..podziękowanie...

21.07.08, 14:13
Dziekuję wam kobietki za słowa otuch i wsparcia.
Niestety w srodę mam jednak zabieg wyłyżeczkowania...moja ciąża jednak
obumarła. Bardzo mi przykro...byłyby to blizniaki...ale mimo wszystkich
szczerych chęci nie udało się nic zrobić.Mam nadzieję, ż innym razem będzie
wszystko ok.
Raz jeszcze dziękuję i wszystkie was pozdrawiam...bez wyjątków.
    • antosia80 Re: ..podziękowanie... 21.07.08, 14:29
      Bardzo mi przykro, trzymaj się. Następnym razem na pewno będzie
      dobrze. A który to tydzień? Czy wiadomo jaka przyczyna? Z naturą
      czasami ciężko wygrać.
      • olanowak24 Re: ..podziękowanie... 21.07.08, 14:36
        mnie rowniez bardzo przykro, ale tak jak napisala poprzedniczka,
        czasami natura wie co robi i wiele rzeczy nie dzieje sie bez
        przyczyny, a po burzy zawsze zaczyna swiecic słoneczko i z pewnoscia
        za jakis czas nadejda lepsze dni dla Ciebie, pozdrawiam cieplo i
        serdecznie
    • alicja0000 Re: ..podziękowanie... 21.07.08, 16:49
      przykro mi bardzo, to nie był jeszcze ten czas. Będziesz jeszcze szczęśliwą
      ciężarówką smile Pozdrawiam.
    • aga.r.72 Re: ..podziękowanie... 21.07.08, 19:20
      Wiem co czujesz sad Ja też straciłam poprzednią ciążę. A le uwierz, że następnym
      razem może się udać. Ja teraz jestem właśnie w kolejnej ciąży już w 37 tygodniu,
      choć znów na początku była groźba poronienia.
      Pozdrawiam. trzymaj się.
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 21.07.08, 21:59
      ...podziękowanie..cd....
      Autor: agatek28 21.07.08, 21:53

      ..kochane moja kobietki...znów wam dziękuję za
      wsparcie...odpowiadając --na
      pytania to była młoda ciąża...niemal 6-7 tydzien...bardzo wczesna
      ale jednak
      była....
      ...nie jestem też tak mało doswiadczona w tym bo to 5 ciąża a poród
      byłby
      dopiero drugi...mam już 3 letniego smyka i kocham go jak wariatkawink))
      także wiem jak to wszystko wygląda...znaczy wiedziałam bo do tej
      pory ciąże
      same się roniły a ta poprostu obumarłacrying(
      ...ale nie tracę nadziei...bo dzięki niej...i mojej pani doktor ,
      która
      prowadzi mnie od lat...jest mój synek...i wierzę, że nie bedzie
      jedynakiem...
      Pozdrawiam wszystkie mamy i już niebawem mamywink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja