blue73 Re: Marzec 2010 11.08.09, 13:59 to i ja się dołączę termin na 11 marca, szaleję z radości i niepokoju, to moja pierwsza dzidzia a nie jestem już taka młoda, do tego pierwsza była pozamaciczna... Ale teraz wierzę, że wszystko będzie w porządku! Pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
preike Re: Marzec 2010 11.08.09, 21:30 z tą "nie-mloda" to nie przesadzaj Ja jestem od Ciebie najwyzej o rok mlodsza i czuje sie mloda i piekna mama jak mi wszyscy na okolo powtarzaja A to tez bedzie moje pierwsze I tez szaleje z radosci jak tylko sobie uswiadamiam ze naprawde jestem w "c" jak mawial kiedys moj maly kuzyn Dzis wierze torche wiecej niz jeszcze dwa dni temu bo wczoraj bylam na II USG i Maluch ma 14,5mm. To juz powazna wielkosc Szczegolnie jak sie porowna z pierwszym USG gdzie mial 5,6 mm Dzis co jakis czas otwieram sobie album i patrze i buzia mi sie smieje Dobrze ze w pracy wiedza bo inaczej mogliby patrzc podejrzanie A poza tym - jak sie czujesz? Masz jakies zachciewajki? Jak wyglad - czujesz jakies zmiany? usmiechy o zmierzchu mama -rownolata Odpowiedz Link Zgłoś
zizi770 Re: do mamapoznan Marzec 2010 15.08.09, 14:01 Jestem ciekawa jakie masz samopoczucie po weselu i jak czuje się maleństwo? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika673 Re: do mamapoznan Marzec 2010 17.08.09, 12:30 Witam wszystkie mamusie! Ja ma termin 12 marca, dzidziusia machającego rączką i nóżką już widziałam na USG Z powodu krwiaka wylądowałam na zwolnieniu więc przez najbliższy czas będę tu stałą bywalczynią... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewufi Re: do mamapoznan Marzec 2010 25.08.09, 10:43 Cześć, ja też termin porodu mam na marzec, dokładnie 21. Zaszłam w ciążę mimo zabezpieczenia i trochę mnie to zaskoczyło. Nawet nie przyszło mi do głowy, że mogę być w stanie błogosławionym, dopiero gdy w wielki upał zachciało mi się smażonej wątróbki dało mi to do myślenia. Zrobiłam test i dwie kreski!! Po okresie paniki i zamartwiania się - co teraz będzie i jak sobie poradzimy?! Zrobiło się trochę spokojniej i mogę już powiedzieć, że właściwie cieszę się z takiego obrotu sprawy. Że jestem w ciąży to odczuwam, bo brzuch mam już większy, piersi też urosły i bolą. Najbardziej martwi mnie krwiak, którego mam na kosmówce oraz to, że wszystkie dziewczyny z tym cholerstwem mają zwolnienie i muszą leżeć, a mój lekarz to bagatelizuje - nic nie mówił o oszczędzaniu się i do pracy też chodzę. No nic, miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze czego i Wam życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
zabolix Marzec 2010 25.08.09, 10:47 Czesc, mam 28 lat i własnie niedługo kończe I trymestr, pisałam juz tutaj termin mam wyznaczony na 10 marca 2010 wiec zobaczymy jak to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
czula_b Re: Marzec 2010 25.08.09, 11:18 kochane marcówki, kilka dni temu rozpoczęłam 12 hdb, wiec wyglada na to, ze pierwszy trymestr mamy juz za soba )) robilismy dzis usg - przeziernosc karkowa 1.2, co mnie uspokoilo. pani doktor byla wyjatkowo delikatna. po badaniu, na ktorym nie pokazala mi monitora, wiec nie widzialam dziecka, podala mi wydruk i powiedziala: dziekuje, do widzenia. a na moje pytanie, pani dr, czy wszystko w porzadku, powiedziala, ze nie moze tego potwierdzic, bo nawet prawidlowe parametry przeziernosci moga oznaczac, ze dziecko urodzi sie z zespolem downa, jak sie dzieje w 3 % przypadkow. niezla, co? Odpowiedz Link Zgłoś
marcowa_ida Re: Marzec 2010 25.08.09, 22:45 Witam Wszystkie Szczęśliwe Kobietki, My mamy termin na 26.03, czyli hesteśmy w 9tc i 4 dniu Od tygodnia jestem na zwolnieniu, gdyż mam krwiaka na szyjce macicy, ktory ma sie wchłonąć i bobasowi nie zagraża. Tydzień temu dzidzia miała 16,7 mm i bijące serducho - bajka Czuję się ogólnie dobrze, poza standardowymi dolegliwościami typu nudności, zmęczenie czy nadwrażliwość. Przyjmuję Duphaston. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne USG już 31.08 Odpowiedz Link Zgłoś
natazuch Re: Marzec 2010 26.08.09, 09:59 czesc marcówki, mam termin na 3 marca, dziś zaczynam 14 tydzień. w czwartek bylam na USG dzidzia ma 5,1 cm, machala raczkami i nożkami, super.Przezierność karku 1,2 wiec jest ok, aczkolwiek kolezanka pediatra powiedziala ze jest to gruby przesierowoy test i niestety na tym etapie nie jest on wiarygodny w 100%. mimo to jestem dobrej mysli.ja od 7 tygodnia mam non stop nudnosci, od tygodnia zmienilam miejsce pobytu bo zapachy domowe mnie wykanczaly i wymiotowoalam 4-5 razy dziennie nawet noca podczas wstawania do wc.odkad wyprowadzilam sie z domu jest prawie dobrze tzn. nie wymiotuje ale mam non stop nudnosci,.schudlam 8 kg w ciagu pierwszych dwoch tyg, wymiotowania, teraz trzymam wage na tym samym poziomie czyli minus 8 kg i nie chudne bo jem.mam czasem zachcianki na snickersy i coca colę.ale zdarza sie torzadko.oczywiscie jestem na zwolnieniu bo z tymi nudnosciami nie dawalam rady w pracy.brzucha nie widac jak narazie ale czuje ze rozpiera i rosnie bo mam bole krzyza z powodu tylozgiecia.w pierwszej ciazy(to moja druga) brzuch pojawił sie w 15 tygodniu a wiec za tydzien pewnie sie cos uwypukli.a jak u was ???czy cos wam juz widać????pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
julka1967a Re: Marzec 2010 27.08.09, 00:47 Jak wszystko szczęsliwie sie ułoży , to z USG 9.03 a z OM 14.03. Odpowiedz Link Zgłoś
ciameleon Re: Marzec 2010 31.08.09, 13:46 No a ja wlasnie wrocilam od lekarza dzidzia ładnie rosnie ( ok. 5 cm ) kolejne USG 08.09 i dokładne pomiary co i jak termin mamy na 21.03.2010 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hagata.wala Re: Marzec 2010 02.09.09, 16:48 bry witam i ja tp 26 marca, mam już niespełna 5cioletniego synka, z nim też ciażę "przechodziłam" z gazetą Odpowiedz Link Zgłoś
natazuch Re: Marzec 2010 10.09.09, 08:57 hej,wczoraj zaczęłam 16 tydzień i wiecie co.....od wczoraj czuje ruchy dzidzi ale tylko w pozycji leżącej na wznak.to moja druga ciąża stad potrafie odróżnić ruchy perystaltyczne od dzidziowych.niesamowite uczuciea jak u was?mi powoli zaokrąkla sie brzunio od dołu.Jak wy sie czujecie, jak rośniecie?????? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelin1000 Brzucho boli 10.09.09, 12:55 witajcie, i ja melduje się w 14 tyg, termin mam na 14.03.2010. Jak się czujecie?? w drugim trymestrze? Mnie już 3 dzień boli brzuch i zaczynam się niepokoić ?? oprócz dolegliwości po bokach to mam takie delikatne kłucia odczuwalne głęboko w macicy...i się stresuję.... podobno to normalne - znaczy się kłucie i zamartwianie pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
rafka37 Re: Brzucho boli 10.09.09, 13:10 Natazuch - ja zaczynam 16 tydzień w sobotę) ale niestety nie czuje ruchów może dlatego że jest to moja pierwsza ciąża.Aczkolwiek jak leżę w łóżku to coś tam odczuwam typu bulgotanie,przelewanie i ttd. pewnie to jest to ale ja nie jestem pewna.Już się nie mogę doczekać tych konkretnych ruchów Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
natazuch Re: Brzucho boli 14.09.09, 13:23 Rafka-pewnie masz racje, jeszcze nie czujesz ruchów bo nie bardzo wiesz jak je odróżnić od ruchów tresci pokarmowej.ale mysle ze za 3-4 tygodnie(pierwiastki czuja ruchy okolo 20 tygodnia, wielorodki 17-18 tygodniu)bedziesz juz czula takie typowe ruchy choc beda one bardzo dyskretne, ale inne niz te jelitowe,zobaczysz.potem zaczna one przybierac na sile i wtedy juz bedziesz wiedziala ze to "te"najlepiej je czuc na leżąco na wznak i to bardziej od środka niz ręką przez skóre.moj mąż jeszcze nie czuje przez skore brzucha, ale ja doskonale wiem kiedy bobas sie kreci bo wlasnie czuje to od środka.zycze dobrego samopoczucia i miłych doznań dzidziowych ruchów Odpowiedz Link Zgłoś
jsz_1984 Re: Marzec 2010 16.09.09, 21:32 Cześć, ja mam tp na 2 marca. Właśnie kończę 16 tydzień ciąży i też już czułam ruchy. To moja druga ciąża mam już córeczkę, która ma 3,5 roku. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
trika13 Re: Marzec 2010 21.09.09, 09:09 Witajcie,mam termin na 7go marca z om a na 10go z usg. To moja druga ciążą, mam już czteroletnią córeczkę. Dziś zaczyna się 17ty tydzień i czuję się coraz lepiej. Dolegliwości pierwszego trymestru minęły i teraz jest już tylko lepiej. Pozdrawiamy! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
bobo-bobo Re: Marzec 2010 21.09.09, 15:48 i ja się dopiszę do marcówek Termin według OM 03.03.10,według USG 14.03.10 Na razie walczę z przeziębieniem,mam nadzieję że nie wpłynie ono na moją kruszynkę. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jsz_1984 Re: Marzec 2010 25.09.09, 08:51 Ja też teraz walczę z przeziębieniem, nie wiem co mogę brać, jest coraz gorzej więc czeka mnie wizyta u internisty Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klamag Re: Marzec 2010 28.09.09, 19:36 Ja też mam termin na 2 marca 2010. Ale mam przeczucie, że dzidzio urodzi się wcześniej, tak jak pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_g138 Re: Marzec 2010 13.10.09, 16:46 Witam serdecznie Wszystkie marcowe Mamy! Ja mam termin na 20 marca. To moja pierwsza ciąża. Skończyłam 33 lata. Ogólnie czuję się bardzo dobrze. Może trochę osłabiona. Poza tym żadnych dolegliwości. Nie widać jeszcze brzuszka, myślę też że nie przybrałam na wadze.Nie mam apetytu na nic niezwykłego, czy specjalnego. Najwidoczniej ciąża bardzo mi służy, ponieważ zbieram sporo komplementów Nie czuję jeszcze ruchów maluszka. Wyczekuję pierwszych "bulgotków". Nie znam też płci dziecka, choć od pierwszych chwil, jak poczułam, że jestem w ciązy, myślę o maleństwie, że to dziewczynka. Nadal pracuję zawodowo, choć chętnie już bym nieco zwolniła tempa, żeby przynajmniej porządnie się wyspać. Nie ma też jeszcze żadnych rzeczy dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
liwia_augusta Re: Marzec 2010 16.10.09, 12:31 Ja mam termin na 18 marca. Jest to również dzień urodzin mojego starszego synka Czuję się dobrze, w I trymestrze czułam się osłabiona, ale teraz jest o wiele lepiej, jestem pełna energi. Odpowiedz Link Zgłoś
rayon_de_soleil Re: Marzec 2010 23.11.09, 15:58 Ja mam termin na 18 marca, nie mogę się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 23.11.09, 21:24 Witam, mam termin na 12 marca tez sie nie moge doczekac Odpowiedz Link Zgłoś
tusia1982_pl Re: Marzec 2010 28.11.09, 10:25 Ja mam termin na 22.03.2010, a tak już się nie mogę doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
kaat24 III trymestr 05.12.09, 16:05 wskoczyłam w III trymestr, czas jednak szybko leci jest mi troche cięzej bo brzuch zaczyna przeszkadzać ale ogólnie nie moge narzekać. wszytkie sprawy niemowlakowe zostawiam na poczatek roku, wtedy mam zamiar spokojnie przeglądnąć stare ciuszki, dokupić kilka rzeczy i przygotowwać się psychicznie do porodu. chociaż z tym ostanim przeczuwam będzie najgprzej. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
asik800 Re: Marzec 2010 09.12.09, 19:18 Witam wszystkie marcowe mamy! Ja mam termin na 8 marca. Właśnie zaczęłam III trymestr. Ciążę przechodzę dobrze, jedynie bóle kręgosłupa doskwierają. Brzuszek już troszkę ciąży, ale damy radę! Ważne, że maleństwo dobrze się tam czuje. To moja pierwsza ciąża i z radością czekam na dzidziusia Pozdrawiam wszystkie marcóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 14.12.09, 14:27 Witam wszstkie marcoweczki. Chcialabym dolaczc. Moj termin to 19 marzec. Prawdopodobnie bedzie dziewcznka. Bardzo sie ciesze bo udalo sie za pierwszym razem. Pozrawiam wszstkie marcowe dziewczny. Odpowiedz Link Zgłoś
natalka189 Re: Marzec 2010 14.12.09, 21:18 Witam ja mam termin na 27 marca. w sumie ciaza nie planowana i z zaskoczenia. Na poczatku strasznie bolaly mnie piersi potem brzych i mdlosci ale w 3 miesiacu zniklo teraz natomiast sie troche martwie bo mam bolace skurcze. wiem ze te skurcze sa normalne ale czemu musza bolec czy ktoras z was ma takie dolegliwosci??? no bole kregoslupa ale leciutkie no i jestem bardzo rozdrazniona i wybredna mam rozne humorki(moj biedny maz)lekarz mowi ze to wszystko jest normalne przepisal mi asmag i doraznie nospe forte. A i strasznie nie moge sie doczekac dzidziusia to jeszcze 3 i pol miesiaca ach... i strasznie boje sie porodu i tego czekania co to bedzie za te 2 miesiace skoro ja juz tak czekam. a kiedy kupujecie wyprawke?? ja jeszcze nic nie kupowalam ale tak juz bym chciala wszystko miec Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 21.12.09, 18:42 natalka189 napisała: > kiedy kupujecie wyprawke?? ja jeszcze nic nie kupowalam ale tak juz bym chciala > wszystko miec Ja już sobie kilka rzeczy kupiłam dla dzidziusia. Tak na rozmiar 56,62 i 68. No i kilka dostałam od kuzynki bo jej dzidzia ma juz 5 miesięcy. Kup coś to Ci będzie lepiej. Ja sie od razu lepiej poczułam Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 28.01.10, 13:36 Witam, Dołączam do grona marcóweczek, termin na 28 marca, (plus minus bo co USG to zmiana). To moja druga ciąża.Pierwszy był synek, niestety miał poważną wadę serca, więc wciąż stanowią dwuosobową rodzinę z mężem ale mam nadzieję, że od marca to się zmieni. Na początku ciąży miałam problemy więc jestem na zwolnieniu. Wyleguje się w domku i hoduję. Tak sobie hoduje i hoduje a kilogramów przybywa. U mnie to już 12 kg. A jak to u Was wygląda, co tam słychać na wadze ? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 29.01.10, 20:02 marcowe 2010 - jak samopoczucie? blue_carry 28.01.10, 13:21 Odpowiedz Jak samopoczucie w ostatnich tygodniach? Mamusie spakowane? Re: marcowe 2010 - jak samopoczucie? aniasamosia 28.01.10, 15:43 Odpowiedz Samopoczucie chyba dobre, termin mam na połowę marca, ale lekarz ostatnio powiedział, że może być koniec lutego. Torbę mam juz prawie spakowaną. Ubranka wyprasowane i poukładane. Nie mogę się napatrzec na te ciuszki. To moje pierwsze dziecko. Re: marcowe 2010 - jak samopoczucie? ewelka55 29.01.10, 09:43 Odpowiedz torba prawie spakowana, ciuszki w trakcie prasowania..mam termin na 8 marca..a jak samopoczucie??hm wczoraj bylam u lekarza i wystraszyłam się bo lekarz nie mógł usłyszeć bicia serca dziecka(a sprawdzał przyrządem w postaci echa sondy..coś takiego...nie wiem jak to precyzjyjnie nazwać)....dopiero jak mi zrobił usg zobaczylismy że serduszko bije,tak się wystraszyłam, że całą noc nie przespałam... modlę się do Boga, żeby wszystko zakończyło się szczęśliwie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina marzec 2010 30.01.10, 21:11 Witam, jak tam waga waszych skarbow? Moja dzidzia ma tylko 1800 (34tc,termin 12.marca) Tez wszystko upralam,uprasowalam i przygotowalam...torby jeszcze nie spakowalam,ale niedlugo spakuje Jak samopoczucie? Apetyt? Ja ciagle mam lekkie bole podbrzusza i krzyza oraz skurcze pod koniec dnia. Biore fenek i cordafen co 6 godzin... Nie umiem przestac jesc Pozdrawiam Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: marzec 2010 31.01.10, 12:44 Mam termin na 9 marca. Nie mogę uwierzyć, że to już minęło 8 miesięcy. Będzie córeczka - Michalinka. To moje pierwsze dziecko. Pokoik gotowy, ubranka grzecznie czekają w szafie, torba prawie spakowana. Jak samopoczucie? Całkiem nieźle. Chodzę jeszcze do pracy, ale w przyszły czwartek mam wizytę u lekarza i zamierzam poprosić o zwolnienie już do końca. Mam pracę siedzącą, a ta pozycja nie należy do ulubionych pozycji Michasi o czym mi często daje znać kopniakami w żebra Poza tym ciężko wsiada się i wysiada z samochodu, no i z prowadzeniem nie jest komfortowo jak brzuch prawie opiera się na kierownicy.. Co do dolegliwości - częste skurcze macicy, czasem bolesne, ale głównie wieczorem (może w ciągu dnia po prostu nie zwracam uwagi), ból spojenia łonowego (dokucza mi z przerwami od 20 tygodnia) i to by było na tyle. Brzuch mam w sumie nieduży, mało przytyłam więc kręgosłup na raze daje radę. Ile dzidzia waży - nie wiem. Ostatnie usg miałam w 28 tygodniu i ważyła 1180. Teraz powinna ok. 2-2,5 kg. Myślę, że przed porodem powinnam mieć jeszcze jedno usg, żeby sprawdzić ułożenie i wielkość naszej żabki. Pozdrawiam Marcówki Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: marzec 2010 31.01.10, 13:29 U nas bedzie synek-Milan... Kopie i rozpycha sie mocno,nie odpowiada mi pozycja siedzaca...podziwiam,ze jeszcze pracujesz...wczoraj bylam z mezem i coreczka w supermakiecie i LEDWO wytrzymalam te dwie godzinki,mimo to,ze mam bardzo maly brzuch i jestem dosyc szczupla. Od wczoraj mnie boli miednica,krzyz i podbzusze mocniej niz zazwyczaj... Pozdrawiam i trzymam kciuki wszystkim szczesliwym przyszlym mamusiom Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: marzec 2010 31.01.10, 22:41 U mnie pokoik prawie skończony. Natomiast jeszcze się nie spakowała. Nawet nie zaczełam. We wtorek idę do lekarza na USG. Dowiemy się jaka duża jest nasza dzidzia. Emilka . Ja również jeszcze pracuje. Brzuch już mam spory. Emilka nie toleruje pozycji siedzącej. Mi się źle oddycha. Już się nie mogę doczekać końca. Termin 19 marzec. Powodzenia. I pochwalcie się dziewczyny swoimi dzidziusiami po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: marzec 2010 01.02.10, 20:36 Oj z tym oddychaniem u mnie też ciężko. Ale niedługo powinien się obniżyć brzuszek to troszkę odetchnę. A w sklepie też mi się parę razy zrobiło słabo i od jakiegoś czasu nie jeżdżę na zakupy bez męża. Nie mówiąc o tym, że nikt jeszcze mi nie ustąpił miejsca w kolejce (w sumie się nie dziwię, bo mojego brzucha pod kurtką trzeba się mocno dopatrywać), a ja się nie umiem dopominać. Jakie macie sposoby na przetrwanie tego ostatniego miesiąca? Ja zamierzam dużo odpoczywać, czytać książki na temat opieki nad dzieckiem (mam zaległości) i nastawiać się pozytywnie do porodu (bo czasem łapią mnie dziwne myśli i niepotrzebne obawy).. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: marzec 2010 01.02.10, 21:54 Ja w tych ostatnich tygodniach postanowiłam odpocząć. Troszkę poczytać. No i oddać się błogiemu niewiele robieniu. Spacery, leżenie. Pranie ciuszków. Prasowanie. Kupno wózka. i takie tam. No i może pomyślę o L4. Póki co jeszcze daje radę pracować. Jakby nie to to chyba bym zwariowała myśląc cały czas o dzidziusiu i szperaniu w necie . Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: marzec 2010 01.02.10, 22:29 ivy.. Fajnie sobie odpocząć troszkę od pracy pod koniec ciąży. Ja sobie zostawiłam na to ostatni miesiąc i bardzo się cieszę, że to już niedługo. Naprawdę polecam, zwłaszcza że jak widzę masz trochę zajęć w planach. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 01.02.10, 22:26 Przede mną ostatnie 5 tygodni. Czytam i czytam to i inne fora i nastawiam się pozytywnie I myślę powoli o porodzie. Chciałabym urodzić przed terminem, najlepiej niespodziewanie, bo to czekanie po terminie musi być straszne. Podobno przy pierwszym dziecku mam większe szanse przenosić niż urodzić wcześniej.. cholera.. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 02.02.10, 12:15 Aguucha, ja też bym tak sobie życzyła. Niespodziewanie. Nagle się zacznie i nie będę miała nawet czasu pomyśleć i się zestresować. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 02.02.10, 19:16 Sluchajcie,ja urodzilam niespodziewanie pierwsze dzieciatko,4 tygodnie przed terminem...wiec,wszystko sie moze zdarzyc odeszly mi wody plodowe...i w dwie godziny 45 minut po przyjezdzie do szpitala coreczka juz byla na swiecie... Moja rada:odpocznijcie miesiac przed porodem,pierwsze trzy miesiace sa strasznie ciezkie (oganizm musi sie przyzwyczaić do niespania,a jest wyczerpany po ciazy i porodzie)... Do porodu sie probujcie nastawic pozytywnie: oczywiscie nie wykluczajcie zadnej mozliwosci (ciezki i dlugi porod konczacy sie cesarskim cieciem,zzo itd.)zebyscie nie byly zaskoczone sytuacja... Ja wam powiem,ze w ostatnich 3,5roku w mojej rodzinie i wsrod przyjaciol bylo 12 porodow (11 sn bez komplikacji i jedno cc na zyczenie)...moj porod tez nalezal do dobrych (w szpitalu 2:45h,a bole sie zaczely 7 godzin przed przyjazdem do szpitala i byly do wytrzymania)...Wlaczylam muzyke,spiewalam,miedzy skurczami tanczylam (ciagle tancze...taki temperament mam ... poludniowy )...w szpitalu mnie musieli podlaczyc pod kroplowke z oxy,ale dzieki temu akcja porodowa szybciej sie potoczyla... Tym razem nie dam sie podlaczyc pod kroplowke,chyba,ze bedzie konieczne (medycznie usprawiedliwione)... Trzymam kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 04.02.10, 11:30 Montenegrina, 4 tygodnie przed terminem to pewnie jeszcze nie wszystko miałaś gotowe? Byłaś już spakowana? Ja już mniej więcej torbę przygotowałam, ale stresuję się z jednej strony żeby o niczym nie zapomnieć, a z drugiej strony mogłabym już jechać na porodówkę tak się nie mogę doczekać. Boję się, żeby w szpitalu mnie nie odesłali, bo nie będzie miejsc. No i martwię się jak będę potraktowana ogólnie, bo nie mam wykupionej położnej, ale w tym szpitalu pracuje mój lekarz, to może nie będzie tak źle Macie może zwiększony apetyt w tym ostatnim okresie? Bo ja mam wrażenie, że jem jakoś więcej niż wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 04.02.10, 14:20 Witam! Do wyznaczonego terminu zostało mi 7 tyg.Powoli zaczynam odczuwać lekki stres jak to będzie tyle się słucha o niezbyt miłych położnych.W sumie też mam rodzić w szpitalu w którym pracuje mój lekarz prowadzący i podczas ciąży leżałam tam dwa razy na patologii wtedy raczej wszyscy byli mili jednakże różnie to bywa.Torbę do szpitala mam tak w połowie spakowaną jeszcze troszkę rzeczy mi brakuje więc w najbliższym czasie muszę się udać na zakupy. Aguucha co do apetytu to raz mam rzeczywiście wzmożony a innym razem mogę nie jeść cały dzień już bardziej dokucza mi pragnienie szczególnie soczki mogę pić na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 05.02.10, 15:11 Mialam spakowana torbe do szpitala od 32tc (bo ciaza byla zagrozona i w kazdej chwili moglam rodzic)-w szostym miesiacy zatrzymali mi porod,ale nie mialam nic przygotowanego dla dziecka...Mialam szczescia w nieszczesciu,ze rodzilam w Montenegro -przyjechalam z mezem do swojej rodziny i ciaza sie skomplikowala,wiec nie moglam wracac do Polski i rzeczy dla dziecka,ktore byly mi potrzebne w chwili jego narodzin przygotowali moi rodzice.Tez nie znalam nikogo w szpitalu w ktorym rodzilam ( i z tego co pisza dziewczyny podobnie jest w Polsce)-polozne niemile,lekarze w miare (nacieli mi bez sensu krocze,a dziecko wazylo tylko 2300,wydaje mi sie tez ze porod mogl sie odbyc bez oksytocyny itd.),ale chyba ze wzgledu na to,ze mialam dosyc szybki porod to jakos nie wspominam zle.Tym razem bede rodzic w Polsce i tez mam przygotowana juz torbe (mam za krotka szyjke wedlug lekarza prowadzacego ciaze)no i oczywiscie-wszystko przygotowalam,wypralam,wyprasowalam dla malego...W szpitalu w ktorym bede rodzic tez nie znam nikogo,ale jakos sie tym nie przejmuje...wydaje mi sie,ze personel na poloznictwie w kazdym szpitalu jest najbardziej doswiadczony,ze wzgledu na to,ze co chwila ktos rodzi,wiec beda potrafili ocenic moj stan,przebieg porodu itd.,i,mam taka nadzieje,zareagowac w razie potrzeby...np. podczas pierwszego porodu polozna wedlug mojej miny potrafila ocenic jak silne mam skurcze i czy sie nasilily,poniewaz ja przez caly czas milczalam,zamiast sobie ulzyc...ale,jakos sie krepowalam ze wzgledu na to,ze obok mnie lezaly jeszcze 4 kobiety,ktore bardzo mocno krzyczaly-wszystko bylo widac niestety...z tego co slyszalam,w szpitalu w ktorym mam zamiar rodzic tutaj (bo jest najblizszy) sa o niebo lepsze warunki...jakby personel byl niemily,mysle ze zareaguje...szczegolnie np. jezeli porod sie zacznie,a ja nie bede wyspana Co do apetytu-tez mam strasznie duzy apetyt...jem doslownie bez przerwy...i nie ma rzeczy na ktora nie mam ochoty...i wlasnie tak przez ostatnich kilka tygodni...reszta ciazy-najpierw mdlosci,a potem bardzo dobrze jadlam (co prawda nie da sie porownac z moim apetytem teraz ) Trzymam kciuki,uwazajcie jeszcze troche na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 08.02.10, 11:52 Montenegrina dzięki za Twoją opowieść. Okazuje się, że nie tylko w Polsce można kiepsko trafić. Najważniejsze, że wszystko dobrze i dzidzia zdrowa. A z tym apetytem to się zastanawiam czy to organizm już się przygotowuje do porodu gromadząc zapasy? Wczoraj były u mnie koleżanki i się oczywiście objadłam niezdrowego jedzenia, no i dzisiaj cierpię (potworne wzdęcia). Od rana zaczęłam małą lekkostrawną dietką. Może się poprawi niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 05.02.10, 20:13 Też jestem zaskoczona moim wzmożonym apetytem. Myślałam, że to troszkę dziwne, ale jak widzę nie tylko mnie to dopadło. Co ciekawe wcześniej miałam ochotę na słone (czyli jak na synka) a teraz zdecydowanie wolę słodkie. Może lekarz się pomylił i jednak będzie dziewczynka, mąż by się ucieszył Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 08.02.10, 11:55 Nina ja miałam z kolei odwrotnie. Przez ostatnie kilka miesięcy ciągnęło mnie bardziej do słodkości (będzie dziewczynka), a w tym ostatnim miesiącu słodycze mogą dla mnie nie istnieć. To chyba jednak nic nie znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 07.02.10, 16:15 Termin 1 marzec Autor: mama-donna 07.02.10, 15:39 Odpowiedz Czy któraś z Was ma termin na 1 marca? Jak Wasze samopoczucie i w ogóle stan fizyczny? Jak przygotowania i czy jest strach przed porodem. Ja od kilku dni mam denerwujący i męczący ból w lewej pachwinie i tak jakby po całej lewej stronie grrrr... Trochę się boję przed porodem, może dlatego, że to pierwsze dziecko, a poza tym przeczuwam, że chyba będzie szybciej. Nie wiem dlaczego,ale jakoś tak czuję. p.s. Jakie kupujecie ubranka dla maleństwa? Pytam, bo chyba nie będzie jeszcze za ciepło... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 08.02.10, 11:45 Ja mam co prawda termin na 9 marca, ale też mam wrażenie, że urodzę wcześniej. Na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że mam już skróconą szyjkę, no i jednak sporo skurczów macicy mi dokucza w ciągu dnia. Od czwartku jestem na zwolnieniu i zastanawiam się co tu robić, żeby się nie zanudzić Wszystko właściwie mam gotowe. Chcę jeszcze kupić parę rzeczy typu odciągacz laktacyjny, bluzki do karmienia w domu w ciągu dnia, myślę nad jakimiś zabawkami, karuzelką itd. I ciągle bym dokupowała nowych ubranek, bo mam wrażenie, że mam ich za mało Ubranka mam głównie z długim rękawkiem, niektóre welurkowe, ale niedużo tych cieplejszych, do tego ciepłe skarpetki. Oczywiście ciepły kombinezonek na dwór, choć przez pierwsze dwa tygodnie raczej się z dzieckiem nie powinno wychodzić na dwór, a zaraz się zacznie wiosna (mam nadzieję). Ból w pachwinie to spojenie łonowe prawdopodobnie, no i miednica się rozszerza. Brzuszek Ci się pewnie już obniżył Mam podobne dolegliwości tylko po obu stronach, do tego bóle bioder, no i te skurcze macicy, jeszcze nie bolesne, ale nieprzyjemne jednak. Strach przed porodem jest i chyba nie ma dziewczyny, która się tego nie boi. Ale nastawiam się pozytywnie, dużo czytam o tym i im więcej wiem tym mniejszy niepokój. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 08.02.10, 14:59 Wczorajsza noc srednio przespalam:mialam taki cmiacy bol krzyza,bole podbrzusza i klucia w pochwie...co prawda,dzisiaj juz lepiej sie czuje... Aguucha,tez mam szyjke skrocona i przez caly czas biore fenoterol (mimo to mam skurcze)...wiec,trzymam kciuki,zebysmy jeszcze co najmniej z dwa tygodnie tak pochodzily Ja mam termin na 12-ego marca Jak tam samopoczucie u innych przyszlych mam? Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Wklejone przez moderatora 09.02.10, 10:15 Ja mam termin na 28 marca, więc skurcze mi jeszcze nie dokuczają, ale za to mam koszmary z porodem w roli głównej. Ciekawe czy doczekamy czasów kiedy porodówki będą nam się kojarzyć z przyjaznym miejscem pełnym osób które są tam po to żeby nam pomóc i udowadniają to swoim zachowaniem i podejściem do naszej osoby. Jak na razie przechodzi mnie dreszcz na samą myśl. Już widzę te położne i lekarzy którzy będą się spodziewać po mnie, że będę wiedziała co robię, położę się, urodzę, przetnę pępowinę, sama bez problemu nakarmię piersią i pójdę do domu Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 09.02.10, 18:15 Oj te sny.. Na razie poród mi się nie śni, ale nie dziwię się, że takie koszmary Cię nachodzą. Pozytywne nastawienie to podstawa. Jak same w środku będziemy pełne optymizmu i uśmiechu, to te drobne niedociągnięcia w postaci złośliwego personelu medycznego czy samego przebiegu porodu nie zepsują nam tego cudownego w końcu momentu. Ja z kolei wczoraj rano po przebudzeniu się miałam wrażenie, że odeszły mi wody, czułam dosłownie mokre prześcieradło. No i oczywiście to było tylko wrażenie, wszystko było suche. No i dzisiaj wyruszyłam na ostatnie zakupy ubrankowo/kosmetyczne dla dzidzi i dla siebie. I niestety nie mam już siły śmigać po centrach handlowych. Nogi mnie nie chcą nieść, dostaję zadyszki. Cholera, Wy też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 10.02.10, 09:57 No,wlasnie sie mialam spytac o to samo... Czy tez dostajecie zadyszki...bo ja tak-nawet jak biegne poszukac telefonu i zaczynam chodzac rozmawiac...i coraz gorzej sie czuje...jak bylam w piewszej ciazy czulam sie leciutka jak ptak chociaz bylam grubsza o 4kg-pamietam,jak polbiegiem poszlam do ulubionego sklepu kosmetycznego (kolo 1km od domu)zeby kupic ulubiony spray do wlosow (nie wiem co mnie naszlo)wrocilam,czulam sie idealnie (co prawda nastepnego dnia urodzilam )...a w tej ciazy z dnia na dzien od poczatku 36tygodnia coraz gorzej (35tygodni 4dni)...ciezko mi przychodzi opieka nad coreczka...dzisiaj rano nasilily sie bole podbrzusza ,nie policzylam ile razy bylam w lazience w ciagu nocy...a w miedzyczasie dokuczaja mi rozne glupie sny...wiec sie czuje strasznie zmeczona...no,i tez mam wrazenie,ze wszystko pode mna jest mokre,a okazuje sie ze sie myle... Lubie narzekac na tym forum bo sie czuje jak miedzy "swoimi" Pozdrawiam marcowe mamusie...no i zycze zebysmy sie jeszcze troche trzymaly Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Wklejone przez moderatora 10.02.10, 12:42 Montenegrina też jestem zdania, że miło jest tak ponarzekać między swoimi A dzięki temu, że można tu poczytać o różnych bolączkach dowiaduje się że nie jestem jedyna i nie mam czym się martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Wklejone przez moderatora 10.02.10, 12:32 Aguucha masz rację pozytywne nastawienie to podstawa. Pocieszam się, że w dobry nastrój tego dnia będzie mnie wprowadzał mój mąż, będzie źródełkiem pozytywnej energii (pod warunkiem, że będzie wtedy w mieście, dużo wyjeżdża). Też mam rażenie, że jestem mokra i podobnie jak u Ciebie okazuje się, że to tylko wrażenie. Powodzenia na zakupach Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 11.02.10, 14:22 Nina007, mnie na przyklad w dobry nastroj jak sie zaczal porod wprowadzila muzyka i to nie taka,ktora lubie sluchac,tylko wlasnie taka,z ktorej sie smieje...Jest to balkanski folk:cos w stylu disco polo z ladniejsza muzyka, a teksty w stylu: "majteczki w kropeczki" czy jeszcze bardziej smieszne.Z przyjsciem coreczki na swiat kojarzy mi sie taki utwor "TU TU TU" (jest to sygnal w telefonie,nie wiem jak to jest po polsku,mysle ze podobnie),plakalam ze smiechu bo ogladalam i teledysk i sluchalam tekst,nawet tanczylam miedzy skurczami... Na poprawienie humoru jak dla mnie moga byc tez seriale poludniowo-amerykanskie Ale,najlepiej zeby maz byl Pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 11.02.10, 17:56 O rany wyobraziłam sobie o jaką muzykę chodzi i sama mi się buzia śmieje. Takiej muzyki na porodówce w Polsce pewnie nie usłyszymy. Ale mężów trzeba namówić, żeby nas rozśmieszali chociaż. No i same musimy być w nastroju do żartów. Będzie dobrze Dzisiaj tłusty czwartek. Ile pączków macie na koncie? Ja zjadłam 2 i mam dość. Ale Michasia chyba lubi pączki, bo żwawo podskakuje Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 11.02.10, 21:42 Tez dwa paczki zjadlam Dla przykladu...utwor serbskiej piosenkarki,pseudonim Indy Chodzi o to,ze ona namawia jakiegos faceta (a Serbowie to sami playboye ),zeby zostal z nia,poniewaz jest przekonana o tym,ze jemu jest potrzebna "poludniowa kobieta" no i taki tam wywod po co mu jest potrzebna taka kobieta - zeby go ogrzala i rozesmiala a oto link do tego utworu: www.youtube.com/watch?v=v65HxpeMVpM Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 11:11 Ja o tlustym czwartkku zapomnialam, ale i tak ostatnio jakos nie potrafie zjesc duzo tak jak wczesniej. Najwieksze problemy to mam w nocy: uderzenia ciepla, drazliwa jestem na wszelakie dzwieki, zwlaszcza pochrapywanie mojego meza, chociaz on wcale nie chrapie tylko glosno oddycha, a mnie szlag trafie. Brzuch tak wielki, ze kazda zmiana pozycji boli, wiec niefajnie. No ale nie jest to az tak straszne, zeby nie przetrwac. Odnosnie muzyki to ja bardzo lubie te balkanskie rytmy, zwlaszcza Bregovica i teraz to sobie mysle, ze chyba dobrze, ze nie rozumiem co oni tam spiewaja Mnie bardzo relaksuje muzyka indianska, taka spokojna i wolna i to chyba bedzie mj wybor a porod, a meza juz prosilam o gromadzenie nowych dowcipow i czegos co mnie bedzie rozbawiac. Na pewno wszystko bedzie dobrze. Tak jak wczesniej pisalam mam przeczucie, ze ze mala sie urodzi wczesniej niz w terminie(1.03), no a teraz to sie modle, zeby nie za szybko, bo 23lutego mam jeszcze egzamin, tory bym chciala zdac przed. Pozdrawiam wszystkie marcowki Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 12:07 mama-donna z chrapaniem męża też mam podobnie, on się z kolei przyzwyczaił, że dostaje za to chrapanie w nocy szturchańce A jak chcecie przemycić tą muzykę na porodówkę? Weźmiecie jakąś mp3 czy odtwarzacz? Bo nie sądzę, żeby mieli jakikolwiek grający sprzęt w szpitalu. Co do męża, to też mu powiedziałam, że ma mnie rozśmieszać, dużo gadać, podawać wodę, przypominać o siusianiu, no i trzymać za rękę i takie tam. W ogole to martwię się też trochę o niego, bo widzę, że chodzi jak na szpilkach i na każde moje jęknięcie reaguje miną "o rany to chyba już" i przerażeniem w oczach I też mam wrażenie, że urodzę wcześniej. Ale chciałabym dotrwać do ostatniej wizyty u doktorka za niecałe dwa tygodnie, a potem niech się dzieje co chce. Mam zamiar zastosować parę sztuczek przyspieszających poród. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 12:09 Aaa, i od wczoraj czasem mnie dziwnie kłuje w kroczu i czasem mam też kłucie w podbrzuszu. To chyba dzidzia schodzi do kanału rodnego. Też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 13:03 Aguucha, tez tak mam przez caly czas...juz jestem bardzo nerwowa (nie zdenerwowana,tylko nerwowa,ze sie zle czuje i nie mam energii jak zwykle)... na porodowke nie ide bez mp3 Wydaje mi sie,ze dla nas troche za wczesnie jak na takie dolegliwosci (bo ty masz na 9.03 termin)...za zwyczaj dzieje sie to dwa tygodnie przed terminem...ale,roznie to bywa...zreszta,ja sie ostatnio smialam,ze pzeniose ciaze przez to ze sie boje ze jej nie doniose i ze bede sie tak "cudownie" czula pzez caly czas,skoro sie chwalilam jaka ja to leciutka jestem i jak nie ciezarna hahaha...czekam do nastepnej soboty (poczatek 38 tc),a potem poszaleje ,chociazby mnie nie wiem jak bolalo Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 13:08 Co do przemycania muzyki aguucha to u mnie zaden problem, bo mieszkam w Danii i tu maja odtwarzacze w kazdej sali, a sale sa pojedyncze do wlasnego uzytku. Ale mysle, ze mp3 czy telefon z funkcja grania na glosno to tez spoko sprawa. Jakosc nie taka sama, ale na pewno daje rade. Za chrapanie moj maz tez dostaje szturchance, ale mnie to na tyle meczy ze zaczelam uzywac stoperow No i donośnie tych przeczuć co wcześniejszego rodzenia to ciekawa jestem jak nam to wyjdzie, bo poki co wszystkie dziewczyny jakie znam co rodzily ostatnio to rodzily po terminie przynajmniej tydzien , wiec... A co do Bregovica montenegrina, to mialam na mysli Bijelo Dugme i muzyke filmowa. Nawet nie wiedzialam, ze z Kayah to byly przetlumaczone teksty, myslalam, ze tylko muzyka zaczerpnieta z oryginalu, a teksty na nowo pisali po polsku. Generalnie to wole oryginalne wersje, Kayah mi jakos nie do konca zapasowala. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 12:55 Bregovic na utworach,ktore zrobil z Kayah zarobil kupe forsy-te same utwory sprzedaje po calej Europie.Do muzyki utworow kultowego yu-rockowego zespolu dodal troche trab.Co do tekstow np. teksty z plyty z Kayah to tylko przetlumaczone teksty utworow tego zespolu... Jeden z rzadkich nieplagiatow Bregovicia to kolo dwa lata temu zrobiona muzyka dla chorwackiej piosenkarki;tekst:tragedia (nawet nie smieszny,tylko denerwujacy)! link: www.youtube.com/watch?v=9vNoEEv8JdU Co do mojego samopoczucia-ciagle to samo:bole krzyzowe,bole podbrzusza,od kilku dni nie moge chodzic,czuje nacisk na pecherz i miednice,slabo spie itp...Troche sie boje,ze bedzie jak z coreczka,czyli ze do nastepnego piatku urodze,chociaz sie staram bardzo sie oszczedzac,zeby byla chociazby ciaza donoszona (termin mam na 12-ego marca). Ostatnio slucham Marize (portugalska dive folkowa):ma cudowny,mocny pelen emocji glos...no,i muzyka jest ciepla,poludniowa,spokojna... Jezu,ale sie rozpisalam Pozdrawiam i trzymam kciuki za marcowki a mama-donnie tez za udany egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 13:13 Ta Mariza, no...no...no...nawet mi wpadla w ucho Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 14:07 Nooooo,Bijelo dugme bardzo lubie...no,i naprawde maja ladne teksty;dorastalam sluchajac Bijelo dugme...no,i jego muzyka filmowa jest ok...mnie Bregovic wkurzyl sprzedawaniem tych samych, ukochanych utworow Bijelo dugme wszedzie i zarabianiem na tym forsy...chyba mu duzo ludzi z naszego obszaru ma to za zle... Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 14:17 Zaskoczyłam wczoraj samą siebie - zjadłam cztery pączki! Nie wiem gdzie one się zmieściły, ale boje się że przycisnęłam wczoraj żołądkiem maleństwo bo takie się nerwowe zrobiło, całą noc kopało biedną matkę. Ta Mariza też mi wpadła w ucho, ale na porodówkę to faktycznie lepiej coś wesołego a nawet głupkowato wesołego. Wczoraj zapisałam się do szkoły rodzenia, długo się zastanawiałam czy warto, zdania są podzielone. Taka nauka oddychania na pewno nie zaszkodzi. Cieszę się też, że co nieco tatuś się przy okazji nauczy. Niech wie co go czeka Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 14:50 Ja to w ogole nic nie wiem o oddychaniu ani takich tam. Nie zapisalam sie do szkoly rodzenia. Jakos ostatnio nic mi sie nie chce, taka jestem oklapnieta. Znalazlam natomiast stronke szkola-rodzenia.pieluszki.pl/categories/cat_id/110 i moze sie w koncu zaloguje i poogladam. Na cos sie na pewno przyda. Nie bede taka calkiem nic nie wiedzaca. Moze jeszcze polozna cos wiecej nas uswiadomi na ostatniej wizycie, bo poki co to tylko wiem jakie sa niby pierwsze objawy porodu i kiedy sie wybrac do szpitala i jakie sa fazy porodu i jak on niby powienien przebiec. No zobaczymy. P.s. Czy ktoras z Was korzystala z tej stronki? Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 15:27 Ani w tej ani w poprzedniej ciazy nie uczestniczylam w szkole rodzenia,natomiast wiem zeby sie przydalo podczas porodu umiec oddychac i przec! Ja ogladalam wlasnie na tej naszej stronie edziecko kilka filmikow dotyczacych technik oddychania i parcia-warto sie z tym zapoznac! Podczas pierwszego porodu nie wiedzialam kiedy i jak trzeba przec i niestety na calej twarzy az do dekoltu mialam popekane naczynka krwionosne...co prawda po kilku dniach juz po tym nie bylo sladu,ale jednak... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 12.02.10, 15:47 Ja chodziłam do szkoły rodzenia i nauczyłam się oddychać. Oczywiście zapominam ćwiczyć, no ale staram się jak mi się przypomni. Parcia nas w szkole nie uczyli, ale nawet tutaj na naszym forum można poczytać o technikach parcia i trochę już próbowałam. Od położnej - eksperta na forum Dobry poród wiem, że najlepiej przeć w kierunku spojenia łonowego, a nie odbytu jak to nam naturalnie wychodzi. Ale tą technikę trzeba trochę poćwiczyć, bo nie jest taka prosta (przynajmniej dla mnie). Dzięki temu jest szansa na ochronę krocza. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 11:20 Hej dziewczyny. Ja też nie mogę się doczekać. Torba praktycznie spakowana. Dziś dodałam tam koszulkę nocą, którą świeżo kupiłam. Okazało się, że nie mam żadnej takiej która na poród by się nadawała ;P Co do muzyki to macie rację. Relaksuje. A moja dzidzia rusza się jak coś fajnego słucham. Ja gustuje w np.:Tekst linka W nocy różnie. Ostatnio się budzę z bólami w podbrzuszu. Przechodzą po chwili masażu. Lekarz powiedział, że to mogą być przepowiadające. Ale szyjka narazie ok i nie zapowiada się na szybsze rozwiązanie. No i może lepiej termin mam na 19 marzec a w lutym jeszcze 3 egzaminy . Do szkoły rodzenia chodzę w szpitalu w którym będę rodzić. Super sprawa. Uczą oddychania, opieki nad dzidziusiem i techniki karmienia piersią. Polecam. Pozdrawiam a na porodówkę chyba wezmę ipoda. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:39 Ja jakos nie mam ani boli podbrzusza, ani bolacych skurczow przepowiadajacych a to juz tylko 2 tygodnie do terminu. Hmmm...sama juz nie wiem czy to normalne, ale w srode idziemy do poloznej, wiec podpytam. Czasami,ale naprawde czasami mi sie zdarza jakby klucie w pochwie i to tyle. Na siusiu wstaje w nocy maksymalnie 2 razy mimo tego, ze w ciagu dnia duzo pije. Zadnych boli krzyza, troche spojenie lonowe no i problem ze zmianami boku podczas spania, bo wtedy to wszystko rwie i boli Powinnam chyba niebiosa chwalic, ze tak spokojnie to wszystko przechodzi. Trzymam za wszystkie kciuki Oby do dobrego rozwiazania, zeby byc juz z naszymi kruszynkami Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:44 Acha i chcialam zapytac aguucha i montenegrina amcie jakies linki do tych informacji i filmikow o tym jak przec i jak cwiczyc, bo jakos nie umiem tego znalezc. Z gory dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:58 www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,91177.html tutaj znajdziesz cos co mogloby ci sie ewentualnie przydac... SLuchajcie,jak nastroj? Ja jestem z dnia na dzien coraz bardziej nerwowa...wkurzona na wszystko...wydaje mi sie,ze zaraz eksploduje grrrrr Brzuch mi urosl w ciagu ostatniego tygodnia bardzo (z corka taki nie byl),nie moge sie wydepilowac bez wzdychania i marudzenia...uffff...nie moge sie ulozyc,nic nie moge... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 15:04 Widzę, że na tej stronce są fajne filmy. Jeszcze nie obejrzałam wszystkich, ale przekazują dużo ciekawych informacji - np. o oddychaniu. szkola-rodzenia.pieluszki.pl/categories/cat_id/110 Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 14:54 mama-donna brakiem bóli się raczej nie martw. To kłucie w pochwie oznacza, że dzidzia układa się do kanału rodnego, tak ma być. Mam tak samo - przepowiadające niebolesne i to kłucie, kłuje mnie też w podbrzuszu czasem. Oj chcę doczekać do wizyty u gina w przyszłym tygodniu. A potem to niech się dzieje co chce Czekam na czop śluzowy, bo mojej szyjki już nie ma. Oby dotrwać.. Kupiłam dziś płytę z kołysankami. Świetna sprawa, prawie usnęłam to znaczy, że działa. A co do siusiania, to u mnie jest różnie - jednej nocy muszę wstać raz, a np. zeszłej nocy wstawałam 6 razy. Dzisiaj jestem lekko nieprzytomna (nic dziwnego, że mnie kołysanki usypiają). Prowadzicie samochód? Czy podróżujecie już tylko jako pasażerki? Ja jeszcze prowadzę, ale nie wiem czy dobrze robię. Mam w sumie ten adapter do pasów, żeby w razie zderzenia pasy nie ucisnęły brzuszka, ale i tak jak tylko mogę to męża wciskam na kierowcę. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 15:05 Z siusianiem tez tak mam...i dzis jestem nieprzytomna,nie policze ile razy wstawalam... Od kilku tygodni nie prowadze ze wzgledu na bole,jakos mi sie trudno skupiac na jezdzie,i jeszcze sie stresuje jak coreczke mam gdzies zawiesc ... Aguucha,przed pierwszym porodem nie bylo u mnie czopu sluzowego... Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 19:10 Ja już nie prowadzę auta. Lekarz mnie troszkę postraszył. Mówił coś o zderzeniu brzuszka z kierownicą. No i od tamtej pory siedzę jako pasażer choć pyskujący . Z siusianiem to tak jak u was. czasami kilka razy w nocy, a np. dziś tylko raz. Nie wiem od czego to zależy. Bo wody piję tyle samo. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Wklejone przez moderatora 15.02.10, 21:35 Montenegrina, pytałaś o nastrój.. U mnie całkiem dobry, optymistyczne myśli mnie na razie nie opuszczają. A brzuszek mały mam - nikt mi nie wierzy, że za 3 tygodnie rodzę Ale koleżanki, które są w ciąży z chłopakami mają sporo większe ode mnie, więc może to naprawdę kwestia płci potomka? Ivy_poison ja się boję przyznać lekarzowi, że prowadzę. Ale dobrze, że tego nie robicie. Ja też obiecuję nie ruszać się już nigdzie sama samochodem. Na siusianie chyba nie ma reguły. Zależy czy dzidzia nam pęcherz dociśnie czy nie. Ojej.. już by mogła wyjść, już bym ją przytulić chciała Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Wklejone przez moderatora 16.02.10, 05:59 Ja już długo nie prowadzę, zresztą mi to na rękę, bo tego nie znoszę Mam mieć córeczkę i brzuch mam spory. Co rusz się mnie pytają czy to będą bliźniaki, więc reguły chyba nie, że to zależy od płci. Dzisiejsza noc była straszna. Musiałam się już w końcu zwlec z łóżka, bo nie dawałam rady, ale od 5 jestem na nogach i zaczyna mnie morzyć, więc chyba będę musiała znowu się położyć. Nie mogę już długo usiedzieć ani stać ani chodzić - czuję okropny dyskomfort ogólny. Jak leżę jest ok dopóki się nie trzeba przewrócić. co do nastroju to dość wysoki stopień drażliwości zwłaszcza w nocy. Poza tym też bym już chciała malutką utulić. p.s. Dzięki dziewczyny za linki. do tej szkoły rodzenia na pieluszki.pl akurat już miałam linka. Oglądałam i fajne są te filmiki, rozjaśniają pewne kwestie. Pozdrawiam i idę spróbować spać Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 16.02.10, 11:27 Ja też już nie mogę się doczekać momentu gdy maleńka będzie z nami.Do terminu jednak zostały ponad 4 tyg. Też coraz częściej odczuwam parcie na pęcherz i jest to bardzo męczące no ale cóż zrobić. Najgorsze jednak są sny chyba nie ma nocy żeby nie śnił mi się poród albo jakieś koszmary nieraz się budzę i nie mogę zasnąć. W najbliższych dniach wybieram się na zakupy bo jeszcze sporo rzeczy mi brakuje i dla dziecka i dla mnie.A jak jest z Wami macie już wszystko? Ja jeszcze muszę kupić koszulę nocną (na razie mam jedną),stanik do karmienia i klapki pod prysznic,zresztą pewnie jeszcze coś przyjdzie mi namyśl. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 16.02.10, 12:44 Mój brzuch jest ogromny już od 6 miesiąca, więc zdążyłam się przyzwyczaić, chociaż trudno jest mi się pogodzić z tym jak trudno jest zadbać o depilację czy o stopy Noce to dla mnie dramat, siusiu wstaję koło 10 razy a 3 razy zanim jeszcze znajdę pozycję w której udaje mi się zasnąć. Najgorszy ból jest przy przewracaniu się na bok. Mam termin na 28 marca więc muszę się trzymać dzielnie bo troszkę mi jeszcze zostało. Zakupów nie robię zbyt wiele, chyba się boję zapeszać. Liczę na rodzinę, zrobiłam im listę co mi będzie potrzebne. Kupowanie dzidziusiowych akcesoriów to duża frajda, więc myślę że przy okazji będą się dobrze bawić. Poprosiłam tylko męża żeby odświeżył sypialnię, wybrałam śliczny lazurowy błękit więc właśnie trwa malowanie. Myślę, że dzidzi będzie miło w takich kolorach. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaku83 Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:13 Czesc dziewczyny! Mam do Was takie pytanie...czy macie coś takiego..hmm..nie wiem, jak to nazwać...coś jakby "parcie w pupie". Jestem obecnie w 37t.c., dzidzuś już jest nisko, główką w dół. Brzuch mnie pobolewa okresowo coraz czesciej, a teraz doszedł taki dziwny ucisk. Czasami, przy siadaniu mam wrażenie, że usiadłam na coś.Dodam, że do tej pory nie miałam zadnych dolegliwości ciazowych. Dajcie znac, czy mialyscie/macie cos podobnego. Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:24 Ja jestem w 38tc i nie mam takiego objawu jak parcie w pupie, ale kazda z nas ma inne dolegliwosci, wiec nie ma co sie stresowac. Co do zakupow to wczoraj dostalam paczke z ostatnimi drobiazgami jakie potrzebujemy i juz wszystko ladnie czeka. Czuje sie juz tak pewniej Co do depilacji to ja to robie na wyczucie i nie wychodzi najgorzej a o stopy troszczy sie maz smarowanko, paznokcie itp Cos tez musza robic w tej ciazy poza tym ze z reguly tyja, ale na szczescie nie tyle co my. A jak u Was z przyrostem wagi? U mnie 18,5 i wiekszosc w brzuch poszla na szczescie Odpowiedz Link Zgłoś
misiaku83 Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:43 Z wagą u mnie nie najgorzej +9,5kg (w 37t.c.) Ale schudlam na poczatku...jakies 4kg, teraz od wyjściowej mam +9,5kg. Tez najwiecej poszlo w brzuch i troche w "plecy" ...wrrr..nie jest to za dobre miejsce, bo pozniej ciezko to zrzucic. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 16.02.10, 13:38 U mnie jeżeli chodzi o wagę to przybyło mi 11kg ale również na całe szczęście poszło w brzuch.Też mam problemy z depilacją i z ubieraniem butów(mąż musi mi pomagać) Nie wiem czy wy też odczuwacie senność w ciągu dnia?Bo ja nieraz mam wrażenie że zasnę na stojąco. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 16.02.10, 14:13 No,ja wlasnie mialam zasnac (polozylam coreczke i dokonczylam obiad),ale jak przeczytalam wasze posty...musze tez dodac cos od siebie Ja mialam tak jak aguucha mowi-pierwsze dzieciatko coreczka-bardzo maly brzuszek,teraz podobno chlopczyk-wiekszy brzuch,ale co dziwne mniej przybralam na wadze (+8kg),i rzeczywiscie wszystko poszlo na brzuch...ale chyba roznie to jest... Wszystko przygotowalam dla drugiej pociechy (torbe do szpitala spakowalam) i w sumie bardzo dobrze bo bym teraz nie dala rady...nie moge za dlugo stac,ani chodzic... Nadal jestem bardzo,bardzo drazliwa... pozdrawiam i trzymam kciuki...jeszcze troche i zobaczymi nasze szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 16.02.10, 16:40 Oj w ciągu dnia bez drzemki się nie obejdzie Zwłaszcza dzisiaj, zaraz lecę do łóżeczka na troszkę bo oczy mi się same zamykają - dziś w nocy znowu był sprint do łazienki co godzinę. Ale może niedługo się to skończy. Przytyłam 9 kg, wszystko poszło w brzuszek. Ale pilnowałam się i nie dawałam się zachciankom za bardzo. Wyprawka już cała jest, torba spakowana, mogę jechać spokojnie na porodówkę A takiego dziwnego bólu czy parcia w okolicach pupy nie miałam. Ale to może być po prostu ucisk na jelita, bo co innego? Najlepiej spytać lekarza. A ja chciałam jeszcze zapytać jak śpicie - z kołdrą/poduszką między nogami? Wiem, że dziewczyny w ciąży tak lubią, a ja nie mogę, bo zaraz bolą mnie biodra. I nie wiem czy to znaczy, że mam wąskie czy szerokie biodra.. Zawsze myślałam, że mam standardowe Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 16.02.10, 18:25 Ja przybrałam jakieś 15kg (36tyg). Większości to brzuch, ale pupa i uda tez troszkę się powiększyły. No i piersi :d, z czego najbardziej cieszy się mąż. Co do depilacji to radzę sobie jakoś. Korzystam z lusterka. Trochę to trwa, ale równiutko i krzywdy sobie nie robię. Co do parcia na pupe, to nie mam takich objawów. Może dobrze by było spytać lekarza. Torbę już spakowała. Zostały tylko dokumenty. Bo w przyszyłym tygodniu robie ostatnie wyniki i 5 marca mam ostatnią wizytę u lekarza. A dziewczyny, byłam dziś w szkole rodzenia. Zajęcia prowadził lekarz. Wyjaśnił mnóstwo rzeczy i cierpliwie odpowiadał na nasze pytania. Dużo się dowiedziałam na temat znieczulenia. A i dla tych które coś jeszcze kupują. W realu jest promocja pampersów. Mega paka oryginalnych pampersów 2 (3-6kg) 184szt za 94zł. Wychodzi 50gr za szt. Czyli tyle co pampersy z rossmana czy biedronki. Polecam. a ja nie śpie w dzień Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 17.02.10, 10:36 Ja ciagle spie na prawym boku-malenki chyba jest ulozony tak,ze niestety przeszkadza mu pozycja na lewym boku bo zaczyna mnie bardzo kopac jakgdybym mu cos przycisnela...w tej ciazy spie bez koldry lub poduszki...w poprzedniej spalam z poduszka... Ja mam sporadycznie klucia w okolicy pupy,nie wiem czy to pupa czy miednica-to moze za sprawa wpasowywania sie dziecka do kanalu rodnego,no i wszystko sie rozciaga (hormon relaksyna przygotowuje cialo,rozciaga go do porodu)... Co do piersi i reszty ciala,nadal jestem takim patykiem jakim bylam raczej sie to niestety nie zmieni...no,coz... Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 17.02.10, 13:13 Co do wagi to 14 kg (35tydz), myślę, że to dużo. Z całą pewnością kilogramy poszły nie tylko w brzuch ale też w pupę i uda. Najbardziej irytują mnie coraz to nowe rozstępy, niestety mam tą tendencję. Ja też śpię na prawym boku ale obowiązkowo z kołdrą, tak jest mi o wiele wygodniej. W ten piątek miałam mieć pierwsze zajęcia w szkole rodzenia, dziś dzwoniłam potwierdzić godziny zajęć ale się okazało, że zalało szkołę rodzenia. Wierzyć się nie chce, taki pach. Ja się w końcu zmobilizowałam żeby się zapisać a tu klapa Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 17.02.10, 13:27 Nina007 to rzeczywiście pech. Ale jak nam te śniegi stopnieją, to do szpitala chyba pontonem trzeba będzie popłynąć Przynajmniej w Warszawie i okolicach warunki są wyjątkowo zimowe. Co do spania.. Podobno lepiej spać na lewym boku, ale macie rację - wszystko zależy od tego jak dziecku jest wygodniej. Mojej córce chyba jest bez różnicy, bo mogę spać na obu. A waga to naprawdę sprawa indywidualna. Jedne dziewczyny nabierają wody i puchną, inne wcale - to też ma wpływ na ilość kg. Tak samo jak z tymi nieszczęsnymi rozstępami. Smarowałyście się czymś? Ja kupiłam droższy specyfik i nie mam rozstępów, ale nie wiem czy to zasługa kremu czy genów czy tego, że mało przytyłam.. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 17.02.10, 15:30 Ja nic nie uzywalam na rozstepy (od czasu do czasu smaruje sie mlekiem do ciala po kapieli),ale na szczescie nie mam rozstepow.To raczej nie sprawa tycia,tylko elastycznosci skory.Moja mama przytyla 20kg w ciazy,ale nie miala zadnego rozstepu... Powiedzcie,jak sie trzymaja wasi partnerzy/mezowie? Mnie sie wydaje,ze moj maz bardziej ode mnie panikuje;juz nic nie pije,dzwoni 5 razy w ciagu dnia zeby sie spytac co sie dzieje...ja jakos jestem spokojna...i,kurcze,mam nadzieje,ze nie zacznie sie dziac jak beda korki...w Wawie-to straszne... Nina007,zobacz linki z filmikami i zwroc uwage na prawidlowe oddychnie i parcie...mysle,ze to jest najwazniejsze...koniec koncow i tak bedziesz sie kierowala wlasna intuicja jak bedziesz rodzila:bedziesz oddychala,parla tak jak tobie najbardziej pasuje,tak jak ci organizm nakazuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 17.02.10, 18:06 aguucha ja się smaruje balsamem i oliwą z rossmana. narazie nic nie mam. i bardzo dobrze. ale uważam że to sprawa indywidualna. Bo moja mam ma sporą nadwagę i ani jednego rozstepu:d Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 18.02.10, 11:47 Aguucha o tym to nie pomyślałam, że do porodu to będziemy płynęły. U mnie w Białymstoku śniegu też nie brakuje, zaspy na moim podwórku sięgają niemal do dachu budynku Rozstępy to kwestia tendencji, w pierwszej ciąży smarowałam się drogim kremem, postanowiłam na tym nie oszczędzać i rozstępy się pojawiły. Teraz kupiłam sobie krem z ziaji, wiele dobrego o nim słyszałam. Smaruję się nim rano a na noc smaruje się tonami oliwki. Efekt jest ciągle ten sam, czyli żaden Montenegrina masz rację powinnam sobie zobaczyć te filmy. Tylko mi trochę szkoda szkoły rodzenia bo już się nastawiłam. Z drugiej strony, kiedyś nie było szkół rodzenia a moja mama z powodzeniem wydała na ten świat czwórkę dzieciąt. Co do męża to mój jest jeszcze spokojny, do naszego porodu jest trochę czasu (28.03) wiec myślę, że nie czuje presji. Ale to się może zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 18.02.10, 18:21 ja odnosnie rozstepow to jakos nie szalalam za bardzo. Kupowalam jakies tam kremy w aptece, nie drogie, lecz jakiejs znanej marki z atestem dla ciezarnych, zeby nie bylo. Nie smaruje jednak bardzo regularnie, ale po kazdej kapieli smaruje brzuchola oliwka i podszczypuje troszke. Poki co nie ma zadnych rozstepow, ale pewnie to nie zasluga zadnego z tych specyfikow. Generalnie mam dosc sprezysta skore. Co do meza to moj jest spokojny, przynajmniej takie sprawia wrazenie. Czasami to mi sie wydaje, ze w ogole jakos za spokojny jest i ze sie malo interesuje samym w sobie porodem i troche sie zloszcze, no ale wiem, ze tak nie jest. Oglada ze mna te filmiki ze szkoly rodzenia, wiec nie jest az tak zle. Przytlacza mnie tylko ciagle siedzenie w domu. Maz teraz duzo pracuje i poznow raca, a ja wymiekam chwilami z nudow. Nie daje rady zbyt dlugo chodzic wiec jakiekolwiek wedrowki spacerkowe odpadaja no i do tego znowu tyle napadalo sniegu,, ze daleko bym i tak nie zaszla no i kto by mi ubral buty?? Ale juz tylko chwilka. Moja polozna stwierdzila wczoraj, ze powinnam urodzic w okolicach terminu (01.03), ze za dlugo nie przenosze jak bym w ogole przenosila. Szacuje mi mala na 4kg, wiec bedzie imprezka, chociaz slyszalam, ze duzo wcale nie zalezy od wagi dziecka, ale od wielkosci glowki. Pozdrawiam wszystkie marcowki Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:10 No właśnie.. Może być duże dziecko i mieć niedużą główkę i spokojnie sobie wyskoczy, a może być i małe dziecko z dużą główką i się mama umęczy. Ciekawe jak to jest u mnie - mąż ma małą głowę (zawsze ma problem z zakupem czapki, bo wszystkie na nim wiszą), ja mam standardową. Powinno to być zmierzone jakoś na usg, choć te pomiary i tak są jakoś tak na oko, często niewiele maja wspolnego z rzeczywistością. Czytacie jakieś książki, gazetki niemowlakowe? Ja jestem w trakcie "Języka niemowląt" Tracy Hogg i może troszkę z jej rad wykorzystam. Poza tym internet - kopalnia wiedzy.. co ja bym bez niego zrobiła? Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:13 A z mężami to nigdy nic nie wiadomo. Najprawdopodobniej zgrywają twardzieli i nie pokażą, że się boją. Mój coraz częściej sam z siebie porusza te tematy, więc widzę, że przeżywa. Dobrze, dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:18 Ja sie smieje,ze oboje dzieci urodze w warunkach ekstremalnych:corke urodzilam w czerwcu 2008 w Czarnogorze (+ 40 stopni na dworzu,w ciagu nocy +30-oddychac sie nie dalo,tylko nad ranem troche przyjemniej bylo; a ja zamiast pojechac nad morze czy w gory (od stolicy Czarnogory i w jedna i w druga strone zajeloby mi to godzine samochodem) musialam lezec bo mialam rozwarcie; juz zapomnialam jaka nerwowa bylam ),a synka urodze w zupelnie innych warunkach I mnie i mezowi sie snilo,ze urodzilam ...chyba dlatego,ze coreczka juz byla na swiecie na tym etapie ciazy mama-donna, rzeczywiscie waga nie ma duzego zwiazku z tym jaki porod bedziesz miala...Duzo tez od twojego ciala zalezy, no i od glowki dziecka... Tez siedze sama w domu bo maz duzo pracuje,ale przynajmniej mam towarzystwo-corcie... Pozdrawiam was wszystkie i trzymam kciuki P.S.Jeszcze niedlugo ,moze wlasnie mama-donna zapoczątkuje serie narodzin Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:27 No,pewnie ze mezowie przezywaja to w swoj sposob "tylko",ze musza NAM dac sile i nas pocieszyc i staraja sie byc twardzi... Ja mojego zameczam na smierc dlaczego nie jest w nastroju,dlaczego to i dlaczego tamto,wiec mi musi chcac czy nie chcac powiedziec...niestety,jestem bardzo up..rdliwa Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 11:35 a,co do literatury dot. dzieci-kupuje czaspisma typu "Dziecko" itd,i jest tam naprawde duzo fajnych rzeczy-od tego jak zareagowac i co robic jak maluch ma goraczke po porady dotyczace [sychiki i sposobu myslenia dziecka...Jak mala urodzilam kupilam tez kilka ksiazek o tym jak prawidlowo karmic,jak usypiac,jak nauczyc dziecko zeby przespalo noc etc. i bardzo mi to pomoglo.Malutka od siodmego miesiaca zycia spi od godziny 20 do 8 nad ranem... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 19.02.10, 12:46 Ja właśnie skończyłam "Język niemowląt". Bardzo dobrze się czytało tą książkę i zobaczymy jak to będzie w praktyce z czytaniem tych wszystkich dzieciowych znaków. Poza tym mam kilka gazetek, broszur i książeczek, które dostałam u lekarza i położnej. Wiele kwestii mi się rozjaśniło, ale nie chce już za wiele czytać, żeby potem nie mieć mętliku z nadmiaru informacji. Lepiej się czasem zdać na swój własny matczyny instynkt - tak mi się wydaje. Nasze mamy nie miały dostępu do miliona gazet i internetu i świetnie im szło, więc dlaczego z nami miałoby być inaczej? Monenegina - jak będziemy miały problemy będziemy Ciebie pytać o rady jako, że masz już doświadczenie i z tego co czytam wnioskuje, że wyśmienicie Ci idzie Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 13:04 mama-donna pewnie pierwsza z nas wyskoczysz na porodówkę. Choć ja też w kółko mam wrażenie, że urodzę wcześniej, wsłuchuję się w siebie i czekam Nasze mamy i babcie miały większy dostęp do doświadczeń swoich mam i babć, bo zazwyczaj mieszkały jeszcze ze swoimi rodzicami. Kiedyś młodzi rodzice nie mieli od razu swojego mieszkania, a informacje były przekazywane z pokolenia na pokolenie. I dopiero niedawno medycyna w Polsce zaczęła na bieżąco czerpać z osiągnięć medycyny zachodniej, dlatego co chwila jesteśmy bombardowane nowościami dotyczącymi ciąży i wychowywania niemowlaka. Wielu tych rzeczy nasze mamy po prostu nie wiedzą i często dziwią się, mówiąc "a kiedyś to się robiło tak i tak.." Pozostają jeszcze koleżanki, które mają małe dzieci i nowocześniejsze doświadczenie - na razie mam takich bardzo mało więc bez internetu i forum bym naprawdę była zielona w wielu sprawach Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 15:00 BARDZO chetnie sie z wami podziele swoim doswiadczeniem Trzymam kciuki juz za dobre porody i donoszone ciaze (dla mama-donny i aguuchy dobre porody bo ciaze donosily ) Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 19.02.10, 20:12 Dziewczyny, ja trochę zgłupiałam nad taką ilością informacji. Co czytam artykuł na necie to podają inne informacje. Potem idę do szkoły rodzenia i zadaję pytania a tam dostaję odpowiedź "Kto to pani powiedział???". Mam na myśli np. kapiel noworodka. na necie wyczytałam, że nie wolno kąpać w wannience noworodka póki pępuszek nie odpadnie. a w szkole rodzenia pani powiedzieła, że do brednia i że się kąpie. I tak ze wszystkim. A wogóle dostaje kociokwiuku bo nie mogę się zdecydować co do szpitala w którym mam rodzić. Też tak macie??? Do porodu 4tyg a ja z nadmiaru wrażeń i myślenia po prostu głupieje. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 19.02.10, 22:01 Tak właśnie.. Zgłupieć można od nadmiaru informacji. Ale się nie martw, trzeba zdać się na swoją intuicję. Co do kąpieli to wiem, że można kąpać, ale trzeba starać się nie zamoczyć pępowiny. A nawet jak trochę wody się tam dostanie, to trzeba osuszyć i się nie martwić. Szpital już dawno wybrałam - to ten, w którym pracuje mój gin. Dobrze by było, żebyś się zdecydowała na jakiś, bo niedużo czasu zostało. Skąd jesteś? Odkąd siedzę w domu (2 tygodnie) w kółko coś czytam i się zastanawiam, analizuję, ale niedługo mam zamiar z tym skończyć i troszkę się od tego oderwać. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 19.02.10, 22:38 Ja mala kapalam i uwazalam na pepuszek.Jak sie troche wody dostawalo do pepowiny suszylam patyczkami do uszu... Co do szpitala-problem rozwiazalam tak,ze bede rozdzic w najblizszym ... Ostatnio moja sasiadka tam rodzila i jest bardzo zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 20.02.10, 12:47 Aguucha jestem ze śląska. Co do szpitala to mam dwie opcje: 1. to ten gdzie pracuje mój gin. 2. to szpital prywatny na łubinowej 3 w Katowicach (poród w ramach NFZ). Ale chyba wybiorę ten drugi ze względu na warunki sanitarne i opiekę okołoporodową i poporodową. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 22.02.10, 10:11 Witam w nowym tygodniu i zastanawiam się czy ktoś się posypał w ten weekend, czy są już jakieś dzidzie z nami ? Co do książek to ja dostałam Zawitkowskiego "Co nieco o rozwoju dziecka". Lubię gościa ale ta książka nie do końca mi odpowiada, jak dla mnie trochę za bardzo ogólnikowa. Za to bardzo przypadła do gustu dla mojego męża. Jak czytam o wybranych przez Was szpitalach to trochę zazdroszczę, ja nie mam za wielkiego wybory, będę rodzić tam gdzie pracuje mój gin. Jest to szpital wojewódzki a warunki w nim panujące pozostawiają wiele do życzenia. Porodówka jest po remoncie, ale oddział poporodowy w tym stanie pamięta jeszcze moja mama. Nie to mnie najbardziej martwi, najgorszą kwestią jest opieka w tym szpitalu, położnych jest za mało jak na ten oddział, są mocno zabiegane przez co mają mało czasu dla pacjentek. Kobiety niesamowicie narzekają. Mam nadzieję, że jak najszybciej dostanę wypis do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 22.02.10, 11:24 Ja mialam w koncu wczoraj meza w domu i ze pogoda sprzyjala - byl co prawda mroz i snieg ale duzo slonca - udalismy sie na dlugi spacer. Bylo to dosc meczace po dosc dlugim czasie siedzenia w domu, ale bylo milo. Troche sie zmeczylam i potem mialam masakryczne, jak ja to mowie, parcie na wagine - tak jakby sie tam cos rozwieralo, no ale nic sie nie wydarzylo. Przeszlo po kilku razach. Jutro egzamin, wiec dobrze ze nic nie bylo, a potem to juz niech sie dzieje co chce i kiedy chce. Jestem gotowa na malutka Moj maz obstawia czwartek...hmmm...ciekawe, termin na poniedzielek Brzuchol juz taki wielki i napiety, ze szok. Jak siedze to jest takie smieszne uczucie jak sie opiera na udach A jak tam u Was drogie panie? Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 22.02.10, 15:17 Bylam w piatek u lekarza-wszystko dobrze,wszystko cudnie,ale do 5-ego marca (czyli tydzien przed terminem) mam sie oszczedzac i brac leki i dopiero potem dostane skierowanie na sciagniecie szwu...brzuchol mi bardzo urosl szczegolnie przez to,ze maly w ciagu ostatnich trzech tygodni przybral 650g (tak sie okazalo na usg),ale niestety tez byl okres jak nic nie przybieral ...z mala prawie nie mialam brzucha,a tutaj ludzie na ulicy poznaja, ze jestem w ciazy i pod kurtka! Brzuchol mi strasznie przeszkadza we wszystkim (nie moge sie do meza tez porzadnie przytulic)-ciagle jakos nim uderzam a to o jakies katy,a to o stol,o drzwi...zrobilam sie niezdarna jak cholera... Teraz sie lepiej czuje niz na poczatku 36 tygodnia,i cos mi sie wydaje,ze predko nie urodze...zreszta,tez mi sie przestalo snic,ze rodze... Pozdrawiam,trzymam kciuki Trzymajcie sie cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
zabolix Re: Marzec 2010 22.02.10, 16:28 No ja tez juz na czasie w sumie mam ped teraz do robienia wszytskiego i ukladam i przekladam i wycieram i sprzatam, termin niby poczatek marca ale moj maz cos mówi ze chyba zbierze mnie w tym tyg. Brzuch nosze dosc nisko ale juz jakies 2 miesiace bo maly sie nisko glowa ulozyl z tym ze teraz juz jak siedze to brzuch iopiera sie na udach i to jest naprawde masakra. Jak sie nachodze to wszytsko ciagnie w doł i brzuch sie napina, poza tym od czasu do czasu sa skurcze B-H ale mijaja. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 22.02.10, 19:16 mama-donna, powodzenia na egzaminie Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 22.02.10, 20:55 Ja ciągle nierozpakowana Nina kiepsko z tym szpitalem. Jak nie ma za bardzo wyboru to wspołczuję. Co do opieki to spróbuj sobie jakoś zorganizować męża i np. mamę do pomocy. Jakoś przestałam wyszukiwać u siebie oznak zbliżającego się porodu, dałam na luz, bo trochę chyba przesadzałam. Mam śmieszną "dziurę" w brzuchu na wysokości splotu słonecznego, zrobiła mi się niedawno, a poniżej tej dziury dopiero wyczuwam macicę (zwłaszcza przy skurczu). To taki namacalny dowód na to, że się brzuszek obniżył (bo jak staję bokiem przed lustrem to za nic nie widać, że jest jakoś niżej). Z nowości - dostaję skurczu lewego pośladka gdy stoję lub idę. Skurcz jest tak bolesny, że nie mogę ruszyć nogą. Wygląda to komicznie, bo muszę chodzić trzymając się za pośladek. Wyczytałam, że to rwa kulszowa (wiedziałam, że mam skłonności, ale nie spodziewałam się ataku z tej strony).. Przeczytałam do końca Język niemowląt, pozaznaczałam najważniejsze fragmenty i spróbuję choć w części wcielić ten plan w życie. Zobaczymy jak mi to wyjdzie. Ciasno Michasi w brzuszku, oj ciasno. Odczuwam to coraz bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 23.02.10, 11:07 Wiajcie Marcóweczki. Jeśli chodzi o szpital też wybrałam ten w którym pracuje mój lekarz prowadzący,poza tym mam tam najbliżej a jest to dla mnie ważne bo mieszkam poza Krakowem. Leżałam zresztą w tym szpitalu na patologii i na opiekę nie mogłam narzekać,personel też miły więc mam nadzieję że porodówką też się nie rozczaruje no ale czas pokaże. Mój mąż jak na razie jeszcze tak bardzo nie panikuje w każdym razie planuje urlop na czas porodu.Drażni mnie jedynie to że obchodzi się ze mną jak z jajkiem ale teraz bardzo dużo rzeczy mnie drażni,na niczym nie mogę się skupić.Też tak macie? Co do rozstępów jak na razie nie zauważyłam u siebie żadnego a w sumie używam jedynie oliwkę w żelu.Mam nadzieję że już tak zostanie. Dziś od rana mam straszne parcie na pęcherz,co chwilę chodzę do toalety no ale to już takie uroki ciąży. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 11:31 Jak to nasi mężowie różnie się zachowują.. Na szczęście nie jestem rozdrażniona. Bardziej zaczynam stresować się zbliżającym się nieubłaganie porodem. Dzisiaj miałam straszny sen, że moje dziecko urodziło się martwe, a ja je rodziłam w pracy. Obudziłam się roztrzęsiona i nie mogłam się pozbierać.. No i skąd się takie sny biorą? A jak u was nastroje? Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 23.02.10, 12:25 Ja na tyle wyluzowalam,ze mi sie juz w ogole nie sni,ze rodze Ale,nadrabia to moj maz...Ostatnio mu sie snilo,ze urodzilam dziecko,i trzymalam go w duzym sloiku...A,skad mu sie to wzielo...tez nie wiem Co do nastroju,najpierw bylam nerwowa i wszystko mnie draznilo,a teraz jestem euforyczna,usmiechnieta,chetnie bym potanczyla,gdyby nie to,ze jak zrobie kilka ruchow juz czuje,jak to mama-donna okreslila "cholerne parcie na waginę" Co do dolegliwosci,ktore mialam-nic a nic teraz nie czuje...zadnego skurcza,bolu w podbrzuszu lub w krzyzu...ale,za to czuje Milana dzien-noc...w nocy mnie budza jego ruchy bo je odczuwam jako dosyc nieprzyjemne,bolesne...no,duuuzy jest... Trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 23.02.10, 12:39 Mam termin na 25.03 ale mam przeczucie że będzie to troszkę wcześniej. W następną środę mam wizytę u lekarza zobaczymy co powie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 23.02.10, 14:03 Te nasze przeczucia co do przedterminowego rodzenia to sie pewnie biora z tego ze juz bysmy bardzo chcialy tulic nasze malenstwa a pewnie wiekzosc z nas bedzie poterminowa. ja to juz nie stawiam na przeczucia ani nic. Niby tylko 6 dni ale jakos nie czuje zeby to mialo juz nadejsc - moze to strach... Nie czytam juz wiecej porad, gazet i innych takich bo z tego sie potem biora te nawiedzone sny Egzamin zdalam, urlop w szkole zalatwiony i teraz juz luz blus, mala moze sie rodzic kiedy bedzie miala checi szkoda, ze mi te checi troche odchodza. Im blizej tym gorzej...mieszane uczucia - bardzo juz bym chciala Julcie tulic a z drugiej strony to jakos do rodzenia mi sie nie spieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 14:07 Majeczka ja też miałam przeczucie, że będzie wcześniej, ale jakiś tydzień temu mi przeszło Choć w sumie dwa tygodnie mi zostały, a od przyszłego poniedziałku bierzemy się z małżonkiem za "wywoływanie" porodu Montenegrina, niezły sen z tym słoikiem. Ja już się uspokoiłam. To był mój jak na razie pierwszy sen o porodzie, mam nadzieję, że więcej takich nie będzie. A parcie na waginę też czuję Coraz mniej miejsca mają nasze pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 23.02.10, 15:05 Gratulacje,mama-donna Aguucha,ja sie biore od 6-ego marca za "wywolywanie" pojade do szpitala,zeby mi sciagneli ten cholerny szew, a potem maz bedzie musial uwazac bo sie bardzo stesknilam za nim ...Mam za duzo energii i nie wiem co z nia robic...a,wiem,ze musze wytrzymac dla malego do 5-ego marca i 'tlumie' to w sobie,zmuszam sie do siedzenia itd...Mam nadzieje,ze przestanie ci sie juz snic porod,poniewaz tez przestalas o tym tak intensywnie myslec...nie jest to zbyt przyjemne... Majeczka,za dwa tygodnie o ile nie urodzisz bedzie ci juz wszystko jedno kiedy urodzisz . Wlasnie tak jak nam... No,sluchajcie oprocz tego ze nie moge sie doczekac zobaczyc synka (i ciekawy mnie czy bedzie wygladal tak jak mi sie snil:czerwony, zmarszczony, brzydki i z duza glowa ) to ta ciaza mi sie STRASZNIE znudzila... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 23.02.10, 15:25 Mama-donna gratuluje zdanego egzaminu. Ja też miałam dziś egzamin i też zdany. Kolejny mam w czwartek. Nie wiem jak ty ale ja jakoś sie bardzo nie stresowałam. Ciąża lepsza od melisy. Wczoraj za to dostałam skurczy i mąż mnie zawiózł do lekarza. Okazało się, że wszystko ok. Szyjka sie skróciła i mam więcej leżakować. (ile można!!!). Dziś byłam na KTG i nic nie wykazało. Co do przeczucia terminu porodu, ja mam znowu wrażenie że będzie po terminie. Ale to nikt nie uceluje. Najpiękniejsze dziś to możliwość słuchania bicia serduszka mojej Emilki przez 20 min. Pozdrawiam i na nerwy zarzućmy sobie coś słodkiego. Proponuję pączka z czekoladą Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 19:10 mama-donna i ivy_poison - gratuluję zdanych egzaminów! Coś jest w tym, że ciąża działa uspokajająco. Zmieniają się priorytety, to co było do tej pory strasznie ważne, teraz jest jakoś mniej Ivy_poison to miałaś wczoraj małego stresa.. Jak lekarz każe leżeć to trzeba, ale nie dziwię się, że masz już dość. Ja sama też nie mogę usiedzieć w miejscu. Coś słodkiego - bardzo chętnie To ostatnie chwile kiedy możemy zjeść coś niezdrowego (o ile zamierzacie karmić piersią) Odpowiedz Link Zgłoś
a.march84 Re: Marzec 2010 23.02.10, 15:52 hey marcoweczki. ja mam termin na 05 marca ale lekarze zwiastowali mi ze urodze wczesniej, nawet do 20 lutego... i szczerze mowiac dluzy mi sie jak cholercia. wczoraj odszel mi czop sluzowy, a poza tym nic sie nie dzieje... Stracilam nadzieje na to, ze urodze. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 23.02.10, 19:16 Spokojnie Z tymi lekarzami to już tak jest, namącą w głowie a dzidzia i tak wyjdzie jak będzie chciała. Każda z nas chciałaby urodzić przed terminem, proponuję zaangażować do roboty tatusia, zjeść ze dwa ananasy, popić olejem rycynowym i zrobić sobie dłuuuugi spacer (wszystko w dowolnej kolejności) Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 23.02.10, 22:15 Ja po raz kolejny próbowałam angażować tatusia w wywoływanie, ale no ma facet opór niesamowity. Cos mu się uroiło, ze dzidzia się będzie czuła niekomfortowo. Przez to ze ja tez mam krótka szyjkę i miałam zalecane leżenie od 33 tyg to on myśli ze skoro ona jest krótka to może aż tak krótka że będzie dzieciaczka potrząsał, no i nie mogę go odstresować za chiny, więc pozostają mi ananasy i olej rycynowy - z przymrużeniem oka oczywiście, bo podobno jak dzieć nie chce to nie wyjdzie choćby się biegało po schodach Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 23.02.10, 22:08 Aguucha. Właśnie dlatego że zamierzam karmić piersią to sobie nie odmawiam. A co do karmienia piersią. To zauważyłam kropelki mleka na brodawkach. a jak ucisnę to nawet spore. To normalne więc się nie przejmuje. Wy tez tak macie? No i ciastka w dłoń. i kiszonego. Bo potem szlaban Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 23.02.10, 22:20 Tez tak mam, że mi się sączy, czasem nawet sporo. A co do słodkiego to miałam dzisiaj taki napad jak chyba nigdy w życiu. cisto czekoladowe, lody i ciastka z migdałami a wszystko poprzedzone tostami z serem A poza tym odkryłam rozstępy - ale tylko kilka malusich na szczęście. Oby nie więcej Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 23.02.10, 23:09 Chyba macie rację z tymi przeczuciami na temat wcześniejszego porodu,rzeczywiście jak już nadejdzie 38tc to pewnie to minie. Co do snów ja ciągle mam jakieś związane z dzieckiem.Ostatnio śniło mi się że nie pamiętam porodu tylko to że mi córcię położna do domu przywiozła i ja ją karmiłam. Mama-donna ja też mam tak z moim mężem który podobnie myśli więc wiem o co chodzi z tym że ja jak na razie nie muszę porodu wywoływać.Co do jedzonka też mam nieraz takie napady na słodkie ale ja przeważnie wcinam krówki. Co do karmienia to też zamierzam karmić piersią ale nie zauważyłam u siebie żadnego wycieku ale na to pewnie przyjdzie pora. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 24.02.10, 11:38 Oj krówki! Miałam ostatnio taką chęć i kupiłam oczywiście - ale muszą być koniecznie ciągutki. Teraz już mi się nie chce. Chce mi się owoców. W ogóle mi się mąż rozkłada, źle się czuje, a ja razem z nim coś podłapuję. Mam nadzieję, że się nie pochorujemy jednak. Mój małżonek na początku jak się Misia zaczęła ruszać to miał obawy przed seksem, ale chyba mu skutecznie przetłumaczyłam, bo już się nie boi. Na szczęście. Wczoraj ustaliliśmy, że jednak od soboty się bierzemy za wywoływanie. Jutro mam ostatnią wizytę u lekarza i ostatnie usg, a M. wolałby, żeby akcja porodowa zaczęła się jak będzie w domu, bo w ciągu tygodnia musi do mnie spory kawał dojechać i boi się, że nie zdąży Nie nastawiam się, że uda się za pierwszym razem, ale.. Jakbym od poniedziałku się nie odzywała to znaczy, że się udało Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 24.02.10, 15:13 zatem aguucha nie pozostaje nic tylko życzyć powodzenia w wywoływaniu. ja się wezme za wywoływanie za 2 tyg. jak będziemy w 39 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
monika1981.11 Re: Marzec 2010 25.02.10, 09:39 Hej jestem nowa na forum. Termin mam na koniec marca, obecnie 36 tydzień i 3 dni. Będę mieć drugą córcię. Pierwsza ciąża książkowo bez problemów, za to teraz ho ho. W zeszłym tygodniu wylądowałam w szpitalu po odebraniu wyników wątrobowych. Mam stwierdzoną cholestazę ciążową. Czy któraś z Was też przerabia to uporczywe swędzenie bez leków. Obecnie dostępne leki na rynku są podobno w fazie testów na ciężarnych i mój lekarz nie podjął się wypisania ich. A co do swędzenia kazał się przyzwyczaić lub polubić bo po porodzie i tak przejdzie. Mam sobie kontrolować alat i aspat co tydzień i w razie gdy przekroczy 300 zgłosić się do niego. A ja czytałam że przy 1000 robią cesarkę. Boję się jak fiks. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 25.02.10, 10:17 Ja zupełnie nie mam pojęcia o cholestazie, także nic nie doradzę, ale trzymaj się ciepło, na pewno wszystko będzie dobrze i urodzisz sn, a jeśli będzie cc to też będzie dobrze. Niejedna kobieta rodzi dzieciątko przez cesarskie cięcie i jest ok Ja wczoraj myślałam, że się coś zaczyna. Dostałam nagle takich dość mocnych bóli jak na okres i lekkich skurczów, no ale przeszło po 20 minutach i nic. W nocy natomiast wstawałam co dwie godziny do kibelka i brzuch miałam cała noc strasznie napięty, no ale rano wszystko w normie i znowu nic. Dzisiaj mam jakiś napad na sprzątanie. Każdy paproszek kurzy mnie denerwuje. Chyba zaczynam fiksować. Dobra biorę się za sprzątanko. Zerknę tu później, chyba, że zacznę rodzić heheheh. Ale może lepiej nie dzisiaj Jakoś się boję Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 25.02.10, 11:23 Mama-donna to mi wygląda na efekt gniazda czyli jeden z pierwszych symptomów porodu no ciekawe czy zajrzysz tu później. Monika ja nie miałam stwierdzonej cholestazy ciążowej, ale mam takie dni, że najchętniej rączki bym sobie ucięła żeby tylko przestać się drapać. Jak mnie to dopada to to smaruje się różnymi balsamami albo oliwką, czasem pomaga, albo przebieram się w inne ubranie, też czasami pomaga - inna podkoszulka czy inny sweterek i powoli swędzenie ustępuje. Aguucha powodzenia, a właściwie dobrej zabawy przy wywoływaniu Jeszcze mi trochę czasu zostało do ostatniej wizyty i ostatniego USG więc nie myślałam o tym żeby jakoś dopomóc naturze, ale jestem pewna że mój mąż będzie baaaaardzo chętny. Co do apetytu to i ja niczego sobie nie odmawiam, żebym potem nie żałowała. Też mam w planach karmienie piersią. Najchętniej zajadam się czymś słodkim: ciastem (najlepiej własnej roboty), naleśnikami na słodko no i lodami. Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 25.02.10, 13:36 Monika współczuje ci. Takie swędzonki mogą do szału doprowadzić. nie daj się kup sobie na rączki niedrapki. Dziewczyny kolejny egzamin dziś zadałam. Został tylko jeden. Mam nadzieje że przed rozwiązaniem zdąże. Mama-donna co do bóli i skurczy. Mnie jak dopładly przed pierwszym egzaminem to lekarz zalecił nospę, powiedział że nie zaszkodzi. No i pomogło. POwiedział, że jak będę miała jeszcze to żeby nospę tą najsłabsza wziąć. Jak nie przejdzie to na izbę przyjęć. Ja dziś mam w planach leniuchowanie i może brzoskwinie z bitą śmietaną. Wczoraj zjadłam kiwi zalewana roztopioną czekolada i bitą śmietaną. Jak tak dalej pójdzie z pomysłami to napisze książkę desery dla ciężarnej Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 25.02.10, 14:18 Kurczę dziewczyny jakie pyszności Mniam. Ja mam fazę na owoce: kiwi, pomarańcze, banany.. Witaminek mi się chce. Monika współczuję bardzo. Domyślam się, że można oszaleć od tego swędzenia. A jak to jeszcze nie przechodzi i nie ma na to leku to kiepsko.. Ivy gratuluję kolejnego zdanego egzaminu. Te skurcze to pewnie z nerwów przed egzaminem. Już niedużo ci zostało do donoszenia ciąży więc spokojnie. Mama-donna a Ty jako pierwsza z nas w kolejce do rodzenia Nie mogę się doczekać aż się zaczniemy po kolei rozpakowywać.. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 25.02.10, 15:21 Witaj na forum monika1981.11, niestety nie ma juz forum eksperckeigo z Pania doktor,pamietam,ze tam byl watek o cholestazie...tez nic nie doradze poniewaz nie przechdzilam przez to ... Ja mialam faze na slodkosci (tez sama robilam ciasteczka i wymislalam desery z bita smietana),a teraz mam faze na tluste produkty mleczne: sery,smietane (nic ponizej 18% tluszczu sie nie liczy)itd.Tez zamierzam ile sie da karmic piersia... Mama-donna,TRZYMAM KCIUKI...Pamietam,ze tego dnia jak rodzilam corke tez mi sie nie chcialo jej rodzic bo sie nie wyspalam...moze to cos...znaczy jak nie dzisiaj...to urodzisz...niedlugo Aguucha,jak tam wywolywanie? Ja ostatnie usg mam dopiero w piatek 5-ego marca,potem mi sciagna szew...i dopiero potem sie biore za wywolywanie...jak brzuszek wyglada?Moj jakgdybym polknela pilke do pilki noznej i mocno mi we wszystkim przeszkadza...a z corka mialam piekny,malutki...przypuszczam,ze ty teraz taki masz Ivy-poison,gratuluje kolejnego zdanego egzaminu i podziwiam cie..Jak bylam w pierwszej ciazy bronilam prace magisterska (byl to poczatek ciazy) i byl dla mnie to straszny stres...a,zazwyczaj sie egzaminami nie stresowalam,albo mniej niz inni... Trzymam kciuki marcoweczki... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 25.02.10, 15:22 Ivy gratulacje zdanego egzaminu, z nastepnym na pewno zdazysz. Moje skurcze nie sa az tak bolesne zebym musiala cos lykac, zreszta na tym etapie to powinny sie pojawiac jak najczesciej, zeby sie w koncu rozwarlo i mnie ponioslo na porodowke Co do jedzenia to ja juz sama nie wiem czego mi sie chce, ale jakos gotowac na pewno nie. Poodkurzalam, pomylam i popastowalam podlogi co raczej mi sie za czesto normalnie nie zdarza, no ale coz. Jeszcze tylko mi zostala lazienka, ale to juz jutro. Mam nadzieje, ze zdarze. Na dzisiaj poki co mam zaplanowane jedzenie lodow i odpoczynek Jak tylko sie rozpakuje to dam znac jak najpredzej mi sie uda. Moze mala bedzie takim aniolkiem jak ja jak bylam mala i bedzie slodko spac i jesc i spac i sie zabawiac sama to bede miec chwile, zeby tu przyskoczyc do Was Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
monika1981.11 Re: Marzec 2010 25.02.10, 15:39 Dziękuję bardzo za słowa otuchy. Cieszę się że do Was dołączyłam. Jak wytrzymam to piekielne swędzenie jeszcze 2 tygodnie to też ostro biorę się do pracy nad porodem , a zacznę od umycia wszystkich okien w mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 25.02.10, 16:00 Ivy gratuluje zdanego egzaminu. Monika.1981.11 niestety również nie potrafię Ci pomóc mnie ta przypadłość nie dosięgła,jeżeli tylko skóra mnie trochę swędziała to nakładałam na nią więcej oliwki staram się też zakładać bawełniane bluzeczki które nie podrażniają skóry. Wczoraj rano byłam na badaniach krwi,później odwiedziłam rodziców i koleżanki z pracy.Następnie poszliśmy z mężem na zakupy typu wanienka,przewijak,jakieś kocyki itp.Tak mi zleciał wczorajszy dzień.W każdym razie dzisiaj wstałam tak wykończona co najmniej jakbym parodniową wycieczkę po górach sobie urządziła nawet nogi mam nieco spuchnięte. Dziewczyny ja też mam smaki szczególnie na słodkie te brzoskwine z bitą śmietaną to rewelacyjny pomysł ale ja jeszcze mam ochotę na ciasto drożdżowe z owocami i kruszonką.No a poza słodkościami zjadłabym sobie kababa wiec może w sobotę zrobię go w domu. Chcę się jeszcze wybrać do fryzjera na balejage ale boję się że już nie wysiedzę więc się zastanawiam jaj coś to może wybiorę się w następnym tyg od razu poszłabym na pedicure bo sama już nie jestem w stanie go zrobić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 25.02.10, 16:18 Majeczka, nie mow mi o fryzjerach...ostatnio u fryzjera bylam jak bylam w Czarnogorze...Tutaj w Wraszawie nie moge znalezc dobrego fryzjera,tzn. takiego ktory nie boi sie moich wlosow bo mam bardzo geste,krecone wlosy...Po kazdej wyzycie u fryjera tutaj musialam obcinac wlosy dosyc krotko bo im cos nie wyszlo...i, wyobraz sobie,ze widac bylo ze nie wyszlo na tak gestych wlosach...no,coz... Przestalam dbac o paznokcie:tzn.obcinam i nie maluje,to tak zeby byc przygotowana do szpitala...na wszelki wypadek...miedzy innymi tez prostuje ciagle wlosy bo latwiej mi je spiac: potrzebuje tylko trzy spinki...kreconych by mi sie nie udalo poskromic z trzema spinkami,a szpital,rozpuszczone wlosy i niemowle-jakos dla mnie jest to bardzo niehigieniczne... Ide jesc umieram z glodu Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 25.02.10, 18:41 Moje drogie panie marcóweczki!ZACZĘŁĄ SIĘ! Od około 16 jestem w pierwszej fazie porodu. Heheheheh! No i poki mam te 8 minut miedzy skorczami to pomyslalam ze napisze. Jestesmy jeszcze w domu. Dzwonilam do mojego szpitala, polozna powiedziala, ze mam sie odprezyc na ile moge i jak skurcze beda takie, ze mi bedzie mowe odbieralo, albo jak beda czesciej niz co 5 minut albo krwawienia albo dzidzia sie nie ebdzie wcale ruszac to mamy dzwonic i jechac. No ale jest luz. Odnosnie fryzjera monetnegrina to wlasnie przed chwila moj maz skonczyl mi wlosy obcinac taka mialam potzrebe a nie zdarzylam do fryzjera jaja normalnie. NAwet mu wyszlo w miare. Wyprostowalam, jestem ubrana w luzne szmatki no i niebawem chyba bedziemy sie zbierac. Auuuuuuuuuuuuu! Dobra mam anstepne 7 minut Wlaczylismy 'friendsow' wiec uciekam sie posmiac. W ogole jestem w super nastroju. Oby jak nadluzej. Nie moge sie doczekac malutkiej No dziewczyny. Do nastepnego Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 25.02.10, 19:03 Mama-donna trzymam kciuki za pomyslny poród. Szybki . Czekam na wiadomości jak Ty i dzidzia. Etc. Ja się mojej dzidzi doczekać nie mogę. Dziś kopie cały dzień od południa, ale to chyba moja wina bo pakuje w siebie słodkie ile wlezie :d. Co do egzaminów to Wam powiem, że chyba wszystkie chciałabym zdawać w będąc w ciąży, nie podchodziłam do nich zestresowana. Pełen luz. Komisja przychylna i mruży oczy . Choć nie powiem żebym czegos nie wiedziała. Co do sprzątania to mi się nie chce. Chyba dlatego, że mam wszystko zrobione i gotowe. M. rano poodkurzał. Ja jedynie po południu troszkę poprasowałam. Ale kurze przydałoby się zetrzeć. No i teraz zrobiłam się strasznie śpiąca. Zupełnie jak na początku ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 25.02.10, 19:05 Jejku jak super! Trzymaj się i szybkiego porodu życzę Matko! co za zdolny mąż, który włosy nawet obcina. Ja bym swojemu nie dała paznokcia obciąć, a co dopiero strzyc.. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 25.02.10, 19:14 Oj dziewczyny, aż mi ciśnienie skoczyło z emocji Pierwsza marcówka już na porodówce. Ja myślę, że to te porządki tak zadziałały. Przed chwilą wróciłam od lekarza. Michasia waży 3206 g, ma nie za dużą główkę (będzie łatwiej urodzić), no i jest cała zdrowa i gotowa do wyjścia. Gin prorokuje, że nie przenoszę raczej tej ciąży, bo szyjka miękka, zgładzona, gotowa do porodu, rozwarcie na 1 palec tylko czekamy na skurcze Już kupiłam ananasa. Jutro myję okna Brzuszek mam malutki, a i tak mi ciężko. Widzę, że macie fazę na niezdrowe jedzenie, ja podobnie. Dzisiaj kebab z frytkami na obiad. Codziennie coś słodkiego to mus. No i w 3 tygodnie przybył kolejny kilogram Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 25.02.10, 21:39 Mama-donna z całych sił trzymam kciuki.Powodzonka i szybkiego porodu(chociaż pewnie przeczytasz to dopiero jak wrócisz ze szpitala). Powiem że ja też chętnie oglądam "Przyjaciół" to nasz ukochany serial i naprawdę znakomity na odstresowanie. Dziewczyny jak ja przeczytałam że u mamy-donny się zaczęło to normalnie się wzruszyłam. Zobaczymy która następna. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
monika1981.11 Re: Marzec 2010 26.02.10, 09:11 Mama-donna życzę powodzenia i jak najszybszego porodu. Kolejne potwierdzenie że dzień porządków pomaga. Cieszę się że spotkałam tutaj fanki mojego kochanego serialu. Z całej wyprawi brakuje mi tylko pieluszek i podkładów poporodowych. Obowiązkowo jutro idę na zakupy. Na szczęście mam wszystko wyprane i wyprasowane ( tak mnie nastraszyli jak szłam do szpitala że nie wrócę już sama że w jeden wieczór wszystko wyprasowałam). Wczoraj dostałam ofertę z reala i jest komplet 2 butelek z aventu za 29,95. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 26.02.10, 09:53 Jejkuuuuu, ale sie wzruszylam...bo wiem,ze nie jest latwo urodzic dziecko SN...mnie sie dzisiaj wydaje,ze mi sie wszystko odnosnie pierwszego porodu snilo bo nie jestem w stanie opisac tego bolu...jeszcze pol roku temu mowilam ze nie chce rodzic bez zzo,ale sie rozmyslilam...da sie...treba sily,odwagi (tak jak mama-donna) i trzeba sie wsluchac w swoje cialo... ale mama-donna dzielna jest Mam nadzieje,ze szybko bylo po wszystkim (bo teraz to juz jest)... Aguucha,szykujesz sie? Ja musze dotrwac do nastepnego piatku (mala waga dziecka:tydzien temu wazyl 2500 wiec moze jakos do 2800-3000g dojdzie do terminu)... Chyba mam uraz do fryzjerow,malo komu bym powierzyla obcinanie wlosow bo sa bardzo specyficzne i jest ich naprawde duzo...no,i meczace jest mycie takich wlosow,szczegolnie w ciazy...dlatego,wlasnie bog wie ile razy zadzylo mi sie bardzo dlugie wlosy skrocic zupelnie na krotko... Trzymajcie sie...do uslyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 26.02.10, 11:15 Montenegrina wiesz jak to jest? Jak ktoś ma proste włosy to marzy o kręconych (np. ja ) a jak ktoś ma kręcone to odwrotnie. Siostry mojego męża też mają burzę loków i widzę jak im ciężko ułożyć czy obciąć te włosy. Z prostymi chyba jednak łatwiej. Jak trzeba dotrwać to trzymam kciuki Dzisiaj w W-wie słoneczko się przebija, zaraz umyję te okna, bo mnie denerwują. A co do szykowania.. Strach przerodził się w zniecierpliwienie Ponieważ wolałabym jednak urodzić w marcu niż lutym, wstrzymaliśmy się z akcją do poniedziałku. No chyba, że coś wyjdzie poza planem wcześniej Ciekawe jak sobie mama-donna radzi. Oby bez komplikacji i szybciutko poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 26.02.10, 14:04 Monika teraz w Realu dużo ciekawych promocji. oryginalne pampersy dwupack za 56zł to jedna wychodzi za 50 gr. Chusteczki do pupy 4pack po 72szt 19 zł. paczka wychodzi za 5zł, taniej niż realowskie. No i jest mnóstwo ślicznych ubranek. Mi do gustu przypadła żółta czapeczka z dwoma kurczaczkami. No i polecam poszperać po necie można dostać darmowe próbki. Popytać po aptekach też mają. Tych darmowych różnych firm to mam od groma. Najwięcej maja apteki w supermarketach. a tak na marginesie ciekawe która będzie następna Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 26.02.10, 14:51 Wow ! Mama-donna trzymam kciuki. Wierzę, że z takim podejściem poszło Ci gładko. Ależ się wzruszyłam. Wiedziałam, że kiedyś to nastąpi i będziemy się powoli rozsypywać, ale że już ! Ivy trzymam kciuki żeby udało Ci się zdać egzaminy tak jak sobie życzysz jeszcze w ciąży. W kolejce miejsca ciężarnym nie ustępują w autobusach też jest z tym problem to chociaż niech ta komisja egzaminacyjna spojrzy przychylniej Fryzjer to dla mnie sprawa priorytetowa, mam wizytę na 9 marca i po tym czasie ewentualnie zajmę się porządkami w mieszkaniu, okna muszą poczekać. Też mam gęste i niesforne włosy, ale moja fryzjerka jakoś sobie z nimi radzi. Dobrze by było odświeżyć trochę fryzurę przed porodem, potem nie będzie już na to czasu, no i zmienią się priorytety A teraz biorę się za pieczenie czekoladowych kruchych rogalików, ciasto już się schłodziło w lodówce więc czas grzać piekarnik. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 26.02.10, 19:34 nina007 podrzuć kilka rogalików na forum, bo aż mi zapachniało a co do ustepowania miejsca ciężarnym to jest jeden wielki mi. Przez cała ciążę tylko 2 razy spotkałam się z bardzo uprzejmą reakcją. Natomiast pozostałych przypadkach czułam sie niewidoczna. A o upominaniu nie będę się nawet wypowiadać. Dość, że raz sie spytałam na poczcie, poszłam odebrać awizo z ciuszkami dla mojej dzidzi. Kolejka na 2godz. stania. A jedna stara prukwa, powiedziła, że jak nie mogę stać to żebym usiadła. Masakra. Miałyście też takie niefajne doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 26.02.10, 19:34 A co do mamy-donny to podziwiam ją za stalowe nerwy. Skurcze co 7 min a ona spokojnie pisze o tym na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 27.02.10, 12:59 Może ma blisko do szpitala i dlatego się nie stresowała. Co do ustępowania - nikt obcy mi nigdy nie ustąpił, ja sama też się nie upominałam. Może to przez to, że mam mały brzuszek.. Ale reakcje ludzi są różne - najdziwniejsze jest to, że najmniej wyrozumiałe są inne kobiety, zwłaszcza starsze. A przecież same kiedyś były w ciąży... Wczoraj pomyłam okna. Efekt - zamiast skurczy złapało mnie przeziębienie Gardło prawie opanowałam, ale słabo się czuję. Idę zaraz do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 27.02.10, 13:24 Oj Aguucha trzeba było te okna odpuścić. Szkoda zdrowia. Już lepiej na skurcze pomyć podłogi, nie marznie się tak. No i kuruj się. Kaszel ponoć też wywołuje skurcze :d Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 27.02.10, 14:13 Dzięki. Jakbym wiedziała, że tak będzie to naprawdę bym sobie darowała te okna. Ale z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Ja już poproszę te skurcze, no.. Ananas czeka. Chyba się jutro odważę go zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 27.02.10, 19:14 Aguucha, weszlam tak z ciekawosci na twoj blog rodzinny,i bylam zaskoczona tym,ze masz dokladnie taki sam brzuch jak ja teraz:ksztalt,wielkosc i polozenie;i z przodu tez tak samo wyglada...z pierwszym dzieckiem brzuszka prawie nie mialam,jak przyjechalam na IP rodzic pytali sie:"A pani-czego?" Nigdy w zyciu nie mialam takiego brzucha i jestem wkurzona,ze nie jestem juz tak zwinna i szybka Tak na marginesie,pieknie wygladasz w ciazy Pozdrawiam Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 27.02.10, 22:28 Dziękuję bardzo To w pierwszej ciąży miałaś jeszcze mniejszy brzuch niż ja? Coś niesamowitego. Mi nadal nikt nie wierzy, że z takim brzuszkiem za tydzień mam urodzić. Ale nie jest lekko i czasem się zastanawiam jak to by było mieć jeszcze większy brzuch - oj bardzo niewygodnie. Pocieszajmy się, że już niedługo będziemy z powrotem zwinne jak przed ciążą Dzisiaj do południa jeszcze czułam się słabo, a po obiedzie drzemka i odzyskałam energię - wzięłam się za porządki i prasowanie. Już jestem zdrowa i mam ochotę na spacer - chyba jutro się wybiorę. A Wy jak się czujecie? Siedzicie w domku czy gdzieś biegacie? Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 28.02.10, 10:04 Witam w ten niedzielny poranek. Przez ostatnie dwa dni prałam i prasowałam rzeczy malutkiej.Spakowałam też torbę do szpitala,wczoraj jeszcze poszłam dokupić koszulę i biustonosz do karmienia. W każdym razie na wczorajszych zakupach chyba się lekko przeziębiłam bo obudziłam się z drapaniem w gardle i katarem. Z tym ustępowaniem miejsca w autobusie to starają się ciężarnych nie zauważać,kiedyś w autobusie jechało dosyć dużo studentów i uczniów i oczywiście wszyscy byli zajęci rozmową lub przeglądaniem notatek i nikt nie ustąpił mi miejsca.Już raczej w każdym razie w moim przypadku miejsca ustąpiły mi kobiety około 40tki chociaż i tak raczej rzadko to się zdarza. Aguucha naprawdę pięknie wyglądasz.Mam nadzieję że przeziębienie Ci przeszło. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 28.02.10, 11:14 Po pierwszym porodzie macica mi sie roszezyla do normalnego rozmiaru (jak u wiekszosci kobiet);mialam macice typu dzieciecego (zmniejszona) i chyba przez to mialam tak maly brzuszek w pierwszej ciazy... Mnie tez nikt nie wierzy,ze urodze za 12 dni,ale przynajmniej na ulicy zauwazaja,ze jestem w ciazy... Czuje dobrze,humor tez mam bardzo dobry...to przez to sloneczko Uwazajcie na siebie... Przez dluzszy czas na przelomie 7/8 miesiaca ciazy walczylam z przeziebieniem: drapanie w gardle,katar itd. Gin mi kazal zjadac jedna cytryne dziennie z cukrem i brac rutinoscorbin 3x2, i powiem wam,ze od tej pory jestem zdrowiutka...Slyszalam,jednak, ze rutinoscorbinu nie wolno brac w ciazy...ale,chyba moj ginekolog wiedzial co robi... Pozdrawiam,trzymam kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 28.02.10, 12:01 Majeczka - pamiętam jak jeszcze niedawno pralam i prasowałam ubranka i tak jak nienawidzę prasowania, te malutkie ciuszki mogłabym prasować bez końca Fajna sprawa No i te zakupy.. Ech.. Montenegrina to wszystko jasne. Nie dziwię się zaskoczeniu położnych. Ale same plusy z tych naszych brzuszków - nie ma rozstępów i będzie łatwiej wrócić do dawnej sylwetki. Kurczę kilka dni bez mrozów i już się wirusy uaktywniły.. Wszystkie objawy przeziębieniowe już mi na szczęście przeszły. Za to dzisiejsze słoneczko cudne. Bez spaceru się nie obejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 28.02.10, 19:18 Aguucha masz rację z tymi zarazkami. Mnie dopadł katar i kicham jak opętana. Ale nie odmowiłam sobie aby wczoraj i dziś pójść choć na krotki spacer. te słoneczko samo z domu wyciąga. Ja lubię prasować. Ale te małe ciuszki to już wisienka na torcie. No i Aguucha i Mortegina ja też mam mały brzuszek. Może dlatego że pierwsza ciąża i do momentu dowiedzenia się że jestem w ciąży jak głupia latałam na fitness i brzuch jak kaloryfer. Teraz to jak na niego patrzę....cóż. Cieszę się że nie ma rozstępów . Zresztą są i plusy. Mogę w końcu wyczyścić sobie pępek i obserwować moja kruszynkę jak się przeciąga. Aguucha chciałam wejść na tego twojego bloga ale kapa nie wiem gdzie tego szukać ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 28.02.10, 22:01 Ivy link do bloga jest w mojej sygnaturce. Z tym pępkiem to ja tak samo mam A brzuszek na pewno wróci Ci szybko do formy jak był przed ciążą przyzwyczajony. Miałam iść na spacer, ale mi się mąż rozłożył i siedzieliśmy dziś w domku.. Trzeba teraz dużo herbatki z cytrynką, żeby się uodpornić. Albo się sama nastawiam, albo co, ale czuję, że już niedługo urodzę. Dzisiaj czytałam, że w czasie pełni księżyca zwiększa się liczba porodów, położne potwierdzają, że na porodówkach jest w tych dniach tłok. A pełnia jest dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 28.02.10, 22:51 to ja nie chcę rodzić podczas pełni i lepiej wytrzymać jeszcze troszke, po co w tłoku rodzić jak można gdy będzie luźniej. No i ponoć teraz mało dzieci sie rodzi to może takiego tłoku nie będzie. Aguucha i faktycznie masz malutki brzuszek. Mój też taki mały. Najbardziej głupkowate są miny ludzi, którzy pytają kiedy poród a ja mowię że w połowie marca i oni wtedy robią taką głupią minę "naprawdę?!". Hehhe tyle radości. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 11:54 Sluchajcie, z tym brzuchem to nie jest az tak jak wam sie wydaje Jak urodzilam Emilke on byl zupelnie plasciutki,ale,niestety,nie mial takiego samego ksztaltu...jestem na tyle leniwa,ze nie cwicze no i bardzo mnie ciekawy jak teraz bede wygladala...W ogole brzuch i talia byly przed porodami moja duma...po pierwszym porodzie talia tez wrocila do 60 cm,brzuch plasciutki,innego ksztaltu (przez rozciagniete miesnie brzucha) Moze jak pocwicze wroci do formy...ale,ciezko bedzie z dwojka dzieci znalezc czas na siebie... Zwariuje oszczedzajac sie do 5-ego marca (na tydzien przed terminem).Czuje,ze jestem gotowa zeby rodzic i mimo dwoch rodzajow tabletek przeciwskurczowych mam po trzech godzinach po dawce tych tabletek skurcze... Jak samopoczucie? Aguucha,jeszcze nic sie nie dzieje? Ivy_poison,na kiedy dokladnie masz termin? Moze w tym samym czasie bedziemy rodzily Mowia niby,ze dziewczynki szybciej chca zobaczyc mamusie W moim przypadku to sie sprawdzilo...Maly jeszcze leniuchuje w brzuchu ,a malutka juz w tym czasie tulilam... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 13:38 Nadal jestem z Wami Dzisiaj już odkurzyłam klatkę schodową, wytrzepałam i uprałam dywan. I nic Wypróbuję może olej rycynowy dzisiaj? Samopoczucie ok. Właśnie jestem ciekawa czy rzeczywiście w tym okresie luty-marzec się rodzi mniej dzieci. Tak mniej więcej powinno być. Wiecie coś więcej na ten temat? Montenegrina to ja coś czuję, że rzeczywiście synek pcha się już na świat. Drugie dziecko zazwyczaj rodzi się wcześniej, a ciąża jest donoszona więc podejrzewam, że długo nie będziesz czekać na dzidziusia. A co do brzuszków, raczej nie biorę pod uwagę, że będzie tak samo jędrny jak był. Przecież tyle się skóra rozciągnęła i musi jakoś wrócić do poprzedniego stanu - podobno trwa to tyle ile ciąża - 9 miesięcy. Ale żeby chociaż wskoczyć w miarę szybko w swoje przedciążowe spodnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 01.03.10, 14:11 Montenegrina termin na 19 marzec. Czasu jeszcze kilka dni. I powiem Ci że też chce nazwać dziewczynkę Emilka. Była mała wojna co do imienia. Ja chciałam początkowo Różyczka ale Emilia jest wynikiem kompromisu. A co do przedterminowych porodów. To ja słyszałam właśnie na odwrót, że dziewczynki są dłużej w brzuszkach i przeważnie przenoszone. Ale na to chyba nie ma mądrego. Jutro mam wizytę u gin. więc sie więcej dowiem. Już się nie moge doczekać co powie. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 14:49 Aguucha,w te same ciuchy sie bez problemu zmiescicisz-recze ci Ivy_poison,u nas tez imie Emilka bylo wynikiem kompromisu Ja chcialam Milena...w kazdym badz razie oba imiona etymologicznie oznaczaja cos "milego",tak ze Emilija (bo musialam w koncu chocby troche stawic na swoim-tzn. moja corka ma poludniowo-slowianska wersje imiona Emilia z "j") oznacza "najmilsza,najukochansza",a synek bedzie mial na imie Milan,a wiec "mily,ukochany"... Odebralam ostatnie wyniki badan,te ktore biore do szpitala,piatek ostatnia wizyta u gina i usg porodowe...bardzo sie juz niecierpliwie...wy przynajmniej mozecie chodzic...a ja sie jeszcze troche musze pooszczedzac Ale,robie to dla malego Pozdrawiam Do uslyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 15:21 Dziewczyny, czy orientujecie sie moze kto wypisuje L4 na urlop opiekunczy po porodzie?Lekarz prowadzacy ciaze albo ten ktory poprowadzi porod? Czy kazda kobieta (bez wzgledu na przebieg porodu) moze dostac ten dokument? Mnie by sie bardzo przydala pomoc meza po porodzie,rodzicow mam 1800km stad i nie beda mogli przyjechac...a od innych pomocy nie oczekuje... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 18:00 Czekaj, czekaj. Tatusiowi przysługuje tydzień (7 dni kalendarzowych) urlopu ojcowskiego - wystarczy zaświadczenie o urodzeniu dziecka i wniosek do pracodawcy. Poza tym są 2 dni robocze urlopu okolicznościowego z kodeksu pracy. I są też dwa dni tzw. "dni dla matki z dzieckiem" przysługujące co roku i też je można wykorzystać od razu po porodzie i zamiast mamy może je wykorzystać tata. No a inną sprawą jest zwolnienie lekarskie na opiekę nad żoną - max. 14 dni kalendarzowych i to już musi wypisać lekarz, wydaje mi się, że przy wypisie ze szpitala powinno się o takie zwolnienie poprosić. Co do imienia.. u nas nie było bitew. Raczej nie mogłam mojego lubego zmusić do wyrażenia swojego zdania. No ale jak widać się udało i coś wymyśliliśmy. A ja wczoraj wieczorem i dzisiaj mam takie dziwne bóle podbrzusza - jakby miesiączkowe, a córcia mi się mocno pcha w dół (boleśnie). To tak ma być? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_carry Re: Marzec 2010 01.03.10, 22:09 witam, zaglądałam na Twojego bloga, bardzo podobają mi się motylki ) Są urocze. Gdzie można zdobyć materiały na skrzydełka pszczółek? Ja mam termin na 10 marca i mam już wszystko dopięte na ostatni guzik. Od soboty mam bóle krzyża i w pachwinach (podobno to objawy zapowiadające poród). Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 22:34 blue_carry skrzydełka to wygięty drucik i naciągnięta na niego kolorowa pończocha (duży wybór kolorów na allegro). Termin mamy podobny Ja wciąż liczę, że urodzę w tym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 01.03.10, 18:06 Witam moje drogie. Jestem już w domku z malutka Zostalismy w szpitalu dzien dluzej bo byly problmey z karmieniem i mala stracila troszke za duzo na wadze ale zaczyna ladnie nadrabiac i jest ok. Wlasnie sobie smacznie spi. Jest takim aniolkiem, lecz z niezlym temperamentem i absolutnym brakiem cierpliwosci jesli chodzi o cyca. Co do porodu to: byla to pewnego rodzaju przyjemnosc. Trwal w calości 8 godzin. Parcia bylo raptem 1 godzina i 15 minut. Zaczelo sie okolo 16 a mala przyszla na swiat 3 minuty po polnocy. Na porodowke pojechalisy ze skurczami co 5 minut. Droga trwala jakies pol godziny. Dotarlismy tam kolo 20. Rozwarcie bylo juz na 5 cm. Zaoferowano mi wanne wiec wskoczylam w cieplutka wode, dostalismy napoje z lodem wiec sie troche poczulam jak na wakacjach. Skurcze staly sie mniej bolesne i jeszcze dzwonilam do mamy, zeby powiedziec jak sie sprawy maja Maz moj yl w totalnym stresie i zanosil sie lzami co chwile ale dzielnie polewal brzuszek woda zeby bylo mi ciagle cieplo. Opieka byla rewelacyjna, ani na moment nie bylismy sami. polozna siedziala obok i sobie z nami rozmawiala o roznych pierdolkach. Po okolo 2 godzinach skurcze staly sie hmmm...stanowczo bardziej uporczywe i czestsze. Tak bym to okreslila, ze zaczely odbierac mi mowe. Zrobilo mi sie niekomfortowa w wannie i postanowilam sie wytoczyc. Wyladowalam na lozku i probowalam znalezc odpowiednia pozycje. Zapasowalo mi kleczenie na kolanach i opieranie sie o pionowo wzniesione oparcie na poduchach. Pokleczalam jakies pol godziny i nogi zaczely troszke odmawiac posluszenstwa. Na plecy nie bylo szans bo dostawalam boli w krzyzu. No to wyladowalan na lewym boku z noga podparta u gory o jakies cos Zaczely sie parte, ale nie dokonca wszystkie parcia byly odpowiednie, wiec nalezalo znalezc kolejna pozycje i okazalo sie ze bardzo dobra jest siedzaca, precy dosc mocnow pionie i jak nadchodzil skurcz to musialam jakby lapac ramionami nogi pod kolanami i ciagnac mocno do siebie i na boki, broda do klatki piersiowej i plecy w ksztalt luku i pushhhhhh jak na siku a nie kupke No krzyczalam dosc dosc zeby sie wyladowac jak juz mialam dosc. Nie trzymalam zadnych emocji w sobie. Miedzy skurczami glebokie wdechy nosem i wydechy ustami, mimo, ze bolalo trzeba miarowo i rytmicznie i naprawde jest lepiej. Parlam na bezdechach, probujac jakby powietrze przepchnac z gory w dol ku wyjsciu Polecam jak macie mozliwosc dotknac glowki jak sie rodzi. Niesamowite uczucie. Wtedy dostaje sie jeszcze wiekszej mocy ktora i tak jest niewyobrazalna i pamietajcie w trakcie, myslcie o tym, ze to wasze dziecko przychodzi na swiat i ze to jest cos czego nie musicie robic ale chcecie i sluchajcie swego ciala Bol mija w momencie jak sie widzi dziecko i nic juz nie jest bardziej wazniejsze. Sie rozpisalam. Teraz uciekam bo zcas mala bedzie zaraz karmic. Jeszcze tu wroce. Czas w koncu na nastepna, zeby sie rozpakowala Pozdrawiam ochane i zycze udanych porodow Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 01.03.10, 18:40 Mama-donna serdecznie gratuluje córeczki i porodu. Jak piszesz to nie takie straszne tylko trzeba mieć odpowiednie podejście. Pięknie pozdrawiam i niech się dzidzia chowa zdrowiuśko. Teraz na nas kolej. Szczerze mówiąc nie mogę się na moją lady doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 01.03.10, 19:19 mama-donna, jestes bardzo dzielna...Gratuluje coreczki! Trzymaj sie,przed toba ciezkie trzy miesiace! Aguucha,dzieki za informacje!!! Jak sie czujesz??? Moze juz sie zaczyna...trzymaj sie dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 01.03.10, 22:42 mama-donna super, że jesteś z powrotem z nami Dzięki za szczegółową relację, fajny szpital, w którym jest wanna i jeszcze pozwalają przeć w wybranej przez siebie pozycji (nie w każdym niestety to jest standard). Krótko w sumie rodziłaś. I dzięki za rady Nie ukrywam, że zazdroszczę, że masz to już za sobą Daj znać jak się mała sprawuje. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 02.03.10, 07:52 No szpital i opieka niesamowita. Na kzade zawolanie i najmniejsze pisniecie moje ktos byl i zawsze chetny pomoc i odpowiedziec nawet na najglupsze moje pytanie, ale to jest Dania i tu tak juz po prostu jest. Mialam szczescie moc tutaj rodzic. Mala sprawuje sie roznie. Nie ma najmniejszych problemow z zasypianiem w lozeczku jak wszystkie potrzeby ma zaspokojone tzn. jest najedzona i ma sucho, choc pielucha nie zawsze ja drazni. najgorzej jest jak trawi i ma gaziory to trzeba jej bardzo pomagac znalezc dobra pozycje do rozluznienia, bo to ja wkurza i wtedy jest placz. Poza tym taki malutki aniolek. Dzisiaj w nocy przejawila zacznie wieksza cierpliwosc do cyca, chyba dlatego, ze pokarm juz naplywa wiekszym strumieniem, no ale jeszcze mamy wiele do nauczenia sie odnosnie cycka i ssania, ale to temat chyba na forum laktacyjne, nie bede zanudzac Dzisiaj musimy jechac do szpitala na wazenie sprawdzic czy jest nadal przyrost wagi i czy w koncu sie odczepia od nas, bo juz nas tam chcieli wczoraj znowu trzymac, ale poszlismy na ugode P.S. Polecam zakup poduszki poporodowej Te granulli w srodku wydaja dziwny odglos jak sie czlowiek rusza, ale naprawde fajna sprawa mimo, ze ja nie mam tam szalenst, raptem trzy szwy na minimalnym powierzchwonym peknieciu. Ale sie chociaz nie ocieram na tej poduszce o krzeszlo wiec nie ma szans, zeby otrzec sie podkladem. Lece, bo czas mala zbierac do karmienia i szykowac na wizyte. Pozdrawiam! I czekam na wiesci o kolejnych rozpakowaniach Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:44 No tak.. zapomniałam, że to nie w naszym pięknym kraju rodziłaś.. Ale super, że już możesz na spokojnie zająć się brzdącem. Kłopoty z karmieniem szybko miną, dzidziusie szybko łapią o co chodzi. A że aniołek.. była ruchliwa w brzuszku czy raczej spokojna? Jestem ciekawa jak to się przekłada na późniejszy temperament malucha. Poduszkę kupiłam i jestem przygotowana na każdą ewentualność. Z jednej strony robiłam masaż krocza i naprawdę mocno udało mi się je rozciągnąć (będę prosiła o ochronę), ale jakby jednak miało być nacięcie to mam tą super poduszkę. Śmieszna ona, z dziurą w środku Ale na pewno przydatna. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 02.03.10, 11:36 Mama-donna serdecznie gratuluje córeczki.świetnie że trafiłaś na dobry szpital i opiekę. Super że masz już maleńką przy sobie. Mnie dalej przeziębienie nie mija chyba zaaplikuje sobie syrop z cebuli(bleee). Co do imienia nadal mamy dylematy teraz bardziej skłaniamy się ku Julce ale z drugiej strony czy to imię nie jest za bardzo popularne,myślimy jeszcze o Wiktorii albo Weronice.Mnie bardzo podoba się Zuzia ale mojemu mężowi nie a jakby nie było coraz mniej czasu na podjęcie decyzji. Mój brzuszek też nie jest duży mieszczę się w tuniki które kupiłam przed ciążą więc mam nadzieję że szybko wrócę do swojej dawnej figury. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:25 Julia to chyba faktyczie popularne imie, ale jakze piekne. Tak wlasnie na imie ma nasza mala Mi tez osobiscie bardzo podoba sie Zuzia. Zreszta wszystkie,ktore wymienilas. A jak amcie problem to poczekajcie az ja zobaczycie. Moze wtedy bedzie wam latwiej. Trzymam kciuki za szybki powrot do zdrowka. Przeziebienie zadna frajda. Pozdrawiam! p.s. Ta nasza mala to chyba naprawde aniolek. Zadnych klopotow no oby jak najdluzej Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:48 Majeczka, wszystkie imiona które wymieniłaś bardzo ładne. Fajnie by było, żebyście przeczytali troszkę o znaczeniu imion i ich wpływie na charakter. Może to Wam ułatwi wybór. Na chore gardło polecam łyżkę miodu - poczekać aż troszkę rozpuści się w buzi i powoli połykać. Dla mnie rewelacja. No i dużo herbatki pić. Na katar - maść majerankowa i homeopatyczny Euphorbium (krople do nosa w sprayu) - rewelacyjnie obkurcza śluzówki. Sama byłam chora jakoś w listopadzie i to mi pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 14:56 To jeszcze ja się pochwalę. Wczoraj po południu wypiłam trochę oleju rycynowego. Matko święta! Noc nieprzespana. Do wieczora mnie ładnie przeczyściło, ale w nocy zaczęły się bolesne skurcze. No i ze spania nici. Skurcze co 4 minuty, potem co 2, potem znowu przerwa 15 minut i znowu co 4 minuty - ale tylko na leżąco. Jak wstałam, albo usiadłam wszystko mijało (skurcz był nadal ale bezbolesny). Nie wiedziałam, że to obrzydliwe cudo ma takie piekielne działanie No i jestem ciekawa co z tego wyszło, czy rozwarcie się np. zwiększyło? Dzisiaj od rana cisza. Poszłam do sklepu (kawałek drogi mam), wróciłam z zakupami i nadal nic. Ale coś mi się upławy jakieś kolorowe zaczynają robić. Może to czop zaraz wyskoczy? Odpowiedz Link Zgłoś
zabolix [...] 02.03.10, 15:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 02.03.10, 19:07 Zabolix - najpierw wymieszałam z sokiem pomarańczowym (1/4 szkl.oleju + 3/4 szklanki soku). Nawet zjadliwe było, choć sok nie zabił do końca tego okropnego smaku. Dla mnie to była bomba i nie wiem czy jeszcze się odważę na ten krok Wolę przyjemniejsze metody - spacerki i sex. Ewentualnie jeszcze raz spróbuję ze świeżym ananasem - smaczniejszy zdecydowanie Jakbyście nabrały ochoty na wywoływanie to polecam stronę umamy.homestead.com/porod.html Z tym dzwonieniem u mnie tak samo. Ale fajnie, bo to naprawdę już dni/godziny dzielą nas od spotkania z naszymi szkrabami. Ja po wczorajszych sensacjach stwierdziłam, że daję na luz, bo może i moje nerwy mają wpływ na to czy się coś wcześniej zacznie czy się opóźni? Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 02.03.10, 20:16 Aguucha wiem że sie niecierpliwisz, ale pozwól małej zdecydować. Taki stres nic dobrego nie daje. A ta biegunka po olejku rycynowym to nic miłego. Bolesna sprawa. Poczekaj. Dzidzia sama powie kiedy chce na ten świat. Nic na siłę. A byłam dziś u lekarza. Zrobił mi USG i stwierdził, że dzidzius ma około 3kg i max jakbym przenosila będzie miała 3600. A i że główkę ma niezaduża i ładnie płucka wykształcone. O tych płuckach to świadczy to że ma czkawkę, którą odczuwam i ja. Jednym słowem lekarz stwierdził, że dziudziuś gotowy do życia poza moim brzuszkiem. No i teraz tylko czekać kiedy się zdecyduje. Majeczka co do imienia to faktycznie poczytaj znaczenie każdego z nich. Może coś Wam to pomoże. U mnie będzie Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 02.03.10, 21:59 Dziewczyny, naturalne wywolywanie nic nie da o ile dzidzia sama nie zechce wyjsc... Trzymajcie sie i cierpliwosci Jeszcze niedlugo Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 03.03.10, 00:07 Hehe Ja już wyluzowałam po tych ostatnich przejściach. Naprawdę Już nawet nic nie czytam na temat porodu itp. tylko poprawiam sobie nastrój różnymi śmiesznymi stronkami i oglądaniem komedii. Macie rację, że Miśka wyjdzie jak będzie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
monika1981.11 Re: Marzec 2010 03.03.10, 09:10 Hej ivy_poison moja starsza córcia ma na imię Emilia, to wspaniałe imię dla małej księżniczki. Teraz czekamy jeszcze 3 tygodnie na drugą córcię i będzie mieć na imię Natalia. Moja teściowa stwierdziła że są to imiona gdzie nie da się do dziecka brzydko powiedzieć. Ale nie rozumiem po co do dzidzi brzydko mówić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zabolix [...] 03.03.10, 12:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 03.03.10, 12:07 Hej dziewczyny, nie było mnie tu kilka dni ale miałam małą awarię. W sobotę rano zaczęły się bóle brzucha, ale coś mi nie pasowało, miały charakter skurczowy ale bardzo nieregularny więc pojechałam popołudniu do szpitala. Okazało się że to kolka nerkowa. Dostałam trochę leków rozkurczowych i antybiotyk bo miałam też problem z pęcherzem. Zrobiono mi też kilka badań, USG i KTG. Co najważniejsze z dzidzią wszystko w porządku a szyjka nie zmieniona, więc to na pewno jeszcze nie mój czas. Po kilku dniach leżenia przeszło mi całkowicie. W weekend była taka piękna pogoda żałuję, że nie mogłam iść na spacer. Najważniejsze, że mam ten kryzys już za sobą. Mama-donna gratulację !! Dzielna z Ciebie kobieta, a Twój szczegółowy opis porodu jest bardzo pouczający. No i zazdroszczę warunków w jakich przyszło Ci rodzić. Aguucha niezłe miałaś przygody z tym olejem rycynowym, hihih. Dobrze, że wrzuciłaś na luz, to najlepsze wyjście. Dzidzia wie najlepiej. Co do imion dziecięcych to nasze maleństwo nadal go nie ma. Mówimy do niego mały, kruszynka, dzidzia a ulubione powiedzonko mojego męża do dziedzic Doszliśmy do wniosku, że kiedy się urodzi i my go zobaczymy to imię przyjdzie samo. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś