Dodaj do ulubionych

kupa w majtkach

02.01.07, 09:25
mój syn ma 3 lata i 3 miesiące. Rozwija się bardzo dobrze...tylko no
własnie...nie chce załatwiać sie ani na nocnik ani do toalety. Z siusianiem
nie ma problemy odkąd skończył 1,5 roku (czyli w normie), ale ta nieszczęsna
kupa - jest w majtkach nawet 5 razy dziennie. Nie mam juz sił, współczuję
Paniom w przedszkolu. On doskonale wie, kiedy chce sie załatwic, ale na
jakiekolwiek próby wysadzenia reaguje płaczem. POsadzony na siłę ma
zatwardzene przez kilka dni. Myslę, że źródło jego problemów tkwi w pewnym
zdarzeniu sprzed roku, kiedy niania, która się nim wtedy zajmowała, za karę-
gdy kupa znalazła się w majtkach- wysmarowała nia ręce dziecka. Proszę- nawet
nie komentujcie tego faktu... przez kilka miesięcy po tym zdarzeniu, Mikuś
wyprózniał sie tylko po czopkach, teraz tylko do majtek. Co robic? Dodam, że
samodzielne pranie majteczek nie skutkuje, kary tez nie...Bede wdzięczna za
wszelkie życzliwe rady
Obserwuj wątek
    • ewa2233 Re: kupa w majtkach 02.01.07, 09:52
      Mam syna w takim samym wieku, więc może powiem czego ja próbuję we wszystkich
      trudnych sytuacjach. Rozmawiam.
      Nie wtedy, kiedy dziecko jest śpiące, rozdrażnione, czy zaraz po "wpadce",
      kiedy dziecko jeszcze przeżywa.
      Zaczynam wtedy, kiegdy wiem, że dziecko jest w stanie mnie słuchać i rozmawiać.

      Powiedziałabym, że mamy problem, który chciałabym RAZEM z nim rozwiązać.
      Wiem, że wie kiedy chce kupę zrobić. I chciałabym się dowiedzieć DLACZEGO nie
      chce o tym powiedzieć.
      Tu trzeba ewentualnie dziecko naprowadzić, jeśli samo nie chce mówić.
      - jeśli się wstydzi - wytłumaczyć, że kupa to rzecz naturalna dla WSZYSTKICH
      ludzi, każdy musi ją zrobić, by nie bolał brzuszek. Można o potrzebie
      powiedzieć komuś na ucho, albo tylko poprosić dorosłego, by poszedł z nim do
      toalety,
      - jeśli wspomni o tym, co niania zrobiła, lub się to okaże - trzeba powiedzieć,
      że to było bardzo niedobre, że Ci przykro z tego powodu, że to nie powinno się
      było stać. Ale niani już nie ma i nikt czegoś takiego mu więcej nie zrobi.

      Później powiedz Ty, dlaczego chciałabyś, by dawał znać. Że musisz prać dużą
      ilość majtek, że może sobie odparzyć pupę, a to znaczy, że pupa może go piec,
      co jest bardzo nieprzyjemne.
      Nie zawstydzaj, że już jest taki duży, że inne dzieci już zgłaszają potrzeby,
      że się bedą śmiać z niego! Mów tylko o swojej trosce a nie o wstydzie!

      Spróbujcie znaleźć wspólne wyjście:
      - bedzie o potrzebie mówił komuś na ucho, albo po cichu. Może mówić, że chce
      kupę, albo że chce iść do toalety,
      - może za każdą zgłoszona potrzebę niech dostaje jakiś "znaczek" ? (tu
      ustalacie jaki znaczek miałby to być: słoneczko, serduszko, autko itp),
      - zróbcie RAZEM specjalne miejsce na znaczki,
      - chwal za każde udane "zgłoszenie", ale nie "gloryfikuj"! To też może dziecko
      zawstydzić!
      Nie karz za wpadki! Mów: no trudno, tym razem się nie udało, ale może następnym
      się uda?

      Powodzenia! Trzymajcie się! smile
      ---------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      To jeż. Może cię puknąć!
      • khucz Re: kupa w majtkach 02.01.07, 10:12
        Dziękuję. Takie rady, które nawet gdzieś tam wydają się oczywiste, ale
        wypowiedziane przez kogos innego, wydają się mieć wiekszy sens. Poza tym, że
        dla nas to problem, boje się o inne dzieci. Mikołaj jest towarzyski i ma sporo
        kolegów w przedszkolu, ale az boje sie myslec, co będzie jak dzieci zaczną się
        z niego śmiać - wiadomo czym większe tym bardziej wyczulkone na takie wpadki.
        Kupię dzis duży kawałek brystolu, powiesze na ścianie i będziemy przyklejać na
        niego kolorowe obrazki za każdym razem jak sie uda. mam nadzieje, że to
        przyniesie jakieś rezultaty.
        • ewa2233 Re: kupa w majtkach 02.01.07, 10:24
          smile
          Pamietaj tylko, by obaw o wstyd nie przekazać dziecku. Ono ma potrzeby
          fizjologiczne odbierać jako naturalne, a nie grożące konsekwencjami, karą,
          wstydem.
          Przed "ustawieniem" tablicy ze znaczkami, najważniejsza jest jednak, WSPÓLNA
          rozmowa i WSPÓLNE ustalenia. Dziecko musi samo poczuć, że CHCE coś z tym
          zrobić. Musi miec motywację.
          A poza tym juz teraz wyrabiasz w dziecku "nawyk", że o problemach się rozmawia,
          a nie ucieka od nich. Ono musi wiedzieć, że z mamą o wszystkim można
          porozmawiać. Nawet o czymś, czego dziecko się wstydzi, boi. Jaka to dobra
          świadomość, że mama nigdy nie wyśmieje, nie zbagatelizuje problemu i zawsze
          pomoże wybrnąć z trudnej sytuacji.
          Na trudne tematy miej zawsze w zanadrzu zdanie: muszę o tym najpierw pomyśleć.
          To pomaga przed wydaniem pochopnej decyzji, wyciągnięcia "szybkiego" wniosku.
          Potrzebne jest to zwłaszcza przy starszych dzieciach.

          Trzymam kciuki ! smile
          ------------------------------------------------
          • natkare Re: kupa w majtkach 02.01.07, 15:05
            A może kupcie razem całkiem nowy nocniczek, niech Mały sobie go sam wybierze. A
            STARY WYRZUĆCIE RAZEM NA ŚMIETNIK.
            Może po tym zacznie sobie kojarzyć z czymś przyjemniejszym, skoro sam sobie
            wybierze?smile
            Nie wiem czy pomoże ale może chociaż , przestanie mu się kojarzyć stary
            nielubiany nocnik.
            No nie wiem ale może warto spróbować.
            Mama Maćka 1999, Dominisi 2003 i Mikołajka2005.
            Miałam podobny problem dotyczył mycia głowy, Dominiśka panicznie się tego bała.
            Potrafiła płakać już dwie godziny przed kąpielą.
            W ybrałyśmy przyklejane rybki antypoślizgowe i odtąd Minisia jest Arielkąsmile
            • nejmamon Re: kupa w majtkach 03.01.07, 09:58
              Jakiś czas temu taki problem był w programie Super Niania. Kupili tam super
              nocnik - taki wielki tron, który jak coś do niego wpadło to grał famfary.
              Nocnik stał w łazience, zeby dziecko mogło w spokoju się załatwić. Jak zagrały
              fanfary, cała rodzina czekała pod drzwiami żeby pogratulować dziecku.
    • yarema1 Re: kupa w majtkach 05.01.07, 09:41
      U nas do września też był taki problem. Syn miał wtedy 2 lata i 11 miesięcy.
      Wchodził do szafy i zadowolony wychodził informując z uśmiechem, że zrobił kupę,
      albo siku. Problem polegał jeszcze na tym, że wcześniej już się normalnie
      załatwiał, ale po wakacjach z babcią na działce się rozregulował. Próby
      wysadzania go na nocnik lub wc nic nie dawały. Na początku tłumaczyliśmy,
      rozmawialiśmy, prosiliśmy... A on sobie z tego zrobił świetną zabawę. W którymś
      momencie niestety newry puściły (puszczał bączki, a na wc nie chciał siadać,
      wszedł cichaczem do szafy) i niestety dostał za to w pupę lanie. To był taki
      moment przełomowy, kiedy syn zdał sobie sprawę, że robienie w majtki wcale nie
      jest zabawne. A potem pomogły różne gadźety - typu książeczka przeglądana, kiedy
      on siedzi na "tronie", albo jakaś zabawka. Teraz to dla niego cały rytuał.
    • chupachups1 Re: kupa w majtkach 05.01.07, 11:11
      Lanie to najgorsze co można zrobić przy takim problemie jak Twój. Nie słuchaj
      takich rad. Abstrahuje juz w ogóle od lania jako kary.
      Problemy z kupka są dosyć częste u dzieci w tym wieku. Ja tez przez to
      przechodziłam. Było tak, ze poprawiało sie na jakis czas a za chwile znowu
      jakis problem i totalna blokada.
      Dzieci problemami z wypróznieniem reagują na różnego rodzaju problemy
      emocjonalne. Bo tak naprawdę to jest jeden z niewielu sposobów na to, żeby
      dzicko mogło zakomunikowac, że cos jest nie w porządku.
      Moja koleżanka miala taki sam problem jak Ty, też jej synek robił kupe w
      majtki, dzieci w przedszkolu zacęły sie z niego śmiac, co spowodowało jescze
      większą blokadę u niego, do tego stopnia, że nie dal sie pani przebrać i
      chodził w brudnych majtkach. Ona skorzystała z konsultacji u psychologa i
      problem się zaczął rozwiązywać.
      Spróbuj skonsultować sie z psychologiem, w każdym przedszkolu przynajmniej raz
      w m-cu powinien miec dyżur.
      I nie rób nic na siłę. Pozdrwaiam i zyczę powodzenia, tzrymam kciuki.
      • yarema1 Re: kupa w majtkach 05.01.07, 12:00
        chupachups1 ja nie radziłam, aby dać lanie. Napisałam tylko jak było u nas i też
        nie uważam, że lanie to świetna metoda. Mój syn nie miał problemów
        emocjonalnych, które ujawniały się w wypróżnianiu. On uważał, że jak zrobi kupę
        w majtki to jest to zabawne, nie czuł się tym zawstydzony. Teraz, kiedy mu się
        coś takiego przytrafi to jest to dla mnie zrozumiałe - wiadomo to tylko dziecko.
        Ale teraz już wie, jak się ma załatwiać.
        • chupachups1 Re: kupa w majtkach 05.01.07, 12:06
          Wydaje mi się jednak, ze u autorki wątku problem jest zupełnie inny i jest
          konsekwencją tego co zrobiła niania. IMO jest to problem związany silnie z
          emocjami małego człowieka, coś na kształt zaparć nawykowych.
          A o laniu nie będę dyskutować, bo wielokrotnie na różnych forach były wątki na
          ten temat, które przeradzały sie w jatkę.
    • malazuzia Re: kupa w majtkach 05.01.07, 21:43
      Khucz, są pewne sposoby, które nie którym ( dorołym ) są obrzydzające.
      Gdy uczyłam swoją córkę korzystania z toalety, to brałam ją ze sobą i jej
      pokazywałam dosłownie, że nic mi się nie dzieje na sedesiku.
      Niania wasza napewno zrobiła kardynalny błąd, jednak być może w taki sposób
      przekonacie maluszka, że nic mu się nie stanie. To, że miał wysmarowane
      rączucie, to nie znaczy, że może się bać sedesika. Tak naprawdę nie wiesz, co
      ta niania mu powiedziała. Może jakieś słowa tak malcowi zapadły głęboko, że ma
      taki wielki uraz.
      Zapytaj się, dlaczego siusia robi normalnie a z resztąnie chce siadać na
      sedesik. Może coś ci powie.
      • dlania Re: kupa w majtkach 06.01.07, 09:40
        Ja do wszystkich rad chciałabym dorzucic jeszcze jedna smutna uwagę: dobrze
        bedzie, jesli chłopiec nauczy sie załatwiac do sedesu jak najszybciej, bo
        dzieci - rówieśnicy bardzo pamietaja takie rzeczy... Mam znajomego, które
        zdarzyło sie RAZ ZROBIC W PRZEDSZKOLU KUPE W MAJTKI. dZIS MA 30 LAT, ŻONE ,
        DZIECI, A ZNAJOMI nadal przezywaja go "OSRAŁ"... Urocza ksywka...
        • haga78 Re: kupa w majtkach 06.01.07, 12:00
          My mielismy tez problem " kupowy"
          Przeprowadzilismy sie i maly mial isc do przedszkola, mial niespelna 4 lata a
          jeszcze robil w majty. Zadne trumaczenia, wysadzania, nagrody nie skutkowaly.
          Ze kupe zrobil wiedzialam wtedy, gdy robilo sie nagle cicho i nie moglam
          znalezc dziecka (chowal sie, wiedzial ze to wstyd)

          I bedac w Ikei na drobnych zakupach kupilismy taki "schodek" dla dzieci, by
          mogly dosta do umywaliki, badz swobodnie siadac na sedesie.
          Cala droge do domu tlumaczylam mu ze taki schodek upowana do robienia kupy jak
          dorosli na sedesie. I jak bedzie chcial to niech go sobie podstawi, nie musi
          mnie wolac, moze robic kupe sam.

          Tak sie cieszyl, przezywal, nie mogl sie doczekac kiedy z niego skrzysta. Gdy
          przyszlismy do domu maly wszedl do lazienki ( my musielismy wyjsc) sam
          sie "obsluzyl" i ... nasz problwm minal.
        • haga78 Re: kupa w majtkach 06.01.07, 12:00
          My mielismy tez problem " kupowy"
          Przeprowadzilismy sie i maly mial isc do przedszkola, mial niespelna 4 lata a
          jeszcze robil w majty. Zadne trumaczenia, wysadzania, nagrody nie skutkowaly.
          Ze kupe zrobil wiedzialam wtedy, gdy robilo sie nagle cicho i nie moglam
          znalezc dziecka (chowal sie, wiedzial ze to wstyd)

          I bedac w Ikei na drobnych zakupach kupilismy taki "schodek" dla dzieci, by
          mogly dosta do umywaliki, badz swobodnie siadac na sedesie.
          Cala droge do domu tlumaczylam mu ze taki schodek upowana do robienia kupy jak
          dorosli na sedesie. I jak bedzie chcial to niech go sobie podstawi, nie musi
          mnie wolac, moze robic kupe sam.

          Tak sie cieszyl, przezywal, nie mogl sie doczekac kiedy z niego skrzysta. Gdy
          przyszlismy do domu maly wszedl do lazienki ( my musielismy wyjsc) sam
          sie "obsluzyl" i ... nasz problwm minal.
          • khucz Re: kupa w majtkach 15.01.07, 15:50
            Minęło trochę czasu od kiedy pierwszy raz napisałam o naszym problemie.
            Wypróbowałam wszytskie sposoby. Zostaje psycholog - umówię się w przyszłym tyg
            na wizytę. Panie w przedszkolu zasugerowały, żeby sprawdzić to także od strony
            fizjologicznej - Mikołaj przy robieniu kupy w ogóle się nie zawstydza, czasem
            mamy wrażenie, że robi ja ciągle. Musimy sprawdzić czy nad tym panuje. Choć
            prawdę mówiąc, to ciagłe robienie kupy jest tylko złudzeniem. Po prostu robi po
            bobku...
            Musze się za to pochwalić, że przestał siusiać w nocy. Sam dzielnie budzi sie w
            nocy 2-3 razy i biegnie do toalety, po czym wraca do swojego wyrka i spokojnie
            zasypia. Brawo Mikołajku wink ps. teraz sam mówi, że jeszcze tylko kupe się
            nauczymy robić i bedzie już prawie dorosły.
            Trzymajcie kciuki. Może i pisze o tym ot tak. Ale to naprawde dla nas trudne.
            Czasem brakuje cierpliwości
            • natkare Re: kupa w majtkach 19.01.07, 18:47
              Fajnie że zapanował nad pęcherzemsmile
              A w drugim problemie życzę powodzeniasmile
            • szwedowska Re: kupa w majtkach 19.01.07, 19:01
              Proszę o kontakt e-mailowy, miałam podobny problem z córką i chcę opisać na
              priv, co udało nam się zrobić. Napisałam na adres gazetowy ale nie wiem czy to
              dobry adres. Mój adres:szwedowska@gmail.com
              • arielka761 Re: do szwedowska 22.01.07, 11:07
                bardzo prosze,napisz i mnie o swoim sukcesie.borykam sie z dokladnie takim
                samym problemem jak autor watku.z gory dziekuje
            • dorotakgg Re: kupa w majtkach 22.01.07, 12:04
              witajcie, wasze dzieci robia kupe w majty, moja 2,5 letnia corka tylko w
              pieluche. Siku na kibelek a kupe w pieluche. Zadne tlumaczenia i proszenie
              niepomagaja. Co robic?
              D.
              • nikusia20 Re: kupa w majtkach 22.01.07, 22:18
                Moja córeczka ma 2,5 roku.Od 2 m-cy robi kupe w nocnik.
                Siku na nocnik wołała już od dawna.W domu chodziła bez pieluszki.Jak chciała
                sisiu to sama usiadła na nocniczek i zrobiła.Problem był z kupą,czekała na
                pieluche kiedy jej założe.A zazwyczaj zakładałam jej jak wychodziłyśmy na
                spacer i jak szła spać.Któregoś dnia wołała ze chce kupę .Chcialam ją posadzić
                na nocnik,oczywiście nie dałam rady-płacz ,krzyki.Wołała pieluszkę.Ja szybko
                schowałam pieluchy w inne miejsce,zawołałam ja .Pokazałam jej że pieluszek już
                nie mamy.Płakał ze nie kupiłam pieluch .Pomysł okazał się super.Usiadła na
                nocniku zrobiła kupe.Od tej pory nie mam problemu.Pieluchy zakładam tylko na
                noc i jak jedziemy daleko samochodem.
                • dorotakgg Re: kupa w majtkach 23.01.07, 10:34
                  wiesz co, właśnie wczoraj rozmawiałam o tym pomyśle z nianią. Chyba spróbuje,
                  ale my juz nie mamy nocnika, nie wiem czy poysł chwyci z wc?
                  Dzieki za infosmile
                  D.
                • supernowakk Re: kupa w majtkach 23.01.07, 21:32
                  Mam pociechę w tym samym wieku prawie i dokładnie robię tak samo z piekuchami -
                  do samocodu i na noc do spania. Fakt, ze podczas drzemki dziennej potrafi się
                  zesiusiać ...
                  Problem jest zaś taki, że ona doskonale wie, ze w pieluchę można narobić to i
                  owo i tak jej się to podoba, że np. zasypiając sika, czy nawet robi kupkę do
                  pieluszki i dopiero mnie woła. Nasza niania wkurza się na mnie, że wprowadzam
                  malej mętlik w głowie i powinnyśmy odciąć pieluchy w ogóle No tak, tolko, jak
                  pisałam, w dzień czasami zesiusia się podczas głębokiego snu (oczywiście ma
                  podkład nieprzemakający) i zaobserwowałam, że szczególnie jej to nie
                  orzeszkadza, że ma mokro. Nie budzi się od razu. Noc to noc. Nie chce zeby
                  kilka godzin spala zmoczona, gdybym ja zaspała i nie sprawdziła, prawda?
                  • supernowakk powyżej:do nikusi 23.01.07, 21:33

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka