Dodaj do ulubionych

Staraczki z naszej Paczki :) cz.2

    • karolinazajac Lista na wtorek 05.08.08, 09:05
      Imadoki ???
      Krysiia – 23dc
      Lelua – 23dc
      Alina1980 - 20dc
      Arabeska5 – 20dc
      Goska797 - 20dc
      Iga.77 - 19dc
      0_joasia79 - 17dc
      Maga95 - 16dc
      Obymama - 10dc
      Abi19822 - 7dc


      CIĘŻARÓWKI:

      Aleksa51 - 34t2d - termin 15.09.2008 dziewczynka smile
      Filmonrob3 - 32t1d - termin 02.10.2008 dziewczynka smile
      Anulka0as - termin 11.10.2008
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec smile
      Vivianna_82 - 28t2d - termin 27.10.2008 dziewczynka smile
      Lala2214 - 27t6d - termin 29.10.2008 chłopiec smile
      Huczusia - 28t60d - termin 30.10.2008 dziewczynka smile
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 20t0d - termin 25.12.2008
      Karolinazajac - 19t3d - termin 30.12.2008
      Renatar-d - 19t1d - termin 01.01.2009 dziewczynka smile
      Myszkamini - termin 02.01.2009
      Lili-a31 - 14t0d - termin 07.02.2009
      Donia1225 - 13t4d - termin 10.02.2009
      Olo2108 - 13t4d - termin 10.02.2009
      Dordulka – 12t5d - termin 17.02.2009
      Eddie1980 - 11t4d - termin 24.02.2009
      Lena2008 - 10t5d - termin 02.03.2009
      Joanna22 - 9t4d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 9t6d
      Ali782 - 7t1d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 6t0d

      Maja, u Ciebie dziś mija połowa ciąży. Gratulacje smile
      Obymamo, witamy pomownie na liście smile Mam nadzieję, że po zabiegu
      szybko do nas wrócisz!
      Joleczka, witamy na dolnej liście! A swoją drogą za kilka tygodni to
      będzie środkowa lista wink
      Aleksa, Filmonrob, kolejny dzień ciąży za Wami. jeszcze troszeczkę i
      będziecie bezpieczne. Trzymamy za Was mocno kciuki smile
      Imadoki, co u Ciebie???
      • niejatoja Re: Lista na wtorek 05.08.08, 09:08
        No witajcie we wtorek
        U mnie wg usg 7 tydz. 4 dz.( miałam późną owulkę)
        Termin na 19.03.2009
        pozdrawiam
        • karolinazajac Re: Lista na wtorek 05.08.08, 09:18
          Dodam Ci termin porodu następnym razem. A chcesz mieć liczone
          tygodnie według OM czy USG?
          • niejatoja Re: Lista na wtorek 05.08.08, 09:26
            lepiej będzie wg USG, bo wg OM trochę przekłamuje..
            Dzięki Karolinkosmile
            • aleksa51 Witam we wtorek! 05.08.08, 09:40
              Jak Karolinko słusznie zauważyłaś kolejny dzień za nami... Dziś jestem miesiąc i
              10 dni przed terminem - dokładnie w takim czasie urodziłam Magdę! Jutro będzie
              już dzień więcejsmile

              Niejatoja maluszek super rośnie! A widok małego pulsującego serduszka na USG
              jest taki wzruszający. Fajnie, że wszystko jest dobrze.
              • arabeska5 Re: Witam we wtorek! 05.08.08, 14:57
                Witam dziewczyny,
                gdzie się podziałyście ?!

                U mnie dzisiaj pomimo że to dopiero 20dc, wiem już, że @ przyjdzie. Zaczęło mi
                juz tak dziwnie bulgotać w brzuchu, jak co miesiąc, co jest objawem nadchodzącej
                @ sad

                Co tam słychać u reszty staraczek ??
                • 0_joasia79 Re: Witam we wtorek! 05.08.08, 15:41
                  Witam wtorkowo dziewczynki wink
                  jak tak patrzę na dolną listę to pełna jestem optymizmu,że i nam się
                  uda ale jednocześnie myślę co będzie jeśli zostanę na górnej jako
                  ostatnia... tego się boję choc nikomu tego nie życzę najlepiej
                  żebyśmy juz przy końcówce wszystkie zaszły w ciążę...
                  Fajnie się czyta o ruchach Waszych pociech ale jest to zarazem
                  bardzo trudne ale nie muszę pewnie o tym pisac, na pewno się ze mną
                  zgodzicie!?
                  Joleczko z całego serducha Ci gratuluję- czy to przypadkiem nie Ty
                  byłaś na samym początku zrospaczona tym co powiedziała Ci gin- że
                  Twoje cykle są bezowulacyne...a tu masz taka niespodzianka wink
                  Tobie NIEJATOJA również gratuluję!!!
                  czytam Was ale rzadko się udzielam na forum bo jakoś tak mi
                  łatwiej...
                  POZDRAWIAM SŁONECZNIE !!!
                • iga.77 Re: Witam we wtorek! 05.08.08, 15:58
                  witaj arabesko! Oby @ cie nie nawiedzila, pamietaj, ze wciaz jest
                  nadzieja!
                  u mnie zastoj, bo czekam na jakis werdykt lekarzy. Mam niby zespol
                  policystycznych jajnikow i niektorzy twierdza, ze to jest powod
                  naszych problemow z zajsciem, ale ja jakos jeszcze nie jestem wyzuta
                  z nadziei. W sumie miesiaczke mam i to dosc regularna i jak robilam
                  testy owulacyjne to tez dawaly znak ze owuluje, choc im ponoc
                  wierzyc nie warto....W czwartek ide na hormonalne badanie krwi a moj
                  Piotr na badanie nasienia. Zobaczymy co dalej. Poki co wciaz czekam
                  na wznowienie staran jesienia i kibicuje reszcie staraczek.....coraz
                  nas mniej cale szczesciesmile

                  Dzis namowilam piotra na poranny seans w kinie - poszlismy zobaczyc
                  batmana. Skonczylo sie to dosc nieprzyjemnie, choc poczatek byl ok -
                  jakies 4 osoby na sali, zero mlodziezy....cieszylismy sie tym dopoki
                  na sale nie weszla pewna wstretna baba z czworka czy piatka dzieci
                  (wszystkie na moj gust ponizej 4 roku zycia)......co to za pomysl,
                  zeby na taki film (moze i bajka, ale bardzo brutalna) zabierac takie
                  male dzieci??????Same sceny walk nie wspominajac juz o glosnych
                  hukach wystrzalow i eksplozji, przyprawialy mnie o gesia skorke, co
                  dopiero male, kilkuletnie dzieciaczki????? Debilka jednym slowem.
                  Oczywiscie po jakies 1/2 godzinie relatywnego spokoju dzieciaki (te
                  starsze, juz chodzace) zaczely sie wydzierac niby to nasladujac
                  aktorow, biegac po sali, a baba nic, brak reakcji. Dalismy im
                  jeszcze pare minut, ale w koncu nie wytrzymalam i musialam
                  babsztylowi cos powiedziec, bo przeciez to nie plac zabaw, na milosc
                  boska!Zaplacilam za bilet i nalezy mi sie za to rozrywka bez
                  dodatkowych efektow dzwiekowych. Poprosilam ja grzecznie o cisze.
                  Kobieta zareagowala bardzo agresywnie, zaczela sie wydzierac jakby
                  ja ktos obdzieral ze skory, a potezna byla, taka grubaska czarna
                  wstretna i pluca mocne mialasmile Zagrozila mojemu Piotrkowi, ze mu
                  okulary straci z twarzy. Nie wytrzymalam i ja zbluzgalam po czym
                  pobieglam po ochrone. Cale szczescie oddali nam za bilet a babsztyla
                  wyprosili. To sie w glowie nie miesci, ze nikt inny z widzow nie
                  zaeragowal jakby sie bali tej kobiety, a przeciez to zwykly huligan
                  tyle ze wyrosniety! Wiecie jezeli jej by to uszlo na sucho to
                  zrobila by tak jeszcze nie raz, a tak to moze pomysli zanim zabierze
                  takie male dzieci na 3-godzinny film dla doroslych!....chociaz
                  watpie zeby ona byla wstanie myslec logicznie.....smutne ale
                  prawdziwe. Poza tym wydaje mi sie, ze sprzedali jej bilet na inny
                  film a ona po skonczeniu tamtego przeszla do innej sali, bo byla
                  lekko spozniona na tego batmana (a tutaj nie sprawdzaja biletow przy
                  sali tylko przy glownym wejsciu). Wiec mam nadzieje, ze po tym
                  incydencie sprawdzili jej bilety i zaplacila jeszcze kare (nie wiem,
                  bo poszlismy z P. do domu obejrzec w spokoju film na DVD.......)
                  • obymama Re: Witam we wtorek! 05.08.08, 17:52
                    cześć dziewczyny.

                    ja już jestem po histeroskopii i chyba nie mam dobrych wieści.
                    znaleźli mięśniaczka (nie polipa jednak), ale maleńkiego i pani
                    doktor powiedziała, ze nie kwalifikuje się on do usunięcia, bo nie
                    stanowi przeszkody w zajściu w ciążę. brzmi jak dobra wiadomość, ale
                    oznacza niestety, że przyczyna jest inna. sad po zabiegu zaliczyłam
                    zjazd i jak przez mgłę pamiętam jak mówiła mi coś o inseminacji - my
                    tego akurat nie bierzemy pod uwagę, ale zabrzmiało jak wyrok sad
                    teraz już nieco na spokojniej myślę, ze może mamy jeszcze szansę
                    (wyniki moich hormonów ok, wyniki męża super) i może to kwestia
                    psychiki. w każdym razie myślałam, ze teraz to już rach ciach się
                    uda, że cs zacznę liczyć od nowa, a tu niestety. jeśli się nie
                    wypiszę, to może ja zostanę ostatnia na liście staraczek... sad

                    wracam spać, bo ten zabieg mimo, że trwał tylko kilka minut, to
                    całkiem mnie rozłożył... w czwartek wybieram się na konsultacje, to
                    wam napiszę, co i jak.

                    pozdrowionka
                    • joleczka1981 Środa 06.08.08, 07:35
                      Witam wszystkich w środku tegodnia...smile

                      umówiłam się dziś na wizytę do lekarza, ciekawe co mi będzie w
                      stanie powiedzieć ?!? i w ogóle powiedzcie jak wygląda
                      taka "pierwsza wizyta", choć mi się dziś śniło, że jak byłam u
                      lekarza to mi powieziała, że nie jestem w ciąży , bo test oszukał i
                      mam spokojnie czekać na @. Normalnie już kotka dostaję a to dopiero
                      według moich wyliczeń 7t2d, to co będzie dalej...

                      co do bliskoich to jeszcze nikt nie wie, chyba jeszcze torchę
                      poczekam zanim im powiem może po I trymestrze, no może mężulkowi to
                      wcześniej powiem, ale nie wiem czy się nie wygada... jak to facet...
                      a jakoś nie chce mi sie odpowidać na pytania rodziny jak się czuję i
                      w ogóle.. bo nie czuję się w ciąży... czasmi mnie brzuch zaboli
                      jakbym miała mieć okres, ale poza tym to nic

                      a tak jeszcze zapytam. czy 7t to nie za wcześnie na wizytę u
                      lekarza?
                      • olo2108 Re: Środa 06.08.08, 08:58
                        Witajcie! Wreszcie trochę chłodniej- od razu lepiej się czuję- w tym
                        roku nawet perspektywa zimnych wakacji mnie nie przerażasmile
                        Obymamo, jeśli wyniki Twoje i męża są ok to moim zdaniem wróży to
                        dobrze- może po prostu musicie dłużej poczekać na upragnionego
                        maluszka- głowa do góry- trzeba wierzyć że będzie dobrze!
                        Joleczka- ja byłam na pierwszej wizycie też dosyć wcześnie, nie było
                        jeszcze tętna, ale lekarz potwierdził ciążę i sprawdził czy ziarenko
                        się dobrze umiejscowiło, także po takie informacje warto się wybrać:-
                        )
                        My dwa dni temu kupiliśmy wreszcie internet, miał działać już
                        wczoraj wieczorem, ale jak to zwykle bywa coś się przeciąga.... mam
                        nadzieję, że dzisiaj wieczorem już będzie oksmile
                      • joannaa22 Re: Środa 06.08.08, 09:01
                        Witajcie dziewczyny.
                        joleczka jesli jestes w 7 tygodniu to powinno juz byc widac na usg bijace
                        serduszko.
                        Dziewczyny nawet nie macie pojecia jaka jest ze mnie idiotka. Wczoraj mialam
                        wielka ochote na podsuszone sliwki, najadlam sie ich duzo, a na to napilam sie
                        soku z woda i potem pepsi. Nawet nie wyobrazacie sobie jaki mialam bol zoladka i
                        biegunke. Chyba nigdy jeszcze nie bolal mnie tak mocno zoladek. Mysle ze juz
                        nigdy nie wezme sliwek do ust. Budzilam sie w nocy kilka razy popijalam mietowa
                        herbatke i do tego wszystkiego bolal mnie zab!!! Nie mam sily, a do Polski lece
                        17 sierpnia i mam nadzeje, ze mocniej nie bedzie bolal. Tutaj dentysta mi
                        powiedzial ze leczenie tego zeba bedzie mnie kosztowalo jakies 300 funtow!!! Szok.
                        Ale sie nazalilam, przepraszam dziewczynki, jakos tak czuje, ze wam moge bo moj
                        M powiedzial ze sama sobie narobilam tego bolu. No ma racje. Pozdrawiam was
                        dziewczyni i zycze milego dnia. Ide sie kapac i do pracy. Asia
    • alina1980 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 06.08.08, 09:56
      Dziś 21 dc (1cs). Starania były co drugi dzień. 17-stego testowanie,
      o ile miesiączki nie dostanę 16-stego. Jeszcze 11 dni.
      Muszę się czymś zająć, by tak bardzo o tym nie myśleć.
      • vivianna_82 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 06.08.08, 11:01
        witajcie środowo...
        Asiu, to faktycznie miałaś nocne przygody smile
        jak lecisz do Polski, to może tu sobie ząbka napraw? na pewno będzie
        taniej...
        Olo, jeśli u Ciebie 7t2dz, to tak naprawde już 8 smile tzn 7 tydz
        skonczony i 2gi dzien ósmego jest smile
        ja wg takiego sposobu liczenia byłam na pierwszej wizycie w siódmym
        tygodniu - dokładnie 6t3dz i widziałam już bijące serduszko
        zarodka smile)) także myśle, ze powinno byc wszystko ok, ale nawet
        jesli jeszcze nie bedzie widac serduszka, to tez nic sie nie martw,
        bo u niektorych babeczek troche pozniej widac smile
        • vivianna_82 pomyłka! 06.08.08, 11:02
          smile)) pomyliłam Was dziewczyny - oczywiście to co pisałam o wizycie
          miało być do Joleczki a nie do Olo smile)) przepraszam smile
          • karolinazajac Re: pomyłka! 06.08.08, 12:07
            Joleczka, a kiedy Ty miałaś OM? Bo z moich wyliczeń wynika, że u
            Ciebie jest 6t1d. Ale może się mylę, dlatego wolę się upewnić do
            listy.
      • krysiia środowo:) 06.08.08, 12:20
        Pochwalić się muszę, bo rozpiera mnie dumasmile Byłam wczoraj z córunią na bilansie
        dwulatka. Mała zniosła wszystko bardzo dzielnie, rozmawiała z panią doktor, nie
        płakała, lekarka stwierdziła, że jest znacznie bardziej rozwinięta od innych
        dwulatkówsmile Poprostu wielka DUMA smile
        Jak takie słyszę zdanie o córuni, to jeszcze bardziej chce drugiego dzidziulkasmile
        Nie wiem jak zniosę dwie takie mądrale, ale było by supersmile
        • ali782 Gratulacje Joleczka 06.08.08, 12:48
          joleczko - serdecznie Ci gratuluję i życzę spokojnej i
          bezproblemowej ciąży. Pisałaś że nie możesz uwierzyć w te dwie
          kreski, bo starania były kiepskie. A pamiętasz jak ja pisałam że my
          z mężem w tym cyklu tylko raz sie kochaliśmy? mówiłaś wtedy że u
          Ciebie ta metoda nie działa - a jednak !!! smile)) to właśnie wtedy,
          gdy najmniej się spodziewamy to zachodzimy w ciążę smile))
          Serdecznie Ci gratuluję!!!

          A u mnie ciąża przebiega prawie bezobjawowo. Mam czasami niewielkie
          mdłości, które mijają po zjedzeniu czegoś (zwykle pojawiają sie do
          południa). Niestety jak coś zjem to czuję się taaaaka pełna, ble...
          No i trochę piersi mam nadwrażliwe ale nie mocno smile
          Termin pierwszej wizyty mam dopiero 21 sierpnia czyli za ponad dwa
          tygodnie. Trochę sie denerwuję bo to już będzie początek 10
          tygodnia. Wcześniej sie nie dostanę do mojego gina bo jest na
          urlopie sad Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
          • ali782 środowo :) 06.08.08, 12:52
            Krysia - rozumiem Twoją dumę i gratuluję udanej córci. Ja pamiętam
            jak byłam z moją na bilansie dwulatka - też takie miłe rzeczy od
            pani doktor usłyszałam. Człowiekowi aż skrzydła rosną jak coś
            takiego słyszy smile))
            • filmonrob3 Re: środowo :) 06.08.08, 17:01
              Witam, srodowa smileWłaśnie skonczyłam pracowanie wszystkich ubranek i
              uklasanie w komódce uf ...Teraz leze i sapie jak parowoz, dołaczył
              ból ale tak w pachwinie ale to chyba rociaganie wezadeł przynajmniej
              tak sobie tłumacze . Do wizyty jeszcze dwa dni i zaczynam sie troche
              niecierpliwic juz mogł byc piatek.smile))

              A wizyta w 10 tc pamietam ze wtedy dopiero załozono mi karte ciazy
              jak byłam dumnna smile)) Jesli to twoja pierwsza wizyta to bedziesz
              musiał zrobic troche badan na poczatku ali .
              • joleczka1981 Czwartkowo 07.08.08, 07:43
                Witam wszytskich !

                byłąm wczoraj na wizycie i miałam USG itak w sumie to jeszcze nic
                nie widaćbo wg usg to 5t2d (trochę mi się cykl rozciągnął) dostałam
                trochę badań do zrobienia i duphaston do łykania 2x dziennie i
                następna wizyta na początku września tak w 9-10 tyg. a i jeszcze
                moja Pani gin nie mogła się dopatrzeć czy widzi jeden zarodek czy
                dwa... bo tak się umiejscowił, że nic nie można było zobaczyć...smile

                jakby co to dane do listy : 5t3d termin 6.04.2009 i któż to wie co
                to będzie... smile
                • joannaa22 Re: Czwartkowo 07.08.08, 08:04
                  Witajcie laseczki.

                  joleczka moje gratulacje, ale fajnie moze blizniaki. Gratulacje.

                  Dziewczyny mam pytanie, bo jak juz pisalam bolal mnie zab i czeka
                  mnie leczenie kanalowe, a do tego potrzebne bedzie zdjecie. Nie wiem
                  co mam robic. Czy wiecie o jakis metodach leczenia kanalowego bez
                  potrzeby robienia zdjecia?? Pozdrawiam.
                  • renatar-d Re: Czwartkowo 07.08.08, 08:20
                    witajcie dziewczyny!!! GRATULACJE dla nowych zafasolkowanych!!!!
                    Górna lista tak maleje, że niedługo nie trzeba bedzie robić trzeciej
                    listy, bo będą tylko STARACZKOWE CIĘŻARÓWKI i MAMUŚKI smile)))))))

                    Joannaa jak dobrze pamietam to w pierwszej ciąży miałam też leczony
                    ząb i robione zdjęcie, ale nie pamietam który to był tc. Dowiedz się
                    o klinikę, która ma nowoczesny sprzęt rentgenowski. Ja dostałam taki
                    gruby, ciężki fartuch, który chronił brzuch, a zdjęcie i tak jest
                    robione punktowo, czyli mały pistolecik przyłożony do policzka,
                    lekarz mi powiedział,że nie ma praktycznie żadnego ryzyka dla
                    dziecka. Tylko trzeba powiedzieć o ciąży, to się postarają zrobić
                    tylko jedno zdjecie i ograniczyć promieniowanie.
                    Pozdrawiam was i żegnam na ponad tydzieńsad Jade do rodziców, musze
                    wykożystać letnią pogodę a w 30 stopniowym upalę w centrum miasta
                    nie chce mi się siedzieć, nie mam sił nawet wyjść do sklepu.
                    Pozdrawiam
                    • abi19822 Re: Czwartkowo 07.08.08, 12:34
                      zamelduje się i jasmile moje życie narazie kręci się wokół pracy, dziś mam nockę,
                      ale mi się nie chce iść... taki upał... uffff jeszcze przeżyję ten przyszły
                      tydzień a potem mam luźniejszy grafiksmile <jupi> zastanwaiam się nad wypadem w
                      góry w weekend 15-17.08 będę w trakcie owu, może ja już kompletnie ześwirowaąłam
                      ale zastanawiam się czy jechać, czy lepiej nie, tonący brzytwy sie chwytasmile
                      jeszcze tak z rok starań i naprawdę zwariujęsmile)) hihihi

                      nie mogę się już doczekać staraneksmile teraz od @ post hehehe

                      Joleczka super że wszystko dobrze, może rzeczywiście okaże sie że będą
                      bliźniakismile ale by było fajnie, podwójne szczęściesmile)))

                      ży6czę wszystkim miłego dzionkasmile
                      • joleczka1981 Już piątek... 08.08.08, 07:47
                        cześć wszystkim, jak to dobrze że już koniec tygodnia i że będzie
                        można trochę odsapnąć...smile a ja będę "odsapywać" cały tydzień, bo
                        jeszcze tydzień urlopu udało mi się załatwić...

                        i może powiem w końcu mężulkowi o ciąży, bo się z nim od niedzieli
                        nie widziałam i jakoś nie było okazji...a tak przez telefon to jakoś
                        tak nie chciałam... ale mam pomysł jak to zrobić... zamierzam na
                        brzuchu napisać" cześć tatusiu!!! mam już 6 tygodnii" jak mówicie
                        może zawału nie dostanie...?!?smile

                        a reszcie rodzinki na razie nie chce mówić, jeszcze chcę poczekać,
                        tak do 13 tyg, żeby nie zapeszać... choć nie wiem czy wytrzymam...

                        • joleczka1981 Re: Już piątek... 08.08.08, 07:55
                          a czy ktoś może mi powiedzieć jak wstawić taki link na dole ?!? bo
                          nigdy tego nie robiłam i nie wiem czy potrafię... sad
                          • vivianna_82 Re: Już piątek... 08.08.08, 10:14
                            witajcie piatkowo!
                            ja własnie kończę spożywać śniadanko i ptem zabieram się za resztę
                            przygotowań do wyjazdu - w końcu jedziemy nad jeziorko smile część
                            rzeczy popakowałam już wczoraj, dzisiaj reszta... mam nadzieje ze
                            pogoda bedzie ok, bo u nas dzisiaj jak na złość pada, ale może się
                            wyrobi... bardzo się cieszę na ten wyjazd, chociaż wiem na bank że
                            będzie za krótki wink zawsze tak jest - nieważne czy się jedzie na
                            weekend, czy na tydzien, co nie? a my w czwartek bedziemy musieli
                            sie zbierac, bo w piatek wesele kuzynki męża...

                            Joleczka, myślę że jak na wiadomość dla meża to masz super
                            pomysł smile)) chociaż podziwiam Cię i tak że jeszcze wytrzymałaś smile
                            a co do rodzinki - my chcieliśmy powiedzieć przy jakiejś fajnej
                            okazji - akurat zbliżały się święta wielkanocne - to miał być 12
                            tdzień... ale oczywiście nie wytrzymaliśmy i wiedzieli już w 7 wink
                            • arabeska5 Re: Już piątek... 08.08.08, 14:32
                              Witam i jednocześnie się z Wami żegnam. Jutro wyjeżdżam na dwutygodniowy urlop.
                              Już nie mogę się doczekać. Pierwszy tydzień spędzimy pod żaglami, wynajęliśmy
                              łódź ze znajomymi, a drugi tydzień będę odpoczywała nad morzem <jupi>.

                              Zabieramy ze sobą notebooka, więc mam nadzieję, że czasami zajrzę do Was.

                              Jeśli chodzi o staranka to dzisiaj zaczęło mi się plamienie i niestety @
                              niedługo mnie nawiedzi. Taka jestem niepocieszona, bo akurat wypadło na urlop sad

                              Ściskam Was mocno i życzę kolejnych tłuściutkich kreseczek wink
                              Skoro nie ja, to może chociaż Wam się uda.

                              Paaa.
    • karolinazajac Lista na czwartek 07.08.08, 08:14
      Imadoki ???
      Krysiia – 25dc
      Lelua – 25dc
      Alina1980 - 22dc
      Arabeska5 – 22dc
      Goska797 - 22dc
      Iga.77 - 21dc
      0_joasia79 - 19dc
      Maga95 - 18dc
      Obymama - 12dc
      Abi19822 - 9dc


      CIĘŻARÓWKI:

      Aleksa51 - 34t4d - termin 15.09.2008 dziewczynka smile
      Filmonrob3 - 32t3d - termin 02.10.2008 dziewczynka smile
      Anulka0as - termin 11.10.2008
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec smile
      Vivianna_82 - 28t4d - termin 27.10.2008 dziewczynka smile
      Lala2214 - 28t1d - termin 29.10.2008 chłopiec smile
      Huczusia - 28t1d - termin 30.10.2008 dziewczynka smile
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 20t2d - termin 25.12.2008
      Karolinazajac - 19t5d - termin 30.12.2008
      Renatar-d - 19t3d - termin 01.01.2009 dziewczynka smile
      Myszkamini - termin 02.01.2009
      Lili-a31 - 14t2d - termin 07.02.2009
      Donia1225 - 13t6d - termin 10.02.2009
      Olo2108 - 13t6d - termin 10.02.2009
      Dordulka – 13t0d - termin 17.02.2009
      Eddie1980 - 11t6d - termin 24.02.2009
      Lena2008 - 11t0d - termin 02.03.2009
      Joanna22 - 9t6d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 7t6d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 7t1d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 5t3d - termin 06.04.2009
      • krysiia piątkowo-weekendowo:) 08.08.08, 15:27
        Witam serdecznie, na pomorzu dzis koszmarna pogoda, wiec mozna kisic
        sie w murach. Jak dla mnie bez różnicy rano jedna praca, potem
        zaległości zakupowe, bo nigdy nie ma czasu (oczywiscie nie spożywka,
        bo na to czas znaleźć się musismile) no i teraz druga pracasmile jeszcze
        tylko jutro dyzurek i weekendsmile

        Viv i Karolinka, zwracam się do was, bo to chyba Wy założyłyście
        wątek, porzyczyłam sobie pomysł listy, bo jest rewelacyjnysmile Mam
        nadzieję, że się nie gniewaciesmile

        Pozdrawiam i trzymam kciuki za najbliższe porody i testowaniasmile
        • niejatoja Re: piątkowo-weekendowo:) 08.08.08, 15:42
          U mnie też się pogoda skisiła, a ja ubrałam się jak na upały.
          Klapeczki i te sprawy a tu leje więc do domu chyba dopłynę.... Ale
          do 20 może się coś zmieni.

          Ja wczoraj przeżyłam jakieś załamanie, bo w pewnym momencie byłam
          taka słaba,że się nie mogłam wyrazić i mnie zaczęły łapać jakieś
          mrowienia na twarzy i rękach. Jakie głupie uczucie. A w nocy głowa
          mało mi nie eksplodowala i miałam Ze tak się wyrażę wzdęcia takie,że
          boduszkę gryzłam z bólu. Ogólnie czułam się fatalnie. Ale wstałam
          dziś o 13 i mało do pracy na 15 nie zaspałamsmile i już trochę lepiej.
          Tylko mam nadzieję, że Bączkowi nic nie jest ( tempka mi ie
          spadła...)

          No to tak się rozpisałam
          Pozdrawiam
          • filmonrob3 weekendowo:) 09.08.08, 10:20
            Witam
            ja po wizycie na która tak czekałam i chyba sie rozczarowałam bo
            wiem ze nic nie wiem smile) Chciałam sie dowiedziec lie wazy moja
            kruszsynka , ale mój gin powiedział ze nie bedzie za czesto jej
            meczył (a ostatnie USG miałam w 27tc a teraz jestem w 33tc wiec
            myslałam ze nie jest to z caesto ) z tego co słysze to wiekszosc w
            30 tc miały USG a mi powiedział ze zrobi w 36 tc sad dopiero . Zbadał
            mnie i powiedział ze na razie jest ok ale tez nie przez USG a na
            ostatni szyjka mi sie otwierała od wew. a teraz nie wiem jak jest bo
            sam powiedział ze ja sie otwiera od wew to widac przez USG TYLKO sad
            Wiec nie wiem czy trafiłam na jakis zły moment czy ja za wiele
            oczekiwał od tej wizyty, wpisał wyniki , cisnieni waga i to wszystko
            zaleceni nadal lerzeni oszc zedny trub zycia nawet nospe na nospe
            forte zamienił i wizyta za 2 tyg ,sad troche mi smutno.
            Musiała sie wyrzalic
            • aleksa51 Re: weekendowo:) 09.08.08, 12:21
              Cześć. Ja nadal w dwupaku i skończę jutro 35tc!!!!

              Niejatoja pamiętam takie mega wzdęcia z poprzedniej ciąży - zapytaj gina o jakiś
              lek na to bo się umordujesz.

              Filmonrob gdyby gin miał jakieś podejrzenia pogorszenia twojego stanu to pewnie
              by to sprawdził. Już obje jesteśmy coraz bliżej i bliżej. Ja powoli znów
              zaczynam wierzyć, że może się udać donosić malutkie do 37tc i zaczęłam się
              zastanawiać jak to będzie jak dobrnę do terminu.

              Wczoraj M zabrał mnie do sklepu i kupiliśmy żylandor do pokoju maluszka i już
              nie dynda pod sufitem żarówka na drutach. Dziś zagonię go do przygotowania
              łóżeczka - w sumie trzeba tylko podnieść poziom materacyka. Jutro pewnie zmuszę
              dp przestawienia mi foteli (żebym miała wygodnie przy karmieniu i mogła
              podziwiać widok na drogę). Następnie będzie najtrudniejsze - zagonić go do
              uprania wózka.
              • lena2008 Re: weekendowo:) 10.08.08, 17:39
                Witam,

                dawno sie nie odzywalam ale ostatnio wiele sie dzialo.Najpierw
                wakacje a potem przeprawa z moim lekarzem crying
                Mialam wkoncu upragnione usg i niby wszystko oki bo dzidzia jest ale
                dziwne bo tydzien powinien byc 8 a nie 6 a tak wynikalo z
                usg.Zaniepokoilo to mojego gina bo cykle milam bardzo regularne 28
                dni wiec skad ta pomylka.Za 3 tyg.( po urlopie)wyslal mnie na
                kolejne usg(chyba nie musze wspominac jak bardzo sie denerwowalam )i
                wyszlo ze dzidzia rosnie ze 9 tydzien.Lekarz stwirdzil ze
                najprawdopodobniej do zplodnienia doszlo pozniej ,zreszta ja tez sie
                z tym zgadzam bo wydaje mi sie ze bylo to dwa dni przed @.Wiem ,ze
                to dziwne ale sobie tlumacze ze wszystko oki.
                Ale zamieszania i tak nie koniec bo zarazilam sie od mojego synka
                jelitowka,wprawdzie nie wymiotuje i zero biegunki ale niedobrze mi
                strasznie.Dzwonie do mojego lekarza a on na to ze to bardzo
                niedobrze i ze przy nastepnym usg (najlepiej genetycznym)trzeba o
                tym wspomniej lekarzowi.Wiec ja znowu w stresie czy wszystko oki z
                dzidzia???
                No i niby w ciazy trzeba byc spokojnym ale mnie jakos nie
                wychodzi,moze ktoras z Was miala podobny przypadek,no i czemu lekarz
                tak sie przestraszyl tej jeliotwki moze Wy mi cos podpowiecie???
                Pozdrawiam
                Lena
    • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 11.08.08, 10:37
      Cześć. Nikogo nie ma?

      Jestem po wizycie u lekarza, wygląda na to, że nic nam nie jest i tyle. (no a
      przez tę historię z niby polipem to jesteśmy 4 miesiące do tyłu w staraniach).
      Teraz jeszcze mam brać antybiotyk, więc kolejny cykl w plecy - a szkoda, bo
      akurat jedziemy na urlop i może by nam to pozwoliło się trochę wyluzować. Bo
      doszłam do wniosku, ze to psychika jak nic. Przez ostatnie nie starające
      miesiące czułam się super, wyluzowana, a teraz znowu myślę tylko o jednym. ech.

      Pozdrawiam wszystkie staraczki, no i ciężarówki również smile
      • huczusia Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 11.08.08, 13:37
        Cześć !
        Ja o dzisiaj wróciłam do pracy...
        Nie jest źle, dużo roboty, ale dzięki temu czas płynie błyskawicznie.

        Lenka, nie martw się, jelitówka przestraszyła Twojego lekarza, pewnie dlatego,
        że jest groźna, bo może doprowadzić do odwodnienia organizmu i wtedy jest to
        niebezpieczne dla malucha.
        Ale spokojnie, jeśli Cię przebadał i czujesz się dobrze, to nie ma czym się
        martwić.
        Obymamo trzymam kciuki za Was, najważniejsze, że nic Wam nie jest i możecie już
        z chwilkę powrócić do staranek.
        • karolinazajac Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 11.08.08, 14:02
          Ja też już jestem. Byłam przed południem na połówkowym USG.
          Maleństwo rośnie, wymiary ma takie, jakie powinny być, nic między
          nóżkami nie było, więc prawdopodobnie będziemy mieli drugą
          córeczkę smile
          • iga.77 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 11.08.08, 16:26
            Gratuluje Karolinko!Twoja Julcia bedzie miala bratnia duszesmile
            Obymamo, to dobrze, ze wszystko z wami w porzadku, teraz tylko wez
            na luz!wink Ja tez nie ukrywam, ze licze na to, ze nie wychodzi nam
            przez jakas blokade psychiczna, nie dopuszczam mysli, ze moze byc
            cos nietak....a juz niedlugo sie okaze. W tym tygodniu moj P. idzie
            na badanie nasienia, a potem razem z moimi wynikami hormonalnymi do
            lekarza......no i zobaczymy co nam powie......
            • filmonrob3 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 12.08.08, 12:31
              Witam a co tu tak pusto smile)Wszyscy wczasuja no ale wam dobrze , ja
              jak do czwartku nie bede sie rozkrecac to postanowiłam pojechac z
              synkiem na działke. W koncu nic konktrtnego na wizycie mi nie
              powiedział , a wiec nie wiem czy jest dobrze czy zle ale ufam ze
              dobrze i dlatego sie wybiore na długi weekend na działke.
            • niejatoja Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 12.08.08, 12:44
              No a cóż tu tak cicho??
              Wszyscy na urlopach??
              Tylko ja ciężko pracuję hehehesmile
              Dziś rano moj pies z radości skoczył mi na brzuch jak spałam.
              Myślałam,że go zastrzelę,aż jęknęłam. Mam nadzieję, że Bączkowi nic
              się nie stało. Plamień nie mam więc wszystko chyba ok...

              Właśnie rozbawił mnie mój pacjent ( tzn. właściciel pacjenta).
              Chwilę wcześniej przyjmowałam psa z jakimś pypciem.No i kasy nie
              wzięłam bo to stały pacjent.
              On za chwilę wchodzi i mówi,że ma lekarstwo dla mnie. Patrzę torba z
              apteki a w środku czekoladasmile
              Poprawił mi się humor

              No i jeszcze Wam powiem ,że nadal nie mam objawów ciąży. Nic nawet
              cycochy nie są tkliwe.
              Normalne to??
              • niejatoja Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 12.08.08, 12:45
                No i jeszcze gratuluję Karolinko drugiej córysmile
                • joannaa22 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 08:33
                  Witajcie dziewczyny. Aleksa finlo... (bardzo cie przepraszam ale
                  zapomnialam zerknac jak pisze sie twoj nick) jak wasze dzieciaczki??
                  Karolino gratulacje dziewczynki.
                  U mnie wczoraj byl bardzo ciezki wieczor. Ja jestem jakas malo
                  ksiazkowa- mdlosci mam tylko wieczorne. Jedno z tego dobre ze w
                  pracy nie jest tak zle. Trzymac kciuki oby nie bylo gorzej, bo nie
                  dam rady. A w niedziele jade do Polski i lot mam wieczorny, szczerze
                  strasznie sie boje.
                  Uff ale sie rozpisalam. Zycze wam milego dnia wszystkim. Asia
                  • huczusia Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 09:32
                    Cześć wszystkim !

                    Trochę tu pusto...
                    Asia, nie martw się lotem, nie będzie tak źle.
                    Też jestem ciekawa jak "nasze najstarsze" dzieciaczki się czują, mam nadzieję,
                    że dobrze.
                    Aleksa, Filmonrob - dajcie znać co u Was.

                    Ja pracuję,
                    od dzisiaj biorę żelazo - bo wyniki trochę gorsze i po tym żelazie (chyba) mam
                    mdłości. Też tak macie, albo miałyście ???
                    • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 10:03
                      cześć huczusia smile

                      Jest bardzo wiele preparatów z żelazem. Ja biorę Tardyferon i nie mam żadnych
                      objawów niepożądanych - nie wiem tylko, czy to kwestia leku czy mojego
                      organizmu. Ale jeśli masz po swoim mdłości, może warto spróbować czegoś innego,
                      mój lekarz mówił, że z żelazem tak już jest, gdybym się źle czuła, będziemy
                      zmieniać aż trafimy na odpowiedni dla mnie lek. Na szczęście nie trzeba było. smile

                      Pozdrowionka smile
                      • huczusia Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 11:17
                        Dzięki Obymamo !
                        Połykam jeszcze ze dwa dni tan mój Sorbifer i jak nie będzie lepiej to poproszę
                        o zamianę.
                        U Was też tak pochmurno ???
                        A miało być piękne słońce...
                        • goska797 Re: bez komentarza 13.08.08, 11:52
                          Kolejny raz przekonałam się jaka jestem naiwna.Dziś mój 1dc.Ponieważ zazwyczaj @
                          odwiedzała mnie w 26dc to pojawiła się we mnie nadzieja.Pomyślałam, że może
                          wyjazd nam pomógł bo kompletnie nie myśleliśmy o staraniach. I co? g...
                          prawda.Są rzeczy których nie przeskoczę.Chyba lekarze mają rację że sami nie
                          damy rady.Mimo że powinnam przyjąć ten fakt jako oczywisty i wreszcie sie z nim
                          pogodzić ja robię sobie nadzieję gdy @ chwilkę się spóźni.Idiotka!
                        • iga.77 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 11:52
                          A moze ktos liste wrzuci? U mnie dzis 1dc.
                          • karolinazajac Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 12:04
                            Mówisz i masz smile

                            STARACZKI:

                            Imadoki ???
                            Krysiia – 31dc ???
                            Lelua – 31dc ???
                            Alina1980 - 28dc
                            Arabeska5 – 28dc
                            0_joasia79 - 25dc
                            Maga95 - 24dc
                            Obymama - 18dc
                            Abi19822 - 15dc
                            Goska797 - 1dc
                            Iga.77 - 1dc

                            CIĘŻARÓWKI:

                            Aleksa51 - 35t3d - termin 15.09.2008 dziewczynka
                            Filmonrob3 - 33t2d - termin 02.10.2008 dziewczynka
                            Anulka0as - termin 11.10.2008
                            Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
                            Vivianna_82 - 29t3d - termin 27.10.2008 dziewczynka
                            Lala2214 - 29t0d - termin 29.10.2008 chłopiec
                            Huczusia - 29t0d - termin 30.10.2008 dziewczynka
                            Iwomar2 - termin 11.11.2008
                            1maja1 - 21t1d - termin 25.12.2008 chłopiec
                            Karolinazajac - 20t4d - termin 30.12.2008 dziewczynka
                            Renatar-d - 20t2d - termin 01.01.2009 dziewczynka
                            Myszkamini - termin 02.01.2009
                            Lili-a31 - 15t1d - termin 07.02.2009
                            Donia1225 - 14t5d - termin 10.02.2009
                            Olo2108 - 14t5d - termin 10.02.2009
                            Dordulka – 13t6d - termin 17.02.2009
                            Eddie1980 - 12t5d - termin 24.02.2009
                            Lena2008 - 11t6d - termin 02.03.2009
                            Joanna22 - 10t5d - termin 10.03.2009
                            Niejatoja – 8t5d - termin 19.03.2009
                            Ali782 - 8t0d - termin 24.03.2009
                            Joleczka1981 – 6t2d - termin 06.04.2009

                            Imadoki, Krysia, Lelua, Alina, Arabeska - prosimy o info smile
                            • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 12:48
                              a może by zrewidować nieco listę - myślę, że jest na niej sporo osób, które już
                              się u nas nie pojawiają - tylko ta lista robi się tak przytłaczająco wielka smile
                              żartuję oczywiście, ale jak myślicie?

                              wydaje mi się, że Anulka, 1maja1 pojawiają się na forum, ale do nas nie
                              zaglądają, iwomar też tu chyba dawno nie było, inne osoby trzeba by może
                              sprawdzić - mam nadzieję, ze nikt się na mnie za to nie pogniewa? jak myślicie?
                              a może one tylko czytają i się odezwą?
                              ______

                              goska, wiem, ze ci smutno, ale może dajcie sobie jeszcze trochę czasu - skoro
                              macie nieco mniejsze szanse, może wyznaczcie sobie jakiś termin (np. jeszcze
                              rok) i ustalcie, ze do tego czasu nie myślicie o staraniach, tylko działacie,
                              nie smucicie się, może znajdźcie coś, co zajmie wasze myśli. Ja jestem w
                              podobnej sytuacji, więc Cię rozumiem - co prawda nasze wyniki są ok, ale staramy
                              się dużo dłużej niż ty i nic - lekarka też mówi już ciągle o inseminacji itp.
                              ale my się nie zamierzamy poddawać i wy się też nie poddawajcie!
                              • alina1980 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 13:21
                                Chwilkę mnie nie było. Weekend, potem 2-dniowe szkolenie i brak
                                dostępu do netu. Wielkie testowanie 17-stego w niedziele.
                                Wracając ze szkolenia samochodem wpadłam w poślizg i wyladowałam w
                                rowie.... Naszczęście nic mi sie nie stało, samochód tez w porządku,
                                jednynie zderzak odpadl, ale roztrzesiona bylam. Naszczescie dobrej
                                woli ludzi pomogli, wyciegneli mnie z tego rowu, wiec ruszylam dalej
                                50 km do domu, ale hamulce cos zaczely nawalac. Jak tam bylam z tymi
                                ludzmi na miejscu to jeszcze jakos zachowywalam zimna krew, trzesłam
                                sie tylko, ale jak ruszylam, to zaczelo ze mnie to wychodzic
                                zaczelam ryczec, szukalam tylko jakijs zatoczki by sie zatrzymac i
                                zadzwonic do meza.
                                Zadzwonilam, a on powiedzial spokojnie i ze mam sie nie ruszac bo on
                                po mnie jedzie natychmiast.
                                Pierwszy raz cos takiego przezylam..... nie zycze tego nikomu...
                              • goska797 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 13.08.08, 13:25
                                Dzięki Obymama ale mam wrażenie że wykorzystałam już wszystkie możliwości.Co
                                prawda 18 sierpnia mąż idzie na powtórne badania i wtedy wszystko już zupełnie
                                będzie jasne.Przyjmował te wszystkie leki ale myślę, że bez żadnego skutku.
                                Modlę się żebyśmy chociaż załapali się na tą inseminację co i tak jest dla nas
                                dramatem.
                              • karolinazajac Co do listy... 13.08.08, 15:45
                                Sprawdziłam ostatnie wpisy w "Staraczkach":
                                Myszkamini - 12.05. (Staraczki cz.I)
                                Donia1225 - 01.06.
                                Anulka0as - 02.06.
                                Dordulka - 16.06.
                                1maja1 - 24.06.
                                Iwomar2 - 30.06.
                                Lili-a31 - 22.07.

                                Dziewczyny, dajcie znać do końca tygodnia, czy chcecie być na liście
                                i z nami gadać.
                                • krysiia Re: Co do listy... 13.08.08, 17:44
                                  hejka, co do moich znaków zapytania, to cykle 35 dniowe, więc
                                  jeszcze luzik smile

                                  Cały czas pobolewa mnie brzuszek, miewam zgagi i jestem senna, ale
                                  może to być jakieś osłabienie organizmu, bo ostatnio ból podbrzusza
                                  zmienił chcarakter, z kłującego zmienił się w taki klasyczny
                                  przed@powy. Nie wiem tylko co myśleć o takich silniejszych
                                  krutkotrwałych bólach po wysiłku, dziwne to wszystko. Oczywiście nie
                                  byłabym sobą, gdybym wcześniej nie zatastowałasmile rano zrobiłam test,
                                  ale oczywiście jedna, tylko różowawy ślad po drugiej( stawiam na
                                  taki charakter testu), więc czekamsmile

                                  Pozdrawiam serdecznie wszystkie staraczkismile
                                  • aleksa51 Środa 13.08.08, 18:00
                                    Witam drogie panie!!!
                                    Ostatnio się nie odzywam bo doskwiera mi zmęczenie i nie mam weny do pisania. Na
                                    szczęście nic się u mnie nie zmieniło na gorsze. Dziś byłam w przychodni, a
                                    jutro idę na usg. Lekarz powiedział, że jak zacznie się poród to mam nie zwlekać
                                    z wyjazdem do szpitala, bo będzie szybciej niż za pierwszym razem. poza tym
                                    kazał przyjść za tydzień, a gdyby nie udało się zapisać w tym czasie na usg
                                    (które zlecił na cito) to kazał, żebym do niego dzwoniła i on to załatwi. I to
                                    wszystko w przychodni na NFZ. Poza tym z dzidzią nic takiego się nie dzieje,
                                    trzeba tylko skontrolować ilość wód, przepływy i wielkość dziecka.
                                    Dostałam dziś trochę kasy z odszkodowania za wypadek kiedy jeszcze byłam w
                                    pierwszej ciąży i od razu mąż zabrał mnie do kilku sklepów meblowych- teraz
                                    wreszcie mogę urządzić maluchom pokoik od A do Z! Niestety jeszcze nic nie
                                    wybraliśmy, zostało nam jeszcze kilka sklepów ale i tak się przeforsowałam. Do
                                    soboty powinno mi się udać wszystko obejrzeć i wybrać.
                                    Natomiast kupiliśmy Madzi konia na biegunach ponieważ kiedyś u kogoś widziała i
                                    siadała okrakiem na byle czym bawiąc się w jazdę na koniu. Nie muszę chyba pisać
                                    jaka jest zachwycona.
                                    Pozdrawiam was gorąco. Odezwę się jak wrócę z usg.`
                                    • joannaa22 Re: Środa 13.08.08, 18:30
                                      Witajcie probuje zrobic suwaczek i sprawdzam.

                                      Moja niunia
                                    • joannaa22 Re: Środa 13.08.08, 18:32
                                      Probuje zrobic suwaczek i sprawdzam.

                                      Moja niunia
                                      • lena2008 Zmiana terminu porodu ;) 13.08.08, 21:38

                                        Mam mala prosbe o zmiane moich danych na liscie winkWedlug usg i
                                        lekarza trzeba dokladnie odjac 2 tygodnie czyli 9 tydzien 6 dzien,a
                                        termin mamy na 15.03.2009 ( w moje 31 urodziny wink

                                        dziekuje i pozdrawiam
                                        Lena
                                        • huczusia Re: Zmiana terminu porodu ;) 14.08.08, 09:02
                                          Cześć !
                                          Dłuższy weekend coraz bliżej smile)))

                                          Krysia, jeśli dobrze zrozumiałam, to na teście zobaczyłaś różowy cień drugiej
                                          kreski ??? Nie chcę zapeszać, ale .... smile))
                                          • krysiia :) 14.08.08, 10:06
                                            wynik testu był negatywny, więc na nic nie liczę, tym bardziej, że
                                            zrobiony 3-4 dni przed @, poprostu w miejscu, gdzie wcześniej zawsze
                                            było bardziej blado niż tło testu tym razem było różowawo. Na teście
                                            była gruba różowa testowa krecha i mgiełka różowawa w miejscu
                                            drugiej kreski. Myslę, że taki charakter testu, bo to jakies
                                            paskudztwo z hipermarketu smile
                                            • filmonrob3 czwartkowo 14.08.08, 10:20
                                              Witam, ale mi sie net muli wam tez???? Aleksa daj znac jaktam po usg
                                              Ja swojego nie moge sie doczekac ale mam miec zrobione dopiero w 3
                                              tc jak dotrwam sad Wizyte mam teraz co dwa tygodnie zobaczymy bo
                                              pozostał jescze tydzie do nastepnej , moze tym razem dowiem sie
                                              czegos wiecej. Dzis wyjezdzam na moja imitacje wakacji na dziełaczke
                                              na te 4 dni i mam nadzie ze wszytko bedzie ok, na wszelki wypadke
                                              sapkuje torbe do szpitala ale i tak musze sie wstrzymac bo mój
                                              szpital odtweraja w poniedziałke po remoncie smile)

                                              Krysiia trzymam kciuki oby..... i daj znac jak juz bedziesz pewnia smile
    • alina1980 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 14.08.08, 11:47
      Dzis pojawiło się bunatne plamienie... To chyba zwiastun okresu...
      Dam znać jak przyjdzie właściwa miesiączka, wtedy to będzie 1dc :-
      (((((((((((...................

      • abi19822 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 14.08.08, 13:45
        Cześć Dziewuszki!
        u nas stranka pełną parąsmile szkoda tylko że w tym tygodniu mam same nocki w pracy
        więc Mężulek musi się spieszyć z pracy żeby przed moją nocką zdążyć ze
        starankamismile))) jakoś jestem przymulona po tych nockach nie lubię ich bleee.....

        w przyszłym tygodniu składam wypowiedzenie mam trochę stresa ale podjęłam
        decyzję, Mąż i rodzice mnie popierają więc jest łatwiejsmile tak sobie myślę że jak
        na wypowiedzeniu dowiem sie ze staranka były udane to co wtedy???? mam nadzieje
        ze będę mogła cofnąć wypowiedzenie, gdzieś o tym czytałam ze tak można! ale na
        razie sie nie martwię bo nic nie wiadomo, bardzo bym chciała żeby tym razem sie
        udało!!!! praca przecież nie jest najważniejsza...!!!!

        Aleksa odezwij sie jak było na usg!!!

        Krysiu trzymam kciuki żeby teścik pokazał dwie krechysmile zacznij dobrą passę
        wśród staraczeksmile

        pozdrawiam serdeczniesmile))
        • maga95 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 14.08.08, 14:40
          Witajciesmileu mnie 1dc. No to znowu zaczynamy...miłego weekendowego
          wypoczynku, pa, pa.
          • aleksa51 Po USG 14.08.08, 17:53
            Jestem poprostu zachwycona. Córcia ma pomiędzy 2735 a 3089g!!!!!! Ilość wód z
            8cm skoczyła na 15cm. Główka, o zgrozo, ma już w obwodzie 33cm, brzuszek 31cm.
            Tylko, że łożysko nadal dziwne. Lekarz stwierdził, że jest dwudzielne, a to
            główne z tylnej ściany jest położone również w dnie. I teraz nie wiem czy
            zakrywa wylot z macicy czy nie. Dowiem się pewnie we wtorek na wizycie.
            Pozdrawiam
            • 1maja1 Re: Po USG 14.08.08, 20:28
              Aleksa, bardzo dobra wiadomosc, Ty juz tak blisko rozwiazania,
              jeszcze troszeczke i bedziesz tulic w ramionach coreczkesmile I
              donosisz ja na pewno do konca, juz tak dlugo wytrzymalyscie!
              Witam wszystkie po bardzo dlugiej przerwie i prosze o nie sciaganie
              mnie z listysmile A skad Karolina wiedzialas, ze bede miec syna?smile
              Dowiedzielismy sie w zeszlym tyg na usg polowkowym, ja od samego
              poczatku czulam, ze to bedzie chlopczyk, tak jakos podswiadomie
              bylam o tym przekonana; w weekend poprzedzajacy usg snilo mi sie, ze
              bedzie corka i bylam w tym snie niejako rozczarowanasmile Maz teraz
              chodzi dumny jak paw, imienia nadal nie wybralismy, jakos nic mi nie
              pasuje, dlatego nadal zwracamy sie do naszego dziecka per MarJanku
              (od imion naszych ojcow - Marian i Jan). Wszystkie wymiary ponad
              norme, glowka tez, co moze sie okazac problemem przy porodzie, ale
              mam nadzieje, ze jednak nie. Okazuje sie, z racji tego, ze mieszkam
              w UK, ze to bylo moje ostatnie usg, cholera jasna! Ale mam w planie
              przylot do Polski gdzies w okolicach konca pazdziernika, wiec na
              pewno sobie nie odmowiesmile Zakupow nie robie w ogole, ubranka mam po
              dziecku siostry (chlopczyk) i po kuzynce (dziewczynka), kolory
              ubranek sa dla mnie bez znaczenia. Od kilku dni czuje ruchy dziecka,
              raz w nocy obudzily mnie kopniaczki i dzisiaj rano tez sobie
              figlowal, ale jak przylozylam reke to zaraz uciekal w inna strone
              czort jedensmile W pracy mam zamiar zostac do konca pazdziernika, och,
              ile to jeszcze czasu, ale z drugiej strony to ja sie przeciez
              zanudze w domu przez te 7 tyg! Musze sie jeszcze zapisac do szkoly
              rodzenia, wtedy jakos wypelnie czas.
              Chcialabym jeszcze pogratulowac wszystkim nowym mamo oraz przesylam
              mnostwo fluidkow dla starajacych
              sie~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              ~~~
              • filmonrob3 Re: Po USG 15.08.08, 13:29
                Witam maja doawno Cie unas nie było gratulacje synka .
                Aleksa super to naprawde duza kobitka i ze wszystko ok tera to juz
                tobie idzie 36tc tak ? no to fajnie ja jeszcze troche zobaczymy mam
                nadziej ze moja bedzie podoba wagow do twojej coróci.
                A na działeczne od rana lało tera troche słonka wychodzi .
    • alina1980 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 16.08.08, 10:39
      Dziś 2dc, to 2cs.
      • filmonrob3 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 16.08.08, 12:08
        witam , witam
        a tu pustki wszyscy gdzies powypadali czy co ??? co tak pusto ja w
        poniedziałek koncze 34 tc i jeszcze tydzien i bede
        prawie szczesliwa i oby dalej pozdr z działeczki
    • krysiia Radocha:))) 16.08.08, 13:51
      Nie mam czasu na nic dłuższego, bo w pracusi jestemsmile

      Rano test pozytywny, dziewczyny mnie dziabnęły i zrobiły mi betę
      46.9smile))

      Straszliwie się cieszęsmile)))) to koniec pierwszego, czyli licząc od
      om 4 tyg ciążysmile)
      • huczusia Re: Radocha:))) 16.08.08, 15:03
        Krysia !!!!

        Chciałoby się napisać : A NIE MÓWIŁAM ????? smile)))))
        Wiedziałam, że ten różowy cień na teście to już "KTOŚ".
        Serdeczne gratulacje i trzymam kciuki za spokojne 9 miesięcy !

        Filmonrob, fajnie, ze wszystko z Wni w porządku - ale dalej trzymam
        kciuki.

        Ja po tym moim zelazie czuję się fatalnie - rozwolnienie i bóle
        brzucha co rano sad(( Chyba zacznę pić herbatkę z pokrzywy z
        cytryną wink
        • filmonrob3 Re: Radocha:))) 16.08.08, 19:11
          krysiia Gratulacje i witam w gronie smile))
          huczusia ja tez łykam zelazo bo mam słaba morfologie
        • joannaa22 Re: Radocha:))) 16.08.08, 19:21
          Krysia moje gratulacje!!!!!! Bardzo sie ciesze i w glebi ducha
          wiedzialam, ze tak bedzie. Ze mna bylo dokladnie tak samo i nie
          moglam uwierzyc. Krysiu rzycze radosnych i szczesliwych 9-ciu
          miesiecy, a tych pierwszych bez wymiotnych wink HE HE
          U mnie dzis dzien minal w pracy nawet niezle. Troche za dlugo i
          pobolewa mnie podbrzusze, ale to notrma. Dzewczyny jutro jeszcze do
          Was zajrze i wieczorkiem lece do Polski na 17 dni. Jak tylko bede
          miala jak to zajrze i cos napisze. ozdrawiam serdecznie. Asia
    • lelua Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 17.08.08, 00:18
      Witam, faktycznie nigdy nie bylam wyjatkowa gadula na tym watku ale ostatnio strasznie zaniedbalam i czytanie i pisanie. Wszystko przez to, ze odszedl moj kochany przyjaciel zwierz. Walczylismy o jego zycie dlugo , ale weterynarz nie dawal ostatnio juz wiele nadziei.Wczoraj zdecydowalismy o zastrzyku i jakos nie moge sobie tego wybaczyc, mam straszne wyrzuty sumienia, nie wiem, moze to te nasze ostatnie chwile, gdy lizal nas bezustannie, gdy stal sie naklejka przylepiona prawie na stale do mojej nogi, gdy tak starsznie plakalismy wszyscy troje przy pozegnaniu, kazdy na swoj sposob, kurcze On wiedzial ze odchodzi i ze to my mu wyznaczamy date.... Nie moge sobie z tym poradzic, mam wyrzuty sumienia, bo kazalam mu juz odejsc,a moze znalazlby sily jeszcze do zycia??????.
      Przepraszam Was za te smuty, ale nie amm sily na razie przesledzic watku dikladnie, zeby wiedziec co u was slychac. Otworzylam dzis i zobaczyla wpis na liscie ze sie nie odzywam, a wiec jestem, zyje i niestety nie mam sie dobrze psychicznie. Pustka w domu po przyjsciu z pracy dzisiaj jest nie do zniesienia. Wybaczcie. Lelua.
      • huczusia Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 17.08.08, 09:37
        Lelua, strasznie mi przykro...
        Domyślam się co czujesz, ja miałam podobne przejścia jeszcze jako
        nastolatką, mój pies bardzo się rozchorował, miał nowotówr,
        powracające grzybice i nosówki - bez szans na wylecznie. Pies miał
        13 lat ja 17 - nie pamietałam czasów kiedy go nie było. Walczyliśmy
        o niego z całych sił, wyjechałam na obóz wędrowny i jak wróciłam
        okazało się, że jego stan tak bardzo się pogorszył, że mój Tata
        podjął decyzję o zastrzyku, nic mi nie powiedział (żeby mi NIE PSUĆ
        wyjazdu), a ja wróciłam do pustego domu i nie miałam okazji pożegnać
        się z moim przyjacielem...
        Trzymaj się !
        • arabeska5 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 17.08.08, 15:37
          Lelua, współczuję sad Człowiek tak bardzo przywiązuje się do zwierzęcia...
          Pamiętam jak płakałam po stracie chomika, a co dopiero po psie sad

          Jeśli o mnie chodzi... to właśnie jestem na półmetku mojego urlopu.
          Wczoraj wróciliśmy z żagli po Mazurach. było naprawdę super. Stamtąd od razu
          pojechaliśmy nad morze. Okazało się, że miejscowość w której mieszkam ma miejski
          hotspot, ale jestem szczęśliwa, znów mogę Was poczytać wink Tylko szkoda, że
          wpisów tak mało.

          U mnie dzisiaj 5dc. @ wybrała sobie paskudny termin, bo na łodzi sad

          Pozdrowienia znad burzliwego morza.

          • joannaa22 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 17.08.08, 17:10
            Witajcie diewczyny.
            Lelua bardzo wspolczuje straty przyjaciela.
            Ja wpadlam sie pozegnac na 17 dni ade na wakacje do Polski i ma
            nadzieje, ze bede miala jakos okazje siasc do neta i zobaczyc co u
            was. Jesli ie to zycze wam milej koncowki wakacji, udanych staranek
            i spokojnych ciaz. Pozdrawiam serdecznie kochane. Asia
            • aleksa51 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 17.08.08, 17:52
              Do zobaczenia Asiu po odpoczynku.

              Lelua współczuję straty.

              Krysiu serdeczne gratulacje! Jak pisałaś o tym bladym cieniu to wiedziałam, że
              tak będzie!

              A ja nadal w domu z brzuchem niczym arbuz. Za osiem dni już moja malutka będzie
              donoszona i wolno mi rodzić. Tak więc zamierzam urodzić 25 sierpniasmile Jak tak
              mówię to mój mąż ma niezły ubaw.
              M wczoraj 5 godzin i dziś 3 mordował się ze skręcaniem łóżka piętrowego do
              pokoiku naszych pociech. Ciężko było rozróżnić co do czego i w którą stronę.
              Instrukcja też mało mówiła ale się udało. Kupiliśmy takie wypasione z
              przymocowanymi w zagłowiu półkami i skrzynką na zabawki. Nasza Madzia jest
              zachwycona. Już podczas popołudzniowej dżemki przetestowała. We wtorek jeszcze
              zadatkujemy szafę do tego pokoiku i może w ciągu tygodnia nam ją zrobią. Sprawia
              nam dużą radość, że możemy kupić naszym dzieciom to o czym my tylko mogliśmy
              marzyć. Tylko czy one to docenią?

              Filmonrob daleko już doszłaś. Jeszcze będziemy sobie na wzajem udzielać rad co
              robić po terminie, żeby wreszcie urodzićwink
              • karolinazajac Poniedziałkowo :) 18.08.08, 08:37
                STARACZKI:

                Imadoki ???
                Lelua – 36dc ???
                0_joasia79 - 30dc ???
                Obymama - 23dc
                Abi19822 - 20dc
                Goska797 - 6dc
                Iga.77 - 6dc
                Arabeska5 – 6dc
                Maga95 - 5dc
                Alina1980 - 4dc

                CIĘŻARÓWKI:

                Aleksa51 - 36t1d - termin 15.09.2008 dziewczynka
                Filmonrob3 - 34t0d - termin 02.10.2008 dziewczynka
                Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
                Vivianna_82 - 30t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
                Lala2214 - 29t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
                Huczusia - 29t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
                Iwomar2 - termin 11.11.2008
                1maja1 - 21t6d - termin 25.12.2008 chłopiec
                Karolinazajac - 21t2d - termin 30.12.2008 dziewczynka
                Renatar-d - 21t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
                Lili-a31 - 15t6d - termin 07.02.2009
                Olo2108 - 15t3d - termin 10.02.2009
                Eddie1980 - 13t3d - termin 24.02.2009
                Lena2008 - 12t4d - termin 02.03.2009
                Joanna22 - 11t3d - termin 10.03.2009
                Niejatoja – 9t3d - termin 19.03.2009
                Ali782 - 8t5d - termin 24.03.2009
                Joleczka1981 – 7t0d - termin 06.04.2009
                Krysiia – 5t1d

                Krysia, gratuluję i witam na dolnej liście smile
                Imadoki, Lelua, 0_joasia79 - jakie wieści?
                Z dolnej listy zniknęły Myszkamini, Donia, Dordulka i Anulka, czyli
                osoby, które nie odzywały się przez 2 m-ce.
                Aleksa, Filmonrob, jesteście naprawdę dzielne. Trzymamy kciuki za
                kolejne dni!!!
                • joleczka1981 Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 11:04
                  Witam i ja po tygodniowej przerwie... ale mi szybko urlop zleciał...
                  i nadal objawów ciążowych brak.... i tylko czy to dobrze? może się i
                  martwię niepotrzebnie, bo zamiast się cieszyć że mnei nic nie męczy
                  to wymyślam, ale wiecie jak to jest jak są to żle, a jak nie ma to
                  jeszcze gorzej... i weź tu babie dogódz... smile czy któraś z was miała
                  też taką "bezobjawową" ciążę?
                  • abi19822 Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 11:28
                    witam poniedziałkowo!

                    Krysiu z całego serca gratuluję!!! życzę zdrówka i spokojnych miesięcysmile)))
                    fajnie że zaczęłaś dobrą passę w tym miesiącu może jeszcze którąś ze staraczek
                    pociągniesz na dolną listęsmile

                    Aleksa i Filmonrob cieszę się że jesteście jeszcze razem z maleństwami
                    zobaczycie już niedługo będziecie tulić Wasze maleństwasmile))

                    życzę Wszystkim miłego tygodniasmile
                    • filmonrob3 Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 12:24
                      Witam juz w domku , powiem waz ze człowiek staje sie niezdarny
                      wczoraj malowałam paznokcie u nóg ale sie zasapałamsmile)) strasznie az
                      poszłam spac bo sie cała trzesłam kompieli , piling i wycinacianaie
                      skórek plus malowanie 20 pazurków to juz szczyt góry , haha mam
                      nadzie ze u nóg to do porodu juz nie bede malowa haha smile) chyba ze
                      poprosze o pomoc . Jak sie zmecze to mam wrazenie jak bym sie cala
                      trzesła dziwne no ja dzis komncze 34 i zjutro zaczynam 35 i oby
                      dotrwac do 37 tc Aleksa super za 6 dni kamien z serca spadnie i juz
                      mozna robic co sie chce smile)) .Spakował torbe do szpitala bo juz
                      niech stoi a co .
                      Dziewczynki trzymajcie sie i korzystajcie jeszcze z ładnej pogody ja
                      bede korzystac za 3 tyg jak dam rade smile)
                    • vivianna_82 Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 12:46
                      czesc dziewczynki! wczoraj wróciliśmy z urlopiku - kilka dni nad
                      jeziorkiem udane smile upałów nie było, ale poleniuchowałam sobie z
                      brzucholkiem na wierzchu, pospacerowałam smile potem wesele i poprawiny
                      i męża kuzynki - też bardzo udane imprezki smile nawet się wyańczyłam,
                      a teraz potrzebuję odpoczynku po urlopie! big_grin hehe.
                      Biore sie za rozpakowywanie, bo wczoraj mi sie ju nie chcialo, a
                      prania to mam chyba na 3 dni!

                      Krysia - SERDECZNIE GRATULUJE!!! bardzo sie ciesze ze kolejna
                      Staraczka na dolnej liscie jest smile obyś pociagnęła za soba wszystkie
                      Staraczki smile)) wszystkiego naj na te 9 miesięcy!!!

                      Lelua - serdecznie Ci współczuje straty pieska sad domyślam się, jak
                      ciężką musiała byc decyzja o zastrzyku i co teraz czujesz jak go już
                      nie ma... my mamy piesa od 3 lat, 2 razy nam uciekał i ja strasznie
                      już wtedy przeżywałam, kiedy nie wiedziałam co się z nim dzieje i
                      czy do nas wróci, a co dopiero mieć świadomoć że nie wróci nigdy...
                      naprawdę współczuję....

                      Filmonrob, Aleksa, fajnie, że jeszcze nosicie swoje dzieciaczki pod
                      sercem! oby wytrzymały jeszcze troszkę, a już niedługo będziemy się
                      cieszyć raczem z Wami że są po drugiej stronie brzucha! smile))
                    • joleczka1981 Już czwatrek... :) 21.08.08, 08:38
                      ale u nas pusto ostatnio, pewnie wszystkie sie urlopują... a ja
                      biedna muszę w pracy siedzieć sad

                      a powiem wam że chyba za wcześnie się chwaliłam bezobjawową ciążą...:
                      ( teraz non stop mnie mdli, nie mogę jeść bo mnie mdli, a jak nie
                      jem to zaraz mnie boli głowa i też mi nie dobrze i coraz ciężej mi w
                      pracy wytrzymać, tym bardziejsz że mój szef jeszcze nic nie wie, i
                      nie chcę żeby narazie wiedział,
                      a poza tym to mnie czasem takie dziwne myśli nachodzą.. że skoro
                      lekarka dała mi duphaston, który jak wiadomo jest m.in. na
                      podtrzymanie ciąży to może coś jest nie tak... i wiem że nie
                      powinnam tak myśleć, ale to samo mi włazi do głowy... itrochę się
                      tym martwię...

                      a poza tym to już prawie koniec tygodnia... <yupi> !!! i juz prawie
                      weekend smile
                  • niejatoja Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 13:41
                    Joleczko spokoconfused)
                    U mnie 9 tydzień i też bezobjawowo. Mam nadzieję,że wszystko będzie
                    dobrzesmile
                    USG mam dopiero za 3 tyg.
                    Spytaj się mamy jak przechodziła ciążę,bo to podobno rodzinne. I nie
                    martw się na zapas...( wiem wiem łatwo mówić choć sama czasami
                    odchodzę od zmysłówsmile

                    Gratuluję Krysiiu zaciążenia i życzę spokoju i zdrowia.

                    Pozdrawiam i wracam do pracy.
                    • vivianna_82 Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 14:16
                      zapomniałam napisac - Joleczko, nic a nic się nie martw smile tylko sie
                      ciesz! ja tak samo jak Ty, przez większą część ciąży nie miałam ani
                      jednego objawu - ani piersi nie bolały, ani żadnych mdłości,
                      drażniących zapachów - nic a nic. Dopiero teraz (koniec siódmego
                      miesiąca już!) trochę puchną mi stopy i bardziej się mecze, ale
                      myślę, że też nie mam co narzekac, bo wszysko jestem w stanie
                      zrobić - posprzatac, zakupy, pomalowac paznokcie u nóg - chociaż z
                      coraz większym wysilkiem wink
                      • aleksa51 Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 16:48
                        Co do paznokci u nóg to trzeba sobie na ich malowanie znaleźć sposób. Ja w 9tym
                        m-cu nadal daję radę je umalować.

                        Joleczka u mnie dwie ciąże zakończone szczęśliwie były przez pierwszy trymestr
                        praktycznie bezobjawowe. Najgorzej czułam się w tej ciąży która zakończyła się
                        poronieniem. Nie masz się czym martwić!

                        Ja dziś wzięłam ostatnie 2 ampółki kaprogestu. Jutro mam wizytę u mojej gin
                        prywatnie i dowiem się kiedy dokładnie odstawić mam leki.
                        A dziś wybrałam się z moim M do drzewicy. Nie byłam świadoma, że to ponad 100km
                        w jedną stronę. Na szczęście czuję się dobrze, skurcze nie dokuczają, dokucza
                        teraz tylko zmęczenie. Pewnie w tą sobotę wybiorę się do Piotrkowa odebrać
                        wreszcie swój dyplom, bo jak już urodzę to długo z małą nie będę miała na to
                        siły, chęci i czasu.

                        Filmonrob przekroczyłaś barierę 34tc - super!!!
                        • krysiia Re: Poniedziałkowo :) 18.08.08, 19:19
                          Dzięki serdeczne za gratulki, ogromnie się cieszę, że w końcu się udało i chętnie pociągnę za sobą całą górną listęsmile

                          Jeśli chodzi o te tyg z listy, to na moje oko ciąża będzie o tydz młodsza, ale na jutro umówiłam się z koleżanką-ginekolog i wtedy napiszę wam co ona na to powiedziałasmile

                          Dziewczynom w końcówce ciąży gratuluję wytrwałości, jeszcze chwilka, oby jak najdłuższa i bedziecie tuliły maleństwasmile

                          Pozdrawiamsmile
                          • 0_joasia79 Re: Poniedziałkowo :-( 18.08.08, 22:17
                            1 dc ,albo 2 bez komentarza sad
                          • lala2214 Wtorek!!! 19.08.08, 10:14
                            Witajcie!!!

                            Wczoraj miałam wizyte, mały ładnie rośnie, ma już 1600g, moje wyniki
                            też nie są najgorsze, dostałam tylko magnez i potas do łykania, więc
                            wszystko jest ok.

                            Gratuluje nowo zafasolkowanej i życze zdrowych i spokojnych 9 m-cy.
                            Aleksa, Filmonrob super że sie trzymacie, już nie długo zostaniecie
                            wynagrodzone za Wasz trud.

                            Pozdrawiam!!!

                            • karolinazajac Re: Wtorek!!! 19.08.08, 11:34
                              Cześć dziewczyny smile
                              My właśnie wróciłyśmy ze spaceru. Zmęczone, ale szczęśliwe. Przy
                              okazji zrobiłam zakupy na obiad i odwiedziłam nowe mieszkanko.
                              Jeszcze tylko kilka poprawek i możemy zacząć działać smile
                              Joasiu, bardzo mi przykro, że przyszła @. Bardzo bym chciała, żeby
                              to już była ostatnia...
                              • lelua Re: Wtorek!!! 19.08.08, 11:46
                                Cześc dziewczyny. Bardzo wam wszystkim dziękuję za słowa wsparcia, staram się przyzwyczaić do ciszy w domu. Mam nadzieję, że żal kiedyś minie. Pomyslałam, że dzięki niemu mieliśmy kilka wesołych lat i masę szczęscia, śmiechu i zabawy z jego charakterkiem.
                                Z tego wszystkiego nie napisałam ostatnio, że u mnie już trwa nowy cykl, dziś jest 5dc. Jakoś mnie to nie ruszyło, pewnie przez to, że miałam inne rzeczy w głowie. Widocznie tak musi być, że muszę się dłuuuugo wyczekać na tego mojego dzieciaczka.
                                Wszystkim, którym się ostatnio udało spaśc na dolną listę serdecznie gratuluję, a tym które jeszcze czekają przypominam, że nie jesteście same, tzymam za was kciuki.
                                Tak sobie dziś pomyślałam, że niedługo do naszego wątku dołączy nowy temat, a mianowicie trzymanie kciuków za te co będą szły rodzić. Ale nieźle, co?
                                Pozdrawiam was, do zobaczenia później.
                              • goska797 Re: Wtorek!!! 19.08.08, 11:57
                                Witajcie!
                                Kilka dni nie zaglądałam do Was.Przeżyłam jeszcze jedno wesele, na którym
                                również byłam świadkiem.Impreza się udała mimo początkowych trudności.Okazało
                                się że dj, który miał grać się nie pojawił i na szybko szukaliśmy
                                zastępstwa.Udało się impreza była świetna.Został mi ból gardła.
                                Mąż powtórzył badania i wyniki minimalnie się poprawiły ale nie nadają się na
                                inseminacje.Chyba w ten sposób kończą się marzenia o dziecku.Nie wiem czy będzie
                                nas stać na in vitro i czy w ogóle będziemy w stanie się na nie zdobyć pod
                                względem psychicznym.Już nie mamy pomysłu co dalej a ja przestałam już wierzyć w
                                cuda.
                                • ali782 Re: Wtorek!!! 19.08.08, 13:39
                                  Hej, hej dziewczynki smile

                                  mało mam ostatnio czasu na zaglądanie na forum - ciągle cos trzeba
                                  załatwiać na budowę - dzisiaj szukałam drzwi i chyba wreszcie
                                  znalazłam smile
                                  W przerwach pomiędzy bieganiem po składach budowlanych i salonach
                                  meblowych a opieką nad córcią próbuję się trochę przespać. Moglabym
                                  spać bez przerwy. Mam tak dziwnie, że po około 2-3 godzinach
                                  aktywności dopada mnie gigantyczny ból głowy, mdłości, mam mroczki
                                  przed oczami i ogólnie jest mi słabo jakbym miała kaca. Muszę się
                                  wtedy położyć i odpocząć. Poza tymi "sensacjami" czuję się ogólnie
                                  dobrze.
                                  W czwartek mam pierwszą wizytę u gina - to będzie już trzeci dzień
                                  10 tygodnia. Nie mogę sie doczekać wizyty, a zarazem trochę się
                                  boję, że cos może być nie tak. Ale takie obawy ma pewnie każda z nas
                                  przed wizytą u lekarza wink


                                  Gośka - ja wierzę w cuda i trzymam za Was kciuki baaaaardzo mocno smile

                                  Krysia - serdeczne gratulacje!!! Życzę spokojnej ciąży smile

                                  Pozdrawiam wszystkie staraczki i ciężarówki kiss
                                  • filmonrob3 Re: Wtorek!!! 19.08.08, 13:59
                                    Witam ,troszke nie wyspana , bo o 2 w nocy skonczyłam spanko sad(
                                    Skurcze i ból brzucha nie dał mi spac teraz troche sie uspokoiło i
                                    mogła bym pójsc spac ale młody w domku i nie da sie sad Oj mam
                                    nadzije ze te skurcze to jakis wybryk bo sie troszke wystraszyłam no
                                    i szew jeszcze jest wiec moze jeszcze tydzie do 35tc smile) Trzyam
                                    kciuki za was dziewczyny oby szczesliwie sie udało i wasze staranka
                                    zaowocowały i za przyszłe mamuski oby miały spokojna ciaze .Aleska
                                    super ze sie dobrze czyjesz ja mam nadziej ze jutro bedzie lepiej i
                                    tak chociaz do wrzesnia a potem dzien po dzniu dalej smile)
                                    Ale juz jestem spakowana i młoda tez do szpitala .
                                    • aleksa51 Re: Wtorek!!! 19.08.08, 14:43
                                      Joasiu, Gosiu ja też trzymam nadal za was kciuki. Poza tym wierzę w códa i o
                                      niejednym słyszałam.

                                      Dzisiaj byłam u gin. Wogóle jestem niezadowolona. Musiałam się wyczekać w
                                      poczekalni, bo gin nie zapisała mnie na godzinę. Potem zapytała mnie sugerując,
                                      żebym na więcej dzieci się nie decydowała bo źle znoszę przecież ciążę...A na
                                      koniec dowiedziałam się, że leki mam brać, nie tak jak mówiła wcześniej - do
                                      końca 37tc, a do końca 38tc. Pierwsze słyszę, żeby ktoś podtrzymywał ciążę po
                                      ukończeniu 37tc.
                                      Łatwo się teraz denerwuję, stałam się taka nerwowa, że samej mi ciężko wytrzymać
                                      ze sobą.
                                      • filmonrob3 Re: Wtorek!!! 20.08.08, 06:29
                                        witam aleksa od poniedziałku bedziesz miala domoszaona ciaze wiec
                                        juz sie nie denerwuj , bo wszystko powinno byc ok, podejrzewam ze
                                        twoj gin chce jak najbardziej zblizyc Cie to 40 tc bo to jest taki
                                        standart tydzien jeszcze mozesz sobie podpoczywac bo potem przy
                                        dwójce to juz nie bedzie tak łatwo . Wiem co to rozczarowanir bo mi
                                        powiedzial mój w 15tc ze szew zdejma mi w 35tc a teraz przesuwa to
                                        jak ja wytrzymam oczywiscie do 37tc wiec tez pewnie chce to
                                        poprzesuwac choc mi sie to nie wydaje za bardzo ze im sie uda .Bo od
                                        1 wrzesnia musze zaprowadzac synka do szkoły nie ma kto mój M od 6 w
                                        robocie wiec kto mi dziecko zaprowadzi jak tak bede latac tam i z
                                        powrotem 4 razy dziennie kiedy przez 6 miesiecy miała zabronione
                                        zbyt duzo chodzi (spacer raz w tygodniu ) to wydaje mi sie ze nawet
                                        szew na wiele sie nie zda, ale zobaczymy , czy juz cos sie tam nie
                                        dzieje to mam jakies dfziwne bóle ..
                                        Jutro wieczorem wizyta juz sie nie moge doczekac , teraz to człowiek
                                        zyje od wizyty do wizyty.
                                        A gdzie reszta dziewczyn pouciekały , halo jest tu ktos, Karolina
                                        juz minoł półmetek ale szybko to zlecaiła ....
                                        • karolinazajac Środowo 20.08.08, 08:28
                                          STARACZKI:

                                          Imadoki ???
                                          Obymama - 25dc
                                          Abi19822 - 23dc
                                          Goska797 - 8dc
                                          Iga.77 - 8dc
                                          Arabeska5 – 8dc
                                          Maga95 - 7dc
                                          Alina1980 - 6dc
                                          Lelua – 6dc
                                          0_joasia79 - 3dc

                                          CIĘŻARÓWKI:

                                          Aleksa51 - 36t3d - termin 15.09.2008 dziewczynka
                                          Filmonrob3 - 34t2d - termin 02.10.2008 dziewczynka
                                          Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
                                          Vivianna_82 - 30t3d - termin 27.10.2008 dziewczynka
                                          Lala2214 - 30t0d - termin 29.10.2008 chłopiec
                                          Huczusia - 30t0d - termin 30.10.2008 dziewczynka
                                          Iwomar2 - termin 11.11.2008
                                          1maja1 - 22t1d - termin 25.12.2008 chłopiec
                                          Karolinazajac - 21t4d - termin 30.12.2008 dziewczynka
                                          Renatar-d - 21t2d - termin 01.01.2009 dziewczynka
                                          Lili-a31 - 16t1d - termin 07.02.2009
                                          Olo2108 - 15t5d - termin 10.02.2009
                                          Eddie1980 - 13t5d - termin 24.02.2009
                                          Lena2008 - 12t6d - termin 02.03.2009
                                          Joanna22 - 11t5d - termin 10.03.2009
                                          Niejatoja – 9t5d - termin 19.03.2009
                                          Ali782 - 9t0d - termin 24.03.2009
                                          Joleczka1981 – 7t2d - termin 06.04.2009
                                          Krysiia – 5t3d

                                          Monika, rzeczywiście połowa ciąży już za mną. Właściwie to już za
                                          kilka dni zaczynam szósty miesiąc smile A ta pozostała część powinna
                                          zlecieć jeszcze szybciej, bo prawdopodobnie na dniach zaczniemy
                                          wykańczanie mieszkanka, więc przynajmniej miesiąc lub dwa będę
                                          zajęta do granic możliwości. Ale tak naprawdę to już się nie mogę
                                          doczekać!!!

                                          Eddie1980, Lena2008 - miałyście już USG genetyczne? Pochwalcie się smile
                                          • huczusia Re: Środowo 20.08.08, 09:11
                                            Ja też jestem, tyle, że w pracy...
                                            Ale nie jest źle czuję sie nieźle, dzisiaj kończę 30 tydzień !
                                            A i tak bardzo bym chciała, żeby już był koniec października,
                                            albo chociaż połowa smile))) Moja kumpela ma na dzisiaj termin porodu, zobaczymy
                                            czy to już dzisiaj czy jeszcze nie.

                                            Gosia - ja tam w cuda wierzę i trzymam kciuki za Ciebie i wszystkie inne staraczki.
                                            • lena2008 Re: Środowo 20.08.08, 09:54
                                              Witam,

                                              ja Usg gegetyczne mam dopiero za tydzien we wtorek i to nie
                                              uwierzycie na 22.15-swiat zwariowal wink
                                              Patrzac na nasza liste powinam miec je juz ale jak pisalam nalezy
                                              mnie z tej listy zrzucic o dwa tygodnie bo dokladnie o tyle moja
                                              dzidzia jest mniejsza winklekarz twierdzi ze termin mam na
                                              15.03.2009!!!
                                              Mam tez do Was pytanie poniewaz w pierwszej ciazy mialam tez badania
                                              z krwi(nie w Polsce)a moj lekarz twierdzi ze to nie potrzebne ze
                                              jesli usg wyjdzie oki to nie ma potrzeby!!!Nastraszyl mnie ze jedna
                                              pacjentka sama zadecydowala i zrobila tez z krwi i usg wyszlo oki a
                                              krew nie!!!nie zrobila amniopunkcji bo sie bala ale cala ciaze
                                              umierala ze strachu !!!Na szczescie dzidzia urodzila sie zdrowa i
                                              moj lekarz uwaza to za przestroge!!!A co Wy na to i jak Wasi lekarze
                                              do tego podchodza?Dodam ze to moja druga ciaza i mam 30 lat wink
                                              Aha...moja kolezanka twierdzi ze na tym usg w 12 tygodniu lekarz
                                              powiedzial jej plec...macie tez takie doswiadczenia???
                                              Ale sie rozpisalam wink

                                              Pozdrawiam Lena
                                              • vivianna_82 Re: Środowo 20.08.08, 10:14
                                                Witajcie w połowie tygodnia!
                                                Gosiu, ja podobnie jak dziewczyny wierze w takie cuda. Byc może w najmniej
                                                oczekiwanym momencie pojawi się w Waszym życiu mala istotka i tego Wam bardzo
                                                zycze smile
                                                Lena - jeśli chodzi o test z krwi - ja nie robiłam. lekarz mówił, że wg usg jest
                                                wszystko ok - NT miało 1,18. Mówił,że jeśli chcę to mogę zrobić, ale nie
                                                chciałam...stwierdziłam, że jak usg jest ok, to będzie dobrze smile na forum
                                                czytałam kilka przypadków że lekarz po usg genetycznym spekulował płeć - u nas
                                                nic nie mówił, bo dzidzia sie nie pokazala - dopiero po 20 tygodniu bylo co
                                                nieco widac...
                                                • filmonrob3 czwartek 21.08.08, 08:57
                                                  Witam
                                                  Karolina to rzeczywiscie szybko zleci Ci te nastepne dwa miesiace i
                                                  nie bedzie takich upałów a termin masz super no mógł by sie troszke
                                                  przesyna i na swieta juz z prezentem w domku razem super
                                                  wycyrklowaliscie smile)) Tak jak by planowane no chyna ze potrzymaz ze
                                                  dwa ni dłuzej i tez bedzie supersmile)
                                                  Ja dzis troche jak na szpilaka posiceszam się tylko ta moja wizyta o
                                                  20 dziś. Wczoraj musiałam pojchac do notariusza za miasto ok 50 km w
                                                  jedna strone i ja wracałm to strasznie rozbolał mnie brzuch ale tak
                                                  ze musiałam natychmiast wyjsc z samochodu , aby troche odpusciał a
                                                  wieczorem miałam małe plamienie to chyba mnie tak wystraszyło
                                                  jeszcze kilka dni temu na forum padziernikowym dowiedziałam sie ze
                                                  jedna z dziewczyn stracila sowjego synka (udusił sie pępowina ) i
                                                  teraz mam lekka schize nie pozwalam małej spac co jakis czas
                                                  sprawdzam czy sie rusza .Nie krzyczcie na mnie ze strasz ja tylko
                                                  musiałam sie wygadac nie miejsci mi to za złe , poprostu troche sie
                                                  tym wszystkim wystraszyłam .
                                                  Mam nadzieje ze wieczorem bede juz spokojniejsza na razie synka
                                                  odesłalam do babci i dzis do południa lerze w łóżeczku i odpoczywam
                                                  na maxa.
                                                  Aleks a co u Ciebie gdzie sie podziałas ?
                                                  Zreszta ostatnio zaczyna tu świecic pustakmi ? dziewczyny zdradzcie
                                                  co robicie ?
                                                  buziaczki
                                                  Moja maleńka Majeczka
                                                  • karolinazajac Re: czwartek 21.08.08, 09:38
                                                    U mnie najbliższy tydzień nie zapowiada się specjalnie atrakcyjnie.
                                                    Znów nam o tydzień przesunęli termin oddania mieszkanka i mnie już
                                                    szlag trafia, bo okazało się, że teść, który miał nam pomóc w
                                                    wykańczaniu, najbliższe trzy tygodnie będzie miał zajęte i nie da
                                                    rady przyjechać sad
                                                    A do tego moja sąsiadka z parteru wymyśliła, że wózek Juli rysuje
                                                    świeżo pomalowaną lamperię na klatce schodowej, więc powinnam go
                                                    trzymać w domu. No po prostu idiotka do kwadratu! Mieszkanie ma
                                                    35m2, ja w zaawansowanej ciąży i z małym dzieckiem i powinnam sobie
                                                    na spacerki wnosić i znosić wózek. Fajnie, nie?
                                                    Jeszcze do tego Jula jest strasznie marudna, ciągle płacze, stęka,
                                                    jęczy...
                                                    Chyba musiałam się tak jak Monika wygadać, bo mnie już powoli
                                                    cholera trafia...
                                                    Monika, dbaj o siebie teraz szczególnie mocno, bo przecież już Ci
                                                    tak niewiele zostało smile
                                                  • huczusia Re: czwartek 21.08.08, 10:18
                                                    Karolina !
                                                    "MIŁE" sąsiadki są niestety niereformowalne, ale jeszcze trochę i sie
                                                    przeprowadzicie - dasz radę !
                                                    Filmonrob, takie lęki to norma niestety, ja też bardzo się denerwuję, moja
                                                    starsza córka była okręcona wokół szyi trzy razy, na szczęście wszystko
                                                    skończyło się dobrze.
                                                    A mnie wczoraj wkurzyła pani doktor - internistka, podczas badania zapytała się
                                                    czy urodzę bliźniaki !!!! Bo rozmiar mojego brzucha jest taki imponujący !!!
                                                    Wiem, że to głupota, ale ja jestem teraz bardzo wrażliwa na tym punkcie, no i
                                                    mnie wnerwiła - o mało jej nie oplułam !!!
                                                  • filmonrob3 Re: czwartek 21.08.08, 10:44
                                                    Widze ze dzis taki dzien
                                                    Karolina co do sasiadki to bym jej powiedziała ze jaj je przeszkadza
                                                    to niech sama wniesie mi wózek a jak ma za duzo czasu to niech
                                                    pomaluje klatke takim ludziom to sie nudzi ale nastepnym razem
                                                    powiedz ze z pretensjami niech idzie do twojego M bo ty sie nie
                                                    mozeszdenerwowab głupia baba , ale jeszcze troch i sie wyprowadzisz
                                                    pomysl o tym smile)

                                                    A co do lekarki to tez miła niech ja wiekszosc z nas jest wrazliwa
                                                    na tym punkcie .Ja mam " kolerzanke " zona kolego meza zreszta
                                                    bardzo sympatycznego jego , bo ona uwaza sie za chodzace cudo a ja
                                                    uwazam ze miała poprostu szczescie ze znalałza chłopa moze nie jest
                                                    najgorsza ale charakterek to ma.
                                                    Ostatni mi powiedział oj jak ty masz ogromny brzuch ....
                                                    a ja je ze wiem ale mi on po jakims czasie zniknie a jej nie smile)
                                                    to sie zamkneła ,ale tak prawda do 6 miesiaca ciązy wiele sie nie
                                                    różnilismy no moze tym ze ja w ciazy a ona nie smile)
                                                  • imadoki Re: czwartek 21.08.08, 11:26
                                                    Długo mnie tu nie było...

                                                    Wczoraj miałam histeroskopię i własnie wróciłam do domu. 10 dni zwolnienia.
                                                    Miało trwać pół godziny a trwało ponad godzinę. I jak tylko się obudziłam z
                                                    narkozy to w ryk z bólu. Wtedy lekarz powiedział pielęgniarce zabierającej mnie
                                                    na oddział, że "znowu" mnie boli, czyli wnioskuję, że musiałam się wybudzać na
                                                    stole. Dostałam tramal i ścięło mnie na kilka godzin. Później miałam gorączkę
                                                    więc wypuścili mnie dopiero dzisiaj. Lekarz powiedział, że z taką ilością
                                                    polipów nigdy bym nie zaszła w ciążę. Ale wszystko zostało usunięte, więc teraz
                                                    już nie powinnam mieć problemów. Tylko muszę trochę poczekać, aż się zagoi
                                                    wszystko. W przyszłym tygodniu idę do niego do przychodni i się o wszystko wypytam.

                                                    Pozdrawiam was serdecznie
                                                  • imadoki Re: czwartek 21.08.08, 11:36
                                                    aha, u mnie 29 dc. ale robili mi przed histeroskopią betę i wyszła 0 więc
                                                    spokojnie czekam na @.
                                                  • huczusia Re: czwartek 21.08.08, 12:04
                                                    Imadoki trzymaj się !
                                                    Najważniejsze, że masz to już za sobą.
                                                    I przed sobą wielce obiecującą przyszłość smile
                                                  • eddie1980 Re: czwartek 21.08.08, 12:37
                                                    Witam, niestety tydzień byłam bez internetu, to chyba przez te burze ale już
                                                    panowie naprawili. Na usg byłam w poniedziałek a umówiona byłam na wtorek,
                                                    stracha miałam co niemiara bo pojawiło się plamienie i ból w podbrzuszu,
                                                    myślałam, że umrę zanim się dowiedziałam, że jest wszystko dobrze UFF. Wszystkie
                                                    pomiary dzidzi prawidłowe, rozwija się super, mąż nawet widział jak machało
                                                    rączka, mamy dwa zdjęcia, całej dzidzi i raczki gdzie widać 5 paluszków, które
                                                    maja zaledwie 3 mm
                                                  • karolinazajac Re: czwartek 21.08.08, 12:51
                                                    Eddie, dobrze, że z maluszkiem wszystko ok.
                                                    Imadoki, sto lat Cię nmie było! Współczuję zabiegu, ale z drugiej
                                                    strony cieszę się, że udało Ci się poznać i wyeliminować przyczynę
                                                    problemów. Kiedy możecie na nowo zaczynać starania?
                                                  • imadoki Re: czwartek 21.08.08, 16:11
                                                    Karolinko, będę musiała z jeden cykl odczekać. Po pierwsze dlatego, że zabieg
                                                    miałam robiony przed przyjściem @, lali mi wodę do środka żeby mieć lepsze pole
                                                    manewru i możliwe, że wyczyścili to, co miało wylecieć. Teraz mam tylko
                                                    niewielkie krwawienie, a właściwie plamienie. Więc właściwie nie wiem kiedy
                                                    przyjdzie @. Po drugie dostałam końską dawkę antybiotyków, więc nie będę
                                                    ryzykować, że ewentualnej dzidzi mogą zaszkodzić. Więc trochę odczekam. W
                                                    przyszłym tygodniu skoczę jeszcze do mojego gina i zaptam o jego zdanie na ten
                                                    temat. Pozdrawiam

                                                    ps. strasznie za wami tęskniłam, ale nie chciałam się dodatkowo szczuć przed
                                                    zabiegiem
                                                  • aleksa51 Re: czwartek 21.08.08, 17:35
                                                    Hej. Ja chwilowo nie bardzo mogę się odzywać. U mnie wszystko ok. Drugi lekarz
                                                    też kazał brać leki do końca miesiąca. Tylko już trochę więcej chodzę, a nie
                                                    zalegam tyle w łóżku.
                                                    Mamy niespodziewanego gościa w domu, który odjedzie zapewne około niedzieli, a
                                                    większość czasu spędza praed kompem. Dlatego więcej napiszę po niedzieli.
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • vivianna_82 Re: czwartek 21.08.08, 19:15
                                                    Witajcie dziewczyny,
                                                    Imadoki - fajnie ze do nas napisalas smile mam nadzieje ze teraz juz szybciutko sie
                                                    wszystko uda i niedlugo zeskoczysz na dolna liste smile czego zycze Tobie i innym
                                                    staraczkom smile

                                                    My w sobote mamy mala imprezke rodzinna - zalegla parapetówke - taka dla
                                                    "starszych", tzn wujków cioć itp. Byliśmy dzisiaj z B na zakupach na tę
                                                    okoliczność, a z godzine temu dowiedzialam się ze jutro przyjezdza teściowa.
                                                    Myślałam, że bedzie w sobote rano razem z moimi rodzicami. Wiec teraz szybka
                                                    akcja sprzatanie - mialam wszystko robic jutro.... najlepsze to ze o tym ze
                                                    bedzie jutro wiem od swojej mamy, a tesciowa jeszcze sie nie odezwala w tej
                                                    sprawie...
                                                    no dobra, wracam do porzadkow wink pierwszy raz bedzie oglądała nasze nowe
                                                    mieszkanie po urządzeniu, wiec musi byc względny ład wink
                                                    pozdrawiam dziewczynki!
                                                  • filmonrob3 Piątek 22.08.08, 06:44
                                                    Witam
                                                    Imadoki super ze juz na prostej drodze i ze to najgorsze za toba
                                                    odpoczywaj i z zapałem biez sie do roboty smile
                                                    A Ja po wizycie ..
                                                    Jedna z fajnych rzeczy jaką sie dowiedziałm to ze moja malutka wazy
                                                    2650gr i to tyle chyba dobrego.
                                                    Jej zoładek na nastepnym z rzedu USG wyszedł słabo wypełniony i jak
                                                    w tedy sie tym nie przejmowałam to traz zaczynam sie troszke obawiac
                                                    choc gin mówi ze moze mamy pecha i wyłapujem takie złe momenty bo na
                                                    połówkaowym nic nie wskazywało ze jest cos nie tak .Kazał sie nie
                                                    denerowowac .
                                                    Szyjka.... no cóż tu tez bez rewelacji , prawiej juz jej nie ma ,
                                                    nawet nie miało sensu badac ja przez usg , tylko w normalnym badaniu
                                                    wyszło ze jest mieka i rozpulchniona , trzyma sie na szwie .A jak
                                                    długo to sie okaze.. A ale mój gin nie daje mi zbyt wiele czasu sad(
                                                    Za tydzien ide do szpitala na pierwsze ktg i pobranie wymazu do
                                                    porodu juz zebym miala i mówi ze jak sie uda to sie zobaczymy 3.09
                                                    na kolejnej wizycie . Troszke sie wystraszyłam bo u mnie to dpiero
                                                    34tc ,choc on i ta uwaza za sukces z moimi zdolnosciami ze tak długo
                                                    wytrzymałam . Zakaz jazdy samochodem , a i co najgorsze zebym nawet
                                                    sobie nie sniła zaprowadzac syna do szkoły od wrzesnia a co ja mam z
                                                    nim zrobic moja matka pracuje i tesciowa i nie ma kto M na 6 do
                                                    roboty i co ja mam zrobic sad( Oj smuce z rana , ale wczoraj z
                                                    nadmiaru wrazeni poszłam szybciutko spac jak wróciłam od gin i chyba
                                                    zaraz pójde spowrotem bo sama musze to przetrawic jeszczesad(
    • karolinazajac Piątkowo :) 22.08.08, 07:49
      STARACZKI:

      Imadoki - 30dc
      Obymama - 27dc
      Abi19822 - 25dc
      Goska797 - 10dc
      Iga.77 - 10dc
      Arabeska5 – 10dc
      Maga95 - 9dc
      Alina1980 - 8dc
      Lelua – 8dc
      0_joasia79 - 5dc

      CIĘŻARÓWKI:

      Aleksa51 - 36t5d - termin 15.09.2008 dziewczynka
      Filmonrob3 - 34t4d - termin 02.10.2008 dziewczynka
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 30t5d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 30t2d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 30t2d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 22t3d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 21t6d - termin 30.12.2008 dziewczynka
      Renatar-d - 21t4d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Lili-a31 - 16t3d - termin 07.02.2009
      Olo2108 - 16t0d - termin 10.02.2009
      Eddie1980 - 14t0d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 12t0d - termin 10.03.2009
      Lena2008 - 11t1d - termin 15.03.2009
      Niejatoja – 10t0d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 9t2d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 7t4d - termin 06.04.2009
      Krysiia – 5t5d

      Monika, wytrzymajcie jeszcze troszkę!!! Dobrze, że szew jeszcze
      trzyma, każdy dzień to dla Was powód do radości! A synem się nie
      przejmuj, może uda Ci się znaleźć jakąś pomocną osobę - koleżankę,
      mamusię która odprowadza swoje dziecko do tej samej szkoły, albo
      opiekunkę. A w jakiej dzielnicy mieszkasz?
      • lena2008 Re: Piątkowo :) 22.08.08, 08:51
        Wita w sloneczny piatek wink

        dziekuje bardzo za zmiane terminu porodu na liscie bo szczerze ze
        przy calym zamieszaniu z nowym mieszkankiem czasem musze tu zajrzec
        i skorygowac sama siebie wink
        Imadoki domyslam sie ze zabieg byl malo przyjemny ale z drugiej
        strony jak sie spojrzy to naprawde dla Was dar!!!To przeciez cale
        zycie:najpierw trzeba troszke pocierpiec by potem szalec z
        radosci wink))Szczerze `zycze dwoch kreseczek!!!!!!!!!
        Monika trzymam kciuki jeszcze z 2 tyg i powodzenia z szkola synka-
        napewno cos wymyslicie!!!
        A co do tesciowej to z moja to samo nie zadzwoni a zawsze
        przypadkiem jest choc dzieli na jakies 10 km i nie mieszkam w
        centrum to zawsze "przypadek".Zreszta moj maz to jedynak wiec pewnie
        sprawdza czy go nie glodze wink)))
        Dziewczyny jeszcze jedno moj gin stwierdzil ze jesli bede chciala
        cesarke( a pierwszy porod mialam traumatyczny)to da sie zrobic,co Wy
        o tym myslicie i jakie macie doswiadczenia???
        Wprawdzie porod za pol roku ale jakos tak mi to siedzi w glowie?

        Pozdrawiam i zycze milego dzionka
        lena
        • vivianna_82 Re: Piątkowo :) 22.08.08, 15:58
          a cóż tu dzisiaj tak cichutko? weekend rozpoczety juz?
          • 1maja1 Re: Piątkowo :) 23.08.08, 10:57
            Hej dziewczyny, ja tylko tak na chwilke, wyjezdzamy dzis na
            tygodniowy urlop, bardzo sie ciesze, bo dopada mnie juz ogromne
            zmeczenie w pracy, wiec musze sie oderwac na jakis czas. Napisze po
            powrocie, trzymajcie siesmile
            • goska797 sobota 23.08.08, 13:00
              Witajcie Dziewczynki!
              Przede wszystkim winna Wam jestem podziękowania za wsparcie jakiego
              mi udzieliłyście w tym trudnym dla mnie momencie.Miło jest mieć
              świadomość, że przed Wami mozna się wygadać.
              U nas wreszcie po kilku dniach łez nastał spokojny okres.Chyba
              przyjmujemy do wiadomości, że nie bedziemy mięli własnego potomka.Za
              tydzień mąż idzie jeszcze na wizyte do lekarza.Dziwne że po dawce
              leków poprawiły się hormony i jego samopoczucie ale żołnierzyki ani
              troszkę.
              Jakoś zaczynam się oswaiać.Co dziwne mąż nabrał ochoty na
              przytulanka jakby sam sobie chciał udowodnić, że da radę.Ja jednak
              już nie mam takiego zapału.Co ciekawe teraz mamy radość z
              przytulanek, tak jak kiedys na poczatku naszego związku.
              Mimo że odczuwam ból w sercu jak patrze na małe dzieci staram się
              już nie myśleć o własnym.Zaczęłam też szukać nowej pracy.
              Mam prośbę nie wykreślajcie mnie z listy starających.Może się nie
              uda ale nie zamierzamy się zabezpieczac bo jak widac nie
              musimy.Jeśli więc tego nie robimy chciałabym nbadal gościć na Waszym
              forum mimo, że obiektywnie patrząc nie mamy szansy na maluszka.
              pozdrawaim Was i zycze miłego urlopu odpoczywającym.
              • imadoki Re: sobota 24.08.08, 14:25
                Gosia, głowa do góry. Jak mi mówiły położne w szpitalu nie takie cuda się
                zdarzały. Wystarczy żeby jeden żołnierzyk był silny i się uda.

                U mnie dzisiaj 2dc. Ten cykl przeznaczam na straty, bo biorę antybiotyki po
                których mam nudności i w ogóle kiepsko się czuję, więc ewentualnej dzidzi by
                zaszkodziły. Ale już dawno nie miałam takiej @. Nic mnie nie boli, nie zwijam
                się z bólu, krew ładna, czerwona, a nie brązowa i nie ma absolutnie żadnych
                skrzepów. Szkoda że mnie wcześniej nie skierowali na ten zabieg. Uniknęłabym
                tyle cierpienia i męki co miesiąc. W tym miesiącu się zabezpieczam, ale już w
                przyszłym... hulaj dusza piekła nie ma. Miłego weekendu, dziewczynysmile
                • aleksa51 Poniedziałek 25.08.08, 07:30
                  Imadoki cieszę się, że ewentualna przyczyna waszych niepowodzeń została
                  zlikwidowana. W następnym cyklu zapewne będziesz miała 5x więcej energii i
                  zapału do działania!
                  Gosiu cieszę się, że jednak pozostaje w tobie odrobinka nadziei - bo to wynika z
                  twoich słów.
                  Lena ja zaczęłam myśleć o porodzie jak skończyłam pierwszy trymestr. Uważam, że
                  jeśli poprzedni był dla ciebie taki straszny, to cesarka może być dobrym pomysłem.

                  Ja już myślałam znów w sobotę, że się zaczyna. Bolało mnie w dole pleców, tylko
                  czasem przechodziło. Skurcze były częstsze i takie bardziej stanowcze... Bóle w
                  plecach przeszły po prysznicu, potem się położyłam i za jakiś czas skurcze też
                  się uspokoiły. Na szczęście nadal w dwupaku. Dziś biorę się powolutku za
                  sprzątanko bo strasznie w domu brudno.
                  Udała się rzecz przeze mnie nieprzewidziana - skończyłam 37tc!!!
                  Już teraz obawiam się, że ubranek z rozmiaru 50cm nie użyję, a na wyjście ze
                  szpitala kupiłam już ubranko na 56cmsmile

                  Filmonrob to z pewnością zbieg okoliczności, mała zapewne odmawia współpracy i
                  tyle. I jaka ona już duża!

                  Pozdrawiam staraczki i ciężaróweczki!
    • karolinazajac Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 25.08.08, 08:19
      STARACZKI:

      Obymama - 30dc
      Abi19822 - 28dc
      Goska797 - 13dc
      Iga.77 - 13dc
      Arabeska5 – 13dc
      Maga95 - 12dc
      Alina1980 - 11dc
      Lelua – 11dc
      0_joasia79 - 8dc
      Imadoki - 30dc

      CIĘŻARÓWKI:

      Aleksa51 - 37t1d - termin 15.09.2008 dziewczynka
      Filmonrob3 - 35t0d - termin 02.10.2008 dziewczynka
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 31t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 30t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 30t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 22t6d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 22t2d - termin 30.12.2008 dziewczynka
      Renatar-d - 22t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Lili-a31 - 16t6d - termin 07.02.2009
      Olo2108 - 16t3d - termin 10.02.2009
      Eddie1980 - 14t3d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 12t3d - termin 10.03.2009
      Lena2008 - 11t4d - termin 15.03.2009
      Niejatoja – 10t3d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 9t5d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 8t0d - termin 06.04.2009
      Krysiia – 6t1d

      My mieliśmy cały weekend na działce, od piątkowego południa do
      wczorajszego wieczoru. Cudownie smile
      Obymamo, co u Ciebie???
      Imadoki, cieszę się, że już widać poprawę po zabiegu. Odpocznij
      sobie ten cykl i do dzieła!!!
      Gośka, póki z nami jesteś to na liście też być musisz. W końcu jak
      paczka to paczka, nie? smile I bardzo się cieszę, że z mężem też
      zaczyna się lepiej układać.
      Aleksa, wielkie gratulacje!!! Córeczka jest już donoszona, silna i
      zdrowa. Przypomnij, jak ma mieć na imię? smile A te skurcze to pewnie
      przepowiadające, znaczy się, że poród tuż tuż!
      Filmonrob, Ty też się trzymaj!!!
      U nas na grudniówkach dziewczyna urodziła ostatnio synka. 23 tc, żył
      pół godziny sad
      • filmonrob3 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 25.08.08, 10:11
        Witam dziewczyny nadal w dwupakusmile)
        Aleksa wielkie gratulacje oj jak ja Ci zazdroszczę tych dwóch
        tygodnismile)
        mam nadziej ze tez mi się uda a potem niech się dziej co chce .
        Ja w tym tygodniu jadę do szpitala na pierwsze w życiu ktg. (mój
        straszy syn urodził się w 28tc i nie miała z mnie bo podobno był za
        mały na ktg )a i na pobranie posiewu juz do porodu ten mój gin chce
        mnie chyba porządnie wystraszyć wink
        ze mnie juz tak szykuje do tego porodu w tym tygodniu ostawił mi
        luteinę i fenoterol i niech się dziej co chcesad( choć mi fenoterolu
        wystarczy do następnego poniedziałku i może nie przestane go łykać ,
        sama juz nie wiem .
        Zobaczymy mam nadziej ze z tym żołądkiem u młodej to zbieg
        okoliczność i wszystko okaże się dobrze bo zaczyna mnie to trochę
        martwic .
        Dziewczyny , ja juz poruszałam ten watę na forum październikowym ,
        powiedzcie co sadzie o opłacaniu położnej do porodu , czy wy się nad
        tym zastanawiać czy trzeba ,
        bo sam mam straszny mętlik w głowie w moim szpitalu koszy położną to
        1000zł i 600zzo . Nad zzo się zastanawiał i chce wziąć ale nie wiem
        czy musze wziąć położna nie wiem czy to znaczy ze mnie nie przyjmą
        czy Ze będę gorzej traktowana sam juz nie wiem
        ???
        Goska super nastawienie do życia i oby tak dalej , najlepsze co może
        się zdarzyć to dostać od losu niespodziankę czego Ci z całego serca
        życzę



        Moja maleńka Majeczka
        • vivianna_82 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 25.08.08, 12:00
          Czesc dziewczynki,
          ja dzisiaj tylk na chwilke. Jade na kilka dni w rodzinne strony - musze sie w
          koncu wymeldowac od rodzicow - ostatni gwizdek wink zeby potem ni ebylo za duzo
          zalatwiania. Wroce w srode wieczorem albo w czwartek,wiec chwile mnie nie bedzie....
          Aleksa - fajnie ze juz jestes na tym etapie smile teraz juz mozesz byc spokojna smile
          a moze jak wroce to bedzie juz staraczkowy bobasek? smile
          Filmonrob - czytalam twoj watek o poloznej. Ja chyba bede oplacac, ale u nas to
          jest kwestia 500 zl. A zzo w naszych szpitalach raczej niewykonalne,nawet z
          doplata wiec o tym nie mysle. 1000 zl za polozna to troche duzo, wiec nie
          wiem....porozmawiaj z mezem, rozwazcie wszystkie za i przeciw i na pewno
          podejmiecie sluszna decyzje!
          pozdrawiam was i do czwartku!!!
        • olo2108 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 25.08.08, 12:01
          Cześć Dziewczyny!
          Ja właśnie wróciłam z wakacyjnych wojaży. Dwa tygodnie błogiego
          lenistwa, ale to i tak za krótkosmile Tylko mój psiak nie wspomina
          dobrze wakacji, bo został pogryziony przez psa właścicieli, u
          których mieszkaliśmy. Jak wbiegł do domku w sobotę, to aż szczekał z
          radości. Chyba dzisiaj pójdziemy na zdjęcie szwów- kolejna trauma
          dla biedaka, ale mam nadzieję, że już najgorsze za nami.
          Na forum podczytywałam Was stale, próbowałam nawet coś wysłać, ale
          były problemy z siecią.
          Krysia- gratuluję fasolki!
          Imadoki- dobrze, że przyczyna niepowodzeń została usunięta, teraz
          spokojnie poczekajcie i zabierajcie się do robotysmile
          Gosiu- tak trzymaj. Mocno wierzę, że Wam się uda!!!
          Aleksa, Filmonrob- dzielne z Was kobitki. Trzymajcie się z maluchami
          jeszcze troszeczkęsmile
        • arabeska5 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 25.08.08, 19:15
          Moja koleżanka, która rodziła w lutym w Warszawie opłaciła położna ( też
          zapłaciła 1000 zł) i była bardzo zadowolona. Drugi raz zrobiłaby to samo,
          najwyraźniej warto.
          • krysiia Poniedziałkowo:) 25.08.08, 19:28
            Witam was serdeczniesmile Mam nadzieję, że nastroje dopisują, ostatnio same dobre wieści tu czytam, więc na pewno humorki wakacyjnesmile

            U mnie zaczynają się powolutku mdłości, trochę zdziwiona jestem tym co te mdłości ze mną robią, bo w ciąży z córcią nie miałam żadnych takich sensacjismile
            Jeśli chodzi o poród, to jeszcze o nim nie myślę, ale widzę, że rozmawiacie sobie na temat położnych, to powiem, że przy porodzie córci nie potrzebowałam dodatkowej opieki, bo rodziłam w Pucku, a tam jest opieka okołoporodowa na wysokim poziomie, do tego porodu też mam zamiar jechać do Pucka, ale jeśli okaże się, że będę rodzić w gdańsku, to chyba też pomyślę nad taką pomocą.

            Obliczyłam sobie termin porodu na około 24 kwiecień, jutro idę do lekarza, ale myślę, że i tak będę się trzymać tego swojego terminu, a nie tego co powie ginsmile)
            • lala2214 Re: Poniedziałkowo:) 26.08.08, 08:54
              Witam!!!

              Aleksa, filmonrob super że wytrwałyście tak daleko.

              Krysia ja też będe rodzić w Pucku???
              • aleksa51 Wtoreczek!! 26.08.08, 10:01
                Witam drogie panie!
                W zeszły wtorek nieoczekiwanie nawiedził nas brat mojego M. Miał zostać 3-4dni,
                a odjechał dopiero dziś nad ranem. Przez ten czas mój komputer stał się jego
                komputerem. Aż boję się rachunku za prąd, bo komputer był włanczany przez niego
                z rana a wyłanczał go zwykle już po północy - ja przez miesiąc tyle go używam,
                bo nie trzymam włączonego bez sensu np 2-3 godziny czekając na odpowiedź na
                e-mail. Wogóle ja i mój M żyjemy oszczędnie żeby móc coś odłożyć na przyszłość
                dla dzieci, bo dziś mamy trochę więcej ale nie wiadomo co będzie jutro... A
                szfagier nie ma już takich nawyków jak np pogasić na noc wszystkie światła itp.
                Dodatkowo jest mi już bardzo ciężko, czuję się zmęczona i potrzebuję
                prywatności, odpoczynku, spokoju...

                Od wczoraj wzięłam się za porządki ale nawet połowy nie udało mi się zrobić.
                Wierzcie mi że M nie ścierał kurzu od 5 tygodni...
                Jeszcze dużo drobiazgów do zrobienia, wózek do uprania, zasłonki trzeba uprać,
                okna poprzecierać... Najważniejsze, że pokoik dziecięcy dokończony. Wiecie, że
                Madzia śpi bez większych problemów w swoim pokoiku w nowym łóżku!? Sama jestem
                zdumiona.
                Lekarz z którym się skonsultowałam też kazał brać leki do końca 38tc. Tłumaczył
                to dojrzewaniem wszystkich układów u malutkiej. Więc w takim razie nie będę nic
                kombinować i się zastosuję do tego. Mam wrażenie, że malutka już jest wielka, bo
                jak masuję brzuch to taka pozwijana bardzo jest. Z jednej strony chciałabym już
                urodzić, ale teraz realnie zaczynam bać się bólu porodowego. M mówi, że dam
                radę. Dam, ale łatwo to mówić komuś kiedy go to nie czeka. Muszę faktycznie
                zająć się tymi porządkami bo zwariuję.

                Filmonrob usługi położnej takie drogie? A co wchodzi w pakiet za te 1000zł?
                Zawsze jest to inne traktowanie i to mnie przeraża. Przy takiej cenie
                zastanawiałabym się ze względów ekonomicznych. Ja nie zamierzam opłacać położnej
                ani lekarza, chociaż na początku ciąży miałam taki zamiar. W końcu obje mamy za
                sobą już znaczną część porodu, więc nie będzie on trwał niewiadomo ile godzin
                czy dni. Przejdę jakoś przez to a ta kasa przyda się na wydatki związane z
                dzieckiem.

                Krysia teraz dopiero zapewne odczówasz, że jesteś w ciąży! Życzę, żeby mdłości
                szybko przeszły!!
                • huczusia Re: Wtoreczek!! 26.08.08, 10:25
                  Witam się i ja !

                  Lena, brakiem brzuszka się nie przejmuj, mój urósł z dnia na dzień do 14-15
                  tygodnia nic, a później jak nie wystrzeli smile))) No i teraz (końcówka 31 tc)
                  podobno wyglądam na bliźniaki smile))

                  Dziewczyny ja też troszkę zaczynam się bać porodu, ale raczej nie będę dodatkowo
                  opłacać położnej (zbyt dużo kosztuje,też wole tę kasę wydać na moje maleństwo)
                  chciałabym tylko znieczulenie, bo przy poprzedniej ciąży miałam i bardzo sobie
                  chwalę. Ale wszystko zależy od tempa i rodzaju porodu.
                  Pozdrawiam Was słonecznie.
                  • joleczka1981 Re: Wtoreczek!! 26.08.08, 10:36
                    Witam wszytskie dziewczynysmile

                    była u mnie wczoraj w pracy znajoma.. za półtora tygodnia rodzi i
                    niby wszystko wie o porodzie i w ogóle, ale w końcu przyznała się że
                    się straszenie boi (to jej pierwszy poroód), i jak zaczęła mi
                    opowiadać co jej lekarz powiedział to normalnie ja zaczynam się bać
                    choć mam jeszcze całe mnóstwo czasu...

                    a i jeszcze wczoraj rozmawałam z szefem i powiedziałam mu o ciąży...
                    i siętrochę zdziwiłam tym jak to przyjął... zaproponował, że mogę
                    pracować po 4 h dziennie i że przez to nie zmniejszy mi
                    wynagrodzenia (premii) i jeszcze dostałąm podwyżkę smile a jak będzie
                    zima to mogę pracować w domu a u mniego zjawiać sie tylko raz w
                    tygodniu.. super !!! wiedziałąm że mam wyrozumiałego szefa ale to
                    przeszło moje oczekiwania smile

                    i jeszcze o jedno chciałam was zapytać. jeszcze przez prawie
                    ostatnie dwa tygodnie bolał mnie brzuch, a od zeszłego czwartku jak
                    ręką odjął i teraz nie wiem czy mam się tym martwić że mnei nie boli
                    czy się z tego cieszyć?!? help !!!!

                    ale się rozgadałam przy wtorku smile pozdrawiam wszystkie kobietki i
                    wracam do pracy...sad
    • lena2008 Wtorkowo ;) 26.08.08, 09:53
      Witam,

      dziewczyny ja dzis od rana w stresie bo dzisiaj mam USG
      genetyczne,szkoda ze dopiero na 22.15 crying
      Denerwuje sie bardzo tym bardziej ze mimo 12 tyg.nie widac
      brzuszka,a waga drgnela moze o 0,5 kg a nie mecza mnie mdlosci i
      zadnych wymiotow!!!
      W poprzedniej ciazy do 3 miesiaca mialam 5 kg i spory brzuszek wiec
      jak to ja z natury panikara mam powod do zmartwien crying
      Dobrze ze moge sie Wam wygadac bo mysle ze moj maz dzieki temu jest
      mniej obarczony moimi schizami wink
      Pozdrawiam no i dziewczyny piszcie bo bardzo tu spokojniutko!!!!
      Lena
      • aleksa51 Re: Wtorkowo ;) 26.08.08, 10:26
        Lena nie od dziś wiadomo, że najtrudniej zrzucić kilogramy nabyte w pierwszym
        trymestrze. 12tc to jeszcze nie musisz mieć brzuszka. W jakiej miejscowości
        chodzisz do lekarza? Pamiętam, że mieszkasz gdzieś w moich okolicach.

        Zapomniałam dodać, że jestem zdecydowana na imię Noelia bez względu co powie na
        to rodzina i znajomi. Co niektórym uchyliłam już rąbka tajemnicy i nie słyszałam
        słów zachwytu, ale mi baaardzo się podoba, a za rok rodzina i znajomi nie będą
        sobie mogli wyobrazić innego imienia dla mojej córci.
        • lena2008 Re: Wtorkowo ;) 26.08.08, 10:47
          Witam,

          ja mieszkam w Łodzi i chodze do dr.Nowaka niestety on nie jest usg-
          sista wiec wizyte mam u Dr Baś ( z polecenie mojego lekarza )!!!

          Pozdrawiam i wszystkim serdeczne dzieki za slowa otuchy wink))
          • lena2008 Re: ALEKSA 26.08.08, 10:52
            Aleksa co do imienia to ma bardzo pozytywna energie i wydaje sie byc
            bardzo cieple wink
            Nie masz sie co przejmowac reakcja innych bo chyba gorsze u mnie w
            szkole bylo to ,ze na imie Agnieszka wstawalo dziewiec dziewczyn wink!!

            pozdrawiam
            Mame i Noelke wink
            • huczusia Re: ALEKSA 26.08.08, 12:02
              Noelia - bardzo oryginalnie i ładnie. Nie wiem jak będziecie na nią wołać, ale
              zdrobnienie Noelka jest przepiękne.

              Nasza córeczka będzie miała na imię Lenka... I hi hi hi moja mam twierdzi, że
              NIE MA takiego imienia wink)))
              • karolinazajac Re: ALEKSA 26.08.08, 12:52
                Cześć dziewczyny! Ja już po spacerze, zakupach i drugim śniadaniu.
                Aleksa, Noelia to nietypowe, ale bardzo ładne imię. I nie przejmuj
                się ewentualnymi uwagami "życzliwych". U nas pewnie będzie Pola, ale
                wszyscy pytają "Apolonia???" I trzeba tłumaczyć, że Pola to osobne
                imię, które nam się bardzo podoba.
                Co robicie na obiad? U mnie będą zupa-krem z cukinii i placki
                ziemniaczane. A jutro zrobię leczo z cukinią. Cukinia nam pięknie
                obrodziła na działce i teraz trzeba ją przetworzyć wink
              • filmonrob3 Re: ALEKSA/ wtorek 26.08.08, 13:10
                ja na chwile bo wydaje mi się ze moja młoda chce wyjść ale góra nie
                dołem mam wielka kule z dwoma małymi które się cały czas
                przemieszczaj wink)
                , wszyscy gapiom się na mój brzuch ale chyba Maja uczy się tam
                tańczy,
                a imię fajne oryginalne i to bardzo wole oryginalne imię bo bardzie
                zapada w pamięć niż popularne
                ale każdy wybiera sam i inni nie powinni nic mówić jak im się nie
                podoba bo ma się podobać rodzica .(nawet Wiesława czy Franciszką
                fakt dziecko może mieć inne zdanie ale może r4odzic się podoba )
                no ja tez nie miała wyboru u mnie wybrali chłopcy czyli M i Filip
                ja tylko miałam przyjąć do wiadomości i tak nie jest najgorzej smile)
                A co do porodu tez uważam ze 1000zł to dużo wolała bym cos za to
                innego kupić czy wyjechać choć na weekend z rodzinka ( w końcu
                zasłużyliśmy sobie na trochę wakacji bo wcześniej nie mogłam )
                600zł zzo to biorę pod uwagę bo tez zaczynam się juz bac ale myślę
                ze każda położna tak samo mi pomoże a no i jeszcze chce rodzic z M
                wiec poród rodzinny to chyba wystarczy , zobaczymy ale im bliżej tym
                więcej się o tym myśli smile))
                • goska797 Re: a ja znowu chora. 26.08.08, 14:43
                  Witajcie!
                  Widzę że już myślami jesteście przy narodzinach Waszych pociech.Ja
                  dzisiaj w pracy ale prawde mówiąc kompletnie sie do tego dziś nie
                  nadaję.Od zeszłej środy jestem przeziębiona.Łykam wszytsko co się da
                  ale nie mija.Chyba w końcu jutro wyląduję u lekarza bo bolą mnie
                  plecy i boję się że to jednak zapalenie płuc.Zawsze tak czekam do
                  ostatniego momentu bo żal mi pieniędzy na lekarza.Będę musiała iść
                  prywatnie bo w państwowej przychodni zapis do lekarza graniczy z
                  cudem.Nie wiem jak to jest ale nigdy nie ma już miejsc.Muszę jednak
                  coś z sobą zrobic bo musze chodzic do pracy a czuję sie tak
                  sobie.Rozkojarzona na maxa.
                  • urbanflow7 Re: a ja znowu chora. 26.08.08, 15:57
                    już niedługo będziecie szczęśliwymi mamami a Nolia to dziwne imię. Co oznacza? Z
                    jakiego to jest języka?
                    • aleksa51 Re: a ja znowu chora. 26.08.08, 16:54
                      Gosieńko gdzie ty złapałaś o tej porze roku zapalenie płuc?

                      U mnie objad przeszedł dziś koło nosa - czekałam z wstawieniem na M, a on wpadł
                      do domciu na moment i zaraz wybył. Pewnie za kilka chwil pojawi się na moment
                      przed pracą... Właśnie szykuję pyszniaste naleśniczki z serem...

                      Co do pytania o znaczenie imienia Noelia - to imię z hiszpańskiego, oznacza
                      Święta Bożego Narodzenia (pierwsza córcia była urodzona we Wielkanoc i jakoś
                      teraz mi to imię świąteczne dla drógiej pasuje).
                      A wołać zdrobniale na nią zamierzam Noelcia, Noelka i coś jeszcze pewnie w
                      praniu wyjdzie. M nie jest zachwycony, bo on za bardzo myśli co inni powiedzą
                      ale i tak ja mam tu głos decydujący. Tylko jest problem z imieninami bo są 24
                      grudnia. Wymyśliłam, że może obchodzić je w jakimś innym terminie w imieniny
                      Natalii, gdyż wyczytałam też gdzieś, że od tego imienia się wywodzi.
                      • goska797 Re: a ja znowu chora. 26.08.08, 19:07
                        Dokładnie nie wiem czy to zapalenie płuc czy tylko silne
                        przeziębienie.Z objawów: to mówię przez nos bo zatoki zatkane i coś
                        mnie boli między łopatkami i mam jakieś palące uczucie w przełyku.
                        Podejrzewam ze złapałam to na weselu kiedy klimatyzacja była bardzo
                        odczówalna a ja wydekoltowana.
                        • imadoki Re: a ja znowu chora. 26.08.08, 22:38

                          aleksa, bardzo fajne imię wymyśliłaś. Jeśli uda mi się zajść w ciążę i będę
                          miała córeczkę to będę chciała ją nazwać Nana więc pewnie na mnie też się grad
                          posypie. Jak na razie @ się skończyła, ale przez głupie antybiotyki przyplątała
                          się jakaś grzybica. Leczę się jogurtem, mam nadzieję, że pomoże.
                          • lena2008 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 07:11
                            Witam,

                            pisze do Was dziewczyny po raz ostatni a jak to pisze to rycze
                            strasznie.Wczoraj na USG genetycznym okazalo sie ze moja dzidzia nie
                            zyje.Stalo sie to w 10 tyg.!!!!!!!
                            Bol okropny ale widocznie tak musialo byc.Za 10 min ide do szpitala
                            na zabieg i serce mi peka dlatego tez poprosze o wypisanie mnie z
                            listy i na razie chyba to zrozumiecie - totalny brak sily na
                            zagladanie tu cryingCalej reszcie zycze powodzenia zarowno w ciazach jak
                            i tych czekajacych na dwie kreseczki wink
                            Pozdrawiam
                            Lena
                            • filmonrob3 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 07:40
                              Lena strasznie mi przykro , mocno przyciska z całego serca
                              wiem co teraz czuje (a przynajmniej umiem sobie to wyobrazić)i na
                              nic sie zdadza nasz słowa , kochan trzymaj sie wiem los jest okrutny
                              ale ja wierze ze przyjdzi czas i na ciebie ,
                              bardzo mocno przytulam i nie zapominaj o nas jak juz nabierzesz sił
                              i dystansuj zajrzyj my bedziemy czekac .
                              Jeszcze raz mocno przytulam ..
                              • karolinazajac Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 08:06
                                Lena, bardzo współczuję! Życzę Wam teraz dużo siły na przetrwanie
                                tego ciężkiego i smutnego okresu.
                                A jak już ochłoniesz i dojdziesz do siebie to wróć do nas. Będziemy
                                czekać smile
                                • imadoki Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 09:26
                                  Lena, bardzo mi przykro. Najszczersze wyrazy współczucia...
                                • olo2108 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 09:27
                                  Lena, ogromnie współczuję! Życzę dużo siły i wytrwałości na
                                  najbliższy czas.
                                  • lala2214 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 10:07
                                    Lena szczerze współczuje i mocno ściskam!!
                                    Bądź dzielna Kochana, ból z czasem minie i nabierzesz do wszystkiego
                                    dystansu... My będziemy na Ciebie czekać!!!
                                    • huczusia Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 10:54
                                      Lena, strasznie mi przykro sad
                                      Wiem, że nie ma takich słów, które mogłyby Cię pocieszyć,
                                      ale pamiętaj, że jesteśmy z Tobą i czekamy.
                                      • urbanflow7 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 12:12
                                        już niedługo będziecie szczęśliwymi mamami a Nolia to dziwne imię. Co oznacza? Z
                                        jakiego to jest języka?
                                        • imadoki Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 13:14
                                          Aleksa już pisała, że imię Noelia oznacza "Święta Bożego Narodzenia"
                                          Pochodzi z francuskiego, od słowa "Noel". Gdzieś przeczytałem, że tak nazywano
                                          dzieci (Noel/Noelia), które rodziły się 25.12 Ludzie zdrabniają je jako: Noela,
                                          Noelka, Neli, Joela, Nelunia, Nelusia,
                                          Lusia, Nelka, Nela, Noelunia
                                          • eddie1980 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 16:40
                                            Witam środowo, smutno się robi jak się czyta smutne posty i od razu się stawia
                                            siebie w takiej sytuacji...Jestem po wizycie, poszło szybko, bez badania, 18-go
                                            miałam gruntowny "przegląd" i nadal jest ok. Plamienie się nie powtórzyło także
                                            jestem spokojna. Jedyne co mnie martwi to to, ze "wyrastam" z dotychczasowych
                                            ciuszków (14t i kilka dni)a na ciążowe jeszcze za wcześnie, mam kilka po
                                            pierwszej ciąży ale nadal są za duże, niestety nie ma u nas sklepu z odzieżą
                                            ciązową bo juz jestem skłonna kupić coś na ten okres przejściowy. Jakoś muszę
                                            przetrwać...A od poniedziałku będzie trochę stresowo - córka idzie do żłobka,
                                            kolejny okres, który muszę przetrwać...
                                            • goska797 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 17:30
                                              Witajcie!
                                              Lena bardzo Ci współczuję.Mam nadzieję że z czasem jednak do nas powrócisz.Ja
                                              wierze że w życiu wszystko ma sens.Nawet złe momenty.Wczoraj mąż mi opowiedział
                                              mi historie znajomego, która daje nadzieję.Myślę że dla nas wszystkich będzie
                                              motorem do dalszych działań.Otóż mój mąż pracuje z człowiekiem, który nie dawno
                                              został ojcem.Dodam że jest panem już po 40-stce.Okazało się że starał się z żoną
                                              o dziecko 12 lat.5 razy żona poroniła.Za 6 razem dziecko zmarło kilka dni po
                                              porodzie.Teraz urodziło się za przed czasem i przeszło już operację.Jednak w
                                              dniu dzisiejszym jest najszczęśliwszym ojcem na świecie a maluszek rośnie
                                              zdrowo.Kiedy usłyszałam tą historię obudziła się we mnie chęć walki.Dlatego
                                              Lenka mimo że jest Ci ciężko wierzę że nadejdzie moment kiedy będziesz cieszyć
                                              się z macierzyństwa.Podobnie jak my wszystkie.
                                              • vivianna_82 Re:okrutna sroda ;( 27.08.08, 22:04
                                                dziewczyny, wrocilam od rodzicow, jestem padnieta na jakies dluzsze pisanie, ale
                                                przecyztalam wszystko.
                                                Napisze tylko ze BARDZO wspolczuje Lenie, ale mam nadzieje ze sie nie podda i
                                                wkrótce do nas wróci z nową checia na starania, choc teraz przezywa niewątpliwie
                                                bardzo ciężki czas....
                                                jestesmy z Toba Lena!!!
                                                • lena2008 Juz po ;( 28.08.08, 10:05
                                                  Witam,

                                                  sama sie dziwie,ze mam sile do Was pisac ale jestescie jak dobre
                                                  kolezanki wiec chyba to normalne wink
                                                  Dziekuje za wszystkie bardzo cieplutkie slowa,nawet moj maz,ktory
                                                  wczesniej podsmiewywal sie z naszego fora ,czytajac Wasze slowa
                                                  otuchy stwierdzil z lezka w oku ze to niebywale!!!!Wiec jeszcze raz
                                                  dziekujemy!!!
                                                  Zabieg to byla chwila,lekarze i pielegniarki rewelacja ( szpital
                                                  Kopernika Łódź )!!!Ryczalam przed zabiegiem strasznie a oni mnie
                                                  glaskali i pocieszali,niby malo do mnie wtedy docieralo ale bylo
                                                  potrzebne bo bylam tam czlowiekiem a nie jednostka chorobowa!!!
                                                  Nadal mam tak straszna pustke,takie rzeczy przeciez moga sie zdarzyc
                                                  innym ale nie nam,a tu taka lekcja pokory crying
                                                  Cale szczescie ze to moja druga ciaza( mam juz 3 latka slodkiego wink
                                                  bo mysle,ze byloby gorzej!!!Moj maz mysli juz o kolejnej ciazy,a ja
                                                  tylko rycze !!!!
                                                  No dobrze pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i do uslyszenia wink
                                                  Pozdrawiam
                                                  Lena
                                                  • karolinazajac Re: Juz po ;( 28.08.08, 10:38
                                                    Miałaś dużo szczęścia, że trafiłaś na takich wspaniałych lekarzy.
                                                    Rozumieli, że to nie tylko ciąża, ale przede wszystkim Twoje
                                                    Dziecko smile A w słusznym czasie przyjdzie spokój i chęć na kolejną
                                                    próbę.
                                                    Ali782, dobrze mówię ? smile
    • karolinazajac Czwartek, prawie weekend :) 28.08.08, 11:23
      GOŚCINNIE:
      Lena2008

      STARACZKI:
      Obymama - 33dc
      Abi19822 - 31dc
      Goska797 - 16dc
      Iga.77 - 16dc
      Arabeska5 – 16dc
      Maga95 - 15dc
      Alina1980 - 14dc
      Lelua – 14dc
      0_joasia79 - 11dc
      Imadoki - 6dc

      CIĘŻARÓWKI:
      Aleksa51 - 37t4d - termin 15.09.2008 dziewczynka
      Filmonrob3 - 35t3d - termin 02.10.2008 dziewczynka
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 31t4d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 31t1d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 31t1d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 23t2d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 22t5d - termin 30.12.2008 dziewczynka
      Renatar-d - 22t3d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Lili-a31 - 17t2d - termin 07.02.2009
      Olo2108 - 16t6d - termin 10.02.2009
      Eddie1980 - 14t6d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 12t6d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 10t6d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 10t1d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 8t3d - termin 06.04.2009
      Krysiia – 6t4d

      Lena, jesteś na naszej liście gościnnej, bo wierzymy, że będziesz
      nas odwiedzać i do nas wrócisz smile
      Obymamo, Abi - szybciutko meldować, co u Was na froncie!!!
      Aleksa, Filmonrob, gratulujemy kolejnych wygranych dni i trzym,amy
      kciuki za następne!
      • filmonrob3 Re: Czwartek, prawie weekend :) 28.08.08, 11:57
        lena Cieszę sie ze otaczasz sie tak wspaniałymi ludźmi jak twój mąż
        i twój trzylatek wiesz mi to pomaga
        a z czasem zobaczysz inaczej spojrzysz na świat tylko musisz dąć
        sobie trochę czasu ,
        wiesz mi kiedyś będzie lepiej nie mówi ze nie będzie bolało
        ale będzie lepiej żyj dal najbliższych i daj sobie
        czasu ...buziaczki
        Ja to czytam i ryczę ze los czasem tak okrutnie nas doświadcza

        A ja dalej razem
        mam rysę na brzuchysmile)
        mój kocur w nocy mnie dziabnął od tak chyba niechcący ale chyba będę
        go musiała polowa na smyczy jak mała będzie juz z nami
        dostaje świra i to w nocy skacze po wszystkich i wszystkim ma 6
        miesięcy

        W sobotę mam jechać do szpitala na ktg pierwsze mam najdzie ze wrócę
        do domu
        ze mój gin nie wpadnie na szałowy pomyśl zdjęcia mi juz szwu
        który co by nie gadać trochę juz mnie cięgnie ...
        zobaczymy pozdrawiam was dziewczynki ...
        --


        Moja maleńka Majeczka
        • ali782 Re: Czwartek, prawie weekend :) 28.08.08, 14:31
          Cześc dziewczyny
          dlugo się nie odzywalam.
          Lena - strasznie mi przykro z powodu Twojej straty. poniekąd wiem co
          czujesz. W lutym przeszłam poronienie. U mnie jednak było troszkę
          inaczej - zarodek sie nie rozwinął. Mialam zabieg w 10 tygodniu.
          Wierz mi Lenko, upłynie troszkę czasu i znów wrócisz myślami do
          strań o dziecko. Ja tak mialam. I teraz sobie myślę, że widocznie
          musiało tak być. Gdyby tamta ciąza się utrzymala mialabym teraz
          ogromny brzuch, wykończenie domu na karku, przeprowadzkę....
          Widocznie to nie byłby najlepszy czas....
          Teraz jestem w 11 tygodniu ciąży i wierzę że wszystko będzie dobrze.
          Jeśli musisz to płacz - masz do tego prawo. A jak już wypłaczesz
          cały żal to od razu do działaj. I nie bój się, że znów coś pójdzie
          nie tak - wszystko bedzie dobrze.
          przytulam Cię baaardzo mocno.
      • obymama Re: Czwartek, prawie weekend :) 28.08.08, 14:55
        obymama 2dc - wróciłam po urlopie, jeszcze nie przeczytałam co u
        Was, ale jak tylko znajdę chwilkę, to nadrobię zaległości.
        Pozdrawiam serdecznie smile
        • vivianna_82 Re: Czwartek, prawie weekend :) 28.08.08, 19:40
          czesc dziewczyny!
          caly dzien sie jakos nie moglam wbic na forum, teraz sprobowalam z
          innej przegladarki i zadzialalo...
          Jutro mam wizyte, zobaczymy co tam w brzuchu slychac...choc to tylko
          kontrolna, wiec pewnie bedzie szybko, ale mam nadzieje ze jednak cos
          tam podgladaniemy smile

          Lena, zagladaj do nas, trzymaj sie cieplo!!!
          • 0_joasia79 Re: Czwartek, prawie weekend :) 28.08.08, 22:37
            Witam! Lenko strasznie mi przykro mogę powiedziec że przyłączam się
            do słów dziewczyn! na pewno przyjdzie ten dobry czas i dla Ciebie i
            dla mnie i wszystkich starających się o upragnioną dzidzię ja w to
            wieżę-trzeba miec nadzieję wink Pozdrawiam. Obymamo miło że już
            wróciłaś wink
            • abi19822 Re: Czwartek, prawie weekend :) 29.08.08, 00:10
              Witajcie Dziewuszkismile nie odzywałam sie bo od tygodnia jesteśmy na urlopikusmile
              (polskie morze) mamy tu wprawdzie bezprzewodowy net ale z zasięgiem jest bardzo
              różnie! nie dałam rady przeczytać jeszcze wszystkich postów ale na pewno to
              nadrobię!smile

              Lenko kochana żadne słowa nie wypowiedzą tego co teraz czujesz ale pamiętaj że
              nie jesteś sama! masz kochającego męża, 3 latka w domciu, rodzinę, przyjaciół no
              i nas!!!! całym sercem jesteśmy z Tobą!!!
              jest to dla Was bardzo trudny, smutny czas ale zobaczysz Wasza miłość pomoże Wam
              to przetrwać!!!!!! Przytulam bardzo mocno!!!!!!!!

              jeśli chodzi o mnie to już 4dc, powiem szczerze że jakoś w tym miesiącu lekko
              przyjęłam nadejście @ nawet mój Mąż się zdziwił że nie jestem smutna tak jak
              zawsze jak przychodzi @! Może dlatego że teraz wiem na czym stoję i po prostu po
              urlopiku mogę złożyć wypowiedzenie w pracy i iść do nowejsmile jak mi sie wszystko
              uda i dostanę tę pracę którą mam na oku to będziemy mieli problem co teraz ze
              straankami!!! kurczę zawsze można sobie wymyślać rzeczy do zmartwieńsmile a jak Wy
              myślicie wstrzymywać się czy działać? w sumie jak tyle czasu cisza i nie ma II
              to może nie trzeba uważać? doradźcie co wy byście zrobiły?

              pozdrawiam Was serdecznie z nad przepięknego Bałtykusmile))) odezwę się znowu jak
              dorwę netasmilepapatkismile
              • vivianna_82 sobota, weekend w pelni 30.08.08, 12:29
                cos tu cichutko u nas ostatnio...
                już sobota, dzisiaj słonko świeci aż miło smile ale nie ma upału smile
                chętnie wybrałabym się do parku na spacerek, ale coś mężul nie bardzo na to....
                popatrze wiec na slonko przez okno - moze jutro bedzie tez ladnie, to wtedy
                predzej smile
                a Wy co porabiacie w weekend?
                • iga.77 Re: sobota, weekend w pelni 30.08.08, 13:24
                  To prawda, Viv, ze tu ciuchutko ostatnio, szczegolnie w weekendy, no
                  ale w koncu mamy lato wiec nic dziwnego, ze dziewczyny wola spedzac
                  czas na innych przyjemnosciach poza komputeremwink
                  U nas dzisiaj tez slonecznie i cieplutko (ale nie upalnie, czyli dla
                  mnie pogoda idealna). Na spacerku juz bylam, takim troche polaczonym
                  z zakupami.......wyciagnelam Piotrka do parku, a potem zahaczylismy
                  o sklep gospodarczy i kupilismy wielkie pudla na kulkach, takie
                  fajne, platikowe do przechowywania roznych pie.. ktore nam sie
                  namnozyly pod lozkiem (pelno tam kartonowych pudel m.in. z butami
                  itp.). Juz najwyzsza pora zeby tam zrobic porzadekwink
                  A teraz pranie sie robi, Piotrek siedzi ze sroka w pokoju obok i
                  wkuwa na egzamin, a ja zrobilam sobie kawki z kardamonem(zwykle nie
                  pijam, ale mialam dzis kawkowy nastroj) i zaraz sobie
                  wlacze "Grease". Lubie stare klasyczne filmy, a jakims
                  cudem "grease" mi umknelo i nigdy nie widzialam......
                  A! i jeszcze sie musze wam pochwalic, ze zdalam wczoraj ostatni
                  egzamin tego kursu komputerowego, na ktory sie zapisalam zeby nie
                  marnowac wakacji. Uff, nie sadzilam, ze mi sie uda przed koncem
                  wakacji wszystko zaliczyc, ale udalo sie! Teraz mam luzik i moge
                  spokojnie czekac na poniedzialek, kiedy to wracam do pracy w nowej
                  szkole. Denerwuje sie troche, ale mam nadzieje, ze wszystko bedzie
                  dobrze.
                  Podobnie jak abi mam lekki dylemat czy "wypada" zaciazyc na poczatku
                  pracy, ale mam do tego prawo, wiec juz sie nie przejmuje i od
                  pazdziernika wznawiamy staranka. Wpierw jeszcze Piotrek idzie na
                  badanie nasienia w srode i powinnismy juz niedlugo wiedziec czy
                  biologia sabotazuje nasze staranka czy po prostu musimy swoje
                  odczekac.....a czekamy juz dlugo wiec chcialabym wiedzec na czym
                  stoje.
                  Pozdrawiam was wszystkie (jeszcze) wakacyjnie!
                  • abi19822 Re: sobota, weekend w pelni 30.08.08, 22:17
                    Cześćsmile my dalej na urlopikusmile pogoda dzisiaj nad morzem wyśmienita, można było
                    sie poopalaćsmile niebo bez chmurkismile dziś w końcu skończyła się @ wiec jutro
                    popływamsmile

                    Iguś rozmawiałam wczoraj z Mężem i stwierdziliśmy że nie będziemy czekać i dalej
                    się staramysmile a jak sie uda to będziemy najszczęśliwsi na ziemi bo przecież
                    praca nie jest najważniejsza! powodzenia także dla Was i dla wszystkich
                    Staraczek!!!!!!!!!!

                    pozdrowionka dla Wszystkich, życzę miłej i spokojnej niedzielismilepapatki
                    • iga.77 leniwa niedziela - ostatni dzien wakacji 31.08.08, 12:09
                      Masz racje Abi, praca nie jest najwazniejsza, zawsze mozesz znalezc
                      kolejna, a nie ma wiekszej radosci jak posiadanie rodzinysmile
                      Szczesliwych i owocnych staranek!
                      • aleksa51 Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 12:14
                        W środę M odwiózł mnie do szpitala bo strasznie szybko i mocno zaczęło walić mi
                        serce. W badaniu wyszła u mnie i dziecka tachykardia. Przeszło po ok godzinie.
                        Zostawili mnie na ginekologii i odstawili leki. Około 17 zaczęły się skurcze, z
                        początku nie bolesne. Około 20 byłam już na porodówce. Trafiłam na świetną
                        położną, która bardzo pomagała, żeby poszło jak najszybciej. Mała przyszła na
                        świat w środę o 22:50 i dostała 9-10-10 punktów. Dziś wypisali nas do domciu.
                        Pozdrawiam. Wasze posty przeczytam jutro bo ciekawa jestem co u was.
                        • vivianna_82 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 12:30
                          Aleksa, ogromne gratulacje!!!! witamy Staraczkowego Dzieciaczka! smile))
                          bardzo się cieszę, że wszystko w porządku i że jestescie już w domciu!!! może
                          pokażesz nam jakies fotki swojej córci? smile))
                          jeszcze raz GRATULUJĘ i wszystkiego najlepszego dla Malutkiej i Rodziców smile))
                          • lena2008 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 13:02
                            Ogromne,ogromne GRATULACJE!!!!!!

                            Bardzo sie ciesze,ze jestescie w dobrej formie,no i nareszcie w
                            domu!!!Teraz tylko zycze spokojnych nocy wink))
                            Buziaki dla Noelki i jeszcze raz gratulacje dla Rodzicow!!!

                            Pozdrawiam
                            Lena
                            • iga.77 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 13:11
                              Witamy na swiecie, Noelko! Nasz pierwszy staraczkowy babelku!
                              Gratulacje dla dumnych rodzicow!!!!!
                              • obymama Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 13:39
                                gratulacje Aleksa!!!
                                no proszę, pierwszy staraczkowy dzieciaczek - super! smile

                                wszystkiego dobrego smile

                                PS. wybaczcie mi, że mało bywam, ale jest już u nas chłopiec, o
                                którym Wam kiedyś pisałam i musimy się wszyscy przyzwyczaić do
                                nowego rytmu życia... w przyszłym tygodniu pójdzie do szkoły a ja
                                wrócę do pracy, to na pewno będę częściej zaglądać smile

                                A! I jeszcze gratulacje dla Krysi smile

                                Lena, a Tobie życzę dużo siły i ściskam Cię bardzo mocno!
                        • eddie1980 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 14:07
                          w takiej sytuacji nie da się być oryginalną - ogromne gratulacje dla Rodziców i
                          buziaki dla Noelki smile
                          • vivianna_82 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 14:37
                            a ciekawe co u Filmonrob, jakoś jej nie widać od kilku dni...?
                            mam nadzieje ze wszystko w porządku!!!
                            Obymamo - jaki chłopiec? chyba cos przegapiłam...?
                            • huczusia Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 15:07
                              Aleksa !!!
                              GRATULACJE ! Dla Ciebie i Twojego Męża. Dużo zdrówka i szczęścia dla
                              Ciebie, Noelki i całej Waszej Rodzinki smile)))

                              • arabeska5 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 15:42
                                Aleksa, ogromne gratulacje, życzę wszystkiego dobrego dla całej rodzinki.
                                Pozdrawiam.
                                • goska797 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 18:45
                                  Aleksa serdecznie Ci gratuluje!smile)))
                                  U mnie pracowity okres przed szkołą.Ruch w sklepie non stop.Nie ma czasu usiąść,
                                  ale jeszcze kilka dni i wszystko wróci do normy.Udało mi sie dzisiaj wyjść
                                  wcześniej i byłam z mężem na spacerze w Łazienkach.Super odpoczynek po takim
                                  maratonie w pracy.
                                  Z dobrych wiadomości to mąż był u lekarza i ten stw.że nie jest żle skoro wyniki
                                  się poprawiły o te 2%.Powiedział jednak że wynik może być słabszy ponieważ
                                  badanie robiliśmy 2 dni po weselu a to osłabiło żołnierzyki.Mąż dostał dalszą
                                  serie leków i zobaczymy.Stw że mamy szanse na inseminację a to już cieszysmile)))
                                  • 1maja1 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 19:30
                                    Witam po przerwie, urlop sie udal, wypoczelam i teraz przede mna
                                    ostatnie 8 tyg pracy, mam nadzieje, ze zleci szybko. Jutro koncze
                                    24tc, acha a co do listy to termin mam inny, nie pamietam czy
                                    napisalam kiedys wczesniej, teraz termin porodu to 22 grudzien.
                                    No i z miejsa chcialabym pogratulowac Aleksie corki, bardzo sie
                                    ciesze, ze wszystko dobrze sie skonczylo i czekamy na fotki!
                                    To teraz Filmonrob w kolejce? Alez ten czas przelecial.
                                    Bardzo mi przykro z powodu dziecka Leny, sciskam mocno i wierze, ze
                                    szybko dojdziesz do siebie i niedlugo wrocisz do nas z dobrymi
                                    wiadomosciami.
                                    Goska, historia ktora opowiedzialas jest bardzo poruszajaca,
                                    podziwiam ta kobiete przez co musiala przejsc, musi byc bardzo silna.
                                    Super, ze wyniki meza sie poprawiaja, moze nie trzeba bedzie robic
                                    inseminacji? Zycze wam tego z calego serca!
                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                    • lena2008 Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 20:39
                                      Witam,witam!!!!


                                      jeszcze raz wszystkim dziekujemy za slowa otuchy no i za to ze
                                      nadal jestem na liscie wink))
                                      Samopoczucie juz duzo lepsze i choc na poczatku brzmialo to jak
                                      banal to faktycznie czas pomaga.U mnie nawet po 5 dniach jest
                                      roznica!!!
                                      Do grona staraczek mam zamair wrocic jak tylko lekarz zezwoli wink
                                      Czytam wszystkie Wasze posty i nawet nie rycze przy kazdym wiec maz
                                      pozwala mi do Was napisac wink
                                      Strasznie sie ciesze naszym staraczkowym dzidziusiem Noelka i czekam
                                      na nastepne!!!

                                      Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka
                                      Lena
                                      • imadoki Re: Noelka- 3200g, 53cm 31.08.08, 22:44
                                        Gratulacje, Aleksa. I buziaczki dla Noelki od cioć z forumsmile
                                        • filmonrob3 Re: Noelka- 3200g, 53cm 01.09.08, 10:25
                                          Aleksa jesteś wielka i !!!!!!!!!!!!!!! Moja gratulacje super ni ty
                                          tysiące buziaków dla twojej córci . 3200 idealna waga , Naprawdę
                                          super !!!!!
                                          Cieszę się ze już to za sobą i obie jesteście już w domku .
                                          Ja troszkę się odnajdzie w tych nowych obowiązkach to napisz troszkę
                                          wiece jak to było .
                                          Bo ciekawości mnie zżera.
                                          Chodzi o poród bóle czy twój M był cały czas z tobą i czy da się to
                                          przeżyć ,bo wszystkie jak tu jesteśmy to nas czeka ,

                                          U mnie na razie cisza przed burza, od soboty jeżdżę do szpitala na
                                          ktg bo wyszłaby tam troszkę Skórcze leki mam odstawione ale w końcu
                                          się uspokoiły i mam dłuższa
                                          przerwa teraz w środę i wtedy zobaczymy ale mój gin chce
                                          przeciągnąć mnie do 37 tc ze zdjęcie szwu
                                          tylko boi się tych skurczy by się nie rozkręciły bo mogą zrobić mi
                                          krzywdę jak za szybko nie zdejmą mi szwu przy skórczach .
                                          Na razie nuda nic ciekawe uspokoiło się , a wiec czekam u mnie dziś
                                          kończę 36tc no i mój synek poszedł do szkoły do zerówki ,
                                          Pozdrawiam dziewczyny i jeszcze raz ściskam Aleks i Noelkę ))
                                          • aleksa51 Poniedziałek. 01.09.08, 11:05
                                            Wreszcie nadrobiłam zaległości.
                                            Z całego serca ci współczuję Lenka. Ja miałam w zeszłym roku martwą ciążę.
                                            Najpierw wypłakałam wszystkie łzy, potem pożegnałam maleństwo, ułożyłam to
                                            przykre wydażenie w przeszłości i ze wszystkich sił starałam się dojść do siebie
                                            po to by szybko spróbować jeszcze raz. Oczywiście Noelka nie wróciła mi tego
                                            utraconego maleństwa, ale zajście w ciążę było dla mnie najlepszym lekarstwem -
                                            udało się po pierwszej miesiączec (lekarze oczywiście kazali czekać pół roku ale
                                            wiedziałam, że nie potrafię).

                                            A co do porodu. Tak jak pisałam zaczęło się od problemów z sercem. Położyłam
                                            Madzię na połódniową dżemkę i poczułam jakąś arytmię, zrobiło mi się słabo, więc
                                            się położyłam. Wtedy serce zaczęło mi walić jak oszalałe -bardzo szybko i bardzo
                                            mocno. Nie uspokajało się. Cała w strachu dzwonię do M, że dzieje się coś
                                            takiego. Za chwilę dzwonię jeszcze raz wystraszona, że mogę w każdej chwili
                                            zejść z tego świata i mówię, że chyba karetkę trzeba. Zaraz był w domu i zawiózł
                                            mnie do naszego szpitala. Tam na ip od razu ekg i badanie ginekologiczne.
                                            Przyjęli mnie na ocp i kazali odstawić wszystkie leki i porobić badania. Po
                                            ponad godzinie serce się uspokoiło. Około 17 miałam już sporo skurczy - co
                                            3-5minut ale nie były bolesne. Na sile zaczęły nabierać około 19. Po zapisie ktg
                                            lekarz odesłał mnie na porodówkę z zastrzeżeniem, że mogę po obserwacji jescze
                                            wrócić na oddział. Moje pierwsze wrażenie z surowego pokoju i łóżka porodowego
                                            było straszne, płakać mi się chciało. Zadzwoniłam po M a on na to, że nie może
                                            przyjechać bo wypił piwo. Ja wściekła i ze łzami w oczach. Po chwili wzięłam za
                                            telefon i poprosiłam moją mamę, żeby go przywiozła. W międzyczasie położna pyta:
                                            to jak? rodzimy? Na co ja zdziwiona odpowiadam, że no tak. Ponieważ rozwarcie
                                            było 3cm tak jak podczes przyjęcia do szpitala wsadziła rękę, oddzieliła tam coś
                                            w macicy(nie pamiętam co od czego) i zwiększyła mi rozwarcie palcami.
                                            Dowiedziałam się o zgrozo, że nie ma opcji znieczulenia bo mają jednego
                                            anastazjologa na cały szpital. Na szczęście kobitka się wokół mnie uwijała, a to
                                            jakiś zastrzyk, kroplóweczka, podpowiadała jak oddychać i co robić podczas
                                            skórczy, żeby szło szybciej. W międzyczasie przyjechał M. Nie pamiętam dokładnie
                                            co po kolei się działo. Skurcze mi nie dokuczyły tak jak przy pierwszym porodzie
                                            natomiast tym razem bolało mnie bardziej samo rodzenie dziecka zanim nie
                                            poczułam jak wypycham główkę. Miałam wtedy gdzieś czy mnie nacinają, że każą
                                            nabrać jeszcze powietrza. Szybko wyparłam ramionka (co po wyparciu główki jest
                                            pestką) i poczułam od razu wielką ulgę. Położyli mi ją taką upapraną na piersi i
                                            mogłam ją przez chwilę przytulić. Porem zabrali. Lekarz nie kazał mi przeć żeby
                                            urodzić łożysko tylko nacisnął brzuch i wylazło ze mnie (to nie bolało). Lekarz
                                            już tak świetnie się mną nie zajął. Zaszył (strasznie ciągnął), nie założył
                                            szwów na pękniętą szyjkę (wiem bo położna po szyciu zapytała ile szwów założył
                                            na pękniętą szyjkę, a on na to, że nie szył). Położyli mnie na takim holu na 2
                                            godzinki, na brzuch lód i co trochę któreś przychodziło i naciskało mnie na
                                            macicę, wtedy ze mnie tryskało. Po 2 godzinach stwierdzili, że spowrotem na salę
                                            i łyżeczkowanie. Chociaż w znieczuleniu to miło nie wspominam. Wtedy też mi
                                            szyjkę pocerował. Potem wreszcie na położnictwo i mogłam iść spać (było około 2
                                            w nocy). Ponieważ się po porodzie domagałam kiedy w końcu dostanę dziecko
                                            dostałam o 4 rano i już przystawiałam do piersi. Uff to wszystko za mną. Było
                                            dużo mniej bólu niż poprzednim razem i nawet siadam na tyłku (tyle, że
                                            ostrożnie). Przy wypisie zaniosłam duże opakowanie Merci położnej bo naprawdę
                                            postarała się, żeby jak najbardziej mi pomóc.
                                            • olo2108 Re: Poniedziałek. 01.09.08, 11:23
                                              Aleksa, ogromne gratulacje również ode mnie! I buziaczki dla Noelki!
                                              Najważniejsze, że wszystko w miarę sprawnie poszło i że malutka
                                              zdrowa!
                                              My cały weekend bylismy zabiegani- ale przynajmniej udało nam się
                                              mniej więcej wybrać meble do kuchni. W sobotę przyjeżdża pan na
                                              ostateczne pomiary i zaraz potem pewnie coś zamówimy. Jestem trochę
                                              przerażona tym remontem, bo pewnie ok. 2 tyg. będziemy musieli
                                              wytrzymac bez kuchni.
                                              A z dobrych wiadomości, to chyba zaczynam czuć ruchy dzieciaczka.
                                              Jeszcze nie jestem na 100% pewna czy to to, więc cierpliwie czekam
                                              na wyraźny znaksmile
                                            • aleksa51 Re: Poniedziałek. 01.09.08, 11:24
                                              nasza-klasa.pl/profile/14582845/gallery/5
                                              • huczusia Re: Poniedziałek. 01.09.08, 11:35
                                                Aleksa !
                                                Śliczna ta Wasza Noelka !!!
                                                Jeszcze raz gratulacje. Dobrze, że poród już za Tobą, teraz możesz
                                                się cieszyć ze swoich pociech.

                                                A moja starsza pociecha, dzisiaj była na rozpoczęciu roku - zaczęła
                                                pierwszą klasę. Nie mam pojęcia, kiedy Ona tak urosła...
                                                • vivianna_82 Re: Poniedziałek. 01.09.08, 12:01
                                                  Aleksa, jeszcze raz gratuluje!!!
                                                  a Noelka faktycznie śliczna i od razu widac , że zadowolona że jest już po tej
                                                  stronie smile))
                                                  • filmonrob3 Re: Poniedziałek. 01.09.08, 15:59
                                                    Super a jak zadowolon z zycia smile)))
                                                    Mama i córeczki smile))
    • karolinazajac Poniedziałkowo :) 01.09.08, 16:51
      GOŚCINNIE:
      Lena2008

      STARACZKI:
      Goska797 - 20dc
      Iga.77 - 20dc
      Arabeska5 – 20dc
      Maga95 - 19dc
      Alina1980 - 18dc
      Lelua – 18dc
      0_joasia79 - 15dc
      Imadoki - 10dc
      Abi19822 - 7dc
      Obymama - 6dc

      CIĘŻARÓWKI:
      Filmonrob3 - 36t0d - termin 02.10.2008 dziewczynka
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 32t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 31t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 31t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 23t2d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 23t2d - termin 30.12.2008 dziewczynka
      Renatar-d - 23t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Lili-a31 - 17t6d - termin 07.02.2009
      Olo2108 - 17t3d - termin 10.02.2009
      Eddie1980 - 15t3d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 13t3d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 11t3d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 10t5d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 9t0d - termin 06.04.2009
      Krysiia – 7t1d

      STARACZKOWE MAMUSIE:
      Aleksa51 - 27.08.2008 - Noelka ma już 5 dni smile

      Aleksa, gratulacje!!! Cieszę się, że wszystko dobrze poszło i już
      jesteście we czwórkę w domu. A jak Madzia przyjęła małą siostrzyczkę?

      A my dziś po dłuuugich przeprawach odebraliśmy klucze do naszego
      własnego mieszkanka i zaczynamy remont smile
      • vivianna_82 Re: Poniedziałkowo :) 01.09.08, 18:51
        Karolina, gratuluje odbioru kluczy smile
        i milego remontu zycze smile))
        z niedawnego doswiadczenia Ci powiem, ze najgorsze jest sprzatanie po nim... indifferent
        ale to pewnie każdy wie...
        • abi19822 Re: Poniedziałkowo :) 01.09.08, 22:20
          Aleksa z całego serca gratuluję prześlicznej Córeczki!!! życzę wszystkiego
          dobrego dla całej Rodzinkismile)))
          Olu jak tylko zobaczyłam post od Ciebie że Noelka jest już z Wami to tak
          zaczęłam sie cieszyć że aż mój Mąż sie zainteresował co się stało wśród
          Staraczek i tez Wam gratuluje!!!!!!!smile))

          Imodki dobrze napisałaś że pozdrawiają ciocie z forumsmile ciekawe co kiedyś Noelka
          powie jak sobie nas poczytasmile

          Karolinko super że macie już kluczesmile pamiętam tą chwile jak my odbieraliśmy
          swoje- w grudniu będzie roksmile remoncik na pewno będzie przyjemny bo to już Wasze
          remontujecie, a to cieszy i robota aż sie kurzy w rekachsmile)) zgodzę sie z Vivi
          że sprzątanie jest najmniej przyjemne, ale da się przeżyćsmile potem sie wyłożycie
          i będziecie odpoczywać u SIEBIEsmile))

          pogoda dalej nad Bałtykiem przepiękna, pozdrawiam cieplutkosmile)))
          • 0_joasia79 Re: Poniedziałkowo :) 01.09.08, 22:33
            Witam wink Aleksa wielkie gratulacje !!! Dużo przeszłaś w tej ciąży
            i dlatego należą się przede wszystkim TOBIE !!! cieszę się że
            wszystko jest w pożądku i Ty na szczęście już w domku wink
            dzisiaj jest mój 15 dc ale wg testów "owulacyjnych" owulacji
            jeszcze nie budiet... a męża mojego nie ma w domku bo wyjechał
            dzisiaj na 2 tygodnie w delegację i z góry ten cykl przekreślam .
            Ach jakoś tak mi ciężko...
            POZDRAWIAM
            • 0_joasia79 Re: Poniedziałkowo :) 01.09.08, 22:37
              Aleksa dodam jeszcze że nie zobaczyłam Twojej dzidzi bo mnie się
              nic nie otwiera ;-( ;-( ;-( ja też chcę...
              • ali782 Wtorek :) 02.09.08, 09:58
                Aleksa - moje najszczersze gratulacje!!!!!!!!!!! Bardzo się cieszę,
                że Noelka zdrowa i że poród minął bezproblemowo. Życzę Wam obu
                duuuuużo zdrówka. 2 + 2 to piękny model rodziny smile)) Buziaki dla
                całej czwórki kiss
                Przyłączam się do Joasi - też nie mogę zobaczyć Noelki sad

                A u mnie dzisiaj zaczyna się dwunasty tydzień. Nie mam praktycznie
                żadnych objawów ciąży. Czasem trochę mnie zgaga pomęczy i to
                wszystko. Początkowo miałam wrażliwe piersi, lekko obolałe ale teraz
                to minęło. To chyba normalne, ale tak na wszelki wypadek powiedzcie,
                czy ten ból piersi mija pod koniec pierwszego trymestru?
                Troszkę się boję o malucha bo złapałam paskudny katar - najpierw
                około tydzień temu córcia przyniosła katar z przedszkola - kichalam
                dwa dni, pobolewalo mnie gardło ale szybko przeszło.... i wróciło w
                sobotę wieczorem - nagle i bez wcześniejszych objawów. Kicham i
                smarkam bez przerwy aż mnie już brzuch boli od tego ciągłego
                napinania sad
                A wizyta u gina dopiero 18 września. Tak sobie myślę czy nie
                postarać sie o wcześniejszy termin....

                Pozdrawiam serdecznie całą Paczkę smile
              • 1maja1 Re: Wtorek 02.09.08, 12:23
                Witam we wtoreksmile Dziewczyny, czy mozecie napisac ile razy podczas
                ciazy mialyscie badana krew? Ja wczoraj mialam spotkanie z polozna,
                trzecie z kolei (tak tu jest w Anglii, ze sie ma do czynienia tylko
                z polozna) i powiedziala mi, ze mam sie zglosic na pobranie krwi za
                4 tyg, obecnie zaczelam 25tc (przy okazji chcialabym zglosic
                poprawke do listy, jak pisalam wczesniej moj termin to 22 grudzien,
                24t1d) i badano mi krew tylko raz gdy bylam w 11tc! Wyniki wyszly w
                porzadku, ale przeciez to nie znaczy, ze tak musi byc cala ciaze
                prawda? Oszaleje w tym kraju, badan na toskoplazmoze tez tu nie
                robia, nie wspominajac o cytomegaliisad(
                • vivianna_82 Re: Wtorek 02.09.08, 12:51
                  witajcie wtorkowo!
                  Ali, co do bólu piersi to Ci za bardzo nie pomogę - bo nie miałam takowego, ani
                  w pierwszym trymestrze, ani w ogóle wink ale myślę, że skoro teraz Ci mija, to
                  jest ok.
                  Co do przeziębienia - to akurat miałam i to też całkiem duże...wspomagałam się
                  naturalnymi środkami - czosnek, herbatka z miodem i cytryną, jakos minęło...to
                  ponoć bardzo czeste w ciązy, bo traci się odporność - szczególnie na początku.
                  Jeśli nie masz wysokiej goraczki to wszystko jest ok, ale jesli bardzo Cię to
                  martwi - to możesz iść do lekarza - najgorszy jest stres smile

                  Maja, ja mialam krew badana dosyć czesto. Może nie raz w miesiącu, ale jakoś w
                  pobliżu... tokspolazmoze badalam przed ciążą, w ciązy 2 razy i za miesiąc będzie
                  trzeci... cytomegalie tylko raz... nie wiem jak jest w GB, może jakas dziewczyna
                  stamtąd Ci powie... wiadomo, że w PL opieka nad ciężarna jest inna...
                  • 1maja1 Re: Wtorek 02.09.08, 13:59
                    Vivianna, dzieki za odpowiedz, a nie orientujesz sie moze, czy na
                    toksopolazmoze mozna byc odpornym? Ja robilam to badanie tuz przed
                    zajsciem w ciaze, wynik wyszedl negatywny, badanie na toskoplazmoze
                    sklada sie z dwoch czesci, ze tak powiem, obydwa zrobilam, dokladne
                    wyniki sa u tesciowej, ale gdzies mi sie obilo o uszy, ze jesli sie
                    kiedys przeszlo ta chorobe, to mozna byc juz odpornym na
                    przeciwciala. Ja swego czasu bylam wielka milosniczka kotow, moze
                    wtedy przeszlam ta chorobe i juz mi nic nie grozi? Juz wszystkiego
                    sie chwytam... A co do cytomegalii, to czy ona jest naprawde tak
                    bardzo wazna? Przeczytalam, ze najbardziej grozi nauczycielkom i
                    paniom pracujacym w zlobkach, czyli raczej nie miwink
                  • karolinazajac Re: Wtorek 02.09.08, 14:05
                    Witajcie! Jula właśnie zasnęła, więc mam teraz czas na sprzątanie,
                    gotowanie i inne przyjemności wink
                    Maja, ja miałam w tej ciąży krew pobieraną jeden lub dwa razy. Teraz
                    dostałam skierowanie na nasatępne - obciązenie glukozą. Tylko mocz
                    mam badany przy każdej wizycie. Ale ja się tym rzadkim badaniem
                    krwii nie przejmuję, bo nie specjalnie je lubię wink
                    • vivianna_82 Re: Wtorek 02.09.08, 14:16
                      Maja, faktycznie - badanie na toksoplazmozę składa się z dwóch części. Jeśli
                      chorobę przeszło się kiedyś, to ma się w sobie przeciwciala - czyli jest się
                      odpornym i badania wówczas chyba nie trzeba powtarzać... moze wlaśnie Ty tak
                      mialas? ja nie miałam przeciwciał, dlatego po tym pierwszym dwuczęściowym
                      badaniu musze co jakiś czas powótrzyć tylko tę drugą część, która pokazuje czy
                      nie mam teraz...
                      co do cytomegalii, to opinie sa rózne. Mi przed ciążą lekarz nie zlecił,
                      powiedział, że "i tak się tego nie leczy wiec to nic nie zmienia", dopiero w
                      ciąży miałam przy okazji pierwszych badan... potem już ani razu. Na forum można
                      spotkac opinie takie że bardzo ważne jest robiebie tego badania, ale tez takie,
                      które mowią, że lepiej nie robić, bo jak się okaże że akurat się to ma to jest
                      tylko ogromny stres. Bo ponoć moga byc powikłania dla dziecka, ale jest tez
                      mnóstwo przypadków gdzie dzieci rodza się najzupełniej zdrowe, więc złotym
                      środkiem jest na to chyba, żeby po prostu za dużo o tym nie myśleć i się nie
                      martwic smile

                      wiecie - własnie wzięłam sobie kąpiel z pianą i babelkami smile)) myślicie że to
                      bardzo "nieprzyzwoite" taka kąpiel w samym środku dnia? hehe wink
                      • 1maja1 Re: Wtorek 02.09.08, 14:28
                        Jestem dobrej mysli, ze ze mna wszystko w porzadku, przy nastepnej
                        rozmowie z tesciowa poprosze ja o odczytanie wyniku, moze mam te
                        przeciwcialasmile Karolina, ja za badaniem krwi tez nie przepadam, ale
                        jest to do przezycia, po prostu nigdy sie nie patrze jak wbija iglewink
                        To badanie krwi za 4 tyg bedzie wlasnie na glukoze i cos jeszcze.
                        Viv, taka kapiel to cos super relaksujacego, zazdroszczesmile) Ja teraz
                        se zbieram do pracy, mam dzis na druga zmiane niesety, ale tylko raz
                        w tym tygodniu na szczescie, chociaz wstawanie rano tez mi nie pasuj:
                        (
                        Milego dniasmile
                        • 0_joasia79 Re: Wtorek 02.09.08, 16:46
                          Hej dziewczynki ,witam we wtorek... czy któraś z Was może mi
                          napisac jak zobaczyłyście zdjęcie Noelki? po prostu kliknęłyście w
                          ten link czy jak ? dlaczego ja tego nie mogę zobaczyc?

                          Vivianko wcale nie uważam że kąpiel w środku dnia jest jakimś
                          wybrykiem czy kaprysem a jeśli nawet to Tobie takie rzeczy się
                          słusznie należą ...wink
                          • vivianna_82 Re: Wtorek 02.09.08, 17:25
                            jeśli chodzi o zdjęcie Noelki na naszej klasie, to ja mam "swoją" n-k ustawioną
                            tak, że jestem cały czas na niej zalogowana. Więc jak kliknęłam w linka od
                            Aleksy to od razu mi wskoczyło...
                            jeśli u Was cos nie wychodzi, to może spróbujcie się najpierw zalogować na n-k w
                            osobnym oknie, a potem kliknąć w tego linka i zalapie? powodzenia smile

                            ja własnie wrócilam z usg, normlanie nie moglam sie napatrzeć! smile))
                            w końcu było widac buźkę, choć tez nie w pełnej okazałości, bo się córa wtulała
                            w łożysko, ale dostaliśmy dłuuuuuugi plik zdjęć smile))
                            wszystkie pomiary sa ok. Termin wg usg znów (tak jak w 12 tyg) cofnął się z
                            26.10 na 18.10 smile mamy duże dziecię wink nawet lekarz coś mówił, że główka duża -
                            ale moze tak ma być...mam nadzieje ze tak wlasnie jest, a nie że coś nie
                            tak...ale jak mówi, że jest ok, to ja tego się trzymam wink

                            Zaraz lece zeskanowac jakąś fotkę to wrzucę na fotoforum i Wam pokażę smile
                          • iga.77 Re: Wtorek 02.09.08, 17:30
                            Joasiu, musisz sie zalogowac na nasza-klasa lub zarejestrowac jesli
                            nie masz konta.
                            Noelka jest przecudna i jaka ma pogodna minkesmile

                            Viv, zazdroszcze ci tej kapieli....wiele bym dala, zeby sie teraz
                            znalezc w wannie chociaz z reguly wole prysznicesmile Wlasnie skonczyl
                            sie drugi dzien w nowej szkole i powiem wam, ze padam na pysk. Niby
                            ucze juz od 10 lat i nie powinnam sie stresowac,ale za kazdym razem
                            jak widze nowa grupe (a dzis mialam ich wiele......) to tremuje sie
                            jak na pierwszej lekcjismile
                            Uff, a w dodatku nie ide prosto do domu, bo musze do szpitala na
                            badanioe krwi (hormony). Oby wszystko bylo ok........
                            Milego wieczorku!
                            Aha! Maja, mozesz powiedziec (napisac raczej) cos wiecej o tej
                            chorobie, na ktora narazone sa szczegolnie nauczycielki, bo sie
                            zaczne martwic.....
                            • vivianna_82 Re: Wtorek 02.09.08, 17:54
                              dziewczynki, jeśli macie ochotę zerknąć to prosze bardzo smile
                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,84159101.html
                              Iga, chodzi o cytomegalie. Ona zazwyczaj występuje bezobjawowo, szczególnie w
                              dużych skupiskach dzieci. jeśli dlugo jestes nauczycielką (dzieci?) to byc może
                              ją juz przeszłas i masz przeciwciała i nie musisz się martwić smile))
                              • huczusia Re: Wtorek 02.09.08, 18:03
                                Viv ! Śliczna ta Wasza Julka !
                                A ile teraz waży ??
                                Bo nasz Lenka tydzień temu (31t) ważyła 1700 g.
                                Podobno to przeciętnie.
                                • vivianna_82 Re: Wtorek 02.09.08, 18:36
                                  na wydruku z usg jest napisane 2190 g +/- 320 g
                                  to wahanie o 320 to dosyć spore wink ale waga 2200 prawie to tez chyba nie malo...?
                                  w ogole niektore wymiary ma mniej wiecej o tydzien do przodu...
                                  • huczusia Re: Wtorek 02.09.08, 18:49
                                    Duża dziewczynka, ale teraz to i nasza ma pewnie ok. 2 kg
                                    W tych ostatnich tygodniach dzieciaczki nabierają masy.
                                    I bardzo dobrze wink
                                    • iga.77 Re: Wtorek 02.09.08, 20:23
                                      Dzieki, viv, no, poczytalam sobie o tej cytomegalii i wyglada na to,
                                      ze do 80% populacji spotyka sie z nia, wiec jest dosc powszechna.
                                      Niestety przebyta choroba nie gwarantuje, ze sie znow nie zarazimy,
                                      ale najbardziej narazone sa kobiety pracujace w zlobkach i
                                      przedszkolach, ja pracuje w szkole sredniej (11 do 18 lat) wiec
                                      chyba nie musze panikowac.... Ale dziwne, ze nie slyszalam nigdy o
                                      tej chorobie. Cha, cha, nie wiem, czy sie cieszyc ta swiadomosciawink
                                      wolalabym nie wiedziec o jej istnieniu.....
                                      Viv, nie wiedzialam twojej coreczki, bo mi sie cos forum chwilowo
                                      nie chce zaladowac, ale napewno popatrze pozniejsmile
                                      • iga.77 Re: Wtorek 02.09.08, 20:26
                                        Zapomnialam dodac, ze jak Julka urodzi sie w nowym terminie to trafi
                                        w moje urodzinysmile
                              • obymama Re: Wtorek 03.09.08, 08:30
                                Śliczna Julka Twoja, vivianno smile

                                a ja jeszcze o toxo - pisałyście, że badanie jest jakieś dwuczęściowe? ja miałam
                                normalne badanie z krwi i wyszło, że mam przeciwciała, czyli już chorowałam na
                                toxo i mam z głowy. Tak mi powiedzieli. A czemu wy miałyście dwuczęściowe?
                                • alina1980 Re: Środa 03.09.08, 09:07
                                  Starania wstrzymane...
                                  • obymama Re: Środa 03.09.08, 09:20
                                    a czemu?
                                    • olo2108 Re: Środa 03.09.08, 10:19
                                      Viv- śliczna córeczka!!!
                                      Dziewczyny- chodziła któraś z Was na jakieś ćwiczenia w ciąży?
                                      Lekarz bardzo polecał mi jogę, ja się jeszcze zastanawiałam
                                      nad "zwykłymi" ćwiczeniami dla ciężarnych. Nie wiem, co lepsze, no i
                                      jeszcze te ceny...
                                      • vivianna_82 Re: Środa 03.09.08, 10:48
                                        dziekuje dziewczyny za komplementy dla naszej Julki smile

                                        -Alina a co się stało, że starania wstrzymane???

                                        - Obymamo, badanie na toxo składało się z części IgM i IgG - podobnie jak na
                                        różyczke i chyba inne jakieś tez...
                                        ta część IgG mówi chyba o przebyciu choroby i posiadaniu przeciwciał z kiedyś, a
                                        IgM o tym co jest teraz. Mi IgG wyszło ujemne, czyli ze nie mialam nigdy i nie
                                        mam przeciwciał - dlatego musze powtarzac IgM co jakiś czas... mam nadzieje ze
                                        nie zagmatwałam za bardzo wink
                                        • goska797 Re: Środa 03.09.08, 13:13
                                          Witajcie!
                                          Ja mam tak samo jak TY Viv z tą toxo.Pogoda dziś u mnie prześliczna
                                          a ja jak wariat ubrałam się w długie spodnie i rękaw dłuższy.Do tego
                                          wszytskiego dochodzi jeszcze płaszczyk.Gotuję sie bardzo, byle do
                                          15.smile
                                          Dzisiaj lecimy wieczorem na imieniny do mojej mamy.Bardzo się ciesze
                                          bo od tygodnai prawie non stop pracowałam po 12 godzin ale rok
                                          szkolny się zaczał i wszytsko się uspokoiło.smile
                                          Alinka również przyłączam się do pytania co się stało?
                                        • alina1980 Re: Środa 03.09.08, 13:17
                                          Jest kilka różnych powodów m.in. realne zagrożenie utraty pracy...
                                          To moja decyzja... Ale folik biorę nadal... Sądze, że niedlugo
                                          sytuacja sie unormuje i w następnym cyklu spróbujemy... Teraz jestem
                                          zbyt zestresowana...

                                          • huczusia Re: Środa 03.09.08, 13:55
                                            Ufff ! Jak gorąco ! Puff Jak gorąco !
                                            A ja się dzisiaj wystroiłam w jeansy i czarną bluzkę i pojechaliśmy
                                            na małe zakupy, były korki i z małych zakupów zrobiło się 2
                                            godziny... A ja myślałam, że portki ze mnie spłyną !!!!
                                            W domku przebrałam się w spódnicę i lekką bluzkę - co za ulga !!

                                            Pozdrawiam "GORĄCO" smile))))
                                            • joannaa22 Re: Środa 03.09.08, 14:55
                                              Witajcie kochane po urlopie. Nie bylo mnie ponad 2 tygodnie i nie wiem kiedy
                                              nadrobie zaleglosci w czytaniu. Juz za chwilke zabieram sie za czytanie i odezwe
                                              sie pozniej. Asia.
                                              • goska797 Re: Środa 03.09.08, 17:09
                                                Właśnie Dziewczynki koleżanka przysłała mi smsa że spodziewa sie drugiego
                                                dziecka.Pierwsze jej dziecko ma roczek.Ucieszyłam się ale zapytała mnie kiedy w
                                                końcu my będziemy mieć?i wiecie posmutniałam.Nie mam pomysłu już co mówić.Każdy
                                                widzę że liczy na maluszka u nas a tu cisza.
                                                • 0_joasia79 Re: Środa 03.09.08, 21:26
                                                  Witam wink
                                                  Vivianko popatrz jak to szybko zlaciało... jestem na wątku od
                                                  początku (prawie) i pamiętam jak mijały kolejne miesiące a Ty jako
                                                  jedna z niewielu jesteś razem z nami do dzisiaj,a to już 10 miesiąc
                                                  co?. Już niedługo będziesz trzymac na rękach swoją fajną
                                                  dzidzię.Cieszę się że jesteś wierna temu forum wink

                                                  Gosia mnie też kończą się już argumenty,koleżanki są podejrzliwe i
                                                  uszczypliwe ale i tak im nie powiem że staram się już 9 miesiąc z 2
                                                  przerwami bo od razu miałyby pretekst do plotek.
                                                  Dzisiaj już środa mojego M nie ma już 3 dzień albo dopiero a ja
                                                  zaczynam odczuwac pustkę w domu. Ostatnie czasynie były dla nas
                                                  łaskawe bo jeszcze się niestety docieramy, więc te 2 tyg rozłąki
                                                  powinny nam pomóc, liczę na to ...
                                                  • vivianna_82 Re: Środa 03.09.08, 21:41
                                                    czesc dziewczyny, alez mialam dzisiaj dzien - nawet sie taki nie zapowiadal ;P
                                                    mąż wyrwal się z pracy wczesniej, wiec pojechalismy do urzedu odebrac jego nowe
                                                    dokumenty (ze zmiana adresu) i przy okazji zameldowac mnie i złożyć papierki o
                                                    wymiane moich dokumentów... jak skladalismy jego podania, to wszystko szybciutko
                                                    poszlo, a dzisiaj cos się tam u nich zwiesiło - a dokładnie zwiesily się panie w
                                                    urzedzie komunikacji, gdzie chcialam zlozyc podanie o nowe prawko. Normlanie - 3
                                                    okienka, ja byłam 10. A juz tam kwitłam dosłownie. Albo jedna babka nie wzywała
                                                    nowych osób, albo sobie któraś gdzies poszła, albo udzielała informacji przez
                                                    telefon, no normlanie myslalam ze mnie cos tam wezmie! o przepuszczaniu
                                                    ciezarnej nie bylo mowy, bo to sie brało numerki i czekało na swoją kolej - na
                                                    szczęście siedzialam...jakbym miala stać, to bym chyba je tam popędzała wink no
                                                    ale w końcu załatwiliśmy. B. wyraził chec pojechania na zakupy by dokupic
                                                    brakujące rzeczy dla dzidzi smile no to ja na to jak na lato, ale najpierw
                                                    musielismy do domu po liste. Potem pojechalismy do jednego sklepu, hurtowni
                                                    wlasciwie, szybko nam poszło, no to wymyslilismy sobie wyprawe do factory wink
                                                    chyba najdalej oddalony od nas centrum, ale to takie ze wszystko tam jest taniej
                                                    - takie wiecie koncowki kolekcji czy cos...niby to mialy byc zakupy "dla nas" -
                                                    B. kupil sobie buty jakie chcial, ja tez tam se jakies adidasy wyszukalam (bo na
                                                    inne mam spuchniete nogi i malo wiarygodne mierzenie by bylo). I potem tak
                                                    szwedalismy sie bez wiekszych efektow - no bo ja to wiadomo ze nic se teraz za
                                                    bardzo nie kupie wink a B jakos nic nie znalazl... ale za to tuz obok odkrylismy
                                                    dosyc fajny sklep dziecięcy i tam tez nam troche zeszlo, potem na szybko jeszcze
                                                    zakupy spozywcze i chemia do domu i wrocilismy przed 20! ja jeszcze musialam
                                                    wyprasowac mezowi koszule do pracy, i normalnie juz padam z nóg! B lezy i oglada
                                                    jakis film, a ja sie boje polozyc kolo niego bo juz nie wstane, a spanie na
                                                    kanapie jakos mi nie tego wink wole w sypialni smile uff, alez sie rozpisalam!

                                                    Joasiu, jakas tam rozłąka zazwyczaj dobrze robi, chociaz kilka dni, ale szczerze
                                                    mowiac to ja bym przez 2 tygodnie chyba zaczela swirowac wink musialabym sobie
                                                    niezle czas zorganizowac....
                                                    co do mojej obecnosci na wątku... jeszcze chyba jak się nazywał "grudniowe
                                                    starania" to któraś z dziewczyn nazwała mnie "matką założycielka" wink no więc mi
                                                    po prostu nie wypada zniknąć wink hehe... no a tak na serio, przywiązałam się do
                                                    tego wątku i do Was oczywiście smile)) i bardzo chcę doczekac momentu, kiedy nie
                                                    będzie górnej listy smile za co trzymam mocno i wciąż kciuki!!! za wszystkie razem
                                                    i każdą z osobna smile mam nadzieje ze jak urodzi się Julka, to tez będe czasem
                                                    znajdywac kilka chwil by nie miec zaległości smile
                                                  • joleczka1981 Czwartek 04.09.08, 08:22
                                                    CZeść dziewczyny smile

                                                    dawno się nie odzywałam, ale czytam was pilnie smile
                                                    wczoraj miałam beznadziejny dzień, po raz pierwszy mi się zdażyło
                                                    zasłabnąć i to w autobusie jak jechałam do pracy, ale na szczęśćie
                                                    mój wyrozumiały szef stwierdział, że mam jechać do domu i trochę
                                                    poodpoczywać... smile

                                                    a dziś już jest oki, ale za to zastanawia mnie inna rzecz... byłam
                                                    na wizycie u lekarza w pierwszym tygodniu sierpnia (5 tydzień) i od
                                                    tamtej pory schudłam prawie 5 kg. jak myślicie czy to normalny objaw?
                                                    będę teraz u lekarza w środę to się jej jeszcze dopytam, ale może
                                                    któraś też tak miała i to jest normalne i nie mam co nad tym
                                                    myśleć...smile

                                                    A teraz pędzę do pracy i życzę wszystkim miłego dzionka smile

                                                  • aleksa51 Re: Czwartek 04.09.08, 12:14
                                                    Joleczka nie martw się - tak może być na początku. Oczywiście dla pewności
                                                    zapytaj lekarza.

                                                    Viv śliczna ta twoja Julcia. A jakie wyraźne zdjęcia - pewnie już ustaliliście
                                                    do kogo jest podobna.

                                                    Ja nie zaglądałam 2 dni na forum, bo nie byłam w stanie. Lekarz spierniczył mi
                                                    szycie w środku i mam przez to krwiaka. Przedwczoraj zeszłam 3x do kotłowni
                                                    gdzie mam półmetrowy stopień w dół i coś mi tam w środeczku się obruszyło bo od
                                                    tamtej pory na tyłku usiąść nie mogę i wogóle boli przy prawie każdym ruchu.
                                                    Za nami już pierwsza wizyta położnej - ogólnie babka ok tylko kazała nie używać
                                                    sudocremu. Akurat ten według mnie jest najlepszy i będę go nadal używać.
                                                    Mam ochotę zjeść coś konkretnego ale na razie dieta lekkostrawna...
                                                    Noelcia głównie je i śpi, czasem się porozgląda, prawie wcale nie płacze
                                                    (odpukać). Pani w usc bardzo się zdziwiła na imię Noelia i okazuje się, że
                                                    drugiej w mieście o takim imieniu nie ma. Mój tata był bardzo niezadowolony z
                                                    akurat takiego imienia. Teściową też poinformowałam, ale ona nawet jakby coś to
                                                    nie śmie mi powiedzieć, że jej się nie podoba. Teraz się cieszę, że wcześniej
                                                    nie mówiłam jakie wybrałam imię. Przecież ono jest prześliczne- takie dziewczęce...
                                                  • aleksa51 Re: Czwartek 04.09.08, 12:21
                                                    Zapomniałam dodać, że dziękujemy za wszystkie gratulacje.
                                                    A co do Madzi to jest zachwycona siostrzyczką - ciągle chce ją głaskać, całować,
                                                    robić z nią cześć itd. Czasem widzę w jej oczach, że czuje się niepewnie, dużo
                                                    ją staramy się przytulać i mówimy jej, że ją kochamy, że jest naszą kochaną
                                                    córeczką itp. M w większości zabiera ją poza dom jak gdzieś jedzie, dużo jest
                                                    też u teściów. Ja obecnie nie jestem w formie żeby się nią zajmować.
                                                  • goska797 Re: Czwartek-kazdy dżwiga swoje cegły! 04.09.08, 13:03
                                                    Ja dzisiaj Dziewczynki dowiedziałam się że zmarła moja
                                                    ciotka.Wszyscy spodziewali się że niestety nie uda się już jej chyba
                                                    uratować.Jest mi smutno.Otóż ciotka przez prawie całe życie walczyła
                                                    z otyłością, a moze nie walczyła należałoby powiedzieć.Odkąd
                                                    pamietam systematycznie tyła i z czasem wejście na 2 piętro stało
                                                    się rzecza nie do pokonania.Nikt nie potrafił jej zmusić aby zaczęła
                                                    sie odchudzać.Doprowadziła się do stanu poważnych odleżyn, które nie
                                                    chciały się goić.Nie wychodziła z domu bo nie miała siły.Cały ten
                                                    proces zakończył się 4 miesiecznym pobytem w szpitalu i amutacją
                                                    nogi na wskutek ran wynikających z nadmiaru skóry i tłuszczu.Nie
                                                    myslcie że nikt nic w rodzinie nie robił.Starano się ja ratować,
                                                    załatwiano sanatorium w którym miała odbyc dietę wraz z
                                                    ćwiczeniami.Wszystkiego odmawiała.Nie chciała dbac o siebie.To
                                                    troszkę jak z alkoholizmem.Okazało się ze rany nie sa w stanie sie
                                                    juz zagoić bo proces zainfekowania organizmu bakterią jest zbyt
                                                    zaawansowany i nie ma już leku, ktory mógłby pomóc.Lekarze wcześniej
                                                    lekceważyli problem. W ostatnich dnaich leżała już tylko pod
                                                    aparaturą poniewaz stopniowo organy wewnetrzne odmawiały
                                                    posłuszeństwa.Przepraszam że tak długo sie rozpisałam ale jestem w
                                                    szoku jak człowiek sam, na własne życzenie potrafi doprowadzić się
                                                    do śmierci.Anoreksja czy bulimia jest wyniszczająca ale otyłość
                                                    również.Jest mi smutno ponieważ jej wnuki nie będą pamiętały babci
                                                    (mają rok), a i sama ciocia widziała je 1 w życiu ponieważ lekarze
                                                    nie mogąc zagoić tych ran twierdzili, ze lepiej by maluchy nie mialy
                                                    styczności.Jeszcze raz przepraszam za ten smutny wątek.
                                                  • imadoki Re: Czwartek-kazdy dżwiga swoje cegły! 04.09.08, 16:39
                                                    Gosiu rozumiem, co czujesz. Po przeczytaniu twojego postu jestem zszokowana jak
                                                    ktoś na własne życzenie może sobie zrobić taką krzywdę. Bardzo smutna historia.

                                                    Viv, Julcia jest śliczna, nie mogę się na nią napatrzeć.

                                                    Ja znowu w domu, na zwolnieniu. W piątek zmokłam i zmarzłam. Ale myślałam że
                                                    samo przejdzie. Skończyło mi się zwolnienie po histeroskopii więc w poniedziałek
                                                    wróciłam do pracy. Ale z każdym dniem było coraz gorzej. W końcu w środę koło
                                                    południa doszłam do wniosku, że pora urwać się z pracy i iść do lekarza. I tu
                                                    zaczęły się schody. Kierowniczka była na urlopie więc mieliśmy pana, który był
                                                    P.O. kierownika. Niestety urwał się godzinę wcześniej i wyznaczył na zastępcę A.
                                                    który pała w stosunku do mnie dziką antypatią. I pomimo tego, że widział, że
                                                    wyglądałam tragicznie nie pozwolił mi się zwolnić. Wróciłam wściekła do naszego
                                                    pokoju i po konsultacji z czterema koleżankami wyłączyłam komputer. Zgarnęłam na
                                                    bok tytuły wykonawcze i ległam na biurku rozpoczynając strajk okupacyjny.
                                                    Przyszedł A. zaczął na mnie wrzeszczeć, ale już mi było wszystko jedno. Na
                                                    szczęście moje panie czarownice wezwały pana P.O. który natychmiast przyjechał,
                                                    zj**** A. i jeszcze mnie na dworzec odwiózł, żebym szybciej do mojej
                                                    miejscowości trafiła. Jak przyjechałam to rejestracja już nie rejestrowała
                                                    pacjentów, ale mój kochany lekarz przyjął mnie. Mam znowu zwolnienie i końską
                                                    dawkę antybiotyków. Powiedziałam mu że poprzednio po antybiotykach dostałam
                                                    grzybicę więc przepisał mi też Flucofast i kazał mi się zakotwiczyć w łóżku do
                                                    poniedziałku włącznie. I jeszcze jak mu powiedziałam, że niedługo wznawiam
                                                    staranka, to kazał w przyszłym tygodniu, jak już wyzdrowieję, przyjść i
                                                    bezwzględnie zaszczepić się na grypę. Powiedział, że wirus grypy jest bardzo
                                                    niebezpieczny dla płodu i że może go nawet zabić, a zapewne nie chcę żeby mnie
                                                    to spotkało. Oczywiście że nie chcę, więc w przyszły piątek grzecznie zgłoszę
                                                    się na szczepienie. A po następnym cyklu mam nadzieję że spadnę na dolną listęsmile
                                                  • goska797 Re: Czwartek-kazdy dżwiga swoje cegły! 04.09.08, 17:05
                                                    Przepraszam Wam za ten smutny wątek, ale ja o tym myślę to mnie serce boli.
                                                    Imadoki trzymaj się i odpoczywaj dużo.
                                                  • imadoki Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie:) 04.09.08, 20:58
                                                    Dziewczyny... tak sobie leżałam w tym moim łóżeczku i myślałam i myślałam... i
                                                    założyłam na naszej klasie profil Staraczek. Zaprosiłam samą siebie i pozwoliłam
                                                    sobie wysłałać zaproszenia do dziewczyn składających gratulacje Aleksie które
                                                    podpisały się także pseudonimem z forum. Żeby znaleźć profil wpiszcie w
                                                    wyszukiwarce login StaraczkizNaszejPaczki Jednakże nie mam ambicji być jedynym
                                                    administratorem tego forum, dlatego jeśli się zapiszecie dostaniecie wiadomość z
                                                    hasłem. Będziecie mogły wprowadzać zmiany i dodawać zdjęcia. Ze względów
                                                    bezpieczeństwa nie chcę podawać hasła tutaj. Nie wiadomo kto anonimowo przegląda
                                                    nasze forum a nie chcę żadnych problemów.

                                                    Co myślicie o tym pomyśle?
                                                  • goska797 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 04.09.08, 22:23
                                                    Pomysł fajny ale ja nie dostałam żadnej wiadomości.Kiedy wpisuje staraczki z w
                                                    miejscu szukaj znajomych nic mi nie wyskakuje.Moze zle zrozumiałam.
                                                  • joannaa22 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 08:20
                                                    Swietny pomysl, ale ja rowniez nie moge znalesc Staraczek.
                                                    Dzis biegne na usg i mam strasznego pietra. Odezwe sie zaraz jak
                                                    wroce. Pozdrawiam Asia
                                                  • imadoki Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 08:47
                                                    Przepraszam, dziewczyny, głodna wczoraj byłam więc w poście odstępy między
                                                    wyrazami zeżarłam. Wpisujcie "Staraczki z Naszej Paczki" Wtedy na pewno
                                                    wyskoczy. Idę robić śniadanko bom znowu zgłodniała
                                                  • goska797 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 09:13
                                                    Faktycznie udało się znależćsmilewysłałam zaproszenie do staraczek ale
                                                    nie wiem czy dobrze, mam nadzieje że imadoki zaakceptujesz jako
                                                    administrator.Przyszła mi myśl że moze by warto jakoś odszyfrować te
                                                    nasze pseudo bo jak się ogląda Wasze zdjęcia na klasie to fajnie by
                                                    było wiedzieć która z Was jest którasmileoczywiście to tylko propozycja
                                                    bo wiadomo że forum staraczke jest anonimowe.
                                                    A ja dziś jakoś uspokoiłam emocje.Wiem że może lepiej iż odeszła.Tam
                                                    wyżej nie ma bólu i cierpienia.Mam taką nadzieje.
                                                  • lena2008 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 09:28
                                                    Witam,

                                                    to ja pierwsz sie rozszyfruje Lena to Marta Majchrzak wink

                                                    Pozdrawiam i super pomysl z ta nasza klasa!!!!
                                                  • imadoki Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 09:41
                                                    lena2008 napisała:

                                                    > Witam,
                                                    >
                                                    > to ja pierwsz sie rozszyfruje Lena to Marta Majchrzak wink
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam i super pomysl z ta nasza klasa!!!!


                                                    To ja idąc za Twoim dobrym przykładem powiem, że imadoki to Agnieszka Jordan -
                                                    Gondorek
                                                  • imadoki Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 09:31
                                                    Zaproszenie zaakceptowane smile Co do tych forumkowych pseudonimów to właśnie
                                                    zmieniłam w profilu i ustawiłam jako pseudonim (staraczkowy) mój pseudonim z
                                                    tutejszego forum. Czyli teraz nikt nie będzie miał wątpliwości.

                                                    Gosiu, tak jak piszą dziewczyny na forum, czas leczy rany. Nie twierdzę, że
                                                    zapomnisz. Ale Aniołek jest teraz w świecie, w którym nie ma cierpienia. W
                                                    takich sytuacjach pozostaje nam tylko takie myślenie.
                                                  • goska797 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 10:51
                                                    To może i ja sie przedstawię w realu Ewa Wójcik.
                                                  • eddie1980 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 11:03
                                                    jestem i ja - Edyta Dawid
                                                  • vivianna_82 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 11:09
                                                    hej dziewczynki,
                                                    ja też wysłalam zaporoszenie smile Marta Pietruszewska smile
                                                    wczoraj się do Was nie odzywałam, bo miałam gorszy dzień, nie miałam na nic
                                                    siły, wszystko mnie bolało, humor do bani i wszystko mnie wnerwiało a
                                                    najbardziej mąż wink choć nic takiego nie robil, polepszyło mi się dopiero jak
                                                    parę glupich łez w poduszkę po cichu wpuscilam wink no ale dziś już lepiej...
                                                  • huczusia Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 11:46
                                                    To ja też się ujawniam - Joanna Huczek i też wysłałam
                                                    zaprosznie.Bardzo dobry pomysł z tą naszą klasą możemy sobie teraz
                                                    oglądać zdjęcia nasze, a w przyszłosci naszych "bajbusków" smile))
                                                  • imadoki Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 12:29
                                                    Zaakceptowałam wszystkie zaproszenia. Będę co jakiś czas sprawdzać czy jeszcze
                                                    ktoś jest chcętny. Miło znać Wasze imionkasmile
                                                  • filmonrob3 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 15:28
                                                    Witam
                                                    troszek zalatan dlatego nie pisała ....
                                                    Nadal w dwupaku wiec sopok ale zdjeto mi zakaz wiec latam po miesice
                                                    i po zakupach jak szalonasmile))
                                                    I dlatego mało przy kompie , no szkoła sie zaczeła dwa razy dziennie
                                                    tam i spowrotem i juz na zebraniu byłam oj biegam ale mało mam siłe
                                                    co trzy dni u gin wiec mało w domu w srode byłam a teraz w sobote
                                                    czekaj az sie cos zacznie dziac to mi zdejma ten wstertny szew mam
                                                    nadziej ze juz jutro ale jak na złosc od tygodnia ani jednego
                                                    skurczu nic a nim a wczesni jak na s.....
                                                    Widocznie Maji sie spodobało w brzuchu smile))
                                                    Gosiu przykro mi z powodu twojej straty ....

                                                    A co do NK tyo niezły pomysł na forum pazdziernkowy tez dziewczyn
                                                    sie pozapisywał prawda Marta smile) i mozna sie pogladac smile))
                                                    Monika Sujecka
                                                    Buziaczki jak dam rade to powie co po jutrzejszym ktg ale na
                                                    ostatnim nic a nic , ani jednego skurcza wiec na duzo nie licze smile))
                                                  • 1maja1 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 05.09.08, 22:18
                                                    Trzymaj sie Filmonrob, to juz tylko kwestia czasusmile) No ale wiadomo,
                                                    ze koncowka jest nagorsza niestety, to czekanie na nie wiadomogo
                                                    kiedy. Dziewczyny pomysl z NK jest super, wyslalam wiadomosc, prosze
                                                    o przyjeciesmile)
                                                  • imadoki Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 06.09.08, 09:52
                                                    Zaproszenie zaakceptowanesmile
                                                  • 1maja1 Re: Staraczki z Naszej Paczki - na Naszej Klasie: 06.09.08, 10:35
                                                    Dzieki Imadokismile Pozdrawiam wszywstkie weekendowo.
                                                    Magda
                                                  • aleksa51 Sobota 06.09.08, 13:24
                                                    Witam w sobotę!
                                                    Wreszcie ciut lepiej się poczułam. Od wczoraj nawet mogę znowu siadać bez
                                                    dmuchanego kółka - i całe szczęście bo mi je Madzia wczoraj wieczorem
                                                    przegryzłasmile Teraz tylko muszę uważać żeby się nie przeforsować. Właśnie duszę
                                                    sobie marchewkę do lekkostrawnego objadku, a potem się trochę zdżemnę puki
                                                    jestem sama z Noelcią. Godzinami mogłabym tak na nią patrzeć...
                                                    Wczoraj w błyskawicznym tępie nawiedził nas pediatra. Migiem zbadał, powiedział,
                                                    że wszystko dobrze i nawet jeszcze witamin nie przepisał tylko zalecił korzystać
                                                    z ładnej pogody. Narazie mamy za sobą bardzo małe spacerki ale może jutro całą
                                                    rodzinką gdzieś się wybierzemy.

                                                    Filmonrob wreszcie uwolniłaś się od łóżka! Kożystaj ile możesz! Chyba jakoś
                                                    teraz skończyłaś 37tc? Teraz czekamy na twoje cudowne rozpakowaniesmile))
                                                  • joannaa22 Re: Sobota 06.09.08, 14:22
                                                    Witajcie dziewczyny sobotnio. Ja miedzy praca a dojsciem do ladu z
                                                    praniem po przyjezdzie staram sie nadrabiac zaleglosci wczytaniu.
                                                    Aleksa WIELKIE GRATULACJE!!! Noelka jest sliczniutka i taka
                                                    szczesliwa.
                                                    Ja wczoraj mialam usg i jestem taka szczesliwa jak chyba nigdy
                                                    dotad. Po raz kolejny juz widzialam naszego szkraba. Wszystko jest
                                                    ok rosnie i fika jak szalone. Powiedzieli ze juz niedlugo zaczne
                                                    czuc ruchy. Mialam badanie na prawdopodobienstwo zespolu downa za
                                                    tydzien wyniki. Dziewczyny jakos nie dociera jeszcze do mnie ze mam
                                                    w sobie dziecko.
                                                    Pozdrawiam wszystkie kobitki. Asia
                                                  • vivianna_82 Re: Sobota 06.09.08, 14:46
                                                    cześć dziewczyny,
                                                    Aleksa, dobrze że coraz lepiej się czujesz smile
                                                    Joasiu, do mnie też długo nie docieralo, jak poczujesz ruchy a z czasem coraz
                                                    mocniejsze, to dotrze do Ciebie choć też tak nie do końca wink
                                                    Filmonrob - dpbrze że dostałas zielone światło smile dobrze też że jeszcze w
                                                    dwupaku, chociaż teraz kiedy już by bylo dobrze, to pewnie bys chciała jak
                                                    najszybciej sie rozpakowac? smile
                                                    ja wczoraj znowu ciężki dzien mialam i męczący. jadąc po mężula na lotnisko
                                                    wystalam się w korku, a potem pojechaliśmy jeszcze do centrum smile
                                                    i w zasadzie mogę powiedziec że dla dzidzi mamy już wszystko z wyjatkiem jeszcze
                                                    jednego kompletu pościeli i rzeczy po które trzeba iść do apteki... jeszcze
                                                    tylko musze kupić dla siebie koszulkę i piżamę z rozcieńciami albo kopertowe,
                                                    jakiś stanik do karmienia i tez w aptece kilka rzeczy i już... smile no tylko musze
                                                    do konca wszystko poprać a jeszcze dobrych kilka pralek tego zostało wink no i
                                                    prasowanie, co mnie normalnie odpycha....
                                                    a dzisiaj nasza Julka coś leniuchuje... indifferent nie chce mamie sprzedac kuksańca
                                                    porządnego sad nie wiem czy powinnam sie martwic czy nie... czuję że czasem się
                                                    przeciągnie,wypnie pupę z boku, albo delikatną czkawkę ma, ale żadnego
                                                    porządnego kopa nie dostałam jeszcze... indifferent zaraz zrobię obiad, a potem zamierzam
                                                    się lenić i odpoczywać do wieczora i zobaczymy...
                                                  • karolinazajac Re: Sobota 06.09.08, 15:19
                                                    Witajcie sobotnio! Aleksa, cieszę się, że coraz lepiej się czujesz.
                                                    U mnie mąż ma urlop, w związku z tym całe dnie spędza na budowie.
                                                    Dziś też tam jest, wpadł tylko na chwilę, zabrał to co potrzebne do
                                                    pracy, kawkę w termosie i jakieś słodkości i znów pojechał.
                                                    A ja wykorzystałam fakt, że w sobotę chłop z samego rana nie wyjdzie
                                                    i poszłam do fryzjera. Nowy kolor, nowa fryzurka i od razu inaczej
                                                    się czuję. A ten "Jasny brąz", jak to było napisane na opakowaniu,
                                                    wyszedł u mnie czekoladą 99% kakao. To chyba przez hormony ciążowe smile
                                                  • olo2108 Re: Sobota 07.09.08, 18:36
                                                    Witajcie w niedzielny wieczór! w piątek byliśmy z M. u gina i
                                                    najprawdopodobniej będziemy mieli córeczkę! teraz czekają nas
                                                    ciężkie negocjacje dot. imieniasmile (dla chłopca było już od dawna
                                                    wybrane- miał być Franek- może następnym razem imię się przydawink
                                                    Aleksa, super, że wracasz do formy! Karolina, fajnie, że zrobiłaś
                                                    rewolucję na głowie- takie kuracje upiększające zawsze poprawiają
                                                    nastrójsmile
                                                    Ja teraz wypełniam czas planowaniem kuchni- we wtorek przyjeżdza
                                                    facet, żeby wszystko dokładnie wymierzyć, potem zamawiamy mebelki i
                                                    rozpoczynamy remont. Nie mogę się już doczekać jego końca, bo wtedy
                                                    zaczniemy urządzać pokoik dla malutkiejsmile
                                                  • huczusia Re: Sobota 07.09.08, 19:20
                                                    Olo ! Gratuluję córeczki smile)))

                                                    Mój S. buduje nowe szfeczki w sypialni - mam nadzieję, że jutro
                                                    skończy i bedę mogła zabrać się za pranie i układanie ubranek dla
                                                    naszej kruszyny - wcześniej nie miałam na nie miejsca.
    • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 08:23
      O proszę! Kolejna dziewczynka smile ale nam się babiniec robi smile))
      Gratulacje, Olo!

      Ja wróciłam do starań - jak to tak wszystko pozliczałam, to wyszło mi, że to
      12cs - w sumie nie tak źle uncertain no, niestety mimo natłoku zajęć nie udaje mi się
      o tym nie myśleć, a uznaliśmy komisyjnie z mężem, że to nasza psychika stoi nam
      na przeszkodzie. Kurczę, jestem z Wami niemal od początku - ja się jeszcze nie
      wystarałam a tu już dzieciaczki się zaczynają sypać. No mam nadzieję, ze jak mi
      kiedyś wreszcie się uda, to jeszcze któraś z Was tu do mnie zajrzy wink))

      Pozdrawiam poniedziałkowo i ruszam do pracy
      • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 08:31
        GOŚCINNIE:
        Lena2008

        STARACZKI:
        Goska797 - 27dc
        Iga.77 - 27dc
        Arabeska5 – 27dc
        Maga95 - 26dc
        Alina1980 - 25dc
        Lelua – 25dc
        0_joasia79 - 22dc
        Imadoki - 17dc
        Abi19822 - 14dc
        Obymama - 13dc

        CIĘŻARÓWKI:
        Filmonrob3 - 36t0d - termin 02.10.2008 dziewczynka
        Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
        Vivianna_82 - 32t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
        Lala2214 - 31t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
        Huczusia - 31t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
        Iwomar2 - termin 11.11.2008
        1maja1 - 23t2d - termin 25.12.2008 chłopiec
        Karolinazajac - 23t2d - termin 30.12.2008 dziewczynka
        Renatar-d - 23t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
        Lili-a31 - 17t6d - termin 07.02.2009
        Olo2108 - 17t3d - termin 10.02.2009 dziewczynka
        Eddie1980 - 15t3d - termin 24.02.2009
        Joanna22 - 13t3d - termin 10.03.2009
        Niejatoja – 11t3d - termin 19.03.2009
        Ali782 - 10t5d - termin 24.03.2009
        Joleczka1981 – 9t0d - termin 06.04.2009
        Krysiia – 7t1d

        DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
        Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy

        a może do listy dodać jeszcze imiona dzieciątek?
        • goska797 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 09:16
          Nie martw się Obymamo na pewno tu nie zostaniesz.Na dobre utknę
          ja.Dziś 2dc.Wczoraj nie zdążyłam Was poinformować więc
          zmodyfikujecie mnie w liście proszę.Przyjęłam to już zupełnie
          spokojnie.Pogodziłam się już z myślą że mogę sobie dalej marzyć a
          jest jak jest.
          • filmonrob3 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 09:33
            Witam poniedziałkowo smile))
            obymam mam prosbe o sprostwanie na liscie dzie osiagnełam to co
            wydawało sie nie mozliwe a wiec dzis koncze 37 tc ( a nie 36 tc jak
            na liscie ) czyli maluszek juz donoszony smile))
            w sobote w szpitalu ani jednego skurcza nie odnotowano nic a nic
            wieg byłam nad zegrzem z chłopakami a wczoraj ciut dalej nad
            jeziorekiem strasznie zmeczona ale rodzinka zadowolona z imitacji
            wakacji , dzis strasznie zmeczona i troszke brzuch pobolew wiec
            odpoczywa ale i szczesliwa , nastepna wizyta w szpitalu 15 i nastpne
            ktg tylko ze tym razem nawer jak nie bedzie skurczy to i tak juz
            zdejma mi ten szew a wtedy zobaczymy co dalej ,
            całusik dla was
            gosia czasem warto dac sobie na luz , troszke aby pozniej miec
            wiecej siły i wiary ....
          • olo2108 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 09:36
            Obymamo, Gosiu- główki do góry! Żadna z Was nie utknie wśród
            staraczek na dobre- ja wierzę, że dwie kreseczki to tylko kwestia
            czasu! Wy też będziecie się cieszyły najbardziej wyczekanymi i
            najukochańszymi dzieciaczkami! Trzymam mocniutko kciuki za wszystkie
            staraczki!!! I pozdrawiam poniedziałkowo.
            • imadoki Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 09:44
              Obymamo, Gosiu jestem z Wami. Ja jestem tu na forum od samego początku, od
              grudniowych starań i także bez żadnego rezultatu. Ale nam też się uda. Na pewno
              dołączą też nowe dziewczyny które będą się starać z nami, a stare wyjadaczki -
              szczęśliwe mamusie - będą nas odwiedzać. Pozdrawiam i uszka do górysmile
              • obymama Lista na początek tygodnia 08.09.08, 10:18
                Przepraszam, dziewczyny, wszystkim ciężarówkom zapomniałam zmienić licznik, już
                to poprawiam smile dzięki za kciuki smile
                Goska, imadoki - nam też się uda, no nie? smile)))

                GOŚCINNIE:
                Lena2008

                STARACZKI:
                Iga.77 - 27dc
                Arabeska5 – 27dc
                Maga95 - 26dc
                Alina1980 - 25dc
                Lelua – 25dc
                0_joasia79 - 22dc
                Imadoki - 17dc
                Abi19822 - 14dc
                Obymama - 13dc
                Goska797 - 2dc

                CIĘŻARÓWKI:
                Filmonrob3 - 37t0d - termin 02.10.2008 dziewczynka
                Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
                Vivianna_82 - 33t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
                Lala2214 - 32t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
                Huczusia - 32t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
                Iwomar2 - termin 11.11.2008
                1maja1 - 24t2d - termin 25.12.2008 chłopiec
                Karolinazajac - 24t2d - termin 30.12.2008 dziewczynka
                Renatar-d - 24t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
                Lili-a31 - 18t6d - termin 07.02.2009
                Olo2108 - 18t3d - termin 10.02.2009 dziewczynka
                Eddie1980 - 16t3d - termin 24.02.2009
                Joanna22 - 14t3d - termin 10.03.2009
                Niejatoja – 12t3d - termin 19.03.2009
                Ali782 - 11t5d - termin 24.03.2009
                Joleczka1981 – 10t0d - termin 06.04.2009
                Krysiia – 8t1d

                DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
                Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
              • 1maja1 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 10:23
                GOŚCINNIE:
                Lena2008

                STARACZKI:
                Iga.77 - 27dc
                Arabeska5 – 27dc
                Maga95 - 26dc
                Alina1980 - 25dc
                Lelua – 25dc
                0_joasia79 - 22dc
                Imadoki - 17dc
                Abi19822 - 14dc
                Obymama - 13dc
                Goska797 - 2dc

                CIĘŻARÓWKI:
                Filmonrob3 - 37t0d - termin 02.10.2008 dziewczynka
                Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
                Vivianna_82 - 32t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
                Lala2214 - 31t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
                Huczusia - 31t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
                Iwomar2 - termin 11.11.2008
                1maja1 - 25t0d - termin 22.12.2008 chłopiec
                Karolinazajac - 23t2d - termin 30.12.2008 dziewczynka
                Renatar-d - 23t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
                Lili-a31 - 17t6d - termin 07.02.2009
                Olo2108 - 17t3d - termin 10.02.2009 dziewczynka
                Eddie1980 - 15t3d - termin 24.02.2009
                Joanna22 - 13t3d - termin 10.03.2009
                Niejatoja – 11t3d - termin 19.03.2009
                Ali782 - 10t5d - termin 24.03.2009
                Joleczka1981 – 9t0d - termin 06.04.2009
                Krysiia – 7t1d

                Hej, mam nadzieje, ze lista jest teraz poprawna.
                Ola, gratuluje coreczkismile Filmonrob, trzymaj sie dzielnie.
                Obymamo, Gosiu, Imadoki, bedziemy z wami do konca, ktory na pewno
                juz jest blisko, ja w to wierze.
                Karolina, zapodaj zdjecie nowej fryzury i brzucha na fotoforum, ja
                obiecuje wkleic moje z przed 2 tyg (najswiezsze).
                • 1maja1 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 10:27
                  Oj kurcze, to jednak moja lista niepoprawna, tzn, wszystkie
                  ciezarowki oprocz mnie, to moj 25t0d, sorkiwink)
                  • aleksa51 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 13:42
                    Olo dziewczynki są superwink Gratuluję!!!
                  • aleksa51 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 13:47
                    Olo dziewczynki są superwink Gratuluję!!!
                    Viv tobie to pewnie robi się już coraz ciężej?
                    Obymamo i staraczki jesteśmy tu przecież po to żeby się wspierać i pewnie
                    będziemy tak długo aż górna lista zniknie. Optymizmem napawa to, że górna lista
                    tak ładnie maleje. Doczekamy i waszych pociech i będą to największe skarby na
                    świecie, bo takie wyczekane i wystarane!
                    Ja wreszcie zaczynam wracać do świata żywych. Przedwczoraj wybraliśmy się z
                    Noelcią na moment do Spały, wczoraj na zakupy i na plac zabaw, żeby Madzia mogła
                    się wyszaleć, dziś znów załatwić kilka spraw na mieście. Ludzie nie wierzą, że
                    tak niedawno urodziłam i tak wyglądam, na dodatek chodzę na spacery.
                • niejatoja Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 14:56
                  Witajcie
                  Po długiej nieobecności się odzywam. Byłam na odpoczynku u mojej cioci na wsi.
                  Normalnie raj. Odpoczęłam, w końcu się wyspałam i wróciłam
                  Dziś idę na USG w 12 tyg. Stresuję się jak nie wiem co.Normalnie już nie mogę...
                  A usg dopiero na 18. Na szczęście idę z moim M ( w końcu go namówiłam)
                  Trochę się obawiam, bo będzie to usg dopochwowe i nie wiem jak to zniesie...
                  Pozdrawiam poniedziałkowo
                  • olo2108 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 15:18
                    Aleksa, świetnie, że tak szybko wracasz do formy! Korzystaj ze
                    spacerków póki jeszcze jest cieplutko.
                    Ja z każdym dniem cieszę się coraz bardziej z tego, że to będzie
                    dziewczynka. Mój M. co prawda zawsze chciał mieć chłopca, ale już
                    czuję, że będzie to córeczka tatusia, najbardziej rozpieszczana na
                    świeciesmile
                    Niejatoja, chyba każda z nas ma takiego stresa, przed kolejnymi usg
                    będzie podobnie. Ale jak zobaczysz swoje maleństwo, to cały strach
                    odejdzie w niepamięćsmile Koniecznie daj znać co tam słychać u malucha.
                    Ja się dzisiaj rano wystraszyłam, bo znów miałam małe plamienie. Gin
                    uspokaja i każe brać nospę i odpoczywać. Mam nadzieję, że to tylko
                    efekt weekendowych upałów. Ale chyba w śr albo w pt wcisnę się na
                    wizytę do niego, zeby sprawdzić czy wszystko jest ok.
                    • vivianna_82 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 17:05
                      czesc dziewczyny!
                      Aleksa - masz racje, juz mi coraz ciężej... normalnie w ciagu ostatniego
                      tygodnia-dwóch to jakby mi odeszły wszystkie siły... a roboty wcale nie mniej wink
                      czas ucieka, trzeba wszystko prygotować... pocieszam się ze z zakupów to jeszcze
                      tylko kilka rzeczy dla mnie i wizyta w aptece. Tylko jeszcze pranie i prasowanie
                      - co najbardziej mnie przeraza wink
                      Niejatoja - to normane że stresujesz się przed usg, tymbardziej w 12 tyg, bo to
                      jest pierwsze takie poważniejsze, prawda? myślę, że jesli powiedziałas mężowi
                      jak będzie wyglądalo badanie i chce nadal iść z Tobą, to będzie ok smile mój chodzi
                      ze mna od drugiej wizyty i widział już wszystko lacznie z pobieraniem wymazu wink
                      jak pierwszy raz poszedl ze mna, to trafiliśmy na taki gabinet, gdzie fotel
                      lotniskowiec był dokładnie na wprost krzesła na którym on siedział, więc widoki
                      mial, że hoho smile))
        • arabeska5 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 19:19
          Witam,

          U mnie dzisiaj niestety 1dc sad
          Ogólnie jestem umordowana dzisiejszym dniem.
          W firmie miałam spotkanie z zagranicznymi gości i niedawno dopiero odwieźliśmy
          ich do hotelu. Całe szczęście, że jutro rano już wracają do siebie, bo chyba bym
          juz nie dała rady. Rano z nadejściem @ dopadły mnie bóle brzucha, więc bez 2x
          Ibupromów nie obyło się.

          Życzę miłego wieczorku.
          • iga.77 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 19:53
            Staraczki, u mnie tez dzis 1dc i tez dosc bolesny poczatek @.... na
            jednej lekcji to az sobie usiasc musialam, bo myslalam, ze zemdlejesad
            Obymamo, imadoki, gosiu.....ja tez jestem tu prawie od samego
            poczatku, jeszcze od grudniowych staran. Nie przestalam wierzyc, ze
            nam sie uda, najwyrazniej zajmie nam to troszke wiecej czasu, ale
            tym bardziej nas uciesza te upragnione dwie kreski!smile
            Trzymajcie sie cieplutko!
            • niejatoja Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.09.08, 20:52
              Uch
              Wszystko ok.
              Małe ma 65 mm ( bez nóżeksmile i serducho i rączki i nóżki i wszystko na swoim
              miejscusmile
              cieszę się. A mojemu M jak się podobało. Normalnie się wzruszył i poczuł tatą.
              Cudownie.
              • vivianna_82 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 10:00
                wiedziałam że wszystko będzie dobrze smile
                • aleksa51 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 10:19
                  Niejatoja super że wszystko ok.
                  Co do badań usg to uważam, że każde jest ważne i też stresowałam się przed
                  każdym puki nie zaczęłam czuć ruchów malutkiej.
                  Odpukać, jak nie ma w domu Madzi i M to czasem zapominam, że jest noworodeksmileMam
                  nadzieję, że to nie jest cisza przed burzą. Ponieważ do tej pory karmiłam ją
                  także w nocy co ok. 3 godziny dziś w nocy dostała zamiast karmienia po 4
                  smoczek. Pewnie z tydzień potrwa zanim się odzwyczai.
                  M wyjechał dziś niestety w sprawach służbowych i o ile autko nasze szanowne się
                  nie zepsuje to będzie po południu. Jutro chyba musimy wybrać się po buty na
                  jesień dla Madzi bo do południa już nie da się w sandałach po mokrej trawie
                  ciekać...
                  • joleczka1981 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 11:19
                    Witam wszystkich wtorkowo smile

                    jutro idę do gina, już się doczekać nie mogę, żeby się w końcu
                    dowiedzieć czy będą bliźniaki czy nie...

                    a poza tym to kończę dziś 27 lat... ale stara jestem... i oczywiście
                    (jak co roku zresztą) mój mąż kochany zapomniał o moich urodzinach ;
                    ( wredny typ...
                    • olo2108 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 12:18
                      Joleczka- trzymam kciuki za dwa dzidziusiesmile
                      I najlepsze życzenia urodzinowe!!!!
                      A męża na straty nie spisuj, dzień się jeszcze nie skończyłsmile
                  • joannaa22 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 11:26
                    Witajcie dziewczyny. Jakis czas nie pisalam, ale skrupulatnie czytam
                    wszystko. Wiecie co, stwierdzilam, ze Anglia nie sluzy mi w ogole.
                    Jak bylam w Polsce na wakacjach to nic mi nie bylo! Ani mdlosci, ani
                    wymiotow, a po powrocie wszystko wrocilo. W niedziele rano wymioty i
                    reszta dnia do du.. slabo mi bylo strasznie, mdlosci. Znowu uwazam
                    co jem, budzac sie zastanawiam sie jak sie czuje. Jeszcze jakis czas
                    bylam pewna ze bedzie chlopczyk, ale juz mam watpliwosci. Wiem, ze
                    glupia jestem bo juz snuje plany co bedzie, a nie chce wiedziec co
                    bedzie. W piatek na usg od razu powiedzialam, ze nie chce wiedziec
                    co bedzie. Kolejne usg na poczatku listopada i ide z moim synkiem,
                    mam nadzieje, ze wytrwam w postanowieniu. Powiem wam jeszcze, ze mam
                    juz cos dla dziecka: dostalam w prezencie zabawke do lozeczka od
                    kuzynki jeszcze jak bylam na wakacjach. No i mam juz lozeczko w
                    garazu: rowniez podarunek od przyjaciolki po jej synku.

                    Aleksa bardzo sie ciesze ze malenstwo takie spokojne. A co do usg to
                    za mna juz 4 i przed kazdym bardzo sie balam. Dzis w nocy mialam
                    sen, ze zaczelam czuc ruchy malenstwa. Sen byl tak realistyczny, ze
                    budzilam sie w nocy i trzymalam sie za brzuch w oczekiwaniu, ze cos
                    poczuje. Wiem, ze to jeszcze nie mozliwe, ale chyba nie moge sie juz
                    doczekac kiedy to nastapi. Moze wlasnie dlatego, ze nie bede juz tak
                    bardzo sie bala o moje malenstwo, bede w stanie kontrolowac
                    aktywnosc niuni.
                    Alez sie rozpisalam, dzis wolne i musze troche porobic w domu.
                    Wlasnie praleczka pika, ze skonczyla pranko. Zycze milego dnia
                    dziewczyny. Pozdrowionka Asia
                    • 1maja1 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 13:12
                      Witam w okropny wtorek, leje z samego rana i nie zapowiada sie, aby
                      przestalo, no ale coz, jak sie mieszka w krainie deszczowcow (UK) to
                      trzeba byc na taka pogode przygotowanym, ale ja i tak bede narzekac,
                      bo tu slonca jak na lekarstwo, z kazdym rokiem coraz gorzej.
                      Joleczka, wszystkiego naj! Moja siostra tez ma dzisiaj urodziny, a
                      27 lat to wcale nie jest tak duzo, coz ja po 30tce moge powiedziec?
                      Ale pewna dziewczyna mi powiedziala ostatnio, ze myslala, ze mam 23
                      lata (!!!), takze najwazniejsze jak czlowiek wyglada i na ile sie
                      czuje. Ja moze sie nie czuje na 23 lata hehe, ale tez nie na tyle
                      ile mamsmile)
                      Joanna, lacze sie z Toba w bolu, oprocz pogody UK jest znane z
                      okropnego jedzenia, nic dziwnego, ze Twoj zoladek sie buntuje. Ja
                      czekam z utesknieniem do wyjazdu do Polski, bo wtedy wszyscy mi
                      dogadzaja, a obiady mojej mamy przeszly do historiismile)
                      • 1maja1 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 13:17
                        A jesli chodzi o zakupy to ja sie chce za to powoli zabrac, bo
                        niczego nie mam oprocz ciuszkow na pierwsze miesiace, ale ciuszki to
                        pesta, mysle nad wozkiem i wymyslic nic nie moge, jestem totalnie
                        zagubiona w modelach! Wydaje mi sie, ze wozek to najwazniejszy
                        zakup, dlatego chce kupic dobry i nie mam pojecia jaki, dziewczyny
                        czy wy juz ten zakup macie za soba?
                        • huczusia Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 14:27
                          Joleczka ! Serdeczne życzenia zokazji urodzin, wszystkiego
                          najlepszego ! Mój Mąż jutro kończy 33 lata, a ja jestem rok starsza !
                          Wiec Ty to normalnie "małolata" jeszcze jesteś smile)))

                          Olo !
                          Ja już mam wózek wybrany, na początek tylko głęboki polskiej firmy
                          ROAN, gondole są bardzo przestronne i głębokie, co przy jesienno-
                          zimowych dzieciach jest bardzo ważne. A za kilka miesięcy kupię
                          spacerówkę Peg Perego Pliko, bardzo nam się sprawdził ten model przy
                          starszej córce.
                        • filmonrob3 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 14:38
                          Witam zakatarzona jak trza , gdyby mi dzis przyszło rodzi to chyba
                          bym nie dała rady bo bym sie zasmarkała na smierc smile))
                          Joleczka młoda mamuska z Ciebie WSZYSTKIEGO NAJ !!!!a facetami sie
                          nie przejmuj no to mam chyba wbudowana tak obcje zeby zapominac
                          wazne daty smile)) najlepiej mu przypomnij smile))
                          No i trzyma kcik za blizniak .
                          Oj ciezko mi juz chodzi juz mi sie nie chce od dwóch dni zaczełu mi
                          puchna nogi i rece to juz nie jest fajne , za duza jestem smile))
                          Aleksa małom karmisz na żadanie czy jak co 3 godzi , i co ten jeden
                          posiłek w nocy chesz wykluczyc juz ??? tak czy cos innego ???
                          Ja prawie wszystko mam wózek stoi w pokoju juz od 3 dni no tylko
                          łóżeczka brak smile)) zato wszystko do łóżeczka juz jest .
                          Fajnie ze Aleks juz na spacery brykacjiesmile))
                          • vivianna_82 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 09.09.08, 16:19
                            Joleczko, wszystkiego naj, naj, NAJ!!! a mężem się nie przejmuj - mój ostatnio
                            zapomnial o rocznicy ślubu - dopiero drugiej, wiec co to będzie za kilka lat? wink
                            ale ponoc faceci już tak maja...a może wcale nie zapomniał, tylko szykuje jakiś
                            surprise?
                            Maju, ja kupilam wózek X-lander XA. Był to pierwszy jaki mi wpadł w oko, jeszcze
                            na długo przed staraniami. Oglądalam najróżniejsze i im więcej oglądalam,
                            tymbardziej mi sie podobal ten. Nie chcialam kupowac dwóch, ze inny jako
                            głeboki, a inny na spacerowkę. Gondola w x-landerze jest na pewno mniejsza niż w
                            roanie, ale ma zbliżone rozmiary do takich firm jak quinny, chicco itp więc
                            myślę że nie jest najgorzej. Mam nadzieje ze nasza dzidzia nie bedzie
                            wielkoludem i wytrzyma do wiosny w głebokim wink no a Ty masz termin grudniowy,
                            więc zawsze to do wiosny blizej wink
                            • goska797 Re: dzień pełen łez 09.09.08, 20:09
                              Witajcie!
                              U mnie dziś dzień pełen łez.Najpierw pogrzeb cioci.Nie będę się rozpisywać jak
                              było bo raczej wiadomo.Przepraszam ze nie powiem nic wiecej na ten temat.
                              Teraz mam drugi powód do łez.Z góry przepraszam ze skupię się na tym a nie
                              pogrzebie ale chyba puściły mi nerwy, leją się łzy bezsilności i strachu.Tym
                              powodem jest praca M.Mój M od roku pracuje w pewnej firmie na wyższym
                              stanowisku.Pieniądze które zarabia pozwoliły nam na kupno w kredycie
                              mieszkania.Codziennie ślęczy nad tym po 12 godzin poza domem a w domu już nie
                              liczę.Stoczyliśmy już sporo kłótni o jego pracoholizm ale bez skutku.Okazuje się
                              ze to wszystko na nic bo szefowa nie zadowolona i dziś dała do zrozumienia M że
                              jak się coś nie poprawi to mogą się pożegnać.Wiem ze M robi co może ale
                              niektórych rzeczy nie przeskoczy.Boje się strasznie o jego zdrowie.Nie dosypia,
                              jest bardzo nerwowy. Pracuje non stop bo kredyt.Prawda jest taka że tylko dzięki
                              jego pracy go mamy bo moja pensja by nie starczyła.Szukam nowej pracy ale na
                              razie cisza.Jeśli go zwolnią wiem, że będzie to niesprawiedliwe.Wszystko to
                              odbija się na naszym małżeństwie, staraniu o dziecko itd.Dzisiaj puściły mi
                              nerwy i mam pretensje do siebie że w żaden sposób nie mogę mu pomóc.Nawet pracy
                              nie potrafię zmienić, że przeze mnie tak się męczy.Nie umiem Wam przekazać jaki
                              czuje strach kiedy słyszę że ma jakiś kłopot w pracy.W tym momencie- teraz czuje
                              się beznadziejna.Wiem, że ma na barkach odpowiedzialność za nas dwoje.Nawet
                              teraz siedzę i ryczę zamiast wziąść się w garść.Przepraszam Was jeszcze raz i
                              nie myślcie że pogrzeb mnie nie ruszył.Po prostu przed paroma minutami M napisał
                              mi o tej sytuacji, a ja się strasznie boję o niego.
                              • joannaa22 Re: dzień pełen łez 10.09.08, 08:28
                                Wymiotow ciag dalszy sad(( Wczoraj wieczorem znowu tak mnie szarpalo
                                jak jeszcze nigdy dotad. Chyba za szybko sie cieszylam dobrym
                                samopoczuciem.
                                Goska ja mysle, ze tu nie problem jest meza pracoholizm tylko
                                szefowa wariatka. To ona doprowadzila go do takiego stanu. Nie wiem
                                co pisac, ale ja widze wyjscie w szukaniu innej pracy dla meza.
                                Latwo sie mowi, ale przeciez tak zyc sie nie da. Pisz kochana co na
                                to wszytsko maz.
                                Dziewczyny moj maz byl dzis w nocy przerazony, do tego stopnia,ze
                                mnie obudzil i pyta co sie dzieje. Ja ponoc majaczylam, krecilam sie
                                w lozku jak nigdy dotad. Az smiac mi sie chce bo ponoc sprostowalam,
                                ze bylo mi zimno i ma dac mi spac. A przestraszyl sie, ze trzeba
                                bedzie gdzies jechac, ze cos sie stalo, a on wypil z moim bratem
                                zeszlego wieczoru. Mowie wam ale sie usmialam dzis jak mi to
                                opowiedzial.
                                Pozdrawiam was serdecznie i zycze milego dnia. Asia
                                • huczusia Re: dzień pełen łez 10.09.08, 09:09
                                  Cześć !

                                  Gosiu, Asia ma rację, wg mnie problem nie w Twoim Mężu, ale w jego
                                  szefowej. Myślę, że to taki "typ" osoby, która nigdy nie będzie
                                  zadowolona, nawet jakby Twój Mąż pracował 24 godziny na dobę, to
                                  znajdzie coś, co można mu wytknąć.
                                  Sytuacja trudna do rozwiązania, ale musisz bardzo wspierać Męża,
                                  żeby w domu mógł odpocząć od stresującej pracy.
                                  Trzymajcie się.
                                  • filmonrob3 sroda 10.09.08, 09:30
                                    katar ciad dalszy .....
                                    witam wszystkich zakatarzona tylko na chilke wlasnie młodego
                                    zaprowadział do szkoły i chyba wskocze sobie do wanny z ciepła woda
                                    te 5 godzi wolnego to super choc pewni szybko sie skonczy
                                    , jak wózka nie kupował mam po Filipe i nawet w super stanie
                                    Bebecar , kosztował sporo wiec moze dla tego trzyma sie super jak na
                                    swój czas smile
                                    • olo2108 Re: sroda 10.09.08, 09:59
                                      Witajcie Dziewczyny! Wreszcie dzisiaj trochę słoneczka- mi się
                                      sampoczucie od razu poprawiasmile
                                      Maju, my rozważamy zakup X-landera, ale teraz we wrześniu mająwejść
                                      dwa nowe modele XV i XQ, które mają trochę większą gondolkę.
                                      Widziałam je kiedys na targach i prezentują się całkiem nieźle.
                                      Chwalone są też wózki Teutonii i Emmaljungi, ale to już sporo
                                      większy wydatek.
                                      Gosiu- zgadzam się z Huczusią- Twój mąż ma szefową wariatkę. Myślę,
                                      że powinien rozważyć zmianę pracy, albo po prostu obudować się
                                      jakimś pancerzem i robić swoje. A Ty wypłacz się teraz i wygadaj, a
                                      potem głowa do góry- powoli znajdziesz lepszą pracę i staniecie na
                                      nogi, a myślenie o przyszłości i o dzidzi doda Wam obojgu sił!
                                    • goska797 Re: sroda 10.09.08, 10:04
                                      Dziękuje Wam za słowa otuchy.Pewnie macie rację z tą szefową bo mąż
                                      mówi, że dla niej nie ma rzeczy nie możliwych.Staram się robic co
                                      tylko mogę żeby się odstresował ale na nic wszelkie działania.Non
                                      stop mysli o pracy a kiedy mu się przerywa denerwuje.Ostatnio nawet
                                      nie rozmawiamy bo nie ma czasu, o pobciu razem zupełnie mogę
                                      zapomnieć.Ciaglę słyszę że gdybym zarabiała więcej byłoby lżej./Mam
                                      dziś dołka bo są rzeczy, których nie jestem w stanie
                                      przeskoczyć.Żaden z moich planów w tym roku się nie sprawdził.Cały
                                      czas mamy pod górkę.
                                      • iwomar2 Re: sroda po długiej przerwie 10.09.08, 10:47
                                        witam Was serdecznie po długiej przerwie. Dzięki Bogu już bliżej do
                                        końca. Mam trochę problemów z ciążą, ale nie będę się o tym
                                        rozpisywać. Prawdopodobnie będzie córcia (proszę dopisać do listy),
                                        ale dzidzia leży poprzecznie i tak szczerze to przy 10 badaniach USG
                                        nie było dobrze widać smile. Mam nadzieję, że to się już nie zmieni.
                                        Przygotowania są w pełni na różowo smile)).
                                        Maja jeśli chodzi o wózek to my kupiliśmy Bebecar. Znajomi mają i są
                                        bardzo zadowoleni. Co prawda jest to spory wydatek. Przygotowania w
                                        pełni. Wiem, że będę musiała leżeć w szpitalu ostatni miesiąc,
                                        dlatego trochę muszę się spiąć. Pozdrawiam. Iwona
                                        • huczusia Re: sroda po długiej przerwie 10.09.08, 11:15
                                          Iwomar ! Trzymaj się jeśli problemem jest "TYLKO" ułożenie
                                          poprzeczne, to nie martw się, te nasze sprytne dzieciaczki potrafią
                                          przekręcić się nawet w ostatnim tygodniu.

                                          A wiecie co ?? Dzisiaj mój Mąż kończy 33 lata, a ja dzisiaj kończę
                                          33 tydzień ciąży. Fajny zbieg okoliczności smile)))
                                          • vivianna_82 Re: sroda po długiej przerwie 10.09.08, 12:55
                                            Huczusia! wszystkiego naj dla męża smile))
                                            Iwomar, trzymam kciuki, żeby wszystko było ok!
                                            Olo, co do nowych x-landerów, to nie widzialam ich nigdzie na żywo - w sklepach
                                            jeszcze chyba nie ma, ale widziałam na stronce - jest info ze w sprzedazy od
                                            wrzesnia, wiec pewnie niedługo sie pojawią. Ale szczerze mówiąc, to mi sie one
                                            nie podobaja...jakos wizualnie nie przemawiają do mnie wózki, które przednie
                                            kola mają znacznie mniejsze niż tylnie... takie jakies nieproporcjonalne wink poza
                                            tym wyglądają na to, że spacerówki sa kubełkowe - czy jak to się tam nazywa, a
                                            nie z rozkładanym oparciem...
                                            nie wiem czy gondola faktycznie jest większa - wygląda praktycznie tak samo,
                                            może jest tylko róznica w sposobie mocowania?
                                            to takie moje wrażenia co do tych wózków wink ja mam x-landera xa i ten mi sie
                                            zawsze podobal najbardziej z tej firmy smile
                                            • 1maja1 Re: sroda po długiej przerwie 10.09.08, 13:17
                                              Dziekuje dziewczyny za podpowiedzi na temat wozkow, bede szukac na
                                              internecie wasze modele. Mi sie b. podoba maxi cosy, ale zobaczymy
                                              co najlepsze na rynku. Teraz musze uciekac, wychodze za moment do
                                              pracy, pozniej do was zajrze.
                                              Pozdrawiamsmile
                                            • aleksa51 Re: sroda 10.09.08, 13:24
                                              Witam!
                                              Goska przykro, że słyszysz takie słowa. Twój M nie powinnien ciebie obarczać
                                              winą za tę sytuację, bo o kredycie decydowaliście wspólnie. Może zaproponuj żeby
                                              pomógł w poszukiwaniu nowej pracy dla ciebie? Proszę cię, nie obwiniaj się, bo
                                              to podłe uczucie i może prowadzić tylko w dołek.

                                              Co do pamięci do dat - mój M o żadnej ważnej nie pamięta. O moich imieninach
                                              przypomniałam mu ostatnio 4 dni po fakcie...O naszej 3 rocznicy ślubu
                                              przypomnieli mu moi rodzice - składając mu życzenia...

                                              A co do wózka to my dostaliśmy używany głęboki z funkcją spacerówki już przed
                                              urodzeniem Magdy i żałuję, bo sama nie mogłam wybrać. Ja poszłabym do sklepu i
                                              wybrała coś odpowiedniego pod kątej jak będzie użytkowany - lekki jeśli będzie
                                              dużo noszony, łatwo składany do niewielkich rozmiarów jeśli ma być dużo noszony
                                              (np do komunikacji miejskjej lub na 4 piętro), z wielkimi kołami jeśli na zimę
                                              itp. Nazwa producenta nie jest dla mnie istotna, cena też gra sporą rolę, bo to
                                              sprzęt jedynie na kilka miesięcy.

                                              Byliśmy dziś na bazarze kupić adidasy dla Madzi i dla mnie. Noelka cały czas
                                              spała u mnie na ręku.
                                              I na śmierć zapomniałam, że to dziś a nie jutro ma przyjść położna. Spadam
                                              ogarnąć dom!
                                              • aleksa51 Re: sroda 10.09.08, 15:58
                                                A co do karmienia Noelki to staram się żeby ją karmić co około 3 godziny, a nie
                                                na żądanie - z Magdą po wprowadzeniu regularnego karmienia co 3 godziny dopiero
                                                obje lepiej się odnajdywałyśmy, obje byłyśmy spokojniejsze i wszystko stało się
                                                przewidywalne. Wiem, że malutki brzuszek w nocy powinnien mieć ciut dłuższą
                                                przerwę na odpoczynek. Od dwuch nocy w porze karmienia około 4 nad ranem daje
                                                jej smoczek zamiast piersi. Narazie udaje się jej wytrzymać trochę ponad 5 godzin.
                                                • goska797 Re: sroda 10.09.08, 16:39
                                                  Wiesz Aleksa czasami w złości mąż powie mi coś takiego ale wiem, że naprawdę tak
                                                  nie myśli.Mam nadzieję, że z czasem sytuacja się uspokoi.Dzisiaj jak się
                                                  zastanowiłam to nasze problemy z "maluszkiem" zaczęły się od zmiany tej
                                                  pracy.Wcześniej nie musiałam męża nakłaniać na przytulanie.
                                                  Dla poprawy humoru poszłam dziś do fryzjera i podcięłam włosy.
                                                  • vivianna_82 Re: sroda 10.09.08, 18:06
                                                    Gosia, wizyta u fryzjera zawsze poprawi kobiecie humor smile
                                                    faceci czasem tacy sa ze powiedza cos co zrani, mimo ze wcale tego nie chca -
                                                    moj tez tak ma. Bo ja tez nie pracuje i czasem mojemu sie zdarzy cos powiedziec
                                                    np ze chcialabym zeby nas bylo na wszystko stac, a tylko on pracuje a ja jeszcze
                                                    mam o cos tam pretensje...
                                                    czasem trzeba po prostu przetrzymac trudniejsze momenty... mam nadzieje ze Wasza
                                                    sytuacja sie poprawi i znajdziecie na spokojnie jakies dobre rozwiazanie
                                                  • lena2008 Re: sroda 10.09.08, 19:13
                                                    Czesc Dziewczyny wink

                                                    dawno do Was nie zagladalam ale u mnie ciagle zamieszanie!!!
                                                    Co do facetow i tego ze czasem cos walną co nas mocno zaboli to sie
                                                    dolaczam.Moj choc najkochanszy na swiecie mezus tez tak potrafi i
                                                    wiecie co ja tez podejrzewam ze oni tak do konca nie mysla-ot cali
                                                    Marsjanie wink
                                                    Głowa dp gory Gosiu wink))
                                                    A ja standardowo mam do Was pytanie!Moj lekarz zalecil zbadanie
                                                    nasienia mojemu mezowi bo twierdzi ze wiele martwych ciaz to sprawka
                                                    plemnikow.Mowil cos o dwoch badaniach nasienia,ze drugie chyba po 10
                                                    dniach ale szczerze malo go wtedy sluchalam ( bo okazalo sie ze po
                                                    zabiegu mam jeszcze zapalenie przydatkow crying ,a teraz jest na urlopie
                                                    i nie wiem jak mamy je zrobic.Czy ktoras z Was tez miala takie
                                                    zalecenia?
                                                    Pozdrawiam
                                                    Lena

                                                    p.s Fajnie jest WAs poogladac na naszej klasie wink))
                                                  • joleczka1981 Czwartek 11.09.08, 09:00
                                                    Witam czwartkowosmile

                                                    po wczorajszej wizycie u gin w sumie to nic się nie dowiedziałamsad
                                                    nie miałam usg bo stwierdziłaże to gdzieś dopiero 9 tydz. a nie 11.
                                                    jak wyliczyła ostatnio. i termin mi przesunęła na 31.03.2009 i
                                                    trochę się pogubiłam bo skoro młodsza ciąża to chyba później
                                                    powinien być termin a nie wcześniej ?!?

                                                    za dwa tygodnie idę na usg i wtedy dopiero się wszystko okaże.
                                                    A w przyszłym tygodniu zamierzam iść do lekarza państwowego bo
                                                    wiadomo że badania trochę kosztują a tak to zawsze bardziej
                                                    ekonomiczniesmile
                                                    A wy co myślicie o chodzeniu do dwóch lekarzy? do prywatnego (dzięki
                                                    któremu defakto zaszłam w ciążę w ogóle) i do państwowego, żeby mieć
                                                    bezpłatne badania i co zrobić jak jeden powie jedno a drugi drugie?
                                                    kogo wtedy słuchać?

                                                    ale się rozpisałam a tu praca czeka, uciekam więc i życzę miłego
                                                    dzionkasmile

                                                  • renatar-d Re: Czwartek 11.09.08, 09:25
                                                    Witam po baaardzo długiej przerwie. Czytałam was dziewczyny na
                                                    bierzaco, ale ciagle brakowało mi czasu by coś napisaćsad
                                                    Prawie całe wakacje w rozjazdach bo bardzo dużo zmienia się w naszym
                                                    życiu, oczywiście najważniejsze to ta kruszynka co we mnie fika smile))
                                                    ale kupilismy działkę i zamierzamy się na wiosnę budować... i góra
                                                    formalności do załatwienia, a to wszystko na mojej głowie bo
                                                    organizacją w naszym domu zajmuję się ja, a mój M zgadza sie albo
                                                    niesmile Zresztą jest w pracy całe dnie więc to zrozumiałe. Ponieważ
                                                    wszystko tak duuużo kosztuje musimy ciąć wydatki i jak najwięcej
                                                    pozałatwiać sami by nie płacic za coś co bez problemu można zrobic
                                                    samemu, tylko czas.... bardzo nas goni, by załatwić wszystko do
                                                    kredytu do początku grudnia, żeby wniosek o kredyt piosać jako 3 os
                                                    rodzinkasmile I tyle albo aż tyle...
                                                    Co do lekarzy to ja również chodziłam do dwóch i niestety to sie
                                                    skonczyło, bo bardzo fajny lekarz w przychodni odszedł i przyjmuje
                                                    tylko prywatnie,a ten co został to szkoda pisać w zyciu do niego nie
                                                    pójdę. Dziś ma USG prywatne i pogadam z tym poim ginem ile bierze za
                                                    prowadzenie ciąży, troche to nie na ręke ze urwały mi sie teraz
                                                    bezpłatne skierowania na badania ale mówi się trudno, juz dużo czasu
                                                    nie zostałosmile Aha tyle sie zastanawiałam nad imionami, i jak by ktos
                                                    mi powiedział na początku ciązy, że tak zdecyduję to bym nie
                                                    uwierzyła, ale przyszedł taki moment, że jak mój M wypowiedział to
                                                    imię do brzuszka to wiedziałam ze to i żadne inne... OLA OLEŃKA
                                                    czyli Aleksandrasmile))
                                                    Pozdrawiam was wszystkie aaa i gratulacje dla pierwszej mamusi!!!!
                                                  • karolinazajac Re: Czwartek 11.09.08, 15:45
                                                    Witajcie smile U nas w nowym mieszkaniu praca wre. My z Julą też tam
                                                    chodzimy, czasami tylko zanieść kawę zmęczonemu tatusiowi, a czasem
                                                    same bierzemy się za robotę - sprzątamy, sprawdzamy kolory farb i
                                                    mamy przy tym dużo radości.
                                                    Moje dziecię ostatnimi dniami kopie jak oszalałe, aż Jula się śmieje
                                                    jak się mamusi brzuch rusza.
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie gorąco smile
                                                  • imadoki Nowy pomysł rządu 11.09.08, 18:05
                                                    Dziewczyny, dzisiaj natrafiłam na taką oto wiadomość:


                                                    " Poronisz, to cię aresztują? Ministerstwo Zdrowia znalazło sposób na nielegalne
                                                    aborcje. Perfidny. I skuteczny.

                                                    Jak donosi Radio RMF, rząd Tuska szykuje bat na aborcyjne podziemie.
                                                    Prawdopodobnie bardzo skuteczny. W resorcie zdrowia ma powstać specjalny
                                                    departament ds. matki i dziecka, którego jednym z zadań będzie dbanie o to, by
                                                    matką miała szansę zostać każda kobieta. Również ta, która nie czuje się na
                                                    siłach być matką.

                                                    Serwis RMF pisze:

                                                    Wszyscy lekarze dostaną od ministerstwa wytyczne, zgodnie z którymi po
                                                    stwierdzeniu ciąży u kobiet, będą mieli obowiązek wpisywać to do specjalnego
                                                    rejestru.

                                                    Ministerstwo, żeby zachęcić przyszłe mamy do regularnych badań okresowych,
                                                    zaproponuje im refundację niektórych badań, w tym na przykład USG. To pozwoli na
                                                    kontrolowanie ciąży i stwierdzenie, czy matka na pewno urodziła.

                                                    Giertych i Sobecka mogą dziś być dumni z Platformy. Oto mityczny "kompromis
                                                    aborcyjny", w rzeczywistości będący jedną z najostrzejszych ustaw
                                                    antyaborcyjnych na świecie, wreszcie ma szansę zacząć faktycznie obowiązywać.
                                                    Bez wyjątków. Pomysł Platformy jest genialny w swej prostocie.

                                                    Przy literalnym traktowaniu może prowadzić do różnych ciekawych sytuacji, na
                                                    przykład oskarżenia kobiety, która dziecko mieć chciała, ale poroniła. Któż
                                                    jednak przejmowałby się kilkoma wyjątkowymi przypadkami, kiedy chodzi o walkę z
                                                    patologią tak gigantyczną jak polskie podziemie aborcyjne?

                                                    Na pewno nie Platforma, która - jak zauważył w rozmowie z nami poseł Wenderlich
                                                    z SLD - w retoryce i pomysłach rodem z Orwella momentami prześciga PiS"

                                                    Co wy na to? Ja mam mieszane uczucia...
                                                  • olo2108 Re: Nowy pomysł rządu 11.09.08, 20:30
                                                    Ja uważam, że to absurdalny pomysł; kobieta, która chce dokonać
                                                    aborcji po prostu nie zostanie wpisana do rejestru i tyle. W TVN
                                                    słyszałam wypowiedź pracownika Ministerstwa, że celem projektu jest
                                                    zorientowanie się w sytuacji, a nie realne przeciwdziałanie
                                                    nielegalnym zabiegom. I tylko po to ma powstać specjalny
                                                    Departament, za którego funkcjonowanie zapłacą wszyscy podatnicy. A
                                                    miejsc na porodówkach, szpitali, żłobków i innej realnej pomocy dla
                                                    kobiet w ciąży i młodych matekk jak nie ma, tak nie będzie...
                                                  • iwomar2 Re: Czwartek 11.09.08, 19:04
                                                    Dziewczyny dzięki za słowa otuchy. Niestety na moje "wskazania" do
                                                    leżenia składa sie więcjej problemów, ale staram się o tym nie
                                                    myśleć, żeby nie zwariować. Wiem, że będzie dobrze. Od dziś mam
                                                    równe dwa miwsiące do porodu. Jestem ociężała jak niedźwiedź.
                                                    Przekroczyłam 100 kg. Mam baaardzo duży brzuch. Wszyscy się
                                                    pytają :czy to będą bliźniaki ?" (ale śmieszne smile) ). I jeszcze
                                                    dobija mnie to, że nie widac dokładnie płci. Niby ma być
                                                    dziewczynka, ale... - tak mówi każy lekarz. Trochę podchodzę do tego
                                                    z dystansem, bo w drugiej ciąży z córką przy każdym USG (a miałam
                                                    ich sporo, bo leżałam na podtrzymaniu) mówili mi chłapak jak byk,
                                                    albo jaja jak berety no i guzik. Więc teraz już nie wiem. A
                                                    przygotowane jest wszystko dla dziewczynki.

                                                    Dziewczyny co do facetów to przecież duże dzieci i czasm nie
                                                    zastanawiają się co mówią. Ale to minie. Ja po 20 latach małżeństwa
                                                    juz nie zwracam na to uwagi. Będzie dobrze, wszystko zależy tylko od
                                                    Was(tak naprawdę).
                                                    pozdr
                                                    Iwona
    • renatar-d Witajcie piątkowo:)) 12.09.08, 08:28
      witajcie! My juz po wizycie u gina. Oleńka rośnie bardzo ładnie,
      lekarz powiedział że jest duża, bo według USG waży ok 829g i napewno
      bedzie wieksza od pierwszej córeczki, jak to usłyszałam to jedyne co
      mi się wymsknęło to było ałłaaaasmile))))) Ale najważniejsze po
      torbieli ani śladusmile))) No i umówiłam się z nim, że od teraz bedzie
      juz sam prowadził moją ciąże, myślałam, że bedzie gorzej ale wcale
      dużo nie bierze za wizytę, bo 80 zł. Dostałam skierowanie na badania
      cukru, zeby sie nie okazało ze duża waga niuni jest spowodowana np
      cukrzycą.
      Pozdrawiam was wszystkie weekendowosmile)))
      • joannaa22 Re: Witajcie piątkowo:)) 12.09.08, 16:05
        Witajcie dziewczyny. U nas piekre sloneczne popoludnie, a mnie boli
        glowa. Dawno nie bylo tu tak pieknie cieplo i slonecznie. Chyba
        zrobie sobie slabiutka kawke i posiedze w ogrodzie.
        Moje dziecko zaczyna jutro polska szkole i nie wiem juz jak mam go
        przekonac ze to nie takie straszne. Musialam wziasc wolne, aby z nim
        pojechac bo z mezem nie chce jechac. Dzis sie wazylam i przytylam
        dopiero 1 kilogram!!!smile Ale brzuch taki mam juz duzy ze wszyscy sie
        pytaja czy pomylil mi sie termin lub czy mam blizniacza ciaze. A ja
        tam sie ciesze, bo tyle czekalam na to dziecko, ze mam juz wielka
        ochote paradowac z duzym brzuszkiem. Hehe
        Pozdrawiam was wszystkie kobitki. Asia
        • imadoki Re: Witajcie piątkowo:)) 12.09.08, 16:15
          Joasiu, zazdroszczę pogody, bo u nas już bardzo zimno. byle do wiosny...
          • filmonrob3 Re: Witajcie piątkowo:)) 12.09.08, 18:22
            witam
            ja nada w dwupaku katar troch mija ,
            zalatana własnie miał syna zapisac na karate i z nim pójsc
            ale mnie wkurzyl bo sie nie słucha i ma kare
            a ja jestem zła sam na siebie
            bo che mu zrobic przyjemnosc a on tego nie docenia buuuuuuuusad((
            • vivianna_82 Re: Witajcie piątkowo:)) 12.09.08, 21:57
              czesc dziewczyny,
              dzis piatek a ja sie czuje jakby byla sobota...
              Mój B nie był dzisiaj w pracy i mnie to trochę rozregulowało wink mieszkanie
              posprzatane, pranie się suszy na balkonie, zakupy większe zrobione - a po
              zakupach było kino smile teraz już tylko relaks, a jutro dopiero sobota! i to jest
              bardzo miła perspektywa smile
              ja jestem teraz na etapie zastanawiania się jak pokombinować w sypialni naszej
              żeby taki koszyczek w którym mała będzie spać na początku ( w naszej sypialni,
              bo w swoim pokoiku ma łóżeczko) postawic tak, żeby to wszystko razem się
              komponowało wink a nie wyglądalo jakby stało tylko chwilowo na 5 minut... już
              prawie wymyśliłam, ale jesli na tym stanie, to będe musiała się z mężulem
              zamienić miejscem w łóżku, a jego strona jakoś mi średnio pasuje... spałam tam
              raz na początku po przeprowadzce i od razu wiedzialam że wolę z drugiej...no ale
              czego sie nie robi... no tylko nie mam jeszcze pomysłu gdzie tam bobasa
              przewijać, coby w nocy nie latac po calym domu, no bo jak już będzie spać z
              nami, i jeść wink to bez sensu by było wtedy leciec na przewijanie do innego
              pokoju, nie? hmmm....
              • imadoki Re: Witajcie piątkowo:)) 12.09.08, 22:42
                Coś wymyślisz, Viv, zdolna z Ciebie dziewczynasmile
                • aleksa51 Sobota 13.09.08, 17:43
                  Viv u nas łóżeczko z przewijakiem jest w pokoju dziewczynek, a w nocy Noelka śpi
                  u nas w wózku więc biorę sobie 3 pieluszki, chusteczki i krem na noc do pokoju i
                  przewijam ją gdzie akurat mi wygodnie- w wózku, na naszym łóżku, na wersalce...W
                  nocy jest mi poprostu wszystko jedno, byle szybciej.

                  Filmonrob ja też znam ten ból - chcę zabrać gdzieś małą, albo dać jej coś w
                  nagrodę a ona akurat szkudzi. Ostatnio zbyt wiele czasu spędzała u dziadków i w
                  efekcie wcale nie chce nas słuchać, wszystko robi na złość odwrotnie i wydaje
                  się tracić słuch jak ją akurat o coś prosimy, na dodatek przestała mi zjadać
                  objady - żywi się serkami, lizakami i ciastkami...Teraz już coprawda mniej bo
                  już odmawia chodzenia do teściów - jak ją zaprowadzamy to zaczyna w głos beczeć,
                  że chce do domu...Noworodek jest dużo mniej absorbujący niż ona, już nam nerwów
                  brak.
                  • imadoki Re: Sobota 13.09.08, 18:21
                    Aleksa, Twoja starsza pociecha jest po prostu zazdrosna, stąd to zachowanie.
                    Kiedyś należeliście tylko do niej a teraz ma rywalkę w osobie Noelki. Rozumiem,
                    że brak wam cierpliwości, ale jakoś będziecie musieli rozwiązać tą sytuację.

                    A u mnie sobotnie... zniszczenia. Udało mi się zajechać na śmierć odkurzacz.
                    Przeszukuję fora konsumenckie w poszukiwaniu nowej ofiary. najlepiej żeby był
                    bezworkowy bo takim się jeszcze nie bawiłam. Pozdrawiamsmile
                    • vivianna_82 Re: Sobota 13.09.08, 18:36
                      Imadoki, my mamy odkurzacz bezworkowy samsunga - taki:
                      www.megamedia.pl/odkurzacz-bezworkowy-samsung-sc8571.php
                      troche droga zabawka, ale z takich lepszych bezworkowych to nie jest tak zle, bo
                      jest wiele znacznie drozszych...
                      sprawuje nam sie bardzo dobrze, a kupilismy go bo poprzedni (tez samsunga) przy
                      takiej ilosci sierściuchow jakie zostawia nasz pies, to wore nam sie przytykał i
                      sie szybko przegrzewal... z tego jestesmy naprawde zadowoleni smile
                      • imadoki Re: Sobota 13.09.08, 19:02
                        Viv, dokładnie nad takim się zastanawiamsmile Dobrze znać Twoją opinię. To poważne
                        "za" tym modelem.
                        • huczusia Re: Sobota 13.09.08, 19:29
                          A u mnie dzisiaj raczej "pochmurno" i sensie pogodowym i w ogóle...
                          Moja córeczka jest przeziębiona, gorączkuje i tak jest "bidulka".
                          Zwykle bryka po domu jak szalona, a teraz się pokłada i tuli.

                          Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...
                        • joannaa22 Re: Sobota 13.09.08, 21:44
                          Witajcie dziewczyny. Viv ja mam taki sam odkurzacz, jest swietny.
                          Dostalismy go od znajomych bo oni kupowali nowy model i szczerze
                          mowiac zaczyna nam sie jakos mulic. Ogolnie polecam go kazdemu, my
                          nie wiemy dokladnie jak dlugo oni go urzytkowali i jakim stopniu.
                          Dziewczyny do ktorego tygodnia ciazy mialyscie wymioty? Ja dzis
                          dzien zaczelam znowu od sensacji zoladkowych. Mam nadzieje, ze juz
                          po malu bede konczyc ten etap. Pozdrawiam serdecznie. Asia
                          • vivianna_82 niedziela 14.09.08, 19:06
                            oj, weekendowe pustki... tylko co wy robicie w takie zimno?
                            bo ja siedze pod kocykiem na kanapie przed tv, z laptopem na kolankach smile
                            • maga95 Re: niedziela 14.09.08, 20:03
                              Witajciesmile
                              Zrobiłam dziś z samego rana test i ...2 kreskismile.Jestem mocno
                              skołowana i powoli przyzwyczajam sie do tej wiadomości. Samopoczucie
                              ok, tylko strasznie senna jestemsmile. Pozdrawiam serdecznie, miłego
                              wieczoru.
                              • huczusia Re: niedziela 14.09.08, 20:09
                                Maga ! Serdecznie gratuluję !
                                Życzę Ci spokojnych i zdrowych 9 miesięcy i ślicznego, zdrowego
                                dzieciątka smile))
                                • vivianna_82 Re: niedziela 14.09.08, 20:18
                                  SUPER!!!!
                                  GRATULUJE!!!
                                  kolejne kreseczki, oby tak dalej!!! big_grin
                                  dobra wiadomość na dobry początek nowego tygodnia smile))
                                  • iga.77 Re: niedziela 14.09.08, 21:26
                                    Wspaniale wiesci, Maga, gratuluje!!!! Jaki to mily koniec tej
                                    wspanialej, choc lenwej niedzieli. U nas pogoda dzis byla wrecz
                                    letnia. Spedzialam z moim P. pol dnia na trawce wcinajac piknikowe
                                    jedzenie i rozkoszujac sie slonkiem. Bylo super, w parku pelno
                                    dzikich gesi, przyjaznych psow i nawet jeden bluesman, ktory
                                    pogrywal sobie w altance przy stawie......taki spokojny, sielankowy
                                    dzien dzis byl. Teraz siedze ze sroka, ktora mi tu rozrabia i
                                    probuje porwac klawisze (juz jej sie kilkka razy udalo!) hihi Milej
                                    resztki niedzieli i udanego poniedzialku, kochane staraczki,
                                    ciezarowki i mamusie!
    • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 15.09.08, 08:14
      Wielkie gratulacje Maga! Super, super, czekałam na takie wieści smile

      A co u Igi i Arabeski?

      chciałam zrobić listę i jak najwięcej osób przy tym przerzucić na dół smile
    • karolinazajac Lista na początek tygodnia 15.09.08, 08:20
      GOŚCINNIE:
      Lena2008

      STARACZKI:
      Alina1980 - 32dc ???
      Lelua – 32dc ???
      0_joasia79 - 29dc ???
      Imadoki - 24dc
      Abi19822 - 21dc
      Obymama - 20dc
      Goska797 - 9dc
      Iga.77 - 8dc
      Arabeska5 – 8dc

      CIĘŻARÓWKI:
      Filmonrob3 - 38t0d - termin 02.10.2008 dziewczynka
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 34t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 33t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 33t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 26t0d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 25t2d - termin 30.12.2008 dziewczynka
      Renatar-d - 25t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Lili-a31 - 19t6d - termin 07.02.2009
      Olo2108 - 19t3d - termin 10.02.2009 dziewczynka
      Eddie1980 - 17t3d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 15t3d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 13t3d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 12t5d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 11t0d - termin 06.04.2009
      Krysiia – 9t1d
      Maga95 - II kreski!!! - 4t5d

      DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
      Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
      • obymama Re: Lista na początek tygodnia 15.09.08, 08:46
        kurczę, ja znowu coś przegapiłam - przepraszam i pozdrawiam smile
      • karolinazajac Re: Lista na początek tygodnia 15.09.08, 08:57
        Maga, gratulacje i witamy na drugiej liście!!!
        Iga, Ty masz srokę???
        A u mnie weekend zimny i ponury. Pranie schnie trzy dni, bo jeszcze
        ogrzewanie nie jest włączone, mąż ostatnie dni urlopu wykorzystywał
        na zakupy materiałów robotę w nowym mieszkanku i wracał wieczorami.
        Natomiast pochwalę się Wam, że mam nowego gina smile W związku z tym,
        że mój stary odszedł z pracy i zostałam bez lekarza prowadzącego,
        udało mi się dostać do przychodni przyszpitalnej na Żelaznej, czyli
        tam, gdzie bardzo bym chciała rodzić. I w piątek byłam na pierwszej
        wizycie - normalnie bomba! Elegancko, czyściutko, i mam za darmo
        lekarza prowadzącego ze szpitala, w którym bym chciała rodzić smile
        • filmonrob3 Re: Lista na początek tygodnia 15.09.08, 09:10
          Witam
          Madziu Gratulacjie i zycze spokojnych 9 miesiecy !!!!!!!!!
          Ja strasznie zapracowany weekend , ale juz sie skonczył, pisma i
          latanie po notraiuszach sprawa działki akurat teraz zachciala miec
          finisz. Ja nadal w dwupaku ale jak długo to sama nie wiem , troche
          mam pierta bo dzis jade do szpital na KTG no i na zdjecie szwu a co
          po tem to az sie boie pomysle bo gin powiedział ze zobaczymy moze da
          sie cos przyspieszyc bo boi sie mnie bez szwu puscic do domu ...A
          wiec .......
        • aleksa51 Poniedziałek 15.09.08, 09:11
          Maga gratuluję!! Życzę ci spokojnych i przyjemnych 9 miesięcy!

          Karolina fajnie, że trafiłaś tam gdzie chciałaś. Z tego co piszesz wnioskuję, że
          to przychodnia i ginekolog na NFZ, który jest w porządku, a to dziś często nie
          jest spotykane, a przynajmniej ja tak myślę.

          Ja już z grubsza obrobiłam dom. Jeszcze tylko obrać na wieczór ziemniaczki i
          ugotować na objadek makaron. M jest dziś pierwszy dzień w pracy po zwolnieniu na
          mnie. Na razie spokuj - Madzia tylko raz do tej pory stała za drzwiami pokoju za
          karę. Zdarzało się już wcześniej, zanim przyszła na świat Noelka, że Madzia była
          strasznie niegrzeczna - jak spędzała więcej czasu u teściów. Tyle, że tym razem
          po powrocie ze szpitala nie byłam w formie, żeby od razu się za nią wziąść.
          Niestety teraz nie chce nigdzie się bez nas ruszyć więc nie da rady, żebym w
          ciągu dnia się przespała.
          Noelka dziś w nocy jadła tylko raz i spała bez użycia smoczka (stosowałam
          zamiennie za pierś w porze eliminowanego karmienia). Zobaczymy czy wejdzie jej
          to w nawyksmile

          Filmonrob jesteś tam? To już 38tygodni, pewnie nie sądziłaś, że ta ciąża tyle
          potrwa?
          • vivianna_82 Re: Poniedziałek 15.09.08, 10:34
            witajcie poniedziałkowo, tydzień zaczał sie od brzydkiej pogody sad zimno, 13
            st,zimny wiatr, pochmurno - ale wazne ze nie pada smile
            Filmonrob - trzymam kciuki zeby wszystko się fajnie udało! jakby cos, to daj nam
            jakos znac!!!
            Karolina, fajnie ze jestes zadowolona,mam nadzieje ze gin jest ok i ze bedziesz
            zadowolona, a to bardzo fajnie ze za darmo i ze przy szpitalu smile)))
            • lelua Re: Poniedziałek 15.09.08, 10:48
              Witajcie dziewczyny, dawno mnie nie było, ale jakoś coraz mniej mam siły na zaglądanie tutaj, bo ciągle trwam na górnej liście która już jest rozmiarów mrówki. Dziś u mnie 2dc, nadziei może mi starczy jeszcze na ten jeden cykl, a później to już chyba sobie odpuszczę i zniknę stąd.
              Z drugiej strony to dobrze, że ta lista wypatrujących ciąży tak się zmniejszyła, bo to oznacza, że już wiele z Was jest szczęsliwych.
              Gratuluję wszystkim nowozakreskowanym, trzymam wciąż mocno kciuki za nas wszystkie z górnej listy. Najlepiej niech już ona w ogóle zniknie, bo mnie zaczyna wkurzaćsmile)). I wtedy zostaną tylko te dolne i będzie suuuper. Miłego dnia zyczę. Lelua
              • maga95 Re: Poniedziałek 15.09.08, 12:35
                WitajciesmileSerdecznie Wam dziękuję za gratulacje.Mam nadzieję, że
                wszystko będzie ok, denerwuję się, ale to chyba normalne. Pierwsza
                wizyta dopiero za 3 tygodniesad.Kolejki do lekarzy dzikie, pierwszy
                wolny termin (prywatne centrum - żeby nie było). Dopiero przed
                pierwszą, a ja bym już spać poszłasmile. Pozdrawiam, dziękuję, że
                jesteście. A który to tydzień będzie, 5?. OM 14 sierpnia, dzięki.
                • olo2108 Re: Poniedziałek 15.09.08, 12:54
                  Witajcie Dziewczyny! Maga ogromne gratulacje i spokojnych 9
                  miesięcysmile Super wieści- powolutku dolna lista będzie się
                  zmniejszała i wierzę, że niedługo zniknie zupełnie!
                  Pogoda strasznie jesienna się zrobiła, ja od rana mam dreszcze- nie
                  wiem czy mnie jakieś przeziębienie nie dopadłosad
                  • 0_joasia79 Re: Poniedziałek 15.09.08, 19:16
                    Witam wink cisza przed burza tak mi się wydaje...zresztą nie wierzę
                    że udało się 2 dni przed owulacją zajśc w ciążę bo męża akurat nie
                    był... Mi również brakuje już siły,mam wrażenie że to tylko ja chcę
                    dzidziusia,a może chcę GO na siłę ... sama już nie wiem...
                    Wiszę w próżeni bo nie wiem co robic...niby się " staramy" ale czy
                    wykożystujemy cykle w 100% tego nie byłabym taka pewna.Moj mąż to
                    duży chłopiec który nie rozumie że ten jedyny dzień w miesiącu
                    należy do NAS tylko i wyłącznie.Zawsze kiedy jest 1 dc mówi KOCHANIE
                    NIE MARTW SIĘ W TYM MIESIĄCU JUŻ SIĘ PRZYŁOŻYMY OBIECUJĘ i na tym
                    się kończy bo albo jest zmęczony bo wziął jakąś dodatkową pracę albo
                    z przyjacielem na PIWO sie umówił. Czasem mam wrażenie że jestem
                    sama sobie ze sobą na tym świecie bez nikogo kto mnie rozumie.
                    Ach sorki za te smutki ale aż chce mi się ryczec bo ból rozrywa
                    serducho sad
                    • iga.77 Re: Poniedziałek 15.09.08, 19:51
                      Joasiu, tak to juz jest z facetami, ze troche w innym swiecie zyja
                      niz my i trudno nam sie czasem rozumiec, ale jestem pewna, ze twoj
                      maz pragnie dziecka tak samo mocno jak i tysmile
                      Lelua, ja tez mam nadzieje, ze ta gorna lista w koncu zniknie, bo mi
                      sie juz znudzilo patrzec tam na siebie....wink...jesli o mnie chodzi
                      to jeszcze tylko miesiac przerwy i zaczynam nowe staranka, po
                      przerwie, ach, juz sie nie moge doczekac smile
                      Karolina, to super, ze jestes zadowolona z ginekologa, ja tym sie
                      troche martwie, ze jak bede w ciazy to bedzie problem znalezc dobra
                      opieke lekarska, bo moj ulubiony lekarz jest w Polsce i przeciez nie
                      bede do niego latala, a tutaj nie wiem jaka polozna mi sie trafi,
                      wszystko jak loteria, bo wybrac sobie nie moge - no, chyba, ze
                      prywatnie, ale na to mnie nie stac.
                      Tak, mam sroke, znalazlam ja jakies 4 miesiace temu jak byla jeszcze
                      pisklakiem. Razem z moim Piotrkiem wykarmilismy ja, wypiescilismy i
                      teraz jest juz z niej taki nastolatek ptasismileMa na imie Bolek,
                      strasznie psoci, ale jest kochana/ny - lazi za nami jak pies, wita
                      sie jak wracamy do domu, chyba mi serce peknie jak trzeba bedzie ja
                      wypuscic - bo oczwiscie chcemy to zrobic, bo to jak by nie patrzec
                      to dziki ptak i zasluguje na to zeby zyc na wolnoscismile Chcemy tylko
                      poczekac jak juz bedzie zupelnie dorosla i na tyle silna, zeby sie
                      bronic przed ewentualnymi napastnikami......Mam nadzieje, ze poradzi
                      sobie bez nas - jest bardzo zaradnym i inteligetnym ptakiem, wiec
                      mysle, ze bedzie dobrzesmile
                      • karolinazajac Re: Poniedziałek 15.09.08, 20:03
                        Dość oryginalne zwierzę, ale pewnie o wiele ciekawsze i zabawniejsze
                        niż chomik czy rybki smile
                        Joasiu, dwa dni przed owu to bardzo dobry czas na starania!
                        Plemniczki żyją 3-4 dni, więc te Wasze dwa dni to zupełnie dobry
                        czas na działania. Także nie spisuj tego cyklu na straty, bo może
                        Cię czekać miła niespodzianka smile
                        • vivianna_82 Re: Poniedziałek 16.09.08, 09:59
                          Joasiu, właśnie miałam napisać to samo co Karolina smile
                          dopóki nie ma @ to nie wolno się smucić i spisywać na straty!!!
                          przecież nawet u nas zdarzalo się że dziewczyny pisały - niemożliwe, bo tylko
                          jeden raz, a potem widziały dwie kreseczki smile))
                          trzymamy kciuki!!!

                          Sroka to na pewno fajne zwierze smile pamiętam jak w mojej rodzinnej miejscowości,
                          jak byłam na przełomie podstawówki i LO była taka oswojona srok a- wołaliśmy na
                          nią Kaśka smile podlatywała bardzo blisko, skubała nas za sznurówki i jadla chipsy
                          z ręki jak się jej dawało smile)) fajna byla, a potem gdzies znikła sad ale w domu
                          to jej raczej nikt nie hodował - nie wiem gdzie sie tak oswoiła wink
                          ciekawa jestem jak to wygląda takie hodowanie sroki w domu - macie dla niej
                          jakąś klatke? gdzie się zalatwia? pewnie trzymanie takiego zwierzaka wdomu
                          rózni się od kanarka, czy papużek? wink
                          • iga.77 Re: Poniedziałek 16.09.08, 17:03
                            To prawda Joasiu co mowi Vivianna i Karolina, nie spisuj tego cyklu
                            na straty tylko dlatego, ze akurat w ten dzien nie traficie, tak na
                            prawde po stosunku plamniki maga przezyc nawet 5 dni, a to sporo
                            czasu! Wiem pamietaj, nie doluj sie niepotrzebnie, bo poki nie
                            nadejdzie @ zawsze jest nadzieja - z reszta to od poczatku bylo
                            motto tego watku, wiec sie go trzymaj!smile
                            Oj, sroka to zdecydowanie ciekawe i zajmujace zwierze, wymaga duzo
                            uwagi, wciaz upomina sie o towarzystwo, nie cierpi zostawac sama w
                            pokojusmile W ogole moglabym o niej mowic godzinami, wiec moze zaloze
                            jakies forum zwerzece, zeby was tu nie zanudzac, haha
                            Mieszka sobie w duzej klatce, takiej przeznaczonej na duze papugi,
                            typu kakadu, zalatwia sie do klatki, ktora trzeba sprzatac co
                            najmniej raz dziennie, czasem czesciej, bo rozrzuca jedzonko.
                            Oczywiscie jak jestesmy w domu to lata sobie swobodnie po
                            mieszkaniu, co najmniej kilka godzin dziennie, bo musi cwiczyc
                            skrzydelka. Jest bardzo ciekawska i wszedobylska, nic nie umknie je
                            uwadze....ciagle nas obserwuje i zaczepia, jak cos robimy, np.
                            sprzatamy, piszemy na komputerze to koniecznie musi sie wtracic
                            i "pomoc" hihihi, rozbujnik malysmile
                            Sroka jest wszystkojadem, wiec z karmieniem nie ma problemu,
                            uwielbia miesko, najlepiej surowe, moze byc gotowane, ale bez soli!,
                            kocha warzywka, zieleninke, owoce, je wlasciwie to co my smile Lubi
                            nawet piwo, oczywiscie w rozsadnych ilosciach;P - sprobowala kiedys
                            przez przypadek i od tej pory az sie trzesie jak piwo zobaczy, mala
                            alkoholiczkawink Ciezko bedzie sie z nia rozstac, ale to chyba bedzie
                            najlepsze dla niej wyjscie...a wiecie czego sie niedawno
                            dowiedzialam? - sroki trzymane w niewoli zyja nawet do 20 lat!
                            niesamowite, co nie? i moga sie nauczyc mowic, tak jak papugi czy
                            gwarki i na to mam dowod, bo widzialam filmki na YouTubesmile
                            Och, no wiedzialam ze sie rozpisze, od razu przeraszam te
                            dziewczyny, ktore sobie nie zycza czytac o srokach na staraczkowym
                            forum......Zaraz bede sie zwijala do domu, juz sie nie moge doczekac
                            zabawy z Bolkiemsmile
                            • vivianna_82 Re: Poniedziałek 16.09.08, 18:15
                              Iga nie przepraszaj smile
                              ja z przyjemnością czytałam o twojej sroce smile))
                              a przeciez nasze forum jest po to by dzielić się wszystkim, i możemy rozmawiać
                              na wszystkie tematy a nie tylko starankowe smile))
                              • joannaa22 Re: Poniedziałek 16.09.08, 21:32
                                Iga fajna ta twoja sroka. Moj syn ciagle prosi o jakies zwierzatko,
                                a ja na nic sie nie godze. Poprostu nie wyobrazam sobie naszych
                                wyjazdow do Polski i na wakacje z jakimkolwiek zwierzakiem. Poza tym
                                nasz wllasciciel mieszkanie nie zgadza sie a prawie nic.
                                Dzis dziewczyny martwia mnie delikatne bole brzucha po lewej
                                stronie. To jakby jakies skorcze czy sama nie wiem co. A do tego
                                jeszcze maz tak strasznie mnie wkurza ze az mi sie plakac chce.
                                Zachowuje sie jak rozkapryszony dzieciak. Zupelnie nie mam pojecia o
                                co mu chodzi. Najpierw wpadl do domu po pracy wsciekly jakis, a jak
                                zapytalam o co mu chodzi to burknal cos i wyszedl do fryzjera. A
                                mial wziasc naszego syna z nim. Potem mielismy wywiadowke w szkole
                                syna i juz sie nie odzywalam za wiele, aby nie podjudzac sytuacji.
                                Ustalilismy jak dzielimy sie pomoca z lekcjami i niby mialo byc
                                dobrze. Nagle o 20-tej chcial sprawdzic na ile maly nauczyl sie
                                pisac dni tygodnia( a uczyl sie tylko wczoraj) i z pretensjami ze
                                nie cwiczyl jak przyszedl ze szkoly, ze jak tak dalej pojdzie to na
                                pewno nie bedzie postepow. Mowie wam nie wytrzymalam juz i musialam
                                cos powiedziec. Ja nie mam pojecia jak on sobie wyobraza zrobic
                                wszystko na raz. Koncze prace o 14:30 biegne po malego na 3 do
                                szkoly, dzis musialam zrobic zakupy bo w lodowce pustki, ugotowac
                                obiad i jeszcze lekcje i nie wiem co jeszcze by chcial. On mi na to,
                                ze nikt nie kaze mi gotowac obiadow, na co ja ze to wlasnie on
                                najczesciej dzwoni z pytaniem co robie na obiad.
                                Oj dziewczyny bardzo bardzo was przepraszam ze takie smutki
                                wypisuje, ale to mnie uchroni przed rozklejeniem sie. On nie jest
                                zwykle taki, choc czasem musze go do pionu sprowadzic. Jakos nie
                                potrafil sobie pomyslec ze ja moge byc zmeczona ze moge zle sie
                                czuc, przeciez jestem w ciazy. Jak dobrze ze tu jestescie.
                                Przepraszam jeszcze raz i zycze milej nocki (ja dzis spie z moim
                                synkiem ale w naszym lozku a maz u niego, czego jszcze nie wie). Asia
                                • niejatoja Re: Poniedziałek 16.09.08, 23:09
                                  Oj tam Asia nie martw się. Z tymi chłopami tak już jest. Ja też jestem w dole
                                  przez mojego M.
                                  Robi mi jakieś dzikie awantury z byle powodu. Np. dzisiaj mi zrobił i się na
                                  mnie wydarł, bo go poprosiłam o to byśmy pomogli mojej siostrze. Pojechał ze mną
                                  po czym całą drogę mi robił awanturę jaka to ja jestem mało asertywna , a moja
                                  siostra mnie wykorzystuje. Kurde ale to tak powiedział,że darł się przez całą
                                  drogę. Oczywiście się poryczałam i stwierdziłam,że się na mnie wyżywa a on na to
                                  - To na kim mam się wyżywać jak nie na tobie. I po prostu ręce mi opadły.Potem
                                  strzelił focha i się do mnie nie odzywa ( ja też co prawda milczę) Oczywiście u
                                  mnie załamka, ból głowy i tylko szkoda mi dzidziusia mojego.
                                  Przecież nic złego nie zrobiłam, żeby się na mnie gniewał. Mógł nie jechać...
                                  Mogłam go o pomoc nie prosić...
                                  Ech mówię Wam ostatnio to on jakiś kryzys przechodzi a ja cierpię.

                                  I jest mi źle
                                  • obymama środa 17.09.08, 09:13
                                    chyba wczoraj był jakiś kiepski dzień dla naszych facetów - u mnie też nocne łzy
                                    i fochy, a nieczęsto się nam to zdarza. Na szczęście rano przeprosiny i wszystko
                                    wraca do normy. Mam nadzieję, że u Was też smile
                                    • krysiia Re: środa 17.09.08, 12:27
                                      znowu jakoś długo mi się nie odzywało, ale na bieżąco czytuję postysmile

                                      Na początek gratulacje i najlepsze życzenia dla magi, dbaj o siebie i maleństwosmile

                                      Chyba macie rację co do wczorajszych męskich fochów, u mnie też jeden zawitałsmile Dziś rano poszedł do pracy, więc nie wiem, czy jeszcze jest, czy już go nie masmile

                                      Samopoczucie mam typowo ciążowe, ciężki żołądek, choć bez sensacji i ciągle bym spałasmile Poza tym bardzo zadziwiają mnie nowe gusta kulinarne, ja- łasuch nad łasuchy - nie jadam słodyczy, lodów czekolad, nic z tych rzeczy, zadziwiające to nie tylko dla mnie, ale i dla wszystkich znajomych, acha i nie piję kawy, strasznie mi nie smakujesmile Sama nie mogę się z tymi zmianami pogodzić.

                                      Ale się rozpisałamsmile

                                      Jeszcze mam prośbę, bo mam przypuszczalny termin porodu 24.04.2009, jak ktoś będzie listę robił, to może to uwzględnić? Z góry ogromne dziękismile

                                      Pozdrawiam serdeczniesmile
                                      • goska797 Re: środa 17.09.08, 19:05
                                        Witajcie Dziewczynki!
                                        Już chyba z tydzień nic nie pisałam ale nastał jakiś ciężki okres
                                        dla mnie.Poza tym w pracy sporo roboty (wymiana towaru na asortyment
                                        zimowy.Zaglądałam do Was na bierząco ale brakowało już sił aby
                                        cokolwiek napisać.Do tego dopadł mnie dół gigant, który kulminacji
                                        dokonał po parapetówce kolegi w sobotę.Jedna z moich koleżanek,
                                        która ma dziecko non stop nawijała jak to czeka na maluchy u naszych
                                        przyjaciół.Jakie to fajne być mamą itp,itd.Ciężko było mi tego
                                        słuchać biorąc pod uwagę, że mamy teraz z mężem kłopoty i jakoś nie
                                        możemy się w sobie zebrać.Do tego mam od kliku dni wielkie poczucie
                                        niespełnienia i braku perspektyw na cokolwiek.
                                        Widzę że chyba wszyscy Panowie mają jakiś ciężki okres.Mój wreszcie
                                        przystopował z pracą ale nie ma szans aby nabrał chęci na jakieś
                                        przytulanko czy zwykłe pobycie ze soba.Ciągle w głowie zostaje
                                        symptom "pracy".Prawdę mówiąc nie bardzo wiem jak to wszytsko zebrac
                                        do kupy.Jak poukładać relacje między nami i na nowo żyć z myślą, że
                                        póki co zostajemy sami we dwoje.
                                        Magi jeśli Ci nie pogratulowałam to oczywiście się przyłączamsmile
                                        W dniu jutrzejszym idę na usg w celu stw czy owulacja jest i czy
                                        bromek mi pomógł.Denerwuje się bo znowu bede miała do czynienia z
                                        tym nie miłym lekarzem.Idę do niego tylko dlatego że moja lekarz
                                        powiedziała, iż jest świetnym specjalistą.I to będzie naprawdę
                                        ostatni raz jeśli zachowa się tak jak ostatnio.To wszytsko jednak
                                        zniose jeśli nagroda będzie wiadomość, że już wszytsko ze mną ok.
                                        Troszkę sie rozpisałam i nasmuciłam.
                                        ściskam Was ciepło.

                                        • olo2108 Re: środa 17.09.08, 20:06
                                          Witajcie Dziewczyny!
                                          Mnie dopadło przeziębienie- dość nagle, bo byłam w pracy i do
                                          południa czułam się rewelacyjnie. Pózniej lekki ból gardła, a teraz
                                          to już leżę pod kołdrą, kocem, nos zapchany, gardło boli, ale
                                          temperatura ani drgnęła (36,5). A żeby tego wszystkiego było mało,
                                          to ucieszyłam się wczoraj, że zaczęli grzać, a dzisiaj grzejniki
                                          znów zimnesad( jutro idę do lekarza po zwolnienie, może wygrzeję to
                                          choróbsko (pod warunkiem, że kupimy jakioś grzejnik elektrycznysmile
                                          Goska, trzymaj się dzielnie- z męzem się jakoś poukłada, za kilka
                                          dni pewnie oboje spojrzycie na całą sytuację z dystansu i wszystko
                                          wróci do normy. Co do podejścia lekarza, to jesli nie zmieni swojego
                                          zachowania, to może rzeczywiście rozejrzyj się za innym. Nie ma co
                                          dodatkowo stresować się wizytami, jeśli facetowi brakuje kultury. I
                                          trzymam kciuki- mam nadzieję, że na wizycie okaże się, że wszystko
                                          oksmile
                                          • goska797 Re: środa 18.09.08, 14:00
                                            Oj jak tu cicho aż się zdziwiłam.smile
                                            Chciałam Wam powiedzieć Dziewczynki o tej wizycie na usg.Wiem, że to nic takiego
                                            ale dla mnie każda taka wizyta u lekarza kończyła się łzami. Dziś okazało się że
                                            jestem w okresie przed owulacyjnymsmilePęcherzyk dominujący ma 18 mm a endomitrium
                                            ma 8,2 mm czyli są szanse na ewentualną ciążę (przed bromkiem miało 5,5
                                            mm).Widział też ruchy w tętniczkach macicy co wskazuje na owulacje.Stwierdził,
                                            że książkowo wszystko.
                                            Ucieszyłam się tak że ludzie w poczekalni patrzyli jak na wariata.Poczułam ulgę
                                            że chociaż u mnie wszystko ok i chociaż może nie mamy super szans na dziecko to
                                            jestem szczęśliwa.Pojawia się jakieś światełko w tunelu.
                                            Co do samego lekarza to zupełnie inny człowiek niż ostatnio.Super miły i delikatny.
                                            • huczusia Re: środa 18.09.08, 14:33
                                              Gosiu !

                                              Gratuluję ! To bardzo dobre wieści !
                                              Jednak bromek zadziałał ! Trzymam kciuki za Was.
                                              Super.

                                              • aleksa51 Czwartek 18.09.08, 16:13
                                                Goska cieszę się razem z tobą! To już dużo, że jest owu. Nie musi być w każdym
                                                cyklu, żebyś mogła zajść w ciążę czego przykładem jestem ja - jak planowaliśmy
                                                ciążę to za każdym razem musiałam brać leki żeby owu była.

                                                Ja pracuję w domu pełną parą. Od rana dopiero teraz mam chwilkę ale nie na
                                                długo. Przez te ciążowe powikłania mam w domu tyle zaległego bałaganu.
                                                • goska797 Re: Czwartek 18.09.08, 16:31
                                                  Dziękuję Wam bardzo smilejestem taka zadowolona jakbym wygrała w totolotkasmileWiem,
                                                  że dużo teraz zależy od wyników męża.Wiem też że może być różnie ale cieszę się,
                                                  że chociaż ze mną mamy problem z głowy.
                                                  • 0_joasia79 Re: Czwartek 18.09.08, 17:33
                                                    Witajcie dziewuszki wink
                                                    Gosia to super że lekarz okazał się ok człowiekiem chociaż zdanie
                                                    miałaś o nim kiepskie, no i fajnie że z owu u Ciebie wszystko ok,jak
                                                    się usłyszy że wszystko w porządku to nabiera się duużo,duużo
                                                    optymizmu prawda?
                                                    Aleksa KOBIETO nie możesz się teraz przepracowywac...dbaj o
                                                    siebie!!!
                                                    a u mnie...tak jak myślałam cisza przed burzą -dziśiaj 1 dc...
                                                    ale nie mam wielkiego doła wink nie wiem co jest przyczyną braku
                                                    ciąży ,wydaje mi się że dużą rolę u mnie gra psychika, jakoś tak
                                                    sobie wzięłam do głowy,że nam to na pewno nie pójdzie tak łatwo,że
                                                    podziałało jak samospełaniająca się przepowiednia...Dochodzi jeszcze
                                                    niepewna sytuacja w mojej firmie teraz byłby najlepszy moment żeby
                                                    stamtąd odejśc a tu jak na złośc nic nam nie wychodzi...
                                                    Poza tym spróbuję umówic się do jakiegoś gina choc nie mam o żadnym
                                                    dobrej opinii.Wiecie jak to jest pytasz kogoś o jakiegoś lekarza to
                                                    od razu usłyszysz co mu nie wyszło w trakcie jego praktyki
                                                    lekarskiej o tych dobrych rzeczach niestety rzadziej się słyszy.
                                                    Może nie jestem aż tak ciężkim przypadkiem więc mam nadzieję że ten
                                                    do którego się umówię będzie skuteczny ( choc nie wykona za
                                                    nas "tej" roboty i spłodzic bedziemy musiali sami z Mężem hihihi
                                                    ale się rozgadałam(rozpisałam)
                                                    idę zapalic w piecyku coby było mi cieplutko wink
                                                  • joleczka1981 Piątek :) 19.09.08, 08:28
                                                    witam dziewczyny smile

                                                    gratuluję magi nowej fasolki

                                                    GOsiu teraz to już będzie z górki zobaczysz smile

                                                    a ja byłam w srodę u lekarza (państwowo), czekałam przez 4,5 godziny
                                                    żeby się w ogóle dostać, a jak już się dostałam to tylko z pięć
                                                    minut posiedziałam, bo nawet badania nie miałam... taka w sumie
                                                    dziwna wizyta...
                                                    zastanawiałam się czy powiedziaeć lekarzowi że chodzę tez prywatnie,
                                                    bo wiecie, niektórzy niezbyt dobrze na to patrzą, ale
                                                    stwierdziałam ,że co mi zależy bo pewnie i tak do niego więcej nie
                                                    przyjdę bo te kolejki mnie rozwalają... ale lekarz okazał się bardzo
                                                    sympatyczny i w ogóle nie robiący z tego problemu smile ale sama wizyta
                                                    jak wcześnie pisałam mało efektowna...

                                                    a wczoraj się ścięłąm z moim szefem, zaczął da mnie jakieś żale, że
                                                    nie może się ze mną ostatnio dogadać i w ogóle i tak sobie
                                                    pomyślałam że głupia byłam , że nie wzięłam zwolnienia w środę (a
                                                    lekarz chciał mi przepisać, ze względu na to że zdaża mi się
                                                    zemdleć...), chyba jak sobie tydzień od niego odpocznę, albo ze dwa
                                                    to może trochę odreaguję... jak myślicie?!?

                                                    ale się dziś rozpisałam, ale to chyba dlatego że w poniedziałek mi
                                                    wyłączają internet w domku i już nie będę mogła sobie do was
                                                    zaglądać, chyba że w pracy jak nie będę na zwolnieniu oczywiście smile

                                                    a dziś życzę wszystkim miłego weekendu smile

                                                    pozdrawiam Jola
                                                  • vivianna_82 Re: Piątek :) 19.09.08, 10:10
                                                    witajcie piatkowo dziewczynki smile
                                                    Gosiu, cieszymy się razem z Toba smile grunt to pozytywne nastawienie - może u męża
                                                    tez leki pomogły na tyle, że znajdzie się jeden taki odważny i silny żołnierzyk,
                                                    który zrobi co trzeba smile
                                                    Joasiu, nie wiem z jakiego jestes miasta, ale jest taka stronka
                                                    www.dobrylekarz.info i tam można sobie wybrac miejscowość, specjalizację
                                                    i jest ocena róznych lekarzy wyrażona punktowo, oraz poszczególne opinie - i te
                                                    dobre i te złe smile no i informacje gdzie przyjmuje - może tam znajdziesz jakiegoś
                                                    dla siebie smile
                                                    Joleczka - mam nadzieje, ze jakoś dasz rade do nas zaglądać!
                                                  • aleksa51 Re: Piątek :) 19.09.08, 11:49
                                                    Witam. U nas dziś po raz trzeci była położna. W sumie całe te jej wizyty
                                                    upływają nam na plotach ale Noelkę ogląda. Jedynym problemem jest to, że niezbyt
                                                    często robi kupkę. Dziś jest rekordowo piąty dzień. Brzuszek ma spory, a ja
                                                    robię wszystko co mogę, żeby jej pomóc (z metod nieinwazyjnych). Położna
                                                    zaproponowała jedynie, że może dałabym jej trochę rumianku do wypicia...a ja
                                                    nawet nie kupiłam butelki, żeby mnie nie kusiło. Jak narazie dalej będę masować
                                                    - puki się nie drze i nie pręży.
                                                    Właśnie zapadła w domu cisza - obje księżniczki śpią...i ja zaraz też się
                                                    chwilkę położę.

                                                    Zauważyłam, że filmonrob nie odezwała się po wizycie 15 września i pewnie tylko
                                                    wypatrywać jak nam napisze o swoim porodzie i małej Mai (o ile dobrze pamiętam
                                                    imię).
                                                  • goska797 Re: Piątek :) 19.09.08, 14:48
                                                    Faktycznie amsz rację AleksasmileMoże lada dzień pojawią się jakieś
                                                    wieści od Filmonrob.
                                                    Ja dziś kolejny dzień wytężonej pracy.Już się modlę żeby wreszcie
                                                    sko.ńczyć to ustawianie, przekładanie.Naszczęście widzę już
                                                    koniec.Dzięki tej robótce szybko zlatuje mi dzień w pracysmile
                                                    Wiecie po wczorajszym usg nawet mąż zapałał inwencją w starankachsmile
                                                    Dziekuję Wam za wszytskie miłe słowa.
                                                  • obymama Re: Piątek :) 19.09.08, 14:49
                                                    Rzeczywiście filmonrob dawno nie było - już pewnie na dniach pokaże nam zdjęcia
                                                    Majeczki smile czekamy !
                                                  • vivianna_82 Re: Piątek :) 19.09.08, 14:54
                                                    Chcialam napisać jakiegos smsa do moniki (Filmonrob) ale nie zostawilanigdzie
                                                    swoich namiarów - ani na n-k, ani na forum październikówek sad
                                                  • joannaa22 Re: Piątek :) 19.09.08, 20:52
                                                    Witajcie kobietki. Tez ostatnio myslalam o Filmonrob. Pewnie juz
                                                    tuli swoja niunie.
                                                    Powiem wam ze co noc sni mi sie ze moja niunia zaczela kopac, a sny
                                                    sa tak realistyczne, ze nie wiem juz co jest snem a co
                                                    rzeczywistoscia. Juz nie moge sie doczekac tych pierwszych ruchow,
                                                    wtedy bede juz pewna ze z dzidzia jst wszystko ok. Jutro przede mna
                                                    dlugi dzien w pracy, wiec pewnie nie bede miala czasu zajrzen nawet
                                                    do Was. Zycze milej soboty. Asia
                                                  • iga.77 Re: Piątek :) 19.09.08, 20:54
                                                    Gosiu, ciesze sie, ze z twoja owulacja wszystko ok i ze pojawil sie
                                                    nowy zapal do staranek. Zobaczysz, zanim sie obejrzysz pojawi sie
                                                    owoc tych staranwink Joasiu, rozumiem twoj bol, dla mnie znalezienie
                                                    dobrego lekarza to tez nie lada orzech do zgryzienia, ale na razie
                                                    jeszcze o tym nie mysle, poki co nasza "sprawa" zajmuje sie lekarz
                                                    ogolny. Mamy wizyte za dwa tygodnie i wtedy nam powie dlaczego nam
                                                    staranka nie wychodza i moze zaleci jakies leczenie, monitoring,
                                                    albo po prostu skieruje do specjalisty. Ale nawet jak juz zajde w
                                                    ciaze to bede miala ten sam problem, a wlasciwie nie tyle z wyborem
                                                    lekarza co poloznej, bo tu ciaze prowadzi polozna.....ech, te
                                                    ginekologiczne dylematy!wink
                                                  • filmonrob3 Maja 3050 - 53 :)) 20.09.08, 10:28

                                                    Witam łatwo nie był ale juz w domku, och ja sie ciesze jak sie
                                                    troche ogarne to wstawie zdjecie Majki
                                                    w kazdym razie obie bardzo szczesliwe i zmordowane
                                                    Maj przyszła na swiat we wtorek o 15;30 , w poniedziałek zdjece szwu
                                                    i nie cheil mnie juz wypuscie bo szyjka sie otworzyła na 2 cm a mała
                                                    obwiazana była pepowina i tak wymeczyli nas do wtork ale teraz
                                                    jestesm juz razem w domu
                                                    jeszcze sie odezw pozdrawi was wszystkie kobieyki smile
                                                  • huczusia Re: Maja 3050 - 53 :)) 20.09.08, 10:43
                                                    Filmonrob !!!
                                                    Serdeczne gratulacje !
                                                    Dużo zdrówka i szczęścia dla Ciebie, Majeczki i całej Waszej
                                                    Rodzinki. Super, że już jesteście w domku.
                                                    Odpoczywaj w miarę możliwości, cieszcie się sobą i jak będziesz
                                                    miała chwilkę to koniecznie pokaż nam zdjęcie Waszego szczęścia.
                                                  • eddie1980 Re: Maja 3050 - 53 :)) 20.09.08, 12:50
                                                    ogromne gratulacje Filmonrob, córunia super, widziałam na n-k, dzieciaczków
                                                    przybywa, lista się wydłuża smile
                                                  • filmonrob3 Re: Maja 3050 - 53 :)) 20.09.08, 13:28

                                                    Dziewczyny zapraszam na NK tam juz jest zdajecie wklejone a relacje
                                                    ok , tylko później jak młoda uśnie na razie nie za bardzo organzuje
                                                    się ale myślę ze jescz tylko dzień lub dwa i wszyscy się
                                                    dopasujemy smile)
                                                    Dzięki dziewczyny za gratulacje.
                                                    A w dwóch słowach poród trudny i długi (17,5 godzin- pomimo
                                                    wszystko szew i niewydolność szyjki to jednak nie było łatwo tak jak
                                                    większość sadziła ) bo o 20 w poniedziałek zdjęcie szwu a urodziła
                                                    we wtorek o 15:30 nie wypuścili mnie już do domu
                                                    ale za to cudowna opieka położnej, mojego lekarza który mnie tam
                                                    odwiedzał i lekarza dyżurnego dużym poczucie humoru , no i wsparcie
                                                    ogromne mojego męża da się przeżyć i juz nic nie straszne smile))

                                                  • vivianna_82 Re: Maja 3050 - 53 :)) 20.09.08, 14:38
                                                    Monika, juz Ci gratulowalam na pazdziernikowkach, ale oczywiscie na staraczkach
                                                    tez musze - wiec GRATULACJE!!!!!
                                                    widzialam na n-k, Maja przesłodka!
                                                    czekamy na relacje smile))
    • karolinazajac Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 20.09.08, 15:44
      GOŚCINNIE:
      Lena2008

      STARACZKI:
      Alina1980 - ???
      Imadoki - 29dc
      Abi19822 - 26dc
      Obymama - 25dc
      Goska797 - 14dc
      Iga.77 - 13dc
      Arabeska5 – 12dc
      Lelua – 7dc
      0_joasia79 - 3dc

      CIĘŻARÓWKI:
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 34t6d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 34t3d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 34t3d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008
      1maja1 - 26t5d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 26t0d - termin 30.12.2008 dziewczynka
      Renatar-d - 25t5d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Lili-a31 - 20t4d - termin 07.02.2009
      Olo2108 - 20t1d - termin 10.02.2009 dziewczynka
      Eddie1980 - 18t1d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 16t1d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 14t1d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 13t3d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 11t5d - termin 06.04.2009
      Krysiia – 9t6d - termin 24.04.2009
      Maga95 - 5t3d

      DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
      Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
      Maja, ur.16.09.2008 - córeczka Filmonrob3

      Monika, gratulacje!!!
      • karolinazajac Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 20.09.08, 16:10
        Nie odzywałam się kilka dni, bo miałam wizytację wink (teściowa). Ale
        już jest swobodniej i mogę się z Wami kilkoma nowinami podzielić.
        Po pierwsze dla starających się. Nie wierzycie w cuda? Błąd!!!
        Teściowa ma bliską znajomą. Kobitka ma 40 lat, niedawno wyszła za
        mąż. Wcześniej przeszła kilka "kobiecych" chorób, po których lekarze
        jednoznacznie stwierdzili, że jest bezpłodna. No więc po ślubie nie
        zabezpieczała się. Bo po co, skoro dzieci mieć nie może... I wiecie
        co? Dwa miesiące po ślubie okazało się, że jest w ciąży!!!!!!!
        Niesamowite, prawda? smile
        A my wczoraj byliśmy na USG 3D. Maluszek ciągle zakrywał rączkami
        buzię, ale w końcu udało się ją choć na chwilkę uchwycić smile Poza
        twarzą lekarz uchwycił coś jeszcze...
        To jest mój Wojtuś:
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1479163,2,1.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1479165,2,3.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1479164,2,2.html
        • olo2108 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 20.09.08, 16:26
          Filmonrob, ogromne gratulacje dla Ciebie i całej rodzinki! Maja jest
          prześliczna.
          Moje dzieciątko strasznie się ukrywa, byliśmy w pt. na usg i lekarz
          twierdzi, że chyba jednak coś tam się między nogami plączesmile Ale
          maleństwo zasłania się dość skutecznie i pewności nie ma. Więc znów
          musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na kolejne badanie żeby
          stwierdzić, kto tam u mnie mieszkasmile
          • aleksa51 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 20.09.08, 19:12
            Filmonrob przyjmij gratulacje i ode mnie! Majeczka to sama słodycz!
            Dużo musiałaś przejść ale w tym wszystkim super, że miałaś dobrą opiekę i
            towarzystwo męża. Cieszę się, że to już za tobą. Popatrz, obje tak pękałyśmy a
            mamy donoszone, śliczne córcie.
            Teraz kolej na rybitkę i vivianne. A więc czekamy.

            Doszłam dziś do wniosku, że jestem od naszego staraczkowego forum uzależniona.
            Jak mnie stąd same wcześniej nie wywalicie to zostanę tu aż znikną dwie pierwsze
            listy - staraczek i ciężarówek - wtedy wszystkie będziemy musiały poszukać
            innego miejsca na nasze "spotkania". Tak was dziewczyny lubię...
            Albo lepszy pomysł - druga rundka- mi przydałby się jeszcze synuś (M nie byłby
            zachwycony jakby to przeczytałsmile
        • aleksa51 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 20.09.08, 19:19
          Karolina to ostatnie zdjęcie jest super. Wojtuś ma śliczny nosek. Ciekawe do
          kogo jest podobny?
          • joannaa22 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 20.09.08, 20:03
            Dziewczyny super wiesci. Ale sie ciesze Karolina bedzie miala
            chlopca Monika ma corcie. Moje wielkie gratulacje Monika, duzo
            zdrowia dla ciebie i malenstwa. Jak znajdziesz chwilke to napisz jak
            twoj syn przyjal nowa osobke w rodzinie. Pozdrawiam was wszystkie
            serdecznie. Asia
            • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 21.09.08, 09:23
              Filmonrob - ogromne graulecje! Wasza Mejeczka jest śliczna smile
              Ciekawe czy teraz zmienisz nick? wink)) filmonrobmaj? smile

              Karolinka, gratuluję synka - zmień sobie adnotację na liście smile

              Pozdrawiam Was wszystkie niedzielnie i słonecznie, bo nam Wrocławiem
              wreszcie świeci! smile
              • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 21.09.08, 09:35
                Oczywiście GRATULACJE i MAJECZKA miało być... smile

                obymama napisała:

                > Filmonrob - ogromne graulecje! Wasza Mejeczka jest śliczna smile
                >
                • vivianna_82 Niedziela 21.09.08, 10:46
                  Karolinka, ja tez gratuluję Synka smile)) imię Wojtuś bardzo mi się podoba smile))
                  Obymamo - Ty jesteś z Wrocławia???
                  nie wiem z której części, bo u mnie nic nie świeci sad(( tylko szaro-buro i
                  pochmurnie sad
                  • iwomar2 Re: Niedziela 21.09.08, 13:57
                    Dziewczyny gratulacje Dzieciaczki są super. U mnie tez będzie
                    MAJA. smile
                    Viv ja ez jestem z wrocka i u mnie szaro, buro smile Rano było trochę
                    słoneczka.
                    pozr
                    Iwona
                  • iwomar2 do Karoliny 21.09.08, 13:58
                    Karolinko proszę wpisz mi na liscie córkę. Dziękuję.
                    pozdr
                    Iwona
                    • karolinazajac Niedzielna lista 21.09.08, 14:18
                      GOŚCINNIE:
                      Lena2008

                      STARACZKI:
                      Alina1980 - ???
                      Imadoki - 30dc
                      Abi19822 - 27dc
                      Obymama - 26dc
                      Goska797 - 15dc
                      Iga.77 - 14dc
                      Arabeska5 – 13dc
                      Lelua – 8dc
                      0_joasia79 - 4dc

                      CIĘŻARÓWKI:
                      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
                      Vivianna_82 - 35t0d - termin 27.10.2008 dziewczynka
                      Lala2214 - 34t4d - termin 29.10.2008 chłopiec
                      Huczusia - 34t4d - termin 30.10.2008 dziewczynka
                      Iwomar2 - termin 11.11.2008 dziewczynka
                      1maja1 - 26t6d - termin 25.12.2008 chłopiec
                      Karolinazajac - 26t1d - termin 30.12.2008 chłopiec
                      Renatar-d - 25t6d - termin 01.01.2009 dziewczynka
                      Olo2108 - 20t3d - termin 10.02.2009 dziewczynka
                      Eddie1980 - 18t2d - termin 24.02.2009
                      Joanna22 - 16t2d - termin 10.03.2009
                      Niejatoja – 14t2d - termin 19.03.2009
                      Ali782 - 13t4d - termin 24.03.2009
                      Joleczka1981 – 11t6d - termin 06.04.2009
                      Krysiia – 10t0d - termin 24.04.2009
                      Maga95 - 5t4d

                      DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
                      Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
                      Maja, ur.16.09.2008 - córeczka Filmonrob3

                      Usunęłam z listy Lili-a, dopisałam Iwomar płeć maleństwa, swojemu
                      zmieniłam. Jeśli potrzebne są jeszcze jakieś zmiany to się nie
                      krępujcie wink

                      Maja, u Ciebie dziś 26t6d czy 26t5d?

                      Obymamo, ładny ten Twój obecny wykres. Będę trzymać kciuki za owocny
                      cykl!!!
                      • iga.77 Re: Niedzielna lista 21.09.08, 17:05
                        Czesc dziewuszki, ale sie dzieje tu ostatnio! Filmonrob, serdeczne
                        gratujacje! Niech ci sie Majka szczesliwie chowa. Karolinko, to
                        super, ze bedzie synus! Parka to dla mnie szczyt marzen.....Choc
                        poki co ograniczam sie do marzen o pierwszej ciazy wink U nas dzis
                        pogoda wrecz letnia, spedzilismy dzien wylegujac sie na slonku,
                        popijajac piwkiem i zagryzajac skrzydelkami z grilla, ach, ostatnie
                        letnie podrygi, bo od jutra jesien, miejmy nadzieje, ze piekna,
                        ciepla i sloneczna. Milej reszty niedzieli, staraczki, ciezarowki i
                        mamusie!
                        • vivianna_82 Re: Niedzielna lista 21.09.08, 19:08
                          Ja tez trzymam kciuki za "wykresik" Obymamy smile
                          w ogole jak sobie pojrzałam na ta liste dzisiaj....
                          i jak wczoraj napisalyście że nastepna w kolejce Rybitka i Vivi (czyli ja) (no i
                          jeszcze Lala).... och dziewczyny, ja mam stracha!
                          a co u Rybitki w ogole? chyba sie dawno nie odzywala?

                          mam do Was taka sprawe z innej beczki wink do tych co mieszkaja w PL smile
                          od razu mowie, ze nie chce nigdzie nikogo na sile wciagac, czy spamowac czy cos wink
                          chodzi o to ze przypadkiem na jakims forum znalazlam takie jakby ogloszenia o
                          testowaniu kosmetyków maybelline. Dziala to troche na zasadzie lancuszka.
                          Jedna osoba podaje maila innej osoby, ta druga osoba dostaje zaproszenie. ta
                          pierwsza osoba musi w ten sposob zaprosic do programu 10 osob i jak te 10 osob
                          sie zarejestruje to dostaje te darmowe kosmetyki do przetestowania. I u tej
                          drugiej osoby dziala to na tej samej zasadzie - zaprasza 10 osob, ktore sie
                          rejestruja i dostaje kosmetyki...
                          ja na razie jestem na tym etapie ze dostalam to zaporszenie smile i szukam kogos
                          komu moge podac dalej smile nie chce wysylac osobom, ktore zignowuja to nie wiedzac
                          o co chodzi i sie nie zarejestruja. Moze ktoras z was by chciala?
                          sorry ze tak tu ni z gruszki ni z pietruszki, ale jakby se zalozyla osobny
                          watek, to pewnie zaraz by wylecial wink
                          • joannaa22 Re: Niedzielna lista 21.09.08, 20:57
                            Witajcie dziewczyny. Dzis mielismy przepiekny sloneczny dzionek.Mnostwo slonca
                            iciepla. Musze wam sie pochwalic ze moja niunia zaczela sie juz rozpychac w
                            brzuszku. Takie fajne pukanie. Zycze dobrej nocki. Asia
                            • obymama Poniedziałek 22.09.08, 08:28
                              Dzięki dziewczyny za te kciuki - potrzymajcie jeszcze chwilkę - termin @ dopiero
                              w środę. A jutro rano test smile Zazwyczaj nie testuję zawczasu, ale jutro mój mąż
                              ma urodziny i chciałabym bardzo zrobić mu taki najpiękniejszy prezent smile Widzę,
                              że wstrzymanie starań sprawiło, że strasznie się teraz napaliłam, że może już
                              się uda. Mam nadzieję, że nie będę musiała znowu nabrać dystansu.

                              Ano ja z Wrocławia, z Wrocławia - a słońce rzeczywiście świeciło tylko rano, ale
                              jednak. A ma się ponoć ocieplić, słyszałyście?

                              Pozdrowionka smile
                              • 1maja1 Re: Poniedziałek 22.09.08, 09:53
                                Witam i ja i od razu spiesze z gratulacjami dla Magi i dla
                                Filmonrobsmile) Musze zaraz wejsc na NK i poogladac Twoja Majeczke
                                (sliczne imie). Ja mam na imie Magda, ale moj tato od zerowki mowi
                                do mnie Maja, wczesniej bylam Kubusiem, poniewaz do 5 roku zycia
                                wygladalam jak chlopak, a po drugie moja mama byla nieco
                                zawiedziona, ze sie urodzila trzecia dziewczyna, wiec przerobili
                                mnie na jakis czas na Kubusiasmile)
                                Karolina, no to sie porobilo, z dziewczynki zrobil sie chlopak, no
                                no, maz pewnie peka z dumy co? U mnie dzisiaj ostatni dzien 27tc,
                                jutro wkraczam w 28, jakis taki dla mnie magiczny. Malutki fikolki
                                niezle odstawia, obiecywalam wkleiz zdjecie, bo u nas na grudnoiwych
                                brzuszkach jakos taki zastoj.
                                Obymamo, trzymam goraco kciuki za jutrzejsze testowanie,
                                niespodzianka dla meza marzenie, oby sie spelnilosmile
                                Pogoda w Anglii piekna, ale ja wczorajszy dzien spedzilam na
                                zakupach, pojechalismy do Ikei, jednak dla dzieci nie maja nic
                                ciekawego, lozeczka male, bez wyciaganej scianki, takze odpada. Ja
                                nadal nic nie mam, wozka teraz szukam 1 w 1, czylo zwykly gleboki,
                                zeby po ok. pol roku kupic spacerowke, Maclaren robi naprawde
                                doskonale spacerowki, tylko gdzie ja znajde zwykly gleboki wozek,
                                produkuja takie jeszcze?
                                • karolinazajac Re: Poniedziałek 22.09.08, 10:07
                                  Ja ze względu na krótkie włosy przez kilka lat byłam Karolkiem wink
                                  Bardzo fajne spacerówki Bartatina robi Jędroch
                                  www.allegro.pl/item435636109_bartatina_classic_jedo_jedroch_gratis_w_wa.html
                                  Kiedyś był mój wymarzony wózek.
                                • vivianna_82 Re: Poniedziałek 22.09.08, 10:08
                                  czesc dziewczynki,
                                  u nas dzisiaj znowu szaro buro malo przyjemnie i w ogole...
                                  do tego obtarły mnie adidasy! i jak szłam z psem na spacer to pękl mi pecherz i
                                  kustykałam wink no zeby adidasy obcieraly to wiecie co....
                                  Maja, jesli chcesz kupic wózek z nastawieniem na gondolke typowo, to polecane sa
                                  chyba wózki takie roan marita, albo bartatina, albo cos tego typu - niektore sa
                                  na skorzanych paskach, fajnie sie bujają smile niby z nich tez mozna spacerówkę
                                  zrobić, ale te spacerówki to raczej takie na sam poczatek dla mniejszego
                                  dzieciaczka, bo potem i tak trzeba jakas fajniejsza...a gondolki sa duze
                                  głebokie i przestronne smile no ale my nastawialismy sie od razu na wilofunkcyjny,
                                  wiec nawet w cenach tamtych sie nie orientuje, ale na pewno cos znajdziesz smile))
                                  • 1maja1 Re: Poniedziałek 22.09.08, 10:50
                                    Dzieki Viviana, wozki juz przegladnelam, sa naprawde ladne,
                                    szczegolnie te roan marita, ale wydaje mi sie, ze maz nie bedzie
                                    chcial go kupic, bo raz, ze waga (15kg, a ja mieszkam na 1 pietrze,
                                    ale te wielofunkcyjne tez przeciez sa ciezkie), a dwa ze przednie
                                    kola nie sa obrotowe, wiec chyba ciezko takim manewrowac? Ja chyba
                                    oszaleje, w sobote wybralismy sie do kilku sklepow, ale nic
                                    niekawego nie bylo, sek w tym ze obydwoje mamy inne gusta, ale
                                    przeciez to ja bede chodzic na specry z dzieckiem wiekszosc czasu,
                                    wiec wydaje mi sie, ze mam w tej sprawie wiecej do powiedzenia? no
                                    ale chyba trzeba isc na kompormis.
                              • filmonrob3 Re: Poniedziałek 22.09.08, 10:15
                                Witam
                                obymama rzeczywisciedobry pomysł z tym moim nikiemsmile))
                                oj troche mi brakuje tego ze mogła sie wyspac w nocy mam nadziej ze
                                to sie z czasem unormuje . Relacje z porodu troche juz pisałam w
                                poniedziałek pojechałam na zdjecie szwu szyjkowego po zdjciu i po
                                spacerze połgodzinnym okazło sie ze mam 2 cm rozwarcia i skurcze
                                regularne ale bardzo słabe mój gin bał sie mnie juz pusici do domu
                                wiec o 23 wyladowałm na porodówce i odziwo skurcze sie zatrzymały
                                mówiła ze ze starchu o 01 wysłałam meza do odmu by sie przespał a mi
                                dal spokój do ran na pordówce no jak tam mozna znalecs spokój. Rano
                                o 7przyjechał mój maz i sie zaczeło zaceli mi troche na siłe
                                wywyływac ten poród kroplówki i masarze szyjko (nikomu tego nie
                                zycze nie miły masarz) o 10 pekł pecherz płodowy o 12 wziełam zzo bo
                                skurcze miałam juz dosc bolesn z rozwarcie na 4-5 cm po wzieci zzo
                                wszystko przestało bolec cudowne uczucie 600zł wywalone na chwile
                                ale jako chwile ajk by mioło kosztowac z 2000zł to w tedy tez bym
                                chyba wzieła .Połozna mówiał ze to dlatego mam tak bolesna skurcze
                                bo wywyływane oxsy. moze w kazdym razie jak miałm 8-9cm to zzo
                                przestało dział chciał jeszcze ale juz mi nie pozwolil wiząśc bo
                                wydłuza to poród i rzeczywisc ii faza porodu trwała 5 mniue i
                                urodziłam córeczek była obwiazana pepowina ale nic jej nie jest miał
                                przez chwilke problem z odedeche dlatego dostała 9 pkt w pierwszej
                                mniucie a potem 10pkt.
                                No cóz jak urodziła córcie to łozysko to wyplułam nawet nie czułam
                                kiedy ból minoł odrazu zzo dostałom do zszywania (przeciecia tez
                                nie czułam wogłe) . Miałam naprawde cudowna połozna z dyzuru złoto
                                kobieta była ze mna cały czas dodawał wsparcia i rady miła dla mnie
                                i dla mojego meża zadko sie to zdarza bardzo jestem jej wdzieczna
                                mój lekarz przyjecal do mnie bo we wtorek juz buł po dyzuze tez
                                miło , no i to ze mój maz tam był to duzo dwało . Naprawde nie moge
                                powiedzie ze poród to mistyczne , cudowne przezycie ale jestesm w
                                staeni to przezyc dziewzyny naprawde a jak bzdziuch troche jestem
                                ale jak sie ma przy sobie kogos miłego i znajomego to duzo daje . A
                                teraz jestesmy w domku szczesliw i powoli sie docieram powli ale mam
                                nadzie ze sie dogadam co do nocy smile) z moja córcia .
                                Filip zadowlony jak na razie i bardzo mi pomaga wszystko podaje i
                                przynosi mówi ze mu sie podoba Majeczka nawet kota pilnuje zeby do
                                niej nie wskoczył. A mój M powiedział mi wprost ze sie zakochał
                                wczoraj chciałam mu juz wlac bo cały czas ja na rekach nosił smile))
                                ale co tam na razie mu pozwole .
                                Pozdrawiam Karolina gratulacje synka .
                                No dziewczyny teraz czekam na was smile)))
                                JAk sa byki to sory pisze jedna reka mała beka smile))
                                • ali782 Re: Poniedziałek 22.09.08, 11:21
                                  Cześć dziewczyny
                                  strasznie długo się nie odzywalam ale ciężki czas miałam ostatnio.

                                  Filmonrob - serdeczne gratulacje smile)))))))))))) Bardzo sie cieszę że
                                  Majeczka urodziła się zdrowa i życzę Wam teraz duuuużo cierpliwości,
                                  snu, miłości i zdrówka smile


                                  A u mnie trochę zamieszania było ostatnio dlatego się nie odzywałam.
                                  Spróbuję streścić:
                                  po pierwsze dostałam pracę pomimo ciąży z czego się bardzo
                                  cieszyłam. Zaczęłam 10 września - osiem godzin na nogach. byłam
                                  zmęczona ale szczęśliwa. Następnego dnia mialam rano wizytę u gina.
                                  Wizyta przebiegła pomyślnie, dzidziuś miał 6,5 cm od czubka glowy do
                                  pupy (to był początek 13 tygodnia). byłam przeszczęśliwa. Lekarz
                                  powiedział, że mogę pracować ale na pół- max. na 2/3 etatu.
                                  pojechalam więc do firmy i powiedziałam że chce pracować na pół
                                  etatu (firma też mi sugerowala taki wymiar pracy). Zostałam w pracy
                                  do 18. Wtedy przyjechał szef i oznajmil mi, ze niestety mnie nie
                                  zatrudnią bo on boi się, że zaraz mu pójdę na zwolnienie skoro
                                  lekarz pozwolił tylko pół etatu uncertain Poczułam się wykorzystana i
                                  oszukana bo przez te dwa dni zwodzili mnie z umową. Szef zapłacił mi
                                  za te dwa przepracowane dni i moja kariera się zakończyła sad
                                  No cóż..... powiedziałam sobie, ze widocznie nie miałam pracować w
                                  ciąży i przestałam o tym myśleć. Minął weekend i nagle w nocy z
                                  poniedziałku na wtorek zaczęło mi się plamienie (czyżby szef był
                                  jasnowidzem??). We wtorek już byłam u lekarza. Dostalam Duphastona i
                                  nakaz leżenia przez conajmniej tydzień. Lezałam plackiem 2 dni.
                                  Trzeciego dnia plamienie ustalo a ja nie mogłam dalej leżeć bo mi
                                  się córcia pochorowała i co chwilę coś było do zrobienia. Starałam
                                  się polegiwać przez kolejne dni ale wiecie jak to jest....... Na
                                  szczęście plamienie nie wróciło. Duphaston biorę cały czas i staram
                                  sie nie przemęczać. Kolejna wizyta kontrolna w czwartek. Mam
                                  nadzieję, że z maleństwem będzie wszystko dobrze i że będę mogła
                                  znow chodzić swobodnie bo w weekend prawdopodobnie będziemy sie
                                  przeprowadzać.

                                  Pozdrawiam wszystkie dziewczyny baaardzo serdecznie kiss

                                  P.S. Karolina - gratuluję synka. Wojtuś to moje wymarzone imię dla
                                  chłopca od podstawówki. Niestety mój M kręci nosem.
                                  • obymama Re: Poniedziałek 22.09.08, 12:22
                                    ali, to uważaj na siebie - trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze było - i na
                                    pewno będzie smile
                                    • anulka0as Re: Poniedziałek 22.09.08, 13:25
                                      Witajcie dziewczynki, az sie boje pisac dalej ehh bo tyle mnie tu
                                      niebylosad bo jakos na poczatku wyjechalam na jakis urlop obiecalam
                                      sobie ze wszystkie watki przeczytam i was dogonie ale poleglam no i
                                      dalam sobie spokojsad no a teraz juz w domku siedze nudno strasznie
                                      no i weszłam was poczytac i az milo o was posluchacsmile
                                      No i tak pewnie juz o mnie zapomniałyscie i troszke mi głupio znow
                                      sie tak wpraszac...
                                      • obymama Re: Poniedziałek 22.09.08, 13:34
                                        ja tam cię pamiętam i fajnie, że znów jesteś smile
                                        • anulka0as Re: Poniedziałek 22.09.08, 13:45
                                          dziekuje obymamosmile) to milosmile
                                  • goska797 Re: Poniedziałek 22.09.08, 12:31
                                    Przede wszytskim gratuluję Ci Filmonrob.Córcia naprawdę słodkasmilejest
                                    czego zazdrościćsmile
                                    Ali nie martw się, może dobrze że tak się stało.W końcu nowa praca
                                    to jakiś stres, a tego raczej musisz unikać.
                                    Karolina-imię Wojtuś jest supersmilekiedyś go nie lubiłam ale odkąd
                                    poznałam męża zdanie mi się zmieniłosmile
                                    Mi weekend minął bardzo szybko, w zasadzie w większości w szpitalu
                                    gdzie trafiła moja babci.Babcia ma 75 lat i jest po 2
                                    wylewach.Ciężko pwoiedziec co tym razem się dzieje oprócz tego że
                                    słaba i nie ma apetytu.Wiadomo w weekend lekarze nie bardzo zajmują
                                    się chorymi.
                                    My z mężem po tej wizycie na usg wzielismy się ochoczo do pracysmile
                                    Może to głupie o co Was zapytam ale po tym badaniu mam
                                    wątpliwości.Otóz lekarz stw ze w 12 dc jestem w fazie
                                    okołoowulacyjnym.Zastanawia mnie kiedy więc wypada ta owulacja?ja
                                    obstawiam 13-14 dc, jak myslcie?
                                    przepraszam ze pytam jak pensjonariuszka .
                                  • huczusia Re: Poniedziałek 22.09.08, 12:42
                                    Cześć !

                                    Filmonrob - zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o ZZO to nawet jeśli na
                                    chwilę to warto !! Przy pierwszym porodzie podali mi znieczulenie po
                                    jakiś 5 godzinach i później to już była po prostu INNA BAJKA.
                                    Teraz też chcę - wszystko zależy od okoliczności, ale chcę.

                                    Ali trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwo, a pracą sie nie przejmuj,
                                    praca nie zając wink

                                    Co do wózka to my właśnie kupujemy ROAN Kortina - samą gondolkę jest
                                    przestronna, wygodna, ładna i w przystępnej cenie. Fakt, że jest
                                    ciężka, ale ja na szczęście mieszkam na parterze.

                                    Teraz pierwsza do porodu jest Rybitka, Viv, Lala no i.... JA wink))
                                    Ale coś mi się wydaje, że u mnie to będzie już raczej listopad sad(
                                    Byłam ostatnio na wizycie i Pani doktor powiedziała, że szyjka jest
                                    coraz.... DŁUŻSZA !! Mam nadzieję, że Lenka nie przetrzyma mnie tak
                                    jak Alusia 10 dni...
                                    • karolinazajac Re: Poniedziałek 22.09.08, 13:45
                                      Anulka, witamy Cię ponownie!!! Powiedz co u Ciebie, jak maleństwo,
                                      podaj dzień ciąży do listy i obiecaj, że już nam na tak długo nie
                                      znikniesz smile
                                      Ali, popracować jeszcze zdążysz. Teraz ciesz się ciążą i maleństwem!
                                      Strasznie Ci zazdroszczę tej przeprowadzki. U nas na budowie praca
                                      wre, ale do końca jeszcze duuużo. A wydatków jeszcze wiwęcej uncertain
                                      Maja, tak naprawdę skrętne koła nie są niezbędne. W Juli wóżkach ich
                                      nie miałam i naprawdę nie odczuwałam braku. Co do wagi -
                                      rzeczywiście takie wózki są ciężkie, ale może dałabyś radę niew
                                      wnosić do mieszkania? Można dokupić samo nosidełko-gondolkę i na
                                      początku w tym znosić maluszka do wózka.
                                      A ja właśnie wfróciłam z zakupów. Bardziej niż deszcz dokuczyło mi
                                      zaciemnienie umysłowe. Chyba już nie umiem dodawać, o mnożeniu nie
                                      mówię...
                                      • anulka0as Re: Poniedziałek 22.09.08, 14:10
                                        witaj karolina no u mnie termin na 11 pazdziernika w domku siedze od
                                        dwuch tygodni. Pierwszy tydzien odsypialam wstawanie wczesnymi
                                        rankami do pracytongue_out cala ciaze prawie no i mialam urlop wec sobie
                                        mowilam ze slodkie lenistwo mi sie nalezy w drugim troche sprzatalam
                                        no a jakby nie patrzec od dzis jestem na wychowawczym. Coraz wiecej
                                        mnie boli i co roz wyszukuje jakis objawow co by swiadczyly ze to
                                        juz bliskosmile bo moja maja maja to chyba niesadzi ze jak sie tak
                                        bedzie rozpychac ze az nogi wylaza za skoresmile to moze mame bolec
                                        ehhsmileale przynajmniej fajnie bo jak sie do meza przytule w łozku to
                                        sie drze ała bo go wali po plecach hehesmile a co tam niech poczuje
                                        troszke
                                        • huczusia Re: Poniedziałek 22.09.08, 14:32
                                          Anulka ! To jednak teraz TY jesteś pierwsza "w kolejce" smile)))
                                          • imadoki Re: Poniedziałek 22.09.08, 19:34
                                            Filmonrob, gratuluję Majeczki. Jest śliczna. Jeśli się zgodzisz to dodam jej
                                            zdjęcie do galerii staraczek na n-k.

                                            Ja się wkurzam, bo w piątek miałam dostać @ a zamiast niej jest tylko jakieś
                                            skąpe plamienie. Nie wiem co o tym myśleć, ale mam nadzieję, że się rozkręci, bo
                                            chcę mieć już to z głowy i wrócić do staranek.

                                            Majeczka, Julka, Wojtuś... śliczne wybrałyście imionka, drogie staraczki.
                                            Pozdrawiam gorąco
                  • obymama Re: Niedziela 23.09.08, 08:11
                    Cześć wtorkowo smile no niestety mój plan z prezentem urodzinowym nie wypalił -
                    przecież nie podaruję mężowi testu z jedną krechą, nie?
                    Ale za to dziś dzień przed @ temperatura frrruuuu w górę, a zawsze na łeb na
                    szyję w dół, więc tak do końca nadziei nie straciłam smile
                    • obymama znaczy wtorek ;-) n/t 23.09.08, 08:14
                    • karolinazajac Wtorkowo 23.09.08, 08:22
                      Obymamo, cały czas mocno trzymamy kciuki!
                      Przypomniał mi się mój szczęśliwy wykresik - góry i doliny, a potem
                      wieeelka równina smile
                      A ja od kilku dni leczę przeziębienie. Niby nic poważnego, ale w
                      nosie świdruje okropnie i głowa boli.
                      Starające się, ciężaróweczki i mamusie - trzymajcie się zdrowo przy
                      tej paskudnej pogodzie!
                      • huczusia Re: Wtorkowo 23.09.08, 08:52
                        Obymamo !
                        Trzymamy cały czas mocno kciuki i czekamy na dobre wieści za dzień
                        lub dwa.
                        Pogoda jest faktycznie koszmarna, ale podobno od jutra ma już
                        świecić słoneczko - nie mogę się doczekać...
                        Pozdrawiam gorąco.
                        • filmonrob3 Re: Wtorkowo 23.09.08, 09:16
                          Witam
                          Obymamo mocno zaciska kciuki i pestki Maji oby…………..

                          Anulka ja tez pamiętam i cieszę się ze do nas wróciłaś no i dużo
                          siły bo ty chyba następna jesteś w kolejce do wielkiej przygody …

                          Ali nie martw się plamienia czasem bywaj i maja rożne przyczyny nie
                          należ ich bagatelizować ale jeśli są pod kontrola to wszystko może
                          być ok..
                          Ja tez od 8 tc ciąży brałam duphasto z powodu plamienia az do 28tc a
                          potem Luteine a Majeczka jest zdrowa i nic jej nie jest ,
                          a praca nie była Ciebie warta teraz najważniejszy jest skarb, który
                          nosi a reszta się jakoś ułoży zawsze się jakoś układa
                          Może po poradzie i macierzyński znajdzie prace z której będzie
                          bardzo zadowolona wink)

                          Imadoki bardzo proszę , będzie tam obok Neonkiwink

                          Aleksa ja mam dobrze bo ty przecierasz szlaki a jak korzystam ze
                          ściągi powiedz mi kiedy zaczęłaś z Neolka wychodzi na dwór , kiedy
                          zaczęłyście tzw wietrzeni i ile to czasu trwało , dziś Maja ma
                          tydzień a jak chciała bym na weekend wyjęci na dwór czy to nie za
                          wcześni ma być ładna pogoda
                          czekam na rady od Ciebie a i jeszcze jedno czy już uregulowaliście
                          pory posiłków jak ja karmisz co 2-3 godzi czy na zadanie kiedy ona
                          che ?
                          Jak byś mogła byc moja skarbnica wiedzy bo z Filipem to było tak
                          dawno temu a ty jesteś na bieżąco o krok przede mną wink)

                          • anulka0as Re: Wtorkowo 23.09.08, 13:54
                            witajcie
                            obymamo trzymam kciukismile
                            filmonrob3 ehh niemoge ciebie czytacsmile tak sobie ta dzidzie karmisz
                            juzsmile nio ja jeszcze troszke ale jestem nastepnasmile ehh juz mi sie
                            sni po nocach dzidzia. rozkrok mnie strasznie boli wszytsko mi sie
                            tam rozszerza mezus zafascynowany ze juz niedlugo urodze jak tak
                            patrze na niego to az zapominam o strachusmile kurcze no nie wiem chyba
                            wczesniej urodze tu w anglii nic mi niesprawzaja nie wiem jak tam ta
                            moja szyjka sie przygotowuje;/ ale wiem dokladnie kiedy miama
                            owulacje a do tego dodac 38tyg no to wychodzi nawet troszke po 11
                            pazdziernika a ja sie juz niemoge doczekacbig_grin
                            • aleksa51 Re: Wtorkowo 23.09.08, 14:38
                              Witam. Co coś napiszę to zaraz się mi internet rozłancza...albo i to i dzieć
                              płacze i zupę trzeba doprawić...
                              Filmonrob dziś spokojnie możesz małą ubraną jak na dwór wystawić na balkon na
                              około 10 minut. A jutro ma być cieplej więc porponuję niedługi spacer - o ile
                              nie będzie silnego wiatru. Do weekendu spokojnie wydłużysz spacerki. Bez obaw -
                              Mai nic nie będzie.

                              Co do karmienia to ja nie preferuję karmienia na żądanie. Karmienie co 2,5 do 3
                              godzin sprawdziło się przy Magdzie - obje wiedziałyśmy czego można się
                              spodziewać i byłyśmy spokojniejsze, ponadto łatwiej mogłam się zorganizować. Od
                              dziś z Noelką trenuję "Łatwy plan" według Tracy Hoog (kto oglądał zaklinaczkę
                              dzieci to wie o kogo chodzi). Polega to na karmieniu co 2,5-3 godziny (przy
                              karmieniu piersią), po karmieniu jest czas czówania czy zabawy (wkładam małą do
                              fotelika), trwa to około 45 minut lub krócej jeśli wcześniej zacznie ziewać lub
                              marudzić. Ostatni etap w tym cyklu to dżemka (około godziny). Wtedy dziecko też
                              łatwiej prześpi 6-6 godzin w nocy (jeśli oczywiście będzie porządnie najedzone.
                              Życzę powodzenia i idę nakarmić małego żarłoka, którego dziś najwidoczniej
                              brzuszek boli...
                              • 0_joasia79 Re: Wtorkowo 23.09.08, 17:48
                                Cześc dziewczynki wink
                                Na awstępie gorąco gratuluję Filmonrob prześlicznej córeczki wink
                                Vivianko dziękuję za link z lekarzami ale niestety nie mogę znależc
                                mojego miasta wszystko się potwierdza -To jest dziura jak się patrzy
                                szkoda tylko że to było kiedyś miasto wojewódzkie...
                                Pozdrawiam!
                                • anulka0as Re: Wtorkowo 23.09.08, 19:37
                                  hej dziewczynki ja dzis bylam u poloznej zbadala mnie i powiedziala
                                  ze glowka dzidzi juz strasznie nicko i bede rodzic niebawem.. Az mi
                                  slabo sie zrobilo z wrazeniabig_grin chyba ide sie polozyc
                                  • huczusia Re: Wtorkowo 23.09.08, 19:55
                                    Anulka, będzie dobrze. Dasz radę !
                                    Trzymam kciuki i... trochę zazdroszczę, bo przede mną jeszcze długie
                                    5 tygodni ( w porywach do 7... tfu, tfu).
                                    Trzymaj się !
                                    • imadoki Re: Wtorkowo 23.09.08, 20:30
                                      Filmonrob, zdjęcie Majeczki dodane. Niech wszyscy patrzą i podziwiają.

                                      U mnie dzisiaj @ zaczęła się pełną parą więc to chyba od dziś powinnam liczyć
                                      nowy cykl. Poza tym, nie wiem, czy się chwaliłam, ale jestem w trakcie kursu na
                                      prawo jazdy i dzisiaj po raz pierwszy wyjechałam na miasto. Biedna moja pani
                                      instruktorka... Poza tym, że jeździłam od linii do linii i ze trzy razy
                                      zaliczyłam pobocze i gaśnięcie silnika, to jeszcze prawie udało mi się
                                      "przespać" zjazd na rondzie i skręciłam już tak na styk. Nie mówiąc już o tym,
                                      że jak rasowy pirat drogowy mknęłam przez wiochę z ponad 90 km/h na liczniku
                                      przy ograniczeniu do 40. Ale zwarzcie, że jak miałam 39 na liczniku to mi mówiła
                                      że się wloke i że mam dodać gazu. A ja nie umiem jeszcze zsynchronizować
                                      patrzenia się na drogę, trzymania prawej strony, kontrolowania sytuacji obok na
                                      drodze i spoglądania na szybkościomierz. Po prostu go nie widzę a jak zauważę to
                                      jest " o kurczaczek" i samochód z wrażenia jedzie wężykiem. W piątek następna
                                      jazda. trzeba kupić nerwosole.

                                      Pozdrawiam cieplutkosmile
                                      • arabeska5 Re: Wtorkowo 23.09.08, 22:00
                                        Imadoki, też pamiętam swoje pierwsze jazdy, choć to było już ponad 7 lat temu i
                                        niestety było bardzo podobnie ;P A teraz jeżdżę jak zawodowy kierowca F1. Także
                                        to tylko kwestia czasu i będziesz pędziła prościutko jak reszta wink

                                        A przy okazji gratuluję Filmonrob córeczki smile
                                        • huczusia Re: Wtorkowo 23.09.08, 22:57
                                          Imadoki !
                                          Moje pierwsze jazdy też tak wyglądały i przez pierwsze tygodnie
                                          zastanawiałam się po co są lusterka w samochodzie, skoro i nie mam
                                          czasu w nie patrzeć !! I jak można zmienić bieg nie patrząc na
                                          skrzynię biegów !!!smile)))) Biedny był ten mój instruktor, ale prawda
                                          jest taka, że jeździć nauczyłam się dopiero PO odebraniu prawa jazdy
                                          we włąsnym smochodziku.
                                          Jak pierwszy raz pojechałam do pracy do Centrum Warszawyn to tak się
                                          spociłam ze strachu, że myślałam, że się od fotela nie odkleję...
                                          Ale to tylko kwestia praktyki.
                                        • abi19822 Re: Wtorkowo 23.09.08, 23:02
                                          Cześć dziewczynysmile nie odzywałam się wiekisad nie mam pojęcia kiedy nadrobię
                                          zaległości w czytaniu co u Was... ale na pewno siądę i poczytam wszystkosmile
                                          jestem na kompie na momencik bo już nie mogłam bez Was wytrzymać!!! nie byłam na
                                          forum pond 3 tygodnie!!!!
                                          dla aktualizacji listy u mnie 3 dc sad więc już kolejny cykl się zaczął... już
                                          trudno mi zliczyć który... ach....

                                          nie odzywałam się bo miałam trudny czas, dużo się działo. Pisałam ostatnio
                                          jeszcze na urlopie. W ostatni dzień pobytu nad morzem wylądowałam na pogotowiu z
                                          kolką nerkową, później powrót do pracy, złożenie wypowiedzenia i szukanie nowej
                                          pracy przeplatane z dyżurami. Jutro mam ostatni dyżur w pracysmile a od
                                          października zaczynam nowąsmile bardzo się ciesze bo będę pracować z dziećmismile
                                          <jupi> poza tym byłam na weselu przyjaciółki a w tą sobotę żeni się mój bratsmile
                                          nie wiem czy pamiętacie jak pisałam że moja przyszła bratowa poroniła, teraz
                                          jest w 3 miesiącusmile po poronieniu nie zderzyła mieć @ bardzo się ciesze z ich
                                          szczęściasmile

                                          niestety nie jest do końca tak różowo, ponieważ moja kochana Mamusia zachorowała
                                          (grozi jej operacja, czeka na wynik biopsji)nie będzie jej na weselu. Trudno mi
                                          sobie to wyobrazić, mój brat na pewno bardzo to przeżywa... wiecie
                                          błogosławieństwo Rodziców, później msza, wesele, podziękowanie Rodzicom, po
                                          prostu sam fakt obecności najbliższych osób, jest mi bardzo przykro...

                                          to w skrócie co u mnie, poczytam Was bo jestem bardzo ciekawa co się u Was
                                          działo przez ten cały czas, przeczytałam tylko ostatni post od arabeski i
                                          dowiedziałam się że Filmonrob urodziła córeczkęsmile SERDECZNE GRATULACJEsmile))))
                                          pozdrawiam cieplutkosmile
                                          • goska797 Re: Wtorkowo 23.09.08, 23:37
                                            Co do prawa jazdysmilewstyd się przyznać ale ja 8 października podchodzę do
                                            egzaminu po raz 4.Czuję się świetnie za kołkiem ale co z tego?Zawsze trafia mi
                                            się jakiś "przemiły" egzaminator.Powoli Dziewczynki tracę nadzieję, już o
                                            pieniądzach nie wspomnę.Ale ze mnie przykładu nie bierzcie bo widać za dobry nie
                                            daje jeśli chodzi o kierowcęsmile
    • obymama w środę 24.09.08, 08:14
      imadoki, z tymi kursami i jazdą samochodem to właśnie tak jest, że nauczysz się
      dopiero po egzaminie, we własnym autku i najlepiej bez podpowiadającego co masz
      robić męża obok wink)) a teraz możesz sobie do woli jeździć slalomem na cudzą
      odpowiedzialność smile

      Abi, trzymam mocno kciuki za Twoją Mamę, o dobre wyniki i zdrowie dla niej i o
      siłę dla Ciebie i Twojego brata!
      • joannaa22 Re: w środę 24.09.08, 08:42
        Witajcie dziewczyny w srode. Ale mamy ponuro i brzydko, ostatnio
        chwalilam sie piekna pogoda a tu masz jesien na calego tyle tylko ze
        nie jest tak zimno w ciagu dnia.
        Jesli chodzi o kurs prawka to ja chyba jestem rekordzistka w
        terminach. Ja robilam prawko i w miedzy czasie okazalo sie ze jestem
        w ciazy i nie zdalam 3 razy jazdy i poddalam sie na jakis czas.
        Przerwa trwala 4 lata!!! A jak chcialam zaczac wszystko od nowa pani
        w biurze powiedziala ze musze tylko wykupic dodatkowe godziny jazdy
        i zdac jeszcze raz egzamin teoretyczny. Hehe poszlo bez problemu bo
        juz wtedy jezdzilam swoim maluszkiem po wiejskich drogach. Wszystko
        to kwestia czasu trzymam kciuki.
        Abi to bardzo smutne co piszesz o swojej mamie, zycze duzo sily dla
        Ciebie i brata, Trzymam mocno kciuki za nia i was rowniez.
        Pozdrowienia dla wszystkich Asia
        • vivianna_82 Re: w środę 24.09.08, 09:42
          Cześć dziewczyny!
          Abi - ja również przylaczams ię do życzen zdrowia dla Twojej mamy!!! wesele
          brata bez niej na pewno będzie trudnym przeżyciem dla wszystkich bliskich, dla
          Mamy pewnie też, ale starajcie się przeżyć to jak najweselej sie da, a Mama na
          pewno szybko wróci do zdrowia!!!

          To i ja sie przyłaczę do syskusji o prawku, bo jak Was czytam to dochodzę do
          wniosku, ze mnie to i tak chyba żadna z was nie przebije wink
          po pierwsze - podpisuję sie obiema rękami pod tym co piszą dziewczyny -
          prawdziwa nauka zaczyna się od odebrania własnego dokumentu...
          a co do egzaminów...ja zdałam za......7mym razem! smile a było to tak wink do
          pierwszych 4 egzaminów przykładałam się naprawdę solidnie wink ale młoda jeszcze
          byłam i chyba zjadał mnie stres, chociaż na kazdym kolejnym egzaminie
          dochodzilam dalej wink a zdawalam jeszcze w czasach kiedy na placyku trzeba było
          robic WSZYSTKIE manewry. po 3cim musiałam wykupic te dodatkowe godziny, ale 4ty
          tez oblałami wtedy zwatpiłam... nie zapisałam sie na kolejny, nie podeszłam i
          nastąpiła przerwa około roku. Po roku stwierdziłam, że jednak by się coś
          przydało zrobic. Nie musiałam wykupywać tych dodatkowych jazd (bo miałam
          wykupione po 3cim razie) więc szkoda mi było kasy - pojeździłam z wujkiem po
          jakims parkingu i poszłam na zywioł. W międzyczasie ośrodek egzaminacyjny
          przenieśli z miasta gdzie zdawalam wczesniej, do miasta niegdyś wojewódzkiego
          którego w ogóle nie znałam, zmieniły się zasady zdawania (losowanie 2 czy 3
          manewrów na placyku zamiast całości) i do tego pierwotnie uczyłam się jeździć na
          fiacie punto, a nie wiem jak to się stało, że na egzamin trafiłam na daewoo
          lanosa... no więc można się było spodziewać jaki będzie tego efekt. 5 i 6 raz
          oblany... no po 6tym to już znowu musialam wykupic te dodatkowe godziny,
          postanowiłam że tym razem zdam! no bo ile można! Wykupiłam godziny u najlepszego
          w naszej okolicy instruktora (na lanosie w którym nie działal prędkościomierz ;P
          ), ale tych godzin i czasu było zbyt malo by pojechac do tego wojewódzkiego
          miasta, więc jeździłam tylko po placyki i po najbliższej okolicy. Jak
          przyjechalam na egzamin, to patrze a na liście tylko 2 osoby, z czego jedna nie
          przyszła! więc byłam sama!!! no mówię Wam, tak sie zestresowałam że szok! i przy
          jednym manewrze potrącilam pacholek i już zalamana w ogóle kiszka, a
          egzaminator, chyba dlatego że bylam tylko ja jedna no to głupio tak oblać, a
          ludzie z innych grup patrzą i mowia - mógły puścić (słyszałam!) no wiec facet
          mówi - prosze dalej smile)) no i dokończyłam i pojechałam na miasto. Miasto duże,
          którego nie znałam, pogoda kiepska,ale jakoś się udało już bez większych wpadek!
          smile)) no i zdałam za 7mym razem. Od razu po odbiorze prawka zaczęłam jeździć
          corsą,co też mnie na początku dużo stresu kosztowało, a moja mama tak się bała,
          że wyrwala ta taka klameczkę do trzymania nad oknem pasazera wink ale jeżdżę już
          ok 7,5 roku i nieskromnie przyznam się, że jestem chyba dobrym kierowca...jeżdże
          cały czas praktycznie, czuje się za kółkiem pewnie... ani jednego mandatu nie
          zapłaciłam - takiego policyjnego, bo niedawno od strazy miejskiej dostałam, że
          na trawce jednym kołem stanęłam - niszczenie zieleni - wiecie... także
          dziewczyny - nie przejmujcie się slalomami, ani niezdanymi egzaminami! to wcale
          nie nic nie znaczy! smile
          • goska797 Re: w środę 24.09.08, 10:35
            Viv poprawiłaś mi humorsmileNie to że cieszę się że tyle razy musiałam
            podchodzić-absolutnie nie!jednak uświadomiłam sobie że nie ważne ile razy się
            podchodzi- ważny efekt końcowy.smile
            Dzisiaj idę na druga zmianę do pracy.Bardzo mi się nie chce.Obudziła mnie
            szefowa swoim telefonem.Mamy problem z dziewczyna, którą przyjęłyśmy w
            wakacje.(Nie ma ochoty respektować naszych zaleceń).Szefowa bardzo się
            zdenerwowała na nią.Jak pójdę pewnie atmosfera nie będzie miła.
            • anulka0as Re: w środę 24.09.08, 13:09
              hej dziewczynki ja zdalam jakos za 4 razem tez juz mialam dosc, pare
              razy to nie z mojej winytongue_out pierwszy raz to oblalam na manewrach bo
              same baby mialam w grupie a one zaczely panikowac ze tu jakies inne
              linie sa narysowane niz sie oczyly i tak mi ponieszaly ze sie na zle
              popatrzylam i na luku zle zatrzymalam ehh za drugim to mi dali inne
              auto na droge uczylam sie na pandzie a tu raptem dali punto no i sie
              zestresowalam ehh za trzecim to ze mna jezdzil strasznie dlugo po
              miescie mama juz myslala ze zdalam bo przyjechalam pod sam osrodek
              ale zrobilam jakis blad na drodze no i juz wtedy powiedzial "no
              przykro mi" ale niekazal sie pzresiadac no i tak se pojezdzilam i
              nic a ostatni raz zdalam pamietam tyle godzin czekalam w tym osrodku
              na swoja kolej zima straszna byla a ja chora z katarem goraczka i
              juz ciemo sie zrobilo nie wiem jakim cudem zdalam mało pamietam taka
              bylam wykonczona po egzaminie 3 dni z lozka sie nieruszalam i
              dopiero jak zaczelam zdrowiec to zaczelo mi switac ze zdalambig_grin
              fajnie bylo ale dlugo mialam koszmary z tym zwiazane smile
              • imadoki Re: w środę 24.09.08, 19:30
                Dzięki, dziewczyny, za wyrazy otuchy. Na pewno się przyda jak w piątek znowu
                usiądę za kierownicą.

                Abi, bardzo mi przykro z powodu Twojej mamy. Trzymam kciuki żeby wyniki badań
                były świetne i żeby szybko wróciła do zdrowia.
                • anulka0as Re: w środę 24.09.08, 20:48
                  ahh Abi przepraszam taka egoistyczna jestem bo tak sie zaczytalam
                  tym prawkiem ze zapomnialam napisac, smutno tak ze sie wam
                  przytrafilo takie nieszczescie napewno bedzie smutno twojej mamie ze
                  nie bedzie mogla byc to taki wazny dzien, bardzo wspolczuje ale
                  mozecie sie pocieszyc tym ze juz kasete z wesela bedziecie ogladac w
                  komplecie bo twoja mama napewno wyzdrowiejesmile zycze tego z calego
                  serca.
                  • joleczka1981 Czwartek po wizycie... 25.09.08, 08:21
                    witam wszystkich

                    Abi z mamą na pewno wszystko dobrze się ułoży, trzyamm kciuki,

                    co do prawka to ja też zdawałam kilka razy (jeżdzenie po Warszawie
                    jest stresujące...smile ), ale w końcu ise udało. Teraz jeżdzę od
                    jakichś 3 lat, ale po sierpniowym wypadku prawie nie wziadam za
                    kierownicę bo ise boję i jakoś nie docierają do mnie zapewnienia że
                    muszę się przełamać bo to zle że nie jeżdzę... boję się i już...

                    a wczoraj byłam na wizycie u mojej pani gin. miałam usg i w końcu
                    zobaczyłam jak mój mały obcy szaleje.. machało to rączkami jak
                    szalone, a potem gin stwierdziła że leży jak facet, bo jedną rękę
                    wsadził pod głowę a drugą tak wyciągnął jakby pilota trzymał... i
                    się smiała, ze to może jakiś znak co do płci...smile, ale ogólnie
                    bardzo sympatyczna wiyta, tylko mój M. nie mógł ze mną przyjechać a
                    szkoda...sad popatrzyłby sobie jak obcy szaleje smile poza tym wszystkie
                    paramentry w normie tylko zmienił mi się termin na 2.04.2009 i
                    obecnie jestem w 13t0d także prosiłabym o zmianę na liście smile
                    i jeszcze dostałam od dziś zwolnienie do 10.10, ale jeszcze dziś
                    jestem w pracy żeby poprzekażywać wszystkie sprawy. I w wiązku z
                    tym , że nie będzie mnie przez ponad dwa tygodnie w pracy to do was
                    też nie będę zaglądać bo nie mam w domu netu, ale jak wróce to mam
                    nadzieję nadrobię wszystkie zaległości smile

                    trzymajcie się cieplutko dziewczyny smile

                    pozdrawiam Jola
                    • obymama Re: Czwartek po wizycie... 25.09.08, 11:58
                      No w takiej pozycji, joleczko, to na bank będzie chłopak big_grin big_grin smile

                      a ja czekam i czekam i czekam, cykle mam różnej długości (od 28 do 31), no ale
                      fazę lutealną zawsze 13 dni. a dziś 15dpo!!! co prawda tempka spada i czuję,
                      jakbym w każdej chwili miała już dostać @, ale na razie cisza. Wkurza mnie to,
                      bo się strasznie już napaliłam i cholernie się boję, że nic z tego. Testy nadal
                      nic nie pokazują. Jejku, jak bym chciała, żeby się wreszcie udało... Trzymacie
                      te kciuki? wink
                  • joannaa22 Re: w środę 25.09.08, 08:21
                    Czesc kobietki. To ja dzis pierwsza. Nalogowo juz jak co rano
                    musialam do was zajrzec, a ze dzis mam troche wiecej czasu to moge
                    cos napisac. Przede mna ciezki weekendzik, bo caly w pracy i wolne
                    dopiero we wtorek. Dzis jeszcze mam jakas wizytacje w domku jak co 3
                    miesiace zreszta, wiec musze biec jeszcze przed praca ogarnac
                    troszke. Pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia. Asia
                    • aleksa51 Czwartek 25.09.08, 11:53
                      Witam.
                      My dziś w miarę szybko musiałyśmy się ogarnąć, bo rano była położna. Jak zwykle
                      pół godziny spędziłyśmy na plotach...
                      Wczoraj rano Magda wstała zakatarzona. Narzekała też na ból gardła.
                      Po południu pojechaliśmy do lekarza. Na dodatek okazała się, że ma przekrwione
                      oczka - zapalenie spojówek. Wieczorem jak kąpałam Noelkę to Madzia urządziła mi
                      istną histerię. Bez wyraźnego powodu zaczęła w głos płakać, mało się nie
                      pożygała. Wogóle nie szło jej zrozumieć co mówi i nie dało się jej uspokoić. Jak
                      wyszłam z łazienki to od razu powinnam karmić Noelcię, a przez próby uspokojenia
                      magdy i maleństwo się wkurzyło. Taki koncercik na 2 głosy. Ponieważ większej nie
                      szło uspokoić to nakarmiłam mniejszą i położyłam spać. W tym czasie magda
                      zasnęła wycięczona płaczem jak niemowle. Po dokładniejszych oględzinach okazało
                      się, że ma 39 stopni gorączki. Noc też miałam super i byłam z tym wszystkim sama
                      bo M na noc w pracy...

                      A co do egzaminów na prawko to miałam wrażenie, że piszecie o ośrodku
                      egzaminacyjnym w Piotrkowie, gdzie swojego czasu zdanie egzaminu było loterią -
                      albo będzie szczęście i mnie przepuszczą albo uwalą bo norma już na dziś wyrobiona.
                      • goska797 Re: Czwartek 25.09.08, 13:07
                        Witajcie!
                        Joleczka bardzo się cieszę że na usg wszytsko wporządku.smileNiech ten
                        mały człowieczek zdrowo sobie rośnie!smile
                        Obymamo ja trzymam kciuki za Ciebie bardzo mocno.Rozumiem Cię
                        doskonale bo ja po tym usg, o którym non stop gadamsmilewybaczcie!też
                        rozbudziłam w sobie nadzieję.Człowiek to jednak potrafi,prawda?
                        Dzisiaj po pracy czyli za 2 godzinki jedziemy z mężem obejrzeć nasze
                        mieszkanko.To bedzie nasza pierwsza wizyta na placu budowy.Juz się
                        cieszę bo odbiór ma byc miedzy 15-30 pażdziernika.Co prawda zobacze
                        tylko gołe ściany ale i tak to widok inny niż za płotasmile
                        • obymama Re: Czwartek 25.09.08, 14:01
                          dzięki, Gosia, ja też niezmiennie trzymam kciuki za Was smile
                          Ludzie, jak bym chciała, żeby już było jutro i żeby się nic do tego czasu nie
                          wydarzyło (no mogę ewentualnie mieć np. mdłości wink) i żebym jutro poszła zrobić
                          betę... Jak ten czas wolno płynie, echh...
                      • obymama Re: Czwartek 25.09.08, 14:01
                        Aleksa a Twojej Madzi zdrówka, a Tobie - żebyś się wyspała smile
                        • 0_joasia79 Re: Czwartek 25.09.08, 16:55
                          Obymamo życzę Ci żeby się udało wink (z całego serca)!
                          Dobrze że już koniec tygodnia się zbliża bo już mam dośc męczy mnie
                          kaszel, byłam dzisiaj u lekarza i mam szmery w oskrzelach dostałam
                          antybiotyk ale zwolnienia nie brałam bo to koniec miesiąca trochę mi
                          szkoda bo utną mi dużo kasy a teraz nioe bardzo moge sobie na to
                          pozwolic. Jutro wytrzymam jakoś w pracy a przez weekend się podleczę.
                          No i znowu chyba w tym miesiącu staranka nie wypalą ;-( ach to
                          życie. Ale wybieram się do gina pogadac o tym jaka może byc
                          przyczyna braku ciąży w moim przypadku. Jak byłam kiedyś to mówiła
                          że mam niewielką nadżerkę i upławy (których ja nie widzę u siebie)
                          teraz idę do innej,bardziej pogadliwej pani doktor słyszałam dobre
                          opinie na jej temat (wreszcie ktoś normalny w moim mieście -OBY...)
                          Troszkę WAM posmęciłam ,zmykam już...
                          • anulka0as Re: Czwartek 25.09.08, 18:21
                            witam dziewczynki
                            obymamo joasiu trzymam za was kciuki musicie wkoncu do nas
                            dolaczyckiss Ja sie dzis od rana napalilam ze po pracy meza pojedziemy
                            do szpitala na wycieczke a tu jak sprawdzilam to sie okazalo ze w
                            poniedzialki i srody ehh nie wiem czemu mi sie zapamietal czwarteksmile
                            no dobrze ide przygotowac obiadek bo zaraz mezus wraca teraz to ma
                            dobrze codziennie obiadki jak chodzilam do pracy to czasem musial
                            robic samtongue_out
                            • aleksa51 Re: Czwartek 25.09.08, 19:35
                              A ja tobie obymamo, staraczki życzę żebyście i wy niebawem mogły ponarzekać na
                              niewyspanie z powodu nocnych karmieńsmile
                              • huczusia Re: Czwartek 25.09.08, 21:43
                                Obymamo - kciuki zaciskamy jeszcze bardziej za Ciebie i wszystkie
                                staraczki.
                                • obymama Piątek 26.09.08, 08:02
                                  Kochane, bardzo Wam dziękuję za te kciuki. smile

                                  No niestety 1dc sad

                                  cóż, nowy cykl, nowa nadzieja... znowu... uncertain
                                  • ali782 Re: Piątek 26.09.08, 08:58
                                    Obymamo - tak mi przykro, że się nie udało sad Trzymałam kciuki teraz
                                    to będę trzymać za Twój nowy cykl - oby ostatni smile

                                    A ja znowu leżę sad We wtorek trochę zaszalałam - zawiozłam córę do
                                    przedszkola, zrobiłam zakupy, odgruzowałam mieszkanie, zrobiłam
                                    obiad, odebrałam córę (do przedszkola jeżdżę samochodem), zrobiłam
                                    pranie i w nocy znów zaczęłam plamić sad Całą środę przelezałam
                                    plackiem w łóżku bo na czwartek rano miałam umówioną wizytę u gina.
                                    Na szczęście dzidziuś rośnie, serduszko bije więc nie ma się czym
                                    martwić tylk muszę sie oszczędzać (czyt. leżeć). A w sobotę się
                                    przeprowadzamy - wszystko na głowie i barkach mojego M, bo ja mogę
                                    być tylko przewieziona z punktu A do punktu B - jak jeden z mebli,
                                    hihihihi. na szczęście plamienie ustało - przynajmniej narazie.

                                    Dziewczynki nie wiem kiedy sie do Was odezwę bo w nowym domu nie
                                    mamy jesze netu ani telewizji (jak ja tam sama wytrzymam tak
                                    leżąc??), ale jak tylko połączę sie ze światem to od razu się odezwe.

                                    Trzymam kciuki za wszystkie Staraczki - mam nadzieje, że jak do Was
                                    wrócę to górnej listy już nie bedzie.

                                    Ciężarówkom życzę spokoju, zdrowia, dobrej kondycji i tego by nie
                                    musiały leżeć wink

                                    A staraczakowym Mamusiom oczywiście duuużo snu, cierpliwości i
                                    szybkiego oswojenia starszych dzieciaczków.

                                    Idę się położyć

                                    Buziaki dla wszystkich

                                    Ali
                                    • vivianna_82 Re: Piątek 26.09.08, 09:49
                                      Obymamo, ja też mocno trzymalam kciuki i miałam nadzieję sad ale jak sama mówisz
                                      - nowy cykl, nowa nadzieja, więc kciuki trzymamy nieustannie!!!

                                      Ali, montujcie internet szybciutko w nowym miejscu, żebyś jak najszybciej byla z
                                      nami, no i nie umierala z nudów wink
                                      uważaj na siebie kochana,leż jak lekarz przykazał smile a mąż na pewno jakoś sobie
                                      poradzi...
                                      • karolinazajac Re: Piątek 26.09.08, 15:59
                                        Obymamo, strasznie mi przykro. Dziś w nocy śniło mi się, że
                                        pochwaliłaś się nam piękną betą, więc jak tylko dziś znalazłam
                                        chwilę, to pierwsze co, to sprawdziłam wieści od Ciebie... Ale mam
                                        nadzieję, że to już ostatni taki cykl!
                                        Ali, oszczędzaj się! Mam nadzieję, że szybciutko Wam net założą i
                                        jeszcze się na tym forum spotkamy. Bo ja za jakieś trzy tygodnie się
                                        przeprowadzam i tam na nawym osiedlu pewnie sieci długo nie będzie sad
                                        • vivianna_82 Re: Piątek 26.09.08, 16:30
                                          Karolina - bardzo szybko Wam poszlo wykonczanie mieszkanka, jak juz za 3
                                          tygodnie bedziecie mieszkacsmile mam nadzieje ze jak bedziesz miala jeszcze okazje,
                                          to pochwalisz sie efektami? smile
                                          no i dziewczynki - postarajcie sie tracic kontaktu ze swiatem [czyt. z sieciawink
                                          ] bo jak was za dlugo nie bedzie to pousychamy z tesknoty!

                                          ja sie dzisiaj spotkalam sie na kawce z kumpela w centrum handlowym i
                                          polazilysmy chwile bo ona szukala prezentu na urodziny dla szwagierki (tzn
                                          siostry chlopaka,bo mezatka jeszcze nie jest) smile
                                          a potem przyszedl B po pracy i kupilismy mala walizeczke na kółkach - do
                                          szpitala smile w sklepie sie zastanawialam czy nie za duza jednak, czy nie glupio z
                                          taka torba... a jak przyszlam do domu i spakowalam wszystkie przygotowane
                                          rzeczy, to ledwo co weszły - a jeszcze ubranka dla malej musze wrzucic! mam
                                          nadzieje ze mnie nie wyrzuca, ale naprawde glupot zadnych tam nie pakowalam wink
                                          najwiecej miejsca zajmuje moj szlafrok, pieluchy małej i moje podkłady...
                                          • karolinazajac Re: Piątek 26.09.08, 17:18
                                            Póki co tam panuje wielki bajzel. W łazience dopiero widać początek
                                            końca, kafle w kuchni są, w przedpokoju też, w dwóch pokojach ściany
                                            są mniej więcej przygotowane do malowania. Jeden pokój, w którym
                                            obecnie jest graciarnia, jest nawet nie ruszony.
                                            Ale na szczęście przyjechał teść i tam działa codziennie, mój mąż
                                            popołudniami pomaga, więc co kilka dni widać ogromne postępy w
                                            pracach. Zresztą mieszkanie nie ma 100 metrów, żeby je miesiącami
                                            urządzać smile
                                            Po czterech latach wynajmowania trafimy wreszcie do własnego
                                            mieszkanka. Już się nie mogę doczekać!!!
                                            • abi19822 Re: Piątek 26.09.08, 18:11
                                              Witam Wszystkich! bardzo Wam dziękuję za słowa pocieszenia! to bardzo ważne bo
                                              nie czuję się z chorobą Mamy taka sama... jutro ślub, Mama jednak już na 100%
                                              nie jedzie, byłam u niej wczoraj i nie wygląda za dobrze... kurcze bardzo się
                                              martwię... jestem z zawodu pielęgniarką i wiem jak sprawa wygląda... teraz
                                              pozostało nam czekać na wynik biopsji ( będzie dopiero w przyszłym tygodniu)
                                              bardzo Was proszę o modlitwę...

                                              dziękuję że jesteście!!! wszystkim Straczką życzę powodzenia, przyszłym Mamusią
                                              i już staraczkowym Mamusią zdrówka i spokojusmile
                                              • anulka0as Re: Piątek 26.09.08, 18:47
                                                witajcie dziewczyny
                                                obymamo trzymam kciuki ten cylk musi byc ostatnismilekiss
                                                Ali oszczedzaj sie kochana, a mezowi nic sie nie stanie jak sie
                                                troche napracuje ty tylko podyrygujesz jakby czegos nie wiedzial no
                                                i montujcie szybko netasmile
                                                Abi jestesmy z toba wszytsko bedzie dobrze z twoja mama musi! trzeba
                                                byc dobrej mysli, i baw sie dobrze na weselu napewno twojemu bratu
                                                bedzie lzej jak goscie beda sie bawic wkoncu to dla niego wyjatkowy
                                                dzien bardzo radosny i twoja mama bedzie sie cieszyc ogladajac was
                                                potem z usmiechami na twarzach, bardzo mi przykro ze tak wam wyszlo,
                                                jestesmy z tobąkiss trzymaj sie.
                                                Ahh dziewczynki moj maz chyba bardzo chce juz nas w dwuch osobach,
                                                dzisiaj wyciagnol mnie na taki spacer i jeszcze ciagle ciagnol albo
                                                pchal zebym szla szybciej ledwo do domu wrocilam jutro chyba sie
                                                nierusze po spacerku odrazu zasnelamtongue_out potem jakos dalam rade
                                                obiadek zrobic no a teraz jestem samasad bo sie go zapytali czy nie
                                                chce na nadgodziny na nocna zmiane, no i troszke mi smutno juz tak
                                                dawno niebylam wieczorem sama. I jeszcze mam straszny apetyt!smile maz
                                                sie smieje ze codzien poliki mam wieksze no ale jeszcze chwilka z
                                                tydzien albo dwa na ostatnim badaniu wyszlo ze dzidzia pare dni
                                                wieksza niz z om wychodzi wiec mozliwe ze bedzie predzejsmile tylko ja
                                                sie ciagle czuje tak samo hmm;/
                                              • imadoki Re: Piątek 26.09.08, 18:49
                                                Abi, cały czas trzymamy kciuki. Cuda się zdarzają
                                                • filmonrob3 Re: Piątek 27.09.08, 11:12
                                                  abi bardzo mi smutno z powodu choroby mamy , trzymam kciuki żeby
                                                  wszystko skończyło się dobrze.

                                                  Anukla głowa do gór to już końcówka i nie da się od tego uciec życzę
                                                  szybkiego i w miarę nie bolącego rozwiązania a potem będziesz już
                                                  trzymała swój skarb w ramionach cudowne uczucie wink

                                                  Ali uważaj na siebie i nie przepracowuj się odpoczywaj wierz z
                                                  wszystkim zdarzysz, ale z odpoczynkiem i wyspaniem może być potem
                                                  problem wiec teraz korzystaj .

                                                  Obymama mocno ściskam i już patrzę z nadzieja na nowy cykl .

                                                  Aleks ja tez chce karmić co 2-3 godziny i prawie mi się to udaje ale
                                                  niestety nie zawsze .
                                                  Na spacery już wychodzę ale miało to z wiązek z podejrzeniem o
                                                  żółtaczkę ,
                                                  wiec dlatego mnie ostatnio nie było biegam po przychodniach z mała
                                                  bo chcą nas odesłać do szpitala na fototerapię ,
                                                  dziś w końcu usłyszałam ze zaczyna trochę blaknie i ze jest szansa
                                                  ze obejdzie się bez szpitala rano na badaniach i do 15 czekam na
                                                  wyrok jak zacznie spadać bilirubina to zostajemy w domu a jak nie to
                                                  szpital.
                                                  A no i od doby nie mogę jej karmić piersią tylko sztucznym, mam
                                                  nadzieje ze uda mi się wrócić jak już będę mogła crying
                                                  • vivianna_82 sobota 27.09.08, 12:06
                                                    witajcie sobotnio laeczki smile
                                                    pewnie w weekend tu bardziej cucho będzie, co już teraz trochę widać smile
                                                    u nas dziś ładna pogoda dosyc - slonko świeci- bardzo bym chciala żeby jeszcze
                                                    dłuuuugo taka pogoda była - to się młoda załapie na fajne spacerki smile
                                                    Filmonrob- oby ta bilirubina spadła i nie musieliście ić do szpitala, bo to
                                                    pewnie nic przyjemnego, nawet jesli chodzi o zwykłą niemowlęcą żółtaczke... a
                                                    czemu nie możesz karmić piersią? to też ma związek z tą żółtaczką?
                                                  • joannaa22 Re: sobota 27.09.08, 20:04
                                                    Witajcie kobietki smile
                                                    U nas dzis rowniez byl ladny i sloneczne dzien, choc nie zanosilo sie na to jak
                                                    bieglam do pracy. Bylo zimno i wielka mgla.
                                                    Filmonrob trzymam kciuki za was oby ta bilirubina zaczela spadac. Zycze
                                                    szybkiego powrotu do karmienia piersia.
                                                    U nas trwaja debaty czy chcemy wiedziec kto tam we mnie rosnie. Moj maz
                                                    kategorycznie nie chce wiedziec, ale ja coraz bardziej chcialabym wiedziec.
                                                    Musimy sie dogadac jeszcze przed usg w listopadzie, bo jak polozna sie zapyta i
                                                    ja powiem ze chce a maz ze nie to niczego i tak sie nie dowiemy. Mi chodzi tylko
                                                    o zakupy takie typowe juz jak sukieneczki czy sztruksy i koszule. Wszystko inne
                                                    moge kupic w uniwersalnych kolorkach. Ach nie wiem jeszcze co zrobimy.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • joannaa22 Re: sobota 27.09.08, 22:26
                                                    Dziewczyny jeszcze jedno, musze was zapytac o zdanie. Znalazlam przepiekny wozek
                                                    w super ofercie tylko ze jest czerwony. Nie wiem co bedzie czy chlopak czy
                                                    dziewczyna i tak sie zastanawiam czy chlopiec w czerwonym wozku jest ok.
                                                    Wypowiedzcie sie prosze, bo moj maz twierdzi ze nie bardzo. Same zobaczcie.
                                                    www.kiddicare.com/webapp/wcs/stores/servlet/productdisplayA_54_10751_-1_14051_9992_10001_14051?cm_sp=product_lister_page-_-endeca_promotions-_-banner_product#video
                                                  • imadoki Re: sobota 28.09.08, 00:27
                                                    Joasiu, wózek rzeczywiście jest super. Co do koloru dla chłopca, to myślę, że nie jest to wielki problem. Grunt żeby nie był różowy, bo jak kiedyś zobaczy zdjęcia, to może się obrazić. Zastanawia mnie jednak co innego. Czy to trochę nie za szybko z tym wózkiem? Jest taki przesąd że się nie kupuje wcześniej. Na twoim miejscu trochę bym poczekała. Ale moja opinia nie jest dla ciebie wiążąca. Sama zdecydujesz. Pozdrawiam cieplutko
                                                  • vivianna_82 niedziela 28.09.08, 11:35
                                                    Wózeczek fajny smile a czerwony dla chłopca jak najbardziej pasuje.
                                                    Imadoki ma rację smile ważne by nie rózowy smile a czerwony jest takim kolorkiem
                                                    uniwersalnym - my tez kupiliśmy czerwony smile co prawda u nas wiadomo ze ma być
                                                    dziewczynka, ale ja i tak bym różowego nie kupila, bo przecież może kiedys drugi
                                                    bobas jeszcze skorzysta smile nie miałabym oporow z tym kolorkiem dla chłopca smile
                                                  • vivianna_82 Re: niedziela 28.09.08, 11:40
                                                    obejrzalam sobie jeszcze dokladnie fotki tego wózeczka - jak wspomniałam
                                                    wizualniemi się podoba, kolorek też ok smile ale zwróc uwagę na spacerówkę - jeśli
                                                    się nie mylę (bo zdjęciamogą niedokladnie pokazywać) to jest ona tzw kubełkowa.
                                                    Tzn że do pozycji leżącej nie można rozlożyc samego oparcia, tylko całe
                                                    siedzonko sie przechyla, więc tak jakby nózki dziecka zostają tak jakby w
                                                    górze... dla mnie bylby to minus, ale na ulicy widze ludzi ze spacerowkami tego
                                                    typu i jakoś sobie radza - to jest Twoja decyzja ja tylko zwrócilam na to uwagę smile
                                                  • anulka0as Re: niedziela 28.09.08, 14:23
                                                    Hej dziewczynki, mi tez sie wydaje ze taki czerwony to raczej
                                                    uniwersalnysmile tylko ta spacerowka jak mowi viviana dla mnie to tez
                                                    minus ale bardzo duzo nowych wozkow ma wlasnie takie tylko i co to
                                                    tego ze wczesnie tez bym ci sugerowala sie zastanowic ja tez
                                                    chcialam duzo wczensiej kupowac ale zobacz to sie potem traci
                                                    gwarancje pozatym zawadzac bedzie w domu i jeszcze bardziej ci sie
                                                    dłuzyc ciaza bedzie znam po sobie tak tylko patrze na te zeczy i juz
                                                    chce tam wsadzic dzdzie a jeszce nie ma ehhsmile
                                                  • joannaa22 Re: niedziela 28.09.08, 19:11
                                                    Witajcie dziewczyny. Dziekuje za opinie o wozku. Jesli chodzi o ta
                                                    spacerowke to rowniez mnie to zastanawia. Musze sie wybrac do sklepu
                                                    i podotykac zobaczyc, jesli chodzi o gwarancje to i tak jej nie bede
                                                    miala bo tu mam tylko 28 dni na ewentualny zwrot jak by mi sie nie
                                                    podobal. Wiem ze to jeszcze wczesnie na zakup wozka ale tu w Anglii
                                                    jeszcze ani jeden mi sie nie spodobal tak bardzo jak ten. No i
                                                    jeszcze ta cena o polowe taniej!!! Musze popatrzec ile w Polsce taki
                                                    kosztuje. A co do patrzenia na te wszystkie rzeczy to nie ma
                                                    problemu bo wszystko bedzie na stryszku albo w garazu. Pozdrawiam
                                                    serdecznie. Asia
                                                  • vivianna_82 poniedziałek 29.09.08, 09:16
                                                    zmiana nagłówka, witamy nowy tydzień smile
                                                    gdzie jesteście dziewczynki?
                                                    czekam ze sniadankiem i herbatka - ktoś się przyłączy?
                                                  • olo2108 Re: poniedziałek 29.09.08, 09:35
                                                    Hej Dziewczynki, nie było mnie kilka dni na forum, a to dlatego, że
                                                    rozpoczynamy remont kuchni. Najbliższe 2-3 tyg. zapowiadają się
                                                    ciężko. Mam tylko nadzieję, że efekt końcowy wynagrodzi nam tą
                                                    męczarnięsmile
                                                    Wczoraj udało nam się wyskoczyć na zakupy i kupiłam sobie kilka
                                                    fajnych ciuszków ciążowych (a u mnie to wyczyn, bo jestem wysoka i
                                                    ciągle za krótkie nogawki, rękawy itp...).
                                                    Dzisiaj na szczęście zapowiada się spokojniejszy dzień- obchodzimy
                                                    pierwszą rocznicę ślubu, więc po południu będzie błogie lenistwo, a
                                                    w pracy też szefowie na urlopach, więc luziksmile
                                                    Vivianna- ja się chętnie słabej kawki napijęsmile
                                                  • vivianna_82 Re: poniedziałek 29.09.08, 10:15
                                                    Olo, wszystkiego NAJ NAJ NAJ!!! z okazji rocznicy smile
                                                    współczuję remontu - jak dobrze że u nas juz się skończył - chociaż w przyszlym
                                                    tygodniu chyba wpadnie kuzyn jeszcze raz odmalowac przedpokój, bo są małe
                                                    "nedoróbki" ale to już pikus wink
                                                  • maga95 Re: poniedziałek 29.09.08, 10:24
                                                    Witajciesmile
                                                    Nic mi nawet o kawce nie mówcie...rozstrój żołądka murowany. Zjem -
                                                    nudzi mnie, nie zjem - jeszcze gorzej. Siły juz nie mam, ale
                                                    pocieszam sie myślą, że dziś albo jutro już Juniora/Juniorkę po raz
                                                    pierwszy zobaczę. Trzymajcie kciuki, miłego tygodnia i choć troszkę
                                                    słoneczka życzę.
                                                  • renatar-d Re: poniedziałek 29.09.08, 11:02
                                                    Witajcie. Jstem juz po zakupach i spacerku z Igunią więc z
                                                    przyjemnością się kawki małej napijęsmile Coraz bardziej mnie męczą te
                                                    wypady z małą, brzuszek mam juz taki jak z Igą przed porodem, ale
                                                    przytyłam tylko 4 kg. Tylko taka duża piłka przede mną... W
                                                    pierwszej ciąży tak się nie męczyłam szybko, może dlatego,że w
                                                    każdej chwili mogłam się położyć, odpocząć... a teraz przy małej to
                                                    nie zawsze, jeszcze zaczęła przychodzić do nas w nocy. Wcześniej to
                                                    mnie budziła i ja odprowadzałam do pokoju, a teraz po cichaczu sie
                                                    kładzie i ja sie budzę wciśnięta miedzy nią a męza najczesciej
                                                    jeszcze z jego łokciem na karku, ani się przekręcic nic. Najchetniej
                                                    to bym uciekała do małej do pokoju i sie sama wyspała... ale M
                                                    wstaje o 5.30 i by ją budził więc przenosimy sie razem. Tylko co
                                                    bedzie jak urodzę... No cóż zobaczymy... Bo to sie wszystko zmienia
                                                    jak w kalejdoskopie. Iga w sobote skonczyła dwa latkasmile Sama nie
                                                    wiem kiedy to zleciało...
                                                    Pozdrawiam was serdecznie w ten słoneczny poniedziałeksmile
                                                  • huczusia Re: poniedziałek 29.09.08, 11:35
                                                    Witam dziewczynki !

                                                    Ja za kawą generalnie nie przepadam, ale caffe late mrożoną, taką
                                                    jak robią w Coffe Haven to ja bym wypiła !!! Ostatnio mi się śni o
                                                    nocach. A gorącą herbatkę z Wami - ZAWSZE !!

                                                    Wczoraj już myślałam, że wyląduję w szpitalu - w nocy z soboty na
                                                    niedzielę bardzo bolał mnie brzuch, rano bez zmian - nie były to
                                                    skurcze tylko ciągły ból - miałam porządnego stracha, później
                                                    dołaczyła biegunka i dałam sobie czas do 16.00, na szczęście
                                                    przeszło - to chyba było zatrucie. Strasznie wrażliwy żołądek mi się
                                                    teraz zrobił. Dobre w tym wszystkim było tylko to, że wreszcie się
                                                    zmobilizowałam i spakowałam torbę do szpitala smile))

                                                    Maga - trzymaj się - jeszcze trochę i te "atrakcje" powinny minąć.
                                                    Daj znać jak tam USG.

                                                    Rantar - serdeczne życzenia dla Igusi. (piękne imię !!!)
    • renatar-d Lista Poniedziałkowa uffff 29.09.08, 14:08
      Dziewczyny moja pierwsza listasmile))) Bo juz ponad tydzień żadnej nie
      byłosmile))
      Poprawiajcie jak są błedy, mam nadzieję że żadnego postu nie
      przeoczyłamsmile

      GOŚCINNIE:
      Lena2008

      STARACZKI:
      Alina1980 - ???
      Goska797 - 23dc
      Iga.77 - 22dc
      Arabeska5 – 21dc
      Lelua – 16dc
      0_joasia79 - 12dc
      Abi19822 - 9dc
      Imadoki - 7dc
      Obymama - 4dc

      CIĘŻARÓWKI:
      Anulka0as - termin 11.10.2008
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 36t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 35t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 35t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008 dziewczynka
      1maja1 - 28t0d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 27t2d - termin 30.12.2008 chłopiec
      Renatar-d - 27t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Olo2108 - 21t4d - termin 10.02.2009 dziewczynka
      Eddie1980 - 19t3d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 17t3d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 15t3d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 14t5d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 13t4d - termin 02.04.2009
      Krysiia – 11t1d - termin 24.04.2009
      Maga95 - 6t6d

      DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
      Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
      Maja, ur.16.09.2008 - córeczka Filmonrob3

      Anulka0as znasz płec maleństwa? i który to tc? bo licząc od tyłu to
      38t2d. Zgadza się?

      UFFF chyba mi się udałowink
      • olo2108 Re: Lista Poniedziałkowa uffff 29.09.08, 14:33
        jedna malutka poprawka- u mnie dziś 21t. 3dz. - może być przy
        następnej liściesmile
        • goska797 Re: Lista Poniedziałkowa uffff 29.09.08, 16:26
          Witajcie!
          Mi weekend minął jak zwykle szybko.W piątek miałam spotkanie klasowe
          z podstawówki.Na drugi dzień głowa bolała bardzo.Co gorsze trzeba
          było pomóc teściowej w wykopkach zmieniaków.Cały dzień na kolanach w
          ziemi.
          Widzę że zostane weteranką na tej górnej liściesad
          • anulka0as Re: Lista Poniedziałkowa uffff 29.09.08, 21:15
            Hej dziewczynki u mnie bedzie dziewczynkasmile na kalendarzu tutaj na
            necie pokazuje ze 39 i dwa dni bo miesiaczke mialam 6stycznia no i
            jak bylam ostatnio to polozna zaznaczyla ze dzidzia wieksza prawie o
            tydzien z jej terminu no czyli by sie zgadzalosmile
            A ja bylam dzis w szpitalu w nocy mialam skurcze co 5 min
            pojechalismy ale rozwarcie mam dopiero 2cm a skurcze w szpitalu
            ustapily ja reka odjolsmile no i teraz czekamysmile
            • vivianna_82 Re: Lista Poniedziałkowa uffff 29.09.08, 21:39
              Anulka, czyli ze cos sie zaczyna???
      • niejatoja pytanie 29.09.08, 21:51
        Moje drogie
        Mam pytanie co do octu...
        Bo właśnie zjadłam do obiadu gruszki w occie a na kolację poprawiłam galaretką z
        octem. A potem przeczytałam,że ocet to straszna rzecz w ciąży...
        I się zestresiłam...
        Jak myślicie czy to jest aż takie niebezpieczne??
        Może któraś wie dlaczego...
        Poratujcie
        • obymama Re: pytanie 30.09.08, 08:15
          Cześć! smile
          o occie nic nie wiem sad ale też mam pytanie - jak bym się np. dzisiaj
          zaszczepiła na grypę, to pewnie w tym cyklu musiałabym się znowu wstrzymać ze
          staraniami, nie?

          Anulka, no to niedługo powitamy nową staraczkową dzidzię! smile trzymam kciuki za
          pomyślne rozwiązanie big_grin macie już imię?
          • niejatoja Re: pytanie 30.09.08, 08:22
            U mnie ginekolżka powiedziała,że w czasie ciąży nie wolno robić szczepień. Ale myślę,ze jak zrobisz na początku cyklu szczepienie to nic nie zaszkodzi. Myślę,że grożniejsze byłoby szczepienie w drugiej połowie cyklu, kiedy to mogłabyś być w ciąży.

            A teraz jeszcze jedno pytanko do ciężarówek: Masujecie sobie brzuszki??Bo gdzies wyczytałam, że to niewskazane ale to chyba jakaś przesada....
            • obymama Re: pytanie 30.09.08, 08:40
              a o tym masowaniu to akurat czytałam kiedyś u nglki, to chyba może wywołać
              skurcze, nie pamiętam dokładnie, ale nie jest wskazane. szczegóły zobacz
              28dni.pl/ngL/charts/2007-11-22 komentarze 61.
              Mam nadzieję, że nglka nie będzie miała pretensji o linkowanie, bo przecież
              udostępnia, a to w końcu w dobrym celu.
            • joannaa22 Re: pytanie 30.09.08, 08:43
              Dzien dobry dziewczyny. U nas dzis pochmurno i brzydko,a ja mam
              wolne wkoncusmile Jade dzis zobaczyc ten wozeczek i przy okazji
              poprzygladam sie innym. Nie daj mi to spokoju, a poza tym musze
              kupic sobie spodnie bo brzuszek juz taaaki okraglutki ze nie mam co
              ubrac. Ateraz czas na sniadanko.
              Jesli chodzi o ocet to mysle ze tak samo jak z cola. Jesli nie
              bedziemy przesadzac to bedzie ok. Pozdrawiam was wszystkie.
          • dordulka Re: pytanie 30.09.08, 08:34
            Wydaje mi sie, ze spokojnie mozesz sie zasczepic. Obecnie nawet ciaza nie jest przeciwskazaniem do szczepienia p/grypie, a nawet kobiety planujace lub bedace w ciazy w sezonie gryopwym sa grupa dpcelowa szczepien.
            • obymama Re: pytanie 30.09.08, 08:55
              dzięki dziewczyny, poczytałam jeszcze trochę o tej grypie w sieci i zaraz
              dzwonię do przychodni. Już tyle czasu się staram i ciągle nic, już zrezygnowałam
              ze szczepienia na żółtaczkę, teraz jednak nasłuchałam się o szkodliwości grypy
              (zwłaszcza w ciąży) i wolę nie ryzykować (choć to pewnie w dużym stopniu
              kampania firm produkujących szczepionki).
              • huczusia Re: pytanie 30.09.08, 09:08
                Cześć !
                Oj ! dzisiaj kawka by się przydała smile)))

                Co do octu, to nic nie wiem, ale chyba jest tak jak ze wszystkim,
                jak nie przesadzimy to wszystko OK. Moja Pani ginekolog pozwoliła mi
                nawet na tatar (oczywiscie w małych ilościach i z "pewnego" źódła),
                więc chyba nie ma się co martwić.

                Co do szczepionki na grypę, to niektórzy lekarze zalecają
                szczepionke kobietą w ciąży - jeśli II lub III trymestr przypada na
                okres zachorowań grypowych. Nie wiem jak jest z I trymestrem, ale
                najlepiej zapytaj swojego lekarza.

                Anulka ! Trzymam kciuki !
                • goska797 Re: wtorek 30.09.08, 09:45
                  hejka!
                  Co do Waszych pytań to wydaje mi się że warto zapytac lekarza.Nie
                  sądzę jednak żeby na przykład ocet w małych ilościach mógł
                  zaszkodzić.
                  Ja dziś znowu cały dzień w pracy.Jutro z koleji mam dodatkowe jazdy
                  ponieważ egzamin zbliża się dużymi krokami.Powiem jednak szczerze że
                  juz jestem zrezygnowana i zupełnie mi się nie chce ani jeżdzić ani
                  podchodzić do tego egzaminu.
    • karolinazajac Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 10:16
      Dziewczyny, mam do Was nietypową prośbę... Czy dałoby radę założyć
      następną część Staraczek? Bo coś mi się zwiesza i za nic nie chce
      pokazywać postów z ostatniego tygodnia...
      • vivianna_82 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 10:54
        Witajcie dziewczynki!
        ciekawa jestem co u Anulki.... smile
        co do Waszych pytań - to także uważam że ocet w rozsądnych ilościach nie może
        być jakoś bardzo szkodliwy, a co do szczepień - zasięgnęłabym opinii jakiegoś
        kompetentnego lekarza.
        Co do kolejnej części naszego wątku - ja nie mam nic przeciwko - co prawda
        jeszcze prawie 1200 postów zostało do wykorzystania wink ale jeśli pozostałe
        dziewczyny też chca, to założę kolejną część jeszcze dziś smile
        u nas dzisiaj szaro-bura pogoda sad
        ja czekam na ciocię która ma przyjść zrzucić fotki z wakacji i nagrać na płytkę,
        ależ mi się nie chce! mam nadzieje, ze to szybko pojdzie...
        przed chwilą w dzien dobry tvn było o wpadkach dziennikarskich smile fajne, bo
        śmieszne - szczególnie te ich własne "dzie-dobry-tvn-owskie" smile rozweseliło mnie
        to po porannym wnerwie jaki zaliczyłam dzisiaj z rana na poczcie. Wg naszych
        sąsiadów, którzy z naszym obecnym oddziałem poczty mieli do czynienia uż
        wczśniej - należymy teraz do NAJGORSZEGO oddziału poczty we Wrocławiu, znanego z
        tego powodu w całej ponoć Polsce indifferent mało pocieszający news, a co najgorsze -
        zaczyna się sprawdzać. Po pierwsze - listonosz leniwy i przesyłek np poleconych
        w nieco większych kopertach (takich które nie wejdą do skrzynki, ale do jego
        torby owszem, a do windy tymbardziej) - nie nosi ich w ogóle ze sobą, tylko od
        razu daje awiza. Już raz mi to podpadło, bo cały dzień byłam w domu i czekałam
        (!) na przesyłkę, a potem znalazłam awizo w skrzynce. A wczoraj wychodząc z domu
        mijam listonosza - jest cos dla mnie? - dwa awiza - czemu awiza a nie przesyłki?
        - bo duży format... i kurcze wszystko jasne, no bo po co ma je miec ze sobą,
        prawda??? no ale dobra, rybka z tym, ide dzisiaj na tą poczte, specjalnie
        wstałam wczesniej, zeby nie było kolejki (no bo jak wygląda przepuszczanie
        ciężarnych w kolejce wszyscy wiemy,co nie), no ale nic to nie dało - kolejka i
        tak była, wiec stoje - jedna "uprzejma" pani łaskawie mi zaproponowała, żebym se
        siadła - (sama se siedź kobieto, jak chcesz być miła to mnie puść przed siebie).
        No ale dobra - wystałam swoje pogodzona z losem. Odbieram dwie przesyłki,
        których pani szuka chyba z 10 minut. Generalnie oczekuję jeszcze na jedną -
        paczke wysłaną do mnie 17.09, no wiec jakby nie patrzyć - 2 tygodnie temu. Wśród
        odebranych jej nie ma. Proszę więc uprzejmie panią czy nie zechcialaby jeszcze
        rzucić okiem czy czasem jakiejś paczki do mnie nie ma, bo nie dostałam jeszcze
        żadnego awiza ani nic, a paczki niet, od 2 tygodni... oczywiście że może -
        zapisała jeszcze raz dares, nazwisko - poszła. Nie było jej z 20 sekund (w
        porównaniu do szukania poprzednich przesyłek to mega-szybko jej to teraz poszło)
        - no nie ma takiej paczki...no cóż...
        wzięłam więc co przyszło i wróciłam do domu. Na skrzynkach na korytarzu leży
        sobie jakieś zgięte awizo - rzucę okiem. I co? do mnie! awizo powtórne z 22
        września - na paczkę!!! aż mi się ciśnienie podniosło, jak Boga kocham! po
        pierwsze - listonosz od paczek wrzuca awizo do niewłasćiwej skrzynki - i to
        wygląda na to, że dwukrotnie, skoro to było już powtórne! a pani na poczcie ma w
        dupie klienta, bo twierdzi że nie ma paczki, która jest!!! pewnie wyszła za
        drzwi, zakręciła się w kółko i wróciła. No szlak!!! gdybym nie czekała teraz na
        ciocię, to poszłabym do niej i zjechała z góry na dół, a pewnie jak pójde
        popołudniu to jej już nie będzie... poracha po prostu...bak słów...
        i wiecie co w związku z tym?
        tęsknie za naszym listonszem z poprzedniego miejsca - miły, sympatyczny, młody
        i...przystojny wink naprawdę był super! i niejednokrotnie go chwaliłam, jaki jest
        fajny, że już z ulicy mi krzyczy że ma do mnie przesyłke, że proponuje
        załatwianie jakichś tam ułatwień i w ogóle - aż czasem mój B. bł zazdrosny wink a
        teraz normalnie za im tęsknie wink
        • karolinazajac Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 11:12
          Już znalazłam sposób, jak odczytać ostatnie posty.
        • renatar-d Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 11:20
          Cześć!! Też jestem za nowym wątkiem, bo czasami się zawiesza, albo
          sprawdzam czy nie ma jakiegoś nowego wpisu i mi pokazuje ze nie a
          sie okazuje, że było juz z dziesięć.
          Ja miałam tak samo na starym mieszkaniu problem z listonoszem.
          Mieszkałam na 4 pietrze bez domofonu i nawet na zwykły list polecony
          znajdywałam w skrzynce awizo. Poprostu listonoszowi się nie chciało
          wchodzić do góry i sprawdzać czy ktos jest w domu. Miałam tego dosyć
          i nie raz interweniowałam na poczcie ale nic to nie dało, bo ciężko
          udowodnić ze naprawdę byłam w domu. Teraz niby jest lepiej bo dzwoni
          domofonem i sprawdza czy ktoś jest, ale to też dla mnie problem, bo
          domofon mam tak chałaśliwy,że odwieszam słuchawkę jak Iga idzie
          spać, a akurat w tym czasie listonosz chodzi. Oczywiście nie wejdzie
          na drugie pietro tylko zostawia awizo, ale juz mniej mnie to
          denerwuje, bo przecież dzwoni domofonemsmile
          A co do waszych pytań. Ocet używam umiarkowanie, jadam galaretki
          tylko z ocetem, używam octu winnego do sałatek. Wiem z
          doświadczeniasmile że teraz to mogę sobie jeść bo ograniczenia to bedą
          jak urodzę. Już M się ze mnie śmieje, ze problem dla mnie urodzić
          przed świętami to nie dlatego ze niewiadomo jak zorganizować święta
          itp tylko że kapusty i pierogów nie będe mogła jeśćsmile I dlatego chcę
          urodzić po całym świątecznym obżarstwiesmile
          Szczepić się nie szczepiłam nigdy, odpukać nie choruję, a gdzieś
          kiedyś czytałam, że wirust grypy bardzo szybko się mutują i te
          szczepionki które są np w tym roku działały by na wirusa z zeszłego
          a nie z obecnego roku. Ale z tym to ile ludzi i lekarzy tyle opini.
          Jak ktoś jest z natury chorowity to moze powinien się szczepić, ale
          o tym powinien decydować lekarz który zna pacjęta.
          Pozdrawiam was serdecznie w ten brrr zimny wtorek
          • olo2108 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 12:24
            I ja się witam!
            Poczta chyba wszędzie działa tak samo. A najgorsze jest to, że
            ciągle są kolejki. Kiedyś też wysłałam męża przed 8 rano, bo
            wydawało mi się, że po południu będą kolejki- poszedł biedak kilka
            minut wcześniej i już kilka osób czekało na otwarciesmile Kiedyś
            testowaliśmy też wycieczki nocne na pocztę całodobową, ale
            niestety... w nocy więcej petentów niż w ciągu dnia- chyba poczta
            jest super miejscem dla cierpiących na bezsennośćwink
            Co do octu, to myslę, że tak jak wszystko- w umiarkowanych ilościach
            nie zaszkodzi. A jeśli chodzi o szczepienie p. grypie- to miałam raz
            w życiu i mój organizm nie zareagował na nie najlepiej. Teraz
            ustaliłam z ginem, że się szczepić nie będę.
            • anulka0as Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 14:15
              witam dziewczynki, u mnie ciszasad
              viv wspolczuje ci listonosza, ja tu niemoge narzekac nawet wielkie
              paczki zostawiaja nam za kwiatkiemtongue_out jakies rozne firmy kurierskie
              czy cos no jak maz kupi na necie raz jak czekalismy na kolyske
              musielismy isc do pracy a maz mnie nastraszyl ze jak zostawia awizo
              to i tak gdzies to innego miasta bedzie trzeba jezdzic za tym albo
              cos nie wie gdzie takie duze paczki trzymaja no i ja taka smutna
              caly dzien sie martwilam a tu otwieram na dole drzwi i stoja
              paczki big_grin ehh ale sie ucieszylam bo my mamy na dole drzwi i sie
              idzie troche na gore i wtedy jest na dwa mieszkania te na dole
              zazwyczaj otwarte no i fajnie ze zostawilismile ale teraz mamy nowego
              sasiada i on ciagle zamyka te drzwo na dole jakis dziwny kiedys
              patrzymy a jego drzwi na gorze otwarte az urzylone lekko raczej
              nikogo niebylo bo cisza( niewchodzilam sprawdzicbig_grin) no ale on na
              dole zamyka:] dziwny jakis ehh
              co do szczepionek i octu to nie wiem ale jak sie kiedys najadlam
              sledzi na noc to wyladowalam w szpitalu tak mnie brzuch skrecal
              bylam jakos prawie w trzecim miesiacu...
              • obymama Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 14:31
                a ja postanowiłam się długo nie zastanawiać i potem się nie bać, że ojejku,
                grypa, a szkoda, że się nie zaszczepiłam i wyskoczyłam z pracy i już jestem po.
                Pan doktor powiedział, że jak najbardziej mogę sobie zachodzić w ciążę (łatwo
                powiedzieć, no przecież robię co mogę... wink)

                Ech, listonosze... u nas jak przez 3 miesiące nie było listonosza, bo się
                wkurzył i wyjechał do Irlandii, to się 3 wioski dalej trzeba było regularnie
                wozić. Aż się sama chciałam zgłosić na ochotnika smile

                Mnie staraczki się otwierają, ale oczywiście w niczym mi nie przeszkodzi, jeśli
                będzie nowy wątek.
                • imadoki Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 30.09.08, 18:07
                  Mi się też staraczki otwierają bez problemu.

                  Obymamo, ja się też szczepiłam na grypę, w czwartek bodajże. I to własnie
                  lekarz mi kazał bo powiedział, że jeśli w ciąży zachoruję to albo stracę dziecko
                  albo będzie ono miało poważne problemy ze zdrowiem. Przestraszył mnie trochę,
                  ale znam go od dzieciństwa, nigdy mnie nie okłamał więc prędko pobiegłam się
                  zaszczepić. Nie kazał czekać do następnego cyklu więc za kilka dni bierzemy się
                  do pracy. Właściwie już się co nieco dzieje, bo niedawno skończyła mi się @ a
                  przedtem byłam chora, przeziębiona i nie miałam ochoty na przytulanko, więc mój
                  M jest wygłodniały jak diabli. Dobrze mu zrobił ten post, a właściwie mi dobrze
                  zrobił, hehe. Jestem pełna nowych nadzieismile
                  • krysiia Witam wtorkowo:) 30.09.08, 20:07
                    Witam Was wszystkie,

                    Długo mi się nie pisało, ale trochę problemów uczelnianych i zdrowotnych spadło
                    mi na glowęsad Na szczęście wszystko już jest w porządku, czekam na wyznaczenie
                    terminu obrony pracy mgr i już lepiej się czuje, więc i nastrój lepszysmile

                    Widziałam dyskusje, więc może i ja wtrące swoje trzy groszesmile
                    Co do szczepień, to myślę, że nie ma wielkiego niebezpieczeństwa, wiele kobiet
                    się szczepi nie wiedząc, że są w ciąży, gdyby było jakieś zagrożenie, to była by
                    informacja jak w gabinetach RTGsmile
                    Co do listonoszabig_grin mieszkam na parterze, więc mojemu nie jest ciężkobig_grin Jedyny
                    ból, to to, że listonosz na osiedlu zjawia się raz lub dwa razy w tyg. Aż mi jej
                    żal bo to kobitka i wyobraźcie sobie taki widok: kobitka, 165cm, 60kg, torba
                    listonosza, plecak i wielka torba na kółkach, straszne, ale prawdziwesad i ona
                    tak na pieszo całe osiedle schodzi.

                    No dobra rozpisałam sięsmile

                    Pozdrawiam was serdecznie i trzymam kciuki za starające się, ale przede
                    wszystkim za te którym się finał zbliżasmile Będzie dobrzesmile
                    • joannaa22 Re: Witam wtorkowo:) 30.09.08, 22:10
                      Witajcie dziewczyny.
                      Kupilam ten wozek wlasnie przed chwileczka. Jutro albo w czwartek dostawa. Ale
                      jestem podekscytowana. Dobrej nocki zycze. Asia
                      • anulka0as Re: Witam wtorkowo:) 30.09.08, 22:50
                        Asiu to gratuluje skoro sie zdecydowalas napewno bedzie supersmile
                        obymamy pytalas czy mamy juz imie no wiec bedzie Majasmile ale
                        mieszkamy w anglii i moj mezus chce Maya bo mu niespieszno do polski
                        wracacsad
                        No a ja caly dzien wyczekuje tych skurczy i powiem wam ze mi sie
                        teraz nasiliłybig_grin zrobilam pyszna kolacje no obiadokolacje ale maz je
                        w pracy obiadek to jakby kolacja no wiec taka zeby go troche
                        pobudzila ehh i tylko sie na niego popatrze to mi sie smieje w twarz
                        i mowi ze mnie niewykocha! jak chce to dopiero w czwartek wieczorem
                        bo piatek i weekend ma wolny. No ale ja nie wiem jak sie cos zacznie
                        to lepiej zeby teraz niz w weekend w sobote w nocy musimy jechac na
                        lotnisko po moich odzicow bo przylatuja to musze byc albo przed to
                        tez pojade albo po to bede czekac z dzidzia w domu ehh moja mama
                        troche smutna ze nie chce na nia czekac chciala byc przy mniesmile ale
                        ja juz bym chciala dzidzie jejku takie mam dylematy ehh jak bym
                        zaciagla meza do roboty to by sie chyba rozkrecilo biorac pod uwage
                        jakich ostatnio dostalam skurczy po...
                        ehh nie wiem dziewczynkisad milej nocki wszystkim zycze, koncze bo
                        tak bym mogla sie rozpisac jeszce na dwie stronysmilepapa
    • niejatoja Środowo 01.10.08, 07:28
      Ponieważ taki pochmurny dzień to Was rozśmieszę. Wiem,że to nie miejsce na kawały ale ten rozbawił do łez:
      Trzech kolesi złapało złotą rybkę. Rybka, jak ma w zwyczaju mówi:
      - Uwolnicie mnie, a spełnię każdemu z was życzenie.
      Kolesie pogłówkowali, po chwili mówią - Okiej.
      Pierwszy zapodaje:
      - Ja to bym chciał mieć piękny dom w Bieszczadach, do tego konto z 10 milionami
      dolarów i piękną żonę.
      Rybka mówi:
      - Done.
      Drugi mówi:
      - A ja chcę mieć udziały w wielkim, międzynarodowym koncernie, ekskluzywną
      restaurację w centrum stolicy i 2 mulatki. Rybka odpowiada:
      - No to masz.
      Trzeci facet zastanawia się przez chwilę i zaczyna wymieniać:
      - A ja to bym chciał, żeby lewa ręka mi ciągle wirowała nad głową, prawa ręka
      żeby się gibała wzdłuż ciała a głowa żeby ciągle waliła w przód i w tył.
      Rybka na to: Stary, mogę to zrobić, ale jesteś pewien? Wiesz, masz jedno życzenie i możesz prosić o wszystko.
      Trzeci facet odpowiada:
      - Taaak, jestem pewien: lewa ręka ciągle wiruje nad głową, prawa się giba
      wzdłuż ciała, a głowa napie.. ciągle w przód i w tył.
      Rybka klasnęła płetwami i stało się.
      Po roku spotykają się ci sami trzej faceci, by poopowiadać.
      Pierwszy mówi:
      - Paaaanowie, jest zajebiście! Cisza, spokój, dobra i piękna żona, i żyję z
      procentów.
      Drugi opowiada:
      - A ja mam wchuj kasy, jestem wiceprezesem zarządu i dzień w dzień rucham 2
      mulatki.
      A trzeci facet, stojąc i wymachując kończynami bełkocze:
      - Kuuu*wa, chyba źle wybrałem.
      • joannaa22 Re: Środowo 01.10.08, 08:37
        Ja rowniez sie przywitam w paskudna srode. Brzydko zimno i pada,
        nawet wlaczylam ogrzewanie po raz pierwszy bo jakos mi zimno.
        Dziewczyny strasznie mnie mecza dziwne sny, budze sie strasznie
        zmeczona nimi. Wczorajszej nocy snili mi sie moi zmarli bliscy a
        dzis ze zaczelam krwawic w pracy. Brrr okropne.
        Co do imienia Maya w anglii to moja znajoma tez nazwala swoja corcie
        ale Maia bo pisane przez "j" to wolaliby Madza.
        Musze isc robic sniadanko mojemu synkowi i szykowac go do szkoly.
        Zycze milego dnia wszystkim babeczkom wink. Asia
        • renatar-d Lista 01.10.08, 08:57
          GOŚCINNIE:
          Lena2008

          STARACZKI:
          Alina1980 - ???
          Goska797 - 25dc
          Iga.77 - 24dc
          Arabeska5 – 23dc
          Lelua – 18dc
          0_joasia79 - 14dc
          Abi19822 - 11dc
          Imadoki - 9dc
          Obymama - 6dc

          CIĘŻARÓWKI:
          Anulka0as - 39t4d - termin 11.10.2008 dziewczynka
          Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
          Vivianna_82 - 36t3d - termin 27.10.2008 dziewczynka
          Lala2214 - 36t0d - termin 29.10.2008 chłopiec
          Huczusia - 36t0d - termin 30.10.2008 dziewczynka
          Iwomar2 - termin 11.11.2008 dziewczynka
          1maja1 - 28t2d - termin 25.12.2008 chłopiec
          Karolinazajac - 27t4d - termin 30.12.2008 chłopiec
          Renatar-d - 27t2d - termin 01.01.2009 dziewczynka
          Olo2108 - 21t5d - termin 10.02.2009 dziewczynka
          Eddie1980 - 19t5d - termin 24.02.2009
          Joanna22 - 17t5d - termin 10.03.2009
          Niejatoja – 15t5d - termin 19.03.2009
          Ali782 - 15t0d - termin 24.03.2009
          Joleczka1981 – 13t6d - termin 02.04.2009
          Krysiia – 11t3d - termin 24.04.2009
          Maga95 - 7t1d

          DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
          Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
          Maja, ur.16.09.2008 - córeczka Filmonrob3

          Spodobało mi się robienie listysmile
          Brrr na dworze zimno, ale chociaż nie pada, więc wychodzę na zakupy
          i spacerek z Igunią. Będę gdzieś za dwie godz więc zapraszam na
          kawkęsmile
          • 1maja1 Re: Lista 01.10.08, 09:50
            Witam sie i ja, to juz pazdziernik, wiec czekamy teraz na
            pazdiernikowe maluchysmile Kurcze, ciezko uwierzyc, ze to tak szybko
            minelo. Ja natomiast odliczam dni do konca pracy, jeszcze 3tyg i 2
            dni (nie liczac dzisiejszego). Dziewczyny, w sobote oragnizuje
            impreze urodzinowa dla mojego Przemka, bardzo was prosze o jakies
            sprawdzone, nieskomplikowane przepisy salatkowe i moze cos na
            przystawki? Z gory wielkie dziekujesmile
            • obymama Re: Lista 01.10.08, 10:20
              najprostsza sałatka - grecka smile
              duże kawały pomidorów, duże kawałki ogórków, czerwona papryka, czerwona cebula,
              czarne oliwki, ser feta, oliwa z oliwek, sól, czosnek, oregano (albo sos grecki
              knorra)

              tuńczykowa: woreczek ryżu, puszka kukurydzy, 3 pomidory, 3-4 ogórki kiszone, 3
              jajka, puszka tuńczyka w sosie własnym, sól, majonez (moja ulubiona smile)

              makaronowa: makaron (najlepiej taki drobny), szynka w kostkę, ser żółty w
              kostkę, papryka czerwona w kostkę, puszka fasoli czerwonej, majonez, sól,
              pieprz, papryka słodka (dużo)

              wiosenna: sałata lodowa, pomidor, ogórek, rzodkiewka, oliwa z oliwek, zioła
              prowansalskie, sól, czosnek

              u znajomych jadłam: kalafior, szynka, kukurydza, pomidor, koperek, majonez - nie
              wiem jak przyprawiona smile

              na słodko - kurczak z rożna (udko), ananas z puszki, orzechy włoskie, majonez

              tyle mojego stałego repertuaru - smacznego smile
              • 0_joasia79 Re: Lista 01.10.08, 10:53
                Cześc dziewuszki smile dzisiaj jest mój 14 dc. ale dupa zbita ze
                staranek bo jestem chora i biorę zastrzyki ale strasznie bolą mówię
                wam (ała)ale co zrobic jak antybiotyk nie pomógł...ale trudno.
                Ostatnio rozmawiałam z moją mamą że coś nam nie wychodzi DZIDZIA bo
                wcześniej nie chciałam tego rozdmuchiwac ale teraz jechała do
                Częstochowy więc poprosiłam o modlitwe w tej intencji. No i sobie
                pogadałyśmy. Ona nie miała żadnych problemów z zajściem w ciążę od
                razu jej się udawało i mojej siostrze też (tylko ja musze miec
                zawsze pod górkę)ale pocieszała mnie i powiedziała żebym się nie
                denerwowała tylko poszła do lekarza żeby rozwiał moje wątpliwości
                lub jeżeli trzeba żeby dał jakieś skierowania na badania potrzebne...

                Co do sałatek to mam kilka przepisów sprawdzonych tylko nie
                wiadomo co komu smakuje...
                prosta i b.szybka saładka:
                Puszka ananasa
                Puszka kukurydzy
                30 dkg żółtego sera
                30 dkg szynki drobiowej
                Wszysko pokroic w kostkę (oprócz kukurydzy wink ) zalac majonezem z
                odrobiną śmietany i wyduszonymi 2 ząbkami czosnku / GOTOWE

                Warswowa z tuńczyka :
                Żółty ser 20-25 dkg
                Tuńczyk (w sosie własnym)
                Cebula 2-3
                6 jajek
                Kukurydza
                Majonez
                Żółty ser zetrzec na grubej tarce ułożyc w naczyniu
                Tuńczyka rozdrobnic ułożyc na ser pózniej cebula w drobną kostkę
                Białka z jajek również na grubej tarce
                następnie kukurydza ,majonez a na koniec żółtka zetrzec na drobnej
                tarce na wierzch / GOTOWE
                to moje ulubione wink
              • 1maja1 Re: Lista 01.10.08, 10:56
                Obymamo, no super te przepisy, teraz mi ciezko zdecydowac, ktora
                wybrac?
                • obymama Re: Lista 01.10.08, 11:05
                  grecka wszystkim smakuje i szybko się robi. smile

                  joasia, twoje przepisy też fajne, wrzucajcie coś jeszcze - aż zgłodniałam wink
                  dziś sobie może zrobię tuńczykową (jest super na kolacje, śniadania, nie tylko
                  na gości), zwłaszcza, że po wczorajszej szczepionce zupełnie się rozłożyłam,
                  więc mam ochotę zawinąć się w kocyk i sobie podogadzać smile
                  • vivianna_82 Re: Lista 01.10.08, 11:15
                    Cześć dziewczynki!
                    smakowicie powieało tymi salatkami smile
                    to i ja dorzucę coś od siebie smile

                    Garść makaronu (najlepiej wyglądaja kokardki, mogą być też rurki)
                    szynka z indyka (lub drobiowa - w sklepach wystepują w tych 2 nazwach wink )
                    pokrojona w kosteczkę
                    kilka liści kapusty pekińskiej
                    ogórek kiszony w kostke
                    dla kororu troche czerwonej papryki tez w kostke smile
                    do tego sosik - najlepszy vinegre
                    pycha! i szybko sie robi smile

                    tuńczykową tez lubię, ale z ppomidorami nigdy nie robiłam... zawsze wrzucam cała
                    mieszanke meksykańska, a nie tylko cebulę smile i nie dodaje majonezu bo tunczyk
                    ma ten swój oleisty sosik własny i jak dlamnie wystarcza smile

                    wiecie co - czy mi się zdaje, czy Lala się do nas dawno nie odzywała? na
                    paźdzernikówkach tez jakoś cisza z jej strony... ona ma termin tuz po mnie -
                    myślicie że cos może już na rzeczy? nie mam do niej nr tel sad spróbuje mailowo...
                    • obymama Re: Lista 01.10.08, 11:35
                      rzeczywiście Lali tu dawno nie było. Może nie ma netu?
                      Vivianno, jak tylko się dowiesz czegoś, to nas informuj smile
                  • 0_joasia79 Re: Lista 01.10.08, 11:24
                    Obymamo chcesz jeszcze to prosze bardzo wink
                    Puszka kukurydzy
                    Puszka ananasa
                    Jeden duży lub dwa małe pory
                    Słoik selera marynowanego
                    6 jaj
                    pieprz,sól,majonez
                    Por pokroic cwierctalarki nasolic i poczekac aż zmięknie
                    Pozostałe składniki pokroic w kostkę ,wymieszac wszystko z
                    majonezem i przyprawami / GOTOWE

                    • obymama sałatkowo 01.10.08, 11:34
                      kurczę, mam megaalergię na selera, ale może ktoś inny skorzysta. smile

                      a macie coś z brokułem?
                      • 0_joasia79 Re: sałatkowo 01.10.08, 11:41
                        Obymamo jadłam z brokułem i sama tezrobiłam ale przepisu nie
                        pamiętam moja siostra ma wiec kiedys przy okazji podam... wink
              • renatar-d Re: Lista 01.10.08, 11:13
                Ale mi narobiłyście ochoty na sałatkęsmile Ale dzis mam rybkę wiec
                jutro coś wykombinuję.
                Ja uwielbiam dwie sałatki:
                Wędzony kurczak pokrojony w kostkę, ananas, kukurydza, ryż, majonez
                dobrze rozmieszany z sokiem z ananasa.

                druga to specjalnosć mojej mamy: orzechy włoskie sparzone wrzątkiem,
                kurczak gotowany pokrojony w kostkę, ananas, majonez z sokiem z
                ananasa.

                Pozdrawiam was serdecznie
                • karolinazajac Re: Lista 01.10.08, 12:09
                  To i ja coś dorzucę:

                  starty seler
                  starte kwaśne jabłko
                  garść sparzonych rodzynek
                  garść orzechów włoskich
                  majonez

                  Ja mam numer do Emilki, zaraz do niej napiszę smile
                  • maga95 Re: Lista 01.10.08, 12:23
                    Witajciesmile
                    Wy takie smakowitości tu opisujecie, a mnie niedobrzesadale sałatkę z
                    kurczakiem, to bym zjadła. USG jeszcze nie miałam - dopiero w
                    połowie listopada...miłego dnia, pa, pa
                • 1maja1 Re: Lista 01.10.08, 12:21
                  Dziewczyny, tyle przepisow, jestescie boskie. Teraz tylko siade i
                  zrobie sobie liste. Joasia, fajnie, ze moglas sobie z mama
                  porozmawiac, malo jest corek, ktore potrafia ze swoimi matkami
                  szczerze porozmawiac na tak delikatne tematy. Ja na przyklad z moja
                  raczej na takie tematy nie rozmawiam, bo mnie tego nie nauczyla.
                  To samo tesciowa, unika takich tematow. Ale nie powiem, starala sie
                  jak trzeba mi bylo na gwalt ginekologa i siedziala pod drzwiami
                  poddenerwowana. Na szczecie wszystko skonczylo sie dobrze.
                  Tobie Joasiu zycze tego samego, mam nadzieje, ze modlitwy Twojej
                  mamy beda wysluchane.
                • renatar-d Re: Lista 01.10.08, 12:39
                  A na przystawkę zawsze robię takie jajeczka:
                  Jajka ugotowane na twardo
                  pieczarki ugotować i zmielić po wystudzeniu
                  przekrajam jajka na pół, wyciagam żółtka, gniotę widelcem , dodaje
                  pieczarki, sól pietruszka świeża posiekana, papryka słodka do smaku,
                  dokładnie mieszam, dodaje majonez, tyle by się wszystko ładnie
                  kleiło.
                  wkładam farsz do jajek, tyle że wyglądem przpominają piłki do
                  amerykańskiego fodbollu. dekoruję kropką majonezu i listkiem
                  pietruszki. Smacznegosmile




                  • karolinazajac Re: Lista 01.10.08, 12:51
                    Emilka napisała, że czuje się dobrze, dwa tygodnie temu jej synek
                    ważył już 2,5kg, siedzi w domku i czeka spokojnie na Ten Dzień smile
                    Bardzo się ucieszyła, że o niej pamiętamy i kazała wszystkie
                    serdecznie pozdrowić!!!
                    • anulka0as Re: Lista 01.10.08, 14:22
                      hej dziewczynki jejki ja dzis taka glodna a wy tu jeszcze takie
                      smakolyki wypisujecie no zaraz mnie skreci znowsmile
                      Ja tez bardzo lubie ta z ananasem, serem zoltym szynka lub ja
                      dodawalam mielonke konserwowa czy jakas taka dobra pakowana morliny,
                      kukurydza troche majonezu sol pieprz pycha i naprawde bardzo szybka
                      Moj mezus to przepada za taka tradycyjna jak zrobie to cala miske
                      pochlone mimo ze robie z mysla na drugi dzien ehhsmile
                      marchewka ugotowana
                      ziemniak ugotowany
                      ogorek kiszony
                      jablko
                      groszek
                      kukurydza
                      i jajka
                      majonez musztarda sol pieprz pychasmile
                      • goska797 Re: Lista 01.10.08, 16:05
                        Narobiłyście mi smaku tymi sałatkamismile
                        Właśnie wróciłam z 2 godzin jazd z nowym instruktorem.Stres miałam ogromny a
                        przede wszystkim bardzo się wstydziłam pójść z racji 3 porażek na
                        egzaminie.Okazało się że zupełnie nie potrzebnie.Instruktor stw że jak na 2
                        miesiące przerwy w jeżdżeniu to jest super.Owszem auto zgasło mi 2 razy i raz
                        zdarzyło mi się wrzucić nie ten bieg ale ok.Mam nadzieję że tym razem uda mi się
                        zdać.Byłam świadkiem zdarzenia że na bocznej ulicy jechaliśmy zgodnie z nakazem
                        30 km/h.Nagle wyprzedził mnie młody chłopak, który postanowił zaparkować na
                        miejscu postojowym obok mojego auta.Przejechał mi tuz przed maską i uderzył w
                        samochód, który zaparkowany był obok owego miejsca wolnego.Koleś odbił się jak
                        piłka od tego auta i wylądował na środku jezdni.Na szczęście udało mi się
                        wyhamować i dzięki temu nie wjechaliśmy mu w tył.Zupełny brak wyobraźni.Gdybym
                        jechała szybciej skasowałby nam bok.
                        Powoli czuję że zaczyna mnie boleć brzuch więc pewnie jak zwykle jutro nawiedzi
                        mnie @sad
                        • imadoki Re: Lista 01.10.08, 21:48
                          hej dziewczyny. dopiero niedawno wróciłam do domu i jestem padnięta. Zaraz po
                          pracy miałam jazdy więc już nie opłacało mi się wracać do domu. Ale te
                          dzisiejsze jazdy to masakra totalna. Do tej pory jeździłam łącznie ok 5 godzin a
                          instruktorka nic mi podczas tych jazd nie tłumaczyła tylko wydawała polecenia
                          przekrzykując radio. a dzisiaj coś jej odwaliło i zaczęła na mnie wrzeszczeć że
                          sama nie wiem kiedy się biegi zmienia (może bym i wiedziała gdyby mi silnika nie
                          zagłuszała.) Poza tym wszelkie informacje typu gdzie i w którą stronę skręcamy
                          podawała w ostatnim momencie tak że zjazdy z rond wymagały dużych zdolności
                          ekwilibrystycznych i czujności innych kierowców kiedy w ostatniej chwili
                          włączałam migacz. poza tym dobrze wiedziała że denerwuję się na rondach więc mi
                          przez półtorej godziny kazała jeździć z ronda na rondo. zaliczyłam po kilka
                          razy wszystkie ronda w mieście. a jak już na końcu wróciłyśmy na plac to mi
                          powiedziała że kiepskie postępy robię, że kierowcy to ze mnie nie będzie i że
                          chętnie odda mnie innemu instruktorowi żeby się pozbyć kłopotu. Wpieniłam się i
                          ze stoickim spokojem odpowiedziałam, że to się świetnie składa, bo ja właśnie
                          chcę zmienić instruktora. Ale mówię wam, jak wracałam do domu to się cała
                          trzęsłam z nerwów.
                          uff, wygadałam się. a teraz idę do wanny się odstresować. dobrej nocysmile
                          • goska797 Re: Lista 02.10.08, 09:35
                            To widze Imadoki że miałaś takie same przezycia jak ja na swojej 3
                            godzinie.Stw że więcej juz nie pojade z tym gościem.Paradoks jest
                            jednak taki, że następnym razem było duzo lepiej a na koniec to
                            żałowałam iz to koniec kursusmile
                            Ja ciagle myślę o wczorajszych jazdach i zaczynam bac się tego 4
                            podejścia do egzaminu.Niby wszytsko wiem a jednak mam stresa.
                            • lala2214 Czwartek - witam sie po dłuuugiej przerwie.... 02.10.08, 10:28
                              Witajcie Dizewczynki!!!

                              Jak miło, że o mnie pamiętacie. Nie stety póki co mam bardzo
                              ograniczony dostęp do netu ale w końcu dorobiłam sie prywatnego
                              laptopa i mam nadzieje, że w krótce podpisze umowe o internet.
                              U mnie jak Karolina Wam pisała wszystko ok., siedze sobie w domku i
                              czekam... Mały ma sie dobrze, na ostatnim USG termin wyszedł mi na
                              15.10. ale i tak wszystko zależy od tego kiedy mały będzie chciał
                              wyjśc smile

                              Nie stety nie bardzo wiem co u której sie dzieje i nie jestem już w
                              stanie nadrobic zaległości ale obiecuje częściej sie do Was odzywac.

                              *Aleksa, Filmonrob moje gratulacje!!! Super, że macie już swoje
                              córcie przy sobie!!

                              Pozdrawiam Was Gorąco!!

                              Emilia
                              • huczusia Re: Czwartek - witam sie po dłuuugiej przerwie... 02.10.08, 13:47
                                Witam serdecznie !

                                Zwłaszcza Ciebie Lala, bo faktycznie dawno do nas nie zaglądałaś.

                                Gosia, Imadoki, z każdą jazdą będzie coraz lepiej trzymam za Was
                                kciuki.
                                U mnie dzisiaj świeci piękne słońce udało mi się uprać i powiesić do
                                wyschnięcia ostatnią partię prania dla Małej - Uff !!! Trochę tego
                                było. Chociaż nie wiem czy to ostatnia partia, bo jurto jadę do
                                koleżanki, która ma 6 tygodniową córeczkę i powiedziała, że ma dla
                                mnie kilka ciuszków smile))))
                              • anulka0as Re: Czwartek - witam sie po dłuuugiej przerwie... 02.10.08, 14:59
                                Witam sie z wami dziewczynkismile
                                Co do jazd to sie niejprzejmujcie najwazniejsze zeby sie
                                niestresowac i podejsc do nich na luzie trzymam kciukismile
                                imadoki to jednak nie ma tego zlegosmile obys teraz trafila na lepszego
                                instruktora, nie wiem ja sie uczylam u facetow moi znajomi tez baby
                                to jednak maja fasybig_grin to lepiej niesmile
                                • iga.77 Re: Czwartek - witam sie po dłuuugiej przerwie... 02.10.08, 16:52
                                  Ojej, dziewczyny, ale ostatnio mam zabiegane dni...i z deka
                                  stresujace.
                                  Chcialam w sobote wypuscic sroke, ale zasiegnelam porady u takiej
                                  pani, ktora w Szczecinie prowadzi fundacje zajmujaca sie
                                  rehabilitacja ptakow i ona mi powiedziala, ze to jednak nie
                                  najlepszy pomysl, bo sroki zyja w grupach i obca sroke moga zabic.
                                  Poradzila, zebym znalazla dla sroki organizacje zajmujaca sie
                                  wprowadzaniem ptakow z porwotem w srodowisko naturalne - w przypadku
                                  sroki, musialaby ona byc "odczlowieczona", zaprzyjazniona z innymi
                                  srokami i razem z towarzyszami-srokami, wypuszczona.
                                  Zmartwilo mnie to, bo musze teraz znalezc takie miejsce tu w Anglii.
                                  To nie jest jakies ciezkie zadanie, bo to ktaj wielbicieli ptakow,
                                  ale problem w tym, ze nie mamy samochodu i trzeba by bylo
                                  wynajac.....ach, szkoda gadac.....a chcialabym, zeby jak najszybciej
                                  trafila na wolnosc, bo szkoda ptaka.

                                  Wczoraj odwiedzila nas nasza wlascicielka mieszkania, w celu
                                  przedluzenia umowy (oczywiscie tradycyjnie, podwyzka czynszu-
                                  typowe!) i musielismy chowac sroke, bo ona o sroce nic nie
                                  wie....normalnie cyrk! na szczesnie wystarczylo przykryc klatke
                                  plachta, odstawic w kat i ptak siedzial grzecznie i
                                  cichutko......ale co sie nastresowalam to moje. Specjalnie
                                  zaprosilam kolezanke, ktora z ptakiem siedziala w naszej sypialni,
                                  zeby przypadkiem wlascicielce nie zachcialo sie szperac po katachsmile
                                  A tak, to mielismy wymowke - mamy goscia wiec zapraszamy do pokoju
                                  goscinnego. Poza tym moze dzieki temu nie siedziala za dlugo.

                                  We wtorek w pracy mialam niesamowity mlyn, nie bylo w szkole 16
                                  nauczycieli z powodu Eid (swieto muzulmanskie) i musialam zastepowac
                                  dwoch nauczycieli na raz, czyli mialam dwie klasy na jednej lekcji.
                                  Czulam sie jakbym miala w sumie 11 lekcji, bo tyle grup uczylam......
                                  Dzisiaj u nas w szkole tez zamieszanie, bo mamy otwarty wieczor i
                                  bede tu sterczala do 8 wieczoram.....koszmar! O tyle dobrze, ze
                                  lekcje skonczyly sie o 13 wiec przynajmniej nie musze sie z
                                  dzieciania urzeracsmile

                                  Nie czytalam jeszcze wszystkich postow, mam jakis tydzien
                                  zaleglosci....ale zdazylam przeczytac o instruktorce imadoki. Jakby
                                  mi jakies takie babsko wyskoczylo z takimi fochami to bym jej
                                  wiazane walnela! Z jakiej paki ona ci radio wlaczyla???Z jakiej paki
                                  oddzywa sie tak do ciebie? Nie powinna byc instruktorka skoro ma
                                  zerowe umiejetnosci interpersonalne! Tak sie do ludzi nie mowi, tym
                                  bardziej, ze dzieki kursantom ta baba na chleb zarabia! Ale mnie
                                  wkurzyla! Na pewno bym ja zbesztala, i zlozyla oficjalna skarge. W
                                  koncu placic za lekcje i to slono, wiec nalezy ci sie traktowanie z
                                  szacunkiem. Kazdy kto nie jest jeszcze kierowca ma prawo popelniac
                                  bledy i nikt nie ma prawa z tego powodu sie na nikim
                                  wyzywac......Mam nadzieje, imadoki, ze znajdziesz lepszego
                                  instrukra. Najlepiej zeby to byl facet. Oni mowia wprost i
                                  konkretnie o co im chodzi i przynajmniej nie wyladowuja swoich
                                  frustracji na kursantach.
                                  A wy kochane trzymajcie jutro za mnie kciuki, bo ide do lekarza
                                  dowiedziec sie jak tam moje wyniki krwi + badanie nasienia mojego P.
                                  Mam nadzieje, ze sie w koncu dowiemy co jest z nami nie tak......
                                  • imadoki Re: Czwartek - witam sie po dłuuugiej przerwie... 02.10.08, 17:11
                                    Igusia, dzięki za słowa otuchy. Małpa zdenerwowała mnie strasznie. Dopiero dziś
                                    około 14tej mi przeszło. Masz rację, ona nie powinna uczyć, bo właściwie NIC
                                    mnie nie nauczyła. Zdolności pedagogicznych zero. W przyszłym tygodniu umówię
                                    się na jazdę z facetem i od razu mu powiem, żeby mi wszystko łopatologicznie
                                    tłumaczył. Jak człowiekowi. Bo skoro poszłam na prawo jazdy to znaczy że nie
                                    umiem jeździć i że się chcę nauczyć. Trzymam kciuki aby wasze wyniki były
                                    dobresmile Pozdrawiam cieplutko
                                    • olo2108 Piąteczek 03.10.08, 10:14
                                      Witajcie Dziewczyny!
                                      Wczoraj byliśmy na połówkowym i okazało się, że Marcelince wyrósł
                                      siusiak. Pan doktor mówi, że na 100% chłopak (gdyby któraś z Was
                                      robiła listę, to prośba o zmianęsmile. Nad imieniem dyskutujemy.
                                      Maluch jest zdrowiutki, ładnie rośnie więc jesteśmy super
                                      szczęśliwi! Ja się tylko śmieję, że nie mogę być sama z facetami i
                                      może chociaż jakąś suczkę kupimysmile))
                                      Miłego dnia!
                                      • renatar-d Re: Piąteczek lista:))) 03.10.08, 10:50
                                        GOŚCINNIE:
                                        Lena2008

                                        STARACZKI:
                                        Alina1980 - ???
                                        Goska797 - 27dc
                                        Iga.77 - 26dc
                                        Arabeska5 – 25dc
                                        Lelua – 20dc
                                        0_joasia79 - 16dc
                                        Abi19822 - 13dc
                                        Imadoki - 11dc
                                        Obymama - 8dc

                                        CIĘŻARÓWKI:
                                        Anulka0as - 39t6d - termin 11.10.2008 dziewczynka
                                        Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
                                        Vivianna_82 - 36t5d - termin 27.10.2008 dziewczynka
                                        Lala2214 - 36t2d - termin 29.10.2008 chłopiec
                                        Huczusia - 36t2d - termin 30.10.2008 dziewczynka
                                        Iwomar2 - termin 11.11.2008 dziewczynka
                                        1maja1 - 28t4d - termin 25.12.2008 chłopiec
                                        Karolinazajac - 27t6d - termin 30.12.2008 chłopiec
                                        Renatar-d - 27t4d - termin 01.01.2009 dziewczynka
                                        Olo2108 - 22t0d - termin 10.02.2009 chłopiec
                                        Eddie1980 - 20t0d - termin 24.02.2009
                                        Joanna22 - 18t0d - termin 10.03.2009
                                        Niejatoja – 16t0d - termin 19.03.2009
                                        Ali782 - 15t2d - termin 24.03.2009
                                        Joleczka1981 – 14t1d - termin 02.04.2009
                                        Krysiia – 11t5d - termin 24.04.2009
                                        Maga95 - 7t3d

                                        DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
                                        Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
                                        Maja, ur.16.09.2008 - córeczka Filmonrob3

                                        Czyli sie wyrównałosmile Czekamy na 5 dziewczynek i 5 chłopcówsmile
                                        Pozdrawiam was weekendowo
                                        • obymama Re: Piąteczek lista:))) 03.10.08, 11:02
                                          spodobało ci się, renata, robienie listy smile
                                          a ja niestety na ostatnim miejscu uncertain

                                          fajnie, że kolejny chłopczyk nam się urodzi - no teraz kolej na synka Lali, a
                                          może dzidzia anulki? a może rybitki? vivianny? emocje rosną - normalnie jak
                                          formuła1 big_grin
                                          - czekam i ściskam kciuki, żeby gładko poszło smile

                                          zauważyłyście, że oprócz ikonek na forum można teraz wstawiać suwaczki? może
                                          przyda się ta informacja naszym ciężarówkom? smile
                                        • arabeska5 Re: Piąteczek lista:))) 03.10.08, 18:33
                                          Witajcie dziewczyny,
                                          dawno do Was nie zaglądałam, muszę sobie poczytać co tam nowego się wydarzyło.

                                          Podaję dane do następnej listy. Dziś 1dc.
                                          Życzę miłego weekendu. Pozdrawiam.
                                      • vivianna_82 Re: Piąteczek 03.10.08, 11:01
                                        Witajcie piatkowo - kolejny tydzien się kończy, kolejnynadchodzi - jak ten czas
                                        szybko leci!
                                        Olo - dobrze że Marcelince teraz siusiak wyrosł, a nie dopiero przy porodzie wink
                                        gdyby mojej Julce teraz siusiak wyrósł, to już bym miała problem wink
                                        Wspominałam wam wczoraj,że mnie miły student w kolecje w Rosmannie przepuścił?
                                        smile a dzisiaj rano na poczcie stałam jako 7ma czy 8ma osoba i mnie jedna pani,
                                        której kolej nadeszła tez przepuscila przed siebie, więc się za długo nie
                                        nastałam smile miłe to było, nikt nic nie powiedzial, tylko jeden żul za tą panią
                                        nieszczęśliwie westchnął wink
                                        stwierdziłam, ze to już naprawde koniec ciąży, bo przeciez takie miłe rzeczy nie
                                        mogą się zdarzac zbyt czesto smile
                                        ale, ale - żeby równowaga byla i nie było zbyt miło indifferent - właśnie dzwoniła moja
                                        mama, do której dzwoniła moja tesciowa. Moi rodzice wrócili niedawno z wakacji-
                                        przez miesiąc byli u mamy siostry w Hiszpanii, maja dużo zdjęc, dawno się nie
                                        widzielismy, chca mnie jeszcze zobaczyc przed porodem - przyjeżdżają. Tesciowa
                                        przez cały ten ostatni miesiąc była w domu, no z mała przerwa tez na urlop, ale
                                        to raptem tydzień. Mogla sobie do nas przyjechac kiedy tylko sobie chciała. Ale
                                        co - nie przyjechała. Ostatnio się xle czuła, przeziebiona, korzonki, inne takie
                                        dolegliwości - nawet kilka dni lezała w łóżku. Jak się dowiedziała że moi
                                        rodzice przyjeżdżają to co? juz się lepiej czuje i przyjedzie tez! i to jeszcze
                                        wcześniejszym autobusem, no bo po co ma jechac razem z nimi - jak ja mogę 2 razy
                                        na pks pokursowac prawda...
                                        do tego dochodzi kwestia taka, ze moi rodzice we wrzesniu mieli 29 rocznice
                                        slubu. Postanowilismy z tej okazji wymyslic cos dla nich jak beda tutaj u nas.
                                        Zabieramy ich do teatru. Wczoraj kupilam bilety. sztuk 4. Mozliwosci dokupienia
                                        5tego nie ma - bo juz ledwo te 4 kupilam,tymbardziej w ustawieniu takim ze obok
                                        siebie (nawet nie wiedzialam ze tyle ludzi chodzi do teatru!). No wiec pomyslcie
                                        sobie co ja poczulam jak sie dowiedzialam ze ona musi tez przyjechac akurat
                                        teraz! czy moi rodzice nie moga przyjechac sobie do mnie sami??? wrrrr....
                                        • 1maja1 Re: Piąteczek 03.10.08, 12:08
                                          Czesc dziewczyny, ja tez sie ciesze jak zawsze, ze to piatek. Piekna
                                          mamy pogode, ale mrozno jest, nadszedl czas na zakup jakiegos
                                          porzadnego plaszcza. Fajnie sie zlozylo, ze w tym roku moda typowo
                                          ciazowa, w sklepach mnostwo plaszczykow takich odcinanych pod
                                          piersia. NO i nasza lista jak dotad tez sie wyrownala, ciekawa
                                          jestem jaka bedzie przewaga za jakis czas, ale z tego co zauwazylam
                                          rodzi sie wiecej dziewczynek. Viv, z tesciowa to rzeczywiscie
                                          kiepsko, moglas sie nacieszyc rodzicami, a tu ona sie wprosila, a
                                          chyba nie wypada jej odmowic, chociaz ona sama powinna pomyslec. Nie
                                          rozumiem tylko, czemu nie zaczekala, az sami ja zaprosicie? Albo
                                          moze stesknila sie za Twoimi rodzicamismile
                                          • goska797 Re: Piąteczek 03.10.08, 13:32
                                            Witajcie!
                                            Nie masz racji Obymama ostatnia jestem ja -1 dc.jestem dziś
                                            wściekła, chce mi się płakać ale nie mogę bo jestem w pracy.Jestem
                                            jednak głupia, że znowu rozbudziłam w sobie nadzieje po tym
                                            usg.Liczyłam na cuda.Najbardziej jestem zła że uwierzyłam w słowa
                                            męża że cos się ruszyło.
                                            • vivianna_82 Re: Piąteczek 03.10.08, 18:10
                                              Gosiu, głowa do góry! wiadomo, że nadzieja zawsze umiera ostatnia. I niech tak
                                              zostanie! zawsze trzeba miec nadzieje, a w końcu NA PEWNO się uda! jestem tego
                                              pewna!!!!

                                              wrzuciłam na fotoforum fotke mnej wiecej sprzed tygodnia, nieco
                                              "udoskonalona"przez kuzyna, ktory lubi się bawić w takie rzeczy smile ale
                                              polepszane tylko tło - reszta prawdziwa wink

                                              fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,85472603.html
                                              • arabeska5 Re: Piąteczek 04.10.08, 19:46
                                                Viv, super zdjęcie, bardzo lubię czarno-białe fotografie, mają swój urok.
                                            • arabeska5 Re: Piąteczek 03.10.08, 18:39
                                              Gosia, teraz obie jesteśmy ostatnie, u mnie też dziś 1dc.
                                              Od tego cyklu zaczynam brać Clostilbegyt, może coś ruszy w tym temacie. Mój
                                              lekarz w klinice powiedział, żebym się jeszcze wstrzymała z inseminacją, więc na
                                              razie będę jechała na wspomaganiu, zobaczymy jaki będzie efekt.
                                              • iga.77 Juz weekend! 03.10.08, 20:58
                                                Gosiu, Arabesko,wyglada na to, ze "obytrzy" jestesmy ostatnie, bo u
                                                mnie dzis tez 1dc. Ale mam dosc pozytywny nastroj, bo bylismy dzis z
                                                moim P. u lekarza z wynikami nasienia i moimi hormonalnymi. Okazalo
                                                sie, ze wszystko w porzadku, liczebnosc i ruchliwosc plemnikow duzo
                                                powyzej sredniej; jesli chodzi o mnie to badanie potwierdzilo, ze w
                                                sierpniu mialam owulacje. Czyli problem, jesli istnieje, to tylko
                                                mentalny (nastawienie), albo jakis glebszy. Dlatego zostaniemy
                                                wyslani do kliniki bezplodnosci, zeby sprawdzic rozne inne
                                                szczegoly, np droznosc jajnikow itp. i ewentualnie zastanowic sie
                                                nad innymi opcjami. Ale szczerze mowiac wydaje mi sie i mam taka
                                                nadzieje, ze problemu nie ma, moze tylko jeszcze po prostu nie
                                                trafilismy na wlasciwy moment. No nie wiem sama co o tym myslec? Z
                                                drugiej strony, czekamy na dzidzie juz wlasciwie dwa lata i nic.
                                                Frustrujace to troche.
                                                A teraz z zupelnie innej beczki:
                                                Jutro zawozimy sroke do pewnej pani z hrabstwa Surrey, ktora
                                                specjalizuje sie wlasnie w rehabilitacji i wypuszczaniu dzikich
                                                ptakow na wolnoscsmile Strasznie sie ciesze, bo ta pani ma na prawde
                                                super warunki - mieszka na wsi, trzyma te ptaki w przestronnej
                                                wolierze i ma juz 3 czy 4 sroki wiec nasz Bolek bedzie mial sie z
                                                kim zaprzyjaznic! Ciesze sie, ale jednoczesnie wiem, ze bedzie mi go
                                                brakowalo....
                                                Oki, uciekam sie polozyc, bo cos mi brzuch okresowo daje popalic.
                                                Zycze wam przyjemnego weekendu!
                                                • goska797 Re: Juz weekend! 03.10.08, 21:57
                                                  Dzięki dziewczynki!Już mi lepiej.
                                                  Arabeska możesz mi po na co te lek?z tego co pamiętam problem był z męże-tak jak
                                                  i u mnie.
                                                  • arabeska5 Re: Juz weekend! 04.10.08, 19:39
                                                    Gosiu, clostilbegyt zwiększa ilość pęcherzyków jajowych, co za tym idzie wzrasta
                                                    prawdopodobieństwo zapłodnienia. Będę brała ten lek od 3 do 7 dc a potem będę
                                                    chodziła na monitoring, aby sprawdzić czy rosną te pęcherzyki i czy pękają, bo
                                                    gdyby okazało się, że nie rosna to mogłoby to doprowadzić do powstania torbieli.
                                                    W tym miesiącu miałam też robione HSG w szpitalu, co potwierdziło drożność
                                                    jajowodów. Lekarz stwierdził, że u mojego męża jest przyzwoita ilość plemników
                                                    bo aż 93 miliony, tyle że ruchliwość jest słaba, to największy u nas problem.
                                                    Ogólnie daję sobie czas do końca roku, jeśli nie uda mi się zajść w ciąże to na
                                                    początku roku będę chciała podejść do pierwszej inseminacji.

                                                • joannaa22 Re: Juz weekend! 03.10.08, 22:32
                                                  Witajcie dziewczyny, u mnie tak srednio bo znowu boli mnie zab sad
                                                  Nie jest jeszcze bardzo zle ale caly czas mnie cmi. Nie chce brac za
                                                  duzo paracetamolu bo sie boje i tak sobie lykam po pol tabletki aby
                                                  troche stlumic bol. We wtorek mam wizyte, ale postaram sie
                                                  przebukowac wizyte na poniedzialek.
                                                  Iga ja rowniez mieszkam w surrey fajnie ze Bolek bedzie mial
                                                  towarzystwo. Na pewno bedzie wam smutno, ale jemu tam bedzie lepiej.
                                                  Viviana wielki juz ten twoj brzusio i bez jednego rozstepu. Taki
                                                  ladny, az trudno mi sobie wyobrazic ze ja za chwilke bede tak samo
                                                  wygladala.
                                                  Gosia Arabeska Iga jak to sie dziwnie zlozylo ze dzis przypada wasz
                                                  pierwszy dc. Wielka trojca wink Oby ten cykl byl juz ostatnim.
                                                  Pozdrawiam wszystkie serdecznie i zycze milego weekendu.
                                                  • huczusia Re: Juz weekend! 04.10.08, 08:06
                                                    Witam w sobotę !

                                                    Viv ! Przepiękne to Twoje zdjęcie, bardzo łądny brzuszek i Ty
                                                    wyglądasz ślicznie smile))

                                                    Iga, trzmaj się, najważniejsze, że Bolek trafi w dobre ręce i będzie
                                                    miał z kim się zaprzyjaźnić.

                                                    Iga, Arabeska, Gosia, razem zaczęłyście nowy cykl i mam nadzieję, że
                                                    za jakieś 9 miesięcy będziecie razem tulić swoje małe skarby.
                                                    Trzymam mocno kciuki.

                                                    Asiu, mam nadzieję, że dzisiaj już ząb Ci nie dokucza.

                                                    U mnie dzisiaj zapowiada się smutny i pochmurny dzień, mam nadzieję,
                                                    że chociaż u Was świeci słońce.
                                                    Pozdrawiam, Asia
                                                  • imadoki Re: Juz weekend! 04.10.08, 08:55
                                                    Iga, Arabeska, Gosia, jesteśmy razem na tej górnej liście. Mam na dzieję, że po
                                                    tym cyklu spadniemy wszystkie na dół tej drugiej.

                                                    Viv, popieram przedmówczynie, śliczny brzuszek. A zawartość jeszcze piękniejsza.
                                                    Już niedługo będziesz mogła tulić Juleczkę. Pozdrawiam i życzę ciepełka, bo u
                                                    mnie strasznie zimno.
                                                  • joannaa22 Re: Juz weekend! 04.10.08, 15:55
                                                    Czesc dziewczyny. A ja dalej mecze sie z bolem najgorsze sa noce ale biore
                                                    paracetamolek i wyczekam jakos do poniedzialku. Po za tym odprowadzilam syna do
                                                    polskiej szkoly i poszlam na herbatke i ciacho z kolezanka. Skonczylo sie w
                                                    toalecie. Nie mam juz czasem sily na siebie ale nie zostalo mi nic innego jak
                                                    tylko sie przyzwyczaic. Zycze wam milego weekendu. Asia
                                                  • arabeska5 Re: Juz weekend! 04.10.08, 19:42
                                                    Trafne spostrzeżenie z tą trójcą ;P Mam nadzieję, że również dla naszej trójki
                                                    ten miesiąc będzie szczęśliwy, czego sobie i Wam dziewczynki życzę wink

                                                  • 0_joasia79 Re: Arabesko! 05.10.08, 12:28
                                                    Arabesko piszesz że miałaś badanie na drożnośc jajowodów , możesz mi
                                                    napisac czy to badanie boli i w ogóle jak ono wygląda?
                                                  • arabeska5 Re: Arabesko! 05.10.08, 16:50
                                                    Joasiu, opiszę Ci jak to było u mnie...
                                                    Badanie wykonuje się do 12dc.
                                                    Do szpitala zostałam przyjęta kilka minut po 9.00.
                                                    Zabrali mnie na oddział, dostałam przydział łóżka, w którym poleżałam ok. 45min.
                                                    Pielęgniarka zrobiła mi zastrzyk przeciwbólowy. Po kilku minutach zaczęło kręcić
                                                    mi się w głowie - efekt oczekiwany przez pielęgniarkę. Potem powlokłam się za
                                                    nią do pracowni RTG.
                                                    Lekarz wprowadził mi wziernik za pomocą którego wprowadził kontrast, który
                                                    rozpływał się po jajowodach aż dotarł do mamcicy.
                                                    Samo badanie nie było takie okropne, coraz większy ból odczuwałam z każdym
                                                    następnym zdjęcie tzn. z upływem czasu i z coraz większą ilością kontrastu. Pod
                                                    koniec już mocno bolało. Na szczęście wszystko
                                                    trwało tylko kilka minut. Gdy wstałam ze stołu to zauważyłam sporą plamę krwi.
                                                    Najgorzej było po badaniu, gdy już wróciłam do łóżka. Po tym zastrzyku na czczo
                                                    zaczęło mnie tak mocno mdlić, że bałam się że nie zdążę do toalety.
                                                    Potem jakoś udało mi zasnąć i spałam przez ok. 1,5 godz.
                                                    Przed 14.00 zostałam wypisana, dostałam w rękę 3 zdjęcia RTG, niestety bez opisu
                                                    sad Musiałam pójść do pokoju lekarskiego i zapytałam pierwszego lepszego lekarza
                                                    o opinię. Okazało się na szczęście, że jajowody są drożne smile
                                                    Nie ma co się bać, ogólnie ból jest do wytrzymania, to coś w rodzaju silnego
                                                    bólu miesiączkowego.
                                                    Jeśli będziesz miała pytania to pisz.

                                                  • joannaa22 Re: Arabesko! 05.10.08, 18:57
                                                    Witajcie dziewczyny, musze sie komus pozalic. Tak strasznie mnie
                                                    boli zab ze nie daje juz rady. Niie bylo az tak zle w pracy ale po
                                                    powrocie to juz szczyt. Wzielam 2 paracetamole i plucze zab brandy,
                                                    wszystko mnie pali. Jest juz troszke lepiej. A co do ilosci wzietych
                                                    tabletek zasiegnelam porady lekarza z karetki bo musielismy wezwac
                                                    do jednej babci i wykozystalam sytuacje. Powiedzial ze moge wziac
                                                    max na dobe 8 ale wydaje mi sie ze to i tak za duzo. Chociaz od rana
                                                    juz wzielam 4,5 a tu jeszcze noc przede mna. Trzymajcie sie kobietki
                                                    cieplo. Asia
                                                  • imadoki Re: Arabesko! 05.10.08, 20:54
                                                    Trzymaj sie Joasiu. Wiem, co oznacza taki straszny ból zęba. Ze dwa lata temu
                                                    zaczął mnie boleć w piątek wieczorem. W sobotę rano miałam jechać na uczelnię do
                                                    Poznania. Tymczasem już od siódmej rano czatowałam pod gabinetem dentystki,
                                                    która przyjmuje w sobotę bo dosłownie chodziłam z bólu po ścianach. Trzymam
                                                    kciuki żeby ta noc była w miarę spokojna.

                                                    Dzisiaj od południa kłuje mnie jajnik. Zrobiłam test ovu ale druga kreska nie
                                                    wyszła tak wyraźnie jak testowa więc to chyba nie to.
                                                  • 0_joasia79 Re: Dziękuję za odp. ;-) 06.10.08, 09:12
                                                    Jeszcze jedno pytanie do Arabeski : po jak długim czasie starania
                                                    się dostałaś skierowanie na to badanie?
                                                  • arabeska5 Re: Dziękuję za odp. ;-) 06.10.08, 19:16
                                                    My staramy się od stycznia br. skierowanie na badanie otrzymałam 4 miesiące po
                                                    rozpoczęciu leczenia (czyli po 8 miesiącach), tj po wykonaniu pierwszego i
                                                    powtórnego badania nasienia.
    • renatar-d Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 09:45
      GOŚCINNIE:
      Lena2008

      STARACZKI:
      Alina1980 - ???
      Lelua – 23dc
      0_joasia79 - 19dc
      Abi19822 - 16dc
      Imadoki - 14dc
      Obymama - 11dc
      Goska797 - 4dc
      Iga.77 - 4dc
      Arabeska5 – 4dc
      CIĘŻARÓWKI:
      Anulka0as - 40t2d - termin 11.10.2008 dziewczynka
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 37t1d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 36t5d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 36t5d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008 dziewczynka
      1maja1 - 29t0d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 28t2d - termin 30.12.2008 chłopiec
      Renatar-d - 28t0d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Olo2108 - 22t3d - termin 10.02.2009 chłopiec
      Eddie1980 - 20t3d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 18t3d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 16t3d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 15t5d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 14t4d - termin 02.04.2009
      Krysiia – 12t1d - termin 24.04.2009
      Maga95 - 7t6d

      DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
      Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
      Maja, ur.16.09.2008 - córeczka Filmonrob3

      Witajcie! Ale u nas paskudny poniedziałek, ciemno, zimno brrr
      U mnie mała chyba się przekręciła, bo od soboty tak mi kopie po
      żebrach, że nie wiem jaką pozycję do siedzenia i spania obrać.
      Najlepiej w pozycji stojącejsmile W czwartek mam wizyte u gina, a
      jeszcze muszę umówić igunię na bilans dwulatka, więc w tym tyg
      latanie po lekarzach mnie czeka, najgorsze,że jak mam kontrole u
      gina to nie mam zupełnie z kim Igi zostawic, bo M teraz przez cały
      październik pracuje do późna, cała nadzieja w przyjaciółce która
      może się urwie chwilę wcześniej z pracy i z małą pobiega po parku,
      bo jak nie to bedę zmuszona wziąść ją ze sobą.
      Pozdrawiam was serdecznie
      • joannaa22 Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 10:32
        Witajcie dziewczyny, pisze do was resztka sil. Takiego bolu jeszcze
        nigdy nie przezylam. W nocy spalam lacznie jakies 3,5 godz. A
        dentysta moze mnie przyjac dzis o 2:45. Wiecie co mnie uratowalo -
        zel z olejku gozdzikowego. Rewwelacja poprostu (dodam tylko ze byl
        pol roku przeterminowany) ratowalam sie wszystkim plukania z brandy
        rumianek przeciwbolowe i nic dopiero ten zel. Radze kupcie sobie
        taki na wszelki wypadek warto. Tak znieczula ze az jezyk drentwieje.
        Teraz wlasnie zaczyna mnie puszczac to "znieczulenie" zaaplikuje
        jeszcze raz i do wyrka pospac jeszcze troszke. Pozdrawiam serdecznie
        Asia
        • lelua Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 13:54
          Cześc dziewczyny. Joasiu serdecznie współczuję, wiem co to jest taki ból, ostatnio miałam czyszczona kość w szczęce po spartaczeniu leczenia przez starego dentystę, po zabiegu myślałam, że bedę wygryzać z bólu tynk ze ścian, tak mnie rana i szwy na dziąsłach bolały. I też polecam olej goździkowy!Buzia nie Twoja, ale za to nie ma bólu.
          Ja dziś za to jestem chora, mam zapalenie krtani oraz katar niemożebny, juz mnie tak nos boli, że nie wiem ja chustki przykładać, bo skóra mi zeszła prawie do krwi, poza tym kaszel jak u starego gruźlika.
          Poza tym jajniki strasznie mnie ciągną, aż mi nogi drętwieją, brzuch pobolewa, cycochy jakby miały zaraz eksplodować, więc w tym miesiącu @ będzie pewnie trochę wcześniej, oloboga. Ale wbrew pozorom:;, nastrój mam nienajgorszy bo mi gorączka zeszła, na polu piekna pogoda, nowy domek coraz piekniejszy i w ogóle dzisiaj żyć mi się chce. ufff, ciekawe co będzie za parę dni jak przyjdzie @, bo to będzie oznaczać koniec mych starań o brzdąca, pewnie wtedy bedzie wieeeelkiee halo i zal. Ale na razie jest ok. Pozdrawiam Was wszystkie, cmoki.
          • vivianna_82 Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 14:54
            Lelua, a może @ nie przyjdzie tym razem smile

            Nie zaglądalam do Was przez weekend, ale na szczęście nie mam dużo do
            nadrabiania wink weekend z rodzicami i tesciową dobiega konca - wyjeżdżają jutro.
            Dzisiaj rano się trochę przestraszyłam, już mi po głowie mysli jakieś krążyły,
            ze cos się zaczyna. Ledwo się podnioslam z łóżka, mialam okrutnie twardy brzuch,
            bolało mnie az, Julka się jakoś ustawiła krzywo, że mi taki róg wystawał z boku,
            a w drugim boku coś mnie strasznie kłuło...ledwo się poruszałam... położyłam się
            jeszcze na moment, potem się trochę poruszałam i mi przeszło. Ale coś czuję, że
            to naprawde już niedługo. Doszłam tez do wniosku, że jeśli skurcze porodowe się
            odczuwa w podobny sposób, to wcale nie jest to przyjemne wink moja mama mówi, ze
            brzuch mi sporo opadł, sama chyba tez już nieco to odczuwam bo jakoś tak wisi wink
            oj zobaczymy co przyniosa nastepne dni...
            • lelua Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 15:13
              Matko Viv, rzeczywiscie u ciebie juz prawie meta, ale zleciało! Pamietam jak dzis, jak sie cieszyłaś, że to poczatek, że się udało, a niedługo powitamy maleństwo na swiecie! Trzymam kciuki i kibicuję z całego serca, kurczę z powodu moich dołów dużo tutaj przegapiłam, a tu tyle zaciążonych i pozytywnych!I juz nawet dzieciaczki na naszej stronie swiata! Sory dziewczyny, ale dopieo teraz nadrabiam zaległości w czytaniu i urodzonym misiom życzę samego szczęścia!!!
              Już dawno nie miałam tak pozytywnego dnia i to w czasie choroby. Pozdrawiam
            • lala2214 Re: Lista Poniedziałkowa 07.10.08, 17:01
              Witajcie Dziewczynki!!!

              *Huczusiu ale masz fajnie, też bym chciała wiedziec czy coś sie u
              mnie dzieje ale ja wizyte u gin mam dopiero za tydzień.

              *Viv ja czasami też mam takie uczucie że chyba już sie coś zaczęło
              ale po chwili to mija.... my chyba poprostu każdy inny objaw
              traktujemy jako coś przepowiadającego poród...

              Pozdrawiam Was serdecznie!!!
      • rybitka Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 15:55
        Witam wszystkich po bardzo,ale to bardzo długiej przerwie.Nie odzywałam się ponad dwa miesiące.Przyczyną tej długiej nieobecności był brak dostępu do netu.Jestem pełna podziwu że tyle bez niego wytrzymałam.Dziś jest wyjątek,dlatego odrazu zdecydowałam się napisać.Mam nadzieje że już wkrótce będę miała na stałe dostęp do internetu. Nie wiem nawet od czego zacząć.Tyle się wydarzyło przez te ostatnie miesiące ciąży.Na początek gratulacje dla świeżo upieczonych mam. Aleksa gratuluje wspaniałej córci.Jest mi jeszcze bardziej miło,ponieważ urodziła się tego samego dnia i miesiąca co ja. Filmonrob3 również gratulacje. Dla nowych przyszłych mam(joleczka1981,maga95,krysiia)również życzę spokojnych 9miesięcy. Miałam nadzieje że nigdy tu nie przeczytam o stracie,ale niestety i jest mi bardzo przykro z tego powodu.Lena,wszystko będzie ok bądż silna i nie odkładaj następnych starań na lata.Wiem jak to jest po stracie.Boli jeszcze bardziej jeśli była to pierwsza ciąża tak jak u nas.Ponad 7lat się katowałam i niepotrzebnie. Za starających trzymam kciuki.Napewno i na was przyjdzie czas,tylko trzeba ciecpliwosci.Są tu takie którym trzeba pozazdrościć wytrwania i tak dziewczyny trzymajcie,napewno ten trud zostanie wynagrodzony.Po tak długim wstępie napiszę co działo się u nas.Pech nas prześladuje bardzo.Po ostatnim wpisie tj.w lipcu ponownie wylądowałam w szpitalu.Zagrożenie przedwczesnym porodem(27tydz).Mimo szwu było ciężko,ale się naszczęście wszystko uspokoiło i powrót do nie swojego domu.Jak już wczesniej pisałam właściciel nam wymówił mieszkanie z powodu mojej ciąży.Prawie dwa miesiące mieszkania kątem u siostry,aż wkońcu znalezliśmy mieszkanie za 1000zł miesięcznie.Mieszkanko małe,ale nie mieliśmy już czasu ani siły do szukania czegoś lepszego.Jak tylko zaczeło się układać,mąż miał wypadek samochodowy.Naszczęście nic mu się nie stało,ale auto do kasacji.Właśnie w takim momęcie bez samochodu,ale najważniejsze że nikomu nic się nie stało i że ja nie jechałam z nim bo nie wiem jak by się to skończyło.Mimo takich przeciwności i trudów z przeprowadzką mam donoszoną ciąże i mogę juz spokojnie czekać na poród.Jestem pełna podziwu jak dobrze trzyma taki szew szyjkowy.Przyznam się szczerze że przez ostatni miesiąc się nie oszczędzałam z powodu przeprowadzki,zakupy dla małego,sprzątanie,pranie.Mąż nazwał mie upartą kozą.Naszczęście już dziś mamy prawie wszystko na przyjście maluszka i napewno będzie dobrze.Właśnie dziś ostatecznie się spakowałam do szpitala ponieważ jutro czeka nas zdjęcie szwu,a to ryzyko że właśnie jutro może nastapić poród.Dziecko już jest wystarczająco duże(3500)żeby przyjść na świat.A już bym chciała żeby tak było,ponieważ ostatni miesiąc ciąży jest ciężki do wytrzymania.Przytyłam 13kg,roztepy mam wszędzie,spać już nie można,mąż mi buty zawiązuje.Totalna bezradność.Jak tylko będę miała dostęp do internetu napisze kiedy i w jakich okolicznościach przyszedł na świat nasz ukochany syn.Pozdrawiam was wszystkie i życzę wam wszystkiego dobrego.
        • huczusia Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 17:01
          Witaj Rybitko, po długiej przerwie, tyrzymaj się dzielnie, życzę
          szybkiego i bezbolesnego produ daj znać jak poszło i czekamy na
          pierwsze zdjęcia malucha smile

          Lelula ! Cały czas trzymamy kciuki, może ...???

          Asiu ! Mam nadzieję, że ząb już dał Ci spokój.

          Viv, moja mała Lenka też sie strasznie kręci i wypina, w porównaniu
          z nią, to moja starsza córka była okropnym leniwcem - prawie wcale
          się nie ruszała - tylko dla przyzwoitości klilka kopniaków, żeby
          mamy nie denerwować, a Lenka to istny szaleniec. Ciekawe jak będzie
          PO PORODZIE ???
          Dzisiaj byłam u mojej "szpitalnej" ginekolog, wreszcie moja szyjka
          zaczęła się skracać - jak to pani doktor ujęła, wszystko ładnie,
          przygotowuje się do porodu. Więc może uda mi się urodzić "mniej-
          więcej" w terminie wink)) W piątek mam USG i wizytę u drugiej pani
          doktor "medicaverowej" - ciekawe czy powie to samo i ciekawe ile
          Lenka waży smile)))
        • anulka0as Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 17:17
          Witajcie dziewczynki troszke mnie tu niebylo. W sobote w nocy
          przyjecieli moi rodzice no i wiadomo trzeba sie nimi troszke zajacsmile
          troszke jestem zmeczona bo ja tu ciagle sama a tu taki harmidem
          dawno ich niewidzialam to trzeba o wszytskim pogadac no i wiadomo
          nawet jak przyjezdzam do polski to szybciutko czas leci no a teraz
          bede z nimi troszke dluzej. Troszke sie dziwnie czuje bo tak jak bym
          znow z nimi mieszkala i miala nascie latsmile wczoraj nas prawie tato
          nakryl w sypialni, bo nieumial sobie poradzic z pogaszeniem swiatel
          w kuchni no zdarza sie, ale zabawnie bylo tzn dla mnie i mezasmile)
          Joasiu wspolczuje ci bolu zeba szybko go wylecz jak sie da, bo na
          tabletkach dlugo niepoleciszsad..
          Viv jak to ty juz taka wyszykowana do porodu cio? tylko mi sie nie
          waz przede mnabig_grin ja pierwsza chociaz trace nadzieje tydzien temu sie
          rozkrecalo czeste skurcze, wydzielina podbarwiona krwia a teraz nic
          no mam skurcze ale nie zbyt czesto cos mi sie wydaje ze i po
          terminie sie urodzi, nawet mnie stawy zaczely mniej bolec wogule
          nieczuje sie jakbym miala niebawem rodzic! maz sie smieje ze to
          cisza przed burza, oby bo ja juz stracilam nadziejesad(
          Rybitka to fakycznie mialas troszke roboty i dzialo sie u ciebie,ale
          najwazniejsze ze juz po problemach trzymaj sie kochana i daj znac
          jak tam synussmile)
          • joannaa22 Re: Lista Poniedziałkowa 06.10.08, 21:04
            Witajcie dziewczynki. estem taka szczesliwa ze nic juz mnie nie
            boli, ze skakac mi sie chce pod sufit smile Bylam u dentysty bo w nocy
            istny horror przezylam, tabletki absolutnie nic nie pomagaly. Ale
            okazalo sie ze leczenia kanalowego NHS( jak polska kasa chorych) nie
            refunduje i musialam zaplacic jak na razie 150 funtow. Za 2 tygodnie
            kolejne 150sad Ale warto bylo. Musze wam jeszcze powiedziec ze
            jestem pod wielkim wrazeniem technika leczenia: kamerka w sam kanal
            znieczulenie i zdjecie to nawet nie wiedzialam kiedy zrobil.
            Rewelacja obym nie zachwalila tylko. Teraz ide wziac prysznic i
            spanko bo padam z nog. Pozdrawiam serdecznie.
            • krysiia Re: Lista Poniedziałkowa 07.10.08, 13:08
              asiu, a okrył cię chociaż ten rewelacyjny dentysta fartuchem
              ołowiowym, powiedziałaś mu,że jestes w ciąży??????
              • joannaa22 Re: Lista Poniedziałkowa 07.10.08, 15:37
                Wszystko bylo przykryte i wiedzial ze jestem w ciazy. Pozdrawiam Asia
                • goska797 Re: Lista Poniedziałkowa 07.10.08, 18:07
                  Witajcie!
                  Nie zaglądałam do Was troszkę ponieważ nerwy mam na wyczerpaniu.A
                  przyczyna?egzamin na prawko!Jutro mam 4 podejście i po dzisiejszych
                  jazdach jestem załamana.Nic mi nie wychodziło,proste parkowania do
                  niczego.Podejrzewam że czeka mnie 5 podejście.Mam już dość.
                  • imadoki Re: Lista Poniedziałkowa 07.10.08, 18:46
                    Gosiu, nie załamuj się. Na pewno wszystko pójdzie pięknie. Dziś nie wychodziło
                    po to, by jutro wszystko wyszło podręcznikowo. Trzymam kciuki
                  • dordulka Re: Lista Poniedziałkowa 07.10.08, 20:05
                    Gosia, ja dzis oblalam swoj pierwszy egzamin, i choc wiem, ze mi sie to nalezalo (guuuuuuuuupi placsad0, to czuje sie jak zbity pies. Glupio sie przyznac, ale ja nigdy wczesniej niczego nie oblalam, nie wiedzialam tak naprawde, jak smakuje porazka/;-/0
                    Ale glowa do gory, jutro wszytsko sie ulozy i na pewno zdaszsmile)))
                    Ja tez, kiedys... Boje sie tylko, ze nastepnym raezm sie nei zmieszce za kierownica, hehehe.
    • renatar-d Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.10.08, 08:46
      GOŚCINNIE:
      Lena2008

      STARACZKI:
      Alina1980 - ???
      Lelua – 25dc
      0_joasia79 - 21dc
      Abi19822 - 18dc
      Imadoki - 16dc
      Obymama - 13dc
      Goska797 - 6dc
      Iga.77 - 6dc
      Arabeska5 – 6dc

      CIĘŻARÓWKI:
      Anulka0as - 40t4d - termin 11.10.2008 dziewczynka
      Rybitka - termin 22.10.2008 chłopiec
      Vivianna_82 - 37t3d - termin 27.10.2008 dziewczynka
      Lala2214 - 37t0d - termin 29.10.2008 chłopiec
      Huczusia - 37t0d - termin 30.10.2008 dziewczynka
      Iwomar2 - termin 11.11.2008 dziewczynka
      1maja1 - 29t2d - termin 25.12.2008 chłopiec
      Karolinazajac - 28t4d - termin 30.12.2008 chłopiec
      Renatar-d - 28t2d - termin 01.01.2009 dziewczynka
      Olo2108 - 22t5d - termin 10.02.2009 chłopiec
      Eddie1980 - 20t5d - termin 24.02.2009
      Joanna22 - 18t5d - termin 10.03.2009
      Niejatoja – 16t5d - termin 19.03.2009
      Ali782 - 15t5d - termin 24.03.2009
      Joleczka1981 – 14t6d - termin 02.04.2009
      Krysiia – 12t3d - termin 24.04.2009
      Maga95 - 8t1d

      DZIECIACZKI Z NASZEJ PACZKI:
      Noelka, ur.27.08.2008 - córeczka Aleksy
      Maja, ur.16.09.2008 - córeczka Filmonrob3

      Witajcie. Dziewczyny muszę was opuścić od piątku na miesiąćsad
      Mój M ma do połowy listopada prace poza miastem i wszyscy z firmy
      nocują tam gdzie robią, a tylko mój wraca do nas do domu byśmy w
      nocy nie były same, ale to strasznie męczące, bo wstaje przed 5 rano
      a wraca po 20 i robi 150 km dziennie. Więc postanowiliśmy, że bedzie
      pracował i spał ze wszystkimi, a mnie i Igę w piątek zawozi do
      rodziców. Miało być na trzy tyg, ale po spojrzeniu w kalendarz
      okazało się ze wypada 1 listopada, więc i tak bym jechała do domu, a
      tydz później jest długi weekend, więc wtedy M po nas przyjedzie.
      Czyli w domu będę 11 listopada. Oczywiście jakiś tam dostep do netu
      bedę miała, ale tylko tyle by czytać co jakiś czas co u was,
      zwłaszcza, że zbliża sie gorący termin dla pierwszej piątki. Pewnie
      jak wrócę to już bedziecie miały maleństwa w domku.
      Pozdrawiam was serdecznie, jeszczę napiszę co tam po wizycie u gina,
      ale to jutrosmile
      • goska797 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.10.08, 13:29
        Dziewczynki wreszcie sie udało!zdałam to prawko za 4 razem ale zawszesmile
        Trafił mi się spokojny egzaminator.Na koniec pochwalił mnie do męża że ma
        świetnego kierowce w domusmilejestem prze szczęśliwa.Dziękuję Wam za dobre słowa.
      • aleksa51 Re: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 08.10.08, 13:30
        Nareszcie witam!
        @ tygodnie temu pisałam, że Madzia ma katar...za 2 dni Nelcia obudziła się z
        katarem, a w południe już wychodziła jej na usta piana z płuc, którą się
        krztusiła. Przez to zapalenie płuc spędziłam z nią 12 dni w szpitalu. Wczoraj
        wróciłyśmy do domu. Nelka ma jeszcze mały katarek. Natomiast mnie zaraził ktoś
        na oddziale. Nie wiedziałam, że matki potrafią być tak bezmyślne i latać z boksu
        do boksu...No i jestem od dziś na antybiotyku. Bylebym nie zaraziła nikogo w
        domu. Ledwie znoszę patrzenie na monitor, bo strasznie razi, ale i tak twardo
        nadrobiłam zaległości, bo dziewczyny jeszcze śpią.
        Viv piękny brzuszek, przypomina mi nie tak odległe końce ciąży. Jednak nie
        zazdroszczę bo pamiętam, że ciężko było.
        Dziewczyny co do prawka to loteria jest. Jak ktoś już trafnie pisał to nauka
        prawdziwa zaczyna się po odebraniu prawka, a więc na egzaminie te umiejętności
        jeszcze nie są super...więc albo was przepuszczą albo obleją "bo tak".
        Filmonrob3 pisała coś w swoim ostatnim poście o szpitalu (nie pamiętam z jakiego
        powodu to Mai groziło). Od tamtej pory się nie odzywa...
        Ide cierpieć przy ciepłej cherbacie...zaraz pewnie i tak trzeba będzie
        mleczarnie uruchomić.
      • krysiia Środowo:) 08.10.08, 13:31
        Witam serdeczniesmile

        Trochę nie pisałam, więc nazbierało mi się nowoścismile
        Po pierwsze za tydz w czwartek mamy USG smile więc w końc zobaczymy
        naszą drugą kruszynęsmile Bedzie to koniec 13 tyg więc spodziewamy się
        7cm wielkoludasmile

        Po drugie moja starsza latorość rozstaje się ze smoczkami, wczoraj
        zasnęła bez smoczków, a dziś wzięłyśmy smoczki do sklepu i wybrała
        sobie zabawkę a smoczki zostawiłasmile zasypianie drzemkowe było istną
        masakrą (nie upomina się o smoczki tylko poprostu wyje, że nie chce
        spać, choć ledwo się trzyma na nogach), ale w końcu śpismile

        Pozdrawiam was serdecznie, a za dziewczyny na finiszu trzymam mocno
        kciukismile
        • obymama Re: Środowo:) 08.10.08, 14:20
          Goska, serdecznie GRATULUJĘ zdanego egzaminu!!! smile

          Aleksa, a Tobie i małej Noelce dużo zdrówka życzę!

          A Krysi gratuluję smoczkowego rozstania wink
          • imadoki Re: Środowo:) 08.10.08, 16:42
            Gosiu, gratuluję zdania prawka. Mocno trzymałam za Ciebie kciuki.
            Aleksa, mam nadzieje, że Ty i Noelka szybko odzyskacie siły i wrócicie do pełni
            zdrowia.
            • huczusia Re: Środowo:) 08.10.08, 16:56
              Gosia ! Serdeczne gratulacje dla nowo upieczonego kierowcy
              (kierowniczki ??).

              Krysiu, Tobie i starszej latorośli również gratuluję i życzę
              cierpliwości.

              Aleksa- dużo zdrówka dla Was wszystkich.
              • joannaa22 Czwartek. 09.10.08, 08:29
                Witajcie dziewczyny.
                Gasia gratulacje dla nowego kierowcy, mnostwo nerwow ale juz za
                toba. Teraz tylko trenowac juz na spokojnie. Powodzenia.
                Dziewczynki co sie dzieje jakos tu pusto od jakiegos czasu. Piszcie
                co u was mam nadzieje, ze sie dobrze czujecie. Ogladam wlasnie
                prognoze pogody dla Polski, slicznie macie. Ja dzis oczekuje gosci z
                Polski wiec pewnie nie bede miala czasu na zagladniecie co slychac u
                was kobietki. Mam nadzieje ze tu tez pogoda bedzie ladna to
                pozwiedzaja troszeczke.
                Biegne sie ubierac i szykowac syna do szkoly, bo jak co rano zreszta
                siedze na kanapie i pisze do Was. Pozdrawiam serdecznie. Asia
                • niejatoja Re: Czwartek. 09.10.08, 09:59
                  Witajcie Kobietki.
                  Ja siedzę w pracy nad planem marketingowym ale skupić się nie mogę, bo dziś idę do ginka na badanko. I sie stresuję, bo od kilku dni boli mnie brzuchol. Oczywiście mam czarne wizje co mnie jeszcze bardziej nakręca. mam nadzieję,że wszystko będzie ok ale co się nastresuję to moje...
                  Musiałam sobie popitolić bo normalnie cała w nerwach jestem.

                  Gratulacje dla nowej Kierownicysmile

                  Pozdrawiam
                  • vivianna_82 Re: Czwartek. 09.10.08, 10:07
                    Cześć dziewczyny!
                    juz dzisiaj czwartek, jutro piątek i weekend. Jak ten czas leci! kolejny tydzien
                    śmignął....
                    Gosiu - serdecznie GRATULUJE! widzisz, niepotrzebnie się stresowalaś smile nasze
                    forumowe kciuki działają cuda smile)) gratulacje! teraz szybko odbierz prawko i
                    śmigaj autkiem, coby nabrac tej prawdziwej, nieegzaminacyjnej wprawy smile na pewno
                    będzie z Ciebie super kierowca! jeszcze raz gratuluję!
                    Niejatoja - trzymam kciuki, żeby na wizycie wszystko bylo ok. Bole brzucha na
                    poczatku ciąży się zdarzają - zreszta potem tez wink na pewno wszystko jest ok smile
                    daj znac po wizycie!
                    • aleksa51 Re: Czwartek. 09.10.08, 13:13
                      Goska gratuluuję!
                      • 0_joasia79 Re: a co tu takie wielkie pustki hm...?? 09.10.08, 20:02
                        Cześc dziewczynki!
                        Gosia gratuluję zdania egzaminu na prawko ( ja zdałam za 3 razem)
                        dawno dawno temu i dołączam się do zdania dziewczyn że dopiero teraz
                        zaczniesz prawdziwą naukę-powodzenia życzę!!!

                        Vivianko tak patrzę na Twoja zakładkę i oczom nie wierzę-jak to
                        szybko zleciało co? pamietam jak obwiesciłaś nam w walentynki tą
                        radosną nowinę... Ach ten czas...

                        Ja,jak już wcześniej pisałam jestem już kolejny tydzień na
                        zwolnieniu-tak mnie mocno złapało,że biorę już 3 antybiotyk z kolei
                        w tym strasznie bolące zastrzyki. Mam słabą odpornośc,jestem
                        alergikiem i często łąpię zatoki ;-(

                        Wiecie co dziewczyny ostatnio miałam wiele czasu na przemyślenia i
                        doszłam do wniosku,który nawet mi pasuje...Odwiedziła mnie moja
                        przyjacółka,która na codzień mieszka bardzo daleko.Ma małego synka,
                        który tak mocno zajmuje Im czas,w ogóle nie mają teraz żadnych
                        przyjemności i tak sobie pomyślałam czy ja się do tego teraz
                        nadaję...chyba zrobiłam się już bardzo wygodna co? Ale tak sobie
                        myślę że los wybierze i tak za mnie najlepszy czas na dzidziusia a
                        póki co ja odpuszczam... Zauważyłam że trochę działalo na mnie to
                        forum , co jakiś czas Którejś udawało się zajśc w ciąże a mnie
                        kolejny raz nie,w około mnie moje koleżanki nie musiały się mocno
                        starac i szybko były w ciążach, mocno chciałam odejśc z tej pracy a
                        ciąża by mi to ułatwiła ,rodzinka już zaczęła wypytywac kiedy to
                        zdecydujemy się na potomka, koleżanki, znajomi. Czuję że zaczęłam
                        działac pod ogromną presją... I czuję że na mnie też przyjdzie
                        prędzej czy póżniej czas ... Uff,aż mi ulżyło wink
                        Ale będę z Wami na forum bo tak się do Was przywiązałam ze szkoda
                        by mi byłowink
                        Pozdrawiam cieplutko jeżeli chcecie to dodajcie swoich parę groszy
                        na ten temat...
    • niejatoja Piątkowo 10.10.08, 08:57
      No i byłam wczoraj na USG. Doktórka mnie zbadała i powiedziała,że wszystko ok.
      Że takie bóle się zdarzają. Przepisała mie No-Spa forte i magnez, które mam
      przyjmować przez min. 2 tyg. Także spoko.

      No a po za tym dowiedzieliśmy się,że będziemy mieli prawdopodobnie córeczkę
      Weronikęsmile
      Super...
      • vivianna_82 Re: Piątkowo 10.10.08, 09:09
        No i mamy piątek, weekendu poczatek. Ja właśnie wciągnęłam wink szybkie śniadanko,
        dpijam herbatkę i lece na KTG, a Wam mówię "część" smile idę pierwszy raz, więc
        ciekawa jestem jak to wygląda smile

        Joasiu - stara mądrość ludowa wink mówi, ze najlepszy jest luz. Jeśli będziecie po
        prostu z meżem cieszyć się sobą, swoją milośćią i bliskościa, bez myślenia o tym
        co z tego wyjdzie, to pewnie w końcu wyjdzie coś z tego smile

        Niejatoja- gratuluję córeczki smile
        • 1maja1 Re: Piątkowo 10.10.08, 09:35
          Witam sie z Wami i znowu moj ulubiony dzien tygodniasmile Ten tydzien
          jakos tak szybko mi zlecial, ale to dobrze, oby do 24/10! W Polsce
          umawiam sie do gina na usg oraz na pobranie posiewu, aby wykluczyc
          obecnosc paciorkowca, naczytalam sie o tym paskudztwie, a i dobrze,
          ze gin mnie sprawdzi "od srodka", bo nie mialam ten przyjemnosci
          podczas ciazy w ogolewink Niby badanie to robi sie od 34-35tc, ja bede
          akurat na poczatku 34tc, ale mysle, ze to nie za wczesnie.
          Dziewczyny, a wy robilyscie to badanie? Poza tym chce zobaczyc, czy
          moj szkrab juz sie obrocil. Jego ruchy juz nie sa
          takie gwlatowne, pokopuje jeszcze troche, ale najczesciej to sie
          wije jak waz, czego za bardzo nie rozumiem, bo skoro dziecko obraca
          sie glowka w dol, to jak niby moze sie nadal tak poruszac? Wczoraj
          bylam u lekarza, dostalam tabletki na podwyzszenie poziomu zelaza we
          krwi, bo przyszly mi wyniki no i mam obnizony. Wiecie, ze tu w
          Anglii nie placi sie za lekarstwa bedac w ciazy? Niezle co?
          Joasia, ja mysle tak samo jak Vivianna, na pewno doszlas do
          slusznego wniosku, a ten stan na pewno przyniesie oczekiwane
          rezultaty, bo najwazniejsze to spokoj ducha. A prace zmienilas czy
          nadal jestes w tej samej?
          Viv daj znac jak to ktg wyglada, chyba podlaczaja do jakiej
          aparatury i mierza tetno dziecka?
          Milego dniasmile
          • olo2108 Re: Piątkowo 10.10.08, 11:19
            Witajcie Dziewczyny!
            Nie zaglądałam kilka dni i jak zwykle dużo się u Was dzieje.
            Gosiu- gratuluję zdania prawka, jak najszybciej wsiadaj do swojego
            autkasmile
            Aleksa, mam nadzieję, że czujesz się już lepiej- dużo zdrówka dla
            Ciebie i rodzinki.
            Ja od środy znów jestem na zwolnieniu. To już drugie przeziębienie w
            ciągu ostatnich trzech tygodnisad Dzisiaj czuję się już na szczęście
            lepiej i nawet przespałam spokojnie noc. Mam nadzieję, że jak się
            teraz wychoruję, to końcówka ciąży będzie spokojniejsza.
            Viv- jak ten czas szybko leci- Ty już na ktg biegaszsmile
            • vivianna_82 Re: Piątkowo 10.10.08, 12:05
              Ano biegam, biegam smile faktycznie czas pędzi jak szalony...dopiero co były
              walentynki... big_grin

              Maja, ktg to polega na tym, że kładę się na kozetce, podłaczają mi do brzucha
              takie jakby dwa mikrofoniki a obok leży aparacik, który zapisuje to wszystko co
              dzieje się w środku i wypuszcza karteczkę z wykresem wink dostałam jeszcze do reki
              takie male urzadzonko z guziczkiem, który miałam naciskać jak poczuję
              konkretniejszy ruch dziecka.
              No i leżałam sobie przez 20-kilka minut podłączona d tego "mikrofoniku" i
              słuchałam jak bije serduszko mojego maleństwa smile bardzo mile badanie smile mogłabym
              tak leżeć nawet godzinę i słuchac... wiecie - my sobie kupiliśmy z B. to takie
              "domowe" urzadzonko do podsłuchiwania, ale to nie to samo jak tutaj tak głosno
              słychac smile
              A Julka grzeczne dziecko - przez pierwsza połowę badania leżała sobie
              spokojniutko, tętno rwniutkie 130-kilka, linia prawie równa, potem lekko się
              zaczęła ruszac, ale to tez nie to co czasem potrafi wink niesmiała po rodzicach
              chyba wink i wtedy tętno troszkę tez się zwiększało i zmniejszało... w zasadzie
              nie wiem jak ten wykres powinien wyglądac prawidłowo, bo babeczka, choć bardzo
              miła, to mi nic na ten temat nie mówiła, bo od interpretacji to jest chyba
              lekarz, co nie? ale jak na mój gust jest chyba ok wink
              dolny wykres - ten od skurczy - baaardzo spokojny wink znaczy nic sie za bardzo
              nie dzieje chyba... jakies tam drobne wahania niby sa, ale takie raczej łagodne,
              i tylko 2 razy takie ostrzejsze czubki, które się akurat pokrywały z ruchem
              dziecka i przyspieszeniem jego tętna...
              za tydzień w czwartek idziemy na usg do mojego lekarza, to wezmę ten wykres ze
              sobą, coby mi powiedział co to wszystko znaczy smile
              • renatar-d Re: Piątkowo 10.10.08, 14:07
                Witajcie. dziewczyny tak jak pisałam, żegnam się na miesiąc.
                Oby jak wrócę nie było już górnej listy, a ciężarówką z terminem
                październikowym, życzę szybkiego i bezbolesnego porodu.
                Pozdrawiam was serdecznie i zmykam sie pakować. PA PA
                • huczusia Re: Piątkowo 10.10.08, 15:14
                  Cześć !

                  Ja dzisiaj byłam na USG i wizycie.
                  Pooglądałam naszą Królewnę, spora jest - waży już ok. 3115 g.
                  Ciekawe ile jeszcze "urośnie" do porodu ??
                  Wszystko u nas w porządku, szyjka coraz krótsza, miękka, ale jeszcze
                  zamknięta, główka małej już nisko, więc prawdopodobnie urodzę w
                  okolicy wyznaczonego terminu czyli koniec października lub początek
                  listopada.
                  Viv ! Gratuluję pierwszego KTG, ja będę dopiero miała w dniu
                  terminu, wcześniej powiedzieli, że nie ma sensu robić, skoro nic się
                  nie dzieje i czuję ruchy.
                  Pozdrawiam cieplutko.
                  • aleksa51 Re: Piątkowo 10.10.08, 16:15
                    Cześć dziewczyny. Ja zaczynam stawać na nogi.
                    Tych ktg to miałam w tej ciąży tyle, że mi nawet zbrzydły...Już pod koniec ciąży
                    jak mi podłanczali to prosiłam, żeby nie ustawiali zbyt głośno.

                    A co do wypowiedzi Joasi - faktycznie dzieciom trzeba sporo swojego czasu
                    poświęcać. Jak urodzi się maluch to nie jest już jak dawniej. Dziecko i wygodz
                    matki nie idzie w parze. Jak włączyłam komputer i zobaczyłam, że jest już 16 to
                    nie mogłam w to uwierzyć i mimo, że się staram to w domu nic nie zrobione.

                    Jutro moja siostra wyprawia swoje 18 urodziny. Chciałam was zapytać w jakiej
                    kwocie kupuje się prezent na 18tkę i co to może być? Bo ja nie mam pojęcia...

                    Renata jak tylko będziesz mogła to się odezwij.
                    • goska797 Re: Piątkowo 10.10.08, 16:49
                      Witajcie!
                      Dziękuję Wam za wszystkie gratulacjesmileNiestety nie dane nam było z mężem uczcić
                      tego wydarzenia.O 21 zadzwoniła mama żebyśmy przyjechali bo coś złego dzieje się
                      z ojcem.Od tygodnia miał wysoka temp, ale lekarz stw że płuca czyste i dał
                      antybiotyk.Jak przyjechaliśmy dusił się.Mąż wezwał pogotowie.Tata niestety
                      zsiniał i zatrzymało się serce.Zrobili reanimację i zabrali ojca do szpitala.Po
                      2 dniach lekarze straszą operacja serca ponieważ zebrała się woda.Zobaczymy co
                      będzie dalej.Do tego doszła jeszcze babcia, która jest po 2 wylewach.Trzeba ja
                      karmić, myć itp.czynności.Do te j pory pomagał ojciec ale teraz w szpitalu.Cała
                      opieka spadła na mnie i mamę.Od dwóch dni więc biegamy do pracy, szpitala do
                      ojca a w trakcie jeszcze naprzemiennie zajmujemy się babcia.Dziś st że to chyba
                      już kres życia babci.
                      Tak na marginesie powiem Wam że jestem zszokowana podejściem lekarzy do pacjenta
                      i jego rodziny.My usłyszałyśmy że jesteśmy gamoniami tak jak wszyscy, którzy
                      przyjechali na izbę przyjęć.Dramat.
                      Nic idę odpocząć bo mam weekend pracujący,a od wtorku no stop na nogach.O
                      nerwach nie wspomnę(melisa stała się moją towarzyszką).
                      • aleksa51 Re: Piątkowo 10.10.08, 18:01
                        Goska trzymaj się. Bardzo współczuję ci tej trudnej sytuacji. Oby twój tata
                        wrócił do zdrowia nawet jeśli trzeba będzie go operować.
                        Jakbyś chciała się wyżalić to my tu jesteśmy.
                      • imadoki Re: Piątkowo 10.10.08, 18:09
                        Gosiu, strasznie mi przykro. Mam nadzieję, że Twój tata i babcia poczują sie
                        lepiej. Wiem coś o podejściu lekarzy do pacjenta. Jak niedawno umierała moja
                        babcia też była traktowana przedmiotowo a my mieliśmy wrażenie, że lekarz i
                        pielęgniarki traktowali nas jak zawalidrogi. Zero zrozumienia czy współczucia,
                        tylko cynizm. Masakra. Trzymaj się Gosiu, jesteśmy z Tobą
                        • alina1980 Re: Piątkowo 11.10.08, 14:38
                          Hej dziewczyny. Dawno tu nie zaglądałam, z racji tego, że starania
                          zostały wstrzymane do odwołania. Nie wiem kiedy do nich powrócimy.
                          Pisalam o tym wczesniej, być może zostało to przeoczone. Pozdrawiam
                          serdecznie Was wszystkie kochane i życzę dużo , dużo , coraz więcej
                          fasolek w tym wątku smile .
                          • anulka0as Re: Piątkowo 11.10.08, 20:14
                            Witajcie dziewczynki
                            Gosiu trzymaj sie badz dobrej mysl wszytsko bedzie dobrze, trzymaj
                            sie kochanakiss
                            A u mnie dzis dzien porodu i hmm ciszasmile rano smsy od wszystkich big_grin
                            czy juz no ale niestety. Mamusia przyjechala wlasnie klei nam
                            pierozkibig_grin nawet jej pomagalam troche ale tylek mnie zabolal od
                            siedzenia;/
                            • vivianna_82 Niedziela 12.10.08, 11:39
                              weekendowe pustki nastały jak zawsze...
                              Gosiu! trzymaj się ciepło kochana! na pewno nie jest Ci teraz łatwo, ale staraj
                              się myślec optymistycznie!

                              u nas dzisiaj ładna pogoda, wczoraj byliśmy z mężem na doc długim spacerku po
                              parku, dzisiaj już chyba bym nie miala na taki siły wink
                              Anulka, jak Ty już masz termin wyliczony, to domyślam się, ze teraz już na pewno
                              nie łatwo oczekiwac smile
                              • iga.77 Re: Niedziela 12.10.08, 12:52
                                Masz racje, Vivianna, w weekendy zawsze swieci pustkami...a ja
                                akurat wtedy moge nadrobic zaleglosci w czytaniusmile

                                Goska, mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy, trzymaj sie!

                                Joanno, ja doszlam jakis czas temu do podobnego wniosku. Najpierw,
                                przez pierwsze miesiace staran nie moglam myslec o niczym innym
                                tylko o malenstwie, tak bardzo chcialam byc mama. Przegladalam
                                katalogi z produktami dla maluchow, kupilam nawet kilka ksiazek o
                                ciazy i pielegnacji dzieci. Strasznie sie w to wszystko wczulam i
                                tym trudniej bylo mi zniesc kolejne "porazki", kolejne cykle....Az w
                                koncu zmienilam troche kat patrzenia na to wszystko, przyjzalam sie
                                parom, ktore maja male dzieci i stwierdzilam, ze nie bede sie
                                skupiala na tym, ze im zazdroszcze, ze chcialabym bym w ich
                                sytuacji, tulic swoje wlasne malenstwo, pchac swoj wlasny
                                wozek...itp tylko popatrze na to swoje oczekiwanie z troszke
                                bardziej pozytywnej strony: poswiece caly swoj czas na bycie we
                                dwoje, na wlasne przyjemnosci, hobby, spotkania z przyjaciolmi,
                                wypady na kawke i ploteczki itp. I robie wlasnie taksmile Zyje
                                normalnie tak jak zylam do tej pory tylko bardziej doceniam te
                                chwile, w ktorych moge sie cieszyc "samolubstwem", bo wiem, ze jak
                                juz przyjdzie na swiat nasza kruszynka to wszystko sie zmieni. Wiec
                                kochane staraczki uszy do gory, cieszcie sie chwilami dla siebie i
                                jak przyjdzie odpowiedni czas to sie dzidzia pojawi. Ja przynajmniej
                                w to wierzesmile
                              • goska797 Re: Niedziela 12.10.08, 13:05
                                Faktycznie w niedzielę robi się cicho tutaj.Dziekuje Wam za
                                wszytskie słowa otuchy.Myslałam, że w piatek to już będzie koniec
                                biegania do szpitala.Niestety nie.Musiałysmy z mama odwieżdz
                                babcię.Podejrzewałysmy że wpada w śpiaczkę bo stan już jest
                                ciężki.Okazało się że naszczęście nie ale niestety jest to już stan,
                                w którym potrzebna jest fachowa pomoc medyczna.Szkoda tylko że w
                                szpitalu gdzie lezy ojciec nie mięli miejsca i babcia trafiła
                                zupełnie do innego.Z dwojga złego może to dobrze bo chociaz mama
                                chwilkę odpocznie.W chwili obecniej musiała biegac do pracy, ojca w
                                szpitalu a na koniec zająć się babcią.Juz nie mówiąc o nerwach co
                                sie dzieje z babcia jak my jesteśmy w pracy.Teraz kiedy nie ma ojca
                                w dzień zaglądała sąsiadka ale mimo wszytsko jest to skąplikowane.
                                To lada dzien możemy się Anulka spodziewać rozwiązaniasmileKurcze teraz
                                sobie uświadomiłam że jak trafiłam na to forum to Wy dziewczynki
                                bylyscie w poczatkach ciąży a cześć przy mnie w nie zaszła jak Vivsmile
                                a ja dalej nic....ehhhh
                                • imadoki Re: Niedziela 12.10.08, 17:48
                                  Gosiu, rozumiem, co czujesz. Ja też już nie raz się załamywałam. Ale teraz
                                  odczułam nagły przypływ energii. Zamiast marnować czas zapisałam się na studia
                                  zaoczne, rozpoczynam w ten piątek. A na styczeń zapisałam się na kurs
                                  fryzjerstwa - coś o czym marzyłam od dzieciństwa. Więc coś mi jednak w życiu
                                  wychodzi. Tym się pocieszam w chwilach zwątpienia.
                                  • anulka0as Re: Niedziela 12.10.08, 19:32
                                    Hej dziewczynki
                                    Iga swiete slowa, korzystaj z tego ze nie masz jeszcze obowiazkow
                                    zwiazanych z dzidzia a na nia przyjzie napewno czassmile
                                    Imadoki gratuluje takich smialych posuniecsmile napewno nie bedziesz
                                    zalowac ze poszlas na studia no i kurs napewno bedzie ciekawysmile
                                    gratuluje. Ja strasznie tesknie za studiami;/ przerwalam i
                                    wyjechalam do anglii nie zaluje bo cale zycie mi sie zmienilo z
                                    czego sie bardzo ciesze ale jak gadam z kolezankami one juz prawie
                                    koncza ogladam zdjecia z wypadow ehh fajnie majasad
                                    A ja mam termin i hmm nic tzn skurcze nawet mam w miare regularne i
                                    nawet troszke bola ale na porodowe to niewygladajasmile
                                    • vivianna_82 Re: Niedziela 12.10.08, 22:13
                                      ja też bym chetnie jeszcze postudiowała smile
                                      mam w sobie takie ciche marzenie, może o jakichs studiach podyplomowych... co
                                      prawda nie wiem co by to mialo być, bo na razie nei znalazłam nic takiego na
                                      widok czego powiedziałabym "O! to jest to!" ale teraz i tak bym nie dala rady wink
                                      może za rok? smile jak mi mąż fundnie wink

                                      a ja dzisiaj miałam takie jakies plamienie - brązowawe, jakby kawa z mlekiem.
                                      Nie wiedzialam co mam myślec o tym, bo na czop mi to nie wyglądało - zupełnie
                                      inna konsystencja, nie taki śluzowy, no chyba że inny tez może być. Do tego ten
                                      kolor... najpierw chciałam wyszukac cos na forum, zaczęło mi wyskakiwac o
                                      odklejaniu łożyska to się przestraszyłam, ale założyłam swoje watki o tym i mnie
                                      dziewczyny pocieszyły, że to szyjka się rozwiera, skraca, a jakby coś z
                                      łożyskiem było, to do tego byłby ból i bardziej "krwawe" by to było. No bo
                                      plamienie po badaniu, czy przytulankach to akurat odpada wink wczoraj dłuższy
                                      spacer po parku, dzisiaj tez, tylko w innych okolicznościach - zamiast po parku,
                                      top po castoramie wink może to też się przyczyniło troszkę. Więc trzymam się myśli
                                      o tej szyjce. Miałam to tylko jakiś czas, potem zanikło - jeśli się do jutra
                                      powtórzy, to zadzwonie jeszcze do gina się upewnić... ale generalnie - chyba się
                                      Julka zaczyna szykowac...Mężul się wziął za robotę, nawet ze mną filmu nie
                                      ogląda - chce jak najwięcej zrobić, zanim się Julcia urodzi smile
                                      • olo2108 poniedziałek 13.10.08, 09:17
                                        Hej Dziewczyny!
                                        Dla mnie tydzień super się zaczyna, bo do środy siedzę w domku na
                                        zwolnieniu, ale czuję się już na tyle dobrze, że i na spacerek z
                                        pieskiem mogę się wybrać i książkę poczytaćsmile No i nadzoruję remont
                                        kuchni, bo teraz już wszystko ruszyło pełną parą.
                                        Imadoki- super pomysł z tymi studiami, ja też bym chciała jeszcze
                                        skończyć jakieś podyplomowe, albo zrobić drugi fakultet z
                                        psychologii- zawsze o tym marzyłam- może znajdę chwilę w
                                        przyszłoścismile
                                        Gosiu, życzę dużo siły i wytrwałości dla Ciebie i dla mamy!!!
                                        Viv- Twoja Juleczka to już pewnie w gotowoścismile) Jeśli to plamienie
                                        się nie powtarza i nie masz żadnych innych dolegliwości, to chyba
                                        rzeczywiście nie ma się czym martwić.
                                        • goska797 Re: poniedziałek 13.10.08, 09:57
                                          Witajcie!niestety mam dziś smutną informację-moja babcia zmarła
                                          wczoraj o 22:36.Jest mi przykro i smutno ale z drugiej strony
                                          dziękuję Bogu, że zabrał ją do siebie i nie bedzię się dalej męczyć.
                                          • karolinazajac Re: poniedziałek 13.10.08, 10:18
                                            Gosia, bardzo mi przykro sad
                                          • obymama Re: poniedziałek 13.10.08, 10:26
                                            Gosiu, dużo siły i dużo wiary teraz Ci życzę, trzymaj się dzielnie
                                        • karolinazajac Re: poniedziałek 13.10.08, 10:11
                                          Cześć dziewczyny! Nareszcie mam chwilę, żeby do Was napisać.
                                          Ostatnie dwa tygodnie to był istny młyn i kusrowanie między budową a
                                          domem. Ale remont już się zbliża ku końcowi i w ten weekend albo
                                          następny będziemy się przeprowadzać.
                                          Dziś wyjechał mój teść, który z krótkimi przerwami mieszkał u nas
                                          półtora miesiąca. I przyznam się, że przykro mi z tego powodu.
                                          Bardzo nam pomógł z nowym mieszkankiem, i mimo że miałam podczas
                                          jego pobytu więcej obowiązków, to będę bardzo za nim tęsknić. Jula
                                          też smile
                                          Muszę zaraz ogarnąć mieszkanie, i zaraz jechać posprzątać trochę w
                                          nowym.
                                          Anuka, Viv - trzymam za Was kciuki!!!
                                          • aleksa51 Re: poniedziałek 13.10.08, 10:51
                                            Goska bardzo współczuję i rozumiem twoje odczucia.
                                            • vivianna_82 Re: poniedziałek 13.10.08, 10:57
                                              Gosiu, strasznie, strasznie mi przykro sad
                                              na pewno jest Ci teraz smutno sad
                                              ale pozostaje wierzyć, że tam gdzie teraz jest Twoja Babcia jest dobrze, miło i
                                              że nie ma bólu i cierpienia. A ona teraz będzie spoglądać na Ciebie z góry i
                                              pomagac....
                                              trzymaj się kochana!
                                              • filmonrob3 Re: poniedziałek 13.10.08, 11:34
                                                Witam
                                                Dziewczyny troszkę nie pisałam czasem zaglądał ale na pisanie nie
                                                miałam czasu uff..
                                                Mam nadziej ze im Majka będzie starsza tym ja będę miała więcej
                                                czasu .
                                                Uporaliśmy się z ta wstrętną żółtaczka , to zdobyliśmy nowe rzeczy
                                                takie jak kola a od kilku dnia Majkę sypie jakaś wysypka na twarzy sad
                                                W środę idę z nią do lekarza zwarzymy się już będzie prawie miesiąc
                                                (16 .10) no i spytam się co to za wysypka boje się ze to uczulenia
                                                na nasza kotkę(bo wszystko już z jedzenia odstawiałam i nic nie
                                                pomaga ) bo wysypka była prawie od samego początku
                                                tylko ostatni zaczęła się coraz bardziej nasilać
                                                a kotka lnieję i wszędzie pełno jej sierści
                                                nie wiem co pocznę bo mój synek się zapłacze jak by musiał się
                                                rozstać ze swoim pupile.
                                                A Zycie z dwójka dzieci jej dość wyczerpując i pracochłonne w ogóle
                                                nie mam czasu na nic chciał iść do fryzjera ale chyba bym musiał
                                                cycki zostawić w domu wink)
                                                W nocy je coraz lepiej ale dni są dość trudne .
                                                Gosiu gratulacje zdania egzaminu , ja zdałam za 3 razem ale zrobiłam
                                                najgorszy była po zdaniu jeździłam troszeczkę a później przez 2
                                                lata w ogóle i teraz chyba bym nie wsiadł a wiec jedzie cały czas .
                                                Gosiu smutno mi z powodu twojej straty i życzę dużo zdrowia twojemu
                                                tacie ..

                                                Viv czekam na te najważniejsze Wiesi od Ciebie to już lada dzień
                                                trzymaj się i bądź dzielna wink
                                                Huczusia tez już mało czasu zostało a wie dziewczyny do roboty
                                                zaciskam kciuki za szybkie i łatwe porody 
                                                Aleksa życzę szybkiego powrotu do zdrowia tobie i twoim cudownym
                                                córeczką
                                              • joleczka1981 Re: poniedziałek 13.10.08, 11:40
                                                Witam wszystkich po dwutygodniowej nieobecności...smile

                                                wróciłam do pracy po zwolnieniu i muszę powiedzieć że baaardzo mi
                                                się podobało to leniuchowanie.. chyba się jeszcze kiedyś skuszę... smile

                                                jeszcze nie przekopałam się przez wpisy, ale jak tylko znajdę chwilę
                                                to na pewno to zrobięsmile

                                                a teraz wracam do pracy bo strassznie dużo się tego nazbierało przez
                                                te dwa tygonie...sad

                                                trzymajcie się cieplutko i miłego dzionka smile

                                                a tak jeszcze a propos przeprowadzek to ja też w weekend przenosiłam
                                                się do nowego mieszkanka (koniec mieszkania z teściami ! ! !smile ),
                                                lae narazie mamy tam taki bajzel, że jeszcze trochę pomieszkuję u
                                                rodziców a tam robię porządki..ale to już swoje...smile

                                                jeszcze raz miłego dzionka i papa
                                                • huczusia Re: poniedziałek 13.10.08, 12:34
                                                  Gosiu !
                                                  Bardzo mi przykro z powodu Twojej Babci, ale mam nadzieję, że taeraz
                                                  już nie cierpi i jest szczęsliwa.

                                                  Viv, Anulka - trzymam kciuki.
                                                  U mnie objawów porodowych brak - co prawda do terminu jeszcze 17
                                                  dni, ale ani czop nie odchodzi, ani skurczy nie ma. Może to i
                                                  lepiej ?? Zobaczymy, co ma być to będzie.
                                                  Najwyżej po 30 października będę Wam tu marudzić..
                                                  • anulka0as Re: poniedziałek 13.10.08, 13:47
                                                    witajcie dziewczyny u mnie nicsad tzn wczoraj mialam skurcze takie
                                                    silniejsze niz zawsze no przynajmniej je czulamsmile no i w nocy tez
                                                    ale nie az tak czesto zbeym mogla jechac do szpitala rano jeszcze
                                                    jak wstawalam o 5 meza wyszyowac to bolalosad brzuch caly jak na
                                                    miesiaczke no ale teraz tak siedze i mam wrazenie ze skurcze prawie
                                                    zniklysad Jutro ide do poloznej chce mi zaproponowac rozciaganie
                                                    szyjki ale naczytalam sie ze to bolesne krwawi sie potym i wogule
                                                    fuj no ale ze po paru godzinach zaczyna sie naturalnie akcja
                                                    porodowa no i mam jje jutro powiedziec czy chce czy niesad
                                                    zastanawiam sie kurcze no nie wiem jak chce to mnie zapisze na
                                                    przyszly tydzien no moze urodze przed mama mowi zebym sie zapisala a
                                                    moze urodze przed to nie bedzie strachu... nie wiem co myslicie?
                                                    Gosiu bardzo mi przykro, ale teraz twoja babcia ma sie lepiej i
                                                    czuwa nad wami i bedzie wam pomagac, trzymaj sie bardzo bo wiem ze
                                                    to trudne...
                                                  • lelua Re: poniedziałek 13.10.08, 13:52
                                                    Witajcie.
                                                    Gosieńko serdecznie współczuję straty babci. Trzymaj się ciepło.
                                                    Viva i Huczusia, trzymam kciuki za Was.
                                                    Ja dziś 3dc niestety i to mój pożegnalny post do Was w temacie starań. Straciłam wiarę, że zostanę kiedykolwiek matką. Widocznie nie zasłużyłam na to, już kiedyś postanowiłam, że to będzie ostatni cykl starań, bo moja psychika jest w stanie agonalnym. Dziękuje Wam wszystkim za wsparcie przez te kilkanaście cykli. Będę u Was gościć na pewno, bo wszystkim Wam bardzo kibicuję, ale tylko jako kibic, bo starania odpuszczamy, zaczynamy rozmowy o innych rozwiązaniach niż naturalne poczęcie, zależy co powie lekarz. To tyle na teraz, będę popołudniu, to napiszę jak po wizycie w klinice.
                                                  • vivianna_82 Re: poniedziałek 13.10.08, 14:14
                                                    Lelua, mam nadzieję, że nie zrezygnujecie tak "do końca" tylko zostawicie sobie
                                                    "furtke" bez myślenia o tym co będzie. Życze Wam, żeby się wszystko ulożyło...
                                                    daj znać po wizycie i zaglądaj do nas!

                                                    Anulka, myślę, że Twoja mama ma rację smile daj się zapisac na ten przyszly
                                                    tydzień, a jesli do tego czasu urodzisz to dobrze. A Ty już teraz się
                                                    niecierpliwisz, więc pomyśl co będzie za tydzien, gdyby się nic nie wydarzyło wink
                                                    pewnie byłabyś gotowa na wszystko smile zapisac sie możesz - najwyżej nie
                                                    skorzystasz smile
                                                  • iga.77 Re: poniedziałek 13.10.08, 15:01
                                                    Gosiu, przykro mi z powodu twojej babci, to ciezkie chwile dla
                                                    ciebie, ale tak jak powiedzialas, przynajmniej babcia nie bedzie juz
                                                    cierpiala.
                                                    Lelua, zycze ci zeby sie wszystko jakos ulozylo mimo twojej
                                                    rezygnacji. Moze akurat jak odpuscisz to cos cie zaskoczy? Ja tez
                                                    staram sie strasznie dlugo, wiec wiem co czujesz........Zagladaj do
                                                    nas koniecznie i czekam na wiesci po wizycie w klinice!
                                                    Anulka, ja mysle podobnie jak twoja mama - zapisz sie. Bardzo
                                                    prawdopodobne, ze nie bedziesz musiala skorzystacsmile
                                                  • huczusia Re: poniedziałek 13.10.08, 17:07
                                                    Leleua !
                                                    Ciągle będziemy za Was trzymać kciuki, ważne, żeby się udało,
                                                    żebyście byli szczęśliwi. Daj znać po wizycie.

                                                    Anulka !
                                                    Nie miałam nigdy masażu szyjki, ale słyszałam, że jest co prawda
                                                    dość bolesne, ale zazwyczaj trwa kilka sekund i jest bardzo
                                                    skuteczne. Myślę, że Twoja mama ma rację. Zapisz się na przyszły
                                                    tydzień, a może do tego czasu już będziesz tulić swoje maleństwo ???
                                                    Czego serdecznie Ci życzę.
                                                  • joannaa22 Re: poniedziałek 13.10.08, 17:58
                                                    Witajcie kobietki. Jaka jestem wyczerpana, zasypiam na fotelu. Kuzynka odjechala
                                                    dzis o 4 rano i wstalam sie pozegnac i juz nie moglam zasnac. A jak zasnelam to
                                                    juz za chwilke trzebe bylo wstawac do pracy. Caly weekendzik wyczerpujacy ale
                                                    bylo bardzo fajnie. Nie chcielismy chodzic wczesnie spac aby jak najwiecej czasu
                                                    spedzic razem na ploteczkach i w ogole.
                                                    Leleua jak ja odpuscilam ze starankami to wlasnie wtedy sie udalo. Trzymam
                                                    kciuki aby i u was tak sie stalo.
                                                    Ide sie plozyc na godznke bo juz mi sie nawet w glowie kreci.
                                                    https://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/5/31/28.png
                                                  • huczusia Re: poniedziałek 13.10.08, 21:47
                                                    Asiu !
                                                    Jak wstawiłas swój suwaczek, bo ja próbuję i jakos mi nie wychodzi...
                                                    Pomożesz ??
                                                  • joannaa22 Wtorek 14.10.08, 08:44
                                                    Witajcie wtorkowo.
                                                    Huczusia ja nie wiedzialam jak to zrobic ale weszlam na stronke i tam utworzylam
                                                    suwaczek i wyskoczyl kod jaki musze wstawiac na forach. Za chwilke sprawdze i
                                                    podam. Pozdrawiam.
                                                  • joannaa22 Re: Wtorek 14.10.08, 08:51
                                                    Huczusia smieszne, ale weszlam na ten link pod twoja wypowiedzia i tam
                                                    utworzylam. Pod suwaczkiem wyskoczyly kody i jeden byl do wstawiania na forach.
                                                    Powodzenia. Asia

                                                    https://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/5/31/28.png
                                                  • iga.77 Re: Wtorek 14.10.08, 09:56
                                                    Dzisiaj Dzien Nauczyciela, a tutaj nikt nie swietuje....buuu! Nie
                                                    bedzie prezentow, kwiatow, paczkow....buuuuu wink
                                                  • vivianna_82 Re: Wtorek 14.10.08, 10:51
                                                    A są tu u nas na Staraczkach jakieś nauczycielki?
                                                    jeśli tak to WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ!!! dzisiaj powinniśmy im zyczyc przede
                                                    wszystkim cierpliwości do uczniów i satysfakcji z pracy big_grin

                                                    a mi dziś odszedł spory kawałek czopu śluzowego. Pomalutku odchodził już od
                                                    niedzieli - malutkimi kawałeczkami, a dzisiaj taka spora "porcja" że tak
                                                    powiem... zobaczymy co i kiedy będzie dalej...
                                                    milego wtorku!
                                                  • aleksa51 Re: Wtorek 14.10.08, 10:58
                                                    Witam i ja. Skoro już iga porusza ten temat to życzę wszystkiego najlepszego
                                                    wszystkim naszym staraczkom - nauczycielkom.
                                                    U nas znowu do niczego...przedwczoraj Magda zaczęła trochę gorzej się czuć,
                                                    wieczorem wymiotowała. Rano M zabrał ją do lekarza i okaało się, że choruje na
                                                    to samo co 3 tygodnie temu. Od razu jak wróciłam ze szpitala to zdawało mi się,
                                                    że nie do końca jest doleczona. I tak od wczoraj jest u teściów. Nelka wczoraj
                                                    zaczęła kichać i trochę jej z noska wodnistej wydzieliny ściągnęłam więc od razu
                                                    dałam jej witaminy i zapuściłam nasivin do noska i z zapartym tchem obserwuję ją
                                                    modląc się, żeby się nie rozchorowała.

                                                    Monika wysypka tak z dnia na dzień Majeczce nie zejdzie. Może to być trądzik
                                                    noworodkowy albo reakcja alergiczna ale na pokarmy a nie na kota. Poprostu nie
                                                    jec produktów silnie alergizujących i odczekaj aż jej zejdzie. Wtedy będziesz
                                                    mogła powoli próbować te produkty. Ta wysypka może schodzić jej nawet miesiąc.
                                                    Moje Noelka dostała wysypkę jak byłyśmy w szpitalu i nadal czekam. Pielęgnuję ją
                                                    emulsją emolium.
                                                    Ważne jest przy tym czy mała nie ma innych objawów takich jak zielone kupy lub
                                                    np ciemieniucha (bo wtedy to alergia z pewnością).

                                                    Lelua często tu zaglądaj. To, że rezygnujesz z naturalnego sposobu starań nie
                                                    znaczy że musisz z tąd zniknąć. Nie wiem jak ty ale ja się do dziewczyn na tym
                                                    forum przywiązałam. Wiele tu postów nie związanych tylko ze staraniami, często
                                                    piszemy co u nas słychać i radzimy się w zupełnie innych sparawch.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka