Dodaj do ulubionych

Planowanie płci

27.11.07, 11:58
Dziewczyny czy któraś z Was planowała płeć swojego dziecka? Z jakich
metod korzystałyście?
Obserwuj wątek
    • filipineczka Re: Planowanie płci 27.11.07, 12:18
      Na początku bardzo chciałam mieć chłopca ale nic nie wychodziło,
      leczyłam się i wciąż się leczę i teraz wiem, że płeć to najmniej
      ważna sprawa, WAŻNE ABY W OGÓLE MÓC ZAJŚĆ W CIĄŻE I URODZIĆ ZDROWE
      DZIECKO smile
      • zabcia35 Re: Planowanie płci 27.11.07, 12:26
        Oczywiscie że tak jest jak mówisz.ja mam 2 córki i marzy mi sie
        synuś, ale to już 3 cykl starań i wraz z upływem czasu marzy mi się
        po prostu DZIDZIUŚ bez względu na płeć smilePrzeczytałam własnie jak
        dla mnie świetną książkę pt Zaplanuj płeć swojego
        dziecka.Poleciłabym ja nie tylko kobietom planującym płeć, ale
        chetnym bardzo jasno i szczegółowo poznać cykl i wzsystkie tajemnice
        naszych hormonów itp.
        • scarlet26 Re: do zabcia35 27.11.07, 12:36
          Cześć! Ja bardzo bym chciała mieć jeszcze jedną córeczkę. Oczywiście
          najważniejsze jest zdrowie dziecka. Może znasz jakieś metody, sposoby na
          dziewczynkę? smile
      • zabcia35 Re: Planowanie płci 27.11.07, 14:56
        O moja droga jestes w błędzie.Szansa na zaplanowanie chłopca siega
        75 procent.Wyczytałam juz całafachowa i medyczna literature naukowa
        na temat planowania płci smile)
        • olma1974 Re: Planowanie płci 27.11.07, 15:05
          Cześć żabcia. Wypadłam z listopadowego forum. Teraz się bląkam
          hihihi.
          No ale zaczęłam 9 dc i miły czas przede mną. Też mam dwie córy.
          Marzy mi się trzecie dziecko. 6 m-s starań i nawet nie myślałam
          ostatnio o płci. Staram się o staranka jak najbliżej ovu ale nic nie
          wychodzi.
          A co o tym sądzą mądre rady w książkach?
          No idę testować ovu. Życzę Wam również powodzenia
          • memphis90 Re: Planowanie płci 27.11.07, 16:26
            To nie ufo, tylko fizjologia- a ta jest bardzo konkretną nauką... Plemniki Y są
            szybsze, więc szybciej docierają do jaja- wniosek- współżyjąc podczas owulacji
            zwiększasz szansę na poczęcie chłopca. Plemniki X są wolniejsze, ale
            wytrzymalsze- więc współżycie przed owulacją zwiększa szansę na dziewczynkę.
            Nie wszystko, o czym Ty nie słyszałaś albo o czym nie wiesz jest bzdurą-
            wystarczy poczytać (np. fachową literaturę) żeby poszerzyć swoje horyzonty.
            • lady_sphinx Re: Planowanie płci 27.11.07, 16:50
              Tak się składa, że czytałam wszelką fachową literature dotyczącą planowania płci, i nadal możliwość zaplanowania to 50%. Nawet poczęcia "w probówce" cieszą się niewiele większą szansą zaplanowania płci, a co dopiero fizjologia. Tak więc, prosze nie wmawiaj mi i nie sugeruj, że o czymś nie słyszałam skoro tego nie wiesz, a horyzonty mam bardzo szerokie.
              A tak na marginesie - śmieszą mnie ludzie, którzy próbują nagiąć naturę do własnego widzimisię. Co w przypadku jeśli płeć będzie odmienna od spodziewanej? Takie dziecko będzie mniej kochane?
              Tak jak ktos przede mna napisał, trzeba zrobić wszystko żeby dziecko urodziło się zdrowe, a płeć to sprawa zupełnie drugorzędna, żeby nie powiedzieć nieważna.


              Do MEMPHIS90
              A tak na marginesie - czy napisałam, że coś jest bzdurą?Nie. Wyraziłam swoje zdanie, do którego mam pełne prawo i z którym TY niekoniecznie musisz się zgadzać, ba możesz mieć zdanie przeciwne do mojego. Tak więc proszę poszerzać swoje horyzonty w kwestii wyrażania odmiennego zdania przez innych uzytkowników forum i czytać tekst ze zrozumieniem, a odpowiedzi kierować konkretnie na temat bez wycieczek osobistych i wydumanych przez Ciebie wniosków na temat oczytania danej osoby.
              Pozdrawiam
          • kati792 Re: Planowanie płci 27.11.07, 16:28
            No właśnie...lady_sphinx ma racje.Niby mówi się,że na chłopca trzeba współżyć w
            dniu owulacji,bo męskie plemniki są szybsze,ale krócej żyją.Tylko kto wie,kiedy
            DOKłADNIE ma owu???wink
            A na dziewczynkę przed owulacją,bo żeńskie plemniki żyją dłużej,ale są
            wolniejsze...Niestety ta metoda sprawdza się w 50%...
            • nansiija Re: Planowanie płci 27.11.07, 18:40
              Zamiast tutaj strzepic jezyki zapytajcie sie lekarza co o tym mysli.
              Ja dowiedzialam sie o mozliwosci zaplanowania plci od mojej lekarki
              GURU. I wlasnie ona mi wytlumaczyla "zasade" plemnikow. Z niczego
              tego nie wziela.
              A jezeli chodzi o okreslenie owulacji to na prawde jest wiele
              sposobow, np. testy owulacyjne, monitoring, mierzenie temperatury
              itd. Ja osobiscie stosuje Persone i pokazuje mi bezblednie dni
              owulacji, czego przykladem jest moja 2 ciaza w ciagu 3 miesiecy
              staran.
              Pozdrawiam
              ps. Oczywiscie kazdy ma prawo do wyrazania swoich opini na forum, po
              to ono istnieje, ale nie negujcie nawzajem z miesca roznych
              opini smile))
              • lady_sphinx Re: Planowanie płci 27.11.07, 19:23
                Tak ja też pytałam swojego GURU (szef oddziału ginekologii jednego ze szpitali) i powiedział że to własnie 50%. Więc czyj jest bardziej GURU, i czy moja racja jest mojsza?
              • lacitadelle Re: Planowanie płci 27.11.07, 21:17
                > A jezeli chodzi o okreslenie owulacji to na prawde jest wiele
                > sposobow, np. testy owulacyjne, monitoring, mierzenie temperatury
                > itd.

                tak, owulacja występuje od 4 dni przed, do 2 dni po dniu skoku temperatury - to
                chyba raczej mało pomocne przy tej metodzie.

                testy owulacyjne w wielu przypadkach są kompletnie nieskuteczne (co pokazują
                liczne posty na forum) i u różnych kobiet mogą wychodzić pozytywne bardzo
                różnie, czasem nawet przez kilka dni.

                A nawet gdyby tak nie było w pojedynczym przypadku, to tak czy siak dzień
                owulacji można określić dopiero po fakcie lub teoretycznie chwilę przed (w
                przypadku testów), więc do planowania dziewczynki to raczej mało przydatne. No
                chyba, że ktoś ma naprawdę dużo czasu, żeby próbować.

                Zresztą, myślę, że mądrze to wymyślono, że płci dziecka nie da się zaplanować.
                Gdyby tak nie było, to świat mógłby wyglądać trochę głupio smile
                • lacitadelle Re: Planowanie płci 28.11.07, 12:06
                  abstrahując od ewentualnej skuteczności planowania płci dziecka, idea ta
                  przeraża mnie przede wszystkim z jednego powodu:

                  sprowadza bliskość pomiędzy kochającym się ludźmi do seksu na akord.

                  nie wyobrażam sobie po prostu, że mówię mężowi: kochanie, nie podrywaj mnie
                  dziś, bo i tak nici z tego - nie możemy się kochać, bo zwiększymy szansę na
                  chłopaka. Albo na odwrót (jeszcze gorzej): mężu, do roboty, jeśli chcesz mieć
                  upragnionego syna, to musimy to zrobić teraz (to nic, że pracowałeś dziś do 22
                  albo że akurat nie masz ochoty).
                  • agnieszkowska Re: Planowanie płci 28.11.07, 13:01
                    do lacitadelle:znam pary ktore chcac miec dziecko konkretnej plci wlasnie tak
                    robily tzn.ona mowi do niego ze dzis ma owulacje wiec maja duza szanse na
                    chlopca.No i po 9 mcach urodzil sie synek.Podobnie inna para chcac miec
                    dziewczynke wspolzyla kilka dni przed domniemana owulacja i maja corke.Nie
                    rozumiem co w tym zlego powiedziec mezowi ze akurat dzisiaj moga a jutro
                    nie?Nawet jezeli on jest zmeczony czy wrocil pozno to czasem trzeba sie
                    "poswiecic"dla dobra sprawy.Gorzej jest gdy ktorejs ze stron taki uklad nie
                    odpowiada,ale jezeli oboje sa zgodni to nie widze problemu.Chyba jak raz czy dwa
                    potraktojesz seks przedmiotowo to sie nic nie stanie,prawda?Masz cale zycie zeby
                    sie seksem nacieszyc.To jest moja opinia.
                    • lacitadelle Re: Planowanie płci 28.11.07, 13:12
                      każda z nas ma prawo do swojej opinii - ludzie są różni po prostu smile

                      ja się bardzo cieszę, że moje dziecko poczęło się podczas cudownego
                      spontanicznego zbliżenia, a nie podczas seksu z obowiązku (nawet, gdyby taki
                      zdarzył mi się tylko raz w życiu).

                      ale oczywiście rozumiem, że inni mogą to odbierać zupełnie inaczej. nie chciałam
                      tego krytykować - też pisałam tylko o swoich odczuciach.
                      • agnieszkowska Re: Planowanie płci 28.11.07, 13:51
                        Dodam tylko ze znam pare ktora ma 3 synow poczetych podczas
                        cudownego,spontanicznego seksu i nie sa w pelni szczesliwi,bardzo pragneli choc
                        jedna corke.Znam tez takich ktorzy poczeli swoje dzieci planujac ich plec i
                        wspolzyjac jak piszesz "na akord",ktorzy sa naprawde szczesliwi bo maja tak jak
                        chcieli najpierw chlopca a potem dziewczynke.Poza tym taki seks wcale nie musi
                        byc gorszy,zalezy od ludzi.
            • agnieszkowska Re: Planowanie płci 27.11.07, 18:48
              A ja uwazam ze stosujac te metody sa wieksze szanse niz 50% bo tyle to masz nie
              stosujac zadnych metod planowania plci.U mnie akurat sprawdzilo sie dwukrotnie i
              mam nadzieje ze teraz tez tak bedzie.A jezeli nie,to nic sie nie dzieje,dziecko
              sie kocha bez wzgledu na plec.Jesli jednak sa jakies szanse,nawet niewielkie na
              zaplanowanie plci to nie rozumiem dlaczego nie mozna sprobowac?Dlaczego w
              niektorych z was wzbudza to kpiny?
                • bell1977 Re: Planowanie płci 27.11.07, 19:26
                  mówimy o zwiekszeniu szansy a nie o 100% metodzie. Bywają pary, które maja tylko synów lub tylko córki a "planowanie" płci to - dla mnie przynajmniej - taki mały eksperyment, a jeśli dzidzia będzie płci innej niz "zaplanowana" to i tak będę ją kochać. A jeśli ktoś traktuje to jak zamawianie towaru w sklepie no to sory ale ma problem głównie z samym sobą bo reklamacji mu nikt nie uwzględni...
                  • olma1974 Re: Planowanie płci 27.11.07, 19:59
                    A wiecie co. A czemu pragniemy akurat jakiejś płci? To jest dla mnie
                    dziwne... Oczywiście nie krytykuję, tylko ciekawa jestem dlaczego?
                    Dla dzidków,którzy chcą przedłużenia rodu ( słyszałam taki tekst u
                    mnie w rodzinie), dla urozmaicenia, po co?
                    Ja mam dwie córki i pragnę trzeciego dziecka. Może u mnie nie ma to
                    już takiego znaczenia. Długo się staram i nie wiem czy się uda.Tak
                    jak pomyślę to chciałabym mieć córcię a dla potrzymania zabobonu, że
                    fajnie mieć parkę, synka.
                    W moim otoczeniu żadko, w wieku dorosłym brat z siostrą utrzymują b
                    bliskie kontakty. Natomiast tej samej płci bardziej. Pewnie u innych
                    odwrotnie.
                    • bell1977 Re: Planowanie płci 28.11.07, 09:05
                      Po prostu chciałabym mieć córeczkę. Mam kilkuletniego synka, którego bardzo kocham, jest całym moim światem, ale im jest starszy to widzę jak coraz więcej ma wspólnych spraw ze swoim tatą a coraz mniej ze mną, majsterkują, myją samochód, oglądają programy motoryzacyjne. Nie jestem o to zazdrosna, to normalna sprawa, nie wymagam żeby ze mna gotował czy oglądał "babskie" programy, ale gdybym miała coreczkę to miałabym z kim kuchcić i oglądać "babskie" programy. Oczywiście bardzo tu uprościłam to wszystko, ale mniej więcej o to właśnie chodzi, że za kilkanaście lat będziemy mogły nawiązać więź jak jest możliwa tylko między matką a córką. Z synem o wszystkim nie porozmawiasz, przyzna mi racje każda kobieta, która ceni sobie babskie pogaduchy.
                      Poza tym tak juz chyba jest, przy pierwszej ciąży było mi obojętne czy będzie chłopiec czy dziewczynka, oby było zdrowe, dziś też chcę aby przede wszystkim było zdrowe ale fajnie byłoby gdyby była dziewczynka.
              • lady_sphinx Re: Planowanie płci 27.11.07, 19:20
                Nie wzbudza to moich kpin - po prostu nie lubi personalnych wycieczek tak częstych na tym forum. Po prostu żadna z metod planowania nie jest dla mnie "poważna". Co do stosowania badania owulacji, ja nie stosowałam i też zaszłam w 3 miesiącu starań. Metody planowania metodami, ale szanse na zajście w ciążę w pierwszym cyklu starań to 25% ( dla zdrowych fizycznie par) prosze sobie dołożyć do tego szanse zaplanowania płci i wyjdzie wynik. A co do dwukrotnego sprawdzenia się - nigdy chyba nie udowodnisz, że to akurat kwestia ZAPLANOWANIA prawda? Chcesz i wierzysz w to.

                Próbować zawsze można, choć skutek tego planowania...

                Pozdrawiam
                • agnieszkowska Re: Planowanie płci 28.11.07, 13:37
                  Pewnie ze nie udowodnie czy plec dzieci jakie mam jest akurat owocem moich
                  staran planowania i nie o to chodzi.Nigdy nie mozesz miec pewnosci ze
                  jakakolwiek metoda wyboru plci sie sprawdzi,no moze oprocz separacji plemnikow
                  bo tu jest pewnosc 100%.Mam wrazenie jednak ze jezeli tak wiele osob stosuje te
                  metode(mam na mysli wspolzycie przed lub w trakcie owulacji)i duzo razy sie
                  sprawdza to cos w tym musi byc.Nawet nie planujac plci ta metoda sie
                  potwierdza.Mam kolezanke ktora "przepowiada"plec dziecka pytajac sie znajomych w
                  ciazy kiedy doszlo do zaplodnienia.Jak do tej pory zawsze sie sprawdzilo,czy
                  ktos w to wierzy czy nie.Ja mam to szczescie ze bardzo latwo zachodze w
                  ciaze,cztery razy za pierwszym razem.Napewno gdybym czekala miesiacami czy
                  latami na dziecko to chcialabym tylko zajsc w ciaze,nie myslac o plci.
    • madziuchna23 Re: Planowanie płci 28.11.07, 08:43
      A ja chciałabym jeszcze jedną dziewczynkę i nie wiem dlaczego
      miałoby to komuś przeszkadzać...a jak będzie
      chłopczyk...ha...Piotruś w naszym domu też jest jak najbardziej
      pożądany (-:
      --
      Magda
      ***Mama dwóch Aniołków i Małgosi (23.07.2004)***
      << 3 cs >>
    • azanna Re: Planowanie płci 28.11.07, 10:42
      A nam teoria z wolniejszymi plemnikami X się sprawdziła.
      Za dwa lata może się będziemy starać o drugie dziecko - może
      spróbujemy tym razem z chłopcem?
      --
      coraz dłuższy staż...
      Agatka z każdym dniem jest starsza
    • szymama Re: Planowanie płci 28.11.07, 11:56
      drugie juz na dniach sie urodzi. Pierwsze poczelismy dokladnie w
      polowie cyklu, drugie, dokladnie w polowie cyklu. Pierwszy chlopak,
      druga dziewczyna. Ale ja sobie planowalam tak od daaaaawna, moje
      planowanie sie spelnilo big_grinDDD
      Nie wierze w zadne planowane plci, i wrecz mna trzesie jak o tym
      slysze.
      acha, termin porodu mam na ten sam dzien na ktory mialam z pierwszym
      dzieckiem tongue_out
      tak sobie to sprytnie zaplanowalam tongue_out
      --
      www.nasza-klasa.pl
      • nansiija Re: Planowanie płci 28.11.07, 18:43
        Pewnie nie planowalas drugiej ciazy w tym samym czasie co pierwsza,
        ale... popytaj sie znajmomych i sama sprawdz jak to jest w twojej
        rodzinie. Czesto sie zdarza, ze twoja matka lub babcia rodzily w tym
        samym czasie co ty. Np. u mnie w rodzinie dzieci rodzily sie w maju
        i we wrzesniu (na przelomie 3 pokolen).
    • krysiax1 Re: Planowanie płci 28.11.07, 19:48
      Hej żabciasmile
      Widzę, że wątek bardzo się rozwinął. Jedni wierzą w teorię "szybkich i wolnych plemników" smile, inni uwazają to za kompletnĄ bzdurę i Śmieją się z tych pierwszych. Pozdrawiam jednych i drugich i życzę więcej spokoju i wyrozumialosci smile
      W rodzinie meżą jest trzech braci. Wszycy maja wyłącznie corki (5 do tej pory). Mąz marzyl o synku i postanowilismy sprobowac zaplanowac plec. A wiec staranie dokladnie w dniu owulacji (sprawdzanej testem owulacyjnym) i do tego picie syropku (Guajazyl), ktory ponoc wplywa korzystnie na produkcje sluzu czy tez pH sprzyjajacemu "meskim" plemnikom. My sprobowalismy tej metody i w piatek okaze sie czy sie udalosmile- mam planowana cesarke. Wczesniej nie chcielismy wiedziec jaka jest plec dziecka bo bedzimy szczesliwi niezaleznie czy to bedzie chlopiec czy dziewczynkasmile Ja nawet wolę dzieczynkesmile. Wazne zeby dzidzius byl zdrowy. W kazdym razie dam tu znac co sie urodzilosmile
      Zainteresownym planowaniem płci wklejam bardziej rozbudwana metode "na chlopca". Kto chce wierzyc niechaj wierzy a kto nie chce niech nie czyta hihi.
      "Gdy chcemy chłopca:
      A. Nie współżyjemy cały tydzień przed owulacją
      B. Po upwenieniu się, że nastąpiło jajeczkowanie ( lub nastąpi w ciągu najbliższych kilku godzin) podejmujemy próbę poczęcia chłopca. Stosunek zapładniający możemy podjąc w czasie od 5 godzin przed owulacją i w czasie owulacji. Zaleca się odbycie tylko jednego stosunku jak najbliżej chwili jajeczkowania.
      C. Nie współżyjemy przez minimum 3 doby póżniej. U kobiet z tendencjami do wczesnych poronień nie współżyjemy również między 6-8 dniem póżniej.

      Sprawa abstynęcji
      Mężczyzna celem wzmocnienia nasienia nie powinien współżyc minimum 4 dni przed stos. zapładniającym a najlepiej cały tydzień.

      Znaczenie orgazmu u kobiety
      Kobieta powinna tuż przed wytryskiem osiągnąc orgazm

      Pozycja
      Najbardziej służąca poczęciu syna od tyłu

      Wpływ kofeiny
      Na 15-30 minut przed stosunkiem kawa wypita przez mężczyznę zwiększa wigor plemników.

      Srodki wpływające na odczyn zasadowy
      Można przeprowadzic irygacje z sodki oczyszczonej. Na 4 doby przed stosunkiem zapładniającym można zwiększyc ilośc śluzu zażywając syrop Guajazyl lub Robitussin 3 razy dziennie po łyzce co wpływa dodatnio na śluz sprzyjający plemnikom męskim a zabija żeńskie

      Tak po krótce to sie przedstawia
      To recepta na chłopca z książki dr Wójcika a jest to dokładnie zabronione jeśli planujemy córeczkę."
      POZDRAWIAM
      • lady_sphinx Re: Planowanie płci 28.11.07, 19:57
        C.D.

        O pełni księżyca na rozstaju dróg krzyknać trzy razy - chcę mieć syna.

        Tuż przed stosunkiem i zaraz po sypnąć trzy razy przez lewe ramię solą.

        Po potwierdzeniu ciąży zatańczyć na drewnianym cebrze.

        To tak dla potraktowania wszystkiego z dużym przymrużeniem oka wink))
        • domiska75 Re: Planowanie płci 28.11.07, 22:01
          Tak sobie weszłam dla ciekawości. Wśród moich znajomych prawie u
          każdego na odwrót - chcieli syna, mają córki. Ja sama mam 2 synów i
          pomału planuję trzecie dziecko. Nie ukrywam, że będę "strzelać" w
          dziewczynkę. Jakoś mogę sobie wyobrazić w domu 3 dziewczyny (sama
          mam 2 siostry i nasz dom był super!), a 3 synów + mąż to już chyba
          nadmiar testosteronu...Jasne, że ważne, aby przede wszystkim było
          zdrowe, ale troszkę się boję, że będę nieco rozczarowana, jeśli
          okaże się, że będzie kolejny facet...
    • kuku1978 Re: Planowanie płci 29.11.07, 09:58
      Być może jestem przykładem na to,że można zaplanować płeć... być
      może, bo na razie to połowa ciązy ale lekarz stwierdził chłopca na
      100%.
      Udało się w pierwszym cyklu starń, przy pomocy testu owulacyjnego,
      oszczędzaniu plemników wink, spożyciu kawy przez męża "przed" i
      nieprzegrzewaniu jego klejnotów - wszystko po to by pierwszy był
      synuś (chociaż z dziewczynki równie mocno byśmy się cieszyli).
      Zobaczymy jak wyjdzie...
      • zabcia35 Re: Planowanie płci 29.11.07, 10:15
        Lady Sphinks dlaczego tak bardzo drwisz z teorii innych niz Twoja?Ty
        naprawde jestes taka nieomylna i tylko to co Ty wiesz jest według
        Ciebie prawdą? Twoje kpiny z osób które pisza o metodach planowania
        płci są bardzo ostre i nieprzyjemne.Z Ciebie i Twoich sztywnych
        przekonań nikt na forum nie drwi.Nie obrażaj innych proszę.Czy
        słyszałaś o czymś takim jak ASERTYWNOŚC? A może uważasz że również n
        ie istnieje? Pozdrawiam
        • lady_sphinx Re: Planowanie płci 29.11.07, 15:37
          Kobieto, czemu wszystko co napisałam w tym wątku traktujesz jako atak? Czy ja gdziekolwiek napisałam, że jestem nieomylna? Skąd u Ciebie takie wnioski? Proszę wskaż mi miejsce w postach gdzie są KPINY z osób i moje wypowiedzi są ostre i nieprzyjemne.

          Ale skoro jesteś taka czepliwa - tak tak czepliwa, to przeanalizuję swoje wypowiedzi bardzo dokładnie:

          1. "Taaak, szansa na zaplanowanie płci jest bardzo duża. Jakieś 50/50 %" - To moje zdanie, czy napisałam że tak jest na 100%? Nie, ale chyba wolno mi mieć własne poglądy na ta sprawę. To Ty na start wytknęłas mi "błąd" w moim toku rozumowania. Chyba z tego wynika, że to tTy jesteś nieomylna jak sądzę.

          2. "Nie będę polemizować, bo to tak jakby dyskutowac czy są duchy i ufo na świecie.:" - widzisz dla mnie fakt próbowania ustawienia płci jest jak szukanie obcej cywilizacji czy duchów(choć wiele osób sie tym zajmuje). I też jest to bardzo konkretną nauką, niektóre Państwa wydają na ten cel miliardy dolarów - tak na marginesie. Czy w tym poście była jakaś kpina, obraza majestatu?

          3. "Tak się składa, że czytałam wszelką fachową literature dotyczącą planowania płci, i nadal możliwość zaplanowania to 50%. Nawet poczęcia "w probówce" cieszą się niewiele większą szansą zaplanowania płci, a co dopiero fizjologia. Tak więc, prosze nie wmawiaj mi i nie sugeruj, że o czymś nie słyszałam skoro tego nie wiesz, a horyzonty mam bardzo szerokie.
          A tak na marginesie - śmieszą mnie ludzie, którzy próbują nagiąć naturę do własnego widzimisię. Co w przypadku jeśli płeć będzie odmienna od spodziewanej? Takie dziecko będzie mniej kochane?
          Tak jak ktos przede mna napisał, trzeba zrobić wszystko żeby dziecko urodziło się zdrowe, a płeć to sprawa zupełnie drugorzędna, żeby nie powiedzieć nieważna." - Cóż ten post nieco ostrzejszy, ale wynika tylko i jedynie z ataku na moje poglądy Memphis90, do którego się odniosłam na końcu rzeczonego postu. Poglądy które w nim zawieram sa bardzo podobne do poglądów osób, które także w tym wątku sie wypowiedziały. Jeśli ten post jest obraźliwy, to może wyjedź jeszcze na reszcie forumowiczów, czemu obrażają Twoje uczucia.

          4. "Tak ja też pytałam swojego GURU (szef oddziału ginekologii jednego ze szpitali) i powiedział że to własnie 50%. Więc czyj jest bardziej GURU, i czy moja racja jest mojsza?" - to, że ktoś traktuje swojego lekarza jako guru, to czy ja też muszę brać jego wypowiedzi w tej dzieninie troszke na wodzie pisanej za pewnik? Nie w takich kwestiach lekarze się ze sobą nie zgadzają, owszem prowadzone są badania na ten temat jednak ich sprawdzalność jest mocno steoretyzowana. Czy to, że nie wierzę w możliwość faktycznego zaplanowania płci jest dla Ciebie obraźliwa? Czy to dla Ciebie kpina?

          5. "Nie wzbudza to moich kpin - po prostu nie lubi personalnych wycieczek tak częstych na tym forum. Po prostu żadna z metod planowania nie jest dla mnie "poważna". Co do stosowania badania owulacji, ja nie stosowałam i też zaszłam w 3 miesiącu starań. Metody planowania metodami, ale szanse na zajście w ciążę w pierwszym cyklu starań to 25% ( dla zdrowych fizycznie par) prosze sobie dołożyć do tego szanse zaplanowania płci i wyjdzie wynik. A co do dwukrotnego sprawdzenia się - nigdy chyba nie udowodnisz, że to akurat kwestia ZAPLANOWANIA prawda? Chcesz i wierzysz w to.

          Próbować zawsze można, choć skutek tego planowania..." - chyba wyraźnie w tym poście napisałam, że to moich kpin nie wzbudza, wyraźnie podkreśliłam, że zdanie innych jest w tej kwestii i ich wiarą w planowanie jest dla mnie normalne i mają do tego prawo, czy w jakis sposób obraziłam forumowiczów? Czy moje pytanie odnośnie udowodnienia zaplanowanej płci cie zabolało? Nie rozumiem co w tym pytaniu jest nie tak? Chodzi mi o czysto merytoryczne potwierdzenie czy ktoś faktycznie potrafi udowodnić, że płeć jest w 100% zaplanowana. Czy jedziesz po mnie w poście bo boli cię to, że nie potrafisz MERYTORYCZNIE udowodnić planowania płci. Przecież kilka osób się wypowiedziało, jakoś nie zabolało to co napisałam - napisali: tak wierzę w to. No i fajnie. Każdy ma do tego prawo, czy ja komus zabraniam??? Czy ja wyśmiewam???

          6. "C.D.

          O pełni księżyca na rozstaju dróg krzyknać trzy razy - chcę mieć syna.

          Tuż przed stosunkiem i zaraz po sypnąć trzy razy przez lewe ramię solą.

          Po potwierdzeniu ciąży zatańczyć na drewnianym cebrze.

          To tak dla potraktowania wszystkiego z dużym przymrużeniem oka wink))"

          Podejrzewam, że to ten post tak Cię podniecił. Ale czy w nim kpię, obrażam i wyśmiewam?? Nie!!! Ten post nawiązywał do innych metod planowania, takich z bajek , basni i guseł. Masz czarno na białym, że jest to forma żartu, może moje poczucie humoru nie musi być dla Ciebie czytelne, ale chyba czytać ze zrozumieniem potrafisz jak sądzę.



          I tak na koniec, tak się składa, że to TY w swoim poście mnie obrażasz, zarzucaniem nieomylności (czy ja gdzieś tak napisałam? Że jestem nieomylna? Że tylko ja mam rację i nikt inny w tej kwestii?), drwiną z teorii innych niż moja (wskaż mi zdanie w którym drwię z chęcią przeczytam), kpiną z osób (jakos nikt prócz Ciebie tego tak nie odebrał), że niby te kpiny są ostre i nieprzyjemne (ooo teraz to już w ogóle pojechałaś po bandzie, gdzie na boga jest ostro i nieprzyjemnie??). Co do moich rzekomych SZTYWNYCH przekonań - choć wcale nie są sztywne - własnie zaczęłaś je obrażać więc i mnie przy okazji.
          A co do asertywności - wytłumaczę CI. Pozsiadam i wyrażam własne zdanie, z wyjątkiem Ciebie nikt nie napisał że naruszam jego poczucie godności, obrażam jego spojerzenie na ten temati że moje posty są agresywne. Bronię swoich przekonan, natomiast TY w sposób nieładny i niegrzeczy odnosisz sie do mojej osoby, z dla mnie niejasnych przyczyn, choc zaczynam podejrzewac, że wynika to z braku dystansu do tematu i nie czytania tekstu ze zrozumieniem.

          Trochę więcej luzu życzę - pozdrawiam
          • sevilay Re: Planowanie płci 29.11.07, 15:58
            Ja napiszę tylko tyle-moja teściowa stosowała wszytskie zabobony znane w swoim kraju dla zaplanowania płci(chciał córeczki) ma 8 synów i 2 córki.

            Moja ginka stosowała metody naukowe(w koncu kto się lepiej na tym zna niż lekarz ginekologsmile) bo chciała córeczkę i ma 4 synówsmile
            A byle jaka lekarka to nie jest bo prowadziła moje 3 trudne ciąże a teraz prowadzi 4.Mojej najstarszej córeczce trafną diagnozą uratowała zycie.


            Wniosek z tego taki,że zaplanować płec jest bardzo trudno-75%-oj chyba niesmile
            --
            Bebek smile i Maluszek
            nasz synek i Nasza coreczka
          • zabcia35 Re: Planowanie płci 29.11.07, 21:25
            Kobieto aleś się rozpisała.Widzę że Ty równiez nie czytasz dokładnie
            moich postów choć są bardziej skondensowane niż Twój.Nigdzie nie
            pisałam że uraziłaś moją godność oraz kilku innych rzeczy które mi
            zarzucasz a są wyłaącznie Twoją interpretacją.Widzisz to działa w 2
            strony.Widzę że nasze wzajemne zrozumienie siebie i sympatia siegają
            zenitu.Przepraszam jeśli Cię uraziłam ale jak dla mnie sposób w jaki
            piszesz jest bardzo agresywny.To wszystko.Właściwie to mam nadzieje
            że nie będziemy miały okazji spotkać sie jeszcze na forum bo
            przestaje być miło..Sorry.pozdrawiam ,,drapieżną" Lady Sphinks
            • lady_sphinx Re: Planowanie płci 29.11.07, 23:18
              Czyatm bardzo dokładnie Zabcia35 - cytuję:
              "Lady Sphinks dlaczego tak bardzo drwisz z teorii innych niz Twoja?Ty
              naprawde jestes taka nieomylna i tylko to co Ty wiesz jest według
              Ciebie prawdą? Twoje kpiny z osób które pisza o metodach planowania
              płci są bardzo ostre i nieprzyjemne.Z Ciebie i Twoich sztywnych
              przekonań nikt na forum nie drwi.Nie obrażaj innych proszę.Czy
              słyszałaś o czymś takim jak ASERTYWNOŚC? A może uważasz że również n
              ie istnieje? Pozdrawiam

              Faktycznie "drapieżny" ten Twój post, nijak się ma do moich poprzednich ani doborem słów ani asertwnością. Co do kondensacji - zbiłam Ci wszystko w całość, żebys nie miała problemów z czytaniem ze zrozumieniem. Faktycznie, to nie Ty pisałaś, że obrażam ludzi, kpię z nich i jestem ostra i nieuprzyjemna, to pewnie ktoś inny o nicku Zabcia35... To raczej nie jest moja interpretacja... przeczytaj swój poprzedni post.

              Miło to przestało byc jak zaczęłaś robić sobie wycieczki personalne, w dodatku nie potrafisz merytorycznie wskazać gdzie obrażam itd. Tyle tylko, że chciałaś sobie w moim mniemaniu "spuścić z wentyla", ale trafiłaś pod zły adres (nick).




              Zalecam na przyszłość czytanie ze zrozumieniem (mój nick to Lady_Sphinx), troszkę więcej luzu, mniej traktowania wszystkiego co inni pisza jako przytyk,a na pewno ludzie nie będą dla Ciebie drapieżni.

              Pozdrawiam "czepliwą" Zabcie35 - przydomek za przydomek wink))
              • zabcia35 Re: Planowanie płci 30.11.07, 10:03
                lady Sphinks jeśli potrafisz wybacz ale ja zaraz po owulacji staje
                sie czepliwa smile
                A dlaczego tak irytuja Cię moje wycieczki personalne które podobnie
                jak ja sama uprawiasz? Chyba że pod pojęciem wycieczki personalne
                rozumiemy coś innego
    • patagonia Re: Planowanie płci 30.11.07, 09:03
      witajcie,
      nie czytałam całego wątku, i może się powtarzam, ale mam kilka
      linków dla Was:

      można wierzyć, mozna nie wierzyć. Jak sie chhcecie to mozna sie
      pobawić. My tak zrobiliśmy i mamy takie płci jakie zaplanowaliśmy:
      chłopca (2 latka) i dziewczynkę, która z miesiąc sie urodzi smile
      Stosowaliśmy 3 metody równocześnie:
      współzycie w konkretnych dniach owulacji (w dniu "na chłopca" 2 dzi
      przezd "na dziewuszkę".
      Dodatkowo, choc nie ortodoksyjnie stosowałam dietę ze 2 mies. przed
      poczęciem. (dieta ponoć powoduje zageszczanie/rozrzedzanie sluzu, i
      ułatwia lub utrudnia danym plemnikom dotarcie do celu.) Jak
      staraliśmy się o dziewczynkę moja dieta polegała na jedzeniu
      orzechów i czekolady (miłe usprawiedliwienie dla łakomstwa smile) a nie
      jedzeniu pomidorów i bananów. Są gdzieś w necie opisane zasady
      takiej diety.
      Kalendarz płci, który załączam w linku - tez fajna zabawa -
      posprawdzajcie sobie i znajomym a zobaczycie na ile może byc
      skuteczny smile
      Słowem - pobawić się można, a co sie urodzi i tak kochać bedziemy! smile
      pozdrawiam

      --
      Patagonia
    • iwonka50 Re: Planowanie płci 02.12.07, 13:04
      Ja tam pierwszego nie planowałam ale czułam, że będzie chłopiec bo współżycie
      przepisowo w dzień owulacji, drugi też chłopiec - chciałam mieć 2 synów. No a
      później zechciało mi się dziewczynki - 6 miesięcy ograniczania soli, mięsa,
      bananów, pomidorów, glutaminianu sodu za to stosowanie tabletek z magnezem i
      wapniem, współżycie 3 dni przed owu no i voila - dziewczynka. I nie jest tak, że
      na płeć się nie ma żadnego wpływu. Ja też studiowałam tony opracowań, naukowych
      i mniej naukowych, kombinowałam, analizowałam. I jestem pewna, że jeżeli
      poszłabym na tak zwany żywioł, byłby 3 syn, ponieważ jestem silną kobietą, mój
      mąż ma dużo testosteronu, ja prawdopodobnie też bo wszystkie znaki na to
      wskazują: mały biust, skłonność do trądziku, wąskie biodra, dłuższy niż
      wskazujący serdeczny palec, mocna budowa ciała, duży temperament a nawet czasem
      agresywność. Kobiety, które poczynają chłopców mają najczęściej wyższe niż
      przeciętne stężenie testosteronu + estrogeny, natomiast mamy dziewczynek, wyższe
      stężenie progesteronu i gonadotropin - LH, FSH. Na Zachodzie często stosuje się
      wyciągi z niepokalanka (Agnus castus)np. nasz preparat Castagnus, aby podnieść
      stężenie progesteronu. Zwiększa do 65% szanse na poczęcie dziewczynki. Także
      100% procentowej metody nie ma ale są metody zwiększające prawdopodobieństwo
      wybranej płci a jak się je połączy to sukces jest blisko. Aha i jeszcze jedno. Z
      lekarzy to żadni naukowcy i to że mówią coś na temat planowania płci to nie
      znaczy, że tak jest. Oni się zajmują trochę czym innym. Naukowcy to biolodzy,
      chemicy, fizycy, biotechnolodzy, genetycy. Lekarze rzadko.
      • robin2510 Re: Planowanie płci 02.12.07, 17:15
        Mam córkę, za kilka miesięcy może będziemy sie starać o 2 dziecko i chciałabym
        mieć chłopca, tym bardziej że u mnie w rodzinie od 2 pokoleń rodzą sie same
        dziewczynki. Kupiłam książkę o planowaniu płci dziecka, i po zapoznaniu sie z
        lekturą stwierdzam że nieświadomie "robiliśmy" córeczkę i ją mamy.
        Zapytałam kiedyś mojego ginekologa (który pracuje również w klinice niepłodności
        w moim mieście) czy jest jakaś możliwość planowania płci i otrzymałam odpowiedź
        twierdzącą, bez żadnych śmiechów , głupich uwag i przycinków, spokojne
        potwierdzenie. Byłam szalenie zdziwiona , jednak spytałam sie o jaką
        skutecznością może się pochwalić a on powiedział że na 10 par chyba z 8 lub 9
        miało płeć taką jaką chciało. Dodam ze nie chodzi o separację plemników Y od X i
        sztuczną inseminację. Lekarz powiedział że wiąże sie to między innymi z
        monitoringiem cyklu. Jeżeli bym była zainteresowana to kazał umówić sie na
        następną wizytę. Było to ok pół roku temu, Tak w kwietniu zamierzam sie wybrać
        na rozmowę, zobaczymy.
        --
        <"Co czyni człowieka człowiekiem???>
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka