Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Kaczuchy II

    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 14:08
      Juz jestem! Wieje dzis u nas tak okropnie, ze nie mialam ochoty
      dluzej biegac po sklepach.
      *Kaczusiu, zaciskam mocno kciuki zeby pojawil sie Swiateczny
      wymarzony prezent!! Wiesz, ten Twoj swedzacy jajnik dal mi duzo do
      myslenia...smile Dobrze, ze masz teraz duzo atrakcji, lepiej jak jest
      mniej czasu na myslenie i czekanie!
      *anamabe, fajnie ze masz gosci szybko i milo Ci czas minie do usgsmile

      A mi Madziuchna wczoraj przypomniala ze mam 23dc.smile Mysle tylko o
      tym zeby @ przyszla wczesnie bo wiadomo ze czekanie najgorsze a poza
      tym ja sie boje zeby mi na sama podroz nie przylazla!!! My bedziemy
      jechac ponad 30 godzin!! No nic, nie mam na to wplywu wiec czekamsmile
      • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 14:35
        Kaczuszko, jak fajnie ze jesteś tak blisko. myślę sobie ,że we własnym rodzinnym
        kraju,we własnym panieńskim mieszkanku teścik nie powinien cię zawieść. życzę z
        całego serca żebyś wyjechała z polski z niezapomnianym prezentem świątecznym.
        wiesz przecież ze to magiczny czas.
        wszystkim życzę spełnienia marzeń!!!!!!!!!!!!!!!
        • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 14:39
          a ja wczoraj zrobiłam sobie cytomegalię. bo jestem panikarą ,przyznaję sie do
          tego. naczytałam się, wystraszyłam się ( jak madzia ) i poleciałam pobrać. teraz
          boję się zadzwonić po wynik i chyba lepiej będzie jak go osobiście odbiorę.
          axc.lc.hu 5 cs
          • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:08
            Mimi Slonko nie panikuj...zadzwon, albo jezeli czujesz, ze tak bedzie lepiej
            odbierz osobiscie. Bardzo dobrze, ze zrobilas badania. Odbierzez i zobaczysz, ze
            od razu poczujesz sie lepiej. smile))
            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:15
              dzięki Anamabe, zaraz jadę po wyniki.
            • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:19
              cześć dziewczyny,
              ja się dzisiaj zabrałam za świateczne porządki (a ida mi jak krew z
              nosa indifferent ), dlatego nie piszę, ale od czasu do czasu w chiwli
              odpoczynku zaglądam smile
              u mnie dzisiaj 23dc (Czarna_kota - u Ciebie tez 23??? na kiedy masz
              (nie)spoedziewaną @ ?). Juz sama nie wiem czy cos czuję, czy nie
              czuje... na pewno nie bolą mnie piersi, jak się wpatrzę to widze
              jakieś żyłki - ale...może zawsze tam były?
              nie wiem sama, tempka dość dość, ale... czekamy!
              pozdróweczka!
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:49
                *hej Vivianna! A mnie sie dzis nic nie chcesad Tak, tez mam 23dc.
                Srednio mam cykle 30dniowe, ale ostatnio organizm mi zrobil taki
                numer, ze mialam 38dni!!! Koszmarsad Ale ja w tym cyklu na nic nie
                licze, to znaczy czekam na @. Juz mnie cos brzuch zaczyna pobolewac
                mapowo.
                A Ty jak dugie masz cykle?
                • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 16:48
                  Dotarłam do domu (-:
                  Dalej jestem na antybiotykach, byłam rano u lekarza a ten
                  powiedział, żebym z głowy wybiła sobie pójście do pracy, ładnie
                  tylko ja teraz mam czas wystawiania ocen i chyba musiałabym umrzeć
                  żeby do pracy nie iść
                  przy okazja w ramach paniki zrobiłam sobie też cytomegalię, tak więc
                  licze na Mini-Mini, że mnie potem oświeci jakie są normy. Mini a Ty
                  jak? Dobre masz wyniki? MAm nadzieję, ze tak bo ta cytomegalia to
                  takie świństwo jest
                  Kaczuszko rób test jak najpóźniej, teraz rodzinka, zakupy i
                  przygotowywania, czas zleci, lepiej niech te krechy będą piękne i
                  mocne
                  Biedroneczko co u Ciebie słychać?
                  Holcia, jak wizyta wypadła, chwal się? Jak dzieciaczek?
                  Vivi a może w pierwszym cyklu, kto wie? Złoty strzał ((-:
                  Czrna my jesteśmy umówione na Nowy Rok, więc od nowego cyklu trza
                  się zabrać do pracy ((-:
                  • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 17:08
                    złoty strzał mówicie? już sama nie wiem...
                    w kazdym razie - jakby nie było to i tak bedzie dobrze smile
                    jak bedzie dzidiza to super smile a jak nie bedzie to tez nie bedzie
                    zle, bo jeszcze pare rzeczy zrobimy wink
                    tak sobie mysle wlasnie ciagle, zeby sie nie nakrecac za bardzo,co
                    nie zmienia faktu ze wypatruje u siebie jakichs objawow wink

                    Kota - u mnie cykle...hmmm... ok 3 lat bralam anty - wiec jak to
                    przy tym bywa 28 dni, jesli to w ogole "cyklem" mozna nazwac wink
                    przed anty mialam tez 28 dni co do godziny czesto smile jak w
                    szwajcarskim zegarku smile raz mialam miesieczna przerwe w anty, to tez
                    po 28 dniach dostalam @ a teraz po odstawieniu to pierwsza @ byla po
                    30 dniach. Teraz wyliczam sobie na 19.12, ale biorac pod uwage 28
                    dni, ale jak bedzie - zobaczymy...
                  • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 17:17
                    Cześć! Dzięki temu podsumowaniu Madzi zobaczyłam ile tu jest mamuś,ale
                    fajniesmileBędziemy się mogły w przyszłości pytać o różne sprawy bardziej
                    doświadczonych.Ja już odliczam godziny do weekendu,bo ciężki miałam początek
                    tygodnia i już marzę o tym by się porządnie wyspać,a straszny ze mnie śpioch:0
                    Wszystkie piszecie tu o porządkach,a ja na razie to nie miałam czasu,ale w
                    przyszłym tyg.mam 2 zmianę,więc na pewno wszystko nadrobię.Od poniedziałku
                    zaczynam od okien,nie lubię tego za bardzo,ale uwielbiam mieć
                    czyściutko.Kaczuszko trzymam kciuki za Twój pozytywny test, nie mogę się
                    doczekać kiedy zostanę ciocią chociaż tą wirtualną hehe....U mnie dziś 13dc,ale
                    nie wariuję tym razem wszystko na spokojnie i żadnych wyszukanych objawów.Sama
                    siebie nie poznaję,ja takie niecierpliwe stworzenie.No cóż to by było na
                    tyle.Pozdrowionka dla wszystkich!!!!!
                    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 17:33
                      *ewciapo, dobrze, ze udalo Ci sie troche wyluzowac. Ja tez jestem z
                      tych okropnie niecierpliwych ale w tym miesiacu postanowiam sobie
                      totalnie wyluzowac i o dziwo udalo siesmile))
                      *vivianma, ja trzymam kciuki zebys miala niespodzianke juz w tym
                      cyklu!!
                      *Madziuchna, jasne ze jestesmy umowione na nowy rok! Pamietamsmile
                      Dlatego z niecierpliwoscia czekam na @ zeby nie byc za Toba za
                      bardzo w tylesmile)
                      *hol-cia, chyba wlasnie jestes u lekarza.... zaciskam kciuki i
                      czekam na relacje!!
                      *mini-mini, daj znac jak wyniki, ale na pewno wszystko dobrze!!!
                      *Biedroncia, jak sie czujesz?
                      *Kaczusia pewnie biega po "starych smieciach" smile
                      Ja juz tez mysle ciagle o wyjezdziesmile *anamabe, jedziemy razemsmile)
                      • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 18:47
                        już mam wyniki: IgG 64 aU/ml normy: do 4 negatywny
                        od 4 do 6 wątpliwy
                        powyżej 6 pozytywny
                        IgM 0,60 normy: do 0,7 ujemny
                        od 0,7 do 0,9 wątpliwy
                        > 0,9 pozytywny
                        no i moje wątpliwości rozwiane, koszt badania 78zł
                        ale warto było.
                        Czarna, mam nadzieję że Ty jednak przyjedziesz do polski i się okaże że jest
                        fasolinka. życie czasem zaskakuje, czego ci z całego serca życzę.
                        • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:03
                          Mini to znaczy, że wyniki masz dobre? To jak IgG jest pozytywne to
                          dobrze, tak? A dlaczego tak dużo płaciłaś? Ja też zrobiłąm prywatnie
                          i zapłaciłam 20 zł, kurczę może zrobiły mi coś innego niz chciałam?
                          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:48
                            *mini, czyli wszystko dobrze, tak??
                            Dziekuje za mile slowa! Ja Tobie tez zycze zeby jak najszybciej sie
                            udalo!!! A jak sie czujesz??
                            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:59
                              Madziu, nie wiem dlaczego tak drogo takie u nas ceny i tak 10 zł taniej niż
                              gdybym zrobiła nie w komplecie.nie pamietam, które ale jedno z nich kosztuje
                              ponad 50zł, a drugie ponad 30. może zrobiłaś tylko to jedno IgM ?
                          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:55
                            Jestem po wizycie dziewczynki! Widziałam dzidziusia i serduszko!
                            Wyjątkowo bolało mnie dzisiejsze badanie i lekarz nie chciał mnie
                            juz męczyć i nie pomierzył fasolki. Byłam bardzo zdenerwowana i
                            spięta od samego rana. Powiedział, że jest wszystko bardzo dobrze, ż
                            eon wszystko zobaczył i że kolejna wizyta za miesiąc, ale ja
                            powiedziałam, że nie wytrzymam tak długo i idę za 3 tygodnie.Dopiero
                            teraz po powrocie do domu się uspokoiłam. Duphaston mam brać do
                            końca 12 tygodnia i nadal leżeć bo to służy mojej ciąży. Dziękuję
                            Wam wszystkim za wszystko i pozdrawiam cieplutko.
                            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:02
                              Holcia, to super ze widziałaś serducho, wszystko dobrze sie rozwija. leż kochana
                              i odpoczywaj zwłaszcza po tej wizycie jak bolało.
                          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:00
                            Mimi dobrze że już jesteś spokojna bo to że wyniki będą super nie
                            miałam wątpliwości smile))
                            Madziu Ty też się uspokoich smile))
                            Ktoś tu chyba pytał o PCO ??? Jak sie myle to proszę mnie
                            wyprostować jeśli nie to dajcie znać opiszę pewną historię, która
                            też jest dowodem na to że nasza głowa to niezła maszyna....
                            Pozdrawiam wszystkie dziewczynki i piszcie co tam u Was ????
                            • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:08
                              Zgadza się. Ja pytałam o PCO. Będę wdzięczna jak coś napiszesz na
                              ten temat.
                              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:16
                                *hol_ciu! Bardzo sie ciesze razem z Toba, ze wszystko jest dobrze!!!
                                A teraz sie juz nie stresuj tylko odpoczywaj, lez i mysl o samych
                                przyjemnych rzeczach!!!
                              • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:21
                                Kiciu, wynik pokazał że już to kiedyś przechorowałam a teraz jestem zdrowa.
                                bolą mnie dzisiaj piersiaki i to mnie zaczyna martwić bo zawsze tydzień przed @
                                tak mam. a jak nie mam owu to bolą mnie od połowy cyklu cały czas.
                                Madzia a kiedy twój wynik?
                                • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:42
                                  *Mini - cieszę się, że się uspokoiłas... ja szczerze mówiąc nie
                                  robiłam tego badania...
                                  *Madziu TY tez bedziesz miała bardzo dobre wyniki smile
                                  *Hol-cia - jak fajnie, ze widzialaś dzidzię! ja też bym chciała
                                  zobaczyć smile ale nawet nie wiem czy ona zaczyna być, czy nie wink

                                  ale się dziewczynki dzisiaj wymęczyłam! a w sumie posprzatałam tylko
                                  kuchnie indifferent a miałam takie ambitne plany... a jutro jeszcze mi sie
                                  troche dzien rozwali wizytą u dentysty i potem wizytą potencjalnych
                                  kupców mieszkania... ech... ale przynajmniej nie mam czasu na
                                  zbytnie myślenie...
                                  • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:05

                                    Witajciesmile Ja tez dzisiaj w pracy miałam bardzo ciężki dzień.Na
                                    szczęście moje dziecko jest narazie zdrowe i to jest najwazniejszesmile
                                    Holcia cieszę się ,że Twoje dzieciątko rosnie sobie i że wszystko
                                    wporzadku.
                                    Kaczuszko faknie masz tatulek robi Ci herbatke... Jesteś jego jedyna
                                    córką? Mam nadzieje,że @ do Ciebie nie przyjdzie.
                                    madziuchna my faktycznie jak narazie mamy równe cykle dzisiaj juz 5
                                    dzieńsmile
                                    Ewcia, Viviana i reszta koleżanek staraczek i ciężarówek,życzę duzo
                                    zdrówka i grzymam za Was kciuki.
                                    W przyszłym tygodniu niestety musze jeszcze jechać do Wrocławia
                                    słuzbowosmile Tak mi sie nie chce przed samymi świetamisad
                                    Na kupowanie prazentów nie mamy czasu ... tragedia, ale jeszcze
                                    tydzień więc jakos to będziesmile Pozdrawiam Was
                            • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:31
                              Witam Was moje gadułki! smile
                              Przede wszystkim cieszę się, że Holcia widziała serduszko i wszystko
                              ładnie się rozwija smile Bardzo dobre wiadomości smile) Uważaj na siebie
                              Holciu i leż plackiem, jak trzeba to trzeba. Będzie nagroda wink)

                              Czarna Koto kochana, my nie czekamy wcale na Twoją @, tylko na
                              rezultaty starań! A myśli o małpie i sama małpa najlepiej niech
                              idzie precz. Mam nadzieję, że nie przyjdzie ani na podróż, ani
                              wcześniej, ani później.

                              Madzia i Glorcia - wy się kurujcie szybko, żeby w święta być w
                              formie. Swoją drogą, co to za choróbska sad Madziu nie zazdroszczę,
                              wiem, że to czas gorący w twojej pracy i roboty od cholery i ciut
                              ciut.
                              Mini mini fajnie, ze badanie wyszło ok. Dobrze, że zrobiłaś, jeden
                              stres mniej. Ja nie wiem co to za cholerstwo i nawet nie czytam, bo
                              na pewno doszłabym do wniosku, że nic, tylko właśnie to mam.

                              Biedroncia co u Ciebie, gdzie jesteś?

                              Ja latałam po mieście, chciałam kupić muzykę i coś na grzbiet, ale
                              nic nie znalazłam, co by mnie zadowoliło. Jutro drugie podejście wink
                              A co do objawów, to doszłam do wniosku, że to wcale nie ciążowe,
                              tylko pewnie wróciła mi prolaktyna. Stąd te bóle piersi. Dokładnie
                              takie, jak kiedyś, zanim brałam bromek. Testu jeszcze nie kupiłam.
                              Kupie jutro i testuję pojutrze. Nie chcę łykać dłużej progesteronu,
                              jeśli się okaże, że nic nie ma.
                              • ona01 kaczusia 13.12.07, 20:57
                                Na początek bardzo się cieszę że bezoiecznie dotarłaś na miejsce i
                                że juz szlajesz na starych śmieciach.

                                To co piszesz to bzdura żadna prolaktyna tylko czyste objawy wczesno
                                ciążowe, zobaczyszsmile)
                                Trzymam kciuki, bo ja okna juz umyłam smile)

                                Powiedz mi ile ty bierzesz tego progesteronu i jakiego, od którego
                                dnia do którego. Czy masz jakąś niedomogę w związku z niedoborem
                                stwierdzoną?

                                Przepraszam za tysiąc pytań ale sama biorę luteinę jak wiesz i tylko
                                2x tab 50g w ciągu doby pod język i to tylko do 25 dc. Mam wrażenie
                                po tym co czytam że chyba za krótko, może do końca cyklu należy brać
                                skoro ona nie odwleka mały jak ma przyjść. Czy też jednak ją
                                odwleka?
                                O rany przepraszam że zamąciłam.
                                • kaczucha31 Re: kaczusia 13.12.07, 21:47
                                  Pati, dzięki za wiarę smile) ja się boję ją mieć, żeby potem nie było
                                  lamentu, jakby co. Ale troszke nadziei mam, przyznaję.
                                  Biorę duphaston 2x1 i luteinę(a właściwie utrogestan) 2x2
                                  dopochwowo. Nie mam niedomogi lutealnej, ale ze względu na iui, są
                                  takie procedury, że jakby trafiła się jakaś obniżka progesteronu, to
                                  żeby nie popsuć tej ciąży. Żeby zmiejszyć ryzyko niepowodzenia.
                                  Biorę na drugi dzień po stwierdzonej owulacji przez 2 tygodnie.
                                  Potem muszę zrobić test i w razie negatywnego wyniku odstawić prog.
                                  Wtedy z reguły @ przychodzi na 3ci dzień po odstawieniu. Kiedy biorę
                                  do oporu, znaczy do momentu @, to wszystko przedłuża się o tydzień
                                  albo ciut dłużej. Tak to wygląda.
                              • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:05
                                A teraz coś ja napiszę smile)
                                Madzia nie gniewaj się ale ja tylko chciałam nie być zapomniana i
                                bardzo dziękuję że mnie już uwzględniłaś smile)
                                Wracaj do zdrowia, a co Ty już wystawiasz oceny, semestralane? O
                                rany jak wcześnie, bo chyba sem się kończy na koniec stycznia? A
                                może coś innego?

                                Holcia cieszę się że już po udanej wizycie, teraz odopoczywaj i daj
                                maluszkowi rosnąc abys mogła podczas następnej wizyty dać go
                                zmierzyć i cieszyć się jego "gigantycznymi" rozmiarami, ech tutaj
                                każdy mm się liczy, wiem pamietam te czasy smile)

                                Anamabe dużo zdrówka życzęwink

                                Czarna a może jednak ten cykl spłata Ci figla świątecznego, czasem
                                tak bywa smile)

                                Vivi już niedługo godzina zero i ja trzymam kciuki smile

                                Mini super wyniczki cyto przechorowana, świeżego zachorowania nie
                                ma, więc jesteś bezpieczna , a właściwie Twój przyszły maluszek.

                                Ewcia powodzenia w tym cykluwink

                                A co tam u Biedronki? nie odzywa się coś.

                                Kobitki powodzenia dla tych o których zapomniałam.

                                Ja mam dziś 21 dc i czekam jeszcze 11 dni a potem niech się dzieje
                                wola nieba.
                                • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:16
                                  *Ona, to Ty na tym samym etapie co jasmile Fajnie! A czujesz cos?
                                  *Kaczusia, ale sie nabiegalas! Ja jutro tez jeszcze zamierzam zrobic
                                  rundke po sklepach, wiec mozemy sie wspierac telepatycznie tez w
                                  zakupachsmile) A te Twoje objawy to jak dla mnie "fasolkowe"smile
                                  A Wy moze i nie czekacie na moja @ ale ja czekam jak najbardziejsmile
                                  *mini, to mowisz, ze jak nie bylo owu to piersi bola badziej??
                                  • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:43
                                    Mini, wyniki jutro albo w poniedziałek, miałam robione tylko IgG
                                    Ona01 ja się absolutnie nie gniewam, za co? To mi głupio, że
                                    przeoczyłam. U nas ferie od połowy stycznia, więc zaraz po świętach
                                    klasyfikacja
                                    Holcia bardzo się cieszę, że u dzidziusia jest dobrze, Ty sobie też
                                    jeszcze odpoczywaj i zbieraj siły bo jak się urodzi to już koniec
                                    spania, leżenia i odpoczywania (-:
                                    Agajg dobrze, że nas nie opuściłaś mimo, że straszyłaś, lepiej z
                                    Tobą niż bez Ciebie ((-:
                                    Kaczuszko kochana tak blisko Warszawa od Gliwic...(-: w każdym razie
                                    bliżej niż Budapeszt ((-:
    • czarna_kota jakie macie plany...? 13.12.07, 21:22
      Dziewczyny, macie jakies plany na sobotni wieczor? Bo jesli ktoras
      bedzie miala wolny, tak jak ja, to moze spotkamy sie na czacie??
      Wrazie co czekam na propzycje bo moj m ma Christmes Party z pracy a
      ja wolny wieczor z winkiemsmile)
      • madziuchna23 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:45
        hmmm, ja bym się mogła wstępnie umówić, niestety bez procentów bo
        antybiotyki łykam, ale w sumie to na wieczorną sobote planów nie
        mam, chyba że będziemy malowac pierniki (-:
        • kaczucha31 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:57
          Madziunia, rzeczywiście mam cię teraz bliżej smile) I wogóle świetnie
          się czuję tutaj, wszyscy w ludzkim jezyku mówią, nawet do kota czy
          psa nie trzeba po węgiersku, żeby mieć jako takie poszanowanie wink
          Wiem, że żyję!
          A na malowanie pierniczków to chętnie bym się wprosiła, żeby było
          bliżej wink
          • czarna_kota Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 22:24
            Jaka intuicja *Kaczusiusmile To jak Ci nic nie wypadnie to sobie
            poplotkujemy w sobotesmile
            Co do zakupow to rozejrze sie jutro po sklepach jak cos znajde to
            moze wpadniesz na chwilke hehehesmile))
            Ja tez sie nie moge doczekac kiedy przytule moje psiaki i bede mogla
            do wszystkich w "normalnym" jezyku mowicsmile Choc nasz kot tutaj
            reaguje juz na polskie zawolania, choc na poczatku patrzyl sie na
            nas dziwniesmile)
            *Madziuniu ja tez niedlugo bede bizej Wassmile
        • czarna_kota Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:58
          Spoko Madziuniu, moze byc soczeksmile Wrazie co, bede tu cale sobotnie
          popoludnie wiec sie umowimysmile
      • kaczucha31 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:53
        A wiesz, Czarna, że też pomyślałam o czacie jakąś godzinkę temu, z
        wielką chęcią się pojawię. Mam nadzieję,że nic mi nie wypadnie wink
        Oj, ja proszę o wsparcie w zakupach, jak najbardziej się przyda.
        Jakieś natchnienie... bo bez tego to zawsze kupię coś, w czym potem
        nie moge chodzić. Szukam jakiejś ładnej, w miarę szykownej ale i
        prostej białej bluzki, a i musi pasować do spódnicy z koronką
        hehehe... nie łatwo, wszystko w paski, jak na złość.
        • mini-mini-1 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 23:01
          Kaczuszko widzę że masz to samo co ja ide na zakupy i wracam z niczym i muszę iść drugi raz. tylko u mnie brak zdecydowania rządzi. zalogowałam się wreszcie na FF i strasznie zwariowany ten mój wykres.
          • kaczucha31 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 23:13
            WOW, ale masz solidny dół przed owulacją smile) prawie hibernacja wink))
        • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 23:28
          Witam dziewczynki smile
          kaczuszko do Lodzi tez blisko smile) Mam nadzieje,ze ten wyjazd,magia Swiat oraz
          ostatnia proba w tym roku okaza sie dla Ciebie bardzo zczesliwe!!!
          madziunia caly czas Ci dopinguje i trzymam kciuki.Pamietaj o moich imieninach w
          styczniu smile)
          czarna_kotka no wlasnie,ja nie wiem,co sie dzieje,bo moja poczta dziala,wiec
          czemu od Ciebie wciaz nic nie mam? sad( Wysle Ci cokolwiek,zobaczymy czy dojdzie.
          holcia ciesze sie,ze widzialas serduszko,to piekny moment,wzruszajacy.Widzisz
          jaki to stres wizyta u lekarza,a jak sie wie,ze cos jest nie tak,to juz
          masakra.Ja sie poryczalam jak bylam ostatnio.Ten biedny lekarz nie wiedzial co
          robic wink
          anamabe kiedy masz teraz wizyte? O jak masz juz mdlosci to pieknie smile
          A ja dzis przeciwnie,straszny!!! apetyt.Czuje,ze bede gruba jak beka.
          grochalcia ja podzielam Twoj apel.A moze niech madziunia robi podsumowanko,bo
          dobrze jej poszlo smile) Ja tez skorzystam,bo ostatnio jestem tu na wieczor i musze
          godzine czytac sad
          • ewciapo Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 07:33
            Witam w piątek! Ale ciężko się wstawało,a za oknem taka szaruga,że chętnie by
            się w łóżku zostało.
            Madziu a tak w ogóle to mieszkamy całkiem blisko siebie.Ja jestem z
            Raciborza,tj.ok godzinka jazdy.A w Gliwicach mieszkałam nie tak dawno 2 lata,bo
            chodziłam do szkoły.A gdzie dokładnie mieszkasz?Bo ja w sumie to znam tylko
            centrum i Łabędy.
            Życzę udanego dnia,a tym które robią zakupy dobrego wyboru!!!!
            • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 08:38
              Dzien Dobry Kochane Kobietki smile) strasznie sie wczoraj rozpisalyscie. My za to
              wloczylismy sie wieczorem po miescie w poszukiwaniu jakiegos miejsca, zeby w
              spokoju usiasc. Od zielonej herbatki dostalam takiego humorku jakbym conajmniej
              dwa grzane wina wypila, ale bardzo sympatycznie bylo. Oj, jak ja sie ciesze, ze
              juz od stycznia wchodzi u nas zakaz palenia w restauracjach.smile)

              Biedronciu, te moje mdlosci sa jeszcze bardzo delikatne, wlasciwie to wczoraj
              bylo gorzej, a dzisiaj jakby spokoj. Wizyte mam we wtorek...pewnie powinnam sie
              umowic na koniec tygodnia...Denerwuje sie troszke, ale staram sie myslec
              pozytywnie. Jak do tej pory same dobre rzeczy mnie w zyciu spotykaja, dlaczego
              teraz mialoby byc inaczej.

              Kotka, ja bym z mila checia z Toba pojechala, ale niestety nie te Swieta...Mam
              nadzieje, ze w przyszlym roku pojedziemy w trojeczke smile)).

              Kaczusia, bardzo mocno zaciskam kciuki, za dwie kreseczkismile).

              Mimi ciesze sie, ze wyniki dobrze wyszly. Widzisz tyle bylo strachu...

              O matko chyba moje mdlosci wracaja...

              Prawie zapomnialam...Holcia to cudownie, ze wszystko jest dobrze i widzialas
              serduszkosmile). Bardzo bym chcialam zdac Wam taka sama relacje we wtorek wieczorem.

              Trzymam kciuki za wszystkie staraczki i milego dnia zycze...Buziaczki.
              • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 09:26
                Witam wszystkie Słoneczkasmile Oj ale się naczytałam. Przyznaję, że
                Madzia jak najbardziej nadaję się do robienia raportów. Świetnie Ci
                to kochana wychodzi!

                Kaczuszko ja też trzymam kciuki za dwie kreseczismile

                Kota, cały czas pamiętam o zdjęciach ale nie mogę się zebrać by je
                zrobić.

                Holcia cieszę się, że z maleństwem wszystko oksmile

                Anamabe zobaczysz, że we wtorek też ujrzysz bijące serduszko.

                Wszystkim kobitkom życzę miłego dniasmile
                • mini-mini-1 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 12:10
                  cześć dziewczyny, widzę że wszystkie sprzątają lub buszują po sklepach. owocnych działań wszystkim życzę.ja chyba też trochę posprzątam, ale bardzo mi sie nie chce, wszystko przez to czekanie.
                  • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 14:27
                    Witam piatkowosmile Dopiero wlaczylam komputer!
                    Rano kawka z kolezanka a pozniej rundka po sklepach.
                    *Kaczusia, pewnie jeszcze buszuje po sklepach, mam nadzieje ze udany
                    zakupysmile
                    *Madziunia zapracowana......
                    *Iwonko, nic sie nie martw, czekam cierpliwiesmile
                    *anamabe, ciesze sie, ze sie dobrze czujesz i masz bardzo dobre
                    odejscie! Musi byc dobrze!!
                    *mini-mini, mi tez sie cos nie chce sprzatacsad( Ale to co
                    najwazniejsze juz zrobilam na szczescie!
                    *Biedroneczko, zaraz sprawdze poczte.

                    A dzis wieczorem czeka mnie ubieranie domu i choinki, bo tu juz
                    wszyscy ns okolo maja i moja mala tez juz chce miecsmile) Ja sie
                    zgadzam, bo jak jest choinka to juz tak milo i swiatecznie sie robismile

                    Milego dnia dla Wszystkich!!
                    • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 14:29
                      *Biedroneczko, dostalam maila!!! Dziekuje! zaraz odpisze!!
                      • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 14:59
                        A ja pisze do Was z lozka...moj optymizm nie pomogl za bardzo...sad( Bylam
                        dzisiaj po raz drugi u lekarza, bo zaczelam plamic. Nie ma tego duzo, raczej
                        brudze niz plamie, ale lekarka kazala mi sie stawic jak cos sie bedzie dzialo
                        wiec sie nie zastanawialam. Efekt: dalej nic oprocz jaja nie widac (choc jak
                        zapytalam czy mam sie martwic powiedziala, ze ciaza jest jeszcze za mloda i nie
                        musi byc nic widac), dostalam magnez do lykania i zwolnienie z pracy do wtorku,
                        czyli nastepnej wizyty. Lezec nie kazala, ale kazala sie nie stresowac i
                        zrezygnowac z przytulanek...I jak tu sie nie stresowac. Na szczescie moi goscie
                        zajmuja sie sami soba, ale i tak mam wyrzuty sumienia...Maz obiecal sie nimi
                        zajac, ale nie jest to zbyt przyjemna sytuacja. Ciesze sie, ze powedzialam w
                        pracy nnawet jak sie nie uda t przynajmniej nie musze sciemniac. Mam ogromna
                        ochote pogadac z mama...ale boje sie ja straszyc i oczywiscie nic im nie
                        powiedzielismy. Tak bardzo chcialabym wierzyc, ze bedzie dobrze, ale juz sama
                        nie wiem...
                        • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 15:14
                          *anambe, KOchana! Wszystko bedzie dobrze! Czesto na poczatku ciazy
                          wystepuja plamienia i wcale nie musza sie zle zakonczyc! Musisz
                          myslec, ze wszystko bedzie dobrze!! Odpoczywaj i nie stresuj sie. Ja
                          wiem, ze sytuacja nie jest komfortowa skoro macie wlasnie gosci no
                          ale co zrobic. Ty i dzidzia jestescie najwazniejsi!!
                          Zaciskam mocno kciuki i serdecznie Cie tulesmile
                          • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 15:51
                            *Anamabe, a gdzie się podział Twój optymizm? teraz jest najbardziej
                            potrzebny smile więc nic się nie martw - spotykają Cię tylko dobre
                            rzeczy! smile wszystko wiec bedzie dobrze... a jak goście się potrafią
                            sami sobą zajać to się nie martw tymbardziej! mąż też sobie da
                            rade smile
                            a co do rozmowy z mamą, własnie w takich sytuacjach nie wiaodmo, czy
                            lepiej mówić o ciąży od razu jak się zobaczy 2 kreski, czy czekać...
                            skoro chciałabyś z nią pogadac, to moze pogadaj? może podniesie Cię
                            to na duchu smile trzymaj się cieplutko!
                            • madziuchna23 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 16:21
                              cześć, dziesiaj tylko na chwilę (-:
                              sprzedaliśmy Gosię teściom i jedziemy do kina pooglądać sobie
                              Beowulfa w trójwymiarze ((-:
                              Odebrałam wyniki cytomegalii i niestety nie mam przeciwciał, trudno
                              specjalnie zarażać sie nie będę
                              jutro czacik na razie aktualny, mam nadzieję, że się spotkamy
                              ale jestem podminowane ((-: wiecie sami z mężem w domu...hehehe....
                              no to pa (-:
                              • biedronka1969 Re,Anamabe!!! 14.12.07, 16:41
                                Kochana czy nie zauwazylas pewnej analogii? jestes tydzin wczesniej ode mnie w
                                ciazy.A ja tydzien temu dostalam tych plamien.Wiec wniosek jest jeden.Nic sie
                                zlego nie dzieje tylko widocznie czop sie tworzy.Jak zaczely mi sie te plamienia
                                to oczywiscie przewertowalam fora i puscilam posta (he,he nazewnictwo)na "ciazy"
                                i dziewczyny mnie pocieszyly,ze wlasnie tak mniej wiecej ok 6 tyg tworzy sie
                                czop i moga w tym czasie pojawic sie plamienia.Poza tym szyjka jest mocno
                                ukrwiona i czasem po kochaniu lub interwencji lekarskiej peka naczynko i tez
                                jest plamienie.Nie zawsze jest to zwiazane z zagrozeniem.A skoro lekarka nie
                                panikuje to znaczy,ze nie widzi zagrozenia.Nie piszesz tylko o lekach.Nie daja u
                                was duphastonu? Powinnas go brac.Ja magnez tez biore,ale duphaston jest dobry i
                                pomaga a nie szkodzi.Moj lekarz powiedzila,ze chroni ciaze.Nie martw sie.U mnie
                                dopiero od wczoraj powoli zanika to plamienie,wiec utrzymywalo sie tydzien.
                                A wczoraj rozmawialam z Mimika i ona znowu zaczela plamic.Niestety takie teraz
                                czasy.Bardzo duzo kobiet ma takie dolegliwosci sad
                                A ja po pierwszym ataku histerii doszlam do wniosku,ze skoro lekarz nie kazal
                                sie polozyc do szpitala pod kroplowke,to nie jest tak tragicznie
                                chyba?Oczywiscie w czwartek za tydzien bede znowu panikowac przed wizyta,ale to
                                nieuniknione,bo ja po tamtym poronieniu mam cholernego starcha.I pewnie juz tak
                                zostanie do konca ciazy.
                                Aniu nic sie nie martw tylko niech maz wykupi moze jednak ten duphaston i
                                profilaktycznie 2x1 sobie lykaj.
                                • anamabe Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:00
                                  Dziekuje Wam Kochane za odezew. Biedrociu nie napisalam o lekach bo nic nie
                                  dostalam. Ja jestem wlasnie w Niemczechm a tu podobno ich nie daja. Analogia
                                  rzeczywisce jest, ale Ty na swojej wizycie widzialas, ze masz dla kogo walczyc,
                                  a ja nie wiem zy nie walcze dla pustego jaja. W prawdzie rozmiar pecherzka sie
                                  zgadza, ale...Vivi tak ciagle sie staram wierzyc, ze mam szczescie...a razie sie
                                  ze mnie nie leje wiec najgorzej nie jest. Nie pozostaje nic innego jak
                                  czekac...Ciesze sie bardzo, ze mam takich wpanialych ludzi do okola...(Was
                                  oczywiscie zaliczam do tego grona). Buziaczki Ania
                                • kaczucha31 Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:02
                                  Witam wszystkich.
                                  Aniu, tak jak piszą dziewczyny, nie denerwuj się, kochana, bo to
                                  bardziej szkodzi niż te plamienia. Oszczędzaj się, łykaj progerteron
                                  (właśnie duph. albo luteinke) i dużo optymizmu, a będzie dobrze. Na
                                  pewno masz silną ciążę, wcześnie wykrytą, bez żadnych problemów,
                                  objawy są, wszystko ślicznie wygląda, a te brudzenia to już Ci
                                  Biedroneczka wytłumaczyła. Będzie dobrze, ściskam iż yczę duuużo
                                  spokoju i pozytywnych myśli. Goście nie małe dzieci, dadzą sobie
                                  radę, mąż też.
                                  • anamabe Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:20
                                    Biedroneczko, znalazlam Twoj watek na ciazy. Musze przyznac, ze mnie tez
                                    pocieszyl. Nie pozostaje nic innego jak czekac na rozwoj wypadkow. Kaczusiu, o
                                    meza sie nie martwie, bo jak do tej pory spisuje sie wzorowo to i teraz sobie
                                    poradzi. Moze to i dobrze, ze dostalam zwolnienie...bo ta praca mnie ostatnio
                                    bardzo meczy psychicznie. No to czekamy...
                                    • czarna_kota Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:34
                                      *Aniu, dobrze ze mozesz posiedziec w domku a nie stresowac sie
                                      dodatkowo praca. Goscie sobie poradza, a dzieki nim czas Ci szyciej
                                      minie i zajma troche Twoje mysli. Biedroncia, spisala sie na medal z
                                      tym watkiem! Pocieszyla nie tyko siebie ale i Ciebie!
                                      A ja Wam caly czas gorace mysli pozylam!

                                      *Madziuniu, woooow! To czeka Cie randkasmile Super, mile sa taie
                                      wieczorki! Bawcie sie dobrze!! A jutro nam opowiesz.... hihihi....smile
                                      • kaczucha31 Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:46
                                        madziu, ja też życzę miłej randki wink
                                        • gambo Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 18:52

                                          Witajciesmile Biedroneczko Ciesze sie,że zaczynasz optymistycznie
                                          podchodzic do swojej ciązysmile Anabe bierz z niej przyklad. Kaczusiu a
                                          ty gdzie teraz jesteś w jakim mieście? Sorki ale nie pamietam, i nie
                                          doczytałamsad Bardzo zyczę dwóch kreseczeksmileMadziuchna ,życzę udanego
                                          wyjścia z mężulkiemsmile
                                          U mnie dzisiaj duzo spotkań w pracy, ale i przy okazji jak byłam w
                                          mieście kupiłam kilka prezentówsmile Niestety jeszcze dużo brakujesad
                                          Jeszcze nie wiem czy uda mi sie zajrzeć na czat, ale postaram sięsmile
                                          Pozdrawiam Was
                                          • kaczucha31 Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 19:57
                                            No, kobitki, słowo się rzekło, test już kupiłam, jutro sikanie. Jej,
                                            boję się... a ciążowo to się jakoś nie czuję. Piersi tylko bolą, jak
                                            kiedyś dawno temu przed okresem. Dobrze, ze mam tu co robić, w razie
                                            co, nie będę się gryzła. Rano napiszę, co wypatrzyłam. Mam Quick
                                            Vue - dobre są?

                                            Gambo, w Warszawie jestem.
                                            • ona01 Pogaduchy 14.12.07, 21:47
                                              Kaczuś jutro rano zgloądam i napewno będzie dobrze. Święta dają taką
                                              atmosferę że musi być dobrze jaby nie patrzył. Dzięki za Twojego
                                              posta trochę zmodyfikuję swoją dawkę luteiny smile A co zobaczymy co
                                              będzie.

                                              Madzia udanej randki smile

                                              Czarna ja właściwie nie mam żadnych objawów smile)) poza (śmieję się
                                              jak to piszę, bo nie dawno ktoś się wyśmiewała z takich postów) dużą
                                              ilością sluzu białego, ale to chyba za przyczyną luteiny, a tego do
                                              tej pory nie było.

                                              Vivi następna Ty chyba więc trzymam kciuki smile

                                              Anabe absolutnie się nie mart tym że jeszcze jest puste jajo, to
                                              jest bardzo młoda ciąża która wcale nie musiała być poczęta
                                              przepsiowo 14 dni przed spodziewanym terminem @. Tak ma być u Ciebie
                                              za tydzień napewno zobaczysz już małego ludka, swojego małego ludka.
                                              A plamienia no cóż wiele ciężarnych je teraz ma, masz naoczne
                                              dowowody smile szkoda że nie przepisali Ci progesteronu, może postaraj
                                              się go zdobyć nawet na forum nieraz sprzedają a Tobie napewno nie
                                              zaszkodzi.

                                              Gambo, mini i inne kobitki staraczki powodzenia !!
                                              • mini-mini-1 Re: Pogaduchy 14.12.07, 22:09
                                                ja dzisiaj moje kochane zwariowałam i zatestowałam nie wiem co mnie podkusiło, nie powinnam mieć testu w domu bo jak mam pod ręką to nie popuszczę. no i oczywiście 1 krecha . 23dc 9 dfl.
                                                kaczuszko, trzymam kciuki i chyba zwariuje jutro bo ide do pracy na cały dzień i będę mogła zaglądnąć dopiero wieczorkiem. całuję i mocno wierzę w magię świąt.
                                                • czarna_kota Re: Pogaduchy 14.12.07, 22:35
                                                  U mnie juz stoi choinka i tak milo sie zrobilosmile)
                                                  *kaczusiu, kciuki trzymam za Twoj test!!!
                                                  *mini-mini, masz tak jak ja tez nie moge miec testu w domu hehe
                                                  Jeszcze zaczekaj kilka dni i moze zobaczysz te dwie kreski... Tego
                                                  Ci zycze! A jak sie czujesz??

                                                  Dobrej nocki!!
                                                • kaczucha31 Re: Pogaduchy 14.12.07, 22:35
                                                  Mini mini, aleś niecierpliwa, ale tak to jest, jak się ma test pod
                                                  ręką wink. Jeszcze musisz poczekać kilka dni i życzę Ci tego, na co
                                                  czekasz! Ja, gdyby nie ta luteina to wcale bym nie testowała. W
                                                  każdym razie nie teraz, może jakby mi się okres przez dobre kilka
                                                  dni spóźniał. A tak jutro trzeba będzie poznać prawdę.
                                                  • biedronka1969 Re: Pogaduchy 15.12.07, 00:13
                                                    Witaj kaczuszko jak tam dzionek minal? Udaly sie zakupy? A ktory Ty jutro masz
                                                    dzien cyklu? A @ kiedy u Ciebie (nie)powinna sie pojawic?
                                                    kotka fajnie,ze masz juz choinke smile) My moze kupimy zywa,ale jeszcze sie
                                                    zastanawiamy.A moze cyknij zdjecie i przyslij przy choince jesli mozesz.Zaraz
                                                    sprawdze czy cos napisalas.
                                                    Madzia ojojoj ale masz fajnie wink
                                                    anamabe bedzie dobrze,zobaczysz.Ja mam dziwnie,bo mdli mnie jak jestem glodna i
                                                    to tak strasznie,ze musze natychmiast zjesc! Strasznie przytylam sad Jak tak
                                                    dalej bedzie,to bede wygladac jak wieloryb!!! O dzinsach to moge zapomniec...
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 08:49
      I krecha jak w mordę strzelił sad A te piersi bolą na pewno od
      podwyższonej prolaktyny. Zrobię sobie badania po powrocie. Następne
      starania dopiero w lutym...
      Pozdrawiam
      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 09:44
        Tempka do tego poleciała, nawet trudno się oszukiwać, że test za
        wcześnie.
        A która z Was teraz czeka na II kreseczki? Vivianna? Kota?
        Biedroneczko, cieszę się, że u Ciebie coraz spokojniej. Wszystko
        będzie dobrze smile
        Anamabe, jak się masz? Mam nadzieję, że nie niepokoisz się za
        bardzo. I te plamienia już ustępują.
        Iwonka, Holcia co u Was?
        Rozmawiałam z Mimiką, plamienia ustały smile Teraz tylko aby do wizyty
        we wtorek.
        • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:03
          Witam smile
          Co tam slychac? Taka cisza,pewnie wszystkie szykujecie sie do Swiat?
          Sprzatanie,zakupy....
          Ja niestety nie moge,jak tylko cos zrobie,to strasznie sie mecze i boli brzuch
          sad Trudno.W tym roku nie bede wariowac.
          Kotka nic od Ciebie nie dostalam sad
          anamabe jak sie czujesz? Napisz bo sie martwie.
          kaczuszko co tu pisac...przykro mi i juz sama nie wiem czemu tak sie dzieje?
          Powiem Ci,ze bardzo liczylam na ten cykl u Ciebie.No coz,oby Nowy Rok byl dla
          Ciebie szczesliwszy!!!
          Ja tez nie wiem co mnie jeszcze czeka,ale staram sie narazie nie myslec i nie
          denerwowac.Plamie caly czas,niewiele,ale jednak...
          Holcia co u Ciebie?
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:09
          Od godziny 7. usiluje tu wejsc i dopiero mi sie udalo!! Strona forum
          mi sie nie wyswietlasad(
          *Kaczusiu, badzo mi przykrosad( Myslalam, ze Ci sie udalo! A moze
          jednak za wczesnie??
          Ale jesli sie faktycznie nie udalo to za to mozesz zaszalec w Swieta
          i Sylwestrasmile
          A ja pewnie to Ciebie niebawem dolacze i zaczniemy Nowy Rok z nowa
          nadziejasmile
          Tule Cie mocno!!
          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:47
            Kaczuszko nie wiem co Ci napisać, na prawdę wierzyłam, że Ci się
            uda. ALe może rzeczywiście jeszcze jakieś szanse są...

            U mnie od wczoraj fatalnie. Wieczorem zaczeło boleć mnie gardło, pół
            nocy nie spałam przez katar i ból głowy a dziś od rana leżę. Ale się
            załatwiłam. Najgorsze, że mogę stosować tylko domowe sposoby.

            A po za tym jakoś nie wyczuwam u siebie objawów i chyba nie
            potrzebnie zaczynam myśleć.

            Miłej soboty wszystkim życzęsmile)
          • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:52
            Witajcie ! Przepraszam Was bardzo, ze dopiero teraz sie odzywam i dziekuje
            slicznie za troske. Ja sie czuje nienajgorzej goscie nie daja mi czasu na
            zastanawianie sie co bedzie. Zostali wtajemniczeni i naprawde spisuja sie na
            medal, wczoraj chlopaki zrobili kolacje, a Ania posprzatala. Teraz juz wybyli
            razem z Miskiem na zwiedzanie Babmberg a ja zaraz peweni sprobuje odespac noc.
            Dzisiaj mielismy pobudke o 6tej bo po drodze w Alpy zajechali do nas inni
            znajomi z przesylka z Polski od moich rodzicow...Mato jakie pysznosci.smile) Plamie
            a raczej brudze bardzo leciutko, tak jak Ciebie Biedronciu brzuch boli jak
            zaczynam sie wiecej ruszac wiec sie nie ruszam. No i tak jak Ciebie mdli mnie,
            ale lekko, jak jestem glodna. Na przekor bardzo mnie te nudnosci ciesza, bo
            mowie sobie ze to dobry znak. No i jeszcze nie mecza mnie jakos
            niesamowicie...Dziekuje WAm kochane jeszcze raz, jak widzicie humor mi sie
            poprawil i staram sie optymistycznie patrze c wprzyszlosc.

            Kaczusiu, bardzo mi przykro, ze wyszla jedna kreseczka...ale ciagle wierze, ze
            Swieta to czas cudowny...I moze bez staran Wam cos wyjdzie...smile))

            Zycze milej goraczki przedswiatecznej, mnie niestety ona troche omija ale co
            tam, zaleta jest ze mam oficjalne zalecone byczenie siesmile) i zamierzam to
            wykorzystac.

            Buziaczki i pozdrowienia dla wszystkich.
            • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 12:13
              Witam Was kochane. Nie miałam wczoraj internetu, ale na szczęście
              już naprawiony. Byłam po prostu odcięta od świata.
              Przykro mi Anamabe że plamisz, ale wierzę w to że wszystko będzie
              dobrze. Leż kochana i odpoczywaj.
              U mnie raczej dobrze. Wczoraj miałam dzień odwiedzin, dzisiaj i
              jutro też mamy gości. Z tego wszystkiego wczoraj wieczorem
              zapomniałam wziąć duphaston i dzisiaj rano wzięłam 2 tabletki.
              Przestraszyłam się bo obudziłam się rano i piersi mnie prawie nie
              bolały. Mam nadzieję, że to nie zaszkodziło, bo juz zaczynam
              panikować.
              Ja też juz mam choinkę. Wczoraj mąż ubierał z Natalką.W tym roku
              jest wyjątkowo piękna, bo jest żywa, duża i pachnąca. Pozdrawiam Was
              cieplutko.
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 12:49
                Jestem znowsmile
                *hol-ciu, ciesze sie ze sie dorze czujesz! A o ta tabletke sie nie
                martw, jedna wzieta z opoznieniem nie moze zaszkodzic!!
                *anamabe, ciesze sie ze dobry humor Ci dopisuje! Rozkoszuj sie
                nakazem leniuchowania, objadaj pysznosciami z Polski i mysl tylko o
                przyjemnych rzeczach!
                *Iwonko, przykro mi ze sie rozchorowalassad Gdzies Ty sie tak
                zalatwila? Zdradliwa bardzo jest ta jesienna pogoda. Kuruj sie i
                odpoczywaj.
                *Biedronciu, naisalam do Ciebie testowego maila z innej poczty, moze
                sie udalo, Daj znac.

                Ide szykowac jakis objadek.
    • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 14:37
      hej, o której spotykamy się na czacie?
      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 15:42
        Witajcie dziewczynki, dawno nic nie pisałam...
        wczoraj były u mnie dwie koleżanki na kolacji wink wiec posiedzielismy
        troche i dzisiaj trzeba bylo odsypiac wink a potem sprzatanie...
        ale do końca mi jeszcze duuuzo brakuje, pewnie skoncze we wtorek, bo
        na poniedziałek wypadl spontaniczny wyjazd do Krakowa smile bardzo
        lubię to miasto i bardzo się cieszę, ze pojade tam zmoimi
        kumpelkami - taki babski wypad wink jedna z nich jedzie do konsulatu
        na spotkanie w psrawie wizy, a my dla towarzystwa smile

        u mnie dzisiaj 25dc, rano nie zadzwonil budzik na mierzenie tempki -
        nie wiem czemu indifferent wiec nie wiem jak to wyglada...
        jakos w tygodniu wypada to testowanko, nie? jakis lek przed tym
        czuje indifferent pewnie bedzie jedna kreska, i mimo ze swiat sie smutkiem
        nie zaleje, to jakos tam mi dziwnie z tym...
        kto jest w podobnym momencie cyklu i zbliza sie godzina zero?
      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 16:43
        *Madziuniu, ja musze zawiesc m. na imprezke i bede tu pare minut po
        20. I bede na Was czekac z winkiem jak dlugo trzebasmile))
        • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 19:27

          Witajciesmile Kaczusiu szkoda.... ale w święta bardzo duzo osób zachodzi w ciążę czego życzę najmocniej jak potrafięsmile
          Dzisiaj rano było mi smutno bo w pon. kupiłam z synkiem choonkę specjalnie w donicy żeby długp trzymała, a dzisiaj prawie wszystko z niej poleciałosad Wkurzyłam się i pojechałam do Tej baby i powiedziałam ,że nie ładnie oszukiwac że ma korzenie a nie miałasad Wiecie co zwróciła mi kasęsmile POjechałam z mężęm i synkiem i kupiliśmy świeżą pachnącą wielgachną do sufitu jodłę i choinkę z korzeniem na nasz tarasiksmile Jestem teraz naprawdę zadowolona i wiecie co zaczynam pomału czuc atmosferę świąt...
          U mnie dzisiaj już 7dc i niedługo starankasmile
          Pozdrawiam Was
        • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 19:27
          Jak nie zasnę to postaram się na chwilę wpaść. Chociaż kiepsko ze
          mną, teraz doszła mi temperatura i ból węzłów. Oj nie jest ciekawie.
          A te domowe metody coś chyba nie skutkują. Co chwilę mama dzwoni i
          wymyśla nowe, teraz mam jakiś okład na gardło z grzanej soli
          zawiniętej w ręczniksmile Chociaż powiem, że przyjemne to... A mężulek
          tylko chodzi wkoło mnie, oj nie lubię być taka niesamodzielna.
          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 20:13
            Oj Iwonko, wpolczuje Ci ogromniesad Nikt nie lubi chorowac a juz
            najgorzej chorowac i nie moc sie normalnie leczyc!! Biedna jestessad
            Nie wiem jak mzna Ci pomocsad

            A ja juz jestem z winkiemsmile i bede tu zagladac...
    • czarna_kota jakby ktos sie zjawil to jestesmy na czacie:)) 15.12.07, 20:38
      zapraszamy jak ktos ma chwilkesmile
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 11:55
      Witam w niedzielne południe!
      Co u Was? Ostatnio pustki tutaj straszne. Pewnie po świętach machina
      znowu ruszy. Biedroncia jak się czujesz?
      Iwonka, życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
      Ciekawe co Amelyn, jak się czuje?
      I u Marinki... dawno do nas nie zaglądała.

      @ jeszcze mnie nie nawiedziła, ale spodziewam sie jej jutro.

      Lecę do kuchni pichcić i pozdrawiam Was wszystkie!

      P.s. Dzięki za wczorajszego czata, było bardzo miło wink
      • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 12:42
        Cześć! Faktycznie ostatnio coś tu pusto,nic jednak dziwnego każdy teraz ma masę
        roboty,ja z resztą też.Dużo Was było na czacie? Ja niestety wróciłam zmęczona z
        zakupów i nie dałam rady z Wami poczatować.Bardzo żałuję sad
        Kaczuszko a może @ jednak nie przyjdzie.Mnie dopada jakaś chandra,a było już tak
        dobrze.Teraz gorący okres staranek,a ja jakaś taka do niczego
        jestem,beznadzieja......

        Dziewczyny, a u Was jak z humorkami?
        Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej niedzieli.
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 12:50
          Hej *Ewcia! Nie bylo ns wczoraj duzo na czacie, taki okres ze nie ma
          czasu i w sumie dlugo nie siedzialysmy. Jeszcze nie raz sie spotamy
          takze spokosmile
      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 12:47
        I ja witam w niedzielne poludniesmile)
        Po pierwsze to dziekuje za wczorajsze pogaduchy!! Bylo supersmile
        A ja poszlam spac o 3:30 hehe tak mi jakos zeszlosmile

        *Kaczusiu skrobnelam jeszcze cos wczoraj do Ciebie, doszlo?

        Jak sie macie Dziewczyny w przedswiateczna niedziele? Pewnie
        pochloniete jestescie przygotowaniamismile
        Ja dzis mam zamiar wyskoczyc na mae zakupy, raczej sama bo M odsypia
        imprezesmile A wieczorem idziemy do kosciola na Swiateczna msze dla
        dzieci.
        Ale mysle ze jeszcze tu dzis zajrzesmile

        Milej niedzieli Wam zycze!!
        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 13:06
          Dzięki Koto kochna smile) Doszło, doszło. Odpiszę smile Tylko przysiądę
          na dłuższą chwilkę. Ja na zakupowy bój ruszam jutro z rana. mam
          nadzieję, ze ostatni raz. Jeszcze badanie krwi o świcie (na
          boreliozę) robimy sobie wszyscy, bo często jeździmy na Mazury i
          czasem się kleszcza zaliczy. Mój tata np. ma sad i będzie się leczył.

          Ewcia, nie poddawaj się, żabko. Wiem, jak to jest, ale nie wolno
          tracić sił. Trzeba na luzie i z wiarą. A powiedz mi, masz porobione
          badania? Może czas się dokładnie przyjrzeć owulacji? Będzie dobrze.
          Uszki w górę! Możecie starać się naturalnie, znaczy nie jest źle.
          Dacie radę. Życzę cierpliwości i duuużo optymizmu.
          • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 13:22
            i ja się witam niedzielnie smile
            i również dziękuję za wczorajszy czacik, choc krótko na nim byłam wink
            film z mężulem obejrzeliśmy - "u Pana Boga w ogródku".
            Oglądaliście "U Pana Boga za piecem"? w podobnym klimacie to jest,
            tylko główny wątek jest teraz inny smile ale przyjemny filmik, taki na
            wyluzowanie, lekki...
            ja dzisiaj 26dc i dalej jedna wielka niewiadoma...
            • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 18:22
              cześć Dziewczyny
              puściutko dzisiaj
              nam niedziela zeszła na spaniu, jakoś tak niemrawo się czujemy, u
              mnie 8dc, jak u Gambo (-: ale do staranek baaardzo daleko, na razie
              to u nas całkiem spontanicznie, nawet temperatury nie
              mierzę....pozdrawiam Was serdecznie (-:
              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 20:26
                To i ja się witam niedzielniesmile))
                A ja po bardzo imprezowym weekendzie, od piatku byli u nas znajomi,
                trochę alkoholu się polało smile)))
                Kaczuszko szkoda że tylko jedna kreska ale ja wierzę że już niedługo
                będą od Ciebie bardzo wesołe wieści smile))
                Biedronka bardzo fajnie że humorek wrócił i trzymam kciuki za wizytę
                20.12
                Anamabe trzymam kciuki za Twoją fasolke i nic się nie martw napewno
                wszystko jest dobrzesmile)))
                Holcia fajnie się czyta dobre wieści oby tylko takie były na naszym
                watku smile)))
                Wszystkich nie wymienię ale całą resztę ściskam mocniutko i życze
                samych pomyslnych wieści smile))
                Iwonka duża zdrówka smile))
                • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 20:39
                  A teraz o PCO ( mogłabym napisać na priva do Holci,ale w tej
                  historii jest dowód na to że głowa ma bardzo duże znaczenie więc
                  dlatego pisze tutaj ).
                  Dziewczyna 1 ciąża w dość młodym wieku tzw. wpadka, dziecię zdrowe
                  choś urodzone 1 m-c za wcześnie. Nio ale po porodzie już wizyty u
                  lekarza i diagnoza PCO, oraz słowa lekarza że z zajściem w kolejną
                  ciążę będą problemy więc jak się pani zdecyduje na kolejnego
                  dzidziusia to będziemy działać...... W życiu dziewczyny trochę
                  zawirowań, rozstanie z ojcem 1 dziecka, więc po co się truć zresztą
                  i tak nie mogę zajśc w ciążę.... Na jej drodze pojawia sie nowy
                  facet, jest super, postanawiają razem zamieszkać, on akceptuje
                  dziecię, wie że różnie może być i mogą się sowjego nie doczekać.
                  Za jakis czas wcale nie długi, okres się spóźnia, co jest grane a no
                  nic poprostu ciąża smile)) Lekarz bardzo zdziwiony ale dzidzia zdrowa,
                  choć też urodzona 1 m-c wcześniej smile))))
                  Więc jak widac można i PCO to nie wyrok i zawsze jak sobie
                  przypominam tą historię to dochodzę do wniosku że nasza głowa ma tu
                  bardzo duże znaczenie.
                  I nawet jak się zastanowię nad swoimi ciążami to też mi tak wychodzi.
                  Że im bardziej chcemy, im bardziej zabiegamy tym nam mniej wychodzi.
                  TYLKO JAK TĄ GŁOWĘ WYŁĄCZYĆ ????????????????
                  • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 21:22
                    No własnie Aga to bardzo trudne, zwłaszcza jeżli jest się bardzo
                    zawziętym, ja mam tą cechę charakteru i nie raz mi ona bardzo
                    przeszkadza, hę np w pozyciu z moim bardzo zawziętmy męzem smile)

                    Cześć kobitki w ten niedzielny mroźny wieczór.
                    Kaczusia Ty wiesz że ja Ci dobrze życzę wczoraj Ci to pisałam też na
                    czacie. Ja wiem że to szczęście Cię niedługo dopadnie i pamięteja
                    może być WIEORAKIE np bliźniacze, jeszcze będziesz miała dość smile Ja
                    mam koleżankę w pracy młoda dziewczyna 8 lat z mężem się starali ale
                    nie wychodziło, on miał swoje problemy męskie, w tym były również
                    iui - e a teraz jest już 5 miesięcy w ciązy, z in vitro, leży ale ma
                    się dobrze a dzidzia też.

                    Kaczuś TY też niedługo bedziesz miała swoje 9 miesięcy z wielkim
                    brzuszkiem.

                    VIVI ja trzymam kciuki smile

                    Madzia widzę że tym razem idziesz na spontan i bardzo dobrze, życzę
                    dużo szczęścia smile I braciszka dla Małgosi.

                    Kota trzymaj teści w szufladzce bo się napewno przyda, ja trzymam
                    kciuki smile

                    Aga balujesz na całego i dobrze odpocznij sobie od Tych stresów.

                    A u mnie 24 dc, cyc pobolewa brodawki wrażliwsze ale to nic nie
                    naczy bo ja też mam podwyższoną prolaktynę, ogólnie samopoczucie w
                    porządku, więc czekam.
                    Miłej nocki smile)
                    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 21:41
                      Pati, dziękuję Ci za optymizm i wiarę w to, że mi się uda wink)
                      Zawsze dobrze takie słowa nastrajają i sprawiają, ze samemu się
                      wierzyć zaczyna! Pewnie jest dużo prawdy w tym, co pisze Aga, że
                      głowa i duże napięcie oczekiwania nie służy zanadto... Ale, cóż
                      zrobić? wink Luzuję jak mogę, staram się nie schizować tylko pokornie
                      brać, co los niesie.

                      A te Twoje piersiowe objawy - bardzo obiecujące, szczególnie te
                      sutkowe! Ja czegoś takiego nie mam w tym cyklu. A u mnie kiedyś
                      znaczyły ciążę. Życzę,żeby u Ciebie to wcale nie było spowodowane
                      prl-ną. Trzymam mocno kciuki smile
                      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 23:09
                        dziewczynki, dziękuję za trzymanie kciuki i zyczę wam dobrej nocki.
                        Jutro prawdopodobnie się nie pojawię, chyba że późnym wieczorem
                        jeśli będe miała siłe jeszcze kompa właczać. Jadę do Krakowa z
                        kumpelami! ale sie cieszę na ten nasz szybki, spontaniczny babski
                        wypad smile
                        życzę miłego początku tygodnia!!!
                        • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 09:18
                          Witam w poniedziałkowy poraneksmile Czyżbym była tu pierwsza?

                          Kaczuszko jak tam u Ciebie? Mam nadzieję, że @ nie przylazła.

                          Biedroneczko, Anamabe jak tam u Was?

                          Wzięłam się właśnie za małe porządki, ale nie idzie mi to dobrze.
                          Nie czuję, że jeszcze dobrze i pewnie dlatego.

                          Życzę wszystkim miłego dnia i całego tygodniasmile
                          • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 10:58
                            Witam Was Kochane DZiewczynki! Ja ciagle mam gosci i jestem na zwolnieniu, ale
                            goscie sa na medal (Ania wlasnie odkurzasmile). Wczoraj w ogole nie plamilam z
                            czego sie bardzo ciesze i mam nadzieje, ze dzisiaj tez tak bedzie. Jutro o 16.30
                            mam wizyte i bardzo sie boje, tak bardzo chcialabym zobaczyc juz moja
                            fasolke...Troszke mnie mdli, ale bardzo delikatnie nie rozmawiam z kibelkiem, a
                            przyznam szczerze ze nie mielabym nic rzecwko temu, bo wiedzialabym wtedy ze
                            jest dobrze. Tylko bardzo jestem senna, ale to tez dobrze bo ostatnio nie mialam
                            za wiele okazji, zeby sie dobrze wyspac. Tyle u mnie...

                            Kaczusiu, ja tez Ci zycze tego brzuszka. Biedroneczko naisz co u Cibie. Cala
                            reszte serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego naj..
                            • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 11:19
                              Witam się poniedziałkowo na szybkiej kawce i zaraz jadę do córy na
                              egzamin smile))
                              Co do głowy ja iwem że ona napewno ma bardzo duże znaczenie, tylko
                              jeszcze nikt nic nie wymyslił na wyłączenie tego łba......
                              I pomimo tego że tak bardzo się staramy wrzucić na luz nie za bardzo
                              nam to wychodzi bo z tyłu głowy ciągle czai się ta mysl - udało sie
                              czy nie ........ ???????
                              Pozdrawiam Was wszytskie gorąco i zyczę żeby spwłniło nam się to o
                              czym marzymy smile))
                              • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 12:35
                                Witam!Coś tu strasznie pusto, wszyscy pewnie zajęci przygotowaniami do Świąt.Ja
                                najgorsze mam już za sobą, umyłam dzisiaj pozostałe okna.Ale mój zapał do
                                sprzątania coś mi się wydaje,że na oknach się skończył.Mam kiepski nastrój i
                                nic mi się nie chce.To jest okropne,no właśnie zamierzałam wrzucić na luz,ale
                                znowu coś nie wychodzi non stop myślę tylko o jednym.
                                Jakby tego było mało muszę iść do gina,bo dopadła mnie jakaś infekcja,a
                                planowałam iść dopiero w styczniu.Idę w czwartek,bo mam wolne, może jakoś
                                wytrzymam.Ufff jakie to życie jest ciężkie.Mówię Wam samotność źle na mnie wpływa.
                                Miłego dnia życzę,a ja za niedługo do pracy,pewnie będzie dzisiaj ruch w aptece.
                            • grochalcia anamabe.. 17.12.07, 13:00
                              ciesz sie, ze nie rzygasz. i niestety rzyganie nie jest gwarancja tego, ze jest
                              dobrze. ja rzygalam i co>>zaśniad zeżarl mi dziecko i i sie okazalo, ze ja znowu
                              za duzo mialam hormonu ciazowego, wymiotowalam cieszylam sie, ze jest dobrze w
                              lasnie dobrze nie bylo. i jednym z objawow zasniadu sa wzmozone wymioty a mi
                              kazdy mowil"o, rzygasz, to znaczy, ze jest dobrze.."guzik.
                              wiec ja Ci zycze, abys nie rzygala a wszystko bylo dobrze...delikatne mdlosci
                              wystarcza. ja sie meczylam 3 tygodnie i tak mnie w koncu wyzyzeczkowali...
                              • anamabe Re: anamabe.. 17.12.07, 13:32
                                Dziekuje Ci Grochalciu, bardzo duzo znaczy dla mnie Twoj post...Wczoraj tak
                                rozmawialm z przyjaciolka, ktora u mnie jest. NAsza bardzo dobra kolezanka
                                wpadla na poczatku studiow, one mieszkaly wtedy razem...Nic jej nie bylo, ani
                                nie meczyly jej mdlosci, czula sie super az do konca i urodzila zdrowego
                                chlopaka. Moze to tak jest, ze jak sie nie chce to czlowiek sie tak nie
                                przejmuje i wszystko samo sie jakos...Jak sie chce bywa roznie...sama wiesz
                                najlepiej...Staram sie podchodzic do wszystkiego pozytywnie, ale nic na to nie
                                poradze, ze sie boje...Ktoras z dziewczyn napisala, ze bac sie bedziemy juz do
                                konca jak nie o ciaze to dziecko. Jedno jest pewne...jestem otoczona wspanialymi
                                ludzmi ze wszystkich stron, na ktorych zawsze moge liczyc i to jest wazne.smile)
        • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 14:35
          Drogie dziewczynki!
          Widzę, ze przygotowania do świąt pełną parą smile
          Ja juz nalepiłam pierogów i uszek, czekaja sobie w zamrażarce na Wigilię smile Zrobię jeszcze tylko śledziki po kaszubsku, a resztą juz zajmie się moja mama. Dzisiaj mój jedyny wolny dzień, póżniej już pracuję non stop, kończę w Wigilię o 15... Za wielkie sprzątanie sie nie biorę, bo w kawalerce za wiele tego nie ma, zresztą na święta i tak wyjeżdzamy do rodziców.
          Prawie wszystkie ciężaróweczki leżakują smile Odpoczywajcie dziewczynki i cieszcie się Swiętami z fasolkami w brzuszku smile
          U mnie wielka niewiadoma. Miałam iść do gina w tym tygodniu, ale wziął sobie urlop i będzie dopiero w styczniu. Trudno, pójdę po Nowym Roku, może wcześniej skombinujemy jakąś fasolkę, bo moja owulka powinna wypaść jakoś na sylwestra smile
          Holcia, pytałaś o PCO. Ja niestety mam to cholerstwo, więc mogę ci conieco napisać. Wiele kobiet zachodzi z tym naturalnie, nam udało sie za pierwszym razem(moze dlatego, ze wtedy jeszcze nie wiedziałam ze mam), ze pozniej nie wyszło to juz inna sprawa...
          Ważne jest zeby wybrać dobrego gina, który w razie potrzeby da jakąś stymulację zeby jajeczko pękło. Jak to nie pomoże, to warto się zdecydować na laparoskopię, podczas której nakłują jajniki, zeby jajeczka się uwalniały i przy okazji można wtedy sprawdzić czy wszystko w środku jest ok smile Zabieg prosty i dużo kobiet zachodzi w pierwszym cyklu po nim. Takze prędzej czy póżniej dzidzia się zjawi, grunt to dobry lekarz, ktory wszystkim pokieruje. Podobno dobrze sie zgłosic od razu do kliniki bezpłodności, bo ze zwykłymi ginami to różnie bywa.
          Hehe, ale się rozpisałam, mam nadzieję ze trochę pomogłam.
          Kaczuszko, Czarna Koto życzę miłych Swiąt w Polsce smile
          Wszystkim innym oczywiście też!!
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 14:31
      Witam dziewczynki.
      Anamabe, życzę dobrych wieści po wizycie, napisz zaraz, czego sie
      dowiedziałaś. Też uwazam, że wcale nie trzeba szczególnie ciąży
      czuć, żeby wszystko szło dobrze. Delikatnie czujesz, znaczy hormony
      są, już natura tak to wymyśliła, żeby kobiety nie sponiewierać za
      bardzo. Trzymaj się.

      U mnie na razie nie ma @, ale czują ją, pewnie przyjdzie jak nie
      dziś to jutro, tempka znowu w dole. Już żeby przylazła jak musi,
      strasznie męczy takie czekanie sad

      Dziewczyny nie obraźcie się, jeśli zniknę nagle. Rodzice mają
      problem z kompem, ledwo go dziś uruchomiłam. Dopiero mój Misiek
      przed świętami przyjedzie to może go doprowadzi do kultury.

      Pozdrawiam wszystkich gorąco.
      • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 17:21
        Witajcie dziewczynki,

        Co tam słychać, ja właśnie mogę zasiąść do kompa bo mój mały
        rozbójnik ogląda swoje ukochane tubisie.
        A ja sobie tak siedzę i myslę że tym razem będę dzielna. Że nawet
        jak nie otrzymam tego na co czekam, to i tak przyjmę to z usmiechem,
        widocznie Bóg ma swój plan i mimo to że ja się nie do końca z nim
        zgadzam to przyjmuję go.
        Dziewczynki idą święta musimy uśmiechać się częściej i dziękować za
        to co jest nam dane, każda z nas ma coś w swoim życiu pięknego, coś
        cudownego przy sobie.
        Ja bardzo pragnę drugiego dziecka, i mam nadzieję że kiedyś będzie
        mi ono dane, a teraz
        WIDZĘ UŚMIECH NA WASZYCH TWARZACH

        Trzymajcie się cieplutko i pisze to Wam najbardziej zawzięta baba smile


        Nachodzi mnie tak bo zbliża się godzina zero, a ja nawet nie myslę
        już o niej smile
        • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 18:04

          WitajciesmileKaczusiu mam nadzieje,że ten komputer jeszcze troche
          pociągnie smile
          U mnie dzisiaj szybki zleciał dzień w pracy, potem odebrałam synka z
          przedszkola a teraz napaliłam w kominkusmile Mężulek późno dzisiaj
          wracasad
          U mnie juz dzisiaj 9dc. Ona ja też bardzo pragne drugiego
          dzidziusia, ale co ma być to będziesmile Póki co będę sie cieszyć i
          doceniać to co mam teraz...a czas pokaże...
          A to zdjęcie to faktycznie robi wrażeniesmile
          Pozdrawiam Was
    • grochalcia zobaczcie jakie piekne... 17.12.07, 15:05
      www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=475&Itemid=68
      • aniagor Re: zobaczcie jakie piekne... 17.12.07, 15:40
        super zdjęcie
        • iwonka_81 Re: zobaczcie jakie piekne... 17.12.07, 15:57
          rzeczywiście super! Aż trudno uwierzyć, że to prawdziwe zdjęce.
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 22:37
      Wadlam na chwilke i ja, zebyscie nie myslaly ze o Was zaomnialamsmile)

      Wczoraj wieczorem bylismy w kosciele bo dzieci zorganizowaly
      wspaniale przedstawienie o Swietach! Cudne!
      Dzisc od rana troche biegania a przed chwila dopiero wrocilismy ze
      szkoly z koncertu Swiatecznego. Cos pieknego!
      Po tym wszystkim czuje juz atmosfere Swiat i co by nie bylo bede sie
      usmiechac i cieszyc w ten Swiateczny, piekny czas czego i Wam z
      calego serca Kochane zycze!!!!
      Ide ogarnac dom i padamsad
      Dobrej nocki wszystkim zycze!!!
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 08:28
      Witam!
      Widze, ze ja tu ostatnia wczoraj i pierwsza dzisiajsmile
      No nic, pozniej jeszcze zajrze, moze ktoras wpadnie tu na chwilke
      mimo przedswiatecznej goraczki.
      A jak sie macie?
      Milego dnia!
      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 09:43
        Ja jestem smile
        Swiąt jeszcze kompletnie nie czuję, może dlatego ze ciągle siedzę w pracy...
        Wczoraj jeszcze miałam przeboje z sąsiadami, bo zalali nam mieszkanie i twierdzą, ze to nie oni. Podobno my mamy nieszczelne rury, ech szkoda słów...
        Swiąteczną atmosferę poczuję pewnie dopiero jak przyjadę do rodziców w Wigilię.
        Miłego dnia życzę!!
        • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 11:13
          U nas też przedświąteczna gorączka się zaczęła. Mężulek w domku na
          l-4 to sprzata i sprawdza oświetlenie świąteczne a ja biegam i
          załatwiam ostatnie sprawunki. Nie mam pomysłu na prezent dla teściów
          i to mnie irytuje, bo nie lubię odkładać na ostatnią chwilę.
          Porobiły mi się jakieś takie wypryski na twarzy i piersiach, chyba w
          tym cyklu hormony szaleją czyli nici z owulacji, ale nawet nie mam
          ochoty się tym specjalnie martwić.
          Czarna, a Ty w Polsce będziesz miała możliwość korzystania z netu?
          Jak startniemy po świętach z opowiadaniem co i jak u której to nam
          będą pogaduchy nie III a IV ((-:
          pozdrawiam Was serdecznie
          Iwonka, Biegronka, Anamabe, Mimka, Holcia, życzę
          spokojnego "biegania" przedświatecznego, pamiętajcie, nasi panowie
          też potrafią doskonale biegać więc ich wykorzystujcie ((-:
          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 11:41
            Witam po kilkudniowej przerwie. Znowu byłam odcięta od świata, bo
            nie miałam internetu, a wcześniej mieliśmy gości.
            Ja czuję się raczej dobrze, tylko chyba niezbyt zdrowo się
            odżywiałam ostatnio, bo było u nas dużo ciasta, frytek i pierogów
            ruskich. Muszę przejść na jakąś zdrową dietę z mnóstwem gotowanych
            warzyw, ale to chyba uda mi się dopiero po świętach bo znowu będą
            pyszne ciasta...
            Napiszcie kochane co u Was? Jak się czujecie? Anamabe, Biedronka jak
            plamienia?
            • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:32
              cześć dziewczynki, widzę, że wszystkie chyba ostro pracują przed
              świętami i nie mają czasu zajrzeć na forum wink
              ja też się muszę wziąć i pokończyć wszystko!
              wczoraj byłam z koleżankami w Krakowie, było SUPER!!! tego mi było
              potrzeba smile
              dzisiaj mam pambitny plan skończyć wszystkie porządki!
              bo wczoraj z mężem stwierdziliśmy, że jak tam dalej pójdzie, to nie
              zdążymy przed wyjazdem do rodziców ubrac choinki, to by było wink hehe
              no to się biore do roboty!!!

              u mnie 28 dc, jutro powinna być chyba albo jakoś w pobliżu. I coś ją
              czuję, że nadchodzi - tak mi się zdaje. wczoraj w Krakowie już
              myślałam w jednym momencie że jest, ale to nie była ona... zobaczymy
              co przyniosą następne dni
            • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:32
              Ja też już jestem. Dopiero dotarłam do domu, byłam u lekarza, ale
              trafiłam na jakiegoś konowała, który od razu antybiotyki mi chciał
              dać bo on nie wie jak inaczej można pomóc. Nie zgodziłam się,
              kupiłam jakieś inne homeopatyczne specyfiki i będę próbować dalej.
              Do tego mój psiak zaraził się chyba ode mnie, byłam z nim u
              weterynarza bo jakiś dziwny jest i okazało się że też jest chorysad
              I jak tu przygotować mieszkanie do świąt...

              A i jeszcze jedno, na piątek zapisałam się na USG bo nie wytrzymam
              do 9.01.

              Anamabe daj znać jak po wizycie, Biedroneczko napisz jak plamienia...

              A wszystkim pozostałym życzę miłego dzionkasmile)
            • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:34
              Jestem po kawce u klezanki i zamierzam brac sie za sprzatanie, ale
              najpierw musialam do Was zajrzecsmile
              *aniagor, wspolczuje Ci takiej nerwowki przed Swietami i tego ogromu
              pracysad( Ale wyjedziesz do rodzicow to na pewno poczujesz Swieta,
              mila atmosfere, radosc i na pewno odpoczniesz!!
              *Madziuchna, mam u rodzicow internet, takze postaram sie zajrzec do
              Wassmile Bede tylko bez kontaktu kilk dni, jak bede w podrozy. Postaram
              sie dac znac jak najszybciejsmile
              *hol-ciu ciesze sie, ze sie dobrze czujesz. A przez Swieta mozesz
              sie objadac do wolismile Ja cala ciaze sobie obiecaywalam, ze bede sie
              zdrowo odrzywiac i nic mi z tego nie wyszlosad A corke urodzilam w
              grudniu i najbardziej cierpialam na tej pierwszej wigilii, gdzie
              prawie nic nie moglam jesc bo karmilam piersiasmile
              *anamabe, mam nadzieje, ze plamienia ustaly i juz nie wrocily!
              Brakiem wymiotow sie nie martw bo ja nie mialam ani razu!!
              *Kaczusia, pewnie biega po sklepach, albo nie moze komputera
              uruchomicsad((
              *Biedroneczko, gzie przepadlas??? Co u Ciebie?? Mam nadzieje, ze
              wszystko dobrze! Odezwij sie!

              A mnie dzis od rana boli gardlo i chyba zaczyna sie katar buuuusad((
              Poza tym brzuch mnie nie boli, piersi nie bola.... pewnie znow sie @
              spoznisad((

              Wszystkie, wszystkie Was mocno sciskam i ide zrobic cos
              pozytecznegosmile)
              • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:50
                Cześć dziewczyny! Ja już najgorsze sprzątanie mam za sobą na szczęście.Pusto tu
                strasznie jak nigdy.Dziewczyny mam pytanie gdzie spędzacie Święta,a co kupujecie
                swoim mężom na gwiazdkę,bo ja jakoś nie mam za bardzo pomysłu.My w tym roku
                spędzamy Wigilię u moich rodziców.Jestem ciekawa co tam u Biedronki juz tak
                dawno tu nie zaglądała?
                Czarna kuruj się prędziutko,bo kiepsko by było być na Święta chorą.A który u
                Ciebie dc?
                Pozdrawiam i napiszcie coś!
                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:05
                  No właśnie co kupujecie swoim mężulkom? bardzo dobre pytanie. Ja
                  zawsze mam z tym problem. Na razie kupiłam koszule, bo lubi ale to
                  taki mało oryginalny prezent i chcę coś dokupić ale nie mam pomysłusad

                  Oj Kota działaj póki możesz z tym przeziębieniem byś nie załatwiła
                  się tak jak i jasad
                  • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:11
                    Iwonko, no ja też na razie kupiłam bardziej praktyczny prezent,czyli sweter,ale
                    chciałabym jeszcze coś do tego dorzucić,chyba mam problem w związku z tym,no
                    jeszcze jest trochę czasu.A Ty jak się czujesz?Jak Twoja dzidzia sie ma?
                  • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:12
                    Oj dziewczyny, ja tez nie mam w tym roku kompletnie pomyslow na
                    prezentysad( Juz mnie normalnie roznosi z nerwowsad( Jutro ide czegos
                    poszukac.
                    *ewciapo, u mnie 29dc. a boli mnie tylko gardlo!! Na swieta jedziemy
                    do moich rodzicow, wyjezdzamy w piatek. jak sobie pomysle ze jakies
                    chorobsko mnie bierze, a do tego @ moze przyjsc na podroz....sad((
                    *Iwonko, a Ty jak sie czujesz? wydobrzalas juz??
                • grochalcia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:15
                  Ewcia, ja męzowi kupilam fajna pizmke Hendersona i skorzane etui na
                  klucze...
                  zazwyczaj sowjemu kupuje bielizne-jakies fajne komplety, szorty-
                  uwielbiam Hendersona pod tym wzgledem. albo kup szlik i rekawiczki,
                  czy czapke. a moze golarke?? skorzany pasek???
                  no nie wiem co Ci jeszcze podpowiedziec.
                  jutro jade znow na onkologie, trzymajcie kciuki, zeby beta spadała...

                  Biedroneczka..jesli to jakies żarty to juz przestan, wszystkie
                  jestesmy niezle wystraszone przez Ciebie-odezwij sie w koncu..
                  prosze...
                  za dwa dni masz usg, tak?? ja kciuki zaciskam, ale mimo to
                  chcialabym abys sie odezwala..kumpelko moja...nie umiem pisac tak
                  wzruszajaca jak Ty piszesz do mnie, ale brakuje Ciebie mordo
                  kochana...
                  • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:32
                    Dzięki za podpowiedzi Grochalciu, chyba jednak kupię mu jakąś bieliznę,te
                    pozostałe rzeczy już ma.Pewnie ,że będziemy trzymać kciuki za Twoją betę.
                    • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 14:03
                      * Grochalcia ja kciuki już teraz aciskamsmile Daj znać jak poszło...
                      * Kota no właśnie nie do końca jest lepiej. Gardło wciąż mnie boli,
                      i to wcale nie mniej, do tego doszedł kaszel i ogólnie złe
                      samopoczucie. Lekarz dzisiaj chciał dać mi antybiotyki ale
                      powiedziałam, że nie chce. Mam jakieś nowe specyfiki i zobaczymy.
                      Oby podziałały;
                      * Ewcia czuję się dobrze, gdyby oczywiście nie to przeziębienie. Nie
                      mam jakoś żadnych objawów, ale w piątek idę na USG i mam nadzieję,
                      że wszystkop ok. To może i ja jakąś bieliznę dokupię, oczywiście
                      jeśli się podkuruję.
                      * Biedroneczko, Anamabe czekamy na Was...
                      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 18:17
                        Dziewczynki Moje KOchane, ja tylko na sekundke jestem juz po wizycie. Nasza
                        fasolka ma 6 mm, widzielismy bijace serduszko, poplakalismy sie wszyscy lacznie
                        z lekarka ktora tez miala lzy w oczach.smile) Nastepna wizyta za 4 tygodnie...Ufff
                        w koncu sie cieszymy!!!

                        Uciekam bo musze zajac sie goscmi, buziaczki dla Waszystkich.
                        • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 19:00
                          Aniu, cudowna wiadomość (-: no to teraz już spokojnie możecie świeta
                          przeżywać (-:
                          Ewciu, ja mojemu m kupiłam wszystkie częśc "ojca chrzestnego" na
                          dvd, a co tam, niech też z tego coś mam ((-:
                          Widzę, że Kaczuszce chyba jednak ten komputer siadł )-:
                          Aha, Ona01 my to planujemy siostrzyczkę dla Małgosi ((-; ale jak
                          będzie braciszek to się nie pogniewamy ((-:
                          Vivi...może nie przyjdzie.....
                          Miłego wieczorku życzę
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 19:41
      *Aneczko!!! To cudowna wiadomosc!! Bardzo sie ciesze razem z Wami!
      Wreszcie mozesz odetchnac i cieszyc sie!
      *Madziuchna, buziaczkismile*

      Dziewczyny! wszystkim Wam zycze sily na przetrwanie przedswiatecznej
      goraczkismile

      A mi na zmiane zimno i goraco, gardlo mnie boli okropniesad Jak nic
      cos mnie dopada!!! Juz sie cieszesad((

      Milego wieczorku dla wszystkich!!
      • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 21:23
        Dziewczynki moje drogi puchy tu takie że hej wcześniej nie mogłam
        nadążyć z czytaniem waszych postów a teraz...ooo źle się dzieje,
        gorączka w mieście przed świętami smile)

        Madzia oczywiście że tak może być i siostrzyczka, ja takżyczyłam bo
        sądziłam że para będzie, ale siostrzyczka jest rónież bardzo
        potzrebna smile)

        Czarna ładny dzień już 29 nono, ile trwają zwykle cykle Twoje?

        Aniu ja wiedziałam że będzie dobrze, pisałam Ci o tym, teraz ttlko
        odpoczywaj i pielęgnuj brzuszek.

        Iwonka, Czarna dużo zdrówka życzę.

        Vivi trzymam kciuki aby jednak nie było żadnych złych atrakcji

        Pozostałym kobitkom spokoju i nadzieji a będzie dobrze smile)

        U mnie 26 dc mija i czekam, ja w sumie nie mam żadnych objawów ale
        to myślę związane jest z lekami które brałam, a bolące i wrażliwe
        piersi mogą świadczyć o wielu rzeczach, chociaż Kaczusiu bardzo bym
        chciała aby nie była to prolaktyna smile
        • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 22:59
          Anamabe - bardzo się cieszę że wszystko jest dobrze ! pewnie fajnie
          było oglądać takie maleństwo, nie? smile
          Iwonka- kuruj się! wszak na święta nie dobrze chorować wink
          Czarna Kota - ile trwają Twoe cykle? może @ jednak nie będzie?
          co się dzieje z Biedroneczką? coś jej nie widać, wszystko w
          porządku??? mam taką nadzieję...

          ja zakupiłam dzisiaj bobo-test. Ciekawe ile wytrzymam z jego nie-
          robieniem i czy czasem @ mnie nie wyprzedzi...
          • biedronka1969 Re Witajcie dziewczynki :) 18.12.07, 23:24
            Jestem,jestem a zamiast witajcie powinnam napisac dobranoc dziewczynki smile)
            Grochalciu moja to Twoje "mordo kochana" bylo rowniez rozczulajace i romantyczne
            i chyba to wlasnie zmobilizowalo mnie do napisania wink
            Oczywiscie trzymam za Ciebie mocno kciuki,ale tylko dlatego,zebys wiedziala,ze
            jestem z Toba,bo na pewno wszystko jest dobrze i beta spadla.Tak,masz racje w
            czwartek u mnie "chwila prawdy" czyli usg i ogolnie wizyta u gina.Strach mnie
            paralizuje.Niby plamienia nieco ustaly,ale to nie znaczy,ze jest dobrze.Sama
            wiesz,ze jak serduszko przestaje bic to wcale nie musi byc plamien sad Dlatego
            dopoki nie zobacze,ze dziecko zyje,bede umierac ze starchu!!!
            anamabe ciesze sie bardzo i tez mi sie lezka zakrecila,jak przeczytalam,ze
            widzialas serdusio swojej fasoleczki smile To piekny prezent na gwiazdke musisz
            przyznac...Zycze Ci teraz spokojnej calej ciazy i cudownych przezyc.
            Kotka,vivi czekam na Wasze testy i II krechy! Przeciez ktos musi do nas dolaczyc
            w grudniu.Kurcze wlasnie! Dziewczynki dolaczac,bo cos ten grudzien taki cichutki
            i bez zadnych milych niespodzianek sad
            Ktore jeszcze testuja w grudniu?
            Holcia i iwonka wszystkie idziemy rowniutko,fajnie smile Ja mam niestety
            mdlosci,zoladek mnie boli,odbija mi sie co chwila...Nie wiem czy Swieta beda dla
            mnie z takimi objawami najmilsze sad( I jeszcze jedno! Nie mam co zalozyc na
            siebie.Strasznie mnie wszystko upija.Tylko w dresach dobrze sie czuje,ale nie
            pojde tak na Wigilie.Nie chce narazie nic kupowac.W tamtej ciazy w 10 tygodniu
            kupilam sobie pare ciuchow i co...i poronilam w 11 tyg.Niestety to byl
            czerwiec,wiec nie da sie zalozyc nic teraz.Pojde w odpietym rozporku i juz smile
            Matko chyba Was nie zanudzilam?
            Dobranoc,do jutra!
            • kaczucha31 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 18.12.07, 23:59
              To ja dziś, wyjątkowo, jeszcze zabiorę głos po Biedronci. Niedawno
              wróciłam z polowania na prezenty i wreszcie kupiłam tę cholerną
              bluzkę dla siebie. Już normalnie miałam dość.
              Przede wszystkim - Anamabe smile)) Gratuluję takiego poważnego
              dzidziunia! smile Widzisz, tylko się cieszyć i wierzyć, ze bedzie
              dobrze. Bardzo sie cieszę, ze ładnie się maleństwo rozwija. Oby tak
              dalej.
              Mimika też była dziś na kontroli. Jej maleństwo przeszło centymetr
              większe od fasolki Anamabe, też widziała bijące seduszko i też się
              cieszy, ale również i martwi, bo kosmówka wciąż trochę odklejona. Ma
              leżeć i brać zastrzyki, biedactwo. Ale czego się nie robi. Oby się
              wszystko dobrze skończyło!
              Biedroneczko, czekam na twoją wizytę lekarską i bardzo mocno trzymam
              kciuki. I nawet nie ma takiej możliwości, by miało być coś źle. Nie
              ma i już! Wiem, ze będzie radość! smile Ściskam Cię mocno.

              Koto, nie daj się choróbsku! Zwalczaj, póki czas.
              Pati i Vivi, czekamy na wasze testowanie. Ja pewnie się nie
              doczekam, bo w niedzielę wyjeżdżam i będę dopiero w drugi dzień
              świąt. Ale i tak będę myślała, co u Was i życzyła Wam pozytywnych
              testów.
              Pozdrawiam goraco wszystkie moje gadułkismile I życzę Wam kolorowych
              snów.
              • anamabe Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 08:00
                To ja sie witam z rana, bo juz jestem w pracy...smile) Kochane Moje bardzo Wam
                dziekuje za mase cieplych slow. Tak to cudowny prezent na gwiazdke, no i w koncu
                mozemy odsapnac. Moje plamienia ustaly juz w sobote, wiec jestem dobrej mysli.
                Dostalam wczoraj "Mutterpass" czyli dokument potwierdzajacy ciaze. ktory mam
                nosic ze soba caly czas.smile) Na pytanie meza, gdzie jest co u fasolki lekarka
                odpowiedziala, ze trudno powiedziec bo na razie to taki "Gummibärchen"
                (misiaczek-zelka). M bardzo sie to okreslenie spodobalo smile) wiec teraz mamy
                Gumibärchen.smile))

                Jutro czeka nas jeszcze szalenstwo swiateczne, bo przez to wszystko mamy tyly i
                musimy uzupelnic prezenty.

                Vivi, Kota bardzo mocno zaciskam za Was kciuki i czekam na prezenciki.

                Biedronciu kochana, bedzie dobrze smile)) jestem z Toba myslami.

                Grochalcia, Kaczusia, Ona, Iwonka, Holcia bardzo dziekuje Wam za wsparcie...a
                teraz juz uciekam na seminarium. Buziaczki i milego dnia.smile))
                • czarna_kota Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 08:35
                  Ja tez witamsmile
                  *anamabe tylko TY znow sie za bardzo nie forsuj z tego szczescia!
                  Oszczedzaj sie troche!! Gummibarchen- sliczna nazwasmile)
                  *Biedronciu, dobrze ze sie odezwalas. Wszystko u Ciebie jest i
                  bedzie dobrze!! Caly czas trzymam kciuki!

                  Mnie jeszcze calkiem nie rozlozylo ale gardlo boli okropnie nadal.
                  Poza tym test zostanie na przyszly miesiac bo brzuch juz mnie
                  rozbolal malpowo. Ale tego sie spodziewalam, takze spoko!

                  Trzymam mocno kciuki *Vivi i *ona zebyscie dolaczyly w grudniu do
                  zafasolkowanychsmile))

                  Miego dnia Kochane!!!
                  • anamabe Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 10:14
                    Obiecuje, ze nie bede smile).
                    • vivianna_82 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 10:25
                      witajcxie w środę...
                      nie zatestowałam dzisiaj rano, tak ze sobą walczyłam, ale wygrało
                      to, że może jutro. Chyba mam stresa przez tym testowaniem...
                      zobaczymy czy mnie @ nie wyprzedzi indifferent
                      *Czarna-koto - ten brzuch to na pewno na @?
                      *Ona - a Ty kiedy chcesz testować?
                      *Biedroneczko, cieszę się że się odezwałaś! trzymam kciuki za
                      jutrzejszą wizytę! smile))
                  • aniagor Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 10:24
                    Witam i pozdrawiam z paskudnie zimnego Wrocławia!!
                    Anamabe, cieszę się bardzo, ze z fasolka wszystko ok, super musi być widzieć takie maleńkie bijące serduszko smile
                    Biedroneczko, u wszystkich zaciążonych wszystko dobrze i pięknie biją serduszka, więc u ciebie nie może być inaczej, głowa do góry!!!
                    Mnie właśnie zaczyna rozkładać jakieś choróbsko sad
                    Na dodatek @ zjawi się pod koniec tygodnia, bo odstawiłam juz antyki i będę umierać przez święta... Ech, najwyzej będę leżała w łóżeczku, objadała się smakołykami i leniuchowała smile
                    Wszystkim oczekującym na testowanie życzę oczywiście 2 grubaśnych krech!!
                    Buziaki
                    • 74agajg Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:04
                      To i ja się witam jako słomina wdowa smile))
                      Anamabe bardzo się cieszę że z fasolka wszytsko dobrze i serduszko
                      bije, i tak już zostanie do końca smile)))
                      Biedronciu wszytsko bedzie dobrze nie zamartwiaj się wiem że jest
                      ciężko i starch paralizuje ale uwierz musi być dobrze, dośc już
                      smutków na tym wątku. I czekam na relację z wizyty - ja też idę
                      jutro.
                      Iwonka dużo zdrówkasmile))
                      Grochalcia trzymam kciuki za betę.
                      Całą resztę ściskam mocnosmile)))
                      Kaczusiu przekąz kciuki mimce i niech się trzyma wszytsko będzie
                      dobrzesmile)))
                    • iwonka_81 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:05
                      Ja też się witamsmile Ponura ta pogoda dziś.

                      * Kota trzymam kciuki by @ jednak nie przyszła, no i zdrówka życzę
                      byś się nie rozłożyła tak jak ja.
                      * Anamabe to super, że widziałaś serduszko. Ja mam nadzieję, że w
                      piątek też zobaczę.
                      * Vivi trzymam kciuki za teścik!
                      * Biedroneczko ja też zaczynam mieć problemy z uciskającymi
                      spodniami. Ale coś wymyślimysmile
                      * Aga ty też nie dopuść by choróbsko Cię dopadło!

                      Wszystkim życzę miłego dzionkasmile Ja właśnie gotuję zupkę ogórkową.
                    • ewciapo Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:09
                      A co to, jakiś wirus chyba panuje,bo każdego coś bierze choroba nie dajcie się
                      mu! To ja na razie okaz zdrowia jestem i oby tak dalej.
                      Fajnie Anamabe,że wszystko u Ciebie i maleństwa ok tylko pozazdościć. będziecie
                      mieli wspaniałe Święta.
                      Biedronko trzymam kciuki jutro za Ciebie na pewno wszystko będzie ok i nie
                      stresuj się tak.Ja też jutro idę do gina,tylko że w innej swędzącej sprawie.
                      Buziaczki i uściski dla wszystkich koleżanek.
                      • 74agajg Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:49
                        O to widze że jutro mamy dzień gina smile)))
                        Ja też trzymam się zdrowo i mam nadzieję że nic na świeta mi się nie
                        przyplącze smile)))
                        • madziuchna23 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:07
                          Ja też jestem ((-:
                          Czarna mnie też rozłożyło, a właściwie to to trzyma już 3 tydzień,
                          jestem po drugim antybiotyku, dzisiaj do kontroli ale penie jeszcze
                          cos mi przypisze. Myślę, że organizm jest mądry, na pewno nie byłoby
                          dobrze żebym teraz była w ciąży...takie małe pocieszenie (-:
                          Anamabe, Ty kochana za bardzo nie fikaj bo ten Wasz Żelek to chyba
                          spokój woli (-:
                          Kaczuszko, wszystko do mnie dotarło priorytetowo, dziękuję (-:
                          skrobnę maila, może zdążysz go dzisiaj jeszcze odebrać.
                          Ona, ten pomysł parki bardzo mi sie podoba, a co Ty na to żeby
                          bliźniaki parkowe były? Przyłączysz się do staranek o bliźniaki?(-;
                          Biedroneczko, to już spodni nie da się zapiąć, ale Fasolka rośnie
                          (-: to chyba na jakąś sukienke trzeba będzie się przerzucić (-:
                          Vivi, zuch dziewczyna z Ciebie, czekam z niecierpliwością na wynik
                          testu
                          wszystkie pozdrawiam
                          pa
                          • kaczucha31 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:29
                            Oj dziewczyny, co tak ze zdrówkiem słabo? sad Życzę szybkiego
                            ozdrowienia, bo szkoda byłoby Świąt. Madzia, cieszę się że Poczta
                            Polska się spisała wink Szczerze mówiąc bałam się, że dojdzie po
                            Świętach, a tu prosze, zgodnie z obietnicą - 2 dni! Szok smile)

                            Anamabe, uważaj na Żelka i za bardzo się nie przejmuj tymi zakupami.
                            Świat się nie zawali, tym bardziej, ze sytuacja wyjatkowa, więc dbaj
                            o siebie i nie daj Boże nie forsuj się.

                            Vivi - brawo! smile Wytrzymasz do terminu, dasz radę! Jeśli mają wyjść
                            II kreseczki - czego baaardzo zyczę - to i tak wyjdą i będą
                            pewniejsze. A jeśli I to tylko Cię zdołuje, a i tak nie bedzie
                            pewności... bo test mógł być za wcześnie. Trzymam kciuki za dobry
                            wynik! Przydałby się taki piękny, świąteczny akcent! I dla Was takie
                            szczęście! smile)
                            Kota, Pati wy też jakoś do końcówki cyklu się zbliżacie, tak? Kota
                            mówi, że czuje @. Lepiej się moja droga w nią tak nie wczuwaj. Nigdy
                            nic nie wiadomo. Pati tobie życzę również gwiazdki z nieba wink

                            Pozdrawiam Was wszystkie bardzo gorąco i życzę miłego dnia.
                          • 74agajg Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:32
                            Dziewczyny to dużo zdrówka dla Was smile)))
                          • hol-cia Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:33
                            Hej dziewczynki. Cieszę się że wszystkim humorki dopisują.
                            Anamabe - mówiłam, że wszystko jest ok, cieszę sie,że Wasz "Gumiś"
                            rośnie.
                            Biedronko - na którą masz wizytę? będę czekać na relację, ale i tak
                            jestem pewna że będą dobre wieści. Wiesz mojemu brzuchowi też
                            wszystko przeszkadza, dobrze, że mogę leżeć w domu w piżamie, bo też
                            mam problem ze spodniamiwink
                            Czekam aż posypią się kolejne dwie kreski!
                            pozdrawiam cieplutkosmile
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 16:53
      Dwa moje posty wcielo ale sprobuje jeszcze razsmile
      Zdeptalam sie dzis jak glupia, obeszlam pol miasta a kupilam tylko
      tabletki, zeby mnie grypsko calkiem nie polozylosmile Znow bede upowac
      w ostatniej chwili- normasad
      *Vivi dobrze, ze wytrzymalas! Trzymam kciuki za jutro!
      *Ona, a Ty kiedy?
      Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty!!
      • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 17:00
        Ale puściutko tutaj.
        A ja męża wysłałam na zakupy. Dałam mu taką listę, że wróci chyba
        przed północą.
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 17:27
          hahaha *hol-ciusmile I dobrzesmile Nie wiem jak Twoj maz, ale moj na pewno
          by "udoskonalil" ta liste, czyli dokupil jeszcze od siebie drugie
          tylesmile)
          • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 18:29
            mojego męża trudno wysłac samego po zakupy, szczególnie po takie
            większe, może dlatego, że nie jeździ autem wink
            ale jak juz razem jesteśmy, to zawsze udoskonala listę. tzn ja
            chodzę za rzeczami z listy, a on pakuje do koszyka co mu tam po
            drodze się zaświeci albo wymyśli wink a jak jest głodny na tych
            zakupach to już w ogóle...potem lodówka pęka w szwachwink
            • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 18:56
              Dziewczynki jak miło że dziś się troszkę ozywiłyście, aż z uśmiechem
              poczytałam co tam u Was. Cieszę się że szczęście zagościło do
              naszego wątku i mam nadzieję że tak zostanie, prawda Vivi i Czarna ?

              Ja trzymam za Was kciuki bo Wy pierwsze idziecie, będzie dobrze i
              oby szczęście zagościło do waszych serduch smile

              Ja mam zamiar testować 24 czyli w 31 dc bo ostatnio miałam cykle
              około 30 dniowe, dalej nic nie czuję oczywiście poza piersiami, i
              mini osłabieniem, ale to o niczym oczywiście nie świadczy,, jak
              mierzę tempkę to cały czas mam od 36,8 do 37,1 i to zależy w którym
              uchu mierzę, hehe lipne te pomiary.

              Kaczusiu dziękuję za Tą gwiazdeczkę i ode mnie też śliczna malutka
              gwiazdeczka dla Ciebie niech zaświeci w tę noc wigilijną zaświeci i
              przyniesie Ci spełnienie Twojego najskrytszego marzeniasmile))
              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 19:23
                Dobrze że zrobił się lekki ruch smile))
                Mam nadzieje że te święta, będą szczęśliwie dla nas wszytskich smile)))
                Ja najbardziej to boje się wyniku z histo, mam nadzieje że u gina
                nic mnie nie zaskoczy.
                I trzymam kciuki za dwie kreseczki w końcu musimy wejśc w Nowy Rok
                z nowymi fasolkami smile))
                • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 21:49
                  dziewczynki, ja już uciekam... dobrej nocki Wam życzę!
                  a jutro sądny dzień... eeech... słabo to widze sad
                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 22:18
                    To i ja mówie dobrej nocki smile))
                    vivianna_82 trzymam kciuki smile))
                    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 23:39
                      I ja przyszlam powiedziec dobranocsmile
                      Kolorowych snow Wam zycze!
                      *Vivi trzymam kciuki!!!!

                      papasmile
                      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 23:43
                        To i ja mówię dobranoc, choć jeszcze trochę roboty zostało.
                        Vivi trzymam kciuki i donoś nam zaraz, jeśli coś bedziesz wiedziała.

                        Pozdrawiam goraco
                        • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 00:44
                          Ja tez zycze dobranoc smile
                          Jutro mam wizyte dopiero o 21-ej,wiec pewnie napisze do Was bardzo pozno.Ale
                          napisze.
                          • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 01:09
                            Biedroneczko, czekamy na wieści. Życzę Ci, zeby było wszystko
                            pięknie i wzorcowo! Sciskam i do jutra.
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 08:31
      To ja otwieram kolejny dziensmile
      *Biedronciu, mocno trzymam kciuki i bede wieczorem czekac na
      wiadomosci!
      *Vivi, zrobilas?? I co?? Melduj nam szybciutkosmile
      *Kaczusiu, Ty wczoraj caly dzien i pol nocy w kuchni spedzilas!
      Pewnie narobilas mnostwo przysmakowsmile

      U mnie bez zmian czyli czekam na @ jak miesiac temu z ta tylko
      roznica ze tym razem piersi zupelnie nie daja o sobie znac!

      POzdrawiam wszystkie goraco i zycze milego dnia!!!
      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 09:49
        zrobiłam ten test...
        jedna gruba krecha sad a po drugiej a ni śladu sad
        teraz chyba jz tylko czekanie na @ tylko niechby przyszła, żebym
        wiedziała na czym stoję...
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 10:41
          *Vivianna, to przykro mi bardzosad Ale glowa do gory! Jak juz
          pisalysmy: moze nowy cykl w Nowym Roku da Nowe Zycie?smile Tego Ci
          goraco zycze! Bedzie nas kilka starajacych sie w Nowym Roku, takze
          bedziemy sobie kibicowac!
          Pozdrawiam goraco!
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 11:07
            Witam się w kolejny dzień tygodnia smile))
            Vivianna, szkoda ale nie martw się, Kota dobrze prawi Nowy Rok
            bedzie lepszy smile))
            Biedronka to idziemy na wizytę prawie tak samo bo ja mam na 20:45,
            będę czekac na wieści i trzymam kciuki, wszytsko bedzie dobrze smile)))
            A ja zaraz pędzę po wynik histo, potem idę na zakupy mam nadzieję że
            w końcu kupię coś mojemu slubnemu smile)))
            Tylko kawkę dopiję smile))
            • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 11:51
              Cześć dziewczynki
              Ja dopiero wyprawiłam Natalkę z opiekunką, a teraz będę leżeć.
              Szkoda Vivi ,że nie udało się za pierwszym razem, ale sie nie martw,
              bo to mało komu się udaje, a Tobie na pewno wyjda dwie kreski w
              Nowym Roku
              Biedronko trzymam kciuki i czekam na relację z wizyty
              trzymam też kciuki za dobry wynik histopatologiczny 74Agi
              pozdrawiam wszystkich
              i kończę właśnie herbatkę z cytrynką i miodem, uwielbiam...
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 12:26
                To lez hol-ciu i odpoczywaj!
                *Agus, mocno trzymam kciuki za dobre wyniki!!

                A ja zmykam na zakupy! Zimno okropnie i strasznie mi sie nie chce no
                ale muszesmile))

                do pozniej!
              • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 12:31
                To i ja się dziś przywitamsmile U mnie troszkę lepiej, ale wciąż boli
                mnie gardło i pokasłuje. No i psiak też jeszcze choruje. Dziś byłam
                z nim na kolejnym zastrzykusad

                * Holcia ja od tygodnia nic innego nie pije jak herbnate z miodem i
                cytryną, smaczna jestsmile
                * Vivi trzymam kciuki by tak jak piszą dziewczyny Nowy Rok był
                szczęśliwy dla Was wszystkich staraczkówsmile
                * Biedroneczko ja też czekam na wieści z wizyty! Ja jutro idę i też
                się denerwuję...

                Miłoego dzionka dla wszystkich pozostałych dziewczyneksmile)
                • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 12:56
                  Cześć kochane!
                  Vivi, przykro mi sad Ale nie za wcześnie przypadkiem siknęłaś? Kiedy
                  termin @? Życzę Ci, żeby to jednak było za wcześnie! A nawet jeśli
                  się teraz nie powiodło, to proszę mi się tu nie smucić, ani nie
                  podłamywać tylko ruszać z nadzieją w nowy cykl wink Zobaczysz,
                  zajdziesz szybciutko, coś mi się tak zdaje wink) Dużo radości i
                  uśmiechu Ci życzę!

                  Agusia, mama nadzieję, że te wyniki Cię niczym nie zaskoczą i że
                  wszystko będzie w porządku. Czekam na wieści od Ciebie. No i
                  owocnych zakupów!
                  Biedroneczko, trzymaj się dzielnie i w miarę mozliwości zachowaj
                  spokój. Pamiętasz moje przeczucia? Nic złego się nie stanie. Nie ma
                  mowy. Będę o Tobie myśleć .. i o Agusi, tak w okolicach 21.
                  Trzymajcie się obie!

                  Kota, widzę że szalejesz wciaż po sklepach wink Oh, nie zazdroszczę.
                  ja już mam tę przyjemność z głowy i bardzo sie cieszę, tym bardziej,
                  że takie dzikie tłumy na mieście, że wszędzie trzeba się rozpychać.
                  Straszne.
                  Może te Twoje piersiaki to tak zaniemówiły z wrażenia, co? wink Może
                  jakiś mały cud się wydarzył i dlatego one tak cicho siedzą. Bardzo
                  ci tego życzę!!

                  Madziu, co u Ciebie? Jak samopoczucie? Zdrowiejesz?

                  Pati a jak Ty się czujesz?

                  Pozdrawiam bardzo gorąco! smile
                  Huuurrrraaaa, już zaraz święta!!!! wink
                • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 13:04
                  Witam i ja...Dopiero mam czas trosze odsapnac. Od rana cos..Napierw bylam w
                  urzedzie pracy, bo moja umowa konczy sie z koncem marca, a tu trzeba sie
                  meldowac 3 miesiace wczesniej. POnad godzine czekalam, zeby pani dwa razy
                  kliknela w komputerze i powiedziala, ze zameldowana jestem i mam czas do konca
                  marca, zeby reszte pozalatwic. Potem odwiozlam gosci na dworzec...ale biedaki
                  utkneli w Norymberdze, bo ciotka ktora miala ich odebrac sie nie pojawila, a
                  komorka nie odpowiada. Jeszcze nie wykluczone, ze wroca do nas na noc. Goscie
                  byli bardzo malo uciazliwi, ale musze przyznac, ze juz mam troszke dosyc.
                  Dzisiaj czekaja nas jeszcze zakupy swiateczne...Na szczescie pomysly sa musimy
                  tylko je zrealizowac...No i dobrze, ze juz koniec tygodnia bo ja niestety po
                  calym dniu w pracy zaczynam brudzic...Co potem przechodzi, ale jednak. Dlatego
                  nie zamierzam sie przemeczac, postaram sie jak najszybciej dzisiaj stad uciec.

                  Vivi, bardzo mi przykro, ale tak jak Ci dziewczyny napisaly nowy cykl nowa
                  nadzieja. Moze to i lepiej, ze masz za soba jeden cykl bez antykow.

                  Holciu kochana odpoczywaj. Biedroneczko, Iwonka ja tez czekam na wiesci, ale
                  jakos jestem spokojna, bedzie dobrze. Aga mam nadzieje, ze Twoje wyniki tez sa
                  ok.smile)

                  Kaczusiu, zazdroszcze Ci juz tej swiatecznej atmosfery smile). Jeszcze tylko jeden
                  dzien i my tez zaczynamy swietowanie.

                  Buziaczki dla wszystkich.
                  • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 13:46
                    Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo za miłe słowa smile
                    *Anamabe - to był; mój drugi cykl bez anty już, a pierwszy cykl
                    starań
                    *Kaczusiu, może masz rację, że za wcześnie, sama nie wiem, może po
                    anty mi się jeszczew szystko nie uregulowało do konca, ale w zeszłym
                    cyklu dostałam @ 31ego dnia, czyli cykl był 30 dniowy, a dzisiaj
                    wlaśnie mam 30dc, więc @ jutro? już sama się gubię w tych
                    obliczeniach.
                    W każdym razie nie załamuję się tak bardzo - woadomo - smutnawo jak
                    zobaczyłam jedna grubą krechę, bez najmniejszego śladu drugiej,
                    ale...przed nami sylwester, świąteczne spotkania z przyjaciółmi,
                    jakieś piwko, może winko wink nie jest źle.
                    Tak sobie tylko myślę - jeśli ta @ ma przyjść to niech przychodzi -
                    żebym wiedziala na czym stoję smile
                    jeszcze raz dzięki za miłe słowa smile
                    *dziewczyny które dzisiaj i jutro mają wizyty - czekamy na wieści smile
            • grochalcia Aga74 20.12.07, 13:39
              tak w skrocie pisze Twoj nick, nie gniewaj sie.
              życze Ci, aby wynik nie pokazal zadnego świnstwa tak jak u mnie

              dzieki bogu u mnie beta spada. tydzien temu bylo 153, wczoraj 50.
              lekarka powiedziala, ze jak trzy razy pod rzad bedzie 1.2 bede mogla
              zapomniec o zasniadzie i sie starac..
              denerwuje mnie tylko to, ze ona mowi, zeby nie robic zadnych badan.
              2 poronienia pod rzad i nie robic zadnych badan??? powiedzial, ze w
              sierpniu musiala byc wada a teraz bylo za szybko po tamtym
              poronieniu. no, sama nie wiem. powiedziala, ze mam juz jedno
              dziecko, wiec jakies choroby u mnie odpadaja..nie wiem czy jej
              sluchac...
              • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 15:25
                Oj puściutko tu dziś. Ja troszkę poleżałam a teraz siedzę z kawką
                zbożową i myślę, co powinnam zrobićsmile
                • ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 15:55
                  Grocholcia może jeśli masz wątpliwości skonsultuj to jeszcze z innym
                  lekarzem, tak dla świętego spokoju, ale ja sądze że ta kobieta ma
                  racje, to poprostu było troszkę za szybko, ale teraz podkuruj
                  organizm i do dzieła wink

                  Aga ja trzyma kciuki za dobre wyniki, pozytywne myślenie i siła
                  ducha, trzymaj się.

                  Iwonka i biedronka powodzenia na wizytach, i oby wszystko było
                  dobrze wink

                  Vivi zmartwiłaś mnie, ja jednak sądziłam że będzie dobrze, ale może
                  rzeczywiście jeszcze te hormony się nie ustawiły, może powinnaś je
                  sobie od tego cyklu zbadać, jaki jest poziom?

                  Ja czuję się wyśmienicie, jak to w 28 dc, a poza tym ledwo patrzę na
                  oczyi chce mi si spać bo stanowczo za wcześnie wstaje, jak się
                  cieszę że teraz będę miała ferie wink
                  Piersi bolą nadal, czekamy, a dzis kończę brać luteinę.
                  więc w poniedziałek się wszystko wyjaśni albo wczesniej? smile
                  • ewciapo Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 21:26
                    Oj widzę,że trzeba podnieść wątek bo coś spadamy w dół.Dziewczyny pewnie siedzą
                    u gina,a ja już na szczęście po.Jak się okazało załapałam jakieś
                    świństwo.Dostałam masę leków i zapłaciłam kupe kasy.Nie dość,że w tamtym tyg.
                    poszło sporo na dentyste to jeszcze teraz ginekolog,no ale cóż takie
                    życie,zdrówko w sumie ważniejsze,a trzeba to wyleczyć,żeby w razie czego
                    dzidziusiowi nie zaszkodzić.

                    Trochę się też naczekałam u lekarza,bo tam są zawsze kolejki przyszłam o 15 a
                    już były 4 osoby przede mną,a zaczęła przyjmować dopiero po 16.Czasami to nawet
                    3 godz można stracić straszne to jest.

                    Czekam na wieści od dziewczyn,które miały dziś wizytę,pewnie wszystko u nich ok.
                    No to by było na tyle, spokojnych i miłych snów.Papapapaapa!
                    • 74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:06
                      To ja już po wizycie.
                      Wyniki histo prawidłowe jeśli tutaj można powiedzieć o jakiejś
                      prawidłowości, ale nic złego nie ma. Cóż gin powiedział to co ja
                      sama dobrze wiem, tak czasami bywa. Jest jeszcze jedno podejrzenie
                      że być może był to płód męski czego mój organizm może nie tolerować,
                      ale to tylko domysły. Żadnych badań nie zlecił bo już wcześniej
                      robiłam w końcu przygotowywałam sie do tamtej ciąży i one wszystkie
                      są dobre. Po badaniu gin. wyszło że wszystko się pieknie zagoiło i
                      pan doktor życzyłby sobie żeby wszystkim pacjentką tak pieknie się
                      wszystko goiło,i to jest pocieszające.
                      I teraz tak jeśli chcemy mieć dzidziusia to mamy 3 miesiące uważać
                      ale bez antyków, jeśli organizm uzna że jest gotowy to będzie ciąża
                      i tyle. Jeśli już nie chcemy to się zabezpieczamy ( a u nas nadal
                      nie ma decyzji ). I tak z antykami możemy wkoroczyć dopiero jak @
                      się zjawismile)) A ta ma czas nawet do 6 tygodniu.
                      I teraz pytanie do dziewczyn po przejściach - Jak to było u Was,
                      kiedy pojawiła sie @ po zabiegu.
                      Zwolnienia już nie brałam bo i tak do pracy wracam dopiero po Nowym
                      Roku bo mam jeszcze urlop i moja oddziałowa wstawiła mnie na grafik
                      dopiero 2.01.2008.
                      Co do kondycji psychicznej chyba jest dobrze bo nawet ciężąrówki u
                      gina nie robiły na mnie wrażenia i zyczyła im w myslach wszystkiego
                      co najlepsze -trochę się tego bałam, ale dałam radę smile)))I jestem z
                      sibie DUMNA.
                      • 74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:07
                        Trzymam kciuki za resztę wizytujących smile)))
                        Ewcia najważnijesze zdrówko smile))
                        • ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:20
                          Aga u mnie po zabiegu pierwsza @ pojawiła się równo po 4 tyg, ale od
                          ostatniego dnia krwawienia pozabiegowego czyli tak ok 5 tyg to
                          wszystko ttrwało.
                          Potem rzeczywiście trzy miesiące bardzo uważaliśmy, zresztą ja przez
                          pierwsze dwa wogóle nie miałam ochoty na seks bo wydawało mi się że
                          ta rana się jeszcze tam nie zagoiła, a potem w pierwszym cyklu już
                          był mój Patryś.
                          Musisz teraz uważać bo jesteś czyściutka jak łza więc możesz
                          szybciutko zafasolkować.

                          Cieszę się że wszystko jest okey, i tak będzie zobaczysz smile
                          • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:37
                            To ja smile
                            Aga super,bardzo sie ciesze!!! W sumie u mnie bylo w czerwcu to samo.Powodu nie
                            bylo i lekarz kazal 3 miesiace odczekac.Odczekalismy,ale zaszlam dopiero w 3
                            cyklu,czyli rowne pol roku.Mysle,ze spokojnie mozesz sie niczego nie obawiac i
                            nastepna ciaza bedzie ok,zobaczysz!!!
                            U mnie narazie wzorcowo czyli pecherzyk okragly,dzidzia ma 13mm,a serdusio bilo
                            jak szalone smile))
                            Niestety musze zrobic badania prenatalne ze wzgledu na moj wiek.I tego boje sie
                            najbardziej.A czuje sie fatalnie,bo wciaz mam mdlosci i odbija mi sie raz za
                            razem.Ale lekarz stwierdzil,ze to wspaniale i dobrze wrozy.Mam nadzieje.Modle
                            sie teraz,zeby to dzieciatko bylo zdrowe.Tego najbardziej pragne.
                            Anamabe,holcia,iwonka zycze wzorcowej ciazy smile)
                            Reszcie dziewczyn zycze II kreseczek,a wszystkim spokojnych Swiat.
                            Ale jeszcze sie pojawie...
                            • 74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:45
                              Biedroncia SUPER wieści ale się cieszę smile)))
                              Napewno dzidzia jest zdrowa smile)))
                              No własnie o to chodzi że ja sama nie wiem czego chcę i to mnie
                              dobija bo ja lubię być taka poukładana hihihihi.
                              Ja tam na ochotę nie narzekam smile)))Wiecie mam taki okres chciałbym
                              bym a boję się smile))))
                              Zdrugiej strony teraz jest bardzo spontanicznie bez wyliczeń itp.smile))
                              Jak za starych dawnych czasów smile)))
                            • grochalcia Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 23:03
                              Bardzo sie cieszę sloneczkosmile)))
                            • kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 00:43
                              No i tak trzymać! smile) Bardzo się cieszę, biedroneczko, ze wszystko
                              prawidłowo się rozwija. Będzie dobrze! smile

                              Agusia, wspaniała z Ciebie babeczka. Decyzja jeszcze nie podjęta,
                              ale coś mi się widzi, że za jakiś czas ruszcie ze staraniami jak
                              burza wink

                              Wszystkim Wam, kochane, życzę dobrej nocy. Ja jeszcze mam co nieco
                              do zrobienia, wiec lecę robić a potem spać. Jutro (a w zasadzie już
                              dziś) przyeżdża mój mąż smile Będzie ściskanko wink
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 08:47
      Jak cudownie jest tu wejsc rao i przeczytac same dobre wiesci!!!
      *Biedroneczko, to cudownie!! Bardzo sie ciesze, ze dzidzia dobrze
      sie rozwija! A zdrowa jest na pewno! Przestan sie Kochana juz
      zamartwiac!!
      *Agus, to wspaniale, ze wyniki sa dobre i wszystko u Ciebie takie
      wzorcowe! Jestes wspaniala i bardzo madra kobieta i na pewno
      podejmiecie sluszna decyzje!!
      *ewciapo, najwazniejsze ze wiadomo co Ci sie przyplatalo i ze
      zaczelas to leczyc! Wyleczysz i wszystko bedzie dobrze!!!

      A ja w koncu wczoraj wszystkie prezenty kupilam!! Maz wrocil
      wczesniej z pracy i pojechalismy razemsmile uufffsmile
      A dzis jeszcze drobne zakupy spozywcze, pakowanie sie i okolo 1. w
      nocy jedziemy...!!!
      Ale jeszcze do Was zajrze przed wyjazdemsmile

      Pozdrawiam Was wszystkie goraco i milego dnia zycze!!!
      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 09:06
        Dzien Dobry Sloneczkasmile))

        Biedroneczko kochana, widzisz tak jak mowilysmy wszystko gra, dzidzia rosnie, a
        Ty zacznij sie juz w koncu w spokoju cieszycsmile)). Bedzie dobrze musi byc smile) i
        Twojej fasolce spokoj tez jest potrzebny.

        Agus, bardzo sie ciesze, ze wyniki sa w porzadku i jestem pewna, ze jakakolwiek
        decyzje podejmiecie bedzie trafna.smile)

        Ewcia lecz sie kochana i do dziela smile).

        Kaczusia, fajnie ze juz bedziesz miala mezusia pod reka smile).

        Kotka, szerokiej drogi Wam zycze, pozdrow ode mnie nasz kraj.smile)

        NAm tez udfalo sie skompletowac reszte prezentow wczoraj, a dzisiaj kombinuje
        jak tu zrobic, zeby dotarly do moich rodzicow przed Sylwestrem. Na poczte polska
        nie chce liczyc, bo slyszalam ze maja straszne przestoje. Na szczescie kolega z
        pracy jedzie 28.12 do polski i bedzie w okolicy, musze go dzisiaj zapytac, czy
        nie wezmie przesylki. Troszke mnie meczy fakt, ze moi rodzice dowiedza sie
        dopiero po swietach (i po tesciach), ale mysle ze mi wybacza. Szkoda mi psuc im
        niespodzianki w postaci koszulki smile)). Dzisiaj wieczorem jedziemy do tesciow i
        tam bedzie wielka chwila. Strasznie jestem ciekawa jak zareaguja...

        No wlasnie w zwiazku z tym, ze nie wiem czy bede miala dostep do internetu u
        tesciow, moze mnie nie byc do 2.01. Dlatego juz teraz zycze Wam wszystkim tego
        czego pragniecie najbardziej...obojetnie czy sa to dwie kreski, zrowo rosnaca
        fasolka, czy rozowiotki czlowieczek...a moze jeszcze cos innego. Zycze zeby
        wszystkie starania byly owocne, ciaze spokojne, dzieciaczki zdrowiotkie. Zycze
        Wam spelnienia marzen rowniez tych niezwiazanych z posiadaniem potomstwa.smile) I
        jeszcze zeby 2008 rok byl cudowny i niezapomniany...

        Zeby nie bylo, ze juz znikam bede sie jeszcze dzisiaj odzywac. Buziaczki dla
        Wszystkich
        • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 10:07
          Witajcie piątkowo dziewczynki!
          *Biedroncia, cieszę się że wszystko ok i ze serduszko biło jak
          szalone smile sama radość smile oby tak dalej! mówiłam przeciez że bedzie
          dobrze, bo musi smile))
          *Aga, fajnie, że Twoje wyniki są ok, mi też się wydaje że Wasza
          decyzja jedna będzie na dalsze staranka wink
          *Kaczucis, az to wczraj musiała byc gorrrrąca noc wink
          *Kota, my tez dzisiaj juz wyjeżdżamy na święta w nasze rodzinne
          strony, ale przed nami nie ma aż tak długiej drogi smile tak więc miłej
          i szczęśliwej podrózy Ci życzę!

          Byc może przed wyjazdem jeszcze tu zajrza do Was, ale nie wiem czy
          zdążę coś napisać, a przez święta mogę mieć ograniczony dostęp do
          internetu...sad
          tak więc już teraz życzę Wam kochane wszystkiego dobrego!!!
          Niech się spełnią świąteczne życzenia,
          te łatwe i trudne do spełnienia.
          Niech się spełnią te duże i te małe,
          te mówione głośno lub wcale.
          Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku,
          tego życzę w Nowym Roku !!!
          smile))
          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 10:26
            Witam dziewczynkismile

            * Biedroneczko cudowne wieści! Tak jak piszą dziewczyny zacznij się
            już cieszyćsmile
            * Kota oj współczuję Ci takiej długiej podróży.
            * Kaczuszko noc pewnie była owocnasmile
            * Ona tak jak piszą dziewczyny, ważne że wiesz co Ci jest i możesz
            leczyć.
            * Aga cieszę się, że wyniki są prawidłowe i trzmam kciuki za
            pozytywną decyzjęsmile

            Coś dawno Madzia się do nas nie odzywała. Ciekawe co u niej...

            Ja dziś mam nawet energię do pracy, więc będę sprzątać. Jeszcze
            troszkę mi zostalo przez tą moją chorobę. No i może prezenty
            dokończę pakować. A wieczorem wizyta u lekarza, oj boję się
            bardzo... ale wierzę, że tak jak i u Biedronki i Anamabe u mnie też
            będzie w porządku.

            Ja się jeszcze nie żeganm, bo będę zaglądać cały czassmile
            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 10:57
              Pewnie, ze bedzie Iwonko, mocno zaciskam kciuki i wierze, ze bedziesz miala dla
              nas dobre wiadomosci.smile)
              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 11:10
                To i ja się witam piatkowo smile))
                Dziewczyny dzieki za tak miłe słowa smile)))
                Wiecie na razie to jestem na etapie chciałabym a boje się smile))))
                Pozyjemy zobaczymy smile)))
                Dziewczyną które wyjeżdżają i już nie będą zaglądać Wszystkiego co
                najlepsze i samych radosnych dni w Nowym Roku smile))
                Ja też jestem bardzo ciekawa gdzie Madziucha znikneła???
                Kaczusiu może coś wyjdzie z naturalnych świątecznych staranek,
                trzymam kciuki smile)))
                • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 11:13
                  Iwonka trzymam kciuki za wizytę i napewno wszytsko będzie dobrze smile))
                  • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 13:31
                    Witam smile
                    Kochane dziewczynki zycze Wam wspanialych,rodzinnych Swiat.Zebyscie przy oplatku
                    pomyslaly sobie o spelnieniu swoich marzen i oby one sie spelnily.
                    A w Nowym roku 2008 zycze Wam samych radosnych chwil,wspanialych przezyc i nigdy
                    smutku!!!! I oby ten Nowy przyniosl Wam upragnione szczescie smile
                    Ja bede tu zagladac,ale zycze juz teraz,bo niektore z Was beda tu dopiero po
                    Swietach i Nowym Roku.
                    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 13:49
                      No to uciekam Laseczki...Jeszcze raz wszystkiego naj...smile))
                      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 14:08
                        Dziękuję dziewczynki za te słowa otuchy. Mam nadzieję, że macie
                        rację i zobaczę serduszko. Jakos się denerwujęsad A jeszcze tyle
                        godzin...

                        Ja też wszystkim, których już nie będzie na forum życze Wesołych
                        Świąt i sspełenienia wszelkich marzeń, niezależnie czy to są dwie
                        kreseczki czy zdrowa dzidziasmile Moc buzaiczków dla Was!
                        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 17:30
                          Iwonka zaciskam kciukasy i napewno wszytsko bedzie dobrzesmile))
                          • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 18:05
                            oj, to i ja już życzę wszystkm znikającym chwilowo Wesołych Świąt!!!
                            zdrówka i spełnienia marzeń. Tych bobaskowych i innych też. No i
                            żeby te Święta były rodzinne, radosne i smakowite. Bądźcie
                            szczęśliwe dziewczyny! smile)) Nasze pragnienia na peno się ziszczą!smile
                            Ściskam i całuję i do do zobaczenia!
                            Ja też będę jeszcze do niedzieli zagladać smile Mąż przyjechał dziś
                            popołudniu smile Już się gorąco zrobiło wink) hihi... Ale fajnie!

                            Iwonka czekam na Twoją relację z wizyty i trzymam kciuki, zeby było
                            wszystko ślicznie. Bo na pewno tak właśnie będzie.

                            Kota, szczęśliwej podróży!

                            Pozdrawiam wszystkich serecznie
                            • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 21:02

                              Witajciesmile Ja też ostatnio zabiegana i na nic nie mam czasu. Wczoraj
                              byłam we Wrocławiu a wieczorkiem piekłam pierniki az do nocy.
                              Biedroneczko Cieszę się ,że Twoja kruszynka rosniesmile
                              Dziewczyny kochane życzę Wam i waszym najbliższym spełnienia marzeń
                              i samych szczęśliwych dni w Nowym Roku.
                              Będę zaglądaćsmile

                              A u mnie dzisiaj 13dc i staranka juz są co drugi dzieńsmile temp.mi
                              skoczyła bo miałam cały czas 36,4 wczoraj 36,3 a dzisiaj 36,7. Może
                              to juz owulka była? Zobaczymysmile W tym cyklu zaczne po raz pierwszy
                              brać luteinkę... A jak dobrze pujdzie to zatestuje po Nowym rokusmile

                              Pozdrawiam

                              • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 23:09
                                Już jestemsmile Jest super! Moja dzidzia ma 13,9 mm i jest wszystko w
                                porządku. Uff, wreszcie będę się cieszyć!

                                Dobrej nocki Kochanesmile
                                • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 23:20
                                  Oj cieszę się dziewczynki, że u Was wszystko w porządku, dzidzie
                                  rosną, serduszka biją. Super!!!!!
                                  A ja ostatnio nie zaglądałam bo moja mała chora,ma straszny katar i
                                  nic nie pomaga. Najgorsze jest to, że nie chce i nie umie wydmuchać
                                  noska. ech... szkoda gadać.
                                  Pozdrawiam Was ciepllutko i świątecznie
                                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 11:01
                                    Iwonka bardzo się cieszę i życze Wam dużo zdrówka i szczęsliwego
                                    końca smile)))
                                    Super wieści od rana smile))
                                    • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 11:01
                                      Holcia dużo zdrówka dla córy.
                                      • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 12:45
                                        Jestem Kochane (-:
                                        Iwonko bardzo się cieszę, że u dzidziusia wszystko dobrze, teraz
                                        spokojne święta Was czekają ((-:

                                        Anamabe widzę że ciąża Ci służy..hehe..rozkręciłąśsię kochana, że
                                        hej, nie nadążam za Twoimi postami (-:

                                        Kaczuszko Wy się wyprzytulacie że Ty jeszcze z fasoliną do domu
                                        wrócisz ((-:

                                        Czarna Was wszystkie bardzo pozdrawia, już nie dała rady zajrzeć na
                                        forum, bo pakowała się do samego końca...

                                        Vivi przykro, że test jednokreskowy ale jak nie był złoty strzał to
                                        macie szansę na srebrny..hehehee...

                                        Holcia buziaczki dla córuni, niech szybko zdrowieje...ja mojej zanim
                                        nie nauczyła się dmuchać ściągałam katar gruchą, mimo, że mała nie
                                        chciała i płakała...trudno...jak trzeba to trzeba, aaa i najlepiej
                                        taką czerwoną z silikonową końcówką bo inne źle ściągają

                                        u mnie jeszcze choróbsko, dalej jestem na antybiotykach, jakoś nie
                                        umiem się wyleczyć. temperaturki nie mierzę w tym cyklu, taki
                                        całkiem spontan. dzisiaj jednak zaczął mi się płodny śluz i już nie
                                        wiem co o tym myśleć bo trochę za wcześnie...zobaczymy co nam Nowy
                                        Rok przyniesie (-:
                                        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 14:57
                                          Oj, ale się dzieje smile) iwonka, bardzo się cieszę! smile
                                          Madzia, nie zasypiaj gruszek w popiele! Do dzieła! Z owulką nigdy
                                          nic nie wiadomo wink
                                          My się szykujemy na ślub więc się nie rozpisuję.

                                          Też przekazuję pozdrowienia dla Was wszystkich od Koty, bo w podróży
                                          jest. Oby szczęśliwie dotarli do celu. A w górach to podobno śnieg i
                                          piękna zima! smile) Ach!! U nasz szaruga, tylko trochę mrozku i drzewa
                                          dziś były bajecznie oszronione - dobre i to. Pozdrawiam i do
                                          zobaczenia jutro.
                                          Trzymajcie się.
                                          • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 17:30
                                            Witam,ale puchy kurcze przed Swietami sad
                                            A ja sie znowu zamartwiam,bo dzis sprzatalam lazienke i strasznie sie
                                            nawdychalam Domestosa i innych takich...I teraz gryzie mnie w gardle i przelyku sad
                                            Mam nadzieje,ze nie uszkodzilam przez to plodu...????
                                            Co tam slychac u Was?
                                            • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 18:15
                                              Cześć dziewczynki,
                                              Wszystkim Wam życzę zdrowych, pogodnych, radosnych świąt Bożego
                                              Narodzenia oraz wiele dobrych nowin w Nowym Roku i przede wszystkim
                                              spełnienia tych najskrytszych marzeń.

                                              Ja niestety wczoraj tuz po odstawieniu luteiny popłynełam, więc dziś
                                              mam 2 dc, przykro mi i smutno troszkę ale cały czas sobie tłumaczę
                                              że będzie lepiej, że wraz z nowym rokiem wszelkie troski zostawiam
                                              za sobą i rozpoczynam na nowo dalszą moja drogę zobaczymy jak długą
                                              jeszcze.

                                              Trzymajcie się cieplutko w te mroźne dni

                                              Aha iwonka cieszę się że już Twoje obawy się rozwiały teraz już
                                              tylko dbaj o siebie i maleństwo.
                                              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 22:20
                                                Oj pusto tutaj rzeczywiście.
                                                Madziu dużo zdrówka.
                                                A Ty Biedroncia przestań panikować, będzie dobrze a tak po za tym to
                                                słyszałam że miałaś się oszczędzać... A Ty co ????
                                                Ona bedzie dobrze nie martw się, nowy cykl nowa nadzieja smile))
                                                Ma nadzieję że Kota doejdzie szczęsliwie i bez problemów smile))
                                                Kaczusiu może Polski klimat będzie bardziej sprzyjający od
                                                Węgierskiego smile)))
                                                Pozdrwaiam całą resztę ,której nie wymieniłam smile)))
                                                • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 09:30
                                                  Cześć dziewczynki! Oj, a ja pierwsza pomimo takiej godziny, śpicie jeszcze? A ja
                                                  wczoraj byłam w pracy do 23, ale był ruch coś strasznego.Wróciłam wykończona i w
                                                  sumie nie wyspałam się,bo trzeba było szybko wstać bo jest trochę do zrobienia.
                                                  Mój mąż pomaga mi teraz w kuchni,podczas gdy ja piszę do Was ubija bitą śmietanę
                                                  do ciasta.Ja zaraz lecę robić coś innego.
                                                  Nie będę raczej miała już czasu żeby tu zaglądać więc składam Wam już teraz
                                                  życzenia świąteczne.
                                                  * Życzę Wam radosnych Świąt Bożego Narodzenia,odpoczynku w gronie rodzinnym oraz
                                                  spełnienia marzeń w nowym nadchodzącym roku 2008.
                                                  Nie przejedzcie się za bardzo i dbajcie o siebie i nie tylko.Papapapa
                                                  • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 13:26
                                                    Agajg, dopiero teraz mam chwilkę żeby popisać (-:
                                                    pisałaś, że możliwe jest, że był chłopczyk i dlatego się nie
                                                    utrzymał? Słyszałam o czymś takim, po drugim poronieniu robiliśmy
                                                    nawet badania genetyczne i na szczęście wyniki wyszły dobre.
                                                    Niestety są to dosyć kosztowne badania, 4 lata temu zapłaciliśmy 500
                                                    zł i do tego musieliśmy jechać do Krakowa, w Warszawie były jeszcze
                                                    droższe. Ale wiesz, wydaje mi się, że to takie sporadyczne
                                                    przypadki, w sumie nawet nie jestem pewna czy opłaca się robić takie
                                                    badania.A tak poza tym to widzę, że nas jednak nie opuszczasz? (-;
                                                    Świetnie.
                                                    a Czarna jeszcze w podróży, właśnie pisała że 3 ha czekali na
                                                    otwarcie eurotunelu, nawet w Polsce jeszcze nie są
                                                  • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 13:46
                                                    Cześć Madzia. To Ciekawe o czym piszecie, nie wiedziałam, ze tak sie
                                                    może zdarzyć sad Ale to by mogło tłumaczyć czasem, dlaczego ktoś ma 5
                                                    córek, a synków roni. Moja prababcia tak miała. Straciła synków, a 5
                                                    córek było.
                                                    Ale Kota się napodróżuje! Jejciu! Oby tylko szczęśliwie.
                                                    A co u Ciebie, Madziu?
                                                    U nas juz wszystko prawie gotowe. Wczoraj byliśmy na weselisku wink
                                                    Dzis odsypialiśmy i niedługo jedziemy do babci juz na święta. Tam
                                                    pewnie jeszcze się robota znajdzie! wink A od jutra już luzik. Same
                                                    świętowanie. Życzę wszystkiego najlepszego! :-0
                                                    Do zobaczenia.
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 13:34
      To i ja już życzę Wam wszystkim wspaniałych Świąt. Zdrowych i
      rodzinnych. Dużo radości i spokoju. Wypoczywajcie dziewczyny.
      A tym z Was, które mają starania albo testowanie w świata życzę
      powodzenia. No i oczywiście jak najwięcej sukcesów w Nowym Roku! smile
      Ściskam i do zobaczenia po świetach.

      Pati... dzielna z Ciebie babeczka. Zobaczysz, będzie dobrze.
      Doczekamy się też! wink
      • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 14:33
        oj kochane u mnie bardzo niedobrze. godzinę temu zaczęłam krwawić.
        od razu mąż zadzwonił do lekarza i pojechalismy i zbadał mnie,
        serduszko bije, dzidzius sie rusza,ale sa te cholerne krwiaki.mam
        lezec (a przeciez cały czas leze) i brac dupaston 3x1 i maz pojechal
        teraz do niemiec po jakis utrogest.mam nadzieje ze predko wróci z
        tym lekiem bo umieram ze strachu.prosze trzymajcie kciuki za mnie i
        za moje malenstwo. tak sie martwie.
        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 17:19
          Holcia, ja za Ciebie mocno trzymam kciuki!! Mocno mocno. Mam
          nadzieję, ze to przejściowe kłopoty, ze to ustanie i nic nie będzie
          Cię niepokoiło. Leż kochana, utrogestan to bardzo dobry lek, ja
          biorę, to podobno najlepsza wersja luteiny. Bądź dzielna. Bardzo Ci
          życzę, żeby te krwawienia ustały. Ściskam mocno.
          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 18:32
            dziękuję bardzo Kaczuszko.jeny ja tak sie martwie. a ten utrogest to
            jest doustny czy dopochwowy bo z tych nerwów to nawet lekarza nie
            zapytałam. mąż wrócił, ale leku nie byo, ma być o 20,00 zaraz jedzie
            jeszcze raz. a ja nadal krwawie niestety.
            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 19:25
              Najserdeczniejsze życzenia, wspaniałych świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego ciepła i dużo radości. pod choinką dużo prezentów, a w Waszych sercach uśmiechu i pogody ducha.
              Spełnienia marzeń w nowym roku i wzzystkiego naj...
              dla WAS wszystkich
              --
              src="img139.imageshack.us/img139/4149/92dv4fn1bl2.jpg" border="0" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/></a><br/>
              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 21:08
                Mini jak miło że wpadłaś.smile)))Duzo zdrówka smile))
                Mam nadzieję że Kota dotrze szczęśliwiesmile))
                Holcia kciuki mocno zaciśnięte, wierzę że wszystko bedzie dobrzesmile))
                Madziu a jestem jestem bo bardzo mnie ciekawi co u Was smile))) Co do
                tych chłopców to mój gin ma taką pacjentkę ma 3 córy i 4 poronienia,
                robiła badania w Niemczech przy ostatnim poronieniu wyszło że to był
                męski płód i stąd przypuszczenia że roni męskie płody i dlatego gin
                zasugerował że u mnie może być podobnie choć jak wiadomo 100 %
                pewności nie ma, nawet u tamtej pacjentki bo badanie było po
                ostatnim poronieniu. Poprostu powiedział że istnieje taka możliwość.
                I nawet z tego powodu zastanawiamy sie czy jeszcze próbować.
                Jak na razie nie myślimy.
                • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 21:29

                  Witajciesmile Ja również Wam życzę aBy spełniły sie Wasze najskrytsze
                  marzeniasmile Zdrowych i Szczęśliwych Świąt i Wspaniałego Nowego rokusmile

                  Holcia trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję,że to lekarstwo
                  pomoże...

                  My jutro wyjeżdżamy do Gniezna do teściów na Wigilie, a w
                  poniedziałej jedziemy do mojej mamysmile Wracamy w drugie Swieto a
                  potem urlopiksmile Jak miłosmile

                  Pozdrawiam Was
                  • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 22:45
                    Witam smile
                    Holcia to dobrze,ze bylas u lekarza,ale dziwi mnie,bo niedawno bylas i nie bylo
                    tych krwiakow? Mowil cos lekarz skad sie nagle pojawily? Co powiedzial Ci ten
                    lekarz?
                    Ja mialam krwiaki w poprzedniej ciazy.Jeden mi wylecial z krwawieniem,a drugi
                    sie wchlonal.
                    Nie martw sie,bedzie dobrze.
                    • hol-cia Re: do biedronki 23.12.07, 23:07
                      ostatnio jak byłam to tak się zdenerwowałam, że lekarz nawet nie
                      zmierzył dzidziusia i chyba nawet nie popatrzył i nic nie mówił o
                      krwiakach, a teraz mówił, że tak się zdarza przed 12 tygodniem,
                      zanim kosmówka przejmie funkcję odżywiania dziecka, bo teraz jajniki
                      produkują hormony, które podtrzymują ciążę, nie wiem, tak
                      przynajmniej zrozumiałam. A u mnie w poprzedniej ciąży chyba się
                      wchłonęły bo tylko trochę plamiłam w 6 i 9 tygodniu, ale nie
                      krwawiłam tak jak teraz.
                      napisałam do Ciebie w moim wątku na "ciążą i poród"
                      • kaczucha31 Re: do biedronki 23.12.07, 23:37
                        Holciu, to moje to Utrogestan, takie globulki dopochwowe. Ja też
                        wierzę, że to się wszystko wchłonie i będzie ok. Trzymaj się.
                        Jeszcze raz najlepsze życzenia. I staraj się nie denerwować
                        strasznie, choć wiem, jakie to trudne. Do zobaczenia.
                        • hol-cia Re: do biedronki 23.12.07, 23:41
                          A mojego leku jeszcze nie ma. Będzie dopiero jutro o 10,00.
                          Chyba dzisiaj nie zasnę...
                          • 74agajg Re: Życzenia:)) 24.12.07, 09:51
                            Witam się w ten wyjątkowy dzień smile))
                            Ipragnę Wam złozyć życzenia wszytskeigo co najlpesze, dużo zdrowia i
                            samych radosnych dni w Nowym Rokusmile))
                            • biedronka1969 Re: Życzenia:)) 25.12.07, 00:14
                              Ja tez zycze wszystkim Wesolych Swiat smile)
                              holciu jak sie czujesz?
                              • hol-cia Re: pogaduchy u kaczuchy 25.12.07, 00:26
                                Witam w noc wigilijną!
                                Jestem już spokojniejsza. Nie wypływa ze mnie krew, tylko plamię,
                                czasem boli podbrzusze i biore nospę. I łykam ten niemiecki utrogest
                                2 x1. Mam wielką nadzieję, że będzie dobrze. niestety jutro będę
                                sama w domu i jest mi smutno, bo mąż z córką jadą na chrzciny do
                                szwagierki. Dziękuję za wszystko i życzę spokojnej nocki.
                                • biedronka1969 Re: pogaduchy u kaczuchy 25.12.07, 20:04
                                  Holciu to dobrze,ze juz lepiej smile
                                  Myslalam o Tobie,bo zdaje sobie sprawe jak sie zamartwialas.Bedzie
                                  dobrze,zobaczysz.Ta krew to prawdopodobnie z krwiaka.Ja w poprzedniej ciazy tak
                                  milam.A nawet gorzej,bo wylecial ze mnie wielki jak piesc,myslalam wtedy,ze
                                  poronilam.Lez sobie spokojnie,bierz leki i postaraj sie odprezyc.Wiesz ja znowu
                                  mam straszne mdlosci,non stop.Praktycznie wciaz mi niedobrze i to jest bardzo
                                  uciazliwe sad
                                  Oj,chcialabym,zeby te 7 miesiecy zlecialo szybko,bo nie jest latwo...
                                  Zycze Spokojnych Swiat smile)
                                  • hol-cia Re: pogaduchy u kaczuchy 25.12.07, 21:05
                                    Dziękuję Biedronko. Współczuję Ci z powodu tych mdłości.Ja na
                                    szczęście nie mam aż tak bardzo.Ale wiem co to znaczy. Moja
                                    koleżanka całą ciążę miała mdłości i wymioty, schudła aż do 38 kg
                                    zamknęli ją w szpitalu i karmili kroplówkami, bo ona co zjadła to
                                    zwracała. Na szczęście ma zdrowego syna.
                                    A ja nadal plamię i leżę. pozdrawiam cieplutko.
                                    Ale teraz tu puściutkosad
                                    • 74agajg Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 14:17
                                      Witam w drugi dzień Świąt smile))
                                      Holciu wszystko bedzie dobrze, trzymam mocno kciuki smile)))
                                      Biedronciu nie narzekaj, tylko się ciesz że z dzidzią wszytsko
                                      wporządkusmile)) Przypomnij sobie że potem też nie będzie lekko ale za
                                      to na końcu jest nagroda smile)))Pamiętam jak jeszcze nie dawno
                                      chciałaś mieć te mdłości hhihi i jak tu nie wierzyć żekobieta
                                      zmienną jestsmile)))
                                      Pozdrawiam wszystkich gorąco smile))
                                    • biedronka1969 Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 14:21
                                      Ja na szczescie nie wymiotuje,ale te mdlosci sa okropne.
                                      Dziewczyny odezwijcie sie,bo spadamy sad
                                      • 74agajg Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 14:44
                                        Jetsem jestem smile))
                                        • vivianna_82 Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 19:22
                                          jestem i ja smile
                                          już wróciliśmy do domu, alez ten czas szybko minął!
                                          pamiętacie - testowałam w dniu spodziewanej @ 19.12 czy 20 - jakos
                                          tak... ojechaliśmy do domu a @ nadal nie było, zatestowałam jeszcze
                                          raz, jednak krecha, po @ ani śladu...potem jeszcze 1 test - w sumie
                                          wyszły mi 3 testy co drugi dzień, a @ nie było, aż w koncu
                                          przyszła...w samą wigilie - wyobrażacie sobie? ja cos w sobie mam...
                                          od mikołaja 6.12 dostałam katar i ból gardła i gorączke, a
                                          od "Aniołka" niechcianą @... indifferent
                                          no ale nie załamujemy sie - przed świętami spotkaliśmy sie na piwku
                                          ze znajomymi którzy przyjechali na świeta z Anglii - wróciliśmy do
                                          domu o 2 w nocy wink przed nami jeszcze sylwester, więc jest dobrze...
                                          chociaz jak była taka miła atmosfera przy wigilijnym stole, żarty,
                                          uśmiechy i w ogóle, to normalnie prezent dla dziadków w postaci
                                          malutkich buciczków, albo po prostu taki nius byłby świetnym
                                          dopełnieniem... smile o ale nic, mamy nadzieję, że następna wiglia
                                          będzie już w szerszym gronie wink
                                          a Wam jak minęły święta?
                                          Hol-ciu, mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej...
                                          • 74agajg Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 20:17
                                            vivianna_82 może 2 była nie proszona, ale lepiej że przyszła skoro
                                            na teście i tak jedna krecha bo ta niepewnośc jest najgorsza,
                                            napewno Nowy Rok bedzie dla Wasłaskawszy a kolejne Świeta z małym
                                            dzidziolem bardzo wesołe i jeszcze bardziej rodzinne.
                                            U nas też było bardzo miło i rodzinnie a w sypialni bardzo gorąco i
                                            tak bezstresowo jak za starcyh dobrych czasów smile))
                                            Mam nadzieję że wszytskim Święta upłynęły radośnie i rodzinnie smile)))
                                            • hol-cia Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 20:49
                                              I już po świętach...
                                              A u mnie? No cóż.... Nadal mam brudzenia i brzuch pobolewa i tak
                                              jakby twardnieje. Dlatego biorę nospę. Na wizytę mam przyjść 3
                                              stycznia, mam nadzieję, że te brudzenia się skończą.
                                              • 74agajg Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 20:57
                                                Holcia zaciskam kciuki, i wierzę że wszytsko bedzie dobrze smile))
                                              • gambo Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 21:05

                                                Witajciesmile

                                                My też dzisiaj wróciliśmy z rana poniewaz jeszcze zawoziliśmy męża
                                                siostre na lotnisko ( leciała do Londynu) a popołudniu sąsiedzi
                                                zaprosili nas na kawkęsmile Wigliliabyła super . Moj synek zachwycony
                                                prezentamismile Niestety złapał jakiegoś wirusa i obawiam sie,że jutro
                                                czeka nas lekarzsad
                                                Holciu trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieje,że te plamienia
                                                szybko ustąpią...
                                                Ja mam sie dobrze od wczoraj zaczęłam brać luteinę i zobaczymy czy
                                                tym razem to plamienie przed @ sie pojawi... Dzisiaj mam już 18dc.
                                                Biedroneczko z wyjazdu do Łodzi raczej nici. Zobaczymy jak chróbsko
                                                paskudne synka sie rozwiniesad
                                                Pozdrawiam Was Wszystkiesmile
    • czarna_kota Pamietacie mnie jeszcze??:))) 26.12.07, 22:35
      Witajcie Moje Drogie!!!
      Ale sie za Wami stesknilamsad( Przepraszam, ale nie dalam rady
      wczesniejsad Dziekuje za wszystkie zyczenia i ze myslalyscie o mnie
      gdy jechalamsmile)
      Ja co prawda juz poswiatecznie ale skaladam Wam najlepsze zyczenia!!
      Pamietalam o Was i myslalam caly czas, zwlaszcza gdy dzielilam sie z
      rodzinka oplatlkiem!! Wiecie czego Wam NAJbardziej zycze!!!
      My dotarlismy do rodzinnego miasta po 46 godzinach w podrozy!! Tak
      nam jakos tym razem zeszlosad( Ale wszystko dobrze, piesy juz sa z
      nami a my z rodzinkasmile)
      Swieta jak zwykle minely blyskawicznie na ciaglym jedzeniu, piciu i
      gadaniu z rodzinkasmile) Czyli norma!
      Sciskam Was mocno i goraco na dzis!
      Dobrej nocki!!
      • 74agajg Re: Pamietacie mnie jeszcze??:))) 27.12.07, 11:23
        To ja się witam po świąteczniesmile))
        Czarna najważniejsze że dotarliście cali i zdrowi smile)))
        Ale widzę że reszta jeszcze świetuje ????
        Gambo dużo zdrówak dla synka.
        • hol-cia Re: Pamietacie mnie jeszcze??:))) 27.12.07, 11:30
          nie byłam pierwszawink)
      • hol-cia Re:witam po świętach 27.12.07, 11:26
        ooo, a ja dzisiaj pierwsza jestem!
        Oczywiście Kotko że Ciebie pamiętamy!
        U mnie bez zmian.pozdrawiam!
        • 74agajg Re:witam po świętach 27.12.07, 11:41
          Dzisiaj ja byłam pierwsza smile))
          • vivianna_82 Re:witam po świętach 27.12.07, 12:09
            witajcie dziewczyny czwarkowo!
            ja mogłam byc pierwsza dzisiaj wink zaglądałam tu ok 10, ale tak na
            szybko więc nic nie pisałam wink
            wiecie co... jak sobie wczoraj popatrzylam w kalendarz, to mi
            wyszło,że w tym mies czas naszych najintensywniejszych starań będzie
            przypadał - po pierwsze - na czas urlopu mojęgo mężula, wiec fajnie,
            bo będzie wypoczęty i bardziej chętny wink ale z drugiej strony
            zbiegnie się to równiez....z wizytą teściowej... uroczo co?
            • vivianna_82 Re:witam po świętach 27.12.07, 19:26
              jak tu pusto strasznie dzisiaj....
              dziewczynki, gdzie jesteście?
              • ona01 Re:witam po świętach 27.12.07, 21:19
                Balują jeszcze ale leczą brzuchy po przeżarciu smile

                Holcia trzymaj się, będzie dobrze smile

                Święta święta i poświętach, a teraz bal smile Będzie się działo, jak
                spędzacie sylwestra?
                My wybieramy się na bal, a początkowo nie byłam pewna czy pójdziemy
                bo a nóż by coś było ale teraz już po ptakach, małapa się skończyła
                więc mozna uderzyć w tan smile)

                U mnie drugi cykl na clo i luteince, choć bym bardzo nie chciała
                liczyć dni cyklu i iść na spontan to muszę bo muszę brać leki w
                okreslonych dniach, ehh

                No cóż więc mam 7 dc, i do przodu smile

                Gambo dużo zdrówka dla synka, ahh te choróbska, człowiek się tylko
                modli aby dzieci to nie dotykało, mam ciągle ten sam problem z moim
                Patrysiem.
                • hol-cia Re:witam po świętach 27.12.07, 21:43
                  Faktycznie puściutko. No właśnie gdzie jesteście dziewczynki?????

                  A ja będę na pewno leżeć do 12 tygodnia, więc Sylwestra spędzę w
                  domu, w łóżku przed telewizorem, ale chętnie dowiem się jak wy
                  bedziecie się bawić i witac Nowy Rok.smile
                  • gambo Re:witam po świętach 27.12.07, 23:12

                    Witajciesmile Dziewczyny, dziekuję Wam bardzo ,że życzycie duzo zdrowia
                    mojemu synkowi.Byłam z nim u lekarza narazie ma półantybiotyk i
                    zobaczymy czy zadziała czy dalej pójdzie niżej czyli na oskrzekla,
                    płucka...Aż sie boję na sam sylwestersad
                    Faktycznie cichutko tutaj ostatnio, ale wiadomo dlaczego święta,
                    Nowy rok wszystkie zalatane..
                    Kota Fajnie ,że dotarłaś cała i zdrowasmile
                    Chciałam się Wam zapytać czy od luteiny mogą zacząć boleć mocno
                    sutki? i czy wychodza po nim "syfy" głównie na plecach i ramionach?
                    Bo ja tak mam i tak sobie myślę ,że to pewnie od luteiny...
                    Pozdrawiam Was
                    • vivianna_82 Re:witam po świętach 27.12.07, 23:49
                      Ona - my tez idziemy na bal smile
                      mieliśmy bilety kupione jeszcze przed pierwszymi starankami, więc pewnie nawet
                      gdyby "coś" to byśmy poszli, żeby znajomych nie zostawiac na lodzie, którzy
                      specjalnie na tą impreze przyjeżdżają, tylko pewnie delikatniejsza zabawa by była smile
                      ale podobnie jak u Ciebie - @ przylazła, więc i mniej delikatnie mogę się
                      pobawić - trudno to nazwać pozytywną stroną sytuacji, ale... wink
                      u mnie dzisiaj 4dc, przygotowania do staranek...
                      • ewciapo Re:witam po świętach 28.12.07, 09:24
                        Ja też witam po świętach,ale zleciało.My też idziemy na bal i w sumie będziemy
                        się bawić w miejscu,w którym się poznaliśmy i w którym mieliśmy wesele.Kreacja
                        już wisi w szafie, nie mogę się doczekać kiedy ją włożę,z resztą nie byliśmy na
                        tym balu już 2 lata.W poprzednim roku mieliśmy żałobę po babci,a jeszcze
                        wcześniej byliśmy w górach na nartach.
                        Trochę mnie przeraża to,że zaczął mnie dziś strasznie boleć brzuch jak na @, to
                        mój 28dc przy cyklach zwykle 36 dniowych.Jak przyjdzie @ na sylwestra to będę
                        się zwijała z bólu i nici z zabawy.
                        Pozdrawiam Was serdecznie.Mam dziś wolny dzień,więc idę robić pierogi, bo
                        obiecałam mężowi.Pa pa pa!
                        • anamabe Re:witam po świętach 28.12.07, 10:23
                          Witam Dziewczynki! W koncu udalo mi sie dorwac do komputera...ktory tutaj
                          okropnie wolno chodzi. My juz po Swietach u tesciow, ktore byly burzliwe, bo oni
                          wlasnie koncza wykanczanie nowego domu. Bylo nietypowo w Wigilie kladli kafelki
                          smile) ale sympatycznie. Pierwszego dnia swiat zjechala sie clala najblizsza
                          rodzina mohjego meza, dorosli spiewali dzieci krzyczaly, mezulek robil za
                          spoznionego Mikolaja jednym slowem impreza na sto fajerek...Mielismy zostac
                          tutaj do Nowego Roku, ale stwierdzilismy, ze pojedziemy do domu 30.., jedna taka
                          impreza wystarczy. Ja zostalam wylaczona z wszelkich prac wykonczeniowych i
                          jedyne co mi wolno to gotowanie...do czego niestety tez mnie za czesto nie
                          dopuszczaja wink). Generalnie czuje sie dobrze, bo oprocz sennosci i lekkich
                          mdlosci nic mi za bardzo nie dolega...no i wywal ami brzuch
                          wieczorami...Biedroneczko mi na mdlosci pomagaja korniszony (patent
                          tesciowejsmile)). Sylwestra spedzimy wiec w domu, moze zrobimy Fondue o o polnocy
                          przejdziemy sie na spacer...tak romantycznie smile) To chyba tyle nowosci u mnie.
                          Widze, ze wszyscy sa troszke wymeczeni swietami...Ach, jeszcze jedno nie
                          wytrzymalam i zanim prezenty dotra do moich rodzicow powiedzialam im przez
                          telefon. Tata bardzo sie przejal i zaczal juz rozwazania co dziadkowi wolno, a
                          czego nie wypada...Mama od razu kazala mi na siebie uwazac, ale to ze wzgledu na
                          jej historie z poronieniami. Generalnie wszyscy nam bardzo kibicuja smile)...Ale
                          sie rozpisalam...Buziaczki i pozdrowienia dla wszystkich.
                          • 74agajg Re:witam po świętach 28.12.07, 11:20
                            To ja na razie się szybciutko przywitam, bo musze jechać na
                            zakupki smile))
                            • 74agajg Re:witam po świętach 28.12.07, 13:08
                              Aniu bardzo mnie cieszy że u Cibie wszystko wporządku smile))
                              Holcia trzymaj się.
                              Co do Sylwestra My nie mamy żadnych palnów i raczej zostaniemy w
                              domu.
                              A dzisiaj popołudniu wybywam na babskie ploteczki smile))
                              • biedronka1969 Re:witam po świętach 28.12.07, 17:52
                                Witam smile
                                anamabe ciesze sie,ze u Ciebie wszystko ok smile Nie napisalas tylko jak
                                zareagowali tescie na buciki?
                                Mnie niestety nic nie pomaga na mdlosci i szczerze mowiac jestem wymeczona jak
                                po ciezkiej chorobie.Nie spie do 2-3 w nocy,tylko zwijam sie z bolu.A wszelkie
                                zapachy to dla mnie koszmar!!!
                                My tez siedzimy w Sylwka w domu,choc mielismy propozycje wyjscia na bal.Ja bym
                                chciala,ale przeciez nie pojde w takim stanie sad
                                Czarna kotka co u Ciebie? Ktory to dzien cyklu?
                                Kaczuszko odezwij sie!!!
                                Grochalciu,a co u Ciebie?
                                • hol-cia Re:witam po świętach 28.12.07, 18:42
                                  Witajcie i odzywajcie się koleżanki!
                                  Biedronko współczuję Ci naprawdę tych mdłości, piszesz, że w nocy
                                  zwijasz się z bólu. To znaczy , że żołądek Cię boli?
                                  U mnie lepiej bo już nie plamię,ale cały czas leże.Brzuch mnie
                                  pobolewa i nie wiem ile mogę tej nospy łykać. Właśnie teraz wzięłam
                                  jedną tabletkę, a potem jeden utrogest i dobranoc. Biorę już te leki
                                  jak automatsmile)
                                  • 74agajg Re:witam po świętach 28.12.07, 19:37
                                    To ja już po ploteczkach smile)))
                                    Biedronciu a co się tak zwijasz z tego bólu co Cię boli ???
                                    Holcia cieszę się że plamienia ustały, leż, łykaj leki i dbaj o was
                                    a napewno wszytsko się dobrze skończy smile))
                                    Widze że reszta jeszcze świetuje smile))
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 28.12.07, 21:03
      To ja znow pojawiam sie i znikamsmile)
      Wpadlam zeby Wam powiedziec, ze jutro prawdopodobnie ruszamy w
      powrotna droge.... Odezwe sie juz z Zielonej Wyspy. Mam nadzieje, ze
      droga minie szybko i sprawnie! i ze @ skoro do tej pory nie przyszla
      to przyjdzie dopiero jak bedziemy na miejscu a nie w drodze!!
      Sciskam Was mocno i odezwe sie jeszcze w tym roku, mam nadzieje!!!
      Buziaczkismile*
      • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 28.12.07, 21:26
        Czarna a może wogóle nie przyjdzie @?? (-:

        No vivi łeb w łeb, ciekawe czy teraz razem będziemy świętować czy
        oddzielnie (: a może razem płakać (:

        Gambo mnie po luteinie nie wyskakiwały pryszcze ale sutki bolały, a
        właściwie były wrażliwsze.

        Holcia o to super że już nie plamisz i oby tak dalej.

        A gdzie kaczusia i madzia się zapodziały?

        Czaran udanej podróży wink
        • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 28.12.07, 23:55
          holciu i Aga boli mnie zoladek.Ale tak mocno,ze spac nie moge.Latam do
          ubikacji,bo wydaje mi sie,ze bede wymiotowac,ale nie,tylko mi sie odbija i
          piluje w zoladku.Strasznie sie mecze,ale coz...widocznie tak musi byc.
          Piszcie co u Was?
          Kotka czekam na wiesci smile
          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 00:10
            ooo widzę Biedronko, że znowu jeszcze nie śpisz! Mam nadzieję, że te
            Twoje bóle już niedługo się skończą, bo widze , że bardzo się
            męczysz.
            Mi tak 2-3 razy dziennie twardnieje podbrzusze i tak ciągnie, jakby
            coś się rozciągało albo rozpychała macica od środka. Nie wiem, ale
            biorę wtedy nospę i mija tak po 40 minutach. Ból bym wytrzymała, ale
            boję się ,że to macica się kurczy i że to zaszkodzi ciąży. ak jak
            pisałam plamienia już nie mam. Teraz czekam na wizytę 3 stycznia w
            czwartek....
            • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 10:24
              Witajcie dziewczynki!!!
              Dawno mnie nie było smile
              Cieszę sie, ze u zafasolkowanych wszystko w porządku, u pozostałych oczywiscie tez smile
              Biedroneczko, spróbuj pić przed snem ciepłe mleko, mi pomagało na podobne dolegliwości w ciąży, może tobie tez smile
              My zaczęliśmy staranka, chociaż u lekarza jeszcze nie byłam, dopiero za kilka dni dowiem się czy czeka mnie laparoskopia. Ale co tam, moze uda sie wcześniej zmajstrować dzidziusia smile Idziemy narazie na spontan, nie liczę zadnych dni cyklu, zobaczymy co będzie...
              Swięta minęły bardzo przyjemnie, na Wigilii byliśmy u moich rodziców, pozniej u teściów. Teraz przygotowanka do Sylwestra, robimy małą imprezkę w gronie znajomych.
              Pozdrawiam wszystkie kobietki i dzidziuski w brzuszkach!
              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 11:04
                Biedronciu współczuje tych bóli, ale może to dlatego że masz pusty
                żołądek, moja kumpela wypróbowałą i najlepszy dla niej jest banansmile))
                Wczoraj jak byłyśmy na ploteczkach to My zajadałysmy ziemniaczki a
                ona tylko soczek a potem z torebki wyciąga banana smile)))
                Czarna zycze spokojnej podróży smile)))
                Holcia bierz nospę jak pomaga i koniecznie na wizycie powiedz ginowi
                o tych skurczach, a któy u Ciebie jest tydzień ???
                Aniagor trzymam kciuki i życzę udanych staranek.
                A ja nadal czekam na 1 @, i niby ją już czuję w kościach
                zobaczymy smile))
                No właśnie ciekawe gdzie resztą towarzystwa się zagubiła???
              • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 11:23
                cześć Dziewczyny
                Holcia dobrze, że przestałaś już krwawić, wierzę, że leżenie w łóżku
                może wykończyć, a umiesz coś dziergać? Cudeńka można wyszywać haftem
                krzyżykowym, jest łatwy i potrafi umilić czas, polecam ((-:
                Biedroneczko kochana dobrze, że masz taki fasolkowy powód bycia w
                domku w Sylwestra, dobre filmy poporzyczać i szybko minie (-:
                Później już nie będzie tyle czasu, przecież wiesz (-:
                Aniagor widzisz jak szybko czas minął, ani się obejrzeliśmy a już
                wróciłaś do grona staraczek, teraz powodzenia
                Agajg, hmmm trzymam kciuki za decyzję, którą macie podjąć ((-:
                Gambo, zdrowia dla synka a dla Was duzo cierpliwości i spokoju, bo
                jak dziecko choryje to jest przekichane (dosłownie)
                U mnie wszystko poplątane, chyba jestem już po owu, staramy się
                spontanicznie, wypryszczyło mnie okropnie, normalnie cały dekold i
                plecy, na Sylwka siedzimy w domu i gramy w monopol...hehehe....
                • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 11:34
                  smile widzę, ze wszystkie przechodzimy na spontan, to chyba dobrze smile
                  Madziu zyczę zeby te syfki to na dzidziusia były smile
                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 12:17
                    Madziu ja już jestem tak skołowana, jak dawno nie byłam, totalna
                    głupawka jakbym miała dużo mniej lat niż mam smile)))
                    Zwariuję jak nic smile))
                    Chyba spontan jest najlepszym wyjściem, bo inaczej tomożna dostać
                    kręćkasmile))
                    • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 14:23
                      Dziekuje za rady.Mleka sie wczoraj napilam przed snem,ale nie pomoglo.Ja
                      mysle,ze taka moja uroda z tymi mdlosciami i musze je przetrwac.
                      Aniagor super,ze juz staranka rozpoczete smile.Po takiej przerwie ponoc szybko sie
                      zachodzi smile))
                      Madzia najlepszy jest spontan,a nie liczenie,mierzenie itp...zobaczysz!
                      Ciekawe co tam u kaczusi?
                      A mam wiesci od mimiki.Dzidzia ma 2,4cm,krwiaki ustepuja,kosmowka sie
                      przykleja,a u dzidzi bylo widac raczki i nozki!!!!
                      Kotka czekamy na wiesci jak dojedziesz.
                    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 16:54
                      Cześć dziewczyny smile

                      Biedroneczko, współczję Ci tych boleści. Może by warto opowiedzieć
                      lekarzowi o tym, bo chyba tak strasznie boleć nie powinno sad
                      Holcia, cieszę się, ze już Ci lepiej. arobiłaś mi strachu tymi
                      plamieniami. Życzę, żeby już nie było nerwów do samego końca.

                      Madzia smile fajnie że jesteś. Jak się zbiorę t skrobnę maila.
                      Znalazłąm Cię na mojej klasie. Masz tam dwa konta wink

                      Kota, nie mów, ta @ jeszcze nie przyszła? To ilu dniowy jest ten
                      cykl? A testa robiłaś? Jej, może okresu wcale nie będzie? wink)
                      Życzę Wam bezpiecznej i szybkiej podróży.

                      Pozdrawiam Was wszystkie gorąco.
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 17:49
      A co u mnie, szkoda gadać. Robiłam badania krwi, no i mam tę
      cholerną boreliozę. Teraz 2 tygodnie czekam na wyniki jeszcze
      jednych badań, a potem zaczynam kurację antybiotykową. Nie mam
      pojęcia jak długo to potrwa sad
      Zapominam o staraniach na conajmniej 2 cykle. Nie wiem, kiedy się
      dziecka doczekam. I smutno mi tak, że lepiej już nic nie pisać.
      • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:07
        Oj Kaczuszko bardzo mi przykro! Czytałam kiedys o tej chorobie w
        internecie,weszłam na forum na gazecie "Borelioza". Byłaś tam? Tam
        można sie wiele dowiedzieć i uzyskac pomoc. Wiem, że czeka Cię
        bardzo długa antybiotykoterapia. Czy masz dobrego lekarza, który
        będzie umiał leczyć tę cholerną boreliozę? Na jakie wyniki jeszcze
        czekasz? Może one wykażą co innego? Trzymam kciuki i jestem myślami
        z Tobą. Teraz to mi też jest bardzo smutno.sad(((((((((((
        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:16
          Holciu, jeszcze dokładnego nie czytałam nic na ten temat, ale wiem,
          że to straszne świństwo. Na razie mam wynik pierwszego badania,
          które stwierdza obecność wirusa. Mam przeszło 100 jednostek, przy
          normie 15. Drugie badanie ma powiedzieć czy wirus jest w uśpieniu
          czy aktywny. Podobno jeśli w uśpieniu to łatwiej wyleczyć, ale jeśli
          już zaczął działać, to masakra.
          • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:27
            Rozumiem. Ale dlaczego zrobiłas sobie takie badania? Lekarz Ci
            zlecił?
          • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:28
            jej, Kaczusiu, nie za fajnie brzmi ta bolerioza, ale mam nadzieję, że wszystko
            będzie dobrze i szybciutko się z tego wyleczysz. Trzymam mocno kciuki!!!
            Biedroneczko, współczuje Ci tych dolegliwości. Jeśli są naprawde takie duze, to
            moze powinnaś się poradzić lekarza?

            ostatnio mało pisalam tu u Was, ale czytam cały czas co się u Was dzieje smile
            u mnie 5dc, chociaż szczerze mówiąc, to musialam się chwilę zastanowić zanim się
            doliczyłam wink coś mi się wydaje, że my teraz tez na spontan się przerzucamy -
            niby mierzę z rana temp, ale jakos nie myślę o tym tyle ile w poprzednim
            cyklu... zobaczymy co przyniesie życie...
            • vivianna_82 niedziela 30.12.07, 14:28
              a co tu dzisiaj tak puściutko i cichutko?
              taka godzina i ja pierwsza jestem???
              • hol-cia Re: niedziela 30.12.07, 15:57
                taka cisza jest już od tygodniasad(
                • 74agajg Re: niedziela 30.12.07, 20:12
                  Kaczusiu mam nadzieję że wirus bedzie uśpiony i szybko uda się go
                  pozbyć, zaciskam kciuki smile))i zycze dużo zdrówka.
                  Wszyscy siuę pewnei szykują na Sylwestra.
                  • ona01 Re: niedziela 30.12.07, 21:43
                    Kaczuś będzie dobrze !!! napewno !!!

                    Naprawdę wymarłe miasto, ciekawe czy po nowym roku coś się ożywi czy
                    wątek zostanie uśmiercony, bo naprawdę trochę to dziwne ż e nikomu
                    niechce się pisać gdzie w czesniej nie można było nadążyć z
                    czytaniem ??? surprised)

                    Dziewczynki już pewnie przygotowania do balu (te które idą) pełna
                    parą. Ja jutro mam na 16 fryzjera, a potem szykowanko i w tany, a
                    co wink))

                    A tak wokół tematu to powoli chyba szykuje się u mnie owulka, ale
                    nie czuję tak jajników jak w tamtym cyklu, więc co cykl to inne
                    objawy ehh.
                    Trzeba się już przyzwyczaić no cóż.

                    Dla wszystkich biernych i czynnych forumowiczek pogaduch przesyłam
                    najlepsze życzenia noworoczne, wiele radości i spokoju w nowym roku,
                    pogody ducha i spełnienia wszystkich marzeń. Do przyszłego roku
                    kobitki smile)
                    • hol-cia Re: niedziela 30.12.07, 22:33
                      A mnie brzuch boli. Najprawdopodobniej od pizzy. Mój mąż robi pyszną
                      pizzę i nie mogłam się oprzeć, a teraz cierpię, bo niestety nie
                      mogę jeść ciasta drożdżowegosad(
    • madziuchna23 Sylwestrowo (-: 31.12.07, 09:29
      Witam
      No i roczek się skończył, może nowy przyniesie coś lepszego.
      Spokojnie tu na naszym wątku ale nie ma co się dziwić, myślę, że po
      nowym roku ruszymy pełną parą ((-:
      Holcia Ty żarłoczku, wiesz można podobno robić pizzę na półkruchym
      cieście ale to nie to samo (-:
      Kaczuszko a coś Ty sobie za boreliozę wymyśliła? Skąd Ci się to
      wzięło? Zmarwiłaś mnie kochana, a dzidziusia się doczekasz, sama
      mówiłaś, że wszystko w swoim czasie. Teraz się lecz, organizm
      odpocznie i będzie dobrze ((-:
      Agajg widzę, że humorek dopisuje (-: bardzo się cieszę ((-:
      przepraszam za wścibstwo, ale wiecie już co dalej czy się jeszcze
      zastanawiacie?
      U mnie na 90% jest po owu, teraz długie czekanie czy z tego spontana
      wyjdzie coś pozytywnego (-:
      • 74agajg Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 10:54
        Holcia żarłoczku, ale wcale się nie dziwięsmile))) Człowiek to jednak
        taki głuptasek , a dziecią się dziwimy smile)) Nic to napewno
        przestanie boleć a podniebienie skorzystało smile))
        Madziu cóż decyzji cały czas brak, jakoś tak czas leci, na razie
        czekam na @ potem się zobaczy co nam Nowy Rok za pomysły
        przyniesiesmile))
        Tym co szykują się na bale życze udanej zabawy.
        • madziuchna23 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 11:10
          A ja dzisiaj nadrabiam wszelkie internetowe czytanie, mąż w pracy,
          na bal się nie wybieramy, luzik (-:
          • ewciapo Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 11:35
            A u mnie totalna beznadzieja.Wybieramy się na bal,ale sama nie wiem czy się
            cieszę,czy nie.Dziś mam 4 dc, w piątek nawiedziła mnie bardzo niespodziewanie
            @,bo w 27 dc.Poprzedni cykl miał 36 dni i jak tu trafić w ten właściwy dzień.

            Już nic z tego nie wiem,w przyszłym tyg.jadę do lekarza to będzie 13 dc i ma mi
            zrobić usg żeby zobaczyć co z owulacją.

            Moim największym problemem jest jednak to,że ja non stop o tym myślę,nie
            potrafię sobie z tym poradzić.Mąż wspominał coś o psychologu,może faktycznie bym
            musiała się wybrać.Dziewczyny powiedzcie dlaczego to takie trudne?

            Ja liczę na ten Nowy Rok, może przyniesie więcej szczęścia,czy my aż tak wiele
            chcemy?
            • iwonka_81 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 11:48
              Cześć Kochanesmile

              Przepraszam, że dopiero dziś piszę ale miałam małą awarię internetu
              i dopiero od wczoraj działa. Coś się popsuło.

              * Kaczuszko Kochana ja też Ci życzę uśpionej wersji tej choroby. No
              i tego byś szybciutko ją wyleczyła.
              * Madzia trzymam kciuki za udany spontaniczny cyklsmile
              * Holcia ja też jestem łakomczuchem i też lubię pizzęsmile
              * Kota, tak jak dziewczyny pisały może rzeczywiście ta @ wcale nie
              przyjdzie. Oby tak było!

              U mnie bez większych zmian. Średnio się czuję, mdłości i nawet
              wymioty. A w środę wracam do pracy, niestety... chociaż myślę czy
              nie wziąć urlopu do końca tygodnia.

              A dziś też siedzimy w domu, przychodzą znajomi i mam nadzieję, że
              będzie miło. Teraz szykuję jakieś sałatki i inne duperele.
              • 74agajg Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 12:12
                Madziu czyli odpoczywasz smile))
                Ewcia cóż myslę że luz trzeba znaleźć w sobie, co do psychologa to
                ja się nie nadaję, ale to Ty musisz podjąc decyzje, mam nadzieję że
                Nowy Rok przyniesie same dobre rzeczy smile))
                Iwonka duzo zdrówka, a czemu nei pójdziesz na zwolnienie jak się źle
                czujesz ????
                A reszta milczy jak zakleta, strasznie te nasze koleżanki
                zapracowane, mam nadzieję że po Nowym Roku wrócą, ale za to mnie
                bedzie pewnei mniej bo wracam do pracy. A tak mi się nie chce, że
                szok.
                • vivianna_82 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 12:17
                  wszystkim forumowiczkom, zyczę udanego wieczorku i nocy dzisiaj - czy to w domu,
                  czy na balu, cy jeszcze gdzies indziej. I żeby Nowy Rok był lepszy od
                  poprzedniego!!! a oto przepis:
                  Wziąć dwanaście miesięcy, obmyć je do czysta z goryczy, pedanterii i
                  lęku. Podzielić każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, żeby starczyło
                  akuratnie na rok. Każdy dzionek przyrządza się oddzielnie, biorąc po
                  jednej części pracy i dwie części wesołości i humoru. Dodać do tego należy
                  trzy kopiaste łyżki optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarnko i ironii i
                  szczyptę taktu. Następnie masę tę oblewa się obficie miłością. Gotowe
                  danie należy ozdobić bukiecikiem drobnych uprzejmości i podawać
                  codziennie z pogodą ducha i filiżanką ożywczej herbaty.

                  POZDRAWIAM!!!
                  • biedronka1969 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:13
                    Ja rowniez wiatm Sylwestrowo smile
                    Niestety my siedzimy w domu,sami,bo ja zle sie czuje sad
                    Zoladek boli mnie wieczorami strasznie,ale to sa po prostu uroki ciazy,ja tak
                    przechodze.Oby tylko dzidzius byl zdrowy,to juz reszta jest niewazna.
                    Kaczusiu dobrze,ze sie odezwalas.I dobrze,ze robisz badania,bo przynajmniej
                    wiesz na czym stoisz i wreszcie wyleczysz wszystko i bedziesz mogla spokojnie
                    podjac nowe,udane! starania.Oczywiscie lepiej by bylo nie chorowac,ale skoro juz
                    tak wyszlo,to dobrze jak najszybciej sie tego pozbyc.
                    kotka dojechalas? Co u Ciebie?
                    Wszystkim zycze Szczesliwego Nowego Roku 2008!!!!! Oby byl lepszy i obfitszy!!!!
                    we wszystko smile)) (oprocz @) he,he...
            • madziuchna23 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:18
              Ewciu kochana, jeśli mogę coś poradzić, to przede wszystkim trzeba
              sprawdzić, czy po prostu nie trafiacie, czy jest jakaś inna
              przyczyna. Dziwne masz te cykle, czy to tak jednorazowo czy zawsze
              takie poplątane? Z tymi cyklami to też nie takie proste, bo nam może
              się wydawać że przyszła @ a to tylko krwawienie śródcykliczne.
              Dlatego najważniejsze wydaje mi się sprawdzenie czy dochodzi do
              owulacji, a potem nauczenie sie obserwować żeby wiedzieć kiedy są te
              dni płodne. Nie jestem fanatyczką temperatury ale już z
              doświadczenia wiem, że potarfi dużo pokazać. A z psychologiem daj
              sobie spokój, lepiej wydac pieniążki na romantyczne sam na sam z
              mężem ((-:
              powodzenia
              • iwonka_81 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:48
                A ja właśnie wróciłam ze sklepu. Poszłam po ostatnie drobne zakupy a
                spędziłam tam prawie godzinę. Tyle ludzi, że aż koszyków brakło...
                szok!

                Aguś wizytę u swojego gin mam 9 stycznia i wtedy pewnie poproszę o
                zwolnienie. A tak po za tym to ja 19 listopada dopiero wróciłam do
                pracy po ponad półtora roku przerwy i troszkę się boję. Chociaż
                wszyscy mi w pracy mówią, że jeśli potrzebuję to mam droge otwartą...
              • kaczucha31 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:53
                Witam Wszystkich!

                Ewcia, ja myślę jak Madzia. Porządna obserwacja cyklu, najlepiej
                monitoring, jeśli sama sobie nie dajesz rady. Mierzenie tempki może
                sporo rozjaśnić. No i staraj się jak możesz wziąść na luz. Młoda
                jesteś, kobieto, masz kupę czasu na dzieci. I na pewno przyjdą wink
                Niewykluczone, że masz jakiś problem, dlatego dobrze przyjrzeć się
                owulce na usg. Ale pamiętaj, zeby to miało sens, to trzeba
                monitorować co 2, 3 dni w okolicy czasu jajeczkowania. Pęcherzyk
                potrafi się szybko wchłonąć i wtedy dłuższa przerwa w badaniu
                zaprzepaści całe podglądanie.
                Jeśli wszystko gra, to warto przyjrzeć się i chłopakom męża, o ile
                jeszcze się nie badał.
                Daj sobie spokój z psychologiem. Trzeba działać i starać się, albo
                odkryć przyczyny niepowodzeń. Lepiej fundnąć sobie jakiś totalnie
                absorbujący wyjazd. Życzę żeby w nowym roku spotkało Cię szczęście!

                Kota, właśnie, dojechałaś? Odezwij się po powrocie, czy wszystko w
                porządku. I co z okresem? Nie ma? wink)

                Madziu, też czekam na rezultaty Waszych starań smile Ja miałam
                przymiarkę do owulki, ale chyba jeszcze jej nie było. Z
                przyzwyczajenia obserwuję, coby nie wyjść z wprawy wink Boreliozę
                mam, bo pogryzły mnie kleszcze na Mazurach sad Wiele lat temu. Zanim
                jeszcze robiło się na ten temat szum. Zrobiłam badanie, bo okazało
                się, że mój tata jest chory, jego też pogryzły. Polecam to badanie
                każdemu, kogo kiedyś te robale pokąsały.

                Biedroncia, Iwonka, Anamabe trzymajcie się dzielnie wink Mam
                nadzieję, że maluszki nie będą Was męczyły całą ciążę i że niedługo
                te objawy trochę złagodnieją.

                Wszystkim Wam życzę dobrej zabawy dziś w nocy i samego szczęścia w
                Nowym Roku. Spełnienia marzeń, kochane. A jeśli któraś z Was wierzy
                w ukryte znaczenie liczb, to nadchodzący rok zwiastuje
                podobno "początek" (bo po zsumowaniu daje 10, a 1+0=1, a 1 to
                właśnie początek) To dobry czas na rozpoczynanie nowych etapów w
                życiu wink. POWODZENIA! big_grin
                • ewciapo Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 15:19
                  Dzięki dziewczyny za pomoc,na Was zawsze można liczyć.A jeśli chodzi o męża to
                  on na pewno w tym roku będzie się badał.
                  Dziewczyny, udanego Sylwestra do białego rana i dużo miłości, radości i ciepła
                  rodzinnego w nadchodzącym wielkimi krokami Nowym Roku.
                  • czarna_kota Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 15:36
                    Witam Sylwestrowo!!!
                    Jestesmy na miejscu!! Dziekuje za wszystkie mile slowa! Jestescie
                    Kochane!! Przyjechalismy o 3. nad ranem. Troche sie przespalismy,
                    bylismy w sklepie po szmpanasmile a teraz musze ogarnac wszystko po
                    podroy i troche sprzatnac bo ma przyjsc do nas ika osob na
                    Sylwetsra. Nie wiem czy my w ogole wytrwamy do polnocy hehehe ze
                    zmecznia ale sproujemysmile
                    Zycze WAM wszystkiego co NAJLEPSZE! NAJPIEKNIEJSZE! NARADOSNIEJSZE!
                    i NAJWAZNIEJSZE W NOWYM 2008 ROKU!!!! Niech kzdej z Was spelnia sie
                    marzenia, zwlaszcza to JEDNO, ktore nas tu polaczylo!!!
                    Jestescie Wspaniale i dziekuje za to ze jestescie!!!!
                    Wszystkim, ktore juz nosza swoje malenstwo pod sercem zycze zdrowka,
                    milego oczekiwania i slicznego dzidziusia za kilka miesiecy!!
                    A wszystkim starajacym sie, zeby nowy rok przyniosl upragniona
                    dzidzie!!!
                    Zdrowka dla Wszystkich! Niech wszystkie chorobska i infekcje ida
                    precz!!!


                    A mnie @ na pewno dzis nawiedzi! Pozno bardzo ale od wczoraj ja
                    czuje. Wczesniej nie czuam nic. Chyba mi sie po prostu strasznie
                    cykle wydluzylysad( No ale za chwile NOWY ROK i NOWA NADZIEJA i nie
                    zamierzam sie niczym martwic!!!

                    Wspanialej, Szampanskiej Sylwestrowej Nocy!!!

                    Buziaczki dla Was wszystkich Kochanesmile*****
                    • gambo Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 16:00

                      Witajcie dziewczynysmile
                      Kaczusiu bardzo mi przykro,że te chpróbsko Cie dopadło, Zyczę aby
                      szybko z Ciebie wyszła.
                      Ja mam dzisiaj 23dc i jak narazie bez plamień. Luteina chba pomaga.
                      Zrobiłam tez sobie test ale oczywiście 1 krechasad MOże za
                      wczesnie ... No cóż może w nowym Roku sie uda.
                      My balujemy z sąsiadami i ich znajomymi i naszymi dzieciaczkami.
                      Zyczę Wszystkim spełnienia swoich Najskrytszych marzeń.
                      Czarodziejskiej Nocy życzę
                      Pozdrawiam
                      • anamabe Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 17:58
                        Witam Sylwestrowo smile)

                        I na poczatek zycze Wam wszystkim spelnienia najskrytszych marzen w Nowym 2008
                        Roku. smile)

                        My tez juz jestesmy w domu, ktory i po ciezkich bojach udalo nam sie doprowadzic
                        jako tako do ladu. Sylwestra spedzamy kameralnie nad serowym Fondue i przy
                        swieczkach i ogromniastej butelce szampana (0,3 L)..smile)) Moje mdlosci jakby sie
                        nasilily i gorki przestaly pomagac...na sama mysl robi my sie nie dobrze. Na
                        cale szczescie na mdlosciach i pryszczach sie konczy (ale sa tragiczne mowie Wam
                        mam je nawet na brzuchuwink)) ale nie narzekam, bo az tak bardzo uciazliwe to
                        wszystko nie jest...Pocieszam sie, ze z dzidzia musi byc wszystko ok smile). Ach
                        znowu bym zapomniala...reakcja tesciowej na koszulke (z ich z djeciem i podpisem
                        'My Gradma and Grandpa rock!"): "super, a gdzie druga?"smile)). Siostra meza ma
                        blizniaczki i tesciowa myslala, ze to dla nich prezent dopiero tesc zalapal
                        smile)). Wszyscy sie bardzo ucieszyli i dzielnie nam kibicuja.smile)

                        Kaczusia przykro mi z powodu tego obrzydliweo chorobska, zycze Ci zeby kuracja
                        przebiegla blyskawicznie...

                        Kotka fajnie, ze ju jestescie na miejscu...czy u Was tez dzisiaj bylo takie
                        szalenstwo w sklepach, bo u nas ledwie mozna bylo sie przepchacsmile)

                        Vivi, Ona, Madzia, Ewcia i wszystki inne starajace sie, zycze Wam zeby Nowy Rok
                        przyniosl Wam to czego tak bardzo pragniecie.

                        Biedroneczko...sprobuj skorke od chleba, mojej mamie pomagalo ja jescze nie
                        probowalam, no i podobno nasiona slonecznika niektorym pomagaja, na mnie
                        dzialaja z przeciwnym skutkiem. Swoja droga to zabawne, ze mowi sie o porannych
                        mdlosciach a mi tez bardziej dokucza wieczorem.

                        Iwonka, dbaj o siebie i dzidzie.

                        Buziaczki dla wszystkich...
                      • anamabe Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 18:00
                        Holcia, Ty tez oczywiscie smile)) (dbaj o siebie) i niczym sie nie przejmuj, bedie
                        dobrze...

                        Gambo, zaciskam kciuki za powodzenie smile).

                        Agus, a ja mysle, ze u Was decyzja juz zapadla...wink
                        • 74agajg Re: Nowy Rok 01.01.08, 13:37
                          To ja się witam Nowo Rocznie smile))
                          Dziewczyny, żeby nam się dobrze żyło w tym nadchodzącym roku a nasz
                          buźki były zawsze usmiechniętesmile))
                          I mam nadzieję że teraz już bedzie znowu gwarno smile))
                          Choć z drugiej strony nie za bardzo mnie to cieszy, bo wracam do
                          pracy i będę miała dużo do czytania hihihihi.
                          Iwonka Ty się pracą nie martw tylko dbaj o siebie i fasolkę, i jak
                          nie masz sił to idź na zwolnienie, przecież nikt nie mówi że musisz
                          na nim siedzieć do końca ciązy.
                          Pozdrawiam Was gorąco i życze samych trafnych decyzji w tym Nowym
                          Roku smile))A sobie życze więcej zdecydowania.
                          • madziuchna23 Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:40
                            To ja też witam noworocznie (-:
                            My dzisiaj od szóstej na nogach bo sąsiedzi poszli na imprezę a
                            zapomnieli wyłączyć radio-budzik, a w naszych blokach to się niesie
                            jak diabli, czyli rozumiecie (-:
                            Anamabe, żebyś Ty widziała moje pryszcze!!! na buźce, calutkim
                            dekolcie i teraz jeszcze na plecach, tylko, że ja (chyba) w ciąży
                            nie jestem...hehehe a wiesz, że pryszcze to podobno na chłopaka się
                            robią?
                            Agajg życzę dobrego decydowania, a Wam wszystkim pogodnych dni,
                            tygodni imiesięcy ((-:
                            • anamabe Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:45
                              No wlasnie nie wiem dlaczego wszyscy mowia, ze bedzie chlopak...bo nie ciagnie
                              mnie na slodkie, tylko kwasne i miesa mi sie bardzo chcesmile) Moi rodzice tez
                              stwierdzili, ze jak mysla o naszym malenstwie to mysla o chlopcu, ale tata
                              przyznal sie ze to pewnie dlatego, ze mu sie bardziej chlopiece zabawki
                              podobajawink). Zobaczymy, najwazniejsze zeby wszystko bylo dobrze.smile)

                              Pozdrawiam serdecznie Noworocznie.
                            • gambo Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:53

                              Witajcie serdecznie w Nowym Rokusmile
                              My balowalismy z sasiadami do godz. 4.00. Było bardzo Sympatycznie.
                              Sąsiedzi postanowili starać sie o drugie dzieckosmile
                              U mnie dzisiaj 24dc i jutro ostatni dzień luteinki. pewnie jak
                              odstawie to odrazu popłynęsad
                              Wczoraj jedna dziewczyna (znajomi sąsadów )wywróżyła mi że nasze
                              nastepne dziecko będzie dziewczynkąsmileI że będxziemy mieć tylko
                              dwójkę, Niestety nie wywróżyła kiedysad
                              A sąsiadce nic nie wyszło i zrobiło jej sie przykrosadWyszło jej że
                              będzie mieć tlko 1 maja teraz córeczkę. To były tylko żarty ale
                              wiecie jak jest po kilku kieliszkach...
                              Zycze Wam miłego dnia i duzo zdrówkasmile Pozdrawiam
                              • gambo Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:57

                                Anamabesmile Ja jak byłam w ciąży z synkiem to przestałam jeść słodycze
                                i pić kawę tyko te dwie rzeczysmileNormalnie słodycze uwielbiam smile
                                • madziuchna23 Re: Nowy Rok 01.01.08, 15:12
                                  hmmm, ja przez większą część ciąży to nie umiałam się uwolnić od
                                  grejfrutów, dlatego jak lekarz zaczął się martwić że zamiast
                                  przybierać to chudne to mu powiedziałam, że jakby jadł same
                                  grejfruty i pił niesłodzone soczki to też by chudł, i się
                                  odczepił...hihihi
                                  Gambo Ty się wróżbami nie przejmuj, mi nigdy dzieci nie wychodziły a
                                  proszę, jest (-:
                                  • biedronka1969 Re: Nowy Rok 01.01.08, 18:20
                                    Witam w Nowym Roku!!!!
                                    Zycze wszystkim spelnienia marzen,zdrowia i duzo usmiechu!!!!
                                    Jakos przetrwalam Sylwka choc bylo ciezko.Na gorze sasiedzi balowali do 6 rano a
                                    ja sie zwijalam przez mdlosci i bol zoladka sad Ja wiem,ze juz nudze wciaz z tym
                                    samym,ale co mam zrobic jak nic innego juz od 3 tygodni nie odczuwam sad(( Chyba
                                    dostane bzika.A dzis jeszcze mnie glowa boli...Po prostu rewelacja.
                                    Aga ja Ci zycze,zeby Twoja decyzja byla pozytywna!
                                    Kotka Tobie,zeby @ jednak nie przyszla!
                                    Anamabe zycze przede wszystkim zdrowej dzidzi,ale jak ma byc syn to niech bedzie!!!
                                    Kaczuszko zdrowiej szybko i do dziela,zobaczysz,ze sie uda.
                                    Iwonka i Holcia Wam tez zdrowej dzidzi i spokojnej ciazy.
                                    Vivi,madzia,gambo,ewciapo,ona,aniagor,mini,udanych staranek i pieknych Fasolek i
                                    to jak najszybciej!!!!
                                    Chyba nie pominelam zadnej z naszej wspanialej ekipy? Ale jesli mi sie
                                    zdarzylo,to prosze wybaczyc ciezarnej smile
                                    Jeszcze paietam o amelyn,ale ona juz o nas chyba zapomniala sad
                                    A Grochalci specjalne zyczenia,zeby jak najszybciej minelo pol roku (juz chyba 5
                                    miesiecy),zeby sily i cierpliwosc jej nie opuszczaly,a dobry humor codziennie
                                    dopisywal.Groncia wracaj do nas,bo juz Nowy Rok sie zaczal!!!!!!!
                                    • madziuchna23 Czarna 01.01.08, 19:27
                                      Co z tą @? Czekam na wieści
                                      • 74agajg Re: :)))) 01.01.08, 19:37
                                        Widze że już Nowy Rok i się ruszyłosmile))
                                        A ja szykuję się do pracy i zastanawiam się jak jutro wstanę - oj
                                        bedzie ciężko. Nic trzeba się zmierzyć z brutalną
                                        rzeczywistością smile))
                                        • ona01 Nowy Rok 01.01.08, 19:58
                                          O jak miło poczytać co tam u Was po tak długiej ciszy smile)

                                          Widzę że wszytskie wróciły po "balowaniu" smile)) sylwestrowym, całe i
                                          zdrowe.
                                          Oby cały 2008 rok był dla każdej z nas bogaty w dobre, bocianie
                                          wieści.

                                          Gambo jak synek? Bo mojego teraz coś dopadły, jutro zamiast do pracy
                                          to do przychdni, ehhh, oby to nie było coś oskrzelowo płucnego, bo w
                                          sumie ma tylko kaszel suchy i gorączkę tak do 38,2, ale kto wie sad

                                          Dobrze że forumowe cięzaróweczki są w formie, nawet mdłościowej, ale
                                          to forma ciążowa przecież, a potem będzie lepiej wink

                                          No własnie a u mnie w tym cyklu to ja już nie wiem czy ja mam,
                                          miałam, czy będę miała owu bo nic nie czuję, a dziś 12 dc. Temki nie
                                          mierzę bo sobie odpuściłam, chcę jak najmniej poświęcić czasu na
                                          wszelkie plany i czynnosci związane z zajściem w ciążę. W następnym
                                          cyklu zaczynam kolejny etap obserwacji cyklu i leczenia dalszego,
                                          trapi mnie ta sytuacja bo wóczas napewno będę intensywnie o tym
                                          myślała sad
                                          Tak sobię myslę ewcia że w sumie nie ma złotego środka na
                                          spontaniczne podejscie do tematu i bądź tu człowieku mądry.


                                          Młego wieczoru i nocki smile

                                          • anamabe Re: Nowy Rok 02.01.08, 08:23
                                            Witam WAs Porannnie! Ja juz wrocilam na ziemie, po swiatecznym leniuchowaniu.
                                            Jestem juz spowrotem w pracy i na Dzien Dobry znalazlam poprawiony raport z
                                            projektu...sad Jak zwykle tysiac poprawek...No nic to powolutku zabieram sie do
                                            roboty i zycze Wam milego dnia.
                                            • madziuchna23 Re: Nowy Rok 02.01.08, 09:37
                                              To ja sie witam już normalnie z kawką. Dzisiaj mam jeszcze wolne ale
                                              od jutra do pracy, dobrze że za tydzień ferie ..hehehe...
                                              dziewczyny mam pytanie, czy może wypryszczyć na owulację? Bo u mnie
                                              mniej więcej właśnie tak wyglądało, zaczęło sie przed nieudanym
                                              podejściem do owu, później się nasiliło. Teraz jestem już 6 dni po
                                              owu i pryszcze sobie poszły jak ręką odjął. To chyba z jakimiś
                                              hormonami ma związek, jak myślicie?
                                              • anamabe Re: Nowy Rok 02.01.08, 10:09
                                                Oczywisicie, ze pryszcze maja zwiazek z hormonami. Ja akurat w okolicy
                                                jajeczkowania mialam ladna cere, a dopiero potem zaczelo mnie wypryszczac, ale
                                                pamietam, ze jak mialam rozregulowany cykl kiedys i przez 3 miesiace nie mialam
                                                @, przypuszczalnie tez brak owulacji, to tez mialam straszne problemy z cera.
                                                Dlatego tez tabletkki anty pomagaja na cere, bo reguluja gospodarke
                                                hormonalna...Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro tabletki anty wprowadzaja
                                                organizmw stan sztucznej ciazy, a ja nie mialam problemow z cera biorac
                                                tabletki, to dlaczego tak strasznie mnie wysypalo jak juz rzeczywiscie jestem w
                                                tym blogoslawionym stanie wink). Czy moze, to sie zmienia z czasem razem z
                                                gospodarka hormonalna??
                                                • iwonka_81 Re: Nowy Rok 02.01.08, 10:28
                                                  Witam Kochanesmile)
                                                  Ale ponury dziś dzień, nic się nie chcę. Dziś powinnam iść do pracy,
                                                  ale zapisałam się do internisty i liczę, że da mi zwolnienie.
                                                  Chociaż do terminu wizyty u gin (9.01). Oj mam nadzieję, że się udasmile

                                                  A tak po za tym to troszkę posprzątałam w mieszkanku i chyba zrobię
                                                  sobię kawkę.

                                                  * Anamabe ja też mam dziwne krosty, na dekoldzie, brzuchu i nogach.
                                                  Też się zastanawiam skąd to się wzięło. A i jeśli chodzi o mdłości
                                                  to u mnie też porannymi ich nie można nazwać.
                                                  * Kota trzymam kciuki by @ nie przylazła!

                                                  Wszystkim pozostałym kobitkom życzę miłego dzionkasmile
                                                  • vivianna_82 Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:17
                                                    Witajcie dziewczynki, już całkiem w Nowym Roku, bo wczoraj to jednak tak tylko
                                                    jedną nogą, nie? wink
                                                    w sylwestra bawiliśmy się na balu, było naprawdę fajnie! wczoraj wieczorkiem
                                                    dopiero pojechali znajomi, więc ja dzisiaj muszę posprzatać mieszkanie - bo
                                                    wiecie jak to jest jak w jednym mieszkaniu, w pospiechu 6 osób na raz szykuje
                                                    sie na imprezę... wink a do tego mogę miec kolędę dzisiaj, albo jutro, albo
                                                    pojutrze. Dokładnie nie wiemy, bo chodzimy do innego kościoła niż nasz
                                                    parafialny wink od znajomych dowiedzieliśmy się że nasza ulica na pierwszy rzut, i
                                                    chca ją cała do końca tygodnia, a na ogłoszeniach dokładnie nie napisali kiedy
                                                    który numer, tylko, że ministranci będą informować, wiec muszę być przygotowana,
                                                    bo jak przyjdzie ministrant i powie - za godzinę będzie ksiądz to choćbym bardzo
                                                    chciała - nic nie zrobię wink
                                                    Po tym ferworze ostatnich dni się nagle dzisiaj zorientowałam że to 10dc już
                                                    więc pomału by chyba trzeba było się przymierzac do jakichś staranek, nie? smile
                                                    jakoś w tym mies nie licze tego wszystkiego, niby temp sobie zmierzę, ale tez
                                                    bez jakiegos wększego ciśnienia wink może tak będzie lepiej? do tej pory miałam
                                                    czym zając myśli, zobaczymy jak będzie teraz smile
                                                    pozdrawiam Was przedpołudniowo!
                                                    a co u Czarnej_Koty? dostała już tą @ czynie? smile)))) oby nie...
                                                  • vivianna_82 Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:21
                                                    zapomniałam jeszcze Wam wspomniec, że wczoraj po 13 żona kolegi mojego męża
                                                    urodziła córeczkę! fajnie co nie? taki Noworoczny Dzidziuś!!! smile))
                                                  • aniagor Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:19
                                                    Cześć dziewczynki!!!
                                                    Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla was i waszych najblizszych!!!!
                                                    My sylwestra spędziliśmy na małej imprezce ze znajomymi, bardzo fajnie było smile
                                                    Kaczuszko bardzo mi przykro, ze to cholerstwo cie dopadło
                                                    sad Ale wezmiesz sie za leczenie i szybciutko powrocisz do staranek.
                                                    Ja tez byłam strasznie zdołowana, ze musimy zrobic przerwe na ponad 2 miesiace, a juz mineło i znowu sie staramy.
                                                    Biedroneczko, z tymi mdłościami to niestety cięzka sprawa, kazdemu pomaga cos innego. Po prostu trzeba probowac, wyczytalam ze czesto pomagaja krakersy smile
                                                    Kota, Madziuchna zycze zeby @ nie przyszła, a wszystkim staraczkom oczywiscie owocnych staran smile
                                                    Buziaki dla wszystkich
                                                  • hol-cia Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:58
                                                    Witam Was kochane!
                                                    Widzę, że już się ożywiło, znowu będzie sporo czytaniasmile).
                                                    U mnie wszystko w porządku, jutro mam wizyte na 14.45, mam nadzieję,
                                                    że się dowiem, że krwiaki się zmniejszyły albo wchłonęły. zobaczymy.
                                                    na razie wciąż leżę i łykam ten utrogest.
                                                    pozdrawiam cieplutkosmile
                                                  • biedronka1969 Re: Nowy Rok 02.01.08, 12:34
                                                    Witam smile
                                                    U mnie nic nowego.Musze doprowadzic mieszkanie do porzadku i ugotowac
                                                    obiadek,ale nic mi sie nie chce sad
                                                    Pozdrawiam wszystkie kolezanki i zycze milego dnia smile
                                                  • ewciapo Re: Nowy Rok 02.01.08, 12:35
                                                    Witam dziewczynki w Nowym Roku!
                                                    Ja jeszcze dochodzę do siebie po balu.Już dawno tak długo nie byłam na żadnej
                                                    imprezie, wróciłam do domu o 6 z bratem męża,a mój mąż jeszcze został ze
                                                    znajomymi i wraz z ojcem i bratem zamykał salę o godz 7.Ja już nie dałam
                                                    rady,wiecie jak to jest nowe buty...
                                                    Fajnie było,no ale cóż szybko zleciało.Wczoraj mało co spałam,bo spaliśmy u
                                                    rodziców,a tam cała chałupa dzieci,no i nas pobudzili.Za to wieczorem już we
                                                    własnym mieszkanku poszliśmy spać o 20.30.Jednym słowem impreza bardzo udana.
                                                    A wiecie co, dzisiaj wpadłam na pewien pomysł,bo mój mąż ma jutro urodzinki (30
                                                    lat) i zrobię mu niespodziankę.Zamówiłam już tort,upiekę ciasto, biszkopt
                                                    właśnie wyjęłam z piekarnika.Zrobię jeszcze coś do jedzonka,muszę kupić balony
                                                    żeby przyozdobić dom.Zaproszę rodzinkę tak żeby on nic nie wiedział,taki mały
                                                    spisek.Jutro mam wolne,a mąż idzie do pracy,więc mam trochę czasu aby wszystko
                                                    przygotować.Zobaczymy w jakim będzie szoku jak przyjdą goście.
                                                    *Biedronko przykro mi z powodu tych mdłości,mam nadzieję,że nie potrwa to już
                                                    zbyt długo.
                                                    A tak w ogóle to wszystkiego dobrego w tym roku,spełnienia marzeń,zero zmartwień
                                                    i wspaniałych bobasków.
                                                    Ja za niedługo do pracy,ale mi się nie chce,najgorzej po takiej przerwie wbić
                                                    się w rytm.Miłego dnia!
                                                  • anamabe Re: Nowy Rok 02.01.08, 13:17
                                                    ha, ha, Ewcia no to sie wybalowalas...Ja tam juz od 2 w nocy slodko drzemalam, a
                                                    mezulek gral jeszcze do 4 nad ranem w jakas gre smile). Musze przyznac, ze
                                                    wyrozumialy jest dla mnie ostatnio.smile

                                                    Biedroneczko, mi tez nic sie nie chce, ale jakos musimy sie zmobilizowac, choc
                                                    wiem, ez to nie latwe. Na pocieszenie powiem Ci ze mnei tez meczy bol glowy juz
                                                    3 dzien...Na cale szczescie nie caly czas. Mocne postanowienie noworoczne, jak
                                                    najszybciej skaczyc ten zakichany doktorat i spadac z tej katedry, bo za czesto
                                                    skacze mi tu cisnienie...Tak mi tylko przyszlo do glowy, jak dobrze pojdzie
                                                    bronic bede sie w kwietniu, a nasz dzidzius razem ze mna smile).
                                                  • madziuchna23 Re: Nowy Rok 02.01.08, 13:20
                                                    Proszę, jak wątek odżywa ((-:
                                                    Holcia cieszę się, że czujesz się dobrze i naprawdę mam nadzieję, że
                                                    jutrzejsza wizyta będzie udana
                                                    Ewciu, tak trzymać, jak najwięcej radości i spontaniczności a będzie
                                                    dobrze (-:
                                                    Biedronciu, ja miałam mało mdłości w ciąży ale pomagały mi sucharki,
                                                    tak po prostu, a mojej siostrze lekarz zalecił prenatal z dodatkiem
                                                    imbiru i też pomagało a ona miała mdłości cały czas. I uśmiechu
                                                    życzę (-:
                                                    Czarna, gdzie jesteś?
                                                    I proszę oddać mi Kaczuszkę, bardzo się stęskniłam
                                    • grochalcia Re: biedronciu 02.01.08, 16:16
                                      gdybym mogla to bym Cie wysciskala...chociaz wirtualnie..bo Ty mi zawsze humor
                                      poprawiasz...
                                      • gambo Re: biedronciu 02.01.08, 17:50

                                        Witajciesmile
                                        Ja ma urlopik do końca tygodnia ale czasami muszę wysłać jakieś
                                        maile...
                                        Ona mój synek rozłozył sie na świeta był lekarz po a sama zaczęłam
                                        go leczyc wczesniej dałam mu baktrim, inhalacje, euresoal i tak
                                        lekarz kazał zostawić. teraz jest już duużo lepiejsmile
                                        I mnie dzisiaj jest 25dc i chyba nie wezme tekj ostatniej luteiny
                                        poniewaz zaczęłam plamićsad Juz nic nierozumiem i tak pozatym to
                                        szkoda słów...sad
                                        Dziewczyny pozdrawian Was sredecznie i jeszcze raz wszystkiego
                                        najlepszegosmile
                                        • 74agajg Re: po pracy 02.01.08, 21:18
                                          I ja dotarłam do was po pracy, oj cięzko się wstawało i już mi
                                          głowka leci, więc zaraz zmykać lulać. Na szczęscie jakos przezyłam
                                          dyżrek choć było sporo zamieszania, ale dałam radę.
                                          Bardzo się ciesze że już jest gwarniej i mam nadzieję że ten Nowy
                                          Rok będzie dla nas bardzo szczęsliwy smile)))
                                        • kaczucha31 Re: biedronciu 02.01.08, 21:39
                                          Witam Wszystkich i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! smile)
                                          Oby przyniósł nam dużo dzieci! wink
                                          Madziuniu, jestem, słonko. Dziś mąż wrócił do domu a ja sobie
                                          zostałam u rodziców w Wawie jeszcze na kilka dni, a co! Mąż
                                          wystartował z lotniska, a ja do kina i zaliczyłam kilka seansów big_grin
                                          a potem na zakupy. Jutro połażę po galeriach i muzeach. Na później
                                          zostaną mi tylko spotkania ze znajomymi.
                                          Czekam na wynik drugiego badania, ale wydaje mi się, że nieaktywne,
                                          bo nie mam objawów. Za to mój kuzym ma wszystkie objawy aktywnej
                                          boreliozy i pognałam go na badania dzisiaj. Coś mi się zdaję, że on
                                          chory i to zaawansowanie sad(
                                          Że też takie świństwo żyje na tym świecie.

                                          Mam drugą przymiarkę do owu, teraz czekam na wzrost tempki. A Ty
                                          Madzia który masz dzień cyklu?

                                          Gambo, mówisz, ze plamisz, ale tym razem w 25dc, a nie w 22, a to
                                          już coś. Chyba Ci luteina wzmocniła II fazę, a to dobrze. Trzymam
                                          kciuki, na pewno niedługo się uda.

                                          Kota, gdzie jesteś? Już na miejscu? Jak tam spotkanie piesków z
                                          kocicą? smile)) Pewnie niezły harmider, co?

                                          Biedroneczko, trzymaj się dzielnie. W nagrodę za te męki będzie
                                          niedługo mały człowieczek smile
                                          Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie.
                                          • 74agajg Re: :)))) 02.01.08, 21:56
                                            To ja już powiem dobranoc i idę spać, trzeba przestawić organizm na
                                            pracujący smile)))
    • madziuchna23 Z dobra herbatką 03.01.08, 07:53
      cześć dziewczyny
      Dzisiaj witam Was z herbatką bo mój żołądek nie przyjmuje kawy, coś
      chyba namieszałam za bardzo przez święta. Kaczuszko cieszę się że
      jesteś i że aktywnie (-: spędzasz czas w domu. Ja mam 25dc i chyba 7
      dni po owu, czyli jakiś krótszy cykl ale i tak nie wiem kiedy @ się
      spodziewać. Liczę tak koło 11stego.
      Agajg widzę, że decyzja podjęta (-: no i pięknie ((-:
      Zaraz wyruszam do pracy, żeby mi się tak chciało jak mi sie nie chce
      (-:
      Życzę miłego dnia
      • anamabe Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 08:19
        Dzien Dobry Kobietki!
        Ja juz znowu w pracy, ale spokojnie bo maz nie wyrabia sie na 8 smile)).
        Madziu, a moze ten Twoj wstret do kawy to na cos innego, co??
        Kaczusiu trzymam kciuki, zeby to byla nieaktywna forma tego obrzydlistwa...
        Aga ciesze, sie ze humor Ci dopisuje, tak trzymac smile).
        A ja zaczelam juz wyciagac z zakamarkow stare spodnie, bo nowe pija mnie w
        pasie. Ja wiem, ze to jeszcze za wczesnie na brzuszek, ale poniewaz ja nigdy
        brzucha nie mialam juz widze roznice...Nie mowiac o tym co sie dzieje
        wieczorami.smile) No nic chyba bede musiala sie niedlugo wybrac na zakupy.smile)

        Pozdrawiam serdecznie z mroznej Germanii.
        • vivianna_82 Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 10:33
          Witajcie dziewczynki, ja już co prawda po herbatce (kawe piję bardzo żadko), ale
          kilka słówek napiszę coby się przywitać smile
          Anamabe - jak to fajnie ze widzisz szybko róznicę, nie? takie zakupy to chyba
          dość przyjemne sa... jak patrze na wystawach na te wszystie ciuszki ciążowe, to
          sama już bym chciała kupować wink u mnie pewnie minie dobra chwila zanim zobaczę
          jakąś różnicę w swoim brzuszku, bo teraz troche go tez mam wink
          Kaczusiu, zyczę tak jak wszyscy byście mogli się szybko pozbyć tego paskudztwa...
          a jak tam dziewczynki Wasze mdłości? Biedronciu - dalej tak cierpisz?
          • anamabe Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 11:08
            NA "ciazowe" zakupy mam jeszcze czas, moda jest teraz bardzo "ciazo-przyjazna"
            (te wszystkie rozszerzane bluzki itd.).smile) Mialam na mysli raczej jakies wygodne
            w miare rosciagliwe w pasie spodnie i stanik bez usztywniaczy, bo niestety moje
            wszystkie sa z "drutami" i to mi coraz bardziej przeszkadza.smile) Masz racje Vivi,
            bardzo przyjemnie jest obserwowac takie zmiany...tym bardziej, ze mezusiowi tez
            sie podoba, szczegolnie biust, choc jeszcze, az tak znacznie nie zwiekszyl
            swojej objetosci..smile))
            No i wlasnie wracam od szefa..musialam mu powiedziec, bo ciagle siedze w
            laboratorium i choc sama juz nic tutaj nie robie i wogole nikt w nim nie pracuje
            to i tak powinni mnie przesiedlic, do pomiesczenia biurowego jak najszybciej. O
            dziwo, wygladalo jakby sie ucieszyl, pogratulowal mi i stwierdzil, ze przeciez
            wszystko dobrze sie uklada, skoncze doktorat i bede mogla sie skoncentrowac na
            malenstwie...Musze przyznac, ze mi ulzylo...Wiem, ze to wczesnie, ale i tak mi
            lzej niz z taka slodka tajemnica...
            • 74agajg Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 11:37
              To ja się witam przy kawce, dziś wolne a jutro znowu do pracy.
              Madziu decyzja jeszcze nei podjeta do końca ale raczej skłaniamy się
              na NIE. Cały czas robimy bilans i coraz bardziej szala się przechyla
              na NIE. Jeśli jednak zmienimy zdanie to i tak staramy się tylko do
              września, żebym urodziła przed 35 urodzinami ( to takie moje
              wymysły ).Ale narazie to musimy odpoczywać.
              Anamabe bardzo się ciesze że szef zareagował pozytywnie, zawsze to
              lepiej się pracuje.
              Widzę że cała reszta jeszcze baluje smile)))
              Dziewczyny wracamy do rzeczywistości smile))
              Co do humoru to jestem w bardzo dobrym nastroju, tylko boli że musze
              chodzić do pracy smile))) Bo już się przyzwyczaiłam do wolnego.
              • gambo Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 14:29

                Witajciesmile
                Dziewczyny jak długo trzeba czekać na @ po odstawieniu luteiny? Bo
                ja lekko plamię od prawie 3 dni temp. spadła 36,6 a @ nie masad
                Aga ja juz psychicznie się nastawiam,że w pon. trzeba wczesnie wstać
                i do pracy, synek do przedszkola i rzeczywistośćsmile
                Póki co siedzę sobie w wygodnym fotelu przy choince i wygrzewam sie
                przy kominkusmile Aga niezależnie jaką podejmiecie decyzję to wiem ,że
                robicie wszystko aby było jak najlepiej dla waszej rodzinkismile
                Kaczusiu jak tam dzisiaj w Warszawie ?zimno u nas dzisiaj -8 stopni
                i zimny wiaterek. Korzystaj jeszcze z uroków Stolicy póki możeszsmile
                Madziuchna ty to póxno miałaś te owulkę a ja juz na @ czekam...
                Ciekawe co u Koty?

                Pozdrawiam Was wszystkie
              • anamabe Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 14:38
                Aga ja jestem pewna, ze podejmiecia madra decyzje. Wiesz teraz wieknie ma juz
                takiego znaczenia, bo zyjemy dlugo i wygodnie...I tak cos mi sie wydaje, ze mimo
                wszystkich agrgumentow na nie jednak sprobujecie.smile) W kazdym razie
                najwazniejsze, zebyscie wszyscy dobrze czuli sie z podjeta decyzja...macie czas...
                Co do szefa, to rzeczywiscie bardzo mile, choc to troche specyficzna sytuacja,
                bo i tak umowe mam tylko do konca marca, wiec dla niego to rybka...mimo
                wszystko, taka pozytywna reakcja podnosi na duchu...
                • 74agajg Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 16:35
                  Ten wiek nie jest związany z tym że boję się późniejszej ciązy czy
                  tego że będę starasmile)) Tylko moich obaw żeby dzidziol nie był takim
                  pośrednim jedynakiem. Bo ja jestem taką jedynaczką z tą różnicą że
                  moej siory są młodsze.
                  Anamabe nie ważne do kiedy masz umowę ale zawsze jest miło jak
                  reakcja jest sympatyczna smile))
                  Ciekawe gdzie reszt abrygady się ukrywa.
                  Ja zaraz lecę prasować a jutro znowu do pracy i trzeba rano wstać :
                  (((
                  • iwonka_81 Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 17:13
                    To i ja się dziewczynki melduję! Co prawda dość późno, ale mówią, że
                    lepiej późno niż wcalesmile Strasznie zabiegana dziś byłam. Mama jest w
                    szpitalu i troszkę u niej posiedziałam. Tak jak mówiłam byłam
                    wczoraj u lekarza i jak na razie mam zwolnienie do środy a wtedy
                    wizyta u gina i zobaczymy co dalej.

                    Oj strasznie dziś zimno, nawet mój pies nie chciał wychodzić na dwór.

                    * właśnie Kota się coś nie odzywa, ciekawe jak tam u niej
                    * Madzia oby 11-stego ta @ nie przylazłasmile
                    * Anamabe ja też już mam problemy ze spodniami, jestem bardzo
                    zdziwiona, że tak szybko widać. Co prawda słyszałam, że w drugiej
                    ciąży szybciej i może u mnie się to sprawdza... Sama nie wiem.
                    * Aguś do września jeszcze troszkę czasu, więc decyzja na pewno
                    będzie przemyślanasmile
                    • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 17:52
                      Witam smile
                      No niestety u mnie to juz brzuszek bardzo widac a w spodnie to juz dawno nie
                      wchodze sad Dlatego ostatnio zrobilam zakupy i w mojej szafie przybylo pare
                      wiekszych rzeczy,a te mniejsze poszly do pawlacza.Moze powysylam zdjecia ze
                      Swiat,to zobaczycie,ale nie obiecuje.
                      Czarna_kotka co u Ciebie? Odezwij sie!
                      Grochalciu ja zawsze o Tobie pamietam smile
                      madzia,gambo oby @ nie przyszla!!!
                      vivi bierz sie do roboty smile))
                      holcia co slychac?
                      kaczuszko ale sie wylatasz,zazdroszcze Ci!
                      • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 18:08
                        To dobrze, że nie tylko ja mam ten brzuszeksmile Zastanawiałam się
                        Biedronko czy ja po prostu nie przytyłam po świętach ale mam
                        nadzieję, że to dzidzia rośniesmile
                        • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 18:46
                          Biedroncia, Iwonka fajnie, ze u wszystkich nas podobnie idzie smile. Ja tam sie z
                          brzuszka ciesze, choc zawsze cieszylam sie ze swojej talii i tez mam nadzieje,
                          ze skoro sie powieksza to znaczy, ze dzidzia sobie spokojnie rosnie.smile)

                          Aga, ja nie wiem ja mam 2 siostry, miedzy kazda z nas jest 3 lata roznicy (ja
                          jestem najstarsza)i niby to nie duzo, ale z najmlodsza dopiero teraz lapie
                          lepszy kontakt. Moze sie okazac , ze Wasze "hipotetyczne malenstwo" byloby
                          bardzo rozpieszczane przez swoje starsze siostry.smile) Mam recepte: Zaplanujcie od
                          razu dwa z malym odstepem wink.
                          • 74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 19:49
                            Anamabe ten pomysł z dwójką wcale mi się nie podobasmile))
                            Miedzy moimi dziewczynami jest 5 lat różnicy a dokładnie 5 lat i
                            tydzień, mają super kontakt smile))
                            Dziewczyny niech brzuszki rosną a dzidziolki dobrze się
                            rozwijają smile)))
                            Życzę wszytskim dobrych humorków i samych radosnych wieści smile))
                          • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 19:56
                            Ale Was zaniedbalamsad(( Przepraszam! Wybaczcie!smile Jakos nie mogam
                            sie dopchac do kompasad
                            Sylwester- super!! Sasiedzi chyba dlugo beda go pamietac! Zarowno Ci
                            co byli jak i Ci co w domach siedzieli hehe Tance, spiewy i morze
                            szmpana, balowalismy do 4.!
                            Caly Nowy Rok odsypialismy i lenilismy sie.
                            Od wczoraj piore, sprzatam... piore, sprzatam... nazbieralo sie
                            troche!
                            Pieski juz szczesliwe, powoli klimatyzuja sie w nowym domku, ale z
                            kota na razie sie mijaja w bezpiecznej odlegloscismile
                            *Obiecuje Wam, ze od jutra znow bede sumiennie z Wami plotkowacsmile
                            Ciesze sie, ze macie sie dobrze i humorki dopisuja!
                            Pozdrawiam WAs wszystkie goraco!!!

                            ps. Zapomnialam dodac, ze Nowy Rok witalam z @!!! Dala mi fory na
                            podroz ale Sylwestra juz nie odpuscila!!
                            Buziakismile*
                            • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 20:21
                              Widzisz Aga ja tylko chcialam powiedziec, ze na to nei ma reguly...Ja tez mam
                              swietny kontakt z nasza "srednia". Generalnie pewnie duzo zalezy od rodzicow,
                              nasza najmlodsza jest okropie rozpieszczona i niezle dawala nam popalic wink). Ten
                              pomysl z dwojka to byl tylo zart smile)).

                              Kotka fajnie, ze sie w koncu odezwalas. Przykro mi ze malpa jednak Cie
                              nawiedzila, najwazniejsze jednak, ze nie przeszkodzilo Wam to w szampanskiej
                              zabawie Sylwestrowej.smile))
                            • ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 20:59
                              Witajcie moje drogie.

                              Ja rozpoczęłam nowy rok tragicznie i nie życzę tego najgorszemu
                              wrogowi. Tak jak Wam pisałam wczoraj rano pojechaliśmy do przychodni
                              i tam pani dr przestraszyła się mojego Patrysia, odrazu dała nam
                              skierowanie do szpitala z zapaleniem i skurczem oskrzelowym. Cięzko
                              oddyhcał, ręce mi opadły.
                              Natychmiast pojechałam z nim do centrum zdrowia dziecka, bo ten
                              szpital chyba ma w tej chwili najodpowiedniejszą opiekę (zwłaszcza
                              teraz na początku roku), tam zbadało go trzech lekarzy i diagnoza ta
                              sama ale że niunio ma już 3 latka wieć dali mi możliwośc leczenia w
                              domku a gdybym odmówiła to chcieli szukać nam miejsca w szpitalu. Ja
                              już miałam kilka razy kontak ze szpitalem i odrazu chciałam go
                              zabrać do domku, dostaliśmy leki (najgorsze te wziewne) a w domu
                              zaczął mi się lać przez ręcę odrazu 39,5 st, Boże nie wiedziałam co
                              robić, tym bardziej że sama w domu. Dopiero po 3 godz zaczęły
                              działac leki. Noc też była straszna całą noc leżałam koło niego i
                              kontrolowałam oddech i gorączkę. Już dziś było lepiej, gorączka
                              spadła. Teraz już spokojnie śpi.
                              Boże jaka ja byłam bezradna, normalnie nosiłam go na rękach i
                              płakałam, a on do mnie mówił mamuś nie płacz.
                              To chyba jakaś epidemia, wszystkie dzieci wokół nas chorują jak nie
                              na zapalenie płuc to cięzkie zapalenie oskrzeli. W szpitalu na
                              niekłańskiej (wawa) dziś koleżance powiedzieli że mogą ich przyjąć
                              ale będzie dziecko leżało na korytażu, bo nie miejsc no i lekarzy .
                              No żyć nie umierać.

                              Dziś chcyba dopiero odpocznę troszkę, bo wczoraj nic nie mogłam
                              jeść, a o spaniu już nie wspomnę.
                              Już nie mam siły i dziś nawet skarżyłam się kumpeli że chyba mi już
                              braknie sił na drugie dziecko, to przykre, ale ja się boję.

                              Przepraszam że się rozpisałam, ale musiałam się wygadać sad
                              • 74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 21:14
                                Anamabe moja nasza młoda też rozpuszczona a to zasługa taty i
                                siostry poprostu moja starsza córa kocha dzieci i czesto zapomina że
                                młodsza siostra to już dośc duża dziewczynkasmile))) Może dlatego
                                dziewczyny mają taki dobry kontakt, a na straży porządku stoi
                                żandarm domowy czyli mama smile)))
                                Kota szkoda że Cię @ nawiedziła, ale bardzo się cieszę że zabawa
                                udała sie pomimo wszystko smile))
                                Ona tak tojuż jest że jak dzieci chorują to My umieramy, mam tylko
                                jedną radę, choć jest bardzo ciężko to nie płakac nigdy przy dziecku
                                bo wtedy dzieciakowi burzy się całe bezpieczeństwo i się stersuje a
                                to mu nie pomaga w walce z chorobą, zresztą nam stres też nie
                                pomaga. Cóż taki już nas los że musimy byc twarde smile)))
                                Zyczę dużo zdrówka synka a Tobie dużo siły. I cóż starch o nasze
                                pociechy jest wpisany w macierzyństwo i odkąd widzimy dwie krechy
                                już do końca naszych dni umieramy ze starchu o nasze pociechy. A
                                czym mamy starsze dzieci tym i strach jest większy.
                                Więc głowa do góry i dużo zdrówka smile))
                              • gambo Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 21:17

                                Hejsmile Ona bardzo mi przykro,że Twój synek sie tak rozłozyłsad
                                Rozumiem Cię bardzo ponieważ mój juz 2 razy w szpitalu leżał na
                                płucka i zapelenie oskrzeli tez mi nie jest obcesad Równiez miałam
                                momenty w życiu że jeżeli drugie dzieciątko też miałby tak chorować
                                to bym bie dała rady... Ale zmienilismy zdanie i stwierdziliśmy,że
                                trzeba przez to poprostu przejść poniewaz choróbska nie są do
                                uniknięcia. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowiasmile
                                Pozdrawiam
                              • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 21:19
                                Nic nie szkodzi, od tego jest to miejsce smile
                                Twojemu Niuniowi pozostaje tylko życzyć jak najszybszego powrotu do zdrowia!
                                nie wiem, czy Cie pocieszy wiadomość, że pewnie nie jedna mama przechodzi przez
                                podobne historie... wiesz, ja w zesżłym roku dowiedziałam sie o jednej ze swoich
                                chorób. Bo złapało mnie mocne przeziebienie (w zeszłym roku) i wieczorem miałam
                                trudności z oddychaniem - np jak coś mówilam to w pewnym momencie mój głos
                                zaczynał świszczeć i było mi trudniej zlapać oddech. A późnym wieczorem to
                                jeszcze gorzej było. Dostawałam jakiejś schizy. Bałam się zasnąć,że zacznę się
                                dusić, a mój mąż się nie obudzi, żeby mnie wziąć na pogotowie czy coś...masakra.
                                Potem opowiadałam o tym mojej mamie i ona powiedziała mi, że jak byłam młodsza,
                                kilka lat miałam to miałam mocne zapalenie krtani i tez własnie się
                                dusiłam...tato mnie na rękach na pogotowie niósł (mala miejscowość, w tamtym
                                czasie nie wszyscy mieli telefony itp). A tam dali mi jakies leki i kilka godzin
                                z rodzicami tam musiałam być, bo gdyby się nie poprawiło i znowu zaczęłabyms ię
                                dusić, to mieli mi robić tracheotomię... ja już tego nie pamiętałam, moja pamięc
                                widac jakoś to wyparla, ale gdzies w podświadomości to zostało i stąd ta schiza...
                                W kazdym razie możesz sobie wyobrazić co wtedy moja mama przeżywała też... w
                                ogóle jak byłam mała to bardzo często chorowałam na zapalenie krtani, oskrzeli
                                itp...
                                wiadomo i oczywiste jest, ze każda mama bardzo boi się o swoje dziecko, czasem
                                brakuje sił, są odbierane przez ten strach... ale czy te dobre chwile nie
                                wypierają tego? smile jak Niunio wyzdrowieje, to znów będziesz sie cieszyć i
                                zapragniesz drugiego bobaska smile))
                                powodzenia! i jeszcze raz zdrowka dla synka!!!
                                • hol-cia Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 23:21
                                  Witajcie dziewczynki. Pewnie już śpicie, a ja dopiero uruchomiłam
                                  komputer.
                                  Macie rację z tymi chorobami u dzieci. Bardzo współczuję wszystkim
                                  mamom, których dzieciaczki chorują i uważam, że nie ma nic gorszego
                                  niż chore dziecko. Ja to muszę się Wam przyznac, że mam schizę na
                                  tym punkcie. A że z moją Natalką wiele przeszłyśmy to też uważam, że
                                  mam powody do takiego martwienia się. Ale zawsze trzeba wierzyć , że
                                  będzie dobrze. Najgorsze jest to, że za dużo już chyba się
                                  naczytałam i często jestem mądrzejsza od lekarzy. Wiem, że w dużej
                                  mierze o naszym zdrowiu decyduje dieta a lekarze nie zawsze o tym
                                  pamiętają niestety. No ale się nagadałam. Przepraszam bardzosmile)
                                  A teraz opowiem co było na wizycie. Dzisiuś ruszał rączkami i
                                  nóżkami, no i po raz pierwszy został zmierzony. Ma już 3,44 cm ! i
                                  jet nawet o 3 dni większy niż wg ostatniej miesiączki. Termin porodu
                                  z usg wypada na 26.07.2008. Wiem, że to jeszcze o niczym nie
                                  świadczy, ale już się tak zastanawiałam czy urodzę w sierpniu czy
                                  jeszcze w lipcu.
                                  A teraz ta gorsza wiadomość. Nadal mam krwiaki i nadal muszę leżeć
                                  plackiemsad i mam przepisany utrogest). Kolejna wizyta za 3 tygodnie,
                                  a na niej dokładne oglądanie dzidziusia. Mam nadzieję, że krwiaki
                                  się wchłoną i będzie wszystko w porządku. Lekarz zlecił mi mnóstwo
                                  badań: cytomegalię, toxoplazmozę, glukozę na czco, morfologię, HBS i
                                  WR i mocz. Chciał jeszcze przeciwciała kardiolipidowe, ale na
                                  szczęście już kiedyś robiłam przed ciążą z córką i były aktualne.
                                  Wszystkim życzę spokojnej nocki i pozdrawiam cieplutkosmile
                                  • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 08:27
                                    Witam sie piatkowo smile))

                                    Ona bardzo mi przykro, ze musieliscie przez cos takiego przechodzic, ale wiesz
                                    co najwazniejsze, ze juz jest lepiej. Trzymam mocno kciuki za Twojego Niunia i
                                    jestem pewna, ze teraz z kazdym dniem juz bedzie tylko lepiej...smile)

                                    Holcia, super, ze z Twoim malenstwem wszystko jest w porzadku no i jest juz
                                    calkiem pokazne wink). Przykro mi, ze te krwiaki tak Cie mecza, ale nie zostaje
                                    nic innego jak lezec i wierzyc, ze bedzie dobrze...Jak na razie sie sprawdza smile).

                                    Do mojej wizyty zostalo jeszcze 11 dni (15.01) zaczynam sie troszke denerwowac,
                                    ale powtarzam soebie, ze wszystko bedzie w porzadku, bo musi.smile) Dzisiaj jakos
                                    niemrawo sie czuje, pod prysznicem musialam sobie przysiasc bo bylo mi slabo.
                                    Jakos tak niemrawo mnie mdli no i glowa moze nawet nie boli, ale cisnie. Pewnie
                                    tak ma byc...A dzisiaj piatek i juz za chwilke znowu wolne...I bedemogla spac do
                                    woli smile).
                                    • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 10:51
                                      Witajcie piątkowo dziewczynki!
                                      właśnie popijam sobie herbatke i przeglądam forum smile
                                      Hol-cia, super że z maluszkiem wszystko ok!!! to musi być niezły widok jak tak
                                      macha do Ciebie smile)) leż plackiem i wysiaduj go, wiecie to tak jak kury siedzą
                                      na jajkach, z których wykluwają się pisklaczki wink sorry, jeśli niewłaściwe
                                      porównanie smile
                                      za kilka godzin już weekend, a potem mój mężul przez 2 tyg będzie w domciu !!!
                                      alez się cieszę!
                                      ajak u was pogoda? w naszym Wrocławiu cale -7!!! jestem w szoku wink mrozik nieźle
                                      szczypie po policzkach, a w parku nawet łabędzie przymarzły do stawu i ratowali
                                      je dzielni strażacy smile
                                      • hol-cia Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 11:44
                                        Masz rację Vivi, u nas to prawie jak wysiadywanie pisklaczków.
                                        Jednego juz wysiedziałam. Dzisiaj akurat kończy 3 latka smile)
                                        A jeśli chodzi o widok na usg... To rzeczywiście to jest niesamowite
                                        przeżycie. Do dzisiaj pamiętam jak razem z mężem jakieś 3 i pół roku
                                        temu zobaczyliśmy naszą "kropkę" na ekranie. Mąż jescze długo mówił
                                        na naszą córkę "kropka".
                                        Tobie też życzę takiego widoku i takich przezyć już w najbliższej
                                        przyszłoścismile
                                        • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 12:42
                                          Holciu wszystkiego najlepszego dla Waszej corci w dniu urodzin zycze smile)) no i
                                          zdrowego rodzenstwa smile).
                                          • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 12:52
                                            i ja się przyłaczam do życzonek dla córeczki Hol-ci smile
                                            wszystkiego naj, naj naj!!!
                                            • mini-mini-1 Re: witam! 04.01.08, 21:07
                                              cześć dziewczyny, na nowy rok życzę dużo miłości, spełnienia marzeń i zdrowia. i oczywiście dla każdej z Was po dzidziusiu:
                                              • 74agajg Re: witam! 04.01.08, 21:56
                                                Witajcie dziewczyny, kolejny dzień w pracy za mną, mam nadzieję że w
                                                końcu wrócę na tory smile))) kobiety pracującej.
                                                Holciu bardzo się cieszę że z Twoją dzidzią wszytsko wporządku leż
                                                jak mus to mus najważniejsze że dzidziol rośniesmile))I zycze żeby tak
                                                pozostało do końca lipca smile)) Dużo zdrówka dla córci z okazji
                                                urodzin bo wychodzi na to że nie ma nic cenniejszego jak zdrowie smile))
                                                Mini Tobie też dużo zdrowia i radości smile))
                                              • ona01 Pogaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 21:57
                                                Cześć dziewczynki,dziękuję wszystkim za pocieszenie, takie słowa
                                                dodają otuchy na dalsze chwile wink

                                                Holcia dużo zdrówka i słodyczy dla trzylatki Twojej życze wink


                                                A z moim niuniem byłam dziś na kontroli w przychodni i już jest
                                                lepiej skurcz ustąpił, teraz dostaliśmy do naszej salwy leków
                                                jeszcze ambrosol i musze go oklepywać. Do końca przyszłego tygodnia
                                                mam zwolnienie, a we wtorek znów na kontrolę, bo kończy się
                                                antybiotyk i podejmie decyzję co dalej.

                                                Dziś w przychodni była również mamą z bliżniakami takimi ok dwa
                                                miesiące, maleństwa. Boże ta kobieta była sama z wieeeelkim wózkiem,
                                                dwójka płacząych maluchów, chorych, a ona uśmiech na twarzy, i
                                                jeszcze z nami żartowała. Chylę czoła przed takimi kobitkami, twarda
                                                sztuka.

                                                Cisza taka dzisiaj, coś koniec tygodnia nie sprzyja pogaduchom.

                                                A ja od jutra powinam łykać luteinę, ale chyba jeszcze jej nie wezmę
                                                bo mam wrażenie że właśnie mam owu, więc poczekam do niedzieli.
                                                No to mam uż koniec 15 dc, ale wcale o tym nie myślę, mam rozpisany
                                                miesiąc bo muszę brać leki, ale wierzcie mi wogóle nie myślę o
                                                starankach, nawet mi się nie chce. Coś prócz tych problemów moich
                                                mnie jakaś chandra złapała, chyba muszę jakiegoś winka się jutro
                                                napić, a co muszę się jakoś odstersować smile)

                                                Miłej nocki
                                                • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 22:17
                                                  Ona widzisz jakaś taka równośc w przyrodzie że im człowiek ma więcej
                                                  na głowie tym twardszy smile)) A siłę każda z nas ma trzeba jej tylko
                                                  dobrze szukać smile)))
                                                  A winko jak najbardziej wskazane.
                                                  A synkowi duzo zdrówka żeby już jego mama nie musiała się tak
                                                  martwić smile)))
                                                  • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 23:06
                                                    Patrysiu, przykro mi że Twój synek choruje. Widzę, ze na Ciebie też
                                                    to strasznie wpływa. Trzymaj się dzielnie. W końcu Ty musisz go
                                                    nauczyć, jak radzic sobie w trudnych chwilach. Niełatwe to, ale jest
                                                    jak mówi Aga, my kobitki silne jesteśmy. Ty też jesteś i na pewno tę
                                                    siłę w sobie znajdziesz. Staraj sie cieszyć chwilami starań, nie
                                                    marnuj cyklu wink A jeśli masz spadek formy to lufkę sobie strzel wink
                                                    Albo dwie wink Będzie dobrze. Życzę synkowi dużo zdrowia a Tobie siły
                                                    i spokoju.

                                                    Holcia, ja też się cieszę, że Twoje maleństwo przybiera. Szkoda
                                                    tylko, że te krwiaki nie ustępiły jeszcze. Oj, musisz mieć
                                                    cierpliwość. Życzę Ci, by na następnym badaniu już nie było po nich
                                                    śladu, byś mogła trochę się poruszać. Pozdrawiam.

                                                    Anamabe, wypoczywaj w weekend ile wlezie smile wszystko na pewno jest
                                                    jak być powinno.

                                                    Gambo, co u Ciebie? Myślałam, że luteina zapobiegła plamieniom, ale
                                                    z tego, co piszesz to chyba nie sad Może zbadaj progesteron w
                                                    następnym cyklu, o ile @ przyjdzie. Najlepiej ok. tygodnia po owu,
                                                    wtedy wyjdzie czy masz niedomoge lutealną, czy nie. Wszystkiego
                                                    dobrego Ci życzę.

                                                    Madziu, co u Ciebie?
                                                  • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 10:52
                                                    Witam w sobotni poranek!
                                                    * Ona dobrze ,że Twój synek już lepiej się czuje.
                                                    A mnie coś przeziębienie złapało,leci z nosa,boli gardło,oczy łzawią,a tu
                                                    dzisiaj do pracy muszę iść,nie wiem jak to wytrzymam.Chyba wszystkich pozarażam
                                                    ,najchętniej to bym w łóżku poleżała.No,ale cóż,taki los.A tu coraz bliżej
                                                    staranek.Dziś 9 dc.W środę idę do lekarza,ma mi zrobić usg i zobaczymy co
                                                    dalej.A powiedzcie mi czy monitoring cyklu robi się dopochwowo czy przez
                                                    normalne usg,bo się nie orientuję w tej sprawie.
                                                    Idę sobie jeszcze trochę poleżeć,bo na 14 do pracy,jutro z resztą też z tym,że
                                                    na 9.No tak byczyłam się przez 2 dni ,a teraz trzeba popracować.Życzę udanej
                                                    soboty i niedzieli.
                                                  • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 10:53
                                                    Kaczuszko a co tam u Ciebie? Na jakim etapie cyklu jesteś,bo coś nic nie piszesz?
                                                  • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 11:24
                                                    Witam weekendowo! smile
                                                    Ewcia, monitoring jajeczkowania to usg dopochwowe. Ale to pikuś, nie
                                                    trzeba rozkładać się na samolocie tylko na leżance (przynajmniej u
                                                    mnie tak jest) i gnieć lekarza, by było co 2, 3 dni, szczególnie w
                                                    momencie, kiedy pęcherzyk jest już sporawy. Spytaj też o grubość
                                                    endometrium, to tak samo ważne jak jajeczko.
                                                    Życzę lekkiego dnia w pracy. No i kuruj się, szkoda zycia na
                                                    choróbska.

                                                    U mnie 2,3 dni po owu. ale na nic nie czekam, starania odłożone na
                                                    conajmniej 2 miesiące. Roszkoszuję się normalnością i zapominam
                                                    trochę o ciele. Jakie to miłe uczucie wink Nie pamiętam kiedy
                                                    ostatnio byłam na takim luzie. Mierzę jedynie tempkę, żeby wiedzieć
                                                    co i jak się ma.

                                                    Kota jak się czujesz? Przykro mi z powodu okresu. Dziwne rzeczy sie
                                                    u ciebie dzieją z tymi cyklami. Może wartoby się temu przyjrzeć.
                                                    Pamiętam, że ze 3,4 miesiące temu też miałaś coś dziwnego... okres a
                                                    jakby nie okres, takie plamienia. Może pora przyjrzeć się owulacji.
                                                    Ściskam mocno i życzę dzieciowego sukcesu! smile I Tobie i nam
                                                    wszystkim.

                                                    Madziuszku, odezwij się, co u Ciebie? Kiedy masz ferie?

                                                    Biedroncia, jak się czujesz?

                                                    Pozdrawiam
                                                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 11:26
                                                    To ja się witam przy sobotniej kawce.
                                                    Ewciu kuruj się i życzę duzo zdrówka.
                                                    Ale widzę że nadal u nas spokój i cisza co sie tak dziewczyny
                                                    pochowałyście w tym Nowym Roku ???
                                                  • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 11:40
                                                    Ja niedługo wracam do siebie, to się rozgadam wink Teraz ciągle mam
                                                    latanie to tu to tam. Jeszcze się nie opędzicie ode mnie hihi...
                                                    Wczoraj przez naszą-klasę znalazłam kuzyna, on z żoną po ślubie
                                                    dobre 7 czy 8 lat i też długo się starali. Wszyscy już zwątpili,że
                                                    będą mieć dziecko. A tu prosze, mają dwumiesięcznego synka smile)
                                                    Szczęśliwi jak wariaci! I dobrze, należy im się wink bardzo kochaąca
                                                    się, rewelacyjnie zgrana para. Ja też nie tracę nadziei.

                                                    Pozdrawiam Cie Agusia.
                                                  • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 15:08
                                                    witajcie weekendowo Dziewczynki smile
                                                    my z mężulem dzisiaj dłuuugo pospaliśmy...
                                                    obudziliśmy się ok 12, ja wyskoczyłam z piesem (nagroda dla niego za
                                                    cierpliwość!) a potem spowrotem nura pod kołderkę do meżula na małe przytulanko
                                                    smile wszak 12 dc zdaje się mamy wink
                                                    noa teraz niestety czas wziąć się za pracę jakąś...mężul już przy kompie, ja
                                                    pozmywałam cały zlew i jeszcze troche brudnych naczyć i za co by się tu teraz wziąć?
                                                  • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 19:48

                                                    Witajciesmile
                                                    Dzisiaj byłam z synkiem na lodowisku, potem mieliśmy gości a na
                                                    wieczór bawiłam sie w fryzjera. Musiałm obciąć włoski mojemu
                                                    szkrabowi bo w pon. do przedszkola a miał juz długie włosy.
                                                    Dzisiaj wkońcu popłynełam i dobrze bo to czekanie jest najgorsze.
                                                    Wybieram sie do ginekolaga ale dopiero w połowie stycznia, bo
                                                    niestety on tylko w środy przyjmuje.
                                                    Pozdrawiam Was
                                                  • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 20:53
                                                    cześć (-:
                                                    Wróciliśmy do domu, zaliczone dwie imprezki (-: a jutro od
                                                    nowa...hehehe...
                                                    Ona cieszę się, że u małego już lepiej, doskonale Cię rozumiem bo
                                                    też mam trzylatkę w domu i też mieliśmy już nią jazdy. Panikowałam
                                                    wtedy strasznie, zarwane nocki, łzy bezradności...brrr nikomu nie
                                                    życzę...
                                                    Holcia cudownie, że Twój maluszek już taki "konkretny" ((-:
                                                    zazdroszczę kochana (-:
                                                    Vivi (-: no to życzę, żeby te przytulanki były owocne, w końcu jak
                                                    psiak się wykazał taką cierpliwością to szkoda by zmarnować taką
                                                    okazję (-:
                                                    Kaczuszko, skarbie Ty mój (-: ferie zaczynamy na śląsku za tydzień,
                                                    czyli sie nie napracuję z początkiem roku. Myślę, że to wyluzowanie
                                                    Wam pomoże a przede wszystkim Tobię. W mojej rodzinie też się cuda z
                                                    dzieciakami więc wszystko jest możliwe (-:
                                                    U mnie stan zawieszenia, brzuszek wypchany, piersi trochę pobolewają
                                                    od wczoraj, ale wiem, że to może być od progesteronu. Staram się jak
                                                    najmniej myśleć o tym, że może teraz zaskoczyliśmy. W sumie jest
                                                    dobrze (-:
                                                  • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 06.01.08, 08:39
                                                    Witam Was serdecznie Kochane!

                                                    A ja mam nowe atrakcje, od kilku dni boli mnie glowa, dotej pory jeszcze z
                                                    przerwami, ale sama nei wiem jak to bedie dalej. Strasznie to meczace, bo
                                                    zasypiam z bolem glowy i budze sie z tym samym uczuciem...Do tego mimo zmeczenia
                                                    nie moge potem zasnac...Przed chwila mialam normalnie odruchy wymiotne z tego
                                                    wszystkiego...Maz poradzil zjesc i wypic cos...No wiec jestem juz po kanapce,
                                                    ktora musialam w sebie wciskac, pije herbatke i zaraz bede ogladac Grey's
                                                    Anatomy...Bo niestety jedzenie nie pomoglo sad(. No coz takie uroki...Wczoraj
                                                    mielismy gosci,ale zmyli sie o ludzkiej porze.

                                                    Madziu, to widze, ze Ty niezle imprezujesz, tylko tak dalej smile). Trzymam kciuki,
                                                    zeby @ nie przyszla.

                                                    Vivi, trzymam kciuki za owocne staranka.

                                                    Kaczusiu, tez mysle z taka mala przerwa moze Wam dobrze zrobic...Uda sie w
                                                    koncu, wierze w to mocno smile).

                                                    Biedroneczko, gdzie jestes? Jak sie czujesz?

                                                    Pozdrawiam wszystkie serdecznie...U nas niestety pogoda malo spacerowa, ale nie
                                                    wiem czy sie i tak nie wybrac na spacer, moze jak sie dotlenie to mnei ten
                                                    czerep przestanie bolec...
                                                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 06.01.08, 20:29
                                                    Wita Was kobieta pracująca smile))
                                                    Nadchodzący tydzień mam trochę luźniejszy smile)))
                                                    Kaczusiu uda się Wam napewno innej opcji nie ma smile))
                                                    Anamabe współczuję bólu głowy, bo mój dzisiaj przy zmianie cisnienia
                                                    zgórskiego na trochę mniej górskie też zaczyna wariować więc zaraz
                                                    zmykam do łóżeczka żeby nie rozbolał mnie jeszcze bardziej.
                                                    Madziu widze że rok rozpoczety bardzo imprezowo smile))I tak
                                                    trzymaj.Oczywiście zaciskam kciukasysmile))
                                                    Całej reszcie życze spokoju i zdrówka.
                                                  • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 08:44
                                                    Hej!

                                                    No to mamy poniedzialek i mam nadzieje, ze ten tydzien bedzie troche bardziej
                                                    ruchliwy niz poprzedni.smile

                                                    Na razie mam spokoj, glowa w koncu przestala mnie bolec...teraz tylko leciutko
                                                    cmi, ale mam nadzieje, ze juz nie wroci do mnie...przynajmneij dzisiaj...smile
                                                    Wczorajszy dzien, zaliczam do najgorszego mojego ciazowego dnia do tej pory.
                                                    Wlasciwie caly dzien przelezalam i ledwo moglam sie ruszyc, ale co tam...O ile
                                                    malenstwu jest dobrze ja wytrzymam.

                                                    Dzisiaj juz sie zrobil lekki ruch w pracy, zawsze to troche weselej. Moja
                                                    rodzinka swietuje dzis pierwszy dzien swiat prawoslawnego Bozego Narodzenia,
                                                    wiec pozdrawiam Was serdecznie i zycze udanego tygodnia.
                                                  • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 09:10
                                                    Cześć Dziewczynkismile Troszkę Was zaniedbałam ostatnio ale postaram
                                                    się to naprawić w tym tygodniu. Jak na razie siedzę do środy w
                                                    domku. I też właściwie nic nie robię, ciągle bym spała. Ale mam
                                                    nadzieję, że to miniesmile

                                                    * Madzia trzymam kciuki za spontaniczność!
                                                    * Biedroneczko co tam u Ciebie?

                                                    Idę zrobić sobię herbatkę i zaraz wracam...

                                                    Wszystkim oczywiście życzę miłego dnia i całego tygodniasmile
                                                  • hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 09:48
                                                    Witam Was serdecznie po dłuższej przerwie i dziękuję przede
                                                    wszystkim za życzenia urodzinowe dla mojej córeczki.
                                                    Urodziny miała w piątek, ale prawdziwa impreza z tortem była
                                                    wczoraj. Byli dziadkowie, chrześni i pięcioro dzieci (plus moja
                                                    Natalka). O jeny co się działo!
                                                    A teraz kolejny tydzień....
                                                    W sobotę wybrałam się do labolatorium na pobranie krwi, ale nic nie
                                                    załatwiłam. Była wielka kolejka, a ja na czczo a poza tym jestem
                                                    słaba (chyba od tego leżenia, nie ruszam sie wcale) i nie
                                                    wytrzymałam w tej kolejce, a tam nie obsługują kobiet w ciąży poza
                                                    kolejnością. Wróciłam do domu i tak mi nerwy puściły, że musiałam
                                                    sobie popłakać. To chyba przez te hormony ciążowe.
                                                    Życzę wszystkim udanego tygodnia i piszcie dziewczynki, piszcie co u
                                                    Wassmile
                                                  • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 11:05
                                                    Cześć kobietki! Witam w poniedzialkowy poranek smile Teraz będę częściej do was zaglądać, bo juz nie pracuje... Okazało się, ze przyjeli mnie tylko na ten gorący przedświateczny okres. wypowiedzenie wręczyli dzień przed świetami, więc wyobrazcie sobie jak przyjemne mialam świeta... Chociaż stwierdziliśmy z mężem ze nie ma sie co przejmować, znajdę coś innego. Skończyłam pracę w sobotę, a dzisiaj siedzę na necie i szukam. Szkoda mi tylko tych dwóch miesięcy, bo juz niedlugo skończyłby mi się okres próbny i podpisałabym umowę, a wiadomo ze jak się planuje dzidziusia, to przydałyby się te wszystkie świadczenia.Ech, coś nie mam szczęscia do pracy...
                                                    Widzę, ze u wszystkich zaciązonych dolegliwości na całego smile Jak znam moje szczęście, to przez całą ciąże będę umierać, bo od dziecka mam problemy z żołądkiem i stawami. Ale jak pisze Anamabe, wszystko sie przetrzyma, byle z dzidziusiem było dobrze smile U nas staranka pełną parą, chociaż nie liczę kiedy mam owulację. Chyba zreszta juz była, bo miałam przepiękny śluz. Myślałam, ze po odstawieniu pigułek będzie kiepsko, a tu proszę...
                                                    Pozdrawiam wszystkich gorąco smile
                                                  • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 11:22
                                                    Witam się poniedziałkowo przy porannej kawce smile))
                                                    Aniagor bardzo mi przykro z powodu pracy, szkoda że tak u nas
                                                    traktuje się ludzi sad(((Ale może trafisz na coś lepszego, tego Ci
                                                    zyczę.
                                                    Holcia trzymaj sie słonko a Twoje osłabienie napewno jest wynikime
                                                    ciągłe leżenia, już tak jest że łóżko pieknie z nas wyciąga
                                                    wszystkie siły witalne.Ale najważniejsze żeby dzidzia rosła zdrowo.
                                                    Sciskam całą resztę i życzę dużo zdrówka.
                                                  • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 13:03
                                                    Witajcie smile
                                                    U mnie caly czas tak samo.Mdlosci.14-go ide na wizyte,choc bardzo sie
                                                    boje.Jestem na przelomie 10/11 tc,a w poprzedniej wlasnie w tym terminie
                                                    przestalo bic serduszko mojej fasolce sad( Bardzo sie boje.
                                                    Ogladam fajny program na "zone reality" od 12.45.Jest o roznych przypadkach w
                                                    ciazy i pokazane sa porody.Polecam.
                                                    holcia nie martw sie ja tez miewam takie "placzliwe" stany,albo napady smiechu
                                                    nie wiadomo z czego.To normalne.
                                                    Iwonka czytalam na "sierpniowkach",ze chcesz zrobic test Pappa.Co to takiego i
                                                    po co sie robi?
                                                    Anamabe i tak Cie podziwiam,ze pracujesz i masz w sobie tyle werwy!
                                                    Ja jestem do niczego przez te mdlosci.
                                                    Pozdrawiam wszystkie starajace i czekam na nastepne II kreski!!! Dziewczyny
                                                    starac sie,bo ostatnio cos sie ociagacie smile)
                                                    Aniagor fajnie,ze juz dolaczylas i mam nadzieje,ze z szybkim rezultatem smile
                                                  • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 13:27
                                                    Biedroneczko, będzie dobrze, zobaczysz smile
                                                    Tez mam nadzieje, ze z szybkim efektem smile
                                                  • iwonka_81 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 14:02
                                                    Nie tylę będę robiła, co na razie myślę o tymsmile Jak byłam przed
                                                    świętami na USG (u niego w poprzedniej ciąży robiłam każde USG) to
                                                    powiedział bym pomyślała nad tym badaniem. Jest to połączenie USG
                                                    genetycznego i pobrania krwi. Powiedział, że samo USG daje 60% a
                                                    cały test 90% jeśli chodzi o choroby genetyczne. Tylko jest różnica
                                                    w cenie. USG kosztuję 150 a test Papa 400 (to najtaniej w
                                                    Warszawie). Dobrze, że idę w środe do swojej gin to mam nadzieję, że
                                                    mi doradzi...

                                                    A jeśli chodzi o mdłości to mnie też wciąż męcząsad Jak byłam w
                                                    zeszłym tygodniu u internisty z prośbą o zwolnienie bo źle się czuję
                                                    to dziwnie na mnie patrzyła. Powiedziała, że dziwne że w 10tc są
                                                    jeszcze mdłości. Poczułam się jakbym kłamałasmile
                                                  • anamabe Re: Biedroneczko... 07.01.08, 15:38
                                                    Gdybym dzisiaj czula sie tak jak wczoraj, tobym mocno sie zastanowila nad wizyta
                                                    u lekarza po zwolnienie. Cale szczescie dzisiaj jest juz lepiej...Generalnie
                                                    zauwazylam, ze choc ciezko mi sie do czegokolwiek zmusic to jak cos robie jest
                                                    mi troche lepiej. No i w koncu zaczyna sie jakos wszystko posuwac do przodu w
                                                    pracy, wiec to jest pocieszajace. Dzisiaj dostalam potwierdzenie akceptacji
                                                    mojej drugiej publikacji, wiec niedlugo juz ukaze sie w prasie. No i po ciekich
                                                    bojach w koncu udalo mi sie odeslac trzecia...smile)

                                                    Biedroneczko ja tez sie boje, nawet bardzo, ale ciagle sobie powtarzam, ze musi
                                                    byc dobrze.smile) No i wbrew pozorom te mdlosci mnie jednak troche pocieszaja, bo
                                                    mowie sobie: "mi jest zle, ale Tobie (dzidzi) jest dobrze". Niestety oprocz
                                                    dbania o siebie nic nie mozemy zrobic.sad

                                                    Iwonka, lekarka sie nie przejmuj, Ty wiesz jak sie czujesz i basta.
                                                    Najwazniejsze, ze dostalas to zwolnienie. Co do testow Pappa ja tez sie nad nimi
                                                    zastanawiam...tylko nie wiem, tez musze zapytac mojej lekarki co ona na ten
                                                    temat mysli. Bo z tego co wyczytalam tylko u maly procent kobiet z rzeczywiscie
                                                    zlymi wynikami naprawde rodzi dzieci z wadami genetycznymi. Nie wiem czy to na
                                                    tym czy na innym forum byl watek dziewczyny, ktora przez pottora miesiaca
                                                    przechodzila pieklo bo pomiar faldy karkowej (mam nadzieje, ze tak to sie
                                                    nazywalo (NT)) wyszedl duzo ponad norme...zanim zrobila wszystkie pozostale
                                                    badanie, test pappa i amniopukcje prawie wychodzila z siebie...a dzidzia
                                                    urodzila sie zupelnie zdrowa...Dlatego naprawde nie wiem co z tym fantem
                                                    zrobic...mam nadzieje, ze lakarka mi pomoze.

                                                    Pozdrawiam serdecznie.

                                                    P/S. Aniagor ciesze sie, ze juz jestes znowu z nami i dotego pelna zapalu..smile)
                                                    Trzymam kciuki, zeby staranka byly owocne.smile)
                                                  • iwonka_81 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 16:00
                                                    Aniu właśnie też słyszałam, że wyniki nie do końca zawsze są
                                                    miarodajne. Wskazują na konieczność wykonania kolejnych badań i to
                                                    już bardziej inwazyjnych (np amniopunkcja) a te po długich
                                                    oczekiwaniach i wielkim stresie wychodzą pozytywnie. Z drugiej
                                                    strony dziś troszkę na ten temat czytałam i coraz bardziej się
                                                    przekonuję. Ale tak jak i Ty decyzję uzależniam od rozmowy z moją
                                                    ginekolog. A to już niedługo. I tak jak i Wy też się boję tej
                                                    wizyty...
                                                  • anamabe Re: Biedroneczko... 07.01.08, 16:46
                                                    No tak...a jednak jesli wyszlyby od razu pozytywnie, to tez oszczedzamy stres. U
                                                    nas takie badanie USG + test pappa kosztuje 200 Euro do tego Toxoplasmosa i
                                                    Becterie (Steptoccocus) 60 Euro i mamy juz powazna sumke, ale czego sie nie robi
                                                    ..smile) Zobaczymy, musze jednak przyznac, ze jezeli lekarka mi powie, ze te
                                                    badania sa wskazane nie bede sie dluzej zastanawiac tylko je zrobie.

                                                    No dobrze, a teraz pozytywne myslenie i wysylanie pozytywnej energii do
                                                    brzuszka. Maz mnie juz wlasnie odcholowal z pracy.smile W zwiazku z tym ze ja
                                                    oficjalnie pracuje na pol etatu nieoficjalnie na dwa i pol (przynajmniej przed
                                                    ciaza), maz sie uparl ograniczyc mi czas pracy.smile Ja jakos strasznie nie
                                                    protestuje. Odwiozl mnie do domu, mam spac smile) a sam wrocil na uniwersytet smile.

                                                    Nie pozostaje nic innego jak zastosowac sie do wytycznych...wink
                                                  • iwonka_81 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 17:03
                                                    Masz rację, jeśli moja gin powie by je zrobić to też je na pewno
                                                    zrobię. Czyli czekamy do wizytysmile

                                                    Ja będąc teraz na zwolnieniu nic nie robię tylko leniuchuję. Mam
                                                    wrażenie, że każdy mój dzień jest taki sam i codziennie obiecuję
                                                    sobię, że to zmienię ale średnio mi wychodzismile Za każdym razem
                                                    dłuuugo się zbieram by wyjść z psem na spacer. Ale tłumaczę sobię,
                                                    że to pewnie przez te moje mdłości i sennośćsmile

                                                    Kurcze, a gdzie pozostałe Dziewuszki się podziały???
                                                  • madziuchna23 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 18:55
                                                    hej
                                                    ja żeby nie marudzić tylko powiem, że temperatura mi dzisiaj spadła
                                                    czyli już wiadomo, że ze staranek nici )-: no właśnie taki mam
                                                    humorek dzisiaj )-:
                                                  • anamabe Re: Biedroneczko... 07.01.08, 19:18
                                                    Och Madziu, bardzo mi przykro sad...Marudz ile chcesz Kochana od tego tu jestesmy...
                                                  • 74agajg Re: :)))) 07.01.08, 19:30
                                                    Witam się wieczornie, co do testów genetycznych mam całkowicie inne
                                                    zdanie bo nie widzę sensu ich robienia...... Niestety na genetyke
                                                    nie ma lekarstwa i jak dzidzia jest chora to już nic nie poradzimy :
                                                    (((( Usg i test z krwi nie dają 100 % gwarancji dopiero aminopunkcja
                                                    jest 100 %, a to już dośc inwazyjne i nie przyjemne badanie. I w
                                                    sumie ta wiedza nic nam nie daje. Bo co jesli się okaże że dziecko
                                                    jest jednak chore ?????
                                                    Oczywiście życze wszystkim naszym ciężarówką zdrowych i slicznych
                                                    bobasków.
                                                    Ja bym tych badań nie robiła, ale to tylko moje zdanie i mój wybór.
                                                    Madziu trzymaj się słonko przytulam Cię bardzo mocnosmile))
                                                  • gambo Re: :)))) 07.01.08, 21:03

                                                    Witajciesmile Dziewczyny,trzymam za Was kciuki i macie myśleć
                                                    pozytywniesmile Wasze dzieciaczki niech sobie spokojnie zdrowo rosną smile
                                                    Madziu przykro mi,że znowu nici, ale trzeba mieć nadzieję na
                                                    następny cyklsmile
                                                    ja jednak znowu zamówiłam sobie testy owulacyjne... co tam, pobawie
                                                    sie trochęsmile U mnie dzisiaj 3dc a za tydzień ide do gin. to będzie
                                                    mój 12dc mam nadzieje,że nie za późnosmile
                                                    W pracy jakoś było po długim urlopie, najgorzej było z dojazdem bo
                                                    nas wczoraj zasypało...
                                                    Pozdrawiam Was
                                                  • ewciapo Re: :)))) 07.01.08, 21:36
                                                    Witam wieczorkiem!
                                                    Ja dzisiaj tak późno,bo wróciłam o 20 od lekarza,byłam jednak dzisiaj,a nie tak
                                                    jak zamierzałam w środę.Zrobił mi usg,no i widziałam pęcherzyk który już dosyć
                                                    pokaźny był.Powiedział,że za 2,3 dni powinien pęknąć,więc mamy działać.A mąż w
                                                    tym miesiącu ma zrobić badanie nasienia,no i wtedy zobaczymy.Lekarz mi
                                                    powiedział,że my tak jakbyśmy dopiero startowali,bo hormonki są już w normie.A
                                                    on bez badania nasienia nie może podjąć dalszego leczenia mnie.
                                                    * Dziewczyny współczuję tych mdłości,ale jednocześnie zazdroszczę,dacie radę
                                                    przecież czego się nie robi dla dzidziusia co nie?
                                                    *Gambo ja miałam to usg dzisiaj i to mój 11 dc,ale jakoś wyjątkowo szybko u mnie
                                                    ta owulacja będzie
                                                    Życzę słodkich snów!
                                                  • 74agajg Re: :)))) 07.01.08, 22:49
                                                    Ewciu to do dzieła smile))
                                                    Zycze dobrej i owocnej nocki smile))
                                                  • ona01 Re: :)))) 07.01.08, 23:12
                                                    Madziuś będzie dobrze, popatrz na swoja śpiącą małgosię, przytul ją,
                                                    a zobaczysz że będzie lepiej, następny cykl za pasemsmile

                                                    Ewcia kazali zrobić badanie nasienia, a po wyniku będą leczy Ciebie?
                                                    Nie bardzo rozumiem, chyba męża jesli taka potrzeba będzie, a może
                                                    się mylę. U mnie też kazała zrobić badanie nasienia męża, ale my
                                                    narazie odwlekamy, może w następnym cyklu. Mój mąż już robił raz
                                                    takie badanie, kiepska sprawa niebardzo komfortowa, a i wyniki nie
                                                    były dobre, wręcz b. złe. Potem wizyta u androloga, też straszna
                                                    sprawa, a w tym samym cyklu co to wszystko się działo zaszłam w
                                                    ciążę z moim Patrykiem, więc nie bardzo te badania dały
                                                    odzwierciedlenie w rzeczywistości.
                                                    Ale życzę Wam oby badania wyszły jak najlpiej.

                                                    Aga jestem tego samego zdania co Ty z tymi badaniami nienarodzonego
                                                    dzidziolka, ale... Co z wadami które mągą się ukazać kilka, lub
                                                    kilkanaście miesięcy po urodzeniu? Np. rak u 1,5 rocznego super
                                                    zdrowego dziecka(przypadaek z mojego otoczenia), podobno lekarze
                                                    teraz (wykryty został tuż przed świętami) nie dają optymistycznych
                                                    scenariuszy, a wszystko by można było weliminować dużo wcześniej
                                                    choćby znając predyspozycje poprzez badanie prenatalne.
                                                    Ale dalej uważam że Boga się nie poprawia. I nalezy nam się cieszyć
                                                    i szanować to co mamy i dostajemy. To oczywiście tylko moje zdanie.

                                                    Ania trzymam kciuki, oby było za co smile

                                                    A mój Patryś już lepiej, jescze do piątku łykamy augmentin, no i te
                                                    inhalacje mnie dobijają awanturuje się na cały dom. Ale jeszcze ze
                                                    dwa tygodnie jak wejdzie w życie twardą stopą, no i bal, dzień babci
                                                    i dziadka nam przepadnie, ale dobrze że on jeszcze jest malutki, i
                                                    nie bardzo rozumie.


                                                    A ja nawet się nie zastananwiam nad tym czy do czegoś doszło, biorę
                                                    sumienie leki, i czekam co los przyniesie, a dziś mam 18 dc, jejku
                                                    jak ten czas leci, potem następny cykl monitoring.

                                                    Trzymajcie się cieplutko

                                                    PS> Nie mogę choćbym chciała do Was zajrzeć w ciągu dnia, bo mój
                                                    mały rozbójnik nie da mi, mamuśki jakie macie patenty na zajęcie dla
                                                    trzylatka?
                                                  • hol-cia Re: :)))) 07.01.08, 23:31
                                                    Ja tez mam trzylatka, a właściwie trzylatkę i wiem jak bardzo dzieci
                                                    w tym wieku są absorbujące. Czasem zainteresuje się jakąś nową bajką
                                                    w telewizji albo na dvd, a ostatnio tatuś kupił córce zestaw 10
                                                    bezpiecznych nożyczek wycinajacych wzorki. I siedziała na dywanie
                                                    chyba z pół godziny i nacięła pokaźną stertę papierków. To był
                                                    sukces! Tak samo było jak pierwszy raz robiła pieczątki. Też bym
                                                    chciała poznać jakieś patenty innych mamsmile
                                                  • anamabe Re: :)))) 08.01.08, 08:24
                                                    Witam !

                                                    Aga musze przyznac, ze tez sie nad tym zastanawialam, jaki jest sens takich
                                                    badan...Bo to w koncu nasze wyczekane malenstwo...moze po prostu daje czas na
                                                    pzrygotowanie sie...Nie wiem, szczerze powiedziawszy to na nastepnej wizycie
                                                    bardzo chcialabym uslyszec: "malenstwo zdrowo sie rozwija, pani jest zdrowa i
                                                    mloda i nie widze wilekiej potrzeby wykonywania takich badan...": No ale to
                                                    wszystko takie gdybanie...W kazdym razie jeszcze dokladnie tydzien, idziemy we
                                                    dwojke jakos to bedzie.

                                                    Ewcia, Gambo owocnych staranek Wam zycze.smile)

                                                    Holcia, az sie usmiechnelam na mysl o 3 latce produkujacej sterte papierkow smile).

                                                    Biedroneczko, Iwonka czekamy do wizyty smile).
                                                  • madziuchna23 to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 09:56
                                                    cześć i dzięki za otuchę
                                                    dzisiaj już trochę lepiej, mi zawsze szybko przechodzi bo z natury
                                                    jestem optymistką (-: jak zwykle czekam bo do @ jeszcze kilka dni.
                                                    Patrycja, moja mała umie się bawić sama więc raczej jakiś patentów
                                                    nie mam, uwielbia klocki, puzzle i oczywiście lalki, chociaż teraz
                                                    bawi się autkami ((-:czasem jak już zatęskni za wspólną zabawą to
                                                    albo tańczymy albo bawimy się w chowanego
                                                    Holcia kupiłam takie dziurkacze ozdobne, to dopiero jest produkcja
                                                    na wielką skalę ((-: polecam
                                                  • iwonka_81 Re: to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 11:05
                                                    Ja też się witam wtorkowosmile Oj nic Nas nie przybywa, ciągle jakieś
                                                    pustki...
                                                    Mam dziś ambitny plan rozebrać choinkę, ciekawe czy mi się uda bo
                                                    znów obudziłam się z leniemsmile

                                                    * Madzia to całe szczęście, że masz tyle optymizmu! Dużo łatwiej
                                                    tak...
                                                    * Ania ja wizytę mam jutro i na samą myśl już mnie boli brzuch!

                                                    Miłego dzionka wszystkim życzęsmile
                                                  • aniagor Re: to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 11:16
                                                    Iwonka, ty swojego lenia przynajmniej mozesz wytłumaczyć smile a ja nie za bardzo...
                                                  • iwonka_81 Re: to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 11:24
                                                    Zawsze można zwalić na pogodęsmile
      • aniagor Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 10:38
        Witam! Ja dopiero wstałam smile
        Mam strasznego lenia dzisiaj, nic mi sie nie chce, a tyle rzeczy do zrobienia. Wieczorkiem ide do gina, zobaczymy co sie tam dzieje smile
        Ona, ciesze sie bardzo, ze z twoim synusiem juz lepiej. Jesli chodzi o zajecia dla trzylatka to niestety nie pomoge, bo mało doswiadczona w tym wzgledzie jestem smile W niedziele za to byłam u kuzynki, ktora ma 2-latke z adhd, podziwiam bardzo, ze w ogole jakos sobie z nia radzi, po prostu masakra...
        Anamabe, bardzo dobrze, ze maz dba o to, zebys za duzo nie siedziala w pracy smile Moj ma bzika na tym punkcie, dopiero sie staramy, a on mi caly czas mowi, ze mam nic nie robic, najlepiej sobie lezec i czytac ksiazeczke big_grin Jak zajde w ciaze, to juz nic mi nie pozwoli robic...
        • anamabe Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:15
          No tak kochani Ci nasi mezusiowe, ze z nami wytrzymuja...smile)ale przesadzac tez
          nie mozna...Wczoraj jak sie walnelam na kanape, to wstalam z niej dopiero jak
          maz wrocil i tak sobie mysle, ze gdybym nie musiala przychodzic do pracy, to
          pewnie strasznie trudno byloby mi sie zmobilizowac do czegokolwiek, a to tez nie
          pomaga. smile) I w tym momencie przypomianla mi sie weekendowa sytuacja...
          Otoz wiekszosc naszych znajomych, to koledzy meza, niewiele mlodsi od nas (24-26
          lat oni, my 27, 28, a jednak roznica w spojrzeniu na zycie jest ogromna. To sa
          niemcy nastewieni na kariery i wygodne zycie, ciagle jeszcze w poszukiwaniu
          partnerek (w wiekszosci). Nasza decyzje i wiadomosc o ciazy przyjeli bardzo
          sympatycznie, z reszta i tak uwazaja nas za jakis ewenement, bo mieszkalismy ze
          soba prawie od poczatku, w zeszlym roku (po 3 latach) wzielismy slub i na
          dodatek jeszcze dziecka nam sie zachcialo od razu wink. To na nieniemieckie
          standarty zdarza sieniezwykle rzadko smile. No , ale jak pisalam wiadomosc przyjeli
          bardzo pozytywnie...W piatek bylimy w knajpie i najpierw musialam dlugo sluchac
          o tym jak to ciezko jest kobietom wrocic na droge kariery, nadrobic zaleglosci
          itd. itp. Na poczatku probowalam sie jeszce troche wtracac, ale potem dalam
          sobie na luz i tylko sluchalam o tym jak to nie mam szans na powrot do
          zawodu..smile Ok, tyle wiem, latwo nie bedzie, ale nie po to tyle czasu sie ucze,
          zeby dyplom wlozyc do szuflady, choc musze szczerze przyznac, ze nie mam nic
          przeciwko zajmowania sie potomstwem. W sobote wynikla nastepna dyskusja o tym
          jak moje cialo sie bedzie zmieniac...i to juz niestety bylo dla mnie za duzo. Ja
          wiem, ze im nawet do glowy nie przyszlo, ze ja to moge tak odebrac,
          ale...Dlaczego ludzie czuja sie zobowiazani powiedziec mi, ze z moich miesni
          pewnie zostana tylko ochlapy po ciazy?? W niedziele rano obudzilam sie z takim
          wlasnie pytaniem w glowie. I wiecie co pomyslalam tak, jezeli jeszcze raz
          uslysze taki komentarz, to rzuce cala wiazanke o tym, ze wiem ze moje miesnie
          oslabna, biodra beda szersze, talia zaniknie (przynajmniej na jakis czas, a moze
          juz nigdy nie bede miala takiej jaka mam), piersi obwisna i pochwa bedzie
          szersza...ale mam to w nosie, bo nad tym mozna pracowac, a dziecko jest
          wazniejsze...

          Ale sie Wam rozgadalam...przepraszam musialam bo ciagle mi to jakos siedzi w
          glowie...moze dlatego, ze po latach zadreczania sie kompleksami udalo mi sie w
          koncu dojsc do takiej figury jaka chcialam miec i podejmujac decyzje o dziecku i
          ciazy doskonale zdawalam sobie sprawe z tego, ze moze juz mi sie to nie udac
          ponownie...
          • anamabe Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:19
            Iwonko kochana, bedzie dobrze, bardzo mocno w to wierze. Sprobuj rozebrac ta
            choinke, moze to odwroci troche Twoje mysli od tematu.smile) Bardzo mocno zaciskam
            kciuki i bede z niecierpliwoscia czekac na relacje smile).
            • iwonka_81 Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:30
              Wierzę, że będzie dobrze. Nie pisałam o tym, ale jakiś tydzień temu
              miałam straszny sen. O dziecku, że chore. Na początku nie przejęłam
              się mocno tym, bo pomyslałam, że sny się nie spełaniają... Ale nagle
              przypomniałam sobie sen Grochalci i od tamtej pory wciąż o tym myślę.

              Ale i tak wierzę, że musi być dobrze...

              *Aniu to prawda, że dzięki tej pracy można się do czegoś
              zmobilizować. I tak sobie myślę, czy nie wrócić od poniedziałku. No
              chyba, że wciąż mnie będzie mdliło... bo jak na razie to wstaje rano
              i snuje się po domu, od czasu do czasu coś zrobię i znów siedzę lub
              leżęsmile
              • madziuchna23 Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:36
                A ja dla odmiany nie poszłabym do pracy ale nie mam żadnych
                argumentów ((-:
            • madziuchna23 Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:32
              Anamabe, ja bym się tam nie przejmowała "mądrościami" znajomych,
              nawet jak będziesz "obwisła" to i tak szczęśliwsza bo dziecka nie
              zastąpi ani kariera ani największe pieniądze, tylko oni o tym
              jeszcze nie wiedzą
          • 74agajg Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 11:37
            Witam się przy kawce, ja to już dzisiaj troszkę popracowałam smile))
            Mam zasłuzony odpoczynek hihihi.

            Ona bardzo mi szkoda tego dzieciaczka i życzę mu duzo zdrówka, ale
            wkurza mnie jak lekarze mówią rodzicom brednie i wzbudzają w nich
            poczucie winy, w testach genetycznych oznacza się tylko choroby
            genetyczne i to nei wszystkie oczywiście inaczej wyglądają badania
            rodzin obciążonych już chorobą genetyczną, markerów rakowych się nie
            oznacza standardowo - badania są bardzo drogie i dlatego nie oznacza
            się wszystkiego co jest możliwe.
            Popieram za to badania i leczenie które ratują maleństwo np. wady
            serca, wodogłowie itp. A genetyka no cóż i tak nie mamy na nią
            wpływu.Nie ma na to lekarstwa.

            Anamabe cóż takie pogląd o ciązy i związkach w młodym wieku jest i u
            nas, ale nie ma się co przejmować, każdy układa sobie życie po
            swojemu. Co do figury, dałaś radę raz dasz i kolejny a z pochwą nie
            jest tak źle jak to opisują smile))))

            Co do zajęć dla trzylatka przerobiłam i powiem Wam że wszytsko
            zależy od dziecka: starsza córa była bardzo absorbująca, nie
            potrafiła bawić się sama, wymagała ciągłe zainteresowania. Za to
            młodsza pod tym względem anioł, zresztą do dziś potrafi bawić się
            godzinami sama i bardzo dobrze czuje się w swoim towarzystwie.

            DZiewczyny dużo zdrówak dla Waszych fasolek, trzymam kciuki żeby
            były sliczne i zdrowiutkie smile))
            Agnieszka - mama Nikoli 13l, Korneli 8l.
            Zaciskam kciukasy, teraz już musi być dobrze Dondolina to dla
            Ciebie smile)))
            Zaprzyjaźnione babeczki- rocznik'74
            • aniagor Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:05
              Anamabe, figura sie nie przejmuj, znam duzo kobiet, ktore bez problemu wróciły do figury sprzed ciąży, zupełnie po nich nie widać, ze urodziły dziecko. Jesteś wysoka, więc nie powinnaś mieć z tym problemu smile Ja wiem, ze tak jak moja mama zamienię się w kuleczkę, z moimi 150 cm wzrostu wink
              Iwonka, napewno będzie dobrze, trzymam kciuki
              • 74agajg Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:29
                Aniagor ja jestem niska i wcale się nie zamieniłam w kuleczkę a
                urodziłam już dwoje dzieci smile)))
                • anamabe Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:37
                  Az tak bardzo to sie nie przejmuje, po prostu zdaje sobie sprawy, ze bede
                  musiala popracowac.smile) I tak jak sama napisalam wiem, ze oni nie mieli nic zlego
                  na mysli, po prostu nie przyszlo im nawet do glowy, ze tak mi to moze utkwic w
                  glowie.smile) I rzeczywiscie objawila sie tutaj moja nadwrazliwosc smile). Musze
                  przyznac, ze dla mnie przynajmniej na tym etapie wszystkie zmiany ktore
                  obserwuje sa bardzo przyjemne...mimo, ze piersi bola i spodnie cisna...wink)

                  Madziu ja tez bym mogla nie wstawac z kanapy smile), ale pewnie nie byloby to dobre
                  ani dla mnie ani dla malenstwa.smile)
                • hol-cia Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 12:44
                  Witam Was kochane!
                  Jeśli chodzi o figurę po ciąży, to ja też się martwiłam troszeczkę.
                  Bo moja siostra jak przytyła w pierwszej ciąży to jest zostało do
                  dzisiaj, a potem jeszcze po drugiej ciąży, moja mama też jest raczej
                  okrąglutka, więc byłam pewna, że ja też już się nie pozbędę tych 20
                  kg (bo tyle przytyłam w przeleżanej ciązy z Natalką). Myślałam, że
                  to już rodzinne. A tu niespodzianka. Jak wychodziłam ze szpitala to
                  ważyłam już 10 kg mniej niż tuż przed porodem, a potem jak karmiłam
                  piersią, to już szybko poszło. Do wagi sprzed ciązy wróciłam po
                  około 5 miesiącach. Dodam, że nie zrobiłam ani jednego brzuszka, bo
                  po prostu nie miałam siły i czasu. Niestety najgorsze są rozstępy,
                  bo one to chyba są naprawdę "dziedziczne". U mnie w rodzine
                  wszystkie kobiety mają, ja też mam ale stosunkowo niewielkie(mimo
                  stosowania różnych kremów). Ale wcale się tym nie przejmuję i Wam
                  tez tak radzę. Najważniejsze są nasze DZIECIĄTKA!
                  • anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 12:57
                    Zgadza sie smile).

                    Iwonka, ja tez jestem z Ciebie dumna wink).
                    • anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:10
                      Holcia, ja ostatnia kawke wypilam jakies 3,5 tygodnia temu.smile) Najpierw zaczelam
                      ja rozcieczac mlekiem, a potem przestala mi w ogole smakowac, zapach (moj
                      ukochany kiedys) dzisiaj mnie odrzuca.smile)
                      • hol-cia Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:29
                        Anamabe - U mnie podobnie, ale ja już przed ciążą zawsze
                        piłam "mleko z kawą" smile).
                        • anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:34
                          Aniu Holcia tez tak myslala, a jest inaczej wink)
                      • aniagor Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:34
                        Holcia, my sie nie przejmujemy jakos bardzo figurą, po prostu tak sobie rozmyślamy smile Ja moge sie roztyć, byle dzidziuś był.
                        Co do kawy to ja w ogóle nie piję, bo nie lubię, mój mąż jak tylko poczuje zapach, to dostaje mdłości,więc u nas nigdy kawy nie ma i znajomi wiedzą ze muszą sobie sami przynosić smile Za to uwielbiamy dobre herbatki
                        • hol-cia Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 14:03
                          I tak trzymać!Bo DZIECIACZKI są naważniejsze! Można mieć rozstępy i
                          brzuszek po ciązy, ale najlepszą nagrodą jest widok maleństwa
                          leżącego w łóżeczku, albo już biegającego i chowającego za swoimi
                          plecami lizaka (jak robi moja córka, bo wie, że nie pochwalam
                          jedzenia słodyczy, a lizaka i tak widać, a do tego zrobi taką minkę,
                          że już wszystko wiadomo).
                          A moja kuzynka mówi, że rozstępy to nagroda za udane macierzyństwosmile
                          Ja tez zdecydowanie zawsze wolałam herbatki. A teraz tym bardziej...
                      • iwonka_81 Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 14:56
                        Jeśli chodzi o kawkę to ja też nie piję. Tzn czasami inkę z mlekiemsmile

                        A wiecie co właśnie zrobiłam, usmażyłam faworkismile Miałam na nie
                        ochotę już kilka dni. A zaraz biorę się za jakiś obiadek...
                        • anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 15:12
                          Iwonka, ale mi smaku narobilas...smile) Chyba tez usmaze w weekend.
                          • czarna_kota Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 15:45
                            *anamabe, ja jestem okropnie cieplolubna wiec mi sie marza takie
                            wakacje zeby sie pozadne wygrzac w sloneczku! Dla mnie mogloby byc
                            polskie morze bo je uwielbiam tylko z pogoda to ruletkasad No nic
                            pomyslimy jeszcze. No ale biorac pod uwage, ze ma to byc miejsce z
                            wysokimi temperaturami i sloncem to nie wskazane zebym w ciazy wtedy
                            byla. A od ostatnich takich prawdziwych wakacji pare lat minelo...sad
                            • anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 15:57
                              Oj ja tez lubie ciepelko, a ostatnio to juz w ogole ciagle marzne, ale snieg tez
                              lubie. A jak mysle o chatce w Alpach to po pierwsze mysle o wygrzewaniu sie przy
                              kominku i pruszacym za oknem sniegu...Narciara, az tak dobra nie jestem zeby
                              ryzykowac zjazdy w ciazy wink).
                              Co do cieplych miejsc, to my bylismy we werzsniu na greckiej wyspie Kos, bardzo
                              polecam jezeli ktos nie lubi tlumow. Wyspa jest malutka ma wszystkiego 40 km
                              dlugosci, we wrzesniu bylo tam jeszcze do 30 stopni. Bylismy tam tydzien i
                              objechalismy chyba cala wyspe w zdluz i wszerz, uczylismy sie tez
                              Windsurfingu...Az tak duzo atrakcji turystycznych tam nie ma, ale jest spokoj
                              smile). No i ceny sa calkiem przystepne..ach jeszcze jest bardzo niedaleko do
                              Turcji, choc my juz sie tam nie udalismy smile).
                            • iwonka_81 Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 16:05
                              Oj mi też sie marzą takie wakacjesmile Nad ciepłym morzem, takie
                              leniuchowanie. Ale niestety już od paru lat nic z tego. Mnie jest
                              ciężko namówić męża bo On woli czynny wypoczynek...

                              A faworki wyszły supersmile Obiadek też zrobiłam a teraz będę
                              leniuchować!
                              • czarna_kota Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 16:21
                                A ja robie zupe szczawiowa bo sie mojej chorej wymarzylasmile)

                                *anamabe, jesli chodzi o greckie wyspy to my bylismy na Krecie, ale
                                na poludniu w takiej jeszcze malo turystycznie rozwinietej czesci.
                                Tez bylo bosko. Cisza, spokoj, malo turystow, zadnych hoteli tylko
                                kilka pensjonatow i dzika przyroda! Piekniesmile tylko mojemu mezowi
                                zdecydowanie z goracosad(
                • aniagor Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 13:28
                  U nas niestety to rodzinne sad Wszystkie siostry mojej mamy tak wyglądaja po urodzeniu dzieci (a ma ich 8 smile) Oczywiscie zamierzam nad sobą popracować, ale podejrzewam ze skłonności będą...
              • iwonka_81 Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:35
                Ja też uważam, że figura to ostatnia rzecz o której się w takiej
                sytuacji myślismile Na jej poprawę będzie jeszcze czas...

                Rozebrałam choinkę! Ale jestem z siebie dumnasmile
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 13:57
      Witajcie kochane!!!
      Wybaczcie, ze mnie nie bylo, ale w sobote mala sie rozchorowala-
      grypa zoladkowa z wysoka goraczka. Od soboty tylko biegam z miska
      albo siedze przy niejdzien i nocsad Dzis juz jest ciut lepiej, mam
      nadzieje, ze chorobsko wreszcie mija!!
      Nie mam pojecia co u Was, wiec juz siadam z kawka czytac zaleglosci
      bo mam chwilke.
      Sciskam Was moooooocnooooooosmile
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 14:36
      Ale sie naczytalam....
      *ona, wspolczuje tych przejsc! usciski i duzo zdrowka dla Dzidzi!
      Widze, ze podobnie nam sie rok rozpoczalsad(( Oby juz wszystko bylo
      dobrze!!!
      *hol-cia, spoznione ale gorace zyczenia urodzinowe dla corci!!! Ale
      ten czas leci... niedawno moja miala 3 latka!! Raczej nalezy do tych
      dzieci, ktore potrafia sie soba zajac, ale od zawsze uwielbiala
      malowanki, wycinanki, wyklejanki, stempelki, plastelinki... i
      wszystko co powoduje duzo balaganusmile) i tak jej zostalo, jest bardzo
      tworczasmile
      *anamabe *biedronka *iwonka ciesze sie z tych Waszych ciazowych
      dolegliwosci i wierze ze wszystko bedzie dobrze!!! Odpoczywajcie i
      leniuchujcie teraz ile sie da!!! Bo za kilka miesiecy nie bedzie tak
      latwosmile
      A ja Dziewczyny, na razie odpuszczam- co nieznaczy ze WAS opuszczam!
      NIGDY!! smile. Faktycznie cos u mnie jest nie tak z cyklami i musze
      porobic badania. Ale to dopiero w marcu bo wtedy bede w Polsce. Poza
      tym ostatnio stwierdzilismy, ze dawno nie bylismy na wakacjach a
      marza nam sie bardzo, wiec skoro do tej pory nie zaszlam w ciaze to
      wstrzymamy sie kilka miesiecy, zeby moc na te wakacje pojechacsmile
      Moze za to slonce i wakacje nam pomogasmile)
      Ale z Wami jestem caly czas i mam nadzieje, ze w wakacje wszystkie,
      ktore jeszcze nie sa w ciazy to beda a te ktore sa beda juz na
      szczesiwym finiszu!!!
      Ide robic druga kawke.....
      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 14:51
        Kotka, fajnie, ze juz jestes znowu znami...smile) Przykro mi z powodu z powodu
        corci, przechodzilam kiedys to paskudztwo (dokladnie w Boze Narodzenie) i wiem
        co to znaczy...Obrzydlistwo, duzo zdrowka zycze Twojej coreczce...

        Wiesz co z ta przerwa, to moze calkiem nie glupi pomysl...a i czesto zdarza sie,
        ze w trakcie takiej przerwy przypadkiem sie udaje.smile) Bardzo sie ciesze, ze nas
        nie opuszczasz mimo podjetej decyzji. smile) Nasze pierwsze wspolne prawdziwe
        wakacje milismy we wrzesniu ubieglego roku i wiem ile frajdy sprawia planowanie
        takiego wypadu, a potem czekanie, no i same wakacje.smile) Teraz chcielibysmy
        wyskoczyc na przedluzony weekend ze znajomymi w gory, ale to jakos pod koniec
        lutego albo w marcu... W Alpy mamy niedaleko...oj jak mi sie marzy taka gorska
        chatka...smile))
        • ewciapo Re Ona.... 08.01.08, 15:33
          przepraszam chyba źle się wyraziłam.Za mną jest raczej wszystko ok przynajmniej
          od jakiegoś czasu,prolaktyna już znacznie się obniżyła i jest w normie,a
          wcześniej wykraczała ponad normę.Owulacja jest,więc teraz pora na męża,on się
          zbada i ewentualnie jego się zacznie leczyć,ale mam nadzieję,że będzie ok,że po
          prostu moja prolaktyna była tutaj przeszkodą,a teraz tak jak lekarz powiedział
          zaczynamy tak jakby od początku.
        • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 16:28
          A tak a propo wakacji to my byliśmy w październiku w Tunezji i pogoda była
          rewelacyjna bez upałów w sam raz.Wylegiwałam się na słońcu ile wlezie i wróciłam
          ze wspaniałą opalenizną.Jak sobie pomyślę jak tam było cieplutko to aż się
          wracać chce.No cóż zimę też lubię,ale gdy jest śnieg.Teraz jedziemy na weekend z
          mężem w góry do Krynicy Zdrój na narty, więc trochę pooddycham świeżym
          powietrzem i poszaleję na nartach póki mogę.
          Ach dziewczyny,ale się rozmarzyłam....
          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 16:37
            *ewciapo, oj ja tez sie rozmarzylam.... Tunezja to byly nasze
            pierwsze wspolne wakacje, cudnie tam jest. Chcialabym tam jeszcze
            kiedys poleciecsmile
            A narty nie dla mnie. Nigdy nie probowalam ale zupelnie mnie nie
            ciagnie. Ja z wypadow ze znajomymi na narty najlepiej wspominam
            grzane winko przy kominkusmile)
            • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 17:05
              Widze że teamat wakacyjny smile))
              My w tamtym roku bylismy w Chorwacji było super smile)) Teraz planujemy
              wypad do Grecji smile))Niestety z racji wieku moich dziewczyn pozostają
              nam tylko miesiące typowo wakacyjne.
              Czarna życze zdrówka córci smile))
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 18:19
                Dzieki Agus! mam nadzieje, ze juz wraca do zdrowia.
                No tak, my tez musimy planowac wakacje na lipec lub sierpien, ale
                nasze kolezanki tez to za jakis czas czekasmile)
                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 18:41
                  Ja to myślę od kilku dni jak to będzie z wakacjami w tym roku. Bo w
                  zeszłym bylismy raptem kilka dni w Pradze a tak to większość czasu
                  siedzieliśmy na działce bo budujemy domek drewniany. No i pewnie w
                  tym roku też tak będzie. A tak bym chciała zobaczyć morze... Już
                  nawet myslałam czy w czerwu nie pojechać na parę dni. Tylko czy ja
                  będe mogła się rusząć z domu. No właśnie tego nie wiem. W
                  poprzedniej ciąży byłam nad morzem, ale był to 6 miesiąc a nie
                  prawie 9...
                  • vivianna_82 pytanko 08.01.08, 22:37
                    Witajcie dziewczynki, przepraszam, że ostatnio się nie za bardzo odzywam - ale
                    czytam wszystko co napiszecie, chociaż czasem długo mi to zajmuje smile jakaś taka
                    zabiegana jestem - wczoraj podpisywaliśmy umowe przedwstepna sprzedazy
                    mieszkania naszego, razem z innymi sprawami zszedł nam na to cały dzień!
                    wróciliśmy do domu po 17 a na 18 bylismy umówieni ze znajomymi! wyobrażacie
                    sobie tempo z jakim wszystko przygotowywałam? na szczęście się trochę spóźnili wink

                    ja mam pytanko - czy to możliwe, żeby przed/w trakcie/po w każdym razie w
                    okolicach ewentualnej owulacji brzuch pobolewał tak jak na @ ?
                    wiecie ja tak do konca nie wiem jak to u mnie z tą owulacją jest...
                    temperaturki mam w sumie można powiedziec, że różne, no ale może mniej więcej
                    cos tam z nich wychodzi - może termometr zbyt badziewny czy coś... w tym mies
                    widziałam teście owu bladą kreskę (to przedwczoraj chyba było), może dzień
                    wcześniej byłaby mocna, ale zapomniałam o tym tesciku... dzisiaj mam 16 dc i
                    chwilami brzuch mnie pobolewa tak jak na @ co to oznacza? czy to że owu była? że
                    jest? że będzie? ze śluzem to ja sama nie wiem...nie znam sie na tym za bardzo,
                    ale wiem co to znaczy - przezroczysty mocno rozciągliwy, ale w sumie nigdy nie
                    obserwowałam u siebie za bardzo, jednakże wydaje mi się, że ja takiego nie ma... indifferent
                    już sama nie wiem co mam myśleć? moze tak naprawdę cos mi się po tych anty
                    pokiełbasiło, albo jeszcze nie uregulowało i w ogóle starania na marne?
                    róznym dziewczynom na forum zawsze każę podtrzymywac optymistyczne myślenie, a
                    samą mnie jakoś wątpliwości róznej maści nachodzą... eeech...
                    powiedzcie mi jak mogę to wszystko odbierać i interpretować?
                    • madziuchna23 Re: pytanko 09.01.08, 08:07
                      Cześć Vivi
                      spróbuję coś Ci poopowiadać (-:
                      Przede wszystkim kwestia bólu. Brzuch może boleć bo jak jest już
                      grube endo to się "rozpycha", wtedy jest uczucie cięzkości w
                      podbrzuszu i nawet może być problem z dopięciem ciaśniejszych
                      spodni. Poza tym jak pęcherzyk rośnie to też się rozpycha, wyobraź
                      sobie że masz w jajniku kulkę o średnicy 2 cm, od samego myślenia
                      boli...hahaha...i jak pęka to tez boli z tego samego powodu co
                      wyżej. Co do śluzu to na pewno on jest konieczny plemnikom do
                      przeżycia ale czasami kobieta go nie zuważa bo sluz nie wypływa
                      tylko zostaje przy ujściu szyjki macicy. I jeszcze temperatura, ona
                      pokazuje czy owulacja była ale nigdy nie pokaże kiedy dokładnie.
                      Właściwie to najlepiej jakaś systematyczność w obserwacji jeśli Cię
                      to interesuje. Zawsze byłam przeciwna uzależnianiu sie od mierzenia
                      tempki ale właściwie muszę przyznać że nie jest to ani czasochłonne
                      ani problematyczne, kwestia minuty po przebudzeniu (-:
                      • anamabe Re: pytanko 09.01.08, 09:02
                        Hej Vivi!

                        To ja tez sie przylacze do Madzi, wlasciwie ona Ci juz prawie wszystko napisala,
                        ale chcialam Ci jeszcze dodac pare swoich obserwacji, bo ja tez dlugo bralam
                        tabletki. W pierwszym cyklu po odstawieniu, ktory byl tez bardzo dlugi, nic
                        jeszcze nie mierzylam tylko obserwowalam. Tez nie zauwazylam zadnego sluzu.
                        Teraz wiem, ze jajeczkowanie mialam pewnie o ile w ogole bardzo pozno, bo
                        rzeczywiscie moglam wyczuc roznice na szyjce macicy. W trakcie jajeczkowania
                        rozwiera sie i unosi wysoko, a potem znowu wraca na swoje miejsca. Troche trudno
                        jest to wylapac i wlasciwie mi dwa razy udalo sie raczej wyczuc, ze sie juz
                        opuscila. Bole: w obydwu cyklach (w drugim zaszlam) bardzo bolalo mnie wlasciwie
                        wszystko, cale pobrzusze i w srodku i to mniej wiecej juz w okolicy
                        jajeczkowania, az do konca cyklu, potem troche slablo. Te bole bardzo dobrze
                        zapamietalam, bo one troche nam utrudnialy nam staranka tak ze sie
                        zastanawialam, ze to przeciez nie moze byc normalne by w tym "goracym okresie"
                        tak mnie wszystko bolalo. Domyslam sie, ze byly zwiazane wlasnie z tym ze
                        dopiero co odstawilam tabletki i organizm mocno sie wysilal, zeby wszystko
                        uregulowac.

                        Jeszcze jedno jezeli sprobujesz obserwowac szyjke macicy, duza szansa, ze
                        zauwazysz tez sluz.smile)

                        Teraz wiem, ze w pierwszym cyklu po anty przegapilismy jajeczkowanie, bo sie
                        tak intensywnie staralismy, ze nie starczylo nam juz potem sil, a owu byla
                        pozno, jezeli w ogole. W drugim cyklu mierzylam temperature i dzieki temu teraz
                        wiem mnie wiecej kiedy poczelo sie nasze baby...

                        Mam nadzieje, ze troche Ci ten moj chaotyczny opis pomogl.smile) Pozdrawiam
                        serdecznie i owocnych staranek zycze.
                        • aniagor Re: pytanko 09.01.08, 09:22
                          Cześć dziewczynki!
                          Fajnie, ze zaczełyscie temat temperatur, bo mi wczoraj gin kazał zacząć mierzyć, a ja jestem w tym zielona...
                          Czy mierzycie codziennie o tej samej godzinie, czy po prostu jak wstajecie? Bo ja wstaje o bardzo roznych godzinach i nie wiem czy to bedzie miało sens. I czy zwykły termometr rtęciowy wystarczy, czy lepszy elektroniczny?
                          Moja wizyta u gina zaliczona do udanych, po torbieli nie ma juz śladu, cytologia, marker i krew w porzadku. Niestety nic nie wskazywało na to ze owulka była, wiec ten cykl raczej stracony, ale co tam, bedziemy działać od przyszłego smile
                          • anamabe Re: pytanko 09.01.08, 09:36
                            Aniu super, ze masz takie dobre wyniki i torbiel sie wchlonela.smile)

                            CO do temperatury, to najlepiej jest ja mierzyc o stalej porze, po conajmniej 3
                            godzinach snu termometrem rteciowym przez 5 minut nie wstajac z lozka. Ja
                            mierzylam jednak elektronicznym i choc byc moze pomiary nie sa wtedy tak
                            dokladne i tak wystarczylo. Najlepiej nastaw sobie budzik na okreslona godzine.
                            Wcale to nie zajmuje, az tyle czasu i nie jest az tak absorbujace....a potem
                            mozesz spac dalej smile
                            • aniagor Re: pytanko 09.01.08, 09:55
                              Chyba zaangazuje w to męża, bo on wstaje codziennie o 6.30, będzie mnie budził smile
                              • iwonka_81 Re: pytanko 09.01.08, 10:15
                                Niech też bierze udział w tej czynnoścismile
                                Kurcze zaczynam się denerwować, a przecież jeszcze tyle godzin do
                                wizyty. Ale wcześniej sobie wyjdę z domku i może pojadę do mamy by
                                tak sama nie siedzieć w domu...


                                Iwona

                                dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png
                                • anamabe Re: pytanko 09.01.08, 10:21
                                  Iwonka o ktorej masz ta wizyte?? Pewnie, ze nie siedz samam w domu tylko sie
                                  czyms zajmij, odwiedziny u mamy pewnie dobrze Ci zrobia. smile)
                                  • iwonka_81 Re: pytanko 09.01.08, 10:30
                                    O 17, więc jeszcze troszkę. A przed chwilą zadzwoniłam by zapisać
                                    się na USG genetyczne i termin dopiero za dwa tyg. Wszędzie się
                                    czekasmile
                                    • anamabe Re: pytanko 09.01.08, 10:51
                                      No coz niestety...Trzymam kciuki za Twoja wizyte.smile) Ja dzisiaj o 16tej mam
                                      wyklad, tzn. musze go poprowadzic ale jeszcze nie do konca wiem, co mam tym
                                      biednym studentom opowiedziec wink).
                                      • iwonka_81 Re: pytanko 09.01.08, 10:55
                                        Coś wymysliszsmile Na pewno... Trzymam kciuki za dobrze działającą
                                        wyobraźnięsmile
                                        • vivianna_82 Re: pytanko 09.01.08, 13:14
                                          dziewczynki, dziekuję Wam za odpowiedzi...
                                          mam nadzieję, że jednak z tego cyklu coś będzie...
                                          Anamabe - ja jak byłam studentką to zawsze cieszyłam się jak wykładowca nam
                                          mówił "idźcie do domu" wink hehehe
                                          byłam dzisiaj pobiegac ze swoim piesem i z koleżanką i jej sunią w fajnym
                                          miejscu. Po przejściach ze swoją tylnią lewa łapką miał troche przerwy w
                                          wiekszych szaleństwach i musiał się oszczędzać. dzisiaj w sumie pierwszy raz na
                                          takie większe bieganko wyszedł ico? prawa nózna do naprawy teraz sad(( pewnie
                                          stawy miał za bardzo zastane po tej przerwie i mus ię znowu nadwyrężyło - na
                                          szczęście nie jest aż tak źle jak wcześniej przy lewej, więc może samo mu
                                          przejdzie,a jak nie to znowu wet sad(( a tak sie cieszył i tak ładnie się bawili
                                          z tym drugim psiakiem...
                                          • anamabe Re: pytanko 09.01.08, 13:21
                                            Vivi, ciesze sie, ze troche Ci pomoglysmy. Wiesz to bardzo kuszaca perspektywa z
                                            tym wykladem, ale niestety nie moge tego zrobic...Dzisiaj jakos wyjatkowo nie
                                            mam motywacji do pracy. Pozostaje tylko liczyc na to, ze moze studenci sie nie
                                            pojawia...jest ich i tak tylko 5.wink) No coz skript juz gotowy, pozostaje tylko
                                            poczytac...cos tam wymysle, zauwazylam ze czlowiek nabiera wprawy..To nie
                                            samowite ile czasem daje sie opowiedziec o czym co nie do konca jest dla Ciebie
                                            samej jasne smile). No dobra ale juz nie przesadzam, tamat znam przynajmniej ze
                                            slyszenia, bo mielismy tu dwie doktorantki ktore nad tym pracowaly wiec jakos to
                                            bedzie.

                                            Szkoda Twojego psiunia, ale slyszalam ze u labradorow i goldenow takie problemy
                                            ze stawami sa bardzo czeste...sad(
                                            • czarna_kota Re: pytanko 09.01.08, 13:35
                                              Witam i ja!
                                              *anamabe, na pewno poradzisz sobie doskonale z tym wykladem!!
                                              *Iwonka, trzymam kciuki za wizyte! Ale na pewno wszystko bedzie
                                              dobrze!!!
                                              *oj biedna psinka, spolczujesad a moje dzis utaplaly sie jak swinki!
                                              Cala noc lalo, wialo, sypalo gradem wiec mozecie sobie wyobrazic jak
                                              wygladaja moje psy po spacerkusad((
                                              Milego dnia dla Was wszytskich!!
                                              • 74agajg Re: pytanko 09.01.08, 14:20
                                                Witam się z poranna kawą o tej porze smile))))
                                                • anamabe Re: pytanko 09.01.08, 14:46
                                                  Ale Ci zazdroszcze Aga, z checia bym sie kimnela wink.
                                                  • 74agajg Re: pytanko 09.01.08, 16:05
                                                    Nie wiem czy tak dobrze, całą noc pracowałam.
                                                    I powiem Wam jeszcze że przyszła moja @ po 34 dniach od zabiegu smile))
                                                    Mam nadzieje ze to dobry znak i mój oraganizm wraca do normy smile))
                                                  • anamabe Re: pytanko 09.01.08, 17:03
                                                    Jak po nocy, to juz nie zazdroszcze smile) kiedys pracowalam nocami i wiem jak
                                                    potem dzien jest rozbity.

                                                    Mysle, ze ta @ to dobry znak i Twoj organizm wraca do normy...
                                                  • 74agajg Re: pytanko 09.01.08, 17:17
                                                    Ja tam już przywykłam do zwariowanego trybu życia smile))
                                                    Mam nadzieję ze mój organizm wrca na właściwe tory smile))A ja wraz z
                                                    nim smile))
                                                  • vivianna_82 Re: pytanko 09.01.08, 18:46
                                                    Aga, gratulacje z powodu @ smile na pewno wszystko wraca do normy i niedługo
                                                    dołaczysz do starających smile chyba pierwszy raz cieszymy się tak naprawdę z tego,
                                                    że któras dostała @ co nie? smile)))
                                                  • 74agajg Re: ))) 09.01.08, 19:32
                                                    Ja to raczej prędzej dołączę do kibicowania niż do staraczek.
                                                    Tylko tak teraz się pokapowałam że chyba znowu musze iśc do gina bo
                                                    tableteczki, bo na 1 wizycie jakoś zapomniałam. Chyba jeszcze byłam
                                                    zakręcona.
                                                  • ewciapo Re:Cześć! 09.01.08, 21:15
                                                    A zgadnijcie gdzie ja dzisiaj byłam? Otóż wybrałam się w końcu na aerobik.
                                                    Miałam ponad pół roku przerwy,bo jakoś zaczęły się wakacje i później się już nie
                                                    chciało,bo w sumie były inne atrakcje.A po takim świątecznym obżarstwie to
                                                    przyda się trochę ruchu.Wiecie było ciężko,ale jakoś dałam radę.To moje
                                                    postanowienie noworoczne-więcej ruchu.W weekend jedziemy na narty,a już na
                                                    wtorek planuję basen.

                                                    A jestem ciekawa co tam u Kaczuszki i Biedronki już coś o nas zapomniały.Wiecie
                                                    co, bo pracuje ze mną koleżanka która jest w ciąży 5 miesiąc i dzisiaj się
                                                    pochwaliła,że dzidzia zaczęła kopać,fajnie co nie,pozazdrościć to musi być
                                                    wspaniałe uczucie.Tak bym chciała żeby mnie to wkrótce spotkało.....Pozdrawiam i
                                                    życzę udanej nocki.
                                                  • ona01 Re:Cześć! 09.01.08, 22:01
                                                    O tak ewcia kopanie maluszka to jedna z najprzyjemniejszych chwil
                                                    ciąży, oczywiście tak do 32 tyg, bo potem nie koniecznie to jest
                                                    przyjemne jak dostajesz porządnego boksa w wątrobę lub kopa w
                                                    żebro smile
                                                    Ale ja pamiętam że też mnie to przyprawiało o schizy gdy nie kopał
                                                    np dzień czy dwa, bałam się że coś nie tak, ale potem wszystko
                                                    wracało do normy.

                                                    Ewcia już niedługo i Ty będziesz dostawać kuksańce od środka
                                                    zobaczysz wink

                                                    Aga super że już wracasz do normy fizycznej, a może jednak i do
                                                    grona staraczek??

                                                    Vivi przykro mi spowodu pieska, ja mam 5 letniego rotwailera, i też
                                                    miałam z nim przejścia, jeszcze przed urodzeniem patrysia dstał
                                                    zapalenia ropnego skóry i do dziś ma b. aktywnego gronkowca
                                                    pośredniego (nieszkodliwy dla ludzi, może tylko gdy pies ugryzie),
                                                    też raz na rok (conajmniej) teraz dostaje antybiotyk, a wcześniej
                                                    gdy jeszcze nie był zdjagnozowany męczliśmy się wszyscy długie
                                                    tygodnie. Ale co diagnoza to diagnoza juz wiadomo co w trawie
                                                    piszczy. U Ciebie też będzie dobrze.

                                                    Ciekawe jak iwonka u ginka?

                                                    Anamabe i jak wykład?

                                                    A mój Patryk już mniej kaszle, inhalacje z leków odstawione teraz
                                                    tylko sól fiziologiczna do inhalowania. Syropki podajemy i w piątek
                                                    znów do dr na kontrolę. Chyba zapiszemy się poradni imunologicznej
                                                    na konsultacje, a nóż coś trzeba podreperować, a jak nie to
                                                    przynajmniej będę wiedziała że to wszystko to piep..one przedszkole.

                                                    Właśnie gdzie kaczusia się podziała?
                                                  • vivianna_82 Re:Cześć! 09.01.08, 22:16
                                                    dziewczynki, ja już na dzisiaj kończę. Troszkę popracowałam - ale robiłam mniej
                                                    niz chciałam, bo okaząło się że muszę w tabelkach rózne cyferki popoprawiać, bo
                                                    wcześniej źle liczylam indifferent mało pisałam, ale podczytywała podczas liczenia wink
                                                    teraz jeszcze chcę dopieścić kilka porządkowych spraw - wiecie - tesciowa rano
                                                    przyjeżdża... wink a potem jakiś filmik z mężulem zapodać i moze uda mi się go
                                                    skusić na jakieś małe staranko dzisiaj... smile
                                                    i jeszcze rano tez z psiakiem do weta - cierpi sad prawie nie może chodzić, bo
                                                    chyba ma jeszcze tą drugą łapke osłabiona po ostatniej kontuzji, a ta druga -
                                                    dzisiejsza, go bardzo widac boli...aż mi się płakac chce jak widzę, że cierpi i
                                                    szturcha mnie główką szukając pocieszenia(?) gdy do niego podchodzę...eeech...
    • madziuchna23 jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 07:26
      cześć
      za chwilę mykam do pracy, dzisiaj ciężko bo plenarkę mamy i cały
      dzień siedzenia w szkole, na razie delektuje się kawką (-:
      Ewciu ja też już jestem umówiona na basen, chociaż nawet mniej z
      potrzeby a bardziej z przyjemności bo uwielbiam pływać. Kupiłam
      sobie wczoraj materiał na sukienkę, jako że uczę w liceum to
      wybieram się na studniówkę (-:
      Wczoraj przeczytałam że dwufazowy cykl wcale nie musi oznaczać, że
      była owulacja, no i proszę już sobie człowiek poukładał wiadomości a
      tu takie rzeczy piszą. Może któraś z Was wie, czy to prawda?
      No właśnie gdzie podziała się Biedronka? i jestem bardzo ciekawa co
      słychać u Mimiki
      • ewciapo Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 07:38
        Madziu ja też lubię pływać,niedawno chodziliśmy z mężem regularnie raz w tyg.i
        po takim wysiłku człowiek wspaniale się czuje,a jak się fajnie później
        śpi.Fajnie masz z tymi studniówkami,ja byłam tylko raz w życiu na swojej z
        mężem,ale wtedy jeszcze chłopakiem.Życzę miłego dnia i żeby już nie było tak
        ciemno za oknem..
        • anamabe Re: juz sie rozjasnia :)) 10.01.08, 08:19
          Witam Was Serdecznie!

          Wczorajszy wyklad byl do kitu...bo korzystalam z folii szefa, a on ma je tak
          beznadziejne...Dla mnie osobiscie zadnego ladu, skladu czy logiki i to
          automatycznie odbilo sie na moim przekonaniu. Nie mniej dalam rade gadac przez
          45 min, wiec nie bylo az tak zle. Za to po wykladzie maz mnie odwiozl do domu i
          tam padlam jak zabita, obudzilam sie dopiero o 9tej jak mezus wrocil.
          Obejrzelismy jeszcze filmik i znowu spac...smile)

          Vivi, naprawde bardzo mi przykro z powodu Twojego psiaczka, wyobrazam sobie jak
          Ci sie serce kraje...

          Ewcia, zazdroszcze Ci troszke..mi tez zawsze trudno jest sie zmusic, zeby zaczac
          cos robic, ale takie sportowe zmeczenie jest po prostu super. Mam mocne
          postanoweinie gimnastykowania sie i chodzenia na basen, ale raczej poczekam, az
          pierwszy trymestr sie skonczy...

          Iwonka, napisz cos bo juz zaczynam sie denerwowac, jak tam Twoja wizyta poszla??

          Biedroneczko odezwij sie!

          Ona, ciesze sie, ze Twoj maluszek wraca powoli do zdrowia.

          Madzia, to sie wyszalejesz na studiowce smile)). To pewnie fajne uczucie byc na
          studiowce co roku i obeserwowac jak sie mlodziez zmienia. Ja ostatnio coraz
          czesciej mysle o zjezdzie absolwentow naszego liceum...W przyszlym roku wypada
          chyba 10 lat jak je skonczylam smile). Tylko nie wiem czy uda mi sie tam dotrzec. smile)

          Milego dnia kobietki. smile)
      • kaczucha31 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 10:18
        Cześć dziewczyny.
        Już wróciłam do siebie smile
        Madziunia, to prawda że zdarza się klasyczny skok, mimo, że owu nie
        ma. Są to jednak niezbyt częste przypadki. Któraś z dziewcyn pisała
        o tym na npr, że tak miała. Pęcherzyk nie mógł pęknąć a ciałko żółte
        mimo to pracowało. Co za przewrotność. Dobrze chyba choć raz
        sprawdzić to na porządnym monitoringu.
        Ja teraz mam luzik i na nic nie czekam, ale obserwuję się i widzę,
        że teraz, przeszło tydzień po owu pobolewa mnie tu i tam, jak w
        poprzednich cylach, kiedy nie wiadomo co mi się roiło. Piersi bolą
        nawet bardziej. Także są to objawy II fazy i tyle.

        Mimika czuje się strasznawo. Wymiotuje, ma bóle głowy, brak apetytu
        i wszystkiego dość wink) Ale to na pewno przejdzie. Najgorsze jest to
        leżenie plackiem i nuda. Dzieciątko rośnie, rusza rączkami i
        nózkami, kosmówka dochodzi do siebie, krwiaki chyba ustępują. Nadal
        leży. W sobotę ma wizytę i badanie przezierności karkowej.

        Pozdrawiam wszystkich
        • anamabe Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 11:08
          Kaczusiu, dzieki za imfo o Mimice, mam nadzieje, ze juz nie dlugo mina jej te
          dolegliwosci i bedzie mogla sie cieszyc swoim stanemsmile). Ktory to u niej juz
          tydzien??

          Mysle, ze ta Twoja przerwa i obserwacje w jejtrakcie moga Ci dobrze zrobic, choc
          Ty i tak nigdy nie nalezalas do tych "nakrecajacych sie" smile). Mam nadzieje, ze
          po kuracji szybciutko usmiechnie sie do Was szczescie.smile)

          Pozdrawiam
          • 74agajg Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 11:41
            Witam się z kubeczkiem kawy i piekną pogodą za oknem smile))
            Kaczusiu dzięki za wieści o mimi i pozdrów ją, najważniejsze żeby
            dzidzia była zdrowa smile)))
            Iwonka gdzie jesteś ?????
            Ona dobrze że mały dochodzi do siebiesmile)) Może taki zniego typ że
            musi swoej wychorować, przerobiłam temat z młodszą córą, ale na
            pocieszenie dodam że wyrosła w końcu smile)))
            Co do psiaków nasz odpukac ostatnio nie choruje i oby tak dalej,
            życze waszym czworonogom dużo zdrówka.
            • vivianna_82 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:01
              Aga, dzięki w imieniu mojego Goldiego smile
              byliśmy z nim dzisiaj u weta - dostał zastrzyk, jutro jeszcze kontrola.
              Kupiliśmy mu preparat wzmacniający stawy, ścięgna i wiązadła, taki do podawania
              na codzień - coby zapobiegac nawrotom tych kontuzji...
              ale co ja Wam będę pisać tu o psie, przecież to inna tematyka funkcjonuje wink
              u mnie dzisiaj 18 dc, jeszcze końcóweczka staranka - wg fertility friend mialam
              owu w poniedzialek, a staranka w niedziele i we wtorek (te najblizsze owu) -
              wczoraj przerwa, myslicieze dzisiajjeszcze cos mozna zdzialac? smile
              pomalu chyba zaczyna sie juz okres oczekiwania.... ten najgorszy...
            • vivianna_82 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:02
              PS. ja jak bylam mala to tez czesto chorowalam, szczegolnie na
              oskrzelowo-krtaniowe sprawy...ktoregos razu lekarka powiedziala ze w wieku
              szkolnym wyrosne z tego i fakytcznie! potem chortowalam juz znacznie rzadziej, a
              przez ostatnie kilka lat to prawie w ogole, nie liczac jakis tam przeziebien
              jednodniowo wzmozonymi wink
            • iwonka_81 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:05
              Jestem, jestemsmile Przepraszam, ze kazałam Wam tyle czekać na wieści, ale wczoraj
              po wizycie poszliśmy na pizzę a dziś rano przyjechałam do rodziców. Wszystko w
              porządku, zrobiła mu USG. Widać już było buźkę, rączki, nóżki. Ale dzidzia spała
              i się nie ruszała. Dostałam zwolnienie na miesiąc, więc znów się będę lenićsmile
              Chciałam wrócic do pracy ale ginekolog powiedziała bym posiedziała w domu bo
              przecież nie za dobrze się czuję. Dziś znów wyskoczyła mi opryszczka na ustachsad

              Całuję wszystkie z Was gorącosmile Coraz bardziej zaczynam się cieszyć ciążąsmile
              • anamabe Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:34
                Iwonka, bardzo, bardzo sie ciesze, ze z dzidzia wszystko w porzadku smile). Widze,
                ze odetchnelas z ulga smile). Super!! Ciesz sie ciaza i zwolnienim leniuchuj ile
                wlezie po potem nie wiadomo kiedy znowu bedziesz mogla poleniuchowac.smile) Troszke
                Ci zazdroszcze, ze juz wiesz, ze wszystko jest dobrze. Ja niestety musze jeszcze
                poczekac do nastepnego wtorku...sad No i tez z checia bym sie polenila, bo
                calkowicie zabraklo mi motywacji do pracy...Napisz co Ci lekarka powiedziala na
                temat badan.

                Vivi, zecze zdrowka dla psiunia. No i nie musisz sie ograniczac tylko do tematu
                staranek smile).
                • 74agajg Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:39
                  Iwonka bardzo się cieszę że wieści są bardzo dobre, leń się, leń
                  póki możesz smile)))
                  Niech dzidzia rośnie duża i zdrowa smile))

                  Psiaki to też rodzina więc trzeba o nich pisać, nasz zapobiegawczo
                  na stawy dostaje co jakiś czas wspomagacze, jak był mały to brał je
                  cały czas teraz po fazie wzrostu dajemy mu w odstępach 3 m-cy.
                  A po zatym zwirzynieć i pogadauchy o nim to dobra odskocznia od
                  wyliczeń smile)))
              • aniagor Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:41
                Iwonka, to swietnie ze wszystko jest w porzadku smile Ciesz sie swoim stanem i odpoczywaj, skoro nie za dobrze sie czujesz to rzeczywiscie nie ma sensu wracac do pracy. Leniuchuj ile wlezie smile
                Kaczuszko, przekaz Mimice gorace pozdrowienia, cały czas tutaj o niej pamiętamy i trzymamy kciuki zeby wszystko było dobrze.
                Ja właśnie wróciłam ze spacerku, taka piękna pogoda we Wrocku, ze az sie nie chce siedzieć w domu.
                Wieczorem idziemy z mężem na jakas dobrą kolację, bo znalazł nowa, o wiele lepiej płatną pracę i chcemy to uczcić smile
                Pozdrowionka
                • kaczucha31 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 13:32
                  Dzięki Anamabe smile przekażę mimice pozdrowienia, na pewno bardzo się
                  ucieszy, bo brakuje jej forum i was.
                  Dzięki też, że wierzycie we mnie wink Jakoś to będzie, leczenie
                  zaczynam dopiero w przyszłym tygodniu, mam na szczęście nieaktywną
                  postać tego paskudztwa więc liczę, że góra 1,5-2 miesziące i nie
                  będzie po nim śladu. Starania zaczniemy pewnie wczesną wiosną. Ech,
                  ciągnie się to, że hej. Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mamusie i
                  przyszłe mamusie też. To która z Was teraz czeka na wyniki starań?
                  • anamabe Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 13:38
                    Aniagor, gratulacje dla mezusia...widzisz powolutku wszystko zaczyna sie ukladac
                    smile).
                • czarna_kota Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 13:42
                  Witajcie!
                  *Iwonko, bardzo sie ciesze, ze wszystko u Ciebie dobrze!! Ciesz sie
                  ciaza i odpoczywaj!!
                  *Kaczusiu, witajsmile Dzieki za info o mimice! Przekaz jej pozdrowienia
                  i buziaczki! a obserwacje takich cyklow, w ktorych wiadomo ze nic
                  sie nie moglo wydazyc sa bardzo pouczajacesmile wiele sie mozna
                  dowiedziec.
                  *Madziunia, Studniowka to wlasnie bonus z bycia nauczycielemsmile ale
                  Ci fajnie, kiedy to ja mialam Studniowke....
                  *vivi, tak jak Aga pisze, pieski to tez czlonkowie rodziny i bardzo
                  sympatyczny temat wiec spoko, ja tez o moich bardzo lubie rozmawiacsmile

                  Pozdrawiam Was wszystkie goraco!!!
                  • aniagor Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 15:04
                    Ja tez uwielbiam pieski, u rodzicow mam suczke po haskim i wilczurze, cudna jest. Niedawno sie oszczeniła, szkoda ze nie mam warunków zeby wziąśc do siebie psiaka, męczyłby się w bloku, a u rodziców mają ogromny ogród do biegania. Ale jak juz będę miała swoj wymarzony domek, to napewno znajda sie w nim pieski smile
                    • vivianna_82 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 15:40
                      Dzieki dziewczynki za wyrozumiałość smile nasz Goldi to prawie jak nasze dziecko wink
                      wczoraj wieczorem łzy mi napływały do oczu - no dobra, przyznam się - aż
                      płakałam, ze co mnie podkusiło żeby z nim tam jechać, a z drugiej strony że
                      szkoda mi go przeciez, bo nie może do końca życia chodzić tylko na krótkie
                      spacery, on tak lubi biegać, pływać, szaleć... STRASZNIE cierpiałam razem z nim...

                      Kaczusiu - ja juz prawie czekam na wyniki wink co prawda 18dc dopiero, jeszcze
                      zamierzamy dzisiaj jakieś staranko zapodać, ale już coraz bardzej czuję na
                      plecach okres oczekiwania na wyniki wink
                      Też przyłączam się do pozdrowien dla Mimiki, chociaż chyba się minęłysmy na
                      forum - ja siępoajwiłam kiedy ona znoknęła...
                      Aniagor - gratulacje dla męża smile i zazdroszcze kolacyjki smile ja też chętnie
                      wyciągnęłabym swojego mężula chociaz na spacer, ale jakoś trudno mi to przychodzi wink
                      • ewciapo Re: Hej! 10.01.08, 16:24
                        * Dobrze Kaczusiu,że się w końcu odezwałaś,mam nadzieję,że szybko się wyleczysz
                        i się postarasz....
                        * Iwonka,ale masz fajnie,tylko pozazdrościć,cieszę się,że wszystko dobrze z dzidzią.
                        Tak sobie myślę dziewczyny,że dobrze,że też piszemy o innych sprawach,bo jakoś
                        się wtedy zapomina o tym wszystkim,z resztą i tak już tak nie piszemy jak
                        jeszcze wcześniej namiętnie o śluzach,bolących piersiach(choć wcale tego nie
                        neguję)- to mi się podoba.
                        A u mnie tez już raczej po starankach 14 dc,owulacja jeśli była to chyba wczoraj
                        ,więc czekamy,ale się nie nastawiamy,bo już tyle razy nie wychodziło.
                        * Vivianna to chyba razem poczekamy.
                        • 74agajg Re: Hej! 10.01.08, 16:33
                          Dziewczyny luzik jest Wam potrzebny więc trzeba gadać o inncyh
                          sparwach smile))
                          Aniagor gratuluje nowej pracki mężusiowi, już zapomniałam jak to
                          jest na kolacji we dwoje. Ale może nadrobię bo styczeń obfituje u
                          nas w okazje do świetowania smile)))
                          Kaczusiu trzymam kciuki żebyś się szybciutko wyleczyła i wróciła do
                          staranek smile)))
                          • vivianna_82 Re: Hej! 10.01.08, 16:38
                            Ewcia - 14 dc i juz po starankach??? jak dlugie masz cykle?
                            u mnie 18 i jeszcze zadzialamy dzisiaj wink
                            chociaz wedlug FF mialam owu w poniedzialek, czyli w 15dc...
                            oczywiscie zdaje sobie sprawe ze to co FF mi wylicza to nie musi byc prawda, ale
                            na Twoim miejscu jeszcze bym nie odpuszczala wink
                            • aniagor Re: Hej! 10.01.08, 16:46
                              popieram, Ewcia pomęcz jeszcze męża, bo nigdy nie wiadomo...
                            • aniagor Re: Hej! 10.01.08, 16:49
                              Ja tez powinnam czekać na wyniki staranek, dzisiaj mam 18 dc tak jak Vivi, ale skoro gin stwierdził ze owulki nie bylo, to czekam na kolejny cykl. A męża pomęczę dla przyjemności smile
                              • 74agajg Re: Hej! 10.01.08, 17:05
                                Wy nikogo niemęczcie tylko korzystajcie z życia i sił witalnych smile)))
                                Jestem też na innym Forum i tam własnie dwie laski po przejąciach
                                zobaczyły dwie kreski w cyklach bardzo mało sprzyjających i ogólnie
                                w takich straconych, czyli jak widac znowu wyszło że łeb jest bardzo
                                wązny smile))))
                                Trzymam za Was kciuki.
                                • gambo Re: Hej! 10.01.08, 17:47

                                  Witajciesmile Kaczusiu cieszę się ,że jesteś już z nami i proszę Cię
                                  ode mnie też pozdrów mimikęsmile
                                  Ewcia moim zdaniem to jeszcze nie odpuszczaj mężulkowi z 2 , 3 dni...
                                  Do mnie wczoraj przyszły testy owu. sprubuje jeszcze raz w tym
                                  miesiącu...
                                  U mnie dzisiaj 6 dc i do staranek jeszcze trochę.
                                  Ja w sobotę znowu musze jechać do Wrocławia - służbowo, ale za to
                                  wezmę sobie poniedziałek wolny.
                                  Dziewczyny pozdrawiam Was wszystkiesmile
                                  • madziuchna23 Re: Hej! 10.01.08, 18:31
                                    Witajcie
                                    Ja już w domu po plenarce, nawet nas długo dzisiaj dyrektor nie
                                    męczył,
                                    Kaczuszko cieszę się , że nas "odwiedziłaś" ...hahaha....ja bym się
                                    nie zdziwiła gdybym była przypadkiem skoku tempki bez owulki, już
                                    tak mam, że łapię się na większość wyjątków (-:
                                    Iwonko bardzo ale to bardzo cieszę się, że u dzidziusia wszystko w
                                    porządku ciesz się kochana bo tylko sprzyja maleństwu ((-:
                                    a ja sobie czekam na @, już mnie nawet małpowato boli, u mnie pewnie
                                    tradycyjnie przyjdzie w niedzielę (-:
      • aniagor Re: 10.01.08, 19:03
        Ech, nici z romantycznego wieczorku. Kolega mojego męża miał dziś ostatni dzień w pracy i poszli na pożegnalne piwko. Mąż chcial mnie wziąść ze sobą, ale niespecjalnie mnie korcil wieczór z bandą informatyków... smile Poczytam sobie jakąś książeczkę. Miłego wieczorku!!!
        • ewciapo Re: Vivi... 10.01.08, 20:03
          u mnie z tymi cyklami to różnie bywa,ostatni miał 27 dni.Tylko ja byłam w pon.
          na usg i doktorek powiedział,że pęcherzyk jest już tak duży i pęknie w środę lub
          w czwartek,więc wczoraj i przedwczoraj były staranka.Ale jak będziemy mieli
          ochotę to pewnie zadziałamy.Jutro w górach kto wie jak tylko będę siły, bo czeka
          nas długa podróż ok 5h.

          Zajrzę do was w sobotę pod wieczór jak mężuś pójdzie na jakieś tam szkolenie z
          jego branży,bo to jest wyjazd od niego z pracy i trwa chyba 3 h,więc pewnie będę
          się nudziła,albo liczyła siniaki ze zjazdów na nartach hahaha.
        • 74agajg Re: 10.01.08, 20:04
          Ja na romatycznąkolację też nie mam co liczyć ale mamy winko, więc
          jest szansa na lapmkę winka przy kominku smile))
          • 74agajg Re: 10.01.08, 20:10
            Ecia poobijane ciałko to dobra gra wstępna smile)))
          • aniagor Re: 10.01.08, 20:32
            Ach, jak mi się marzy domek z kominkiem...
            • gambo Re: 10.01.08, 21:04

              Witajciesmile Wiem ,że już pisałam niedawno,że dzisiaj 6dc, ale
              chciałam sie wam zapytać co to oznacza jak na teście owu. pojawiła
              sie blada kreska czy ona już zapowiada nadchodząca owulkę? tak
              wcześnie?@ skończył mi sie 2 dni temu a dzisiaqj poczułam tak
              wilgotno dlatego ten test sobie zrobiłam...
              Mąż właśnie nalał mi winka, nasz synek usnął i również rozpalilismy
              w kominku... Nareszcie po całym dniu trochę relaksusmile
              Pozdrawiam
            • ona01 Re: 10.01.08, 21:05
              No tak rzeczywiscie powinnysmy gadać o wszystkim oby jak najwięcej,
              bo to nie ukierunkowuje tak naszego myslenia smile

              Pozdrowionka cieplutki dla mimiki ode mnie również.

              Iwonka ja również się cieszę że u Was wszytsko w porządku i oby tak
              dalej smile

              Kaczuś superowo że już wiadomo o wirusie że spi i niech spi bo już
              niedługo go wybijesz na całego. Powodzonka ja trzymam za Ciebie
              kciuki.

              Ja również często siaduje przy moim kominku, rzeczywiście miło
              jest smile)

              Dziękuję za miłe słowa dla Patrysia, myślę że jest już prawie
              zdrowy, jeszcze oczywiście bardzo słaby, alemam nadziję że dwa
              tygodnie bez przedszkola jeszcze podreperuje go.
              U mnie 22 dc, dziwnie w piersiach choć to jeszcze nie pobolewanie, i
              tak w sumie to pod koniec przyszłego tygodnia będzie wszystko
              wiadomo tak na same moje urodzinki, ciekawe co mi jest pisane.

              Miłęgo wieczorku.
              • ona01 oj gambo będzie się działo 10.01.08, 21:07
                smile)

                A co do testu to mnie wychodziła druga blada kreska również dzień
                przed @, więc ja nie bardzo w nie wierzę.

                Ale wierzcie w swoje popędy naturalne smile)
                • vivianna_82 Re: oj gambo będzie się działo 10.01.08, 22:07
                  jak ja bym chciała miec kominek....i pić przy nim winko.... smile))
                  • anamabe Re: oj gambo będzie się działo 11.01.08, 08:10
                    Witam Piatkowo,

                    Wczoraj jak zwykle padlam, po przyjsciu z pracy. ZAczynam sie przyzwyczajac do
                    takiego cyklu: praca, przekaska, spanko, kolacja z mezusiem, filmik i znowu do
                    lozeczka..smile) Mam nadzieje, ze dzisiaj bede choc troszke bardziej produktywna...

                    Starajacym sie, zycze udanych staranek smile)) oczekujacym na wynik tylko
                    pozytywnych rezultatow, a pozostalym mamuskom zdrowych dzieciatek i dobrego
                    samopoczucia...Ja coraz bardziej sie denerwuje przed kolejna wizyta...

                    Biedroncia, odezwij sie juz wreszcie i napisz co tam u Ciebie...
                    • iwonka_81 Re: Witam w piątek:) 11.01.08, 09:03
                      Dziś już jestem w domu, więc będę częściej zaglądaćsmile Dziękuję Wam
                      wszystkim za słowa otuchy, oj przydały się.

                      * Aniu pytałam o ten test Papa i powiedziała, że jak na razie nie
                      widzi wskazań. Jestem młoda, zdrowa, bez obciążeń w rodzinie i mogę
                      nie myśleć o nich. Gdyby, odpukać USG genetyczne wyszło coś nie tak
                      to wtedy będzie to wskazaniem do dalszej diagnostyki. Ufam jej i
                      będę tego testu robić.
                      * Biedroneczko Ty chyba jakoś zaraz po mnie miałaś wizytę, odezwij
                      się do Nas...
                      * Kaczuszko dobrze, że to ta słabsza wersja tego paskudztwa.
                      Szybciej sobie z nią poradzisz i powrócisz tu do naszsmile Ode mnie też
                      pozdrów Mimikę.
                      * Aniu, super że mężulkowi się udało z tą pracą, i ciekawe czy
                      kolacja była smacznasmile
                      * Gambo jak tam Twój wieczór przy kominku??

                      Ja dziś planuję troszkę posprzątać i zrobic coś dobrego do jedzonkasmile

                      Pozdrawiam gorącosmile
                      • hol-cia Re: Witam w piątek:) 11.01.08, 11:47
                        Witam Was!!! Ale się naczytałamsmile).
                        Ostatnie dwa dni były dla mnie fatalne. Prawie nic nie jadłam, bo
                        wciąż miałam mdłości i wielki bół głowy. Cały czas spałam z mokrym
                        ręcznikiem na głowie. Dzisiaj jest dużo lepiej i mam nadzieję, że
                        najgorsze jak do tej pory dni ciążowe mam już za sobą.
                        Cieszę się , że tak się rozpisałyście koleżanki smile i znowu biorę się
                        do czytania, bo jeszcze nie skończyłam.
                        No i gdzie jest Biedronka?
                    • iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 09:08
                      Wiem, że kiedyś już o tym pisałyście, ale nie bardzo chcę mi się
                      czytać wszystkie posty od nowasmile Piszę w imieniu mojej koleżanki,
                      która od dłuższego czasu się stara i bez efektów. Napiszcie mi od
                      czego można zacząć jakieś badania. Jakie hormony i w którym dniu
                      cyklu warto zrobić... Które mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę.
                      Dodam, że przed staraniami bardzo długo brała tabletki.

                      Wierzę, że pomożeciesmile

                      Iwona

                      dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png
                      • aniagor Re: Pytanko 11.01.08, 10:38
                        Iwonko, ja niestety nie pomogę z tymi hormonami, kompletnie się na tym nie znam sad
                        Kolacji z mężusiem niestety nie było, bo padl jak tylko przyszedł ze spotkania z kolegami smile Ale mamy dla siebie cały weekend.
                        Anamabe, wszystko napewno będzie w porządku i dzidziuś ci ślicznie rączką pomacha smile
                        • iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 10:59
                          No właśnie ja też się nie znam, ale wiem że Madzia i Kaczuszka coś
                          tam wiesmile I liczę na nie...
                          Oj ja też się cieszę, że weekend się zaczyna. Jakoś jak siedzę w
                          domu na zwolnieniu to czekam z utęsknieniem aż mąż wróci z pracy i
                          na każdą wolną chwilęsmile

                          * Aniu z tego co pamiętam miałaś bóle głowy jakiś czs temu. Mnie
                          boli od wczoraj. Nawet rano obudziłam się już z bólem. Jak sobie
                          pomogłaś?
                        • anamabe Re: Pytanko 11.01.08, 11:00
                          Dzieki za info o badaniach, mam nadzieje, ze moja lekarka powie mi to samo.smile)
                          Co do badan, przed to wiem tyle, ze podwyzszony poziom prolaktyny moze powodowac
                          problemy z zajsciem w ciaze. Niestety dokladniejszych danych Ci nie podam.
                          Najlepiej bedzie, jezeli Twoja kolezanka wybierze sie do swoje lekarza i powie o
                          swoich planach. On juz bedzie wiedzial co zrobic. Na pocieszenie powiem Ci ze ja
                          bralam tabletki od 18 tego roku zycia z polroczna przerwa. Troche sie martwilam,
                          co bedzie, bo ostatnio musialam je czesto zmieniac, ze wzgledu na rozne
                          problemy, a zaszlam w ciaze w drugim cyklu po odstawieniu. Jak powiedzialam
                          swojej lekarce o naszych planach, kazala mi zaczac lykac kwas foliowy 3 miesiace
                          przed odstawieniem tabletek i zlecila badania krwi ogolne + rozyczka + HIV.
                          Potem jeszcze u lekarki internistki powtorzylam badnia krwi, ale juz dokladnie
                          nie pamietam, czy jeszcze cos dodatkowo mi badali.smile) Bo tutaj po prostu mowia
                          Ci "wszystko jest ok".smile) Dobra rada: nie przejmowac sie na zapas, w prawdzie
                          nawet do roku moze zajac powrot do plodnosci, ale moze sie zdazyc ze od razu w
                          pierwszym cyklu jej sie uda.

                          Aniagor, dzieki sliczne za slowa otuchy.smile) Kolacje z mezusiem mozesz nadrobic
                          dzisiaj.smile) My dzisiaj wychodzimy ze znajomymi do knajpki rozkoszowac sie
                          zakazem palenia w miejscach publicznych smile)).
                      • kaczucha31 Re: Pytanko 11.01.08, 10:59
                        Witam piątkowo smile Ja już przy robocie, ale dziś w domku, więc jest
                        miło, kawka i muzyczka wink
                        Dzięki kochane, mam nadzieję, że rzeczywiście dołączę do Was i to
                        skutecznie. Mimikę pozdrowilam o Was wszystkich. Mimi też przesyła
                        Wam usciski i dziękuje za pamięć.

                        Gambo, co do testów, to musisz wiedzieć, że u każdej z nas inaczej
                        wychodzą, u mnie to zawsze się sprawdza. I blada kreska oznacza, że
                        jeszcze conajmniej kilka dni do owu. II ciemne i grube krechy to u
                        mnie 3 dni do momentu owulacji (2 z pregnylem) ale u Ciebie może być
                        inaczej. Najlepiej połącz to z obserwacjami ciała i kieruj się
                        bardziej śluzem, jeśli wynik testow się będzie pokrywał z objawami -
                        tym lepiej wink Powodzenia!

                        Madziunia, ech, trzeba mieć cierpliwość. Jak Twoja tempka? Na pewno
                        na @? Je mierzę swoją i dochodzę do wniosku, że luteina jednak
                        tempkę podbija, bez niej mam jakąś marną wink Za to piersi bolą, że
                        dotknąć się nie mogę - jak za starych czasów. Ciekawe, kiedy mnie
                        zaleje? Mój Misiek ma nadzieje, że po weekendzie wink

                        Iwonka, ja też się cieszę, że Twoje maleństwo ładnie się rozwija smile
                        To ogromne szczęście. Anamabe, Tobie też gratluję! Oby tak dalej,
                        dziewczyny smile

                        Iwonka, co do badań, to najlepiej je robić w dwóch turach. Pierwszy
                        raz w 3-5 dc, a potem ok 20-24dc (jakiś tydzien po owu) bada się
                        progesteron i inne hormony plciowe, prolaktynę, chormon tarczycy -
                        to chyba najaźniejsze. Ale najlepiej jakby pogadała z ginekologiem i
                        jego o skierowania na badania poprosiła. Może w przypadku długo
                        stosowanej antykoncepcji bada się coś innego?

                        Pati, fajnie że synek zdrowieje. Może popracuj nad jego odpornością,
                        hartuj dzieciaczka, świetnie robi chłód, wyłączony na noc kaloryfer
                        i wogóle niska temp w domu (oczywiście trzeba to wprowadzać
                        stopniowo i powoli, zeby nie było szoku), są też specyfiki różne,
                        świetnie na odporność robi naturalny miód. Tyle, że musi być dobry,
                        nieoszukany. Trzeba pić rano, naczczo, rozcieńczony wodą (trzeba
                        robić wieczorem, bo kilka godzin potrzeba,żeby uaktywniły się
                        enzymy) Nam pomaga. Mam bardzo chorowitą kolezankę, jej pordzilam
                        pić miód i też pomaga.

                        Pozdrawiam was wszystkie! smile
                        • iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 11:13
                          Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. Ona była już jakiś czas temu u
                          lekarza, ale żadnego skierowania na badania jej nie dała. Chciała
                          zrobić badania na własną rękę (bo mają skierowanie od lekarza
                          prywatnego i tak by zapłaciła) i z wynikami znaleźć jakiegoś
                          lekarza.
                          • aniagor Re: Pytanko 11.01.08, 11:25
                            Kaczusiu, z tym miodem masz racje. Ja juz od trzech miesiecy slodze herbate miodem i poza lekkim katarkiem nic mnie nie zlapalo. A zazwyczaj o tej porze roku bylam juz po ciezkiej grypie. Cytrynka tez jest super smile
                            • kaczucha31 Re: Pytanko 11.01.08, 11:33
                              no, to działa smile można do miodu dodać cytrynki smile tylko trzeba
                              uważac, żeby napój nie miał więcej niż 60 stopni, nie może być
                              gorący, bo się zabija większość tych dobrych składników.

                              Iwonka, a twoja znajoma powiedziała lekarzowi, ze chce zrobic
                              badania i żeby jej powiedział jakie? Sam z siebie nic nie powie wink
                              trzeba mocno za jęzor pociągnąć. A jeśli chcesz więcej info na ten
                              temat to zajrzyj na Niepłodność, tam było dużo wątków o badaniach
                              hormonalnych, które dobrze zrobić na samym początku (kiedy długie
                              starania nie dają rezultatu).
                              • iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 11:39
                                powiedziała, ale wygląda na to, że mało skutecznie. Dziś ma 3dc i w
                                poniedziałek ma iść zbadac prolaktyne i TSH. Zobaczymy jakie będą
                                wyniki... a na Bezpłodność właśnie miałam zamiar zajrzećsmile

                                Ja też lubię herbatkę z miodem i cytrynąsmile
                              • 74agajg Re: Pytanko 11.01.08, 11:51
                                Ja tam sie na badankach nie znam, ale mając takiego gina to chyba
                                rozpoczęłabym od zmiany.
                                Witam się piatkowo z kawką i bardzo szybko.
                                Moja młodsza córa jedzie dziś na konkurs pianistyczny więc dzień
                                będzie zalatany.Ale dzieki temu nie musiałam iśc do pracy, wzięłam
                                sobie opiekę smile)))
    • kaczucha31 Kota, Biedroneczka 11.01.08, 12:04
      Gdzie wy się podziewacie? Co słychać, jak się czujecie dziewczyny?
      Pozdrawiam gorąco.
      • czarna_kota Re: Kota, Biedroneczka 11.01.08, 12:58
        Jestem, jestem!! Nie mialam moziwosci posiedziec wczoraj z Wami bo
        mala choruje nadalsad Goraczka nie spada do tego doszedl zawalony nos
        i od wczoraj antybiotyksad Mam nadzieje, ze w koncu bedzie lepiej!!
        Ide zrobic kawusie i poczytam sobie bo widze ze duzo mnie ominelo!
        *Kaczusiu, mocno trzymam kciuki zebys jak najszybciej przegnala
        chorobe! U mnie ok, tak jak pisalam wczesniej, zawieszamy na razie
        staranka. W marcu bede w Polsce to zrobie wszystkie badania bo ten
        moj cyk ostatnio kompletnie zwariowal. Jak bedzie wszystko dobrze to
        pomysle znow o dzidzi wiosnasmile
        Ide po kawusie.....
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 16:09
      Ale tu dzis cichosad Ja jestem to wszystkich wywialo...
      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 16:17
        Pichcimy obiadki dla naszych mężczyzn smile
        • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:07
          ja tam żadnego obiadku dzisiaj nie pichciłam wink
          teściowa wczoraj przywiozła michę pierogów, które dzisiaj konsumowaliśmy smile
          ale dzien i tak zalatany...dentysta, bank, a zaraz weterynarz o raz wtóry...
          zajrze do was wieczorkiem smile
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:08
          Hej Aniu! w sumie tak myslalamsmile u mnie dzis rybka wiec szybko sie
          robi.
          Milego popoludnia i wieczoru Dziewczynki!!!
        • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:24
          cześć
          to ja zaczęłam ferie ((-:
          Iwonko z tymi hormonami to jest tak: najbardziej fachowo to położyć
          się na kilka dni do szpitala i porobić komplet. Niby można robić
          badania niezależnie od dnia cyklu ale nasze cykle dzielą się na fazę
          folikularną, owulacyjną i lutealną i każdy hormon powinien być
          zbadany w każdej fazie. Czasem się zdaża że np. w fazie folikularnej
          jest ok a potem np bardzo się podnosi. To tak jeśli chodzi o fachowe
          badania ale wiem,że właśnie takie są najbardziej miarodajne. Robi
          się tarczycę, prolaktynę + obciążenie, testosteron, progesteron i
          jeszcze kilka ale nazw nie pamiętam.
          Kaczuszko u mnie jak zwykle zawieszenie, raz miałam spadek tempki
          ale nie taki duży a teraz dalej wyższa, tylko, że brzuch mnie już
          typowo małpowato boli, wczoraj to myślałam że już popłynęłam.
          dzisiaj 34 dc i 15 dzień po ewentualnej owulce
          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:53
            Madziu dziękuję za kolejne wiadomości, zaraz jej przekazę. Wiem, że
            zapisała się na wtorek do innego ginekologa i co jej powie. No i
            oczywiście trzymam kciuki za Twoje dwie kreseczkismile

            A ja znów sobie pospałam. Położyłam sie na chwilę bo głowa mnie dziś
            boli i dopiero co otworzyłam oczy. Oj grubo ponad dwie godziny...

            Ja obiadu tez dziś nie robiłam. Mam pulpety z wczoraj, ugotujemy
            szybko ryz, jakis sos i sie zje. A co tam...

            A bym zapomniała, życzę Wszystkim udanego weekendusmile
            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 18:22
              Ja tez sie dzisiaj lenie bo wychodzimy do miasta na zeberka.smile) I tez wlasnie
              jestem po drzemce...smile)

              Kotka, zycze duzo zdrowka dla Twojej pociechy.smile)

              Madziu super, ze masz ferie smile)...Mam nadzieje, ze Twoja temperaturka dluuugo
              bedzie powyszona. Kiedy masz w ogole termin malpy?? Tymi bolami bym si enie
              przejmowala, mnie tez bolalo hi, hi smile.

              O matko ale sie rozlenilam...ale przynajmniej po pracy zaliczylam udane zakupy
              smile). Na jakis czas mam zowu spokoj.smile)
              • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 20:59

                Witajciesmile Ja tylko na chwilkę, bo jeszcze mam kilka rzeczy do
                zrobienia a jutro musze wczesnie wstać ponieważ jadę do Wrocławia.
                Mój synek tydzień w przedszkolu i już coś zaczęło go łapaćsad
                Kaczusiu dziekuje za odpowiedźsmile Będę cierpliwie czekac na owulkę...
                A przy kominku było wczoraj bardzo romantyczniesmile
                Pozdrawiam Was wszystkiesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka