Dodaj do ulubionych

sytuacja finansowa

14.06.08, 11:13

Mam pytanko jak wasza sytuacja finansowa u mnie krucho pracuje tylko
mąż zarabia koło 1300-1500 ja zajmuje sie synkiem 2i pół roku
strasznie chce kolejne ale mąz nie bo malo kasy mieszkamy w 42m 2
pokoje niedawno kupilismy co zrobic czy w takiej sytuacji
decydowalibyscie sie na dziecko kolejne jak u was z finansami
Obserwuj wątek
    • pinkdot Re: sytuacja finansowa 14.06.08, 11:21
      Zawsze twierdziłam, że nie trzeba mieć gór złota aby zdecydować się na dziecko,
      ale muszę przyznać, że gdybym była w Twojej sytuacji nie myślałabym o drugim.
      Weź pod uwagę dobro tego malucha, którego już wychowujesz - będziesz musiała
      oszczędzać na nim między innymi, żeby wyskrobać kaskę na pampersy dla drugiego
      maleństwa...Poczekajcie, może coś się zmieni w przyszłości, mąż dostanie
      podwyżkę, albo lepszą pracę.
    • simonkapl Re: sytuacja finansowa 14.06.08, 12:38
      U nas jest coraz gorzej, mimo, ze mieszkam za granica.M zarabnia
      najnizsza krajowa, ma daleko do pracy, mamy kredyt i spore oplaty,
      a zycie jest coraz drozsze.Niedlugo bedziemy mieli drugie
      dziecko.Nie ukrywam, ze jest bardzo ciezko, ale wiem, ze to sie moze
      keidys zmienic.
      • alicja0000 Re: sytuacja finansowa 14.06.08, 14:01
        Ja w Twojej sytuacji nie zdecydowałabym się na drugie przynajmniej na razie. Nie
        wyobrażam sobie żyć za 1500 zł w trójkę choć też kokosów nie mamy ale samych
        opłat mamy 1700 zł. Mi też ciężko było podjąć decyzję czy starać się o PIERWSZE
        dziecko?! Czy damy radę, czy zapewnię mu podstawowe środki do życia, na razie
        jestem w ciąży i jakoś się układa ale zobaczymy po porodzie. Pampersy,oliwki,
        ubranka itp. dziecko to studnia bez dna. Chyba na jednym się skończy ...
        • wertyu777 Re: sytuacja finansowa 14.06.08, 17:16
          U mnie jest podobnie mieszkam w małym miescie tylko mąż zarabia 1300-
          1500 mamay corke 4 lata i planujemy drugie gdzies we wrzesniu zyjemy
          skromnie ale jestesmy szczesliwi ja niepracuje zajmuje sie corka
          starcza nam skromnie na wszystko ledwo ledwo ale nieczuje sie gorsza
          od innych moze ja poprostu niepotrzebuje wielu rzeczy
          • simonkapl Re: sytuacja finansowa 14.06.08, 17:34
            Bo to jest tak, ze jak sie ma mniej to sie zyje skromniej, a jak sie
            ma wiecej, to wtedy potrzeby tez jakby rosna.Tak mi sie wydaje smile
    • aprylis1 Re: sytuacja finansowa 14.06.08, 22:43
      Z planami to chyba każdy wie jak jest:"powiedz o nich panu Bogu a
      napewno go rozbawisz"...Coś w tym jest-my każde z naszych dzieci
      planowaliśmy, ale podczas pierwszej ciązy okazało się, że ja muszę
      leżeć na zwolnieniu, mąż w 5 mc stracił pracę...jednym słowem BIEDA
      Z NĘDZĄ, ale nie poddaliśmy się...Potem urodziła się córka, po
      jakimś czasie mąż dostał pracę, ale po 3 mies. musiał iść do
      szpitala na operację kolana...i znowu ZWOLNIENIE, oszczędzanie na
      sobie by dziecko nie odczuło "biedy", potem po 6 mies. poszliśmy
      oboje do pracy...i tym razem mój organizm wymiękł i ja trafiłam do
      szp...
      Jednak CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI-i daliśmy radę!!! Teraz mąż
      ma super pracę i czekamy na narodziny naszej drugiej Perełki!!!
      Piszę to, bo chyba jesteśmy przykładem na to, że jak się w coś
      wierzy i się nie poddaje to wcześniej czy później cel zostaje
      osiągnięty!!!!!!!
      Pozdrawiam.
      • aprylis1 Re: sytuacja finansowa 15.06.08, 21:42
        Dodam jeszcze, że drugie dziecko zaplanowaliśmy dzięki poprawie
        finansowej( Co się odwlecze to nie uciecze ;P )
    • malgra Re: sytuacja finansowa 15.06.08, 09:50
      U nas między innymi również syt finansowa pomogła w podjęciu decyzji i przy
      Waszych dochodach ja nie zdecydowałabym się świadomie na drugie dziecko.
      • lailala Re: sytuacja finansowa 15.06.08, 22:09
        nie wyobrazam sobie nie pracowac przy takich dochodach na
        rodzine,jak bym myslala o 2 dziecku poszlabymn do pracy chociaz na
        rok by miec choc macierzynski
        • arubaa Re: sytuacja finansowa 16.06.08, 08:53
          No cóż, ja w takiej sytuacji nie zdecydowałabym się na drugie. Może
          poczekaj, aż dziecko pójdzie do przedszkola, a Ty do pracy?
    • ciotka.aka Re: sytuacja finansowa 16.06.08, 10:04
      wydaje mi się, że dziewczyny mają rację, może warto by było poszukać pracy a
      potem dopiero ciąża. Pierwsze dziecko jest już w takim wieku, że może iść do
      przedszkola. Warunki lokalowe wg mnie są może nie luksusowe ale zupełnie
      wystarczające. Oczywiście zgadzam się, że im wyższy standard życia tym większe
      wymagania. Skoro radzicie sobie za 1500 to za 2500 z dwójką bąbli też sobie
      poradzicie wink
    • variuss Re: sytuacja finansowa 16.06.08, 11:26
      Ja na twoim miejscu posłałabym dziecko do przedszkola i poszukała
      pracy. Popracowałabym może ze 2 lata i druga dzidzia. Wtedy też
      przysługuje macierzyński, wychowawczy i są lepsze perpektywy
      finansowe na przyszłość.
      • maniaga Re: sytuacja finansowa 18.06.08, 11:14
        Ja mieszkam w wa-wie gdzie zycie jest drogie ceny rosną w tempie kosmicznym
        jestem w drugiej ciąży obecnie nie narzekamy na kasę obydwoje pracujemy ale wiem
        że po macierzyńskim wracam do pracy bo wiem że z jedną pensją wychowywanie
        dzieci i utrzymanie całej rodziny byłoby bardzo trudne na twoim miejscu
        poszłabym do pracy dziecko wysłała do żłobka lub przedszkola a potem myślała o
        powiększeniu rodziny.
        • wiosna.7 Re: A co powiecie na taką sytuację? 18.06.08, 13:31
          Oboje pracujemy, jedno dziecko...i bardzo chciałabym drugie. Ale
          kredyt hipoteczny i rata 1600 zł. +od września przedszkole małego
          opłacić. Czyli jedna wypłata idzie na opłaty. Druga na życie. I co
          pozostaje mi sie pogodzic z faktem, ze więcej dzieci mieć nie
          będziemy...bo kredyt na 26 lat.A macieżyński płatny tylko 4
          miesiace, bo wychowawczy przecież jest bezpłatny. Powrotu do pracy
          bym nie miała, bo nie miał by kto się zając drugim dzieckiem a na
          opiekunkę mnie nie stać, złobka też u nas nie ma. Nic tylko
          płakać sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka