Witajcie dziewczyny
Mam dwie córki 9 letnią i 3 miesięczną, a mój małż marzy nadal i
wciąż o synu

no i nie wiem czy to hormony, czy mi na mózg padło
ale dziś poinformowałam małżonka, że jeśli jeszcze mamy działać w
tym temacie to jak najszybciej, choć po porodzie mu powiedziałam, że
kolejne to już albo sam urodzi,albo adoptujemy

i faktycznie zaczął
przebąkiwać o adopcji... Więc małż lewituje ze szczęścia i ciągle mi
uśmiechy śle, a ja się zastanawiam co najlepszego zrobiłam

No i
ile to właściwie trzeba odczekać żeby było bezpiecznie dla mnie i
dla berbecia??
Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Starające się i Czekające