Dodaj do ulubionych

Warszawa-Grochów - Nr 57 ul.Pustelnicka

29.04.05, 14:49
czy dziecko którejś z forumowiczek chodzi (bądź chodziło) do tego
przedszkola? Prosze o informację jak jest w tym przedszkolu. Jakie sa zajęcia
dodatkowe, jakie Panie przedszkolanki, czy mają dobry kontakt z
dzieciaczkami? Napiszcie proszę co wiecie na jego temat. Bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • kina74 Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul.Pustelnicka 29.04.05, 15:55
      hej smile))
      mam w domu dwoje "abslwentów" tego przedszkola. Córka skończyła je w zeszłym
      roku. Jest naprawdę bardzo, ale to bardzo fajne. Moja córka miała to szczęście,
      że trafiła do najlepszej w tym przedszkolu Pani - Małgosi Malinowskiej. To jest
      prawdziwa PRZEDSZKOLANKA. Uśmiech na twarzy, serce na dłoni... dość powiedzieć,
      że moje dziecko jest z nią teraz w stałym kontakcie smsowym. Dużo naprawdę
      zależy od chęci wychowawców. Moja córka np. jeździła na mnóstwo wycieczek, było
      organizowanych masę imprez integrujących dzieci i rodziców: oprócz klasycznych
      dni mamy, babci itp. były także: święto pieczonego ziemniaka (z grillem dla
      rodziców i dzieci), święto ziemi (z wesołym pochodem wokół przedszkola), masę
      wspólnych gier i zabaw. Naprawdę cudownie wspominam ten czas. Do zeszłego roku
      mieszkałam naprzeciwko przedszkola, więc mogłam obserwować to co się dzieje na
      podwórku przedszkolnym do woli. Teraz jak pewnie już wiesz jest małe
      zawirowanie z ogródkiem przedszkolnym, ale mam nadzieję, że sytuacja się
      wyklaruje... Przedszkole ma profil ekologiczny i to nie jest tylko
      status "papierowy"... moja córka ma legitymację przyrodniczą, odbywają się
      profilowane zajęcia na ten tema. Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej - pytaj śmiało
      Pozdrawiam serdecznie
      Kina
      • tufda Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul.Pustelnicka 29.04.05, 16:16
        Dziękuję Ci Kina serdecznie za tak obszerne info. Co prawda moja trzylatka już
        się tam dostała, ale ja (wyrodna matkasmile) dopiero teraz wpadłam na pomysł
        zasięgniecia języka na forum. 06.06 jest spotkanie informacyjne, gdyby mnie
        wtedy zbyt słabo "oświecili" pozwolę sobie jeszcze Cię podpytać. Pozdrawiam.
        Magda.
        • kina74 Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul.Pustelnicka 29.04.05, 18:52
          Z przyjemnością Ci pomogę. Dowiedz się jakie panie będą miały w tym roku
          maluchy to powiem Ci coś więcej na ich temat. 4 lata byłam w Radzie Rodziców,
          więc znam praktycznie wszystkie nauczycielki.
          Miłego weekendu życzę
          Kinga
          • tufda Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul.Pustelnicka 29.04.05, 19:48
            Dziękuję i nawzając smile
          • tufda Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul. Pustelnicka 14.06.05, 11:32
            Witaj Kingo,

            pozwalam sobie "zasięgnąć języka" od Ciebie na temat pań przedszkolanek.
            Ponieważ w tym roku wiekszość 6-latków poszła do zerówek w szkołach, w
            przedszkolu na Pustelnickiej otwarto w tym roku dwa oddziały dla dzieci
            młodszych. Moja córcia "załapała się" do grupy drugiej (dzieci urodzone: koniec
            2001 - początek 2002). Zajęcia prowadzą panie: Monika Janusz i Danuta
            Rosiejczak - mam nadzieje, że nie przekręciłam nazwisk. Możę wiesz coś na ich
            temat? Wyglądały sympatycznie i mam nadzieję, że informacje będą raczej
            pozytywne. Czy panie wychowawczynie zmieniają sie co roku, czy tez przechodzą z
            grupą "do następnej klasy"?
            • kina74 Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul. Pustelnicka 15.06.05, 22:13
              Witam ponownie!
              Nie zaglądam na to forum zbyt często, ale jak widzę znowu się przydam smile)))).
              Panią Danusię znam bardzo dobrze, jest bardzo fajna i miła, na pewno spodoba
              się Twojemu dziecku i Tobie. Pani Moniki nie znam, ale dowiem się jutro czegoś
              na jej temat. Tydzień temu byłyśmy z córcią w przedszkolu aby odwiedzić
              Ukochaną Panią Małgosię. To ona teraz ma maluszki, które objęła opieką kiedy
              odeszła grupa mojej córci. Jak widzisz dzieci potrafią nawiązać naprawdę trwałe
              kontakty z Paniami. Do przedszkola przychodzi z wizytą wiele dzieci, nie tylko
              my. Jeśli chodzi o kontynuację, to przeważnie Pani "idzie" z grupą dalej, choć
              zdarzają się wyjątki, gdy odchodzą nauczycielki (kiedy chodził mój synek to
              praktycznie co rok miał inną panią - ale ty były przeważnie panie przed
              emeryturą. W tej drugiej grupie maluszków na "dochodne" jest jako
              przedszkolanka Pani Dyrektor - Ona jednak zawsze jest w maluszkach, więc już w
              grupie drugiej dochodzi druga nowa Pani. To przedszkole oprócz wielu plusów ma
              jeden duży minus - chodzi mi o przedszkolny ogródek, tzn. o tę część która jest
              oddzielona płotem. Jak się pewnie orientujesz jest to grunt, który odzyskali
              spadkobiercy... na razie nic się nie dzieje i przedszkole z niego korzysta, ale
              tylko na razie. Generalnie planowana jest tam budowa.... bloków niestety. Wiem
              że to brzmi jak koszmar, ale tak właśnie jest. Budowa metr od dzieci... Na
              pociesznie mogę powiedzieć, że mieli zacząć budować już 3 lata temu, a czas
              leci i nic się nie dzieje. W każdym razie powinnaś to wiedzieć.
              Aha! Widziałaś może ulotkę przedszkolną??? Jest mojego autorstwa, na pierwszej
              stronie jest moja niunia w maluszkach smile))))))
              Pozdrawiam serdecznie
              • tufda Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul. Pustelnicka 16.06.05, 12:26
                Dzięki za informację.
                O ogrodzie nie wiedziałam, bardzo mnie to zmartwiło, bo moja córcia uwielbia
                biegać na podwórku. Może z ta budową jeszcze się przeciągnie. Mąż zna się
                troszkę na prawie budowlanym i twierdzi, że nia tak łatwo otrzymać zgodę na
                wybudowanie bloku w tak małej odległości od tzw. budynku użyteczności
                publicznej no i jeszcz jest plan zagospodarowania przestrzennego, który też
                wiele ogranicza. Mam nadzieję, że rozciągnie się to w czasie i Hania ukończy
                edukację w tym przedszkolu, bez budowy "za plecami". A nasza dróga córcia
                pewnie edukację przedszkolną zacznie już w Wawrze, gdzie się zamierzamy za
                jakieś 3 lata przeprowadzić sad.

                Ulotki nie obejrzałam, przykro mi bardzo. Na usprawiedliwienie tylko powiem, ze
                na zebraniu rodziców byłam już ze zwolnieniem lekarskim w ręku i mało przytomna
                byłam. Ale obiecuję nadrobić wink).

                Również pozdrawiamy i dziękujemy.

                Dziewczyny z Grochowa wink
                • kina74 Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul. Pustelnicka 16.06.05, 15:05
                  Witam ponownie!
                  No to muszę Cię zmartwić jeszcze raz: oni już mają wszystkie pozwolenia na
                  budowę, teraz trwa to tak długo, ponieważ tam jest kilku spadkobierców i coś
                  się nie mogą dogadać... Tak naprawdę to sprawę zawaliła gmina, bo powinni
                  wykupić ten teren od tych właścicieli i już. Ale wiesz jak to jest w Polsce...
                  kto się tam będzie dziećmi przejmował sad((( Kiedy moja córka chodziła do
                  przedszkola i sprawa zaczynała się klarować (między innymi oddzielili
                  ten "swój" kawałek), to rodzice protestowali gdzie się dało - bez reluztatu
                  niestety.
                  Życzę w takim razie szybkiej przeprowadzki smile)) My też teraz mieszkamy na linii
                  Otwockiej, no i teraz jesteśmy na etapie innych problemów, tzn. szkolnych - ale
                  to już zupełnie inna historia

                  Sentymentalne pozdrowienia śle Kinga z "parką"
                  • tufda Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul. Pustelnicka 16.06.05, 16:46
                    No cóż. Pozostaje czekać i miec nadzieję, ze nadal się ta rodzinka za "łby"
                    będzie trzymać.

                    Co do linii Otwockiej to i ja mam ogromny sentyment. Rodzice obecnie mieszkają
                    w Otwocku w domu po babci a ja się tam urodziłam (choć rodzice mieszkali już w
                    W-wie ale Mama się uparła. I dobrze).

                    Jeszcz parę lat i będe miała problemy z wyborem szkoły (ok. Traktu Lubelskiego
                    i Wału Miedzeszyńskiego). Może i wtedy poratujesz mnie swoją wiedzą i
                    doświadczeniem.

                    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

                    Magda,
                    • kina74 Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul. Pustelnicka 16.06.05, 16:52
                      Hi hi
                      Ja też otwocczanka z urodzenia smile))
                      a teraz też niedaleko bo w Józefowie mieszkamy
                      • tufda Re: Warszawa-Grochów - Nr 57 ul. Pustelnicka 16.06.05, 19:32
                        No proszę. Jak sie ładnie złożyło. Niechcący a "ziomalki" się dogadały.
                        Pozdrawiamy Józefów. Nadal mamy zakusy, żeby w nim zamieszkać. Nigdy nie
                        wiadomo jak szybko sie z tych peryferi W-wy wyniesiemy.
                        Magda z dziewczynami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka