Dodaj do ulubionych

zimny dreszcz...

13.10.06, 10:17
Właśnie jak odprowadzałam dziś córkę do przedszkola przeszedł mnie taki zimny
dreszcz. Ale może jestem przewrażliwiona? Co wy na to:
od bramy gdzie zatrzymujemy samochody do drzwi przedszkola jest ok. 40 metrów
drogi już za bramką, na terenie przedszkola. Widok taki: podjeżdza tata,
wysiada na oko 5 letni syn i biegnie do przedszkola. A tata nie czekając
nawet czy dziecko wejdzie do przedszkola, odjeżdża.
hm, no ja bym się bała, że mi się dziecko wróci, bo mu się coś przypomni,
albo wpadnie na inny genialny pomysł, np. wrócić się do domu...
dla mnie to troszkę nieodpowiedzialne. Może nawet i nie troszkę.
Obserwuj wątek
    • wasil_ka Re: zimny dreszcz... 13.10.06, 11:09
      miejmy nadzieję, zę ten tata wie co robi. Ja etż szłam sama do pzredszkola od
      rogu ulicy bo mama speszyła się na tramwaj do pracy i niegdy nie przyszło mi do
      głowy nie iść do przedszkola bo tak byłam wyszkolona. Trzeba też troche
      dzieciom ufać, nawet tym 5 letnim.
      • bea.bea Re: zimny dreszcz... 13.10.06, 11:40
        zgadzam się...smile

        a swoja droga faceci inaczej patrza na bezpieczeństwo, zaufanie i opieke na
        dzieckiem....i moze to jest właśnie fenomen ojcostwa..smile

        kiedy moj syn idzie z ojcem na spacer zawsze wraca ..smile..ranny..a to guz, a to
        siniak.....ja mam stan przedzawałowy, ale mój syn jest szczęsliwy bo właził
        gdzie ja bym go nigdy...smile...

        i moze dlatego ci ojcowie sa tacy potrzebni..smile
        • mallard Re: zimny dreszcz... 13.10.06, 11:55
          bea.bea napisała:

          > i moze dlatego ci ojcowie sa tacy potrzebni..smile

          I daltego i nie tylko! wink

          Pozdro.
          • bogusia1231 Re: zimny dreszcz... 13.10.06, 13:16
            Wszystko jest dobrze do czasu, u nas było wyraźnie zaznaczone że nie ma żadnego
            zostawienia dzieci w szatni, a tym bardziej przed. Dla mnie jest to całkowity
            brak wyobraźni, no ale może ten chłopiec jest wyjatkowo odpowiedzialny. Moje
            dziecko może robić bardzo dużo (należę do dzielących dzieci na czyste i
            szczęśliwe - chociaż wiem że to nie jest regułą), ale staram się widzieć to co
            robi moje dziecko.
    • siwa47 Re: zimny dreszcz... 14.10.06, 21:30
      Absolutnie niedopuszczalne i skandaliczne zachowanie. Dziecko trzeba wprowadzić
      do przedszkola - tam z pewnością zobaczy je osoba dyżurująca w szatni. Tak
      najczęściej bywa, wymagamy absolutnej doskonałości od pracowników przedszkola/
      z czym nawet się zgadzam/ , nie zwracając na własne błędy.Ale nie zapominajmy,
      że pracownicy przedszkola też nas obserwują i tak jak my mogą np. powiadomić
      odpowiednie służby, że zaniedbujemy swoje obowiązki wobec własnych dzieci.Prawo
      działa w obydwie strony
    • robalrobal Re: zimny dreszcz... 14.10.06, 23:40
      U mojej znajomej w przedszkolu w te najwieksze mrozy co były ostatniej zimy, dzieciak stał ponad godzinę pod przedszkolem. Tatuś odwiózł syna wypuścił z samochodu ale za nim nie poszedł. Byli troche spóźnieni i przedszkole było już zamkniete. Trzeba było zadzwonić domofonem ale maluch o tym nie wiedział...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka