Dodaj do ulubionych

Dlaczego musi chodzić do przedszkola?

23.05.06, 14:11
No właśnie. Zastanawiam sie nad tym. Wiem, że dzieci dużo sie tam uczą, ale
czy dziecko, które ciężko przeżywa rozstania, trzeba na siłę do przedszkola
prowadzic? Ja nie chodziłam do przedszkola i nie czuję się w jakis sposób
gorsza od innych. Nie miałam też żadnych kłopotów w zerówce ani potem.
Zapisałam córkę do przedszkola i chcę spróbować, ale wydaje mi się, że jeśli
zobaczę, że ona to bardzo przeżywa, to przestanę ją tam prowadzać. Co Wy o
tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • mtsp Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 14:27
      Wcale nie musichodzić do przedszkola. Tylko,że jak ją tam zaprowadzisz, a ona
      nie będzie chciała chodzić i wtedy Ty zrezygnujesz, to masz jak w banku,że da Ci
      popalić, jak ją zaprowadzisz do zerówki. Bo jak jej wytłumaczysz,że do zerówki
      to musi chodzić, a wtedy to nie musiała??? Więc przy takich wątpliwosciach,
      radzę Ci - teraz nawet nie próbuj. Każda kolejna próba jest zawsze trudniejsza.
      • anetina Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 14:50
        jakoś mnie ta zerówka nie przekonuje

        jeśli Mały nie będzie chciał chodzić, to po prostu nie pójdzie
        żaden problem
        • nchyb Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 16:48
          > jeśli Mały nie będzie chciał chodzić, to po prostu nie pójdzie
          do zerówki nie pójdzie?
          ajak do szkoły nie będzie chciał chodzić, to też żaden problem? też nie pójdzie?
          • anetina Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 24.05.06, 12:06
            mnie chodziło w tym stylu, że Mały ma z kim siedzieć w domu
            do przedszkola idzie tylko po to, żeby odciążyć babcię

            a jak zdecyduje, że nie jest gotowy na przedszkole
            to spróbujemy w następnym roku
        • scher Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 27.05.06, 10:19
          anetina napisała:

          > jakoś mnie ta zerówka nie przekonuje
          > jeśli Mały nie będzie chciał chodzić, to po prostu nie pójdzie
          > żaden problem

          Oprócz ustawowego obowiązku, egzekwowanego drogą administracyjną.

          Sz.
      • scher Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 27.05.06, 10:22
        mtsp napisał:

        > Wcale nie musichodzić do przedszkola. Tylko,że jak ją tam zaprowadzisz, a ona
        > nie będzie chciała chodzić i wtedy Ty zrezygnujesz, to masz jak w banku,że da
        > Ci popalić, jak ją zaprowadzisz do zerówki.

        Pogląd mocno dyskusyjny.
        Mój trzylatek nie chce robić kupy do sedesu. A ja mu odpuszczam.
        Co będzie w zerówce?

        > Bo jak jej wytłumaczysz,że do zerówki to musi chodzić, a wtedy to nie
        > musiała?

        Może tak: "Do zerówki musisz chodzić. Jesteś już starsza i jest taki obowiązek."
        Źle?

        Sz.
    • wasil_ka Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 15:20
      Nie musi, ale z przedszkola jest wiele korzyści. Dziecko uczy się jak
      funkcjonować w grupie, uczy się , że są konflikty i jak je rozwiązywać, uczy
      się samodzielności, dawania sobie rady bez mamy i jej kontroli i to owocuje na
      przyszłość - lepiej funkcjonuje w szkole, lepiej sobie daje radę wśród
      rówieśników.
      Prawie wszystkie dzieci nawet te bardzo dobrze przygotowane przezywają pojście
      do przedszkola - jest to normalne, my też denerwujemy się w sytuacjach dla nas
      nowych, jak np nowa praca. Zmiany są zawsze trudne i trzeba dziecko wspierać w
      radzeniu sobie z tą zmianą.
    • aniask_mama Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 15:40
      PO pierwsze: nie zamartwiaj się na zapas, bo dziecko nie będzie chciało
      chodzić, jak zobaczy, jak mam to przeżywa wink

      Po drugie: ja też nie chodziłam do przedszkola, zaczęłam od zerówki, ale kiedyś
      było inaczej, były inne wymagania wobec dzieci... jeśli teraz się
      zaaklimatyzuje, potem będzie jej łatwiej

      Po trzecie: nie licz na to, że dziecko pomacha Ci łapką i pójdzie sie
      natychmiast bawić z innymi, na to trzeba czasu
      • marysia191 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 17:32
        Dziecko nie musi chodzić do przedszkola. Tak jak i ty nie chodziłaś, a świetnie
        dałaś sobie w zerówce i w szkole radę. Nawet, gdy twoje dziecko pójdzie do
        zerówki z płaczem, to na pewno nie będzie miało okresu adaptacyjnego tak
        długiego, jak to zwykle mają 3 lub 4-latki. Takie maluchy potrafią płakać
        miesiącami, a w mojej karierze zawodowej nie spotkałam jeszcze sześciolatka,
        który płakałby dłużej, niż 2-3 tygodnie.
        Nie każde dziecko w wieku 3 lat dojrzało do tego, by być przedszkolakiem. A
        wysyłając je na siłę, "bo to dla jego dobra", można mu zrobić więcej krzywdy,
        niż pożytku.
        Mimo tego, że sama pracuję w przedszkolu, żadno z moich dzieci do przedszkola
        nie chodziło. "Zaliczali" dopiero zerówkę. Jakoś sobie do tej pory radzą z
        wymaganiami współczesnego świata (czyli za wiele nie stracili). Pozdrawiamsmile
        • antidotumm Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 30.05.06, 13:45
          Bardzo ciekawa wypowiedz! W koncu ktos mysli, a nie tylko powtarza to co kiedys
          przeczytal...
          Pare dni temu ogladalam program o Hiszpanii- tam dzieci chodza do przedszkola od
          4 roku zycia (nikt nie wpadl na to, by pozylac trzylatka) na 4 godziny dziennie!
          A moja corka pojdzie na maks. 5 godzin dziennie od 4 roku zycia.

          marysia191 napisała:

          > Dziecko nie musi chodzić do przedszkola. Tak jak i ty nie chodziłaś, a świetnie
          > dałaś sobie w zerówce i w szkole radę. Nawet, gdy twoje dziecko pójdzie do
          > zerówki z płaczem, to na pewno nie będzie miało okresu adaptacyjnego tak
          > długiego, jak to zwykle mają 3 lub 4-latki. Takie maluchy potrafią płakać
          > miesiącami, a w mojej karierze zawodowej nie spotkałam jeszcze sześciolatka,
          > który płakałby dłużej, niż 2-3 tygodnie.
          > Nie każde dziecko w wieku 3 lat dojrzało do tego, by być przedszkolakiem. A
          > wysyłając je na siłę, "bo to dla jego dobra", można mu zrobić więcej krzywdy,
          > niż pożytku.
          > Mimo tego, że sama pracuję w przedszkolu, żadno z moich dzieci do przedszkola
          > nie chodziło. "Zaliczali" dopiero zerówkę. Jakoś sobie do tej pory radzą z
          > wymaganiami współczesnego świata (czyli za wiele nie stracili). Pozdrawiamsmile
    • mieszkowamama Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 17:31
      "Zapisałam córkę do przedszkola i chcę spróbować, ale wydaje mi się, że jeśli
      zobaczę, że ona to bardzo przeżywa, to przestanę ją tam prowadzać"
      Raczej nie sądzę, że jest takie dziecko, które tego bardzo nie przeżywa.
      • kar2002 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 19:03
        A kto będzię z dzieckiem jeśli nie pójdzie do przedszkola? To jest bardzo ważne
        ale najważniejsze jest to żeby dziecko bylo wychowywane przez osoby które go
        kochają. Trzylatek potrzebuje bardzo dużo milości - tego Pani Przedszkolanka mu
        nie da. I żadne uspolecznianie nie jest lepsze niż milość 8-9 a nawet 10 godzin
        dziennie. Kiedy mama jest daleko....
        Pozdrawiam i życze podjęcia slusznej decyzji
    • joazuza Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 19:26
      ituta!
      ja myślę, że Twoje pytanie jest zasadne, masz wątpliwości i dzielisz się nimi.
      Ważne, żebys sobie to jakos poukładała do czasu adaptacji...
      Przedszkole pełni funkcje opiekuńcze i edukacyjne, opiekuńcze - w zastepstwie
      rodzicow, edukacje mozna zapenwic w domu, byle mialo kontakty z rowiesnikami
      poza tym.
      Teksty o tym, ze 6-latek nie bedzie chcial chodzic do zerowki bo bedzie sie nas
      pytal, dlaczego musi isc skoro jako 3-latek nie musial... troche ublizaja
      jednak dzieciom i rodzicom mysle rowniez.
      Dziecko (zwlaszcza 6-letnie smile ALE TAK NAPRAWDE KAZDE ) ma rozum, inteligencje
      i umiejetnosc rozmowy, ktora do czegos prowadzi, na tym polega wychowanie. o
      ile Rodzice je tego ucza.
      • mtsp Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 20:03
        Ja znam dokładnie taki przypadek, że dziecko kategorycznie odmówiło chodzenia do
        przedszkola, kiedy miało 4 lata i mama go z przedszkola zabrała, a w zerówce
        mama musiała siedzieć przez 2 tygodnie w klasie, na krześle z boku, bo tylko
        wtedy synek nie płakał w niebogłosy i nie uciekał z tekstem: zabierz mnie stąd.
        Po prostu jeśli masz poważne wątpliwości, czy adaptacja się uda, to Twoje
        wątpliwości natychmiast wyczuje dziecko, tym bardziej, że jak piszesz, źle znosi
        rozłąkę.Ale oczywiście, im starsze dziecko, tym szansa na szybką adaptację
        większa. (Nie napisałaś, w jakim wieku jest Twój przedszkolak).
        • graz.ka Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 20:56
          Chociaż pracuję w przedszkolu dopuszczam inne spojrzenie. Jest alternatywa -
          edukacja domowa.
          www.edukacjadomowa.piasta.pl/
        • sylwiah2 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 24.05.06, 13:56
          Moja córka poszla do przedszkola,najpierw na 5 godz dziennie za msc zaczeła
          płakac dlaczego Ona musi wychodzić wczesniej skoro dzie ci zostaja,teraz juz
          chodzi na caly dzien.
          Jest nieszczesliwa kiedy przychodzi sob lub niedz.nudzi sie w domu choc ma
          roczna siostrzyczke.
          Julka byla zawsze dzikuskiem,trzymala sie mojej spodnicy...
          Jestem bardzo zaskoczona...
          Miło zaskoczona...
        • joazuza Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 24.05.06, 17:55
          OK
          Ale ten 6-latek naprawdę nie płakał dlatego, że go zabrano 2 lata wcześniej -
          tylko z powodów (najprawdopodobniej) złożonych.
          To, że go zabrano wtedy, że tak a nie inaczej jako 6-latek sobie radził - to sa
          EFEKTY pewnych postaw rodzica, może psychiki i reaktywności emocjonalnej
          dziecka... obie sprawy to efekt czegoś głębszego a nie jedna wynika z drugiej.
          I o to chodzi!
          A tak w ogóle - no i co ? 2 tygodnie popłakał w zerówce a 5 lat życia spędził
          jednak z mamą./.. w sumie to być może było dla niego najlepsze rozwiązanie.
          Zobaczymy jak będzie miał 30 lat, pewnie się okaże że jest świetnie radzącym
          sobie w życiu facetem. Bo zwykle tak bywa ....
    • dorota.konowrocka Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 23.05.06, 23:11
      NIe musi chodzić do przedszkola. Nie musi rownież chodzić do zerówki i do szkoły
      (wspomniana wcześniej edukacja domowa, ale wiadomo, to opcja dość niszowa, nie
      dla każdego, wymaga sporego zaangażowania rodziców i mocnego przekonania do
      samej koncepcji smile) Ale do przedszkola naprawdę nie musi i osobiście jestem
      zwolennikiem tezy, że przedszkole raczej szkodzi dzieciom. Mam dwóch synków, na
      razie jeszcze małych, ale wiem, ze do przedszkola ich po prostu nie wyślę. 3 czy
      5-latek jest o prostu za maly na przebywanie kilka godzin dziennie w
      towarzystwie kilkunastu lub kilkudziesięciu podobnie małych ludzi z jednym czy
      dwoma opiekunami. małym dzieciom potrzebna jest swoboda zdobywania doświadczeń,
      miłość (rodziców czy opiekunów, ale bliskich, nie zmieniajacych sie osób),
      bezpieczeństwo, akceptacja, miejsce i czas na eksperymentowanie. Dużo czasu.
      Edukacja rozumiana jako "a teraz malujemy, a potem rytmika, prosze sie
      pospieszyć, wychodzimy na dwór, a teraz będziemy śpiewać piosenki i uczyć się
      wierszyka" jest im potrzebna jak dziura w moście. Im jest potrzebny wolny czas w
      spokojnym, przyjaznym otoczeniu. Na oglądanie żab, próby jazdy rowerem,
      przeglądanie książek i czytanie ich z dorosłymi, przyglądanie sie temu, co robią
      dorośli, drzemkę we własnym łóżeczku, wspinanie sie na drabinę, przyglądanie sie
      ptakom i tak dalej, i tak dalej. Ja mam akurat chłopców, więc podaję takie
      przykłady, pewnie dziewczynki znajdują sobie nieco inne zajęcia.

      Jasne,że dziecko z czasem przyzwyczai sie do wszystkiego i moze nawet polubi
      przedszkole. Dzieci są elastyczne. Ale podporządkowywanie się jakimś obcym
      dorosłym, zajmowanie sie rzeczami, którymi nie chca się w danym momencie
      zajmować, jedzenie rzeczy, których nie lubią, spanie, kiedy nie są śpiące,
      duszenie sie w ciasnych murach, choć chciałyby wyjśc na dwór, przyglądanie się
      złym wzorcom dostarczanym przez kolegów i dorosłych - nie uczy je niczego
      dobrego. Uczy konformizmu, podporządkowywania się, rezygnowania, szukania
      akceptacji grupy i nauczyciela, postępowania według wytycznych, właściwego
      trzymania ołówka, właściwego mówienia. Ja nie chciałabym, zeby moje cudowne,
      niepowtarzalne, ciekawe świata dzieci zostały przykrojone do jedynego właściwego
      wzorca. Nie chciałabym, zeby ktoś przylepiał im etykietki. Nie chciałabym, żeby
      tygodniami przeżywały to, ze oddałam je do jakiegoś miejsca, w którym nie chcą
      być. Nie chciałabym, żeby ktoś obcy zwracał im uwagę, krzyczał na nie, upokarzał
      je, stawiał w kącie - tylko dlatego, ze właśnie nei chcą jeść albo nie chcą
      malować albo nie chcą wracać z placu zabaw. Nie chciałabym, żeby ciągle
      chorowały. Nie chciałabym, żeby zamieniały własne zainteresowania na to, czego
      według nauczyciela powinny się nauczyć. Nie chciałabym, żeby stawały sie bierne
      i bezwolne, wyładowując stres i frustrację w domu. nie chciałabym stać sie
      zakladnikiem Pani przedszkolanki, przy najszczerszych chęciach nie radzącej
      sobie z taką ilością dzieci. nie chciałabym sie stać zakładnikiem ekspertów od
      wychowania. Ja wiem najlepiej, co jest dobre dla moich dzieci. I nie jest to
      przedszkole ani szkoła.

      Uff, ale mi wyszła tyrada. Ale temat pasjonujący. Poważnie, przedszkole to
      chałowe miejsce dla dzieci. Jasne, ze czasem nie ma wyboru. Ale jak jest, to nie
      warto wysyłać tam dzieci.

      A, jeszcze jedno z cyklu "amerykańscy naukowcy dowiedli". No więc, dowiedli smile
      co następuje: dzieci, które chodzą do przedszkola i wcześnie uczyły sie tam
      czytać, liczyć itp., utrzymują w szkole przewagę nad tymi, co nie chodziły, do
      poziomu piątej-szóstej klasy. Potem różnice wyrównują się, a następnie te, co
      nie chodziły, zaczynają zdobywać przewagę. Wyjaśnienie jest takie, ze dzieci
      zbyt wczesnie zmuszane do uczenia się "wypalają się" dość wczesnie, a
      jednoczesnie nie zdobywają tej siły woli i chęci do działania, która później
      pozwala im sie samym napędzać. Mały człowiek powinien latać po dworzu i
      przekonywać się na własnej skórze, jak działa świat, a nie siedzieć w koszarach
      i uczyć się karności i wymuszonej współpracy z innymi.

      I tym zdecydowanym akcentem zakończę, prosze nie strzelać, proszę uczciwie
      pomyśleć.

      Dorota
      • ayelet Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 24.05.06, 22:24
        Nie musi chodzić do przedszkola, bo obowiązku nie ma ale uważam, że jest to
        wskazane. Nie chodzi tylkoo nauke i braki jakie będzie miało w stosunkiu
        do "przedszkolaków", raczej uspołecznienie, które przedszkolaki już przerobiły
        6 latek dopiero będzie zaczynał, a to dośc późno.
        Nie zgadzam się absolutnie, że dzieci "przedszkolne" się wypalają ok. 5 klasy
        (bzdura, jedno się wypali a 10 nie). W mojej podstawówce trzon najlepszych
        uczniów stanowiły osoby po przedszkolu i ta grupa się nie zmieniła do liceum.
        To logiczne, że jeżelidziecko idzie do podstawówki rozumie angielski to ma
        łatwiejszy start niż ktoś kto się go dopiero zaczyna uczyć.

        Moje dziecko chodzi do przedszkola chociaż nie musi, bardzo dużo mu to dało i
        naprawdę ani babcia ani najlepsza opiekunka nie zastąpi kontaktów z
        rówieśnikami. A rozpacz wiadomo, że jest, rano np. mój Kacper chciałby
        oglądądać bajki i czasem na siłę wychodzimy do przedszkola. Ale jak po niego
        przychodzę i widze jak dobrze się bawi i nie chce wracać do domu, to wiem, że
        rządzące dziecko w domu to nie jest najlapszy pomysł. To my dorośli powinnyśmy
        decydować o tym co robią nasze dzieci a nie odwrotnie smile
        • antidotumm Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 30.05.06, 14:14
          Jeden aspekt- do przedszkola ida raczej dzieci z rodzin wyksztalconych, co tez
          baaardzo rzutuje na statystyke.

          ayelet napisała:

          W mojej podstawówce trzon najlepszych
          > uczniów stanowiły osoby po przedszkolu i ta grupa się nie zmieniła do liceum.
          >
      • j_aga Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 25.05.06, 09:51
        Można mieć rózne zdanie na temat posyłania dziecka do przedszkola, ale
        stwierdzenie, że chodzenie do przedszkola szkodzi jest mocno niezasadne.
        Mam w domu przedszkolaka, który nie dość, że chętnie poszedł do przedszkola,
        bez okresu adaptacyjnego, w połowie października, wziął panią za rękę, i
        poszedł, nawet się nie oglądając.Chodzi chętnie do dziś i z cała stanowczością
        twierdzę, że nie tylko mu to nie szkodzi, ale pomaga mu się rozwijać. Naprawdę
        dużo się nauczył, a do tego jest szczęśliwy, że może być z rówieśnikami.
        Dodam, że nie musi chodzić, ale tak zdecydowaliśmy i ani przez chwilę nie
        żałowaliśmy.
        Do tego ważne, jeśli dziecko wyczuje niezdecydowanie rodziców w kwesti
        przedszkola, bardzo prawdopodobne, że będą problemy. i nie jest to tylko moja
        opinia, ale opinia kilku mam przedszkolaków.
        • mira31 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 25.05.06, 10:22
          witam, moja mama wychodziła z takiego samego założenia, że dziecko nie musi
          chodzić do przedszkola. poszłam do zerówki i do tej pory wspominam to jak
          horror, praktycznie cała zerówkę i I klasę przepłakałam. nie mówiąc już o
          wszystkich chorobach wieku dziecięcego, które przeszłam w I i II klasie. gdy
          inne dzieci sie uczyła to wiecznie chora w domu. gdyby nie to,że mieszkaliśmy z
          dziedkami, krórzy się mną opiekowali i uczyli to braki w podstawowym
          wykształceniu byłyby niepowetowane. postanowiłam, że swojemu dziecku nie
          zafunduję takich "atrakcji" - posłałam córkę do małego kameralnego przedszkola
          jak miała 2,4. płacz był przez pierwsze 2 tygodnie. obecnie prawie 5 latka
          kończy 3 rok edukacji przedszkolnej i lubi przedszkole. dziecko ma swoje życie-
          koleżanki, zabawy, spotkania urodzinowe, rozumie, że są różne dzieci.poza tym
          ja nie jestem z wykształcenia pedagogiem-nie nauczyłabym tych wszystkich
          wierszyków, piosenek. przechorowałyśmy większość chorób zakaźnych, tak,że w
          szkole będzie spokój. ja z własnego doświadczenia polecam przedszkola.
          pozdrawiam
      • wana Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 25.05.06, 11:17
        Strzelać nie będę wink))
        Uważam, że nie masz racji.

        Przedszkole jest jak najbardziej dziecku potrzebne.

        Zgodzę się, że dzieci w różnym wieku do przedszkola dorastają, ale to, co
        otrzymują w przedszkolu jest bezcenne: nauka funkcjonowania w społeczeństwie,
        nauka roizwiązywania konfliktów, wszechstronna edukacja (czasem nawet ta
        niechciana wink), pierwsze przyjaźnie, wiara we własne siły, samodzielność bez
        maminej spódnicy, zajęcia psychoruchowe, nauka systematyczności, przygotowanie
        do szkoły, itp. To tylko wycinek tego, co daje dziecku przedszkole. Nie wierzę,
        by nawet najbardziej kochająca mama czy babcia zapewniła dziecku pełne spektrum
        rozwojowe, jakie dają odpowiednio przygotowane przedszkolanki. Poza tym dzieci
        uczą się od siebie wzajemnie, uczą się, że ludzie są różni, mają różne poglądy,
        itp. Godzina czy dwie w pieskownicy tego nie zapewnią.
        Dziecko inaczej funkcjonuje pod okiem kogoś z rodziny, a inaczej pod okiem
        obcej osoby - staje się bardziej samodzielne.

        Moja córka poszła do przedszkola jak miała 3 lata i uważam, że to było
        najlepsze, co mogłam dla niej zrobić. Teraz jest w 1 klasie i widzę, że
        przedszkole bardzo dużo jej dało - np. porównując ją z dziećmi, które poszły
        dopiero do zerówki (bo obowiązek szkolny zaczyna się od zerówki) - takie dzieci
        mają spore problemy, by załąpać, na czym polegają np. prace zespołowe, bo w
        zerówce nadrabiały lata przesiedziane w domu.
        Dzieci w przedszkolu już od pierwszej grupy w zabawie wykonują ćwiczenia i
        prace ćwiczące rękę do pisania, itp. Ćwiczą liczenie, rysowanie, itp. Nie
        zawsze daje się to nadrobić i nie wszystkie potrafią potem wpasować się w rytm
        pracy klasy - bo w pierwszej klasie już dzieci piszą i czytają, a reszta musi
        nadrabiać.
        Mój syn idzie do przedszkola (tego samego) we wrześniu - wiem, że może być
        ciężko na początku, ale wiem też, że zatrzymując go w domu z powodu włąsnych
        egoistycznych przekonań o swojej wyższości - zrobię mu krzywdę.

        A tak na marginesie - nienawidziłam swojego przedszkola, było dla mnie
        straszliwie traumatyczne. Teraz przedszkola się zmieiły, przynajmniej to, do
        którego chodziły i będą chodziły moje dzieci.

        Pozdrawiam
        wana
      • wana Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 25.05.06, 11:17
        Strzelać nie będę wink))
        Uważam, że nie masz racji.

        Przedszkole jest jak najbardziej dziecku potrzebne.

        Zgodzę się, że dzieci w różnym wieku do przedszkola dorastają, ale to, co
        otrzymują w przedszkolu jest bezcenne: nauka funkcjonowania w społeczeństwie,
        nauka roizwiązywania konfliktów, wszechstronna edukacja (czasem nawet ta
        niechciana wink), pierwsze przyjaźnie, wiara we własne siły, samodzielność bez
        maminej spódnicy, zajęcia psychoruchowe, nauka systematyczności, przygotowanie
        do szkoły, itp. To tylko wycinek tego, co daje dziecku przedszkole. Nie wierzę,
        by nawet najbardziej kochająca mama czy babcia zapewniła dziecku pełne spektrum
        rozwojowe, jakie dają odpowiednio przygotowane przedszkolanki. Poza tym dzieci
        uczą się od siebie wzajemnie, uczą się, że ludzie są różni, mają różne poglądy,
        itp. Godzina czy dwie w pieskownicy tego nie zapewnią.
        Dziecko inaczej funkcjonuje pod okiem kogoś z rodziny, a inaczej pod okiem
        obcej osoby - staje się bardziej samodzielne.

        Moja córka poszła do przedszkola jak miała 3 lata i uważam, że to było
        najlepsze, co mogłam dla niej zrobić. Teraz jest w 1 klasie i widzę, że
        przedszkole bardzo dużo jej dało - np. porównując ją z dziećmi, które poszły
        dopiero do zerówki (bo obowiązek szkolny zaczyna się od zerówki) - takie dzieci
        mają spore problemy, by załąpać, na czym polegają np. prace zespołowe, bo w
        zerówce nadrabiały lata przesiedziane w domu.
        Dzieci w przedszkolu już od pierwszej grupy w zabawie wykonują ćwiczenia i
        prace ćwiczące rękę do pisania, itp. Ćwiczą liczenie, rysowanie, itp. Nie
        zawsze daje się to nadrobić i nie wszystkie potrafią potem wpasować się w rytm
        pracy klasy - bo w pierwszej klasie już dzieci piszą i czytają, a reszta musi
        nadrabiać.
        Mój syn idzie do przedszkola (tego samego) we wrześniu - wiem, że może być
        ciężko na początku, ale wiem też, że zatrzymując go w domu z powodu włąsnych
        egoistycznych przekonań o swojej wyższości - zrobię mu krzywdę.

        A tak na marginesie - nienawidziłam swojego przedszkola, było dla mnie
        straszliwie traumatyczne. Teraz przedszkola się zmieiły, przynajmniej to, do
        którego chodziły i będą chodziły moje dzieci.

        Pozdrawiam
        wana
      • kinga.tygrrys Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 27.05.06, 13:19
        Mysle ze strony medalu sa zawsze dwie i nie mozna na nic patrzec jednostronnie.
        Kazde dziecko jest inne i nalezy to brac pod uwage. Dziecko rozwija sie tez tak
        (w pewnym stopniu), jak my sobie tego zyczymy, mamy na to przeciez pewien
        wplyw. Np. moja 2,5 letnia coreczka jest bardzo samodzielna jak na ten wiek,
        pieknie sama je, duzo i wyraznie mowi calymi zdaniami, umie sie sama rozebrac,
        sama umyc siebie czy zabki, sama uczesac. Chetnie zostaje z babciami lub nawet
        na placu zabaw z moja kolezanka albo w parku rozrywki z obca opiekunka.
        Chcialam zeby taka byla i stopniowo przyzwyczajalam ja do tego, bo takim osobom
        jest w zyciu latwiej. Ja bylam za bardzo wypieszczana - a pzrede wszystkim
        zwalniana ze wszelkich obowiazkow i do tej pory, mimo ze jestem dorosla osoba
        mam problemy z samodzielnoscia. Moja mama zaczela mnie uczyc jakiejkolwiek
        samodzielnosci dopiero, gdy bylam w szkole podstawowej, ale w dosc brutalny
        sposob bo nagle okazalo sie ze musi wczesniej niz ja wychodzic do pracy, a ja
        sama musialam zamknac mieszkanie i isc do szkoly. Mialam 8 lat i bylam z tego
        powodu nieszczesliwa. Poza tym ciagle sie spoznialam, zapominalam cos zabrac
        itd, panie na mnie krzyczaly... Z dnia na dzien zostalam pozbawiona matczynej
        opieki, a wlasciwie zastepowania przez nia mojego wlasnego myslenia i nie bylo
        to dobre, bo nie moglam sobie dlugo poradzic.
        Wczesniej chodzilam do przedszkola, ktorego nie wspominam zbyt cieplo, a potem
        do innego po przeprowadzce - bylo lepiej. Ale tam tez nas wyreczano i
        rzeczywiscie wszystko byla na rozkaz.
        Moja coreczke chce poslac do przedszkola, ale do prywatnego, tam gdzie Panie
        maja 5-10 osob w grupie, gdzie Pani jest zawsze ta sama i traktuje dzieciaki
        prawie jak swoje. Nie krzyczy, nie szarpie, nie ubliza, nie zmusza - sama ma
        swoje dzieci i potrafi kochac. Sa takie przedszkola - o czym Pani Dorota zdaje
        sie nie wiedziec...
        Oczywiscie jesli okaze sie, ze mala nie bedzie chciala chodzic tam przez
        dluzszy czas, nie zrobie jej na sile krzywdy zmuszajac do tego. To ma byc dla
        niej odskocznia od domu i codziennosci, miejsce zabawy a nauki przy okazji,
        miejsce spotkan z dziecmi i zawiazywania pierwszych przyjazni - to sa wazne
        doswiadczenia. Rodzic zeby nie wiem jak bardzo sie staral nie zastapi dziecku
        rowiesnikow, ale przeciez nie jest tak, ze jak pojdzie do przedszkola to juz
        nie bedzie mialo rodzicow! Wrecz przeciwnie, mysle ze wtedy jeszcze bardziej
        bedziemy ze soba zwiazane, bo moja coreczka bedzie miala wreszcie swoje sprawy
        z ktorymi bedzie mogla do mnie przyjsc. A do tej pory to tylko ja bylam jej
        jedyna sprawa...
        Kocham moja coreczke madrze wiec nie wyreczam jej, ale daje jej duzo milosci na
        codzien. To ze pojdzie do przedszkola nic nie zmieni, bo ja bede ja kochac tak
        samo. Ale przyznajcie sie drogie mamy - czy ktoras z Was potrafi nauczyc swoje
        dziecko tego, czego ucza sie dzieci w pzredszkolach? CZytanie, teatrzyki,
        malowanie - wszystko to jest ciekawsze, gdy robi sie to w grupie. Ja lubie
        przyrode i spacery ze swoim dzieckiem i najchetniej nauczylabym ja wszystkiego
        sama, ale mam jeszcze dom, swoja prace (w domu) i nie potrafilabym pomoc
        dziecku poznac wielu rzeczy, ktore w tym wieku dziecko powinno juz poznawac.
        Nie wiem wielu rzeczy, ktore i ona z czasem zapomni tak, jak ja, ale chce zeby
        to poznala. Poniewaz nie potrafie jej tego zapewnic, chce zeby zrobil to ktos
        kto potrafi.
        Pani Dorota pieknie pisze o doswiadczaniu swiata przez dziecko na wlasna reke,
        ale przeciez dziecko nie nauczy sie nic samo, dziecko uczy sie przez
        nasladowanie, samo zdobywa tylko doswiadczenie. Po to wlasnie sa przedszkola i
        szkoly - musza dac baze, na ktorej dziecko zbuduje swoja wiedze smile Nie zawsze
        najlepsze - ale po to mamy wybor, zeby dokonac go madrze i zapewnic dziecku
        najlepsza placowke w ramach swoich mozliwosci. Takie dobre przedszkola to nie
        tylko prywatne ktore sa drogie oczywiscie, mozna znalezc taka placowke rowniez
        wsrod Panstwowych, trzeba tylko wlozyc wiecej wysilku i dobrze poszukac smile
        "Im jest potrzebny wolny czas
        w spokojnym, przyjaznym otoczeniu. Na oglądanie żab, próby jazdy rowerem,
        przeglądanie książek i czytanie ich z dorosłymi, przyglądanie sie temu, co robią
        dorośli, drzemkę we własnym łóżeczku, wspinanie sie na drabinę, przyglądanie
        sie ptakom i tak dalej" - po to wlasnie istnieja przedszkola rodzinne, gdyz
        mama nie zawsze ma czas, odpowiednia wiedze itp zeby zrobic to z dzieckiem. Nie
        zawsze sa tez warunki - zaby w miastach widac jednak dosc rzadko sad Poza tym ja
        daje to swojemuy dziecku, szczesliwie mieszkam poza miastem i bawie sie z nim
        na rozne sposoby, a jednak widze ze dziekco sie nudzi, pewnie dlatego ze nie ma
        rowiesnikow, ktorzy moga mu poswiecic 100% swojego czasu, a nie tylko 50...
        Na zabawe na swiezym powietrzu (co w przedszkolu tez ma miejsce, czasem nawet
        czesciej niz w domu) i poznawanie swiata wspolnie z rodzicami jest jeszcze
        czas w weekendy smile Mozna sie wtedy przekonac, jak wiele to wlasnie przedszkolak
        moze nauczyc swoja mame, ktora juz tak duzo zapomniala smile
      • wujek_ali Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 28.05.06, 17:56
        małym dzieciom potrzebna jest swoboda zdobywania doświadczeń,

        Więc odpowiedz sobie na pytanie -jakich doswiadczen?
        Poza wszystkimi,najwiekszeym doswiadczeniem jest przebywanie wsrod LUDZI
        (DZIECI) Masz bardzo duża szanse,ze dziecko bedzie mialo ogormna wiedze i duzo
        milosci od rodzicow ale w pozniejszych kontaktach szkolnych ,czy na niwie
        zawodowej nie poradzi sobie kompletnie psychicznie i spolecznie .
      • siborki_mi Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 01.06.06, 13:09
        Uważam, że w wielu wypadkach nie masz racji. To, że Ty nie chcesz posłać
        dziecka do przedszkola, to nie znaczy, że dzieci które tam chodzą
        są "skoszarowane" i biedne muszą poddać się "przedszkolnemu reżimowi"!!! Już
        minęły, mam nadzieję bezpowrotnie, czasy "złych przedszkoli", gdzie dzieci były
        zmuszane do jedzenia, karcone za to, że nie chciały spać itd. Moja córka chodzi
        do przedszkola nie tylko dla tego że musi - ja pracuję od niedawna. Uważam, że
        to jest dobre miejsce dla dziecka. Oczywiście - warto poszukać dobrego
        przedszkola, bo na pewno można spotkać i dziś marne przedszkola, ale
        przedszkole na pewno daje dziecku wiele cennych rzeczy, o których już tu pisały
        zwolenniczki przedszkoli. I to nie chodzi wyłącznie o lepsze umiejętności
        pierwszoklasisty.
        Piszesz, że nie chcesz, żeby Twoje dziecko musialo się podporządkowywać innym,
        żeby mogło jeść, spać, bawić się kiedy chce. A ja mam trochę inny pogląd na to,
        powiem więcej - znam trochę takich dzieci, które wszystko robią naturalnie - a
        ja bym to określiła - robią co i kiedy chcą. I jestem temu zdecydowanie
        przeciwna. Co innego niemowlę, któremu nic nie wytłumaczysz i nie bardzo jesteś
        w stanie przekazać - ono właśnie je, śpi itd. kiedy potrzebuje. Ale kilkuletnie
        dziecko? Może po prostu mamy inny pogląd na wychowanie dzieci - ja (nie jestem
        w tym odoosobniona) uważam, że dziecko powinno mieć jakiś rytm, ustalone reguły
        i zasady, których musi przestrzegać, a Ty być może popierasz model
        bezstresowego wychowywania dzieci, wychowywania dzieci właśnie w ten sposób -
        kiedy chce to je, keidy chce - bawi się itd.
        Ja jestem temu przeciwna - sama niejednokrotnie byłam świadkiem, kiedy mama
        takiego "wolnego dziecka" nie mogła np. nakłonić go do wyjścia do sklepu, a iść
        tam musiała i był wielki "dramat", bo dziecko musiało zrobić coś czego nie
        chciało akurat robić w tym momencie. Zaznaczę jeszcze raz, że mówię tu o
        dzieciach kilkuletnich, bo maluszki - niemowlęta i powiedzy ok. 2 latki, to
        zupełnie co innego. Albo 3 letnie, półprzytomne dzieci uczestniczące w zabawie
        sylwestrowej swoich rodziców, bo same położyć spać się nie chciały.
        Co do przedszkola to powiem tak - ja nie zauważyłam,żeby wolność i zdanie mojej
        córki były "niszczone" w przedszkolu. I naprawdę nikt tam jej do niczego nie
        zmusza, oprócz rzeczy, których i ja w domu bym wymagała. Ona jest niejadkiem i
        nigdy na leżakowaniu nie spała. I nigdy nie było z tego powodu problemu. Je to
        co lubi i nie śpi na leżakowaniu. Kiedyś tylko jak mała prawie wcale nie
        chciala jeść kilka dni - pani to zgłosiła, ja w domu też to zuważyłam i
        zrobiliśmy na wszelki wypadek badania.
        Wbrew pozorom pani doskonale radzi sobie z dużą grupą dzieci, bez krzyku czy
        przemocy. I mimo dużej ilości dzieci, nie są one traktowane zbiorowo, raczej
        jest indywidualne podejście do każdego. Mam bardzo dobry kontakt z
        wychowawczynią, która niejednokrotnie sama zwraca uwagę na różne rzeczy. I nie
        jest to tak, że oddaję dziecko do przechowalni. Wszelkie pomysły czy problemy
        są realizowane "dwufalowo" - w domu i przedszkolu. Nasza pani jest pedagogiem z
        powołania i ma świetne podejście do dzieci. Moja córka uwielbia swoją panią, co
        mnie bardzo cieszy. I muszę powiedzieć, że na pewno - mimo starań nie
        nauczyłabym mojego dziecka tak wielu rzeczy, jakich nauczyła się w przedszkolu.
        Malowanie, piosenki owszem - udadzą się w domowym zaciszu. Ale na wiele rzeczy
        po prostu byśmy nie wpadli, a innych rzeczy nie wiemy. Nasze dzieciaki też
        sadzą kwiatki w ogródku, mają kącik przyrody w sali, o ktory sami dbają. Czasem
        młoda przychodzi i opowiada takie, rzeczy że się oboje dziwimy skąd ona to wie,
        a okazuje się, że akurat była pogadanka w przedszkolu.
        A co do swobodnego biegania za motylkiem czy ptaszkiem, to myślę że to już nie
        ten wiek. Roczniak czy dwulatek, to owszem, ale starsze dzieci zaczyanją się
        interesować czymś więcej i podejrzewam, że takie coś mogłoby je zająć na
        chwilę, o ile w ogóle - ptaszek jest lata, ma skrzydła, przecież to wiadomo.
        A ognisko czy namiot można w weekend zorganizować na działce.
        Dodam na koniec swojego wywodu, że ja siedziałam 5 lat w domu, poszłam do
        przedszkola do zerówki i miałam ogromne problemy z adaptacją, co sama pamietam
        i uważam, że to był błąd!
        A każdy rodzic ma wybór i na pewno wybierze dla dziecka, to co jego zdaniem
        najlepsze smile. Ja wybieram przedszkole. Pozdrawiam wszystkich M
        • antidotumm Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 01.06.06, 14:26
          Siborki_mi, widac ze trafilas na bardzo dobre przedszkole!
          A z tym jest roznie, a zazwyczaj kazdy z nas urabia sobie opinie na podstawie
          wlasnych doswiadczen zyciowych.
          Ja np. bardzo starannie wybieralam przedszkole dla dziecka (najblizsze np. jest
          ogromne- i nie ma indywidualnego podejscia; np. spanie jest obowiazkowe itp.)
          Dodam, ze w moim miescie grupy przedszkolne maja teraz 25 dzieci na 1
          nauczycielke ! Paranoja! Tyle jest nawet w grupie maluchow - sila rzeczy warunki
          sa wojskowe i wszystko ma byc robione na gwizdek.
          Totez doplacam i posylam dziecko do prywatnego przedszkola z grupami rzedu 12
          dzieci...
          • siborki_mi Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 02.06.06, 10:34
            Trafiłam rzeczywiście na dobre przedszkole, które nie jest w mojej najbliższej
            okolicy, niestety. Szukając obeszłam chyba 7 przedszkoli w naszej dzielnicy, w
            miarę niedaleko od domu, ale nie jest to przedszkole osiedlowe - muszę
            dojechać. Wiem, że dla niektórych to przeszkoda, ale naprawdę warto. W naszej
            dziecnicy jest wiele przedszkoli, część szarych, burych i nijakich, ale wiele
            jest ładnych kolorowych, zadbanych, gdzie mimo że dzielnica "stara" to chętnych
            do nich dużo.
            I muszę Ci napisać, że w naszym przedszkolu, niestety też jest bardzo dużo
            dzieci - u nas w grupie 28. To nawet ponad normę, ale z różnych względów,
            dzięki wyrozumiałości dyrekcji tych kilkoro dzieci zostało przyjętych. I mimo
            takiej ilości dzieciaków, może nie być "wojskowo", oczywiście wszyscy mają
            obiad w jednym czasie, leżakowanie też - ale o tym już pisałam - to nie jest
            złe. Ale jest fajnie, dzieciaki lubią swoje przedszkole i najważniejsze, że
            atmosfera na różnych zajęciach otwartych, impreazach jest naprawdę sympatyczna.
            I żeby było miło, żeby panie miały tzw. podejście do dzieci, nie musi być ich w
            grupie kilka czy kilkanaście - wszystko zależy do dobrych chęci pań i podejścia
            dyrekcji. Mam nadzieję, że Twoje prywatne też jest w porządku, bo to czasem
            różnie bywa. Pozdrawiam serdecznie M
    • anek.anek Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 26.05.06, 22:54
      do powyższych argumentów "za" dodam, że przecież nie musisz posyłać dziecka na
      cały dzień. Możesz na 2-3 godziny dziennie w celu "uspołecznienia" - albo do
      przedszkola albo do jakiegoś "klubu malucha".
      Możesz też poczekać i posłać dopiero za rok, dw laa, albo faktycznie od razu do
      zerówki. Każdy maluch jest zupełnie inny. dla mnie najwazniejszy był kontakt z
      rówieśnikami. co innego przebywać w 20 -osobowej grupie z dwiema
      wychowaczyniami, a co innego w piaskownicy gdzie każde dziecko ma własną opiekunkę.
      Syn nauczył się rozwiązywania różnych problemów w grupie i to jest największa
      korzyść na przyszłość. Uczy się znacenia słowa "kompromis", czego w domowych
      warunkach nie byłabym w stanie tak szybko zrobić. Dodatkowo chodzi na zajęcia,
      których ja nie potrafiłabym zorganizować w domu - i tak musielibyśmy gdzieś na
      nie chodzić. Sprawiaj mu one mnóstwo radości, i wiele go uczą, a w przypadku
      gimnastyki korekcyjnej zastąpiło to dotychczasową rehabilitację (syn ma poblemy
      ortopedyczne, pan od korektywy w przedszkolu o tym wie i stosuje wobec młodego
      zalecenia ortopedy). ćwiczenia te są o wiele przyjemniejsze dla mojego dziecka
      jeśli są wykonywane w grupie, w formie zabawy. chodzenie na indywidualne zajęcia
      rehabilitacyjne w ostanim czasie przed przedszkolem stało się mordęgą.
    • dorota.oz Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 27.05.06, 11:56
      O rety! Jestem zaskoczona tak wielka ilością postów przeciwniczek przedszkoli.
      A nie myślicie, że sa takie dzieci, które są w przedszkolu szczęśliwe po
      prostu? Ja nie posłałam swojej córki do przedszkola, dlatego że musiałam.
      Uważałam, że jej sie tam spodoba. Zwyczajnie. I nie pomyliłam się. Ma tam swoją
      bandę, ukochane przyjaciółki, narzeczonego, tajemnice, własne zabawy i jest
      niezwykle podekscytowana, kiedy mi o tym opowiada. Często stoimy z innymi
      mamami godzinę w przedszkolnym ogródku, bo nasze dzieciaki jeszcze się nie
      wybawiły. I to jest dla mnie najważniejsze w przedszkolu. Rozwój więzi
      społecznych i uśmiech dziecka. Oczywiście, że edukacja też, ale zgadzam się, ze
      na poziomie przedszkolnym można sobie poradzić samemu. O ile ma się wiele
      chęci, zapału i czasu. Naturalnie pierwsze tygodnie w przedszkolu były trudne,
      ale gdybym teraz powiedziała Zosi, że od poniedziałku przestaje chodzić do
      przedszkola, to postukałaby się w czoło.
      Pozdrawiam,
      Dorota
      • wujek_ali Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 28.05.06, 12:06
        Szkoda,ze te wszytskie przeciwniczki przedszkoli nie widza jak OGROMNA jest
        roznica miedzy dziecmi ktore uczeszczaly do przedszkola a ktore nie
        uczeszczaly.Mialem okazje obserwowac dzieci w zerowkach,nowe i "stare" oraz
        dzieci z zerowki przedszkolnej chodzace do przedskzola od maluchow i dzieci z
        zerowki szkolnej ktore pierwszy raz poszly do placowki,po prostu rece
        opadaly,Nawet jesli amcie najukochansze babcie,najlepiej zajmujecie sie
        dziecmi,rozwijacie wszelkie zdolnosci z domu NIC nie zastapi przedszkola i
        zywego kontaktu z rowiesnikami,wydarzeniami
        kulturalnymi ,spolecznymi,wewnatrzprzedszkolnymi itp ite przez co dziecko
        naprawe dobrze sie roziwja.Z drugiej strony ilez jest takich sytuacji kiiedy
        mamusie strasznie przezywaly a potem okazywalo sie ze dziecko swietnie
        adaptowalo sie w przedszkolu.W grupie mojej pociechy jest dziewczynka ktorej
        matka byla straszna przeciwniczką przedszkola i wiem z rozmow ,ze tata
        doslownie za "uszy" przytargal dziecko do przedszkola wbrew
        wszytskim.Dziewczynka dwa dni poplakala a potem....okazala sie talentem we
        wszytskich dziedzinach ,jest gwiazdką przedszkolnej grupy we wszystkich
        pozytywnych sensach..Tak wiec,same mozecie byc zaskoczone...
        • marysia191 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 29.05.06, 17:48
          Myślę, że trochę uogólniasz. To, że ktoś napisał, że dziecko wcale NIE MUSI
          chodzić do przedszkola, nie znaczy, że jest przeciwnikiem tej instytucji. Nie
          każdemu dziecku przedszkole służy - znam takie dzieci, które wybitnie do
          przedszkola się nie nadają.
          Dziewczynka chodzi do naszego przedszkola trzeci rok i trzeci rok prawie cały
          dzień płacze. Kilka razy w tygodniu wymiotuje przez pół dnia, aż panie dzwonią
          po rodziców. Badania wykluczyły problemy zdrowotne (ona w domu takich
          dolegliwości nie ma, chyba, że idzie do przedszkola). Ale u psychologa nikt z
          dziewczynką nie był. Oczywiście jej rodzice uważają, że przedszkole jest ich
          córce ze wszech miar potrzebne, aby się dobrze rozwijała i ona do przedszkola
          chodzić MUSI. Czy dziewczynka rzeczywiście dobrze się rozwija? Pewnie za parę
          lat rodzice będą szukać odpowiedzi na pytanie, skąd u córki anoreksja?
          Czasami jednak bliska, kochająca osoba (babcia), własny dom, pokój, a nawet i
          niania są lepsze niż przedszkole "na siłę".
          • ayelet do Marysi 31.05.06, 10:43
            Wiesz jeżeli dziecko 3 rok płacze w przedszkolu to normalne nie jest.
            Przypuszczam, że jak pójdzie do szkoły to tez będzie płakać. Jakiś problem tu
            napewno jest izpewnością coś więcej niż tylko niechęć do przedszkola (o ile
            jest to przyjazne miejsce). Z tego co piszesz ta dziewczynka ma conajmniej 5
            lat (jeśli od 3 chodzi do przedszkola) i za rok musi iść do zerówki. Chyba
            rodzice powinni pójść do psychologa.
            • marysia191 Re: do Marysi 31.05.06, 21:04
              No właśnie, ale rodzice zdają się problem bagatelizować i nie widzą potrzeby
              wizyty w poradni. I na pewno masz rację, że to nie chodzi tylko o przedszkole.
              Pamiętam z rozmów z rodzicami, że dziewczynka nie zostaje też na noc u babci, bo
              płacze i wymiotuje (babcia mieszka w innej miejscowości).
    • anika1983 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 29.05.06, 13:30
      jak do szkoły nie będzie chciało dziecko chodzić, to też stwierdzisz, że nie
      musi?
      Im wcześniej dziecko się przyzyczai, tym lepiej, przynajmniej tak myślę
    • dorota.konowrocka Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 30.05.06, 13:11
      To ja jeszcze spróbuje obronić nieco swoje stanowisko smile

      Myślę, że kontakty z równieśnikami, wspólna zabawa, są dziecku bardzo potrzebne
      i dają mu bardzo wiele radości. Jednocześnie sądzę, że grupa dwóch-pięciu dzieci
      to wystarczające pole do nauki współpracy i kompromisów, a jednocześnie świetne
      warunki do nawiązywania głębszych, przyjacielskich kontaktów i uczenia się
      tolerancji (nie ma tak dużo dzieci do wyboru, więc uczymy się akceptować siebie
      takimi, jakimi jesteśmy). A taką grupę dość latwo jest zmontować wśród znajomych
      czy rodziny, chociaż pewnie latwiej tam, gdzie wiezi rodzinne i sąsiedzkie są
      bliskie (czyli raczej poza dużymi miastami i miastami, które przyciągają dużo
      osób przyjeżdżających za pracą i zostawiających swoje dalsze rodziny w innym
      mieście). I pewnie również łatwiej tam, gdzie choć niektóre matki nie pracują.

      Zgodzę się, że łatwiej jest wychowywać samodzielnie (nie posyłając do
      przedszkola) dziecko poza miastem, bo rzeczywiście, tam jest po prostu więcej
      możliwości doświadczania natury, bawienia się na świeżym powietrzu, przyglądania
      się pracy dorosłych i "kręcenia się" przy nich. Łatwiej jest dziecku dostarczyć
      zajęć i "prac", które mają sens, dziecko ma też po prostu więcej swobody, bo
      raczej nikomu jego eksperymenty nie przeszkadzają. W mieście rzeczywiście
      przedszkole może być często lepszą alternatywą niż przesiadywanie na placu zabaw
      czy kiszenie się w bloku, w którym sąsiadom przeszkadzają tupiące nóżki.

      Nie zgodzę się, że "wykształceni pedagodzy" są lepsi niż rodzice. Myslę, że nie
      doceniacie własnych możliwości i własnej wiedzy. Myślę, że wystarczy trochę
      odwagi, przedsiębiorczości, aktywności, by przekonać się, że sami możemy dać
      naszym dzieciom bardzo wiele. Nie potrzeba dyplomu z pedagogiki, by przypomnieć
      sobie kilkanaście wierszy (na początek smile, kilka piosenek, chwyty na gitarę z
      harcerskich czasów. Posługiwanie sie kredkami, farbami, plasteliną i nożyczkami
      to nie jest wiedza magiczna. A potem można pójść do lasu, robić zielnik, zbierać
      żółędzie, rozpalić ognisko, wybrać się na rower, na kajaki, rozbić namiot u
      znajomych, wyposażyć sie w lornetkę i aparat fotograficzny, urządzić wyścigi w
      workach, pojechac do skansenu, na koncert dla dzieci, wybrac się na czytanie
      bajek organizowane przez biblioteki, zorganizować kulig lub przejażdżkę dorożką
      itd... Zależnie od czasu i mozliwości finansowych. Jasne, że trzeba sie trochę
      powysilać i nikt za nas tego nie wymyśli, ale to MOŻNA zrobić. Nie mówię, ż e
      trzeba, ale można, nie trzeba byc do tego ekspertem. Nauczenie dziecka czytania
      i pisania również nie wymaga jakiegos niesłychanego przygotowania metodycznego,
      raczej trochę wyobraźni. Myślę, że nie doceniacie siebie.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • antidotumm Przyjazn 30.05.06, 14:27
        Gdybym miala taka grupe, byloby wspaniale! Ale na naszej ulicy nie ma ani
        jednego dziecka! Zapraszam dzieciatych znajomych, ale ile razy w tygodniu mozna
        robic przyjecia? Bo przeciez przychodza z rodzicami.
        Posylam do przedszkola (od 4 roku zycia) bo bardzo wysoko cenie sobie w zyciu
        PRZYJAZN i przyjaciol- chce aby nawiazala kontakty z dziecmi, przyjaznie,
        znajomosci. Posylam do kameralnego przedszkola (grupy po 10 osob) na 5 godzin
        dziennie, gdyz uwazam ze wieksza ilosc czasu bylaby zbyt meczaca dla tak malego
        dziecka.



        dorota.konowrocka napisała:

        > To ja jeszcze spróbuje obronić nieco swoje stanowisko smile
        >
        > Myślę, że kontakty z równieśnikami, wspólna zabawa, są dziecku bardzo potrzebne
        > i dają mu bardzo wiele radości. Jednocześnie sądzę, że grupa dwóch-pięciu dziec
        > i
        > to wystarczające pole do nauki współpracy i kompromisów, a jednocześnie świetne
        > warunki do nawiązywania głębszych, przyjacielskich kontaktów i uczenia się
        > tolerancji (nie ma tak dużo dzieci do wyboru, więc uczymy się akceptować siebie
        > takimi, jakimi jesteśmy). A taką grupę dość latwo jest zmontować wśród znajomyc
        > h
        > czy rodziny, chociaż pewnie latwiej tam, gdzie wiezi rodzinne i sąsiedzkie są
        > bliskie (czyli raczej poza dużymi miastami i miastami, które przyciągają dużo
        > osób przyjeżdżających za pracą i zostawiających swoje dalsze rodziny w innym
        > mieście). I pewnie również łatwiej tam, gdzie choć niektóre matki nie pracują.
        >
        >
      • aniko16 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 30.05.06, 17:07
        Wiesz, czytając to co piszesz mam wrażenie, że nie opierasz się na realiach ale
        na jakimś idyllicznym wyobrażeniu stworzonym na użytek własnej teorii. Wcale
        nie jestem wielbicielką przedszkoli, nie odpowieda mi często panujący tem dryl
        niemalże wojskowy, nacisk na "bycie grzecznym", traktowanie posłuszeństwa jako
        najbardziej wartościowej cechy itp itd. Sami posłaliśmy synka do przedszkola
        dapiero jak skończył 4,5 i uważamy że ten dodatkowy rok w domu (z opiekunką)
        bardzo mu się przydał. Wartości przedszkola absolutnie nie upatrujemy w
        umiejętności i liczbie recytowanych wierszyówi śpiewanych piosenek. Jednak
        przedszkole ma rzecz której nie dasz dziecom trzymając je w domu: okazję zabawy
        w grupie innych dzieci co jest potrzebne niczym tlen i sprawia dzieciom
        największą radość. Uważam, że zapewnienie kontaktu z rówieśnikami jest
        wartością, przy której "złe" cechy przedszkoli bledną i są bez znaczenia.
        Takiej możliwości nie zapewnisz organizując wyjścia z innymi mamami/opiekunkami
        czy organizując niemalże codzienne spotkania (które zresztą dla mnie byłyby
        mordęgą), gdyż inna jest jakość zabaw pod okiem rodziców a inna w grupie
        przedszkolnej. Sama wychowałam się bez przedszkola ale były to lata 60.,
        przedmieście, po prostu kilkuletnie dzieci biegające samopas, bo przecież mamy
        w pracy. tak jest pewno na dzisiejszej wsi którą tak idealizujesz, pewno nie
        zastanawiiając się nad tym na ile niebezpieczeństw narażone są te dzieci i jak
        często ulegają groźnym wypadkom. Natomiast rodzaje aktywności które
        proponujesz: chwyty na gitarę czy rozbijanie namiotu u znajomych to zupełnie
        nie moja bajka; zresztą w wykonaniu tylko dla własnych dzieci z mojego punktu
        widzenie jest po prostu dość żałosne. Kocham moje dziecko, lubię z nim spędzać
        czas ale nie gram roli kumpla do zabawy, nie myślę o tym jakby mu wypełnić
        dzień. Może dzięki temu jest kreatywne , nie wymusza wspólnych zabaw do których
        ja po prostu się nie nadaję. Uważam też że dojrzała wykształcona kobieta może
        lepiej spożytkować swój czas absolutnie nie zaniedbując w żadnym znaczeniu
        dziecka.
        • dorota.konowrocka Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 30.05.06, 22:05
          Hej, jeszcze któtko odpowiadając: nie opieram się na wyobrażeniu, opieram sie na
          tym, jak żyję. Ale może rzeczywiscie warunki w których żyję - kameralna
          miejscowość 40 km od Warszawy, gdzie wszyscy sie znają i codziennie widują i
          odwiedzają, a połowa dorosłych pracuje zdalnie z domów lub na miejscu - są
          specyficzne, dlatego po zastanowieniu uczyniłam zastrzeżenie, że moje uwagi
          dotyczące wad przedszkola nie odnoszą sie zapewne do wszystkich sytuacji. I
          rozumiem, że w "zatomizowanym" mieście trudno jest codziennie organizować
          spotkania dla dziecka z rówieśnikami. W moim przypadku sprawy się mają raczej
          tak, jak w opisywanych przez Ciebie latach 60-tych, więc pewnie po prostu jest
          to łatwiejsze.

          Dorota
          • anek.anek Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 30.05.06, 23:49
            to niestety prawda. My mieliśmy cudowną nianię - pod względem edukacji syna, ale
            kompletnie nie nadawała się do rozwoju fizycznego (w naszym przypadku to wazne z
            powodów ortopedycznych). Po powrocie z pracy mam czas na przytulanie i raczej
            spokojne zabawy, a nie męczenie i tak zmęczonego dziecka edukacją, czy nie daj
            Bóg ćwiczeniami.
            W okolicy jest bardzo dużo dzieci, syn przed pójściem do przedszkola spotykał
            się z nimi codziennie w piaskownicy i na spacerach. Ale każde z tych dzieci
            miało własną opiekę. Przewróci się i od razu taka niania leci żeby otrzepać z
            ziemi, wyrwie jedno drugiemu zabawkę i od razu było rozdzielanie, mówienie
            "przeproś" itd. W przedszkolu tego nie ma, bo być nie może. Dzieci muszą uczyć
            się rozwiązywania konfliktów same (oczywiście jest to wsparte wychowaniem i w
            domu i przez nauczycieli - tym nie mam czego zarzucić). Tego też dla mojego
            dziecka chciałam. Największą frajdę sprawia mi obserwacja ukradkiem mojego
            dziecka w ogródku przedszkolnym. To jest zawsze taki czas, kiedy dzieci nie mają
            zajęć zorganizowanych i bawią się same (wychowaca czuwa tylko żeby któreś sobie
            głowy nie rozbiło i reaguje naprawdę tylko kiedy potrzeba). Kilka razy widziałam
            już jak moje dziecko musiało sobie poradzić z trudną sytuacją. W pisakownicy
            pod domem od razu byłoby" mama, a on mi zabrał zabawkę" i ryk. A tutaj okazuje
            się, że świetnie musiał wyćwiczyć umiejętność dochodzenia do kompromisu.
            Dla mnie to jest pozytywne.
      • antidotumm Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 30.05.06, 23:55
        Wszystko o czym piszesz, robimy (za wyjatkiem namiotu u znajomych): nie
        rozwiazuje to jednak problemu braku dzieciecych przyjaciol-rowiesnikow, ktorych
        w naszej okolicy nie uswiadczysz.

        dorota.konowrocka napisała:

        że sami możemy dać naszym dzieciom bardzo wiele. Nie potrzeba dyplomu z
        pedagogiki, by przypomnieć
        > sobie kilkanaście wierszy (na początek smile, kilka piosenek, chwyty na gitarę z
        > harcerskich czasów. Posługiwanie sie kredkami, farbami, plasteliną i
        nożyczkami
        > to nie jest wiedza magiczna. A potem można pójść do lasu, robić zielnik,
        zbierać żółędzie, rozpalić ognisko, wybrać się na rower, na kajaki, rozbić
        namiot u
        > znajomych, wyposażyć sie w lornetkę i aparat fotograficzny, urządzić wyścigi w
        > workach, pojechac do skansenu, na koncert dla dzieci, wybrac się na czytanie
        > bajek organizowane przez biblioteki, zorganizować kulig lub przejażdżkę
        dorożką
        > itd... Zależnie od czasu i mozliwości finansowych. Jasne, że trzeba sie trochę
        > powysilać i nikt za nas tego nie wymyśli, ale to MOŻNA zrobić. Nie mówię, ż e
        > trzeba, ale można, nie trzeba byc do tego ekspertem. Nauczenie dziecka
        czytania
        > i pisania również nie wymaga jakiegos niesłychanego przygotowania
        metodycznego,
        > raczej trochę wyobraźni. Myślę, że nie doceniacie siebie.
        >
        > Pozdrawiam
        > Dorota
        • dorota.konowrocka Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 31.05.06, 10:59
          Muszę powiedzieć, ze Wasze posty dały mi do myślenia. Przespałam sie z tematem i
          doszłam do wniosku, ze wystartowałam z mocno zideologizowanych pozycji i do tego
          nie sięgając wzrokiem poza czubek wlasnego nosa (podwórka smile) Rzeczywiście, to
          że ja nie widzę sensu w wysyłaniu moich synów do przedszkola nie znaczy, że
          przedszkole jako takie nie ma wartości dla nikogo.

          pozdrawiam
          Dorota
          • antidotumm Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 31.05.06, 15:11
            Dorota, jestes superbabka- malo kto przyznaje sie do wlasnych bledow wink !!!
            • anisr Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 02.06.06, 21:33
              Ja tez jestem pod wrażeniem-i poglądów, które(mam nadziejęwink) realizujesz i tej
              otwartosci na poglądy która nam własnie pokazałaś.Jestem pewna że twoi synowie
              z tobą (a nie w przedszkolu) maja szanse stać sie wartościowymi ludzmi.
              Co nie zmienia faktu,że mi sie instytucja przedszkola baaardzo podobasmile
              • azoorek Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 03.06.06, 11:33
                nie zawsze dziecko ma okazje przebywac z mama w domu. Co do trzylatka, to nie
                wiem czy przedszkole nie jest lepszym rozwiazaniem od niani. Siedze z dzieckiem
                w domu i jak jestesmy na spacerze, to widze jak sie zachowuja opiekunki- siedza
                razem i plotkuja, kilka razy widzialam jak dziecko spada z czegos, a opiekunka
                siedzi na lawce. A jak spadnie, to nie jest jej wina, tylko dziecka, a jedyna
                metoda zaradzenia sytuacji jest zakaz wspinania !!, bo sie babie nie chce
                pilnowac. Wracam do pracy i tez mam watpliwosci, ale wole to od opiekunki. Mam
                nadzieje, ze to bedzie cos wiecej niz przechowalnia.
                • siborki_mi Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 05.06.06, 13:31
                  Ratunku!!! Drogie mamy! Przedszkole to nie przechowalnia... Przynajmniej coraz
                  więcej przedszkoli jest czymś dużo więcej niż tyllko miejsce sprawowania
                  opieki. Jeśli asz możliwość i wybór przedszkoli w okolicy, proponuję "wycieczkę
                  po przedszkolach". Jak odwiedzisz 3-4 to na pewno będziesz miała orientację,
                  które z nich mogą być przchowalnią. Życzę udanego wyboru smile M
                  • antidotumm Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 06.06.06, 12:58
                    Jasne, ze nie przechowalnia. Ale takze nie Uniwersytet. Deprymuje mnie
                    zarzucanie rodzicow planami edukacyjnym...
                    Nie dajmy sie zwariowac: trzylatek powinien sie przede wszystkim bawic!
    • paulajal Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 09.06.06, 22:13
      to etap socjalizacji niezbędny dla prawdłowego rozwoju, nieśmiałe dziecko tym
      bardziej trzeba stopniow ze światem oswajać i zachęcać do czerania korzyści z
      kontaktów z innymi.

      moim zdaniem warto małego ludzika uspołecznićsmile
    • cubus1 Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 10.06.06, 02:51
      6 latek ma inna dojrzalosc niz 3 latek.
      Przedszkole nie jest idealnym rozwiazaniem dla kazdego dziecka.
      Ja rowniez nie chodzilam do przedszkola i jakos pozniej z edukacja nie miala
      problemow smile
      Mimo ze moje dziecko jest bardzo otwarcie nastawione do swiata, mimo ze ma juz
      ponad 4 lata nadal organizuje sobie zycie aby jednak o 13 go odebrac no i
      czesto zdarza nam sie zawagarowac gdy mamy ciekawa alternatywesmile
      Jeszcze przyjdzie czas na powazna, systematyczna nauke i przykladne siedzenie 5
      dni w tygodniu w jednym miejscu...

      Mysle ze wiekszosc z nas zapomina ze przedszkole zostalo stworzone dla rodzicow
      absolutnie nie dla dzieci.
      Przedszkole jest koniecznoscia dla rodzicow pracujacych.
      Male dziecko nie czuje sie najlepiej 8 godzin w obcym miejscu w grupie 25
      osobowej z obca ciocia...
      Niewatpliwie przedszkole ma swoje plusy wszak walki o byt nie naucze dziecka w
      domu...

      A odpowiadajac na Twoje pytanie- Nie, nie musi.




      • ayelet do Cubus 10.06.06, 20:38
        Absolutnie nieprawdą jest to co piszesz. Przedszkola są przede wszystkim dla
        dzieci. Mój synek chodzi do przedszkola odkąd skończył 2,5 roku, mimo, że nie
        musi, ale chodzi na 5 godzin dziennie. Chodzi do prywatnego przedszkola, cała
        rodzina jest pod wrażeniem jakie postępy zrobił odkąd jest przedszkolakiem. No
        i w grupie nie ma 25 dzieci ale 10 smile
    • mama-nesika Re: Dlaczego musi chodzić do przedszkola? 10.06.06, 11:00
      jako przyszły pedagog i matka czteroletniej dziewczynki powiem...że wcale nie musi, ale pod kilkoma warunkami: Przede wszystkim musi miec przy sobie osobę, która bedzie umiała pokazać mu swiat( bo jesli rodzice od rana do wieczorapracują a babcie tylko zabiera dziecko na plac zabaw, to chyba juz lepsze jest przedszkole, umożliwi mu rozwój w dziedzinie poznawczej, emocjonalnej i psychomotorycznej(że tak się naukowo-wyrażesmile). No i dziecko musi miec kontakt z innymi dziećmi. Znam sześciolatka (z praktyki w przedszkolu) który zaczął chodzic dopiero od zerówki, a inteligencją przewyzsza drugoklasistów. No i musisz się liczyć z tym, że dzieci uczęszczające do przedszkola mają lepiej rozwinięte umiejętności społeczne. Wszystko zależy od tego, jaką "pracę" jesteś gotowa wykonać ze swoim dzieckiem. Pozdrawiam serdeczniesmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka