rybkaisia
13.10.06, 10:17
Właśnie jak odprowadzałam dziś córkę do przedszkola przeszedł mnie taki zimny
dreszcz. Ale może jestem przewrażliwiona? Co wy na to:
od bramy gdzie zatrzymujemy samochody do drzwi przedszkola jest ok. 40 metrów
drogi już za bramką, na terenie przedszkola. Widok taki: podjeżdza tata,
wysiada na oko 5 letni syn i biegnie do przedszkola. A tata nie czekając
nawet czy dziecko wejdzie do przedszkola, odjeżdża.
hm, no ja bym się bała, że mi się dziecko wróci, bo mu się coś przypomni,
albo wpadnie na inny genialny pomysł, np. wrócić się do domu...
dla mnie to troszkę nieodpowiedzialne. Może nawet i nie troszkę.