proponuje watek o mdłościach i naszych sposobach na nie - tak by
podzielic sie doswiadczeniami i sposobami, ktore na nas zadzialaly.
mnie generalnie mdli na mysl i zapach o prawie wszystkim, ale jak
juz musze cos zjesc to NIE jest mi niedobrze po:
- suchych krakersach, tostach z drzemem, platkach sniadaniowych z
minimalna iloscia mleka
- bardzo goracych zupach jarzynowych
- jajecznicy goracej z pomiodorem obok

- soku pomaranczowym i zurawionowym
nie mialam mdlosci tuz przed wstaniem z lozka, ale podobno sposob ze
zjadaniem czegos suchego NA LEŻĄCO, zanim sie wstanie pomaga.
aha, no i jak juz napisalam w innym watku - jesli niedobrze wam po
tabletkach witaminowych (moje na przyklad sa strasznie duze) to
sprobujcie jesc wraz z najwiekszym posilkiem - odkad zaczelam lykac
tak wlasnie w polowie posilku, przestal mnie bolec brzuch po tych
gigantycznych kapsulkach
jakies inne sugestie?