keyti77 23.08.07, 20:44 Dziewczyny u mnie to samo: puste jajo płodowe, niby pęcherzyk żółtkowy jest ale zarodka nie ma (( Smutno.... a poza tym to chyba jakaś epidemia (( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luckykasik Re: i ja też :-( 23.08.07, 21:13 ...po deszczowych i pochmurnych dnia i dla Ciebie zaświeci słoneczko - zobaczysz - postaraj sie nie załamywać tylko dalej walczyć o te promyczki słonka - będzie dobrze - musi być! Odpowiedz Link Zgłoś
oka1111 Re: i ja też :-( 23.08.07, 21:30 Bardzo Ci współczuję To bardzo przykre gdy złośliwy los wystawia nas na takie doświadczenia... Jestem z Tobą i życzę abyś jak najszybciej doszła do siebie. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
frida_a Re: i ja też :-( 23.08.07, 21:44 Nosek do góry , trzeba wierzyć , wierzyć aż w końcu się uda buźka Odpowiedz Link Zgłoś
fruzia27 Re: i ja też :-( 23.08.07, 22:59 Idź jeszcze raz na USG, dla pewności, po kilku dniach. Wiem jak Ci potwierdzą diagnozę, to pewnie będzie ciężko - wiem, sama to dopiero przeżywałam. Ja już jestem po wszystkim, niestety, rodzina miała nam powiększyć się na wiosnę. Ale cóż zrobić, widać tak miało być. To chyba było najtrudniejsze, co mnie spotkało. Ale nie mamy na to wpływu, przyczyna nie znana. Mi też było strasznie smutno, ale wiedz, to przejdzie. Ja najgorsze przeżyłam do zabiegu, ale teraz jakoś dochodzę do siebie. W pamięci pozostanie to chyba na zawsze, ale mi tak radzono i próbuję się nie martwić. Staram się brać w garść i myśleć, że jeszcze kiedyś się uda. Ja nie wiem dlaczego tak się teraz dzieje, ale w szpitalu byłam w szoku - przez 1,5 dnia pobytu w mojej sali 3 dziewczyny były po zabiegu, z sali obok, na pewno jeszcze jedna. Nie wiem co jest przyczyną? Środowisko? Chemia? Nie wiem, ale to straszne. Ale nie myśl o tym, potwierdź diagnozę - lekarze czasem się mylą, albo sprzęt jest kiepski. A jak będzie gorszy scenariusz, nie martw się - jeszcze zaświeci dla nas słoneczko! Zajrzyj na forum prywatne - poronienia, albo na www.poronienie.pl. Można tam dużo poczytać na na gazetowych poronieniach - fajne dziewczyny - dla mnie były dużym wsparciem. Pozdrawiam cieplutko!!! Odpowiedz Link Zgłoś