misia9944 Zuzia + wiesci od Myszki 05.08.07, 21:04 fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67037792.html z dnia dzisiejszego -ciocie uroslam ??? A Myszka narazie nie ma dostepu do komputera, dzis Hania miala CHRZEST Oczywiscie Myszka sie cieszy ze szczesliwego rozwiazania Krokodylkowego hihi i pozdrawia WSZYSTKIE FOLIKOWKI Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: Zuzia + wiesci od Myszki 05.08.07, 21:21 Misia Zuzia bardzo urosła, jakie ma długie nogi Mam nadzieje że u Myszki chrzest sie udał My na całe szczescie skonczylismy malowanie dziecinnego pokoju nasze dzielo nam sie podoba ciekawe czy Wiktorowi sie spodoba <lol> Miłego wieczoru zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Zuzia + wiesci od Myszki 05.08.07, 21:25 Rosnie jak na drozdzach. Ach te jej piekne wielkie oczęta!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Gratulacje dla Krokodylka!!!!!! 05.08.07, 22:23 No takie wiesci!!!!A ja dopiero dzis mialam czas wejsc na net.Wielkie gratulacje Kasiu!!!Zdrowka dla Was!!!!!!!!!!!!!!! Paula-no to teraz my sie powoli szykujmy))))) Marta-Tobie tez zdrowka.Na pewno teraz bedzie juz z gorki. Mnie od 4 dni cos boli pod prawym zebrem i w plecach i nie mam pojecia od czego.Moze Klaudia tak sie ulozyla???Chyba powiem w czwartek ginowi o tym jak mi nie minie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Adrasteaa, ja tez moge fotki?? 05.08.07, 22:26 Jesli Tobie nie wysylalam, to daj znac)) Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Gratulacje dla Krokodylka!!!!!! 06.08.07, 10:51 Kochana ja także dopisuje się do gratulacji bardzo się cieszę, że Mateuszek zdrowiutki i taki duży chłopczyk no i 10 pkt ha zuch chłopak Marta jakoś umknęło mi, że miałaś zabieg...nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło teraz będziecie mogli podjąć jakieś starania o dzidziusia...spytaj jednak gina czy rozciągający się brzuszek nie będzie problemem po operacji...czy nie trzeba przeczekac dłużej niż trzy cykle... Zuzia ślicznotka uśmiechnięta laseczka nogi faktycznie jak stąd do nieba Mam nadzieję, że Myszka zda relacje z chrzcin Hani i będą fotki?? Dziewczynki narzekające na mężusiów...ja mam ostatnio też ciężkie przeprawy z moim...co bardzo mnie dziwi bo zawsze taki uczynny pomocny a teraz to chyba coś mu na móżdżek padło i dziwadło się zrobił...wczoraj nawet nie chciał poprzytulać mnie i brzuszka...myśle, że coś w powietrzu lata...u nas też może być spowodowane tym, że mamy gości od czwartku i nie mamy ani chwili dla siebie...męczące jak cholera...jeszcze chłopaki idą sobie załatwiać sprawy a mnie zostawiają z dzieckiem i mam przygotować wszystko ( z dzieckiem znajomych) i nie mam chwili na odpoczynek a w 21 tygodniu, który się zaczął potrzebuje troszke odpoczynku w ciągu dnia i szybko chodze spać... wrrrr Wredne @ niech nie przychodzą, humorki niech Wam dopisują buziaki pa Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 11:45 cieszę się z radości Kasi i Marcina i że Mateuszek zdrowy. Też mi pisała smsa a ja do niej u mnie natomiast baaaardzo kiepsko ((( na weekend byliśmy u teśców... teść jest od czwartku w szpitalu i wczoraj się dowiedzieliśmy od lekarki że ma raka mózgu i że nawet nie będą go operować bo to już są przerzuty tylko badają skąd ((( Mój mąż załamany... do tego ten brak dzieci go wykańcza ja przy nim płaczę i tłumaczę że nie można się poddać że będziemy mieć dzieci bo ja zrobię wszystko.... a on mówi że gdyby nie ja to niezbyt by sobie poradził.... Ciezko mi dziewczyny bo nawet w sobotę do tego zadzwoił nasz lekarz i powiedział że zaczyna się o nas martwić czy wszystko się uda.... mój mąż jest bardzo słaby psychicznie więc jak to usłyszał to mu się już wszystkiego odechciało ((( Jak ja mam go wspierać kiedy mi też jest strasznie przykro i ciężko?????!!!!! Łzy same napływają mi do oczu.... Do tego jak zobaczyłam teścia po 2 miesiącach to go nie poznałam ((( chudy, nie potrafi sam utrzymać równowagi i do tego wciąż płacze.... Nawet największa znieczulica nie jest w stanie do tego podejść obojętnie!!!!! Boże żeby tylko nie zabrakło mi wiary...... Ciężko mi strasznie dziewczyny (((((( Do tego mój mąż ma 18 sierpnia urodziny.... moje w paździeniku były kiepskie bo dowiedziałam się że nasza sytuacja jest fatalna a teraz mąż ma do bani urodziny bo jak tu się cieszyć i świętować. Niech się juz skończy ten beznadziejny sierpień (((((( Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 13:03 Musisz jakoś przetrwac te najtrudniejsze chwile, wiem, że jest ci bardzo cięzko ale trzeba. Po burzy zawsze świeci słońce. Wspolczuje z powodu choroby teścia, to straszne ze młody człowiek w sile wieku... Rozumiem, ze twoj mąż bardzo to przezywa a nadodatek, wieści od waszego lekarza nie są pomyslne, ale nie takie cuda sie zdazały oby na Was jakoś tam z góry spojrzano łaskawym okiem. Badź dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 13:17 bardzo Ci dziękuję. Staram się myśleć pozytywnie ale najbardziej boli mnie kiedy patrzę na męża a on ma smutną buzie.... Jak to cholernie boli ((( tak bardzo go kocham a teraz spotkało go tak wiele złego ((( Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 16:20 Amoniu całym serce łączę się z Tobą. Musisz, a właściwie musicie być dobrej myśli i pełni nadziei i wiary, że wszystko się dobrze ułoży. Wiem co teraz czujesz, bo ja od paru dni mam wielkiego doła, płaczę i płaczę. Okazało się, że ukochana babcia mojego męża miała wylew, jest troszkę sparaliżowana, ale nie to jest ważne, ma krwiaka w mózgu, którego nie chcą lekarze operować, bo nie podejmują się tego w takim wieku i w takim stanie zdrowia. Życie cały czas jest zagrożone Jutro jedziemy do szpitala, bo to 90 km od nas, strasznie się boję. Babcia jest silna, od lat walczy z rakiem i przerzutami, ale ten krwiak... Na to wszystko nas też naszło na brak dzieci, dziś przyszła @, wiedziałam o niej już 2 dni temu, bo spadła mi drastycznie temperatura. Na dodatek nabawiłam się urazu szyi i nie mogę się za dobrze ruszać, głową w ogóle. Boli jak cholera. Wszystko się wali i popieram to co piszesz, niech ten sierpień się w końcu skończy. Za 2 tygodnie nasza rocznica ślubu, nawet nie wiemy czy będziemy mogli świętować, i czy będzie nam się chciało. Szkoda gadać(((( Trzymajcie się Amoniu, wierzę, że Twój teść i nasza babcia dadzą radę, nie może być inaczej. Życie jest takie niesprawiedliwe!!!!(((( Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Amoniaaa nie trać wiary 06.08.07, 16:43 No masz!!!! wlaśnie odebrałam telefon: "Aga nie uwierzysz!!!jestem w ciąży!!!strasznie się cieszę!!ojej, żeby jeszcze tak Wam się udało....." to była moja kumpela, całkiem dobra kumpela Ja pie..... &%^$$%#%$^%*((&^&^%^% Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 19:01 Monika <przytulam> strasznie mi przykro duzo sil dla Was a szczegolnie dla Michala !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 20:04 Amoniu bardzo współczuje-naprawde wiele spadło wam w jednym momencie na głowe. Ale bądźcie silni i nie wolno wam tracic wiary w to ze bedzie dobrze. My tu wszystkie jestesmy z Wami i za Wami. Ściskam Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: a mi wcale nie wesoło... :(((((( 06.08.07, 20:16 Amoniaa, Oska-sciskam.Trzeba wierzyc, ze wszystko bedzie dobrze.Choc to nielatwe Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 06.08.07, 20:28 A u mnie w rodzinie wlasnie rodzi sie malenstwo i pomyslec ze sytuacja taka sama jak moja ...dzis 2 proba wywolania porodu i 10 dni po terminie i wlasnie dostalam znac ze juz jest "ostro" takze czekam na wiesc. Ma byc podobno chlopak Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa bardzo wam dziękuję ale jakby tego było mało.... 06.08.07, 21:56 dzisiaj przestawiciel naszego developera mega wieśniak spotkał sie z nami i powiedział że coś za darmo prezes nam sprzedał ten dom rok temu a teraz są 2x droższe i on nic na tym nie zarobi... miałam chyba ciśnienie 200/200.... powiedziałam mu że rok temu to było rok temu i sami tej ceny nie zaproponowaliśmy a do tego jest podpisana umowa i mogą nas w dupę pocałować!!! no ręce mi opadły.... bo jak on by wiedział, to... a moj mąż mu powiedział że jak my byśmy wiedzieli to byśmy 3 te domy kupili i potem sprzedali!!! Co za burak.... prezes pojechał na wakacje a to jest mąż siostry prezesa - prezesowej i nagle się kapnął że na nas za dużo nie zarobi... haha już mu lecę i jeszcze 200 tyś zł z rękawa wysypię... chwileczkę już lecę debilku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 no i jestem Ciocia :) 07.08.07, 09:00 po 23 dzwonil mi kuzyn urodzil mu sie syn Krzys (dobrze ze nie dziewczynka bo by byla 2 Zuzia w rodzinie !) niestety byla cesarka po calym dniu walczeniu z porodem naturalnym... ale jestem Ciocia huraaa Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa Re: no i jestem Ciocia :) 07.08.07, 21:50 Gratulacje! No to Zuzia ma kuzyna Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa i jakby tego jeszcze było mało to.... 07.08.07, 11:29 właśnie idzie do mnie @ ////// uuuuu chyba oszaleję Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa Re: i jakby tego jeszcze było mało to.... 07.08.07, 21:51 Amoniuu! 3mam kciuki za Was! Niech Wam nie braknie siły, wiary i nadziei... Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 07.08.07, 21:53 Dziś odebrałam wynik z badania na stan czystości pochwy - jestem czysta!! ) Dziś też dostałam (znienacka) @ - heh - no to już niedługo, niedługo będą staranka... Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 08.08.07, 13:25 Witam!!! Animka życze powodzenia i za miesiąc czekamy na pozytywne wieści Ja dzis bylam na badaniu obciążenia glukozą jeszcze nie moge do siebie dojść a na dodatek myslałam ze to z palucha pobierają krew a oni mi 2 razy z żyły ehhhh Ale w ramach nagrody, że bylam dzielna idę sobie niebawem zrobić pediciure Milego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa ja też sobie dzisiaj "poprawiłam" humor... 08.08.07, 13:47 kupiłam sobie fajną tunikę z krótkim rękawem i siostra powiedziała że wyglądam jak laska no też mi się wydaje że nieźle wyglądam bo od tych problemów troche juz schudłam. Co do teścia to wykryli że ogniska nowotworowe są też w wątrobie i w nerkach... aż strach sie bać bo mój wujek miał też kiedyś zaatakowane nerki i w miesiąc go nie było W piątek mają go zabrać do Łodzi na onkologię bo nie ma na co czekać i zaczną radioterapię chyba że uda nam się załatwić sławne Gliwice... Znajomości wszystkie możliwe uruchomione ale wiemy że graniczy to z cudem bo jutro raczej nie jesteśmy w stanie tego załatwić... Jedyna dobra wiadomość to dziadek mojego męża wczoraj wyszedł ze szpitala i czuje się w miarę dobrze. Badania nic strasznego u niego nie wykazały. Nasz Maksiu dziś miał 3 szczepionki bo siostra mu wykupiła przeciwko tym pneumokokom i jakieś tam jeszcze. No i waży 5,5 kg i ma 58 cm ))) Nasze słonko ale dziś był "odwalony" do tego lekarza haha mały przystojniak Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Maksiu co Ty jesz 08.08.07, 14:27 ze przewazyles Zuzie hihih Zuzia wazyok 5400 i 66cm A my w piatek wyjezdzamy w gory na tydzien a wiec mnie nie bedzie na forumku, czuje ze bedzie zajebiscie Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Misia zazdroszcze wyjazdu 08.08.07, 14:30 Napewno bedzie super, odpoczniesz zrelaksujesz sie poodychasz świeżym górskim powietrzem No własnie co ten Maksiu je ze taki wielki Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: Maksiu co Ty jesz 08.08.07, 14:31 Maksiu tylko cycusia i może jakieś 3 razy butelkę jak mamy nie było jest już co nosić... ręce już bolą bo chwili a Maksymilian uwielbia się przytulać tzn. buźka do buźki haha i tylko tak zasypia... nie znosi leżeć przy zasypianiu w wózku ani w łóżku, trzeba go w pionie trzymać przodem do siebie i przytulić swój policzek do jego policzka... nasza przytulanka... aaaa i jeszcze jak już lekko zasypia to sobie mruczy i trzeba razem znim <hahahaha> jaja jak berety z tym aniłkiem ))) Misia udanych wakacji Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 08.08.07, 14:32 Hej Dziewczyny! dla wszystkich w kiepskich humorach duży usmiech! Wiem, że niektóre sprawy są ciężki (zwłaszcza choroby) ale mimo wszytskjo trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość. Wielki buziak dla Kasi!)) Oby MAteusz się zdorwo chował. JA jestem coraz sprawniejsza, mam tylko kłopoty ze schylaniem się, więc np nie mogę sobie zrobić pedicure. L4 niby mam do konca sierpnia ale chyab wrócę wcześniej do pracy, bo już mam dosyć siedzenia w domu. Jutro idę do gina. Okaże się czy wycięcie tego ogniska endometriozy wystarczy czy jeszcze trzeba to jakoś leczyć hormonalnie (oby nie). Wtedy tylko odczaekać 3 m-ce i do działań . Mam nadzieję, że teraz już pójdzie z górki. NA szczęscie cięcie było małe i właściwie tylko powłok skórnych więc lekarz twierdzi że dłużej nein trzeba czekać. Choć póki co chodzę w takim gorsecie i jest mi w nim bardzo gorąco... pozdrawiam wszystkie Babeczki m Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Macie pozdrowienia od Krokodylka 08.08.07, 15:27 napisala ze jutro wychodza do domku jak sie zadomowi to odezwie sie do nas na forum kurcze a mnie nie bedzie i chyba umre z ciekawosci jak maly Krokodylek wyglada no mam nadzieje ze "wakacje" wypala i ze zaszalejemy w moje urodzinki (15.08) przewiduje atrakcje dla meza hhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Amonia dzieki 08.08.07, 15:52 a moja Zuzia to zasypia wtulona w mame na mamy lozku a potem przenosze do lozeczka...choc w dzien troszke razem spimy i trzymamy sie za raczki jest kochanym dzieciaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Amonia dzieki 09.08.07, 13:41 Amoniaaa-trzymajcie sie jakos...Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Adrasteaa-fotki doszly?)) Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Wrześniówki się rozpakowywują 10.08.07, 14:01 Na Forum Wrzesniówek mamy juz pierwszego dzidziusia. Chłopczyk urodzony w 35 tydz i 4 dni. Całkiem spory bo 3300 i 55 cm. Następna wrzesniowka tez juz w szpitalu i moze niedługo nastepne wrześniątko sie pojawi. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 10.08.07, 17:02 własnie dzwonił mój mąż że na mieście mu facet wjechał w tył naszego 2-tygodniowego volvo.... fakt że nie my pokryjemy koszt 1400 zł za ten błotnik ale same powiedzcie czy to nie jakieś fatum??? facet jechał audi i ma cały przód rozwalony po czym wyszedł a mój mąż i mówi do niego: "panie i co pan narobił?? ja mam tyle problemów i jeszcze to..." a gość do niego: "ja też mam sporo problemów, właśnie zawiozłem ojca na onkologię..." a mój mąż na to: "no to witaj w klubie..." cała złość przeszła bo i tak ta kasa jest gó.. warta!!!! ważne że im się nic nie stało Oj niech to się już wszystko skończy (((( jutro znowu jedziemy na weekend do teściowej i do szpitala oczywiście... 200 km w jedną stronę zaczyna nas to przerastać, a to dopiero początek.... (((( Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 10.08.07, 23:17 Dużo siły życzę!! Duuuuużżżżżo!! Właśnie od pewnego czasu powtarzam sobie, że wolę żyć skromnie i cieszyć się dobrym zdrowiem i innymi ważnymi duchowymi sprawami, niż mieć niebotyczną kasę i giga problemy... Niestety w życiu nie można mieć wszystkiego Ech Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 10.08.07, 23:48 no ale my nie mamy stosu kasy... może mamy lepiej finansowo niż inni ale kiedyś oboje żyliśmy bardzo biednie i doceniamy każdy grosz... No i jeszcze dziewczyny jakby tego było mało to dziś nas policja zatrzymała a mi sie przegląd skończył w puncioku i zabrali mi dowód rejestracyjny!!!!! wierzycie ??? ja już nie mam siły ale powiem wam że się roześmiałam w głos bo już te pierdoły po mnie spływają haha Dzisiaj mój mąż zadzwonił do lekarki co w sprawie ojca robią bo jutro tam jedziemy a ona jak ostatnio mówiła że szybko trzeba działać to teraz nawet nie dodzwoniła sie na onkologię w Łodzi... Wiecie na co pani czeka???? czy mam pisać dosłownie??? ręce w tym kraj opadają.... bez kasy jest się nikim i umiera się w tydzień ///// jezu ale mam nerwy na tych lekarzy wszystkich złodziei!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 11.08.07, 06:52 Amonia jak to wszystko czytam co napisałas to az mi sie nie chce wierzyć szkoda ze to nie film, tylko prawdziwe zycie. Trzymajcie się, duzo siły i cierpliwości zycze bo inaczej cięzko bedzie to wszystko przetrwać Odpowiedz Link Zgłoś
rybka303 Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 11.08.07, 09:58 Moniczko sciskam mocno.Napisałam na pocztę tlenową Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa Re: nasze fatum jeszcze sie nie skończyło.... 11.08.07, 21:24 Nie miałam w zamiarze twierdzić, że macie stos kasy - przecież nawet jeśli ją macie to się dla posiadania zdrowia jej nie wyrzekniecie. Ja tylko siebie tak pocieszam - mówię sobie że mam to co mam i wolę nie chcieć nic więcej, bo boję się o utratę tego co jest na prawdę cenne dla mnie. Mocno przytulam w Waszym bólu... Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa kolejny weekend szpitalny za nami.... 12.08.07, 21:43 jestem zmęczona fizycznie i psychicznie.. kolejne 400 km za nami... dzisiaj mieliśmy już mały dramat w szpitalu z ojcem bo głowa daje się we znaki (( zrobił nam wiele przykrości ale na świadomce bo jest w dobrym stanie fizycznym i psychicznym jeszcze.. wygaduje niestworzone rzeczy że żałujemy kasy lekarzowi i przez to mu np. kroplówka nie chce kapać... jednym słowem zaczyna się ((( że mamy sprzedać jego auto bo jak na nas będzie czekać to prędzej umrze... same wiecie że nie jest to takie proste pozałatwiać miejsce w dobrym szpitalu i to jeszcze 200 km od miejsca jego zamieszkania ((( Nie chce mi sie więcej pisać bo mam odlot po persenie forte Dziękuję wam wszystkim za wsparcie!!!!!!!!!! jesteście cudowne Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Wracam do żywych po koszmarnym weekendzie 13.08.07, 11:03 Ten weekend był koszmarem. Dopadła mnie grypa żołądkowa. Jak dostalam skurczy żołądka to myslalam że kończe żywot. Nie odbyło sie bez szpitala-ale tam dali leki i doesłali do domu. W nocy w sobote jak dostalam goraczki i bóli mięśni to myslałam że się rozpadne. Mała szalała w brzuchu jak opentana. Moja mama zadzwoniłado szpitala co robic-i telefonicznie dostałam dodatkowe lekarstwa. Wczoraj juz było lepiej chodż byłam obolała i słaba. Dzisiaj jest juz swietnie. Nawet ta scisła dieta mi nie przeszkadza -oby juz to paskudztwo nie wróciło. Wam wszystkim życze dużo zdrowka i uwazajacie na siebie. Tego przezycia nie zycze nawet najgorszemu wrogowi. Amoniu trzymajcie się. Wiem ze łatwo to mówic ale tylko tak mozemy Was wesprzec duchowo. A teść jest po prostu bardzo chory i niestety nie bedzie teraz łatwo. Wspieraj męza bo on napewno ciężko to znosi. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa paula wspolczuje 13.08.07, 11:18 To sie nacierpiałaś przez ten wekend, ale cale szczęście że już Ci przeszło i czujesz sie lepiej Amonia sciskam A ja dzis sie wreszcie zawiełam i bedę robić opisy pod zdjęciami w albumie, wczoraj wszystko ładnie powklejaliśmy i juz sie nigdzie fotki nie plączą. Cieżko sie zawsze do takich prac zabrać Miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: paula wspolczuje 13.08.07, 13:38 stało się najgorsze... teścia chcą wypisać ze szpitala bo po dzisiejszej wizycie radiologa okazało się że ma nowotwór nawet na płucach i najbliższy termin wolny w Łodzi jest na 31 sierpnia... wiecie co to oznacza?? bo wg mnie ma dla niego szans i dlatego tak go traktuja!!! tylko że my się boimy co on zacznie w domu wyrabiać.... czy z nożem na kogoś nie skoczy podczas snu bo serio zaczynamy się go bać... matko co robić???? Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Wróciłam 13.08.07, 18:35 Witajcie , wróciłam co prawda już dwa dni temu ale nie miałam chwili żeby napisać.Włosy mi stają dęba jak czytam ostatnio Nasz wątek tyle smutku i przykrych sytuacji Nas wszystkie dopada że coś okropnego. Amonia jeszcze raz ,,przytulam mocno,, nawet nie wiem co napisać musicie to jakoś przetrwać , załatwcie ojcu hospicium są tzw hospicja domowe lekarz jest na każde wasze wezwanie robi zastrzyki przeciwbólowe i uspakajające to naprawdę nie kosztuje dużo a bardzo pomaga po co ma cierpieć? TY też się nie dawaj wiem że teraz ze staraniami macie pod góre bo nastroju nie ma ale nie warto wg mnie naciskać teraz męża tymbardziej przy ostatnim jego nastawieniu psychicznym może przeczekać ? on w końcu przywyknie do nowej sytuacji, oswoi się z chorobą ojca bo do wszystkiego można się przyzwyczaić wiem to po sobie już tyle tygodni chodzę zakręcona przez ten kręgosłup ale staram się nie dawać i ćwiczyć cwiczyć też mi ciężko czasami popłacze ale rano wstaje i od nowa jade na rehabilitacje. Paula - to współczuje weekendu całe szczęście że z dzidzią wszystko ok i Ty już się lepiej czujesz Ja trochę wypoczęłąm chociaż kręgosłup przez pogodę dał mi w kość pierwsze dwa dni bardzo zle się czułam było mi słabo miałam mroczki przed oczami , usztywniło mnie potem jakoś odpusciło i mogłam się trochę wybyczyć. A tak w ogóle to mam już dość takiego lata ta pogoda mnie rozwala już wolę jesień i zimę jak nie ma tych cholernych frontów. Całuję Was p.s gratulacje dla Krokodylka i ucałowania dla dzieciaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Do Paula 14.08.07, 13:07 Czy mogłabyś mi podac namiary na swojego ginka bo moja koleżanka z częstochowy jest w ciązy i ma dylemat na jakiego prowadzącego się zdecydować?? Ty jesteś ze swojego gina zadowolona?? Dzieki za pomoc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Do Paula 14.08.07, 13:56 Kasimiera Całus-Oleksik przyjmuje w Poliklinice MSWiA ul Kopernika 38. Tylko Pani dr bedzie dopiero 3 września bo jest na urlopie. Ja jestem zadowolona, poleciłam kolezankom i tez są -a te co urodziły były-zadowolone. Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 14:00 Na wrześniowkach juz mamy 5 maluszków. Troje urodziło sie wczoraj. Takze strach mnie troszke obleciał tym bardziej ze w nocy brzuchol pobolewał mnie okresowo a niektore ze szczęśliwych mamus miały termin po mnie. W piatek przeprowadzamy sie juz do siebie ) Juz nie moge sie doczekać. P.S. Dziewczyny dziekuje za wsparcie i zyczenia zdrowia POzdrowienia i całusy Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 14:14 No tak to juz blizej niz dalej. trzymam kciuki i czekamy na wiesci Nie ma to jak własne M, na dodatek swiezo po remoncie Dzieki za pomoc, a ta lekarka w jakim szpitalu ma dyzury i czy ma w gabinecie usg?? Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 16:26 pracuje w szpitalu na pck. W przychodni nie ma usg w gabinecie ale w przychodni jest usg na ktorym robi badania. Mnie skierowała na samym początku do innej przychodni współpracujacej na usg dopochwowe- oczywiscie darmowe. Moze ma w gabinecie prywatnym ale ten to ma w Myszkowie a ja tam nie byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 17:28 czesc dziewczyny. czytam was cały czas i wszystko wiem co u was sie dzieje ale wybaczcie mi ze w sumie jestem "nieobecna"... u nas jest kiepsko, prawie nie widzę się z męzem, dziś nagle sie dowiedział ze ojca wypisują do domu i zamiast w pracy pojechał po niego do tego szpitala... ojciec nie przyjmuje już żadnych leków, wszystkiego odmawia więc personel stwierdził że nie potrafią mu już pomóc... Prawda jest taka że jest tragicznie a nowotwór jest już wszędzie. mój mąż ma w sobotę urodziny ale imprezy nie robimy w związku z sytuacją rodzinną, ale nawet nie mam czasu mu prezentu kupić (( może dzisiaj skoczę ale nie wiem bo nie chce mi sie samej chodzić po tej wielkiej silesii choć już wiem co chcę kupić. poza tym Paula trzymam za Ciebie kciuki, dopiero pisałaś mi smsa że masz dwie kreseczki pamiętasz?? jestem wykończona, w domu syf nawet nie mam czasu sprzątać, a jutro na szczęście wolne i mama zaprosiła całe trio córek z rodzinkami na gołąbki bo miałyśmy smaka a nie ma czasu zrobić kochana mamulka!!!!! no i nie wiem co wam jeszcze pisać... zapomniałam wam przekazać ostatnio pozdro od miśki bo mi pisała smska że jest super a Zuzia z nimi po górach się "wspina" aaa i jeszcze się dzisiaj i moją mamę zapisałam do gina na cytologię. oczywiście z kasy nie ma miejsca ale prywatnie już w czwartek... "i proszę pamiętać o karcie" mówi mi kobieta w rejestracji, więc ja naładowana juz na lekarzy mówię: "ale to będzie prywatna wizyta więc karta jest niepotrzebna..." a ona no ale do recepty bo tam też jest pesel... pierdzieli!! kasują prywatnie a i tak z kasy biorą dodatkowe pieniądze więc nieomieszkam poprosić pierwszy raz u lekarza o RACHUNEK!!!!!!! mam dość tych złodziejskich weterynarzy //// Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 14.08.07, 19:13 Amoniu-pamietam doskonale!!! Sciskam Was mocno!!! Dobrze ze Twój mąż ma Ciebie!!! I smacznego jutro zycze!!! Dzisiaj mój Tata ma urodziny-tak samo lew jak i Twój M. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 16.08.07, 06:30 Amoniaaa-strasznie mi przykro.Jestem w szoku((((((((((Mialam nadzieje, ze jakos wszystko jeszcze...Moj dziadek zmarl na raka pluc 4 lata temu.Wiem cos na ten temat((((((((( Musicie byc silni i wierzyc.Sciskam. Paula- i ja pakuje dzis torbe. Od wczoraj mam jakies skurcze-chyba przepowiadajace i troche sie boje.Ale z drugiej strony chcialabym juz. Moze to troche z nerwow,ta cala sytuacja chyba mnie porzerasta.Jeszcze nigdy tak sie nie balam. Bylam u okulisty i okazalo sie , ze mam jakies wskazania do cc. Poza tym nie moge spac.Dzis tylko 2,5 godz i finito(( Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: A ja zaczynam pakowac torbe i to na dobre 16.08.07, 08:01 ja tez dzisiaj od 5 nie spie boli mnie podbrzusze jak na okres i promieniuje trche do kregosłupa. Dzisiaj akurat o 9 mam wizyte u gina takze zobaczymy co sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa ile jeszcze?? 15.08.07, 21:57 Ludu! Ależ mi się to wszystko wlecze... W dodatku to, że nam się uda złoty strzał jest tak prawdopodone jak to, że ślepej kurze trafi się ziarnko... 1 dc mam datowany na 7 sierpnia - dopiero jest 15, a ja już bym chciała test owu zrobić... Jejq Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 16.08.07, 06:33 Cholera jasna-w dodatku wyslalam swoj post jako nowy watek.Mam nadzieje, ze go skasuja. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Dobry Wieczór 16.08.07, 22:42 Jestem najpierw pare swlow do : Amoniu- przykro mi z powodu tescia, trzymajcie sie () Dobrze ze Michalowi sie nic nie stalo !!!! Animkaa- za Ciebie trzymam kciuki !! za test pozytywny oczywiscie !!! Krokodylku -dziekuje za zyczenia i za zdjecia Mateuszka BEZ UROCZKU !malego ogladalam juz 7 razy Myszka Was pozdrawia, narazie nie ma jeszcze dostepu do komputera, Hania juz sie uspokoila juz tak nie placze Myszka pozdrawia WAS Paula- buzki dbaj o mala A u mnie jakos leci postarzalam sie troszke, w urodzinki swietowalismy, Zuzia dosc marudna -dziaselka strasznie ja swedza -to widac...chyba zabki ida. Na poczatku pogody nie bylo, pod koniec pogoda wspaniala. Czy wypoczelam ????????????? raczej nie duzo obowiazkow + mala maruda ktora chce byc noszona bo marudna .... Szczyty zaliczyla a tu pare fotek fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67568283.html fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67568487.html fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67568819.html jutro mam z mala szczepienie 19.08 mamy z mezem rok po slubie a wiec znowu imprezka Tesknilam, caluje, sciskam Wasza MISIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 ;))) 17.08.07, 09:56 Misia -fajnie ze juz jesteś. My tez 19 -stego mamy pierwsza rocznice ślubu!!!! Zuzia na zdjęciach sie smieje-nie wiedać ze marudziła chyba jej sie podobało. Po wczorajszej wizycie wszystko dobrze-szyjka długa, twarda i zamknieta. Co do bóli to poprostu tak ma być-organizm przygotowuje sie do porodu. Wczoraj u learza dziewczyna co siedziała ze mna na poczekalni-miala spory brzuszek troszke mniejszy niz moj-dowiedziala sie ze ma bliźniaki. Mine miała niezłą. Poprostu szok!!! Wczoraj wraz z "ekipa sprzatającą"-moja mama jej siostra , moja siostra cioteczna, ja i moj mąż-sprzatalismy mieszkanko po remoncie. Dzisiaj moj M pozyczył od kolegi bagażówke i przewiezie do mieszkanka część rzeczy. Ja jutro z siostra rozpakuje. A w poniedziałek nastepna część do przewiezienia. Juz niedługo bedę u siebie -hura!!! Nie to zeby u mamusi bylo źle ale nie ma jak na swoim. Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: ;))) 17.08.07, 14:16 Paula masz rację, nie ma jak u siebie. Ja choć uwielbiam moją mamę bo jest najukochańsza to jednak uważam że jak się ma męża czy żonę to już trzeba osobno Dzisiaj rano zaciągłam mamuśkę do ginekologa bo się okazało że już 12 lat do niego idzie... no ręce mi opadły zrobiłyśmy sobie cytologię, mamie kazałam zrobić usg czy wszystko oki, no i na szczęście lekarz powiedział że mam zdrowa jak koń haha Zobaczymy co cytologia pokaże Misia - Zuziolek jest cudowny ale w porównaniu z Maksiem to szczuplak z niej niesamowity Wysłałam Wam wszystkim nowe fotki Maksia Zobaczcie jaki ma ubite ciałko haha a tylko na cycusiu jest nooo raz na tydzień jedna butelka jak jest ze mną Jutro mój mąż ma urodziny ale prezent już ode mnie dostał i jest bardzo zadowolony Nie żebym się chwaliła ale za to jaki jest cudowny i jak wiele znosi i jeszcze te urodzinki... to kupiłam mu zegarek z Pierre Cardin )) Wydałam na niego całą wypłatę ale nie żałuję bo on też kupuje mi cudowne prezenty. Jak nie będzie mnie kiedyś na coś takiego stać to kupię mu skarpetki i też będzie dobrze. Dziś kasa jest, jutro jej nie ma... Nigdy nie wiadomo co nas w życiu czeka!!!! Wiecie... serio mam cudownego męża i nie potrafię już bez niego żyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NO i Paula - nie wiedziałam że w tym samym dniu co misia macie rocznicę ślubu ))) Wszystkiego naj.... dziewczyny!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Zuzia na Modelke !!!!!!!!!!! 17.08.07, 17:52 Waga 5600 w body w wieku 6 m-cy (bez tygodnia) dł : 67 cm ruchliwa,gadatliwa jak cholera- smieje sie do kazdego i wyciaga raczki do "ulubiencow" no to juz nic nie pisze ide ogladac fotki Maksia Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa Re: Zuzia na Modelke !!!!!!!!!!! 17.08.07, 22:07 Ładne wymiary Ale jak przeczytałam, że to 6 m-cy to zadrżałam Na szczęście doczytałam jakie miała pomiary po urodzeniu. Ania ze swoją wyjściową masą i długością dziś wygląda jakby miała conajmniej 4 lata Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 10:18 że Was od tylu dni nie ma?Wyjechałyście wszystkie na weekend? Wątek Nam umiera......ja piszę chociaż nie mam co! znów to samo się od dziś zaczyna czyli rehabilitacja! już nawet nie jestem zła moze końcu pomoże? tak naprawdę to nie wiem po co tu jeszcze pisze...chyba dlatego ze się z Wami zżyłam?!bo ciązy nie ma i tak naprawdę wątpie czy kiedykolwiek będzie, generalnie zle się czuje i fizycznie a jeszcze gorzej psychicznie. Mam doły, nic mi się nie chce, rano nie mam siły z łóżka wstać, najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku patrząc w sufit do tego boli mnie sercen drżą mi ręce mam zawrotne tętna. W piątek byłam u lekarza i kazał mi iśc do ....psychiatry! powiedział że mam objawy typowe dla nerwicy, poczytałam trochę w necie i mam wszystkie objawy, jestem w szoku teraz jak tak sobie myslę o ostatnich miesiacach to sama do tego doszłam że to moze być to, non stop stres , nerwy , milion spraw do załatwienia,komunia ,praca,choroba kręgosłupa to wszystko było gwoździem do tej nerwicy. Ile ja się napłakałam jak @ przyłaziły, jak w gmnie nie mogłam załatwić róznych spraw potem darłam się na córkę, męża, byle co a ja już płacze i trzęse się zaraz jak galareta. Długo nie zdawałąm sobie z tego sprawy co mi jest zwalałam na niskie ciśnienie że stąd to samopoczucie teraz juz wiem na 100% że to nerwy, zawsze byłam nerwowa ale to co teraz się zrobiło to przekroczyło wszystko....dlatego po pierwsze zapisałam się do tego psychiatry a po drugie musze wyluzować! musze przestać się starać, stresować, trudno moja córka będzie jedynaczką , nie mogę się nakręcać bo zwrariuje i wyląduje w tworkach, budowe też olewam czy to ważne że będą takie płytki albo takie musze mysleć o tym po nocach? Muszę żyć spokojnie, muszę się wyciszyć.....uff wywaliłam to z siebie muszę jeszcze poradzić sobie z objawami fizycznymi , mam nadzieje ze ten lekarz mi pomoże jak tylko się do niego dostanę bo wyobraźcie sobie że do końca wrzesnia we wszystkich większych przychodzniach nie ma miejśc wolnych nawet do psychologa, w piątek obdzwoniłam wszystko co się dało.Full ludzi pozapisywanych. Co ten świat , ten pęd życia z Nami robi? Jak tak dalej żyć jak dzień za dniem przelatuje niewiadomo kiedy? Sorry że tyle się rozpisałam ale chciałam żebyście wiedziały..... Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 11:14 Niestety Aba dzień ucieka za dniem nie wiadomo kiedy ma lecimy z ta calą machiną i tylko nieliczne sytuacje zmuszaja nas do tego żeby się zatrzymać na chwilę, ale to jest i tak tylko chwila, bo poźniej machina znow rusza i my razem z nią ehhhh. Czasem by nam sie przdal jakis reset albo ctr + alt + delete, żeby pewne rzeczy wykasować i mieć świeży umysł. U mnie tez nic ciekawego się nie dzieje wiec nie mam o czym pisać, dzis u na o 5,30 byla straszna burza błyskalo sie i grzmialo jak diabli Pozdrawiam wszyskie folikwki i zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa miałam kiepską noc 20.08.07, 11:30 a ja dzisiaj przyjechałam do pracyna 10tą bo spałam w nocy 3 godziny i nie miałam siły wstać coś mi zaszkodziło i "przytulałam" kibelos // Nic przyjemnego ((( Ale na szczęście już o niebo lepiej. Poza tym u nas nic ciekawego,w sobotę byliśmy u teściów ale tylko na jeden dzień bo ja już mam dość tego wiecznego przebywania w drodze i chciałam troche pobyć w domu z mężem. Czuję się potwoernie zmęczona i chętnie przydałoby mi się kilka dni urlopu na umycie okien i mebli w kuchni, zrobienie prania itd... no nie mam czasu na nic (((( czasami jestem taka bezsilna ale trzymam się, jakoś to będzie. Śpiewałam mężowi na naszym weselu piosenkę zespołu Farba "chcę tu zostać" i nie robiłam tego nadaremno.. w to co zaśpiewałam wierzę i trzymam się tego z dnia na dzień. "...małe i duże problemy przeżyjemy, to nic dla nas; razem wszystko przetrwamy nawet złe dni!!!!!!!!!!!!!!!!!". Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 13:07 Ja cały czas podczytuję, ale piszę niewiele, bo stwierdziłam, że ciągle ostatnio pisałam smutne rzeczy i pesymistycznie patrzyłam na życie. Aba czuję to samo co Ty, może nerwicy nie mam, zostałam z niej wyleczona już jakiś czas temu, ale tak czy siak dół jest. No ale dobra, napiszę krótko co u mnie. Z babcią dzięki Bogu coraz lepiej, odzyskuje powoli władzę w rękach i nodze, stan zdrowia się ustabilizował, słabo jeszcze mówi, ale jakoś leci. Starania trwają nadal, ale jakoś bez entuzjazmu, mąż zrobił w końcu badanie nasienia i jeśli laboratorium jest ok, to wyniki są w porządku. Ja dziś mam 15dc, pęcherzyki były i chyba pękły, jutro się okarze co i jak. Poza tym dziś mamy 2 rocznicę ślubu i to jest jedyne pocieszenie w tym ostatnio złym okresie i tak jak Amonia, bez swojego męża umarłabym, strasznie go kocham, jest dla mnie wszystkim i dziś zapominam o wszelkich problemach i mam zamiar radośnie świętować Apropo życzę wszytkiego dobrego i wielu lat wspólnego życia dla wczorajszych świętujących Amoniu ściskam Cię mocno, musicie być teraz silni i wspierać się nawzajem. Misiu, zdjęcia piękne, super, że wyjazd się udał Ściskam Was dziewczynki z całego serducha, dbajcie o siebie wszystkie. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do alfy 20.08.07, 20:21 Witam co slychac Alfus pokaz jakies foty od malej -bo napewo urosla a juz nie pamietam jak wyglada buzki Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: do alfy 22.08.07, 14:31 nie bylo mnie, szlajalm sie po Mazurach. Foty jakies wysle tylko problem ze nie ja robilam i musze je teraz jakos nagrac ale tez ich jestem ciekawa. Mala, to nie jest wlasciwe okrelsenie, jest smokiem wielgachnym i silnym. smieje sie rozbrajajaco tymi nadla bezzebnymi dziaslami, wloskow ma coraz wiecej ale b jasne wiec niewiele ich widac. generalnie jest b ladnym chlopcem walczy z przewrotkami i wkurza sie bo siadac sie jeszcze nie da. jestem wlasnie w trakcie czytania co u Was Kochane, ale chyba nie dam rady tego wszytskiego nadrobic. Amonia mam nadzieje ze z Tesciem lepiej, choc sama nie wiem co Ci powiedzieć.... Badzcie dzielni i nadal tak wytrwali, musi byc dobrze. Jak mowi moj kolega: kto jak nie my? Gratulacje dla Nowgo Malucha, jeszcze nie doczytałaom kto zawitał, ale Julka wita serdecznie. Zuzia totalna modelka czy moze byc cos slodszego? u nas w skrocie ok. maz zrobil mi mega niespodzianke i na nastepne lato sie przeprowadzamy, wierzyc mi sie nie chce we wresniu jedziemy razem na urlop, tylko nadal nie wiem gdzie, bo nic fajnego nie moge znalezc. moze cos polecicie? grecja portugali .... i druga niespodzianka prawie zapomnialam to pojazd dla mnie hi hi. moj osobisty, ale fajnie. ide czytac dalej bo mala sie sama ladnie bawi moze sie uda kurcze ale sie za Wami stesknilam. aaa mam pytanie moze wiecie albo macie doswiadcznie od kiedy mozna do parasolki mala wsadzic. cholera do samolotu mi nie zabiora tego mojego mega wozka buuu Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Co się kobitki z Wami dzieje... 20.08.07, 20:42 Witam U mnie dzien tak szybko mija ze nie mam na nic czasu, Zuzia juz coraz wieksza, co mnie gdzies zobaczy ze ide to zaraz raczki wyciaga i chce sie tulic od ok 5:30 rano spi z nami. Ogolnie to drapie nas, ciagnie za wlosy hihi Dzis jej kupilam na sciane Prosiaczka z Kubusia puchatka i ma dziecko radoche do przechodniow sie smieje tak na glos-jaja jak berety nozkami przebiera -chyba chce juz chodzic potem podesle fote Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 zdjecia 20.08.07, 21:19 fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,67759520.html to 2 zdjecie z dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 21.08.07, 15:01 witam WAS co ja sie dzis usmialam z tej Zuzi <hhahahahhahaha> wyobrazcie sobie ze ona smieje sie do lustra co jest w macie -ciagle sie usmiecha do siebie, przyciaga lusterko i je caluje <hahah> siedze i patrze na nia jak gekon w ... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 21.08.07, 16:02 Misia-ale z tej Zuzi sliczna dziewczynka!!Niech rosnie zdrowo!! U mnie nic ciekawego.Mam juz totalnie dosc.W czwartek wizyta u gina-moze ostatnia?? Skurcze budza mnie w nocy-takie w pachwinach i udach. Krokdylku-moze pokazesz jakis zdjecia Mateuszka?A jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 oj ale mam zległości 22.08.07, 14:18 nie było mnie długo, i znowu wyjezdzam ale sobie poczytam co tam u Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: oj ale mam zległości 22.08.07, 15:14 a ja was ciągle podczytuje ale nie mam co pisać albo znowu nie mam czasu cokolwiek napisać... u nas wszystko oki w sobotę idę na wieczór panieński do koleżanki z ex pracy, już sie cieszę bo dawno nie widziałam się z tymi dziewczynami które tam będą. poza tym wszystko w normie. Mam nadzieję że za jakiś czas pochwalę Wam się dwiema kreseczkami ale jak narazie nie zapeszam tfu tfu pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Amoni 22.08.07, 16:03 my tu wszyscy czekamy na Twoje 2 kreseczki-pamietaj a moja mama chyba przez ten bol dziaselek odrzucila sloiczki...tzn obiadki, zupki bo deserki wcina no i przyszlo Misi niezdarzew gotowaniu samej cos ugotowac malej-okropienstwo buuu Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 23.08.2007 23.08.07, 08:19 Witam i od razu zycze milego udanego dnia moj napewno bedzie udany dzis z mezem swietujemy 4,5 roku Razem, (w tym 3 lata po zareczynach) dla Nas to magiczna data a jutro to dopiero bedzie wesolo Zuzia bedzie miala POL swieczki szczesliwa Misia Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: 23.08.2007 23.08.07, 09:57 wielkie gratulacje!!!!!! nam w lipcu minelo 12 lat a za dwa dni Julka konczy 5 miesiecy, ale ten czas leci ja szukam wakacji i nadal jestem zalamana, nic choroba nie moge znalezc, no chyba ze to co przed chwilka czyli wyspy zielonego przyladka, ladne..... Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: 23.08.2007 do Alfy 23.08.07, 13:47 Dziekujemy a zdecydujecie sie na 2 dziecko ? Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: 23.08.2007 do Alfy 29.08.07, 13:23 Oj znowu mnie nie bylo, znowu ma zaleglosci tak zdecydujemy sie i ti raczej szybciej niz pozniej. Tzn jeszcze nie teraz ale jak julka skonczy 2, najdalej 3 lata to mysle o staraniach w sumie tylko dlatego zdecydowalismy sie na przerpowadzke do mieszkania naszych marzen, nie moge w to uwierzyc.... wakacji nadalm nie znalazlam w sensownej cenie, juz nie mam sily klepac w kompa. od soboty zaczynamy pierwsza marchewke zobaczymy jak bedzie caluje mocno Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Dziś Moja Kochana Córeczka kończy pol roczku 24.08.07, 10:21 huraa ale ten czas leci Zuzia znowu dzis zgarnia prezenty Myszko- Ty masz pamiec bardzo dziekujemy a przede wszystkim Zuzia buzki dla Hani !!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Dziś Moja Kochana Córeczka kończy pol roczku 24.08.07, 11:20 Wszystkiego najlepszego Zuziu!!!!))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa a mi wróżka wywróżyła że.... 24.08.07, 14:45 jeszcze w tym roku zajdę w ciążę i na początku jesieni przyszłego roku urodzę najprawdopodobniej córeczkę. Będę miała ciężki poród i będę bardzo wyczerpana po nim dlatego zostanę dłużej w szpitalu na obserwacji ale po tygodniu gdzieś wyjdę. Drugie dziecko urodzi się około 2 lata po córeczce i będzie to synuś )) Wywróżyła mi jeszcze że mój mąż mnie kocha ponad wszystko i jestem dla niego najważniejszą osobą na świecie <jupi> Wiem że ze mnie oszołom ale tak mnie ciągnęło... To ta wróżka co wróży na kablowej w czwartki... wczoraj nic nie było w tv i sobie oglądałam co tam mówi i mnie zatkało!!! NO więc napisałam smsa ))) MOże jestem głupia ale traktuję to bardziej jako zabawę. Pozdrowionka. No i buziaki dla Zuziolka!!!! Aaaa jak powiedziałam mężowi o tej wróżce i ciężkim porodzie to się zasmucił i powiedział że woli nie mieć dzieci tylko mnie bo bardzo mnie kocha i boi się że coś mi się może stać No dziewczyny zobaczymy czy coś się sprawdzi... Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: Dziś Moja Kochana Córeczka kończy pol roczku 29.08.07, 13:26 Spóźnione życzenia Kochana Koleżanko, Mamy nie było i nie moglam kompa odpalic i do Ciebie skrobnąć. Myslę że już niedługo to możemy gdzieś same wyskoczyć Rośnij zdrowo moco całuje Julka Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Julci :) 29.08.07, 18:32 no jasne, pojdziemy sobie gdzies a co !!! dziekuje za zyczonka ! wyslij mi fote bo juz nie pamietam jak wygladasz i musze sprawdzic czy uroslas Zuzanna Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 lista -podnosi watek bo cos licho ;/ 25.08.07, 21:56 PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ Nasze Folikówki, które juz doczekały swoich pociech !!!! mamusiamartusi - Gosia z Warszawy -c. Marta 11.10.2004 i s. Marcin 12.10.2006 demika - Dominika z Warszawy - s. Igor 3.08.2004 i c. Ola 28.10.2006 kordula3 - Dorota - s. Kamil 02.04.2004 i c. Kinga 26.10.2006 rena78 - Renata -c. Michalina 26.12.2006 ememik - Magda z Warszawy - pochwal się kiedy urodziłaś monjan - Monika z Lublina - s. Stefan 12.01.2007 dakota123 - Agnieszka z Czechowic-D. c. Julia 20.09.98 i s. Szymon 26.01.2007 dziubasek_ona - Gosia - s. Maksymilian 01.02.2007 szarlotti - Ania -s.Sebastian 08.06.2002 i c. Helena 02.02.2007 arabelka78 - Ania z Czechowic-D. - s. Tymoteusz 08.02.2007 misia9944 - Angelika z Siemianowic Śl. c. Zuzanna 24.02.2007 renne2 - Świdwin -podobno urodziła -Renne pochwal się!!! niuta_s - Ania z Warszawy - podobno urodziła - pochwal się alfa156 - Karolina z Krakowa/W-wy c. Julia 25.03.2007 agnieszka_z-d - Agnieszka z Warszawy - c. Małgosia 1.05.2007 breili - Daria - podobno urodziła – Breili pochwal się Sabina - Chorzów - s. Mikołaj 26.09.1996 i s. Maksymilian 14.05.2007 ciotka.aka - Iwona z Bydgoszczy - s. Staś 30.05.2007 mycha.76 - Monika z Warszawy - c. Hania 1.06.2007 krokodylek1313 - Kasia z Kołobrzegu - s. Mateusz 4.08.2007 Folikówki , które oczekują swoich pociech agnieszkamonikaz - Agnieszka z Olkusza - term. 08.09.2007 paula343 - Paulina z Częstochowy - term. 8.09.2007 adrasteaa - Ania z Legnicy - term. 3.12.2007 nadya22 - Aneta z Sanoka - term. 20.12.2007 anecik3 - Aneta z Niemiec - term. 8.01.2008 jobo100 - Jowita z Rzeszowa - term. 17.01.2008 + syn 13.02.1998 anel79 - term. 18.01.2008 + córka 8.03.2006 aagniesiaa - Agnieszka z Łodzi - term. 21-26.01.2008 baka1baka - Kasia - term. 07.02.2008 + syn 20.03.2004 aaa.ia - Asia - Poznań - term ??? Folikówki w trakcie starań martajotka - Marta z Poznania amoniaaa - Monika z Siemianowic Śl. greta18 – Greta z Warszawy zaxia - Agnieszka z Poznania rybka303 - Magda z Krakowa aba1122 - Joanna z Warszawy + córeczka Ola 06.01.1998 oska81 - Agnieszka z Lipna nadave - Magda z Torunia animkaa - Alina z Mikołowa + córeczka Ania 18.10.2004 Dziękuje Wam za to, że Jesteście ! Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Witam!!! 26.08.07, 21:29 Nie było mnie od srody, bo byłam w odwiedzinach u rodzicow Najlepsze zyczenia urodzinowe dla zuzi Amoniaa oby ta wrzka miała racje, poczekamy zobaczymy A u mnie bez zmian Pozdrawiam wszystkie babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Adrastea - Zuzia slicznie dziekuje :* 27.08.07, 13:34 i caluje brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
animkaa Alergia a ciąża ??!! Proszę o radę... 26.08.07, 21:33 Dziewczyny! Jestem alerikiem - bez cowieczornej dawki cetyryzyny nie umiem normalnie żyć Od 2 dni nie biorę i już jestem nerwowa na maksa. Wszystko mnie swędzi - ręce, nogi, plecy brzuch, oczy, uszy, nos, nawet skóra głowy i wzgórek łonowy. Wapno w podówjnej dawce nic nie daje W ciąży z Anią było mi trochę łatwiej, bo zaciążyłam w zimie i wtedy nie brałam regularnie tabletek - alergeny tak silnie na mnie nie działały wtedy. Jak już zaciążyłam, to objawy alergii odeszły niemal zaraz jak ręką odjął. Teraz jest koszmarnie. Wprawdzie jeszcze nie wiem czy się udało spłodzić maluszka, ale profilaktycznie odstawiłam lek. Nie podołam bez czegoś łagodzącego swędzenie Macie jakiś sposób na to? Jakąś radę? Doświadczenia? Pomóżcie - błagam... Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Alergia a ciąża ??!! Proszę o radę... 27.08.07, 13:37 Niestety nic nie poradze, nie mialam TAKIEJ alergi, jestem alergikiem ale na cos innego. no ciekawe czy sie udalo ??????????????????????????????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa jestem :) 28.08.07, 11:37 oczywiście podczytuje cały czas ale nie mam co pisać. Dzisiaj rano byliśmy na budowie bo mieliśmy spotkanie ze stolarzem z polecenia, podobno robi super robotę i ma też fajne pomysły. Powiedziałam mu co bym chciała, wziął wymiary i ma nam na kompie pokazać w przyszłym tygodniu co wymyślił Dziewczyny... nie macie pojęcia jak znowu mnie to wszystko cieszy ))) Ten domek wygląda już coraz ładniej <jupi> Budowlańcy teraz tynkują dom na zewnątrz a już w tym tyg. mają tynkować w środku. Za 2 tyg ruszają z ogrzewaniem bo jeszcze nam wyliczają o ile drożej byłoby wszędzie podłogowe bo okazuje się że ma o wiele więcej plusów, więc na szybko musimy się zastanawiać. Trochę się te wykończenie ciągnie ale tak jest zawsze. Trudno, najwyżej wprowadzimy się na święta, byleby było dobrze wszystko zrobione. Za dużo to kosztuje i np. zbyt ważne jest ogrzewanie żeby zrobić to na raz dwa. No i co tu jeszcze... Maksiu cwaniak nie lubi czapek i sam już je sobie zdejmuje haha poza tym wciąż się śmieje do wszystkich nawet do obcych ludzi których widzi pierwszy raz Poza tym WSZYSTKO u nas oki!!!!!!!!!!!!!! jesteśmy zdrowi, tylko mi nawalają migdałki a nie mam czasu iść do lekarza No i odebrałam mój nowy dow os. 2 lata po ślubie haha To by było na tyle. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś