Dodaj do ulubionych

na wariata

09.04.09, 14:01
własciwie to chciałam się tylko wyżalić .... jestem w 28 tc , od dłuższego
czasu mam generalny remont w mieszkaniu , zaczyna mnie to wszytko przerastać ,
ci wszyscy specjalisci , szkoda gadać , umawiaja sie i nie przychodzą ,albo
przychodza pijani, generalnie wypierdzieliłabym ich wszytkich w kosmos .
dzisiaj mam spotkanie z czwartym glazurnikiem , modle sie zeby był w miare
normalny . Stolarz( po znajomosci) juz drugi miesiac projekt wysyła
....Elektryk przecina kable , które zaraz musi łączyć i izolować .A czas
płynie i w tym wszystkim JA sama , bo mąż wiecznie w pracy , ciągam te cięzki
kartony i drżę później ,ze to mogło zaszkodzić maleństwu .Boje sie ,że nie
zdażymy ze wszytkim przed narodzinami córeczki , a przeciez nie będe
lakierowac i malowac jak juz mała będzie , rodzice daleko ... i jak tu sie nie
denerwować .
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: na wariata 09.04.09, 14:16
      Kochana,
      nie przebijesz mnie smile Ja w marcu 2006 zaszłam w ciążę, wkrótce
      dowiedziałam się, że będą bliźniaki. W koncu maja weszła ekipa,
      która wykańczała nasz dom. Zgadnij, kto z wielkim brzuchem jeździł
      na budowę, kto kupował materiały i szperał w necie? Mąż pracował do
      późna, wszystko spadło na mnie. W 27tc (wrzesień) wylądowałam w
      szpitalu ze skurczami, spędziłam tam 3 tygodnie, wyszłam do domu i z
      klawiaturą w łóżku zamawiałam wyprawkę. Nie znalazłam się w szpitalu
      z powodu przemęczenia, z zupełnie innego zaczęły się skurcze.
      Niestety, dziewczynki urodziły się o 6 tygodni za wcześnie, nie
      zdążyliśmy z wykańczaniem. Przez pierwsze 6 tygodni mieszkaliśmy we
      czwórkę w mieszkaniu 35 m2, w jednym pokoju. Dziewczynki urodziły
      się zdrowe smile Gdy miały 6 tygodni, jedną ręką nas pakowałam, a drugą
      przewijałam dzieci, a mąż woził graty. Nie mieliśmy żadnej pomocy
      przy tym. Generalne sprzątanie już zamówiłam odpłatnie, tego nie
      daliśmy rady.
      Głowa do góry - jak się chce, to się zrobi, będzie dobrze!
      • agnieszkafijalko Re: na wariata 09.04.09, 14:19
        dziękuję...
    • malamufka Re: na wariata 09.04.09, 15:41
      Pocieszę cię, u mnie na tym etapie ciąży też był remont całego mieszkania -
      działał mój mąż i teść. Wszędzie brud, pył ze ścieranych ścian, podłogi brak, w
      trakcie trzeba było robić generalne porządki (czyt. wywalanie szpargałów i
      śmieci zbieranych przez 3 pokolenia mojej rodziny). Mieszkanie zagracone
      potwornie, więc meble i rupiecie jeździły z kąta w kąt. Teść generalnie miał w
      d**** utrzymanie jako takiego porządku wokół siebie, dzięki czemu np. musiałam
      myć każdy przedmiot z szafki pod telewizor (no bo po co to folią przykrywać?) -
      dziesiątki płyt, kaset i innych pierdułek - a jednej szafeczki już nie dało się
      niestety uratować, bo cała jest porysowana (płacząc zmywałam z niej farbę).
      Spaliśmy w tym syfie prawie 3 tygodnie, na "łóżku zastępczym", kompletnie
      nienadającym się do spania. Efekt: załamanie nerwowe. Na szczęście niegroźne.
      Uff, ale było-minęło. smile
      • maroco1977 Re: na wariata 09.04.09, 17:26
        czy wszystkie kobiety w zaawansowanej ciazy robia remont?big_grin ja tak samo, brzuch
        wielki i remont, ekipa do niczego, lenie i idioci, ja z brzuchem latalam po
        drabinach i ja dawalam rady choc pojecia zielonego o elektryce np nie mam, ale
        na zdrowy rozsadek bralam wszystko i doradzalam. Gdy remont trwal 4miesiac i
        konca widac nie bylo, wkurzylam sie, spakowalam manatki i pojechalam do Polski.
        Maz mial przypilnowac. Efekt, do tej pory mam w domu pare okropnych
        niedociagniec i jestem wsciekla, ze wtedy wyjechalam. Co najlepsze, maz
        stwoerdzil, ze trzy pokoje , dwie lazienki, dwa przedpokoje, kuchnia, taras nie
        starcza dla trzech osob i mamy sie przeprowadzac. jak zobaczylam jedna z
        propozycji mieszkan to az jeknelam, tam jest wszysto do remontu...dobrze, ze juz
        nie jestem w ciazybig_grin dziecko zostawic w lozeczku latwiej, niz targac brzuch po
        drabiniebig_grin podolasz kochana, duzo cierpliwosci i zycze powodzenia
        • semi-dolce Re: na wariata 12.04.09, 02:06
          czy wszystkie kobiety w zaawansowanej ciazy robia remont?

          Większość smile Syndrom wicia gniazda to się nazywa.
          • kaka-llina Re: na wariata 14.04.09, 11:45
            u mnie remont był planowany już wcześniej... ale to co się dzieje teraz
            przekracza wszelkie granice... mieszkam na placu budowy! nie ma nawet jednego
            pomiwszczenia, w którym można poczuć się wygodnie i nie ma tego
            wszechogarniającego syfu.. i tak już od dwóch miesięcy i jeszcze pewnie ze trzy
            ( 4 do porodu) i takpewnie nie skończymy bo pieniędzy brakuje i czasu bo chłop
            robi wszystko sam.. ściany odrabane do cegły, ściągane sufity, barak porządnej
            łazienki, kibel na zewnątrz...Mam nadzieję,że będzie lepiej..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka