oposs Re: marzec2004 22.09.03, 08:50 jak tam po weekendzie??? Letnim ostatnim zresztą? Ale cudowna pogoda - u mnie spacerki, spacerki, spacerki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga Re: marzec2004 22.09.03, 10:09 Hej Wlasnie, przyszlam dzis wczesniej do pracy coby sobie poczytac co u Was slychac, a tu "brak nowych wiadomosci" Ja tez spedzilam weekend na spacerkach i na dobrym obiadku. Stad brzuszek jest juz calkiem spory Od czasu do czasu czuje ruchy, ale takie bardzo delikatne i tez bardzo rzadko. Niestety, jestem przeziebiona i Emilka tez Pozdrawiam Aska Odpowiedz Link Zgłoś
fikusa Re: marzec2004 22.09.03, 12:12 Mieliśmy super weekend! Totalnie odeszłam od spraw codziennych, pracy, itp. Ola w ogóle nie protestowała, myślę że dawka świeżego powietrza i mojego dobrego nastroju, luzu, dobrze jej zrobiła. Tyle, że robiliśmy w podróży więcej przystanków niż zwykle. Pogoda świetnie dopisała, bo nie tylko że było wyjątkowo ciepło jak na koniec września, dużo słońca (trochę się opaliłam), to jeszcze fajnie wiało - nie za słabo, nie za mocno, nie zrywami, tylko w miarę stały wiatr, można było płynąć jednym halsem przez 15 minut i nic nie zmieniać, naprawdę wspaniale. Trochę emocji związanych z rywalizacją, ale nie za bardzo, bo to bardziej zabawa. Naprawdę spędziliśmy wspaniały weekend. Tylko jak tu teraz pracować ? Pozdr, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: marzec2004 22.09.03, 12:31 Aska, ktory to tydzien, ze czujesz juz ruchy? U mnie 14 i zadnego "bulkania", ale to chyba za wczesnie, choc przy drugim dziecku, to juz w 15 moga sie pojawic. Na przeziebienie - najlepiej rutinoscorbin (w duzych ilosciach), herbatka malinowa i czosnek, dobry jest tez grejfrut - ma duzo wit. C. Emilka? Znasz juz plec? Justyna, to Jas czy Ola? Co czujesz? Co mowia? Moj weekend tez spacerowy, korzystalismy z pieknej pogody. Brzuszek powoli sie pojawia, robi sie twardszy i w niektore spodenki juz sie nie miesci. To juz nie ma zartow Zaczyna sie Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga Re: marzec2004 22.09.03, 12:49 Hej Jestem w 16 tygodniu (wg lekarza) a wg mnie w 17 (termin mam na 5.03.04.). Emilka to moja coreczka, ma 3 latka. Natomiast w brzuszku jest prawdopodobnie zynek. Lekarz stwierdzil to na 100% (napisal tak na kartce do mojego meza). Nie chcialam znac plci, za to moj maz bardzo. Lekarz dal mi zapieczetowana karteczke i nawet nie kusilo mnie zeby tam zajrzec. Niestety, moj maz skoro nie mogl podzielic sie ze mna swa ogromna radoscia, podzielil sie nia z Emilka. Zrobili z tego straszna tajemnice 'nie wolno mowic mamie'. Emilka nie powiedziala mi bezposrednio, uslyszalam mimochodem, jak mowila malpce, swojej ulubionej zabawce: 'bede miala braciszka, ale to tajemnica, tata mowil, zeby nie mowic mamie'. Tym sposobem zupelnie niechcacy wiem wszystko. Co do ruchow to przyznam ze sa delikatne. Nie czuje ich codziennie. Ale czasem 2 razy na dzien. Pierwsze poczulam tydzien temu. Pozdrawiam i dziekuje za rady na przeziebienie Aska Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 22.09.03, 15:13 Chyba popadam w paranoję, a może to normalne? Byłam dzisiaj u lekarza, i zapytałam go na jakiej podstawie powie mi że wszystko jest OK z dzieckiem skoro nie chce robić USG. Odpowiedział, że na podstawie wielkości macicy, jakoś mnie to nie przekonało i powiedziałam, że chcę zobaczyć na ekranie serduszko, bo dla mnie to sygnał, że dziecko sobie spokojnie tam siedzi. Zrobił mi to USG, ale tylko dla świętego spokoju, szybko pokazał mi serce dziecka, przy okazji zdążyłam zauważyć kręgosłup i główkę. Trwało to dosłownie chwilę, zanim zeszłam z tego fotela i przypomniałam sobie o wydruku już zdążył wyłączyć sprzęt,i to bardzo zepsuło mi humor, przecież dla matki wszystko jest ważne, a szczególnie zdjęcia swojego nienarodzonago dziecka. Wogóle był chyba w nieszczególnym humorze, bo jak powiedziałam mu że na początku 16 tygodnia czułam pierwsze ruchy poddał to pod wątpliwość, a to przecież coś zupełnie innego niż te wszystkie wewnętrzne odgłosy. Na szczęście wyniki mam rewelacyjne hemoglobina 12,5 . Przynajmniej to mnie cieszy. Aga i 16 tygodniowy Ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
fikusa Re: marzec2004 22.09.03, 15:25 Mam przeczucie, że to dziewczynka, ale to może być naciągniete tym, że mam synka, to do kompletu fajnie byłoby mieć teraz dziewczynkę. Jaś to nie będzie na pewno, bo Jasia już mam. Mama mówi, że za ładnie wyglądam jak na dziewczynkę, a ja ... i tak myślę, że to dziewczynka. Mam nadzieję, że na następnym USG wyjdzie, teraz nie było widać. Chcę wiedzieć, bo wtedy będę mogła "mówić/myśleć" do Maleństwa po imieniu jeszcze zanim się urodzi, i zwiążę się z nim mocniej. No i może kupię jakieś sukieneczki, bo bardziej uniwersalne ubranka odziedziczy po Jasiu...Zobaczymy. Niepewność też ma swoje zalety, byle nie trwała za długo. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: marzec2004 23.09.03, 09:07 Ja też mam pewne podejrzenia co do płci. Myślę, że to będzie chłopczyk. A myślę tak dlatego, że czuję się i wyglądam KOMPLETNIE inaczej niż jak byłam w ciąży z moją córeczką. I to wcale nie ulegam takim opiniom, że na chłopaka, to tak, a na dziewczynkę to tak, ale chyba coś w tym jest, że na odmienną płeć ciąża przebiega inaczej. Hmmmm, nie chcę się nastawiać, bo chciałabym mieć chłopca......Na 100% będę wiedziała pod koniec października. Na razie "pielęgnuje" w sobie Maleństwo. Pa, Miłego Dzionka ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: marzec2004 23.09.03, 09:39 Dziewczyny ja w tej ciąży jak na razie wyglądam okropnie, na brodzie i czole i wokół ust zrobiły mi sie takie suche zcerwone plamy, które ciągle smaruję ale to nic nie daje, a tak poza tym to czuję już bardzo delikatne rychy mojego maluszka, ale tylko leżąc sobie wygodnie, podczas chodzenia nic jeszcze nie czuć, w porównaniu z tym co będzie później , bo będę miała przecież drugiego bobasa to rychy odczuwane na [początku są ledwie wyczuwalne i rzeczywiscie będąc w I ciąży można ichniezauważyć. Dziewczyny czy przytyłyście już coś, bo ja będąc w ciąży z Szymkiem przytyłam już chyba ze dwa, trzy kg (w całej ciąży 12 kg), a teraz jak na razie nic, chociaż brzuszek trochę mi już urósł, nie mam za bardzo apetytu i to mnie martwi, no i te powracające bóle głowy... Mój syn mówi że będzie miał braciszka, bo widzi co ja mam w brzuszku - czyżby działał jak Usg? Pozdrowienia Czy chodzicie do pracy?, bo u mnie bardzo dużo ludzi obecnie choruje i jestem tym trochę zaniepokojona. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 24.09.03, 08:35 Wróciłam dziś w nocy z drugiego końca Polski, gdzie byłam na weselu mojej kuzynki. W oba dni wytrzymałam do końca (pierwszy do 4 rano), wytańczyłam się, było super. Co do ruchów to jeszcze nie czuję chyba. Waga zmieniła się o 0,5 kg na plus od początku. Brzuszek już nawet rano jest większy, a nie wspomnę o wieczorze. Odebrał mi mąż wyniki dziś, chyba dobre, bo prawie nic się od poprzednich nie różnią. Ale mam do Was pytanie związane z toxo i różyczką. Otóż różyczka IGG 5,0 (do 10 wynik ujemny) a IGM 0,11 (do 0,9 wyn. ujem.) czy to oznacza, że nie mam przeciwciał i nie jestem odporna? Natomiast toxo IGG 17,4 (od 8 wynik dodatni) IGM 0,3 (do 0,9 wyn. ujemny) a tu wydaje mi się, że mam przeciwciała, ale teraz jest wszystko ok. Pomóżcie ja znacie odpowiedź. POza tym czuję się bardzo dobrze i czekam na pierwsze "trzepotanie motylich skrzydeł" w moim brzuszku. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 24.09.03, 12:18 Witam, Jestem taka niecierpliwa, nie wiem jak wytrzymam do 20.10, wtedy lekarz obiecał mi informację o płci, oczywiście liczę na to że dzidziuś ułoży się prawidłowo. Chciałabym dziewczynkę i coś tam w środku mówi mi, że to jest dziewczynka, chociaż "wyglądam" na chłopca. To moje pierwsze dziecko, więc nie mam porównania do poprzedniej ciąży. Waga przyrasta mi "książkowo", 0,5kg na tydzień. Pozostałe parametry wynikające z badań też dobre. Jedyny mankament, ale zupełnie na miejscu to rozrost brzucha, ma już przeszło 90cm w pasie, aż boję się myśleć co będzie w 9 miesiącu Pozdrowionka Aga i Ktoś (14.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
sylcia22 Re: marzec2004 24.09.03, 16:35 Ja mam takie pytanie...Jak sie wyglada na chlopca,a jak na dziewczynke?Jest to moja pierwsza ciaza i nie bardzo wiem o co chodzi...Pozdrawiam wszystkich,Sylwia z 13-tygodniowym "obcym" Odpowiedz Link Zgłoś
oposs do kj74 24.09.03, 14:53 Robiłaś te badania ze skierowania czy prywatnie ? Ile to kosztuje prywatnie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do oposs 24.09.03, 14:58 PRYWATNIE NIESTETY. Do gina chodzę prywatnie, więc kiedyś wybrałam się do przychodni licząc, że dostanę skierowanie. Pani dr powiedziała, że mogę je zrobi, ale na własną rękę. Czyli rozumiem, że Tobie lekarz ich nie zlecił? Mi też nie dał skierowania, bo powiedział, że nie ma potrzeby, ale wiesz jak to jest. I toxo i różyczka kosztują po 40 zł. Każde składa się z dwóch prób po 20. W sumie zapłaciłam 80 Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 24.09.03, 15:08 Właśnie wróciłam ze sklepu. Kupiłam dwie pary śpioszków i pajacyk bez nogawek. To moje pierwsze zakupy. Cóż, chyba zaczyna mnnie brać Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 25.09.03, 10:15 Ja już dawno "choruję" na gromadzenie ciuszków. Mam ich tyle i w tak różnych rozmiarach, że do roku czasu nie będę musiała niczego kupować. A przede mną jeszcze ponad 5 miesięcy do porodu... Aga i Ktoś (14.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 25.09.03, 14:30 Dziś znowu kupiłam ciuchy. Chyba musze omijać sklepy dla dzieci szerokim łukiem, bo jak tak dalej pójdzie to mi miejsca w szafie zabraknie. Znajomy lekarz rozszyfrował moje wyniki z różyczki i toxo. Niestey jeśli chodzi o to pierwsze to nie jestem odporna.To niedobrze, bo z kotami raczej nie mam kontaktu, ale z dziećmi tak Odpowiedz Link Zgłoś
anka_n uważjcie na siebie ! 25.09.03, 11:24 Cześć dziewczyny, Rzadko piszę, bo ciągle coś mi wypada. Wczoraj wróciłam ze szpitala, spędziłam 9 dni na patologii ciąży, czułam się już bardzo dobrze, aż tu nagle patrzę a ja krwawię, natychmiastowy telefon do lekarza, szpital, okazało się, że zaczęła odklejać mi się kosmówka/łożysko, na szczęście z dzieckiem wszystko w porządku, ale tego, co przeżyłam nikomu nie życzę. W tym samym czasie na oddział przywieziono dziewczynę z tymi samymi objawami, co moje, jej dzidziuś był młodszy o jeden tydzień, niestety USG wykazało, że płód obumarł, możecie sobie wyobrazić co ja wtedy czułam. Oddział był pełny różnorakich przypadków, okazało się, że prawie, co druga kobieta ma teraz problemy albo z zajściem w ciąże albo z jej donoszeniem. Uważajcie na siebie. Wkrótce napiszę więcej. Anka i kruszynka Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: uważjcie na siebie ! 25.09.03, 14:39 Aniu, ale już jest wszystko ok czy musisz np. leżeć? To straszne co napisałaś, ale trzeba być dobrej myśli. Buziczki Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: uważjcie na siebie ! 26.09.03, 10:52 Mam nadzieję, że u Ciebie już wszytko będzie OK. Taki pobyt wśród ciężkich przypadków źle wpływa na psychikę, współczuję i życzę zdrowia. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_6 Re: uważjcie na siebie ! 26.09.03, 12:05 Czesc marcowki, dzisiaj poczylam ogromna potrzebe dolaczenia do forum. mam wyjatkowo zly dzien jesli chodzi o samopoczucie. dopadly mnie jakies mega strachy. nie moge przestac myslec o tym czy dzidzius jest zdrowy, czy bedzie normalny. a jak nie to jak ja sobie wtedy poradze. wiem ze nie powinnamm tak myslec przede wszystkim dla dobra malego, ale to jest silniejsze ode mnie. Czy wy tez macie takie leki? jak sobie z tym radzicie? to moja pierwsza ciaza i wszystko jest dla mnie nowe i nie wiem co moze mnie czekac. Tlumacze sobie, ze mam tylko 26 lat, ze 97% dzieci rodzi sie bez wad genetycznych, ze wszystko bedzie dobrze. Jakis kryzysowy dzien mam dzisiaj... Pozdrawiam cieplo Kamila (11.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: uważjcie na siebie ! 26.09.03, 12:44 Witam dziewczyny po dłuższej przerwie Siedzę na zwolnieniu więc mam trochę czasu aby nadrobić zaległości. Przedwczoraj po pracy gdzie się porządnie nadenerwowałam zaczął boleć mnie brzuch. Zrobił się wielki jak piłka- byłam wręcz w szoku bo wyglądało jakbym była conajmniej w 6 miesiącu a nie w 15tyg.Wróciłam do domu, nieco pospałam a wczoraj wybrałam się prywatnie do ginekologa zapytać czy to jest normalne. Wyobraźcie sobie zaczął słuchać tętna maluszka a tam nic. Słucha znowu i nadal nic, 3 i 4 raz też nic nie wykazał, tak jakby serduszko wcale nie pracowało. Z tego zdenerwowania porządnie sie poryczałam. Całe szczęscie,że pod ręką było usg na którym na całe szczęście biło serduszko. Lekarz zapewnił,że wszystko w porządku, ale ja nie dowierzam i we wtorek idę do lekarza prowadzącego ciąże. Na razie mam leżeć,brać no-spę i coś jeszcze i porządnie odpoczać. Co przeżyłam, to moje -żadnej takich wrażeń nie życzę. A w nocy śniło mi sie ze urodziłam chlopca, ale był martwy, brrrr, makabra. Powiedzcie, że będzie dobrze, tak sie boję. Znów mi się chce ryczeć, buuuuuu. Wiecie, do tej pory za bardzo nie docierało do mnie że jestem w ciąży, zajęta pracą i roczną Weronką jakoś nie wczuwałam się specjalnie w ten mój stan. Od wczoraj cała sie trzesę żeby donosić tego maluszka. Tak bardzo go pokochałam i tak bym chciala zeby wszystko było w porządku. Pomódlcie się proszę. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
oposs Re: marzec2004 26.09.03, 12:26 Hej Kamila! Witaj! Jesteśmy w tym samym wieku i mamy ten sam termin! Mnie tez ostatnio dapadaja takie strachy - mąż mnie opieprza, że wymyślam i niepotrzebnie się denerwuję... Poza tym strasznie często się wkurzam o byle co i urzadzam niemalże dziskie awantury. Nie wiem jak on to znosi... Zrobił się wybitnie tolerancyjny - kiedyś by mi nie pozwolił na takie wariactwa tylko tka samo się odgryzł a teraz nie reaguje - czeka aż się wykrzyczę i przytula... Aż mi głupio potem... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_6 Re: marzec2004 26.09.03, 13:42 Moj maz mowi, ze za duzo czytam , wiec za duzo wiem i dlatego tak sie denerwuje. Stara sie uspokajac moje strachy i zazwyczaj mu to dobrze wychodzi. w 15 tyg bylam na usg i uslyszlam, ze to chlopiec, serduszko glosno bije, w tym tygodniu zaczelam chyba juz czuc malenstwo w brzuchu, wiec powinnam sie wyluzowac. z zazdrosica czytam o tym jak to kupujecie juz ubranka dla dzieci. ja boje sie zapeszac i nie chce jeszcze robic zakupow. Tak bym chciala, zeby juz byl marzec... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: marzec2004 26.09.03, 14:48 Te nerwy nas wykoncza. Ale to jest zamkniete kolo. Hormony powoduja wzocnione emocje, emocje steruja naszym zachowanie, wiec latwiutko sie wkurzamy i nakrecamy, a to znowu zle wplywa na nas same i nasze Maluszki. Nie ma recepty na to. Pewnie kochajacy i tolerancyjny maz, ktory przytula po tym jak na niego nawrzeszczysz to jedna z najlepszych terapii, ale..... nie wszystkie tak mamy : ( Praca, dom, ulica Eeeeee, tez mnie dopadaja jakies smuteczki. Moze sobie kupie jakies spioszki na pocieszenie...... . Mimo wszystko glowa do gory!! Caluje Was. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 27.09.03, 09:51 A ja staram się nie myśleć, że coś bęezie nie tak, ale czasem śni mi się w nocy (tak jak dziś),że krwawię. Do Kamili - witamy!!! Jest już nas kilka z terminem na 11. Oposs, Martushka, ja (chyba nie zapomniałam o nikim). Humor u mnnie ostnio dużo lepszy, ale rzeczywiście dobry nastój i irytację dzieli tylko baaardzo cieniutka nić Idę dziś do fryzjera (mam nadzieję, że humoru mi nie popsuje) Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: marzec2004 28.09.03, 18:26 Hej, marcowe, co u Was??? Czy już coś widać? Ja mam termin na 13 czerwca, i jeszcze nic nie widać, czekam z niecierpliwością, także na USG, które lekarka zapowiedziała dopiero po 20 tygodniu. Czy to normalne, że tak późno??? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: marzec2004 28.09.03, 18:31 To jeszcze raz ja, oczywiście termin ,mam na 13 marca, anie czerwca, w czerwcu dzidzia dopiera się pojawiła pod serduszkiem, dlatego wciąż mi w głowie ten cudny miesiąc) Odpowiedz Link Zgłoś
oposs Re: marzec2004 29.09.03, 08:53 kurczę, ale się wystraszyłam w sobotę wieczorem! O mało nie zemdlałam. Wzięłam sobie prysznic (nie za gorący - chociaż bardzo to lubię ale z oczywistych względów zrezygnowalam z tej przyjemności - a pod koniec mocno chłodnawy - dla ujędrnienia co niektórych powiększających się kawałków ciała) a potem przystąpiłam do codziennych wieczornych rytuałów wsmarowywannia tu i tam cudownych mazideł, jak zwykle stojąc przed lustrem. Zrobilo mi się ciut duszno, więc usiadłam i otworzyłam drzwi łazienki ale to na wiele nie pomogło, więc potruptałam do sypialni, gdzie się wietrzyło, usiadłam przy oknie i mi przeszło. Wróciłam do łazienki, żeby dokończyć upiększania i jak mi się czarno przed oczami nie zrobiło... Wróciłam szybko do łóżka, położyłam się a serce jak oszalałe... Mąż na mnie przerażony patrzył... przeszło mi po kilku minutach ale już nie wstawałam. Czy Wam się też takie zasłabnięcia przydarzają??? Kiedyś - na początku ciąży zrobiło mi się słabo w kościele ale wtedy był upał i nawet nie będąc w ciąży można było zemdleć... Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 29.09.03, 09:40 Mi również często robi się słabo, szczególnie w pomieszczeniach bez dopływu świeżego powietrza, albo przy nagłej zmianie pozycji, ale to normalne na tym etapie ciąży, więc nie martwi mnie to. Co do męczących myśli miewam ich sporo, dlatego mój lekarz jest zamęczany maksymalnie pytaniami, na szczęście jest bardzo cierpliwy. Czuję się dobrze, więc liczę, że moje samopoczucie odzwierciedla stan zdrowia dziecka, oczywiście modlę się o zdrowego, ślicznego dzidziusia i nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłoby być inaczej. Zapewnienia lekarza, który przecież podpisuje się pod diagnozą również działają na mnie uspokajająco. Niekiedy sama się zastanawiam, skąd te myśli... Aga i Ktoś (14.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: marzec2004 29.09.03, 12:06 Za te zasłabnięcia odpowiedzialne są chyba zmiany ciśnienia i fakt, że oddychasz za dwoje, a krew jest przepąpowywana ze zdwojoną siłą. Trzeba bardzo uważać. Jakieś smuteczki mnie dopadły. Nastrój z euforycznego zapadł się gdzieś w lej po bombie atomowej. Nagle zaczęłam myśleć, że nie dam rady..... Drugie dziecko, grubo po 30-tce.... czy starczy mi cierpliwości, siły? Wiem, że to nie czas na zastanawianie się, ale jakoś tak mi źle. Wiem, że największa radość to jest wtedy, jak się bierze takie pachnące, gładziuteńkie i delikatniutkie ciałko na ręce, przytula się je do piersi, całuje, ale......... to jeszcze tak długo Przed nami jeszcze cała paskudna jesień i zimna zima, brrrr. A, no i jeszcze na domiar wszystkiego dowiedziałam się, że L-4 w ciąży, to wcale nie jest 100% pensji, tylko jakoś tak to sprytnie obliczają, że i tak wychodzi znacznie mniej. Dla zainteresowanych przelicznik jest taki: srednia pensja z ostatnich 6 miesięcy, minus składki na ZUS, podzielone przez 30 dni daje stawke dzienną za czas choroby I jeszcze jedno "marcówki". Mam umówioną wizytę u mojej lekarki na 7 października, ale pojawiły mi się lekkie (podkreślam lekkie) białe upławy. Czy to jest powód, żeby biec do innego lekarza (moja do 7.10. jest na urlopie)? Z lekkim nostalgicznym smuteczkiem pozdrawiam Was (mimo wszystko) cieplutko, Mama Magda i 15 tygodniowy Brzuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 DO MAGDAWE 29.09.03, 15:09 No kochana, żadnych smutków, bo odbija się to na dzidziusiu. No chyba nie chcesz, żeby maleństwo się smuciło Co do upławów to te parę dni nie zrobi różnicy (o ile nie są gęste, zielonkawe lub brunetne i nic Cię nie swędzi). Ja sama w ubiegłym miesiącu miałam lekkie upławy i poczekałam do wizyty. Dostałam czopki dopochwowe i przeszło. Ale generalnie upławy trzeba leczyć już nawet nie ze względów zdrowotnych, bo to wiadomo, ale kobiety które ich nie leczą mają bardzo podatną skórę krocza na pękanie podczas porodu. Buziaki Kasia i brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
ju8 Re: marzec2004 29.09.03, 16:25 Kochane Marcówki witam po raz pierwszy. termin mam na 21.III i bardzo bym chciala aby moje dzidzi pojawilo sie na swiecie w pierwszy dzien wiosny. Teraz czuje sie juz dobrze, choc poczatki byly bardzo ciezkie. Pierwszw USG mialam w 4 tyg. poniewaz bylo podejrzenie o pozamaciczna, grugie w 8 dla sprawdzenia czy dzidzi bije serduszko......... bilo i to byl najcudowniejszy widok na swiecie! Od tego czasu nie widzialam maleństwa i zapowiada sie że zobacze dopiero w 20 tyg.( teraz jest 16), ale tydzien temu sluchalam serducha i musze sie pochalic, ze moje malenstwo ma ksiazkowe tętno. No i od tygodnia maluszek smyra mnie po brzuszku, nie za czesto niestety ale juz jestem szczesliwa. Co do mnie to nie m watpliwosci, ze jestem w ciazy. Jedyne pocieszenie to takie ze rosnie mi wlasciwie tylko brzuszek no i biust, ale jedno i drugie rosnie porzadnie. Przynajmniej ustepuja mi miejsca w autobusie, a ja dlugo jade do pracy. Co do obaw to mam je tak samo jak kazda z was moje kochane, i juz sie martwilam dlaczego prawie co noc snią mi sie koszmary. mysle ze jestesmy wszystkie tak wsłuchane we wlasny organizm,niepokoi nas wszystko, i musi to miec jakies ujscie. A nastroje........... drogie przyszle mamy placzmy i smiejmy sie kiedy nam przyjdzie na to ochota bo teraz wszyscy musza nam to darowac, a nasi mezowie niech tez troszeczke "bedą w ciązy". Pozdrawiam Marcówka i !6 tyg. maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 DO JU8 30.09.03, 07:41 Witaj w naszym gronie!!! Dzidzia już Ci daje znaki? A to Twoja pierwsza ciąża, bo bardzo wcześnie poczułaś ruchy? Jutro zaczyna mi się 18 tydz. i nic nie czuję Ja do lekarza idę w czw. Też będziemy słuchać tętna i robić usg. Byle do czwartku Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: DO JU8 30.09.03, 10:59 Hej, jeżeli chodzi o L$ w ciąży, to nie opłaca się wtedy wszytskich składek i powinnaś raczej dostać trochę większą pensję,a nie mniejszą, jeżeli chcesz dokładniejszych informacji to napisz [postaram się pomóc. A poza tym to ja też mam różne rozterki dotyczące zdrowia mojego maleństwa, ale mając doświadczenia po pierwszej ciąży wiem, że one dopiero u mnie znikły dopiero po porodzie, kiedy zobaczyłam dzidzię i okazało się że jest cała i zdrowa. Dziewczyny nie martwcie się na zapas musimy wierzyć, że nasze maleństwa będą zdrowiutkie jak rybki. Kj 74 wybierasz się gzdieś na dokładne USG do specjalisty? Bo ja jestem umówiona u dr Kudły w Katowicach , podobno jest niezły w te klocki i ma super sprzęt - wysłała mnie tam moja Pani docent, kieruje tamwszystkie swoje pacjentki. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 DO KAKI 30.09.03, 11:49 Chciałabym, ale zastanawiałam się właśnie do kogo. A czy możesz mi na dr Kudłe dać jakiś namiar? Kiedy się wybierasz tam? Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: Do kaka73 30.09.03, 12:51 Pomocy, pomocy! Jesli możesz to doradź, jak to zrobić. Pracuję w dużej finansowej instytucji, jak nie trudno się domyślić, o bardzo ściśle określonych zasadach Wrześniowa pensja - tragedia! Nie dość, że wpadłam już w drugi próg podatkowy, to jeszcze mnie załatwiło 15 dni L-4. Czekam na info. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ju8 Re: DO JU8 30.09.03, 14:38 Drogie przyszle Mamy i Ty kj74 To moje pierwsza ciaza i juz naprawde czulam dzidzie. I wcale mnie to tak juz nie cieszy, bo nie czuje codziennie a co 4 dni jakiej takie lekkie smyranko- latanko w srodku. A jak nie czuje nic to juz sie denerwuje. Ale pocieszam sie ze tak naprawde dzidzie zaczynaja dawac znac w 18 - 22 tyg.A moje moze szybciej bo patrzac na moje brzuszysko ma gdzie fikac koziolki hihi. a dzisiaj mamy w ogole zly dzien. chce mi sie plakac i nic na to nie poradze, no ale poki jestem w pracy musze sie twardo trzymac. Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: DO JU8 30.09.03, 16:21 A mnie dziś boli głowa i dopadła mnie obsesja wagowa. Wysadziło mi jakoś brzuch i zrobiłam się taka gruba. Nawet waga szaleje, bo raz mi pokazuje 53 a raz 54 i tak cały dzień. Buuuuu! Jeszcze mój mąż pojechał do Wawy i wróci późno w nocy a jutro do Wrocławia a ja tu biedna sama Odpowiedz Link Zgłoś
ju8 Re: DO JU8 30.09.03, 17:18 No moja droga, nawet nie pytam ile wazylas przed, bo twoja obecna waga to dla mnie marzenie sprzed ciazy. Teraz to i mnie glowa boli. a tak powaznie dzisiaj dzien nie sprzyja dobremu nastrojowi, mam tylko nadzieje ze nasze dzieciaczki czuja sie duzo lepiej niz ich mamy. Wracajac do wagi to moj lekarz ma zawsze ze mnie ubaw kiedy nadchodzi czas wazenia, a ta jego waga jest taka obrzydliwa i na pewno zawyza , nikt mnie nie przekona ze jest inaczej !!! I tak jestesmy najpiekniejsze caluski Odpowiedz Link Zgłoś
ju8 Re: DO JU8 30.09.03, 17:22 No moja droga, nawet nie pytam ile wazylas przed, bo twoja obecna waga to dla mnie marzenie sprzed ciazy. Teraz to i mnie glowa boli. a tak powaznie dzisiaj dzien nie sprzyja dobremu nastrojowi, mam tylko nadzieje ze nasze dzieciaczki czuja sie duzo lepiej niz ich mamy. Wracajac do wagi to moj lekarz ma zawsze ze mnie ubaw kiedy nadchodzi czas wazenia, a ta jego waga jest taka obrzydliwa i na pewno zawyza , nikt mnie nie przekona ze jest inaczej !!! I tak jestesmy najpiekniejsze Caluski ( teraz to juz nie jestes sama, porozmawiaj z dzidzią albo posluchajcie sobie muzyki, to dobrze robi) caluski Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: DO JU8 01.10.03, 08:59 54 kilo to naprawdę niewiele, ja ważę teraz prawie 70 i mam ok. 95 cm w pasie, a to dopiero 4 miesiąc. Ja z moim mężem mam tylko kontakt telefoniczny, przyjedzie z zagranicy dopiero 2 tygodnie przed porodem, na początku wydawało mi się, że będzie mi bardzo ciężko, ale jakoś się trzymam, na szczęście często sobie rozmawiamy, to bardzo pomaga. Pozdrawiam Aga i Ktoś (14.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: DO JU8 01.10.03, 10:30 Trochę się niepokoję, że piszecie już o swoich brzuszkach, a po mnie, daję słowo, nic jeszcze nie widać, wyczuwam tylko ręką w dole brzuszka małą twardość, czy to normalne? Czasem aż nie chce mi się wierzyć że "tam" naprawdę jest dzidzia... Odpowiedz Link Zgłoś
tatka1 Re 08.10.03, 18:31 Witam wszystkie Marcowe Mamusie. Ciesze sie, ze Was znalazlam... Jestem w 18. tygodniu, ciagle czuje sie podle, nudnosci mnie chyba nigdy nie opuszcza... Ale co tam? Jakos to przezyje. Dzidzius jeszcze nie daja zadnych znakow. Ale brzuch juz mam calkiem duzy. No i przytylam tez sporo. Niestety ! I nie wiem jak to sie dzieje, staram sie nie objadac, ale i tak waga rosnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do ju8 30.09.03, 21:37 Może moja waga trochę zaniża, ale zawsze na niej się ważę, więc widzę różnicę. Na początku ciąży ważyłam 52, więc przyrost wagi jest ok póki co, ale wiesz jak to jest. Wiem, że przesadzam, ale samej mi smutno. Romek pracuje w eksporcie i często wyjeżdża, ale teraz wyjątkowo mnie to nie cieszy Obiecuję, że jutro będę w lepszym nastroju. Idę ponasłuchiwać, może dzidzia da mi jakiś znak. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga Re: do ju8 30.09.03, 23:41 CzescJ Tak się zlozylo, ze od ponad tygodnia jestem z Emilka w domuL W pracy zjawie się dopiero w poniedziałek. Emilka zlapala jakies paskudne zapalenie gardla i tak się to dlugo ciagnie. Tez przy niej lekko przychorowuje, ale faszeruje się czosnkiem, cebulka, miodem, witaminkami i innymi lekami miejscowymi, wiec miewam się nawet dobrze. Przeczytalam wszystkie Wasze listy z ostatniego tygodnia. Chcialabym podzielic się tez z Wami swoimi odczuciami. Otoz również miewam rozne nastroje, czarne mysli itp. Staram .się radzic sobie z tym. Wiekszosc czasu pochlania mi jednak Emilka, wiec na myslenie niewiele pozostaje mi czasu. Ale jak przypomne sobie pierwsza ciaze to zastanawiam się, jak mi się udalo to przezyc i „nie dostac na glowe”? Wówczas musialam lezec 3 ostatnie miesiace, ponieważ mialam spore rozwarcie i skurcze pomimo przyjmowania fenoterolu. W pracy myslano, ze pewnie symuluje, wiec tez mnie to dobijalo. Bylam na szczescie caly czas w domu, chociaz czasem myslalam, ze jednak wolalabym być w szpitalu. Lezalam wiec tak na lewym boku (tak mi zalecano, ponoc najlepsza pozycja w ciazy) calymi dniami. Mialam potem straszne problemy z zasnieciem. Nie mielismy wówczas telewizora, wiec czas wypelnialy mi glownie ksiazki, gazety i modlitwa (polecam, mi zawsze pomaga). Dzwonily tez do mnie kolezanki, rodzice. Często mnie ktos odwiedzal. Kuba tez staral się być przy mnie jak najczesciej, jednak miał bardzo wyczerpujaca prace i w sumie to oboje potrzebowalismy wsparcia. Na szczescie doczekalismy się naszej kochanej EmilkiJ Tak jak pisalam wczesniej teraz nie mam specjalnie czasu, nawet bywam zla na siebie i na wszystkich wkolo, bo np. nie czuje ruchow, które można poczuc jedynie spokojnie lezac. Ta ciaza jest zupelnie inna, nie czytam ksiazek na ten temat, tylko czasem jak mnie cos nurtuje. Poprzednio mialam opanowana teorie na zapas. Ach, moglabym pisac i pisac, ale wtedy nikt by tego listu nie przeczytal Do Magdywe: Na zwolnieniu lekarskim otrzymywalam wyzsze swiadczenie, pomimo ze nie dostawalam wtedy premii zadaniowej, która u nas przyznawana jest co miesiac. My jestesmy dosyc specyficzna jednostka i mamy swój regulamin wynagrodzen, stad ta premia nie jest wliczana do podstawy swiadczenia w czasie choroby. Choroba jest okresem nieskladkowym, skladki na ubezpieczenie zdrowotne, które co miesiac odprowadzane sa do ZUS, wyplacaja Tobie. Srednia z ostatnich 6 miesiecy jest brana jeśli nie ma duzej rozbieznosci w wynagrodzeniach, czasem jest brana z 9 lub z 12 o ile dobrze pamietam. Warto wyjasnic te sprawe w kadrach czy tez w placach. Dobrej nocy i kolorowych snow Aska Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 01.10.03, 10:43 do agaty7777: wiesz ja mam 163 cm wzrostu i zawsze mniej więcej tyle ważyłam. Dziś w zasadzie już nie ma problemu z obsesją . Wczoraj tak mnie coś wzięło. Niech brzusio rośnie a w nim dzidzia, jej zdrowie przecież jest najważniejsze. Kabr4: Halo! Żyjesz?! Od przeszło dwóch tygodni nie ma Cię na forum, mam nadzieję, że wszystko w porządku. Jutro idę do lekarza, ciekawe co powie pan doktor. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: marzec2004 01.10.03, 13:15 Cześć Marcóweczki!!!! nie pisałam od 2 tygodni, ale jestem i żyję. Kj74 dziękuję za pamięć, zrobiło mi się bardzooo mło !!!Opowiem wszystko po kolei. Mimo że zaczęłyśmy drugi trymest nadal źle się czułam, mdłości, coraz częściej wymiotowałam (feee). we wtorek w ubiegłym tygodniu miałam wizytę u mojej pani ginekolog, opowiedziałąm jje o moim samopoczuciu, ona (zresztą nie jedyny) stwierdziła, ze jestem blada i nie wyglądam najlepiej i zaproponowała odpoczynek w domu. Zgodziłam się na tydzień zwolnienia. sama powiedziała, ze czasem izolacja od pracy, ludzi, sama łagodzi objawy ciąży. kazała mi dobrze wypocząć. I tak zrobilam, prawie cały czas siedziałam w domciu, mężuś załatwił sobie wolne w pracy i leżeliśmy razem. Niestety sielsko-anielskie życie przerwałą wiadomość o śmierci mojej babci. Dziś jestem pierwszy dzień w pracy. W domu nie mam dostępu do internetu (coś z tym muszę zrobić) i stąd moja nieobecność na forum. Co do dzidzi. Ma 8cm, licząć bez nóżek, pani powiedziala że jest taka/taki długi jak mamusia (mam 172 cm). Przytyłam 2-3 kg. Obecnie ważę 57 kg, na zdjęciach z USG widać główkę, plecki i krzyżyk. Łożysko prawidłowe, ciąża rozwija się dobrze, ciśnienei niskie, ale nie za niskie. Dostałam czopki przeciw wymiotom i mdłościom, codziennei rano biorę i do końca dnia czuję się dobrze. Martwię się tylko na zapas, bo zostało mi ich 9 a do następnej wizyty 3 tygodnie, zresztą nie wiem czy jeszce mi je zapisze, bo wiadomo, co za dużo to nie zdrowo. Z tego co widzę, wy już nie narzekacie na nudności, zazdroszczę wam. Ja z kolei nie anrzekam na humory, jestem w dobrym nastroju, choć ciągle zmęczona, jednak pogodna. Całuski dla Was i zaokrąglających się brzuszków. Aha, mój termin się przesuwa teraz jest między 26 a 30 marca 2004. Pewnie urodzę w kwietniu, jak tak dalej pójdzie, ale wątku na kwietniowy na pewno nie zmienię. Pozdrawiam kasia i 15 tyg. brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: do kj74 01.10.03, 13:45 Ja mam 166 cm, na koniec będę wyglądała jak kulka. Pozdrawiam AGA Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: marzec2004 01.10.03, 12:19 Dzieki Asiu za info o L4. Poszukam czegos na oficjalnych stronach ZUS, zeby miec podstawe do dyskusji z naszymi placami. Mam do Was pytanie - Mamy w drugiej ciazy. Czy bedziecie teraz chodzic do szkoly rodzenia. Ja w pierwszej ciazy oczywiscie chodzilam, ale teraz, po pierwsze - mam mniej czasu, bo przeciez jest Corcia, po drugie, to ja to juz wszystko wiem, chociaz moze sa jakies nowe rzeczy (techniki, relaksacja, gimnastyka...). Sama nie wiem. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
glupiakazia Re: marzec2004 01.10.03, 14:21 Cześć Kobitki! dawno nie pisałam, ale zaglądam często, więc jestem na bierząco. Cieszę się, że u Was ok, u mnie też. Chociaż znając siebie, to im bliżej będzie następnego usg (ok. 20 tyg.) to zacznę wpadać w paranoje. Ruchów chyba jeszcze nie czuję i nawet kurczę nie pamiętam, kiedy czułam w 1 i w 2 (wyrodna matka). Do szkoły rodzenia na pewno nie będę chodziła (jeszcze kilkoro i sama założę, hi, hi) i przy 2 ciąży też nie chodziłam. Muszę się przyznać, że w zasadzie jedyne co mnie interesowało to przebieg porodu i czy znieczulają do zaszywania krocza (o znieczuleniu ZO nie myślałam i nawet nie było potrzebne, bo oba porody odbyły się piorunem, ledwo zdążyłam wleźć na fotel. Reszta info ze szkoły mi się nie przydała. Też muszę się wybrać na jakieś krótkie zwolnionko, bo dosyć zmęczona jestem. Obie córki trochę nam się ostatnio pochorowały na różne wirusy najpierw gardłowe, potem żołądkowe, ale mnie jakoś nic nie wzięło, dzięki Bogu, znaczy jestem "pod ochroną". Brzuch mam spory, dzisiaj idę uzupełnić ciążową garderobę. W obu ciążąch przytyłam po 25 kg, więc jak czytam o tych waszych 54 kg masy całkowitej to mi się smutno robi. Ale za każdym razem zrzucałam bez reszty i po 3 miesiącach wchodziłam we własne, dżinsy z czasów panieńskich, więc może i tym razem źle nie będzie. Karmienie czyni cuda! Kończę, bo koniec lunchu. Trzymajcie się ciepło, pzdr serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ju8 Re: marzec2004 01.10.03, 15:34 Jestem szczesliwa! juz nie bede sie przejmowac dlaczego mam tak wielki brzuch, i dlaczego tak szybko tyje. Widocznie tak ma byc. No i rzucenie palenia tez robi swoje. Wiec niech sobie nasze brzuszki rosna. Najwazniejsze aby dzidzie byly w nich szczesliwe. Buzia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 01.10.03, 16:34 mierzyłam sobie dziś brzusio. ma już prawie 80 cm (chociaż rano chyba mniej). Niedługo będę wyglądała jak piłka do kosza na podporach z zapałek hi hi Kasiu (kabr) broń boże wątku nie zmieniaj!!!! i kondolencje z powodu śmierci babci. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 02.10.03, 10:49 Witam, Jak wam się śpi, bo mi coraz gorzej, często się budzę i muszę się przewrócić na drugi bok. Nadal kładę się dość wcześnie spać. Nie czuję już takiego zmęczenia jak na początku, ale po pracy jestem bardzo padnięta, pomimo, że jest to praca biurowa. Nie mogę doczekać się informacji o płci, jeszcze tylko 17 dni i idę na kolejne USG. Aga i Ktoś (14.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: L4 w ciąży 02.10.03, 11:22 A propo L4 w ciązy to podaję przykład: Przy wynagrodzeniu np. 1000 brutto + 100 zł premia i 10 dniach zwolnienia w miesiącu powinnaś otrzymać wynagrodzenie 831 zł(w zaokrągleniu) netto, natomiast to bez L4 otrzymałabyś kwotę 785 zł netto - wszystko przy nie podwyższonych kosztach uzyskania przychodu. Są to wartości zaokrąglone. Jak więc widzisz niemożliwe jest aby w ciąży dostać niższe wynagrodzenie, chyba że pracodawca odprowadza Ci niższe składki niż myślisz, - czasami w przypadku wprowadzenia układu zbiorowego pracy korzystniejszego od obowiązujących przepisów można jeszcze więcej zyskać (np. wtedy gdy dostajesz dodatek stażowy i nie jest wliczany do podstawy chorobowego). Trzeba zawsze pamiętac równiez o kodzie B na zwolnieniu lekarskim - świdczącym o ciazy. Kj74 ja idę do dr Marka Kudły 9.10.03 przyjmuje w Katowicach ul. Kosciuszki 42 tel do rejestracji gabinetów(bo jest tam ich więcej)po 15 - 251-48-40. Jest nie tylko polecany przez moją lekarkę (u której mam każdorazowo robione USG, lecz stwierdziła, że on jest specjalistą od badań prenatalnych) ale i czytałam kilka miesięcy temu na jego temat na forum. Jeżeli chodzi o mężów to ja również jestem czasowo opuszczona, gdyż mojego meża firma przeniosła od 1.10.03 do Warszawy i teraz żyjemy w ciągłych rozjazdach (jutro jadę z synem do Warszawy ) - chyba tam zamieszkam od połowy stycznia do końca macierzyńskiego i obawiam się gdzie będę rodzić chociaż chciałabym na Śląsku. Dziewczyny czy jest któraś z Ząbek, z ul. Powstańców - bo tam mamy wynajęte mieszkanie? Pozdrowienia, Karina, Szymek i 19 tyg. kopiący brzuszek (chociaż na razie delikatnie) Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: L4 w ciąży 02.10.03, 14:15 Ja nie jestem z Ząbek, ale za to jestem z Katowic Choć ostatnie dziesięć lat mieszkałam w Gliwicach, ale pracowałam w Katowicach. Od czerwca dopiero jestem w Warszawie. Jak już się przeniesiesz, to pogadamy o lekarzach i szpitalach Z tą pensją, to trochę nie rozumiem, ale zadzwonię do kadr i zapytam, jak to jest. Podejrzewam jednak, że nic nie wywalczę, bo gdyby była taka możliwość, to większość babek u nas już by to wyegzekwowała. Moja szanowna firma z pewnością ma na to 1000 wytłumaczeń i kruczków prawnych. Jakbyś mi jeszcze raz podpowiedziała na jakiej podstawie mam się oprzeć, tzn., co im powiedzieć? Że w czasie mojego chorobowego składkę ZUS powinni wypłacać mi, zamiast ZUSowi? Tak? Czy ja bredzę? Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_6 Re: L4 w ciąży 02.10.03, 14:24 Niestety mozliwe jest, zeby w ciazy dostawac nizsze wynagrodzenie. Tak jest ze mna. Bo podstawa wynagrodzenia chorobowego jest ostatnie szesc miesiecy, wiec jesli w trakcie tych 6 miesiecy byla podwyzka to pensja ze zwolnieniem bedzie nizsza niz ostatnia pensja bez zwolnienia (ta po podwyzce). Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: L4 w ciąży 02.10.03, 15:48 Tak. To jest jeden powód. A drugi jest taki, że do obliczenia stawki dziennej przy chorobowym bierze sie też soboty i niedziele. Więc średnią pensję dzieli się przez 30, a nie 20 faktycznych dni roboczych. Odpowiedz Link Zgłoś
oposs Re: marzec2004 02.10.03, 13:08 Co do spania to ja tez się nie bardzo wysypiam... głównie za sprawą mojego pęcherza... Zauważyłam natomiast ostatnio, że coś musi być "na rzeczy" z tym leżeniem na lewym boku. Zawsze spałam na boku ale było mi wszystko jedno na którym a teraz mi niewygodnie na prawym. Martwi mnie tylko jedno - mój ślubny śpi po mojej lewej - czyli jak kładę się na lewym to się do niego przytulam moją "brzuszną" strona (ale ja to lubię!!!). Na razie jeszcze mogę - ale niedługo to samym czubkiem brzucha chyba się będę przytulać... Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 02.10.03, 21:14 Byłam dzis na wizycie. Wszystko w porządku, ale najfajniejsze było to. że słuchałam jak bije serduszko. Waliło jak trzeba )))))) Jutro idę na usg razem z męzem. To będzie jego pierwszy kontakt z dzidzią. Do jutra Buziaki Kasia i 18 tyg. brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga Re: marzec2004 02.10.03, 22:43 czesc Ide na wizyte do gina dopiero za 10 dni. Juz nie moge sie doczekac. Ciekawe, czy podlaczy mnie pod ktg? W pierwszej ciazy ktg mialam tuz przed samym porodem, bo wtedy moj gin nie mial jeszcze tej aparatury w gabinecie i umowil mnie w sumie w 38 tygodniu (w srode) do szpitala na ktg, a ja rodzilam juz we wtorek Przy pierwszej ciazy chodzilam na szkole rodzenia. Milo bylo posluchac, co pani psycholog ma do powiedzenie, popatrzec jak maz cwiczy (ja nie moglam z uwagi na rozwarcie) i relaksowac sie (szczegol, ze nie potrafilam wczuc sie, ale Kuba odplywal i uwazal to za najlepsza czesc spotkania. Teraz nie bede chodzila, z uwagi na zdobyte doswiadczenie oraz to ze mialabym klopot z opieka dla Emilki. Pierworodkom szczerze polecam szkole rodzenia, mysle, ze dodaje pewnosci. Pozdrawiam Aska Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: marzec2004 03.10.03, 13:29 Cześć dziewczyny!!! Co taki spokój dzisiaj, nikomu nie chce się pisać czy co????? To pewnie ta pogoda, zimno, nieprzyjemnie, wszyscy przeziębienie, ja zresztą też. Wyczerpałam już wszystkie domowe spodoby na zwalczenie kaszlu i dzisiaj po pracy idę do lekarza rodzinnego. Chociaż co on może mi poradzić na kaszel w ciąży, pewnie jakiś lekki syropek. Jakie znacie domowe i bezpieczne spodoby na kaszelek, poradźcie proszę. Stosowałam już : sok z cytryny, herbatę z malin, herbatę z miodem, herbatę z majeranku, rozgrzewające okłady ze spirytusu na klatce piersiowej. Przychodzi wam do głowy coś jeszcze???? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: marzec2004 03.10.03, 13:58 Z dziciństwa pamiętam syrop z cebuli i to jest pozytywne wspomnienie. Te gorsze to: mleko z miodem, mleko z masłem i miodem (to już tylko jako hasło, bo moja mama nie była aż tak okrutna )i tabletki Emskie (chyba tak się to pisze) również z mlekiem - paskudne ale skuteczne (co prawda nie wiem czy akurat na ciąże sie nadaja, bo nie mam pojęcia co w nich siedzi). Dużo zdrówka życzymy Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 03.10.03, 14:02 To ja coś napiszę. U mnie pięknie i słonecznie, chociaż temperatury do letnich nie należą. Na szczęście nie łapią mnie infekcje, ale leczyłabym się czosnkiem bo to naturalny antybiotyk, najlepiej w połączeniu z ciepłym mleczkiem i miodem. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: marzec2004 03.10.03, 14:11 Witajcie marcóweczki Ja od początku ciąży przytyłam 0,8kg choć wszyscy znajomi twierdza,że schudłam. W 1 ciąży przybylo mi ok 15kg a przez ten rok po porodzie schudłam ponad 20kg. Jednak karmienie piersią przynajmniej u mnie podzialało lepiej niż wszelkie diety odchudzające. Schudl mi też przy okazji biust i nie mogę sie już niczym pochwalić. Do tego zrobił się taki suchy jak u murzynekMój mąż b,nad tym ubolewa i zapowiedzial ze kupi mi jakiś balsam ujedrniający. Brzuszka nadal nie widać, noszę stare spodnie ale z rozpiętym już rozporkiem. Co niektórzy głównie babki u ginekologa dziwią się że jestem w 16tyg ciąży.A ja się cieszę że nic nie widać bo może jeszcze uda mi sie zaciągnąć kredyt(w 1 ciąży jak widzieli mnie z brzuchem od progu mówili że nie mam najmniejszych szans-a mówi się ze nie dyskryminują kobiet w ciąży) Co do szkoły rodzenia na pewno nie będziemy chodzić. Opiekę nad niemowlakiem mam na bieżąco, przebieg porodu znam, metody relaksacyjne również, zresztą nie mielibyśmy z kim zostawić Weronki, a z nią chodzić też nie bardzo. Nie dajcie sie jesiennej handrze,juz niedługo wiosna pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
krzysia4 Re: marzec2004 03.10.03, 14:44 czesc, troche pozno Was odnalazlam, ale wreszcie! mam termin na 15 marca. Przestalam liczyc w ktorym jestem tygodniu bo wydaje mi sie ze w 14 ale jak czytam wasze posty to wydaje mi seito jakos malo. Jestem z Warszawy. to moja pierwsza ciaza. Pierwsze 3 miesiace byly straszne. Teraz czuje sie dziwnie normalnie tzn nic mnie nie boli- co mnie chyba bardziej przeraza Co gorsza brzucha nie widac tzn zgubilam talie i jest "sadelko" - ale wydaje mi sie ze brzuch ciazowy powinien byc napiety. Nie mam pojecia jekie imie wybrac dla szkraba. Strasznie mi sie podoba Kubus i Kasia - ale chyba nie moge tego zrobic dziecku te imiona sa za bardzo popularne. I jeszcze cos, wstyd sie przyznac - mam straszna ochote na alkohol, szczegolnie czerwone wino a latem mialam na piwo trzymam za nas wszystkie kciuki i oby zdrowi wszyscy byli Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: marzec2004 03.10.03, 14:53 Co do tego alkoholu to słyszałam że nie tzreba go kategorycznie odstawiać, oczywiście nie możan pić wina szklankami, ale od czasu do czasu lampka czerwonego nie powinna zaszkodzić ( czasem lekarze sami to sugerują). ja ostatnio dałam kilka łyków piwa z butelki męża, nie sądzę żebym tym zaszkodziła dzeicku albo sobie. oczywiście do picia nie namawiam, sama nei robię tego nawet wtedy gdy nie jetsem w ciąży, ale lampka czerwonego wina raz na jakiś czas chyba nie szkodzi. Kasia Jezu, tylko żebyście nie pomyślały że ja jakaś alkoholiczka albo co!!!! Zaświeciło Słonko!!! Cudnie!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
oposs Re: marzec2004 03.10.03, 15:22 Hej krzysia! Czemu nie Kasia??? Takie śliczne imię! Co do winka - ja też miałam (i mam nadal) ogromną ochotę na czerwone wino. ale się powstrzymywałam dopóki nie spytałam mojego lekarza - powiedział, że nie widzi przeciwwskazań raz na jakiś czas - szczególnie jak do jedzenia... No i zaspokajam teraz od czasu do czasu moje tesknoty - ale zauważyłam że teraz o wiele szybciej wino na mnie działa - wcześniej lekkie "szmerek" czułam tak po 1,5 porządnego kieliszka a teraz już ciut mnie bierze po jednym małym... ale poniewaz na więcej sobie nie pozwalam (mąż by mi zresztą nie dał...) Pozdrowienia - miłego weekendu (niestety Internet mam tylko w pracy) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
krzysia4 Re: marzec2004 03.10.03, 15:46 zeby bylo jasne - nie jestesm alkoholiczka. Normalnie za alkoholem nie przepadam tylko w ciazy mi tak odbilo. maz znalazl na to spoosb i kupuje mi piwo bezalkoholowe - mam nadzieje ze takie to mozna choc gazowane. apropos USG bylam u lekarza juz w 2 tygodniu. Bylam strasznie zaskoczona ze gin po zbadaniu mnie stwierdzila ze jestem w ciazy w tym samym czasie mailam USG dopochowowe (ze wzgledu na ciemne plamienia) i zobaczylam duza pulsujaca kropke teraz jestem na etapie ciaglego myslenia czy szkrab bedzie zdrowy. Chcialbym zrobic te badania genetyczne - ale nie wiem czy jest sens. Na ewentualna reakcje jest juz przeciez za pozno. Odpowiedz Link Zgłoś
miqsh Re: marzec2004 03.10.03, 15:58 Ja tam na piwo wrecz odwrotnie, ale winko to i owszem. To nawet chyba pomaga mi sie rozluznic. Niestety lubie winko z serkiem plesniowym, a tam jakies bakterie podobno. Ale jakos tak w tej ciazy sie wogole nie stresuje i jak mam ochote to jem Ewa i Marcowy Brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
anna.kn Re: marzec2004 03.10.03, 16:22 witam was wszystkie, Krzysia, ja też mam termin na 15.03 i też jestem z W-wy. Mnie zupelnie odrzuciło od alkoholu, mimo ze przez ciążą lubiłam piwko i winko (w limitowanych ilościach). Teraz nie mogę nawet samego zapachu piwa. Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
krzysia4 Re: marzec2004 03.10.03, 16:43 Aniu, to moze sie spotkamy gdziez na sali lub w gabinecie! Ja chodze do gin w Medicover a porod chyba planuje u Zofii. Czy ty masz moze jakies typy? w ktorym wg Ciebie jestesmy tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
karolaola Re: marzec2004 03.10.03, 17:29 Czesc Marcowe mamusie, Ja tez mam termin na marzec(10)i uspokoilam sie troche ,kiedy przeczytalam ze niektore z was maja male brzuszki(a wlasciwie poszerzone talie).Nam kobietom trudno dogodzic,jedne placza ze za grube ,drugie ze za chude.Troche sie martwie tym swoim "nieciażowym wygladem",ale za kilka dni ide do mojej gin i pogadam czy ze mną i dzidzią wszystko dobrze. Ja tez niestety mam wahania nastrojów,a właściwie jest mi smutno.A powinnam sie cieszyc bo w poniedziałek wraca mój mąz zza granicy ,nie widzielismy sie ponad miesiąc.Moze to z powodu tych kilku zaledwie dni do jego przyjazdu jeszcze bardziej wzmaga tęsknote. Dziewczyny ktore beda mialy drugie dziecko,czy mialyscie tak ze poczulyscie pierwsze ruchy a potem minął tydzien i nic.Ja właśnie tak mam i zastanawiam sie czy to co czułam to byl moj maluszek czy moja wyobraznia? Pozdrawiam Was wszystkie i wasze brzuszki tez.Karola Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga Re: marzec2004 03.10.03, 19:15 HejJ Co do alkoholu, to slyszalam ze nie zaszkodzi w niewielkiej ilosci. Czerwone wino jest nawet wskazane w niwktorych przypadkach jako naturalny rozluzniacz i o ile się nie myle dobry jest na czerwone krwinki (to slyszalam od kolezanki). Kuzynka, która już urodzila mowila, ze piwo karmi (czy tez carmi) dobre jest na napedzanie mleka, ale to jeszcze nas nie dotyczy W pierwszej ciazy i teraz tez mialam bardzo wszesnie robione usg dopochwowe, ponieważ mialam tzw. stymulacje. Nic nie zaszkodzilo. Ja natomiast mam wieeeeeeeeeeeeelki brzuch i tez zastanawiam się czy to dobrze. Co do ruchow, to mam dokladnie to samo, swego czasu poczulam ruchy, potem jakis czas nic, potem chyba znowu, a teraz to już sama nie wiem... Chyba nie ma się co stresowac. Ciagle zyje w biegu, wiec chyba nie mam kiedy ich poczuc. Pozdrawiam i zycze udanego slonecznego weekendu Aska Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: marzec2004 03.10.03, 21:16 Witam Was Marcowe Mamusie Ostatnie 3 tygodnie to byl po prostu horror, praca mnie wykancza, wiec po powrocie padalam i zasypialam w ubraniu. Szefowa tak mi daje popalic, ze praca mi juz obrzydla. Dzis sie zbuntowalam i powiedzialam, ze mam juz dosc. I zastanawiam sie powaznie nad zwolnieniem... Wczoraj bylismy z mezem na usg, alez maluch sie zloscil i wiercil, nie chcial nam pokazac nozek, a ja mialam nadzieje, ze juz bedzie mozna podejrzec czy to chlopczyk, czy dziewczynka, ale ponoc jeszcze za wczesnie ( Badanie usg mamy nagrane na kasete i maz dzis przez caly dzien ogladal naszego maluszka, strasznie sie facet wzruszyl. Musze przyznac, ze czuje sie wyjatkowo dobrze, i brzuszek jest juz u mnie widoczny, chociaz nie przybieram na wadze i niewiele jem - z braku czasu. Energia mnie rozpiera, ale w firmie mnie eksploatuja maksymalnie, nawet przed ciaza tak duzo i ciezko nie pracowalam, dlatego wydaje mi sie, ze jedynym sensownym rozwiazaniem jest L4. Ale przed nami weekend, wiec wszytskim malym i wiekszym brzuszkom zycze duzo spokoju i odpoczynku. Yasmin Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: marzec2004 06.10.03, 09:53 Witaj Krzysiu! A powiedz proszę, do jakiego gin w Medicoverze chodzisz??? Ja też tam chodzę- dokładnie do Atrium do dr Korolczuk. Termin mam na 24 marca )) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 04.10.03, 11:37 Witajcie kochane! Byliśmy z Romkem na usg. JAk patrzyłam na jego minę to łzy mi pociekły i mało nie umarłam ze śmiechu. Taki wpatrzony był w monitor jak nie wiem co. Dzidzia nasz klęczała przez całe badanie (może to mały ksiądz albo zakonnica). Widzieliśmy i kręgosłup i mózg, serduszko, paluszki, w zasadzie oprócz płci to wszystko. Najpierw lekarz i Romkiem oglądali malca (lekarz mierzył itd)i śmiali się strasznie, bo mały ruszał paluszkami i wyglądało jakby tacie pokazał środkowy palec Mi za to pomachał rączką. Cieszę się, że wszystko ok. NIgdy wcześniej mój mąż nie zachowywał się w twn sposób, ale teraz przy każdej okazji głaska brzuszek, kładzie na nim dłoń albo rozmawia a nim (co mnie barzdo cieszy). Ale mam też mały smuteczek. Romek dostał propozycję pracy w Poznaniu. Warunki baaaaaaaardzo dobre pod każdym względem, ale mnie to przeraża. Nie znam Poznania, nnie znam tam nikogo a nie chcialabym, żebyśmy byli tylko weekendowym małzeństwem. Z drugiej strony nie mogę mu odcinać drogi do "kariery", sama jestem na L-4, więc mogłabym się przenieść razem z nim. Nie wiem co robić Krzysiu - jeśli chodzi o imię Kasia to teraz nie jest już takie popularne jak kiedyś. JAk chodziłam do szkoły to w klasie było Kaś dwie albo trzy a teraz to raczej Natalie, Julie, Weroniki, Zuzie. Yasmin - uciekaj na L-4. Odpoczniesz sobie, a ta Twoja kierowniczka to chyba jest jakaś złośliwa, skoro daje w kość kobiecie w ciąży. Skoro ona nie ma litości nad Tobą to dlaczego Ty masz się przejmować. Co do alkoholu to uwielbiałam przed ciążą piwo. Teraz mi nie smakuje, ale raz na jakiś czas wypijam malutki kieliszeczek ajerkoniaku (tak raz na 2 tyg.), pycha. Jak byliśmy chorzy w dziciństwie to syrop z cebuli, mleko z miodem i masłem to były lekarstwa naszej mamy. Nie smakowały nam, ale pomagały. Trzymajcie się kochaniutkie. Kasia i 18 tyg. brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
tulcia Re: marzec2004 05.10.03, 17:42 Hej, witam wszystkie przyszle mamusie Dopiero dzisiaj znalazlam ten watek i chce sie do Was dolaczyc Kasia i 18 tyg Fasolka (termin na 8.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 06.10.03, 09:02 Witam wszystkie marcowe mamusie, po weekendzie humor rewelacyjny, chociaż wczoraj tak u nas padało, że cały dzień przesiedziałam w domu, oczywiście co 2 godziny robiłam sobie spacer po schodach i starałam się poruszać, ale większość czasu przeleżałam przed telewizorem. Nie lubię bezczynnie leżeć, ale wolałam uniknąć przeziębienia. Brzuszek już dla wszystkich widoczny . Miałam nawet wczoraj wrażenie, że dzidzia zaczyna się uaktywniać, czułam kilka razy to specyficzne "bulgotanie". Niedługo kolejne USG, już nie mogę się doczekać, może zobaczę już płeć Aga i 18 tygodniowy Ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga Re: marzec2004 06.10.03, 11:21 Hej Kasiu, ja jestem z Poznania. Mieszkam tu w sumie od 10 lat. Pochodze z dosc daleka. Do moich rodzicow mam 550 km. Przyjezdzajac na studia nie znalam tu nikogo, ale z czasem jakos to wszystko tak sie poukladalo, ze tu zostalam Gdybys zdecydowala sie tu zamieszkac, chetnie odpowiem na Twoje pytanie, jesli jakies bedziesz miala. Aska Odpowiedz Link Zgłoś
oposs Re: marzec2004 06.10.03, 09:11 witam po weekendzie! Hej Kasiu (kj74) ruszaj do Poznania bez zastanawiania (ale mi się zrymowało...) Ja się co prawda rok temu wyprowadziłam (też za mężem...) ale nie aż tak daleko znowu więc zaglądam do mojego rodzinnego miasta od czasu do czasu i nie zmieniam zdania, że jest to całkiem przyjazne miasto (ja może nie jestem zbyt obiektywna - całe życie tu spędziłam ale to też opinie moich znajomych z czasów studiów, którzy byli "zamiejscowi") Jak będziesz się chciała dowiedzieć czegoś szczegółowo to jestem do dyspozycji (poza tym zajrzyj sobie na formum regionalne wielkopolskie forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=609 i na wątek "mamy z Poznania..." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=6362316&s_action=w_add Odpowiedz Link Zgłoś
anna.kn Re: marzec2004 06.10.03, 09:30 czesc Krzysia, ja chodze do zwyklej przychodni, na razie jestem zadowolona, a ze musze ostatnio zaciskac pasa finansowo, to na razie zostaje przy "lekarzu państwowym". Mieszkam na Bielanach. Według mnie jesteśmy w 17 tygodniu. Dziś najprawdopodobniej zrobie USG, nie moge sie doczekac. pozdrowienia Anka Odpowiedz Link Zgłoś
krzysia4 Re: marzec2004 06.10.03, 10:18 czesc dziewczyny. przekonalyscie mnie bedzie Kasia XYZ24- ja chodze na Bitwy Warszawskiej i wyprobowlam juz 3 lekarzy. na prawde trudno ocenic kompetencje po jedej wizycie a szczegolnie na takim etapie ciazy. na razie zostane przy Lubaszewskiej. Aniu -a ja bylm przekonana ze jestesmy w 15 tygodniu! jesli chodzi o przeprowadzki to uwazam ze trzeba przynajmniej dac szanse nowemu miastu - a noz sie spodoba a jak nie to bedzie do czego wracac - najgorzej to pozniej gdybac co by bylo gdyby ... w weekend spotkalam sie ze znajomymi ktorych dziecko ma rozyczke (dowiedzialam sie o tym dopiero podczas spotkania) wprawdzie dziecka ze soba nie wzieli ale mam troche stracha (na szczescie moje badania krwii wykazuja ze mialam juz stycznasc z ta choroba) niestety nie moge sie podzielic zadnymi uwagami/spostrzezeniami ciazowymi - bo czuje sie dziwnie normalnie tj brzucha nie widac, nikt mnie nie kopie i nic mnie nie boli :o( ostatnio przeczytalam ze czerwone wino i buraczki - to z hemoglobina nie maja nic wspolnego oprocz koloru ! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 07.10.03, 08:44 Jestem z Wrocławia, ale Poznań dane było mi poznać na studiach. Jak tam wasze dzieciaczki, czy czujecie już ruchy? Aga i 18 tygodniowy Ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 do oposs 06.10.03, 10:44 Dzięki za słowa otuchy. Nie chcę się chwalić, ale mój mąż jest bardzo dobry w tym co robi i chociaż nie szuka pracy to ciągle dostaje jakieś propozycje od łowców głów albo znajomych. Rozważaliśmy przeniesienie do stolicy, bo tam mamy bardzo dużo znajomych, kupę rodziny. 100km do obu moich babć, bliżej do męża brata i rodziców. Poznań kusi nie powiem, ale i przeraża. Boję się tego, że będę sama siedziała z dzieckiem w domu, bo nikogo nie znam a okazji do poznania nie byłoby pewnie zbyt wielu. Widzisz, praca mojego męża wiąże się z częstymi zagranicznymi wyjazdami albo długim siedzeniem w pracy a to z kolei bardzo by mnie ograniczało. Z kim miałabym zostawić dziecko, żeby pójść na gimnastykę, angielski czy chociaż na zakupy. Należę do osób towrzyskich a tam nikogo nie znam. Zobaczymy. Mam nadzieję, że jakoś się to wszystko ułoży, bo i tak do końca roku Romek musi zostać w starej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: marzec 2004 06.10.03, 12:23 Cześć!!! Kasiu wiem, ze to trudna decyzja z tą przeprowadzka, ale Poznań jest naprawdę ąłdnym miastem, ale rozumiem, z dala od rodziny i znajomych jest na pewno trudniej. Mieszkam 70 km od Poznania, chętnie bym się z tobą i innymi Poznaniankami spotkała. Chyba trzeba o tym pomyśleć. I znów mi dzisiaj niedobrze, myślałąm że mdłości mi mminęły, ale one chyba bardzo mnie polubiły Kasia i 16 tyg. brzuszek ( malutki ale powoli widoczny ) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga Re: marzec 2004 06.10.03, 14:01 Czesc Z tym spotkaniem to bardzo fajny pomysl. Kto jest z Poznania lub okolic?? Pozdrawiam Aska Odpowiedz Link Zgłoś
oposs spotkanie! 07.10.03, 10:11 jestem za, jestem za !!! codziennie pokonuję drogę do Poznania do pracy więc towarzysko też mogę pokonać!!! Do Kabr4: a ja w zasadzie wcale ine miałam mdłości (nie licząc lekkiego odrzucania od lodówki rankiem gdzieś między 8-12 tyg.) A wczoraj!!! Wróciłam do domu strasznie głodna - miała być na obiad rybka smażona - stałam nad patelnią w kuchni, slinka mi ciekła... a jak ją już miałam na talerzu to zjadłam może 3 kęsy i czułam że mi "w gębie rośnie" i jeszcze jeden kęs i zwrócę. I nic już nie bylam w stanie zjeść do końca dnia (mąż musiał nawetnaczynia umyć bo od kuchni mnie mocno cofało...) A dzisiaj nic... Apetycik dopisuje... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: spotkanie! 07.10.03, 12:59 Wchłonęłam dziś cały sloik ogórków konserwowych i wlaśnie zagryzam ciasteczkami, i...jakoś tak niedobrze mi się robi. Ciekawe dlaczego Ja niestety do Poznania mam kawał drogi, czasowo jesteśmy jeszcze przez rok w Warszawce, a tak wogóle pochodzę z Ustki. Wczoraj byłam u lekarza bo mam chore zatoki. Oprócz domowych sposobow(czosnku, herbaty z cytryną, nacierania, mam brać Paragripe i Bioparox, no i witaminki. Nie do końca dowierzam tej lekarce czy np taki Bioparox nie zaszkodzi maleństwu, więc na razie nie wykupuję, może samo minie... Ostatnio moja Fasolka solidnie mnie pokopała. Co rusz wystawiala sie pupą albo główką i strasznie śmiesznie to wyglądało, jak jedna część brzucha była wypięta. Nawet mąż się załapał i sobie podotykał. Lubię takie chwile bo wiem, ze raczej jest wszystko w porządku. Życzę Wam duuuużo zdrowia i takich fajnych podkopywanek. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: spotkanie! 07.10.03, 13:24 Jak Ci zazdroszczę, mnie jeszcze nikt nie kopie. Wczoraj wieczorem mój mąż opukiwał brzuszek i rozmawiał z nim, ale nic z tego Czekamy z niecierpliwością, to nasza pierwsza dzidzia a jutro zaczyna się 19 tydz., więc mam nadzieję, że lada dzień coś zacznę czuć. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: marzec 2004 07.10.03, 14:33 Ale nudy dzisiaj w pracy! Pracuję przy obsłudze klienta w biurze, ale klientom chyba nie chce się wychodzić z domu w taką pogodę. Wieje, co chwilę coś pada, pochmurno buuuuu. Mnie też nic nie kopie, ale to dopiero 16. tydzień więc się nie martwię. Czekam z utęsknieniem na pierwsze kopniaczki Kasia Mam wielką ochotę na ryż lub makaron z pikantnym sosikiem, chyba wracając z pracy kupię. W ogóle to jestem głodna, a właśnie zjadłam śniadanko Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: spotkanie! 07.10.03, 13:20 Mnie mdłości już dawno przeszły, gdzieś pod koniec sierpnia i ani razu nie wymiotowałam. A 20 września po zjedzeniu śniadania poczułam, że wszystko podchodzi mi do gardła, no i wylądowało w toalecie. Od tamtego czasu jest ok, chociaż nie mam ochoty na niektóre potrawy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_waga o samopoczuciu 08.10.03, 07:14 Hej Mdlosci raczej nie mialam, tylko czasem jak wczesnie wstalam (np. przed 6.00), ale to trwalo bardzo krotko. Co do kopania, to czasem czuje jak maluszek sie tam przewraca i wtedy jestem taka szczesliwa Rzadko zdarzaja sie te chwilki, ale mam nadzieje, ze jeszcze troche i bedzie to czestsze uczucie. Uwielbiam slodycze i szczerze mowiac ciezko mi sie opanowac. Ciagle jakies czekoladki, ciasteczka itp. Mam nadzieje, ze mi to w koncu minie, bo jak tak dalej bedzie to nie zmieszcze sie w zaden ciuch nawet typowo ciazowy. Jeszcze sie do konca nie doleczylam z przeziebienia. Biore kropelki homeopatyczne (homeodose 3), stosuje znane domowe sposoby i jest jakby lepiej. Pozdrawiam Aska Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: o samopoczuciu 08.10.03, 08:54 Ja od początku ciąży czuję się dobrze. Pamiętam jak na początku po 10 dniach od prawdopodobnego zapłodnienia poleciałam po test, ale wtedy jeszcze nic nie wykazał, byliśmy wtedy z Mężem na morzem i wszystkie warunki nam sprzyjały, jaka ja byłam niecierpliwa, 3 dni później ponowny test i jest, udało się, piękna różowa kreseczka. Teraz z niecierpliwością czekam na ruchy, bąbelki w brzuszku już się pojawiły, więc dzieciątko się rusza, ale te prawdziwe mocne kopnięcia na to przyjdzie mi jeszcze poczekać. Mogę jeść wszystko, niekiedy mieszam kwaśne ze słodkim i nie mam mdłości. Staram się dużo spacerować, urozmaicać dietę i dbać o siebie bardziej niż wcześniej. Pozdrawiam Aga i 18 tygodniowy Ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 08.10.03, 10:07 A jak u Was z cisnieniem? Ja ostatnio miałam 90/50. Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: marzec2004 08.10.03, 11:59 Słabiutko z tym ciśnieniem, ja miałam nieco wyższe 93/65 Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: marzec2004 08.10.03, 15:05 Widzę Kasiu-Kabr, że nie jestem sama To chyba ta pogoda a na kawę nie mam ochoty jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
tatka1 Re: marzec2004 08.10.03, 18:34 Witam wszystkie Marcowe Mamusie. Ciesze sie, ze Was znalazlam... Jestem w 18. tygodniu, ciagle czuje sie podle, nudnosci mnie chyba nigdy nie opuszcza... Ale co tam? Jakos to przezyje. Dzidzius jeszcze nie daja zadnych znakow. Ale brzuch juz mam calkiem duzy. No i przytylam tez sporo. Niestety ! I nie wiem jak to sie dzieje, staram sie nie objadac, ale i tak waga rosnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tulcia Re: marzec2004 08.10.03, 19:51 U mnie cisnienie tez niziutkie - 90/50, w porywach 100/55 ))) Maluszek daje znac powoli o sobie - czuje juz leciutkie kopniaczki, ale niezbyt czesto. No coz jeszcze jest malutki (19 tydzien). A waga stoi w miejscu, brzuszek tez taki sobie, ale jak znam zycie to lada moment wyskoczy ))) Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: marzec2004 09.10.03, 09:03 U mnie brzydko pada i jest zimno, już nawet szalik i rękawiczki wróciły do łask. Na szczęście nie ma to zbytniego wpływu na samopoczucie, chociaż przy słoneczku było lepiej. Pozdrowionka Aga i Ktoś (18 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 15 albo 18 marca 2004 09.10.03, 10:15 Witam serdecznie! Mój termin to marzec - i jak piszę w tytule w zalezności od ginekologa 15 albo 18 :> Chyba jednak mojej szwagierce bardziej zalezy na 18.03, abym dociągnęla do znaku zodiaku baran (czyli mojego [01.04] i jej jednoczesnie ):> Mnie podobne fanaberie juz przeszły, cieszę się dzieckiem i mam nadzieję, że od listopada wrócę do pracy co jednocześnie mocno mnie niepokoi - tzn czy spokój ducha który wyrobiłam sobie przez ostatnie 3 mce L4 (koniecznośc zwiazana z plamieniem) potrafię przelać i utrzymać w miejscu pracy, podrawiam serdecznie, Renia PS: mieszkam w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś