Dodaj do ulubionych

Marzec 2010

    • blue73 Re: Marzec 2010 11.08.09, 13:59
      to i ja się dołączę wink
      termin na 11 marca, szaleję z radości i niepokoju, to moja pierwsza
      dzidzia a nie jestem już taka młoda, do tego pierwsza była
      pozamaciczna...
      Ale teraz wierzę, że wszystko będzie w porządku!
      Pozdrowienia dla wszystkich.
      • preike Re: Marzec 2010 11.08.09, 21:30
        z tą "nie-mloda" to nie przesadzaj smile Ja jestem od Ciebie najwyzej o
        rok mlodsza i czuje sie mloda i piekna mama jak mi wszyscy na okolo
        powtarzaja smile A to tez bedzie moje pierwsze smile I tez szaleje z
        radosci jak tylko sobie uswiadamiam ze naprawde jestem w "c" jak
        mawial kiedys moj maly kuzyn smile Dzis wierze torche wiecej niz
        jeszcze dwa dni temu bo wczoraj bylam na II USG i Maluch ma 14,5mm.
        To juz powazna wielkosc smile Szczegolnie jak sie porowna z pierwszym
        USG gdzie mial 5,6 mm smile Dzis co jakis czas otwieram sobie album i
        patrze i buzia mi sie smieje smile Dobrze ze w pracy wiedza bo inaczej
        mogliby patrzc podejrzanie wink
        A poza tym - jak sie czujesz? Masz jakies zachciewajki? Jak wyglad -
        czujesz jakies zmiany?
        usmiechy o zmierzchu
        mama -rownolata
    • zizi770 Re: do mamapoznan Marzec 2010 15.08.09, 14:01
      Jestem ciekawa jakie masz samopoczucie po weselu i jak czuje się maleństwo?
      Pozdrawiam
      • monika673 Re: do mamapoznan Marzec 2010 17.08.09, 12:30
        Witam wszystkie mamusie! Ja ma termin 12 marca, dzidziusia machającego rączką i
        nóżką już widziałam na USG smileZ powodu krwiaka wylądowałam na zwolnieniu więc
        przez najbliższy czas będę tu stałą bywalczynią... Pozdrawiam
        • ewufi Re: do mamapoznan Marzec 2010 25.08.09, 10:43
          Cześć, ja też termin porodu mam na marzec, dokładnie 21. Zaszłam w
          ciążę mimo zabezpieczenia i trochę mnie to zaskoczyło. Nawet nie
          przyszło mi do głowy, że mogę być w stanie błogosławionym, dopiero
          gdy w wielki upał zachciało mi się smażonej wątróbki dało mi to do
          myślenia. Zrobiłam test i dwie kreski!! Po okresie paniki i
          zamartwiania się - co teraz będzie i jak sobie poradzimy?! Zrobiło
          się trochę spokojniej i mogę już powiedzieć, że właściwie cieszę się
          z takiego obrotu sprawy.
          Że jestem w ciąży to odczuwam, bo brzuch mam już większy, piersi też
          urosły i bolą. Najbardziej martwi mnie krwiak, którego mam na
          kosmówce oraz to, że wszystkie dziewczyny z tym cholerstwem mają
          zwolnienie i muszą leżeć, a mój lekarz to bagatelizuje - nic nie
          mówił o oszczędzaniu się i do pracy też chodzę. No nic, miejmy
          nadzieję, że wszystko będzie dobrze czego i Wam życzę!
          • zabolix Marzec 2010 25.08.09, 10:47
            Czesc, mam 28 lat i własnie niedługo kończe I trymestr, pisałam juz
            tutaj smile termin mam wyznaczony na 10 marca 2010 wiec zobaczymy jak
            to będzie.
            • czula_b Re: Marzec 2010 25.08.09, 11:18
              kochane marcówki,

              kilka dni temu rozpoczęłam 12 hdb, wiec wyglada na to, ze pierwszy trymestr mamy
              juz za soba smile))

              robilismy dzis usg - przeziernosc karkowa 1.2, co mnie uspokoilo.
              pani doktor byla wyjatkowo delikatna. po badaniu, na ktorym nie pokazala mi
              monitora, wiec nie widzialam dziecka, podala mi wydruk i powiedziala: dziekuje,
              do widzenia. a na moje pytanie, pani dr, czy wszystko w porzadku, powiedziala,
              ze nie moze tego potwierdzic, bo nawet prawidlowe parametry przeziernosci moga
              oznaczac, ze dziecko urodzi sie z zespolem downa, jak sie dzieje w 3 % przypadkow.

              niezla, co? sad
              • marcowa_ida Re: Marzec 2010 25.08.09, 22:45
                Witam Wszystkie Szczęśliwe Kobietki,

                My mamy termin na 26.03, czyli hesteśmy w 9tc i 4 dniu smile
                Od tygodnia jestem na zwolnieniu, gdyż mam krwiaka na szyjce macicy,
                ktory ma sie wchłonąć i bobasowi nie zagraża. Tydzień temu dzidzia
                miała 16,7 mm i bijące serducho - bajka smile
                Czuję się ogólnie dobrze, poza standardowymi dolegliwościami typu
                nudności, zmęczenie czy nadwrażliwość.
                Przyjmuję Duphaston.

                Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne USG już 31.08 smile
                • natazuch Re: Marzec 2010 26.08.09, 09:59
                  czesc marcówki, mam termin na 3 marca, dziś zaczynam 14 tydzień. w czwartek
                  bylam na USG dzidzia ma 5,1 cm, machala raczkami i nożkami, super.Przezierność
                  karku 1,2 wiec jest ok, aczkolwiek kolezanka pediatra powiedziala ze jest to
                  gruby przesierowoy test i niestety na tym etapie nie jest on wiarygodny w 100%.
                  mimo to jestem dobrej mysli.ja od 7 tygodnia mam non stop nudnosci, od tygodnia
                  zmienilam miejsce pobytu bo zapachy domowe mnie wykanczaly i wymiotowoalam 4-5
                  razy dziennie nawet noca podczas wstawania do wc.odkad wyprowadzilam sie z domu
                  jest prawie dobrze tzn. nie wymiotuje ale mam non stop nudnosci,.schudlam 8 kg w
                  ciagu pierwszych dwoch tyg, wymiotowania, teraz trzymam wage na tym samym
                  poziomie czyli minus 8 kg i nie chudne bo jem.mam czasem zachcianki na snickersy
                  i coca colę.ale zdarza sie torzadko.oczywiscie jestem na zwolnieniu bo z tymi
                  nudnosciami nie dawalam rady w pracy.brzucha nie widac jak narazie ale czuje ze
                  rozpiera i rosnie bo mam bole krzyza z powodu tylozgiecia.w pierwszej ciazy(to
                  moja druga) brzuch pojawił sie w 15 tygodniu a wiec za tydzien pewnie sie cos
                  uwypukli.a jak u was ???czy cos wam juz widać????pozdrawiam serdecznie
              • podkowianka Re: Marzec 2010 31.08.09, 17:20
                zmień lekarza od usg czym prędzej
    • julka1967a Re: Marzec 2010 27.08.09, 00:47
      Jak wszystko szczęsliwie sie ułoży , to z USG 9.03 a z OM 14.03.
      • ciameleon Re: Marzec 2010 31.08.09, 13:46
        No a ja wlasnie wrocilam od lekarza smile dzidzia ładnie rosnie ( ok. 5 cm )
        kolejne USG 08.09 i dokładne pomiary co i jak wink termin mamy na 21.03.2010 smile
        Pozdrawiam
        • hagata.wala Re: Marzec 2010 02.09.09, 16:48
          bry
          witam i ja
          tp 26 marca, mam już niespełna 5cioletniego synka, z nim też ciażę
          "przechodziłam" z gazetą smile
          • natazuch Re: Marzec 2010 10.09.09, 08:57
            hej,wczoraj zaczęłam 16 tydzień i wiecie co.....od wczoraj czuje ruchy dzidzi
            ale tylko w pozycji leżącej na wznak.to moja druga ciąża stad potrafie odróżnić
            ruchy perystaltyczne od dzidziowych.niesamowite uczuciesmilea jak u was?mi powoli
            zaokrąkla sie brzunio od dołu.Jak wy sie czujecie, jak rośniecie??????
            • ewelin1000 Brzucho boli 10.09.09, 12:55
              witajcie, i ja melduje się w 14 tyg, termin mam na 14.03.2010.

              Jak się czujecie?? w drugim trymestrze?

              Mnie już 3 dzień boli brzuch i zaczynam się niepokoić ?? oprócz dolegliwości po
              bokach to mam takie delikatne kłucia odczuwalne głęboko w macicy...i się
              stresuję.... podobno to normalne - znaczy się kłucie i zamartwianiewink


              pozdr.



              • rafka37 Re: Brzucho boli 10.09.09, 13:10
                Natazuch - ja zaczynam 16 tydzień w sobotęsmile) ale niestety nie czuje
                ruchów może dlatego że jest to moja pierwsza ciąża.Aczkolwiek jak
                leżę w łóżku to coś tam odczuwam typu bulgotanie,przelewanie i ttd.
                pewnie to jest to ale ja nie jestem pewna.Już się nie mogę doczekać
                tych konkretnych ruchówsmile Pozdrawiam.
                • natazuch Re: Brzucho boli 14.09.09, 13:23
                  Rafka-pewnie masz racje, jeszcze nie czujesz ruchów bo nie bardzo wiesz jak je
                  odróżnić od ruchów tresci pokarmowej.ale mysle ze za 3-4 tygodnie(pierwiastki
                  czuja ruchy okolo 20 tygodnia, wielorodki 17-18 tygodniu)bedziesz juz czula
                  takie typowe ruchy choc beda one bardzo dyskretne, ale inne niz te
                  jelitowe,zobaczysz.potem zaczna one przybierac na sile i wtedy juz bedziesz
                  wiedziala ze to "te"najlepiej je czuc na leżąco na wznak i to bardziej od środka
                  niz ręką przez skóre.moj mąż jeszcze nie czuje przez skore brzucha, ale ja
                  doskonale wiem kiedy bobas sie kreci bo wlasnie czuje to od środka.zycze dobrego
                  samopoczucia i miłych doznań dzidziowych ruchówsmile
            • jsz_1984 Re: Marzec 2010 16.09.09, 21:32
              Cześć, ja mam tp na 2 marca. Właśnie kończę 16 tydzień ciąży i też już
              czułam ruchy. To moja druga ciąża mam już córeczkę, która ma 3,5 roku.

              Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy.
              • trika13 Re: Marzec 2010 21.09.09, 09:09
                Witajcie,mam termin na 7go marca z om a na 10go z usg. To moja druga ciążą, mam
                już czteroletnią córeczkę. Dziś zaczyna się 17ty tydzień i czuję się coraz
                lepiej. Dolegliwości pierwszego trymestru minęły i teraz jest już tylko lepiej.
                Pozdrawiamy!
                Magda
                • bobo-bobo Re: Marzec 2010 21.09.09, 15:48
                  i ja się dopiszę do marcóweksmile
                  Termin według OM 03.03.10,według USG 14.03.10smile
                  Na razie walczę z przeziębieniem,mam nadzieję że nie wpłynie ono na moją kruszynkę.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  • jsz_1984 Re: Marzec 2010 25.09.09, 08:51
                    Ja też teraz walczę z przeziębieniem, nie wiem co mogę brać, jest coraz
                    gorzej więc czeka mnie wizyta u internistysad

                    Pozdrawiam
                    • klamag Re: Marzec 2010 28.09.09, 19:36
                      Ja też mam termin na 2 marca 2010. Ale mam przeczucie, że dzidzio urodzi się
                      wcześniej, tak jak pierwsze.
    • kundzia83 Re: Marzec 2010 03.10.09, 18:02
      dołączam i ja. termin na 5.03 wg om smile
      • bart2006 Re: Marzec 2010 05.10.09, 10:13
        to wpisuję się i ja smile termin 14 marzec smile
        • agnieszka_g138 Re: Marzec 2010 13.10.09, 16:46
          Witam serdecznie Wszystkie marcowe Mamy!
          Ja mam termin na 20 marca. To moja pierwsza ciąża. Skończyłam 33
          lata. Ogólnie czuję się bardzo dobrze. Może trochę osłabiona. Poza
          tym żadnych dolegliwości. Nie widać jeszcze brzuszka, myślę też że
          nie przybrałam na wadze.Nie mam apetytu na nic niezwykłego, czy
          specjalnego. Najwidoczniej ciąża bardzo mi służy, ponieważ zbieram
          sporo komplementów smile Nie czuję jeszcze ruchów maluszka. Wyczekuję
          pierwszych "bulgotków". Nie znam też płci dziecka, choć od
          pierwszych chwil, jak poczułam, że jestem w ciązy, myślę o
          maleństwie, że to dziewczynka. Nadal pracuję zawodowo, choć chętnie
          już bym nieco zwolniła tempa, żeby przynajmniej porządnie się
          wyspać. Nie ma też jeszcze żadnych rzeczy dla dziecka.
    • liwia_augusta Re: Marzec 2010 16.10.09, 12:31
      Ja mam termin na 18 marca. Jest to również dzień urodzin mojego
      starszego synka smile
      Czuję się dobrze, w I trymestrze czułam się osłabiona, ale teraz
      jest o wiele lepiej, jestem pełna energi.
    • rayon_de_soleil Re: Marzec 2010 23.11.09, 15:58
      Ja mam termin na 18 marca, nie mogę się doczekać smile
      • montenegrina Re: Marzec 2010 23.11.09, 21:24
        Witam,
        mam termin na 12 marca tez sie nie moge doczekacsmile
    • tusia1982_pl Re: Marzec 2010 28.11.09, 10:25
      Ja mam termin na 22.03.2010, a tak już się nie mogę doczekać
      • tusia1982_pl Re: Marzec 2010 28.11.09, 10:32
        https://www.suwaczki.com/tickers/wwgz3e3k1poybobv.png
    • kaat24 III trymestr 05.12.09, 16:05
      wskoczyłam w III trymestr, czas jednak szybko leci

      jest mi troche cięzej bo brzuch zaczyna przeszkadzać ale ogólnie nie
      moge narzekać.

      wszytkie sprawy niemowlakowe zostawiam na poczatek roku, wtedy mam
      zamiar spokojnie przeglądnąć stare ciuszki, dokupić kilka rzeczy i
      przygotowwać się psychicznie do porodu. chociaż z tym ostanim
      przeczuwam będzie najgprzej.

      pozdrawiam serdecznie
    • asik800 Re: Marzec 2010 09.12.09, 19:18
      Witam wszystkie marcowe mamy! Ja mam termin na 8 marca. Właśnie zaczęłam III trymestr.
      Ciążę przechodzę dobrze, jedynie bóle kręgosłupa doskwierają. Brzuszek już troszkę ciąży, ale damy radę! Ważne, że maleństwo dobrze się tam czuje. To moja pierwsza ciąża i z radością czekam na dzidziusia smile
      Pozdrawiam wszystkie marcóweczki smile
      • ivy_poison Re: Marzec 2010 14.12.09, 14:27
        Witam wszstkie marcoweczki. Chcialabym dolaczc. Moj termin to 19 marzec.
        Prawdopodobnie bedzie dziewcznka. Bardzo sie ciesze bo udalo sie za pierwszym
        razem. Pozrawiam wszstkie marcowe dziewczny.
        • natalka189 Re: Marzec 2010 14.12.09, 21:18
          Witam ja mam termin na 27 marca. w sumie ciaza nie planowana i z zaskoczenia. Na
          poczatku strasznie bolaly mnie piersi potem brzych i mdlosci ale w 3 miesiacu
          zniklosmile teraz natomiast sie troche martwie bo mam bolace skurcze. wiem ze te
          skurcze sa normalne ale czemu musza bolec czy ktoras z was ma takie
          dolegliwosci??? no bole kregoslupa ale leciutkie no i jestem bardzo rozdrazniona
          i wybredna mam rozne humorki(moj biedny maz)lekarz mowi ze to wszystko jest
          normalne przepisal mi asmag i doraznie nospe forte. A i strasznie nie moge sie
          doczekac dzidziusia to jeszcze 3 i pol miesiaca ach... i strasznie boje sie
          porodu i tego czekania co to bedzie za te 2 miesiace skoro ja juz tak czekam. a
          kiedy kupujecie wyprawke?? ja jeszcze nic nie kupowalam ale tak juz bym chciala
          wszystko miec Pozdrawiam i powodzenia
          • ivy_poison Re: Marzec 2010 21.12.09, 18:42
            natalka189 napisała:
            > kiedy kupujecie wyprawke?? ja jeszcze nic nie kupowalam ale tak juz bym chciala
            > wszystko miec

            Ja już sobie kilka rzeczy kupiłam dla dzidziusia. Tak na rozmiar 56,62 i 68. No
            i kilka dostałam od kuzynki bo jej dzidzia ma juz 5 miesięcysmile.
            Kup coś to Ci będzie lepiej. Ja sie od razu lepiej poczułambig_grin
    • nina007 Re: Marzec 2010 28.01.10, 13:36
      Witam,
      Dołączam do grona marcóweczek, termin na 28 marca, (plus minus bo co USG to zmiana). To moja druga ciąża.Pierwszy był synek, niestety miał poważną wadę serca, więc wciąż stanowią dwuosobową rodzinę z mężem ale mam nadzieję, że od marca to się zmieni. Na początku ciąży miałam problemy więc jestem na zwolnieniu. Wyleguje się w domku i hoduję. Tak sobie hoduje i hoduje a kilogramów przybywa. U mnie to już 12 kg.
      A jak to u Was wygląda, co tam słychać na wadze ?
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 29.01.10, 20:02
      marcowe 2010 - jak samopoczucie?
      blue_carry 28.01.10, 13:21 Odpowiedz

      Jak samopoczucie w ostatnich tygodniach? Mamusie spakowane?


      Re: marcowe 2010 - jak samopoczucie?
      aniasamosia 28.01.10, 15:43 Odpowiedz

      Samopoczucie chyba dobre, termin mam na połowę marca, ale lekarz
      ostatnio powiedział, że może być koniec lutego. Torbę mam juz prawie
      spakowaną. Ubranka wyprasowane i poukładane. Nie mogę się napatrzec
      na te ciuszki. To moje pierwsze dziecko.

      Re: marcowe 2010 - jak samopoczucie?
      ewelka55 29.01.10, 09:43 Odpowiedz

      torba prawie spakowana, ciuszki w trakcie prasowania..mam termin na
      8 marca..a jak samopoczucie??hm wczoraj bylam u lekarza i
      wystraszyłam się bo lekarz nie mógł usłyszeć bicia serca dziecka(a
      sprawdzał przyrządem w postaci echa sondy..coś takiego...nie wiem
      jak to precyzjyjnie nazwać)....dopiero jak mi zrobił usg
      zobaczylismy że serduszko bije,tak się wystraszyłam, że całą noc nie
      przespałam...
      modlę się do Boga, żeby wszystko zakończyło się szczęśliwie
      pozdrawiam
      • montenegrina marzec 2010 30.01.10, 21:11
        Witam,
        jak tam waga waszych skarbow?
        Moja dzidzia ma tylko 1800 (34tc,termin 12.marca)
        Tez wszystko upralam,uprasowalam i przygotowalam...torby jeszcze nie
        spakowalam,ale niedlugo spakuje smile
        Jak samopoczucie?
        Apetyt?
        Ja ciagle mam lekkie bole podbrzusza i krzyza oraz skurcze pod koniec dnia.
        Biore fenek i cordafen co 6 godzin...
        Nie umiem przestac jesc wink
        Pozdrawiam
        Trzymam kciuki
        • aguucha Re: marzec 2010 31.01.10, 12:44
          Mam termin na 9 marca. Nie mogę uwierzyć, że to już minęło 8 miesięcy.
          Będzie córeczka - Michalinka. To moje pierwsze dziecko. Pokoik gotowy, ubranka
          grzecznie czekają w szafie, torba prawie spakowana.
          Jak samopoczucie?
          Całkiem nieźle. Chodzę jeszcze do pracy, ale w przyszły czwartek mam wizytę u
          lekarza i zamierzam poprosić o zwolnienie już do końca. Mam pracę siedzącą, a ta
          pozycja nie należy do ulubionych pozycji Michasi o czym mi często daje znać
          kopniakami w żebra smile Poza tym ciężko wsiada się i wysiada z samochodu, no i z
          prowadzeniem nie jest komfortowo jak brzuch prawie opiera się na kierownicy..
          Co do dolegliwości - częste skurcze macicy, czasem bolesne, ale głównie
          wieczorem (może w ciągu dnia po prostu nie zwracam uwagi), ból spojenia łonowego
          (dokucza mi z przerwami od 20 tygodnia) i to by było na tyle. Brzuch mam w sumie
          nieduży, mało przytyłam więc kręgosłup na raze daje radę.
          Ile dzidzia waży - nie wiem. Ostatnie usg miałam w 28 tygodniu i ważyła 1180.
          Teraz powinna ok. 2-2,5 kg. Myślę, że przed porodem powinnam mieć jeszcze jedno
          usg, żeby sprawdzić ułożenie i wielkość naszej żabki.
          Pozdrawiam Marcówki smile
          • montenegrina Re: marzec 2010 31.01.10, 13:29
            U nas bedzie synek-Milan...
            Kopie i rozpycha sie mocno,nie odpowiada mi pozycja siedzaca...podziwiam,ze
            jeszcze pracujesz...wczoraj bylam z mezem i coreczka w supermakiecie i LEDWO
            wytrzymalam te dwie godzinki,mimo to,ze mam bardzo maly brzuch i jestem dosyc
            szczupla.
            Od wczoraj mnie boli miednica,krzyz i podbzusze mocniej niz zazwyczaj...
            Pozdrawiam i trzymam kciuki wszystkim szczesliwym przyszlym mamusiom
            • ivy_poison Re: marzec 2010 31.01.10, 22:41
              U mnie pokoik prawie skończony.
              Natomiast jeszcze się nie spakowała. Nawet nie zaczełam.
              We wtorek idę do lekarza na USG. Dowiemy się jaka duża jest nasza dzidzia. Emilka smile.
              Ja również jeszcze pracuje. Brzuch już mam spory. Emilka nie toleruje pozycji siedzącej. Mi się źle oddycha.
              Już się nie mogę doczekać końca. Termin 19 marzec.
              Powodzenia. I pochwalcie się dziewczyny swoimi dzidziusiami po porodzie smile
              • aguucha Re: marzec 2010 01.02.10, 20:36
                Oj z tym oddychaniem u mnie też ciężko. Ale niedługo powinien się obniżyć
                brzuszek to troszkę odetchnę. A w sklepie też mi się parę razy zrobiło słabo i
                od jakiegoś czasu nie jeżdżę na zakupy bez męża. Nie mówiąc o tym, że nikt
                jeszcze mi nie ustąpił miejsca w kolejce (w sumie się nie dziwię, bo mojego
                brzucha pod kurtką trzeba się mocno dopatrywaćsmile), a ja się nie umiem dopominać.

                Jakie macie sposoby na przetrwanie tego ostatniego miesiąca?
                Ja zamierzam dużo odpoczywać, czytać książki na temat opieki nad dzieckiem (mam
                zaległości) i nastawiać się pozytywnie do porodu (bo czasem łapią mnie dziwne
                myśli i niepotrzebne obawy)..
                • ivy_poison Re: marzec 2010 01.02.10, 21:54
                  Ja w tych ostatnich tygodniach postanowiłam odpocząć. Troszkę poczytać. No i
                  oddać się błogiemu niewiele robieniu. Spacery, leżenie. Pranie ciuszków.
                  Prasowanie. Kupno wózka. i takie tam.
                  No i może pomyślę o L4. Póki co jeszcze daje radę pracować. Jakby nie to to
                  chyba bym zwariowała myśląc cały czas o dzidziusiu i szperaniu w necie smile.
                  • aguucha Re: marzec 2010 01.02.10, 22:29
                    ivy.. Fajnie sobie odpocząć troszkę od pracy pod koniec ciąży. Ja sobie
                    zostawiłam na to ostatni miesiąc i bardzo się cieszę, że to już niedługo.
                    Naprawdę polecam, zwłaszcza że jak widzę masz trochę zajęć w planach.
    • aguucha Re: Marzec 2010 01.02.10, 22:26
      Przede mną ostatnie 5 tygodni.
      Czytam i czytam to i inne fora i nastawiam się pozytywnie smile
      I myślę powoli o porodzie.
      Chciałabym urodzić przed terminem, najlepiej niespodziewanie, bo to czekanie po
      terminie musi być straszne. Podobno przy pierwszym dziecku mam większe szanse
      przenosić niż urodzić wcześniej.. cholera..
      • nina007 Re: Marzec 2010 02.02.10, 12:15
        Aguucha, ja też bym tak sobie życzyła. Niespodziewanie. Nagle się zacznie i nie
        będę miała nawet czasu pomyśleć i się zestresować.
        • montenegrina Re: Marzec 2010 02.02.10, 19:16
          Sluchajcie,ja urodzilam niespodziewanie pierwsze dzieciatko,4 tygodnie przed
          terminem...wiec,wszystko sie moze zdarzyc smile odeszly mi wody plodowe...i w dwie
          godziny 45 minut po przyjezdzie do szpitala coreczka juz byla na swiecie...
          Moja rada:odpocznijcie miesiac przed porodem,pierwsze trzy miesiace sa strasznie
          ciezkie (oganizm musi sie przyzwyczaić do niespania,a jest wyczerpany po ciazy i
          porodzie)...
          Do porodu sie probujcie nastawic pozytywnie: oczywiscie nie wykluczajcie zadnej
          mozliwosci (ciezki i dlugi porod konczacy sie cesarskim cieciem,zzo
          itd.)zebyscie nie byly zaskoczone sytuacja...
          Ja wam powiem,ze w ostatnich 3,5roku w mojej rodzinie i wsrod przyjaciol bylo 12
          porodow (11 sn bez komplikacji i jedno cc na zyczenie)...moj porod tez nalezal
          do dobrych (w szpitalu 2:45h,a bole sie zaczely 7 godzin przed przyjazdem do
          szpitala i byly do wytrzymania)...Wlaczylam muzyke,spiewalam,miedzy skurczami
          tanczylam (ciagle tancze...taki temperament mam smile... poludniowy )...w szpitalu
          mnie musieli podlaczyc pod kroplowke z oxy,ale dzieki temu akcja porodowa
          szybciej sie potoczyla...
          Tym razem nie dam sie podlaczyc pod kroplowke,chyba,ze bedzie konieczne
          (medycznie usprawiedliwione)...
          Trzymam kciuki...
          • aguucha Re: Marzec 2010 04.02.10, 11:30
            Montenegrina, 4 tygodnie przed terminem to pewnie jeszcze nie wszystko miałaś
            gotowe? Byłaś już spakowana?
            Ja już mniej więcej torbę przygotowałam, ale stresuję się z jednej strony żeby o
            niczym nie zapomnieć, a z drugiej strony mogłabym już jechać na porodówkę smile tak
            się nie mogę doczekać.

            Boję się, żeby w szpitalu mnie nie odesłali, bo nie będzie miejsc. No i martwię
            się jak będę potraktowana ogólnie, bo nie mam wykupionej położnej, ale w tym
            szpitalu pracuje mój lekarz, to może nie będzie tak źle smile

            Macie może zwiększony apetyt w tym ostatnim okresie? Bo ja mam wrażenie, że jem
            jakoś więcej niż wcześniej.
            • majeczka200 Re: Marzec 2010 04.02.10, 14:20
              Witam!
              Do wyznaczonego terminu zostało mi 7 tyg.Powoli zaczynam odczuwać lekki stres jak to będzie tyle się słucha o niezbyt miłych położnych.W sumie też mam rodzić w szpitalu w którym pracuje mój lekarz prowadzący i podczas ciąży leżałam tam dwa razy na patologii wtedy raczej wszyscy byli mili jednakże różnie to bywa.Torbę do szpitala mam tak w połowie spakowaną jeszcze troszkę rzeczy mi brakuje więc w najbliższym czasie muszę się udać na zakupy.
              Aguucha co do apetytu to raz mam rzeczywiście wzmożony a innym razem mogę nie jeść cały dzień już bardziej dokucza mi pragnienie szczególnie soczki mogę pić na okrągło.
              • montenegrina Re: Marzec 2010 05.02.10, 15:11
                Mialam spakowana torbe do szpitala od 32tc (bo ciaza byla zagrozona i w kazdej
                chwili moglam rodzic)-w szostym miesiacy zatrzymali mi porod,ale nie mialam nic
                przygotowanego dla dziecka...Mialam szczescia w nieszczesciu,ze rodzilam w
                Montenegro smile-przyjechalam z mezem do swojej rodziny i ciaza sie
                skomplikowala,wiec nie moglam wracac do Polski i rzeczy dla dziecka,ktore byly
                mi potrzebne w chwili jego narodzin przygotowali moi rodzice.Tez nie znalam
                nikogo w szpitalu w ktorym rodzilam ( i z tego co pisza dziewczyny podobnie jest
                w Polsce)-polozne niemile,lekarze w miare (nacieli mi bez sensu krocze,a dziecko
                wazylo tylko 2300,wydaje mi sie tez ze porod mogl sie odbyc bez oksytocyny
                itd.),ale chyba ze wzgledu na to,ze mialam dosyc szybki porod to jakos nie
                wspominam zle.Tym razem bede rodzic w Polsce i tez mam przygotowana juz torbe
                (mam za krotka szyjke wedlug lekarza prowadzacego ciaze)no i oczywiscie-wszystko
                przygotowalam,wypralam,wyprasowalam dla malego...W szpitalu w ktorym bede rodzic
                tez nie znam nikogo,ale jakos sie tym nie przejmuje...wydaje mi sie,ze personel
                na poloznictwie w kazdym szpitalu jest najbardziej doswiadczony,ze wzgledu na
                to,ze co chwila ktos rodzi,wiec beda potrafili ocenic moj stan,przebieg porodu
                itd.,i,mam taka nadzieje,zareagowac w razie potrzeby...np. podczas pierwszego
                porodu polozna wedlug mojej miny potrafila ocenic jak silne mam skurcze i czy
                sie nasilily,poniewaz ja przez caly czas milczalam,zamiast sobie
                ulzyc...ale,jakos sie krepowalam ze wzgledu na to,ze obok mnie lezaly jeszcze 4
                kobiety,ktore bardzo mocno krzyczaly-wszystko bylo widac niestety...z tego co
                slyszalam,w szpitalu w ktorym mam zamiar rodzic tutaj (bo jest najblizszy) sa o
                niebo lepsze warunki...jakby personel byl niemily,mysle ze
                zareaguje...szczegolnie np. jezeli porod sie zacznie,a ja nie bede wyspana wink
                Co do apetytu-tez mam strasznie duzy apetyt...jem doslownie bez przerwy...i nie
                ma rzeczy na ktora nie mam ochoty...i wlasnie tak przez ostatnich kilka
                tygodni...reszta ciazy-najpierw mdlosci,a potem bardzo dobrze jadlam (co prawda
                nie da sie porownac z moim apetytem terazsmile )
                Trzymam kciuki,uwazajcie jeszcze troche na siebie
                • aguucha Re: Marzec 2010 08.02.10, 11:52
                  Montenegrina dzięki za Twoją opowieść. Okazuje się, że nie tylko w Polsce można
                  kiepsko trafić. Najważniejsze, że wszystko dobrze i dzidzia zdrowa.

                  A z tym apetytem to się zastanawiam czy to organizm już się przygotowuje do
                  porodu gromadząc zapasy?

                  Wczoraj były u mnie koleżanki i się oczywiście objadłam niezdrowego jedzenia, no
                  i dzisiaj cierpię (potworne wzdęcia). Od rana zaczęłam małą lekkostrawną dietką.
                  Może się poprawi niedługo.
            • nina007 Re: Marzec 2010 05.02.10, 20:13
              Też jestem zaskoczona moim wzmożonym apetytem. Myślałam, że to troszkę dziwne,
              ale jak widzę nie tylko mnie to dopadło. Co ciekawe wcześniej miałam ochotę na
              słone (czyli jak na synka) a teraz zdecydowanie wolę słodkie. Może lekarz się
              pomylił i jednak będzie dziewczynka, mąż by się ucieszył wink

              • aguucha Re: Marzec 2010 08.02.10, 11:55
                Nina ja miałam z kolei odwrotnie. Przez ostatnie kilka miesięcy ciągnęło mnie
                bardziej do słodkości (będzie dziewczynka), a w tym ostatnim miesiącu słodycze
                mogą dla mnie nie istnieć. To chyba jednak nic nie znaczy smile
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 07.02.10, 16:15
      Termin 1 marzec
      Autor: mama-donna 07.02.10, 15:39 Odpowiedz

      Czy któraś z Was ma termin na 1 marca? Jak Wasze samopoczucie i w
      ogóle stan fizyczny? Jak przygotowania i czy jest strach przed
      porodem. Ja od kilku dni mam denerwujący i męczący ból w lewej
      pachwinie i tak jakby po całej lewej stronie grrrr... Trochę się
      boję przed porodem, może dlatego, że to pierwsze dziecko, a poza tym
      przeczuwam, że chyba będzie szybciej. Nie wiem dlaczego,ale jakoś
      tak czuję.
      p.s. Jakie kupujecie ubranka dla maleństwa? Pytam, bo chyba nie
      będzie jeszcze za ciepło...
      • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 08.02.10, 11:45
        Ja mam co prawda termin na 9 marca, ale też mam wrażenie, że urodzę wcześniej.
        Na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że mam już skróconą szyjkę, no i jednak
        sporo skurczów macicy mi dokucza w ciągu dnia.
        Od czwartku jestem na zwolnieniu i zastanawiam się co tu robić, żeby się nie
        zanudzić smile
        Wszystko właściwie mam gotowe. Chcę jeszcze kupić parę rzeczy typu odciągacz
        laktacyjny, bluzki do karmienia w domu w ciągu dnia, myślę nad jakimiś
        zabawkami, karuzelką itd. I ciągle bym dokupowała nowych ubranek, bo mam
        wrażenie, że mam ich za mało smile
        Ubranka mam głównie z długim rękawkiem, niektóre welurkowe, ale niedużo tych
        cieplejszych, do tego ciepłe skarpetki. Oczywiście ciepły kombinezonek na dwór,
        choć przez pierwsze dwa tygodnie raczej się z dzieckiem nie powinno wychodzić na
        dwór, a zaraz się zacznie wiosna (mam nadzieję).
        Ból w pachwinie to spojenie łonowe prawdopodobnie, no i miednica się rozszerza.
        Brzuszek Ci się pewnie już obniżył
        Mam podobne dolegliwości tylko po obu stronach, do tego bóle bioder, no i te
        skurcze macicy, jeszcze nie bolesne, ale nieprzyjemne jednak.
        Strach przed porodem jest i chyba nie ma dziewczyny, która się tego nie boi. Ale
        nastawiam się pozytywnie, dużo czytam o tym i im więcej wiem tym mniejszy niepokój.
        Pozdrawiam
        • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 08.02.10, 14:59
          Wczorajsza noc srednio przespalam:mialam taki cmiacy bol krzyza,bole podbrzusza
          i klucia w pochwie...co prawda,dzisiaj juz lepiej sie czuje...
          Aguucha,tez mam szyjke skrocona i przez caly czas biore fenoterol (mimo to mam
          skurcze)...wiec,trzymam kciuki,zebysmy jeszcze co najmniej z dwa tygodnie tak
          pochodzily smileJa mam termin na 12-ego marca
          Jak tam samopoczucie u innych przyszlych mam?
          • nina007 Re: Wklejone przez moderatora 09.02.10, 10:15
            Ja mam termin na 28 marca, więc skurcze mi jeszcze nie dokuczają, ale za to mam
            koszmary z porodem w roli głównej. Ciekawe czy doczekamy czasów kiedy porodówki
            będą nam się kojarzyć z przyjaznym miejscem pełnym osób które są tam po to żeby
            nam pomóc i udowadniają to swoim zachowaniem i podejściem do naszej osoby. Jak
            na razie przechodzi mnie dreszcz na samą myśl. Już widzę te położne i lekarzy
            którzy będą się spodziewać po mnie, że będę wiedziała co robię, położę się,
            urodzę, przetnę pępowinę, sama bez problemu nakarmię piersią i pójdę do domu smile
            • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 09.02.10, 18:15
              Oj te sny.. Na razie poród mi się nie śni, ale nie dziwię się, że takie koszmary
              Cię nachodzą.
              Pozytywne nastawienie to podstawa. Jak same w środku będziemy pełne optymizmu i
              uśmiechu, to te drobne niedociągnięcia w postaci złośliwego personelu medycznego
              czy samego przebiegu porodu nie zepsują nam tego cudownego w końcu momentu.

              Ja z kolei wczoraj rano po przebudzeniu się miałam wrażenie, że odeszły mi wody,
              czułam dosłownie mokre prześcieradło. No i oczywiście to było tylko wrażenie,
              wszystko było suche.

              No i dzisiaj wyruszyłam na ostatnie zakupy ubrankowo/kosmetyczne dla dzidzi i
              dla siebie. I niestety nie mam już siły śmigać po centrach handlowych. Nogi mnie
              nie chcą nieść, dostaję zadyszki. smile Cholera, Wy też tak macie?
              • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 10.02.10, 09:57
                No,wlasnie sie mialam spytac o to samo...
                Czy tez dostajecie zadyszki...bo ja tak-nawet jak biegne poszukac telefonu i
                zaczynam chodzac rozmawiac...i coraz gorzej sie czuje...jak bylam w piewszej
                ciazy czulam sie leciutka jak ptak chociaz bylam grubsza o 4kg-pamietam,jak
                polbiegiem poszlam do ulubionego sklepu kosmetycznego (kolo 1km od domu)zeby
                kupic ulubiony spray do wlosow (nie wiem co mnie naszlo)wrocilam,czulam sie
                idealnie (co prawda nastepnego dnia urodzilam wink )...a w tej ciazy z dnia na
                dzien od poczatku 36tygodnia coraz gorzej (35tygodni 4dni)...ciezko mi
                przychodzi opieka nad coreczka...dzisiaj rano nasilily sie bole podbrzusza ,nie
                policzylam ile razy bylam w lazience w ciagu nocy...a w miedzyczasie dokuczaja
                mi rozne glupie sny...wiec sie czuje strasznie zmeczona...no,i tez mam
                wrazenie,ze wszystko pode mna jest mokre,a okazuje sie ze sie myle...
                Lubie narzekac na tym forum bo sie czuje jak miedzy "swoimi" smile
                Pozdrawiam marcowe mamusie...no i zycze zebysmy sie jeszcze troche trzymaly
                • nina007 Re: Wklejone przez moderatora 10.02.10, 12:42
                  Montenegrina też jestem zdania, że miło jest tak ponarzekać między swoimi smile A
                  dzięki temu, że można tu poczytać o różnych bolączkach dowiaduje się że nie
                  jestem jedyna i nie mam czym się martwić.
              • nina007 Re: Wklejone przez moderatora 10.02.10, 12:32
                Aguucha masz rację pozytywne nastawienie to podstawa. Pocieszam się, że w dobry
                nastrój tego dnia będzie mnie wprowadzał mój mąż, będzie źródełkiem pozytywnej
                energii (pod warunkiem, że będzie wtedy w mieście, dużo wyjeżdża).
                Też mam rażenie, że jestem mokra i podobnie jak u Ciebie okazuje się, że to
                tylko wrażenie.
                Powodzenia na zakupach smile
                • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 11.02.10, 14:22
                  Nina007,
                  mnie na przyklad w dobry nastroj jak sie zaczal porod wprowadzila muzyka i to
                  nie taka,ktora lubie sluchac,tylko wlasnie taka,z ktorej sie smieje...Jest to
                  balkanski folk:cos w stylu disco polo z ladniejsza muzyka, a teksty w stylu:
                  "majteczki w kropeczki" czy jeszcze bardziej smieszne.Z przyjsciem coreczki na
                  swiat kojarzy mi sie taki utwor "TU TU TU" (jest to sygnal w telefonie,nie wiem
                  jak to jest po polsku,mysle ze podobnie),plakalam ze smiechu bo ogladalam i
                  teledysk i sluchalam tekst,nawet tanczylam miedzy skurczami...
                  Na poprawienie humoru jak dla mnie moga byc tez seriale poludniowo-amerykanskie smile
                  Ale,najlepiej zeby maz byl smile
                  Pozdrawiam i trzymam kciuki smile
                  • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 11.02.10, 17:56
                    O rany wyobraziłam sobie o jaką muzykę chodzi i sama mi się buzia śmieje. Takiej
                    muzyki na porodówce w Polsce pewnie nie usłyszymy. Ale mężów trzeba namówić,
                    żeby nas rozśmieszali chociaż. No i same musimy być w nastroju do żartów.
                    Będzie dobrze smile

                    Dzisiaj tłusty czwartek. Ile pączków macie na koncie? Ja zjadłam 2 i mam dość.
                    Ale Michasia chyba lubi pączki, bo żwawo podskakuje smile
                    • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 11.02.10, 21:42
                      Tez dwa paczki zjadlam smile
                      Dla przykladu...utwor serbskiej piosenkarki,pseudonim Indy smile
                      Chodzi o to,ze ona namawia jakiegos faceta (a Serbowie to sami playboye smile
                      ),zeby zostal z nia,poniewaz jest przekonana o tym,ze jemu jest potrzebna
                      "poludniowa kobieta" no i taki tam wywod po co mu jest potrzebna taka kobieta smile
                      - zeby go ogrzala i rozesmiala smile
                      a oto link do tego utworu:
                      www.youtube.com/watch?v=v65HxpeMVpM
                      • mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 11:11
                        Ja o tlustym czwartkku zapomnialam, ale i tak ostatnio jakos nie potrafie zjesc
                        duzo tak jak wczesniej. Najwieksze problemy to mam w nocy: uderzenia ciepla,
                        drazliwa jestem na wszelakie dzwieki, zwlaszcza pochrapywanie mojego meza,
                        chociaz on wcale nie chrapie tylko glosno oddycha, a mnie szlag trafie. Brzuch
                        tak wielki, ze kazda zmiana pozycji boli, wiec niefajnie. No ale nie jest to az
                        tak straszne, zeby nie przetrwac.
                        Odnosnie muzyki to ja bardzo lubie te balkanskie rytmy, zwlaszcza Bregovica i
                        teraz to sobie mysle, ze chyba dobrze, ze nie rozumiem co oni tam spiewaja big_grin
                        Mnie bardzo relaksuje muzyka indianska, taka spokojna i wolna i to chyba bedzie
                        mj wybor a porod, a meza juz prosilam o gromadzenie nowych dowcipow i czegos co
                        mnie bedzie rozbawiac.
                        Na pewno wszystko bedzie dobrze.
                        Tak jak wczesniej pisalam mam przeczucie, ze ze mala sie urodzi wczesniej niz w
                        terminie(1.03), no a teraz to sie modle, zeby nie za szybko, bo 23lutego mam
                        jeszcze egzamin, tory bym chciala zdac przed.
                        Pozdrawiam wszystkie marcowki smile
                        • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 12:07
                          mama-donna z chrapaniem męża też mam podobnie, on się z kolei przyzwyczaił, że
                          dostaje za to chrapanie w nocy szturchańce smile

                          A jak chcecie przemycić tą muzykę na porodówkę? Weźmiecie jakąś mp3 czy
                          odtwarzacz? Bo nie sądzę, żeby mieli jakikolwiek grający sprzęt w szpitalu.

                          Co do męża, to też mu powiedziałam, że ma mnie rozśmieszać, dużo gadać, podawać
                          wodę, przypominać o siusianiu, no i trzymać za rękę i takie tam. W ogole to
                          martwię się też trochę o niego, bo widzę, że chodzi jak na szpilkach i na każde
                          moje jęknięcie reaguje miną "o rany to chyba już" i przerażeniem w oczach smile

                          I też mam wrażenie, że urodzę wcześniej. Ale chciałabym dotrwać do ostatniej
                          wizyty u doktorka za niecałe dwa tygodnie, a potem niech się dzieje co chce. smile
                          Mam zamiar zastosować parę sztuczek przyspieszających poród. Zobaczymy co z tego
                          wyjdzie.
                          • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 12:09
                            Aaa, i od wczoraj czasem mnie dziwnie kłuje w kroczu i czasem mam też kłucie w
                            podbrzuszu. To chyba dzidzia schodzi do kanału rodnego. Też tak macie?
                            • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 13:03
                              Aguucha,
                              tez tak mam przez caly czas...juz jestem bardzo nerwowa (nie zdenerwowana,tylko
                              nerwowa,ze sie zle czuje i nie mam energii jak zwykle)...
                              na porodowke nie ide bez mp3 smile
                              Wydaje mi sie,ze dla nas troche za wczesnie jak na takie dolegliwosci (bo ty
                              masz na 9.03 termin)...za zwyczaj dzieje sie to dwa tygodnie przed
                              terminem...ale,roznie to bywa...zreszta,ja sie ostatnio smialam,ze pzeniose
                              ciaze przez to ze sie boje ze jej nie doniose wink i ze bede sie tak "cudownie"
                              czula pzez caly czas,skoro sie chwalilam jaka ja to leciutka jestem i jak nie
                              ciezarna hahaha...czekam do nastepnej soboty (poczatek 38 tc),a potem poszaleje
                              wink,chociazby mnie nie wiem jak bolalo smile
                          • mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 13:08
                            Co do przemycania muzyki aguucha to u mnie zaden problem, bo mieszkam w Danii i
                            tu maja odtwarzacze w kazdej sali, a sale sa pojedyncze do wlasnego uzytku. Ale
                            mysle, ze mp3 czy telefon z funkcja grania na glosno to tez spoko sprawa. Jakosc
                            nie taka sama, ale na pewno daje rade.
                            Za chrapanie moj maz tez dostaje szturchance, ale mnie to na tyle meczy ze
                            zaczelam uzywac stoperow smile
                            No i donośnie tych przeczuć co wcześniejszego rodzenia to ciekawa jestem jak nam
                            to wyjdzie, bo poki co wszystkie dziewczyny jakie znam co rodzily ostatnio to
                            rodzily po terminie przynajmniej tydzien smile, wiec...
                            A co do Bregovica montenegrina, to mialam na mysli Bijelo Dugme i muzyke
                            filmowa. Nawet nie wiedzialam, ze z Kayah to byly przetlumaczone teksty,
                            myslalam, ze tylko muzyka zaczerpnieta z oryginalu, a teksty na nowo pisali po
                            polsku. Generalnie to wole oryginalne wersje, Kayah mi jakos nie do konca
                            zapasowala.

                        • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 12:55
                          Bregovic na utworach,ktore zrobil z Kayah zarobil kupe forsy-te same utwory
                          sprzedaje po calej Europie.Do muzyki utworow kultowego yu-rockowego zespolu
                          dodal troche trab.Co do tekstow np. teksty z plyty z Kayah to tylko
                          przetlumaczone teksty utworow tego zespolu...
                          Jeden z rzadkich nieplagiatow Bregovicia to kolo dwa lata temu zrobiona muzyka
                          dla chorwackiej piosenkarki;tekst:tragedia (nawet nie smieszny,tylko denerwujacy)!
                          link: www.youtube.com/watch?v=9vNoEEv8JdU
                          Co do mojego samopoczucia-ciagle to samo:bole krzyzowe,bole podbrzusza,od kilku
                          dni nie moge chodzic,czuje nacisk na pecherz i miednice,slabo spie itp...Troche
                          sie boje,ze bedzie jak z coreczka,czyli ze do nastepnego piatku urodze,chociaz
                          sie staram bardzo sie oszczedzac,zeby byla chociazby ciaza donoszona (termin mam
                          na 12-ego marca).
                          Ostatnio slucham Marize (portugalska dive folkowa):ma cudowny,mocny pelen emocji
                          glos...no,i muzyka jest ciepla,poludniowa,spokojna...
                          Jezu,ale sie rozpisalam smile

                          Pozdrawiam i trzymam kciuki za marcowki smile a mama-donnie tez za udany egzamin smile
                          • mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 13:13
                            Ta Mariza, no...no...no...nawet mi wpadla w ucho smile
                            • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 14:07
                              Nooooo,Bijelo dugme bardzo lubie...no,i naprawde maja ladne teksty;dorastalam
                              sluchajac Bijelo dugme...no,i jego muzyka filmowa jest ok...mnie Bregovic
                              wkurzyl sprzedawaniem tych samych, ukochanych utworow Bijelo dugme wszedzie i
                              zarabianiem na tym forsy...chyba mu duzo ludzi z naszego obszaru ma to za zle...
                            • nina007 Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 14:17
                              Zaskoczyłam wczoraj samą siebie - zjadłam cztery pączki! Nie wiem gdzie one się
                              zmieściły, ale boje się że przycisnęłam wczoraj żołądkiem maleństwo smilebo takie
                              się nerwowe zrobiło, całą noc kopało biedną matkę.
                              Ta Mariza też mi wpadła w ucho, ale na porodówkę to faktycznie lepiej coś
                              wesołego a nawet głupkowato wesołego.
                              Wczoraj zapisałam się do szkoły rodzenia, długo się zastanawiałam czy warto,
                              zdania są podzielone. Taka nauka oddychania na pewno nie zaszkodzi. Cieszę się
                              też, że co nieco tatuś się przy okazji nauczy. Niech wie co go czeka smile
                              • mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 14:50
                                Ja to w ogole nic nie wiem o oddychaniu ani takich tam. Nie zapisalam sie do
                                szkoly rodzenia. Jakos ostatnio nic mi sie nie chce, taka jestem oklapnieta.
                                Znalazlam natomiast stronke
                                szkola-rodzenia.pieluszki.pl/categories/cat_id/110 i moze sie w koncu
                                zaloguje i poogladam. Na cos sie na pewno przyda. Nie bede taka calkiem nic nie
                                wiedzaca. Moze jeszcze polozna cos wiecej nas uswiadomi na ostatniej wizycie, bo
                                poki co to tylko wiem jakie sa niby pierwsze objawy porodu i kiedy sie wybrac do
                                szpitala i jakie sa fazy porodu i jak on niby powienien przebiec. No zobaczymy.
                                P.s. Czy ktoras z Was korzystala z tej stronki?
                                • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 15:27
                                  Ani w tej ani w poprzedniej ciazy nie uczestniczylam w szkole rodzenia,natomiast
                                  wiem zeby sie przydalo podczas porodu umiec oddychac i przec!
                                  Ja ogladalam wlasnie na tej naszej stronie edziecko kilka filmikow dotyczacych
                                  technik oddychania i parcia-warto sie z tym zapoznac!
                                  Podczas pierwszego porodu nie wiedzialam kiedy i jak trzeba przec i niestety na
                                  calej twarzy az do dekoltu mialam popekane naczynka krwionosne...co prawda po
                                  kilku dniach juz po tym nie bylo sladu,ale jednak...
                                  • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 15:47
                                    Ja chodziłam do szkoły rodzenia i nauczyłam się oddychać. Oczywiście zapominam
                                    ćwiczyć, no ale staram się jak mi się przypomni.
                                    Parcia nas w szkole nie uczyli, ale nawet tutaj na naszym forum można poczytać o
                                    technikach parcia i trochę już próbowałam. Od położnej - eksperta na forum Dobry
                                    poród wiem, że najlepiej przeć w kierunku spojenia łonowego, a nie odbytu jak to
                                    nam naturalnie wychodzi. Ale tą technikę trzeba trochę poćwiczyć, bo nie jest
                                    taka prosta (przynajmniej dla mnie). Dzięki temu jest szansa na ochronę krocza.
                                    • ivy_poison Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 11:20
                                      Hej dziewczyny.
                                      Ja też nie mogę się doczekać. Torba praktycznie spakowana. Dziś dodałam tam
                                      koszulkę nocą, którą świeżo kupiłam. Okazało się, że nie mam żadnej takiej która
                                      na poród by się nadawała ;P
                                      Co do muzyki to macie rację. Relaksuje. A moja dzidzia rusza się jak coś fajnego
                                      słucham. Ja gustuje w
                                      np.:Tekst
                                      linka

                                      W nocy różnie. Ostatnio się budzę z bólami w podbrzuszu. Przechodzą po chwili
                                      masażu. Lekarz powiedział, że to mogą być przepowiadające. Ale szyjka narazie ok
                                      i nie zapowiada się na szybsze rozwiązanie.
                                      No i może lepiej termin mam na 19 marzec a w lutym jeszcze 3 egzaminy big_grin.
                                      Do szkoły rodzenia chodzę w szpitalu w którym będę rodzić. Super sprawa. Uczą
                                      oddychania, opieki nad dzidziusiem i techniki karmienia piersią. Polecam.
                                      Pozdrawiam a na porodówkę chyba wezmę ipoda.
                                      • mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:39
                                        Ja jakos nie mam ani boli podbrzusza, ani bolacych skurczow przepowiadajacych a
                                        to juz tylko 2 tygodnie do terminu. Hmmm...sama juz nie wiem czy to normalne,
                                        ale w srode idziemy do poloznej, wiec podpytam. Czasami,ale naprawde czasami mi
                                        sie zdarza jakby klucie w pochwie i to tyle. Na siusiu wstaje w nocy
                                        maksymalnie 2 razy mimo tego, ze w ciagu dnia duzo pije. Zadnych boli krzyza,
                                        troche spojenie lonowe no i problem ze zmianami boku podczas spania, bo wtedy to
                                        wszystko rwie i boli uncertain
                                        Powinnam chyba niebiosa chwalic, ze tak spokojnie to wszystko przechodzi.
                                        Trzymam za wszystkie kciuki smile Oby do dobrego rozwiazania, zeby byc juz z
                                        naszymi kruszynkami smile
                                        • mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:44
                                          Acha i chcialam zapytac aguucha i montenegrina amcie jakies linki do tych
                                          informacji i filmikow o tym jak przec i jak cwiczyc, bo jakos nie umiem tego
                                          znalezc. Z gory dzieki smile
                                          • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:58
                                            www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,91177.html
                                            tutaj znajdziesz cos co mogloby ci sie ewentualnie przydac...
                                            SLuchajcie,jak nastroj?
                                            Ja jestem z dnia na dzien coraz bardziej nerwowa...wkurzona na wszystko...wydaje
                                            mi sie,ze zaraz eksploduje grrrrr
                                            Brzuch mi urosl w ciagu ostatniego tygodnia bardzo (z corka taki nie byl),nie
                                            moge sie wydepilowac bez wzdychania i marudzenia...uffff...nie moge sie
                                            ulozyc,nic nie moge...
                                          • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 15:04
                                            Widzę, że na tej stronce są fajne filmy. Jeszcze nie obejrzałam wszystkich, ale
                                            przekazują dużo ciekawych informacji - np. o oddychaniu.
                                            szkola-rodzenia.pieluszki.pl/categories/cat_id/110
                                        • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:54
                                          mama-donna brakiem bóli się raczej nie martw. To kłucie w pochwie oznacza, że
                                          dzidzia układa się do kanału rodnego, tak ma być. Mam tak samo - przepowiadające
                                          niebolesne i to kłucie, kłuje mnie też w podbrzuszu czasem.
                                          Oj chcę doczekać do wizyty u gina w przyszłym tygodniu. A potem to niech się
                                          dzieje co chce smile
                                          Czekam na czop śluzowy, bo mojej szyjki już nie ma. Oby dotrwać..

                                          Kupiłam dziś płytę z kołysankami. Świetna sprawa, prawie usnęłam smile to znaczy,
                                          że działa.

                                          A co do siusiania, to u mnie jest różnie - jednej nocy muszę wstać raz, a np.
                                          zeszłej nocy wstawałam 6 razy. Dzisiaj jestem lekko nieprzytomna (nic dziwnego,
                                          że mnie kołysanki usypiają).

                                          Prowadzicie samochód? Czy podróżujecie już tylko jako pasażerki? Ja jeszcze
                                          prowadzę, ale nie wiem czy dobrze robię. Mam w sumie ten adapter do pasów, żeby
                                          w razie zderzenia pasy nie ucisnęły brzuszka, ale i tak jak tylko mogę to męża
                                          wciskam na kierowcę.
                                          • montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 15:05
                                            Z siusianiem tez tak mam...i dzis jestem nieprzytomna,nie policze ile razy
                                            wstawalam...
                                            Od kilku tygodni nie prowadze ze wzgledu na bole,jakos mi sie trudno skupiac na
                                            jezdzie,i jeszcze sie stresuje jak coreczke mam gdzies zawiesc ...
                                            Aguucha,przed pierwszym porodem nie bylo u mnie czopu sluzowego...
                                            • ivy_poison Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 19:10
                                              Ja już nie prowadzę auta. Lekarz mnie troszkę postraszył. Mówił coś o zderzeniu
                                              brzuszka z kierownicą. No i od tamtej pory siedzę jako pasażer choć pyskujący big_grin.

                                              Z siusianiem to tak jak u was. czasami kilka razy w nocy, a np. dziś tylko raz.
                                              Nie wiem od czego to zależy. Bo wody piję tyle samo.
                                              • aguucha Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 21:35
                                                Montenegrina, pytałaś o nastrój.. U mnie całkiem dobry,
                                                optymistyczne myśli mnie na razie nie opuszczają. A brzuszek mały
                                                mam - nikt mi nie wierzy, że za 3 tygodnie rodzę smile Ale koleżanki,
                                                które są w ciąży z chłopakami mają sporo większe ode mnie, więc może
                                                to naprawdę kwestia płci potomka?

                                                Ivy_poison ja się boję przyznać lekarzowi, że prowadzę. Ale dobrze,
                                                że tego nie robicie. Ja też obiecuję nie ruszać się już nigdzie sama
                                                samochodem.
                                                Na siusianie chyba nie ma reguły. Zależy czy dzidzia nam pęcherz
                                                dociśnie czy nie.

                                                Ojej.. już by mogła wyjść, już bym ją przytulić chciała smile
                                                • mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 16.02.10, 05:59
                                                  Ja już długo nie prowadzę, zresztą mi to na rękę, bo tego nie znoszę smile
                                                  Mam mieć córeczkę i brzuch mam spory. Co rusz się mnie pytają czy to będą
                                                  bliźniaki, więc reguły chyba nie, że to zależy od płci.
                                                  Dzisiejsza noc była straszna. Musiałam się już w końcu zwlec z łóżka, bo nie
                                                  dawałam rady, ale od 5 jestem na nogach i zaczyna mnie morzyć, więc chyba będę
                                                  musiała znowu się położyć. Nie mogę już długo usiedzieć ani stać ani chodzić -
                                                  czuję okropny dyskomfort ogólny. Jak leżę jest ok dopóki się nie trzeba
                                                  przewrócić. co do nastroju to dość wysoki stopień drażliwości zwłaszcza w nocy.
                                                  Poza tym też bym już chciała malutką utulić.
                                                  p.s. Dzięki dziewczyny za linki. do tej szkoły rodzenia na pieluszki.pl akurat
                                                  już miałam linka. Oglądałam i fajne są te filmiki, rozjaśniają pewne kwestie.
                                                  Pozdrawiam i idę spróbować spać smile
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 16.02.10, 11:27
      Ja też już nie mogę się doczekać momentu gdy maleńka będzie z nami.Do terminu jednak zostały ponad 4 tyg.
      Też coraz częściej odczuwam parcie na pęcherz i jest to bardzo męczące no ale cóż zrobić.
      Najgorsze jednak są sny chyba nie ma nocy żeby nie śnił mi się poród albo jakieś koszmary nieraz się budzę i nie mogę zasnąć.
      W najbliższych dniach wybieram się na zakupy bo jeszcze sporo rzeczy mi brakuje i dla dziecka i dla mnie.A jak jest z Wami macie już wszystko?
      Ja jeszcze muszę kupić koszulę nocną (na razie mam jedną),stanik do karmienia i klapki pod prysznic,zresztą pewnie jeszcze coś przyjdzie mi namyśl.
      Pozdrawiam
      • nina007 Re: Marzec 2010 16.02.10, 12:44
        Mój brzuch jest ogromny już od 6 miesiąca, więc zdążyłam się przyzwyczaić,
        chociaż trudno jest mi się pogodzić z tym jak trudno jest zadbać o depilację czy
        o stopy smile
        Noce to dla mnie dramat, siusiu wstaję koło 10 razy a 3 razy zanim jeszcze
        znajdę pozycję w której udaje mi się zasnąć. Najgorszy ból jest przy
        przewracaniu się na bok.
        Mam termin na 28 marca więc muszę się trzymać dzielnie bo troszkę mi jeszcze
        zostało.
        Zakupów nie robię zbyt wiele, chyba się boję zapeszać. Liczę na rodzinę,
        zrobiłam im listę co mi będzie potrzebne. Kupowanie dzidziusiowych akcesoriów to
        duża frajda, więc myślę że przy okazji będą się dobrze bawić. Poprosiłam tylko
        męża żeby odświeżył sypialnię, wybrałam śliczny lazurowy błękit więc właśnie
        trwa malowanie. Myślę, że dzidzi będzie miło w takich kolorach.
        Pozdrawiam.
        • misiaku83 Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:13
          Czesc dziewczyny!
          Mam do Was takie pytanie...czy macie coś takiego..hmm..nie wiem, jak
          to nazwać...coś jakby "parcie w pupie"tongue_out.
          Jestem obecnie w 37t.c., dzidzuś już jest nisko, główką w dół.
          Brzuch mnie pobolewa okresowo coraz czesciej, a teraz doszedł taki
          dziwny ucisk. Czasami, przy siadaniu mam wrażenie, że usiadłam na
          cośtongue_out.Dodam, że do tej pory nie miałam zadnych dolegliwości
          ciazowych.
          Dajcie znac, czy mialyscie/macie cos podobnego.
          Dzieki!
          • mama-donna Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:24
            Ja jestem w 38tc i nie mam takiego objawu jak parcie w pupie, ale kazda z nas ma
            inne dolegliwosci, wiec nie ma co sie stresowac.

            Co do zakupow to wczoraj dostalam paczke z ostatnimi drobiazgami jakie
            potrzebujemy i juz wszystko ladnie czeka. Czuje sie juz tak pewniej smile

            Co do depilacji to ja to robie na wyczucie i nie wychodzi najgorzej a o stopy
            troszczy sie maz smile smarowanko, paznokcie itp smile Cos tez musza robic w tej ciazy
            smile poza tym ze z reguly tyja, ale na szczescie nie tyle co my.
            A jak u Was z przyrostem wagi? U mnie 18,5 i wiekszosc w brzuch poszla na
            szczescie smile
            • misiaku83 Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:43
              Z wagą u mnie nie najgorzej +9,5kg (w 37t.c.)
              Ale schudlam na poczatku...jakies 4kg, teraz od wyjściowej mam
              +9,5kg.

              Tez najwiecej poszlo w brzuch i troche w "plecy" ...wrrr..nie jest
              to za dobre miejsce, bo pozniej ciezko to zrzucic.
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:38
      U mnie jeżeli chodzi o wagę to przybyło mi 11kg ale również na całe szczęście poszło w brzuch.Też mam problemy z depilacją i z ubieraniem butów(mąż musi mi pomagać)
      Nie wiem czy wy też odczuwacie senność w ciągu dnia?Bo ja nieraz mam wrażenie że zasnę na stojąco.
      Pozdrawiam.
      • montenegrina Re: Marzec 2010 16.02.10, 14:13
        No,ja wlasnie mialam zasnac (polozylam coreczke i dokonczylam obiad),ale jak
        przeczytalam wasze posty...musze tez dodac cos od siebiewink
        Ja mialam tak jak aguucha mowi-pierwsze dzieciatko coreczka-bardzo maly
        brzuszek,teraz podobno chlopczyk-wiekszy brzuch,ale co dziwne mniej przybralam
        na wadze (+8kg),i rzeczywiscie wszystko poszlo na brzuch...ale chyba roznie to
        jest...
        Wszystko przygotowalam dla drugiej pociechy (torbe do szpitala spakowalam) i w
        sumie bardzo dobrze bo bym teraz nie dala rady...nie moge za dlugo stac,ani
        chodzic...
        Nadal jestem bardzo,bardzo drazliwa...
        pozdrawiam i trzymam kciuki...jeszcze troche i zobaczymi nasze szczescia smile
        • aguucha Re: Marzec 2010 16.02.10, 16:40
          Oj w ciągu dnia bez drzemki się nie obejdzie smile Zwłaszcza dzisiaj,
          zaraz lecę do łóżeczka na troszkę bo oczy mi się same zamykają -
          dziś w nocy znowu był sprint do łazienki co godzinę. sad Ale może
          niedługo się to skończy.

          Przytyłam 9 kg, wszystko poszło w brzuszek. Ale pilnowałam się i nie
          dawałam się zachciankom za bardzo.

          Wyprawka już cała jest, torba spakowana, mogę jechać spokojnie na
          porodówkę wink

          A takiego dziwnego bólu czy parcia w okolicach pupy nie miałam. Ale
          to może być po prostu ucisk na jelita, bo co innego? Najlepiej
          spytać lekarza.

          A ja chciałam jeszcze zapytać jak śpicie - z kołdrą/poduszką między
          nogami? Wiem, że dziewczyny w ciąży tak lubią, a ja nie mogę, bo
          zaraz bolą mnie biodra. I nie wiem czy to znaczy, że mam wąskie czy
          szerokie biodra.. Zawsze myślałam, że mam standardowe smile
          • ivy_poison Re: Marzec 2010 16.02.10, 18:25
            Ja przybrałam jakieś 15kg (36tyg). Większości to brzuch, ale pupa i uda tez
            troszkę się powiększyły. No i piersi :d, z czego najbardziej cieszy się mąż.

            Co do depilacji to radzę sobie jakoś. Korzystam z lusterka. Trochę to trwa, ale
            równiutko i krzywdy sobie nie robię.

            Co do parcia na pupe, to nie mam takich objawów. Może dobrze by było spytać
            lekarza.

            Torbę już spakowała. Zostały tylko dokumenty. Bo w przyszyłym tygodniu robie
            ostatnie wyniki i 5 marca mam ostatnią wizytę u lekarza.

            A dziewczyny, byłam dziś w szkole rodzenia. Zajęcia prowadził lekarz. Wyjaśnił
            mnóstwo rzeczy i cierpliwie odpowiadał na nasze pytania. Dużo się dowiedziałam
            na temat znieczulenia.

            A i dla tych które coś jeszcze kupują. W realu jest promocja pampersów. Mega
            paka oryginalnych pampersów 2 (3-6kg) 184szt za 94zł. Wychodzi 50gr za szt.
            Czyli tyle co pampersy z rossmana czy biedronki. Polecam.

            a ja nie śpie w dzień smile
          • montenegrina Re: Marzec 2010 17.02.10, 10:36
            Ja ciagle spie na prawym boku-malenki chyba jest ulozony tak,ze niestety
            przeszkadza mu pozycja na lewym boku bo zaczyna mnie bardzo kopac jakgdybym mu
            cos przycisnela...w tej ciazy spie bez koldry lub poduszki...w poprzedniej
            spalam z poduszka...
            Ja mam sporadycznie klucia w okolicy pupy,nie wiem czy to pupa czy miednica-to
            moze za sprawa wpasowywania sie dziecka do kanalu rodnego,no i wszystko sie
            rozciaga (hormon relaksyna przygotowuje cialo,rozciaga go do porodu)...
            Co do piersi i reszty ciala,nadal jestem takim patykiem jakim bylam sad raczej
            sie to niestety nie zmieni...no,coz...
            • nina007 Re: Marzec 2010 17.02.10, 13:13
              Co do wagi to 14 kg (35tydz), myślę, że to dużo. Z całą pewnością kilogramy
              poszły nie tylko w brzuch ale też w pupę i uda. Najbardziej irytują mnie coraz
              to nowe rozstępy, niestety mam tą tendencję.
              Ja też śpię na prawym boku ale obowiązkowo z kołdrą, tak jest mi o wiele wygodniej.
              W ten piątek miałam mieć pierwsze zajęcia w szkole rodzenia, dziś dzwoniłam
              potwierdzić godziny zajęć ale się okazało, że zalało szkołę rodzenia. Wierzyć
              się nie chce, taki pach. Ja się w końcu zmobilizowałam żeby się zapisać a tu
              klapa sad
              • aguucha Re: Marzec 2010 17.02.10, 13:27
                Nina007 to rzeczywiście pech. Ale jak nam te śniegi stopnieją, to do
                szpitala chyba pontonem trzeba będzie popłynąć smile Przynajmniej w
                Warszawie i okolicach warunki są wyjątkowo zimowe.

                Co do spania.. Podobno lepiej spać na lewym boku, ale macie rację -
                wszystko zależy od tego jak dziecku jest wygodniej. Mojej córce
                chyba jest bez różnicy, bo mogę spać na obu.

                A waga to naprawdę sprawa indywidualna. Jedne dziewczyny nabierają
                wody i puchną, inne wcale - to też ma wpływ na ilość kg. Tak samo
                jak z tymi nieszczęsnymi rozstępami. Smarowałyście się czymś?
                Ja kupiłam droższy specyfik i nie mam rozstępów, ale nie wiem czy to
                zasługa kremu czy genów czy tego, że mało przytyłam..
                • montenegrina Re: Marzec 2010 17.02.10, 15:30
                  Ja nic nie uzywalam na rozstepy (od czasu do czasu smaruje sie mlekiem do ciala
                  po kapieli),ale na szczescie nie mam rozstepow.To raczej nie sprawa tycia,tylko
                  elastycznosci skory.Moja mama przytyla 20kg w ciazy,ale nie miala zadnego
                  rozstepu...
                  Powiedzcie,jak sie trzymaja wasi partnerzy/mezowie?
                  Mnie sie wydaje,ze moj maz bardziej ode mnie panikuje;juz nic nie pije,dzwoni 5
                  razy w ciagu dnia zeby sie spytac co sie dzieje...ja jakos jestem
                  spokojna...i,kurcze,mam nadzieje,ze nie zacznie sie dziac jak beda korki...w
                  Wawie-to straszne...
                  Nina007,zobacz linki z filmikami i zwroc uwage na prawidlowe oddychnie i
                  parcie...mysle,ze to jest najwazniejsze...koniec koncow i tak bedziesz sie
                  kierowala wlasna intuicja jak bedziesz rodzila:bedziesz oddychala,parla tak jak
                  tobie najbardziej pasuje,tak jak ci organizm nakazuje smile...
                  • ivy_poison Re: Marzec 2010 17.02.10, 18:06
                    aguucha ja się smaruje balsamem i oliwą z rossmana. narazie nic nie mam. i
                    bardzo dobrze. ale uważam że to sprawa indywidualna. Bo moja mam ma sporą
                    nadwagę i ani jednego rozstepu:d
                    • nina007 Re: Marzec 2010 18.02.10, 11:47
                      Aguucha o tym to nie pomyślałam, że do porodu to będziemy płynęły. U mnie w
                      Białymstoku śniegu też nie brakuje, zaspy na moim podwórku sięgają niemal do
                      dachu budynku smile
                      Rozstępy to kwestia tendencji, w pierwszej ciąży smarowałam się drogim kremem,
                      postanowiłam na tym nie oszczędzać i rozstępy się pojawiły. Teraz kupiłam sobie
                      krem z ziaji, wiele dobrego o nim słyszałam. Smaruję się nim rano a na noc
                      smaruje się tonami oliwki. Efekt jest ciągle ten sam, czyli żaden sad
                      Montenegrina masz rację powinnam sobie zobaczyć te filmy. Tylko mi trochę szkoda
                      szkoły rodzenia bo już się nastawiłam. Z drugiej strony, kiedyś nie było szkół
                      rodzenia a moja mama z powodzeniem wydała na ten świat czwórkę dzieciąt.
                      Co do męża to mój jest jeszcze spokojny, do naszego porodu jest trochę czasu
                      (28.03) wiec myślę, że nie czuje presji. Ale to się może zmienić.
                      • mama-donna Re: Marzec 2010 18.02.10, 18:21
                        ja odnosnie rozstepow to jakos nie szalalam za bardzo. Kupowalam jakies tam
                        kremy w aptece, nie drogie, lecz jakiejs znanej marki z atestem dla ciezarnych,
                        zeby nie bylo. Nie smaruje jednak bardzo regularnie, ale po kazdej kapieli
                        smaruje brzuchola oliwka i podszczypuje troszke. Poki co nie ma zadnych
                        rozstepow, ale pewnie to nie zasluga zadnego z tych specyfikow. Generalnie mam
                        dosc sprezysta skore.
                        Co do meza to moj jest spokojny, przynajmniej takie sprawia wrazenie. Czasami to
                        mi sie wydaje, ze w ogole jakos za spokojny jest i ze sie malo interesuje samym
                        w sobie porodem i troche sie zloszcze, no ale wiem, ze tak nie jest. Oglada ze
                        mna te filmiki ze szkoly rodzenia, wiec nie jest az tak zle.
                        Przytlacza mnie tylko ciagle siedzenie w domu. Maz teraz duzo pracuje i poznow
                        raca, a ja wymiekam chwilami z nudow. Nie daje rady zbyt dlugo chodzic wiec
                        jakiekolwiek wedrowki spacerkowe odpadaja no i do tego znowu tyle napadalo
                        sniegu,, ze daleko bym i tak nie zaszla no i kto by mi ubral buty?? big_grinbig_grinbig_grin Ale
                        juz tylko chwilka. Moja polozna stwierdzila wczoraj, ze powinnam urodzic w
                        okolicach terminu (01.03), ze za dlugo nie przenosze jak bym w ogole przenosila.
                        Szacuje mi mala na 4kg, wiec bedzie imprezka, chociaz slyszalam, ze duzo wcale
                        nie zalezy od wagi dziecka, ale od wielkosci glowki. Pozdrawiam wszystkie
                        marcowki smile
                        • aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:10
                          No właśnie.. Może być duże dziecko i mieć niedużą główkę i spokojnie
                          sobie wyskoczy, a może być i małe dziecko z dużą główką i się mama
                          umęczy.
                          Ciekawe jak to jest u mnie - mąż ma małą głowę (zawsze ma problem z
                          zakupem czapki, bo wszystkie na nim wiszą), ja mam standardową.
                          Powinno to być zmierzone jakoś na usg, choć te pomiary i tak są
                          jakoś tak na oko, często niewiele maja wspolnego z rzeczywistością.

                          Czytacie jakieś książki, gazetki niemowlakowe?
                          Ja jestem w trakcie "Języka niemowląt" Tracy Hogg i może troszkę z
                          jej rad wykorzystam. Poza tym internet - kopalnia wiedzy.. co ja bym
                          bez niego zrobiła?
                        • aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:13
                          A z mężami to nigdy nic nie wiadomo. Najprawdopodobniej zgrywają
                          twardzieli smile i nie pokażą, że się boją.
                          Mój coraz częściej sam z siebie porusza te tematy, więc widzę, że
                          przeżywa. Dobrze, dobrze.
                          • aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:27
                            Test sygnaturki smile
                        • montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:18
                          Ja sie smieje,ze oboje dzieci urodze w warunkach ekstremalnych:corke urodzilam w
                          czerwcu 2008 w Czarnogorze (+ 40 stopni na dworzu,w ciagu nocy +30-oddychac sie
                          nie dalo,tylko nad ranem troche przyjemniej bylo; a ja zamiast pojechac nad
                          morze czy w gory (od stolicy Czarnogory i w jedna i w druga strone zajeloby mi
                          to godzine samochodem) musialam lezec bo mialam rozwarcie; juz zapomnialam jaka
                          nerwowa bylam wink ),a synka urodze w zupelnie innych warunkach smile
                          I mnie i mezowi sie snilo,ze urodzilam ...chyba dlatego,ze coreczka juz byla na
                          swiecie na tym etapie ciazy smile
                          mama-donna, rzeczywiscie waga nie ma duzego zwiazku z tym jaki porod bedziesz
                          miala...Duzo tez od twojego ciala zalezy, no i od glowki dziecka...
                          Tez siedze sama w domu bo maz duzo pracuje,ale przynajmniej mam
                          towarzystwo-corcie...
                          Pozdrawiam was wszystkie i trzymam kciuki
                          P.S.Jeszcze niedlugo wink,moze wlasnie mama-donna zapoczątkuje serie narodzin smile
                          • montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:27
                            No,pewnie ze mezowie przezywaja to w swoj sposob smile "tylko",ze musza NAM dac
                            sile i nas pocieszyc i staraja sie byc twardzi...
                            Ja mojego zameczam na smierc dlaczego nie jest w nastroju,dlaczego to i dlaczego
                            tamto,wiec mi musi chcac czy nie chcac powiedziec...niestety,jestem bardzo
                            up..rdliwa wink
    • montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:35
      a,co do literatury dot. dzieci-kupuje czaspisma typu "Dziecko" itd,i jest tam
      naprawde duzo fajnych rzeczy-od tego jak zareagowac i co robic jak maluch ma
      goraczke po porady dotyczace [sychiki i sposobu myslenia dziecka...Jak mala
      urodzilam kupilam tez kilka ksiazek o tym jak prawidlowo karmic,jak usypiac,jak
      nauczyc dziecko zeby przespalo noc etc. i bardzo mi to pomoglo.Malutka od
      siodmego miesiaca zycia spi od godziny 20 do 8 nad ranem...
      • mama-donna Re: Marzec 2010 19.02.10, 12:46
        Ja właśnie skończyłam "Język niemowląt". Bardzo dobrze się czytało tą książkę i
        zobaczymy jak to będzie w praktyce z czytaniem tych wszystkich dzieciowych
        znaków. Poza tym mam kilka gazetek, broszur i książeczek, które dostałam u
        lekarza i położnej. Wiele kwestii mi się rozjaśniło, ale nie chce już za wiele
        czytać, żeby potem nie mieć mętliku z nadmiaru informacji. Lepiej się czasem
        zdać na swój własny matczyny instynkt - tak mi się wydaje. Nasze mamy nie miały
        dostępu do miliona gazet i internetu i świetnie im szło, więc dlaczego z nami
        miałoby być inaczej?
        Monenegina - jak będziemy miały problemy będziemy Ciebie pytać o rady smile jako,
        że masz już doświadczenie i z tego co czytam wnioskuje, że wyśmienicie Ci idzie smile
        • aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 13:04
          mama-donna pewnie pierwsza z nas wyskoczysz na porodówkę. Choć ja
          też w kółko mam wrażenie, że urodzę wcześniej, wsłuchuję się w
          siebie i czekam smile
          Nasze mamy i babcie miały większy dostęp do doświadczeń swoich mam i
          babć, bo zazwyczaj mieszkały jeszcze ze swoimi rodzicami. Kiedyś
          młodzi rodzice nie mieli od razu swojego mieszkania, a informacje
          były przekazywane z pokolenia na pokolenie. I dopiero niedawno
          medycyna w Polsce zaczęła na bieżąco czerpać z osiągnięć medycyny
          zachodniej, dlatego co chwila jesteśmy bombardowane nowościami
          dotyczącymi ciąży i wychowywania niemowlaka. Wielu tych rzeczy nasze
          mamy po prostu nie wiedzą i często dziwią się, mówiąc "a kiedyś to
          się robiło tak i tak.." smile
          Pozostają jeszcze koleżanki, które mają małe dzieci i
          nowocześniejsze doświadczenie - na razie mam takich bardzo mało więc
          bez internetu i forum bym naprawdę była zielona w wielu sprawach smile
          • montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 15:00
            BARDZO chetnie sie z wami podziele swoim doswiadczeniem smile

            Trzymam kciuki juz za dobre porody i donoszone ciaze smile (dla mama-donny i
            aguuchy dobre porody bo ciaze donosily wink )
            • ivy_poison Re: Marzec 2010 19.02.10, 20:12
              Dziewczyny, ja trochę zgłupiałam nad taką ilością informacji. Co czytam artykuł
              na necie to podają inne informacje. Potem idę do szkoły rodzenia i zadaję
              pytania a tam dostaję odpowiedź "Kto to pani powiedział???". Mam na myśli np.
              kapiel noworodka. na necie wyczytałam, że nie wolno kąpać w wannience noworodka
              póki pępuszek nie odpadnie. a w szkole rodzenia pani powiedzieła, że do brednia
              i że się kąpie. I tak ze wszystkim.
              A wogóle dostaje kociokwiuku bo nie mogę się zdecydować co do szpitala w którym
              mam rodzić.
              Też tak macie???
              Do porodu 4tyg a ja z nadmiaru wrażeń i myślenia po prostu głupieje.
              • aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 22:01
                Tak właśnie.. Zgłupieć można od nadmiaru informacji. Ale się nie
                martw, trzeba zdać się na swoją intuicję.
                Co do kąpieli to wiem, że można kąpać, ale trzeba starać się nie
                zamoczyć pępowiny. A nawet jak trochę wody się tam dostanie, to
                trzeba osuszyć i się nie martwić.

                Szpital już dawno wybrałam - to ten, w którym pracuje mój gin.
                Dobrze by było, żebyś się zdecydowała na jakiś, bo niedużo czasu
                zostało. Skąd jesteś?

                Odkąd siedzę w domu (2 tygodnie) w kółko coś czytam i się
                zastanawiam, analizuję, ale niedługo mam zamiar z tym skończyć i
                troszkę się od tego oderwać.
                • montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 22:38
                  Ja mala kapalam i uwazalam na pepuszek.Jak sie troche wody dostawalo do pepowiny
                  suszylam patyczkami do uszu...
                  Co do szpitala-problem rozwiazalam tak,ze bede rozdzic w najblizszym smile...
                  Ostatnio moja sasiadka tam rodzila i jest bardzo zadowolona smile
                  • ivy_poison Re: Marzec 2010 20.02.10, 12:47
                    Aguucha jestem ze śląska.
                    Co do szpitala to mam dwie opcje: 1. to ten gdzie pracuje mój gin. 2. to szpital
                    prywatny na łubinowej 3 w Katowicach (poród w ramach NFZ).
                    Ale chyba wybiorę ten drugi ze względu na warunki sanitarne i opiekę
                    okołoporodową i poporodową.
                    • nina007 Re: Marzec 2010 22.02.10, 10:11
                      Witam w nowym tygodniu i zastanawiam się czy ktoś się posypał w ten weekend, czy
                      są już jakieś dzidzie z nami ?
                      Co do książek to ja dostałam Zawitkowskiego "Co nieco o rozwoju dziecka". Lubię
                      gościa ale ta książka nie do końca mi odpowiada, jak dla mnie trochę za bardzo
                      ogólnikowa. Za to bardzo przypadła do gustu dla mojego męża.
                      Jak czytam o wybranych przez Was szpitalach to trochę zazdroszczę, ja nie mam za
                      wielkiego wybory, będę rodzić tam gdzie pracuje mój gin. Jest to szpital
                      wojewódzki a warunki w nim panujące pozostawiają wiele do życzenia. Porodówka
                      jest po remoncie, ale oddział poporodowy w tym stanie pamięta jeszcze moja mama.
                      Nie to mnie najbardziej martwi, najgorszą kwestią jest opieka w tym szpitalu,
                      położnych jest za mało jak na ten oddział, są mocno zabiegane przez co mają mało
                      czasu dla pacjentek. Kobiety niesamowicie narzekają. Mam nadzieję, że jak
                      najszybciej dostanę wypis do domu.
                      • mama-donna Re: Marzec 2010 22.02.10, 11:24
                        Ja mialam w koncu wczoraj meza w domu i ze pogoda sprzyjala - byl co prawda mroz
                        i snieg ale duzo slonca - udalismy sie na dlugi spacer. Bylo to dosc meczace po
                        dosc dlugim czasie siedzenia w domu, ale bylo milo. Troche sie zmeczylam i potem
                        mialam masakryczne, jak ja to mowie, parcie na wagine - tak jakby sie tam cos
                        rozwieralo, no ale nic sie nie wydarzylo. Przeszlo po kilku razach. Jutro
                        egzamin, wiec dobrze ze nic nie bylo, a potem to juz niech sie dzieje co chce i
                        kiedy chce. Jestem gotowa na malutka smile Moj maz obstawia
                        czwartek...hmmm...ciekawe, termin na poniedzielek smile
                        Brzuchol juz taki wielki i napiety, ze szok. Jak siedze to jest takie smieszne
                        uczucie jak sie opiera na udach big_grin
                        A jak tam u Was drogie panie?
                        • montenegrina Re: Marzec 2010 22.02.10, 15:17
                          Bylam w piatek u lekarza-wszystko dobrze,wszystko cudnie,ale do 5-ego marca
                          (czyli tydzien przed terminem) mam sie oszczedzac i brac leki i dopiero potem
                          dostane skierowanie na sciagniecie szwu...brzuchol mi bardzo urosl szczegolnie
                          przez to,ze maly w ciagu ostatnich trzech tygodni przybral 650g (tak sie okazalo
                          na usg),ale niestety tez byl okres jak nic nie przybieral sad...z mala prawie nie
                          mialam brzucha,a tutaj ludzie na ulicy poznaja, ze jestem w ciazy smile i pod
                          kurtka! Brzuchol mi strasznie przeszkadza we wszystkim (nie moge sie do meza tez
                          porzadnie przytulic)-ciagle jakos nim uderzam a to o jakies katy,a to o stol,o
                          drzwi...zrobilam sie niezdarna jak cholera...
                          Teraz sie lepiej czuje niz na poczatku 36 tygodnia,i cos mi sie wydaje,ze predko
                          nie urodze...zreszta,tez mi sie przestalo snic,ze rodze...
                          Pozdrawiam,trzymam kciuki smile
                          Trzymajcie sie cieplo smile
                          • zabolix Re: Marzec 2010 22.02.10, 16:28
                            No ja tez juz na czasiesmile w sumie mam ped teraz do robienia
                            wszytskiego i ukladam i przekladam i wycieram i sprzatam, termin
                            niby poczatek marca ale moj maz cos mówi ze chyba zbierze mnie w tym
                            tyg. Brzuch nosze dosc nisko ale juz jakies 2 miesiace bo maly sie
                            nisko glowa ulozyl z tym ze teraz juz jak siedze to brzuch iopiera
                            sie na udach i to jest naprawde masakra. Jak sie nachodze to
                            wszytsko ciagnie w doł i brzuch sie napina, poza tym od czasu do
                            czasu sa skurcze B-H ale mijaja. Powodzenia!
                        • montenegrina Re: Marzec 2010 22.02.10, 19:16
                          mama-donna,
                          powodzenia na egzaminie smile
                      • aguucha Re: Marzec 2010 22.02.10, 20:55
                        Ja ciągle nierozpakowana smile

                        Nina kiepsko z tym szpitalem. Jak nie ma za bardzo wyboru to
                        wspołczuję. Co do opieki to spróbuj sobie jakoś zorganizować męża i
                        np. mamę do pomocy.

                        Jakoś przestałam wyszukiwać u siebie oznak zbliżającego się porodu,
                        dałam na luz, bo trochę chyba przesadzałam.
                        Mam śmieszną "dziurę" w brzuchu na wysokości splotu słonecznego,
                        zrobiła mi się niedawno, a poniżej tej dziury dopiero wyczuwam
                        macicę (zwłaszcza przy skurczu). To taki namacalny dowód na to, że
                        się brzuszek obniżył (bo jak staję bokiem przed lustrem to za nic
                        nie widać, że jest jakoś niżej).
                        Z nowości - dostaję skurczu lewego pośladka gdy stoję lub idę.
                        Skurcz jest tak bolesny, że nie mogę ruszyć nogą. Wygląda to
                        komicznie, bo muszę chodzić trzymając się za pośladek. Wyczytałam,
                        że to rwa kulszowa (wiedziałam, że mam skłonności, ale nie
                        spodziewałam się ataku z tej strony)..
                        Przeczytałam do końca Język niemowląt, pozaznaczałam najważniejsze
                        fragmenty i spróbuję choć w części wcielić ten plan w życie.
                        Zobaczymy jak mi to wyjdzie.

                        Ciasno Michasi w brzuszku, oj ciasno. Odczuwam to coraz bardziej.
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 23.02.10, 11:07
      Wiajcie Marcóweczki.
      Jeśli chodzi o szpital też wybrałam ten w którym pracuje mój lekarz prowadzący,poza tym mam tam najbliżej a jest to dla mnie ważne bo mieszkam poza Krakowem.
      Leżałam zresztą w tym szpitalu na patologii i na opiekę nie mogłam narzekać,personel też miły więc mam nadzieję że porodówką też się nie rozczaruje no ale czas pokaże.
      Mój mąż jak na razie jeszcze tak bardzo nie panikuje w każdym razie planuje urlop na czas porodu.Drażni mnie jedynie to że obchodzi się ze mną jak z jajkiem ale teraz bardzo dużo rzeczy mnie drażni,na niczym nie mogę się skupić.Też tak macie?
      Co do rozstępów jak na razie nie zauważyłam u siebie żadnego a w sumie używam jedynie oliwkę w żelu.Mam nadzieję że już tak zostanie.
      Dziś od rana mam straszne parcie na pęcherz,co chwilę chodzę do toalety no ale to już takie uroki ciąży.
      Pozdrawiam.

      • aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 11:31
        Jak to nasi mężowie różnie się zachowują..
        Na szczęście nie jestem rozdrażniona. Bardziej zaczynam stresować
        się zbliżającym się nieubłaganie porodem.
        Dzisiaj miałam straszny sen, że moje dziecko urodziło się martwe, a
        ja je rodziłam w pracy. Obudziłam się roztrzęsiona i nie mogłam się
        pozbierać.. sad No i skąd się takie sny biorą?

        A jak u was nastroje?
        • montenegrina Re: Marzec 2010 23.02.10, 12:25
          Ja na tyle wyluzowalam,ze mi sie juz w ogole nie sni,ze rodze smile
          Ale,nadrabia to moj maz...Ostatnio mu sie snilo,ze urodzilam dziecko,i trzymalam
          go w duzym sloiku...A,skad mu sie to wzielo...tez nie wiem smile
          Co do nastroju,najpierw bylam nerwowa i wszystko mnie draznilo,a teraz jestem
          euforyczna,usmiechnieta,chetnie bym potanczyla,gdyby nie to,ze jak zrobie kilka
          ruchow juz czuje,jak to mama-donna okreslila "cholerne parcie na waginę" smile
          Co do dolegliwosci,ktore mialam-nic a nic teraz nie czuje...zadnego skurcza,bolu
          w podbrzuszu lub w krzyzu...ale,za to czuje Milana dzien-noc...w nocy mnie budza
          jego ruchy bo je odczuwam jako dosyc nieprzyjemne,bolesne...no,duuuzy jest...
          Trzymajcie sie smile
          • montenegrina Re: Marzec 2010 23.02.10, 12:33
            Majeczka,na kiedy masz termin?
            • majeczka200 Re: Marzec 2010 23.02.10, 12:39
              Mam termin na 25.03 ale mam przeczucie że będzie to troszkę wcześniej.
              W następną środę mam wizytę u lekarza zobaczymy co powie.
              Pozdrawiam.
              • mama-donna Re: Marzec 2010 23.02.10, 14:03
                Te nasze przeczucia co do przedterminowego rodzenia to sie pewnie biora z tego
                ze juz bysmy bardzo chcialy tulic nasze malenstwa smile a pewnie wiekzosc z nas
                bedzie poterminowa. ja to juz nie stawiam na przeczucia ani nic. Niby tylko 6
                dni ale jakos nie czuje zeby to mialo juz nadejsc - moze to strach... Nie czytam
                juz wiecej porad, gazet i innych takich bo z tego sie potem biora te nawiedzone
                sny big_grin
                Egzamin zdalam, urlop w szkole zalatwiony i teraz juz luz blus, mala moze sie
                rodzic kiedy bedzie miala checi smile szkoda, ze mi te checi troche odchodza. Im
                blizej tym gorzej...mieszane uczucia - bardzo juz bym chciala Julcie tulic a z
                drugiej strony to jakos do rodzenia mi sie nie spieszy...
              • aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 14:07
                Majeczka ja też miałam przeczucie, że będzie wcześniej, ale jakiś tydzień temu
                mi przeszło smile Choć w sumie dwa tygodnie mi zostały, a od przyszłego
                poniedziałku bierzemy się z małżonkiem za "wywoływanie" porodu wink

                Montenegrina, niezły sen z tym słoikiem. Ja już się uspokoiłam. To był mój jak
                na razie pierwszy sen o porodzie, mam nadzieję, że więcej takich nie będzie.
                A parcie na waginę też czuję smile Coraz mniej miejsca mają nasze pociechy.
                • montenegrina Re: Marzec 2010 23.02.10, 15:05
                  Gratulacje,mama-donna smile
                  Aguucha,ja sie biore od 6-ego marca za "wywolywanie"smile pojade do szpitala,zeby
                  mi sciagneli ten cholerny szew, a potem maz bedzie musial uwazac bo sie bardzo
                  stesknilam za nim wink ...Mam za duzo energii i nie wiem co z nia
                  robic...a,wiem,ze musze wytrzymac dla malego do 5-ego marca i 'tlumie' to w
                  sobie,zmuszam sie do siedzenia itd...Mam nadzieje,ze przestanie ci sie juz snic
                  porod,poniewaz tez przestalas o tym tak intensywnie myslec...nie jest to zbyt
                  przyjemne...
                  Majeczka,za dwa tygodnie o ile nie urodzisz bedzie ci juz wszystko jedno kiedy
                  urodzisz smile. Wlasnie tak jak nam...
                  No,sluchajcie oprocz tego ze nie moge sie doczekac zobaczyc synka (i ciekawy
                  mnie czy bedzie wygladal tak jak mi sie snil:czerwony, zmarszczony, brzydki i z
                  duza glowawink ) to ta ciaza mi sie STRASZNIE znudzila...
                  Pozdrawiam
                  • ivy_poison Re: Marzec 2010 23.02.10, 15:25
                    Mama-donna gratuluje zdanego egzaminu. Ja też miałam dziś egzamin i też zdany.
                    Kolejny mam w czwartek. Nie wiem jak ty ale ja jakoś sie bardzo nie stresowałam.
                    Ciąża lepsza od melisy. Wczoraj za to dostałam skurczy i mąż mnie zawiózł do
                    lekarza. Okazało się, że wszystko ok. Szyjka sie skróciła i mam więcej
                    leżakować. (ile można!!!wink).
                    Dziś byłam na KTG i nic nie wykazało.
                    Co do przeczucia terminu porodu, ja mam znowu wrażenie że będzie po terminie.
                    Ale to nikt nie uceluje. Najpiękniejsze dziś to możliwość słuchania bicia
                    serduszka mojej Emilki przez 20 min. big_grin
                    Pozdrawiam i na nerwy zarzućmy sobie coś słodkiego. Proponuję pączka z czekoladą big_grin
                    • aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 19:10
                      mama-donna i ivy_poison - gratuluję zdanych egzaminów!

                      Coś jest w tym, że ciąża działa uspokajająco. Zmieniają się priorytety, to co
                      było do tej pory strasznie ważne, teraz jest jakoś mniej smile

                      Ivy_poison to miałaś wczoraj małego stresa.. Jak lekarz każe leżeć to trzeba,
                      ale nie dziwię się, że masz już dość. Ja sama też nie mogę usiedzieć w miejscu.
                      Coś słodkiego - bardzo chętnie smile To ostatnie chwile kiedy możemy zjeść coś
                      niezdrowego (o ile zamierzacie karmić piersią) smile
            • a.march84 Re: Marzec 2010 23.02.10, 15:52
              hey marcoweczki. ja mam termin na 05 marca ale lekarze zwiastowali mi ze urodze
              wczesniej, nawet do 20 lutego... i szczerze mowiac dluzy mi sie jak cholercia.
              wczoraj odszel mi czop sluzowy, a poza tym nic sie nie dziejesad... Stracilam
              nadzieje na to, ze urodze.
              • aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 19:16
                Spokojnie smile Z tymi lekarzami to już tak jest, namącą w głowie a dzidzia i tak
                wyjdzie jak będzie chciała. Każda z nas chciałaby urodzić przed terminem,
                proponuję zaangażować do roboty tatusia, zjeść ze dwa ananasy, popić olejem
                rycynowym i zrobić sobie dłuuuugi spacer (wszystko w dowolnej kolejności) smile
                • mama-donna Re: Marzec 2010 23.02.10, 22:15
                  Ja po raz kolejny próbowałam angażować tatusia w wywoływanie, ale no ma facet
                  opór niesamowity. Cos mu się uroiło, ze dzidzia się będzie czuła niekomfortowo.
                  Przez to ze ja tez mam krótka szyjkę i miałam zalecane leżenie od 33 tyg to on
                  myśli ze skoro ona jest krótka to może aż tak krótka że będzie dzieciaczka
                  potrząsał, no i nie mogę go odstresować za chiny, więc pozostają mi ananasy i
                  olej rycynowy - z przymrużeniem oka oczywiście, bo podobno jak dzieć nie chce to
                  nie wyjdzie choćby się biegało po schodach smile
              • ivy_poison Re: Marzec 2010 23.02.10, 22:08
                Aguucha.
                Właśnie dlatego że zamierzam karmić piersią to sobie nie odmawiam.
                A co do karmienia piersią. To zauważyłam kropelki mleka na brodawkach. a jak
                ucisnę to nawet spore. To normalne więc się nie przejmuje.
                Wy tez tak macie?
                No i ciastka w dłoń. i kiszonego. Bo potem szlaban big_grin
                • mama-donna Re: Marzec 2010 23.02.10, 22:20
                  Tez tak mam, że mi się sączy, czasem nawet sporo. A co do słodkiego to miałam
                  dzisiaj taki napad jak chyba nigdy w życiu. cisto czekoladowe, lody i ciastka z
                  migdałami a wszystko poprzedzone tostami z serem smile
                  A poza tym odkryłam rozstępy - ale tylko kilka malusich na szczęście. Oby nie
                  więcej indifferent
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 23.02.10, 23:09
      Chyba macie rację z tymi przeczuciami na temat wcześniejszego
      porodu,rzeczywiście jak już nadejdzie 38tc to pewnie to minie.
      Co do snów ja ciągle mam jakieś związane z dzieckiem.Ostatnio śniło mi się że
      nie pamiętam porodu tylko to że mi córcię położna do domu przywiozła i ja ją
      karmiłam.
      Mama-donna ja też mam tak z moim mężem który podobnie myśli więc wiem o co
      chodzi z tym że ja jak na razie nie muszę porodu wywoływać.Co do jedzonka też
      mam nieraz takie napady na słodkie ale ja przeważnie wcinam krówki.
      Co do karmienia to też zamierzam karmić piersią ale nie zauważyłam u siebie
      żadnego wycieku ale na to pewnie przyjdzie pora.
      Pozdrawiam
      • aguucha Re: Marzec 2010 24.02.10, 11:38
        Oj krówki! Miałam ostatnio taką chęć i kupiłam oczywiście - ale muszą być
        koniecznie ciągutki. Teraz już mi się nie chce.
        Chce mi się owoców.
        W ogóle mi się mąż rozkłada, źle się czuje, a ja razem z nim coś podłapuję. Mam
        nadzieję, że się nie pochorujemy jednak.
        Mój małżonek na początku jak się Misia zaczęła ruszać to miał obawy przed
        seksem, ale chyba mu skutecznie przetłumaczyłam, bo już się nie boi. Na szczęście.
        Wczoraj ustaliliśmy, że jednak od soboty się bierzemy za wywoływanie. Jutro mam
        ostatnią wizytę u lekarza i ostatnie usg, a M. wolałby, żeby akcja porodowa
        zaczęła się jak będzie w domu, bo w ciągu tygodnia musi do mnie spory kawał
        dojechać i boi się, że nie zdąży smile Nie nastawiam się, że uda się za pierwszym
        razem, ale.. Jakbym od poniedziałku się nie odzywała to znaczy, że się udało smile
        • ivy_poison Re: Marzec 2010 24.02.10, 15:13
          zatem aguucha nie pozostaje nic tylko życzyć powodzenia w wywoływaniu.
          ja się wezme za wywoływanie za 2 tyg. jak będziemy w 39 tyg.
          • monika1981.11 Re: Marzec 2010 25.02.10, 09:39
            Hej jestem nowa na forum. Termin mam na koniec marca, obecnie 36 tydzień i 3
            dni. Będę mieć drugą córcię. Pierwsza ciąża książkowo bez problemów, za to teraz
            ho ho. W zeszłym tygodniu wylądowałam w szpitalu po odebraniu wyników
            wątrobowych. Mam stwierdzoną cholestazę ciążową. Czy któraś z Was też przerabia
            to uporczywe swędzenie bez leków. Obecnie dostępne leki na rynku są podobno w
            fazie testów na ciężarnych i mój lekarz nie podjął się wypisania ich. A co do
            swędzenia kazał się przyzwyczaić lub polubić bo po porodzie i tak przejdzie. Mam
            sobie kontrolować alat i aspat co tydzień i w razie gdy przekroczy 300 zgłosić
            się do niego. A ja czytałam że przy 1000 robią cesarkę. Boję się jak fiks.
            • mama-donna Re: Marzec 2010 25.02.10, 10:17
              Ja zupełnie nie mam pojęcia o cholestazie, także nic nie doradzę, ale trzymaj
              się ciepło, na pewno wszystko będzie dobrze i urodzisz sn, a jeśli będzie cc to
              też będzie dobrze. Niejedna kobieta rodzi dzieciątko przez cesarskie cięcie i
              jest ok smile
              Ja wczoraj myślałam, że się coś zaczyna. Dostałam nagle takich dość mocnych bóli
              jak na okres i lekkich skurczów, no ale przeszło po 20 minutach i nic. W nocy
              natomiast wstawałam co dwie godziny do kibelka i brzuch miałam cała noc
              strasznie napięty, no ale rano wszystko w normie i znowu nic. Dzisiaj mam jakiś
              napad na sprzątanie. Każdy paproszek kurzy mnie denerwuje. Chyba zaczynam
              fiksować. Dobra biorę się za sprzątanko. Zerknę tu później, chyba, że zacznę
              rodzić heheheh. Ale może lepiej nie dzisiaj smile Jakoś się boję big_grin
              • nina007 Re: Marzec 2010 25.02.10, 11:23
                Mama-donna to mi wygląda na efekt gniazda czyli jeden z pierwszych symptomów
                porodu wink no ciekawe czy zajrzysz tu później.

                Monika ja nie miałam stwierdzonej cholestazy ciążowej, ale mam takie dni, że
                najchętniej rączki bym sobie ucięła żeby tylko przestać się drapać. Jak mnie to
                dopada to to smaruje się różnymi balsamami albo oliwką, czasem pomaga, albo
                przebieram się w inne ubranie, też czasami pomaga - inna podkoszulka czy inny
                sweterek i powoli swędzenie ustępuje.

                Aguucha powodzenia, a właściwie dobrej zabawy przy wywoływaniu smile
                Jeszcze mi trochę czasu zostało do ostatniej wizyty i ostatniego USG
                więc nie myślałam o tym żeby jakoś dopomóc naturze, ale jestem pewna
                że mój mąż będzie baaaaardzo chętny.

                Co do apetytu to i ja niczego sobie nie odmawiam, żebym potem nie
                żałowała. Też mam w planach karmienie piersią. Najchętniej zajadam się czymś
                słodkim: ciastem (najlepiej własnej roboty), naleśnikami na słodko no i lodami.
                Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
                • ivy_poison Re: Marzec 2010 25.02.10, 13:36
                  Monika współczuje ci. Takie swędzonki mogą do szału doprowadzić. nie daj się kup
                  sobie na rączki niedrapkismile.

                  Dziewczyny kolejny egzamin dziś zadałam. Został tylko jeden. Mam nadzieje że
                  przed rozwiązaniem zdąże.

                  Mama-donna co do bóli i skurczy. Mnie jak dopładly przed pierwszym egzaminem to
                  lekarz zalecił nospę, powiedział że nie zaszkodzi. No i pomogło. POwiedział, że
                  jak będę miała jeszcze to żeby nospę tą najsłabsza wziąć. Jak nie przejdzie to
                  na izbę przyjęć.

                  Ja dziś mam w planach leniuchowanie i może brzoskwinie z bitą śmietaną. Wczoraj
                  zjadłam kiwi zalewana roztopioną czekolada i bitą śmietaną. Jak tak dalej
                  pójdzie z pomysłami to napisze książkę desery dla ciężarnej big_grin
                  • aguucha Re: Marzec 2010 25.02.10, 14:18
                    Kurczę dziewczyny jakie pyszności smile Mniam. Ja mam fazę na owoce: kiwi,
                    pomarańcze, banany.. Witaminek mi się chce.

                    Monika współczuję bardzo. Domyślam się, że można oszaleć od tego swędzenia. A
                    jak to jeszcze nie przechodzi i nie ma na to leku to kiepsko..

                    Ivy gratuluję kolejnego zdanego egzaminu. Te skurcze to pewnie z nerwów przed
                    egzaminem. Już niedużo ci zostało do donoszenia ciąży więc spokojnie.

                    Mama-donna a Ty jako pierwsza z nas w kolejce do rodzenia big_grin Nie mogę się
                    doczekać aż się zaczniemy po kolei rozpakowywać..
                    • montenegrina Re: Marzec 2010 25.02.10, 15:21
                      Witaj na forum monika1981.11,
                      niestety nie ma juz forum eksperckeigo z Pania doktor,pamietam,ze tam byl watek
                      o cholestazie...tez nic nie doradze sad poniewaz nie przechdzilam przez to ...
                      Ja mialam faze na slodkosci (tez sama robilam ciasteczka i wymislalam desery z
                      bita smietana),a teraz mam faze na tluste produkty mleczne: sery,smietane (nic
                      ponizej 18% tluszczu sie nie liczy)itd.Tez zamierzam ile sie da karmic piersia...
                      Mama-donna,TRZYMAM KCIUKI...Pamietam,ze tego dnia jak rodzilam corke tez mi sie
                      nie chcialo jej rodzic bo sie nie wyspalam...moze to cos...znaczy uncertain jak nie
                      dzisiaj...to urodzisz...niedlugo wink Aguucha,jak tam wywolywanie? winkJa ostatnie
                      usg mam dopiero w piatek 5-ego marca,potem mi sciagna szew...i dopiero potem sie
                      biore za wywolywanie...jak brzuszek wyglada?Moj jakgdybym polknela pilke do
                      pilki noznej uncertain i mocno mi we wszystkim przeszkadza...a z corka mialam
                      piekny,malutki...przypuszczam,ze ty teraz taki masz smile
                      Ivy-poison,gratuluje kolejnego zdanego egzaminu i podziwiam cie..Jak bylam w
                      pierwszej ciazy bronilam prace magisterska (byl to poczatek ciazy) i byl dla
                      mnie to straszny stres...a,zazwyczaj sie egzaminami nie stresowalam,albo mniej
                      niz inni...

                      Trzymam kciuki marcoweczki...
                    • mama-donna Re: Marzec 2010 25.02.10, 15:22
                      Ivy gratulacje zdanego egzaminu, z nastepnym na pewno zdazysz. Moje skurcze nie
                      sa az tak bolesne zebym musiala cos lykac, zreszta na tym etapie to powinny sie
                      pojawiac jak najczesciej, zeby sie w koncu rozwarlo i mnie ponioslo na porodowke smile

                      Co do jedzenia to ja juz sama nie wiem czego mi sie chce, ale jakos gotowac na
                      pewno nie.

                      Poodkurzalam, pomylam i popastowalam podlogi uncertain co raczej mi sie za czesto
                      normalnie nie zdarza, no ale coz. Jeszcze tylko mi zostala lazienka, ale to juz
                      jutro. Mam nadzieje, ze zdarze. Na dzisiaj poki co mam zaplanowane jedzenie
                      lodow i odpoczynek smile

                      Jak tylko sie rozpakuje to dam znac jak najpredzej mi sie uda. Moze mala bedzie
                      takim aniolkiem jak ja jak bylam mala i bedzie slodko spac i jesc i spac i sie
                      zabawiac sama to bede miec chwile, zeby tu przyskoczyc do Was smile Milego dnia smile

                      • monika1981.11 Re: Marzec 2010 25.02.10, 15:39
                        Dziękuję bardzo za słowa otuchy. Cieszę się że do Was dołączyłam. Jak wytrzymam
                        to piekielne swędzenie jeszcze 2 tygodnie to też ostro biorę się do pracy nad
                        porodem , a zacznę od umycia wszystkich okien w mieszkaniu.
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 25.02.10, 16:00
      Ivy gratuluje zdanego egzaminu.
      Monika.1981.11 niestety również nie potrafię Ci pomóc mnie ta przypadłość nie dosięgła,jeżeli tylko skóra mnie trochę swędziała to nakładałam na nią więcej oliwki staram się też zakładać bawełniane bluzeczki które nie podrażniają skóry.
      Wczoraj rano byłam na badaniach krwi,później odwiedziłam rodziców i koleżanki z pracy.Następnie poszliśmy z mężem na zakupy typu wanienka,przewijak,jakieś kocyki itp.Tak mi zleciał wczorajszy dzień.W każdym razie dzisiaj wstałam tak wykończona co najmniej jakbym parodniową wycieczkę po górach sobie urządziła nawet nogi mam nieco spuchnięte.
      Dziewczyny ja też mam smaki szczególnie na słodkie te brzoskwine z bitą śmietaną to rewelacyjny pomysł ale ja jeszcze mam ochotę na ciasto drożdżowe z owocami i kruszonką.No a poza słodkościami zjadłabym sobie kababa wiec może w sobotę zrobię go w domu.
      Chcę się jeszcze wybrać do fryzjera na balejage ale boję się że już nie wysiedzę więc się zastanawiam jaj coś to może wybiorę się w następnym tyg od razu poszłabym na pedicure bo sama już nie jestem w stanie go zrobić.
      Pozdrawiam
      • montenegrina Re: Marzec 2010 25.02.10, 16:18
        Majeczka, nie mow mi o fryzjerach...ostatnio u fryzjera bylam jak bylam w
        Czarnogorze...Tutaj w Wraszawie nie moge znalezc dobrego fryzjera,tzn. takiego
        ktory nie boi sie moich wlosow bo mam bardzo geste,krecone wlosy...Po kazdej
        wyzycie u fryjera tutaj musialam obcinac wlosy dosyc krotko bo im cos nie
        wyszlo...i, wyobraz sobie,ze widac bylo ze nie wyszlo na tak gestych
        wlosach...no,coz...
        Przestalam dbac o paznokcie:tzn.obcinam i nie maluje,to tak zeby byc
        przygotowana do szpitala...na wszelki wypadek...miedzy innymi tez prostuje
        ciagle wlosy bo latwiej mi je spiac: potrzebuje tylko trzy spinki...kreconych by
        mi sie nie udalo poskromic z trzema spinkami,a szpital,rozpuszczone wlosy i
        niemowle-jakos dla mnie jest to bardzo niehigieniczne...
        Ide jesc wink umieram z glodu
        • mama-donna Re: Marzec 2010 25.02.10, 18:41
          Moje drogie panie marcóweczki!ZACZĘŁĄ SIĘ! Od około 16 jestem w pierwszej fazie
          porodu. Heheheheh! No i poki mam te 8 minut miedzy skorczami to pomyslalam ze
          napisze. Jestesmy jeszcze w domu. Dzwonilam do mojego szpitala, polozna
          powiedziala, ze mam sie odprezyc na ile moge i jak skurcze beda takie, ze mi
          bedzie mowe odbieralo, albo jak beda czesciej niz co 5 minut albo krwawienia
          albo dzidzia sie nie ebdzie wcale ruszac to mamy dzwonic i jechac. No ale jest luz.
          Odnosnie fryzjera monetnegrina to wlasnie przed chwila moj maz skonczyl mi wlosy
          obcinac big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin taka mialam potzrebe a nie zdarzylam do fryzjera big_grin jaja
          normalnie. NAwet mu wyszlo w miare. Wyprostowalam, jestem ubrana w luzne szmatki
          no i niebawem chyba bedziemy sie zbierac. Auuuuuuuuuuuuu!
          Dobra mam anstepne 7 minut big_grin Wlaczylismy 'friendsow' wiec uciekam sie posmiac.
          W ogole jestem w super nastroju. Oby jak nadluzej. Nie moge sie doczekac
          malutkiej smile No dziewczyny. Do nastepnego smile
          • ivy_poison Re: Marzec 2010 25.02.10, 19:03
            Mama-donna trzymam kciuki za pomyslny poród. Szybki big_grin. Czekam na wiadomości jak
            Ty i dzidzia. Etc.
            Ja się mojej dzidzi doczekać nie mogę. Dziś kopie cały dzień od południa, ale to
            chyba moja wina bo pakuje w siebie słodkie ile wlezie :d.
            Co do egzaminów to Wam powiem, że chyba wszystkie chciałabym zdawać w będąc w
            ciąży, nie podchodziłam do nich zestresowana. Pełen luz. Komisja przychylna i
            mruży oczy big_grin. Choć nie powiem żebym czegos nie wiedziała.
            Co do sprzątania to mi się nie chce. Chyba dlatego, że mam wszystko zrobione i
            gotowe. M. rano poodkurzał. Ja jedynie po południu troszkę poprasowałam. Ale
            kurze przydałoby się zetrzeć.

            No i teraz zrobiłam się strasznie śpiąca. Zupełnie jak na początku ciąży.
          • aguucha Re: Marzec 2010 25.02.10, 19:05
            Jejku jak super! Trzymaj się i szybkiego porodu życzę smile
            Matko! co za zdolny mąż, który włosy nawet obcina. Ja bym swojemu nie dała
            paznokcia obciąć, a co dopiero strzyc.. wink
    • aguucha Re: Marzec 2010 25.02.10, 19:14
      Oj dziewczyny, aż mi ciśnienie skoczyło z emocji smile Pierwsza marcówka już na
      porodówce. Ja myślę, że to te porządki tak zadziałały.

      Przed chwilą wróciłam od lekarza. Michasia waży 3206 g, ma nie za dużą główkę
      (będzie łatwiej urodzić), no i jest cała zdrowa i gotowa do wyjścia. Gin
      prorokuje, że nie przenoszę raczej tej ciąży, bo szyjka miękka, zgładzona,
      gotowa do porodu, rozwarcie na 1 palec tylko czekamy na skurcze smile Już kupiłam
      ananasa. Jutro myję okna smile

      Brzuszek mam malutki, a i tak mi ciężko. Widzę, że macie fazę na niezdrowe
      jedzenie, ja podobnie. Dzisiaj kebab z frytkami na obiad. Codziennie coś
      słodkiego to mus. No i w 3 tygodnie przybył kolejny kilogram uncertain
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 25.02.10, 21:39
      Mama-donna z całych sił trzymam kciuki.Powodzonka i szybkiego porodu(chociaż pewnie przeczytasz to dopiero jak wrócisz ze szpitala).
      Powiem że ja też chętnie oglądam "Przyjaciół" to nasz ukochany serial i naprawdę znakomity na odstresowanie.
      Dziewczyny jak ja przeczytałam że u mamy-donny się zaczęło to normalnie się wzruszyłam.
      Zobaczymy która następna.
      Pozdrawiam.
      • monika1981.11 Re: Marzec 2010 26.02.10, 09:11
        Mama-donna życzę powodzenia i jak najszybszego porodu. Kolejne potwierdzenie że
        dzień porządków pomaga.
        Cieszę się że spotkałam tutaj fanki mojego kochanego serialu.
        Z całej wyprawi brakuje mi tylko pieluszek i podkładów poporodowych. Obowiązkowo
        jutro idę na zakupy. Na szczęście mam wszystko wyprane i wyprasowane ( tak mnie
        nastraszyli jak szłam do szpitala że nie wrócę już sama że w jeden wieczór
        wszystko wyprasowałam).
        Wczoraj dostałam ofertę z reala i jest komplet 2 butelek z aventu za 29,95.
        • montenegrina Re: Marzec 2010 26.02.10, 09:53
          Jejkuuuuu,
          ale sie wzruszylam...bo wiem,ze nie jest latwo urodzic dziecko SN...mnie sie
          dzisiaj wydaje,ze mi sie wszystko odnosnie pierwszego porodu snilo bo nie jestem
          w stanie opisac tego bolu...jeszcze pol roku temu mowilam ze nie chce rodzic bez
          zzo,ale sie rozmyslilam...da sie...treba sily,odwagi (tak jak mama-donna) i
          trzeba sie wsluchac w swoje cialo...
          ale mama-donna dzielna jest smile
          Mam nadzieje,ze szybko bylo po wszystkim (bo teraz to juz jest)...
          Aguucha,szykujesz sie? wink
          Ja musze dotrwac do nastepnego piatku (mala waga dziecka:tydzien temu wazyl 2500
          wiec moze jakos do 2800-3000g dojdzie do terminu)...
          Chyba mam uraz do fryzjerow,malo komu bym powierzyla obcinanie wlosow bo sa
          bardzo specyficzne i jest ich naprawde duzo...no,i meczace jest mycie takich
          wlosow,szczegolnie w ciazy...dlatego,wlasnie bog wie ile razy zadzylo mi sie
          bardzo dlugie wlosy skrocic zupelnie na krotko...
          Trzymajcie sie...do uslyszenia
          • aguucha Re: Marzec 2010 26.02.10, 11:15
            Montenegrina wiesz jak to jest? Jak ktoś ma proste włosy to marzy o kręconych
            (np. ja big_grin) a jak ktoś ma kręcone to odwrotnie. Siostry mojego męża też mają
            burzę loków i widzę jak im ciężko ułożyć czy obciąć te włosy. Z prostymi chyba
            jednak łatwiej.

            Jak trzeba dotrwać to trzymam kciuki smile

            Dzisiaj w W-wie słoneczko się przebija, zaraz umyję te okna, bo mnie denerwują.
            A co do szykowania.. Strach przerodził się w zniecierpliwienie smile Ponieważ
            wolałabym jednak urodzić w marcu niż lutym, wstrzymaliśmy się z akcją do
            poniedziałku. No chyba, że coś wyjdzie poza planem wcześniej wink

            Ciekawe jak sobie mama-donna radzi. Oby bez komplikacji i szybciutko poszło.
            • ivy_poison Re: Marzec 2010 26.02.10, 14:04
              Monika teraz w Realu dużo ciekawych promocji. oryginalne pampersy dwupack za
              56zł to jedna wychodzi za 50 gr. Chusteczki do pupy 4pack po 72szt 19 zł. paczka
              wychodzi za 5zł, taniej niż realowskie. No i jest mnóstwo ślicznych ubranek. Mi
              do gustu przypadła żółta czapeczka z dwoma kurczaczkami.
              No i polecam poszperać po necie można dostać darmowe próbki.
              Popytać po aptekach też mają. Tych darmowych różnych firm to mam od groma.
              Najwięcej maja apteki w supermarketach.

              a tak na marginesie ciekawe która będzie następna big_grin
              • nina007 Re: Marzec 2010 26.02.10, 14:51
                Wow ! Mama-donna trzymam kciuki. Wierzę, że z takim podejściem poszło Ci gładko.
                Ależ się wzruszyłam. Wiedziałam, że kiedyś to nastąpi i będziemy się powoli
                rozsypywać, ale że już !

                Ivy trzymam kciuki żeby udało Ci się zdać egzaminy tak jak sobie życzysz jeszcze
                w ciąży. W kolejce miejsca ciężarnym nie ustępują w autobusach też jest z tym
                problem to chociaż niech ta komisja egzaminacyjna spojrzy przychylniej smile

                Fryzjer to dla mnie sprawa priorytetowa, mam wizytę na 9 marca i po tym czasie
                ewentualnie zajmę się porządkami w mieszkaniu, okna muszą poczekać. Też mam
                gęste i niesforne włosy, ale moja fryzjerka jakoś sobie z nimi radzi. Dobrze by
                było odświeżyć trochę fryzurę przed porodem, potem nie będzie już na to czasu,
                no i zmienią się priorytety wink
                A teraz biorę się za pieczenie czekoladowych kruchych rogalików, ciasto już się
                schłodziło w lodówce więc czas grzać piekarnik.
                Pozdrawiam cieplutko.
                • ivy_poison Re: Marzec 2010 26.02.10, 19:34
                  nina007 podrzuć kilka rogalików na forum, bo aż mi zapachniało big_grin

                  a co do ustepowania miejsca ciężarnym to jest jeden wielki mi. Przez cała ciążę
                  tylko 2 razy spotkałam się z bardzo uprzejmą reakcją. Natomiast pozostałych
                  przypadkach czułam sie niewidoczna. A o upominaniu nie będę się nawet
                  wypowiadać. Dość, że raz sie spytałam na poczcie, poszłam odebrać awizo z
                  ciuszkami dla mojej dzidzi. Kolejka na 2godz. stania. A jedna stara prukwa,
                  powiedziła, że jak nie mogę stać to żebym usiadła. Masakra.
                  Miałyście też takie niefajne doświadczenia?
                  • ivy_poison Re: Marzec 2010 26.02.10, 19:34
                    A co do mamy-donny to podziwiam ją za stalowe nerwy. Skurcze co 7 min a ona
                    spokojnie pisze o tym na forum. smile
                    • aguucha Re: Marzec 2010 27.02.10, 12:59
                      Może ma blisko do szpitala i dlatego się nie stresowała. smile

                      Co do ustępowania - nikt obcy mi nigdy nie ustąpił, ja sama też się nie
                      upominałam. Może to przez to, że mam mały brzuszek.. Ale reakcje ludzi są różne
                      - najdziwniejsze jest to, że najmniej wyrozumiałe są inne kobiety, zwłaszcza
                      starsze. A przecież same kiedyś były w ciąży...

                      Wczoraj pomyłam okna. Efekt - zamiast skurczy złapało mnie przeziębienie sad
                      Gardło prawie opanowałam, ale słabo się czuję. Idę zaraz do łóżka.
                      • ivy_poison Re: Marzec 2010 27.02.10, 13:24
                        Oj Aguucha trzeba było te okna odpuścić. Szkoda zdrowia. Już lepiej na skurcze
                        pomyć podłogi, nie marznie się tak.
                        No i kuruj się. Kaszel ponoć też wywołuje skurcze :d
                        • aguucha Re: Marzec 2010 27.02.10, 14:13
                          Dzięki. Jakbym wiedziała, że tak będzie to naprawdę bym sobie darowała te okna.
                          Ale z godziny na godzinę jest coraz lepiej. smile
                          Ja już poproszę te skurcze, no.. Ananas czeka. Chyba się jutro odważę go zjeść smile
                          • montenegrina Re: Marzec 2010 27.02.10, 19:14
                            Aguucha,
                            weszlam tak z ciekawosci na twoj blog rodzinny,i bylam zaskoczona tym,ze masz
                            dokladnie taki sam brzuch jak ja teraz:ksztalt,wielkosc i polozenie;i z przodu
                            tez tak samo wyglada...z pierwszym dzieckiem brzuszka prawie nie mialam,jak
                            przyjechalam na IP rodzic pytali sie:"A pani-czego?" wink Nigdy w zyciu nie mialam
                            takiego brzucha i jestem wkurzona,ze nie jestem juz tak zwinna i szybka wink

                            Tak na marginesie,pieknie wygladasz w ciazy smile
                            Pozdrawiam
                            Trzymam kciuki
                            • aguucha Re: Marzec 2010 27.02.10, 22:28
                              Dziękuję bardzo smile
                              To w pierwszej ciąży miałaś jeszcze mniejszy brzuch niż ja? Coś niesamowitego.
                              Mi nadal nikt nie wierzy, że z takim brzuszkiem za tydzień mam urodzić. Ale nie
                              jest lekko i czasem się zastanawiam jak to by było mieć jeszcze większy brzuch -
                              oj bardzo niewygodnie. Pocieszajmy się, że już niedługo będziemy z powrotem
                              zwinne jak przed ciążą smile

                              Dzisiaj do południa jeszcze czułam się słabo, a po obiedzie drzemka i odzyskałam
                              energię - wzięłam się za porządki i prasowanie. Już jestem zdrowa smile i mam
                              ochotę na spacer - chyba jutro się wybiorę.

                              A Wy jak się czujecie? Siedzicie w domku czy gdzieś biegacie?
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 28.02.10, 10:04
      Witam w ten niedzielny poranek.
      Przez ostatnie dwa dni prałam i prasowałam rzeczy malutkiej.Spakowałam też torbę do szpitala,wczoraj jeszcze poszłam dokupić koszulę i biustonosz do karmienia.
      W każdym razie na wczorajszych zakupach chyba się lekko przeziębiłam bo obudziłam się z drapaniem w gardle i katarem.
      Z tym ustępowaniem miejsca w autobusie to starają się ciężarnych nie zauważać,kiedyś w autobusie jechało dosyć dużo studentów i uczniów i oczywiście wszyscy byli zajęci rozmową lub przeglądaniem notatek i nikt nie ustąpił mi miejsca.Już raczej w każdym razie w moim przypadku miejsca ustąpiły mi kobiety około 40tki chociaż i tak raczej rzadko to się zdarza.
      Aguucha naprawdę pięknie wyglądasz.Mam nadzieję że przeziębienie Ci przeszło.
      Pozdrawiam.
      • montenegrina Re: Marzec 2010 28.02.10, 11:14
        Po pierwszym porodzie macica mi sie roszezyla do normalnego rozmiaru (jak u
        wiekszosci kobiet);mialam macice typu dzieciecego (zmniejszona) i chyba przez to
        mialam tak maly brzuszek w pierwszej ciazy...
        Mnie tez nikt nie wierzy,ze urodze za 12 dni,ale przynajmniej na ulicy
        zauwazaja,ze jestem w ciazy...
        Czuje dobrze,humor tez mam bardzo dobry...to przez to sloneczko smile

        Uwazajcie na siebie...
        Przez dluzszy czas na przelomie 7/8 miesiaca ciazy walczylam z przeziebieniem:
        drapanie w gardle,katar itd. Gin mi kazal zjadac jedna cytryne dziennie z cukrem
        i brac rutinoscorbin 3x2, i powiem wam,ze od tej pory jestem
        zdrowiutka...Slyszalam,jednak, ze rutinoscorbinu nie wolno brac w
        ciazy...ale,chyba moj ginekolog wiedzial co robi...
        Pozdrawiam,trzymam kciuki...
        • aguucha Re: Marzec 2010 28.02.10, 12:01
          Majeczka - pamiętam jak jeszcze niedawno pralam i prasowałam ubranka i tak jak
          nienawidzę prasowania, te malutkie ciuszki mogłabym prasować bez końca smile Fajna
          sprawa smile No i te zakupy.. Ech..

          Montenegrina to wszystko jasne. Nie dziwię się zaskoczeniu położnych. Ale same
          plusy z tych naszych brzuszków - nie ma rozstępów i będzie łatwiej wrócić do
          dawnej sylwetki.

          Kurczę kilka dni bez mrozów i już się wirusy uaktywniły..
          Wszystkie objawy przeziębieniowe już mi na szczęście przeszły.
          Za to dzisiejsze słoneczko cudne. Bez spaceru się nie obejdzie. smile
          • ivy_poison Re: Marzec 2010 28.02.10, 19:18
            Aguucha masz rację z tymi zarazkami. Mnie dopadł katar i kicham jak opętana. Ale
            nie odmowiłam sobie aby wczoraj i dziś pójść choć na krotki spacer. te słoneczko
            samo z domu wyciąga.

            Ja lubię prasować. Ale te małe ciuszki to już wisienka na torcie.

            No i Aguucha i Mortegina ja też mam mały brzuszek. Może dlatego że pierwsza
            ciąża i do momentu dowiedzenia się że jestem w ciąży jak głupia latałam na
            fitness i brzuch jak kaloryfer. Teraz to jak na niego patrzę....cóż. Cieszę się
            że nie ma rozstępów big_grin.
            Zresztą są i plusy. Mogę w końcu wyczyścić sobie pępek smile i obserwować moja
            kruszynkę jak się przeciąga.

            Aguucha chciałam wejść na tego twojego bloga ale kapa nie wiem gdzie tego szukać ;P
            • aguucha Re: Marzec 2010 28.02.10, 22:01
              Ivy link do bloga jest w mojej sygnaturce.
              Z tym pępkiem to ja tak samo mam smile A brzuszek na pewno wróci Ci szybko do formy
              jak był przed ciążą przyzwyczajony.

              Miałam iść na spacer, ale mi się mąż rozłożył i siedzieliśmy dziś w domku..
              Trzeba teraz dużo herbatki z cytrynką, żeby się uodpornić.

              Albo się sama nastawiam, albo co, ale czuję, że już niedługo urodzę.
              Dzisiaj czytałam, że w czasie pełni księżyca zwiększa się liczba porodów,
              położne potwierdzają, że na porodówkach jest w tych dniach tłok. A pełnia jest
              dzisiaj!
              • ivy_poison Re: Marzec 2010 28.02.10, 22:51
                to ja nie chcę rodzić podczas pełni i lepiej wytrzymać jeszcze troszke, po co w
                tłoku rodzić jak można gdy będzie luźniej. No i ponoć teraz mało dzieci sie
                rodzi to może takiego tłoku nie będzie.

                Aguucha i faktycznie masz malutki brzuszek. Mój też taki mały.
                Najbardziej głupkowate są miny ludzi, którzy pytają kiedy poród a ja mowię że w
                połowie marca i oni wtedy robią taką głupią minę "naprawdę?!".

                Hehhe tyle radości.
                • montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 11:54
                  Sluchajcie,
                  z tym brzuchem to nie jest az tak jak wam sie wydaje sad
                  Jak urodzilam Emilke on byl zupelnie plasciutki,ale,niestety,nie mial takiego
                  samego ksztaltu...jestem na tyle leniwa,ze nie cwicze no i bardzo mnie ciekawy
                  jak teraz bede wygladala...W ogole brzuch i talia byly przed porodami moja
                  duma...po pierwszym porodzie talia tez wrocila do 60 cm,brzuch plasciutki,innego
                  ksztaltu (przez rozciagniete miesnie brzucha) sad
                  Moze jak pocwicze wroci do formy...ale,ciezko bedzie z dwojka dzieci znalezc
                  czas na siebie...
                  Zwariuje oszczedzajac sie do 5-ego marca (na tydzien przed terminem).Czuje,ze
                  jestem gotowa zeby rodzic i mimo dwoch rodzajow tabletek przeciwskurczowych mam
                  po trzech godzinach po dawce tych tabletek skurcze...
                  Jak samopoczucie?
                  Aguucha,jeszcze nic sie nie dzieje?
                  Ivy_poison,na kiedy dokladnie masz termin? Moze w tym samym czasie bedziemy
                  rodzily wink
                  Mowia niby,ze dziewczynki szybciej chca zobaczyc mamusie smile
                  W moim przypadku to sie sprawdzilo...Maly jeszcze leniuchuje w brzuchu wink,a
                  malutka juz w tym czasie tulilam...
                  • aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 13:38
                    Nadal jestem z Wami smile
                    Dzisiaj już odkurzyłam klatkę schodową, wytrzepałam i uprałam dywan. I nic uncertain
                    Wypróbuję może olej rycynowy dzisiaj?
                    Samopoczucie ok.

                    Właśnie jestem ciekawa czy rzeczywiście w tym okresie luty-marzec się rodzi
                    mniej dzieci. Tak mniej więcej powinno być. Wiecie coś więcej na ten temat?

                    Montenegrina to ja coś czuję, że rzeczywiście synek pcha się już na świat.
                    Drugie dziecko zazwyczaj rodzi się wcześniej, a ciąża jest donoszona więc
                    podejrzewam, że długo nie będziesz czekać na dzidziusia. smile

                    A co do brzuszków, raczej nie biorę pod uwagę, że będzie tak samo jędrny jak
                    był. Przecież tyle się skóra rozciągnęła i musi jakoś wrócić do poprzedniego
                    stanu - podobno trwa to tyle ile ciąża - 9 miesięcy. Ale żeby chociaż wskoczyć w
                    miarę szybko w swoje przedciążowe spodnie.. smile
                    • ivy_poison Re: Marzec 2010 01.03.10, 14:11
                      Montenegrina termin na 19 marzec. Czasu jeszcze kilka dni. I powiem Ci że też
                      chce nazwać dziewczynkę Emilka. Była mała wojna co do imienia. Ja chciałam
                      początkowo Różyczka ale Emilia jest wynikiem kompromisu.

                      A co do przedterminowych porodów. To ja słyszałam właśnie na odwrót, że
                      dziewczynki są dłużej w brzuszkach i przeważnie przenoszone. Ale na to chyba nie
                      ma mądrego.

                      Jutro mam wizytę u gin. więc sie więcej dowiem. Już się nie moge doczekać co powie.
                      • montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 14:49
                        Aguucha,w te same ciuchy sie bez problemu zmiescicisz-recze ci smile
                        Ivy_poison,u nas tez imie Emilka bylo wynikiem kompromisu smile Ja chcialam
                        Milena...w kazdym badz razie oba imiona etymologicznie oznaczaja cos
                        "milego",tak ze Emilija (bo musialam w koncu chocby troche stawic na swoim-tzn.
                        moja corka ma poludniowo-slowianska wersje imiona Emilia z "j") oznacza
                        "najmilsza,najukochansza",a synek bedzie mial na imie Milan,a wiec
                        "mily,ukochany"...
                        Odebralam ostatnie wyniki badan,te ktore biore do szpitala,piatek ostatnia
                        wizyta u gina i usg porodowe...bardzo sie juz niecierpliwie...wy przynajmniej
                        mozecie chodzic...a ja sie jeszcze troche musze pooszczedzac sad Ale,robie to dla
                        malego smile
                        Pozdrawiam
                        Do uslyszenia
                        • montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 15:21
                          Dziewczyny,
                          czy orientujecie sie moze kto wypisuje L4 na urlop opiekunczy po porodzie?Lekarz
                          prowadzacy ciaze albo ten ktory poprowadzi porod?
                          Czy kazda kobieta (bez wzgledu na przebieg porodu) moze dostac ten dokument?
                          Mnie by sie bardzo przydala pomoc meza po porodzie,rodzicow mam 1800km stad i
                          nie beda mogli przyjechac...a od innych pomocy nie oczekuje...
                          • aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 18:00
                            Czekaj, czekaj.
                            Tatusiowi przysługuje tydzień (7 dni kalendarzowych) urlopu ojcowskiego -
                            wystarczy zaświadczenie o urodzeniu dziecka i wniosek do pracodawcy.
                            Poza tym są 2 dni robocze urlopu okolicznościowego z kodeksu pracy.
                            I są też dwa dni tzw. "dni dla matki z dzieckiem" przysługujące co roku i też je
                            można wykorzystać od razu po porodzie i zamiast mamy może je wykorzystać tata.

                            No a inną sprawą jest zwolnienie lekarskie na opiekę nad żoną - max. 14 dni
                            kalendarzowych i to już musi wypisać lekarz, wydaje mi się, że przy wypisie ze
                            szpitala powinno się o takie zwolnienie poprosić.

                            Co do imienia.. u nas nie było bitew. Raczej nie mogłam mojego lubego zmusić do
                            wyrażenia swojego zdania. No ale jak widać się udało i coś wymyśliliśmy.

                            A ja wczoraj wieczorem i dzisiaj mam takie dziwne bóle podbrzusza - jakby
                            miesiączkowe, a córcia mi się mocno pcha w dół (boleśnie). To tak ma być?
                            • blue_carry Re: Marzec 2010 01.03.10, 22:09
                              witam, zaglądałam na Twojego bloga, bardzo podobają mi się motylki smile)
                              Są urocze. Gdzie można zdobyć materiały na skrzydełka pszczółek?
                              Ja mam termin na 10 marca i mam już wszystko dopięte na ostatni guzik. Od soboty
                              mam bóle krzyża i w pachwinach (podobno to objawy zapowiadające poród).
                              • aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 22:34
                                blue_carry skrzydełka to wygięty drucik i naciągnięta na niego kolorowa
                                pończocha (duży wybór kolorów na allegro).
                                Termin mamy podobny smile Ja wciąż liczę, że urodzę w tym tygodniu. smile
                          • mama-donna Re: Marzec 2010 01.03.10, 18:06
                            Witam moje drogie. Jestem już w domku z malutka smile Zostalismy w szpitalu dzien
                            dluzej bo byly problmey z karmieniem i mala stracila troszke za duzo na wadze
                            ale zaczyna ladnie nadrabiac i jest ok. Wlasnie sobie smacznie spi. Jest takim
                            aniolkiem, lecz z niezlym temperamentem i absolutnym brakiem cierpliwosci jesli
                            chodzi o cyca.
                            Co do porodu to: byla to pewnego rodzaju przyjemnosc. Trwal w calości 8 godzin.
                            Parcia bylo raptem 1 godzina i 15 minut. Zaczelo sie okolo 16 a mala przyszla na
                            swiat 3 minuty po polnocy. Na porodowke pojechalisy ze skurczami co 5 minut.
                            Droga trwala jakies pol godziny. Dotarlismy tam kolo 20. Rozwarcie bylo juz na 5
                            cm. Zaoferowano mi wanne wiec wskoczylam w cieplutka wode, dostalismy napoje z
                            lodem wiec sie troche poczulam jak na wakacjach. Skurcze staly sie mniej bolesne
                            i jeszcze dzwonilam do mamy, zeby powiedziec jak sie sprawy maja smile Maz moj yl w
                            totalnym stresie i zanosil sie lzami co chwile ale dzielnie polewal brzuszek
                            woda zeby bylo mi ciagle cieplo. Opieka byla rewelacyjna, ani na moment nie
                            bylismy sami. polozna siedziala obok i sobie z nami rozmawiala o roznych
                            pierdolkach. Po okolo 2 godzinach skurcze staly sie hmmm...stanowczo bardziej
                            uporczywe i czestsze. Tak bym to okreslila, ze zaczely odbierac mi mowe. Zrobilo
                            mi sie niekomfortowa w wannie i postanowilam sie wytoczyc. Wyladowalam na lozku
                            i probowalam znalezc odpowiednia pozycje. Zapasowalo mi kleczenie na kolanach i
                            opieranie sie o pionowo wzniesione oparcie na poduchach. Pokleczalam jakies pol
                            godziny i nogi zaczely troszke odmawiac posluszenstwa. Na plecy nie bylo szans
                            bo dostawalam boli w krzyzu. No to wyladowalan na lewym boku z noga podparta u
                            gory o jakies cos smile Zaczely sie parte, ale nie dokonca wszystkie parcia byly
                            odpowiednie, wiec nalezalo znalezc kolejna pozycje i okazalo sie ze bardzo dobra
                            jest siedzaca, precy dosc mocnow pionie i jak nadchodzil skurcz to musialam
                            jakby lapac ramionami nogi pod kolanami i ciagnac mocno do siebie i na boki,
                            broda do klatki piersiowej i plecy w ksztalt luku i pushhhhhh smile jak na siku a
                            nie kupke smile No krzyczalam dosc dosc zeby sie wyladowac jak juz mialam dosc.
                            Nie trzymalam zadnych emocji w sobie. Miedzy skurczami glebokie wdechy nosem i
                            wydechy ustami, mimo, ze bolalo trzeba miarowo i rytmicznie i naprawde jest
                            lepiej. Parlam na bezdechach, probujac jakby powietrze przepchnac z gory w dol
                            ku wyjsciu smile
                            Polecam jak macie mozliwosc dotknac glowki jak sie rodzi. Niesamowite uczucie.
                            Wtedy dostaje sie jeszcze wiekszej mocy smile ktora i tak jest niewyobrazalna i
                            pamietajcie w trakcie, myslcie o tym, ze to wasze dziecko przychodzi na swiat i
                            ze to jest cos czego nie musicie robic ale chcecie i sluchajcie swego ciala smile
                            Bol mija w momencie jak sie widzi dziecko i nic juz nie jest bardziej
                            wazniejsze. Sie rozpisalam. Teraz uciekam bo zcas mala bedzie zaraz karmic.
                            Jeszcze tu wroce. Czas w koncu na nastepna, zeby sie rozpakowala smile Pozdrawiam
                            ochane i zycze udanych porodow smile
                            • ivy_poison Re: Marzec 2010 01.03.10, 18:40
                              Mama-donna serdecznie gratuluje córeczki i porodu. Jak piszesz to nie takie
                              straszne tylko trzeba mieć odpowiednie podejście.
                              Pięknie pozdrawiam i niech się dzidzia chowa zdrowiuśko. Teraz na nas kolej.
                              Szczerze mówiąc nie mogę się na moją lady doczekać.
                              • montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 19:19
                                mama-donna, jestes bardzo dzielna...Gratuluje coreczki!
                                Trzymaj sie,przed toba ciezkie trzy miesiace!
                                Aguucha,dzieki za informacje!!!
                                Jak sie czujesz???
                                Moze juz sie zaczyna...trzymaj sie dzielnie!
                            • aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 22:42
                              mama-donna super, że jesteś z powrotem z nami smile Dzięki za szczegółową relację,
                              fajny szpital, w którym jest wanna i jeszcze pozwalają przeć w wybranej przez
                              siebie pozycji (nie w każdym niestety to jest standard). Krótko w sumie
                              rodziłaś. I dzięki za rady smile
                              Nie ukrywam, że zazdroszczę, że masz to już za sobą smile
                              Daj znać jak się mała sprawuje.
                              Pozdrowionka
                              • mama-donna Re: Marzec 2010 02.03.10, 07:52
                                No szpital i opieka niesamowita. Na kzade zawolanie i najmniejsze pisniecie moje
                                ktos byl i zawsze chetny pomoc i odpowiedziec nawet na najglupsze moje pytanie,
                                ale to jest Dania i tu tak juz po prostu jest. Mialam szczescie moc tutaj
                                rodzic. Mala sprawuje sie roznie. Nie ma najmniejszych problemow z zasypianiem w
                                lozeczku jak wszystkie potrzeby ma zaspokojone tzn. jest najedzona i ma sucho,
                                choc pielucha nie zawsze ja drazni. najgorzej jest jak trawi i ma gaziory to
                                trzeba jej bardzo pomagac znalezc dobra pozycje do rozluznienia, bo to ja wkurza
                                i wtedy jest placz. Poza tym taki malutki aniolek. Dzisiaj w nocy przejawila
                                zacznie wieksza cierpliwosc do cyca, chyba dlatego, ze pokarm juz naplywa
                                wiekszym strumieniem, no ale jeszcze mamy wiele do nauczenia sie odnosnie cycka
                                i ssania, ale to temat chyba na forum laktacyjne, nie bede zanudzac smile Dzisiaj
                                musimy jechac do szpitala na wazenie sprawdzic czy jest nadal przyrost wagi i
                                czy w koncu sie odczepia od nas, bo juz nas tam chcieli wczoraj znowu trzymac,
                                ale poszlismy na ugode smile P.S. Polecam zakup poduszki poporodowej smile Te granulli
                                w srodku wydaja dziwny odglos jak sie czlowiek rusza, ale naprawde fajna sprawa
                                mimo, ze ja nie mam tam szalenst, raptem trzy szwy na minimalnym powierzchwonym
                                peknieciu. Ale sie chociaz nie ocieram na tej poduszce o krzeszlo wiec nie ma
                                szans, zeby otrzec sie podkladem. Lece, bo czas mala zbierac do karmienia i
                                szykowac na wizyte. Pozdrawiam! I czekam na wiesci o kolejnych rozpakowaniach smile
                                • aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:44
                                  No tak.. zapomniałam, że to nie w naszym pięknym kraju rodziłaś.. smile Ale super,
                                  że już możesz na spokojnie zająć się brzdącem. Kłopoty z karmieniem szybko miną,
                                  dzidziusie szybko łapią o co chodzi.
                                  A że aniołek.. była ruchliwa w brzuszku czy raczej spokojna? Jestem ciekawa jak
                                  to się przekłada na późniejszy temperament malucha.

                                  Poduszkę kupiłam i jestem przygotowana na każdą ewentualność. Z jednej strony
                                  robiłam masaż krocza i naprawdę mocno udało mi się je rozciągnąć (będę prosiła o
                                  ochronę), ale jakby jednak miało być nacięcie to mam tą super poduszkę. Śmieszna
                                  ona, z dziurą w środku smile Ale na pewno przydatna.
    • majeczka200 Re: Marzec 2010 02.03.10, 11:36
      Mama-donna serdecznie gratuluje córeczki.świetnie że trafiłaś na dobry szpital i opiekę.
      Super że masz już maleńką przy sobie.
      Mnie dalej przeziębienie nie mija chyba zaaplikuje sobie syrop z cebuli(bleee).
      Co do imienia nadal mamy dylematy teraz bardziej skłaniamy się ku Julce ale z drugiej strony czy to imię nie jest za bardzo popularne,myślimy jeszcze o Wiktorii albo Weronice.Mnie bardzo podoba się Zuzia ale mojemu mężowi nie a jakby nie było coraz mniej czasu na podjęcie decyzji.
      Mój brzuszek też nie jest duży mieszczę się w tuniki które kupiłam przed ciążą więc mam nadzieję że szybko wrócę do swojej dawnej figury.
      Pozdrawiam.
      • mama-donna Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:25
        Julia to chyba faktyczie popularne imie, ale jakze piekne. Tak wlasnie na imie
        ma nasza mala smile Mi tez osobiscie bardzo podoba sie Zuzia. Zreszta
        wszystkie,ktore wymienilas. A jak amcie problem to poczekajcie az ja zobaczycie.
        Moze wtedy bedzie wam latwiej. Trzymam kciuki za szybki powrot do zdrowka.
        Przeziebienie zadna frajda. Pozdrawiam!
        p.s. Ta nasza mala to chyba naprawde aniolek. Zadnych klopotow no smile oby jak
        najdluzej smile
      • aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:48
        Majeczka, wszystkie imiona które wymieniłaś bardzo ładne. Fajnie by było,
        żebyście przeczytali troszkę o znaczeniu imion i ich wpływie na charakter. Może
        to Wam ułatwi wybór.

        Na chore gardło polecam łyżkę miodu - poczekać aż troszkę rozpuści się w buzi i
        powoli połykać. Dla mnie rewelacja. No i dużo herbatki pić.
        Na katar - maść majerankowa i homeopatyczny Euphorbium (krople do nosa w sprayu)
        - rewelacyjnie obkurcza śluzówki.
        Sama byłam chora jakoś w listopadzie i to mi pomogło.
    • aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:56
      To jeszcze ja się pochwalę. Wczoraj po południu wypiłam trochę oleju rycynowego.
      Matko święta! Noc nieprzespana. Do wieczora mnie ładnie przeczyściło, ale w nocy
      zaczęły się bolesne skurcze. No i ze spania nici. Skurcze co 4 minuty, potem co
      2, potem znowu przerwa 15 minut i znowu co 4 minuty - ale tylko na leżąco. Jak
      wstałam, albo usiadłam wszystko mijało (skurcz był nadal ale bezbolesny). Nie
      wiedziałam, że to obrzydliwe cudo ma takie piekielne działanie smile
      No i jestem ciekawa co z tego wyszło, czy rozwarcie się np. zwiększyło? Dzisiaj
      od rana cisza. Poszłam do sklepu (kawałek drogi mam), wróciłam z zakupami i
      nadal nic.
      Ale coś mi się upławy jakieś kolorowe zaczynają robić. Może to czop zaraz
      wyskoczy? smile
      • zabolix [...] 02.03.10, 15:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 19:07
          Zabolix - najpierw wymieszałam z sokiem pomarańczowym (1/4 szkl.oleju + 3/4
          szklanki soku). Nawet zjadliwe było, choć sok nie zabił do końca tego okropnego
          smaku. Dla mnie to była bomba i nie wiem czy jeszcze się odważę na ten krok smile
          Wolę przyjemniejsze metody - spacerki i sex. Ewentualnie jeszcze raz spróbuję ze
          świeżym ananasem - smaczniejszy zdecydowanie smile

          Jakbyście nabrały ochoty na wywoływanie to polecam stronę
          umamy.homestead.com/porod.html
          Z tym dzwonieniem u mnie tak samo. Ale fajnie, bo to naprawdę już dni/godziny
          dzielą nas od spotkania z naszymi szkrabami. Ja po wczorajszych sensacjach
          stwierdziłam, że daję na luz, bo może i moje nerwy mają wpływ na to czy się coś
          wcześniej zacznie czy się opóźni?
          • ivy_poison Re: Marzec 2010 02.03.10, 20:16
            Aguucha wiem że sie niecierpliwisz, ale pozwól małej zdecydować. Taki stres nic
            dobrego nie daje. A ta biegunka po olejku rycynowym to nic miłego. Bolesna
            sprawa. Poczekaj. Dzidzia sama powie kiedy chce na ten świat. Nic na siłę.

            A byłam dziś u lekarza. Zrobił mi USG i stwierdził, że dzidzius ma około 3kg i
            max jakbym przenosila będzie miała 3600. A i że główkę ma niezaduża i ładnie
            płucka wykształcone. O tych płuckach to świadczy to że ma czkawkę, którą
            odczuwam i ja.
            Jednym słowem lekarz stwierdził, że dziudziuś gotowy do życia poza moim
            brzuszkiem. No i teraz tylko czekać kiedy się zdecyduje.

            Majeczka co do imienia to faktycznie poczytaj znaczenie każdego z nich. Może coś
            Wam to pomoże. U mnie będzie Emilka big_grin
            • montenegrina Re: Marzec 2010 02.03.10, 21:59
              Dziewczyny,
              naturalne wywolywanie nic nie da o ile dzidzia sama nie zechce wyjsc...
              Trzymajcie sie i cierpliwosci
              Jeszcze niedlugo wink
              • aguucha Re: Marzec 2010 03.03.10, 00:07
                Hehe smile Ja już wyluzowałam po tych ostatnich przejściach. Naprawdę smile

                Już nawet nic nie czytam na temat porodu itp. tylko poprawiam sobie nastrój
                różnymi śmiesznymi stronkami i oglądaniem komedii.
                Macie rację, że Miśka wyjdzie jak będzie chciała.
            • monika1981.11 Re: Marzec 2010 03.03.10, 09:10
              Hej ivy_poison moja starsza córcia ma na imię Emilia, to wspaniałe imię dla
              małej księżniczki. Teraz czekamy jeszcze 3 tygodnie na drugą córcię i będzie
              mieć na imię Natalia. Moja teściowa stwierdziła że są to imiona gdzie nie da się
              do dziecka brzydko powiedzieć. Ale nie rozumiem po co do dzidzi brzydko mówić.
              Pozdrawiam
              • zabolix [...] 03.03.10, 12:01
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nina007 Re: Marzec 2010 03.03.10, 12:07
      Hej dziewczyny, nie było mnie tu kilka dni ale miałam małą awarię. W sobotę rano
      zaczęły się bóle brzucha, ale coś mi nie pasowało, miały charakter skurczowy ale
      bardzo nieregularny więc pojechałam popołudniu do szpitala. Okazało się że to
      kolka nerkowa. Dostałam trochę leków rozkurczowych i antybiotyk bo miałam też
      problem z pęcherzem. Zrobiono mi też kilka badań, USG i KTG. Co najważniejsze z
      dzidzią wszystko w porządku a szyjka nie zmieniona, więc to na pewno jeszcze nie
      mój czas. Po kilku dniach leżenia przeszło mi całkowicie. W weekend była taka
      piękna pogoda żałuję, że nie mogłam iść na spacer. Najważniejsze, że mam ten
      kryzys już za sobą.

      Mama-donna gratulację !! Dzielna z Ciebie kobieta, a Twój szczegółowy opis
      porodu jest bardzo pouczający. No i zazdroszczę warunków w jakich przyszło Ci
      rodzić.
      Aguucha niezłe miałaś przygody z tym olejem rycynowym, hihih. Dobrze, że
      wrzuciłaś na luz, to najlepsze wyjście. Dzidzia wie najlepiej.
      Co do imion dziecięcych to nasze maleństwo nadal go nie ma. Mówimy do niego
      mały, kruszynka, dzidzia a ulubione powiedzonko mojego męża do dziedzic smile
      Doszliśmy do wniosku, że kiedy się urodzi i my go zobaczymy to imię przyjdzie samo.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka