czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 14:08 Juz jestem! Wieje dzis u nas tak okropnie, ze nie mialam ochoty dluzej biegac po sklepach. *Kaczusiu, zaciskam mocno kciuki zeby pojawil sie Swiateczny wymarzony prezent!! Wiesz, ten Twoj swedzacy jajnik dal mi duzo do myslenia... Dobrze, ze masz teraz duzo atrakcji, lepiej jak jest mniej czasu na myslenie i czekanie! *anamabe, fajnie ze masz gosci szybko i milo Ci czas minie do usg A mi Madziuchna wczoraj przypomniala ze mam 23dc. Mysle tylko o tym zeby @ przyszla wczesnie bo wiadomo ze czekanie najgorsze a poza tym ja sie boje zeby mi na sama podroz nie przylazla!!! My bedziemy jechac ponad 30 godzin!! No nic, nie mam na to wplywu wiec czekam Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 14:35 Kaczuszko, jak fajnie ze jesteś tak blisko. myślę sobie ,że we własnym rodzinnym kraju,we własnym panieńskim mieszkanku teścik nie powinien cię zawieść. życzę z całego serca żebyś wyjechała z polski z niezapomnianym prezentem świątecznym. wiesz przecież ze to magiczny czas. wszystkim życzę spełnienia marzeń!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 14:39 a ja wczoraj zrobiłam sobie cytomegalię. bo jestem panikarą ,przyznaję sie do tego. naczytałam się, wystraszyłam się ( jak madzia ) i poleciałam pobrać. teraz boję się zadzwonić po wynik i chyba lepiej będzie jak go osobiście odbiorę. axc.lc.hu 5 cs Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:08 Mimi Slonko nie panikuj...zadzwon, albo jezeli czujesz, ze tak bedzie lepiej odbierz osobiscie. Bardzo dobrze, ze zrobilas badania. Odbierzez i zobaczysz, ze od razu poczujesz sie lepiej. )) Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:15 dzięki Anamabe, zaraz jadę po wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:19 cześć dziewczyny, ja się dzisiaj zabrałam za świateczne porządki (a ida mi jak krew z nosa ), dlatego nie piszę, ale od czasu do czasu w chiwli odpoczynku zaglądam u mnie dzisiaj 23dc (Czarna_kota - u Ciebie tez 23??? na kiedy masz (nie)spoedziewaną @ ?). Juz sama nie wiem czy cos czuję, czy nie czuje... na pewno nie bolą mnie piersi, jak się wpatrzę to widze jakieś żyłki - ale...może zawsze tam były? nie wiem sama, tempka dość dość, ale... czekamy! pozdróweczka! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 15:49 *hej Vivianna! A mnie sie dzis nic nie chce Tak, tez mam 23dc. Srednio mam cykle 30dniowe, ale ostatnio organizm mi zrobil taki numer, ze mialam 38dni!!! Koszmar Ale ja w tym cyklu na nic nie licze, to znaczy czekam na @. Juz mnie cos brzuch zaczyna pobolewac mapowo. A Ty jak dugie masz cykle? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 16:48 Dotarłam do domu (-: Dalej jestem na antybiotykach, byłam rano u lekarza a ten powiedział, żebym z głowy wybiła sobie pójście do pracy, ładnie tylko ja teraz mam czas wystawiania ocen i chyba musiałabym umrzeć żeby do pracy nie iść przy okazja w ramach paniki zrobiłam sobie też cytomegalię, tak więc licze na Mini-Mini, że mnie potem oświeci jakie są normy. Mini a Ty jak? Dobre masz wyniki? MAm nadzieję, ze tak bo ta cytomegalia to takie świństwo jest Kaczuszko rób test jak najpóźniej, teraz rodzinka, zakupy i przygotowywania, czas zleci, lepiej niech te krechy będą piękne i mocne Biedroneczko co u Ciebie słychać? Holcia, jak wizyta wypadła, chwal się? Jak dzieciaczek? Vivi a może w pierwszym cyklu, kto wie? Złoty strzał ((-: Czrna my jesteśmy umówione na Nowy Rok, więc od nowego cyklu trza się zabrać do pracy ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 17:08 złoty strzał mówicie? już sama nie wiem... w kazdym razie - jakby nie było to i tak bedzie dobrze jak bedzie dzidiza to super a jak nie bedzie to tez nie bedzie zle, bo jeszcze pare rzeczy zrobimy tak sobie mysle wlasnie ciagle, zeby sie nie nakrecac za bardzo,co nie zmienia faktu ze wypatruje u siebie jakichs objawow Kota - u mnie cykle...hmmm... ok 3 lat bralam anty - wiec jak to przy tym bywa 28 dni, jesli to w ogole "cyklem" mozna nazwac przed anty mialam tez 28 dni co do godziny czesto jak w szwajcarskim zegarku raz mialam miesieczna przerwe w anty, to tez po 28 dniach dostalam @ a teraz po odstawieniu to pierwsza @ byla po 30 dniach. Teraz wyliczam sobie na 19.12, ale biorac pod uwage 28 dni, ale jak bedzie - zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 17:17 Cześć! Dzięki temu podsumowaniu Madzi zobaczyłam ile tu jest mamuś,ale fajnieBędziemy się mogły w przyszłości pytać o różne sprawy bardziej doświadczonych.Ja już odliczam godziny do weekendu,bo ciężki miałam początek tygodnia i już marzę o tym by się porządnie wyspać,a straszny ze mnie śpioch:0 Wszystkie piszecie tu o porządkach,a ja na razie to nie miałam czasu,ale w przyszłym tyg.mam 2 zmianę,więc na pewno wszystko nadrobię.Od poniedziałku zaczynam od okien,nie lubię tego za bardzo,ale uwielbiam mieć czyściutko.Kaczuszko trzymam kciuki za Twój pozytywny test, nie mogę się doczekać kiedy zostanę ciocią chociaż tą wirtualną hehe....U mnie dziś 13dc,ale nie wariuję tym razem wszystko na spokojnie i żadnych wyszukanych objawów.Sama siebie nie poznaję,ja takie niecierpliwe stworzenie.No cóż to by było na tyle.Pozdrowionka dla wszystkich!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 17:33 *ewciapo, dobrze, ze udalo Ci sie troche wyluzowac. Ja tez jestem z tych okropnie niecierpliwych ale w tym miesiacu postanowiam sobie totalnie wyluzowac i o dziwo udalo sie)) *vivianma, ja trzymam kciuki zebys miala niespodzianke juz w tym cyklu!! *Madziuchna, jasne ze jestesmy umowione na nowy rok! Pamietam Dlatego z niecierpliwoscia czekam na @ zeby nie byc za Toba za bardzo w tyle) *hol-cia, chyba wlasnie jestes u lekarza.... zaciskam kciuki i czekam na relacje!! *mini-mini, daj znac jak wyniki, ale na pewno wszystko dobrze!!! *Biedroncia, jak sie czujesz? *Kaczusia pewnie biega po "starych smieciach" Ja juz tez mysle ciagle o wyjezdzie *anamabe, jedziemy razem) Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 18:47 już mam wyniki: IgG 64 aU/ml normy: do 4 negatywny od 4 do 6 wątpliwy powyżej 6 pozytywny IgM 0,60 normy: do 0,7 ujemny od 0,7 do 0,9 wątpliwy > 0,9 pozytywny no i moje wątpliwości rozwiane, koszt badania 78zł ale warto było. Czarna, mam nadzieję że Ty jednak przyjedziesz do polski i się okaże że jest fasolinka. życie czasem zaskakuje, czego ci z całego serca życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:03 Mini to znaczy, że wyniki masz dobre? To jak IgG jest pozytywne to dobrze, tak? A dlaczego tak dużo płaciłaś? Ja też zrobiłąm prywatnie i zapłaciłam 20 zł, kurczę może zrobiły mi coś innego niz chciałam? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:48 *mini, czyli wszystko dobrze, tak?? Dziekuje za mile slowa! Ja Tobie tez zycze zeby jak najszybciej sie udalo!!! A jak sie czujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:59 Madziu, nie wiem dlaczego tak drogo takie u nas ceny i tak 10 zł taniej niż gdybym zrobiła nie w komplecie.nie pamietam, które ale jedno z nich kosztuje ponad 50zł, a drugie ponad 30. może zrobiłaś tylko to jedno IgM ? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 19:55 Jestem po wizycie dziewczynki! Widziałam dzidziusia i serduszko! Wyjątkowo bolało mnie dzisiejsze badanie i lekarz nie chciał mnie juz męczyć i nie pomierzył fasolki. Byłam bardzo zdenerwowana i spięta od samego rana. Powiedział, że jest wszystko bardzo dobrze, ż eon wszystko zobaczył i że kolejna wizyta za miesiąc, ale ja powiedziałam, że nie wytrzymam tak długo i idę za 3 tygodnie.Dopiero teraz po powrocie do domu się uspokoiłam. Duphaston mam brać do końca 12 tygodnia i nadal leżeć bo to służy mojej ciąży. Dziękuję Wam wszystkim za wszystko i pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:02 Holcia, to super ze widziałaś serducho, wszystko dobrze sie rozwija. leż kochana i odpoczywaj zwłaszcza po tej wizycie jak bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:00 Mimi dobrze że już jesteś spokojna bo to że wyniki będą super nie miałam wątpliwości )) Madziu Ty też się uspokoich )) Ktoś tu chyba pytał o PCO ??? Jak sie myle to proszę mnie wyprostować jeśli nie to dajcie znać opiszę pewną historię, która też jest dowodem na to że nasza głowa to niezła maszyna.... Pozdrawiam wszystkie dziewczynki i piszcie co tam u Was ???? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:08 Zgadza się. Ja pytałam o PCO. Będę wdzięczna jak coś napiszesz na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:16 *hol_ciu! Bardzo sie ciesze razem z Toba, ze wszystko jest dobrze!!! A teraz sie juz nie stresuj tylko odpoczywaj, lez i mysl o samych przyjemnych rzeczach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:21 Kiciu, wynik pokazał że już to kiedyś przechorowałam a teraz jestem zdrowa. bolą mnie dzisiaj piersiaki i to mnie zaczyna martwić bo zawsze tydzień przed @ tak mam. a jak nie mam owu to bolą mnie od połowy cyklu cały czas. Madzia a kiedy twój wynik? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:42 *Mini - cieszę się, że się uspokoiłas... ja szczerze mówiąc nie robiłam tego badania... *Madziu TY tez bedziesz miała bardzo dobre wyniki *Hol-cia - jak fajnie, ze widzialaś dzidzię! ja też bym chciała zobaczyć ale nawet nie wiem czy ona zaczyna być, czy nie ale się dziewczynki dzisiaj wymęczyłam! a w sumie posprzatałam tylko kuchnie a miałam takie ambitne plany... a jutro jeszcze mi sie troche dzien rozwali wizytą u dentysty i potem wizytą potencjalnych kupców mieszkania... ech... ale przynajmniej nie mam czasu na zbytnie myślenie... Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:05 Witajcie Ja tez dzisiaj w pracy miałam bardzo ciężki dzień.Na szczęście moje dziecko jest narazie zdrowe i to jest najwazniejsze Holcia cieszę się ,że Twoje dzieciątko rosnie sobie i że wszystko wporzadku. Kaczuszko faknie masz tatulek robi Ci herbatke... Jesteś jego jedyna córką? Mam nadzieje,że @ do Ciebie nie przyjdzie. madziuchna my faktycznie jak narazie mamy równe cykle dzisiaj juz 5 dzień Ewcia, Viviana i reszta koleżanek staraczek i ciężarówek,życzę duzo zdrówka i grzymam za Was kciuki. W przyszłym tygodniu niestety musze jeszcze jechać do Wrocławia słuzbowo Tak mi sie nie chce przed samymi świetami Na kupowanie prazentów nie mamy czasu ... tragedia, ale jeszcze tydzień więc jakos to będzie Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 20:31 Witam Was moje gadułki! Przede wszystkim cieszę się, że Holcia widziała serduszko i wszystko ładnie się rozwija Bardzo dobre wiadomości ) Uważaj na siebie Holciu i leż plackiem, jak trzeba to trzeba. Będzie nagroda ) Czarna Koto kochana, my nie czekamy wcale na Twoją @, tylko na rezultaty starań! A myśli o małpie i sama małpa najlepiej niech idzie precz. Mam nadzieję, że nie przyjdzie ani na podróż, ani wcześniej, ani później. Madzia i Glorcia - wy się kurujcie szybko, żeby w święta być w formie. Swoją drogą, co to za choróbska Madziu nie zazdroszczę, wiem, że to czas gorący w twojej pracy i roboty od cholery i ciut ciut. Mini mini fajnie, ze badanie wyszło ok. Dobrze, że zrobiłaś, jeden stres mniej. Ja nie wiem co to za cholerstwo i nawet nie czytam, bo na pewno doszłabym do wniosku, że nic, tylko właśnie to mam. Biedroncia co u Ciebie, gdzie jesteś? Ja latałam po mieście, chciałam kupić muzykę i coś na grzbiet, ale nic nie znalazłam, co by mnie zadowoliło. Jutro drugie podejście A co do objawów, to doszłam do wniosku, że to wcale nie ciążowe, tylko pewnie wróciła mi prolaktyna. Stąd te bóle piersi. Dokładnie takie, jak kiedyś, zanim brałam bromek. Testu jeszcze nie kupiłam. Kupie jutro i testuję pojutrze. Nie chcę łykać dłużej progesteronu, jeśli się okaże, że nic nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 kaczusia 13.12.07, 20:57 Na początek bardzo się cieszę że bezoiecznie dotarłaś na miejsce i że juz szlajesz na starych śmieciach. To co piszesz to bzdura żadna prolaktyna tylko czyste objawy wczesno ciążowe, zobaczysz) Trzymam kciuki, bo ja okna juz umyłam ) Powiedz mi ile ty bierzesz tego progesteronu i jakiego, od którego dnia do którego. Czy masz jakąś niedomogę w związku z niedoborem stwierdzoną? Przepraszam za tysiąc pytań ale sama biorę luteinę jak wiesz i tylko 2x tab 50g w ciągu doby pod język i to tylko do 25 dc. Mam wrażenie po tym co czytam że chyba za krótko, może do końca cyklu należy brać skoro ona nie odwleka mały jak ma przyjść. Czy też jednak ją odwleka? O rany przepraszam że zamąciłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: kaczusia 13.12.07, 21:47 Pati, dzięki za wiarę ) ja się boję ją mieć, żeby potem nie było lamentu, jakby co. Ale troszke nadziei mam, przyznaję. Biorę duphaston 2x1 i luteinę(a właściwie utrogestan) 2x2 dopochwowo. Nie mam niedomogi lutealnej, ale ze względu na iui, są takie procedury, że jakby trafiła się jakaś obniżka progesteronu, to żeby nie popsuć tej ciąży. Żeby zmiejszyć ryzyko niepowodzenia. Biorę na drugi dzień po stwierdzonej owulacji przez 2 tygodnie. Potem muszę zrobić test i w razie negatywnego wyniku odstawić prog. Wtedy z reguły @ przychodzi na 3ci dzień po odstawieniu. Kiedy biorę do oporu, znaczy do momentu @, to wszystko przedłuża się o tydzień albo ciut dłużej. Tak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:05 A teraz coś ja napiszę ) Madzia nie gniewaj się ale ja tylko chciałam nie być zapomniana i bardzo dziękuję że mnie już uwzględniłaś ) Wracaj do zdrowia, a co Ty już wystawiasz oceny, semestralane? O rany jak wcześnie, bo chyba sem się kończy na koniec stycznia? A może coś innego? Holcia cieszę się że już po udanej wizycie, teraz odopoczywaj i daj maluszkowi rosnąc abys mogła podczas następnej wizyty dać go zmierzyć i cieszyć się jego "gigantycznymi" rozmiarami, ech tutaj każdy mm się liczy, wiem pamietam te czasy ) Anamabe dużo zdrówka życzę Czarna a może jednak ten cykl spłata Ci figla świątecznego, czasem tak bywa ) Vivi już niedługo godzina zero i ja trzymam kciuki Mini super wyniczki cyto przechorowana, świeżego zachorowania nie ma, więc jesteś bezpieczna , a właściwie Twój przyszły maluszek. Ewcia powodzenia w tym cyklu A co tam u Biedronki? nie odzywa się coś. Kobitki powodzenia dla tych o których zapomniałam. Ja mam dziś 21 dc i czekam jeszcze 11 dni a potem niech się dzieje wola nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:16 *Ona, to Ty na tym samym etapie co ja Fajnie! A czujesz cos? *Kaczusia, ale sie nabiegalas! Ja jutro tez jeszcze zamierzam zrobic rundke po sklepach, wiec mozemy sie wspierac telepatycznie tez w zakupach) A te Twoje objawy to jak dla mnie "fasolkowe" A Wy moze i nie czekacie na moja @ ale ja czekam jak najbardziej *mini, to mowisz, ze jak nie bylo owu to piersi bola badziej?? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 21:43 Mini, wyniki jutro albo w poniedziałek, miałam robione tylko IgG Ona01 ja się absolutnie nie gniewam, za co? To mi głupio, że przeoczyłam. U nas ferie od połowy stycznia, więc zaraz po świętach klasyfikacja Holcia bardzo się cieszę, że u dzidziusia jest dobrze, Ty sobie też jeszcze odpoczywaj i zbieraj siły bo jak się urodzi to już koniec spania, leżenia i odpoczywania (-: Agajg dobrze, że nas nie opuściłaś mimo, że straszyłaś, lepiej z Tobą niż bez Ciebie ((-: Kaczuszko kochana tak blisko Warszawa od Gliwic...(-: w każdym razie bliżej niż Budapeszt ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota jakie macie plany...? 13.12.07, 21:22 Dziewczyny, macie jakies plany na sobotni wieczor? Bo jesli ktoras bedzie miala wolny, tak jak ja, to moze spotkamy sie na czacie?? Wrazie co czekam na propzycje bo moj m ma Christmes Party z pracy a ja wolny wieczor z winkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:45 hmmm, ja bym się mogła wstępnie umówić, niestety bez procentów bo antybiotyki łykam, ale w sumie to na wieczorną sobote planów nie mam, chyba że będziemy malowac pierniki (-: Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:57 Madziunia, rzeczywiście mam cię teraz bliżej ) I wogóle świetnie się czuję tutaj, wszyscy w ludzkim jezyku mówią, nawet do kota czy psa nie trzeba po węgiersku, żeby mieć jako takie poszanowanie Wiem, że żyję! A na malowanie pierniczków to chętnie bym się wprosiła, żeby było bliżej Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 22:24 Jaka intuicja *Kaczusiu To jak Ci nic nie wypadnie to sobie poplotkujemy w sobote Co do zakupow to rozejrze sie jutro po sklepach jak cos znajde to moze wpadniesz na chwilke hehehe)) Ja tez sie nie moge doczekac kiedy przytule moje psiaki i bede mogla do wszystkich w "normalnym" jezyku mowic Choc nasz kot tutaj reaguje juz na polskie zawolania, choc na poczatku patrzyl sie na nas dziwnie) *Madziuniu ja tez niedlugo bede bizej Was Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:58 Spoko Madziuniu, moze byc soczek Wrazie co, bede tu cale sobotnie popoludnie wiec sie umowimy Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 21:53 A wiesz, Czarna, że też pomyślałam o czacie jakąś godzinkę temu, z wielką chęcią się pojawię. Mam nadzieję,że nic mi nie wypadnie Oj, ja proszę o wsparcie w zakupach, jak najbardziej się przyda. Jakieś natchnienie... bo bez tego to zawsze kupię coś, w czym potem nie moge chodzić. Szukam jakiejś ładnej, w miarę szykownej ale i prostej białej bluzki, a i musi pasować do spódnicy z koronką hehehe... nie łatwo, wszystko w paski, jak na złość. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 23:01 Kaczuszko widzę że masz to samo co ja ide na zakupy i wracam z niczym i muszę iść drugi raz. tylko u mnie brak zdecydowania rządzi. zalogowałam się wreszcie na FF i strasznie zwariowany ten mój wykres. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: jakie macie plany...? 13.12.07, 23:13 WOW, ale masz solidny dół przed owulacją ) prawie hibernacja )) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 13.12.07, 23:28 Witam dziewczynki kaczuszko do Lodzi tez blisko ) Mam nadzieje,ze ten wyjazd,magia Swiat oraz ostatnia proba w tym roku okaza sie dla Ciebie bardzo zczesliwe!!! madziunia caly czas Ci dopinguje i trzymam kciuki.Pamietaj o moich imieninach w styczniu ) czarna_kotka no wlasnie,ja nie wiem,co sie dzieje,bo moja poczta dziala,wiec czemu od Ciebie wciaz nic nie mam? ( Wysle Ci cokolwiek,zobaczymy czy dojdzie. holcia ciesze sie,ze widzialas serduszko,to piekny moment,wzruszajacy.Widzisz jaki to stres wizyta u lekarza,a jak sie wie,ze cos jest nie tak,to juz masakra.Ja sie poryczalam jak bylam ostatnio.Ten biedny lekarz nie wiedzial co robic anamabe kiedy masz teraz wizyte? O jak masz juz mdlosci to pieknie A ja dzis przeciwnie,straszny!!! apetyt.Czuje,ze bede gruba jak beka. grochalcia ja podzielam Twoj apel.A moze niech madziunia robi podsumowanko,bo dobrze jej poszlo ) Ja tez skorzystam,bo ostatnio jestem tu na wieczor i musze godzine czytac Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 07:33 Witam w piątek! Ale ciężko się wstawało,a za oknem taka szaruga,że chętnie by się w łóżku zostało. Madziu a tak w ogóle to mieszkamy całkiem blisko siebie.Ja jestem z Raciborza,tj.ok godzinka jazdy.A w Gliwicach mieszkałam nie tak dawno 2 lata,bo chodziłam do szkoły.A gdzie dokładnie mieszkasz?Bo ja w sumie to znam tylko centrum i Łabędy. Życzę udanego dnia,a tym które robią zakupy dobrego wyboru!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 08:38 Dzien Dobry Kochane Kobietki ) strasznie sie wczoraj rozpisalyscie. My za to wloczylismy sie wieczorem po miescie w poszukiwaniu jakiegos miejsca, zeby w spokoju usiasc. Od zielonej herbatki dostalam takiego humorku jakbym conajmniej dwa grzane wina wypila, ale bardzo sympatycznie bylo. Oj, jak ja sie ciesze, ze juz od stycznia wchodzi u nas zakaz palenia w restauracjach.) Biedronciu, te moje mdlosci sa jeszcze bardzo delikatne, wlasciwie to wczoraj bylo gorzej, a dzisiaj jakby spokoj. Wizyte mam we wtorek...pewnie powinnam sie umowic na koniec tygodnia...Denerwuje sie troszke, ale staram sie myslec pozytywnie. Jak do tej pory same dobre rzeczy mnie w zyciu spotykaja, dlaczego teraz mialoby byc inaczej. Kotka, ja bym z mila checia z Toba pojechala, ale niestety nie te Swieta...Mam nadzieje, ze w przyszlym roku pojedziemy w trojeczke )). Kaczusia, bardzo mocno zaciskam kciuki, za dwie kreseczki). Mimi ciesze sie, ze wyniki dobrze wyszly. Widzisz tyle bylo strachu... O matko chyba moje mdlosci wracaja... Prawie zapomnialam...Holcia to cudownie, ze wszystko jest dobrze i widzialas serduszko). Bardzo bym chcialam zdac Wam taka sama relacje we wtorek wieczorem. Trzymam kciuki za wszystkie staraczki i milego dnia zycze...Buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 09:26 Witam wszystkie Słoneczka Oj ale się naczytałam. Przyznaję, że Madzia jak najbardziej nadaję się do robienia raportów. Świetnie Ci to kochana wychodzi! Kaczuszko ja też trzymam kciuki za dwie kreseczi Kota, cały czas pamiętam o zdjęciach ale nie mogę się zebrać by je zrobić. Holcia cieszę się, że z maleństwem wszystko ok Anamabe zobaczysz, że we wtorek też ujrzysz bijące serduszko. Wszystkim kobitkom życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 12:10 cześć dziewczyny, widzę że wszystkie sprzątają lub buszują po sklepach. owocnych działań wszystkim życzę.ja chyba też trochę posprzątam, ale bardzo mi sie nie chce, wszystko przez to czekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 14:27 Witam piatkowo Dopiero wlaczylam komputer! Rano kawka z kolezanka a pozniej rundka po sklepach. *Kaczusia, pewnie jeszcze buszuje po sklepach, mam nadzieje ze udany zakupy *Madziunia zapracowana...... *Iwonko, nic sie nie martw, czekam cierpliwie *anamabe, ciesze sie, ze sie dobrze czujesz i masz bardzo dobre odejscie! Musi byc dobrze!! *mini-mini, mi tez sie cos nie chce sprzatac( Ale to co najwazniejsze juz zrobilam na szczescie! *Biedroneczko, zaraz sprawdze poczte. A dzis wieczorem czeka mnie ubieranie domu i choinki, bo tu juz wszyscy ns okolo maja i moja mala tez juz chce miec) Ja sie zgadzam, bo jak jest choinka to juz tak milo i swiatecznie sie robi Milego dnia dla Wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 14:29 *Biedroneczko, dostalam maila!!! Dziekuje! zaraz odpisze!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 14:59 A ja pisze do Was z lozka...moj optymizm nie pomogl za bardzo...( Bylam dzisiaj po raz drugi u lekarza, bo zaczelam plamic. Nie ma tego duzo, raczej brudze niz plamie, ale lekarka kazala mi sie stawic jak cos sie bedzie dzialo wiec sie nie zastanawialam. Efekt: dalej nic oprocz jaja nie widac (choc jak zapytalam czy mam sie martwic powiedziala, ze ciaza jest jeszcze za mloda i nie musi byc nic widac), dostalam magnez do lykania i zwolnienie z pracy do wtorku, czyli nastepnej wizyty. Lezec nie kazala, ale kazala sie nie stresowac i zrezygnowac z przytulanek...I jak tu sie nie stresowac. Na szczescie moi goscie zajmuja sie sami soba, ale i tak mam wyrzuty sumienia...Maz obiecal sie nimi zajac, ale nie jest to zbyt przyjemna sytuacja. Ciesze sie, ze powedzialam w pracy nnawet jak sie nie uda t przynajmniej nie musze sciemniac. Mam ogromna ochote pogadac z mama...ale boje sie ja straszyc i oczywiscie nic im nie powiedzielismy. Tak bardzo chcialabym wierzyc, ze bedzie dobrze, ale juz sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 15:14 *anambe, KOchana! Wszystko bedzie dobrze! Czesto na poczatku ciazy wystepuja plamienia i wcale nie musza sie zle zakonczyc! Musisz myslec, ze wszystko bedzie dobrze!! Odpoczywaj i nie stresuj sie. Ja wiem, ze sytuacja nie jest komfortowa skoro macie wlasnie gosci no ale co zrobic. Ty i dzidzia jestescie najwazniejsi!! Zaciskam mocno kciuki i serdecznie Cie tule Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 15:51 *Anamabe, a gdzie się podział Twój optymizm? teraz jest najbardziej potrzebny więc nic się nie martw - spotykają Cię tylko dobre rzeczy! wszystko wiec bedzie dobrze... a jak goście się potrafią sami sobą zajać to się nie martw tymbardziej! mąż też sobie da rade a co do rozmowy z mamą, własnie w takich sytuacjach nie wiaodmo, czy lepiej mówić o ciąży od razu jak się zobaczy 2 kreski, czy czekać... skoro chciałabyś z nią pogadac, to moze pogadaj? może podniesie Cię to na duchu trzymaj się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 14.12.07, 16:21 cześć, dziesiaj tylko na chwilę (-: sprzedaliśmy Gosię teściom i jedziemy do kina pooglądać sobie Beowulfa w trójwymiarze ((-: Odebrałam wyniki cytomegalii i niestety nie mam przeciwciał, trudno specjalnie zarażać sie nie będę jutro czacik na razie aktualny, mam nadzieję, że się spotkamy ale jestem podminowane ((-: wiecie sami z mężem w domu...hehehe.... no to pa (-: Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re,Anamabe!!! 14.12.07, 16:41 Kochana czy nie zauwazylas pewnej analogii? jestes tydzin wczesniej ode mnie w ciazy.A ja tydzien temu dostalam tych plamien.Wiec wniosek jest jeden.Nic sie zlego nie dzieje tylko widocznie czop sie tworzy.Jak zaczely mi sie te plamienia to oczywiscie przewertowalam fora i puscilam posta (he,he nazewnictwo)na "ciazy" i dziewczyny mnie pocieszyly,ze wlasnie tak mniej wiecej ok 6 tyg tworzy sie czop i moga w tym czasie pojawic sie plamienia.Poza tym szyjka jest mocno ukrwiona i czasem po kochaniu lub interwencji lekarskiej peka naczynko i tez jest plamienie.Nie zawsze jest to zwiazane z zagrozeniem.A skoro lekarka nie panikuje to znaczy,ze nie widzi zagrozenia.Nie piszesz tylko o lekach.Nie daja u was duphastonu? Powinnas go brac.Ja magnez tez biore,ale duphaston jest dobry i pomaga a nie szkodzi.Moj lekarz powiedzila,ze chroni ciaze.Nie martw sie.U mnie dopiero od wczoraj powoli zanika to plamienie,wiec utrzymywalo sie tydzien. A wczoraj rozmawialam z Mimika i ona znowu zaczela plamic.Niestety takie teraz czasy.Bardzo duzo kobiet ma takie dolegliwosci A ja po pierwszym ataku histerii doszlam do wniosku,ze skoro lekarz nie kazal sie polozyc do szpitala pod kroplowke,to nie jest tak tragicznie chyba?Oczywiscie w czwartek za tydzien bede znowu panikowac przed wizyta,ale to nieuniknione,bo ja po tamtym poronieniu mam cholernego starcha.I pewnie juz tak zostanie do konca ciazy. Aniu nic sie nie martw tylko niech maz wykupi moze jednak ten duphaston i profilaktycznie 2x1 sobie lykaj. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:00 Dziekuje Wam Kochane za odezew. Biedrociu nie napisalam o lekach bo nic nie dostalam. Ja jestem wlasnie w Niemczechm a tu podobno ich nie daja. Analogia rzeczywisce jest, ale Ty na swojej wizycie widzialas, ze masz dla kogo walczyc, a ja nie wiem zy nie walcze dla pustego jaja. W prawdzie rozmiar pecherzka sie zgadza, ale...Vivi tak ciagle sie staram wierzyc, ze mam szczescie...a razie sie ze mnie nie leje wiec najgorzej nie jest. Nie pozostaje nic innego jak czekac...Ciesze sie bardzo, ze mam takich wpanialych ludzi do okola...(Was oczywiscie zaliczam do tego grona). Buziaczki Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:02 Witam wszystkich. Aniu, tak jak piszą dziewczyny, nie denerwuj się, kochana, bo to bardziej szkodzi niż te plamienia. Oszczędzaj się, łykaj progerteron (właśnie duph. albo luteinke) i dużo optymizmu, a będzie dobrze. Na pewno masz silną ciążę, wcześnie wykrytą, bez żadnych problemów, objawy są, wszystko ślicznie wygląda, a te brudzenia to już Ci Biedroneczka wytłumaczyła. Będzie dobrze, ściskam iż yczę duuużo spokoju i pozytywnych myśli. Goście nie małe dzieci, dadzą sobie radę, mąż też. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:20 Biedroneczko, znalazlam Twoj watek na ciazy. Musze przyznac, ze mnie tez pocieszyl. Nie pozostaje nic innego jak czekac na rozwoj wypadkow. Kaczusiu, o meza sie nie martwie, bo jak do tej pory spisuje sie wzorowo to i teraz sobie poradzi. Moze to i dobrze, ze dostalam zwolnienie...bo ta praca mnie ostatnio bardzo meczy psychicznie. No to czekamy... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 17:34 *Aniu, dobrze ze mozesz posiedziec w domku a nie stresowac sie dodatkowo praca. Goscie sobie poradza, a dzieki nim czas Ci szyciej minie i zajma troche Twoje mysli. Biedroncia, spisala sie na medal z tym watkiem! Pocieszyla nie tyko siebie ale i Ciebie! A ja Wam caly czas gorace mysli pozylam! *Madziuniu, woooow! To czeka Cie randka Super, mile sa taie wieczorki! Bawcie sie dobrze!! A jutro nam opowiesz.... hihihi.... Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 18:52 Witajcie Biedroneczko Ciesze sie,że zaczynasz optymistycznie podchodzic do swojej ciązy Anabe bierz z niej przyklad. Kaczusiu a ty gdzie teraz jesteś w jakim mieście? Sorki ale nie pamietam, i nie doczytałam Bardzo zyczę dwóch kreseczekMadziuchna ,życzę udanego wyjścia z mężulkiem U mnie dzisiaj duzo spotkań w pracy, ale i przy okazji jak byłam w mieście kupiłam kilka prezentów Niestety jeszcze dużo brakuje Jeszcze nie wiem czy uda mi sie zajrzeć na czat, ale postaram się Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Re,Anamabe!!! 14.12.07, 19:57 No, kobitki, słowo się rzekło, test już kupiłam, jutro sikanie. Jej, boję się... a ciążowo to się jakoś nie czuję. Piersi tylko bolą, jak kiedyś dawno temu przed okresem. Dobrze, ze mam tu co robić, w razie co, nie będę się gryzła. Rano napiszę, co wypatrzyłam. Mam Quick Vue - dobre są? Gambo, w Warszawie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Pogaduchy 14.12.07, 21:47 Kaczuś jutro rano zgloądam i napewno będzie dobrze. Święta dają taką atmosferę że musi być dobrze jaby nie patrzył. Dzięki za Twojego posta trochę zmodyfikuję swoją dawkę luteiny A co zobaczymy co będzie. Madzia udanej randki Czarna ja właściwie nie mam żadnych objawów )) poza (śmieję się jak to piszę, bo nie dawno ktoś się wyśmiewała z takich postów) dużą ilością sluzu białego, ale to chyba za przyczyną luteiny, a tego do tej pory nie było. Vivi następna Ty chyba więc trzymam kciuki Anabe absolutnie się nie mart tym że jeszcze jest puste jajo, to jest bardzo młoda ciąża która wcale nie musiała być poczęta przepsiowo 14 dni przed spodziewanym terminem @. Tak ma być u Ciebie za tydzień napewno zobaczysz już małego ludka, swojego małego ludka. A plamienia no cóż wiele ciężarnych je teraz ma, masz naoczne dowowody szkoda że nie przepisali Ci progesteronu, może postaraj się go zdobyć nawet na forum nieraz sprzedają a Tobie napewno nie zaszkodzi. Gambo, mini i inne kobitki staraczki powodzenia !! Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy 14.12.07, 22:09 ja dzisiaj moje kochane zwariowałam i zatestowałam nie wiem co mnie podkusiło, nie powinnam mieć testu w domu bo jak mam pod ręką to nie popuszczę. no i oczywiście 1 krecha . 23dc 9 dfl. kaczuszko, trzymam kciuki i chyba zwariuje jutro bo ide do pracy na cały dzień i będę mogła zaglądnąć dopiero wieczorkiem. całuję i mocno wierzę w magię świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy 14.12.07, 22:35 U mnie juz stoi choinka i tak milo sie zrobilo) *kaczusiu, kciuki trzymam za Twoj test!!! *mini-mini, masz tak jak ja tez nie moge miec testu w domu hehe Jeszcze zaczekaj kilka dni i moze zobaczysz te dwie kreski... Tego Ci zycze! A jak sie czujesz?? Dobrej nocki!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy 14.12.07, 22:35 Mini mini, aleś niecierpliwa, ale tak to jest, jak się ma test pod ręką . Jeszcze musisz poczekać kilka dni i życzę Ci tego, na co czekasz! Ja, gdyby nie ta luteina to wcale bym nie testowała. W każdym razie nie teraz, może jakby mi się okres przez dobre kilka dni spóźniał. A tak jutro trzeba będzie poznać prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy 15.12.07, 00:13 Witaj kaczuszko jak tam dzionek minal? Udaly sie zakupy? A ktory Ty jutro masz dzien cyklu? A @ kiedy u Ciebie (nie)powinna sie pojawic? kotka fajnie,ze masz juz choinke ) My moze kupimy zywa,ale jeszcze sie zastanawiamy.A moze cyknij zdjecie i przyslij przy choince jesli mozesz.Zaraz sprawdze czy cos napisalas. Madzia ojojoj ale masz fajnie anamabe bedzie dobrze,zobaczysz.Ja mam dziwnie,bo mdli mnie jak jestem glodna i to tak strasznie,ze musze natychmiast zjesc! Strasznie przytylam Jak tak dalej bedzie,to bede wygladac jak wieloryb!!! O dzinsach to moge zapomniec... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 08:49 I krecha jak w mordę strzelił A te piersi bolą na pewno od podwyższonej prolaktyny. Zrobię sobie badania po powrocie. Następne starania dopiero w lutym... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 09:44 Tempka do tego poleciała, nawet trudno się oszukiwać, że test za wcześnie. A która z Was teraz czeka na II kreseczki? Vivianna? Kota? Biedroneczko, cieszę się, że u Ciebie coraz spokojniej. Wszystko będzie dobrze Anamabe, jak się masz? Mam nadzieję, że nie niepokoisz się za bardzo. I te plamienia już ustępują. Iwonka, Holcia co u Was? Rozmawiałam z Mimiką, plamienia ustały Teraz tylko aby do wizyty we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:03 Witam Co tam slychac? Taka cisza,pewnie wszystkie szykujecie sie do Swiat? Sprzatanie,zakupy.... Ja niestety nie moge,jak tylko cos zrobie,to strasznie sie mecze i boli brzuch Trudno.W tym roku nie bede wariowac. Kotka nic od Ciebie nie dostalam anamabe jak sie czujesz? Napisz bo sie martwie. kaczuszko co tu pisac...przykro mi i juz sama nie wiem czemu tak sie dzieje? Powiem Ci,ze bardzo liczylam na ten cykl u Ciebie.No coz,oby Nowy Rok byl dla Ciebie szczesliwszy!!! Ja tez nie wiem co mnie jeszcze czeka,ale staram sie narazie nie myslec i nie denerwowac.Plamie caly czas,niewiele,ale jednak... Holcia co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:09 Od godziny 7. usiluje tu wejsc i dopiero mi sie udalo!! Strona forum mi sie nie wyswietla( *Kaczusiu, badzo mi przykro( Myslalam, ze Ci sie udalo! A moze jednak za wczesnie?? Ale jesli sie faktycznie nie udalo to za to mozesz zaszalec w Swieta i Sylwestra A ja pewnie to Ciebie niebawem dolacze i zaczniemy Nowy Rok z nowa nadzieja Tule Cie mocno!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:47 Kaczuszko nie wiem co Ci napisać, na prawdę wierzyłam, że Ci się uda. ALe może rzeczywiście jeszcze jakieś szanse są... U mnie od wczoraj fatalnie. Wieczorem zaczeło boleć mnie gardło, pół nocy nie spałam przez katar i ból głowy a dziś od rana leżę. Ale się załatwiłam. Najgorsze, że mogę stosować tylko domowe sposoby. A po za tym jakoś nie wyczuwam u siebie objawów i chyba nie potrzebnie zaczynam myśleć. Miłej soboty wszystkim życzę) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 11:52 Witajcie ! Przepraszam Was bardzo, ze dopiero teraz sie odzywam i dziekuje slicznie za troske. Ja sie czuje nienajgorzej goscie nie daja mi czasu na zastanawianie sie co bedzie. Zostali wtajemniczeni i naprawde spisuja sie na medal, wczoraj chlopaki zrobili kolacje, a Ania posprzatala. Teraz juz wybyli razem z Miskiem na zwiedzanie Babmberg a ja zaraz peweni sprobuje odespac noc. Dzisiaj mielismy pobudke o 6tej bo po drodze w Alpy zajechali do nas inni znajomi z przesylka z Polski od moich rodzicow...Mato jakie pysznosci.) Plamie a raczej brudze bardzo leciutko, tak jak Ciebie Biedronciu brzuch boli jak zaczynam sie wiecej ruszac wiec sie nie ruszam. No i tak jak Ciebie mdli mnie, ale lekko, jak jestem glodna. Na przekor bardzo mnie te nudnosci ciesza, bo mowie sobie ze to dobry znak. No i jeszcze nie mecza mnie jakos niesamowicie...Dziekuje WAm kochane jeszcze raz, jak widzicie humor mi sie poprawil i staram sie optymistycznie patrze c wprzyszlosc. Kaczusiu, bardzo mi przykro, ze wyszla jedna kreseczka...ale ciagle wierze, ze Swieta to czas cudowny...I moze bez staran Wam cos wyjdzie...)) Zycze milej goraczki przedswiatecznej, mnie niestety ona troche omija ale co tam, zaleta jest ze mam oficjalne zalecone byczenie sie) i zamierzam to wykorzystac. Buziaczki i pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 12:13 Witam Was kochane. Nie miałam wczoraj internetu, ale na szczęście już naprawiony. Byłam po prostu odcięta od świata. Przykro mi Anamabe że plamisz, ale wierzę w to że wszystko będzie dobrze. Leż kochana i odpoczywaj. U mnie raczej dobrze. Wczoraj miałam dzień odwiedzin, dzisiaj i jutro też mamy gości. Z tego wszystkiego wczoraj wieczorem zapomniałam wziąć duphaston i dzisiaj rano wzięłam 2 tabletki. Przestraszyłam się bo obudziłam się rano i piersi mnie prawie nie bolały. Mam nadzieję, że to nie zaszkodziło, bo juz zaczynam panikować. Ja też juz mam choinkę. Wczoraj mąż ubierał z Natalką.W tym roku jest wyjątkowo piękna, bo jest żywa, duża i pachnąca. Pozdrawiam Was cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 12:49 Jestem znow *hol-ciu, ciesze sie ze sie dorze czujesz! A o ta tabletke sie nie martw, jedna wzieta z opoznieniem nie moze zaszkodzic!! *anamabe, ciesze sie ze dobry humor Ci dopisuje! Rozkoszuj sie nakazem leniuchowania, objadaj pysznosciami z Polski i mysl tylko o przyjemnych rzeczach! *Iwonko, przykro mi ze sie rozchorowalas Gdzies Ty sie tak zalatwila? Zdradliwa bardzo jest ta jesienna pogoda. Kuruj sie i odpoczywaj. *Biedronciu, naisalam do Ciebie testowego maila z innej poczty, moze sie udalo, Daj znac. Ide szykowac jakis objadek. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 14:37 hej, o której spotykamy się na czacie? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 15:42 Witajcie dziewczynki, dawno nic nie pisałam... wczoraj były u mnie dwie koleżanki na kolacji wiec posiedzielismy troche i dzisiaj trzeba bylo odsypiac a potem sprzatanie... ale do końca mi jeszcze duuuzo brakuje, pewnie skoncze we wtorek, bo na poniedziałek wypadl spontaniczny wyjazd do Krakowa bardzo lubię to miasto i bardzo się cieszę, ze pojade tam zmoimi kumpelkami - taki babski wypad jedna z nich jedzie do konsulatu na spotkanie w psrawie wizy, a my dla towarzystwa u mnie dzisiaj 25dc, rano nie zadzwonil budzik na mierzenie tempki - nie wiem czemu wiec nie wiem jak to wyglada... jakos w tygodniu wypada to testowanko, nie? jakis lek przed tym czuje pewnie bedzie jedna kreska, i mimo ze swiat sie smutkiem nie zaleje, to jakos tam mi dziwnie z tym... kto jest w podobnym momencie cyklu i zbliza sie godzina zero? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 16:43 *Madziuniu, ja musze zawiesc m. na imprezke i bede tu pare minut po 20. I bede na Was czekac z winkiem jak dlugo trzeba)) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 19:27 Witajcie Kaczusiu szkoda.... ale w święta bardzo duzo osób zachodzi w ciążę czego życzę najmocniej jak potrafię Dzisiaj rano było mi smutno bo w pon. kupiłam z synkiem choonkę specjalnie w donicy żeby długp trzymała, a dzisiaj prawie wszystko z niej poleciało Wkurzyłam się i pojechałam do Tej baby i powiedziałam ,że nie ładnie oszukiwac że ma korzenie a nie miała Wiecie co zwróciła mi kasę POjechałam z mężęm i synkiem i kupiliśmy świeżą pachnącą wielgachną do sufitu jodłę i choinkę z korzeniem na nasz tarasik Jestem teraz naprawdę zadowolona i wiecie co zaczynam pomału czuc atmosferę świąt... U mnie dzisiaj już 7dc i niedługo staranka Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 19:27 Jak nie zasnę to postaram się na chwilę wpaść. Chociaż kiepsko ze mną, teraz doszła mi temperatura i ból węzłów. Oj nie jest ciekawie. A te domowe metody coś chyba nie skutkują. Co chwilę mama dzwoni i wymyśla nowe, teraz mam jakiś okład na gardło z grzanej soli zawiniętej w ręcznik Chociaż powiem, że przyjemne to... A mężulek tylko chodzi wkoło mnie, oj nie lubię być taka niesamodzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 15.12.07, 20:13 Oj Iwonko, wpolczuje Ci ogromnie Nikt nie lubi chorowac a juz najgorzej chorowac i nie moc sie normalnie leczyc!! Biedna jestes Nie wiem jak mzna Ci pomoc A ja juz jestem z winkiem i bede tu zagladac... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota jakby ktos sie zjawil to jestesmy na czacie:)) 15.12.07, 20:38 zapraszamy jak ktos ma chwilke Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 11:55 Witam w niedzielne południe! Co u Was? Ostatnio pustki tutaj straszne. Pewnie po świętach machina znowu ruszy. Biedroncia jak się czujesz? Iwonka, życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Ciekawe co Amelyn, jak się czuje? I u Marinki... dawno do nas nie zaglądała. @ jeszcze mnie nie nawiedziła, ale spodziewam sie jej jutro. Lecę do kuchni pichcić i pozdrawiam Was wszystkie! P.s. Dzięki za wczorajszego czata, było bardzo miło Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 12:42 Cześć! Faktycznie ostatnio coś tu pusto,nic jednak dziwnego każdy teraz ma masę roboty,ja z resztą też.Dużo Was było na czacie? Ja niestety wróciłam zmęczona z zakupów i nie dałam rady z Wami poczatować.Bardzo żałuję Kaczuszko a może @ jednak nie przyjdzie.Mnie dopada jakaś chandra,a było już tak dobrze.Teraz gorący okres staranek,a ja jakaś taka do niczego jestem,beznadzieja...... Dziewczyny, a u Was jak z humorkami? Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 12:50 Hej *Ewcia! Nie bylo ns wczoraj duzo na czacie, taki okres ze nie ma czasu i w sumie dlugo nie siedzialysmy. Jeszcze nie raz sie spotamy takze spoko Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 12:47 I ja witam w niedzielne poludnie) Po pierwsze to dziekuje za wczorajsze pogaduchy!! Bylo super A ja poszlam spac o 3:30 hehe tak mi jakos zeszlo *Kaczusiu skrobnelam jeszcze cos wczoraj do Ciebie, doszlo? Jak sie macie Dziewczyny w przedswiateczna niedziele? Pewnie pochloniete jestescie przygotowaniami Ja dzis mam zamiar wyskoczyc na mae zakupy, raczej sama bo M odsypia impreze A wieczorem idziemy do kosciola na Swiateczna msze dla dzieci. Ale mysle ze jeszcze tu dzis zajrze Milej niedzieli Wam zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 13:06 Dzięki Koto kochna ) Doszło, doszło. Odpiszę Tylko przysiądę na dłuższą chwilkę. Ja na zakupowy bój ruszam jutro z rana. mam nadzieję, ze ostatni raz. Jeszcze badanie krwi o świcie (na boreliozę) robimy sobie wszyscy, bo często jeździmy na Mazury i czasem się kleszcza zaliczy. Mój tata np. ma i będzie się leczył. Ewcia, nie poddawaj się, żabko. Wiem, jak to jest, ale nie wolno tracić sił. Trzeba na luzie i z wiarą. A powiedz mi, masz porobione badania? Może czas się dokładnie przyjrzeć owulacji? Będzie dobrze. Uszki w górę! Możecie starać się naturalnie, znaczy nie jest źle. Dacie radę. Życzę cierpliwości i duuużo optymizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 13:22 i ja się witam niedzielnie i również dziękuję za wczorajszy czacik, choc krótko na nim byłam film z mężulem obejrzeliśmy - "u Pana Boga w ogródku". Oglądaliście "U Pana Boga za piecem"? w podobnym klimacie to jest, tylko główny wątek jest teraz inny ale przyjemny filmik, taki na wyluzowanie, lekki... ja dzisiaj 26dc i dalej jedna wielka niewiadoma... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 18:22 cześć Dziewczyny puściutko dzisiaj nam niedziela zeszła na spaniu, jakoś tak niemrawo się czujemy, u mnie 8dc, jak u Gambo (-: ale do staranek baaardzo daleko, na razie to u nas całkiem spontanicznie, nawet temperatury nie mierzę....pozdrawiam Was serdecznie (-: Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 20:26 To i ja się witam niedzielnie)) A ja po bardzo imprezowym weekendzie, od piatku byli u nas znajomi, trochę alkoholu się polało ))) Kaczuszko szkoda że tylko jedna kreska ale ja wierzę że już niedługo będą od Ciebie bardzo wesołe wieści )) Biedronka bardzo fajnie że humorek wrócił i trzymam kciuki za wizytę 20.12 Anamabe trzymam kciuki za Twoją fasolke i nic się nie martw napewno wszystko jest dobrze))) Holcia fajnie się czyta dobre wieści oby tylko takie były na naszym watku ))) Wszystkich nie wymienię ale całą resztę ściskam mocniutko i życze samych pomyslnych wieści )) Iwonka duża zdrówka )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 20:39 A teraz o PCO ( mogłabym napisać na priva do Holci,ale w tej historii jest dowód na to że głowa ma bardzo duże znaczenie więc dlatego pisze tutaj ). Dziewczyna 1 ciąża w dość młodym wieku tzw. wpadka, dziecię zdrowe choś urodzone 1 m-c za wcześnie. Nio ale po porodzie już wizyty u lekarza i diagnoza PCO, oraz słowa lekarza że z zajściem w kolejną ciążę będą problemy więc jak się pani zdecyduje na kolejnego dzidziusia to będziemy działać...... W życiu dziewczyny trochę zawirowań, rozstanie z ojcem 1 dziecka, więc po co się truć zresztą i tak nie mogę zajśc w ciążę.... Na jej drodze pojawia sie nowy facet, jest super, postanawiają razem zamieszkać, on akceptuje dziecię, wie że różnie może być i mogą się sowjego nie doczekać. Za jakis czas wcale nie długi, okres się spóźnia, co jest grane a no nic poprostu ciąża )) Lekarz bardzo zdziwiony ale dzidzia zdrowa, choć też urodzona 1 m-c wcześniej )))) Więc jak widac można i PCO to nie wyrok i zawsze jak sobie przypominam tą historię to dochodzę do wniosku że nasza głowa ma tu bardzo duże znaczenie. I nawet jak się zastanowię nad swoimi ciążami to też mi tak wychodzi. Że im bardziej chcemy, im bardziej zabiegamy tym nam mniej wychodzi. TYLKO JAK TĄ GŁOWĘ WYŁĄCZYĆ ???????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 21:22 No własnie Aga to bardzo trudne, zwłaszcza jeżli jest się bardzo zawziętym, ja mam tą cechę charakteru i nie raz mi ona bardzo przeszkadza, hę np w pozyciu z moim bardzo zawziętmy męzem ) Cześć kobitki w ten niedzielny mroźny wieczór. Kaczusia Ty wiesz że ja Ci dobrze życzę wczoraj Ci to pisałam też na czacie. Ja wiem że to szczęście Cię niedługo dopadnie i pamięteja może być WIEORAKIE np bliźniacze, jeszcze będziesz miała dość Ja mam koleżankę w pracy młoda dziewczyna 8 lat z mężem się starali ale nie wychodziło, on miał swoje problemy męskie, w tym były również iui - e a teraz jest już 5 miesięcy w ciązy, z in vitro, leży ale ma się dobrze a dzidzia też. Kaczuś TY też niedługo bedziesz miała swoje 9 miesięcy z wielkim brzuszkiem. VIVI ja trzymam kciuki Madzia widzę że tym razem idziesz na spontan i bardzo dobrze, życzę dużo szczęścia I braciszka dla Małgosi. Kota trzymaj teści w szufladzce bo się napewno przyda, ja trzymam kciuki Aga balujesz na całego i dobrze odpocznij sobie od Tych stresów. A u mnie 24 dc, cyc pobolewa brodawki wrażliwsze ale to nic nie naczy bo ja też mam podwyższoną prolaktynę, ogólnie samopoczucie w porządku, więc czekam. Miłej nocki ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 21:41 Pati, dziękuję Ci za optymizm i wiarę w to, że mi się uda ) Zawsze dobrze takie słowa nastrajają i sprawiają, ze samemu się wierzyć zaczyna! Pewnie jest dużo prawdy w tym, co pisze Aga, że głowa i duże napięcie oczekiwania nie służy zanadto... Ale, cóż zrobić? Luzuję jak mogę, staram się nie schizować tylko pokornie brać, co los niesie. A te Twoje piersiowe objawy - bardzo obiecujące, szczególnie te sutkowe! Ja czegoś takiego nie mam w tym cyklu. A u mnie kiedyś znaczyły ciążę. Życzę,żeby u Ciebie to wcale nie było spowodowane prl-ną. Trzymam mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 16.12.07, 23:09 dziewczynki, dziękuję za trzymanie kciuki i zyczę wam dobrej nocki. Jutro prawdopodobnie się nie pojawię, chyba że późnym wieczorem jeśli będe miała siłe jeszcze kompa właczać. Jadę do Krakowa z kumpelami! ale sie cieszę na ten nasz szybki, spontaniczny babski wypad życzę miłego początku tygodnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 09:18 Witam w poniedziałkowy poranek Czyżbym była tu pierwsza? Kaczuszko jak tam u Ciebie? Mam nadzieję, że @ nie przylazła. Biedroneczko, Anamabe jak tam u Was? Wzięłam się właśnie za małe porządki, ale nie idzie mi to dobrze. Nie czuję, że jeszcze dobrze i pewnie dlatego. Życzę wszystkim miłego dnia i całego tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 10:58 Witam Was Kochane DZiewczynki! Ja ciagle mam gosci i jestem na zwolnieniu, ale goscie sa na medal (Ania wlasnie odkurza). Wczoraj w ogole nie plamilam z czego sie bardzo ciesze i mam nadzieje, ze dzisiaj tez tak bedzie. Jutro o 16.30 mam wizyte i bardzo sie boje, tak bardzo chcialabym zobaczyc juz moja fasolke...Troszke mnie mdli, ale bardzo delikatnie nie rozmawiam z kibelkiem, a przyznam szczerze ze nie mielabym nic rzecwko temu, bo wiedzialabym wtedy ze jest dobrze. Tylko bardzo jestem senna, ale to tez dobrze bo ostatnio nie mialam za wiele okazji, zeby sie dobrze wyspac. Tyle u mnie... Kaczusiu, ja tez Ci zycze tego brzuszka. Biedroneczko naisz co u Cibie. Cala reszte serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego naj.. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 11:19 Witam się poniedziałkowo na szybkiej kawce i zaraz jadę do córy na egzamin )) Co do głowy ja iwem że ona napewno ma bardzo duże znaczenie, tylko jeszcze nikt nic nie wymyslił na wyłączenie tego łba...... I pomimo tego że tak bardzo się staramy wrzucić na luz nie za bardzo nam to wychodzi bo z tyłu głowy ciągle czai się ta mysl - udało sie czy nie ........ ??????? Pozdrawiam Was wszytskie gorąco i zyczę żeby spwłniło nam się to o czym marzymy )) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 12:35 Witam!Coś tu strasznie pusto, wszyscy pewnie zajęci przygotowaniami do Świąt.Ja najgorsze mam już za sobą, umyłam dzisiaj pozostałe okna.Ale mój zapał do sprzątania coś mi się wydaje,że na oknach się skończył.Mam kiepski nastrój i nic mi się nie chce.To jest okropne,no właśnie zamierzałam wrzucić na luz,ale znowu coś nie wychodzi non stop myślę tylko o jednym. Jakby tego było mało muszę iść do gina,bo dopadła mnie jakaś infekcja,a planowałam iść dopiero w styczniu.Idę w czwartek,bo mam wolne, może jakoś wytrzymam.Ufff jakie to życie jest ciężkie.Mówię Wam samotność źle na mnie wpływa. Miłego dnia życzę,a ja za niedługo do pracy,pewnie będzie dzisiaj ruch w aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia anamabe.. 17.12.07, 13:00 ciesz sie, ze nie rzygasz. i niestety rzyganie nie jest gwarancja tego, ze jest dobrze. ja rzygalam i co>>zaśniad zeżarl mi dziecko i i sie okazalo, ze ja znowu za duzo mialam hormonu ciazowego, wymiotowalam cieszylam sie, ze jest dobrze w lasnie dobrze nie bylo. i jednym z objawow zasniadu sa wzmozone wymioty a mi kazdy mowil"o, rzygasz, to znaczy, ze jest dobrze.."guzik. wiec ja Ci zycze, abys nie rzygala a wszystko bylo dobrze...delikatne mdlosci wystarcza. ja sie meczylam 3 tygodnie i tak mnie w koncu wyzyzeczkowali... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: anamabe.. 17.12.07, 13:32 Dziekuje Ci Grochalciu, bardzo duzo znaczy dla mnie Twoj post...Wczoraj tak rozmawialm z przyjaciolka, ktora u mnie jest. NAsza bardzo dobra kolezanka wpadla na poczatku studiow, one mieszkaly wtedy razem...Nic jej nie bylo, ani nie meczyly jej mdlosci, czula sie super az do konca i urodzila zdrowego chlopaka. Moze to tak jest, ze jak sie nie chce to czlowiek sie tak nie przejmuje i wszystko samo sie jakos...Jak sie chce bywa roznie...sama wiesz najlepiej...Staram sie podchodzic do wszystkiego pozytywnie, ale nic na to nie poradze, ze sie boje...Ktoras z dziewczyn napisala, ze bac sie bedziemy juz do konca jak nie o ciaze to dziecko. Jedno jest pewne...jestem otoczona wspanialymi ludzmi ze wszystkich stron, na ktorych zawsze moge liczyc i to jest wazne.) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 14:35 Drogie dziewczynki! Widzę, ze przygotowania do świąt pełną parą Ja juz nalepiłam pierogów i uszek, czekaja sobie w zamrażarce na Wigilię Zrobię jeszcze tylko śledziki po kaszubsku, a resztą juz zajmie się moja mama. Dzisiaj mój jedyny wolny dzień, póżniej już pracuję non stop, kończę w Wigilię o 15... Za wielkie sprzątanie sie nie biorę, bo w kawalerce za wiele tego nie ma, zresztą na święta i tak wyjeżdzamy do rodziców. Prawie wszystkie ciężaróweczki leżakują Odpoczywajcie dziewczynki i cieszcie się Swiętami z fasolkami w brzuszku U mnie wielka niewiadoma. Miałam iść do gina w tym tygodniu, ale wziął sobie urlop i będzie dopiero w styczniu. Trudno, pójdę po Nowym Roku, może wcześniej skombinujemy jakąś fasolkę, bo moja owulka powinna wypaść jakoś na sylwestra Holcia, pytałaś o PCO. Ja niestety mam to cholerstwo, więc mogę ci conieco napisać. Wiele kobiet zachodzi z tym naturalnie, nam udało sie za pierwszym razem(moze dlatego, ze wtedy jeszcze nie wiedziałam ze mam), ze pozniej nie wyszło to juz inna sprawa... Ważne jest zeby wybrać dobrego gina, który w razie potrzeby da jakąś stymulację zeby jajeczko pękło. Jak to nie pomoże, to warto się zdecydować na laparoskopię, podczas której nakłują jajniki, zeby jajeczka się uwalniały i przy okazji można wtedy sprawdzić czy wszystko w środku jest ok Zabieg prosty i dużo kobiet zachodzi w pierwszym cyklu po nim. Takze prędzej czy póżniej dzidzia się zjawi, grunt to dobry lekarz, ktory wszystkim pokieruje. Podobno dobrze sie zgłosic od razu do kliniki bezpłodności, bo ze zwykłymi ginami to różnie bywa. Hehe, ale się rozpisałam, mam nadzieję ze trochę pomogłam. Kaczuszko, Czarna Koto życzę miłych Swiąt w Polsce Wszystkim innym oczywiście też!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 14:31 Witam dziewczynki. Anamabe, życzę dobrych wieści po wizycie, napisz zaraz, czego sie dowiedziałaś. Też uwazam, że wcale nie trzeba szczególnie ciąży czuć, żeby wszystko szło dobrze. Delikatnie czujesz, znaczy hormony są, już natura tak to wymyśliła, żeby kobiety nie sponiewierać za bardzo. Trzymaj się. U mnie na razie nie ma @, ale czują ją, pewnie przyjdzie jak nie dziś to jutro, tempka znowu w dole. Już żeby przylazła jak musi, strasznie męczy takie czekanie Dziewczyny nie obraźcie się, jeśli zniknę nagle. Rodzice mają problem z kompem, ledwo go dziś uruchomiłam. Dopiero mój Misiek przed świętami przyjedzie to może go doprowadzi do kultury. Pozdrawiam wszystkich gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 17:21 Witajcie dziewczynki, Co tam słychać, ja właśnie mogę zasiąść do kompa bo mój mały rozbójnik ogląda swoje ukochane tubisie. A ja sobie tak siedzę i myslę że tym razem będę dzielna. Że nawet jak nie otrzymam tego na co czekam, to i tak przyjmę to z usmiechem, widocznie Bóg ma swój plan i mimo to że ja się nie do końca z nim zgadzam to przyjmuję go. Dziewczynki idą święta musimy uśmiechać się częściej i dziękować za to co jest nam dane, każda z nas ma coś w swoim życiu pięknego, coś cudownego przy sobie. Ja bardzo pragnę drugiego dziecka, i mam nadzieję że kiedyś będzie mi ono dane, a teraz WIDZĘ UŚMIECH NA WASZYCH TWARZACH Trzymajcie się cieplutko i pisze to Wam najbardziej zawzięta baba Nachodzi mnie tak bo zbliża się godzina zero, a ja nawet nie myslę już o niej Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 18:04 WitajcieKaczusiu mam nadzieje,że ten komputer jeszcze troche pociągnie U mnie dzisiaj szybki zleciał dzień w pracy, potem odebrałam synka z przedszkola a teraz napaliłam w kominku Mężulek późno dzisiaj wraca U mnie juz dzisiaj 9dc. Ona ja też bardzo pragne drugiego dzidziusia, ale co ma być to będzie Póki co będę sie cieszyć i doceniać to co mam teraz...a czas pokaże... A to zdjęcie to faktycznie robi wrażenie Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia zobaczcie jakie piekne... 17.12.07, 15:05 www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=475&Itemid=68 Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: zobaczcie jakie piekne... 17.12.07, 15:57 rzeczywiście super! Aż trudno uwierzyć, że to prawdziwe zdjęce. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 17.12.07, 22:37 Wadlam na chwilke i ja, zebyscie nie myslaly ze o Was zaomnialam) Wczoraj wieczorem bylismy w kosciele bo dzieci zorganizowaly wspaniale przedstawienie o Swietach! Cudne! Dzisc od rana troche biegania a przed chwila dopiero wrocilismy ze szkoly z koncertu Swiatecznego. Cos pieknego! Po tym wszystkim czuje juz atmosfere Swiat i co by nie bylo bede sie usmiechac i cieszyc w ten Swiateczny, piekny czas czego i Wam z calego serca Kochane zycze!!!! Ide ogarnac dom i padam Dobrej nocki wszystkim zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 08:28 Witam! Widze, ze ja tu ostatnia wczoraj i pierwsza dzisiaj No nic, pozniej jeszcze zajrze, moze ktoras wpadnie tu na chwilke mimo przedswiatecznej goraczki. A jak sie macie? Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 09:43 Ja jestem Swiąt jeszcze kompletnie nie czuję, może dlatego ze ciągle siedzę w pracy... Wczoraj jeszcze miałam przeboje z sąsiadami, bo zalali nam mieszkanie i twierdzą, ze to nie oni. Podobno my mamy nieszczelne rury, ech szkoda słów... Swiąteczną atmosferę poczuję pewnie dopiero jak przyjadę do rodziców w Wigilię. Miłego dnia życzę!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 11:13 U nas też przedświąteczna gorączka się zaczęła. Mężulek w domku na l-4 to sprzata i sprawdza oświetlenie świąteczne a ja biegam i załatwiam ostatnie sprawunki. Nie mam pomysłu na prezent dla teściów i to mnie irytuje, bo nie lubię odkładać na ostatnią chwilę. Porobiły mi się jakieś takie wypryski na twarzy i piersiach, chyba w tym cyklu hormony szaleją czyli nici z owulacji, ale nawet nie mam ochoty się tym specjalnie martwić. Czarna, a Ty w Polsce będziesz miała możliwość korzystania z netu? Jak startniemy po świętach z opowiadaniem co i jak u której to nam będą pogaduchy nie III a IV ((-: pozdrawiam Was serdecznie Iwonka, Biegronka, Anamabe, Mimka, Holcia, życzę spokojnego "biegania" przedświatecznego, pamiętajcie, nasi panowie też potrafią doskonale biegać więc ich wykorzystujcie ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 11:41 Witam po kilkudniowej przerwie. Znowu byłam odcięta od świata, bo nie miałam internetu, a wcześniej mieliśmy gości. Ja czuję się raczej dobrze, tylko chyba niezbyt zdrowo się odżywiałam ostatnio, bo było u nas dużo ciasta, frytek i pierogów ruskich. Muszę przejść na jakąś zdrową dietę z mnóstwem gotowanych warzyw, ale to chyba uda mi się dopiero po świętach bo znowu będą pyszne ciasta... Napiszcie kochane co u Was? Jak się czujecie? Anamabe, Biedronka jak plamienia? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:32 cześć dziewczynki, widzę, że wszystkie chyba ostro pracują przed świętami i nie mają czasu zajrzeć na forum ja też się muszę wziąć i pokończyć wszystko! wczoraj byłam z koleżankami w Krakowie, było SUPER!!! tego mi było potrzeba dzisiaj mam pambitny plan skończyć wszystkie porządki! bo wczoraj z mężem stwierdziliśmy, że jak tam dalej pójdzie, to nie zdążymy przed wyjazdem do rodziców ubrac choinki, to by było hehe no to się biore do roboty!!! u mnie 28 dc, jutro powinna być chyba albo jakoś w pobliżu. I coś ją czuję, że nadchodzi - tak mi się zdaje. wczoraj w Krakowie już myślałam w jednym momencie że jest, ale to nie była ona... zobaczymy co przyniosą następne dni Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:32 Ja też już jestem. Dopiero dotarłam do domu, byłam u lekarza, ale trafiłam na jakiegoś konowała, który od razu antybiotyki mi chciał dać bo on nie wie jak inaczej można pomóc. Nie zgodziłam się, kupiłam jakieś inne homeopatyczne specyfiki i będę próbować dalej. Do tego mój psiak zaraził się chyba ode mnie, byłam z nim u weterynarza bo jakiś dziwny jest i okazało się że też jest chory I jak tu przygotować mieszkanie do świąt... A i jeszcze jedno, na piątek zapisałam się na USG bo nie wytrzymam do 9.01. Anamabe daj znać jak po wizycie, Biedroneczko napisz jak plamienia... A wszystkim pozostałym życzę miłego dzionka) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:34 Jestem po kawce u klezanki i zamierzam brac sie za sprzatanie, ale najpierw musialam do Was zajrzec *aniagor, wspolczuje Ci takiej nerwowki przed Swietami i tego ogromu pracy( Ale wyjedziesz do rodzicow to na pewno poczujesz Swieta, mila atmosfere, radosc i na pewno odpoczniesz!! *Madziuchna, mam u rodzicow internet, takze postaram sie zajrzec do Was Bede tylko bez kontaktu kilk dni, jak bede w podrozy. Postaram sie dac znac jak najszybciej *hol-ciu ciesze sie, ze sie dobrze czujesz. A przez Swieta mozesz sie objadac do woli Ja cala ciaze sobie obiecaywalam, ze bede sie zdrowo odrzywiac i nic mi z tego nie wyszlo A corke urodzilam w grudniu i najbardziej cierpialam na tej pierwszej wigilii, gdzie prawie nic nie moglam jesc bo karmilam piersia *anamabe, mam nadzieje, ze plamienia ustaly i juz nie wrocily! Brakiem wymiotow sie nie martw bo ja nie mialam ani razu!! *Kaczusia, pewnie biega po sklepach, albo nie moze komputera uruchomic(( *Biedroneczko, gzie przepadlas??? Co u Ciebie?? Mam nadzieje, ze wszystko dobrze! Odezwij sie! A mnie dzis od rana boli gardlo i chyba zaczyna sie katar buuuu(( Poza tym brzuch mnie nie boli, piersi nie bola.... pewnie znow sie @ spozni(( Wszystkie, wszystkie Was mocno sciskam i ide zrobic cos pozytecznego) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 12:50 Cześć dziewczyny! Ja już najgorsze sprzątanie mam za sobą na szczęście.Pusto tu strasznie jak nigdy.Dziewczyny mam pytanie gdzie spędzacie Święta,a co kupujecie swoim mężom na gwiazdkę,bo ja jakoś nie mam za bardzo pomysłu.My w tym roku spędzamy Wigilię u moich rodziców.Jestem ciekawa co tam u Biedronki juz tak dawno tu nie zaglądała? Czarna kuruj się prędziutko,bo kiepsko by było być na Święta chorą.A który u Ciebie dc? Pozdrawiam i napiszcie coś! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:05 No właśnie co kupujecie swoim mężulkom? bardzo dobre pytanie. Ja zawsze mam z tym problem. Na razie kupiłam koszule, bo lubi ale to taki mało oryginalny prezent i chcę coś dokupić ale nie mam pomysłu Oj Kota działaj póki możesz z tym przeziębieniem byś nie załatwiła się tak jak i ja Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:11 Iwonko, no ja też na razie kupiłam bardziej praktyczny prezent,czyli sweter,ale chciałabym jeszcze coś do tego dorzucić,chyba mam problem w związku z tym,no jeszcze jest trochę czasu.A Ty jak się czujesz?Jak Twoja dzidzia sie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:12 Oj dziewczyny, ja tez nie mam w tym roku kompletnie pomyslow na prezenty( Juz mnie normalnie roznosi z nerwow( Jutro ide czegos poszukac. *ewciapo, u mnie 29dc. a boli mnie tylko gardlo!! Na swieta jedziemy do moich rodzicow, wyjezdzamy w piatek. jak sobie pomysle ze jakies chorobsko mnie bierze, a do tego @ moze przyjsc na podroz....(( *Iwonko, a Ty jak sie czujesz? wydobrzalas juz?? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:15 Ewcia, ja męzowi kupilam fajna pizmke Hendersona i skorzane etui na klucze... zazwyczaj sowjemu kupuje bielizne-jakies fajne komplety, szorty- uwielbiam Hendersona pod tym wzgledem. albo kup szlik i rekawiczki, czy czapke. a moze golarke?? skorzany pasek??? no nie wiem co Ci jeszcze podpowiedziec. jutro jade znow na onkologie, trzymajcie kciuki, zeby beta spadała... Biedroneczka..jesli to jakies żarty to juz przestan, wszystkie jestesmy niezle wystraszone przez Ciebie-odezwij sie w koncu.. prosze... za dwa dni masz usg, tak?? ja kciuki zaciskam, ale mimo to chcialabym abys sie odezwala..kumpelko moja...nie umiem pisac tak wzruszajaca jak Ty piszesz do mnie, ale brakuje Ciebie mordo kochana... Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 13:32 Dzięki za podpowiedzi Grochalciu, chyba jednak kupię mu jakąś bieliznę,te pozostałe rzeczy już ma.Pewnie ,że będziemy trzymać kciuki za Twoją betę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 14:03 * Grochalcia ja kciuki już teraz aciskam Daj znać jak poszło... * Kota no właśnie nie do końca jest lepiej. Gardło wciąż mnie boli, i to wcale nie mniej, do tego doszedł kaszel i ogólnie złe samopoczucie. Lekarz dzisiaj chciał dać mi antybiotyki ale powiedziałam, że nie chce. Mam jakieś nowe specyfiki i zobaczymy. Oby podziałały; * Ewcia czuję się dobrze, gdyby oczywiście nie to przeziębienie. Nie mam jakoś żadnych objawów, ale w piątek idę na USG i mam nadzieję, że wszystkop ok. To może i ja jakąś bieliznę dokupię, oczywiście jeśli się podkuruję. * Biedroneczko, Anamabe czekamy na Was... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 18:17 Dziewczynki Moje KOchane, ja tylko na sekundke jestem juz po wizycie. Nasza fasolka ma 6 mm, widzielismy bijace serduszko, poplakalismy sie wszyscy lacznie z lekarka ktora tez miala lzy w oczach.) Nastepna wizyta za 4 tygodnie...Ufff w koncu sie cieszymy!!! Uciekam bo musze zajac sie goscmi, buziaczki dla Waszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 19:00 Aniu, cudowna wiadomość (-: no to teraz już spokojnie możecie świeta przeżywać (-: Ewciu, ja mojemu m kupiłam wszystkie częśc "ojca chrzestnego" na dvd, a co tam, niech też z tego coś mam ((-: Widzę, że Kaczuszce chyba jednak ten komputer siadł )-: Aha, Ona01 my to planujemy siostrzyczkę dla Małgosi ((-; ale jak będzie braciszek to się nie pogniewamy ((-: Vivi...może nie przyjdzie..... Miłego wieczorku życzę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 19:41 *Aneczko!!! To cudowna wiadomosc!! Bardzo sie ciesze razem z Wami! Wreszcie mozesz odetchnac i cieszyc sie! *Madziuchna, buziaczki* Dziewczyny! wszystkim Wam zycze sily na przetrwanie przedswiatecznej goraczki A mi na zmiane zimno i goraco, gardlo mnie boli okropnie Jak nic cos mnie dopada!!! Juz sie ciesze(( Milego wieczorku dla wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 21:23 Dziewczynki moje drogi puchy tu takie że hej wcześniej nie mogłam nadążyć z czytaniem waszych postów a teraz...ooo źle się dzieje, gorączka w mieście przed świętami ) Madzia oczywiście że tak może być i siostrzyczka, ja takżyczyłam bo sądziłam że para będzie, ale siostrzyczka jest rónież bardzo potzrebna ) Czarna ładny dzień już 29 nono, ile trwają zwykle cykle Twoje? Aniu ja wiedziałam że będzie dobrze, pisałam Ci o tym, teraz ttlko odpoczywaj i pielęgnuj brzuszek. Iwonka, Czarna dużo zdrówka życzę. Vivi trzymam kciuki aby jednak nie było żadnych złych atrakcji Pozostałym kobitkom spokoju i nadzieji a będzie dobrze ) U mnie 26 dc mija i czekam, ja w sumie nie mam żadnych objawów ale to myślę związane jest z lekami które brałam, a bolące i wrażliwe piersi mogą świadczyć o wielu rzeczach, chociaż Kaczusiu bardzo bym chciała aby nie była to prolaktyna Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 18.12.07, 22:59 Anamabe - bardzo się cieszę że wszystko jest dobrze ! pewnie fajnie było oglądać takie maleństwo, nie? Iwonka- kuruj się! wszak na święta nie dobrze chorować Czarna Kota - ile trwają Twoe cykle? może @ jednak nie będzie? co się dzieje z Biedroneczką? coś jej nie widać, wszystko w porządku??? mam taką nadzieję... ja zakupiłam dzisiaj bobo-test. Ciekawe ile wytrzymam z jego nie- robieniem i czy czasem @ mnie nie wyprzedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re Witajcie dziewczynki :) 18.12.07, 23:24 Jestem,jestem a zamiast witajcie powinnam napisac dobranoc dziewczynki ) Grochalciu moja to Twoje "mordo kochana" bylo rowniez rozczulajace i romantyczne i chyba to wlasnie zmobilizowalo mnie do napisania Oczywiscie trzymam za Ciebie mocno kciuki,ale tylko dlatego,zebys wiedziala,ze jestem z Toba,bo na pewno wszystko jest dobrze i beta spadla.Tak,masz racje w czwartek u mnie "chwila prawdy" czyli usg i ogolnie wizyta u gina.Strach mnie paralizuje.Niby plamienia nieco ustaly,ale to nie znaczy,ze jest dobrze.Sama wiesz,ze jak serduszko przestaje bic to wcale nie musi byc plamien Dlatego dopoki nie zobacze,ze dziecko zyje,bede umierac ze starchu!!! anamabe ciesze sie bardzo i tez mi sie lezka zakrecila,jak przeczytalam,ze widzialas serdusio swojej fasoleczki To piekny prezent na gwiazdke musisz przyznac...Zycze Ci teraz spokojnej calej ciazy i cudownych przezyc. Kotka,vivi czekam na Wasze testy i II krechy! Przeciez ktos musi do nas dolaczyc w grudniu.Kurcze wlasnie! Dziewczynki dolaczac,bo cos ten grudzien taki cichutki i bez zadnych milych niespodzianek Ktore jeszcze testuja w grudniu? Holcia i iwonka wszystkie idziemy rowniutko,fajnie Ja mam niestety mdlosci,zoladek mnie boli,odbija mi sie co chwila...Nie wiem czy Swieta beda dla mnie z takimi objawami najmilsze ( I jeszcze jedno! Nie mam co zalozyc na siebie.Strasznie mnie wszystko upija.Tylko w dresach dobrze sie czuje,ale nie pojde tak na Wigilie.Nie chce narazie nic kupowac.W tamtej ciazy w 10 tygodniu kupilam sobie pare ciuchow i co...i poronilam w 11 tyg.Niestety to byl czerwiec,wiec nie da sie zalozyc nic teraz.Pojde w odpietym rozporku i juz Matko chyba Was nie zanudzilam? Dobranoc,do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 18.12.07, 23:59 To ja dziś, wyjątkowo, jeszcze zabiorę głos po Biedronci. Niedawno wróciłam z polowania na prezenty i wreszcie kupiłam tę cholerną bluzkę dla siebie. Już normalnie miałam dość. Przede wszystkim - Anamabe )) Gratuluję takiego poważnego dzidziunia! Widzisz, tylko się cieszyć i wierzyć, ze bedzie dobrze. Bardzo sie cieszę, ze ładnie się maleństwo rozwija. Oby tak dalej. Mimika też była dziś na kontroli. Jej maleństwo przeszło centymetr większe od fasolki Anamabe, też widziała bijące seduszko i też się cieszy, ale również i martwi, bo kosmówka wciąż trochę odklejona. Ma leżeć i brać zastrzyki, biedactwo. Ale czego się nie robi. Oby się wszystko dobrze skończyło! Biedroneczko, czekam na twoją wizytę lekarską i bardzo mocno trzymam kciuki. I nawet nie ma takiej możliwości, by miało być coś źle. Nie ma i już! Wiem, ze będzie radość! Ściskam Cię mocno. Koto, nie daj się choróbsku! Zwalczaj, póki czas. Pati i Vivi, czekamy na wasze testowanie. Ja pewnie się nie doczekam, bo w niedzielę wyjeżdżam i będę dopiero w drugi dzień świąt. Ale i tak będę myślała, co u Was i życzyła Wam pozytywnych testów. Pozdrawiam goraco wszystkie moje gadułki I życzę Wam kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 08:00 To ja sie witam z rana, bo juz jestem w pracy...) Kochane Moje bardzo Wam dziekuje za mase cieplych slow. Tak to cudowny prezent na gwiazdke, no i w koncu mozemy odsapnac. Moje plamienia ustaly juz w sobote, wiec jestem dobrej mysli. Dostalam wczoraj "Mutterpass" czyli dokument potwierdzajacy ciaze. ktory mam nosic ze soba caly czas.) Na pytanie meza, gdzie jest co u fasolki lekarka odpowiedziala, ze trudno powiedziec bo na razie to taki "Gummibärchen" (misiaczek-zelka). M bardzo sie to okreslenie spodobalo ) wiec teraz mamy Gumibärchen.)) Jutro czeka nas jeszcze szalenstwo swiateczne, bo przez to wszystko mamy tyly i musimy uzupelnic prezenty. Vivi, Kota bardzo mocno zaciskam za Was kciuki i czekam na prezenciki. Biedronciu kochana, bedzie dobrze )) jestem z Toba myslami. Grochalcia, Kaczusia, Ona, Iwonka, Holcia bardzo dziekuje Wam za wsparcie...a teraz juz uciekam na seminarium. Buziaczki i milego dnia.)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 08:35 Ja tez witam *anamabe tylko TY znow sie za bardzo nie forsuj z tego szczescia! Oszczedzaj sie troche!! Gummibarchen- sliczna nazwa) *Biedronciu, dobrze ze sie odezwalas. Wszystko u Ciebie jest i bedzie dobrze!! Caly czas trzymam kciuki! Mnie jeszcze calkiem nie rozlozylo ale gardlo boli okropnie nadal. Poza tym test zostanie na przyszly miesiac bo brzuch juz mnie rozbolal malpowo. Ale tego sie spodziewalam, takze spoko! Trzymam mocno kciuki *Vivi i *ona zebyscie dolaczyly w grudniu do zafasolkowanych)) Miego dnia Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 10:25 witajcxie w środę... nie zatestowałam dzisiaj rano, tak ze sobą walczyłam, ale wygrało to, że może jutro. Chyba mam stresa przez tym testowaniem... zobaczymy czy mnie @ nie wyprzedzi *Czarna-koto - ten brzuch to na pewno na @? *Ona - a Ty kiedy chcesz testować? *Biedroneczko, cieszę się że się odezwałaś! trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę! )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 10:24 Witam i pozdrawiam z paskudnie zimnego Wrocławia!! Anamabe, cieszę się bardzo, ze z fasolka wszystko ok, super musi być widzieć takie maleńkie bijące serduszko Biedroneczko, u wszystkich zaciążonych wszystko dobrze i pięknie biją serduszka, więc u ciebie nie może być inaczej, głowa do góry!!! Mnie właśnie zaczyna rozkładać jakieś choróbsko Na dodatek @ zjawi się pod koniec tygodnia, bo odstawiłam juz antyki i będę umierać przez święta... Ech, najwyzej będę leżała w łóżeczku, objadała się smakołykami i leniuchowała Wszystkim oczekującym na testowanie życzę oczywiście 2 grubaśnych krech!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:04 To i ja się witam jako słomina wdowa )) Anamabe bardzo się cieszę że z fasolka wszytsko dobrze i serduszko bije, i tak już zostanie do końca ))) Biedronciu wszytsko bedzie dobrze nie zamartwiaj się wiem że jest ciężko i starch paralizuje ale uwierz musi być dobrze, dośc już smutków na tym wątku. I czekam na relację z wizyty - ja też idę jutro. Iwonka dużo zdrówka)) Grochalcia trzymam kciuki za betę. Całą resztę ściskam mocno))) Kaczusiu przekąz kciuki mimce i niech się trzyma wszytsko będzie dobrze))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:05 Ja też się witam Ponura ta pogoda dziś. * Kota trzymam kciuki by @ jednak nie przyszła, no i zdrówka życzę byś się nie rozłożyła tak jak ja. * Anamabe to super, że widziałaś serduszko. Ja mam nadzieję, że w piątek też zobaczę. * Vivi trzymam kciuki za teścik! * Biedroneczko ja też zaczynam mieć problemy z uciskającymi spodniami. Ale coś wymyślimy * Aga ty też nie dopuść by choróbsko Cię dopadło! Wszystkim życzę miłego dzionka Ja właśnie gotuję zupkę ogórkową. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:09 A co to, jakiś wirus chyba panuje,bo każdego coś bierze choroba nie dajcie się mu! To ja na razie okaz zdrowia jestem i oby tak dalej. Fajnie Anamabe,że wszystko u Ciebie i maleństwa ok tylko pozazdościć. będziecie mieli wspaniałe Święta. Biedronko trzymam kciuki jutro za Ciebie na pewno wszystko będzie ok i nie stresuj się tak.Ja też jutro idę do gina,tylko że w innej swędzącej sprawie. Buziaczki i uściski dla wszystkich koleżanek. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 11:49 O to widze że jutro mamy dzień gina ))) Ja też trzymam się zdrowo i mam nadzieję że nic na świeta mi się nie przyplącze ))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:07 Ja też jestem ((-: Czarna mnie też rozłożyło, a właściwie to to trzyma już 3 tydzień, jestem po drugim antybiotyku, dzisiaj do kontroli ale penie jeszcze cos mi przypisze. Myślę, że organizm jest mądry, na pewno nie byłoby dobrze żebym teraz była w ciąży...takie małe pocieszenie (-: Anamabe, Ty kochana za bardzo nie fikaj bo ten Wasz Żelek to chyba spokój woli (-: Kaczuszko, wszystko do mnie dotarło priorytetowo, dziękuję (-: skrobnę maila, może zdążysz go dzisiaj jeszcze odebrać. Ona, ten pomysł parki bardzo mi sie podoba, a co Ty na to żeby bliźniaki parkowe były? Przyłączysz się do staranek o bliźniaki?(-; Biedroneczko, to już spodni nie da się zapiąć, ale Fasolka rośnie (-: to chyba na jakąś sukienke trzeba będzie się przerzucić (-: Vivi, zuch dziewczyna z Ciebie, czekam z niecierpliwością na wynik testu wszystkie pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:29 Oj dziewczyny, co tak ze zdrówkiem słabo? Życzę szybkiego ozdrowienia, bo szkoda byłoby Świąt. Madzia, cieszę się że Poczta Polska się spisała Szczerze mówiąc bałam się, że dojdzie po Świętach, a tu prosze, zgodnie z obietnicą - 2 dni! Szok ) Anamabe, uważaj na Żelka i za bardzo się nie przejmuj tymi zakupami. Świat się nie zawali, tym bardziej, ze sytuacja wyjatkowa, więc dbaj o siebie i nie daj Boże nie forsuj się. Vivi - brawo! Wytrzymasz do terminu, dasz radę! Jeśli mają wyjść II kreseczki - czego baaardzo zyczę - to i tak wyjdą i będą pewniejsze. A jeśli I to tylko Cię zdołuje, a i tak nie bedzie pewności... bo test mógł być za wcześnie. Trzymam kciuki za dobry wynik! Przydałby się taki piękny, świąteczny akcent! I dla Was takie szczęście! ) Kota, Pati wy też jakoś do końcówki cyklu się zbliżacie, tak? Kota mówi, że czuje @. Lepiej się moja droga w nią tak nie wczuwaj. Nigdy nic nie wiadomo. Pati tobie życzę również gwiazdki z nieba Pozdrawiam Was wszystkie bardzo gorąco i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:32 Dziewczyny to dużo zdrówka dla Was ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Re Witajcie dziewczynki :) 19.12.07, 12:33 Hej dziewczynki. Cieszę się że wszystkim humorki dopisują. Anamabe - mówiłam, że wszystko jest ok, cieszę sie,że Wasz "Gumiś" rośnie. Biedronko - na którą masz wizytę? będę czekać na relację, ale i tak jestem pewna że będą dobre wieści. Wiesz mojemu brzuchowi też wszystko przeszkadza, dobrze, że mogę leżeć w domu w piżamie, bo też mam problem ze spodniami Czekam aż posypią się kolejne dwie kreski! pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 16:53 Dwa moje posty wcielo ale sprobuje jeszcze raz Zdeptalam sie dzis jak glupia, obeszlam pol miasta a kupilam tylko tabletki, zeby mnie grypsko calkiem nie polozylo Znow bede upowac w ostatniej chwili- norma *Vivi dobrze, ze wytrzymalas! Trzymam kciuki za jutro! *Ona, a Ty kiedy? Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 17:00 Ale puściutko tutaj. A ja męża wysłałam na zakupy. Dałam mu taką listę, że wróci chyba przed północą. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 17:27 hahaha *hol-ciu I dobrze Nie wiem jak Twoj maz, ale moj na pewno by "udoskonalil" ta liste, czyli dokupil jeszcze od siebie drugie tyle) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 18:29 mojego męża trudno wysłac samego po zakupy, szczególnie po takie większe, może dlatego, że nie jeździ autem ale jak juz razem jesteśmy, to zawsze udoskonala listę. tzn ja chodzę za rzeczami z listy, a on pakuje do koszyka co mu tam po drodze się zaświeci albo wymyśli a jak jest głodny na tych zakupach to już w ogóle...potem lodówka pęka w szwach Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 18:56 Dziewczynki jak miło że dziś się troszkę ozywiłyście, aż z uśmiechem poczytałam co tam u Was. Cieszę się że szczęście zagościło do naszego wątku i mam nadzieję że tak zostanie, prawda Vivi i Czarna ? Ja trzymam za Was kciuki bo Wy pierwsze idziecie, będzie dobrze i oby szczęście zagościło do waszych serduch Ja mam zamiar testować 24 czyli w 31 dc bo ostatnio miałam cykle około 30 dniowe, dalej nic nie czuję oczywiście poza piersiami, i mini osłabieniem, ale to o niczym oczywiście nie świadczy,, jak mierzę tempkę to cały czas mam od 36,8 do 37,1 i to zależy w którym uchu mierzę, hehe lipne te pomiary. Kaczusiu dziękuję za Tą gwiazdeczkę i ode mnie też śliczna malutka gwiazdeczka dla Ciebie niech zaświeci w tę noc wigilijną zaświeci i przyniesie Ci spełnienie Twojego najskrytszego marzenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 19:23 Dobrze że zrobił się lekki ruch )) Mam nadzieje że te święta, będą szczęśliwie dla nas wszytskich ))) Ja najbardziej to boje się wyniku z histo, mam nadzieje że u gina nic mnie nie zaskoczy. I trzymam kciuki za dwie kreseczki w końcu musimy wejśc w Nowy Rok z nowymi fasolkami )) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 21:49 dziewczynki, ja już uciekam... dobrej nocki Wam życzę! a jutro sądny dzień... eeech... słabo to widze Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 22:18 To i ja mówie dobrej nocki )) vivianna_82 trzymam kciuki )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 23:39 I ja przyszlam powiedziec dobranoc Kolorowych snow Wam zycze! *Vivi trzymam kciuki!!!! papa Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 19.12.07, 23:43 To i ja mówię dobranoc, choć jeszcze trochę roboty zostało. Vivi trzymam kciuki i donoś nam zaraz, jeśli coś bedziesz wiedziała. Pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 00:44 Ja tez zycze dobranoc Jutro mam wizyte dopiero o 21-ej,wiec pewnie napisze do Was bardzo pozno.Ale napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 01:09 Biedroneczko, czekamy na wieści. Życzę Ci, zeby było wszystko pięknie i wzorcowo! Sciskam i do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 08:31 To ja otwieram kolejny dzien *Biedronciu, mocno trzymam kciuki i bede wieczorem czekac na wiadomosci! *Vivi, zrobilas?? I co?? Melduj nam szybciutko *Kaczusiu, Ty wczoraj caly dzien i pol nocy w kuchni spedzilas! Pewnie narobilas mnostwo przysmakow U mnie bez zmian czyli czekam na @ jak miesiac temu z ta tylko roznica ze tym razem piersi zupelnie nie daja o sobie znac! POzdrawiam wszystkie goraco i zycze milego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 09:49 zrobiłam ten test... jedna gruba krecha a po drugiej a ni śladu teraz chyba jz tylko czekanie na @ tylko niechby przyszła, żebym wiedziała na czym stoję... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 10:41 *Vivianna, to przykro mi bardzo Ale glowa do gory! Jak juz pisalysmy: moze nowy cykl w Nowym Roku da Nowe Zycie? Tego Ci goraco zycze! Bedzie nas kilka starajacych sie w Nowym Roku, takze bedziemy sobie kibicowac! Pozdrawiam goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 11:07 Witam się w kolejny dzień tygodnia )) Vivianna, szkoda ale nie martw się, Kota dobrze prawi Nowy Rok bedzie lepszy )) Biedronka to idziemy na wizytę prawie tak samo bo ja mam na 20:45, będę czekac na wieści i trzymam kciuki, wszytsko bedzie dobrze ))) A ja zaraz pędzę po wynik histo, potem idę na zakupy mam nadzieję że w końcu kupię coś mojemu slubnemu ))) Tylko kawkę dopiję )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 11:51 Cześć dziewczynki Ja dopiero wyprawiłam Natalkę z opiekunką, a teraz będę leżeć. Szkoda Vivi ,że nie udało się za pierwszym razem, ale sie nie martw, bo to mało komu się udaje, a Tobie na pewno wyjda dwie kreski w Nowym Roku Biedronko trzymam kciuki i czekam na relację z wizyty trzymam też kciuki za dobry wynik histopatologiczny 74Agi pozdrawiam wszystkich i kończę właśnie herbatkę z cytrynką i miodem, uwielbiam... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 12:26 To lez hol-ciu i odpoczywaj! *Agus, mocno trzymam kciuki za dobre wyniki!! A ja zmykam na zakupy! Zimno okropnie i strasznie mi sie nie chce no ale musze)) do pozniej! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 12:31 To i ja się dziś przywitam U mnie troszkę lepiej, ale wciąż boli mnie gardło i pokasłuje. No i psiak też jeszcze choruje. Dziś byłam z nim na kolejnym zastrzyku * Holcia ja od tygodnia nic innego nie pije jak herbnate z miodem i cytryną, smaczna jest * Vivi trzymam kciuki by tak jak piszą dziewczyny Nowy Rok był szczęśliwy dla Was wszystkich staraczków * Biedroneczko ja też czekam na wieści z wizyty! Ja jutro idę i też się denerwuję... Miłoego dzionka dla wszystkich pozostałych dziewczynek) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 12:56 Cześć kochane! Vivi, przykro mi Ale nie za wcześnie przypadkiem siknęłaś? Kiedy termin @? Życzę Ci, żeby to jednak było za wcześnie! A nawet jeśli się teraz nie powiodło, to proszę mi się tu nie smucić, ani nie podłamywać tylko ruszać z nadzieją w nowy cykl Zobaczysz, zajdziesz szybciutko, coś mi się tak zdaje ) Dużo radości i uśmiechu Ci życzę! Agusia, mama nadzieję, że te wyniki Cię niczym nie zaskoczą i że wszystko będzie w porządku. Czekam na wieści od Ciebie. No i owocnych zakupów! Biedroneczko, trzymaj się dzielnie i w miarę mozliwości zachowaj spokój. Pamiętasz moje przeczucia? Nic złego się nie stanie. Nie ma mowy. Będę o Tobie myśleć .. i o Agusi, tak w okolicach 21. Trzymajcie się obie! Kota, widzę że szalejesz wciaż po sklepach Oh, nie zazdroszczę. ja już mam tę przyjemność z głowy i bardzo sie cieszę, tym bardziej, że takie dzikie tłumy na mieście, że wszędzie trzeba się rozpychać. Straszne. Może te Twoje piersiaki to tak zaniemówiły z wrażenia, co? Może jakiś mały cud się wydarzył i dlatego one tak cicho siedzą. Bardzo ci tego życzę!! Madziu, co u Ciebie? Jak samopoczucie? Zdrowiejesz? Pati a jak Ty się czujesz? Pozdrawiam bardzo gorąco! Huuurrrraaaa, już zaraz święta!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 13:04 Witam i ja...Dopiero mam czas trosze odsapnac. Od rana cos..Napierw bylam w urzedzie pracy, bo moja umowa konczy sie z koncem marca, a tu trzeba sie meldowac 3 miesiace wczesniej. POnad godzine czekalam, zeby pani dwa razy kliknela w komputerze i powiedziala, ze zameldowana jestem i mam czas do konca marca, zeby reszte pozalatwic. Potem odwiozlam gosci na dworzec...ale biedaki utkneli w Norymberdze, bo ciotka ktora miala ich odebrac sie nie pojawila, a komorka nie odpowiada. Jeszcze nie wykluczone, ze wroca do nas na noc. Goscie byli bardzo malo uciazliwi, ale musze przyznac, ze juz mam troszke dosyc. Dzisiaj czekaja nas jeszcze zakupy swiateczne...Na szczescie pomysly sa musimy tylko je zrealizowac...No i dobrze, ze juz koniec tygodnia bo ja niestety po calym dniu w pracy zaczynam brudzic...Co potem przechodzi, ale jednak. Dlatego nie zamierzam sie przemeczac, postaram sie jak najszybciej dzisiaj stad uciec. Vivi, bardzo mi przykro, ale tak jak Ci dziewczyny napisaly nowy cykl nowa nadzieja. Moze to i lepiej, ze masz za soba jeden cykl bez antykow. Holciu kochana odpoczywaj. Biedroneczko, Iwonka ja tez czekam na wiesci, ale jakos jestem spokojna, bedzie dobrze. Aga mam nadzieje, ze Twoje wyniki tez sa ok.) Kaczusiu, zazdroszcze Ci juz tej swiatecznej atmosfery ). Jeszcze tylko jeden dzien i my tez zaczynamy swietowanie. Buziaczki dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 13:46 Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo za miłe słowa *Anamabe - to był; mój drugi cykl bez anty już, a pierwszy cykl starań *Kaczusiu, może masz rację, że za wcześnie, sama nie wiem, może po anty mi się jeszczew szystko nie uregulowało do konca, ale w zeszłym cyklu dostałam @ 31ego dnia, czyli cykl był 30 dniowy, a dzisiaj wlaśnie mam 30dc, więc @ jutro? już sama się gubię w tych obliczeniach. W każdym razie nie załamuję się tak bardzo - woadomo - smutnawo jak zobaczyłam jedna grubą krechę, bez najmniejszego śladu drugiej, ale...przed nami sylwester, świąteczne spotkania z przyjaciółmi, jakieś piwko, może winko nie jest źle. Tak sobie tylko myślę - jeśli ta @ ma przyjść to niech przychodzi - żebym wiedziala na czym stoję jeszcze raz dzięki za miłe słowa *dziewczyny które dzisiaj i jutro mają wizyty - czekamy na wieści Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Aga74 20.12.07, 13:39 tak w skrocie pisze Twoj nick, nie gniewaj sie. życze Ci, aby wynik nie pokazal zadnego świnstwa tak jak u mnie dzieki bogu u mnie beta spada. tydzien temu bylo 153, wczoraj 50. lekarka powiedziala, ze jak trzy razy pod rzad bedzie 1.2 bede mogla zapomniec o zasniadzie i sie starac.. denerwuje mnie tylko to, ze ona mowi, zeby nie robic zadnych badan. 2 poronienia pod rzad i nie robic zadnych badan??? powiedzial, ze w sierpniu musiala byc wada a teraz bylo za szybko po tamtym poronieniu. no, sama nie wiem. powiedziala, ze mam juz jedno dziecko, wiec jakies choroby u mnie odpadaja..nie wiem czy jej sluchac... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 15:25 Oj puściutko tu dziś. Ja troszkę poleżałam a teraz siedzę z kawką zbożową i myślę, co powinnam zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 15:55 Grocholcia może jeśli masz wątpliwości skonsultuj to jeszcze z innym lekarzem, tak dla świętego spokoju, ale ja sądze że ta kobieta ma racje, to poprostu było troszkę za szybko, ale teraz podkuruj organizm i do dzieła Aga ja trzyma kciuki za dobre wyniki, pozytywne myślenie i siła ducha, trzymaj się. Iwonka i biedronka powodzenia na wizytach, i oby wszystko było dobrze Vivi zmartwiłaś mnie, ja jednak sądziłam że będzie dobrze, ale może rzeczywiście jeszcze te hormony się nie ustawiły, może powinnaś je sobie od tego cyklu zbadać, jaki jest poziom? Ja czuję się wyśmienicie, jak to w 28 dc, a poza tym ledwo patrzę na oczyi chce mi si spać bo stanowczo za wcześnie wstaje, jak się cieszę że teraz będę miała ferie Piersi bolą nadal, czekamy, a dzis kończę brać luteinę. więc w poniedziałek się wszystko wyjaśni albo wczesniej? Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 21:26 Oj widzę,że trzeba podnieść wątek bo coś spadamy w dół.Dziewczyny pewnie siedzą u gina,a ja już na szczęście po.Jak się okazało załapałam jakieś świństwo.Dostałam masę leków i zapłaciłam kupe kasy.Nie dość,że w tamtym tyg. poszło sporo na dentyste to jeszcze teraz ginekolog,no ale cóż takie życie,zdrówko w sumie ważniejsze,a trzeba to wyleczyć,żeby w razie czego dzidziusiowi nie zaszkodzić. Trochę się też naczekałam u lekarza,bo tam są zawsze kolejki przyszłam o 15 a już były 4 osoby przede mną,a zaczęła przyjmować dopiero po 16.Czasami to nawet 3 godz można stracić straszne to jest. Czekam na wieści od dziewczyn,które miały dziś wizytę,pewnie wszystko u nich ok. No to by było na tyle, spokojnych i miłych snów.Papapapaapa! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:06 To ja już po wizycie. Wyniki histo prawidłowe jeśli tutaj można powiedzieć o jakiejś prawidłowości, ale nic złego nie ma. Cóż gin powiedział to co ja sama dobrze wiem, tak czasami bywa. Jest jeszcze jedno podejrzenie że być może był to płód męski czego mój organizm może nie tolerować, ale to tylko domysły. Żadnych badań nie zlecił bo już wcześniej robiłam w końcu przygotowywałam sie do tamtej ciąży i one wszystkie są dobre. Po badaniu gin. wyszło że wszystko się pieknie zagoiło i pan doktor życzyłby sobie żeby wszystkim pacjentką tak pieknie się wszystko goiło,i to jest pocieszające. I teraz tak jeśli chcemy mieć dzidziusia to mamy 3 miesiące uważać ale bez antyków, jeśli organizm uzna że jest gotowy to będzie ciąża i tyle. Jeśli już nie chcemy to się zabezpieczamy ( a u nas nadal nie ma decyzji ). I tak z antykami możemy wkoroczyć dopiero jak @ się zjawi)) A ta ma czas nawet do 6 tygodniu. I teraz pytanie do dziewczyn po przejściach - Jak to było u Was, kiedy pojawiła sie @ po zabiegu. Zwolnienia już nie brałam bo i tak do pracy wracam dopiero po Nowym Roku bo mam jeszcze urlop i moja oddziałowa wstawiła mnie na grafik dopiero 2.01.2008. Co do kondycji psychicznej chyba jest dobrze bo nawet ciężąrówki u gina nie robiły na mnie wrażenia i zyczyła im w myslach wszystkiego co najlepsze -trochę się tego bałam, ale dałam radę )))I jestem z sibie DUMNA. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:07 Trzymam kciuki za resztę wizytujących ))) Ewcia najważnijesze zdrówko )) Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:20 Aga u mnie po zabiegu pierwsza @ pojawiła się równo po 4 tyg, ale od ostatniego dnia krwawienia pozabiegowego czyli tak ok 5 tyg to wszystko ttrwało. Potem rzeczywiście trzy miesiące bardzo uważaliśmy, zresztą ja przez pierwsze dwa wogóle nie miałam ochoty na seks bo wydawało mi się że ta rana się jeszcze tam nie zagoiła, a potem w pierwszym cyklu już był mój Patryś. Musisz teraz uważać bo jesteś czyściutka jak łza więc możesz szybciutko zafasolkować. Cieszę się że wszystko jest okey, i tak będzie zobaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:37 To ja Aga super,bardzo sie ciesze!!! W sumie u mnie bylo w czerwcu to samo.Powodu nie bylo i lekarz kazal 3 miesiace odczekac.Odczekalismy,ale zaszlam dopiero w 3 cyklu,czyli rowne pol roku.Mysle,ze spokojnie mozesz sie niczego nie obawiac i nastepna ciaza bedzie ok,zobaczysz!!! U mnie narazie wzorcowo czyli pecherzyk okragly,dzidzia ma 13mm,a serdusio bilo jak szalone )) Niestety musze zrobic badania prenatalne ze wzgledu na moj wiek.I tego boje sie najbardziej.A czuje sie fatalnie,bo wciaz mam mdlosci i odbija mi sie raz za razem.Ale lekarz stwierdzil,ze to wspaniale i dobrze wrozy.Mam nadzieje.Modle sie teraz,zeby to dzieciatko bylo zdrowe.Tego najbardziej pragne. Anamabe,holcia,iwonka zycze wzorcowej ciazy ) Reszcie dziewczyn zycze II kreseczek,a wszystkim spokojnych Swiat. Ale jeszcze sie pojawie... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 22:45 Biedroncia SUPER wieści ale się cieszę ))) Napewno dzidzia jest zdrowa ))) No własnie o to chodzi że ja sama nie wiem czego chcę i to mnie dobija bo ja lubię być taka poukładana hihihihi. Ja tam na ochotę nie narzekam )))Wiecie mam taki okres chciałbym bym a boję się )))) Zdrugiej strony teraz jest bardzo spontanicznie bez wyliczeń itp.)) Jak za starych dawnych czasów ))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 20.12.07, 23:03 Bardzo sie cieszę sloneczko))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 00:43 No i tak trzymać! ) Bardzo się cieszę, biedroneczko, ze wszystko prawidłowo się rozwija. Będzie dobrze! Agusia, wspaniała z Ciebie babeczka. Decyzja jeszcze nie podjęta, ale coś mi się widzi, że za jakiś czas ruszcie ze staraniami jak burza Wszystkim Wam, kochane, życzę dobrej nocy. Ja jeszcze mam co nieco do zrobienia, wiec lecę robić a potem spać. Jutro (a w zasadzie już dziś) przyeżdża mój mąż Będzie ściskanko Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 08:47 Jak cudownie jest tu wejsc rao i przeczytac same dobre wiesci!!! *Biedroneczko, to cudownie!! Bardzo sie ciesze, ze dzidzia dobrze sie rozwija! A zdrowa jest na pewno! Przestan sie Kochana juz zamartwiac!! *Agus, to wspaniale, ze wyniki sa dobre i wszystko u Ciebie takie wzorcowe! Jestes wspaniala i bardzo madra kobieta i na pewno podejmiecie sluszna decyzje!! *ewciapo, najwazniejsze ze wiadomo co Ci sie przyplatalo i ze zaczelas to leczyc! Wyleczysz i wszystko bedzie dobrze!!! A ja w koncu wczoraj wszystkie prezenty kupilam!! Maz wrocil wczesniej z pracy i pojechalismy razem uufff A dzis jeszcze drobne zakupy spozywcze, pakowanie sie i okolo 1. w nocy jedziemy...!!! Ale jeszcze do Was zajrze przed wyjazdem Pozdrawiam Was wszystkie goraco i milego dnia zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 09:06 Dzien Dobry Sloneczka)) Biedroneczko kochana, widzisz tak jak mowilysmy wszystko gra, dzidzia rosnie, a Ty zacznij sie juz w koncu w spokoju cieszyc)). Bedzie dobrze musi byc ) i Twojej fasolce spokoj tez jest potrzebny. Agus, bardzo sie ciesze, ze wyniki sa w porzadku i jestem pewna, ze jakakolwiek decyzje podejmiecie bedzie trafna.) Ewcia lecz sie kochana i do dziela ). Kaczusia, fajnie ze juz bedziesz miala mezusia pod reka ). Kotka, szerokiej drogi Wam zycze, pozdrow ode mnie nasz kraj.) NAm tez udfalo sie skompletowac reszte prezentow wczoraj, a dzisiaj kombinuje jak tu zrobic, zeby dotarly do moich rodzicow przed Sylwestrem. Na poczte polska nie chce liczyc, bo slyszalam ze maja straszne przestoje. Na szczescie kolega z pracy jedzie 28.12 do polski i bedzie w okolicy, musze go dzisiaj zapytac, czy nie wezmie przesylki. Troszke mnie meczy fakt, ze moi rodzice dowiedza sie dopiero po swietach (i po tesciach), ale mysle ze mi wybacza. Szkoda mi psuc im niespodzianki w postaci koszulki )). Dzisiaj wieczorem jedziemy do tesciow i tam bedzie wielka chwila. Strasznie jestem ciekawa jak zareaguja... No wlasnie w zwiazku z tym, ze nie wiem czy bede miala dostep do internetu u tesciow, moze mnie nie byc do 2.01. Dlatego juz teraz zycze Wam wszystkim tego czego pragniecie najbardziej...obojetnie czy sa to dwie kreski, zrowo rosnaca fasolka, czy rozowiotki czlowieczek...a moze jeszcze cos innego. Zycze zeby wszystkie starania byly owocne, ciaze spokojne, dzieciaczki zdrowiotkie. Zycze Wam spelnienia marzen rowniez tych niezwiazanych z posiadaniem potomstwa.) I jeszcze zeby 2008 rok byl cudowny i niezapomniany... Zeby nie bylo, ze juz znikam bede sie jeszcze dzisiaj odzywac. Buziaczki dla Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 10:07 Witajcie piątkowo dziewczynki! *Biedroncia, cieszę się że wszystko ok i ze serduszko biło jak szalone sama radość oby tak dalej! mówiłam przeciez że bedzie dobrze, bo musi )) *Aga, fajnie, że Twoje wyniki są ok, mi też się wydaje że Wasza decyzja jedna będzie na dalsze staranka *Kaczucis, az to wczraj musiała byc gorrrrąca noc *Kota, my tez dzisiaj juz wyjeżdżamy na święta w nasze rodzinne strony, ale przed nami nie ma aż tak długiej drogi tak więc miłej i szczęśliwej podrózy Ci życzę! Byc może przed wyjazdem jeszcze tu zajrza do Was, ale nie wiem czy zdążę coś napisać, a przez święta mogę mieć ograniczony dostęp do internetu... tak więc już teraz życzę Wam kochane wszystkiego dobrego!!! Niech się spełnią świąteczne życzenia, te łatwe i trudne do spełnienia. Niech się spełnią te duże i te małe, te mówione głośno lub wcale. Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku, tego życzę w Nowym Roku !!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 10:26 Witam dziewczynki * Biedroneczko cudowne wieści! Tak jak piszą dziewczyny zacznij się już cieszyć * Kota oj współczuję Ci takiej długiej podróży. * Kaczuszko noc pewnie była owocna * Ona tak jak piszą dziewczyny, ważne że wiesz co Ci jest i możesz leczyć. * Aga cieszę się, że wyniki są prawidłowe i trzmam kciuki za pozytywną decyzję Coś dawno Madzia się do nas nie odzywała. Ciekawe co u niej... Ja dziś mam nawet energię do pracy, więc będę sprzątać. Jeszcze troszkę mi zostalo przez tą moją chorobę. No i może prezenty dokończę pakować. A wieczorem wizyta u lekarza, oj boję się bardzo... ale wierzę, że tak jak i u Biedronki i Anamabe u mnie też będzie w porządku. Ja się jeszcze nie żeganm, bo będę zaglądać cały czas Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 10:57 Pewnie, ze bedzie Iwonko, mocno zaciskam kciuki i wierze, ze bedziesz miala dla nas dobre wiadomosci.) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 11:10 To i ja się witam piatkowo )) Dziewczyny dzieki za tak miłe słowa ))) Wiecie na razie to jestem na etapie chciałabym a boje się )))) Pozyjemy zobaczymy ))) Dziewczyną które wyjeżdżają i już nie będą zaglądać Wszystkiego co najlepsze i samych radosnych dni w Nowym Roku )) Ja też jestem bardzo ciekawa gdzie Madziucha znikneła??? Kaczusiu może coś wyjdzie z naturalnych świątecznych staranek, trzymam kciuki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 11:13 Iwonka trzymam kciuki za wizytę i napewno wszytsko będzie dobrze )) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 13:31 Witam Kochane dziewczynki zycze Wam wspanialych,rodzinnych Swiat.Zebyscie przy oplatku pomyslaly sobie o spelnieniu swoich marzen i oby one sie spelnily. A w Nowym roku 2008 zycze Wam samych radosnych chwil,wspanialych przezyc i nigdy smutku!!!! I oby ten Nowy przyniosl Wam upragnione szczescie Ja bede tu zagladac,ale zycze juz teraz,bo niektore z Was beda tu dopiero po Swietach i Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 13:49 No to uciekam Laseczki...Jeszcze raz wszystkiego naj...)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 14:08 Dziękuję dziewczynki za te słowa otuchy. Mam nadzieję, że macie rację i zobaczę serduszko. Jakos się denerwuję A jeszcze tyle godzin... Ja też wszystkim, których już nie będzie na forum życze Wesołych Świąt i sspełenienia wszelkich marzeń, niezależnie czy to są dwie kreseczki czy zdrowa dzidzia Moc buzaiczków dla Was! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 17:30 Iwonka zaciskam kciukasy i napewno wszytsko bedzie dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 18:05 oj, to i ja już życzę wszystkm znikającym chwilowo Wesołych Świąt!!! zdrówka i spełnienia marzeń. Tych bobaskowych i innych też. No i żeby te Święta były rodzinne, radosne i smakowite. Bądźcie szczęśliwe dziewczyny! )) Nasze pragnienia na peno się ziszczą! Ściskam i całuję i do do zobaczenia! Ja też będę jeszcze do niedzieli zagladać Mąż przyjechał dziś popołudniu Już się gorąco zrobiło ) hihi... Ale fajnie! Iwonka czekam na Twoją relację z wizyty i trzymam kciuki, zeby było wszystko ślicznie. Bo na pewno tak właśnie będzie. Kota, szczęśliwej podróży! Pozdrawiam wszystkich serecznie Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 21:02 Witajcie Ja też ostatnio zabiegana i na nic nie mam czasu. Wczoraj byłam we Wrocławiu a wieczorkiem piekłam pierniki az do nocy. Biedroneczko Cieszę się ,że Twoja kruszynka rosnie Dziewczyny kochane życzę Wam i waszym najbliższym spełnienia marzeń i samych szczęśliwych dni w Nowym Roku. Będę zaglądać A u mnie dzisiaj 13dc i staranka juz są co drugi dzień temp.mi skoczyła bo miałam cały czas 36,4 wczoraj 36,3 a dzisiaj 36,7. Może to juz owulka była? Zobaczymy W tym cyklu zaczne po raz pierwszy brać luteinkę... A jak dobrze pujdzie to zatestuje po Nowym roku Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 23:09 Już jestem Jest super! Moja dzidzia ma 13,9 mm i jest wszystko w porządku. Uff, wreszcie będę się cieszyć! Dobrej nocki Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 21.12.07, 23:20 Oj cieszę się dziewczynki, że u Was wszystko w porządku, dzidzie rosną, serduszka biją. Super!!!!! A ja ostatnio nie zaglądałam bo moja mała chora,ma straszny katar i nic nie pomaga. Najgorsze jest to, że nie chce i nie umie wydmuchać noska. ech... szkoda gadać. Pozdrawiam Was ciepllutko i świątecznie Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 11:01 Iwonka bardzo się cieszę i życze Wam dużo zdrówka i szczęsliwego końca ))) Super wieści od rana )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 11:01 Holcia dużo zdrówka dla córy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 12:45 Jestem Kochane (-: Iwonko bardzo się cieszę, że u dzidziusia wszystko dobrze, teraz spokojne święta Was czekają ((-: Anamabe widzę że ciąża Ci służy..hehe..rozkręciłąśsię kochana, że hej, nie nadążam za Twoimi postami (-: Kaczuszko Wy się wyprzytulacie że Ty jeszcze z fasoliną do domu wrócisz ((-: Czarna Was wszystkie bardzo pozdrawia, już nie dała rady zajrzeć na forum, bo pakowała się do samego końca... Vivi przykro, że test jednokreskowy ale jak nie był złoty strzał to macie szansę na srebrny..hehehee... Holcia buziaczki dla córuni, niech szybko zdrowieje...ja mojej zanim nie nauczyła się dmuchać ściągałam katar gruchą, mimo, że mała nie chciała i płakała...trudno...jak trzeba to trzeba, aaa i najlepiej taką czerwoną z silikonową końcówką bo inne źle ściągają u mnie jeszcze choróbsko, dalej jestem na antybiotykach, jakoś nie umiem się wyleczyć. temperaturki nie mierzę w tym cyklu, taki całkiem spontan. dzisiaj jednak zaczął mi się płodny śluz i już nie wiem co o tym myśleć bo trochę za wcześnie...zobaczymy co nam Nowy Rok przyniesie (-: Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 14:57 Oj, ale się dzieje ) iwonka, bardzo się cieszę! Madzia, nie zasypiaj gruszek w popiele! Do dzieła! Z owulką nigdy nic nie wiadomo My się szykujemy na ślub więc się nie rozpisuję. Też przekazuję pozdrowienia dla Was wszystkich od Koty, bo w podróży jest. Oby szczęśliwie dotarli do celu. A w górach to podobno śnieg i piękna zima! ) Ach!! U nasz szaruga, tylko trochę mrozku i drzewa dziś były bajecznie oszronione - dobre i to. Pozdrawiam i do zobaczenia jutro. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 17:30 Witam,ale puchy kurcze przed Swietami A ja sie znowu zamartwiam,bo dzis sprzatalam lazienke i strasznie sie nawdychalam Domestosa i innych takich...I teraz gryzie mnie w gardle i przelyku Mam nadzieje,ze nie uszkodzilam przez to plodu...???? Co tam slychac u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 18:15 Cześć dziewczynki, Wszystkim Wam życzę zdrowych, pogodnych, radosnych świąt Bożego Narodzenia oraz wiele dobrych nowin w Nowym Roku i przede wszystkim spełnienia tych najskrytszych marzeń. Ja niestety wczoraj tuz po odstawieniu luteiny popłynełam, więc dziś mam 2 dc, przykro mi i smutno troszkę ale cały czas sobie tłumaczę że będzie lepiej, że wraz z nowym rokiem wszelkie troski zostawiam za sobą i rozpoczynam na nowo dalszą moja drogę zobaczymy jak długą jeszcze. Trzymajcie się cieplutko w te mroźne dni Aha iwonka cieszę się że już Twoje obawy się rozwiały teraz już tylko dbaj o siebie i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 22.12.07, 22:20 Oj pusto tutaj rzeczywiście. Madziu dużo zdrówka. A Ty Biedroncia przestań panikować, będzie dobrze a tak po za tym to słyszałam że miałaś się oszczędzać... A Ty co ???? Ona bedzie dobrze nie martw się, nowy cykl nowa nadzieja )) Ma nadzieję że Kota doejdzie szczęsliwie i bez problemów )) Kaczusiu może Polski klimat będzie bardziej sprzyjający od Węgierskiego ))) Pozdrwaiam całą resztę ,której nie wymieniłam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 09:30 Cześć dziewczynki! Oj, a ja pierwsza pomimo takiej godziny, śpicie jeszcze? A ja wczoraj byłam w pracy do 23, ale był ruch coś strasznego.Wróciłam wykończona i w sumie nie wyspałam się,bo trzeba było szybko wstać bo jest trochę do zrobienia. Mój mąż pomaga mi teraz w kuchni,podczas gdy ja piszę do Was ubija bitą śmietanę do ciasta.Ja zaraz lecę robić coś innego. Nie będę raczej miała już czasu żeby tu zaglądać więc składam Wam już teraz życzenia świąteczne. * Życzę Wam radosnych Świąt Bożego Narodzenia,odpoczynku w gronie rodzinnym oraz spełnienia marzeń w nowym nadchodzącym roku 2008. Nie przejedzcie się za bardzo i dbajcie o siebie i nie tylko.Papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 13:26 Agajg, dopiero teraz mam chwilkę żeby popisać (-: pisałaś, że możliwe jest, że był chłopczyk i dlatego się nie utrzymał? Słyszałam o czymś takim, po drugim poronieniu robiliśmy nawet badania genetyczne i na szczęście wyniki wyszły dobre. Niestety są to dosyć kosztowne badania, 4 lata temu zapłaciliśmy 500 zł i do tego musieliśmy jechać do Krakowa, w Warszawie były jeszcze droższe. Ale wiesz, wydaje mi się, że to takie sporadyczne przypadki, w sumie nawet nie jestem pewna czy opłaca się robić takie badania.A tak poza tym to widzę, że nas jednak nie opuszczasz? (-; Świetnie. a Czarna jeszcze w podróży, właśnie pisała że 3 ha czekali na otwarcie eurotunelu, nawet w Polsce jeszcze nie są Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 13:46 Cześć Madzia. To Ciekawe o czym piszecie, nie wiedziałam, ze tak sie może zdarzyć Ale to by mogło tłumaczyć czasem, dlaczego ktoś ma 5 córek, a synków roni. Moja prababcia tak miała. Straciła synków, a 5 córek było. Ale Kota się napodróżuje! Jejciu! Oby tylko szczęśliwie. A co u Ciebie, Madziu? U nas juz wszystko prawie gotowe. Wczoraj byliśmy na weselisku Dzis odsypialiśmy i niedługo jedziemy do babci juz na święta. Tam pewnie jeszcze się robota znajdzie! A od jutra już luzik. Same świętowanie. Życzę wszystkiego najlepszego! :-0 Do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 13:34 To i ja już życzę Wam wszystkim wspaniałych Świąt. Zdrowych i rodzinnych. Dużo radości i spokoju. Wypoczywajcie dziewczyny. A tym z Was, które mają starania albo testowanie w świata życzę powodzenia. No i oczywiście jak najwięcej sukcesów w Nowym Roku! Ściskam i do zobaczenia po świetach. Pati... dzielna z Ciebie babeczka. Zobaczysz, będzie dobrze. Doczekamy się też! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 14:33 oj kochane u mnie bardzo niedobrze. godzinę temu zaczęłam krwawić. od razu mąż zadzwonił do lekarza i pojechalismy i zbadał mnie, serduszko bije, dzidzius sie rusza,ale sa te cholerne krwiaki.mam lezec (a przeciez cały czas leze) i brac dupaston 3x1 i maz pojechal teraz do niemiec po jakis utrogest.mam nadzieje ze predko wróci z tym lekiem bo umieram ze strachu.prosze trzymajcie kciuki za mnie i za moje malenstwo. tak sie martwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 17:19 Holcia, ja za Ciebie mocno trzymam kciuki!! Mocno mocno. Mam nadzieję, ze to przejściowe kłopoty, ze to ustanie i nic nie będzie Cię niepokoiło. Leż kochana, utrogestan to bardzo dobry lek, ja biorę, to podobno najlepsza wersja luteiny. Bądź dzielna. Bardzo Ci życzę, żeby te krwawienia ustały. Ściskam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 18:32 dziękuję bardzo Kaczuszko.jeny ja tak sie martwie. a ten utrogest to jest doustny czy dopochwowy bo z tych nerwów to nawet lekarza nie zapytałam. mąż wrócił, ale leku nie byo, ma być o 20,00 zaraz jedzie jeszcze raz. a ja nadal krwawie niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 19:25 Najserdeczniejsze życzenia, wspaniałych świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego ciepła i dużo radości. pod choinką dużo prezentów, a w Waszych sercach uśmiechu i pogody ducha. Spełnienia marzeń w nowym roku i wzzystkiego naj... dla WAS wszystkich -- src="img139.imageshack.us/img139/4149/92dv4fn1bl2.jpg" border="0" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/></a><br/> Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 21:08 Mini jak miło że wpadłaś.)))Duzo zdrówka )) Mam nadzieję że Kota dotrze szczęśliwie)) Holcia kciuki mocno zaciśnięte, wierzę że wszystko bedzie dobrze)) Madziu a jestem jestem bo bardzo mnie ciekawi co u Was ))) Co do tych chłopców to mój gin ma taką pacjentkę ma 3 córy i 4 poronienia, robiła badania w Niemczech przy ostatnim poronieniu wyszło że to był męski płód i stąd przypuszczenia że roni męskie płody i dlatego gin zasugerował że u mnie może być podobnie choć jak wiadomo 100 % pewności nie ma, nawet u tamtej pacjentki bo badanie było po ostatnim poronieniu. Poprostu powiedział że istnieje taka możliwość. I nawet z tego powodu zastanawiamy sie czy jeszcze próbować. Jak na razie nie myślimy. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 21:29 Witajcie Ja również Wam życzę aBy spełniły sie Wasze najskrytsze marzenia Zdrowych i Szczęśliwych Świąt i Wspaniałego Nowego roku Holcia trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję,że to lekarstwo pomoże... My jutro wyjeżdżamy do Gniezna do teściów na Wigilie, a w poniedziałej jedziemy do mojej mamy Wracamy w drugie Swieto a potem urlopik Jak miło Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 23.12.07, 22:45 Witam Holcia to dobrze,ze bylas u lekarza,ale dziwi mnie,bo niedawno bylas i nie bylo tych krwiakow? Mowil cos lekarz skad sie nagle pojawily? Co powiedzial Ci ten lekarz? Ja mialam krwiaki w poprzedniej ciazy.Jeden mi wylecial z krwawieniem,a drugi sie wchlonal. Nie martw sie,bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: do biedronki 23.12.07, 23:07 ostatnio jak byłam to tak się zdenerwowałam, że lekarz nawet nie zmierzył dzidziusia i chyba nawet nie popatrzył i nic nie mówił o krwiakach, a teraz mówił, że tak się zdarza przed 12 tygodniem, zanim kosmówka przejmie funkcję odżywiania dziecka, bo teraz jajniki produkują hormony, które podtrzymują ciążę, nie wiem, tak przynajmniej zrozumiałam. A u mnie w poprzedniej ciąży chyba się wchłonęły bo tylko trochę plamiłam w 6 i 9 tygodniu, ale nie krwawiłam tak jak teraz. napisałam do Ciebie w moim wątku na "ciążą i poród" Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: do biedronki 23.12.07, 23:37 Holciu, to moje to Utrogestan, takie globulki dopochwowe. Ja też wierzę, że to się wszystko wchłonie i będzie ok. Trzymaj się. Jeszcze raz najlepsze życzenia. I staraj się nie denerwować strasznie, choć wiem, jakie to trudne. Do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: do biedronki 23.12.07, 23:41 A mojego leku jeszcze nie ma. Będzie dopiero jutro o 10,00. Chyba dzisiaj nie zasnę... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Życzenia:)) 24.12.07, 09:51 Witam się w ten wyjątkowy dzień )) Ipragnę Wam złozyć życzenia wszytskeigo co najlpesze, dużo zdrowia i samych radosnych dni w Nowym Roku)) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Życzenia:)) 25.12.07, 00:14 Ja tez zycze wszystkim Wesolych Swiat ) holciu jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: pogaduchy u kaczuchy 25.12.07, 00:26 Witam w noc wigilijną! Jestem już spokojniejsza. Nie wypływa ze mnie krew, tylko plamię, czasem boli podbrzusze i biore nospę. I łykam ten niemiecki utrogest 2 x1. Mam wielką nadzieję, że będzie dobrze. niestety jutro będę sama w domu i jest mi smutno, bo mąż z córką jadą na chrzciny do szwagierki. Dziękuję za wszystko i życzę spokojnej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: pogaduchy u kaczuchy 25.12.07, 20:04 Holciu to dobrze,ze juz lepiej Myslalam o Tobie,bo zdaje sobie sprawe jak sie zamartwialas.Bedzie dobrze,zobaczysz.Ta krew to prawdopodobnie z krwiaka.Ja w poprzedniej ciazy tak milam.A nawet gorzej,bo wylecial ze mnie wielki jak piesc,myslalam wtedy,ze poronilam.Lez sobie spokojnie,bierz leki i postaraj sie odprezyc.Wiesz ja znowu mam straszne mdlosci,non stop.Praktycznie wciaz mi niedobrze i to jest bardzo uciazliwe Oj,chcialabym,zeby te 7 miesiecy zlecialo szybko,bo nie jest latwo... Zycze Spokojnych Swiat ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: pogaduchy u kaczuchy 25.12.07, 21:05 Dziękuję Biedronko. Współczuję Ci z powodu tych mdłości.Ja na szczęście nie mam aż tak bardzo.Ale wiem co to znaczy. Moja koleżanka całą ciążę miała mdłości i wymioty, schudła aż do 38 kg zamknęli ją w szpitalu i karmili kroplówkami, bo ona co zjadła to zwracała. Na szczęście ma zdrowego syna. A ja nadal plamię i leżę. pozdrawiam cieplutko. Ale teraz tu puściutko Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 14:17 Witam w drugi dzień Świąt )) Holciu wszystko bedzie dobrze, trzymam mocno kciuki ))) Biedronciu nie narzekaj, tylko się ciesz że z dzidzią wszytsko wporządku)) Przypomnij sobie że potem też nie będzie lekko ale za to na końcu jest nagroda )))Pamiętam jak jeszcze nie dawno chciałaś mieć te mdłości hhihi i jak tu nie wierzyć żekobieta zmienną jest))) Pozdrawiam wszystkich gorąco )) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 14:21 Ja na szczescie nie wymiotuje,ale te mdlosci sa okropne. Dziewczyny odezwijcie sie,bo spadamy Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 19:22 jestem i ja już wróciliśmy do domu, alez ten czas szybko minął! pamiętacie - testowałam w dniu spodziewanej @ 19.12 czy 20 - jakos tak... ojechaliśmy do domu a @ nadal nie było, zatestowałam jeszcze raz, jednak krecha, po @ ani śladu...potem jeszcze 1 test - w sumie wyszły mi 3 testy co drugi dzień, a @ nie było, aż w koncu przyszła...w samą wigilie - wyobrażacie sobie? ja cos w sobie mam... od mikołaja 6.12 dostałam katar i ból gardła i gorączke, a od "Aniołka" niechcianą @... no ale nie załamujemy sie - przed świętami spotkaliśmy sie na piwku ze znajomymi którzy przyjechali na świeta z Anglii - wróciliśmy do domu o 2 w nocy przed nami jeszcze sylwester, więc jest dobrze... chociaz jak była taka miła atmosfera przy wigilijnym stole, żarty, uśmiechy i w ogóle, to normalnie prezent dla dziadków w postaci malutkich buciczków, albo po prostu taki nius byłby świetnym dopełnieniem... o ale nic, mamy nadzieję, że następna wiglia będzie już w szerszym gronie a Wam jak minęły święta? Hol-ciu, mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 20:17 vivianna_82 może 2 była nie proszona, ale lepiej że przyszła skoro na teście i tak jedna krecha bo ta niepewnośc jest najgorsza, napewno Nowy Rok bedzie dla Wasłaskawszy a kolejne Świeta z małym dzidziolem bardzo wesołe i jeszcze bardziej rodzinne. U nas też było bardzo miło i rodzinnie a w sypialni bardzo gorąco i tak bezstresowo jak za starcyh dobrych czasów )) Mam nadzieję że wszytskim Święta upłynęły radośnie i rodzinnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 20:49 I już po świętach... A u mnie? No cóż.... Nadal mam brudzenia i brzuch pobolewa i tak jakby twardnieje. Dlatego biorę nospę. Na wizytę mam przyjść 3 stycznia, mam nadzieję, że te brudzenia się skończą. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 20:57 Holcia zaciskam kciuki, i wierzę że wszytsko bedzie dobrze )) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: pogaduchy u kaczuchy 26.12.07, 21:05 Witajcie My też dzisiaj wróciliśmy z rana poniewaz jeszcze zawoziliśmy męża siostre na lotnisko ( leciała do Londynu) a popołudniu sąsiedzi zaprosili nas na kawkę Wigliliabyła super . Moj synek zachwycony prezentami Niestety złapał jakiegoś wirusa i obawiam sie,że jutro czeka nas lekarz Holciu trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieje,że te plamienia szybko ustąpią... Ja mam sie dobrze od wczoraj zaczęłam brać luteinę i zobaczymy czy tym razem to plamienie przed @ sie pojawi... Dzisiaj mam już 18dc. Biedroneczko z wyjazdu do Łodzi raczej nici. Zobaczymy jak chróbsko paskudne synka sie rozwinie Pozdrawiam Was Wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Pamietacie mnie jeszcze??:))) 26.12.07, 22:35 Witajcie Moje Drogie!!! Ale sie za Wami stesknilam( Przepraszam, ale nie dalam rady wczesniej Dziekuje za wszystkie zyczenia i ze myslalyscie o mnie gdy jechalam) Ja co prawda juz poswiatecznie ale skaladam Wam najlepsze zyczenia!! Pamietalam o Was i myslalam caly czas, zwlaszcza gdy dzielilam sie z rodzinka oplatlkiem!! Wiecie czego Wam NAJbardziej zycze!!! My dotarlismy do rodzinnego miasta po 46 godzinach w podrozy!! Tak nam jakos tym razem zeszlo( Ale wszystko dobrze, piesy juz sa z nami a my z rodzinka) Swieta jak zwykle minely blyskawicznie na ciaglym jedzeniu, piciu i gadaniu z rodzinka) Czyli norma! Sciskam Was mocno i goraco na dzis! Dobrej nocki!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pamietacie mnie jeszcze??:))) 27.12.07, 11:23 To ja się witam po świątecznie)) Czarna najważniejsze że dotarliście cali i zdrowi ))) Ale widzę że reszta jeszcze świetuje ???? Gambo dużo zdrówak dla synka. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re:witam po świętach 27.12.07, 11:26 ooo, a ja dzisiaj pierwsza jestem! Oczywiście Kotko że Ciebie pamiętamy! U mnie bez zmian.pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:witam po świętach 27.12.07, 12:09 witajcie dziewczyny czwarkowo! ja mogłam byc pierwsza dzisiaj zaglądałam tu ok 10, ale tak na szybko więc nic nie pisałam wiecie co... jak sobie wczoraj popatrzylam w kalendarz, to mi wyszło,że w tym mies czas naszych najintensywniejszych starań będzie przypadał - po pierwsze - na czas urlopu mojęgo mężula, wiec fajnie, bo będzie wypoczęty i bardziej chętny ale z drugiej strony zbiegnie się to równiez....z wizytą teściowej... uroczo co? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:witam po świętach 27.12.07, 19:26 jak tu pusto strasznie dzisiaj.... dziewczynki, gdzie jesteście? Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re:witam po świętach 27.12.07, 21:19 Balują jeszcze ale leczą brzuchy po przeżarciu Holcia trzymaj się, będzie dobrze Święta święta i poświętach, a teraz bal Będzie się działo, jak spędzacie sylwestra? My wybieramy się na bal, a początkowo nie byłam pewna czy pójdziemy bo a nóż by coś było ale teraz już po ptakach, małapa się skończyła więc mozna uderzyć w tan ) U mnie drugi cykl na clo i luteince, choć bym bardzo nie chciała liczyć dni cyklu i iść na spontan to muszę bo muszę brać leki w okreslonych dniach, ehh No cóż więc mam 7 dc, i do przodu Gambo dużo zdrówka dla synka, ahh te choróbska, człowiek się tylko modli aby dzieci to nie dotykało, mam ciągle ten sam problem z moim Patrysiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re:witam po świętach 27.12.07, 21:43 Faktycznie puściutko. No właśnie gdzie jesteście dziewczynki????? A ja będę na pewno leżeć do 12 tygodnia, więc Sylwestra spędzę w domu, w łóżku przed telewizorem, ale chętnie dowiem się jak wy bedziecie się bawić i witac Nowy Rok. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re:witam po świętach 27.12.07, 23:12 Witajcie Dziewczyny, dziekuję Wam bardzo ,że życzycie duzo zdrowia mojemu synkowi.Byłam z nim u lekarza narazie ma półantybiotyk i zobaczymy czy zadziała czy dalej pójdzie niżej czyli na oskrzekla, płucka...Aż sie boję na sam sylwester Faktycznie cichutko tutaj ostatnio, ale wiadomo dlaczego święta, Nowy rok wszystkie zalatane.. Kota Fajnie ,że dotarłaś cała i zdrowa Chciałam się Wam zapytać czy od luteiny mogą zacząć boleć mocno sutki? i czy wychodza po nim "syfy" głównie na plecach i ramionach? Bo ja tak mam i tak sobie myślę ,że to pewnie od luteiny... Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:witam po świętach 27.12.07, 23:49 Ona - my tez idziemy na bal mieliśmy bilety kupione jeszcze przed pierwszymi starankami, więc pewnie nawet gdyby "coś" to byśmy poszli, żeby znajomych nie zostawiac na lodzie, którzy specjalnie na tą impreze przyjeżdżają, tylko pewnie delikatniejsza zabawa by była ale podobnie jak u Ciebie - @ przylazła, więc i mniej delikatnie mogę się pobawić - trudno to nazwać pozytywną stroną sytuacji, ale... u mnie dzisiaj 4dc, przygotowania do staranek... Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re:witam po świętach 28.12.07, 09:24 Ja też witam po świętach,ale zleciało.My też idziemy na bal i w sumie będziemy się bawić w miejscu,w którym się poznaliśmy i w którym mieliśmy wesele.Kreacja już wisi w szafie, nie mogę się doczekać kiedy ją włożę,z resztą nie byliśmy na tym balu już 2 lata.W poprzednim roku mieliśmy żałobę po babci,a jeszcze wcześniej byliśmy w górach na nartach. Trochę mnie przeraża to,że zaczął mnie dziś strasznie boleć brzuch jak na @, to mój 28dc przy cyklach zwykle 36 dniowych.Jak przyjdzie @ na sylwestra to będę się zwijała z bólu i nici z zabawy. Pozdrawiam Was serdecznie.Mam dziś wolny dzień,więc idę robić pierogi, bo obiecałam mężowi.Pa pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re:witam po świętach 28.12.07, 10:23 Witam Dziewczynki! W koncu udalo mi sie dorwac do komputera...ktory tutaj okropnie wolno chodzi. My juz po Swietach u tesciow, ktore byly burzliwe, bo oni wlasnie koncza wykanczanie nowego domu. Bylo nietypowo w Wigilie kladli kafelki ) ale sympatycznie. Pierwszego dnia swiat zjechala sie clala najblizsza rodzina mohjego meza, dorosli spiewali dzieci krzyczaly, mezulek robil za spoznionego Mikolaja jednym slowem impreza na sto fajerek...Mielismy zostac tutaj do Nowego Roku, ale stwierdzilismy, ze pojedziemy do domu 30.., jedna taka impreza wystarczy. Ja zostalam wylaczona z wszelkich prac wykonczeniowych i jedyne co mi wolno to gotowanie...do czego niestety tez mnie za czesto nie dopuszczaja ). Generalnie czuje sie dobrze, bo oprocz sennosci i lekkich mdlosci nic mi za bardzo nie dolega...no i wywal ami brzuch wieczorami...Biedroneczko mi na mdlosci pomagaja korniszony (patent tesciowej)). Sylwestra spedzimy wiec w domu, moze zrobimy Fondue o o polnocy przejdziemy sie na spacer...tak romantycznie ) To chyba tyle nowosci u mnie. Widze, ze wszyscy sa troszke wymeczeni swietami...Ach, jeszcze jedno nie wytrzymalam i zanim prezenty dotra do moich rodzicow powiedzialam im przez telefon. Tata bardzo sie przejal i zaczal juz rozwazania co dziadkowi wolno, a czego nie wypada...Mama od razu kazala mi na siebie uwazac, ale to ze wzgledu na jej historie z poronieniami. Generalnie wszyscy nam bardzo kibicuja )...Ale sie rozpisalam...Buziaczki i pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:witam po świętach 28.12.07, 11:20 To ja na razie się szybciutko przywitam, bo musze jechać na zakupki )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:witam po świętach 28.12.07, 13:08 Aniu bardzo mnie cieszy że u Cibie wszystko wporządku )) Holcia trzymaj się. Co do Sylwestra My nie mamy żadnych palnów i raczej zostaniemy w domu. A dzisiaj popołudniu wybywam na babskie ploteczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re:witam po świętach 28.12.07, 17:52 Witam anamabe ciesze sie,ze u Ciebie wszystko ok Nie napisalas tylko jak zareagowali tescie na buciki? Mnie niestety nic nie pomaga na mdlosci i szczerze mowiac jestem wymeczona jak po ciezkiej chorobie.Nie spie do 2-3 w nocy,tylko zwijam sie z bolu.A wszelkie zapachy to dla mnie koszmar!!! My tez siedzimy w Sylwka w domu,choc mielismy propozycje wyjscia na bal.Ja bym chciala,ale przeciez nie pojde w takim stanie Czarna kotka co u Ciebie? Ktory to dzien cyklu? Kaczuszko odezwij sie!!! Grochalciu,a co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re:witam po świętach 28.12.07, 18:42 Witajcie i odzywajcie się koleżanki! Biedronko współczuję Ci naprawdę tych mdłości, piszesz, że w nocy zwijasz się z bólu. To znaczy , że żołądek Cię boli? U mnie lepiej bo już nie plamię,ale cały czas leże.Brzuch mnie pobolewa i nie wiem ile mogę tej nospy łykać. Właśnie teraz wzięłam jedną tabletkę, a potem jeden utrogest i dobranoc. Biorę już te leki jak automat) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:witam po świętach 28.12.07, 19:37 To ja już po ploteczkach ))) Biedronciu a co się tak zwijasz z tego bólu co Cię boli ??? Holcia cieszę się że plamienia ustały, leż, łykaj leki i dbaj o was a napewno wszytsko się dobrze skończy )) Widze że reszta jeszcze świetuje )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 28.12.07, 21:03 To ja znow pojawiam sie i znikam) Wpadlam zeby Wam powiedziec, ze jutro prawdopodobnie ruszamy w powrotna droge.... Odezwe sie juz z Zielonej Wyspy. Mam nadzieje, ze droga minie szybko i sprawnie! i ze @ skoro do tej pory nie przyszla to przyjdzie dopiero jak bedziemy na miejscu a nie w drodze!! Sciskam Was mocno i odezwe sie jeszcze w tym roku, mam nadzieje!!! Buziaczki* Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 28.12.07, 21:26 Czarna a może wogóle nie przyjdzie @?? (-: No vivi łeb w łeb, ciekawe czy teraz razem będziemy świętować czy oddzielnie (: a może razem płakać (: Gambo mnie po luteinie nie wyskakiwały pryszcze ale sutki bolały, a właściwie były wrażliwsze. Holcia o to super że już nie plamisz i oby tak dalej. A gdzie kaczusia i madzia się zapodziały? Czaran udanej podróży Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 28.12.07, 23:55 holciu i Aga boli mnie zoladek.Ale tak mocno,ze spac nie moge.Latam do ubikacji,bo wydaje mi sie,ze bede wymiotowac,ale nie,tylko mi sie odbija i piluje w zoladku.Strasznie sie mecze,ale coz...widocznie tak musi byc. Piszcie co u Was? Kotka czekam na wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 00:10 ooo widzę Biedronko, że znowu jeszcze nie śpisz! Mam nadzieję, że te Twoje bóle już niedługo się skończą, bo widze , że bardzo się męczysz. Mi tak 2-3 razy dziennie twardnieje podbrzusze i tak ciągnie, jakby coś się rozciągało albo rozpychała macica od środka. Nie wiem, ale biorę wtedy nospę i mija tak po 40 minutach. Ból bym wytrzymała, ale boję się ,że to macica się kurczy i że to zaszkodzi ciąży. ak jak pisałam plamienia już nie mam. Teraz czekam na wizytę 3 stycznia w czwartek.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 10:24 Witajcie dziewczynki!!! Dawno mnie nie było Cieszę sie, ze u zafasolkowanych wszystko w porządku, u pozostałych oczywiscie tez Biedroneczko, spróbuj pić przed snem ciepłe mleko, mi pomagało na podobne dolegliwości w ciąży, może tobie tez My zaczęliśmy staranka, chociaż u lekarza jeszcze nie byłam, dopiero za kilka dni dowiem się czy czeka mnie laparoskopia. Ale co tam, moze uda sie wcześniej zmajstrować dzidziusia Idziemy narazie na spontan, nie liczę zadnych dni cyklu, zobaczymy co będzie... Swięta minęły bardzo przyjemnie, na Wigilii byliśmy u moich rodziców, pozniej u teściów. Teraz przygotowanka do Sylwestra, robimy małą imprezkę w gronie znajomych. Pozdrawiam wszystkie kobietki i dzidziuski w brzuszkach! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 11:04 Biedronciu współczuje tych bóli, ale może to dlatego że masz pusty żołądek, moja kumpela wypróbowałą i najlepszy dla niej jest banan)) Wczoraj jak byłyśmy na ploteczkach to My zajadałysmy ziemniaczki a ona tylko soczek a potem z torebki wyciąga banana ))) Czarna zycze spokojnej podróży ))) Holcia bierz nospę jak pomaga i koniecznie na wizycie powiedz ginowi o tych skurczach, a któy u Ciebie jest tydzień ??? Aniagor trzymam kciuki i życzę udanych staranek. A ja nadal czekam na 1 @, i niby ją już czuję w kościach zobaczymy )) No właśnie ciekawe gdzie resztą towarzystwa się zagubiła??? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 11:23 cześć Dziewczyny Holcia dobrze, że przestałaś już krwawić, wierzę, że leżenie w łóżku może wykończyć, a umiesz coś dziergać? Cudeńka można wyszywać haftem krzyżykowym, jest łatwy i potrafi umilić czas, polecam ((-: Biedroneczko kochana dobrze, że masz taki fasolkowy powód bycia w domku w Sylwestra, dobre filmy poporzyczać i szybko minie (-: Później już nie będzie tyle czasu, przecież wiesz (-: Aniagor widzisz jak szybko czas minął, ani się obejrzeliśmy a już wróciłaś do grona staraczek, teraz powodzenia Agajg, hmmm trzymam kciuki za decyzję, którą macie podjąć ((-: Gambo, zdrowia dla synka a dla Was duzo cierpliwości i spokoju, bo jak dziecko choryje to jest przekichane (dosłownie) U mnie wszystko poplątane, chyba jestem już po owu, staramy się spontanicznie, wypryszczyło mnie okropnie, normalnie cały dekold i plecy, na Sylwka siedzimy w domu i gramy w monopol...hehehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 11:34 widzę, ze wszystkie przechodzimy na spontan, to chyba dobrze Madziu zyczę zeby te syfki to na dzidziusia były Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 12:17 Madziu ja już jestem tak skołowana, jak dawno nie byłam, totalna głupawka jakbym miała dużo mniej lat niż mam ))) Zwariuję jak nic )) Chyba spontan jest najlepszym wyjściem, bo inaczej tomożna dostać kręćka)) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 14:23 Dziekuje za rady.Mleka sie wczoraj napilam przed snem,ale nie pomoglo.Ja mysle,ze taka moja uroda z tymi mdlosciami i musze je przetrwac. Aniagor super,ze juz staranka rozpoczete .Po takiej przerwie ponoc szybko sie zachodzi )) Madzia najlepszy jest spontan,a nie liczenie,mierzenie itp...zobaczysz! Ciekawe co tam u kaczusi? A mam wiesci od mimiki.Dzidzia ma 2,4cm,krwiaki ustepuja,kosmowka sie przykleja,a u dzidzi bylo widac raczki i nozki!!!! Kotka czekamy na wiesci jak dojedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 16:54 Cześć dziewczyny Biedroneczko, współczję Ci tych boleści. Może by warto opowiedzieć lekarzowi o tym, bo chyba tak strasznie boleć nie powinno Holcia, cieszę się, ze już Ci lepiej. arobiłaś mi strachu tymi plamieniami. Życzę, żeby już nie było nerwów do samego końca. Madzia fajnie że jesteś. Jak się zbiorę t skrobnę maila. Znalazłąm Cię na mojej klasie. Masz tam dwa konta Kota, nie mów, ta @ jeszcze nie przyszła? To ilu dniowy jest ten cykl? A testa robiłaś? Jej, może okresu wcale nie będzie? ) Życzę Wam bezpiecznej i szybkiej podróży. Pozdrawiam Was wszystkie gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 17:49 A co u mnie, szkoda gadać. Robiłam badania krwi, no i mam tę cholerną boreliozę. Teraz 2 tygodnie czekam na wyniki jeszcze jednych badań, a potem zaczynam kurację antybiotykową. Nie mam pojęcia jak długo to potrwa Zapominam o staraniach na conajmniej 2 cykle. Nie wiem, kiedy się dziecka doczekam. I smutno mi tak, że lepiej już nic nie pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:07 Oj Kaczuszko bardzo mi przykro! Czytałam kiedys o tej chorobie w internecie,weszłam na forum na gazecie "Borelioza". Byłaś tam? Tam można sie wiele dowiedzieć i uzyskac pomoc. Wiem, że czeka Cię bardzo długa antybiotykoterapia. Czy masz dobrego lekarza, który będzie umiał leczyć tę cholerną boreliozę? Na jakie wyniki jeszcze czekasz? Może one wykażą co innego? Trzymam kciuki i jestem myślami z Tobą. Teraz to mi też jest bardzo smutno.((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:16 Holciu, jeszcze dokładnego nie czytałam nic na ten temat, ale wiem, że to straszne świństwo. Na razie mam wynik pierwszego badania, które stwierdza obecność wirusa. Mam przeszło 100 jednostek, przy normie 15. Drugie badanie ma powiedzieć czy wirus jest w uśpieniu czy aktywny. Podobno jeśli w uśpieniu to łatwiej wyleczyć, ale jeśli już zaczął działać, to masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:27 Rozumiem. Ale dlaczego zrobiłas sobie takie badania? Lekarz Ci zlecił? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 29.12.07, 19:28 jej, Kaczusiu, nie za fajnie brzmi ta bolerioza, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i szybciutko się z tego wyleczysz. Trzymam mocno kciuki!!! Biedroneczko, współczuje Ci tych dolegliwości. Jeśli są naprawde takie duze, to moze powinnaś się poradzić lekarza? ostatnio mało pisalam tu u Was, ale czytam cały czas co się u Was dzieje u mnie 5dc, chociaż szczerze mówiąc, to musialam się chwilę zastanowić zanim się doliczyłam coś mi się wydaje, że my teraz tez na spontan się przerzucamy - niby mierzę z rana temp, ale jakos nie myślę o tym tyle ile w poprzednim cyklu... zobaczymy co przyniesie życie... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 niedziela 30.12.07, 14:28 a co tu dzisiaj tak puściutko i cichutko? taka godzina i ja pierwsza jestem??? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: niedziela 30.12.07, 20:12 Kaczusiu mam nadzieję że wirus bedzie uśpiony i szybko uda się go pozbyć, zaciskam kciuki ))i zycze dużo zdrówka. Wszyscy siuę pewnei szykują na Sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: niedziela 30.12.07, 21:43 Kaczuś będzie dobrze !!! napewno !!! Naprawdę wymarłe miasto, ciekawe czy po nowym roku coś się ożywi czy wątek zostanie uśmiercony, bo naprawdę trochę to dziwne ż e nikomu niechce się pisać gdzie w czesniej nie można było nadążyć z czytaniem ??? ) Dziewczynki już pewnie przygotowania do balu (te które idą) pełna parą. Ja jutro mam na 16 fryzjera, a potem szykowanko i w tany, a co )) A tak wokół tematu to powoli chyba szykuje się u mnie owulka, ale nie czuję tak jajników jak w tamtym cyklu, więc co cykl to inne objawy ehh. Trzeba się już przyzwyczaić no cóż. Dla wszystkich biernych i czynnych forumowiczek pogaduch przesyłam najlepsze życzenia noworoczne, wiele radości i spokoju w nowym roku, pogody ducha i spełnienia wszystkich marzeń. Do przyszłego roku kobitki ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: niedziela 30.12.07, 22:33 A mnie brzuch boli. Najprawdopodobniej od pizzy. Mój mąż robi pyszną pizzę i nie mogłam się oprzeć, a teraz cierpię, bo niestety nie mogę jeść ciasta drożdżowego( Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Sylwestrowo (-: 31.12.07, 09:29 Witam No i roczek się skończył, może nowy przyniesie coś lepszego. Spokojnie tu na naszym wątku ale nie ma co się dziwić, myślę, że po nowym roku ruszymy pełną parą ((-: Holcia Ty żarłoczku, wiesz można podobno robić pizzę na półkruchym cieście ale to nie to samo (-: Kaczuszko a coś Ty sobie za boreliozę wymyśliła? Skąd Ci się to wzięło? Zmarwiłaś mnie kochana, a dzidziusia się doczekasz, sama mówiłaś, że wszystko w swoim czasie. Teraz się lecz, organizm odpocznie i będzie dobrze ((-: Agajg widzę, że humorek dopisuje (-: bardzo się cieszę ((-: przepraszam za wścibstwo, ale wiecie już co dalej czy się jeszcze zastanawiacie? U mnie na 90% jest po owu, teraz długie czekanie czy z tego spontana wyjdzie coś pozytywnego (-: Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 10:54 Holcia żarłoczku, ale wcale się nie dziwię))) Człowiek to jednak taki głuptasek , a dziecią się dziwimy )) Nic to napewno przestanie boleć a podniebienie skorzystało )) Madziu cóż decyzji cały czas brak, jakoś tak czas leci, na razie czekam na @ potem się zobaczy co nam Nowy Rok za pomysły przyniesie)) Tym co szykują się na bale życze udanej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 11:10 A ja dzisiaj nadrabiam wszelkie internetowe czytanie, mąż w pracy, na bal się nie wybieramy, luzik (-: Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 11:35 A u mnie totalna beznadzieja.Wybieramy się na bal,ale sama nie wiem czy się cieszę,czy nie.Dziś mam 4 dc, w piątek nawiedziła mnie bardzo niespodziewanie @,bo w 27 dc.Poprzedni cykl miał 36 dni i jak tu trafić w ten właściwy dzień. Już nic z tego nie wiem,w przyszłym tyg.jadę do lekarza to będzie 13 dc i ma mi zrobić usg żeby zobaczyć co z owulacją. Moim największym problemem jest jednak to,że ja non stop o tym myślę,nie potrafię sobie z tym poradzić.Mąż wspominał coś o psychologu,może faktycznie bym musiała się wybrać.Dziewczyny powiedzcie dlaczego to takie trudne? Ja liczę na ten Nowy Rok, może przyniesie więcej szczęścia,czy my aż tak wiele chcemy? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 11:48 Cześć Kochane Przepraszam, że dopiero dziś piszę ale miałam małą awarię internetu i dopiero od wczoraj działa. Coś się popsuło. * Kaczuszko Kochana ja też Ci życzę uśpionej wersji tej choroby. No i tego byś szybciutko ją wyleczyła. * Madzia trzymam kciuki za udany spontaniczny cykl * Holcia ja też jestem łakomczuchem i też lubię pizzę * Kota, tak jak dziewczyny pisały może rzeczywiście ta @ wcale nie przyjdzie. Oby tak było! U mnie bez większych zmian. Średnio się czuję, mdłości i nawet wymioty. A w środę wracam do pracy, niestety... chociaż myślę czy nie wziąć urlopu do końca tygodnia. A dziś też siedzimy w domu, przychodzą znajomi i mam nadzieję, że będzie miło. Teraz szykuję jakieś sałatki i inne duperele. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 12:12 Madziu czyli odpoczywasz )) Ewcia cóż myslę że luz trzeba znaleźć w sobie, co do psychologa to ja się nie nadaję, ale to Ty musisz podjąc decyzje, mam nadzieję że Nowy Rok przyniesie same dobre rzeczy )) Iwonka duzo zdrówka, a czemu nei pójdziesz na zwolnienie jak się źle czujesz ???? A reszta milczy jak zakleta, strasznie te nasze koleżanki zapracowane, mam nadzieję że po Nowym Roku wrócą, ale za to mnie bedzie pewnei mniej bo wracam do pracy. A tak mi się nie chce, że szok. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 12:17 wszystkim forumowiczkom, zyczę udanego wieczorku i nocy dzisiaj - czy to w domu, czy na balu, cy jeszcze gdzies indziej. I żeby Nowy Rok był lepszy od poprzedniego!!! a oto przepis: Wziąć dwanaście miesięcy, obmyć je do czysta z goryczy, pedanterii i lęku. Podzielić każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, żeby starczyło akuratnie na rok. Każdy dzionek przyrządza się oddzielnie, biorąc po jednej części pracy i dwie części wesołości i humoru. Dodać do tego należy trzy kopiaste łyżki optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarnko i ironii i szczyptę taktu. Następnie masę tę oblewa się obficie miłością. Gotowe danie należy ozdobić bukiecikiem drobnych uprzejmości i podawać codziennie z pogodą ducha i filiżanką ożywczej herbaty. POZDRAWIAM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:13 Ja rowniez wiatm Sylwestrowo Niestety my siedzimy w domu,sami,bo ja zle sie czuje Zoladek boli mnie wieczorami strasznie,ale to sa po prostu uroki ciazy,ja tak przechodze.Oby tylko dzidzius byl zdrowy,to juz reszta jest niewazna. Kaczusiu dobrze,ze sie odezwalas.I dobrze,ze robisz badania,bo przynajmniej wiesz na czym stoisz i wreszcie wyleczysz wszystko i bedziesz mogla spokojnie podjac nowe,udane! starania.Oczywiscie lepiej by bylo nie chorowac,ale skoro juz tak wyszlo,to dobrze jak najszybciej sie tego pozbyc. kotka dojechalas? Co u Ciebie? Wszystkim zycze Szczesliwego Nowego Roku 2008!!!!! Oby byl lepszy i obfitszy!!!! we wszystko )) (oprocz @) he,he... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:18 Ewciu kochana, jeśli mogę coś poradzić, to przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy po prostu nie trafiacie, czy jest jakaś inna przyczyna. Dziwne masz te cykle, czy to tak jednorazowo czy zawsze takie poplątane? Z tymi cyklami to też nie takie proste, bo nam może się wydawać że przyszła @ a to tylko krwawienie śródcykliczne. Dlatego najważniejsze wydaje mi się sprawdzenie czy dochodzi do owulacji, a potem nauczenie sie obserwować żeby wiedzieć kiedy są te dni płodne. Nie jestem fanatyczką temperatury ale już z doświadczenia wiem, że potarfi dużo pokazać. A z psychologiem daj sobie spokój, lepiej wydac pieniążki na romantyczne sam na sam z mężem ((-: powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:48 A ja właśnie wróciłam ze sklepu. Poszłam po ostatnie drobne zakupy a spędziłam tam prawie godzinę. Tyle ludzi, że aż koszyków brakło... szok! Aguś wizytę u swojego gin mam 9 stycznia i wtedy pewnie poproszę o zwolnienie. A tak po za tym to ja 19 listopada dopiero wróciłam do pracy po ponad półtora roku przerwy i troszkę się boję. Chociaż wszyscy mi w pracy mówią, że jeśli potrzebuję to mam droge otwartą... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 13:53 Witam Wszystkich! Ewcia, ja myślę jak Madzia. Porządna obserwacja cyklu, najlepiej monitoring, jeśli sama sobie nie dajesz rady. Mierzenie tempki może sporo rozjaśnić. No i staraj się jak możesz wziąść na luz. Młoda jesteś, kobieto, masz kupę czasu na dzieci. I na pewno przyjdą Niewykluczone, że masz jakiś problem, dlatego dobrze przyjrzeć się owulce na usg. Ale pamiętaj, zeby to miało sens, to trzeba monitorować co 2, 3 dni w okolicy czasu jajeczkowania. Pęcherzyk potrafi się szybko wchłonąć i wtedy dłuższa przerwa w badaniu zaprzepaści całe podglądanie. Jeśli wszystko gra, to warto przyjrzeć się i chłopakom męża, o ile jeszcze się nie badał. Daj sobie spokój z psychologiem. Trzeba działać i starać się, albo odkryć przyczyny niepowodzeń. Lepiej fundnąć sobie jakiś totalnie absorbujący wyjazd. Życzę żeby w nowym roku spotkało Cię szczęście! Kota, właśnie, dojechałaś? Odezwij się po powrocie, czy wszystko w porządku. I co z okresem? Nie ma? ) Madziu, też czekam na rezultaty Waszych starań Ja miałam przymiarkę do owulki, ale chyba jeszcze jej nie było. Z przyzwyczajenia obserwuję, coby nie wyjść z wprawy Boreliozę mam, bo pogryzły mnie kleszcze na Mazurach Wiele lat temu. Zanim jeszcze robiło się na ten temat szum. Zrobiłam badanie, bo okazało się, że mój tata jest chory, jego też pogryzły. Polecam to badanie każdemu, kogo kiedyś te robale pokąsały. Biedroncia, Iwonka, Anamabe trzymajcie się dzielnie Mam nadzieję, że maluszki nie będą Was męczyły całą ciążę i że niedługo te objawy trochę złagodnieją. Wszystkim Wam życzę dobrej zabawy dziś w nocy i samego szczęścia w Nowym Roku. Spełnienia marzeń, kochane. A jeśli któraś z Was wierzy w ukryte znaczenie liczb, to nadchodzący rok zwiastuje podobno "początek" (bo po zsumowaniu daje 10, a 1+0=1, a 1 to właśnie początek) To dobry czas na rozpoczynanie nowych etapów w życiu . POWODZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 15:19 Dzięki dziewczyny za pomoc,na Was zawsze można liczyć.A jeśli chodzi o męża to on na pewno w tym roku będzie się badał. Dziewczyny, udanego Sylwestra do białego rana i dużo miłości, radości i ciepła rodzinnego w nadchodzącym wielkimi krokami Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 15:36 Witam Sylwestrowo!!! Jestesmy na miejscu!! Dziekuje za wszystkie mile slowa! Jestescie Kochane!! Przyjechalismy o 3. nad ranem. Troche sie przespalismy, bylismy w sklepie po szmpana a teraz musze ogarnac wszystko po podroy i troche sprzatnac bo ma przyjsc do nas ika osob na Sylwetsra. Nie wiem czy my w ogole wytrwamy do polnocy hehehe ze zmecznia ale sproujemy Zycze WAM wszystkiego co NAJLEPSZE! NAJPIEKNIEJSZE! NARADOSNIEJSZE! i NAJWAZNIEJSZE W NOWYM 2008 ROKU!!!! Niech kzdej z Was spelnia sie marzenia, zwlaszcza to JEDNO, ktore nas tu polaczylo!!! Jestescie Wspaniale i dziekuje za to ze jestescie!!!! Wszystkim, ktore juz nosza swoje malenstwo pod sercem zycze zdrowka, milego oczekiwania i slicznego dzidziusia za kilka miesiecy!! A wszystkim starajacym sie, zeby nowy rok przyniosl upragniona dzidzie!!! Zdrowka dla Wszystkich! Niech wszystkie chorobska i infekcje ida precz!!! A mnie @ na pewno dzis nawiedzi! Pozno bardzo ale od wczoraj ja czuje. Wczesniej nie czuam nic. Chyba mi sie po prostu strasznie cykle wydluzyly( No ale za chwile NOWY ROK i NOWA NADZIEJA i nie zamierzam sie niczym martwic!!! Wspanialej, Szampanskiej Sylwestrowej Nocy!!! Buziaczki dla Was wszystkich Kochane***** Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 16:00 Witajcie dziewczyny Kaczusiu bardzo mi przykro,że te chpróbsko Cie dopadło, Zyczę aby szybko z Ciebie wyszła. Ja mam dzisiaj 23dc i jak narazie bez plamień. Luteina chba pomaga. Zrobiłam tez sobie test ale oczywiście 1 krecha MOże za wczesnie ... No cóż może w nowym Roku sie uda. My balujemy z sąsiadami i ich znajomymi i naszymi dzieciaczkami. Zyczę Wszystkim spełnienia swoich Najskrytszych marzeń. Czarodziejskiej Nocy życzę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 17:58 Witam Sylwestrowo ) I na poczatek zycze Wam wszystkim spelnienia najskrytszych marzen w Nowym 2008 Roku. ) My tez juz jestesmy w domu, ktory i po ciezkich bojach udalo nam sie doprowadzic jako tako do ladu. Sylwestra spedzamy kameralnie nad serowym Fondue i przy swieczkach i ogromniastej butelce szampana (0,3 L)..)) Moje mdlosci jakby sie nasilily i gorki przestaly pomagac...na sama mysl robi my sie nie dobrze. Na cale szczescie na mdlosciach i pryszczach sie konczy (ale sa tragiczne mowie Wam mam je nawet na brzuchu)) ale nie narzekam, bo az tak bardzo uciazliwe to wszystko nie jest...Pocieszam sie, ze z dzidzia musi byc wszystko ok ). Ach znowu bym zapomniala...reakcja tesciowej na koszulke (z ich z djeciem i podpisem 'My Gradma and Grandpa rock!"): "super, a gdzie druga?")). Siostra meza ma blizniaczki i tesciowa myslala, ze to dla nich prezent dopiero tesc zalapal )). Wszyscy sie bardzo ucieszyli i dzielnie nam kibicuja.) Kaczusia przykro mi z powodu tego obrzydliweo chorobska, zycze Ci zeby kuracja przebiegla blyskawicznie... Kotka fajnie, ze ju jestescie na miejscu...czy u Was tez dzisiaj bylo takie szalenstwo w sklepach, bo u nas ledwie mozna bylo sie przepchac) Vivi, Ona, Madzia, Ewcia i wszystki inne starajace sie, zycze Wam zeby Nowy Rok przyniosl Wam to czego tak bardzo pragniecie. Biedroneczko...sprobuj skorke od chleba, mojej mamie pomagalo ja jescze nie probowalam, no i podobno nasiona slonecznika niektorym pomagaja, na mnie dzialaja z przeciwnym skutkiem. Swoja droga to zabawne, ze mowi sie o porannych mdlosciach a mi tez bardziej dokucza wieczorem. Iwonka, dbaj o siebie i dzidzie. Buziaczki dla wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sylwestrowo (-: 31.12.07, 18:00 Holcia, Ty tez oczywiscie )) (dbaj o siebie) i niczym sie nie przejmuj, bedie dobrze... Gambo, zaciskam kciuki za powodzenie ). Agus, a ja mysle, ze u Was decyzja juz zapadla... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Nowy Rok 01.01.08, 13:37 To ja się witam Nowo Rocznie )) Dziewczyny, żeby nam się dobrze żyło w tym nadchodzącym roku a nasz buźki były zawsze usmiechnięte)) I mam nadzieję że teraz już bedzie znowu gwarno )) Choć z drugiej strony nie za bardzo mnie to cieszy, bo wracam do pracy i będę miała dużo do czytania hihihihi. Iwonka Ty się pracą nie martw tylko dbaj o siebie i fasolkę, i jak nie masz sił to idź na zwolnienie, przecież nikt nie mówi że musisz na nim siedzieć do końca ciązy. Pozdrawiam Was gorąco i życze samych trafnych decyzji w tym Nowym Roku ))A sobie życze więcej zdecydowania. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:40 To ja też witam noworocznie (-: My dzisiaj od szóstej na nogach bo sąsiedzi poszli na imprezę a zapomnieli wyłączyć radio-budzik, a w naszych blokach to się niesie jak diabli, czyli rozumiecie (-: Anamabe, żebyś Ty widziała moje pryszcze!!! na buźce, calutkim dekolcie i teraz jeszcze na plecach, tylko, że ja (chyba) w ciąży nie jestem...hehehe a wiesz, że pryszcze to podobno na chłopaka się robią? Agajg życzę dobrego decydowania, a Wam wszystkim pogodnych dni, tygodni imiesięcy ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:45 No wlasnie nie wiem dlaczego wszyscy mowia, ze bedzie chlopak...bo nie ciagnie mnie na slodkie, tylko kwasne i miesa mi sie bardzo chce) Moi rodzice tez stwierdzili, ze jak mysla o naszym malenstwie to mysla o chlopcu, ale tata przyznal sie ze to pewnie dlatego, ze mu sie bardziej chlopiece zabawki podobaja). Zobaczymy, najwazniejsze zeby wszystko bylo dobrze.) Pozdrawiam serdecznie Noworocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:53 Witajcie serdecznie w Nowym Roku My balowalismy z sasiadami do godz. 4.00. Było bardzo Sympatycznie. Sąsiedzi postanowili starać sie o drugie dziecko U mnie dzisiaj 24dc i jutro ostatni dzień luteinki. pewnie jak odstawie to odrazu popłynę Wczoraj jedna dziewczyna (znajomi sąsadów )wywróżyła mi że nasze nastepne dziecko będzie dziewczynkąI że będxziemy mieć tylko dwójkę, Niestety nie wywróżyła kiedy A sąsiadce nic nie wyszło i zrobiło jej sie przykroWyszło jej że będzie mieć tlko 1 maja teraz córeczkę. To były tylko żarty ale wiecie jak jest po kilku kieliszkach... Zycze Wam miłego dnia i duzo zdrówka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Nowy Rok 01.01.08, 14:57 Anamabe Ja jak byłam w ciąży z synkiem to przestałam jeść słodycze i pić kawę tyko te dwie rzeczyNormalnie słodycze uwielbiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Nowy Rok 01.01.08, 15:12 hmmm, ja przez większą część ciąży to nie umiałam się uwolnić od grejfrutów, dlatego jak lekarz zaczął się martwić że zamiast przybierać to chudne to mu powiedziałam, że jakby jadł same grejfruty i pił niesłodzone soczki to też by chudł, i się odczepił...hihihi Gambo Ty się wróżbami nie przejmuj, mi nigdy dzieci nie wychodziły a proszę, jest (-: Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Nowy Rok 01.01.08, 18:20 Witam w Nowym Roku!!!! Zycze wszystkim spelnienia marzen,zdrowia i duzo usmiechu!!!! Jakos przetrwalam Sylwka choc bylo ciezko.Na gorze sasiedzi balowali do 6 rano a ja sie zwijalam przez mdlosci i bol zoladka Ja wiem,ze juz nudze wciaz z tym samym,ale co mam zrobic jak nic innego juz od 3 tygodni nie odczuwam (( Chyba dostane bzika.A dzis jeszcze mnie glowa boli...Po prostu rewelacja. Aga ja Ci zycze,zeby Twoja decyzja byla pozytywna! Kotka Tobie,zeby @ jednak nie przyszla! Anamabe zycze przede wszystkim zdrowej dzidzi,ale jak ma byc syn to niech bedzie!!! Kaczuszko zdrowiej szybko i do dziela,zobaczysz,ze sie uda. Iwonka i Holcia Wam tez zdrowej dzidzi i spokojnej ciazy. Vivi,madzia,gambo,ewciapo,ona,aniagor,mini,udanych staranek i pieknych Fasolek i to jak najszybciej!!!! Chyba nie pominelam zadnej z naszej wspanialej ekipy? Ale jesli mi sie zdarzylo,to prosze wybaczyc ciezarnej Jeszcze paietam o amelyn,ale ona juz o nas chyba zapomniala A Grochalci specjalne zyczenia,zeby jak najszybciej minelo pol roku (juz chyba 5 miesiecy),zeby sily i cierpliwosc jej nie opuszczaly,a dobry humor codziennie dopisywal.Groncia wracaj do nas,bo juz Nowy Rok sie zaczal!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)))) 01.01.08, 19:37 Widze że już Nowy Rok i się ruszyło)) A ja szykuję się do pracy i zastanawiam się jak jutro wstanę - oj bedzie ciężko. Nic trzeba się zmierzyć z brutalną rzeczywistością )) Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Nowy Rok 01.01.08, 19:58 O jak miło poczytać co tam u Was po tak długiej ciszy ) Widzę że wszytskie wróciły po "balowaniu" )) sylwestrowym, całe i zdrowe. Oby cały 2008 rok był dla każdej z nas bogaty w dobre, bocianie wieści. Gambo jak synek? Bo mojego teraz coś dopadły, jutro zamiast do pracy to do przychdni, ehhh, oby to nie było coś oskrzelowo płucnego, bo w sumie ma tylko kaszel suchy i gorączkę tak do 38,2, ale kto wie Dobrze że forumowe cięzaróweczki są w formie, nawet mdłościowej, ale to forma ciążowa przecież, a potem będzie lepiej No własnie a u mnie w tym cyklu to ja już nie wiem czy ja mam, miałam, czy będę miała owu bo nic nie czuję, a dziś 12 dc. Temki nie mierzę bo sobie odpuściłam, chcę jak najmniej poświęcić czasu na wszelkie plany i czynnosci związane z zajściem w ciążę. W następnym cyklu zaczynam kolejny etap obserwacji cyklu i leczenia dalszego, trapi mnie ta sytuacja bo wóczas napewno będę intensywnie o tym myślała Tak sobię myslę ewcia że w sumie nie ma złotego środka na spontaniczne podejscie do tematu i bądź tu człowieku mądry. Młego wieczoru i nocki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Nowy Rok 02.01.08, 08:23 Witam WAs Porannnie! Ja juz wrocilam na ziemie, po swiatecznym leniuchowaniu. Jestem juz spowrotem w pracy i na Dzien Dobry znalazlam poprawiony raport z projektu... Jak zwykle tysiac poprawek...No nic to powolutku zabieram sie do roboty i zycze Wam milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Nowy Rok 02.01.08, 09:37 To ja sie witam już normalnie z kawką. Dzisiaj mam jeszcze wolne ale od jutra do pracy, dobrze że za tydzień ferie ..hehehe... dziewczyny mam pytanie, czy może wypryszczyć na owulację? Bo u mnie mniej więcej właśnie tak wyglądało, zaczęło sie przed nieudanym podejściem do owu, później się nasiliło. Teraz jestem już 6 dni po owu i pryszcze sobie poszły jak ręką odjął. To chyba z jakimiś hormonami ma związek, jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Nowy Rok 02.01.08, 10:09 Oczywisicie, ze pryszcze maja zwiazek z hormonami. Ja akurat w okolicy jajeczkowania mialam ladna cere, a dopiero potem zaczelo mnie wypryszczac, ale pamietam, ze jak mialam rozregulowany cykl kiedys i przez 3 miesiace nie mialam @, przypuszczalnie tez brak owulacji, to tez mialam straszne problemy z cera. Dlatego tez tabletkki anty pomagaja na cere, bo reguluja gospodarke hormonalna...Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro tabletki anty wprowadzaja organizmw stan sztucznej ciazy, a ja nie mialam problemow z cera biorac tabletki, to dlaczego tak strasznie mnie wysypalo jak juz rzeczywiscie jestem w tym blogoslawionym stanie ). Czy moze, to sie zmienia z czasem razem z gospodarka hormonalna?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Nowy Rok 02.01.08, 10:28 Witam Kochane) Ale ponury dziś dzień, nic się nie chcę. Dziś powinnam iść do pracy, ale zapisałam się do internisty i liczę, że da mi zwolnienie. Chociaż do terminu wizyty u gin (9.01). Oj mam nadzieję, że się uda A tak po za tym to troszkę posprzątałam w mieszkanku i chyba zrobię sobię kawkę. * Anamabe ja też mam dziwne krosty, na dekoldzie, brzuchu i nogach. Też się zastanawiam skąd to się wzięło. A i jeśli chodzi o mdłości to u mnie też porannymi ich nie można nazwać. * Kota trzymam kciuki by @ nie przylazła! Wszystkim pozostałym kobitkom życzę miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:17 Witajcie dziewczynki, już całkiem w Nowym Roku, bo wczoraj to jednak tak tylko jedną nogą, nie? w sylwestra bawiliśmy się na balu, było naprawdę fajnie! wczoraj wieczorkiem dopiero pojechali znajomi, więc ja dzisiaj muszę posprzatać mieszkanie - bo wiecie jak to jest jak w jednym mieszkaniu, w pospiechu 6 osób na raz szykuje sie na imprezę... a do tego mogę miec kolędę dzisiaj, albo jutro, albo pojutrze. Dokładnie nie wiemy, bo chodzimy do innego kościoła niż nasz parafialny od znajomych dowiedzieliśmy się że nasza ulica na pierwszy rzut, i chca ją cała do końca tygodnia, a na ogłoszeniach dokładnie nie napisali kiedy który numer, tylko, że ministranci będą informować, wiec muszę być przygotowana, bo jak przyjdzie ministrant i powie - za godzinę będzie ksiądz to choćbym bardzo chciała - nic nie zrobię Po tym ferworze ostatnich dni się nagle dzisiaj zorientowałam że to 10dc już więc pomału by chyba trzeba było się przymierzac do jakichś staranek, nie? jakoś w tym mies nie licze tego wszystkiego, niby temp sobie zmierzę, ale tez bez jakiegos wększego ciśnienia może tak będzie lepiej? do tej pory miałam czym zając myśli, zobaczymy jak będzie teraz pozdrawiam Was przedpołudniowo! a co u Czarnej_Koty? dostała już tą @ czynie? )))) oby nie... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:21 zapomniałam jeszcze Wam wspomniec, że wczoraj po 13 żona kolegi mojego męża urodziła córeczkę! fajnie co nie? taki Noworoczny Dzidziuś!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:19 Cześć dziewczynki!!! Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla was i waszych najblizszych!!!! My sylwestra spędziliśmy na małej imprezce ze znajomymi, bardzo fajnie było Kaczuszko bardzo mi przykro, ze to cholerstwo cie dopadło Ale wezmiesz sie za leczenie i szybciutko powrocisz do staranek. Ja tez byłam strasznie zdołowana, ze musimy zrobic przerwe na ponad 2 miesiace, a juz mineło i znowu sie staramy. Biedroneczko, z tymi mdłościami to niestety cięzka sprawa, kazdemu pomaga cos innego. Po prostu trzeba probowac, wyczytalam ze czesto pomagaja krakersy Kota, Madziuchna zycze zeby @ nie przyszła, a wszystkim staraczkom oczywiscie owocnych staran Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Nowy Rok 02.01.08, 11:58 Witam Was kochane! Widzę, że już się ożywiło, znowu będzie sporo czytania). U mnie wszystko w porządku, jutro mam wizyte na 14.45, mam nadzieję, że się dowiem, że krwiaki się zmniejszyły albo wchłonęły. zobaczymy. na razie wciąż leżę i łykam ten utrogest. pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Nowy Rok 02.01.08, 12:34 Witam U mnie nic nowego.Musze doprowadzic mieszkanie do porzadku i ugotowac obiadek,ale nic mi sie nie chce Pozdrawiam wszystkie kolezanki i zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Nowy Rok 02.01.08, 12:35 Witam dziewczynki w Nowym Roku! Ja jeszcze dochodzę do siebie po balu.Już dawno tak długo nie byłam na żadnej imprezie, wróciłam do domu o 6 z bratem męża,a mój mąż jeszcze został ze znajomymi i wraz z ojcem i bratem zamykał salę o godz 7.Ja już nie dałam rady,wiecie jak to jest nowe buty... Fajnie było,no ale cóż szybko zleciało.Wczoraj mało co spałam,bo spaliśmy u rodziców,a tam cała chałupa dzieci,no i nas pobudzili.Za to wieczorem już we własnym mieszkanku poszliśmy spać o 20.30.Jednym słowem impreza bardzo udana. A wiecie co, dzisiaj wpadłam na pewien pomysł,bo mój mąż ma jutro urodzinki (30 lat) i zrobię mu niespodziankę.Zamówiłam już tort,upiekę ciasto, biszkopt właśnie wyjęłam z piekarnika.Zrobię jeszcze coś do jedzonka,muszę kupić balony żeby przyozdobić dom.Zaproszę rodzinkę tak żeby on nic nie wiedział,taki mały spisek.Jutro mam wolne,a mąż idzie do pracy,więc mam trochę czasu aby wszystko przygotować.Zobaczymy w jakim będzie szoku jak przyjdą goście. *Biedronko przykro mi z powodu tych mdłości,mam nadzieję,że nie potrwa to już zbyt długo. A tak w ogóle to wszystkiego dobrego w tym roku,spełnienia marzeń,zero zmartwień i wspaniałych bobasków. Ja za niedługo do pracy,ale mi się nie chce,najgorzej po takiej przerwie wbić się w rytm.Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Nowy Rok 02.01.08, 13:17 ha, ha, Ewcia no to sie wybalowalas...Ja tam juz od 2 w nocy slodko drzemalam, a mezulek gral jeszcze do 4 nad ranem w jakas gre ). Musze przyznac, ze wyrozumialy jest dla mnie ostatnio. Biedroneczko, mi tez nic sie nie chce, ale jakos musimy sie zmobilizowac, choc wiem, ez to nie latwe. Na pocieszenie powiem Ci ze mnei tez meczy bol glowy juz 3 dzien...Na cale szczescie nie caly czas. Mocne postanowienie noworoczne, jak najszybciej skaczyc ten zakichany doktorat i spadac z tej katedry, bo za czesto skacze mi tu cisnienie...Tak mi tylko przyszlo do glowy, jak dobrze pojdzie bronic bede sie w kwietniu, a nasz dzidzius razem ze mna ). Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Nowy Rok 02.01.08, 13:20 Proszę, jak wątek odżywa ((-: Holcia cieszę się, że czujesz się dobrze i naprawdę mam nadzieję, że jutrzejsza wizyta będzie udana Ewciu, tak trzymać, jak najwięcej radości i spontaniczności a będzie dobrze (-: Biedronciu, ja miałam mało mdłości w ciąży ale pomagały mi sucharki, tak po prostu, a mojej siostrze lekarz zalecił prenatal z dodatkiem imbiru i też pomagało a ona miała mdłości cały czas. I uśmiechu życzę (-: Czarna, gdzie jesteś? I proszę oddać mi Kaczuszkę, bardzo się stęskniłam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: biedronciu 02.01.08, 16:16 gdybym mogla to bym Cie wysciskala...chociaz wirtualnie..bo Ty mi zawsze humor poprawiasz... Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: biedronciu 02.01.08, 17:50 Witajcie Ja ma urlopik do końca tygodnia ale czasami muszę wysłać jakieś maile... Ona mój synek rozłozył sie na świeta był lekarz po a sama zaczęłam go leczyc wczesniej dałam mu baktrim, inhalacje, euresoal i tak lekarz kazał zostawić. teraz jest już duużo lepiej I mnie dzisiaj jest 25dc i chyba nie wezme tekj ostatniej luteiny poniewaz zaczęłam plamić Juz nic nierozumiem i tak pozatym to szkoda słów... Dziewczyny pozdrawian Was sredecznie i jeszcze raz wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: po pracy 02.01.08, 21:18 I ja dotarłam do was po pracy, oj cięzko się wstawało i już mi głowka leci, więc zaraz zmykać lulać. Na szczęscie jakos przezyłam dyżrek choć było sporo zamieszania, ale dałam radę. Bardzo się ciesze że już jest gwarniej i mam nadzieję że ten Nowy Rok będzie dla nas bardzo szczęsliwy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: biedronciu 02.01.08, 21:39 Witam Wszystkich i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! ) Oby przyniósł nam dużo dzieci! Madziuniu, jestem, słonko. Dziś mąż wrócił do domu a ja sobie zostałam u rodziców w Wawie jeszcze na kilka dni, a co! Mąż wystartował z lotniska, a ja do kina i zaliczyłam kilka seansów a potem na zakupy. Jutro połażę po galeriach i muzeach. Na później zostaną mi tylko spotkania ze znajomymi. Czekam na wynik drugiego badania, ale wydaje mi się, że nieaktywne, bo nie mam objawów. Za to mój kuzym ma wszystkie objawy aktywnej boreliozy i pognałam go na badania dzisiaj. Coś mi się zdaję, że on chory i to zaawansowanie ( Że też takie świństwo żyje na tym świecie. Mam drugą przymiarkę do owu, teraz czekam na wzrost tempki. A Ty Madzia który masz dzień cyklu? Gambo, mówisz, ze plamisz, ale tym razem w 25dc, a nie w 22, a to już coś. Chyba Ci luteina wzmocniła II fazę, a to dobrze. Trzymam kciuki, na pewno niedługo się uda. Kota, gdzie jesteś? Już na miejscu? Jak tam spotkanie piesków z kocicą? )) Pewnie niezły harmider, co? Biedroneczko, trzymaj się dzielnie. W nagrodę za te męki będzie niedługo mały człowieczek Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)))) 02.01.08, 21:56 To ja już powiem dobranoc i idę spać, trzeba przestawić organizm na pracujący ))) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Z dobra herbatką 03.01.08, 07:53 cześć dziewczyny Dzisiaj witam Was z herbatką bo mój żołądek nie przyjmuje kawy, coś chyba namieszałam za bardzo przez święta. Kaczuszko cieszę się że jesteś i że aktywnie (-: spędzasz czas w domu. Ja mam 25dc i chyba 7 dni po owu, czyli jakiś krótszy cykl ale i tak nie wiem kiedy @ się spodziewać. Liczę tak koło 11stego. Agajg widzę, że decyzja podjęta (-: no i pięknie ((-: Zaraz wyruszam do pracy, żeby mi się tak chciało jak mi sie nie chce (-: Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 08:19 Dzien Dobry Kobietki! Ja juz znowu w pracy, ale spokojnie bo maz nie wyrabia sie na 8 )). Madziu, a moze ten Twoj wstret do kawy to na cos innego, co?? Kaczusiu trzymam kciuki, zeby to byla nieaktywna forma tego obrzydlistwa... Aga ciesze, sie ze humor Ci dopisuje, tak trzymac ). A ja zaczelam juz wyciagac z zakamarkow stare spodnie, bo nowe pija mnie w pasie. Ja wiem, ze to jeszcze za wczesnie na brzuszek, ale poniewaz ja nigdy brzucha nie mialam juz widze roznice...Nie mowiac o tym co sie dzieje wieczorami.) No nic chyba bede musiala sie niedlugo wybrac na zakupy.) Pozdrawiam serdecznie z mroznej Germanii. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 10:33 Witajcie dziewczynki, ja już co prawda po herbatce (kawe piję bardzo żadko), ale kilka słówek napiszę coby się przywitać Anamabe - jak to fajnie ze widzisz szybko róznicę, nie? takie zakupy to chyba dość przyjemne sa... jak patrze na wystawach na te wszystie ciuszki ciążowe, to sama już bym chciała kupować u mnie pewnie minie dobra chwila zanim zobaczę jakąś różnicę w swoim brzuszku, bo teraz troche go tez mam Kaczusiu, zyczę tak jak wszyscy byście mogli się szybko pozbyć tego paskudztwa... a jak tam dziewczynki Wasze mdłości? Biedronciu - dalej tak cierpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 11:08 NA "ciazowe" zakupy mam jeszcze czas, moda jest teraz bardzo "ciazo-przyjazna" (te wszystkie rozszerzane bluzki itd.).) Mialam na mysli raczej jakies wygodne w miare rosciagliwe w pasie spodnie i stanik bez usztywniaczy, bo niestety moje wszystkie sa z "drutami" i to mi coraz bardziej przeszkadza.) Masz racje Vivi, bardzo przyjemnie jest obserwowac takie zmiany...tym bardziej, ze mezusiowi tez sie podoba, szczegolnie biust, choc jeszcze, az tak znacznie nie zwiekszyl swojej objetosci..)) No i wlasnie wracam od szefa..musialam mu powiedziec, bo ciagle siedze w laboratorium i choc sama juz nic tutaj nie robie i wogole nikt w nim nie pracuje to i tak powinni mnie przesiedlic, do pomiesczenia biurowego jak najszybciej. O dziwo, wygladalo jakby sie ucieszyl, pogratulowal mi i stwierdzil, ze przeciez wszystko dobrze sie uklada, skoncze doktorat i bede mogla sie skoncentrowac na malenstwie...Musze przyznac, ze mi ulzylo...Wiem, ze to wczesnie, ale i tak mi lzej niz z taka slodka tajemnica... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 11:37 To ja się witam przy kawce, dziś wolne a jutro znowu do pracy. Madziu decyzja jeszcze nei podjeta do końca ale raczej skłaniamy się na NIE. Cały czas robimy bilans i coraz bardziej szala się przechyla na NIE. Jeśli jednak zmienimy zdanie to i tak staramy się tylko do września, żebym urodziła przed 35 urodzinami ( to takie moje wymysły ).Ale narazie to musimy odpoczywać. Anamabe bardzo się ciesze że szef zareagował pozytywnie, zawsze to lepiej się pracuje. Widzę że cała reszta jeszcze baluje ))) Dziewczyny wracamy do rzeczywistości )) Co do humoru to jestem w bardzo dobrym nastroju, tylko boli że musze chodzić do pracy ))) Bo już się przyzwyczaiłam do wolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 14:29 Witajcie Dziewczyny jak długo trzeba czekać na @ po odstawieniu luteiny? Bo ja lekko plamię od prawie 3 dni temp. spadła 36,6 a @ nie ma Aga ja juz psychicznie się nastawiam,że w pon. trzeba wczesnie wstać i do pracy, synek do przedszkola i rzeczywistość Póki co siedzę sobie w wygodnym fotelu przy choince i wygrzewam sie przy kominku Aga niezależnie jaką podejmiecie decyzję to wiem ,że robicie wszystko aby było jak najlepiej dla waszej rodzinki Kaczusiu jak tam dzisiaj w Warszawie ?zimno u nas dzisiaj -8 stopni i zimny wiaterek. Korzystaj jeszcze z uroków Stolicy póki możesz Madziuchna ty to póxno miałaś te owulkę a ja juz na @ czekam... Ciekawe co u Koty? Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 14:38 Aga ja jestem pewna, ze podejmiecia madra decyzje. Wiesz teraz wieknie ma juz takiego znaczenia, bo zyjemy dlugo i wygodnie...I tak cos mi sie wydaje, ze mimo wszystkich agrgumentow na nie jednak sprobujecie.) W kazdym razie najwazniejsze, zebyscie wszyscy dobrze czuli sie z podjeta decyzja...macie czas... Co do szefa, to rzeczywiscie bardzo mile, choc to troche specyficzna sytuacja, bo i tak umowe mam tylko do konca marca, wiec dla niego to rybka...mimo wszystko, taka pozytywna reakcja podnosi na duchu... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 16:35 Ten wiek nie jest związany z tym że boję się późniejszej ciązy czy tego że będę stara)) Tylko moich obaw żeby dzidziol nie był takim pośrednim jedynakiem. Bo ja jestem taką jedynaczką z tą różnicą że moej siory są młodsze. Anamabe nie ważne do kiedy masz umowę ale zawsze jest miło jak reakcja jest sympatyczna )) Ciekawe gdzie reszt abrygady się ukrywa. Ja zaraz lecę prasować a jutro znowu do pracy i trzeba rano wstać : ((( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Z dobra herbatką 03.01.08, 17:13 To i ja się dziewczynki melduję! Co prawda dość późno, ale mówią, że lepiej późno niż wcale Strasznie zabiegana dziś byłam. Mama jest w szpitalu i troszkę u niej posiedziałam. Tak jak mówiłam byłam wczoraj u lekarza i jak na razie mam zwolnienie do środy a wtedy wizyta u gina i zobaczymy co dalej. Oj strasznie dziś zimno, nawet mój pies nie chciał wychodzić na dwór. * właśnie Kota się coś nie odzywa, ciekawe jak tam u niej * Madzia oby 11-stego ta @ nie przylazła * Anamabe ja też już mam problemy ze spodniami, jestem bardzo zdziwiona, że tak szybko widać. Co prawda słyszałam, że w drugiej ciąży szybciej i może u mnie się to sprawdza... Sama nie wiem. * Aguś do września jeszcze troszkę czasu, więc decyzja na pewno będzie przemyślana Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 17:52 Witam No niestety u mnie to juz brzuszek bardzo widac a w spodnie to juz dawno nie wchodze Dlatego ostatnio zrobilam zakupy i w mojej szafie przybylo pare wiekszych rzeczy,a te mniejsze poszly do pawlacza.Moze powysylam zdjecia ze Swiat,to zobaczycie,ale nie obiecuje. Czarna_kotka co u Ciebie? Odezwij sie! Grochalciu ja zawsze o Tobie pamietam madzia,gambo oby @ nie przyszla!!! vivi bierz sie do roboty )) holcia co slychac? kaczuszko ale sie wylatasz,zazdroszcze Ci! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 18:08 To dobrze, że nie tylko ja mam ten brzuszek Zastanawiałam się Biedronko czy ja po prostu nie przytyłam po świętach ale mam nadzieję, że to dzidzia rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 18:46 Biedroncia, Iwonka fajnie, ze u wszystkich nas podobnie idzie . Ja tam sie z brzuszka ciesze, choc zawsze cieszylam sie ze swojej talii i tez mam nadzieje, ze skoro sie powieksza to znaczy, ze dzidzia sobie spokojnie rosnie.) Aga, ja nie wiem ja mam 2 siostry, miedzy kazda z nas jest 3 lata roznicy (ja jestem najstarsza)i niby to nie duzo, ale z najmlodsza dopiero teraz lapie lepszy kontakt. Moze sie okazac , ze Wasze "hipotetyczne malenstwo" byloby bardzo rozpieszczane przez swoje starsze siostry.) Mam recepte: Zaplanujcie od razu dwa z malym odstepem . Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 19:49 Anamabe ten pomysł z dwójką wcale mi się nie podoba)) Miedzy moimi dziewczynami jest 5 lat różnicy a dokładnie 5 lat i tydzień, mają super kontakt )) Dziewczyny niech brzuszki rosną a dzidziolki dobrze się rozwijają ))) Życzę wszytskim dobrych humorków i samych radosnych wieści )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 19:56 Ale Was zaniedbalam(( Przepraszam! Wybaczcie! Jakos nie mogam sie dopchac do kompa Sylwester- super!! Sasiedzi chyba dlugo beda go pamietac! Zarowno Ci co byli jak i Ci co w domach siedzieli hehe Tance, spiewy i morze szmpana, balowalismy do 4.! Caly Nowy Rok odsypialismy i lenilismy sie. Od wczoraj piore, sprzatam... piore, sprzatam... nazbieralo sie troche! Pieski juz szczesliwe, powoli klimatyzuja sie w nowym domku, ale z kota na razie sie mijaja w bezpiecznej odleglosci *Obiecuje Wam, ze od jutra znow bede sumiennie z Wami plotkowac Ciesze sie, ze macie sie dobrze i humorki dopisuja! Pozdrawiam WAs wszystkie goraco!!! ps. Zapomnialam dodac, ze Nowy Rok witalam z @!!! Dala mi fory na podroz ale Sylwestra juz nie odpuscila!! Buziaki* Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 20:21 Widzisz Aga ja tylko chcialam powiedziec, ze na to nei ma reguly...Ja tez mam swietny kontakt z nasza "srednia". Generalnie pewnie duzo zalezy od rodzicow, nasza najmlodsza jest okropie rozpieszczona i niezle dawala nam popalic ). Ten pomysl z dwojka to byl tylo zart )). Kotka fajnie, ze sie w koncu odezwalas. Przykro mi ze malpa jednak Cie nawiedzila, najwazniejsze jednak, ze nie przeszkodzilo Wam to w szampanskiej zabawie Sylwestrowej.)) Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 20:59 Witajcie moje drogie. Ja rozpoczęłam nowy rok tragicznie i nie życzę tego najgorszemu wrogowi. Tak jak Wam pisałam wczoraj rano pojechaliśmy do przychodni i tam pani dr przestraszyła się mojego Patrysia, odrazu dała nam skierowanie do szpitala z zapaleniem i skurczem oskrzelowym. Cięzko oddyhcał, ręce mi opadły. Natychmiast pojechałam z nim do centrum zdrowia dziecka, bo ten szpital chyba ma w tej chwili najodpowiedniejszą opiekę (zwłaszcza teraz na początku roku), tam zbadało go trzech lekarzy i diagnoza ta sama ale że niunio ma już 3 latka wieć dali mi możliwośc leczenia w domku a gdybym odmówiła to chcieli szukać nam miejsca w szpitalu. Ja już miałam kilka razy kontak ze szpitalem i odrazu chciałam go zabrać do domku, dostaliśmy leki (najgorsze te wziewne) a w domu zaczął mi się lać przez ręcę odrazu 39,5 st, Boże nie wiedziałam co robić, tym bardziej że sama w domu. Dopiero po 3 godz zaczęły działac leki. Noc też była straszna całą noc leżałam koło niego i kontrolowałam oddech i gorączkę. Już dziś było lepiej, gorączka spadła. Teraz już spokojnie śpi. Boże jaka ja byłam bezradna, normalnie nosiłam go na rękach i płakałam, a on do mnie mówił mamuś nie płacz. To chyba jakaś epidemia, wszystkie dzieci wokół nas chorują jak nie na zapalenie płuc to cięzkie zapalenie oskrzeli. W szpitalu na niekłańskiej (wawa) dziś koleżance powiedzieli że mogą ich przyjąć ale będzie dziecko leżało na korytażu, bo nie miejsc no i lekarzy . No żyć nie umierać. Dziś chcyba dopiero odpocznę troszkę, bo wczoraj nic nie mogłam jeść, a o spaniu już nie wspomnę. Już nie mam siły i dziś nawet skarżyłam się kumpeli że chyba mi już braknie sił na drugie dziecko, to przykre, ale ja się boję. Przepraszam że się rozpisałam, ale musiałam się wygadać Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 21:14 Anamabe moja nasza młoda też rozpuszczona a to zasługa taty i siostry poprostu moja starsza córa kocha dzieci i czesto zapomina że młodsza siostra to już dośc duża dziewczynka))) Może dlatego dziewczyny mają taki dobry kontakt, a na straży porządku stoi żandarm domowy czyli mama ))) Kota szkoda że Cię @ nawiedziła, ale bardzo się cieszę że zabawa udała sie pomimo wszystko )) Ona tak tojuż jest że jak dzieci chorują to My umieramy, mam tylko jedną radę, choć jest bardzo ciężko to nie płakac nigdy przy dziecku bo wtedy dzieciakowi burzy się całe bezpieczeństwo i się stersuje a to mu nie pomaga w walce z chorobą, zresztą nam stres też nie pomaga. Cóż taki już nas los że musimy byc twarde ))) Zyczę dużo zdrówka synka a Tobie dużo siły. I cóż starch o nasze pociechy jest wpisany w macierzyństwo i odkąd widzimy dwie krechy już do końca naszych dni umieramy ze starchu o nasze pociechy. A czym mamy starsze dzieci tym i strach jest większy. Więc głowa do góry i dużo zdrówka )) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 21:17 Hej Ona bardzo mi przykro,że Twój synek sie tak rozłozył Rozumiem Cię bardzo ponieważ mój juz 2 razy w szpitalu leżał na płucka i zapelenie oskrzeli tez mi nie jest obce Równiez miałam momenty w życiu że jeżeli drugie dzieciątko też miałby tak chorować to bym bie dała rady... Ale zmienilismy zdanie i stwierdziliśmy,że trzeba przez to poprostu przejść poniewaz choróbska nie są do uniknięcia. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 21:19 Nic nie szkodzi, od tego jest to miejsce Twojemu Niuniowi pozostaje tylko życzyć jak najszybszego powrotu do zdrowia! nie wiem, czy Cie pocieszy wiadomość, że pewnie nie jedna mama przechodzi przez podobne historie... wiesz, ja w zesżłym roku dowiedziałam sie o jednej ze swoich chorób. Bo złapało mnie mocne przeziebienie (w zeszłym roku) i wieczorem miałam trudności z oddychaniem - np jak coś mówilam to w pewnym momencie mój głos zaczynał świszczeć i było mi trudniej zlapać oddech. A późnym wieczorem to jeszcze gorzej było. Dostawałam jakiejś schizy. Bałam się zasnąć,że zacznę się dusić, a mój mąż się nie obudzi, żeby mnie wziąć na pogotowie czy coś...masakra. Potem opowiadałam o tym mojej mamie i ona powiedziała mi, że jak byłam młodsza, kilka lat miałam to miałam mocne zapalenie krtani i tez własnie się dusiłam...tato mnie na rękach na pogotowie niósł (mala miejscowość, w tamtym czasie nie wszyscy mieli telefony itp). A tam dali mi jakies leki i kilka godzin z rodzicami tam musiałam być, bo gdyby się nie poprawiło i znowu zaczęłabyms ię dusić, to mieli mi robić tracheotomię... ja już tego nie pamiętałam, moja pamięc widac jakoś to wyparla, ale gdzies w podświadomości to zostało i stąd ta schiza... W kazdym razie możesz sobie wyobrazić co wtedy moja mama przeżywała też... w ogóle jak byłam mała to bardzo często chorowałam na zapalenie krtani, oskrzeli itp... wiadomo i oczywiste jest, ze każda mama bardzo boi się o swoje dziecko, czasem brakuje sił, są odbierane przez ten strach... ale czy te dobre chwile nie wypierają tego? jak Niunio wyzdrowieje, to znów będziesz sie cieszyć i zapragniesz drugiego bobaska )) powodzenia! i jeszcze raz zdrowka dla synka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 03.01.08, 23:21 Witajcie dziewczynki. Pewnie już śpicie, a ja dopiero uruchomiłam komputer. Macie rację z tymi chorobami u dzieci. Bardzo współczuję wszystkim mamom, których dzieciaczki chorują i uważam, że nie ma nic gorszego niż chore dziecko. Ja to muszę się Wam przyznac, że mam schizę na tym punkcie. A że z moją Natalką wiele przeszłyśmy to też uważam, że mam powody do takiego martwienia się. Ale zawsze trzeba wierzyć , że będzie dobrze. Najgorsze jest to, że za dużo już chyba się naczytałam i często jestem mądrzejsza od lekarzy. Wiem, że w dużej mierze o naszym zdrowiu decyduje dieta a lekarze nie zawsze o tym pamiętają niestety. No ale się nagadałam. Przepraszam bardzo) A teraz opowiem co było na wizycie. Dzisiuś ruszał rączkami i nóżkami, no i po raz pierwszy został zmierzony. Ma już 3,44 cm ! i jet nawet o 3 dni większy niż wg ostatniej miesiączki. Termin porodu z usg wypada na 26.07.2008. Wiem, że to jeszcze o niczym nie świadczy, ale już się tak zastanawiałam czy urodzę w sierpniu czy jeszcze w lipcu. A teraz ta gorsza wiadomość. Nadal mam krwiaki i nadal muszę leżeć plackiem i mam przepisany utrogest). Kolejna wizyta za 3 tygodnie, a na niej dokładne oglądanie dzidziusia. Mam nadzieję, że krwiaki się wchłoną i będzie wszystko w porządku. Lekarz zlecił mi mnóstwo badań: cytomegalię, toxoplazmozę, glukozę na czco, morfologię, HBS i WR i mocz. Chciał jeszcze przeciwciała kardiolipidowe, ale na szczęście już kiedyś robiłam przed ciążą z córką i były aktualne. Wszystkim życzę spokojnej nocki i pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 08:27 Witam sie piatkowo )) Ona bardzo mi przykro, ze musieliscie przez cos takiego przechodzic, ale wiesz co najwazniejsze, ze juz jest lepiej. Trzymam mocno kciuki za Twojego Niunia i jestem pewna, ze teraz z kazdym dniem juz bedzie tylko lepiej...) Holcia, super, ze z Twoim malenstwem wszystko jest w porzadku no i jest juz calkiem pokazne ). Przykro mi, ze te krwiaki tak Cie mecza, ale nie zostaje nic innego jak lezec i wierzyc, ze bedzie dobrze...Jak na razie sie sprawdza ). Do mojej wizyty zostalo jeszcze 11 dni (15.01) zaczynam sie troszke denerwowac, ale powtarzam soebie, ze wszystko bedzie w porzadku, bo musi.) Dzisiaj jakos niemrawo sie czuje, pod prysznicem musialam sobie przysiasc bo bylo mi slabo. Jakos tak niemrawo mnie mdli no i glowa moze nawet nie boli, ale cisnie. Pewnie tak ma byc...A dzisiaj piatek i juz za chwilke znowu wolne...I bedemogla spac do woli ). Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 10:51 Witajcie piątkowo dziewczynki! właśnie popijam sobie herbatke i przeglądam forum Hol-cia, super że z maluszkiem wszystko ok!!! to musi być niezły widok jak tak macha do Ciebie )) leż plackiem i wysiaduj go, wiecie to tak jak kury siedzą na jajkach, z których wykluwają się pisklaczki sorry, jeśli niewłaściwe porównanie za kilka godzin już weekend, a potem mój mężul przez 2 tyg będzie w domciu !!! alez się cieszę! ajak u was pogoda? w naszym Wrocławiu cale -7!!! jestem w szoku mrozik nieźle szczypie po policzkach, a w parku nawet łabędzie przymarzły do stawu i ratowali je dzielni strażacy Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 11:44 Masz rację Vivi, u nas to prawie jak wysiadywanie pisklaczków. Jednego juz wysiedziałam. Dzisiaj akurat kończy 3 latka ) A jeśli chodzi o widok na usg... To rzeczywiście to jest niesamowite przeżycie. Do dzisiaj pamiętam jak razem z mężem jakieś 3 i pół roku temu zobaczyliśmy naszą "kropkę" na ekranie. Mąż jescze długo mówił na naszą córkę "kropka". Tobie też życzę takiego widoku i takich przezyć już w najbliższej przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 12:42 Holciu wszystkiego najlepszego dla Waszej corci w dniu urodzin zycze )) no i zdrowego rodzenstwa ). Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 12:52 i ja się przyłaczam do życzonek dla córeczki Hol-ci wszystkiego naj, naj naj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: witam! 04.01.08, 21:07 cześć dziewczyny, na nowy rok życzę dużo miłości, spełnienia marzeń i zdrowia. i oczywiście dla każdej z Was po dzidziusiu: Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: witam! 04.01.08, 21:56 Witajcie dziewczyny, kolejny dzień w pracy za mną, mam nadzieję że w końcu wrócę na tory ))) kobiety pracującej. Holciu bardzo się cieszę że z Twoją dzidzią wszytsko wporządku leż jak mus to mus najważniejsze że dzidziol rośnie))I zycze żeby tak pozostało do końca lipca )) Dużo zdrówka dla córci z okazji urodzin bo wychodzi na to że nie ma nic cenniejszego jak zdrowie )) Mini Tobie też dużo zdrowia i radości )) Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Pogaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 21:57 Cześć dziewczynki,dziękuję wszystkim za pocieszenie, takie słowa dodają otuchy na dalsze chwile Holcia dużo zdrówka i słodyczy dla trzylatki Twojej życze A z moim niuniem byłam dziś na kontroli w przychodni i już jest lepiej skurcz ustąpił, teraz dostaliśmy do naszej salwy leków jeszcze ambrosol i musze go oklepywać. Do końca przyszłego tygodnia mam zwolnienie, a we wtorek znów na kontrolę, bo kończy się antybiotyk i podejmie decyzję co dalej. Dziś w przychodni była również mamą z bliżniakami takimi ok dwa miesiące, maleństwa. Boże ta kobieta była sama z wieeeelkim wózkiem, dwójka płacząych maluchów, chorych, a ona uśmiech na twarzy, i jeszcze z nami żartowała. Chylę czoła przed takimi kobitkami, twarda sztuka. Cisza taka dzisiaj, coś koniec tygodnia nie sprzyja pogaduchom. A ja od jutra powinam łykać luteinę, ale chyba jeszcze jej nie wezmę bo mam wrażenie że właśnie mam owu, więc poczekam do niedzieli. No to mam uż koniec 15 dc, ale wcale o tym nie myślę, mam rozpisany miesiąc bo muszę brać leki, ale wierzcie mi wogóle nie myślę o starankach, nawet mi się nie chce. Coś prócz tych problemów moich mnie jakaś chandra złapała, chyba muszę jakiegoś winka się jutro napić, a co muszę się jakoś odstersować ) Miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 22:17 Ona widzisz jakaś taka równośc w przyrodzie że im człowiek ma więcej na głowie tym twardszy )) A siłę każda z nas ma trzeba jej tylko dobrze szukać ))) A winko jak najbardziej wskazane. A synkowi duzo zdrówka żeby już jego mama nie musiała się tak martwić ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 04.01.08, 23:06 Patrysiu, przykro mi że Twój synek choruje. Widzę, ze na Ciebie też to strasznie wpływa. Trzymaj się dzielnie. W końcu Ty musisz go nauczyć, jak radzic sobie w trudnych chwilach. Niełatwe to, ale jest jak mówi Aga, my kobitki silne jesteśmy. Ty też jesteś i na pewno tę siłę w sobie znajdziesz. Staraj sie cieszyć chwilami starań, nie marnuj cyklu A jeśli masz spadek formy to lufkę sobie strzel Albo dwie Będzie dobrze. Życzę synkowi dużo zdrowia a Tobie siły i spokoju. Holcia, ja też się cieszę, że Twoje maleństwo przybiera. Szkoda tylko, że te krwiaki nie ustępiły jeszcze. Oj, musisz mieć cierpliwość. Życzę Ci, by na następnym badaniu już nie było po nich śladu, byś mogła trochę się poruszać. Pozdrawiam. Anamabe, wypoczywaj w weekend ile wlezie wszystko na pewno jest jak być powinno. Gambo, co u Ciebie? Myślałam, że luteina zapobiegła plamieniom, ale z tego, co piszesz to chyba nie Może zbadaj progesteron w następnym cyklu, o ile @ przyjdzie. Najlepiej ok. tygodnia po owu, wtedy wyjdzie czy masz niedomoge lutealną, czy nie. Wszystkiego dobrego Ci życzę. Madziu, co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 10:52 Witam w sobotni poranek! * Ona dobrze ,że Twój synek już lepiej się czuje. A mnie coś przeziębienie złapało,leci z nosa,boli gardło,oczy łzawią,a tu dzisiaj do pracy muszę iść,nie wiem jak to wytrzymam.Chyba wszystkich pozarażam ,najchętniej to bym w łóżku poleżała.No,ale cóż,taki los.A tu coraz bliżej staranek.Dziś 9 dc.W środę idę do lekarza,ma mi zrobić usg i zobaczymy co dalej.A powiedzcie mi czy monitoring cyklu robi się dopochwowo czy przez normalne usg,bo się nie orientuję w tej sprawie. Idę sobie jeszcze trochę poleżeć,bo na 14 do pracy,jutro z resztą też z tym,że na 9.No tak byczyłam się przez 2 dni ,a teraz trzeba popracować.Życzę udanej soboty i niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 10:53 Kaczuszko a co tam u Ciebie? Na jakim etapie cyklu jesteś,bo coś nic nie piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 11:24 Witam weekendowo! Ewcia, monitoring jajeczkowania to usg dopochwowe. Ale to pikuś, nie trzeba rozkładać się na samolocie tylko na leżance (przynajmniej u mnie tak jest) i gnieć lekarza, by było co 2, 3 dni, szczególnie w momencie, kiedy pęcherzyk jest już sporawy. Spytaj też o grubość endometrium, to tak samo ważne jak jajeczko. Życzę lekkiego dnia w pracy. No i kuruj się, szkoda zycia na choróbska. U mnie 2,3 dni po owu. ale na nic nie czekam, starania odłożone na conajmniej 2 miesiące. Roszkoszuję się normalnością i zapominam trochę o ciele. Jakie to miłe uczucie Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na takim luzie. Mierzę jedynie tempkę, żeby wiedzieć co i jak się ma. Kota jak się czujesz? Przykro mi z powodu okresu. Dziwne rzeczy sie u ciebie dzieją z tymi cyklami. Może wartoby się temu przyjrzeć. Pamiętam, że ze 3,4 miesiące temu też miałaś coś dziwnego... okres a jakby nie okres, takie plamienia. Może pora przyjrzeć się owulacji. Ściskam mocno i życzę dzieciowego sukcesu! I Tobie i nam wszystkim. Madziuszku, odezwij się, co u Ciebie? Kiedy masz ferie? Biedroncia, jak się czujesz? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 11:26 To ja się witam przy sobotniej kawce. Ewciu kuruj się i życzę duzo zdrówka. Ale widzę że nadal u nas spokój i cisza co sie tak dziewczyny pochowałyście w tym Nowym Roku ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 11:40 Ja niedługo wracam do siebie, to się rozgadam Teraz ciągle mam latanie to tu to tam. Jeszcze się nie opędzicie ode mnie hihi... Wczoraj przez naszą-klasę znalazłam kuzyna, on z żoną po ślubie dobre 7 czy 8 lat i też długo się starali. Wszyscy już zwątpili,że będą mieć dziecko. A tu prosze, mają dwumiesięcznego synka ) Szczęśliwi jak wariaci! I dobrze, należy im się bardzo kochaąca się, rewelacyjnie zgrana para. Ja też nie tracę nadziei. Pozdrawiam Cie Agusia. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 15:08 witajcie weekendowo Dziewczynki my z mężulem dzisiaj dłuuugo pospaliśmy... obudziliśmy się ok 12, ja wyskoczyłam z piesem (nagroda dla niego za cierpliwość!) a potem spowrotem nura pod kołderkę do meżula na małe przytulanko wszak 12 dc zdaje się mamy noa teraz niestety czas wziąć się za pracę jakąś...mężul już przy kompie, ja pozmywałam cały zlew i jeszcze troche brudnych naczyć i za co by się tu teraz wziąć? Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 19:48 Witajcie Dzisiaj byłam z synkiem na lodowisku, potem mieliśmy gości a na wieczór bawiłam sie w fryzjera. Musiałm obciąć włoski mojemu szkrabowi bo w pon. do przedszkola a miał juz długie włosy. Dzisiaj wkońcu popłynełam i dobrze bo to czekanie jest najgorsze. Wybieram sie do ginekolaga ale dopiero w połowie stycznia, bo niestety on tylko w środy przyjmuje. Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 05.01.08, 20:53 cześć (-: Wróciliśmy do domu, zaliczone dwie imprezki (-: a jutro od nowa...hehehe... Ona cieszę się, że u małego już lepiej, doskonale Cię rozumiem bo też mam trzylatkę w domu i też mieliśmy już nią jazdy. Panikowałam wtedy strasznie, zarwane nocki, łzy bezradności...brrr nikomu nie życzę... Holcia cudownie, że Twój maluszek już taki "konkretny" ((-: zazdroszczę kochana (-: Vivi (-: no to życzę, żeby te przytulanki były owocne, w końcu jak psiak się wykazał taką cierpliwością to szkoda by zmarnować taką okazję (-: Kaczuszko, skarbie Ty mój (-: ferie zaczynamy na śląsku za tydzień, czyli sie nie napracuję z początkiem roku. Myślę, że to wyluzowanie Wam pomoże a przede wszystkim Tobię. W mojej rodzinie też się cuda z dzieciakami więc wszystko jest możliwe (-: U mnie stan zawieszenia, brzuszek wypchany, piersi trochę pobolewają od wczoraj, ale wiem, że to może być od progesteronu. Staram się jak najmniej myśleć o tym, że może teraz zaskoczyliśmy. W sumie jest dobrze (-: Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 06.01.08, 08:39 Witam Was serdecznie Kochane! A ja mam nowe atrakcje, od kilku dni boli mnie glowa, dotej pory jeszcze z przerwami, ale sama nei wiem jak to bedie dalej. Strasznie to meczace, bo zasypiam z bolem glowy i budze sie z tym samym uczuciem...Do tego mimo zmeczenia nie moge potem zasnac...Przed chwila mialam normalnie odruchy wymiotne z tego wszystkiego...Maz poradzil zjesc i wypic cos...No wiec jestem juz po kanapce, ktora musialam w sebie wciskac, pije herbatke i zaraz bede ogladac Grey's Anatomy...Bo niestety jedzenie nie pomoglo (. No coz takie uroki...Wczoraj mielismy gosci,ale zmyli sie o ludzkiej porze. Madziu, to widze, ze Ty niezle imprezujesz, tylko tak dalej ). Trzymam kciuki, zeby @ nie przyszla. Vivi, trzymam kciuki za owocne staranka. Kaczusiu, tez mysle z taka mala przerwa moze Wam dobrze zrobic...Uda sie w koncu, wierze w to mocno ). Biedroneczko, gdzie jestes? Jak sie czujesz? Pozdrawiam wszystkie serdecznie...U nas niestety pogoda malo spacerowa, ale nie wiem czy sie i tak nie wybrac na spacer, moze jak sie dotlenie to mnei ten czerep przestanie bolec... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 06.01.08, 20:29 Wita Was kobieta pracująca )) Nadchodzący tydzień mam trochę luźniejszy ))) Kaczusiu uda się Wam napewno innej opcji nie ma )) Anamabe współczuję bólu głowy, bo mój dzisiaj przy zmianie cisnienia zgórskiego na trochę mniej górskie też zaczyna wariować więc zaraz zmykam do łóżeczka żeby nie rozbolał mnie jeszcze bardziej. Madziu widze że rok rozpoczety bardzo imprezowo ))I tak trzymaj.Oczywiście zaciskam kciukasy)) Całej reszcie życze spokoju i zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 08:44 Hej! No to mamy poniedzialek i mam nadzieje, ze ten tydzien bedzie troche bardziej ruchliwy niz poprzedni. Na razie mam spokoj, glowa w koncu przestala mnie bolec...teraz tylko leciutko cmi, ale mam nadzieje, ze juz nie wroci do mnie...przynajmneij dzisiaj... Wczorajszy dzien, zaliczam do najgorszego mojego ciazowego dnia do tej pory. Wlasciwie caly dzien przelezalam i ledwo moglam sie ruszyc, ale co tam...O ile malenstwu jest dobrze ja wytrzymam. Dzisiaj juz sie zrobil lekki ruch w pracy, zawsze to troche weselej. Moja rodzinka swietuje dzis pierwszy dzien swiat prawoslawnego Bozego Narodzenia, wiec pozdrawiam Was serdecznie i zycze udanego tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 09:10 Cześć Dziewczynki Troszkę Was zaniedbałam ostatnio ale postaram się to naprawić w tym tygodniu. Jak na razie siedzę do środy w domku. I też właściwie nic nie robię, ciągle bym spała. Ale mam nadzieję, że to minie * Madzia trzymam kciuki za spontaniczność! * Biedroneczko co tam u Ciebie? Idę zrobić sobię herbatkę i zaraz wracam... Wszystkim oczywiście życzę miłego dnia i całego tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 09:48 Witam Was serdecznie po dłuższej przerwie i dziękuję przede wszystkim za życzenia urodzinowe dla mojej córeczki. Urodziny miała w piątek, ale prawdziwa impreza z tortem była wczoraj. Byli dziadkowie, chrześni i pięcioro dzieci (plus moja Natalka). O jeny co się działo! A teraz kolejny tydzień.... W sobotę wybrałam się do labolatorium na pobranie krwi, ale nic nie załatwiłam. Była wielka kolejka, a ja na czczo a poza tym jestem słaba (chyba od tego leżenia, nie ruszam sie wcale) i nie wytrzymałam w tej kolejce, a tam nie obsługują kobiet w ciąży poza kolejnością. Wróciłam do domu i tak mi nerwy puściły, że musiałam sobie popłakać. To chyba przez te hormony ciążowe. Życzę wszystkim udanego tygodnia i piszcie dziewczynki, piszcie co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 11:05 Cześć kobietki! Witam w poniedzialkowy poranek Teraz będę częściej do was zaglądać, bo juz nie pracuje... Okazało się, ze przyjeli mnie tylko na ten gorący przedświateczny okres. wypowiedzenie wręczyli dzień przed świetami, więc wyobrazcie sobie jak przyjemne mialam świeta... Chociaż stwierdziliśmy z mężem ze nie ma sie co przejmować, znajdę coś innego. Skończyłam pracę w sobotę, a dzisiaj siedzę na necie i szukam. Szkoda mi tylko tych dwóch miesięcy, bo juz niedlugo skończyłby mi się okres próbny i podpisałabym umowę, a wiadomo ze jak się planuje dzidziusia, to przydałyby się te wszystkie świadczenia.Ech, coś nie mam szczęscia do pracy... Widzę, ze u wszystkich zaciązonych dolegliwości na całego Jak znam moje szczęście, to przez całą ciąże będę umierać, bo od dziecka mam problemy z żołądkiem i stawami. Ale jak pisze Anamabe, wszystko sie przetrzyma, byle z dzidziusiem było dobrze U nas staranka pełną parą, chociaż nie liczę kiedy mam owulację. Chyba zreszta juz była, bo miałam przepiękny śluz. Myślałam, ze po odstawieniu pigułek będzie kiepsko, a tu proszę... Pozdrawiam wszystkich gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 11:22 Witam się poniedziałkowo przy porannej kawce )) Aniagor bardzo mi przykro z powodu pracy, szkoda że tak u nas traktuje się ludzi (((Ale może trafisz na coś lepszego, tego Ci zyczę. Holcia trzymaj sie słonko a Twoje osłabienie napewno jest wynikime ciągłe leżenia, już tak jest że łóżko pieknie z nas wyciąga wszystkie siły witalne.Ale najważniejsze żeby dzidzia rosła zdrowo. Sciskam całą resztę i życzę dużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 13:03 Witajcie U mnie caly czas tak samo.Mdlosci.14-go ide na wizyte,choc bardzo sie boje.Jestem na przelomie 10/11 tc,a w poprzedniej wlasnie w tym terminie przestalo bic serduszko mojej fasolce ( Bardzo sie boje. Ogladam fajny program na "zone reality" od 12.45.Jest o roznych przypadkach w ciazy i pokazane sa porody.Polecam. holcia nie martw sie ja tez miewam takie "placzliwe" stany,albo napady smiechu nie wiadomo z czego.To normalne. Iwonka czytalam na "sierpniowkach",ze chcesz zrobic test Pappa.Co to takiego i po co sie robi? Anamabe i tak Cie podziwiam,ze pracujesz i masz w sobie tyle werwy! Ja jestem do niczego przez te mdlosci. Pozdrawiam wszystkie starajace i czekam na nastepne II kreski!!! Dziewczyny starac sie,bo ostatnio cos sie ociagacie ) Aniagor fajnie,ze juz dolaczylas i mam nadzieje,ze z szybkim rezultatem Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 07.01.08, 13:27 Biedroneczko, będzie dobrze, zobaczysz Tez mam nadzieje, ze z szybkim efektem Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 14:02 Nie tylę będę robiła, co na razie myślę o tym Jak byłam przed świętami na USG (u niego w poprzedniej ciąży robiłam każde USG) to powiedział bym pomyślała nad tym badaniem. Jest to połączenie USG genetycznego i pobrania krwi. Powiedział, że samo USG daje 60% a cały test 90% jeśli chodzi o choroby genetyczne. Tylko jest różnica w cenie. USG kosztuję 150 a test Papa 400 (to najtaniej w Warszawie). Dobrze, że idę w środe do swojej gin to mam nadzieję, że mi doradzi... A jeśli chodzi o mdłości to mnie też wciąż męczą Jak byłam w zeszłym tygodniu u internisty z prośbą o zwolnienie bo źle się czuję to dziwnie na mnie patrzyła. Powiedziała, że dziwne że w 10tc są jeszcze mdłości. Poczułam się jakbym kłamała Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Biedroneczko... 07.01.08, 15:38 Gdybym dzisiaj czula sie tak jak wczoraj, tobym mocno sie zastanowila nad wizyta u lekarza po zwolnienie. Cale szczescie dzisiaj jest juz lepiej...Generalnie zauwazylam, ze choc ciezko mi sie do czegokolwiek zmusic to jak cos robie jest mi troche lepiej. No i w koncu zaczyna sie jakos wszystko posuwac do przodu w pracy, wiec to jest pocieszajace. Dzisiaj dostalam potwierdzenie akceptacji mojej drugiej publikacji, wiec niedlugo juz ukaze sie w prasie. No i po ciekich bojach w koncu udalo mi sie odeslac trzecia...) Biedroneczko ja tez sie boje, nawet bardzo, ale ciagle sobie powtarzam, ze musi byc dobrze.) No i wbrew pozorom te mdlosci mnie jednak troche pocieszaja, bo mowie sobie: "mi jest zle, ale Tobie (dzidzi) jest dobrze". Niestety oprocz dbania o siebie nic nie mozemy zrobic. Iwonka, lekarka sie nie przejmuj, Ty wiesz jak sie czujesz i basta. Najwazniejsze, ze dostalas to zwolnienie. Co do testow Pappa ja tez sie nad nimi zastanawiam...tylko nie wiem, tez musze zapytac mojej lekarki co ona na ten temat mysli. Bo z tego co wyczytalam tylko u maly procent kobiet z rzeczywiscie zlymi wynikami naprawde rodzi dzieci z wadami genetycznymi. Nie wiem czy to na tym czy na innym forum byl watek dziewczyny, ktora przez pottora miesiaca przechodzila pieklo bo pomiar faldy karkowej (mam nadzieje, ze tak to sie nazywalo (NT)) wyszedl duzo ponad norme...zanim zrobila wszystkie pozostale badanie, test pappa i amniopukcje prawie wychodzila z siebie...a dzidzia urodzila sie zupelnie zdrowa...Dlatego naprawde nie wiem co z tym fantem zrobic...mam nadzieje, ze lakarka mi pomoze. Pozdrawiam serdecznie. P/S. Aniagor ciesze sie, ze juz jestes znowu z nami i dotego pelna zapalu..) Trzymam kciuki, zeby staranka byly owocne.) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 16:00 Aniu właśnie też słyszałam, że wyniki nie do końca zawsze są miarodajne. Wskazują na konieczność wykonania kolejnych badań i to już bardziej inwazyjnych (np amniopunkcja) a te po długich oczekiwaniach i wielkim stresie wychodzą pozytywnie. Z drugiej strony dziś troszkę na ten temat czytałam i coraz bardziej się przekonuję. Ale tak jak i Ty decyzję uzależniam od rozmowy z moją ginekolog. A to już niedługo. I tak jak i Wy też się boję tej wizyty... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Biedroneczko... 07.01.08, 16:46 No tak...a jednak jesli wyszlyby od razu pozytywnie, to tez oszczedzamy stres. U nas takie badanie USG + test pappa kosztuje 200 Euro do tego Toxoplasmosa i Becterie (Steptoccocus) 60 Euro i mamy juz powazna sumke, ale czego sie nie robi ..) Zobaczymy, musze jednak przyznac, ze jezeli lekarka mi powie, ze te badania sa wskazane nie bede sie dluzej zastanawiac tylko je zrobie. No dobrze, a teraz pozytywne myslenie i wysylanie pozytywnej energii do brzuszka. Maz mnie juz wlasnie odcholowal z pracy. W zwiazku z tym ze ja oficjalnie pracuje na pol etatu nieoficjalnie na dwa i pol (przynajmniej przed ciaza), maz sie uparl ograniczyc mi czas pracy. Ja jakos strasznie nie protestuje. Odwiozl mnie do domu, mam spac ) a sam wrocil na uniwersytet . Nie pozostaje nic innego jak zastosowac sie do wytycznych... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 17:03 Masz rację, jeśli moja gin powie by je zrobić to też je na pewno zrobię. Czyli czekamy do wizyty Ja będąc teraz na zwolnieniu nic nie robię tylko leniuchuję. Mam wrażenie, że każdy mój dzień jest taki sam i codziennie obiecuję sobię, że to zmienię ale średnio mi wychodzi Za każdym razem dłuuugo się zbieram by wyjść z psem na spacer. Ale tłumaczę sobię, że to pewnie przez te moje mdłości i senność Kurcze, a gdzie pozostałe Dziewuszki się podziały??? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Biedroneczko... 07.01.08, 18:55 hej ja żeby nie marudzić tylko powiem, że temperatura mi dzisiaj spadła czyli już wiadomo, że ze staranek nici )-: no właśnie taki mam humorek dzisiaj )-: Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Biedroneczko... 07.01.08, 19:18 Och Madziu, bardzo mi przykro ...Marudz ile chcesz Kochana od tego tu jestesmy... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)))) 07.01.08, 19:30 Witam się wieczornie, co do testów genetycznych mam całkowicie inne zdanie bo nie widzę sensu ich robienia...... Niestety na genetyke nie ma lekarstwa i jak dzidzia jest chora to już nic nie poradzimy : (((( Usg i test z krwi nie dają 100 % gwarancji dopiero aminopunkcja jest 100 %, a to już dośc inwazyjne i nie przyjemne badanie. I w sumie ta wiedza nic nam nie daje. Bo co jesli się okaże że dziecko jest jednak chore ????? Oczywiście życze wszystkim naszym ciężarówką zdrowych i slicznych bobasków. Ja bym tych badań nie robiła, ale to tylko moje zdanie i mój wybór. Madziu trzymaj się słonko przytulam Cię bardzo mocno)) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: :)))) 07.01.08, 21:03 Witajcie Dziewczyny,trzymam za Was kciuki i macie myśleć pozytywnie Wasze dzieciaczki niech sobie spokojnie zdrowo rosną Madziu przykro mi,że znowu nici, ale trzeba mieć nadzieję na następny cykl ja jednak znowu zamówiłam sobie testy owulacyjne... co tam, pobawie sie trochę U mnie dzisiaj 3dc a za tydzień ide do gin. to będzie mój 12dc mam nadzieje,że nie za późno W pracy jakoś było po długim urlopie, najgorzej było z dojazdem bo nas wczoraj zasypało... Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: :)))) 07.01.08, 21:36 Witam wieczorkiem! Ja dzisiaj tak późno,bo wróciłam o 20 od lekarza,byłam jednak dzisiaj,a nie tak jak zamierzałam w środę.Zrobił mi usg,no i widziałam pęcherzyk który już dosyć pokaźny był.Powiedział,że za 2,3 dni powinien pęknąć,więc mamy działać.A mąż w tym miesiącu ma zrobić badanie nasienia,no i wtedy zobaczymy.Lekarz mi powiedział,że my tak jakbyśmy dopiero startowali,bo hormonki są już w normie.A on bez badania nasienia nie może podjąć dalszego leczenia mnie. * Dziewczyny współczuję tych mdłości,ale jednocześnie zazdroszczę,dacie radę przecież czego się nie robi dla dzidziusia co nie? *Gambo ja miałam to usg dzisiaj i to mój 11 dc,ale jakoś wyjątkowo szybko u mnie ta owulacja będzie Życzę słodkich snów! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)))) 07.01.08, 22:49 Ewciu to do dzieła )) Zycze dobrej i owocnej nocki )) Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: :)))) 07.01.08, 23:12 Madziuś będzie dobrze, popatrz na swoja śpiącą małgosię, przytul ją, a zobaczysz że będzie lepiej, następny cykl za pasem Ewcia kazali zrobić badanie nasienia, a po wyniku będą leczy Ciebie? Nie bardzo rozumiem, chyba męża jesli taka potrzeba będzie, a może się mylę. U mnie też kazała zrobić badanie nasienia męża, ale my narazie odwlekamy, może w następnym cyklu. Mój mąż już robił raz takie badanie, kiepska sprawa niebardzo komfortowa, a i wyniki nie były dobre, wręcz b. złe. Potem wizyta u androloga, też straszna sprawa, a w tym samym cyklu co to wszystko się działo zaszłam w ciążę z moim Patrykiem, więc nie bardzo te badania dały odzwierciedlenie w rzeczywistości. Ale życzę Wam oby badania wyszły jak najlpiej. Aga jestem tego samego zdania co Ty z tymi badaniami nienarodzonego dzidziolka, ale... Co z wadami które mągą się ukazać kilka, lub kilkanaście miesięcy po urodzeniu? Np. rak u 1,5 rocznego super zdrowego dziecka(przypadaek z mojego otoczenia), podobno lekarze teraz (wykryty został tuż przed świętami) nie dają optymistycznych scenariuszy, a wszystko by można było weliminować dużo wcześniej choćby znając predyspozycje poprzez badanie prenatalne. Ale dalej uważam że Boga się nie poprawia. I nalezy nam się cieszyć i szanować to co mamy i dostajemy. To oczywiście tylko moje zdanie. Ania trzymam kciuki, oby było za co A mój Patryś już lepiej, jescze do piątku łykamy augmentin, no i te inhalacje mnie dobijają awanturuje się na cały dom. Ale jeszcze ze dwa tygodnie jak wejdzie w życie twardą stopą, no i bal, dzień babci i dziadka nam przepadnie, ale dobrze że on jeszcze jest malutki, i nie bardzo rozumie. A ja nawet się nie zastananwiam nad tym czy do czegoś doszło, biorę sumienie leki, i czekam co los przyniesie, a dziś mam 18 dc, jejku jak ten czas leci, potem następny cykl monitoring. Trzymajcie się cieplutko PS> Nie mogę choćbym chciała do Was zajrzeć w ciągu dnia, bo mój mały rozbójnik nie da mi, mamuśki jakie macie patenty na zajęcie dla trzylatka? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: :)))) 07.01.08, 23:31 Ja tez mam trzylatka, a właściwie trzylatkę i wiem jak bardzo dzieci w tym wieku są absorbujące. Czasem zainteresuje się jakąś nową bajką w telewizji albo na dvd, a ostatnio tatuś kupił córce zestaw 10 bezpiecznych nożyczek wycinajacych wzorki. I siedziała na dywanie chyba z pół godziny i nacięła pokaźną stertę papierków. To był sukces! Tak samo było jak pierwszy raz robiła pieczątki. Też bym chciała poznać jakieś patenty innych mam Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: :)))) 08.01.08, 08:24 Witam ! Aga musze przyznac, ze tez sie nad tym zastanawialam, jaki jest sens takich badan...Bo to w koncu nasze wyczekane malenstwo...moze po prostu daje czas na pzrygotowanie sie...Nie wiem, szczerze powiedziawszy to na nastepnej wizycie bardzo chcialabym uslyszec: "malenstwo zdrowo sie rozwija, pani jest zdrowa i mloda i nie widze wilekiej potrzeby wykonywania takich badan...": No ale to wszystko takie gdybanie...W kazdym razie jeszcze dokladnie tydzien, idziemy we dwojke jakos to bedzie. Ewcia, Gambo owocnych staranek Wam zycze.) Holcia, az sie usmiechnelam na mysl o 3 latce produkujacej sterte papierkow ). Biedroneczko, Iwonka czekamy do wizyty ). Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 09:56 cześć i dzięki za otuchę dzisiaj już trochę lepiej, mi zawsze szybko przechodzi bo z natury jestem optymistką (-: jak zwykle czekam bo do @ jeszcze kilka dni. Patrycja, moja mała umie się bawić sama więc raczej jakiś patentów nie mam, uwielbia klocki, puzzle i oczywiście lalki, chociaż teraz bawi się autkami ((-:czasem jak już zatęskni za wspólną zabawą to albo tańczymy albo bawimy się w chowanego Holcia kupiłam takie dziurkacze ozdobne, to dopiero jest produkcja na wielką skalę ((-: polecam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 11:05 Ja też się witam wtorkowo Oj nic Nas nie przybywa, ciągle jakieś pustki... Mam dziś ambitny plan rozebrać choinkę, ciekawe czy mi się uda bo znów obudziłam się z leniem * Madzia to całe szczęście, że masz tyle optymizmu! Dużo łatwiej tak... * Ania ja wizytę mam jutro i na samą myśl już mnie boli brzuch! Miłego dzionka wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 11:16 Iwonka, ty swojego lenia przynajmniej mozesz wytłumaczyć a ja nie za bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: to ja znowu z kawką (-: 08.01.08, 11:24 Zawsze można zwalić na pogodę Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 10:38 Witam! Ja dopiero wstałam Mam strasznego lenia dzisiaj, nic mi sie nie chce, a tyle rzeczy do zrobienia. Wieczorkiem ide do gina, zobaczymy co sie tam dzieje Ona, ciesze sie bardzo, ze z twoim synusiem juz lepiej. Jesli chodzi o zajecia dla trzylatka to niestety nie pomoge, bo mało doswiadczona w tym wzgledzie jestem W niedziele za to byłam u kuzynki, ktora ma 2-latke z adhd, podziwiam bardzo, ze w ogole jakos sobie z nia radzi, po prostu masakra... Anamabe, bardzo dobrze, ze maz dba o to, zebys za duzo nie siedziala w pracy Moj ma bzika na tym punkcie, dopiero sie staramy, a on mi caly czas mowi, ze mam nic nie robic, najlepiej sobie lezec i czytac ksiazeczke Jak zajde w ciaze, to juz nic mi nie pozwoli robic... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:15 No tak kochani Ci nasi mezusiowe, ze z nami wytrzymuja...)ale przesadzac tez nie mozna...Wczoraj jak sie walnelam na kanape, to wstalam z niej dopiero jak maz wrocil i tak sobie mysle, ze gdybym nie musiala przychodzic do pracy, to pewnie strasznie trudno byloby mi sie zmobilizowac do czegokolwiek, a to tez nie pomaga. ) I w tym momencie przypomianla mi sie weekendowa sytuacja... Otoz wiekszosc naszych znajomych, to koledzy meza, niewiele mlodsi od nas (24-26 lat oni, my 27, 28, a jednak roznica w spojrzeniu na zycie jest ogromna. To sa niemcy nastewieni na kariery i wygodne zycie, ciagle jeszcze w poszukiwaniu partnerek (w wiekszosci). Nasza decyzje i wiadomosc o ciazy przyjeli bardzo sympatycznie, z reszta i tak uwazaja nas za jakis ewenement, bo mieszkalismy ze soba prawie od poczatku, w zeszlym roku (po 3 latach) wzielismy slub i na dodatek jeszcze dziecka nam sie zachcialo od razu . To na nieniemieckie standarty zdarza sieniezwykle rzadko . No , ale jak pisalam wiadomosc przyjeli bardzo pozytywnie...W piatek bylimy w knajpie i najpierw musialam dlugo sluchac o tym jak to ciezko jest kobietom wrocic na droge kariery, nadrobic zaleglosci itd. itp. Na poczatku probowalam sie jeszce troche wtracac, ale potem dalam sobie na luz i tylko sluchalam o tym jak to nie mam szans na powrot do zawodu.. Ok, tyle wiem, latwo nie bedzie, ale nie po to tyle czasu sie ucze, zeby dyplom wlozyc do szuflady, choc musze szczerze przyznac, ze nie mam nic przeciwko zajmowania sie potomstwem. W sobote wynikla nastepna dyskusja o tym jak moje cialo sie bedzie zmieniac...i to juz niestety bylo dla mnie za duzo. Ja wiem, ze im nawet do glowy nie przyszlo, ze ja to moge tak odebrac, ale...Dlaczego ludzie czuja sie zobowiazani powiedziec mi, ze z moich miesni pewnie zostana tylko ochlapy po ciazy?? W niedziele rano obudzilam sie z takim wlasnie pytaniem w glowie. I wiecie co pomyslalam tak, jezeli jeszcze raz uslysze taki komentarz, to rzuce cala wiazanke o tym, ze wiem ze moje miesnie oslabna, biodra beda szersze, talia zaniknie (przynajmniej na jakis czas, a moze juz nigdy nie bede miala takiej jaka mam), piersi obwisna i pochwa bedzie szersza...ale mam to w nosie, bo nad tym mozna pracowac, a dziecko jest wazniejsze... Ale sie Wam rozgadalam...przepraszam musialam bo ciagle mi to jakos siedzi w glowie...moze dlatego, ze po latach zadreczania sie kompleksami udalo mi sie w koncu dojsc do takiej figury jaka chcialam miec i podejmujac decyzje o dziecku i ciazy doskonale zdawalam sobie sprawe z tego, ze moze juz mi sie to nie udac ponownie... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:19 Iwonko kochana, bedzie dobrze, bardzo mocno w to wierze. Sprobuj rozebrac ta choinke, moze to odwroci troche Twoje mysli od tematu.) Bardzo mocno zaciskam kciuki i bede z niecierpliwoscia czekac na relacje ). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:30 Wierzę, że będzie dobrze. Nie pisałam o tym, ale jakiś tydzień temu miałam straszny sen. O dziecku, że chore. Na początku nie przejęłam się mocno tym, bo pomyslałam, że sny się nie spełaniają... Ale nagle przypomniałam sobie sen Grochalci i od tamtej pory wciąż o tym myślę. Ale i tak wierzę, że musi być dobrze... *Aniu to prawda, że dzięki tej pracy można się do czegoś zmobilizować. I tak sobie myślę, czy nie wrócić od poniedziałku. No chyba, że wciąż mnie będzie mdliło... bo jak na razie to wstaje rano i snuje się po domu, od czasu do czasu coś zrobię i znów siedzę lub leżę Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:36 A ja dla odmiany nie poszłabym do pracy ale nie mam żadnych argumentów ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Z dobra herbatką 08.01.08, 11:32 Anamabe, ja bym się tam nie przejmowała "mądrościami" znajomych, nawet jak będziesz "obwisła" to i tak szczęśliwsza bo dziecka nie zastąpi ani kariera ani największe pieniądze, tylko oni o tym jeszcze nie wiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 11:37 Witam się przy kawce, ja to już dzisiaj troszkę popracowałam )) Mam zasłuzony odpoczynek hihihi. Ona bardzo mi szkoda tego dzieciaczka i życzę mu duzo zdrówka, ale wkurza mnie jak lekarze mówią rodzicom brednie i wzbudzają w nich poczucie winy, w testach genetycznych oznacza się tylko choroby genetyczne i to nei wszystkie oczywiście inaczej wyglądają badania rodzin obciążonych już chorobą genetyczną, markerów rakowych się nie oznacza standardowo - badania są bardzo drogie i dlatego nie oznacza się wszystkiego co jest możliwe. Popieram za to badania i leczenie które ratują maleństwo np. wady serca, wodogłowie itp. A genetyka no cóż i tak nie mamy na nią wpływu.Nie ma na to lekarstwa. Anamabe cóż takie pogląd o ciązy i związkach w młodym wieku jest i u nas, ale nie ma się co przejmować, każdy układa sobie życie po swojemu. Co do figury, dałaś radę raz dasz i kolejny a z pochwą nie jest tak źle jak to opisują )))) Co do zajęć dla trzylatka przerobiłam i powiem Wam że wszytsko zależy od dziecka: starsza córa była bardzo absorbująca, nie potrafiła bawić się sama, wymagała ciągłe zainteresowania. Za to młodsza pod tym względem anioł, zresztą do dziś potrafi bawić się godzinami sama i bardzo dobrze czuje się w swoim towarzystwie. DZiewczyny dużo zdrówak dla Waszych fasolek, trzymam kciuki żeby były sliczne i zdrowiutkie )) Agnieszka - mama Nikoli 13l, Korneli 8l. Zaciskam kciukasy, teraz już musi być dobrze Dondolina to dla Ciebie ))) Zaprzyjaźnione babeczki- rocznik'74 Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:05 Anamabe, figura sie nie przejmuj, znam duzo kobiet, ktore bez problemu wróciły do figury sprzed ciąży, zupełnie po nich nie widać, ze urodziły dziecko. Jesteś wysoka, więc nie powinnaś mieć z tym problemu Ja wiem, ze tak jak moja mama zamienię się w kuleczkę, z moimi 150 cm wzrostu Iwonka, napewno będzie dobrze, trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:29 Aniagor ja jestem niska i wcale się nie zamieniłam w kuleczkę a urodziłam już dwoje dzieci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:37 Az tak bardzo to sie nie przejmuje, po prostu zdaje sobie sprawy, ze bede musiala popracowac.) I tak jak sama napisalam wiem, ze oni nie mieli nic zlego na mysli, po prostu nie przyszlo im nawet do glowy, ze tak mi to moze utkwic w glowie.) I rzeczywiscie objawila sie tutaj moja nadwrazliwosc ). Musze przyznac, ze dla mnie przynajmniej na tym etapie wszystkie zmiany ktore obserwuje sa bardzo przyjemne...mimo, ze piersi bola i spodnie cisna...) Madziu ja tez bym mogla nie wstawac z kanapy ), ale pewnie nie byloby to dobre ani dla mnie ani dla malenstwa.) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 12:44 Witam Was kochane! Jeśli chodzi o figurę po ciąży, to ja też się martwiłam troszeczkę. Bo moja siostra jak przytyła w pierwszej ciąży to jest zostało do dzisiaj, a potem jeszcze po drugiej ciąży, moja mama też jest raczej okrąglutka, więc byłam pewna, że ja też już się nie pozbędę tych 20 kg (bo tyle przytyłam w przeleżanej ciązy z Natalką). Myślałam, że to już rodzinne. A tu niespodzianka. Jak wychodziłam ze szpitala to ważyłam już 10 kg mniej niż tuż przed porodem, a potem jak karmiłam piersią, to już szybko poszło. Do wagi sprzed ciązy wróciłam po około 5 miesiącach. Dodam, że nie zrobiłam ani jednego brzuszka, bo po prostu nie miałam siły i czasu. Niestety najgorsze są rozstępy, bo one to chyba są naprawdę "dziedziczne". U mnie w rodzine wszystkie kobiety mają, ja też mam ale stosunkowo niewielkie(mimo stosowania różnych kremów). Ale wcale się tym nie przejmuję i Wam tez tak radzę. Najważniejsze są nasze DZIECIĄTKA! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 12:57 Zgadza sie ). Iwonka, ja tez jestem z Ciebie dumna ). Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:10 Holcia, ja ostatnia kawke wypilam jakies 3,5 tygodnia temu.) Najpierw zaczelam ja rozcieczac mlekiem, a potem przestala mi w ogole smakowac, zapach (moj ukochany kiedys) dzisiaj mnie odrzuca.) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:29 Anamabe - U mnie podobnie, ale ja już przed ciążą zawsze piłam "mleko z kawą" ). Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:34 Aniu Holcia tez tak myslala, a jest inaczej ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 13:34 Holcia, my sie nie przejmujemy jakos bardzo figurą, po prostu tak sobie rozmyślamy Ja moge sie roztyć, byle dzidziuś był. Co do kawy to ja w ogóle nie piję, bo nie lubię, mój mąż jak tylko poczuje zapach, to dostaje mdłości,więc u nas nigdy kawy nie ma i znajomi wiedzą ze muszą sobie sami przynosić Za to uwielbiamy dobre herbatki Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 14:03 I tak trzymać!Bo DZIECIACZKI są naważniejsze! Można mieć rozstępy i brzuszek po ciązy, ale najlepszą nagrodą jest widok maleństwa leżącego w łóżeczku, albo już biegającego i chowającego za swoimi plecami lizaka (jak robi moja córka, bo wie, że nie pochwalam jedzenia słodyczy, a lizaka i tak widać, a do tego zrobi taką minkę, że już wszystko wiadomo). A moja kuzynka mówi, że rozstępy to nagroda za udane macierzyństwo Ja tez zdecydowanie zawsze wolałam herbatki. A teraz tym bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 14:56 Jeśli chodzi o kawkę to ja też nie piję. Tzn czasami inkę z mlekiem A wiecie co właśnie zrobiłam, usmażyłam faworki Miałam na nie ochotę już kilka dni. A zaraz biorę się za jakiś obiadek... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 15:12 Iwonka, ale mi smaku narobilas...) Chyba tez usmaze w weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 15:45 *anamabe, ja jestem okropnie cieplolubna wiec mi sie marza takie wakacje zeby sie pozadne wygrzac w sloneczku! Dla mnie mogloby byc polskie morze bo je uwielbiam tylko z pogoda to ruletka No nic pomyslimy jeszcze. No ale biorac pod uwage, ze ma to byc miejsce z wysokimi temperaturami i sloncem to nie wskazane zebym w ciazy wtedy byla. A od ostatnich takich prawdziwych wakacji pare lat minelo... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 15:57 Oj ja tez lubie ciepelko, a ostatnio to juz w ogole ciagle marzne, ale snieg tez lubie. A jak mysle o chatce w Alpach to po pierwsze mysle o wygrzewaniu sie przy kominku i pruszacym za oknem sniegu...Narciara, az tak dobra nie jestem zeby ryzykowac zjazdy w ciazy ). Co do cieplych miejsc, to my bylismy we werzsniu na greckiej wyspie Kos, bardzo polecam jezeli ktos nie lubi tlumow. Wyspa jest malutka ma wszystkiego 40 km dlugosci, we wrzesniu bylo tam jeszcze do 30 stopni. Bylismy tam tydzien i objechalismy chyba cala wyspe w zdluz i wszerz, uczylismy sie tez Windsurfingu...Az tak duzo atrakcji turystycznych tam nie ma, ale jest spokoj ). No i ceny sa calkiem przystepne..ach jeszcze jest bardzo niedaleko do Turcji, choc my juz sie tam nie udalismy ). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 16:05 Oj mi też sie marzą takie wakacje Nad ciepłym morzem, takie leniuchowanie. Ale niestety już od paru lat nic z tego. Mnie jest ciężko namówić męża bo On woli czynny wypoczynek... A faworki wyszły super Obiadek też zrobiłam a teraz będę leniuchować! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: a ja kawki już nie piję :))) 08.01.08, 16:21 A ja robie zupe szczawiowa bo sie mojej chorej wymarzyla) *anamabe, jesli chodzi o greckie wyspy to my bylismy na Krecie, ale na poludniu w takiej jeszcze malo turystycznie rozwinietej czesci. Tez bylo bosko. Cisza, spokoj, malo turystow, zadnych hoteli tylko kilka pensjonatow i dzika przyroda! Pieknie tylko mojemu mezowi zdecydowanie z goraco( Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 13:28 U nas niestety to rodzinne Wszystkie siostry mojej mamy tak wyglądaja po urodzeniu dzieci (a ma ich 8 ) Oczywiscie zamierzam nad sobą popracować, ale podejrzewam ze skłonności będą... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Ja przy kawce :))) 08.01.08, 12:35 Ja też uważam, że figura to ostatnia rzecz o której się w takiej sytuacji myśli Na jej poprawę będzie jeszcze czas... Rozebrałam choinkę! Ale jestem z siebie dumna Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 13:57 Witajcie kochane!!! Wybaczcie, ze mnie nie bylo, ale w sobote mala sie rozchorowala- grypa zoladkowa z wysoka goraczka. Od soboty tylko biegam z miska albo siedze przy niejdzien i noc Dzis juz jest ciut lepiej, mam nadzieje, ze chorobsko wreszcie mija!! Nie mam pojecia co u Was, wiec juz siadam z kawka czytac zaleglosci bo mam chwilke. Sciskam Was moooooocnooooooo Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 14:36 Ale sie naczytalam.... *ona, wspolczuje tych przejsc! usciski i duzo zdrowka dla Dzidzi! Widze, ze podobnie nam sie rok rozpoczal(( Oby juz wszystko bylo dobrze!!! *hol-cia, spoznione ale gorace zyczenia urodzinowe dla corci!!! Ale ten czas leci... niedawno moja miala 3 latka!! Raczej nalezy do tych dzieci, ktore potrafia sie soba zajac, ale od zawsze uwielbiala malowanki, wycinanki, wyklejanki, stempelki, plastelinki... i wszystko co powoduje duzo balaganu) i tak jej zostalo, jest bardzo tworcza *anamabe *biedronka *iwonka ciesze sie z tych Waszych ciazowych dolegliwosci i wierze ze wszystko bedzie dobrze!!! Odpoczywajcie i leniuchujcie teraz ile sie da!!! Bo za kilka miesiecy nie bedzie tak latwo A ja Dziewczyny, na razie odpuszczam- co nieznaczy ze WAS opuszczam! NIGDY!! . Faktycznie cos u mnie jest nie tak z cyklami i musze porobic badania. Ale to dopiero w marcu bo wtedy bede w Polsce. Poza tym ostatnio stwierdzilismy, ze dawno nie bylismy na wakacjach a marza nam sie bardzo, wiec skoro do tej pory nie zaszlam w ciaze to wstrzymamy sie kilka miesiecy, zeby moc na te wakacje pojechac Moze za to slonce i wakacje nam pomoga) Ale z Wami jestem caly czas i mam nadzieje, ze w wakacje wszystkie, ktore jeszcze nie sa w ciazy to beda a te ktore sa beda juz na szczesiwym finiszu!!! Ide robic druga kawke..... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 14:51 Kotka, fajnie, ze juz jestes znowu znami...) Przykro mi z powodu z powodu corci, przechodzilam kiedys to paskudztwo (dokladnie w Boze Narodzenie) i wiem co to znaczy...Obrzydlistwo, duzo zdrowka zycze Twojej coreczce... Wiesz co z ta przerwa, to moze calkiem nie glupi pomysl...a i czesto zdarza sie, ze w trakcie takiej przerwy przypadkiem sie udaje.) Bardzo sie ciesze, ze nas nie opuszczasz mimo podjetej decyzji. ) Nasze pierwsze wspolne prawdziwe wakacje milismy we wrzesniu ubieglego roku i wiem ile frajdy sprawia planowanie takiego wypadu, a potem czekanie, no i same wakacje.) Teraz chcielibysmy wyskoczyc na przedluzony weekend ze znajomymi w gory, ale to jakos pod koniec lutego albo w marcu... W Alpy mamy niedaleko...oj jak mi sie marzy taka gorska chatka...)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re Ona.... 08.01.08, 15:33 przepraszam chyba źle się wyraziłam.Za mną jest raczej wszystko ok przynajmniej od jakiegoś czasu,prolaktyna już znacznie się obniżyła i jest w normie,a wcześniej wykraczała ponad normę.Owulacja jest,więc teraz pora na męża,on się zbada i ewentualnie jego się zacznie leczyć,ale mam nadzieję,że będzie ok,że po prostu moja prolaktyna była tutaj przeszkodą,a teraz tak jak lekarz powiedział zaczynamy tak jakby od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 16:28 A tak a propo wakacji to my byliśmy w październiku w Tunezji i pogoda była rewelacyjna bez upałów w sam raz.Wylegiwałam się na słońcu ile wlezie i wróciłam ze wspaniałą opalenizną.Jak sobie pomyślę jak tam było cieplutko to aż się wracać chce.No cóż zimę też lubię,ale gdy jest śnieg.Teraz jedziemy na weekend z mężem w góry do Krynicy Zdrój na narty, więc trochę pooddycham świeżym powietrzem i poszaleję na nartach póki mogę. Ach dziewczyny,ale się rozmarzyłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 16:37 *ewciapo, oj ja tez sie rozmarzylam.... Tunezja to byly nasze pierwsze wspolne wakacje, cudnie tam jest. Chcialabym tam jeszcze kiedys poleciec A narty nie dla mnie. Nigdy nie probowalam ale zupelnie mnie nie ciagnie. Ja z wypadow ze znajomymi na narty najlepiej wspominam grzane winko przy kominku) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 17:05 Widze że teamat wakacyjny )) My w tamtym roku bylismy w Chorwacji było super )) Teraz planujemy wypad do Grecji ))Niestety z racji wieku moich dziewczyn pozostają nam tylko miesiące typowo wakacyjne. Czarna życze zdrówka córci )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 18:19 Dzieki Agus! mam nadzieje, ze juz wraca do zdrowia. No tak, my tez musimy planowac wakacje na lipec lub sierpien, ale nasze kolezanki tez to za jakis czas czeka) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 08.01.08, 18:41 Ja to myślę od kilku dni jak to będzie z wakacjami w tym roku. Bo w zeszłym bylismy raptem kilka dni w Pradze a tak to większość czasu siedzieliśmy na działce bo budujemy domek drewniany. No i pewnie w tym roku też tak będzie. A tak bym chciała zobaczyć morze... Już nawet myslałam czy w czerwu nie pojechać na parę dni. Tylko czy ja będe mogła się rusząć z domu. No właśnie tego nie wiem. W poprzedniej ciąży byłam nad morzem, ale był to 6 miesiąc a nie prawie 9... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 pytanko 08.01.08, 22:37 Witajcie dziewczynki, przepraszam, że ostatnio się nie za bardzo odzywam - ale czytam wszystko co napiszecie, chociaż czasem długo mi to zajmuje jakaś taka zabiegana jestem - wczoraj podpisywaliśmy umowe przedwstepna sprzedazy mieszkania naszego, razem z innymi sprawami zszedł nam na to cały dzień! wróciliśmy do domu po 17 a na 18 bylismy umówieni ze znajomymi! wyobrażacie sobie tempo z jakim wszystko przygotowywałam? na szczęście się trochę spóźnili ja mam pytanko - czy to możliwe, żeby przed/w trakcie/po w każdym razie w okolicach ewentualnej owulacji brzuch pobolewał tak jak na @ ? wiecie ja tak do konca nie wiem jak to u mnie z tą owulacją jest... temperaturki mam w sumie można powiedziec, że różne, no ale może mniej więcej cos tam z nich wychodzi - może termometr zbyt badziewny czy coś... w tym mies widziałam teście owu bladą kreskę (to przedwczoraj chyba było), może dzień wcześniej byłaby mocna, ale zapomniałam o tym tesciku... dzisiaj mam 16 dc i chwilami brzuch mnie pobolewa tak jak na @ co to oznacza? czy to że owu była? że jest? że będzie? ze śluzem to ja sama nie wiem...nie znam sie na tym za bardzo, ale wiem co to znaczy - przezroczysty mocno rozciągliwy, ale w sumie nigdy nie obserwowałam u siebie za bardzo, jednakże wydaje mi się, że ja takiego nie ma... już sama nie wiem co mam myśleć? moze tak naprawdę cos mi się po tych anty pokiełbasiło, albo jeszcze nie uregulowało i w ogóle starania na marne? róznym dziewczynom na forum zawsze każę podtrzymywac optymistyczne myślenie, a samą mnie jakoś wątpliwości róznej maści nachodzą... eeech... powiedzcie mi jak mogę to wszystko odbierać i interpretować? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: pytanko 09.01.08, 08:07 Cześć Vivi spróbuję coś Ci poopowiadać (-: Przede wszystkim kwestia bólu. Brzuch może boleć bo jak jest już grube endo to się "rozpycha", wtedy jest uczucie cięzkości w podbrzuszu i nawet może być problem z dopięciem ciaśniejszych spodni. Poza tym jak pęcherzyk rośnie to też się rozpycha, wyobraź sobie że masz w jajniku kulkę o średnicy 2 cm, od samego myślenia boli...hahaha...i jak pęka to tez boli z tego samego powodu co wyżej. Co do śluzu to na pewno on jest konieczny plemnikom do przeżycia ale czasami kobieta go nie zuważa bo sluz nie wypływa tylko zostaje przy ujściu szyjki macicy. I jeszcze temperatura, ona pokazuje czy owulacja była ale nigdy nie pokaże kiedy dokładnie. Właściwie to najlepiej jakaś systematyczność w obserwacji jeśli Cię to interesuje. Zawsze byłam przeciwna uzależnianiu sie od mierzenia tempki ale właściwie muszę przyznać że nie jest to ani czasochłonne ani problematyczne, kwestia minuty po przebudzeniu (-: Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanko 09.01.08, 09:02 Hej Vivi! To ja tez sie przylacze do Madzi, wlasciwie ona Ci juz prawie wszystko napisala, ale chcialam Ci jeszcze dodac pare swoich obserwacji, bo ja tez dlugo bralam tabletki. W pierwszym cyklu po odstawieniu, ktory byl tez bardzo dlugi, nic jeszcze nie mierzylam tylko obserwowalam. Tez nie zauwazylam zadnego sluzu. Teraz wiem, ze jajeczkowanie mialam pewnie o ile w ogole bardzo pozno, bo rzeczywiscie moglam wyczuc roznice na szyjce macicy. W trakcie jajeczkowania rozwiera sie i unosi wysoko, a potem znowu wraca na swoje miejsca. Troche trudno jest to wylapac i wlasciwie mi dwa razy udalo sie raczej wyczuc, ze sie juz opuscila. Bole: w obydwu cyklach (w drugim zaszlam) bardzo bolalo mnie wlasciwie wszystko, cale pobrzusze i w srodku i to mniej wiecej juz w okolicy jajeczkowania, az do konca cyklu, potem troche slablo. Te bole bardzo dobrze zapamietalam, bo one troche nam utrudnialy nam staranka tak ze sie zastanawialam, ze to przeciez nie moze byc normalne by w tym "goracym okresie" tak mnie wszystko bolalo. Domyslam sie, ze byly zwiazane wlasnie z tym ze dopiero co odstawilam tabletki i organizm mocno sie wysilal, zeby wszystko uregulowac. Jeszcze jedno jezeli sprobujesz obserwowac szyjke macicy, duza szansa, ze zauwazysz tez sluz.) Teraz wiem, ze w pierwszym cyklu po anty przegapilismy jajeczkowanie, bo sie tak intensywnie staralismy, ze nie starczylo nam juz potem sil, a owu byla pozno, jezeli w ogole. W drugim cyklu mierzylam temperature i dzieki temu teraz wiem mnie wiecej kiedy poczelo sie nasze baby... Mam nadzieje, ze troche Ci ten moj chaotyczny opis pomogl.) Pozdrawiam serdecznie i owocnych staranek zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: pytanko 09.01.08, 09:22 Cześć dziewczynki! Fajnie, ze zaczełyscie temat temperatur, bo mi wczoraj gin kazał zacząć mierzyć, a ja jestem w tym zielona... Czy mierzycie codziennie o tej samej godzinie, czy po prostu jak wstajecie? Bo ja wstaje o bardzo roznych godzinach i nie wiem czy to bedzie miało sens. I czy zwykły termometr rtęciowy wystarczy, czy lepszy elektroniczny? Moja wizyta u gina zaliczona do udanych, po torbieli nie ma juz śladu, cytologia, marker i krew w porzadku. Niestety nic nie wskazywało na to ze owulka była, wiec ten cykl raczej stracony, ale co tam, bedziemy działać od przyszłego Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanko 09.01.08, 09:36 Aniu super, ze masz takie dobre wyniki i torbiel sie wchlonela.) CO do temperatury, to najlepiej jest ja mierzyc o stalej porze, po conajmniej 3 godzinach snu termometrem rteciowym przez 5 minut nie wstajac z lozka. Ja mierzylam jednak elektronicznym i choc byc moze pomiary nie sa wtedy tak dokladne i tak wystarczylo. Najlepiej nastaw sobie budzik na okreslona godzine. Wcale to nie zajmuje, az tyle czasu i nie jest az tak absorbujace....a potem mozesz spac dalej Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: pytanko 09.01.08, 09:55 Chyba zaangazuje w to męża, bo on wstaje codziennie o 6.30, będzie mnie budził Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: pytanko 09.01.08, 10:15 Niech też bierze udział w tej czynności Kurcze zaczynam się denerwować, a przecież jeszcze tyle godzin do wizyty. Ale wcześniej sobie wyjdę z domku i może pojadę do mamy by tak sama nie siedzieć w domu... Iwona dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanko 09.01.08, 10:21 Iwonka o ktorej masz ta wizyte?? Pewnie, ze nie siedz samam w domu tylko sie czyms zajmij, odwiedziny u mamy pewnie dobrze Ci zrobia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: pytanko 09.01.08, 10:30 O 17, więc jeszcze troszkę. A przed chwilą zadzwoniłam by zapisać się na USG genetyczne i termin dopiero za dwa tyg. Wszędzie się czeka Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanko 09.01.08, 10:51 No coz niestety...Trzymam kciuki za Twoja wizyte.) Ja dzisiaj o 16tej mam wyklad, tzn. musze go poprowadzic ale jeszcze nie do konca wiem, co mam tym biednym studentom opowiedziec ). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: pytanko 09.01.08, 10:55 Coś wymyslisz Na pewno... Trzymam kciuki za dobrze działającą wyobraźnię Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: pytanko 09.01.08, 13:14 dziewczynki, dziekuję Wam za odpowiedzi... mam nadzieję, że jednak z tego cyklu coś będzie... Anamabe - ja jak byłam studentką to zawsze cieszyłam się jak wykładowca nam mówił "idźcie do domu" hehehe byłam dzisiaj pobiegac ze swoim piesem i z koleżanką i jej sunią w fajnym miejscu. Po przejściach ze swoją tylnią lewa łapką miał troche przerwy w wiekszych szaleństwach i musiał się oszczędzać. dzisiaj w sumie pierwszy raz na takie większe bieganko wyszedł ico? prawa nózna do naprawy teraz (( pewnie stawy miał za bardzo zastane po tej przerwie i mus ię znowu nadwyrężyło - na szczęście nie jest aż tak źle jak wcześniej przy lewej, więc może samo mu przejdzie,a jak nie to znowu wet (( a tak sie cieszył i tak ładnie się bawili z tym drugim psiakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanko 09.01.08, 13:21 Vivi, ciesze sie, ze troche Ci pomoglysmy. Wiesz to bardzo kuszaca perspektywa z tym wykladem, ale niestety nie moge tego zrobic...Dzisiaj jakos wyjatkowo nie mam motywacji do pracy. Pozostaje tylko liczyc na to, ze moze studenci sie nie pojawia...jest ich i tak tylko 5.) No coz skript juz gotowy, pozostaje tylko poczytac...cos tam wymysle, zauwazylam ze czlowiek nabiera wprawy..To nie samowite ile czasem daje sie opowiedziec o czym co nie do konca jest dla Ciebie samej jasne ). No dobra ale juz nie przesadzam, tamat znam przynajmniej ze slyszenia, bo mielismy tu dwie doktorantki ktore nad tym pracowaly wiec jakos to bedzie. Szkoda Twojego psiunia, ale slyszalam ze u labradorow i goldenow takie problemy ze stawami sa bardzo czeste...( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pytanko 09.01.08, 13:35 Witam i ja! *anamabe, na pewno poradzisz sobie doskonale z tym wykladem!! *Iwonka, trzymam kciuki za wizyte! Ale na pewno wszystko bedzie dobrze!!! *oj biedna psinka, spolczuje a moje dzis utaplaly sie jak swinki! Cala noc lalo, wialo, sypalo gradem wiec mozecie sobie wyobrazic jak wygladaja moje psy po spacerku(( Milego dnia dla Was wszytskich!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanko 09.01.08, 14:46 Ale Ci zazdroszcze Aga, z checia bym sie kimnela . Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: pytanko 09.01.08, 16:05 Nie wiem czy tak dobrze, całą noc pracowałam. I powiem Wam jeszcze że przyszła moja @ po 34 dniach od zabiegu )) Mam nadzieje ze to dobry znak i mój oraganizm wraca do normy )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pytanko 09.01.08, 17:03 Jak po nocy, to juz nie zazdroszcze ) kiedys pracowalam nocami i wiem jak potem dzien jest rozbity. Mysle, ze ta @ to dobry znak i Twoj organizm wraca do normy... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: pytanko 09.01.08, 17:17 Ja tam już przywykłam do zwariowanego trybu życia )) Mam nadzieję ze mój organizm wrca na właściwe tory ))A ja wraz z nim )) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: pytanko 09.01.08, 18:46 Aga, gratulacje z powodu @ na pewno wszystko wraca do normy i niedługo dołaczysz do starających chyba pierwszy raz cieszymy się tak naprawdę z tego, że któras dostała @ co nie? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: ))) 09.01.08, 19:32 Ja to raczej prędzej dołączę do kibicowania niż do staraczek. Tylko tak teraz się pokapowałam że chyba znowu musze iśc do gina bo tableteczki, bo na 1 wizycie jakoś zapomniałam. Chyba jeszcze byłam zakręcona. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re:Cześć! 09.01.08, 21:15 A zgadnijcie gdzie ja dzisiaj byłam? Otóż wybrałam się w końcu na aerobik. Miałam ponad pół roku przerwy,bo jakoś zaczęły się wakacje i później się już nie chciało,bo w sumie były inne atrakcje.A po takim świątecznym obżarstwie to przyda się trochę ruchu.Wiecie było ciężko,ale jakoś dałam radę.To moje postanowienie noworoczne-więcej ruchu.W weekend jedziemy na narty,a już na wtorek planuję basen. A jestem ciekawa co tam u Kaczuszki i Biedronki już coś o nas zapomniały.Wiecie co, bo pracuje ze mną koleżanka która jest w ciąży 5 miesiąc i dzisiaj się pochwaliła,że dzidzia zaczęła kopać,fajnie co nie,pozazdrościć to musi być wspaniałe uczucie.Tak bym chciała żeby mnie to wkrótce spotkało.....Pozdrawiam i życzę udanej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re:Cześć! 09.01.08, 22:01 O tak ewcia kopanie maluszka to jedna z najprzyjemniejszych chwil ciąży, oczywiście tak do 32 tyg, bo potem nie koniecznie to jest przyjemne jak dostajesz porządnego boksa w wątrobę lub kopa w żebro Ale ja pamiętam że też mnie to przyprawiało o schizy gdy nie kopał np dzień czy dwa, bałam się że coś nie tak, ale potem wszystko wracało do normy. Ewcia już niedługo i Ty będziesz dostawać kuksańce od środka zobaczysz Aga super że już wracasz do normy fizycznej, a może jednak i do grona staraczek?? Vivi przykro mi spowodu pieska, ja mam 5 letniego rotwailera, i też miałam z nim przejścia, jeszcze przed urodzeniem patrysia dstał zapalenia ropnego skóry i do dziś ma b. aktywnego gronkowca pośredniego (nieszkodliwy dla ludzi, może tylko gdy pies ugryzie), też raz na rok (conajmniej) teraz dostaje antybiotyk, a wcześniej gdy jeszcze nie był zdjagnozowany męczliśmy się wszyscy długie tygodnie. Ale co diagnoza to diagnoza juz wiadomo co w trawie piszczy. U Ciebie też będzie dobrze. Ciekawe jak iwonka u ginka? Anamabe i jak wykład? A mój Patryk już mniej kaszle, inhalacje z leków odstawione teraz tylko sól fiziologiczna do inhalowania. Syropki podajemy i w piątek znów do dr na kontrolę. Chyba zapiszemy się poradni imunologicznej na konsultacje, a nóż coś trzeba podreperować, a jak nie to przynajmniej będę wiedziała że to wszystko to piep..one przedszkole. Właśnie gdzie kaczusia się podziała? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re:Cześć! 09.01.08, 22:16 dziewczynki, ja już na dzisiaj kończę. Troszkę popracowałam - ale robiłam mniej niz chciałam, bo okaząło się że muszę w tabelkach rózne cyferki popoprawiać, bo wcześniej źle liczylam mało pisałam, ale podczytywała podczas liczenia teraz jeszcze chcę dopieścić kilka porządkowych spraw - wiecie - tesciowa rano przyjeżdża... a potem jakiś filmik z mężulem zapodać i moze uda mi się go skusić na jakieś małe staranko dzisiaj... i jeszcze rano tez z psiakiem do weta - cierpi prawie nie może chodzić, bo chyba ma jeszcze tą drugą łapke osłabiona po ostatniej kontuzji, a ta druga - dzisiejsza, go bardzo widac boli...aż mi się płakac chce jak widzę, że cierpi i szturcha mnie główką szukając pocieszenia(?) gdy do niego podchodzę...eeech... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 07:26 cześć za chwilę mykam do pracy, dzisiaj ciężko bo plenarkę mamy i cały dzień siedzenia w szkole, na razie delektuje się kawką (-: Ewciu ja też już jestem umówiona na basen, chociaż nawet mniej z potrzeby a bardziej z przyjemności bo uwielbiam pływać. Kupiłam sobie wczoraj materiał na sukienkę, jako że uczę w liceum to wybieram się na studniówkę (-: Wczoraj przeczytałam że dwufazowy cykl wcale nie musi oznaczać, że była owulacja, no i proszę już sobie człowiek poukładał wiadomości a tu takie rzeczy piszą. Może któraś z Was wie, czy to prawda? No właśnie gdzie podziała się Biedronka? i jestem bardzo ciekawa co słychać u Mimiki Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 07:38 Madziu ja też lubię pływać,niedawno chodziliśmy z mężem regularnie raz w tyg.i po takim wysiłku człowiek wspaniale się czuje,a jak się fajnie później śpi.Fajnie masz z tymi studniówkami,ja byłam tylko raz w życiu na swojej z mężem,ale wtedy jeszcze chłopakiem.Życzę miłego dnia i żeby już nie było tak ciemno za oknem.. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: juz sie rozjasnia :)) 10.01.08, 08:19 Witam Was Serdecznie! Wczorajszy wyklad byl do kitu...bo korzystalam z folii szefa, a on ma je tak beznadziejne...Dla mnie osobiscie zadnego ladu, skladu czy logiki i to automatycznie odbilo sie na moim przekonaniu. Nie mniej dalam rade gadac przez 45 min, wiec nie bylo az tak zle. Za to po wykladzie maz mnie odwiozl do domu i tam padlam jak zabita, obudzilam sie dopiero o 9tej jak mezus wrocil. Obejrzelismy jeszcze filmik i znowu spac...) Vivi, naprawde bardzo mi przykro z powodu Twojego psiaczka, wyobrazam sobie jak Ci sie serce kraje... Ewcia, zazdroszcze Ci troszke..mi tez zawsze trudno jest sie zmusic, zeby zaczac cos robic, ale takie sportowe zmeczenie jest po prostu super. Mam mocne postanoweinie gimnastykowania sie i chodzenia na basen, ale raczej poczekam, az pierwszy trymestr sie skonczy... Iwonka, napisz cos bo juz zaczynam sie denerwowac, jak tam Twoja wizyta poszla?? Biedroneczko odezwij sie! Ona, ciesze sie, ze Twoj maluszek wraca powoli do zdrowia. Madzia, to sie wyszalejesz na studiowce )). To pewnie fajne uczucie byc na studiowce co roku i obeserwowac jak sie mlodziez zmienia. Ja ostatnio coraz czesciej mysle o zjezdzie absolwentow naszego liceum...W przyszlym roku wypada chyba 10 lat jak je skonczylam ). Tylko nie wiem czy uda mi sie tam dotrzec. ) Milego dnia kobietki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 10:18 Cześć dziewczyny. Już wróciłam do siebie Madziunia, to prawda że zdarza się klasyczny skok, mimo, że owu nie ma. Są to jednak niezbyt częste przypadki. Któraś z dziewcyn pisała o tym na npr, że tak miała. Pęcherzyk nie mógł pęknąć a ciałko żółte mimo to pracowało. Co za przewrotność. Dobrze chyba choć raz sprawdzić to na porządnym monitoringu. Ja teraz mam luzik i na nic nie czekam, ale obserwuję się i widzę, że teraz, przeszło tydzień po owu pobolewa mnie tu i tam, jak w poprzednich cylach, kiedy nie wiadomo co mi się roiło. Piersi bolą nawet bardziej. Także są to objawy II fazy i tyle. Mimika czuje się strasznawo. Wymiotuje, ma bóle głowy, brak apetytu i wszystkiego dość ) Ale to na pewno przejdzie. Najgorsze jest to leżenie plackiem i nuda. Dzieciątko rośnie, rusza rączkami i nózkami, kosmówka dochodzi do siebie, krwiaki chyba ustępują. Nadal leży. W sobotę ma wizytę i badanie przezierności karkowej. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 11:08 Kaczusiu, dzieki za imfo o Mimice, mam nadzieje, ze juz nie dlugo mina jej te dolegliwosci i bedzie mogla sie cieszyc swoim stanem). Ktory to u niej juz tydzien?? Mysle, ze ta Twoja przerwa i obserwacje w jejtrakcie moga Ci dobrze zrobic, choc Ty i tak nigdy nie nalezalas do tych "nakrecajacych sie" ). Mam nadzieje, ze po kuracji szybciutko usmiechnie sie do Was szczescie.) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 11:41 Witam się z kubeczkiem kawy i piekną pogodą za oknem )) Kaczusiu dzięki za wieści o mimi i pozdrów ją, najważniejsze żeby dzidzia była zdrowa ))) Iwonka gdzie jesteś ????? Ona dobrze że mały dochodzi do siebie)) Może taki zniego typ że musi swoej wychorować, przerobiłam temat z młodszą córą, ale na pocieszenie dodam że wyrosła w końcu ))) Co do psiaków nasz odpukac ostatnio nie choruje i oby tak dalej, życze waszym czworonogom dużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:01 Aga, dzięki w imieniu mojego Goldiego byliśmy z nim dzisiaj u weta - dostał zastrzyk, jutro jeszcze kontrola. Kupiliśmy mu preparat wzmacniający stawy, ścięgna i wiązadła, taki do podawania na codzień - coby zapobiegac nawrotom tych kontuzji... ale co ja Wam będę pisać tu o psie, przecież to inna tematyka funkcjonuje u mnie dzisiaj 18 dc, jeszcze końcóweczka staranka - wg fertility friend mialam owu w poniedzialek, a staranka w niedziele i we wtorek (te najblizsze owu) - wczoraj przerwa, myslicieze dzisiajjeszcze cos mozna zdzialac? pomalu chyba zaczyna sie juz okres oczekiwania.... ten najgorszy... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:02 PS. ja jak bylam mala to tez czesto chorowalam, szczegolnie na oskrzelowo-krtaniowe sprawy...ktoregos razu lekarka powiedziala ze w wieku szkolnym wyrosne z tego i fakytcznie! potem chortowalam juz znacznie rzadziej, a przez ostatnie kilka lat to prawie w ogole, nie liczac jakis tam przeziebien jednodniowo wzmozonymi Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:05 Jestem, jestem Przepraszam, ze kazałam Wam tyle czekać na wieści, ale wczoraj po wizycie poszliśmy na pizzę a dziś rano przyjechałam do rodziców. Wszystko w porządku, zrobiła mu USG. Widać już było buźkę, rączki, nóżki. Ale dzidzia spała i się nie ruszała. Dostałam zwolnienie na miesiąc, więc znów się będę lenić Chciałam wrócic do pracy ale ginekolog powiedziała bym posiedziała w domu bo przecież nie za dobrze się czuję. Dziś znów wyskoczyła mi opryszczka na ustach Całuję wszystkie z Was gorąco Coraz bardziej zaczynam się cieszyć ciążą Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:34 Iwonka, bardzo, bardzo sie ciesze, ze z dzidzia wszystko w porzadku ). Widze, ze odetchnelas z ulga ). Super!! Ciesz sie ciaza i zwolnienim leniuchuj ile wlezie po potem nie wiadomo kiedy znowu bedziesz mogla poleniuchowac.) Troszke Ci zazdroszcze, ze juz wiesz, ze wszystko jest dobrze. Ja niestety musze jeszcze poczekac do nastepnego wtorku... No i tez z checia bym sie polenila, bo calkowicie zabraklo mi motywacji do pracy...Napisz co Ci lekarka powiedziala na temat badan. Vivi, zecze zdrowka dla psiunia. No i nie musisz sie ograniczac tylko do tematu staranek ). Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:39 Iwonka bardzo się cieszę że wieści są bardzo dobre, leń się, leń póki możesz ))) Niech dzidzia rośnie duża i zdrowa )) Psiaki to też rodzina więc trzeba o nich pisać, nasz zapobiegawczo na stawy dostaje co jakiś czas wspomagacze, jak był mały to brał je cały czas teraz po fazie wzrostu dajemy mu w odstępach 3 m-cy. A po zatym zwirzynieć i pogadauchy o nim to dobra odskocznia od wyliczeń ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 12:41 Iwonka, to swietnie ze wszystko jest w porzadku Ciesz sie swoim stanem i odpoczywaj, skoro nie za dobrze sie czujesz to rzeczywiscie nie ma sensu wracac do pracy. Leniuchuj ile wlezie Kaczuszko, przekaz Mimice gorace pozdrowienia, cały czas tutaj o niej pamiętamy i trzymamy kciuki zeby wszystko było dobrze. Ja właśnie wróciłam ze spacerku, taka piękna pogoda we Wrocku, ze az sie nie chce siedzieć w domu. Wieczorem idziemy z mężem na jakas dobrą kolację, bo znalazł nowa, o wiele lepiej płatną pracę i chcemy to uczcić Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 13:32 Dzięki Anamabe przekażę mimice pozdrowienia, na pewno bardzo się ucieszy, bo brakuje jej forum i was. Dzięki też, że wierzycie we mnie Jakoś to będzie, leczenie zaczynam dopiero w przyszłym tygodniu, mam na szczęście nieaktywną postać tego paskudztwa więc liczę, że góra 1,5-2 miesziące i nie będzie po nim śladu. Starania zaczniemy pewnie wczesną wiosną. Ech, ciągnie się to, że hej. Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mamusie i przyszłe mamusie też. To która z Was teraz czeka na wyniki starań? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 13:38 Aniagor, gratulacje dla mezusia...widzisz powolutku wszystko zaczyna sie ukladac ). Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 13:42 Witajcie! *Iwonko, bardzo sie ciesze, ze wszystko u Ciebie dobrze!! Ciesz sie ciaza i odpoczywaj!! *Kaczusiu, witaj Dzieki za info o mimice! Przekaz jej pozdrowienia i buziaczki! a obserwacje takich cyklow, w ktorych wiadomo ze nic sie nie moglo wydazyc sa bardzo pouczajace wiele sie mozna dowiedziec. *Madziunia, Studniowka to wlasnie bonus z bycia nauczycielem ale Ci fajnie, kiedy to ja mialam Studniowke.... *vivi, tak jak Aga pisze, pieski to tez czlonkowie rodziny i bardzo sympatyczny temat wiec spoko, ja tez o moich bardzo lubie rozmawiac Pozdrawiam Was wszystkie goraco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 15:04 Ja tez uwielbiam pieski, u rodzicow mam suczke po haskim i wilczurze, cudna jest. Niedawno sie oszczeniła, szkoda ze nie mam warunków zeby wziąśc do siebie psiaka, męczyłby się w bloku, a u rodziców mają ogromny ogród do biegania. Ale jak juz będę miała swoj wymarzony domek, to napewno znajda sie w nim pieski Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: jeszcze ciemno za oknem 10.01.08, 15:40 Dzieki dziewczynki za wyrozumiałość nasz Goldi to prawie jak nasze dziecko wczoraj wieczorem łzy mi napływały do oczu - no dobra, przyznam się - aż płakałam, ze co mnie podkusiło żeby z nim tam jechać, a z drugiej strony że szkoda mi go przeciez, bo nie może do końca życia chodzić tylko na krótkie spacery, on tak lubi biegać, pływać, szaleć... STRASZNIE cierpiałam razem z nim... Kaczusiu - ja juz prawie czekam na wyniki co prawda 18dc dopiero, jeszcze zamierzamy dzisiaj jakieś staranko zapodać, ale już coraz bardzej czuję na plecach okres oczekiwania na wyniki Też przyłączam się do pozdrowien dla Mimiki, chociaż chyba się minęłysmy na forum - ja siępoajwiłam kiedy ona znoknęła... Aniagor - gratulacje dla męża i zazdroszcze kolacyjki ja też chętnie wyciągnęłabym swojego mężula chociaz na spacer, ale jakoś trudno mi to przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Hej! 10.01.08, 16:24 * Dobrze Kaczusiu,że się w końcu odezwałaś,mam nadzieję,że szybko się wyleczysz i się postarasz.... * Iwonka,ale masz fajnie,tylko pozazdrościć,cieszę się,że wszystko dobrze z dzidzią. Tak sobie myślę dziewczyny,że dobrze,że też piszemy o innych sprawach,bo jakoś się wtedy zapomina o tym wszystkim,z resztą i tak już tak nie piszemy jak jeszcze wcześniej namiętnie o śluzach,bolących piersiach(choć wcale tego nie neguję)- to mi się podoba. A u mnie tez już raczej po starankach 14 dc,owulacja jeśli była to chyba wczoraj ,więc czekamy,ale się nie nastawiamy,bo już tyle razy nie wychodziło. * Vivianna to chyba razem poczekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Hej! 10.01.08, 16:33 Dziewczyny luzik jest Wam potrzebny więc trzeba gadać o inncyh sparwach )) Aniagor gratuluje nowej pracki mężusiowi, już zapomniałam jak to jest na kolacji we dwoje. Ale może nadrobię bo styczeń obfituje u nas w okazje do świetowania ))) Kaczusiu trzymam kciuki żebyś się szybciutko wyleczyła i wróciła do staranek ))) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Hej! 10.01.08, 16:38 Ewcia - 14 dc i juz po starankach??? jak dlugie masz cykle? u mnie 18 i jeszcze zadzialamy dzisiaj chociaz wedlug FF mialam owu w poniedzialek, czyli w 15dc... oczywiscie zdaje sobie sprawe ze to co FF mi wylicza to nie musi byc prawda, ale na Twoim miejscu jeszcze bym nie odpuszczala Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Hej! 10.01.08, 16:46 popieram, Ewcia pomęcz jeszcze męża, bo nigdy nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Hej! 10.01.08, 16:49 Ja tez powinnam czekać na wyniki staranek, dzisiaj mam 18 dc tak jak Vivi, ale skoro gin stwierdził ze owulki nie bylo, to czekam na kolejny cykl. A męża pomęczę dla przyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Hej! 10.01.08, 17:05 Wy nikogo niemęczcie tylko korzystajcie z życia i sił witalnych ))) Jestem też na innym Forum i tam własnie dwie laski po przejąciach zobaczyły dwie kreski w cyklach bardzo mało sprzyjających i ogólnie w takich straconych, czyli jak widac znowu wyszło że łeb jest bardzo wązny )))) Trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Hej! 10.01.08, 17:47 Witajcie Kaczusiu cieszę się ,że jesteś już z nami i proszę Cię ode mnie też pozdrów mimikę Ewcia moim zdaniem to jeszcze nie odpuszczaj mężulkowi z 2 , 3 dni... Do mnie wczoraj przyszły testy owu. sprubuje jeszcze raz w tym miesiącu... U mnie dzisiaj 6 dc i do staranek jeszcze trochę. Ja w sobotę znowu musze jechać do Wrocławia - służbowo, ale za to wezmę sobie poniedziałek wolny. Dziewczyny pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Hej! 10.01.08, 18:31 Witajcie Ja już w domu po plenarce, nawet nas długo dzisiaj dyrektor nie męczył, Kaczuszko cieszę się , że nas "odwiedziłaś" ...hahaha....ja bym się nie zdziwiła gdybym była przypadkiem skoku tempki bez owulki, już tak mam, że łapię się na większość wyjątków (-: Iwonko bardzo ale to bardzo cieszę się, że u dzidziusia wszystko w porządku ciesz się kochana bo tylko sprzyja maleństwu ((-: a ja sobie czekam na @, już mnie nawet małpowato boli, u mnie pewnie tradycyjnie przyjdzie w niedzielę (-: Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: 10.01.08, 19:03 Ech, nici z romantycznego wieczorku. Kolega mojego męża miał dziś ostatni dzień w pracy i poszli na pożegnalne piwko. Mąż chcial mnie wziąść ze sobą, ale niespecjalnie mnie korcil wieczór z bandą informatyków... Poczytam sobie jakąś książeczkę. Miłego wieczorku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewciapo Re: Vivi... 10.01.08, 20:03 u mnie z tymi cyklami to różnie bywa,ostatni miał 27 dni.Tylko ja byłam w pon. na usg i doktorek powiedział,że pęcherzyk jest już tak duży i pęknie w środę lub w czwartek,więc wczoraj i przedwczoraj były staranka.Ale jak będziemy mieli ochotę to pewnie zadziałamy.Jutro w górach kto wie jak tylko będę siły, bo czeka nas długa podróż ok 5h. Zajrzę do was w sobotę pod wieczór jak mężuś pójdzie na jakieś tam szkolenie z jego branży,bo to jest wyjazd od niego z pracy i trwa chyba 3 h,więc pewnie będę się nudziła,albo liczyła siniaki ze zjazdów na nartach hahaha. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: 10.01.08, 20:04 Ja na romatycznąkolację też nie mam co liczyć ale mamy winko, więc jest szansa na lapmkę winka przy kominku )) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: 10.01.08, 21:04 Witajcie Wiem ,że już pisałam niedawno,że dzisiaj 6dc, ale chciałam sie wam zapytać co to oznacza jak na teście owu. pojawiła sie blada kreska czy ona już zapowiada nadchodząca owulkę? tak wcześnie?@ skończył mi sie 2 dni temu a dzisiaqj poczułam tak wilgotno dlatego ten test sobie zrobiłam... Mąż właśnie nalał mi winka, nasz synek usnął i również rozpalilismy w kominku... Nareszcie po całym dniu trochę relaksu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 Re: 10.01.08, 21:05 No tak rzeczywiscie powinnysmy gadać o wszystkim oby jak najwięcej, bo to nie ukierunkowuje tak naszego myslenia Pozdrowionka cieplutki dla mimiki ode mnie również. Iwonka ja również się cieszę że u Was wszytsko w porządku i oby tak dalej Kaczuś superowo że już wiadomo o wirusie że spi i niech spi bo już niedługo go wybijesz na całego. Powodzonka ja trzymam za Ciebie kciuki. Ja również często siaduje przy moim kominku, rzeczywiście miło jest ) Dziękuję za miłe słowa dla Patrysia, myślę że jest już prawie zdrowy, jeszcze oczywiście bardzo słaby, alemam nadziję że dwa tygodnie bez przedszkola jeszcze podreperuje go. U mnie 22 dc, dziwnie w piersiach choć to jeszcze nie pobolewanie, i tak w sumie to pod koniec przyszłego tygodnia będzie wszystko wiadomo tak na same moje urodzinki, ciekawe co mi jest pisane. Miłęgo wieczorku. Odpowiedz Link Zgłoś
ona01 oj gambo będzie się działo 10.01.08, 21:07 ) A co do testu to mnie wychodziła druga blada kreska również dzień przed @, więc ja nie bardzo w nie wierzę. Ale wierzcie w swoje popędy naturalne ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: oj gambo będzie się działo 10.01.08, 22:07 jak ja bym chciała miec kominek....i pić przy nim winko.... )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: oj gambo będzie się działo 11.01.08, 08:10 Witam Piatkowo, Wczoraj jak zwykle padlam, po przyjsciu z pracy. ZAczynam sie przyzwyczajac do takiego cyklu: praca, przekaska, spanko, kolacja z mezusiem, filmik i znowu do lozeczka..) Mam nadzieje, ze dzisiaj bede choc troszke bardziej produktywna... Starajacym sie, zycze udanych staranek )) oczekujacym na wynik tylko pozytywnych rezultatow, a pozostalym mamuskom zdrowych dzieciatek i dobrego samopoczucia...Ja coraz bardziej sie denerwuje przed kolejna wizyta... Biedroncia, odezwij sie juz wreszcie i napisz co tam u Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Witam w piątek:) 11.01.08, 09:03 Dziś już jestem w domu, więc będę częściej zaglądać Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy, oj przydały się. * Aniu pytałam o ten test Papa i powiedziała, że jak na razie nie widzi wskazań. Jestem młoda, zdrowa, bez obciążeń w rodzinie i mogę nie myśleć o nich. Gdyby, odpukać USG genetyczne wyszło coś nie tak to wtedy będzie to wskazaniem do dalszej diagnostyki. Ufam jej i będę tego testu robić. * Biedroneczko Ty chyba jakoś zaraz po mnie miałaś wizytę, odezwij się do Nas... * Kaczuszko dobrze, że to ta słabsza wersja tego paskudztwa. Szybciej sobie z nią poradzisz i powrócisz tu do nasz Ode mnie też pozdrów Mimikę. * Aniu, super że mężulkowi się udało z tą pracą, i ciekawe czy kolacja była smaczna * Gambo jak tam Twój wieczór przy kominku?? Ja dziś planuję troszkę posprzątać i zrobic coś dobrego do jedzonka Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Witam w piątek:) 11.01.08, 11:47 Witam Was!!! Ale się naczytałam). Ostatnie dwa dni były dla mnie fatalne. Prawie nic nie jadłam, bo wciąż miałam mdłości i wielki bół głowy. Cały czas spałam z mokrym ręcznikiem na głowie. Dzisiaj jest dużo lepiej i mam nadzieję, że najgorsze jak do tej pory dni ciążowe mam już za sobą. Cieszę się , że tak się rozpisałyście koleżanki i znowu biorę się do czytania, bo jeszcze nie skończyłam. No i gdzie jest Biedronka? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 09:08 Wiem, że kiedyś już o tym pisałyście, ale nie bardzo chcę mi się czytać wszystkie posty od nowa Piszę w imieniu mojej koleżanki, która od dłuższego czasu się stara i bez efektów. Napiszcie mi od czego można zacząć jakieś badania. Jakie hormony i w którym dniu cyklu warto zrobić... Które mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę. Dodam, że przed staraniami bardzo długo brała tabletki. Wierzę, że pomożecie Iwona dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/28.png Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pytanko 11.01.08, 10:38 Iwonko, ja niestety nie pomogę z tymi hormonami, kompletnie się na tym nie znam Kolacji z mężusiem niestety nie było, bo padl jak tylko przyszedł ze spotkania z kolegami Ale mamy dla siebie cały weekend. Anamabe, wszystko napewno będzie w porządku i dzidziuś ci ślicznie rączką pomacha Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 10:59 No właśnie ja też się nie znam, ale wiem że Madzia i Kaczuszka coś tam wie I liczę na nie... Oj ja też się cieszę, że weekend się zaczyna. Jakoś jak siedzę w domu na zwolnieniu to czekam z utęsknieniem aż mąż wróci z pracy i na każdą wolną chwilę * Aniu z tego co pamiętam miałaś bóle głowy jakiś czs temu. Mnie boli od wczoraj. Nawet rano obudziłam się już z bólem. Jak sobie pomogłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pytanko 11.01.08, 11:00 Dzieki za info o badaniach, mam nadzieje, ze moja lekarka powie mi to samo.) Co do badan, przed to wiem tyle, ze podwyzszony poziom prolaktyny moze powodowac problemy z zajsciem w ciaze. Niestety dokladniejszych danych Ci nie podam. Najlepiej bedzie, jezeli Twoja kolezanka wybierze sie do swoje lekarza i powie o swoich planach. On juz bedzie wiedzial co zrobic. Na pocieszenie powiem Ci ze ja bralam tabletki od 18 tego roku zycia z polroczna przerwa. Troche sie martwilam, co bedzie, bo ostatnio musialam je czesto zmieniac, ze wzgledu na rozne problemy, a zaszlam w ciaze w drugim cyklu po odstawieniu. Jak powiedzialam swojej lekarce o naszych planach, kazala mi zaczac lykac kwas foliowy 3 miesiace przed odstawieniem tabletek i zlecila badania krwi ogolne + rozyczka + HIV. Potem jeszcze u lekarki internistki powtorzylam badnia krwi, ale juz dokladnie nie pamietam, czy jeszcze cos dodatkowo mi badali.) Bo tutaj po prostu mowia Ci "wszystko jest ok".) Dobra rada: nie przejmowac sie na zapas, w prawdzie nawet do roku moze zajac powrot do plodnosci, ale moze sie zdazyc ze od razu w pierwszym cyklu jej sie uda. Aniagor, dzieki sliczne za slowa otuchy.) Kolacje z mezusiem mozesz nadrobic dzisiaj.) My dzisiaj wychodzimy ze znajomymi do knajpki rozkoszowac sie zakazem palenia w miejscach publicznych )). Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pytanko 11.01.08, 10:59 Witam piątkowo Ja już przy robocie, ale dziś w domku, więc jest miło, kawka i muzyczka Dzięki kochane, mam nadzieję, że rzeczywiście dołączę do Was i to skutecznie. Mimikę pozdrowilam o Was wszystkich. Mimi też przesyła Wam usciski i dziękuje za pamięć. Gambo, co do testów, to musisz wiedzieć, że u każdej z nas inaczej wychodzą, u mnie to zawsze się sprawdza. I blada kreska oznacza, że jeszcze conajmniej kilka dni do owu. II ciemne i grube krechy to u mnie 3 dni do momentu owulacji (2 z pregnylem) ale u Ciebie może być inaczej. Najlepiej połącz to z obserwacjami ciała i kieruj się bardziej śluzem, jeśli wynik testow się będzie pokrywał z objawami - tym lepiej Powodzenia! Madziunia, ech, trzeba mieć cierpliwość. Jak Twoja tempka? Na pewno na @? Je mierzę swoją i dochodzę do wniosku, że luteina jednak tempkę podbija, bez niej mam jakąś marną Za to piersi bolą, że dotknąć się nie mogę - jak za starych czasów. Ciekawe, kiedy mnie zaleje? Mój Misiek ma nadzieje, że po weekendzie Iwonka, ja też się cieszę, że Twoje maleństwo ładnie się rozwija To ogromne szczęście. Anamabe, Tobie też gratluję! Oby tak dalej, dziewczyny Iwonka, co do badań, to najlepiej je robić w dwóch turach. Pierwszy raz w 3-5 dc, a potem ok 20-24dc (jakiś tydzien po owu) bada się progesteron i inne hormony plciowe, prolaktynę, chormon tarczycy - to chyba najaźniejsze. Ale najlepiej jakby pogadała z ginekologiem i jego o skierowania na badania poprosiła. Może w przypadku długo stosowanej antykoncepcji bada się coś innego? Pati, fajnie że synek zdrowieje. Może popracuj nad jego odpornością, hartuj dzieciaczka, świetnie robi chłód, wyłączony na noc kaloryfer i wogóle niska temp w domu (oczywiście trzeba to wprowadzać stopniowo i powoli, zeby nie było szoku), są też specyfiki różne, świetnie na odporność robi naturalny miód. Tyle, że musi być dobry, nieoszukany. Trzeba pić rano, naczczo, rozcieńczony wodą (trzeba robić wieczorem, bo kilka godzin potrzeba,żeby uaktywniły się enzymy) Nam pomaga. Mam bardzo chorowitą kolezankę, jej pordzilam pić miód i też pomaga. Pozdrawiam was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 11:13 Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. Ona była już jakiś czas temu u lekarza, ale żadnego skierowania na badania jej nie dała. Chciała zrobić badania na własną rękę (bo mają skierowanie od lekarza prywatnego i tak by zapłaciła) i z wynikami znaleźć jakiegoś lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pytanko 11.01.08, 11:25 Kaczusiu, z tym miodem masz racje. Ja juz od trzech miesiecy slodze herbate miodem i poza lekkim katarkiem nic mnie nie zlapalo. A zazwyczaj o tej porze roku bylam juz po ciezkiej grypie. Cytrynka tez jest super Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pytanko 11.01.08, 11:33 no, to działa można do miodu dodać cytrynki tylko trzeba uważac, żeby napój nie miał więcej niż 60 stopni, nie może być gorący, bo się zabija większość tych dobrych składników. Iwonka, a twoja znajoma powiedziała lekarzowi, ze chce zrobic badania i żeby jej powiedział jakie? Sam z siebie nic nie powie trzeba mocno za jęzor pociągnąć. A jeśli chcesz więcej info na ten temat to zajrzyj na Niepłodność, tam było dużo wątków o badaniach hormonalnych, które dobrze zrobić na samym początku (kiedy długie starania nie dają rezultatu). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pytanko 11.01.08, 11:39 powiedziała, ale wygląda na to, że mało skutecznie. Dziś ma 3dc i w poniedziałek ma iść zbadac prolaktyne i TSH. Zobaczymy jakie będą wyniki... a na Bezpłodność właśnie miałam zamiar zajrzeć Ja też lubię herbatkę z miodem i cytryną Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pytanko 11.01.08, 11:51 Ja tam sie na badankach nie znam, ale mając takiego gina to chyba rozpoczęłabym od zmiany. Witam się piatkowo z kawką i bardzo szybko. Moja młodsza córa jedzie dziś na konkurs pianistyczny więc dzień będzie zalatany.Ale dzieki temu nie musiałam iśc do pracy, wzięłam sobie opiekę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Kota, Biedroneczka 11.01.08, 12:04 Gdzie wy się podziewacie? Co słychać, jak się czujecie dziewczyny? Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Kota, Biedroneczka 11.01.08, 12:58 Jestem, jestem!! Nie mialam moziwosci posiedziec wczoraj z Wami bo mala choruje nadal Goraczka nie spada do tego doszedl zawalony nos i od wczoraj antybiotyk Mam nadzieje, ze w koncu bedzie lepiej!! Ide zrobic kawusie i poczytam sobie bo widze ze duzo mnie ominelo! *Kaczusiu, mocno trzymam kciuki zebys jak najszybciej przegnala chorobe! U mnie ok, tak jak pisalam wczesniej, zawieszamy na razie staranka. W marcu bede w Polsce to zrobie wszystkie badania bo ten moj cyk ostatnio kompletnie zwariowal. Jak bedzie wszystko dobrze to pomysle znow o dzidzi wiosna Ide po kawusie..... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 16:09 Ale tu dzis cicho Ja jestem to wszystkich wywialo... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 16:17 Pichcimy obiadki dla naszych mężczyzn Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:07 ja tam żadnego obiadku dzisiaj nie pichciłam teściowa wczoraj przywiozła michę pierogów, które dzisiaj konsumowaliśmy ale dzien i tak zalatany...dentysta, bank, a zaraz weterynarz o raz wtóry... zajrze do was wieczorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:08 Hej Aniu! w sumie tak myslalam u mnie dzis rybka wiec szybko sie robi. Milego popoludnia i wieczoru Dziewczynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:24 cześć to ja zaczęłam ferie ((-: Iwonko z tymi hormonami to jest tak: najbardziej fachowo to położyć się na kilka dni do szpitala i porobić komplet. Niby można robić badania niezależnie od dnia cyklu ale nasze cykle dzielą się na fazę folikularną, owulacyjną i lutealną i każdy hormon powinien być zbadany w każdej fazie. Czasem się zdaża że np. w fazie folikularnej jest ok a potem np bardzo się podnosi. To tak jeśli chodzi o fachowe badania ale wiem,że właśnie takie są najbardziej miarodajne. Robi się tarczycę, prolaktynę + obciążenie, testosteron, progesteron i jeszcze kilka ale nazw nie pamiętam. Kaczuszko u mnie jak zwykle zawieszenie, raz miałam spadek tempki ale nie taki duży a teraz dalej wyższa, tylko, że brzuch mnie już typowo małpowato boli, wczoraj to myślałam że już popłynęłam. dzisiaj 34 dc i 15 dzień po ewentualnej owulce Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 17:53 Madziu dziękuję za kolejne wiadomości, zaraz jej przekazę. Wiem, że zapisała się na wtorek do innego ginekologa i co jej powie. No i oczywiście trzymam kciuki za Twoje dwie kreseczki A ja znów sobie pospałam. Położyłam sie na chwilę bo głowa mnie dziś boli i dopiero co otworzyłam oczy. Oj grubo ponad dwie godziny... Ja obiadu tez dziś nie robiłam. Mam pulpety z wczoraj, ugotujemy szybko ryz, jakis sos i sie zje. A co tam... A bym zapomniała, życzę Wszystkim udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 18:22 Ja tez sie dzisiaj lenie bo wychodzimy do miasta na zeberka.) I tez wlasnie jestem po drzemce...) Kotka, zycze duzo zdrowka dla Twojej pociechy.) Madziu super, ze masz ferie )...Mam nadzieje, ze Twoja temperaturka dluuugo bedzie powyszona. Kiedy masz w ogole termin malpy?? Tymi bolami bym si enie przejmowala, mnie tez bolalo hi, hi . O matko ale sie rozlenilam...ale przynajmniej po pracy zaliczylam udane zakupy ). Na jakis czas mam zowu spokoj.) Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy II 11.01.08, 20:59 Witajcie Ja tylko na chwilkę, bo jeszcze mam kilka rzeczy do zrobienia a jutro musze wczesnie wstać ponieważ jadę do Wrocławia. Mój synek tydzień w przedszkolu i już coś zaczęło go łapać Kaczusiu dziekuje za odpowiedź Będę cierpliwie czekac na owulkę... A przy kominku było wczoraj bardzo romantycznie Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś