klotylda78 26.10.08, 19:32 Wczoraj sie skusilam i napialm sie do kolacji lampki bialego wina - mialam straszna ochote... a teraz sumienie mnie gryzie. Glupia jestem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babsee Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 26.10.08, 19:43 Zartujesz sobie,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
nimeska Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 26.10.08, 19:45 moim zdaniem oraz lekarza ktory mnie kiedys prowadzil, jedna lampka 100ml do posilku, gdy sie ma straszna ochote, lepiej wypic niz sobie odmawiac, tak jak prawie wszystkiego innego, oczywiscie w rozsadnych ilosciach. jesli to byla jedna lampa wypita do pisilku i ciaza przebiega spokojnie to uwazam ze nie ma nic w tym zlego .. wino biale ma mniej % niz wino czerowne, i mam nadzieje ze ci smakowalo ps kiedys sama pilam wino ale rozcienczane i niewielka iloscia wody -- Odpowiedz Link Zgłoś
klotylda78 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 26.10.08, 20:04 Nimeska, dzieki za te slowa. Lepiej mi Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
puellapulchra Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 26.10.08, 21:06 Ehhh, tak to już jest z tym forum, jedne dadzą zjeb*kę, inne pocieszą, że nic się nie stało. Ja w ciąży kilka razy wypiłam po lampce czerwonego. Mój lekarz nie miał nic przeciwko kieliszkowi czerwonego wina od czasu do czasu, nie miał nic przeciwko kawie itp. Urodziłam zdrowe dziecko. Co nie znaczy, że namawiam do picia alkoholu w ciąży - każda ma swoje sumienie i swoje przekonania. Są dziewczyny, które tak na siebie chuchaja i dmuchają, że nawet paznokci w ciąży nie malują, a ich dzieci nie są zdrowsze, niż dzieci mam, które do ciąży podchodzą ze ZDROWYM rozsądkiem. Lampka wina to nie przestępstwo, nawet w ciąży, byle nie codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 31.10.08, 23:49 Pamiętajcie tylko, ze wino winu nierówne- bywają 10, ale też i 40%. Odpowiedz Link Zgłoś
migotka_22 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 09:35 Moja koleżanka jest w 4 miesiącu i kilka dni temu wypluła na oczach kilkudziesięciu osób(przyjecie weselne)czekoladkę, bo jej się wydawało, ze jest z alkoholem. Ile alkoholu może być w jednej niewinnej czekoladce pytam???Naprawdę nie macie większych problemów niż wypicie jednej lampki wina podczas ciąży?Tylko pozazdrościć Odpowiedz Link Zgłoś
soul.brother Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 17:13 widac gołym okiem ze dzieci matek pijących, nawet jeśli wyglądają na "zdrowe" sa ociezałe umysłowo, gorzej sie uczą, jesli matce to nie przeszkadza, to w zasadzie, przeszkód do picia alkoholu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
berserk79 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 17:34 Jakieś konkretne badania naukowe zamieszczone np. w New Science, czy tak tylko sobie gadam, bo tak mi się akurat wydaję. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 21:14 berserk79 napisał: > Jakieś konkretne badania naukowe zamieszczone np. > w New Science Jako że pytasz o rzeczy tak podstawowe, jak FAS/FAE, to pozwolę sobie polecić ci coś na poziomie również podstawowym: tinyurl.com/5hwpgu Po przeczytaniu artykułu proponuję pogooglać w poszukiwaniu dlaszych informacji, już wśród publikacji stricte naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 31.10.08, 23:52 O, to istnieją jakiekolwiek badania naukowe wiążące FAS z jednym kieliszkiem białego wina? Poproszę link. Odpowiedz Link Zgłoś
kumak Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 22:36 Ale nie mowimy tu o regularnym piciu tylko mocno okazjonalnej lampce wina - wiec trudno tu chyba mowic o "matce pijacej"? Moj lekarz rowniez na pierwszym miejscu stawial rozsadek (a mala lampka czerwonego wina bardzo okazjonalnie chyba sie miesci w tych granicach?). Ale to juz oczywiscie wybor przyszlej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
zabers Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 08:09 Pijących - owszem, ale kto tu mówi o piciu? Nie przesadzaj i nie strasz. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 01.11.08, 23:10 Nie koniecznie, bo oprócz krzywdy tych dzieci, jest jeszcze pytanie kto zapłaci potem rentę. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 01.11.08, 23:07 To miałaś niedouczonego lekarza. Co innego jak się raz zdarzyło, a co innego pozwalać sobie bo się chce. To może od razu zapal sobie i idź na solarium. Odpowiedz Link Zgłoś
olik1980 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 26.10.08, 21:44 Ty wypiłaś kieliszek wina, a Twoje dziecko się czuło jakby wypiło z dwie flaszki. Czyli było na gazie, narąbane, pijane w 4 d... Powodzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
ideefiks pytanko do olik1980 29.10.08, 13:02 Test wyboru dla ciebie, tylko jedna z odpowiedzi jest prawdziwa: Jesteś: a) lekarzem b) głupolem Odpowiedz Link Zgłoś
snow.queen Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 17:31 olik1980 napisała: > Ty wypiłaś kieliszek wina, a Twoje dziecko się czuło jakby wypiło z dwie > flaszki. Czyli było na gazie, narąbane, pijane w 4 d... Powodzenia.... Rozumując tą drogą to jeśli zjesz jednego ziemniaczka to tak jakby Twoje dziecko zeżarło worek kartofli ?! Również życzę powodzenia, szczególnie przy włączaniu myślenia - może się kiedyś uda. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka.b Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 08:36 tak, pocieszajcie się, że jedna lampka wina nie zaszkodzi Nawet JEDNA lampka może spowodować FAS. Ale coż się dziwić takim tekstom, jeśli nawet duża część lekarzy jest niedoinformowana w tym temacie... ALe cóż, pozostaje życzyć szczęścia, to nie moje dziecko będzie chore... Odpowiedz Link Zgłoś
ideefiks Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 09:35 kasienka.b napisała: > tak, pocieszajcie się, że jedna lampka wina nie zaszkodzi Nawet JEDNA lampka > może spowodować FAS. Teoretycznie w każdej chwili możesz zginąć na ulicy trafiona w głowę meteorytem. Nie wychodź więc z domu - tak będzie najbezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
snow.queen Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 11:18 ideefiks napisał: > Teoretycznie w każdej chwili możesz zginąć na ulicy trafiona w głowę > meteorytem. Nie wychodź więc z domu - tak będzie najbezpieczniej. No nie wiem. W domu można zginąć od porażenia prądem, no i zawsze może się ktoś włamać i nas zastrzelić... W ogóle życie jest tak niebezpieczne, że lepiej się od razu zabić i niczym nie stresować Odpowiedz Link Zgłoś
annapa7 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 13:37 snow.queen napisała: > No nie wiem. W domu można zginąć od porażenia prądem, no i zawsze > może się ktoś włamać i nas zastrzelić... W ogóle życie jest tak > niebezpieczne, że lepiej się od razu zabić i niczym nie stresować Oj nie, bo jak się nie uda, to się dzidzia zestresuje... Ale za to można wybudować sobie szklany namiot i podłączyć pod kroplówkę. Tylko czy rana od wenflonu nie będzie się babrać...?????? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 31.10.08, 23:54 > tak, pocieszajcie się, że jedna lampka wina nie zaszkodzi Nawet JEDNA lampka > może spowodować FAS Poproszę o link do publikacji naukowych. Bo wg. moich źródeł FAS występuje u 30-50% dzieci matek pijących kilka jednostek alkoholu DZIENNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
mania2424 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 26.10.08, 22:59 Lampka wina napewno nie zaszkodzi. Nie jest to Tylko oja opinia ale kilku ginekologów z którymi rozmawiałam. Ja osobiście i w pierwszej i drugiej ciązy wypijałam jeden kieliszek w tygodniu. wino czerwone pobudza trawienie i krązenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patysia00 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 00:30 dziecko ma we krwi taką samą ilość alkoholu co matka, więc nie pisz, że skoro ona wypiła lampkę wina, to dziecko czuje się jakby wypiło dwie flaszki! Ja przez całą ciążę nie wypiłam nic, bo uważam, że w ciąży pić się nie powinno, ale tydzień temu byłam na weselu i jak zobaczyłam szampana to nie wytrzymałam. Wypiłam kieliszek szampana, ale piłam go chyba z 40minut. Odpowiedz Link Zgłoś
olik1980 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 06:10 Dziecko jest o wiele mniejsze i mniej odporne na działanie alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 12:13 ale alkohol może zostać rozłożony (zwłaszcza jakaś mała ilość) zanim dotrze do łożyska Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:22 a jakim cudem stezenie alkoholu we krwi plodu ma byc 10 razy wieksze niz we krwi matki - tym bardziej, ze zanim krew z alkoholem dojdzie do plodu, to przynajmniej jej czesc przejdzie przez watrobe? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 31.10.08, 23:55 Cud, po prostu cud... Albo wyjątkowo łakomy płód. Innej możliwości nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
andziamama Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 09:01 Oj dziewczyny, nie piszcie, że to nic takiego jedna lampka... przecież dzidzia w brzuchu cały czas sie rozwija i rośnie... skąd wiecie, że akurat jak sie cos wypije to u dzidziuni coś sie nie kształtuje- przecież to może zaszkodzić ja sama niedawno urodzłam, nie wypiłam w czasie ciąży nic a nic, przecież 9 miesięcy to nie tak dużo, zeby nie móc się powstrzymać. I nie piszcie, że jak się urodzi dziecko zdrowe, bo np. dostało 10 punktów, to na pewno zdrowe, wszystko wyjdzie w dalszym jego rozwoju...Nawet potem nie skapniecie się, że ta wypita lampka mogła zaszkodzić, a dziecko w wieku 3 lat słabo mówi, nie ma dobrej koordynacji ruchowej itp. itd. Sami w rodzinie mamy taki przypadek- mama w ciąży okazyjnie sięgnęła (raz czy dwa, nie więcej) po kieliszek wina, przyznaje się sama do tego, ma córeczkę z problemami rozwojowymi (wiek 5 lat), lekarz zrzuca to na barki porodu (choć ciężki nie był)- może niedotlenienie mówi (dziecko dostało 10 pkt), może zaniedbanie w ciąży....na dwoje babka wróżyła, więc lepiej dac sobie spokój, nawet jeśli miałaby to być tylko jedna lampka, po co ryzykować? Odpowiedz Link Zgłoś
embeel Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 10:12 Kazda ma swoje sumienie, ale radze sie jednak zastanowic tym, ktore pisza, ze to nic takiego. Maluch eliminuje alkohol tak jak my, przez mocz, z ta różnicą, że potem pije przecież wody owodniowe , w ktorych plywa, do których wczesniej nasiusiał...zanim nastapi wymiana. Przeczytałam ta informacje na początku ciąży i wystarczająco podziałała na moją wyobraźnie, aby nie tykac w ciazy alkoholu... Nie mówiąc już o tym, ze lekarz jest zdecydowanie przeciwny teorii, ze jedna lampka to nic takiego. (a niby jesteśmy u Żab, gdzie czerwone wino stanowi ważny składnik 'diety'). Może dlatego, ze prowadził badania nad matkami pijącymi w ciąży...a pewnie przede wszystkim dlatego, ze jest odpowiedzialny. Odpowiedz Link Zgłoś
puellapulchra Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 10:25 Autorka JUŻ WYPIŁA, to co mamy napisać - że stała się straszna tragedia i niech się już szykuje, że urodzi chore dziecko? Jedna lampka wina to nie tragedia, a skoro autorkę i tak sumienie gryzie, to już się więcej nie skusi i tyle. Nie dołujcie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 13:11 Równie dobrze jak lampka wina mogą zaszkodzić wszechobecne konserwanty, pestycydy i inne chemikalia zawarte nawet w żywności - w parówce czy szynce jest pewnie pół tablicy Mendelejewa, podobne w marchewce, która rosła niedaleko drogi. A co, jeżeli muszę paręnaście minut spędzić w zadymionym pomieszczeniu - dziecko na 100% będzie miało chore płuca??? Trzeba być rozsądnym i nie dać się zwariować. Czasami skuszę się na małą lampkę wina - i wcale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
joan.n.a.77 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 15:34 Nie histeryzujmy, niedlugo okaże się, że wszystko szkodzi. A jak koleżanka sie lepiej poczuje, to ja również wypiłam lamkę wina czerwonego w 33tc,nawet przed spożyciem zapytałam się mojego lekarza czy mogę. Odparł,że jedną tak. Powtórzę za moja przedmówczynią " nie dajmy sie zwariować"! Odpowiedz Link Zgłoś
klotylda78 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 27.10.08, 15:46 Dziewczyny, dziekuje za wszystkie posty! Z pewnoscia do rozwiazania sie nie napije - Pozdrawiam goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
winifred Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:07 zmyrena napisała: > Równie dobrze jak lampka wina mogą zaszkodzić wszechobecne konserwanty, > pestycydy i inne chemikalia zawarte nawet w żywności - w parówce czy szynce jes > t > pewnie pół tablicy Mendelejewa, podobne w marchewce, która rosła niedaleko > drogi. co do marchewki to jest szansa, że nie musi rosnąć sobie przy drodze, z pewnością wystarczy że jest mega dorodna, i całkowicie niektnięta robaczkiem masz rację zmyrena, w żywności jest tyle chemii, że trzeba by nic nie jeść. a jak sama piszesz: > Trzeba być rozsądnym i nie dać się zwariować. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 31.10.08, 23:59 > co do marchewki to jest szansa, że nie musi rosnąć sobie przy drodze, z pewnośc > ią wystarczy że jest mega dorodna, i całkowicie niektnięta robaczkiem No, tak, z pewnoscią mega dorodna marchewka, której nie chce zeżreć nawet robak NIE jest pryskana wszelką możliwą chemią. Samo zdrowie... Cud, miód i orzeszki... Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 12:17 Skoro już wypiła i nic nie można z tym zrobić, to po co w ogóle jest ten wątek? Żeby się pochwalić? Zapoczątkowała dyskusję, więc niech będzie gotowa na głosy krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
ewemeralda Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 12:22 o matulu, to kupa dziecka też jest w wodach płodowych???? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:28 Tak,za wszelkie trudnosci w szkole, wychowawcze, ruchowe, najlepiej obarczyc wina matke. Jesli nie znasz przyczyny, to oznacza, ze winna jest matka, prawda? Sa jeszcze inne czynniki wplywajace na zdrowie dziecka, wiele z nich juz po porodzie - np. zla woda, powietrze, jedzenie z pestycydami itd. No ale najprosciej zwalic wszystko na matke, moze w ciazy raz sie nie wyspala, a moze zjadla czekoladke z alkoholem. Jest masa kobiet, ktore pily w czasie ciazy i urodzily zdrowe dzieci - czego one dowodza? Moze ze trzeba pic alkohol, to sie urodzi zdrowe dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
martaurb Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 11:19 nie martw sie, od lampki wina nic dziecku nie bedzie! ja jestem w 30 tyg, pilam juz z 5 razy czerwone wino, ze 3 biale, iles razy szampana......nie zawsze byla to lampka, czasami lyk dla sprobowania (szczegolnie ze miesiac temu bylam wspoluczestnikiem degustacji wina i tak samo postepowalam w pierwszej ciazy - jak narazie (odpukac moja starsza corka rozwija sie bardzo dobrze, brzuchomieszkaniec tez zdaje sie miec swietnie. mysle, ze nie mozna dac sie zwariowac, szkodliwe substancje sa wszedzie! poza tym ja sie na "matke Polke" nie nadaje - poswiecenia sie "dla najwpanialszej rzeczy jaka moze mnie spotkac" i inne takie ociekajace slodycza bzdury to nie dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonasz2 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 11:20 Jestem porazona niewiedzą lekarzy w zakresie wpływu alkoholu na płód Nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu, którą można spożywać w czasie ciąży bez ujemnego skutku na dziecko Zachęcam do poczytania o FAS www.fas.edu.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
fka1 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 12:53 iwonasz2 napisała: > Jestem porazona niewiedzą lekarzy w zakresie wpływu alkoholu na płód > > Nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu, którą można spożywać w > czasie ciąży bez ujemnego skutku na dziecko > > Zachęcam do poczytania o FAS > > www.fas.edu.pl/ O dokladnie to chcialam napisac, nie mozna jednoznacznie okreslic jaka dawka alkoholu w danym przypadku powoduje FAS. A skoro nie wiadomo - lepiej sobie odpuscic, 9 miesiecy to nie jest wiecznosc.. Dosyc dziwne sa twierdzenia lekarzy, ze w malych ilosciach mozna sobie pozwolic.. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 01.11.08, 00:01 > Nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu, którą można spożywać w > czasie ciąży bez ujemnego skutku na dziecko Owszem, istnieje- tyle, że jej nie znamy. Ale to nie znaczy, ze czekoladka z wiśnią w likierze spowoduje FAS. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 11:35 zupelnie nic sie nie stalo. jedyna szkoda jaka odnioslo dziecko to Twoj stres z myslenia, ze mu zaszkodzilas. znasz juz plec dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 13:21 funstein napisał: > zupelnie nic sie nie stalo. > jedyna szkoda jaka odnioslo dziecko to Twoj stres z myslenia, ze > mu zaszkodzilas. podpisję się czterema kończynami pijałam czerwone wino w ciąży - zawsze, kiedy miałam na to ochotę. miałam taką samą chcicę na czerwone wino raz na jakiś czas, jak na buraczki albo inne "zachciankowe" pożywienie. tyle że na buraczki stale, a na wino w sumie kilka razy przez 9 miesięcy. do żadnego innego alkoholu mnie nie ciągnęło. więc wypijałam jeden kieliszek, a czasem pół kieliszka, bo po tej połówce organizm więcej nie chciał. urodziłam zdrowego, prawie czterokilogramowego syna nie stresuj się, bo więcej złego przyniesie dziecku twój stres! Odpowiedz Link Zgłoś
bambambama [...] 29.10.08, 11:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
stykrotka Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 11:50 Ostatnio w radiu słyszałam audycję na ten temat. Nie wiem ile w tym prawdy, ale ponoć jedna lampa wina podczas ciąży może doprowadzić do nieodwracalnych zmian. Niekoniecznie są to zmiany od razu zauważalne np. trochę większe trudności w uczeniu się niż inne dzieci. Przyznam, że do tego dnia byłam podobnego zdania co niektórzy wypowiadający się, że lampa wina na pewno nie zaszkodzi i byłam mocno zaskoczona audycją. I nie bede się zastanawiala czy mieli rację czy nie, wolę nie ryzykować więc wyznaję zasadę: ŻADNEGO ALKOHOLU PODCZAS CIĄŻY! Bo to naprawdę nie tak trudno się oprzeć dla dobra kochanej istoty. Niemniej nie martw się, bo w audycji użyli słowa: MOŻE doprowadzić do... [...]. Alkohol.. obojętnie jaki to trucizna. Lubię bardzo alkohol, ale wiem na pewno, że podczas ciąży nie wypiję ani 1ml. Odpowiedz Link Zgłoś
nowawmiescie Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 12:28 powietrze szkodzi, zwłaszcza niektóre. wszystkie katowiczanki w ciąży powinny dostawać skierowanie na 9 miesięcy do Kołobrzegu. woda w kranie szkodzi, zwłaszcza ta z nadmierną ilością metali ciężkich, czyli nadal około 60% wody w kranach w Polsce. chodzenie po ulicach szkodzi. można się potknąć poślizgnąć, nie mówiąc już o tym, że można wpaść pod tramwaj, albo może w nas wjechać wariat drogowy. czytanie książek szkodzi. zwłaszcza nowości wydawniczych, bo można się zaciąć papierem i nawet wykrwawić. chlanie w ciąży szkodzi. lampka wina co wieczór jest chlaniem. ale lampka wina przez całą ciążę, nie jest chlaniem, a nawet dwie nie są chlaniem. a do tego podobno kobieta w ciąży nie powinna sobie odmawiać niczego, na co ma fizyczną, paranoiczną ochotę, bo to podobno znak, że organizm się tego domaga. nie, nie pochwalam picia w ciąży. ale boję się, że niebawem na czas ciąży kobiety będą przenoszone do specjalnych tlenowych balonów i najlepiej hibernowane, żeby im nic nie zaszkodziło. a większość alergii u dzieci bierze się stąd, że nie miały szansy na pewne rzeczy się uodpornić jeszcze w czasie ciąży, bo mamusie 9 miesięcy leżały w sterylizowanej pościeli i wpieprzały kiełki. ludzie, nie dajmy się zwariować!!! sama planuję ciążę niebawem i już słyszę te życzliwe i troskliwe: ale chyba nie zamierzasz pracować? no tak, bo praca też szkodzi... monitor, komórka, laptop, no i krzesło, które może nie wytrzymać ciężaru małego słonia i po prostu się złamać pod moim tyłkiem, a jedna z nóg niefortunnie wbić mi się w brzuch i zabić dziecko! a mi cały czas chodzą po głowie słowa mojej babci "całą ciążę w polu robiłam, urodziłam w polu, zarzuciłam dzieciaka na plecy w węzełku i dalej w pole, bo trza było robić"... co się z nami porobiło? kobiety! ciężarne lalki z porcelany...? Odpowiedz Link Zgłoś
partisan76 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 12:54 Święte słowa, sam sie przymierzalem do napisania czegoś takiego, ale mnie uprzedziłaś Namioty tlenowe, wielkie jak balony pelne rozhisteryzowanych mamusiek Polek, że przecież jest szansa 1:10000000, że w balonie może siedzieć jakaś bakteria, albo gorzej... rozszalała witamina. Są kobiety dla których urodzenie dziecka jest największym osiągnięciem w życiu. Te wlasnie nad sobą skaczą i się rozczulają, histeryczne ponad miare. bleee Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 12:57 Dodałabym do powyższej wypowiedzi: Ciążę się planuje, a nie zachodzi w nią, potem trzeba zapisać się do odpowiedniej szkoły rodzenia bo przecież bez tego nie urodzimy, a potem potem kursy macierzyństwa, potem książki: jak wychować geniusza, jak być mamą, jak być tatą,poradniki gazetowe, dyskusje na forach, reklamy i ble, ble ble... Coś się zatraciło: instynkt? natura?......... P.S. W jednej i drugiej ciąży wypiłam kilkakrotnie lampki czerwonego wina Porto + lamkę szampana. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyinred00 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 13:32 Dziewczyny jestem w szoku!!!! Natychmiast zmieńcie lekarzy!!! Każda ilość alkoholu w ciązy może prowadzić do nieodwracalnych zmian! Poczytajcie sobie cokolwiek o alkoholowym zespole płodowym. Trąbią o tym w mediach, w prasie! Nawet na piwie jest nalepka z tą informacją. Ta Wasza lampka wina jeżeli nie od razu to może wyjść później, np przy problemach z nauką i koncentracją. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:20 FAS maja dzieci alkoholiczek. Do jednego worka wrzucasz kobiety pijaca butelke wodki dziennie i kobiety pijace 1 lampke wina w czasie calej ciazy. To jakis absurd, wymyslony po to, zeby wzbudzac poczucie winy w kobietach. Przeciez jest mnostwo kobiet, ktore rodza zdrowe dzieci, mimo ze gwizdza na te wszystkie zalecenia. Kiedys nie wiedziano o szkodliwosci alkoholu, kobiety pily przez cala ciaze, a takze przy porodzie (zeby sie znieczulic, z powodu bolu) i rodzily zdrowe dzieci. Poza tym wiekszosc kobiet nie wie o ciazy od pierwszego dnia ciazy - i czesto pija w tym czasie alkohol, do jakiegos 2. miesiaca ciazy (bo zwykle wtedy kobieta odkrywa i potwierdza ciaze). I jakos nie widac milionow dzieci z FAS. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowatabiedronka Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 15:44 Dziewczyno, aż sapnęłam z wrażenia jak przeczytałam tę głupotę w pierwszym zdaniu. Znam dziesiątki dzieci z FAS. Większość z nich to faktycznie dzieci alkoholiczek, a część to dzieci porządnych, przyzwoitych, troskliwych mam, które nie piją wódki, nie mają nałogów, nie chciały też zaszkodzić swoim dzieciom, ale przez brak wiedzy - taki jak Twój - borykają się teraz z licznymi problemami swoich dzieci. Jaka jest Twoja definicja "zdrowego dziecka"? Jeśli matka piła alkohol w czasie ciąży - nawet niewiele i nawet słabe winko, aktualne badania układu nerwowego, szczególnie mózgu wykazują tego konsekwencje - na zawsze zmienia się metabolizm mózgu i jego struktura. To nie znaczy, że dziecko urodzi się upośledzone. Ale to znaczy, że nie urodzi się tak zdrowe jak mogłoby bez tej lampki wina... Odpowiedz Link Zgłoś
avvg Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 19:31 Biedronko droga, wiesz, że akurat statystyki dotyczące fasu są nieco naciągane? Historia byla taka: w pewnym momencie w krajach rozwiniętych coraz więcej i więcej dzieciaków zaczęło mieć różnego rodzaju problemy, które dzisiaj wrzuca się do wora z napisem FAS. Nie bardzo wiedziano, od czego to - wszak głód zwalczony, higiena rozpropagowana itede. Zaczęto szukać winowajcy - padło na alkohol, bo złe jego strony znamy wszyscy, a pije wiele osób. Co ciekawe, nie przeprowadzono podobnych badań jeśli chodzi o palenie w czasie ciąży albo na przykład spożywanie nadmiernych ilości cukru. Wciąż niewiele osób łączy też te "FAS-owe" problemy z obecnością metali ciężkich w szczepionkach. Nie twierdzę, że zachlewanie się w ciąży jest ok, bo nie jest, ale FAS to nie jest problem dzieci, których matki wypijały w ciąży lampkę wina na tydzień, powinnaś o tym wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowatabiedronka Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 10:06 Hej, ja nie mówię o statystykach. Nie mówię też o przestarzałych badaniach amerykańskich, mówię o bardzo świeżutkich badaniach zrobionych w tym roku, które potwierdzają trwały i niemożliwy do zatarcia ślad spożywania alkoholu w czasie ciąży - nawet małych ilości lub "okazjonalnie". Czekam niecierpliwie na raport z tych badań, a kiedy mogę to ostrzegam: mamy, nie pijcie. Po co ta dyskusja? Jeśli mogę uchronić swoje dziecko przed niektórymi groźnymi dla niego substancjami - zrobię to. PS. A wpływ metali ciężkich w szczepionkach także był badany - choćby w związku z autyzmem. Na zachodzie po tych badaniach wycofano np. potrójną szczepionkę MMR (w Polsce obowiązkowa - można zamienić na 3 oddzielne), choć późniejsze badania (sponsorowane przez firmy farmaceutyczne) nie potwierdziły związku szczepień z autyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 01.11.08, 00:08 > Dziewczyno, aż sapnęłam z wrażenia jak przeczytałam tę głupotę w pierwszym zdan > iu. Znam dziesiątki dzieci z FAS. To ja mam pytanie, jeśli jesteś specjalistką od FAS. Załóżmy, że moje dziecko w wieku 3 lat będzie znało mniej słów, niż rówieśnicy. W jaki sposób ustalisz, że jest to spowodowane jednorazowym wypiciem połowy kieliszka wina, a nie 1. kilkukrotnym wyszorowaniu sedesu domestosem 2.pracą na bloku operacyjnym 3.pomalowaniem przedpokoju 4.wyjściem do kawiarni, gdzie sąsiad palił cygaro 5.zjedzeniem tuńczyka (rtęć) 6.odpalaniem samochodu na "pych" 7.kontaktem z dziećmi chorymi na choroby zakaźne 8. spożyciem jednej tabletki relanium 9. trzema kłótniami z mężem? Odpowiedz Link Zgłoś
vanik Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:52 hmmm Widzisz różnicę między kieliszkiem wina a flaszką wódki ?? Przepraszam ale ...chyba inteligencją nie grzeszysz ? Odpowiedz Link Zgłoś
martaurb Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 15:42 kazda nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu..... nie zamierzam zmieniac lekarza! przeprowadzalam sie z powrotem do mojego starego gina 500 km nie po to, zeby go zmieniac zreszta nie konsultuje z lekarzem kazdej potrawy jaka zjadam, on jest lekarzem a nie dietetykiem, zeby rozhisteryzowanej przyszlej mamusce menu ukladac! Odpowiedz Link Zgłoś
kal800 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 16:00 Tak samo się trąbi o szkodliwości trawy palonej dla życia ludzkiego, ba, nawet jest to zdelegalizowane, a inne badania i to prowadzone przez WHO mówią zupełnie co innego. FAS i inne śmiertelne zagrożenia dla ciąży to wynalazek ostatnich dekad, nikt wcześniej nie miał o tym pojęcia i co? Stan zdrowia naszego pokolenia (30to latków) jest dużo lepszy niż rodzących się dzieci, gdzie alergia to norma. A co do gazet, mediów... no cóż - problem naprawdę PIJĄCYCH matek w ciąży istnieje i trzeba jemu przeciwdziałać, a najlepiej się to robi poprzez totalny zakaz. Z dwóch przyczyn - jedna polega na uniknięciu jakiejkolwiek odpowiedzialności ze strony producentów napojów wyskokowych "w razie czego" - to samo dotyczy preparatów ziołowych, paraleków, a nawet niektórych szamponów. Po drugie, jak napiszesz, że mała ilość jest tolerowana, to większość zacznie to naciągać tak jak mu jest to wygodnie. Na tej samej zasadzie się stosuje ograniczenia prędkości na drogach mając świadomość, że i tak większość będzie jechała szybciej, jednak w odniesieniu do zakazu. Większość ginekologów i to znane nazwiska dopuszczają lampkę wina od czasu do czasu. WIĘCEJ ROZSĄDKU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 08:58 problemy z koncentracja i ADHD to maja dzieci, ktorym rodzice zapomnieli powiedziec, ze masturbacja to katowanie mozgu. Winko w ciazy absolutnie nie szkodzi. Co innego alkoholizm a co innego lampka wina. histeria kobiet i wiara w pseudonaukowe bzdury nie znaja granic. Odpowiedz Link Zgłoś
vanik brawo !!! 29.10.08, 14:25 Genialny tekst. Najlepszym podsumowaniem na całe roztrzęsione społeczeństwo jest jeden fakt..co drugie dziecko jest alergikiem !! Wychuchane wymuskane...wiecznie z glutem. Przerabiam u mojego 4 latka.. Słyszały nasze babki matki o alergiach ?? Nie ! Bo może życie było normalniejsze ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stykrotka Re: brawo !!! 29.10.08, 14:39 Przecież ja tez jestem przeciwna przesadnemu dmuchaniu na fakt posiadania dziecka. Większość rzeczy jest dla mnie śmieszna. Ale faktu picia podczas ciąży nie zaakceptuję. Nie wiem po co to robić, jaki jest ku temu cel? Nie sądze, ze az tak trudno jest sobie odmówić. A tego czy lampka wina zaszkodziła nie dowiemy się może nigdy. Bo matka, której dziecko ma choćby najmniejsze problemy z koncentracją nigdy tego nie powiąże z wypitym alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: brawo !!! 29.10.08, 15:28 A jak uzasadnisz fakt, ze problemy z koncentracja czy wady smiertelne maja dzieci kobiet, ktore dmuchaly i chuchaly na siebie w ciazy? Czy wynika z tego, ze to ich wina i ze dobra dieta szkodzi? Problemy z koncentracja moga byc rownie dobrze wynikiem niewlasciwego odzywiania, np. jedzenia cukierkow. Juz udowodniono, ze barwniki i konserwanty mocno zaostrzaja objawy ADHD. Odstawienie zywnosci konserwowanej czasami wystarcza do calkowitego usuniecia objawow, nie trzeba dawac lekow psychotropowych (ale kto to powie w polskiej telewizji - trzeba dac zarobic firmom farmaceutycznym i producentom konserwantow, a jakze)! Sa tez wady genetyczne i nie jest to niczyja wina. Juz wystarczy obwiniania matek za cale zlo swiata - matki w Polsce naprawde odwalaja kawal dobrej roboty, mimo ze im sie rzuca klody pod nogi z kazdej strony. Jesli tak panstwo polskie dba o plody i kobiety w ciazy, to przede wszystkim powinno zadbac, zeby byly przedszkola, zlobki, zeby kobiet ciezarnych czy po porodzie nie wyrzucano z pracy, zeby dzieci i kobiety byly bezpieczne w swoim domu itd. Lekarze na porodowkach powinni traktowac kobiety z szacunkiem, a nie jak worek kartofli - nie wiedza, ze stres szkodzi i pogarsza jakosc mleka? Weterynarze lepiej traktuja krowy, niz ginekolodzy traktuja kobiety. Czy ci wszyscy madrzy panstwo nie wiedza, ze stres moze nawet zabic? Spozycie alkoholu mozna kontrolowac, natomiast stresu kontrolowac sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
luxeta Re: brawo !!! 29.10.08, 20:51 Na litość boską !!! a co to są te problemy z koncentracją?! Każdy raz na czas ma problem z koncentracją, zwłaszcza jak jest zmęczony. Jak dzieciak ma problemy z koncentracją to niech się skupi. Obecnie przyjęło się uważać, ze jak dzieciom się nie chce, to na pewno mają któryś z modnych problemów: adhd, dysleksję, dysgrafię itd itd itd. Wiązać wszystkie problemy z kieliszkiem wina w ciąży? Śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 16:42 nowawmiescie napisała: > a mi cały czas chodzą po głowie słowa mojej babci "całą ciążę w polu robiłam, > urodziłam w polu, zarzuciłam dzieciaka na plecy w węzełku i dalej w pole, bo > trza było robić"... Naprawdę? Takz ciekawości:kiedy to Twoja babcia urodzila w polu i dalej pracowała? Bo w Polsce kobiety owszem, jeszcze na początku XX w. rodziły w domach ale nawet na wsi zabitej dechami - NIE W POLU. I nie szły od razu do roboty, bo krwawienie w pierwszych godzinach by je dobiło. Coś ściemania Twoja babcia. > co się z nami porobiło? kobiety! ciężarne lalki z porcelany...? Kiedyś też kobiety roniły,ale przy wysokiej dzietności nieudana ciąża wywoływała raczej westchnienie ulgi niż łzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 18:09 rosa_de_vratislavia napisała: > ... w Polsce kobiety owszem, jeszcze na początku XX w. rodziły w > domach ale nawet na wsi zabitej dechami - NIE W POLU. I nie szły > od razu do roboty, bo krwawienie w pierwszych godzinach by je > dobiło. Coś ściemania Twoja babcia... Fakt, od razu nie. Ale z opowiadań mojej babci pamiętam, że jak urodziła moja mamę w nocy z piątku na sobotę, to już w niedzielę obrządzała inwentarz, a w poniedziałek poszła do żniw. Przeżyła. Ja i mój brat rodziliśmy się w szpitalu - po 3 dniach mama wychosdziła do domu. Nie pamietam jak było ze mną, ale jak urodził się brat doskonale pamietam. Ojciec wyjechał w delegację, mama zaczęła porządki, bo za parę dni miała rodzić i chciała wrócic do posprzątanego, poczuła, że za chwile urodzi, mną się zajęła sąsiadka, a mamę z odchodzącymi wodami zabrało pogotowie. I mama po powrocie ze szpitala musiała wziąć się za wielkie pranie, które od 3 dni właśnie moczyło się w balii. Też przeżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
martaurb Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 15:45 ale juz nospa i inne relania i sztuczne witaminy sa OK? to ja wole lampke wina od czasu do czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.powiatowy Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 13:25 No tak, Ewa też skusiła się na jabłko;/ I co nam z tego, że Ewę gryzie sumienie? Ponosimy konsekwencje jej czynu. Oby Twoje dziecko nie musiało ponosić konsekwencji Twojej głupoty;/ Odpowiedz Link Zgłoś
vanik jestem przerażona...komentatorkami 29.10.08, 14:13 W ciąży często wypijałam kieliszek czerwonego wina, lekarz zalecał ze względu na niskie ciśnienie. Może najpierw niech szanowne panikary sprawdzą ile alkoholu jest w tym nieszczęsnym kieliszku. Bardziej by mnie przerażały sztuczne preparaty witaminowe (ile w tym chemii ?? leki przeciwbólowe itd..) No ale..różne bzdury słyszałam, łącznie z tym że nie można włosów farbować !!! Stresujecie biedną dziewczynę bogu ducha winną... Jak ktoś nie widzi różnicy między lampką wina a flaszką..no to cóż.. A niestety do tych co gromy ślą, naprawdę często super dbające o siebie mamy mają kłopoty i z ciążą i dzieckiem więc lepiej się tak nie wywnętrzać i komuś nie przysparzać większych stresów, bo wiele z was może nagle stanąć przed poważnym kłopotem !! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zezowatabiedronka Re: jestem przerażona...komentatorkami 29.10.08, 15:55 Może najpierw niech szanowne panikary sprawdzą ile alkoholu > jest w tym nieszczęsnym kieliszku. W kieliszku 100 ml wina (słabego - 12%)jest dokładnie tyle alkoholu co w kieliszku wódki (30ml) i w małym piwie. Dałabyś się napić swojemu małemu dziecku wódki? Dolałabyś 30 ml wódki do mleka noworodkowi? Alkohol w organizmie dziecka krąży o wiele dłużej, bo dziecko nie ma działającej wątroby. Po drodze dokonuje olbrzymiego spustoszenia w narządach wewnętrznych i w układzie nerwowym. Rozumiem, że żadna kobieta, która wypiła alkohol w trakcie ciązy nie przyzna łatwo, że jest on szkodliwy dla dziecka, bo tym samym musiałaby uznać, że zaszkodziła swojemu dziecku. Potrzeba do tego wielkiej pokory i wielkiej odwagi... Polecam film "Wieczne dziecko" - dostępny w PARPA. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: jestem przerażona...komentatorkami 29.10.08, 16:19 Alez przeciez daje sie dzieciom syropy z alkoholem, nawet kilka razy dziennie. Poza tym jesli kobieta w ciazy wypije jedno piwo, to nie jest to samo co kieliszek wodki (mimo takiej samej zawartosci alkoholu) - dlatego, ze piwo mozna saczyc i godzine albo dwie. Po drugie, do plodu nie dociera 100% alkoholu wypitego przez matke - przeciez nikt mu tego nie wstrzykuje; ten alkohol jest rozprowadzany po ciele matki. Do plodu dociera jakas czesc tylko, wiec nie jest tak, ze plod 'wypil' tyle samo co matka. Znam kobiete, ktora pila w ciazy i urodzila zdrowe dziecko - i to bylo na poczatku ciazy, nie wiedziala jeszcze, ze jest w ciazy. Czy to dowodzi, ze warunkiem urodzenia zdrowego dziecka jest picie w ciazy? Oczywiscie, ze nie. Natomiast weszenie winy matki zawsze, kiedy z dzieckiem jest cos nie tak, to jest bezczelnosc po prostu. Sa wady genetyczne, sa zakazenia. Jesli rodzice sie kloca, to dziecko tez przeciez ma problemy psychologiczne. Jakos nie widze wpisow, ze bijacy ojciec powoduje pogorszenie koncentracji, natomiast bez dowodow niektorzy swiecie wierza, ze jakakolwiek ilosc alkoholu uszkadza plod nieodwracalnie. A jesli dziecko rodzi sie zdrowe i ma problemy w wieku 10 lat, to tez na pewno wina tego, ze matka wypila syrop w ciazy - a te 10 czy wiecej lat jest zupelnie niewazne, nawet jesli dziecko bylo poddane stresowi czy innym czynnikom. Pokora i samobiczowanie - standardowe rady dla kobiet - dziekuje bardzo, nie bede wmawiac kolezance, ze jest zla matka. A moze jakies rady dla tatusiow? Np. takie, ze alkohol pogarsza bardzo jakosc spermy i powoduje nieplodnosc? A mezczyzni pija kilka razy wiecej niz kobiety. Nie mowiac juz o tym, ze w rodzinach, gdzie jest przemoc, czesto jest tez problem alkoholowy. Czemu bada sie tylko wplyw trybu zycia matki na dzieci? Przeciez picie ojca moze spowodowac wade u dziecka - ale jakos nie widze, zeby mezczyzni rezygnowali z tego powodu z alkoholu, najwyzej zwali sie wine na zone, bo troche likieru liznela. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: jestem przerażona...komentatorkami 01.11.08, 00:15 > Dałabyś się napić swojemu małemu dziecku wódki? > Dolałabyś 30 ml wódki do mleka noworodkowi? Płód nie otrzymuje kieliszka wódki, tylko osiąga takie stężenie, jakie występuje w krwioobiegu matki. Czyli- będzie znacznie mniejsze niz po podaniu dziecku alkoholu doustnie. > Alkohol w organizmie dziecka krąży o wiele dłużej, bo dziecko nie ma działające > j > wątroby. I znów- u płodu krąży tak długo, jak u matki, ani chwili dłużej. Jak matka zmetabolizuje i stężenie w jej krwi się zmniejszy, to alkohol od płodu wraca do jej krwioobiegu. Zasada wyrównywania stężeń. Odpowiedz Link Zgłoś
evonea Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 17:36 Rownie dobrze mogla to byc gruszka.. Kto powiedzial ze to bylo jablko? Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 13:53 Nic Ci nie będzie. Ani Tobie, ani dziecku. Po prostu nie rób tego więcej i tyle. Wypruwanie sobie flaków i zadręczanie się jest szkodliwsze niż ta lampka wina. Odpowiedz Link Zgłoś
winifred Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:01 po pierwsze, na wszelki wypadek, więcej tego nie rób, lepiej dmuchać na zimne, niż potem sie obwiniać o ewentualne powikłania. ja też miewałam ochoty czerwone półwytrawne, ale dałam sobie siana. po drugie, nie schizuj, bo to bardziej niezdrowe dla dziecka. tyle kobiet pije do obiadu/bywa na zakrapianych imprezach/dyskotekach/weselach/itp będąc w pierwszych tygodniach ciąży. i nic się nie dzieje. ale wykluczyć negatywnych konsekwencji całkiem się nie da. więc następnym razem, kiedy najdzie cie ochota na białe winko, wypij szklankę wody i pożegnaj sie z winkiem czule, aż do czasu kiedy przestaniesz karmić pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 01.11.08, 00:18 Podczas karmienia można- byle po ostatnim karmieniu (z reguły w nocy jest dłuższa przerwa) i nie za dużo. Do kolejnego karmienia nic w mleku nie zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
dellek Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:31 Czy z równą pewnością siebie, bez wyrzutów sumienia, z tysiącem argumentów o rozsądku i nieszkodliwości podałybyście łyżeczkę zupełnie nieszkodliwego białego winka noworodkowi ? (może być przez smoczek, z butelki). Dlaczego płód miałby być mniej narażony na szkodliwe działanie alkoholu (oraz produktów jego degradacji) niż noworodek. Przypominam, że alkohol po przejściu przez wątrobę nie jest rozkładany do nieszkodliwej wody. Czy faktycznie nie można przez dziewięć miesięcy wytrzymać bez tego łyka alkoholu, czy nie ma wokół lepszych obiektów do eksperymetowania niż własne dziecko na etapie płodu ? Odpowiedz Link Zgłoś
vanik Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 14:54 A dajesz noworodkowi śledzie z cebulą ?? BO ja w ciąży jadłam chętnie... Rany boskie..boki zrywam czytając wasze komentarze !!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaelgam Bez przesady 29.10.08, 15:56 ja od czasu do czasu wypijałam kieliszek wódki. Choć wcześniej prawie nie piłam w ciąży właśnie na alkohol czasami miałam ochotę. Trochę normalności w tym posiadaniu dzieci. Uważam, że nie można oddać siebie w całości i ze wszystkiego rezygnować dla dziecka. Ja np karmiłam dzieci bardzo krótko, bo tak było mi wygodniej. Zdecydowanie wolałam karmić butelką niż "na żądanie" Teraz moje dzieci są prawie dorosłe i nie zauważyłam u nich z tego powodu jakiś braków. Odpowiedz Link Zgłoś
lisow8 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 16:21 moja znajoma "piła" całą ciążę - piwo - niedużo ale jednak; problemy z nerkami. dziecko ma 6 lat i jest ok. moja mama będąc w ciąży(27 lat temu) okazyjnie wypijała lampkę wina - ze mną też jest wszystko ok nigdy na nic poważnego nie chorowałam, żadnych problemów ze strony układu nerwowego itp. więc chyba trochę dystansu trzeba mieć. a wyrzutów sumienia się pozbądź - nie denerwuj się niepotrzebnie bo stresujesz dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
meltmedown Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 16:49 Jestes...wiecie co mnie najbardziej denerwuje? Jak takie glupie babska pija alkohol, pala fajki itd., ale nie widza ze to to samo, jakby podac dzieciaczkowi w buteleczke winsko zamiast mleczka albo dmuchnac w buzie dymem z papierosa! Podalabys dziecku jakas trucizne, tak bezposrednio? Na lyzeczce? NIE! Ale jakos nie widzisz, ze alkohol to jest trucizna! Dodatkowo, wscieklabys sie na swoje dziecko jesli przyszloby pijane do domu w wieku kilkunastu lat, ale swiadomie je upijasz w wieku paru miesiecy? HAHA! ZAL! Odpowiedz Link Zgłoś
kal800 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 16:53 sam jesteś głupi/a jeżeli porównujesz wprowadzenie około 0,03 promila alkoholu do upicia się. Tyle prawdopodobnie wchłoniesz zjadając dojrzałe owoce i co - nie dasz dziecku owoców? Ciemnogród ponad wszystko... ŻAL Odpowiedz Link Zgłoś
meltmedown Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 10:29 hehe zal to ty jestes ciemnogrodzie..porownaj sobie mase ciala 30tyg dzieciaka a mase ciala nastolatka/doroslej osoby. Jakby moja zona chociaz pomyslala o wypiciu alkoholu w ciazy..Ale na szczescie jest bardziej rozgarnieta. Odpowiedz Link Zgłoś
meltmedown Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 10:31 Aha, i jesli jestem wg Ciebie ciemnogrodem, bo jestem przeciwko piciu alkoholu w ciazy, to prosze bardzo. Ja, wszyscy lekarze, i polowa madrych ludzi w tym kraju to ciemnogrod. Wole byc takim 'ciemnogrodem' niz swiadomie truc wlasne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
annapa7 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 30.10.08, 13:45 Nie, mylisz się, nie wszyscy lekarze są takiego zdania jak Ty. Są też na szczęście lekarze mądrzy, którzy wiedzą, że lampka wina wypita RAZ W CZASIE CIĄŻY do kolacji, czyli przy posiłku, nie rano, na czczo, przy ogromnej ochocie kobiety zdziała dużo więcej i lepiej wpłynie na matkę i jej dziecko, niż jej odmówienie... A stres związany z zamartwianiem się jest znacznie gorszy dla dziecka od tego alkoholu... Wątroba kobiety większość tego alkoholu zmetabolizuje ZANIM dotrze on do łożyska. Budujące jest to, że oddzielasz siebie od mądrych ludzi, bo tekst o "świadomym truciu własnego dziecka" jest delikatnie mówiąc patetyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 01.11.08, 00:21 0.03 promila to 0.03 promila. Niezależnie czy mówimy o 100g płodzie, czy 50kg nastolatku. Odpowiedz Link Zgłoś
berserk79 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 17:45 Powiem wprost. I dobrze zrobiłaś. Miałaś ochotę to się napiłaś. Nic się nie stało. Gorzej by było jakbyś chodziła i się wkurzała, że nie możesz się napić. Moja żona w ciąży wypiła z kilka lampek wina + trochę litrów piwa zanim jeszcze wiedziała, że jest nas więcej. I co. I nic. Dzieciak do tej pory (14 miesiąc) miał tylko 3-dniówkę i katar, a w rozwoju fizycznym i psychicznym wyprzeda znacznie średnią. Głowa do góry i porozmawiaj z lekarzem, a nie słuchaj forumowych histeryków. Odpowiedz Link Zgłoś
killarney5 Nie dajcie się zwariować!! 29.10.08, 19:43 Jestem od was starsza o dwa pokolenia. Za moich czasów (pięknie to brzmi, prawda? ) zachodzenie w ciążę i rodzenie dzieci było traktowane jako rzecz normalna, a latający cyrk Monty Pythona i ogólny egzamin dla kobiety, czy nadaje się na matkę Polkę. Wiec na początku ciąży z drugą córką nieźle sobie popiłam na pewnym bankiecie konferencyjnym, z czystych nudów w późnym NRD - bo nie wiedziałam, ze jestem w ciąży. Ze strasznymi skutkami - dorosła już córka ma IQ 168 i robi doktorat z fizyki teoretycznej. Pewnie to wino jej tak dobrze zrobiło Więc nie dajcie sobie zrobić wody z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
brunhi Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 20:51 Matko, o co ta histeria? Kiedys sie kobietom zalecalo w ciazy alkohol w okreslonych ilosciach jako srodek rozkurczowy i zapobiegajacy przedwczesnemu porodowi. I doprawdy, nie wszystkie problemy rozwojowe maja swoje zrodlo w ciazy, zycie dziecka sie po urodzeniu zaczyna a nie konczy. Sa jeszcze choroby, ktore dzieci przechodza i sposob, w jaki sie je wychowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
abcd777 Re: Lampka bialego wina w 30 tygodniu... 29.10.08, 21:04 Dajcie spokoj, dajcie glos zdrowemu rozsądkowi. Co za ciemnogrod,Boze.... rozumu racz im dac Panie. Ja będąc nie wiedzac jeszcze, ze jestem w ciazy, popijalam sobie czerwone wytrawne winko, czasem kieliszek martini.Jak sie dowiedzialam, to z wrazenia wypilam z 2 kieliszki. Potem nie moglam juz popijac, bo mialam straszne zgagi, tak wiec i ochota odeszla, choc nawet moj ginekolog mowil, ze lampka lub 2 na tydzien nikomu nie zaszkodzą. Tak wiec naprawde opamietajcie się i dajcie matkom spokoj, bo one wiedzą najlepiej, co im potrzeba. Organizm sam to podpowiada. U mnie tak bylo, urodzilam zdrowa sliczna corcię, ma 2 latka i rozwija się ksiązkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
leew1 jaja sobie robisz? 29.10.08, 21:04 lampka wina raz na całą ciążę nie ma na pewno żadnego wpływu.rozumiem,że to prowokacja, aby mohery mogły się wyżyć Odpowiedz Link Zgłoś
leew1 jaja sobie robisz? 29.10.08, 21:05 lampka wina raz na całą ciążę nie ma na pewno żadnego wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
d0oti O matko!! !! 29.10.08, 21:17 Najpierw czekacie drogie Mamy z zajsciem w ciązę do co najmniej 30 roku życia (każdy wie, że najlepszy wiek dla kobiety na urodzenie dziecka to 20-26 lat, wtedy największe szanse, że dziecko będzie zdrowe). jak już w tę ciążę zajdziecie dmuchacie na siebie, chuchacie, leżycie po 24h/dobe, łykacie tony leków i sztucznych witamin. Jak już się urodzi to wasze wyczekane maleństwo pakujecie w niego całą tą sztuczniznę bo się okazuje, że uczulany na to i na tamto i w zasadzie nie powinien jeść nic. A jak pojawiają się problemy z koncentracją, nauką, czy zwyczajnie nie potraficie zapanować nad potomkiem to, pamiętając, że Wy będąc w ciąży nawet alkoholu nie wąchałyście, wymyślacie, że ma ADHD, dysleksję, dyskalkulję i całe jest DYS-... Jak ma nie być DYS- skoro rodzice raczej mało normalni... A wystarczy ODROBINA zdrowego rozsądku... Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 epopeja narodowa się zrobiła 29.10.08, 22:26 wzbudziłaś niezłą burzę... bez czytania tego wszystkiego wiem co tam jest napisane sugerując się liczbą odpowiedzi. Nie miej do siebie pretensji. Bez przesady, dziecko się nie upije od takiej ilości. Ja od czasu do czasu też wypiję sobie niecałe pół lampki winka czerwonego bo mam ochotę. wiadomo, ze nie mozemy jeść czy pić wszystkiego na co mamy chętkę ale róbmy wszystko w granicach rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś