Dodaj do ulubionych

a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-(((

05.04.06, 19:21
a ja wypisałam wczoraj z przedszkolasad((bo ciągle mi chorowałasad przez pół
roku miała 4razy zapalenie ucha w tym w grudniu nakuwanie i usunięcie płynusad
Obserwuj wątek
    • kate8025 Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 05.04.06, 19:53
      to przykre strasznie sad((
      Szkoda dzieciaczka, bo się męczy jak choruje, moje jescze nie chodzi, ale też sie o choróbska martwie. Synek kuzyna jest chory non stop odkąd poszedł do przedszkola, chodzi z tydzień dwa potem jest chory i tak w kółko, najdłużej nie chorował chyba z miesiąc. ale znam też dzieci które nie chorują wcale, lub wcale nie więcej niż przed przedszkolem. Na to pewnie nie ma reguły.
      życzę zdrówka dla córeczki, może w przyszłym roku się uda?
    • daagma Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 05.04.06, 20:08
      Cześć Fasolko!

      Ja właśnie też stoje przed tym dylematem. Julia od września jest 2 tygodnie w przedszkolu, 3 tygodnie w domu, 4 lub 5 zapaleń ucha, na szczęście bez konieczności nakłuwania...Waham się bardzo, czy zrezygnować całkiem z przedszkola, wydaje mi się, że kontakt z dziećmi dla Małej jest bardzo ważny...Znowu ta ilośc antybiotyków, jaką dzieciaki muszą łykać - okropność! Napisz coś, jak to wyglądało to nakłuwanie ucha, czy to było bolesne? Czy to w znieczuleniu robią?

      pozdrawiam Was,
      Daagma
      • kate8025 Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 05.04.06, 20:18
        dziewczyny!

        mojej koleżanki synek chorował nocn stop na zapalenie uszu, będąc z mamą w domu i nie mając kontaktu z chrymi i lekarz dał mu na uodpornienie najpierw ribomunyl, a potem jeszcze griposine(pewnie przekreciłam) i teraz jest juz OK mały prócz kataru na nic nie choruje, może warto porozmawiac z lekarzem o jakimś uodpornieniu, a potem spróbować z przedszkolem jeszcze raz? pewnie i tzreba by wypisaćm,, żeby uodpornić, bo do tego tzreba, by dziecko było zdrowe, ale może by pomogło.

        Pozdrawiam serdecznie i zdrówka dla dzieciaczków
      • fasolka33 Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 06.04.06, 16:44
        Witaj!Moja córka Julia i chorowała tak samo jak Twoja.W grudniu miała
        drenowanie ucha pod pełną narkozą.Trwało to 20min.szybko się wybudziła,nie
        miała skutków ubocznych.W tym samym dniu wyszła do domu,dostała
        antybiotyk ,krople do ucha i codziennie stawialiśmy się na zmiane opatrunku i
        odciągnięcie płynu.Leczenie trwało długo, ponieważ po zrobieniu wymazu okazało
        się,że wdała się jakaś paskudna bakteriasadW tej chwili znowu walczymy z
        zapaleniem ucha-w poniedziałek idziemy na kontrole i mam nadzieje,że czekają
        mnie optymistyczne wieści.
        pozdrawiam
      • fasolka33 do daagma 06.04.06, 16:46
        Witaj!Moja córka Julia i chorowała tak samo jak Twoja.W grudniu miała
        drenowanie ucha pod pełną narkozą.Trwało to 20min.szybko się wybudziła,nie
        miała skutków ubocznych.W tym samym dniu wyszła do domu,dostała
        antybiotyk ,krople do ucha i codziennie stawialiśmy się na zmiane opatrunku i
        odciągnięcie płynu.Leczenie trwało długo, ponieważ po zrobieniu wymazu okazało
        się,że wdała się jakaś paskudna bakteriasadW tej chwili znowu walczymy z
        zapaleniem ucha-w poniedziałek idziemy na kontrole i mam nadzieje,że czekają
        mnie optymistyczne wieści.
        pozdrawiam
        • daagma Re: do fasolka33 08.04.06, 18:46
          Droga Fasolko,
          dziękuję za odpowiedź. Zastanawiałam się, co nas może czekac z uszkiem Julii - laryngolog nam mówiła, że może byc konieczność zciagania płynu. Na samą myśl o takim zabiegu cierpłam ze strachu. Może nam się uda. Julia teraz w domu regeneruje siły po Rotawirusie. Dostała szczepionkę na pneumokoki, któa niby miała pomóc na własnie zapalenia ucha - zobaczymy co będzie. Chyba z przedszkola na razie jej nie wypiszę. Wytrzymaliśmy od września, przetrzymamy do czerwca.
          Tylko inaczej będę podchodziła do róznych infekcji. Dotychczas natychmiast leciałam do lekarza i dawałam dziecku to, co przepisał - wielokrotnie były to antybiotyki. Teraz będę starała się naturalnymi środkami pomóc dziecku - nie będę się tak bała skutków niepodania antybiotyku skoro lekarz przepisuje. Skoro tak wielu mamom się to udaje, to i my spróbujemy. Cieśzę się, że trafiłam na to forum!!

          PozdRAwiamy serdecznie z brykającą Juliąsmile
          • bebia1 Re: do fasolka33 i daagma 09.04.06, 10:24
            Drogie dziewczyny,

            Rozumiem Was doskonale i ogromnie współczuje stresu Wam i zmeczenia chorobskami
            Waszym maluszkom. My przez to przechodzilismy wcześniej , Kuba jak mial 7
            miesiecy zaczał "chodzić" do żłobka. Przez jakie dwa trzy pierwsze miesiace
            było ok, maly usmiechniety i zdrowiutki. Potem niestety zaczelo sie, najpierw
            drobne przeziebienia, az do pierwszego zapalenia ucha. Zawsze jednego i zawsze
            lewego... Potem juz poszlo lawinowo kazdy katar natychmiast wywoływal zapalenie
            ucha. Tak w zaszadzie było przez pierwszy rok uczeszcania do żłobka...jednak
            nie zrezygnowaliśmy.
            Ktoregos z kolejnych zapalen uszka nie udalo sie zaleczyc, przeszlo w wysiekowe
            i zostalismy skierowani do Kajetan. Tam lekarze skierowali Kube na oczyszczenie
            uszka z płynu i jezeli to konieczne zalozenie drenu. Powiedziano nam rowniez ze
            w trakcie zabiegu moze sie okazac ze konieczne jest wyciecie trzeciego migdala.
            Na zabieg trafilismy w czerwcu unieglego roku. Nie musze Wam pisac jaka byllam
            przerazona, maluszka czekal zabieg w pelnej narkozie... Przzetrzymalismy ,maly
            zniosl to naprawde dobrze ( pomijam pierwsze godziny po wybudzeniu...) zalozono
            dren i wyciieto bardzo przerośniety trzeci migdal, ktory to najprawdopodobniej
            byl przyczyna nawracjacych zapalen). Od tego czasu ( dene cały czas siedzi
            sobie w uszku) zapalenia uszka Kuba nie mial ani razu, od zabiegu chorowal dwa
            razy - przeziebienie. Chodzi caly czas do żłobka a od wrzesnia mam nadzieje
            pójdzie do przedszkola.
            Pozdrawiam Was cieplutko i życzę duzo zdrówka maluchom!
            Beata
    • mreterska tak to już jest 06.04.06, 10:52
      Mój synek ma już 6 lat przezyliśmy jego rozliczne choroby przedszkolne. Na
      poczatku zastanawialiśmy się aby go zabrać z przedszkola, ale lekarze
      powiedzieli nam że lepiej jak się teraz odchoruje niz później w szkole. Każde
      dziecko musi się uodpornić na ok. 1000 wirusów lepiej wcześniej niż później, a
      przedszole jest niezbędne.
      • aniko16 Re: tak to już jest 06.04.06, 11:02
        Wcale tak być nie musi. Dziecko nie uodparnia się poprzez ciągłe chorowanie.
        Przeciwnie, popadanie z choroby w chorobę świadczy o utracie odporności.
        Dziecko nabywa z wiekiem większą odporność. Tak więc 4-letni debiutant w
        przedszkolu choruje mniej niż 2 lub 3 latek. Ważna jest też gotowość
        psychiczna. Dziecko lubiące przedszkole i chodzące tam chętnie będzie chorowało
        mniej. Mój synek zaczął chodzić do przedszkola w wieku 4,5 lat (wcześniej nie
        chciał)i w pierwszym roku był chory chyba 4 razy, w tym raz tylko dostał
        Bactrim, a w tym roku zachorował raz i obyło się bez lekarstw. W przdszkolu nie
        chorował więcej niż w okresie przed - przedszkolnym. Infekcje mogą powodować
        wzrost odporności ale wtedy gdy organizm zwalczy je sam. Wspomaganie
        antybiotykiem obniża odporność.
        • nchyb Re: tak to już jest 06.04.06, 11:11
          > Dziecko nabywa z wiekiem większą odporność. Tak więc 4-letni debiutant w
          > przedszkolu choruje mniej niż 2 lub 3 latek.
          Nieprawda. Nie zawsze. Tylko czasami. Wydelikacony 4 lub 5-latek debiutujący w
          przedszkolu ma większe szanse na ciągłe chorowanie, niż zahartowany 2-latek.
          Piszę to z doświadczenia, jako mama dwóch chłopców, którzy wcześnie zaczynali
          karierę i żłobkową i przedszkolną. Należeli do tych zdecydowanie mniej
          chorujących...
          • aniko16 Re: tak to już jest 06.04.06, 11:45
            Jednak prawda. Jest to fakt medyczny, który potwierdzi każdy pediatra. Ty
            napisałaś o wyjątkach a ja o regule. Wydelikacony 5 latek będzie chorował mniej
            niż wydelikacony 3 latek. A odporny 5 latek mniej niż odporny 3 latek.
            • nchyb Re: tak to już jest 06.04.06, 15:05
              no to w przedszkolach moich dzieci sa w takim razie regułą wyjątki, zaś
              wyjątkami reguły... smile

              Zawsze się znajdzie kilku pediatrów, którzy coś potwierdzą. najczęściej będzie
              tak, że na dwóch pediatrów znajdziesz 3 opinie...

              > Jednak prawda. Jest to fakt medyczny,
              Z przyjemnością zapoznałabym się z naukowymi danymi na ten temat, he, he... smile
              • aniko16 Re: tak to już jest 06.04.06, 16:59
                Polecam skorzystanie z jakiejkolwiek wyszukiwarki internetowej po wpisaniu
                odpowiednich haseł. A z pozycji ktore powinnaś znać choćby Spock lub Largo. To,
                że odporność wzrasta z wiekiem nie jest "opinią" tego czy owego lekarza tylko
                faktem. Lekarze przytaczają statystyki, które nie są tajemnicą. Jeżeli w znanym
                ci przedszkolu jest odwrotnie (starsze dzieci chorują więcej niż młodsze) no to
                zgłoś to do WHO albo zastanów się zanim napiszesz kolejną bzdurę.
                • nchyb Re: tak to już jest 07.04.06, 09:33
                  spocka czytałam 20 lat temu. Biblia amerykańskich matek niekoniecznie musi
                  oddawać wszystkie dane rzeczywiste. Ja prosiłam Ciebie o podanie naukowych
                  danych, a nie cytatów z książek dla mamuś

                  A odporność wzrasta z wiekiem, jak najbardziej. Jest oczywiste, ze z wiekiem
                  dziecko styka się z coraz wiekszą liczbą wirusów, toi odporność muwzrasta. A
                  jak się nie zetknie, to od samego starzenia - nie wzrośnie...

                  Co do bzdur - hm... Skoro tak to widzisz... hm... he, he...
                  • antidotumm Re: tak to już jest 07.04.06, 14:30
                    Niemniej wszystkie znane mi zrodla podaja, ze u dziecka gotowosc przedszkolna -
                    szeroko rozumiana- pojawia sie dopiero pomiedzy 3 a 4 rokiem zycia.
                    Moze warto pozwolic odczekac do tego 4 roku?
                    A dra Spocka bardzo sobie cenie!
                    • nchyb Re: tak to już jest 07.04.06, 16:31
                      > Niemniej wszystkie znane mi zrodla podaja, ze u dziecka gotowosc
                      przedszkolna -
                      > szeroko rozumiana- pojawia sie dopiero pomiedzy 3 a 4 rokiem zycia.
                      Zdecydowanie bardziej chodzi o gotowość psychiczną, społeczną, niż zdrowotną

                      > A dra Spocka bardzo sobie cenie
                      Ja również. Ja również, ale nie przyjmuję bezkrytycznie wszystkich jego zaleceń.
                      W czasach, gdy o wychowaniu, o psychice, o potrzebach dziecka nie za wiele się
                      mówiło, położył niezłe podwaliny pod potrzeby psychiczne tych dzieci. Niemniej
                      jednak sporo jego rad jest już nieco przestarzałych. Inna rzecz, że i temat
                      bezstresowego wychowania również obecnie odchodzi do lamusa.Mimo wszystko,
                      medycyna i świat trochę w ciągu ostatniego półwiecza poszło do przodu...
                      Dobrze znać klasyków, ale jak w każdej dziedzinie, trzeba pamiętać o ewoluacji
                      poglądów, wzroście wiedzy itp itd...
                  • aniko16 Re: tak to już jest 07.04.06, 14:35
                    Co do bzdur - hm... Skoro tak to widzisz... hm... he, he...

                    cóż za umiejętność artykulacji! Może jednak wróć do książek dla mamuś hm...
                    he,he ...
    • mreterska nie wiem czy dobrze mnie zrozumiano 06.04.06, 11:16
      Gechennę z chorowaniem przechodzilismy głownie w pierwszym roku edukacji
      przedszkolenej. Teraz jest o niebo lepiej. A mój synek uwielbia przedszkole.
      Dużo się w nim uczy i żadna mam czy niania nie nauczyła by go tak duzo.
    • aniask_mama Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 06.04.06, 12:24
      Chyba słusznie zrobiłaś, skoro dziecko tak poważnie chorowało.

      Mój syn poszedł do przedszkola mając 3,5 roku, po miesiacy baaardzo powaznie
      zachorował, prawie szpital, zastrzyki, 3 antybiotyki. Wypisałam go na 3
      miesiące. Potem wrócić, z moim dużym stresem i cały rok przechodził w cyklu: 1
      tydzien w przedszkolu, 3 w domu. A jeśli antybiotyk - to dodatkowo po chorobie
      tydzien w domu. Reagowałam szybko, jak tylko był katar to w domu. Na szczęście
      chorował coraz mniej i teraz jako 5,5-latek opuszcza zajęcia mx 2-3 dni w
      miesiącu.
      • mamalesia Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 07.04.06, 11:14
        Tak jeszcze ze żlobka - synek w lutym był 5 dni, w marcu - 4, w kwietniu juz
        zgłosiłam, że nie bedzie do końca miesiąca. Co dalej - nie wiem. W każdym bądź
        razie złozyłam juz papiery do przedszkola i mam nadzieję, że do września
        wyzdrowieje. Matka optymistka, he he
    • mama007 Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 07.04.06, 11:21
      skoro dziecko tak powaznie choruje to zrobilabym zdecydowanie to samo. moja
      poszla od stycznia, pochodzila 2 tyg i zapalenie gardla (bez antybiotykow na
      szczescie), poszla na 1 (slownie JEDEN!) dzien i przeizebiona, potem znow
      zapalenie gardla, ktore leczylismy bez antybiotykow znow, ale 3-4 tygodnie....
      praktycznie calutki luty, marzec w domu. poszla dopiero pod koniec marca,
      chodzi teraz poltora tygodnia i poki co, odpukac, jest ok.
      a jak bedzie potem zobaczymy. potrzebuje na pewno kontaktow z dzieciakami, ale
      nie za wszelka cene.
      aha, Mloda ma 2 lata i 7 mies teraz.
      pozdrawiam
      aga
      • lolinka2 Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 07.04.06, 19:50
        To widzę ze my jesteśmy skrajnie opanowani pod tym względem: młoda poszła do
        przedszkola mając niecałe 2 lata- pierwszy rok, jak wszędzie, dwa tyg w domu dwa
        w przedszkolu, ale to jest 'ryzyko wpisane w zawód' i osobiście skłaniam się ku
        teorii że infekcje wyrabiają odporność o ile nie są natychmiast histerycznie
        tłamszone furą antybiotyków. Młoda antybiotyk miała 2 czy 3 razy w życiu - za
        radą pediatry opatentowaliśmy metodę dzięki której nawet powazne infekcje (o
        podłożu alergicznym bądź wirusowym) zwalczaliśmy bez uzycia antybiotyku - i tak
        na wapnie i vit C 'przeczekiwaliśmy' zapalenia oskrzeli, ucha itp, interweniując
        głównie miejscowo i w sytuacjach gdy było to podyktowane autentycznym problemem
        a nie tylko profilaktyką. Dzięki temu 4-letnia obecnie młoda jeśli choruje to
        ogranicza się to wyłącznie do 3 smarknięć, rotawirus dziesiatkujący grupy w jej
        przedszkolu u niej miał postać 'oj, troszkę mnie brzuszek boli' i jednej
        luźniejszej kupki... Nie wątpię iż ma to związek z tym, ze nie zabijaliśmy jej
        naturalnej odporności i nie schizowaliśmy nad kazdą lekką choróbką.

        W tej chwili czasem zostanie w domu, jeśli coś jej się wykluwa (szkoda innych
        dzieci), bo lepiej jak napisała mama007 leczyć dziecko przetrzymaniem
        tymczasowym w domu niż czymś innym smile)
        • dorka.3 Re: a ja wypisałam wczoraj z przedszkola:-((( 08.04.06, 09:31
          a możesz podpowiedzieć, czy podawałaś coś (jakiś syrop) w przypadku kaszlu,
          mokrego (osłuchowo czysto)?
          • mama007 lolinka, no wlasnie 08.04.06, 10:34
            ja sie ciesze z tego, ze mam tu bardzo dobrego i trzezwo myslacego pediatre -
            nota bene jest ordynatorka oddz dziec w szpitalu, leczyla mnie, mojego brata,
            teraz leczy moje dziecko, a i jej dzieci pewnie bedzie leczyc smile
            pozdr
            aga
            • lolinka2 Re: lolinka, no wlasnie 08.04.06, 22:25
              Ja dawałam zwykłe calcium C, wit C w ilościach hurtowych (tj. 3* zalecana dobowa
              dawka przez okres choroby) i od kaszlu bronchopront najczęsciej w kroplach, poza
              tym młoda jako klasyczny astmatyk brała na stałe przez kilka lat kromoglikany
              (Cromogen) i tak samo 3* dziennie wziew. I ot, cała polka. W oskrzelach (a nawet
              płucach) najpierw rzęziło, ale z niską temperaturą i bez ropnych wydzielin, więc
              diagnoza: alergiczne albo wirusowe, nie ruszamy silnie, spróbujemy zwyczajnie -
              i działało, co najmniej z 10 razy ją w ten sposób uchroniliśmy od antybiotyku, a
              przy katarkach itp drobiazgach to już nawet nie liczę ile...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka