Dodaj do ulubionych

wychodzenie na dwór

10.11.09, 15:13
poradźcie mi proszę moje drogie mamy
Jak można wpłynąc na przedszkole (państwowe Warszawa)żeby zaczęli
wyprowadzać dzieci na dwór. Wydaje mi się że gdzieś czetałam że
istnieje rozporzadzenie na ten temat. Właśnie mija 2 tygodnie od
kiedy to nie wychodzą, a było w tym czasie sporo ładnych dni.
Rozmawiałam z nauczycielem który mi powiedział że rodzice nie życza
sobie wychodzenia bo dzieci się brudzą. Trudno mi w to uwierzyć,
raczej sądze że im sie nie chce tyłków ruszyć, przy czym moja córka
jest w starszakach a nie maluchach więc wyjście nie jest takie
trudne.
Obserwuj wątek
    • kalanitka Re: wychodzenie na dwór 10.11.09, 15:46
      moniafigiel napisała:

      > Rozmawiałam z nauczycielem który mi powiedział że rodzice nie
      życza
      > sobie wychodzenia bo dzieci się brudzą. Trudno mi w to uwierzyć,
      > raczej sądze że im sie nie chce tyłków ruszyć,

      Nie osądzaj zbyt pochopnie smile
      Rozmawiałaś z innymi rodzicami co mówią ??? Ustalcie z panią
      zebranie z rodzicami niech się wypowiedzą. Jeśli faktycznie nie
      chcą , a pani chce przedstawi im wytyczne z podstawy programowej o
      codziennym pobycie dzieci na powietrzu i tym rodzicom uświadomi że
      maja dać takie ubranie dziecku aby nie przeszkadzało mu w zabawie
      (czytaj: może się upaprać). Jeśli natomiast wina leży po stronie
      pani wyrazicie jako rodzice swoje zdanie, że wam się nie podoba, że
      dzieci nie wychodzą na spacery itp. Spokojnie, stanowczo smile
      Ja na pierwszym zebraniu zaznaczyłam ze będziemy więcej wychodzić
      niż dotychczas i maja tak przygotować dzieci aby w zależności od
      pogody mogły wyjść. Dziś delikatnie mżyło a i tak poszliśmy
      spacerować i szukać wywieszonych flag smile
      A tak humorystycznie uwielbiam to zdjecie:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,96069985,96663087.html
    • 7marchefka7 Re: wychodzenie na dwór 10.11.09, 18:51
      Wiesz, wychodzenie na dwor jest wpisane w nowa podstawe programowa i ma zajmowac
      1/5 czasu pobytu dziecka w przedszkolu.
      I to sie dziecku tak po prostu nalezy, nei ma co pani o to prosic, pania nalezy
      spytac, jak ten aspekt podstawy programowej jest realizowany.
      Ale jak rozmawiam ze znajomymi rodzicami dzieci z naszej grupy (a to prawie
      wszystkie mamy smile ), to ciezko ustalic jakas wspolna wersje, bo czesc dziewczyn
      chce, zeby dzieci wiecej wychodzily, czesc mowi, ze im sie dzieci
      poprzeziebiaja. I wiesz, mnie jest latwiej z nimi gadac, bo to relacje
      partnerskjie, zadna na mnie nie naskoczy jak na nauczycielke, ze dziecko sie
      zasmarkalo i ze to moja wina. Albo ze spodnie ublocone i ze to tez moja wina smile
      A w stosunku do nauczycielki takie zarzuty jak najbardziej moge sobie wyobrazic...
      No ale podstawa programowa o tej 1/5 czasu pobytu dziecka w przedszkolu jako
      pobytu na swiezym powietrzu wyraznie wspomina.
      • kugorki Re: wychodzenie na dwór 10.11.09, 19:40
        proponuję uczestniczyć w życiu rady rodziców. ja jestem mamą malucha, zgłosiłam
        się do rady. co zebranie staram się forsować otwieranie okien i wychodzenie na
        dwór. na ostatnim zebraniu zasugerowałam, by był wymóg, tak jak jest wyprawka
        typu teczki, kartki itp. to tak samo-w przedszkolu powinien być zestaw
        "wodoodporny". oczywiście w wiatr i silny mróz nie nalegam na spacery, ale
        mżawka? deszcz? mokro? choćby na 45min. warto wyjśc. starsze dzieci mogą iść na
        spacer, choćby szukanie flag smile nasze maluchy jeszcze nie wychodzą poza teren,
        ale za rok-takie spacerowanie jest na pewno dobrym wyjściem.
        też mnie zdziwiło, że rodzice mają pretensje, że dziecko się ubrudziło
        błotem....w końcu to dziecko! bez przesady....
    • bev000 Re: wychodzenie na dwór 10.11.09, 19:34
      W naszym przedszkolu również zauważyłam sporą niechęć do wychodzenia z
      dziećmi. Rozumiem ulewny deszcz, wichura, ale niekiedy pogoda jest
      idealna, a ja dowiaduję się, że dzieci cały dzień kisiły się w sali.
      Nie wiem skąd się to bierze, chyba z wygodnictwa bo nie z troski o
      dzieci. Prosiłam, tłumaczyłam ale bez skutku. Panie są głuche na
      wszelkie apele rodziców.
    • dziub_dziubasek Re: wychodzenie na dwór 10.11.09, 21:19
      Co do stwierdzenia, ze rodzice mają pretensję że dzieci się brudzą to przyznam,
      że jestem w stanie w nią uwierzyć. mam wątpliwą przyjemność bycia w RR i
      patrzenia "z tej drugiej" strony na zachowanie niektórych osób.
      Co do wychodzenia- to wiele zalezy tez od dobrej woli i chęci nauczyciela. U nas
      w przedszkolu dzieciaki wychodzą nawet jak trochę deszcz siąpi (nie jakas tam
      straszna zawierucha), jak się pobrudza to są przebierane. Ale jest tez inna
      kwestia- dzieciaki są często nieodpowiednio ubierane przez rodziców- brak
      odpowiedniego obuwia, nieprzemakalnych kurtek itp.
    • linka1105 Re: wychodzenie na dwór 11.11.09, 16:31
      U nas wychodzą jak jest ładna pogoda, jak pada lub wieje to nie wychodzą.
      Najbardziej denerwuje mnie, że dzieci o 15:00 są zbierane do jednej z sal
      (najczęściej w sali 6-latków) i tam wszystkie się kiszą wspólnie przy
      zamkniętych oknach i drzwiach. Jak odbieram córkę o 15:30 i otwieram drzwi do
      tej sali to taki gorący podmuch we mnie bucha - jakby w sali nie było w ogóle
      tlenu, a dala jakby nie była wietrzona od rana. Chcę anonimowy list napisać z
      zapytaniem do RR czy tak musi być + nadpłata za przedszkole jest na czerwono, a
      brak opłaty kolorem czarnym - wiadomo, że każdy ma rozumowanie, że czerwony
      kolor to oznacza dług i zadłużenie, zaproponuję kolorem zielonym nadpłatę a
      czerwonym brak opłaty. Zobaczymy co z tego wyjdzie
    • ruiza Re: wychodzenie na dwór 11.11.09, 17:31
      Moje dziecko chodzi w tej chwili do drugiego przedszkola, do maluchów. W obydwu
      dzieciaki - nawet z najmłodszej grupy - dużo wychodzą na dwór, jeśli tylko
      strasznie nie pada, nie wieje i nie było mrozu poniżej iluś tam stopni. Nie wiem
      z czego wynika brak spacerów w Twoim przedszkolu, ale jestem w stanie uwierzyć,
      że są rodzice, którzy są temu przeciwni - zresztą nawet na tym forum były już w
      tym tonie utrzymane wypowiedzi. Tylko że ja spotkałam się raczej z obawami przed
      tym, że dzieci się przeziębią, ale że się pobrudzą???? Od tego są dziećmi
      przecież...
      U nas dzieci mają mieć w przedszkolu zostawiony komplet ubrań na zmianę, a p.
      dyrektor na pierwszym spotkaniu z rodzicami poinformowała, że zaprasza do siebie
      rodziców z wszystkimi sprawami, pytaniami, uwagami, skargami, żalami - nie
      przyjmuje tylko jednego typu "reklamacji": że dziecko jest brudne...

      A propos obaw rodziców - spotkałam się też z rodzicielskimi zarzutami, że panie
      wietrzą sale, i dlatego dzieci chorują oraz ostatnio: że dzieci chorują, bo
      muszą się do leżakowania przebierać w piżamkismile)
    • kranka76 Re: wychodzenie na dwór 12.11.09, 10:24
      To też jest często wina rodziców - przyprowadzają przeziębione
      dzieci i w takiej sytuacji cała grupa siedzi w sali, zamiast
      spacerować na świeżym powietrzu. taki przykład padł na naszym
      zebraniu rodziców.
      • madzialu Re: wychodzenie na dwór 12.11.09, 13:06
        We wrześniu, jak było jeszcze cieplo dzieci wychodziły. Od poczatku
        października dzieci były na dworze dwa razy. (Wnioskuję po śladach
        na butach i odzieniu i innym sposobie jego złożenia w szatni). Jak
        na 6 tygodni to niezły wynik, co?
        Ponoć starszaki wychodzą, bo potrafią się same ubrać, ubranie 20
        maluchów jest dla pań niewykonalne. I nie straszne im są dyspozycje
        i przepisy!
        • edor67 Re: wychodzenie na dwór 15.11.09, 17:46
          Dziwię się nauczycielce, ze sie tak głupio tłumaczy. Ma podstawę
          programową i żaden rodzic nie ma prawa narzucać jej czegokolwiek (bo
          dzieci się brudzą). Rodzice, jak uważacie, ze dziecko zbyt mało w
          przedszkolu bywa na świeżym powietrzu, to sami z nim wychodźcie. Co
          z tego, że jest godz.17 i jest ciemno?Dla chcącego nic trudnegosmile
    • martik_1 Re: wychodzenie na dwór 15.11.09, 21:14
      Podstawa programowa dla przedszkoli..."Zalecane warunki i sposób
      realizacji" - "co najmniej jedną piątą czasu (w przypadku dzieci
      młodszych - 1/4) dzieci spędzają w ogrodzie przedszkolnym, boisku,
      parku, itp. (organizowane są tam gry i zabawy ruchowe, zajęcia
      sportowe, obserwacje przyrodnicze, prace gospodarcze, porzadkowe i
      ogrodnicze itd.)" - więcej - patrz podstawa programowa wychowania
      przedszkolnego... Poza tym dziecko na dworze, szczególnie w
      chłodniejsze dni - hartuje się. P.S.DZIECI DZIELĄ SIĘ NA BRUDNE I
      NIESZCZĘSLIWE! wink
    • beatulek Re: wychodzenie na dwór 15.11.09, 23:07
      Co do argumentu, że dzieci się brudzą to ja wierzę, że to denerwuje.
      MOja 4-rolatka ma 3 kurtki na zimę i okazuje się, ze to mało. Piorę
      po każdym przedszkolnym wyjściu. Bywa, ze wracam z przedszkola tylko
      po to by przed zakupami zmienic jej kurtkę. NIgdy jednak nie miałam
      pretensji do pań o spacery. Chcę zeby dziecko było na dworzu. Piszę
      poprostu, ze rozumiem tych rodziców, któzy dają dziecku wyprane
      ubranka tylko po to by zobaczyć, ze dziecko znowu bawiło się
      w "świnke pepę" i turlało się w błocie.

      Co do chorób - mnie zdarzyło sie zaprowadzić zdrowo wyglądajace
      dziecko do przedszkola a jak małą odbierałam miała 39 st gorączki i
      też tego dnia była godzinę na dworze. NIestety poszło na oskrzela i
      dwa tygodnie przymusowego urlopu.
      • mamciulka-nikulka Re: wychodzenie na dwór 16.11.09, 20:31
        Z pewnością znajdą się rodzice, którzy nie lubią jak ich dziecko się brudzi,
        bądź boją się, że się przeziębi. Ale nie sądzę, by była to grupa osób w
        przeważającej większości, więc gdyby panie przedszkolanki miały więcej chęci to
        pewnie by wychodziły. Mój jest w pierwszej grupie i do ogrodu wychodzą
        codziennie, chyba, że pada deszcz. Wiadomo, że nie wszystkie dzieci potrafią się
        same ubrać ale od tego przecież są panie by im pomagać i uczyć samodzielności. U
        nas na grupę (24 dzieciaczków) jest jedna czasami dwie nauczycielki i pani do
        pomocy. Dzieci nie muszą się ubrać i wyjść na "hura", wystarczy, że będą
        wychodziły kolejno, jedna pani czeka w ogrodzie, druga sprawdza czy dzieci się
        dobrze pozapinały i pomoże tym mniej zaradnym. Owszem, czasami się zdarza, że
        synek ma ubłocone spodnie czy mokre ale ja mam w przedszkolu parę par zapasowych
        spodni, majtek, rajstop, skarpet, bluzek, więc się nie martwię.
        • anita258 Re: wychodzenie na dwór 17.11.09, 11:26
          U Młodego w przedszkolu wychodzą na dwór jak tylko nie pada i mocna nie
          wieje.Ciuchy ma czasami upaćkane ale mi to nie przeszkadza.Ważne że
          wychodzą.Nawet chodzą na spacery np.tak jak ostatnio szukali flag ,innym razem
          uczyli się o znakach drogowych to poszli na spacer i szukali znaków
          drogowychsmilePo za tym teraz jest ustawa ze przynajmniej dwie godziny na dworze
          dzieci mają być na dworze.Wiadomo nie zawsze można ale puki pogoda ładna to
          czemu nie.
    • roknieprorok Re: wychodzenie na dwór 23.11.09, 13:07
      Ja to mam szczęście. Moje dziecko chodzi do przedszkola w Aninie na
      Odrodzenia, są przy samym lesie i na spacery chodzą codziennie!!
      Dyrektorka jest bardzo wymagająca i nigdy nie słyszałam żeby
      wychowawczyniom nie chciało się wyjść. Moje dziecko musi mieć
      kalosze, przychodzi czasami brudne, mają w lesie swoje ulubione
      ścieżki, ogród też jest piękny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka