Dodaj do ulubionych

strach....chyba wpadlismy:((

10.11.07, 14:45
mam juz jedno dziecko 3 latka a wczoraj kochalismy sie i jakos
zsunela sie prezerwatywa no i wszytko stalo sie na zywca pusta byla
prezerwatywa...jescze nie chcemy 2 dziecka bo nas nie stac ledwo
ciagnemy koniec z koncem a ja sie boje ze wpadlismy JESCZE NIE
TERAZ... a jak juz jest za pozno..okres mam dostac 25 a jak nie
dostanesad((STRACH!!
Obserwuj wątek
    • kachna9535 Re: strach....chyba wpadlismy:(( 10.11.07, 15:01
      a sprawdzalas na tym kalkulatorze co ci wyslalam do niego link? czy
      mialas dni plodnie?
    • kachna9535 Re: strach....chyba wpadlismy:(( 10.11.07, 15:08
      A jak tak bardzo sie boisz to zajzykj tu www.wpadka.pl/
    • memphis90 Re: strach....chyba wpadlismy:(( 10.11.07, 18:12
      Nie ma sprawy- jakby co, to ja je chętnie wezmęwink
    • lilith76 Re: strach....chyba wpadlismy:(( 10.11.07, 18:30
      Bez prezerwatywy mielibyście 40% szans na ciążę. Przy zsuniętej, może ryzyko trochę spada.
      Jest jeszcze opcja Postinor, ale czas leci jak szalony...
      • araukaria78 Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 10.11.07, 20:15
        Namawiasz kogos do zabicia dziecka????? Tak,tak, dobrze czytasz,
        Dziecko jest człowiekiem juz od poczęcia!!! To z drugiej strony
        cholerny nietakt pisac o Postinorze na forum gdzie kobiety marza o
        dziecku i pragną go tak bardzo. Nie wierzę własnym oczom"jest
        jeszcze opcja Postinor", taka cicha, domowa aborcja?????!!!!
        • id.kulka Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 10.11.07, 21:06
          araukaria78 napisała:

          > Namawiasz kogos do zabicia dziecka????? Tak,tak, dobrze czytasz,
          > Dziecko jest człowiekiem juz od poczęcia!!! To z drugiej strony
          > cholerny nietakt pisac o Postinorze na forum gdzie kobiety marza o
          > dziecku i pragną go tak bardzo. Nie wierzę własnym oczom"jest
          > jeszcze opcja Postinor", taka cicha, domowa aborcja?????!!!!

          To nie jest aborcja, nie wypisuj bzdur, proszę Cię bardzo. Nietaktem
          są raczej takie posty, jak Twój.
        • lilith76 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 10.11.07, 23:23
          aurakaria78, radziłabym zapoznać się z zasadami działania Postinoru wziętego od razu, a potem będziemy dyskutować. Jeśli dla ciebie blokada owulacji, czy niedopuszczenie plemnika do komórki jajowej to aborcja, to nie ma co dyskutować...
          Zaznaczyłam, że czas leci. Im później wzięty, tym większe ryzyko, że plemnik dotarł do jajeczka, a wtedy... działanie Postinoru spada.
          • kati792 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 11.11.07, 13:51
            Zgadzam się z Tobą lilith!Sama chciałam napisać o Postinorze,ale wiedziałam,że
            zaraz rozpęta się burza,więc dałam spokójwink
          • araukaria78 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 11.11.07, 16:28
            lilith76 napisała:
            Im później wzięty, tym większe ryzyko, że plemnik do
            tarł do jajeczka,

            Jestem katoliczką i zdeklarowanym obrońcą zycia poczętego. Nie wiem,
            czy Papież Jan Paweł II jest dla Ciebie wzorem i autorytetem, bo dla
            mnie jest. Wyobraź sobie,że ten człowiek również był przeciwnikiem
            tego typu środków i nawet środków antykonc. I co Twoim zdaniem tez
            nie zapoznałsię z ulotką? Zacytowałam powyżej fragment Twojej
            wypowiedzi. No właśnie, a jeśli plemnik dotarł już do komórki
            jajowej i ją zapłodnił???? To wtedy to już jest życie poczęte.
            Dziewczyna, która prosiła o radę nie była sekunde po stosunku, więc
            dobrze wiesz,że gdy miało dojść do zapłodnienia to już doszło, a Ty
            proponujesz Postinor.Ty się zastanów co piszesz. Wiem jak działa
            Postinor i czytałam o jego działaniu. Dla jasności: abortus, abort
            (łac.)to przedwczesne przerwanie ciąży, tak więc nie opowiadałam
            bzdur pisząc,ze to domowa aborcja. Tylko dziwię sie,że nie zajmie
            głosu żadna wierzaca osoba,znajaca stanowisko autorytetów Kościoła
            w tej sprawie. A dlaczegoż to kati nie chce"rozpetać burzy?"w tej
            sprawie? Bo wie,że ten środek nie jest akceptowany tak jak
            Aspirynka.Pewnie,że lepiej zagłuszą sumienie,moze wtedy niektórym
            łatwiej się żyje.No która z Was ma coś "mądrego" w tej sprawie do
            powiedzenia? A może warto porozmawiać z ksiedzem w tej sprawie?
            Gorąco polecam.
            • id.kulka Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 11.11.07, 16:46
              araukaria78 napisała:

              > Jestem katoliczką i zdeklarowanym obrońcą zycia poczętego. Nie
              wiem,
              > czy Papież Jan Paweł II jest dla Ciebie wzorem i autorytetem, bo
              dla
              > mnie jest. Wyobraź sobie,że ten człowiek również był przeciwnikiem
              > tego typu środków i nawet środków antykonc. I co Twoim zdaniem tez
              > nie zapoznałsię z ulotką?

              Nie każdy musi być katolikiem, a jeśli jest - nie musi ślepo wierzyć
              autorytetom. Jan Paweł II był wybitną osobowością, ale był też
              człowiekiem i mógł się pomylić (oklepany przykład: walka z używaniem
              prezerwatyw w czasie, gdy epidemia AIDS przynosi w Afryce straszliwe
              skutki). BTW: nie dla każdego JPII musi być autorytetem, to nie jest
              obowiązkowe.

              > Dla jasności: abortus, abort
              > (łac.)to przedwczesne przerwanie ciąży, tak więc nie opowiadałam
              > bzdur pisząc,ze to domowa aborcja.

              Aborcja jest usunięciem ciąży, a o ciąży medycyna mówi, gdy dojdzie
              do zagnieżdżenia (czy się mylę?). Nie o medyczne niuanse tu zresztą
              chodzi. Chodzi o to, że Ty wierzysz - ja nie muszę.
              Chcesz chronić życie - zgłoś się jako wolontariuszka do domu
              dziecka, więcej tym się życiu przysłużysz.
              • araukaria78 Id.kulka 20.11.07, 19:50
                Zgadzam się,że nie każdy musi być katolikiem. Mam wielu znajomych i
                przyjaciół ateistów oraz innego wyznania i bardzo ich szanuję.Co do
                tego,że nie trzeba wierzyć ślepo autorytetom też się zgadzam. tyle
                tylko,że jak już ktoś jest prawdziwym katolikiem to wie,ze jest 10
                przykazan, które dał sam Bóg i należy starac się je przestrzegać..
                Droga id. kulko skąd nie wiem dlaczego piszesz do mnie, radzisz mi
                jak mam organizowac swoje życie(chodzi o wolontariat), zżymasz sie,
                przecież nie do Ciebie kierowałam swój post i nie interesuje mnie
                wre3cz co robisz w życiu i ze swoim życiem. Błagam, nie pisz,że
                papież mógł się mylić, zwłaszcza jeśli chodzi o ochronę życia. Nie
                musisz wierzyć, ale ja wierzę i mam prawo i do wyrażania własnych
                opinii. Drażni Cię to, nie czytaj.Aborcja jest przerwaniem ciązy i
                dla mnie ciąża jest już w momencie zapłodnienia i nie interesuje
                medyczne stanowisko w tej sprawie(mam prawo do tego!!)Pozdrawiam
                • id.kulka Re: Id.kulka 20.11.07, 21:30
                  araukaria78 napisała:

                  > Zgadzam się,że nie każdy musi być katolikiem. Mam wielu znajomych
                  i
                  > przyjaciół ateistów oraz innego wyznania i bardzo ich szanuję.Co
                  do
                  > tego,że nie trzeba wierzyć ślepo autorytetom też się zgadzam. tyle
                  > tylko,że jak już ktoś jest prawdziwym katolikiem to wie,ze jest 10
                  > przykazan, które dał sam Bóg i należy starac się je przestrzegać..

                  Wiesz, kiedy Kościół oficjalnie uznał, że człowiek jest obdarzony
                  duszą od poczęcia? W 1869 roku. To jeden z obecnych dogmatów
                  Kościoła, dla dzisiejszych katolików oczywisty, dla współczenych
                  Chrystusowi - całkowicie obcy. To, że "nie zabijaj" dotyczy
                  zapłodnionej komórki, to pomysł czasów niemal nam współczesnych.

                  > Droga id. kulko skąd nie wiem dlaczego piszesz do mnie, radzisz mi
                  > jak mam organizowac swoje życie(chodzi o wolontariat), zżymasz
                  sie,
                  > przecież nie do Ciebie kierowałam swój post i nie interesuje mnie
                  > wre3cz co robisz w życiu i ze swoim życiem.

                  Ależ ja absolutnie nie chcę Ci organizować życia - tylko że
                  zawzięcie broniąc życia poczętego, zapominasz o tym już narodzonym.

                  Błagam, nie pisz,że
                  > papież mógł się mylić, zwłaszcza jeśli chodzi o ochronę życia. Nie
                  > musisz wierzyć, ale ja wierzę i mam prawo i do wyrażania własnych
                  > opinii.

                  Oczywiście, że masz prawo do swojej opinii, a ja do swojej. Papież
                  był człowiekiem i mógł się mylićsmile

                  > Drażni Cię to, nie czytaj.

                  Wybacz, słaby argumentsmile

                  > Aborcja jest przerwaniem ciązy i
                  > dla mnie ciąża jest już w momencie zapłodnienia i nie interesuje
                  > medyczne stanowisko w tej sprawie(mam prawo do tego!!)

                  Postinor nie jest środkiem wczesnoporonnym, a więc nie można za jego
                  pośrednictwem dokonać aborcji. To nie jest kwestia opnii, tylko
                  faktu.

                  > Pozdrawiam

                  Ja również smile

              • cafe-cinamon zgadzam się 06.12.07, 23:30
                aczkolwiek zawsze jak słysz o AIDS w afryce i kościele to kusi mnie, żeby to wyjaśnić. Kościół jest przeciwny prezerwatywom tam ponieważ do afryki 1/3 trafia uszkodzonych, a duża część jest specjalnie zarażana AIDS przez wrogie sobie plemiona, w celu wybicia wroga. Powoduje że ludzie używający prezerwatyw nadal będą się zarażać. W tej sytuacji kościół popierając ich stosowanie straci swój autorytet w lokalnych społecznościach, przez co nie będzie mógł nawet leczyć tych ludzi.
                Dla jasności nie jestem fanem kościoła, ale w tym jednym jestem w stanie go zrozumieć
            • malgosiek2 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 11.11.07, 17:10
              araukaria78
              A co ma ksiadz do tego?
              Bo nie rozumiem.
              Każdy ma swoje sumienie i odpowiada za swoje czyny,bo ma rozum.
              Nie muszę latać do księdza w sprawach mojego życia,bo dla mnie nie
              ma on autorytetu zwłaszcza w sprawach małżeństwa i rodziny.
              Zna tylko z teorii,a nie z praktyki.
              Jak życie pokazuje teoria sobie,a życie sobie.
              Ja nie muszę wygłaszać elaboratów na ten temat jak Ty,bo uważam
              zupełnie inaczej.
              A Ty nie musisz wszystkich kobiet nawracać na katolicyzm i
              wytykać,ze chcą zabić.
              Wychodzi z Ciebie niemalże fanatyzm.
              A jak przytsało na większość katolikków w tym kraju brak toleracji
              i poszanowania innych poglądów niż Twój.
              Takze daj sobie spokój z nawracaniem i umoralnianiem,bo nie na
              każdego to działa.
              Na marginesie do kościoła nie chadzam,ślubu kościelnego nie
              mam,dzieci mam nieochrzczone,starszy u komunii nie był,na religie
              nie chce chodzić,a mam znacznie wiecej tolerancji w podobnych
              sprawach.
              Niech każdy robi to co w jego mniemaniu uważa za stosowne.
              Pzdr.Gosia
              • kachna9535 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 11.11.07, 17:45
                malgosiek2
                popieram każde Twoje zdanie, mając w siadomości że to przeze mnie
                rozpętala się taka burza.
                Prawda jest taka że jak któs bardzo czegos chce to wtedy nie
                wychodzi a wpadki sie zdażaja i nie są odosobnione. Jak już sie
                przydazylo to każdy ma jakiś wybór, a w tym oprzypadku nawet nie
                można mówic o aborcji bo to absórd!!!
              • araukaria78 malgosiek2 20.11.07, 20:07
                Z zachętą, aby porozmawiać z księdzem zwróciłam się do osób
                wierzących, chodzacych do kościoła i pytajacych się księdza(jako
                przewodnika duchowego o różne sprawy) majacych w tym temacie
                niejasności. Mnie takie rozmowy nieraz pomogły. Masz rację, kazdy ma
                swoje sumienie i ja też i moje sumienie podpowiedziało mi,żebym tak
                a nie inaczej wypowiedział się w tej sprawie. Mam do tego prawo, tak
                jak Ty masz prawo mnie teraz ośmieszać i obrażać, szkoda, jest mi
                przykro ale cóż. Nie wiem skąd tyle jadu jak wspomniałam o tym,że
                jestem katoliczką i mam taki pogląd.Pokaz mi jedno słowo w miom
                poście o nawracaniu się na katolicyzm. to po co tak piszesz, skoro w
                miom poście nie ma takiego słowa, zdania na ten temat.Ciesze się, że
                jestem w Twoich oczach fanatyczką. Gdyby każdy był takim fanatykiem
                jak ja w obronie życia świat byłby lepszy.Widzę,że nienawidzisz
                katolików, wnioskuje to z Twojej wypowiedzi, tyle krzywdy Ci zrobili?
                Szanuje innych ludzi ale nie szanuje niektórych ich poglądów.
                Nieprzejdę obojetnie, gdy ktoś namawia do wzięcia środka
                wczesnoporonnego, na to nie licz.TY mi mówisz co ja mam robic a ja
                Ci powiem: nie mów mi co ja mam pisac i robić w życiu. Mnie Twoje
                życie nie interesuje, niech cie i moje też nie obchodzi Co do
                Twojego wyznania (na marginesie jak to napisałaś)w sprawie Twojego
                życia. Nie wiem po co to napisałas, chcesz mnie zaszokowac,
                przerazić? Nie udało sie, mam takich znajomych i ich szanuje a oni
                szanują mnie. Nie dziwie się,że dziecko nie chce chodzic na religię
                jak jest wychowywane bez Boga. To Twoja decyzja i nic mi do tego,
                nie potępiam Cie. Raczej mi przykro i szkoda dzieci. Ale niestety
                tak to już jest,że rodzice decydują czy dziecko ma poznać Boga czy
                nie. pozdrawiam Cię gorąco i prosze nie myśl tak o katolikach to też
                fajni ludzie.
                • malgosiek2 Re: malgosiek2 22.11.07, 11:08
                  A o tym iż nie mam np.slubu kościelnego etc.napisałam dla Twojej
                  przeciwwagi jako głęboko wierzącej katoliczki.
                  Nie musiałam Cie szokować,bo nie mam czym i po co.
                  Moje starsze chodziło na religię w I kl.,bo samo chciało,a my jemy
                  nie zabranialiśmy.
                  Sam zrezygnował pod koniec roku szkolnego.
                  I co rok pytam sie czy chce chodzić na religię i co roku odmawia.
                  Jestem zdania,ze jeśli sam w dorosłym życiu będzie chciał sie stać
                  katolikiem,protestantem itd to niech sam wybiera.
                  Bo niby dlaczego my rodzice mamy w tak ważnej kwestii decydować za
                  dzieci skoro są uznawane za odrębne jednostki.
                  I chrzcić jako np.3 mies.niemowlęta narzucając w ten sposób wiarę.
                  No skoro ja mam nie pisać/mówić co masz robić to Ty również nie rób
                  tego w stosunku do innych forumowiczek usiłując przekonać co do
                  swojej słuszności życiowej.
                  Taaak jaasne nienawidzę czyli Twoja nadinterpertacja tekstu chyba.
                  Wkładasz mi w usta coś czego nie napisałam.
                  Raczej Twoje wypowiedzi z wykrzyknikami zdradzają innych poglądów
                  niż Twoje.
                  Jak już pisałam wierzący katolicy bardzo często wogóle nie sa
                  tolerancyjni na liberalne poglądy innych.
                  Zawsze się "pieklą"albo usiłują nachalnie przekonać do swoich
                  poglądów.
                  Pzdr.Gosia
            • gato.domestico kochana katoliczko! 14.11.07, 14:19
              nie wszyscy wsluchuja sie w nauki kosciola i nie dla wszystkich
              autorytetem jest ksiadz czy papiez,
              czy tak trudno to zrozumiec ?na jakim swiecie zyjesz? zyj i daj zyc
              innym a nie mieszaj do tego religii.
              i z czym tutaj wyjezdrzasz ze postinor=aborcja??
              prezerwatywa tez smile)) a masturbacja to jzu wogole ...tyle
              zmarnowanego zycia....
              • memphis90 Re: kochana katoliczko! 15.11.07, 18:20
                Módlmy się za dzieci, które wsiąkły w prześcieradła...tongue_out
                • araukaria78 memphis90 20.11.07, 21:05
                  Twoja wypowiedź jest z cyklu "żenujący zart prowadzacego". Starałaś
                  się być śmieszna, no cóż ..nie wyszło. Radze przeczytać jeszcze raz
                  moje poczatkowe wypowiedzi. Wiesz, nawet tej głupoty z całym
                  szacunkiem nie skomentuję. Dla mnie dziecko jest od zapłodnienia a
                  Ty biedusiu zrozumiałaś,że mi chodzi o plemniki. No cóż skarbie,
                  misiaczku, zdarza się..smile
              • araukaria78 Drogi kocie domowy ;) 20.11.07, 21:01
                zgadza się, nie wszyscy się wsłuchują ale ja sie wsłuchuje i mam
                prawo wypowiedzieć się na tym forum tak jak ja to uważam za stosowne
                a Ty nie musisz się z tym zgadzać. Żyję(bardzo fajnie żyjęsmile i daję
                żyć innym ale tez nie przestane powtarzac,że postinor jest środkiem
                wczesnoporonnym i wg mojej moralności zabójczym dla nowego(chocby 1
                sekndowego) życia.Mogę, mam prawo a nawet moralny obowiązek jako
                osoba wierząca włączać w to wiare a Ty nie musisz tego czytać, ja Ci
                tak ciężko z tym.Dla mnie dziecko to istota juz od samego poczęcia a
                postinor m.in. sprawia swoim działaniem,że bł.sluz. macicy nie
                przyjmuje ZAPŁODNIONEGO jaja. Mam prawo sie sprzeciwiać proponowaniu
                komuś srodka wczesnoporonnego, a Ty poprostu zignoruj tem wątek i
                nie pisz jak nie możesz pogodzic się z tym co piszę. Ostatnie Twoje
                zdanie dotyczace prezerwatywy, masturbacji nie skomentuje bo chcesz
                mnie ośmieszyc i sprowokować albo pokazać swoje kiepskie"poczucie
                humoru". Cóż, masturbacja to dla mnie pierwotne instynkty, śmieszy
                mnie to....mnie by to ubliżało. Ale to znowu tylko MOJE ZDANIE, ale
                już wiem jak to skomentujesz. Komentuj, prosze,mam nadzieję,że dojdę
                do setki w odpowiedziach do mnie. Pozdrawiam
                • gato.domestico Re: Drogi kocie domowy ;) 21.11.07, 18:33
                  " śmieszy mnie to....mnie by to ubliżało"- rozwin prosze mysl...
                  czy ublizala by ci masturbacja?
            • memphis90 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 15.11.07, 18:19
              JP II był też zadeklarowanym przeciwnikiem in vitro. Idź więc może na forum
              niepłodnosć i zacznij opowiadac kobietom jak to strrasznie grzeszą, bo Twój
              autorytet potępia in vitrouncertain I że stosując in vitro mordują swoje dzieci, bo nie
              każde zaimplantuje się w macicy. A to przecież człowiek i takie działanie to
              morderstwo. Ciekawe, jaki będzie odzew?

              Czy zdajesz sobie sprawę, ze około 70% zapłodnionych komórek nigdy nie ulega
              implantacji? Może powinnyśmy się z tego spowiadać- ze np. moja zaburzenia cyklu
              spowodowały, ze blastocysta nie miała szans się we mnie zagnieździć i dlatego
              popełniłam morderstwo?

              Tylko dziwię sie,że nie zajmie
              > głosu żadna wierzaca osoba,znajaca stanowisko autorytetów Kościoła
              > w tej sprawie.
              Akurat wiara nie ma nic wspólnego z autorytetami Kościoła. Inaczej musielibysmy
              słuchać Rydzyka pod groźbą wiecznego potępienia. Nadgorliwość jest gorsza od
              faszyzmu, stara prawda.
              • araukaria78 memphis90 c.d 20.11.07, 21:23
                No tak, wyobraź sobie,że znam poglądy JP na temat in vitro i
                wyobraź sobie,że je popieram!!!Nie mów mi prosze na jakie forum mam
                iść i co mam pisać, bo ja Ci tego nie mówię.Tak, uważam,że chęć
                posiadania dzieci po trupach jest niemoralne i mam prawo tak napisać
                i tak myśleć. Nie mam potrzeby wchodzić na forum niepłodność bo na
                takową nie cierpię a gdybym cierpiała to nigdy na in vitro bym sie
                nie zdecydowała. I wyobraź sobie,że spotkałam się z wieloma osobami,
                tu na forum również, dla których innej możliwości posiadania dzieci
                nie było i ze wzgledów etycznych nie wybrali in vitro. Głupcy wg
                Ciebie? Dla mnie nie.Nie chcę się wdawac z Tobą w dyskusje dlaczego
                nie in vitro bo mam wrazenie,że byłaby to rozmowa ślepego z głuchym,
                sądząc po zabarwieniu emocjonalnym Twojej odpowiedzi. Kochana droga
                memphis nie czytasz dokładnie a odpisujesz. wyobraź sobie,że wiem
                jak to jest z zachodzeniem w ciążę i implantacją zapłodnionych
                komórek. GDYBYś dobrze czytała zrozumiałabys,że chodzi mi o sztuczną
                ingerencję w to zjawisko(czytaj:postinor) a nie o to że naturalnie
                nie dochodzi do implantacji, wtedy nie masz na to wpływu. Postinor
                jest środkiem wczesnoporonnym, który powtórzę po raz już kolejny ,
                powoduje poprzez hormon który zawiera,że macica nie przyjmuje
                zapłodnionego jaja. Dla mnie to jajo zapłodnione to dziecko.
                Dowcipnie, kobiety, które wybrały in vitro nazywają swoje
                dzieci "mrozaczkami", horror. A co jeśli pani ma 8 mrozaczków, 2
                urodzonych dzieci i już nie planuje więcej? Oj, problem. co zrobić z
                mrozaczkami. Głupotyopowiadasz i stosujesz wzgl. mnie prowokacje
                pisząc o tym,czy masz się spowiadać z zaburzeń swojego cyklu. Błagam
                czytaj ze zrozumieniem moje wypowiedzi bo ręce opadają. Powtarzam,
                za zaburzenia swojego cyklu nie odpowiadasz i za brak zagnieżdżenia
                dziecka też nie ale już za brak implantacji w wyniku zazycia
                Postinoru już tak.Z góry znam już odpowiedzi i dalsze szykany ale
                mimo wszystko pozdrawiam.
                • gato.domestico ci kt nie moga miec dzieci 21.11.07, 18:50
                  niech czekaja na cud w stylu niepokalane poczecie :-
                  ))))))))))))))))))))
        • lejla81 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!!!1 11.11.07, 22:22
          Araukario,
          Szczerze to dobija mnie argument, że jak ktoś nie może mieć dziecka, to już
          wszystkie inne kobiety mają rodzić dzieci, chciane czy niechciane. Jest skrajnie
          egoistyczny moim zdaniem. Co do innych Twoich tez, nie będę się wypowiadała,
          aczkolwiek osobiście nie uważam postinoru za środek poronny.
          • malgosiek2 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!! 11.11.07, 22:54
            Jeszcze jedno.
            Znam sporo przypadków iz mimo zażycia Postinoru ciąża się
            zagnieździła i utrzymała,a dzieci są zdrowe.
            Skutek zbyt późnego przyjęcia tabletki.
            Tak więc jak pokazuje życie nie zabija ona jak sądzisz.
            Pzdr.Gosia
            • lejla81 Re: Co Ty lilith opowiadasz!!!!!!!!!!!!! 11.11.07, 23:26
              No własnie, to mój przypadek (metoda yuzpe, nie postinor). A jak kiedyś nic nie
              wzięłam, to mi ciąża samoistnie obumarła... Pigułka poronna to RU-486, a nie
              Postinor. Zresztą ja się księdza o nic pytać nie będę, bo moje dziecko dla
              Kościoła jest gorsze, bo nieślubne.
          • araukaria78 lejla81 20.11.07, 21:31
            Lejlo szczerze to dobija mnie argument,ze jak ktoś nie może
            pohamować swojej seksualności to jako wyraz dojrzałości stosuje
            postinor, który jest środkiem wczesnoporonnym, ale najlepiej
            napisać,że się uwaza inaczej. tak się zagłusza sumienie i nie
            wymagaj tego ode mnie prosze. Po co czytasz to co ja piszę, po
            prpstu omijaj moje posty. Egoistyczne jest zabijać niechciane dzieci
            (nawet te 1 sekundowe- dla mnie dziecko toistota już po poczeciu, in
            zapłodnieniu). Słyszałaś coś o miłosci i odpowiedzialności? Niestety
            chyba nie wiesz co to egoizm.Pozdrawiam
            • lejla81 Re: lejla81 21.11.07, 00:29
              Jakbyś nie zauważyła, Araukario, to wchodzę na to forum, ponieważ jestem w 37
              tygodniu ciąży, więc bardzo Cię proszę, daruj sobie wykłady na temat
              odpowiedzialności. Jeśli chodzi o moje sumienie, to mówi mi ono (podobnie jak
              doświadczenie), że Postinor nie jest środkiem wczesnoporonnym. Najwyraźniej mamy
              jakieś dwa różne sumienia, jak również temperamenty seksualne. Rozumiem, że
              jeśli nie planuję dzieci, to radzisz mi w ogóle powstrzymać się od seksu, bo
              tylko to gwarantuje niezajście w ciążę? No bo przecież wszystkie środki
              antykoncepcyjne są według Kościoła złe oprócz kalendarzyka (dzięki której to
              metodzie zawdzięczam zresztą swój obecny stan). Jeśli chodzi o nieczytanie
              postów, to to samo mogę poradzić Tobie. Zresztą, jeśli przeczytasz mojego
              pierwszego posta jeszcze raz, to zauważysz, że ja nic nie mam przeciw Twoim
              poglądom, irytuje mnie jedynie narzucanie swojego zdania innym.
    • fruzia27 Re: strach....chyba wpadlismy:(( 12.11.07, 00:14
      Aleście sobie pogadały wink, chciałam tylko dodać, że wg mnie ma
      znaczenie tu fakt, że autorka wątku nie wpada, ot tak z chwili
      słabości, z byle kim, byle gdzie, tylko ma "wypadek przy pracy" z
      własnym mężem. I skoro pisze, że mają dziecko i jest im ciężko, ma
      prawo się bać i trzeba wykazać odrobinę zrozumienia dla innych. I
      tyle.
      • aisuwe Araukaria!!!! Popieram Cię 14.11.07, 13:47
        No to ja sie wyłamię, bo uwazam,że Arakuaria ma rację. Też jestem
        wierząca i nie wyobrażam sobie użycia tego środka. Brawo za
        odwagę,za pokazanie,że sa jeszcze kobiety tak myślące.Poza tym nie
        zgadzam się,że nawraca ona kogokolwiek na katolicyzm.Moim zdaniem
        poprostu wypowiedziała sie na ten temat i obruszyla
        takim"rozwiązaniem " sprawy dla nieznajomej.Nieznajima nie pytala
        jak się pozbyc ciązy tylko pozalila się.Nie rozumiem, to jest jak
        dyskryminacja takich wypowiedzi jak arauk.
        • id.kulka Re: Araukaria!!!! Popieram Cię 14.11.07, 14:08
          Zrobiła to w sposób napastliwy. Poza tym wprowadza w błąd twierdząc,
          że Postinor=aborcja, co jest po prostu robieniem ludziom wody z
          mózgu.
          A Ciebie nikt nie zmusza do używania tego środka smile
          • araukaria78 id.kulka 20.11.07, 21:42
            no proszę!!! Czy ty wiesz jak można naprawdę wypowiedzieć się w
            sposób napastliwy? Chyba moja droga nikt Cię słownie jeszcze nie
            napastował. A z łaski swojej może zaczniesz bronić mnie? Zobacz jak
            na mnie napadli. Dobre sobie "napastliwie" to zrobiłam.Wybacz ale
            zawsze będę wypowiadała się wprost co myślę na temat zabijania
            nienarodzonych dzieci.Nie zgodzę się nigdy na to,aby ktoś podsuwał
            pomysł użycia środka wczesnoporonnego kobiecie,która jest załamana i
            zdesperowana. Mam do tego prawo. Powtórze raz jeszcze na tym forum;
            nie musisz czytać moich wypowiedzi jak Cie denerwują, nie odpisuj na
            nie, ignoruj. Nie rozumiem tego, denerwuję Cię ale piszesz do mnie.
            Pozdrawiam momo wszystko
            • id.kulka Re: id.kulka 20.11.07, 21:47
              araukaria78 napisała:

              > Powtórze raz jeszcze na tym forum;
              > nie musisz czytać moich wypowiedzi jak Cie denerwują, nie odpisuj
              na
              > nie, ignoruj. Nie rozumiem tego, denerwuję Cię ale piszesz do
              mnie.

              Achhh, bo Ty chyba ogólnie mało rozumiesz smile
              Coś jest białe albo czarne - wszystko takie piękne, jasne i
              świetliste... w teorii.
        • gato.domestico Re: Araukaria!!!! Popieram Cię 14.11.07, 14:22
          a czy nieznajoma prosila o religijne pogadanki nt sumienia....?
          opanujcie sie obronczynie sumien innych.
          • madziuchna23 po co to ? 14.11.07, 14:32
            Dziewczyny widzę, że poszło Wam po emocjach. Autorka wątku nie jest
            przygotowana na następne dziecko i ma do tego prawo i wiara nie ma
            tu nic do rzeczy. Jestem osobą wierzącą i zanim zaczęliśmy starać
            się o drugie dziecko to też zdażały się ciężkie dni niepewności.
            Jedyne z czym się tutaj zgadzam, to z tym, że chyba jednak nie taki
            temat na tym wątku, ale widocznie autorka nie wiedziała gdzie się
            spytać i spytała tutaj. I nie umiem nic poradzić w sprawie
            prezerwatywy ale życzę Tobie i mężowi żeby "wpadki" jednak nie było
            pozdrawiam
            • araukaria78 madziuchna23 20.11.07, 21:50
              Poszło mi po emocjach bo nie mogę przejść obojętnie, gdy ktoś
              zdesperowaną dziewczynę namawia do użycia środka
              wczesnoporonnego.Wiara w sprawie uzycia tego środka ma wiele do
              rzeczy. ja tez nie zawsze byłam przygotowana na dzieci, wiem o czym
              piszesz. Ja też zyczę nieznajomej nie zajścia w ciąże tym razem,
              tylko wtedy dgy będzie gotowa.
              • lejla81 Re: madziuchna23 21.11.07, 00:35
                Acha, mam Cię smile A więc Ty też czasami ulegasz popędom seksualnym. No nie,
                Araukario!
          • biedronka1969 Re: Paranoja! 14.11.07, 14:44
            Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i wlasnej decyzji.Kazdy ma swoje zycie i sam
            podejmuje decyzje!!! Jesli ktos ma problem i prosi o rade,bo sam nie potrafi
            podjac tej decyzji to spośród wielu wybierze dla siebie najlepsza i zgodna z
            jego przekonaniami.
            Dlatego zamiast sie sprzeczac i dyskutowac o tym,kto ma racje lepiej sie skupic
            na konkretnej poradzie dla dziewczyny.Ale juz i tak chyba po wszytskim sad
          • aisuwe Kurcze,ale małpy 15.11.07, 19:50
            Araukaria, gdzie Ty kurczę jesteś!!! Odpowiesz na te ich bzdury???
            Nie rozumiem, dlaczego gato.d i inne Panie są takie anty katolickie.
            To juz katolikom nie wolno wypowiadać się wg ich sumienia i
            przekonań? A tak to faktycznie wkurzające,jak wy możecie pisac takie
            bzdury i jest dobrze a dziewczyna wypowiedziała się wg własnego
            sumienia i taaaaka nagonka. A nie czytaj tego jedna z druga jak
            uważasz,ze ara. pisze głupoty. Choroba, wkurza was to a czytacie, a
            nakrecacie się, a piszecie odpowiedzi. Po co??Zazdroszczę nadmiaru
            czasu......... no to czekam na opier..mnie za pisanie prawdy.
            • lejla81 Re: Kurcze,ale małpy 15.11.07, 20:58
              Ja już napisałam, czemu jestem anty - moje dziecko jest dla Kościoła gorsze, bo
              nieślubne. Nie mam generalnie nic przeciw katolikom, sama jestem wychowana w tej
              tradycji, ale wybaczcie tyle już w kościele się bzdur nasłuchałam, że wolę
              polegać na własnej ocenie sytuacji, niż na Waszych autorytetach. I nie robimy na
              Was żadnej nagonki - Wy wypowiadacie się według własnego sumienia, my według
              własnego. Chociaż widzę, że patent na prawdę przypisujecie jedynie sobie.
              • araukaria78 lejla 20.11.07, 21:56
                Czy ktoryś z księży, czy praktykujacych katolików powiedział Ci,że
                Twoje dziecko jest gorsze? Ciekawa jestem jakich bzdur się w
                kościele nasłuchałaś, może jednak jesteśmy innego wyznania, bo ja w
                koscielerzymskokatolickim jeszcze żadnej bzdury nie słyszałam.
                Robicie na nas nagonkę i to straszną. Żaden temat nie wysączył tyle
                jadu co ten a tylko dlatego,że wypowiedziałam się ostro i
                zdecydowanie w obronie życia poczętego i wyjasniając swój punkt
                widzenia napisałam,ze jestem katolikiem. Cieszę się z tych
                negatywnych Waszych wypowiedzi, to utwierdza mnie w moim
                przekonaniu,że jest słuszne. Piszcie więcej, sprawia mi to
                satysfakcję.
                • lejla81 Re: lejla 21.11.07, 00:50
                  Wyobraź sobie, Araukario, że ksiądz przy spowiedzi odmówił mi rozgrzeszenia,
                  więc skoro mnie tam nie chcą, to się pchać nie będę. W Kościele nie podoba mi
                  się wiele rzeczy, na przykład stosunek do kobiet, osoby w stylu Rydzyka, które
                  dawno powinny być wywalone, zakaz używania prezerwatyw... Nie powiem, znam kilka
                  bardzo pozytywnych osób związanych z Kościołem, ale sama zastanawiałam się
                  kiedyś, czy nie przejść na jakiś reformowany odłam chrześcijaństwa. Chociaż tam
                  też są rzeczy, które mi się nie podobają. A Ty może sama sprowokowałaś tę
                  nagonkę swoją ostrą reakcją. Gdybyś spokojnie przedstawiła swój punkt widzenia,
                  może nawet kogoś byś do niego przekonała.
                • id.kulka Re: lejla 21.11.07, 08:52
                  araukaria78 napisała:

                  > Czy ktoryś z księży, czy praktykujacych katolików powiedział Ci,że
                  > Twoje dziecko jest gorsze?

                  To ja mam tylko jedyno pytanie: próbowałaś kiedyś ochrzcić nieślubne
                  dziecko?
          • araukaria78 gato 20.11.07, 21:44
            a czy nieznajoma pytała jak ma pozbyć się ciąży? Opanujcie się
            obrończynie środków wczesnoporonnych.
            • gato.domestico Re: gato 21.11.07, 18:37
              a czy ja gdzies pisalam" wez postinor innego wyjscia niema"???
              uwazam ze to jest Jej decyzja i jakakolwiek podejmie ma prawo i
              nalezy to uszanowac ( przynajmniej ja tak zrobie )
        • araukaria78 aisuwe 20.11.07, 21:36
          Dzieki za wsparcie.Coż, koleżanki są anty anty i będą tu pisały
          jeszcze tysiąc razy. No cóż, ja jestem cierpliwa. Miło mi,że piszą
          bo nareszcie moje wypowiedzi nie pozostają bez echa. Jeszcze nigdy
          moje posty nie cieszyły sie takim wzięciem. Nawet nie wiedza, ile
          sprawiają mi tym radości.
          • gato.domestico araukaria...jak niewiele ci potzreba do szczescia 21.11.07, 18:46

          • aneladgam Re: aisuwe 22.11.07, 10:05
            wiemy. znane są osoby tego pokroju. im więcej zamętu nasieją, tym bardziej się
            pławią w wywołanej reakcji. tak, tak...
      • araukaria78 fruzia27 20.11.07, 21:33
        Ciesze się, że wreszcie napisałaś coś na temat a nie mściłaś się na
        mnie za moje poglądy.
    • aneladgam Re: strach....chyba wpadlismy:(( 20.11.07, 10:11
      ee tam, zawsze się mówi, że "ciężko, nie poradzimy sobie, nie stać nas, może
      dopiero za jakiś czas". i co? i wszystko się układa.
      co do dyskusji o prostinorze - ciąża nie zaczyna się od wytrysku, tylko ZNACZNIE
      później. (btw, jestem katoliczką, wierzącą i praktykującą).
      nie znaczy to, że kogokolwiek zachęcam do stosowania tego środka. znaczy to
      tylko, że nie jest to środek poronny.
      • araukaria78 aneladgam 20.11.07, 22:02
        Bardzo fajnie napisałaś do nieznajomej, myslę,że takich porad
        oczekiwała. Co do środka o nazwie P. to (skoro jesteś wierzaca i
        praktykująca katoliczką) proponuję artykuł z niedzieli nr 46
        pt "Sumienia nie zostawię przed apteką", o farmaceucie który
        wypowiada się na temat postinoru jako środka wczesnoporonnego i o
        tym,że sam nie sprzedaje w aptece m.in takich srodków bo nie pozwala
        mu na to sumienie. Jego szefowa zgodziła się na to. Jednak są
        jeszcze ludzie nie osmieszający katolików, których na tym watku
        próżno szukac, niestety. Wiem,ze ciąża nie zaczyna się od wytrysku smile
        Pozdrawiam
        • aneladgam Re: aneladgam 20.11.07, 22:30
          wybacz, że nie podejmę dyskusji nad całym Twoim postem, jednakowoż jedno z
          ostatnich zdań mnie zachwyciło. wśród osób "ośmieszających katolików"
          najbardziej zapadła mi w pamięć pani z Poradni Rodzinnej na kościelnych kursach
          przedmałżeńskich (nota bene poza tą panią bardzo cennych), która przekonywała,
          że stosowanie prezerwatywy jest grzechem, bo powoduje egoizm kochanków. no comments.
          • id.kulka Re: aneladgam 21.11.07, 08:55
            aneladgam napisała:

            > wybacz, że nie podejmę dyskusji nad całym Twoim postem, jednakowoż
            jedno z
            > ostatnich zdań mnie zachwyciło. wśród osób "ośmieszających
            katolików"
            > najbardziej zapadła mi w pamięć pani z Poradni Rodzinnej na
            kościelnych kursach
            > przedmałżeńskich (nota bene poza tą panią bardzo cennych), która
            przekonywała,
            > że stosowanie prezerwatywy jest grzechem, bo powoduje egoizm
            kochanków. no comm
            > ents.

            Od pewnego czasu mam wrażenie, że wśród osób "ośmieszających
            katolików" są głównie katolicy właśnie smile
            • aneladgam Re: aneladgam 22.11.07, 10:03
              masz rację smile zresztą, każdą ideologię/religię/pogląd jest w stanie pogrążyć
              grupa fanatyków. potem zwykłemu człowiekowi wstyd się przyznać wink
    • mar-gro Re: strach....chyba wpadlismy:(( 20.11.07, 16:13
      A może to nie będzie wpadka tylko las zadecydował za was bo wy nie
      potraficie. Będzie co ma być. 4 lata różnicy to i tak sporo. Gdyby
      mi tak wyszło 7 lat temy to też by było 4 lat różnicy a nie prawie
      11.
      • zabcia35 Re: strach....chyba wpadlismy:(( 20.11.07, 18:20
        Ja akurat jestem z tych które wypatrują drugiej kreski na teście z
        bijącym sercem i wylewaja morze łez gdy okazuje się że starania sie
        nie udały ale doskonale rozumiem że to dla Ciebie bardzo
        trudne...Życzę Tobie i wszystkim Mamom aby ich dzieci pojawiały się
        na świecie wtedy gdy są wyczekiwane i wymarzone w tym odpowiednim
        czasie.Ale niestety w życiu jest inaczej.Trzymam kciuki za mądre
        decyzje jakie będziesz musiała nieraz w życiu podejmować, takie,
        które po latach pozwolą Ci czuć się dobrze z samą sobą.Z
        doświadczenia wiem że 2 dziecko łatwiej jest wychować niż jedno bo
        mam 2 dzieci i teraz gorąco modlę się o trzecie. Pamiętaj zawsze
        masz wybór,masz do tego prawo by podejmować decyzję zgodnie z tym co
        czujesz i ze swoim systemem wartości.Uważam że nikt nie ma prawa
        potępiac kobiety za to że przyjęla Postinor.To bardzo kontrowersyjny
        temat i bardzo trudny ale nie popadajmy w fanatyzm to gorsze niż
        cokolwiek innego i nie ma nić wspólnego ze zdrowym
        rozsądkiem.Koniecznie odezwij się jak dostaniesz @ upragnionej przez
        Ciebie a znienawidzonej przez wiekszośc Nas obecnych na forum
        • araukaria78 Witam bardzo serdecznie, już wróciłam :) 20.11.07, 19:37
          Prosze, jaka niespodzianka. Wracam z delegacji, nie było mnie parę
          dni a temat tak pieknie sie rozwija!! bardzo sie ciesze,że
          włożyłam"kij w mrowisko" i wywołałam takie emocje. Znaczy to dla
          mnie tyle,że moje stanowisko jasno i byc może ostro wypowiedziane
          miało sens. Wiem,że niektórych nie przekonam ale wiem też,że
          wahajacym sie w tym temacie da to coś do myślenia. Już odpowiadam
          każdej z Was osobno.Szkoda tylko,że nieznajoma już się nie odzywa.
          • id.kulka araukaria78 20.11.07, 22:00
            Ależ się, dziewczyno, nakręciłaś smile
            Chyba naprawdę masz poczucie misji? smile
            Powtarzasz się już strasznie, więc wystopuj smile Nagonka na
            katolików, bardzo to zabawne... Rozbawiłaś mnie.
            • araukaria78 Re: araukaria78 20.11.07, 22:11
              masz bardzo słabe a wrecz smieszne argumenty. ALE PISZ, PISZ, licze
              na dużą popularność moich postów. Nbijasz mi liczby, chce dobić do
              100. Nasza wymiana zdań nie ma sensu to rozmowa ślepego z głuchym .
              Już to pisałam, powtarzam się haha i przy tym dobrze sie bawie ale i
              przeraża mnie fakt zajadłosci babskiej i antykatolickiej. Ale pisz
              te swoje daty, słabe argumenty, nie przekonują, niestety,
              utwierdzaja mnie w tym,ze myśle, pisze i robię dobrze. Pisz, pisz,
              ale sie nakręciłaś.Oj nagonka, nagonka....trudno
            • araukaria78 Żegnam na 2 tyg :) :) 20.11.07, 22:17
              Niestety znów musze pożegnać forumowiczki z miłego wątku bo
              wyjeżdżam na 2 tyg wiec i odpisać nie bedę miała kiedy.Czekam na
              wieeele odpowiedzi, bo mnie one ciesza.Odpisałam wszystkim, którzy
              do mnie napisali.Pozdrawiam wszystkich,życze wyluzowania i do miłego
              zobaczenia.
              • lilith76 Re: Żegnam na 2 tyg :) :) 21.11.07, 14:49
                Jak po dwóch tygodniach odgrzebiesz ten wątek i będzisz w nim dalej się wykłócać, to obiecuję - padnę ze śmiechu.
          • zabcia35 Re: Witam bardzo serdecznie, już wróciłam :) 20.11.07, 22:18
            Araukaria, w tym wszystkim co piszesz jest sens, jest jakaś mądrość
            życiowa i dojrzałość ale prawda jest taka że człowiek jest jak
            sytuacja w której się znajdzie...Mam na myśli to,że każdy z nas nie
            jest w stanie przewidzieć jak zachowa się w sytuacji która w sposób
            szczególny go zaskoczy, przygniecie.Dla kogoś taką sytuacją jest
            nieplanowana ciąża, dla kogoś innego zabicie człowieka samochodem i
            ucieczka z miejsca wypadku pod wpływem szoku.Nie czuję się
            uprawniona by komuś doradzać Postinor,nie mam też prawa krytykować
            ateizmu.Choć z racji mojego medycznego wykształcenia przyjmuję
            stanowisko, że Postinor to nie aborcja ani środek wczesnoporonny.Nie
            jestem jego przeciwniczką choć uważam że nigdy bym go nie użyła.Ale
            życie jest zagadką tak jak nasza psychika.Sama wiele razy błądziłam,
            mnie samą wiele razy życie zaskoczyło.Myślę ,że nie byłabym w stanie
            sięgnąć po jakikolwiek środek by zakończyć lub nie dopuścić do
            powstania ciązy.Moje 2 ciąże były przypadkowe ale instynkt
            macierzyński jakim jestem obdarzona jest silniejszy niż własny
            samozachowawczy i kochałam te dzieci juz od chwili 2 kresek na
            teście.Nie mierze jednak wszystkich swoją miarą i przyznaję, że
            Twoje posty niewątpliwie wartościowe i mądre mogą być odebrane jako
            atak na kobiety o innych poglądach niż Twoje.ja tak je odebrałam i
            też wzbudziły we mnie sprzeciw ze względu na ich wybacz
            niebezpiecznie fanatyczny akcent. pozdrawiam
            • lejla81 Re: Witam bardzo serdecznie, już wróciłam :) 21.11.07, 01:05
              Zabciu, ale Postinoru nikt raczej nie bierze kiedy są dwie kreski na teście...
              Wychodzi na to, że trzeba już kochać swoje dzieci, jak się idzie z facetem do
              łóżka. I najlepiej narodzić ich 150, niech sobie z głodu potem umrą sad Nie
              polemizuję z Tobą, tylko raczej nadal z Araukarią. Próby kontroli urodzin były,
              są i będą, czy się komuś to podoba, czy nie. Ktoś tak skonstruował ludzkie (i
              zresztą nie tylko) społeczeństwo, że w jakiś sposób zawsze będzie ograniczać
              swój rozród, bo inaczej by doprowadziło do samozagłady. A kto? Może Bóg?
              • zabcia35 Re: Witam bardzo serdecznie, już wróciłam :) 21.11.07, 11:27
                Hej LEJLA, to oczywiste że Postinor to raunek natychmiast w
                razie ,,awarii" a nie aborcją gdy na teście są 2 kreski.Nie jestem
                zwolenniczką rozmnażania się jak Bozia daje, choć nie ukrywam że
                sama chcę mieć trójkę dzieci.Uważam że po to medycyna gna do przodu,
                daje nam mozliwośc kontroli urodzeń, żebymy były matkami gdy tego
                chcemy.I nie zazdroszczę sytuacji w której kobieta staje przed
                koszmarnie trudnym dylematem i mam nadzieje że sama nigdy nie znajde
                się w takiej pozycji.Jestem i byłam w tej szczęśliwej sytuacji, że
                nie musiałam obawiać się o zaplecze materialne.Gdyby tak było kto
                wie? Tak jak pisałam poprzednio uważam że życie potrafi zaskakiwać i
                jesteśmy tacy jak okoliczności w kyórych jesteśmy.Myślę że niewiem o
                sobie wszystkiego i czasem robię rzeczy których bym się po sobie nie
                spodziewała.Mam mnóstwo wad, słabości jestem niepokorna, nie
                pamiętam kiedy byłam w Kościele ale chyba rozumiem ludzi którzy są
                zupełnie inni niż ja smileTo tyle tymczasem przenosze się do wątku
                który jest mi bardziej bliski do dziewczyn wypatrujących 2 kresek na
                teście( to moje największe marzenie)Pozdrowionka smile
                • lejla81 Re: Witam bardzo serdecznie, już wróciłam :) 21.11.07, 14:17
                  Ja, dzięki Bogu, też nigdy nie byłam w takiej sytuacji, żebym musiała zastanowić
                  się nad usuwaniem ciąży z jakichkolwiek względów. A co bym zrobiła? Nie
                  usunęłabym najprawdopodobniej. I nie dlatego, że boję się piekła albo papieża.
                  Życzę powodzenia, Żabciu smile Pozdrawiam.
                  • araukaria78 Witam ponownie wszystkich!!! 06.12.07, 20:25
                    Witam i pozdrawiam. Wróciłam kilka dni temu ze wspaniałego urlopu
                    (gorąco polecam Indie o tej porze roku,cudowny kraj)i mam cudowny
                    nastrój. Pewnie mi nie uwierzycie(nie zależy mi na tym)ale nie
                    przeczytałam nawet jenej Waszej odpowiedzi do mnie smile Powód jest
                    prosty: po pierwsze - nie chce sobie psuć tego rewelacyjnego nastroju
                    po drugie - raczej wiem, jakiej tresci są odpowiedzi i wole
                    nie czytać,zeby jeszcze bardziej nie zrazić się do kobiet
                    po trzecie - po co?? To co chciałam, już tu osiągnęłam!!

                    Myślalam,że na forum "W oczekiwaniu" faktycznie kobiety oczekują
                    dzieci i są one dla nich największym skarbem. Okazuje się,ze nie,
                    niektóre oczekują "wybiórczo". Niektórym starającym się dłuższy czas
                    nie przeszkadza popierać, namawiać innych i być może stosować
                    środków wczesnoporonnych...hipokryzja.. Cóż, współczuję wyrzutów
                    sumienia, poczucia winy(wiem, wiem, nie macie ich, tak, jasne.
                    Postanowiłam pozegnac serdecznie wszystkie Panie,nie bawi mnie już
                    pisanie i czytanie kolejnych postów (uff ulga co?juz tu nie
                    napiszę), które nic mi nie dają a tylko niepotrzebnie nakrecają
                    (temperatury,śluzy i inne).Wobec powyzszego szkoda już Waszego czasu
                    na odpisywanie na mój post, bo i tak tego nie przeczytam. No tak,
                    ale na pewno sie nakrrrręcicie, skrrrrytykujecie, ośmieszycie-wobec
                    tego miłej zabawy życzę.
                    Z okazji zblizajacych sie Świąt Bożego Narodzenia zyczę wszystkim
                    zdrowia, spokoju, miłosci, radości i upragnionego dziecka. Żegnam
                    Wszystkich, trzymajcie się ciepło. araukaria78
                    • gato.domestico Re: Witam ponownie wszystkich!!! 06.12.07, 22:42
                      araukaria jestem pewna nie na 100% ale nawet na 1000% ze
                      przeczytasz...takie jak ty zawsze czytaja smile)))
                      trzymamy Cie za slowo ze juz nie wrocisz...pa
                    • lilith76 Re: Witam ponownie wszystkich!!! 07.12.07, 09:31
                      Obiecywałam, że padnę, ale nie daję rady. Turlam się ze śmiechu.
                      Takiej pieniaczki Fredro by nie wymyślił...
                      • id.kulka Re: Witam ponownie wszystkich!!! 07.12.07, 12:29
                        Ja padłam wczorajsmile I nawet miałam zgłosić moderacji jako przykład
                        czystego trollizmu. Ale poza trollizmem, to też czyty folklor, więc
                        niech już zostaniesmile
                        • lotka76 Re: Witam ponownie wszystkich!!! 07.12.07, 17:43
                          matko, czytalam ten watek dwa tygodnie temu! Po prostu szczeka mi
                          opadla po tym jak panna misjonarka ciszyla sie jak glupia ze ma
                          takie "powodzenie". ja w jej postach zadnej madrosci zyciowej nie
                          widze. Masz dziewczyno szczescie ze nie wiesz co to bezplodnosc, ja
                          na moje dzieci czekalam dziesieclat, mialam i in vitro i wcale nie
                          mowilam ze byly to "zmarzlaczki". Nie wiesz nawet jakim
                          nieszczesciem dla kobiety pragnacej dziecka jest brak ciazy, czasami
                          czeka sie latami! Mowisz ze nie mozna isc po trupach... jakich
                          trupach? Czyzbys byla tak zaciemniona przez Bozie? Lek czesnoporonny
                          NIE JEST srodkiem aborcyjnym, jakbys nie wiedziala to do
                          zaplodnienia nie dochodzi natychmiast, beta czyli dwie kreseczki
                          wzrasta po 10 dniach, kiedy jajeczko sie wczepi. Autorka postu szuka
                          tu pomocy a Ty nagle rozwijasz watek i prowadzisz misje
                          prokatolicka, jeszcze tylko moherowy beret i bedziesz Swieta!
                          Denerwuje sie jak czytam takie bzdury. Sama jestem nie ochrzczona a
                          zyje z praktykujacym katolikiem. Tylko moj maz, w przeciwnosci do
                          Ciebie, nie gada glupot zeby zyskac pseudopopularnosc, nie, on
                          pomaga innym bo to chyba TO jeste sednem religi katolickiej? Pycha
                          jest grzechem wiec idz sie wyspowiadac bo chyba z dumy za "tyle
                          postow" to pekasz i jeszcze to piszesz wprost! Osmieszasz i siebie i
                          religie...

                          Kochane, zycze wam wesolych Swiat!

                          Lotka
          • olamaj29 Re: Witam bardzo serdecznie, już wróciłam :) 07.12.07, 23:10
            No wcale jej sie nie dziwie ze sie nie oddzywa ona ma konkretny problem a tu
            dyskusja jak na soborze watykanskim,
            • agajez31 Do araukaria78 08.12.07, 17:28
              Jestem w lekkim szoku. Czytam twoje watki i mam wrażenie,ze czytam
              Ojca rydzyka. dziewczyno wyhamuj, bo stajesz się śmieszna a twoje
              wypowiedzi jeszcze bardzie zniechęcaja mnie do twoich
              pogladów.Myślę, ze nie tylko mnie. Zyj i pozwól żyć innym. Masz
              swoje poglądy to je miej.Ja mam inne, twoje zdanie zmam i to mi
              wystarczy. Nie musisz przekonywac całego swiata do swoich racji. To
              co próbujesz robić na tym forum to mi fanatyzmem zalatuje. myslisz,
              ze przekonałas kogoś do swoich racji, twoje argumenty przemówiły
              komus do rozsądku? pewne jest , że cel osiągnęłaś. utwierdziłaś mnie
              w przekonaniu,że moje poglady sa słuszne a fanatyzm jest gorszy od
              faszyzmu.żegnaj i nie wracaj to.
            • dzoaann piszmy, piszmy! 08.12.07, 21:09
              Jak bedzie duzo wątkow, to dziewczę nie wytrzyma i znow napiszesmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka