Dodaj do ulubionych

40 tc-buuuu, już nie mogę!!!!

28.09.07, 15:44
Właśnie zaliczam końcówkę 40 tc.Jest jakby to powiedzieć NIE
FAJNIE!!!!wink. Cała ciążę przechodzłam wzorcowo, bez puchnięcia,
anemi,wymiotów ,plamienia a teraz 40 tc chce mi oddać z
nawiązką "uroki cąży". Dwa dni temu byłam u lekarza. Miękka szyjka
na "luźnego" palucha,serduszko mocno pika, pępowinka daleko od
szyjki,głowka do dołu za spojeniem ogólnie w drodze na świat ale bez
rychłej zapowiedzi porodu. Już w tym dniu miałam problemy z
chodzeniem ,ale po wizycie to już klops crying.Gdy wróciłam do domu
zauważyłam plamienie(gęste brązowo-czerwone w ilości pół
wkładkiwink).Zadzwoniłam do lekarza-obserwowac a jak coś to w te pędy
do szpitala.Na szczęście ustało,chodź jakieś tam "farfocle" co jakis
czas się pokazują.Wczoraj znowu jednorazowe plamienie -nieplamienie
o konsystencji budyniu czekoladowego w konsystencji gdy ktoś
przyoszczędził na mleku wink.Dwa dni chodzę drobnymi kroczkami, brzuch
przy chodzeniu "ciągnie" mnie w dól i pobolewa , bolą pachwiny,
lędźwia, każde przewracanie sie podczas spania to całkiem niezłe
przeżycie wink.Czyli ogólnie 40 tc to dla mnie zmora!!!.Bardzo liczę
na to ,że lada dzień się to skończy i w końcu zobaczę mojego
rozbrykanego rozbujnikawink.No lekarz pocieszył,że może do 2 tyg. sie
ten moment przesunąć , ale mam nadzieję ,że te moje objawy tego nie
potwierdzają. Pozdrawiam wszystkie "umordowane" przyszłe mamywink.
Obserwuj wątek
    • martka271 Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 17:40
      oj jak ja Cię rozumiemsmile))
      Co prawda ja zaczynam dopiero 40 tydzień ale u mnie zero objawów typu plamienie
      itp. W zeszłą sobotę lekarz powiedział że raczej na poród sie nie zanosi choć
      córka jest juz spora i całkiem dobrze by było ją "wypchnąć" na świat. Za to
      mdli mnie od tygodnia, boli mnie tyłek (zupełnie jakbym przejechała sie
      kilkadziesiąt kilometrów rowerem pierwszy raz w sezonie), męczę się, puchnę,
      wyglądam jak księżyc w pełni i ogólnie jest mi ciężko, w nocy wizyty w wc co 2
      godziny, przewracanie się z boku na bok to jakiś mały koszmarsmile Z jednej strony
      chciałabym mieć juz poród za sobą a z drugiej jak zacznę o tym myśleć to ogarnia
      mnie blady strachsmile Znajomi i rodzina codziennie dzwonią z pytaniem czy
      przypadkiem juz urodziłam i tysiące pomysłów mi sprzedają co zrobić żeby
      przyspieszyć. Ale mojej niuni nic nie rusza, ani spacery, ani sprzątanie nawet
      mycie okien nie pomogło. W końcu się poddałam. Skoro nie chce wyjsc to przecież
      jej nie zmuszesmile Jutro kolejna wizyta u lekarza-ciekawe co mi powie-pewnie znowu
      że nic nie wskazuje na poródsmile)Na szczęście całą ciążę nie miałam problemów,i
      dziecko wg. lekarzy jest zdrowe więc mogę się pomęczyć - przeżyjesmile byle finał
      był szczęśliwysmile)))
      Trzymaj się i życze powodzenia na porodówcesmile)
    • martka271 Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 17:41
      oj jak ja Cię rozumiemsmile))
      Co prawda ja zaczynam dopiero 40 tydzień ale u mnie zero objawów typu plamienie
      itp. W zeszłą sobotę lekarz powiedział że raczej na poród sie nie zanosi choć
      córka jest juz spora i całkiem dobrze by było ją "wypchnąć" na świat. Za to
      mdli mnie od tygodnia, boli mnie tyłek (zupełnie jakbym przejechała sie
      kilkadziesiąt kilometrów rowerem pierwszy raz w sezonie), męczę się, puchnę,
      wyglądam jak księżyc w pełni i ogólnie jest mi ciężko, w nocy wizyty w wc co 2
      godziny, przewracanie się z boku na bok to jakiś mały koszmarsmile Z jednej strony
      chciałabym mieć już poród za sobą a z drugiej jak zacznę o tym myśleć to ogarnia
      mnie blady strachsmile Znajomi i rodzina codziennie dzwonią z pytaniem czy
      przypadkiem już urodziłam i tysiące pomysłów mi sprzedają co zrobić żeby
      przyspieszyć. Ale mojej niuni nic nie rusza, ani spacery, ani sprzątanie nawet
      mycie okien nie pomogło. W końcu się poddałam. Skoro nie chce wyjść to przecież
      jej nie zmuszęsmile Jutro kolejna wizyta u lekarza-ciekawe co mi powie-pewnie znowu
      że nic nie wskazuje na poródsmile)Na szczęście całą ciążę nie miałam problemów,i
      dziecko wg. lekarzy jest zdrowe więc mogę się pomęczyć - przeżyjesmile byle finał
      był szczęśliwysmile)))
      Trzymaj się i życze powodzenia na porodówcesmile)
    • a.stalowa Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 17:51
      Glowa do gory!!!To juz niedlugo ,w zasadzie w kazdej chwiliwink))
      Narodziny malenstwa wynagrodza Ci te meczarnie.Ja zaczynam 35tc i
      juz mam dosyc-a musze jeszcze poczekac troszkewinkZycze udanego i
      szybkiego porodu
    • kajasz1 Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 18:06
      Właśnie sturlałam się z łóżkawink i prawie ,że na czworakach doszłam
      do kompa. Mam wrażenie ,że z każdą godziną jest coraz gorzej a
      żadnych konkretnych typowych bóli porodowych brak.Jak siedzę to jest
      jeszcze wmiarę ok,ale poruszanie sie to istna udręka.Co do "stracha"
      przed porodem to jest minimalny (luksus pierwszej ciąży), więc z
      niecierpliwością potegowaną bólem czekam na naszego synusia. Mam
      nadzieję,że to już lada dzień, a raczej chwilawink.Pozdrawiam.
    • achranka Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 19:25
      wspolczuje, wlasnie zaczynam 40 tc i tez mam dosyc, dzidzia nie
      wybiera sie jeszcze, nic nie pomaga- sprzatanie/mycie okien/dlugie
      spacery, a nawet mąż smile
      ciaza przebiega idealnie, we wt znowu do lekarza i pewnie nic
      musimy zatem jeszcze troche poczekac
      pozdrawiamy ( z Jula w brzuchu)
    • budzik11 Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 21:23
      Łączę się w bólu, mnie już minął 40tc i nic.
    • roksi78 Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 21:30
      Heja . ja jestem na przełomie 39/40 tc ale też juz mam dośc a synuś sie nie
      spieszy na tez świat.Moj pierwszy urodził sie w 37 tc i miałm to już za soba
      .Mam nadziej że to nastanie w końcu smilebo turlam sie a nie chopdze już.W
      pachwinach rwie w nocy horror sie przewrocic ,bezsenne nocki .Pozdrawiam smile
    • sylki kajasz 28.09.07, 21:39
      ten budyń to czop, który powoli ci wchodzi
      ciesz sie może już niedługo dziec na swiat wylezie
    • kajasz1 Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 28.09.07, 23:06
      W tym tygodniu zaliczone:sprzątanie,mycie i pastowanie
      podłóg,malowanie ścian w pokoju, wieszanie zasłon no i
      najprzyjemniejszy sposób w obecnej chwili dla męża (niestety stan w
      jakim się teraz znajduję plus waga jakiej się dorobiłam skutecznie
      mnie z "ekstazy" wykluczyły), zakończyły sie fiaskiem, tzn.dzidzia
      woli brzusio mamy.Ból jakiego obecnie doznaję wink ma jeden plus
      tzn.daje nadzieję na bliską zmianę i tym się pocieszam.Dzisiaj śluz
      praktycznie "czysty" i już sama nie wiem czy cieszyć się z tego czy
      nie.Tak ogólnie to:chcę już mojego dzidziusia!!! Chyba mi już coś
      na głowę uderza wink.
      • kubis80 Re: 40 tc-buuuu, już nie mogę!!!! 29.09.07, 01:16
        ooojjj dziewczyny jak ja was rozumiem (przelom 39/40 tydz.)
        szczerze to od 2 dni nic mi sie niechce- brzusio mi zaczal przeszkadzac- mecze sie nawet przy skarpetkach smile Naszczescie calusieka ciaza idealna smile
        Zeby przyspieszyc porod w zeszlym tygodniu "zaliczylam" dwodniowe wesele i NIC - tylko mnie nogi bolaly smile
        A male chyba w ogole nie mam ochoty wychodzic na ten swiat- zero rozwarcia, zadnego czopu i w ogole zadnych "dziwnych" obiawow... Chociaz wczoraj io dzisiaj tak mnie jakos podbrzusze pobolewa jak na okres (chociaz moze sobie juz to sama wymyslam), wiec moze koniec jest bliski... smile
        Pozdrawiam i wytrwalosci .... Ja pocieszam sie tym ze jeszcze max 2 tyg smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka