borysoskar Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 13.07.07, 17:27 Witam ja mam termin na 11 sierpnia i bede miec synka. Czuje sie niezle, nawet zgaga jakby odpuscila. Nie puchne za bardzo, za to sikam co 1,5 godziny. Ostatni miesiac mialam koszmarny - najpierw podwojne zapalenie uszu i antybiotyki, a potem poantybiotykowa grzybica pochwy, a potem znowu nawrot ucha. Pokoik dla malucha juz gotowy - i to jest moje ulubione miejsce w domu. Za to nie jestem jeszcze wcale spakowana. Stawiam na to ze urodze 31 lipca - 30 jest pelnia. Wczoraj ogladalam film o porodzie i jeszcze raz utwierdzilam sie ze bez znieczulenia nie dam rady... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 13.07.07, 18:30 Co 1,5 godziny? Kochana to ja Ci zazdroszczę! Ja biegam do toalety co pięć minut albo i częściej Na szczęście infekcje mnie omijają z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1909 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 13.07.07, 18:24 Ja mam termin na 12 sierpnia i też nie jestem spakowana jakoś tak mi wcele nie jest pilno do tego, czekam do wizyty u lekarza w poniedzialek 16-tego i chyba wtedy zdecyduję czy już czas czy mogę jeszcze troszkę poczekac. Moja malutka ma miec na imię Julia i tak sobie wykombinowałam, że mogłaby urodzic się 27 lipca w ten dzien są imieniny Juli, ale nie nastawiam się bardzo na to, wiem, że każdy dzionek dodatkowo do terminu w moim brzuchu to dla niej dobry czas i że dzięki temu jest silniejsza na swój Wielki Dzień. Samego porodu się nie boję, a o czekającym mnie bólu staram sie nie myślec - skupiam sie na tym, że radośc przytulenia i zobaczenia córeczki wszystko wynagrodzi - w końcu czekałam na nią 5 długich lat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniahrrr Re: pzyszle sierpniowe mamy :) i MISinka 13.07.07, 21:08 ja byłam dzisiaj u lekarza i wszystko jest w porządku. Myślałam, ze może szyjka ciut się skróciła, czy coś takiego, że mi powie" Niedługo pani rodzi", a tu nic. Wszystko twarde i zwarte. W sumie może to i lepiej , bo to doopiero(!) koniec 36 tyg, ale ja już nie mogę się doczekaćAch ta moja niecierpliwość!!!! Jak na razie bardzo poooooooowoli pakuję się do szpitala i szykuję ubranka dla małej. Mam pytanie do Misinki, ponieważ mamy dzieci w tym samym wieku(córeczka 4 lata).Jak twoje dzicko reaguje na myśl, ze będzie miało rodzeństwo? Moja córeczka jest po prostu zakochana w moim brzuchu-kładzie się na nim, całuje, codziennie wita się z siostrą, mówi do niej, bez problemu chodzi ze mną na zakupy dla małej, nie jest przy tym zazdrosna, gdy nic jej nie kupuję, sama wybiera rzeczy dla małej, nie domaga się czegoś dla siebie. Zastanawiam się, jak to będzie później, bo jak na razie, to teorię mamy opanowaną do perfekcji. Dużo rozmawiam z córką o tym jak to było, kiedy była mała, jak na nią czekaliśmy, jak kopała w brzuszku, jak mocno ją kochamy, spotykamy się też ze znajomymi, którzy mają małe dzieci, któr córka obcałowuje i tuli. Ciekawa jestem, jak to będzie wyglądało po porodzie, bo teoria-teorią, ale w praktyce to różnie bywa. Na razie się nie martwię. A jak zachowuje się twój synek? Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) i MISinka 14.07.07, 10:51 U mnie synek juz trochę znudzony tym czekaniem na dzidziusia Dla niego to mnóstwo czasu! Na razie wszystko jest dobrze: całuje brzuch, głaszcze, chwali się kolegom, że będzie miał brata. Staram się go przygotować na to, że na początku dzidziusie są mało fajne, dużo jedzą, tylko śpią i sikają, żeby się biedny nie rozczarował, bo on myśli, że jak tylko młodszy brat się urodzi, to będzie z nim na rowerze jeździł ))) No i też nie wychwalam tego dzidziusia pod niebiosa, gdyż boję się później zazdrości o niego. Mój przedszkolak jest to typowy "mamy synek" i nie wiem, jak to będzie po porodzie. Na szczęście chodzi do przedszkola (bardzo je lubi), więc nie będzie przez cały dzień narażony na konkurencję z młodszym. Później, jak wróci, oddam komuś młodszego na spacer, a jemu postaram się poświęcić trochę wolnej chwili. Myślę, że najgorzej będzie na początku, bo jest ciągłe karmienie. Później, jak młodszy będzie bardziej komunikatywny, to jakoś już pójdzie. Teraz dużo mówię, że jest już starszy, że przedszkolaki wszystko potrafią (a dzidziusie nie), że będzie spał już pod dorosłą kołdrą, bo jest już dużym przedszkolakiem, a tylko dzidziusie śpią pod małą (żeby nie poczuł się, że mu zabrałam wszystko dla młodszego). Na szczęście właśnie czekam na przeprowadzkę, starszy dostanie swój pokój, kupię mu nowe, piętrowe łóżko, to jakoś może będzie się czuł dowartościowany tym, że już taki duży. Generalnie, to mam mnóstwo obaw, jak pogodzić potrzeby tego dużego i małego. Na szczęście mój przedszkolak sam się ubierze, zje, wysika, pobawi, na placu zabaw też się zajmie, więc będę się starała, póki ładna pogoda, po prostu dużo wychodzić na dwór. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 LISTA !!!!! Przybyło Nas :))))) 13.07.07, 22:28 OTO NASZA LISTA .......... bazia12 - termin 03.08.2007 kociu82 - termin 04.08.2007 jadzia.orbitrek - termin 04.08.2007 basza7 - termin 05.08.2007 aniahrr - termin 07.08.2007 wolanka79 - termin 08.08.2007 ewcia120 - termin 08.08.2007 eabronki - termin 08.08.2007 k.sameryf - termin 08.08.2007 sylwiam1231 - termin 9-12.08.2007 borysoskar - termin 11.08.2007 aga1909 - termin 12.08.2007 anka76 - termin 12.08.2007 monika 7920 - termin 13.08.2007 krokodylek1313 - termin 15-22.08.2007 polazgateska - termin 17.08.2007 em-em71 - termin 18.08.2007 - podaj termin porodu cathrinn - termin 18.08.2007 aszyku - termin 19-24.08.2007 misinka81 - termin 26.08.2007 paulutek - termin 26.08.2007 mamaania7 - termin 30.08.2007 knight_of_nee - termin 31.08.2007 PAMIETAJCIE ............... Razem zawsze raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 13.07.07, 22:33 Lista uzupełniona już, wiec teraz napisze co u mnie. Ja tez już mam torbe w 95% spakowaną, tak na wszelki zaś. W środe byłam u gina, to był 34 tc. Z Małym wszystko w porządku, wyniki morfologii mi sie poprawiły i następna wizyta 07 sierpnia. Gin podłączył mnie pod KTG. Mały był spokojny podczas badania, serduszko biło sobie superasnie, KTG nie zarejestrowało żadnego skurczu jeszcze ALE !!!!!!!!!!!!!! Mały horrorek rozegrał sie, jak miałam wstać z leżanki po tak długim leżeniu. Mój problem z krzywą kością ogonową dał popis jakich mało Lekarz przyszedł mnie odwiązał od KTG i mówię mu, że się nie podniosę teraz, bo nie mogę nawet noga ruszyć Poprosiłam go, aby mi nogi powoli wyprostował..... Ten łapię za lewą nogę, delikatnie ją prostuje a ja gwiazdozbiór przed oczami już mam. I mówię do niego, nich już nie rusza tej nogi, bo mnie tak boli kręgosłup przy kości ogonowej, ze nie wytrzymam. Wziął mi nogę zgiął mocno na brzucholka, to samo zrobił z druga nogą, potem obie nogi delikatnie na boczek przekręcił .... I przyszedł M..... Ja złapałam oddech M mi powolutku wyprostował już nogi, ja podałam mu ręce i dźwignął mnie do góry... i dopiero wstałam ...... Fakt ból po wstaniu ustaje w miarę szybko, ale podnieść sie z pozycji leżącej, to horror.... Co za ból Pierdziele to .... następnym razem nie dam sie już położyć .... Bedzie KTG na siedząco lub wpółsiedząco. Do tego nieodłącznie dochodzi rwa kulszowa...szczególnie w nocy lewa noga mnie rwie ....... Tak od tygodnia mnie męczy Czy któraś z Was tez ma problem z rwą kulszowa ????? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 14.07.07, 10:19 Może z rwą kluszową nie mam problemu ale z koscią ogonową owszem. Wczoraj troszkę porobiłam w domku i jeszcze dziś mam problem ze schylaniem się Poza tym 11 latek temu byłam w szpitalu bo miałam dysplazję stawów biodrowych i teraz jedna nóżka lubi się z bólem odezwać też lewa Odpowiedz Link Zgłoś
piwonia81 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 13.07.07, 23:36 Cześć Dziewczyny, Też mam termin na sierpień - na 11. Często jednak myślę, że tak długo to nie dam rady i urodzę jeszcze w lipcu. Poza Waszymi dolegliwościami typu zgaga i opuchlizna, od kilu tygodni pojawiły mi sie hemoroidy Lekarz mi mówił, że to bardzo czeste w ciązy, ale miałam nadzije ze mnie to ominie - niestety... Na razie jeszcze nie bolą i nie są duże, ale co to będzie dalej? Wolę nie myśleć.A jak u Was? Torby do szpitala nie spakowałam, choc mam juz większość rzeczy pokupowanych - stoją w reklamówkach - najwyżej tak pojadą do szpitala Co do remontu...potwierdzę regułę Wczoraj wstawiali mi nowe drzwi do pokoju maluszka - najgorsze było wyrywanie starej futryny, syf, kurz, makabra... Na szczęście mój mężulek wszytsko posprzątał Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 14.07.07, 06:49 Hej, dziewczyny Czytając Wasze ostatnie posty zaczynam mieć wyrzuty sumienia, że za mało przejmuję się sytuacją. Piszecie o spakowanych torbach, niedogodnościach, natrętnych myślach o porodzie... U siebie odnotowuję brak. Mam za to jeszcze trochę planów wakacyjnych, m.in chciałabym pojechać z synkiem do oceanarium do Berlina, zaliczyć jakiś mały wypad nad morze /choć wrociłam przedwczoraj, ale znów mnie korci/ i może coś jeszcze, zobaczę... Wizytę kontrolną mam wyznaczoną na 25.07 i po tym terminie, w zalezności, co usłyszę, może powoli zacznę się przygotowywać, znaczy - spakuję rzeczy Samopoczucie? Podobne jak u większości. Niedawno do słoniowatości doszła zgaga, ale kostki widoczne, palce u rąk w pełni sprawne, zadnych opuchlizn, sypiam tez nieźle, nawet kręgosłup, odpukać, nie dokucza /a wcześniej bolał!/, czasem mnie maluch trochę podkłuwa, ale już jest we właściwej pozycji - więc takie jego prawo. Sny Wyraźne i większości makabryczne, np. urodziłam, mija kilka dni a ja sobie przypominam, że nie nakarmiłam dziecka, budzę się zlana zimnym potem! )) Odpowiedz Link Zgłoś
basza7 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 14.07.07, 10:31 hej dziewczyny, ja tez jeszcze sie nie spakowalam a podobno poród blisko...spakuję walizkę w poniedziałek. u mnie zero dolegliwosci typu zgaga , opuchlizna czy hemoroidy. krzyż też mnie nie boli bo chodze raz w tygodniu na masaż. gorzej z wagą (przytyłam 13kg) i czuję sie jak słonica.no nic ,najważniejsze,że z małym wszystko ok.pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.zdunska laktator 14.07.07, 11:02 czesc dziewczyny.Pozwole sobie zapytac Was-termin porodu macie coraz blizszy.Czy nie potrzebujecie przypadkiem laktatora elektrycznego-coz, moze to zbyt wczesne pytanie.Sama zakupilam laktator w ostatniej chwili.Jesli bylybyscie zainteresowane odkupieniem ode mnie laktatora medeli mini elektric piszcie prosze na maila. Jestem z Wawy.Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki,bo sama rodzilam w lutym, a bylo ciezko... Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowa_mama1 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 14.07.07, 12:34 CZe Wam! Przeczytałam właśnie wszystko co napisałyście Ja mam termin na 17.08.2007. Wolałabym urodzić na samym początku sierpnia bo samopoczucie nie najlepsze. Kręgosłup mi wysiada, bo brzuch mam widoczny od 3 miesiąca a od 5 mam większy niż niejedna rodząca. Teraz to już jest megabrzuchol i co mnie martwi-zaczęły mi się na nim rozsępy pojawiać. myślałam że jak do tej pory nie mialam to że się już nie pojawią. Krzyże mnie tak bolą, że często dosłownie ruszyć się nie mogę. I do tego ten ból wchodzi w lewą nogę, bo mam ucisk na nerw kulszowy. Lekarz stwierdził że to dlatego że dużo przytyłam, co dla mnie wydało się śmieszne bo te 7 kg to chyba nie najwięcej. Ale faktem jest że mój brzuch co najmniej tyle waży i dlatego kręgosłup się tak męczy. Moja niunia uwielbia kopać mnie w żebra z prawej strony Jeżeli chodzi o płeć to wszyscy bez wyjątku mówią, że "będzie chłop jak dąb" bo brzuch duży i "chłopięcy", cokolwiek to znaczy Tylko my z mężem bardziej liczymy na córeczkę bo nas tak lekarz zapewniał Nikomu się nie przyznaliśmy. Niektórzy się chcieli zakładać. Mamy obiecane 10 litrów wódki od wujka jak chłopczyk nie będzie Dobrze- będzie na pępkowe Jak na razie to tylko lewa noga czasami mi nieznacznie puchnie. Bardzo boli mnie głowa i ostatnio brzuch nieźle mnie męczy. Nie wiem czy to skurcze, czy nie ale boli że łzy wyciska. Jedna z moich poprzedniczek pisała o śnie, w którym zapomniała nakarmić dziecko. Też takowy mialam Ale zazwyczaj jak śni mi się dziecko albo poród to zawsze dzidzia uśmiechnięta i ja też i wszystko ok. Raz tylko miałam taki koszmar, że dzidzia zaczęła bardzo kopać i potem było słychać taki jęk jakby zza światów i przez skórę wydostawały się raz ręka raz noga, takie kościste i z czarnymi długimi szponami. To było straszne! Aż męża obudziłam wtedy żeby do wc ze mną poszedł bo się bałam. Torba jeszcze nie spakowana. Wyprawka dla dzidzi prawie gotowa Naczynka troszkę mi na rękach popękały. Przez całą ciążę miałam super wyniki moczu a teraz szczawiany wapnia, 40 leukocytów w.p.w, poj.krwinki czerwone i lecę na antybiotyku dopochwowym. Ale poza tym ok. Dzidzia bardzo ruchliwa, jak mama Pozdrawiam Was wszystkie I dużo zdrówka dla Was - kobitek 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda34 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 14.07.07, 12:47 Witam. Termin mam na 20 sierpnia. Jest mi juz bardzo ciężko. W nocy 2-3 razy do Wc. Dobrze, że nie mam innych dolegliwości. Przytyłam 12 kg jak na razie, a tu jeszcze troche mi zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
kabago Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 14.07.07, 16:42 A ja mam termin na 27.08 i planuje pracowac do 10.08. Czuje sie bardzo dobrze, nie mam zgagi, nic mi nie puchnie, siusianie jak przed ciaza. Malenstwo nie jest zbyt ruchliwe i to chyba jedny rzecz, ktora mnie martwi. Sa dni ze prawie w ogole sie nie rusza ale wszystkie badania sa OK wiec niby nie ma powodu do obaw... Znacie jakies metody na "przyspieszenie" porodu? Tak bardzo chcialabym juz przytulic moja Kruszynke a tu jeszcze poltora miesiaca... Tez macie takie twarde napiete brzuszki? A jak niby wyglada brzuszek "na chlopca"? Pozdrawiam i jeszcze troche cieprliwosci wszystkim nam zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 16.07.07, 13:38 Drogie sierpnióweczki! Jak sobie radzicie w te upały? Bo jest strasznie Zimny prysznic pomaga ale tylko na chwilkęniestety a pocę się podwójnie bo brzusio już b.duży(właśnie zaczynamy 34 tydzień). Pozdrawiam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
knight_of_nee Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 17.07.07, 10:21 ja jutro zaczynam 34 tydzień i już mam 31 stopni na balkonie. chyba zaraz idę do wanny na resztę dnia i 2 kg arbuza ze mną Odpowiedz Link Zgłoś
aga1909 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 17.07.07, 14:23 Tez bym poszła na resztę dnia do wanny ale to juz 37 tydz. i obawiam sie że trzeba by pomocy do wyciagnięcia mnie z tej wanny bo sama sie nie wydostane zostało mi mycie sie na klęczkach, wczoraj u lekarza miałam problem podnieść sie z fotela po badaniu, czuje sie jak chipopotam a przytyłam 12 kg. I nie zanosi sie że w najblizszym tygodniu urodze mam przed soba jeszce napewno 2-3 tyg. czyli pewnie prawie do terminu dotrzymamy - 12 sierpien . Pocieszam się że to tylko 4 tygodnie.Choć jak myśle o porodzie przy takiej temperaturze to juz sama nie wiem co lepsze rodzić czy chodzić z brzyszkiem. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
sandrap5 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 18.07.07, 14:08 Apropos wagi ja tez z fotela mam problem sie podnieść wogóle wejśc mam problem tylko że ja przytyłam 20 kg. Jestem po prostu wieloryb bez wody w te upały. Mnie sam poród nie przeraża w ten upał bo w szpitalu na porodówce są klimatyzowane sale. Za to nie wyobrazam sobie połogu w te upoały. Ale kulac sie tez jest ciężko. Darmowa klimatyzacja dla ciężarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
aszyku Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 17.07.07, 16:00 Ale ten czas teraz szybko leci już 35 tydzień na szczę ście remont skończył się kilka dni temu i powoli sprzątamy to znaczy ja to niewiele robię bo i tak nie jestm w stanie. O 3 dni strasznie bolą mnie nogi coś okropnego a jak już trochę dłużej postoję w kuchni to już w ogóle. zakupy też już prawie zrobione i właśnie przymierzam się do prania i prasowania. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
basza7 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 18.07.07, 11:11 hej. mi tez sie skonczyl remont. walizka spakowana (konkretnie aż trzy) i jutro zaczynam 38 tydzien.juz prawie koncówka.nie moge sie doczekac,ale chcialabym wytrzymać jeszcze z tydzien.pozdrowienia dla sierpniowych mam Odpowiedz Link Zgłoś
sandrap5 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 18.07.07, 14:05 Hej W piatek skoncze 38 tydzień. termin na 3 sierpnia. najbardziej jest to zaskakujące że ciąża była zagrożona najpierw krwawiłam potem dwa razy hamowano mi przedwczesny poród. A po odstawieniu leków nic sie nie dzieje miałam szybko urodzić( z pierwszym dzieckiem w 12 godzin po dostawieniu leku byłam na porodówce- zreszta urodziła się w 36 tyg) .A teraz sie kulam i kulam i nie zanosi sie by szybko sie cos zaczeło.. lekarka mówi że miałą takie przypadki że ze spokojem. Tylko że ja cały czas mam skurcze no oczywiscie nie do porodu. czasmi mnie chwyca mocniejsze nawet taki co 5 min ale tak szybko jak sie pojawiły tak szybko mijają. Poza tym jestem juz tak wielka że nie moge się doczekac rozwiazania podobno dzidziuś ma już 3500g!!! To dla mnie całkiem nowe emocje poprzednio lezałam w szpitalu i poród zaczał się szybko nie oczekiwanie. A teraz nie umiem tak spokojnie siedzieć w domu. Torba spakowana wszystko dla maleństwa od dawna gotowe ( bo myslałam że jednak urodze przedwcześnie) A tu nic.Leżę większość czasu( po 30 tygodniach leżenia MIEŚNIE ZASTANE0 I NIE WIEM CO Z MYSLAMI ROBIĆ. Jedynej rozrywki dostarcza mi 2 letnia córka. A przy tym mnóstwa wątpliwości jak ja dam radę z dwójką maluchów. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1909 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 18.07.07, 14:49 Szcześciary ja o klimatyzacji na sali porodowej mogę tylko pomarzyć. mąż przytargał do domu taki mały klimatyzator na kostki lodu nie wiem tylko czy będzie czas o nim myśleć jak będzie czas do szpitala. 37 tydz. miękka szyjka i nic więcej i torba nie spakowana, w ubiegłym tygodniu przed wizytą u lekarza myślałam o pakowaniu ale jakoś mi przeszło, idę jeszcze na jedną wizytę 30-go i chyba przed tą wizytą się spakuję. Też dla dzieciątka dawno wszystko uszykowane, częściowo dlatego, że bałam się że teraz w końcówce nie dałabym rady z przygotowaniami bo czuje się jak chipopotam i jeszcze te upały. Chciałabym jeszcze ze dwa tyg. wytrzymać ale zobaczymy jak będzie, lekarz się śmial, że od 23-go mam zwiększyć aktywność fizyczną - łatwo powiedzieć gorzej wykonać, mieszkam na 4 piętrze w bloku bez windy i już mam problem wejść na górę. Życzę nam wszystkim przyzwoitej i umiarkowanej pogody kiedy przyjdzie nasz czas. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniahrrr Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 18.07.07, 22:55 ja próbowałam się spakować i nic. Jakoś się nie udaje, bo okazuje się, ze jeszcze paru rzeczy mi brakuje, ale za to byłam dziś u koleżanki, która wczoraj urodziła śliczną córeczkę. Byłam w szoku jak zobaczyłam maleńką, bo już nie pamiętam mojej córeczki takiej małej, a urodziłam ją 4 lata temu. W sumie mam prawo do niepamięci.Zetknięcie z takim maleństwem spowodowało, że zacząłam się zastanawiać jaką będę mamą dla moich dwóch córeczek (jedna jeszcze w brzuszku), czy poradzę sobie ze wszystkim, czy nie zaniedbam starszej, czy starczy mi cierpliwości i czy nie powtórzy się to, co przeszłam ze starszą, czyli 3 miesiące płaczu nonstop i uspakajanie się tylko przy piersi. Oprócz tych dylematów wszystko w najlepszym porządku. Toczę się powoli, klnę na upały, nadal rosnę no i czekam, czekam, czekam(termin-07.08)Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.matylda Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 19.07.07, 12:47 Jestem w 36 tygodniu i sie kulam Maly juz wazy ok 3000,a ja mam 157cm wzrostu.Czuje sie jak wieloryb i ciezko mi sie ruszac,ale ogolnie czuje sie swietnie.Termin 16 sierpnia,rodze w Szwecji,i zaluje ,ze nie w Polsce.Szwecja jest mocno przereklamowana przynajmniej pod wzgledem rodzenia szwedki rodza w 42 tygodniu.....szpitale brzydkie oni maja na wszystko czas ,a USG przysluguje raz podczs calej ciazy.Pozdrawiam!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elizabeth81 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 19.07.07, 13:30 Witam, mój termin 04.08. Nastawiam sie na poród w wodzie. Narazie jestem tylko lekko przerażona. Dziś ostatnia wizyta u mojego doktorka - niestety idzie na urlop Torba jeszcze nie spakowana, chociaż każdej nocy kiedy zaczyna boleć brzuszek dostaje schizolka i obiecuję sobie, że jutro to juz na pewno się spakuję.I tak siedze sobie w nagrzanym mieszkanku sama jak palec i czekam i martwię się i boję. Pozdrowioka dla wszystkich sierpniowych mam. Odpowiedz Link Zgłoś
tasiulka20 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 19.07.07, 14:09 ja jestem teraz w 38 tyg a termin mam na 3 sierpnia i oczekuje córeczki dzis idę dolekarza bo strasznie boli mnie krocze no i od jakiegoś czasu wystepuja u mnie coraz to częściej skurcze przepowiadające... boję się strasznie samego porodu ale z drugiej strony chce już miec to za sobą Odpowiedz Link Zgłoś
aga1909 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 22.07.07, 12:55 Witajcie widzę, że coś przymarniałyśmy przez ostatnie dni. Sama też jestem coraz bardziej ociężała i leniwa. Wszystko już mamy kupione na przyjęcie naszej córeczki, po niedzieli spakuje wreszcie torbę, choć jakoś mi odeszła ochota do tej czynności, 30 lipca ostatnia wizyta u lekarza i pozostanie czekanie. Najbardziej dokuczają mi puchnące nogi i zastarzała kontuzja kolana, teraz pod koniec ciąży niestety daje znać o sobie. Poza tym zaczynają się telefony czy już urodziłam, a przecież do terminu zostały jeszcze 3 tygodnie (12.08) nie wiem czemu tak wszystkim tak pilno, ja sama narazie podchodzę na spokojnie - zobaczę tylko jak długo Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziubeq Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 22.07.07, 18:32 no muszę się pochwalić moim suwaczkiem tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;47/st/20070814/k/1a0b/preg.png[/img] termin na 14.08 chociaż z każdą wizytą tp się zmienia był już nawet 08.08 ( dzień moich urodzin) więc liczę, że rozpakuję się wcześniej ;o) pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiam1231 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 24.07.07, 17:50 Dziewczyny, możecie mnie wykasować z listy sierpnióweczek !!! Okazało się, że moja córeczka postanowiła opuścić szybciej brzuszek i przyszła na świat 15 lipca (a termin miałam na 9-12 sierpnia). Akcja porodowa zupełnie mnie zaskoczyła, choć czułam skurcze tzw. przepowiadające. Czytałam, iż mogą się one pojawiać nawet 3 tyg. przed terminem, więc podeszłam do sprawy spokojnie, aż tu nagle skurcze zaczęły pojawiać się, co raz częściej. Rodziłam na Żelaznej - super szpital, wspaniała opieka !!!!! (dodam, iż nie zapłaciłam ani grosza, więc moja rada: nie przepłacajcie i tak super standardów, lepiej zostawić kaskę dla maluszka). Rodziłam bez znieczulenia, bo uparłam się, że jestem wytrzymała na ból i dam radę. Moja druga rada to: KONIECZNIE ZE ZNIECZULENIEM !!!!!!!!!!!! Na to akurat nie żałujcie pieniędzy. Poza tym wszystko wspominam z uśmiechem a ból szybko się zapomina Jak macie jakieś pytania służę zdobytym doświadczeniem Odpowiedz Link Zgłoś
basza7 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 24.07.07, 18:39 hej. fajnie ze wszystko ok. ja tez chce rodzic na Zelaznej. mam pytanko. czy jak bylas to odeslali jakies osoby bo nie bylo miejsc? ja bardzo sie tego wlasnie boję. ja nie mam swojej poloznej.mam pytanko.czy czaly czas byla przy Tobie polozna jak rodzilas? jeszcze raz gratuluje dzidzi.pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiam1231 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 07:50 Dziękuję "basza7". Jak mnie przyjmowali w izbie przyjęć czekały do przyjęcia po mnie dwie rodzące i zostały przyjęte bez problemu. Wszystko odbywało się w spokoju i atmosferze życzliwości. Na sali ogólnej porodowej było dużo pacjentek i to z rozwarciem na 7-8 cm, więc ja czekałam w sali jednosobowej i już tam zostałam bo ciągle przyjeżdżały nowe pacjentki na cito. Gdy byłam już na oddziale położniczym przez pierwsze trzy dni było bardzo dużo pacjentek. Nawet wykorzystano łóżka na korytarzu (trochę kiepsko, ale to sytuacja przejściowa). Pod koniec tygodnia natomiast leżałam sama na sali, bo bardzo dużo kobiet wypisali na weekend. Oczywiście nie jest to kwestia weekendu, lecz przypadku. Odnośnie położnej, nie miałam wykupionej położnej i rzeczywiście nie była cały czas przy mnie. Między czasie przyjmowała dwa porody. Niemniej jednak w ogóle mi to nie przeszkadzało, po prostu nie była potrzebna cały czas. Przychodziła kontrolnie zrobić KTG, sprawdzała rozwarcie, radziła jak leżeć i co robić w danej chwili i zostawiała nas z mężem w atmosferze intymności. Gdy już rozpoczęły się skurcze parte była przy mnie do końca. Na sam koniec przyszła pani doktor i jeszcze ktoś z personelu do odbioru dziecka. Położna (pani Jola M.) była rewelacyjna !!!!!!! Na koniec zrobiła mi kąpiel, przyniosła obiad wraz z kolacją oraz pozwoliła mojej rodzinie wejść na sale porodową (!!!) Czułam się otoczona opieką i nie zapomnę jej do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
basza7 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 10:03 hej. dziekuje Ci bardzo za informację. trochę sie uspokoilam. bardzo mi zalezy zeby urodzic na Żelaznej i mam nadzieje, ze mi sie uda (zwlaszcza,ze to najprawdopodobniej nastapi juz niedlugo ). pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz zycze wszystkiego dobrego!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia120 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 14:26 Witam mam pytanko do dziewczyn które juz urodziły, jak u was przebiegla akcja porodowqaa tzn co czułyscie przed i ze to juz niebawem nastapi ja mam termin na 8 i od 2 dni boli mnie tak jakby miednica i dol brzucha i nie wiem czy to juz niedlugo urodze,z gory dziekuje za info pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
bazia12 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 09:44 Witam, ja również proszę o wykreślenie z listy Miałam termina na 3.08 ale moja córeczka urodziła się 20.07. o 6.45. Dziewczyny to naprawdę jest do przeżycia - nawet bez znieczulenia tak jak to było w moim przypadku (nie mogłam go mieć ze względu na stan zdrowia). Powodzenia dla wszystkich Mam i ich Dzieciątek. Odpowiedz Link Zgłoś
noemip Re: przyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 15:10 Hej za to ja się dołączam chłopiec, termin 9 sierpnia do tej pory robiłam masę rzeczy, nawet się przepracowałam. A teraz... dno. Córka wyjechała z dziadkami i całe szczęście, bo prawie nic nie jestem w stanie robić... Śpię ok. 10 godzin na dobę (na raty, bo w nocy śpię akurat kiepsko), ale i tak jestem ciągle senna. Czy ktoś tak ma? Odpowiedz Link Zgłoś
knight_of_nee Re: przyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 15:57 ja mam urodzić pod koniec sierpnia i też zaczynam nie spać w nocy, za to jak mąż wyjdzie do pracy potrafię zasnąć znowu i spać do 10-11. koleżanki które mają już dzieci radzą żeby spać do oporu bo później nie ma już takiej możliwości. ale na zapas nie da się wyspać Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 16:01 Oj szkoda ze na zapas nie da się wyspać Też mam problemy ze spaniem straszne i później chodzę półprzytomna w dzień... Na szczęście już niedługo maluszek przyjdzie na świat. Jeszcze tydzień i lekarz kazał przestać sie oszczędzać Pozdrawiam wszystkie sierpnióweczki Odpowiedz Link Zgłoś
fibik Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 15:36 Witam. Mam termin na 5 sierpnia i też już nie mogę sie doczekać mojego maleństwa, które swoją drogą ma ważyć około 4kg. W poniedziałek byłam na usg i pani dr powiedziała że mój synek jest duży, jakieś 4 kg. Trochę się przeraziłam bo mam jeszcze 2 tygodnie, jak on jeszcze urośnie to nie wiem jak urodzę!! Torbę mam spakowaną od 2 tygodni bo myślałam że urodzę wcześniej- chyba nie jestem w tym odosobniona Jednak dowiedziałam się że naszemu dziecku jeszcze sie nie spieszy na. O porodzie o dziwo nie myślę, jakoś wiem że to ma nastąpić i tyle. Bardziej przejmuje się zdrowiem mojego maleństwa. Oczywiście jest wszystko oki ale jak go nie wyjmią i nie powiedzą że jest zdrów jak rybka to będę sie martwić. A tak ogólnie mam kilka skurczów na dzień i czasami taki ból miesiączkowy ale przechodzi po kilku minutach no i często boli mnie w pachwinie prawej, nasz synek się rozpycha pozdrawiam wszystkie sierpniówki, oby wszystkie miały lekkie porody!!! Odpowiedz Link Zgłoś
noemip Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 16:46 Oj, ja też czuję te błyskawice w prawej pachwinie... I też się martwię, że będą kłopoty z dzieckiem (sama jestem alergiczką, a moja córka też), ale może będzie dobrze... Trzymajcie się dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
paulutek Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 18:02 Ja mam termin na 26.Problemów ze spaniem nie mam (nie licząc wstawania na siusiu),wstaję nawet wcześniej niż przed ciążą.Tyle,że o wiele wcześniej robię się senna,zmęczona...Torba jeszcze nie spakowana,w wyprawce brakuje kilku drobiazgów,chyba nie zdaję sobie sprawy,że teraz to już może się zacząć lada chwila...Młody rozpycha się czasem tak,że myślę,że brzuch mi pęknie,o porodzie też jakoś nie myślę,oby maluch był zdrowy to wszystko inne wytrzymam!!! Pozdrawiam wszystkie mamy sierpniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Aktualna LISTA .... + urodzone dzieci :)) 25.07.07, 20:47 OTO NASZA LISTA .......... URODZIłY: sylwiam1231 - (termin 9-12.08.2007) - córcia 15.07.2007 bazia12 - (termin 03.08.2007) - córcia 20.07.2007 OCZEKUJA SWOICH POCIECH: sandrap - termin 03.08.2007 tasiulka20 - termin 03.08.2007 elizabeth81 - termin 04.08.2007 kociu82 - termin 04.08.2007 jadzia.orbitrek - termin 04.08.2007 basza7 - termin 05.08.2007 fibik - termin 05.08.2007 aniahrr - termin 07.08.2007 wolanka79 - termin 08.08.2007 ewcia120 - termin 08.08.2007 eabronki - termin 08.08.2007 k.sameryf - termin 08.08.2007 noemip - termin 09.08.2007 piwonia81 - termin 11.08.2007 borysoskar - termin 11.08.2007 aga1909 - termin 12.08.2007 anka76 - termin 12.08.2007 monika 7920 - termin 13.08.2007 dziubeq - termin 14.08.2007 krokodylek1313 - termin 15-22.08.2007 agnieszka.matylda - termin 16.08.2007 sierpniowa.mama1 - termin 17.08.2007 polazgateska - termin 17.08.2007 em-em71 - termin 18.08.2007 cathrinn - termin 18.08.2007 aszyku - termin 19-24.08.2007 mmagda34 - termin 20.08.2007 misinka81 - termin 26.08.2007 paulutek - termin 26.08.2007 kobago - termin 27.08.2007 mamaania7 - termin 30.08.2007 knight_of_nee - termin 31.08.2007 PAMIETAJCIE ............... Razem zawsze raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 20:50 Lista uzupełniona ))) Ja dzis kończe 36tc. Wczoraj KTG zarejestrowało 1 skurcz, ja tam go nie poczułam w ogółe.... Juz iwem, że przy moich problemach z dolna częścia kręgosłupa , najprawdopodobniej bede miała bóle własnie z tamtąd... Bardziej bolesna Nie jest to pocieszające, ale juz moge się nastawic psychicznie .... Odpowiedz Link Zgłoś
aniahrrr Re: przyszle sierpniowe mamy :) 25.07.07, 22:30 a mnie już zaczął odchodzić czop śluzowy, hmmmm.... i ktg zarejastrowało skurcze macicy, które zaczynam coraz częściej odczuwać. Poza tym bóle podbrzusza jak na miesiączkę, czasem kręgosłupa i cholerne po wewnętrznej stronie ud. Termin mam na 07.08, ale jak urodzę wcześniej, to na pewno dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
basza7 Re: przyszle sierpniowe mamy :) 26.07.07, 07:16 hej. ja skonczylam 38 tydzien i nic. co jakis czas mam skurcze ale nie sa bolesne wiec pewnie nic nie znacza. kurcze chce juz urodzic a na ktg nic... nawet wyciagnelam sobie plyte z cwiczeniami dla kobiet w ciazy i lipa. dzis ide do gin na kontrole. ciekawe co mi powie.pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kiekrzanka Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 26.07.07, 11:18 hej też mam termin na sierpień jestem z Poznania poza tym że w nocy wstaję po 4 razy na siusiu to ok czuje dziecko jak "łazi" po całym brzuszku i nie ruszam sie z domu a obecnie jesteśmy z mężusiem w trakcie przeprowadzki do mieszkania i tylko jest malowane a gdzie reszta boję się że nie zdąży nim dzidzia przyjdzie na świat, mama pracuje dorywczo zajmuje się dziećmi sąsiadki, siostra codziennie spotyka się z swoim facetem, mężuś mój robi nadgodziny w pracy bo sezon wakacyjny, ojciec czyta gazety lub ogląda TV, a brat pracuje - więc wczoraj spakowałam się w kartony, torby spakowane do szpitala, czytam gazety o dzieciach i nudzę się jak diabli, nie mogę usiedzieć długo w jednym miejscu i ciągle wynajduję sobie nowe zajęcia... pozdrawiam wszystkie Sierpniówki z Poznania (ja wybrałam Lutycką!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: krokodylek 26.07.07, 17:21 a jakie masz problemy z kręgosłupem? Pytam bo sama mam "zepsuty" kręgosłup i ciekawi mnie czy to ma jakiś wpływ na poród. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1909 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 26.07.07, 19:31 Witajcie! Kończę 38 tydz. i od tygodnia nie oszczedzam się za bardzo zgodnie ze wskazówkami lekarza, coraz częściej dokucza mi kręgosłup i rozchodząca się miednica, niby skurczy nie odczuwam ale jakoś dziwnie zaczynam sie czuć, w nocy nie mogę spać, wałęsam sie po domu, wyglądam przez okno, czytam i chyba za duzo myślę ale nie o samym porodzie tylko o tym żeby z moja malutka było wszystko dobrze. W poniedziałek idę na ostatnia wizytę to może dowiem się coś wiecej o moich postępach w drodze do czekającego mnie porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrap5 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 30.07.07, 22:43 Hej Dziś minąl 39+3 dzień ciąży i dosłownie nic!!! Mam 3 centymetry rozwarcia i raz z falstartem trafiłam do szpitala. Lekarz kazał mi chodzic i wszystko robić( niewykonalne bo jestem za ciężka) Ale chodze na zakupy spaceruje zajmuje sie strszą córka. Ale nic myłam podłogi na klęczkach lodówkę i nic!!!Więc penie bedę rodzic po terminie a termin na piątek 3 sierpnia. Ostatnie usg wykazała 4000g wage dziecka!!!! A ono ani myśłi wyjśc. Przypomne że dwa razy hamowano mi poród przedwczesny brałam fenoterol i leżałam plackiem. A teraz naet szyjka twardas i się nie chce rozwierać mimo że skurcze mam codziennie nawet co 2 minuty ale mijają po godzinie dwóch. I tak się kulamy. Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Do mamaania7......... 27.07.07, 13:19 Ja mam krzywą kość ogonową , co za tym idzie bolesności w dolnym odcinku kręgosłupa. Nie mogę leżeć na wznak, tj. na plecach, bo potem mam ogromne trudności ze wstaniem...., bo boli jak diabli. Zawsze sie umęcze przy robieniu KTG.... Położna powiedziała mi, że w takich przypadkach przewaznie występuja własnie bóle przy porodzie te od kręgosłupa, te bardziej bolące. Wiem, że bede musiała byc dzielna, ale bede robiła wszytsko aby tylko poród juz na sali porodowej przyspieszyc .... worek sake, wieszanie sie na sznurach, siadanie na spec taborecie.... To bardziej boli , bo jest wiekszy nacisk na macice, ale poród idzie szybciej...i dopiero mam zamiar wskoczyc na fotel porodowy - NA PLECY - jak tuż przed samym porodem, aby jak najmniej lezec na plecach ..... Moja mama dała rade, to i ja dam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Do krokodylek... 27.07.07, 14:37 No to widzę że mamy podobne dolegliwości tylko ja do tego mam okropnie krzywy kręgosłup bardzo wygięty do przodu odcinek lędźwiowy a ta wada w ciąży się pogłębia Cóż trzeba zacisnąć zęby, w końcu czego się nie robi dla maluszka Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 28.07.07, 09:40 Jestem zła Tyle, że w tym wypadku nie mogę mieć do nikogo pretensji, chyba, że do własnego organizmu. Tak wychwalany przez lekarza, mnie rozczarowuje. O co chodzi? W pierwszej ciąży urodziłam w 42 tygodniu. Ostatnie dni były koszmarem, stanęło na wywoływaniu oxy, przebijaniu pęcherza, itp. W tej ciąży lekarz od połowy straszył mnie rozwarciem, najpierw 0,5, potem 1 cm. Zalecał spokojniejszy tryb życia, polegiwanie i takie tam. Ja się frustrowałam, że nie pamiętam o odpoczynku, że dzień za krótki, jednak lubiłam to swoje rozwarcie, bo dawało cień szansy na szybszy, a przy tym w pełni naturalny poród, bez wspomagaczy. I teraz najlepsze Po ostatniej wizycie dowiedziałam się, że raczej nie mam co liczyć na 38, 39 tydzień, mam nastawić się psychicznie na 41, bo zmian żadnych nie ma; poza tym bzdety, że ślicznie wyglądam, że powinnam się cieszyć, że czuję się świetnie, że pomimo tak zaawansowanej ciąży przykre dolegliwości związane z tym okresem praktycznie mnie omijają... Obawiam się, że mogę mieć powtórkę z rozrywki. Z tym, że wtedy nie miałam dziecka, mogłam sobie bez stresu pozwolić na pobyt na pato, monitorowanie stanu przez kilka ostatnich dni, tym razem bardzo chciałabym uniknąć takiej sytuacji. Poza tym, każdy tydzień na + oznacza większe dziecko. Jestem dość wąska w biodrach, poprzednio skurcze parte zajęły mi ok. godziny, bo młode było spore i wolno przechodziło przez kanał rodny. Jak będzie tym razem? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 28.07.07, 13:01 Ja jestem w 35 tygodniu i od dnia dzisiejszego lekarz kazal przestac sie oszczedzac zeby przyspieszyc porod właśnie ze względu na to że jestem malutka szczupła i wąziutka w biodrach Ale jak maluch nie jest gotowy do wyjścia to i tak nie wyjdzie choćby sie nie wiem co robiło... Taki już nasz los dziewczynki drogie. Tylko się poświęcamy i poświecamy... Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 28.07.07, 15:35 Dokładnie. Musi zajść reakcja biochemiczna, sama fizyka nic nie pomoże. Ech! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 28.07.07, 16:19 Widok maluszka wszystko wynagrodzi, nawet trudy porodu. Tak mi przynajmniej powtarzają wszystkie dzieciate koleżanki Mam nadzieję że sie to sprawdzi i w moim przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
agamartynka Re: pzyszle sierpniowe mamy :) 28.07.07, 18:07 Hej! Ja też mam termin na 15.sierpnia ale już nie mogę doczekać sie kiedy moja córcia będzie na tym świecie. Z dnia na dzień wyglądam objawów zbliżającego się porodu i nic a na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że najprawdopodobniej będzie ze dwa tygodnie wcześniej. Znając życie to urodzę jeszcze po terminie i to przez kroplówkę tak jak było z moim pierwszym dzieckiem. A czy któraś z was będzie rodziła we Wrocku na klinikach? Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Opuchnięte stópki .... :(((( 29.07.07, 09:48 Wczoraj wieczorem zauważyłam, że moje stópki postanowiły sie powiększyć <beczy> Bidulki spuchły ... Dzis opuchlizna trochę zeszła, ale nadal jest ...... Na razie to tylko stópki, mam nadzieje, że na nich opuchlizna zaprzestanie, ale teraz juz niczego nie jestem pewna ...... Wiecie moze, co może ulżyc takim spuchniętym stópkom ???? Macie jakieś patenty ????? Odpowiedz Link Zgłoś
basza7 Re: Opuchnięte stópki .... :(((( 29.07.07, 10:19 hej. ja tez sie juz nie moge doczekac porodu. na poczatku pani doktor kazala mi bardzo uwazac, poniewaz skracala mi sie szyjka i moglam urodzic za wczesnie, a teraz jak juz jest 39 tydzien szyjka sie nie skraca...lipa. objawy wskazujace na porod tez sie nie pojawiaja. tez pewnie czeka mnie 42 tygodni ciazy...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaania7 Re: Opuchnięte stópki .... :(((( 29.07.07, 12:28 Już bym wolała opuchnięte stópki niż rączki jak to jest u mnie Wstaję rano a tu palce jak parówki w dodatku zdrętwiałe i ciężko cokolwiek zrobić rano. Niby ból przechodzi w ciągu dnia ale opuchlizna zostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
aniahrrr urodziłam:) 30.07.07, 18:17 dziewczyny-dopadam z listy oczekujących. w sobotę 10 dni przed terminem urodziłam zdrową, sliczną córeczkę. właśnie słodko śpi w drugim pokoju. o porodzie nie chcę pamiętać, bo w porównaniu z pierwszym był trochę gorszy ( skurcze żadsze, ale mocniejsze). teraz po raz drugi w swoim życiu ,a dodatek z bolącymi od nawału mleka piersiami, wkraczam w rolę bycia mamą noworodka. życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
misinka81 Re: Opuchnięte stópki .... :(((( 29.07.07, 19:49 Leżeć z nogami wyciągniętymi przed siebie No i poruszać trochę stopami, nie siedzieć za dużo. Przynajmniej to pomaga w moim przypadku. Ja jutro zaczynam 37 tydzień, odczuwam skurcze przepowiadające i już chyba przestanę się oszczędzać i odpoczywać, bo nie mam zamiaru urodzić po 40 tygodniu. Już mam dosyć, bo każdy ruch to kombinacja wielu innych, latanie do łazienki w nocy co 2 godziny...Ja już chcę urodzić !!!! Odpowiedz Link Zgłoś