga problemy... Niestety w życiu nie można
        mieć wszystkiego sad Ech sad
        • amoniaaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 10.08.07, 23:48
          no ale my nie mamy stosu kasy... może mamy lepiej finansowo niż inni
          ale kiedyś oboje żyliśmy bardzo biednie i doceniamy każdy grosz...
          No i jeszcze dziewczyny jakby tego było mało to dziś nas policja
          zatrzymała a mi sie przegląd skończył w puncioku i zabrali mi dowód
          rejestracyjny!!!!! uncertain wierzycie ??? ja już nie mam siły uncertain ale
          powiem wam że się roześmiałam w głos bo już te pierdoły po mnie
          spływają haha
          Dzisiaj mój mąż zadzwonił do lekarki co w sprawie ojca robią bo
          jutro tam jedziemy a ona jak ostatnio mówiła że szybko trzeba
          działać to teraz nawet nie dodzwoniła sie na onkologię w Łodzi...
          Wiecie na co pani czeka???? czy mam pisać dosłownie??? ręce w tym
          kraj opadają.... bez kasy jest się nikim i umiera się w
          tydzień uncertain///// jezu ale mam nerwy na tych lekarzy wszystkich
          złodziei!!!!!!
          • adrasteaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 11.08.07, 06:52
            Amonia jak to wszystko czytam co napisałas to az mi sie nie chce wierzyć szkoda ze to nie film, tylko prawdziwe zycie. Trzymajcie się, duzo siły i cierpliwości zycze bo inaczej cięzko bedzie to wszystko przetrwać
            • rybka303 Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 11.08.07, 09:58
              Moniczko sciskam mocno.Napisałam na pocztę tlenową
          • animkaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 11.08.07, 21:24
            Nie miałam w zamiarze twierdzić, że macie stos kasy - przecież nawet
            jeśli ją macie to się dla posiadania zdrowia jej nie wyrzekniecie.
            Ja tylko siebie tak pocieszam - mówię sobie że mam to co mam i wolę
            nie chcieć nic więcej, bo boję się o utratę tego co jest na prawdę
            cenne dla mnie.
            Mocno przytulam w Waszym bólu...
            • amoniaaa kolejny weekend szpitalny za nami.... 12.08.07, 21:43
              jestem zmęczona fizycznie i psychicznie.. kolejne 400 km za nami...
              dzisiaj mieliśmy już mały dramat w szpitalu z ojcem bo głowa daje
              się we znaki sad(( zrobił nam wiele przykrości ale na świadomce bo
              jest w dobrym stanie fizycznym i psychicznym jeszcze.. wygaduje
              niestworzone rzeczy że żałujemy kasy lekarzowi i przez to mu np.
              kroplówka nie chce kapać... jednym słowem zaczyna się sad((( że mamy
              sprzedać jego auto bo jak na nas będzie czekać to prędzej umrze...
              same wiecie że nie jest to takie proste pozałatwiać miejsce w dobrym
              szpitalu i to jeszcze 200 km od miejsca jego zamieszkania sad(((
              Nie chce mi sie więcej pisać bo mam odlot po persenie forte wink
              Dziękuję wam wszystkim za wsparcie!!!!!!!!!! jesteście cudowne smile
    • paula343 Wracam do żywych po koszmarnym weekendzie 13.08.07, 11:03
      Ten weekend był koszmarem. Dopadła mnie grypa żołądkowa. Jak
      dostalam skurczy żołądka to myslalam że kończe żywot. Nie odbyło sie
      bez szpitala-ale tam dali leki i doesłali do domu. W nocy w sobote
      jak dostalam goraczki i bóli mięśni to myslałam że się rozpadne.
      Mała szalała w brzuchu jak opentana. Moja mama zadzwoniłado szpitala
      co robic-i telefonicznie dostałam dodatkowe lekarstwa. Wczoraj juz
      było lepiej chodż byłam obolała i słaba. Dzisiaj jest juz swietnie.
      Nawet ta scisła dieta mi nie przeszkadza -oby juz to paskudztwo nie
      wróciło. Wam wszystkim życze dużo zdrowka i uwazajacie na siebie.
      Tego przezycia nie zycze nawet najgorszemu wrogowi.

      Amoniu trzymajcie się. Wiem ze łatwo to mówic ale tylko tak mozemy
      Was wesprzec duchowo. A teść jest po prostu bardzo chory i niestety
      nie bedzie teraz łatwo. Wspieraj męza bo on napewno ciężko to znosi.
      Buziaki
      • adrasteaa paula wspolczuje 13.08.07, 11:18
        To sie nacierpiałaś przez ten wekend, ale cale szczęście że już Ci przeszło i czujesz sie lepiej smilesmile
        Amonia sciskam
        A ja dzis sie wreszcie zawiełam i bedę robić opisy pod zdjęciami w albumie, wczoraj wszystko ładnie powklejaliśmy i juz sie nigdzie fotki nie plączą. Cieżko sie zawsze do takich prac zabrać
        Miłego dnia życzę
        • amoniaaa Re: paula wspolczuje 13.08.07, 13:38
          stało się najgorsze... teścia chcą wypisać ze szpitala bo po dzisiejszej wizycie
          radiologa okazało się że ma nowotwór nawet na płucach i najbliższy termin wolny
          w Łodzi jest na 31 sierpnia... wiecie co to oznacza?? bo wg mnie ma dla niego
          szans i dlatego tak go traktuja!!! tylko że my się boimy co on zacznie w domu
          wyrabiać.... czy z nożem na kogoś nie skoczy podczas snu bo serio zaczynamy się
          go bać... matko co robić????
    • aba1122 Wróciłam 13.08.07, 18:35
      Witajcie , wróciłam co prawda już dwa dni temu ale nie miałam chwili
      żeby napisać.Włosy mi stają dęba jak czytam ostatnio Nasz wątek tyle
      smutku i przykrych sytuacji Nas wszystkie dopada że coś okropnego.
      Amonia jeszcze raz ,,przytulam mocno,, nawet nie wiem co napisać
      musicie to jakoś przetrwać , załatwcie ojcu hospicium są tzw
      hospicja domowe lekarz jest na każde wasze wezwanie robi zastrzyki
      przeciwbólowe i uspakajające to naprawdę nie kosztuje dużo a bardzo
      pomaga po co ma cierpieć? TY też się nie dawaj wiem że teraz ze
      staraniami macie pod góre bo nastroju nie ma ale nie warto wg mnie
      naciskać teraz męża tymbardziej przy ostatnim jego nastawieniu
      psychicznym może przeczekać ? on w końcu przywyknie do nowej
      sytuacji, oswoi się z chorobą ojca bo do wszystkiego można się
      przyzwyczaić wiem to po sobie już tyle tygodni chodzę zakręcona
      przez ten kręgosłup ale staram się nie dawać i ćwiczyć cwiczyć też
      mi ciężko czasami popłacze ale rano wstaje i od nowa jade na
      rehabilitacje.
      Paula - to współczuje weekendu całe szczęście że z dzidzią wszystko
      ok i Ty już się lepiej czujeszsmile
      Ja trochę wypoczęłąm chociaż kręgosłup przez pogodę dał mi w kość
      pierwsze dwa dni bardzo zle się czułam było mi słabo miałam mroczki
      przed oczami , usztywniło mnie potem jakoś odpusciło i mogłam się
      trochę wybyczyć.
      A tak w ogóle to mam już dość takiego lata ta pogoda mnie rozwala
      już wolę jesień i zimę jak nie ma tych cholernych frontów.
      Całuję Was
      p.s gratulacje dla Krokodylka i ucałowania dla dzieciaczka.
    • adrasteaa Do Paula 14.08.07, 13:07
      Czy mogłabyś mi podac namiary na swojego ginka bo moja koleżanka z częstochowy jest w ciązy i ma dylemat na jakiego prowadzącego się zdecydować?? Ty jesteś ze swojego gina zadowolona?? Dzieki za pomoc. Pozdrawiam
      • paula343 Re: Do Paula 14.08.07, 13:56
        Kasimiera Całus-Oleksik przyjmuje w Poliklinice MSWiA ul Kopernika
        38.
        Tylko Pani dr bedzie dopiero 3 września bo jest na urlopie.
        Ja jestem zadowolona, poleciłam kolezankom i tez są -a te co
        urodziły były-zadowolone.
    • paula343 A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 14:00
      Na wrześniowkach juz mamy 5 maluszków. Troje urodziło sie wczoraj.
      Takze strach mnie troszke obleciał tym bardziej ze w nocy brzuchol
      pobolewał mnie okresowo a niektore ze szczęśliwych mamus miały
      termin po mnie.
      W piatek przeprowadzamy sie juz do siebie wink) Juz nie moge sie
      doczekać.

      P.S. Dziewczyny dziekuje za wsparcie i zyczenia zdrowia

      POzdrowienia i całusy
      • adrasteaa Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 14:14
        No tak to juz blizej niz dalej. trzymam kciuki i czekamy na wiesci
        Nie ma to jak własne M, na dodatek swiezo po remoncie smilesmile
        Dzieki za pomoc, a ta lekarka w jakim szpitalu ma dyzury i czy ma w gabinecie usg??
        • paula343 Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 16:26
          pracuje w szpitalu na pck. W przychodni nie ma usg w gabinecie ale w
          przychodni jest usg na ktorym robi badania. Mnie skierowała na samym
          początku do innej przychodni współpracujacej na usg dopochwowe-
          oczywiscie darmowe. Moze ma w gabinecie prywatnym ale ten to ma w
          Myszkowie a ja tam nie byłam.
          • amoniaaa Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 17:28
            czesc dziewczyny. czytam was cały czas i wszystko wiem co u was sie
            dzieje ale wybaczcie mi ze w sumie jestem "nieobecna"...
            u nas jest kiepsko, prawie nie widzę się z męzem, dziś nagle sie
            dowiedział ze ojca wypisują do domu i zamiast w pracy pojechał po
            niego do tego szpitala... ojciec nie przyjmuje już żadnych leków,
            wszystkiego odmawia więc personel stwierdził że nie potrafią mu już
            pomóc... Prawda jest taka że jest tragicznie a nowotwór jest już
            wszędzie.
            mój mąż ma w sobotę urodziny ale imprezy nie robimy w związku z
            sytuacją rodzinną, ale nawet nie mam czasu mu prezentu kupić sad((
            może dzisiaj skoczę ale nie wiem bo nie chce mi sie samej chodzić po
            tej wielkiej silesii choć już wiem co chcę kupić.
            poza tym Paula trzymam za Ciebie kciuki, dopiero pisałaś mi smsa że
            masz dwie kreseczki big_grin pamiętasz??
            jestem wykończona, w domu syf nawet nie mam czasu sprzątać, a jutro
            na szczęście wolne i mama zaprosiła całe trio córek z rodzinkami na
            gołąbki bo miałyśmy smaka a nie ma czasu zrobić smile kochana
            mamulka!!!!! no i nie wiem co wam jeszcze pisać...
            zapomniałam wam przekazać ostatnio pozdro od miśki bo mi pisała
            smska że jest super a Zuzia z nimi po górach się "wspina" smile
            aaa i jeszcze się dzisiaj i moją mamę zapisałam do gina na
            cytologię. oczywiście z kasy nie ma miejsca ale prywatnie już w
            czwartek... "i proszę pamiętać o karcie" mówi mi kobieta w
            rejestracji, więc ja naładowana juz na lekarzy mówię: "ale to będzie
            prywatna wizyta więc karta jest niepotrzebna..." a ona no ale do
            recepty bo tam też jest pesel... pierdzieli!! kasują prywatnie a i
            tak z kasy biorą dodatkowe pieniądze więc nieomieszkam poprosić
            pierwszy raz u lekarza o RACHUNEK!!!!!!! mam dość tych złodziejskich
            weterynarzy uncertain////
            • paula343 Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 19:13
              Amoniu-pamietam doskonale!!!
              Sciskam Was mocno!!! Dobrze ze Twój mąż ma Ciebie!!!
              I smacznego jutro zycze!!!
              Dzisiaj mój Tata ma urodziny-tak samo lew jak i Twój M.
              • agnieszkamonikaz Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 16.08.07, 06:30
                Amoniaaa-strasznie mi przykro.Jestem w szoku((((((((((Mialam nadzieje, ze jakos
                wszystko jeszcze...Moj dziadek zmarl na raka pluc 4 lata temu.Wiem cos na ten
                temat(((((((((
                Musicie byc silni i wierzyc.Sciskam.

                Paula- i ja pakuje dzis torbe.
                Od wczoraj mam jakies skurcze-chyba przepowiadajace i troche sie boje.Ale z
                drugiej strony chcialabym juz.
                Moze to troche z nerwow,ta cala sytuacja chyba mnie porzerasta.Jeszcze nigdy tak
                sie nie balam.

                Bylam u okulisty i okazalo sie , ze mam jakies wskazania do cc.
                Poza tym nie moge spac.Dzis tylko 2,5 godz i finito((
                • paula343 Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 16.08.07, 08:01
                  ja tez dzisiaj od 5 nie spie boli mnie podbrzusze jak na okres i
                  promieniuje trche do kregosłupa. Dzisiaj akurat o 9 mam wizyte u
                  gina takze zobaczymy co sie dzieje.
    • animkaa ile jeszcze?? 15.08.07, 21:57
      Ludu! Ależ mi się to wszystko wlecze... W dodatku to, że nam się uda
      złoty strzał jest tak prawdopodone jak to, że ślepej kurze trafi się
      ziarnko... 1 dc mam datowany na 7 sierpnia - dopiero jest 15, a ja
      już bym chciała test owu zrobić... Jejq uncertain
    • agnieszkamonikaz Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 16.08.07, 06:33
      Cholera jasna-w dodatku wyslalam swoj post jako nowy watek.Mam nadzieje, ze go
      skasuja.
    • misia9944 Dobry Wieczór 16.08.07, 22:42
      Jestem
      najpierw pare swlow do :
      Amoniu- przykro mi z powodu tescia, trzymajcie sie (sad)
      Dobrze ze Michalowi sie nic nie stalo !!!!

      Animkaa- za Ciebie trzymam kciuki !! za test big_grin pozytywny oczywiscie !!!

      Krokodylku -dziekuje za zyczenia i za zdjecia Mateuszka BEZ UROCZKU !malego ogladalam juz 7 razy smile

      Myszka Was pozdrawia, narazie nie ma jeszcze dostepu do komputera, Hania juz sie uspokoila juz tak nie placze smileMyszka pozdrawia WAS

      Paula- buzki dbaj o mala smile

      A u mnie jakos leci big_grin postarzalam sie troszke, w urodzinki swietowalismy, Zuzia dosc marudna -dziaselka strasznie ja swedza -to widac...chyba zabki ida.
      Na poczatku pogody nie bylo, pod koniec pogoda wspaniala. Czy wypoczelam ?????????????
      raczej nie crying duzo obowiazkow + mala maruda ktora chce byc noszona bo marudna ....
      Szczyty zaliczyla tongue_out
      a tu pare fotek
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67568283.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67568487.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67568819.html
      jutro mam z mala szczepienie
      19.08 mamy z mezem rok po slubie a wiec znowu imprezka

      Tesknilam, caluje, sciskam
      Wasza MISIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • paula343 ;))) 17.08.07, 09:56
        Misia -fajnie ze juz jesteś. My tez 19 -stego mamy pierwsza rocznice
        ślubu!!!! Zuzia na zdjęciach sie smieje-nie wiedać ze marudziła
        chyba jej sie podobało.

        Po wczorajszej wizycie wszystko dobrze-szyjka długa, twarda i
        zamknieta. Co do bóli to poprostu tak ma być-organizm przygotowuje
        sie do porodu.
        Wczoraj u learza dziewczyna co siedziała ze mna na poczekalni-miala
        spory brzuszek troszke mniejszy niz moj-dowiedziala sie ze ma
        bliźniaki. Mine miała niezłą. Poprostu szok!!!

        Wczoraj wraz z "ekipa sprzatającą"-moja mama jej siostra , moja
        siostra cioteczna, ja i moj mąż-sprzatalismy mieszkanko po remoncie.
        Dzisiaj moj M pozyczył od kolegi bagażówke i przewiezie do
        mieszkanka część rzeczy. Ja jutro z siostra rozpakuje. A w
        poniedziałek nastepna część do przewiezienia. Juz niedługo bedę u
        siebie -hura!!! Nie to zeby u mamusi bylo źle ale nie ma jak na
        swoim.
        Caluski
        • amoniaaa Re: ;))) 17.08.07, 14:16
          Paula masz rację, nie ma jak u siebie. Ja choć uwielbiam moją mamę bo jest
          najukochańsza to jednak uważam że jak się ma męża czy żonę to już trzeba osobno wink

          Dzisiaj rano zaciągłam mamuśkę do ginekologa bo się okazało że już 12 lat do
          niego idzie... no ręce mi opadły uncertain zrobiłyśmy sobie cytologię, mamie kazałam
          zrobić usg czy wszystko oki, no i na szczęście lekarz powiedział że mam zdrowa
          jak koń haha Zobaczymy co cytologia pokaże wink

          Misia - Zuziolek jest cudowny ale w porównaniu z Maksiem to szczuplak z niej
          niesamowity smile

          Wysłałam Wam wszystkim nowe fotki Maksia smile Zobaczcie jaki ma ubite ciałko haha
          a tylko na cycusiu jest nooo raz na tydzień jedna butelka jak jest ze mną smile

          Jutro mój mąż ma urodziny ale prezent już ode mnie dostał i jest bardzo
          zadowolonysmile Nie żebym się chwaliła ale za to jaki jest cudowny i jak wiele
          znosi i jeszcze te urodzinki... to kupiłam mu zegarek z Pierre Cardin smile))
          Wydałam na niego całą wypłatę ale nie żałuję bo on też kupuje mi cudowne
          prezenty. Jak nie będzie mnie kiedyś na coś takiego stać to kupię mu skarpetki i
          też będzie dobrze. Dziś kasa jest, jutro jej nie ma... Nigdy nie wiadomo co nas
          w życiu czeka!!!!
          Wiecie... serio mam cudownego męża i nie potrafię już bez niego
          żyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          NO i Paula - nie wiedziałam że w tym samym dniu co misia macie rocznicę ślubu
          smile))) Wszystkiego naj.... dziewczyny!!!!!

          • misia9944 Zuzia na Modelke !!!!!!!!!!! 17.08.07, 17:52
            Waga 5600 w body big_grin w wieku 6 m-cy (bez tygodnia)
            dł : 67 cm
            ruchliwa,gadatliwa jak cholera- smieje sie do kazdego i wyciaga raczki do "ulubiencow"
            no to juz nic nie pisze big_grin

            ide ogladac fotki Maksia
            • animkaa Re: Zuzia na Modelke !!!!!!!!!!! 17.08.07, 22:07
              Ładne wymiary smile
              Ale jak przeczytałam, że to 6 m-cy to zadrżałam wink Na szczęście
              doczytałam jakie miała pomiary po urodzeniu. Ania ze swoją wyjściową
              masą i długością dziś wygląda jakby miała conajmniej 4 lata wink
    • aba1122 Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 10:18
      że Was od tylu dni nie ma?Wyjechałyście wszystkie na weekend?
      Wątek Nam umiera......ja piszę chociaż nie mam co! znów to samo się
      od dziś zaczyna czyli rehabilitacja! już nawet nie jestem zła moze
      końcu pomoże? tak naprawdę to nie wiem po co tu jeszcze
      pisze...chyba dlatego ze się z Wami zżyłam?!bo ciązy nie ma i tak
      naprawdę wątpie czy kiedykolwiek będzie, generalnie zle się czuje i
      fizycznie a jeszcze gorzej psychicznie. Mam doły, nic mi się nie
      chce, rano nie mam siły z łóżka wstać, najchętniej przeleżałabym
      cały dzień w łóżku patrząc w sufit do tego boli mnie sercen drżą mi
      ręce mam zawrotne tętna. W piątek byłam u lekarza i kazał mi iśc
      do ....psychiatry! powiedział że mam objawy typowe dla nerwicy,
      poczytałam trochę w necie i mam wszystkie objawy, jestem w szokusmile
      teraz jak tak sobie myslę o ostatnich miesiacach to sama do tego
      doszłam że to moze być to, non stop stres , nerwy , milion spraw do
      załatwienia,komunia ,praca,choroba kręgosłupa to wszystko było
      gwoździem do tej nerwicy. Ile ja się napłakałam jak @ przyłaziły,
      jak w gmnie nie mogłam załatwić róznych spraw potem darłam się na
      córkę, męża, byle co a ja już płacze i trzęse się zaraz jak
      galareta. Długo nie zdawałąm sobie z tego sprawy co mi jest zwalałam
      na niskie ciśnienie że stąd to samopoczucie teraz juz wiem na 100%
      że to nerwy, zawsze byłam nerwowa ale to co teraz się zrobiło to
      przekroczyło wszystko....dlatego po pierwsze zapisałam się do tego
      psychiatry a po drugie musze wyluzować! musze przestać się starać,
      stresować, trudno moja córka będzie jedynaczką , nie mogę się
      nakręcać bo zwrariuje i wyląduje w tworkach, budowe też olewam czy
      to ważne że będą takie płytki albo takie musze mysleć o tym po
      nocach?
      Muszę żyć spokojnie, muszę się wyciszyć.....uff wywaliłam to z siebie
      muszę jeszcze poradzić sobie z objawami fizycznymi , mam nadzieje ze
      ten lekarz mi pomoże jak tylko się do niego dostanę bo wyobraźcie
      sobie że do końca wrzesnia we wszystkich większych przychodzniach
      nie ma miejśc wolnych nawet do psychologa, w piątek obdzwoniłam
      wszystko co się dało.Full ludzi pozapisywanych. Co ten świat , ten
      pęd życia z Nami robi? Jak tak dalej żyć jak dzień za dniem
      przelatuje niewiadomo kiedy?
      Sorry że tyle się rozpisałam ale chciałam żebyście wiedziały.....

      • adrasteaa Re: Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 11:14
        Niestety Aba dzień ucieka za dniem nie wiadomo kiedy ma lecimy z ta calą machiną i tylko nieliczne sytuacje zmuszaja nas do tego żeby się zatrzymać na chwilę, ale to jest i tak tylko chwila, bo poźniej machina znow rusza i my razem z nią ehhhh.
        Czasem by nam sie przdal jakis reset albo ctr + alt + delete, żeby pewne rzeczy wykasować i mieć świeży umysł.
        U mnie tez nic ciekawego się nie dzieje wiec nie mam o czym pisać, dzis u na o 5,30 byla straszna burza błyskalo sie i grzmialo jak diabli smilesmile
        Pozdrawiam wszyskie folikwki i zycze milego dnia smile
        • amoniaaa miałam kiepską noc 20.08.07, 11:30
          a ja dzisiaj przyjechałam do pracyna 10tą bo spałam w nocy 3 godziny i nie
          miałam siły wstać sad coś mi zaszkodziło i "przytulałam" kibelos uncertain// Nic
          przyjemnego sad((( Ale na szczęście już o niebo lepiej.
          Poza tym u nas nic ciekawego,w sobotę byliśmy u teściów ale tylko na jeden dzień
          bo ja już mam dość tego wiecznego przebywania w drodze i chciałam troche pobyć w
          domu z mężem.
          Czuję się potwoernie zmęczona i chętnie przydałoby mi się kilka dni urlopu na
          umycie okien i mebli w kuchni, zrobienie prania itd... no nie mam czasu na nic
          sad(((( czasami jestem taka bezsilna uncertain ale trzymam się, jakoś to będzie.
          Śpiewałam mężowi na naszym weselu piosenkę zespołu Farba "chcę tu zostać" i nie
          robiłam tego nadaremno.. w to co zaśpiewałam wierzę i trzymam się tego z dnia na
          dzień.
          "...małe i duże problemy przeżyjemy, to nic dla nas; razem wszystko przetrwamy
          nawet złe dni!!!!!!!!!!!!!!!!!".
        • oska81 Re: Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 13:07
          Ja cały czas podczytuję, ale piszę niewiele, bo stwierdziłam, że ciągle ostatnio
          pisałam smutne rzeczy i pesymistycznie patrzyłam na życie. Aba czuję to samo co
          Ty, może nerwicy nie mam, zostałam z niej wyleczona już jakiś czas temu, ale tak
          czy siak dół jest.
          No ale dobra, napiszę krótko co u mnie.
          Z babcią dzięki Bogu coraz lepiej, odzyskuje powoli władzę w rękach i nodze,
          stan zdrowia się ustabilizował, słabo jeszcze mówi, ale jakoś leci.
          Starania trwają nadal, ale jakoś bez entuzjazmu, mąż zrobił w końcu badanie
          nasienia i jeśli laboratorium jest ok, to wyniki są w porządku. Ja dziś mam
          15dc, pęcherzyki były i chyba pękły, jutro się okarze co i jak.
          Poza tym dziś mamy 2 rocznicę ślubu i to jest jedyne pocieszenie w tym ostatnio
          złym okresie i tak jak Amonia, bez swojego męża umarłabym, strasznie go kocham,
          jest dla mnie wszystkim i dziś zapominam o wszelkich problemach i mam zamiar
          radośnie świętowaćsmile
          Apropo życzę wszytkiego dobrego i wielu lat wspólnego życia dla wczorajszych
          świętującychsmile
          Amoniu ściskam Cię mocno, musicie być teraz silni i wspierać się nawzajem.
          Misiu, zdjęcia piękne, super, że wyjazd się udałsmile
          Ściskam Was dziewczynki z całego serducha, dbajcie o siebie wszystkie.
          Buziaczki
          • misia9944 do alfy 20.08.07, 20:21
            Witam
            co slychac Alfus
            pokaz jakies foty od malej -bo napewo urosla a juz nie pamietam jak wyglada smile
            buzki
            • alfa156 Re: do alfy 22.08.07, 14:31
              smile nie bylo mnie, szlajalm sie po Mazurach. Foty jakies wysle tylko
              problem ze nie ja robilam i musze je teraz jakos nagracsmile ale tez
              ich jestem ciekawa. Mala, to nie jest wlasciwe okrelsenie, jest
              smokiem wielgachnym i silnym. smieje sie rozbrajajaco tymi nadla
              bezzebnymi dziaslami, wloskow ma coraz wiecej ale b jasne wiec
              niewiele ich widac. generalnie jest b ladnym chlopcem smile walczy z
              przewrotkami i wkurza sie bo siadac sie jeszcze nie da.

              jestem wlasnie w trakcie czytania co u Was Kochane, ale chyba nie
              dam rady tego wszytskiego nadrobic.
              Amonia mam nadzieje ze z Tesciem lepiej, choc sama nie wiem co Ci
              powiedzieć.... Badzcie dzielni i nadal tak wytrwali, musi byc
              dobrze. Jak mowi moj kolega: kto jak nie my?smile
              Gratulacje dla Nowgo Malucha, jeszcze nie doczytałaom kto zawitał,
              ale Julka wita serdecznie.
              Zuzia totalna modelkasmile czy moze byc cos slodszego?smile
              u nas w skrocie ok. maz zrobil mi mega niespodzianke i na nastepne
              lato sie przeprowadzamy, wierzyc mi sie nie chcesmile we wresniu
              jedziemy razem na urlop, tylko nadal nie wiem gdzie, bo nic fajnego
              nie moge znalezc. moze cos polecicie? grecja portugali ....
              i druga niespodzianka prawie zapomnialam to pojazd dla mnie hi hi.
              moj osobisty, ale fajnie.
              ide czytac dalej bo mala sie sama ladnie bawi moze sie udasmile
              kurcze ale sie za Wami stesknilam.

              aaa mam pytanie moze wiecie albo macie doswiadcznie od kiedy mozna
              do parasolki mala wsadzic. cholera do samolotu mi nie zabiora tego
              mojego mega wozka buuu
          • misia9944 Re: Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 20:42
            Witam smile
            U mnie dzien tak szybko mija ze nie mam na nic czasu, Zuzia juz coraz wieksza, co mnie gdzies zobaczy ze ide to zaraz raczki wyciaga i chce sie tulic smile od ok 5:30 rano spi z nami.
            Ogolnie to drapie nas, ciagnie za wlosy hihi
            Dzis jej kupilam na sciane Prosiaczka z Kubusia puchatka i ma dziecko radoche tongue_out
            do przechodniow sie smieje tak na glos-jaja jak berety smile
            nozkami przebiera -chyba chce juz chodzic
            potem podesle fote smile
    • misia9944 zdjecia 20.08.07, 21:19
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67759520.html
      to 2 zdjecie z dzisiaj
    • misia9944 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 21.08.07, 15:01
      witam WAS
      co ja sie dzis usmialam z tej Zuzi <hhahahahhahaha>
      wyobrazcie sobie ze ona smieje sie do lustra co jest w macie -ciagle sie usmiecha do siebie, przyciaga lusterko i je caluje <hahah>
      siedze i patrze na nia jak gekon w ...
      • agnieszkamonikaz Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 21.08.07, 16:02
        Misia-ale z tej Zuzi sliczna dziewczynka!!Niech rosnie zdrowo!!

        U mnie nic ciekawego.Mam juz totalnie dosc.W czwartek wizyta u gina-moze ostatnia??
        Skurcze budza mnie w nocy-takie w pachwinach i udach.

        Krokdylku-moze pokazesz jakis zdjecia Mateuszka?A jak sie czujesz?
    • alfa156 oj ale mam zległości 22.08.07, 14:18
      nie było mnie długo, i znowu wyjezdzam ale sobie poczytam co tam u
      Was dziewczyny smile
      • amoniaaa Re: oj ale mam zległości 22.08.07, 15:14
        a ja was ciągle podczytuje ale nie mam co pisać albo znowu nie mam czasu
        cokolwiek napisać... u nas wszystko oki smile w sobotę idę na wieczór panieński do
        koleżanki z ex pracy, już sie cieszę bo dawno nie widziałam się z tymi
        dziewczynami które tam będą. poza tym wszystko w normie.
        Mam nadzieję że za jakiś czas pochwalę Wam się dwiema kreseczkami ale jak
        narazie nie zapeszam tfu tfu wink pozdrowionka
        • misia9944 do Amoni 22.08.07, 16:03
          my tu wszyscy czekamy na Twoje 2 kreseczki-pamietaj wink

          a moja mama chyba przez ten bol dziaselek odrzucila sloiczki...tzn obiadki, zupki bo deserki wcina no i przyszlo Misi niezdarzew gotowaniu samej cos ugotowac malej-okropienstwo buuu
        • misia9944 hahah nie mama tylko mała n/t 22.08.07, 16:03

    • misia9944 23.08.2007 23.08.07, 08:19
      Witam i od razu zycze milego udanego dnia smile
      moj napewno bedzie udany big_grin
      dzis z mezem swietujemy 4,5 roku Razem, (w tym 3 lata po zareczynach)
      dla Nas to magiczna data smile
      a jutro to dopiero bedzie wesolo Zuzia bedzie miala POL swieczki smile

      smileszczesliwa Misiasmile
      • alfa156 Re: 23.08.2007 23.08.07, 09:57
        wielkie gratulacjesmile!!!!!!
        nam w lipcu minelo 12 latsmile a za dwa dni Julka konczy 5 miesiecy,
        ale ten czas lecismile
        ja szukam wakacji i nadal jestem zalamana, nic choroba nie moge
        znalezc, no chyba ze to co przed chwilka czyli wyspy zielonego
        przyladka, ladne.....
        • misia9944 Re: 23.08.2007 do Alfy 23.08.07, 13:47
          Dziekujemy smile
          a zdecydujecie sie na 2 dziecko ?
          • alfa156 Re: 23.08.2007 do Alfy 29.08.07, 13:23
            Oj znowu mnie nie bylo, znowu ma zalegloscismile
            tak zdecydujemy sie i ti raczej szybciej niz pozniej. Tzn jeszcze
            nie teraz ale jak julka skonczy 2, najdalej 3 lata to mysle o
            staraniach smile w sumie tylko dlatego zdecydowalismy sie na
            przerpowadzke do mieszkania naszych marzen, nie moge w to
            uwierzyc....smile wakacji nadalm nie znalazlam w sensownej cenie, juz
            nie mam sily klepac w kompa. od soboty zaczynamy pierwsza marchewke
            zobaczymy jak bedziesmile
            caluje mocno
    • misia9944 Dziś Moja Kochana Córeczka kończy pol roczku 24.08.07, 10:21
      huraa
      ale ten czas leci smile
      Zuzia znowu dzis zgarnia prezenty big_grin

      Myszko- Ty masz pamiec smile bardzo dziekujemy a przede wszystkim Zuzia smile
      buzki dla Hani !!!!!!!!!!!!!!!
      • agnieszkamonikaz Re: Dziś Moja Kochana Córeczka kończy pol roczku 24.08.07, 11:20
        Wszystkiego najlepszego Zuziu!!!!)))))))))))))
        • amoniaaa a mi wróżka wywróżyła że.... 24.08.07, 14:45
          jeszcze w tym roku zajdę w ciążę i na początku jesieni przyszłego roku urodzę
          najprawdopodobniej córeczkę. Będę miała ciężki poród i będę bardzo wyczerpana po
          nim dlatego zostanę dłużej w szpitalu na obserwacji ale po tygodniu gdzieś
          wyjdę. Drugie dziecko urodzi się około 2 lata po córeczce i będzie to synuś smile))
          Wywróżyła mi jeszcze że mój mąż mnie kocha ponad wszystko i jestem dla niego
          najważniejszą osobą na świecie <jupi>
          Wiem że ze mnie oszołom ale tak mnie ciągnęło... To ta wróżka co wróży na
          kablowej w czwartki... wczoraj nic nie było w tv i sobie oglądałam co tam mówi i
          mnie zatkało!!! NO więc napisałam smsa smile))) MOże jestem głupia ale traktuję to
          bardziej jako zabawę.
          Pozdrowionka.
          No i buziaki dla Zuziolka!!!!

          Aaaa jak powiedziałam mężowi o tej wróżce i ciężkim porodzie to się zasmucił i
          powiedział że woli nie mieć dzieci tylko mnie bo bardzo mnie kocha i boi się że
          coś mi się może stać wink
          No dziewczyny zobaczymy czy coś się sprawdzi... big_grin
      • alfa156 Re: Dziś Moja Kochana Córeczka kończy pol roczku 29.08.07, 13:26
        Spóźnione życzenia Kochana Koleżanko, Mamy nie było i nie moglam
        kompa odpalic i do Ciebie skrobnąć. Myslę że już niedługo to możemy
        gdzieś same wyskoczyć smile Rośnij zdrowo moco całuje
        Julka
        • misia9944 do Julci :) 29.08.07, 18:32
          no jasne, pojdziemy sobie gdzies a co !!! smile
          dziekuje za zyczonka !
          wyslij mi fote bo juz nie pamietam jak wygladasz i musze sprawdzic czy uroslas smile
          Zuzanna smile
    • misia9944 lista -podnosi watek bo cos licho ;/ 25.08.07, 21:56
      PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ smile

      Nasze Folikówki, które juz doczekały swoich pociech smile!!!!

      mamusiamartusi - Gosia z Warszawy -c. Marta 11.10.2004 i s. Marcin 12.10.2006 smile
      demika - Dominika z Warszawy - s. Igor 3.08.2004 i c. Ola 28.10.2006 smile
      kordula3 - Dorota - s. Kamil 02.04.2004 i c. Kinga 26.10.2006 smile
      rena78 - Renata -c. Michalina 26.12.2006 smile
      ememik - Magda z Warszawy - pochwal się kiedy urodziłaś smile
      monjan - Monika z Lublina - s. Stefan 12.01.2007 smile
      dakota123 - Agnieszka z Czechowic-D. c. Julia 20.09.98 i s. Szymon 26.01.2007 smile
      dziubasek_ona - Gosia - s. Maksymilian 01.02.2007 smile
      szarlotti - Ania -s.Sebastian 08.06.2002 i c. Helena 02.02.2007 smile
      arabelka78 - Ania z Czechowic-D. - s. Tymoteusz 08.02.2007 smile
      misia9944 - Angelika z Siemianowic Śl. c. Zuzanna 24.02.2007 smile
      renne2 - Świdwin -podobno urodziła -Renne pochwal się!!!
      niuta_s - Ania z Warszawy - podobno urodziła - pochwal się
      alfa156 - Karolina z Krakowa/W-wy c. Julia 25.03.2007 smile
      agnieszka_z-d - Agnieszka z Warszawy - c. Małgosia 1.05.2007 smile
      breili - Daria - podobno urodziła – Breili pochwal się
      Sabina - Chorzów - s. Mikołaj 26.09.1996 i s. Maksymilian 14.05.2007 smile
      ciotka.aka - Iwona z Bydgoszczy - s. Staś 30.05.2007 smile
      mycha.76 - Monika z Warszawy - c. Hania 1.06.2007 smile
      krokodylek1313 - Kasia z Kołobrzegu - s. Mateusz 4.08.2007 smile

      Folikówki , które oczekują swoich pociech smile

      agnieszkamonikaz - Agnieszka z Olkusza - term. 08.09.2007 smile
      paula343 - Paulina z Częstochowy - term. 8.09.2007 smile
      adrasteaa - Ania z Legnicy - term. 3.12.2007 smile
      nadya22 - Aneta z Sanoka - term. 20.12.2007 smile
      anecik3 - Aneta z Niemiec - term. 8.01.2008 smile
      jobo100 - Jowita z Rzeszowa - term. 17.01.2008 + syn 13.02.1998 smile
      anel79 - term. 18.01.2008 + córka 8.03.2006 smile
      aagniesiaa - Agnieszka z Łodzi - term. 21-26.01.2008 smile
      baka1baka - Kasia - term. 07.02.2008 + syn 20.03.2004 smile
      aaa.ia - Asia - Poznań - term ???

      Folikówki w trakcie starań

      martajotka - Marta z Poznania smile
      amoniaaa - Monika z Siemianowic Śl. smile
      greta18 – Greta z Warszawy smile
      zaxia - Agnieszka z Poznania smile
      rybka303 - Magda z Krakowa smile
      aba1122 - Joanna z Warszawy + córeczka Ola 06.01.1998 smile
      oska81 - Agnieszka z Lipna smile
      nadave - Magda z Torunia smile
      animkaa - Alina z Mikołowa + córeczka Ania 18.10.2004 smile

      Dziękuje Wam za to, że Jesteście !
      • adrasteaa Witam!!! 26.08.07, 21:29
        Nie było mnie od srody, bo byłam w odwiedzinach u rodzicow
        Najlepsze zyczenia urodzinowe dla zuzi
        Amoniaa oby ta wrzka miała racje, poczekamy zobaczymy
        A u mnie bez zmian
        Pozdrawiam wszystkie babeczki
        • misia9944 do Adrastea - Zuzia slicznie dziekuje :* 27.08.07, 13:34
          i caluje brzusio smile
    • animkaa Alergia a ciąża ??!! Proszę o radę... 26.08.07, 21:33
      Dziewczyny! Jestem alerikiem - bez cowieczornej dawki cetyryzyny nie
      umiem normalnie żyć sad Od 2 dni nie biorę i już jestem nerwowa na
      maksa. Wszystko mnie swędzi - ręce, nogi, plecy brzuch, oczy, uszy,
      nos, nawet skóra głowy i wzgórek łonowy. Wapno w podówjnej dawce nic
      nie daje sad W ciąży z Anią było mi trochę łatwiej, bo zaciążyłam w
      zimie i wtedy nie brałam regularnie tabletek - alergeny tak silnie
      na mnie nie działały wtedy. Jak już zaciążyłam, to objawy alergii
      odeszły niemal zaraz jak ręką odjął. Teraz jest koszmarnie.
      Wprawdzie jeszcze nie wiem czy się udało spłodzić maluszka, ale
      profilaktycznie odstawiłam lek. Nie podołam bez czegoś łagodzącego
      swędzenie sad Macie jakiś sposób na to? Jakąś radę? Doświadczenia?
      Pomóżcie - błagam...
      • misia9944 Re: Alergia a ciąża ??!! Proszę o radę... 27.08.07, 13:37
        Niestety nic nie poradze, nie mialam TAKIEJ alergi, jestem alergikiem ale na cos innego.
        no ciekawe czy sie udalo smile???????????????????????????????????????????????????????????????????????
    • amoniaaa jestem :) 28.08.07, 11:37
      oczywiście podczytuje cały czas ale nie mam co pisać.
      Dzisiaj rano byliśmy na budowie bo mieliśmy spotkanie ze stolarzem z
      polecenia, podobno robi super robotę i ma też fajne pomysły.
      Powiedziałam mu co bym chciała, wziął wymiary i ma nam na kompie
      pokazać w przyszłym tygodniu co wymyślił smile Dziewczyny... nie macie
      pojęcia jak znowu mnie to wszystko cieszy smile))) Ten domek wygląda
      już coraz ładniej <jupi> Budowlańcy teraz tynkują dom na zewnątrz a
      już w tym tyg. mają tynkować w środku. Za 2 tyg ruszają z
      ogrzewaniem bo jeszcze nam wyliczają o ile drożej byłoby wszędzie
      podłogowe bo okazuje się że ma o wiele więcej plusów, więc na szybko
      musimy się zastanawiać. Trochę się te wykończenie ciągnie ale tak
      jest zawsze. Trudno, najwyżej wprowadzimy się na święta, byleby było
      dobrze wszystko zrobione. Za dużo to kosztuje i np. zbyt ważne jest
      ogrzewanie żeby zrobić to na raz dwa.
      No i co tu jeszcze... Maksiu cwaniak nie lubi czapek i sam już je
      sobie zdejmuje haha poza tym wciąż się śmieje do wszystkich nawet do
      obcych ludzi których widzi pierwszy raz wink
      Poza tym WSZYSTKO u nas oki!!!!!!!!!!!!!! smile jesteśmy zdrowi, tylko
      mi nawalają migdałki a nie mam czasu iść do lekarza uncertain
      No i odebrałam mój nowy dow os. 2 lata po ślubie haha
      To by było na tyle.
      Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka